KRYZYS FINANSOWY W EUROPIE REPERKUSJE DLA POLITYKI SPOŁECZNEJ



Podobne dokumenty
Globalny kryzys ekonomiczny Geneza, istota, perspektywy

Akademia Młodego Ekonomisty

Jesienna prognoza gospodarcza na 2014 r.: powolne ożywienie i bardzo niska inflacja

Studia podyplomowe Mechanizmy funkcjonowania strefy euro finansowane przez Narodowy Bank Polski

Kryzys strefy euro. Przypadek Grecji

Spójność w UE15 po kryzysie fiskalnym

Zimowa prognoza na lata : do przodu pod wiatr

Każde pytanie zawiera postawienie problemu/pytanie i cztery warianty odpowiedzi, z których tylko jedna jest prawidłowa.

Wiosenna prognoza na lata : w kierunku powolnego ożywienia gospodarczego

Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy. Wspólna waluta euro Po co komu Unia Europejska i euro? dr Urszula Kurczewska EKONOMICZNY UNIWERSYTET DZIECIĘCY

Spis treści. Wstęp (S. Marciniak) 11

PL Zjednoczona w różnorodności PL A8-0047/13. Poprawka. Sophie Montel, Mireille D Ornano, Florian Philippot w imieniu grupy EFDD

UNIA BANKOWA GDZIE JESTEŚMY

Wniosek OPINIA RADY. w sprawie programu partnerstwa gospodarczego przedłożonego przez Maltę

Postępy w zakresie sytuacji gospodarczej

Jesienna Szkoła Leszka Balcerowicza 13 grudnia 2013 r.

Wojciech Buksa Podatek od transakcji finansowych - jego potencjalne implikacje dla rynków finansowych

Polityka monetarna Unii Europejskiej dr Joanna Wolszczak-Derlacz. Wykład 4 Teoria optymalnych obszarów walutowych Koszty Unii Walutowej

Prognoza z zimy 2014 r.: coraz bardziej widoczne ożywienie gospodarcze

ZAŁĄCZNIK DOKUMENTU OTWIERAJĄCEGO DEBATĘ W SPRAWIE POGŁĘBIENIA UNII GOSPODARCZEJ I WALUTOWEJ

Jesienna prognoza gospodarcza: stopniowe ożywienie, zewnętrzne ryzyko

Prognozy wzrostu dla Polski :58:50

Spis treści. Wstęp Dariusz Rosati Część I. Funkcjonowanie strefy euro

Plan wykładu 8 Równowaga ogólna w małej gospodarce otwartej

Akademia Młodego Ekonomisty

KONKURENCJA PODATKOWA UNII EUROPEJSKIEJ

PROJEKT SPRAWOZDANIA

Gdzie drzemią rezerwy wzrostu gospodarczego w Polsce?

3.1. Istota, klasyfikacja i zakres oddziaływania wydatkowych instrumentów

Polityka monetarna Unii Europejskiej dr Joanna Wolszczak-Derlacz. Wykład 13 Polityka fiskalna w Unii Walutowej

VAT ratuje wpływy podatkowe na świecie

Makrootoczenie firm w Polsce: stan obecny i perspektywy

Zagrożona korona, czyli za i przeciw wprowadzaniu euro. Autor: Marzena Hausman, Dariusz Stasik

Konsolidacja finansów publicznych a kryzys strefy euro. Jerzy Osiatyński

Wymagania edukacyjne z podstaw przedsiębiorczości klasa 3LO. Wymagania edukacyjne. Uczeń:

KONKURENCJA PODATKOWA i HARMONIZACJA PODATKÓW. w ramach UNII EUROPEJSKIEJ. Implikacje dla Polski B

Cezary Kosikowski, Finanse i prawo finansowe Unii Europejskiej

Część pierwsza. PODSTAWY TEORII FINANSÓW PUBLICZNYCH

Kraje i banki będą potrzebować ponad 2 bln euro w 2012 r.

Deficyt budżetowy i dług publiczny w dłuższym okresie. Joanna Siwińska

BIULETYN 6/2017. Punkt Informacji Europejskiej EUROPE DIRECT - POZNAŃ. Wzmocnienie unii walutowej i gospodarczej. Strefa euro

Typy systemów gospodarczych

Wpływ globalnego kryzysu finansowego na polską gospodarkę

Szkoły ponadgimnazjalne, PODSTAWA PROGRAMOWA. Cele kształcenia wymagania ogólne

KRYZYS FINANSÓW PUBLICZNYCH

MAKROEKONOMIA II KATARZYNA ŚLEDZIEWSKA

Makroekonomia David Begg, Stanley Fisher, Gianluigi Vernasca, Rudiger Dornbusch

Zalecenie ZALECENIE RADY. w sprawie krajowego programu reform Danii na 2015 r.

Delegacje otrzymują w załączeniu dokument COM(2017) 291 final ANNEX 3.

Prognozy gospodarcze dla

Makroekonomia II Polityka fiskalna

Tomasz Gruszecki ŚWIAT NA DŁUGU

2.2 Poznajcie mnie autoprezentacja mocnych stron

Transformacja systemowa w Polsce Plan L.Balcerowicza Dr Gabriela Przesławska

T. Łuczka Kapitał obcy w małym i średnim przedsiębiorstwie. Wybrane aspekty mikro i makroekonomii

Sektor bankowy w Europie. Co zmienił kryzys? Warszawa, 16 maja 2013 r.

Akademia Młodego Ekonomisty

Unia Gospodarcza i Pieniężna

D Huto. UTtt. rozsieneoia o Somne

Wpływ bieżącej sytuacji gospodarczej na sektor małych i średnich przedsiębiorstw MSP

Wolność gospodarcza a tempo wzrostu gospodarki. Wiktor Wojciechowski

PĘTLE ROZWOJU O POLITYCE GOSPODARCZEJ POLSKI

Sytuacja społecznogospodarcza

Silna gospodarka Stabilne finanse publiczne

Finanse publiczne. Wykład Polityka fiskalna i budżetowa państwa, część 2 Michał Możdżeń

V Konferencja dla Budownictwa

Projekcja inflacji i wzrostu gospodarczego Narodowego Banku Polskiego na podstawie modelu NECMOD

Spis treści WYKAZ SKRÓTÓW WSTĘP

dr Jan Hagemejer Karol Pogorzelski

WYDZIAŁ NAUK EKONOMICZNYCH. Studia niestacjonarne II stopnia Kierunek Ekonomia Promotorzy prac magisterskich

Spis treści. Rozdział I ELEMENTARNE POJĘCIA I PRZEDMIOT EKONOMII

Przegląd prognoz gospodarczych dla Polski i świata na lata Aleksander Łaszek

WYMAGANIA EDUKACYJNE

Czy oszczędności krajowe będą w stanie finansować długoterminowy wzrost gospodarczy w Polsce?

Kryzys i Zarządzanie ryzykiem

Spis treści. Przedmowa do wydania polskiego Przedmowa WPROWADZENIE

SYSTEM FINANSOWY W POLSCE. Redaktorzy naukowi Bogusław Pietrzak Zbigniew Polański Barbara Woźniak. Wydanie "drugie zmienione

Bezpieczeństwo biznesu - Wykład 5. przedsiębiorstwa a bezpieczeństwo biznesu. Ryzyko

Wyzwania dla polityki makroekonomicznej na drodze do wspólnej waluty. Doświadczenia krajów strefy euro

Biuletyn Obserwatorium Regionalnych Rynków Pracy

Projekt budżetu na 2013 r.: inwestycje na rzecz wzrostu gospodarczego i zatrudnienia

Zrównoważone podejście do rozwoju przedsiębiorstw

Konwergencja nominalna versus konwergencja realna a przystąpienie. Ewa Stawasz Katedra Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych UŁ

REGIONALNE KWESTIE EKONOMICZNE NA WIOSNĘ 2015 R. O Centralnej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej Europie (ang. CESEE)

Konwergencja nominalna versus konwergencja realna a przystąpienie. Ewa Stawasz Katedra Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych UŁ

Wniosek OPINIA RADY. w sprawie programu partnerstwa gospodarczego przedłożonego przez SŁOWENIĘ

Newsletter TFI Allianz

GRECJA sytuacja bieżąca Materiały na konferencję prasową Forum Obywatelskiego Rozwoju. Warszawa, 30 maja 2012 r. Marek Tatała

Koncepcja społecznej gospodarki rynkowej i kapitałowe programy zabezpieczeń emerytalnych. Anna Ząbkowicz

Fundamental Trade EURGBP

dr Bartłomiej Rokicki Chair of Macroeconomics and International Trade Theory Faculty of Economic Sciences, University of Warsaw

Hiszpania: Oszczędnościowy budżet bez względu na protesty 28 września 2012

Pozostałe zmiany zawarte w projekcie mają charakter redakcyjny.

EBC Biuletyn Miesięczny Luty 2009

Siła nabywcza konsumentów i obroty handlu stacjonarnego w Europie raport

Zatrudnienie w Polsce Iga Magda Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej

Gniew i Lód: raport o dwóch krajach PIIIGS

Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy

Z UNII DO POLSKI, z POLSKI DO UNII, ILE, ZA CO i NA CO CZYLI CZY POLSKA BĘDZIE PŁATNIKIEM NETTO?

Janusz Biernat. Polityka pieniężna w Polsce w warunkach płynnego kursu walutowego

Transkrypt:

Wszelkie prawa zastrzeżone. Każda reprodukcja lub adaptacja całości bądx cześci niniejszej publikacji, niezależnie od zastosowanej techniki reprodukcji (drukarskiej, fotograficznej, komputerowej i in. ), wymaga pisemnej zgody Wydawcy KRYZYS FINANSOWY W EUROPIE REPERKUSJE DLA POLITYKI SPOŁECZNEJ Włodzimierz Anioł Instytut Polityki Społecznej UW WSTĘP Występujące obecnie w wielu krajach europejskich napięcia budżetowe i kryzys zadłużenia rodzą pytania o ich doraźne i długofalowe konsekwencje społeczne. Chciałbym zastanowić się w tym tekście nad ambiwalencją obserwowanych i możliwych następstw tych problemów dla polityki społecznej w szerszych ramach Unii Europejskiej. Przedstawione zostanie najpierw tło i oszczędnościowe reakcje na zapaść finansów publicznych w niektórych krajach Unii. Zwrócę następnie uwagę na konceptualne przewartościowania w myśleniu o rozwoju i polityce społecznej, jakie są również efektem obecnych perturbacji ekonomicznych. Na koniec warto rozważyć, jak te perturbacje mogą rzutować na cały system unijnego zarządzania europejską gospodarką i kwestiami socjalnymi w dłuższej perspektywie. EUROPA ZACISKA PASA Zaburzenia finansowo-gospodarcze, które w 2010 r. z całą mocą ujawniły się w kilku krajach strefy euro, miały tylko niewielki związek ze wspólną walutą, choć rzecz jasna ułatwiała ona zaciąganie długów. Jak dotychczas, najbardziej dotkliwie kryzys dotknął dwa kraje członkowskie Unii liberalną Irlandię i socjalną Grecję, co mogłoby wskazywać na to, że obydwa reprezentowane przez nie tak różne modele gospodarcze i społeczne w równym stopniu zawiodły. Zawodne okazały się także inne wzorce stosowane poza eurolandem, np. koncepcja wzrostu gospodarczego oparta na masowym imporcie kapitału, praktykowana w minionej dekadzie przez państwa bałtyckie. Nie sposób zarazem nie zauważyć, iż podczas tych kryzysowych zawirowań stosunkowo najmniejszego uszczerbku na swej sprawności i wiarygodności doznał model rozwoju charakterystyczny dla państw skandynawskich. Nadmierne wydatki budżetowe i mijające się z prawdą statystyki gospodarcze posyłane do Brukseli legły u źródeł kryzysu greckiego. Koloryzowanie danych o stanie finansów miało ułatwiać dostęp do korzystnych pożyczek, oprocentowanych nisko, bo według stawek przewidzianych w eurolandzie. Pokusa łatwego życia na kredyt napędzała nieodpowiedzialne zadłużanie się przez państwo i obywateli. Wiara w papierowy pieniądz, który nie ma pokrycia w realnej wartości, a nie w takie zasadnicze czynniki rozwoju gospodarczego, jak wzrost wydajności pracy, doskonalenie kapitału ludzkiego, oszczędności i inwestycje, innowacje, lepsze regulacje itp., musiała wcześniej czy później okazać się naiwna. Jednak do kryzysu w Irlandii doprowadziły bynajmniej nie nadmierne wydatki socjalne, lecz spekulacyjne praktyki banków i nieodpowiedzialność prywatnych inwestorów i wierzycieli, nazbyt pochopnie udzielających ryzykownych kredytów. W szczególności kraj ten pogrążył rozrośnięty ponad miarę sektor budowlany, stanowiący do niedawna aż 14% PKB (w innych krajach przeciętnie około 5%) i pompowany przez tanie kredyty. Rząd pochopnie objął gwarancjami wszystkie irlandzkie banki i ich aktywa, po czym okazało się, że system bankowy przeciążony jest złymi długami, nakręcanymi przez trwającą od lat hossę na rynku nieruchomości. Prezentowane są różne koncepcje wychodzenia z finansowo-gospodarczej zapaści. Komisja Europejska opowiada się za strategią surowych rygorów budżetowych, uznając sanację finansów publicznych w państwach członkowskich za kluczową przesłankę zrównoważonego wzrostu. Taka też presja, za pośrednictwem programów naprawczych, wywierana jest na odbiorców ratunkowych pakietów pożyczkowych, jakie UE warunkowo oferuje we współpracy z Międzynarodowym Funduszem Walutowym (obiecane już miliardy euro: 110 dla Grecji, 85 dla Irlandii). Na szczycie Unii w grudniu 2010 r. zapowiedziano, że budżety krajowe członków zostaną w 2011 r. zredukowane łącznie o 200 mld euro, co ma doprowadzić do spadku deficytu sektora finansów publicznych z poziomu 6,8% do 5,1% PKB. Odmienne stanowisko w tej sprawie zdaje się zajmować administracja amerykańska, gdzie przeważa pogląd, iż pierwszoplanowym zadaniem jest ożywienie rynku pracy i wzrost zatrudnienia. Prezydent Barack Obama nieraz już ostrzegał państwa europejskie, że zbyt głębokie cięcia ich wydatków budżetowych mogą zagrozić całej gospodarce światowej kolejną recesją. USA nie są jednak pod takim naciskiem inwe- Polityka Społeczna nr 4/2011 1

storów, którzy za greckie czy irlandzkie obligacje skarbowe żądają coraz wyższego, już niemal astronomicznego oprocentowania. O zniuansowanej antykryzysowej strategii Niemiec, zawartej w dokumencie Pakt na rzecz zatrudnienia i stabilności, tak mówiła w 2009 r. kanclerz Angela Merkel: Rząd Niemiec świadomie nie podejmuje kroków o jednowymiarowym zasięgu, nie stawia jedynie na np. zwiększenie wydatków publicznych czy cięcie podatków. W epoce globalizacji i otwartych rynków o wiele bardziej liczy się mądrze zrównoważona i dobrze dobrana kombinacja wzmacniania, wspierania i odciążania gospodarki (Merkel 2009). Władze zaostrzyły ostatnio dyscyplinę budżetową i płacową, opierając się pokusie pobudzania popytu krajowego, co zresztą spotyka się z krytyczną oceną we Francji i innych krajach Południa, których mniej konkurencyjne gospodarki tracą na ograniczonym popycie wewnętrznym i ekspansji eksportowej RFN. Ograniczono zasiłki rodzinne, zapowiedziano zredukowanie o 10 tys. osób w administracji centralnej. Decyzję o wydłużeniu wieku emerytalnego z 65 do 67 lat podjęto już w 2006 r. Na tle innych krajów sytuacja gospodarcza Niemiec jest godna pozazdroszczenia: wzrost PKB przekracza 3%, na takim samym poziomie utrzymuje się deficyt budżetowy. Rząd Francji, pomimo silnych protestów społecznych, przeforsował w 2010 r. podwyższenie wieku przechodzenia na emeryturę z 60 do 62 lat, zachowując przy tym dotychczasowy repartycyjny system emerytalny 1. Podwyższenie wieku emerytalnego z 65 do 66 lat dużo spokojniej przyjęto w Wielkiej Brytanii, dopiero wysokie podwyżki opłat za studiowanie w państwowych uczelniach wyprowadziły młodzież na ulice. Projekt radykalnego ograniczenia świadczeń socjalnych dla długoterminowych bezrobotnych, przewidujący m.in. ich nieodpłatną pracę na rzecz gminy pod groźbą utraty zasiłku, spotkał się z krytyką nie tylko opozycji i związków zawodowych, ale i Kościoła anglikańskiego 2. W 2011 r. i trzech kolejnych latach brytyjski budżet ma zaoszczędzić w sumie 95 mld euro. W całym sektorze publicznym zostanie zlikwidowanych 490 tys. etatów, a podstawowa stawka VAT wzrośnie z 17,5% do 20%. Plany Irlandii zakładają zmniejszenie do 2014 r. wydatków socjalnych o 15% (m.in. kosztem obniżenia pensji minimalnej, redukcji emerytur i zasiłków, np. na dzieci), zlikwidowanie około 24 tys. etatów w budżetówce, objęcie podatkiem dochodowym części słabiej zarabiających Irlandczyków, którzy byli dotąd z niego zwolnieni, stopniowe podwyższanie VAT z obecnych 21% do 23%. Podatek od firm ma jednocześnie pozostać na dotychczasowym niskim poziomie. W sumie czteroletni plan oszczędności ma zmniejszyć wydatki budżetowe o 10 mld euro oraz ściągnąć dodatkowe 5 mld euro w podatkach. Ma to zredukować irlandzki deficyt budżetowy z obecnych 32% do 3% dopuszczanych przez UE (Bielecki 2010; Pszczółkowska 2010b). Władze Grecji zobowiązały się do cięć wydatków niemal w każdym sektorze budżetowym. Spadła wysokość części emerytur (wyznaczono ich limit na 2800 euro), w urzędach i przedsiębiorstwach państwowych obniżono o 10 15% płace, podwyższeniu ulegnie wiek emerytalny ze średnio 61,4 roku do 63,5 roku. Wzrośnie stawka VAT z 19% do 23%, jak również akcyza na paliwa, alkohol i papierosy. Również w Hiszpanii zdecydowano się na podwyższenie wieku przechodzenia na emeryturę z 65 do 67 lat, zredukowanie płac funkcjonariuszy publicznych o 5%, podwyżkę akcyzy na papierosy i tytoń (aż o jedną trzecią). Ponadto, podwyższono o 1 pkt proc. podatek dla osób najbogatszych, zarabiających ponad 120 tys. euro rocznie. Z początkiem 2011 r. zrezygnowano też z hojnego becikowego (2,5 tys. euro). Z kolei rząd Włoch głównym punktem swojego pakietu oszczędnościowego uczynił ograniczenie dotacji budżetowych dla najbiedniejszych regionów i miast na Południu. Ma ono przynieść aż ponad połowę (13 mld euro) z planowanej do zaoszczędzenia w kasie państwowej kwoty 24 mld euro w latach 2011 2012. Nie tylko w wymienionych krajach stawiane jest dziś pytanie o zasadność i proporcje w rozkładaniu ciężarów wychodzenia z zadłużenia. Postulaty, by to przede wszystkim sektor prywatny, a nie wszyscy podatnicy, brał na siebie odpowiedzialność za powstałe długi, nie są pozbawione podstaw. Tymczasem UE w swych programach ratunkowych adresowanych do niedomagających członków wydaje się stawiać na pierwszym miejscu ochronę prywatnych banków, a nie ogół podatników, w których interesy dotkliwie uderzają wymuszane przez Brukselę i Międzynarodowy Fundusz Walutowy cięcia wydatków publicznych 3. Niezależnie od wątpliwych racji społecznych, takie postępowanie jawi się też jako długofalowo kontrproduktywne, gdyż banki i fundusze inwestycyjne, wiedząc, że znaczną część ryzyka będzie i tak brało na siebie państwo, im pozostawiając zyski, będą nadal grały nadmiernie ryzykownie, wykorzystując w tym celu tzw. bańki spekulacyjne. ZMIERZCH WOLNORYNKOWEJ ORTODOKSJI W pewnej sprzeczności wobec powyższych trendów oszczędnościowych w polityce społecznej pozostaje intelektualny i społeczny duch czasu. Paradoks polega na tym, iż konsekwencje globalnego kryzysu ekonomicznego (w tym zwłaszcza dotkliwe deficyty budżetowe) z jednej strony podcinają finansowe podstawy polityki społecznej, ale z drugiej skłaniają do poważnych przewartościowań w dotychczas obowiązującym powszechnie modelu rozwoju, w kierunku odrzucenia wąskoekonomicznej optyki neoliberalnej oraz skrajnych tez fundamentalizmu rynkowego 4. Jest niewątpliwie coś symptomatycznego w niedawnej wypowiedzi Francisa Fukuyamy proroka końca historii i przez całe dwie dekady zagorzałego neoliberała i konserwatysty który tym razem zapowiada wielki powrót na publiczną scenę polityki społecznej: Potrzebujemy polityki społecznej, która zmniejszy nierówności dochodów i uspokoi frustrację dużej części społeczeństwa. Problem w tym, że przez 30 lat nauczyliśmy ludzi niechęci wobec polityki społecznej, redystrybucji, państwa opiekuńczego (Koniec 2010, s. 25). Warto docenić samokrytyczną wymowę tego dość zaskakującego jeśli pamięta się wcześniejsze poglądy autora wyznania. Obserwujemy dzisiaj zmierzch wolnorynkowej ortodoksji, neoliberalnego paradygmatu rozwoju i cha- 2 Polityka Społeczna nr 4/2011

rakterystycznej dla niego retoryki i narracji (Anioł 2009). Typowe dla tego języka i sposobu myślenia było albo rugowanie w ogóle z pola widzenia polityki społecznej, albo też swoista ekonomizacja dyskursu naukowego i publicznego wokół niej. To ostatnie znalazło wyraz choćby w daleko idącym urynkowieniu terminologii, jaką zwykle posługujemy się dzisiaj w odniesieniu do zagadnień społecznych. I tak, na przykład, potencjał ludzkich kwalifikacji to nic innego jak ludzki kapitał. Zaufanie wzajemne, gotowość do współdziałania i silne więzi społeczne zwykło się z kolei określać mianem kapitału społecznego. Mówimy o inwestycjach społecznych, rynkach wewnętrznych w usługach publicznych, a ich odbiorców nazywamy konsumentami lub klientami. Prywatne ubezpieczenia emerytalne prezentowane są najczęściej przez stosowne fundusze jako produkt finansowy. Zamiast o państwie opiekuńczym czy dobrobytu (welfare state) rozprawiamy dziś o państwie wspierającym pracę (workfare state). W ostatniej dekadzie zaczęto znacznie częściej niż kiedyś mówić o produktywistycznych funkcjach polityki społecznej (productive welfare), związanych nade wszystko z podnoszeniem jakości kapitału ludzkiego i aktywizacją osób pozostających poza rynkiem pracy, niejako w opozycji do jej funkcji ochronnych (protective welfare) 5. Język ten niewątpliwie sprzyjał wprowadzaniu i upowszechnianiu logiki wolnorynkowej w myśleniu o polityce społecznej. Charakterystyczne dla tej logiki jest przekonanie, iż im mniej państwa, tym lepiej, że cokolwiek jest bardziej rynkowe jest z gruntu lepsze. To w takim klimacie rodziły się plany np. reform emerytalnych, na których poważnie zaciążył fetysz giełdy i rynków finansowych. I dalej zyski i straty społeczne pojmowane są w tej optyce na sposób czysto materialny i dają się mierzyć tylko w wielkościach fizycznych. Jeśli już w grę mają wchodzić świadczenia społeczne, to najlepiej pieniężne, a nie w naturze (stąd np. w Polsce przeznacza się na te drugie najmniejszy odsetek PKB w UE). Z logiki tej wyrasta też fetysz rynkowej konkurencyjności, a więc rywalizacji, w cieniu której znikają gdzieś takie wartości, jak współpraca, solidarność, dialog i kompromis, które odwołują się do nieco innej strony natury ludzkiej i życia społecznego. Zaczynają liczyć się niemal wyłącznie doraźne przewagi i rachunek ekonomiczny, wybory stają się zerojedynkowe, zaś przyszłość rysuje się w gruncie rzeczy bezalternatywnie. Stąd już niedaleko do takich typowych dla neoliberalnej nowomowy symplifikacji, w myśl których np. modernizacja polityki społecznej utożsamiana jest z radykalnym cięciem wydatków socjalnych; reformy strukturalne w systemach emerytalnych czy ochrony zdrowia to ich komercjalizacja i częściowa przynajmniej prywatyzacja; reforma finansów publicznych ma polegać na ich redukowaniu, a nie na zmianie ich struktury; uproszczenie podatków oznacza ich obniżkę dla najbogatszych, zaś restrukturyzacja każdego zakładu pracy musi bezwzględnie prowadzić do bezrobocia. W ten sposób neutralne w założeniu pojęcia były i są wypełniane konkretną treścią polityczną, stając się jednowymiarowe i zwyczajnie stronnicze. POWRÓT SPOŁECZNYCH KRYTERIÓW ROZWOJU Poszukiwanie dziś nowego, bardziej zrównoważonego paradygmatu rozwoju po wypaleniu się jego neoliberalnej wersji i w następstwie dość już powszechnego zmęczenia neoliberalną mantrą (deregulacja, liberalizacja, prywatyzacja etc.) zmierza w wielu kierunkach. Jednym z nich jest konstruowanie i popularyzacja innych wskaźników rozwoju społeczno-gospodarczego i jakości życia niż dominujący dotychczas parametr wzrostu PKB per capita. Ten ostatni absolutyzuje, rzecz jasna, zmienne gospodarcze, a zapoznaje takie kryteria oceny zachodzących w poszczególnych krajach zmian, jak np. poziom spójności i sprawiedliwości społecznej, ekologiczno-środowiskowe warunki bytowania czy stan ogólnego zadowolenia ludzi z życia. Zawodność i pewna anachroniczność tradycyjnego miernika rozwoju w postaci produktu krajowego brutto (którego prekursorem był po raz pierwszy obliczony dla USA w 1942 r. przez Simona Kuznetsa produkt narodowy brutto PNB) prowadzi dziś do formułowania wielu alternatywnych propozycji i rozwiązań, w tym także takich, które koncentrują się na mierzeniu poziomu generalnej satysfakcji życiowej, inaczej mówiąc ludzkiego szczęścia (Bok 2010; Michoń 2010). We wrześniu 2009 r. swoje krytyczne wnioski w sprawie zdatności PKB do oceny dobrobytu ogłosiła w specjalnym raporcie Komisja ds. Mierzenia Wyników Gospodarczych i Postępu Społecznego pod przewodnictwem Josepha Stiglitza, powołana rok wcześniej przez prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy ego. Grupa blisko 30 wybitnych naukowców, z udziałem pięciu noblistów, zaakcentowała w swym opracowaniu m.in. dwie konkluzje. Po pierwsze należy z większą uwagą analizować dochody i konsumpcję gospodarstw domowych, a nie tylko wskaźniki produkcji, a po drugie w badaniu jakości życia nieodzowne jest uwzględnianie takich wskaźników społecznych, jak stan zdrowia, poziom edukacji czy udział obywateli w stowarzyszeniach i życiu politycznym (Gadomski 2009; Smoczyński 2009; Stefanicki 2010). Innym, istotnym przejawem ostatnich przewartościowań wokół dominujących do niedawna kryteriów rozwoju jest dla wielu nieoczekiwany powrót do dyskursu problematyki równości społecznej. Ilustracją tego może być głośna i szeroko dyskutowana obecnie na Zachodzie książka Richarda Wilkinsona i Kate Pickett pt. Poziomica. Dlaczego równość jest lepsza dla wszystkich (2010) 6. Chodzi tu przy tym nie tyle o powszechniej akceptowaną zasadę równości startu i szans (Mason 2006), lecz o równość sytuacji, egalitaryzm materialny, dochodowy. Dwójka brytyjskich epidemiologów wykazuje empirycznie w swej pracy, iż w społeczeństwach o spłaszczonej rozpiętości dochodów nie tylko jest lepszy stan zdrowia psychicznego i fizycznego ludności (niższa śmiertelność niemowląt, dłuższe życie, rzadsze depresje i otyłość, mniej narkomanii), ale wyższy jest także przeciętny poziom edukacji, mniej jest przemocy i łamania prawa (niższa liczba więźniów), większa jest mobilność społeczna, silniejsze są więzi i relacje społeczne, mniej jest ciąż u nastolatek itp. Główna teza jest zatem taka, iż w krajach egalitarnych żyje się znacznie lepiej, przy czym dotyczy to Polityka Społeczna nr 4/2011 3

nie tylko grup najbiedniejszych, ale i najbogatszych. Społeczeństwa silniej rozwarstwione okazują się po prostu mniej funkcjonalne na wielu poziomach i w wielu dziedzinach. Niezależnie od różnych głosów polemicznych podważających owo twierdzenie, ożywiona dyskusja wokół omawianej książki niewątpliwie przyczynia się do rehabilitacji i renesansu idei równości, która w ostatnich dekadach zniknęła gdzieś w cieniu zarówno neoliberalnego myślenia o gospodarce i polityce społecznej, jak i niedawnych koncepcji modernizującej się lewicy spod znaku trzeciej drogi 7. Znamienne, że argumenty przemawiające za potrzebą redukowania dużych dysproporcji materialnych znajdują dziś zrozumienie i przychylnych odbiorców również po prawej stronie sceny politycznej. Nawiązując bezpośrednio do rozważań Wilkinsona i Pickett, zawartych w ich naukowym manifeście egalitaryzmu, obecny premier brytyjski i lider torysów David Cameron jeszcze przed objęciem władzy mówił podczas jednego z wykładów w 2009 r.: Wiemy w głębi duszy, że jak długo głęboka bieda sąsiaduje z wielkim bogactwem, wszyscy jesteśmy z tego powodu poszkodowani (Embracing 2011). Zacytowana wypowiedź dobrze ilustruje występujący od niedawna paradoks, który polega na tym, że rządząca w większości krajów europejskich prawica całkiem ochoczo sięga po tradycyjnie lewicową retorykę i argumenty (nawiasem mówiąc, podobnie jak z kolei językiem neoliberalnym lub typowym dla partii centrowych, czasem wręcz konserwatywnych, często posługiwali się rządzący wcześniej zmodernizowani socjaldemokraci, np. T. Blair czy kanclerz Niemiec G. Schroeder). A podmiotem tych zapożyczeń jest już nie tylko pozostająca najczęściej na marginesie, skrajna, populistyczna prawica, która właściwie zawsze potrafiła szermować hasłami egalitarnymi, antyelitarnymi, odwołującymi się do nacjonalizmu socjalnego itp., lecz także poważne ugrupowania prawicowe głównego nurtu, jak np. brytyjscy czy szwedzcy konserwatyści. Warto przy tej okazji choćby przypomnieć, że przywódca tych ostatnich i aktualny premier Szwecji Fredrik Reinfeldt w ubiegłorocznej, jak się okazało, znów zwycięskiej kampanii wyborczej (powtórka sukcesu z 2006 r.) często wychwalał zbudowany przez socjaldemokratów szwedzki model państwa dobrobytu, a w odniesieniu do swojej własnej partii używał zaskakującego niektórych określenia Jedyna Partia Robotnicza. OD UNII MONETARNEJ DO UNII SOCJALNEJ? Kryzys ożywił w UE dyskusję o potrzebie lepszej koordynacji i nadzoru nad procesami i politykami gospodarczymi w Europie. Nie brakuje w niej głosów, że prędzej czy później nie obejdzie się bez pogłębienia integracji politycznej w Unii i ustanowienia w jej ramach wspólnej polityki ekonomicznej, w tym budżetowej i skarbu, zwłaszcza w strefie euro. Unia walutowa oznacza wspólną politykę monetarną (dbanie o stabilność cen, jednolite stopy procentowe), ale zakłada też dzisiaj 17 różnych polityk fiskalnych, decydujących o równowadze budżetowej (czyli zbilansowaniu dochodów i wydatków) oraz wysokości krajowych deficytów i długów. Ustalany odgórnie koszt pieniądza nie zawsze odpowiada partykularnym interesom każdego kraju (np. ta sama stopa procentowa była dla Greków za niska, bo sprzyjała nadmiernej konsumpcji, a dla Niemców za wysoka, gdyż prowadziła do nadmiernego eksportu). Wspólna polityka fiskalna, nawet bez jednego budżetu dla 17 czy w przyszłości 27 państw, pomagałaby egzekwować dyscyplinę budżetową, ale w obecnych warunkach politycznych takie w istocie federalne rozwiązanie wydaje się dla wielu odległe i mało realne. Z drugiej strony rozpad strefy euro, a w konsekwencji może i całej Unii Europejskiej, jest dziś niewyobrażalny, bo według wszelkiego prawdopodobieństwa musiałby prowadzić do finansowego chaosu i głębokiej recesji w wielu państwach. Z kolei wyjście lub wypchnięcie z eurolandu obecnych słabeuszy i ich powrót do walut narodowych też nie wydaje się ani ekonomicznie racjonalne, ani politycznie możliwe. Wprawdzie możliwa wtedy dewaluacja wskrzeszonej np. drahmy poprawiałaby grecką konkurencyjność, ale obecne długi pozostałyby jednak w euro, zaś wyjęcie kilku cegiełek z całej konstrukcji niewątpliwie podminowałoby system. Alternatywą jest zatem najwyraźniej ucieczka do przodu budowanie unii fiskalnej, pójście w stronę ujednolicania polityki budżetowej państw UE. Pierwszym krokiem w tym kierunku mogłaby być emisja euroobligacji, czyli wspólnych papierów dłużnych państw strefy euro. Na szczycie UE w grudniu 2010 r. Niemcy odrzuciły te ideę, bo musiałyby wtedy pożyczać na wyższy procent niż obecnie, w przeciwieństwie do Greków, którzy mogliby wówczas skorzystać z tańszego kredytu. W dłuższym czasie euroobligacje zapewniałyby jednak większą konwergencję gospodarek i zmuszały rynki do traktowania eurolandu jako bardziej jednolitego organizmu. Wprawdzie swoiste uwspólnotowienie długów mogłoby zniechęcać do dyscypliny budżetowej, ale dziś kraje, które się bardziej zadłużają, czynią to i tak pewnym kosztem swych partnerów z eurogrupy. Oprocentowanie ich obligacji niekorzystnie bowiem wpływa na oprocentowanie obligacji emitowanych przez rządy innych państw strefy (różnice między nimi są mniejsze niż przed wprowadzeniem wspólnej waluty). Kolejnymi etapami integracji byłyby wspomniana już unia budżetowa, a następnie być może unia socjalna, umożliwiająca określone transfery fiskalne z krajów zamożnych do biedniejszych. Niemcy, które byłyby głównym płatnikiem takich dotacji, są dziś przeciwne podobnym projektom. W dalszej perspektywie nie sposób jednak wykluczyć ustanowienia w Europie podobnych rozwiązań, przypominających naturalne dziś i powszechnie akceptowane transfery z biednych do bogatych regionów w ramach państw narodowych. Kontrast i rosnące napięcie między wspólną polityką pieniężną i dość dowolną polityką budżetową poszczególnych państw są w każdym razie na dłuższą metę nie do utrzymania. Jedną z istotnych przesłanek budowania wspólnej i spójnej polityki budżetowej (a także socjalnej) stanie się zapewne ściślejsza koordynacja polityk podatkowych. Postulaty idące w tym kierunku od wielu lat są formułowane przez zwolenników pogłębienia europejskiej integracji. Z reguły nie chodzi tu przy tym o mechaniczne ujednolicenie stawek podatkowych w całej 4 Polityka Społeczna nr 4/2011

Unii. W ten sposób przedstawiał ideę koordynacji podatkowej i jej aspekt socjalny belgijski premier Guy Verhofstad: Chodzi nie o harmonizację, lecz o konwergencję, tzn. widełki, tak jak jest w przypadku kryteriów uczestnictwa w euro. Powinny być ustalone górne i dolne dopuszczalne stawki podatkowe. Górne, by zagwarantować konkurencyjność Unii. Dolne, by zagwarantować, że w granicach Unii nie będzie dumpingu socjalnego. To powinno dotyczyć nie tylko podatków, lecz także reform emerytur, regulacji czasu pracy. Część takich rozwiązań już mamy (Unia polityczna. 2007). W podobnym duchu wypowiadał się ostatnio prof. Mario Monti, były komisarz UE ds. rynku wewnętrznego, a następnie ds. konkurencji (w latach 1994 2004): Proponuję nie harmonizację podatków, ale większą dyskusję na temat podatków i lepszą ich koordynację 8. Odnosi się on tutaj do propozycji zawartych w tzw. Raporcie Montiego, przygotowanym przez niego na zlecenie szefa Komisji Europejskiej J.M. Barroso, dokumencie poświęconym ożywieniu idei jednolitego rynku (Monti 2010). Monti przekonuje, że kryzys wyraźnie osłabił konkurencję podatkową w Unii, czego świadectwem jest m.in. podnoszenie w większości krajów stawek VAT. Większe zainteresowanie wspólnymi uzgodnieniami w tej dziedzinie okazują też obecnie przedsiębiorcy, bo ułatwiałoby to im prowadzenie międzynarodowych interesów. Chodziłoby zwłaszcza o ujednolicenie sposobu określenia podstawy opodatkowania. Przyjęcie takich wspólnych zasad było jednak do tej pory, zwłaszcza w drugiej połowie minionej dekady, kontestowane przez takie kraje, jak Irlandia, Wielka Brytania, Słowacja czy Estonia, które upatrywały w tych propozycjach pierwszy krok ku wspólnym stawkom podatkowym. Posiadając niższe, dużo korzystniejsze dla firm, podatki niż np. we Francji czy Niemczech, obawiały się, że ich prawdopodobna harmonizacja doprowadziłaby do zmniejszenia ekonomicznej konkurencyjności w stosunku nie tylko do unijnych partnerów, ale i reszty świata. Raport Montiego dowodzi, iż jednolity rynek europejski nie jest w istocie projektem dokończonym, gdyż w wielu sektorach albo działa ułomnie (np. w wielu branżach usługowych), albo istnieje wyłącznie na papierze (np. w handlu elektronicznym za pośrednictwem sklepów internetowych, w transporcie morskim i kolejowym). Zwraca uwagę m.in. na bariery ograniczające mobilność pracowników w Europie (obecnie tylko 2,3% obywateli UE mieszka w innym państwie niż rodzime), które są związane z utrudnieniami w uznawaniu kwalifikacji zawodowych 9 czy też mankamentami w funkcjonowaniu sieci Europejskich Służb Zatrudnienia (EURES). Raport proponuje wprowadzenie europejskiej karty swobodnego ruchu, która zawierałaby wszystkie informacje niezbędne ludziom w innych państwach członkowskich, np. dotyczące statusu na rynku pracy, uprawnień do zabezpieczenia społecznego itp. Postuluje wypracowanie unijnego systemu praw (nazwanego 28. reżimem 28th regime) do dodatkowych świadczeń emerytalnych, który działałby równolegle do regulacji krajowych, jako fakultatywny zarówno dla przedsiębiorców, jak i pracowników. Monti opowiada się za szybszym i sprawniejszym wdrażaniem dyrektywy w sprawie pracowników delegowanych, za skuteczniejszym przestrzeganiem dyrektywy usługowej, a także za bezzwłocznym przyjęciem dyrektywy dotyczącej transgranicznej opieki zdrowotnej. W propozycjach Mario Montiego można dostrzec ideę pakietowego kompromisu, w ramach którego stare państwa członkowskie Unii miałyby poprzeć pełną liberalizację rynku, a w szczególności usług, w zamian za większą koordynację polityki podatkowej oraz pewną dozę gwarancji socjalnych, które polegałyby np. na bardziej precyzyjnym zdefiniowaniu usług społecznych użyteczności publicznej, które podlegałyby większej ochronie (Wspólny 2010). Raport Montiego stał się ważną analityczną podstawą dokumentu pt. Single Market Act, jaki Komisja Europejska przyjęła w październiku 2010 r. Jest to zestaw propozycji legislacyjnych, których wprowadzenie w życie zasadniczo wzmocniłoby jednolity rynek. Większość z ponad 50 sformułowanych tam kluczowych działań przewidziano do realizacji w latach 2011 2012. Obejmują one m.in. określenie w nowej dyrektywie unijnej tzw. Wspólnej Skonsolidowanej Podstawy Opodatkowania (Common Consolidated Corporate Tax Base), bez ujednolicania jednak stawek podatkowych w poszczególnych krajach. Inna proponowana dyrektywa dotyczy handlu elektronicznego, blokowanego dotąd przez narodowe przepisy o prawie autorskim, co uniemożliwia np. Polakom kupowanie muzyki przez Internet w popularnym itunes Store, należącym do koncernu Apple. Pogłębieniu dyskusji na temat koordynacji podatkowej w UE służy powołanie specjalnej grupy przedstawicieli ministerstw finansów, skupionej przy komisarzu ds. podatków i ceł, która po raz pierwszy zebrała się w październiku 2010 r. Warto jednak pamiętać, iż wszelkie decyzje w sprawach polityki podatkowej zapadają na poziomie unijnym jednomyślnie, bo sfera ta uznawana jest wciąż za kluczową z punktu widzenia suwerenności państw. ZAKOŃCZENIE Każdy kryzys niewątpliwie wyostrza problemy. W jego świetle wyraźniej widać popełnione błędy, potknięcia, utrzymujące się i pogłębiające deficyty, nie tylko zresztą budżetowe, bo polegające na przykład na niedostosowaniu instytucji do nowych wyzwań czy też na braku szerszej, długofalowej i zrównoważonej wizji rozwoju. Ale każdy kryzys otwiera też jakiś repertuar możliwości jego przezwyciężenia. Inaczej mówiąc, stawia nas na rozdrożu, przed wyborem nowej ścieżki rozwoju, jednej z rysujących się na horyzoncie opcji tak w życiu osobistym, jak i społecznym, w biznesie i polityce, w Polsce i w Europie. Obecny kryzys w UE może spowolnić bądź wręcz zablokować europejską integrację. Ale może też popchnąć ją do przodu, wyzwalając wśród zwolenników projektu zjednoczeniowego dodatkową energię i nowe pomysły. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Guenter Verheugen, pytany przed kilku laty o nowe uzasadnienie dla europejskiej idei odpowiedział, że Unia jako projekt pokoju, bezpieczeństwa i stabilizacji już nie wystarcza, deklarując zarazem: Nasza wspólna Europa musi rozwiązać przede wszystkim wielką kwestię socjalną. Są nią bezpieczne i dobrze płatne miejsca pracy (Europa 2006). Polityka Społeczna nr 4/2011 5

1 Ciekawe, że choć 70% Francuzów popierało w sondażach burzliwe strajki i demonstracje przeciw tej reformie emerytalnej, jednocześnie ponad 50% badanych opowiadało się za jej przeprowadzeniem, co mogłoby świadczyć o swoistej schizofrenii, a może tylko o utrzymywaniu się w tym kraju silnej tradycji kontestatorskiej (zob. Pszczółkowska 2010a). 2 Według abp. Canterbury Rowana Williama, zmuszanie bezrobotnych do nieodpłatnej pracy nie jest moralne. Ripostował mu nazajutrz minister pracy Ian Duncan, mówiąc, że grzechem jest pozostawanie na bezrobociu (Pawlicki 2010; Minister 2010). 3 Za komentarz do tej sytuacji mogłaby posłużyć, wydaje się że trafna, ogólniejsza uwaga amerykańskiego politologa Benjamina Barbera: Dzisiejszy kapitalizm scedował ryzyko na społeczeństwo, sprywatyzował zyski i uspołecznił straty, bo to rząd, czyli obywatele, musi płacić za błędy i niepowodzenia wielkich korporacji, banków. Kapitalizm powinien na nowo sprywatyzować ryzyko zysk powinien być nagrodą za jego podejmowanie, a nie prezentem od rządu, który zapłaci za ewentualne klęski (wywiad z B. Barberem w Gazecie Wyborczej 2010). 4 Wystarczy w tym miejscu zacytować zwięzłą diagnozę Jana K. Bieleckiego, byłego premiera i w swoim czasie lidera polskich liberałów, a dziś szefa Rady Gospodarczej przy premierze D. Tusku: Kryzys obnażył słabości ideologii czystego wolnego rynku (Bielecki 2011). 5 Uznaje się, że produktywistyczno-ochronny model polityki społecznej, w którym obie funkcje rozwijane są najbardziej harmonijnie, jest charakterystyczny dla krajów skandynawskich, a zwłaszcza dla Finlandii (Hudson, Kuehner 2009). 6 Pierwsze, skromniejsze objętościowo wydanie tej książki ukazało się rok wcześniej pod mniej jednoznacznie brzmiącym podtytułem: The Spirit Level. Why More Equal Societies Almost Always Do Better. Promocji i rozwijaniu debaty na temat tez zawartych w tej pracy służy specjalnie powołana w tym celu placówka The Equality Trust, której strona internetowa (www.equalitytrust.org.uk) obszernie przedstawia poruszane w dyskusji wątki. Krytyczne omówienie książki przez polskich socjologów zob. Karwacki, Szlendak 2009. 7 Uważany za czołowego przedstawiciela tej orientacji były premier i przywódca brytyjskiej Partii Pracy Tony Blair jest autorem pamiętnej, wypominanej mu czasem do dzisiaj deklaracji, iż nie interesują go zarobki Davida Beckhama (słynny angielski piłkarz), lecz pomoc biednym dzieciom, czyli redukowanie wyłącznie bezwzględnego ubóstwa. 8 Wywiad z M. Montim, Gazeta Wyborcza z 20.09.2010 r. 9 Na przykład automatyczne uznawanie kwalifikacji ma zastosowanie wciąż tylko do 7 z ponad 800 zawodów. LITERATURA Anioł W. (2009), Kapitalizm globalny na zakręcie ułomności rynku i życie na kredyt, w: M. Księżpolski i in. (red.), Polityka społeczna w kryzysie, Warszawa: ASPRA-JR. Bielecki J.K. (2011), Mądry Polak po reformie, Gazeta Wyborcza z 29 30.01. Bielecki T. (2010), Irlandia zaciśnie pasa, Gazeta Wyborcza z 25.11. Bok D. (2010), The Politics of Happiness. What Government Can Learn from the New Research on Well-being, Princeton: Princeton University Press. Embracing the Spirit Level from the political right. A selection of quotes (2011), dostępne na stronie: www.equality trust.org.uk [dostęp: 17.01.2011]. Europa w kryzysie wywiad z G. Verheugenem (2006), Tygodnik Powszechny nr 37. Gadomski W. (2009), Czym zastąpić PKB, Gazeta Wyborcza z 21.09. Hudson J., Kuehner S. (2009), Towards Productive Welfare? A Comparative Analysis of 23 OECD Countries, Journal of European Social Policy No. 1. Karwacki A., Szlendak T. (2009), Święty Graal polityki społecznej? O koncepcji poziomicy Richarda Wilkinsona i Kate Pickett, Problemy Polityki Społecznej tom 12. Koniec pewnej historii rozmowa z F. Fukuyamą (2010), Polityka nr 42. Mason A. (2006), Levelling Playing Field. The Idea of Equal Opportunity and Its Place in Egalitarian Thought, Oxford: Oxford University Press. Merkel A. (2009), Jak ratować Europę, Gazeta Wyborcza z 19.01. Michoń P. (2010), Ekonomia szczęścia, Poznań: DW Harasimowicz. Minister: bezrobocie to grzech (2010), Gazeta Wyborcza z 12.11. Monti M. (2010), Nowa strategia na rzecz jednolitego rynku. W służbie gospodarki i społeczeństwa Europy, Bruksela, 9 maja; dokument dostępny na stronie: www.ec.europa.eu. Pawlicki J. (2010), Brytyjscy bezrobotni dostaną propozycję nie do odrzucenia, Gazeta Wyborcza z 9.11. Pszczółkowska D. (2010a), Sarkozy zwycięża?, Gazeta Wyborcza z 27.10. Pszczółkowska D. (2010b), Irlandia tnie do kości, Gazeta Wyborcza z 8.12. Smoczyński W. (2009), Szczęście w liczbach, Polityka nr 50. Stefanicki R. (2010), Szczęście Krajowe Brutto, Tygodnik Powszechny nr 5. Unia polityczna potrzebna od zaraz wywiad z G. Verhofstadem (2007), Gazeta Wyborcza z 17.04. Wilkinson R., Pickett K. (2010), The Spirit Level. Why Equality is Better for Everyone, London: Allen Lane. Wspólny rynek to nasz wspólny problem wywiad z M. Barnierem, komisarzem UE ds. rynku (2010), Gazeta Wyborcza z 22.10. SUMMARY This article addresses the question of social consequences of the present financial and economic crisis in Europe. Firstly, it considers the process of implementing fiscal consolidation measures taken in selected EU countries, including substantial cuts in welfare payments and benefits. Secondly, it reviews a few signs of rethinking the dominant paradigm of development and philosophy of social policy which also result from the recent turbulences in global and European markets. Thirdly, the author concludes that the future of the European Union itself may be subject to important changes, including possible transition from the monetary union to a budget and social union. NOWE KSIĄŻKI ROLA EKSPERTÓW W DZIAŁALNOŚCI RAD PRACOWNIKÓW. Praca zbiorowa pod redakcją naukową Jerzego Wratnego, współredaktorzy: Stéphane Portet i Rafał Towalski, IPiSS, S. Partner i Grupa doradcza Syndex, Seria Studia i Monografie, Warszawa 2011, stron 98. Cezary Żołędowski, STUDENCI ZAGRANICZNI W POLSCE. MOTYWY PRZYJAZDU, OCENA POBYTU, PLANY NA PRZY- SZŁOŚĆ, współpraca: Maciej Duszczyk, Justyna Godlewska, Emilia Jaroszewska, Justyna Łukaszewska, OBM UW, Warszawa 2010, stron 225. 6 Polityka Społeczna nr 4/2011