EBC ZNÓW RATUJE EUROPĘ

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "EBC ZNÓW RATUJE EUROPĘ"

Transkrypt

1 NR XC 215 MARZEC 3 MOIM ZDANIEM 14 ART BANKING 22 MOTO EBC ZNÓW RATUJE EUROPĘ Rozpoczynający się skup obligacji skarbowych państw strefy euro budzi więcej wątpliwości i obaw, niż nadziei na pozytywne efekty. Jeszcze nie ruszył, a już pojawiły się opinie przedstawicieli banku, że jeśli zajdzie potrzeba, będzie prowadzony aż do skutku. Tak demonstrowana determinacja rodzi podejrzenie, że sami autorzy nie są do końca przekonani co do skuteczności swego dzieła. Trudno się tym wątpliwościom dziwić, jeśli wziąć pod uwagę jak długo na efekty ilościowego luzowania trzeba było czekać w Japonii, czy w Stanach Zjednoczonych, gdzie operacje tego typu prowadzone były z wiele większym rozmachem i konsekwencją. Drukowanie w europejskim wydaniu na tym tle wygląda raczej jak skromna strzelba, a nie potężna bazooka, do której część ekonomistów stara się ten program przyrównać. Wątpliwości wiążą się nie tylko z jego skalą, ale przede wszystkim efektywnością przenoszenia bodźców monetarnych tam, gdzie powinny trafiać z największą siłą, czyli do gospodarki. Ze struktury planowanych zakupów wynika, że lwia część pieniędzy zostanie spożytkowana na zakupy papierów takich państw jak Niemcy, Francja i Włochy. A program zaczyna być przecież realizowany w warunkach kolejnego pożaru w Grecji, który może rozprzestrzenić się szybko na pozostałe kraje południa Europy, nie tylko poprzez rynki finansowe, ale także wskutek rosnącego politycznego oporu przeciw kontynuowaniu reform polegających na drastycznych oszczędnościach. GDZIE MOŻNA ZAMIESZKAĆ GDY MA SIĘ ODPOWIEDNIO ZASOBNY PORTFEL? Koniecznie musi być nad wodą i najlepiej w modnym wakacyjnym kurorcie, jeśli do tego jest zabytkiem, to na taką posiadłość szybko znajdzie się chętny i to niezależnie od ceny jakiej żąda właściciel. 3 bln dol. więcej niż wynosi PKB Indii to kwota ulokowana w luksusowe nieruchomości przez niewiele ponad 2 tys. mieszkańców Ziemi w statystykach ujmowanych jako ultrabogaci, czyli mający do dyspozycji aktywa o wartości ponad 3 mln dol. Takich ludzi stale przybywa, a niemal czterech na pięciu z nich poza głównym domem ma co najmniej jedną, a zwykle więcej, luksusową nieruchomość mieszkalną. Co się kryje za tym określeniem? Są to posiadłości warte od 1 mln dol. w górę. Najwięcej jest ich oczywiście tam, gdzie najwięcej jest zamożnych ponad jedna trzecia w północnej Ameryce, niemal 3 proc. w Europie wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie Sotheby's International Realty. Upodobania różnią się oczywiście w zależności od tego, czy klient myśli o domu, w którym zamierza stale mieszkać, czy o posiadłości na wakacje albo do zamieszkania na emeryturze. Inne preferencje maja Amerykanie, inne Brytyjczycy czy Francuzi. A Polacy? Kiedyś zamożni Polacy kupowali wakacyjny dom, często z działką, na Mazurach, w górach czy nad morzem. Dziś w tej samej lub zbliżonej cenie mogą nabyć apartament w dowolnej części Europy mówi Łukasz Nowakowski, dyrektor sprzedaży w Noble Banku. Jego zdaniem, w pewnych kregach ludzi zamożnych, można już mówić o zjawisku kolekcjonowania nieruchomości. BĘDZIE OSTRA JAZDA NA WALUTOWEJ KARUZELI Rynki walutowe fundują inwestorom mocne wrażenia. Polityka pieniężna, gwałtownie taniejąca ropa, zawirowania polityczne, to główne powody. Znów głośno mówi się o wojnach walutowych, które tym razem toczą się także na naszym kontynencie. Trzeba się spodziewać, że kurs złotego nie pozostanie na te zjawiska obojętny, a po niedawnym gwałtownym osłabieniu możemy mieć do czynienia z czymś zupełnie przeciwnym. Wydarzenia z ostatnich miesięcy pokazują, jak bardzo zmienna i dynamiczna potrafi być sytuacja. Czynników sprzyjających wahaniom walut jest w ostatnim czasie wyjątkowo dużo. Każdy z nich z osobna byłby w stanie mocno rozbujać kursy. Ich nagromadzenie jest szczególnie groźne i czyni sytuację niezwykle trudną do przewidzenia. Tym bardziej, że na tę mieszankę wybuchową składają się czynniki o bardzo zróżnicowanym charakterze. Obok systemowych, o wpływie długofalowym, mamy trzy mocne ogniska destabilizacji o zasięgu nie tylko lokalnym. Trudno się dziwić, że złoty znalazł się w oku cyklonu i można się obawiać, że to jeszcze nie koniec zawirowań. ISSN CENA 9,9 ZŁ (w tym 8% VAT)

2 2 SPIS TREŚCI PRIVATE BANKING NR XC PRIVATE BANKING NR XC MOIM ZDANIEM MOIM ZDANIEM Chińska hossa może jeszcze potrwać 3 W 214 r. indeks giełdy w Szanghaju wzrósł o ponad 5 proc. INWESTYCJE Amerykańskie spojrzenie na polski WIG2 4 Obserwacja indeksu nie zachęca do inwestowania na warszawskiej giełdzie. Inwestorzy już interesują się złotym PRIVATE BANKING PO GODZINACH Tony Robbins czas ruszać do przodu! 5 TEMAT NUMERU EBC znów ratuje Europę 6 Plan skupu obligacji skarbowych państw strefy euro budzi wiele pytań i kontrowersji. INWESTYCJE Strategie działania OFE na rynku obligacji firm 8 Emil Szweda Ile kosztuje promocja publicznej emisji? Emil Szweda NIERUCHOMOŚCI Stawiamy na otwarte przestrzenie 1 Marcin Krasoń Home Broker Ćwierć Wilanowa jest na sprzedaż Marcin Krasoń Home Broker Tak mieszkają i wypoczywają ultrabogaci 11 Paulina Borkowska Noble Bank FUNDUSZE 15 lat minęło... Kto zarobił najwięcej? 12 Bernard Waszczyk Zagranica winduje ceny obligacji i zysk inwestorów Bernard Waszczyk FIRMA Czekają nas ważne zmiany w prawie spadkowym 13 Paweł Paradowski Kancelaria Domański Zakrzewski Palinka Gmina będzie mogła zwolnić firmę z podatku Marek Siudaj Tax Care ART BANKING Chcemy budować współpracę z zagranicą 14 Iwona Żelazna HYDE PARK ECB odpalił QE 15 Wybrał: Emil Szweda STRONA ALTERNATYWNA Komu służy luzowanie ilościowe w Europie? 16 Mateusz Benedyk mises.org NAUKA I BIZNES Michał Mądracki Zbawienne zimno bez zasilania 18 Neurony jak żywe Egzotyczny underground na miarę Nowego Jorku W WOLNYM CZASIE Luksus w czasach zagłady 19 Michał Mądracki LIFESTYLE Post obraz dyscypliny wystawa w Socato 2 Szkolenie u Alaina Ducasse'a TR AVEL Wielkim statkiem w piękny rejs 21 Maciej Korzeniowski MOTO Ostatnia prosta samodzielnych aut 22 Henryk Jarecki TRUDNA ROLA BANKU CENTRALNEGO Sytuacja polityczna w Grecji uwypukla tylko, jak bardzo złożonym organizmem jest strefa euro i jak wiele punktów widzenia można mieć na ten sam problem. Zdaniem części obserwatorów a od niedawna także przedstawicieli rządu tego kraju lepiej byłoby, gdyby Grecja przeszła pełną procedurę upadłościową, związaną z bolesnymi stratami i dla posiadaczy jej długów (banki) i dla społeczeństwa. Gdyby Grecja nie znajdowała się w strefie euro, tak pewnie potoczyłyby się wydarzenia cztery lata temu, jeśli nie wcześniej. Zamiast tego Grecji narzucono jednak reformy, które choć na zdrowy rozsądek i z polskiego punktu widzenia wydają się słuszne i oczywiste (odchudzenie wydatków socjalnych) nie ułatwiły sanacji finansów państwa, ponieważ balast zadłużenia jest po prostu wciąż zbyt duży. W relacji do PKB Grecja ma czterokrotnie wyższe zadłużenie niż Polska, a wśród krajów rozwiniętych z podobnym ciężarem zmaga się tylko Japonia. Japonia, która jednak gros obligacji uplasowała na rynku wewnętrznym, a do tego ma niezależny (tj. niezależny od innych krajów i władz) bank ADRES REDAKCJI: Noble Concierge sp. z o.o. ul. Przyokopowa 33, 1-28 Warszawa tel.: (22) faks: (22) PRZYGOTOWANIE REDAKCYJNE: Emil Szweda REKLAMA, PROMOCJA I DYSTRYBUCJA: Wojciech Grzywacz FOTOGRAFIE: stock, autorzy, archiwum Emil Sz weda Emil Szweda centralny, który aby wspomóc rząd i gospodarkę prowadzi skup aktywów o bezprecedensowej skali. ECB także wdraża swoja wersję QE, czyli tak zwanego luzowania ilościowego, które cokolwiek by nie pisać na ten temat, w średnim terminie zdało egzamin w USA; spory o długoterminowe efekty pewnie jeszcze długo nie znajdą jednoznacznego rozstrzygnięcia. Obserwatorzy są raczej zgodni mimo, że skala planowanych operacji przekroczyła oczekiwania optymistów, na jej efekty trzeba będzie czekać długo, o czym piszemy w głównym tekście numeru (oddaliśmy też w tej sprawie głos blogerom w rubryce Hyde Park, a także Mateuszowi PROJEKT GRAFICZNY: Karol Koszniec SKŁAD I INFOGRAFIKA: Tomasz Pisarek, Benedykowi z Instytutu Misesa, aby naświetlić problem możliwie jak najbardziej kompleksowo). Póki co, największe szanse na rolę głównych beneficjentów mają, lub już się nimi stali, uczestnicy rynków finansowych. U nas korzystają głównie uczestnicy funduszy obligacji skarbowych, ale być może i dla inwestorów działających na GPW przyjdzie wreszcie lepszy czas po latach giełdowej flauty. Wracając do tytułowej tezy Grecja jest przecież tylko jednym z członków strefy euro, wcale nie najbardziej istotnym dla ogólnej kondycji gospodarki naszego kontynentu. Czy ECB w ogóle ma szanse prowadzić spójną politykę pieniężną dla całej Europy? Sądząc po skrajnie różnej kondycji poszczególnych gospodarek i bilansach budżetów, jest to mission impossible. Czy polityczna wola może być silniejsza od mechanizmów gospodarczych? Na logikę, nie. Ale jest przecież przykład działania Fedu, którego efekty dają nadzieję, że i Europie na dłuższą metę uda się kryzys z lat na dobre zepchnąć do historii ekonomii. Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca. Wydawca nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam. OFERTA ROCZNEJ PRENUMERATY (11 NUMERÓW) Wyślij zamówienie na adres: lub zadzwoń na numer Koszt: 7 zł za 11 kolejnych numerów Nr konta: CHIŃSKA HOSSA MOŻE JESZCZE POTRWAĆ W 214 r. indeks giełdy w Szanghaju wzrósł o ponad 5 proc., bijąc na głowę pozostałe wskaźniki emerging markets. Ostatnie tygodnie przyniosły najpierw wyhamowanie dynamiki zwyżki, a następnie jej korektę. Nie brakuje jednak czynników, wskazujących na możliwość kontynuacji hossy, mimo osłabienia tempa wzrostu chińskiej gospodarki. Zestawiając obraz sytuacji na giełdzie w Szanghaju z danymi dotyczącymi chińskiej gospodarki, można odnieść wrażenie, że oba te elementy nie pochodzą z tej samej układanki. Indeks Shanghai Composite od połowy 214 r. idzie bowiem w górę, zyskując w całym roku 52 proc., czyli najmocniej od 29 r., a tempo wzrostu PKB maleje systematycznie od siedmiu lat, osiągając dynamikę najniższą od 199 r., czyli od niemal ćwierć wieku. Taka rozbieżność skłania do wniosku, że giełdowa hossa nie ma żadnego fundamentalnego uzasadnienia i można podejrzewać jej czysto spekulacyjny charakter. Problem w tym, czy spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego należy roz- patrywać jako fragment typowego cyklu koniunkturalnego, czy też jako wynik świadomej polityki chińskich władz, zmierzającej do zmiany modelu gospodarki. Prawdopodobnie deklarowana zmiana została w pewnym stopniu wymuszona przez okoliczności wewnętrzne i warunki otoczenia, po części zaś jest pochodną analizy sytuacji i modyfikacji strategii rozwoju. Patrząc na chińską gospodarkę z dalszej perspektywy, wyraźnie widać, że od kilkunastu lat typowy dla wcześniejszego okresu cykl, charakteryzujący się występowaniem na przemian okresów dynamicznego wzrostu PKB i równie silnych spadków jego tempa, uległ wyraźnemu wygładzeniu. Po raz ostatni dwucyfrowy wzrost chińska gospodarka odnotowała w 27 r., a więc w czasie globalnego boomu. Od 1999 do 27 r., czyli w ciągu siedmiu lat dynamika PKB zwiększyła się z 7,6 do 11,4 proc., ale nie osiągnęła takich poziomów jak w czasie poprzednich szczytów koniunktury, gdy wynosiła proc. Cykl uległ też znacznemu wydłużeniu. Obecnie Chiny znajdują się w kolejnej, siedmioletniej jego fazie, charakteryzującej się spowolnieniem. Nie można wykluczyć, że giełda rozpoznaje tę zmianę i dyskontuje zbliżanie się przesilenia, po którym nastąpi powrót ożywienia gospodarki, choć z pewnością nie tak żywiołowego jak niegdyś. Warto też zwrócić uwagę, że nawet jeśli można mieć zastrzeżenia co do zmian jakościowych w chińskiej gospodarce, to osiągnęła ona już tak znaczące rozmiary, które uzasadniają w oczywisty sposób zmniejszenie się dynamiki zachodzących w niej zjawisk. Można więc przypuszczać, że nadchodząca faza ożywienia w szczytowym momencie nie doprowadzi już do dwucyfrowego wzrostu PKB. Choć nie można bagatelizować różnorodnych zagrożeń, na które wskazuje wielu ekonomistów, jak na przykład bańka na rynku nieruchomości czy nadmierne zadłużenie firm i samorządów terytorialnych oraz innego rodzaju ograniczeń rozwoju, trzeba też dostrzegać zjawiska ewidentnie sprzyjające chińskiej gospodarce. Chiny, będące wciąż największym importerem i konsumentem surowców, z pewnością staną się głównym beneficjentem silnego spadku cen większości z nich, a przestawianie gospodarki na nowe tory nie będzie już na rynek surowcowy wywierało tak wielkiej presji jak dotąd. Hossa na chińskiej giełdzie wiąże się również z czynnikami, które nie wynikają stricte z sytuacji gospodarczej. Jednym z nich jest z pewnością czujna polityka władz oraz banku centralnego, nie wahających się użyć swych narzędzi do pobudzania wzrostu, gdy pojawiają się problemy. Dla przykładu, w kwietniu 214 r. rząd zdecydował o znaczącym zwiększeniu programu inwestycji infrastrukturalnych oraz przedłużył okres obowiązywania ulg podatkowych dla małych firm. Od wiosny ubiegłego roku wyraźnie mówiło się o spodziewanym poluzowaniu polityki pieniężnej. Wkrótce po tym indeks chińskiej giełdy zaczął wychodzić z trwającego od kilkunastu miesięcy marazmu. Od czerwca do października 214 r. poszedł w górę o prawie 2 proc., sygnalizując spełnienie umownego kryterium, upraw- niającego do mówienia o wejściu w fazę hossy. Po krótkiej korekcie, rynek zdecydowanie potwierdził tę hipotezę. Powodem dynamicznego ruchu w górę była listopadowa decyzja Ludowego Banku Chin o obniżeniu stopy rocznych pożyczek z 6 do 5,6 proc. oraz stopy depozytowej z 3 do 2,75 proc. Warto zwrócić uwagę, że na taki krok zdecydowano się po niemal dwóch latach utrzymywania kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie, choć w tym czasie bank centralny okresowo zasilał banki komercyjne sporymi zastrzykami pieniędzy. W ostatnich tygodniach również coraz częściej słychać opinie o możliwości kolejnej redukcji stóp. Na początku lutego z 2 do 19,5 proc. obniżono stopę rezerw obowiązkowych. Obniżka stóp z listopada ubiegłego roku dała indeksowi z Szanghaju paliwo do zwyżki o 38 proc. Jeśli doszłoby do kolejnej tego typu decyzji, można by liczyć na kontynuację hossy. Indeksy giełd w Szanghaju i Frankfurcie SHANGHAI COMPOSITE DAX Z pewnością pojawiłyby się wówczas obawy o powstanie bańki spekulacyjnej. Jeśli jednak spojrzeć na sytuację z bardziej odległej perspektywy i porównać zachowanie Shanghai Composite z indeksami giełd rozwiniętych, choćby z Wall Street lub krajów borykających się z bardzo poważnym spowolnieniem gospodarczym, jak na przykład Niemcy, okaże się, że z bańką możemy mieć do czynienia nie w Szanghaju, lecz w Nowym Jorku, czy Frankfurcie. Indeks chińskiej giełdy dotarł dopiero do poziomu z połowy 29 r., a do szczytu z 27 r. brakuje mu jeszcze skromnych 8 proc., podczas gdy S&P5 i DAX już dawno są na nowych, rekordowych poziomach ŹRÓDŁO: NA PODSTAWIE DANYCH STOOQ.PL

3 4 PRIVATE BANKING NR XC PRIVATE BANKING NR XC INWESTYCJE PRIVATE BANKING PO GODZINACH 5 AMERYKAŃSKIE SPOJRZENIE NA POLSKI WIG2 Obserwacja zachowania indeksu największych spółek nie zachęca do inwestowania na warszawskiej giełdzie, nawet najbardziej niezadowolonych z symbolicznego oprocentowania lokat bankowych czy obligacji skarbowych. Trudno się dziwić, skoro od ponad trzech lat WIG2 większość czasu spędza w przedziale 2-25 punktów. W jeszcze gorszej sytuacji są jednak inwestorzy, których rodzimą walutą jest dolar. Od połowy 214 r. ich portfel stopniał o prawie jedną czwartą. Od sierpnia 211 r. indeks największych spółek warszawskiego parkietu tkwi w monotonnym trendzie bocznym, którego dolne ograniczenie znajduje się w okolicach 2 pkt a górne rzadko i na krótko wypada powyżej 25 pkt. Od połowy 212 r. ten korytarz zrobił się jeszcze węższy i mieści się między 21 a 25 pkt. Szczęściarz, któremu jesienią 211 r. udało się kupić instrument odwzorowujący zmiany WIG2, dziś może pochwalić się zyskiem sięgającym niespełna 2 proc. Zdecydowana większość musi zadowolić się znacznie mniejszym zarobkiem, który w porównaniu z ryzykiem, typowym dla inwestycji giełdowych, nie wygląda atrakcyjnie. W takich warunkach trudno zwiększyć ich efektywność, stosując niezbyt skomplikowane i najczęściej polecane strategie, na przykład systematycznego inwestowania stałych kwot w określonych odstępach czasu. Uzyskana w ten sposób średnia cena zakupu jeszcze bardziej spłaszcza zyski i zawęża pole manewru. Niezbyt duże pole do popisu mają także fundusze inwestycyjne, które w większości osiągają stopy zwrotu zbliżone do zmian wartości indeksów, stanowiących dla nich punkt odniesienia. Od września ubiegłego roku do połowy lutego 215 r. WIG2 stracił prawie 8 proc. INWESTORZY JUŻ INTERESUJĄ SIĘ ZŁOTYM Splot wielu czynników o charakterze globalnym i lokalnym powoduje, że nasza waluta narażona jest nie tylko na silną deprecjację, ale także na równie dynamiczne umocnienie. Jednak jeszcze większe powody do narzekań mają inwestorzy zagraniczni, dla których naturalną walutą jest dolar amerykański. A trzeba zauważyć, że obcy kapitał generuje niemal połowę obrotów na warszawskim parkiecie. Zagraniczni gracze cierpią nie tylko z powodu braku wyraźnego i zdecydowanego trendu, umożliwiającego osiąganie zysków. WIG2 wyrażony w dolarach od czerwca 214 r. poszedł w dół o 23 proc., a w najgorszym momencie, w połowie stycznia 215 r. tracił 28 proc. Trudno się więc dziwić, że zainteresowanie naszym rynkiem jest znikome, co widać zarówno po słabnącej korelacji z głównymi indeksami na świecie, jak i przede wszystkim po niewielkiej aktywności handlujących akcjami. Wyraźny spadek obrotów warszawską giełdę dotyka już od czterech lat i trudno winą za to obarczać jedynie zmiany w funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, sprowadzające się do ograniczania ich roli na rynku kapitałowym. Z pewnością głównym winowajcą jest w tej kwestii zniechęcenie inwestorów zagranicznych. Wystarczy przypomnieć sobie aktywność handlu w okresie od początku marca 29 r. do kwietnia 211 r., a więc w czasie, gdy WIG2 znajdował się w silnym trendzie wzrostowym, a niepewna sytuacja na rynkach finansowych tuż po globalnym kryzysie finansowych nie Wpływu wydarzeń na Ukrainie mieliśmy okazję doświadczyć już w pierwszej połowie ubiegłego roku. W ich wyniku kurs dolara skoczył z nieco ponad 3 do 3,38 zł, czyli o ponad 12 proc. Euro zdrożało z 4,5 do niemal 4,37 zł, a więc o 8 proc. Jedynie działania szwajcarskiego banku, trzymającego franka na uwięzi, oszczędziły nam wówczas mocnych wrażeń. Uspokojenie sytuacji w drugiej połowie 214 r. pozwoliło na obserwację oddziaływania na złotego głównego czynnika, determinującego tendencje na globalnym rynku walutowym, czyli rozbieżnych działań Fedu, normalizującego swoją politykę pieniężną i Europejskiego Banku Centralnego, sięgającego po narzędzia, z których amerykańska rezerwa federalna właśnie rezygnowała. Przy stabilizacji kursu euro i franka, dolar spokojnie zdrożał z poniżej 3 do 3,42 zł, czyli o 14 proc., a więc znacznie mocniej, niż w czasie ukraińskiej zawieruchy. To wskazuje na siłę tej głównej światowej tendencji, z którą liczyć się trzeba jeszcze przez dłuższy czas. Ujawniła się ona również w czasie największych zawirowań, które zaczęły kolejno pojawiać się na horyzoncie od połowie grudnia ubiegłego roku, tuż po lokalnej małej panice, związanej ze szwajcarskim referendum w sprawie zwiększenia udziału złota w rezerwach walutowych tego kraju. W krótkim czasie doszło do tego załamanie walut surowcowych, w tym szczególnie rubla, przyspieszenie przygotowań do ilościowego luzowania w strefie euro, szwajcarskie trzęsienie ziemi po uwolnieniu kursu franka, powrót napięcia na Ukrainie i wreszcie wybory w Grecji i ich konsekwencje. Ten zestaw bodźców wciąż działa i z pewnością będzie nam towarzyszył przez kolejne tygodnie. Jednak gdy ich wpływ zacznie wygasać, na pierwszy plan wysunie się znów globalna polityka pieniężna. I to właśnie z tej strony można wypatrywać kolejnych zagrożeń. O ile w miarę przewidywalna, przynajmniej dopóki Fed będzie się trzymał swoich założeń, jest tendencja w przypadku dolara, silnych wrażeń możemy doświadczyć w związku z działaniami EBC. Trzeba zachęcała do ryzykownych inwestycji. Oczywiście można argumentować, że wówczas pomagały naszemu rynkowi nadzwyczajne działania największych banków centralnych świata. Ale przecież te działania trwają do dziś, a w przypadku niektórych przybierają coraz większą skalę, zaś warszawska giełda przestała na nie reagować. Tymczasem czerpią z nich siłę zarówno parkiety w Nowym Jorku, Frankfurcie, ale także w Szanghaju i w wielu innych krajach. Jak na razie, nie widać też zapowiadanych sygnałów, wskazujących na to, by nasza giełda miała skorzystać z rozpoczynającego się skupu obligacji skarbowych państw strefy euro przez EBC. Do tej pory ta perspektywa skutkuje ożywieniem jedynie na parkietach w Paryżu i Frankfurcie. W niewielkim stopniu przekłada się ona na sytuację indeksów pozostałych krajów, które na liście zakupów banku centralnego zajmują dalsze miejsca. Choć jest bardzo prawdopodobne, że tak silny impuls monetarny w końcu obejmie szersze spektrum rynków, w tym nasz, może to zająć jeszcze trochę czasu. Warunki, by kapitał zainteresował się polskim rynkiem, wydają się wyjątkowo sprzyjające. Pomijając bardzo dobre perspektywy naszej gospodarki, inwestorów powinna przyciągnąć nie tylko dotychczasowa przecena akcji, ale także sytuacja na przypomnieć, że to one właśnie skłoniły szwajcarski bank centralny do zaskakujących posunięć, czyli rezygnacji z polityki osłabiania franka i wprowadzenia ujemnych stóp procentowych. Warto też zauważyć, że frank nie był jedyną walutą, ściśle powiązaną z euro. Sztywne kursy wobec wspólnej waluty utrzymują między innymi Dania i Czechy. Szczególnie duńska korona w tym kontekście wskazywana jest jako kolejna waluta, która może być pod silną presją. Nie wyklucza się również spekulacyjnego ataku na nią. Wprowadzanie ujemnych stóp procentowych staje się widocznym dowodem, że coraz większe grono państw obawia się nie tylko spowolnienia gospodarczego, ale także gwałtownego umocnienia ich walut. W tym kontekście pojawia się kwestia zagrożeń dla złotego. Wskazują na to nie tylko domysły pojawiające się w zagranicznych mediach, typujące naszą walutę jako cel ataku, ale także wyraźne sygnały gwałtownego wzrostu zainteresowania zagranicznego kapitału polskimi papierami skarbowymi. Według informacji przedstawicieli ministerstwa finansów, pod koniec stycznia, czyli w okresie tuż po ogłoszeniu przez EBC planu skupu obligacji państw strefy euro, miał miejsce jeden z największych w historii naszego rynku napływ in- WIG2 w złotych i w ujęciu dolarowym rynku walutowym. Atrakcyjność ich zakupów powinna zwiększyć perspektywa umocnienia się złotego. Problem w tym, że nie jest ona wcale tak pewna i jednoznaczna. Z jednej strony naszej walucie szkodzić będą niepokoje na rynkach finansowych, których od dłuższego czasu nie brakuje i nie zanosi się, by w najbliższym czasie odeszły w niepamięć. Z drugiej zaś, o ile można liczyć na umocnienie złotego wobec euro, to polityka pieniężna Fedu wyraźnie premiuje dolara. Z tego punktu widzenia westorów zagranicznych, których zakupy zepchnęły rentowność naszych papierów dziesięcioletnich poniżej 2 proc. To być może jedne z pierwszych symptomów tego, co nas czeka, gdy EBC rozpocznie skup. A trzeba zdawać sobie sprawę, że operacja ta trwać ma co najmniej półtora roku. Run na polskie obligacje jest więc bardzo prawdopodobny, a co za tym idzie trzeba się liczyć z przynajmniej okresowym dynamicznym umocnieniem złotego. Tym samym szybkiemu rozpoczęciu hossy na warszawskiej giełdzie nie sprzyja też obecny kierunek naszej polityki pieniężnej. Abstrahując od sporej niepewności co do konkretnych decyzji, dominujące oczekiwania dalszych obniżek stóp procentowych umocnieniu złotego nie sprzyjają. przed Radą Polityki Pieniężnej może pojawić się kolejne wyzwanie. I choć wprowadzenia ujemnych stóp procentowych raczej nie musimy się obawiać, to jednak wrażeń związanych z sytuacją na rynku walutowym i papierów dłużnych z pewnością nam nie zabraknie. Rentowność polskich obligacji 1-letnich i kurs dolara WIG2 KURS DOLARA W ZŁ WIG2 USD RENTOWNOŚĆ OBLIGACJI ŹRÓDŁO: STOOQ.PL , 3,5 3, 2,5 2, 1,5 1,,5 ŹRÓDŁO: STOOQ.PL TONY ROBBINS CZAS RUSZYĆ DO PRZODU! Tony Robbins to odnoszący sukcesy biznesmen, którego firmy rocznie generują ponad 7 mld dol. obrotu. To również jeden z najlepszych mówców, showmanów i trenerów biznesu na świecie. Jego seminaria zapełniają stadiony na całym globie, a liczba uczestników jego szkoleń przekroczyła już 4 mln. Z jego usług korzystają wielcy tego świata politycy, sportowcy, aktorzy i przede wszystkim ludzie biznesu. Umiejętności tego wybitnego człowieka będą już nie długo mieli szanse ocenić również Polacy. Trudne, miłego początki Anthony Robbins jest uosobieniem amerykańskiego snu, żywym przykładem, że nie mając nic można dojść na szczyt, od zera do miliardera. W wieku siedmiu lat, po rozwodzie rodziców był zdany na matkę alkoholiczkę i lekomankę, która jak sam dzisiaj przyznaje znęcała się nad nim i dwójką młodszego rodzeństwa. Starając się zarobić na utrzymanie zajmował się różnymi pracami. Gdy po jakimś czasie udało mu się dostać angaż u znanego mówcy motywacyjnego Jima Rohna, zadecydował, że jego dotychczasowa historia nie będzie określać jego przeznaczenia. Takie podejście stara się do dzisiaj wpajać uczestnikom swoich seminariów, pomagając im wyrwać się z letargu i zmienić swoje życie, przekonania, nawyki i biznes. Tony Robbins twierdzi, że zawsze można przejąć kontrolę nad własnym losem i osiągnąć swoje cele, trzeba jednak zmienić bardzo często sposób myślenia o samym sobie, swoje ograniczające przekonania. O tym, gdzie będziemy jutro decydują nasze dzisiejsze decyzje. Nasza przeszłość lepsza czy gorsza, nie ma żadnego znaczenia. Takie podejście, rozwinięte do perfekcji pozwoliło mu w ciągu trzydziestu kilku lat pracy zawodowej dotrzeć na sam szczyt i zabrać na ten szczyt klientów i uczestników szkoleń. Był pierwszą osobą z branży rozwoju osobistego i szkoleń, która przekroczyła poziom miliarda dolarów sprzedaży swoich usług. Jest autorem pięciu książek wydanych w czternastu językach, z których dwie to światowe bestsellery. Stworzył system rozwoju osobistego i zawodowego wydany na płytach CD pt. Personal Power, którego nakład rozszedł się w ponad 4 mln kopii na całym świecie. Pełni również funkcję prezesa siedmiu firm tworzących szerokie portfolio biznesowe z różnych branż. Jest filantropem. Zorganizował między innymi akcję Basket Bridge, w ramach której co roku dostarczana jest żywność ponad trzem milionom ludzi w kilkudziesięciu krajach. Prezesie, strzeż się! Lista osób z pierwszych stron gazet, którym pomógł Anthony Robbins jest długa. Pracował między innymi z Billem Clintonem, Sereną Williams, legendą golfa Gregiem Normanem oraz zdobywcą Oskara Hugh Jackmanem. W szkoleniach z udziałem Robbinsa uczestniczyli były wiceprezydent USA Al Gore, Hillary Clinton i muzyk Will.i.am. Znana jest historia jego współpracy z Andre Agassim, któremu pomógł w powrocie na szczyt, gdy ten w połowie lat 9. z hukiem spadł z pozycji lidera tenisowego rankingu ATP i co gorsza doznał kontuzji nadgarstka. Liczne grono spośród jego elitarnych klientów stanowią również ludzie biznesu zarządzający największymi korporacjami na świecie. Warren Buffet, Richard Branson to jego stali klienci. Jest ceniony przez Harvard Business School, Accenture czy American Express. Jego wystąpienia dają ogromną dawkę wiedzy z zakresu rozwoju osobistego, strategii biznesowych i psychologii zmiany. Napełniają energią i przywodzą na myśl raczej wielkie telewizyjne show na żywo, niż usypiające nudne szkolenia. Olbrzymiej postury, mierzący 2 metry mężczyzna potrafi przez kilkanaście godzin dziennie prowokować, angażować uczestników docierając do wnętrza każdego z nich. Robbins dzieli się latami doświadczeń i pracy z ludźmi sukcesu z różnych branż, często powtarzając swoją ulubioną sentencję: Nie wierzę w pozytywne myślenie, wierzę w inteligencję, strategię i dyscyplinę działania. Pomaga uczestnikom zmienić nastawienie, konfrontuje ich z ograniczającymi przekonaniami, daje narzędzia i pokazuje strategie działania wybitnych liderów. Jego programy dotykają najważniejszych zagadnień związanych z prowadzeniem biznesu sprzedaży, strategii, podejmowania decyzji, kreowania wartości, marketingu i wielu innych. Marc Benioff, prezes i współzałożyciel Salesforce.com powiedział: Zostaliśmy wybrani przez magazyn Forbes najbardziej innowacyjną firmą świata, przez cztery kolejne lata. Nasze obroty to ponad 5 mld dol. rocznie. Ale bez Tonego Robbinsa, jego wiedzy i metod nasza firma dzisiaj by nie istniała. Tony Robbins w Polsce Ten wybitny nieszablonowy człowiek, już niedługo będzie gościł w naszym kraju. Zainteresowani będą mogli sami przekonać się o jego umiejętnościach i skorzystać z jego wiedzy i doświadczeń. Już 2 i 21 marca poprowadzi seminarium The Way Ahead Droga Naprzód na Międzynarodowych Targach Poznańskich. NOBLE BANK PARTNEREM STRATEGICZNYM EVENTU THE WAY AHEAD Każdy biznes opiera się na skutecznych i kompetentnych ludziach. Potrzebują oni wiedzy, energii i motywacji. Tony Robbins i jego seminarium w Polsce to niespotykana okazja, aby skorzystać z tego co tak ważne praktycznego doświadczenia, dobrych emocji i wiedzy od człowieka, który nie tylko uczy innych, ale sam uczy się od najlepszych na świecie. Jarosław Hendzel PREZES ZARZĄDU ALVERNIA STUDIOS SP. Z O.O. Tony Robbins poświęcił życie na zgłębianie obszarów psychologii zmiany, strategii rozwoju osobistego i skuteczności biznesowej. Ceniony przez Harvard Business School, największe korporacje na świecie i znanych ludzi biznesu jest wyjątkowym nauczycielem, z którego wiedzy korzystają miliony ludzi na całym świecie. Jego wizyta w Polsce to wyjątkowe wydarzenie. Udział w nim to niezapomniane doświadczenie wartościowe merytorycznie, pełne energii, dobrej zabawy i nauki jednocześnie. Wykorzystanie jego wiedzy i doświadczeń może zaoszczędzić nam lat pracy i poszukiwań. Gorąco polecam i zapraszam. Sebastian Kotow PREZES ZARZĄDU REDWOOD INSTITUTE EUROPE

4 6 PRIVATE BANKING NR XC PRIVATE BANKING NR XC TEMAT NUMERU 7 TEMAT NUMERU EBC ZNÓW RATUJE EUROPĘ Plan skupu obligacji skarbowych państw strefy euro budzi wiele pytań, kontrowersji i wątpliwości. Dotyczą one zarówno sposobu jego realizacji, skuteczności, jak również wpływu na rynki finansowe oraz gospodarkę i zjawiska w niej zachodzące. Z jednej strony poszukuje się analogii do podobnych programów realizowanych przez inne banki centralne świata. Z drugiej strony, uwagę zwraca europejska wspólnotowa specyfika, wynikające z niej problemy i możliwe komplikacje oraz ograniczenia dotyczące spodziewanych efektów. Na razie na rynki długu i walut wkradła się nerwowość, a giełdy akcji zdają się nie wierzyć w sukces działań EBC. Ponad siedem lat od momentu rozpoczęcia działań zmierzających do złagodzenia skutków globalnego kryzysu finansowego Europejski Bank Centralny po raz kolejny zmuszony był sięgnąć po nadzwyczajne narzędzia polityki pieniężnej. Od połowy 27 r. wykorzystał już większość instrumentów, czasem dokonując ekwilibrystycznych wybiegów, by ominąć wątpliwości, niechęć, czy wręcz opór polityków i finansistów sprzeciwiających się niestandardowym rozwiązaniom. Wielokrotnie musiał także bronić swej niezależności od politycznych wpływów, zdarzało się również, że sam starał się skłonić polityków i rządy państw do podjęcia działań, leżących w sferze ich kompetencji. Bank wielu prędkości Można bez wątpienia uznać, że żaden inny bank centralny na świecie nie był zmuszony do działania w tak skomplikowanej sieci uwarunkowań i złożoności sytuacji, jak EBC. Z jednej strony krytykowany bywał za nadmiernie konserwatywne podejście do polityki pieniężnej oraz opieszałość i brak zdecydowania w reagowaniu na zagrożenia, z drugiej zaś poddany był wpływom sił powstrzymujących bardziej radykalne działania. Trzeba jednak pamiętać, że oddziaływanie jego decyzji, w odróżnieniu od większości pozostałych banków centralnych świata, obejmuje obszar nie tylko niezbyt mocno zintegrowany, ale i silnie zróżnicowany pod względem gospodarczym. To zaś nie tylko utrudnia i komplikuje prowadzenie polityki pieniężnej, ale także rodzi znacznie więcej niebezpieczeństw z nią związanych oraz ogranicza jej skuteczność. Bardziej subtelne działania mogą wywoływać adekwatne efekty w gospodarkach bardziej rozwiniętych i zrównoważonych, a nie działać zupełnie na sytuację pozostałych państw, z reguły wymagających silniejszego wspomagania. Z kolei posunięcia bardziej radyklane mogą niekorzystnie odbić się na tej pierwszej grupie, a jednocześnie zdestabilizować strefę euro jako całość. W kontekście tych czynników i uwarunkowań, które przecież wciąż pozostają aktualne, tym bardziej zasadne jest pytanie o to, czy ogłoszony właśnie skup obligacji ma szanse być skutecznym narzędziem osiągnięcia celów, jakie tej decyzji przyświecały. A więc przede wszystkim, czy przyczyni się do ożywienia europejskiej gospodarki, jak stało się to w Stanach Zjednoczonych, czy zażegna groźbę deflacji i związanej z nią długotrwałej stagnacji, co częściowo udało się osiągnąć Japonii oraz czy europejscy inwestorzy mogą liczyć na hossę, podobną do tych, które mogli z zazdrością obserwować na giełdach w Tokio i Nowym Jorku. Wydaje się to bardzo trudne, biorąc pod uwagę fakt, że ilościowe luzowanie przekłada się na sytuację w gospodarce w sposób pośredni, walka z deflacją bywa bardzo żmudna, a konserwatywna polityka inwestycyjna europejskich instytucji finansowych raczej nie spowoduje zmasowanego napływu pieniądza na giełdy. W każdym razie trudno liczyć na spektakularne efekty, skoro kilka lat trzeba było na nie czekać przy o wiele większej determinacji i konsekwencji wykazywanej przez Fed, japoński bank centralny, czy Bank Anglii. Lekarstwa na kryzys Do takiej tezy skłania przegląd działań prowadzonych dotąd przez EBC i ich efektów oraz obawa, że w obecnych warunkach trudno liczyć na większą ich dynamikę. Wskazuje on, że polityka EBC stanowi mieszankę determinacji w gaszeniu ognisk zapalnych, w momentach newralgicznych zarówno dla całej strefy euro, jak i poszczególnych państw wpadających w kłopoty oraz wahań przed podjęciem zdecydowanych działań długofalowych, wynikających najczęściej z braku politycznej woli, od której decyzje banku centralnego są uzależnione. Mało kto przejmował się, gdy pod koniec 26 r. ówczesny prezes EBC Jean-Claude Trichet zwracał uwagę na niebezpieczeństwo płynące ze strony zbyt niskich stóp procentowych oraz stosowania przez banki coraz łagodniejszych wymogów wobec kredytobiorców i przestrzegał przed zagrożeniami globalnego systemu finansowego ze strony coraz bardziej skomplikowanych i ryzykownych instrumentów finansowych. W połowie 27 r. sygnalizował spadek odporności systemu finansowego na perturbacje, związane z zachwianiem płynności. Nie można więc powiedzieć, że EBC nie dostrzegał niebezpieczeństwa, a w pierwszej fazie kryzysu działał nawet stanowczo. W pierwszej połowie sierpnia 27 r. zasilił system finansowy zastrzykiem w postaci krótkoterminowych pożyczek o wartości 335 mld euro, na początku 28 r. wprowadził operacje refinansowania banków o wydłużonym terminie. W najbardziej gorącym okresie, po ogłoszeniu bankructwa Lehman Brothers, przystąpił wraz z innymi bankami centralnymi, do bezprecedensowej akcji łagodzenia zapaści na rynkach finansowych, nie wahając się uruchamiać operacji poprawiających płynność oraz obniżając stopy procentowe niemal na każdym posiedzeniu. Od września 28 r. do maja 29 r. wysokość głównej stopy referencyjnej zredukowana została z 4,25 do 1 proc. W kwietniu 29 r. EBC ocenił, że sytuacja wciąż nie jest opanowana i na początku czerwca podjął decyzję o uruchomieniu pierwszego programu skupu zabezpieczonych obligacji. Choć do końca 29 r. EBC kontynuował operacje wspierające płynność na rynkach finansowych, stopy procentowe utrzymywał już jednak na stałym poziomie 1 proc., podczas gdy Fed nie wahał się sprowadzić ich do zera. Ponownie bardzo zdecydowanie działał w czasie wybuchu kryzysu w Grecji, która w kwietniu 21 r. wystąpiła o pomoc do państw strefy euro i Międzynarodowego Funduszu Walutowego, akceptując pakiet pożyczek ratunkowych o wartości 11 mld euro, rozszerzając kryteria dla papierów emitowanych przez grecki rząd oraz uruchamiając kolejny program skupu papierów wartościowych o charakterze interwencyjnym, mający poprawić płynność rynków finansowych. Jednak już w czerwcu 21 r. EBC wygasił rozpoczęty rok wcześniej program skupu obligacji, a w lipcu zaostrzył kryteria papierów przyjmowanych jako zabezpieczenie w operacjach płynnościowych w ramach otwartego rynku. Polityczny tor przeszkód W tle tych działań toczyły się jednocześnie żmudne i pełne napięć oraz politycznych i biurokratycznych przeszkód, rozmowy w sprawie powołania wspólnotowych instytucji mających stanowić bufor bezpieczeństwa używany w chwilach napięć na rynkach. Dopiero w połowie 21 r. doszło do utworzenia European Financial Stability Facility (EFSF), funduszu który miałby pełnić to zadanie. Było to rozwiązanie tymczasowe, mające funkcjonować do czasu skonstruowania docelowego systemu, którego ostatecznego kształtu wciąż europejskim politykom nie udawało się wypracować w związku z rozbieżnościami dotyczącymi nie tylko warunków korzystania poszczególnych krajów z pomocy funduszu, ale także rozwiązań systemowych w skali Unii Europejskiej, czyli Paktu Stabilności i Wzrostu czy wspólnych organów nadzoru nad rynkami finansowymi. Wreszcie pod koniec 21 r. doszło do porozumienia, w wyniku którego uzgodniono kształt Europejskiego Mechanizmu Stabilności (ESM), który w połowie 213 r. miał zastąpić EFSF, powstania Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego oraz wspólnych organów nadzoru nad instytucjami finansowymi. W marcu 211 r. uzgodniony został Pakt na Rzecz Euro, program mający wspierać koordynację polityki gospodarczej, służąc poprawie konkurencyjności i konwergencji. Finalizacji tych licznych inicjatyw, towarzyszyły kolejno kryzys w Irlandii, Portugalii, a nieco później również w Hiszpanii. We wszystkich tych przypadkach znów istotną rolę pełnił EBC, który zmuszony był do kolejnych operacji poprawiających płynność na rynkach finansowych, choć jednocześnie podejmował ryzykowne decyzje, inicjując w kwietniu 211 r. minicykl zaostrzania polityki pieniężnej, w wyniku którego podniósł stopy procentowe, kolejno do 1,25 i 1,5 proc. To posunięcie motywowane było obawami związanymi ze zwiększającą się w tym czasie inflacją, której bały się szczególnie Niemcy. Jednocześnie w strefie euro na przełomie lat odnotowano poprawę w gospodarce. W pierwszym kwartale 211 r. PKB wzrósł o 2,5 proc., jednak szybko okazało się, że nadzieje na ożywienie były przedwczesne i kolejne kwartały przyniosły spadek tempa wzrostu, a początek 212 r. wręcz recesję. Obawy przed inflacją zmieniły się równie diametralnie i EBC zmuszony jest obecnie walczyć z deflacją. Ostrożność po niemiecku Wspomniana krótka seria podwyżek stóp procentowych stworzyła jedynie większą przestrzeń do ich redukowania, ale jednocześnie opóźniła podjęcie nieuchronnych decyzji o zastosowaniu niekonwencjonalnych posunięć z repertuaru polityki pieniężnej. Od połowy 211 r. nastąpiła intensyfikacja operacji zwiększających płynność, a w październiku EBC ogłosił rozpoczęcie drugiego programu skupu obligacji zabezpieczonych aktywami, a pod koniec 211 r. przedłużył do 36 miesięcy termin zapadalności refinansujących pożyczek udzielanych bankom. W dwóch pierwszych aukcjach banki zostały zasilone kwotą przekraczającą bilion euro, co jednak w żaden sposób nie przełożyło się na sytuację w realnej gospodarce. W drugiej połowie 212 r., gdy widać już było, że kolejne obniżki stóp procentowych nie przynoszą spodziewanych efektów, uzgodnione zostały szczegóły operacji OMT, polegających na nieograniczonym skupie przez EBC obligacji skarbowych na rynkach wtórnych. Jak podano wówczas w komunikacie, miały one na celu zapewnienie właściwej transmisji impulsów polityki pieniężnej, co potwierdza tezę o nieskuteczności tradycyjnych jej narzędzi. Wciąż jednak działania EBC napotykały spory opór, głównie Niemiec, obawiających się, że to one właśnie obciążone zostaną najmocniej kosztami tego typu operacji. Wszystkie decyzje płynnościowe oraz programy skupu obligacji były obwarowane wieloma warunkami oraz podlegały sterylizacji. W efekcie, choć europejski system finansowy zasilony został bardzo dużymi kwotami, bilans EBC od 212 r. zmniejszył się o mniej więcej bilion euro. Obecnie ogłoszony program skupu obligacji ma doprowadzić bilans do stanu sprzed dwóch lat, co nie wskazuje na nadmierną determinację, a wręcz świadczy o ostrożności, podyktowanej prawdopodobnie obawami polityków i ich spodziewanych oporem. Dopiero po wyczerpaniu dotychczasowych możliwości, czyli obniżeniu głównej stopy procentowej niemal do zera i wprowadzenia ujemnej stopy depozytowej, pod presją słabnącej gospodarki i wyraźnego już widma deflacji, stało się jasne, że trzeba sięgnąć po ostateczne narzędzie, czyli skup obligacji skarbowych państw strefy euro, kojarzony z dodrukiem pieniądza. W punkcie wyjścia W czasie, gdy Europa borykała się jednocześnie z pokryzysowymi problemami na rynkach finansowych i w gospodarce, kłopotami kolejnych państw południa kontynentu, sporami dotyczącymi ram instytucjonalnych oraz stopnia integracji polityki finansowej i budżetowej, amerykańska rezerwa federalna konsekwentnie i z determinacją aplikowała kolejne programy stymulujące gospodarkę. Po sześciu trudnych latach, w trakcie których Fed wpompował do systemu finansowego prawie 4 bln dol., gospodarka Stanów Zjednoczonych wyszła z kryzysu, przezwyciężyła spowolnienie i wraca na ścieżkę wzrostu. I choć wciąż nie brakuje obaw o kontynuację pozytywnych tendencji i zagrożeń dla rozwoju, możliwe było rozpoczęcie wycofywania się ze stosowania nadzwyczajnych narządzi polityki pieniężnej, a Fed szykuje się do rozpoczęcia kolejnego etapu na tej drodze, czyli oderwania stóp procentowych od zera. Tymczasem po żmudnych siedmiu latach prowadzenia niezbyt spójnej i konsekwentnej mieszanki polityki reform, prób pogłębiania integracji oraz polityki pieniężnej, służącej gaszeniu pożarów, strefa euro znów ma problem z Grecją, deflacją i recesją. Część europejskich banków centralnych zdecydowała się na wprowadzenie ujemnych stóp procentowych, sztuczne zakotwiczanie kursów swoich walut, a EBC rozpoczyna nowy dla siebie etap uruchomienia skupu obligacji na wzór amerykańskiego quantitative easing, z całym ryzykiem, z jakim ten program może się wiązać, zarówno w kwestiach sposobów jego realizacji, jak i efektywności oraz konsekwencji. Z tej perspektywy można uznać, że strefa euro wraz z EBC znalazły się w punkcie wyjścia. Jak można wnioskować z doświadczeń amerykańskich, czy japońskich, wszystko wskazuje na to, że Europę czeka kilka lat walki o powrót do normalności, zarówno w sferze gospodarki, jak i polityki pieniężnej. Zasadnicze pytanie dotyczy obecnie kwestii, czy do osiągnięcia założonych celów wystarczy nieco ponad bilion euro i półtora roku, jakie zarezerwował sobie EBC na wpompowanie ich w system finansowy strefy euro? Spora część ekonomistów przekonuje, że sama polityka pieniężna, nawet wykorzystująca najbardziej niestandardowe i radykalne narzędzia, nie będzie w stanie bez niezbędnych reform strukturalnych doprowadzić do ożywienia, a tym bardziej trwałego uzdrowienia gospodarki strefy euro. Jej efekty ograniczą się prawdopodobnie do złagodzenia tendencji deflacyjnych. Trzeba przy tym zauważyć, że osiągnięcie nawet tego celu nie będzie łatwe. Patrząc na powiększający się dystans między wskaźnikiem wzrostu cen a celem inflacyjnym, nie udało się to amerykańskiej rezerwie federalnej, zaś sukces japońskiego banku centralnego osiągnięty kosztem angażowania o wiele większych środków, okazał się niezbyt trwały. EBC w tym zakresie czeka więc wyjątkowo trudne zadanie, z czego zdają sobie sprawę przedstawiciele tego gremium, sugerujący już teraz, przed rozpoczęciem skupu, że może on potrwać znacznie dłużej niż się zakłada i wymagać zdecydowanie większego zaangażowania środków. Rynki w strachu O tym, że ilościowe luzowanie polityki pieniężnej w europejskim wydaniu może przebiegać znacznie mniej efektywnie niż w Japonii czy Stanach Zjednoczonych, może świadczyć obserwacja reakcji rynków finansowych, w przeddzień jego rozpoczęcia. Najbardziej czułe na sygnały związane z polityką pieniężną rynki obligacji i walutowy zaczęły wchodzić w zdecydowany trend spadku rentowności i osłabienia euro już na początku 214 r. Jednak trudno jednoznacznie stwierdzić, czy wzrost cen obligacji państw strefy euro, przekładający się na osiągnie przez nie rekordowo niskich rentowności oraz równie dynamiczne osłabienie się wspólnej waluty, były spowodowane dyskontowaniem przyszłych decyzji EBC, czy reakcją na widoczny znacznie bardziej wyraźnie zwrot w polityce pieniężnej amerykańskiej rezerwy federalnej. Rentowność dziesięcioletnich niemieckich obligacji, która wynosiła na początku 214 r. ok. 2 proc., zjechała poniżej,3 proc. pod koniec stycznia 215 r. Spadkowych ruch nabrał dodatkowej dynamiki już od września ubiegłego roku, po zaskakującej obniżce referencyjnej stopy procentowej w strefie euro z,15 do,5 proc., oznaczającej w praktyce wyczerpanie się możliwości stosowania tego narzędzia. EBC powiększył także jednocześnie ujemny poziom stopy depozytowej z minus,1 do minus,2 proc. oraz zapowiedział uruchomienie programu skupu obligacji zabezpieczonych. Już wówczas mówiono, że to jedynie wstęp do ilościowego luzowania polityki pieniężnej, obejmującego skup obligacji skarbowych państw eurolandu, którego uruchomienia jest tylko kwestią czasu. Mimo, że decyzja ta była oczekiwana, jej ogłoszenie po posiedzeniu 22 stycznia 215 r., spowodowało serię silnych spadków rentowności niemieckich papierów skarbowych oraz obligacji pozostałych państw strefy euro. Podobny scenariusz można było obserwować na rynku walutowym. Jedyną różnicą było kilkumiesięczne opóźnienie rozpoczęcia spadkowej tendencji kursu euro, w porównaniu do ruchu cen obligacji. Kurs wspólnej waluty trzymał się w pobliżu 1,38 dol. do pierwszych dni maja 214 r. Jego spadek stał się bardziej dynamiczny trzy miesiące później. Pierwszą jego korektę zobaczyliśmy dopiero w październiku, na poziomie 1,25 dol. za euro. Najbardziej spektakularna część dyskontowania przez rynek walutowy oczekiwanego rozpoczę- cia ilościowego luzowania polityki pieniężnej w strefie euro, rozpoczęła się w połowie grudnia ubiegłego roku. Przyniosła ona spadek kursu euro z 1,25 do 1,12 dol. Od maja 214 r. do końca stycznia 215 r. euro osłabiło się wobec dolara o 19 proc. Poprzednio równie duże tąpnięcie miało miejsce w drugiej połowie 28 r., czyli w czasie apogeum globalnego kryzysu finansowego, w pierwszej połowie 21 r., gdy ważyły się losy Grecji oraz w latach , a więc w fazie, gdy konieczne było ratowanie kolejnych krajów grupy PIIGS, a europejska wspólnota była bliska rozpadu. Pod koniec stycznia kurs euro osiągnął poziom najniższy od 12 lat. Wzrostowe odreagowanie, rozpoczęte w lutym, wydaje się jedynie chwilową przerwą w głównej tendencji. Na dłużej powstrzymać mogło by ją jedynie odłożenie terminu rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych przez Fed. Giełdy wróżą niepowodzenie? W kontekście tych zdecydowanych tendencji, uwagę zwraca zupełnie odmienne Rentowność 1-letnich obligacji Niemiec i kurs euro do dolara 5 4,5 4 3,5 3 2,5 2 1,5 1, KURS EURO RENTOWNOŚĆ OBLIGACJI ,8 1,6 1,4 1,2 1,,8,6,4,2 ŹRÓDŁO: STOOQ.PL Zmiany indeksu giełdy we Frankfurcie zachowanie europejskiego rynku akcji. Indeks giełdy we Frankfurcie w pierwszej połowie 214 r. poszedł w górę o zaledwie kilka procent. Od lipca do października zniżkował aż o 14 proc., sygnalizując, że inwestorzy bardziej martwią się kondycją i perspektywami gospodarki oraz deflacją, niż cieszą z sygnałów i zapowiedzi płynących z EBC. Wyraźną poprawę nastrojów przyniosły dopiero ostatnie miesiące ubiegłego roku, gdy DAX zyskał niemal 18 proc. oraz początek 215 r., gdy po krótkiej korekcie ponownie ruszył w górę, rosnąc o ponad 15 proc. i osiągając najwyższe poziomy w historii. Porównując te reakcje z dynamicznymi i długotrwałymi trendami, jakie miały miejsce w podobnych okolicznościach w Japonii i Stanach Zjednoczonych, można uznać je za wyjątkowo powściągliwe. Ekspansywna polityka japońskiego banku centralnego doprowadziła do niemal podwojenia wartości indeksu tokijskiej giełdy w 213 r. Podziw i zazdrość europejskich inwestorów może budzić jednak z najdłuższych w historii hossa na parkiecie w Nowym Jorku. S&P5 tylko w ciągu ostatnich dwóch lat zyskał ponad 5 proc. Na razie niestraszna jej jest bardzo już nieodległa perspektywa rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych przez Fed. Wszystko wskazuje na to, że nad obawami o konsekwencje zaostrzenia polityki pieniężnej górę biorą nadzieje związane z trwałym wyjściem amerykańskiej gospodarki z fazy spowolnienia. Wydaje się, że giełdy europejskie dyskontują zupełnie inny scenariusz, zakładający niewielką skuteczność polityki EBC w pobudzaniu wzrostu gospodarki strefy euro. W pewnym sensie wynika to właśnie z doświadczeń Japonii i Stanów Zjednoczonych. Japońska gospodarka wykazuje wciąż dużą, a nawet rosnącą zależność od aplikowanych bodźców monetarnych i wrażliwość na perspektywę ich łagodzenia. Osiągnięcie wysokiej dynamiki wzrostu PKB i przekroczenie upragnionego celu inflacyjnego, okupione gigantycznymi zastrzykami drukowanego pieniądza, okazały się wyjątkowo nietrwałe. Z kolei Fed na ożywienie gospodarcze pracował nieustannie i z konsekwencją przez siedem lat. Biorąc pod uwagę różnice w mechanizmach przekładania się i oddziaływania narzędzi polityki pieniężnej na europejską gospodarkę i rynki finansowe, trudno oczekiwać szybszych i bardziej radykalnych efektów, niż miało to miejsce w Japonii i USA. Dodatkową przeszkodą okazuje się sytuacja w Grecji, która może być sygnałem narastania kolejnego kryzysu w pozostałych krajach słabiej rozwiniętych. W ich przypadku skuteczność działań EBC może pozostawiać jeszcze więcej do życzenia, szczególnie biorąc pod uwagę podmiotową strukturę planowych zakupów obligacji poszczególnych państw strefy euro, zakładającą, że największy strumień pieniędzy trafi do Niemiec, Francji i Włoch. Do najbardziej potrzebujących monetarnego bodźca dotrze ich z pewnością zbyt mało, by wywołać jakikolwiek pozytywny efekt, co jedynie zwiększy dysproporcje w ramach strefy euro oraz podsyci i tak już przybierający groźną skalę opór przeciw polityce reform, polegających na zaciskaniu pasa ŹRÓDŁO: STOOQ.PL

5 8 PRIVATE BANKING NR XC INWESTYCJE STRATEGIE DZIAŁANIA OFE NA RYNKU OBLIGACJI FIRM Fundusze emerytalne zwiększyły w zeszłym roku łącznie zaangażowanie w obligacje korporacyjne o 1,43 mld zł. Ale w istocie obligacje kupowało siedem z nich, zaś król polowania był jeden. Dziesięć największych pozycji OFE w obligacjach firm KATEGORIA LOKAT WYKUP PRAWDOPODOBNY WARTOŚĆ W KOD NA CATALYST OBROCIE RAZEM: PGNiG SA PGN617 - BS Bank Gospodarstwa Krajowego SA BGK118 - BS PKN Orlen SA PKN219 - BS O tym jak bardzo mylne wrażenie potrafią dawać ogólnikowe dane, może informować załączona tabelka, z której wynikałoby, że na największą atencję funduszy emerytalnych mogły liczyć papiery BZ WBK (12 proc. nominału to wartość obligacji i naliczonych odsetek). Tymczasem seria ta trafiła w całości do portfela jednego tylko funduszu ING OFE. (Nawiasem mówiąc, prawie połowa emisji ING BSK trafiła do portfela OFE Aviva ). Również obligacje PGNiG, w których OFE zbudowały łącznie największą pozycję, w istocie znalazły się w portfelach siedmiu z nich, a łączne zaangażowanie spadło w zeszłym roku o prawie 2 mln zł. Jaki jest statystyczny portfel obligacji OFE? Nie ma odpowiedzi na tak postawione pytanie. Właściwie jedynym wspólnym działaniem, jakie można zauważyć po analizie posunięć OFE w zeszłym roku, była zgodna redukcja zaangażowania w papiery Empiku, wśród tych funduszy, które miały je w portfelu. Można się domyśleć, że takie były warunki zrolowania papieru na kolejny rok. Każdy z funduszy stosował jednak własną strategię. Co więcej, podejście zarządzających okazywało się także zmienne w czasie. W 213 r. OFE Aviva zmniejszył zaangażowanie w obligacje firm o prawie 18 mln zł, a w 214 r. dokupił ich za 8 mln zł. Można powiedzieć, że ta ewolucja wiąże się ze zmianami legislacyjnymi (tak duży podmiot po utracie obligacji skarbowych musiał gdzieś szukać bezpiecznej przystani), ale przecież zmiany dotknęły wszystkich funduszy, a żaden z nich nie kupował obligacji firm w takim zakresie. Osobliwie na tle Avivy wypada OFE Bankowy, który w obligacjach firm trzymał 1,29 proc. aktywów (mniej więcej tyle co przed rokiem), redukując zaangażowanie o 7 mln zł (do 85 mln zł). Na koniec roku OFE Bankowy miał 51 mln zł w gotówce, której stan zwiększył o 7 proc. w ciągu roku. Można by sądzić, że OFE Bankowy woli gotówkę od obligacji firm. Równie silną presję do redukowania zaangażowania w obligacje firm czuł OFE Pocztylion, który w obligacjach firm miał na koniec roku 17 mln zł (wobec 211 mln zł rok wcześniej). Jeśli wyciągać generalne wnioski, to nie będą one odkrywcze. OFE lubią banki, windykatorów, deweloperów i krajowe spółki energetyczne. Rzadko który z zarządzających otwiera pojedyncze pozycje (na jednej serii) warte mniej niż 1 mln zł. A i wówczas najczęściej jest to wynikiem redukcji zapisów, a nie celem kupującego. Co doszło, czego ubyło? W ubiegłym roku OFE otworzyły portfele m.in. na dług dystrybutorów elektroniki (AB i Action, obligacje Banku Millennium, BOŚ, Pekao (plus 41 mln zł), BZ WBK (wspomniana już seria objęta przez OFE ING), CCC (18 mln zł), Getin Noble Banku, Integera.pl, GTC (oczywiście przed odpisem wartości aktywów), Magellana, mbanku, Raiffeisena, Santadera i Tauronu. Już po tej wyliczance można się zorientować, że wybór OFE tam gdzie go podejmowano padał najczęściej na banki. Jest to o tyle zrozumiałe, że po papierach skarbowych, właśnie obligacje banków dają największą rękojmię stabilizacji wyników portfela. Zwłaszcza, że są to obligacje zmiennokuponowe, w mniejszym stopniu podatne na wahania notowań. Jeśli chodzi o zamykane pozycje, to często miały one związek nie tyle z obawami o kondycję emitentów lub z innymi ruchami, ile z wygasaniem serii i brakiem możliwości obejmowania nowych. Tak było np. z Krukiem, który dopiero w grudniu ub.r. wypuścił nową serię obligacji po rocznej przerwie. Również w przypadku Echa, starsze serie wygasały, a nowe kielecki deweloper wolał oferować detalicznym inwestorom. W 215 r. można oczekiwać dalszego zainteresowania obligacjami firm ze strony OFE, przy czym będą to tak jak do tej pory zapewne papiery dużych firm i fundusze emerytalne rzadko będą zapraszane do tych samych emisji co TFI, zaś spotkanie z inwestorami detalicznymi wypadnie zapewne jeszcze rzadziej. Emil Sz weda Emil Szweda Bank Gospodarstwa Krajowego SA BZ WBK SA BZW ING Bank Śląski SA ING BS Bank Pekao SA Multimedia Polska SA MMP Energa SA ENG119 - BS Miasto Stołeczne Warszawa WAW ŹRÓDŁO: RAPORT: OBLIGACJE POZASKARBOWE W PORTFELACH OFE 213/214 OBLIGACJE.PL Dziesięć serii obligacji firm z Catalyst z największym udziałem OFE KATEGORIA LOKAT WYKUP PRAWDOPODOBNY KOD NA CATALYST WARTOŚĆ W OBROCIE RAZEM: UDZIAŁ [W PROC.] BZ WBK SA BZW ,5 Kredyt Inkaso SA KRI416 - BS , Bank Ochrony Środowiska SA BOG222 - BS , Integer.pl SA ITG617 - BS ,2 Ghelamco Invest Sp. z o.o GHE ,2 Kruk SA KRU ,8 Warimpex Finanz- und Beteiligungs AG WXF116 (ZAM.) - BS ,3 Alior Bank SA ALR22 - BS ,6 Bank Ochrony Środowiska SA BOD521 - BS ,6 Bank Millennium SA MIL115 - BS , ŹRÓDŁO: RAPORT: OBLIGACJE POZASKARBOWE W PORTFELACH OFE 213/214 OBLIGACJE.PL ILE KOSZTUJE PROMOCJA PUBLICZNEJ EMISJI? Ponad 22 zł za skuteczne dotarcie do pojedynczego nabywcy obligacji zapłaciło Ghelamco. Echo wydało zaledwie 4 proc. tej kwoty. Dysproporcja robi wrażenie, zwłaszcza jeśli porównać kwoty całkowite. Ghelamco na promocję swojej emisji wydało 1,15 mln zł. Do tej pory bardziej hojna była tylko jedna spółka. Orlen na kampanię reklamową publicznych emisji obligacji przeznaczył 2,8 mln zł. Skąd biorą się tak znaczące różnice w nakładach marketingowych? Marketing szeptany Najmniej na promocję publicznej emisji obligacji przeprowadzanej na podstawie prospektu emisyjnego wydało Echo. A mimo to, to właśnie emisje kieleckiego dewelopera plasowane były najszybciej niektóre emisje zamykano nazajutrz po rozpoczęciu przyjmowania zapisów. Echo ostrożnie promowało tylko emisję serii A i niejako z rozpędu serię B, która miała miejsce tuż po pierwszej. Widząc efekty dwóch pierwszych, przy dwóch kolejnych marketingu zaniechano. Jaka była recepta Echa? To bardziej złożone niż lakoniczne atrakcyjne warunki emisji. Po pierwsze Echo jest firmą znaną na rynku kapitałowym od kilkunastu lat, informacje o publicznej emisji rozniosły się więc po mediach finansowych już na podstawie raportów bieżących. Po drugie, istotne znaczenie miał dotychczasowy track record emisji obligacji. Echo wcześniej plasowało emisje prywatne wśród instytucji finansowych. W portfelach ma je największa liczba OFE (11) i TFI. Udostępnienie papierów inwestorom detalicznym było więc dla wielu z nich okazją do rozbudowania portfela. Po trzecie i kto wie czy nie najważniejsze oferujący. Renoma oferującego i jego baza kontaktów indywidualnych, lecz czułych na ryzyko, inwestorów okazały się cenniejsze niż marketingowe nakłady. Co przy tym istotne, PKO BP okazał się tanim oferującym. 2,5 mln zł za uplasowanie obligacji za 2 mln zł (wraz z kosztami prospektu), to cena atrakcyjna. Frontalna kampania 2,5 mln zł wydało Ghelamco (plus 1,8 mln zł za prospekt, którego koszt może być jednak rozłożony na ewentualne kolejne emisje) na uplasowanie i marketing swojej pierwszej emisji publicznej o wartości 5 mln zł. Angażując pieniądze te same co Echo, Ghelamco zebrało z rynku o 75 proc. mniej środków i to przy konieczności wydłużenia zapisów o prawie dwa tygodnie. Ale też sytuacja Ghelamco jest inna niż Echa czy innych emitentów, którzy zdecydowali się na publiczną emisję obligacji. Papiery Ghelamco trafiły do portfeli funduszy, grupa jest też chętnie kredytowana przez banki, a jego obligacje trafiały wprawdzie w prywatnych emisjach do detalicznych inwestorów, są też przedmiotem obrotu na detalicznej części Catalyst, ale poza relatywnie wąskim gronem inwestorów, Ghelamco jest podmiotem znacznie mniej rozpoznawalnym. I to nawet mimo tego, że lista architektonicznych i biznesowych osiągnięć jest może nawet dłuższa niż Echa. Biurowce Ghelamco były i są nagradzane zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej, a grupa ma międzynarodową proweniencję. Ale ponieważ biznes grupy ma mało wspólnego ze statystycznym Kowalskim (brak projektów mieszkaniowych), grupa nie mogła liczyć na szeroką rozpoznawalność. Dlatego właśnie zdecydowaliśmy się na kampanię marketingową na taka skalę. Chodziło o wprowadzenie nazwy Ghelamco do świadomości odbiorców mediów i jak najszerszej grupy potencjalnych inwestorów tłumaczy Jarosław Jukiel, członek zarządu i dyrektor finansowy grupy w rozmowie z dziennikarzem Obligacje.pl. Co najmniej połowa nakładów na marketing to koszt związany nie tyle z marketingiem emisji, co budową rozpoznawalności grupy. Nakłady na promocje kolejnych emisji będą już znacznie mniejsze zapewnia. Warto też przypomnieć, że wysokie nakłady na plasowanie emisji zostały w części zamortyzowane przez oprocentowanie obligacji o 8 pkt bazowych niższe niż w ostatniej (wrześniowej) emisji prywatnej. Dla kwoty 5 mln zł jest to 4 tys. zł oszczędności rocznie, a obligacje Ghelamco mają 4,5-letni termin wykupu. Ile kosztuje dotarcie do inwestora detalicznego? EMITENT SERIA WARTOŚĆ ZAPISÓW [W ZŁ] Złoty środek Obniżenie marży przez Ghelamco pozwoliło na analogiczny krok Capital Park, który w porównaniu do wrześniowej emisji, marżę w grudniowej ofercie publicznej zbił o 1 pkt bazowych, a mimo to, jego obligacje i tak dają wyższy o 8 bps zysk inwestorom, którzy je kupili, niż w przypadku Ghelamco. Czy zatem Capital Park przejechał się na plecach Ghelamco? Ustalenie warunków emisji Ghelamco miało zapewne istotny wpływ na wysokość marży oferowanej przez Capital Park, a uplasowanie emisji było łatwiejsze dzięki trwającym i trzykrotnie wydłużanym zapisom na niżej oprocentowane papiery branżowego konkurenta. Ale Capital Park ma przede wszystkim własne atuty niski i kontrolowany poziom zadłużenia, filozofia budowania już wynajętych budynków, odpowiednio długa historia działania i wiele innych. Można co najwyżej zastanawiać się, czy gdyby nie równoległa emisja Ghelamco, Capital Park obniżyłby marżę równie głęboko, albo czy emisja zakończyłaby się podobnym wynikiem. Patrząc na wyniki emisji Bestu, który na marketing wydał tyle co Capital Park i zaoferował zbliżone oprocentowanie, można mówić o istnieniu czegoś w rodzaju złotego środka związanego z nakładami marketingowymi na publiczne emisje obligacji. Pytaniem otwartym jest to, czy emitentom opłaca się wychodzić z reklamą poza media specjalistyczne? Wnosząc po samej liczbie inwestorów składających zapisy (dotyczy to także Orlenu, gdzie w sześciu emisjach zapisy złożyło w sumie 6 tys. inwestorów), moja prywatna odpowiedź brzmi: nie. Co nie znaczy, że muszę mieć rację. Emil Sz weda Emil Szweda LICZBA INWESTORÓW, KTÓRZY ZŁOZYLI ZAPISY WYDATKI NA MARKETING [W ZŁ] KOSZT MARKETINGU NA INWESTORA Capital Park D [W ZŁ] Ghelamco Invest PPA Echo A PCC Rokita BB bd bd Best K ŹRÓDŁO: OBLIGACJE.PL, RAPORTY SPÓŁEK, INFORMACJE ZE SPÓŁEK

6 1 PRIVATE BANKING NR XC PRIVATE BANKING NR XC NIERUCHOMOŚCI STAWIAMY NA OTWARTE PRZESTRZENIE I FUNKCJONALNOŚĆ 11 NIERUCHOMOŚCI Nawet w bloku z wielkiej płyty można mieszkać ładnie i nieszablonowo. Polacy coraz częściej korzystają z usług projektantów wnętrz, bo doceniają wagę funkcjonalnego i wygodnego mieszkania. Coraz więcej znaczą naturalne materiały, ale ograniczeniem jest cena. Coraz częściej obserwujemy zmianę w podejściu Polaków do tego, jak ma wyglądać ich mieszkanie. Pierwszą zmianą jest dążenie do otwarcia przestrzeni we wnętrzach. Chodzi o to, by zamiast większej liczby małych pomieszczeń mieć jedną dużą wspólną przestrzeń życiową. To widać nie tylko przy projektowaniu nowych mieszkań czy domów, ale i przy remontach. Drugim ważnym trendem jest większa odwaga w stosowaniu nietypowych materiałów i rozwiązań. Chodzi m.in. o beton architektoniczny, biokominki, czy zielone ściany, czyli tzw. wertykalne ogrody. Według Jakuba Szeląga, architekta z Urzadzamypodklucz.pl, zmiany dotyczą całego rynku, ale najwyraźniej widać je w segmencie mieszkań popularnych. Zasadnicza zmiana zachodzi w głowach kupujących mieszkanie. Przeciętny klient coraz częściej chce mieć dobrze zaprojektowane wnętrze, które będzie funkcjonalne oraz spójne w stylu. Ogromny wpływ na takie podejście inwestorów mają dostępność oraz ceny ciekawych i nietypowych materiałów i rozwiązań mówi Jakub Szeląg. Ze zmianą dotyczącą otwierania przestrzeni wiąże się też zmiana podejścia do kuchni, która coraz częściej jest otwarta to wymaga porządku i dobrej wentylacji, ale przynosi korzyść w postaci optycznie większego mieszkania i szerszych możliwości aranżacji przestrzeni. Na popularności zyskują coraz bardziej niestandardowe rozwiązania, np. bary czy wyspy. O wyspę pyta bardzo wielu klientów, ale nie wszędzie da się ją zrobić. Wszystko zależy od metrażu oraz kształtu pomieszczenia. Wiadomo, że takie rozwiązanie wymaga nieco więcej przestrzeni niż aneks, który jest usytuowany przy ścianie wyjaśnia ekspert Urzadzamypodklucz.pl. nalność. Pozwala na to np. wanna z parawanem, z której można korzystać jak z prysznica. To kompromis dla osób, które nie mają tyle miejsca, by móc sobie pozwolić na posiadanie wanny i prysznica jednocześnie. Jeśli chodzi o prysznice, to rośnie popularność kabin bez brodzika z odpływem liniowym w podłodze. To pozwala na budowę prysznica w niestandardowym kształcie i unikalną aranżację łazienki. Funkcjonalność oznacza również dużo szafek i półek do przetrzymywania rzeczy. W pokojach, poza wspomnianym już upodobaniem do przestrzeni, dostrzegalne jest inne podejście do kolorów. Coraz OFERTA MNIEJSZA, ALE ĆWIERĆ WILANOWA JEST NA SPRZEDAŻ Niemal co czwarty właściciel mieszkania w Wilanowie chce je sprzedać. Odsetek chętnych do pozbycia się lokum w Rembertowie i Wawrze jest sześciokrotnie niższy. Zróżnicowanie tej statystyki w poszczególnych dzielnicach stolicy jest bardzo duże. Z zebranych przez Home Brokera danych Domiporta.pl oraz Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że co dziesiąte mieszkanie w Warszawie zostało wystawione na sprzedaż. Zdecydowanie najszersza oferta na rynku wtórnym jest na Wilanowie, gdzie na nabywców czeka prawie 23 proc. lokali. Po drugiej stronie tego zestawienia są Rembertów i Wawer, gdzie ok. 4 proc. mieszkań jest wystawionych do sprzedaży. Ciekawostką jest, że właściwie we wszystkich dzielnicach położonych na prawym brzegu Wisły jest mniejszy odsetek mieszkań na sprzedaż. Oprócz wymienionych już Rembertowa i Wawra są to Praga Północ (6,5 proc.), Targówek (5,6 proc.) i Wesoła (6,9 proc.). W otwartej kuchni większą uwagę przywiązujemy do detali i jakości materiałów, bo przecież taka kuchnia jest widoczna z reprezentacyjnego salonu, a czasami nawet od wejścia. Stąd rośnie popularność materiałów naturalnych, należy jednak zwrócić uwagę na to, że nie są to rozwiązania tanie, więc ostateczna decyzja często zależy od zasobności portfela właściciela mieszkania. Stąd często pojawiają się blaty laminowane o strukturze drewna lub kamienia. Zmiany zachodzą jednak nie tylko w kuchni, ale i w łazience. Dziś stawia się przede wszystkim na wygodę i funkcjo- W liczbach bezwzględnych największy zasób mieszkaniowy jest na Mokotowie. Liczy on 127 tys. lokali (szacunek Home Brokera na 214 r. na podstawie danych GUS za 213 r.). I nic dziwnego, bo to największa i najludniejsza dzielnica miasta mieszka w niej 219 tys. ludzi. Z danych Domiporta.pl wynika, że na Mokotowie na sprzedaż wystawionych jest 14,3 tys. mieszkań z rynku wtórnego, co stanowi 11,3 proc. zasobu mieszkaniowego i w przybliżeniu odpowiada warszawskiej średniej. Analizując dane podażowe z serwisu Domiporta.pl dotyczące warszawskiego rynku wtórnego z ostatnich trzech lat wynika, że prawie we wszystkich dzielnicach Warszawy liczba ofert znacząco spadła. Największe straty zanotował Mokotów, którego oferta zmniejszyła się o ponad 3 proc. Kolejne dzielnice, w których znacząco zmniejszyła się podaż to Bielany, Białołęka i Śródmieście zauważa Maciej Górka z Domiporta.pl. Wyjątkiem jest Wilanów, w którym liczba mieszkań na sprzedaż wzrosła w ostatnich latach o jedną trzecią. Porównując liczbę ofert na rynku wtórnym dostępną w serwisie Domiporta.pl z danymi Home Brokera i GUS o liczbie mieszkań w danej dzielnicy w ogóle, wychodzi na to, że to właśnie mieszkańcy Wilanowa najczęściej chcą sprzedać swoje mieszkania. Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy może być spora liczba mieszkań w Miasteczku Wilanów kupionych przez inwestorów na początku istnienia tego osiedla na rynku pierwotnym. Teraz nieruchomości te wchodzą do drugiego obiegu. mówi Maciej Górka. W ostatnich trzech latach liczba ofert na rynku wtórnym w Warszawie spadła o 26 tys. mieszkań, a Wilanów jest jedyną dzielnicą, w której zanotowano wzrost tej liczby. Nie musimy jednak obawiać się, że przy utrzymaniu tej dynamiki za kilka lat zabraknie lokali do kupna, ponieważ równolegle do spadku na rynku wtórnym rośnie podaż mieszkań na rynku pierwotnym. Według danych GUS, w 214 r. oddano do użytku 143 tys. lokali mieszkalnych, a budowę kolejnych 148 tys. rozpoczęto. wyjaśnia ekspert Domiporta.pl. Analizując dane o liczbie ofert w danej dzielnicy, trzeba jednak wziąć pod uwagę, że samo wystawienie mieszkania na sprzedaż nie zawsze musi oznaczać chęć sprzedania go. Nie brakuje bowiem osób, które publikują oferty z ceną znacząco przewyższającą wartość rynkową mieszkania. Taka nieruchomość widnieje wówczas w statystykach na sprzedaż, ale realne szanse na to, że zmieni właściciela są bliskie zera. Marcin Krasoń Marcin Krasoń rzadziej wybierane są intensywne kolory ścian lub innych dużych powierzchni. Zaczynają dominować biel i szarość zwraca uwagę Jakub Szeląg z Urzadzamypodklucz.pl. Nie znaczy to jednak, że jako społeczeństwo stajemy się szarzy, nijacy i tacy sami. Wręcz przeciwnie. Takie rozwiązanie pozwala na zdecydowanie więcej fantazji przy doborze dodatków, zarówno pod względem formy jak i koloru. Do szaro-białych ścian pasuje prawie wszystko dodaje Szeląg. Wśród niestandardowych elementów coraz częściej pojawia się goła betonowa ściana. Istnieje wiele możliwości kładzenia betonu i nadawania mu faktury, co przyciąga uwagę i czyni wnętrze nietypowym. Do betonu idealnie pasuje naturalne drewno, które ociepla i scala przestrzeń w spójną całość. Innym sposobem na urozmaicenie pomieszczenia jest podwieszany sufit. Stosowany często w aneksie kuchennym i (lub) jadalni pozwala na przygotowanie niestandardowego oświetlenia, pomaga też ukryć np. przewody wentylacyjne. Marcin Krasoń Marcin Krasoń Odsetek mieszkań w danej dzielnicy wystawionych na sprzedaż DZIELNICA LICZBA MIESZKAŃ W OFERCIE ZASÓB MIESZKANIOWY ODSETEK MIESZKAŃ NA SPRZEDAŻ Ursynów ,9 Mokotów ,3 Żoliborz ,4 Bielany ,2 Ursynów ,9 Mokotów ,3 Żoliborz ,4 Bielany ,2 Ursynów ,9 Mokotów ,3 Żoliborz ,4 Bielany ,2 Ursynów ,9 Mokotów ,3 Żoliborz ,4 Bielany ,2 Żoliborz ,4 Bielany ,2 ŹRÓDŁO: OFERTA CORAZ MNIEJSZA, ALE JEDNA CZWARTA WILANOWA NA SPRZEDAŻ TAK MIESZKAJĄ I WYPOCZYWAJĄ ULTRABOGACI Na świecie jest osób określanych jako ultrabogate (Ultra High Net Worth UHNW) uznaje się za nie ludzi posiadających aktywa netto o wartości przynajmniej 3 mln dol. Tak jak przez setki lat, tak i dziś, jeden z istotnych składników ich majątku stanowią nieruchomości. Czym kierują się milionerzy, kupując wymarzone domy? Choć kupujący na całym świecie mają podobne upodobania, można też dopatrzeć się specyficznych trendów na poszczególnych rynkach wynika z Luxury Lifestyle Report, analizy opublikowanej przez Sotheby s International Realty, firmy, która jesienią ubiegłego roku otworzyła przedstawicielstwo w Polsce i w ramach partnerstwa z Noble Bankiem oferuje zamożnym Polakom dostęp do najbardziej prestiżowych nieruchomości w Polsce i za granicą. I tak na przykład, gdyby życzenia najbogatszych Amerykanów mogły zostać wyrażone w jednym idealnym domu, byłaby to luksusowa posiadłość na wybrzeżu, nad rzeką, jeziorem lub morzem, z garażem mogącym pomieścić kolekcję samochodów, zaprojektowana i urządzona według własnego projektu. Z kolei bogaci Brytyjczycy przykładają szczególną wagę do historycznej wartości rezydencji, poszukując obiektów pałacowych, dworów czy prestiżowych posiadłości. Chińczykom szczególnie zależy na właściwej prezentacji swoich zbiorów dzieł sztuki i szukając rezydencji, zwracają uwagę na elementy takie jak galeria czy sejf. Do życia i na wakacje Trzeba wyróżnić dwa typy luksusowych nieruchomości pierwszym będzie tzw. główny dom, a więc podstawowy adres, będący z bazą rodziny i miejscem pracy. Drugie (i kolejne) domy to z kolei nieruchomości kupowane głównie z myślą o czasie wolnym letnich czy zimowych wakacjach, pasjach albo ojczyźnie, do której chce się wracać. Inaczej niż przed pięciu laty, większość zamożnych klientów z USA, Wielkiej Brytanii, Brazylii i Chin jest bardziej skłonna kupić jako główne lokum prestiżową podmiejską rezydencję niż obiekt w centrum miasta. Jeśli chodzi o następną inwestycję tego rodzaju, tzw. drugi dom, najpopularniejszą opcją okazał się dom nad wodą najwięcej (42 proc.) klientów w segmencie luksusowym zainteresowanych było rezydencjami położonymi nad brzegiem rzeki, jeziora lub morza. Większość zamożnych klientów skłaniało się ku zakupowi rezydencji w celu przeznaczania jej na rodzinną siedzibę, to jest z zamiarem zapisania jej dzieciom. W przypadku niemal połowy agencji należących do sieci SIR, klienci kupujący rezydencje z myślą o swoich potomkach wydają od miliona do trzech milionów dolarów. Jednym z kluczowych aspektów branych pod uwagę przez nabywców nieruchomości jest obok walorów użytkowych zwrot z inwestycji. Polska norma Zdecydowanie możemy już w Polsce mówić o zjawisku kolekcjonowania nieruchomości wielu najzamożniejszych klientów decyduje się na drugą czy trzecią lokalizację poza głównym rodzinnym domem. Nie tylko inwestycyjnie, ale właśnie z myślą o wolnym czasie. Nowym trendem jest na pewno coraz większe zainteresowanie inwestycjami za granicą. Kiedyś zamożni Polacy kupowali wakacyjny dom, często z działką, na Mazurach, w górach czy nad morzem. Dziś w tej samej lub zbliżonej cenie mogą kupić apartament w dowolnej części Europy mówi Łukasz Nowakowski, dyrektor sprzedaży w Noble Banku. Dużą popularnością cieszą się kierunki wakacyjne, na południu Włochy, francuska Riwiera (Cannes, Nicea), Marbella. Klienci szukają zarówno domów, jak i apartementów, w bardzo różnej rozpiętości cenowej. Często zlecają nam znalezienie inwestycji w konkretnym obszarze np. danej dzielnicy czy wręcz kwartale ulic w miejscowości, gdzie od lat spędzają wakacje. Co ciekawe, wielu klientów szczególnie ci planujący już przekazanie biznesu następcom i życie rentiera myśląc o drugim domu, szuka posiadłości czy apartamentu nie na kilka wakacyjnych tygodni, ale na całą zimową połowę roku. W takich przypadkach królują zamówienia na większe powierzchnie, mogące pomieścić dzieci i wnuki opowiada Arkadiusz Wojciechowski, dyrektor zarządzający Poland Sotheby s International Realty. Równolegle, wśród klientów wciąż bardzo aktywnych zawodowo obserwujemy zainteresowanie apartamentami w popularnych nadmorskich kurortach, gdzie mogą przemieścić się wygodnie z rodziną nawet na weekend tu z kolei ważnym czynnikiem decyzji jest dogodne połączenie lotnicze. Nieruchomości w doskonałych lokalizacjach na słonecznym południu można dziś kupić w cenie takiej jak nad polskim morzem, a dzięki członkostwu w globalnej sieci SIR, proces wyboru i formalności są proste dodaje Paulina Borkowska Paulina Borkowska Piotr Śliwka, również dyrektor zarządzający z SIR. Pierwszy oddział SIR w Polsce został otwarty w Warszawie w listopadzie 214 r., a uruchomienie kolejnych jest planowane w najbliższych dwóch latach. Podstawą operacyjnego działania jest partnerstwo z Noble Bankiem i sieć jego oddziałów, w których klienci mogą skorzystać z pomocy zespołów ekspertów z zakresu nieruchomości. Ważnym elementem jest także współpraca Noble Banku z doradcami prawnymi i podatkowymi z Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka. Więcej informacji: WYMARZONY DOM MILIONERA Stany Zjednoczone to wciąż nr 1 wśród krajów, gdzie chcą mieć dom milionerzy z zagranicy. Zaraz za USA na liście znajdują się Wielka Brytania i Szwajcaria. Do najbardziej popularnych lokalizacji należą Nowy Jork, Londyn i Hongkong. Przyszłość luksusowych nieruchomości wygląda bardzo obiecująco. Ich wartość wzrasta znacznie szybciej niż wartość nieruchomości tradycyjnych. Osoby ultrabogate posiadają średnio 2,7 nieruchomości luksusowej przeznaczonej na zamieszkanie (a nie czysto inwestycyjnie, na wynajem etc.). Luksusowe nieruchomości to klasa aktywów preferowana zazwyczaj przez tych bogaczy, którzy odziedziczyli swój majątek: obejmuje to 17 proc. wartości netto ich majątku, zaś w przypadku tych, którzy samodzielnie dorobili się bogactwa, jest to niecałe 9 proc. Ultrabogaci, których majątek netto wynosi od 3 do 5 mln dol., zazwyczaj zachowują swoje główne domy przez ponad 15 lat, a drugie domy przez ponad 1 lat. Miliarderzy, którzy posiadają więcej nieruchomości (ponad cztery) zmieniają jedną z nich średnio raz na trzy lata. Tzw. kolejne domy są zazwyczaj o 45 proc. bardziej wartościowe niż główne nieruchomości, w których właściciele spędzają najwięcej czasu mają o dwa razy większą powierzchnię i działki. Miejscem o największym odsetku nieruchomości posiadanych przez zagranicznych ultrabogatych jest Monako aż 83 proc. lokalizacji tam należy do inwestorów spoza kraju. Ponad 6 proc. z grupy światowych najbogatszych przeniosło swoje główne miejsce zamieszkania do kraju innego niż kraj ich urodzenia. Ta grupa zazwyczaj posiada jedną nieruchomość w rodzimym kraju, by być blisko rodziny i przyjaciół np. indyjska ludność zwiększa popyt na rynku nieruchomości mieszkalnych w Bombaju. Ogólna zasada mówi, że nieruchomość mieszkalna, która jest odziedziczona, jeśli nie zostanie sprzedana w ciągu dwóch lat od odziedziczenia, zostaje przekazana kolejnym pokoleniom. W Europie np. w jednej posiadłości żyje zwykle kilka kolejnych pokoleń. Na rynku nieruchomości luksusowych można mówić o zjawisku zwracania się ku Azji jest tam prawie dwa razy więcej zamożnych ludzi niż w Ameryce Łacińskiej, na Środkowym Wschodzie, Pacyfiku i Afryce łącznie.

7 12 PRIVATE BANKING NR XC PRIVATE BANKING NR XC FUNDUSZE 13 PR AWO/FIRMA PIĘTNAŚCIE LAT MINĘŁO KTO ZAROBIŁ NAJWIĘCEJ? Najlepszym w ciągu ostatnich piętnastu lat jest fundusz akcji. Jeśli jednak spojrzeć na średnie wyniki poszczególnych grup funduszy, to na prowadzenie zdecydowanie wysuwają się te produkty, które opierają swoją politykę inwestycyjną na obligacjach. Średnie stopy zwrotu głównych grup funduszy inwestycyjnych w ostatnich 15 latach * (w proc.) dłużne polskie papiery skarbowe 185,88 7,25 dłużne polskie uniwersalne 185,43 7,24 mieszane polskie stabilnego wzrostu 153,22 6,38 gotówkowe i pieniężne PLN uniwersalne 142,3 6,7 akcji polskich uniwersalne 135,39 5,87 mieszane zagraniczne zrównoważone 126,77 5,61 Często przywoływana zasada inwestowania mówi, że w długim terminie najwyższe stopy zwrotu można osiągnąć inwestując w akcje. Przeglądając wyniki polskich funduszy inwestycyjnych można się jednak przekonać, że jest ona prawdziwa, ale tylko w części. Globalny kryzys finansowy z 28 r., który odcisnął piętno także w Polsce, sprawił, że to nie fundusze akcji, lecz fundusze obligacji są na szczycie listy najbardziej dochodowych inwestycji ostatniego piętnastolecia. Produkty, których polityka zasadza się na inwestowaniu niemal wyłącznie w dłużne polskie papiery skarbowe, średnio zarobiły w tym czasie 185,9 proc., co oznacza, że średnia roczna stopa zwrotu wyniosła 7,25 proc. Niemal identyczny wynik zanotowały fundusze dłużne polskie uniwersalne (185,4 proc., i 7,24 proc. średniorocznie), które od tych pierwszych różnią się tym, że zarządzający niekiedy uzupełniają skład portfela o obligacje emitowane przez firmy czy jednostki samorządowe. Fundusze akcji polskich uniwersalne znajdują się dopiero na piątym miejscu zestawienia ze średnią stopą zwrotu w wysokości 135,4 proc., co daje 5,87 proc. średniorocznego zysku. I warto zwrócić uwagę, że wyższe zyski przyniosły nawet ZAGRANICA WINDYKUJE CENY OBLIGACJI I ZYSK INWESTORÓW 9,8 proc. tyle średnio w ciągu ostatnich 12 miesięcy zarobiły fundusze polskich obligacji skarbowych. Dwie trzecie zanotowało ponad 1-proc. zyski. Wiele wskazuje na to, że ich dobra passa jeszcze trochę potrwa. Hossa na rynku polskich obligacji skarbowych rozpoczęła się na początku 212 r. i z niewielkimi korektami trwa po dziś dzień. Do 212 r. przez dłuższy czas rentowność polskich dziesięciolatek oscylowała w okolicach 6 proc. W ciągu kolejnych kilkunastu miesięcy spadła do niemal 3 proc., po czym nastąpiło odbicie do prawie 5 proc., ale już od początku 214 r. trend spadkowy wyraźnie przyspieszył, sprowadzając ją do coraz to nowszych historycznych minimów. W styczniu 215 r. po raz pierwszy rentowność spadła poniżej 2 proc. Spadająca rentowność papierów dłużnych oznacza wzrost ich cen, na którym poza profitami z tytułu wypłacanych odsetek korzystają właściciele. O skali tych korzyści mogą świadczyć wyniki funduszy polskich obligacji skarbowych. W ostatnich 12 miesiącach (licząc do końca stycznia 215 r.) ta kategoria funduszy może pochwalić się średnim zyskiem w wysokości 9,8 proc. Na 14 funduszy zaliczanych do tej grupy, aż dziewięć zanotowało w tym czasie stopę zwrotu przekraczającą 1 proc., a najlepszy z nich zarobił ponad 15 proc. Tylko w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, od sierpnia 214 do stycznia 215 r., średnia wyniosła 4,7 proc., czyli więcej niż na rocznej lokacie oferował i oferuje jakikolwiek bank. fundusze pieniężne 142 proc. i 6,7 proc. średniorocznie. Sprawa przedstawia się nieco inaczej, jeśli zerknąć na klasyfikację indywidualną. Okazuje się wówczas, że najlepszym funduszem ostatnich piętnastu lat był jednak fundusz akcji UniKorona Akcje. Jego jednostka uczestnictwa zyskała 276,3 proc., co przekłada się na średni roczny zysk w wysokości 9,23 proc. Wśród dziesięciu najlepszych funduszy tego okresu znalazły się jednak tylko trzy zaliczane do kategorii akcyjnych. Z pozostałych, cztery to fundusze obligacji, a trzy fundusze mieszane, z czego dwa stabilnego wzrostu i jeden zrównoważony. O przewadze funduszy obligacji zdecydowała mniejsza zmienność wahań wartości jednostek uczestnictwa, która sprawiła, że rozstrzał pomiędzy wynikami tych najlepszych i tych najgorszych był znacznie mniejszy niż w przypadku funduszy akcji. Podczas gdy UniKorona Obligacje zanotował 226,2 proc. zysku, to O tym, że hossa na polskich obligacjach, a tym samym na funduszach w nie inwestujących, ma się w najlepsze i końca jej nie widać, świadczy też to, że w styczniu 215 r. średnia miesięczna stopa zwrotu funduszy polskich obligacji skarbowych wyniosła 1,7 proc., najwięcej od kwietnia 213 roku, gdy było to 2,1 proc. Za wzrostem cen obligacji kryją się inwestorzy zagraniczni. Ze względu na skalę generowanego popytu stali się oni główną siłą na krajowym rynku długu, skupiając w swoich rękach ponad 4 proc. jego wartości. To, co ich do nas przyciąga, to przede wszystkim relatywnie atrakcyjne oprocentowanie. W porównaniu z rentownością niemieckich bundów wynoszącą ok.,37 proc., polskie dziesięciolatki dające zarobić 2 proc. jawią się jako niezwykle atrakcyjna inwestycja. Nasuwa się oczywiste pytanie, czy taki stan rzeczy utrzyma się jeszcze przez pewien czas i czy warto jeszcze rozważać inwestycję w fundusze polskich obligacji skarbowych? Wszystko wskazuje na to, że ich dobra passa jeszcze potrwa. W dużej mierze sprzyjać temu powinna decyzja EBC o wdrożeniu europejskiej wersji amerykańskiego programu quantitative easing, czyli w uproszczeniu mówiąc dodrukowania euro, co przełoży się na dalszą obniżkę rentowności obligacji najsłabszy konkurent Investor Obligacji zarobił 119 proc. Owszem, to nie jest mała różnica, ale w przypadku funduszy akcji jest ona o niebo większa. Wspomniany UniKorona akcji zarobił w 15 lat 276,3 proc., zaś Pioneer Akcji Polskich w tym czasie aż trudno uwierzyć ale zanotował stratę w wysokości,21 proc. Wszystko to pokazuje, jak ważny jest wybór konkretnego funduszu z danej kategorii. Nie wystarczy tylko określenie celu i czasu trwania inwestycji. Lokując na tej podstawie w pierwszy lepszy fundusz, nigdy nie można być pewnym zarobku, nawet jeśli rynek generalnie będzie rósł. Jak widać, różnice w wynikach, zdawałoby się bardzo zbliżonych pod względem prowadzonej polityki inwestycyjnej funduszy, mogą sięgać nawet kilkuset procent! Bernard Waszcz yk Bernard Waszczyk większości krajów strefy euro. Można zatem oczekiwać, że zainteresowanie zagranicznych inwestorów polskim długiem utrzyma się na wysokim poziomie. Także oczekiwania co do obniżek stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej sprzyjają dalszemu spadkowi rentowności, czyli wzrostowi cen polskich obligacji, co przełoży się na jeszcze większy wzrost wartości jednostek uczestnictwa funduszy. Faktem jest, że prawdopodobnie większość przyszłych obniżek jest już uwzględniona w cenach, ale warto spojrzeć na rentowność choćby czeskich dziesięciolatek (ok.,5 proc.) żeby łatwo sobie wyobrazić, że przestrzeń do dalszych spadków rentowności polskich papierów jak najbardziej istnieje. Przedstawiciele funduszy szacują, że spadek rentowności naszych obligacji dziesięcioletnich sprawiłby, że średnie zyski funduszy obligacji wyniosłyby w 215 r. nawet 7-8 proc. Spodziewają się też oni, że jeśli w ogóle zajdą jakieś zmiany w obecnym trendzie, to będzie to raczej nie wcześniej niż w drugiej połowie roku. Bernard Waszcz yk Bernard Waszczyk Rentowność polskich dziesięcioletnich obligacji skarbowych ,99% ŹRÓDŁO:?????????????? mieszane polskie zrównoważone 113,67 5,19 * OD 31 STYCZNIA 2 R. DO 31 STYCZNIA 215 R. Najzyskowniejsze fundusze ostatnich 15 lat * (w proc.) FUNDUSZ UniKorona Akcje (UniFundusze FIO) UniKorona Obligacje (UniFundusze FIO) PZU Papierów Dłużnych POLONEZ (PZU FIO Parasolowy) UniKorona Zrównoważony (UniFundusze FIO) Arka BZ WBK Stabilnego Wzrostu (Arka BZ WBK FIO) Skarbiec III Filar (Skarbiec FIO) PKO Obligacji (Parasolowy FIO) Legg Mason Akcji (Legg Mason Parasol FIO) ING Obligacji (ING FIO) Arka BZ WBK Akcji Polskich (Arka BZ WBK FIO) * OD 31 STYCZNIA 2 R. DO 31 STYCZNIA 215 R. FUNDUSZE 1M 3M 6M 12M 24M 36M Allianz Polskich Obligacji Skarbowych (Allianz FIO) Arka BZ WBK Obligacji Skarbowych (Arka BZ WBK FIO) Arka Prestiż Obligacji Skarbowych (Arka Prestiż SFIO) Aviva Investors Obligacji (Aviva Investors FIO) 1,7 2,2 4,4 1,5 1,7 21,4 1,9 2,1 4,4 9,6 1,7 22,6 2,1 2,4 5,5 1,9 12,2 23,7 1,4 1,3 3,4 8,4 8,2 2,3 AXA Obligacji (AXA FIO) 1,7 1,8 4,3 9,4 11,3 22,8 Copernicus Dłużny Skarbowy Plus (Copernicus FIO) 2,7 3,7 6,4 11,2 17,6 - ING Obligacji (ING FIO) 2,1 2,5 5, 1,6 11,1 23,4 ING Obligacji 2 SFIO 2,3 2,8 5,5 11,8 13,5 26,8 Ipopema Obligacji (Ipopema SFIO),4,7 2,1 4,8 1,1 18,5 KBC Delta (KBC Biznes SFIO) 3,1 4,5 8,8 15,2 14,7 3,8 Legg Mason Obligacji (Legg Mason Parasol FIO) MetLife Obligacji Skarbowych (Krajowy FIO) Noble Fund Obligacji (Noble Funds FIO) 2,2 2,4 5,7 12,4 1,4 22,3 1,7 2,1 5,1 1,9 11,1 21,6 1,4 1,5 4, PZU FIO Ochrony Majątku,2,2 1,2 2,3 4,2 8,6 Skarbiec Obligacja Instrumentów Dłużnych (Skarbiec FIO) dłużne polskie papiery skarbowe (średnia) GRUPA akcji polskich uniwersalne dłużne polskie uniwersalne dłużne polskie uniwersalne mieszane polskie zrównoważone mieszane polskie stabilnego wzrostu mieszane polskie stabilnego wzrostu dłużne polskie uniwersalne akcji polskich uniwersalne dłużne polskie papiery skarbowe akcji polskich uniwersalne STOPA ZWROTU Stopy zwrotu funduszy polskich obligacji skarbowych (w proc.) ŹRÓDŁO: ANALIZY ONLINE ŚREDNIOROCZNA STOPA ZWROTU 276,33 9,23 226,21 8,2 29,27 7,81 23,34 7,67 193,33 7,43 187,12 7,28 179,87 7,1 179,44 7,9 177,7 7,2 173,62 6,94 ŹRÓDŁO: ANALIZY ONLINE 1,3 1,8 4,2 1,2 1,6 22,8 1,7 2,1 4,7 9,8 11,1 21,5 dłużne polskie korporacyjne (średnia),4,2,8 3,6 6,1 1,6 dłużne polskie uniwersalne (średnia) 1,4 1,7 3,6 8,5 1,5 2,1 ŹRÓDŁO: ANALIZY ONLINE, STAN NA CZEKAJĄ NAS WAŻNE ZMIANY W PRAWIE SPADKOWYM Od dłuższego czasu prawo spadkowe opierało się nowelizacjom, które są dość częste w innych dziedzinach prawa. W tym roku sytuacja ta radykalnie się zmieni, bowiem czekają nas dwie istotne modyfikacje, tak w zakresie przepisów krajowych jak europejskich. 6 lutego Sejm uchwalił istotną zmianę przepisów prawa spadkowego obejmującą zasady dziedziczenia oraz postępowania spadkowego. Wprawdzie nie wiadomo jeszcze, kiedy ustawa zostanie przyjęta przez Senat, podpisana przez Prezydenta GMINA BĘDZIE MOGŁA ZWOLNIĆ FIRMĘ Z PODATKU Od 17 lutego samorządy mogą udzielać przedsiębiorcom pomocy m.in. poprzez zwolnienia z podatku od nieruchomości czy środków transportu. RP i kiedy dokładnie wejdzie w życie, ale zmiany już wywołują sporo emocji. Nowe rozwiązania wprowadza rozporządzenie, którego celem jest - jak uzasadnia resort finansów - stworzenie ogólnopolskiego programu udzielania pomocy przedsiębiorcom poprzez ulgi w podatkach lokalnych. Poprzedni akt prawny, regulujący kwestie wsparcia dla przedsiębiorców ze strony samorządów, wygasł w połowie ubiegłego roku. Zwolnienie za inwestycję Nowe przepisy umożliwiają samorządom wprowadzenie ulg w postaci zwolnień z podatków od środków transportu oraz od nieruchomości. Taką ulgę mogą otrzymać inwestujący w grunty, aktywa trwałe (w tym budynki i budowle) oraz w wartości niematerialne i prawne. Aby przedsiębiorca mógł skorzystać z ulg, musi zgłosić taki zamiar do właściwego organu podatkowego, czyli do gminy, poza Domyślny sposób dziedziczenia Pierwszą i podstawową kwestią jest zmiana domyślnego sposobu dziedziczenia długów. Obecnie niepodjęcie przez spadkobiercę określonych działań, tj. brak złożenia oświadczenia o przyjęciu spadku z ograniczeniem odpowiedzialności (z tzw. dobrodziejstwem inwentarza) oznacza, że spadkobierca odpowiada za długi spadkowe całym swoim majątkiem bez ograniczenia. W tej sytuacji spadek, w skład którego wchodzi kredyt o wysokości przewyższającej wartość spadku (np. przypadek niezabezpieczonego kredytu frankowego) obciąża majątek spadkobiercy i to spadkobierca kosztem swego własnego majątku musi w całości kredyt ten spłacić, niezależnie od wartości aktywów spadkowych. Wprowadzana zmiana ma polegać na tym, że domyślnie bez dokonywania jakiejkolwiek czynności, spadek będzie przyjmowany z dobrodziejstwem inwentarza, a więc z ograniczeniem odpowiedzialności do wartości aktywów spadkowych. Co ważne, spadkobierca będzie odpowiadał wciąż całym swoim majątkiem (nie tylko spadkiem), ale jedynie do z góry określonej wartości aktywów spadkowych. Problem jednak w tym, że aby ograniczenie odpowiedzialności miało sens, konieczne jest wyznaczenie granicy tej odpowiedzialności (wartości czynnej spadku) poprzez sporządzony przez spadkobiercę wedle wzoru wykaz inwentarza lub urzędowo przez komornika spis inwentarza. Jedynym możliwym obecnie do przewidzenia skutkiem istotnego skomplikowania postępowań spadkowych będzie wzrost kosztów tych postępowań i ryzyk związanych z błędnym ich przeprowadzeniem. Powszechnie zwraca się też uwagę na nadchodzący wzrost ryzyk po stronie wierzycieli, co zapewne będzie się wiązało z uwzględnieniem tych ryzyk w kosztach kredytowania. tym musi wnieść wkład finansowy w wysokości minimum 25 proc. kosztów kwalifikowanych. Dodatkowo po zakończeniu inwestycja musi pozostać w regionie przez trzy lata w przypadku małych i średnich firm, przez pięć lat w przypadku większych przedsiębiorstw oraz w efekcie osiągnąć wzrost zatrudnienia w stosunku do średniej z roku poprzedniego i nowe miejsca pracy utrzymać również przez trzy (w przypadku MSP) albo pięć lat. Ulgi nie mogą być za duże Jednym z powodów, dla którego konieczne było nowe rozporządzenie, są zasady unijne, zakazujące nazbyt znaczącego wspomagania firm poprzez różnego rodzaju ulgi czy dotacje publiczne. Przy większych kwotach zgodę na takie wsparcie musi wyrazić Komisja Europejska, co często obwarowane jest wieloma warunkami. Jednak przy Europejskie reguły Z uchwaloną już zmianą polskich przepisów spadkowych zbiega się wejście w życie 17 sierpnia 215 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 65/212 z 4 lipca 212 r. w sprawie jurysdykcji, prawa właściwego, uznawania i wykonywania orzeczeń, przyjmowania i wykonywania dokumentów urzędowych dotyczących dziedziczenia oraz w sprawie ustanowienia europejskiego poświadczenia spadkowego. Rozporządzenie to stosowane w Polsce bezpośrednio reguluje trzy istotne kwestie: właściwości sądów i wzajemnego uznawania orzeczeń spadkowych w ramach Unii, prawa właściwego dla spadku w przypadku, gdy majątek spadkowy jest rozproszony w różnych państwach Unii, tzw. Europejskiego Poświadczenia Spadkowego, czyli ujednoliconego dokumentu spadkowego, które ma ułatwić realizację praw spadkowych na terenie Unii. Paweł Paradowski Paweł Paradowski Marek Siudaj Marek Siudaj Nowe przepisy wprowadzają ogólną zasadę (od której przewidziano nieliczne wyjątki) właściwości sądów i prawa tego państwa Unii, w którym zmarły miał ostatnie stałe miejsce pobytu, niezależnie od tego, w jakich państwach znajduje się jego majątek. Rozporządzenie unijne w przeciwieństwie do zmian krajowych powinno ułatwić realizację praw spadkowych w częstych przypadkach rozproszenia majątku spadkowego miedzy państwami UE. Ułatwienia będą dotyczyć zarówno realizacji praw spadkobierców jak też wierzycieli spadkowych, którzy o wiele łatwiej będą mogli ustalić tożsamość zagranicznych spadkobierców swoich dłużników. Adwokat Partner w Praktyce Postęowań Spornych kancelarii Domański Zakrzewski Palinka wsparciu na poziomie lokalnym można się obejść bez interwencji Brukseli. Kluczowe jest, aby wielkość pomocy nie przekroczyła zapisanych w rozporządzeniu poziomów, które wynikają z decyzji Komisji Europejskiej o tzw. intensywności pomocy publicznej. I tak na obszarach, dla których intensywność pomocy publicznej nie może przekroczyć 1 proc., maksymalny poziom regionalnej pomocy inwestycyjnej nie może przekroczyć 7,5 mln euro, zaś tam, gdzie intensywność pomocy publicznej może wynieść do 5 proc., kwota wsparcia może sięgnąć 37,5 mln euro. Przez intensywność pomocy rozumie się liczony procentowo udział środków publicznych w ogólnej wartości przedsięwzięcia, zaś stopień intensywności zależy od poziomu rozwoju danego regionu. Według danych ze strony Komisji Europejskiej, 5-proc. intensywność pomocy publicznej będzie dopuszczalna w województwach z tzw. ściany wschodniej, zaś w województwie wielkopolskim już 25 proc. Decyzja w rękach samorządów O tym, czy udzielić wsparcia, decydować będą poszczególne jednostki samorządu terytorialnego, jako że decyzja o udzieleniu wsparcia będzie dobrowolna. Istnieje więc ryzyko, że większość samorządów nie zdecyduje się na to. W latach , kiedy obowiązywało poprzednie rozporządzenie, uchwały o pomocy publicznej podjęło 5,8 proc. spośród wszystkich istniejących w kraju rad gmin, ale faktycznej pomocy udzieliło zaledwie 2,8 proc. samorządów.

8 14 PRIVATE BANKING NR XC PRIVATE BANKING NR XC ART BANKING HYDE PARK CHCEMY BUDOWAĆ WSPÓŁPRACĘ MIĘDZYNARODOWĄ Rozmowa z Dobromiłą Błaszczyk i Sylwią Krasoń założycielkami serwisu Contemporary Lynx, promującego polską sztukę na świecie. Iwona Żelazna: Jesteście autorkami jedynej takiej inicjatywy w Polsce. I niezwykle ważnej, bo wasze wydawnictwo od dwóch lat promuje polską sztukę za granicą i jest zorientowane na kolekcjonerów, akademików, kuratorów, art dealerów i inne osoby związane lub tylko zainteresowane światem sztuki. Jak narodził się pomysł, żeby stworzyć taką platformę? Dobromiła Błaszczyk: Faktycznie, to pierwsza taka prywatna inicjatywa promująca polską sztukę za granicą, całkowicie w języku angielskim. Obie od wielu lat pracujemy w różnych galeriach sztuki, mamy cały czas kontakt z rynkiem polskim i zagranicznym. Zauważyłyśmy, że krąży, w przeważającej większości w Polsce, taka obiegowa opinia, że rodzimi artyści występują na arenie międzynarodowej najczęściej jako egzotyczny element, dodatek. Do tej pory jeśli ktoś chciał dowiedzieć się czegoś więcej o polskiej sztuce nie bardzo miał skąd. Publikacje, katalogi czy prasa fachowa na ten temat rzadko wydawana jest w języku innym niż polski, a jeżeli już jest w języku angielskim, to często nie opuszcza obiegu krajowego. Czasami dodawane są angielskie podsumowania. To za mało. Sylwia Krasoń: Robiłam kiedyś wywiad z Alison Gingeras (kuratorką działającą w Nowym Jorku przyp. red.). Zupełnym przypadkiem zobaczyła katalog prac Jurrego Zielińskiego w Warszawie i tak się zachwyciła, że postanowiła zrobić mu solową wystawę w Stanach. Później były wystawy i targi w Londynie. I wielki sukces. DB: Musiała przyjechać do Polski i zobaczyć na miejscu katalog. Stwierdziłyśmy, że luka jest na tyle duża i rażąca, że trzeba ją wypełnić. Dobromiła, pracujesz w Galerii Starmach, między innymi z kupującymi z granicy. Czy oni również skarżą się na brak informacji w zrozumiałym dla nich języku? DB: Za granicą brakuje informacji nawet w języku angielskim. Często przygotowujemy rodzaj dossier: zebrane kserokopie/ skany katalogów z informacjami o danym artyście, który akurat kogoś interesuje. Ale to działa w dwie strony. Zdarza się, że niewiele informacji mogą zdobyć Polacy o artystach-rodakach, którzy robią międzynarodowe kariery. Na przykład? DB: Do największych kuriozów należą takie sytuacje, kiedy galeria zajmująca się danym artystą nie wie, że on właśnie zaplanował ważne spotkanie czy projekt za granicą. Ostatnio jedna z galerii dowiedziała się od nas przez Twittera, że ich artystka ma pokaz prac video i dyskusję o nich (śmiech). A twórcy są często bardzo rozkojarzeni. Jeszcze nie wydajecie publikacji w druku, ale działa portal z dużą ilością informacji. SK: Cała historia zaczęła się od blogu, wtedy we dwie pisałyśmy po dwa teksty tygodniowo. Tak wyglądał pierwszy rok działalności. Ponieważ obracamy się w środowisku historyków sztuki, kuratorów i innych ludzi piszących o sztuce, stopniowo zaczęli przyłączać się do tej inicjatywy. W tym momencie nasza redakcja liczy 17 osób rozsianych po całym świecie: w Berlinie, Pekinie, Nowym Jorku, Londynie, Lionie DB: Potem przekształciłyśmy się w organizację artystyczną z siedzibą w Londynie. Na czym polega jej działalność? DB: Chcemy wyjść poza portal. Na wiosnę wydajemy magazyn papierowy, które- go Mecenasem jest Griffin Art Space. Poza tym zaczęłyśmy organizować spotkania z kolekcjonerami. Jedno już się odbyło. Była to rozmowa Wernera Jerke, niemieckiego kolekcjonera z Krzysztofem Masiewiczem, także kolekcjonerem i współzałożycielem portalu Art Bazaar mówili na bardzo nietypowy temat zakładania prywatnych muzeów. O, to zwykle najciekawsze i najbardziej spójne kolekcje dostępne publicznie. SK: Zgadza się, przemyślane i dopieszczone. DB: Warto dodać, że Werner Jerke planuje w tym roku otwarcie w Niemczech muzeum polskiej sztuki, które właśnie buduje. Wojciech Fangor projektuje mu ogromny witraż, który będzie widoczny od frontu budynku. Sama kolekcja jest imponująca. Jakie nazwiska się w niej znalazły? SK: Wróblewski, Szlaga, Sasnal, Grzyb, Szapocznikow przekrój od początku XX w. po sztukę aktualną. Są w niej nawet projekty użytkowe Oskara Zięty. Wygląda na to, że sztuka najnowsza broni się za granicą najlepiej. SK: To ze względu na obecność młodych galerii na targach międzynarodowych. Szczególnie te warszawskie bardzo starają się, by regularnie bywać i w Nowym Jorku, i w Londynie na Frieze, i na Art Basel. Wiedzą, że to jest najlepsza droga, by dotrzeć do prywatnych kolekcjonerów i do instytucji publicznych. DB: Po takiej ekspozycji na targach zdarza się, że prace trafiają do najlepszych kolekcji, jak choćby Slavs and Tatars zauważone przez Tate Modern po Frieze w Londynie w ubiegłym roku. W Tate Modern wokół Malewicza wokół Czarnego Kwadratu, gdzie pojawili się też Katarzyna Kobro i Strzemiński. Niedawno zamknęła się wystawa Fangora przy 3 Grafton Street więc wbrew pozorom klasycy sztuki współczesnej też są widoczni. Te zestawienia polskiej sztuki z zagraniczną pojawiają się coraz częściej i są bardzo ciekawym kierunkiem obieranym przez kuratorów. SK: Konfrontacja jest bardzo ważna. To co my chcemy robić, to wpuszczać artystów polskich w kontekst międzynarodowy. Jak osoby z którymi pracujecie widzą polską sztukę? Można jej przypisać jakieś charakterystyczne epitety? DB: Vita Zaman, była dyrektorka targów Vienna Fair powiedziała kiedyś, że polski rynek sztuki jest niesamowity i zazdrości, z perspektywy Litwinki, jak tu u nas DOBROMIŁA BŁASZCZYK jest dynamicznie. Jest różnorodnie, młodzi artyści są bardzo aktywni i działają na styku wielu dziedzin. Ważne jest też to, jakie związki polskiej sztuki z zagraniczną dostrzegają kuratorzy. Rozmawiałyśmy ostatnio z prezesem fundacji Caldera o twórczości Moniki Sosnowskiej, której prace wystawione zostały w Atelier Calder w USA. Opisywał podobny sposób myślenia i pracy polskiej artystki z Calderem. Sama nie wpadłabym na to, że te dwie osobowości, tworzące w różnych czasach i miejscach, mają ze sobą coś wspólnego. Czy jest jakiś klucz, jakim galerie wybierają artystów, których biorą pod swoje skrzydła? SK: Sam talent na pewno nie wystarcza. Trzeba zacząć od tego, że galerzyści mają wyczucie stylu, czasu i potrafią przewidzieć odbiór danego artysty. Na pewno zwracają uwagę na to, czy artysta jest pracowity, zdyscyplinowany i stawia na rozwój. Artyści powinni odbierać sukcesy jako impulsy do dalszej pracy i drążenia nowych rzeczy. DB: Pracowitość to jest dobre słowo-klucz i jest bardzo wielu artystów, u których proces twórczy jest żmudnym, wielogodzinnym wysiłkiem. Dobrym przykładem jest Marcin Maciejowski, który pracuje non stop. Do tego stopnia, że przez pół roku nie byłyśmy w stanie umówić się z nim na wywiad. Praca artysty kojarzy się zwykle zupełnie inaczej. DB: W naszych publikacjach staramy się odczarować mit artysty, który czas spędza poza domem, prowadząc dyskusje w kawiarniach. SK: Jeśli chodzi o kariery międzynarodowe, szczególnym atutem jest umiejętność nawiązywania kontaktów i znajomość języków. Potem na sukces artysty pracuje cały zespół. A jak się do tego mają polskie aukcje sztuki młodej? To nie jest dobry pomysł na to, żeby wypłynąć, przynajmniej na skalę krajową? SK: My jednak mocno stoimy po stronie galerii i do nich zachęcamy. Wiemy ile pracy kosztuje galerie wypromowanie artysty i myślę, że warto im zaufać. DB: Domom aukcyjnym też, ale są bardzo różne aukcje sztuki młodej. Z punktu widzenia kolekcjonera pewnie lepiej zainteresować się tymi, które wystawiają do licytacji choć trochę ugruntowane nazwiska. To raczej inicjatywy dla miłośników, którzy nie mają dużej wiedzy na temat rynku sztuki i chcieliby od czegoś zacząć. Kolekcjonowanie powinno być poparte dużą wiedzą. Kto czyta Contemporary Lynx, sprawdzałyście statystyki? DB: Tak, czytają nas ludzie ze 134 krajów na świecie, z sześciu kontynentów. SK: Zrobiłyśmy też ankietę, by lepiej przyjrzeć się odbiorcom. Okazało się, że wśród czytelników jest sporo Polaków 3 i 4-latków mieszkających za granicą. DB: Naszą intencją jest docieranie nie tylko do profesjonalistów historyków sztuki, ale i do osób zmęczonych naukowym tonem publikacji artystycznych. Staramy się pisać zrozumiale i przystępnie. Sztuka ma być dla wszystkich. Zauważacie jakieś wspólne mianowniki w polskiej sztuce? Nie mówię o takiej systematyce, jaka została wprowadzona dla sztuki dawnej i współczesnej, ale właśnie o próbie definicji tej najmłodszej. DB: Obecnie nie ma czegoś takiego jak jedna cecha charakterystyczna. Jeszcze w latach 9. można było wyróżnić sztukę krytyczną. SK: A później nurt tzw. nowej rzeczywistości, gdzie pojawiło się wielu artystów surrealistycznych, jak Kowalski czy Ziółkowski. DB: Ale to była tylko grupa artystów, która wywołała modę. Teraz z kolei jest moda na kolaż i wiele jest wystaw zorientowanych na to medium. Ale to z pewnością nie jest nic, czym można byłoby opisać całą polską sztukę. Możliwość klasyfikacji przychodzi często po czasie, z pewnej perspektywy. A co z konsekwencją artystyczną? Trudno mi znaleźć lepszy przykład od Romana Opałki, który dzięki niezmąconej, obsesyjnej wręcz koncepcji został tak doceniony i zapamiętany. Mamy więcej przykładów na naszym podwórku z takim potencjałem, jeśli chodzi o oddanie pewnej idei? SK: Tak, choć w innych przypadkach konsekwencja nie dotyczy tylko formy. Taka artystka jak Goshka Macuga używa różnych technik. Działa trochę jak kurator, archeolog, który tworzy przestrzeń z różnych komponentów. To różne środki, ale absolutnie ten sam spójny zamysł w kreacji przestrzennej. Jakie wpływy i inspiracje artystyczne kształtują w tej chwili młodych twórców? SK: Wielu młodych ludzi prowadzi swoją ścieżkę artystyczną przez rezydencje artystyczne w coraz bardziej egzotycznych krajach. To wspaniałe inicjatywy, pozwalające na poznanie nowych środowisk twórczych na świecie. Podróż i podglądanie innych artystów jest niezwykle ważne dla rozwoju. SYLWIA KRASOŃ Organizują to często organizacje pozarządowe czy galerie. W charakterze stypendium? SK: Tak. Rozpisywane są konkursy, artyści wysyłają portfolio i najlepsi z nich zapraszani są na pobyt w danym miejscu. Kończy się on wystawą i echem w prasie, co jest również bardzo istotne dla artysty. Jakie macie marzenia związane z działalnością waszej organizacji? DB: Mamy nadzieję, że nasze pismo będzie inspirowało i pobudzi zainteresowanie odbiorców. Planujemy organizację zagranicznych wystaw i debat; zapraszać i konfrontować różne środowiska, budować współpracę międzynarodową. Chcemy zwiększyć świadomość sztuki wywodzącej się z tego regionu Europy, bez kompleksu biedniejszego, młodszego brata. Iwona Ż elazna Iwona Żelazna OSTATNIE WYDANIE MAGAZYNU CONTERPORARY LYNX ART BASEL, BAZYLEA JEDNO Z MIEJSC, GDZIE JEST OBECNA POLSKA SZTUKA ECB ODPALIŁ QE Gdyby tak to wszystko rozrzucić z helikoptera raz, a dobrze, to przynajmniej wszyscy mogliby zaznać błogiego uczucia brodzenia w banknotach 5-eurowych po kostki. Tyle rzeczy by to rozwiązało! Wystarczyłoby trochę pozamiatać i już odłożone na emeryturę ;-) Hipoteka na mieszkanie? Niepotrzebna, pozbierać z trawnika. Nowy samochód? Idem. A tak pierwsza do wodopoju będzie jak zwykle banksterka i hedge funds, które załadowały się w tańszy dług euro bankrutów przewidując, że ECB go w końcu odkupi. Teraz pozbędą się go po absurdalnie wysokich cenach, otrzymując w zamian liquidity do ręki. Gdzie się podzieje ta liquidity? Na giełdy by! Europejskie giełdy mogą mieć teraz run porównywalny z giełdami w USA w czasie tamtejszego QE. Startują jednak już z wysokiego poziomu, nie tak jak za oceanem cztery lata temu. Nigdy jeszcze jednak poziom giełd nie był tak wysoki, aby nie mógł być jeszcze wyższy. Tym bardziej, że po niezłym 213, zeszły rok w Europie był trochę skromniejszy. Goniąc uciekające w górę akcje, europejski inwestor będzie musiał tylko uważać, żeby nie wyjść na tym jak disneyowski pies Pluto na zakręcie. Pluto goni jak burza, aż się orientuje, że w zasadzie stoi w miejscu. Kiedy popatrzy w dół co się dzieje spada od razu w przepaść bo się nie wyrobił na zakręcie, a nie zorientował się że nie ma gruntu pod nogami. Efektu gonienia i stania w miejscu jednocześnie dostarczyć mogą giełdy rosnąc w euro, które jednak spada jak cegła w wodzie w stosunku do dolara i CHF. NIEPRZEJRZYSTY JAK BLOGER CZYLI SŁÓW KILKA O LOKOWANIU PRODUKTU W BLOGOSFERZE Większość Czytelników treści, przywykła do niepłacenia i traktowania w internecie wszystkiego jako darmowe. Ktoś jednak na końcu najczęściej musi zapłacić za tą darmową treść. Najczęściej nie ma bowiem darmowych obiadów. W związku z tym portale internetowe, strony tematyczne tryskają wręcz lokowaniem produktów. Do tych ostatnich dołączają blogerzy. Wszyscy starają się problem pomniejszyć i nazywają go zgrabnie marketingiem natywnym. Ot gdzieś w konkretnym artykule wspomina się o marce, najczęściej jednak nie wprost, bo to Czytelnik by zwęszył. Dlatego buduje się często skomplikowane scenariusze, lub wręcz wymyśla się sytuacje, byleby tylko wpleść zgrabnie użycie produktu i najczęściej go polecić. Sprawa nieraz pojawiała się już w mediach, bardzo często w kontekście Tomasza Lisa i Tomasza Machały prowadzących portal parówkowo, znaczy NaTemat. Nazwa potoczna powstała właśnie od natywnego osadzania sprzedaży hot-dogów (parówek) na pewnych stacjach benzynowych. Ostatnio głośno było z kolei o napojach izotonicznych i klubach fitness (zainteresowanym polecam artykuł na Wirtualnych Mediach). Niestety trend ten trafia też coraz bardziej do zwykłych gazet. POBÓR DO WOJSKA Wiadomo, Polska jest jaka jest. Brak możliwości normalnego życia i zepsuta klasa rządząca wygnały miliony ludzi za granicę. Wszyscy mają Polski serdecznie dość. Tak samo było w 1939 r., gdy ludzie widzieli dostatek innych krajów i wielką biedę w Polsce, i nie chcieli bronić takiego ustroju. Ale trzeba pamiętać, że innej Polski nie mamy. Może jest ta Polska ciasna, ale własna. Miliony naszych rodaków oddało życie za to, żeby Polska istniała i jeżeli nie chcemy znowu być ludźmi bez własnego kraju, mordowanymi przez okupanta, to musimy się bronić. Mamy duże szanse w 192 r. nam się udało. A skoro teraz ukraińscy cywile też dają sobie radę, to i my możemy zwyciężyć. Proponuję szereg działań, które mogą umożliwić nam wygraną. Ich stopniowe wdrażanie musi być skorelowane z krokami podejmowanymi przez Rosję. Najpierw konieczny jest plan, a gdy agresja reżimu Putina będzie narastać plan będzie stopniowo realizowany. GRECJA W BANKRUCTWIE Varoufakis powiedział gnomom w Brukseli to, czego za żadną cenę nie chcieli słyszeć, a już na pewno nie od oficjalnego unijnego ministra finansów że Grecja od 21 r. jest już bankrutem, kropka.. Wtóruje mu jego szef, Tsipras: W 21 r. państwo greckie utraciło zdolność obsługi swojego zadłużenia. Niestety, EU zaczęła udawać, że problem da się rozwiązać przez największą w historii pożyczkę, pod warunkiem fiskalnego zaciśnięcia pasa które, [jak] przewidzieć można było z matematyczną precyzją, zmniejszy dochód narodowy z czego spłacane są stare i nowe długi. Problem niewypłacalności potraktowany więc został jako problem niedostatecznej płynności. W innych słowach, Europa przyjęła taktykę szemranych bankierów, którzy nie przyjmują do wiadomości faktycznego bankructwa, woląc dać nowe pożyczki niewypłacalnej jednostce, aby udawać, że oryginalne pożyczki są spłacane i odsuwając tym moment bankructwa w przyszłość. Cała szopka z ratowaniem nie była żadnym ratowaniem Grecji tylko banków niemieckich i francuskich umoczonych w greckie obligacje, które w razie bankructwa kraju stałyby się bezwartościowe. WYBRAŁ: EMIL SZWEDA

9 16 PRIVATE BANKING NR XC STRONA ALTERNATYWNA KOMU SŁUŻY LUZOWANIE ILOŚCIOWE W EUROLANDZIE Od ponad dwóch lat EBC ma pewien problem. Europejskie banki regularnie spłacają pożyczki przezeń udzielone, głównie na przełomie 211 i 212 roku. Powoduje to, że od połowy 212 r. suma bilansowa EBC systematycznie się kurczy. W tym samym czasie Fed czy Bank Japonii prowadziły politykę luzowania ilościowego, a Bank Anglii regularnie skupował kolejne aktywa, by nie dopuścić do spadku sumy bilansowej. EBC wyglądał więc na wyjątkowo jastrzębiego zarządcę waluty. Kurczący się bilans EBC sprawiał, że bardzo szybko w strefie euro znikała nadpłynność w sektorze międzybankowym. W normalnych czasach brak nadpłynności nie jest niczym specjalnie niepokojącym, bo banki mogą sobie po prostu pożyczać rezerwy wedle potrzeb. Istnieje jednak obawa, że obecnie banki z krajów peryferyjnych mogłyby nie być najlepiej traktowane na rynku międzybankowym. Chociaż nierówności w systemie Target 2 znacznie zmalały, to cały czas hiszpańskie i włoskie banki mają sporą drogę do przebycia, by ich stan został uznany za zadowalający. Frankfurccy planiści pod koniec 214 r. zaczęli rozpaczliwie walczyć ze spadkiem sumy bilansowej i wprowadzili ujemną stopę depozytową, program pożyczek TLTRO oraz skup listów zastawnych i papierów wartościowych opartych na kredytach. Jak jednak można zobaczyć na wykresie 1. na razie te programy poskutkowały wzrostem bilansu jedynie o kilka procent. Te wszystkie kroki mają rzekomo spowodować, że banki znów zaczną pożyczać pieniądze europejskim przedsiębiorstwom i gospodarstwom domowym. Jednak od kilku lat wartość kredytów dla sektora prywatnego w strefie euro regularnie maleje, a najnowsze informacje zdają się wskazywać, że ten trend nie ulega zmianie. W zasadzie trudno oczekiwać, że działania banku centralnego mogą tu wiele zmienić. Wydaje się raczej, że głównym problemem pozostaje brak wiarygodnych dłużników w większości państw strefy euro. Polityka regularnego podnoszenia podatków od wybuchu kryzysu finansowego w 28 r. doprowadziła do wysokiego bezrobocia i słabego wzrostu gospodarczego. W takim otoczeniu znalezienie ludzi ze stabilnymi zarobkami lub firm, które się prężnie rozwijają, nie jest łatwe. Oczywiście, sytuacja gospodarcza poszczególnych państw znacznie się różni. Ostatnio z recesji wyszły państwa najbardziej dotknięte dotychczasowym kryzysem. 214 r. przyniósł najniższy od wybuchu kryzysu poziom wydatków publicznych w Grecji. Takie zmniejszenie oddziaływania państwa na gospodarkę przełożyło się na pierwszy od lat wzrost PKB i zatrudnienia. Z podobnymi scenariuszami mieliśmy do czynienia m.in. w Hiszpanii czy Irlandii. Choć cały czas istnieją państwa jak Francja czy Finlandia, które za nic nie chcą obciąć wydatków publicznych i są pogrążone w recesji (Finlandia) lub stagnacji (Francja). Ogółem jednak sytuacja gospodarcza strefy euro dzięki państwom, które nieco przyhamowały z fiskalizmem, raczej lekko się poprawia, a 214 r. był prawdopodobnie pod względem wzrostu PKB najlepszym od 211 r. Jak na ironię ta poprawa sytuacji gospodarczej odbywa się równolegle do spadku sumy bilansowej EBC. To sugerowałoby, że w zasadzie stymulacja monetarna nie jest konieczna. Wręcz przeciwnie ostatnia silna ekspansja monetarna na przełomie 211 i 212 r. nie zaradziła recesji w 212 r. Draghi et consortes potrzebowali zatem jakiegoś innego straszaka, który stanowiłby wygodny powód do interwencji (do której wzywali głównie przywódcy tych europejskich państw, które odmawiają przeprowadzenia reform w obliczu długotrwałego kryzysu). Takim straszakiem, który spowodował alarm gospodarczych serwisów informacyjnych, okazała się deflacja. Prezes EBC mógł teraz przedstawiać się jako rycerz walczący z podstępnym zagrożeniem, które czyha na dobrobyt Europejczyków. Oczywiście nieważne jest, że państwa z najsilniejszą deflację w Europie są wśród tych, które rozwijają się najlepiej. Nieważne, że teorie stojące za demonizowaniem deflacji nie bardzo trzymają się kupy. Nieważne, że są historyczne przykłady szybkiego i długotrwałego deflacyjnego rozwoju gospodarek. I że nawet zauważają to powoli popularne media. Skoro pomimo tego deflacja to zło, to trzeba z nią walczyć. EBC ogłosił zatem program szeroko zakrojonego luzowania ilościowego. Obok dotychczasowych zakupów ABS-ów i listów zastawnych EBC będzie regularnie dorzucał do swoich aktywów obligacje rządów strefy euro. Tych papierów będzie kupował na kwotę ok. 6 mld euro miesięcznie, a zakupy potrwają do września 216 r., co oznacza, że bilans EBC zwiększy się dzięki temu o ok. 1,1 bln euro. Wprowadzenie luzowania ilościowego będzie przede wszystkim na korzyść rządów państw strefy euro i sektora bankowego. Rządy dostaną darmowy bonus w postaci zwiększonych wpłat z zysków EBC. Ponadto skup obligacji rządowych może jeszcze bardziej obniżyć wyjątkowe niskie już rentowności papierów emitowanych przez europejskie państwa, co z kolei obniży koszty obsługi długu publicznego. Niższe rentowności obligacji pomogą też bankom. Jeśli analogiczne obligacje w posiadaniu banków są wyceniane zgodnie z ich ceną rynkową, to wzrost cen obligacji Wykres 1. Suma bilansowa EBC w latach (mln euro) Wykres 2. Dynamika PKB w strefie euro i Unii Europejskiej w latach (w procentach, dane kwartalne o dynamice rok do roku) 3, 2, 1,, -1, -2, -3, -4, -5, -6, I KW. 28 II KW III KW. 28 IV KW. 28 I KW II KW. 29 III KW. 29 IV KW. 29 I KW II KW STREFA EURO (18 PAŃSTW) UNIA EUROPEJSKA (28 PAŃSTW) III KW. 21 IV KW. 21 I KW ŹRÓDŁO: OPRACOWANIE WŁASNE NA PODSTAWIE DANYCH EBC II KW. 211 III KW. 211 IV KW. 211 I KW. 212 II KW. 212 III KW. 212 ŹRÓDŁO: OPRACOWANIE WŁASNE NA PODSTAWIE DANYCH EUROSTATU IV KW. 212 poprawi na papierze zyski banków i podreperuje ich pozycję w oczach regulatorów. Ponadto dodatkowy bilion euro sprawi, że pozyskiwanie środków na rynku międzybankowym nie będzie nikomu potrzebne. Tak jak wprowadzenie bilionowych 3-letnich LTRO na przełomie 211 i 212 r. nie pobudziło europejskiej gospodarki do wzrostu, tak i nie zrobi tego obecne luzowanie ilościowe. Doprowadzi jedynie do relatywnego wzbogacenia rządów i banków, co może skutkować tylko podtrzymaniem status quo zatrzymaniem reform gospodarczych potrzebnych do pobudzenia wzrostu i zrównoważenia budżetów; spowolnieniem procesu oczyszczania bilansów banków komercyjnych z nierentownych aktywów i zbierania środków na pożyczanie przyszłym klientom. Ekspansywna polityka EBC w obliczu kryzysu zdaje się potwierdzać, że nadzieje wolnorynkowców związane z tą walutą okazały się płonne, a rację mieli ci, którzy w niezależność EBC od nawoływań polityków nie wierzyli. Mateusz Benedyk Mateusz Benedyk I KW. 213 II KW III KW. 213 IV KW. 213 I KW. 214 II KW III KW. 214

10 18 POWRÓT DO SPISU TREŚCI PRIVATE BANKING NR XC PRIVATE BANKING NR XC POWRÓT DO SPISU TREŚCI NAU K A I BI ZN ES W WOLN Y M CZ A SIE ODBITE PROMIENIE SŁONECZNE CZĘŚCIOWA EMISJA PROMIENIOWANIA TERMICZNEGO LUKSUS W CZASACH ZAGŁADY DACH E NI ZE OD HŁ C E NI LE Y CH A N 3 PRZEKRÓJ CHŁODNICY ALUMINIOWA OSŁONA FOT.: ARCHIWUM POLIETYLEN O NISKIEJ GĘSTOŚCI PRĘT AKRYLOWY DREWNIANA RAMA CHŁODNICA FOTONOWA POLISTYREN PODUSZKA POWIETRZNA ALUMINIOWA OSŁONA RYS.: TOMASZ PISAREK/FOT.: NATURE.COM ZBAWIENNE ZIMNO BEZ ZASILANIA Akcje pasywnych systemów chłodzenia wzrastają. Jest to efektywna, przyjazna dla środowiska, niestety wciąż droga technologia. Jakie są perspektywy dla najnowszych z proponowanych rozwiązań? Chłodzenie pasywne opiera się na działaniu radiatorów metalowych brył, odpowiedzialnych za odprowadzanie ciepła. Może też wykorzystywać rury cieplne, bądź ogniwa Peltiera. System takiego chłodzenia ma wiele zalet, między innymi nie wymaga zasilania energią elektryczną, jest bezgłośny i praktycznie bezawaryjny. Znakomicie sprawdza się w chłodzeniu wewnętrznych pomieszczeń z wysokimi zyskami ciepła. Pod koniec zeszłego roku amerykańscy naukowcy z renomowanego Uniwersytetu Stanforda ogłosili, że odkryli materiał, który mógłby chłodzić wielkie powierzchnie budynków, co może okazać się rewolucyjnym zwrotem w sektorze chłodniczym zdominowanym przez systemy klimaty- zacji. Innowacyjną technologię naukowcy nazwali radiacyjnym chłodzeniem fotonicznym. System jest tak skonstruowany, by energia, którą emituje w postaci promieniowania podczerwonego mogła całkowicie opuścić atmosferę, wyzwalając się do zimnej jak lód przestrzeni kosmicznej, nie nagrzewając po drodze powietrza i tym samym nie narażając wystarczająco już doświadczonej planety kolejnym uszczerbkiem na zdrowiu. Receptą na sukces jest unikatowy materiał, z którego został stworzony radiator nowej generacji. Składa się z siedmiu warstw dwutlenku krzemu oraz tlenku hafnu, które są ułożone na powierzchni srebra (mają 1,8 mikrometra grubości). Udoskonaleniem, do którego zmierzają specjaliści, jest technologia natryskiwania tego materiału na ciała stałe, jak choćby duże budynki. Naukowcy podkreślają walor ekologiczny ich wynalazku, który jest wielce istotny w kontekście niebezpiecznego procesu ocieplenia klimatu na trzeciej planecie od Słońca. Stanfordzki radiator ma jeszcze jedną wyjątkową zaletę jest idealnym lustrem, odbijającym 97 proc. promieni słonecznych. Jest to swego rodzaju lustro w kosmos mówi szef zespołu badawczego profesor Shanhuj Fan, specjalista międzynarodowej klasy w nanofotonicznych strukturach. Efekty eksperymentów w Stanford spotkały się z szerokim uznaniem w świecie nauki. Aprobatę wyraził laureat nobla w zakresie fizyki profesor Burton Richter (odkrył cząstkę elementarną w 1976 r.), widząc w pasywnym chłodzeniu wielką przyszłość, a Marin Soljacic z MIT-u dojrzał w odkryciu kolejne potwierdzenie potęgi nanofotoniki. Z krytycznego punktu widzenia propozycja nowego radiatora musi jeszcze przejść próbę ognia. Naukowcy ze Stanford nie ukrywają, że przed nimi sporo problemów do rozwiązania. Prototyp wielkości obiadowej tacy musi zostać przeskalowany zanim trafi do produkcji, należy skonstruować efektywny system transferu ciepła z wnętrza budynku do jego zewnętrznej skorupy, a przede wszystkim znacznie obniżyć koszty produkcji. Miejmy nadzieję, że nic nie stanie naukowcom ze Stanford na przeszkodzie w realizacji ich ambitnej wizji: skutecznego, taniego systemu alternatywnego chłodzenia, który już wkrótce zdetronizuje szkodliwe klimatyzacje, zapewniając nam komfortową temperaturę bez krzywdzenia naturalnego środowiska. NEURONY JAK ŻYWE Mózgi naczelnych rozszyfrowywane są krok po kroku, a sztuczną inteligencję powinniśmy osiągnąć raczej prędzej niż później. Najnowsze generacje komputerowych sieci zbliżają się jakością funkcjonowania do oryginalnych, neuronowych sieci z krwi i kości. Neurony to komórki nerwowe zdolne do przetwarzania oraz przewodzenia informacji, dzięki wykorzystaniu sygnału elektrycznego. Bez dużej ilości neuronów w mózgu nie mielibyśmy żadnej cywilizacji. Sygnał przechodzący poprzez synapsy to podstawa ewolucji. Na szczęście współczesnym naukowcom neuronów nie brakuje. Najlepiej świadczy o tym drogocenna zdolność imitowania komórek nerwowych w elektronice. Pierwszy działający w oparciu o sieci sztucznych neuronów elektroniczny mózg Perceptron powstał w latach 6. XX wieku, a jego autorem był pracujący wówczas na amerykańskim Uniwersytecie Cornell Frank Rosenblatt. Głównym celem przedsięwzięcia było stworzenie sieci, która jest zdolna do ustawicznej nauki, rozpoznawania rzeczywistości przez pozyskiwanie i przetwarzanie informacji z otoczenia. Wynalazek Rosenblatta, choć do końca nie spełnił pokładanych w nim nadziei, dowiódł technologicznej możliwości jego konstrukcji. Podążający jego tropem świat nauki podejmował kolejne, coraz bardziej zaawansowane badania nad systemami bazującymi na sztucznych neuronach elementach uczących się, które wykazują skuteczne, celowe działanie, nawet jeśli cała ich struktura nie zawiera żadnych elementów ukierunkowanych na zrealizowanie jednego, określonego celu. Niedawno profesor James DiCarlo razem z zespołem naukowców z Insitute for Brain Research (Instytut Badań nad Mózgiem), postanowili zweryfikować postępy w tej dziedzinie na przestrzeni ostatnich czterdziestu lat. Na laboratoryjny warsztat wzięli mózg makaka, który następnie został przeanalizowany pod kątem tworzenia reprezentacji dla postrzeganej wizualnie rzeczywistości i porównany z aktualnie istniejącymi, najnowocześniejszymi sztucznymi sieciami neuronowymi. Najlepszym okazał się system stworzony na Uniwersytecie Nowego Jorku, którego sztuczny mózg potrafił klasyfikować rejestrowane obiekty w sposób najbardziej zbliżony do mózgu małpy. Wyciągając ogólne wnioski z przeprowadzonych badań, kalifornijscy naukowcy uznali, że do niewątpliwego postępu w tej dziedzinie przyczyniły się dwa czynniki. Po pierwsze dynamicznie zwiększająca się moc obliczeniowa układów scalonych, które wykorzystują w swoich operacjach procesory graficzne, a po drugie coraz większy dostęp do informacji potrzebnych dla rozwojowej pracy algorytmów obliczeniowych. Dzięki tym czynnikom współczesne systemy komputerowe zyskują bardziej zaawansowany, inteligentny wymiar, coraz bardziej adaptując się do naszej osobowości, jednocześnie znacznie przekraczając możliwości operacyjne średniego ludzkiego mózgu. Profesor James DiCarlo, reasumując przeprowadzone przez jego zespół badania, podkreślił, że dziś, po 5 latach od prekursorskich dokonań Franka Rosenblatta, świat nauki osiągnął moment, w którym jesteśmy w stanie modelować sieci sztucznych neuronów, co do tej pory było dla nas tajemnicą. Rozwiązanie tej tajemnicy obiecuje wkrótce pełną realizację projektu sztucznej inteligencji, a co za tym idzie rychłe pojawienie się na naszym podwórku niezależnych, inżynieryjnych osobowości... i osobliwości. EGZOTYCZNY UNDERGROUND NA MIARĘ NOWEGO JORKU Podziemne spacery nie są powszechnie preferowaną niedzielną rozrywką. Wolimy pójść do parku, by podziwiać bujną florę, nasycić się zielenią, pobiegać na bosaka po trawie Niedługo to się zmieni, bo w Nowym Jorku właśnie powstaje pierwszy na świecie podziemny park. Nowy Jork znany jest ze swojej rozległej podziemnej infrastruktury. Dzień w dzień tłumy mieszkańców spędzają długie godziny na wędrówkach tunelami metra, pozbawieni świeżego powietrza, natural- TAK MOŻE WYGLĄDAĆ PODZIEMNY PARK/FOT.: LOWLINE nego światła, w miejskim zaduchu i pośpiechu wielomilionowej metropolii. Nad zmianą tego ponurego wizerunku pochyliła się grupa prywatnych inwestorów pragnących zazielenić zanurzone pod nowojorskim brukiem miasto. Projekt pierwszego w skali światowej parku pod powierzchnią ziemi niemal natychmiast wzbudził entuzjazm mieszkańców, ale także włodarzy Big Apple. Zachęcone dotychczasowymi sukcesami alternatywnych zielonych przestrzeni jak choćby High Line Park w zachodnim Manhattanie, powstały w miejsce nieczynnej od lat estakady kolejki miejskiej władze miasta nie boją się oddawać urbanistyczne nieużytki w ręce ludzi z podobną inicjatywą. Choć nadal trwają poszukiwania idealnej lokacji dla podziemnych ogrodów, wielce prawdopodobne, że prace budowlane zostaną podjęte w Lower East Side, a konkretnie na terenie nieczynnej od kilkudziesięciu lat stacji metra Williamsburg Bridge, zlokalizowanej przy ulicy Delancey. Przebojowy plan pod nazwą Lowline przewiduje transformację starej stacji, która przez ponad sześć dekad pełniła rolę magazynu, w unikatowy teren rekreacji dostępny dla każdego, pełny placów zabaw, kawiarni, galerii sztuki etc. Wszyscy z inwestorów są rodowitymi mieszkańcami Lower East Side dzielnicy o bogatej, wielokulturowej historii, która w tym miejscu połączyła losy emigrantów z Włoch, Irlandii czy Niemiec. Wśród mieszkających tam osobistości pojawiają się takie nazwiska jak choćby oficjalny ojciec przestępczości zorganizowanej legendarny Lucky Luciano. Projektanci chcą wykorzystać te atuty tworząc szczególne miejsce pamięci, gdzie mogą spotykać się z równą przyjemnością tak samo turyści, jak i sąsiedzi zza rogu. Pierwsze fundusze w intencji realizacji rzeczonej idei zbierane były już w 212 r. za pośrednictwem popularnej platformy crowdfundingowej Kickstarter. Kampania wirtualnej zbiórki pieniężnej zaowocowała okrągłą sumą 14 tys. dol., jednak samo stworzenie ostatecznej wersji projektu kosztowało ok. 1 mln dol. Teraz, kiedy wszelkie wizualizacje są gotowe i nikt nie ma już żadnych pytań natury technicznej, pozostaje skompletowanie finalnego budżetu wykonawczego. Według wstępnych kalkulacji adaptacja stacji Williamsburg Bridge na potrzeby prekursorskiego podziemnego parku miejskiego pochłonie 6 mln dol. Nie odstrasza to jednak inwestorów wspieranych przez władze miasta, które sympatyzują z projektami rewitalizującymi zapomniane zakamarki metropolis. Biorąc pod uwagę krwiożerczą walkę developerów o każdy skrawek Nowego Jorku, a także ograniczony w wielkich aglomeracjach dostęp i kontakt z zielenią, gwarantującą minimum świeżego oddechu, warto kibicować, żeby takie miejsce powstało, bo może wtedy powstaną kolejne, i kolejne, i... Także i u nas atrakcyjnych terenów godnych rewitalizacji z fantazją nie brakuje, pod ziemią czy na powierzchni. Do dzieła! Michał Mą dracki MICHAŁ MĄDRACKI Apokalipsa nadchodzi zawsze. Każda epoka zaklina swój własny kres, każdy mierzy się z wizją końca. Choć największa fortuna nie jest w stanie wybawić nas od ostateczności, z pewnością zwiększa szanse na przetrwanie. W oczekiwaniu najgorszego najbogatsi inwestują w luksusową samoobronę. Jaka jest cena ich bezpieczeństwa, czy można kupić sobie dożywotnią gwarancję? Świat nakręca się spektakularnym końcem. Ebola, Dżihad, wojna na Ukrainie, nie wspominając o przebiegunowaniu ziemi czy okrutnych przepowiedniach Życie każdego przebiega w cieniu nieuniknionej, stale nadchodzącej, niezmiennie zbliżającej się zagłady. Na przekór wiszącego nad nim fatum, człowiek zawsze wierzy, że uda mu się znaleźć przytulne schronienie, w którym nie tylko ocali skórę, ale zachowa ją w dobrej formie, po czym wypełznie na powierzchnię i stworzy nową rasę. Mój dom moja twierdza Przeczucie złego oraz instynkt przetrwania w czasach zimnej wojny dyktował każdemu szanującemu się obywatelowi Kalifornii posiadanie, nieopodal basenu, choćby i małego schronu. Podobnie dzisiaj, wśród najzamożniejszych zaniepokojonych eskalacją możliwych zagrożeń, w zawrotnym tempie rośnie popyt na bunkry deluxe, komfortowe kryjówki i wyrafinowane arki Noego. Ofert na rynku nie brakuje. Pochodzący z Kansas Larry Hall, który zjadł zęby w branży deweloperskiej, pragnie zrealizować ambitny plan adaptacji starych silosów rakietowych na luksusowe bunkro-apartamenty, wyposażone m.in. w jacuzzi, sale kinowe i biblioteki. Schrony mają funkcjonować w czasach wojny i pokoju. Dopóki nie nadejdzie czarna godzina apartamenty można wynająć na czas urlopu, żeby wczuć się w atmosferę wszechogarniającego zniszczenia. Perspektywa bycia jednym wśród jedynych ocalonych relaksuje jak nic innego na świecie. Jeśli jednak widok wielkiego ognia czy wody lub innej śmiertelnie zagrażającej siły zza tytanowego okienka w końcu się nam znudzi, można zwrócić wzrok w stronę wielkich niczym okiennice ekranów, na których w rekompensacie przewijają się rajskie krajobrazy. Poza tym wewnątrz bunkra (14 podziemnych kondygnacji) będzie ogród, w którym przewidziana jest uprawa warzyw i hodowla zwierząt. Energię elektryczną będą dostarczać generatory podłączone do wewnętrznej elektrowni korzystającej z dobrodziejstw wiatrów na okolicznych pustkowiach. Na wyposażeniu jest również studnia głębinowa oraz zaawansowana technologicznie oczyszczalnia wody. Nie wiadomo, czy to część kampanii reklamowej, ale pan Larry twierdzi, że większość odlotowych apartamentów w silosach została już wykupiona, chociaż ceny lokali zaczynają się od 1,5 mln dol. Właścicielem pierwszego apartamentu jest sam autor projektu, który rozpoczął pracę nad jego realizacją w 28 r., planując zakończenie inwestycji przed upływem kolejnej dekady. Amerykańskim pionierem w dziedzinie architektury o podwyższonym standardzie jest założyciel i szef firmy Safe Al V. Corbi, który podobno chwali się, że jego domu nie ruszy żadna apokalipsa. Stworzona pod koniec lat 9. firma zakłada, że w kwestii bezpieczeństwa najistotniejsze są trzy aspekty: izolacja, konfrontacja, ucieczka. Priorytetowym zadaniem elektrownia wiatrowa ogrodzenie pod wysokim napięciem parking UPRAWY I HODOWLA Podstawą upraw będą ogrody hydroponiczne (uprawa roślin w wodzie, bez wykorzystania tradycyjnego podłoża z gleby) oraz aquahodowla ryb, mięczaków oraz glonów wartownia i administracja zaplecze techniczne uprawy hydroponiczne APARTAMENTY Powierzchnia każdego apartamentu to ok. 17 m2, zaprojektowana dla 6-8 osób. hodowla MIESZKAŃCY Silos pomieści 75 osób obsługi i lokatorów apartamentów. POŻYWIENIE Jako dodatek do upraw i hodowli zgromadzono zapasy artykułów spożywczych (mrożonych lub suszonych), które powinny wystarczyć mieszkańcom na pięć lat. 5 LAT OCHRONA Oprócz wysokiego na 2 m ogrodzenia pod wysokim napięciem, zwieńczonego drutem kolczastym cały teren bazy jest monitorowany przez pracowników ochrony 24h/dobę. apartamenty Wyposażono ich w automatyczną długą broń i ręczne miotacze rakietowe oraz opancerzone transportery bojowe. biblioteka i sale lekcyjne sala kinowa i klubowa basen i plaża systemy podtrzymywania życia Ich zadanie to ochrona mieszkańców oraz neutralizacja zewnętrznych zagrożeń. RYS.: TOMASZ PISAREK TAK WYGLĄDA ARANŻACJA PRZYKŁADOWEGO APARTAMENTU/FOT.: SURVIVALCONDO.COM dla projektantów jest kreowanie samowystarczalnych budowli, które zapewnią maksymalną ochronę przez izolację w komfortowych warunkach, korzystając z najnowszych rozwiązań dizajnersko-technologicznych. W razie, gdyby dalsza ochrona z jakiś przyczyn była nieskuteczna, niezawodnie umożliwią mieszkańcom szczęśliwą ucieczkę. Reprezentujący firmę projekt domu Corbiego jest położony na szczycie jednego z hollywoodzkich wzgórz. Na wyposażeniu rezydencji są system biometrycznej identyfikacji, potężny nadajnik radiowy, elektrownia, olbrzymie podziemne bunkry oraz liczne tajne komnaty i pasaże. Wszystko zanurzone w smart hi-tech, gdzie drzwi same decydują przed kim mają się otworzyć. Właściciel z nieukrywaną dumą przekonuje, że jego inteligentna twierdza przetrwa bombę atomową, atak chemiczny czy trzęsienie ziemi. Nawet gdy runie całe wzgórze, jego dom będzie nadal stał na swoim miejscu, podtrzymywany przez stalowe szczudła. Jeśli tego będzie za mało, w krytycznej chwili pan Al naciska mrugnięciem oka odpowiedni guzik i za pięć minut na specjalnie przystosowanym dachu ląduje helikopter, by ewakuować całą rodzinę. Dom autorstwa Corbiego plasuje się w ścisłej czołówce najbezpieczniejszych domostw w Stanach Zjednoczonych, a jego wartość jest wyceniana na kilkadziesiąt milionów dolarów. Magiczne portale do bezpieczeństwa Nie wszystkim podoba się moda na bunkrowanie. Jak podaje The Guardian, ekskluzywne, londyńskie ulice zamieniają się w ser szwajcarski. Brytyjski milioner David Graham, podobnie jak wielu jego zamożnych sąsiadów w dzielnicy Knightsbridge, postanowił wgłębić się w swój i tak ultrabezpieczny dom, rozszerzając go o czterokondygnacyjny schron składający się z obszernych magazynów żywności, sali balowej, a nawet pokojów dla służby. Czy komuś się to podoba, czy nie, odkąd wkroczyliśmy w nowe tysiąclecie, można zauważyć systematyczny wzrost wydatków w sferze ekskluzywnego, indywidualnego bezpieczeństwa domowego. Świadczy o tym zwiększający się popyt na szczególnego rodzaju produkty i usługi. Dużą popularnością cieszą się na rynku, tzw. sekretne drzwi, czyli starannie zakamuflowane przejścia do luksusowych izolatek, w których można przetrwać nawet kilka miesięcy. Amerykańska firma Saferoom Door Company inkasuje średnio dwadzieścia tysięcy dolarów za produkcję i montaż takiego magicznego portalu. Koszty związane z izolatką to już osobna kwestia. Jeszcze większym zainteresowaniem cieszą się inteligentne systemy rozpoznawania głosu czy rysów twarzy lub gestów. W 26 r. emerytowany izraelski generał Aharon Ze'evi-Farkash stworzył unikatowy system bezpieczeństwa łączący wszystkie elementy zaawansowanej detekcji FST21 Ltd (Advanced Security technology Services). Jak twierdzi autor, system transformuje cię w ciągu dwóch sekund w jedyny klucz do twojego domu. Konkurencyjne, zdobywające coraz więcej zwolenników są systemy monitoringu z kamer termowizyjnych FLIR, które potrafią określić z dużą precyzją, czy jakiś intruz nie czai się w promieniu nawet kilkunastu kilometrów. W związku z dużymi kosztami związanych z nabyciem owych systemów, które mają zamienić posesję w twierdzę nie do zdobycia, prawdziwe inteligentne fortece obronne, gwarantujące bezpieczeństwo w skrajnych przypadkach, nadal pozostają zarezerwowane tylko dla najbogatszych wśród najbogatszych. Wizja przeciwatomowych bunkrów przeznaczonych dla klasy średniej wydaje się raczej odległa od realizacji. Jedyną ekonomiczną wersją na dzień dzisiejszy jest wykupienie miejsca w nowoczesnym bunkrze w salach zbiorowych, co kosztuje od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy dolarów. Godna uwagi jest inicjatywa Amerykanina Roberta Vicino, który swój pierwszy zbiorowy schron wybudował w 198 r. w Indianie. Obecnie jest założycielem i szefem organizacji Vivos, której celem jest stworzenie globalnej sieci schronów. Przekonany o rychło nadchodzącym drastycznym końcu, Vicino chce ocalić przed zagładą jak najwięcej ludzi na całym świecie, traktując to jako swoją ludzką powinność. Ekscentryka nie zdołał złamać nawet brak oczekiwanej przez wszystkich zagłady w 212 r., jak wieszczył kalendarz Majów. Pomimo braku spektakularnego końca końców, nadal niezłomnie kontynuuje swoją misję. Dla mniej radykalnych wyznawców apokalipsy, i również tych, którzy chcieliby wypróbować schyłkową atmosferę w podziemnym odosobnieniu, zanim zainwestują grube miliony w swój własny schron, dobrym rozwiązaniem może być weekend spędzony w holenderskim bunkrze zaadaptowanym na cele turystyczne przez belgijskie studio architektoniczne B-ILD. Ocalić gatunek Ekskluzywna kryjówka to nie tylko paranoidalny kaprys tuzów światowej finansjery. Świadczy też o czymś zupełnie innym o szczerym i uzasadnionym strachu przed katastrofą z ludzkiej ręki czy takim lub innym kataklizmie globalnym, który przecież może się wydarzyć, który nieuchronnie zbliża się każdego dnia. Mniej zamożni skazani są na techniki medytacyjne, wyzwolenie za życia, praktykowanie carpe diem, albo wyobrażanie sobie, że katastrofy zdarzają się w egzotycznych, odległych krajach, a jak już wojna zapuka do naszych drzwi, to będą walczyć inni Niestety skonfrontowani z realizacją najczarniejszego ze scenariuszy niewiele możemy zrobić, najczęściej korzystając z jedynego możliwego wyboru, czyli ucieczki na całego, byle dalej. Desperacja niemal całkowicie skazana na klęskę jest traumą biedy. I choć najsolidniejszy schron nie może dać pełnej gwarancji przetrwania, nawet jeżeli istnieje tylko cień szansy, warto zainwestować w pięciogwiazdkowe bezpieczeństwo dla swojej rodziny. Koniec końców przetrwanie gatunku to podstawa! Dlatego kto ma, niech inwestuje w bunkier, najlepiej luksusowy, w którymś pokoleniu na pewno się opłaci. Nawet jeśli ocali tylko jedno życie. Michał Mą dracki Michał Mądracki

11 2 PRIVATE BANKING NR XC PRIVATE BANKING NR XC LIFESTYLE T R AV EL POST OBRAZ DYSCYPLINY - ZBIOROWA WYSTAWA MALARSTWA WE WROCŁAWSKIEJ GALERII SOCATO Post - czas kiedy ma się ochotę na coś pozbawionego zbędnych dodatków, sztucznych barwników i lukrowej dekoracji. Czas kiedy chcemy zbliżyć się do istoty rzeczy, dotknąć sedna sprawy. Próbą takiego zbliżenia może być sztuka abstrakcyjna, zwłaszcza geometryczna. JAKLEWICZ KAROLINA, EWNS 1, 7 x 7 CM, OLEJ NA PŁÓTNIE, 214 R. Abstrakcja geometryczna unika rozbudowanej dekoracji, narracji, bohaterów z zawiłymi historiami w tytule. Daleka jest od moralizatorstwa, komentowania. Gubi ślady polityki, nie chce mówić językiem codzienności. Tworzy własne kody, zdefiniowaną i niezależną przestrzeń. Dyscyplina w tym przypadku, to rodzaj świadomego ograniczania, redukcji, wyboru. Post jest wyzwaniem. Podobnie jak wyzwaniem jest budowanie nowych artystycznych zdarzeń w ramach abstrakcyjnego świata form i symboli. Skład POST-u to twórcy związani z międzynarodową grupą artystów posługujących się językiem geometrii skupionych wokół kuratorki i historyka sztuki prof. Bożeny Kowalskiej (Mateusz Dąbrowski, Karolina Jaklewicz, Michał Misiak, Olga Ząbroń). Poza tym finaliści i laureaci IV PSM Świeża Krew oraz Promocji 214 Katarzyna Feiglewicz i Daniel Cybulski, a także wielokrotnie nagradzany rysownik Jarosław Grulkowski i rzeźbiarz Bartosz Węgrzyn. Na wystawie zobaczymy kompozycje przestrzenne Bartłomieja Węgrzyna, łączące tradycje klasycznych dzieł awangardy z wpływami współczesnego designu. Nuta designu zabrzmi także w obiektach graficzno-przestrzennych Mateusza Dąbrowskiego z cyklu Lustra. Abstrakcyjne filmy video, oparte na zjawisku interferencji zaprezentuje Michał Misiak. Jarosław Grulkowski pokaże nagrodzone na ostatnim Triennale Rysunku w Pilźnie prace z cyklu Molekuły. Reprezentacja malarska to krakowska szkoła koloru w linearnych kompozycjach Olgi Ząbroń, zredukowane i wyciszone prace Katarzyny Feiglewicz oraz surrealno-geometryczne obrazy Karoliny Jaklewicz. Artyści biorący udział w wystawie: Daniel Cybulski, Mateusz Dąbrowski, Jarosław Grulkowski, Katarzyna Feiglewicz, Karolina Jaklewicz, Michał Misiak, Bartłomiej Węgrzyn, Olga Ząbroń. Galeria Sztuki SOCATO, Wrocław 21 lutego 2 marca 215 ZAPLECZE WINE&FOOD NOBLE NIGHT 213/FOT.: JOANNA SIWIEC CYBULSKI DANIEL, BEZ TYTUŁU, 12 x 9 CM, LAKIER SYBTETYCZNY NA PŁÓTNIE, 215 R. BARTOSZ WĘGRZYN, NO TITLE, PLEKSI GRULKOWSKI JAROSŁAW, SEKRETNE ŻYCIE MOLEKUŁ. ZBLIŻENIE 7 (FRAGM.), WĘGIEL NA PAPIERZE, 215 R. SZKOLENIE U ALAINA DUCASSE A W NAGRODĘ ZA ZWYCIĘSTWO W WINE&FOOD NOBLE NIGHT 214 Ubiegłoroczna edycja Wine&Food Noble Night wyłoniła trzech szefów kuchni, którzy przygotowanymi na żywo potrawami podbili serca zgromadzonych gości. Przypomnijmy, byli to: Wojciech Kilian z Signature (Warszawa), Grzegorz Labuda z T-Bone (Iława) i Tomasz Trąbski, pracujący wówczas w poznańskiej Concordia Taste. Za zajęcie pierwszych miejsc w kategoriach: przystawka, danie główne i deser mogli uczestniczyć w warsztatach prestiżowej francuskiej szkoły kulinarnej Ecole de Cuisine Alain Ducasse. Jej założyciel to żywa legenda był wielokrotnie nagradzany trzema gwiazdkami Michelin, ma na koncie również takie sukcesy, jak order legii honorowej otrzymany od prezydenta Francji Jacquesa Chiraca czy obecność na liście 1 najbardziej wpływowych osobistości według Forbesa. Szkoła Alain Ducasse a otworzyła swoje podwoje w 29 r. dla absolutnie wszystkich amatorów gotowania od dzieci, po emerytowanych miłośników kuchni, którzy chcą szlifować swoje umiejętności. Dla naszych profesjonalistów przygotowane zostało trzydniowe szkolenie z doświadczonym na stażach w 2 i 3-gwiadkowych restauracjach szefem kuchni. Pierwszy dzień to warsztaty cukierniczo- -deserowe. Kolejne 2 klasyka francuska na przemian z nouvelle French cuisine. Szefowie przetrenowali przygotowywanie takich potraw, jak: pularda z Bresse z truflami i topinamburem, Saint Jacques z salsefią, homar bretoński z konfiturą z cytrusów, sarna z sosem poivrade i pieczoną dynią piżmową, pieczona foie gras nadziewana truflami w sosie perigueux, turbot w sosie truflowo-cytrynowym. Wśród wziętych na warsztat deserów znalazły się: baked alaska, tarta migdałowa czy deser z białą czekoladą. Nowością było dla mnie temperowanie białej czekolady w czystej formie oraz obieranie i czyszczenie wciąż żywych homarów przyznał Tomasz Trąbski. Szczególnie przyjemnie pracowało się na wysokojakościowych produktach z Francji, których w Polsce brakuje dodał. Ogromne emocje przyniosły odwiedziny w trzech cenionych paryskich restauracjach, z których Polacy zaczerpnęli najwięcej inspiracji. Największe wrażenie zrobiła na mnie 2-gwiazdkowa restauracja w Mandarin Oriental Hotel Paris, prowadzona przez Thierriego Marxa stwierdził Grzegorz Labuda. To była jedna z najlepszych kolacji w moim życiu wtórował mu Tomasz Trąbski. Wojciech Kilian zwrócił natomiast szczególną uwagę na istotne elementy poza kunsztem kulinarnym w odwiedzonych miejscach. To podejście do klienta, wiedza o produktach, winach, widoczny od razu szacunek do pracy wymieniał. Tegoroczna edycja konkursu Wine&Food Noble Night w końcu września ponownie wyłoni najzdolniejszych mistrzów kuchni. Już niedługo rozpocznie się jego pierwsza tura, w toku której wybranych zostanie 12 restauracji rywalizujących w uroczystym finale. Wzorem poprzednich edycji w ramach nagród planowane są między innymi pakiety warsztatów w jednej z najlepszych europejskich szkół kulinarnych i odwiedziny w gwiazdkowych restauracjach. WIELKIM STATKIEM W PIĘKNY REJS Na przełomie marca i kwietnia na europejskie wody wracają potężne wycieczkowce. Wśród nich, największy statek pasażerski świata liczący 36 m długości Allure of the Seas, który będzie w tym roku obsługiwał trasy na Morzu Śródziemnym. Wzrost popularności rejsów wycieczkowych jako formy podróżowania dał się zauważyć nie tylko wśród turystów indywidualnych, ale również wśród firm, które coraz częściej decydują się korzystać z ułatwień oferowanych przez duże linie żeglugowe. Podróże motywacyjne i nagrodowe rzadko trwają dłużej niż kilka dni. Bez problemu znajdziemy rejsy trwające trzy lub pięć dni, podczas których odwiedzimy trzy miasta, każde z nich w innym kraju. Trudno o bardziej efektywne wykorzystanie czasu porty na trasie rejsu znajdują się w odległości, którą statek może pokonać w ciągu jednej nocy. Pasażerowie budzą się każdego dnia w innym miejscu, mając za oknem zupełnie inny krajobraz, unikając niedogodności związanych zazwyczaj z wycieczkami objazdowymi. Istnieje możliwość zarówno samodzielnego zwiedzania, jak i uczestnictwa w jednej z wielu wycieczek fakultatywnych. Postoje w portach trwają zazwyczaj 8-1 godzin, co daje wystarczająco dużo czasu na zwiedzenie okolicy. Czas spędzony na morzu, podczas pokonywania dłuższych dystansów, też nie oznacza nudy. Oprócz kojących widoków bezkresnego błękitu aż po horyzont, rześkiej morskiej bryzy i wspaniałych zachodów Słońca, każdy statek oferuje wielką różnorodność form spędzania wolnego czasu, a poszczególne linie prześcigają się w pomysłowości i rozmachu proponowanych atrakcji. Rozrywka na wyciągnięcie ręki Współczesne wycieczkowce to niemal pływające miasteczka, zabierające na pokład nawet sześć tysięcy pasażerów. Wachlarz propozycji spędzania czasu musi być w związku z tym szeroki i różnorodny. I tak, na jednym statku znaleźć możemy zarówno lodowisko, jak i basen z falą do surfingu, do tego kręgielnię, salon gier i pole golfowe. Centrum fitness ze zorganizowanymi zajęciami, siłownia i zewnętrzna bieżnia z widokiem na morze okalająca jeden z wyżej położonych pokładów, to właściwie standard. Często gościnnie programy prowadzą znani z telewizji czy specjalistycznych magazynów trenerzy i instruktorzy. Na szczególną uwagę zasługują salony odnowy biologicznej, wyposażone w najnowszy sprzęt i oferujące zabiegi z użyciem najwyższej jakości preparatów. Osobną kategorię stanowi oferta kulturalna. Linie żeglugowe dbają o to, by każdy znalazł coś dla siebie. Fani kina mogą więc liczyć na projekcje najnowszych hitów filmowych i klasyków, często dobieranych według marynistycznego klucza. W stałym repertuarze znajdują się Szczęki i Titanic. Nie brak też propozycji dla zwolenników dobrego humoru. Kluby komediowe z obsadą znanych komików przyciągają nieraz prawdziwe tłumy, a miejsca trzeba zajmować z dużym wyprzedzeniem. Kulminacją rejsu jest zazwyczaj show rewiowe, odbywające się w sali teatralnej. Często są to spektakle przygotowywane na zamówienie dla danej linii żeglugowej na konkretną trasę. Na tym oczywiście rozrywka się nie kończy. Należy wspomnieć też o koncertach, imprezach tematycznych, pokazach i degustacjach, odbywających się o różnych porach dnia. Nocą podwoje otwierają dyskoteki i kluby nocne, kuszące występami DJ-ów i kolorowymi drinkami. Więcej niż frutti di mare Duża liczba pasażerów wymaga również potężnego zaplecza gastronomicznego. W tym zakresie miłośnicy morskich wojaży również mają w czym wybierać. Trzy podstawowe posiłki serwują zazwyczaj główne restauracje, w wyznaczonych godzinach. Mimo skali operacji w ciągu dnia kuchnie przetwarzają nawet 3 ton składników jakość posiłków jest niezmiennie wysoka; restauracje przywiązują niezwykle dużą wagę zarówno do ich przygotowania, jak i kultury serwowania. Jednostajny rytm posiłków urozmaicany jest poprzez menu tematyczne, nawiązujące często do tradycji kulinarnych odwiedzanych krajów. Specjalne okazje, takie jak inauguracja rejsu, są celebrowane podczas galowych kolacji, kiedy to serwowane są szczególnie wykwintne potrawy i szlachetne trunki. Poza godzinami pracy restauracji dla wszystkich pasażerów dostępny jest bufet, w którym menu zależy od pory dnia. Jest to dobre rozwiązanie dla tych, którzy lubią pospać dłużej i śniadanie jeść w porze lunchu. Miłośnicy opalania, którzy nie lubią zbytnio oddalać się od zajętego wcześniej leżaka, również powinni być zadowoleni. W pobliżu basenów ulokowane są bary przekąskowe, serwujące dania z grilla, pizzę, hamburgery. Wszystkie wymienione posiłki zawarte są w cenie rejsu. Dodatkowo płatne są posiłki w restauracjach specjalistycznych, np. serwujące steki, sushi, czy kuchnię regionalną oraz napoje. Wiele linii oferuje jednak opcje all inclusive lub możliwość nieograniczonego korzystania z barów za określoną z góry opłatą. Jest to rozwiązanie szczególnie wygodne w przypadku podróży motywacyjnych, kiedy ważne jest zachowanie kontroli nad kosztami przy równoczesnym braku ograniczeń dla naszych gości. W grupie siła Zorganizowane grupy pasażerów, takie jak uczestnicy podróży motywacyjnych, mogą liczyć na udogodnienia i ustępstwa niedostępne dla indywidualnych pasażerów. Branding przestrzeni wspólnych, możliwość rezerwacji miejsc w teatrze i klubach, możliwość modyfikacji menu i specjalna obsługa kelnerska w restauracjach, wycieczki do portów dostosowane do naszych potrzeb, to tylko niektóre z możliwych opcji. Z uwagi na rosnący udział grup zorganizowanych w rejsach, modyfikacjom ulega także infrastruktura statków. Powstają na nich przestrzenie zaprojektowane z myślą Maciej Korzeniowski Maciej Korzeniowski FOT.: FOTOLIA FOT.: FOTOLIA o konferencjach i spotkaniach, a nawet wydzielone strefy, w których znajdują się kabiny z dostępem do osobnego pokładu. Pozwala to na komfortowe spędzanie czasu we własnym gronie, z dala od pozostałych pasażerów. Niebagatelną zaletą jest też elastyczny sposób rozliczania kosztów grupy i szeroki wachlarz voucherów na usługi dodatkowe (np. zabiegi spa) i zniżek do funkcjonujących na pokładzie butików. Zawsze na fali Nade wszystko, na pokładzie dwudziestopiętrowego statku o długości trzech boisk piłkarskich wszystko jest naj. Efekt wow powtarza się często, począwszy od pierwszych kroków na nabrzeżu, aż po pożegnalną imprezę z kaskadą szampana. Dla uczestników podróży to gwarancja wspomnień, które będą dawać pozytywną energię do działania jeszcze długo po zejściu na suchy ląd.

12 22 PRIVATE BANKING NR XC MOTO OSTATNIA PROSTA SAMODZIELNYCH AUT To już nie jest wymysł futurologów. Zdaniem przedstawicieli przemysłu motoryzacyjnego w 22 r. auta zdolne do samodzielnej jazdy po autostradach, a nawet miejskich ulicach, będą sprzedawane masowo. Takie mamy czasy, że nowości przemysłu motoryzacyjnego możemy podziwiać już nie tylko podczas największych branżowych salonów, ale także podczas targów elektroniki użytkowej. Choćby takich jak słynne CES (Consumer Electronics Show) w Las Vegas. To właśnie tam, a nie np. podczas salonu w Detroit, Mercedes postanowił przedstawić swój najnowszy prototyp nazwany F15 luxury in motion. W sumie decyzja ta ma sens, bo w pojeździe tym wcale nie silnik i koła są najważniejsze. Bezwzględnie króluje w nim elektronika. F15 jest bowiem zapowiedzią samochodów przyszłości. Pojazdów, które staną się salonikami na kołach z prawdziwego zdarzenia, w których kierowca faktycznie nie będzie już do niczego potrzebny. Audi RS7 Ta reklama została dla Ciebie okraszona zdjęciem z najbardziej luksusowej kolekcji zdjęć Nowe miejsce do życia Dieter Zetsche, prezes Daimlera (koncernu produkującego m.in. Mercedesy), twierdzi jednak, że technologia to tylko ułamek tego, z czym wiąże się stworzenie i wprowadzenie do powszechnego użytku pojazdów autonomicznych. Zdaniem Zetschego, auta takie jak F15 mierzące ponad pięć metrów, luksusowe, przestronne zmienią sposób, w jaki funkcjonuje społeczeństwo. Choćby dlatego, że samochód z prostego środka transportu zmieni się w najprawdziwsze kolejne miejsce do życia. Tyle, że mobilne. Oprócz tradycyjnych biura i mieszkania. Dlatego w F15 oprócz technologii umożliwiających poruszanie się po drogach bez udziału kierowcy jest przestronna kabina, są cztery wygodne fotele, z których dwa w pierwszym rzędzie można obrócić. Są też dotykowe ekrany, na których wyświetlane są informacje z pokładowych systemów komputerowych: nawigacji, przeglądarki WWW czy też poczty elektronicznej. Rzecz jasna najważniejsze w takim samochodzie są jego oczy i uszy. To przede wszystkim systemy radarowe, laserowe dalmierze oraz kamery. To one szkicują w pamięci pokładowego komputera obraz otoczenia i porównują go z zapisanymi w nim, bardzo precyzyjnymi mapami. Na podstawie tych informacji opracowywany jest plan działania: ruchy kierownicy, użycie pedału gazu lub hamulców. Okazuje się, że współczesna technologia jest już w stanie samodzielnie prowadzić samochód, czego dowodem eksperymentalny przejazd mercedesa klasy S z odpowiednim wyposażeniem na 1-kilometrowej trasie między miejscowościami Mannheim i Pforzheim w Niemczech. To dokładnie ten odcinek, który w 1888 r. pokonała Bertha Benz, żona Carla Benza. W ten sposób udowodniła, że spalinowe samochody mają sens i mogą być użyteczne. W pewien sposób rozpoczęła motoryzacyjną rewolucję. Być może podobne zmiany zapoczątkował Mercedes? A co będzie gdy? Niemcy to kraj, gdzie powstała seryjna klasa S Mercedesa najbardziej luksusowy z modeli tej marki która już teraz w ograniczonym zakresie potrafi samodzielnie poruszać się po drogach np. podążając za innym samochodem na autostradzie, i to nie tylko na jej prostych odcinkach. Oczywiście prawo na razie nie przewiduje możliwości jazdy samochodami bez kierowcy. To pieśń przyszłości. Także wielkie wyzwanie dla legislatorów, bo przecież problemów związanych z autonomicznymi samochodami będzie bez liku. Przykładowo co się stanie, gdy uszkodzeniu ulegną komputerowe systemy sterujące samochodem? Trzeba je zwielokrotniać jak w samolotach, co bardzo podwyższa koszty? Czy może po prostu zatrzymać taki pojazd i czekać na odpowiednie służby? A może pozwolić przejąć kierowanie człowiekowi? Tylko że mało doświadczeni kierowcy mogą mieć za jakiś czas trudności z prowadzeniem auta. A co, gdy wsiedli do autonomicznego samochodu pod wpływem alkoholu? Albo gdy jedzie nim osoba bez prawa jazdy lub nieletnia? Co wtedy z ewentualnym ubezpieczeniem? Podobne pytania można mnożyć, a pojawia się jeszcze jeden problem. Czy oprogramowanie będzie potrafiło rozstrzygnąć dylematy moralne, np. w razie nieuniknionego wypadku, czy wybierze kto ma ucierpieć, a kogo uratować? Pozostają też do rozwiązania aspekty techniczne. Ot, choćby szybkie reakcje na nietypowe sytuacje, w których mogą brać udział rowerzyści lub piesi. Albo kwestia prawidłowych reakcji na polecenia policjantów kierujących ruchem albo gesty pieszych... Jak dotąd nie testowano też autonomicznych systemów w bardzo trudnych warunkach pogodowych: w śniegu, czy też ulewnym deszczu. Perfekcyjny cyberpirat Eksperymenty takie prowadzi od pewnego czasu Google. Początkowo komplet systemów wart ok. 15 tys. dol. firma ta instalowała we flocie kilkunastu aut takich jak Audi TT, Lexus RX i Toyota Prius. Testy samochodów wyposażonych w wielowiązkowe lasery, radary i kamery prowadzone są przede wszystkim w Kalifornii, ale odbywają się też w trudniejszych warunkach. W sumie przejechały już niemal 5 tys. km. Tyle, że Google na razie nie ujawnia ich rezultatów, konsekwentnie powtarzając jednak, że auta bez kierowcy będą gotowe do seryjnej produkcji już od 22 roku. Informatyczny gigant przedstawił zresztą w kwietniu 214 roku swój pierwszy samochód Googlecar. Ma powstać ok. setki tych 2-osobowych miniautek, które docelowo będą pozbawione kierownicy i pedałów. Samochód ten, mimo niewielkich rozmiarów, jest dość przestronny, a uruchomienie go sprowadza się do podania celu systemowi nawigacji i wciśnięcia przycisku start. Są jednak i ograniczenia. Po pierwsze, autko może jechać maksymalnie 4 km/h, co dla niektórych może być mocno irytujące, po drugie zaś w tej chwili nie potrafi rozpoznać trudnych warunków na drodze. Przykładowo śniegu lub lodu. O tej ostatniej niedogod- Wnętrze modelu Mercedes Benz F15 Luxury in Motion ności wspominają Kanadyjczycy, u których klimat zasadniczo różni się od panującego w ciepłej Kalifornii. Mała prędkość pojazdu Google nie jest jednak cechą, którą należy przypisać wszystkim pojazdom autonomicznym. Audi na przykład ogłosiło, że seryjny model RS7 wyposażyło w stosowne systemy elektroniczne i wypuściło na tor wyścigowy Hockenheim. Bez kierowcy. Okazuje się, że jeden z najszybszych modeli tej marki potrafił rozpędzić się do ponad 23 km/h i pokonać cały tor w czasie 2 min. 1,3 sek., czyli w ok. pół minuty więcej niż wyścigowi kierowcy w wyczynowych samochodach serii DTM. Czyli bardzo dobrze. Dodajmy, że RS7 w autonomicznym wydaniu nie poruszało się jak starannie zaprogramowany robot. Komputer sterujący nim miał jedynie w pamięci precyzyjną mapę toru i zoptymalizowaną ścieżkę przejazdu. Elektronika sterowała jednak kierownicą i gazem, a przecież nawet jazda na torze obfituje w niespodzianki: zmienia się przyczepność, nieco inaczej układa się opona. Odpowiednie korekty są zatem niezbędne. W jakim celu Audi prowadziło testy na torze? Jak twierdzą inżynierowie tej firmy, chodziło o sprawdzenie oprogramowania w ekstremalnych sytuacjach. Korzyścią dla seryjnych modeli tej firmy będzie zaś wprowadzenie do ich wyposażenia systemu, który zapobiegnie kolizjom na drogach szybkiego ruchu w wyniku gwałtownej zmiany pasa ruchu. Na torze wyścigowym sprawdzano reakcje samochodu na takie sytuacje. Długa lista korzyści Nad systemami automatyzującymi poruszanie się samochodem pracują nie tylko Mercedes, Audi i Google. Od wielu lat, a nawet dekad, zajmuje się tym większość producentów samochodów. Przykładowo Tesla już teraz swoje elektryczne samochody wyposaża w radarowy tempomat, system rozpoznawania znaków regulujący prędkość oraz układ utrzymujący pas ruchu i automatycznie zmieniający pasy w razie konieczności. Podobne rozwiązania zamierza wprowadzić też Toyota do bezpiecznej jazdy po autostradach. Większość producentów deklaruje, że cezurą może być rok 22 właśnie wtedy ma się rozpocząć masowa sprzedaż autonomicznych mercedesów, opli, cadillaców, audi, nissanów, BMW, renault... Od tego roku w USA, według analityków, ma być rocznie sprzedawanych nawet 1 mln autonomicznych aut. Jeśli prognozy te sprawdzą się choćby częściowo, to korzyści ze zautomatyzowania ruchu na drogach mogą się okazać większe niż wspomniane wcześniej minusy. Przykładowo, komputerowo sterowane samochody mają powodować mniej wypadków i zmniejszać korki: skraca się czas reakcji na zagrożenia, mogą się zmniejszyć odstępy między pojazdami, a ruch będzie lepiej zarządzany. Także dlatego, że autonomiczne samochody będą się ze sobą porozumiewać wymieniając informacje o kierunku, w jakim się przemieszczają czy też prędkości. Dzięki temu przepustowość dróg znacznie wzrośnie. W przyszłości auta bez kierowcy mogą całkowicie zmienić sposób ich wykorzystywania. Wszak będą mogli nimi jeździć wszyscy, bez względu na wiek lub umiejętności. A także niepełnosprawni lub... imprezowicze. Kolejny przykład to kłopoty z parkowaniem. Gdy u celu podróży brak miejsc postojowych, wystarczy wyjść z auta i nakazać mu znalezienie miejsca np. w promieniu 2-3 km. Potem wystarczy wezwać samochód w wyznaczone miejsce. Zresztą podobne pomysły można wymieniać dziesiątkami. Autonomiczne auto można będzie np. wysłać na przegląd nie tracąc na to czasu... Później samo wróci. Henryk Jarecki Henryk Jarecki Podana informacja nie stanowi oferty w rozumieniu Kodeksu cywilnego. Zawarcie umowy leasingu i jej szczegółowe warunki każdorazowo uzależnione są od wyniku badania zdolności leasingowej (kredytowej) Klienta oraz warunków transakcji. Wszelkie szczegóły, w tym wysokość pobieranych opłat i prowizji oraz warunki uzyskania leasingu, dostępne są u doradców Getin Leasing S.A. oraz na stronie

13 NAJWYŻSZA OCENA PRZYZNANA W RATINGU PRIVATE BANKING FORBES NR 1/213, NR 1/214 ORAZ 2/215. JESTEŚMY CZĘŚCIĄ GETIN NOBLE BANK SA. Konsekwentnie najlepszy dla najbogatszych RATING FORBES PRIVATE BANKING

Złoty trend. Wszystko o rynku złota. Raport specjalny portalu Funduszowe.pl

Złoty trend. Wszystko o rynku złota. Raport specjalny portalu Funduszowe.pl Złoty trend Wszystko o rynku złota Raport specjalny portalu Funduszowe.pl Złoto w dzisiejszych czasach jest popularnym środkiem inwestycyjnym. Uważa się przy tym, że inwestowanie w kruszec (poprzez fundusze,

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (10-08-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (10-08-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (10-08-2006r.) Wczorajszy dzień na rynku walutowym stał pod znakiem reakcji na informacje, jakie pojawiły się ze strony FED. Stopa rezerwy federalnej pozostała na niezmienionym

Bardziej szczegółowo

GLOBALNE DRUKOWANIE PIENIĄDZA

GLOBALNE DRUKOWANIE PIENIĄDZA IFM GLOBAL INVESTMENT RESEARCH GLOBALNE DRUKOWANIE PIENIĄDZA IFM GLOBAL INVESTMENT RESEARCH GLOBALNE DRUKOWANIE PIENIĄDZA Pod koniec ubiegłego tygodnia Europejski Bank Centralny ogłosił rozpoczęcie operacji

Bardziej szczegółowo

Market Alert: Czarny poniedziałek

Market Alert: Czarny poniedziałek Market Alert: Czarny poniedziałek Spowalniająca gospodarka chińska Za powszechna przyczynę spadków na giełdach dzisiaj uznaje się spowalniająca gospodarkę chińską i dewaluacja chińskiej waluty. Niemniej

Bardziej szczegółowo

USDPLN to analogicznie poziom 3,26 i wsparcie 3,20-3,22.

USDPLN to analogicznie poziom 3,26 i wsparcie 3,20-3,22. 09:00 Okazuje się, że wczorajsze dane o wykorzystanie deficytu budżetowego w Polsce nie były tragiczne i dodatkowo EURUSD znów zaczyna rosnąć więc występują naturalne czynniki sprzyjające umocnieniu PLN.

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (29-03-2007r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (29-03-2007r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (29-03-2007r.) Wczorajszy dzień na rynku walutowym przebiegał stosunkowo spokojnie. Przez większość dnia niewiele się działo. Dolar wciąż na głównych parach zachowywał się

Bardziej szczegółowo

RAPORT SPECJALNY EUR/PLN w świetle bieżącej polityki EBC

RAPORT SPECJALNY EUR/PLN w świetle bieżącej polityki EBC EUR/PLN W ŚWIETLE BIEŻĄCEJ POLITYKI EBC Luzowanie ilościowe w strefie euro jak dotąd sprzyjało aprecjacji złotego wobec wspólnej waluty. Pomimo chwilowego rozczarowania rynków finansowych skromną skalą

Bardziej szczegółowo

Czas na akcje!? Cykle gospodarcze w Polsce

Czas na akcje!? Cykle gospodarcze w Polsce Czas na akcje!? W długim terminie akcje osiągają wyższe stopy zwrotu niż obligacje. Ostatnich kilka lat spowodowało, że coraz więcej osób wątpi w aktualność tej starej zasady inwestycyjnej. Czy rzeczywiście

Bardziej szczegółowo

LIST PREZESA ZARZĄDU

LIST PREZESA ZARZĄDU RAPORT ROCZNY JEDNOSTKOWY Od dnia 1 stycznia do dnia 31 grudnia 2013 roku LIST PREZESA ZARZĄDU NWAI Dom Maklerski SA Warszawa, 14 lutego 2014 roku Szanowni Akcjonariusze, członkowie Rady Nadzorczej, Zarządu

Bardziej szczegółowo

Inwestowanie w IPO ile można zarobić?

Inwestowanie w IPO ile można zarobić? Inwestowanie w IPO ile można zarobić? W poprzednich artykułach opisano w jaki sposób spółka przeprowadza ofertę publiczną oraz jakie może osiągnąć z tego korzyści. Teraz należy przyjąć punkt widzenia Inwestora

Bardziej szczegółowo

FOREX DESK: Komentarz walutowy (11-06-2007r.)

FOREX DESK: Komentarz walutowy (11-06-2007r.) FOEX DESK: Komentarz walutowy (11-06-2007r.) Końcówka tygodnia na rynku walutowym przyniosła dosyć ciekawe zmiany. Na większości głównych par wyraźnie zyskiwał dolar. Impulsów do takiego ruchu dostarczyły

Bardziej szczegółowo

Czy helikopter Bena Bernankego powinien wylądować?

Czy helikopter Bena Bernankego powinien wylądować? Czy helikopter Bena Bernankego powinien wylądować? Autor: Frank Shostak Źródło: mises.org Tłumaczenie: Katarzyna Buczkowska Według Bena Bernankego zbyt wczesne wycofanie się z agresywnej polityki walki

Bardziej szczegółowo

Prognozy wzrostu dla Polski 2015-06-02 15:58:50

Prognozy wzrostu dla Polski 2015-06-02 15:58:50 Prognozy wzrostu dla Polski 2015-06-02 15:58:50 2 Bank of America Merrill Lynch podniósł prognozy wzrostu PKB dla Polski - z 3,3 do 3,5 proc. w 2015 r. i z 3,4 do 3,7 proc. w 2016 r. W raporcie o gospodarce

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (09.09.2004r.)

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (09.09.2004r.) FOREX - DESK: Komentarz dzienny (09.09.2004r.) Wczorajsze przemówienie Alana Greenspana było punktem kulminacyjnym tego tygodnia, jeśli chodzi o wpływ na rynek walutowy. Szef FED sugerując, że odżywająca

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (22-06-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (22-06-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (22-06-2006r.) Ostatnie godziny na rynku walutowym nadal stoją pod znakiem spokojnego spadku wartości dolara na głównych parach. Gwałtowniejszym ruchom nie sprzyja obecnie

Bardziej szczegółowo

Komentarz poranny z 15 lipca 2009r.

Komentarz poranny z 15 lipca 2009r. Michał Wojciechowski Analityk Rynków Finansowych tel. 071 79 59 026 e-mail: mwojciechowski@ambconsulting.pl Komentarz poranny z 15 lipca 2009r. WYDARZENIA NA ŚWIECIE Rynek zagraniczny. W pierwszej części

Bardziej szczegółowo

Kontrakty terminowe na indeksy GPW pozostaje czwartym rynkiem w Europie

Kontrakty terminowe na indeksy GPW pozostaje czwartym rynkiem w Europie Rynek instrumentów pochodnych GPW w I półroczu 2012 roku na tle Europy GPW utrzymuje czwartą pozycję w Europie pod względem wolumenu obrotów indeksowymi kontraktami terminowymi Kontrakty terminowe na indeksy

Bardziej szczegółowo

Waluty to nie wszystko Wykres 1. Korelacja między S&P500 i dolarem w latach 2001-2011 (6 miesięcy krocząco). Źródło:Bespoke Investment Group

Waluty to nie wszystko Wykres 1. Korelacja między S&P500 i dolarem w latach 2001-2011 (6 miesięcy krocząco). Źródło:Bespoke Investment Group ANALIZA NOBLE SECURITIES, 01.04.2011 r. Banki centralne popsuły rynki W ostatnim czasie zupełnie zaniknęła korelacja między kursem dolara a zachowaniem rynków akcji. Jednocześnie korelacja obligacje akcje

Bardziej szczegółowo

KURS DORADCY FINANSOWEGO

KURS DORADCY FINANSOWEGO KURS DORADCY FINANSOWEGO Przykładowy program szkolenia I. Wprowadzenie do planowania finansowego 1. Rola doradcy finansowego Definicja i cechy doradcy finansowego Oczekiwania klienta Obszary umiejętności

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (23-05-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (23-05-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (23-05-2006r.) Początek tygodnia na rynku walutowym charakteryzował się osłabieniem amerykańskiej waluty. Można założyć, że impulsem do takiego ruchu były zdecydowanie lepsze

Bardziej szczegółowo

Planowanie finansów osobistych

Planowanie finansów osobistych Planowanie finansów osobistych Osoby, które planują znaczne wydatki w perspektywie najbliższych kilku czy kilkunastu lat, osoby pragnące zabezpieczyć się na przyszłość, a także wszyscy, którzy dysponują

Bardziej szczegółowo

Na rynku alternatywnym NewConnect notowanych jest już ponad 400 spółek. Historia sukcesu NewConnect i perspektywy jego dalszego rozwoju

Na rynku alternatywnym NewConnect notowanych jest już ponad 400 spółek. Historia sukcesu NewConnect i perspektywy jego dalszego rozwoju Na rynku alternatywnym NewConnect notowanych jest już ponad 400 spółek. Historia sukcesu NewConnect i perspektywy jego dalszego rozwoju NewConnect to rynek akcji Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

Bardziej szczegółowo

Warszawa, 15 marca 2012. Przepis na wzrosty - lista sygnałów hossy

Warszawa, 15 marca 2012. Przepis na wzrosty - lista sygnałów hossy Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao SA Warszawa, 15 marca 2012 Przepis na wzrosty - lista sygnałów hossy Plan prezentacji: 1. Właściwa pozycja w ramach cyklu koniunkturalnego. 2. Panika rynkowa.

Bardziej szczegółowo

6 miesięczna LOKATA Strukturyzowana Czas Złotówki III

6 miesięczna LOKATA Strukturyzowana Czas Złotówki III 6 miesięczna LOKATA Strukturyzowana Czas Złotówki III Okres subskrypcji: 02.12.2011 07.12.2011 Okres trwania lokaty: 08.12.2011 08.06.2012 Aktywo bazowe: Kurs EUR/PLN ogłaszany na fixingu Narodowego Banku

Bardziej szczegółowo

Plan wykładu 8 Równowaga ogólna w małej gospodarce otwartej

Plan wykładu 8 Równowaga ogólna w małej gospodarce otwartej Plan wykładu 8 Równowaga ogólna w małej gospodarce otwartej 1. Model Mundella Fleminga 2. Dylemat polityki gospodarczej małej gospodarki otwartej 3. Skuteczność polityki monetarnej i fiskalnej w warunkach

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek krajowy (20-12-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek krajowy (20-12-2006r.) FOREX - DESK: Rynek krajowy (20-12-2006r.) Wtorek na krajowym rynku przyniósł stosunkowo wyraźne osłabienie złotego, na które z punktu widzenia sytuacji technicznej już od kilku dni coraz wyraźniej się

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (18-08-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (18-08-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (18-08-2006r.) Czwartek na rynku walutowym przyniósł pierwsze, poważniejsze umocnienie dolara od kilku dni. Przez większość minionego tygodnia dolar taniał, czemu pomagały

Bardziej szczegółowo

PERSPEKTYWY INWESTYCYJNE NA 2011 ROK

PERSPEKTYWY INWESTYCYJNE NA 2011 ROK Chorzów, 7 Kwiecień 2011 WIDZIMY WIĘCEJ MOŻLIWOŚCI PERSPEKTYWY INWESTYCYJNE NA 2011 ROK GLOBALNE CZYNNIKI RYZYKA Niestabilność polityczna w rejonie Afryki Północnej i krajów Bliskiego Wschodu Wzrost cen

Bardziej szczegółowo

Jesienna prognoza gospodarcza na 2014 r.: powolne ożywienie i bardzo niska inflacja

Jesienna prognoza gospodarcza na 2014 r.: powolne ożywienie i bardzo niska inflacja Komisja Europejska - Komunikat prasowy Jesienna prognoza gospodarcza na 2014 r.: powolne ożywienie i bardzo niska inflacja Bruksela, 04 listopad 2014 Zgodnie z prognozą gospodarczą Komisji Europejskiej

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (08.09.2004r.)

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (08.09.2004r.) FOREX - DESK: Komentarz dzienny (08.09.2004r.) Od początku tygodnia rynek eurodolara konsoliduje się w niewielkim zakresie wahań ok. 1.2050-1.2100. Mała zmienność wynika z braku ważniejszych danych makroekonomicznych.

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (18-01-2007r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (18-01-2007r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (18-01-2007r.) Wczorajsza sesja nie zmieniła zasadniczo sytuacji na głównych parach. Amerykańska waluta wciąż krótkoterminowo bardzo dobrze sobie radzi. Wyjątkiem jest tu

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek krajowy (18-09-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek krajowy (18-09-2006r.) FOREX - DESK: Rynek krajowy (18-09-2006r.) Dzisiejszy dzień na krajowym rynku walutowym przebiega w miarę spokojnie, choć przeważa presja wzrostu wartości złotego, co jest niejako pochodną zachowania się

Bardziej szczegółowo

Globalny kryzys ekonomiczny Geneza, istota, perspektywy

Globalny kryzys ekonomiczny Geneza, istota, perspektywy Globalny kryzys ekonomiczny Geneza, istota, perspektywy prof. dr hab. Piotr Banaszyk, prof. zw. UEP Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu Wydział Gospodarki Międzynarodowej Agenda 1. Przyczyny globalnego

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek krajowy (24-08-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek krajowy (24-08-2006r.) FOREX - DESK: Rynek krajowy (24-08-2006r.) Końcówka wczorajszej sesji nie była zbyt udana dla krajowej waluty, która dosyć wyraźnie straciła na wartości. Dzisiejszy dzień co prawda stoi pod znakiem niewielkiej

Bardziej szczegółowo

Wyniki zarządzania portfelami

Wyniki zarządzania portfelami Wyniki zarządzania portfelami Na dzień: 31 października 2011 Analizy Online Asset Management S.A. ul. Nowogrodzka 47A 00-695 Warszawa tel. +48 (22) 585 08 58 fax. +48 (22) 585 08 59 Materiał został przygotowany

Bardziej szczegółowo

Produkty szczególnie polecane

Produkty szczególnie polecane Produkty szczególnie polecane 9 luty 2011 r. Szczegółowe informacje na temat funduszy zarządzanych przez Legg Mason TFI S.A. ( fundusze") zawarte są w prospekcie informacyjnym oraz skrócie prospektu informacyjnego,

Bardziej szczegółowo

Opis dyskusji na posiedzeniu decyzyjnym Rady Polityki Pieniężnej w dniu 6 maja 2015 r.

Opis dyskusji na posiedzeniu decyzyjnym Rady Polityki Pieniężnej w dniu 6 maja 2015 r. Opis dyskusji na posiedzeniu decyzyjnym Rady Polityki Pieniężnej w dniu 6 maja 2015 r. Członkowie Rady Polityki Pieniężnej dyskutowali na temat polityki pieniężnej w kontekście bieżącej i oczekiwanej sytuacji

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (19.10.2004r.)

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (19.10.2004r.) FOREX - DESK: Komentarz dzienny (19.10.2004r.) Początek tygodnia przyniósł najpierw stabilizację eurodolara w okolicach maksimów z piątku, zatem można się było spodziewać, że podjęta zostanie ponowna próba

Bardziej szczegółowo

Międzyrynkowa analiza kursów walutowych SPIS TREŚCI

Międzyrynkowa analiza kursów walutowych SPIS TREŚCI Międzyrynkowa analiza kursów walutowych Ashraf Laidi SPIS TREŚCI Przedmowa Podziękowania Wprowadzenie Rozdział 1. Dolar i złoto Koniec systemu z Bretton Woods złoto rozpoczyna hossę Restrykcyjna polityka

Bardziej szczegółowo

Przegląd prognoz gospodarczych dla Polski i świata na lata 2013-2014. Aleksander Łaszek

Przegląd prognoz gospodarczych dla Polski i świata na lata 2013-2014. Aleksander Łaszek Przegląd prognoz gospodarczych dla Polski i świata na lata 2013-2014 Aleksander Łaszek Wzrost gospodarczy I Źródło: Komisja Europejska Komisja Europejska prognozuje w 2014 i 2015 roku przyspieszenie tempa

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-02-2007r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-02-2007r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-02-2007r.) Wczorajszy dzień na rynku walutowym stał przede wszystkim pod znakiem analizy technicznej. Od rana doszło bowiem do wygenerowania istotnych sygnałów sprzedaży

Bardziej szczegółowo

KOMENTARZ ZARZĄDZAJĄCYCH

KOMENTARZ ZARZĄDZAJĄCYCH ZESPÓŁ ZARZĄDZAJĄCYCH PAWEŁ BOGUSZ wiceprezes BRE Wealth Management S.A. DOMINIK GAWORECKI zarządzający, akcje DAWID CZOPEK zarządzający, akcje MARCIN GROTEK zarządzający, obligacje ARTUR ZAKRZEWSKI zarządzający,

Bardziej szczegółowo

Kondycja polskiego sektora bankowego w drugiej połowie 2012 roku. Podsumowanie wyników polskich banków za I półrocze

Kondycja polskiego sektora bankowego w drugiej połowie 2012 roku. Podsumowanie wyników polskich banków za I półrocze Kondycja polskiego sektora bankowego w drugiej połowie 2012 roku. Podsumowanie wyników polskich banków za I półrocze Polskie banki osiągnęły w I półroczu łączny zysk netto na poziomie 8,04 mld zł, po wzroście

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek krajowy (19-12-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek krajowy (19-12-2006r.) FOREX - DESK: Rynek krajowy (19-12-2006r.) Tydzień zaczął się dla złotego niezbyt pomyślnie i na praktycznie wszystkich parach złotowych obserwowaliśmy wczoraj lekką presję deprecjonującą naszą walutę.

Bardziej szczegółowo

DMK Sp. z o.o. ul. Nowy Świat 6/12, 00-400 Warszawa Tel: +48 22 661 74 12, fax: +48 022 661 74 20 web: http://www.dmk-alpha.

DMK Sp. z o.o. ul. Nowy Świat 6/12, 00-400 Warszawa Tel: +48 22 661 74 12, fax: +48 022 661 74 20 web: http://www.dmk-alpha. 9:00- Niedawne obawy o inflację na świecie, z dnia na dzień przeradzają się w coraz bardziej możliwą walkę ze zjawiskiem zupełnie odwrotnym, tj. deflacją. W Japonii wskaźnik CPI w sierpniu spadł o 0,9%

Bardziej szczegółowo

raport miesięczny styczeń 2015

raport miesięczny styczeń 2015 MINOX S.A. raport miesięczny styczeń 2015 Warszawa, 2015 r. Zarząd Spółki Minox S.A. z siedzibą w Warszawie, działając w oparciu o pkt. 16 Załącznika Nr 1 do Uchwały Nr 293/2010 Zarządu Giełdy Papierów

Bardziej szczegółowo

TYPY MODELOWYCH STRATEGII INWESTYCYJNYCH

TYPY MODELOWYCH STRATEGII INWESTYCYJNYCH ZAŁĄCZNIK NR 1 DO REGULAMINU TYPY MODELOWYCH STRATEGII INWESTYCYJNYCH W ramach Zarządzania, Towarzystwo oferuje następujące Modelowe Strategie Inwestycyjne: 1. Strategia Obligacji: Cel inwestycyjny: celem

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (06-06-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (06-06-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (06-06-2006r.) Początek tygodnia na rynku walutowym okazał się w miarę ciekawy. Patrząc tylko na kalendarz danych makro, można się było spodziewać, że niewiele będzie się

Bardziej szczegółowo

Spis treści: Wstęp. ROZDZIAŁ 1. Istota i funkcje systemu finansowego Adam Dmowski

Spis treści: Wstęp. ROZDZIAŁ 1. Istota i funkcje systemu finansowego Adam Dmowski Rynki finansowe., Książka stanowi kontynuację rozważań nad problematyką zawartą we wcześniejszych publikacjach autorów: Podstawy finansów i bankowości oraz Finanse i bankowość wydanych odpowiednio w 2005

Bardziej szczegółowo

SYSTEM FINANSOWY W POLSCE. Redaktorzy naukowi Bogusław Pietrzak Zbigniew Polański Barbara Woźniak. Wydanie*drugie zmienione

SYSTEM FINANSOWY W POLSCE. Redaktorzy naukowi Bogusław Pietrzak Zbigniew Polański Barbara Woźniak. Wydanie*drugie zmienione SYSTEM FINANSOWY W POLSCE Redaktorzy naukowi Bogusław Pietrzak Zbigniew Polański Barbara Woźniak Wydanie*drugie zmienione Wydawnictwo Naukowe PWN Warszawa 2008 Spis treści Przedmowa do drugiego wydania

Bardziej szczegółowo

DEPARTAMENT ZARZĄDZANIA PORTFELAMI PODSUMOWANIE LUTEGO NA RYNKACH AKCJI

DEPARTAMENT ZARZĄDZANIA PORTFELAMI PODSUMOWANIE LUTEGO NA RYNKACH AKCJI Giełdy niczym najszybsze pociągi DEPARTAMENT ZARZĄDZANIA PORTFELAMI PODSUMOWANIE LUTEGO NA RYNKACH AKCJI GIEŁDY NICZYM NAJSZYBSZE POCIĄGI Zaskakująca jednomyślność RTS odbił się od dna Polskie indeksy

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (30-05-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (30-05-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (30-05-2006r.) Początek tygodnia na międzynarodowym rynku walutowym przebiega bardzo spokojnie. Mamy do czynienia z niewielką zmiennością cen. Mocno ograniczoną aktywność

Bardziej szczegółowo

Czy polskie dane makro wpływają na notowania akcji?

Czy polskie dane makro wpływają na notowania akcji? Czy polskie dane makro wpływają na notowania akcji? Problem makroekonomicznych uwarunkowań koniunktury na rynku kapitałowym, czyli odpowiedź na pytanie w jakim stopniu dane makro wpływają na indeksy giełdowe,

Bardziej szczegółowo

USŁUGA ZARZĄDZANIA. Indywidualnym Portfelem Instrumentów Finansowych. oferowana przez BZ WBK Asset Management S.A.

USŁUGA ZARZĄDZANIA. Indywidualnym Portfelem Instrumentów Finansowych. oferowana przez BZ WBK Asset Management S.A. USŁUGA ZARZĄDZANIA Indywidualnym Portfelem Instrumentów Finansowych oferowana przez BZ WBK Asset Management S.A. Poznań 2013 Na czym polega usługa Zarządzania Portfelem Usługa Zarządzania Portfelem (asset

Bardziej szczegółowo

Zachowania indeksów branżowych GPW czerwiec październik 2013, część 1

Zachowania indeksów branżowych GPW czerwiec październik 2013, część 1 Zachowania indeksów branżowych GPW czerwiec październik 2013, część 1 WIG Budownictwo oraz WIG Inaczej Warszawski Indeks Giełdowy. W jego skład wchodzą wszystkie spółki z Głównego Rynku Giełdy Papierów

Bardziej szczegółowo

W dłuższym terminie Grexit nie powinien zaszkodzić Polsce

W dłuższym terminie Grexit nie powinien zaszkodzić Polsce W dłuższym terminie Grexit nie powinien zaszkodzić Polsce Cała uwaga Europy skupia się od kilku miesięcy na Grecji ze względu na nasilenie trwającego w tym kraju kryzysu finansowego. Perspektywa wyjścia

Bardziej szczegółowo

ANALIZA SPÓŁEK 21.08.2006. Witam.

ANALIZA SPÓŁEK 21.08.2006. Witam. ANALIZA SPÓŁEK 21.08.2006 Witam. DWORY Spółka zadebiutowała na GPW w grudniu 2004 roku. Przez pierwszych dziesięć miesięcy notowania przebiegały w bardzo wąskiej stabilizacji. Cena akcji wahała się pomiędzy

Bardziej szczegółowo

SYTUACJA NA RYNKU OBLIGACJI KORPORACYJNYCH W 2014 ROKU

SYTUACJA NA RYNKU OBLIGACJI KORPORACYJNYCH W 2014 ROKU SYTUACJA NA RYNKU OBLIGACJI KORPORACYJNYCH W 2014 ROKU MACIEJ KABAT Główny Analityk INVISTA Dom Maklerski S.A. Warszawa, styczeń 2015 r. Rok 2014 był na rynku obligacji korporacyjnych wyjątkowy Rynek długu

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-08-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-08-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-08-2006r.) Początek tygodnia na międzynarodowym rynku walutowym nie wniósł niczego nowego. Amerykańska waluta wciąż utrzymuje wypracowaną w ostatnich dniach, krótkoterminową

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (19-12-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (19-12-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (19-12-2006r.) Początek tygodnia przyniósł umocnienie amerykańskiej waluty. W zasadzie w przeważającej mierze wynikało to z sytuacji technicznej, która po dwóch ostatnich

Bardziej szczegółowo

GDZIE SĄ PIENIĄDZE? A raczej dlaczego ich nie ma... 12.01.2014

GDZIE SĄ PIENIĄDZE? A raczej dlaczego ich nie ma... 12.01.2014 GDZIE SĄ PIENIĄDZE? A raczej dlaczego ich nie ma... 12.01.2014 1 Pomimo masowego drukowania pieniądza trudno się go doszukać na rynku akcji Rynek akcji rośnie a obroty spadają. A jak głosi stara teoria

Bardziej szczegółowo

Nordea Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A. W wyniku tego WIG spadł o 0,5%, WIG20 wzrósł o 2,3% a MIDWIG spadł o 5%.

Nordea Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A. W wyniku tego WIG spadł o 0,5%, WIG20 wzrósł o 2,3% a MIDWIG spadł o 5%. Fundusze akcji Raport Inwestycyjny Nordea Polska Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie S.A. Styczeń 2009 Rynek akcyjny charakteryzował się w styczniu dużą zmiennością. Różnie też zachowywały się poszczególne

Bardziej szczegółowo

Analiza tygodniowa - ujęcie fundamentalne

Analiza tygodniowa - ujęcie fundamentalne Analiza tygodniowa - ujęcie fundamentalne 12 marca 2012 Aktualne wskaźniki makro: KRAJ Stopy CPI Bezrobocie PKB % r/r r/r r/r USA 0,25 3,90 9,00 2,50 Euroland 1,25 0,80 10,20 1,60 Wielka Brytania 0,50

Bardziej szczegółowo

Raport Tygodniowy. o sytuacji na rynkach finansowych. Rynek walutowy. Rynek akcji

Raport Tygodniowy. o sytuacji na rynkach finansowych. Rynek walutowy. Rynek akcji Raport Tygodniowy o sytuacji na rynkach finansowych Rynek walutowy Rynek akcji Poniedziałek, 31 sierpnia 2015 roku Kurs USD/PLN perspektywa długoterminowa, kurs z 28 sierpnia 2015 roku = 3,7669 Kurs spadł

Bardziej szczegółowo

Lepsza perspektywa zysków! Zarządzanie płynnością Typy inwestycyjne Union Investment

Lepsza perspektywa zysków! Zarządzanie płynnością Typy inwestycyjne Union Investment Lepsza perspektywa zysków! Zarządzanie płynnością Typy inwestycyjne Union Investment Warszawa maj 2012 r. W co lokować nadwyżki? Aktualne typy inwestycyjne. maj 2012 2 Zarządzanie płynnością PLN Stały

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek krajowy (02-08-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek krajowy (02-08-2006r.) FOREX - DESK: Rynek krajowy (02-08-2006r.) Środa na krajowym rynku walutowym upływa pod znakiem spokojnych wahań w ograniczonym zakresie. Jest to już kolejny z rzędu dzień, gdy na złotym w zasadzie nic

Bardziej szczegółowo

Sierpnień 2015. Kieruj płynnością swojej firmy! Typy inwestycyjne Union Investment TFI. Warszawa Sierpień 2015 r.

Sierpnień 2015. Kieruj płynnością swojej firmy! Typy inwestycyjne Union Investment TFI. Warszawa Sierpień 2015 r. Kieruj płynnością swojej firmy! Typy inwestycyjne Union Investment TFI Warszawa Sierpień 2015 r. W co lokować nadwyżki? Aktualne typy inwestycyjne Zarządzanie płynnością PLN Potencjał wzrostu UniLokata

Bardziej szczegółowo

Fundusze 2w1 za czy przeciw?

Fundusze 2w1 za czy przeciw? Open Finance, 12.02.2009 r. Fundusze 2w1 za czy przeciw? Fundusze mieszane zrównoważone i stabilnego wzrostu są najczęściej wybieranym typem funduszy inwestycyjnych w naszym kraju. Alternatywą dla nich

Bardziej szczegółowo

T. Łuczka Kapitał obcy w małym i średnim przedsiębiorstwie. Wybrane aspekty mikro i makroekonomii

T. Łuczka Kapitał obcy w małym i średnim przedsiębiorstwie. Wybrane aspekty mikro i makroekonomii Teresa Łuczka Godziny konsultacji: 12 13.30 poniedziałek 15 16 wtorek p. 306 Strzelecka T. Łuczka Kapitał obcy w małym i średnim przedsiębiorstwie. Wybrane aspekty mikro i makroekonomii WYKŁAD 1 (26.02)

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek krajowy (10-10-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek krajowy (10-10-2006r.) FOREX - DESK: Rynek krajowy (10-10-2006r.) Poniedziałek na krajowym rynku walutowym charakteryzował się nadal utrzymującą presją aprecjacji złotego, choć w nieco mniejszej skali, niż miało to miejsce w

Bardziej szczegółowo

Kraje i banki będą potrzebować ponad 2 bln euro w 2012 r.

Kraje i banki będą potrzebować ponad 2 bln euro w 2012 r. Kraje i banki będą potrzebować ponad 2 bln euro w 2012 r. Dane na ten temat pojawiają się w serwisach informacyjnych, np. w agencji Bloomberg, są także podawane przez specjalistyczne serwisy informacyjne

Bardziej szczegółowo

Kurs USD/PLN perspektywa długoterminowa, kurs z 22 maja 2015 roku = 3,7307

Kurs USD/PLN perspektywa długoterminowa, kurs z 22 maja 2015 roku = 3,7307 Raport Tygodniowy o sytuacji na rynkach finansowych Rynek walutowy Rynek akcji Poniedziałek, 25 maja 2015 roku Kurs USD/PLN perspektywa długoterminowa, kurs z 22 maja 2015 roku = 3,7307 Kurs spadł poniżej

Bardziej szczegółowo

Unia bankowa skutki dla UE, strefy euro i dla Polski. Warszawa, 29 listopada 2012 r.

Unia bankowa skutki dla UE, strefy euro i dla Polski. Warszawa, 29 listopada 2012 r. Unia bankowa skutki dla UE, strefy euro i dla Polski Warszawa, 29 listopada 2012 r. Unia bankowa skutki dla UE i dla strefy euro Andrzej Raczko Narodowy Bank Polski Strefa euro Strefa euro doświadcza bardzo

Bardziej szczegółowo

BANK HANDLOWY W WARSZAWIE S.A. Wyniki za 2013 rok i podział zysku. Warszawa, 24 czerwca 2014

BANK HANDLOWY W WARSZAWIE S.A. Wyniki za 2013 rok i podział zysku. Warszawa, 24 czerwca 2014 BANK HANDLOWY W WARSZAWIE S.A. Wyniki za 2013 rok i podział zysku Warszawa, 24 czerwca 2014 Otoczenie makroekonomiczne Gospodarka stopniowo przyspiesza Dalsza poprawa sytuacji na rynku pracy 7.0 5.0 3.0

Bardziej szczegółowo

POLSKICH PRZEDSIĘBIORSTW

POLSKICH PRZEDSIĘBIORSTW INFORMACJA SYGNALNA PORTFEL NALEŻNOŚCI POLSKICH PRZEDSIĘBIORSTW Projekt badawczy: Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce oraz Krajowego Rejestru Długów Informacja sygnalna 1 PORTFEL NALEŻNOŚCI

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (19-10-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (19-10-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (19-10-2006r.) Środa na rynku walutowym stała pod znakiem umocnienia amerykańskiej waluty na większości par. Można przyjąć, że była to wypadkowa reakcji na sporą porcję

Bardziej szczegółowo

Warszawa Lipiec 2015 r.

Warszawa Lipiec 2015 r. Kieruj płynnością swojej firmy! Typy inwestycyjne Union Investment TFI Warszawa r. W co lokować nadwyżki? Aktualne typy inwestycyjne Zarządzanie płynnością PLN Potencjał wzrostu UniLokata Zarządzanie płynnością

Bardziej szczegółowo

Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe

Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe Opis Ubezpieczeniowych Funduszy Kapitałowych Ubezpieczeniowe Fundusze Kapitałowe funkcjonujące w ramach indywidualnych i grupowych ubezpieczeń na życie proponowanych

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (26.10.2004r.)

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (26.10.2004r.) FOREX - DESK: Komentarz dzienny (26.10.2004r.) Początek tygodnia na rynku eurodolara upłynął w spokojnej atmosferze. Kontynuowany został trend aprecjacji europejskiej waluty z ostatniego okresu. Ceny dziś

Bardziej szczegółowo

Fundusz PKO Strategii Obligacyjnych FIZ

Fundusz PKO Strategii Obligacyjnych FIZ Fundusz PKO Strategii Obligacyjnych FIZ 1 Wpływ polityki pieniężnej na obszar makro i wyceny funduszy obligacji Polityka pieniężna kluczowym narzędziem w walce z recesją Utrzymująca się duża podaż taniego

Bardziej szczegółowo

Analiza tygodniowa - ujęcie fundamentalne

Analiza tygodniowa - ujęcie fundamentalne Analiza tygodniowa - ujęcie fundamentalne 18 czerwca 2012 Aktualne wskaźniki makroekonomiczne: KRAJ Stopy CPI Bezrobocie PKB % r/r r/r r/r USA 0,25 3,90 8,10 2,50 Euroland 1,25 0,80 10,20 1,60 Wielka Brytania

Bardziej szczegółowo

5 lat funduszu Lyxor WIG20 UCITS ETF na GPW w Warszawie rynek wtórny

5 lat funduszu Lyxor WIG20 UCITS ETF na GPW w Warszawie rynek wtórny 25 wrzesień 215 r. 5 lat funduszu Lyxor WIG2 UCITS ETF rynek wtórny 22 września 215 r. minęło dokładnie pięć lat od momentu wprowadzenia do obrotu giełdowego tytułów uczestnictwa subfunduszu Lyxor WIG2

Bardziej szczegółowo

RAPORT SPECJALNY Biuro Strategii Rynkowych

RAPORT SPECJALNY Biuro Strategii Rynkowych AUKCJA OBLIGACJI SKARBOWYCH Podczas czwartkowej aukcji Ministerstwo Finansów będzie odkupowało obligacje serii OK0116 (16,9 mld PLN), PS0416 (19,6 mld PLN) i OK0716 (12,6 mld PLN) o łącznej wartości 49,1

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (11-04-2007r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (11-04-2007r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (11-04-2007r.) Wtorkowa sesja na rynku walutowym przyniosła spore osłabienie amerykańskiej waluty. Ruch był dość niespodziewany, zwłaszcza po piątkowych, dobrych danych

Bardziej szczegółowo

Wpływ globalnego kryzysu finansowego na polską gospodarkę

Wpływ globalnego kryzysu finansowego na polską gospodarkę Mirosław Gronicki Wpływ globalnego kryzysu finansowego na polską gospodarkę Warszawa 31 maja 2011 r. Spis treści 1. Geneza światowego kryzysu finansowego. 2. Światowy kryzys finansowy skutki. 3. Polska

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek krajowy (13-12-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek krajowy (13-12-2006r.) FOREX - DESK: Rynek krajowy (13-12-2006r.) Wczorajszy dzień na krajowym rynku walutowym upłynął pod znakiem presji wzrostu wartości krajowej waluty. Można to było wiązać z nieznacznym osłabieniem dolara

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-06-2006r.)

FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-06-2006r.) FOREX - DESK: Rynek zagraniczny (15-06-2006r.) Wczorajszy dzień nie zmienił znacząco aktualnej sytuacji na głównych parach, choć w porównaniu z poprzednimi widać było już nieco więcej nerwowości. Dotychczas

Bardziej szczegółowo

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (29.09.2004r.)

FOREX - DESK: Komentarz dzienny (29.09.2004r.) FOREX - DESK: Komentarz dzienny (29.09.2004r.) Wczoraj doszło do kolejnej już próby wyznaczenia trwalszego trendu na korzyść euro względem dolara, jednakże po raz kolejny szybko zareagowała podaż i w efekcie

Bardziej szczegółowo

Podsumowanie Tygodnia Małe jest piękne. Inteligentne rozwiązania dla wymagających Klientów. Warszawa, marzec 2012 r.

Podsumowanie Tygodnia Małe jest piękne. Inteligentne rozwiązania dla wymagających Klientów. Warszawa, marzec 2012 r. Podsumowanie Tygodnia Małe jest piękne Inteligentne rozwiązania dla wymagających Klientów CZY LTRO TO TO SAMO CO QE? Zgodnie z naszymi oczekiwaniami w ostatnim miesiącu wzrosty na rynku małych spółek istotnie

Bardziej szczegółowo

DR GRAŻYNA KUŚ. specjalność: Gospodarowanie zasobami ludzkimi

DR GRAŻYNA KUŚ. specjalność: Gospodarowanie zasobami ludzkimi DR GRAŻYNA KUŚ specjalność: Gospodarowanie zasobami ludzkimi 1. Motywacja pracowników jako element zarządzania przedsiębiorstwem 2. Pozapłacowe formy motywowania pracowników na przykładzie wybranej organizacji

Bardziej szczegółowo

24-miesięczna lokata strukturyzowana Wielka 20-tka

24-miesięczna lokata strukturyzowana Wielka 20-tka 24-miesięczna lokata strukturyzowana Wielka 20-tka Okres subskrypcji: 25.05.2010-08.06.2010 Okres trwania lokaty: 9.06.2010-08.06.2012 Aktywo bazowe: kontrakt terminowy na WIG20 Minimalna kwota wpłaty:

Bardziej szczegółowo

KROK 6 ANALIZA FUNDAMENTALNA

KROK 6 ANALIZA FUNDAMENTALNA KROK 6 ANALIZA FUNDAMENTALNA Do tej pory skupialiśmy się na technicznej stronie procesu inwestycyjnego. Wiedza ta to jednak za mało, aby podejmować trafne decyzje inwestycyjne. Musimy zatem zmierzyć się

Bardziej szczegółowo

Kryzys i Zarządzanie ryzykiem

Kryzys i Zarządzanie ryzykiem Kryzys i Zarządzanie ryzykiem Piotr Banaszyk Katedra Logistyki Międzynarodowej Globalny kryzys ekonomiczny opinie Banku Światowego W 2013 r. gospodarka eurolandu pozostanie w recesji, kurcząc się o 0,1

Bardziej szczegółowo

Jak zbierać plony? Krótkoterminowo ostrożnie Długoterminowo dobierz akcje Typy inwestycyjne Union Investment

Jak zbierać plony? Krótkoterminowo ostrożnie Długoterminowo dobierz akcje Typy inwestycyjne Union Investment Jak zbierać plony? Krótkoterminowo ostrożnie Długoterminowo dobierz akcje Typy inwestycyjne Union Investment Warszawa sierpień 2011 r. Co ma potencjał zysku? sierpień 2011 2 Sztandarowy fundusz dla klientów

Bardziej szczegółowo

WYCZEKIWANIE NA RYNKI WSCHODZĄCE

WYCZEKIWANIE NA RYNKI WSCHODZĄCE IFM GLOBAL INVESTMENT RESEARCH WYCZEKIWANIE NA RYNKI WSCHODZĄCE IFM GLOBAL INVESTMENT RESEARCH WYCZEKIWANIE NA RYNKI WSCHODZĄCE W połowie mijającego miesiąca zespół przeprowadził kolejną podróż inwestycyjną,

Bardziej szczegółowo

ROZSZERZENIE OFERTY UBEZPIECZENIOWYCH FUNDUSZY KAPITAŁOWYCH

ROZSZERZENIE OFERTY UBEZPIECZENIOWYCH FUNDUSZY KAPITAŁOWYCH Obowiązuje od 5.11.2012 r. ROZSZERZENIE OFERTY UBEZPIECZENIOWYCH FUNDUSZY KAPITAŁOWYCH W związku z rozszerzeniem oferty Towarzystwa o nowe ubezpieczeniowe fundusze kapitałowe przedstawiamy Aneks do Regulaminu

Bardziej szczegółowo

V Konferencja dla Budownictwa

V Konferencja dla Budownictwa V Konferencja dla Budownictwa V Konferencja dla Budownictwa, 21-22.05.2013 Uwarunkowania makroekonomiczne i średnioterminowe perspektywy dla naszej gospodarki Prof. Witold Orłowski V Konferencja dla Budownictwa,

Bardziej szczegółowo

Wyniki zarządzania portfelami

Wyniki zarządzania portfelami Wyniki zarządzania portfelami Na dzień: 30 września 2011 Analizy Online Asset Management S.A. ul. Nowogrodzka 47A 00-695 Warszawa tel. +48 (22) 585 08 58 fax. +48 (22) 585 08 59 Materiał został przygotowany

Bardziej szczegółowo

Budowa i odbudowa zaufania na rynku finansowym. Piotr Szpunar Departament Systemu Finansowego Narodowy Bank Polski

Budowa i odbudowa zaufania na rynku finansowym. Piotr Szpunar Departament Systemu Finansowego Narodowy Bank Polski Budowa i odbudowa zaufania na rynku finansowym Piotr Szpunar Departament Systemu Finansowego Narodowy Bank Polski Aktywa instytucji finansowych w Polsce w latach 2000-2008 (w mld zł) 2000 2001 2002 2003

Bardziej szczegółowo

Zagrożona korona, czyli za i przeciw wprowadzaniu euro. Autor: Marzena Hausman, Dariusz Stasik

Zagrożona korona, czyli za i przeciw wprowadzaniu euro. Autor: Marzena Hausman, Dariusz Stasik Zagrożona korona, czyli za i przeciw wprowadzaniu euro Autor: Marzena Hausman, Dariusz Stasik Proponowany przebieg zajęć Po wykonaniu tego ćwiczenia będziesz znał obawy i nadzieje, jakie wiązali Szwedzi

Bardziej szczegółowo