Wyboru relacji na temat bloku nr 11 dokonał Adam Cyra

Save this PDF as:
 WORD  PNG  TXT  JPG

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Wyboru relacji na temat bloku nr 11 dokonał Adam Cyra"

Transkrypt

1 Wyboru relacji na temat bloku nr 11 dokonał Adam Cyra ( ) umieszczono nas w bloku nr 11 w celi nr 25 lub 4 ( ). Mniej więcej co dwa lub trzy dni zabierani byliśmy na przesłuchanie, podczas którego bito nas, wymuszając przyznanie się do przygotowań do ucieczki. Doktor Diem i aptekarz Toliński dostarczyli nam ampułki z trucizną cyjankali, abyśmy zażyli w wypadku torturowania. Każdorazowo, gdy otwierano drzwi do naszej celi, wkładaliśmy ampułkę do ust i trzymaliśmy podczas przesłuchania. Po dziesięciu tygodniach sanitariusze przychodzący do bloku nr 11 ( ) zawiadomili nas, że nie grozi nam kara śmierci i będziemy zwolnieni. Rzeczywiście wyprowadzono nas z bloku nr 11, przydzielając do karnej kompanii w Brzezince. APMA-B. Zespól Oświadczenia t. 61, k. 199, relacja b. więźnia Mariana Perskiego. Egzekucje w pierwszym okresie wykonywał pluton egzekucyjny, ale ponieważ więźniowie i ludność okoliczna mogła z ilości salw domyślać się o przeprowadzaniu egzekucji, później zaczęto wyroki wykonywać przy użyciu broni pneumatycznej. Przypominam sobie, że w 1940 lub 1941 r. Quakernack opowiadał w biurze jednemu z esesmanów, że więzień źle ugodzony bolcem, w nocy wyszedł z kostnicy krematoryjnej i błądził po terenie nagi i skrwawiony. Rano przechodzący esesmani zauważyli go i odprowadzili do krematorium, gdzie został zastrzelony z pistoletu. Po tym wypadku egzekucje odbywały się z broni małokalibrowej, a wykonawca był najczęściej Rapportführer Palitzsch. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 7, k. 1268, relacja b. więźnia Romana Taula. ( ) w dniu 23 lipca 1941 r. rozstrzelano ( ) 13 więźniów, egzekucji dokonał pluton egzekucyjny. Po kilkunastu takich egzekucjach ( ), zmieniono formę egzekucji, która była dokonywana pojedynczo przez Hauptscharführera Palitscha. Palitzsch był zawodowym mordercą. APMA-B. Proces Hőssa t. 7 b, k. 188 a, zeznanie b. więźnia Henryka Bartosiewicza. Aumeier Hans SS-Hauptsturmführer był Lagerführerem od początku lutego 1942 r. ( ) Wiadomo mi jest, że osobiście brał udział w rozstrzeliwaniu więźniów na bloku 11-tym. Czynność ta służbowo, jak się orientowaliśmy, należała do Rapporführera, którym wtedy był Palitzsch ( ). Chętnie i nierzadko wyręczał Aumeier Rapportführera, strzelając do więźniów skazanych na śmierć. APMA-B. Proces Załogi t. 63 b, k. 201, zeznanie b. więźnia Józefa Pawła Ludwiga. Wszelkiego rodzaju egzekucje były dwojakie, a mianowicie: urzędowo zatwierdzone przez Berlin i nieurzędowe robione na własną rękę przez władze obozowe. Jakiego rodzaju była egzekucja wiedzieliśmy w kancelarii najdo-

2 kładniej, gdyż listę osób straconych za wyrokiem Berlina robiła kancelaria obozowa, zaś straceni nieoficjalnie na własną rękę byli od jesieni 1941 r. umieszczani na liście więźniów zmarłych naturalną śmiercią w szpitalu. Spisywano fałszywe meldunki śmierci, w których podawano najrozmaitsze choroby, jako bezpośrednią przyczynę śmierci. Tego rodzaju fałszerstwa uprawiano przez cały czas istnienia obozu oświęcimskiego. W sprawozdaniach miesięcznych, które osobiście co miesiąc opracowywałem, podawałem jedynie egzekucje zatwierdzone przez Berlin, natomiast inni jak to już podawałem figurowali początkowo jako tzw. überstellt, a od jesieni 1941 r. jako zmarli naturalną śmiercią. APMA-B. Proces załogi t. 78, k. 7, zeznanie b. więźnia Jana Dziopka. W oznaczonym terminie szła do bunkra komisja, w skład której wchodzili: Hőss jako komendant obozu, Aumeier jako Schutzhaftlagerführer, Schwarz jako zastępca Aumeiera, często jacyś inni funkcjonariusze z biura Aumeiera, ja jako szef oddziału politycznego, funkcjonariusze mego oddziału często Wosnitza a najczęściej Lachmann, lekarz pełniący sł żbę i dozorca bunkra (Arrestaufseher). Funkcję tę pełnil przez pewien czas Willi Gehring. Komisja taka przechodziła od celi do celi i wybierała z nich tych więźniów, którzy przeznaczeni byli na egzekucję. Przeznaczonych na śmierć odprowadzano na górę do Waschraumu, gdzie rozbierali się oni do naga, skąd więźniowie z personelu bunkra odprowadzali ich pod ścianę, pod którą skazańców rozstrzeliwano. Początkowo rozstrzeliwał pluton egzekucyjny, a potniej esesmani strzałami pojedynczymi w tył głowy (Genickschuss). W pojedynkę strzelali najczęściej Rapportführerzy: Palitzsch i Stiewitz. Przed rozstrzelaniem większość skazańców zachowywała się spokojnie, niektórzy z nich wznosili okrzyki patriotyczne, Lachmann tłumaczył mi, że wznosili oni okrzyki: Niech żyje Polska!. Rozstrzeliwano zarówno mężczyzn jak i kobiety. APMA-B. Proces załogi t. 53 b, k. 286 i 287, zeznanie Maksymiliana Grabnera. Pracując w Schreibstube HKB w Oświęcimiu wiem, że Lachmann przychodził do Schreibstube z listami rozstrzelanych więźniów, na których dokonał sam egzekucji. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 10, k. 35, relacja b. więźnia Edwarda Halka. Gdy pracowałem ( ) na strychu bloku 28, a było to w drugim roku mego pobytu w obozie oświęcimskim, w porze letniej, około południa, zarządzono t. zw. Blocksperre i przez okno strychowe podpatrując widziałem głowy więźniów stojących przed tak zwaną Ścianą Śmierci, mur oddzielający dziedziniec bloku 11 zasłaniał mi resztę obrazu, i po strzałach, jakie słyszałem, głowy te znikały. Z tego wnioskowałem, że więźniowie, których głowy widziałem, padali na ziemię. ( ) Jeden z Ukraińców-banderowców, z którym zetknąłem się w obozie, opowiadał mi przedtem, że w bloku nr 11 przebywają więźniowie Polacy z Warszawy i w dniu opisanej co dopiero rozwałki, w czasie rannego mego spaceru pod blokiem 9-tym, słyszałem dochodzące mnie z bloku

3 11-tego odgłosy pieśni U drzwi Twoich stoję Panie. To zdarzenie najlepiej utkwiło mi w pamięci. APMA-B. Proces Załogi t. 54 c, k. 314 i 315, zeznanie b. więźnia Józefa Gorzkowskiego. Strasznie przygnębiająco działały na nas egzekucje różnego rodzaju. Gdzieś do połowy 1943 r. przy apelach porannych wyczytywano numery więźniów, którzy po apelu już nie szli do pracy, lecz zbierali się pod blokiem nr 24, skąd po odejściu komand do pracy zaprowadzano ich na blok nr 11 i tam rozstrzeliwano pod Ścianą Śmierci. Codziennie blokowi przynosili z Oddziału Politycznego wykaz numerów ze swego bloku do odczytania przy apelu. Było to straszne, wszyscy wiedzieliśmy, że odczytana osobę widzimy po raz ostatni i że za jakiś czas rodzina jego otrzyma zawiadomienie, że zmarł na serce. Toteż, gdy stanęliśmy do apelu rannego, jakie było wielkie skupienie, jak żarliwie się każdy modlił, by nie odczytano jego numeru. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 108, k. 136, relacja b. więźnia Pawła Kulczaka. Bodajże w marcu 1942 r. Adam Gębicz, pochodzący bodajże z Częstochowy, prowadzony na rozstrzelanie wołał Niech żyje Polska. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 65, k. 46, relacja b. więźnia Adama Kopycińskiego. Pamiętam również wypadki skierowania na rozstrzelanie z tej sali (blok nr 21 dop. A.C.) osób, które po przebytej operacji przychodziły do zdrowia. Leżał koło mnie np. więzień z Krakowa Cyrań lub Cyroń, który nie mogąc chodzić po operacji żylaków został przez Palitzscha zabity na noszach na dziedzińcu bloku nr 11. Pamiętam miłego kolegę z Lublina nazwiskiem Kruszyński, który doznał podczas pracy ( ) poważnej kontuzji powikłanego złamania obu nóg. Wolno dochodził do zdrowia, nogi mu ropiały - pełnił już funkcję Hilfspflegera, bardzo pomagał innym. Niestety został rozstrzelany wraz z innymi lubliniakami w październiku 1942 r. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 39, k. 114, relacja b. więźnia Zygmunta Gaudasińskiego. Stanisław Dobrowolski pochodził z Lublina lub województwa lubelskiego. Był to mężczyzna słusznego wzrostu, brunet, mocno zbudowany, miał ładne, zdrowe zęby. Człowiek o bardzo dobrym charakterze. Miał piękny, męski, tenorowy głos. Często śpiewał. Lubił śpiewać sentymentalne piosenki, których z przyjemnością słuchano. ( ) Do jego żelaznego repertuaru należały przedwojenne przeboje m.in. Taka miła jest moja dziewczyna, Jesienne róże, Ta ostatnia niedziela i Niebieskie oczy. Bardzo często śpiewał także sugestywną pieśń obozową Druty, druty, bezlitosne druty. Jakże wdzięczni byli koledzy za ten śpiew. Jankowi Stawarzowi szczególnie utkwił w pamięci ostatni występ Dobrowolskiego w nocy z 27 na 28 października 1942 r. Śpiewał on wtedy długo w tę noc. Śpiewał tak, jakby w sentymentalne słowa przebojów chciał przelać swe wszystkie uczucia, swą całą duszę. Szczególnie dało się to odczuć w piosence Jaka miła jest moja dziewczyna (...). Słucha-

4 cze z tej sztuby w bloku nr 25 A długo nie mogli zasnąć tej nocy. A potem w trakcie porannego apelu pisarz blokowy wyczytał kilkanaście numerów, miedzy innymi numer Dobrowolskiego i polecił, aby wyczytani pozostali na placu. Wszyscy wiedzieli dobrze, że w warunkach lagrowych nie wróżyło to nic dobrego. Janek Stawarz stojący obok Dobrowolskiego, usłyszał z jego ust dwa słowa na pewno rozwałka. W oczach śpiewaka ukazały się łzy. ( ) Wyczytanych zaprowadzono do bloku nr 11. APMA-B. Zespół Wspomnienia, wspomnienia b. więźnia Jana Stawarza, spisane przez Mieczysława Zająca, również więźnia KL Auschwitz. Jerzy Janicki został zabrany przez Palitzscha na blok nr 11, gdzie około dwóch miesięcy poddawano go torturom, by zdradził, kto prócz niego brał jeszcze udział w pracy konspiracyjnej. Nie wsypał nikogo. Przy jednej z rozwałek został rozstrzelany. Właściwie nie był przekazany na rozstrzelanie, ale zauważono, że jest maksymalnie wycieńczony i pluje krwią, więc jego też zabrano. Przed pójściem do Bloku Śmierci przyrzekł mi, że mnie nie wsypie i że o mojej pracy wie tylko on ( ). Nadto Janicki przekazał mi spisy pomordowanych Polaków i Żydów, spis mówiący o ilości załogi SS w Oświęcimiu i podający nazwiska capów i blokowych, brewiarz, o którym powiedział, że to pamiątka po Ojcu Maksymilianie Kolbe, książkę do nabożeństwa, krzyżyk, swoje zdjęcie i list pożegnalny do swojej matki. Prosił, bym to wszystko przekazał na wolność. ( ) przeniosłem to wszystko do piwnicy w bloku nr 25, gdzie przechowywałem zakopane. W późniejszym okresie czasu, nie mając kontaktów z ludźmi, z którymi współpracowałem spaliłem bibułę, list Janickiego i brewiarz, a resztę przesłałem jego rodzinie APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 18, k , relacja b. więźnia Stanisława Hysa. Kolega Stanisław Gajda, nr obozowy 12254, młodociany, spodziewał się rozstrzelania. Większość więźniów z jego transportu już nie żyła. W dniu 12 maja 1942 r. po rannym apelu wyczytano jego nazwisko. Żegnał się z każdym z nas bez łez. W obozie osadzony został za ulotki. Przeżył w nim rok czasu. Rozstrzelano go. APMA-B. Zespól Oświadczenia t. 13, k. 166, relacja b. więźnia Władysława Siwka. W 1942 r. w obozie rozstrzelano kilku moich kolegów przywiezionych tym samym transportem. Taki los spotkał kolegę Mlostka oraz dwóch braci Czajorów, Alfonsa i Ryszarda. Jeden z Czajorów pracował jako Arbeitsdienst w Auschwitz I, drugi pracował w obozowej drukarni, skąd skierowano go do karnej kompanii w Birkenau. Wspomnianą egzekucję przeprowadzono w sierpniu 1942 r. Rozważając zaistniałą sytuację stwierdziliśmy, że naszą grupę likwidowano na raty. Część kolegów zginęła w poprzednich dwóch egzekucjach, my pozostali spodziewaliśmy się, że zginiemy w październiku 1942 r.. Świadomość tego była strasznym przeżyciem. W każdym razie od sierpnia 1942 r. prawie nic nie jadłem, nawet nie pisałem listów do domu. Uważałem, że dla matki będzie mniej bolesnym, jeśli nie otrzymując dłuższy czas listów przygotuje się na najgorsze. Nie wiem, z jakich względów wstrzymano wykonywanie egzekucji. Przecież w poprzednich egzekucjach rozstrze-

5 lano nawet syna Leitera NSDAP w Chorzowie Alojza Pnioka, w obozie oznaczonego numerem 1326, który do obozu dostał się za przynależność do polskiej, nielegalnej organizacji. Na Śląsku takie dramatyczne sytuacje w rodzinach zdarzały się dosyć często. APMA-B. Zespól Oświadczenia t. 76, k. 188, relacja b. więźnia Kazimierza Smolenia. W dniu 17 sierpnia 1942 r. mój brat Zbigniew został po wieczornym apelu wywołany przez blokowego, który polecił mu, że dnia następnego pozostać ma obozie, nie wolno mu iść do pracy, tylko ma zgłosić się w Hauptschreibstubie. Spaliśmy wówczas razem z bratem na bloku 17-stym. Wiedzieliśmy, że brat pójdzie jutro na rozstrzelanie, naradzaliśmy się, co zrobić; rozważaliśmy możliwość ucieczki, gdyż drogę ucieczki kanałami znałem, zrezygnowaliśmy jednak z tego, ponieważ obawialiśmy się, by rodziców naszych za nas nie pociągnięto do odpowiedzialności. Następnego dnia po apelu porannym i po wymarszu komand do pracy, brat mój i mający takie same wezwanie inni więźniowie zebrali się w Hauptschreibstubie. W dniu 18 sierpnia 1942 r. było ich tam 56. Krótko po godzinie 8-ej przyszedł do Schreibstuby Palitzsch z listą, wyczytał z niej nazwiska zebranych tam więźniów, sprawdził czy są wszyscy, a następnie ustawiono owych 56 w piątki i w otoczeniu Blockführerów, pod kierownictwem Palitzscha zaprowadzono na blok jedenasty. Pracując w tym czasie przy rollwadze, mogłem pozostać w obozie i słyszałem, że po zapędzeniu całej grupy na blok 11-sty, dochodził stamtąd głos pieśni Jeszcze Polska nie zginęła. Wieczorem odwiedził w bloku tłumacz z bloku 11-go, Ślązak z Katowic Kurt, wręczając mi kartkę, którą obecnie okazuje, opisał sposób wykonania egzekucji i powiedział mi, że brat trzymał się do ostatniej chwili bardzo dzielnie, nie tylko sam nie upadł na duchu, ale pocieszał swoich towarzyszy niedoli. Dosłownie powiedział mi, że mogę być dumny z mego brata. Świadek okazał kartkę pisaną na papierze kratkowanym, ręcznie, ołówkiem, której treść jest następująca: Moi najmilsi! Ostatnie słowa piszę do Was! Te ostatnie chwile poświęcam tylko Wam moi najukochańsi. Lecz nie martwcie się, bo to wszystko dla i za Ojczyznę, za Polskę. Żegnajcie moi najukochańsi! niech Bóg ma Was w swojej opiece. Bóg mnie kiedyś złączy znów razem z Wami. Zbyszek. Pismo na kartce pochodzi z ręki mego brata. Kartkę te przesłałem przez znajomego mego Adama Kaczyńskiego, który pracował w Oświęcimiu jako robotnik cywilny, moim rodzicom, od których ją obecnie podjąłem. APMA-B. Proces Hőssa t. 4, k. 4-5, zeznanie b. więźnia Tadeusza Bałuta. Często nasze komando Leichenträgerów usuwało zwłoki spod Ściany Śmierci na dziedzińcu bloku nr 11, gdzie masowo rozstrzeliwano więźniów. ( ) Pod Ścianę Śmierci udawaliśmy się w różnych porach dnia ( ). Blockführer z bloku nr 11 zapisywał zawsze nasze numery. Zabieraliśmy ze sobą dwie tragi (nosze), na których odnosiliśmy zwłoki od razu po rozstrzelaniu. Egzekucja miała następujący przebieg: kalifaktor Jakub wyprowadzał ofiarę z umywalni (rozbieralni) bloku nr 11 i ustawiał ją twarzą do Ściany Straceń, a esesman oddawał strzał w potylicę. Zwłoki odnosiliśmy do tyłu, prawie pod bramę podwórza bloku nr 11. W międzyczasie esesman rozstrzeliwał drugą ofiarę. Po

6 jej zwłoki przychodzili już inni Leichenträgerzy z drugimi noszami. Z jednymi noszami nie moglibyśmy nadążyć w przenoszeniu zwłok. Często zdarzało się, że ofiara upadała na twarz i krew wyciekająca fontanną z jej potylicy tryskała na nasze ubrania. ( ) Byłem świadkiem jak jedną z ofiar esesman po oddaniu pierwszego strzału tylko postrzelił. Człowiek ten odwrócił głowę i zapytał: Czy to już? wówczas esesman zarepetował i strzelił po raz drugi. APMA-B. Zespół Oświadczenia t., k. 106 i 107, relacja b. więźnia Stefana Markowskiego Skazani na śmierć rozbierali się do naga na korytarzu bloku nr 11 i oczekiwali do chwili wyczytania ich numerów. Do odczytanego skazańca podchodził niejaki Jakub, chwytał jednego, a nawet dwóch za ramiona i wyprowadzał na podwórze przed czarną Ścianę Śmierci. Tu strzelał skazańcom w tył głowy każdorazowy Rapporführer (podoficer raportowy dop. A.C.) lub jego zastępca. Ów Jakub, pomocnik egzekucyjny nazywał się Kozolczyk lub Kozielczyk, dokładnie nie pamiętam, narodowości żydowskiej, nie umiał czytać ani pisać, ale za to posiadał niezwykłą siłę. Jeżeli skazaniec opierał się przed egzekucją, wówczas chwycony w ręce Jakuba nie mógł nawet myśleć o oporze. ( ) Z jednej strony ów Jakub był nieubłaganym w stosunku do skazańców, z drugiej jednak czynił wiele dobrego dla kolegów siedzących w bunkrach na bloku nr 11. Przez Jakuba można było posłać chleb, papierosy lub grypsy. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. 50, k. 93, wspomnienia b. więźnia Jana Dziopka. Jerzy Stos, obdarzony talentem poetyckim, ułożył wiele wierszy, dedykowanych kolegom. Zachowały się dwa: Numery i Modlitwa z datą 26 maja 1941 r., które może kiedys będą drukowane na łamach czasopism. Numery Dziś te wszystkie przydomki jednym wielkim zerem, Gdy każdy z nich tutaj jest tylko numerem. Boże, czy to kara, przekleństwo, czyśmy winni sami, Pomóż nam znów być ludźmi, a nie numerami. Modlitwa Boże Miłosierny! Przy Twojej pomocy wszelkie zniosę bóle, W to wierzę głęboko, ja, Schutzhafthäftling Pole. Biedny Jurek zginął rozstrzelany pod Ścianą Śmierci. Tak tęsknił za matką, której jednak nie zobaczył ani wiersze nie dotarły do niej. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. 86, k. 63, wspomnienia b. więźnia ks. Konrada Szwedy r. Dziś jest niedziela. ( ) Po południu udałem się jak zwykle na spacer alejką. ( ) skierowaliśmy się w stronę bloku nr 11. Z podziemi tego bloku doszedł nas odgłos śpiewanych chóralnie pieśni religijnych. Przerwali-

7 śmy rozmowę, wsłuchując się w nabożny śpiew ludzi, których godziny życia są już policzone. Zrobiło to na nas duże i przygnębiające wrażenie. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. 23, k. 39, wspomnienia b. więźnia Franciszka Kazimierskiego. W tym czasie zacząłem współpracować z Eugeniuszem Obojskim w przekazywaniu wiadomości o ludziach rozstrzeliwanych w czasie egzekucji. Gienek Obojski pracował w komandzie Leichenträgerów, w związku z czym obecny był przy egzekucjach. Leichenträgerzy przewozili zwłoki rozstrzelanych do Leichenhalle względnie wprost do krematorium. Nazwiska więźniów rozstrzelanych, a także grypsy od więźniów wybranych na rozstrzelanie Obojski przekazywał mnie, a ja z kolei podawałem je zgłaszającym się do mnie więźniom. Byli to więźniowie z rewiru (szpitala obozowego dop. A.C.), w większości znani mi tylko z widzenia. Wiem, że nazwiska więźniów rozstrzelanych przekazywano na zewnątrz obozu, a nawet docierały one do Londynu i podawane były przez radio BBC. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 74, k. 200 i 201, relacja b. więźnia Aleksandra Giermańskiego. Jako pisarz obozowy, pracujący w głównym biurze obozowym, miałem w latach kontakt z więźniami, którzy mieli być rozstrzelani z wybiórki oddziału politycznego, ponieważ przed pójściem na blok 11, zawsze w głównym biurze obozowym Rapportführer sprawdzał, na podstawie akt, personalia tych nieszczęśników, żeby nie było pomyłki po rozstrzelaniu więźnia. Po dokonaniu tej zwykłej formalności Rapporführer dawał rozkaz do odejścia na blok 11, przy czym rozlegała się komenda dowolnym krokiem marsz, gdy pruski dryl wprost uwielbiał komendę Im Gleichschritt marsch, a tutaj pozwolenie na wyjątek, że na rozstrzelanie więzień mógł iść dowolnym krokiem. Niektórzy więźniowie, skoro otrzymali zawiadomienie, że jutro rano wzywani są do głównego biura obozowego, przeczuwali swój finał obozowy. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. 109, k , wspomnienia b. więźnia Antoniego Sicińskiego. Znamienne było zachowanie się więźnia Jana Murka przez cały czas pobytu w bloku nr 11 ( ), który w wyjątkowo mocny sposób podkreślał swą polskość i do ostatniej chwili duchowo się nie załamał. Więzień Murek był rodowitym chorzowianinem i jednym z założycieli organizacji podziemnej na tamtejszym terenie. Aresztowany został w 1940 r. i w następnym roku osadzony w KL Auschwitz. W wielki piątek w 1942 r. ( ) wraz z współtowarzyszami, których czekał ten sam los co i jego, został wprowadzony do umywalni w bloku nr 11 i tam jeszcze, zdając sobie dokładnie sprawę z tego co go czeka podtrzymywał swych współtowarzyszy nadal na duchu, śpiewając polskie piosenki patriotyczne oraz pieśni religijne. ( ) Przed samym wyprowadzeniem pod Ścianę Śmierci zaintonował Boże coś Polskę, za co został jeszcze raz mocno zmaltretowany. Zginął z okrzykiem Jeszcze Polska nie zginęła.

8 APMA-B. Zespół Opracowania t. 4, k. 84, opracowanie Historia bloku nr 11 od 12 lutego do 22 grudnia 1942 r.. Przyjechało gestapo chorzowskie i oświadczyło tym Ślązakom, że od dziś nie mogą pełnić żadnej funkcji. Odesłano ich do Kiesgrube w Brzezince, do pracy przy regulacji Soły czy do innych ciężkich robót. Ale chłopaki zahartowani w obozowym bycie radzili sobie dalej. Ponownie więc zjawiło się gestapo z Chorzowa i wszystkich Ślązaków wywołali. ( ) Całą grupę umieścili w bloku nr 11. ( ) Skazani na śmierć koledzy odśpiewali Jeszcze Polska nie zginęła, Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród i wszyscy kolejno poszli pod Ścianę Śmierci. Był tam m.in. Czajor, Pniok, Teofil Krawczyk i jeszcze wielu innych moich kolegów. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 100, k. 105, relacja b. więźnia Józefa Paczyńskiego. Widziałem często Aumeiera w towarzystwie Grabnera, Palitzscha, Lachmanna, Kirschnera, Bogera wchodzącego na blok 11. Po wyjściu całej świty esesmańskiej z bloku 11, w niespełna pół godziny, Rollwaga ciągniona przez więźniów wywoziła z bloku 11 trupy, a droga cała była znaczona strugami krwi. Najwięcej krwi było zawsze przy bramie, przy której wóz musiał się zatrzymać i sprawdzano ilość więźniów, ciągnących Rollwagę. Trupy te wywożono do krematorium obozu głównego. APMA-B. Proces Załogi t. 54 a, k. 174, zeznanie b. więźnia Czesława Jaszczyńskiego. Zastraszająco działało na nas wywożenie rozstrzelanych spod Ściany Śmierci na dziedzińcu bloku nr 11. ( ) Czerwone od krwi furgony ciągnęli i pchali więźniowie pouczepiani do nich, gdzie tylko było można. ( ) Trasa wiodła od bramy na dziedzińcu bloku nr 11, wzdłuż nowej pralni do bloku nr 28 i główną ulicą obok kuchni do bloku nr 24, a następnie przez główną bramę obozową do krematorium nr 1. Był to okropny widok, prawie codziennie ciągnęła karawana tych wozów., dłuższa lub krótsza w zależności od ilości pomordowanych. Ciała bezwładnie powrzucane na wozy, z wierzchu nakryte kocami. To tu, to tam zwisała spod koca ręka lub głowa, lub wystawała noga, a na wpół skrzepła krew opadała całymi płatami z tych wozów na drogę, zabarwiając ją na czerwono na całej długości trasy. Stawaliśmy wtedy w postawie zasadniczej twarzami do furgonów i zdejmując czapki, oddawaliśmy ostatni hołd ofiarom zbrodni hitlerowskiej. Po przejściu całej karawany wjeżdżał na trasę samochód lub fura z piachem, którym zasypywano rozlaną krew na całej trasie. Ten prawie codzienny makabryczny widok sprawiał nam bardzo przygnębiająco wrażenie i wpływał deprymująco. Ale Niemcy robili to celowo, by nas psychicznie załamać, osłabić, dobijać, bo mogli wywozić ciała pomordowanych trasą mało uczęszczaną i przed powrotem więźniów z pracy lub po gongu do spania, gdy więźniowie byli w blokach, a nie w czasie, gdy wszyscy więźniowie byli w obozie i podczas największego ruchu po apelu wieczornym ( ). APMA-B. Zespól Oświadczenia t. 108, k. 139, relacja b. więźnia Pawła Kulczaka.

9 W jesieni 1941 r. podczas rozwożenia węgla na zimę do poszczególnych bloków, w porozumieniu z furmanem zorganizowałem węgiel, usypując go w czasie jazdy do wiaderka i odnosząc do bloku. Na tej organizacji złapał mnie Lagerältester Bruno Brodniewicz, nr 1. Zbił mnie i sporządził meldunek do Lagerführera Aumeiera. Podczas raportu karnego, Aumeier zobaczywszy mój numer, powiedział, że za długo żyję i ukarał mnie czternastoma nocami pobytu w bunkrze do stania (Stehebunker). ( ) w lutym 1942 r. wezwano mnie do odstania. Dostałem zawiadomienie ze Schreibstube, aby zgłosić się do bloku nr 11. Idąc do Stehebunkra prosiło się kolegów, by od strony alejki brzozowej odgarniali śnieg z koszy żelaznych zawieszonych na otworach wentylacyjnych, prowadzących do nich. Był to okres zimy i były wypadki uduszenia się czterech więźniów, stojących w bunkrze, z powodu zasypania śniegiem tych otworów. Były dwa rodzaje Stehebunkra. Stanie przez noc, zaś w ciągu dnia praca w swoim komandzie oraz stania w nocy i praca w tym okresie w karnej kompanii. ( ) W jednej celi stało czterech więźniów, zaś w środku między nimi stało wiadro na odchody. Próbowano przysiadać na nim, jednak przy ścierpniętych od stania nogach i wrzynającej się krawędzi wiadra, nie dawało to żadnego odpoczynku. Przeciętnie po czterech czy pięciu dniach nogi puchły. Jeśli któryś z czterech zmarł w nocy, wyciągano go rano i na jego miejsce przychodził nowy więzień. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 30, k. 35, relacja b. więźnia Alojzego Wyglendy. Któregoś dnia jesienią 1942 r. pracowaliśmy w pobliżu SS-Küche. Wykorzystując moment nieuwagi vorarbeitera podbiegłem ze skrzynką pod barak kuchni i ze znajdującego się tam pojemnika zacząłem wybierać obierzyny z kartofli. Nie zachowałem przy tym należytej ostrożności, więc wpadłem. Nim się opamiętałem już stało nade mną dwóch esesmanów ( ). Skazano mnie na dziesięć dni bunkra stojącego. Zaznaczam, że w ciągu dnia musiałem wychodzić do pracy z komandem, na noc zamykano mnie w bunkrze stojącym. Do bunkra odprowadzano nas wieczorem po zakończeniu apelu, lecz przed gongiem oznajmującym ciszę nocną. ( ) W bloku nr 11 wpisywano nasze nazwiska do jakiegoś rejestru (książka), a następnie sprowadzani byliśmy do podziemi. Tam musieliśmy zdjąć buty, które pozostawialiśmy przed bunkrem stojącym, sami wpełzaliśmy do środka. W bunkrach powinno stać po czterech więźniów, lecz nie zawsze przestrzegano tego i jeśli było więcej ukaranych niż miejsc w bunkrach, upychano po pięciu a nawet sześciu więźniów w jednej celi. Warunki były tam straszliwe. Brakowało powietrza, staliśmy ściśnięci, w bezruchu. Pierwsze noce jeszcze jakoś minęły. Załamałem się zupełnie ósmego dnia. Przed odejściem tegoż dnia pożegnałem się z kolegami, ucałowałem swoją pryczę i pełny rezygnacji udałem się do bloku nr 11. Nie miałem nadziei na przeżycie jeszcze jednej nocy. Była to najgorsza noc w moim życiu i nigdy jej nie zapomnę. Jakoś jednak przeżyłem, a zawdzięczam to pomocy kolegów, którzy w czasie pracy pomagali mi jak tylko mogli, a je ledwie żywy wlokłem się obok nich, markując pracę. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 76, k , relacja b. więźnia Jana Małka.

10 Po kilku dniach wezwano mnie do Schreibstuby, gdzie Rapportführer Palitzsch oświadczył mi, że zostałem ukarany siedmioma nocami bunkra stojącego ( ). Wymierzoną karę odcierpiałem. Przez kolejne siedem dni zamykano mnie razem z innymi w bunkrze stojącym w bloku nr 11. Odbywało się to w ten sposób, że po zakończeniu apelu, ale przed gongiem ciszy nocnej, blokowy wyczytywał numery obozowe ukaranych więźniów i odprowadzał nas do bloku nr 11. Po ustawieniu się na korytarzu tego bloku w pojedynczym rzędzie, kolejno sprowadzano nas do podziemi i kazano na czworakach wpełzać do bunkrów. Tylko pierwszą noc stałem w pełnym składzie tzn. było nas czterech. Oczywiście nie było mowy o ulżeniu sobie. Całą noc spędziliśmy na stojąco. To była koszmarna noc. Ale w następnych dniach już się zorientowałem, jak trzeba postępować.. Gdy ustawiono nas wieczorem przed sprowadzeniem do bunkrów, starałem się być ostatni. To dawało pewną szansę. Jeśli ukaranych było mniej jak szesnastu, to w ostatnim bunkrze staliśmy w trójkę lub nawet we dwójkę. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 74, k. 104, relacja b. więźnia Romana Olszyny. W obozie nie ominęła mnie także kara bunkra stojącego. Zostałem ukarany czterema nocami bunkra stojącego za próbę zorganizowania cebuli i dwóch ziemniaków, które ściągnąłem z wozu stojącego obok obozowej kuchni. Na moje nieszczęście zauważył mnie przy tym jakiś esesman, który nie tylko mnie pobił, lecz i zapisał sobie mój numer obozowy. Wieczorem tego samego dnia wyczytano podczas apelu mój numer i razem z innymi poprowadzono mnie do bloku nr 11. Powtórzyło się to przez kolejne cztery noce. Muszę zaznaczyć, że w każdej celi zamykano po czterech więźniów. Były to koszmarne noce; puchły nogi, brakowało powietrza. Gdyby nie możliwość odpoczynku w czasie pracy, byłbym się wykończył. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 78, k. 145, relacja b. więźnia Tadeusza Żaboklickiego. W dniu 3 marca 1943 r. przybyli do bunkra w celu dokonania selekcji następujący esesmani: Grabner, Aumaier, Woźnica, Boger i inni. Tym razem wybór padł i na mnie. Z mojej celi nr 20 wybrano wówczas na rozstrzelanie: Alfreda Stössla, Maksymiliana Gestwińskiego i mnie. ( ) Po czym wszystkich nas trzech przeprowadzono na ogólny korytarz bunkra, gdzie pod ścianą stali już uprzednio z innych cel wybrani koledzy na rozstrzelanie. Po sprawdzeniu nazwisk i numerów z listy kolejno wychodziliśmy schodami na parter do łazienki, w której okno zasłonięte było kocem ( ). W międzyczasie odliczono nas i poczułem nagle silne kopnięcie w krzyże, na skutek czego wybiegłem na korytarz. Nie wiedziałem, co się dzieje, słyszałem tylko, że jest o jednego za dużo. ( ) Blockführer z bloku nr 11, esesman Müller, kazał mi iść za sobą na plac egzekucyjny, abym pomagał przy przenoszeniu zwłok ( ). Pod Ścianą Straceń widziałem, jak Boger dokonywał egzekucji, strzelając kolejno z karabinu z niedużej odległości w tył głowy. Więźniowie doprowadzeni byli po dwóch z łazienki pod Ścianę Śmierci. Rozstrzeliwano ich nago. Boger, gdy strzelał, często używał zwrotu w języku niemieckim głowa do góry. Obok po prawej stronie Ściany Śmierci stali: Grabner, Aumaier, Woźnica i inni. Wi-

11 działem, jak Aumaier i Woźnica dobijali z rewolwerów tych, którzy dawali jeszcze oznaki życia. Brał w tym udział także esesman Müller. W samym kacie, po prawej stronie, między blokiem nr 11 a murem, na którym była oparta z płyt supremy Ściana Śmierci znajdowała się nieduża góra piasku i jeden z więźniów pracujących w bloku nr 11, podsypywał piasek w miejsce, gdzie padały ciała zabitych, aby krew nie bryzgała na dokonujących egzekucję. Po dokonaniu zbrodni esesmani opuścili plac egzekucyjny, a mnie esesman Müller zaprowadził z powrotem do bunkra do tej celi, z której mnie wybrano na śmierć. Dnia 9 marca 1943 r. z niewiadomych przyczyn zwolniono mnie wraz innymi współwięźniami z bunkra, po czym dnia następnego wywieziono nas, dołączając do ogólnego transportu do Buchenwaldu. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 8, k , relacja b. więźnia Stefana Kluski (po wojnie Boratyński). W okresie czteromiesięcznego pobytu w bunkrach bloku nr 11 szczególnie wryły się w moją pamięć dwa przeżycia, dwie wybiórki prowadzone przez SS. W czasie tych wybiórek esesmani chodzili od celi do celi, wywołując z przygotowanej listy skazańców, którzy mieli być rozstrzelani. Podczas jednej z tych wybiórek, przed Bożym Narodzeniem 1942 r., otwarły się drzwi celi nr 20, więc jako starszy celi zameldowałem stan, gdy nagle Aumeier wrzasnął: Gliński raus. Coś tam jeszcze dodał pod moim adresem i kopniakiem przyspieszył moje wyjście z celi. Nie myślałem się jednak poddawać. Zwróciłem się więc do Aumaiera mówiąć: Herr Lagerführer, mein Unterschungsoffizier ist Lachmann. Trzeba dodać, że Lachmanna przy tym nie było. Moje odezwanie się zmitygowało Aumeiera, który kazał mi powtórzyć swoje nazwisko. Wówczas stwierdził swoją pomyłkę mówiąc: Ach so! Gestwiński soll erschossen werden (No tak, to Gestwiński ma być rozstrzelany). Więc kazano mi wstąpić do celi. Byłem uratowany. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 95, k. 86, relacja b. więźnia Bogdana Glińskiego. Ucieczka moja i Wiktora Pasikowskiego z podobozu w Jaworznie nastąpiła 29 listopada 1944 r. Kurt Pennewitz nie mógł zbiec razem z nami, lecz dokonał tego po nas na własną rękę. Kiedy byliśmy już w Tenczynku na melinie, pewnej nocy ktoś zaczął stukać do domu. Okazało się, że niepotrzebnie obawialiśmy się najgorszego, gdyż byli to partyzanci z pobliskiego oddziału. ( ) Interesowało ich, kim był Pennewitz, jak zachowywał się w obozie. Okazało się, że po ucieczce sam zgłosił się do tego oddziału partyzanckiego ( ). Partyzantom przekazaliśmy cały szereg informacji o Pennewitzu. Mówiliśmy to, co sami wiedzieliśmy. Nie mówiliśmy o nim źle, gdyż takie mieliśmy na jego temat mniemanie. Niestety, nic to nie pomogło, gdyż Pennewitz został powieszony przez partyzantów w okolicy Tenczynka. Daty jego śmierci, miejsce egzekucji ani przyczyna wydania na niego wyroku, nie były nam znane i nigdy ich nie poznaliśmy. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 49, k , relacja b. więźnia Włodzimierza Śmigielskiego.

12 Nie mniejszym zbrodniarzem był capo bunkra w bloku nr 13 (potem blok nr 11), niemiecki więzień polityczny Kurt Pannewitz, który z rozkazu oddziału politycznego mordował niewygodnych więźniów w areszcie obozowym. Gdy Kurt został przeniesiony do podobozu w Jaworznie ( ) był nadzwyczaj ugrzeczniony i dbający o zewnętrzne pozory, zawsze elegancko ubrany i nie wadzący nikomu. Uciekł z podobozu w Jaworznie w listopadzie 1944 r. razem z Polką z tego miasta. W styczniu 1945 r. został rozstrzelany przez polską partyzantkę. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. 109, k , wspomnienia b. więźnia Antoniego Sicińskiego. Jakkolwiek byłem zatrudniony w obozowym szpitalu, to jednak nigdy nie byłem naocznym świadkiem egzekucji pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku nr 11. Egzekucje te wykonywał najczęściej Rapportführer Palitzsch, Stiewitz, a czasami także Boger. Odbywały się one zazwyczaj przed południem lub w południe. Skazańców wyprowadzał z podziemia bloku nr 11 więzień Pennewitz, który zbiegł z KL Auschwitz, zgłosił się do partyzantki, lecz został rozpoznany i zlikwidowany przez uciekiniera Tadeusza Uszyńskiego, zwanego Cyganem. APMA-B. Zespól Oświadczenia t. 72, k. 171, relacja b. więźnia Czesława Sowula. W październiku 1943 r. pamiętam, bo było to przed moimi imieninami była czystka bunkra. Okna w bunkrach, wychodzące na podwórze, zakryto kocami i stąd wiedzieliśmy, że będzie rozwałka. ( ) Nasza cela znajdowała się pod umywalnią, która była na parterze bloku nr 11. ( ) nas za chwilę wyprowadzono do tej umywalni. Tam Jakub kazał nam się wszystkim rozebrać do naga i zmusił nas do namoczenia wodą piersi, a następnie wypisał nam nich dużymi literami nasze numery obozowe. Następnie wyprowadzał po dwóch więźniów na podwórze, trzymając ich za przeguby rąk. Okno umywalni do połowy było zasłonięte kocem. ( ) osłabiony opierałem się o parapet okna. Jakub wyprowadzał dalej po dwóch więźniów. Byli oni rozstrzeliwani naprzeciwko okna, a nie po Ścianą Śmierci. Jakub prowadził więźniów pomiędzy dwoma esesmanami, kiedy ich mijał, oni strzelali więźniom w tył głowy. Zwłoki zamordowanych Jakub odrzucał pod blok nr 10, gdzie znajdował się otwór kanału. Ja byłem ostatni. O własnych siłach nie mogłem iść. Jakub wziął mnie na ręce. Kiedy niósł mnie po schodkach na podwórze, sprawdzono jeszcze raz mój numer obozowy ( ). Grabner spytał mnie, skąd znam tak dobrze język niemiecki, na co odpowiedziałem, że urodziłem się w Niemczech i tam chodziłem do niemieckiej szkoły. Zapytał mnie jeszcze, gdzie są moi rodzice? odpowiedziałem, że w Niemczech. ( ) Grabner kazał Jakubowi z powrotem zanieść mnie do bunkra, do innej celi. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 116, k. 11, relacja b. więźnia Edwarda Kiczmachowskiego.

13 Szła miarowym krokiem większa grupa więźniów. Wśród nich jeden przewyższał wzrostem wszystkich, poznałem to Antoni Kawka. Gdy się zbliżyli zacząłem poznawać, to sami chorzowianie. ( ) Gdy grupa chorzowian, robiąca na ziemi ostatnią wędrówkę, zrównała się ze mną, Antek ( ) odwrócił głowę i zobaczył mnie stojącego. Twarz jego na pewien moment rozjaśniła się, zasalutował mi i rękami pokazał, że idzie do św. Piotra. Parę razy jeszcze się oglądnął, dając mi jakby znać, że chce mi coś powiedzieć. ( ) Brama za idącymi zamknęła się. Po chwili Leichenträgerzy przyciągnęli wóz, który ustawili na podwórzu masowych straceń. ( ) Czekamy godzinę, dwie i trzy, a rozwałki jakoś nie ma. Dopiero, gdzieś między godziną dwunastą a trzynastą idzie Rapportführer z uśmiechem na ustach, niosąc karabinek małokalibrowy. Pobiegłem szybko na strych bloku nr 21, skąd z okienka można było patrzeć na plac egzekucyjny. Widziałem tylko same głowy skazańców, wprowadzano ich po pięciu, stawali twarzami do czarnej ścianki. Lekki odgłos strzału i głowa znikała. Następni przychodzili, patrzą na to, co ich ma spotkać. Padające jeszcze ciepłe ciała, Leichenträgerzy odnosili na bok. ( ), by wóz załadowany zwłokami naszych kolegów i ociekający krwią, wywieźć do krematorium. Po powrocie z krematorium zbliża się jeden z nich do mnie, przyjaciel Antka i zaczyna mi powtarzać rozmowę z nim. Ostatnie jego życzenia: Pozdrów wszystkich kolegów, niech mi przebaczą, zapomną wszystkie przykrości, o ile im je wyrządziłem. Gdy wróci ktoś z was do domu, niech powie rodzicom moim, że nie żal mi umierać, niech przebaczą wszystko ( ). Chciałem zostać księdzem, lecz Bóg pokierował inaczej moim losem. Nie zapominajcie o mnie w modlitwach. Niech żyje Polska ( ) do zobaczenia u Wszechmogącego ( ) trzymaj się zdrowo bracie ( ). Przeżegnał się i z podniesioną głową sam wyszedł przed czarną ściankę. Tu świadek rozwałki zamilkł, po chwili odzywa się do mnie, ale jakimś innym głosem, weselszym i radosnym. Wiesz - powiada mi - gdybyś widział ich dumne twarze, ich zachowanie się, to by ci wcale nie było smutno. Dużo już widziałem rozwałek, ale tą zapamiętam do końca życia. I gdybym ja miał też kiedyś stanąć tam pod czarną ścianką to tylko tak jak Antek i Jego Koledzy. Pokazali mi bowiem, że są dumni, że umierają za świętą sprawę i że odchodzą z tego świata, spełniwszy swój obowiązek. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. 91, k , wspomnienia b. więźnia.. Fojcika. Większość skazanych nie wiedziała do ostatniej chwili, kiedy nastąpi kres ich życia, byli jednak też wśród nich tacy, którzy wiedzieli, że jutro oddadzą swe życie. W administracji obozu, w oddziale politycznym, zatrudnieni byli więźniowie i przez nich dochodziły do obozu niektóre wiadomości, a nawet takie szczegóły jak numer więźnia, który w rozumieniu hitlerowców był zbrodniarzem, zasługującym na śmierć. W ciesielni pracował razem z nami Tadeusz Nowak i on właśnie otrzymał po południu wiadomość w zaufaniu, że jutro pójdzie pod Ścianę Śmierci. Nie należałem do jego najbliższych przyjaciół, lecz widziałem jak Tadeusz Nowak żegnał się z życiem. W największym skupieniu i niezwykle przejęty przebywał z przyjacielem. Wiem również, że jako wierzący przeprowadził rozmowę z księdzemwięźniem. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. 108, k. 105, wspomnienia b. więźnia Stefana Czerniejewskiego.

14 W tym okresie, kiedy pracowałem w kuchni, a więc w okresie rządów Aumeiera, zapędzono na blok 11 cały transport lubelski. Aumeier osobiście ludzi tych na blok 11 odprowadził i tam Wszystkich w liczbie około 270 rozstrzelano. Aumeier był na dziedzińcu bloku 11 w czasie tej masakry obecny, skąd wyszedł po skończonej egzekucji w pokrwawionych butach. Rozstrzeliwali Rapportführerzy Palitzsch i Stiewitz. APMA-B. Proces Załogi t. 54 a, k. 91, zeznania b. więźnia Edwarda Liszki. 28 października 1942 r. w dniu moich imienin przeprowadzono na dziedzińcu bloku nr 11 egzekucję kilkuset więźniów, pochodzących z transportów lubelskich. Przypominam sobie, że w tym dniu po gongu porannym złożył mi życzenia imieninowe doczekania wolności lekarz kpt. Henryk Suchnicki. W godzinę później otrzymał wezwanie do zgłoszenia się w Erkennungsdienst. Oprócz niego wezwano ( ) kilku innych. Stamtąd przeprowadzono ich do bunkrów bloku nr 11, gdzie zebrano już kilkuset innych więźniów przeznaczonych na rozstrzelanie. Tam rozbierali się oni do naga, a następnie wyprowadzano ich na rozstrzelanie. Słyszałem, że dr Suchnicki i czterech innych więźniów zorganizowali wśród skazanych bunt, wobec czego rozstrzelano ich częściowo w bunkrach. Po skończeniu egzekucji Leichenkomando przewiozło wozami do krematorium około trzysta zwłok. Cała droga od dziedzińca bloku nr 11 do krematorium była zalana krwią. Egzekucji na więźniach dokonało SS w odwet za sobotaże i walkę zbrojną, prowadzoną przez partyzantów na Lubelszczyźnie. W obozie nastąpiło niesamowite przygnębienie. Znikła wszelka nadzieja odzyskania kiedykolwiek wolności. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 15, k , relacja b. więźnia Tadeusza Śnieżki. Nigdy nie zapomnę sceny, gdy w czasie jednego z porannych apeli wywołano kilkudziesięciu więźniów pochodzących ze Śląska. Komanda wyszły już do pracy poza obozem, a oni zostali na placu obozowym. Wszyscy wiedzieli, że takie wyczytywanie numerów przez Rapportführera to wyrok śmierci. ( ) Ślązacy szli zwartą kolumną w kierunku bloku nr 11. Otaczali ich esesmani z pistoletami maszynowymi. Szli miarowym krokiem, wyprostowani, w równych szeregach. ( ) Patrzyłem na nich. Znałem prawie wszystkich. Byli wśród nich bracia Czajorowie z Chorzowa, był Edek Wieczorek, student Uniwersytetu Jagiellońskiego, pochodzący, o ile pamiętam, z Lipin Śląskich. ( ) Teraz szli wszyscy do bloku nr 11. Ktoś nieśmiało podniósł w pozdrowieniu rękę do przechodzących, ktoś zawołał głośno O Boże. Kiedy kolumna skręcała w lewo, przy bloku nr 20, jeden z więźniów z ostatnich szeregów zawołał głośno: Patrzajcie pierony, jak Ślązaki idą na śmierć za Polskę. Wszyscy zostali rozstrzelani. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. t. 154, k , wspomnienia b. więźnia Zenona Ławskiego. Przypominam sobie, że ( ) funkcję blokowego w obozie BIIe pełnił więzień Borek Mieczysław, który w poprzednich latach był kalefaktorem w bloku

15 śmierci nr 11. Borek będąc kalefaktorem poznał w bunkrze bloku nr 11 więźniarkę Niemkę, z którą sympatyzował. Więźniarce tej powierzył w zaufaniu niektóre sprawy związane z działalnością konspiracyjną. Borek przeniesiony do Birkenau poznał więźniarkę Żydówkę, w której się zakochał. Poprzednia sympatia powodowana zazdrością oskarżyła go przed oddziałem politycznym o słuchanie radia w bloku nr 11 i przekazywanie komunikatów radiowych. Namawialiśmy Borka do ucieczki, którą chcieliśmy mu ułatwić. On jednak odmówił. Pewnego dnia, o ile sobie przypominam było to w listopadzie 1944 r., Borek został zabrany z obozu BIIe do obozu BId. Któregoś dnia zauważyłem zbiegowisko więźniów pod szubienicą koło kuchni obozowej w obozie BIId. Zacząłem obserwować, co się tam dzieje i wtedy zauważyłem, że w kierunku szubienicy prowadzą więźnia Mieczysława Borka. Z opowiadań słyszałem, że podczas wieszania wybił zęby esesmanowi. W tym samym dniu powieszono jeszcze jednego więźnia. Był nim Żyd. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 13, k. 78, relacja b. więźnia Tadeusza Joachimowskiego. Umieszczając nas w celi nr 20 Rapportführer powiedział nam, że niedługo będziemy przebywać w bunkrze, gdyż uciekiniera złapią, a nas zwolnią. Kiedy zamknięto drzwi celi, zapytałem jednego z kolegów, ( ) kto uciekł i skąd? ( ) Teraz dopiero się dowiedziałem, kto i z jakiego komanda zwiał dzień przed moim przyjściem do tego komanda. Był to więzień nazwiskiem Szonsztajn. APMA-B. Zespół Wspomnienia t. 90, k. 46, wspomnienia b. więźnia Jana Musiała. ( ) w dniu kiedy nas umieszono w celi nr 20, z bloku nr 11 usunięto z funkcji blokowego Krankemanna. Poszedł na taką samą funkcję w bloku nr 4. ( ). Nasza sytuacja w celi była tragiczna. Powietrze dopływało niewielkim lufcikiem wielkości ludzkiej dłoni. Panowała duchota i zaczęło brakować powietrza. W tej sytuacji więźniowie Niemcy zaproponowali, aby po trzy osoby kładły się przy drzwiach, gdzie szparami dopływało trochę świeżego powietrza. Wszyscy wyrazili na to zgodę. Zgodnie zmienialiśmy się co parę minut. Ale nie trwało to długo. Już bodaj po trzeciej kolejce Niemcy oświadczyli, że nie ustąpią miejsca przy drzwiach, a przecież od nich wyszła propozycja rotacji. I wówczas doszło do tragedii. Stojący obok nich potężnie zbudowany więzień Polak (podobno przed wojną był zawiadowcą kolejowym w Stanisławowie, nazwiska jego nie pamiętam) rzucił się na Niemców. On i pozostali Niemcy walczyli zaciekle. Nie wiem, w jaki sposób w rekach walczących znalazł się gwóźdź. Trudno powiedzieć, jak długo trwała walka, której żniwem było cztery lub pięć trupów. Zginął zawiadowca, lecz zginęli także Niemcy. Stało się to w nocy. ( ) Byliśmy nadzy, bo w celi panował niesamowity smród i zaduch, potęgowany wysoką temperaturą. Grzejniki w celi były gorące co wskazywało, że uruchomiono centralne ogrzewanie. W celi, w miarę upływu czasu zaczęły się dziać dantejskie sceny. ( ) Nikt nie otwierał celi, nikt nie powiedział do nas ani jednego słowa. Byliśmy spragnieni do granic wytrzymałości. Aby ugasić pragnienie, usiłowaliśmy pić własny mocz, lecz to jeszcze bardziej potęgowało męczarnie. ( ) Stopniowo traciliśmy przytomność. ( ) Cała posadzka celi zanieczyszczona była kałem i moczem.

16 ( ) w bunkrze spędziłem bez jedzenia i picia sześć dni. Z dziewiętnastu więźniów osadzonych w celi ocaleli tylko niektórzy. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 74, k , relacja b. więźnia Jana Musiała. ( ) Blockführer wyczytał mój numer obozowy i dodał: Przechowywał w sienniku drugą czapkę więźniarską. Jako Fluchtverdächtigt otrzymał karę 7 nocy bunkra stojącego. Tak kolejno wyczytywał numery, wymieniał przewinienia oraz wysokość kary. Kiedy skończył wyczytywanie, przeliczył nas i dał rozkaz odmaszerowania. Zaprowadzono naszą całą 45 osobową grupę do bloku nr 11. Weszliśmy do piwnic, gdzie mieściły się cele. Najprzód podprowadził nas do pomieszczenia, gdzie znajdowały się bunkry stojące. Okazało się jednak, że wszyscy się tam nie zmieścimy, więc musieliśmy się wycofać i w tym samym bocznym korytarzyku otworzył jedną z cel ciemnicę. Kazał nam wszystkim wejść do środka tej celi. Wyjaśniam, że była to cela w korytarzyku, gdzie obecnie znajdują się resztki cel do stojących. Numeru celi nie pamiętam, ale była to chyba pierwsza cela po lewej stronie, idąc od bunkrów stojących (cela nr 23 dop. A.C.). ( ) Okna nie było, tylko mały lufcik wielkości dłoni o kształcie owalnym. ( ) Staliśmy jeden obok drugiego, nie było zupełnie wolnego miejsca. ( ) Pomiędzy nami znajdowało się także sześciu kapów narodowości niemieckiej. ( ) Po pewnym czasie w celi zaczęło się robić gorąco. ( ) Zaczęły się odzywać głosy powątpiewające, czy przeżyjemy. Niektórzy wręcz przypuszczali, że wszyscy zginiemy. Wreszcie ktoś odezwał się mówiąc, że zamknięto nas z winy niemieckich kapów. Zginiemy mówił dalej więzień ale przynajmniej podusimy tych kapów, którzy są z nami. Któryś z Niemców musiał trochę rozumieć po polsku, bo dosłyszałem, jak rzekł do kolegi: Karl słyszałeś! Oni się buntują przeciwko nam. Masz nóż przy sobie? (Karl, Się wollen meutern, hast du ein Messer mit sich?). Wyciągaj, bo jak się rzucą na nas, to dźgamy nożami. Do niczego jednak nie doszło, bo więźniowie byli już słabi. ( ) Straciłem przytomność. ( ) Świadomość odzyskałem na korytarzu. Tam układano wywlekanych z celi. Przyszli sanitariusze, którzy badali wyciąganych. Dwunastu nieprzytomnych więźniów zaniesiono na noszach do obozowego szpitala. Piętnastu z nas wstało o własnych siłach. ( ) Trupy uduszonych pozostały na korytarzu. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 70, k , relacja b. więźnia Franciszka Gulby. Któregoś wieczoru przyprowadzono do bloku nr 11 kilkanaście osób. Były to chyba rodziny. W grupie tej były kobiety, mężczyźni i dzieci. Rozmawiali ze sobą po niemiecku. Umieszczono ich w podziemiach bloku nr 11 w celi, która znajdowała się pod naszą salą. Słyszeliśmy jak rozmawiali, bo uchyliwszy okna i leżąc na samej górze pryczy, można było usłyszeć odgłosy rozmów. Około południa następnego dnia wyprowadzono najprzód mężczyzn ze wspomnianej grupy. Na dziedziniec bloku nr 11 wyprowadzano ich po dwóch. Ręce mieli związane z tyłu drutem. Blokowy wyprowadzał skazańców pod Ścianę Straceń. Egzekucję wykonywał Rapportführer Palitzsch. W przerwach, nim doprowadzono następna grupę, zarzucał karabinek na ramie i zachowując całkowity spokój palił papierosy, przechadzając się po dziedziń-

17 cu. Na końcu przyprowadzono kobietę z dzieckiem. Przypuszczaliśmy, że była to matka z córką. Matka o otyłej budowie trzymała córkę za rękę. Obie były rozebrane do koszuli. Palitzsch najpierw rozstrzelał matkę. Kiedy ta osunęła się na ziemie, dziecko rzuciło się z płaczem na ciało leżącej i rozpaczliwie wołało: Mamo Mamo. Palitzsch strzelił do dziewczynki, lecz widocznie chybił, bo dziecko nadal obejmowało ciało matki i potrząsało nim. Nadbiegł blokowy, który przytrzymał dziewczynkę, aby Palitzsch mógł swobodnie wycelować. Za chwilę dziecko było martwe. APMA-B. Zespół Oświadczenia t. 70, k. 46, relacja b. więźnia Franciszka Gulby. Z końcem lutego lub na początku marca 1942 r. zostałem skazany przez Lagerführera na pięć nocy Stehzelle za nieprawne posiadanie znalezionych w moim sienniku ukrytych środków żywności. Po ukończeniu pracy zostałem odprowadzony wraz z innymi więźniami, skazanymi na podobną karę Stehzelle do bunkra w bloku 11. Tam się okazało, że wszystkich więźniów do odbycia takiej kary Stehzelle jest 47. Pojedyncze małe cele, w jakich odbywało taką karę 4 a nawet 6 więźniów, były już obsadzone i dlatego esesman, który miał nas zamknąć, zaprowadził wszystkich do celi zwanej ciemnicą. Cela ta nie miała okna, a jedynie w ścianie przeciwległej drzwiom wejściowym znajdowal się mały otwór wąskiego kanału dla dopływu powietrza. Cela ta ogrzana była kaloryferem. W ciągu nocy z powodu braku dopływu świeżego powietrza w dostatecznej ilości i gorąca od ogrzewających celę rur kaloryfera więźniowie poczęli tracić przytomność i dusić się. Straciłem przytomność i odzyskałem ją dopiero w pokoju pisarza blokowego na bloku 11, gdzie koledzy więźniowie zdołali mnie uratować. ( ) Okazało się wówczas, że z 47 więźniów, zamkniętych w owej ciemnicy, pozostało tylko 27. Nie wiem, co się stało z resztą przypuszczam jedynie, że zginęli. APMA-B. Proces Załogi t. 54 c, k. 324 i 325, zeznanie b. więźnia Jana Szewczyka. Któregoś dnia marca 1943 r. dozorujący biurem esesman zabronił wyjść Tymoteuszowi Grabowskiemu w teren. Tymek miał pilne sprawy dla Winki (Wincencja Nikiel dop. A.C.). Napisał do niej list, który chciał dostarczyć jej przez swego kolegę, wychodzącego w tym dniu na pomiary. Został przyłapany przez esesmana w biurze na pisaniu tegoż listu. Doprowadzono go do gestapo obozowego, gdzie skazano go na siedem nocnych stójek w ciemnym bunkrze bloku nr 11 po normalnej pracy w czasie dnia. Wieczorem opowiedział mi o tym wydarzeniu. Dziwił się, że otrzymał tak łagodną karę, gdyż w liście odgrażał się Niemcom oraz opisał nieludzkie postępowanie swego szefa esesmana, któremu również obiecał zemstę. Szczęście, że nie wymienił imienia Winki. Tymoteusz był wysokim blondynem, dobrze zbudowanym mężczyzną, jednym z najwyższych wśród więźniów w obozie. ( ) Pożegnał mnie i poszedł do bunkra o wyznaczonej godzinie do bunkra bloku nr 11. Rano następnego dnia obóz obiegły wstrząsające wiadomości. Ukaranych więźniów na taką samą karę jak Tymoteusz było ponad 40 osób. Cela, do których ich zamknięto była ciemna, niska, miała około 8 metrów kwadratowych i bez otworu okiennego. ( ) Wąski otwór wentylacyjny był wyprowadzony z tej celi przez mur na zewnątrz budynku, zakończony od góry siatką z drobnymi otwora-

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze.

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze. Przedmowa Kiedy byłem mały, nawet nie wiedziałem, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Jak się o tym dowiedziałem? Ludzie powiedzieli mi, że jestem inny niż wszyscy i że to jest problem. To była prawda.

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. ŻONA DLA IZAAKA 8. ŻONA DLA IZAAKA

STARY TESTAMENT. ŻONA DLA IZAAKA 8. ŻONA DLA IZAAKA ŻONA DLA IZAAKA 34 Pamiętamy, że Pan Bóg obiecał Abrahamowi i Sarze, że pomimo że są w starym wieku będą mieli syna. O oznaczonym czasie, przepowiedzianym przez Pana Boga narodził się Izaak. Abraham bardzo

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Czasem źle postępujemy Przez moje złe czyny (grzechy) inni ludzie się smucą, a czasami nawet płaczą. Moje złe czyny brudzą serce. Serce staje się brudne

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Magdalena Bladocha Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno. Za siedmioma morzami i za siedmioma górami, a może całkiem blisko tuż obok ciebie mieszkała

Bardziej szczegółowo

16. niedziela po Trójcy Świętej

16. niedziela po Trójcy Świętej Centrum Misji i Ewangelizacji/ www.cme.org.pl 16. niedziela po Trójcy Świętej Główna myśl: Pan Jezus pociesza Tekst: J 11,1,3,17-27 Wskrzeszenie Łazarza Wiersz: Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem

Bardziej szczegółowo

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina...

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina... 1 Budzik dzwonił coraz głośniej i głośniej, a słońce jakby za wszelką cenę chciało się wedrzeć do mojego pokoju. Niedali mi spać już dłużej;wstałam. Wtedy właśnie uswiadomiłam sobie, że jest dzień 11 listopada

Bardziej szczegółowo

dla Mariusza Krótka historia o z łosiem w tle.

dla Mariusza Krótka historia o z łosiem w tle. Krótka historia o życiu z łosiem w tle. Kim jest Mariusz? Mariusz Kowalczyk - Mario Przystojny 34 letni brunet o niebieskoszarych oczach, pasjonat muzyki i życia W jego życiu liczą się trzy kobiety: żona

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Bezpieczny pobyt dziecka w oddziałach przedszkolnych

Bezpieczny pobyt dziecka w oddziałach przedszkolnych Bezpieczny pobyt dziecka w oddziałach przedszkolnych PROCEDURY BEZPIECZEŃSTWA POBYTU DZIECKA W ODDZIAŁACH PRZEDSZKOLNYCH Zespół Szkół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. Jana Pawła II w Pępowie Pępowo 2012

Bardziej szczegółowo

SP Klasa V, Temat 17

SP Klasa V, Temat 17 Narrator: Po wielu latach od czasu sprzedania Józefa do Egiptu, w kraju Kanaan zapanował wielki głód. Ojciec Józefa Jakub wysłał do Egiptu swoich synów, by zakupili zboże. Tylko najmłodszy Beniamin pozostał

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry, panie Piotrze.

Dzień dobry, panie Piotrze. Staś był taki nieśmiały, że kiedy przyszedł listonosz, żeby doręczyć mu list, wstydził się powiedzieć dzień dobry. Staś lubił listonosza. Chciał z nim porozmawiać. Ale nie potrafił zdobyć się na odwagę.

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. ŻONA DLA IZAAKA 8. ŻONA DLA IZAAKA

STARY TESTAMENT. ŻONA DLA IZAAKA 8. ŻONA DLA IZAAKA ŻONA DLA IZAAKA 35 Pamiętamy, że Pan Bóg obiecał Abrahamowi i Sarze, że pomimo że są w starym wieku będą mieli syna. O oznaczonym czasie, przepowiedzianym przez Pana Boga narodził się Izaak. Abraham bardzo

Bardziej szczegółowo

1 Kiedy Józef doszedł do tych funkcji w więzieniu, trafili tam podczaszy i piekarz króla Egiptu. Obaj narazili się swojemu panu. 2 Faraon rozgniewał

1 Kiedy Józef doszedł do tych funkcji w więzieniu, trafili tam podczaszy i piekarz króla Egiptu. Obaj narazili się swojemu panu. 2 Faraon rozgniewał 1 Kiedy Józef doszedł do tych funkcji w więzieniu, trafili tam podczaszy i piekarz króla Egiptu. Obaj narazili się swojemu panu. 2 Faraon rozgniewał się na obu swych dworzan, na przełożonego podczaszych

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

OGRÓD EDEN, WYGNANIE Z RAJU

OGRÓD EDEN, WYGNANIE Z RAJU OGRÓD EDEN, WYGNANIE Z RAJU 5 Pan Bóg zasadził ogród, w którym rosły piękne drzewa i których owoce można było jeść. Umieścił też pośrodku tego ogrodu drzewo życia oraz drzewo poznania dobra i zła. Ogród

Bardziej szczegółowo

musimy zatem wiedzieć policzyć dokładnie zawołać po imieniu opatrzyć na drogę Zbigniew Herbert

musimy zatem wiedzieć policzyć dokładnie zawołać po imieniu opatrzyć na drogę Zbigniew Herbert IDEA Ośrodek Badań nad Totalitaryzmami im. Witolda Pileckiego służy pogłębieniu refleksji nad polskim doświadczeniem konfrontacji z dwoma totalitaryzmami nazistowskim i komunistycznym. Został powołany

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 51 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA Drogi uczniu! Instrukcja dla użytkownika testu Najpierw przeczytaj uważnie tekst. Następnie rozwiązuj

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa Biblia dla Dzieci przedstawia Cuda Pana Jezusa Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: E. Frischbutter; Sarah S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan.

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan. "Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów». Łk 11,1 Najczęściej o modlitwie Jezusa

Bardziej szczegółowo

Trzebinia - Moja mała ojczyzna Szczepan Matan

Trzebinia - Moja mała ojczyzna Szczepan Matan Trzebinia - Moja mała ojczyzna Szczepan Matan Na świecie żyło wielu ludzi, których losy uznano za bardzo ciekawe i zamieszczono w pięknie wydanych książkach. Zdarzało się też to w gminie Trzebina, gdzie

Bardziej szczegółowo

Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę. z okazji. Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka. obchodzonego 20 listopada

Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę. z okazji. Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka. obchodzonego 20 listopada Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę z okazji Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka obchodzonego 20 listopada Chcesz dowiedzieć się, jakie masz prawa i obowiązki?! A do tego wygrać nagrodę? Nic prostszego!

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

LITURGIA DOMOWA. Spis treści. Modlitwy w rodzinach na niedziele Okresu Wielkiego Postu 2016. Gliwice 2016

LITURGIA DOMOWA. Spis treści. Modlitwy w rodzinach na niedziele Okresu Wielkiego Postu 2016. Gliwice 2016 Spis treści Wprowadzenie do Liturgii Domowej na Okres Wielkiego Postu 2016... 2 Spotkania na niedziele Okresu Wielkiego Postu 2016: 1 Niedziela Wielkiego Postu [C]... 3 LITURGIA DOMOWA 2 Niedziela Wielkiego

Bardziej szczegółowo

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY KOD UCZNIA: Drogi Uczestniku! WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY Dialog to budowanie wzajemności ks. prof. Józef Tischner Test zawiera pytania z kilku

Bardziej szczegółowo

M Ą D R O Ś Ć N O C Y

M Ą D R O Ś Ć N O C Y K H E N C Z E N T H R A N G U R I N P O C Z E A SONG FOR T H E K I NG Od pewnego czasu Gampopa miewał wiele dziwnych i żywych snów. Udał się więc do Milarepy po radę. Ten odpowiedział mu: Jesteś wielkim

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Streszczenie. Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY

Streszczenie. Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY 8 Kleofas ma okulary! MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY Mikołajek opowiada, że po przyjściu do szkoły on i wszyscy koledzy z klasy bardzo się zdziwili, gdy zobaczyli, że Kleofas,

Bardziej szczegółowo

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 NA SKRAJU NOCY Moje obrazy Na skraju nocy widziane oczyma dziecka Na skraju nocy życie wygląda inaczej Na moich obrazach...w nocy Życie w oczach

Bardziej szczegółowo

WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW

WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW Teksty biblijne: Dz. Ap. 6, 1 7 Tekst pamięciowy: Gal. 6, 10 ( ) dobrze czyńmy wszystkim ( ) Nikt nie jest za mały, aby pomagać innym! Zastosowanie: * Pan Bóg pragnie, abyśmy otoczyli

Bardziej szczegółowo

VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO

VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO I. Proszę wybrać odpowiednie do rysunku zdanie. 0. On wsiada do autobusu. On wysiada z autobusu. On jedzie autobusem. 1. On wsiada do tramwaju. On

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

Ziemia. Modlitwa Żeglarza

Ziemia. Modlitwa Żeglarza Ziemia Ziemia, którą mi dajesz, nie jest fikcją ani bajką, Wolność którą mam w Sobie Jest Prawdziwa. Wszystkie góry na drodze muszą, muszą ustąpić, Bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie. Ref: Będę

Bardziej szczegółowo

Miłosierdzie Miłosierdzie

Miłosierdzie Miłosierdzie Miłosierdzie Miłosierdzie SP Klasa IV, Temat 57 SP SP Klasa IV, IV, Temat 57 57 SP Klasa IV, Temat 57 Koronka do Miłosierdzia Bożego Na początku odmawia się: Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Wierzę

Bardziej szczegółowo

PROCEDURY BEZPIECZEŃSTWA pobytu dziecka w przedszkolu

PROCEDURY BEZPIECZEŃSTWA pobytu dziecka w przedszkolu PROCEDURY BEZPIECZEŃSTWA pobytu dziecka w przedszkolu Procedura nr 1 - Bezpieczny pobyt dziecka w budynku przedszkolnym (sala oddziałowa i szatnia) Cel: Zapewnienie dzieciom warunków do bezpiecznego pobytu

Bardziej szczegółowo

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta)

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) Materiał prezentuje sposób tworzenia form trybu rozkazującego dla każdej koniugacji (I. m, -sz, II. ę, -isz / -ysz, III. ę, -esz) oraz część do ćwiczeń praktycznych.

Bardziej szczegółowo

Październik. TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa

Październik. TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa Październik TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa Projekt sytuacji edukacyjnych (oprac. mgr Sylwia Kustosz, Edukator Froebel.pl) Przebieg spotkania w Porannym kole: PONIEDZIAŁEK:

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

trzaskali zeń pieniędzy, ile chcieli, żyli w radości aż po ich koniec.

trzaskali zeń pieniędzy, ile chcieli, żyli w radości aż po ich koniec. Nie chciało mi się dzisiaj poszczęścić, odpowiedział, ale dopadłem trzech żołnierzy. Oni są pewni. - Tak, trzech żołnierzy, odpowiedziała, Musi coś w tym być, że nie mogą ci uciec. Diabeł rzekł zaś dziko:

Bardziej szczegółowo

Igor Siódmiak. Moim wychowawcą był Pan Łukasz Kwiatkowski. Lekcji w-f uczył mnie Pan Jacek Lesiuk, więc chętnie uczęszczałem na te lekcje.

Igor Siódmiak. Moim wychowawcą był Pan Łukasz Kwiatkowski. Lekcji w-f uczył mnie Pan Jacek Lesiuk, więc chętnie uczęszczałem na te lekcje. Igor Siódmiak Jak wspominasz szkołę? Szkołę wspominam bardzo dobrze, miałem bardzo zgraną klasę. Panowała w niej bardzo miłą atmosfera. Z nauczycielami zawsze można było porozmawiać. Kto był Twoim wychowawcą?

Bardziej szczegółowo

2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM

2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM 2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM PIERWSZE CZYTANIE Syr 24, 1-2. 8-12 Mądrość Boża mieszka w Jego ludzie Czytanie z Księgi Syracydesa. Mądrość wychwala sama siebie, chlubi się pośród swego ludu. Otwiera

Bardziej szczegółowo

Duchowe owoce Medytacji Chrześcijańskiej

Duchowe owoce Medytacji Chrześcijańskiej Duchowe owoce Medytacji Chrześcijańskiej Mieć czy Być? Materializm naszego społeczeństwa kładzie w centrum życia co ja chcę. Jest skłonny traktować innego, w tym Boga, jedynie jako obiekt widziany pod

Bardziej szczegółowo

Lectio Divina Rz 6,1-14

Lectio Divina Rz 6,1-14 Lectio Divina Rz 6,1-14 1. Czytanie Prowadzący: wezwijmy Ducha św.: Przybądź Duchu Święty... - weźmy do ręki Pismo św.. - Słuchając jak w Kościele śledźmy tekst, aby usłyszeć, co chce nam dzisiaj Jezus

Bardziej szczegółowo

Zabytkowy Aron ha-kodesz w synagodze w Szczekocinach, b.d. [ze zbiorów AP w Kielcach].

Zabytkowy Aron ha-kodesz w synagodze w Szczekocinach, b.d. [ze zbiorów AP w Kielcach]. Zabytkowy Aron ha-kodesz w synagodze w Szczekocinach, b.d. [ze zbiorów AP w Kielcach]. Chłopcy pochodzenia żydowskiego w Szydłowcu, b.d. [ze zbiorów IPN]. Mężczyzna ubrany w żydowski strój modlitewny,

Bardziej szczegółowo

Krótka historia Mariusza Kowalczyka

Krótka historia Mariusza Kowalczyka Krótka historia Mariusza Kowalczyka Tę prezentację wykonałem sam na komputerze dzięki Państwa pomocy Polska 07.01.2014 Kim byłem, co robiłem Imię moje już Państwo znacie moje pseudo Mario, mam 40 lat.

Bardziej szczegółowo

PIOTR W WIĘZIENIU. Bóg chce, abyś modlił się o innych I. WSTĘP

PIOTR W WIĘZIENIU. Bóg chce, abyś modlił się o innych I. WSTĘP PIOTR W WIĘZIENIU Teksty biblijne: Dz. Ap. 12,1 17 Tekst pamięciowy: Jeremiasz 33,3 dzieci młodsze, Jakub 5,16 dzieci starsze Wołaj do mnie, a odpowiem ci ( ) Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.

Bardziej szczegółowo

Jezus Wspaniałym Nauczycielem

Jezus Wspaniałym Nauczycielem Jezus Wspaniałym Nauczycielem Biblia dla Dzieci przedstawia Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: E. Frischbutter; Sarah S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible

Bardziej szczegółowo

Instytut Pamięci Narodowej - Poznań

Instytut Pamięci Narodowej - Poznań Instytut Pamięci Narodowej - Poznań Źródło: http://poznan.ipn.gov.pl/pl7/edukacja/edukacja-poznan/spotkania-z-historia/37700,90-urodziny-pulkownika-jana-gorski ego-poznan-18-kwietnia-2012.html Wygenerowano:

Bardziej szczegółowo

Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca i z naszej szkoły pojechały na niego dwie uczennice. 5.07.2011 r. (wtorek)

Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca i z naszej szkoły pojechały na niego dwie uczennice. 5.07.2011 r. (wtorek) Moscovia letni obóz językowy dla ludzi niemalże z całego świata. Wyjazd daje możliwość nauki j. rosyjskiego w praktyce, a także poznania ludzi z różnych stron świata. Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

Ewangelia wg św. Jana. Rozdział 4

Ewangelia wg św. Jana. Rozdział 4 Ewangelia wg św. Jana Rozdział 4 Gdy Jezus dowiedział się, że faryzeusze usłyszeli, iż Jezus pozyskuje więcej uczniów i więcej chrzci niż Jan, 2 (Chociaż Jezus nie chrzcił, lecz Jego uczniowie), 3 Opuścił

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop Biblia dla Dzieci przedstawia Noe i Potop Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: M. Maillot; Tammy S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org

Bardziej szczegółowo

Koperta 2 Grupa B. Szukanie śladów w dawnej twierdzy Kostrzyn Widzieć, czytać i opowiadać historię

Koperta 2 Grupa B. Szukanie śladów w dawnej twierdzy Kostrzyn Widzieć, czytać i opowiadać historię Szukanie śladów w dawnej twierdzy Kostrzyn Widzieć, czytać i opowiadać historię Koperta 2 Grupa B Podczas dzisiejszego szukania śladów przeszłości dla waszej grupy ciekawe będą przede wszystkim: Ratusz,

Bardziej szczegółowo

4. po Wielkanocy CANTATE

4. po Wielkanocy CANTATE Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl 4. po Wielkanocy CANTATE Główna myśl: Wysławiaj Boga! Wiersz przewodni: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi. Mt 11,25a Fragment biblijny: Jezus wysławia

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

Najlepsza Pozycja Seksualna. oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet

Najlepsza Pozycja Seksualna. oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet Najlepsza Pozycja Seksualna oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet Najlepsza pozycja seksualna. Daje zarówno tobie jak i partnerce maksymalne przeżycia. - do stosowania jeśli chcesz mieć

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

REGULAMIN POBYTU DZIECKA w Przedszkolu Samorządowym nr 4 w Białymstoku

REGULAMIN POBYTU DZIECKA w Przedszkolu Samorządowym nr 4 w Białymstoku REGULAMIN POBYTU DZIECKA w Przedszkolu Samorządowym nr 4 w Białymstoku I. Przyprowadzanie i odbieranie dzieci. 1. Rodzice (prawni opiekunowie) dzieci przyprowadzają i odbierają je z przedszkola oraz są

Bardziej szczegółowo

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Co to są prawa?....3 Co to jest dobro dziecka?....4 Co to jest ochrona przed dyskryminacją?....5 Co to jest ochrona?....6 Co to jest sąd?...7 Co to jest

Bardziej szczegółowo

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do ciebie mówią zwłaszcza wtedy, kiedy się do nich modlisz. Ich subtelny głos, który dociera do nas w postaci intuicyjnych odczuć i myśli ciężko usłyszeć w

Bardziej szczegółowo

Pod hiszpańskim niebem

Pod hiszpańskim niebem Pod hiszpańskim niebem 7 dni z Erasmusem ciężko jest z całego pobytu na stypendium opisać tylko siedem dni moja erasmusowa przygoda trwała ich dokładnie sto dziewięćdziesiąt sześć i każdy z tych dni był

Bardziej szczegółowo

Wasze dziecko idzie do przedszkola.

Wasze dziecko idzie do przedszkola. Wasze dziecko idzie do przedszkola. Tak postanowiliście. Nie zawsze była to łatwa decyzja. Jest w Was, Rodzicach wiele niepewności, obaw i pytań, które chcielibyście zadać: Czy Wasza córeczka, syn da sobie

Bardziej szczegółowo

ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY

ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY Ćwiczenie 1. - Stajemy w rozkroku na szerokości bioder. Stopy skierowane lekko na zewnątrz, mocno przywierają do podłoża. - Unosimy prawą rękę ciągnąc ją jak najdalej

Bardziej szczegółowo

Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego

Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego Wersja robocza 1999 Diakonia Muzyczna Ruchu Światło Życie Archidiecezji Warszawskiej i Diecezji Warszawsko Praskiej Objaśnienia: Pd: Piosenka

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl. Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Ostatnia niedziela po Epifanii

Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl. Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Ostatnia niedziela po Epifanii Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Ostatnia niedziela po Epifanii Główna myśl: Pan Jezus nie chce żebyś się bał(-a) Tekst: Mt 17,1-9 Przemienienie Jezusa

Bardziej szczegółowo

Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej

Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej Obsada: - prowadząca - Wielki Magik - pomocnicy magika (2 3 osoby) Pomoce: - 2-3 miotły - 2-3 zraszacze - 2-3 kredy - ołówek z biało-czerwoną kokardą - dyplomy

Bardziej szczegółowo

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM?

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? wg Lucy Rooney, Robert Faricy SJ MODLITWA NA TYDZIEŃ DRUGI Skrucha i przyjęcie przebaczenia Pana Jezusa Dzień pierwszy Przeczytaj ze zrozumieniem fragment Pisma Świętego: Łk 18,

Bardziej szczegółowo

Kane & Lynch 2: Dog Days

Kane & Lynch 2: Dog Days Nieoficjalny polski poradnik GRY-OnLine do gry Kane & Lynch 2: Dog Days autor: Michał Kwiść Chwistek Copyright wydawnictwo GRY-OnLine S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. www.gry-online.pl Producent IO Interactive,

Bardziej szczegółowo

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ Zaczynamy rekolekcje ignacjańskie, inaczej mówiąc Ćwiczenia Duchowne, wg metody św. Ignacego. Ćwiczenia duchowne, jak mówi św. Ignacy to: wszelki sposób odprawiania rachunku

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Pobrano ze strony http://www.przedszkole15.com.pl/ INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Jest to bajka, która pomoże dzieciom zrozumieć, jak należy dbać o przyrodę i zachować się w lesie.

Bardziej szczegółowo

HOLOCAUST SIEDLECKICH ŻYDÓW

HOLOCAUST SIEDLECKICH ŻYDÓW HOLOCAUST SIEDLECKICH ŻYDÓW Żydzi osiedlili się w Siedlcach w połowie XVI wieku. Początkowo zajmowali się karczmarstwem, a później także rzemiosłami i kupiectwem. W roku 1794 została wybudowana żydowska

Bardziej szczegółowo

Początek jest zawsze trudny

Początek jest zawsze trudny Początek jest zawsze trudny Pierwsze dni w przedszkolu są przeżyciem zarówno dla dziecka jak i jego rodziców. Dziecko prawie na cały dzień musi się rozstać z rodzicami, pozostając samo w nowym miejscu,

Bardziej szczegółowo

KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto

KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto To propozycja aktywności możliwa do realizacji w II lub III klasie szkoły podstawowej. Proponowane ćwiczenie może być modyfikowane w zależności od potrzeb i możliwości

Bardziej szczegółowo

RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010

RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010 RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010 MARKOWI MIDURZE NIGDY BY DO GŁOWY NIE PRZYSZŁO, ŻE UŻYJE SUPER GLUE PRZECIWKO CZŁOWIEKOWI aatakowałem w tramwaju. Była wtedy jedenasta w nocy. Miałem w kieszeni tubkę super glue,

Bardziej szczegółowo

Kielce, Drogi Mikołaju!

Kielce, Drogi Mikołaju! I miejsce Drogi Mikołaju! Kielce, 02.12.2014 Mam na imię Karolina, jestem uczennicą klasy 5b Szkoły Podstawowej nr 15 w Kielcach. Uczę się dobrze. Zbliża się 6 grudnia. Tak jak każde dziecko, marzę o tym,

Bardziej szczegółowo

Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie. Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu

Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie. Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu Dzisiaj odwiedzę Muzeum- Zamek w Łańcucie! Zamek w Łańcucie był domem dwóch rodzin. Zamek wybudował czterysta lat temu książę Stanisław

Bardziej szczegółowo

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku.

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku. Opieka zdrowotna przyjazna dziecku - Dzieci i młodzież: powiedz nam co myślisz! Rada Europy jest międzynarodową organizacją, którą tworzy 47 krajów członkowskich. Jej działania obejmują 150 milionów dzieci

Bardziej szczegółowo

w czasie powstania pseudonim rocznik Lasek 1922 stopień powstańczy biogram data wywiadu starszy strzelec - 2008-06-11

w czasie powstania pseudonim rocznik Lasek 1922 stopień powstańczy biogram data wywiadu starszy strzelec - 2008-06-11 Bogdan Rokicki formacja Batalion Kiliński, 3. kompania dzielnica Śródmieście Północne w czasie powstania pseudonim rocznik Lasek 1922 stopień powstańczy biogram data wywiadu starszy strzelec - 2008-06-11

Bardziej szczegółowo

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU e HAROLD L D KLEMP P Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD KLEMP E ECKANKAR www.eckankar.org Duchowa Mądrość o zdrowiu i uzdrawianiu Copyright 2008 ECKANKAR

Bardziej szczegółowo

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne historie. Tą osobą jest Maryja, mama Pana Jezusa. Maryja opowiada

Bardziej szczegółowo