Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła



Podobne dokumenty
Dlaczego bywa ciężko i jak nabierać sił?

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

KRÓTKI KATECHIZM DZIECKA PRZYGOTOWUJĄCEGO SIĘ DO PIERWSZEJ SPOWIEDZI I KOMUNII ŚWIĘTEJ

1. Czym jest sakrament uzdrowienia chorych?

2. Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości (Kol 3, 14).

Nowenna do św. Charbela

Modlitwa zawierzenia rodziny św. Janowi Pawłowi II

Archidiecezjalny Program Duszpasterski ROK B OKRES PASCHALNY. Komentarze do niedzielnej liturgii słowa

Co to jest? SESJA 1 dla RODZICÓW

Ewangelizacja O co w tym chodzi?

NIEDZIELA, (2. niedziela adwentu)

Nabożeństwo powołaniowo-misyjne

Bp H. Tomasik: Przed nami czas zadań

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka

DUCH ŚWIĘTY O DZIEWCZYNCE U STUDNI

ROK PIĄTY

KERYGMAT. Opowieść o Bogu, który pragnie naszego zbawienia

KOŚCIÓŁ IDŹ TY ZA MNIE

ROK SZKOLNY 2016/2017

Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie?

Kryteria ocen z religii kl. 4

OBRZĘDY SAKRAMENTU CHRZTU

Bóg a prawda... ustanawiana czy odkrywana?

MODLITWA WSTAWIENNICZA

ADWENT, BOŻE NARODZENIE I OKRES ZWYKŁY

Zespół Szkół nr 21 w Bydgoszczy. Informacja zwrotna RELIGIA szkoła podstawowa klasa 4

Ze Zmartwychwstałym w społeczeństwie. Podręcznik do religii dla I klasy szkoły zawodowej

Modlitwa powierzenia się św. Ojcu Pio

drogi przyjaciół pana Jezusa

KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII. Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą.

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości.

Temat: Sakrament chrztu świętego

a przez to sprawimy dużo radości naszym rodzicom. Oprócz dobrych ocen, chcemy dbać o zdrowie: uprawiać ulubione dziedziny sportu,

JEZUS CHRYSTUS ŚLAD SPOTKANIE 2

NABOŻEŃSTWO WSTAWIENNICZE do Świętego Stanisława Kazimierczyka

Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie

SAKRAMENT POJEDNANIA. Celebracja

Modlitwa zawierzenia. Redakcja czasopisma Miłujcie się!

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.

Czy Matka Boska, może do nas przemawiać?

A sam Bóg pokoju niechaj was w zupełności poświęci, a cały duch wasz i dusza, i ciało niech będą zachowane bez nagany na przyjście Pana naszego,

250 ROCZNICA USTANOWIENIA ŚWIĘTA NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA

Jezus prowadzi. Wydawnictwo WAM - Księża jezuici

Chwila medytacji na szlaku do Santiago.

Na zakończenie nauki w klasie IV uczeń potrafi:

Rysunek: Dominika Ciborowska kl. III b L I G I A. KLASY III D i III B. KATECHETKA: mgr teologii Beata Polkowska

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

KRYTERIA OCEN Z RELIGII

Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają.

ADORACJA EUCHARYSTYCZNA

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan.

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

Nowenna do Chrystusa Króla Autor: sylka /04/ :21

MODLITWA MODLITWA. Dla ułatwienia poszczególne zadania oznaczone są symbolami. Legenda pozwoli Ci łatwo zorientować się w znaczeniu tych symboli:

Jezus przed swoim ukrzyżowaniem w modlitwie do Ojca wstawiał się za swoimi uczniami (i za nami).

Cele nauczania w ramach przedmiotu - religia.

ADORACJA DLA DZIECI Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie

Kryteria oceniania z religii. w zakresie 1 klasy technikum. opracowane na podstawie materiałów katechetycznych

Studium Katechetyczne Wychowując w Wierze tłumaczenie po Polsku. OBJAWIENIE W PIŚMIE ŚWIĘTYM I TRADYCJI

Jezus do Ludzkości. Modlitwy Litanii (1-6) przekazane przez Jezusa Marii od Miłosierdzia Bożego

Program nauczania biblijnego uczniów klas gimnazjalnych. Program powstaje pod kierunkiem Elżbiety Bednarz

Kiedy przyjmujemy zbawienie, które Chrystus ofiarował na krzyżu, stajemy się zjednoczeni w Nim w przymierzu. Jesteśmy pojednani z Bogiem i ludźmi.

Chrzest Święty to pierwszy i najpotrzebniejszy sakrament, który gładzi grzechy, daje nam godność dziecka Bożego oraz czyni członkiem Kościoła.

PRZEDMIOTOWY SYSTEM OCENIANIA Z RELIGII KLASA I

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs

Wpisany przez Redaktor niedziela, 20 listopada :10 - Poprawiony niedziela, 20 listopada :24

Wiadomości, umiejętności i postawy. ucznia

Wymagania programowe i kryteria oceniania z religii dla klasy V. I. Podstawowe:

Kryteria ocen z religii klasa IV

CO ZABRAĆ ZE SOBĄ? PO PIERWSZYM TYGODNIU ĆWICZEŃ DUCHOWNYCH. ignacjańska. duchowość. Pod redakcją Józefa Augustyna SJ

GRAŻYNA KOWALCZYK. Zadanie finansowane ze środków Narodowego Programu Zdrowia na lata

Kościół Boży w Chrystusie PODSTAWA PROGRAMOWA DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne

NOWENNA PRZED PEREGRYNACJĄ ZNAKÓW ŚDM W ARCHIDIECEZJI LUBELSKIEJ

Studium biblijne numer 13. List do Efezjan 1,4. Andreas Matuszak. InspiredBooks

Złodziej przychodzi tylko po to, by kraść, zarzynać i wytracać. Ja przyszedłem, aby miały życie i obfitowały (Jan 10:10)

PRACA ZBIOROWA ELŻBIETA GIL, NINA MAJ, LECH PROKOP. ILUSTROWANY KATALOG POLSKICH POCZTÓWEK O TEMATYCE JAN PAWEŁ II. PAPIESKIE CYTATY I MODLITWY.

WSTĘP. Ja i Ojciec jedno jesteśmy (J 10, 30).

ZAPROSZENIE NA MISJE PARAFIALNE 9 marca - 16 marca 2014 rok BÓG JEST MIŁOŚCIĄ

Dobro, prawda kontra oszustwo Brak miłości owocuje pustką Takie są czasy, że zło się wciąż ciska Metoda zarybista to powiedzieć grzechom:

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

Chcielibyśmy bardziej służyć. Chcielibyśmy bardziej służyć

Akt poświęcenia narodu polskiego Sercu Jezusowemu

Wymagania edukacyjne dla klas V z przedmiotu religia na rok 2017/18 nauczyciel: ks. Władysław Zapotoczny

Wpisany przez Administrator czwartek, 07 kwietnia :25 - Poprawiony czwartek, 07 kwietnia :47

Wymagania edukacyjne klasy I - III

Przewodnik modlitewny dla zabieganego człowieka

Nawrócenie prowadzi do świadectwa

USPRAWIEDLIWIENIE WYŁĄCZNIE PRZEZ WIARĘ

WYMAGANIA OGÓLNE. SEMESTR I i II OCENA CELUJĄCA

WYMAGANIA Z RELIGII. I. Czy przyjaźnię się z Panem Jezusem? Ocena Dobra

Ewangelizacja O co w tym chodzi?

2. Wiadomości zdobywane podczas katechezy będą sprawdzane w następującej formie:

Nowenna do Najświętszego Serca Jezusowego. Wpisany przez Administrator piątek, 11 kwietnia :32 - DZIEŃ 1

Uroczystość przebiegła godnie, spokojnie, refleksyjnie właśnie. W tym roku szczęśliwie się zbiegła z wielkim świętem Zesłania Ducha Świętego.

WYMAGANIA NA POSZCZEGÓLNE OCENY W KLASIE I Ocena celująca Uczeń: twórczo rozwija uzdolnienia i zainteresowania, dzieląc się zdobytą wiedzą z innymi.

Modlitwa o wstawiennictwo na drodze całego życia

List Pasterski na Adwent AD 2018

DELIVERENCE MINISTRY POSŁUGA UWALNIANIA WSKAZANIA DUSZPASTERSKIE KOMISJI DOKTRYNALNEJ ICCRS

Transkrypt:

Biuletyn nr 1(18 )2009 Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła 1Tes 5,22 W swoim liście św. Paweł zachęca nas do czujności i roztropności, oraz do duchowego rozeznawania duchów czy pochodzą od Boga czy też od szatana. W praktyce nie jest to proste ani oczywiste. Współczesny człowiek często zagubiony i pochłonięty sprawami materialnymi nie ma czasu na rozwój duchowy. A tam gdzie jest pustka duchowa wchodzi współczesny świat, którego władcą jest diabeł - z tym, co mami i oszukuje zwodząc i przedstawiając siebie jako anioła światłości. Wiele osób, mimo, że jest ochrzczonych, wchodzi w praktyki i działania, które są sprzeczne z chrześcijaństwem i nie dadzą się z nim pogodzić. Takie praktyki jak magia, okultyzm, spirytyzm stały się powszechnymi zjawiskami, które wciskają się mimochodem do naszego życia, przez media: prasę, książki, telewizję, Internet, muzykę, itp. Jesteśmy coraz bardziej narażeni na zjawiska duchowo niebezpieczne. Coraz więcej osób oddala się od Boga. Dawniej powiada święty Augustyn nakłaniano chrześcijan do wyrzeczenia się Chrystusa; dzisiaj uczy się ich zapierać się Chrystusa. Wówczas ich zmuszano, teraz ich się uczy; wówczas stosowano przemoc, dzisiaj stosuje się podstępy; wówczas wściekle warczano na nieprzyjaciela, dzisiaj przy całej przymilnej i zalotnej potulności stara się nie zwracać na Niego uwagi. Wiadomo, jak próbowano przemocą zmusić chrześcijan do wyrzeczenia się Chrystusa; próbowano przeciągać ich na swoją stronę, by się Go zaparli; lecz oni wyznawali Chrystusa i zostali przezeń ukoronowani. Dzisiaj uczy się ich podstępem wyrzekać się Chrystusa, a czyni się to tak by nie stwarzać pozoru, że się ich oddala od Chrystusa. Podobnie dzieje się i dziś! Dlatego żeby pomóc w zrozumieniu tych zjawisk i właściwej ocenie w świetle Pisma Świętego, Tradycji oraz zdrowej nauki, pragniemy Czytelnikom zaprezentować pismo, które chce podjąć tematykę zagrożeń duchowych i pokazać alternatywę dla współczesnego zagubionego człowieka, która znajduje się w dojrzałym i właściwym podejściu do spraw wiary. Bowiem bez rozwoju duchowego nie ma rozwoju osobowego. Biuletyn, bo tak nazywa się nasze pismo jest kontynuacją pisma wydawanego przed laty przez Gdańskie Centrum Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych w Gdańsku. Pragniemy rozszerzyć tematykę również o współczesne zagrożenia takie jak: alkoholizm, narkomania, nikotynizm, seksoholizm, zagrożenia wynikające z Internetu itp. Zapraszamy do współpracy środowiska religijne, ale również naukowe, aby to pismo stało się areną wymiany poglądów, świadectw i inspiracji oraz jednoczenia wszelkich działań zmierzających do całościowego ujęcia rozwoju człowieka, bez omijania aspektu duchowego. Na łamach pisma chcemy przedstawiać różne inicjatywy takie jak: spotkania, katechezy, rekolekcje, wykłady, które mają być pomocą i uzupełnieniem tego, na co natrafimy w tym piśmie. Zachęcam do lektury i współpracy. ks. mgr Grzegorz Daroszewski Diecezjalny Duszpasterz osób i rodzin zagrożonych działalnością sekt 3

Jesteś katolikiem czy czarnoksiężnikiem? Jesteś katolikiem czy czarnoksiężnikiem? które systematycznie odbywają się w Trójmieście, gdzie mamy nagromadzenie elementów okultyzmu pod każdą postacią. Człowiek współczesny często odrzuca świadomie lub nieświadomie Boga i Jego wszechmoc. A tam gdzie nie ma Boga, powstaje pustka duchowa, którą wykorzystuje szatan podsycając zainteresowanie różnymi tajemniczymi paranormalnymi zjawiskami. Zwłaszcza, że często podszywa się pod anioła światłości, który podsyła nam dobre sugestie (2 Kor 2, 10 n). Dlatego ciągle mamy być czujni (1 P 5,8n) - ostrzegał ks. Grzegorz Daroszewski Koordynator Gdańskiego Centrum Informacji o Sektach i Nowych Ruchach Religijnych, na pierwszej, z nowego cyklu katechez, o zagrożeniach duchowych, które od września odbywają się w kościele p.w. św. Antoniego w Gdańsku-Brzeźnie, w każdą trzecią niedzielę miesiąca po Mszy św. o godzinie 18.00. Zapraszani będą na nie również goście specjalni, którzy swoją wiedzą będą ubogacać spotkania. Celem tych katechez nie jest straszenie, ale pobudzenie do myślenia i zawierzenia siebie, swoich problemów, swoich bliskich, Bogu w Jezusie Chrystusie - zwycięzcy śmierci, piekła i szatana. Pierwsza katecheza pt.: Jesteś katolikiem czy czarnoksiężnikiem - elementy okultyzmu w naszych domach wprowadza w tematykę duchowych zagrożeń. Jest ona odpowiedzią na szerzące się zabobony, ponieważ coraz więcej ludzi korzysta z porad wróżek, astrologów, jasnowidzów, kieruje się horoskopami, wróży sobie za pomocą kart tarota czy układa pasjansa. O skali problemu świadczy popularność imprez promujących okultyzm, takich jak targi ezoteryczne, 4 Nie każdy zdaje sobie sprawę, w jaki sposób człowiek może otwierać się na działanie złego ducha i zapraszać go do siebie. Przede wszystkim prowadzi do tego praktykowanie w świadomy lub nieświadomy sposób różnych form okultyzmu, niemoralne życie, niewłaściwe wykorzystanie zmysłów - zwłaszcza wzroku (oglądanie niewłaściwych filmów, czytanie książek czy czasopism promujących życie bez Boga lub nawet w nienawiści do Niego). Niestety, w domach chrześcijan spotyka się różne elementy czy przejawy okultyzmu, często wprowadzane nieświadomie, z niewiedzy, braku wiary, które mogą zapraszać siły demoniczne. Wywierają one jednak negatywny wpływ nie tylko na jedną osobę, ale na całą rodzinę. Kanałami, poprzez które oddziałuje zło, mogą być różnego rodzaju maski, rzeźby, figury, posążki przedstawiające przeróżne bóstwa czy będące totemami w różnych religiach, a także różnego rodzaju talizmany i amulety poświęcone różnym bóstwom czyli demonom, oraz przedmioty, które mają zapewnić szczęście takie jak: słoniki, podkowy, pierścień atlantów itp. Są to także przedmioty,

5 Biuletyn nr 1(18 )2009 które mają wyrównać rzekomo negatywny wpływ energii, wśród nich występują różnego rodzaju odpromienniki, piramidki, czy modne dzisiaj Feng shui. Niebezpieczeństwo wynika ze związku tych przedmiotów ze światem magicznym. Maski, figurki czy wyobrażenia obcych bóstw, przywożone z różnych krajów egzotycznych przez turystów czy marynarzy, często służyły do jakiś rytuałów lub elementów kultu i związane są ze światem duchowym. W maskach mogły dokonywać się jakieś inicjacje magiczne przyzywające w transach szamańskich duchy przodków czy demony. Nie każdy wie, że figurki Buddy czy bóstw hinduskich zanim zostaną sprzedane czy rozdane, w myśl filozofii wschodu są wcześniej poświęcane tym bóstwom. Tak samo ma się rzecz z kadzidełkami pochodzenia wschodniego, które spalając się oddają cześć konkretnym bóstwom czyli demonom. W Piśmie Świętym Pan Bóg nakazuje zniszczyć wszystkie wyobrażenia obcych bóstw. Amulety, talizmany, fetysze wywodzą się z religii pierwotnych, w których często kultywowano więź z duchami przodków, co oznaczało otwieranie się na siły demoniczne. Na czym polega niebezpieczeństwo korzystania z takich przedmiotów? Często amulet, talizman odwołuje się do rzeczywistości, którą oznacza i jest formą inicjacji, wtajemniczenia w świat magii. Skoro przez tyle tysięcy lat przetrwała wiara w moc przedmiotów, to znaczy, że niekiedy przynoszą one oczekiwane rezultaty. Należy się jednak zastanowić za jaką cenę i kto za tym stoi? Amulety wykonywane są poprzez umiejscowienie na nich magicznych znaków i symboli odnoszących się do konkretnych sił duchowych. Poddawane są one licznym rytuałom w myśl reguł magii sympatycznej. Wynika z tego, że noszenie lub trzymanie takich przedmiotów nie przynosi ochrony czy szczęścia, wręcz przeciwnie, przyzywa siły demoniczne i sprzeciwia się pierwszemu p rzykazaniu Dekalogu. Do tych przedmiotów mogą przywiązywać się siły demoniczne, doprowadzając w ten sposób do owładnięcia danego przedmiotu lub miejsca przez złego ducha, tak iż będzie potrzebne albo poświęcenie tego przedmiotu albo egzorcyzmy w celu likwidacji jego negatywnego działania. Należy też podkreślić, jaka jest różnica między noszeniem amuletu, a medalika czy krzyżyka. Otóż przedmioty religijne, które nosimy są wyrazem naszej wiary i pragnienia życia zgodnego z Ewangelią, a także stwierdzeniem, że naszym jedynym Panem jest Jezus Chrystus. Wiarę tę wyrażają również nasze czyny, osobista modlitwa i wysiłek, by opanować swoje złe skłonności i rozwijać dobro w sobie, i wokół siebie. Noszenie meda-

Jesteś katolokiem czy czarnoksiężnikiem? lika św. Benedykta czy krzyżyka jako przedmiotu, który ma coś wywołać jest niewłaściwe. Istotne jest źródło mocy. W medaliku ma ono płynąć z wiary w Boga, a nie tak jak w talizmanach i amuletach z mocy demonów. Wiara w siłę sprawczą przedmiotów przetrwała od czasów pogańskich do obecnych. Przeniknęła w świat chrześcijański, co znajduje odzwierciedlenie w zabieraniu ze sobą czy zawieszaniu na szczęście np. maskotek, podkowy itp., dlatego ważne jest, aby mieć świadomość, że chrześcijanin ma ufać Bogu, a nie martwym przedmiotom. Wiele osób wierzy w skuteczność tak zwanych odpromienników, związanych z pseudonauką o nazwie radiestezja. Nie ma żadnych dowodów naukowych na istnienie żył wodnych, czy energii, która promieniuje tak jak to podają radiesteci. Radiestezja nie opiera się więc na prawach fizyki ani na ludzkim potencjale. Różdżka czy wahadełko nie mają mocy samej w sobie. Porusza nimi ta sama nadprzyrodzona inteligencja, która porusza deską do wywoływania duchów (gdy oczywiście wykluczymy przypadki szarlatanerii). Nie jest więc ona religijnie obojętna, wiąże się bowiem z wróżbiarstwem, które jest domeną księcia ciemności, a w Starym Testamencie różdżkarstwo było utożsamiane z bałwochwalstwem - najgorszym z grzechów. Podobnie Feng shui, filozofia, która niesie za sobą obietnice szczęścia i powodzenia finansowego, jest połączeniem porad zdroworozsądkowych i absurdalnych. Feng shui sprawia wrażenie dziedziny bardzo skomplikowanej wiedzy. Nie jest jednak systemem wiedzy, ponieważ wymaga wiary i odwołuje się do założeń filozofii wschodu. Trzeba porzucić racjonalizm, by uwierzyć, ze dzwonek wietrzny o pięciu rurkach przynosi pecha, a taki sam dzwonek o sześciu rurkach ma zapewnić szczęście. Niebezpieczeństwo zniewolenia przez złego ducha wiąże się również z praktykowaniem i korzystaniem z medycyny niekonwencjonalnej, okultystycznej. Najbardziej znaną dziedziną medycyny holistycznej, tzn. opartej na energii niewiadomego pochodzenia, jest bioenergoterapia. Na pierwszym sympozjum stowarzyszenia radiestetów i bioenergoterapeutów, które odbyło się w Warszawie 1981 roku stwierdzono, że bioenergia posiada własną inteligencję, przewyższającą inteligencję człowieka. Mamy tu więc do czynienia z ubóstwieniem energii i grzechem nieroztropności otwierania się na energie niewiadomego pochodzenia. Warto się zastanowić, czy zdrowie jest najważniejsze, jeśli chodzi o kwestię zbawienia. Należy być czujnym i przezornym. Czasami wystarczy przyjrzeć się skutkom działań ludzi stojących za różnymi terapiami, jak wygląda ich życie, często sami popadają w liczne dziwne choroby duszy i ciała. Świadome i nieświadome wchodzenie w kontakt z siłami zła pozostawia po sobie konkretne ślady, obciążenia, zarówno w sferze fizycznej, psychicznej i duchowej. W sferze fizycznej to: nienawiść do własnego ciała, okaleczenia; choroby z niewyjaśnionych przyczyn u siebie i u członków rodziny; bezsenność; nagły spadek wagi lub jej przyrost; zmiana wyglądu, mimiki twarzy, oczu. W sferze psychicznej: zaburzenia spostrzegania; zjawy, halucynacje; natręctwa myśli, obelgi i przekleństwa; rozdwojenie jaźni; nieuzasadniony lęk, strach, oschłość, smutek, rozgoryczenie, apatia; myśli samobójcze; niechęć do życia, do innych; izolacja, wycofanie, alienacja; nadmierna nerwowość, częste kłótnie, awantury bez konkretnego powodu. W sferze ducho- 6

wej: awersja do sakramentów, spraw Bożych, Kościoła, rzeczy poświęconych Bogu do kapłanów i sióstr zakonnych; zubożenie życia religijnego, brak życia duchowego; spłycenie modlitwy, odmawianie tylko regułek, lub brak modlitwy; powierzchowność w relacjach z Bogiem i drugim człowiekiem; nie przyjmowanie wszystkich nauk Kościoła, synkretyzm; ucieczka od sakramentów, zwłaszcza Eucharystii i Sakramentu Pojednania; infantylizm religijny; brak miłości i przebaczenia; szkodzenie innym i sobie. Oczywiście tego typu objawy mogą dotyczyć również chorób fizycznych czy psychicznych, dlatego do takich przypadków należy podchodzić indywidualnie i je rozeznawać. Przed skutkami i następstwami okultyzmu, można się również bronić przede wszystkim poprzez życie sakramentalne, a więc częstą Eucharystię i Spowiedź Świętą, czyli życie w łasce uświęcającej. Wielką pomoc, szczególnie w przypadku grzechów nałogowych lub uwikłania w okultyzm, stanowi stały spowiednik. Ważna jest codzienna lektura słowa Bożego, głęboka modlitwa, rozwój osobisty we wszystkich aspektach, życie we wspólnocie Kościoła jak i w małej wspólnocie modlitewnej, czy formacyjnej, dojrzała relacja z Bogiem i z ludźmi, dawanie świadectwa wiary w Boga swoim życiem. Jednym słowem świadome postawienie Boga na pierwszym miejscu w swoim życiu. Jeśli ktoś uważa, że sam lub jego bliscy uwikłali się w okultyzm może modlić się w tej intencji, wyspowiadać się i wyrzec się wszelkich związków ze złem. Jeśli by to nie pomogło może zgłosić się na rozmowę, bezpośrednio do księdza egzorcysty, który przyjmuje w każdy poniedziałek od godziny 14 do 17 w Gdańsku Oliwie w Poradni Rodzinnej przy ul. Cystersów 11. oprac. Monika Walczak WARSZTATY Dnia 19 września 2008 roku klasa II b z XIX Liceum Ogólnokształcącego im. Mariana Mokwy w Gdańsku wybrała się na wykład o sektach do Archidiecezjalnego Centrum Duszp a s t e r s t w a Młodzieży im. Jana Pawła II. Wykład w y g ł o s i ł ksiądz Grzegorz Daroszewski. Z zainteresowaniem słuchaliśmy wiadomości przekazywanych przez księdza i chętnie uczestniczyliśmy w różnego typu zajęciach grupowych. Można było także podzielić się własnymi przemyśleniami i opiniami w sprawie działalności sekt. Pomiędzy wykładami odbył się mały poczęstunek w postaci kawy, herbaty i ciasteczek. Na koniec zajęć zagraliśmy w grę 5-tysięcy, a przy wyjściu każdy chętny mógł zabrać ze sobą książkę p.t. Sekty w Polsce. Uważam, że osoby, które uczestniczyły w tego typu warsztatach, były zadowolone z zajęć. Moim zdaniem takie wykłady są potrzebne młodym ludziom. Mam nadzieję, że ksiądz jeszcze nie raz zabierze nas na takie warsztaty. Pójdziemy na nie z przyjemnością. 7 Biuletyn nr 1(18 )2009 Uczennica klasy II b Patrycja Wołkowicka

Ręce, które leczą, czy na pewno? Ręce, które leczą, czy na pewno? Każdy z nas chce być zdrowy i uniknąć w życiu chorób i cierpień, ale czy jest to możliwe? Jaki jest sens cierpienia i choroby? Czy za zdrowie można zapłacić wszelką cenę? Tymi pytaniami ksiądz Grzegorz Daroszewski powitał słuchaczy listopadowej katechezy na temat zagrożeń duchowych, poświęconej medycynie niekonwencjonalnej, która odbyła się w parafii p.w. św. Antoniego w Gdańsku Brzeźnie. Zachęcał do przyjrzenia się wspomnianym zagadnieniom z perspektywy nauczania Kościoła, ponieważ pozwala ona łatwiej ocenić różnorodne praktyki, jakimi posługuje się, coraz bardziej modna, medycyna okultystyczna. W chorobie człowiek szuka ratunku wszędzie. Chrześcijanin nie może jednak sięgać po metody i środki, które byłyby świadomym odrzuceniem Jezusa. W Katechizmie Kościoła Katolickiego, przy okazji analizy pierwszego przykaza nia Bożego, czytamy, że wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim, nawet w celu zapewnienia mu zdrowia, są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. (...) Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka /KKK 2117/. Gdy zawodzi medycyna konwencjonalna (akademicka), która nie jest w stanie uleczyć wszystkich chorób i uzdrowić wszystkich chorych, coraz więcej osób (także w Polsce), szuka pomocy u różnego rodzaju uzdrowicieli, znachorów, wróżek, bioenergoterapeutów, którzy manifestując prawdziwe, czy rzekome 8

Biuletyn nr 1(18 )2009 zdolności uzdrowicielskie, oferują swoje usługi licznej klienteli. Zjawisko uzdrowicielstwa poza tradycyjnego, czy paranormalnego, to zjawisko stare jak świat. W ostatnich latach pojawiło się wiele nowych metod leczniczych, ukrywających się pod nazwami: medycyna alternatywna, niekonwencjonalna, komplementarna, holistyczna, czy naturalna. Sposoby leczenia praktykowane w tej nowej medycynie odbiegają od akademickich i choć są mniej uczone, cieszą się często dużą skutecznością zyskują przez to coraz większą aprobatę społeczną. Jednak nie wszystkie nowe metody lecznicze rzeczywiście są naturalne. Niektóre z nich należałoby nawet zakwalifikować do wróżbiarstwa, astrologii, magii lub czegoś pośredniego między okultyzmem a ezoteryzmem. Kontakty z uzdrowicielami, bioenergoterapeutami niewiadomego pochodzenia mogą spowodować rozmaite negatywne skutki psycho-duchowe (niekiedy bardzo tajemnicze), które oprócz tego, że przejawiają się w skłonności do popełniania grzechów okultyzmu, to również przejawiają się w rozmaitych zniewoleniach uniemożliwiających modlitwę, tajemniczych niepowodzeniach i nieszczęściach (mimo zewnętrznych oznak sukcesu), które dotykają całe rodziny. Nie chodzi tu o żaden determinizm czy odpowiedzialność zbiorową, ale o pewne skutki grzechu, wynikającego z przekroczenia pierwszego przykazania Dekalogu, uznanego przez Boga za najcięższy, i określonego jako nierząd z mocami ciemności. Nawet jeśli terapeuta posiada dobre intencje (typowy przykład wielu kapłanów, jak np. ks. Klimuszko, co oczywiście nie usuwa grzechu ignorancji zawinionej), to może stać się narzędziem uwikłania ludzi w grzech przeciwko pierwszemu przykazaniu, ze wszystkimi jego konsekwencjami (tzw. obciążenie okultystyczne do trzeciego, czwartego pokolenia); może stać się narzędziem działania złych duchów, czemu sprzyja powyższy grzech. Badania 9

Ręce, które leczą, czy na pewno? ludzi uzdrowionych podczas terapii okultystycznych wykazały, że były to pozorne uzdrowienia, ponieważ symptomy choroby były przenoszone na inne części ciała. Oznacza to, że po ustąpieniu jednej choroby, po jakimś czasie pojawia się następna, dziwna choroba, która atakuje inny organ. Sam takie możliwości (zwłaszcza, że są istotnie powiązane ze sobą) dyskwalifikują tzw. bioenergoterapię, gdyż dotyczą one spraw najwyższej wagi. Natomiast w sprawach najwyższej wagi moralno-duchowej sama możliwość nakazuje wielką ostrożność. To wszystko potwierdza praktyka, a szczególnie świadectwa byłych bioenergoterapeutów, którzy byli egzorcyzmowani i po egzorcyzmach tracili moc uzdrawiania. Nie wszystkie osoby korzystające z pomocy bioenergoterapeutów, zastanawiają się skąd pochodzi energia, którą posługuje się uzdrowiciel i czym właściwie ona jest, jak to zjawisko rozumieć? Bioenergoterapia jest najbardziej znaną dziedziną medycyny holistycznej i pośród terapii alternatywnych zajmuje ona zdecydowanie najważniejsze miejsce, jest też najbardziej popularna. Biorąc pod uwagę źródła leczniczej energii przekazywanej pacjentowi, można wyróżnić: samouleczenie bioenergetyczne, leczenie za pomocą energii terapeuty i leczenie za pomocą energii kosmicznej ściąganej przez tzw. kanałowanie. Energia ujawniona podczas ingerencji uzdrowiciela, szczególnie podczas gestu nałożenia rąk, której niekiedy przedwcześnie nadaje się nazwy, takie jak bioenergia, fluid życiowy czy energia kosmiczna, może posiadać bardzo różne i niezależne od siebie przyczyny, źródła. Sam jej skutek uzdrowicielski nie mówi jeszcze nic o jej pochodzeniu. Potrzebny jest szerszy kontekst dla rozeznania duchowego. Samouleczenie bioenergetyczne jest propozycją zakładającą pobudzenie w sobie, przez odpowiednie ćwiczenia wewnętrzne, nieczynnych dotąd źródeł energii zdrowia. Natomiast leczenie za pomocą energii bioterapeuty jest wykorzystaniem specyficznej energii danej osoby, niekiedy wyjątkowo obdarzonej, dla usłużenia ludziom chorym. Najczęściej stosowana jest terapia za pomocą energii ściąganej z kosmosu. Bioenergoterapeuta otwiera się na strumień energii spływającej na niego z jakiegoś potężnego źródła, którego istoty nie jest w stanie pojąć. Kieruje tą siłą i przesyła ją do ciała pacjenta 10

Biuletyn nr 1(18 )2009 zgodnie z jego potrzebami. Zmiana widoczna jest nie tylko w ciele leczonego. Energia przenika go na wskroś i dokonuje także zmian w jego polu emocjonalnym i umysłowym. Pierwszą przyczyną (całkowicie niezależną) może być energia Boska, siła łaski. Mówimy wówczas o charyzmacie uzdrawiania, który posiadał Jezus Chrystus. Poprzez swego Ducha, obdarzył Nim Apostołów i obdarza także dziś niektórych chrześcijan. Jest to rzeczywistość znana i rozpoznawalna po owocach, wśród których sam fakt uzdrowienia nie wystarcza. Najprostszym sprawdzianem poszczególnych metod leczniczych jest fakt ciągłości modlitwy chorego i jego decyzja zgody z wolą Bożą. Drugą przyczynę manifestacji owej energii odczuwalnej w ciele przez uzdrawianego próbuje określić hipoteza neutralnego czy autonomicznego obszaru sił natury, który ciągle jeszcze nieznany, zostaje poddany intensywnym badaniom na różnych poziomach. To hipoteza naturalistyczna. Zajmuje się nią dziedzina zwana parapsychologią czy psychotroniką, która z trudem poszukuje swego statusu jako dyscypliny naukowej. Trzecią przyczyną może być ingerencja sił demonicznych, o czym mówi hipoteza spirytystyczna. Ingerencja duchów może współistnieć z ewentualnymi siłami natury, którymi się one mogą nawet posłużyć. Nasuwa się pytanie: czy szatan może uzdrawiać? Wielu praktyków pastoralnych i charyzmatycznych odpowiada na to twierdząco. Dlatego należy zachować czujność i nie dać się zwieść (por. Ef 6,10-12). Czy więc chrześcijanin może za wszelką cenę i u wszystkich szukać uzdrowienia ze swoich dolegliwości? Pastoralna i charyzmatyczna tradycja Kościoła, bazująca na Biblii i doświadczeniu świętych, zawsze ostrzegała wiernych przed nierozwagą w tym względzie. Istnieją bowiem dwa poważne zagrożenia. Pierwsze to postawa serca, postawa wewnętrznej niewierności, polegającej na niedostatecznym liczeniu na Pana Boga we wszystkim; Boga, który jest przecież Panem każdej sytuacji. To grzech braku zaufania i zachwianie relacji osobowej z Bogiem, skoro nadmiernie pokłada się nadzieje w czymś, co nie jest naszym Bogiem (ryzyko grzechu idolatrii). Drugie zagrożenie to realna możliwość ingerencji sił demonicznych, fatalnej w skutkach dla zdrowia psychicznego i duchowe- 11

Ręce, które leczą, czy na pewno? go. W momencie uzdrowienia fizycznego choroba może się przenieść do sfery psycho-duchowej. Może więc być z człowiekiem jeszcze gorzej, np. może zniknąć ból (ciało), a pojawi się lęk (psychika) czy trudności w modlitwie (duch). Nie takie jest uzdrowienie chrześcijańskie. Zwłaszcza, że szereg uzdrowicieli przyznaje się jawnie do kontaktów ze spirytyzmem czy nawet otrzymania swych darów od tak zwanych duchów - przewodników. Trzeba więc przejawiać wielką ostrożność, obserwować czy zachowane są kryteria chrześcijańskie i raczej dmuchać na zimne niż ulecpozornej neutralności czy naturalności działań, stąd też często jest tu potrzebny charyzmat rozeznawania duchów, o którym mówi św. Paweł. Takie pojmowanie energii, każe zauważyć, że nie wszystkie energie uzdrawiające pochodzą od Boga. Nie wszystkie też uzdrowienia pochodzą z neutralnych właściwości natury, których poznawanie trwa nieprzerwanie od starożytności aż do dziś. Dlatego należy podkreślić, że istnieją uzdrowienia, które pochodzą z obszarów sił wrogich Bogu i człowiekowi, z obszarów sił spirytystycznych, demoni cznych. I wtedy człowiek, szukając dobra swego zdrowia, może ponieść szkodę dla swojej duszy. Żebyśmy mogli mówić o uzdrowieniu, które jest stałe i pewne, muszą zaistnieć trzy podstawowe kryteria, które powinny występować równocześnie: Zasada uzdrowienia czy oczyszczenia całego człowieka, w tym także, a może przede wszystkim, jego duszy (uzdrowienie paralityka przez Jezusa). Z uleczeniem ciała powinny wzrastać również owoce ducha: pokój i radość, wiara, miłość, pokora, pojednanie ze wszystkimi. Kryterium wiary jako wiary teologalnej, według której wierzy się, iż akt uzdrowienia to dar od Boga, to nowe spotkanie z miłującym Bogiem (a nie jakaś koncentracja woli, którą można by nazwać wiarą psychologiczną). Choroba jest nie tylko faktem, ale również znakiem, który należy odczytać w relacji do Boga. Wielu uzdrowicieli nie żąda od nas nie tylko wiary teologalnej, ale i wiary psychologicznej, zadowalając się jakąś pasywną uwagą. Przypomina to raczej seans hipnotyczny, niż zbawcze i personalne spotkanie z Bogiem. Osobie uzdrowiciela należy się bacznie przyglądać, czy działa on bezpośrednio w imię Jezusa, bezpośrednio mocą Jezusa, jak ongiś Apostołowie. Jednemu 12

Biuletyn nr 1(18 )2009 tylko Bogu służyć będziesz mówi Pismo Święte. Uzdrowiciel rozpowszechnia często własne zdjęcie, jeszcze częściej uzdrawia za pieniądze i uważa się za niezbędne, jedyne, czy może najlepsze, narzędzie energii niewiadomego pochodzenia. W praktyce oznacza to ubóstwienie energii nieznanego pochodzenia oraz samoubóstwienie zwłaszcza przy założeniu filozofii panteizmu, gdzie biorca rzekomej energii kosmicznej jest jednocześnie jej twórcą. Ponadto, jak stwierdza Orygenes w swoim dziele Contra Celsum (2, 40), bałwochwalcą jest ten, kto niezniszczalne pojęcie Boga odnosi do wszystkiego, tylko nic do Boga (por. KKK, 2114). Każdy się zgodzi ze stwierdzeniem, że długotrwała choroba wyczerpuje zarówno umysł jak i ciało. Nie ma jednak możliwości, aby człowiek uniknął choroby, starzenia się, ponieważ jest to wpisane w jego naturę. Przyczyn dolegliwości chorobowych jest wiele, oprócz bakterii, wirusów, uwarunkowań genetycznych, choroba może mieć też swoje źródło w niedbałości i nieuporządkowanym życiu człowieka. A nawet może wiązać się z jego grzechem, np. wynikać z grzesznych pożądliwości. Choroba dotyka więc nie tylko ciała, ale i duszy. Pismo Święte wskazuje, iż choroba i cierpienie są wynikiem grzechu pierworodnego oraz skutkiem działania demonów szatana. Bóg jednak, nie jest nigdy przyczyną chorób ani cierpienia, ale może na nie pozwolić i posługiwać się nimi w celu duchowego wzrostu człowieka. Wielu świętych jak np. O. Pio, stwierdza, że choroby mogą być spowodowane atakami szatana, który przez osłabienie ciała chce osłabić również ducha i pomniejszyć tym sposobem chęć chwalenia Boga. Osłabiając ciało szatan pragnie uśpić czujność, osłabić odporność na pokusy, uczynić bezużytecznym wysiłki ascetyczne; nawet doprowadzić do zwątpienia i chęci złorzeczenia Bogu, jak to miało miejsce w przypadku biblijnego Hioba /Por. Hi 2,5/. Bóg dopuszcza chorobę i cierpienie, aby zostało ono wykorzystane dla dobra i rozwoju duchowego każdego człowieka. Często widzimy, że ci, którzy są daleko od Boga cieszą się lepszym zdrowiem niż wierzący. Ale jest to złudne patrzenie, bowiem w człowieku często nieporządek duchowy doprowadza do problemów z ciałem. Uporządkowanie sfery duchowej często ma wpływ na sferę fizyczną 13

Ręce, które leczą, czy na pewno? i odwrotnie. Nie przypadkiem utarło się powiedzenie, że w zdrowym ciele zdrowy duch. Cierpienie i choroba mają więc swój wymiar nadprzyrodzony i dopiero w odniesieniu do Boga można odnaleźć ich sens. Człowiek chory może być napełniony strachem, lękiem, złością, zgryźliwością, buntem i załamaniem. Taki stan pogarsza jego kondycję i doprowadza do choroby duszy. Jest to niewykorzystane cierpienie, które powoduje ogromne spustoszenie w ciele i duszy chorego. Człowiek chory, jeśli odniesie swoje cierpienia do Boga i w ten sposób nada im sens, uwalnia swoje wnętrze od przywiązań ziemskich i może lepiej rozumieć świat duchowy oraz w nim wzrastać. Dopuszczenie przez Boga choroby nie jest aktem umniejszenia człowieka, ale elementem oczyszczenia i przygotowania go do bycia lepszym i mądrzejszym, poddanym Jego woli, co w konsekwencji prowadzi do zbawienia. Bóg nie zostawia w chorobie człowieka samemu sobie, ale go wspiera i daje potrzebne środki do wytrwania w chorobie bądź jej przezwyciężenia. To, co jest chorobą ciała, zmierza do uzdrowienia ducha. Tak więc Pan Bóg na drodze naszego zbawienia wykorzystuje różne środki, nawet chorobę i cierpienie, jest to tajemnica pedagogiki Boga. Wszystkie działania Boże wynikają z miłości do każdego człowieka. Choroba ma też charakter oczyszczający. Św. Jan Chryzostom podkreśla, że ból został nałożony na człowieka z powodu grzechu, i również ból jest tym, co uwalnia nas od grzechu Grzech rodzi ból, a ból uśmierca grzech. W Nowym Testamencie to Jezus jest największym lekarzem i uzdrowicielem. Wskazuje On, że choroby mogą mieć różne źródło, nawet działanie demonów /Por. Mt 15, 22; Łk 11, 14; KKK 1503-1505/. W chrześcijaństwie istniała zawsze posługa uzdrawiania, oparta na Biblii, która nie była konkurencją dla medycyny, ale jej uzupełnieniem o aspekt duchowy. Dzisiaj wiele grup charyzmatycznych posługuje charyzmatem uzdrawiania. Zgodnie z Instrukcją Kongregacji Nauki Wiary, modlitwa, w celu osiągnięcia uzdrowienia od Boga, powinna odbywać się w określonych warunkach i przy określonym nastawieniu człowieka, który pragnie uzdrowienia najpierw swojego wnętrza, a dopiero później jako konsekwencję nawrócenia - uzdrowienie ciała. Nie może w takiej 14

Biuletyn nr 1(18 )2009 modlitwie być szukania sensacji, przejawów histerii, ale szukanie woli Boga i poddanie się działaniu Ducha Świętego, który udziela każdemu tak jak chce /Por. 1 Kor 12, 11/. Jeśli uzdrowienie nastąpi, to musimy zadać sobie pytanie, komu ma ono służyć. Jeśli miałeś chore nogi i Pan Bóg cię uzdrowił, to dokąd teraz pójdziesz? Jeśli miałeś chore ręce i Pan Bóg ci je uzdrowił, to co będziesz nimi robił itp. Wiemy, że nie wszystkie modlitwy prowadzą do uzdrowienia zewnętrznego, natomiast często dochodzi do uzdrowienia wewnętrznego, które pozwala cierpliwie znosić cierpienie. Nabiera ono szczególnego sensu, gdy łączymy je z cierpieniem Chrystusa i ofiarowujemy je Bogu. Za św. Pawłem możemy przyjąć wtedy słowa Jezusa wystarczy ci mojej łaski, moc w słabości się doskonali /2 Kor 12, 9/. Pan Bóg może ingerować w życie człowieka w sposób nadzwyczajny, co określamy mianem cudu. Następuje on wtedy, kiedy Pan Bóg zawiesza prawa natury po to, aby przekazać jakieś orędzie dla ludzi na dzień dzisiejszy albo czasy późniejsze. Cuda są zbawczymi znakami pochodzącymi od Boga /J 2, 11, 18, 23; 12, 18, 37; Łk 13, 32; Dz 2, 22-23/. Tak było w przypadku działania Pana Jezusa, którego nadzwyczajne znaki potwierdzały Jego posłanie i misję zbawczą. Ci, którzy przyjmowali jego orędzie byli uzdrawiani, wymagana była wiara jako element potrzebny do uzdrowienia. Chrystus obiecał, że ci, którzy w Niego uwierzą, większe znaki czynić będą /Mk 16, 17/. Tak się dzieje począwszy od Apostołów po współczesnych świętych, którzy uzdrawiają nie mocą swoją, ale zawsze mocą Boga, w imię Jezusa / Rz 15, 19; 2 Kor 12, 12/, dla uświęcenia i zbawienia ludzi, a nie dla zysku czy sławy. Chrystus ustanowił Sakrament Chorych i Sakrament Pokuty jako sakramenty uzdrowienia, które możemy wykorzystać z wiarą w celu polepszenia naszej kondycji duchowej i fizycznej /Jk 5, 14-15; KKK 1420-1426; 1511-1513/. Potwierdzają to przypadki uzdrowień po dobrze odprawionej Spowiedzi Świętej, a także powrotu do zdrowia po otrzymaniu Sakramentu Namaszczenia Chorych. Pan Bóg daje nam wszystko, co potrzebne abyśmy wyszli z choroby zwycięsko, a przede wszystkim oparli się sugestiom szatana. Pan Bóg czuwa nad chorym, osłania go i pomaga mu, dlatego w Nim mamy pokładać nadzieję, nawet, 15

Ręce, które leczą, czy na pewno? jeśli choroba zmierza do śmierci. Mamy przecież nadzieję życia wiecznego. W chorobie potrzebna jest cierpliwość, wytrzymałość, stałość i oparcie w modlitwie, przekładanie woli Bożej nad swoją. Nasza modlitwa powinna w chwilach choroby być nie tylko modlitwą prośby, ale również dziękczynienia i uwielbienia, za św. Pawłem mamy dziękować w każdym położeniu. Cierpiąc więcej za życia będziemy mniej cierpieli po śmierci. Kiedy nie jesteśmy już wstanie modlić się w chorobie, to oddajmy siebie Bogu i niech Duch Święty modli się za nas. Pamiętajmy, że obowiązkiem chrześcijanina jak i każdego człowieka jest dbać o zdrowie, nie narażać się na choroby, na przykład poprzez nałogi czy nie higieniczny tryb życia. Pan Jezus pomagał chorym i się z nimi utożsamiał, pomoc choremu jest więc pomocą samemu Chrystusowi. Pamiętajmy, że Pan Jezus uzdrawiał zawsze całego człowieka, nie tylko jego ciało, ale także i duszę. Podobnie jest z cierpieniem, które jest pojęciem szerszym niż choroba. Ze względu na jedność psychofizyczną człowieka, zło fizyczne może być przyczyną cierpienia duchowego, a zło duchowe może powodować cierpienie fizyczne. Tak samo jak w chorobie, cierpienie jest złem, ale może prowadzić i służyć do powstania dobra. Cierpienie możemy przyjąć za innych, za bliskich, za dusze czyśćcowe. W Piśmie Świętym widzimy, że w cierpieniu indywidualnym dostrzeżono ideę cierpienia zastępczego. Cierpią wszyscy - Apostołowie, Matka Boża, a największym przykładem jest sam Pan Jezus, który przyjął cierpienia dla nas i w chwili śmierci czuł opuszczenie nawet Boga /Mt 27, 46; KKK 554/. Oczywiście oprócz tego wymiaru cierpienia zastępczego, u Pana Jezusa był jeszcze wymiar odkupieńczy /J 1, 29/. Cierpienie Chrystusa jest wzorem dla nas /1 P 2, 21/, wprawdzie nieosiągalnym, ale w swoim cierpieniu możemy łączyć się z Chrystusem ukrzyżowanym /Kol 1, 24/. Cierpienie i choroba, są wpisane w ludzkie życie. Ich sens można zrozumieć w perspektywie wiary. Poprzez cierpienie i chorobę wielu ludzi doszło do wewnętrznej dojrzałości i do wielkości duchowej. Współcierpienie z Chrystusem prowadzi do współzmartwychwstania z Nim /Rz 8, 18; 2 Kor 4, 17; KKK 787-791/. Oczywiście nie wolno nam w chorobie nie szukać ratunku i pomocy Bożej. Pan Bóg 16

na pewno nas wysłucha, ale jeśli zwleka, jest to okazja by jeszcze bardziej umocnić swoją wiarę, nadzieję i miłość oraz inne cnoty. oprac. Monika Walczak na podst. materiałów ks. Grzegorza Daroszewskiego Odpowiedź na pytanie, dlaczego dążąc do Boga i świętości doświadczamy chorób i cierpienia daje nam św. Jan Chryzostom (+407). Formuje osiem wskazań dla świętych: Aby najwyższe cnoty i wspaniałe uczynki nie wprawiały w pychę; By nie byli czczeni więcej niż przystoi ludziom; Aby w słabości uwidaczniała się bardziej moc Boża; Aby ujawniła się cierpliwość świętych i to, że nie służą oni Bogu ze względu na korzyść, lecz kochają Go miłością czystą i pośród trudności są Mu równie oddani; Aby uświadomić ludziom prawdę o zmartwychwstaniu. Aby doświadczeni przez różne trudności zostali podniesieni na duchu i pocieszeni, widząc że najwięksi święci również doświadczali prób niekiedy większych; Aby wzniosłość ich czynów nie podsuwała na myśl, że są oni innej natury; By nauczyć, że prawdziwe szczęście polega na jedności z Bogiem przez życie cnotliwe, prawdziwe nieszczęście na odsunięciu się od Niego. Swiadectw -Żałuję, że weszłam w medytację i jogę Żałuję, że weszłam w medytację i jogę Pewnego dnia uświadomiłam sobie, że potrzebuję pomocy. Nie zwróciłam się jednak o nią do Boga, gdyż Go nie znałam. Nawet nie przypuszczałam wtedy, że Boga mogę odnaleźć w Kościele, pomimo że obchodziłam wszystkie święta religijne. Zresztą przestałam chodzić na Mszę świętą, czy przystępować do sakramentów, ponieważ, jak sądziłam, nic mi to nie dawało. Coraz bardziej cierpiałam, nie widząc sensu swojego życia. Zadawałam sobie pytanie, dlaczego jestem tak beznadziejna i po co żyję. Szukając pomocy, odpowiedziałam na ogłoszenie w gazecie pod hasłem psychoterapia. Okazało się, że jest to osoba prywatna - kobieta, która na rozwiązanie wszystkich ludzkich problemów ma do zaproponowania medytację t r a n s c e n d e n t a l n ą i ćwiczenia jogi. Wydawała się być zachwycona tym, jak bardzo pomogła jej medytacja i, jaki dzięki niej, otrzymała spokój wewnętrzny. Zresztą nie od razu powiedziała mi, że to medytacja transcendentalna, ale - jak określiła to pewien sposób na spotkanie z Bogiem, 17

Swiadectwo - żałuję, że weszłam w jogę i medytację osiągnięcie z Nim jedności i spokoju. Powiedziała też, że nie ma żadnego przygotowania psychologicznego, ale tą metodą pomaga wielu ludziom. Pomimo, że poczułam wtedy lęk, zwyciężyła ciekawość. Zgodziłam się razem z nią wejść w medytację, ponieważ chciałam zobaczyć, co to jest, a ponadto zapragnęłam doświadczyć Boga, spokoju i przemiany życia. Po pierwszej wizycie miałam wrażenie, że ta kobieta dolała mi czegoś do herbaty. Nagle poczułam radość, śmiałam się i czułam, że kocham wszystkich ludzi. Byłam w euforii. Pomyślałam nawet, że Kościół katolicki się myli, że istnieje lepszy i szybszy sposób na spotkanie z Bogiem niż modlitwa w kościele. Ten jednodniowy stan sprawił, że zaczęłam interesować się tematyką New Age, kupowałam i czytałam wiele książek. Wprowadziłam wtedy w medytację moją kilkunastoletnią siostrę. Poszłam też na spotkanie z bioenergoterapeutą, którym zachwycona była moja psychoterapeutka. Przed seansem zapytał mnie, dlaczego przyszłam. Odpowiedziałam, że chcę odnaleźć Boga, a on na to: I myślisz, że Go tu znajdziesz? Bardzo zdziwiła mnie ta odpowiedź. W nocy zaczęłam mieć lęki, które nie od razu skojarzyłam z praktykowaniem medytacji i jogi. Pojawiły się myśli dotyczące Boga, zaczęłam zadawać sobie pytanie, czy ja jestem Bogiem? Jeśli tak, to, co ja mam robić ze światem jako Bóg? Byłam przerażona. Nie wiedziałam, kim jestem. Na kolejne wizyty do mojej psychoterapeutki nie mogłam dotrzeć, jak gdyby ktoś nie chciał, abym na nie dalej uczęszczała. Zapominałam, na którym piętrze mieszka ta kobieta, jeździłam windą w górę i w dół. Pamiętam, że raz, kiedy w końcu znalazłam jej drzwi i ją zobaczyłam, 18

Biuletyn nr 1(18 )2009 pomyślałam, że ona wygląda jak szatan, chociaż wcześniej nigdy nie zastanawiałam się nad jego istnieniem. Dziwiło mnie też, dlaczego osoba, która ciągle powtarza, że jest pełna pokoju, o swoim mężu wyraża się z tłumioną irytacją, ciągle go przy mnie krytykując. Wbrew zapewnieniom, kolejne wizyty nie przynosiły obiecanych efektów. Moje życie nie ulegało zmianie. Psychoterapeutka miała na to jedną odpowiedź, twierdziła, że jej to pomaga, a ja widocznie za mało ćwiczę. Zaczęłam mieć wątpliwości. Słyszałam negatywne opinie księży na temat medytacji transcendentalnej i jogi. Kiedyś moja psychoterapeutka wspomniała mi o księdzu z parafii, który bardzo ją przestrzegał przed tym, co robi, ponieważ jest to złe. Przed każdą medytacją postanowiłam więc czynić znak krzyża świętego i, nawet nie wiem kiedy, przestałam do niej chodzić. Po ludzku myślałam więc, że z tym zerwałam, niestety bardzo się myliłam. W niedługim czasie po zakończeniu wizyt u psychoterapeutki, spotkałam katolika, który opowiedział mi o Jezusie. Podczas wspólnej modlitwy poprowadzonej przez tego człowieka oddałam swoje życie Chrystusowi. Trafiłam na modlitwę wstawienniczą do kościoła. Po modlitwie nade mną, problemy, które miałam z nieczystością, zniknęły. Zaczęłam więc z radością szukać Boga w Kościele katolickim. Chodziłam na Msze św., modliłam się, mimo to nie mogłam zrozumieć, że Bóg nie jest energią, ale Osobą. Kochającą mnie Osobą. Bałam się Go. Wciąż nie byłam w stanie przyjąć Jego Miłości. Myślałam, co to znaczy, że mnie kocha? Po kilku latach, znajoma dostrzegła moje duchowe problemy, dlatego zaproponowała mi wizytę u księdza egzorcysty. Na modlitwie nie byłam sobą, krzyczałam, charczałam, rzucałamsię na ziemię, wiłam jak wąż i plułam na krzyż. Podczas modlitwy egzorcyzmu czułam wielką złość, taką, że chciałam rzucić się na egzorcystę, którego modlitwa przynosiła mi cierpienie, choć jednocześnie nie byłam wstanie zrobić mu nic złego. Na wszystkie jego polecenia miałam jedną odpowiedź: NIE! Kropienie wodą 19

Swiadectwo - żałuję, że weszłam w jogę i medytację święconą odbierałam jak wbijanie igieł w ciało, a wzywanie Matki Bożej powodowało we mnie lęk, obrzydzenie i wielkie cierpienie. Pomimo tych doświadczeń ciągle nie widziałam złych skutków okultyzmu, nie dopuszczałam tego faktu do swojej świadomości. Uczepiłam się myśli, że skoro ani medytacja, ani joga, nie przyniosły dobrych rezultatów, to znaczy, że nie przyniosły żadnych. Nie byłam w stanie dostrzec negatywnych stron. Ciągle coś mi mówiło, że przecież nic się nie stało, było minęło. Pomimo spowiedzi i kilkakrotnych egzorcyzmów zły duch mnie nie opuszczał. Czułam, że kpi z egzorcysty i nie ma zamiaru wyjść. I dopiero na rekolekcjach Pan Jezus pokazał mi, że nie mam dostatecznego żalu i że nie o techniki chodzi, ale o to, że otworzyłam drzwi szatanowi. Pan Jezus mówił mi: Zobacz, jakie były owoce. Tam nie było Mnie. Po dobrej spowiedzi, na modlitwie odmawianej przez księdza rekolekcjonistę, który modlił się słowami: Panie uwolnij osoby zniewolone duchem New Age - zostałam przez Jezusa uwolniona. Poczułam jakby coś wyszło ze mnie - ogarnął mnie spokój, wielka radość i poczucie wolności. Dzień przed rekolekcjami spotkałam koleżankę, która zupełnie nieoczekiwanie dla mnie zaczęła mówić mi o Bożym Miłosierdziu. Zastawiałam się, czym właściwie jest Boże Miłosierdzie i czy ja go potrzebuję. Teraz wiem, że moje uwolnienie zawdzięczam Bożemu Miłosierdziu. Pomimo że ja wyparłam się Boga, On nie wyparł się mnie. Bóg nie obraził się na mnie, ale okazał Miłosierdzie, uwalniając ze szponów złego ducha. Teraz mogę żyć w wolności dziecka Bożego. Z perspektywy czasu widzę, że w moim myśleniu był błąd, ponieważ, zgodnie z ideologią New Age, chciałam samodzielnie dojść do Boga poprzez różne techniki, wyrzeczenia i stopnie. Czułam jednak, że nie jestem w stanie sama tego zrealizować. Ta świadomość mnie przygniatała. Między mną a Bogiem był mur nie do przebicia. Teraz wiem, że wystarczy zapraszać Jezusa do swojego życia i serca, a On sam weźmie mnie za rękę i poprowadzi ku Sobie. Chwała Panu! Jeżeli przeżyłeś nawrócenie, doświadczyłeś zła okultyzmu podziel się tymi doświadczeniami z innymi. Świadectwa prosimy przesyłać na adres redakcji. 20

Jezus uzdrawia w Sopocie Wywiad z egzorcystą ks. Andrzejem Kowalczykiem W każdy ostatni piątek miesiąca, w sopockim kościele p.w. św. Michała Archanioła o godz. 18.00, ks. Prałat Andrzej Kowalczyk profesor Seminarium Duchownego w Oliwie i rektor Kolegium Teologicznego w Gdyni, oficjalny egzorcysta archidiecezji gdańskiej, celebruje Mszę świętą z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. Msze święte w Sopocie są połączone ze specjalnymi m o d l i t w a m i. Wyjątkowa jest na nich również atmosfera silnej wiary, pieśni u w i e l b i e n i a Boga i ufność w Jego moc. Wierni doświadczają na nich miłości Chrystusa, doznając uzdrowienia na duszy i na ciele. Przychodzą na myśl słowa Pana Jezusa: Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. - Termin uzdrowienie jest dla wszystkich zrozumiały, natomiast uwolnienie nie jest pojęciem jasnym, ponieważ nie każdy dotyka spraw tak głęboko duchowych. Jak można by przybliżyć to pojęcie? Wierni rzeczywiście na ogół nie orientują się w tym, że może istnieć coś takiego jak zniewolenie przez złego ducha. Polega ono na tym, że zły duch wywiera mniejszy lub większy wpływ na człowieka, na jego umysł i wolę, zawsze szkodliwy. Może się to przejawiać w udręczeniach psychicznych, w chorobach fizycznych, nałogach, z którymi człowiek nie daje sobie rady, które są jakby ponad jego Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. 21 Jezus uzdrawia w Sopocie Mt 11,28 siły. Wówczas trzeba się modlić o uwolnienie od tego wpływu. - Jakie mogą być powody zniewolenia? Powody takiego zniewolenia są różne. Pierwszym może być długotrwałe życie w ciężkim grzechu. Pan Jezus powiedział,

Jezus uzdrawia w Sopocie kto grzeszy, staje się niewolnikiem grzechu; a więc poprzez grzech i życie w tym grzechu, człowiek poddaje się pod wpływ złego ducha. Drugim powodem może być okultyzm. Dzisiaj obserwuje się duże zainteresowanie okultyzmem: magią, wróżbą. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że przez kontakty z bioenergoterapeutą czy wróżką wchodzi się w kontakt z siłami zła, które później niszczy człowieka. - Czy noszenie amuletów może również poddać człowieka d z i a ł a n i u złego ducha? Oczywiście, p o n i e w a ż jest to magia, podobnie jak przecho - w y w a n i e w domu symboli sekc i a r s k i c h, pogańskich i magicznych. o zdrowie. Nie tylko dla osób zniewolonych, również dla ludzi chorych, cierpiących, a tych nie brak. - Co Księdza zainspirowało do sprawowania Mszy z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie? Po raz pierwszy brałem udział w tego typu Mszy w Kielcach kilkanaście lat temu i podczas niej sam zostałem uzdrowiony z choroby serca. Później dowiedziałem się, że są już one odprawiane w Rumi i brałem w nich udział przez dwa lata. Do modlitwy o uzdrowienie - Dla kogo te Msze z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie są przeznaczone? Są to Msze dla wszystkich, którzy chcą się wspólnie modlić Kościół pw. św. Michała Archanioła, ul. 3 Maja, Sopot 22 zachęciła mnie również rozmowa z pewnym polskim księdzem, który pracuje w Brazylii. Spotkałem się

z nim na zjeździe egzorcystów we Włoszech. Mówił, że takie Msze święte sprawuje w swojej parafii misyjnej, i że wierni doznają podczas nich uzdrowienia. - Od jak dawna sprawuje Ksiądz Msze z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie? Mszę św. z modlitwą o uzdrowienie z nałożeniem rąk odprawiam od lutego 2002 roku, najpierw w kościele św. Jakuba w Oliwie, a potem ze względu na duży napływ ludzi w kościele św. Michała Archanioła w Sopocie. Biuletyn nr 1(18 )2009 a na zakończenie jest jeszcze adoracja Najświętszego Sakramentu połączona ze specjalną Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w Niebie. Mt 18,19. modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, oraz modlitwy wstawiennicze animatorów wspólnoty nad ludźmi, którzy sobie życzą takiej modlitwy. - Czy fakt, że Ksiądz jest egzorcystą, miał wpływ na decyzję o odprawianiu takich Mszy? Może nie tyle posługa egzorcysty, co udział w Ruchu Odnowy w Duchu Świętym, ponieważ właśnie w tym Ruchu dużo się mówi o tym, że Jezus może także dzisiaj uzdrawiać i Duch Święty może także dzisiaj, jak w początkach Kościoła, udzielać wiernym charyzmatu uzdrawiania. -Na czym polega wyjątkowość tych Mszy? Msza święta jest taka sama jak inne, ale poprzedza ją różaniec, - Modlitwa wstawiennicza jest dla niektórych pewną tajemnicą, czymś zagadkowym. Jak mógłby to Ksiądz przybliżyć? Modlitwa wstawiennicza jest to po prostu modlitwa za drugą osobę. Wstawiamy się do Boga w intencji naszego brata czy siostry. Ma ona wielką wartość i moc, bo Pan Jezus mówił: (...) Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w Niebie. (Mt 18,19). Modlitwa wstawiennicza jest więc wspólną modlitwą z osobą potrzebującą i ma większą moc. Prośba o taką modlitwę jest publicznym wyrazem wiary, 23

Jezus uzdrawia w Sopocie że Jezus może uzdrowić i to też ma znaczenie. - Czy podczas modlitwy wstawienniczej można się modlić o uwolnienie? Czy jest to zastrzeżone dla egzorcysty? O uwolnienie od złego ducha mogą również modlić się świeccy, ale zasadniczo to zostawiają tę modlitwę mnie. Ja modlę się ogólnie podczas Mszy świętej o uwolnienie od zła, ale gdy zniewolenie jest silne, to wymagana jest specjalna modlitwa czy nawet egzorcyzmy. Wtedy umawiamy się na taką modlitwę już poza Mszą świętą. - Egzorcyzmy kojarzą się z czymś przerażającym. Czym właściwie one są? Egzorcyzmy jest to właśnie modlitwa o uwolnienie od złego ducha. Należy podkreślić, że egzorcyzmy są urzędową modlitwą Kościoła. Trzeba mieć pozwolenie biskupa do ich sprawowania. Kapłan egzorcysta modli się najpierw do Boga, aby uwolnił człowieka od złego ducha, a później zwraca się w Imię Chrystusa do złego ducha. Egzorcyzmy były praktykowane w Kościele od samego jego początku. - Czy znane są przypadki uzdrowień i innych łask otrzymanych podczas Mszy świętych sprawowanych w Sopocie? Tak, są znane. Niekiedy zwracam się z prośbą do obecnych o takie informacje. Pytam, czy ktoś otrzymał jakąś łaskę nadzwyczajną, uzdrowienie lub inną pomoc. Niekiedy ludzie mówią o tym. Jakkolwiek zdaje się, że nie zawsze mówią, bo się krępują. Może nie wierzą jeszcze, że ją otrzymali? Zasadniczo powinno się dać świadectwo o uzdrowieniu czy uwolnieniu, ponieważ nie jest to chwalenie siebie. Jest to oddawanie chwały Bogu, który uzdrawia. Powinno się dać świadectwo dla zbudowania Kościoła i oddania chwały Bogu. - Podczas modlitwy wstawienniczej niektóre osoby zasypiają w Duchu Świętym. Jak to rozumieć? Takie zaśnięcie w Duchu Świętym, jakkolwiek przypomina zemdlenie, jest doświadczeniem bliskości, siły i miłości Boga. Ogólnie mówiąc jest to po prostu znak Boży. Niektóre osoby widocznie potrzebują takiego znaku, dotknięcia przez Boga. W ten sposób Bóg umacnia je na drodze wiary. 24

- Czego doświadcza taki człowiek, co czuje? Czuje wielką radość, czuje, że Bóg zbliżył się do niego, że go dotyka. Niektórzy mają wówczas piękne wizje. Zaśnięcie w Duchu Świętym, które łączy się z upadkiem, nie wywołuje żadnego bólu, ani nie powoduje żadnych obrażeń fizycznych. - Co uzyskują uczestniczący w tych Mszach i obrzędach? Obecnie, w czasie, kiedy mnożą się satanizm, sekty i magia, Pan Jezus chce nam pomagać, chce nam udzielać swego Ducha, a przez Niego charyzmaty. Trzeba tylko zwrócić się do Pana Boga, wyciągnąć ręce i prosić Go o pomoc. Chrystus, wzywając apostołów do głoszenia Ewangelii, nakazał im również wyrzucić złe duchy i uzdrawiać. Modlitwa o uzdrowienie i uwolnienie jest więc odpowiedzią na to wezwanie Jezusa. Należy też dodać, że my się tylko modlimy, a nie uzdrawiamy. My zapraszamy Jezusa, aby przyszedł ze swą mocą. Ani kapłan, ani animatorzy, którzy się modlą, nie są uzdrawiaczami, to Chrystus przychodzi i uzdrawia. rozmawiała Monika Walczak Biuletyn nr 1(18 )2009 Akt zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi, Królowej Polski Niepokalana Matko Jezusa i Matko moja - Maryjo, Królowo Polski! Biorąc za wzór Sługę Bożego Jana Pawła II mówię dziś: cały(a) jestem Twój(a). Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam całego(ą) siebie, wszystko czym jestem; mój umysł, ciało, zmysły, emocje, pamięć, zranienia, słabości, moją przeszłość od chwili poczęcia,teraźniejszość i przyszłośc wraz ze śmiercią cielesną - każdy mój krok, czyn, słowo i myśl. Twemu Niepokalanemu Sercu zawierzam także moją rodzinę i wszystko co posiadam. Tobie oddaję wszystki moje prace, modlitwy i cierpienia. Ty najlepsza matko chroń mnie i moich bliskich od Złego. Upraszaj nam łaski potrzebne do przemiany i uzdrowienia. Prowadź po drogach życia i posługuj się nami do budowania Królestwa Twojego Syna Jezusa Chrystusa - jedynego Zbawiciela świata, od którego pochodzi wszelkie dobro, prawda i życie. Amen 25