Leopold przez rok do rzeki nie wchodził, ale w roku następnym jej przebaczył. Jednak od tamtej pory czuł do niej respekt. Po raz drugi powódź zalała

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Leopold przez rok do rzeki nie wchodził, ale w roku następnym jej przebaczył. Jednak od tamtej pory czuł do niej respekt. Po raz drugi powódź zalała"

Transkrypt

1 Rzeka Leopold Kurzajka wybrał się do gminy. Szedł wałem w górę rzeki do promu. Ranne wrześniowe słońce rozwiesiło złote światło na strunach babiego lata. Lubił tę porę roku, pierwsze dni jesieni. W naturze już spokój. Nie ma tego rozbuchanego życia za wszelką cenę, tłamszenia, wyrastania ponad miarę, bezsensownego owocowania, by potem zgniłkami opaść. Wszystko jest już na swoim miejscu, z losem pogodzone, spełnione. Patrzył na połyskującą wstęgę rzeki. Płynęła dość leniwie. Wychynęła zza kępy olch zakolem. Tu woda zwalniała, rozlewała się po płyciznach i nagrzewała, począwszy od gorących dni czerwca, i kusiła. Pamięta do dziś napominania, by nie kąpać się przed odpustem na św. Piotra i Pawła, bo rzeka zabierze, do ujścia zawlecze i nie odda ciała aż po tygodniu. Jego chłopięca natura nie mogła oprzeć się pokusie rzeki i kąpał się jeszcze przed 29 czerwca. Przypominał sobie te wszystkie chłopięce kąpiele w ciepłym rozlewisku; Wskakiwał do wody, chłodził ciało nagrzane robotą przy sianie. Później, już w lipcu i w sierpniu, przy żniwach, na południową przerwę biegł do rzeki. Przychodził też wieczorami prosto z pola. W niedzielne popołudnie leżał w płytkim nurcie rzeki. Kryształowa woda przelewała się nad nim. Obok niego pływały srebrne wrzeciona rybek - całe ławice. Skakał z wysokiego brzegu i nurkował. Stał na wapiennych kamieniach na środku rzeki, naniesionych jakby natura sama chciała oddzielić warownym murem piaszczyste łachy muśnięte złocistą wodą, od głębi, gdzie woda przybierała barwę ciemnej zieleni. Z wysokości kamieni patrzył w czarną pręgę stojącego szczupaka. Łowił ryby w więcierz upleciony ze sznurka i wikliny. Miał swoje miejsca, na granicy głębi i płytszej wody. Zastawiał więcierz na noc, a rano wyjmował płocie i leszcze. Nie pamięta powodzi, która zalała jego dom i całą okolicę, gdy miał zaledwie trzy lata. Może powinienem pamiętać pomyślał Leopold i znowu z wysokości wału spojrzał na rzekę. Jakieś przebłyski otwierają mu furtkę w pamięci. Wlewa się wtedy szara woda szeroka po horyzont i znika raptownie. I chyba dlatego, że nie pamięta tej powodzi, jako chłopiec lubił tę rzekę. Gdy we wrześniu miał pójść do szkoły, żal mu było przedpołudniowych kąpieli. Wybuchła wojna, do szkoły nie poszedł, dalej pławił się w rzece. Dopiero wtedy, gdy huki z armat i czołgów podchodziły już blisko, z rodzicami i dobytkiem ewakuował się za las. Polskie wojsko przeszło, Niemcy czołgami przejechali, pożary zgasły, uspokoiło się, więc wrócili do domu. Widział nad rzeką jeszcze ślady kół, końskich kopyt, które prowadziły w kierunku brodu. Dalej kąpał się w te upalne dni pamiętnego września. Krowy pasły się spokojnie, a on z kolegami nurkował, skakał do wody. Płynęli na plecach z nurtem aż do następnego zakola i widzieli, jak na wschód przelatywały eskadry niemieckich samolotów. Dwa lata później w rzece utopił się jego kolega Marcin Zieliński. Skoczył z wysokiego brzegu, zanurkował. Myśleli, że jak zwykle skryły go baldachimy gałęzi z nadbrzeżnych krzaków wikliny i za nimi wypłynął, i zaraz przyjdzie. Skakali dalej jeden za drugim, a gdy kolejka za szybko mijała, zauważyli brak Marcina. Zanurkowali za nim. Po krótkiej chwili go znaleźli. Trzymał się jakichś korzeni wyrastających spomiędzy kamieni wbitych w stromy brzeg, jakby schodził głową w dół do dna głębokiego rowu. Było to w wigilię św. Piotra i Pawła. Odtąd 1

2 Leopold przez rok do rzeki nie wchodził, ale w roku następnym jej przebaczył. Jednak od tamtej pory czuł do niej respekt. Po raz drugi powódź zalała jego dom w roku Jego rodzice już nie żyli. Był sam. Konia i dwie krowy z furą pełną siana zaprowadził na górkę pod lasem. Wielu tak zrobiło. Mieszkał na strychu. Dom był zalany wodą do połowy okien. Schodził po drabinie ze strychu prosto do łodzi, którą przysposobił sobie z koryta do parzenia świń przy szlachtowaniu. Wtedy, gdy patrzył z wysokości strychu na rozlane wody po las i hen w niziny, był pewien, że już kiedyś to przeżył. Deja vu. Obrazy z powodzi, gdy miał zaledwie trzy lata. Przeszła powódź, woda po tygodniu powróciła do koryta wyrwami w wale. W roku następnym już zabrał się do budowy murowanego domu. Dostał przydział na pustaki pianowe w Skawinie. Kupił cegłę na kominy i nadproża, a na osobną asygnatę kupił trzy tony cementu na fundamenty i strop. Na co asygnaty nie dostał, po znajomości i przez łapówki załatwił. Po dwóch latach zamieszkał w nowym domu. Nieduży domek, zaledwie pokój, duża kuchnia i korytarz, i miejsce na łazienkę. Do domu dobudował z drewna zgrabny ganek, a dach przykrył czerwoną dachówką proszowicką, ze starego domu. Był już lekko po czterdziestce. U takiego chłopa, to sama siła, zdrowie, chęć do życia i do roboty. Żenić się miał z Agatą. Przypomniał sobie teraz przyśpiewkę weselną, jaką zaczepił go kuzyn Mietek na weselu u sąsiada. Ożeń że się, ożeń Stary kawalerze. Co z Kaśką użyjesz, Woda nie zabierze. Leopold spojrzał na rzekę. Srebrne lustra wody jaśniały blaskiem i odpływały w cień nadbrzeżnej wikliny. Oj wodo, bystro wodo! Oj wodo, wodo czysto! Ej, jo bym się ożenił. Ej, ale mi nie wyszło. Agata sprzedawała w spółdzielczym sklepie. Narobiła manka i wtedy on serce do Agaty i do żeniaczki stracił. Stracił też serce do rzeki, nie za te powodzie i utopionych, ale że dała się zniewolić, ukraść, zatruć. Kąpał się i wyszedł z rzeki oblepiony jakąś tłustą mazią. Później widział, jak zabieliła się od zatrutych ryb. Przemysł był górą. Chemia to przyszłość rolnictwa takie hasło kłuło w oczy wielkimi literami wypisane na murze fabryki nawozów sztucznych. Bał się iść nad rzekę, by znowu nie oglądać takich widoków. Już nigdy nie poszedł się kąpać. A teraz ta trzecia powódź pomyślał Leopold Kurzajka. - Znowu dom do remontu. Za długo w wodzie stał. Wał przerwało trochę wyżej, prawie przy samym ujściu. Woda się cofnęła i wlała w niższe tereny. Zarzecze i Stawisko zalało tak, że wyglądały jak ogromne jezioro. Z Zarzecza woda zeszła, ale ze Stawiska nawet rowami zejść nie chciała, tak były zarośnięte krzakami, zamulone i gałęziami zaniesione, jakby od ostatniej powodzi o nich zapomniano. Choć groblę przekopali, musieli pompami sprowadzonymi z Austrii wodę wypompowywać. Dom namókł jak gąbka. Dobrze, że potem pogoda sucha była, to choć śmierdziało, schło pocieszał się Leopold. - Tylko ten Wymysł mnie zwodzi. Może jak się w gminie upomnę, to pomoże? Leopold już doszedł do rampy. Spojrzał w dół na rzekę. Zaniepokoił się, bo przewoźnik szykował prom do odpłynięcia, więc zaczął wymachiwać rękami, krzyczeć na ile starczyło mu głosu i przyspieszył kroku. Zauważyli go z promu, przewoźnik spuścił trap i czekał oparty na drągu. 2

3 Leopold Kurzajka wszedł na prom. Usiadł na ławce zdyszany. Chciał coś powiedzieć, ale jeszcze tchu nie mógł złapać, więc tylko rozejrzał się dookoła, zdjął kapelusz i przetarł czoło wierzchem dłoni. Człowiek już do niczego, jak się z górki męczy pomyślał. Spojrzał na przewoźnika, ten uśmiechnął się przyjaźnie. Leopold odsapnął, wyrównał oddech, nabrał powietrza jak w miechy i powiedział: - Dobrze tu nad wodą. Przewoźnik usiadł naprzeciw przy drugiej burcie promu. Leopold Kurzajka mówił dalej: - Spieszę się, bo jakbyś mnie odpłynął, to już na autobus nie zdążę i w gminie nic nie załatwię. Oddychał łapczywie. - Co ty Emil myślałeś, że dla równowagi tak rękami przebieram, w powietrzu macham, że do lotu się z tej rampy sposobię? Tchu mi już brakło. Wziął kilka głębokich oddechów. - Tyle powietrza świeżego wokoło, od rzeki wiatr wilgoć niesie, ranek przecież rześki, a ja się duszę jak ryba na brzeg wyrzucona. Może dobrze, że dwóch rybaków kije moczy, bo jakby nie oni, pewnie byś mnie nie zauważył. Już łańcuch zluzowany, trap podniesiony i żerdzią prom odpychać zacząłeś od brzegu, to myślę nie zdążę. A płyń, skoro tak ci na tamten brzeg śpieszno, płyń. To chyba specjalnie na drogę nie patrzysz, by mnie tam nie zobaczyć. Już mnie nikt widzieć nie chce. Po co komu stary dziad po osiemdziesiątce. Spojrzał na rzekę od brzegu do brzegu, jakby jej szerokość wzrokiem mierzył. - A wpław niech przechodzi, niech przepłynie. Jak w tym ruskim dowcipie. Przepłynie, to się mu emeryturę weźmie, niech sobie sam radzi, bo przecież siły ma. Nie przepłynie, jego strata. Pochówek skromny i spokój, jednego dziada mniej, emerytury też płacić nie trzeba. Przestał mówić. Oddychał ciężko. Przewoźnik Emil Dulęba patrzył na niego z początku z politowaniem, potem z rozbawieniem, wreszcie z irytacją. Pomyślał nie bez racji, że to mówienie go bardziej zmęczyło niż trucht ze szczytu wału do promu. Przeszła mu złość na Leopolda Kurzajkę. Wiedział, że lubi mówić. Przed powodzią się ostatnio przewoził, wtedy całą swoją służbę w wojsku mu opowiedział. - A z czym się do gminy wybieracie? spytał. - Kłopot mam. - Kto ich nie ma? A czy gmina zaradzi? - W telewizorze mówią, że władze powodzianom pomagają. To idę. - Za późno idziecie. Powódź była na początku lipca, a już Bogu dzięki wrzesień. - Toć przecie trzeci raz idę powiedział już ze złością. Zalało mnie jak nikogo. Woda przez okna się wlewała do domu i stała najdłużej, aż wypompowali. Kur miałem kilka, to się potopiły, bo przecie pływać toto nie umie. Kaczki, że pływają, to cholery gdzieś odpłynęły i też ich nie mam. Nic nie zostało. Na strychu śpię już trzy miesiące. Ile tak można? Zimno już nocami. Te sześć tysięcy, co premier obiecał, dostałem jeszcze w lipcu, zanim wodę wypompowali. Mam jeszcze połowę. Dwoje drzwi kupiłem i okna dwa i desek półtora kubika na remont. Woda pluskała o burtę promu. Leopold wstał z ławki i patrzył, jak opływa prom i pcha go do przeciwległego brzegu. Zapatrzył się. Zauważył, że jest czysta. Pomyślał, że w tej rzece już nikt nie truje ryb. Jakby na potwierdzenie tych słów wędkarz wyciągnął z wody dość dużego leszcza. - Na remont inni dużo większe pieniądze dostają. Wniosek trzeba było napisać. Do ostatniego sierpnia był termin. Straty wam oszacowali? - Że co? A oszacowali, a jakże i pieniądze obiecali. Podpisywałem jakieś papiery. Od miesiąca firma mi dom remontuje. Ale jaki to remont? Trochę pustaków przywieźli, kupkę piachu. Coś podmurowali, ten róg domu, który podmyło i ściana pękła. Tyle ich widziałem. - To kto wam remont robi? spytał Emil Dulęba. 3

4 - A Staszek Wymysł. - To on i na Zarzeczu u Majera remontuje i we wsi u Sidły i jeszcze gdzieś. Materiały wozi. Widzę, bo czasem bagażówką na przewóz jedzie. Narzeka, że robić nie ma kto, wszyscy młodzi za granicę wyjechali. Nie wie, czy się do zimy wyrobi. To ja mu powiedziałem, żeby lepiej płacił, to i dobrego robotnika znajdzie. Nic się nie odezwał, drzwiami trzasnął i pojechał. Robota się mu w rękach pali. - Ale nie u mnie! Jakieś papiery mi podpisać daje, a roboty nie widać. Ostatnio kilka worków wapna przywiózł, że do tynkowania. Ech, zima mnie zastanie z takim remontem. - To z tym do gminy idziecie, czy do opeesu? - W opeesie dwa razy byłem. Ludzi tam w biurach jak mrówek. Każdy urzędnik po tej powodzi był zajęty. Rozmawiać nawet nie chcieli. Nie dzisiaj, panie Kurzajka, nie dzisiaj, przyjdź pan za tydzień tak mi mówiła taka jedna zza biurka. Po tygodniu poszedłem, znowu mnie zbyć chcieli, ale powiedziałem, że nie wyjdę, aż załatwię. Wtedy Wymysł się naraił i te papiery podpisałem. Chyba niepotrzebnie? Do wójta idę dzisiaj. W środy przyjmuje, to mnie przyjmie. Leopold Kurzajka popatrzył w dal, w górę rzeki. Daleko ta nasza gmina, za rzeką. Emil Dulęba tego już nie usłyszał, bo luzował linę i spuszczał trap. Prom z łoskotem dobijał do brzegu. Po kilku godzinach Leopold Kurzajka wracał. Stanął na koronie wału. Emil zauważył go i czekał. On szedł powoli lekko zgarbiony. Niósł jakąś reklamówkę z zakupami. Po kilku minutach wszedł na pokład promu. Uśmiechnął się do Emila i usiadł na ławce. Na promie był jeszcze Stefan Buchacz, miejscowy osobnik już pod czterdziestkę, lecz ciągle kawaler i dwoje obcych młodych ludzi. Mieli ze sobą rowery z przytroczonymi sakwami i z namiotem na bagażniku. Patrzyli z zaciekawieniem w dół rzeki, gdzie Stefan zarzucał wędkę z przyczepioną błystką i ściągał ją na kołowrotku. Liczył na szczupaka. Przewoźnik odepchnął prom od brzegu, na kołowrotach odpowiednio luzował i naciągał liny, tak by nurt rzeki pchał prom na przeciwległą stronę. Płynęli. - I co załatwił pan? spytał z zaciekawieniem Emil - A narobiło się. - Co się narobiło? - No większego kłopotu machnął ręką zrezygnowany Leopold. - Wy kłopot macie? zdenerwował się Emil. Jakże tak, człowiek poszkodowany po pomoc idzie, a jeszcze nowy kłopot dostaje - pomyślał. - No Wymysł Staszek, kierowniczka opeesu i wójt, no i ja. - No mówcież, o co chodzi! - Bo te papiery, które podpisywałem to faktury były na remont mojego domu. Staszek Wymysł brał materiały, nimi u innych remontował, a z pieniędzy przeznaczonych na mój remont to szło. Na osiemnaście tysięcy złotych są kwity. - Zabiłbym chuja powiedział Stefek Buchacz, odejmując puszkę z piwem od ust. Dziewczyna, która słuchała z zaciekawieniem tego, co mówił Leopold, na taki komentarz spojrzała na chłopaka i uśmiechnęła się. - Ale jaki wasz kłopot w tym jest? dopytywał się Emil. - To ja od początku opowiem, jak było. Trzeci w kolejce do wójta byłem. Tamci jakieś drobne sprawy mieli, to szybko im poszło. Wszedłem. Usiąść mi kazał i herbatę zaproponował, ale podziękowałem grzecznie. Powiedziałem mu to, co tobie, jak się na tamtą stronę przeprawiałem. Zdziwił się bardzo i chyba zdenerwował, bo usta zaciął i tylko mu żuchwy chodziły, jakby coś przeżuwał. Ja mówiłem, on słuchał i dopytywał, i coś sobie zapisywał. 4

5 Skończyłem, to chciałem wyjść. Wiadomo sprawa w urzędzie się odleżeć musi, mocy nabrać, dojrzeć, to myślę za tydzień może się coś odmieni, jak nie, to przyjdę. Wstałem, a on mnie poprosił, bym znowu usiadł. Już bez pytania kryniczanki mi nalał i sobie też. Duszkiem wypił. Do opeesu zadzwonił i przyjść kazał kierowniczce z moimi papierami. Przyszła po kwadransie roztrzęsiona jak osika. Gdy mnie ujrzała, zbladła. Głupio mi się zrobiło i szkoda kobiety, że w takie tarapaty przeze mnie wpadła, to już się nic nie odzywałem. Nie było potrzeby, wójt sam ją obracał. Nie żeby ją obrażał, czy niegrzeczny był, kobieta przecież, ale zdecydowanie z nią rozmawiał. Tłumaczyła się, że Wymysł ma moje pełnomocnictwa i OPS też ma papiery moją ręką podpisane. Robiła przelewy na konto firmowe Wymysła, bo przecież remont prowadził i zakupy robił, na co faktury ma. Nie sprawdzała, jak u mnie remont idzie, bo czasu nie ma nawet śniadania zjeść. Ludzie w opeesie też pracują jak w kołowrocie. Nikt na urlopie przez tę powódź nie był. Nie tylko to mają na głowie. Zmiękł trochę wójt, ale do Wymysła kazał jej zadzwonić. Zadzwoniła swoim telefonem. Wymysł akurat w firmie był. Po pół godziny przyjechał. Wójt pytania mu zadawał jak na przesłuchaniu i zarzuty mu czynił. On trochę był zmieszany, ale czupurny, że papiery na wszystko ma i moją zgodę. To wójt tak powiedział: - Nie dla papierów i kwitów OPS zostało powołane, ale do konkretnej pomocy ludziom. I pan się papierami nie zasłaniaj, bo nie jestem pewny, czy na wszystko je pan ma. Wymysł się obruszył, pewnie coś chciał powiedzieć, ale wójt dłoń do góry podniósł i tak dokończył: - Dosyć już tego tłumaczenia. O wszystkim zapomnę, jeżeli w ciągu trzech dni, te materiały zakupione na remont domu pana Kurzajki pan, panie Wymysł na miejsce zawiezie i w ciągu trzech tygodni dom wyremontuje. Pani ma osobiście sprawdzać i mnie informować. Inaczej sprawą inny urząd się zajmie. Kierowniczka się rozdygotała, Wymysł zbladł i przyrzekł, że od jutra całą ekipę na mój remont rzuca. - To taki kłopot macie? Dobrze się przecież skończyło. - Czy Wymysłowi uwierzyć? Mam już osiemdziesiąt dwa lata i w sądach nigdy nie byłem, a teraz się będę włóczył? - Giry połamać, samochody siekierą porąbać, to się nauczy taki ludzi szanować znowu zawyrokował Stefek Buchacz. - E tam, od razu rąbać. Może Wymysł by mi zrobił remont bez tego straszenia, tylko później, jak u innych skończy. Ja sam jestem, tamci małe dzieci mają - Leopold usprawiedliwiał Wymysła i siebie. - Nie był w porządku, wasze pieniądze zabierał powiedział Emil Dulęba. - Ta powódź tak narobiła, ludzi poróżniła. Jak wał przerwało, woda szła, to jedni drugim pomagali. Ci, co na górce mieszkają, bydło przyjmowali od tych z Zarzecza i ze Stawiska. Solidarni byli. Kto miał czym pływać, tym co na strychach zostali, wodę i chleb dowozili, konserwy mięsne i buty gumowe, koce. W biedzie sobie pomagali. Jeden drugiemu brzemię nosił. A jak w telewizorze premier powiedział, że każda rodzina poszkodowana po sześć tysięcy złotych pomocy dostanie od ręki z gminy, to solidarność szlag trafił. Woda zeszła, odsłoniła to zniszczenie, ten brud i jeszcze zawiści przybyło. Emil patrzył w dół rzeki. Młodzi ludzie słuchali w milczeniu. - Pralkę automatyczną mi przywieźli opowiadał dalej Leopold. A po co mi pralka automatyczna. Wodę ze studni biorę. Zwykła Frania mi potrzebna. Taki młody z opeesu mi mówi, że już takich nie produkują. Mówię mu, że wolałbym, aby mi kuchenkę gazową dali, butlę 5

6 podłączę, bo gotowanego już od miesiąca nie jadłem. Lodówka mała też by się przydała. - Weź pan pralkę, to się na piecyk wymienisz powiedział mi. - Dobrze doradził - rzekł Stefan. - Wymienić się chciałem. Nikt nie miał, chociaż po dwie brali. Tacy, co to w jednym domu dziadki i młodzi mieszkają, że niby dwa gospodarstwa domowe. Byłem, jak lodówki z pomocy przywieźli, co się nasłuchałem, jakie swary i kłótnie. Odszedłem. Stefan Buchacz już się nie odezwał. Przypomniał sobie, że właśnie wtedy pomagał z samochodu te lodówki zdejmować i jedną szwagrowi skombinował, choć woda tylko pod ogrodzenie podwórza mu doszła. Zapalił papierosa i dalej zarzucał błysk na szczupaka w dół rzeki. - Kołdrę chciałem, brakło. Po kilka brali. Dobrze, że koc dostałem. Puszysty, ciepły. Później kołdrę sobie kupiłem. Jak już wodę ze Stawiska wypompowali tymi austriackimi pompami, za sprzątanie się zabrałem. Szło mi to nieporadnie. Sołtys szedł, poprosiłem go, by kogoś przysłał. Młodzi ludzie przyjeżdżali pomóc przy czyszczeniu po powodzi, to i mnie też ktoś pomoże. Tak pomyślałem. Lata swoje mam. Obiecał, że przyśle. - Może jakieś łopaty niech wezmą ze sobą i środki czystości i coś do odkażenia ścian i podłogi, bo meble do wyrzucenia powiedziałem. - To środków czystości nie dostałeś? się mnie spytał zdziwiony. A ja mu jeszcze bardziej zdziwiony, że przez tydzień ze strychu nie schodziłem, a później mnie jakoś omijali. Myślałem, że władza wszystko sprawiedliwie rozdzieli. Oj, Leopoldzie, to nie wiecie, jaki świat teraz sołtys ręce załamał, nie wiem, nad światem, czy nade mną, że dotąd tego nie pojąłem i się nie przystosowałem. - Całymi rodzinami po dary się ustawiali, brali czy trzeba było, czy nie, jakby się jeszcze ze trzech powodzi spodziewali mówił sołtys i głową kręcił. - Magazyny se porobili ze wszystkiego. Wstydu się tylko najadłem, bo nawet w radiu o tej pazerności mówili. Przed redaktorami oczami świeciłem. Wstyd jak cholera. Poróżniła ta powódź ludzi, poróżniła i pokazała, kto ile jest wart tak do mnie powiedział. Nie powiem, sołtys czterech chłopców do mnie przysłał ze sprzętem i z butlami potrzebnej chemii. Wyczyścili porządnie, nawet sołtys sam sprawdził i po piwie im postawił. Prom przybił do brzegu, ale Leopold postanowił jeszcze chwilę pobyć nad wodą. Młodzi ludzie powiedzieli dziękuję, wsiedli na rowery i popedałowali stromizną rampy. Stefan Buchacz pstryknął niedopałek do wody, skręcił kołowrotek, odpiął błystkę i poszedł łowić w zakolu rzeki. Pewnie tam liczy na leszcza - pomyślał Leopold i wstał z ławki. Oparł się o barierkę promu i patrzył w zielono-szarą wodę rzeki, w której odbijały się kontynenty obłoków. Rzadkie białe chmury przepływały pod nim i rozbijały się o burtę promu w tysiące srebrnych odprysków. Napływały kolejne obłoki. Obserwował je. Świat do góry nogami z sympatią uśmiechnął się do takiej myśli i dojrzał w tej lustrzanej toni swoją twarz. Teraz pomyślał, że to właśnie woda rzeki pokazuje prawdziwe oblicze człowieka. Cóż, że czasem wzburzona, groźna i brunatna od mułu, wtedy jeszcze szczerzej prawdę o nim mówi. Wyprostował się. Popatrzył na wzniesienie wału i wciągnął w płuca kilka głębokich oddechów. Powietrze było przejrzyste, pachniało spokojną zielenią i łuską ryby. Pożegnał się z Emilem i ruszył wolnym krokiem. Po chwili Emil Dulęba spojrzał na rampę. Leopold Kurzajka już zachodził za szczyt wału, malał. Jeszcze tylko widać było jego tułów, barki, głowę i znikł. Woda pluskała rytmicznie o burtę. Szczupak, pewnie ten, na którego bezskutecznie polował Stefan Buchacz, wyskoczył w górę i opadł głośnym chlupotem do rzeki. Żabno

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii Główna myśl: Pan Jezus chce być blisko każdego z nas. Tekst: Mt 3,13-17: Chrzest Jezusa Wiersz:

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat BURSZTYNOWY SEN ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat Jestem bursztynnikiem. Myślę, że dobrym bursztynnikiem. Mieszkam w Gdańsku, niestety, niewiele osób mnie docenia. Jednak jestem znany z moich dziwnych snów.

Bardziej szczegółowo

BALLADA O PASTERZACH. Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo. Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu. Rozmawiali sennie,

BALLADA O PASTERZACH. Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo. Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu. Rozmawiali sennie, BALLADA O PASTERZACH Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu Rozmawiali sennie, Marek wytargował, Że pierwszy się zdrzemnie, 1 / 17 Jest bardzo

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Magdalena Bladocha Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno. Za siedmioma morzami i za siedmioma górami, a może całkiem blisko tuż obok ciebie mieszkała

Bardziej szczegółowo

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 NA SKRAJU NOCY Moje obrazy Na skraju nocy widziane oczyma dziecka Na skraju nocy życie wygląda inaczej Na moich obrazach...w nocy Życie w oczach

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Ziemia. Modlitwa Żeglarza

Ziemia. Modlitwa Żeglarza Ziemia Ziemia, którą mi dajesz, nie jest fikcją ani bajką, Wolność którą mam w Sobie Jest Prawdziwa. Wszystkie góry na drodze muszą, muszą ustąpić, Bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie. Ref: Będę

Bardziej szczegółowo

Moja przygoda w CzechachKarolina. Zaleńska

Moja przygoda w CzechachKarolina. Zaleńska Moja przygoda w CzechachKarolina Zaleńska Dzień I Wstałam o 7:00. Autobus miał wyjechać o 9:30 z Krakowa do Katowic. Po drodze na dworzec były straszne korki, ale zdążyłam. W czasie drogi bawiliśmy się

Bardziej szczegółowo

PODRÓŻE - SŁUCHANIE A2

PODRÓŻE - SŁUCHANIE A2 PODRÓŻE - SŁUCHANIE A2 (Redaktor) Witam państwa w audycji Blisko i daleko. Dziś o podróżach i wycieczkach będziemy rozmawiać z gośćmi. Zaprosiłem panią Iwonę, panią Sylwię i pana Adama, żeby opowiedzieli

Bardziej szczegółowo

Dowód osobisty. Dowód osobisty mówi, kim jesteś, jakie masz imię i nazwisko, gdzie mieszkasz. Dowód osobisty mówi, że jesteś obywatelem Polski.

Dowód osobisty. Dowód osobisty mówi, kim jesteś, jakie masz imię i nazwisko, gdzie mieszkasz. Dowód osobisty mówi, że jesteś obywatelem Polski. Dowód osobisty Dowód osobisty mówi, kim jesteś, jakie masz imię i nazwisko, gdzie mieszkasz. Dowód osobisty mówi, że jesteś obywatelem Polski. Dowód osobisty musi posiadać każdy, kto ma 18 lat. Dowód osobisty

Bardziej szczegółowo

Pan Toti i urodzinowa wycieczka

Pan Toti i urodzinowa wycieczka Aneta Hyla Pan Toti i urodzinowa wycieczka Biblioteka szkolna 2014/15 Aneta Hyla Pan Toti i urodzinowa wycieczka Biblioteka szkolna 2014/15 P ewnego dnia, gdy Pan Toti wszedł do swojego domku, wydarzyła

Bardziej szczegółowo

Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK

Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK Czas wydarzeń : 24 grudnia Występują : Mama Tata Dzieci

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

Taniec pogrzebowy. Autor: Mariusz Palarczyk. Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: WOJTEK(19 lat) i ANDRZEJ,(55 lat) który pali papierosa

Taniec pogrzebowy. Autor: Mariusz Palarczyk. Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: WOJTEK(19 lat) i ANDRZEJ,(55 lat) który pali papierosa Taniec pogrzebowy Autor: Mariusz Palarczyk Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: (19 lat) i,(55 lat) który pali papierosa Spogląda na puste miejsce na trumnę Szefie, tutaj? Ta, tutaj. Rzuca papierosa

Bardziej szczegółowo

WIERSZ "Na wakacje ruszać czas" Za dni kilka o tej porze będę witać polskie morze. Bo najbardziej mi się marzy żeby bawić się na plaży.

WIERSZ Na wakacje ruszać czas Za dni kilka o tej porze będę witać polskie morze. Bo najbardziej mi się marzy żeby bawić się na plaży. WIERSZ "Na wakacje ruszać czas" Za dni kilka o tej porze będę witać polskie morze. Bo najbardziej mi się marzy żeby bawić się na plaży. A ja chciałbym dotknąć chmury i dlatego jadę w góry. Razem z mamą,

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany!

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany! Gudbrand ze Wzgórza Był raz człowiek, który nazywał się Gudbrand; miał on gospodarkę położoną na wzgórzu, dlatego nazywano go Gudbrandem ze Wzgórza. Z żoną żyli dobrze, zgadzali się do tego stopnia, że

Bardziej szczegółowo

0. Planowaliśmy wypad za miasto.. x..ale musieliśmy go przełożyć.

0. Planowaliśmy wypad za miasto.. x..ale musieliśmy go przełożyć. SPÓJNIKI B2 / C1 1. Proszę uzupełnić poniższy tekst odpowiednimi spójnikami: i ale a oraz lecz lub albo.., albo ani.., ani Maria bawiła się z dziećmi w pokoju, (1) Tomasz siedział w fotelu na tarasie (2).

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA GRUPA ŚREDNIA KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA Cel ogólny: tworzenie form 2 osoby l.poj. trybu rozkazującego. Cele operacyjne: uczeń będzie znał legendę o Złotej kaczce w wersji współczesnej,

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 To jest moje ukochane narzędzie, którym posługuję się na co dzień w Fabryce Opowieści, kiedy pomagam swoim klientom - przede wszystkim przedsiębiorcom, właścicielom firm, ekspertom i trenerom - w taki

Bardziej szczegółowo

Część 4. Wyrażanie uczuć.

Część 4. Wyrażanie uczuć. Część. Wyrażanie uczuć. 3 5 Tłumienie uczuć. Czy kiedykolwiek tłumiłeś uczucia? Jeżeli tak, to poniżej opisz jak to się stało 3 6 Tajemnica zdrowego wyrażania uczuć! Używanie 'Komunikatów JA'. Jak pewnie

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi Główna myśl: Bądź naśladowcą Jezusa Tekst: Mk 8,34 Jezus zapowiada swoją śmierć i zmartwychwstanie

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry, panie Piotrze.

Dzień dobry, panie Piotrze. Staś był taki nieśmiały, że kiedy przyszedł listonosz, żeby doręczyć mu list, wstydził się powiedzieć dzień dobry. Staś lubił listonosza. Chciał z nim porozmawiać. Ale nie potrafił zdobyć się na odwagę.

Bardziej szczegółowo

trzaskali zeń pieniędzy, ile chcieli, żyli w radości aż po ich koniec.

trzaskali zeń pieniędzy, ile chcieli, żyli w radości aż po ich koniec. Nie chciało mi się dzisiaj poszczęścić, odpowiedział, ale dopadłem trzech żołnierzy. Oni są pewni. - Tak, trzech żołnierzy, odpowiedziała, Musi coś w tym być, że nie mogą ci uciec. Diabeł rzekł zaś dziko:

Bardziej szczegółowo

Chłopcy i dziewczynki

Chłopcy i dziewczynki Chłopcy i dziewczynki Maja leżała na plaży. Zmarzła podczas kąpieli w morzu i cała się trzęsła. Mama Zuzia owinęła ją ręcznikiem. Maja położyła się na boku i przesypuje piasek w rączce. Słońce razi ją

Bardziej szczegółowo

Streszczenie. Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY

Streszczenie. Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY 8 Kleofas ma okulary! MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY Mikołajek opowiada, że po przyjściu do szkoły on i wszyscy koledzy z klasy bardzo się zdziwili, gdy zobaczyli, że Kleofas,

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

Igor Siódmiak. Moim wychowawcą był Pan Łukasz Kwiatkowski. Lekcji w-f uczył mnie Pan Jacek Lesiuk, więc chętnie uczęszczałem na te lekcje.

Igor Siódmiak. Moim wychowawcą był Pan Łukasz Kwiatkowski. Lekcji w-f uczył mnie Pan Jacek Lesiuk, więc chętnie uczęszczałem na te lekcje. Igor Siódmiak Jak wspominasz szkołę? Szkołę wspominam bardzo dobrze, miałem bardzo zgraną klasę. Panowała w niej bardzo miłą atmosfera. Z nauczycielami zawsze można było porozmawiać. Kto był Twoim wychowawcą?

Bardziej szczegółowo

spis legend Dlaczego woda morska jest słona?...5 Jurata, królowa Bałtyku...7 Morze się pali...10 Panny wodne...12 Kto pierwszy rozpalił ogień na

spis legend Dlaczego woda morska jest słona?...5 Jurata, królowa Bałtyku...7 Morze się pali...10 Panny wodne...12 Kto pierwszy rozpalił ogień na spis legend Dlaczego woda morska jest słona?...5 Jurata, królowa Bałtyku...7 Morze się pali...10 Panny wodne...12 Kto pierwszy rozpalił ogień na Rozewiu?...14 O mądrym rybaku i głupim diable...16 O tym,

Bardziej szczegółowo

CHODZIĆ IŚĆ / PÓJŚĆ, PRZYCHODZIĆ / PRZYJŚĆ (A2) (wersja dla studentów)

CHODZIĆ IŚĆ / PÓJŚĆ, PRZYCHODZIĆ / PRZYJŚĆ (A2) (wersja dla studentów) CHODZIĆ IŚĆ / PÓJŚĆ, PRZYCHODZIĆ / PRZYJŚĆ (A2) (wersja dla studentów) Materiały prezentują dość trudny problem gramatyczny w języku polski, ale na pewno pomogą Ci go lepiej zrozumieć i pokażą Ci, jak

Bardziej szczegółowo

Siekierczyn, 12.11.2012r. Kochana Babciu!

Siekierczyn, 12.11.2012r. Kochana Babciu! Siekierczyn, 12.11.2012r. Kochana Babciu! Na wstępie mojego listu serdecznie Cię pozdrawiam. Chcę Ci opowiedzieć, jak dbam o siebie. Zdrowo się odżywiam. Piję soki owocowe. Chodzę z mamą na spacery. Dużo

Bardziej szczegółowo

Ankieta. Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży.

Ankieta. Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży. Ankieta Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży www.fundamentywiary.pl Pytania ankiety i instrukcje Informacje wstępne Wybierz datę przeprowadzenia ankiety w czasie typowego spotkania grupy młodzieżowej.

Bardziej szczegółowo

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze.

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze. Przedmowa Kiedy byłem mały, nawet nie wiedziałem, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Jak się o tym dowiedziałem? Ludzie powiedzieli mi, że jestem inny niż wszyscy i że to jest problem. To była prawda.

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

Ref: Zaraz po wakacjach. 3.Różne wydarzenia z życia przedszkolnego, wspomnienia zostaną w sercu u każdego. 4. Inscenizacja,,Wakacjusz c.d.

Ref: Zaraz po wakacjach. 3.Różne wydarzenia z życia przedszkolnego, wspomnienia zostaną w sercu u każdego. 4. Inscenizacja,,Wakacjusz c.d. SCENARIUSZ NA ZAKOŃCZNIE ROKU SZKOLNEGO DLA GRUPY DZIECI 6 LETNICH Pt.: Wakacje już blisko 1. Piosenka,,Pożegnanie (śpiewana z podziałem na role). 1.Wszystkie buzie dzisiaj czyste miny także uroczyste,

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

Powojenna historia mojej miejscowości. W dniu 31 maja 2010 r. przeprowadziłam wywiad z Panem Władysławem.

Powojenna historia mojej miejscowości. W dniu 31 maja 2010 r. przeprowadziłam wywiad z Panem Władysławem. Powojenna historia mojej miejscowości -Chełmiec- W dniu 31 maja 2010 r. przeprowadziłam wywiad z Panem Władysławem. -Chciałabym na początku aby powiedział Pan kilka słów o sobie. -Witam Panią! Nazywam

Bardziej szczegółowo

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Czasem źle postępujemy Przez moje złe czyny (grzechy) inni ludzie się smucą, a czasami nawet płaczą. Moje złe czyny brudzą serce. Serce staje się brudne

Bardziej szczegółowo

Platon, Państwo, przeł. W. Witwicki, Warszawa: PWN, 1958, t.1, ks. II, 368E-372A. A czyż państwo nie jest większe od jednego człowieka?

Platon, Państwo, przeł. W. Witwicki, Warszawa: PWN, 1958, t.1, ks. II, 368E-372A. A czyż państwo nie jest większe od jednego człowieka? Platon, Państwo, przeł. W. Witwicki, Warszawa: PWN, 1958, t.1, ks. II, 368E-372A. A czyż państwo nie jest większe od jednego człowieka? Większe powiada. To może i większa sprawiedliwość mieszka 369 w tym,

Bardziej szczegółowo

tradycja, historia, obyczaje kultura Ernest Bryll poeta, pisarz, autor tekstów piosenek, dziennikarz, tłumacz i krytyk filmowy, także dyplomata. Autor licznych tomików poezji, sztuk scenicznych, oratoriów,

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

Scenariusze zajęć dla uczniów klas 4-6 szkół podstawowych

Scenariusze zajęć dla uczniów klas 4-6 szkół podstawowych 1 TEMAT: Skąd i jak trafia woda do naszych domów? Cel ogólny: uświadomienie uczniom jak skomplikowane jest dostarczenie wody do domów, co jest źródłem wody oraz co dziej się z wodą zanim trafi do kranu.

Bardziej szczegółowo

Marcin Ufnalski. Wiersz o Janie Pawle II. Laura Romanowska

Marcin Ufnalski. Wiersz o Janie Pawle II. Laura Romanowska Ojcze Janie Pawle, kiedy byłeś wśród nas, my, dzieci, i dorośli - bardzo kochaliśmy Cię. A kiedy Cię zabrakło, nie smucimy się, bo wiemy, że gdzieś z nieba patrzysz na nas i uśmiechasz się. Wielka radość

Bardziej szczegółowo

Spis barier technicznych znajdziesz w Internecie. Wejdź na stronę www.mopr.poznan.pl

Spis barier technicznych znajdziesz w Internecie. Wejdź na stronę www.mopr.poznan.pl 1 Bariery techniczne to wszystko, co przeszkadza ci sprawnie funkcjonować w twoim środowisku i wśród ludzi. Bariery techniczne to również to, co przeszkadza, by inni mogli sprawnie się tobą opiekować.

Bardziej szczegółowo

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. ALLELUJA 1. Niech zabrzmi Panu chwała w niebiosach, na wysokościach niech cześć oddadzą. Wielbijcie Pana Jego Zastępy, Wielbijcie Pana Duchy niebieskie. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja,

Bardziej szczegółowo

BIG DAY KALEJDOSKOP. Teksty do utworów z albumu: Wszelkie prawa zastrzeżone ZAIKS/BIEM 1994/1995

BIG DAY KALEJDOSKOP. Teksty do utworów z albumu:  Wszelkie prawa zastrzeżone ZAIKS/BIEM 1994/1995 BIG DAY Teksty do utworów z albumu: KALEJDOSKOP Wszelkie prawa zastrzeżone ZAIKS/BIEM 1994/1995 Gdy kiedyś znów zawołam cię - ZAIKS/BIEM 1967 www.bigday.pl Tam Zatopieni w dżwiękach Odpłyną Zagubieni w

Bardziej szczegółowo

Olaf Tumski: Tomkowe historie 3. Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN

Olaf Tumski: Tomkowe historie 3. Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN Olaf Tumski Olaf Tumski: Tomkowe historie 3 Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN 978-83-63080-60-0 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Kontakt:

Bardziej szczegółowo

TEATRZYK CZERWONA GĘŚ

TEATRZYK CZERWONA GĘŚ Patryk Bielawski TEATRZYK CZERWONA GĘŚ czyli PRL we wspomnieniach moich najbliższych sceny na podstawie Teatrzyku Zielona Gęś K.I. Gałczyńskiego: ZAMYŚLONEGO KELNERA DZIWNEGO KRAWCA ŚMIERCI W KAWIARNI

Bardziej szczegółowo

Drogi Rodzicu! Masz kłopot ze swoim dzieckiem?. Zwłaszcza rano - spieszysz się do pracy, a ono długo siedzi w

Drogi Rodzicu! Masz kłopot ze swoim dzieckiem?. Zwłaszcza rano - spieszysz się do pracy, a ono długo siedzi w Drogi Rodzicu! Masz kłopot ze swoim dzieckiem?. Zwłaszcza rano - spieszysz się do pracy, a ono długo siedzi w toalecie i każdą czynność wykonuje powoli? Narasta Cię frustracja? Myślisz, że robi to specjalnie,

Bardziej szczegółowo

Zawsze w środy, zanim zadzwoni dzwonek, ja wcześniej muszę się udać do pracowni plastycznej. Przynoszę wodę. Oliwię zastałam w łazience. Myła ręce.

Zawsze w środy, zanim zadzwoni dzwonek, ja wcześniej muszę się udać do pracowni plastycznej. Przynoszę wodę. Oliwię zastałam w łazience. Myła ręce. Kochany Pamiętniku! Pani zadała mi dziwną pracę domową. Miałam obserwować, co w ciągu dnia robią moje ręce. Zadanie to wydawało mi się trudne, ponieważ moim zdaniem niełatwo jest obserwować samą siebie.

Bardziej szczegółowo

Pewien młody człowiek popadł w wielki kłopot. Pożyczył 10 tyś. dolarów i przegrał je na wyścigach konnych.

Pewien młody człowiek popadł w wielki kłopot. Pożyczył 10 tyś. dolarów i przegrał je na wyścigach konnych. Artykuł pobrano ze strony eioba.pl Zmienić osobowość Pewien młody człowiek popadł w wielki kłopot. Pożyczył 10 tyś. dolarów i przegrał je na wyścigach konnych. Afirmacja to w działaniu potęga ale... Pewien

Bardziej szczegółowo

Stenogram Nr 10 VN :22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA

Stenogram Nr 10 VN :22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA Stenogram Nr 10 VN780040 6:22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA Sylwia: Mamo chodź (Sylwia pozostawiona sama w kuchni na wysokim foteliku na około 20 minut) Mama: Zjesz Sylwia, to przyjdę. Sylwia: Teraz przyjdź.

Bardziej szczegółowo

VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO

VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO I. Proszę wybrać odpowiednie do rysunku zdanie. 0. On wsiada do autobusu. On wysiada z autobusu. On jedzie autobusem. 1. On wsiada do tramwaju. On

Bardziej szczegółowo

Białystok pozbywa się elektrośmieci

Białystok pozbywa się elektrośmieci Białystok pozbywa się elektrośmieci Mówimy elektrośmieci myślimy wielka pralka, lodówka, no ewentualnie odkurzacz. A co z dziesięcioma telefonami ukrytymi głęboko w szufladzie? Co z zepsutą suszarką? Starym

Bardziej szczegółowo

Cytaty do zaproszeń ślubnych

Cytaty do zaproszeń ślubnych Cytaty do zaproszeń ślubnych Teksty można dowolnie modyfikować lub przesłać swój. 1. Zakochani i świadomi, że ich miłość to nie wiatr, mają zaszczyt zawiadomić, że chcą razem iść przez świat. 2. "Trzy

Bardziej szczegółowo

02.12.2010 r. Jadą, jadą sanie, księŝyc złoty świeci. Hej, jedzie w nich Mikołaj do wszyściutkich dzieci.

02.12.2010 r. Jadą, jadą sanie, księŝyc złoty świeci. Hej, jedzie w nich Mikołaj do wszyściutkich dzieci. 02.12.2010 r. Jadą, jadą sanie, księŝyc złoty świeci. Hej, jedzie w nich Mikołaj do wszyściutkich dzieci. Wszystkie przedszkolaki z utęsknieniem czekały na niezwykłego gościa Mikołaja. paniami powitały

Bardziej szczegółowo

a przez to sprawimy dużo radości naszym rodzicom. Oprócz dobrych ocen, chcemy dbać o zdrowie: uprawiać ulubione dziedziny sportu,

a przez to sprawimy dużo radości naszym rodzicom. Oprócz dobrych ocen, chcemy dbać o zdrowie: uprawiać ulubione dziedziny sportu, IMIENINY ŚWIĘTEGO STANISŁAWA KOSTKI- -Patrona dzieci i młodzieży (8 września) Opracowała: Teresa Mazik Początek roku szkolnego wiąże się z różnymi myślami: wracamy z jednej strony do minionych wakacji

Bardziej szczegółowo

LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili

LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili papierosy a później wieczorem po szkole tez Ŝeśmy się

Bardziej szczegółowo

Ilustracje. Kasia Ko odziej. Nasza Księgarnia

Ilustracje. Kasia Ko odziej. Nasza Księgarnia Ilustracje Kasia Ko odziej Nasza Księgarnia Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2014 Text by Katarzyna Majgier 2014 Projekt okładki i ilustracje Kasia Kołodziej 1. Wyobraźnia cioci Gosi

Bardziej szczegółowo

Jestem pewny, że Szymon i Jola. premię. (dostać) (ja) parasol, chyba będzie padać. (wziąć) Czy (ty).. mi pomalować mieszkanie?

Jestem pewny, że Szymon i Jola. premię. (dostać) (ja) parasol, chyba będzie padać. (wziąć) Czy (ty).. mi pomalować mieszkanie? CZAS PRZYSZŁY GRY 1. Gra ma na celu utrwalenie form i zastosowania czasu przyszłego niedokonanego i dokonanego. Może być przeprowadzona jako gra planszowa z kostką i pionkami, albo w formie losowania porozcinanych

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV Wolontariat Wolontariat ważna sprawa, nawet super to zabawa. Nabierz w koszyk groszy parę, będziesz miał ich całą chmarę. Z serca swego daj znienacka, będzie wnet Szlachetna Paczka. Komuś w trudzie dopomoże,

Bardziej szczegółowo

Pedagogizacja rodziców Na podstawie lektur Obyś cudze dzieci wychowywał, M. Sakowska, J. Sikora, A. Żwirblińska Jak pomóc dziecku nie pić A.

Pedagogizacja rodziców Na podstawie lektur Obyś cudze dzieci wychowywał, M. Sakowska, J. Sikora, A. Żwirblińska Jak pomóc dziecku nie pić A. Pedagogizacja rodziców Na podstawie lektur Obyś cudze dzieci wychowywał, M. Sakowska, J. Sikora, A. Żwirblińska Jak pomóc dziecku nie pić A. Pacewicz Każdy z nas zawsze wiedział jak być najlepszym rodzicem,

Bardziej szczegółowo

Widziały gały co brały

Widziały gały co brały Widziały gały co brały KATARZYNA JEZIERSKA-TRATKIEWICZ Widziały gały co brały Uwagi autorki i wydawnictwa Wszystkie informacje zawarte w tej książce zostały przez autorkę starannie zebrane i przygotowane

Bardziej szczegółowo

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości.

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Lectio Divina Rz 6,15-23 1. Czytanie Prowadzący: wezwijmy Ducha św.: Przybądź Duchu Święty... - weźmy do ręki Pismo św.. - Słuchając jak w Kościele śledźmy tekst, aby usłyszeć, co chce nam dzisiaj Jezus

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM Nierówna walka Tego dnia Ogrodnik

Bardziej szczegółowo

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta)

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) Materiał prezentuje sposób tworzenia form trybu rozkazującego dla każdej koniugacji (I. m, -sz, II. ę, -isz / -ysz, III. ę, -esz) oraz część do ćwiczeń praktycznych.

Bardziej szczegółowo

Scenariusze zajęć dla uczniów klas 4-6 szkół podstawowych

Scenariusze zajęć dla uczniów klas 4-6 szkół podstawowych 1 TEMAT: Skąd i jak trafia woda do naszych domów? Cel ogólny: uświadomienie uczniom jak skomplikowane jest dostarczenie wody do domów, co jest źródłem wody oraz co dziej się z wodą zanim trafi do kranu.

Bardziej szczegółowo

Autorka: Scenariusz lekcji dla uczniów klas 4 6 SP Temat: Cele lekcji: Wymagania Metody: Kluczowe pojęcia: Materiały dydaktyczne:

Autorka: Scenariusz lekcji dla uczniów klas 4 6 SP Temat: Cele lekcji: Wymagania Metody: Kluczowe pojęcia: Materiały dydaktyczne: Autorka: Katarzyna Ciarcińska Scenariusz lekcji dla uczniów klas 4 6 SP Temat: Szklanka w połowie pełna - szklanka w połowie pusta - optymizm i pesymizm. Cele lekcji: zapoznanie uczniów z tekstami kultury

Bardziej szczegółowo

SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM

SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM Data: 6.12.2010r Grupa: wszystkie grupy wiekowe Cele ogólne Pielęgnowanie zwyczajów mikołajkowych, Stwarzanie okazji do wyrażania pozytywnych uczuć (radości), Prezentowanie własnych

Bardziej szczegółowo

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka Dzień dobry! O mnie Nazywam się Wojciech Zinka i jestem wariatem Na schizofrenię zachorowałem w roku 2004, w wieku 22 lat Opowiem jak szaleństwo zmieniło moje życie Motto Wszystko ma swoje przyczyny i

Bardziej szczegółowo

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold KOSMITA W PRZEDSZKOLU B.B Jadach Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie z grupy Leśne Ludki wychowawca: mgr Katarzyna Leopold Pawełek wpadł zdyszany do sali prosto

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Pobrano ze strony http://www.przedszkole15.com.pl/ INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Jest to bajka, która pomoże dzieciom zrozumieć, jak należy dbać o przyrodę i zachować się w lesie.

Bardziej szczegółowo

Wycieczka do Karpacza

Wycieczka do Karpacza Dnia 9 maja uczniowie klas IV VI wyjechali na trzydniową wycieczkę do Karpacza. Opiekowały się nimi p. Lidka Wojciechowska, p. Ksenia Jańska, p. Dominika Małolepsza oraz p. Lidka Mucha, mama Julki i Fabiana.

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY PIERWSZAK

BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZEŃSTWO W DRODZE DO SZKOŁY Codziennie rano wyruszasz w drogę do szkoły i codziennie wracasz do domu. Niezależnie od tego, w jaki sposób pokonujesz tę trasę - ważne, byś poznał

Bardziej szczegółowo

Świat naszym domem. Mała Jadwinia nr 29

Świat naszym domem. Mała Jadwinia nr 29 o mała p Mała Jadwinia nr 29 Świat naszym domem Cieszę się, Boże, z serca całego, żeś dał świat piękny dla dziecka Twego. Nie będę śmiecić, mój dobry Panie, Niech ten świat zawsze pięknym zostanie. Opracowała

Bardziej szczegółowo

Dzisiaj kiedy szedłem do pracy pewien nieznajomy mężczyzna ubrany na. zielono stał w bramie i obserwował otoczenie. Nic nie mówił.

Dzisiaj kiedy szedłem do pracy pewien nieznajomy mężczyzna ubrany na. zielono stał w bramie i obserwował otoczenie. Nic nie mówił. Bardzo dziwny dzień Dzisiaj kiedy szedłem do pracy pewien nieznajomy mężczyzna ubrany na zielono stał w bramie i obserwował otoczenie. Nic nie mówił. Później w autobusie spotkałem kolejnego nieznajomego

Bardziej szczegółowo

ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA. autor Maciej Wojtas

ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA. autor Maciej Wojtas ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA autor Maciej Wojtas 1. SCENA. DZIEŃ. WNĘTRZE. 2 Biuro agencji reklamowej WNM. Przy komputerze siedzi kobieta. Nagle wpada w szał radości. Ożesz japierdziuuuuu... Szefie!

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

Ryszard Sadaj. O kaczce, która chciała dostać się do encyklopedii. Ilustrował Piotr Olszówka. Wydawnictwo Skrzat

Ryszard Sadaj. O kaczce, która chciała dostać się do encyklopedii. Ilustrował Piotr Olszówka. Wydawnictwo Skrzat Ryszard Sadaj O kaczce, która chciała dostać się do encyklopedii Ilustrował Piotr Olszówka Wydawnictwo Skrzat O kaczce, która chciała... Kaczka Kiwaczka (nazywana tak od dystyngowanego sposobu chodzenia,

Bardziej szczegółowo

JOZUE NASTĘPCĄ MOJŻESZA

JOZUE NASTĘPCĄ MOJŻESZA JOZUE NASTĘPCĄ MOJŻESZA 93 Czy pamiętasz historię Mojżesza? To On był główną postacią w kontaktach narodu Izraelskiego z Panem Bogiem. W między czasie mówiliśmy o Przybytku i Kapłanach, ponieważ tak wiele

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop Biblia dla Dzieci przedstawia Noe i Potop Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: M. Maillot; Tammy S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org

Bardziej szczegółowo

Tekst łatwy do czytania. foto: Anna Olszak. Dofinansowanie zakupu sprzętu lub wykonania usług z zakresu likwidacji barier technicznych

Tekst łatwy do czytania. foto: Anna Olszak. Dofinansowanie zakupu sprzętu lub wykonania usług z zakresu likwidacji barier technicznych Tekst łatwy do czytania foto: Anna Olszak Dofinansowanie zakupu sprzętu lub wykonania usług z zakresu likwidacji barier technicznych Bariery techniczne to wszystko, co przeszkadza ci sprawnie funkcjonować

Bardziej szczegółowo

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać!

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłosne Wierszyki Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłość jedyna jest Miłość nie zna końca Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

Grzech psuje. Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12)

Grzech psuje. Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12) Spotkanie 2 Grzech psuje moją przyjaźń z Bogiem Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12) Dobra Nowina głosi, że Bóg

Bardziej szczegółowo

Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r.

Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r. Miejskie Przedszkole Nr 2 w Chodzieży im. Szewczyka Dratewki Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r. Nasz adres internetowy:www.przedszkole2chodziez.neostrada.pl red. Wanda Generowicz Styczeń Dzisiaj jestem

Bardziej szczegółowo

Jakieś 12 godzin później dotarliśmy do miasta Darwin w Australii. Zostaliśmy tam 2 dni, dlatego że byliśmy zmęczeni i potrzebowaliśmy odpoczynku.

Jakieś 12 godzin później dotarliśmy do miasta Darwin w Australii. Zostaliśmy tam 2 dni, dlatego że byliśmy zmęczeni i potrzebowaliśmy odpoczynku. Dnia 24 września 1984 roku postanowiłam wyruszyć w podróż. Ustaliłam z moją załogą, że przyjmiemy nowego majtka do sprzątania pokładu. Po 2 dniach zgłosił się do nas pewien chłopak. Miał 14 lat. Nie przedstawił

Bardziej szczegółowo