prąd pod S MO L E Ń S K W I T A! idź JESTEŚCIE NA KURSIE I NA ŚCIEśCE!!! TYLKO Z D R O W E RYBY rys. Arkadiusz Gacparski

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "prąd pod S MO L E Ń S K W I T A! idź JESTEŚCIE NA KURSIE I NA ŚCIEśCE!!! TYLKO Z D R O W E RYBY rys. Arkadiusz Gacparski"

Transkrypt

1 S MO L E Ń S K W I T A! rys. Arkadiusz Gacparski JESTEŚCIE NA KURSIE I NA ŚCIEśCE!!! idź TYLKO Z D R O W E RYBY pod prąd PŁYNĄ P O D P R Ą D ISSN , INDEKS , NAKŁAD 1200 EGZ. ROK 9, NR 3 (80) MARZEC 2011, CENA 3,00 zł ( VAT 5%)

2 Klub "Gazety Polskiej" w Lublinie oraz Klub Myśli Społeczno-Politycznej Vade Mecum zorganizowały w dniu 15 marca 2011 roku pokaz filmu "MGŁA", zrealizowanego przez Joannę Lichocką i Marię DłuŜewską. Oto fragmenty wypowiedzi Joanny Lichockiej i Adama Kwiatkowskiego, pracownika Kancelarii Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Całość na naszym kanale Youtube - idzpodprad. A Wybrał Cezary Kłosowicz losów. Tak jak 96 ofiar to 96 zupełnie róŝnych dramatycznych losów, cierpienia, tragedii, tyle teŝ zderzenia z pogardą, obojętnością, z którą członkowie rodzin musieli się przez ten ostatni rok mierzyć. Wiem na przykład, Ŝe Jan Pospieszalski jeździ od rodziny do rodziny tych ofiar i zbiera relacje. JuŜ chyba trzydzieści takich rodzin odwiedził. My z kolei mamy nagrane do kolejnego filmu sześcioro bohaterów, którzy opowiadają o tym, jak musieli zmagać się przez ten rok z podwójnym cierpieniem. Z jednej strony - to oczywiste cierpienie po stracie najbliŝszej osoby, ale z drugiej - zmierzenie się z okrucieństwem przestrzeni publiczno-medialnej, z odmówieniem prawa do Ŝałoby, do tego, Ŝeby domagać się pamięci, do tego, Ŝeby uszanować na przykład, Ŝe ktoś chciałby doprowadzić do ekshumacji, bo nie wie, kogo pochował. Ci ludzie opowiadają między innymi o tym, z jaką pogardą się spotykali ze strony rządzących, gdy zadawali podstawowe pytania. Ewa Kochanowska opowiada, jak została potraktowana przez Donalda Tuska. Inna z bohaterek opowiada, jak musi bronić pamięci swojego męŝa. Z jaką bezwzględnością i okrucieństwem - takim zupełnie nie z naszej kultury judeochrześcijańskiej - musi się stykać, gdy stoi nad grobem Kwiatkowski: Urządzenia pokazywały pas w innym miejscu Ja siedziałem w Jaku [...] Oni [piloci, przyp. CK] nam teŝ opowiadali, jak lądowali i co z rozmów z Tupolewem pamiętają. Powiedzieli wtedy, Ŝe ich urządzenia pokładowe pokazywały ten pas gdzie indziej, niŝ on był w rzeczywistości. To padło w sobotę, gdy siedzieliśmy w samolocie. Jeśli do tego dodamy to, Ŝe samolot rosyjski - abstrahując, po co on tam lądował równieŝ miał problem z prawidłowym diagnozowaniem pasa... Nasz samolot z Panem Prezydentem na pokładzie takŝe lądował w bok od pasa - on nie lądował - nadlatywał w bok od pasa - to by mogło oznaczać, Ŝe nie tylko urządzenia GPS w samolocie Jak-40 pokazywały ten pas gdzie indziej, niŝ on był w rzeczywistości. Lichocka: Turowski - stróŝ J. Kaczyńskiego w Smoleńsku LUBLIN MGŁA Cezary Gmyz pracował nad artykułem o Turowskim - agencie SB męŝa we Wszystkich Świętych i słyszy od przechodniów cytaty z pism, które obarczają jej męŝa odpowiedzialnością za śmierć innych. Robimy film wokół Ŝałoby i pewnego rodzaju przemocy medialnej. To jest takie doświadczenie, które właściwie trudno przekazać. Jedna z bohaterek filmu powiedziała, Ŝe ona jeszcze w ogóle nie zdąŝyła zacząć Ŝałoby, Ŝe czuje się, jakby był 11 kwietnia. Jedenasty, bo to jest pierwszy dzień innego Ŝycia, tego Ŝycia bez tej najbliŝszej osoby. Dziesiąty kwietnia jeszcze zaczął się normalnie, jeszcze on był, jeszcze wyszedł z domu. Jedenasty to moment obudzenia się wobec tragedii i jedna z bohaterek mówiła nam - To jest cały czas jedenasty kwietnia, ja jeszcze nie zaczęłam Ŝałoby, bo ciągle się muszę zmagać z publikacją, z pytaniami, z tym, co wypisują dziennikarze, z tym, co mówią politycy. Niektórzy z nich są naprawdę podwójnie doświadczeni przez los i im między innymi chcemy oddać głos w tym drugim filmie. O trzecim na razie nie będę opowiadać, bo to jest przedwczesne. ulokowanym w Watykanie i obecnym tam w dniu zamachu na Ojca Świętego. Turowski - jak juŝ wiemy - znalazł się w Smoleńsku. Czarek zadzwonił do mnie, czy mamy zdjęcia, na których być moŝe jest pan Turowski. Przyjedź, zobaczymy - powiedziałam. To było jeszcze przed premierą filmu. Zobaczył u mnie w domu płytę z tym filmem i okazało się, Ŝe oczywiście Turowski jest na tym filmie. To ten człowiek, który stoi przy drzwiach autokaru, gdy Jarosław Kaczyński wysiada. To on pierwszy wita się z Jarosławem Kaczyńskim, to on prowadzi go na miejsce katastrofy i to on stoi nad nim, gdy Jarosław Kaczyński klęczy i się modli. Bardzo specyficznego anioła stróŝa miał Jarosław Kaczyński, gdy przyjechał na miejsce śmierci swojego brata. Lichocka o nowym filmie: Mamy pomysł, z Majką DłuŜewską, zrobienia jeszcze dwóch filmów. Przynajmniej dwóch, bo to jest temat, o którym moŝna - moim zdaniem robić film za filmem. To jest temat rzeka, to jest mnóstwo wątków, mnóstwo Po co ta nienawiść? Po co pijarowcy PO przez kilka lat "trenowali" Polaków do nienawiści? Moim zdaniem była to jedyna dostępna im metoda zwycięstwa po podwójnej klęsce wyborczej w 2005 roku. I trzeba powiedzieć, była to metoda niezwykle skuteczna. W ciągu 2 lat zniszczyła PiS. Całe pokolenie Polaków jest skaŝone nienawiścią do Kaczyńskiego i do PiS-u. To, Ŝe był tylko jeden mord (łódzki - przyp. red), to cud przy takim natęŝeniu nienawiści. Zastanawiałem się kiedyś, jak to moŝliwe, Ŝeby tak kulturalny naród, jak Niemcy, mógł dopuszczać się tak niesłychanych zbrodni w czasie II wojny światowej. Teraz rozumiem. Zanim te zbrodnie nastąpiły, Niemcy byli przez kilka lat poddawani tresurze wpajającej im nienawiść do niŝszych rasowo. Potem juŝ mogli masowo mordować w fabrykach śmierci, ale teŝ i indywidualnie. Kampania nienawiści rozpętana przez Platformę dała jej zwycięstwo, bo Polacy ulegli tej propagandzie. Teraz notowania Platformy zaczynają spadać. Nie miejmy złudzeń, Ŝe nie sięgną jeszcze raz do tego narzędzia, które dało im tak piorunujące zwycięstwo. Sięgną, bo nie mają innego wyjścia. Trzeba być na to przygotowanym. Nowa kampania nienawiści dopiero się zacznie. I będzie intensywna, bo czasu jest mało. Kazjod, Salon24.pl 2

3 PAWEŁ CHOJECKI Potrzebujemy nienawiści? Jaruzelski cieszy się sympatią większości społeczeństwa, a Lech Kaczyński był znienawidzony. To samo w sobie jest ewenementem jak bezwolnym obiektem obróbki mentalnej staliśmy się, Ŝe agenta okupacyjnego mocarstwa, sprawcę śmierci setek Polaków obdarzamy sympatią, a nienawidziliśmy pierwszego Prezydenta, który starał się budować wolną Polskę i przywracać właściwą miarę wartościom. C zy Polakom potrzebna jest wobec tego nienawiść? Czy moŝna na tym świecie przetrwać bez nienawiści? Wreszcie, czy Bóg pozwala nienawidzić? Nie są to tylko filozoficzne pytania. Od właściwej na nie odpowiedzi zaleŝy przyszłość ludzkiej cywilizacji, a Polski w szczególności. Wrogowie ludzkości wypaczyli przekaz biblijnego przesłania Jezusa stanowiącego fundament cywilizacji i pod przykrywką cytatów z Pisma nasączyli współczesny świat anty-boŝą propagandą. CóŜ dzisiaj znaczą nakazy: Nie zabijaj, Zło dobrem zwycięŝaj, Miłuj bliźniego swego, Nie sądźcie? Gdy rozwaŝymy ich dzisiejsze konotacje i zestawimy je z zamiarem Autora, ze zgrozą odkryjemy przewrotną, diabelską propagandę. Nie zabijaj. Oszukano nas, Ŝe Bóg jest przeciwnikiem kary śmierci dla morderców, podczas gdy to On sam ją ustanowił (A od człowieka będę Ŝądał duszy człowieka za Ŝycie brata jego. Kto przelewa krew człowieka, tego krew przez człowieka będzie przelana, bo na obraz BoŜy uczynił człowieka. 1 MojŜ. 9:5-6). Kara śmierci dla morderców to BoŜy straszak stojący na straŝy moralności społeczeństw (Rządzący bowiem nie są postrachem dla tych, którzy pełnią dobre uczynki, lecz dla tych, którzy pełnią złe. Chcesz się nie bać władzy? Czyń dobrze, a będziesz miał od niej pochwałę; jest ona bowiem na słuŝbie u Boga, tobie ku dobremu. Ale jeśli czynisz źle, bój się, bo nie na próŝno miecz nosi, wszak jest sługą Boga, który odpłaca w gniewie temu, co czyni źle. Rzym. 13:3-4). Zlikwidowanie kary śmierci otworzyło drogę do zalewu przestępczości i burzenia porządku moralnego świata zachodniego. Zło dobrem zwycięŝaj, miłuj bliźniego swego, nie sądźcie. Tu z kolei dokonano sprytnego pomieszania porządku indywidualnego z porządkiem państwowym. W Ŝyciu osobistym chrześcijanin ma się kierować miłością bliźniego szukać jego największego dobra, ale jak ma to robić państwo w stosunkach z innym państwem? Jak na przykład rząd polski ma miłować rząd rosyjski? Czy w odpowiedzi na rozmieszczenie w Kaliningradzie rakiet Iskander ma wprowadzić ruch bezwizowy dla Rosjan??? PowyŜsze nakazy stosują się do indywidualnych relacji uczniów Jezusa ze swymi bliźnimi i mają ograniczony zakres, który sprytni propagandyści nadmiernie rozszerzają. Przykładowo nakaz Nie sądźcie oznacza niewydawanie wyroków na innych ludzi w zakresie, który jest przynaleŝny jedynie Bogu (np. wiecznego potępienia). Absolutnie nie oznacza rezygnacji z osądów moralnych cudzych czynów i nie zachęca do ich relatywizacji. Sam Jezus wzywa: Nie sądźcie z pozoru, ale sądźcie sprawiedliwie. Jan. 7:24 Pod pozorem fałszywie pojętej miłości bliźniego i miłosierdzia dokonano w świecie zachodnim masowego prania mózgów nową ideologią relatywizmu i braku odpowiedzialności. Wmówiono nam, Ŝe nienawiść jest zła pod kaŝdą postacią. Problem w tym, Ŝe człowiek pozbawiony nienawiści nie potrafi teŝ kochać. Staje się zobojętniałym, niepewnym w swych przekonaniach obiektem manipulacji kapłanów postępu uzbrojonych we wszechpotęŝne mass media. Miłość idzie w nierozerwalnej parze z nienawiścią. Gdy coś prawdziwie kochamy, jednocześnie nienawidzimy zaprzeczenia tego. Jezus tak to zilustrował: By mieć rozeznanie w tej duchowej walce, potrzebna jest jasność w kwestii nienawiści tej złej i tej dobrej. Najprościej moŝna powiedzieć, Ŝe powinniśmy nienawidzić tego, czego nienawidzi Bóg i analogicznie - kochać to samo. Oto przykładowa lista nienawiści Boga (zachęcam do samodzielnego zgłębiania Biblii pod tym kątem): Bać się Pana - znaczy nienawidzić zła; nienawidzę buty i pychy, złych postępków oraz przewrotnej mowy. Przyp. 8:13 Bo Ja, Pan, który miłuję prawo i nienawidzę zbrodniczego łupiestwa Izaj. 61:8 Nie knujcie złego w swoim sercu jeden przeciwko drugiemu i nie lubujcie się w krzywoprzysięstwie, gdyŝ tego wszystkiego nienawidzę - mówi Pan. Zach. 8:17 Na swoją obronę masz to, Ŝe nienawidzisz uczynków nikolaitów, których i ja nienawidzę. Obj. 2:6 Pan bada sprawiedliwego i bezboŝnego, a nienawidzi tego, kto kocha bezprawie. Ps. 11:5 Tych sześć rzeczy nienawidzi Pan, a tych siedem jest dla niego obrzydliwością: Butne oczy, kłamliwy język, ręce, które przelewają krew niewinną, serce, które knuje złe myśli, nogi, które śpieszą do złego, składanie fałszywego świadectwa, i sianie niezgody między braćmi. Przyp. 6:16-19 Lecz do Syna: Tron twój, o BoŜe, na wieki wieków, berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość. Hebr. 1:8-9 By chrześcijanie byli uŝyteczni dla Boga i skuteczni w walce o wartości, muszą kochać Boga i Jego wolę oraz nienawidzić zła. W przeciwnym razie staną się letni, zdziecinniali, do niczego nieprzydatni. Mając więc ogłupione, bezideowe społeczeństwo, infantylnych chrześcijan, wystarczy przygotować zastępy nowych barbarzyńców, którzy zniszczą naszą cywilizację. Ten proces juŝ trwa. Gdy lewacka propaganda kastruje nas z wartościowej nienawiści do zła i jego przejawów, jednocześnie sączy nam subtelnie nienawiść do tego, co dobre. Przykładowo w Polsce udało się jej wzbudzić w nas litość do ubeków i kapusiów, a wpoić nam pogardę wobec zwolenników lustracji czy dekomunizacji. Jaruzelski cieszy się sympatią większości społeczeństwa, a Lech Kaczyński był znienawidzony. To samo w sobie jest ewenementem jak bezwolnym obiektem obróbki mentalnej staliśmy się, Ŝe agenta okupacyjnego mocarstwa, sprawcę śmierci setek Polaków obdarzamy sympatią, a nienawidziliśmy pierwszego Prezydenta, który starał się budować wolną Polskę i przywracać właściwą miarę wartościom? Co więcej, tragiczna śmierć Lecha Kaczyńskiego nie zahamowała tego procesu. Wybory prezydenckie wygrało stronnictwo przynajmniej moralnie odpowiedzialne za jego śmierć, a pod krzyŝem na Krakowskim Przedmieściu media urządzały seanse nienawiści do tego, co Polacy przez wieki kochali. 11 listopada Gazeta Wyborcza na młodych patriotów napuściła antyfaszystów gotowych zastąpić nienawiść słowną rewolucyjnym czynem. Co będzie kolejnym krokiem? Pewną nadzieję daje ostatnia próba zakłócenia patriotycznego wiecu na 10 marca przez bojówki postępu spod baru naprzeciwko pałacu namiestnikowskiego. Pomimo nagłośnienia sprawy na wezwanie partii stawiło się tylko kilkanaście osób. Pokazuje to, Ŝe na 10 kwietnia nie wystarczy juŝ spontaniczny zryw przez Internet. Jeśli partia zechce naprawdę się wykazać, musi sięgnąć po wypróbowane rezerwy kadrowe akurat czas jest odpowiedni, bo u starych towarzyszy z UB narasta gniew za zmniejszenie emerytur Nikt nie moŝe dwom panom słuŝyć, gdyŝ albo jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi. Nie moŝecie Bogu słuŝyć i mamonie. Mat. 6:24, takŝe: Nienawidzę i wstręt czuję do kłamstwa, a Prawo Twoje miłuję. Ps. 119:163. Brzydźcie się złem, trzymajcie się dobrego. Rzym.12:9 PowyŜsze obserwacje prowadzą nas do zaskakującego wniosku współczesna walka z wszelką nienawiścią ma tak naprawdę na celu zniszczenie miłości do dobra! 3

4 JAK ZASŁUśYĆ NA NIENAWIŚĆ? ALEKSANDER ŚCIOS P ora zaprzestać oszukiwać samych siebie, Ŝe Ŝyjemy w społeczeństwie dojrzałym, mądrym i autonomicznym, które kształtuje swoje wybory w sposób wolny i racjonalny. Nigdy nie mieliśmy nic wspólnego z takim wzorcem. Ostatnie wybory prezydenckie pokazały aŝ nadto dobitnie, jak łatwo osiągnąć zwycięstwo dzięki kłamstwu i nienawiści. Wybór dokonany wówczas przez Polaków nie miał nic wspólnego z mechanizmem demokracji, skoro musiał się wspierać na fałszowaniu i ukrywaniu rzeczywistości. Był moŝliwy, bo grupy interesu - nazywające się mediami - po raz kolejny oszukały Polaków, ukrywając przed nimi prawdę o postaci głównego kandydata. Nazywanie tego wyboru zwycięstwem demokracji było aktem bezprzykładnego draństwa i pogardy dla polskiego społeczeństwa. Zaledwie niewielki procent ludzi wypowiadających się na tematy polityczne bądź historyczne ma poglądy ukształtowane jako wynik własnych, świadomych wyborów. Większość bezmyślnie i bezrefleksyjnie powtarza opinie zasłyszane lub utrwalone w medialnym przekazie, nie zadając sobie trudu samodzielnej weryfikacji. Przez ostatnie 20 lat nikt nie podjął się zadania edukacji politycznej Polaków, nikt nie nauczył nas postaw obywatelskich ani dokonywania mądrych, odpowiedzialnych wyborów. Dla tej władzy podobnie jak dla rządzących Polską kremlowskich namiestników - obywatel niemy i głuchy, nieznający historii i tradycji własnego kraju jest wielce poŝądanym ideałem. O intencjach rządzących świadczy nie tylko programowa walka z Instytutem Pamięci Narodowej i fałszowanie najnowszych dziejów, ale równieŝ drastyczne ograniczanie szkolnego programu nauczania historii, czego efektem będzie wychowywanie kolejnych pokoleń historycznych analfabetów. MoŜe w tej spuściźnie odziedziczonej po komunizmie tkwi przyczyna, Ŝe tak trudno przychodzi nam zrozumieć prostą relację zachodzącą między głoszonymi poglądami i wyznawanym systemem wartości a akceptacją obecnego przekazu medialnego i uleganiem narracji narzuconej przez ośrodki propagandy. Nie jest przecieŝ rzeczą naturalną, jeśli ta część społeczeństwa, która krytycznie ocenia dzisiejszą władzę, oskarŝając ją o uległość wobec obcego mocarstwa i współwinę w zbrodni smoleńskiej, dostrzega jednocześnie w mediach III RP źródło racjonalnych informacji, a ludzi z grupy rządzącej traktuje jako polityków, polemistów, a nawet męŝów stanu. Nie jest naturalne, jeśli wyznawcy poglądów (nazwijmy je umownie) prawicowych i zwolennicy partii Jarosława Kaczyńskiego są jednocześnie biernymi odbiorcami tysięcy kłamstw, oszczerstw i ewidentnych bredni rozpowszechnianych przez wiodące media i traktują ten przekaz jako podstawę do własnych refleksji i reakcji. Do powszechnych naleŝą sytuacje, gdy politycy PiS-u oraz ludzie utoŝsamiający się z tą partią podejmują wyłącznie tematy narzucone przez ośrodki propagandy, reagując polemicznie na rozliczne wrzutki i prowokacje oraz działając w rytm podanej narracji. Niemal kaŝdego dnia jesteśmy świadkami wywoływania przez ośrodki propagandy nowych zastępczych tematów zwykle opartych na wiedzy uzyskanej z działań słuŝb specjalnych lub z kontrolowanych przecieków. Rzesze funkcjonariuszy medialnych prześcigają się w wynajdywaniu kolejnych punktów zapalnych, w produkowaniu bezpodstawnych oskarŝeń, plotek czy analiz. Od cuchnących tchórzostwem pomówień pod adresem ofiar tragedii smoleńskiej, po pokrętne zarzuty i kombinacje godne następców Urbana. W ten proces zaprzęgnięto grupę zawodowych oszustów oraz grono rezonatorów i pospolitych idiotów. Niestety - biorą w nim udział równieŝ ci wszyscy, którzy uznają ów przekaz za godny zainteresowania i polemiki, traktując propagandystów jako dziennikarzy, a wywoływane przez nich tematy jako informacje. Jeśli są to ludzie świadomi realiów III RP - świadomi manipulacji i złej woli mediów, popełniają kardynalny i groźny w konsekwencjach błąd. Podobno car Mikołaj I zwykł mawiać, Ŝe zna tylko dwa rodzaje Polaków: tych, których nienawidzi, i tych, którymi gardzi. Dobrze, gdybyśmy w imię dokonywania mądrych wyborów potrafili zasłuŝyć na nienawiść. Kto sądzi, Ŝe odpowiadając na medialną prowokację, działa w dobrej sprawie, zdaje się w ogóle nie rozumieć, Ŝe zwycięstwo dezinformacji nie polega na przekonaniu przeciwnika do fałszywych racji, lecz wyłącznie na narzuceniu mu konkretnej i kontrolowanej narracji. Dzieje się tak dlatego, Ŝe mamy do czynienia z odwróceniem podstawowych funkcji języka. W przekazie ośrodków propagandy i ludzi z grupy rządzącej nie słuŝy on juŝ komunikacji, a manipulacji, nie opisuje rzeczywistości, a ją kreuje i nie odkrywa przed nami Ŝadnych prawd, a słuŝy ich fałszowaniu. Z takim przekazem nie moŝna dyskutować i nie wolno traktować go jako obszaru racjonalnej myśli. Wszelkie próby zaprzeczeń, krytyki i polemiki są całkowicie zbędne i nieskuteczne, bo przekaz ten nie powstał na gruncie faktów, ocen czy (choćby błędnych) poglądów, lecz wyłącznie po to, by absorbować uwagę odbiorcy i odwracać ją od rzeczy prawdziwie istotnych. Gdy przyjmujemy go za podstawę własnych rozwaŝań i krytycznych odniesień juŝ przegraliśmy i ulegliśmy celom dezinformacji. Tego rodzaju praktyka jest szczególnie niebezpieczna, gdy dotyczy polityków PiS-u oraz ludzi utoŝsamiających się z tą partią. Nie chodzi jedynie o miałkość argumentacji czy brak twardego, czytelnego przekazu. Wielu z nich nie chce bowiem zrozumieć, Ŝe cała transmisja medialna związana z tragedią smoleńską, liczne publikacje dziennikarskie i wypowiedzi polityków z grupy rządzącej korzystają z tych samych mechanizmów fałszerstw, jakimi posługiwali się komuniści i ich sukcesorzy. Jest w niej obecny ten sam prostacki układ słów paralizatorów wykorzystany w przeszłości do obrony interesów władzy komunistycznej i ten sam, niemal odwieczny, schemat dezinformacji. Gdyby kiedykolwiek to dostrzegli, nie mogliby z atencją traktować swoich rozmówców ani ulegać obsesji polemiki z kaŝdą brednią wygenerowaną przez media. Nikt przy zdrowych zmysłach nie traktował przecieŝ produkcji Trybuny Ludu jako wolnego dziennikarstwa, a Ŝadnemu z prawdziwych opozycjonistów nie śniłoby się toczyć doktrynalnych sporów z Gomułką czy Kiszczakiem. Jeśli więc otwarcie mówi się o powrocie do praktyk PRL-u, szalejącej propagandzie i medialnej dezinformacji jak moŝna uwaŝać propagandystów za godnych miana dziennikarzy, a partyjnych funków za polityków? W imię jakich racji uwierzytelniać ten przekaz polemiką, a jego twórców obdarzać uwagą? A wreszcie - dlaczego brak odwagi, by potraktować tych ludzi według kryteriów, na jakie zasługują? Są to kryteria jasne, jeśli uświadomimy sobie, Ŝe tragedia smoleńska przecięła naszą teraźniejszość, krojąc Polskę według miary najprostszej i najmądrzejszej - miary człowieczeństwa. Wbrew temu, co twierdzą propagandyści, wybór dokonywany w obliczu tej tragedii nie ma podłoŝa politycznego, a w najbardziej elementarny sposób dowodzi lub zaprzecza naszemu człowieczeństwu. Nagonka na prezydenta własnego państwa, tysiące wyzwisk i kalumnii, retoryka pogardy, wojna ze znakiem krzyŝa, szyderstwa z osób zmarłych, drwiny z majestatu śmierci nie stanowią instrumentów walki politycznej. Kto dotąd tego nie zrozumiał i w obliczu tajemnicy tragedii smoleńskiej chce budować swoją władzę zasługuje na pogardę i odrzucenie. Podobnie jak ci wszyscy, którzy z powodu mętnych racji politycznych odmawiają zmarłym pamięci, a nawet dźwięku dzwonów. Nie moŝe być dialogu z kimś, komu trzeba udowadniać, Ŝe zagłada współczesnej elity jest zdarzeniem wymagającym wyjaśnienia i zdecydowanych reakcji państwa. Nie moŝe być dialogu z oszustem tratującym kłamstwo jak narzędzie pracy. Nie moŝe być polemiki z chamem drwiącym z ofiar tragedii. Podobno car Mikołaj I zwykł mawiać, Ŝe zna tylko dwa rodzaje Polaków: tych, których nienawidzi, i tych, którymi gardzi. Dobrze, gdybyśmy w imię dokonywania mądrych wyborów potrafili zasłuŝyć na nienawiść. Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie. 4

5 Powiedziałbym, Ŝe Polska jest tylko jedna, a ludzie drwiący z tragedii smoleńskiej dobrowolnie przyjęli rolę bękartów. Warto pamiętać słowa z przemówienia, którego Lech Kaczyński nie zdołał wygłosić w Katyniu: Nie da się budować trwałych relacji na kłamstwie. Kłamstwo dzieli ludzi i narody. Przynosi nienawiść i złość. Dlatego potrzeba nam prawdy. Racje nie są rozłoŝone równo, rację mają Ci, którzy walczą o wolność. Aleksander Ścios KsiąŜę Repnin odpowiedział na pytanie carycy Katarzyny, w jaki sposób naleŝy zniewolić Polaków: Trzeba rozłoŝyć ten naród od wewnątrz, Najjaśniejsza Pani, zabić jego moralność Jeśli nie da się uczynić zeń trupa, naleŝy przynajmniej sprawić, Ŝeby był jako chory gnijący w łoŝu Trzeba mu wszczepić zarazę, wywołać dziedziczny trąd, wieczną anarchię i niezgodę Trzeba nauczyć brata donoszenia na brata, a syna skakania do gardła ojcu. Trzeba ich skłócić tak, aby się podzielili i szarpali, zawsze w nas szukając arbitra. Trzeba ogłupić i zdeprawować, zniszczyć ducha, doprowadzić do tego, by przestali wierzyć w cokolwiek oprócz mamony i pajdy chleba. Wykonawców tego planu widać gołym okiem - wystarczy oczy mieć szeroko otwarte. Witold46 DETOX radiodetox.pl PAWEŁ CHOJECKI S am premier Tusk nie mógł się nadziwić, gdy parę tygodni temu włączył telewizor. Zdołał wypowiedzieć tylko sławne zdanie: K..., ktoś tam przekręcił wajchę!. Do tego doszła ofensywa sondaŝowa dająca PiS-owi nadzieję na zwycięstwo w najbliŝszych wyborach. Pytanie: PO CO TO WSZYSTKO? Na dobroć Grupy Trzymającej Władzę nie radziłbym liczyć. Nie naleŝy się teŝ nabierać na tzw. nagłe nawrócenia warszawskich funkcyjnych dziennikarzy, o których pisze red. Sakiewicz. Oczywiście wymiana Tuska na bardziej spolegliwy model moŝe być jednym z celów obecnej kampanii medialno-sondaŝowej, ale nie celem głównym. By go znaleźć, warto skojarzyć daty. OtóŜ zbliŝa się nieuchronnie pierwsza rocznica Smoleńska, potem wakacje i wybory parlamentarne. Jednocześnie dotyka nas coraz głębiej prawdziwy kryzys, będący efektem złego gospodarowania Polską. Po klęsce wyborczej Jarosława Kaczyńskiego w zeszłorocznych wyborach prezydenckich pisałem, kiedy Polacy się obudzą: Jedyna nadzieja w kiełbasie, a dokładniej w jej braku. Czy pamiętacie Państwo, z jakiej Komentarze Pod artykułami A. Ściosa toczą się w Internecie bardzo ciekawe dyskusje. Zachęcając Państwa do udziału w nich, publikujemy skromny fragment. red. Ludzi, którzy próbują od setek lat doprowadzić nasz kraj do upadku, tak zdiagnozował Waldemar Łysiak : Faryzeizm Na pytanie: czy moŝna jednym tylko wyrazem określić socjotechnikę Salonu? - niejeden zapytany odpowie, Ŝe tak, i wskaŝe kłamstwo, lub manipulację, lub hipokryzję, lub relatywizm. Wszystkie te odpowiedzi są prawidłowe, lecz jak u Orwella z równością: wszystkie są prawidłowe, ale niektóre prawidłowsze. Moim zdaniem najprawidłowsza jest hipokryzja. Ta bowiem mieści całą resztę: i kłamstwa, i relatywizm etyczny, i wreszcie manipulację propagandową. Synonimami hipokryzji są: stwarzanie pozorów, pajacowanie, kłamliwe udawanie, obłuda, dwulicowość, fałszywość, nieuczciwość, faryzeizm itp. Dlaczego - dysponując tyloma synonimowymi terminami określającymi zjawisko - wybrałem właśnie termin faryzeizm, a nie inny? Ze względu na pewien niuans. OtóŜ słownikowo termin ów ma prócz hipokryzji, obłudy i dwulicowości równieŝ wykładnię dodatkową: świętoszkowatość. Zaś oficerowie Salonu- którzy hipokryzję uprawiają con amore, niby jedną ze sztuk pięknych- kochają grać świątków." Mnie, niestety, ten opis pasuje równieŝ do wielu dziennikarzy i polityków tzw. prawej strony patriotycznej. Witold46 przyczyny wybuchły rozruchy na WybrzeŜu w grudniu 1970 roku? Partia podniosła ceny kiełbasy i innych artykułów codziennego spoŝycia! Rzeczywistość jest nieraz bardzo prozaiczna Sprawą, która dziś moŝe poruszyć mieszkańców Polski ( ), jest powaŝne ograniczenie dobrobytu. Gdyby ludzie uświadomili sobie skalę fiskalnego rabunku, jakiemu podlegają i zagraŝające widmo bankructwa o wtedy, co innego! Wielu wykształciuchów i prymitywnych zwolenników monopartii ze świętym oburzeniem wystąpiłoby przeciw rządowi. ( ) Nie da się jednak w nieskończoność karmić ludu igrzyskami. Niebawem symboliczny, a moŝe i dosłowny głód zajrzy nam w oczy. Wtedy Polska się obudzi. niezalezna.pl Ta korzystna dla opozycji korelacja zdarzeń podwyŝki plus rocznica 10 kwietnia moŝe stanowić bombę kończącą dominację GTW. Razwiedka musi więc się do tego zawczasu przygotować. W swoich działaniach nie jest nawet zbyt oryginalna w zeszłym roku z sukcesem przeprowadziła podobny wariant. Po rozbiciu rządowego Tupolewa, które od razu zrodziło wiele pytań, domysłów i zarzutów pod adresem Tuska i Putina, a Polacy masowo wylegli na ulice, media, kościół i autorytety zaczęły nas nachalnie przekonywać, Ŝe oto wreszcie nastał najlepszy moment na polsko-rosyjskie 5 Nie moŝe być przebaczenia, bo przebaczając "w imieniu zdradzonych o świcie", okazalibyśmy nieludzką pychę. Aleksander Ścios Dokonując oceny postaw wobec tragedii smoleńskiej, zawsze mam na myśli ludzi atakowanych na Krakowskim Przedmieściu. Ta sytuacja była prawdziwym testem państwa Tuska i Komorowskiego - tworu, który zbudowali na nienawiści i pogardzie. Nie moŝna nazwać go państwem polskim, skoro występuje przeciwko wszystkiemu, co związane z naszą tradycją i kulturą. Nigdy teŝ wcześniej struktury państwowe nie stanęły po stronie dzikiej hordy bękartów, dla których polskość jest pustym, niezrozumiałym słowem. Aleksander Ścios Gdy spróbujemy przypomnieć sobie te elementarne prawdy, stanie się oczywiste, Ŝe cała narracja w sprawie tragedii, cały przekaz sączony przez ośrodki propagandy ma dwie podstawowe cechy: jest antyludzki i antypolski. Antyludzki, poniewaŝ kreuje postawy wbrew ludzkim odruchom - empatii, współczucia, solidarności, szacunku wobec innych. Antypolski, bo nie respektuje zasad naszej kultury i odwiecznej tradycji, bo nie uwzględnia podstawowej cechy patriotyzmu, jaką jest poczucie wspólnoty z ludźmi, którzy zamieszkują ten sam skrawek ziemi. Proszę sobie zatem odpowiedzieć na pytanie: Czy moŝna nazywać dobrymi ludźmi (z całym bagaŝem cech związanych z tym mianem) tych, którzy przyjmują ów przekaz za własny i nie odczuwają Ŝadnego niepokoju ani niedostatku? Aleksander Ścios KTO PRZEKRĘCIŁ WAJCHĘ? pojednanie. Starannie pilnowano Jarosława Kaczyńskiego, by nie podgrzewał atmosfery i nie wskazał winowajców. Zaprzęgnięto go do kampanii wyborczej rozgrywanej wedle scenariusza, Ŝe nic się nie stało. Zaniechano w niej wątku smoleńskiego, który jedynie mógł jeszcze rozgrzać emocje społeczne i zagrozić GTW. Po klęsce JK wrócił do ostrej retoryki, ale to juŝ było za późno niebezpieczeństwo minęło. Razwiedka po raz kolejny dobrze się spisała Obecne zabawy sondaŝowe dające PiSowi wielkie szanse mają więc być dla opozycji fałszywą nadzieją, Ŝe władzę da się odzyskać w jesiennych wyborach. Mają skłaniać JK do łagodzenia nastrojów i do niekonfrontacyjnego przygotowywania się do rocznicy tragedii smoleńskiej. Patrioci mają się łudzić, Ŝe zwycięstwo PiS-u w najbliŝszych wyborach jest nieomal pewne. Mają nie dostrzec okazji do pokrzyŝowania planów GTW. Wiara opozycji w łatwe i pewne zwycięstwo na jesieni to metoda razwiedki, by przeczekać kolejny niebezpieczny dla niej okres początku kwietnia. Nie muszę dodawać, Ŝe gdy niebezpieczeństwo minie, powrócą bezpardonowe ataki na Jarosława Kaczyńskiego, a sondaŝe (i wynik wyborczy) znowu wrócą do normy. A więc czy znowu damy się wykiwać tym razem sondaŝami?

6 NARÓD LEKIEM NA TOTALITARYZM! PAWEŁ CHOJECKI P ostępactwo wmawia nam, Ŝe patriotyzm (dla niego równoznaczny z nacjonalizmem i faszyzmem) to prosta droga do totalitaryzmu. Fakty jednak temu przeczą. Porównajmy na początek dwa totalitaryzmy ostatniego wieku: faszyzm, czyli totalitaryzm narodowy, i komunizm, czyli totalitaryzm nienarodowy. Który z nich pochłonął więcej ofiar w ludziach? Który z nich objął swym zasięgiem większą część globu i jego populacji? Który z nich dłuŝej raczył ludzkość swoimi dobrodziejstwami? Który trwalej zmienił mentalność społeczeństw i doprowadził je do większego skarlenia moralnego? Który, nawet po swoim oficjalnym upadku, zatruwa dzisiejsze społeczeństwa całego świata? Odpowiedzi na powyŝsze pytania są oczywiste i nie pozostawiają wątpliwości, Ŝe totalitaryzm przybrany w internacjonalistyczne piórka jest wielokroć groźniejszy. Łatwo podać tego przyczyny. Pierwszym dyktatorem, który to dostrzegł, był Aleksander Macedoński. Dotychczasowe imperia miały charakter narodowy była w nich klasa uprzywilejowana posługująca się jednym językiem i odwołująca się do jednej kultury. Pomimo swojej siły militarnej takie imperium rodziło ciągłe konflikty z narodami podbitymi. Gdy suma oporów przed dominacją jednego narodu odpowiednio wzrosła, imperium narodowe ponosiło klęskę. Rzesza Hitlera napotkała więc opór nawet u wydelikaconych Francuzów, nie mówiąc o narodach męŝnych jak Polacy czy Serbowie. W praktyce funkcjonowały państwa podziemne walczące z imperium. Nawet w obozie sprzymierzeńców Hitlera kult narodu sprawiał, Ŝe państwa wasalne miały szeroką autonomię. Przykładem mogą być Węgry czy Włochy, gdzie zagłada śydów zaczęła się najpóźniej i dopiero po faktycznej okupacji niemieckiej tych państw. T o tytuł wywiadu rzeki z o. prof. Mieczysławem Krąpcem, spisanego niedługo przed jego śmiercią. Świat absurdów to współczesne media, które nie opisują rzeczywistości, lecz ją tworzą. To świat, w którym zamiast rzeczywistości obowiązuje rzeczywistość podstawiona, wirtualna; zamiast faktów - fakty prasowe ; zamiast prawdy - aktualne upodobania i wytyczne redaktorskich gremiów. Świat absurdów to takŝe ideologie zamiast realnego Ŝycia. Rzeczywistość bywa trudna, trzeba się jej nieustannie uczyć, bo jest róŝnorodna, zaskakująca, nie daje się wcisnąć w ciasne ramy ludzkiego doświadczenia. Rzeczywistość wymaga uŝywania rozumu, to znaczy wymaga od nas naszej wolności. Dlatego wielu wybiera drogę prostszą: drogę ideologii, które na rzeczywistość dają z góry gotowe rozwiązania i recepty. Ideologia nie wymaga od człowieka rozumu, wymaga tylko Imperia internacjonalistyczne niwelują te źródła napięcia, jakimi są konflikty narodowe i kulturowe. Aleksander Macedoński zbudował największe staroŝytne imperium, gdy to zrozumiał i przeciągnął na swoją stronę elity podbijanych narodów. On pierwszy chciał stworzyć wszechświatowe multi-kulti, które jest ideologią współczesnych sierot po Stalinie. Proletariusze wszystkich krajów łączcie się to kwintesencja totalitaryzmu internacjonalistycznego. Nowa elita nie będzie juŝ nękana zmorą narodowych podziałów. NiezaleŜnie od koloru skóry, języka, kultury jeśli przyjmiesz naszą ideologię, wchodzisz w skład kasty panów Nowego Świata. Ten eksperyment udało się powtórzyć w dwudziestym wieku w imperium carów, a potem na połowie globu. Totalitaryzm nienarodowy nie gromadzi na drodze swojego rozwoju nowych wrogów, tak jak totalitaryzm narodowy. On z wrogów robi swoich dobrowolnych janczarów i kaŝdy podbój zwiększa tylko jego siłę. Warto w tym momencie naszych rozwaŝań zadać sobie pytanie, czy świat narodów, jaki znamy, ma swój początek? Tu z pomocą przychodzi nam Biblia. Początkiem naszego świata narodowego był ogólnoludzki totalitaryzm, którego celem była rewolta przeciw Bogu symbolizowana budową wieŝy Babel. Bóg zniszczył to imperium w ciekawy sposób: I rzekł Pan: Oto jeden lud i wszyscy mają jeden język, a to dopiero początek ich dzieła. Teraz juŝ dla nich nic nie będzie niemoŝliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. Przeto zstąpmy tam i pomieszajmy ich język, aby nikt nie rozumiał języka drugiego! I rozproszył ich Pan stamtąd po całej ziemi, i przestali budować miasto. Dlatego nazwano je Babel, bo tam pomieszał Pan język całej ziemi i rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi. 1 MojŜ. 11:6-9 dobrej pamięci do zapamiętywania reguł. Nie wymaga teŝ wolności, przeciwnie, z czasem wolność staje się śmiertelnym wrogiem ideologii, podobnie jak sama rzeczywistość. Współczesność Polski to powolny i niesłychanie trudny proces porzucania świata absurdów narzuconego nam przez dwie ideologie z tego samego lewicowego, socjalistycznego pnia: nazistowską i komunistyczną. Pomimo trudności proces ten jednak postępuje. Ale teŝ jesteśmy ponownie świadkami próby konserwowania i powrotu do świata absurdów. Obserwujemy tych, którzy bądź gloryfikują komunizm, bądź teŝ manipulują prawdą o nim i twierdzą, Ŝe naleŝy nawiązać ponownie do jego dziedzictwa i oddać władzę odrodzonej lewicy. Chce się nam narzucić powrót do nowocześnie upudrowanej i uszminkowanej ideologii, która w istocie jest tym samym, czego doświadczaliśmy przez dziesięciolecia. Podobnie jak tamten komunistyczny, współczesny świat absurdów moŝe przynieść nam tylko to, co znamy doskonale z 6 Naród (bo język to podstawowy wyróŝnik narodu) jest więc BoŜym wynalazkiem mającym chronić ludzkość przed totalitaryzmem. Interesujące wnioski same się nasuwają, gdy porównamy wygląd współczesnej siedziby postępactwa ze staroŝytnym dziełem pierwszych totalitarystów. W Nowym Testamencie znajdujemy jeszcze jedną ciekawą informację na temat powstania narodów: Z jednego pnia wywiódł teŝ wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania, Ŝeby szukały Boga, czy go moŝe nie wyczują i nie znajdą, bo przecieŝ nie jest On daleko od kaŝdego z nas. Albowiem w nim Ŝyjemy i poruszamy się, i jesteśmy, jak to i niektórzy z waszych poetów powiedzieli; Z jego bowiem rodu jesteśmy. Będąc więc z rodu BoŜego, nie powinniśmy sądzić, Ŝe bóstwo jest podobne do złota albo srebra, albo do kamienia, wytworu sztuki i ludzkiego umysłu. Dz.Ap. 17:26-29 Warto więc, by współcześni chrześcijanie zrozumieli, Ŝe przyłączając się do walki postępactwa z patriotyzmem, dali się sprytnie zwieść i realizują cele tego, z kim walkę deklarują. I otworzyło paszczę swoją, by bluźnić przeciwko Bogu, bluźnić przeciwko imieniu jego i przybytkowi jego, przeciwko tym, którzy mieszkają w niebie. I dozwolono mu wszcząć walkę ze świętymi i zwycięŝać ich; dano mu teŝ władzę nad wszystkimi plemionami i ludami, i językami, i narodami. I oddadzą mu pokłon wszyscy mieszkańcy ziemi, kaŝdy, którego imię nie jest od zało- Ŝenia świata zapisane w księdze Ŝywota Baranka, który został zabity. Jeśli kto ma uszy, niechaj słucha. Obj. 13:6-9 PORZUCIĆ ŚWIAT ABSURDÓW SŁAWOMIR BŁĘCKI przeszłości: zakłamanie i wewnętrzną degradację człowieka, degradację ekonomii, kultury, tradycji i wartości. Na końcu zaś tego procesu znowu będzie walka z samym człowiekiem. Wszystkim, którzy próbują łączyć wodę z ogniem, czyli wiarę od święta z praktykowaną na co dzień ideologią, warto w tym miejscu przypomnieć, jakie będą następstwa ewentualnego powrotu do władzy reanimowanej postkomunistycznej lewicy w skali kraju. ZadłuŜenie, rozrost biurokracji, wchodzenie z butami w prywatność i lewacka indoktrynacja w szkołach, fałsz w Ŝyciu społecznym, arogancja i stopniowe utwardzanie władzy przy jednoczesnym ograniczaniu wolności w coraz szerszych obszarach rzeczywistości, od kultury po ekonomię. To świetlana przyszłość, która czeka nas pod rządami postkomunistów. Ludzie świadomi powinni zdobyć się na wysiłek i skutecznie temu przeciwdziałać. Porzucić świat absurdów, o. prof. Mieczysław Krąpiec, Lublin 2002, Polskie Towarzystwo Tomasza z Akwinu, KUL.

7 PRZEGLĄD PRASY KREACJONISTYCZNEJ EWOLUCJONISTYCZNE KORZENIE MARTA CUBERBILLER ETYKI HITLERA D arwinizm i Holocaust były mocno powiązane przyczynowo. Powiązanie to jest dobrze udokumentowane w literaturze naukowej. Ale większość tej dokumentacji istnieje w języku niemieckim, a dzisiaj językiem nauki jest język angielski. Richard Weikart, profesor nowoŝytnej historii Europy w California State University, próbuje zasypać istniejącą lukę. Jego niedawna ksiąŝka "Hitler's Ethic: The Nazi Pursuit of Evolutionary Progress" [Etyka Hitlera. Nazistowskie dąŝenie do postępu ewolucyjnego] opiera się na licznych źródłach, w tym takŝe niemieckojęzycznych. Weikart umieścił w ksiąŝce olbrzymią ilość wypowiedzi Hitlera, jakie znalazł w ocalałych jeszcze dokumentach nazistowskich w archiwach niemieckich. Wiele z nich nie było dotąd przetłumaczonych na język angielski. Pochodzą one z publicznych mów Hitlera i jego bliskich towarzyszy oraz zarejestrowanych prywatnych wystąpień. Na przykład w ksiąŝce zacytowana jest taka wypowiedź Hitlera: Działałem tak, jak działa przyroda, nie brutalnie, ale raczej zgodnie z rozumem, aby zapewnić zwycięstwo lepszych [czyli aryjczyków] i w tym celu musiałem zwolnić setki tysięcy stanowisk. [1] Hitler obiecał, Ŝe stanowiska te obejmą dobrzy Niemcy. Eliminowanie niŝszych ewolucyjnie śydów, aby zrobić miejsce dla wyŝej połoŝonych na ewolucyjnej drabinie Niemców było według Hitlera naturalnym procesem ewolucyjnym. Dla Hitlera było jasne, Ŝe zasada ta określała jego etykę: Uznajemy tylko jedną zasadę, mianowicie utrzymanie naszej rasy, utrzymanie naszego gatunku. Wszystko, co słuŝy tej zasadzie, jest słuszne. Wszystko, co jej szkodzi, jest fałszem. W tej mowie, wygłoszonej pod koniec wojny, Hitler usprawiedliwiał zabijanie śydów, odwołując się do swojej etyki. [2] Gdy czytamy słowa Hitlera o utrzymaniu rasy, przypomina się często przemilczany podtytuł głównej ksiąŝki Darwina "O utrzymaniu się doskonalszych ras w walce o byt". Wcześniej Weikart wydał ksiąŝkę "From Darwin to Hitler". [3] Obecnie dalej uzasadnia konkluzję zawartą we wcześniejszej ksiąŝce, a mianowicie Ŝe darwinizm wywarł wyraźny wpływ na Hitlera i cały ruch narodowosocjalistyczny. Hitler połączył społeczny darwinizm z antysemityzmem, podkreślając, Ŝe Ŝydostwo to "głównie nie religia, ale rasa", niŝsza rasa, która zanieczyszcza wyŝszą rasę aryjską. [4] Jak powiedział: Kwestia rasowa to klucz nie tylko do historii świata, ale do całej kultury ludzkiej. [...] Dla nas nie istnieje walka klas, ale walka ras. [5] Warto tu przypomnieć, Ŝe socjaliści międzynarodowi, ci od Marksa i Lenina, opisywali rzeczywistość społeczną w kategoriach walki klas. Hitler, teŝ socjalista, ale narodowy, wolał odwoływać się do Darwinowskiej walki ras. (Na marginesie niedawnej ksiąŝki Richarda Weikarta) KaŜdy, kto chce zrozumieć historię Europy XX wieku, musi przeczytać ksiąŝkę Weikarta. "Hitler's Ethic" przyczynia się znacznie do wyjaśnienia wielu aspektów najgorszych 12 lat w historii świata, które kosztowały ludzkość 100 milionów ofiar i których tworem był Holocaust. KsiąŜka przedstawia szczegółowo naturę wpływu Darwina i darwinizmu na Hitlera i niemiecki nazizm. Weikart uzasadnia pogląd, Ŝe całe zło hitleryzmu moŝna wyjaśnić tylko wtedy, gdy uwzględnmy wpływ darwinowskiej eugeniki na niemiecki świat nauki i niemieckich polityków. Jest to oczywiste dla kaŝdego dobrze zorientowanego badacza historii ruchu hitlerowskiego. Weikart uŝywa niezliczonych źródeł, by wykazać, Ŝe dla głównych celów nazizmu istotny był nie tylko darwinizm, ale nauka w ogóle. Hitler cieszył się poparciem wielu czołowych uczonych, wymienianych przez Weikarta z nazwiska. Ponadto "Hitler był zauroczony nowoczesną nauką i technologią", częściowo dlatego, Ŝe uwaŝał je za "wytwór aryjskiej pomysłowości" [6]. Autor zwraca uwagę, Ŝe wielu czołowych niemieckich uczonych i lekarzy popierało Hitlera w jego dąŝeniu do wyeliminowania śydów. Światowej sławy genetyk Lenz napisał w wydanej w 1936 roku ksiąŝce, której był współautorem, Ŝe śydzi są szkodliwą "rasą pasoŝytów" i Ŝe organizmy "lepiej się mają bez pasoŝytów", po ich eliminacji. W 1943 roku, gdy juŝ śydów mordowano na masową skalę, Rüdin chwalił politykę nazistowską, w tym "walkę z pasoŝytniczymi rasami obcej krwi, takimi jak śydzi i Cyganie". Wielu niemieckich antropologów współpracowało z władzami niemieckimi, które wdraŝały rasowe standardy. Niektórzy lekarze nawet bezpośrednio w tym uczestniczyli, jak znani eugenicy Otmar von Verschuer i Joseph Mengele, posiadający doktoraty z antropologii fizycznej i medycyny. Mengele nawet wysyłał z Auschwitz do Verschuera próbki tkanek zamordowanych przedstawicieli "niŝszych ras". [7] Powszechnie uwaŝa się, Ŝe Hitlera charakteryzował brak zasad moralnych. Zdaniem Weikarta jest to błędny pogląd. Hitler był głęboko etycznym człowiekiem, tylko Ŝe jego etyka nie miała nic wspólnego z etyką chrześcijańską czy nawet z klasyczną etyką. Była to etyka ewolucjonistyczna. KsiąŜka Weikarta zawiera zaskakującą konkluzję, Ŝe postrzegana przez nas niemoralność Hitlera nie była wytworem ignorowania lub odrzucania etyki, ale przyjęcia spójnej, tyle Ŝe obcej dla nas etyki. Hitler inspirował się etyką ewolucjonistyczną i dąŝył do utopijnego programu ulepszenia rasy ludzkiej. Te głęboko zakorzenione przekonania dotyczące etyki i moralności kształtowały jego politykę. Etyka ewolucjonistyczna leŝała u podstaw polityki hitlerowskiej, a więc eugeniki (czyli prób ulepszania dziedziczonych cech człowieka, w tym przymusowej sterylizacji), eutanazji, rasizmu, ekspansji ludnościowej, ofensywnego stylu prowadzenia wojen oraz rasowej eksterminacji. Fundamentem ideologii i polityki Hitlera było dąŝenie do postępu ewolucyjnego i uniknięcia degeneracji biologicznej własnej rasy. Według Weikarta wszystkie dąŝenia polityczne Hitlera, w tym polityka ekspansji terytorialnej zwanej Lebensraum, ostatecznie miały realizować cele eugeniczne. Likwidacja osób z chorobami dziedzicznymi, rasowa eksterminacja, przymusowa sterylizacja oraz ekspansja ludności niemieckiej na tereny zamieszkałe przez inne narodowości miały zredukować degenerację biologiczną i doprowadzić do wzrostu liczebnego tych, którzy według hitlerowców naleŝeli do wyŝszej rasy. Właśnie dlatego Hitler uwaŝał, Ŝe moŝna eksploatować "niŝsze istoty ludzkie", choćby przez zmuszanie do pracy "niŝszych rasowo", w tym śydów, Słowian i Murzynów. [8] WyŜsza rasa aryjska z naukowych powodów ma prawo eliminować "niŝsze istoty ludzkie". śeby zrealizować tak radykalne plany, Hitler musiał stosować podwójny język - inaczej mówić do zwykłych ludzi i inaczej do bliskich sobie osób. Weikart bardzo skutecznie oddzielił często mylące wypowiedzi nazistów od faktycznych celów Hitlera i jego towarzyszy. ZauwaŜył, Ŝe tylko nieliczni historycy zwrócili uwagę na etykę ewolucjonistyczną, której wczesnodwudziestowieczną rasistowską wersję przyjął Hitler. Wielu uczonych uwzględniało zaangaŝowanie Hitlera po stronie darwinizmu społecznego, 7

8 ale niemal nikt nie analizował jego etycznego wymiaru. Celem ksiąŝki było przeanalizowanie i scharakteryzowanie właśnie tego wymiaru. Między innymi Weikart udokumentował istotny i często pomijany aspekt hitleryzmu, a mianowicie determinację Hitlera, by zniszczyć chrześcijaństwo. Pragnienie to doskonale pasuje do ewolucjonistycznej etyki niemieckiego przywódcy. Odrzucał on etykę chrześcijańską głównie dlatego, Ŝe sprzeciwia się ona bezlitosnej filozofii opartej na Darwinowskim mechanizmie doboru naturalnego, na doktrynie przeŝycia najlepiej przystosowanego oraz przekonaniu, Ŝe naturalnym stanem przyrody są gwałty i okrucieństwo. Etyka chrześcijańska sprzeciwia się, krótko mówiąc, temu wszystkiemu, czego Hitler chciał uŝyć, by wzmacniać wyŝszą rasę i rozszerzać jej wpływy i panowanie. Chrześcijaństwo uczy bowiem, jak waŝna jest pomoc chorym, słabym, kalekom, biednym, pozbawionym praw oraz poniŝonym. Temu wszystkiemu Hitler się sprzeciwiał. Etyka Hitlera stoi w ostrym kontraście do tego, co większość ludzi uznaje za moralne. Wiele z nazistowskich idei i celów wywodzi się otwarcie z darwinizmu. Na przykład centralna idea niemieckiego nazizmu - przekonanie, Ŝe jednostka jest niczym, a naród wszystkim - to był powszechny pogląd wśród darwinistów pod koniec XIX i na początku XX wieku. [9] Nawiasem mówiąc przekonanie to, z zamianą narodu i rasy na klasę społeczną, było powszechne takŝe w systemach komunistycznych i tak samo tłumaczy 80 milionów ludzi zamordowanych przez chińskich komunistów, 80 milionów ludzi zabitych przez komunistów w Związku Radzieckim, jak i 60 milionów osób wymordowanych przez niemieckich nazistów. KaŜdy, kto chce zrozumieć historię Europy XX wieku, musi przeczytać ksiąŝkę Weikarta. "Hitler's Ethic" przyczynia się znacznie do wyjaśnienia wielu aspektów najgorszych 12 lat w historii świata, które kosztowały ludzkość 100 milionów ofiar i których tworem był Holocaust. KsiąŜka przedstawia szczegółowo naturę wpływu Darwina i darwinizmu na Hitlera i niemiecki nazizm. creationism.org.pl/members/mcuberbiller Przypisy: [1] Cyt. za: Richard Weikart, Hitler's Ethic: The Nazi Pursuit of Evolutionary Progress, Palgrave Macmillan, New York, NY 2009, s [2] Por. tamŝe. [3] Richard Weikart, From Darwin to Hitler, Palgrave, Macmillan, New York, NY [4] Cyt. za: Weikart, Hitler's Ethic..., s. 75. [5] Cyt. za: j.w., s. 76. [6] Weikart, Hitler's Ethic...;, s. 79. [7] Por. tamŝe, s [8] Por. tamŝe, s. 76. [9] Por. tamŝe, s (Jerry Bergman, Book Review: Hitler's Ethic. The Nazi Pursuit of Evolutionary Progress, by Richard Weikart, "Creation Research Society Quarterly" Fall 2010, vol. 47, no. 2, s ) NAUKA a RELIGIA Streszczenie artykułu The Demarcation of Science and Religion Stephena C. Meyera autorstwa tłumaczki Joanny Popek. Całość do pobrania na stronie Serwisu Filozoficznego Nauka a Religia -www.nauka-a-religia.uz.zgora.pl R E P U B L I SYNDROM SZCZĘŚCIA Anastazja była młodą kobietą. Miała kochającego męŝa i dwoje przemiłych dzieci. śyczliwa i serdeczna, przyciągała do siebie miłych i serdecznych ludzi. Na przyjęciu u gubernatora, na którym się to wszystko zaczęło, otaczało ją liczne grono przyjaciół, z którymi Ŝartowała beztrosko. Uśmiech nie znikał z jej twarzy. Z pewnego oddalenia przyglądał się jej doktor Wespazjan Brak, wybitny psychiatra. Kiedy Anastazja na chwilę została sama, doktor podszedł do niej. - Proszę pani powiedział uprzejmie jestem lekarzem psychiatrą. Obserwowałem panią i dostrzegłem pewne niepokojące symptomy. Ale jeŝeli odwiedzi mnie pani w moim gabinecie, będę mógł pani pomóc. Następnego dnia Anastazja przybyła do K A R gabinetu Braka, bardziej jednak z ciekawości niŝ z niepokoju. - Czy jest pani szczęśliwa? zapytał lekarz. - Tak odpowiedziała bez wahania. - Od jak dawna to trwa? - Doprawdy nie wiem roześmiała się. Właściwie, całe Ŝycie. - Tego się obawiałem rzekł doktor. Proszę pani, cierpi pani na syndrom szczęścia. Współczesna nauka uznała za normę stan zadowolenia, na przykład z osiągnięć w pracy albo jakiegoś hobby, co powinno być jednak dość krótkotrwałe. Jeśli zaś ktoś jest zadowolony cały czas ze wszystkiego, to w końcu doprowadzi do destrukcji osobowości. Zapiszę pani leki, które pomogą osiągnąć normalny stan. Anastazja zaczęła więc zaŝywać leki: cztery pigułki rano i sześć wieczorem. JuŜ po dwóch dniach poczuła się znacznie gorzej. Stała się ocię- Ŝała i przygnębiona. Miała nadzieję, Ŝe to przeminie, ale po tygodniu nic się nie zmieniło. D emarkacja nauki i religii jest zagadnieniem szeroko dyskutowanym, nurtującym środowiska naukowe i filozoficzne od wielu dziesiątków lat. Uczeni chcieliby dysponować niezawodnym narzędziem umoŝliwiającym skuteczne odróŝnienie obu tych dziedzin. Istnieją wprawdzie modele określające relacje pomiędzy nauką a religią: komplementaryzm oraz kompartmentalizm, jednakŝe współcześnie coraz częściej są one kwestionowane. W dodatku, wśród naukowców i filozofów nie ma zgody co do jednoznacznych kryteriów wytyczających granicę pomiędzy teoriami naukowymi a tymi, których za naukowe uznać nie moŝna. Stephen C. Meyer w swoim artykule podjął się analizy prób wytyczenia linii demarkacyjnej pomiędzy nauką a religią. Prezentuje argumenty zwolenników idei ścisłego ich odseparowania oraz wskazuje mankamenty tego podejścia. Sugeruje, Ŝe zdefiniowanie kryteriów, na podstawie których moŝna by oddzielić naukę od pseudonauki, jest wysoce problematyczne, jeśli nie niemoŝliwe. Większość współczesnych filozofów coraz bardziej skłania się ku uznaniu, Ŝe istotną kwestią nie jest to, czy teoria jest naukowa, ale to, czy jest prawdziwa lub czy ma uzasadnienie dowodowe. Meyer omawia ponadto osiągnięcia współczesnej filozofii nauki, zwłaszcza wyniki prac nad metodami nauk historycznych, które stosowane są takŝe w dyskursach filozoficznych i religijnych. Na ich podstawie przyjmuje, Ŝe między róŝnorakimi teoriami pochodzenia, stanowiącymi przedmiot sporu kreacjonizmu z ewolucjonizmem, występują głębokie podobieństwa metodologiczne i logiczne. Pomiędzy kreacjonizmem i teorią inteligentnego projektu a naturalistycznymi teoriami ewolucji zachodzi - jego zdaniem - relacja "metodologicznej równowaŝności". Oznacza to, Ŝe jeŝeli tylko o ich statusie poznawczym rozstrzyga się za pomocą tych samych kryteriów demarkacyjnych, to wszystkie te ujęcia uznać moŝna albo za jednakowo naukowe, albo w równym stopniu nienaukowe. Oryginał: Stephen C. MEYER, The Demarcation of Science and Religion, w: Gary B. FERNGREN (ed.), The History of Science and Religion in the Western Tradition: An Encyclopedia, Garland Reference Library of the Humanities, vol. 1833, Garland Publishing, Inc., New York & London 2000, s cz.3 MARCIN IWANOWSKI Pojechała znów do doktora Braka. - AleŜ droga pani ucieszył się terapia przebiega prawidłowo. Przed polepszeniem musi być pogorszenie. Zapiszę pani jeszcze jeden specyfik. Polepszenie jednak nie następowało. Wręcz przeciwnie: czuła się okropnie. MąŜ wydawał się jej wstrętny, widok dzieci draŝnił. Pewnego dnia stwierdziła, Ŝe zjadła wszystkie lekarstwa. Musiała więc czym prędzej skontaktować się z doktorem. Z trudem wybrała numer jego telefonu. W słuchawce usłyszała głos sekretarki znakomitego psychiatry. - To pani nie wie powiedziała doktor zawiesił swoją działalność na czas nieokreślony. Doktor został doradcą prezydenta do spraw zdrowia psychicznego narodu i w związku z tym przeprowadził się do stolicy. A więc pozostała bez lekarza, bez lekarstw. Teraz naleŝało się spodziewać destrukcji osobowości. Po kilku dniach obudziła się, nie czując wcale przygnębienia, pełna miłości do ludzi. A zatem wrócił syndrom szczęścia. Lecz nie zamierzała się juŝ z niego leczyć. cdn. 8

9 Scenariusz na 10 kwietnia 1. Co się wydarzy 10 kwietnia? Jak to wpłynie na sytuację Polski i układ sił politycznych? 2. Jak władza moŝe przeciwdziałać patriotycznym obchodom 10 kwietnia? 3. Czy naleŝy się bać, jadąc na Krakowskie Przedmieście do Warszawy? - pytamy gości gali zorganizowanej przez Gazetę Polską z okazji przyznania tytułu Człowieka Roku Klubów Gazety Polskiej Prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, Człowieka Roku 2010 Antoniemu Macierewiczowi oraz przyznania nagrody Grzegorza I Wielkiego ks. Stanisławowi Małkowskiemu ROZMAWIA EUNIKA CHOJECKA WSPÓŁPRACA MAŁGORZATA I OLGA GAZDA, KORNELIA I TYMOTEUSZ CHOJECCY Ogromny wskaźnik pokazywał, Ŝe Polacy mają poczucie dumy narodowej, Ŝe są dumni z tego, jak wspólnie przeŝywają Ŝałobę Antoni Macierewicz Cezary Gmyz Joanna Lichocka poseł PiS, szef parlamentarnego zespołu badającego katastrofę smoleńską dziennikarz Rzeczpospolitej, dziennikarka, współautorka filmu "Mgła" 1. Nie sadzę, Ŝeby jakikolwiek 1. Jeszcze nie znam scenariusza 1. Bardzo bym nie chciała, Ŝeby poszczególny dzień mógł zmienić sytuację Polski. Niewątpliwie jest jednak bardzo waŝne, Ŝeby Polacy dali wyraz swoim rzeczywistym uczuciom i swojemu rzeczywistemu stanowisku wobec dramatu smoleńskiego, a takŝe wobec nieustannych prób zakłamywania tego, co naprawdę się wydarzyło, dali wyraz swojego sprzeciwu wobec oddania postępowania i śledztwa w ręce rosyjskie, wobec festiwalu fałszu i obłudy, z którym mamy do czynienia. Polacy mają prawo do prawdy i mają prawo do rządu, który broni państwa polskiego i jego obywateli, a nie oddaje ich los w ręce rosyjskie. To wszystko zostanie przywołane 10 kwietnia, w rocznicę tragedii smoleńskiej. Będzie to waŝny dzień, ale przełom się dokonuje przede wszystkim w nas. To nie są poszczególne momenty, to jest cały długotrwały proces odbudowy państwa i odbudowy narodu polskiego. 3. Nie, na pewno nie naleŝy się bać, jadąc na Krakowskie Przedmieście. Tam na pewno nic się złego nie moŝe stać. Tam będą Polacy, którzy przywracają pamięć o swoim prezydencie, o swoich przywódcach, o swoich przyjaciołach i o tym, jakie powinno być państwo polskie. Naprawdę, nie lękajcie się. uroczystości kwietniowych dokładnie, ale spodziewam się, Ŝe te uroczystości, które będą miały miejsce w Warszawie czy na Wawelu, mogą być pewnym impulsem równieŝ do zmian politycznych. W tej chwili, choć ja sondaŝom nie ufam i to nie ufam im bardzo, wskazują one pewną tendencję, Ŝe Platforma Obywatelska znalazła się na równi pochyłej. Pytanie - gdzie jest punkt oparcia dla Platformy Obywatelskiej i jakie są szanse wzrostu dla Prawa i Sprawiedliwości? Myślę, Ŝe na to pytanie będzie moŝna odpowiedzieć dopiero po 10 kwietnia, w zaleŝności od tego, jak te obchody rocznicy tragedii smoleńskiej wypadną i jaką energię społeczną zmobilizują. te uroczystości były traktowane wyłącznie instrumentalnie przez partie polityczne. Oczywiście takie niebezpieczeństwo jest i widać, Ŝe róŝne strony konfliktu chcą przy tej okazji załatwić polityczne interesy. Bardziej niepokoi mnie to, Ŝe publikacja raportu ministra Millera jest przesuwana właśnie na okolice 10 kwietnia, niŝ zapowiedzi, Prawa i Sprawiedliwości o tym, jak oni wyobraŝają sobie program tych uroczystości. 2. Wydaje mi się, Ŝe nie naleŝy szukać jakichś diabolicznych zachowań u obecnie rządzących. Myślę, Ŝe rząd Donalda Tuska będzie chciał raczej przykryć te uroczystości i pokazać jakąś alternatywną narrację. Przykryć na przykład to, co będzie się działo na Krakowskim Przedmieściu, gdy kwiaty będzie składał Jarosław Kaczyński. Boję się, Ŝe w okolicach 10 kwietnia będzie mnóstwo wrzutek na temat, na przykład, pijanego generała Błasika albo kolejnej awantury między generałem Błasikiem a Protasiukiem, na które oczywiście nie będzie ewidentnych dowodów, ale o których będą dudniły media. To Polacy mają prawo do prawdy i do rządu, który broni państwa polskiego i jego obywateli, a nie oddaje ich los w ręce rosyjskie Antoni Macierewicz 9 Joanna Lichocka nam zatruje tę rocznicę. Chciałabym tego uniknąć, bo uwaŝam, Ŝe jest to bardzo waŝna data, nie tylko ogromnej katastrofy, ale takŝe naszego - Polaków - wspólnego bycia. Nagle w obliczu katastrofy poczuliśmy się jakoś razem przez tych kilka dni, te osiemset tysięcy Polaków na Krakowskim Przedmieściu. Było to niesłychanie waŝne doświadczenie budowania dumy narodowej. Okazało się, Ŝe gdy w tych dniach zrobiono badania wśród Polaków, czy są dumni z tego, Ŝe są Polakami, to ogromny wskaźnik - ponad osiemdziesięcioprocentowy - pokazywał, Ŝe tak, Ŝe Polacy mają poczucie dumy narodowej, Ŝe są dumni z tego, jak wspólnie przeŝywają Ŝałobę. Mam wraŝenie, Ŝe przez miesiące, które upłynęły od tego czasu, wiele zrobiono, Ŝeby o tym zapomnieć, ale mam nadzieję, Ŝe 10 kwietnia przypomni ten czas. 3. Nie. Co moŝe się stać? Nic się nie moŝe stać, tak jak się nic nie stało przez ten tydzień Ŝałoby. PrzecieŜ tam było tysiące, setki tysięcy Polaków i nic się złego nie działo. Nie mam takich obaw.

10 1. Co się wydarzy 10 kwietnia? Jak to wpłynie na sytuację Polski i układ sił politycznych? 2. Jak władza moŝe przeciwdziałać patriotycznym obchodom 10 kwietnia? 3. Czy naleŝy się bać, jadąc na Krakowskie Przedmieście do Warszawy? Ryszard Czarnecki eurodeputowany PiS 1. NaleŜy to zobaczyć w szerszym kontekście, międzynarodowym. Mało kto zwraca uwagę na przykład węgierski. Tak naprawdę Węgrzy poczuli swoją wielką siłę i moŝliwość zmiany w kraju wtedy, gdy dziesiątki tysięcy wyszły na ulicę po ujawnieniu słynnej taśmy socjalistycznego premiera Gyurcsány ego, który powiedział okłamaliśmy naród. Wtedy Węgrzy, zwłaszcza młodzi, uwierzyli, Ŝe w ich kraju moŝna zrobić przełamanie. Mam taką nadzieję, Ŝe dziesiątego kwietnia my teŝ się policzymy. Dziesiątego kwietnia ludzie zobaczą, Ŝe tu jest Polska, mówiąc Wyspiańskim, i Ŝe ta Polska zasługuje na zmianę. Nie przypadkiem władze specjalnie od kilku tygodni próbowały sugerować uroczystości dziesiątego kwietnia w bardzo róŝnych miejscach w Polsce, byle uniknąć koncentracji ludzi w Warszawie. To jest bardzo charakterystyczne, poniewaŝ władze tak naprawdę obawiają się, Ŝe zobaczą dziesiątki tysięcy ludzi i Ŝe Polacy zobaczą, gdzie tego dnia jest Polska. To jest sygnał. UwaŜam, Ŝe dziewiątego kwietnia (demonstracja przed ambasadą rosyjską w Warszawie), dziesiątego (Krakowskie Przedmieście) i osiemnastego (Kraków, Wawel) - te dziewięć dni powinny być taką pełzającą manifestacją patriotyzmu. To powinien być taki sam element, jak kiedyś przełamanie w Budapeszcie. 2. Stała metoda: ośmieszanie, wyszydzanie, festiwal kalumnii, oszczerstw, pewnie jeszcze raport komisji Millera akurat w tym czasie, Ŝeby zachachmęcić, odwrócić uwagę. Takie gierki, ale myślę, Ŝe trzeba pokazać power, trzeba pokazać siłę dziesiątego kwietnia, nie patrzeć na to, co oni zrobią. To my narzucajmy nasz scenariusz, naszą narrację, róbmy swoje. 3. Odpowiedzią jest przytoczenie hasła ze stanu wojennego: Chodźcie z nami, dziś nie biją. Oczywiście dziesiąty kwietnia to specjalna data, jeŝeli władza uŝyłaby siły, to byłby koniec tej władzy. To jest scenariusz mało prawdopodobny, raczej political fiction. Będziemy czcić ludzi, którzy poświęcili duŝo więcej, niŝ naraŝanie się na stosunkowo drobne represje. W związku z czym miej proporcjum Mocium Panie, nie ma się czego bać. Adam Kwiatkowski pracownik Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, jeden z bohaterów filmu "Mgła" 1. To jest bardzo waŝny dzień. Pierwsza rocznica wydarzenia, które w czasach powojennych nie ma precedensu. To będzie kolejny moment, w którym Polacy, mam nadzieję, zdadzą egzamin i wszyscy pokaŝemy, Ŝe my o tych ofiarach, o tych, którzy zginęli pod Smoleńskiem, pamiętamy. NajwaŜniejsza jest pamięć, bo naród bez pamięci to naród, który moŝe szybko zginąć. 3. W ogóle nie myślę w tych kategoriach. Rozumiem, Ŝe państwo jest od tego, Ŝeby zapewnić wszystkim obywatelom bezpieczeństwo, więc nawet mi taka myśl nie przychodzi do głowy. Mec. Rafał Rogalski pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej 1. Na ten temat powinny się wypowiadać przede wszystkim rodziny, poniewaŝ to ich ta tragedia dotknęła. Oczekuję, Ŝe uroczystości będą doniosłe i godne tych wydarzeń, które mają upamiętnić. Nie zdziwiłoby mnie to, Ŝe dziesiątego kwietnia 2011 zbierze się tłum na Krakowskim Przedmieściu przed Pałacem Prezydenta, być moŝe będą to wydarzenia, których eskalacja będzie zdecydowanie większa. Natomiast trudno mi jest mówić kategorycznie. Węgrzy, zwłaszcza młodzi, uwierzyli, Ŝe w ich kraju moŝna zrobić przełamanie Ryszard Czarnecki Paweł Zyzak historyk, autor ksiąŝki "Lech Wałęsa. Idea i historia" 1. Bez wątpienia sytuacja na scenie politycznej się zmieni dzięki temu, Ŝe podtrzymywana jest pamięć tego, co się wydarzyło dziesiątego kwietnia, przed dziesiątym kwietnia, a przede wszystkim o tym, co się wydarzyło po dziesiątym kwietnia. Pamięć o apatii formacji politycznej, która obecnie rządzi w Polsce. Czy wydarzenia z pierwszej rocznicy przyniosą jakieś przełomowe rozwiązania tego nie wiem. Wiem na pewno, Ŝe katastrofa smoleńska, a raczej jej pokłosie wywróci scenę polityczną do góry nogami. Kwestia czasu. 2. Formacja polityczna, która rządzi, nie dąŝy do tego, Ŝeby wznosić pomniki, a przede wszystkim do tego, aby przeszkodzić budowaniu pamięci o pewnych osobach, pewnych wydarzeniach. Działa opresyjnie, tak jakby się nic nie zdarzyło albo jakby nie chciała dopuścić do pewnych przeobraŝeń. Ale zmiany polityczne nastąpią. Stanie się to wtedy, kiedy duŝa część społeczeństwa zda sobie sprawę, jak duŝe zmiany zaszły po dziesiątym kwietnia. 3. Atmosfera w kraju od jakiegoś czasu bardzo przypomina standardy na wschód od naszej ojczyzny. Zawsze naleŝy się bać prowokacji. Byłem jakiś czas temu pod krzyŝem na Krakowskim Przedmieściu i doświadczyłem tej specyficznej atencji, którą warszawscy straŝnicy miejscy darzyli uczestników manifestacji. Było to dla mnie coś zdumiewającego. Jestem bielszczaninem, równieŝ mamy straŝ miejską i w Ŝyciu straŝ miejska nie pozwoliłaby sobie na prowokacje, na takie agresywne, szydercze zachowanie w stosunku do obywateli, do ludzi, których ma chronić. Będąc warszawiakiem lub osobą, która przyjeŝdŝa do Warszawy na obchody rocznicy katastrofy, na pewno uwaŝałbym na siebie, a przede wszystkim na swoich bliskich. Niemniej jednak to, Ŝe takie manifestacje się odbywają, Ŝe zbiera się duŝo ludzi, jest pewną gwarancją bezpieczeństwa. Formacja polityczna, która bowiem teraz rządzi, będzie korzystała w tych momentach, kiedy będzie widziała, Ŝe społeczeństwo nie łączy się we wspólnej sprawie i jest apatyczne, wtedy będzie działała ofensywnie. 10

11 prof. Zdzisław Krasnodębski socjolog, filozof to znaczy, Ŝe moŝna z nami robić wszystko. Ŝe boi się ta druga strona, bo ukazał się apel, manifest stowarzyszenia, które się nazywa Zmowa Obywatelska, gdzie są m.in. Jerzy Jedlicki i profesor Zoll. I oni wzywają do dialogu, porozumienia i wzajemnego szacunku. (My oczywiście jesteśmy gotowi do dialogu, wzajemnego szacunku i do tego, Ŝeby nikogo nie wykluczać.) Ja bym powiedział, trochę za późno. Piotr Lisiewicz publicysta Gazety Polskiej 1. To trochę zaleŝy oczywiście od tego, jak się zachowają ludzie. Czy przyjdą i w jakiej liczbie. Bo jeszcze nigdy tak duŝo nie zaleŝało od polskich obywateli. Dzisiaj jest taka sytuacja, Ŝe mniej zaleŝy od partii formalnych, a więcej od samoorganizacji społeczeństwa. W zasadzie, tak jak w minionych czasach, pojawia się drugi obieg, pojawiają się organizacje, które działają trochę poza oficjalną sferą publiczną. JeŜeli to będzie bardzo duŝa manifestacja, to myślę, Ŝe będzie miała duŝy efekt. JeŜeli natomiast społeczeństwo okaŝe się pasywne i przyjdzie parę tysięcy, jak się zbiera co miesiąc, to nie będzie miało takiego skutku. Ludzie po prostu powinni przyjść i w gruncie rzeczy ponieść nas wszystkich do wygranych wyborów na jesieni. Wiem teŝ, Ŝe róŝne organizacje się szykują, Ŝeby to nie była tylko manifestacja, Ŝeby były dyskusje, pokazy filmów, planowane są potem jeszcze inne imprezy. śeby to nie był tylko tłum, a zorganizowane społeczeństwo, które chce wyrazić swoją wolę. Będziemy się cieszyć, jeŝeli będzie jak najwięcej młodych ludzi. Nic mnie tak nie cieszy, jak to, Ŝe w badaniach sondaŝowych, które oczywiście są mało wiarygodne w róŝnych aspektach, powtarza się, Ŝe najmłodsi wyborcy popierają tych Polaków, którzy chcą, Ŝeby Polska pozostała suwerennym i stała się dobrze rządzonym krajem. To jest bardzo pocieszające. 2. Oczywiście jest obawa o prowokacje. Ale myślę, Ŝe nie naleŝy się bać. Widać wyraźnie, 1. WaŜne, Ŝeby 10 kwietnia było nas duŝo. Demonstracja takiej wspólnoty pokaŝe, Ŝe wbrew modom i temu, co ma być trendy i cool, są ludzie niezaleŝnie myślący, którzy się spotykają i czują, Ŝe coś znaczą. Powinno to wpłynąć na politykę, ale powinno teŝ wpłynąć na coś szerszego - na tryb naszego myślenia, szukanie prawdy i niezaleŝności, na budowanie świadomości niepodległego państwa, a nie postkomunistycznej republiki bananowej, jaką po trosze teraz jesteśmy. Od tego, na ile Polska jest w stanie się postawić w dochodzeniu do prawdy, zaleŝy w duŝym stopniu przyszłość naszego kraju. W strefie rosyjskiej, posowieckiej metody takie, jak mordowanie niezaleŝnych dziennikarzy, niewygodnych polityków, przedsiębiorców są stosowane powszechnie. (Miałem ostatnio okazję opisywać kilkadziesiąt ofiar wśród dziennikarzy i przedsiębiorców rosyjskich ofiar zbrodniczego reŝimu Putina.) Dlatego to, Ŝebyśmy się tej prawdy domagali i było o niej głośno na świecie, a reŝim Putina wiedział, Ŝe z Polską nie ma tak łatwo, jest sprawą racji stanu, jest sprawą przyszłości kaŝdego z nas. Od tego zaleŝy, na ile będziemy państwem cywilizowanym, państwem Zachodu, a nie państwem Europy drugiej kategorii, Europy, w której dzieją się takie rzeczy, jakie dzieją się w Rosji, gdzie obrońcy praw człowieka są mordowani, gdzie wolność słowa jest fikcją. Bo jeśli Polacy nie potrafią się postawić w sprawie śmierci swojego prezydenta i nie potrafią twardo dochodzić do prawdy, Oni wzywają do dialogu, porozumienia i wzajemnego szacunku. Ja bym powiedział, trochę za późno Zdzisław Krasnodębski Jan Dziedziczak poseł PiS 1. Nie rozpatrywałbym dziesiątego kwietnia jako dnia rywalizacji między partiami, jako dnia sondaŝów. To powinien być dzień refleksji narodowej dla nas wszystkich, niezaleŝnie od tego, jaką partię popieramy. Powinniśmy się zastanowić, o co walczyli ci ludzie, którzy zginęli dziesiątego kwietnia pod Smoleńskiem. To powinno być clou obchodów dziesiątego kwietnia - refleksja nad nowoczesnym patriotyzmem. 2. Bezpośrednio się nie odwaŝy, ale oczywiście będziemy świadkami polityki ośmieszania tego typu obchodów. Nie trzeba się przejmować, trzeba po prostu robić to, co uwaŝamy za słuszne. 3. Nie sądzę. Zachęcam wszystkich, Ŝeby tego dnia się zebrali i manifestowali to, w co wierzą. KaŜdy ma prawo do tego, takŝe osoby, którym bliska jest idea tych ludzi, którzy polegli dziesiątego kwietnia. 11 Obrońcy praw człowieka są mordowani, wolność słowa jest fikcją Piotr Lisiewicz Rafał Wieczyński reŝyser filmu "Popiełuszko 1. Ten dzień moŝe w jakiś sposób umocnić pragnienia i dąŝenia do zmiany. Nie wiem, czy akurat on zmieni, raczej zmienią wybory, ale wydaje się, Ŝe waŝne jest, jak kaŝdy go przeŝyje. Wszystkie zasłony i maski juŝ opadły. Ten dzień powinien parę sumień jeszcze obudzić. 2. Władza będzie przede wszystkim przykrywała to (patriotyczne obchody przyp. red.), będzie kładła nacisk na swoje uroczystości. WaŜne jest, Ŝeby ludzie w róŝnych miejscach się organizowali i tworzyli małe wspólnoty, niezaleŝnie od mediów. WaŜne, Ŝeby się nie zapatrywać w mainstreamowe media, tylko budować wspólnoty ludzi czujących ojczyznę jako wartość, którzy nie dadzą sobie wmówić kompleksów, tylko będą oczekiwali tego, co kaŝdy godny naród prawdy o tym, co się stało z ich prezydentem, swobody wypowiedzi. To jest takie przygotowanie. Moim zdaniem odpuszczanie, niedąŝenie do poznania prawdy teŝ jest w pewnym sensie grzechem, więc trzeba ten wysiłek wkładać starać się rozumieć, niezaleŝnie od tego, jaką interpretację podają na tacy główne media.

12 Joachim Brudziński poseł PiS 1. Mam nadzieję, Ŝe ten dzień przede wszystkim zmieni świadomość narodu, a nie scenę polityczną. Wierzę głęboko, Ŝe pierwsza rocznica tej największej tragedii, jaka dotknęła nasz naród po 45r., będzie tego rodzaju rekolekcjami narodowymi, z którymi mieliśmy do czynienia po 10 kwietnia rok temu, kiedy ludzie, niezaleŝnie od swoich sympatii politycznych, pokazali to, co najpiękniejsze w naszym narodzie - jedność. Pokazali, Ŝe ta kłamliwa pięcioletnia nagonka na głowę państwa i najwaŝniejsze osoby w państwie okazała się płonna, Ŝe jednak nasz naród, jak mówi poeta, jest jak lawa, z wierzchu twarda i plugawa lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi. Plwajmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi. Plwajmy na tę skorupę i odnajdźmy w sobie ogień, który nas trawił rok temu, bo jesteśmy to winni tym, którzy 10 kwietnia w Smoleńsku oddali swoje Ŝycie. 3. Wręcz przeciwnie, uwaŝam, Ŝe tam trzeba być, a niech boją się ci, którzy boją się tego, co w sercach ludzkich. Ich postawę mogliśmy zobaczyć rok temu. Jestem przekonany, Ŝe takie same postawy i takie same dziesiątki, setki tysięcy Polaków zobaczymy juŝ niedługo. Bądźmy razem i nie dajmy się przestraszyć Gazecie Wyborczej, TVN-owi, tym wszystkim, którzy próbują nas odwieść od tego, abyśmy pamięć najlepszych wśród najlepszych wspominali w tym miejscu, które wybrali Polacy, czyli właśnie na Krakowskim Przedmieściu. Katarzyna Łaniewska aktorka, m.in. serialu Plebania 2. JuŜ w tej chwili robią zamęt, dlatego Ŝe wyznaczają uroczystości w tych samych godzinach, co zawsze były msze. JuŜ były duŝe przepychanki, jeŝeli chodzi o katedrę, bo zaŝyczyli sobie, Ŝe o 18:00 będzie msza. PrzecieŜ to niemoŝliwe, msza jest o 19:00 od roku. Będą starali się to przytłumić, spodziewamy się wszystkiego najgorszego. 3. Bać się nie trzeba. Myślę, Ŝe do takich rzeczy się nie posuną, ale naleŝy być uwaŝnym i nie dać się sprowokować. Odnajdźmy w sobie ogień, który nas trawił rok temu, bo jesteśmy to winni tym, którzy 10 kwietnia w Smoleńsku oddali swoje Ŝycie Joachim Brudziński Pełną wersję wywiadów moŝna będzie obejrzeć na naszym kanale YouTube: idzpodprad KRZYś Kontynuacja Solidarni 2010 Szukaj w księgarniach. Kupując, wspierasz niezaleŝnych twórców! Autor: reŝyseria: Ewa Stankiewicz, współpraca: Jan Pospieszalski, producent: Robert Kaczmarek, Wydawnictwo: Rafael - Pod krzyŝem poznałam wspaniałych patriotów, młodych ludzi, protestantów z Lublina, którzy z wielkim poświęceniem bronili swoich wartości i dawali świadectwo miłości do Polski. Solidarność z tymi ludźmi dała mi duŝo nadziei w patrzeniu na nasze społeczeństwo przez ostatni rok. Piękni ludzie. Jestem im bardzo wdzięczna za to, Ŝe są - powiedziała Ewa Stankiewicz. Twórcy obrazu uwaŝają, Ŝe Polacy muszą szukać zjednoczenia, autentycznego porozumienia, nie na gruncie przekonań i sympatii partyjnych, ale na gruncie podstawowym, pośród wszystkich ludzi, którzy czują więź z własnym krajem, dla których Polska nie jest obciachem i złem koniecznym, ale wspólnotą i kulturą, o którą trzeba się troszczyć. Odrzucając cynizm. Olewając hochsztaplerów, którzy projektują na nas jakieś własne lęki i wmawiają nam, Ŝe patriotyzm to ksenofobia. Zdając sobie sprawę, Ŝe tylko ten wybiera przyszłość, kto nie zapomina i wyciąga wnioski z przeszłości, bo amnezja to ułomność, która nie pozwala Ŝyć i rozwijać się zdrowo. Musimy szukać tego porozumienia. Bo wolność nie jest dana raz na zawsze. Gratulujemy Autorom samozaparcia, przełamania barier i prawdziwie niezaleŝnej drogi zawodowej. Cieszymy się, Ŝe dane nam było spotkać się na Krakowskim Przedmieściu. Protestanci z Lublina (foto. rafael.pl) 12 FILM NEW POLAND w następnym numerze ipp!!! Za miesiąc dołączymy do idź POD PRĄD film Grzegorza Brauna i Roberta Kaczmarka New Poland. To niezwykła lekcja najnowszej historii - świadectwo przebiegłości rosyjskich komunistów, manipulowania Polakami i obojętności na nasz los zachodnich aliantów. To, co rozpoczęło się w wyniku II wojny światowej, ciągle trwa. Poznając tę historię, lepiej zrozumiesz teraźniejszość.

13 KOMENTARZ KONSERWATYWNO-LIBERALNY Polskie rolnictwo moŝe uratować tylko wolność i swoboda gospodarcza. I na wspomnianej konferencji zobaczyłem z radością, Ŝe coraz więcej ludzi związanych z rolnictwem zaczyna to rozumieć. D zięki zaproszeniu organizatorów, miałem okazję uczestniczyć 13 marca w konferencji zorganizowanej w Poznańskim Teatrze Wielkim z okazji 30-lecia zjazdu zjednoczeniowego i powstania NSZZ RI Solidarność. W ramach rzeczonej konferencji miałem równieŝ okazję zapoznać się z oczekiwaniami środowiska wiejskiego i wizją polityki rolnej przedstawicieli rządu. Na początku muszę nadmienić, iŝ zgodnie ze swym utrwalonym powszechnie, cynicznym obliczem Rząd RP, a w jego imieniu Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi, przysłał na tak waŝne obchody 30-lecia organizacji, której członkowie dali ofiarę krwi w walce o wolną Polskę, co najwyŝej czwarty garnitur urzędniczy w osobie Pana Podsekretarza Stanu. Czary goryczy i arogancji dopełnił odczytany przez tegoŝ wysłannika list od Czcigodnego Ministra, w którym było moŝe nawet trochę słów, ale kompletnie zero treści. Dla kaŝdego średnio rozgarniętego człowieka był to rodzaj gniota pisanego na tzw. odczep się. Bezładny zlepek okrągłych i bezwartościowych zdań oraz jak zwykle typowy dla tego nierządu plan, co zostanie zrobione, kiedy wybierzemy ich na kolejną kadencję. Jaka to świetlana przyszłość nas czeka pod rządami/ nierządami tych, którzy dotychczas nie zrobili nic (i to jeszcze ukazana w marnej formie; kłamać to się Pan Minister musi jeszcze pouczyć od naszego Premiera). Wstyd i hańba, Panie Ministrze. Ogromny wstyd!!! Ale nie to miało być meritum mojego tekstu. OtóŜ, słuchając wypowiedzi ludzi z Ministerstwa Rolnictwa oraz niektórych innych uczestników spotkania, uświadomiłem sobie rozmiar spustoszenia, jakiego dokonała w umysłach ludzi zajmujących się problemami wsi indoktrynacja rządowo-unijno-medialna. Szczęściem - jest jeszcze grupa rolników i działaczy rolniczych, którzy nie są odporni na prawdę i alternatywne modele rozwiązania swoich problemów. Główną przyczyną takiego stanu wydaje się być sama akcesja do UE i forma jej uzasadniania. Dziś widać jak na dłoni, iŝ polskie elity polityczne po 1989 r. (a w zasadzie ich większość) nie miały Ŝadnej rozsądnej wizji funkcjonowania i rozwoju polskiego państwa, w tym takŝe sektora rolnego. Wychowana w socjalizmie grupa tzw. specjalistów, poza realizacją okrągłostołowej obietnicy uwłaszczenia establiszmentu postkomunistycznego, nie była kompletnie zdolna do samodzielnego rządzenia. Kierowani dotychczas z Moskwy pseudo-przywódcy zachowywali się, jakby władza paliła ich w ręce. A w takiej sytuacji unijna oferta spadła na nich jak złoty deszcz. Dlatego chwycono się szansy wejścia do UE, niczym tonący brzytwy, nie analizując Ŝadnych racjonalnych argumentów za i przeciw. A podejmując decyzję akcesyjną, nie przygotowywano Ŝadnego realnego planu funkcjonowania w ramach struktur unijnych, opartego na rzetelnej analizie formalno-prawnej oraz wizji rozwoju umocowanej w ramach programu realizującego polską rację stanu. Przyjęto zasadę jakoś to będzie i bezrefleksyjnie przedstawiano nam nachalną propagandę nadchodzącego dobrobytu. W aspekcie polityki rolnej głównym argumentem stały się tzw. dopłaty bezpośrednie. I ten grzech przeszłości pokutuje do dziś. Czym bowiem są rzeczone dopłaty? To nie jest dla rolnictwa i rolników Ŝaden złoty środek rozwiązujący ich problemy. Zadaniem tego typu funduszy i działań jest kompletne zabicie w środowisku wiejskim jakiejkolwiek samodzielności, innowacyjności, pracowitości i przedsiębiorczości. Tak zdegenerowane środowisko staje się w konsekwencji zakładnikiem rządu czy teŝ unijnej biurokracji, gdyŝ z czasem przestaje mieć moŝliwość funkcjonowania bez pomocy tych instytucji. Staje się niczym organizm z zamkniętej hodowli, który zostawiony samemu sobie natychmiast zginie. Tak dziś zdaje się juŝ wyglądać rolnictwo tzw. starej unii. Jego zewnętrzny blichtr jest tylko świetnie przypudrowaną dotacjami maską na twarzy trupa. I to samo nasze rządy chcą zrobić z naszym rolnictwem. Ich nieudolność w stosunku do polityków innych krajów dodatkowo widać w tym, iŝ nawet w ramach programu uzaleŝnienia rolnictwa od siebie nie są w stanie wywalczyć równego poziomu dopłat dla wszystkich rolników w UE. Nadal bowiem polski rolnik otrzymuje ¼ dopłaty otrzymywanej przez rolnika holenderskiego. Nadal nie moŝe wliczać do areału objętego dopłatami obszarów remiz śródpolnych (co w związku z ich bardzo waŝną funkcją dla ekosystemu jest powszechne na zachodzie) itp. W ramach zabijania polskiego rolnictwa wprowadzono kwoty mleczne, doprowadzono do unicestwienia cukrowni, ograniczania produkcji rolnej i utrzymywania tejŝe na granicy opłacalności. Przykładów moŝna by podać bez liku. Jest teŝ i druga, bardzo przyziemna strona tego typu działań: etaty dla biurokratów, którymi zostają poplecznicy poszczególnych polityków. No i moŝliwość pobierania łapówek za lepsze miejsca w kolejce, za spojrzenie łaskawszym okiem na dany wniosek itd. Z przeraŝeniem patrzę dziś na to, Ŝe nikogo nie oburzają wszelkiego rodzaju ministerialne i urzędnicze klany, spółdzielnie, rodziny. Na szczęście jeszcze nie udało się polskich rolników ostatecznie uzaleŝnić od ręcznego sterowania i zdaje się, Ŝe coraz większa ich grupa zrozumiała cel takich działań rządów. Bo polskiemu rolnictwu jak powietrza potrzeba wolności gospodarczej oraz zapewnienia równości konkurencji. Nie są potrzebne BARTOSZ JÓZWIAK, prezes UPR Ŝadne darmowe dotacje czy dopłaty, które tylko promują nieróbstwo i pomagają zbijać fortuny cwaniakom niemającym nic wspólnego z rolnictwem. Polski rolnik potrzebuje dziś, w ramach UE (skoro juŝ nas tam wepchnięto), zapewnienia takich samych przepisów i warunków funkcjonowania dla wszystkich rolników tego obszaru. Zniknąć powinny bariery celne oraz ingerencja państw i biurokracji unijnej, naleŝy ujednolicić przepisy sanitarne, podatkowe itp., umoŝliwić swobodę konkurencji w ramach rynku wewnętrznego oraz równy dostęp do rynków zewnętrznych (eksport). W takich warunkach polskie rolnictwo będzie mogło uwolnić wszystkie drzemiące w nim, a dziś tłamszone, elementy indywidualnej przedsiębiorczości. Dodatkowo polski rolnik, ciągle radzący sobie w trudnych warunkach niedofinansowania (bo dziś jest w ogonie kwotowym dopłat bezpośrednich), swobodnie będzie wygrywał z rolnikiem holenderskim, który jest juŝ w zasadzie wspomnianym wyŝej organizmem inkubatorowym. Równe warunki wypromują najlepszych. Dlatego w jak najlepszym interesie polskiego rolnictwa są działania na forum UE w celu likwidacji dopłat, wycofania się państw z regulowania gospodarki rolnej i ujednolicenie warunków produkcji rolnej i sprzedaŝy jej produktów. To musi być priorytet działań naszych rządów, a nie ślepe brnięcie w budowę socjalistycznych barier. Tu naleŝy nadmienić, Ŝe problemy przepisów UE to kropla w morzu tego, co produkują nasi miejscowi geniusze. Np. rolnik niemiecki moŝe produkować wędliny, wytwarzać wina czy destylaty. MoŜe teŝ je sprzedawać. Takie opcje naszych rządowych geniuszy juŝ niestety przerastają. Polskie rolnictwo moŝe uratować tylko wolność i swoboda gospodarcza. I na wspomnianej konferencji zobaczyłem z radością, Ŝe coraz więcej ludzi związanych z rolnictwem zaczyna to rozumieć. Dlatego priorytetem wydaje się wyjście środowiska konserwatywnoliberalnego z realnym programem dla rolnictwa, skończenie z widocznym do tej pory zaniedbywaniem tej sfery gospodarki. Musimy pokazać rolnikom, Ŝe mamy dla nich atrakcyjny program, który da im swobodę działania i nieograniczone moŝliwości rozwoju, który pozwoli im godziwie zarabiać i wyrwać się ze spirali nakazów państwa oraz monopolistycznych praktyk transferujących największe zyski do grupy pośredników, co jest niekorzystne i dla producenta, i dla konsumenta. Ko 13

14 JAKBY ICH NIE BYŁO cz.7 Kiedy zlikwidowano w Polsce obozy koncentracyjne? Prawidłowa odpowiedź moŝe zaskoczyć pod koniec lat pięćdziesiątych. Z początku trudno w to uwierzyć. Jeśli jednak się zastanowić, to nie ma nic dziwnego w tym, Ŝe władza ludowa tak długo ich potrzebowała. Stanisław Adamczyk Ŝołnierz LWP, który stanął w obronie ludzi zmuszanych do wstępowania do rolniczej spółdzielni produkcyjnej, trafił do polskiego GUŁAG-u. Jego historia jest świadectwem o wciąŝ nieukaranej zbrodni komunistycznej. TEN, KTÓRY STRZELAŁ DO NASZYCH Tak zwany ośrodek pracy więźniów tworzono po to, by ludzie, którzy tam trafili, nigdy więcej juŝ nie zagrozili władzy ludowej. Człowiek, który tam trafił, miał go opuścić złamany psychicznie i moralnie albo nie wyjść wcale. Podstawowym sposobem osiągnięcia tego celu była wyniszczająca praca w kopalni. Często się zdarzało, Ŝe więzień buntował się przeciwko panującemu w ośrodku rygorowi i nie chciał jej podjąć. Wtedy do akcji wkraczała StraŜ Więzienna. Najpierw golono mu głowę i wsadzano do izolatki. Dostawał tam dwa razy dziennie kubek kawy zboŝowej i kawałek chleba. Miał 48 godzin na to, by zmienić zdanie. JeŜeli był uparty, rozbierano go do naga i wsadzano na 16 godzin do betonowej klatki. Jedzenia tam nie otrzymywał. Była ona szczególnie skuteczna zimą, bo bosy człowiek stojący na betonie marzł na kość. TakŜe w upalny letni dzień zwykle szybko nabierało się w niej ochoty do pracy. Słońce nagrzewało beton i temperatura w środku była nie do zniesienia. Zdarzało się jednak, Ŝe ludzie nawet po pobycie w klatce nie zgadzali się pracować w kopalni. Zwykle po prostu za bardzo się bali. Zabierano ich do więzienia w Strzelcach Opolskich i do ośrodka juŝ nie wracali. Nie sposób było dowiedzieć się, co z nimi robiono. W kaŝdym razie reszta więźniów wolała nie iść w ich ślady. Stanisław Adamczyk pamięta więźnia, który ruszył pędem w kierunku obozowego ogrodzenia. Nie wie, jak się nazywał. Przebiegł koło niego i w chwilę później juŝ nie Ŝył. Zastrzelili go straŝnicy. Nie miał najmniejszych szans na ucieczkę. Było jeszcze jasno. Po prostu załamał się psychicznie. W nocy czasami słyszał strzały. Domyśla się, Ŝe straŝnicy strzelali do więźniów próbujących uciekać. Ludzie, którzy uwierzyli, Ŝe moŝna przejść zasieki w nocy, musieli być prawie tak zdesperowani, jak ten, który pobiegł na nie w dzień. Nie wie, czy ich teŝ zabijano. Rano Ŝycie w obozie toczyło się, jak gdyby nigdy nic, ale to niczego nie dowodzi. Administracja ośrodka pracy zawsze starała się, by więźniowie nie dowiadywali się o śmierci któregoś z nich. NiezaleŜnie od tego, czy doszło do niej w wypadku pod ziemią czy w inny sposób, straŝnicy nigdy o niej nie mówili. Trudno się było zorientować, kto zginął. Ciągle ktoś znikał, ale mógł zostać przeniesiony do innego ośrodka lub zwolniony. Często teŝ, przynajmniej raz w miesiącu, przybywali nowi. Stanisław Adamczyk jest przekonany, Ŝe w Mysłowicach musiało umrzeć bardzo wielu więźniów, choć on rzadko to widział. Martwi znikali, jakby ich nie było. Nie wie, gdzie tych ludzi grzebano. MoŜe ktoś ich kiedyś odnajdzie i policzy. Szybko zrozumiał, Ŝe szans na przeŝycie w Mysłowicach nie ma. Większość więźniów trafiała tam z wyroku Komisji Specjalnej do Walki z NaduŜyciami i Szkodnictwem Gospodarczym, która mogła skazać najwyŝej na dwa lata obozu pracy. Zdarzały się przedterminowe zwolnienia. On został skazany na cztery i pół roku pozbawienia wolności. Trudno było się spodziewać, Ŝe władza ludowa zwolni przedterminowo kogoś, kto strzelał do jej funkcjonariuszy. PrzeŜycie tak długiego czasu w tych warunkach byłoby cudem. Były sposoby, by poprawić sobie warunki Ŝycia w ośrodku pracy więźniów. Obozowa komórka UB potrzebowała konfidentów. Wynagradzano ich często funkcją grupowego. Taki więzień nie pracował, tylko pilnował innych. Zwolnienie przed końcem wyroku teŝ mogło być nagrodą za donoszenie. To chyba jedna z głównych przyczyn milczenia o obozach pracy PRL. Wielu ludzi, którzy mogliby o nich opowiedzieć, po prostu się w nich zeszmaciło i wolało o tym nie mówić. Stanisław Adamczyk, choćby chciał, nie mógł się tak ratować. Personel obozu wiedział, Ŝe strzelał do milicjantów i kierował się środowiskową solidarnością. Więźniów wyznaczano do najcięŝszych prac w kopalni, ale dla tego, który strzelał do naszych, znaleziono coś specjalnego. Ładował węgiel na przenośnik 800 metrów pod powierzchnią ziemi. Na tej głębokości temperatura dochodzi do 50 stopni Celsjusza. Przerzucał gołymi rękami wielkie bryły węgla kilkanaście godzin na dobę przez siedem dni w tygodniu. Sił szybko ubywało Jedyną nadzieją Stanisława Adamczyka był znajomy rodziny Piotr Jaroszewicz. Trzeba było dać mu jakoś znać o swoim poło- Ŝeniu i mieć nadzieję, Ŝe pomoŝe. Z obozu moŝna było wysyłać listy, ale oczywiście cenzurowano je. Dla adresatów były one po prostu dowodem, Ŝe ich autor jeszcze Ŝyje. Jednak podczas pracy więźniowie stykali się z ludźmi wolnymi. Mogli oni wziąć list i wrzucić go do jakiejś skrzynki. W ten sposób przekazywano wiadomości z obozów pracy we wszystkich państwach socjalistycznych. W Mysłowicach górnicy w większości odnosili się do skazanych wrogo, ale zdarzały się wyjątki. Jeden z nich zgodził się wysłać list. Stanisław Adamczyk miał szczęście. W tym czasie Piotr Jaroszewicz był wicepremierem i z a p o m n i a n i n i e p o l i c z e n i PIOTR SETKOWICZ ministrem górnictwa. Mógł wpłynąć na to, co działo się w przykopalnianym obozie i zrobił to. 11 lipca 1954 roku Stanisław Adamczyk został przeniesiony do ośrodka pracy więźniów przy KWK Michał w Michałkowicach. Nie był on tak wzorowy, jak ten w Mysłowicach. Tam takŝe trzeba było pracować po kilkanaście godzin na dobę przez siedem dni w tygodniu. TeŜ marnie Ŝywiono i teŝ ludzie ginęli przy pracy. Jednak do pracy nie szli piechotą, tylko dowoŝono ich cięŝarówkami. Oszczędzało się dzięki temu trochę sił, a zimą plandeka trochę chroniła przed mrozem. Najwidoczniej ktoś, kto skierował go do Mysłowic, starał się, Ŝeby ten, co strzelał do naszych, zapłacił za to Ŝyciem. Gdyby nie Piotr Jaroszewicz, pewnie tak by się stało. Najtrudniejsze czasy w Michałkowicach Stanisław Adamczyk przeŝył w lutym 1955 roku. Zasnął przy pracy i nadzorca to zauwa- Ŝył. Tego dnia przyłapano jeszcze jednego śpiocha. Była to sobota i kiedy wrócili z kopalni, komendanta obozu juŝ nie było, a nikt inny nie mógł wyznaczyć im kary. Trzymano ich pod gołym niebem do poniedziałku. Nocami mróz był duŝy, chyba dwudziestostopniowy, a oni mieli na sobie tylko cienkie drelichy, ale wytrzymali. Komendant ukarał ich twardym łoŝem. Przez kilka dni spali na gołych deskach. Mimo wszystko w Michałkowicach było lepiej niŝ w Mysłowicach. Czas mijał, a w Polsce doszło do pewnych zmian. Nazwano je odwilŝą. Partia nazwała terror błędami i wypaczeniami w budowie socjalizmu. Musieli odejść najbardziej zaangaŝowani w te błędy i wypaczenia działacze. Niektórzy funkcjonariusze słuŝb bezpieczeństwa stanęli przed sądem i zostali skazani. Odpowiadali tylko za prześladowanie członków Partii, którzy wtedy sięgali po władzę. Tego, Ŝe torturowali i zabijali reakcjonistów, nie uwaŝano za przestępstwo. Jednak nowemu kierownictwu zaleŝało na tym, by choć trochę zjednać sobie naród. W roku 1956 wypuszczono wielu więźniów, których w innych państwach nazywano by politycznymi. W PRL nie wolno było uŝywać takiego określenia. W końcu odwilŝ dotarła do ośrodka pracy więźniów w Michałkowicach. Zjawiła się tam specjalna komisja. Jej członkowie przeglądali akta więźniów i rozmawiali z nimi. 7 października 1956 roku Stanisław Adamczyk odzyskał wolność. Oczywiście nie mogło być mowy o powrocie do wojska. Wiele się zmieniło, ale w Polsce Ludowej ktoś, kto strzelał do naszych, nie mógł być oficerem. Pracę znalazł w górnictwie. Tam zawsze potrzeba było rąk do pracy, a on miał pewną praktykę. cdn. Piotr Setkowicz 14

15 cz.56 My nie niszczymy naszych wrogów; my ich zmieniamy. George Orwell Rok 1984 NAWRÓCENI Takie masakry śydów, jak w roku 1391, juŝ się na Półwyspie Iberyjskim nie powtórzyły. Starając się skłonić ich do przyjęcia katolicyzmu, oddziaływano na nich subtelniejszymi metodami. W roku 1412 w Kastylii zakazano im dzier- Ŝawienia urzędów, zmiany miejsca zamieszkania, wykonywania takich zawodów, jak kupiec spoŝywczy, cieśla, krawiec i rzeźnik. Nie mieli prawa nosić broni, wynajmować chrześcijan do pracy, jeść, pić i kąpać się w ich towarzystwie i rozmawiać z nimi. Inspiratorami tego dekretu byli: dominikanin z Walencji Wincenty Ferrer i biskup Pablo de Santa María. 1 Biskup ten, co ciekawe, był śydem. Do roku 1390 nazywał się Salomon ha Lewi i był wybitnym rabinem w mieście Burgos. Przeszedł na katolicyzm z przekonania, wraz ze swoim bratem i dziećmi, jeszcze przed krwawymi pogromami w roku 1391 i został katolickim kapłanem. Jedynie jego Ŝona pozostała przy wierze Ŝydowskiej. Z czasem doszedł do godności arcybiskupa Burgos i królewskiego kanclerza. Od momentu swej konwersji zawsze uwaŝał, Ŝe z śydami trwającymi przy swej wierze naleŝy postępować surowo. 2 Nie był w tym odosobniony. Wzywał do tego w swym dziele Hebraeomastix (Bicz na śydów) osobisty lekarz antypapieŝa Benedykta XIII Jerónimo de Santa Fe, który zanim nawrócił się na katolicyzm, nazywał się Jehoszua ha Lorqui. RównieŜ członek wpływowej rodziny konwertytów Pedro de Caballero w traktacie Zelus Christi contra Judaeos (Gniew Chrystusa na śydów) prezentował podobne stanowisko. 3 Trudno podejrzewać tych ludzi, by zmienili wiarę z wyrachowania. Po prostu uznali, Ŝe Jezus jest zapowiadanym przez Ŝydowskich proroków Mesjaszem. Biskup Pablo de Santa Maria przez wiele lat po swoim chrzcie korespondował z róŝnymi śydami, starając się skłonić ich, by poszli w ĘDZIOWIE MYŚLI - Z DZIEJÓW INKWIZYCJI PIOTR SETKOWICZ jego ślady. Pisał między innymi do naczelnego rabina Nawarry Józefa Orabuena i wspomnianego Jehoszui ha Lorqui. 4 Trudno tłumaczyć to dąŝeniem do osobistej korzyści. W wielu innych przypadkach śydzi zostawali jednak katolikami, wietrząc w tym interes. NiezaleŜnie od swoich motywów nowym chrześcijanom wypadało traktować byłych rodaków jako zatwardziałych wrogów prawdy. Ci z kolei uwaŝali zwykle konwertytów za zdrajców. Wincenty Ferrer zorganizował w Tortosie w latach z inicjatywy antypapieŝa Benedykta XIII wielką dysputę teologiczną między katolikami a śydami. Głównym mówcą strony katolickiej był Jerónimo de Santa Fe. Dowodził on, Ŝe Mesjasz musiał juŝ przyjść. Musiało to nastąpić przed zburzeniem Drugiej Świątyni. 5 Taki jest ostateczny wniosek z egzegezy Starego Testamentu prowadzonej przez samych śydów. Debata zaowocowała chrztem aŝ trzech tysięcy śydów. 6 Trudno powiedzieć, co miało większe znaczenie - argumenty teologiczne czy przepisy dekretu z roku Zwykle nie egzekwowano ich zbyt gorliwie. Jednak świadomość, Ŝe formalnie obowiązują, z pewnością nie była zbyt przyjemna. W następnych latach ruszyła prawdziwa lawina konwersji. Dzielnice Ŝydowskie pustoszały. Przy wierze ojców wytrwali tylko najbardziej uparci. Najczęściej byli to ludzie stosunkowo mało rozgarnięci i ubodzy. Wydawało się, Ŝe problem Ŝydowski na Półwyspie Iberyjskim znika. Okazało się jednak, Ŝe pojawia się nowy. Tak zwani conversos zmienili wiarę i nazwiska, ale zachowali sposób myślenia, nawyki, obyczaje i sposób, w jaki prowadzili interesy. Nadal trzymali się razem. Często zdarzało się, Ŝe zamieniano synagogę w katolicką świątynię i przychodzili do niej nadal ci sami ludzie. Zdaniem starych chrześcijan zachowywali się jak odrębny naród. 7 Ten naród potrafił wykorzystać to, Ŝe straciły moc wszystkie ograniczające go dotąd przepisy prawne. Lekarze rozwijali otwarcie swoje praktyki. Bankierzy swobodniej obracali pieniędzmi. Kupcy prowadzili interesy na większą skalę. Naukowcy wykładali na najlepszych uniwersytetach. Wielu conversos przyjęto do stanu szlacheckiego. Trafiali takŝe do stanu duchownego. Pablo de Santa Maria wcale nie był odosobnionym przypadkiem. Wystarczy chyba wspomnieć, Ŝe po jego śmierci arcybiskupem Burgos został jego syn Alonso. Robili teŝ kariery w aparacie administracyjnym i skarbowym. Stali się potęŝną siłą polityczną. Takie rody konwertytów, jak de Santa Fe, Santangel, de Sánchez, Caballería czy Dávila naleŝały do najmoŝniejszych w Hiszpanii. RównieŜ na niŝszych szczeblach drabiny społecznej nowi chrześcijanie nieźle sobie radzili. Pod koniec XV wieku stanowili 85 procent członków rady miasta Cuenca i nie był to przypadek odosobniony. śyjący w tym czasie historyk Diego de Valera stwierdził, Ŝe w radzie miejskiej Kordoby toczyła się zacięta walka i rywalizacja, poniewaŝ nowi chrześcijanie byli bardzo bogaci i wciąŝ kupowali urzędy miejskie, z których korzystali tak arogancko, Ŝe starzy chrześcijanie nie mogli tego znieść. Sam de Valera był nowym chrześcijaninem i nie był skłonny widzieć wady swoich rodaków. 8 Trudno mu nie wierzyć. Ten stan rzeczy budził oczywiście sprzeciw starych chrześcijan. Nie mogli się pogodzić z tym, Ŝe wszystkie ich zasługi w wojnach z Maurami nie otworzyły im drogi do zaszczytów i urzędów. Czuli, Ŝe we własnym kraju stali się ludźmi drugiej kategorii oszukiwanymi i wyzyskiwanymi przez sprytną mniejszość. Oczywiście, nigdy nie jest tak, Ŝe przyczyną powodzenia jakiegoś narodu czy grupy społecznej są wady, a nie zalety. NajwaŜniejszą zaletą conversos było to, Ŝe umieli myśleć. Wywodzili się z kultury, w której ta umiejętność bardzo dobrze się rozwijała. KaŜde państwo potrzebuje takich ludzi, nawet jeśli oszukują i kradną. U tak zwanych starych chrześcijan trudno było ich znaleźć, ale kaŝdy człowiek bardzo chce być zadowolony ze swojego rozumu. Gorycz i poczucie poniŝenia szybko zmieniły się w nienawiść. Było tylko kwestią czasu, kiedy się ona ujawni. Pierwszy wybuch nastąpił w roku 1449 w Toledo. Bezpośrednią przyczyną było podniesienie podatków. Najpierw zaatakowano dom poborcy Alonso de Costy, który był oczywiście nowym chrześcijaninem. Później urządzono pogrom w dzielnicy zamieszkanej przez conversos. Przywódcy rozruchów ogłosili tak zwaną ustawę wyrok (Sentencia Estatudo). Głosiła ona, Ŝe nikt, kto jest pochodzenia Ŝydowskiego, nie moŝe piastować urzędów publicznych. 9 Jeszcze w tym samym roku nastąpił odwet. W Ciudad Real conversos zabili około dwudziestu osób. 10 W sprawę zaangaŝował się papieŝ. W wydanej 24 września 1449 roku bulli Humani Genesis inimicus potępił pogląd, Ŝe moŝna wyłączać katolików ze sprawowania urzędów ze względu na pochodzenie, a wkrótce potem ekskomunikował tych, którzy go wyznawali. 11 Na starych chrześcijanach nie zrobiło to specjalnego wraŝenia. Wprowadzenia Sentencia Estatudo zaczęto się domagać w wielu miastach. Kolejne rozruchy skierowane przeciwko conversos wybuchły w Toledo i Ciudad Real w roku 1467, a w 1473 urządzono im pogromy w kilkunastu miastach Andaluzji. 12 Nienawiść rosła. Chętnie wierzono pogłosce, Ŝe śydzi nawrócili się tylko pozornie, a ich celem jest przejęcie władzy nad Hiszpanią i zniszczenie katolicyzmu. Dowodem na istnienie takiego planu miała być korespondencja między rabinami Kastylii a ich kolegami z Konstantynopola, którą rzekomo odkryto. 13 W związku z tym coraz więcej starych chrześcijan domagało się, by wiarę tych nowych jakoś sprawdzono. cdn. Przypisy: 1Henry Kamen, Inkwizycja hiszpańska, PIW, Warszawa2005, str http://en.wikipedia.org/wiki/ Paul_of_Burgos#cite_note-4 3Henry Kamen, op. cit., str http://en.wikipedia.org/wiki/ Paul_of_Burgos#cite_note-5 5http://en.wikipedia.org/wiki/ Disputation_of_Tortosa#Beginnings 6Henry Kamen, op. cit., str.21. 7Henry Kamen, op. cit., str Henry Kamen, op. cit., str.35. 9John Edwards, Inkwizycja hiszpańska, Fakty, Warszawa 2002, str Rino Cammilleri, Prawdziwa historia inkwizycji, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2005, str Henry Kamen, op. cit., str John Edwards, op. cit., str Rino Cammilleri, op. cit., str

16 C hyba zwariuję. Nie ma juŝ tygodnia, w którym prezydent Komorowski nie zaliczyłby kolejnej wtopy. Tym razem, wpisując się do księgi kondolencyjnej w japońskiej ambasadzie, był łaskaw napisać ból przez u otwarte. Ten wybraniec elity, dostojnik, a co najwaŝniejsze nauczyciel, oprócz tego, Ŝe plecie bzdury i nie umie się zachować w towarzystwie, nie zna takŝe podstaw ortografii. W długim a wyczerpującym się w zawrotnym tempie katalogu wpadek zostaje mu jeszcze zjedzenie kartofli łyŝką i zepsucie powietrza. Powodzenia, Bronku! Niedawno moja znajoma przyszła się wyŝalić, Ŝe straciła znów pracę. Tym razem barmanki. Ubolewała, Ŝe dla niej, absolwentki kulturoznawstwa, nie ma pracy. Okazało się, Ŝe naleŝy do licznej grupy dwudziestoparolatków, którzy dali się nabrać na europejski sen, świat bez granic i drugą Irlandię. Z jednej strony Ŝal mi tych dzieciaków wykiwanych przez michnikowszczyznę, z drugiej dziwię się ich naiwności. Pchają się na nikomu niepotrzebne kierunki studiów, po których mogą najwyŝej zostać parobkami Europy. NajwyŜej, bo juŝ zapotrzebowanie na ich usługi słabnie i kolejni wracają do kraju bez grosza. Nawiasem mówiąc, w kolejnym landzie Niemiec odniosła sukces wyborczy NPD, partia nacjonalistyczna postulująca wygnanie Polaków odbierających pracę Niemcom. Cała Europa dba o swoje partykularne interesy, a nasi BARTEK PODOLSKI N ie ma najmniejszych wątpliwości, Ŝe przyszli emeryci, którzy w tej chwili odkładają pieniądze w ZUS-OFE, nie zobaczą ani swoich pieniędzy, ani tych instytucji nigdy więcej. Otwartą pozostaje jedynie kwestia, kiedy szeroki ogół społeczeństwa to zrozumie (co będzie jednocześnie oznaczać koniec systemu państwowych ubezpieczeń społecznych). śeby się o tym przekonać, wystarczy jedynie wyjść na zewnątrz tej iluzji bezpieczeństwa serwowanej nam na co dzień i porównać system, który mamy obecnie, z systemem, który ukształtowałby się w normalnym świecie: W normalnym świecie: kaŝdy pracuje na swoją emeryturę, dokładnie wie, ile zaoszczędził i gdzie te pieniądze są. W obecnym systemie: kaŝdy pracuje na emeryturę kogoś innego, podstawową kwestią zaprzątającą przepracowane urzędnicze głowy jest: Czy mamy wystarczająco duŝo dzieci, Ŝeby, kiedy dorosną, tyrały na emerytury tych, którzy tyrają teraz?. W normalnym świecie: przyszłe emerytury są (juŝ teraz!) własnością przyszłego OKIEM NARODOWCA władcy polikwidowali i posprzedawali, co się dało, powysyłali dzieciaki na kierunki studiów bez przyszłości, a teraz świecą gołym tyłkiem. Ostatnią nadzieją jest skrojenie emerytów - obecnych i przyszłych. W tym nieszczęsnym kraju nie ma ani jednej dziedziny Ŝycia, która nie byłaby siedliskiem patologii. Piszę te słowa 21 marca, a przede mną leŝy numerek od lekarza specjalisty na 25 maja!!! Oczywiście od dwudziestu lat płacę składkę. MoŜe wcześniej trafi mnie szlag i przestanę obciąŝać nieszczęsne państwo rządzone przez poklepywanych po plecach idiotów. Ale, ale... jeden z nich - Radek Sikorski - w radiowej Trójce zapytany o amerykańskie naciski w sprawie zwrotu majątków Ŝydowskich kazał naszym sojusznikom cmoknąć się. Powiedział, Ŝe te sprawy leŝą w gestii sądów i były załatwione juŝ w latach 60. Ale nie cieszcie się, ten przypływ odwagi bierze się ze zhołdowania tzw. III RP Berlinowi! Tu muszę być okrutny. Wolałem PRL od III RP. Tam przynajmniej wojsko miało czołgi, a nie dmuchane atrapy, a kominy fabryczne dymiły, dając realną pracę, a nie kulturoznawstwo. OKIEM WOLNORYNKOWCA emeryta, mogą być wypłacone wcześniej, dziedziczone lub przekazane na dowolny cel, zgodny z jego wolą. W obecnym systemie: przyszłe emerytury są własnością państwa, które łaskawie obiecuje podzielić się pieniędzmi, kiedy przyjdzie pora. W normalnym świecie: kaŝdy sam decyduje, kiedy przestaje pracować i zaczyna Ŝyć z oszczędności. W obecnym systemie: państwo dowolnie zmienia wiek emerytalny, bezczelnie czekając, aŝ większość wierzycieli się jednak nie doczeka (zaś eksperci rządowi, którzy optują za podniesieniem wieku emerytalnego, są cenieni za trzeźwy osąd i dalekowzroczność; vide prof. Balcerowicz). W normalnym świecie: składki rzeczywiście są oszczędzane, inwestowane zgodnie z wolą oszczędzającego. W obecnym systemie: składki są natychmiast wydawane (nawet te rzekomo zaoszczędzone w OFE zmieniają się szybko w obligacje skarbowe, tworząc kolejny dług na MARIAN KOWALSKI BUL KOMOROWSKIEGO, CZYLI KLAPA NA CAŁEJ LINII! Proszę zwrócić uwagę, Ŝe przyczyną klapy rządu Tuska są skutki tzw. wielkich reform rządu Buzka (ale mi się rymło) z końca lat 90. Zreformowana administracja rozrosła się do rozmiarów wielokrotnie większych niŝ w socjalistycznym PRL-u. Zreformowana słuŝba zdrowia (NFI) i OFE okazały się kolejnymi gwoździami do trumny, takŝe naszej. To, co było dumą PO, wtedy pod nazwą AWS, jest kamieniem u szyi obecnych platfusów. JuŜ wtedy pisałem, Ŝe mnoŝenie biurokratycznych darmozjadów i likwidacja kolejnych fabryk źle się skończy. No, ale koleś z laptopem lepiej się prezentuje niŝ spocony robol. Tyle, Ŝe robol musi coś umieć, coś więcej niŝ grzanie stołka. Wstyd powiedzieć, ale mimo rządów durni z PZPR-u Polacy jeździli polskimi samochodami i słuchali listy przebojów Trójki na polskich tunerach. Były nawet polskie helikoptery i bombki na choinkę. No, ale teraz mamy powody do dumy: papieŝ Polak i euromarszałek Buzek, noblista Wałęsa. Tylko jakoś Polski szkoda. Ostatecznie jestem tylko głupim faszystą... Czy jedynym? Wolnorynkowiec chce, Ŝeby rynek był wolny, czyli Ŝeby nikt nie przeszkadzał mu w zawieraniu dowolnych (wyjąwszy agresję), dobrowolnych kontraktów z innymi ludźmi. spłatę starego), a jedyne, co po nich pozostaje, to wpis księgowy. W normalnym świecie: kaŝdy decyduje, czy w ogóle oszczędzać, czy moŝe lepiej przehulać pieniądze albo na przykład wybudować dom. W obecnym systemie: kaŝdy jest zmuszony oszczędzać, co z oszczędzaniem oczywiście nie ma nic wspólnego, a pieniądze i tak są roztrwonione przez kogoś innego. W normalnym świecie: zabezpieczenie finansowe na starość opiera się na rodzinie (dzieciach!) i własnej przezorności. W obecnym systemie: kwitnie schemat Ponziego, system argentyński, w którym bieŝące wypłaty finansowane są z rzekomo inwestowanych oszczędności. W tym świetle obecne przepychanki na temat ZUS-OFE nie mają zupełnie sensu. Jeśli nikt nie weźmie się za przywracanie prawdziwej normalności ta w końcu przywróci się sama. Wszystkie piramidy finansowe w końcu pryskają i nie ma powodu przypuszczać, Ŝe ten gigantyczny przekręt będzie wyjątkiem. 16

17 Na gorąco po ROJU Właśnie wróciłem z przedpremierowego pokazu filmu Jerzego Zalewskiego Rój. To wreszcie otwarty dialog z naszą historią w przeciwieństwie do wajdowskiej tandety. To wreszcie waŝne pytanie o naszą dzisiejszą wojnę. Dlaczego sowiecka okupacja się powiodła? Bo została dokonana polskimi rękoma (a przynajmniej w polskojęzycznej otoczce). Bo wojnę z narodem polskim udało się sowietom przedstawić jako walkę o pokój i dobrobyt. Za Niemca wszystko było czytelne. Kto swój, kto wróg, kto okupant, kto broni Polski. Za sowietów wszystko zostało przemieszane i odwrócone. Dzisiaj nic się nie zmieniło - mamy tylko inną scenerię do tej samej wojny. Naszą wojnę przegramy, jeśli nie uda nam się przywrócić słowom właściwiej im miary rzeczy. Przegramy ją, jeśli na powrót nie nauczymy społeczeństwa odróŝniać dobro od zła i nie nauczymy demaskować wrogów, którzy upodobnili się do nas. Mówią tym samym językiem, wyznają z pozoru te same tradycje i obyczaje, odwołują się do tych samych wartości są nie do odróŝnienia dla przeciętnego zjadacza chleba. A nawet są bardziej atrakcyjni przystojniejsi, bardziej światowi, mają lepsze garnitury i samochody. Skąd przysłowiowy Nowak ma wiedzieć, kogo ma słuchać? To pytania na dłuŝszą dyskusję nie na krótki wpis z wraŝeniami po filmie. Ale musimy się szybko z nimi zmierzyć i znaleźć właściwe odpowiedzi. Inaczej Polska zginie. Jeszcze wierzymy, Ŝe owocem Smoleńska będzie właśnie to odrodzenie wartości i postaw. Ale czy ta nasza wiara nie przypomina wiary śołnierzy Wyklętych? Paweł Chojecki UPR gotowa poprzeć PiS Na stronie głównej Unii Polityki Realnej ukazało się oświadczenie Biura Prasowego partii pod powyŝszym tytułem. Jako Ŝe sekundujemy wysiłkom mającym na celu zjednoczenie wszystkich odłamów polskiej prawicy patriotycznej, publikujemy je w całości. Unia Polityki Realnej gotowa jest wesprzeć wysiłki opozycji parlamentarnej w walce z totalitarnymi zapędami rządu PO-PSL, ale oczekuje od PiS jasnej deklaracji dotyczącej poszanowania wolności obywatelskich, takŝe w sferze gospodarczej. Z zadowoleniem przyjmujemy fakt, Ŝe temat zagroŝenia praw obywatelskich podejmuje Jarosław Kaczyński - na konferencji Nic o Nas bez Nas : Po okresie komunizmu odziedziczyliśmy społeczeństwo przyzwyczajone do dominacji władzy i lekcewaŝenia swoich praw i wolności. Przez dwadzieścia lat tzw. wolnej Polski nie zrobiono wiele, by obudzić w Polakach pragnienie wolności osobistej i świadomość podmiotowości w Ŝyciu społeczno-politycznym. Pokłosiem tego zaniedbania jest obecna bierność Polaków w angaŝowaniu się w sprawy publiczne. Społeczeństwo nie reaguje na kolejne skandaliczne zaniedbania rządu, afery korupcyjne czy łamanie obietnic wyborczych. Nawet groźba nacjonalizacji naszych pieniędzy odłoŝonych na indywidualnych kontach OFE nie wywołała stosownej reakcji obywateli. Nic dziwnego, Ŝe rząd PO-PSL nie liczy się z tak biernym społeczeństwem stwierdza Paweł Chojecki, prezes lubelskiej UPR. POST SCRIPTUM TOMASZ SONNTAG AUTORSKI PRZEGLĄD WYDARZEŃ CZYLI CO KOMU PISANE, TO GO NIE MINIE Vivat ochlokracja! JuŜ mnie wkurza działanie Jarosława Kaczyńskiego, to jest zachowanie obłąkanego szaleńca poruszającego się we mgle tak rzecznik SLD Tomasz Kalita ocenił niechęć Prawa i Sprawiedliwości do uczestniczenia w państwowych obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej. Ot, klasyczny przykład taniej odwagi. Natura nie znosi próŝni i pilno widać Panu Kalicie wejść w buty nieobecnego w sejmie Janusza Palikota. śeby tylko nie skończył podobnie na przykład tworząc, za lat kilka, jakiś rachityczny ruch poparcia własnej ekscentrycznej osoby. Najwięcej sympatyków Ruch rzeczonego Palikota ma wśród osób z wykształceniem podstawowym lub niŝszym (4,2 proc.), a najmniej z wyŝszym (2,7 proc.), wykazał ostatnio przeprowadzony sondaŝ. Ja w ten sondaŝ wierzę, bo horyzont intelektualny naszego bohatera i jego admiratorów jest w zasadzie identyczny. MoŜna by co najwyŝej zaryzykować tezę, Ŝe potencjalni wyborcy Palikota przewyŝszają go moralnie. Jest to nawet bardziej niŝ prawdopodobne. Inny ciekawy jegomość, korzystający z usług tego samego elektoratu, został ostatnio na powrót! senatorem RP. Przy frekwencji wynoszącej niewiele ponad 6% Henryk Stokłosa człowiek, który jeszcze niedawno ukrywał się jak szczur przed polskim wymiarem sprawiedliwości poza granicami kraju, który oskarŝony jest o 21 przestępstw, w tym o korumpowanie urzędników państwowych róŝnych szczebli (z Ministerstwem Finansów włącznie) i wielomilionowe oszustwa podatkowe, i wobec którego toczy się aktualnie postępowanie procesowe (o korupcję) - wygrał wybory uzupełniające do senatu. Po zaprzysięŝeniu oświadczył, Ŝe wybór jego osoby oznacza prawdziwy koniec czwartej RP. I szczerze mówiąc, w pewnym sensie, trudno nie przyznać mu racji. Vivat ochlokracja! W Y D A W C A: REDAKTOR NACZELNY: ZESPÓŁ REDAKCYJNY: ADRES DO KORESPONDENCJI: TELEFON: STRONA INTERNETOWA: PRENUMERATA: KOŚCIÓŁ NOWEGO PRZYMIERZA W LUBLINIE Paweł Chojecki Piotr Bugno, Marzena i Kornelia Chojeckie, Anna i Michał Fałkowie, Wiesława Gazda, Urszula i Andrzej Hamerowie, Renata Kłosowicz, Anna Kopeć, Paweł Machała, Piotr Setkowicz Lublin, ul. Czeremchowa 12/19 NR KONTA: PKO BP O/1 Krosno cena: roczna 40 zł (w tym koszty przesyłki) Wysyłamy równieŝ numery archiwalne. NIE WSZYSCY AUTORZY SĄ CZŁONKAMI KOŚCIOŁA KONTAKT TEL.: LUBELSKIE , MAZOWIECKIE , PODKARPACKIE , KUJAWSKO - POMORSKIE

18 RAPORT ROTMISTRZA PILECKIEGO cz.27 Źródło: Fundacja Paradis Judaeorum michaltyrpa.blogspot.com P rzywieziono przeszło stu C z e c h ó w. Była to sama inteligencja - organizacja "Sokół". Ulokowano ich na naszej sali (blok 25, sala 7). Zaczęto ich kończyć w szybkim tempie. Wszedłem w kontakt organizacyjny z ich przedstawicielem 89 (Ŝyje i jest w Pradze). Po porozumieniu z płk. 64 oprowadzam mego przyjaciela por. 29, do którego mam wiele zaufania, po wszystkich naszych komórkach w obozie. Robię to na wypadek jakiegoś nieszczęścia ze mną. Por. 29 melduje płk. 64, Ŝe obeszliśmy 42 komórki. Któregoś dnia z obozu macierzystego Auschwitz I przenoszą do Birkenau (rozeszła się pogłoska, Ŝe na wykończenie) szereg Ślązaków (70-80) i między innymi mego przyjaciela 45. Od poprzedniego wieczora denerwował się, coś przeczuwając, drŝał w nocy na całym ciele. Prosił mnie, by wiadomość o nim przekazać w przyszłości jego Ŝonie i małemu synkowi, Dyzmie. Z Rajska juŝ nie powrócił. Wszystkich Ślązaków z tej grupy tam wykończono. Niektórzy z nich siedzieli tu od początku obozu i myśleli, Ŝe się uchowają. Od tego czasu pozostali w obozie Ślązacy zdecydowanie zaczęli skłaniać się do pracy przeciwko Niemcom. Pewnego ranka, odwiedzając kolegów z pracy, byłem na bloku 5 (nowa numeracja) i biegnąc szybko na apel przez pusty juŝ korytarz, spotkałem się oko w oko z "Krwawym Alojzem", który poznał mnie, choć minął ponad rok. Zatrzymał się i krzyknął z jakimś zdziwieniem, a jednocześnie z niezrozumiałą dla mnie radością: "Was? Du lebst noch?", chwycił mnie za rękę i potrząsnął. CóŜ miałem robić? Nie wyrywałem się. Dziwny to był człowiek. Z krwioŝerczych typów pierwszych czasów, do których i on naleŝał, kilku juŝ nie Ŝyło. Władze obozu wobec komisji odwiedzających obóz (wśród których zjawiali się jacyś panowie w cywilnych ubraniach) chciały ukazać obóz w moŝliwie najlepszym świetle. Prowadzono je na nowe bloki i tylko tam, gdzie były łóŝka. Kuchnia w tym dniu gotowała dobry obiad. Orkiestra pięknie grała. Do obozu wkraczały po pracy tylko komanda zdrowe, silne i warsztatowcy. Reszta komand - "zugangi" i inne o wyglądzie poŝałowania godnym - czekała w polu na wyjazd komisji, która o obozie odnosiła 18 wraŝenie zupełnie miłe. Potrzeba pokazania obozu z lepszej strony zmusiła teŝ władze, aby niektórych katów z pierwszych miesięcy, szczególnie tych niepopularnych, przenieść do innego obozu, m.in. Krankemanna i Sigruda. Po wsadzeniu ich do wagonów na stacji esesmani dozorujący pracę więźniów na tejŝe stacji dali do zrozumienia, Ŝe nic nie mają przeciwko temu, by więźniowie wzięli teraz na nich rewanŝ. Więźniom tego tylko było trzeba. Wtargnęli do wagonów i powiesili Krankemanna i Sigruda na ich własnych paskach. Esesmani w tym czasie - odwróceni w inną stronę - nie przeszkadzali. Tak zginęli oprawcy. KaŜdy świadek tylu morderstw sankcjonowanych przez władze obozu był niewygodny, choćby nim był kapo-niemiec. ToteŜ i ci dwaj przestali być świadkami. Organizacja stale rosła. Z kolegą 59 doprowadziliśmy do przystąpienia do nas płk. 23, ppłk. 24 oraz nowych ludzi: 90, 91, 92, 93, 94, 95. Wieloma kolegami opiekował się wspaniały człowiek Oddał im teŝ swoje jedzenie, sam bowiem zarabiał portretowaniem kogoś z władz i dostawał za to Ŝywność dla siebie. ( ) Jednocześnie rozbudowaliśmy się w dwóch innych kierunkach, wciągając do pracy 98, 99 w biurze budowlanym oraz 100 i 101 w szpitalu. W tymŝe czasie zmarł prof. 69. Jak na dwóch wielkich filarach organizacja opierała się na dwóch instytucjach: HKB i Arbeitsdienst. Gdy trzeba było kogoś ze swoich uratować z transportu i pod dach wsadzić lub zabrać kogoś z komanda, gdzie juŝ zaczynał podpadać czy wpadać w oko jakiemuś draniowi, albo gdy trzeba było wprowadzić do jakiegoś komanda nowy fragment pracy, wtedy się szło do dr. 2 i mówiło się: "Dziunku, jutro przyjdzie do ciebie nr..., którego musisz na jakiś czas przyjąć do szpitala". Załatwiało się to teŝ przez dr Gdy to juŝ nastąpiło, a w pojęciu kapo więzień był i tak zgubiony, gdyŝ ze szpitala mało kto powracał, wtedy się szło do 68 i mówiło się: "Daj kartkę na nr... do komanda X" lub czasami równieŝ z dobrym skutkiem do i sprawa była załatwiona. W ten sposób przygotowaliśmy równieŝ ucieczkę 25 i 44. Obaj pierwszorzędni ludzie i obaj siedzieli tu za broń. Sprawy mieli dowiedzione i byliby tu rozstrzelani na pewno. Kwestia tylko była w tym, jak szybko w wydziale politycznym oko Grabnera padnie na ich sprawy. Jakimś cudem dotychczas Ŝyli. 44 malował portrety esesmanów i jego sprawę - moŝliwe, Ŝe dlatego - odkładano. Lecz długo tak trwać nie mogło. Sposobem, który opisałem wyŝej, w lutym 1942 roku przerzuciliśmy 25 do komanda "Harmensee" - rybne stawy, kilka kilometrów od obozu, gdzie więźniowie pracowali przy rybach i na tamtym terenie mieszkali. Znacznie później, w maju, poszedł tam 44 i tegoŝ dnia, w którym zjawił się z wiadomością ode mnie dla 25, by nie czekał na mnie, tylko wiał, obaj "prysnęli". Zbiegli z domku przez okno, niosąc mój raport do Warszawy. ( ) Opanowaliśmy juŝ wszystkie komanda, lecz do jednego nie mogliśmy się dostać. Wreszcie w lutym (1942 r.) będąc "kommandiert" i wracając późno do obozu, po powrocie na blok dowiedziałem się od 61, Ŝe był 68. "Funkstelle" potrzebował dwóch kartografów - kreślarzy map. 61 podał numer swój i naszego byłego komandora 113. Po paru dniach okazało się, Ŝe komandorowi 113 trzęsie się ręka, więc przenieśliśmy go do komanda kartoflarni esesmańskiej, gdzie miał zapewnione dobre jedzenie, a na jego miejsce do "Funkstelle" wkręciłem się ja (po porozumieniu się w snycerni z 52). Pracowaliśmy z 61 nad mapami parę tygodni. W tym czasie - po zorientowaniu się w sytuacji dzięki 77 - udało mi się wreszcie stąd, gdzie prócz pracy esesmanów przy stacji odbywały się kursy, dostać brakujące nam lampy i inne części, na które polowaliśmy od dawna bez rezultatu. Z części zapasowych wymiennych, do których mieli dostęp nasi więźniowie, po siedmiu miesiącach mieliśmy własną stację nadawczą, przy której pracował ppor. 4, w miejscu gdzie bardzo niechętnie wchodzili esesmani. Jesienią 1942 roku przydługi nieco język jednego z kolegów był przyczyną tego, Ŝe musieliśmy stację rozmontować. Nadawaliśmy audycje powtarzane przez inne stacje, wiadomości tyczące się ilości "zugangów" i śmierci w obozie, stanu i warunków, w jakich znajdowali się więźniowie. Władze się wściekały, szukały, zrywały podłogi w warsztatach na "Industriehof I", w magazynach. PoniewaŜ nadawaliśmy rzadko, w rozmaitych godzinach, wykryć nas było trudno. Władze wreszcie zrezygnowały z poszukiwań w samym obozie, przenosząc takowe na tereny poza obóz, w rejon Oświęcimia. Podawane dokładne wiadomości z obozu tłumaczyli sobie kontaktem naszym z organizacją na zewnątrz przez cywilnych robotników. cdn

19 WSPOMNIENIE o ks. Adamie Pilchu CEZARY GMYZ C hoć słuŝba ks. Adama Pilcha była naznaczona cierpieniem, nigdy nie tracił pogody ducha. Zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Kilka dni po śmierci jego Ŝona Kornelia sięgnęła po jego Biblię. Zakładkę stanowiła napisana przez Adama modlitwa inspirowana psalmem 73. Zaiste, dobry jest Bóg dla tego, kto prawy, Dla tych, którzy są czystego serca. Co do mnie - omal nie potknęły się nogi moje, Omal nie poślizgnęły się kroki moje, Bo zazdrościłem zuchwałym, Widząc pomyślność bezboŝnych. Psalm ten, opowiadający o cierpieniach, jakich zaznaje człowiek prawy od ludzi bezboŝnych, brzmi jak testament ks. Adama. Cezary Gmyz i ks. Adam Pilch Skromny i bezkompromisowy Parafia Wniebowstąpienia Pańskiego w Warszawie, na czele której stał, jest niewątpliwie najbardziej niepokornym zborem protestanckim w Polsce. Po decyzji Synodu Kościoła, który skrócił kadencję skompromitowanemu współpracą z SB biskupowi Januszowi Jaguckiemu, członkowie władz parafialnych skierowali list do Synodu. Domagali się w nim natychmiastowego odwołania biskupa. Członkowie rady parafialnej, obawiając się, Ŝe na proboszcza mogą spaść represje, namawiali go, by listu nie podpisywał. Odmówił. Podpiszę. Ja teŝ jestem członkiem władz parafii, a poza tym zgadzam się z treścią tego pisma powiedział. Ten podpis będzie Cię drogo kosztował usłyszał niedługo potem z ust przedstawiciela najwyŝszych władz Kościoła, prywatnie kolegi ze studiów. Moja córka pieszczotliwie zdrabniała jego tytuł, mówiąc o swoim duszpasterzu nie ksiądz, lecz księciunio. Uwielbiała go nie tylko młodzieŝ, ale cała parafia. Na naboŝeństwie, które miał odprawić 11 kwietnia, zjawiły się tłumy szlochających ludzi. Wśród nich równieŝ przewodniczący Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek. Ks. Adam był tak skromny, Ŝe niewiele osób wiedziało, iŝ jest spokrewniony ze znanym pisarzem Jerzym Pilchem. Nie spotykaliśmy się często, ale czasem do niego dzwoniłem, kiedy potrzebowałem odnaleźć jakiś cytat z Biblii, który mi chodził po głowie. Adam chyba znał całe Pismo Święte na pamięć, bo nawet kiedy prowadził samochód, potrafił bez wahania wskazać miejsce, w którym znajdował się szukany przeze mnie fragment mówi Jerzy Pilch. Powołany do słuŝby Najpierw doszła nas wiadomość o katastrofie, a potem przeraŝenie. Adam miał tam być. Przez parę godzin mieliśmy gorącą linię z parafią, ciągle licząc, Ŝe wsiadł do innego samolotu. Jego komórka jednak milczała. Cud się nie zdarzył. Parę godzin później podano listę pasaŝerów. Ks. pułkownik Adam Pilch niestety na niej był. Nigdy jednak nie myślałem o nim jako o księdzu pułkowniku. Dla przyjaciół zawsze był Adasiem lub Pilchem. Pilcha poznałem w latach 80. Studiował naprzeciw PWST, gdzie odbywałem studia, na Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej. Po wielu latach w archiwum IPN odnalazłem teczkę obiektową Bursa dotyczącą tej uczelni. Była tam krótka charakterystyka Adama. Wiecznie zaspany pisał o nim jeden z kilku działających na ChAT tajnych współpracowników, nie wróŝąc mu Ŝadnej kariery. Kiedy pokazałem to Adamowi, śmiał się serdecznie. Nic dziwnego, Adam trochę pozował na flegmatyka. Lecz była to flegma angielska, która potrafi błysnąć ciętą, choć nigdy złośliwą ripostą. Adam, choć niezwykle powaŝnie podchodził do swojego duchownego powołania, nigdy nie stwarzał dystansu. Kiedy jeszcze nie było pewne, czy będzie pochowany w Warszawie, czy w rodzinnej Wiśle, grabarze z cmentarza ewangelickiego zadeklarowali, Ŝe w razie czego pojadą do Wisły na własny koszt, by za darmo wykopać mu grób. To był ksiądz, który traktował nas jak ludzi mówili. Dokładnie tak samo mówią w wojsku, które było dla niego drugim po parafii polem aktywności. Niejednokrotnie widziałem, jak było mu cięŝko. Nie musiałem pytać. Wiecznie był zabiegany. Z miejsca do miejsca, od spotkania do urzędu, od chorego parafianina do odwiedzanego Ŝołnierza, z rozmowy duszpasterskiej na kolejny pogrzeb, gnany poczuciem powołania do tego, aby słuŝyć. Miałem wielkie szczęście trafić w słuŝbie na takiego człowieka, duchownego i oficera wspomina go były zwierzchnik biskup generał Ryszard Borski. ( ) W jednym tajny współpracownik SB miał rację niewiele wskazywało, Ŝe Adam zrobi tak zdumiewającą karierę. Samo bowiem słowo kariera miał zapewne w osobistym słowniku wyrazów obcych. Dobitnie pokazały to wydarzenia ostatnich miesięcy. Mając na wyciągnięcie ręki stopień generalski i godność biskupa, odmówił przejęcia schedy po swoim zwierzchniku, biskupie generale Ryszardzie Borskim, pozbawionym funkcji ewangelickiego Naczelnego Kapelana Wojskowego. Bp Borski zapłacił utratą stanowiska za domaganie się pełnej lustracji w Kościele ewangelickim oraz wyjaśnienia afery finansowej, w którą mogły być zaangaŝowane najwyŝsze władze Kościoła luterańskiego w Polsce. Zaszczyty na Adama spadły dopiero po śmierci awans generalski i order Polonia Restituta. Niespełnione marzenie Jednego marzenia nie udało mu się spełnić. W pobliŝu kościoła Wniebowstąpienia Pańskiego od lat stoi popadający w ruinę budynek starej plebanii. Adam marzył, by go odzyskać i zorganizować tam placówkę słuŝącą młodzieŝy z całego Mokotowa. Tego budynku władze nie chcą Kościołowi przekazać. Kryzys w Kościele luterańskim przeŝywał bardzo. Ale nie martwił się o siebie, lecz przede wszystkim o swoją parafię i rodzinę. Rozmawialiśmy o tym dziesięć dni przed jego śmiercią. Szybko jednak zmieniliśmy temat na nasz ulubiony kuchnię. Wybierałem się właśnie do Rzymu, gdzie o tej porze jest akurat środek sezonu na świeŝe karczochy. Obiecałem, Ŝe po powrocie przyrządzimy sobie carciofi alla romana. Karczochy kupiłem w piątek. W sobotę o świcie Adam wsiadł na pokład samolotu prezydenckiego. Moja córka z wieloma innymi długo będzie jeszcze opłakiwać księciunia. 19

20 ŚMIERĆ PREZYDENTA - co dalej? (Słowa napisane tuŝ po katastrofie 10 kwietnia wysłuchało ich 20 tysięcy Polaków - ) S tała się ogromna tragedia. To straszny cios dla Polski. Nie wiemy jeszcze, czy i kto za tym stoi. Ale musimy po męsku stanąć w obliczu cięŝkiej prawdy i dać wskazanie, co dalej! W Katyniu w sposób symboliczny znowu zderzyły się dwie wizje Polski. 7 kwietnia mieliśmy popis Polski jako lojalnego wasala potęŝnych sąsiadów. Dzisiaj miała przemówić Polska dumna i niepodległa. Jednak jeszcze nie przemówi Kilka miesięcy temu pisałem, stając w obronie Prezydenta atakowanego za podpisanie traktatu lizbońskiego: Moja obrona opiera się na załoŝeniu, Ŝe istnieją zagroŝenia, których opinia publiczna nie jest do końca świadoma. Dzisiaj straszna tragedia otworzyła nam wszystkim oczy, Ŝe gra jest powaŝna, a zagroŝenia nawet największe całkiem realne. Nie zamierzam wskazywać ewentualnych sprawców ewentualnego zamachu. Być moŝe obyło się to bez sprawczego udziału człowieka i tylko w suwerennym panowaniu Króla królów i Pana panów naleŝy szukać wytłumaczenia tragedii. Nie wszyscyśmy jednak zginęli!!! Sprawa, o którą walczył Prezydent RP, nie zginęła!!! Często trzeba tragedii, by wstrząsnąć sumieniami. Oby ta katastrofa była dla nas takim wstrząsem, przebudzeniem z polskiego letargu, Ŝe jakoś to będzie. Naród przez ostatnie dwadzieścia lat był usypiany złudnym poczuciem bezpieczeństwa. Wmawiano nam, Ŝe nic nam nie grozi, Ŝe jesteśmy w NATO, Ŝe sojusze, Ŝe UE my mamy tylko beztrosko się bawić w myśl reguły z czasów saskich: Jedz, pij i popuszczaj pasa. Na świat i Polskę idą jednak cięŝkie czasy. ZbliŜają się problemy, które mogą wstrząsnąć dotychczasowym ładem. A my jesteśmy bezbronni, nieświadomi zagroŝeń i podzieleni na Polskę PO i Polskę PiS. Śmierć Prezydenta tylko wtedy nie pójdzie na marne, jeśli dotrze do nas prawda o naszej tragicznej sytuacji i jeśli przebudzimy się do jej naprawy. W obecnej sytuacji nie mamy wielu ośrodków myśli patriotycznej, które pretendowałyby do narodowego przywództwa. W praktyce pozostał tylko jeden obóz budowy IV RP, którego polityczną emanacją było Prawo i Sprawiedliwość. Czy po kolejnym katyńskim ciosie sytuacja powinna się zmienić? PiS straciło kwiat swojej elity politycznej, ale nie straciło Przywódcy. Na Jarosławie Kaczyńskim spoczywa teraz ogromna odpowiedzialność i to w sytuacji strasznej tragedii osobistej. Ale mąŝ stanu musi wykazać się hartem ducha właśnie w takich sytuacjach. Teraz jest czas na połączenie Polaków w jeden silny, zjednoczony obóz patriotyczny zdolny wysoko wznieść sztandar wolnej Rzeczypospolitej. Wszystkie siły, którym leŝy na sercu dobro Ojczyzny, powinny w tej sytuacji zrezygnować z osobistych i doktrynalnych sporów. To chwila szczególna! Mamy teraz przed sobą wyraźnie dwie drogi przygotowaną od dawna ścieŝkę wasalizacji Polski i wewnętrznego skłócenia albo drogę walki o zjednoczoną i niepodległą Ojczyznę. Jeszcze Polska nie zginęła! Paweł Chojecki DO PARTYZANTÓW IV RP na 10 kwietnia 2011 Te słowa chciałbym skierować przede wszystkim do tych, którzy co miesiąc gromadzą się, by uczcić pamięć Prezydenta. C o powiedzieć w pierwszą rocznicę śmierci naszego Prezydenta i naszych Najlepszych? Przodkowie mówili: Pomścimy Was! Ale dziś nie wywalczyliśmy nawet prawdy o ich śmierci. Kiedyś, gdy ginęli bohaterowie, elita chwytała za szable, by ponieść dalej dzieło poległych. Dziś część obozu narodowego paktuje z wrogiem. Jako naród upadliśmy bardzo nisko. Co więc nam pozostało? Kiedyś Wieszcz pragnął, by jego przesłanie trafiło pod strzechy. JuŜ wtedy przeczuwał, Ŝe to nie w elitach odrodzi się wolna Polska, ale tu, na dole. Śmierć Prezydenta Lecha Kaczyńskiego niespodziewanie dla naszych wrogów spełniła tę tęsknotę Wieszcza. Popatrzmy wokół siebie nie jesteśmy z elity, niewielu pośród nas polityków, profesorów czy biskupów jesteśmy zwykłymi ludźmi i to śmierć Prezydenta sprawiła, Ŝe gromadzimy się dzisiaj razem. Jeszcze niedawno nie znaliśmy się lub zwalczaliśmy się z powodów róŝnic politycznych, światopoglądowych, religijnych czy urazów osobistych. Od roku w całej Polsce takie grupy gromadzą się i rosną w siłę. Dziennik Rzeczpospolita nazwał nas partyzantami IV RP i miał rację. Ten oddolny ruch to wielki, dziejowy owoc Ŝycia i śmierci Lecha Kaczyńskiego i towarzyszących mu Patriotów! Naród spontanicznie zaczyna się organizować i odczuwać potrzebę wspólnoty. Jesteśmy tu razem, przychodząc z róŝnych stron dosłownie i w przenośni bo kochamy wolność, bo kochamy Polskę! To jest triumf Prezydenta, to zwiastun, Ŝe jeszcze Polska nie zginęła! Paweł Chojecki i d ź P O D P R Ą D - pismo biblijnych chrześcijan

BOśE NAKAZY - DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ

BOśE NAKAZY - DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOśE NAKAZY - DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ W Biblii znajdujemy nakazy i Ŝądania. Zawierają one to, co wierzący nazywają wolą BoŜą. Najbardziej znanym ich zbiorem jest Dziesięć przykazań (Wj 34, 28). Znajdujemy go

Bardziej szczegółowo

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka 1 Bóg Ojciec kocha każdego człowieka Bóg kocha mnie, takiego jakim jestem. Raduje się każdym moim gestem. Alleluja Boża radość mnie rozpiera, uuuu (słowa piosenki religijnej) SŁOWA KLUCZE Bóg Ojciec Bóg

Bardziej szczegółowo

ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU

ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU JAN PAWEŁ II ORĘDOWNIK RODZINY NASZA SPOŁECZNOŚĆ SZKOLNA ŁĄCZY SIĘ Z TYMI SŁOWAMI PAMIĘTAMY 27 kwietnia 2015 roku odbył się w naszej

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Raport o kursie. Strona 0. www.oczyszczanieumyslu.pl www.czystyumysl.com

Raport o kursie. Strona 0. www.oczyszczanieumyslu.pl www.czystyumysl.com Raport o kursie Strona 0 Raport o kursie Marcin Tereszkiewicz Raport o kursie Strona 1 Oczyszczanie Umysłu Oczyść swój umysł aby myśleć pozytywnie i przyciągać to czego chcesz Raport o kursie Strona 2

Bardziej szczegółowo

70 lat później Jak Polacy oceniają stosunki polsko-niemieckie i niemiecką politykę europejską?

70 lat później Jak Polacy oceniają stosunki polsko-niemieckie i niemiecką politykę europejską? 70 lat później Jak Polacy oceniają stosunki polsko-niemieckie i niemiecką politykę europejską? Komunikat z badań 1 września mija siedemdziesiąta rocznica wybuchu II wojny światowej. Kilkadziesiąt lat po

Bardziej szczegółowo

Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają.

Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają. Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają. /Matka Celina Zapiski -17.VI.1883r./...dziecko drogie, chcę ci objaśnić...ogólną

Bardziej szczegółowo

Wymagania edukacyjne z historii do klasy I dopuszczający

Wymagania edukacyjne z historii do klasy I dopuszczający Wymagania edukacyjne z historii do klasy I dopuszczający wymagania w zakresie wiadomości omawia najważniejsze postanowienia i konsekwencje traktatu wersalskiego definiuje pojęcie totalitaryzmu omawia główne

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-46 - 92, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Kryteria ocen z religii kl. 4

Kryteria ocen z religii kl. 4 Kryteria ocen z religii kl. 4 Ocena celująca - spełnia wymagania w zakresie oceny bardzo dobrej - prezentuje treści wiadomości powiązane ze sobą w systematyczny układ - samodzielnie posługuje się wiedzą

Bardziej szczegółowo

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013

Bardziej szczegółowo

Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie?

Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie? Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie? UWIELBIAJ DUSZO MOJA PANA!!! ZANIM UWIELBISZ PRAWDZIWIE ZAAKCEPTUJ SYTUACJĘ, KTÓRĄ BÓG DOPUSZCZA UWIELBIANIE

Bardziej szczegółowo

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ

PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ Mariusz Kierasiński PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ Słysząc w kościele podczas czytań mszalnych sformułowanie "prawo i sprawiedliwość" niejeden katolik uśmiecha się pod nosem, myśląc - no tak, nawet Pismo święte

Bardziej szczegółowo

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs 1 2 Spis treści Wszystkich Świętych (1 listopada)......6 Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych (2 listopada)......7 Prawdziwie w Bogu (3 listopada)......8 Przełamać duchową pustkę (4 listopada)......9

Bardziej szczegółowo

Dorota Sosulska pedagog szkolny

Dorota Sosulska pedagog szkolny Czasem zapominamy o prostych potrzebach, które dzieci komunikują nam na co dzień. Zapraszam więc wszystkich dorosłych do zatrzymania się w biegu, pochylenia się nad swoimi pociechami i usłyszenia, co mają

Bardziej szczegółowo

W związku z duŝym zainteresowaniem noworocznym treningiem rozwoju osobistego postanowiliśmy zorganizować II edycję treningu: Start:1 marzec

W związku z duŝym zainteresowaniem noworocznym treningiem rozwoju osobistego postanowiliśmy zorganizować II edycję treningu: Start:1 marzec W związku z duŝym zainteresowaniem noworocznym treningiem rozwoju osobistego postanowiliśmy zorganizować II edycję treningu: Start:1 marzec Trening rozwoju osobistego przez Internet Chcesz zmienić swoje

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

Pamiętamy i czekamy na IV RP!

Pamiętamy i czekamy na IV RP! Szanowni Państwo, Oddajemy do Waszych rąk drugi numer naszego pisma, które jest poświęcone pierwszej rocznicy katastrofy w Smoleńsku. Dodatkowo prezentujemy wybrane wydarzenia z życia Prawa i Sprawiedliwości

Bardziej szczegółowo

PROGRAMY PROFILAKTYKI MŁODZIEŻOWEJ

PROGRAMY PROFILAKTYKI MŁODZIEŻOWEJ PROGRAMY PROFILAKTYKI MŁODZIEŻOWEJ Nazwa Kierownik Miejsce realizacji Liczba i rodzaj odbiorców Okres realizacji Rok szkolny 2009/2010 Osiągane cele SPRAWOZDANIE Z PROJEKTU PROFILAKTYCZNEGO PROGRAM PROFILAKTYCZNY

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan.

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan. "Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów». Łk 11,1 Najczęściej o modlitwie Jezusa

Bardziej szczegółowo

WYNIKI ANKIETY EWALUACYJNEJ

WYNIKI ANKIETY EWALUACYJNEJ WYNIKI ANKIETY EWALUACYJNEJ W 2006 r. Fundacja Pomorski Dom Nadziei przeprowadziła cykl zajęć edukacyjnych Profilaktyka HIV/AIDS-młodzieŜ 2006 w Zespole Szkół Ogólnokształcących Nr 1 w Pruszczu Gdańskim

Bardziej szczegółowo

Zakres rozszerzony - moduł 36 Prawa człowieka. Janusz Korzeniowski

Zakres rozszerzony - moduł 36 Prawa człowieka. Janusz Korzeniowski Zakres rozszerzony - moduł 36 Prawa człowieka Opracowanie: Janusz Korzeniowski nauczyciel konsultant ds. edukacji obywatelskiej w Zachodniopomorskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli 1 Spis slajdów Idea

Bardziej szczegółowo

Jezus do Ludzkości. Modlitwy Litanii (1-6) przekazane przez Jezusa Marii od Miłosierdzia Bożego

Jezus do Ludzkości. Modlitwy Litanii (1-6) przekazane przez Jezusa Marii od Miłosierdzia Bożego Jezus do Ludzkości Modlitwy Litanii (1-6) przekazane przez Jezusa Marii od Miłosierdzia Bożego źródło: www.thewarningsecondcoming.com tłumaczenie: www.armiajezusachrystusa.pl Modlitwa Litanii 1 Ochrona

Bardziej szczegółowo

Mowa nienawiści. Mowa nienawiści to wszelkie

Mowa nienawiści. Mowa nienawiści to wszelkie Mowa nienawiści Mowa nienawiści to wszelkie wypowiedzi ustne i pisemne oraz komunikaty wizualne, które ranią, poniżają i znieważają osoby lub grupy osób, do których są skierowane. Wypowiedzi te mogą dotyczyć

Bardziej szczegółowo

629-35 - 69, 628-37 - 04. 621-07 - 57, 628-90 - 17 INTERNET: http://www.korpo.pol.pl/cbos E-mail: cbos@pol.pl 13 LAT PO 13 GRUDNIA

629-35 - 69, 628-37 - 04. 621-07 - 57, 628-90 - 17 INTERNET: http://www.korpo.pol.pl/cbos E-mail: cbos@pol.pl 13 LAT PO 13 GRUDNIA CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT ZESPÓŁ REALIZACJI BADAŃ 629-35 - 69, 628-37 - 04 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 621-07 - 57, 628-90 - 17 INTERNET:

Bardziej szczegółowo

się do woli Bożej może być nieraz tak samo trudne jak samo jej pełnienie. Czasami bywa nawet trudniejsze.

się do woli Bożej może być nieraz tak samo trudne jak samo jej pełnienie. Czasami bywa nawet trudniejsze. WSTęP Pytanie zadane przez Autora w tytule może brzmieć jak obiecujące hasło reklamowe: przeczytaj książkę, a przekonasz się, że wszystkie trudności i problemy twojego życia duchowego i wspólnotowego zostaną

Bardziej szczegółowo

Ewangelizacja O co w tym chodzi?

Ewangelizacja O co w tym chodzi? Ewangelizacja O co w tym chodzi? Droga małego ewangelizatora ;) Warsztaty ewangelizacyjne: 11 maja 2013 r. Ks. Tomek Moch, Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie Archidiecezja Warszawska

Bardziej szczegółowo

Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT

Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 4 lutego 2010 roku Fundacja Centrum Badania Opinii

Bardziej szczegółowo

PATRIOTYZM WE WSPÓŁCZESNEJ SZKOLE

PATRIOTYZM WE WSPÓŁCZESNEJ SZKOLE PATRIOTYZM WE WSPÓŁCZESNEJ SZKOLE Co to jest patriotyzm? Zgodnie z definicją podaną w słowniku Władysława Kopalińskiego patriotyzm oznacza: miłość ojczyzny, własnego narodu, połączoną z gotowością do ofiar

Bardziej szczegółowo

DZIESIĘĆ jakże nowoczesnych PRZYKAZAŃ

DZIESIĘĆ jakże nowoczesnych PRZYKAZAŃ Patryk Rutkowski DZIESIĘĆ jakże nowoczesnych PRZYKAZAŃ Problem z Dekalogiem Znacznej części katolików, zwłaszcza tej która odwiedza Kościół jedynie przy okazji większych uroczystości, wydaje się, że chrześcijaństwo

Bardziej szczegółowo

22 maj Dzień Praw Zwierząt

22 maj Dzień Praw Zwierząt 22 maj Dzień Praw Zwierząt Prawa zwierząt opierają się na twierdzeniu, że zwierzęta są istotami czującymi, zdolnymi docenić wartość swojego życia i z tego względu należą im się prawa, które chroniłyby

Bardziej szczegółowo

Ustawa. z dnia 2009 r.

Ustawa. z dnia 2009 r. Projekt Ustawa z dnia 2009 r. o zmianie ustawy - Ordynacja wyborcza do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, ustawy - Ordynacja wyborcza do rad gmin, rad powiatów i sejmików

Bardziej szczegółowo

ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Podstawy prawne funkcjonowania środków masowego przekazu w Polsce

ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Podstawy prawne funkcjonowania środków masowego przekazu w Polsce Podstawy prawne funkcjonowania środków masowego przekazu w Polsce Art. 54.1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. 2. Cenzura prewencyjna

Bardziej szczegółowo

LITERATURA tematu Temat

LITERATURA tematu Temat Nr tematu LITERATURA Temat 1 Literackie dialogi z Bogiem. Omów temat na podstawie analizy wybranych 2 Funkcjonowanie stereotypów w społeczeństwie polskim. Omów temat, analizując wybrane utwory literackie

Bardziej szczegółowo

Marian Chwastniewski. Stowarzyszenie Twórcze i Edukacyjne Wyspa

Marian Chwastniewski. Stowarzyszenie Twórcze i Edukacyjne Wyspa Marian Chwastniewski Stowarzyszenie Twórcze i Edukacyjne Wyspa WYSPA ODKRYĆ A WYSPA ZAGADEK Laboratorium ma na celu wdroŝenie autorskiego programu pedagogicznego WYSPA rozwijającego postawy twórcze i badawcze

Bardziej szczegółowo

PRAWA CZŁOWIEKA W BIOMEDYCYNIE. ks. Artur Aleksiejuk

PRAWA CZŁOWIEKA W BIOMEDYCYNIE. ks. Artur Aleksiejuk PRAWA CZŁOWIEKA W BIOMEDYCYNIE ks. Artur Aleksiejuk Pojęcie praw człowieka Przez prawa człowieka rozumie się te prawa, które są bezpośrednio związane z naturą człowieka jako istoty rozumnej i wolnej (osoby)

Bardziej szczegółowo

Colorful B S. Autor: Alicja Wołk-Karaczewska. Wydawca: Colorful Media. Korekta: Marlena Fiedorow ISBN: 83-919772-4-2

Colorful B S. Autor: Alicja Wołk-Karaczewska. Wydawca: Colorful Media. Korekta: Marlena Fiedorow ISBN: 83-919772-4-2 Autor: Alicja Wołk-Karaczewska Wydawca: Korekta: Marlena Fiedorow ISBN: 83-919772-4-2 Copyright by COLORFUL MEDIA Poznań 2012 Okładka: Skład i łamanie: Colorful B S O OK Alicja Wołk-Karaczewska Cyberprzemoc

Bardziej szczegółowo

Scenariusze działań edukacyjnych

Scenariusze działań edukacyjnych 1 Scenariusze działań edukacyjnych www.hejtstop.pl Jak ty możesz usuwać nienawiść? Mamy problem z nienawiścią jest jej tyle, że czasem jej nie zauważamy. W polskich miastach jest mnóstwo nienawistnych

Bardziej szczegółowo

Wolontariat w Małopolsceszanse

Wolontariat w Małopolsceszanse Wolontariat w Małopolsceszanse i wyzwania Wolontariat w Polsce...od czynu społecznego do.. Ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności poŝytku publicznego i o wolontariacie I mamy jeszcze Wolontariat

Bardziej szczegółowo

TRANSPLANTACJA KKK 2296, 2300-2301

TRANSPLANTACJA KKK 2296, 2300-2301 TRANSPLANTACJA KKK 2296, 2300-2301 CO TO TAKIEGO? (ang. organ transplantation) zabiegi medyczne polegające na przeniesieniu organu lub tkanki z jednego osobnika na drugiego albo w ramach jednego organizmu

Bardziej szczegółowo

Test mocny stron. 1. Lubię myśleć o tym, jak można coś zmienić, ulepszyć. Ani pasuje, ani nie pasuje

Test mocny stron. 1. Lubię myśleć o tym, jak można coś zmienić, ulepszyć. Ani pasuje, ani nie pasuje Test mocny stron Poniżej znajduje się lista 55 stwierdzeń. Prosimy, abyś na skali pod każdym z nich określił, jak bardzo ono do Ciebie. Są to określenia, które wiele osób uznaje za korzystne i atrakcyjne.

Bardziej szczegółowo

RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010

RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010 RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010 MARKOWI MIDURZE NIGDY BY DO GŁOWY NIE PRZYSZŁO, ŻE UŻYJE SUPER GLUE PRZECIWKO CZŁOWIEKOWI aatakowałem w tramwaju. Była wtedy jedenasta w nocy. Miałem w kieszeni tubkę super glue,

Bardziej szczegółowo

Edukacja na rzecz Pokoju. Nauczanie rozwiązywania konfliktów wsród Dzieci ze szkoły podstawowej Tanya Ryskind tanyaryskind@gmail.

Edukacja na rzecz Pokoju. Nauczanie rozwiązywania konfliktów wsród Dzieci ze szkoły podstawowej Tanya Ryskind tanyaryskind@gmail. Edukacja na rzecz Pokoju Nauczanie rozwiązywania konfliktów wsród Dzieci ze szkoły podstawowej Tanya Ryskind tanyaryskind@gmail.com Zaproszenie do Pokojowej Edukacji Dr Maria Montessori (1870 1952) Znana

Bardziej szczegółowo

Pismo Święte podstawowym źródłem treści w programach. Kościoła Zielonoświątkowego w RP

Pismo Święte podstawowym źródłem treści w programach. Kościoła Zielonoświątkowego w RP Pismo Święte podstawowym źródłem treści w programach nauczania biblijnego Kościoła Zielonoświątkowego w RP Podstawa Programowa katechezy zielonoświątkowej Za podstawowe źródło treści oraz główną przesłankę

Bardziej szczegółowo

WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - OCENIANIE BIEŻĄCE, SEMESTRALNE I ROCZNE (2015/2016)

WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - OCENIANIE BIEŻĄCE, SEMESTRALNE I ROCZNE (2015/2016) WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - OCENIANIE BIEŻĄCE, SEMESTRALNE I ROCZNE (2015/2016) Ocena dopuszczająca: Ocenę dopuszczającą otrzymuje uczeń, który opanował wiadomości i umiejętności określone

Bardziej szczegółowo

Boże spojrzenie na człowieka 1

Boże spojrzenie na człowieka 1 Boże spojrzenie na człowieka 1 opracował: Artur Trzęsiok Knurów, 24 marca 2006 1 wersja beta 1 Wprowadzenie dla Animatora Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą,

Bardziej szczegółowo

Dlaczego bywa ciężko i jak nabierać sił?

Dlaczego bywa ciężko i jak nabierać sił? Dlaczego bywa ciężko i jak nabierać sił? Dwie rzeczywistości Dobro i zło Inicjatywa królestwa światłości Inicjatywa królestwa światłości Chrześcijanin Zaplecze Zadanie Zaplecze w Bogu Ef. 1, 3-14 Wszelkie

Bardziej szczegółowo

Hasło Roku: Wielkopolska da się lubić

Hasło Roku: Wielkopolska da się lubić Zintegrowany plan godzin wychowawczych dla Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego im. Matki Jadwigi Borzęckiej Zgromadzenia Sióstr Zmartwychwstania Pańskiego Rok szkolny 2010/2011 Hasło Roku: Wielkopolska

Bardziej szczegółowo

FILOZOFIA POZIOM PODSTAWOWY

FILOZOFIA POZIOM PODSTAWOWY EGZAMIN MATURALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014 FILOZOFIA POZIOM PODSTAWOWY ROZWIĄZANIA ZADAŃ I SCHEMAT PUNKTOWANIA MAJ 2014 2 Egzamin maturalny z filozofii Część I (20 punktów) Zadanie 1. (0 3) Obszar standardów

Bardziej szczegółowo

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne historie. Tą osobą jest Maryja, mama Pana Jezusa. Maryja opowiada

Bardziej szczegółowo

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności;

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności; PRAWA DZIECKA "Nie ma dzieci - są ludzie..." - Janusz Korczak Każdy człowiek ma swoje prawa, normy, które go chronią i pozwalają funkcjonować w społeczeństwie, państwie. Prawa mamy również my - dzieci,

Bardziej szczegółowo

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2012

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ?

Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ? Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ? Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013 roku Fundacja Centrum

Bardziej szczegółowo

Warszawa, październik 2009 BS/134/2009 WZORY I AUTORYTETY POLAKÓW

Warszawa, październik 2009 BS/134/2009 WZORY I AUTORYTETY POLAKÓW Warszawa, październik 2009 BS/134/2009 WZORY I AUTORYTETY POLAKÓW We współczesnym społeczeństwie dość często mówi się o upadku autorytetów. Poruszane są kwestie braku wzorów osobowych zarówno w działalności

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. 2/2009 10.04.2007 r. Dobry Promyk Słońca Człowiek jest wielki nie przez to, co posiada, lecz przez to kim jest, nie przez to, co ma, lecz przez to, czym dzieli się z innymi. JAN PAWEŁ II W t y m n u m

Bardziej szczegółowo

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. ALLELUJA 1. Niech zabrzmi Panu chwała w niebiosach, na wysokościach niech cześć oddadzą. Wielbijcie Pana Jego Zastępy, Wielbijcie Pana Duchy niebieskie. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja,

Bardziej szczegółowo

OCENIANIE KSZTAŁTUJĄCE

OCENIANIE KSZTAŁTUJĄCE OCENIANIE KSZTAŁTUJĄCE Co to jest ocenianie kształtujące? Ocenianie jest integralną częścią procesu edukacyjnego. Najczęściej mamy do czynienia z ocenianiem podsumowującym, które dzięki testom i egzaminom,

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE

KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE klasy IV-VI szkoły podstawowej Oprac. Ks. Łukasz Skolimowski Warszawa 2012 Przeznaczenie: Szkoła

Bardziej szczegółowo

Rysunek: Dominika Ciborowska kl. III b L I G I A. KLASY III D i III B. KATECHETKA: mgr teologii Beata Polkowska

Rysunek: Dominika Ciborowska kl. III b L I G I A. KLASY III D i III B. KATECHETKA: mgr teologii Beata Polkowska RE Rysunek: Dominika Ciborowska kl. III b L I G I A KLASY III D i III B KATECHETKA: mgr teologii Beata Polkowska Duchu Święty przyjdź ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO DOMINIKA CIBOROWSKA KL III D MODLITWA Przyjdź

Bardziej szczegółowo

Co to są prawa dziecka?

Co to są prawa dziecka? Prawa Dziecka Co to są prawa dziecka? Każdy człowiek jest osobą, ale żaden człowiek nie rodzi się w pełni ukształtowany. Pełnię swojej osobowości musi rozwinąć. Każdy człowiek musi odpowiednio ukształtować

Bardziej szczegółowo

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA październik 2014 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 6 Rozdział II - Partie polityczne... 9 Rozdział III - Liderzy partii politycznych...

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H ZAMIAST ZAPRZECZAĆ UCZUCIOM NAZWIJ JE ZAMIAST -Tu jest za dużo słów. -Bzdura. Wszystkie słowa są łatwe.

Bardziej szczegółowo

bez względu na to jak się ubierasz, jakiej słuchasz muzyki, gdzie mieszkasz i z kim się przyjaźnisz,

bez względu na to jak się ubierasz, jakiej słuchasz muzyki, gdzie mieszkasz i z kim się przyjaźnisz, Światowy Dzień AIDS obchodzony jest co roku 1 grudnia. Uroczyste obchody niosą przesłanie współczucia, nadziei, solidarności z ludźmi żyjącymi z HIV i AIDS, a także zrozumienia problemów związanych z HIV,

Bardziej szczegółowo

629-35 - 69, 628-37 - 04 621-07 - 57, 628-90 - 17 WARSZAWA, MAJ 95

629-35 - 69, 628-37 - 04 621-07 - 57, 628-90 - 17 WARSZAWA, MAJ 95 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT ZESPÓŁ REALIZACJI BADAŃ 629-35 - 69, 628-37 - 04 621-07 - 57, 628-90 - 17 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET:

Bardziej szczegółowo

WYMAGANIA EDUKACYJNE W ZAKRESIE IV KLASY SZKOŁY PODSTAWOWEJ. Zaproszeni przez Boga z serii Drogi przymierza

WYMAGANIA EDUKACYJNE W ZAKRESIE IV KLASY SZKOŁY PODSTAWOWEJ. Zaproszeni przez Boga z serii Drogi przymierza WYMAGANIA EDUKACYJNE W ZAKRESIE IV KLASY SZKOŁY PODSTAWOWEJ Zaproszeni przez Boga z serii Drogi przymierza Wymagania edukacyjne śródroczne Ocena celująca Ocenę celującą przewiduję dla uczniów przejawiających

Bardziej szczegółowo

LISTA TEMATÓW DO USTNEGO EGZAMINU MATURALNEGO Z JĘZYKA POLSKIEGO W ROKU SZKOLNYM 2013/2014

LISTA TEMATÓW DO USTNEGO EGZAMINU MATURALNEGO Z JĘZYKA POLSKIEGO W ROKU SZKOLNYM 2013/2014 LISTA TEMATÓW DO USTNEGO EGZAMINU MATURALNEGO Z JĘZYKA POLSKIEGO W ROKU SZKOLNYM 2013/2014 1 I. LITERATURA 1. Dziecko jako ofiara wojny. Omów na przykładzie wybranych dzieł 2. Lalka jako bohaterka literacka.

Bardziej szczegółowo

Organizacja informacji

Organizacja informacji Organizacja informacji 64 CZYTANIE ARTYKUŁU Z GAZETY To zadanie ma nauczyć jak: wybierać tematy i rozpoznawać słowa kluczowe; analizować tekst, aby go zrozumieć i pamiętać; przygotowywać sprawozdanie;

Bardziej szczegółowo

Chcielibyśmy bardziej służyć. Chcielibyśmy bardziej służyć

Chcielibyśmy bardziej służyć. Chcielibyśmy bardziej służyć Chcielibyśmy bardziej służyć Karol Białkowski: Witam serdecznie Piotra Nazaruka, dyrygenta, kompozytora i chyba można tak powiedzieć twórcę chóru Trzeciej Godziny Dnia? Piotr Nazaruk: Twórca to za dużo

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

SpiS treści. Osoba ludzka

SpiS treści. Osoba ludzka SpiS treści Sło wo Bi sku pa Płoc kie go... 5 Sło wo Prze wod ni czą ce go Ze spo łu Re dak cyj ne go... 7 Od re dak cji... 9 Osoba ludzka Godność osoby ludzkiej... 13 Powołanie do szczęścia... 16 Wolność

Bardziej szczegółowo

ZASADY DOTYCZĄCE CHRZEŚCIJAŃSKIEGO PRZEWODZENIA I ZARZĄDZANIA W 1 I 2 LIŚCIE DO TYMOTEUSZA, LIŚCIE DO TYTUSA ORAZ 1 LIŚCIE PIOTRA

ZASADY DOTYCZĄCE CHRZEŚCIJAŃSKIEGO PRZEWODZENIA I ZARZĄDZANIA W 1 I 2 LIŚCIE DO TYMOTEUSZA, LIŚCIE DO TYTUSA ORAZ 1 LIŚCIE PIOTRA ZASADY DOTYCZĄCE CHRZEŚCIJAŃSKIEGO PRZEWODZENIA I ZARZĄDZANIA W 1 I 2 LIŚCIE DO TYMOTEUSZA, LIŚCIE DO TYTUSA ORAZ 1 LIŚCIE PIOTRA Praca napisana przez Emanuela Weremiejewicza Praca jest wypełnieniem wymagań

Bardziej szczegółowo

Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46

Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46 Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46 Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma być wyrazem hołdu dla

Bardziej szczegółowo

Czy Matka Boska, może do nas przemawiać?

Czy Matka Boska, może do nas przemawiać? Czy Matka Boska, może do nas przemawiać? Jan Paweł, 23.06.2016 11:06 Jedną z osób która nie ma najmniejszych co do tego wątpliwości, jest Chorwatka Miriam, która od 24 czerwca 1981 roku spotyka się z Matką

Bardziej szczegółowo

Trochę o... przebaczaniu. ...Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3!

Trochę o... przebaczaniu. ...Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3! Trochę o... przebaczaniu...panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3! ...Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt

Bardziej szczegółowo

629-35 - 69, 628-37 - 04 621-07 - 57, 628-90 - 17 REKLAMA W GOSPODARCE OKRESU TRANSFORMACJI WARSZAWA, SIERPIEŃ 1993

629-35 - 69, 628-37 - 04 621-07 - 57, 628-90 - 17 REKLAMA W GOSPODARCE OKRESU TRANSFORMACJI WARSZAWA, SIERPIEŃ 1993 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT ZESPÓŁ REALIZACJI BADAŃ 629-35 - 69, 628-37 - 04 621-07 - 57, 628-90 - 17 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET:

Bardziej szczegółowo

Komputer i my Nie można cofnąć czasu i poprawić naszych błędów! Nauczmy się im zapobiegać!!! Bartosz Dulski

Komputer i my Nie można cofnąć czasu i poprawić naszych błędów! Nauczmy się im zapobiegać!!! Bartosz Dulski Komputer sam w sobie nie jest zły. To ludzie czynią go niebezpiecznym! Komputer i my Nie można cofnąć czasu i poprawić naszych błędów! Nauczmy się im zapobiegać!!! Bartosz Dulski Nie wysyłaj swoich zdjęć

Bardziej szczegółowo

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIE O LEGALIZACJI EUTANAZJI BS/170/2001 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, GRUDZIEŃ 2001

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIE O LEGALIZACJI EUTANAZJI BS/170/2001 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, GRUDZIEŃ 2001 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-58 - 95, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Wychowanie ku pełni człowieczeństwa wyzwaniem dla edukacji

Wychowanie ku pełni człowieczeństwa wyzwaniem dla edukacji Wychowanie ku pełni człowieczeństwa wyzwaniem dla edukacji Ks. dr Jacek Czaplicki KS-4 Wychowanie ku wartościom - szanse i zagrożenia" 1 G. C. Berkouwer konstatuje: "Dziś bardziej niż kiedykolwiek, pytanie

Bardziej szczegółowo

PRAWA CZŁOWIEKA W KONTEKŚCIE PRAW DZIECKA

PRAWA CZŁOWIEKA W KONTEKŚCIE PRAW DZIECKA PRAWA CZŁOWIEKA W KONTEKŚCIE PRAW DZIECKA Prawa człowieka Prawa i wolności człowieka występują wyłącznie w relacjach jednostki z państwem. Gdy mówimy o prawach człowieka ograniczamy się do stosunków między

Bardziej szczegółowo

SAKRAMENT POJEDNANIA. Celebracja

SAKRAMENT POJEDNANIA. Celebracja SAKRAMENT POJEDNANIA Celebracja SESJA 2 dla RODZICÓW Ponowne Spotkanie Rozpoczynając tę sesję powiedz osobie, która jest obok ciebie, co zapamiętałeś z poprzedniej rodzicielskiej sesji? Co było pomocne

Bardziej szczegółowo

Rozwijanie aktywności twórczej i jej wpływ na wychowanie dziecka w wieku przedszkolnym.

Rozwijanie aktywności twórczej i jej wpływ na wychowanie dziecka w wieku przedszkolnym. Rozwijanie aktywności twórczej i jej wpływ na wychowanie dziecka w wieku przedszkolnym. Wielu psychologów twierdzi, Ŝe dzieci są twórcze z samej swej natury, a postawa twórcza jest wśród dzieci powszechna.

Bardziej szczegółowo

Autor: Ewelina Brzyszcz Studentka II roku II stopnia Dziennikarstwo i komunikacja społeczna Uniwersytet Jana Kochanowskiego Kielce

Autor: Ewelina Brzyszcz Studentka II roku II stopnia Dziennikarstwo i komunikacja społeczna Uniwersytet Jana Kochanowskiego Kielce Autor: Ewelina Brzyszcz Studentka II roku II stopnia Dziennikarstwo i komunikacja społeczna Uniwersytet Jana Kochanowskiego Kielce Wraz z upowszechnieniem Internetu narodziło się nowe pokolenie. Świat

Bardziej szczegółowo

Fundacja Pro Memoria Problemy współczesności

Fundacja Pro Memoria Problemy współczesności Problemy współczesności Obecnie przeżywamy okres, w którym ludzkość znalazła się w stadium dotychczas nieznanych, wielkich problemów cywilizacyjnych. Jesteśmy świadkami nagromadzenia się przeróżnych trudności,

Bardziej szczegółowo

Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć.

Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć. o. Walerian Porankiewicz Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć. To całkowite oddanie się Bogu

Bardziej szczegółowo

Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce

Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce dla Wyniki badania Metodologia i cele badania Badanie zostało przeprowadzone w dniach 24.05-3.06.2013 metodą internetowych zestandaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych

Bardziej szczegółowo

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości.

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Lectio Divina Rz 6,15-23 1. Czytanie Prowadzący: wezwijmy Ducha św.: Przybądź Duchu Święty... - weźmy do ręki Pismo św.. - Słuchając jak w Kościele śledźmy tekst, aby usłyszeć, co chce nam dzisiaj Jezus

Bardziej szczegółowo

Atmosfera jasnego szczęścia, oto czego duszy dziecięcej potrzeba. W niej żyje i rozwija się dla Boga. św. Urszula Ledóchowska

Atmosfera jasnego szczęścia, oto czego duszy dziecięcej potrzeba. W niej żyje i rozwija się dla Boga. św. Urszula Ledóchowska Atmosfera jasnego szczęścia, oto czego duszy dziecięcej potrzeba. W niej żyje i rozwija się dla Boga. św. Urszula Ledóchowska ATMOSFERA: - klimat społeczny, psychospołeczny - dotyczy tego, jak członkowie

Bardziej szczegółowo

Człowiek, który nie wierzy własnym zmysłom, jest równie szalony jak człowiek, który nie wierzy niczemu innemu oprócz własnych zmysłów.

Człowiek, który nie wierzy własnym zmysłom, jest równie szalony jak człowiek, który nie wierzy niczemu innemu oprócz własnych zmysłów. Wybitny myśliciel angielski, felietonista, redaktor i pisarz. Znany jako mistrz paradoksu. Jego książki wywarły wielki wpływ na wiarę jemu współczesnych w tym na autora Opowieści z Narnii C. S. Lewisa.

Bardziej szczegółowo

Świadectwa pracy po 21 marca 2013 r.

Świadectwa pracy po 21 marca 2013 r. Świadectwa pracy po 21 marca 2013 r. Praktyczny poradnik W publikacji m.in.: Jakie nowe obowiązki będzie miał pracodawca co do wypełniania świadectw pracy w marcu 2013 r. W jaki sposób wydawać świadectwo

Bardziej szczegółowo

CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ

CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-46 - 92, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

ANALIZA ANKIET SATYSFAKCJI KLIENTA

ANALIZA ANKIET SATYSFAKCJI KLIENTA Projekt współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego ANALIZA ANKIET SATYSFAKCJI KLIENTA OCENIAJĄCYCH JAKOŚĆ OBSŁUGI KLIENTA ORAZ STOPIEŃ ZADOWOLENIA Z

Bardziej szczegółowo

International Social Survey Programme, 1999: "Social Inequality III"

International Social Survey Programme, 1999: Social Inequality III PGSS POLSKI GENERALNY SONDAś SPOŁECZNY 1999 INSTYTUT STUDIÓW SPOŁECZNYCH UNIWERSYTET WARSZAWSKI ul. Stawki 5/7, 00-183 Warszawa tel. (22) 8315153 / fax (22) 8314933 www.iss.uw.edu.pl; http://pgss.iss.uw.edu.pl;

Bardziej szczegółowo

Zmiana przekonań ograniczających. Opracowała Grażyna Gregorczyk

Zmiana przekonań ograniczających. Opracowała Grażyna Gregorczyk Zmiana przekonań ograniczających Opracowała Grażyna Gregorczyk Główny wpływ na nasze emocje mają nasze przekonania na temat zaistniałych faktów (np. przekonania na temat uprzedzenia do swojej osoby ze

Bardziej szczegółowo

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 INSTRUKCJA Poniżej znajdują się twierdzenia dotyczące pewnych cech, zachowań, umiejętności i zdolności,

Bardziej szczegółowo

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY KOD UCZNIA: Drogi Uczestniku! WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY Dialog to budowanie wzajemności ks. prof. Józef Tischner Test zawiera pytania z kilku

Bardziej szczegółowo