W latach prowadziłem bloga Dwa światy. Ta pozycja to druga część moich zapisków.

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "W latach 2004 2009 prowadziłem bloga Dwa światy. Ta pozycja to druga część moich zapisków."

Transkrypt

1

2 W latach prowadziłem bloga Dwa światy. Ta pozycja to druga część moich zapisków. Możliwość ściągnięcia sobie wersji elektronicznej tej książki jest ukłonem w stronę tych wszystkich, którzy "Dwa światy" odkryli później... Z życzeniami szczęścia i miłości

3 13 marca 2006 Sylwia... Jakże złudnym potrafi być wzrok, jakże bardzo można się pomylić oceniając kogoś tylko na podstawie wyglądu... ale od początku... Sylwia jest dziewczyną śliczną, szczupła blondynka, proste, długi włosy, opalona twarz, zielone oczy, wspaniale wręcz wyglądająca w minispódniczce... ubrana zawsze ze smakiem i tak, że samczy wzrok przyciąga od razu... senne marzenie każdego heteroseksualisty... Kiedy ją pierwszy raz zobaczyłem, zadziałał u mnie schemat myślowy, w duszy triumfowałem TAK, wreszcie! Tak często rozprawiam o blacharach, blondynkach, pustych dziewczynkach i JEST, znalazłem modelowy przykład właśnie takiej! Sylwia pasowała idealnie do tegoż schematu, jej wyzywający wygląd, kokieteryjne zachowanie (tak je w swej próżności odbierałem) wydawały się tylko potwierdzać me przekonanie i samozachwyt Ach jak ja się znam na ludziach! Ach, jak ja potrafię rozpoznać określone ich typy tylko na podstawie wyglądu i zachowania!... Sylwia zaczęła mnie fascynować jako obiekt badawczy (chyba nie tylko jako on, ale naprawdę nie ma się czemu dziwić) skupiałem na niej swą uwagę, co z kolei nie uszło uwadze jej koleżankom... w ciągu kilku tygodni nie szczędziły opinii na jej temat, właśnie od nich dowiedziałem się na przykład o tym, jak to Sylwia wdzięczyła się na masce dobrego samochodu do jakiegoś przystojniaczka... odbierałem to normalnie, wszak była dla mnie blacharą i każdą taką historię traktowałem jako kolejne potwierdzenia własnej nieomylności - i nie

4 przyszło mi do głowy, że ich słowa mogą być powodowane swego rodzaju zazdrością... Zimny prysznic na moją pychę został wylany stosunkowo szybko, a dokładnie wtedy, kiedy postanowiłem sam zbliżyć się do niej - przekornie, bo jak wiele razy podkreślałem nie cierpię głupich kobiet (a może raczej był to pęd powodowany samczym ego)... no bo co się okazało? Okazało się, że ta dziewczyna, która była dla mnie wirtualnym uosobieniem kobiecej głupoty w rzeczywistości jest jedną z najtrzeźwiej myślących i najbardziej inteligentnych kobiet, które poznałem... pomyliłem się, strasznie się pomyliłem wierząc w schematy myślowe, wierząc w to, co widzę i nie nawet próbując wcześniej wybrnąć z bagna modelowego myślenia... W dodatku, nagle senne marzenie przybrało realne kształty, kształty wręcz ideału... przepiękna (od niej dowiedziałem się, że była Miss Publiczności w jednym z konkursów na Miss Częstochowy), inteligentna, niezależna, samodzielna, odpowiedzialna, otwarta... spotkałem się z nią kilka razy, każde z tych spotkań było przeżyciem niezapomnianym... na przykład kiedyś wzięła mnie w miejsce, z którego rozciągał się cudowny wręcz widok na lasy i Częstochowę w oddali... w miejscu tym często opalała się nago lub spotykała z koleżankami na sabatach jak to nazywała... pamiętam stamtąd jej jasne włosy rozwiewane przez wiatr... Nigdy nie myśleliśmy, by być razem, zresztą nie wchodziło to nawet w grę, Sylwia nie jest dziewczyną, którą dałoby się mieć na własność, zawsze w ruchu, w biegu... nigdy też specjalnie nie dbałem o to, byśmy byli

5 dla siebie kimś więcej, było między nami napięcie, ale zdecydowanie brakowało chemii... zadawalaliśmy się przyjemną przyjaźnią, rozmawialiśmy, zwierzaliśmy się sobie, ja podziwiałem jej piękno, a ona mnie słuchała... jedna z pierwszych notek jest jej autorstwa, to ona napisała o miłości według kobiety... Do dzisiaj utrzymujemy ten status - kilka dni temu ponownie ją spotkałem, pojawiła się po dłuższej nieobecności w moim życiu... i mam nadzieję niedługo zobaczyć jak jej włosy rozwiewają się na wietrze...

6 18 marca 2006 Przedszkolanka - moja miłość... Wygląda na to, ze nastrój mam wspominkowy... dzisiaj cofnę się zatem do zamierzchłych czasów, bo do roku Dziwne jest twierdzić, że nasze gusty i guściki są kształtowane w tak młodym, przedszkolnym wieku, ale coś w tym jest... Do przedszkola chodziłem mało... jako chorowity nad wyraz osobnik więcej czasu spędzałem u lekarzy, a szkoda... bo zawsze lubiłem tam chodzić, a nadzwyczaj wręcz lubiłem naszą przedszkolankę... była to kobieta około 25 lat, ładna (choć do dzisiejszych "standardów" brakuje), o blond włosach, stanowiąca dokładne przeciwieństwo drugiej (jak widać)... kochałem się w niej (to chyba jednak zbyt dużo powiedziane) nieprzytomnie, dość powiedzieć, że kiedy miałem po raz kolejny nie iść do przedszkola cierpiałem (po swojemu, bez płaczu, spuściwszy głowę i robiący nieszczęśliwy wyraz twarzy)... Najprzyjemniejszym momentem, który pamiętam z przedszkola była impreza choinkowa, a szczególnie to, kiedy razem z bratem moim rodzonym (o dziwo bo ja nie wiem jak tak różni faceci mogą być bliźniakami) mieliśmy pozować do zdjęcia z naszymi Paniami... oczywiście trudno w wieku niespełna siedmiu lat mówić o dreszczu emocji, który przeszył moje ciało, kiedy poczułem ciepło ud tej ukochanej, ale wiem na pewno, że było to miłe... po tym uczuciu pozostała mi pamiątka w postaci zdjęcia (ja nie wiem, co mi się stało wtedy z oczami)...

7 Z biegiem lat kolejne wirtualne miłości przyćmiewały blask Pani... i tak kochałem się w jednej dziewczynie wręcz na zabój była Francuzką, znowu blondynką (ja to chyba mam do nich słabość) a najgorsze, że widziałem ją tylko w dwóch filmach (nie pamiętam ich tytułów) i nie wiem jak ma na nazwisko, nie potrafię jej odtworzyć w pamięci... Pierwszy film dramat, w którym ta właśnie dziewczyna wpada jadąc rowerem pod samochód i umiera, a cały film to przypominanie jej życia... była piękna, przepiękna, niesamowita... Drugi komedia francuska, kręcąca się wokół zabobonów i horoskopów, a ja pamiętam tylko to, ze ona, jako główna bohaterka pokazuje facetowi posmarowane na czarno ręce... Patrzcie, jakie to dziwne rzeczy człowiek pamięta z przeszłości, urywki, strzępy obrazów, nastrojów... ich rekonstrukcja jest niemożliwa, a właściwie niepotrzebna, bo to wspomnienie wywołać może tylko uśmiech na twarzy... czy warto robić coś więcej? Czy warto jak bohater Broken Flowers wracać do przeszłości... według mnie wszystko zależy od tego, czy nam to potrzebne, nam nikomu innemu... przeszłość nas kształtuje, raz zranieni nie damy się zranić ponownie (przeważnie), raz pokonując przeszkodę łatwiej pokonujemy ją po raz wtóry, uczymy się... powracam, by wiedzieć kim jestem i dlaczego taki jestem... powrót do przeszłości jest też próbą zresetowania siebie i swej pamięci, zwykle nieudaną, ale przecież próbować trzeba bez prób nie ma niczego... A teraz i tak, z perspektywy lat, świat wygląda poważniej...

8 22 marca 2006 Między wódką a zakąską... Jacku, daj mi, proszę, numer Renaty, wiosna się zbliża, trzeba obudzić się wreszcie ze snu zimowego... Siedział sobie sam w mieszkaniu i jak bohaterowie jednej z reklam bawił się telefonem... sms do Jacka napisał i wysłał mu się sam... miał ochotę na bliższą znajomość z Renatą od wielu tygodni, od czasu, kiedy zobaczył ją gdzieś na jej uczelni, podobały mu się jej długie włosy, cudowna figura i duże, zielone oczy... po tym, jak zaczęła przychodzić do jego kolegi jej promotora - i kiedyś przypadkiem on tez zajrzał, zaczął mieć na jej punkcie (jak sam sobie mówił) niegroźną obsesję... z Jackiem znali się od podstawówki, pracował w Katowicach na uczelni i był specjalistą od zarządzania kadrami... pomagał mu w projektowaniu rozmów kwalifikacyjnych i planowaniu środków motywacji jego pracowników... On sam trzydziestoparolatek - od kilku lat był rozwodnikiem, z jednym dzieckiem, wiecznie zaganiany, z tych, którzy już nie chcą się zakochać, jednocześnie bogatym i samotnym... kobiet unikał, choć je uwielbiał, bał się o to, że będą chciały już tylko jego pieniędzy... Renata była kimś, o kim zaczął myśleć... śmieszne, jak miłość od pierwszego wejrzenia! Kiedy ją zobaczył siedzącą przed Jackiem wpadając tylko na chwilę przegadał z nią blisko godzinę (oczywiście przy Jacku)... Kilka minut po smsie odezwała się delikatna muzyka telefonu... Jacek...

9 - Słuchaj, mam z tobą problem, bo Renata prosiła, bym nikomu nie dawał jej numeru... - Nie ma sprawy nie lubił naciskać na ludzi i zmuszać ich do łamania ich własnych zasad - Nie zrozum mnie źle, ale mówiła, że ma chłopaka, strasznie zazdrosnego, który sprawdza jej połączenia odebrane i nieodebrane, nawet jak ode mnie dostaje smsa o tym, kiedy mamy się spotkać w sprawie pracy magisterskiej to od razu go kasuje, żeby tamten się miał pretensji - No, z jej urodą to się nie dziwię... Wymienili jeszcze kilka uwag na jej temat, pożegnali się, odłożył słuchawkę... Tak, Houston, mamy problem... dziwne, mógłby przysiąc, że Renata jest sama, a tak... facet i to zazdrosny, co robić? Czy pchać się między wódkę i zakąskę? Nie lubił niszczyć związków, ale na to zniszczenie miał ogromną ochotę... jej wzrok, widoczne zainteresowanie jego osobą nie mogło przecież oznaczać tylko kokieterii, widział, ze się jej podobał, odbierał to w każdym jej słowie, geście, frywolnym spojrzeniu... A może tylko grała, może uwielbiała takie zabawy mężczyznami, by później im powiedzieć, ze jest zajęta i upajać się własnym powodzeniem? Nieszczęście w szczęściu pomyślał przecież jakież życie musi mieć ten jej facet, skoro ona z każdym tak flirtuje... z jednej strony ma ją dla siebie, a z drugiej boi się o każdą chwilę, kiedy ona jest daleko od niego... gdyby miał do niej zaufanie, to by jej telefonu nie sprawdzał... Opętała jego myśli, siedział przed kominkiem i patrząc w ogień myślał tylko o niej...

10 W czwartek będzie u Jacka kombinował - też się tam zjawię, jak skończy konsultacje spróbuję ją odprowadzić i sam poprosić o numer... jeśli mi go da to znaczy, że z tą jej miłością nie jest najlepiej i zawalczę o nią odważnie i bez skrupułów względem faceta. Jeśli nie spróbuję ją przekonać i delikatnie zacząć istnieć w jej życiu, pomagać przypadkowi, prowokować, powoli zdobywać... w zależności od tego jak to przyjmie albo spowoduję, że facet przestanie się liczyć, albo odpuszczę zadowolony z tego, że ją poznałem (bo z głęboką miłością do innego się nie walczy)... Układał plany kampanii, szczegóły potyczek i bitew, strategię aneksji... zasnął mając przed oczami jej sylwetkę i te duże zielone oczy...

11 27 marca 2006 Prawo Kalego... Kiedy Kalemu ukraść krowę to źle, kiedy Kali ukraść krowę komuś dobrze... mawiał poczciwiec z W pustyni i w puszczy... Prawo Kalego obowiązuje niemal w każdej dziedzinie życia wtedy, kiedy jedna i ta sama rzecz jest przez nas oceniana raz dobrze raz źle oraz gdy uparcie zaczynamy bronić własnych postaw, zachowań... Mąż na przykład pozwala sobie na drobne flirty w biurze z biuściastą koleżanką, uważając je jako przyjemny przerywnik w nudnym wprowadzaniu danych do komputera... jednocześnie, gdyby inny ktoś zajmowałby się jego żoną w ten sposób uważałby to nie tylko za zagrożenie dla niego, ale wręcz rzecz niemoralną... oceniając innych nie bierzemy tych samych miar dla siebie siebie będziemy usprawiedliwiać na każdym kroku, innych wcale... Dlaczego pozwoliłem się uwieść? Nie ja nie pozwoliłem się uwieść, to nie tak - ja w życiu ciągle czegoś szukałem, przy tej kobiecie znalazłem to co z inną zgubiłem mówi zdradzający mąż... jednocześnie gdyby jego żona powiedziała to samo o nim wybuchnąłby gniewem Ty... jak mogłaś!!?? - uznając te same argumenty za brednie... Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, zdradzając nie dopuszczamy myśli o tym, że ktoś przyprawia rogi nam, bronimy jednocześnie swojej pozycji, udowadniając, że to, co robimy dobrze wpływa na otoczenie (również na żonę, bo dzięki naszemu

12 sekretarkowemu odstresowaniu nie kłócimy się w domu o pierdoły)... Bo prawo Kalego musi mieć uzasadnienie, dlaczego to, co obiektywnie złe jest właściwie dobre... A usprawiedliwienia przyjmują różną formę - z kobiecej strony, w tragihumorystycznej parodii feminizmu mamy następujące zdania: Mężczyzna zdradza, kobieta przeżywa przygodę Mężczyzna rozwodząc się rozbija rodzinę, kobieta kończy związek bez perspektyw Mężczyzna wyżywa się na bliskich, kobieta odreagowuje stres Mężczyzna wrzeszczy, kobieta akcentuje swoje racje Mężczyzna katuje dzieci, kobiecie czasami puszczają nerwy Mężczyzna zaniedbuje rodzinę, kobieta realizuje się zawodowo Mężczyzna jest niezdara, kobieta bywa zagubiona Mężczyzna jest skończonym chamem, kobieta bywa zmuszana do stanowczości Mężczyzna jest pracoholikiem, kobieta dba o niezależność Mężczyzna się leni, kobieta regeneruje siły Mężczyzna kłamie, kobieta stosuje dyplomacje Mężczyzna przepuszcza pieniądze, kobieta musi czasami cos kupić także dla siebie Mężczyzna, kiedy dobrze wygląda, jest narcyzem, kobieta jest po prostu zadbana Inny przykład (by nie było, że myślę tylko o jednym chyba myślę, ale to inna sprawa) - kiedy my wymusimy pierwszeństwo i ktoś na nas zatrąbi, jest dla nas mułem, kretynem, bo nam się spieszy... kiedy ktoś inny zrobi to

13 samo z tych samych pobudek, jest identycznie zawsze inny będzie dla nas mułem, kretynem, bez względu na to, czy wymusimy, czy jesteśmy ofiarą wymuszenia... Ten subiektywizm, w którym zawsze my jesteśmy na pierwszym miejscu, jest naturalny dlatego nie należy się dziwić temu, że ktoś głupio broni swych choćby głupich poglądów, przedstawia absurdalne lub obiektywnie nietrafne argumenty, tak jest każdy z nas jest egoistą, w mniejszym lub większym stopniu, tylko nie każdy się do tego chce przyznać... bo ilu z nas mówi o swych poczynaniach to jest złe, ja wiem, że to jest złe, nie znajduję dla siebie żadnego usprawiedliwienia, nie mam zamiaru go szukać, jestem złym człowiekiem... Można ten temat wzbogacić na przykład wiele aspektów, na przykład o kwestię anonimowości i odwagi w internecie i w rzeczywistości, ale to temat na zupełnie inną opowieść...

14 29 marca 2006 Warszawka przyjechała... Prowincja, dwustutysięczne miasto, które zawsze czuło się prowincją, będące w cieniu Łodzi i Katowic, położone między nimi, pośrodku stref wpływów i jednego (przemysł włókienniczy) i drugiego (przemysł ciężki Huta Częstochowa)... z wielkimi aspiracjami wynikającymi zarówno z wielkości jak i z Jasnej Góry, która jest błogosławieństwem i przekleństwem zarazem... cały tak zwany ruch turystyczny skupiony wokół Klasztoru i wokół Alei... niby ważne, a pomijane przez Śląsk, niby silne, a mało skuteczne w walce o status województwa tak jak z Kielce, Opole czy Gorzów z Zieloną Górą... Miasto z wielkimi kompleksami, i to bynajmniej nie handlowymi, trzymające się kurczowo Jasnej Góry i kompletnie niezdolne do tego, by z niej korzystać... kto raz przeszedł się ulicą Katedralną, Barbary (polecam bramy), Nowowiejskiego (ścisłe centrum) zrozumie o czym piszę... Duchowa stolica Polski, z czerwonożółtym marketem Elea w reprezentacyjnym miejscu... z dwuipółmilionowym napływem pielgrzymów i ośmioma małymi hotelami, które nawet w czasie sierpniowego szczytu nie są do końca zapełnione, miasto paradoksów, miasto środka... Czasami wydaje mi się, że częstochowianie stanowią w miarę wierne odzwierciedlenie Polaków jako takich, chcieliby dużo, wiele wymagają, sami jednak są nieruchawi, mało spontaniczni uważają, że nic się nie zmieni, ale niewiele robią, by cokolwiek się zmieniło...

15 Te prowincjonalne kompleksy widać choćby w przyjmowaniu kultury... w niedzielę byłem na przedstawieniu teatralnym w Filharmonii, dostałem zaproszenie, więc się wybrałem... obsada świetna, bo grali Grażyna Wolszczak, Edyta Olszówka, Piotr Gąsowski i Piotr Machalica pierwsza liga!! Ale co z tego, że aktorsko jest bez zarzutu, skoro komedia Samotne serca, którą grali była co najmniej banalna... Ot, historyjka czwórki ludzi, którzy spotykają się na balu dla samotnych, jeden singiel z przekonania, innego rzuciła żona, zostawiając mu trójkę dzieci, bo był nudny... mąż trzeciej uciekł z blondynką, czwarta uciekła od swojego... każdy z bagażem doświadczeń, mniejszych, większych... w sztuce przedstawiona gra oszustw, kłamstw, banałów, stereotypów... nawet ciekawe, ale nie zmuszające specjalnie do myślenia i niezbyt odkrywcze... I tu niespodzianka - porównując z przedstawieniami naszego częstochowskiego teatru rzekłbym, że przedstawienie było słabe... a dalej porównując z Mayday, Ca-stingiem, Oknem na parlament, czy szczególnie ze Skrzyneczką bez pudła nawet bardzo słabe... a więc owacja na stojąco dla aktorów była albo podziękowaniem za to, że są, rozśmieszają nas w serialach i filmach albo wyrazem prowincjonalnych zachowań, ludzi, którzy na sztuce nie znają się wcale, a na sztukę idą jako na tę, na którą warto pójść, bo przyjechała aktorska elita z samej Warszawy no i klaskać głośno wypada... nie przyłączyłem się do owacji...

16 Kompleksy można mieć również będąc bardzo bogatym... z kompleksów rodzi się najgorszy rodzaj snobizmu, bo skoro nie mogę zabłysnąć inteligencją czy oczytaniem, to chociaż zabłysnę tym, że chodzę co trzy miesiące na warszawskich aktorów... trudno było się oprzeć wrażeniu, że widzowie niedzielnego przedstawienia na pytanie o częstochowski teatr odpowiadaliby nie chodzę, bo jest słaby... a w czasie antraktu czułem się trochę jak na imprezie integracyjnej Niesłychanie Ważnej Firmy... jak na spotkaniu z popularnymi aktorami za duże pieniądze... Ja nie mam nic do aktorów, byli naprawdę świetni, ale przedstawiana sztuka nastawiona była głównie na widza. łagodnie mówiąc, niewyrobionego... Za dwa miesiące następna sztuka z samej Warszawy z Teatru Kwadrat Szalone nożyczki z Grzegorzem Wonsem i Lucyną Malec, między innymi... jak dostanę od organizatorów zaproszenia pójdę, jak nie - raczej nie wydam 80 złotych na osobę...

17 03 kwietnia 2006 Żaden ze mnie Gall Anonim... Jestem nikim... anonimową osóbką o której zapominasz w chwili kliknięcia na przycisk wyślij. Jestem dla Ciebie jedynie literkami na monitorze Twojego komputera... przeczytałem ostatnio w jednym z maili... Kiedyś nazwałem internet konfesjonałem, a całą sieciową grę spowiedzią... bo czyż wysyłając w przestrzeń kilka słów nie jesteśmy spowiednikami i czyż sami nie jesteśmy spowiadani... sieć daje nam możliwość ekshibicjonizmu, całkowitego, daje możliwość powiedzenia osobie, której nie znamy rzeczy, których nie powiedzielibyśmy najbliższym... dlaczego? Boimy się własnych marzeń, fantazji, własnego ja w rzeczywistości trudno nam podejść do kogoś i powiedzieć co o nim lub jego słowach myślimy konsekwencje wplecione w konwencje dobrego wychowania, zależności, strach przed oceną innych to nas zatrzymuje przed zachowaniami, które w sieci nie mają hamulców innych niż tylko nasze własne autocenzuralne ingerencje... Nie lubię tej cechy internetu, bo z jednej strony daje ogromną możliwość wyzwolenia własnych fantazji i wyspowiadania się z nich, z drugiej jednak (i to dla mnie ważniejsze) często oducza rozwiązywania własnych problemów w rzeczywistości... ktoś szukający w sieci poparcia wie doskonale, że je znajdzie, zapominając o tym, że ludzie, których pyta żyją daleko od niego i przyjmują daną sytuację tylko teoretycznie, tym bardziej,

18 że każdy wychowany jest w innych warunkach, ma inne doświadczenie i ścieżek jest mnóstwo, a żadna dobra... Nie zrozumie zdrady nikt, kto jej nie doświadczył, nie zrozumie miłości nikt, kto przez miłość nie cierpiał, każdy ma inne podejście i nie ma rozwiązań uniwersalnych... internetowe kontakty można porównać do amerykańskich grup wsparcia, w których ludzie spotykają się raz na tydzień, są zadowoleni, z pozornie rozwiązanym problemem, do którego za dwa dni wracają już sami, bezsilni i tak samo otępiali jak poprzednio... znowu chcą poczuć się silni, więc wracają na spotkanie, uzależniają się od tego tak jak uzależniają się od internetu... Tak chyba jest kiedy opisujemy coś złego w społecznym rozumieniu? Kiedy chcemy poczuć ulgę? Czy blog nam pomoże? Pewnie tak, ale to, kto nas czyta jest sprawą przypadku, więc grupa wsparcia są przypadkowi ludzie... Nie lubię internetowej anonimowości... cieszę się z tego, ze sam anonimowy nie jestem, a anonimowymi dla mnie są ci, co codziennie lub co kilka dni mogą mnie widzieć w pracy, na rowerze w Alejach czy w czerwonym samochodzie zachodniej marki, któremu daleko do BMW... oni wiedzą o mnie niemal wszystko co chcą wiedzieć, ja o nich nie wiem nic poza tym, co zechcą mi napisać w anonimowych mailach... ciekawe to zderzenie rzeczywistości z wirtualną rzeczywistością ktoś zna mnie i może kontrolować, obserwować, widzieć moje uważne piwne oko, kiedy szukam w tłumie znaku, który zdradziłby, że to właśnie ona czy on... gra w kotka i myszkę, w której to ja jestem myszką, to mną się bawią... dla mnie to żadne niebezpieczeństwo wierzę w ludzi...

19 to dopiero jest ekshibicjonizm!! Czuję się czasem jakbym płaszcz rozchylał przed pensjonarkami... Uważam, że blogi to rozrywka dla ludzi, którzy nie boją się tego, że ktoś ich odkryje... taka bojaźń prowadzi do obłędu od samego początku zdawałem sobie sprawę, że nie ma sensu się ukrywać, zwodzić (co innego wodzić na pokuszenie) i mimo tego, że pozornie nie napiszę tu niczego, co mogłoby mnie zdekonspirować to i tak mam wrażenie, że wiele osób i tak wie z kim rozmawia to taka przyjemna gra, w której każdy uchodzić może za spowiadającego się, bez obaw o swe dobra osobiste... a i ja mogę pożalić się do woli, komuś dla kogo jestem jedynie literkami na monitorze komputera... w ten sposób, mimo, że żaden ze mnie Gallus Anonimus (proszę nie zmieniać pierwszej litery), to nim pozostaję dla kogoś, kto chce we mnie widzieć jedynie osobę z grupy wsparcia...

20 05 kwietnia 2006 Białe tango... Znowu ten sam scenariusz, weszła do czytelni, a po kilku minutach zatopiła się w lekturze Kierowania Stonera pierwszy rok, uczy się, jutro ma zajęcia z Krwawą Mańką... miałem parę lat temu, wiem, ile trzeba siedzieć nad książkami... wiedziałem, że ją tu teraz znajdę, wiedzialem, że będzie... Od tygodni próbuje się do niej zbliżyć, śledzę ją wręcz, staram się wpadać jej w oczy, kilka razy uśmiechnęła się do mnie tak ciepło mi się zrobiło na sercu, tak miło... ma na imię Kamila (widziałem na legitymacji w czytelni), jest na pierwszym roku w grupie czwartej na pamięć znam jej plan, wiem, że potem wsiada w tramwaj i jedzie w okolice 1-go Maja, może mieszka na Trzech Wieszczów... każdy dzień jest dla mnie nadzieją na jej spotkanie zacząłem nawet wychodzić na tramwaje o 7.44 z Ronda Mickiewicza, ale nigdy jej tam nie było może rodzice podwożą ją samochodem, nie wiem... chyba nie ma chłopaka, nikt na nią nie czekał, tylko koleżanki i koledzy, nigdy nie wsiadała do żadnego obcego samochodu... Stała się moją obsesją, ale nie potrafię do niej podejść, strach ściska serce i gardło, pęta nogi... nie mam odwagi, zawsze byłem nieśmiały, chociaż nauczyłem się zakładać maski, na zewnątrz jestem towarzyski, mam dużo do powiedzenia na każdy temat kilka lat studiów robi swoje, nauczyłem się grać, nie nauczyłem się jednak być sobą, a chyba powinienem... mówiłem o niej z moim kumplem Do przodu! Świat należy do odważnych! Na co czekasz? Aż kto inny ci ją zwinie sprzed nosa? -

21 Wiśta, wio, łatwo powiedzieć, ale co zrobić, kiedy ja nie umiem do niej podejść, kiedy zamiast luźnych słów typu Część, mam na imię Sławek wychodzi tylko spłoszony uśmiech... Jestem beznadziejny, chłopaki zarywają panienki, a ja rozczulam się nad jedną blondynką (a włosy ma cudne, kręcone, opadające na ramiona, twarz jasną, oczy niebieskawo zielone) która mi w oko wpadła jak jakiś nastolatek brać, zanim... nie chcę nawet myśleć co by było, gdyby była zajęta... załamanie... Uśmiechała się kilka razy do mnie, reagowała, może już jutro się przełamię, muszę to tylko zaplanować... Przecież wiem, że jej się podobam, te uśmiechy, te promyki słońca na moją duszę o tym świadczą, ona też tego chce! Dlaczego czeka na mnie? Czy nie rozumie, że nie umiem, nie potrafię tak zwyczajnie do niej podejść, ze boję się jej reakcji, boję się odrzucenia przez kogoś, o kim nie potrafię zapomnieć... Dlaczego życie nie jest białym tangiem, w którym to kobiety mają inicjatywę, w którym to kobiety walczą o nas? Dlaczego to na nas ciąży odpowiedzialność za początek znajomości? Czy zawsze musi być tak, że to facet zaczyna, stara się i robi z siebie głupka? Dlaczego to my musimy podchodzić, zagadywać, podtrzymywać kontakt, a dziewczyny tylko czyhają na nasz błąd, by nas wyrzucić ze swojego życia? Gdyby to ona do mnie podeszła wiele rzeczy stałoby się prostszych, jej łatwiej to zrobić...

22 09 kwietnia 2006 Dziękuję Ci, Telewizjo... Przeglądam telewizyjny program i dochodzę do wniosku, że kto jak kto, ale telewizja o nas dba... jako szczęśliwy nie-posiadacz telewizji kablowej czy nawet anteny satelitarnej na dachu zmuszonym niejako do oferty sześciu programów nie posiadam się z wdzięczności dla wysiłków ogólnodostępnych programów dla szczęścia ogółu... Dziękuję Ci, Telewizjo za to, ze dbasz o mój wzrok, że nie zmuszasz mnie do ślęczenia przed ekranem telewizora w niemym zachwycie nad wartościowymi programami, zmuszającymi do myślenia... W dbałości o mój wzrok dajesz mi Taniec z Gwiazdami, którego ze względu na swe własne kompleksy nie oglądam i nikt nie zmusi mnie, bym oglądał - chociaż są wyjątki (gdyby, na przykład, zmuszałaby mnie do tego pewna dziewczyna w rudej kurtce)... W dbałości o moją kondycję psychiczną dajesz mi program Chcę być piękna, dzięki któremu mogę się dowiedzieć, że jestem szczęśliwy, bo nie muszę robić sobie operacji plastycznej oraz wiem, ze kobiety są zdolne do takich poświęceń, także dla mnie... W dbałości o mój umysł prezentujesz jakże rozwijające programy jak Gra w ciemno, w którym po pięciu pytaniach mogę popatrzeć, jak Ibisz robi z ludzi tumanów ja nim wszak nie jestem i mogę tylko krzyczeć w ekran Bierz koperty, głupia... (cenzura)... Mając na względzie moje poczucie estetyki telewizja prezentuje jakże wspaniałych w programach typu Show!Time i znowu czuję się lepiej, bo choć taki

23 Brzozowski piękny jak ósmy świata cud, to bez głosu, a Grzegorz Rasiak to przy nim mistrz dynamiki... wystarczy pięć minut, by w spokoju sumienia i samozachwycie wyłączyć telewizor... Dbając o moją kondycję fizyczną telewizja puszcza seriale polskie takie jak Sędzia Anna Maria Wesołowska, który jest na tyle prokulturofizyczny, że po dwóch minutach chce mi się wyjść i robić cokolwiek, tylko nie patrzeć w telewizor to aktorstwo, te problemy jakże bliskie nam wszystkim... zresztą podobnie jest z Rozmowami w toku stanowiącymi rzadkie połączenie gazecianego Faktu z Rozmowami kumoszek ze wsi Cicha Dęba... Telewizja dba o moją pamięć prezentując piętnasty raz Mission Imposible lub Speed jakby chciała mnie przekonać potrafisz się nauczyć tych dialogów na pamięć, wystarczy tylko chcieć. Do tego można dodać troską o moje oczytanie, bo wiedząc, że będzie kolejna powtórka i znając już teksty mogę wyłączyć telewizor i poczytać ostatnio męczę Caldwella od czegoś trzeba zacząć, prawda? Mogę tylko podziękować ogólnodostępnej telewizji, ze dokładnie realizuje swą misję poprzez seriale Klan, Plebania lub Na wspólnej jakże przyjemnie jest nie obserwować zmagań z życiem ludzi, którzy nas kompletnie nie obchodzą i w tym czasie przejechać się rowerem lub pograć w piłkę... Dobrze, że telewizja daje seriale komediowe za szczytowe osiągnięcie uważam jakże Zakręcone, w którym odsetek głupoty podawanej jako najszczersza prawda (a reprezentowanej przez blondynki ) przekracza wszystkie dopuszczalne normy... dzięki

24 właśnie takim serialom mężczyźni wiedzą, że wystarczy mieć dobry samochód i każdy lachon tylko marzy o tym, aby tobie... (cenzura)... najprawdziwsza życiowa prawda, prawda?... Ma rację Telewizja, że nudne, gramolące się w akcji dramaty daje na po 23 (dba o to, bym mógł spokojnie zasnąć) zastępując je prawdziwie rozrywkowymi programami, w których cichopkowe gwiazdy uśmiechają się do mroczkowych gwiazd lub Van Damme traktuje niedobrych z półobrotu (ale co to za półobrót w porównaniu)... Kto te nudziarskie filmy chce oglądać?? Po co komu kino moralnego niepokoju?? Czy nie lepiej w prime time dać biesiadę? Telewizja jest dla ludzi, a nie garstki pseudointelektualistów, jak chcecie pomyśleć, pomyślcie nad losem biednej Michelle, która rozpoczyna dramatyczną walkę o odzyskanie skradzionej tożsamości w Okruchach życia... I dlatego właśnie (chociaż oglądam stosunkowo dużo) lubię wyłączać telewizor... i nie sądzę, by kiedykolwiek to się zmieniło...

25 12 kwietnia 2006 Zielona Wielkanoc... Brak Wielkanocy magii Bożego Narodzenia, brak bieli śniegu, prezentów, tak bardzo rodzinnego czaru, ale... Wielkanoc to święto zieleni, przyrody budzącej się po zimie ze snu, ledwie kwitnących kwiatów i wszechobecnych porządków... wszystko wydaje się piękne, ogródki zieleniejące trawą, pozamiatane chodniki, wymyte w domach okna, przez które prześwituje wspaniale żółte słoneczne światło... połączenie żywej zieleni ze słońcem stanowi o pięknie tych właśnie Świąt. I każdy dzień ma swe znaczenie, ma swój urok, ma swoją rolę... Sobota to, obok gorączkowego sprzątania, pójście ze święconką - ja jestem od ubierania koszyka, mnogość borowin przeraża, utykanie wierzbowych gałązek jest zajęciem o tyle żmudnym co przyjemnym, w końcu tradycja... Ja w ogóle jestem tradycjonalistą, uważam na przykład, że do kościoła powinno się chodzić piechotą, a nie jeździć samochodem... jestem za celebracją - za tym, by nie podchodzić do Świąt w sposób codzienny, spacer (nawet długi) jest tego przejawem niestety, sam nierzadko jestem przy tym niekonsekwentny wybierając sposób szybszy i wygodniejszy tym niemniej staram się starać... Kościół to dla mnie dziwne miejsce, bardzo trudno mnie tam spotkać, nie modlę się, jestem racjonalistą, wiara nie przekonuje mnie do siebie... jednak w dni świąteczne miło tam pójść i uczestniczyć w tradycji, czymś

26 niezmiennym od lat, poczuć tą jakąś wielkanocną wspólnotę, poczuć magię tych Zielonych Świąt... może to hipokryzja, ale tak jest, że wszelkie święta dla mnie łączą się przede wszystkim z więziami rodzinnymi, a nie przeżyciami czy dogmatami religijnymi... Mimo, że trudno dzisiaj wyglądać słońca to mam nadzieję, że w niedzielę i w poniedziałek go nie zabraknie... tym bardziej, że jeden z najpiękniejszych obrazów minionej Wielkanocy to właśnie jaskrawe słońce oświetlające świąteczny stół... mazurek, makowiec, sałatka jarzynowa, pasztet, jajka w ilościach niepoliczalnych i nieśmiertelny ajerkoniak to sprawia, że człowiek nie odchodzi od stołu, słodkie lenistwo, które trwa przez całą niedzielę... Lany poniedziałek już dawno dla mnie przestał być prawdziwie lanym jak każdy kiedyś latałem po dzielnicy z wiadrami za dziewczynami, a wcześniej do mojego rodzinnego domu przychodzili znajomi, którzy polewali moich rodziców i nas wodą kolońską, zawsze było było mokro, śmiesznie i niesamowicie wiosennie... Teraz to przybrało nieco inne kształty, polewanie (wodą) jest raczej symboliczne, ale zawsze... jadę zwykle do mamy, a po południu przychodzi mój brat z bratową i synem i gramy w piłkę do upodlenia, pijemy w granicach rozsądku (przeważnie), a jak jest ciepło to rozpalamy ognisko... miło (przeważnie), świątecznie, rodzinnie... słońce świeci, trawka rośnie, o niczym człowiek nie myśli, nie denerwuje się, nie planuje, nie przejmuje... niebiański wręcz spokój... Z okazji Świąt Wielkanocnych chciałbym życzyć Wam wszystkim dostrzegania piękna w naszym otoczeniu,

27 wspaniałości, spokoju, miłości i leniwego, niespiesznego rytmu, w którym zatopicie wszystkie troski i kłopoty... aby dały Wam wytchnienie, odpoczynek i zwykłą przyjemność, jakiej może brakuje w codzienności...

28 19 kwietnia 2006 Analiza SWOT... Tak, najlepiej niech nas biorą takimi jacy jesteśmy, nie zmieniamy się, jesteśmy naturalni, szczerzy, bo tylko na szczerości zbudować można trwały związek... niby tak, ale ile w tych słowach jest prawdy? Jestem zdania, że w naszych zachowaniach powinna być szczypta nieszczerości dla dodania smaku... proszę sobie wyobrazić związek, w którym Pan swej Pani zawsze mówi prawdę. I tak, kiedy wstaje rozczochrana on mówi jej, że jest rozczochrana, a nie, że świetnie wygląda! Czy podoba Ci się moja najlepsza koleżanka? Tak, oczywiście, bardzo mi się podoba! Czy miałeś dużo kobiet przede mną? Dokładnie dwanaście, ale jeśli liczyć te, z którymi się tylko całowałem, to trzydzieści dwie. I tak dalej... Każdy związek złożony jest białych kłamstewek, niegroźnych i podtrzymujących go de facto... w ten sposób słodko manipuluje się sobą wzajemnie... Według mnie tak słodko i niegroźnie manipulować trzeba się zwyczajnie nauczyć już od początku związku... tak więc początkiem powinna być analiza strategiczna sytuacji (w której działamy), a w tym analiza SWOT... Dla niezajmujących się marketingiem napiszę, że SWOT to w skrócie identyfikacja swoich silnych i słabych stron oraz szans i zagrożeń w otoczeniu... Samookreślenie i analiza otoczenia jest więc krokiem podstawowym... Wyobraźmy sobie, że jesteśmy kimś, kto chce w sobie rozkochać kogoś, kto na razie zainteresowany nami nie jest idealista powie, że jeśli za pierwszym razem nie ma chemii, to nic z tego, ale ileż można szukać chemii?

29 Wiara w miłość od pierwszego wejrzenia jest, owszem, piękna, ale niezbyt życiowa... Do czego zmierza analiza? Zmierza ona do tego, by zidentyfikować, a potem minimalizować swe słabe strony i zagrożenia otoczenia oraz maksymalizować (pokazywać) silne strony i wykorzystywać szanse! Proste... Powiedzmy, że do naszych silnych stron należy dobry samochód, znajomość kobiecej psychiki, krzywa nawijka, doświadczenie... jeśli tak jest to na poziomie operacyjnym czyli w akcji staramy się te elementy podkreślać (oczywiście bez przesady, abyśmy w co drugim zdaniu nie mówili słuchaj, a mój samochód to wyciąga 250 km/h, a kosztował... ). Sprzedajemy te silne strony z rozmysłem i rozwagą... Podobnie z szansami jeśli spotykamy kogoś na zajęciach na studiach to wykorzystujemy szansę tego właśnie kontaktu, starając się przede wszystkim zaistnieć w świadomości osoby, pokazując się jej, zawłaszczając ją... Do słabych stron należeć może nieumiejętność tańca... działanie nie zabieramy dziewczyny do lokalu, w którym się tańczy (jeśli już popełniliśmy ten błąd omijamy szalone kawałki mówiąc później do momentu aż niestety musimy już się zbierać)... nie jesteśmy oczytani czytamy urywki lub recenzje w gazetach, by wiedzieć o co chodzi lub stale (ale delikatnie) zmieniamy temat... lubimy wypić upijamy się po spotkaniu... jesteśmy nieśmiali ta przypadłość jest na tym etapie nieuleczalna... Konkurencja to główne zagrożenie można konkurencję ośmieszać (nieskuteczne, im bardziej będziemy o

30 konkurencji mówić tym większe będzie nią zainteresowanie), możemy zagłuszać (skuteczne, do zrobienia), możemy odwracać od niej uwagę (koncentrując rozmowę tylko na sobie tu przydaje się umiejętność patrzenia prosto w oczy dla dziewczyny, która wodzi wzrokiem po sali pozostajemy nikim)... Oczywiście inne zagrożenia też wchodzą w grę, na przykład żona tą niwelujemy poprzez zgrabne omijanie tematu czynimy to przed uzależnieniem osoby od siebie, a w momencie kiedy klient jest nasz możemy się spodziewać najwyżej kilku scen, po których pojawią się telefony proszące, by wrócić... Białe kłamstwa, omijanie drażliwych tematów, zachowania, które pozwalają innym osobom zbudować nie tylko pożądany przez nas wizerunek, ale przede wszystkim pokazać wśród nich siebie... i tak z kłamstewek wyłania się prawda o nas samych... ta prawda, której szczere (wręcz ekshibicjonistyczne) wyznanie na początku zabiłoby całą przyjemność poznania (nie naszą)... Analiza SWOT pozwala poznać siebie, pozwala także określić nasz docelowy segment, po to, by nie szarpać się niepotrzebnie w segmentach, na które jesteśmy za słabi lub za mocni...

31 21 kwietnia 2006 Spotkanie z... wariant 1... Był ciekaw tej konfrontacji... od wielu dni korespondował z kimś, kogo nawet nigdy nie widział, znał tylko jej słowa, myśli, te skrawki życia, które zdecydowała się mu pokazać... znał jej głos od kiedy zdecydował się dać jej swój numer telefonu i zadzwoniła... był miękki, miły... z jej słów wynikało, że miała długie ciemne włosy, była ładna o śniadej karnacji... wyobrażał sobie, że jest dziewczyną z fotografii w sieci, której wizerunek nie opuszczał go od wielu tygodni... Rozwiedziony z pierwszą miłością trzydziestolatek szukał sensu w sobie, pierwszy związek z perspektywy był koszmarem, młodzieńczych szaleństw nie starczyło na codzienne życie... po siedmiu latach z miłości dwudziestolatków pozostały tylko wspomnienia... szukał kogoś w rzeczywistości i w sieci, spotykał się z kolejnymi pomyłkami, czuł się wypalony i nieco zmęczony... zaczął pisać, dla siebie, żeby się pozbyć ciężaru wspomnień, żeby zapomnieć... Powoli zbliżała się siódma wieczorem patrzył nerwowo na zegarek, w garści miał kupione na tą okazję kwiaty, które nie mogły się doczekać zmiany właściciela... Jest, to ona, podeszła, rozejrzała się... - To Ty? - Nie - to ja... zażartował nawet naturalnie, z uśmiechem przyklejonym na tą okazję Proszę wręczył jej kwiaty - Dziękuję, gdzie pójdziemy? - Pozwól, że zaproszę Cię do...

32 Droga do wybranego lokalu nie trwała długo, podziwiał ją, pozytywnie go zaskoczyła, nie myślał, że takie dziewczyny mogą szukać znajomości w sieci... a jednak, z tego co zdążył się dowiedzieć, była po wyjątkowo nieudanym końcu udanego przez kilka lat związku, chłopak po czterech latach postanowił zmienić obiekt zainteresowań i zamiast ślubu zaoferował przyjaźń przez kilka tygodni nie potrafiła do siebie dojść, a potem... Potem pomogła jej koleżanka. To ona zaczęła z nią rozmawiać, brać do kina, teatru... i w końcu zaproponowała terapię w sieci... początki były fatalne, po umieszczeniu konta na Sympatii pojawiło się setki chętnych głównie na jej dwudziestosiedmioletnie ciało, napastujących niewybrednymi propozycjami i przesyłającymi jej zdjęcia swego niekoniecznie interesującego instrumentu. Spośród wszystkich można było wybrać dwóch, może trzech, którzy zresztą po kilku mailach też przestali ją interesować... zniechęciła się... szukała kogoś, a nie czegoś... z czasem przestała czekać, skasowała konto i zerwała wątłe kontakty... Dzień, w którym jego blog znalazł się na głównej stronie onetu był szary i deszczowy... z nudów weszła nawet niezupełnie zainteresowana tematem ot, po prostu, kliknęła... przeczytała notkę, weszła na główną stronę i mając kilkanaście minut przeczytała widoczne notki... jedna z nich dotyczyła samotności i to w niej znalazła słowa, których szukała... był z jej miasta, napisała do niego, odpisał, napisała jeszcze raz i tak dalej... po jakimś czasie już czekała na mail, czekała na jego słowa, które ją rozluźniały, odprężały, powodowały, że na jej twarzy

33 pojawiał się uśmiech... dziwne uczucie po trzech miesiącach smutku... Propozycja spotkania była dla niej raczej przyjemnym zaskoczeniem, wszak nic nie traciła... Siedzieli teraz obok siebie, oboje nieco zaskoczeni tym, że rozmowa przebiega w naturalny sposób, że zdają się rozumieć w pół zdania, że przyjemność jest o dużo większa niż strach przed spotkaniem... Od tej chwili minęło kilka lat, teraz już jako małżeństwo nie zaglądają do sieci... *** Kolejne trzy opowiadania będą fantazją na jeden temat - temat, którym jest spotkanie... nie chcę pisać, czy to zostało wzięte z życia czy nie, w tym przypadku dla mnie liczą się odczucia głównych bohaterów, które próbowałem oddać...

34 24 kwietnia 2006 Spotkanie z... wariant 2... Niecierpliwa była od dzieciństwa, zawsze w ruchu, zawsze pełna pomysłów na zabawę, potem na życie... szkoda tylko, że jej były mąż nie chciał biec razem z nią... co z tego, ze był pierwszą miłością jej życia skoro w kilka lat po ślubie zajmował się tylko ślęczeniem przed telewizorem i swoim samochodem, najpierw kilkuletnim volkswagenem, potem fordem... żyła gdzieś obok niego, nie spodziewając się niczego spontanicznego i odkrywczego w ich związku... w końcu widząc, że dusi się w tym pozornie idyllicznym stadle z dnia na dzień złożyła pozew o rozwód o dziwo, on nie był zaskoczony, jako czterdziestoparoletni mężczyzna wyprowadził się do swej mamy zostawiając ją w jej własnym domu... dzieci nie przejęły się tym nadzwyczajnie mając własne życie... Człowiek reaguje na samotność przeróżnie jeden rzuca się w wir nie do końca wiadomo czego, zachłystuje się pozorną wolnością, z której nie potrafi korzystać ona nie wiedziała co robić, misterny plan złożony przed laty - o realizacji marzeń, o otwarciu się na świat - legł w gruzach po pierwszym dniu, kiedy kompletnie nie wiedziała jak się znaleźć w pustym domu. Chyba najbardziej przeszkadzała jej świadomość, że jego to nie obeszło, że przyjął informację i rozwód jako coś normalnego wręcz myślała, że tylko na to czekał... Internet był ucieczką szukała czegoś, co pozwoli jej żyć normalnie, utwierdzić w przekonaniu, że zrobiła dobrze...

35 Blog, na który weszła ujął ją treścią mężczyzna był inteligentny, oczytany, po przejściach, był w jej wieku... korespondencja z nim to była czysta przyjemność i odpoczynek od samotnych myśli... dyskusje o Pilchu, Marquez ie, Porteli, Jelinek czy o nowej książce Agaty Tuszyńskiej wprowadzały ja we wspaniały nastrój, a wyobraźnia ukazywała jej rozmówcę jako człowieka wspaniałego, wykształconego, obytego, wprost ideał... czytając go zapominała o wszystkim... Mężczyzna opisywał Warszawę, w której mieszkał, jak poeta, a z każdym jego zdaniem rosło w niej pragnienie, by zobaczyć ją tak samo jak on przy jego boku... Kilka dni przed Wielkanocą to doskonały czas, by wziąć urlop, wsiąść do pociągu nie byle jakiego i przyjechać... Wiedziała jak wygląda ze zdjęcia, które jej przysłał przywitał ją serdecznie... - Gdzie pójdziemy? zapytała - Niespodzianka... Istotnie była to niespodzianka, bo zabrał ją do... Galerii Centrum. - Tu są takie fajne stoliczki, przysiądziemy, porozmawiamy powiedział pewnie, kiedy dojechali Gwar centrum handlowego jest średnim miejscem do rozmowy dwóch dorosłych ludzi - Co Państwu podać? Dzisiaj w ofercie specjalnej do kawy dodajemy ciastko gratis. młoda kelnerka zjawiła się od razu - Weź kawę! jego słowa brzmiały jak żądanie... a kiedy poprosiła jednak herbatę czuł się rozczarowany Trzeba było wziąć kawę, ciastko gratis! Kelnerka przyniosła herbatę w kubeczkach jednorazowych...

36 - Popatrz jaka droga ta herbata, przeliczając to kosztuje jedno euro, kiedyś była po trzy złote tylko... zdzierusy - To ja sobie za nią zapłacę - próbowała skończyć ten temat raz na zawsze - Nie, nie jesteś moim gościem Gdyby w tym momencie nie gapił się w przestrzeń wiedziałby, że nie tak wyobrażała sobie to spotkanie, widziałby jak patrzy na zegarek pragnąc jak najszybciej wsiąść do pociągu z powrotem. Czuła się tak, jakby ktoś ją strasznie oszukał podstawiając brata bliźniaka lub świadomie drwił sobie z niej... rozmowa przy herbacie i szumie różnorakich dźwięków Galerii Centrum nie kleiła się kompletnie, ale on zdawał się tym nie przejmować... co jakiś czas zerkał na herbatę znacząco kręcąc głową, a ona nie chciała tego widzieć. Myślami była bardzo daleko wiedziała jedno, po spotkaniu wyśle do niego zdawkowy sms o tym, jak jej było miło, a potem już nigdy do niego nie napisze, nie wejdzie na blog, nie odbierze telefonu... jej przyszłość zaczęła się rysować w zupełnie innych barwach...

37 26 kwietnia 2006 Spotkanie z... wariant 3... Masz świetnego bloga. Napisz do mnie na gg 913**** poflirtuj ze mną i podany adres jej bloga wchodzę, patrzę na zdjęcia no no, prawie jak Doda, blondynka, długie proste, jasne włosy, ładne, kształtne piersi ideał urody wręcz... to nic, że małolata, to nic, że pisze z błędami dyktanda raczej pisać nie będziemy... poflirtujmy... W tym jestem dobry potrafię zmiękczyć panienkę słowami, które znajdzie w romansidłach i takie romanssidła zarzucam, powoli i skutecznie, byle do spotkania... Te same pytania co zwykle... Kim jestem? Jestem biznesmenem zajmującym się badaniami rynku, jeżdżę sobie po Polsce i Europie, zwiedzam i zarabiam grubą kasę. Czym jeżdżę? Obecnie fordem - Mondeo ST 220. Gdzie mieszkasz? Katowice? Świetnie! Chcesz to już jutro mogę u Ciebie być. Chcesz? Gdzie się spotkamy? Godzina 17, przed Spodkiem, od strony Ronda, będę ubrany w jasne spodnie i ciemną marynarkę, pojedziemy sobie gdzieś pogadać. No i załatwione, jutro akurat do 16 załatwię wszystkie rzeczy w Katowicach a potem będę miał trochę czasu dla laleczki. Aż sam się sobie dziwię, ze podchodzę już do tych spraw bezpłciowo ja, wychowany na boskości kobiet teraz umawiam się z głupiutką małolatą przez internet. Przecież może się ze mnie naśmiewać, może nie przyjść trudno! Nie ona pierwsza się przestraszy spotkania ze mną, nie ona pierwsza znajdzie głupią wymówkę, by nie przyjść...

38 Tak czy inaczej, gdzie ja ją wezmę? Może do hotelu Warszawa? Tam zwykle nocuję będąc w Katowicach, znają mnie, wpuszczą na górę bez zbędnych ceregieli, jeszcze szczęśliwi będą za tych kilka groszy w łapę... żeby tylko za młoda nie była, niby osiemnastka, ale kto to wie, a nie uśmiecha mi się wizja prokuratora pod drzwiami... nie mam żony, nie mam dzieci, trzydziestka na karku, nikogo nie oszukuję... - Cześć! To Ty? - wspaniały uśmiech miłej blondyneczki rozświetlił moje myśli... - Do końca nie wiem czy to ja, na razie jestem zauroczony Twą urodą - Hihi, ale Ty śmieszny jesteś... samochodem jesteś? - Tak, stoi niedaleko... - To gdzie pojedziemy? - Pokażę Ci trochę mojego świata... zapraszam na wczesną kolację... - Świetnie... Boże jakie to dziecko przeszło mi przez myśl, ale rozwinięte i to najważniejsze... w drodze do samochodu mówiła, że nie wiedziała, czy przyjść, że się bała, że ją ktoś wykorzysta, ale kiedy mnie zobaczyła od razu pomyślała, że fajny ze mnie gość i będziemy się wspaniale bawić Mam nadzieję dodałem w myślach... Widziałem jej świecące oczy, kiedy zamawiałem kolację, patrzyła po sali z uśmiechem słodkiej idiotki... rozmawialiśmy o niczym, o jej szkole, mojej pracy, pytała też czy mam żonę, dzieci, ale żaden znak na serdecznym palcu nie zdradził fałszu w mojej negatywnej odpowiedzi...

39 Podczas kolacji bawiłem się nią jak chciałem, wiele lat w negocjacjach pozwoliło wychwytywać mowę gestów, ciała, ukryte znaczenie wypowiadanych słów... a ciągle podkreślała jak tu ładnie, że nigdy tu nie była... - Może chcesz zobaczyć pokój? - A mogę? Naprawdę? Chcę? Ale nic mi nie zrobisz, prawda? zachichotała nerwowo - Nie zrobię niczego czego byś sama nie chciała... odpowiedziałem standardowo i poleciłem dopisać kolację do mojego rachunku (nie wiedziała, ze i tak pójdzie na firmę) Porozumiewawcze spojrzenie na portiera i już mogłem prowadzić moją dziewczynkę na górę... Pokój był ładny, przestronny, zaczęła skakać po łóżku, włączyła telewizor, by przejrzeć kanały, a ja z barku wyciągnąłem przygotowaną butelkę martini i dwa kieliszki... w kilka minut potem już leżała przy mnie i sączyła powoli słodki napój... Była świetna, świeża, uległa i chętna na wszystko, jej ciało było młode, prężne, doskonałe - blisko dwie godziny relaksu w czystej formie, wszystko zgodne ze standardami wspaniałego spotkania, wielkie słowa, prysznic we dwoje, żadnego pośpiechu, żadnych szybkich numerków... - Było cudownie powiedziała, kiedy wieczorem stanęliśmy pod jej blokiem zadzwoń do mnie kiedy będziesz następnym razem w Katowicach, to mój numer telefonu - Nie wyobrażam sobie bym nie zadzwonił po czymś tak wspaniałym wziąłem kartkę, zmieniając temat, by nie domagała się mojego

40 Słodki pocałunek na do widzenia i już jej nie ma w moim życiu. Nie dbałem czy to co mówiła to prawda, czy nie... nie obchodziło mnie to... znam swoją wartość, widzę, kiedy dziewczyna się nudzi, a kiedy jest zachwycona... numer telefon zatrzymam, choć wątpię, by pamiętała mnie po kilku tygodniach, zresztą spróbuję za jakiś czas nie kosztuje mnie to wiele... najwyżej odłoży słuchawkę lub się wykręci... muszę tylko jeszcze wykasować ją z gg...

41 29 kwietnia 2006 Polska Rzeczpospolita Grillowa... Był początek lat dziewięćdziesiątych kiedy przestała istnieć Polska Rzeczpospolita Ludowa wspaniały demoludowy twór, którego głównym celem było wspieranie Wielkiego Brata... z czasem Wielkiego Brata zastąpił inny, powiązany bardziej z TVN, a i PRL uległ przemianie... i tak narodziła się Polska Rzeczpospolita Grillowa, mająca swe święto na początku maja... O PRG dowiadujemy się już zaraz po Wielkanocy, kiedy do naszych domów trafiają ulotki Tesco, Auchan, Intermarche, Real, a na nich obok sprzętu i osprzętu - co za frykasy żeberka, kiełbaska, mięsko i papryczka na szaszłyki oraz szeroki wybór tego, co w PRG najważniejsze, czyli piwa... Najdłuższy Weekend Nowoczesnej Europy, trwający (przy dobrych układach urlopowych) od piątku do niedzieli następnego tygodnia pozwala na to, co lubimy najbardziej lenistwo! Jakże przyjemnie sobie usiąść pod drzewem, popatrzeć na zieloność wokół, słoneczko u góry... a wieczorem płonie ognisko, przy nim grill, a my siedzimy sobie z piwem w ręku i czekamy na kiełbaskę, która wolno przysmaża się nad żarem z węgla drzewnego lub na wystruganym w psychicznym bólu patyku (nie znoszę tego)... U mnie na podwórku (jak mówiłem) przy grillu jest często ognisko i zawsze spotkanie przy nim wydaje się mieć pewien ustalony z góry scenariusz najpierw sprawy aktualne, potem brat rozprawia o swych klientach lub o tzw. gościach. Ot, ostatnio opowiedział jak pewien

42 klient wszedł do sklepu i rozejrzawszy się po wybitnie niespożywczym asortymencie z wyraźnym żalem w głosie bąknął a bułeczek to tu nie macie?... Potem rozmowa przybiera na ważności i rozpoczynają się tematy życiowe - życiowe sytuacje koleżanek i kolegów, rola znajomości internetowych w życiu człowieka, a jedna moja koleżanka z pracy... rozpoczyna bratowa i dalej gładko toczy się rozmowa... Patrzcie jak lenistwo przyjemnie ogarnia nasze grillowe ciała, piwo miesza w głowie, a rozmowy z rodziną stają się coraz bardziej rozmyte, człowiekowi chce się śpiewać, więc woła: - Andrzej, dawaj gitarę i graj - A co mam zagrać? - Cokolwiek! Byle grać... I gra, jak ma humor, bo humorzasty strasznie bywa... Ale ja tego Grześka nie rozumiem! rozpoczynam zwykle, czym rozpętuję całą burzę wspominek i spraw aktualnych na temat nieobecnego akurat członka rodziny, który (ech, nieważne)... Kolejny krok - tematy etyczne... uwielbiam! Zawsze podnoszę głos, zawsze uważany jestem za kogoś, kto się kłóci, a ja po prostu muszę! I tak to w atmosferze sielskiej i intymnej Zwykł przebiegać zwykle ten nasz grill rodzinny... Polska Rzeczpospolita Grillowa w rozkwicie, kolejny dzień, wyjazd na Jurę, pstrąg w Złotym Potoku - Pustynia Siedlecka, Brama Twardowskiego, źródełka, może Olsztyn, a może trochę dalej - na przykład do Ojcowa... relaks, spokój, wypoczynek, którego mi akurat nie brakuje...

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze.

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze. Przedmowa Kiedy byłem mały, nawet nie wiedziałem, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Jak się o tym dowiedziałem? Ludzie powiedzieli mi, że jestem inny niż wszyscy i że to jest problem. To była prawda.

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK

Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK Czas wydarzeń : 24 grudnia Występują : Mama Tata Dzieci

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 NA SKRAJU NOCY Moje obrazy Na skraju nocy widziane oczyma dziecka Na skraju nocy życie wygląda inaczej Na moich obrazach...w nocy Życie w oczach

Bardziej szczegółowo

Joanna Charms. Domek Niespodzianka

Joanna Charms. Domek Niespodzianka Joanna Charms Domek Niespodzianka Pomysł na lato Była sobie panna Lilianna. Tak, w każdym razie, zwracała się do niej ciotka Małgorzata. - Dzień dobry, Panno Lilianno. Czy ma Panna ochotę na rogalika z

Bardziej szczegółowo

AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr )

AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr ) AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr 4-5 2009) Ten popularny aktor nie lubi udzielać wywiadów. Dla nas jednak zrobił wyjątek. Beata Rayzacher:

Bardziej szczegółowo

ZACZNIJ ŻYĆ ŻYCIEM, KTÓRE KOCHASZ!

ZACZNIJ ŻYĆ ŻYCIEM, KTÓRE KOCHASZ! ZACZNIJ ŻYĆ ŻYCIEM, KTÓRE KOCHASZ! Ewa Kozioł O CZYM BĘDZIE WEBINAR? - Porozmawiamy o nawyku, który odmieni wasze postrzeganie dnia codziennego; - Przekonam Cię do tego abyś zrezygnowała z pefekcjonizmu,

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać!

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłosne Wierszyki Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłość jedyna jest Miłość nie zna końca Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat BURSZTYNOWY SEN ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat Jestem bursztynnikiem. Myślę, że dobrym bursztynnikiem. Mieszkam w Gdańsku, niestety, niewiele osób mnie docenia. Jednak jestem znany z moich dziwnych snów.

Bardziej szczegółowo

Kielce, Drogi Mikołaju!

Kielce, Drogi Mikołaju! I miejsce Drogi Mikołaju! Kielce, 02.12.2014 Mam na imię Karolina, jestem uczennicą klasy 5b Szkoły Podstawowej nr 15 w Kielcach. Uczę się dobrze. Zbliża się 6 grudnia. Tak jak każde dziecko, marzę o tym,

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA Drogi uczniu! Instrukcja dla użytkownika testu Najpierw przeczytaj uważnie tekst. Następnie rozwiązuj

Bardziej szczegółowo

KIDSCREEN-27. Kwestionariusz zdrowotny dla dzieci i młodych ludzi. Wersja dla dzieci i młodzieży od 8 do 18 lat

KIDSCREEN-27. Kwestionariusz zdrowotny dla dzieci i młodych ludzi. Wersja dla dzieci i młodzieży od 8 do 18 lat KIDSCREEN-27 Kwestionariusz zdrowotny dla dzieci i młodych ludzi Wersja dla dzieci i młodzieży od 8 do 18 lat KIDSCREEN-27, Child and Adolescent Version Page 1 of 5 Cześć, Data: Miesiąc Rok Co u ciebie

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 To jest moje ukochane narzędzie, którym posługuję się na co dzień w Fabryce Opowieści, kiedy pomagam swoim klientom - przede wszystkim przedsiębiorcom, właścicielom firm, ekspertom i trenerom - w taki

Bardziej szczegółowo

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi.

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. Pokochaj i przytul dziecko z ADHD ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. TYPOWE ZACHOWANIA DZIECI Z ADHD: stale wierci się na krześle,

Bardziej szczegółowo

Jak skutecznie podnieść sprzedaż w 97 dni? WARSZTATY

Jak skutecznie podnieść sprzedaż w 97 dni? WARSZTATY Edycja 2015 Jak skutecznie podnieść sprzedaż w 97 dni? WARSZTATY Grant z Programu Rozwoju Sprzedaży Projekt i realizacja dr Mariusz Salamon 1 Czy w 97 dni da się naprawdę znacząco zwiększyć sprzedaż? Tak,

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :)

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :) Czy potrafimy rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawności? Czy sprawia nam to trudność? Czujemy się zakłopotani tematem? Sami nie wiemy, jak go ugryźć? A może unikamy go całkiem, skoro nas bezpośrednio nie

Bardziej szczegółowo

Część 4. Wyrażanie uczuć.

Część 4. Wyrażanie uczuć. Część. Wyrażanie uczuć. 3 5 Tłumienie uczuć. Czy kiedykolwiek tłumiłeś uczucia? Jeżeli tak, to poniżej opisz jak to się stało 3 6 Tajemnica zdrowego wyrażania uczuć! Używanie 'Komunikatów JA'. Jak pewnie

Bardziej szczegółowo

Chłopcy i dziewczynki

Chłopcy i dziewczynki Chłopcy i dziewczynki Maja leżała na plaży. Zmarzła podczas kąpieli w morzu i cała się trzęsła. Mama Zuzia owinęła ją ręcznikiem. Maja położyła się na boku i przesypuje piasek w rączce. Słońce razi ją

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia

8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia http://produktywnie.pl RAPORT 8 sposobów na więcej czasu w ciągu dnia Jakub Ujejski Powered 1 by PROINCOME Jakub Ujejski Wszystkie prawa zastrzeżone. Strona 1 z 10 1. Wstawaj wcześniej Pomysł, wydawać

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

3 dzień: Poznaj siebie, czyli współmałżonek lustrem

3 dzień: Poznaj siebie, czyli współmałżonek lustrem 3 dzień: Poznaj siebie, czyli współmałżonek lustrem Trzeba wierzyć w to, co się robi i robić to z entuzjazmem. Modlić się to udać się na pielgrzymkę do wewnętrznego sanktuarium, aby tam uwielbiać Boga

Bardziej szczegółowo

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE-

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- WCZEŚNIEJSZA GWIAZDKA KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- ZAPEWNE TAKŻE, WIĘC SPOTKAJMY SIĘ

Bardziej szczegółowo

Jak poznać dziewczynę na sylwestra

Jak poznać dziewczynę na sylwestra 1 Jak poznać dziewczynę na sylwestra Niniejsza publikacja, ani żadna jej część, nie może być kopiowana, ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana, powielana czy też odczytywana w środkach publicznego

Bardziej szczegółowo

Piaski, r. Witajcie!

Piaski, r. Witajcie! Piszemy listy Witajcie! Na początek pozdrawiam Was serdecznie. Niestety nie znamy się osobiście ale jestem waszą siostrą. Bardzo się cieszę, że rodzice Was adoptowali. Mieszkam w Polsce i dzieli nas ocean.

Bardziej szczegółowo

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta)

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) Materiał prezentuje sposób tworzenia form trybu rozkazującego dla każdej koniugacji (I. m, -sz, II. ę, -isz / -ysz, III. ę, -esz) oraz część do ćwiczeń praktycznych.

Bardziej szczegółowo

Życzenia urodzinowe. dla dziewczyny. Życzę Ci jak najwięcej takich chwil, w których z uśmiechem na twarzy mogłabyś powiedzieć: JESTEM SZCZĘŚLIWA!

Życzenia urodzinowe. dla dziewczyny. Życzę Ci jak najwięcej takich chwil, w których z uśmiechem na twarzy mogłabyś powiedzieć: JESTEM SZCZĘŚLIWA! dla dziewczyny Co roku kocham mocniej i pamiętam tak samo. Jedno jest w życiu szczęście, kochać i być kochanym. Z okazji urodzin życzę Ci aby każdy dzień miał kształt Twoich marzeń. Z okazji urodzin życzę

Bardziej szczegółowo

Ankieta. Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży.

Ankieta. Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży. Ankieta Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży www.fundamentywiary.pl Pytania ankiety i instrukcje Informacje wstępne Wybierz datę przeprowadzenia ankiety w czasie typowego spotkania grupy młodzieżowej.

Bardziej szczegółowo

Zatem może wyjaśnijmy sobie na czym polega różnica między człowiekiem świadomym, a Świadomym.

Zatem może wyjaśnijmy sobie na czym polega różnica między człowiekiem świadomym, a Świadomym. KOSMICZNA ŚWIADOMOŚĆ Kiedy mowa jest o braku świadomi, przeciętny człowiek najczęściej myśli sobie: O czym oni do licha mówią? Czy ja nie jesteś świadomy? Przecież widzę, słyszę i myślę. Tak mniej więcej

Bardziej szczegółowo

PODRÓŻE - SŁUCHANIE A2

PODRÓŻE - SŁUCHANIE A2 PODRÓŻE - SŁUCHANIE A2 (Redaktor) Witam państwa w audycji Blisko i daleko. Dziś o podróżach i wycieczkach będziemy rozmawiać z gośćmi. Zaprosiłem panią Iwonę, panią Sylwię i pana Adama, żeby opowiedzieli

Bardziej szczegółowo

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu - Arkusz ćwiczeń - Lista ograniczających przekonań: Żeby być bogatym trzeba ciężko pracować W Polsce trudno jest zrobić biznes Świat jest brutalnym

Bardziej szczegółowo

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą DZIEŃ BEZ CIEBIE Dzień bez Ciebie Dzień bez Ciebie jakoś tak szary to brak mej części i mało widzę co istnieje najpiękniej gdy nie błyszczą Twe słowa tylko przy Tobie nie wiem czy się martwić to myśli

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

SZTUKA SŁUCHANIA I ZADAWANIA PYTAŃ W COACHINGU. A n n a K o w a l

SZTUKA SŁUCHANIA I ZADAWANIA PYTAŃ W COACHINGU. A n n a K o w a l SZTUKA SŁUCHANIA I ZADAWANIA PYTAŃ W COACHINGU K r a k ó w, 1 7 l i s t o p a d a 2 0 1 4 r. P r z y g o t o w a ł a : A n n a K o w a l KLUCZOWE UMIEJĘTNOŚCI COACHINGOWE: umiejętność budowania zaufania,

Bardziej szczegółowo

SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!!

SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!! SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!! Relacja ze spotkania z nr 1 rodziną przy wręczeniu paczki. Rodzina wyczekiwała wolontariuszy. Poza panią Anną i Mają był również dziadek,

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

WOTUW w Czarnym Borze ogłasza nabór na psychoterapię dla Dorosłych Dzieci Alkoholików.

WOTUW w Czarnym Borze ogłasza nabór na psychoterapię dla Dorosłych Dzieci Alkoholików. WOTUW w Czarnym Borze ogłasza nabór na psychoterapię dla Dorosłych Dzieci Alkoholików. List do Was... Dorosłe Dzieci Alkoholików Każdy, kto żyje lub żył w rodzinie, gdzie ktokolwiek nadużywa alkoholu,

Bardziej szczegółowo

Paweł Kowalski ZJEDZ KONKURENCJĘ. Jak maksymalizować zyski i pisać skuteczne teksty sprzedażowe

Paweł Kowalski ZJEDZ KONKURENCJĘ. Jak maksymalizować zyski i pisać skuteczne teksty sprzedażowe Paweł Kowalski ZJEDZ KONKURENCJĘ Jak maksymalizować zyski i pisać skuteczne teksty sprzedażowe Copyright by Paweł Kowalski & e-bookowo Projekt okładki: Paweł Kowalski ISBN 978-83-7859-269-3 Wydawca: Wydawnictwo

Bardziej szczegółowo

Małgorzata Moruś Scenariusz teatralno-muzycznej aktywności dzieci 6 -letnich "Częstochowa moje miasto"

Małgorzata Moruś Scenariusz teatralno-muzycznej aktywności dzieci 6 -letnich Częstochowa moje miasto Małgorzata Moruś Scenariusz teatralno-muzycznej aktywności dzieci 6 -letnich "Częstochowa moje miasto" Edukacja Elementarna w Teorii i Praktyce : kwartalnik dla nauczycieli nr 1-2, 98-101 2010 mgr Małgorzata

Bardziej szczegółowo

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które 1. Gdyby miał P. urządzać mieszkanie, to czy byłoby dla P. wzorem [ANKIETER odczytuje wszystkie opcje, respondent przy każdej z nich odpowiada tak/nie, rotacja] 1.1 To, jak wyglądają mieszkania w serialach,

Bardziej szczegółowo

Dowód osobisty. Dowód osobisty mówi, kim jesteś, jakie masz imię i nazwisko, gdzie mieszkasz. Dowód osobisty mówi, że jesteś obywatelem Polski.

Dowód osobisty. Dowód osobisty mówi, kim jesteś, jakie masz imię i nazwisko, gdzie mieszkasz. Dowód osobisty mówi, że jesteś obywatelem Polski. Dowód osobisty Dowód osobisty mówi, kim jesteś, jakie masz imię i nazwisko, gdzie mieszkasz. Dowód osobisty mówi, że jesteś obywatelem Polski. Dowód osobisty musi posiadać każdy, kto ma 18 lat. Dowód osobisty

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

Marzena Targońska, Agnieszka Banasik

Marzena Targońska, Agnieszka Banasik Marzena Targońska, Agnieszka Banasik SZUKASZ PRACY I CHCESZ DOBRZE WYPAŚĆ PRZED PRACODAWCĄ? Nie wiesz, jak zaprezentować swoje zalety i pokazać się z jak najlepszej strony? Przeczytaj nasz poradnik! 2

Bardziej szczegółowo

Zapewne wasz trzylatek właśnie rozpocznie lub rozpoczął edukację przedszkolną, która wiąże się z pewnymi trudnościami dodatkowymi emocjami.

Zapewne wasz trzylatek właśnie rozpocznie lub rozpoczął edukację przedszkolną, która wiąże się z pewnymi trudnościami dodatkowymi emocjami. Współczesne przedszkola są otwarte na potrzeby rodziców i dzieci, dlatego też podejmują wiele inicjatyw i działań własnych, których celem jest podnoszenie jakości pracy placówki, a co za tym idzie podniesienie

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

145 cm i mniej 146 cm-154 cm 155 cm-164 cm 165 cm-174 cm 175 cm i więcej

145 cm i mniej 146 cm-154 cm 155 cm-164 cm 165 cm-174 cm 175 cm i więcej ILE MAMY 145 cm i mniej 146 cm-154 cm 155 cm-164 cm 165 cm-174 cm 175 cm i więcej 10 8 6 4 2 0 JAKIEGO KOLORU MAMY OCZY Niebieskie Zielone Piwne 12 10 8 6 4 2 0 Niebieskie Zielone Piwne Kiedy się urodziliśmy???

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

Dorota Sosulska pedagog szkolny

Dorota Sosulska pedagog szkolny Czasem zapominamy o prostych potrzebach, które dzieci komunikują nam na co dzień. Zapraszam więc wszystkich dorosłych do zatrzymania się w biegu, pochylenia się nad swoimi pociechami i usłyszenia, co mają

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

Igor Siódmiak. Moim wychowawcą był Pan Łukasz Kwiatkowski. Lekcji w-f uczył mnie Pan Jacek Lesiuk, więc chętnie uczęszczałem na te lekcje.

Igor Siódmiak. Moim wychowawcą był Pan Łukasz Kwiatkowski. Lekcji w-f uczył mnie Pan Jacek Lesiuk, więc chętnie uczęszczałem na te lekcje. Igor Siódmiak Jak wspominasz szkołę? Szkołę wspominam bardzo dobrze, miałem bardzo zgraną klasę. Panowała w niej bardzo miłą atmosfera. Z nauczycielami zawsze można było porozmawiać. Kto był Twoim wychowawcą?

Bardziej szczegółowo

Moje dziecko chodzi do szkoły...

Moje dziecko chodzi do szkoły... Moje dziecko chodzi do szkoły... Jak mu pomóc rozwijać samodzielność? Opracowanie: Joanna Kiedrowicz psycholog Jak pomóc dziecku oswoić szkołę? Nie zmieniaj swoich decyzji. Nie wprowadzaj atmosfery pośpiechu,

Bardziej szczegółowo

GADKI, czyli proste rozmowy na trudne tematy. Rozmowy z dzieckiem dotyczące unikania zagrożeń związanych z wykorzystaniem seksualnym.

GADKI, czyli proste rozmowy na trudne tematy. Rozmowy z dzieckiem dotyczące unikania zagrożeń związanych z wykorzystaniem seksualnym. GADKI, czyli proste rozmowy na trudne tematy. Rozmowy z dzieckiem dotyczące unikania zagrożeń związanych z wykorzystaniem seksualnym. Na podstawie kampanii Fundacji Dzieci Niczyje - przygotowała Agata

Bardziej szczegółowo

a przez to sprawimy dużo radości naszym rodzicom. Oprócz dobrych ocen, chcemy dbać o zdrowie: uprawiać ulubione dziedziny sportu,

a przez to sprawimy dużo radości naszym rodzicom. Oprócz dobrych ocen, chcemy dbać o zdrowie: uprawiać ulubione dziedziny sportu, IMIENINY ŚWIĘTEGO STANISŁAWA KOSTKI- -Patrona dzieci i młodzieży (8 września) Opracowała: Teresa Mazik Początek roku szkolnego wiąże się z różnymi myślami: wracamy z jednej strony do minionych wakacji

Bardziej szczegółowo

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony.

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony. 114 Lekcja 12 Tak ubrany wychodzi na ulicę. Rezultat jest taki, że Samir jest przeziębiony. Ma katar, kaszel i temperaturę. Musi teraz szybko iść do lekarza. Lekarz bada Samira, daje receptę i to, co Samir

Bardziej szczegółowo

Plan pracy godzin wychowawczych w klasie V

Plan pracy godzin wychowawczych w klasie V Plan pracy godzin wychowawczych w klasie V Tematy i zagadnienia (cele) Korelacja ze ścieżką edukacyjną Metody i środki realizacji Osiągnięcia ucznia (realizacja celów) 1. Jak być dobrym zespołem? zasady

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

Podziękowania naszych podopiecznych:

Podziękowania naszych podopiecznych: Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne

Bardziej szczegółowo

CZYTANIE B1/B2 W małym europejskim domku (wersja dla studenta) Wywiad z Moniką Richardson ( Świat kobiety nr????, rozmawia Monika Gołąb)

CZYTANIE B1/B2 W małym europejskim domku (wersja dla studenta) Wywiad z Moniką Richardson ( Świat kobiety nr????, rozmawia Monika Gołąb) CZYTANIE B1/B2 W małym europejskim domku (wersja dla studenta) Wywiad z Moniką Richardson ( Świat kobiety nr????, rozmawia Monika Gołąb) Proszę przeczytać tekst, a następnie zrobić zadania: Dziennikarka.

Bardziej szczegółowo

Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka

Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka Gdyby, to była mafia już bym nie żyła... Oto jak z koleżankami otrzymujemy kosmetyki, bawimy się wyśmienicie i jeszcze przy tym zarabiamy (oraz jak możesz do

Bardziej szczegółowo

Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom.

Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom. W rodzinie wszystko się mieści Miłość i przyjaźń zawiera Rodzina wszystko oddaje Jak przyjaźń drzwi otwiera. Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom. 1 Opracowanie: Anna Polachowska Korekta: Anna

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001 LEARNIT KOBIETY W IT EMANUELA (IT) Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska

Bardziej szczegółowo

Osoby starsze o sprawowaniu opieki nieformalnej nad seniorem w Polsce

Osoby starsze o sprawowaniu opieki nieformalnej nad seniorem w Polsce Badanie realizowane w ramach Finansowanie działalności polegającej na prowadzeniu badań naukowych lub prac rozwojowych oraz zadań z nimi związanych, służących rozwojowi młodych naukowców oraz uczestników

Bardziej szczegółowo

Pierwszy Krok do Odzyskiwania Dziewczyny

Pierwszy Krok do Odzyskiwania Dziewczyny Pierwszy Krok do Odzyskiwania Dziewczyny Oto pierwszy krok do odzyskiwania dziewczyny. Jeśli chcesz, aby między wami było tak jak kiedyś (mówię tutaj o chemii miedzy wami) musisz odnowić uczucia między

Bardziej szczegółowo

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie!

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Dawałeś kiedyś ogłoszenie swojej firmy albo działalności? To nie popełniaj tego samego błędu co wszyscy! Przedstawię Tobie teraz sposób jak ustrzec się błędu który jest dość

Bardziej szczegółowo

Drogi Rodzicu! Masz kłopot ze swoim dzieckiem?. Zwłaszcza rano - spieszysz się do pracy, a ono długo siedzi w

Drogi Rodzicu! Masz kłopot ze swoim dzieckiem?. Zwłaszcza rano - spieszysz się do pracy, a ono długo siedzi w Drogi Rodzicu! Masz kłopot ze swoim dzieckiem?. Zwłaszcza rano - spieszysz się do pracy, a ono długo siedzi w toalecie i każdą czynność wykonuje powoli? Narasta Cię frustracja? Myślisz, że robi to specjalnie,

Bardziej szczegółowo

Zauważcie, że gdy rozmawiamy o szczęściu, zadajemy specyficzne pytania:

Zauważcie, że gdy rozmawiamy o szczęściu, zadajemy specyficzne pytania: Nie potrafimy być szczęśliwi tak sobie, po prostu dla samego faktu; żądamy spełnienia jakichś tam warunków. Mówiąc dosadnie - nie potrafimy wyobrazić sobie, że można być szczęśliwym bez spełnienia tych

Bardziej szczegółowo

Pierwsza lub druga randka przewodnik Pytanie od czytelnika: Witam postępuje według twoich rad i mam pewien dylemat znam ją od 3 tygodni i wiem Ŝe teraz nie długo ma imieniny i chce ją zabrać do kina i

Bardziej szczegółowo

PONIEDZIAŁEK, 11 marca 2013

PONIEDZIAŁEK, 11 marca 2013 PONIEDZIAŁEK, 11 marca 2013 Poniedziałek był naszym pierwszym dniem w szkole partnerskiej (przylecieliśmy w niedzielę wieczorem). Uczniowie z pozostałych krajów jeszcze nie dojechali, więc był to bardzo

Bardziej szczegółowo

Temat: Obcy, który trafia na Północ, płacze dwa razy (scenariusz lekcji na podstawie filmu Jeszcze dalej niż Północ )

Temat: Obcy, który trafia na Północ, płacze dwa razy (scenariusz lekcji na podstawie filmu Jeszcze dalej niż Północ ) Temat: Obcy, który trafia na Północ, płacze dwa razy (scenariusz lekcji na podstawie filmu Jeszcze dalej niż Północ ) 1. Komedia Jeszcze dalej niż północ przebiła swoją popularnością taki nieśmiertelny

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

INNE W DOMU, INNE W PRZEDSZKOLU

INNE W DOMU, INNE W PRZEDSZKOLU INNE W DOMU, INNE W PRZEDSZKOLU Bywa, że w czasie rozmów indywidualnych nauczycielki z rodzicami wychodzi na jaw, że dziecko zupełnie inaczej zachowuje się w domu a inaczej w grupie przedszkolnej. Rodzice

Bardziej szczegółowo

Jak motywować dziecko by chciało się dobrze uczyć i zachowywać. Refleksje pedagoga

Jak motywować dziecko by chciało się dobrze uczyć i zachowywać. Refleksje pedagoga Jak motywować dziecko by chciało się dobrze uczyć i zachowywać. Refleksje pedagoga Nie da się sformułować gotowej recepty, jak pomagać dziecku. Do każdego należy podchodzić indywidualnie. Rodzice i nauczyciele

Bardziej szczegółowo

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy?

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Kogo podziwiasz dzisiaj, a kogo podziwiałeś w przeszłości? Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Czy wiesz

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA

ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA UNIVERSIDADE DA BEIRA INTERIOR SEMESTR ZIMOWY 2014/2015 JOANNA ADAMSKA WSTĘP Cześć! Mam na imię Asia. Miałam przyjemność wziąć udział w programie Erasmus. Spędziłam 6 cudownych

Bardziej szczegółowo

Prośby dziecka według Korczaka. Marta Gerlach-Malczewska psycholog

Prośby dziecka według Korczaka. Marta Gerlach-Malczewska psycholog Prośby dziecka według Korczaka Marta Gerlach-Malczewska psycholog Nie psuj mnie. Dobrze wiem, że nie powinienem mieć tego wszystkiego, czego się domagam. To tylko próba sił z mojej strony. Wymuszanie w

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Dzięki mojemu poradnikowi poznasz elitarne strategie i techniki, metody znane bardzo nielicznej grupie mężczyzn specjalizujących się w randkowaniu.

Dzięki mojemu poradnikowi poznasz elitarne strategie i techniki, metody znane bardzo nielicznej grupie mężczyzn specjalizujących się w randkowaniu. Zawsze w życiu lubiłem podejmować wyzwania i właśnie tak podchodzę do pracy z Tobą. Być może nie masz jeszcze takich sukcesów z kobietami jakich byś pragnął więc musimy bezwzględnie poprawić ten wynik.

Bardziej szczegółowo

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU e HAROLD L D KLEMP P Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD KLEMP E ECKANKAR www.eckankar.org Duchowa Mądrość o zdrowiu i uzdrawianiu Copyright 2008 ECKANKAR

Bardziej szczegółowo

Bezpieczeństwo w szkole jest bardzo ważnym elementem, dzięki któremu możecie funkcjonować jako społeczność uczniowska w każdej placówce oświatowej.

Bezpieczeństwo w szkole jest bardzo ważnym elementem, dzięki któremu możecie funkcjonować jako społeczność uczniowska w każdej placówce oświatowej. Autor: Eryk Miotk Bezpieczeństwo w szkole jest bardzo ważnym elementem, dzięki któremu możecie funkcjonować jako społeczność uczniowska w każdej placówce oświatowej. Pamiętajcie, że musicie sami zadbać

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

FILM - BANK (A2 / B1)

FILM - BANK (A2 / B1) FILM - BANK (A2 / B1) Pierre i Maria: Dzień dobry Pani! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Pierre: Jesteśmy zainteresowani założeniem konta w Państwa banku. Pochodzimy z Francji, ale teraz mieszkamy

Bardziej szczegółowo

Początek jest zawsze trudny

Początek jest zawsze trudny Początek jest zawsze trudny Pierwsze dni w przedszkolu są przeżyciem zarówno dla dziecka jak i jego rodziców. Dziecko prawie na cały dzień musi się rozstać z rodzicami, pozostając samo w nowym miejscu,

Bardziej szczegółowo

Człowiek biznesu, nie sługa. (fragmenty rozmów na FB) Cz. I. że wszyscy, którzy pracowali dla kasy prędzej czy później odpadli.

Człowiek biznesu, nie sługa. (fragmenty rozmów na FB) Cz. I. że wszyscy, którzy pracowali dla kasy prędzej czy później odpadli. Człowiek biznesu, nie sługa. (fragmenty rozmów na FB) Cz. I Piotr: Ludzie nie rozumieją pewnych rzeczy, zwłaszcza tego, że wszyscy, którzy pracowali dla kasy prędzej czy później odpadli. Kasa nie może

Bardziej szczegółowo