Raport główny z badania

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Raport główny z badania"

Transkrypt

1 Raport główny z badania Raport główny z badania "Diagnoza trendów rozwojowych, barier wzrostu oraz potencjału województwa zachodniopomorskiego w kontekście przewidywania i zarządzania zmianą gospodarczą dla województwa zachodniopomorskiego i jego podregionów. Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

2 Publikacja stanowi podsumowanie prac w ramach projektu Obserwatorium zmiany gospodarczej. Projekt realizowany przez Kompass Doradztwo Gospodarcze Maciej Buczkowski i Fundację Inicjowania Rozwoju Społecznego Opracowanie: NBNP Badanie Rynku i Opinii Publikacja bezpłatna Opracowanie i druk współfinansowane przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Strona2

3 SPIS TREŚCI Cele i problematyka badawcza... 7 Główny i szczegółowe cele projektu... 7 Analiza danych zastanych... 8 Badanie ilościowe... 8 Badanie jakościowe Sytuacja gospodarcza województwa zachodniopomorskiego. Podstawowe dane demograficzne Dane demograficzne mieszkańców województwa zachodniopomorskiego Stopa bezrobocia w województwie zachodniopomorskim Trudności i zagrożenia związane z bezrobociem Struktura bezrobocia w województwie zachodniopomorskim Terytorialne zróżnicowanie bezrobocia Liczba i odsetek osób pracujących (w gospodarce narodowej), aktywność ekonomiczna ludności Wynagrodzenia Zmiany w poziomie wykształcenia ludności Migracje ludności w świetle m. in. Narodowego Spisu Powszechnego i danych GUS Zmiany w strukturze gospodarczej regionu. Identyfikacja branż kluczowych (rozwojowych) i schyłkowych dla gospodarki województwa zachodniopomorskiego Liczba podmiotów gospodarczych w województwie zachodniopomorskim według rejestru REGON (w tym nowo zarejestrowane i wyrejestrowane z rejestru REGON) Struktura gospodarcza województwa i jej zmiany (branże rozwojowe i schyłkowe) Branże rozwojowe i schyłkowe w województwie zachodniopomorskim. Perspektywa ogólna Branże rozwojowe i schyłkowe w subregionie miasta Szczecin Branże rozwojowe i schyłkowe w subregionie szczecińskim Branże rozwojowe i schyłkowe w subregionie stargardzkim Branże rozwojowe i schyłkowe w subregionie koszalińskim Czynniki sprzyjające rozwojowi i hamujące rozwój kluczowych branż Branża metalowa Strona3

4 Transport, logistyka Branża spożywcza Branża IT Budownictwo Branża chemiczna Majątek trwały. Inwestycje Procesy innowacyjne w gospodarce województwa Zmiany charakteru gospodarki województwa i subregionów Ogólny profil województwa w kontekście bieżących zmian i realiów gospodarczych PErspektywa danych zastanych Ogólny profil województwa w kontekście bieżących zmian i realiów gospodarczych PErspektywa Jakościowa Perspektywa subregionu miasta Szczecin Perspektywa subregionu szczecińskiego Perspektywa subregionu stargardzkiego Perspektywa subregionu koszalińskiego Czynniki hamujące i przyspieszające rozwój gospodarki województwa Czynniki hamujące rozwój w opinii reprezentantów środowiska przedsiębiorców Czynniki hamujące rozwój w opinii reprezentantów administracji (publicznej) i jednostek samorządu terytorialnego Czynniki przyspieszające rozwój w opinii reprezentantów środowiska przedsiębiorców Czynniki przyspieszające rozwój w opinii reprezentantów administracji (publicznej) i jednostek samorządu terytorialnego Kondycja lokalnych przedsiębiorstw Najważniejsze problemy lokalnych przedsiębiorców Charakterystyka najczęściej występujących problemów Problemy firm wchodzących na rynek ProblemY firm z przynajmniej kilkuletnim stażem Ocena instrumentów publicznych i prywatnych instytucji wpływających na zmianę gospodarczą Ocena wsparcia przedsiębiorczości przez instytucje sektora publicznego Ocena wsparcia przedsiębiorczości przez sektor otoczenia biznesu Strona4

5 Współpraca instytucji wpływających na zmianę gospodarczą Współpraca instytucji samorządowych, sektora otoczenia biznesu oraz przedsiębiorców w województwie zachodniopomorskim Współpraca instytucji samorządowych, sektora otoczenia biznesu oraz przedsiębiorców w subregionie miasta Szczecin Współpraca instytucji samorządowych, sektora otoczenia biznesu oraz przedsiębiorców w subregionie szczecińskim Współpraca instytucji samorządowych, sektora otoczenia biznesu oraz przedsiębiorców w subregionie stargardzkim Współpraca instytucji samorządowych, sektora otoczenia biznesu oraz przedsiębiorców w subregionie koszalińskim Popyt i podaż na pracę Plany odnośnie zatrudnienia nowych pracowników Powody zatrudnienia nowych pracowników Zawody deficytowe i nadwyżkowe Trudności w znalezieniu osób spełniających wymagane kwalifikacje Współpraca z instytucjami rynku pracy Sposoby poszukiwania nowych pracowników Ocena sytuacji na rynku pracy oraz postawy wobec kształcenia i zmiany kwalifikacji zawodowych Ocena sytuacji na wojewódzkim rynku pracy Sytuacja na lokalnym rynku pracy z punktu widzenia reprezentantów subregionu miasta Szczecin Sytuacja na lokalnym rynku pracy z punktu widzenia reprezentantów subregionu szczecińskiego Sytuacja na lokalnym rynku pracy z punktu widzenia reprezentantów subregionu stargardzkiego Sytuacja na lokalnym rynku pracy z punktu widzenia reprezentantów subregionu koszalińskiego Postawy wobec kształcenia ustawicznego i zmiany/uzupełniania kwalifikacji zawodowych Ocena sytuacji gospodarczej województwa zachodniopomorskiego Polityka rynku pracy Kształtowanie oferty edukacyjnej Oferta edukacyjna a potrzeby rynku pracy Mocne i słabe strony oraz uwarunkowania polityki rynku pracy Wykorzystanie narzędzi polityki rynku pracy oraz ocena ich skuteczności Strona5

6 Ocena funkcjonowania publicznych służb zatrudnienia i instrumentów przeciwdziałania bezrobociu Efektywność zatrudnieniowa aktywnych form przeciwdziałania bezrobociu Ocena funkcjonowania publicznych służb zatrudnienia Wnioski i rekomendacje Strona6

7 CELE I PROBLEMATYKA BADAWCZA GŁÓWNY I SZCZEGÓŁOWE CELE PROJEKTU Celem głównym projektu jest diagnoza trendów rozwojowych i zmian gospodarczych zachodzących w województwie zachodniopomorskim oraz realizowanych w regionie działań z zakresu przewidywania i zarządzania zmianą gospodarczą i wypracowanie koniecznych do wdrożenia rekomendacji służących podniesieniu konkurencyjności przedsiębiorstw. Cel główny zostanie osiągnięty dzięki realizacji celów szczegółowych, takich jak: identyfikacja zmian gospodarczych w powiązaniu z analizą popytu i podaży pracowników, określenie trendów rozwojowych i prognoza zmian gospodarczych dla województwa zachodniopomorskiego, określenie potencjału gospodarczego regionu oraz poszczególnych subregionów, określenie barier uniemożliwiających wykorzystanie potencjału, określenie skuteczności działań podejmowanych w regionie oraz poszczególnych subregionach związanych z przewidywaniem i zarządzaniem zmianą gospodarczą. Aby osiągnąć główny cel projektu oraz cele szczegółowe opracowane zostały kluczowe problemy (zagadnienia badawcze). Są to następujące pytania: I. Jak przedstawia się obecna i prognozowana sytuacja gospodarcza oraz demograficzna województwa zachodniopomorskiego? II. III. IV. Jak przedstawiają się zmiany w strukturze gospodarczej województwa w ostatnich latach ze szczególnym uwzględnieniem branż rozwojowych i schyłkowych? Jak przedstawia się popyt i podaż na pracę w województwie zachodniopomorskim? Jak przedstawia się ocena sytuacji gospodarczej województwa zachodniopomorskiego w opiniach pracodawców, przedstawicieli instytucji otoczenia biznesu, instytucji rynku pracy i władz samorządowych? V. Jak przedstawia się ocena sytuacji na wojewódzkim rynku pracy w opiniach pracodawców, przedstawicieli instytucji otoczenia biznesu, instytucji rynku pracy i władz samorządowych? VI. VII. Jak kształtuje się polityka rynku pracy w województwie zachodniopomorskim? Jak przedstawia się ocena funkcjonowania publicznych służb zatrudnienia i instrumentów przeciwdziałania bezrobociu w województwie zachodniopomorskim. W celu uzyskania odpowiedzi na postawione problemy badawcze poddano je dalszemu uszczegółowieniu poprzez przyporządkowanie zmiennych i wskaźników, a tym samym opracowanie listy poszukiwanych informacji. Strona7

8 ANALIZA DANYCH ZASTANYCH Badania terenowe wymagają od badacza swego rodzaju ingerencji w obiekt badań i mogą oddziaływać i wpływać na sytuacje poddawane procesowi badawczemu. W celu zwiększenia wiarygodności badań, należy zastosować metody badania zachowań społecznych, które nie wpływają na te zachowania są to badania niereaktywne. Istnieją trzy podstawowe metody badań niereaktywnych: analiza treści, analiza istniejących danych statystycznych i analizy historyczno-porównawcze. W polskich badaniach metody niereaktywne wykorzystywane są najczęściej jako metody pozyskiwania informacji i danych, na bazie których projektowane są badania terenowe. BADANIE ILOŚCIOWE Badanie zostanie przeprowadzone na reprezentatywnej próbie właścicieli bądź przedstawicieli firm. Dobór próby: warstwowo proporcjonalny. Jednostką analizy w badaniu ilościowym będą przedsiębiorstwa, natomiast jednostki badane stanowić będą przedsiębiorcy właściciele przedsiębiorstw, osoby na stanowiskach kierowniczych, bądź w niektórych przypadkach pracownicy wskazani przez dwie wcześniej wymienione kategorie respondentów. Kwotami (warstwami) w przedmiotowym badaniu będą powiaty prowadzenia działalności gospodarczej oraz czas ich funkcjonowania na rynku. Starannie dobrana próba losowa w połączeniu ze standaryzowanym kwestionariuszem ankiety umożliwi trafne formułowanie wniosków o objętej badaniami zbiorowości. Wielkość próby badawczej wynosi 800 pracodawców i ich pracowników przechodzących procesy adaptacyjne i modernizacyjne w podziale na trzy kategorie: firmy nowopowstałe (do 2 lat działalności na rynku), firmy o ugruntowanej pozycji na rynku (działające od 2 do 10 lat) firmy starsze (powyżej 10 lat na rynku). Umożliwia ona dokonywanie uogólnień na populację podmiotów gospodarczych w województwie zachodniopomorskim. Dobór respondentów zostanie oparty na wykorzystaniu generatora liczb losowych. Warstwowo losowy dobór próby ze względu na powiat województwa i wielkość przedsiębiorstwa oddający możliwie najdokładniej strukturę w populacji generalnej zapewni reprezentatywność i poprawność metodologiczną statystycznego wnioskowania. Wielkość próby wyznaczono za pomocą następującego wzoru: P(1 P) n = e 2 P(1 P) z2 + N gdzie: P oszacowana proporcja w populacji (przyjmuje się 50%) e - błąd oszacowania n wielkość próby N wielkość populacji ( podmiotów gospodarczych) Z - wartość Z wynika z przyjętego poziomu ufności Z = 1,96. Zastosowane reguły doboru próby polegające na proporcjonalnym udziale poszczególnych grup w ogólnej populacji przedsiębiorstw w województwie zachodniopomorskim gwarantują 95% prawdopodobieństwo precyzyjnego szacowania wyników przy minimalnym ryzyku błędu wynoszącym 3,46%. Oznacza to uzyskanie danego rezultatu procentowego z uwzględnieniem powyższej ewentualności. Strona8

9 Tabela 1. Dobór próby przedsiębiorców. Jednostka terytorialna ogółem jed.gosp. jed.gosp. jed.gosp. jed.gosp. Podregion 63 - koszaliński Powiat białogardzki Powiat drawski Powiat kołobrzeski Powiat koszaliński Powiat sławieński Powiat szczecinecki Powiat świdwiński Powiat wałecki Powiat m.koszalin Podregion 64 - stargardzki Powiat choszczeński Powiat gryficki * Powiat myśliborski Powiat pyrzycki Powiat stargardzki * Powiat łobeski * Podregion 65 - m. Szczecin m. Szczecin Podregion 66 - szczeciński Powiat goleniowski * Powiat gryfiński Powiat kamieński Powiat policki Powiat m.świnoujście W przypadku badania pracowników zamieszkałych na terenie województwa zachodniopomorskiego opracowana próba losowa dobrana w połączeniu ze standaryzowanym kwestionariuszem wywiadu umożliwi również trafne formułowanie wniosków na temat drugiej objętej badaniami zbiorowości. Wielkość próby badawczej wynosić będzie 1600 osób zatrudnionych i zapewni dokonywanie uogólnień na populację pracowników w województwie zachodniopomorskim. Dobór respondentów zostanie oparty o wykorzystanie generatora liczb losowych. Warstwowo losowy dobór próby ze względu na powiat zamieszkania, płeć i wiek oddający możliwie najdokładniej strukturę w populacji generalnej zagwarantuje reprezentatywność i poprawność metodologiczną statystycznego wnioskowania. Wielkość próby wyznaczono za pomocą następującego wzoru: gdzie: n = P(1 P) e 2 P(1 P) z2 + N P oszacowana proporcja w populacji (przyjmuje się 50%) e - błąd oszacowania Strona9

10 n wielkość próby N wielkość populacji ( pełnoletnich mieszkańców województwa) Z - wartość Z wynika z przyjętego poziomu ufności Z = 1,96. Reguły doboru próby polegające na proporcjonalnym udziale poszczególnych grup w ogólnej populacji osób zatrudnionych w województwie zachodniopomorskim gwarantują, że z 95% prawdopodobieństwem możliwe było szacowanie wyników z błędem wynoszącym 2,45%. Oznacza to, że uzyskujemy dany rezultat procentowy obarczony powyższym błędem. Tabela 2. Dobór próby osób zatrudnionych. Jednostka terytorialna Ogółem i więcej m k m k mi k m k m k m k Podregion koszaliński Powiat białogardzki Powiat drawski Powiat kołobrzeski Powiat koszaliński Powiat sławieński Powiat szczecinecki Powiat świdwiński Powiat wałecki Powiat m.koszalin Podregion stargardzki Powiat choszczeński Powiat gryficki * Powiat myśliborski Powiat pyrzycki Powiat stargardzki * Powiat łobeski * Podregion m. Szczecin Powiat m.szczecin Podregion szczeciński Strona10

11 Powiat goleniowski * Powiat gryfiński Powiat kamieński Powiat policki Powiat m.świnoujście BADANIE JAKOŚCIOWE Dobór celowy szeroko stosowany w naukach społecznych w przypadku prowadzenia badań metodami jakościowymi to nieprobabilistyczna metoda doboru próby respondentów do badania socjologicznego. Ze względów na charakter pełnionych funkcji, wiedzę i bogate doświadczenie rekrutowanych respondentów, nazywany też doborem bądź próbą ekspercką. W ramach doboru próby celowej respondenci rekrutowani są w sposób subiektywny tak, by uzyskane opinie były najbardziej użyteczne. Ponieważ kryteria doboru do próby celowej nie są łatwe do określenia, dlatego też nie można ustalić prawdopodobieństwa z jakim dana jednostka znajdzie się w próbie. Dobór celowy stosuje się w przypadku, gdy badacz chce zbadać mały podzbiór większej populacji, a wielu członków tego podzbioru nie da się rozpoznać. Może być także wykorzystywany przy badaniu przypadków odbiegających od normy. Wybór jednostki do próby zależy więc od pewnych ocen dokonywanych arbitralnie przez ekspertów lub wyobrażeń dotyczących związków pomiędzy cechami. Metody doboru celowego wymagają dużej wiedzy o populacji lub posługiwania się ocenami. Nie można także obliczyć prawdopodobieństwa popełnianego błędu wnioskowania na podstawie próby celowej. Ponieważ dobór celowy jest doborem nieprobabilistycznym, reprezentatywność wyników otrzymanych z prób celowych jest trudna do określenia i niższa niż w przypadku doboru losowego. Dobór próby w badaniu techniką indywidualnego wywiadu pogłębionego będzie celowo-losowy. Losowość polega jednak na tym, że respondenci będą losowo dobierani ze ściśle określonej w oparciu o cele badania zbiorowości i opracowanego w tym celu operatu (np. losowość w przypadku badania techniką IDI z przedstawicielami instytucji rynku pracy polega na tym, że nie zostanie określone z góry, w którym powiatowym urzędzie pracy będzie realizowane badanie). Przeprowadzonych zostanie 28 (dwadzieścia osiem) indywidualnych wywiadów pogłębionych. Dzięki temu respondentami będą osoby o wysokich kompetencjach i z dużą znajomością tematu przedmiotowego badania. Z drugiej strony stosunkowo duża liczba respondentów pozwoli na zebranie opinii ekspertów z różnych obszarów terytorialnych i skonfrontowanie ich ze sobą na etapie analizy. W badaniach wezmą udział następujące kategorie respondentów: Strona11

12 Tabela 3. Rozkład kategorii wywiadów pogłębionych ze względu na subregiony. IDI (28) Subregion Subregion Subregion m. Subregion koszaliński stargardzki Szczecin szczeciński Przedsiębiorcy Administracja i władze samorządowe Otoczenie biznesu i instytucje rynku pracy Dobór próby zogniskowanych wywiadów grupowych miał charakter celowo-losowy. Losowość w tym wypadku polega na losowym doborze respondentów ze ściśle określonej w oparciu o cele badania zbiorowości/operatu (np. losowość w odniesieniu do badania techniką FGI z przedstawicielami pracodawców i pracowników opisuje sytuacja, w której nie jest określone z pracownikami których konkretnie przedsiębiorstw badanie będzie przeprowadzone). Zrealizowane zostaną 4 (cztery) zogniskowane wywiady grupowe z przedstawicielami zbiorowości pracodawców województwa zachodniopomorskiego oraz 4 (cztery) FGI z pracownikami. Tabela 4. Rozkład kategorii zogniskowanych wywiadów grupowych ze względu na subregiony. FGI Subregion koszaliński Subregion stargardzki Subregion m. Szczecin Subregion szczeciński Pracownicy Administracja i władze samorządowe, organizacje pracodawców otoczenie biznesu, przedsiębiorcy Strona12

13 SYTUACJA GOSPODARCZA WOJEWÓDZTWA ZACHODNIOPOMORSKIEGO. PODSTAWOWE DANE DEMOGRAFICZNE DANE DEMOGRAFICZNE MIESZKAŃCÓW WOJEWÓDZTWA ZACHODNIOPOMORSKIEGO. Liczba ludności województwa zachodniopomorskiego na koniec 2011 roku wyniosła ok tys. osób, co stanowiło blisko 4,5% liczby ludności Polski. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na przestrzeni pięciu ostatnich lat liczba ludności województwa zwiększyła się o ok. 30 tys. ludzi, co prezentuje poniższy wykres: Wykres 1. Liczba ludności woj. zachodniopomorskiego w latach (w tys.) ,3 1692,9 1693,2 1723,8 1723, Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) W ujęciu subregionalnym widać podobne tendencje co w przypadku całego województwa. Liczba ludności utrzymywała się na podobnym poziomie, z delikatną tendencją spadkową, aż do roku 2009, by w roku 2010 gwałtownie się zwiększyć. W 2011 ponownie liczba ludności zaczęła spadać. Wyjątkiem jest tu subregion szczeciński w którym liczba ludności regularnie wzrasta, w czym największa zasługa powiatu polickiego na przestrzeni analizowanych 5 lat liczba ludności wzrosła w nim o ok. 6 tys. Strona13

14 317,8 319,3 320,4 327,3 328,4 375, ,7 381,3 380,7 407,8 406,9 406,3 410,2 409,6 591,9 591,7 591,8 604,9 604,4 Wykres 2. Liczba ludności w subregionach województwa zachodniopomorskiego w latach (w tys.) koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Najludniejszym subregionem jest zdecydowanie subregion koszaliński liczący ok. 605 tys. mieszkańców, co stanowi ponad 35% liczby mieszkańców województwa, najmniej liczny szczeciński z około 330 tys. mieszkańców. Struktura płci dla województwa zachodniopomorskiego wskazuje na przewagę kobiet, które stanowią 51,9% ogółu mieszkańców. Z kolei współczynnik feminizacji (liczba kobiet przypadająca na 100 mężczyzn) wynosi dla województwa 108. Wykres 3. Struktura ludności województwa zachodniopomorskiego wg płci w 2011 roku 51,9% 48,1% mężczyźni kobiety Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) : Przeciętne dalsze trwanie życia w przypadku mężczyzn, oraz kobiet kształtowało się następująco: Strona14

15 Wykres 4. Przeciętne dalsze trwanie życia w woj. zachodniopomorskim (lata) ,5 80,1 80, ,3 71, kobiety mężczyźni Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Współczynnik obciążenia demograficznego dla województwa wskazuje, że w 2011 na każde 100 osób w wieku produkcyjnym przypadało 52,9 osoby w wieku nieprodukcyjnym. Współczynnik ten jest obok woj. lubuskiego najniższy w kraju, jednocześnie niższy niż średnia dla Polski, wynosząca w 2011 roku 55,8. W poszczególnych podregionach wartość owego wskaźnika kształtowała się w następujący sposób: Wykres 5. Współczynnik obciążenia demograficznego w podregionach woj. zachodniopomorskiego w 2011 roku , , , , , ,5 53,4 52,8 53,9 50,6 52,9 Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) W województwie zachodniopomorskim występuje z kolei niekorzystna tendencja jeśli chodzi o przyrost naturalny, który w 2010 roku w wynosił 0,5, co było wówczas wynikiem najniższym od czterech lat. Kształtowanie się wskaźnika przyrostu naturalnego w poszczególnych podregionach obrazuje poniższy wykres: Strona15

16 Wykres 6. Przyrost naturalny w podregionach woj. zachodniopomorskiego w latach ,6 2,5 2 1,5 1 0,5 0-0,5-1 1,7 1-0,5 1,8 1,6 1,3-1,2 1,5 0,9 0,6-1 -1,5 Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) koszaliński 1 1,3 0,6 stargardzki 1,7 1,6 0,9 m. Szczecin -0,5-1,2-1 szczeciński 2,6 1,8 1,5 Najwyższy przyrost naturalny w ciągu ostatnich trzech lat odnotowano w podregionie szczecińskim (2,6 w 2008 roku), a najniższy w powiecie m. Szczecin (-1,2 w 2009 roku). W Szczecinie, wskaźnik przyrostu naturalnego przyjmuje znacznie niższe wartości niż w pozostałych trzech podregionach i jako jedyny jest ujemny. W analizowanym okresie przyrost naturalny osiągał zbliżone wartości, jednak generalnie pomiędzy 2008 a 2010 rokiem nastąpił spadek jego wartości we wszystkich podregionach województwa. Ludność charakteryzuje się także poprzez omówienie jej struktury według ekonomicznych grup wieku. Podział ludności ze względu na kategorie ekonomiczne w poszczególnych podregionach i w województwie prezentuje wykres: Wykres 7. Ludność wg ekonomicznych grup wieku w podregionach woj. zachodniopomorskiego, w 2011 roku (w %) woj. zachodniopomorskie 18,2% 65,4% 16,4% szczeciński 19,2% 66,4% 14,4% m. Szczecin 15,5% 65,0% 19,5% stargardzki 19,3% 65,5% 15,3% koszaliński 18,7% 65,2% 16,1% 0% 20% 40% 60% 80% 100% w wieku przedprodukcyjnym w wieku produkcyjnym w wieku poprodukcyjnym Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) W województwie zachodniopomorskim struktura ludności według ekonomicznych grup wieku kształtuje się w ten sposób, że 18,2% ludności stanowią osoby w wieku przedprodukcyjnym, najwięcej, bo 65,4% to osoby Strona16

17 w wieku produkcyjnym, a udział osób w wieku poprodukcyjnym wynosi 16,4%. W poszczególnych podregionach województwa proporcje te są zbliżone, wyjątkiem jest tu podregion m. Szczecin w którym jest zdecydowanie mniejszy odsetek osób w wieku przedprodukcyjnym (do 17 lat) bo jedynie 15,5%, oraz większy odsetek osób w wieku poprodukcyjnym (powyżej 65 roku życia w przypadku mężczyzn oraz 60 w przypadku kobiet) 19,5%. Taki rozkład ekonomicznych grup ludności jest jednak cechą charakterystyczną większych ośrodków miejskich. STOPA BEZROBOCIA W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPOMORSKIM. W latach obserwowano podobne wahania stopy bezrobocia rejestrowanego 1 w województwie i w całym kraju. Przez cały ten czas w województwie stosunek liczby osób niezatrudnionych do ogółu mieszkańców był natomiast wyższy niż w Polsce. Znaczące odchylenie od tendencji krajowej zaobserwowano natomiast w okresie, który przyjmuje się za początek spowolnienia gospodarczego w całym kraju. W latach bezrobocie wzrastało dużo bardziej gwałtownie niż w Polsce i osiągnęło na koniec tego okresu wartość 17,8%. Różnice te wynikają z gorszej kondycji sektorów związanych z transportem i gospodarką magazynową oraz handlem w tym okresie co z kolei ma swoje źródło w położeniu geograficznym województwa. Jako ważny kanał komunikacji ze Skandynawią i Niemcami, to właśnie ten region odczuł najsilniej pierwsze zawirowania na rynkach światowych. Duży udział w podniesieniu stopy bezrobocia miał również kryzys przetwórstwa przemysłowego we wszystkich podregionach poza Szczecinem. Wykres 8. Dynamika stopy bezrobocia rejestrowanego w Polsce i woj. zachodniopomorskim (%) 25,0 20,0 15,0 10,0 21,5 14,8 16,4 11,2 13,3 9,5 17,1 17,8 17,6 12,1 12,4 12,5 5,0 0, Polska woj. zachodniopomorskie Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. 1 Stopę bezrobocia rejestrowanego obliczono jako stosunek liczby bezrobotnych zarejestrowanych do liczby cywilnej ludności aktywnej zawodowo (ogółem oraz danej grupy), tj. bez osób odbywających czynną służbę wojskową oraz pracowników jednostek budżetowych prowadzących działalność w zakresie obrony narodowej i bezpieczeństwa publicznego definicje GUS Strona17

18 W 2009 roku odnotowano we wszystkich podregionach gwałtowny wzrost bezrobocia, przy czym najbardziej negatywny trend zaobserwowano w podregionie stargardzkim stopa bezrobocia rejestrowanego wzrosła o 5 punktów procentowych. Należy jednak zauważyć, że już w następnym roku, podczas gdy pozostałe podregiony nadal notowały wzrost bezrobocia choć już wyraźnie mniejszy sytuacja na stargardzkim rynku pracy ustabilizowała się. Jak w większości zestawień, od ogólnego obrazu województwa odbiega podregion szczeciński, który na koniec 2011 roku jako jedyny podregion odnotował znaczący spadek bezrobocia, co wiąże się z rozwojem sekcji C, J i M zwłaszcza w zakresie takich branż jak: doradztwo IT, architektura i inżynieria, produkcja wyrobów tekstylnych, produkcja urządzeń elektrycznych oraz transport wodny. W Szczecinie notowano wówczas wzrost liczby osób pozostających bez pracy. Co ciekawe, dobra pozycja podregionu szczecińskiego w tych notowaniach odkrywać może stopniowy odpływ potencjału zasobów ludzkich ze stolicy województwa na jego obrzeża. W 2010 roku dostrzeżono wyraźnie gorsze wyniki przedsiębiorstw z sekcji M (zwłaszcza w zakresie pozostałej działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej), oraz kryzys w branżach takich jak budownictwo obiektów inżynierii wodnej i lądowej (czego wynikiem były najprawdopodobniej ograniczenia w liczbie przetargów na roboty budowlane), handel detaliczny oraz niektóre gałęzie tzw. przemysłu kreatywnego. Tendencje na rynku usług profesjonalnych oraz branż związanych z informacją i komunikacją sugerują, że to podregion szczeciński okazał się w ostatnich latach terenem bardziej atrakcyjnym dla prowadzenia podobnej działalności. Wykres 9 Stopa bezrobocia rejestrowanego w podregionach i województwie zachodniopomorskim w latach (w %) woj. zachodniopomorskie koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Analogicznie wygląda wykres obrazujący dynamikę zmian wskaźnika bezrobocia 2 na analizowanym obszarze: 2 Wskaźnik bezrobocia obliczany jest, jako procentowy udział zarejestrowanych bezrobotnych w ogólnej liczbie ludności w wieku produkcyjnym Strona18

19 Wykres 10. Wskaźnik bezrobocia w podregionach i województwie zachodniopomorskim w latach (w %) woj. zachodniopomorskie koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) W latach wskaźnik bezrobocia w województwie spadał co roku o około 2 punkty procentowe. W ciągu pięciu lat spadł o 10 punktów procentowych. Najmniejszy wskaźnik bezrobocia odnotowano w 2008 roku na poziomie 7,4%. Od tego roku bezrobocie znów zaczęło wzrastać i w 2010 roku ustabilizowało się na poziomie 10%. Całkowita liczba bezrobotnych zarejestrowanych w województwie wyniosła w 2011 roku osoby. TRUDNOŚCI I ZAGROŻENIA ZWIĄZANE Z BEZROBOCIEM Analiza danych zastanych wykazała zmiany w strukturze bezrobocia, które odkrywają następujące zjawiska i tendencje w województwie zachodniopomorskim: Mimo stosowania różnego rodzaju narzędzi mających za cel poprawę sytuacji kobiet na rynku pracy, mają one nadal większe trudności ze znalezieniem pracy. Wyjątkiem w tym przypadku jest podregion szczeciński, w którym sytuacja ulega w ostatnich latach poprawie; W województwie wzrasta liczba bezrobotnych powyżej 55 roku życia. Analiza wykazała, że stolica województwa jest obszarem najmniej przyjaznym dla tych osób w wyniku spowolnienia gospodarczego liczba bezrobotnych w tej grupie wzrosła ponad dwukrotnie, podczas gdy w miejscowościach sąsiednich o 56%. Najbardziej przyjazną atmosferą na rynku pracy dla osób starszych wyróżnia się podregion koszaliński (jednak i tam, problemy finansowe przedsiębiorstw przekładały się w pierwszej kolejności na ograniczenie zatrudnienia w tej kategorii wiekowej); Wzrasta zapotrzebowanie na osoby posiadające praktyczne kompetencje zawodowe. Jednocześnie dostrzega się wzrost udziału osób z wyższym wykształceniem w strukturze bezrobocia zjawisko to odkrywa problem niedostosowania oferty edukacji wyższej do zapotrzebowania na rynku pracy; Zmniejsza się zapotrzebowanie na pracowników niewykwalifikowanych. W wyniku spowolnienia gospodarczego wiele stanowisk niewymagających specjalistycznego wykształcenia zostało zlikwidowanych. Duże znaczenie dla sytuacji osób wykonujących podobne prace miał kryzys sektorów handlowego i transportowego. Strona19

20 Na podstawie indywidualnych (IDI) i grupowych (FGI) wywiadów przeprowadzonych z przedstawicielami środowisk przedsiębiorców, samorządowców i sektora otoczenia biznesu można stwierdzić, że wysokie bezrobocie stanowi efekt zmiany profilu gospodarczego województwa, odejścia od sektora przemysłowego na rzecz sektora usług. Najbardziej znanym przykładem jest tu upadek przemysłu stoczniowego, ale problem dotyczy w różnej mierze większości powstałych w czasach PRL-u zakładów przemysłowych. Po ich upadku, bądź restrukturyzacji będącej efektem prób prywatyzacji, znaczna część zatrudnionych tam dotychczas osób do dziś pozostaje bez pracy. Trzeba przy tym dodać, że są to pracownicy, z których wielu mentalnie wciąż tkwi w realiach poprzedniego systemu. Ich roszczeniowa postawa wobec instytucji państwa, sprawiła że trudno im było zaakceptować konieczność przebranżowienia, większość programów skierowanych na ich ponowną aktywizację, wedle popularnego powiedzenia, spaliła na panewce: Trzeba pamiętać, że zdecydowana większość ludzi, która tam pracowała (w stoczni), to nie są osoby, którym dzisiaj można łatwo i szybko podać na tacy takie szkolenie, które spowoduje, że oni założą np. własną działalność gospodarczą. To zupełnie inny typ człowieka (F1). Przy okazji wyszło też na jaw, iż umiejętności wielu z byłych stoczniowców są bardzo niskie: Było takie przeświadczenie, że stoczniowcy to jest ta elita wśród pracowników, którzy są doskonałymi specjalistami, a rynek to weryfikował. Uczestniczyłem w takim projekcie Poszukiwanie pracy dla byłych stoczniowców i znaleźliśmy duży kontrakt po stronie niemieckiej dla spawaczy okazało się, że żaden z nich na 600 osób nie potrafi spawać (F2). Z drugiej strony wielu bezrobotnych nie jest zainteresowanych podjęciem pracy, brakuje im motywacji, co jest zdaniem wielu jest kluczowym problemem lokalnych rynków pracy: Nie ma rąk do pracy, pomijamy już kwalifikacje, bo wszystkiego się można nauczyć, jak ktoś chce. Uprawnienia można później dorobić, nie ma przede wszystkim nikogo chętnego do tej pracy (F2). Bezrobotni mają zdaniem pracodawców wygórowane żądania finansowe: Ostatnio, jak szukaliśmy pracowników tutaj to wśród tych osób, które tutaj przyszły, pomijając wymagania ich, to jednak ciężko znaleźć kogoś takiego, który by się nadawał, nawet bez specjalnych kwalifikacji, ale żeby miał motywację do pracy i go to nie przerastało. Ludzie mają niestety wygórowane żądania, a nie za bardzo potrafią coś dać od siebie (F2); Brak chęci, nie chcą pracować, a chcą od razu dużo zarabiać. Pierwsze pytanie jak przychodzą: Ile będę zarabiać?, a nie na zasadzie: Pokaż co umiesz, będziemy rozmawiać. Przyjmujemy ludzi na okres próbny, 3-4 miesiące. Ale jest coś takiego, że chciałby od razu zarabiać bardzo dużo. To jest nie do przeskoczenia i dla wielu firm może być problemem. Ta mentalność, kiedyś tego nie było. Jak ja zaczynałem pracę to nie było takiego podejścia (F3). Brakuje im jednocześnie kwalifikacji, często deklarują posiadanie umiejętności, których w rzeczywistości nie mają, powszechny jest brak kreatywności, samodzielności: Jeszcze w bezpośredniej rozmowie wychodzi, że większość rzeczy, o których mówi, że umie, to ich nie umie. Jeżeli szukamy kogoś kto umie rysować to nie chodzi o to, żeby przerysował coś co istnieje, tylko żeby mi coś stworzył. Więc jeżeli nie wie, może się na tym nie znać, ale jeżeli nie wie, jak się do tego zabrać, to z niego pożytku nie będzie (F2). Niska też jest jakość usług, niski poziom umiejętności oferowanych przez bezrobotnych, jak choćby w przypadku wspomnianych już byłych stoczniowców: Nawet w takich branżach, w których wydawałoby się, że powinniśmy być potęgą czyli branża stoczniowa, stal, a co za tym idzie spawalnictwo, dobrych spawaczy praktycznie na rynku nie ma (F2). Najlepsi specjaliści znaleźli zatrudnienie za granicą: Ci prawdziwi spawacze zawczasu zakontraktowali się głównie zagranicą, natomiast ci, co zostali nie oceniajmy ich może, bo brutalne są to oceny niestety (F2); gdzie oferowane są dużo atrakcyjniejsze stawki, jak i warunki socjalne: Stawki na poziomie 24 złotych nie są interesujące - jeżeli spawacz nie zarobi miesięcznie na poziomie 5-6 tysięcy złotych netto to on tutaj, w tym kraju nie zostanie. Ja mówię o tych, którzy chcą coś zrobić. Jak usłyszy to, co oferują nasi sąsiedzi z Północy Norwedzy to on się nie będzie zastanawiał dłużej, niż kilka godzin. Zapakuje się i pojedzie. Zarówno on dostanie interesującą pracę, jak i ona dostanie interesującą pracę. Warunki jakie tam stworzono dla dzieci, to my do pięt nie dorastamy. To jest przykre (F2). Strona20

21 W efekcie tych wszystkich problemów z kapitałem ludzkim dochodzi do paradoksalnych sytuacji, że w obliczu kilkunasto-kilkudziesięcio procentowego bezrobocia, pracodawcy mają poważne kłopoty ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy: Pomimo tego, że oficjalnie jest wysokie bezrobocie to znalezienie jakiegoś tokarza czy frezera na dzień dzisiejszy to są rzeczy niemożliwe (F2). Skutkiem czego wielu potencjalnych inwestorów rezygnuje z planów lokowania swoich placówek w regionie: Co tydzień jest jakaś delegacja, wycieczka, kilkanaście osób z zagranicy. I kiedy wieczorami spotykamy się i rozmawiamy na temat sytuacji tutaj to są pod wrażeniem, nie spodziewali się zobaczyć tutaj takiego parku. Ale wszystko rozbija się na jednym temacie: siły roboczej. Jak pytają jak wygląda sytuacja z pracownikami, to od razu pada informacja, że nie ma takowych. To już na początku zniechęca do jakichkolwiek rozważań na temat ewentualnych inwestycji, rozpoczęcia tutaj biznesu (F2). STRUKTURA BEZROBOCIA W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPOMORSKIM Podobnie jak w większości regionów Polski również w woj. zachodniopomorskim obserwowano zdecydowanie wyższy udział kobiet w ogólnej liczbie bezrobotnych należy jednak zauważyć, że częściowo na skutek prowadzenia aktywnej polityki rynku pracy i skierowania działań bezpośrednio do kobiet, nastąpiła minimalna poprawa ich sytuacji względem mężczyzn w 2008 roku. Jednak już w latach kolejnych zmiana struktury bezrobocia na korzyść kobiet wynikała nie tyle ze zwiększenia ich szans na rynku pracy, co raczej z wzrostu bezrobocia wśród mężczyzn związanego ze skutkami międzynarodowego kryzysu finansowego. Wykres 11. Bezrobocie wśród kobiet 62,0% 60,0% 58,0% 56,0% 54,0% 52,0% 50,0% 48,0% 46,0% 59,6% 58,0% 56,6% 53,9% 58,2% 53,8% 56,5% 56,6% 51,3% 52,0% 53,6% 53,5% 51,9% 51,1% Polska woj. zachodniopomorskie Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. W ciągu ostatnich lat znacznie zmianom uległa struktura bezrobocia ze względu na wiek. W przeciwieństwie do tendencji ogólnokrajowej, zmalał udział osób poniżej 24 roku życia w strukturze bezrobocia. W związku ze zjawiskiem starzenia się społeczeństwa i słabej reakcji instytucji rynku pracy na ów problem wzrastała liczba osób po 55 roku życia nie mających pracy. Dodatkowo, jak pokazują badania, osoby powyżej 50 roku życia (tzw. kategoria 50+) znajdowały się na końcu badanego okresu w szczególnie trudnej sytuacji zwłaszcza w województwie zachodniopomorskim 3. Odkryte tendencje dotyczące kategorii osób o szczególnie trudnej sytuacji na rynku pracy wskazują na niedostatecznie skuteczną działalność instytucji rynku pracy. Mogą również być sygnałem występowania niekorzystnej względem zrównoważonego rozwoju kultury gospodarczej. 3 Osoby powyżej 50 roku życia na rynku pracy w 2011 roku, MPiPS Departament Rynku Pracy Strona21

22 Wykres 12. Dynamika bezrobocia według wieku. woj. zachodniopomorskie % 18% 19% 21% 28% woj. zachodniopomorskie % 20% 20% 27% 27% 0 Polska % 29% 19% 19% 41% Polska % 23% 20% 24% 39% 55 i więcej 24 i mniej Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Należy też odnotować, że znacząco zmalało bezrobocie w kategorii osób między 45 a 54 rokiem życia oraz poniżej 24 roku życia zwłaszcza zaś w okolicach Szczecina. O ile pierwsze z tych zjawisk ma zdecydowanie pozytywny charakter, o tyle drugie może wynikać raczej ze zwiększonego zainteresowania edukacją wyższą i odroczenia decyzji o podjęciu życia zawodowego. Wskazywałyby na to poza przestrzennym zróżnicowaniem spadku bezrobocia, również jego dynamika w podregionach najmniej oddalonych od centrum edukacyjnego województwa zmiany w strukturze zatrudnienia przebiegały najmniej gwałtownie. Analiza zmian w strukturze bezrobocia ze względu na wykształcenie odkrywa zdecydowany wzrost liczby absolwentów szkół wyższych pozostających bez pracy zarówno w Polsce jak i województwie zachodniopomorskim. Zjawisko to jest skutkiem reformy edukacji, mającej na celu upowszechnienie wykształcenia wyższego wśród obywateli Polski. Warto odnotować, że wzrost ten nie ma charakteru tak gwałtownego jak w całej Polsce, co może być sygnałem stosunkowo dobrego powiązania instytucji edukacyjnych z rynkiem pracy 4 i dużej aktywności regionalnych instytucji w obszarze transferu technologii. Niemniej struktura wykształcenia nadal wydaje się niekorzystna w województwie dominują absolwenci kierunków z zakresu nauk społecznych, którzy rzadko postrzegani są przez pracodawców jako atrakcyjni pracownicy. Poza wspomnianym wątkiem należy również zwrócić uwagę na znaczny spadek udziału osób z wykształceniem policealnym lub średnim zawodowym w ogólnej liczbie bezrobotnych. Od lat prognozowany wzrost zapotrzebowania na osoby z praktycznym wykształceniem zawodowym ma więc swoje poparcie w rzeczywistości rynku pracy. Jednocześnie pewnym zaskoczeniem może być brak poprawy sytuacji osób z wykształceniem zasadniczym zawodowym. Równocześnie należy zauważyć, że pracodawcy w całym badanym okresie niechętnie zatrudniali osoby nieposiadające wykształcenia wyższego niż podstawowe ich udział w ogólnej liczbie osób bezrobotnych był dużo wyższy niż w całej Polsce. 4 Pozytywne opinie na temat systemu edukacji i projektów z zakresu transferu technologii pojawiają się w wielu niezależnych raportach na temat woj. zachodniopomorskiego. Warto sprawdzić np.: Analiza trendów rozwojowych w zakresie technologii i nowych myśli technicznych w Polsce, Europie i świecie w branży chemicznej, WYG Group sp. z. o. o Strona22

23 Wykres 13. Dynamika bezrobocia według wykształcenia. 32% 31% 39% 38% 33% 31% 30% 30% 8% 12% 22% 5% 13% 13% Polska 2005 Polska 2011 woj. zachodniopomorskie % 12% 18% 10% 4% 10% woj. zachodniopomorskie 2011 wyższe policealne, średnie zawodowe średnie ogólnokształcące zasadnicze zawodowe gimnazjalne i poniżej Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) W latach odnotowano wzrost bezrobocia tylko w jednej grupie wielkiej pracowników wg KZiS. Liczba bezrobotnych specjalistów zwiększyła się o 9%. Jest to jednak wynik zwiększenia się liczebności absolwentów szkół wyższych rejestrujących się w urzędach pracy natychmiast po zakończeniu studiów. W pozostałych grupach zawodów bezrobocie spadało najbardziej w przypadku pracowników przy pracach prostych oraz rolników, ogrodników, leśników i rybaków. Należy jednak zauważyć, że z przyczyn związanych z metodologią prowadzonego pomiaru nie można wnioskować o zwiększonym zapotrzebowaniu pracodawców w tych grupach zawodowych może być on wynikiem coraz rzadszego występowania tego rodzaju stanowisk pracy w województwie. Strona23

24 Wykres 14. Dynamika bezrobocia według KZiS (grupa wielka) w woj. zachodniopomorskim specjaliści technicy i inny średni personel pracownicy biurowi pracownicy usług osobistych i sprzedawcy rolnicy, ogrodnicy, leśnicy i rybacy robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń pracownicy przy pracach prostych przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy siły zbrojne Jednocześnie analizy napływu ofert pracy wskazują, że w ostatnich latach udział podobnych ogłoszeń w ogólnej liczbie wszystkich zgłaszanych miejsc pracy jest minimalny 5. Największe ograniczenie liczby ofert dostrzegalne jest natomiast w grupie pracownicy usług osobistych i sprzedawcy 6. Z kolei monitoring zawodów deficytowych oraz nadwyżkowych pozwala zrekonstruować strukturę bezrobocia, pod kątem udziału poszczególnych grup zawodowych w liczbie zarejestrowanych bezrobotnych. Według danych WUP w Szczecinie w 2011 roku struktura ta przedstawiała się następująco ( podobnie jak w przypadku danych zamieszczonych powyżej należy zauważyć, że z przyczyn związanych z metodologią prowadzonego pomiaru nie można wnioskować o zwiększonym zapotrzebowaniu pracodawców w tych grupach zawodowych): 5 Monitoring zawodów deficytowych i nadwyżkowych w województwie zachodniopomorskim w 2011 roku, WUP, Szczecin Ibidem. Strona24

25 Wykres 15. Struktura bezrobocia w woj. zachodniopomorskim według wielkich grup zawodowych w 2011 roku (w %) Robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy Bez zawodu Pracownicy usług osobistych i sprzedawcy Technicy i inny średni personel Pracownicy przy pracach prostych Specjaliści Operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń Rolnicy, ogrodnicy, leśnicy i rybacy Pracownicy biurowi Przedstawiciele władz publicznych, wyżsi Siły zbrojne 0,3 0,2 3,2 3,1 4,4 7,4 9,3 11,9 17,7 21,2 21,1 Źródło: Opracowanie własne na podstawie raportu WUP w Szczecinie 7. W strukturze zawodowej wyróżnia się duży udział grupy: Robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy, która generuje 21,2% bezrobotnych. Podobną wielkość w strukturze zanotowała kategoria osób bez zawodu. Trzecią w kolejności wielką grupą zawodową w strukturze bezrobotnych stanowi grupa: Pracownicy usług osobistych i sprzedawcy (17,7%). Bezrobotni z tych trzech grup stanowi łącznie 60% zarejestrowanych bezrobotnych w województwie zachodniopomorskim, co pokrywa się ze strukturą wykształcenia są to bowiem najczęściej absolwenci szkół zawodowych, oraz gimnazjów, czyli osób bez formalnie wyuczonego zawodu. Najmniejszy udział w strukturze bezrobocia miały osoby z następujących grup zawodowych: siły zbrojne (0,2%), przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy (0,3%) oraz pracownicy biurowi (3,1%). TERYTORIALNE ZRÓŻNICOWANIE BEZROBOCIA Najwyższy odsetek bezrobotnych kobiet jest w podregionie szczecińskim 56,2%, najmniejszy w mieście Szczecin 50,2%. Struktura ta przedstawiona jest na poniższym wykresie: 7 Monitoring zawodów deficytowych i nadwyżkowych w województwie zachodniopomorskim w 2011 roku, WUP, Szczecin, 2012, dostępny: C5%BCkowych%20w%20%202011%20roku.pdf. Strona25

26 Wykres 16. Struktura bezrobocia wg płci w podregionach i województwie zachodniopomorskim w 2011 roku 0% 20% 40% 60% 80% 100% woj. zachodniopomorskie koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński 46,2% 46,7% 44,9% 49,8% 43,8% 53,8% 53,3% 55,1% 50,2% 56,2% mężczyźni kobiety Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Analiza bezrobocia w podziale na podregiony pozwala zauważyć, że owa zmiana wynikała w największym stopniu z gwałtownego wzrostu bezrobocia wśród mężczyzn w samej stolicy województwa. Choć we wszystkich podregionach mężczyźni częściej tracili pracę niż kobiety w latach , tylko w Szczecinie liczba bezrobotnych mężczyzn przeważyła nad liczbą bezrobotnych kobiet. Warto również zwrócić uwagę, że tylko w jednym podregionie odnotowano na końcu badanego okresu spadek bezrobocia w obu kategoriach był to podregion szczeciński. We wszystkich pozostałych wraz z powrotem koniunktury w 2011 roku pracę odzyskiwali niemal wyłącznie mężczyźni, kobiety natomiast coraz częściej traciły zatrudnienie. Analizując strukturę wieku bezrobotnych w województwie można zauważyć dominacje osób młodych. W sumie bezrobotni poniżej 35 roku życia stanowili w 2011 roku, w całym regionie ponad 45%. W przypadku podregionów koszalińskiego i szczecineckiego struktura ta była zbliżona do struktury dla całego województwa. Wyróżniają się za to podregiony m. Szczecin, w którym było stosunkowo najmniej młodych bezrobotnych tylko nieco ponad 10% miało mniej niż 24 lata, większy odsetek niż w pozostałych podregionach stanowiły tam za to osoby powyżej 55 roku życia 17,4%. Odwrotny układ zaobserwować można w podregionie stargardzkim, gdzie co piąty bezrobotny nie ukończył 25 roku życia, z kolei osób powyżej 55 roku było tam niecałe 12%. Strona26

27 Wykres 17. Struktura bezrobocia wg płci w podregionach i województwie zachodniopomorskim w 2011 roku 0% 10% 20% 30% 40% 50% 60% 70% 80% 90% 100% woj. zachodniopomorskie 17,7% 27,9% 19,2% 21,1% 14,1% koszaliński 17,7% 26,7% 19,3% 21,9% 14,4% stargardzki 21,3% 28,7% 18,6% 19,8% 11,7% m. Szczecin 10,9% 29,1% 20,4% 22,2% 17,4% szczeciński 18,7% 28,4% 18,8% 20,4% 13,8% 24 i mniej i więcej Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Struktura bezrobocia według wykształcenia ujawnia dominację osób z wykształceniem gimnazjalnym i poniżej, których w całym województwie w 2011 roku było 34,6%. Znaczny odsetek legitymował się także wykształceniem zawodowym, które posiadało 27,4%. W sumie ponad 3/5 osób bezrobotnych posiadało jedno z tych dwóch poziomów wykształcenia. Najmniej bezrobotnych posiadało wykształcenie wyższe 9%, oraz średnie ogólnokształcące 10,6%. Porównując poszczególne podregiony nie widać znaczących różnic w stosunku do struktury całego województwa. Różnice te nie są większe niż 2 punkty procentowe. Wyjątkiem jest po raz kolejny podregion miasta Szczecin, w którym aż 17% bezrobotnych posiadało w 2011 roku wykształcenie wyższe, nieco mniejsza różnica występowała też w przypadku wykształcenia policealnego, ale i w tym przypadku była najwyższa spośród analizowanych obszarów. Z kolei odsetek najgorzej wykształconych był tam mniejszy niż w pozostałych podregionach. Wykres 18. Struktura bezrobocia wg wykształcenia w województwie zachodniopomorskim i w jego podregionach w roku % 20% 40% 60% 80% 100% woj. zachodniopomorskie 9,0% 18,5% 10,6% 27,4% 34,6% koszaliński 7,2% 19,0% 9,6% 28,7% 35,5% stargardzki 7,3% 17,0% 12,3% 29,0% 34,4% m. Szczecin 17,0% 19,9% 10,2% 23,5% 29,4% szczeciński 8,3% 18,2% 10,6% 25,9% 37,0% wyższe policealne, średnie zawodowe średnie ogólnokształcące zasadnicze zawodowe gimnazjalne i poniżej Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Należy również zwrócić uwagę, że kategoriami, które najbardziej ucierpiały wskutek spowolnienia gospodarczego były w większości podregionów osoby z wykształceniem średnim ogólnokształcącym i zasadniczym zawodowym. Jednocześnie, posiłkując się tymi danymi można uznać, że wzrost bezrobocia wśród osób z wyższym wykształceniem nie był spowodowany drastycznym ograniczeniem ofert pracy dla tej kategorii, Strona27

28 co raczej tendencją do zajmowania przez nich stanowisk niewymagających specjalistycznych kwalifikacji. W samym Szczecinie, największym rynku ofert pracy uwzględniających wyższe wykształcenie, odnotowano wśród tych osób najniższy wzrost bezrobocia. Spadek zatrudnienia w przypadku osób z wykształceniem zawodowym wynika przede wszystkim z tendencji przedsiębiorstw do obniżania kosztów pracy oraz kryzysu branż związanych z handlem i transportem. O ile w strukturze bezrobocia względem wykształcenia w województwie zachodniopomorskim wyróżniał się podregion miasta Szczecin, to już jego struktura z punktu widzenia długości pozostawania na bezrobociu jest bardzo zbliżona we wszystkich analizowanych obszarach różnice między nimi nie przekraczają 2 punktów procentowych. Dominują osoby zarejestrowane w powiatowych urzędach pracy krócej niż 3 miesiące, których w 2011 roku było 30,1%, jednak jeśli połączymy kategorie długotrwale bezrobotnych (powyżej 12 miesięcy) okazuje się, że stanowią oni aż 1/3 wszystkich bezrobotnych. Wykres 19. Struktura bezrobocia wg czasu pozostawania bez pracy w województwie zachodniopomorskim i w jego podregionach w roku % 10% 20% 30% 40% 50% 60% 70% 80% 90% 100% woj. zachodniopomorskie 30,1% 17,4% 19,3% 20,1% 13,1% koszaliński 31,8% 17,3% 18,8% 19,6% 12,5% stargardzki 29,0% 17,6% 19,8% 20,7% 12,8% m. Szczecin 28,9% 17,7% 21,2% 20,3% 11,9% szczeciński 29,1% 17,1% 18,1% 20,1% 15,7% 3 miesiące i mniej 3-6 miesięcy 6-12 miesięcy miesięcy powyżej 24 miesięcy Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) LICZBA I ODSETEK OSÓB PRACUJĄCYCH (W GOSPODARCE NARODOWEJ), AKTYWNOŚĆ EKONOMICZNA LUDNOŚCI Według danych GUS w 2011 roku w woj. zachodniopomorskim zatrudnionych było w sumie osób (o 0,7% więcej niż w 2010 r), z czego 52,2 % stanowili mężczyźni. Pracujący w gospodarce narodowej w woj. zachodniopomorskim stanowili 3,7% ogółu pracujących w kraju. Zatrudnienie w poszczególnych działach gospodarki według danych na 2011 rok przedstawiono na poniższym wykresie: Strona28

29 Wykres 20. Zatrudnienie wg sekcji PKD 2007 w zachodniopomorskim w 2011 roku 0% 5% 10% 15% 20% 25% 30% 35% rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo 9,7% przemysł i budownictwo 27,2% handel; naprawa pojazdów samochodowych; transport i gospodarka magazynowa; zakwaterowanie i gastronomia; informacja i 28,1% działalność finansowa i ubezpieczeniowa; obsługa rynku nieruchomości 3,9% pozostałe usługi 31,1% Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Kolejny wykres pokazuje różnice w strukturze zatrudnienia w pięciu wyróżnionych sekcjach PKD w poszczególnych podregionach. Wyraźnie odmienną strukturą charakteryzuje się podregion miasto Szczecin, w poszczególne sekcje związane z usługami, zdecydowanie dominują na tle reszty podregionów pracuje w nich w sumie prawie 80% wszystkich zatrudnionych. Co oczywiste niewielkie znacznie odgrywa tutaj zatrudnienie w rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie, stosunkowo mały odsetek osób pracuje też w przemyśle i budownictwie (19,9%). Odwrotne proporcje cechują podregion stargardzki, gdzie w rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie pracuje niemal co piąty mieszkaniec, zaś co trzeci w przemyśle i budownictwie. Dość podobne do siebie pod względem struktury zatrudnienia są podregiony koszaliński i szczeciński. Strona29

30 Wykres 21. Rynek pracy wg sekcji PKD 2007 w poszczególnych podregionach woj. zachodniopomorskiego w 2011 roku. 0% 20% 40% 60% 80% 100% koszaliński 12,5% 28,9% 26,4% 3,2% 29,0% stargardzki 17,0% 30,4% 23,7% 2,7% 26,2% m. Szczecin 1,0% 19,9% 33,7% 6,0% 39,3% szczeciński 12,0% 33,3% 26,0% 2,8% 25,9% rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo przemysł i budownictwo handel; naprawa pojazdów samochodowych; transport i gospodarka magazynowa; zakwaterowanie i gastronomia; informacja i komunikacja działalność finansowa i ubezpieczeniowa; obsługa rynku nieruchomości pozostałe usługi Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Strukturę zatrudnienia według sektorów własnościowych w województwie zachodniopomorskim pokazuje wykres 15. Zdecydowana większość pracujących (71,6%) była zatrudniona w sektorze prywatnym (liczba osób zatrudniona w tym sektorze własnościowym wzrosła o 8,1 tys. osób w stosunku do roku poprzedniego). W sektorze państwowym liczba osób zatrudnionych spadła w analogicznym okresie o 4,5 tys. osób. Wykres 22. Pracujący wg sektorów własnościowych zachodniopomorskim w 2011 roku (w %) 28,4 71,6 publiczny prywatny Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) W roku 2011 w województwie zachodniopomorskim pracowało w sektorze publiczny zdecydowanie więcej kobiet (66,2%) niż mężczyzn. W sektorze prywatnym natomiast większość stanowili mężczyźni - 58,2%. Może to być spowodowane istniejącymi w społeczeństwie stereotypami dotyczącymi zarówno wykształcenia Strona30

31 kobiet a także podejścia pracodawców do pracownic spodziewających się dzieci. W tym drugim przypadku wiąże się to z korzystaniem z urlopu macierzyńskiego a także zwolnień lekarskich w przypadku choroby dziecka, co negatywnie wpływa na zatrudnienie. Wykres 23. Zatrudnienie wg sektorów i płci w województwie zachodniopomorskim w roku 2011 (%) sektor prywatny sektor publiczny kobiety 41,8% 66,2% mężczyźni 33,8% 58,2% Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych GUS. Warto w tym miejscu przywołać wskaźnik aktywności zawodowej 8 (ogółem) na przestrzeni lat w województwie zachodniopomorskim. Najwyższą wartość odnotowano w 2004 i 2005 roku. Ponad 54% osób była aktywnych zawodowo. W roku 2011 wskaźnik wyniósł 51,9% i był niższy niż średnia krajowa, która wyniosła 56,1% Wykres 24. Wskaźnik aktywności zawodowej w województwie zachodniopomorskim w latach (%). 53,5 53,0 54,3 54,1 50,8 49,3 50,4 52,2 52,7 51, Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych GUS. Także w przypadku współczynnika aktywności zawodowej wśród osób w wieku produkcyjnym (68,4%), województwo zachodniopomorskie plasuje się poniżej średniej krajowej, która wynosi 72,4%. Ogólnie jednak 8 Współczynnik aktywności zawodowej to procentowy udział osób zatrudnionych w danej kategorii do ogólnej liczby ludności danej kategorii definicje GUS Strona31

32 wartość obu wskaźników, systematycznie rośnie, jedynie w przypadku pierwszego z nich w 2011 roku zauważono delikatną obniżkę. Szczegółowe dane na ten temat zamieszczone są na wykresie poniżej: Wykres 25. Współczynnik aktywności zawodowej w województwie zachodniopomorskim w latach ,0% 65,0% 60,0% 55,0% 50,0% 45,0% 40,0% 64,1% 65,8% 67,5% 68,1% 68,4% 49,3% 50,4% 52,2% 52,7% 51,9% współczynnik aktywności zawodowej ogółem współczynnik aktywności zawodowej w wieku produkcyjnym Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Z kolei wskaźnik zatrudnienia (udział pracujących [wg BAEL] w ogólnej liczbie ludności), dla województwa kształtował się następująco, przy czym w miastach był on wyższy niż na wsi (w 2011 roku w miastach wyniósł 47,4%, na wsi 42%): Wykres 26. Wskaźnik zatrudnienia w woj. zachodniopomorskim w latach ,0% 46,0% 45,0% 44,0% 43,0% 42,0% 41,0% 40,0% 39,0% 46,8% 45,6% 46,2% 45,8% 43,7% 41,8% 42,1% Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Jeśli zaś chodzi o wskaźnik zatrudnienia według wykształcenia, zdecydowanie najwięcej pracujących było w 2011 wśród osób z wykształceniem wyższym 74,4%, spośród osób z wykształceniem policealnym oraz średnim zawodowym, a także zasadniczym zawodowym pracowała co druga osoba. Najmniejszy odsetek pracujących był w grupie osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym tylko co trzecia osoba pracowała, oraz gimnazjalnym, podstawowym i niższym pracowała mniej niż co 7 osoba z takim wykształceniem. Warto dodać, że wskaźnik ten w każdej kategorii był niższy niż średnia krajowa. Strona32

33 Wykres 27. Wskaźnik zatrudnienia wg wykształcenia w woj. zachodniopomorskim w roku ,4 56,5 37,5 51,6 14,7 Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) WYNAGRODZENIA Analiza średniego wynagrodzenia wskazuje, że rosło ono wolniej w latach i przez cały badany okres było znacząco niższe niż w całym województwie. Szczególnie istotny wydaje się natomiast okres od 2008 do 2010 roku. To wówczas średnie wynagrodzenie w całej Polsce przestało rosnąć tak gwałtownie jak w ostatnich latach. W województwie owo spowolnienie było nieco bardziej zauważalne, zaś powrotu koniunktury, pracownicy z województwa nie odczuli w 2011 roku tak silnie jak w całej Polsce. Wykres 28. Dynamika średniego wynagrodzenia. 3800, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , Polska woj. zachodniopomorskie Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Analiza średniego wynagrodzenia ze względu na podregiony wskazuje, że rozpoczęcie się spowolnienia gospodarczego nie wpłynęło znacząco na płace zatrudnionych w większości podregionów. Jedynie w okolicach Strona33

34 stolicy województwa odnotowano znaczące wahania średniego wynagrodzenia, co tłumaczyć może jednocześnie relatywnie małe zmiany w wysokości stopy bezrobocia przedsiębiorcy z tego obszaru raczej zmniejszali pensje pracowników, niż decydowali się na redukcje zatrudnienia. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w województwo zachodniopomorskim wynosiło w 2011 roku 3289,56 zł (w sektorze publicznym kwota ta wyniosła 3774,51 zł z kolei w prywatnym 2908,55 zł). W stosunku do średniej krajowej było niższe ponad 330 zł. Wyższy niż średnia krajowa wynik osiągnięto tylko w podregionie miasto Szczecin, gdzie wyniosło ono 3761,89 zł. Najmniej średnio zarabiają mieszkańcy podregionu stargardzkiego mnie niż 3 tys. zł brutto na miesiąc. Wykres 29. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w 2011 roku (w zł) , , , , , ,09 Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) ZMIANY W POZIOMIE WYKSZTAŁCENIA LUDNOŚCI Jeszcze w 2002 roku, w całym województwie zachodniopomorskim udział osób z wykształceniem wyższym w całej populacji sięgał 8,5%, a ze średnim 24% W odniesieniu do liczby osób w grupie wiekowej pozwalającej na uzyskanie wykształcenia średniego lub wyższego, wskaźniki te były odpowiednio wyższe: 33% i 13% Najniższy odsetek osób z wykształceniem wyższym lub średnim zaobserwowano w dwóch powiatach ziemskich: koszalińskim i łobeskim, a najwyższy udział w trzech kluczowych miastach województwa Szczecinie, Świnoujściu i Koszalinie. 9 W wyniku reformy edukacji z 1999 roku drastycznie wzrosła w ostatnich latach liczba osób z wykształceniem średnim ogólnokształcącym i wyższym. Jednocześnie, jak pokazują wyniki Narodowego Spisu Powszechnego z 2011 roku, znaczna dysproporcja w strukturze wykształcenia pomiędzy największymi miastami a obszarami peryferyjnymi uległa najprawdopodobniej zmniejszeniu. Według wyników NSP 2011 ponad 21% ludności w miastach i blisko 10% mieszkańców wsi legitymowało się wykształceniem wyższym. W NSP 2002 struktura przedstawiała się odpowiednio 13,2% w miastach i 4,2% na wsi. 9 Kapitał ludzki w województwie zachodniopomorskim: aktualne działania, zagrożenia, potrzeby i kierunki rozwoju, IBS, Warszawa Strona34

35 Warto jednak zauważyć, że w ostatnich latach, w wyniku reformy coraz częściej mówi się o rosnącym zapotrzebowaniu na osoby z wykształceniem zasadniczym zawodowym i średnim zawodowym (w województwie zachodniopomorskim widoczny jest zwłaszcza drugi trend), natomiast bezrobocie wśród absolwentów szkół wyższych stopniowo rośnie. Problem ten spowodowany jest poza innymi szerszymi zjawiskami związanymi z polską kulturą gospodarczą i strukturą rynku zbyt dużą dostępnością wyższego wykształcenia, zwłaszcza w jego humanistycznym, czy społecznym wymiarze. W przeliczeniu na mieszkańca, struktura wykształcenia w województwie zachodniopomorskim przedstawia się raczej korzystnie. Na 10 tys. mieszkańców przypada w regionie więcej studentów N+T niż ma to miejsce w kraju. Jednocześnie dostrzega się olbrzymią dysproporcję między liczbą studentów kierunków ekonomicznych i związanych z administracją oraz liczbą studentów kierunków społecznych. Określenie, która z tych kategorii znajduje się w lepszej sytuacji na rynku pracy, jest trudne zarówno bowiem socjolodzy jak i ekonomiści zajmują często czołowe miejsca na listach zawodów nadwyżkowych. Należy jednak zauważyć, że województwo zachodniopomorskie charakteryzuje się bardziej wyważoną strukturą potencjalnego kapitału ludzkiego - regionów przeważa w nim najbardziej pożądana z punktu widzenia gospodarki i rynku pracy kategoria studentów. Wykres 30. Studenci szkół wyższych na mieszkańców w 2008 r nauka i technika społeczne ekonomia i administracja pedagogiczne humanistyczne medyczne woj. Zachodniopomorski Polska Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS Jednocześnie, mimo tak dużego potencjału ilościowego, brakuje w województwie szerokich działań związanych z badaniami i rozwojem, nie ma też odpowiedniej infrastruktury organizacyjnej (zarówno komercyjnej, jak i sektora non-profit), która mogłaby przejmować tego typu zadania. W pewnej mierze może za to odpowiadać nierówne rozmieszczenie ośrodków akademickich. Właściwie jedynym dużym takim ośrodkiem jest Szczecin na 22 uczelniach, w tym 4 publicznych, 13 niepublicznych oraz 5 filiach uczelni z innych miast studiuje prawie 60 tys. studentów, a około 13,5 tys. z nich co roku uzyskuje dyplom ukończenia studiów wyższych. Pozostałe miasta poza Koszalinem (choć i tu liczba uczelni jest raczej mała) właściwie nie posiadają bazy szkolnictwa wyższego. Pewne wyjątki stanowią Stargard Szczczeciński i Wałcz, lecz ich działalność nie ma większego wpływu na ogólny kształt zasobów ludzkich. Dodatkowo zastrzeżenia budzi jakość szczecińskich uczelni w prowadzonych ostatnio rankingach 10 żadna ze szczecińskich uczelni nie znajdowała się w pierwszej dwudziestce polskich szkół. Jedynie Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie notował dość dobre wyniki. 10 M.in. ranking najlepszych uczelni wg magazynu Perspektywy i gazety Rzeczpospolita. Strona35

36 Należy zauważyć, że we wszystkich rodzajach szkół ponadgimnazjalnych występował w regionie mniejszy współczynnik solaryzacji niż w całej Polsce. Wykres 31. Współczynnik skolaryzacji w szkołach ponadgimnazjalnych w 2012 roku. szkoły policealne (wiek lat) szkoły zawodowe i ogólnozawodowe (wiek lat) licea ogólnokształcące (wiek lat) zasadnicze szkoły zawodowe (wiek lat) 0,00 5,00 10,0015,0020,0025,0030,0035,0040,0045,0050,00 ZACHODNIOPOMORSKIE POLSKA Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Tym samym uznać można, że województwo zachodniopomorskie charakteryzuje się mniejszym potencjałem edukacyjnym niż pozostałe regiony Polski. MIGRACJE LUDNOŚCI W ŚWIETLE M. IN. NARODOWEGO SPISU POWSZECHNEGO I DANYCH GUS Sytuacja demograficzna województwa kształtowana jest także poprzez wskaźniki migracji. Saldo migracji w poszczególnych podregionach kształtowało się w następujący sposób: Wykres 32. Saldo migracji gminnych wewnętrznych w podregionach woj. zachodniopomorskiego w latach koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Saldo migracji wewnętrznych (w obrębie kraju, polegających na przekroczeniu granic administracyjnych gminy) we wszystkich podregionach z wyjątkiem szczecińskiego miało charakter ujemny. Największy odpływ ludności notuje się obecnie w podregionie stargardzkim w 2011 roku ubyło w nim ponad 1000 osób. Można Strona36

37 zauważyć stały przyrost salda migracji w podregionie miasta Szczecin, które w 2011 roku zanotowało dodatnią jego wartość. Po raz kolejny wyróżnia się podregion szczeciński, w którym liczba ludności napływającej była w każdym roku większa niż liczba osób opuszczających gminy tego obszaru. Widoczna jest jednak stała tendencja spadkowa w tym podregionie. Inny typ migracji to migracje zagraniczne na pobyt stały. Do roku 2008 notowano ujemne saldo migracji, jednak później wraz z początkiem ogólnoświatowego kryzysu gospodarczego tendencja odwróciła się i w dwóch kolejnych latach było ono dodatnie. Charakter tych migracji zaprezentowano na wykresie: Wykres 33. Saldo migracji zagranicznych w woj. zachodniopomorskim w latach Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) ZMIANY W STRUKTURZE GOSPODARCZEJ REGIONU. IDENTYFIKACJA BRANŻ KLUCZOWYCH (ROZWOJOWYCH) I SCHYŁKOWYCH DLA GOSPODARKI WOJEWÓDZTWA ZACHODNIOPOMORSKIEGO LICZBA PODMIOTÓW GOSPODARCZYCH W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPOMORSKIM WEDŁUG REJESTRU REGON (W TYM NOWO ZAREJESTROWANE I WYREJESTROWANE Z REJESTRU REGON) Liczba podmiotów gospodarczych wpisanych do rejestru REGON w województwie zachodniopomorskim, w roku 2011 wyniosła i była aż o 8 tys. niższa (2,7%) niż w poprzednim roku, wartość ta jest także niższa niż w roku Strona37

38 Wykres 34. Liczba podmiotów gospodarczych w województwie zachodniopomorskim w latach Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Najwięcej podmiotów gospodarczych wpisanych do rejestru REGON było w 2011 roku w podregionie koszalińskim prawie 73 tys., drugim najliczniejszym pod tym względem był podregion miasto Szczecin z ponad 65 tysiącami podmiotów. Najmniej podmiotów zarejestrowanych było w podregionie stargardzkim niecałe 37 tys. We wszystkich podregionach zanotowano spadek liczby podmiotów w stosunku do roku poprzedniego. Wykres 35. Liczba podmiotów gospodarczych w poszczególnych podregionach woj. zachodniopomorskiego w roku koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Udział poszczególnych podregionów w ogólnej liczbie zarejestrowanych na terenie województwa zachodniopomorskiego podmiotów gospodarczych przedstawia wykres: Wykres 36. Odsetek liczby podmiotów gospodarczych województwa zachodniopomorskiego w poszczególnych podregionach w latach ,9% 17,2% 30,4% 18,5% ,4% 17,3% 29,8% 18,5% ,5% 17,2% 29,9% 18,3% 0% 20% 40% 60% 80% 100% koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Strona38

39 Udział najliczniejszego pod względem liczby przedsiębiorstw podregionu koszalińskiego systematycznie spada od roku 2009, zmniejszył się on o 0,6 punktu procentowego. Rośnie za to udział podregionu miasto Szczecin o 0,5 punktu w analogicznym okresie. Udział pozostałych podregionów jest mniej więcej stały. W przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców w średnio w województwie zarejestrowanych było w 2011 roku 1246 podmiotów wpisanych do rejestru REGON. Wskaźnik ten jest znacznie wyższy niż średnia dla całego kraju, która w tym czasie wyniosła 1004, co świadczy o dużej przedsiębiorczości mieszkańców regionu. W przypadku poszczególnych podregionów zdecydowanie wyróżnia się podregion miasto Szczecin, który pochwalić się mógł 1590 podmiotami na 10 tys. mieszkańców. Na przeciwległym biegunie znalazł się podregion stargardzki z 969 podmiotami na 10 tys. mieszkańców. W podregiony szczecińskim i koszalińskim wskaźnik ten był zbliżony do średniej wojewódzkiej. Przyglądając się dynamice rzeczonego wskaźnika można zauważyć iż jego wartość we podregionach stargardzkim i szczecińskim systematycznie rosła, osiągając kulminację w roku 2010, by w następnym nieznacznie spać. W podregionach m. Szczecin oraz koszalińskim wskaźnik ten utrzymywał się na mniej więcej stałym poziomie by, podobnie jak w pozostałych, wzrosnąć w 2010 roku. Rok 2011 przyniósł spadek wskaźnika we wszystkich podregionach. Wykres 37. Liczba podmiotów wpisanych do rejestru REGON na 10 tys. mieszkańców w woj. zachodniopomorskim i jego podregionach woj. zachodniopomorskie koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) O przedsiębiorczości mieszkańców województwa świadczy też liczba nowo zarejestrowanych podmiotów gospodarczych na 10 tys. mieszkańców. Wskaźnik ten w 2011 roku wyniósł dla województwa 109 i podobnie jak w przypadku poprzednio omawianego był wyraźnie wyższy niż średnia krajowa, która wyniosła 90. Także i w tym razem zdecydowanym liderem jest tu podregion miasto Szczecin z wartością wskaźnika równą 135, wysoką wartość odnotowano także w podregionie szczecińskim Zdecydowanie mniejsze wartości przyjął on w pozostałych podregionach zarówno w koszalińskim jak i stargardzkim wyniósł on 96 co jednak i tak było wartością wyższą niż średnia krajowa. We wszystkich podregionach można było zauważyć w miarę systematyczny wzrost w wskaźnika, do roku 2010, w 2011 roku nastąpił wyraźny jego spadek. Strona39

40 Wykres 38. Jednostki nowo zarejestrowane w rejestrze REGON na 10 tys. ludności w woj. zachodniopomorskim i jego podregionach woj. zachodniopomorskie koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Odwrotny trend można zaobserwować jeśli chodzi o liczbę wyrejestrowanych z rejestru REGON podmiotów gospodarczych na 10 tys. mieszkańców. Gwałtowny wzrost wskaźnika, we wszystkich podregionach miał miejsce w 2011 roku - średnio w województwie wyniósł on 141 (był on ponownie znacznie wyższy niż średnia krajowa 100). Największą wartość wskaźnik przyjął w podregionie szczecińskim 153 wyrejestrowane podmioty na 10 tys. mieszkańców, następnie w podregionie m. Szczecin 144, koszalińskim 141 i stargardzkim 128. Wykres 39. Jednostki wykreślone z rejestru REGON na 10 tys. ludności w woj. zachodniopomorskim i jego podregionach woj. zachodniopomorskie koszaliński stargardzki m. Szczecin szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Strona40

41 STRUKTURA GOSPODARCZA WOJEWÓDZTWA I JEJ ZMIANY (BRANŻE ROZWOJOWE I SCHYŁKOWE) BRANŻE ROZWOJOWE I SCHYŁKOWE W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPOMORSKIM. PERSPEKTYWA OGÓLNA Analiza danych zastanych pozwoliła na wyodrębnienie najczęściej wskazywanych branż rozwojowych. W 2011 roku najwięcej podmiotów gospodarczych w województwie funkcjonowało w sekcji handel; naprawa pojazdów samochodowych 25%, więcej co ósmy podmiot funkcjonował w budownictwie, 8,5% w przemyśle. Najmniej w działalności finansowej i ubezpieczeniowej. Wykres 40. Podmioty gospodarki narodowej wg sekcji w 2011 roku w woj. zachodniopomorskim 0,0% 5,0% 10,0% 15,0% 20,0% 25,0% 30,0% przemysł budownictwo handel; naprawa pojazdów samochodowych transport i gospodarka magazynowa zakwaterowanie i gastronomia obsługa rynku nieruchomości działalność finansowa i ubezpieczeniowa działalność profesjonalna, naukowa i techniczna opieka zdrowotna i pomoc społeczna pozostałe 8,5% 6,6% 6,0% 6,9% 3,1% 7,4% 6,0% 12,8% 17,7% 25,0% Źródło: Opracowanie własne na podstawie raportu GUS 11 Szczegółowy rozkład podmiotów gospodarczych wpisanych do rejestru REGON wg sekcji PKD w poszczególnych podregionach zaprezentowano na poniższych wykresach: 11 Województwo zachodniopomorskie w liczbach 2012, Urząd Statystyczny w Szczecinie, dostępny na stronie : [ ] 12 Sekcje PKD 2007: A - Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo B - Górnictwo i wydobywanie C - Przetwórstwo przemysłowe D - Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną, gorącą wodę i powietrze do układów klimatyzacyjnych E - Dostawa wody; gospodarowanie ściekami i odpadami oraz działalność związana z rekultywacją F - Budownictwo G - Handel hurtowy i detaliczny; naprawa pojazdów samochodowych, włączając motocykle H - Transport i gospodarka magazynowa I - Działalność związana z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi J - Informacja i komunikacja K - Działalność finansowa i ubezpieczeniowa Strona41

42 0,05% 0,19% 0,30% 4,53% 1,17% 8,49% 6,04% 5,44% 2,65% 7,99% 5,16% 2,12% 0,87% 2,50% 1,54% 6,29% 5,72% 15,42% 3,46% 0,06% 0,22% 0,30% 1,41% 7,32% 5,81% 3,24% 11,47% 8,57% 6,97% 6,05% 2,31% 0,57% 2,51% 1,89% 5,83% 5,58% Wykres 41. Odsetek podmiotów gospodarczych wg sekcji PKD 2007, w ogólnej liczbie podmiotów wpisanych do rejestru REGON, w podregionie koszalińskim w 2011 roku 30,00% 26,41% 25,00% 20,00% 15,00% 10,00% 5,00% 0,00% Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) W podregionie koszalińskim podobnie jak w przypadku całego województwa zdecydowanie dominują przedsiębiorstwa z sekcji G (Handel hurtowy i detaliczny; naprawa pojazdów samochodowych, włączając motocykle), które w 2011 stanowiły ponad 26% wszystkich podmiotów gospodarczych wpisanych do rejestru REGON. Drugą co do wielkości grupę przedsiębiorstw stanowiły podmioty z sekcji F ( Budownictwo) 11,5%, następnie z sekcji I (Działalność związana z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi) ponad 8,5%, sekcji C (Przetwórstwo przemysłowe) 7,3%, oraz sekcji L (Działalność związana z obsługą rynku nieruchomości ) niecałe 7%. Wykres 42. Odsetek podmiotów gospodarczych wg sekcji PKD 2007, w ogólnej liczbie podmiotów wpisanych do rejestru REGON, w podregionie stargardzkim w 2011 roku 25,00% 20,00% 15,00% 10,00% 5,00% 0,00% 23,54% L - Działalność związana z obsługą rynku nieruchomości M - Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna N - Działalność w zakresie usług administrowania i działalność wspierająca O - Administracja publiczna i obrona narodowa; obowiązkowe zabezpieczenia społeczne P - Edukacja Q - Opieka zdrowotna i pomoc społeczna R - Działalność związana z kulturą, rozrywką i rekreacją S - Pozostała działalność usługowa T - Gospodarstwa domowe zatrudniające pracowników; gospodarstwa domowe produkujące wyroby i świadczące usługi na własne potrzeby Strona42

43 3,49% 0,05% 0,14% 0,33% 1,49% 8,36% 6,87% 6,90% 2,57% 5,40% 6,15% 2,92% 0,54% 2,17% 5,54% 1,80% 5,73% 0,61% 0,06% 0,31% 0,21% 2,89% 2,87% 3,51% 7,91% 7,78% 7,27% 3,58% 0,16% 2,66% 1,49% 6,40% 5,54% 11,84% 10,89% Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) W przypadku podregionu stargardzkiego także najliczniejszą grupę podmiotów gospodarczych stanowią przedsiębiorstwa z sekcji G (Handel hurtowy i detaliczny; naprawa pojazdów samochodowych, włączając motocykle) 23,5%. Drugą najliczniejszą grupę stanowią podmioty z sekcji F (Budownictwo) ponad 15%, następnie sekcji C (Przetwórstwo przemysłowe) 8,5%, sekcji L (Działalność związana z obsługą rynku nieruchomości) 8%. Podregion ten nastawiony jest bardziej na przemysł i budownictwo, niż w przypadku koszalińskiego. Wykres 43. Odsetek podmiotów gospodarczych wg sekcji PKD 2007, w ogólnej liczbie podmiotów wpisanych do rejestru REGON, w podregionie miasto Szczecin w 2011 roku 25,00% 24,03% 20,00% 15,00% 10,00% 5,00% 0,00% Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Podobnie jak w przypadku podregionów koszalińskiego i stargardzkiego w mieście Szczecin, najwięcej podmiotów zarejestrowanych jest w sekcjach G (Handel hurtowy i detaliczny; naprawa pojazdów samochodowych, włączając motocykle) 24% oraz F (Budownictwo) 11,8%. Niewiele mniej reprezentuje sekcję M (Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna) 10,9%. Następne w kolejności są sekcje C (Przetwórstwo przemysłowe) 7,9%, H (Transport i gospodarka magazynowa) 7,8%, L (Działalność związana z obsługą rynku nieruchomości) 7,3% oraz Q (Opieka zdrowotna i pomoc społeczna) 6,4%. Podregion m. Szczecin bardziej niż pozostałe nastawiony jest na usługi. Wykres 44. Odsetek podmiotów gospodarczych wg sekcji PKD 2007, w ogólnej liczbie podmiotów wpisanych do rejestru REGON, w podregionie szczecińskim w 2011 roku 30,00% 25,00% 20,00% 15,00% 10,00% 5,00% 0,00% 14,42%25,13% Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Strona43

44 Podregion szczeciński także cechuje dominacja sekcji G (Handel hurtowy i detaliczny; naprawa pojazdów samochodowych, włączając motocykle) 25,1% oraz F (Budownictwo) 14,4%. Trzecią największą branżą jest przetwórstwo przemysłowe (sekcja C) 8,4%. Licznie reprezentowane są także sekcje H (Transport i gospodarka magazynowa) 6,9%, I (Działalność związana z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi) 6,9%, oraz M (Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna) 6,2 %. W latach doszło do głębokich zmian w strukturze gospodarczej Polski. Odnotowano przede wszystkim spadek liczby przedsiębiorstw w sekcjach G i H, co wynika najprawdopodobniej ze spadku bieżącej konsumpcji, który ma swoje źródło w doniesieniach o kryzysie finansowym. Sekcja G (Handel hurtowy i detaliczny; naprawa pojazdów samochodowych, włączając motocykle) jest najbardziej podatna na wahania gospodarcze, bowiem jako pierwsza odczuwa spadek popytu. Skutki załamania w handlu odczuwa z kolei najszybciej sekcja H (transport i gospodarka magazynowa), ze względu na konieczność dostosowania oferty do zmniejszonych zysków firm handlowych. Najwięcej nowych przedsiębiorstw pojawiło się natomiast w sekcji M (działalność profesjonalna i naukowa), co stanowi pozytywny sygnał profesjonalizacji gospodarki i powolnego jej przekształcania w gospodarkę opartą na wiedzy (GOW), zgodnie z zaleceniami Strategii Lizbońskiej. Należy oczywiście poczynić zastrzeżenie, iż branża ta w dużej mierze opiera się na pracy jednoosobowych firm stąd dane te mogą odzwierciedlać jedynie przekształcenia strukturalne w branży. Istotnie większą liczbę nowo zarejestrowanych przedsiębiorstw odnotowano również w sekcjach Q (opieka zdrowotna i pomoc społeczna) i L (obrót nieruchomościami) oraz w sekcji J (informacja i komunikacja). Należy zauważyć, że rozwój ostatniej z wymienionych branż może mieć pozytywny wpływ na produktywność gospodarki (w jej skład wchodzi m.in. działalność związana z informatyką), ponieważ sprzyja podnoszeniu wydajności pracy. Rozrost sekcji Q wskazuje na zwiększony popyt na prywatne usługi medyczne. Wykres 45. Zarejestrowane i wyrejestrowane przedsiębiorstwa w Polsce wg REGON ( ) Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Zmiany w strukturze gospodarki Polski znacząco jednak odbiegają od zmian, które zaszły w województwie zachodniopomorskim. Sekcja G odczuła kryzys dużo silniej niż w całym kraju. Niemal 20% wszystkich zamkniętych przedsiębiorstw handlowych z Polski znajdowało się w województwie zachodniopomorskim. Dużo mniejszy wpływ miał kryzys na sekcję H, choć wciąż dość istotny, co wynika najprawdopodobniej z dużego popytu na usługi transportowe i magazynowe w województwie spowodowany Strona44

45 strategicznym położeniem regionu jako obszaru transgranicznego 13. Bardziej istotne dane dotyczą jednak branż, które odnotowały wzrost liczby przedsiębiorstw. Sekcja L, czyli obsługa rynku nieruchomości rozwijała się najszybciej, co może stanowić ważny sygnał zwłaszcza w kontekście wspomnianego już załamania rynku budowlanego. Firmy deweloperskie potrzebują większego wysiłku, by docierać do klientów. Ponadto zwiększona na skutek kryzysu mobilność mieszkańców może owocować rosnącym popytem na wynajem mieszkań w dużych miastach. Należy też zauważyć, że w ostatnich latach wzrosła liczba przedsiębiorstw w sekcji F (budownictwo) dane te jednak nie są jednoznaczne i mogą wskazywać raczej na zmiany charakteru wykonywania działalności w branży, niż na rzeczywisty wzrost. Jednocześnie należy zauważyć, że w większości branż nie odnotowano znaczącego wzrostu liczby przedsiębiorstw. Wykres 46. Zarejestrowane i wyrejestrowane przedsiębiorstwa w woj. zachodniopomorskim wg REGON ( ) Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Do najbardziej stabilnych należały sekcje B, E, O, R i U. W żadnym z podregionów nie odnotowano ani znaczącego spadku liczby przedsiębiorstw, ani jej wzrostu. W pozostałych sekcjach natomiast zauważano spore różnice w rozwoju branż między kolejnymi obszarami. Istotnie wyróżniał się pod tym względem podregion koszaliński zanotowano w nim największy spadek liczby przedsiębiorstw handlowych i zajmujących się naprawą pojazdów mechanicznych. Zainteresowanie może wzbudzać słaba kondycja firm w sekcji I (działalność związana z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi) w podregionach koszalińskim i stargardzkim sektor turystyczny uznawany jest w dokumentach wojewódzkich jako jeden z najbardziej rozwojowych 14. Warto również zauważyć, że duże zróżnicowanie przestrzenne cechował stan przetwórstwa przemysłowego (sekcja C). Tylko w stolicy województwa zaobserwowano wzrost liczby przedsiębiorstw z tego sektora. Szczecin wyróżniał się również pod względem nowo zarejestrowanych przedsiębiorstw informatycznych (sekcja J) i edukacyjnych (sekcja P). Z kolei pewne zaskoczenie budzić może liczba nowo zarejestrowanych przedsiębiorstw sekcji M w podregionie szczecińskim, wyższa niż w przypadku samego Szczecina. Można domniemywać, że wynika ona z faktu, że wiele osób z tej branży rejestruje swoje przedsiębiorstwa w miejscu zamieszkania, lecz w rzeczywistości działa w większym mieście. Tak duża liczba nowo powstałych przedsiębiorstw świadczących usługi profesjonalne, naukowe i techniczne musi jednak zwracać uwagę, zwłaszcza w kontekście innowacyjności przedsiębiorstw. Wcześniejsze ustalenia dotyczące wytworzonej wartości dodanej w sekcjach związanych z 13 M. Dutkiewicz, Województwo zachodniopomorskie. Raport regionalny 2011, US Katedra Badań Miast i Regionów, Szczecin Patrz: Strategia województwa Strona45

46 przemysłem i budownictwem mogą sugerować, że wzrost spowodowany był nie tylko utrzymaniem niezbędnej liczby zatrudnionych, ale również działalnością innowacyjną. Tabela 3. Zarejestrowane i wyrejestrowane przedsiębiorstwa w subregionach woj. zachodniopomorskiego wg REGON. podregion koszaliński podregion stargardzki podregion m. Szczecin podregion szczeciński sekcja G sekcja H sekcja K sekcja A sekcja D sekcja I sekcja N sekcja C sekcja Q sekcja S i T sekcja P sekcja M sekcja F sekcja J sekcja L Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Miara wzrostu wartości dodanej pozwala zidentyfikować branże, które w perspektywie następnych lat mogą dysponować największym potencjałem rozwojowym tzn. w których zwiększanie różnicy między kosztami a przychodami przedsiębiorstwa zachodzi najszybciej. Choć wysoka wartość wskaźnika może być również traktowana jako trend negatywny np. zwiększający różnicę między dochodami pracy i kapitału, to również przybliża z dużą dozą prawdopodobieństwa branże, w których przy coraz mniejszym nakładzie czasu można wytworzyć więcej produktów i usług, lub towary o wyższej jakości. Według poniższego zestawienia, w latach żaden z sektorów gospodarki województwa nie rozwijał się jednak szybciej niż w całej Polsce. Choć w przypadku branż związanych z przemysłem oraz usługami z sekcji M, N, O, P, Q, R, S i T nie odnotowano bardziej znaczących różnic (WDB wzrastała nieznacznie słabiej), to już w przypadku samego przetwórstwa przemysłowego rozdźwięk pomiędzy wzrostem WDB w Polsce i woj. zachodniopomorskim jest duży (niemal trzy razy większy wzrost w kraju). Jedynie w sektorze rolnictwa, rybactwa i leśnictwa odnotowano niemal równy wzrost wartości WDB. Strona46

47 Wykres 47. Dynamika WDB ze względu na sekcje PKD w latach pozostałe usługi (sekcje M,N,O,P,Q,R,S,T) działalność finansowa i ubezpieczeniowa; obsługa rynku nieruchomości (sekcje K,L) handel; naprawa pojazdów samochodowych; transport i gospodarka magazynowa; zakwaterowanie i gastronomia; informacja i komunikacja budownictwo (sekcja F) woj. zachodniopomorskie Polska przetwórstwo przemysłowe (sekcja C) przemysł (sekcje B,C,D,E) rolnictwo,leśnictwo, łowiectwo i rybactwo (sekcja A) Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. 0,0% 20,0% 40,0% 60,0% 80,0% Warto zauważyć, że poniższe zestawienie nie ujmuje szczegółowo problemów związanych z branżą przemysłową w województwie obejmuje bowiem cały okres od 2006 do 2010 roku. Tymczasem, istotna zmiana w strukturze gospodarczej województwa następowała między 2008 a 2010 rokiem. Kryzys na rynkach finansowych nie odcisnął się znacząco na żadnym z sektorów, poza przemysłem. W pierwszym roku wahań rynkowych odnotowano przede wszystkim gwałtowny spadek zysków z przemysłu w podregionie szczecińskim i ich wzrost w samym Szczecinie. W kolejnym roku natomiast sytuacja się odwróciła, a podregion szczeciński stał się drugim, najbardziej rentownym podregionem w województwie w sferze działalności przemysłowej. Należy zauważyć, że zjawisko to współistniało z dynamicznym rozwojem sektora MSP w podregionie szczecińskim i jego stagnacją w samym Szczecinie (zwłaszcza w obszarze średnich przedsiębiorstw patrz: wykres 16). Wydaje się jednak, że istotne zmiany zachodziły również w innych podregionach w dłuższym przedziale czasowym. Zauważa się spadek WDB w sekcji C w podregionie stargardzkim. Ze względu na dość wysoką atrakcyjność inwestycyjną podregionu w dziedzinie przemysłu 15, konieczne wydaje się przeprowadzenie szczegółowej analizy podregionu w zakresie barier dla rozwoju tej gałęzi gospodarki. Niestety dostępne dane o charakterze ilościowym nie odkrywają najprawdopodobniej złożonego problemu. Na szczególną uwagę zasługuje w poniższym zestawieniu podregion szczeciński zarówno w sferze przemysłu, jak i szeroko rozumianych usług notowano w nim największy wzrost WDB na przestrzeni badanych 15 Atrakcyjność inwestycyjna województw i podregionów Polski 2011, IBGR, Gdańsk Strona47

48 lat. Analiza WDB ze względu na sekcje pozwala również na wysnucie kolejnych wniosków dotyczących poszczególnych podregionów: W związku z informacjami płynącymi z dostępnych rankingów firm, za zwiększoną WDB zakresie działalności okołoprzemysłowej w podregionie odpowiada przede wszystkim gwałtowny rozwój sektora MSP oraz wpływ Słubicko-Kostrzyńskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej 16 ; W podregionie koszalińskim na zwiększone WDB ma wpływ działalność przedsiębiorstw w dwóch Specjalnych Strefach Ekonomicznych Pomorskiej i Słubicko-Kostrzyńskiej 17 ; Zła sytuacja podregionu stargardzkiego wynika z drastycznego spadku nakładów inwestycyjnych w przemyśle i budownictwie w latach (można podejrzewać, że jest to reakcja przedsiębiorców na informacje o spowolnieniu gospodarczym). Wykres 48. Dynamika WDB ze względu na sekcje PKD w podregionach woj. zachodniopomorskiego w latach handel; naprawa pojazdów samochodowych; transport i gospodarka magazynowa; zakwaterowanie i gastronomia; informacja i pozostałe usługi (sekcje M,N,O,P,Q,R,S,T) przemysł (sekcje B,C,D,E) podregion szczeciński przetwórstwo przemysłowe (sekcja C) działalność finansowa i ubezpieczeniowa; obsługa rynku nieruchomości (sekcje K,L) podregion m. Szczecin podregion stargardzki podregion koszaliński budownictwo (sekcja F) rolnictwo,leśnictwo, łowiectwo i rybactwo (sekcja A) Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. -20% 0% 20% 40% 60% 80% 16 Zwraca uwagę przede wszystkim dynamiczny rozwój podstrefy w Goleniowie (http://www.kssse.pl/upload/articles/download/lista_inwestorow.pdf). Dodatkowe informacje na ten temat przybliża analiza zmian liczby przedsiębiorstw ze względu na wielkość (patrz: Wykres 15). 17 Istnieje wiele przesłanek skłaniających ku temu wnioskowi przede wszystkim nałożenie w czasie zwiększonych nakładów inwestycyjnych i rozwoju SSE pod względem wydanych zezwoleń na prowadzenie działalności oraz bardzo dobre wyniki przedsiębiorstw zlokalizowanych m.in. w Karlinie i Koszalinie. Patrz: Lista 500 Polityka (http://www.lista500.polityka.pl/), strony internetowe PSSE i SKSSE. 18 Dane GUS. Strona48

49 Istotne informacje przynosi również analiza zmian zatrudnienia w poszczególnych sekcjach. Największe zmiany odnotowano w dynamice zatrudnienia w sekcji D. Podczas gdy w całej Polsce branża energetyczna zwiększała zatrudnienie, w woj. zachodniopomorskim ograniczono liczbę zatrudnionych o niemal 60%. Podobna sytuacja dotyczyła również sekcji K i H. W Polsce zatrudnienie w branżach finansowo-ubezpieczeniowej i transportowej wzrosło o ok. 12%, podczas gdy w województwie spadło o blisko 15%. Należy jednak zauważyć, że w województwie wzrastało zatrudnienie w branży wydobywczej w czasie, gdy spadało ono w całej Polsce. Jednocześnie zanotowano gwałtowny wzrost zatrudnienia w sekcji J (prawie 50-procentowy, o 20 punktów większy niż w całej Polsce) i nieco mniejszy, aczkolwiek znaczący w sekcji M. Oba obszary działalności stanowią fundament technologicznego zaplecza regionu, stąd omawiana tendencja powinna być traktowana jako istotny czynnik podnoszenia atrakcyjności inwestycyjnej województwa pod względem działalności zaawansowanej technologicznie. Jednocześnie dane te sugerują, że oba sektory rzeczywiście zwiększały swój zasięg, a nie zmieniały tylko strukturę prowadzenia działalności. Wykres 49. Zmiany w zatrudnieniu ze względu na sekcje PKD. Porównanie Polski i woj. zachodniopomorskiego (lata ). 60,0% 40,0% 20,0% 0,0% -20,0% -40,0% -60,0% -80,0% Polska woj. zachodniopomorskie Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Warto również zaznaczyć, że istotna może okazać się zła sytuacja przedsiębiorstw z sektora handlowego. Słabo rozwinięty handel, oraz jego coraz mniejsza popularność na rynku transakcji inwestycyjnych mogą przyczynić się do zahamowania popytu wewnętrznego oraz sprzyjają podnoszeniu inflacji. Analiza struktury gospodarczej pozwala na skonstruowanie przybliżonego zestawienia branż, w których w ostatnich latach obserwowano zastój, oraz takich, które charakteryzowały się dużym potencjałem rozwojowym. Warte wspomnienia są takie sektory jak: Budownictwo - wbrew zapowiadanym skutkom kryzysu finansowego odnotowało spory wzrost zatrudnienia i liczby przedsiębiorstw przy jednoczesnym wzroście WDB (warto jednak zauważyć, że w kolejnych latach należy spodziewać się spadku koniunktury 19 ); Informacja i komunikacja odnotowano w nim zarówno wzrost liczby przedsiębiorstw, jak i wzrost zatrudnienia. Wzrost w tej branży można postrzegać, jako sygnał profesjonalizacji gospodarki województwa; 19 Koniunktura w przemyśle, budownictwie, handlu i usługach, GUS Strona49

50 Działalność profesjonalna, naukowa i techniczna relatywnie wysoki wzrost zatrudnienia i pojawienie się dużej liczby przedsiębiorstw z tej branży również mogą być oznaką tworzenia się przyjaznego klimatu dla działalności innowacyjnej przedsiębiorstw. Rozwój sektora KPO (Knowledge Process Outsourcing) może być pozytywnym sygnałem dla inwestorów z wielu branż; Działalność związana z zakwaterowaniem i usługami gastronomicznymi oraz Działalność związana z kulturą, rozrywką i rekreacją obie branże, których rozwój wykorzystuje i wzmacnia ruch turystyczny w regionie. Działalność gastronomiczna i hotelarska przeżyła w ciągu ostatnich lat poważny kryzys w miejscowościach z podregionów koszalińskiego i stargardzkiego, jednak szybko rozwijała się w okolicach Szczecina. Działalność związana z kulturą rozrywką i rekreacją, choć należy do najbardziej stabilnych, wydaje się niedoceniana przez władze samorządowe jako ważny czynnik podnoszący atrakcyjność inwestycyjną (zwłaszcza na rynku usług); Przetwórstwo przemysłowe mimo zmniejszenia liczby przedsiębiorstw i ograniczenia zatrudnienia, sekcja C notuje z roku na rok coraz wyższy wskaźnik WDB, co może być przejawem podnoszenia innowacyjności przedsiębiorstw. Istnieje jednak również ryzyko, że wynika ono z gwałtownej reakcji tej gałęzi gospodarki na informacje o zmniejszonym popycie tj. redukowania zatrudnienia. Przykład podregionów szczecińskiego i m. Szczecina pokazuje, że obszary, które zachowały dotychczasowe zatrudnienie reagowały na powrót koniunktury lepiej niż te, w których radzono sobie z kryzysem poprzez cięcie kosztów pracy. Należy również zwrócić szczególną uwagę na działalność przedsiębiorstw z sektora przetwórstwa przemysłowego w podregionie szczecińskim zwłaszcza znaczny przyrost przedsiębiorstw z branży elektronicznej może być sygnałem, że podregion może odegrać kluczową rolę w procesie modernizacji zachodniopomorskiej gospodarki. Z kolei w dokumentach strategicznych województwa zachodniopomorskiego wymienia się zwykle 5 branż mających szczególne znaczenie dla regionalnej gospodarki branża drzewna, rybactwo, przemysł chemiczny, turystyka oraz doradztwo IT. Poniższe zestawienia pokazują jednak, że w większość z nich rozwijała się wolniej niż w całej Polsce. Choć na przestrzeni lat notuje się pewien wzrost liczby przedsiębiorstw w branży doradztwa IT, jest on wciąż relatywnie mały. Jednocześnie w leśnictwie i rybactwie zmniejsza się liczba przedsiębiorstw podobnie jak w całym kraju. Potencjał turystyczny regionu wydaje się nadal niewykorzystany lub został przeceniony podczas gdy w innych regionach Polski turystyka raczej notowała tendencję wzrostową, w woj. zachodniopomorskim liczba podmiotów gospodarczych o takim profilu gospodarczym malała. Szybciej niż w kraju rozwijała się natomiast branża chemiczna. W województwie funkcjonuje jeden z największych zakładów chemicznych w kraju - Zakłady Chemiczne Police S.A., wokół którego rozwija się sektor MSP. W latach produkcja sprzedana przemysłu chemicznego w woj. zachodniopomorskim zwiększyła się z 97% do 154,2% średniej krajowej Dane GUS. Strona50

51 Wykres 50. Liczebność przedsiębiorstw z branż kluczowych woj. zachodniopomorskiego (lata ). 0,25 0,2 0,15 0,1 0,05 0-0,05-0,1 leśnictwo i pozyskiwanie drewna rybactwo przemysł chemiczny turystyka doradztwo IT Polska woj. zachodniopomorskie Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Analiza wzrostu liczby przedsiębiorstw w kluczowych branżach ze względu na podregiony dostarcza nieco bardziej złożonych informacji. Przede wszystkim wskazuje na gwałtowny rozwój niektórych branż kluczowych w kolejnych podregionach województwa. Np. o ile w doradztwie IT wzrost liczby przedsiębiorstw w Szczecinie, oraz podregionach koszalińskim i stargardzkim nie jest raczej gwałtowny, o tyle w podregionie szczecińskim jest on dużo szybszy niż w całej Polsce. Rozwój przemysłu chemicznego również dotyczy wyłącznie okolic Szczecina, oraz w mniejszym zakresie podregionu koszalińskiego. Wyłącznie w Szczecinie natomiast rozwija się sektor turystyczny oraz branża drzewna. Z kolei wyłącznie w podregionie stargardzkim notuje się wzrost liczby przedsiębiorstw rybackich. Dane te wskazują na wysokie zróżnicowanie gospodarcze województwa i konieczność konstruowania pogłębionych strategii rozwoju ze wskazaniem konkretnych obszarów działalności mających potencjał rozwojowy. Wykres 51. Liczebność przedsiębiorstw z branż kluczowych w subregionach woj. zachodniopomorskiego (lata ). 0,3 0,25 0,2 0,15 0,1 0,05 0-0,05-0,1-0,15 leśnictwo i pozyskiwanie drewna rybactwo przemysł chemiczny turystyka doradztwo IT -0,2 podregion koszaliński podregion stargardzki podregion m. Szczecin podregion szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. O ile dostępne dane wskazywały na ogromną poprawę wyników przemysłu chemicznego do czego najprawdopodobniej przyczynił się rozwój instytucjonalnego zaplecza tej branży (dzięki realizacji ważnych projektów dotyczących transferu technologii i zwartej współpracy przedsiębiorstw ze szkołami wyższymi ułatwiono dostęp firm z branży chemicznej do informacji o innowacjach), o tyle w branży gastronomicznej, jednej z ważniejszych gałęzi turystyki (wspomniano bowiem, że sekcja R działalność związana z rozrywką i Strona51

52 rekreacją wykazuje się stabilnością i nie notuje ani wzrostów ani spadków) obserwowano w województwie znacznie mniej dynamiczny wzrost przychodów niż w Polsce. Wykres 52. Przychody z działalności gastronomicznej przypadające na jedno przedsiębiorstwo z branży w ciągu roku (tys. zł) Polska woj. zachodniopomorskie Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Przytoczone dane nie pozwalają co prawda na wysnucie dalej idących wniosków na temat strategicznych branż w województwie zachodniopomorskim. Wskazują jednak na ważne tendencje i mogą być bardzo pomocne przy określaniu dalszych kierunków badań w województwie. W każdej z wymienionych branż dostrzegalny jest bowiem potencjał rozwojowy niestety nie zawsze dobrze rozpoznany w przekroju terytorialnym. Ważnym zagadnieniem poruszanym w trakcie wywiadów pogłębionych (IDI) i zogniskowanych (FGI) była próba określenia, które branże mają na terenie województwa największy potencjał rozwojowy. Respondenci nie mieli większych kłopotów odpowiedzią na to pytanie, najczęściej wskazywaną branżą były nowoczesne technologie (IT), chociaż spostrzeżenie to odnosi się głównie do samego Szczecina: Obserwując Szczecin to na pewno mamy duży rozwój pod kątem informatyki. Powstało bardzo dużo firm takich naprawdę specjalizujących się w tych takich nowoczesnych rozwiązaniach. Te firmy IT widać (W2). Rozwój branży IT oparty jest przede wszystkim na potencjale tkwiącym w zasobach ludzkich, głównie za sprawą szczecińskich uczelni wyższych: To na pewno branże nowych technologii takich jak ICT tu pewnie też za sprawą naszego Uniwersytetu Technologicznego (ZUT Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny) i za sprawą uczelni, które są zakorzenione i idą w tym kierunku. Więc to przyciąga nowe firmy, nowe przedsiębiorstwa i wyraźnie to widać. Te branże stanowią jakąś przyszłość (W5). Następną branżą wysokich technologii w jakiej nadzieje na rozwój gospodarczy regionu pokładali rozmówcy była energetyka, z wykorzystaniem odnawialnych źródeł energii, przede wszystkim fermy wiatrowe: Być może inwestycje w energetykę i wszystkie źródła pozyskania energii odnawialnej to jest taki obszar, który widać, że w regionie się rozwija tych farm wiatrowych i przemysłu związanego z produkcją urządzeń pracujących na rzecz tego biznesu to troszeczkę się w regionie pojawiło i to można zobaczyć (W9). Atutem województwa są dogodne do jej rozwoju warunki klimatyczne: Obserwuję też z perspektywy żony i taką branżą byłaby również energetyka odnawialna, rozwijająca się bardzo dobrze w regionie, ze względu na warunki klimatyczne, duży wiatr itd. Jest to szansa dla regionu (W4); a także aktualna polityka energetyczna UE, wspierająca tego typu inwestycje: Położenie nad morzem to też energia odnawialna, to są wiatraki. Poza tym my również trochę próbujemy właśnie też wejść w energię odnawialną, mamy nawet na firmie jakieś tam wiatraki, próbujemy coś w ogniwa fotowoltaiczne. Także myślę, że to w tym kierunku, jeżeli będzie szła gospodarka, zresztą to też związane jest z programami unijnymi (W7). W tym kontekście pojawiła się także ochrona środowiska i gospodarowanie odpadami: Na pewno energetyka, dostarczanie mediów, różnego rodzaju usługi komunalne, związane z ochroną środowiska, przerobem odpadów, spalaniem śmieci, oczyszczaniem ścieków, to są obszary przemysłowe, które się rozwijają (W9). Strona52

53 Wiele osób wskazało także na potencjał rozwojowy turystyki: W naszym rejonie to turystyka, mimo wszystko (W8); Turystyka to jedyna rzecz, która może się rozwijać. Zresztą, baza turystyczna u nas się rozwija w terenach nad samym morzem, też widać nowe inwestycje (W7) Ale nie tylko tereny nadmorskie przyciągają turystów. Zwraca się uwagę, że całe województwo będące wszak obszarem Ziem Odzyskanych jest obiektem zainteresowania i sentymentalnych podróży obywateli niemieckich: To co jest jeszcze wpisane w nasz region to oczywiście turystyka i pewnie jest to niejako skierowane do naszego zachodniego sąsiada, co wyraźnie widać. Przyjeżdżają w formie turystycznej na swoje stare ziemie pamiętajmy, że Szczecin nie jest miastem polskim, przynajmniej o korzeniach polskich. Więc to ewidentnie przemawia za tym, że obszary mogą liczyć na różnego rodzaju formy wsparcia i rozwoju (W5). Dogodne warunki środowiskowe dają podstawę do rozwoju rolnictwa, w tym także rolnictwa ekologicznego, a wraz z nim w przemysł przetwórstwa rolno-spożywczego: Rolnictwo i jakiś przemysł spożywczy, który tutaj w tym rejonie istnieje i istniał. To są te branże, które powinny ciągnąć gospodarkę w tym rejonie. Wynika to z położenia, bo zarówno gospodarka rolna, jak i przemysł spożywczy, który tutaj w jakichś, no niezbyt wielkich przedsiębiorstwach (W8). Oprócz tego respondenci wskazywali dobrze prosperujące w danej miejscowości branże np. reklamową w Koszalinie: Koszalin w branży reklamowej działa bardzo mocno, ze względu na to, że mamy Politechnikę chociażby, wzornictwo. Tak naprawdę rynek nakręca się tym, dużo studentów zostaje po studiach tutaj (W6); przemysł chemiczny w okolicach Polic: Na pewno przemysł chemiczny Police. Przewaga konkurencyjna wynika z tego, że proces produkcji w Policach jest procesem unikalnym w skali na pewno Polski, ale podejrzewam, że nawet światowej (W4). Jeden z rozmówców podkreślił, że szansę na rozwój mają nie tyle konkretne branże, co wąsko wyspecjalizowane przedsiębiorstwa: Mają szansę przetrwania firmy, które pójdą odważnie w specjalistyczne jakieś nastawienie tutaj na terenie jest firma Plastikon, która wyspecjalizowała się w produkcji form do naczyń czy urządzeń medycznych, typu strzykawki. A więc to są bardzo specyficzne i specjalistyczne maszyny i muszą obsługiwać je wysokiej klasy specjaliści, fachowcy. To wtedy jest szansa się utrzymać, bo w innych sytuacjach jest bardzo ciężko (W1). Podobnie jak w przypadku branż o największym potencjale, osobom biorącym udział w badaniach, nie sprawiło trudności wskazanie branż schyłkowych. Najczęściej wymieniało się w tym kontekście przywoływany już przemysł związany z budową statków: Na pewno, to już wszyscy wiedzą, branża produkująca statki. Przemysł stoczniowy, ciężki. Ten ciężki przemysł, tutaj bym obawiał się o jego istnienie, o jego byt (W10); oraz firmy które stanowiły zaplecze stoczni: W naszym regionie to wszystko co jest związane ze Stocznią. To są osoby i firmy, które były podwykonawcami dla Stoczni i wszystko co się wiąże z tą dziedziną i obszarem (W4). Jest to głównie efekt konkurencji ze strony stoczni azjatyckich: Konkurencja tych stoczni dalekowschodnich, niższe koszty robocizny powodują to, że ten przemysł stoczniowy jest w takiej kondycji, a nie innej. Tych stoczni budujących statki praktycznie nie ma (W10). Przedsiębiorstwa te aby chronić się przed upadkiem przenoszą działalność na inny teren bądź przebranżawiają się: Te firmy albo się przenoszą na inny teren znam takie przykłady, kiedy firmy zmieniły swoją lokalizację np. na Gdynię albo zaczynają działać w innej branży (W4); ewentualnie nastawiają na innego rodzaju klientów: Te małe stocznie, powiedzmy ten niszowy segment rynku, który zapełniają, to one funkcjonują. Stocznie remontowe małe również działają, radzą sobie nieźle, ale to są małe przedsiębiorstwa, bardzo mobilne, bardzo elastyczne, które dostosowują się do rynku i one niejako mają dużą szansę (W10). Kolejną branżą schyłkową jest w opinii respondentów branża budowalna, która boleśnie odczuwa konsekwencje kryzysu gospodarczego w innych branżach, przejawiającego się zmniejszeniem nakładów inwestycyjnych: Kilka lat temu był taki boom na budownictwo, było widać, że się dużo buduje, duży rozwój był. W tej chwili tak jakby to przyhamowało, niestety to jest jednak taka branża, która jest w dołku. My tutaj robimy kanalizację, wodociągi i też widać, że jest duża konkurencja na rynku. To zmusza do zejścia z cenami, niestety często poniżej kosztów (W7). Wraz z spadkiem koniunktury w branży budowniczej, spadek obrotów notują też Strona53

54 dostawcy i producenci materiałów budowlanych: Jeżeli jest zastój w budownictwie to wiadomo jak to jest związane z całym przemysłem, związanym z budownictwem. Materiały budowlane coraz trudniej zbyć, jak nie ma rozwoju budownictwa, to nie ma też takiego zapotrzebowania na te materiały (W8). Wyraźny kryzys przeżywają też zakłady usługowe, rzemieślnicze, a także drobny handel wypierany przez sieci handlowe: Powiedzmy jakieś usługi. Były tutaj np. zakłady stolarskie - wszystko padło, no bo w tej chwili to jest, poszły te markety, mają towary super i ceny takie, że to wszystko tutaj padło. Markety powstają to pada ten drobny handel. To jest chyba raczej nieodwracalne (W1). Przy tej okazji, jeden z rozmówców zwrócił uwagę na problem niedostosowania oferty edukacyjnej do potrzeb rynku pracy, nadprodukcję absolwentów w zawodach na które jest coraz mniejsze zapotrzebowanie nie tyko najpopularniejszych rzemieślniczych, ale też i ogólnych, humanistycznych: Bez wątpienia przeżywają kryzys te branże, które nawet na etapie edukacyjnym, zapewniające w postaci edukacji i ten szczebel średni, taki jak licea i technika, i wyższy; tam gdzie jest tworzona niesamowita liczba, nazwijmy to, specjalistów z branży hotelarskich, turystycznych, ekonomicznych, żywnościowych, branż takich jak chociażby rzemieślnictwo, fryzjerstwo napływ młodych ludzi, którzy nie mają tak naprawdę miejsca do pracy, bo tych obszarów jest coraz mniej, one zanikają takich zakładów jest zdecydowanie mniej (W5). BRANŻE ROZWOJOWE I SCHYŁKOWE W SUBREGIONIE MIASTA SZCZECIN Zgodnie z intencją lokalnych władz, miasto ma stać się przestrzenią outsourcingową dla biznesu, swoistą backofficową bazą dla firm krajowych i zagranicznych. Te firmy, zdaniem jednego z rozmówców, wraz z wkraczaniem na szczeciński rynek, będą sprowadzać wysoko wykwalifikowane kadry, specjalistów i menadżerów, których obecność wpłynie na lokalną kulturę przedsiębiorczości, dokona przemian nie tylko w zawodowej mentalności, ucząc nowej jakości i etyki pracy, ale również, przynajmniej pośrednio, zdeterminuje sposób życia miejscowej społeczności. Implikować będzie inne wymogi i oczekiwania wobec usług rozrywkowych czy gastronomicznych, inne zarządzanie czasem, inne rozumienie ekonomicznych procesów i zasad. Z obserwacji respondentów wynika, że w tym kierunku idą aktualne inwestycje: powstają biurowce klasy A+, jednym z pierwszych tego typu budynków był tzw. Oxygen, którego powierzchnia i lokale są dziś aż w 95% wynajęte. Rozwija się zatem branża usługowa zorientowana na wielki biznes (BPO). Ja jestem tym, który patrzy na szklankę do połowy pełną, więc dostrzegam w tym dobre rzeczy i pochwalam właściwie jestem dobrej myśli, jeśli chodzi o projekt BPO, kreowanie miasta jako miejsca na outsourcing dla biznesu w regionie, Europie, nawet na świecie; zaplecza takiego backofficowego. W tym celu poszły inwestycje i w tej chwili kończone są budowy pięciu biurowców klasy A+, co jest też istotne. Niestety, kryzys światowy miał wpływ na to, jak te projekty są wypełniane treścią, ale kierunek na pewno jest właściwy. Dlaczego? Z kilku powodów. Przede wszystkim, Szczecin nie jest w stanie zabezpieczyć prac ludzi do pracy w tych podmiotach, więc będzie naturalnym magnesem do tego, żeby ściągać ludzi z innych regionów. Te firmy będą otwierały się i ściągały top menadżerów od siebie z innych miast. Oni będą wprowadzali nową kulturę, uczyli nowej jakości pracy, sposobu życia nie tylko zawodowo, ale też prywatnie. Będą mieli inne oczekiwania od usług gastronomicznych, rozrywkowych; inny czas pracy. Efekt może być, składać się na to może - tak jak fale pochodne czy rzucony kamień w wodę, który tworzy wiele fal - także może mieć wpływ na wszystkie inne obszary życia miasta i skutkować tym, że nie tylko Szczecin zmieni się jako rynek pracy i miasto na bardziej usługowe, ale również, że pojawią się ludzi myślący inaczej i będą przykładem dla tych mieszkańców Szczecina, którzy stracili nadzieję na to, że w tym mieście może być lepiej. Tak sobie to tłumaczę i trzymam kciuki za te wszystkie działania i patrząc na rezultaty pierwszego projektu, jakim był Oxygen Strona54

55 biurowiec, wynajęty dziś w 95%, jestem dobrej myśli, że tak samo będzie w przypadku pozostałych, czterech biurowców (W4). Szczególnie zauważalne jest według badanych zainteresowanie Szczecinem firm informatycznych. Swoje centra mają tu potentaci branży IT jak Home pl. czy Tieto Enator. Progresywna i perspektywiczna wydaje się działalność związana z reklamą, marketingiem, know-how, doradztwem, a także z finansami i bankowością. Dynamicznie w opinii ankietowanych rozwija się również branża medyczna. Flagowym reprezentantem branży budowlanej jest na gruncie szczecińskim firma Calbud, kooperująca z zagranicznymi przedsiębiorstwami (m. in. z Hamburga). Mimo drzemiącego w nim potencjału w nienajlepszej kondycji jest w opinii badanych transport morski (wspominano m. in. o obecności na lokalnym rynku Polskiej Żeglugi Morskiej). Jeśli chodzi o te bardziej progresywne, można tutaj zobaczyć duże zainteresowanie naszym regionem wszystkich firm informatycznych. To są te sektory związane z informatyką, zresztą też jest taka polityka miasta, żeby stawiać na firmy informatyczne, firmy BPO, czyli to zaplecze biznesowe. Rzeczywiście tych firm jest coraz więcej - w tym momencie jest chyba sześć; to nie jest duża liczba, ale tworzy się zaplecze, tworzą się biurowce. Wydaje mi się, że to jest dosyć spójna polityka tworzenia zaplecza dla tych firm. Często bywam w Warszawie i tam też się mówi o tym, że Szczecin jest zagłębiem firm informatycznych świeżo powstających, ale też ogólnoświatowych. Tutaj też tworzy się dobre zaplecze podobno w Szczecinie organizowany jest najlepszy Startup Weekend czyli weekend dla osób, które chcą zacząć swoje biznesy właśnie w sektorze informatycznym (W9). Medycyna i informatyka. Mamy tu potężną firmę TietoEnator informatyczną, mamy Home.pl, który jest ogólnopolską firmą. Jednocześnie patrząc na możliwości produkcyjne, które są wygłuszane tutaj, chociażby z tego powodu, że jeśli powstają biurowce to analiza poszła w zupełnie innym kierunku to w zasadzie medycyna, informatyka, finanse brylują tu w ostatnim okresie (W3). Tak zwane duże firmy czyli takie super tankowce, w Szczecinie nie ma niestety ich tak wiele. Owszem, są firmy, które znane są na świecie jak Red Stuk (?), firma założona przez kilku szczecińskich nastolatków, licealistów, która jest świetnie rozpoznawana w Stanach, ale w Szczecinie i w Polsce niewielu o niej słyszało, a stworzyli lepszą wyszukiwarkę plików muzycznych niż Google i są najczęściej wybierani do wyszukiwania plików muzycznych niż Google. Firma jest ze Szczecina. Oczywiście, Home.pl szczeciński gigant z branży informatycznej hostingu; takie firmy jak Polska Żegluga Morska; firmy budowlane jak Calbud, które w regionie słyną i robią inwestycje zagraniczne, łącznie z Hamburgiem. Tych firm można by dawać jeszcze wiele przykładów mniejszych, większych albo jeszcze bardzo dużych (W4). Regres przeżywa natomiast gospodarka industrialna, choć nie jest to sąd, jak zaznaczał jego autor, w pełni uprawniony, gdyż po upadku dużych zakładów (zwłaszcza Stoczni Szczecińskiej, lecz także np. hut) będących motorem napędowym miasta i województwa, powstawały przedsiębiorstwa działające na mniejszą skalę, ale nadal w sektorach stoczniowym, okrętowym, hutniczym, świadcząc usługi pośrednio bądź bezpośrednio z nimi związane. Obecnie w Szczecinie funkcjonują prywatne firmy współpracujące ze stoczniami w Niemczech bądź w innych regionach Polski. Znajdują się jednak w trudnej sytuacji. Jeden z respondentów zauważył, że konsekwencją zamknięcia stoczni było nie tylko poważne osłabienie sektora produkcji i pozostawienie wielu związanych z nim ludzi bez pracy, ale również ożywienie handlu budowlanego, szczególnie Strona55

56 w latach Według niego miały na to wpływ odprawy, rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych, jakie otrzymywali zwalniani pracownicy. W efekcie markety budowlane w Szczecinie, jak i na całym Zachodnim Pomorzu notowały 20% wzrost sprzedaży w stosunku do analogicznych sklepów w Polsce. Przyjmijmy taki podział: produkcja, usługi, handel. Więc jeśli mówimy o stagnacji to jest to produkcja. Duży spadek w związku z zamknięciem produkcji stoczniowej zrzesza tysiące ludzi pracujących w tej gałęzi, ale otrzymane przez nich odprawy kilkadziesiąt tysięcy złotych wpłynęło mocno na handel w latach Markety budowlane w zachodniopomorskim, szczególnie w Szczecinie, notowały 20% wzrost sprzedaży w stosunku do innych swoich marketów w Polsce był to ewenement, ale wynikał właśnie z faktu, że wszyscy dostali pieniądze i remontowali mieszkanie, wymieniali meble etc. Niestety, to się skończyło, ale co ciekawe bardzo wiele tych osób wyjechało pracować zagranicą, szczególnie do Skandynawii, w swoich zawodach. Więc jest szansa, że zarobione przez nich środki będą się pojawiać na rynku w ten sposób. Aczkolwiek to są jednorazowe środki, które idą na życie, na konsumpcję. Będzie malał wpływ na gospodarkę produkcji, z kolei rozwój handlu i usług to jest to, co w tej chwili miasto stawia, w mojej ocenie, i koncentruje swoje wysiłki. Oczywiście, handel jest pochodną usług, ponieważ jest to bardziej handel konsumpcyjny jak biznesowy, aczkolwiek jako ciekawostkę mogę podać, że uczestnicząc w spotkaniu zorganizowanym przez Marszałka województwa zachodniopomorskiego z grupą przedsiębiorców z Chin, okazało się, że Szczecin jest najbliżej położonym portem morskim dla Chin, patrząc z perspektywy Europy Środkowo-Wschodniej. Inaczej mówiąc, Chińczykom opłaca się przegonić statek przez Hamburg naokoło Bałtyk do Szczecina (bo Szczecin jest portem morskim i tu zaczyna się granica Morza Bałtyckiego, aczkolwiek do morza jest 60 km) i ekspansja stąd, autostradą Północ-Południe, rozwożenie tego naokoło. Niestety, ma to też takie sytuacje, że Zarząd Portów Morskich w Szczecinie nie załatwił, nie uzyskał zgody ministerstwa na stosowanie obniżonych stawek na przeładunki morskie, a więc jest mniej konkurencyjny niż Trójmiasto: Gdańsk, Gdynia. W efekcie statki 2 dni później wpływają tam i stamtąd poprzez autostradę A1 są rozwożone tirami na całą Europę. Także handel tak, usługi tak. Jaki wzrost? No chciałoby się, żeby liczone dwucyfrowo, ale to jest bardziej złożone i niezależne od samego miasta (W4). BRANŻE ROZWOJOWE I SCHYŁKOWE W SUBREGIONIE SZCZECIŃSKIM Subregion, zwłaszcza powiat świnoujski, bardzo zyskał na otwarciu granic wynikającym z przystąpienia Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku. Odtąd ożywiła się współpraca lokalnych przedsiębiorstw z niemieckimi firmami, nawiązano szereg biznesowych kontaktów, których pozytywne skutki są odczuwalne do dzisiaj. Dobra baza turystyczna i kooperacja polskich firm z Niemcami (a często również działalność prowadzona na ich terenie) sprawiają, że Świnoujście nieźle wypada na tle subregionu. W najlepszej kondycji jest zatem branża turystyczna, usługi gastronomiczne, hotelarskie, kosmetyczne, sanatoryjne, Spa. Ich dynamikę wyhamowuje jednak sezonowość, właściwa dla stref wakacyjnych. W sezonie to wiadomo, że biznes troszeczkę kręci się sam, a poza sezonem są takie firmy, które organizują np. ostatnio było Święto Ognia, gdzie była impreza w związku z tym, że upadł Mur Berliński na terenie plaży w Świnoujściu, w Heringsdorfie o konkretnej godzinie, chyba co 10 minut, były zimne ognie i różne takie atrakcje związane z ogniem, zabawy. Myślę, że przede wszystkim pensjonaty one działają już coraz dłużej. Inna grupa ludzi przyjeżdża po sezonie, a inna w czasie sezonu; w czasie sezonu wiadomo, że dzieci, rok szkolny itd.; po sezonie są to już powiedzmy osoby starsze, emeryci, wszystkie te osoby, które mają związane swoje losy z Narodowym Funduszem Zdrowia i po prostu Strona56

57 mogą przyjechać do sanatorium. Czyli jest ten rynek skierowany do innej grupy osób i myślę, że ona też ma inne potrzeby. Nie ma już potrzeb chodzenia na dyskoteki, ale bardziej zwiedzić jakąś wycieczkę czy pojechanie do Szwecji. Jest dosyć dużo tych biur podróży, które m.in. kupiły w tym roku chyba, czy w zeszłym, statki wycieczkowe i mogą po zalewie te osoby sobie na wycieczkę po zalewie i w morze tutaj wypłynąć. To wszystko zależy też od pogody tak jak jest dzisiaj to jeszcze można, ale tak jak było dwa dni temu, kiedy strasznie wiało i prawie śnieg padał, to raczej niemożliwe (W11). Mimo upadku Stoczni Szczecińskiej, odradzają się branże związane z gospodarką morską. Wprawdzie świnoujska stocznia remontowa wciąż zmaga się z różnymi przeciwnościami, ale są mniejsze firmy budujące statki czy części do nich. Potencjał widzieli badani niekoniecznie w przemyśle ciężkim (duże statki), lecz w produkcji lżejszych i mniejszych jednostek: jachtów, barek, statków pasażerskich. Przemysł stoczniowy nie musi być koniecznie tak zorganizowany jak był, że tu muszą być takie duże statki, duże jednostki. To można pójść np. w przemysł jachtowy, mniejsze jednostki. Tutaj w Świnoujściu mamy dwie firmy, które budują praktycznie jakieś barki czy bardziej takie pasażerskie, ale mniejsze jednostki. Może w tę stronę szukać. W tym stoczniowym przemyśle wydaje się (chociaż Niemcy to jeszcze robią) trudno jest konkurować cenowo czy z Chińczykami czy gdzieś tam z tymi krajami, gdzie duże jednostki się buduje (W10). W wywiadach dostrzegano możliwości kryjące się w turystyce wodnej, mówiono o projekcie Zachodniopomorskiego Szlaku Żeglarskiego, o wybudowanym niedawno Basenie Północnym, porcie jachtowym, szkółkach żeglarskich, idei kompleksu akwatycznego, którego stworzenie wpłynęłoby pozytywnie na kondycję gospodarczą powiatu. Wspominano ponadto o zgodności tej idei ze strategią centralnych władz województwa, zainteresowanego wykorzystaniem (nad)morskiego położenia regionu. Szans rozwojowych upatrywano także w odnawialnych źródłach energii, w farmach wiatrowych mających powstać na Bałtyku. Fabryka produkująca tego typu urządzenia znajduje się, jak przypomniał jeden z badanych, w Goleniowie. W Policach nie traci na znaczeniu przemysł chemiczny, w Goleniowie znakomicie funkcjonuje lokalny Park Przemysłowy, w którym ulokowało się ponad 50 firm. Spośród nich ponad połowa prowadzi produkcję. Jest potencjał w odnawialnych źródłach, są w Polsce, gdzie są największe rejony takie wietrzne. Więc wychodziło rzeczywiście, że w zachodniopomorskim sporo jest takich rejonów u nas to widać jak do Wolina się wjeżdża, jest sporo tych farm. Plus teraz jest już kierunek, żeby np. na Bałtyku budować takie farmy wiatrowe, takie na otwartym morzu. Też Duńczycy bardzo mocno realizują, Niemcy też dużo takich stawiają farm. W Goleniowie, w tej strefie, mamy fabrykę chyba tych skrzydeł. Więc tutaj ewentualnie jest taki potencjał ku temu, żeby to rozwijać jak najbardziej. Nie wiem jak z energią słoneczną, źródła geotermalne to chyba tu zachodniopomorskie nie ma za bardzo takiego potencjału. Ale myślę, że ogólnie jak najbardziej; są miejsca gdzie można to stawiać (W10). Turystyka to jest w Świnoujściu cały czas. Nie wiem, do którego momentu, ale jeszcze jest potencjał, żeby ją rozwijać. W Świnoujściu i w województwie zachodniopomorskim teraz buduje się ten Zachodniopomorski Szlak Żeglarski i to jest też potencjał bardzo duży, bo przecież te tereny wodne są niezagospodarowane ciągle. Ta turystyka wodna, szczególnie my w Świnoujściu to odczuwamy, że tutaj szkółki żeglarskie, żeby jednak podkreślić, że my jesteśmy nad wodą. My jesteśmy teraz nad kanałem, a generalnie w miastach jakich nadmorskich czy położonych nad wodą, wykorzystuje się Strona57

58 teren nad kanałem, żeby jakieś jachty, coś tam było, a w Świnoujściu ciągle takich rzeczy brakuje. Wybudował się basen północny już, gdzie jest właśnie port jachtowy coś w tym kierunku się zaczyna dziać, ale jeszcze ciągle brakuje tego podkreślania morskiego charakteru. I to całego województwa, bo Szczecin też ma taką strategię, żeby też to podkreślać, w tę stronę pójść. Widać, że to jest, jak pojedzie się gdzieś do Gdańska czy Trójmiasto przede wszystkim, to przoduje w tym. Widać, że tam to jest świetnie zorganizowane. Więc potencjał jeśli chodzi o tę konkretną branżę turystykę jest bardzo duży. My tu potencjał mamy jeszcze rozwoju portu. Są pewne plany, żeby nawet po tej części wyspy po tamtej części głównie znajdują się jakieś urządzenia portowe - ale że też po tej stronie ewentualnie coś uruchomić. Wtedy w połączeniu z transportem do Niemiec, bo Niemcy są też zainteresowani, żeby stąd puścić kolej do Berlina. Ale to są takie rzeczy, że nie wiem jak na etapie województwa wygląda, czy jest zgoda, czy województwo nie woli, żeby to szło przez Polskę transport i przez Szczecin na przykład do Niemiec, ale to jest potencjał. No właśnie, kolejne: to, że znajdujemy się na szlaku północ-południe transportowym i cały czas nierozwinięta do końca ta sieć transportowa, infrastruktura w Polsce, czyli: kolejowa, drogowa. Drogowa trochę lepiej jest, mamy chociażby trasę do Gorzowa, na Poznań to już jest jakiś potencjał. Powinniśmy jeszcze tę zachodnią sieć dróg plus kolej, powinna być lepiej rozwinięta, tak żebyśmy mogli ze Skandynawii te towary transportować. Ciężko powiedzieć jeszcze jakie dziedziny gospodarki. Niestety, ze względu na takie położenie, a nie inne, no to głównie chyba związane ze stoczniami budowa statków (W10). W rozmowach z respondentami pojawiały się głosy o braku w subregionie przemysłu ciężkiego, wydobywczego bądź przemysłu innego typu, na tyle specyficznego, by mógł nadać charakter i dynamikę całemu województwu. Wypowiadano się również na temat problemów związanych z funkcjonowaniem stoczni, zwracano uwagę na brak wykwalifikowanych kadr, szczególnie spawaczy, a także na zagrożenia skorelowane z kryzysem demograficznym, emigracją ekonomiczną, wpływającymi negatywnie na innowacyjność lokalnych przedsiębiorstw. Główne zagrożenia ja widzę z tej perspektywy demograficznej. Odpływ młodych ludzi to jest też potencjał taki bardziej kreatywny, chęć używania nowoczesnych technologii. Tutaj można czasami w Świnoujściu zauważyć (to też w zależności od takie firmy, bo są firmy, które muszą korzystać z nowych zdobyczy techniki) jest część firm, która na pewnym etapie działa, tak jak działała od iluś tam lat i nic już nie zmienia, no bo po co? Skoro działa to nie ma potrzeby. To jest, wydaje mi się, spore zagrożenie, że ubywa nam stąd osób młodych, kreatywnych, które szukają miejsca w innych rejonach kraju czy w ogóle zagranicą (W10). Jest tutaj kilka firm w branży stoczniowej, które cały czas mówią, że potrzebują wykwalifikowanej, nie muszą to być od razu inżynierowie, nawet chodzi o zwykłych spawaczy, ale którzy mają tam jakieś uprawnienia do pracy na jednostkach morskich. To jest stały problem, to jest problem w skali generalnie całego kraju, że tych wykwalifikowanych pracowników nam ubyło, dużo z nich powyjeżdżało po prostu za granicę ze Świnoujścia, z tego co wiem, kierunki: Norwegia, Dania. To jest bardzo dużo osób, które, gdzieś tu nawet to wykształcenie zawodowe, ale później porobione różne kursy zawodowe i oni gdzieś do tych krajów skandynawskich, ze względu na to, że tam jednak stopa życiowa, zwłaszcza dla osób z takimi kwalifikacjami (W10). Strona58

59 Interesująca wydaje się pewna ambiwalencja w opiniach badanych, którzy oceniając sytuację w sektorze stoczniowym: mówili o odrodzeniu i regresie, by za chwilę, przy okazji innego pytania, diagnozować tę branżę jako schyłkową, podupadającą, pozostającą w stagnacji. Świnoujscy respondenci odnieśli się również do upadku Odry, przedsiębiorstwa zatrudniającego niegdyś gros mieszkańców miasta, zajmującego się połowami dalekomorskimi. Skutki jego zniknięcia z mapy gospodarczej regionu są nadal widoczne i boleśnie odczuwalne. (W stagnacji jest) przemysł stoczniowy na terenie Świnoujścia. No i niestety, w cudzysłowie mogę powiedzieć, że umarła matka Odra. Wprawdzie już dawno temu, ale dalej pokutuje taka świadomość w mieście, że dlaczego? i co się stało?, że Odra nie przetrwała, w której pracowało nie chcę powiedzieć, że połowa mieszkańców Świnoujścia. Dawała utrzymanie bardzo dużej rzeszy ludzi, którzy mieli z czego żyć i byli bardzo związani. Czy to była praca na morzu, na statkach, przy połowie ryb; czy to była praca na zapleczu to bardzo dużo osób było związane z tą działalnością połowów dalekomorskich (W11). Wg niektórych rozmówców w stagnacji znajduje się handel przygraniczny, nie wolna od problemów jest również branża transportowa. W odpowiedziach nie pominięto kwestii recesji w sektorze budowlanym, jej przyczyny widząc jednak ogólnokrajowej tendencji. Twierdzono, że boom na rynku nieruchomości pozostawił po sobie szereg luksusowych apartamentów, na które obecnie prawie nikogo nie stać. Konkludowano, że ceny mieszkań są w dużym stopniu nieadekwatne do zarobków. Niewysoko oceniano również stan sektora nowoczesnych technologii oraz IT. Ten sektor w Świnoujściu, ze względu właśnie na ten handel, na turystykę, bardzo duży wpływ ma na obraz całej gospodarki. Nie wiem jak to statystycznie, trzeba by się przyjrzeć jakie jest zatrudnienie w tym, ale podejrzewam, że też chyba w tym sektorze usług czy produkcji, to jest większość tutaj zatrudniona osób w Świnoujściu. Handel, turystyka to są takie sektory, gdzie zawsze ten mały, średni przedsiębiorca najlepiej funkcjonuje. Bo jest można powiedzieć, że najłatwiej? W tych obszarach nowoczesnej technologii tu mi się wydaje jest trochę mniej w tym sektorze jest kilka firm komputerowych, to wiadomo, czy te firmy portowe, one też z tych nowoczesnych technologii są zmuszone korzystać. Ale na tym najniższym poziomie to różnie to bywa (W10). Nie wiem czy zastój jest już w realizacji tych inwestycji np. mamy już inwestycję jedną blisko morza, która była realizowana, ale wstrzymana, bo chyba zabrakło już chętnych. Chyba się jeszcze ciągle buduje, ale już chyba ta branża budowlana zaczyna odczuwać, że nie ma kupców. Niestety, kredyty jest trudniej uzyskać plus do tego sytuacja jest taka, że nie zachęca ludzi do podejmowania tak ważnych decyzji jak właśnie wzięcie kredytu na ileś tam, dziesiąt lat. I to chyba branża budowlana z tego powodu odczuwa plus jeszcze to, że wyhamowuje chyba ta ilość inwestycji, która do tej pory była. Także my jako województwo mamy jeszcze dużo do nadrabiania jeśli chodzi np. o infrastrukturę drogową, kolejową, więc tu może pytanie: jak będą te środki teraz rozdysponowane czy to z rządu czy z Unii Europejskiej jak będzie kolejna perspektywa budżetowa? Czy tu na nasze województwo większe środki się przekaże no to trochę ta branża budowlana mogłaby na terenie województwa przynajmniej trochę się odbić, na tych dużych inwestycjach. Ale na rynku mieszkaniowym to zdecydowanie widać stagnację, u nas w biurach nieruchomości widać też. Tu jeszcze stagnację widziałbym w tych branżach Nie wiem jak jest z tym handlem przygranicznym. Czy on odczuwa Strona59

60 mocno spowolnienie? Przecież to jest mniejsza skala na pewno niż w takim dużym obrocie towarów, tak jak mówiłem, że w tej branży transportowej mogli to odczuć. A ten handel przygraniczny to chyba bardziej stopniowo nie wiem czy tak radykalnie, że teraz nagle odczuli. Bo to stopniowo w ramach wyrównywania się tych cen. Chyba tyle, bo na razie stagnacji w innych branżach nie widzę (W10). BRANŻE ROZWOJOWE I SCHYŁKOWE W SUBREGIONIE STARGARDZKIM Badani dostrzegali trudności w branży budowlanej. I to zarówno w subregionie, jak i w województwie, gdyż jak zauważył jeden z nich: nie funkcjonujemy w oderwaniu od realiów całego regionu (W2). Według tego respondenta problemy budowlańców narastają, mogą prowadzić do upadku wielu firm. Banki nie są skłonne udzielać przedstawicielom branży kredytów, uniemożliwiając im realizację różnych zadań. W swoich decyzjach kierują się sytuacją branż, nie zważając na kondycję określonej firmy. Dyskwalifikuje ją często przynależność do danego sektora. Całkiem niedawno przedsiębiorstwa budowlane prosperowały bardzo przyzwoicie, teraz to się zmieniło. Ja tutaj właśnie widzę, że faktycznie te wszystkie firmy z branży budowlanej to po prostu mają niesamowite problemy i to są takie problemy, które się pogłębiają to po pierwsze. A po wtóre, które naprawdę mogą powodować, że te firmy mogą po prostu poupadać. I tu właśnie mamy do czynienia z różnymi bankami, które tam finansują wiadomo, że jakaś inwestycja jest potrzebna do tego kapitału zewnętrznego, czyli do tego kredytu. I na przykład są takie sytuacje, mamy takie sygnały, że klienci nie dostają kredytów na realizację jakichś zadań, co blokuje ich w sposób kompletny. Mamy tez takie informacje, że są banki, które wręcz właśnie w tej swojej takiej branżowej koniunkturze mają podane, że firmy należące do sektora takiego czy takiego (nie ma znaczenia czy jest dobra, średnia czy zła), one po prostu nie dostaną kredytu, z racji tego, że akurat działają w takiej i takiej branży. Branża budowlana jest najbardziej zagrożona widzimy po swoich klientach, że budowlanka ma się strasznie. Naprawdę, były niedawno firmy jeszcze całkiem dobrze prosperujące (W2). Zatory płatnicze, brak zleceń, koniec projektów wpływają na negatywną sytuację branży. Trudności da się zauważyć również w transporcie, w sektorze morskim, choć niełatwo w tym względzie o jednoznaczną ocenę. Ciężko natomiast było stargardzkim rozmówcom wskazać na branże rozwijające się w regionie najlepiej. Reprezentant Funduszu Poręczeń Kredytowych wyraził pogląd, że wszystko zależy nie od rodzaju, ale od konkretnego przedsięwzięcia. Podkreślał, że bywają firmy radzące sobie dobrze wbrew ogólnej koniunkturze, i takie, które mimo hossy w swoim sektorze nie potrafią rozwinąć skrzydeł. Panuje tu niejednoznaczność, różnorodność. Liczy się inwencja, sposób zarządzania firmą, choć globalne tendencje mają na całokształt niewątpliwy wpływ. Powiem szczerze, że to jest naprawdę bardzo trudne pytanie, bo tu właśnie, w przeciwieństwie do tego odwrotnego pytania, wydaje mi się, że trudno jest postawić jeden znak równości, że ta branża jest dobra, a ta jest zła, bo to naprawdę nie zależy od całej branży, tylko od danego przedsięwzięcia, a nawet firmy, bo też są firmy, które działają w jakiejś tam branży chylącej się, ale jakoś sobie potrafią gdzieś tam radzić. Ale znowu też są firmy takie, które właśnie działają w super, a też znowu coś tam im nie wychodzi. Także ja, powiem szczerze, nie pokusiłbym się o wskazanie jakiejś jednej super (W2). Strona60

61 Na ogół dominują: handel i usługi. Handel przemysłowy, odzieżowy, w mniejszym stopniu - spożywczy. Pewną rolę odgrywają usługi IT, widoczne są również małe zakłady np. fryzjerskie. Wbrew właściwej dla województwa tendencji, w Stargardzie odnotować można pozytywne zjawiska w sektorze produkcji i przemysłu. Na bazie infrastruktury byłych Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego i w oparciu o spuściznę Banku Przemysłowego wytworzył się w mieście quasi klaster produkcji konstrukcji i elementów stalowych. Zdaniem jednego z przedstawicieli subregionu produkcja wciąż jest perspektywiczna i potrzebna: w jego opinii to ona i usługi bezpośrednio z nią związane winny być stymulatorem regionalnej gospodarki. Samo bazowanie na usługach uznał za niewystarczające. Mogę powiedzieć na podstawie naszego Banku Przemysłowego, na podstawie istniejącej infrastruktury po byłych Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego wykształcił się taki można powiedzieć klaster produkcji konstrukcji stalowych i elementów stalowych (W1). Handel i usługi to dominuje. Już nie dzielę tego głębiej, ale mówię: handel i usługi. Trudno tu wskazać dominującą branżę, ale generalnie jakieś tam sklepy różne, przeróżne: z odzieżą, przemysłowe, spożywcze może troszeczkę mniej. Handel i usługi. Fryzjer, usługi w sensie punktów komputerowych, coś tam. To tak ciężko powiedzieć (W2). BRANŻE ROZWOJOWE I SCHYŁKOWE W SUBREGIONIE KOSZALIŃSKIM Mówiąc o branżach dominujących, respondenci najczęściej wskazywali na turystykę, hotelarstwo, gastronomię, sanatoria, spa. Na plus należy zaliczyć infrastrukturę sportowo-rekreacyjną. W dobrej kondycji znajduje się według nich rolnictwo, przetwórstwo rybne, przemysł spożywczy (centra handlowe). Najlepiej rozwijają się handel i usługi. Nadzieją dla subregionu jest spalarnia odpadów, mająca powstać w otwartej strefie przemysłowej. Na razie jednak projekt wstrzymano. Szansę widziano w źródłach energii odnawialnej, obawiając się o jednak czy w regionie istnieją narzędzia pozwalające możliwości z tą dziedziną związane wykorzystać. Pewien zastój zaobserwować można w branżach technicznych, w stagnację popada produkcja. Przemysł elektroniczny jest rozparcelowany. W regresie znalazło się budownictwo, choć sektor mieszkaniowy wbrew pozorom opiera się ogólnokrajowym tendencjom. Istotną rolę odgrywają tu firmy deweloperskie, bo w rejonie nadmorskim powstaje dużo lokali, hoteli nastawionych na niemieckiego odbiorcę (Kołobrzeg, Mielno). Nie najlepiej stoi wytwórczość chemiczna, branże nie posiadające nowych technologii, patentów. Mniejsze firmy nie mają możliwości innowacyjnych. W rejonie nie funkcjonał nigdy przemysł ciężki, Koszalińskie Zakłady Naprawy Samochodów były wyjątkiem (odlewy do ciężarówek, bębny do samochodów). Dzięki temu nie ma zanieczyszczeń i może rozwijać się turystyka. Być może jestem otumaniony strategią województwa zachodniopomorskiego, które upatruje (szans rozwoju) w turystyce popularnej i turystyce medycznej: sanatoria, Spa i inne takie rzeczy. To są koncepcje wykorzystujące naturalne walory regionu, bo tu i morze i cała warstwa pojezierza, różnych pojezierzy: drawskie, szczecińskie (szczecineckie bardziej). Taki potencjał, gdzie może tworzyć się agroturystyka m.in. szlaki rowerowe, szlaki konne, turystyka piesza. Wszystko wokół tej całej turystyki ( ) Z pozostałych branż? Wykorzystując istniejącą wiedzę, musiałbym się zastanowić, jakie by tu miały szansę. Tak obserwując firmy deweloperskie, które tu tworzą wysokiego standardu lokale, hotele z funkcjami Spa, nastawione na niemieckiego odbiorcę Kołobrzeg jest wybitny pod tym względem. Blisko Koszalina jest Mielno, które też jest nastawione na klienta niemieckiego, z zabiegami pełnymi ( ) Pozostałe branże nie są wybijające szczególnie (W5). Strona61

62 Do plusów chcę zaliczyć infrastrukturę sportową, chociażby Orliki. Mamy tę dolinę naszą sportową, która też przyciąga ludzi. Młodzież ma gdzie spędzać popołudnia, nie wystawać po bramach, bo ma gdzie się wyżyć. Brakuje mi tutaj w regionie takiego zagospodarowania z prawdziwego zdarzenia Góry Chełmskiej. Są plany zagospodarowania Jamna. Teraz już te wrota sztormowe została podpisana umowa i będą wrota sztormowe. Tutaj czasami wyśmiewali się w prasie niektórzy, ale uważam, że to też jest dobry początek i oby tylko koniec też był dobry. Jest dobry początek tych zmian pozytywnych pod turystykę jachtową, bo faktycznie jesteśmy w środku naszego wybrzeża i tutaj nie jakiś port nie wiadomo jaki, ale właśnie taką marinę małą, że można tutaj wykorzystać, zrobić odpowiednią infrastrukturę i to jest dobry początek. Powstaje sporo ścieżek rowerowych. Sądzę, że ten region powinien znaleźć jakieś alternatywy właśnie i tą alternatywą powinno być połączenie zarówno Europy ze Wschodem i Południa Europy z naszym Bałtykiem. Ja akurat znam środowisko rowerowe i o dziwo sporo ludzi ze Skandynawii nawet przyjeżdża na rowerach tutaj. Mówią, że są przepiękne tereny, wiele dziewiczych terenów. Jestem zaskoczony, bo Skandynawowie też mają sporo terenów. Ale dla nich to jest atrakcja. Oni chętnie by pojechali dalej, ale przejeżdżają przez Koszalin, przez nasz region i zostawiliby pieniądze, ale nie ma w ogóle infrastruktury takiej w porównaniu z innymi krajami. To też jest bardzo ważne, że ten region powinien coś takiego zagospodarować. Właśnie mówię: ta Góra Chełmska, połączona ze szlakiem rowerowym. Coś tam siostry planują Dom Pielgrzyma czy jakiś dom. Ale to można by inaczej wykorzystać.(w7). Jest w Koszalinie otwarta strefa przemysłowa, ma być tam otwarta spalarnia odpadów, to byłby duży krok dla Koszalina. Jak wiadomo teraz odpady to raczej jest energia i pieniądze, niż kłopot, który każdy chce popchnąć dalej, teraz gminy właściwie to się kłócą o to, kto ma usuwać odpady (W6). Najlepiej się rozwija handel. W budownictwie tąpnęło trochę. Cała wytwórczość chemiczna. Większe branże nie posiadające technologii, patentów. Wydaje mi się, że te fundusze unijne powinny dawać efekty w postaci projektów przeznaczonych na rozwój. Żadna z firm małych nie jest w stanie dźwignąć porządnie zrobionego, spójnego programu rozwojowego, żeby np. podnieść technologię. Ostatnio dealer Mercedesa, który świetnie się rozwijał, mający restaurację w Koszalinie i w regionie, wybudował ponoć według oceny specjalistów centrum blacharsko-lakiernicze o standardzie niepotykanym w Europie. To jest dość spory inwestor, zresztą świetnie się rozwijający, przejmujący poszczególne marki jako sprzedażowe duże, bardzo duże centrum urastające do rangi fabryki. Nie zdziwię się, jeżeli pewnego razu powstanie fabryka, która będzie sprzedawała komponenty, będzie podwykonawcą któryś z nich (W5). Dominujące też jest rolnictwo, przetwórstwo rybne, ale w dalszym ciągu barierą jest to ile można zatrudnić ludzi w sektorze usług. Żeby korzystać z usług jak wiadomo trzeba mieć pieniądze, a tych czynników napędzających kapitał jest niewiele w Koszalinie (W6). Z doświadczeń na pewno ożywił się sektor turystyczny, także sektor mieszkaniowy się rozwija, choć w budownictwie są duże wahania, wiem, że niektóre firmy w Koszalinie mają kłopoty i nie kończą inwestycji, ale to zawsze znajdzie się ktoś, kto wykupi taką inwestycję i ją dokończy. Pomimo słabej koniunktury, sektor budowlany poszedł do przodu w Koszalinie ostatnimi czasy. Rolnictwo w samym Koszalinie to ciężko określić, ale w powiecie to akurat jest dobrze, to jest sektor, który u nas prosperuje. Branża spożywcza, jak w całej Polsce, idzie do przodu. Jedno z największych centrów handlowych mamy w Koszalinie jeżeli chodzi o powierzchnię. A co do firm mających stagnację to mamy duże firmy techniczne, wiemy że nie jest źle, ale trzeba pomyśleć o zabezpieczeniu. Sektor produkcyjny także kuleje w Koszalinie, mało jest tego typu firm, to jest duży problem (W6). Jedyny przemysł ciężki, który był w regionie to były tzw. Koszalińskie Zakłady Naprawy Samochodów, robiące ciężkie odlewy do ciężarówek, bębny do samochodów. Przemysł ciężki nie funkcjonował. Strona62

63 Przemysł elektroniczny jest rozparcelowany, szczerze mówiąc to niczym się nie zajmuje. Z takich bardziej elektromechanicznych, pompy próżniowe robią dla przemysłu spożywczego. Wcześniej były to pompy próżniowe dla przemysłu jakiegoś tam (?), głównie to jest jako urządzenia do pakowania próżniowego. Taki szeroki przemysł ciężki w regionie koszalińskim nie funkcjonował, nie było fabryk, które by zanieczyszczały. Między innymi dlatego może też i z tą turystyką jest lżej, bo nic nie jest paskudzone (W5). W wywiadach zwracano uwagę na problem z dojazdem do Koszalina, słabo rozwiniętą sieć połączeń utrudniającą wykorzystanie turystycznego potencjału regionu i miasta. Turystyka lepiej by się rozwijała, gdyby cały Poznań mógł dojechać bez żadnego problemu tutaj nad morze. Dojazd jest problemem i dlatego mamy to co mamy, także pomimo rozwoju turystyki infrastruktura drogowa jest w tym przypadku minusem. Rozwijają się usługi i to bardzo różne, także ciężko sklasyfikować. Patrząc na naszych pożyczkobiorców widać rozwój tego sektora. I w Koszalinie, i w regionie (W7). Zastanawiano się nad pojemnością rynku usług, wyrażając obawę, że może zostać on wkrótce nasycony. Zdaniem jednego z badanych turystyce grozi przeinwestowanie, jest ona ponad miarę eksploatowana. Nawet banki uczestniczą w tym procesie, kierując się przy udzielaniu pożyczek kryterium branżowym. W Warszawie np. przesadzono z zapotrzebowaniem na biurowce. Póki co, lokalny rynek jeszcze branżą turystyczną się nie nasycił, niemniej brakuje strategii inwestycyjnej, dalekowzroczności (w modelu włoskim czy francuskim miasta zajmują się promocją, koordynacją, strategią dotyczącą inwestycji turystycznych). Pytanie też, na ile ludzie będą skłonni korzystać z tego typu usług, wszystko zależy od zasobności ich portfela, a to z kolei warunkuje ogólna sytuacja gospodarcza, której do końca przewidzieć się nie da. Kolejnym problemem jest sezonowość. Galerie handlowe czy kina nie są dostatecznym remedium na niepogodę. Może więc warto tworzyć aqua-parki czy inne atrakcje rekompensujące warunki klimatyczne proponował jeden z respondentów. Co wstrzymuje (rozwój)? Ja uważam, że wstrzymuje ta infrastruktura drogowa, którą mamy. Jak rozmawiam z przedsiębiorcami to to jednak dość mocno wstrzymuje korki w lato, blokady zimą, wtedy nie można się stąd praktycznie wydostać. To jest dość takie spowalniające rozwój tego regionu. Inne pozytywy: to, że jednak te pieniądze unijne, które poszły, one są dosyć mądrze inwestowane. Narzekam na drogi, ale te drogi też się robi. Jeżeli w regionie zobaczymy to jest sporo dróg, które dostały nową nawierzchnię (W7). Nie wiem czy wszyscy inwestorzy zdają sobie sprawę z tego, jak chłonny jest to rynek i ile tych inwestycji może w stanie to zrobić. Obawiam się, że dzisiaj nawet wytyczne banków są zrobione, że turystyka w tym regionie jest jakby priorytetem do udzielania kredytów ( ) Zastanawiam się czy każdy z tych inwestorów ma, inaczej mówiąc, obraz konkurencji; czy nie nastąpi przeinwestowanie i przesyt. Czym to grozi? Grozi to tym, że jeżeli zbyt duża konkurencja jest na rynku to tak jak w Warszawie było zapotrzebowanie na biurowce i te biurowce szybko powstały i potem się okazało, że jest ich za dużo. Na razie to jest chłonne wchłania się, sprzedaje się te usługi. Budują, ale nie wiem czy ta branża bada otoczenie zanim podejmie decyzje o inwestowaniu. Krótko mówiąc, będzie nadpodaż tych wszystkich usług to spowoduje wykruszenie się i jakieś tam problemy finansowe, które związane są z Strona63

64 realizacją tych inwestycji są to wykonawcy lokalni, którzy nie dostaną zapłaty, bo nie wszystko się sprzeda. Druga rzecz: to branża turystyczna nie jest w jakiś sposób skonsolidowana, wzorem francuskich czy też włoskich, gdzie miasta całe promują. Pojedynczy właściciel pensjonatu nie jest w stanie dotrzeć do szerszej gamy. Trzecie zagrożenie to jest to, że z tych usług korzysta się, gdy klient ma nadwyżkę finansową, polegającą na tym, że jest w stanie ileś tam pieniędzy wydać na taki wypoczynek, zabiegi. Jeśli będzie spowolnienie gospodarcze w kraju to automatycznie przeniesie się to na kasę klienta i zrezygnuje z wyjazdu, nie pojedzie za tysiąc. Zagrożeniem takim jest, że oferta turystyczna jest w ograniczonym czasie od czerwca do sierpnia. Część tam próbuje dopasować się, robić całoroczne, ale mimo wszystko traktowane to jest jako sezonowo. Cały nakład inwestycyjny i koszty ponoszą na to, żeby zapewnić jakiś tam standard, ponoszone są cały rok (w pozostałej części roku mniej), ale odbicie dochodowe następuje czerwiec-sierpień. Stąd te usługi są stosunkowo drogie np. do hiszpańskich, włoskich, tureckich, których ta sezonowość jest dłuższa. Trzeba, krótko mówiąc, wymyśleć (nie wiem co, ale wymyśleć), aby klient przyjeżdżał w pozostałe miesiące, nie tylko lipiec-sierpień. Kolejna rzecz: wybrzeże nie jest ani czyste ani ciepłe. Oferuje co prawda klimat jodowy i tą całą bryzę, natomiast użytkowo to nie jest atrakcyjne. Kilka dodatków trzeba by podokręcać typu aqua parki i to nie gęstą sieć, tylko taką rozsądną, bo to jest całe otoczenie. Koszalin jak obserwuję to: jest niepogoda to zmierzają z Kołobrzegu tabuny samochodów do galerii handlowych, napierają, jest to jedyna rozrywka. Nie wyobrażam sobie, żeby jedyną rozrywką było chodzenie po galeriach handlowych co prawda jest kino. Kino i łażenie po sklepach, ale to nie jest atrakcja (W5). CZYNNIKI SPRZYJAJĄCE ROZWOJOWI I HAMUJĄCE ROZWÓJ KLUCZOWYCH BRANŻ Uczestnicy wywiadów (IDI i FGI) zostali poproszeni o określenie czynników wpływających, bądź hamujących rozwój reprezentowanych przez siebie branż, ocenę aktualnej sytuacji w tych dziedzinach gospodarki, z którymi pośrednio bądź bezpośrednio wiąże się ich działalność. Zgodnie z doborem próby były to branże kluczowe dla regionu. BRANŻA METALOWA Branżę metalową reprezentował członek zarządu jednej z większych odlewni metalu w regionie. Jego zdaniem ogólną sytuację w branży można określić jako przeciętną. Widać to przede wszystkim po upadku kolejnych firm w niej funkcjonujących: Zmieniło się o tyle, że bardzo dużo odlewni padło. Z tego co my tutaj mamy kontakty na Pomorzu: ostatnio w Białogardzie duża odlewnia padła, w Pyrzycach padła (W1). Problemem w branży są przede wszystkim wspominane już wcześniej kłopoty z płynnością finansową kontrahentów odlewni, którzy zalegają z płatnościami, przez co same odlewnie nie są w stanie na bieżąco regulować własnych zobowiązań: Są problemy, bo może i zlecenia są, ale chodzi o płatności. Wykonują pracę, za którą nie dostają pieniędzy my mamy tutaj podobną sytuację trzeba ścigać i wydzwaniać i różnymi metodami zdobywać, naciskać klienta, żeby te płatności były terminowe, bo nas też wszyscy ścigają, nasi dostawcy (W1). Nie oznacza to jednak, że branża przeżywa wyraźny kryzys, dla firm które zostały na rynku zlecenia pojawiają się nawet w ilościach przewyższających ich możliwości produkcyjne. Problemem jest jednak w zwiększaniu tychże mocy produkcyjnych, gdyż brakuje na rynku pracy wykwalifikowanych pracowników, ci doświadczeni, zwalniani w czasach widocznego kryzysu branży w większości powyjeżdżali. Ponownie pojawia się też problem niedostosowania oferty edukacyjnej nowych fachowców w dziedzinie obróbki metali praktycznie się nie szkoli. Problemem rozwojowym branży są więc braki kadrowe: Wcześniej ci, co tutaj pracowali, fachowcy, powyjeżdżali. Nie można tutaj, żeby byli fachowcy wszystkich dziedzin. Na przykładzie naszego odlewnictwa: bardzo dużo odlewników my przechwyciliśmy, bo nigdzie się nie kształci takich ludzi, nie ma tego typu szkół od Strona64

65 dawna i jeden drugiemu to przekazuje na takiej zasadzie, tutaj dorabiamy się takich ludzi, którzy chcą się w to bawić (W1). TRANSPORT, LOGISTYKA Branżę transportowo-logistyczną reprezentowały firmy ze Szczecina oraz Świnoujścia. Zdaniem ich przedstawicieli widać wyraźny rozwój branży, zwłaszcza jeśli chodzi o transport morski, przedstawiciel Potu Handlowego przytaczał dane potwierdzające znaczny wzrost wielkości przeładunków w porównaniu z 2009 rokiem: Aktualna sytuacja w branży transportowej, przeładunkowej nie jest generalnie zła. W porównaniu do 2009 roku to jest lepsza, bo 2009 rok to był naprawdę rok kryzysowy. Wskaźnikiem wydajności czy rentowności portów niepieniężnych są wielkość przeładunków w 2009 roku te przeładunki były praktycznie na poziomie 60% tego, co robimy w chwili obecnej. Tutaj porównując te okresy muszę powiedzieć, że nastąpił wzrost (W10); także przedstawiciel firmy ze Szczecina, nie narzeka na brak zleceń: Na tym etapie, tak jak na razie (odpukać) funkcjonujemy, to funkcjonujemy bez jakiś większych zawirowań (W2). Przedsiębiorstwa zajmujące się transportem są, na co zwrócono w poprzedniej wypowiedzi uwagę, silne uzależnione od kondycji całej gospodarki, dlatego mocno odczuwają wszelkie zawirowania spowodowane światowym kryzysem. Jest to zatem czynnik w dużej mierze decydujący o rozwoju branży: Jesteśmy mocno skorelowani z całą gospodarką, bo zajmujemy się logistyką, zajmujemy się przeładunkami, całą taką otoczką logistyczno-spedycyjną. Na pewno to, jak będzie się rozwijała sytuacja w Polsce czy w Europie, to na pewno będziemy my to też gdzieś tam jako pochodną odczuwać. Nie będziemy mieć co wozić, jeżeli firmy nie będą produkowały, sprowadzały surowców, to na pewno nasza firma też może gdzieś to odczuć (W2). Było to widoczne zwłaszcza w roku 2009, w którym przedsiębiorstwa z branży notowały najmniejsze w ostatnich latach obroty: Zagrożenie mógłby stanowić kryzys ogólnoświatowy, który już przerabialiśmy w 2009 roku. Jak jest ten kryzys to nie ma wątpliwości, że on się odbija czy przekłada na wszystkich dookoła i wszystkie firmy działające dookoła. Taki kryzys ogólnoświatowy czy ogólnopolski na pewno przekłada się w różnym stopniu na przedsiębiorstwa. Wtedy kiedy jest kryzys jest mniejsza podaż ładunków, czyli odczuwamy to bardzo. Mniejsza podaż ładunków, ludzie mają mniej pieniędzy, mniej zarabiają, mniej wydają, czyli po prostu to jest takie kółko, które zaczyna się kręcić w złą stronę. To jest po prostu największe zagrożenie. Żeby uniknąć tego kryzysu trzeba po prostu, myślę, że dużo firm nauczonych doświadczeniem z , te co przetrwały, to już się zabezpieczają na wypadek wystąpienia i każda z tych firm ma jakiś tam plan ratunkowy, awaryjny (W10). Zabezpieczeniem na wypadek takich właśnie sytuacji jest zdaniem dywersyfikacja usług oferowanych przez przedsiębiorstwo, otwarcie na możliwe jak najbardziej różnorodną grupę klientów: My już dosyć dawno wypracowaliśmy taką strategię, że w naszym przypadku receptą na ten kryzys (pewnie się będą pojawiać, bo się pojawiają i będą pojawiać) jest jak największa dywersyfikacja usług. Stworzenie z Portu Handlowego Świnoujście portu jak najbardziej uniwersalnego, takiego, kiedy kryzys w jakimś segmencie działania, w określonym segmencie przeładunków, w segmencie towarów, nie spowodowałby zagrożenia płynności czy istnienia portu, bo inne segmenty naszej działalności pozwoliłby ten kryzys przetrwać. Dywersyfikujemy nasze usługi, naszą działalność (W10). W branży tej, szczególnie jeśli chodzi o transport wodny, dużą rolę odgrywają też warunki klimatyczne: Zagrożeniem dla nas też teraz ostatnio był niski stan wód. To też jest istotne, bo barki muszą mieć tę wodę, żeby po czymś pływać. Ostatni stan Wisły był taki, że gdzieś tam to stanęło. Transport gotowy do przewozu czekał na wodę. Warunki naturalne mają znaczenie przyjdzie zima sroga, rzeki się skują lodem i niestety. Co prawda mamy też inny transport, ale to jest jakiś czynnik (W2). A także, jak w zasadzie każdej innej przepisy i postawa względem nich lokalnych urzędników: Bariery to są przede wszystkim bariery wynikające z przepisów prawnych, biurokratyczne, administracyjne, przez które firmy muszą się przebijać. To jest wielki problem i niejako zainteresowanie danym tematem urzędników odpowiedzialnych za dany segment, ten który nam akurat wydaje się niezbędny do działania, potrzebny, nakłonienie ich do zmiany przepisów to często bywa dosyć trudne, czasami niemożliwe (W10). Strona65

66 Transport i logistyka, to branża która w znacznej mierze uzależniona jest od infrastruktury: drogowej, kolejowej, portowej, za których istnienie oraz stan techniczny odpowiadają władze samorządowe. Nie dziwi wiec, że właśnie inwestycje w wymienione elementy to czynniki, które pozytywnie wpłynąć mogą na rozwój branży: Najbardziej by nam pomógł rozwój infrastruktury. W naszym wypadku za infrastrukturę dostępu do portu od strony wody odpowiada Urząd Morski, więc chcielibyśmy, żeby ta infrastruktura jak najbardziej się rozwijała. Za infrastrukturę wewnątrz portu odpowiada Zarząd Morskich Portów Szczecin Świnoujście, więc cały czas rozmawiamy z nimi na temat, żeby tę infrastrukturę poprawiać, udoskonalać itd. Natomiast już i miasto i województwo jest odpowiedzialne za tę infrastrukturę dostępu do portu, ale już w dalszej odległości od portu. I tym też jesteśmy zainteresowani, żeby ta kolej, żeby te drogi były jak najlepsze, żeby te towary bezproblemowo mogły, w jedną i w drugą stronę, kursować. To zapewnia nam byt i zapewnia to, że możemy sprawniej działać (W10). Na to jednak potrzeba ogromnych inwestycji: Rozwój branży wymaga ogromnych nakładów, nakładów pieniędzy budżetowych, również funduszy pomocowych Unii Europejskiej, gdyż żadne przedsiębiorstwo nie jest w stanie ponieść tych wydatków infrastrukturalnych, które są konieczne aby po prostu dalej się rozwijać (W10). BRANŻA SPOŻYWCZA Branże spożywczą reprezentował przedstawiciel firmy produkującej pieczywo cukiernicze. Jego zdaniem branża spożywcza znajduje się w stanie zastoju: Jeśli chodzi o rozwój, szczerze powiem, w branży swojej na chwilę obecną niestety jest zastój, czyli prawdopodobnie jednak ten kryzys ma na to wpływ od 2 miesięcy jest to widoczne, nie od momentu ogłoszenia, ale od 2 miesięcy (wywiad przeprowadzony został pod koniec października 2012) jest faktycznie odczuwalne. Z tego co wiem, nie tylko w mojej branży i nie tylko w mojej firmie (W3); choć porównaniu z rokiem 2009 widać pewien wzrost produkcji: Początek roku i do tego momentu na pewno był zdecydowanie lepszy, aniżeli 3 lata temu. Wszystko kwestia zarządzania na pewno, ale to jest też kwestia zdobycia rynku, więc im większy zasięg rynkowy, im większa ilość klientów, to na pewno odbija się na finansach firmy. Jeżeli mamy w porównaniu 3 lata temu, a do chwili obecnej większą liczbę klientów, to logicznym jest, że jest to sytuacja lepsza (W3). Wpływ na branżę spożywczą mają rzecz jasna różne w zależności od profilu działalności firmy czynniki, a jako iż rozmówca reprezentował branże cukierniczą, siłą rzeczy uzależnioną od produktów takich jak np. mąka i to jej podaż regulowała kondycję przedsiębiorstwa. Produkcja mąki spada ze względu na zmniejszanie areałów upranych, które rolnicy sprzedają na działki budowlane, bądź zagranicznym producentom. Ci zaś zboża często eksportują, rodzimi producenci mają zatem problem z nabyciem odpowiedniej ilości surowców: To ma związek bardziej z zakupem surowców, czyli to jest ten efekt skali, który mówi o głównym naszym surowcu czyli mąka. Większość niestety rolników sprzedaje swoje pola pod działki budowlane, a druga część z kolei jest zakupywana jest przez koncerny zagraniczne, które w pierwszej kolejności mąkę swoją, czy też zboże eksportują. I tutaj są problemy, to jest i tzw. na zasadzie sezonowości, nazwijmy to, czyli jeżeli się kończą się dane zbiory z zeszłego roku następuje nowe. Tu się pojawiają wtedy bardzo duże różnice cenowe, bo wiadomo zakontraktować jest bardzo ciężko, bo prawie jest ot niemożliwe (W3). Branża spożywcza, w przypadku artykułów które nie są tzw. artykułami pierwszej potrzeby, w dużej mierze podlega sezonowości: To, co my produkujemy, to nie jest produkt pierwszej potrzeby. Więc to jest też zupełnie inna produkcja, zupełnie inny handel i my też odczuwamy wszelkiego rodzaju: czy jest to rok szkolny, czy jest to Boże Narodzenie, Wielkanoc itd. Więc tutaj troszeczkę jakiejś tam sezonowości widać i widać różnicę w sprzedaży (W3). Ciekawym zjawiskiem wpływającym na kondycję branży spożywczej jest współpraca przedsiębiorstw z dyskontami handlowymi. Z jednej strony zapewniają one przewidywalny popyt na gotowe produkty, z drugiej jednak producenci tracą mniejszych odbiorców drobne hurtownie, oferujące lepsze ceny. Podporządkowując się dyskontom przedsiębiorstwa takie tracą także swoją niezależność, możliwości zdobywania nowych rynków, promowania własnej marki: Bardzo duży wpływ mają dyskonty w tym momencie. One są czynnikiem hamującym poniekąd, ja to nazywam takim kanibalizmem rynkowym, czyli one hamują ten dotychczasowy, tradycyjny kanał sprzedaży, czyli to co było kiedyś: hurtownie i ta bezpośrednia współpraca z klientami. One Strona66

67 mają olbrzymią moc zakupową, bo tego się nie da inaczej powiedzieć, więc wiadomo, że mają lepsze warunki cenowe tzw. private label, jeżeli jest to private label jeżeli nie, to są to w tym momencie warunki prawie porównywalne. Z jednej strony jest to faktycznie dla firmy duży plus, jeżeli ma kontakt z siecią, bo są to dobrzy klienci. Natomiast druga rzecz jest taka, że jest to efekt uboczny tego, że w tym momencie traci się poniekąd identyfikalność własnej firmy, czyli traci się swój brand. Jest się wtedy jakby troszeczkę takim no name. Nie można promować na dobrą sprawę siebie przez private label. Jest to z jednej strony czynnik hamujący, dlatego, że jest to niebezpieczeństwo dla producenta, chyba oczywiste, że w momencie niedogadania się, w którymś momencie i utraty jednego z klientów dyskontowych czy też sieciowych, istnieje bardzo duża luka i nadrobienie, znalezienie drugiego klienta, który robi dokładnie ten określony wolumen, jest trudne (W3). BRANŻA IT Przedstawiciele branży IT, których w badaniach było aż trzech zgodnie twierdzili, że jej kondycja na chwilę obecna jest bardzo dobra, co wiąże się z rozwojem i ekspansją nowoczesnych technologii informatycznych, co bardzo przekonująco opisał jeden z respondentów: Powiedzmy sobie sami dla siebie: Czy posiada pan u siebie w domu jakiekolwiek urządzenie związane jest z komputerem, z branżą IT? A czy wywodzi się pan bezpośrednio z branży IT? Więc proszę zobaczyć jaka wielka jest moc tej branży, że praktycznie każda dziedzina gospodarki korzysta z narzędzi, które są niejako dostarczane z naszych inżynierskich rąk. O mocy i potencjale branży IT można mówić wiele, ale wystarczy spojrzeć tylko i wyłącznie na to, co nas otacza. Jest niesamowita synergia branży ICT z jakimikolwiek innymi branżami. Według danych, które publikowane są chociażby w raportach przez szczeciński GUS o społeczeństwie informacyjnym, wynika z tego, że ponad 90% przedsiębiorców posiada komputer. Ale znowuż z mojego doświadczenia, które opiera się przede wszystkim na branży edukacyjnej IT, wynika, że osób, które mają odpowiedni stopień wiedzy, żeby to niejako obsłużyć, jest stosunkowo niewielki. Korzystamy z tych dobrodziejstw, ale jeszcze nie robimy tego w pełni świadomie. Potencjał jest przeogromny, bo teraz widzimy na każdym kroku, że branża IT, bardzo szeroko rozumiana, bo nie zamykałbym się tylko i wyłącznie w formie do komputera, to są również inne urządzenia, o których często nie mamy pojęcia, i to, przynajmniej z mojej świadomości wynika, że dużo firm się mocno specjalizuje znam firmy, które dla czołowych producentów światowych dostarczają oprogramowanie; mała, nieznana nikomu firma ze Szczecina dostarcza potentatowi rozwiązań. Jeden z potentatów komórkowych korzysta m.in. z zasobów szczecińskiej firmy dzisiaj może nie do końca dobrze funkcjonuje, ale za sprawą różnych partnerskich ruchów wychodzi znowuż na prostą. Więc widać, że jest potencjał w tej branży (W5). Cały czas w branży pojawiają się nowe firmy, starsze z powodzeniem przeszły przez pojawiające się w Polsce fale kryzysu, dzięki skutecznej reorganizacji: W moim ujęciu sytuacja jest lepsza od stanu sprzed 3 lat patrzę nie przez perspektywę dużych firm (choć one też się rozwinęły albo reorganizują się w wyniku kryzysu i poprzez to też jest rozwój wewnętrznoorganizacyjny), ale patrzę też na dużą ilość malutkich firm, które bardzo dobrze sobie radzą na rynku polskim i zagranicznym: Redsky, Fabryka Gier. Firmy te zatrudniają do 50 osób, one się rozrastają i niedługo to zatrudnienie będzie wzrastało. Ich rozwój świadczy o tym, że rynek jest zdrowy (W4). Nieco gorzej wygląda sytuacja w branży IT na terenie Koszalina, gdzie zdaniem przedstawiciela jednej z tamtejszych firm, nowo powstałe firmy mają niewielką szansę na przebicie się i zdobycie większych zleceń: Właściciele firm informatycznych to są ludzie, którzy albo mają powyżej 40stki i są, że tak powiem, zaznajomieni z wyższymi sferami załóżmy, albo są to ludzie, którzy mają po prostu koneksje gdzieś i tyle mają układy i próbują. Firmy, które próbują przebić się, złapać duże zlecenie z miasta, albo duże zlecenie z jakiejś jednej firmy, próbują, próbują i okej udaje im się jednorazowo, ale za chwilę umierają, bo jedno wielkie zlecenie nie utrzyma firmy [ ]W związku z tym młody człowiek, który kończy studia, który mógłby założyć firmę, po pierwsze: nie ma dla kogo, bo rynek się nasycił jest 5 firm informatycznych i tak naprawdę rynek jest nasycony tym i przebić się teraz, wejść w układy, jest ciężko. Przychodzą firmy, studenci próbują, zakładają firmy, trwa to 3 miesiące, ci lepsi nawet do pół roku i firma koniec, firma gaśnie. Tak jak powiedziałem: nie są w stanie się przebić. To jest tak hermetyczne, zamknięte miasto, że ciężko jest cokolwiek tutaj zrobić (W6). Strona67

68 Branża IT rozwija się w dużej mierze dzięki skutecznemu pozyskiwaniu środków z funduszy europejskich, a także udanej współpracy wewnątrz sektora: Są określone trendy, następują przejęcia, fuzje. Widzimy jak zarządza się finansami w administracji, jak przebiega realizacja projektów. Możemy liczyć na duże wsparcie ze strony Unii. To są projekty, które są dofinansowywane i szkoda byłoby tego nie wykorzystać (W4). Na jej rozwoju wpływa też dostępność zasobów ludzkich, niesłabnące zainteresowanie młodzieży nauką na kierunkach informatycznych: Jest to na pewno branża przyszłościowa, dynamicznie zmieniająca się. Po zainteresowaniu młodych ludzi kierunkami i uczelniami technicznymi widać, że jest to branża obiecująca (W4). Za największe zagrożenie w opinii przedstawicieli branży uchodzi odpływ kapitału ludzkiego, najlepsi specjaliści kuszeni są przez firmy z innych dużych polskich miast, oraz z zagranicy: Pojawiają się w Szczecinie przedstawiciele dużych korporacji firm z Polski (Wrocław, Gdańsk, Poznań, Warszawa), pojawiają się przedstawiciele z Niemiec i oni szukają tutaj ludzi. Szczecin musi mieć strategię odpierania ataków na zasoby ludzkie (W4). BUDOWNICTWO Branża budownicza odczuwa w ostatnim czasie wyraźny kryzys, zwłaszcza w porównaniu z okresem , kiedy to przeżywała prawdziwy boom, wywołany przez inwestycje infrastrukturalne finansowane ze środków UE: Tutaj w regionie, na przykładzie może branży, którą się zajmujemy czyli budowa kanalizacji, wodociągi, to dzięki dużym inwestycją i pozyskaniu dużych środków unijnych w okolicach naszej gminy: Garlino, Białogard, Szczecinek, Kołobrzeg pozyskały duże fundusze i dzięki temu firmy w takiej branży jak nasza, mogły się rozwinąć. To było w przeciągu od 2007 roku do 2011 to był jednak duży rozwój tych firm. Niestety równocześnie z zakończeniem tych inwestycji jest pogorszenie, bo tej roboty nie ma na rynku i mamy problemy z pozyskaniem nowych robót (W7). Jeszcze lepiej radziły sobie firmy stricte budowlane, obsługujące także klientów indywidualnych: Widać rozwój infrastruktury, która pozwoliła na rozwój budownictwa tutaj. Duży wpływ miały środki unijne, no i jednocześnie inwestycje i miast gmin, a również osób prywatnych, które można zaobserwować właśnie tutaj w tym rejonie. Te inwestycje są związane zarówno z budownictwem mieszkaniowym, z budownictwem użyteczności publicznej, jak i również związanym budownictwem z turystyką (W8). Jednakże na dzień dzisiejszy budownictwo zdecydowanie znajduje się w dołku: Jest zdecydowanie gorzej niż przed trzema laty - przed trzema laty było więcej zleceń, więcej ogłaszanych przetargów, można było zdobyć zlecenia. Naprawdę, teraz jest bardzo trudno. Jest to zdecydowanie gorzej. Inwestycje stanęły tak jakby, z naszego punktu widzenia (W8). Czynnikiem ograniczającym rozwój firm budowalnych, poza rzecz jasna zmniejszonymi inwestycjami w całej gospodarce, jest wspomniany już wcześniej system rozstrzygania przetargów: Dzisiaj trudno jest powiedzieć, że firmy budowlane mają jakąś przyszłość dłuższą przy swobodnym działaniu. Firma, żeby istniała musi mieć możliwości odtworzenia swego majątku, musi zarobić na swojej własnej działalności. Jeżeli dzisiaj szereg firm, które wygrywa przetargi, wygrywa je poniżej ceny realizacji, to oni nie mogą odtworzyć swojego majątku, a tym bardziej nie mogą zdobyć pieniędzy na zakupienie nowego sprzętu (W8). Lokalne firmy budowlane starując do przetargów konkurują często z wielkimi, często międzynarodowymi podmiotami oferującymi realizację zlecenia poniżej faktycznych jego kosztów: Kłopot firm koszalińskich jest taki, że to są firmy nieduże, które nie mogą konkurować z firmami ogólnopolskimi albo ogólnoeuropejskimi. Także jeżeli jest jakaś robota do wykonania, którą my jesteśmy w stanie zrobić, to bardzo często przegrywamy przetargi z firmami dużymi. Te firmy duże wygrywają te przetargi po zaniżonych cenach (W8). Co ciekawe i trudne do wytłumaczenia (chyba, że jednym celem takiego zjawiska jest udokumentowanie doświadczenia potrzebnego przy jeszcze większych projektach) - często bardziej opłaca się taki przetarg przegrać, często bowiem zdarza się, że potentat zleca podwykonawstwo właśnie lokalnym firmom, płacąc za to większe stawki: Potem bardzo często zlecają te roboty nam po różnych cenach, nawet wyższych, bo takie przypadki odczuwamy na sobie (W8). Strona68

69 Szansą firm budowlanych są przede wszystkim unijne projekty, dzięki którym zwiększy się możliwość finasowania inwestycji infrastrukturalnych: Szanse rozwojowe są. To się wiąże z inwestycjami miast, gmin w budowę kanalizacji, budowę oczyszczalni ścieków nowych, utylizację odpadów w tym kierunku, jako firma działająca w tej branży, widzimy szansę dalej, rozwój. To się wiąże z funduszami, inwestycjami. W tej chwili to jeszcze stagnacja, dopóki nie ruszą jakieś programy. Wielki Program Oczyszczania Ścieków miał ruszyć w zeszłym roku, znowu jest przesunięty na Jak ruszy ten program to wtedy widzimy szansę. W tej chwili, no niestety, musimy przetrwać ten okres (W7). Dużo łatwiej utrzymać się na rynku małym, wyspecjalizowanym podmiotom, posiadającym duże doświadczenie i renomę, prywatni inwestorzy w coraz większym stopniu zwracają bowiem uwagę na jakość usług firm budowlanych: Zdecydowanie łatwiej jest jeżeli jest to firma taka, która wykonuje dobrze i rzetelnie swoją robotę, taka firma naprawdę specjalistyczna, jeżeli jest to firma, która zdobędzie sobie renomę poprzez dobre wykonywanie zleconych, drobnych prac, to te firmy mają rację bytu i one mogą istnieć. I tutaj szereg takich firm istnieje. Jak dałbym przykład, że jakaś firma dobrze osadza okna i nie ma żadnych usterek, robią to dobrze i szybko, to dlaczegóż ona ma nie istnieć? Albo jakaś firma, która układa tylko posadzki i robi je szybko, dobrze i niedrogo, to ona ma rację bytu, one mogą istnieć i będą istnieć na pewno (W8). BRANŻA CHEMICZNA Zatrudniające ok osób Zakłady Chemiczne Police to największy pracodawca na terenie województwa. Jego przedstawiciel deklarował, że przedsiębiorstwo znajduje się okresie koniunktury o czym świadczą jego wyniki finansowe (więcej o tym w kolejnym rozdziale), w swoich wypowiedziach skupił się jednak czynnikach hamujących rozwój całej branży chemicznej. Jednym z nich są kwestie finansowe bardzo trudno jest wejść do branży, bowiem wymaga ona gigantycznych nakładów finansowych potrzebnych na uruchomienie zakładu, chcącego odrywać znaczącą rolę na rynku: Jedna podstawowa bariera, bo tak jak zaznaczyliśmy na wstępie, chcemy tutaj zabierać głos w sprawie, na której się znamy, a więc pierwsza bariera to kapitał, który jest potrzebny do rozwoju takiego przedsiębiorstwa. To są miliardy złotych, żeby postawić firmę typu Police (W9). Drugą barierą wskazywaną przez rozmówcę były kwestie proceduralne zwłaszcza dotyczące przepisów ochrony środowiska, które w przypadku branży chemicznej są niezwykle restrykcyjne. Spełnienie tych wymogów pociąga za sobą jeszcze większe nakłady finansowe, co sprawia, że nowe zakłady praktycznie nie powstają: Kwestia druga to są kwestie związane z wymaganiami środowiskowymi, prawnymi. Jest bardzo kiepski klimat w Europie na uruchomienie tego typu inwestycji. Praktycznie bardzo mało realne jest to, żeby taka inwestycja nowa w Polsce od zera miała szanse na powstanie. Nie ma formalnych barier wejścia na rynek, każda bariera jest do pokonania, natomiast kapitał potrzebny do tego, żeby spełnić wszystkie wymagania aparatów środowiskowych jest na tyle poważny, że mało kto by takie wyzwanie podejmował (W9). Kolejnym problemem branży jest bardzo duża konkurencja ze strony międzynarodowych koncernów chemicznych: Rynek europejski jest rynkiem stosunkowo nasyconym jeżeli chodzi o produkty chemiczne. Mimo iż Polska cały czas cierpi na deficyt chemikaliów, jesteśmy olbrzymim importerem chemikaliów. Wiele z chemikaliów nie jest produkowanych w Polsce. To z drugiej strony produkcja skoncentrowana jest w rękach koncernów chemicznych o charakterze trans granicznym czy wręcz globalnym i bardzo ciężko znaleźć dla siebie lukę, żeby uruchomić produkcję i mieć szansę z sukcesem ulokować te produkty na rynku (W9). MAJĄTEK TRWAŁY. INWESTYCJE Krzywa nakładów inwestycyjnych w latach miała podobny kształt w województwie, co w całej Polsce, natomiast w 2011 roku odnotowano tylko nieznaczny jej wzrost, podczas gdy w całym kraju przedsiębiorstwa drastycznie zwiększyły nakłady inwestycyjne. Jednocześnie w przeliczeniu na osobę, woj. zachodniopomorskie ustępowało innym regionom przez cały badany okres. Należy zauważyć, że tak słaby wynik Strona69

70 województwa i tendencja do ograniczania inwestycji w czasach poprawy koniunktury może być przyczyną zahamowania gospodarczego w następnych latach przedsiębiorstwa mogą bowiem nie dysponować odpowiednimi zasobami potrzebnymi do prowadzenia działalności konkurencyjnej względem firm z innych regionów. Wykres 53. Dynamika nakładów inwestycyjnych na 1 osobę Polska woj. zachodniopomorskie Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Jednocześnie analiza dynamiki nakładów inwestycyjnych w kolejnych podregionach wskazuje, że przedstawiony wyżej wzrost wynika przede wszystkim z rozwoju przedsiębiorczości w podregionie szczecińskim tylko tam notowano na przestrzeni lat wyraźny wzrost nakładów inwestycyjnych. Jest to jedyny obszar, na którym przedsiębiorstwa zwiększyły nakłady inwestycyjne w 2011 roku. Dane wskazują także, że podregion stargardzki utrzymuje od czasów wybuchu międzynarodowego kryzysu finansowego zachowawczy model przedsiębiorczości, prawdopodobnie ze względu na podwyższony poziom ryzyka inwestycyjnego. W samym Szczecinie nakłady inwestycyjne minimalnie zwiększyły się w 2010 roku, by następnie powrócić do rozmiarów z 2009 roku. W podregionie koszalińskim natomiast, od 2008 roku sukcesywnie spada wartość nakładów inwestycyjnych. Wykres 54. Dynamika nakładów inwestycyjnych (na 1 osobę) w latach ,0% 40,0% 36,9% 20,0% 0,0% -20,0% podregion koszaliński podregion stargardzki podregion -6,4% m. Szczecin podregion szczeciński -40,0% -19,0% -60,0% -47,4% Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Kolejny wykres wskazuje, że inwestycje w podregionie szczecińskim miały najczęściej charakter inny niż kupno środków trwałych ich wartość spadła bowiem w badanym okresie o 7,4%. Może to oznaczać, że lokalne przedsiębiorstwa inwestowały w działalność innowacyjną, co może mieć związek z rozwojem na tym terenie branży wykorzystujących zaawansowane technologie. Jednocześnie mimo spadku nakładów inwestycyjnych w pozostałych podregionach, notowały one wzrost wartości środków trwałych, co z kolei może wiązać się z wspomnianym już wysokim ryzykiem inwestycyjnym podejmowane są tylko te inwestycje, z których przewidywane zyski są pewne. Powyższe wnioski mają jednak charakter hipotez, a ich potwierdzenie wymaga przeprowadzenia szczegółowych badań porównawczych w zakresie innowacyjności przedsiębiorstw. Strona70

71 Wykres 55. Dynamika wartości środków trwałych brutto w subregionach woj. zachodniopomorskiego w latach ,0% 26,0% 20,0% 10,0% 17,4% 14,0% 0,0% -10,0% podregion koszaliński podregion stargardzki podregion m. Szczecin podregion szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Dostępne dane GUS pozwalają na zbadanie dynamiki nakładów inwestycyjnych jedynie w czterech branżach. Zestawienie to jednak może pokazać przybliżone kierunki działalności inwestycyjnej. Przede wszystkim dostrzega się dynamiczny wzrost nakładów w sektorze budowlanym, co świadczy wraz z innymi przytoczonymi danymi o dobrej koniunkturze dla tej branży w woj. zachodniopomorskim i jej potencjale rozwojowym. Jednocześnie zwraca uwagę zmniejszenie nakładów inwestycyjnych w sektorze przemysłu. Tym samym, wydaje się, że wcześniej odnotowany gwałtowny wzrost WDB w tym sektorze spowodowany jest nie tyle ekspansją przedsiębiorstw i zwiększoną produkcją, co raczej ograniczeniem zatrudnienia jest to informacja alarmująca dla przyszłości sektora przemysłowego w całym województwie. Wiadomo ponadto, że sektor tradycyjnie związany z turystyką (gastronomia i restauracje) notował drastyczny spadek wartości inwestycji w latach Wartość inwestycji zmalała o 32%. W tym samym czasie, cała Polska odnotowała znaczący wzrost inwestycji w tym sektorze (24%). 21 Informacja ta wydaje się ważnym uzupełnieniem dla analizy zmian gospodarczych w przekroju sektorowym. -7,4% Wykres 56. Dynamika nakładów inwestycyjnych w wybranych branżach (lata ). 150,0% 100,0% 50,0% 0,0% -50,0% -100,0% przemysł budownictwo handel; naprawa pojazdów transport i gospodarka magazynowa Polska woj. zachodniopomorskie Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. 21 Bank Danych Lokalnych, GUS Strona71

72 Wcześniej przytoczone dane sugerowały swego rodzaju zastój w obszarze przemysłowym w województwie. Warto jednak odnotować, że branże te cechowały się gwałtownym wzrostem nakładów na działalność innowacyjną w latach , przy czym największy wzrost innowacyjności zaobserwowano między 2009 a 2010 rokiem. Przedsiębiorstwa z sekcji B, C, D, E i F wydały wówczas na innowacje o 75% więcej środków niż w roku poprzednim. Dodatkowo, dostępne informacje sugerują, że wzrost ten osiągnięty został przez zwiększanie nakładów z środków własnych przedsiębiorstw. W tym samym czasie w sektorze usług zarejestrowano natomiast niewielki wzrost nakładów na działalność innowacyjną, o 20 punktów procentowych mniejszy niż w całym kraju. Wykres 57. Wzrost nakładów na działalność innowacyjną w okresie ,0% 80,0% 70,0% 60,0% 50,0% 40,0% 30,0% 20,0% 10,0% 0,0% 33,0% Polska - usługi 10,2% woj. zachodniopomorskie - usługi Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. 20,7% Polska - przemysł 85,5% woj. zachodniopomorskie - przemysł PROCESY INNOWACYJNE W GOSPODARCE WOJEWÓDZTWA W licznych badaniach innowacyjności oraz związanych z nią zjawisk i procesów województwo zachodniopomorskie oceniane jest negatywnie, lub w niektórych przypadkach jako region cechujący się przeciętnym stopniem rozwoju technologicznego. Uważa się, że jest to jeden z najważniejszych problemów zachodniopomorskiej gospodarki nie wielkość produkcji, lecz jej wartość decydują bowiem o potencjale gospodarczym danego obszaru. To innowacje służą nie tylko wytwarzaniu większej wartości dodanej produktów, ale w dłuższym czasie również zmianie struktury gospodarczej na bardziej sprofesjonalizowaną. Wydaje się, że działalność taka jest o tyle niezbędna w województwie zachodniopomorskim, że w konkurencji globalnej Polska przegrywa jako obszar atrakcyjny ze względu na niskie koszty pracy z Indiami, Chinami, czy Tajlandią. W 2011 roku województwo zachodniopomorskie znajdowało się wśród siedmiu województw o najniższych nakładach na działalność badawczo-rozwojową w Polsce i to mimo obecności względnie dużego ośrodka akademickiego w Szczecinie. Fakt ten odkrywa bardzo zły stan współpracy między środowiskiem biznesowym a uczelnianym. Strona72

73 Wykres 58. Nakłady na badania i rozwój w przeliczeniu na mieszkańca w 2011 roku. MAZOWIECKIE MAŁOPOLSKIE * POMORSKIE WIELKOPOLSKIE PODKARPACKIE * DOLNOŚLĄSKIE ŁÓDZKIE ŚLĄSKIE * LUBELSKIE WARMIŃSKO-MAZURSKIE PODLASKIE ZACHODNIOPOMORSKIE ŚWIĘTOKRZYSKIE KUJAWSKO-POMORSKIE OPOLSKIE LUBUSKIE Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. 0,0 100,0 200,0 300,0 400,0 500,0 600,0 700,0 800,0 900,0 1000,0 Co więcej jednak, kolejne zestawienie wskazuje na bardzo mało intensywną działalność innowacyjną zachodniopomorskich przedsiębiorstw. Badanie właścicieli firm odkryło, że tylko 8,7% z nich wprowadziło w ostatnim czasie nowy lub istotnie ulepszony produkt, zaś 10,2% ulepszyło lub wprowadziło nowy proces produkcji lub wytwarzania usług. Jednocześnie mniej niż 5% przedsiębiorców wprowadziło produkt, który byłby uważany za nowatorski z perspektywy rynku. Wyniki te kwalifikują województwo jako będące siedzibą najmniej innowacyjnych przedsiębiorstw w całej Polsce. Strona73

74 Wykres 59. Przedsiębiorstwa wprowadzające innowacje w 2011 roku (%). PODKARPACKIE * KUJAWSKO-POMORSKIE WIELKOPOLSKIE ŚLĄSKIE * LUBELSKIE POMORSKIE ŚWIĘTOKRZYSKIE PODLASKIE WARMIŃSKO-MAZURSKIE MAŁOPOLSKIE * DOLNOŚLĄSKIE MAZOWIECKIE LUBUSKIE ŁÓDZKIE OPOLSKIE ZACHODNIOPOMORSKIE 9,65 15,97 14,91 7,86 13,11 15,55 7,08 14,52 12,66 6,56 11,81 10,55 6,42 15,78 12,21 6,36 12,39 11,31 6,24 11,22 11,22 6,01 12,68 9,88 5,82 12,30 10,61 5,74 14,07 14,07 5,56 11,34 10,66 5,30 11,00 10,14 4,62 10,11 8,66 4,60 8,59 7,62 4,38 16,18 9,61 4,37 10,27 8,73 nowe lub istotnie ulepszone procesy nowe lub istotnie ulepszone dla rynku produkty nowe lub istotnie ulepszone produkty Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Dane dotyczące wielkości przedsiębiorstw innowacyjnych odkrywają, że duże znaczenie dla poziomu rozwoju pod tym względem ma specyficzna struktura gospodarcza. Małe przedsiębiorstwa rzadko stanowią podmioty napędzające innowacje, zwykle nie mają takich możliwości jak duże i średnie firmy na zdobycie Strona74

75 środków unijnych, czy skorzystanie z oferty funduszy venture capital 22. Należy jednak zauważyć, że pod względem innowacyjności w województwie zachodniopomorskim w każdej klasie wielkości przedsiębiorstwa dostrzega się słabsze wyniki niż w całej Polsce. Wykres 60. Przedsiębiorstwa innowacyjne wg wielkości (%). 250 i więcej ,00 10,00 20,00 30,00 40,00 50,00 60,00 70,00 ZACHODNIOPOMORSKIE POLSKA Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Co ciekawe, dane na temat finansowania działalności innowacyjnej nie potwierdzają intuicyjnego wniosku, że z powodu nieefektywnej struktury gospodarczej większość przedsiębiorstw nie jest w stanie pozyskać środków na istotne ulepszenia produktów, lub procesów wytwarzania towarów i usług. W województwie o wiele rzadziej finansowano innowacje z środków własnych przedsiębiorstwa, za to dużo częściej z bardziej ryzykownych kredytów bankowych. Również różnego rodzaju środki pozyskiwane z zagranicy (w tym z funduszy unijnych) odgrywały relatywnie ważną rolę w tworzeniu innowacyjnej gospodarki regionu. Wskazuje to jednak nie tyle na dużą dostępność kapitału umożliwiającego finansowanie inwestycji w innowacyjność, co raczej małą gotowość zachodniopomorskich przedsiębiorców do ponoszenia związanego z nią ryzyka. Na finansowanie innowacji pozwalają sobie tylko te przedsiębiorstwa, które są w stanie pozyskać kredyty, a zatem wykazujące wysoki stopień płynności finansowej. Można więc podejrzewać, że jedną z głównych barier dla innowacyjności jest niepewna sytuacja gospodarcza. Wykres 61. Źródła finansowania działalności innowacyjnej. ZACHODNIOPOMORSKIE 1% 8% 31% 60% POLSKA 2% 1% 22% 75% kredyty bankowe środki pozyskane z zagranicy środki budżetowe środki własne Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. 22 D. Klonowski, Innowacyjność sektora MSP w Polsce. Rządowe programy wsparcia a luka finansowa, Ernst & Young, Warszawa Strona75

76 Innowacyjność zachodniopomorskiej gospodarki można opisać przez pryzmat jej kluczowych branż i wypowiedzi ich reprezentantów. Z przeprowadzonych wywiadów wyłania się obraz wysoce niepokojący; poza, z natury innowacyjną dziedziną ICT, trudno w pozostałych branżach wskazać na tendencje zmierzające do wprowadzania nowoczesnych technologii i rozwiązań. W branży metalowej ciężko o innowacje ze względu na wspomniane kłopoty z płynnością finansową sprawiające, że firm z branży nie stać na kosztowne inwestycje w nowoczesny sprzęt: Są nowe rozwiązania, ale to jest bardzo kosztowne. Utrzymać to, trzeba systemy jakości żeby wejść w produkcję np. przemysłu samochodowego. Na to potrzebne są pieniądze, duże pieniądze. Systemy jakości pochłaniają kasę, naprawdę bardzo dużą, i firmy, które potrafią to utrzymać, mają jakiś tam zastrzyk pieniędzy, wchodzą w tę produkcję poważną. Także to jest związane z finansami, z pieniędzmi. Banki kredyty mają teraz bardzo wysokie i to jest trudny temat (W1). Odnośnie innowacyjności w branży transportowo-logistycznej, przedstawiciel P.H. Świnoujście był zdania, że aby wytrzymać konkurencję, także ze strony portów niemieckich, jego firma zmuszona jest do inwestycji w nowoczesny, coraz wydajniejszy sprzęt: Innowacyjność w naszych firmach nie jest taka znamienna jak np. w branży IT, bo dalej do rozładunku statków czy załadunku używa się dźwigów, suwnic itd. Natomiast jest zupełnie inna generacja tych urządzeń, one są na pewno i bardziej wydajne i bardziej ekonomiczne i bardziej przyjazne dla użytkownika. Chcąc sprostać konkurencji, a nasza konkurencja to nie jest tylko tu w Polsce, ale są porty zachodnie: niemieckie, belgijskie, holenderskie tam ta innowacyjność wydaje się trochę większa, my niejako cały czas musimy ich gonić. Będąc na tym samym rynku, działając dla tych samych klientów, musimy niejako doganiać ich cały czas, co wiąże się oczywiście z wymianą urządzeń, usprawnianiem urządzeń, technologii, wydajności itd. (W10). Także w przypadku branże budowlanej możemy mówić o trosce firm ją reprezentujących w wykorzystywanie innowacyjnych technologii: W branży ja widzę cały czas rozwój, jeżeli chodzi o stosowanie nowych materiałów, coraz lepszych materiałów, nowych technologii. Stosujemy te technologie i cały czas po prostu branża się udoskonala. Jeszcze ileś lat temu to materiały były dopiero rozpoznawane i zaczęto je stosować, to dzisiaj już stosujemy w zasadzie chyba wszystkie materiały, które są stosowane na zachodzie. Stosujemy różnego rodzaju urządzenia, szalunki, rusztowania, maszyny czy elektronarzędzia, które bardzo ułatwiają pracę. Praca jest lżejsza na pewno w budownictwie niż była kiedyś, szybsza, no i efekty są na pewno widoczne, że te budowle, które są wznoszone u nas teraz w zasadzie już się niczym nie różnią od tych budowli na zachodzie. Ta różnica w ciągu - nie tak, że w ostatnich kilku latach ona cały czas następuje, zmiana, jeżeli chodzi o technologię i innowacyjność. Dla nas to jest to innowacyjne (W8) Z kolei branża chemiczna w Polsce cierpi ze względu na stosunkowo niską innowacyjność produktów, ponownie kwestie finansowe ograniczają możliwość inwestowania znacznych środków na badania i rozwój: Dostęp do innowacyjności mają olbrzymie koncerny, takie które przeznaczają kilka procent swoich przychodów na badania i rozwój. Mówimy tutaj o firmach typu DuPont, BASF, Bayer, Dow Chemical. To są firmy, które specjalizują się w chemikaliach, najczęściej w chemikaliach właśnie wysoko przetworzonych. Rozwój technologii w obszarach, które są domeną działalności tych przedsiębiorstw, jest niesamowicie kosztowny. Sama rejestracja substancji czyli spełnienie wymogów, jest procesem złożonym i bardzo kosztownym. Bardzo mało jest realne to, żeby ktoś zdecydował się na uruchomienie tego typu działań. Bariera jest tylko jedna: to są pieniądze (W9). I jedynie branża IT uchodzi za prawdziwie innowacyjną: Która z branż jest najbardziej innowacyjna w dzisiejszych sektorach gospodarki? IT. Są to kierunki innowacyjne i innowacyjne są tematy, innowacyjne są technologie przekazywania tej wiedzy. Sama branża jest innowacyjna (W5); Akurat w tej branży czuć tę globalizację. Projektując jakieś rozwiązania, nie myślimy tylko o rynku polskim, ale o tym, żeby były spełnione standardy europejskie (W4). Strona76

77 ZMIANY CHARAKTERU GOSPODARKI WOJEWÓDZTWA I SUBREGIONÓW OGÓLNY PROFIL WOJEWÓDZTWA W KONTEKŚCIE BIEŻĄCYCH ZMIAN I REALIÓW GOSPODARCZYCH PERSPEKTYWA DANYCH ZASTANYCH W latach produkt krajowy brutto w województwie zachodniopomorskim wzrósł o 28% i w każdym roku notował przyrost. W okresie wybuchu międzynarodowego kryzysu finansowego nastąpił spadek wzrostu PKB (liczonego w cenach bieżących) o prawie 7 punktów procentowych. Spowolnienie gospodarcze nie miało jednak charakteru długotrwałego już na koniec 2010 roku odnotowano, co prawda znacznie niższy niż w okresie prosperity, jednak większy niż w 2009 roku wzrost PKB. Należy jednak zauważyć, że w badanym okresie zmniejszył się udział województwa zachodniopomorskiego w wytwarzaniu ogólnokrajowego PKB. Wskaźnik PKB per capita okazał się o 13% niższy w województwie zachodniopomorskim w zestawieniu z wskaźnikiem dla całego kraju. Ze względu na fakt, iż w 2010 różnica ta wynosiła 10% i powiększała się do 2008 roku, można stwierdzić, że woj. zachodniopomorskie z większą trudnością podnosi się ze skutków kryzysu finansowego. Wykres 62. PKB per capita w woj. zachodniopomorskim w latach (Polska=100). 90,3 89,0 90,1 87,9 87, Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Analiza wskaźnika PKB per capita w subregionach województwa odkrywa również, że podregiony słabiej związane ze Szczecinem w mniejszym stopniu odczuły skutki kryzysu finansowego. W 2009 roku wzrost PKB był mniejszy w podregionach koszalińskim i stargardzkim o kolejno 4,7 i 4,9 punktów procentowych. W samym Szczecinie zanotowano spadek o niemal 8, zaś w powiatach otaczających stolicę województwa aż o 13 punktów procentowych. Jednocześnie podregion szczeciński okazuje się jedynym obszarem, który znalazł się w stanie recesji (PKB per capita spadło o niemal 2%). Warto jednak zauważyć, że już w następnym roku odnotował on najwyższy wzrost PKB ze wszystkich podregionów, zaś w Szczecinie spowolnienie gospodarcze uległo pogłębieniu. Wskaźniki te mogą mieć związek ze zjawiskiem suburbanizacji Szczecina. Utrzymujące się od wielu lat dodatnie saldo migracji w podregionie szczecińskim i ujemne w Szczecinie 23 wskazuje, że coraz więcej 23 Na podstawie danych GUS. Strona77

78 osób pracujących w stolicy województwa przenosi się do tzw. miast-sypialni, przez co zmniejszeniu ulega zarówno konsumpcja w samym mieście jak i wpływy budżetowe (ze względu na zmiany zameldowań). Należy również zwrócić uwagę, że Szczecin najsilniej odczuwa skutki kryzysu finansowego ze względu na jego ścisłe powiązania z gospodarką światową (np. znajduje się tam najbliższy aglomeracji Berlina port). Jednocześnie słaba koniunktura w tym mieście w sposób oczywisty przekłada się na spadek konsumpcji i wpływów do budżetu w podregionie szczecińskim. Powrót okresu prosperity w Szczecinie natychmiastowo wpływa z kolei na wzrost PKB w miejscowościach sąsiednich. Wykres 63. PKB per capita w subregionach woj. zachodniopomorskiego w latach (zł) podregion koszaliński podregion stargardzki podregion m. Szczecin podregion szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Wartość dodana brutto per capita spadła w badanym okresie w stosunku do wskaźnika przyjmowanego dla całego kraju. Należy jednak zauważyć, że spadek ten był niewielki (zaledwie 1,3 punkty procentowe), zaś wartość wytworzonych dóbr i usług w województwie zachodniopomorskim w przeliczeniu na mieszkańca była większa niż w kraju. Wskazuje to na wysoką produktywność przedsiębiorstw województwa. Jednocześnie jednak może skłaniać do zadania pytania o rozdźwięk pomiędzy wynagrodzeniem pracy a wynagrodzeniem kapitału. Wskazywać może na to duża rozbieżność między tym wskaźnikiem a szacowanym PKB. Za tym wyjaśnieniem przemawia również zmiana obu wartości w okresie , kiedy wiele przedsiębiorstw zareagowało na spowolnienie redukcją zatrudnienia oraz wstrzymało się od ekspansji w oczekiwaniu na bardziej sprzyjające warunki prowadzenia działalności. Strona78

79 Wykres 64. Wartość dodana brutto w woj. zachodniopomorskim w latach (Polska=100). 103,2 101,8 102,5 101,6 101, Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Różnica między wartością PKB i WDB może mieć źródło również w systemie fiskalnym województwa zachodniopomorskiego. W 2009 roku województwo zachodniopomorskie zajmowało piąte miejsce w rankingu województw o najmniejszym udziale w dochodach z podatków ogólnokrajowych w przeliczeniu na mieszkańca. Jednocześnie niska jest też wartość ściąganych podatków lokalnych. Pod względem tego wskaźnika województwo zachodniopomorskie znajduje się w grupie 8 województw, których dochody z podatków od osób prawnych stanowią 16% zebranych ogółem podatków. Tak duża różnica między wysokością WDB, a dochodami budżetowymi z podatków sugeruje przeprowadzenie szczegółowej analizy systemu podatkowego w województwie zachodniopomorskim. Istnieje bowiem podejrzenie, że fiskalizm województwa zmaga się z takimi problemami jak: słaba ściągalność podatków, niska wykrywalność oszustw podatkowych, oraz zbyt wysokie koszty pobierania danin publicznych 24. Istotnych informacji dostarcza też analiza WDB w przekroju subregionów zwłaszcza zaś różnica między podregionem szczecińskim a podregionami koszalińskim i stargardzkim. W latach największego wpływu kryzysu finansowego, odnotowano spowolniony wzrost WDB w podregionie szczecińskim i jednocześnie zwiększony w podregionach stargardzkim i koszalińskim. Wykres 65. Wartość dodana brutto w subregionach woj. zachodniopomorskiego w latach (zł). 24 Państwo 2.0 Nowy start dla e-administracji, MAiC, Warszawa Strona79

80 Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS podregion koszaliński podregion stargardzki podregion m. Szczecin podregion szczeciński Zjawisko to wynika najprawdopodobniej z silnego załamania przemysłu w okolicach Szczecina związanego najprawdopodobniej z dwoma czynnikami: Spadkiem popytu zewnętrznego (wskutek czego przedsiębiorstwa produkcyjne zorientowane na eksport towarów musiały zmniejszyć produkcję); Złą koniunkturą na rynku budowlanym wynikającą z załamania na rynku finansowym i zwiększenia ryzyka kredytowego. Gwałtowny rozwój terenów pod Szczecinem stwarzał wysoki popyt na usługi budowlane, jednak w wyniku doniesień medialnych, rzeczywistej sytuacji na rynku pracy (gwałtowny wzrost bezrobocia) oraz niechęci banków do udzielania pożyczek, wielu ludzi rezygnowało z budowy domu, lub też nie otrzymali nań kredytu 25. Jak się jednak wydaje, branża budowlana, mimo prognoz nie znajdowała się w tak złej sytuacji. Podregion szczeciński inaczej jednak niż pozostałe obszary zareagował na wieść o kryzysie spadek zatrudnienia w przemyśle i budownictwie był tam zdecydowanie mniej gwałtowny niż w pozostałych obszarach, co również przekłada się na zmniejszoną WDB (gwałtowny, 25-procentowy spadek zatrudnienia w tych branżach w Szczecinie spowodował, że zyski z prowadzenia działalności utrzymywały się na podobnym poziomie). Warto też zwrócić uwagę, że w 2008 roku nastąpił wyraźny wzrost wartości produkcji sprzedanej w podregionie koszalińskim (jednocześnie w tych latach spadało zatrudnienie w sektorze). Wykres 66. Produkcja sprzedana w podregionach woj. zachodniopomorskiego. 25 Plan działania dla branży budowlanej, MBN Sp. z o.o., Szczecin Strona80

81 12000, ,0 8000,0 6000,0 4000,0 2000,0 0, podregion koszaliński podregion m. Szczecin podregion stargardzki podregion szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Ważne uzupełnienie tych danych stanowi analiza relacji między liczbą zatrudnionych w sekcjach przemysłu i budownictwa do wytwarzanej przez sektor wartości dodanej brutto. Również tutaj zauważa się pozornie spóźnioną reakcję podregionu szczecińskiego na sygnały o międzynarodowym kryzysie finansowym. Jednak o ile w 2009 roku podregion jako jedyny notował spadek WDB w relacji do liczby pracujących, już w 2010 roku jedna osoba zatrudniona generowała dla firm z tego sektora zyski podobnej wielkości co w Szczecinie. Wydaje się, że przedsiębiorstwa z podregionu szczecińskiego były lepiej przygotowane na powrót dobrej koniunktury posiadały bowiem odpowiedni kapitał ludzki do prowadzenia działalności w czasie, kiedy firmy z innych podregionów musiały go budować na nowo. Wykres 67. Wartość dodana brutto a liczba zatrudnionych w przemyśle i budownictwie podregion koszaliński podregion m. Szczecin podregion stargardzki podregion szczeciński Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Ogólne zmiany gospodarcze pozwalają na skonstruowanie kilku ważnych wniosków. Przede wszystkim, dostrzega się wyraźne spowolnienie gospodarcze w województwie zachodniopomorskim w wyniku międzynarodowego kryzysu finansowego. Reakcja kolejnych obszarów na to zdarzenie odkrywa również intensywność zależności zachodniopomorskiej gospodarki z rynkami światowymi. O ile sam Szczecin silnie odczuł wahania na rynkach światowych, o tyle podregiony koszaliński i stargardzki wykazały dość dużą niezależność i w latach odnotowały nieznaczne spowolnienie, a nawet zdawały się zyskiwać na tle Strona81

82 ośrodka centralnego województwa (interesujące są zwłaszcza dane dotyczące wzrostu wartości produkcji sprzedanej w podregionie koszalińskim). Jednocześnie istotnym zagadnieniem, wartym pogłębienia są zmiany w podregionie szczecińskim. W ostatnich latach doszło do wzrostu konkurencyjności tego obszaru pod względem działalności przemysłowej i budowlanej. O różnicach w potencjale gospodarczym poszczególnych podregionów świadczy udział poszczególnych sekcji PKD w wartości dodanej brutto w nich wypracowanych. Przyglądając się wzmiankowanej strukturze w 2010 roku można zauważyć kilka charakterystycznych cech. Największy odsetek rolnictwa, leśnictwa, rybactwa i rybołówstwa (sekcji A) aż 9% ma miejsce w p. stargardzkim, najmniejszy 0,05% w m. Szczecin, w pozostałych regionach oscylował on wokół 5%. Przemysł (sekcje B,C,D,E) to domena p. szczecińskiego stanowił on wówczas źródło 27,7%, najmniej 13% zanotowano w m. Szczecin, pozostałe regiony notowały ów odsetek w granicach średniej wojewódzkiej. Podobnie było w przypadku przetwórstwa przemysłowego największy odsetek wypracowanej WDB (19,9%) notowano w p. szczecińskim, najmniejszy 8,7% w m. Szczecin. Budownictwo (sekcja F) w każdym z podregionów uzyskało podobną wartość ok. 9%. Handel; naprawa pojazdów samochodowych; transport i gospodarka magazynowa; zakwaterowanie i gastronomia; informacja i komunikacja (sekcje G,H,I,J) stanowiły aż 35,5% WDB w podregionie m. Szczecin, w podregionie koszalińskim i szczecińskim ok. 30%, najmniej w stargardzkim niecałe 28%. Kolejne sekcje K i L (działalność finansowa i ubezpieczeniowa; obsługa rynku nieruchomości) największy swój udział notowały w podregionie m. Szczecin 12% WDB, z kolei najmniejszy 7,5% w p. szczecińskim. Pozostałe usługi (sekcje M,N,O,P,R,Q,S,T) miały największe znaczenie w p. m. Szczecin 29,7%, najmniejsze 21,2% w p. szczecińskim. Szczegółowe dane na ten temat zaprezentowane są na wykresie poniżej: Wykres 68. Udział wartości dodanej brutto w poszczególnych sekcjach PKD 2007 w woj. zachodniopomorskim w woj. zachodniopomorskim i jego podregionach w 2010 roku 0% 20% 40% 60% 80% 100% woj. 4,1% 18,4% 13,8% 9,6% 31,7% 9,7% 26,5% koszaliński 5,4% 18,8% 14,9% 10,1% 30,2% 9,0% 26,6% stargardzki 9,0% 18,4% 15,5% 10,3% 27,8% 8,6% 25,9% m. Szczecin 13,0% 8,7% 9,7% 35,5% 12,0% 29,7% szczeciński 4,7% 27,7% 19,9% 8,3% 30,6% 7,5% 21,2% rolnictwo,leśnictwo, łowiectwo i rybactwo (sekcja A) przemysł (sekcje B,C,D,E) przetwórstwo przemysłowe (sekcja C) budownictwo (sekcja F) handel; naprawa pojazdów samochodowych; transport i gospodarka magazynowa; zakwaterowanie i gastronomia; informacja i komunikacja (sekcje G,H,I,J) działalność finansowa i ubezpieczeniowa; obsługa rynku nieruchomości (sekcje K,L) Źródło: Opracowanie własne na podstawie Banku Danych Lokalnych (GUS) Należy jednak zwrócić uwagę, że województwo jest silnie zróżnicowane pod kątem znaczenia poszczególnych jego części i to bynajmniej nie tylko w układzie subregionalnym. Na podstawie analizy Strona82

83 Strategii rozwoju województwa zachodniopomorskiego do roku 2020 wyodrębnić można sześć najważniejszych obszarów rozwojowych województwa: 1. Szczecin Obszar o dużym potencjale komunikacyjnym (najbliższy Berlina duży ośrodek miejski z dostępem do morza) ze słabo rozwiniętą infrastrukturą i zapleczem zasobów ludzkich. 2. Obszar oddziaływania Szczecina SOM (Szczeciński Obszar Metropolitarny). Znaczenie tego obszaru rośnie w związku z postępującą suburbanizacją Szczecina i przenoszeniem części działalności związanych ze stolicą do tzw. miast-sypialni. 3. Świnoujście Jedno z najbogatszych miast na prawach powiatu w Polsce. Wysoko rozwinięta infrastruktura (rozwinięta przedsiębiorczość związana z handlem morskim oraz usługi, w tym turystyka) i dogodne położenie geograficzne. 4. Koszalin Peryferyjny ośrodek regionalny o słabo rozwiniętej infrastrukturze oraz słabym zapleczu zasobów ludzkich. Zwraca się uwagę na słabe powiązanie Koszalina z koszalińskim obszarem nadmorskim. 5. Pas nadmorski Stanowi część pogranicza, ale jednocześnie sam zawiera w sobie granicę morską. Z racji dogodnych uwarunkowań geograficznych nie stanowi obszaru ograniczeń rozwojowych, jednak jest silnie zróżnicowany terytorialnie. 6. Obszary peryferyjne Obszary "wielowymiarowych ograniczeń rozwojowych". Słabo rozwinięte infrastrukturalnie, posiadające słabo rozwinięty kapitał ludzki i odczuwające nadal w silnym stopniu skutki transformacji ustrojowej. Świnoujście, Szczecin, obszary wokół Szczecina, oraz pas nadmorski uznawane są za tereny wykazujące duży potencjał gospodarczy i odgrywające ważną rolę w kontekście współpracy w ramach Polski Zachodniej. Jednocześnie oddziałują one ponadregionalnie i ponadlokalnie. W pozostałych częściach województwa (zwłaszcza w podregionie stargardzkim) charakteryzują się zdecydowanie mniejszym zasięgiem oddziaływania 26. Należy jednak zauważyć, że i regiony oznaczone jako rozwojowe są silnie zróżnicowane w przekroju powiatów i miejscowości. W obszarze bezpośredniego oddziaływania Szczecina obok braku poważnych inwestycji prywatnych oraz niskiej innowacyjności gospodarki wskazuje się na dysproporcje rozwojowe i postępującą polaryzację gospodarczą i społeczną jako główne bariery dla rozwoju 27. Zróżnicowanie to jest zresztą dobrze widoczne w analizie średniego wynagrodzenia w województwie. Trzy powiaty z tego obszaru zajmują pierwsze pozycje w rankingu powiatów pod względem średnich zarobków. Jednocześnie badania z innych źródeł wskazują na duże zróżnicowanie zarobków w i poza stolicą województwa. Różnica 26 M. Dutkowski, Województwo Zachodniopomorskie. Raport Regionalny 2011, Uniwersytet Szczeciński. Katedra Badań Miast i Regionów, Szczecin Ibidem. Strona83

84 między szacowaną medianą pensji wynosi 792 zł, a należy przy tym pamiętać, że jako obszar peryferyjny uznano w badaniu zarówno okręg policki jak i Świnoujście 28. Dane GUS wskazują natomiast na zaskakująco słabe wyniki powiatu kamieńskiego w porównaniu do obszarów sąsiednich. Powiat kamieński znajduje się bowiem w sferze silnego oddziaływania Szczecina i Świnoujścia. Również mimo dogodnego położenia geograficznego (dostęp do morza) zarobki są w nim dużo niższe niż w Policach. Wykres 69. Średnie wynagrodzenie w powiatach woj. zachodniopomorskiego Powiat m.szczecin Powiat policki Powiat m.świnoujście Powiat m.koszalin Powiat goleniowski * Powiat stargardzki * Powiat szczecinecki Powiat gryfiński Powiat koszaliński Powiat choszczeński Powiat wałecki Powiat kołobrzeski Powiat myśliborski Powiat białogardzki Powiat kamieński Powiat łobeski * Powiat sławieński Powiat świdwiński Powiat pyrzycki Powiat gryficki * Powiat drawski 3761, , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,38 Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Problem ten wynika najprawdopodobniej z kilku czynników. Dostrzega się problemy wynikające ze słabej dostępności transportowej obszaru nadmorskiego, ale również z niedostatecznie rozwiniętej infrastruktury portowej i turystycznej. Raport regionalny dotyczący województwa zachodniopomorskiego wskazuje na dysproporcje między miejscowościami bezpośrednio korzystającymi z turystyki i portów a pozostałymi, które dotykają z tego tytułu tylko koszty, straty lub inne obciążenia 29. Szczególnie widoczne są różnice między powiatami gryfickim i koszalińskim. Należy zauważyć, że powiat gryficki znajduje się jednak pomiędzy strefą oddziaływania SOM i Koszalina jednocześnie nie przynależąc do żadnej z nich. Nieco podobne dysproporcje ujawnia analiza stopy bezrobocia rejestrowanego. Przede wszystkim, odsetek osób bez pracy jest zdecydowanie większy na obszarach, w których nie funkcjonują duże skupiska 28 Ogólnopolskie Badanie Wynagrodzeń (OBW), Sedlak & Sedlak, M. Dutkowski, op. cit.. Strona84

85 miejskie (wyjątkiem jest Świnoujście miasto średniej wielkości, ale o dużym znaczeniu gospodarczym). Podobnie jak w przypadku analizy średniego wynagrodzenia zwraca uwagę słaba kondycja powiatu kamieńskiego względem zarówno obszarów bezpośrednio związanych ze Szczecinem i Świnoujściem jak i obszaru nadmorskiego. Jednocześnie dostrzega się silną dominację powiatu kołobrzeskiego w pasie nadmorskim. Wykres 70. Stopa bezrobocia rejestrowanego w powiatach województwa zachodniopomorskiego. Powiat łobeski * Powiat pyrzycki Powiat białogardzki Powiat choszczeński Powiat szczecinecki Powiat koszaliński Powiat drawski Powiat świdwiński Powiat kamieński Powiat sławieński Powiat gryficki * Powiat gryfiński Powiat stargardzki * Powiat wałecki Powiat myśliborski Powiat goleniowski * Powiat policki Powiat kołobrzeski Powiat m.koszalin Powiat m.świnoujście Powiat m.szczecin Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. 12,3 11,0 10,7 9,9 16,3 16,1 15,6 21,7 20,1 19,8 29,3 27,8 27,7 27,0 27,0 26,9 26,6 26,2 25,3 24,8 24,5 0,0 5,0 10,0 15,0 20,0 25,0 30,0 35,0 Pozycja powiatu kołobrzeskiego w dużej mierze wiąże się z rozwojem infrastruktury oraz aktywną polityką w zakresie podtrzymywania potencjału turystycznego regionu. W powiecie kołobrzeskim notuje się dużą wartość wydatków samorządowych w przeliczeniu na mieszkańca, podczas gdy w powiatach sławieńskim i kamieńskim nie przekracza ona 1000 zł. Warto zresztą zwrócić uwagę, że i w tym zestawieniu dostrzegalne są spore dysproporcje rozwojowe w województwie. Strona85

86 Wykres 71. Wydatki powiatów. Powiat kołobrzeski Powiat szczecinecki Powiat policki Powiat drawski Powiat koszaliński Powiat świdwiński Powiat gryficki * Powiat białogardzki Powiat łobeski * Powiat choszczeński Powiat myśliborski Powiat wałecki Powiat pyrzycki Powiat stargardzki * Powiat kamieński Powiat goleniowski * Powiat sławieński Powiat gryfiński 1376, , , , , , , , , , , ,38 993,73 982,16 962,63 956,68 916,08 878,81 Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Poza oczywistymi różnicami w sytuacji gospodarczej i sytuacji na rynku pracy w powiatach województwa zachodniopomorskiego dostrzegalne jest również silne zróżnicowanie regionu pod względem właściwych problemów kolejnych obszarów. Innymi słowy, należy stwierdzić, że znaczące różnice, czy dysproporcje rozwojowe między kolejnymi obszarami nie powinny być rozumiane wyłącznie jako różnice ilościowe (tutaj omówione tylko w ograniczonym zakresie) we wskaźnikach dobrobytu, ale jako brak spójności gospodarczej. Dostrzegalny jest mały stopień integracji lokalnych funkcji gospodarczych i brak jasno zdefiniowanych ról poszczególnych ośrodków np. Koszalina. Tym samym poszczególne obszary charakteryzują się zróżnicowanym potencjałem rozwojowym: Strona86

87 1. Szczecin i obszar SOM Dobrze wykształcona infrastruktura wodna, kolejowa, drogowa i lotnicza, pozwalająca na wykorzystanie funkcji "bramy" w handlu zagranicznym; Dynamiczny rozwój usług (transport i logistyka, edukacja, ochrona zdrowia, turystyka i rozrywka); W skali województwa korzystny kształt kapitału ludzkiego i społecznego; Wysoka atrakcyjność turystyczna. 2. Obszar nadmorski Morskie funkcje bramowe (liczne, zróżnicowane porty i przystanie: Świnoujście, Szczecin, Kołobrzeg, Police i inne) ; Dostęp do zasobów i walorów morza; Warunki umożliwiające rozwój energetyki wiatrowej na morzu i lądzie. 3. Obszar nadodrzański Ścisła współpraca z Niemcami na gruncie ekonomicznym, społecznym i poitycznym; Popyt mieszkańców Przedpomorza na usługi metropolitalne Szczecina i SOM; Niemieckie inwestycje i programy rozwojowe. 4. Obszar wielowymiarowych barier rozwojowych Zasoby i walory przyrodnicze oraz krajobrazowe dla rozwoju turystyki i rekreacji. W powyższym zestawieniu można zauważyć, że oprócz czwartego obszaru obejmującego południowowschodnią i centralną część województwa, potencjał i funkcja w gospodarce są jasno zdefiniowane. Jako jedyne zasoby obszarów problemowych uznaje się zazwyczaj walory turystyczne, przy czym należy pamiętać, że i one uznawane są za jakościowo gorsze niż te, które można odnaleźć w miejscowościach pasa nadmorskiego Strona87

88 OGÓLNY PROFIL WOJEWÓDZTWA W KONTEKŚCIE BIEŻĄCYCH ZMIAN I REALIÓW GOSPODARCZYCH PERSPEKTYWA JAKOŚCIOWA Negatywny obraz sytuacji gospodarczej się pogłębia, o czym świadczy poniższy wykres gdzie zobrazowano odpowiedzi na pytanie o to jak zmienił się stan lokalnej gospodarki w ciągu ostatnich 3 lat. Ponad połowa przedsiębiorców uważa, że jest gorsza (53%). Jedynie co trzydziesty trzeci respondent jednoznacznie ocenił, że jest dokładnie odwrotnie (3%). Sytuacja najlepiej przedstawia się w Szczecinie, najgorzej zaś w subregionie szczecińskim. 30 Wykres 72. Ocena lokalnej gospodarki w subregionie w porównaniu do stanu sprzed 3 lat. Badanie własne. N = 800. Kartogram 1. Badanie własne. N = 800. gorsza bez zmian raczej gorsza raczej lepsza lepsza 3% 21% 36% 23% 17% Wśród pracowników równie częste są negatywne opinie, choć jest ich nieznacznie mniej (42%). Niemalże co trzeci badany nie potrafi wyrazić własnej opinii (31%). Sytuacja najlepiej przedstawia się w Szczecinie, najgorzej zaś w subregionie stargardzkim. 30 Odpowiedzi pogrupowano na pięciostopniowej skali. Zabieg metodologiczny pozwolił dokonać analizy na skali ilościowej. Najniższe wyniki oznaczają dezaprobatę, najwyższe zaś zgodę z postawioną tezą. Odnosi się to do całego raportu. Strona88

89 Wykres 73. Ocena lokalnej gospodarki w subregionie w porównaniu do stanu sprzed 3 lat. Badanie własne. N =1600. Kartogram 2. Badanie własne. N = gorsza bez zmian lepsza raczej gorsza raczej lepsza 4% 23% 24% 31% 18% Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie sławieńskim, w subregionie stargardzkim w powiecie gryfickim oraz subregionie szczecińskim w powiecie kamieńskim. Kartogram 3. Badanie własne. N = Kartogram 4. Badanie własne. N = Kartogram 5. Badanie własne. N = Strona89

90 Firmy o ugruntowanej pozycji na rynku w subregionie stargardzkim i w Szczecinie zdecydowanie lepiej oceniają lokalną gospodarkę niż w firmy o podobnym stażu na rynku oraz starsze w subregionie szczecińskim (odpowiednio 3,0; 2,3; 2,0;1,8). Mapa natężeń 1. Badanie własne. N = 800. Różnice w ocenie zmiany sytuacji w lokalnej gospodarce były niewielkie wśród respondentów reprezentujących różne branże. Pomimo to relatywnie najlepiej wypowiadali się ogółem przedstawiciele firm mających swoje siedziby w Szczecinie. Wśród nich najlepiej te zajmujące się artykułami biurowymi. Zauważalna jest duża stagnacja i regres, szczególnie wszędzie poza miasta wojewódzkim. Mapa natężeń 2. Badanie własne. N = 800. Strona90

91 W subregionie koszalińskim najlepiej w ocenach wypada powiat wałecki (3,0), najgorzej zaś powiat świdwiński. Nowopowstałe firmy w powiecie drawskim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach białogardzkim, kołobrzeskim, szczecineckim oraz świdwińskim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 6. Badanie własne. N = 800. Mapa natężeń 3. Badanie własne. N = 800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm turystycznych (p. drawski) oraz handlowych (p. koszaliński). Pozostałe branże oceniają zmiany w lokalnej gospodarce bardzo krytycznie. Strona91

92 Mapa natężeń 4. Badanie własne. N = 800. W subregionie stargardzkim najlepiej w ocenach wypada powiat stargardzki (2,8), najgorzej zaś powiaty gryficki oraz pyrzycki. Nowopowstałe firmy w powiecie stargardzkim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach choszczeńskim, łobeskim, myśliborskim oraz pyrzyckim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Warto dodać że firmy starsze w powiecie gryfickim wyrażają się o zmianach w gospodarce równie negatywnie. Kartogram 7. Badanie własne. N = 800. Strona92

93 Mapa natężeń 5. Badanie własne. N = 800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm zajmujących się artykułami spożywczymi (p. gryficki, p. myśliborski), doradztwem biznesowym i prawnym (p. łobeski) oraz gastronomią (p. łobeski, p. myśliborski). Pozostałe branże oceniają lokalną gospodarkę bardzo krytycznie. Mapa natężeń 6. Badanie własne. N = 800. Strona93

94 W subregionie szczecińskim najlepiej w ocenach wypada miasto Świnoujście (1,9) oraz powiat gryfiński (1,9), najgorzej zaś powiaty policki oraz goleniowski. Nowopowstałe firmy w powiecie goleniowskim oraz w Świnoujściu oceniają sytuację najlepiej, natomiast najgorzej wszystkie firmy bez względu na staż w powiecie polickim. Kartogram 8. Badanie własne. N =800. Mapa natężeń 7. Badanie własne. N = 800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm zajmujących się rolnictwem i leśnictwem (p. goleniowski), rzemiosłem (p. gryfiński), doradztwem biznesowym (p. kamieński). Pozostałe branże oceniają sytuację bardzo krytycznie. Strona94

95 Mapa natężeń 8. Badanie własne. N =800. Wśród mieszkańców równie częste są negatywne opinie, choć jest ich nieznacznie mniej (42%). Niemalże co trzeci badany nie potrafi wyrazić własnej opinii (31%). Sytuacja najlepiej przedstawia się w Szczecinie, najgorzej zaś w subregionie stargardzkim. Wykres 74. Ocena lokalnej gospodarki w subregionie w porównaniu do stanu sprzed 3 lat. Badanie własne. N =1600. Kartogram 9. Badanie własne. N =1600. gorsza bez zmian lepsza raczej gorsza raczej lepsza 4% 23% 24% 31% 18% Strona95

96 Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie sławieńskim, w subregionie stargardzkim w powiecie gryfickim oraz subregionie szczecińskim w powiecie kamieńskim. Kartogram 10. Badanie własne. N =1600. Kartogram 11. Badanie własne. N =1600. Kartogram 12. Badanie własne. N =1600. Negatywny obraz sytuacji gospodarczej w województwie się pogłębia, o czym świadczy poniższy wykres gdzie zobrazowano odpowiedzi na pytanie o to jak zmienił się stan lokalnej gospodarki w ciągu ostatnich 3 lat.. Ogółem odpowiedzi negatywne stanowiły 54%. Pozytywnie wypowiedziało się jedynie 13% badanych, co niewątpliwie świadczy za tym, że ten ogólny wskaźnik nastrojów w tej kwestii oddaje raczej pesymistyczny obraz sytuacji w przeświadczeniu tutejszych przedsiębiorców. Sytuację najgorzej oceniana jest w subregionie szczecińskim (2.0), najlepiej zaś w Szczecinie. Strona96

97 Wykres 75. Ocena lokalnej gospodarki w województwie w porównaniu do stanu sprzed 3 lat. Badanie własne. N = Kartogram 13. Badanie własne. N = gorsza bez zmian lepsza raczej gorsza raczej lepsza 2% 11% 32% 33% 22% Ogółem odpowiedzi negatywne wśród pracowników stanowiły większość (53%). Pozytywnie wypowiedziało się jedynie 15% badanych. Sytuację najgorzej oceniana jest w subregionie stargardzkim (2.3), najlepiej zaś w Szczecinie oraz subregionie szczecińskim. Wykres 76. Ocena lokalnej gospodarki w województwie w porównaniu do stanu sprzed 3 lat. Badanie własne. N = Kartogram 14. Badanie własne. N = gorsza bez zmian lepsza raczej gorsza raczej lepsza 2% 13% 20% 42% 23% Strona97

98 Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie gryfińskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie drawskim, w subregionie stargardzkim w powiecie pyrzyckim oraz subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Kartogram 15. Badanie własne. N = Kartogram 16. Badanie własne. N = Kartogram 17. Badanie własne. N = Firmy o ugruntowanej pozycji na rynku w subregionie stargardzkim zdecydowanie lepiej oceniają lokalną gospodarkę niż w firmy nowopowstałe w subregionie koszalińskim oraz mieście Szczecin. W najgorszym położeniu znajdują się firmy starsze w powiecie szczecińskim. Strona98

99 Mapa natężeń 9. Badanie własne. N = 800. Różnice w ocenie sytuacji w lokalnej gospodarce były niewielkie wśród respondentów reprezentujących różne branże. Pomimo to relatywnie najlepiej wypowiadali się ogółem przedstawiciele firm zajmujących się artykułami spożywczymi. Relatywnie najgorzej oceniano sytuację w branżach takich jak rolnictwo i leśnictwo, (s. szczeciński), odzieżowa (Szczecin, s. szczeciński), kultura i sztuka (s. stargardzki i szczeciński), IT (s. stargardzki i szczeciński), edukacja (s. stargardzki i szczeciński), druk i poligrafia (s. stargardzki i szczeciński). Mapa natężeń 10. Badanie własne. N = 800. Ogółem odpowiedzi negatywne wśród mieszkańców stanowiły większość (53%). Pozytywnie wypowiedziało się jedynie 15% badanych. Sytuację najgorzej oceniana jest w subregionie stargardzkim (2.3), najlepiej zaś w Szczecinie oraz subregionie szczecińskim. Strona99

100 Wykres 77. Ocena lokalnej gospodarki w województwie w porównaniu do stanu sprzed 3 lat. Badanie własne. N=1600. Kartogram 18. Badanie własne. N = gorsza bez zmian lepsza raczej gorsza raczej lepsza 2% 13% 20% 42% 23% Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie gryfińskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie drawskim, w subregionie stargardzkim w powiecie pyrzyckim oraz subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Kartogram 19. Badanie własne. N = Strona100

101 Kartogram 20. Badanie własne. N = Kartogram 21. Badanie własne. N = Sytuacja gospodarcza województwa zachodniopomorskiego, ujęta z perspektywy najbardziej ogólnej, rozumiana w możliwie najszerszym kontekście oceniana była przez respondentów krytycznie. Wprawdzie nie wszystkie wypowiedzi miały charakter jednoznaczny. Część opinii akcentowała pozytywne aspekty funkcjonowania regionu. Mimo to, obraz wyłaniający się z przeprowadzonych wywiadów naznaczony jest pesymizmem, co ilustrują poniższe cytaty: Nie jest dobrze w każdym razie, bo nawet jak się czyta różnego rodzaju rankingi itd. to nasze województwo jest wymienione gdzieś tam pod koniec, jeśli chodzi o miejsca (W2). Nie rozwija się województwo zachodniopomorskie region szczeciński w takim tempie, w jakim mógłby, przynajmniej patrząc na pozostałe miasta Polski (W8). Jeżeli przyrównamy do pozostałych części kraju to chyba jednak województwo zachodniopomorskie ciągle troszeczkę jest w tyle. Na pewno nie jest to mocno (W10). Wśród przyczyn wpływających na tak postrzegany stan rzeczy wymieniano najczęściej: stopniowy zanik przemysłu i sektora produkcji, upadek dużych zakładów i przedsiębiorstw (zwłaszcza Stoczni Szczecińskiej), a także konsekwencje restrukturyzacji Państwowych Gospodarstw Rolnych. Zwracano uwagę na zjawisko wysokiego bezrobocia, problemy natury komunikacyjnej (słabo rozwinięta infrastruktura drogowa utrudniająca łączność z centrami gospodarczymi kraju), edukacyjnej i demograficznej (brak specjalistów, kompetentnych kadr wynikający z niewłaściwego kształcenia i fali emigracji) oraz na kwestię deficytu inwestycji, zdolnych ożywiać i stymulować rozwój regionu. W diagnozie nie pominięto również czynnika globalnego, tj. kryzysu na rynkach światowych i jego oddziaływania na lokalne realia. Nie ma tutaj żadnego cięższego przemysłu, czy jakichś większych zakładów, może poza Policami. Ominęło nas EURO 2012, stąd największe inwestycje drogowe, a także sportowe, nas ominęły. Dużo się słyszy o problemach rybaków - to też u nas w województwie jest odczuwalne, szczególnie te limity połowów. Barierą jest brak dużych możliwości, które mają inne regiony - chociażby jest tylko jedno Strona101

102 duże lotnisko w Goleniowie. Transport kolejowy to każdy wie jak wygląda i nie zawsze można na nim polegać. Mówi się, że Szczecin to jedna z największych prowincji, że jest to duże miasto, z dużymi możliwościami, ale tak naprawdę bliżej jest do Berlina, niż do Warszawy. Tak samo z Koszalinem. Do Berlina dojedziemy w 4 godziny, a do Warszawy w 6 godzin. To są problem, moim zdaniem, komunikacyjne, to są jedne z większych. Kolejną barierą jest szkolnictwo (W6). Dużą zmianą był dla nas upadek Stoczni, mimo, że tam funkcjonują jakieś firmy to prestiżowo zgasł cały region (W3). W ciągu ostatnich dziesięciu lat niestety bardzo dużo firm zamknęło się na terenie województwa zachodniopomorskiego można tutaj powiedzieć o Stoczni Szczecińskiej. Na pewno spadła liczba osób, które są zatrudnione w stoczni w Świnoujściu. To co wiem to też w Policach, w Zakładzie Chemicznym też bardzo dużo jest zwolnień. W Gryfinie, które też należy jeszcze do zachodniopomorskiego też były bardzo duże zwolnienia. Więc myślę, że ogólnie rzecz biorąc zmniejszyło się zatrudnienie w firmach, które do tej pory zatrudniały setki osób. Przede wszystkim przemysł chemiczny i stoczniowy, ciężki. Z tego co wiem na terenie Szczecina praktycznie stoczni w ogóle nie ma, tej która do tej pory budowała statki. Zarząd Portu Szczecin- Świnoujście w Świnoujściu też dużo mniej osób zatrudnia. Dużo osób odpłynęło z tych firm zatrudniających na stanowiskach takich powiedzmy męskich i takich specjalistycznych typu spawacze i tutaj duży odpływ był chyba przede wszystkim mężczyzn (W11). Jest coraz mniej zakładów pracy, jest coraz większe bezrobocie i generalnie jest to mocno odczuwalne na rynku. Szczecin nie jest przez inwestorów postrzegany jako dobre miejsce na realizowanie swoich inwestycji (W8). Minusami są: brak tej Szóstki, tego połączenia od Niemiec do Kaliningradu i dalej; brak połączenia dla tego regionu tj. Jedenastka, szczególnie region koszaliński, i Dziesiątka szczeciński. Dla nas bardzo ważna jest Jedenastka i tutaj powinno się wszystko zrobić, żeby środek Polski można było ściągnąć do nas, żeby nasi przedsiębiorcy mogli wywozić swoje towary, żeby ten biznes miał tę żyłę, którą będzie w jedną i w drugą stronę ta życiodajna dla przedsiębiorców krew płynęła czyli towary, usługi, turyści (W7). Hamuje generalna sytuacja. Ja myślę, że my nie mamy regionalnych problemów, ale problemy ogólne takie jak reszta województw czyli kryzys na rynkach. Fakt, mamy mniej pieniędzy na rynku, mniej przedsiębiorstw mogących ponieść większe nakłady produkcyjne niż np. w Poznaniu czy Wrocławiu, ale mamy inwestycje biurowe, usługowe. Sądzę, że po analizie możliwości te firmy, które finansują te biurowce także mają nadzieję, że ten segment informatyczny, biurowy, bankowy, finansowy będzie się kumulował właśnie tutaj. Nie jest to stricte produkcja, więc nie mamy chyba szans rozwinąć tutaj produkcyjnych sekwencji, ale to jest segment wielkomiejski, a to już budzi pewne zastrzeżenia. Bo jeśli nowe zasoby informatyczne, kapitał ludzki będzie tutaj sprowadzony w branży finansowej czy informatycznej, to te ich możliwości współpracy sięgną na inne województwa lub chociażby na Berlin, a na pewno nie na tereny małomiasteczkowe i wiejskie stanowiące 94% naszego województwa. My jako województwo jesteśmy cały czas poszkodowani po 1989 roku, po likwidacji PGR, cały czas żyjemy w cieniu błędów popełnionych przy tych restrukturyzacjach (W3). Plusy, w odniesieniu do całego województwa, dostrzegano rzadziej. Do największych, zdaniem badanych, zaliczyć można: dotacje unijne i ich wpływ na realizację wielu przedsięwzięć i projektów, progres w zakresie innowacyjności w oparciu o dobrą współpracę środowisk biznesu i nauki, działanie parków przemysłowych i stref ekonomicznych, indywidualną przedsiębiorczość, rozwój rolnictwa i sektora usług (segmentów: turystycznego, medycznego, finansowego, biurowego, informatycznego). Strona102

103 Przede wszystkim impuls kapitałowy, który dotacje wniosły, spowodował, że cały region i poszczególne jego elementy, powiaty wzniosły się na wyższy poziom. To można tutaj (postrzegać) szeroko od tzw. projektów kanalizacyjnych, poprzez projekty kulturalne, rozwojowe, powstanie sieci tzw. Wiejskich Domów Kultury, aktywizację ludzi, szkolenie tych mieszkańców regionu. Myślę, że to jest potencjał, którego dzisiaj jeszcze nie odczuwamy, ale on drzemie w tych ludziach. Oczywiście, są potrzebne kolejne działania stymulujące to, spinające ten region, żeby to zaczęło krążyć (W4). Województwo zachodniopomorskie upatruje (szans rozwoju) w turystyce popularnej i turystyce medycznej: sanatoria, Spa i inne takie rzeczy. To są koncepcje wykorzystujące naturalne walory regionu, bo tu i morze i cała warstwa pojezierza, różnych pojezierzy: drawskie, szczecińskie (szczecineckie bardziej). Taki potencjał, gdzie może tworzyć się agroturystyka m.in. szlaki rowerowe, szlaki konne, turystyka piesza. Wszystko wokół tej całej turystyki ( ) Z pozostałych branż? Wykorzystując istniejącą wiedzę, musiałbym się zastanowić, jakie by tu miały szansę. Tak obserwując firmy deweloperskie, które tu tworzą wysokiego standardu lokale, hotele z funkcjami Spa, nastawione na niemieckiego odbiorcę Kołobrzeg jest wybitny pod tym względem. Blisko Koszalina jest Mielno, które też jest nastawione na klienta niemieckiego, z zabiegami pełnymi (W5). Zważywszy na fakt, że olbrzymie fundusze UE są łożone na obszary wiejskie, to te zmiany powinny być pozytywne. Największy wpływ na rozwój regionu miały więc fundusze UE (W3). Jeśli chodzi o elementy bardziej progresywne, można tutaj zobaczyć duże zainteresowanie naszym regionem wszystkich firm informatycznych. To są te sektory związane z informatyką, zresztą też jest taka polityka miasta, żeby stawiać na firmy informatyczne, firmy BPO, czyli to zaplecze biznesowe. Rzeczywiście tych firm jest coraz więcej - w tym momencie jest chyba sześć; to nie jest duża liczba, ale tworzy się zaplecze, tworzą się biurowce. Wydaje mi się, że to jest dosyć spójna polityka tworzenia zaplecza dla tych firm (W9). Województwo zachodniopomorskie nieźle sobie radzi przy działaniach innowacyjnych, przy połączeniu biznesu z nauką. Na tym polu łatwo współpracuje się wydziałom, także po tej drugiej stronie biznesu. Oczywiście mówimy tu o biznesach większych. Można wprowadzać uprawy ekologiczne, energooszczędne przy wsparciu uczelni. Najmocniejszym punktem u nas to jest jednak medycyna. Też niemały wpływ miały na to fundusze przeznaczone przez marszałka na innowacyjność. Szczególnie dużą możliwość wtedy mieli dentyści i teraz to profituje. Bardzo dużo obcokrajowców na naszym terenie się leczy. Jeśli chodzi o medycynę specjalistyczną to też mamy się czym pochwalić. Myślę, że ten resort medycyny u nas błyszczy w porównaniu do innych województw (W3). W niektórych opisach przejawiała się tendencja do niuansowania ocen, szukania równowagi między dodatnimi i ujemnymi cechami aktualnej sytuacji: Sytuacja w zachodniopomorskim jest w ostatnich latach trochę skomplikowana, wiąże się to z dwoma aspektami, przynajmniej w moim odczuciu. Pierwszy to upadek Stoczni, to pociągnęło za sobą kryzys w całym województwie. Z drugiej strony ważne jest u nas rolnictwo, a ono z kolei dzięki dotacjom z UE rozwija się w ostatnich latach. Sytuacja jest dwubiegunowa (W6). Jeśli wzięlibyśmy pod uwagę ostatnie 5 lat to faktycznie jest wzrost gospodarczy regionu, ale łatwo go wytłumaczyć dofinansowanie unijne zrobiło swoje, miało to wpływ na wiele projektów Strona103

104 realizowanych w naszym województwie. Niestety, gdyby odjąć te projekty i skoncentrować się tylko na inwestycjach samorządów to się okaże, że jedyne co się zwiększyło to totalne zadłużenie tych samorządów w związku z realizowanymi inwestycjami. Więc czas pokaże czy to był faktyczny wzrost czy statystyczny wzrost (W4). Charakter regionu determinują rozmaite cechy i czynniki. W tym kontekście respondenci najczęściej wskazywali na: położenie geograficzne i geopolityczne województwa (bliskość morza i zachodnio-północnych sąsiadów: Niemiec, Szwecji, Danii), jego strukturę wiejską, agrarną (z wyjątkiem Szczecina brak dużych ośrodków miejskich), jego profil społeczny (terytorium Zachodniego Pomorza zamieszkiwane jest głównie przez ludność napływową, nie związaną z nim ani historycznie, ani kulturowo), a także na postindustrialny rys regionu, transformację polegającą na przejściu z sektora produkcji do sektora wysokich technologii i usług (przy czym badani zaznaczają, że przemysł ciężki nigdy w województwie nie dominował): Jeśli chodzi o sektor morski to tutaj jesteśmy dobrze położeni geograficznie, ponieważ np. jest niedaleko do Niemiec (W9). Na pewno branża morska i branża transportowa. Myślę, że to są takie dwa duże klucze. Oczywiście, gdzieś tam zlikwidowanie czy upadek Stoczni mocno nadszarpnęły, ale gdzieś się to powoli odbudowuje, powstają nowe, małe stocznie jako małe firmy, produkujące kadłuby statków, jachty ta branża gdzieś tam działa. Myślę, że Szczecin zawsze był związany z morzem, więc i ta branża rybołówstwa i branże pokrewne. I transport z racji tego, że jest to położenie przygraniczne czyli na przecięciu szlaków transportowych północ-południe i wschód-zachód. Tu bym upatrywał największej wizytówki regionu (W8). Na rozwój mogłaby wpłynąć szeroko zakrojona polityka władz lokalnych, jeśli chodzi o promocję regionu, tworzenie stref ekonomicznych, ulgi wszelkiego rodzaju, zachęcające firmy do inwestowania tutaj, aktywizacja portów morskich (bo mamy przecież w regionie dwa porty morskie, pełniące funkcję międzynarodowych portów) i wykorzystanie tego położenia granicznego czyli zaplecze dla aglomeracji Berlina, dla Niemiec (W8). Zachodniopomorskie to jest województwo, które zamieszkuje w większości ludność napływowa, o różnych doświadczeniach, których dopiero w drugim pokoleniu można uznać za tych, którzy się tutaj urodzili i identyfikują się z tym regionem. Dotychczas było to społeczeństwo wyrwane z korzeniami ze swoich regionów i tak naprawdę nie odnajdywało się tutaj (W4). Jeśli chodzi o całokształt sytuacji to musimy pamiętać, że w 94% ten region składa się z obszarów wiejskich (W3) Mi osobiście trudno ocenić, ale Taką główną zmianą jest to, że zmienił się tutaj charakter biznesowy regionu. Wcześniej to był region mocno zindustrializowany czyli działała tutaj stocznia, liczne huty itd. W tym momencie tych przedsiębiorstw nie ma, także wydaje mi się, że zmienił się charakter. Szczecin jak i region stawia teraz na wysokie technologie, tworzą się parki przemysłowe. Wydaje mi się, że jest to zmiana na lepsze (W9). Generalny obraz wyostrzał się wraz z rozwijaniem i uszczegółowianiem określonych wątków. Każdy z respondentów, na podstawie własnych doświadczeń, specyfiki reprezentowanych przez siebie: subregionu oraz Strona104

105 instytucji, wchodził w przestrzeń lokalnych trendów, powiązań i uwarunkowań, do których odnosił większość swoich uwag i spostrzeżeń. Poszczególne relacje złożyły się na wielowymiarową, zróżnicowaną treściowo całość, odznaczającą się jednak obecnością wspólnych kwestii i powracających motywów. Sytuację całego województwa najlepiej opisać przez pryzmat jego części składowych, tworzących je czterech subregionów. W każdym z nich, w inny sposób, przejawiają się i wyrażają właściwe dla niego zjawiska i cechy. PERSPEKTYWA SUBREGIONU MIASTA SZCZECIN Zdaniem respondentów, Szczecin, z racji statusu stolicy województwa i największego ośrodka regionu, rozwija się najszybciej, choć jeszcze parę lat temu nie było to takie oczywiste. Jeden z respondentów uważał, że całkiem niedawno miasto pod względem gospodarczym wyprzedzał Koszalin, co wiązało się według niego z niewłaściwą polityką ówczesnych władz samorządowych. Konsekwencje tej polityki są widoczne do dziś, Szczecin na tle innych stolic wojewódzkich wciąż wypada słabo. Mimo to, wrócił na pozycję lidera regionu i generuje obecnie najwięcej biznesowych przedsięwzięć i inwestycji. Szczecin jest stolicą regionu, więc w sposób naturalny oczywiście się najszybciej rozwija, aczkolwiek też to kilka lat temu nie było takie oczywiste. Kilka lat temu mieliśmy tutaj rządy prezydenta Jurczyka, który tak naprawdę (nie wiem czy ze swojej czy nie swojej winy) prowadził do regresu w mieście i wtedy można było zauważyć, że województwo się rozwija w niektórych obszarach np. Koszalin się szybciej rozwijał, dużo więcej rzeczy się tam działo. W tym momencie Szczecin nadgania, ale i tak uważam, że to są zaległości między innymi stolicami województwa to jest koło 8-10 lat z rozmów z różnymi osobami i analiz różnych, które są przeprowadzane tak to wygląda. Ale rozwija się najszybciej i jeżeli ktoś chce inwestować, zastanawia się nad tym gdzie zainwestować w województwie zachodniopomorskim to najczęściej jest to Szczecin, najczęściej są podejmowane rozmowy. Wiadomo, to też zależy od sektora sektor turystyczny np. najlepiej rozwija się nad morzem. Można powiedzieć, że mamy jako województwo zachodniopomorskie najwięcej miejsc noclegowych, a Szczecin z drugiej strony na tle stolic województw wypada najgorzej w tym momencie to też zależy od sektora. Naturalnym jest to, że jest stolica i rozwija się najprędzej (W9). W opinii innego z badanych Szczecin posiada pewną swoistość, wyjątkowość, a jednocześnie ogniskuje w sobie wszystkie elementy charakterystyczne dla całego regionu. Respondent w tym kontekście zwracał uwagę na aspekt demograficzny, migracyjny, podkreślając, że większość mieszkańców miasta to ludność napływowa, trafiająca do niego z powodów ekonomicznych, a w dawniejszych czasach z przyczyn społecznopolitycznych. Wnioskował, że czynnik wspólnotowy, identyfikacyjny, kwestia utożsamiania się z (sub)regionem nie pozostają bez wpływu na rozwój gospodarki. W wywiadach sygnalizowano również problem upadku Stoczni Szczecińskiej, wskutek czego miasto pozbawione zostało ważnej gałęzi przemysłu i zaczęło ewaluować, zmieniając swój profil z produkcyjnego na usługowy. Dowodem na to jest zdaniem badanych projekt BPO (Business Process Outsourcing). Podczas rozmów z przedstawicielami miejscowego sektora otoczenia biznesu można było usłyszeć też głosy na temat progresu mentalnego, jakiego dokonał Szczecin w ostatnich latach. Chwalono przemyślaną strategię miasta, tzw. wizję 2050 Pływających Ogrodów, wokół której buduje się Strona105

106 koncepcję jego funkcjonowania i która realizowana jest w sposób spójny i konsekwentny. Czynnikiem negatywnym są jednak koszty tej zmiany, zadłużenie, które mimo dotacji unijnych, w ciągu minionych 7 lat wzrosło ze 138 milionów do ponad 1 miliarda i 24 milionów złotych, a zatem prawie dziesięciokrotnie. W jednym z wywiadów przypomniano, że były to środki pozyskane z kredytu na inwestycje, dzięki czemu można było ich zrealizować bardzo wiele, jednocześnie zastanawiano się czy wszystkie z nich były w istocie dochodowe. Szczecin jest wyjątkowym miastem w skali kraju, ale też jest świetnym przykładem na to, jak wygląda cały region województwa zachodniopomorskiego. Skupia w sobie wszystkie te elementy, które występują w całym województwie zachodniopomorskim, czyli z jednej strony jest to ludność napływowa, która dopiero w drugim pokoleniu można powiedzieć, że jest rdzenną; skupia ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj za pracą z innych regionów. Szczecin został pozbawiony całej dużej gałęzi gospodarki jaką była stocznia, czyli odpowiednik PGR-ów w regionie. Szczecin ewoluuje ze strony produkcyjnej - miasta, gdzie tworzono miejsca pod produkcję - w miasto usług. Słynny projekt BPO (Business Process Outsourcing) jest jakby tego dowodem. Szczecin, jeśli mam analizować go, a mogę to robić od 2003 roku, bo wtedy zamieszkałem w tym mieście, to dokonał wielkiego skoku mentalnego dowodem tego jest to, że zaczął od koncepcji swojej miejsca w regionie, czyli tzw. wizji Pływających Ogrodów i wokół tej wizji buduje się całą koncepcję funkcjonowania miasta. Ona konsekwentnie jest realizowana. Patrząc z perspektywy, bez mała, 10 lat, można by rzec, że idziemy we właściwym kierunku. Niestety, koszty tej zmiany są ogromne (W4). Wspominano również o (sub) regionalnych strefach ekonomicznych, dla których Szczecin zaczyna być biurowym zapleczem, co uznano za dobry trop i pozytywny element samorządowej strategii. Wyrażano jednak pogląd, że nie widać woli prolongowania działalności owych stref, dodając, że szczecińska strefa i powstający obecnie park przemysłowy nie mają przyszłości z uwagi na krótki okres ich planowanego funkcjonowania. Jeśli chodzi o te strefy ekonomiczne to one są bardzo dobrym elementem ze względu na to, że są ułatwieniem dla przedsiębiorców, a z drugiej strony przyciągają ich, więc są tworzone miejsca pracy. Jeśli chodzi o perspektywę Szczecina to jest taka wizja, żeby Szczecin był tym zapleczem biurowym dla tych ośrodków i to też jest bardzo dobra wizja. Jeśli chodzi o park przemysłowy, który powstaje w Szczecinie to wydaje mi się, że powstaje za późno. Nie ma woli tego, żeby przesunąć funkcjonowanie tych stref one chyba tylko do 20 roku będą funkcjonować. Szczecińska strefa tak naprawdę raczkuje, a więc też przedsiębiorcy kalkulują jeżeli ktoś ma wejść, zainwestować w biznes w strefie na okres tych 8 lat to nie każdemu się to opłaca; to już jest dosyć krótki okres. Czyli ta strefa szczecińska uważam, że po prostu powstała za późno. To jest podstrefa którejś strefy (nie pamiętam której). Ale Szczecin zaczyna być tym zapleczem biurowym i to jest dobry trop, tak mi się wydaje (W9). Diagnozowano również, że obszar metropolitarny Szczecina posiada potencjał geograficzny, nadgraniczność, której nie wykorzystuje, wciąż ma jednak szansę to zmienić. Porozumienia partnerskie z okolicznymi gminami nie przynoszą spodziewanego efektu, nie przekładają się na decyzje przedsiębiorców, którzy, jeśli gdzieś migrują, to nie w stronę Szczecina, ale na Zachód, za polską granicę. Jeśli pojawiają się w Szczecinie, to tylko pod warunkiem łączności z innymi regionalnymi ośrodkami: Koszalinem, Świnoujściem, Słupskiem. W przeciwnym razie przenoszą swą działalność w inne rejony kraju. Atutem może być bliskość Strona106

107 Berlina, ale po usprawnieniu komunikacji na linii Warszawa-Berlin istnieje duże prawdopodobieństwo migracji funkcjonujących w zachodniopomorskim firm do stolicy. Obszar metropolitarny Szczecina ma szansę się rozwinąć. Jeszcze przed nami wykorzystanie tego zjawiska nadgranicznego. Szczecin w żadnym stopniu nie rozwinął się gospodarczo ba, nawet nie poinformował drugiej strony o swoich możliwościach. Te wszystkie partnerskie porozumienia, które podpisały gminy z gminami z drugiej strony, nie mają przełożenia na przedsiębiorców, którzy nie pojawiają się tutaj, ani przedsiębiorcy stąd nie idą w tamtym kierunku. Jedyni przedsiębiorcy korzystający z tych porozumień, których znam to przedsiębiorcy wyprowadzający się za zachodnią granicę razem z firmami, żeby osiągnąć tam łagodniejsze możliwości do działania (W3). PERSPEKTYWA SUBREGIONU SZCZECIŃSKIEGO Profil subregionu jest zróżnicowany, zdeterminowany przez jego specyfikę. Trudno w nim wskazać jedno centrum kulturowe i gospodarcze, jest natomiast kilka ośrodków mogących uchodzić za kluczowe dla całego województwa. Są nimi: Świnoujście, Kamień Pomorski, Police i Goleniów. W oczach respondentów to właśnie ten ostatni rozwija się najprężniej. Ulokowany w nim Goleniowski Park Przemysłowy jest wizytówką całego regionu. Za jego przeciwieństwo można uznać Infrapark Police, znajdujący się obecnie w fazie upadłości. Rozmowa z jego przedstawicielem dała pewien pogląd na przyczyny tak odmiennych losów obu przedsięwzięć. Police nadal są najbardziej znane ze swoich Zakładów Chemicznych, których rola w kontekście sytuacji gospodarczej subregionu pozostaje niebagatelna. Nie mamy ani przemysłu wydobywczego, ani charakterystycznego mamy Zakłady Chemiczne i ciężką chemię, która teraz jest takim motorem i jest chyba jednym z największych pracodawców w regionie. Oczywiście, nie można też bagatelizować całego rynku mikro i małych przedsiębiorstw usługowych, ale to myślę, że jest ciężkie do wychwycenia konkretnej branży to jest, powiedzmy, taki segment. Jeśli chodzi o branże przeżywające kryzys to budownictwo, ale to chyba nie jest tylko problem Szczecina, tylko to jest już w tej chwili problem w całej Polsce, że ta branża zaczyna mieć problemy, bo nawet przez pryzmat firm, z jakimi tutaj współpracowałem, to zaczęła się fala upadłości tych firm. Nie wiem jak tam w przemyśle drzewnym, bo też to był jakiś element regionu szczecińskiego, ale trudno mi powiedzieć, bo nie mam takich informacji (W8). Odrębny charakter posiada nadmorskie i nadgraniczne Świnoujście. Jako kurort stawia na turystykę, prowadzi wymianę handlową z Niemcami, pełni rolę uzdrowiska. Posiada potencjał turystyczny, wodny, transportowy, transgraniczny. Nie potrafi go jednak, zdaniem badanych, w pełni wykorzystać, m. in. z powodu wciąż niedostatecznie rozwiniętej infrastruktury komunikacyjnej i drogowej. Świnoujście jest miastem na prawach powiatu, czyli nie ma gmin, nie ma wsi, czyli jest miasto w mieście. A zatem nie mamy problemu i z klientami i z terenem popegeerowskim. Czyli tak naprawdę utrzymujemy się tylko właśnie z gastronomii, hotelarstwa i z tego, że po pierwsze: mamy morze, czyli mamy plaże i mamy strefę wakacyjną, czyli od maja do końca września mamy sezon, w którym jest zatrudnienie. Z drugiej strony mamy też naszych sąsiadów niemieckich, którzy też, że tak powiem, napędzają w pewien sposób rynki, robiąc zakupy u nas (W11). Strona107

108 Świnoujście chyba dosyć dobrze wypada na tle innych miast czy miast na prawach powiatu. Z tego co wiem bezrobocie jest niższe niż średnia krajowa i średnia w województwie teraz chyba wynosi około 11%. Województwo ma chyba wyższą średnią niż w kraju, co wynika z tych obszarów wiejskich, które ciągle jednak wpływają nam tu na obraz całego województwa. Dochód na mieszkańca też jest chyba duży w Świnoujściu to też wynika z tego, że Świnoujście turystycznie jest dosyć dobrze rozwinięte. Jest ta baza turystyczna i to przynosi bardzo dużo dochodu. Plus, tak jak mówiłem, wiele firm w Niemczech działających (W10). Myślę że w porównaniu do innych miejscowości w województwie, wypadamy dosyć dobrze. My tu zawsze mówi, że praktycznie gdyby nie Niemcy to w Świnoujściu ciężko by było (W10). PERSPEKTYWA SUBREGIONU STARGARDZKIEGO Zdaniem respondentów Stargard Szczeciński znajduje się w stosunkowo dobrej kondycji, widać to zwłaszcza na tle pozostałych podregionów województwa. Kluczowym czynnikiem dla rozwoju miasta było według badanych pozyskanie dużych inwestorów w postaci znanych marek: Bridgestone i Cargotec. To spowodowało ożywienie inwestycji, liczne firmy zachęcone obecnością i przykładem danym przez biznesowych potentatów zdecydowały się wejść na stargardzki rynek. Istotną rolę w rozwoju subregionu odegrać może również przedsiębiorstwo MTU, którego pojawienie się wzbudziło w lokalnym środowisku duże nadzieje. Największym bodźcem do podniesienia rozwoju gospodarczego było pozyskanie dla miasta kluczowych inwestorów, są to przede wszystkim dwie firmy: Bridgestone i Cargotec. Były to punkty, które zaczęły przyciągać kolejnych inwestorów. Potrzebna była znana marka, która pokazałaby, że jest to możliwe w tym rejonie. Inwestorzy stwierdzili, że skoro im się udało i otrzymali oni pomoc ze strony miasta, gminy, regionu to i im się uda (W1). Cargotec, Bridgestone to są firmy, które zatrudniają set pracowników i rzeczywiście dają miejsca pracy (W2). Subregion jest prężny tak mi się wydaje przez to, że są tu większe fabryki typu Bridgestone, Cargotec (teraz może MTU też będzie). To rzeczywiście powoduje, że to wszystko się nakręca, bo jest budowa, są firmy, które do tej budowy są angażowane, za tym idzie praca i to tam gdzieś się nakręca (W2). Wokół wspomnianych przedsiębiorstw koncentruje się życie gospodarcze subregionu, funkcjonują mniejsze firmy, wiele podmiotów angażowanych jest do różnorodnych, inicjowanych przez owych gigantów projektów. Wiele wskazuje na to, że inwestorzy przyciągani są dzięki obecności i sprawnemu funkcjonowaniu Stargardzkiego Parku Przemysłowego, w którym da się zauważyć nieustanny ruch i aktywność (wynajmowanie hal, przeprowadzanie remontów). Ulokowane są w nim znane marki jak np. Tradis czy Stanpol). Tacy pracodawcy mogą generować wiele miejsc pracy (od kilkudziesięciu w górę). Z Parkiem ściśle współpracują agencje około biznesowe (np. reprezentowana przez jednego z rozmówców Stargardzka Agencja Rozwoju Lokalnego) i miasto. Najczęściej współpraca ta dotyczy większych przedsięwzięć. PERSPEKTYWA SUBREGIONU KOSZALIŃSKIEGO Koszalin był ośrodkiem stosunkowo najlepiej ocenianym przez respondentów. Zarówno miejscowi, jak i pozamiejscowi rozmówcy wypowiadali się o nim pozytywnie. Strona108

109 Jakimś cudem sobie w zachodniopomorskim, a przynajmniej w tej części koszalińskiej (nie potrafię powiedzieć jak tam jest), ale po analizach ostatnich publikowanych przez Urząd Marszałkowski czy Wojewódzki, nie pamiętam, już ze 2 lata temu, to koszalińskie jest ciągnikiem całego regionu (dawne województwo koszalińskie). I upatruję w tym, że spory udział jest zorganizowanych przedsiębiorców, lepiej lub gorzej sobie radzących, ale dość spory ma udział. Nie tak pięknie jak w takich ciągnikach krajowych jak Warszawa, Poznań, Wrocław, ale jednak na tle województwa Koszalin się wybija (W5). Sam rejon Koszalina stale się rozwija. Jest to widoczne choćby ze względu na inwestycje, zmieniają się ulice, wygląd miasta, modernizuje się budynki (W6). Są różne głosy, ale proszę zobaczyć: Koszalin jest takim małym miastem, a ma praktycznie wszystko. To jest to coś, co może ściągnąć inwestorów. Proszę mi pokazać inne stutysięczne miasto, które mają teatr, filharmonię, a do tego morze i lasy, to jest bogactwo, które powinniśmy wykorzystać (W7). Największe szanse na rozwój subregionu dostrzegano w jego potencjale turystycznym. Podkreślano zarazem różnicę między Koszalinem, a sąsiednim Kołobrzegiem, zaznaczając, że korzystniejsze warunki geograficzno-ekonomiczne, a co za tym idzie większe możliwości rozwoju posiada jednak Kołobrzeg. Miasto Koszalin, tak jak i w ogóle miasta, trzeba inaczej potraktować: Szczecin, Świnoujście, Koszalin, Kołobrzeg. Kołobrzeg to uzdrowisko, najniższy stopień bezrobocia, tam ludzie mają miejsca pracy, czynne cały rok sanatoria, specyficzne położenie tu jest inaczej (W7). Koszalin jest drugim co do wielkości miastem województwa zachodniopomorskiego. Jeszcze niedawno uchodził za lidera regionu, strategia władz centralnych zorientowana na promocję Szczecina, doprowadziła do zmiany tej sytuacji. Mimo to, koszalińskie przedsiębiorstwa prosperują przyzwoicie. Dotyczy to zwłaszcza sektora handlu i usług, przemysł występuje tu na mniejszą skalę. Badani cenią sobie politykę lokalnego samorządu, jego mądre decyzje inwestycyjne, umiejętność wykorzystania unijnych dotacji. W rejonie funkcjonuje specjalna strefa ekonomiczna. Tym dużym plusem to jest strefa. To, że udało się tę strefę słupską (u nas jest podstrefa strefy słupskiej) to jest przykład jak można ściągnąć inwestorów: stworzenie sporych miejsc pracy, uzbrojenie terenu. Jeżeliby pan pojechał na strefę to naprawdę wygląda to imponująco i tutaj można się pochwalić. Tam jest to centrum Biedronki i to już jest coś, co ściąga kapitał (W7). Położony między Gdańskiem a Szczecinem, w relatywnie niewielkiej odległości od Poznania, a co ważniejsze niedaleko niemieckiej granicy, subregion ma szansę na wszechstronne relacje gospodarcze, mogące stymulować jego rozwój. Strona109

110 Miasto powinno obrać sobie jakiś kierunek, na razie widzę, że to jest taki kierunek usługowoturystyczny. Może powinno być bardziej wykorzystane to, że jesteśmy w połowie drogi między Szczecinem, a Gdańskiem. Jest w Koszalinie otwarta strefa przemysłowa, ma być tam otwarta spalarnia odpadów, to byłby duży krok dla Koszalina (W6). CZYNNIKI HAMUJĄCE I PRZYSPIESZAJĄCE ROZWÓJ GOSPODARKI WOJEWÓDZTWA Wśród największych atutów województwa zachodniopomorskiego przedsiębiorcy najczęściej kładli nacisk na istnienie strefy transgranicznej (38,7%), bliskość morza (19,9%) oraz rozwiniętą turystykę (10,7%). Jako bariery utrudniające rozwój gospodarki i rynku pracy w województwie wskazano przede wszystkim upadek przemysłu ciężkiego (18,1%), brak inwestycji (14,1%) oraz brak środków finansowych (10,5%). Wykres 78. Atuty województwa. Badanie własne. N=1600. Wykres 79. Bariery województwa. Badanie własne. N=1600 strefa transgraniczna bliskość morza rozwinięta turystyka 38,7% 19,9% 10,7% upadek przemysłu ciężkiego brak inwestycji brak środków finansowych polityka miejscowych władz 18,1% 14,1% 10,5% 10,2% brak atutów kreatywni przedsi!biorcy nie wiem 10,0% 7,9% 6,0% bariery administracyjnobiurokratyczne brak miejsc pracy zbyt wysokie koszty utrzymania działalności (koszt opłat stałych) kryzys gospodarczy 9,6% 9,3% 7,0% 3,9% dobre drogi, rozwinięta infrastruktura przemysł stoczniowy 3,9% 2,2% brak innowacyjności skomplikowane przepisy prawne odpływ młodych ludzi za granicę 3,8% 3,6% 3,5% zagraniczni inwestorzy 1,8% zbyt duże składki na ZUS 2,8% ludzie chętni do pracy / siła robocza tworzenie parków przemysłowych 1,6% 1,3% nie wiem, trudno powiedzieć komunikacja drogowa i kolejowa zbyt dużo zagranicznych firm 2,2% 1,9% 1,2% zróżnicowanie branżowe 1,0% rozwój sklepów wielkopowierzchniowych 1,2% ukształtowanie terenu (jeziora, lasy) rozwiniety przemysl drzewny,6%,6% brak pomocy ze strony państwa dla początkujących przedsiębiorców zbyt wysokie koszty utrzymania pracownika. brak odpowiedniej kadry 1,2%,9%,7% dobre wykorzystywanie funduszy unijnych,4% brak kompetencji urzędników administracji,6% W toku analizy desk research wyodrębniono wiele czynników wpływających na rozwój gospodarczy regionu. W wielu opracowaniach zauważa się, że terenie województwa istnieją realne możliwości utworzenia konkurencyjnych w skali europejskiej (a nawet światowej) klastrów przemysłowych. W skład klastrów wchodzą zwykle zarówno przedsiębiorstwa usługowe, produkcyjne, otoczenia biznesu, jak i instytucje publiczne, a także Strona110

111 jednostki badawcze, szkoły rożnych szczebli, organizacje samorządu gospodarczego, jednostki samorządu terytorialnego oraz organizacje pozarządowe. Dostrzega się konieczność wspierania inicjatyw klastrowych przynajmniej w kilku sektorach: Chemicznym ze względu na wzrastające obroty przemysłu chemicznego (istotna jest tu rola największego zakładu chemicznego Zakłady Chemiczne Police SA, Police, który w 2011 roku odnotował przychody wielkości prawie 3 mld zł 31 ); Budowlanym (budownictwo lądowe) ze względu na gwałtowny rozwój tej branży i jego dobrą kondycję w województwie mimo spowolnienia gospodarczego w całej Polsce; Przetwórstwa rybnego ze względu na położenie geograficzne i dość dobrą jego kondycję zwłaszcza w pasie nadmorskim podregionu stargardzkiego; Drzewno-meblarskim ze względu na rozwój tej branży w SOM; Morskim ze względu na położenie geograficzne, dobrą dostępność transportową z zagranicy i kapitał ludzki niezbędny do jego tworzenia Dane dotyczące wielkości i zasięgu instytucji otoczenia biznesu w województwie zachodniopomorskim wskazują jednak na jego duży potencjał. W 2011 roku na jeden ośrodek przedsiębiorczości i innowacji przypadało w województwie 4665 przedsiębiorstw. Należy jednak zauważyć, że liczba ta jest wysoka głównie ze względu na sporą liczbę małych i średnich przedsiębiorstw w przeliczeniu na mieszkańca. Wykres 80. Przedsiębiorstwa przypadające na 1 ośrodek przedsiębiorczości i innowacji w 2012 roku Źródło: Opracowanie własne na podstawie, Ośrodki innowacji i przedsiębiorczości w Polsce. Raport 2012, PARP, Warszawa Tymczasem, biorąc pod uwagę stosunek liczby ośrodków do ogólnej liczby mieszkańców, województwo zachodniopomorskie staje się jednym z liderów rankingu. Na jeden ośrodek przypada prawie Lista 500, Ranking polityki, dostępny na stronie: Strona111

112 tysięcy ludzi. Tak duża liczba ośrodków powinna tworzyć dogodne warunki dla przedsiębiorczości zaawansowanej technologicznie oraz dla współpracy lokalnych firm. Sam fakt istnienia dużej ilości takich podmiotów nie oznacza jednak jeszcze, że ich działalność jest wysokiej jakości, lub czy dostosowuje się ją do wymogów województwa np. do specyficznych potrzeb wynikających ze struktury gospodarczej. Należy bowiem zauważyć, że województwo potrzebuje w zakresie tworzenia mechanizmów współpracy przedsiębiorców innych rekomendacji niż pozostałe regiony, w których obserwuje się mniejsze rozdrobnienie działalności. Większą rolę będą tu odgrywały fundusze doręczeniowe, czy inkubatory przedsiębiorczości. Wykres 81. Mieszkańcy przypadający na 1 ośrodek przedsiębiorczości i innowacji w 2012 roku Źródło: Opracowanie własne na podstawie, Ośrodki innowacji i przedsiębiorczości w Polsce. Raport 2012, PARP, Warszawa Zachodniopomorskie jest regionem o dobrze ukształtowanym zapleczu przemysłowym i portowym. Port Szczecin-Świnoujście oferuje kompleksowe usługi przeładunkowe. Poza potencjałem morskim region posiada duże obszary terenów wiejskich i leśnych. Jako główne atuty województwa najczęściej wymienia się: dobrze rozwiniętą sieć drogowa i połączenie autostradowe z Europą Zachodnią, dostępność dla żeglugi śródlądowej w kierunku Dolnego Śląska i Berlina. dobre połączenia promowe ze Skandynawią, dostępność różnorodnych nośników energii (m.in. odnawialne źródła energii), dobre warunki glebowe do rozwoju funkcji rolniczej. Na województwo zachodniopomorskie od wielu lat przypada większa część potencjału ilościowego i tonażowego morskiej floty transportowej Polski, oraz spora część ruchu pasażerskiego w portach morskich. Niemal 50% przeładunków towarowych ma miejsce w Szczecinie i Świnoujściu. Jest w nim zlokalizowana prawie Strona112

113 ¼ wszystkich miejsc noclegowych w Polsce. Nadwyżka w produkcji energii w 2007 roku wyniosła 2 628,7 GWh. Moc uzyskiwana z zachodniopomorskich farm wiatrowych stanowi od wielu lat niemal połowę energii uzyskiwanej z wiatru w Polsce. Dodatkowo w regionie znajduje się wiele atrakcyjnych miejscowości wypoczynkowych oraz uzdrowisk. Liczne i silne wiatry umożliwiają pozyskiwanie energii przy pomocy turbin wiatrowych, podejmowane są także działania na rzecz eksploatacji innych odnawialnych źródeł energii. Zauważa się, że w województwie najsłabiej wykorzystywany jest potencjał przyrodniczy. Brakuje odpowiednich mechanizmów zagospodarowania przestrzeni i zasobów, nie ma też odpowiedniej infrastruktury. W toku analizy dokonano przeglądu najważniejszych barier związanych z gospodarką morską, turystyką i energetyką. 32 Handel morski Słaba pozycja przemysłu stoczniowego i żeglugowego; Słabe wykorzystanie małych portów i przystani rybackich; Brak dużej bazy kontenerowej. Turystyka Słabe wykorzystanie małych portów i przystani rybackich, w tym do rozwoju turystyki; Niski standard bazy turystycznej i infrastruktury turystycznej; Niezadowalający poziom bezpieczeństwa i przygotowania dla obsługi ruchu turystycznego; Niewykorzystane możliwości rozwoju turystyki aktywnej, w tym turystyki wodnej rozwijanej na rzekach i pojezierzach; Niezadowalające przygotowanie do obsługi i zapewnienia standardów rosnącego ruchu turystów zagranicznych w regionie. Energetyka Kolizja między rozwojem energetyki wiatrowej a rozwojem turystyki nadmorskiej. Rolnictwo Wśrod produktow rolnych dominują słabo przetworzone zboża i żywiec rzeźny; Niewielka liczba markowych produktów regionalnych; Wolny rozwój grup producenckich; Bariery wejścia na rynki europejskie produkcji ekologicznej. Tym samym, w większości opracowań dostrzega się wyraźnie słabe wykorzystanie potencjału regionu. Należy jednak zauważyć, że wiele z owych barier ma swoje źródło w poważniejszych problemach województwa np. we wciąż słabo rozwiniętych zasobach ludzkich poza największymi skupiskami miejskimi, niewłaściwymi 32 Na podstawie: M. Dutkowski, Województwo Zachodniopomorskie. Raport Regionalny 2011, Uniwersytet Szczeciński. Katedra Badań Miast i Regionów, Szczecin 2011 oraz: Strategia rozwoju województwa zachodniopomorskiego do 2020 roku, Szczecin Strona113

114 działaniami służącymi poprawie sytuacji sektora MSP, oraz niedostosowanymi do inwestorów działaniami władz (brakuje koncepcji zagospodarowania przestrzennego i spójnej polityki w zakresie ochrony środowiska). Jednym z ważniejszych atutów województwa są nadal niskie koszty pracy przy relatywnie dobrym wykształceniu kadr. Poniższy wykres wskazuje, że koszty pracy właściwie w każdym sektorze, poza sektorem rolnictwem, leśnictwem, łowiectwem i rybactwem były wyższe w Polsce. Różnica dostrzegalna jest zwłaszcza w sektorach: finansowym i obsługi nieruchomości. Również robotnicy przemysłowi świadczą pracę taniej niż w innych regionach kraju. Wykres 82. Koszt pracy jednego pracownika w 2011 roku. pozostałe usługi działalność finansowa i ubezpieczeniowa; handel; naprawa pojazdów samochodowych; budownictwo przemysł rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo woj. Zachodniopomorskie Polska Źródło: Opracowanie własne na podstawie GUS. Wśród ważnych niedogodności obserwuje się np. mały stopień bezpieczeństwa w obrocie gospodarczym wynikający w dużej mierze z rozdrobnionej struktury ekonomicznej województwa. Raport BIG dotyczący zadłużenia Polaków wskazuje, że opóźnione płatności, brak zdolności kredytowej i brak płynności finansowej są szczególnym zagrożeniem właśnie w tym województwie. Poniższy wykres określa liczbę klientów kredytowych podwyższonego ryzyka przypadających na tysiąc mieszkańców. Oznacza to, że na koniec 2012 roku aż 8% mieszkańców województwa zalegało z opłatami, czy ratami pożyczek. Jednocześnie szacuje się, że wśród podmiotów gospodarczych odsetek ten jest znacznie większy Raport o stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce w latach , PARP, Warszawa Strona114

115 Wykres 83. Liczba klientów podwyższonego ryzyka na 1 tys. mieszkańców w 2012 roku. zachodniopomorskie lubuskie kujawsko-pomorskie pomorskie dolnośląskie śląskie warmińsko-mazurskie łódzkie wielkopolskie mazowieckie opolskie lubelskie świętokrzyskie małopolskie podlaskie podkarpackie Źródło: Opracowanie własne na podstawie BIG Kolejnym czynnikiem hamującym rozwój gospodarczy województwa jest niski kapitał społeczny. Społeczeństwo polskie charakteryzuje się wyjątkowo niskim kapitałem społecznym na tle innych krajów wysoko i średnio rozwiniętych. Zaledwie co dziesiąty dorosły Polak ufa innym ludziom 34. Do organizacji społecznych należy natomiast mniej niż co piąty. Nie budzi więc zaskoczenia ocena autorów różnych raportów, że do głównych barier rozwoju województwa należy niski poziom kapitału społecznego. Należy zauważyć, że w województwie poziom ten jest szczególnie niski. Większym zainteresowaniem społeczeństwa cieszą się w regionie wyłącznie stowarzyszenia kultury fizycznej (m.in. kluby sportowe) i koła łowieckie. Prawie dwa razy mniej członków liczą fundacje. Choć różnica między województwem a średnią krajową jest raczej niewielka, to konieczne jest odnotowanie, że pod względem kapitału społecznego region odbiega znacząco od obszarów rozwojowych takich jak Dolny Śląsk, czy Wielkopolska. 34 Diagnoza społeczna Warunki i jakość życia Polaków, Rada Monitoringu Społecznego, Warszawa Strona115

116 Tabela 4. Udział mieszkańców w organizacjach pozarządowych w 2011 roku. Polska woj. zachodniopomorskie fundacje 1,8 1,1 stowarzyszenia i organizacje społeczne razem 17,6 16,6 stowarzyszenia kultury fizycznej 4,8 5,6 ochotnicze straże pożarne 3,9 2,4 koła łowieckie 0,6 0,8 pozostałe stowarzyszenia i organizacje społeczne 8,3 7,9 Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych GUS. Warto również zaznaczyć, że badania nad kapitałem ludzkim i społecznym w Polsce prowadzone w 2009 roku 35 wykazały ich silne zróżnicowanie w województwie. Kapitał w wymiarze instytucjonalnym (wskaźnik syntetyczny zawierający następujące mierniki: liczba organizacji pozarządowych, niekomercyjnych imprez kulturalnych oraz zespołów artystycznych i kół zainteresowań na 10 tys. ludności) osiąga najwyższe wartości w Koszalinie i powiecie koszalińskim, trochę niższe w Szczecinie oraz powiatach świdwińskim i szczecineckim. Najniższy kapitał instytucjonalny notuje się w większej części obszaru poza zasięgiem SOM w południowych częściach podregionów stargardzkiego i koszalińskiego. Odrębnym wskaźnikiem mającym duży wpływ na kształt kapitału społecznego jest skala ubóstwa i wykluczenia społecznego, przejawiającego się w izolacji niektórych grup społecznych (w przypadku WZP np. byłych pracowników PGR-ów) od aktywnego życia społecznego, ekonomicznego i obywatelskiego. Duży obszar wykluczenia w danym regionie hamuje akumulację kapitału społecznego, dlatego szereg instrumentów wsparcia kapitału ludzkiego skierowanych jest do grup osób szczególnie zagrożonych. Badania nad wykorzystaniem środków z PO Kapitał Ludzki wskazują, że kategoria ta w regionie była szczególnie szeroka. Dodatkowo województwo zachodniopomorskie znajdowało się wśród regionów najbardziej dotkniętych ubóstwem zwłaszcza ze względu na wysokie wskaźniki dotkliwości ubóstwa. Indeks dotkliwości ubóstwa wynosił w regionie 0,8% 36, jednocześnie znaczny był udział w społeczeństwie osób funkcjonujących poniżej minimum egzystencji 37. CZYNNIKI HAMUJĄCE ROZWÓJ W OPINII REPREZENTANTÓW ŚRODOWISKA PRZEDSIĘBIORCÓW Czynnikiem, który niewątpliwie w znacznym stopniu wpłynął na spowolnienie gospodarcze województwa, był upadek wielkich państwowych zakładów przemysłowych, zwłaszcza zaś przemysłu stoczniowego i wielu firm z jego zaplecza: Na pewno taka ważna rzecz to upadek tych dużych firm produkcyjnych. To jest bolączka bardzo wielka dla wielu mieszkańców niestety. Tu o Stoczni myślimy. Stoczni i te firmy kooperujące ze stoczniami. Taka 35 K. Janc, Zróżnicowanie przestrzenne kapitału ludzkiego i społecznego w Polsce, Instytut Geografii i Rozwoju Regionalnego Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław Diagnoza społeczna Warunki i jakość życia Polaków, Rada Monitoringu Społecznego, Warszawa Na podstawie GUS. Strona116

117 duża gałąź przemysłu niestety została ograniczona, cały ten przemysł stoczniowy (W2). Rozwój usług, zwłaszcza wielkopowierzchniowego handlu (marketów, galerii handlowych, dyskontów), widoczny zwłaszcza w większych miastach nie jest w stanie zrekompensować straty dużych zakładów przemysłowych gdyż, nie wpływa on na odbudowanie sieci zależności między szeregiem mniejszych firm, które je obsługiwały: Niestety nie widzę tej eksplozji przedsiębiorczości. Czasami w usługach, ale są to usługi, które raczej nie tworzą wielu miejsc pracy to są różnego rodzaju drobne zakłady rzemieślnicze, usługowe. Jesteśmy świadkami eksplozji usług handlowych: Szczecin jest miastem, w którym powstaje bardzo dużo centrów handlowych, które też tworzą miejsca pracy, ale w mojej ocenie nie tworzą wartości dodanej, bo wraz z takimi miejscami pracy w supermarketach nie powstają łańcuchy zamówień produktów do lokalnych dostawców. Wpasowujemy się w jakieś ogólnokrajowe lub często trans graniczne łańcuchy dostaw produktów i moim zdaniem jest niewielka wartość stworzenia takich miejsc pracy, bo w momencie, kiedy mówimy o Policach, mówimy o Stoczni (huta, papiernia, które też w Szczecinie były) to te firmy miały olbrzymi wpływ (Police cały czas mają) na rynku mniejszych przedsiębiorstw, które obsługują te firmy. Te markety niestety podobnych zjawisk nie tworzą (W9). Jak jednak trzeźwo zauważył przedstawiciel portu Świnoujście, nie można demonizować upadku przemysłu stoczniowego i tym upatrywać przyczyny spowolnienia gospodarczego odczuwalnego w całym województwie. W wielu wydawało by się pokrewnych branżach nie został on praktycznie wcale odnotowany: Znamienne jest to, że wszyscy o tym mówią, natomiast z mojej perspektywy nie miało to wpływu w ogóle: ani na wielkość obrotu, ani na kondycję naszego przedsiębiorstwa. Nie jesteśmy powiązani, świadczymy usługi w innej branży. Nie przeceniałbym wpływu upadku stoczni na sytuację w województwie. Upadek każdego zakładu wiąże się z tym, że powstaje jakaś plama, którą dopiero po jakimś czasie się zapełnia nowymi przedsiębiorstwami, które tam tę lukę zapełniają. Wpływ upadku stoczni na rynek w Świnoujściu był praktycznie żaden (W10). Zdaniem jednego z rozmówców władze państwa zaprzepaściły szansę na przetrwanie wielu z wspomnianych przedsiębiorstw poprzez nieudolne próby reorganizacji a później prywatyzacji zakładów przemysłowych: Na przykładzie tutaj zakładu, co my jesteśmy: Zakład Naprawczy Taboru Kolejowego, oni [władze] po prostu za późno się za to wszystko wzięli: za rozparcelowanie i przekształcenie. Pewne rzeczy zostały przespane, można było szukać innych rozwiązań, innych klientów, innej pracy, a ktoś tam nie był tym tak do końca zainteresowany (W1). Potencjał tkwiący w wielu firmach, a także w ich pracownikach został zmarnowany: Trochę szkoda, że nie wykorzystano tego potencjału, który był w dotychczasowych firmach, czyli i upadek Skolwina czy Dany, brak takiej polityki w stosunku do tych ludzi, którzy tam pracowali (W4). Wątek zaprzepaszczenia czy ograniczania szans rozwojowych z winy lokalnych polityków pojawił się także w kolejnej wypowiedzi ostatnio cytowanego rozmówcy. Reprezentując branżę IT, zwrócił uwagę na słabe zaangażowanie samorządowców w koordynację rozwoju i pogłębienia współpracy między podmiotami związanymi z tą, jakby nie było kluczową (co potwierdza strategia rozwoju województwa) dla regionu branżą: W zakresie biznesu wysokich technologii, gdzie wchodzą badania i rozwój w grę potrzebna jest współpraca na poziomie takim wyższym. Brakuje takiej współpracy koordynowanej przez kogoś być może miasto, być może Marszałka. Są organizowane konferencje, eventy, ale są to przedsięwzięcia jednorazowe (W4). Zarzuca on także brak odpowiedniego zaangażowania władz w działania promocyjne miasta i regionu, skierowane na przyciąganie partnerów biznesowych i instytucji wspomagających rozwój: My jako miasto nie promujemy siebie jako miasta, w którym można dostać biznesową usługę wysokiej jakości. Fakt, że my przekonujemy klientów po stronie berlińskiej, prezentujemy naszą firmę i to zaufanie z czasem przychodzi, ale startujemy z poziomu takiego, że to jest jednak Polska. Promowanie biznesu i jego jakości też jest kluczowym czynnikiem. Ale widać, że to się rozwija (W4). Na przeszkodzie w rozwoju gospodarczym wielu przedsiębiorstw stoi nierzetelność i niewypłacalność innych podmiotów gospodarczych: Jest trudno o współpracę z firmami, nie płacą jedni drugim, zalegają (W1). Wpływ na kiepską kondycję wielu przedsiębiorstw mają wysokie podatki, cła, akcyzy, a także skomplikowane przepisy podatkowe oraz regulujące prowadzenie działalności gospodarczej: Mniej biurokracji, niższe podatki to jest chyba podstawa te podatki wykańczają. Nawet jak są duże firmy, to ich często nie stać na podatki takie jak muszą płacić, a już tam gdzie grunty są raczej nieatrakcyjne to zwłaszcza, a niestety podatki duże trzeba płacić Strona117

118 także to też jest jakiś hamulec rozwoju i obciążenie dość znaczne (W2); a także przepisy prawa pracy, i koszty pracy, które zdaniem niejednego przedsiębiorcy sprawiają, że pracodawcy nie decydują się na zwiększenie zatrudnienia: Czynnik hamujący to niestety nasze prawo, prawo pracy, które na przedsiębiorstwo nakłada wiele wymagań. Powoduje to, że pracodawcy bardzo niechętnie zatrudniają pracowników na umowy stałe. Prawo pracy, akty ustawowe, koszty pracy przede wszystkim, które my nazywamy kosztami płacowymi i pozapłacowymi, związane z wynagrodzeniem pracownika; to, że każdy zatrudniony pracownik dostaje wynagrodzenie netto, a to wynagrodzenie netto jest obciążone mnóstwem podatków te które płaci i pracownik i pracodawca. Obniżenie kosztów pracy spowodowałoby wzrost zatrudnienia, na pewno (W10) Ogólnoświatowy kryzys gospodarczy ogranicza także możliwości kredytowania inwestycji przez banki, które dużo ostrożniej podchodzą do ich udzielania: To zagrożenie jest takie jak wszędzie: kryzys, dochodzący do nas ze świata. W końcu dotarł i jest to spowolnienie gospodarcze, mniej pieniędzy, każdy się liczy, są trudności w pozyskaniu chociażby kredytu z banku, coraz większe wymogi są stawiane (W7); dotyczy to właściwie całej gospodarki, funkcjonującej jako układ naczyń połączonych: Banki w wielu wypadkach ograniczyły swoje środki, czy możliwość uzyskania kredytów. Ja się tu opieram na branży budowlanej. Zostaliśmy tam zaliczeni do określonej kategorii, w jakichś kategoriach stosowanych przez bank. Potencjalni klienci trudniej mogą zdobyć kredyty, banki, tu mogę powiedzieć, z dnia na dzień ograniczyły możliwości finansowania także firmom budowlanym, w sposób, według mnie, nieuzasadniony. Zachowują się w sposób zachowawczy, stosując swoje własne kryteria, które na pewno z ich punktu widzenia są słuszne ale to się odbija na całej sytuacji gospodarczej i możliwości nabywczych ludności. Przez to obserwuje się jakiś zastój. No, nie powiem, że złamanie, ale jakąś stagnację na pewno; co widać w inwestycjach (W8). Ale nie tylko przedsiębiorcy borykają się z tym problemem, mniej środków finansowych trafia także do samorządów: Na pewno brak środków finansowych w samorządach przekłada się na brak możliwości wsparcia finansowego rozwoju tego rejonu. Tych środków, a szczególnie w ostatnich miesiącach, może roku, brakuje i one raczej hamują rozwój, który mógłby tutaj nastąpić (W8). Kolejnym czynnikiem wymienianym przez rozmówców była kwestia rzutującego na kondycję lokalnych przedsiębiorców sposobu rozstrzygania publicznych (chociaż równie często ma to miejsce w przypadku prywatnych zleceniodawców) przetargów. Kryterium najniższej ceny wymusza na przedsiębiorcach obniżanie kosztów, co przekłada się chociażby na sytuację pracowników (mniejsze pensje, a niekiedy i wymuszanie na nich przejścia do tzw. szarej strefy ), mniejsze zyski, a co za tym idzie możliwości rozwoju firm, ale przede wszystkim niższy standard oferowanych przez nich usług i używanych materiałów: Prawie 100% przetargów to jest kryterium ceny. Nieraz wychodzi z podsumowania, że nawet materiałów nie można kupić za cenę przetargu, już nie mówiąc o robociźnie (W8). W efekcie firmy, które nie posiadają stałej bazy klientów, a swoją działalność opierają w dużej mierze na ofertach przetargowych często balansują na krawędzi upadku: Firma, która nie będzie miała niszy to w konkurencji zginie, bo żeby się utrzymać jedni drugim podbierają pracę, po niższych cenach, po niższych kosztorysach, na przetargach dzieją się cuda firmy, które ogłaszają przetargi wybierają najtańszych. Decyduje cena, a to później odbija się na wszystkim, bo ktoś tam śmiesznie podchodzi pod kalkulacje, wygrywa przetarg, a później się dzieją cyrki, aneksy, robota nie idzie i jest właśnie jakaś taka tendencja, że przetargi się robi po to, żeby wybrać najtańszego. I to jest uważam błąd, który już niejednokrotnie firmy, które najtaniej wybrały żałowały, że tak zrobiły. Ale jest tak tendencja, i w budżetówce, i gdziekolwiek, przetarg to wszyscy patrzą, że musi być najtaniej. I to napędza taką niedobrą koniunkturę, bo dobre firmy, które chcą robić dobrze i uczciwie, niestety przegrywają i padają. To jest taka jedna ogólnokrajowa, może nawet europejska tendencja (W1). Jeden z rozmówców zwrócił też uwagę na nie do końca, jego zdaniem, sprawiedliwe faworyzowanie zewnętrznych inwestorów, którzy wykorzystują przysługujące im terminowe ulgi i zwolnienia z podatków, po czym poprzez umiejętne wykorzystywanie luk w przepisach, przeciągają okres uzyskiwanych w ten sposób preferencji, bądź likwidują działalność. W ten sposób uzyskują znacznie większe zyski niż przedsiębiorcy od lat Strona118

119 funkcjonujący na lokalnych rynkach, którym nie przysługują takie udogodnienia. Innym ubocznym skutkiem takiego działania jest zmniejszanie wpływu do budżetu lokalnych samorządów: Uważam, że za dużo firm zagranicznych jest, które wykorzystując sytuację płacą mniejsze podatki, nie płacą ZUS, nie płacą innych podatków. I znikają. Czyli nie ma jakiegoś mechanizmu, takiego który by taką firmę przyhaltował. Bardzo prosta sprawa: jeżeli ktoś nie płaci 3 miesiące czy powiedzmy może pół roku ZUS, to jest to najczęściej firma zagraniczna. Są przykłady, nawet tutaj na terenie, po sąsiedzku, jest taka sytuacja - jakiś mechanizm tutaj nie działa. Jeżeli u nas normalny podatnik nie zapłaci czegoś, to się jego od razu przyskrzyni, od razu znajdzie, a firma zagraniczna, która zatrudnia, nie płaci, a później znika nie ponosi konsekwencji. Później trwają sprawy, dochodzenia, szukania. A można to w bardzo prosty sposób: jeżeli nie płacisz od razu przyhaltować co się dzieje, stop, usiąść na to jakoś, zabezpieczenia, maszyny, coś. A tak to jest wykorzystywanie i uciekanie, później otwierają firmę pod innym tym szyldem, ludzie jadą tam do nich pracować, a tutaj zostaje wszystko tak jak jest. Tak jakby nie było gospodarki. Takie to jest niby proste, a nie jest załatwione i bardzo dużo firm tak to wykorzystuje, działają w ten sposób, żerują. To jest bardzo dla nas i naszej gospodarki niekorzystne (W1). Czynnikiem, który ogranicza możliwości rozwoju, a także w pewien sposób zniechęca inwestorów jest fakt, iż wielu dobrze wykształconych i doświadczonych pracowników opuszcza zarówno główne miasta jak i w ogóle województwo: Ogromny potencjał tkwiący w młodych ludziach jest wykorzystywany przez firmy spoza Szczecina, poza województwa (W4). W regionie brakowało dotychczas infrastruktury oraz udogodnień wpływających na jakość życia mieszkańców, które to czynniki motywowały by najzdolniejszych mieszkańców do pozostania na miejscu: Zdecydowanie brakuje (być może coś takiego jest, ale w moim odczuciu brakuje) takiej koncepcji w stosunku do ludzi, którzy czuli się związani z tym miastem, mają już jakieś doświadczenie i teraz szukają masowo pracy poza Szczecinem. Czyli tej siły roboczej szczecin nie wykorzystuje (W4). Problem odpowiedniej ilości i jakości zasobów ludzkich spowodowany jest z jednej strony migracjami zarobkowymi specjalistów, ale wpływ nie ten stan rzeczy ma także niedopasowanie oferty edukacyjnej do potrzeb pracodawców, coraz niższy poziom nauczania i zauważalne powoli problemy demograficzne: Problem podejrzewam pojawi się w przeciągu najbliższych 10 lat z zasobami ludzkimi, ze względu na niż demograficzny oraz pogarszający się, w mojej ocenie, poziom kształcenia młodych ludzi. W związku z tym tę bazę, kapitał ludzki trzeba będzie po pierwsze tak przeorganizować, żeby mniejsza liczba pracowników, którzy się pojawią na rynku, mogła wykonywać podobne prace. W związku z tym gospodarka powinna iść raczej w kierunku gospodarki opartej na wysokich technologiach, gdzie nakład pracy fizycznej jest niewielki, jest większy nakład pracy intelektualnej. To jest taka krótka opinia na chwilę obecną (W4). W trakcie jednego z wywiadów poruszono też kwestię wciąż kiepskiej infrastruktury drogowej, ograniczającej możliwości transportowo/logistyczne firm zlokalizowanych na terenie województwa, zwłaszcza w kierunku wschodnim (Gdańsk): To, co stanowi niejako trzon jakiejkolwiek działalności gospodarczej to chociażby infrastruktura drogowa. Ta na razie zmierza w tylko jednym kierunku. Gdybyśmy mogli dokładnie zobaczyć to widać niewiarygodny postęp na odcinku Szczecin-Poznań, to jest otworzenie chociażby drogi S3 do Gorzowa, która w znaczny sposób przyspieszyła całą tę ścieżkę transportową. Widać chociażby dzisiaj z naszej podróży, że ta droga cieszy się dużą popularnością i widać chociażby ciężki przemysł, który z tego korzysta. Droga, która ubolewam, że nie jest aż tak dopieszczona, to jest chociażby logistyka w kierunku Gdańska. Więc to, co jest na pewno elementem do poprawienia, to ta część logistyczna, transportowa. Ona może zahamować ten przemysł, czy rozwój tego naszego regionu, bo jeżeli ustanowimy naturalną barierę, że nigdzie dalej nie jesteśmy w stanie się przetransportować to jest problem (W5). O znaczeniu jakie ma nowoczesna i rozbudowana sieć połączeń drogowych świadczy przykład prężnie działającego Goleniowskiego Parku Przemysłowego: To wyraźnie widać chociażby w obszarze naszego Parku Przemysłowego, który powstał w obrębie Goleniowa. Powstał przy drodze ekspresowej, która jest naturalnym przedłużeniem tego krótkiego odcinka autostrady, bo dobrze jest to skomunikowane z obszarem lotniska. Więc widać, że tam gdzie jest dobra infrastruktura drogowa, dobre zaplecze techniczne i technologiczne, tam przemysł powstaje. Naturalną drogą jest to, żeby pójść w tym kierunku (W5). Strona119

120 CZYNNIKI HAMUJĄCE ROZWÓJ W OPINII REPREZENTANTÓW ADMINISTRACJI (PUBLICZNEJ) I JEDNOSTEK SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO Wśród czynników, które wpływają na zahamowanie wzrostu gospodarczego w regionie, samorządowcy najczęściej wymieniali skutki kryzysu ogólnoświatowego: Największe zagrożenie to jest dla mnie kryzys, bo zawsze jest tak, że jak jest kryzys to są pewnego rodzaju ograniczenia (W3). Przekładał się on na gorszą kondycję finansową wielu przedsiębiorstw zainteresowanych inwestycjami w regionie, co spowodowało m.in. ich wstrzymanie, bądź opóźnienie tempa realizacji, jak to miało miejsce chociażby w przypadku firmy Bridgestone: Był taki moment, gdzie Bridgestone normalnie przystopował z rozbudową drugiej części inwestycji, bo musiałby o wiele więcej zatrudniać pracowników. Na to miał wpływ przede wszystkim kryzys światowy on wpłynął po prostu również na spowolnienie tego, w co oni tu inwestowali, bo jak tam rynek im się przyhamował to nie będą produkowali czegoś, co im będzie zalegało. Tylko ekonomia zadziałała. Nie robi się zapasów, bo ich utrzymanie kosztuje (W2). Mniej inwestowały też lokalne przedsiębiorstwa, odczuwające zmniejszenie obrotów: Mniejsze wpływy, mniejsze możliwości wydatkowania, zgromadzenie środków na wkład własny, a zatem mniejsza zdolność inwestycyjna tych podmiotów (W3). Inwestycje zmniejszyły się także jeśli chodzi o samorządy jest to efekt zbyt restrykcyjnej ustawy o finansach publicznych, której przepisy stanowią, iż zadłużenie podmiotów samorządowych nie może przekroczyć określonego w niej progu, ten zaś większość jednostek samorządu terytorialnego osiągnęła korzystając z funduszy europejskich. Limit ten sprawia, że samorządy nie mogą ubiegać się o dalsze środki na inwestycje: Ogranicza nas formuła ustawy o finansach publicznych, tę z 2009 roku, która wprowadziła ścisłe klamry na zadłużanie się samorządów, bo inaczej ten rozwój wygląda u przedsiębiorcy, który rozlicza się memoriałem, inaczej w budżecie, który rozlicza się kasą. Nasza chęć rozwoju i sięgania po pieniądze unijne doprowadziła, że większość zadłużyła się przy tej górnej granicy współczynnika on jest 60% na dzień dzisiejszy. Nowa ustawa mówi o ustalaniu od 2014 indywidualnego współczynnika zadłużeń. To są bardzo duże zagrożenia i hamulce. Tak to dzisiaj wygląda, zobaczymy co minister Rostowski wymyśli, bo pracuje w tej chwili nad modyfikacją tego, bo wiadomo, że chyba z tysiąc samorządów nie będzie mogło uchwalić budżetu. A jest kolejna paczka rozdaniowa i minister rozwoju regionalnego, pani Bieńkowska, do której dołączono w tej chwili jeszcze paczkę ładu przestrzennego, czyli skomasowanie rozwoju z ładem, który był w mieście mówi: Kochani! Przygotowujcie się, bo tutaj mam dla was listę referencyjną i możecie z tych obszarów brać pieniądze. Tylko, że my już nie możemy po prostu (W2). Zdaniem jednego z rozmówców, odpowiedzialność za kondycję regionu ponoszą też reprezentujący go parlamentarzyści. Ci z kolei zdecydowanie za mało działają na rzecz województwa, przez co - przykładowo - region zmniejszył swoje szansę na utworzenie korytarza transportowego łączącego Skandynawię z południem Europy: Brak efektywnej i skutecznej pracy na rzecz regionu przez zachodniopomorskich i szczecińskich parlamentarzystów. Partykularyzm polityczny faworyzujący Trójmiasto, kosztem Szczecina, np. w kontekście korytarza transportowego TENT północ-południe Gdańsk-Cieszyn, a nie korytarz Skandynawia- Szczecin- Berlin- Wenecja Triest- Koper (W5); władze centralne nie wywiązują się także z obietnic związanych z alokacją państwowych pieniędzy: Marginalizowanie Szczecina przez władze centralne, szczególnie w kontekście niedotrzymania zobowiązań politycznych z 2010 przez ówczesny rząd dot. Wieloletniego Planu Rozwoju Aglomeracji Szczecińskiej. Szczecin miał otrzymać zadośćuczynienie za brak skutecznych działań zapobiegających upadkowi stoczni szczecińskiej. Te kilkadziesiąt mln, które miały być dedykowane dla miasta Szczecin, jako rekompensata, te zobowiązania nie zostały dotrzymane na wystarczającym poziomie. Co więcej ostatnie deklaracje przedstawicieli władzy na poziomie samorządowym wskazują, że te założenia polityczne nie zostaną dotrzymane. Czyli kwestia alokacji pieniędzy państwowych. Czujemy się niedowartościowani (W5). Kolejnym politycznym czynnikiem hamującym rozwój regionu, jest przedkładanie partykularnych interesów partyjnych wśród lokalnych polityków różnych frakcji, nad interes społeczności: Między politykami nie ma spójności, nie ma koncepcji w szerszej perspektywie jak ma Szczecin się rozwijać, komunikować. Partykularyzm polityczny na poziome regionu i miasta. Przedkładanie interesu politycznego nad interes regionu i miasta, np. w kontekście wspólnych działań, których celem będzie strategiczny rozwój miasta (W5). Brakuje też Strona120

121 sprecyzowanych planów zagospodarowania publicznego mienia, jak choćby terenów pozostałych po upadku stoczni: Mamy 40 spółek stoczniowych i one jakoś sobie radzą. Ale jeśli nie będzie deklaracji co się stanie z terenami stoczniowymi to tak naprawdę ciężko mówić o rozwoju (W5). Jeden z rozmówców zwrócił uwagę niską moc decyzyjną samorządów, zwłaszcza na poziomie powiatu, które mają bardzo ograniczone możliwości wpływu na lokalną gospodarkę i sytuację przedsiębiorców. Samorządy ograniczone są przepisami i ustawami przyjętymi na poziomie centralnym, które nie uwzględniają lokalnej, regionalnej specyfiki i potrzeb w skrócie samorządom brakuje narzędzi umożliwiających realizację postulatu samorządności : Starosta, który był Prezydentem w pierwszej kadencji samorządu, jest bardzo zorientowany na to (sam był przedsiębiorcą), żeby przedsiębiorczość się rozwijała, tylko proszę zdjąć kaganiec z samorządów w postaci mówienia jak mają zrobić to, co zostało im nałożone. Samorządy naprawdę mają pomysły, ale jak na Wiejskiej 4, do ustawy jest 25 rozporządzeń, które wiążą ręce, to trudno cokolwiek zrobić. Widziałam trzy dni temu na Internecie wystąpienie pana ministra Boniego, który powiedział, żeby dać samorządom samorządność i uważam, że to jest słuszne stwierdzenie po 22 latach funkcjonowania tej instytucji, bo tak było na początku, tak była ona stworzona miała odciążyć rząd od wykonywania zadań i nie miała prowadzić za rączkę samorządów, bo to jest wtedy ubezwłasnowolnienie. Przecież w samorządach pracują ludzie, którzy zostali wybrani, jako najlepsi. To dlaczego się mówi, że oni są tacy niemądrzy i trzeba im powiedzieć na Wiejskiej 4, co trzeba zrobić w Stargardzie, w Gdańsku, gdzieś tam jeszcze w Rzeszowie. I wszyscy jednakowo mają robić. Przecież rozwiązywanie problemów, tak jak równanie, nieraz ma kilka sposobów. Więc może w tym powiecie to jest tak, a w innym można to zrobić inaczej, osiągając taki sam efekt (W2). Wśród innych czynników ograniczających rozwój przedsiębiorstw wymienia się kiepską infrastrukturę, zwłaszcza infrastrukturę transportową: Wiele jest jeszcze do zrobienia jeśli chodzi o infrastrukturę drogową. To mogą być ograniczenia, którymi przegrywamy jeśli chodzi o rywalizację w zakresie nowych inwestycji greenfieldowych z takimi regionami jak Wielkopolska czy Dolnośląskie czy centrum Polski (W1); a także trudności we współpracy między dostawcami mediów, a inwestorami, którym te pierwsze instytucje nie zawsze idą na rękę: Wiele jest jeszcze do nauczenia się jeśli chodzi o współpracę instytucji, organizacji dostawców mediów z inwestorami zagranicznymi. Wiele barier dotyczących, takich może nawet proceduralnych, dotyczących właśnie współpracy, komunikacji z biznesem, myślę, że powinno być poprawionych (W1). Wielu rozmówców zwracało uwagę na problem wysokiego bezrobocia: Jedną z tych barier rozwojowych jest na pewno bardzo wysokie bezrobocie, czyli niskie zatrudnienie, nie tyle w mieście, co w regionie całym (W7); a także jego sezonowość: Sezonowość prac, czyli jest dosyć duże zatrudnienie w okresie letnim, a w okresie zimowym jest odczuwalna stagnacja, kiedy dużo firm zawiesza działalność czy likwiduje działalność gospodarczą, a firmy z dużym kapitałem są świadome, że to tylko na parę miesięcy jest inwestycja bardzo opłacalna, ale pozostałe miesiące jest stagnacja (W7). W tym kontekście czynnikiem hamującym rozwój gospodarczy jest po prostu niższa siła nabywcza jaką dysponują bezrobotni, co przekłada się bezpośrednio na spowolnienie gospodarcze. Czynnikiem, który negatywnie wpływa na kondycję gospodarczą regionu jest także niedopasowanie oferty edukacyjnej do potrzeb przedsiębiorców, nadmiar osób z wykształceniem wyższym, humanistycznym, brak zaś odpowiednio przygotowanych absolwentów szkół zawodowych: Nasz region nie będzie ośrodkiem akademickim, jak Kraków czy Gdańsk, w związku z tym być może trzeba by wysłuchać minister Kudryckiej i postawić na nauczanie zawodowe więcej szkół zawodowych itd. Ale przede wszystkim trzeba dokonać zmiany na szczeblu uniwersyteckim szkolimy ekonomistów, socjologów, politologów, a być może trzeba szkolić ludzi gospodarki (W4). Problemem jest także sama jakość nauczania, która jest bardzo niska, szkoły, uczelnie nie przygotowują absolwentów do podjęcia pracy, nie wyposażają ich w żadne praktyczne umiejętności: Słyszałam taką debatę: był szef PZU, była minister szkolnictwa wyższego było to chyba u Lisa, dosyć dawno. Ten pan, szef PZU, powiedział wprost pani minister, że po prostu mają kształcenie źle sprofilowane, w ogóle nie kształcą pracowników, może kształcą ludzi z dyplomem, ale nie ludzi przygotowanych do pracy. I ja to Strona121

122 potwierdzam, ponieważ ja 35 lat temu zdobywałam dyplom (wtedy była to Politechnika Szczecińska) i jak ja przyszłam do pracy to nikt mnie za rękę nie prowadził. Dzisiaj przychodzi pracownik z wykształceniem, z pięcioma fakultetami oczywiście: socjologia, psychologia, resocjalizacja i jeszcze 25 innych, politologia i coś tam jeszcze, fundusze europejskie, bo takie najczęściej tu mi się trafiają i on o pracy nie wie nic i on chce do samorządu, bo chce gdzieś pracować. To ja się pytam: po co wybrałeś taki kierunek, jak ty chcesz pracować przy biurku, ale ty nie jesteś przygotowany do pracy przy biurku, bo ty masz inny profil kształcenia? (W2). Rozwój gospodarczy województwa ograniczają też typowe dla całego kraju problemy, związane np. nieprzejrzystym i nieprzyjaznym ustawodawstwem, dostępem do wysokiej jakości kapitału ludzkiego, płynnością finansową podmiotów gospodarczych, co ładnie podsumował jeden z samorządowców: Tu można krótko powiedzieć, moim zdaniem bariery rozwojowe zachodniopomorskich przedsiębiorców nie różnią się niczym od barier zdiagnozowanych w całej masie publikacji, analiz i ekspertyz, które dotyczą całego kraju. Zrobiłem doktorat z przedsiębiorczości i nie widzę tutaj jakichkolwiek specyficznych problemów. Bariery są te same jak wszędzie: prawne, dostępu do kapitału, zakładania działalności gospodarczej, jakości, pracowników czy tego kapitału ludzkiego, który mógł być zaangażowany. Oczywiście, tu też można powiedzieć, że te problemy inaczej się rozkładają, jeżeli chodzi np. o dostęp do kapitału ale problemy są te same (W4). Ponadregionalnym problemem są też wysokie koszty pracy, wielu inwestorów prowadzących działalność w Polsce szuka oszczędności na tym polu zatrudniając pracowników zagranicznych, przykładem choćby sytuacja firmy spawającej kadłuby statków, zlokalizowanej w polickim Infraparku: W tym Infraparku ulokowała się firma, która dla holendrów spawa kadłuby, z nabrzeży spycha to na takie pontony. Te kadłuby są wyposażane w stoczni remontowej, w dokach pływających. Także ciekawa historia, niemniej okazuje się, że te firmy i właściciele, bo znam tych ludzi, którzy nie stwarzają perspektyw dla naszych młodych ludzi tam przylatują z Indonezji pracownicy, tam Białorusini pracują, spawając te kadłuby; jest jakiś trzon załogi polskiej specjalistów a reszta to są ściągani ludzie z zewnątrz. Szukanie kosztów. Takie zjawiska jak wzrost funduszy emerytalnych czy pracy, kolejne przepisy wprowadzające dodatkowe obciążenia pracodawców, powodują, że ci ludzie od tego uciekają (W8). Przedsiębiorcom brakuje też umiejętności przewidywania, planowania rozwoju i zarządzania personelem: Planowanie strategiczne w małych, a zwłaszcza mikro przedsiębiorstwach, sięga roku, góra dwóch. A jeżeli chodzi o skrystalizowanie tego na papierze to może na 1%. Pomysły są w głowach, nie ma jakichś super wizji w tym zakresie (W4). Niska jest także świadomość możliwości uzyskania wsparcia ze strony czy to samorządów czy instytucji otoczenia biznesu, nastawionego na rozwój przedsiębiorczości, a także słaba znajomość samych rozwiązań formalno-prawnych regulujących działalność gospodarczą: Jeżeli idzie o wiedzę o możliwościach korzystania z tych instrumentów wspomagających odczuwam, że jest za mała. Mimo, że są te instrumenty wystarczające, przykładowo ktoś pierwszy raz podejmuje działalność gospodarczą podejmuje i dowiaduje się w tym momencie, że może mieć składki zusowskie niższe, a nie jest odwrotnie, że on wie, że ma niższe składni zusowskie i tym samym próbuje podjąć działalność gospodarczą. Dopiero osoba, która zarejestruje działalność, albo jest w trakcie rejestracji, dopiero się dowiaduje, że jeszcze może z tego skorzystać, więc w swoim biznesplanie pierwotnym tego nie uwzględnia (W7). Pozyskiwanie przez przedsiębiorców środków unijnych także niewątpliwie sprzyjałoby ich rozwojowi, jednak skomplikowane i długotrwałe procedury przyznawania zniechęcają ich do korzystania z tego rodzaju wsparcia: Nie dość, że ciężko sięgnąć po te środki unijne, to czas rozpatrywania tych wniosków powoduje, że duża grupa przedsiębiorców albo się zniechęca, a duża część i bez tych środków byłaby w stanie funkcjonować (W7). Strona122

123 CZYNNIKI PRZYSPIESZAJĄCE ROZWÓJ PRZEDSIĘBIORCÓW W OPINII REPREZENTANTÓW ŚRODOWISKA Wśród czynników przyspieszających rozwój gospodarczy wymienia się m.in. potencjał jaki tkwi w absolwentach licznych uczelni wyższych zlokalizowanych na terenie województwa, zwłaszcza zaś uczelni technicznych: Jest potencjał w młodych ludziach, zwłaszcza wiedzy informatycznej. Ten potencjał należałoby wykorzystać czyli ścisła współpraca z uczelniami (potencjał wynikający z młodych ludzi) - Unizeto to robi. Dobrze radzi sobie nowopowstała Akademia Sztuk Pięknych to jest też dodatkowy potencjał. W związku z tym jest szersze pole do podejmowania inicjatyw kulturalnych (W4). Zdaniem przedsiębiorców reprezentujących branżę informatyczną zachodniopomorskie uczelnie bardzo dobrze przygotowują absolwentów kierunków IT: Są szkoły, które dosyć dobrze sobie z tym radzą, uruchamiają różnego rodzaju akademie dodatkowe z różnymi certyfikacjami i to idzie w dobrym kierunku, więc jest szansa, że ten potencjał będzie się zwiększał. Uczelnia szczecińska póki co jest jedną z takich wyraźnie widocznych w naszym obszarze. Widać dobre zaplecze, widać potęgi informatyczne, które powstały w Szczecinie, widać, że ta kadra jest i ta kadra jest dobrze kształcona (W5). Doceniają to zarówno krajowi jak i zagraniczni pracodawcy, którzy wysoko cenią polskich informatyków: Polacy, podobnie jak osoby z innych krajów bloku wschodniego, są cenieni jako bardzo dobrzy specjaliści (W5). Impulsem do rozwoju są niewątpliwie także możliwość jakie niesie za sobą obecność Polski w strukturach Unii Europejskiej: Największy wpływ w ostatnich latach miało na pewno przystąpienie Polski do Unii Europejskiej. Akcesja do UE, dostęp do funduszy pomocowych, spowodowało to, że wiele przedsięwzięć infrastrukturalnych, które by nigdy nie zostały zrobione, zostały zrobione. To miało największy wpływ (W10); W dalszym ciągu, fundusze unijne jednak dają ten zastrzyk, rozwój; w tej chwili jak widać jakieś drogi tam powstają. Buduje się w naszym mieście chociażby Aqua Park, bo hala niedawno powstała (W7); Fundusze unijne wpłynęły bardzo pozytywnie na wielkość budownictwa, bo wiele inwestycji, w dużej mierze opiera się na funduszach unijnych. U nas w Koszalinie szereg takich właśnie obiektów powstało (W8). Oprócz inwestycji, jedną z korzyści jakie odnoszą przedsiębiorcy jest na pewno możliwość uzyskania dofinansowania działalności i rozwoju przedsiębiorstwa, z funduszy europejskich: To chyba jest takie globalne, wydaje mi się, podejście. Generalnie, wparcie tych wszystkich małych firm jeszcze większe, jeszcze szersze: jakieś dotacje celowe, ułatwienia w zakładaniu firm, potem pomoc w ich utrzymaniu (W2); Na pewno czynnikiem rozwojowym są wszelkiego rodzaju wspomagania, które idą z Unii (W3). Akcesja do Unii Europejskiej i liczne inwestycje jakie dzięki temu miały miejsce systematycznie podnoszą jakość życia mieszkańców co sprawia, że sygnalizowany w poprzednim rozdziale odpływ młodych specjalistów został ograniczony: Powoli widać zmiany w zakresie poprawiania jakości życia mieszkańców, czyli tutaj widzimy, że infrastruktura i ta drogowa i kulturalna, jest rozwijana bez tego nie pójdziemy do przodu w ogóle, bo jeżeli myślimy o tym, żeby rozwijać kapitał ludzki, który jest bazą biznesu wysokich technologii, to musimy oferować jakość życia w mieście. To jest w ogóle podstawa[ ]Musimy dbać o ten kapitał młodych ludzi, bo sporo z nich wyjeżdża i tu zagrożeniem jest niski standard życia w porównaniu z miejscami, do których ci młodzi ludzie wyjeżdżają. Pierwsza rzecz to musi być atrakcyjne miasto, żeby ci ludzie przez jakiś czas chcieli tu zostać (W4). Istotne są podejmowane przez miasto inicjatywy, jak choćby program przytaczany tu program stypendialny: Bardzo fajna inicjatywa, nie wiem czy Prezydenta Miasta czy Urzędu Marszałkowskiego, to podpisywanie stypendiów z młodymi ludźmi. Nasi studenci, którzy pracują, też z tych stypendiów korzystają. Warunkiem otrzymania jest deklaracja, że zostaną na okres 3 lat. W ten sposób możemy budować na tych młodych ludziach coś w przyszłości, tym bardziej, że spełniają wysokie kryteria potrzebne do otrzymania stypendium (W4). Strona123

124 Podobnie ocenia się też wzorowane na niemieckich rozwiązania: Tak jak strona niemiecka ma różne programy, które zachęcają do przesiedleń czy do rozwijania inicjatywy gospodarczej po stronie niemieckiej, coś takiego powinno być również po naszej stronie, zwłaszcza dla młodych ludzi: ulgi podatkowe czy wsparcie (W4). Szczególnie istotne jest stwarzanie specjalistom menadżerom, komfortowych warunków i perspektyw rozwoju, tak aby najlepsi nie wybierali kariery za granicą: Kolejna rzecz z mojej perspektywy czyli kadry menedżerskiej: jeżeli ja mam do wyboru skorzystanie ze studiów MBA po stronie niemieckiej, dofinansowanych przez rząd niemiecki, i mam ofertę naukową związaną z udziałem profesorów z całego świata, to z całym szacunkiem do uczelni szczecińskich, będę wybierał tamtą ofertę, co nie oznacza, że się tam przeprowadzam, i tam już będę nawiązywał kontakty i będę miał pierwszą pracę. Patrząc na perspektywę rozwoju kadry menedżerskiej trzeba niwelować ryzyko związane z brakiem perspektyw rozwoju tych kadr już wykształconych. Trzeba się zastanowić nad ścieżką rozwoju kadry menedżerskiej średniego i wysokiego szczebla i oferowaniem im perspektyw, które oferują kraje ościenne (W4). Dzięki swobodnemu przepływowi kapitału po akcesji do UE, możliwy stał się także rozwój nowych branż, dotychczas nie kojarzonych z województwem zachodniopomorskim. Efekt ten widoczny jest zwłaszcza w Szczecinie, w którym tworzy się powoli sprzyjający biznesowi klimat, przyciągający specjalistów z branży IT : W ostatnich dwóch, trzech latach zauważalny jest dla mnie wysyp firm z naszej branży, z branży IT inwestorzy zagraniczni, to są duże korporacje, rozkwitły tak jak Tieto, natomiast pojawia się też bardzo dużo małych i średnich przedsiębiorstw w tej branży (W4). Pojawiają się też firmy inwestujące w odnawialne źródła energii: Mamy tutaj lukę do zagospodarowania po stoczni, aczkolwiek jest jakaś koncepcja na to, żeby również tam przemysł związany z energiami odnawialnymi w to miejsce zaadaptować (W4). Otwarte granice poza ułatwieniem prowadzenia interesów, powaliły też na swobodny przepływ ludzi, przez co wzrosło znacznie branży turystycznej: Te czasy kiedy musieliśmy przeprawiać się przez granicę polskoniemiecką już dawno minęły, teraz jest zupełna swoboda ruchu. Polacy w wakacje są nad Blankensee, na wszystkich okolicznych jeziorach jest mnóstwo Polaków. Oni tam zostawiają swoje pieniądze, ale przede wszystkim Niemcy też przyjeżdżają tutaj i ten przepływ wydaje się być swobodny (W4). Szansą dla województwa jest także rozwój turystyki aktywnej (żeglarstwo, kajakarstwo, szlaki rowerowe itp.), dostrzegalne jest duże zainteresowanie tego typu rekreacją ze strony turystów zagranicznych. Przed województwem stoi szansa zunifikowania swojej oferty turystycznej, z ofertą niemiecką: Bardzo podobają mi się właśnie takie inicjatywy jak budowa mariny, Alei Żeglarzy. Wiem, że też są takie plany żeby wykorzystać Jezioro Dąbskie, budować trasy rowerowe. Wiem, że jest bardzo duże zainteresowanie też ze strony niemieckiej to jest wspaniała okazja dla osób, które mieszkają właśnie po stronie niemieckiej. Takie inicjatywy już są podejmowane, w różnych środowiskach, nie tylko wśród środowisk żeglarskich. Opracowywane np. w tej chwili są trasy kajakowe przez stronę polską, dotyczące właśnie tych regionów turystycznych po stronie niemieckiej. Sądzę, że to powinien być taki naturalny proces, który ma miejsce pomiędzy właśnie Danią a Niemcami, czy Szwecją a Danią, aby też w ramach takiej wymiany kulturalnej, czy różnych inicjatyw gospodarczych, podejmować takie działania. Tylko musi być zapewniona do tego właśnie infrastruktura, czyli i mariny i jakieś trasy turystyczne, materiały w różnych językach, dostępność różnych miejsc (W4). Rozwój gospodarczy wzmacniany jest poprzez obecność w województwie zachodniopomorskim licznych, branżowych klastrów, współpracujących z lokalnymi placówkami naukowo-technologicznymi. Przykładem jest choćby obecność klastra ICT, zlokalizowanego w Szczecinie (w sumie na terenie woj. Funkcjonuje 7 klastrów): Wyraźnie na terenie Szczecina widać, jeżeli już mówimy o różnego rodzaju inicjatywach, to w branży, która jest mi najbliższa czyli w branży ICT, powstają inicjatywy, które zaczynają prężnie działać, jak chociażby klastry ICT czy współpraca przedsiębiorców z tej branży z uczelniami powstaje nowy już całkowicie wydział Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego, który też jest nastawiony na najnowocześniejsze technologie. Wyraźnie widać, że w tym Szczecinie dzieje się poczekajmy tylko aż będę to sfinalizowane i zobaczymy jaki będzie efekt końcowy (W5). Strona124

125 Niezwykle istotny jest, zważywszy na upadek większości dużych zakładów przemysłowych i brak inwestycji w nowe tego typu przedsiębiorstwa, rozwój sektora MSP: Przedsiębiorstwa MSP są kluczowe z punktu widzenia rozwoju regionu, dlatego że jeżeli straciliśmy szansę na to, żeby region zachodniopomorski był regionem przemysłowym, zostały pojedyncze firmy i nie wierzę, żeby kiedykolwiek ktoś podjął decyzję, żeby tutaj się jakiś przemysł miał lokować. Taniej jest to zrobić gdziekolwiek indziej, a nie w Polsce to nie jest tylko specyfika naszego regionu, ale generalnie naszego kraju. Rola tego rozwoju gospodarczego będzie spoczywała właśnie na firmach obsługujących ten pozostały, duży przemysł świadczących różnego rodzaju usługi dla ludności, wszystko co jest związane z tymi mniejszymi nakładami (W9). Przedsiębiorcy sugerują więc maksymalne zaangażowanie samorządów w tworzenie warunków sprzyjających rozwojowi sektora MSP: Jednostki samorządowe i rząd powinny stwarzać jak najkorzystniejsze warunki rozwoju tego typu działalności, poprzez różnego rodzaju programy wspierania, pomoc w wykorzystywaniu funduszy unijnych, różnego rodzaju ułatwienia w pozyskiwaniu kapitału (W9); chociażby poprzez tworzenie stref ekonomicznych: Biorąc pod uwagę, że rozwój tej strefy goleniowskiej ekonomicznej to widać, że jeżeli jest tworzony pozytywny klimat, samorząd ma świadomość tego, że przedsiębiorcy zapewniają miejsca pracy, zapewniają przychody z podatków, płaconych w miejscu zlokalizowania takiej inwestycji, to wtedy widać sukces, widać, że coś się dzieje. Nie każdy samorząd jest na tyle świadom, może nie każdy ma takie możliwości do tworzenia takich warunków do budowania biznesów, ale są takie enklawy w województwie, gdzie widać tę świadomość i widać, że ten biznes powstaje (W9). Warto przy tej okazji zwrócić uwagę na wypowiedź sugerującą, że długofalowy efekt wzrostu gospodarczego można osiągnąć nie tyle poprzez rozwój sektora MSP, co poprzez inwestycje w nowe technologie, innowacje, badania i rozwój i tutaj większą rolę odgrywają duże przedsiębiorstwa. Konieczne jest zatem zbilansowanie wydatków z funduszy celowych, zabezpieczenie odpowiednich środków na wspieranie działalności innowacyjnej: Największy potencjał związany z rozwojem jest oczywiście w tych małych i średnich przedsiębiorstwach. Natomiast te przedsiębiorstwa rozwijają się operacyjnie, w ramach wykonywanej działalności, ale mają bardzo duże problemy z działaniami rozwojowymi, które krótkoterminowo nie przynoszą profitów, a te profity pojawiają się w bardzo długim okresie czasu (więcej niż jeden rok obrachunkowy). Jeżeli patrzymy z punktu widzenia wskaźników makroekonomicznych to oczywiście inwestowanie w bezrobotnych po to, żeby zakładali jednoosobowe działalności gospodarcze, przyniesie nam rozwój w miarę szybki, ale krótkookresowy; długookresowo głównie nowe technologie i ich wspieranie. Unia Europejska stawia w najnowszych programach w horyzoncie na rozwój właśnie małych firm to też dobry kierunek. Statystyki są jasne: największy wzrost mają firmy małe i średnie; przy dużych firmach ciężej uzyskać taką dynamikę rozwoju. Inwestowanie wg mnie powinno być jednak zbalansowane. Małe firmy mogą nie osiągnąć takiej prędkości, która wywinduje je na orbitę. To ryzyko trzeba niwelować poprzez inwestowanie w duże firmy, które już na tę orbitę się wzniosły (W4). Niezwykle istotne jest też tworzenie infrastruktury sprzyjającej rozwojowi przedsiębiorczości: Rozwój infrastruktury. To jest motor, który bezpośrednio napędza całą gospodarkę i w konsekwencji powoduje to, że wszystkie firmy pracujące w tym regionie, korzystają z tej nowopowstałej infrastruktury, dzięki temu mogą się bardziej rozwijać. Także jak najbardziej: infrastruktura (W10). Wato też zaznaczyć, zarówno województwo zachodniopomorskie jak cały kraj dysponują (przynajmniej w miastach) bardzo dobrej jakości siecią teleinformatyczną, w dużej mierze porównywalną z krajami zachodniej Europy: Wbrew pozorom, to, co można zauważyć to wcale nie jest tak, że na tle branży informatycznej jesteśmy gdzieś mocno w tyle. Trzeba spojrzeć na jedną rzecz: to, co jest takim motorem dla gospodarki to chociażby technologie w postaci szybkiego dostępu do Internetu. Wcale nie jest tak, że my stoimy gdzieś tam w oddali za krajami bardziej zaawansowanymi technologicznie, jakby się mogło wydawać (W5). Jest to efekt stosunkowo późno rozpoczętych procesów modernizacyjnych, dzięki czemu oparto je na najnowoczesnijeszych technologiach: Proszę zobaczyć jedną rzecz: my przez wiele lat nie mieliśmy wdrożonych jakichkolwiek elementów innowacyjnych, w innych krajach one były, były wdrażane, funkcjonowały weźmy chociażby łącza Strona125

126 internetowe. W krajach niektórych rozwiniętych do tej pory jeszcze jest mimo wszystko wykorzystywane łącze chociażby modemowe. W Polsce był okres dużej stagnacji, więc jak zaczęło się niejako uruchamiać, ta gospodarka zaczęła ruszać i zaczęły te technologie wkraczać, to zaczęły wchodzić na poziomie technologicznym dopasowanym do tego okresu, w którym żeśmy to wdrażali. Dostęp do Internetu, proszę zobaczyć wczoraj była m.in. konferencja odnośnie szybkiego dostępu do Internetu z sieci komórkowych LTE w szybkości 150 Mb/s. Niebywale to idzie. Widać, że w okresie tej naszej stagnacji, gdy nie działo się nic, nagle rozpoczęliśmy już od aktualnego poziomu i ten poziom jest zdecydowanie wyższy (W5). CZYNNIKI PRZYSPIESZAJĄCE ROZWÓJ W OPINII REPREZENTANTÓW ADMINISTRACJI (PUBLICZNEJ) I JEDNOSTEK SAMORZĄDU TERYTORIALNEGO Za kluczowy czynnik, który na przestrzeni ostatnich (i w perspektywie kolejnych) lat, miał największy wpływ na rozwój gospodarczy województwa, jak i poszczególnych jego podregionów, było przystąpienie Polski do struktur Unii Europejskiej, a wraz z nim napływ środków finansowych z funduszy strukturalnych: Wejście polski do Unii Europejskiej to jest kluczowy parametr, który wpłynął na rozwój województwa zachodniopomorskiego. Jest to czynnik makroekonomiczny, makropolityczny, który wpływa na rozwój gospodarczy. Jest to kluczowy i newralgiczny czynnik wpływający na rozwój gospodarczy województwa zachodniopomorskiego (W5); wraz z nim utworzenie Regionalnego Planu Operacyjnego, zarządzającego tymi środkami: Nastąpiły ogromne zmiany, choćby z racji istnienia Regionalnego Programu Operacyjnego i związanymi nim funduszami europejskimi i realizacją zadań według wytycznych tego programu (W6). Środki te, przeznaczane zwłaszcza na inwestycje w rozwój infrastruktury transportowej oraz technicznej, w największym stopniu oddziałują na wzrost gospodarczy regionu: Wzrost poziomu inwestycji dokonywanych przez gminy i przedsiębiorców, którego w mojej ocenie przyczyną może być wykorzystanie środków pochodzących z Regionalnego Programu Operacyjnego województwa zachodniopomorskiego. To na pewno jest element, który sprzyjał rozwojowi infrastruktury i to były nakłady w większości dokonywane przez gminy - infrastruktury drogowej, infrastruktury służącej rozwojowi gospodarczemu również (W1). Dzięki nim powstało szereg inwestycji, które w innym przypadku nie były by brane pod uwagę w planowaniu budżetów samorządów: Fundusze stymulują ten rozwój, bo jest to zasilenie żywą gotówką systemu gospodarczego i to powodowało, że wiele zadań, których pierwotnie nie można byłoby wykonać, zostały wykonane dzięki temu (W3). Szczególnie znaczenie samorządowcy przypisywali inwestycji w sieć transportowo komunikacyjną, dodatkową szansą dla regionu jest bowiem drzemiący w nim potencjał transportu multimodalnego (wykorzystującego więcej niż jeden środek transportu), w oparciu nie tylko o transport samochodowy, ale i wodny morski i śródlądowy: Uważam, że tą szansą są nasze endogeniczne potencjały transportowe ten transport multimodalny, gdzie teraz Komisja Europejska mówi, że należy wykorzystywać te bardziej prośrodowiskowe środki transportu - my tu mamy Odrzańską Drogę Wodną, która łączy się naturalnie i kanałami również z Berlinem, w związku z tym tu by można wykorzystywać ten śródlądowy transport wodny, ale też transport morski. Ambicje są takie, żeby powstał tu węzeł, chociaż plan inwestycyjny Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad jakoś nie pokazuje, żeby zachodniopomorskie wchodziło w jakiś główny celownik rozwoju sieci czy dostępności do portów od strony lądu. Mamy duże porty Szczecin, Świnoujście; powstaje LNG, w związku z tym należałoby tu w sposób naturalny rozwijać i pewnie takie nasze postulaty do mandatu negocjacyjnego na nową perspektywę finansową będą, że my chcemy się rozwijać. Po części tak naprawdę infrastruktura odgrywa wiodącą rolę. (W4). Niemniej ważne było by jednak urzeczywistnienie, wspomnianych już wcześniej planów poprowadzenia przez województwo korytarza transportowego, łączącego północ z południem Europy: Czynnik, który powinien nas dynamizować to jest (gdyby się udało w końcu) przesądzić czy uzyskać status korytarza transportowego zabiegamy o to, żeby środkowoeuropejski korytarz transportowy, CETC się dokładnie nazywa, Route 65 czyli układ drogi E65 obecnie z S3, który się ciągnie od Szczecina do Wrocławia przez Gorzów, a potem do Lubawki i dalej aż do Chorwacji, na dół, do Morza Śródziemnego. Jeden z Strona126

127 alternatywnych korytarzy jest z Rostocku po stronie niemieckiej, gdzie idzie jeden i z Gdańska przez Katowice bodajże, leci tam droga S1, leci kolejny, w związku z tym my byśmy chcieli mieć też nasz dodatkowy, który byłyby osią rozwoju tych trzech trans granicznych województw. Koledzy moi uważają, że tak naprawdę infrastruktura jest główną osią rozwojową regionu i po części to się sprawdza (W4). Wśród czynników wpływających na rozwój gospodarczy, wymienia się także takie inicjatywy jak powstanie Centrum Obsługi Inwestorów w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego instytucji odpowiedzialnej za przygotowywanie ofert inwestycyjnych i obsługę inwestorów. Ta oraz jej pokrewne instytucje samorządowe tworzą pozytywny klimat, sprzyjający inwestycjom, podnoszą jakości obsługi, wpływają na tworzenie nowych terenów dla inwestycji zagranicznych, są bardzo pozytywnym elementem, wpływającym na rozwój gospodarczy regionu: Takim czynnikiem na pewno jest efektywne przygotowanie ofert inwestycyjnych zarówno dla istniejących przedsiębiorców oraz wreszcie przygotowanie harmonijnej usługi posprzedażowej, proinwestycyjnej dla istniejących przedsiębiorców, jak i prowadzenie działalności promocyjnej obsługi inwestorskiej inwestorów zagranicznych czy innych inwestorów, którzy województwo zachodniopomorskie wybierają jako miejsce prowadzenia własnych projektów. W szczególności istotne jest powołanie, w 2005 roku przez Zarząd Województwa kierowany przez Pana Marszałka Zygmunta Majera, pierwszego w Polsce Centrum Obsługi Inwestorów w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Zachodniopomorskiego. W związku, z czym to co się dzieje w tej chwili, ta funkcja, która została, chociaż od razu podkreślę, że w roku 2002 to miasto Szczecin jako pierwsze miasto w Polsce zawarło umowę bezpośrednią z Polską Agencją Informacji Inwestycji Zagranicznych na współpracę w zakresie obsługi inwestorów. Czyli elementy makroekonomiczne plus dostosowanie i zamiany organizacyjne, strukturalne w jednostkach samorządu terytorialnego (W5). Istotne jest także zacieśnianie współpracy samorządów i podległych im instytucji z instytucjami otoczenia biznesu, czego efektem są powstające na terenie województwa parki przemysłowe, parki technologiczne, funkcjonujące często przy specjalnych strefach ekonomicznych, co skutecznie przyciąga inwestorów, mogących liczyć na kompletną infrastrukturę techniczną a także pewne przywileje podatkowe: Większość gmin zaczyna myśleć i tworzyć miejsca dedykowane bezpośrednim inwestycjom zagranicznym: są to parki przemysłowe, parki technologiczne - miejsca aktywności gospodarczej, do których zapraszani są inwestorzy zagraniczni, również inwestorzy polscy znajdują tam miejsce. To w mojej ocenie bardzo pozytywny element. Możliwość, coraz większa chęć współpracy gmin i samorządów z instytucjami otoczenia biznesu, z takimi jak np. specjalne strefy ekonomiczne; przygotowanie programu zwolnień podatkowych dla nowych inwestorów, zachęt; podnoszenie, jakości obsługi tych inwestorów (W1). Takie dzielnice przemysłowe przyciągają kolejnych inwestorów i w tej chwili z 5 kolejnymi inwestorami prowadzone są rozmowy. Strefa oferuje możliwość inwestowania i dużym przedsiębiorcom i mniejszym. Nie będą musieli borykać się z problemami słabych dróg dojazdowych, przestarzałych instalacji elektrycznych oraz kiepską kanalizacją (W6). Właściwe każde większe miasto w województwie posiada wspomniane tereny inwestycyjne objęte szczególnymi przywilejami dla inwestorów, ostatnio dołączył do nich Szczecin: Miasto Szczecin od 2011 roku dysponuje terenami inwestycyjnymi o specjalnym statucie strefy ekonomicznej i to brak strefy na terenie miasta był dużą słabością w kontekście konkurencyjnym na terenie województwa- Goleniów, Stargard, Gryfino, Police, które dysponowały parkami inwestycyjnymi i terenami o statusie specjalnej strefy ekonomicznej. My odkąd mamy strefę, czyli od 2012 roku to 3 nieruchomości gotowe do komercjalizacji w pierwszym kwartale 2012 roku zostały sprzedane i znaleźliśmy inwestora w przeciągu 2 miesięcy. Sprzedaliśmy wszystko, co mieliśmy w ciągu 2 miesięcy, a w tej chwili przygotowujemy kolejne 70ha terenów inwestycyjnych, które mają być gotowe do komercjalizacji od pierwszego kwartału 2014 roku (W5). Zewnętrzni inwestorzy nie tylko tworzą nowe miejsca pracy i zapewniają wpływy do budżetów samorządowych, ale i stymulują rozwój wielu lokalnych przedsiębiorców, czy to na etapie powstawania fizycznych struktur nowych firm, czy w późniejszym okresie Strona127

128 tworząc sieci zależności gospodarczych: Inwestor daje możliwość bycia partnerem przez lokalne firmy, bycia partnerem dla dużych firm, które wchodzą do regionu. Na przykład na budowach tych dużych zakładów przemysłowych jak Bridgestone czy Cargotec, które realizowane są zazwyczaj przez duże giełdowe spółki, pojawia się cała masa podwykonawców lokalnych. Z dumą mogę to powiedzieć, że np. bryła firmy Bridgestone była projektowana przez lokalnego projektanta, co bardzo rzadko zdarza się w tego typu dużych inwestycjach; projekt był zarządzany również przez lokalnego, tego samego przedsiębiorcę. Na tych budowach pojawiały się lokalne firmy, specjalizujące się właśnie w budownictwie, czy w zbrojeniu terenów, czy w różnych innych branżach[ ]najbardziej cieszy nas to, że jako podwykonawców bardzo często poszukują właśnie lokalnych firm. I mówiąc o podwykonawcach nie mam na myśli tylko duże firmy budowlane, które szukają podwykonawców na plac budowy, ale bardzo często różnego rodzaju zadania z bieżącej działalności są również wykonywane przez firmy lokalne. Jest to symptomatyczne i cieszy nas to (W1). Kolejnym czynnikiem prorozwojowym jest obecność różnorakich funduszy udzielających przedsiębiorcom kredytów na rozwój działalności gospodarczej, będących alternatywą zarówno dla coraz trudniej osiągalnych kredytów bankowych, jak i niepewnych publicznych dotacji: Powołany został zachodniopomorski menedżer Funduszu Powierniczego jest nim Bank Gospodarstwa Krajowego, który jest jak gdyby tym pośrednikiem i on dystrybuuje [ ] Przedsiębiorcy w miarę dobrze mogą z tych funduszy korzystać i korzystają. To się jakby pomału rozwija, bo źródełko dotacyjne wysycha (właściwie wyschło nie będzie nowych konkursów, nowej perspektywy), więc każdy kto pójdzie do jakiegokolwiek okienka, gdzie chciałby mieć wsparcie, musi liczyć już tylko na instrumenty zwrotne. Różnica między kredytem bankowym a tym z funduszy polega na dostępności w banku czeka się, trwa procedura, człowiek się odbija; te małe zwłaszcza mikro przedsiębiorstwa, działające do roku, właściwie nie mają tam czego szukać (mam też dziesięcioletnie doświadczenie bankowe, więc mogę zobaczyć jak to wygląd); to ryzyko i jego wycena po obu stronach. Także jest to coraz fajniejsza alternatywa dla sektora bankowego (W4). Rozwojowi sprzyja także stabilność polityczna, czego najlepszym przykładem Szczecin: Pierwszy raz od 54 roku Szczecin ma prezydenta, który jest 2 kadencję. To wskazuje, że Szczecin jest w stanie stabilnie się rozwijać i wrócić do I Ligii, z której przez wielu został wykluczony w kontekście spraw stoczniowych na początku lat W tej chwili Szczecin jest teraz bardzo aktywnym graczem (W5). KONDYCJA LOKALNYCH PRZEDSIĘBIORSTW Nieco lepiej, niż ocena ogólnej sytuacji gospodarczej w subregionie wypada pogląd pracodawców na koniunkturę w swojej branży. W tym przypadku na pesymizm pozwoliło sobie jedynie 40%. 24% ocenia ją natomiast pozytywnie. Warto jednak zwrócić uwagę na spory odsetek ocen ambiwalentnych 36%. Byli to z reguły przedsiębiorcy zwracający uwagę na sezonowość wielkości swoich przychodów, uzależnienie od wahań kursów walutowych, czy cen energii, surowców i półproduktów. Widoczna jest różnica w ocenie między Szczecinem, a pozostałymi subregionami. Strona128

129 Wykres 84. Ocena sytuacji w branży. Badanie własne. N=800. Kartogram 22. Badanie własne. N = 800. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 16% 8% 18% 22% 36% Firmy nowopowstałe w subregionie stargardzkim zdecydowanie lepiej oceniają aktualną sytuację w branży niż w firmy starsze w subregionie koszalińskim i stargardzkim. Mapa natężeń 11. Badanie własne. N = 800. Różnice w ocenie sytuacji w lokalnej gospodarce były niewielkie wśród respondentów reprezentujących różne branże. Pomimo to relatywnie najlepiej wypowiadali się ogółem przedstawiciele firm poligraficznych w subregionie koszalińskim oraz firmy rolnicze w subregionie szczecińskim. Relatywnie najgorzej oceniano sytuację w branżach takich jak kultura i sztuka (s. koszaliński) oraz gastronomia (s. szczeciński). Strona129

130 Mapa natężeń 12. Badanie własne. N = 800. W subregionie koszalińskim najlepiej w ocenach wypada powiat kołobrzeski i sławieński (3,0), najgorzej zaś powiat koszaliński (2,2). Nowopowstałe firmy w powiecie białogardzkim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach szczecineckim oraz świdwińskim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 23. Badanie własne. N = 800. Strona130

131 Mapa natężeń 13. Badanie własne. N = 800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm z branży motoryzacyjnej (s. drawski), poligraficznej (p. kołobrzeski) oraz spożywczej (p. sławieński). Pozostałe branże oceniają lokalną gospodarkę bardzo krytycznie. Mapa natężeń 14. Badanie własne. N = 800. Strona131

132 W subregionie stargardzkim najlepiej w ocenach wypada powiat stargardzki (2,6), najgorzej zaś powiaty choszczeński oraz pyrzycki. Nowopowstałe firmy w powiecie gryfickim oraz stargardzkim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach choszczeńskim, łobeskim, myśliborskim oraz pyrzyckim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 24. Badanie własne. N = 800. Mapa natężeń 15. Badanie własne. N = 800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm zajmujących się finansami i ubezpieczeniami (p. choszczeński) oraz handlem (p. pyrzycki). Pozostałe branże oceniają lokalną gospodarkę bardzo krytycznie z wyróżnieniem turystyki (p. choszczeński) oraz florystyki ( p. gryficki i myśliborski). Strona132

133 Mapa natężeń 16. Badanie własne. N = 800. W subregionie szczecińskim najlepiej w ocenach wypada powiat gryfiński najgorzej zaś powiaty kamieński oraz goleniowski. Nowopowstałe firmy w Świnoujściu oceniają sytuację najlepiej, natomiast przedsiębiorstwa o podobnym czasookresie pobytu na rynku w powiatach kamieńskim oraz polickim oceniają sytuację w branży zdecydowanie negatywnie. Kartogram 25. Badanie własne. N = 800. Mapa natężeń 17. Badanie własne. N = 800. Strona133

134 Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm zajmujących się usługami, handlem, artykułami biurowymi (m. Świnoujście) oraz doradztwem biznesowym i prawnym w powiatach goleniowskim i kamieńskim. Mapa natężeń 18. Badanie własne. N = 800. Negatywny obraz sytuacji w branży się pogłębia, o czym świadczy poniższy wykres gdzie zobrazowano odpowiedzi na pytanie o to jak zmienił się stan lokalnej gospodarki w ciągu ostatnich 3 lat. Ogółem odpowiedzi negatywne stanowiły 52%. Pozytywnie wypowiedziało się 22% badanych. Sytuację najgorzej oceniana jest w subregionie szczecińskim (2.0), najlepiej zaś w Szczecinie (2,8). Strona134

135 Wykres 85. Ocena sytuacji w branży w porównaniu do stanu sprzed 3 lat.. Badanie własne. N = 800. Kartogram 26. Badanie własne. N = 800. gorsza bez zmian lepsza raczej gorsza raczej lepsza 3% 19% 36% 26% 16% Nowopowstałe firmy w subregionie stargardzkim zdecydowanie najlepiej oceniają zmiany w branży (4,0). Mapa natężeń 19. Badanie własne. N = 800. Różnice w ocenie zmian w branży były niewielkie wśród respondentów. Pomimo to relatywnie najlepiej wypowiadali się ogółem przedstawiciele firm gastronomicznych w subregionie koszalińskim oraz przedsiębiorstwa funkcjonujące w subregionie szczecińskim w sektorze rolniczym. Relatywnie najgorzej oceniano sytuację w branżach takich jak kultura i sztuka (s. koszaliński), gastronomia i artykuły spożywcze (s. szczeciński). Strona135

136 Mapa natężeń 20. Badanie własne. N = 800. W subregionie koszalińskim najlepiej w ocenach wypada powiat kołobrzeski oraz wałecki (2,6), najgorzej zaś powiat drawski. Nowopowstałe firmy w Koszalinie oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach drawskim oraz świdwińskim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 27. Badanie własne. N = 800. Strona136

137 Mapa natężeń 21. Badanie własne. N = 800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm budowlanych (p. białogardzki), gastronomicznych (p. drawski i kołobrzeski), handlowych (p. kołobrzeski), telekomunikacyjnych (p. szczecinecki). Minimalnie gorsze oceny wystawili pracodawcy z branży spożywczej (powiat wałecki). Pozostałe branże oceniają zmiany w swojej branży bardzo krytycznie. Mapa natężeń 22. Badanie własne. N = 800. Strona137

138 W subregionie stargardzkim najlepiej w ocenach wypada powiat stargardzki (2,6), najgorzej zaś powiaty gryficki, łobeski oraz pyrzycki. Nowopowstałe firmy w powiecie stargardzkim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach choszczeńskim, łobeskim, myśliborskim oraz pyrzyckim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 28. Badanie własne. N = 800. Mapa natężeń 23. Badanie własne. N = 800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm zajmujących się usługami (p. gryficki), rolnictwem i leśnictwem (p. choszczeński), artykułami spożywczymi (p. gryficki i myśliborski) oraz gastronomią (p. łobeski). Pozostałe branże oceniają zmiany bardzo krytycznie. Strona138

139 Mapa natężeń 24. Badanie własne. N = 800. W subregionie szczecińskim najlepiej w ocenach wypada samo miasto Świnoujście (2,4), najgorzej zaś powiat goleniowski. Nowopowstałe firmy w Świnoujściu oceniają sytuację najlepiej, natomiast najgorzej firmy o podobnym stażu w powiecie goleniowskim oceniają zmiany w branży bardzo krytycznie. Kartogram 29. Badanie własne. N = 800. Mapa natężeń 25. Badanie własne. N = 800. Strona139

140 Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm zajmujących się rolnictwem i leśnictwem w powiecie goleniowskim. Pozostałe branże w sposób bardzo krytyczny wypowiadały się na temat zmian w och branżach. Mapa natężeń 26. Badanie własne. N = 800. Wśród branż które rozwijają się najlepiej mieszkańcy województwa zachodniopomorskiego najczęściej wymieniali przedsiębiorstwa zajmujące się handlem, budownictwem, finansami i ubezpieczeniami oraz turystyką (odpowiednio 33,3%, 24,4%; 11,2%; 10,6%). Natomiast najgorzej rozwijają się branże rzemieślnicza i rolnicza (odpowiednio 55,9%; 13,6%). Ponad co siódma osoba nie potrafiła branży która zanotowała regres w ciągu kilku ostatnich lat (14,1%), Strona140

141 Wykres 86. Branże rozwijające się najlepiej. Badanie własne. N = Wykres 87. Branże rozwijające się najgorzej. Badanie własne. N = Handel 33,3% Rzemiosło i przemysł 55,9% Budownictwo 24,4% nie wiem, trudno powiedzieć 14,1% Finanse i ubezpieczenia 11,2% Rolnictwo i leśnictwo 13,6% Turystyka 10,6% Budownictwo 10,2% Usługi nie wiem, trudno powiedzieć 9,3% 9,1% wszystkie Handel 7,6% 4,6% żadna 8,8% Zdrowie i uroda 4,5% Rzemiosło i przemysł 8,2% Usługi 4,0% Zdrowie i uroda Rolnictwo i leśnictwo Komputery, internet Artykuły spożywcze Edukacja Telekomunikacja, Elektryczna Gastronomia wszystkie Kultura i sztuka Motoryzacja Odzieżowa Druk, poligrafia 5,5% 3,8% 2,2% 2,2% 1,8% 1,1%,9%,8%,4%,4%,1%,1% Edukacja żadna Turystyka Odzieżowa Artykuły spożywcze Motoryzacja Telekomunikacja, Elektryczna Gastronomia Kultura i sztuka Finanse i ubezpieczenia Doradztwo biznesowe i prawne 2,4% 1,9% 1,8%,8%,6%,5%,5%,4%,3%,3%,2% Doradztwo biznesowe i prawne,1% Komputery, internet,1% Dom i ogród, florystyka,1% Dom i ogród, florystyka,1% Osoby biorące udział w badaniach poproszono aby spróbowały określić kondycję firmy, którą reprezentują, na tle omawianej wcześniej sytuacji branżowej. Nie było tutaj specjalnego zaskoczenia rozmówcy w większości utożsamiali kondycję własnego przedsiębiorstwa, z ogólną sytuacją w branży. I tak respondenci podkreślali dynamiczny rozwój i dobrą kondycję finansową branży logistycznej: U nas jest duży, dynamiczny rozwój. Zmieniło się bardzo dużo (W2); podobnie w branży IT: Jeśli chodzi o samą kondycję firmy to mogę ocenić na bardzo dobrą. Nie stanowi to dla nas dużego kłopotu, żeby się rozwijać. Firma powstała w 2003 roku, czyli niedługo będzie można się spodziewać dziesięciolecia (W5), i chemicznej: Firma jest w bardzo dobrej kondycji Strona141

142 finansowej. To obiektywnie pokazują wskaźniki. Jesteśmy spółką giełdową, co kwartał są emitowane sprawozdania giełdowe, więc mamy twarde dowody na to, że firma jest w okresie koniunktury(w9). O dobrej kondycji tych firm świadczą konkretne działania, wśród których wymieniano m.in. ekspansję na nowe rynki zbytu: Dbamy o tych klientów i zawsze bardziej będziemy o nich dbać, żeby ich nie stracić, niż chaotycznie szukać nowych rynków. Naszym celem jest jednak mocna ekspansja na rynki europejskie. Kompetencje, które posiadamy, stawiają nas w o tyle komfortowej sytuacji, że to rynek się do nas odzywa i my selekcjonujemy projekty (W4). Inne rodzaje działań to ponadregionalne inwestycje, otwieranie nowych placówek, jak w przypadku branży IT: W okresie dwóch ostatnich lat nastąpił zdecydowany rozwój po pierwsze: otwarcie nowego ośrodka w Bydgoszczy, a my jesteśmy w najmłodszym dzieckiem, które powstało w tym roku. Więc patrząc od tej strony, otworzenie kolejnego ośrodka szkoleniowego, w tak krótkim okresie czasu, może wskazywać tylko i wyłącznie na wzrost potencjału i możliwości naszej firmy (W5); Podobnie plany czyni jedna z firm logistycznych: Chcemy rozwijać się w zakresie usług portowych rozważamy inwestycje w te porty i to tym razem porty gdańskie. To też ma zapewnić kompleksowość naszych usług i chcemy globalnie objąć całą Polskę. Region zachodni już mamy dobrze umocniony. Mamy prawie 93% pakietów w Porcie Handlowym Świnoujście. Także tę część zachodnią i północną już mamy obsadzoną. Teraz szukamy dalszej możliwości rozwoju w Polsce i m.in. interesujemy się tymi portami w Trójmieście zlokalizowanymi Gdańsk i Gdynia (W2). O rozwoju świadczą też poszukiwania nowych możliwości finansowania działalności: Zrobiliśmy restrukturalizację naszego zadłużenia, wyemitowaliśmy akcje, teraz przymierzamy się do tego, aby pozyskać kapitał z giełdy papierów wartościowych. Podchodzimy do tego na szeroką, dużą skalę. Tak duża, szeroka skala to też jest jak gdyby dużo większe pieniądze, więc próbujemy je pozyskać w taki sposób (W2); czy też dywersyfikacja wachlarza usług, co skutecznie pomaga w przypadku branży w której obserwuje się już pewne nasycenie rynku, jak w przypadku b. logistycznej: Dwa lata temu rozpoczęła się duża ekspansja grupy na poszerzenie skali naszej działalności, na otwarcie się, rozszerzenie wachlarza usług. Odchodzimy od tego (stąd zmiana nazwy) postrzegania nas tylko jako barkarzy, tylko również cała logistyka [ ]Troszeczkę inaczej funkcjonujemy niż takie spółki kurierskie, spółki przewożące żywność itd. Mamy trochę inny zakres dostaw i trochę inny mamy ten łańcuch, bo oferujemy tę kompletną usługę od portu, załadunku, przeładunku, przewiezienia, rozładunku czy wręcz do tego finalnego odbiorcy (W2). Dobra kondycja finansowa pozwala na wykorzystanie sprzyjających czynników wiążących się z dekoniunkturą gospodarczą (chociażby niższe ceny, tańsza siła robocza), na poczynienie inwestycji, które będą procentować w przyszłości: Cały wypracowany zysk w tym i w poprzednich latach będziemy przeznaczać na inwestowanie w rozwój firmy. Kryzys nadchodzący jest najlepszym momentem na inwestowanie, dlatego że spadają ceny zakupu różnego rodzaju dóbr i usług, dekoniunktura nigdy nie trwa długo (maksymalnie około 2 lat) i jest to świetny moment na uruchamianie inwestycji po to, żeby w momencie zwiększonego popytu pojawić się na rynku ze zwiększonymi możliwościami produkcyjnymi, z poprawionymi wskaźnikami kosztowymi, żeby jak najmocniej dyskontować te inwestycje, które uruchamialiśmy (W9). Z umiarkowanym optymizmem patrzył też na przyszłość przedstawiciel firmy z branży spożywczej: Na pewno przewidujemy rozwój, bo chyba nikt nie prowadzi firmy patrząc w przyszłość i nie widząc tej przyszłości. Cokolwiek się zdarzy to trzeba to przetrzymać. Po to się robi weryfikację rynkową, żeby gdzieś tam swoje nisze znaleźć i dalej się rozwijać czy to jest rynek krajowy czy zagraniczny. Na pewno patrzymy rozwojowo i na pewno patrzymy in plus (W3). Zupełnie inaczej kondycje własnych przedsiębiorstw oceniają przedstawiciele branży budowlanej i metalowej. Borykają się one z problemami całych branż w przypadku budownictwa, jest to wyraźnie zmniejszenie ilości zamówień i kwestia przetargów: Jeżeli chodzi o zlecenia to tu jest bardzo trudno, bo my po prostu na rynku musimy zdobyć realizacje jakiegoś zlecenia za najniższą cenę. I nawet jeżeli coś stwierdzimy, że zrobimy to za jakąś tam cenę to się okazuje, że ktoś może to zrobić za cenę o 1/3 niższą. Ale mimo wszystko to staramy się zdobywać te zlecenia, po to żeby po prostu uczestniczyć w tym rynku budowlanym, żeby mieć Strona142

143 realizacje, bo przystępując do jakiegoś przetargu wymagane są realizacje zrealizowane, trzeba się wykazać wykonywanymi budowlami. I to staramy się zdobyć. Tu o plan jakiś na przyszłość jest trudno. Staramy się uczestniczyć w przetargach i powiem, że już z dwudziesty przetarg przegrywamy, nie zdobywając żadnej roboty, natomiast przygotowania do tego przetargu są kosztowne i uczestniczy w nich wiele osób. Także tutaj trudno mówić o jakimś planie na wiele, wiele lat. Bo może nam się udać, albo nic nie udać wygrać staramy się coś wygrać (W8). Firmy budowalne przeżywają widoczne zahamowanie rozwoju: U nas ta kondycja była dużo lepsza. Lepiej było, bo mieliśmy kontrakty, które pozwalały nam dosyć dobrze prosperować, pozwoliły nam inwestować w nowy sprzęt, w odnowienie siedziby, zatrudniliśmy dosyć dużo osób jeszcze 4-3 lata temu mieliśmy taką właśnie dobrą sytuację, że mogliśmy się rozwijać, mogliśmy część zarobku przeznaczyć na badania (mamy taką komórkę, gdzie robimy nowe wyroby, innowacyjne) i to można było finansować z tych naszych zysków. A w tej chwili jest krucho i musimy ograniczyć nawet te nasze innowacje, prace nad tymi wyrobami naszymi innowacyjnym (W7). Mimo wszystko akurat firmom, z przedstawicielami których przeprowadzono wywiady, udało się zachować w miarę stabilną sytuację, chociaż aby przetrwać zmuszone były zredukować liczbę pracowników: Jeśli chodzi o kondycję: nie jest może najgorzej, ale rewelacji też nie ma. Sytuacja jest w miarę stabilna, nie przewidujemy jakiegoś nagłego upadku. Firma jest stabilna nie ma zysków strasznych ani strasznych strat, ale musiały być zwolnienia, nawet koło 30%. W tej chwili firma liczy około 200 osób (W7); Trudno powiedzieć, że nastąpiło jakieś załamanie, że firma po prostu się nie rozwija. Firma się rozwija cały czas, natomiast są różne skoki w ilości zatrudnionych pracowników, bo jeżeli my robimy jakieś bardzo duże zlecenie to wtedy można powiedzieć, że mamy i przerób duży i wtedy zatrudniamy więcej pracowników, bo się zdarza, że my mamy pracowników powyżej , ale zdarza się, że mamy pracowników 80 (W8). Przedstawiciel branży metalowej przyznał, że w przypadku jego firmy trudno o dalekosiężne plany niestabilny rynek, trudna do przewidzenia wypłacalność kontrahentów sprawia, że ciężko planować rozwój przedsiębiorstwa: Nie można planować dłużej jak na 2, 3 miesiące. Wcześniej, jak pracowałem w odlewni Polmo, w styczniu wiedzieliśmy, co będziemy robić w grudniu. Natomiast teraz rynek jest tak niewiadomy, że nie można planować dłużej jak 3 miesiące. Klient, który jest duży nagle pada, staje się mały. Mamy bardzo dużo takich drobnych odbiorców i nigdy nie wiem, który odpadnie, czy ktoś nowy dojdzie i zwiększy produkcję. Zamówienia są na styk, nikt nie robi zapasów, wyprzedzeń, każdy chce materiał do produkcji na daną chwilę. Bardzo trudno jest zaplanować. Jest to związane i z ludźmi; jeżeli jest spadek produkcji co zrobić: zwolnić, utrzymać, bo będzie zaraz wzrost, sygnały jakieś są. To jest najtrudniejszy temat w działalności wszystkich firm (W1). NAJWAŻNIEJSZE PROBLEMY LOKALNYCH PRZEDSIĘBIORCÓW CHARAKTERYSTYKA NAJCZĘŚCIEJ WYSTĘPUJĄCYCH PROBLEMÓW Problemy, z jakimi zmagają się lokalni przedsiębiorcy dotyczą najróżniejszych elementów funkcjonowania firmy. Bardzo często, zwłaszcza przedsiębiorcy, wskazywali na uciążliwość pewnych procedur administracyjnych, nadgorliwość urzędników państwowych, jak choćby Państwowej Inspekcji Pracy, w przykładzie przytoczonym przez jednego z rozmówców: Mi osobiście np. przeszkadza w tej chwili to, że mam raz w miesiącu kontrolę z Państwowej Inspekcji Pracy. Żadnych wypadków, żadnych problemów, i oni nic nie znajdują. Ale facet siedzi 3 dni, przekładamy te papierki z prawa na lewo, tu przecinek zmienimy, a tu jeszcze coś Strona143

144 innego, i jestem kolejny dzień uwiązany, bo jakiś pracownik napisał donos. Potem przychodzi następny, sprawdza tego poprzedniego. Przynajmniej raz na miesiąc, na dwa, ktoś jest. Już mają pokój otwarty i wiedzą wszystko gdzie. Przeszkadza mi to, nie dlatego, żeby on coś złego robił, bo starają się zachowywać przyzwoicie, ale samo to, że jest, że trzeba znowu coś wyjąć, coś przełożyć. Zaraz się okaże, że trzeba zatrudnić jeszcze ze dwóch ludzi do obsługi kontroli (F2). Początkujący przedsiębiorcy mają także problem z poruszaniem się w gąszczu niejasnych przepisów regulujących działalność gospodarczą, a także przepisów podatkowych: Bardzo trudno temu przedsiębiorcy doradzić, zwłaszcza, że sytuacja jest taka, że jeżeli przedsiębiorcy się pomaga to zanim założy przedsiębiorstwo. Są różnego rodzaju szkolenia przez Urząd Pracy i przez inne firmy, ale ten przedsiębiorca chyba bardziej tę potrzebę czuje po rozpoczęciu działalności, w ciągu tych kilku miesięcy, kiedy pogubił się, a jest sytuacja taka, że jeżeli już ten błąd zrobi, to są nieodwracalne często. Wejdzie w pewien system podatkowy, nieświadom, że w takie coś wszedł, i się utopi (czy źle wyliczył ten początkowy kapitał). No tak naprawdę nie jest jeszcze przygotowany do prowadzenia działalności. Gdy rozpocznie, chciałby bardzo szczegółowe pytania zadać i w tym momencie wyląduje w Urzędzie Skarbowym. Nie jest zła wola urzędników, tylko raczej ta niejasność przepisów (F4). Brakuje systemu wsparcia, darmowego doradztwa dla takich właśnie, rozpoczynających dopiero działalność przedsiębiorców: Urzędnik boi się odpowiedzieć na pytania przedsiębiorcy (mi się to też zdarza), bo jakichś okoliczności wie, w związku z tym mówi, że nie może doradzić i kieruje do doradcy podatkowego. A taki doradca udzieli tej informacji bardziej konkretnej, tylko że to będą kwoty, których ten początkujący przedsiębiorca nie jest w stanie pozyskać (F4). Przedsiębiorcom, niezależnie od stażu nie pomaga także brak stabilizacji w kwestii przepisów prawnych i podatkowych, które podlegają niemal corocznym modyfikacjom, zmieniają się obowiązujące wykładnie, interpretacje: Ja mogę powiedzieć na przykładzie działalności firmy już długo istniejącej (20 lat). Te interpretacje, chociażby ta zmienność, totalny brak stałości w interpretacji danego przepisu. Walki wszelkie z ZUS-em to są też kwestie przepisów (F4) Przedsiębiorcy mają także sygnalizowany już kłopot w dostępie do kapitału: Pierwszą barierą jest kapitał. Młodzi przedsiębiorcy, którzy zaczynają, zaczynają od handlu obwoźnego (mówię w przenośni), ponieważ tam tego kapitału nie trzeba wykładać. Na to się skarżą i mają brak możliwości pozyskania tego kapitału (F4); problemem jest zwłaszcza zaś nieprzychylność banków w udzielaniu kredytów obrotowych, bez których wielu przedsiębiorców nie jest w stanie funkcjonować: Jeśli chodzi o firmy długodziałające, na dzień dzisiejszy podstawowy problem to są banki. Bank to, za Markiem Twainem: Instytucja, która pożycza parasol, jak świeci słońce, a każe oddać jak pada deszcz. Nie masz szans przedsiębiorca początkujący, chyba że jest to maleńki, ostrożny zakres działalności - te usługi, o których mówimy: fryzjer, piekarz, nawet IT w sytuacji niewielkiego jakiegoś rozwoju. Każdy inny przedsiębiorca bez wsparcia finansowego, bez kredytów bankowych nie ma szans na rozwój. A banki są na ten moment bardzo usztywnione. Jak zaczyna się tylko dziać coś złego, to nie ma pomocy ze strony banków, zamiast tego jest żądanie natychmiastowej spłaty kredytu. Dla tego większego biznesu główny problem to kwestia dostępności kapitału, i to nawet dla firm takich jak my, czyli działających 20 lat. Jedno zadanie deweloperskie to kwota milionów i nie ma szans, żeby jakiś przedsiębiorca wybudował to z własnych środków. Częściowo może się wspierać kwotami wpłacanymi przez klientów, ale reszta to są środki, które trzeba zdobyć z banków (F4) Innym, bardziej lokalnym problemem zgłaszanym przez przedsiębiorców, jest kwestia dojazdu do firm. Wielu pracodawców musi zapewniać swoim pracownikom transport, bowiem nie są oni w stanie dostać się do pracy za pomocą publicznego środka komunikacji. Wielu gminom nie opłaca się utrzymywanie połączeń jedynie dla firm, te zaś ulokowane są często z dala od terenów zamieszkałych: Do nas dojazd to jest jakiś problem. Nasza lokalizacja jest trochę taka niesprzyjająca. Co prawda, przy drodze głównej ktoś zrobił przystanek autobusowy [ ]Przez chwilę tu jeździły jakieś autobusy, ale z tego nic nie wyszło, bo z jednej strony pracownicy chcieli jeździć, z drugiej strony okazywało się, że ciężko te godziny zgrać. Ci, którzy jeździli, czy to gmina organizowała czy prywatni przedsiębiorcy, to powoli się to wykruszało. Duże firmy miały swój transport. U nas to nie wchodziło w rachubę, bo już przy dwóch zmianach pojawiał się problem. Jeżeli sami sobie nie zorganizowali transportu, to żadna gmina tego nie zapewniła, bo nie ma takiego ruchu. Okazało się, że jedna firma pracuje na 6, inna na 8, trzecia na 7 i to się wszystko porozłaziło. Nie sądzę, że ktoś tutaj państwu pomoże, jeśli sami sobie Strona144

145 nie pomożecie (F2). Bywa też, o czym z oburzeniem wspominali niektórzy przedsiębiorcy, że samorządy nie zapewniają dróg dojazdowych do terenów inwestycyjnych. Tak jest np. w przypadku przedsiębiorstw ulokowanych na terenie byłych Zakładów Naprawy Taboru Kolejowego z Stargardzie Szczecińskim, gdzie funkcjonuje obecnie kilkanaście mniejszych firm: Przyjeżdżają do nas kontrahenci z Anglii, z Niemiec, z Francji i z Holandii, a my się wstydzimy. Jak oni tu wjeżdżają na ten teren to jak ktoś ma terenowy samochód to przejedzie, osobowym samochodem nie dojedzie. Drogi tutaj na terenie ZNTK to jest My sobie zdajmy sprawę, że to nie powstanie w rok czy dwa, ale my już tu jesteśmy 11 lat, i w tym kierunku widziałem jedynie plany jakieś. Nie można gospodarować, bo działki zostały tak sprzedane, że teraz ktoś tam nie chce odsprzedać czy jeszcze coś. Ale fakt jest i najwyraźniej jest to problem nie do przeskoczenia. Z kimkolwiek pani porozmawia na tym terenie to każdy ten sam problem powie. Pani mówi, że tam w polu trzeba drogi zrobić i tam są drogi ekstra dla jednej firmy zrobione, a tutaj? Przyjeżdża ktoś to terenowym samochodem i musi być w gumowcach, bo nie da się jak są deszcze, opady. Mówię pani, my się wstydzimy jak oni przyjeżdżają do nas. W środku miasta perełka! Tu nic innego nie trzeba robić, tylko zwołać wszystkich i uzgodnić. Miało być spotkanie ileś tam lat temu i temat jest odsuwany do następnych wyborów. Przed wyborami coś tam się będzie działo, później znów cisza. Taka jest prawda (F3). Ponownie pojawił się także problem braku dostępu do odpowiednio wykształconych kadr, co sprawia, że pracodawcy zmuszeni są do poszukiwania pracowników poza granicami województwa: Zatrudniamy ponad 300 osób na chwilę obecną. Tu przychodząc do goleniowskiego parku zatrudnialiśmy 120 osób, także zwiększyliśmy przeszło 100% załogę. Pracujemy na trzy zmiany, bo takie są potrzeby. Faktycznie, jeśli chodzi o ręce do pracy to jest to problem. Klient nie pyta się jakiego rodzaju mamy problemy (osobowe, z fachowcami), po prostu musieliśmy ściągnąć pracowników z Polski centralnej. Jest to kłopot tej wykwalifikowanej siły roboczej (F2). Jest to po części efekt niesprofilowanego szkolnictwa, zwłaszcza zawodowego: Wypadałoby jakiś ślusarzy, przynajmniej gdzieś jakąś szkółkę niedzielną otworzyć. Niestety, nie ma i nie zanosi się na to (F2). Jednak, jak zaznacza cytowany przedsiębiorca, część winy leży po stronie lokalnych urzędów pracy, które nie były do końca zainteresowane proponowaną im ofertą: Tych spawaczy poszukiwaliśmy w powiecie łobeskim, skierowaliśmy pisma do Szczecinka. Szczecinek nie zareagował kompletnie, nie był zainteresowany. Łobez poinformował z kolei o rzeszy kilkuset chętnych do pracy, tyle że to tylko była informacja, ale do spotkania nie doszło. Powód prozaiczny: urlop jednego z urzędników, później problemy braku zastępstwa itd. (F2). PROBLEMY FIRM WCHODZĄCYCH NA RYNEK W trakcie wywiadów respondenci zostali także poproszeni o wskazanie typowych problemów z jakimi borykają się firmy dopiero co wchodzące na rynek, tj. funkcjonujące na nim nie dłużej niż ok. 2 lata. Jednym z nich jest na pewno zdobycie pozycji na rynku, pozyskanie odpowiedniej liczby zleceń, klientów, kontrahentów: Na początku jest największy problem ze zdobyciem rynku, żeby gdzieś ulokować się z produkcją, pracą. Jakieś kontakty, trzeba szukać w bardzo różnych kierunkach, najmniejszego klienta nie wolno lekceważyć, trzeba z nim współpracować i pokazać się z jak najlepszej strony, bo on się może okazać jakimś strategicznym, kogoś przyprowadzić. Mamy takiego typu przykłady, że tak właśnie było, że jeżeli nie sam, to przyprowadził, polecił innym. Trzeba od początku robić solidnie, pracować, nie wolno pozbywać się klientów, niezależnie czy mała praca, mała produkcja. Trzeba każdego traktować bardzo poważnie. Klient to odczuwa i wiąże się i wtedy nawet jeśli odejdzie to wraca, poleca innym. To na początku jest chyba najtrudniejsze i jeżeli to się uda to później procentuje (W1); problem ten potwierdzają też inne wypowiedzi: Jeżeli mówimy o pierwszych dwóch latach istnienia firmy to ciężko przebić się z własną ideą bycia na rynku, czyli mam pomysł, chcę założyć firmę okej, to jest fajne, tylko kwestia jest taka przebicia tej idei, czyli znalezienia odbiorców. Ciężko jest wbić się z nowymi pomysłami do nowych firm. Co z tego, że mam fajny pomysł, jak nie mam odbiorców (W6); Strona145

146 To jest wspólny problem dla wszystkich firm wchodzących na rynek, że po prostu się odnaleźć na tym rynku, żeby zdobyć zlecenia, żeby móc funkcjonować (W10). W wielu branżach jak choćby w budownictwie - brak doświadczenia poważnie ogranicza możliwość pozyskana zleceń, dzieje się tak nie tylko w przypadku dużych przetargów: Jeżeli chodzi o naszą branżę to brak doświadczenia. Jeżeli chodzi o udział w przetargach publicznych to jest w zasadzie niekorzystne, bo brak doświadczenia praktycznie eliminuje z udziału w przetargu, gdzie trzeba się wykazać jakimś doświadczeniem. Jeżeli firma jest nowopowstała to wiadomo, że nie ma tego doświadczenia i jest ciężko wejść na rynek, szerzej na rynek (W7); ale i drobnych, specjalistycznych firm zajmujących się np. ociepleniem brak doświadczenia, a zarazem opinii, nie zawsze da się zredukować atrakcyjną ceną usługi. Młode firmy nie stać także na zakup wysokiej klasy wyposażenia technicznego: Firmy starsze mają, przez to, że działają wiele lat lepsze zaplecze, lepszy sprzęt, czy może sprzęt jakiś droższy, bo firmę buduje się przez ileś lat i przez kolejne lata się firma usprzętawia, że użyję takiego słowa. Te młode firmy tego nie mają, bo trudno jest dzisiaj powiedzieć, że trzeba zakładając firmę wydać ileś milionów złotych na zakup sprzętu jak rusztowań czy jakiś innych specjalistycznych. Jak ja powiem od siebie to zaczynałem od tego, że kupiłem taczkę i jakąś betoniarkę, a dzisiaj mamy urządzenia, przez te wiele lat nagromadzone, czy to są dźwigi, czy to są koparki, czy to jest sprzęt do transportu, czy różnego rodzaju rusztowania, deskowania czy elektronarzędzia. To jednak są duże pieniądze i ten kto prowadzi firmę przez dwa lata to musiałyby mieć ogromny kapitał do jej założenia, a to jest jednocześnie niebezpieczne, bo skąd on będzie wiedział, że on zdobędzie zlecenia, a jednocześnie będzie musiał być konkurencyjny (W8). Ponownie pojawił się też problem płynności finansowej: Niejednokrotnie nieterminowe zapłaty powodują zachwianie płynności, to powoduje zaburzenie działania przedsiębiorstwa. A im przedsiębiorstwo młodsze to ma z reguły mniejszy kapitał, mniejszą elastyczność w dostosowaniu się do tych trudnych warunków (W10). Sytuacji młodych firm nie ułatwia też dostępność kredytów, których banki nie chcą udzielać firmom bez doświadczenia: Widać, że takie firmy, które dopiero się rozwijają, chcą dostać kredyt, taki zwykły kupiecki, obrotowy to już jest problem (W2); Firma młoda, z krótkim stażem, ma utrudniony dostęp do kredytów. Wiadomo, że firmie bez historii ciężko jest pozyskać czy rozmawiać w bankach o jakichkolwiek kredytach (W7). W przeciągu dwóch pierwszych lat nowopowstałe firmy muszą wypracować sobie taki model funkcjonowania, w tym i zarządzania finansami by sprostać odmiennym przepisom odnośnie stawek ZUS-owskich i podatkowych: Ten okres pierwszych dwóch lat jest okresem mocno weryfikującym. Jak dobrze wiemy, okres dwóch lat jest okresem, gdzie nowi przedsiębiorcy mogą uzyskać spore ulgi ze strony odprowadzania składek zusowskich i bez wątpienia jest to czas weryfikacji. Jeżeli firma jest w stanie w sposób płynny przeskoczyć z niższych składek do wyższych to oznacza, że jest w niej pewien potencjał - ten okres dwuletni jest okresem weryfikującym obecną sytuację ekonomiczną danej firmy jeżeli rozrost jest możliwy to pewnie idą w tym kierunku (W5). Jednak nie wszystkie młode firmy borykają się z wyżej wymienionymi problemami, wiele bowiem zależy od ich potencjału może się bowiem zdarzyć, że ze swoją ofertą wstrzelą się w lukę, na którą jest znaczne zapotrzebowanie. Nie zawsze też nowa firma oznacza, że tworzą ją anonimowi ludzie, często bowiem to uznani, doświadczeni fachowcy, odchodzący z większych przedsiębiorstw zakładają własne, i bazując na własnej opinii i konkurencyjnych cenach są w stanie szybko zawojować rynek: W przypadku firm działających krócej wszystko tak naprawdę zależy od kompetencji, możliwości biznesowych danej firmy. Znam firmy, które istnieją od pół roku i nie mogą obrobić wszystkich zleceń i klienci do nich uderzają, z prostego powodu: osoby zatrudnione w tych firmach są znane na runku szczecińskim i dysponują wysokimi kompetencjami. Znam też małe firmy, które nie mogą się przebić i nie są w stanie nawet udowodnić przed klientem przy pomocy referencji, swoich kompetencji. Wszystko zależy od potencjału firmy (W4). Strona146

147 PROBLEMY FIRM Z PRZYNAJMNIEJ KILKULETNIM STAŻEM Jako iż wszyscy rozmówcy reprezentowali firmy z kilku, kilkunasto, a nawet kilkudziesięcioletnim stażem na rynku, łatwiej im było mówić o kłopotach z jakim borykają się właśnie takie z ugruntowaną już pozycją - przedsiębiorstwa. Ich zdaniem nie ma wyraźnych różnic firmy z długoletnim stażem często borykają się z problemami typowymi dla firm nowopowstałych, czego najlepszym przykładem casus Stoczni Szczecińskiej: Problemy może w mniejszym stopniu niż te małe przedsiębiorstwa, ale te problemy, o których mówiłem to dotyczą każdego przedsiębiorstwa. Przedsiębiorstwo tak duże jak Stocznia Szczecińska, z taką dużą tradycją, niestety nie przetrwała (W10). Problem takich firm jest często nadmierny rozrost kadr, zwłaszcza otoczki administracyjno-menadżerskiej, której utrzymanie pochłania znaczną cześć przychodów, spowalniając w ten sposób rozwój: Taka większa firma staje się powoli molochem, gdzie rosną te koszty stałe, gdzie są rozbudowane te działy wspomagające, nie same produkcyjne nie są to pracownicy fizyczni, tylko obsługa, która w zasadzie wprost nie przynosi zysku, tylko korzystają z pracy tych pracowników fizycznych. To jest taka otoczka, która jest konieczna, ale nie przynosi zysków i to jest takie niekorzystne, spowalnia już ten rozwój (W7). Przedsiębiorstwom dłużej funkcjonującym na rynku jest jednak zdecydowanie łatwiej przetrwać okres dekoniunktury nie mają one np. większych problemów z pozyskaniem kredytów, banki wręcz same zabiegają o możliwość ich udzielenia: Banki nawet same wychodzą do nas z propozycjami kredytu. Nie ma tak, że my musimy zabiegać, starać się, tylko dostajemy propozycję, z której może skorzystamy. Także możemy wybierać, a te mniejsze firemki to już nie mają tak łatwo (W2). Łatwiej też, w oparciu o swoją ugruntowaną już pozycję, przychodzi im nawiązywać relacje biznesowe: Te firmy, które mają duży staż, pewne referencje i łatwiej jest im nawiązywać relacje biznesowe (W4); a także są poważniejszym partnerem w rozmowach z urzędnikami, samorządami itp.: To jest spółka, która tyle lat już działa, więc dla nas raczej nie ma problemów takich, że gdzieś tam ciężko z kimś porozmawiać, dostać się - w ten sposób. Raczej chętnie z nami wszyscy rozmawiają, otwarci są. Wiadomo, mniejsze firmy to nie zawsze mogą się gdzieś dostać, żeby cokolwiek załatwić. Albo jak ktoś zaczyna dopiero swój rozwój to na pewno bariery są dużo większe (W2). OCENA INSTRUMENTÓW PUBLICZNYCH I PRYWATNYCH INSTYTUCJI WPŁYWAJĄCYCH NA ZMIANĘ GOSPODARCZĄ Ocena władz samorządowych wypada w opiniach badanych negatywnie (62% uważa, że lokalne władze samorządowe w niewystarczający sposób wspomagają, w przeciwieństwie do 12%). Subregion, z którego wywodziła się firma respondenta nie miał w tym przypadku znaczenia. Strona147

148 Wykres 88. Ocena władz samorządowych. Badanie własne. N=800. Kartogram 30. Badanie własne. N=800. nie ani tak ani nie tak raczej nie raczej tak 4% 8% 36% 26% 26% Czas obecności na rynku nie determinuje różnic oceny władz samorządowych. Jedynie firmy nowopowstałe w subregionie stargardzkim zdają się lepiej oceniać swoich włodarzy niż pozostali przedsiębiorcy. Mapa natężeń 27. Badanie własne. N=800. Różnice w ocenie władz samorządowych były niewielkie wśród respondentów reprezentujących różne branże. Pomimo to relatywnie najlepiej wypowiadali się ogółem przedstawiciele gastronomicznych w powiatach koszalińskim oraz stargardzkim. Strona148

149 Mapa natężeń 28. Badanie własne. N=800. W subregionie koszalińskim najlepiej w ocenach wypada powiat drawski (2,75), najgorzej zaś powiaty wałecki. Nowopowstałe firmy w powiecie drawskim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach wałeckim oraz świdwińskim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 31. Badanie własne. N=800. Strona149

150 Mapa natężeń 29. Badanie własne. N=800. Władze samorządowe najlepiej oceniali przedstawiciele firm turystycznych (p. drawski), telekomunikacyjnych (p. szczecinecki), rzemieślniczych (p. wałecki), gastronomicznych (p. drawski), edukacyjnych (m. Koszalin), budowniczych (p. drawski) oraz spożywczych (p. sławieński). Pozostałe branże oceniają władze lokalne bardzo krytycznie. Mapa natężeń 30. Badanie własne. N=800. Strona150

151 W subregionie stargardzkim najlepiej w ocenach wypada powiat stargardzki (2,6), najgorzej zaś powiat pyrzycki. Firmy o ugruntowanej pozycji na rynku w powiecie choszczeńskim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach choszczeńskim, łobeskim, myśliborskim oraz pyrzyckim sytuacja firm nowopowstałych wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 32. Badanie własne. N=800. Mapa natężeń 31. Badanie własne. N=800. Władze samorządowe najlepiej oceniali przedstawiciele firm gastronomicznych (p. gryficki i myśliborski), finansowych (p. choszczeński), doradczych (p. gryficki i łobeski). Pozostałe branże oceniają władze lokalne bardzo krytycznie. Strona151

152 Mapa natężeń 32. Badanie własne. N=800. W subregionie szczecińskim najlepiej w ocenach wypada powiat kamieński (2,4), najgorzej zaś powiaty policki. Władze samorządowe najlepiej oceniane są przez firmy o ugruntowanej pozycji na rynku w powiecie kamieńskim. Należy zwrócić uwagę na oceny nowopowstałych firm w powiatach goleniowskim oraz gryfińskim. Są one bardzo niskie. Kartogram 33. Badanie własne. N=800. Strona152

153 Mapa natężeń 33. Badanie własne. N=800. Władza samorządowa cieszy się największym uznaniem pośród przedstawicieli takich branż jak budownictwo (p. gryfiński), florystyka (p. goleniowski), doradztwo biznesowe i prawne (p. kamieński), rzemiosło (p. gryfiński). Mapa natężeń 34. Badanie własne. N=800. Jeśli prześledzić natomiast wnioski badanych kierowane do władz służące poprawie sytuacji gospodarczej można zauważyć, że poza ogólnikami i sztandarowym obniżeniem podatków mało przedstawiano konkretnych, czy rozbudowanych propozycji. Pozyskiwanie inwestorów, czy zwłaszcza tworzenie miejsc pracy wydaje się kierunkiem słusznym, ale badani niekoniecznie wiedzieli, jakich środków władze samorządowe powinny użyć w tym celu. Strona153

154 Wykres 89. Co powinny zrobić władze w celu poprawy sytuacji na rynku pracy.. Badanie własne. N=1600. nie wiem stworzyć nowe miejsca pracy ściągnąć inwestorów 16,8% 20,3% 19,5% pozyskiwać środki z Unii Europejskiej wprowadzić ulgi podatkowe dla lokalnych firm współpraca z lokalnymi przedsiębiorcami promować region tworzyc strefy ekonomiczne pomoc poczatkującym przedsiębiorcom wspieranie lokalnych przedsiębiorców zmniejszyć biurokracje organizować szkolenia, kursy na które jest zapotrzebowanie na rynku pracy uproszczenie procedur prawnych związanych z przetargami aktywizacja bezrobotnych obniżyć koszty funkcjonowania przedsiębiorstw 9,0% 7,1% 5,9% 5,5% 5,2% 4,0% 3,2% 2,4% 2,1% 2,1% 1,9%,8% Dość znaczącym wnioskiem z badań jest bardzo nikła znajomość organizacji zrzeszających pracodawców, aż 64,5% badanych nie potrafiła spontanicznie wymienić choćby jednej organizacji działającej w subregionie częstochowskim. Wśród osób, które znały organizacje pracodawców najczęściej wymieniano Lewiatana (18,2%), Izbę Gospodarczą (9,7%), Cech Rzemiosł (2,9%) oraz BCC (2,2%) Strona154

155 Wykres 90. Znajomość organizacji zrzeszających pracodawców. Badanie własne. N=800. nie znam żadnej 64,5% Lewiatan 18,2% Zachodnipomorska Izba Gospodarcza Cech Rzemiosł Biznes Center Club Izba Lekarska Zrzeszenie Pracodawców Polskich Polski Związek Motorowy Polski Zwiazek Pracodawców Konfederacja Pracodawców Prywatnych Lokalna Organizacja Turystyczna Ogólnopolski Związek Transportowy Zrzeszenie Przedsiębiorców Przemysłu Drzewnego 9,7% 2,9% 2,2% 1,6% 1,6%,4%,4%,2%,2%,2%,2% Według właścicieli firm organizacje zrzeszające przedsiębiorców przede wszystkim powinny zajmować się szkoleniami, kształceniem zawodowym oraz lobbingiem na ich rzecz wobec władz samorządowych (odpowiednio 54,6%; 46,1%; 35,1%). Wykres 91. Czym powinny zajmować się organizacje zrzeszające pracodawców. Badanie własne. N=800. szkolenia kształcenie zawodowe lobbing / reprezentowanie interesów zrzeszonych firm wobec władz samorządowych pomoc w nawiązywaniu współpracy między firmami lobbing / reprezentowanie interesów zrzeszonych firm wobec władz centralnych promocja branży wsparcie prawne zrzeszonych firm 35,1% 31,5% 29,5% 28,6% 22,9% 46,1% 54,6% integracja towarzyska środowiska pracodawców branżowa certyfikacja/kontrola jakości usług/produktów inne 5,2% 10,5% 9,2% Strona155

156 W kontekście tak małej rozpoznawalności organizacji nie dziwi więc fakt, że jedynie 16% zachodniopomorskich firm należy do organizacji zrzeszających podmioty gospodarcze. Większość z nienależących albo nie dostrzega żadnych korzyści z tego wynikających, bądź nie wie o istnieniu takich instytucji. Wykres 92. Przynależność do organizacji zrzeszającej pracodawców. Badanie własne. N=800. Wykres 93. Powód braku przynależności do organizacji zrzeszającej pracodawców. Badanie własne. N=616. tak nie nie wiem nie ma takiej potrzeby 64,0% nie wiem 12,2% 7% 16% zbyt mała firma 9,9% brak czasu 3,8% zbyt duże składki 3,5% nie znam żadnych organizacji 2,9% 77% nie interesowałem się tym 1,7% nie widzę sensu gdyż organizacje nie pomagają 1,4% w pobliżu brak organizacji, problemy z dojazdem,9% OCENA WSPARCIA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI PRZEZ INSTYTUCJE SEKTORA PUBLICZNEGO Narzędzia wsparcia przedsiębiorczości, jakimi dysponują samorządy zależą do szczebla administracji, który reprezentują. Instrumenty te są mocno ograniczone, reguluje je bowiem ustawa danego szczebla o samorządzie: gminnym, powiatowym czy regionalnym. Na poziomie województwa takim instrumentem jest np. Regionalny Program Operacyjny, od którego zależy przydział poszczególnych funduszy dla jednostek niższego szczebla: Najlepszym chyba przykładem jest Regionalny Program Operacyjny Województwa Zachodniopomorskiego, gdzie środki są przez samorząd województwa, duże środki z Funduszy Unijnych, są przekazywane właśnie na rozwój inwestycyjny województwa, zarówno dla jst, jak i prywatnych przedsiębiorców na konkretne inwestycje, które spowodują wzrost skuteczności działania tych przedsiębiorstw. To jest chyba najlepszy przykład i taki najbardziej mi znany - te systemy dotacyjne z różnych programów, nie tylko z Funduszy Unijnych, ale również np. z budżetu państwa i to są na pewno takie narzędzia (W3). Powiat rozporządza z kolei szeregiem narzędzi będących w dyspozycji powiatowych urzędów pracy: My, jako powiat, możemy tylko przedsiębiorcy zafundować to, że będziemy go wspierać instrumentami rynku pracy, to co nasz Urząd Pracy - pieniążki dostaje i to może go wspomóc, da mu pracownika za pół darmo, ale to się brzydko mówi, bo część kosztów pracownika jest pracodawcy refundowana, czyli: finansowanie stażów, finansowanie robót publicznych, finansowanie robót interwencyjnych, pożyczki bezzwrotne, dotacje (pożyczka, to jest właśnie ta forma dotacyjna) dla zakładającego firmę nową osobę, która chce na rynku zaistnieć jako przedsiębiorca - czyli dawanie na założenie tej działalności i po roku funkcjonowania, umarzanie tej pożyczki. No i oczywiście wspieranie zakładania firm przez osoby niepełnosprawne (W2). Innym narzędziem jakim dysponuje powiat, może być organizacja targów pracy, podczas których przedsiębiorcy i potencjalni inwestorzy mogą zapoznać się z dostępnymi na lokalnym rynku zasobami ludzkimi, a także ofertą edukacyjną: Możemy targi pracy organizować, bo dzisiaj właśnie takowe są. Targi pracy w kontekście tego, co my kształcimy, co na rynku mamy, jakie jest zainteresowanie (W2). Ogólnie jednak powiat, jako jednostka administracji samorządowej ma bardzo Strona156

157 ograniczone możliwości, zwłaszcza finansowe, wpierania przedsiębiorczości, o czym z żalem mówiła przedstawicielka Starostwa Powiatowego w Stargardzie: Cóż ja mogę w powiecie? Naprawdę, nie mam żadnych instrumentów. Gdybym ja miała dochody, takie jak bóg przykazał, takie jak mają gminy, miała podatek od nieruchomości, a ja po subwencji i dotacji to mam tylko opłatę komunikacyjną, którą mi zabiorą. Najpierw kazali mi za kartę pojazdu pobierać 500 złotych, a teraz mówią, że mam oddać, bo to rząd się pomylił ja mam setki tysięcy pieniędzy oddać. Mam jeszcze opłatę za zajęcie pasa drogowego, ale ona była tylko wtedy, kiedy były duże roboty, bo były środki unijne, ale mi się też te pieniądze skończą. Ja bym swoim przedsiębiorcom nieba przychyliła i dawała im dotacje wspierające, bym kazała im realizować moje zadania, bo ja mogę to robić, tylko ja muszę mieć jeszcze pieniądze (W2). Dużo większe możliwości wsparcia przedsiębiorczości posiadają władze najniższych szczebli administracji samorządowej, czyli miast i gmin. Najczęściej w tym kontekście rozmówcy podawali możliwość czasowego zwolnienia, lub zmniejszenia podatków: Samorząd przygotował właśnie program zwolnienia z podatków lokalnych. Jest to w naszej ocenie element również ważny dla inwestora, ponieważ w momencie, kiedy te największe nakłady inwestycyjne są ponoszone, zwalniamy z pewnego podatku, z którego możemy zwalniać [ ] to jest tzw. regionalny program inwestycyjny, który zwalnia przedsiębiorców na okres 5 lat z podatku gruntowego. Jest to program dedykowany przedsiębiorcom, daje możliwość korzystania wszystkim, czyli od małych, mikro, średnich przedsiębiorców aż do dużych. Jest to program notyfikowany przez Komisję Europejską. Szereg różnych innych programów zwalniających właśnie z tych obciążeń, które trafiają bezpośrednio do gminy (W1); Gmina miasta Szczecin dysponuje pakietem uchwał redukujących podatek od nieruchomości dla przedsiębiorców prowadzących działalność inwestycyjną, tworzących nowe miejsca pracy. To jest nasza suwerenna decyzja legislacyjna. Miasto Szczecin ma wpływ tylko na wysokość opłat lokalnych tak jak każda gmina. Tam gdzie jesteśmy w stanie redukować podatki lokalne robimy to (W5). Zwolnienia z podatków to działalność, która odbywa się kosztem zmniejszenia wpływów do lokalnego budżetu, ogranicza więc możliwość wsparcia przedsiębiorców innymi metodami: W zasadzie to jest wieczny dylemat u nas, bo my żyjemy z tych podatków gruntowych, z PIT-u i CIT-u; z udziału w tych państwowych podatkach, które Skarb Państwa ściąga przez Urzędy Skarbowe, dostajemy zwrotnie. Tylko podatek od nieruchomości, psi podatek, podatek od środków transportowych - to jest bezpośrednio nasz przychód (W8). Niejeden rozmówca uważał, że narzędzie to (mimo iż bardzo atrakcyjne z punktu widzenia przedsiębiorców) w gruncie rzeczy mniej przekłada się na rozwój korzystających z tej formy wsparcia, niż inne narzędzia. Nie stymuluje on bowiem rozwoju przedsiębiorstwa, raczej przyzwyczaja przedsiębiorców do niższych kosztów prowadzenia działalności, w efekcie gdy przychodzi kres tego rodzaju wsparcia, mają oni kłopoty z płynnością finansową: Takie elementy jak czasowa promocja czy niższe podatki, one mają relatywnie niższy wpływ (W7); Konstatacja jest taka, że system ulg i zwolnień nie do końca przekłada się na sukces tych podmiotów (W8). Wśród skuteczniejszych metod wsparcia, wymienia się np. fundusze pożyczkowe, tak jest np. w Szczecinie: Miasto aktywnie wspiera przedsiębiorców. Chociażby poprzez uruchomienie 2 gminnych funduszy pożyczkowych, czy poręczeniowych, które pozwalają przedsiębiorcom na tani kredyt operacyjny, prowadzenie małej/średniej skali inwestycji (W5); samorządy dysponują np. środkami finansowymi inicjatywy JEREMIE, czy JESSICA: Wdrażamy instrument JEREMIE jako Urząd Marszałkowski, czyli to nowe podejście do instrumentów zwrotnych, czyli fundusze pożyczkowe i poręczeniowe są przez nas wzmacniane (W4). W Stargardzie Szczecińskim funkcjonuje Fundusz Poręczeń Kredytowych: Jest to bardzo ważny element, który został powołany przez miasto i który wspiera szczególnie tych małych - mikro czasami i średnich przedsiębiorców w ich polityce dotyczącej przede wszystkim rozwoju. Miasto dbając o to, że firmy małe, bardzo często rodzime, Strona157

158 rodzinne, które pochodzą tutaj stąd, nie mając bogatej historii, nie mając możliwości zabezpieczenia, korzysta z możliwości zabezpieczenia, szczególnie kredytów inwestycyjnych poprzez takie instrumenty właśnie jak Fundusz Poręczeń Kredytowych. Jest to element, który bardzo wspiera lokalną, rodzimą przedsiębiorczość, gwarantując jej tak naprawdę możliwość rozwoju (W1). Inicjatywy takie w większym stopniu motywują przedsiębiorców do inwestowania w rozwój firmy niż bezzwrotne dotacje czy ulgi podatkowe, gdyż ciąży na nich konieczność zwrotu pożyczki: Powiat stargardzki jest akurat jednym z udziałowców, Funduszu czyli obok pozostałych gmin powiatu stargardzkiego i miasta Stargard Szczeciński. Założono tę instytucję, żeby w naszym imieniu prowadziła takie działania wspierające. Na pewno są z tego tytułu owoce, my daliśmy ten wkład do spółki, oni pomagają im w różnych obszarach. W tej chwili jeżeli chodzi o przedsiębiorców, to nie dotacje, ale są nastawione na te zwrotne pożyczki Jeremie, Jessica; to są takie dwa programy, które mówią, że jak zrobisz to musisz jednak zwrócić, bo wtedy pieniądze są w obrocie i są dla innych, czyli taka formuła ja ci pożyczę na dobrych warunkach, ale musisz to w odpowiednim czasie zrobić, żeby jak tobie się uda, mogli skorzystać inni. To też jest dziecko pana Marszałka Husejki, akurat on był bardzo nastawiony na te dwa programy. Uważam, że to jest lepsza forma, niż dawanie za darmo (W2). Następnym narzędziem jakie wymieniali rozmówcy było wsparcie polegające na zlecaniu lokalnym przedsiębiorcom zadań nieobjętych ustawą o zamówieniach publicznych: My jako wydział, jeżeli są jakieś małe zadania, które są, że tak powiem, nieobjęte ustawą o zamówieniach publicznych czyli do kwoty euro, poprzez zarządzenie burmistrza, mamy możliwość (i tak oczywiście robimy), że te zadania projektowe, bądź zadania związane z jakimiś remontami czy robotami budowlanymi zlecamy tutaj, pozyskujemy oferty od przedsiębiorców miejscowych i na pewno im to zlecamy (W8). Podobnie postępują władze Stargardu: Jeżeli mamy możliwość prowadzenia zamówienia poniżej 14 tysięcy euro to zawsze lokalni patrioci jesteśmy oczywiście, biorąc pod uwagę referencje firmy. Znamy solidne firmy stargardzkie więc zawsze wysyłamy zapytanie ofertowe w pierwszej kolejności do tych firm, żeby móc tutaj ich wesprzeć (W2). Kolejnym instrumentem wsparcia jest koordynowanie przez samorządy wspólnej z przedsiębiorcami strategii promocji: Harmonizowanie i prowadzenie holistycznej, uwzględniającej również branżowe interesy poszczególnych grup przedsiębiorców działania w zakresie promocji miasta Szczecin. Idziemy odrobinę dalej, ponieważ beneficjentami takich działań są również przedsiębiorcy. Staramy się ich przekonywać aby partycypowali również w kosztach takiej działalności (W5). Rozwojowi przedsiębiorczości sprzyjają też inwestycje w poprawę publicznej infrastruktury służącej zarówno usprawnieniu funkcjonowania przedsiębiorstw: Wspieramy rozwój infrastruktury. Te przedsięwzięcia dotyczące dróg, sieci wodnych, kanalizacyjnych, nasze partycypacje, których mamy kilkadziesiąt w rozwoju sieci wod-kan z grupami inwestorów prywatnych (mówię o budownictwie mieszkaniowym), ale też z przedsiębiorcami, którzy rozwijają przedsięwzięcia gospodarcze - to jest to wymierne wsparcie (W8); jak i zwiększeniu jakości życia mieszkańców, co z kolei przyciąga kolejnych inwestorów: Z dużym rozmachem zrealizowano i realizowane są przedsięwzięcia poprawiające jakość życia mieszkańców ja nie mówię w tej chwili o płacy, tylko o całej infrastrukturze towarzyszącej, zwłaszcza o kulturalno-sportowo-rozrywkowo- turystycznej, w takim dosyć szerokim pojęciu. To powoduje, że dosyć dużo przedsiębiorców stwierdza, że jednak chciałoby tutaj funkcjonować i miasto w tym zakresie dosyć dużo realizuje (W6). Inwestycje tego rodzaju wpływają na rozwój konkretnych branż np. władze Polic, dzięki inwestycjom w infrastrukturę nad jeziorem Trzebież mają nadzieję wpłynąć na kondycję lokalnej turystyki: Trzebież to jedno z najpiękniejszych miejsc nad Zalewem cholernie nam zależy na tym, żeby z ktoś z branży hotelarsko- gastronomicznej się tam ulokował. Mamy takie mechanizmy, instrumenty, które pozwalają nam mieć wpływ na rozwój pewnych branż, w których widzimy perspektywę i ta Trzebież urasta do takiej roli miejscowości wypoczynkowej, z tą plażą. Wykorzystujemy sporo z forsy Regionalnego Programu Operacyjnego, którego operatorem jest Urząd Marszałkowski. Korzystamy z Interregu to jest program taki tutaj transgraniczny w euroregionie Pomerania. Teraz skończyliśmy w sumie 11,5 kilometra ścieżek rowerowych połączyliśmy Szczecin z Policami przez las. Przy drodze wojewódzkiej my byliśmy inwestorem, zakończyłem realizację tutaj z pracownikami takiego dużego przedsięwzięcia. Staramy się Strona158

159 jakby rozwijać te branże. Mamy nadzieję, że pójdzie za tym rozwój turystyki, tej branży turystycznej mówię o Trzebieży, o tych rowerach (W8). Kolejną formą wsparcia przedsiębiorczości jest tworzenie przez samorządy stref ekonomicznych, parków technologicznych, inkubatorów przedsiębiorczości itp. instytucji ułatwiających lokowanie i funkcjonowanie przedsiębiorstw, a także przyznające działającym w nich firmom przywileje: Na terenie miasta Szczecin istnieją nieruchomości o statusie specjalnej strefy ekonomicznej, w związku z czym przedsiębiorcy mogą korzystać z dodatkowych narzędzi wynikających ze statusu strefowego (W5); Samorząd Koszalina wespół z Politechniką utworzył park technologiczny, to również ma sprzyjać rozwojowi przedsiębiorczości, podobnie jak specjalna strefa ekonomiczna. W tejże strefie zainwestowało wiele przedsiębiorstw (W7). Zwłaszcza strefy ekonomiczne są przez samorządowców traktowane, jako bardzo skuteczne narzędzie wspierające rozwój gospodarczy: Mówi się o rozwoju Stref Inwestycyjnych, całej infrastruktury z tym związanej, zaczynając od dróg przez uzbrojenie takich stref. To są na pewno dobre kierunki rozwoju (W3). Dlatego też wśród pomysłów na zwiększenie skuteczności pomocy udzielanej przez władze lokalne, wymienia się ułatwienie samorządom wyznaczanie nowych obszarów tego typu: Należałoby się tutaj zastanowić nad tym, w jaki sposób np. usprawnić możliwość obejmowania gruntu specjalną strefą ekonomiczną, aby trwało to szybciej (mam tu na myśli przeciągające się procedury w Ministerstwie Gospodarki), czy w jaki sposób upraszczać przede wszystkim procedury dotyczące decyzji środowiskowych, różnego rodzaju decyzji, które w procesie inwestycyjnym, mogłyby zdecydowanie lepiej funkcjonować (W1); a także możliwość uzyskania wsparcia finansowego na uzbrojenie i rozwój infrastruktury stref ekonomicznych: Należało by zastanowić się też nad tym, czy np. gminy nie powinny mieć dostępu do nieoprocentowanych kredytów z wydłużonym czasem spłaty np. na rozbudowę infrastruktury, bo to bardzo często jest element, którego brakuje i potem każdy chciałby mieć uzbrojony teren inwestora, a jest problem ze sfinansowaniem tego typu inwestycji (W1). Następnym działaniem samorządów jest koordynacja współpracy między instytucjami i placówkami edukacyjnym, a strefą biznesu w dziedzinie dopasowania oferty szkoleniowej do potrzeb rynku pracy: Samorząd angażuje się w koordynowanie nawiązywania współpracy między uczelniami wyższymi a biznesem, a więc próba efektywnego dyskursu pomiędzy przedsiębiorcami, a tworzącymi kapitał ludzki instytucjami w mieście Szczecin (W5). Podobnie rzecz ma się w Koszalinie: Uczelnie proponują pewne działania, czy odwrotnie ze strony samorządu i firm gospodarczych są naciski, żeby uczelnie uruchamiały jakieś dodatkowe kierunki bądź ukierunkowały na bardziej konkretne efekty (W7). W poszczególnych miastach funkcjonują też, jako wydzielone ze struktur samorządu, jednostki odpowiedzialne za kontakty z przedsiębiorcami, zajmujące się kompleksową obsługą, zwłaszcza nowych inwestorów, co znacznie ułatwia cały proces inwestycyjny. Taką jednostką jest np. Stargardzka Agencja Rozwoju Lokalnego: Sama idea powołania Stargardzkiej Agencji Rozwoju Lokalnego, jak również idea biura, którym mam przyjemność kierować, zasadza się na ułatwieniu, pomocy dla inwestorów w trakcie całego procesu inwestycyjnego, ale również po dokonaniu inwestycji. Oznacza to, że od momentu spotkania z inwestorem, czyli tego momentu bardzo ważnego, w którym inwestor podejmuje decyzję, a potem stara się znaleźć dla siebie miejsce, czy w jednym parku przemysłowym czy w Parku Przemysłowym Nowoczesnych Technologii, zespół osób koordynowany przez mój wydział, które po pierwsze rozmawiają z inwestorem, podejmują z nim wspólnie decyzje, prowadzą przez dosyć skomplikowany jednak w naszych warunkach proces inwestycyjny, czyli od decyzji środowiskowych, poprzez decyzje o warunkach zabudowy, pozwolenie na budowę, czy kwestie dotyczące dostarczenia mediów, co też czasami potrafi być skomplikowane cały ten proces jest prowadzony wspólnie z inwestorem. Inwestor nie trafia do poszczególnych instytucji, odpowiedzialnych za poszczególne elementy całej tej układanki inwestycyjnej, ale wspólnie z nami przechodzi przez ten proces, co sprowadza się do tego, że każdorazowo organizujemy spotkania przeglądowe, spotkania techniczne, Strona159

160 koordynacyjne, do których zapraszamy poszczególnych graczy i wspólnie z nimi ustalamy procedury postępowania, zastanawiamy się jak rozwiązywać problemy i te problemy są rozwiązywane. W naszej ocenie jest to pomoc, z której inwestorzy bardzo chętnie korzystają i w zasadzie usamodzielniają się i zaczynają rozwiązywać swoje sprawy we własnym już gronie, wtedy kiedy rozpoczynają już własną działalność operacyjną. Do tego momentu bardzo chętnie na każdym etapie wspieramy ich (W1). Na podobnej zasadzie, ale już jako stricte jednostka samorządu, działa w Szczecinie Wydziału Obsługi Inwestorów i Biznesu, przy czym, jak zaznaczyła osoba podająca ten przykład, zajmuje się on wsparciem przedsiębiorców nie tylko w czasie procesu inwestycyjnego, ale także i w późniejszym okresie. Wsparcie dotyczy też już funkcjonujących przedsiębiorstw i polega na stwarzaniu im sprzyjających warunków do reinwestycji: Powołano w kwietniu tego roku (2012) Wydziału Obsługi Inwestorów i Biznesu. Miasto Szczecin jest jedynym miastem w Polsce, które w randze wydziału prowadzi zarówno pozyskiwanie inwestorów, promocję gospodarczą jak i również, co my określamy usługą after care, opiekę posprzedażową. Co dla nas jest bardzo istotne ponieważ wszystkie wskaźniki wskazują, że większość nowych pojawiających się w Polsce projektów to są reinwestycje. Im bardziej dbamy o istniejącego przedsiębiorcę tym większe prawdopodobieństwo, że on efektywnie będzie się rozwijać (W5). Istnienie tego typu jednostek jest niezwykle istotne, zważywszy na skomplikowane procedury i mało przyjazne prawo regulujące działalność gospodarczą. Szczególne znaczenie ma to w przypadku inwestorów zagranicznych: Trudno sobie wyobrazić gminę, która skutecznie pozyskuje inwestorów, bez wsparcia w tej wczesnej fazie rozwoju. Bardzo często jest tak, że inwestorzy, którzy trafiają do nas to przedstawiciele biznesu przede wszystkim niepolskiego mamy tutaj osoby, z którymi rozmawiając musimy przede wszystkim tłumaczyć zawiłości i skomplikowanie polskich procedur. Inwestorzy korzystają z tego, ponieważ oszczędza im to czasu i pracy, ale również dodatkowych nakładów na koszta związane z consultingiem czy z usługami prawników czy konsultantów (W1). W Szczecinie funkcjonuje także Rada Gospodarcza, będąca organem doradczo konsultacyjnym, w skład której wchodzą przedstawiciele lokalnych przedsiębiorców. Organ ten pozwala radzie miasta i prezydentowi zapoznać się z opiniami i propozycjami przedsiębiorców, wspólnie wpracować rozwiązania sprzyjające rozwojowi miasta i poszczególnych podmiotów gospodarczych: Podstawową rzeczą jest powołanie Rady Gospodarczej przy Prezydencie Miasta Szczecin składającej się z przedstawicieli otoczenia biznesu, izb gospodarczych i podobnych stowarzyszeń. Stanowią organ doradczy, ale z drugiej strony organ konsultacyjny, a w niektórych przypadkach organ wręcz kreacyjny dla prowadzenia polityki rozwoju gospodarczego. Wszelkie inne działania są pochodną tej rady bądź podobnej filozofii funkcjonowania. Kolejną rzeczą są cykliczne spotkania branżowe prezydenta, lub jego zastępcy z przedsiębiorcami. Spotkania odbywają się 1-2 razy w roku. Na nich programujemy swoją pracę, przeprowadzamy kwerendę wątków, które przedsiębiorcy chcą by zostały przez nas rozwiązane. My w sposób bieżący staramy się szukać innych sposobów rozwiązania bądź wdrażamy te rozwiązania (W5). Podobną inicjatywę podjęto w Koszalinie: W Koszalinie funkcjonuje Rada Gospodarcza, ciało doradcze dla Prezydenta. W skład rady powołani zostali przedsiębiorcy prywatni, szefowie spółek, przedstawiciele stowarzyszeń na rzecz biznesu. Jest to gremium władne w sprawach doradczych skierowanych do Prezydenta (W6); Przy Prezydencie Miasta funkcjonuje taka Rada Rozwoju Gospodarczego i idea tej rady była bardzo dobra, żeby przedsiębiorcy, którzy są skupieni na spotkaniach z Prezydentem Miasta, żeby swoje problemy przedkładali, ale też i propozycje rozwiązań (W7). Inicjatywy te, zdaniem samorządowców, doprowadziły do powstania w tych miastach przyjaznej atmosfery w relacjach na linii lokalne władze przedsiębiorcy. Miedzy tymi sferami nie ma problemu ze wzajemną wymianą informacji, a zatem i diagnozą potrzeb, współpracą przy realizacji wspólnych celów: Nie boimy się rozmawiać z biznesem o pieniądzach. Szczecin jako pierwsze miasto w Polsce, jeszcze bez ustawy o partnerstwie publiczno- prawnym, zrealizowało projekt Teatr Pleciuga przy wsparciu inwestora prywatnego. Są trudne momenty, ale jest empatia i zrozumienia co sprawia, że łatwo się rozmawia. Te relacje są po prostu bardzo Strona160

161 zdrowe szczególnie, że prezydent Krzystek stale spotyka się z różnymi sektorami naszej gospodarki i omawia problemy, które my później staramy się rozwiązywać (W5). Koszalin dysponuje Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości instytucją powołaną przez samorząd, której zadaniem jest wspieranie rozwoju przedsiębiorczości, głównie pod kątem pozyskiwania środków z funduszy europejskich, a także podnoszenia jakości zasobów ludzkich oraz wzrostu innowacyjności: Miasto dla wspierania przedsiębiorczości powołało fundację Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości. Zajmuje się ona doradztwem, ale również prowadzi projekty unijne, typu JESSICA, a wcześniej inne dedykowane dla przedsiębiorców. Prowadzi szkolenia różnego rodzaju i dla istniejących firm, i dla nowo powstałych. Udziela także pożyczek i poręczeń. Organizują także doradztwo w zakresie dotacji unijnych. Fundacja zajmuje się szeroko pojętymi działaniami na rzecz wspierania przedsiębiorczości. Promują lokalne produkty i lokalne firmy. Zarządzają Inkubatorem Przedsiębiorczości (W6). W wielu kwestiach samorządy mają ograniczone możliwości tak jest np. ze wsparciem dla lokalnych firm w postaci zlecania im zadań na rzecz instytucji publicznych. Większość działań tego typu podlega ustawie o zamówieniach publicznych, w związku z czym oferentami mogą być przedsiębiorstwa z całego obszaru UE, które często proponują konkurencyjne stawki za wykonanie usługi: Gro zadań, ponad 90%, wykonywanych jest na podstawie ustawy o zamówieniach publicznych, więc organizowany jest przetarg i de facto z całej Polski, a nawet z Europy mogą w tych przetargach brać udział i nie mamy wpływu wtedy na poziom chyba, że taki przedsiębiorca czy firma, która wygra przetarg, później jako podwykonawców przyjmuje tutaj miejscowe przedsiębiorstwa. Ale na to wpływu nie mamy (W8). Ten sam rozmówca zwraca uwagę na, nie do końca sprzyjające rozwojowi lokalnej przedsiębiorczości, zagadnienie publicznej pomocy. Samorządy w obawie przed oskarżeniem o udzielanie takowej, często rezygnują ze wspierania inicjatyw mogących przyczynić się do wsparcia przedsiębiorców: W tej chwili, będąc w Unii Europejskiej, mamy takie zjawisko, którego nie do końca rozumiem: pomoc publiczna. Trzeba zważać na to, żeby nie narazić się na zarzut pomocy publicznej. Z drugiej strony słyszymy jak prywatne banki w Unii Europejskiej pompowane są miliardami euro i powiem szczerze, że tego nie rozumiem. My musimy zważać mój wniosek na przystań dla harcerzy nad rzeką, nad dopływem Odry, upada pod zarzutem pomocy publicznej i nierównego traktowania wobec komercyjnych przystani po niemieckiej stronie zalewu, a z drugiej strony słyszę o miliardach, które dostał bank (Deutsche Bank czy inny) od struktur unijnych. Ja po prostu tego nie rozumiem i to bardzo przeszkadza w funkcjonowaniu, bo chciałoby się ulżyć czasami. My mamy takie instrumenty jak umorzenia podatkowe, rozkładanie na raty i prosto się to stosuje wobec osób fizycznych, w umowach cywilno-prawnych. Ale jak zaczynamy rozmawiać o firmie to zaczyna się problem pomocy publicznej. Zaczyna się problem taki, że każdy ruch tego typu wobec tego podmiotu gospodarczego powoduje wysforowanie go na rynku wobec innych podmiotów i nierówne traktowanie. Mam wrażenie, że czasami dotykamy absurdu w relacji do tych banków, które tam miliardy łykają i pani Angela Merkel po prostu uśmiechnięta opowiada ile jeszcze miliardów w ten czy inny bank wpompuje. Ja pytam: co z tematem pomocy publicznej? Ale to tak jakby na marginesie (W8). Niekiedy też samorządy mają ograniczone możliwości ze względu na brak jakiegokolwiek potencjału gospodarczego niektórych regionów: Biznes się rozwija dlatego, że chce się rozwijać a nie dlatego, że marszałek, starosta czy prezydent tak powie (W5). Zwłaszcza brak kapitału ludzkiego, przedsiębiorczości mieszkańców, sprawia, że nawet najlepsze instrumenty wsparcia nie są w stanie przyczynić się do wzrostu gospodarczego: Inaczej wygląda sytuacja np. w Bornem Sulinowie, który zaczynał w latach 90-tych od zera, po wyjściu Armii Czerwonej z tego obszaru zastrzeżonego, gdzie właściwie zaczynano od początku. No i też inaczej jest na terenach rolniczych czy zdegradowanych po PGR-ach, tych sześciu miast, pomarańczowo zatoczonych, gdzie się nic nie dzieje, jest kiepska infrastruktura, nie ma alternatywy dla przemysłu, bo to jest naturalny również obszar rolniczy. Nawet gdybyśmy chcieli podejmować działania, jako samorząd to ten kapitał społeczny jest taki. Liderzy, animatorzy nawet gdybyśmy ich tam wprowadzili też mają ograniczone pole działania. Inaczej to wygląda np. w mieście Szczecinie, gdzie tych przedsiębiorców jest najwięcej i można sobie mówić o jakichś wyrafinowanych metodach działania (W4). Strona161

162 Dużym wsparciem dla samorządów było by też uproszczenie procedur przyznawania i wydatkowania funduszy celowych: Ułatwienia w dostępie i w wydatkowaniu środków. To jest chyba rzecz, która najbardziej nie sprzyja, bo z jednej strony wymaga od urzędników dość skrupulatnego rozliczania tych inwestycji, co zawsze wiąże się z długotrwałym procesem jeśli chodzi o czas, a z drugiej strony niektórych zniechęca do tego, żeby o środki aplikować. A więc ułatwienia w pozyskiwaniu i wydatkowaniu środków to jest taki najważniejszy element (W3). Lokalnym samorządom brakuje możliwości stanowienia o niektórych aspektach własnej polityki, samorządowcy domagają się powiększenia mocy decyzyjnych, na poziomie gminy: Większa swoboda w prowadzeniu działań w obrębie polityki gospodarczej czy też polityki zagranicznej gminy, miasta Szczecin. Niestety każde założenie działalności politycznej, które chce wykonać gmina, musi być konsultowane z urzędem wojewódzkim lub MSW, gdzie często spotykamy się z brakiem zrozumienia dla celów, które chcemy osiągnąć. Balast, który jest od nas niezależny a pochłania 1/3 budżetu gminy jest nielojalne i nieefektywne finansowanie oświaty przez MEN generujący zadłużenie, zobowiązania budżetowe gminy w sposób niepozwalający na bardziej efektywną alokację środków budżetowych. 1/3 musimy poświęcać na oświatę kosztem przedsiębiorców, a to jest nieefektywne koniec kropka (W5). Jak twierdzi jeden z rozmówców, na przeszkodzie w rozwoju gospodarczym niektórych gmin czy powiatów, stoi brak świadomości lokalnych polityków, na temat roli jaką odgrywają w nim inwestorzy, przez co piętrzy się przed nimi problemy: Tu dużo miejsca trzeba poświęcić na to, aby uświadamiać osobom wydającym decyzje, prowadzącym postępowania nad tym, jak ważne jest przyciąganie inwestycji, bo bardzo często da się odnieść wrażenie, że brakuje przede wszystkim tej świadomości jak nowe inwestycje, jak inwestycje przedsiębiorców już działających na terenie miasta, wpływają na jakość, na życie, na działanie samorządu. W mojej ocenie to jest element do poprawy (W1). Także sami urzędnicy często nie wykazują odpowiedniego zaangażowania w wypełnianiu swoich obowiązków: To jest też kwestia mentalności urzędnika czy on będzie chciał szybciej czy trochę mniej. Tutaj usłyszałem taką tezę i myślę, że ona jest prawdziwa, że trudności się piętrzą w zależności im większe jest miasto. Małe miejscowości wiadomo, wszystkim zależy, żeby się przedsiębiorcy się rozwijali, bo oni stanowią sól ziemi czarnej. A w dużych miastach ta inercja urzędnicza się troszkę bardziej zwiększa, w związku z tym trudniej załatwić coś w mieście wojewódzkim niż na poziomie powiatowym czy gminnym, jeżeli chodzi o taką skalę (W4). Z drugiej jednak strony problem leży często po stronie przedsiębiorców, którzy nie wykazują chęci współpracy z samorządami. Większość firm jest bierna, nie zgłasza swoich problemów, nie wykazuje żadnej inicjatywy do podejmowania wspólnych działań z sektorem publicznym, co wynika przede wszystkim z braku zaufania: Potrzeba nam na pewno więcej współpracy z przedsiębiorcami, żeby byli bardziej chętni z nami współpracować. Obecnie jest tak, że my organizujemy spotkanie, zapraszamy 100 przedsiębiorców, a przychodzi 10. To jest ten problem, że podchodzą do urzędu z dystansem. Wielu przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy, że prowadzimy działalność informacyjną. Wszystko jest na naszych stronach, trzeba przyjść zapytać, my zawsze jesteśmy chętni do pomocy. Ta zainteresowana gruba próbuje coś poprawić, ale generalnie jest to bardzo mały procent naszych przedsiębiorców. Problemem jest to, że nie możemy wciągnąć więcej firm do współpracy. Kiedy pytaliśmy o dane firm, to mieliśmy problem z uzyskaniem informacji od przedsiębiorców. Niestety Urząd jest źle postrzegany w środowisku biznesowym. Nie wiem z czego wynika ten strach przed Urzędem (W3). OCENA WSPARCIA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI PRZEZ SEKTOR OTOCZENIA BIZNESU Uczestników wywiadów IDI i FGI poproszono o wskazanie działań, jakie lokalne podmioty uczestniczące w tworzeniu systemowej otoczki rynku pracy, podejmują na rzecz wspierania przedsiębiorczości innymi słowy, jakimi jeszcze (oprócz wymienionych w poprzednich rozdziałach) instrumentami wsparcia dysponują przedsiębiorcy. Jednym z takich działań jest działalność informacyjna i doradcza dla przedsiębiorstw planujących ekspansje na nowe, zagraniczne rynki w czym pomaga np. Szczecińskie Centrum Obsługi Inwestora: W 2010 roku przystąpiliśmy do projektu Ministerstwa Gospodarki i realizujemy również działania eksportowe. Jest to Projekt 621, realizowany przez Ministerstwo i w ramach tego projektu wspieramy Strona162

163 przedsiębiorstwa rodzime zachodniopomorskie. Na czym ta pomoc, współpraca polega? Polega przede wszystkim na udzielaniu informacji o rynkach, o prowadzeniu działalności gospodarczej w poszczególnych miejscach na Ziemi. Mamy do dyspozycji bardzo ciekawe bazy danych m.in. bazę danych Kompass udostępnioną przez Ministerstwo Gospodarki. Mamy również bazę danych typu Euromonitor. Kiedyś mieliśmy Datamonitor, teraz jest to baza bardzo podobna Euromonitor. Jest to baza, która robi analizy rynkowe w stosunku do branż i ukierunkowane geograficznie. My takie informacje o rynkach, analizy generujemy bezpłatnie dla przedsiębiorców. Poza tym mamy bazę danych przedsiębiorców zagranicznych, mamy również kontakty z Wydziałami Promocji Handlu i Inwestycji na całym świecie, tam gdzie są nasze placówki WPHI (F1). Centrum Obsługi Inwestora organizuje także misje gospodarcze umożliwiające bezpośrednie nawiązywanie przez przedsiębiorców kontaktów biznesowych z zagranicznymi firmami: Eksporterów wspieramy również poprzez organizowanie misji gospodarczych. Taka misja została zorganizowana (pierwsza z tego cyklu misji gospodarczych) do Chińskiej Republiki Ludowej i do Hongkongu. Wzięło w niej udział 11 firm i była to misja, która odbyła się we wrześniu tego roku przy okazji wizyty pana ministra Sikorskiego w Chinach. Byli tam przedstawiciele branży IT, branży spożywczej - branże były dosyć różnorodne. Teraz najbliższą misję, którą organizujemy to jest wyjazd do Oslo dla przedsiębiorców z branży budowlanej. Tam są już zorganizowane spotkania z tamtejszymi partnerami (F1). Podobne działania podejmuje też Północna Izba Gospodarcza: Północna Izba Gospodarcza organizuje we współpracy z Urzędem Marszałkowskim misje gospodarcze w ostatnim czasie misji było sporo, bo do Chin, na Kubę, do Meksyku (F1); która ponadto podejmuje działania na rzecz współpracy biznesu z sferą naukowo-badawczą: Centrum Współpracy Nauki i Gospodarki, gdzie miejmy nadzieję właśnie to, co się dzieje w nauce w województwie na wyższych uczelniach, będziemy poprzez to nasze Centrum starali się przeszczepić do gospodarki, co być może spowoduje pewne działania pro gospodarcze, pro biznesowe (F1). Północna Izba Gospodarcza, podobnie jak inne organizacje zrzeszające pracodawców, wspiera swoich członków organizując szkolenia np. biznesowe, prawne, językowe: Północna Izba Gospodarcza również właśnie w kierunku podmiotów gospodarczych organizuje różnego rodzaju szkolenia biznesowe, prawne ekonomiczne, ale m.in. i językowe, co w nowym otwarciu będzie ważne (F1). Inne organizacje, jak choćby Fundacja Rozwoju Branży Internetowej Netcamp, działają na rzecz integracji całego środowiska związanego z branżą, nie tylko podmiotów gospodarczych, ale i placówek edukacyjnych, studentów i absolwentów: My z naszej strony organizujemy spotkania branżowe, gdzie zarówno branża IT, jak i osoby będące studentami, absolwentami mogą brać udział. Stawiamy na integrację tej branży, wprowadzanie do niej nowych osób. Stąd też wiele biznesów się rodzi na takich właśnie spotkaniach Netcamp (F1). Z kolei instytucje otoczenia biznesu, prowadzą wsparcie dla biznesu w postaci choćby inkubatorów przedsiębiorczości: Jako instytucja około biznesowa działamy 20 lat na rynku. Jak stymulujemy? Ponad 500 miejsc pracy, gdzieś około 800 miejsc pracy w tym czasie powstało. Mówię teraz o całości Fundacji, łącznie z naszym Inkubatorem Przedsiębiorczości. Stworzyliśmy około 500 firm, działających na tym rynku niektóre się rozrosły i to bardzo. W region poszło ponad 17 mln złotych i to przede wszystkim dla osób, które rozpoczynają działalność gospodarczą (F4). Samorządy z kolei odpowiedzialne są budowanie infrastruktury sprzyjającej rozwojowi przedsiębiorczości, w tym także infrastruktury poprawiającej jakość życia mieszkańców: Samorząd koszaliński inwestuje w przygotowanie terenów i utworzył, specjalną strefę ekonomiczną, która już 2003 roku została utworzona, z nową infrastrukturą kanalizacji, energetyczną, sanitarną i nowymi drogami. Wszystkie te działania, które samorząd może wykonywać, myślę, że jest nastawiony na przedsiębiorczość. To właśnie samorząd zmodernizował byłe zakładowe uliczki (Lniana, Różana) wewnętrzne drogi, prowadząc własne inwestycje, zmodernizował tam nawierzchnię dróg, wymienił kanalizę, wymienił oświetlenie, wybudował drogi, czyli coś, co jest taką mniejszą strefą działalności gospodarczej, bo tam właśnie takie mniejsze (ale i większe) przedsiębiorstwa funkcjonują produkcyjne, usługowe z różnych branż. Wiedząc o tym, że przedsiębiorczość skutkuje tylko i wyłącznie wzrostem i rozwojem miasta, bo to przecież mieszkańcy są tymi przedsiębiorcami, to wtedy można określić czy miasto się rozwija, czy zwija i myślę, że takie działania głównie są podejmowane przez miasto (F4). Strona163

164 Ciekawym, zasługującym na rozpowszechnienie pomysłem oddolnego wspierania przedsiębiorczości jest przedstawiona przez przedstawiciela Lokalnej Grupy Działania Stowarzyszenie Szanse Bezdroży Gmin Powiatu Goleniowskiego, jest koncepcja Chłopskiej Szkoły Biznesu. Jest to program, którego celem jest wyszukanie najzdolniejszej i najbardziej przedsiębiorczej młodzieży: Chcemy wprowadzić Chłopską Szkołę Biznesu jako element edukacyjny. Chłopska Szkoła Biznesu powoduje, że ludzie wchodzą w reakcje między sobą, muszą negocjować, sprawnie kontrolować rynek jednocześnie i po dwóch godzinach jedni bankrutują, drudzy wygrywają. Możemy powiedzieć więc, że mamy taki sygnał: ten człowiek, ta grupa osób ma smykałkę do biznesu, rozumie rynek (przynajmniej intuicyjnie). Mamy zamiar wesprzeć te osoby poprzez staże jednodniowe w zakładach pracy, tak żeby oni sami zobaczyli jak to jest nie w szkole, nie na wykładzie, tylko tam w zakładzie pracy. Jednodniowy staż wolontariacki, tak żeby przyszedł, zobaczył. Chcielibyśmy zostawić wybór po stronie młodzieży tej, która ma tę smykałkę do biznesu, to nie będzie adresowane do wszystkich. Poza tym chcielibyśmy wzorem programu Jak zostać milionerem powiedzieć młodym ludziom: Możecie mieć swój pomysł na mały biznes, my wam damy jakieś niewielkie pieniądze, stańcie przed 4-5 lokalnych biznesmenów, którzy w powszechnym mniemaniu osiągnęli sukces; powiedzcie co to jest takiego, że wam trzeba dać te pieniądze, dlaczego akurat wam?. I być może dzięki temu, że przez Stowarzyszenie to przeprowadzimy, wszystko będzie legalnie, z umowami, spróbujemy w tę stronę pójść. Czyli Chłopska Szkoła Biznesu jako element weryfikacji młodzieży tej, która ma jakieś aspiracje do bycia na rynku pracy w przyszłości (F2). Tenże sam rozmówca postuluje utworzenie zachęt, a także rozwiązań ustawowych umożliwiających zatrudnienie, w sposób legalny młodzieży, co pozwoliło by im na udokumentowanie doświadczenia zawodowego jeszcze przed ukończeniem nauki: Myślimy cały czas o ekonomii społecznej i dla mnie ważnym elementem jest (na razie nie mam formy prawnej, jak to rozwiązać), ale wprowadzenie młodzieży na rynek pracy, legalne poprzez umowę, tej lat, bo oni często w wakacje pracują na czarno, a czasami może posprzątać plac, wpisywać dane. Byłem w dwóch szkołach, 70 osób dało mi swoje nazwiska, zakres prac, jakie są w stanie wykonywać, stawka na godzinę (od 7-10, niektórzy tylko wyjątkowo 15 złotych, ci co bardziej z informatycznymi sprawami związani) i po prostu oni mówią: Chcemy pracować legalnie w wakacje, może nawet w ciągu roku szkolnego. Być może, jeśli nam się to uda zrobić w przyszłym roku, to będzie dla nas ogromny sukces. Na razie dzisiaj szczerze, nie mam pomysłu, jak to sfinansować, bo musi być pedagog pracy, ktoś kto poprowadzi tę młodzież i zadba o to, żeby te 3 tysiące, które jest zwolnione z podatku i które nie wpływa na PIT, ten młody człowiek mógł zarobić (F2). Rozwiązanie takie służyłoby także budowaniu wśród młodych ludzi szacunku dla pracy: Wydaje mi się, że to jest właśnie budowanie etyki pracy, bo to porzucanie, to nieprzywiązywanie, to zaangażowanie wynika z obserwacji, jak jest na rynku. Nie ma dobrych wzorców, dobrych modeli, więc po prostu jest tak. Jeżeli my nie zaczniemy tego robić stosunkowo wcześnie, w szkołach dzisiaj ponadgimnazjalnych, może za 2-3 lata spróbujemy to zrobić w gimnazjach, dzisiaj się uczymy tego (F2). Strona164

165 WSPÓŁPRACA INSTYTUCJI WPŁYWAJĄCYCH NA ZMIANĘ GOSPODARCZĄ Ocena władz samorządowych w opiniach pracowników również wypada negatywnie (51%). Jednakże już odpowiedzi pozytywnych jest zdecydowanie więcej (25%). Najlepsze opinie charakteryzują subregion koszaliński, najbardziej zaś miasto Szczecin. Wykres 94.Czy władze samorządowe w odpowiedni sposób wspomagają lokalną gospodarkę i rynek pracy. Badanie własne. N=1600. Kartogram 34. Badanie własne. N=1600. nie ani tak ani nie raczej nie raczej tak tak 16% 9% 22% 24% 29% Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w powiecie świdwińskim, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim oraz subregionie szczecińskim w Świnoujściu. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie drawskim, w subregionie stargardzkim w powiecie choszczeńskim oraz w subregionie szczecińskim w powiecie gryfińskim. Kartogram 35. Badanie własne. N=1600. Strona165

166 Kartogram 36. Badanie własne. N=1600. Kartogram 37. Badanie własne. N=1600. Niemalże połowa badanych mieszkańców uważa, że władze samorządowe powinny przede wszystkim stworzyć nowe miejsca pracy oraz ściągnąć inwestorów (odpowiednio 48%; 16,4% Wykres 95. Co powinny zrobić władze samorządowe, by w odpowiedni sposób wspomóc lokalną gospodarkę i rynek pracy. Badanie własne N = stworzyć miejsca pracy 48,0% ściągnąc inwestorów nie wiem, trudno powiedzieć obnizyc podatki i koszty zwi!zane z tworzeniem miejsc pracy, prowadzić badanie rynku i reagować na zmiany inwestować w kształcenie zdobyć fundusze z UE zmniejszyć biurokrację stworzyć przyjazną atmosfere politykę dla nowo powstających firm zatrzymać odpływ młodych ludzi 16,4% 10,8% 9,7% 5,3% 5,3% 5,1% 4,8% 3,7% 1,8% Strona166

167 WSPÓŁPRACA INSTYTUCJI SAMORZĄDOWYCH, SEKTORA OTOCZENIA BIZNESU ORAZ PRZEDSIĘBIORCÓW W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPOMORSKIM Ocena współpracy między poszczególnymi sektorami posiadającymi możliwość wpływu na kształt lokalnej gospodarki, okazała się niezwykle trudna, opinie poszczególnych rozmówców znacznie się, bowiem od siebie różniły. Skrajne opinie dotyczyły np. zaangażowania i aktywności przedsiębiorców w różnego rodzaju działaniach. Jeśli bowiem chodzi o uczestnictwo w inicjatywach międzysektorowych, takich jak np. Lokalne Grupy Działania, to przedsiębiorcy podchodzą do nich bardzo sceptycznie. Przedstawiciel jednego z nich był zdania, że przedsiębiorcy przez długi czas nie byli nawet zainteresowani udzielaniem informacji, porad w stosunku do LGD, jaki kierunkować narzędzia wsparcia, którymi te ostatnie dysponują: Na 60 członków w Lokalnej Grupie Działania, 8 jest związanych z biznesem. W Lokalnych Grupach Działania, których jest w Polsce około 350, jest to najsłabszy komponent - obok społecznego, publicznego to gospodarczy sektor jest najsłabiej reprezentowany. Przedsiębiorcy nie chcą się tak naprawdę interesować otoczeniem wokół firm, skoncentrowani są na produkcji, wynikach, zyskach, poszukiwaniu pracowników do tego czy tamtego. Natomiast tak naprawdę my tego nie widzimy, my się cieszymy z każdego przedsiębiorcy, który przychodzi i dyskutuje z nami, w którą stronę należałoby środki finansowe w ramach Lokalnej Grupy Działania skierować, jaki sektor rozwijać. W tej chwili widzimy zainteresowanie, obudziło się coś po trzech latach pracy, ustawicznej pracy to były dziesiątki spotkań w sołectwach (F2). Innym przykładem braku inicjatywy lokalnych przedsiębiorców, w angażowanie się w inicjatywy wykraczające poza własne interesy, była absencja przedstawicieli zachodniopomorskich przedsiębiorstw w Sejmie Rzeczpospolitej Lokalnej, co świadczy o niskiej świadomości roli społecznego wymiaru biznesu: Społeczny wymiar biznesu jest nam potrzebny, którego ja dzisiaj tak naprawę nie widzę. Dzisiaj odbywa się Drugi Kongres czy Konferencja w Polsce Podsumowanie dobrych praktyk, czyli jak biznes zaangażowany społecznie zmienia społeczność, wiąże ze sobą pracowników itd. Ale ja tego nie widzę. Nawet jak rozmawiałem z Marszałkiem i poprosiłem o przykłady zaangażowanych prospołecznie przedsiębiorców na Sejm Rzeczpospolitą Lokalną (duże wydarzenie, odbiło się dość mocnym echem), jedno nazwisko, ale i tak ta osoba była tak zajęta, że tylko życzyła powodzenia po 2 tygodniach rozmów mailowych. Także nie mieliśmy reprezentanta na Rzeczypospolitej Lokalnej (F2). Rozmówca ten odniósł się także do omawianego już pomysłu Chłopskich Szkół Biznesu i braku zainteresowania ideą wśród organizacji pracodawców: Trudno jest nam przekonać lokalnych rzemieślników, żeby z nami weszli w ten pomysł, bo jeżeli my zrobiliśmy rundę po cechach rzemiosł i po dwugodzinnych spotkaniach nagle dostajemy informację: No dobrze, to wesprzemy was w kwocie 200 złotych i na tym nasz udział się zamyka, to ja pomyślałem sobie: To myśmy tyle naopowiadali, a teraz zwrotka jest 200 złotych w drugą stronę, to znaczy, że w ogóle cechy rzemiosł, osoby z którymi rozmawialiśmy, w ogóle nas nie rozumieją (F2). Z drugiej jednak strony w przypadku inicjatyw, z których przedsiębiorcy czerpać mogą bezpośrednie zyski, ich zaangażowanie jest dużo większe, o czym świadczy choćby postawa firm skupionych wokół goleniowskiego parku przemysłowego, i ich współpraca z władzami gminy: Ta współpraca się rewelacyjnie układa z firmami. Zawsze jesteśmy dobrze przyjmowani, dobrze rozumiani. Jesteśmy wspierani właśnie w tych inicjatywach, czyli w tworzeniu tego otoczenia, tych wszystkich innych rzeczy, nawet wspierania pewnych inicjatyw czy to samorządowych, czy eventowych. Tu z ostatniego okresu czasu bardzo ciekawa inicjatywa, która mnie zaskoczyła, właśnie firm działających w goleniowskim parku przemysłowym czyli sami przedsiębiorcy się zrzeszają, żeby stworzyć jakieś tam stowarzyszenie z jednej strony, żeby rzeczywiście zadbać o swoje interesy, o rynek pracy, ale z drugiej strony również jako do stworzenia pewnej grupy, lobbingu do załatwiania spraw w gminie (na pewno też form nacisku), zawalczenia o kolejne inwestycje [ ]Jak porównuję to, rozmawiam z innymi burmistrzami czy prezydentami miast, to się okazuje, że tutaj jest naprawdę nie powiem wzorcowo, bo zawsze daleko można się doszukiwać ta współpraca, jest zrozumienie. I te pewne inicjatywy, o których państwo wspominacie, znajdują gdzieś swoje odzwierciedlenie. Goleniów jest chyba dobrym wyjątkiem (F2). Przedsiębiorcy chętnie biorą udział np. w spotkaniach goleniowskiej Rady Gospodarczej: Przedsiębiorcy z Goleniowa w pewnym momencie stwierdzili, że gmina preferuje firmy, które są w goleniowskim parku. Więc Strona167

168 sami wyszli z inicjatywą, żeby przy burmistrzu sformułować Radę Gospodarczą, ale z firm spoza parku. Trudno było odmówić, więc została zawiązana ta Rada przy burmistrzu z firm spoza parku. Ale park, nie wiem czy to jest odzew, ale sami się zawiązali, także w tej chwili będziemy mieli dwóch reprezentantów. Mam nadzieję, że z czasem dojdzie do tego, że będzie można zrobić z tego jedno wspólne ciało lub doprowadzić do tego, że oba będą jednocześnie mogły tutaj wnioskować o swoje potrzeby, spotykać się (F2). Przedsiębiorcy z kolei narzekają na brak instrumentów wsparcia ze strony jednostek samorządu terytorialnego, czego przykładem jest choćby brak możliwości nawiązania współpracy z urzędami pracy, w celu przeprowadzania szkoleń na potrzeby pracodawców: Tutaj takim mankamentem jest to, że nie mamy możliwości wsparcia, merytorycznego chociażby, instytucji, która byłaby zainteresowana, żeby bezrobotnych (ale tych, którzy przede wszystkim chcą pracować, bo bezrobotnych mamy tutaj pełno, ale większość z nich nie kwapi się do pracy), chętnych, zainteresowanych, nawet młodych, chcących nauczyć się zawodu, jesteśmy bardzo zainteresowani, żeby podjąć współpracę w tym kierunku. Tym bardziej, że sytuacja jaka zaistniała nas zobowiązuje (F2). Największym problemem współpracy pozostałych podmiotów z przedsiębiorcami wydaje się być jednak brak komunikacji, wymiany informacji gwarantującej trafną diagnozę potrzeb, a zatem i możliwości wystosowania w stosunku do sfery biznesu odpowiednich narzędzi wsparcia: Powinno być współdziałanie lokalnego biznesu i samorządu, bo tego chyba jednak nie ma. Nie jest problemem, żeby szkoła zawodowa utworzyła profil, który pan potrzebuje, tylko to musi być To musimy wszyscy wyciągać wnioski, bo nie ma odpowiedniej analizy tego, tych potrzeb ani z jednej strony: samorząd odpowiednio nie bada potrzeb rynku; z drugiej strony: biznes nie zgłasza i też nie analizuje, bo jeśli pan się zastanawia czy jest szkoła, czy nie, to wybierając lokalizację, też pan tego nie analizował. Musimy wyciągać wnioski, zrobić taki trójkąt (F2). Niejednoznacznie oceniana jest także współpraca organizacji pozarządowych, instytucji otoczenia biznesu z samorządami. Część rozmówców ją sobie chwaliła: Nasza Fundacja powstała w 1991 i od tego czasu, jeżeli było jakieś działanie to właśnie ze strony Urzędu Miasta, czy innych samorządowych ośrodków. Zawsze ta pomoc była i tutaj nigdy nie było problemów (F2); inni podchodzili bardziej sceptycznie: Co do współpracy z samorządem i wspierania przedsiębiorczości: z tym bywa różnie. Niestety, w poprzednich budżetach raczej z Urzędem Miasta współpracowaliśmy niż z Urzędem Marszałkowskim na tym etapie (F1). Zarzuty wobec jednostek samorządu terytorialnego dotyczyły, głównie kwestii finansowego wsparcia organizacji pozarządowych działających na rzecz rozwoju gospodarczego: Niestety, środki, które są kierowane na wsparcie przedsiębiorczości, w porównaniu z budżetami na kulturę czy na inne działania, które nie przynoszą tego zwrotu z inwestycji, są zbyt małe. Jak słyszę informację, że poszło te 100 milionów na Filharmonię to myślę, że Szczecin ma ważniejsze potrzeby niż Filharmonia chociażby drogi (F1). Wynika to z braku zaufania urzędników do instytucji, które nie mają samorządowych korzeni. Instytucje otoczenia biznesu, które powstały z inicjatywy samorządów, chwalą sobie wzajemną współpracę: My jako instytucja, która jest jednostką utworzoną z inicjatywy samorządu w roku 2005, ułatwiamy dostęp do finansowania dla mikro przedsiębiorców. W tym celu została zawiązana spółka, która mogła pozyskiwać środki z programów unijnych, aby ułatwiać tym przedsiębiorcom życie. Od 2005 roku faktycznie skutecznie na tym polu działamy. Jeśli chodzi o współpracę z samorządem to układa się bardzo dobrze każde nasze działanie, nowa inicjatywa jest przyjmowana z dużym zrozumieniem. Jeśli potrzebujemy jakiejś pomocy w tym zakresie to ona również w jakiś sposób jest tutaj umożliwiana np. finansowo (F3). Strona168

169 WSPÓŁPRACA INSTYTUCJI SAMORZĄDOWYCH, SEKTORA OTOCZENIA BIZNESU ORAZ PRZEDSIĘBIORCÓW W SUBREGIONIE MIASTA SZCZECIN W wywiadach zwrócono uwagę na fakt, że w Szczecinie utworzono tzw. sektor trzeci, z dotacji unijnych powstała organizacja mająca wspierać działalność NGO. Są tam warunki do pracy, spotkań, istnieje możliwość nawiązania kontaktów biznesowych. W stolicy województwa, jako w jedynym mieście w Polsce, narodził się projekt pt. Strefa 89 (od numeru ulicy, na której się znajduje), tzw. open space, którego ideą jest wchodzenie w przestrzeń biznesu na zasadzie non-profit. Miejsce to znajduje się w centrum Szczecina: można tam korzystać z darmowych usług: Internetu, drukarki, kawy, wziąć udział w panelu dyskusyjnym. Miasto inicjuje również Dni Organizacji Pozarządowych Pod Platanami, odbywające się raz w roku, w ostatni weekend czerwca. Wszystkie podmioty z sektora NGO mają wówczas możliwość zaprezentowania swojej oferty, przedstawienia profilu własnej instytucji, świadczonych przez siebie usług. Respondenci wskazywali jednak na pewną pasywność miasta w zakresie współpracy z organizacjami animującymi lokalną przedsiębiorczość. (Samorządy) nie przeszkadzają to po pierwsze. Szczecin jako miasto stworzył sektor trzeci czyli z dofinansowania unijnego powstała komórka, organizacja, która ma wspierać NGO. Jest tam zaplecze do pracy, do spotkań, można również zostawiać skrzynkę kontaktową. Co ciekawe, w Szczecin jako w jedynym mieście w Polsce powstał projekt Strefa 89, od numeru ulicy, na której się znajduje - jest to tzw. open space, gdzie za pieniądze unijne powstał projekt, że w centrum miasta jest miejsce, gdzie każdy może przyjść, wpisać się na listę i korzystać z Internetu, z drukarki, z kawy, odbyć spotkanie biznesowe jedyne co potrzebuje to mieć komputer, jeżeli chce się łączyć z Internetem. Totalnie za darmo, żadnej opłaty abonamentowej itd. Wiem, że w innych miastach takie rzeczy chodzą, ale tylko za abonamenty, a to jest takie miejsce otwarte, gdzie można się poznać, spotkać. Czyli dla tych osób, które zaczynają, jest to kolejny dowód na to, że nie potrzebujesz pieniędzy, żeby zacząć je zarabiać mogą to miejsce wykorzystać. Więc współpraca z miastem jest bardziej pasywna. Ja traktuję to jako wypadek przy pracy, ale kiedy odwiedzałem komórkę biuro tzw. wsparcia dla organizacji pożytku publicznego, bo jakieś dokumenty musiałem donieść jako Stowarzyszenie, zapytałem o to, w jaki sposób wspierają, czy jakimiś gadżetami itd. Nie. Gadżety to wy powinniście nam przynieść. Rozumiem, że to był czarny żart i przemilczałem to. Szczecin organizuje tzw. Dni Organizacji Pozarządowych Pod Platanami (zawsze to się odbywa w ostatni weekend czerwca). Wszystkie organizacje mają możliwość prezentowania swoich usług jest to bardzo ładnie wymyślone: scena, prezentacja, wielki piknik połączony z tą prezentacją. Także osobiście nie mam negatywnych doświadczeń, ale też nie mam pozytywnych doświadczeń, które by wpływały na naszą organizację bezpośrednio; okej, miasto nas doceniło, znalazło nas, słyszało o naszych działaniach, więc oni nam proponują to, to i to jeszcze nie (W4). Mimo, że władze deklarują otwartość na różnego rodzaju projekty, to w istocie oczekują aktywności od jednostek pozarządowych. Badani skarżyli się na wszechobecną biurokrację, komplikacje w pozyskiwaniu od miasta funduszy potrzebnych na realizację określonych przedsięwzięć. Pozytywnie oceniano natomiast współpracę na gruncie wizerunkowym, informacyjnym, medialnym. W Szczecinie organizuje się najlepszy Start-up Weekend w Polsce adresowany do osób chcących rozpocząć własną działalność gospodarczą w sektorze IT. Choć miasto wspiera ich w niewystarczającym zakresie, to pozytywną rolę odgrywają na tym polu instytucje okołobiznesowe, jak np. Północna Izba Gospodarcza reprezentująca przedsiębiorców w rozmowach z urzędnikami. Przedsiębiorcy korzystają ze szkoleń, szukają funduszy, ci zrzeszeni np. w Lewiatanie czy PIG mają większą świadomość, ułatwiony dostęp do informacji, Badani sygnalizowali potrzebę spójnego źródła w tym zakresie, np. portalu informacyjnego. Ich Strona169

170 zdaniem konieczna jest bardziej koherentna i przemyślana współpraca środowisk NGO w zakresie ożywiania miejscowego sektora MŚP. To różnie z tą współpracą z samorządami. Jeśli chodzi np. o współpracę z Gminą Miasto Szczecin to my (Stowarzyszenie Grupa Progress) staramy się współpracować. Oni przyjęli taką fajną taktykę, że zawsze mówią, że są bardzo otwarci na wszelkiego rodzaju działania. Próbowaliśmy aplikować o jakieś fundusze na jedną z naszych akcji. Po pierwsze dostaliśmy bardzo mocno okrojone te fundusze. Po drugie ta biurokracja, którą musieliśmy przejść była na tyle duża, że stwierdziliśmy, że nie opłaca się pozyskiwać funduszy, ponieważ trzeba było naprawdę zrobić takie plany jakby to były bardzo duże pieniądze i jest dużo większa biurokracja niżeli pozyskują fundusze z tych instytucji unijnych, fundacji unijnych. Ta współpraca jest taka sobie, bardziej staramy się w tym momencie już wizerunkowo współpracować i tu rzeczywiście jest otwartość i np. Gmina Miasto Szczecin umieszcza informację o naszych akcjach w swoich newsletterach, na swoich stronach, my np. dostajemy też honorowe patronaty miasta albo mecenaty prezydenta miasta, także tutaj rzeczywiście jest otwartość. Jeżeli chodzi o te sprawy takie finansowe to staramy się nie współpracować, bo biurokracja jest tak duża, że po prostu szkoda czasu na nią (W9). Tak, ale to też się zmienia. W pewnych obszarach się zmienia na lepsze, a w pewnych obszarach się zmienia na gorsze. W pewnych obszarach jest mniej tej biurokracji i łatwiej się porozumieć z tymi osobami, widać pewną taką otwartość. Ale z drugiej strony tworzy się dodatkowe jakieś przepisy, dodatkowe formularze, które trzeba wypełniać i to jest dosyć takie nieciekawe. Także w pewnych obszarach się zmienia na lepsze, ale w pewnych obszarach właśnie jest coraz więcej tych takich biurokratycznych problemów (W9). Jeśli chodzi o te firmy takie np. związane z Północną Izbą Gospodarczą czy z Business Centre Club to one mają one dosyć dużą tę świadomość ze względu na to, że te organizacje też informują firmy o tym, jakie są fundusze, gdzie mogą się zgłosić itd. Jeśli chodzi o firmy mniejsze czy niezrzeszone to z nimi jest różnie. Jest taka tendencja, że raczej ci prezesi czy przedsiębiorcy szukają tego zawsze, ponieważ ten nasz region jest taki dosyć ciężki. Jeśli chodzi o te firmy działające stricte w naszym regionie to muszą się borykać właśnie z tą dekoniunkturą, która występuje w regionie, także szukają tej pomocy. Ale właśnie jest tak, że czasem w niektóre projekty trzeba wkład własny wnieść, także tutaj też jest dosyć duży problem. Korzystają też ze szkoleń. Im bardziej darmowe są te szkolenia tym chętniej wysyłają swoich pracowników, tym chętniej z tej pomocy korzystają. Także tutaj jest dosyć duża otwartość. Jeśli chodzi o te przedsiębiorstwa zrzeszone w różnego rodzaju organizacjach, takich jak Business Centre Club czy Lewiatan, to one mają tę informację bardziej podaną na talerzu, więc są ci przedsiębiorcy bardziej świadomi. Pozostali szukają, ale nie zawsze trafiają nie wiem z czego to wynika. Może z tego, że nie ma takiej jednej, spójnej polityki czy jakiegoś spójnego portalu internetowego. Jeśli chodzi o poziom przedsiębiorczości to nasz region charakteryzuje się tym, że jest chyba najwięcej otwartych (w tamtym roku chyba było) przedsiębiorstw jednoosobowych w Polsce, także ten poziom przedsiębiorczości jest dosyć wysoki. Tylko możemy się zastanawiać czy to jest na pewno tak, że ten poziom jest tak wysoki czy zmusza tych przedsiębiorców do tego sytuacja, bo często są to osoby, które są na takim samo zatrudnieniu czyli firma, żeby uniknąć dodatkowych kosztów po prostu każe pracownikom się samo zatrudnić. Tego nie sprawdzałem, ale rzeczywiście poziom przedsiębiorczości jest dosyć wysoki jeśli chodzi o nowo powstające firmy. Wydaje mi się, że ta dekoniunktura z drugiej strony też skłania do zakładania swoich przedsiębiorstw tutaj w regionie, bo jeżeli osoba fizyczna ma dobrą pracę np. w jakiejś korporacji w Warszawie, to często jest tak, że nie chce się jej zakładać przedsiębiorstwa, ponieważ wiadomo jeżeli pracuje osiem godzin na etacie to wychodzimy z firmy i nic nas nie interesuje. Jeżeli mamy przedsiębiorstwo to musimy tak naprawdę dwadzieścia cztery Strona170

171 godziny w pracy. Jeżeli tam mamy godną pensję, w takiej korporacji, to często ludziom nie chce zakładać się przedsiębiorstw. Tutaj jeżeli nie jesteśmy w stanie znaleźć takiego miejsca zatrudnienia z satysfakcjonującym nas poziomem płacy to po prostu zakładamy to przedsiębiorstwo, ponieważ często jesteśmy w stanie uzyskać wyższe dochody (W9). WSPÓŁPRACA INSTYTUCJI SAMORZĄDOWYCH, SEKTORA OTOCZENIA BIZNESU ORAZ PRZEDSIĘBIORCÓW W SUBREGIONIE SZCZECIŃSKIM Współpracę lokalnego samorządu z instytucjami otoczenia biznesu i przedsiębiorcami respondenci oceniali pozytywnie. Dobrą opinią cieszy się u nich Centrum Obsługi Inwestora Zachodniopomorskiego Urzędu Marszałkowskiego, starające się tworzyć pozytywny klimat dla inwestycji, dbające o relacje z potencjalnymi partnerami, poszukujące szans i sposobów zatrzymania ich w regionie. Z mojej perspektywy oceniam ją dobrze, bo mam taką możliwość i to szczęście, że uczestniczę w tym procesach z racji wykonywanej pracy czy wykonywanej wcześniej pracy. Bardzo mocno współpracowałem z Centrum Obsługi Inwestora Urzędu Marszałkowskiego Zachodniopomorskiego i wiem, że każdy podmiot zainteresowany inwestowaniem, z którym się tam pojawiłem, nigdy nie był odprawiony. Zawsze były intensywne poszukiwania możliwości, żeby jednak firma zaistniała tutaj w regionie i przynajmniej z tej perspektywy i z tego co widzę jak Urząd Marszałkowski wspiera (tak samo wspierał mnie z moimi zamierzeniami) to oceniam tę pracę i relacje bardzo pozytywnie. Natomiast nie wiem na ile one są dostępne i na ile jest wiedza pozostałych przedsiębiorców, że mogą korzystać z takich instrumentów, że Urząd Marszałkowski pełni taką funkcję wspierającą. Myślę, że nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Nie ma w mentalności przedsiębiorców tego, że mogliby jednak tam szukać rozwiązań i pomocy (W8). Ważną rolę pełni, zdaniem badanych, Północna Izba Gospodarcza próbująca integrować przedsiębiorców na gruncie (sub)regionalnym, działająca w kierunku rozwoju turystyki i innych perspektywicznych branż, informująca pracodawców o możliwościach zatrudnienia specjalistów, pomagać przedsiębiorcom przy aplikacjach o środki unijne oraz realizująca szereg projektów o charakterze doradczoszkoleniowym. Przykładem współpracy Izby z przedsiębiorcami jest powołana do życia Komisja Turystyki, stawiająca sobie za cel realizację biznesowych projektów związanych z turystyką wodną i innymi pokrewnymi branżami oraz integrowanie wokół nich miejscowych firm. W wywiadach zgłaszano postulat skuteczniejszej polityki rozdysponowywania funduszy europejskich, proponowano, by ich dystrybucja dokonywała się za pośrednictwem instytucji lokalnych (jak np. Lokalna Grupa Rybacka), nie zaś wojewódzkich (Urząd Marszałkowski). Sygnalizowano problem zawyżonych kryteriów przyjmowania wniosków dotyczących realizacji projektów mogących pomóc w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw (MŚP). My moglibyśmy jeszcze takie doradztwo rozwijać dla firm, chociaż z drugiej strony firmy korzystają ze swoich prawników i tu już nie ma takiej dużej potrzeby. Co by nam się najbardziej mogło przydać? Wiadomo, zawsze tych środków by trzeba było na działalność związaną teraz jest pytanie na co by ją dysponować? Czy na takie szkoleniowe rzeczy, pójść w szkolenia dla przedsiębiorców? Czy bardziej tę formę utrzymywać jakiejś luźniejszej formy współpracy, a zachęcać ich żeby przedsiębiorcy poprzez Izbę np. aplikowali? Nie wiem, może dobrym rozwiązaniem (wiem, że jest taki trend w Unii teraz) aby robić takie jak Lokalna Grupa Rybacka takie lokalne grupy działania, w skład których wchodzą wtedy przedsiębiorcy plus stowarzyszenia plus ten sektor publiczny i oni oceniają wtedy wnioski. Jeżeli w tę stronę by Unia szła dysponowania środkami - nie to, że wszystko wpływa do centralnego Urzędu Marszałkowskiego i tam jest sztab ludzi, którzy oceniają to, tylko pójdzie się w ten lokalny sposób rozdysponowania środków to my jako Izba byśmy wtedy bardzo dużą rolę mogli odgrywać, czy to pomagając przedsiębiorcom w tych całych procedurach (bo byśmy wtedy je znali, bo byśmy uczestniczyli w ocenie, więc byśmy wiedzieli na co przedsiębiorca ma zwracać uwagę), bardziej byśmy Strona171

172 zachęcali przedsiębiorców żeby się angażowali w informowanie co jest najbardziej teraz potrzebne, bo wtedy te grupy działania lokalne tworzą jakąś tam strategię rozwoju całego regionu i według tej strategii oceniają projekty i inwestycje, które chcą realizować przedsiębiorcy. Wtedy byśmy mogli rzeczywiście na ten poziom lokalny te środki unijne na bardziej konkretne projekty rozdysponowywać. Nie szły by już one przez centralę i tak jak teraz się trochę dzieje, że w Świnoujściu firmy nie korzystały z tych środków unijnych, a tu by było na pewno większe zainteresowanie (W10). Udanym konceptem władz miasta, firm i instytucji otoczenia biznesu, w zgodnej opinii badanych, było utworzenie Goleniowskiego Parku Przemysłowego. Stanowi on przykład wzorcowej współpracy trzech sektorów zorientowanych na jeden cel: wielowymiarowy sukces gospodarczy. Myślę, że Goleniów jest taką wizytówką z racji tego, jak udało się tam zrealizować pomysł Parku Technologicznego czy Parku Przemysłowego. To jest chyba najbardziej dojrzały park w regionie, to jest park gdzie się właściwie wszystko udało. Zafunkcjonował ten efekt kuli śnieżnej pojawiło się na tyle dużo firm, że nie było problemu z tym, żeby ten park nabrał takiego rozpędu, żeby chciano jeszcze więcej i więcej, aż w końcu się zrobiło tak, że w goleniowskim parku już właściwie zabrakło miejsca na niektóre pomysły, które chciały się tam lokalizować. Wyszło to świetnie, co tu dużo oszukiwać (W8). Za studium przypadku nieudanej inicjatywy koncentrującej na wspólnym obszarze przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i przemysłem może uchodzić natomiast Infrapark Police, o którego losach opowiedział jeden z jego głównych reprezentantów. Była to idea stworzenia warunków do kooperacji różnych środowisk na rzecz rozwoju regionu i miasta. Powołana przez czterech akcjonariuszy spółka (Zakłady Chemiczne, Gmina Police, Uniwersytet Szczeciński, Zachodniopomorska Agencja Rozwoju Lokalnego) miała w założeniu funkcjonować jako przestrzeń inwestycyjna gwarantująca przedsiębiorstwom zaplecze naukowo-badawcze, wsparcie władz samorządowych i możliwości wprowadzania innowacyjnych rozwiązań. Idee jak zawsze były szczytne i bardzo fajne z samego założenia ( ) Bardzo mocny akcjonariat, nastawiony na nowatorskie rozwiązania, wsparcie zaplecza naukowo-badawczego i dużego zakładu chemicznego i polityki regionalnej. Także gdzieś tam układ taki, że powinno to dawać gwarancję rozwoju dla wszystkich chcących tutaj inwestować (W8). Infrapark zaczął działać w 2004 roku na zasadzie non-profit, co sprawiało, że spółka mogła gros wypracowanego zysku przeznaczać na swój dalszy rozwój. Z funduszy unijnych wybudowano całą infrastrukturę energetyczną, kanalizacyjną i światłowodową w celu stworzenia optymalnych warunków dla inwestorów. W efekcie w strefie ulokowało się parę firm z branży drzewnej i portowej (mała stocznia), nie udała się część inwestycji zagranicznych, co można pośrednio tłumaczyć światowym kryzysem ekonomicznym. Przez pewien czas park prosperował dobrze, w którymś momencie jednak wszedł w okres stagnacji, po czym zaczął się stopniowy regres. Choć w momencie przeprowadzania wywiadu na terenie parku funkcjonowało wciąż kilka dużych firm (Polchar, Partner, firma produkująca drewno, portugalska Prio i Martifer) spółka ogłosiła upadłość i znajdowała się w fazie likwidacji. Respondent zastanawiał się nad przyczynami niepowodzenia projektu: jako jeden z powodów wymienił rozbieżność interesów gminy i Zakładów Chemicznych, ta pierwsza dbała raczej o wymiar społeczny realizowanych przedsięwzięć, nowe miejsca pracy, podatki lokalne itp., zaś Zakłady były Strona172

173 zorientowane typowo komercyjnie, dostrzegając w strefie potencjalnych klientów i kooperantów, specyfika lokalnych realiów sprzyjała powstawaniu przedsiębiorstw nastawionych na ciężką chemię, recycling, przemysł z nimi związany. Mimo to, przedstawiciel Infraparku nie uznawał tej przyczyny za kluczową, uważał konflikt interesów w tym przypadku za naturalny i niejako samoistny, nie wynikający ze złej woli akcjonariuszy spółki. Ważniejszym powodem jej upadku był według badanego kryzys światowy, zastój w lokalnej i krajowej gospodarce. Za jeszcze istotniejszą przyczynę zaistniałej sytuacji respondent uznał czynnik komunikacyjny, kwestię trudnej dostępności do dróg i portu. Myślę, że tutaj ten czynnik komunikacyjny i dostępność do drogi i portu miały bardzo duże znaczenie. Żeby dojechać do parku przemysłowego trzeba przejechać przez cały Szczecin nie ma obwodnicy i to mocno utrudnia, nawet z racji tego, że wozi się materiały niebezpieczne i jest to transport typowo ciężki. Jeśli chodzi o port morski to jest to port, który tylko właściwie świadczy usługi jako port zakładowy na rzecz Zakładów Chemicznych. Też jest utrudniony dostęp do niego potencjalnym firmom, które chciały się tu lokalizować. Nie ma połączenia drogowego; taśmociągi, które są, właściwie są tylko na potrzeby Zakładów Chemicznych. I to są te klucze do rozwoju parku przemysłowego. Oprócz tej infrastruktury w postaci kabli zakopanych w ziemi i Internetu, to jeszcze jest bardzo istotnym czynnikiem bliskość autostrady i portu morskiego (W8). Bariera ta nie występuje w odniesieniu do parków: goleniowskiego i stargardzkiego i może dlatego, w przeciwieństwie do polickiego, są to inicjatywy udane. W wywiadzie padła propozycja przekształcenia strefy w obszar działalności publicznej, oddanie jej w ręce gminy i pozbawienia charakteru biznesowego. Nie wiadomo jednak, czy została ona rozpatrzona. WSPÓŁPRACA INSTYTUCJI SAMORZĄDOWYCH, SEKTORA OTOCZENIA BIZNESU ORAZ PRZEDSIĘBIORCÓW W SUBREGIONIE STARGARDZKIM Według badanych miasto jest pozytywnie nastawione do inwestycji, stwarza ku nim właściwy klimat, wykazuje chęć i otwartość na współpracę z potencjalnymi partnerami biznesowymi, którym daje tzw. zielone światło. Koordynowaniem procesu wchodzenia większych firm na lokalny rynek zajmuje się m.in. instytucja, której jeden z rozmówców jest przedstawicielem; w razie problemów przekierowuje inwestora w inne rejony województwa, np. do Goleniowskiego Parku Przemysłowego, z którym ten Stargardzki (Park Przemysłowy) nie konkuruje, mając na uwadze dobro i rozwój całego regionu. Jeżeli nie znajdujemy lokalizacji odpowiadającej inwestorowi u nas w mieście to rozszerzamy swoje poszukiwania i inwestor trafia do sąsiednich parków przemysłowych. Mamy park przemysłowy w Goleniowie. Nie traktujemy się jako konkurencja, tylko jako uzupełniające się dwa parki przemysłowe. Zależy nam żeby inwestor został u nas (W1). Zdaniem respondenta liczy się indywidualne podejście do inwestora, pewna elastyczność w pokonywaniu przeszkód i barier formalno-prawnych. I tą elastycznością władze miasta i instytucje takie jak Strona173

174 Agencja Rozwoju Lokalnego potrafią się wykazać (np. w razie potrzeby zmieniając plany zagospodarowania przestrzennego). W wywiadach wyrażano przeświadczenie, że utrudnieniem dla rozwoju gospodarczego może być nieprzejrzysta dla potencjalnych inwestorów strategia miasta: w co władze lokalne chcą inwestować, czy są nastawione pro-biznesowo, czy raczej promują kulturę i sztukę. Stargard jednak stawiano za wzór transparentności i przemyślanej strategii inwestycyjnej. Największym czynnikiem przyspieszającym rozwój gospodarczy jest ogólne podejście władz lokalnych do inwestowania. Inwestorzy dostają zielone światło i konkretny zespół osób jest wydział w Urzędzie Miejskim i jesteśmy my (Agencja Rozwoju Lokalnego). My zajmujemy się inwestorem od samego początku do samego końca inwestycji. Inwestorzy sobie to bardzo chwalą, że mają indywidualne podejście, mają konkretną osobę, do której przychodzą i ta konkretna osoba załatwia konkretne sprawy (W1). Współpracę na linii biznes-samorząd oceniano zatem bardzo dobrze. Podkreślano, że większość inicjatyw trzeciego sektora spotyka się z aktywną i pozytywną reakcją samorządów, jest przez władze lokalne chętnie podejmowana. Dzieje się tak np. w przypadku konkursów na Inwestora Roku, na najlepsze mikro, małe i średnie firmy, które Izba Gospodarcza organizuje we współpracy z samorządem. Są one objęte patronatem np. Starosty czy Prezydenta Miasta, zyskując dzięki temu na prestiżu. Zwycięzca zdobywając nagrodę np. Prezydenta, zyskuje rozgłos, promuje swą markę i działalność, poszerza spectrum kontrahentów. Ma szansę przekuć uznanie w sukces komercyjny. Natomiast wsparcie w postaci funduszy unijnych przemija. Po to jesteśmy, żeby ta współpraca była. Istniejący inwestor przychodzi do nas, adresuje do nas swój problem, a my staramy się go rozwiązać. Żadnych przeszkód nie było. Było jak najbardziej zrozumienie ze stron i Urzędu Miejskiego i z naszej strony było zrozumienie. Trzeba pomagać inwestorowi, zwłaszcza że dla nas każdy inwestor to inwestor kluczowy. Nie ma inwestorów mniej i bardziej ważnych (W1). Przede wszystkim indywidualne podejście do inwestora. Kwestia nastawienia, ogólnego klimatu dla inwestycji, mówię w tej chwili o mieście, bo najbardziej znam ten obszar. Kwestia podejścia do inwestora. Inwestorzy bardzo cenią sobie, że nie stawia się przed nimi jakichś barier. Wszystko można załatwić (W1). Był problem, że jeden z inwestorów dokupił nieruchomość. Między istniejącą nieruchomością, a tą którą dokupił okazało się, że jest zaprojektowana w planie zagospodarowania droga. Inwestor stwierdził, że jednak potrzebuje tej nieruchomości pomiędzy tymi swoimi dwoma nieruchomościami. Zrobiliśmy wszystko, żeby został zmieniony plan zagospodarowania przestrzennego (W1). Mamy np. konkursy na najlepsze firmy mikro, małe, średnie, Inwestor Roku itd. Tutaj współpraca jest rzeczywiście bardzo ścisła z samorządem, który pomaga i ten konkurs jest rzeczywiście wtedy Po pierwsze zgłaszają tutaj różnego rodzaju przedsiębiorców, jak również są to nagrody pana Prezydenta czy pana Starosty, które potem ci przedsiębiorcy, którzy zostali zakwalifikowani i którzy wygrają, takie nagrody odbierają. Także myślę, że jest to też pozytywny czynnik. Tutaj chętnych zawsze znajdujemy i myślę, że takie działania są potrzebne, bo to służy właściwie nawet promocji takiej firmy przez to, że jest informacja, że firma dostała jakąś nagrodę, ktoś się zainteresuje czym się zajmuje, co robi, może jako kontrahenta będzie chciała pozyskać. Myślę, że w naszym regionie, jeśli chodzi o tę sferę współpracy między samorządem a takimi instytucjami otoczenia biznesu, jest dobrze (W1). Strona174

175 WSPÓŁPRACA INSTYTUCJI SAMORZĄDOWYCH, SEKTORA OTOCZENIA BIZNESU ORAZ PRZEDSIĘBIORCÓW W SUBREGIONIE KOSZALIŃSKIM W opinii badanych działania stymulujące lokalną gospodarkę inicjowane są częściej przez tzw. sektor trzeci, niż przez administrację publiczną. Współpraca tych środowisk w zakresie wspierania przedsiębiorczości opiera się na aktywności około biznesowych stowarzyszeń, agencji, fundacji, wśród których wyróżnia się Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości. Nas (Centrum Innowacji i Przedsiębiorczości) powołano, abyśmy wspomagali przedsiębiorczość. Nasza fundacja istnieje cały czas dlatego, że ma co robić. Ze względu na występujące bezrobocie i potrzeby wspierania firm to i roboty będzie na następne 100 lat. Są 2 akty prawne, które muszą wypełnić samorządy. Pierwszy to ustawa o podziale terytorialnym, gdzie miasto jest zobowiązane wspierać przedsiębiorczość. Drugi to ustawa o wolontariacie i porządku publicznym, gdzie są wyraźnie wskazane obszary, które samorząd musi wspierać. W praktyce to wygląda różnie, to zawsze zależy od ludzi. Zależy jaką kto ma wizję i jak to chce realizować. Najczęściej samorządy decydują o tym jak mają wyglądać instytucje okołobiznesowe. Choć zdarzają się niezależne instytucje tego typu to czasem bywa, że poprzez najem budynku czy dysponowanie publicznymi pieniędzmi się uzależniają od samorządu. Nasza fundacja w całości się nie usamodzielniła, my nie możemy zdobywać kapitału we własnym zakresie, może z wyjątkiem funduszu pożyczkowego. Jeżeli miasto w ramach swoich zadań chce żebyśmy wspierali tą przedsiębiorczość to wtedy organizuje konkursy. My w ramach tych konkursów przystępujemy, mamy podpisaną umowę z miastem i organizujemy pod tą umowę m. in. zatrudnienie osób, te osoby otrzymują odpowiednie wynagrodzenie, a my jako instytucja musimy tę umowę wykonać. Tutaj korzystamy z dobrodziejstw wspomnianych ustaw oraz z tego, iż miasto przeznacza pewną kwotę na wykonanie tego zadania. Tych zadań jest wiele, i sport, i ochrona zdrowia, wyłączając alkoholizm, gdzie to jest regulowane inną ustawą. Jest około 7 obszarów, które miasto jest zobowiązane wspierać i my w związku z tym korzystamy. Gdybyśmy nie mieli tych pieniędzy od miasta to nie moglibyśmy tego tak dobrze realizować. Dostaliśmy wyróżnienie w krajowych eliminacjach konkursu europejskiej nagrody przedsiębiorczości w 2007 za system kompleksowego wsparcia firmy na każdym etapie jej działalności. Od tej osoby bezrobotnej do osoby prowadzącej działalność gospodarczą, jako jedna z 6 instytucji otrzymaliśmy tę nagrodę. Mamy też nagrodę od Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego, Menedżer Przedsiębiorczości, dostaliśmy ją w 2010, także jest to dobrze postrzegane. Bez tego nie byłoby tych środków, które ulokowaliśmy w województwie, w sumie udzieliliśmy już 565 pożyczek na ponad 27 mln złotych. Miasto w niektórych przypadkach wspierało nas, np. gdy startowaliśmy do sektorowego programu operacyjnego, gdzie występowaliśmy o pierwsze 3 mln złotych, a brakowało nam własnych środków, a miasto weszło jako partner do tego programu z kwotą około 150 tysięcy. Stworzyliśmy i utrzymaliśmy około 963 miejsc pracy. To też jest około 200 nowych przedsiębiorstw (W7). Robimy wiele rzeczy, nie tylko z otoczenia biznesu, ale także z kapitału ludzkiego. Na dzień dzisiejszy to mamy Jeremie i pożyczki dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą. Nasza fundacja jest jedną z pierwszych okołobiznesowych powstałych w Polsce, działamy od 20 lat na rynku. W ramach fundacji są jednostki organizacyjne prowadzące różne działania, związane nie tylko z biznesem, ale także ogólne. Pierwszym jest Ośrodek Wspierania Przedsiębiorczości, tutaj prowadzone są szkolenia, doradztwo, coaching. Drugim jest fundusz pożyczkowy, jeżeli ktoś poznał teorię to może liczyć na taką pożyczkę i to mogą uzyskać zarówno osoby bezrobotne, jak i mikro, małe i średnie firmy. Do tych firm kierujemy swoją ofertę. Fundusz na dzień dzisiejszy realizuje program Jeremie województwa zachodniopomorskiego - jest to program pożyczek z regionalnego programu operacyjnego. Następną naszą jednostką organizacyjną jest Regionalne Centrum Informacji Europejskiej i tutaj przedsiębiorca Strona175

176 otrzyma pełną informację dotyczącą Unii Europejskiej, jak handlować, na jakich zasadach. Pomagamy także pisać skargi do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu osobom, które zostały pokrzywdzone przez nasz rząd. Następną jednostką jest Centrum Biznesu i tutaj można nawiązać kontakty kooperacyjne, jest baza firm, baza ofert, są organizowane śniadania biznesowe. Ostatnia jednostka to Inkubator Przedsiębiorczości, gdzie są wynajmowane pomieszczenia dla osób rozpoczynających działalność gospodarczą, dla bezrobotnych na preferencyjnych warunkach. Jest jeszcze program Kapitał Ludzki, Menedżer XX wieku, ale tutaj my nie jesteśmy liderem, jest nim AIA. Wiele innych programów prowadziliśmy, programy Phare-owskie i programy z rządu polskiego program strukturalne bezrobocie to też pozyskiwaliśmy pieniądze ( ) Teraz będzie tydzień przedsiębiorczości. To jest światowy tydzień przedsiębiorczości, będą szkolenia dotyczące biznes planu, warsztaty kreatywnego myślenia, będzie finansowanie biznesu, będzie także o coachingu, biznesie w sieci, a także na koniec zawsze robimy dzień gier biznesowych, młodzież zawsze szaleje i to też jest dobrze przyjęte. Staramy się, żeby ten światowy tydzień przedsiębiorczości był widoczny także w Koszalinie (W7). Nasza fundacja (Fundacja Agencja Rozwoju Regionalnego) jak większość małych fundacji boryka się z problemem kadrowym, założycielami jest 7 gmin, nie tylko z Koszalina, bo także np. Świdwin, Łobez. W ostatnich latach zamarła współpraca z tymi gminami, być może przez to musieliśmy się ukierunkować. Te programy, które miały pomóc, też się okazały barierą, bo żeby sprostać nawet najprostszym działaniom projektowym, chociażby złożyć wniosek w języku angielskim. Jest taki projekt Cross-border South Baltic, który skupia gminy przynależne do basenu morza Bałtyckiego w Szwecji, Polsce, Litwie i Niemczech i teraz taki wniosek po angielsku pochłania pracę trzech osób. Także to co miało nam pomóc to jeszcze zabiera nam dużo czasu, kończy się to tym, że brakuje nam ludzi i czasu. Stąd nasze ukierunkowanie, bo moglibyśmy robić więcej dla naszego regionu, ale barierą są zasoby ludzkie, a dalej się to przekłada na kapitał. Fundacja poza różnymi dotacjami jest także finansowana z różnych wpłat, a one się zmniejszyły. Jest kryzys, który na szczęście nas mocno nie uderzył, a może nawet przyniósł trochę pozytywów, bo nie można było inwestować bez zastanowienia się. Ci, którzy się zagalopowali, mieli kłopoty i musieli się jeszcze raz rozeznać w rynku. Mimo wszystko jednak ten kryzys odbił się na naszej fundacji, te środki zostały zahamowane i ograniczyło to naszą działalność. Co do obszarów, na których powinniśmy więcej działać, to właśnie obejmują one Koszalin, bo nasza działalność ostatnio trochę się zmniejszyła. Musimy skupić się na dotacjach, zmienia się jak wiadomo okres dotowania od 2014 i tak naprawdę wszyscy czekają co te zmiany przyniosą, także jest to bariera administracyjna. Mamy jakieś kierunki, ale tak naprawdę dopóki się nie dowiemy jakie będą realia, to nasze działania zostaną trochę zahamowane. Jeżeli będzie wiadomo jak wyglądają finanse w 2014 to wtedy będzie można rozpocząć nowe działania. Myślę, że inne organizacje działające tak jak nasza mają podobny problem. Niektóre środki nie zostały wykorzystane, ale te najważniejsze fundusze już zostały zużyte. Teraz trzeba dużo więcej włożyć pracy, żeby pozyskać dodatkowe środki i to się odbija na naszej fundacji (W6). Jeżeli firmy działają długo na rynku tak jak nasza fundacja (FARR), to jakaś ta nić porozumienia jest, choć nie przypominam sobie żadnego walnego zgromadzenia, być może nie jest to potrzebne. Powiatowy Urząd Pracy umożliwia rozmowy z przedstawicielem pomagającym w doposażeniu stanowiska przy tworzeniu firmy, przez pierwsze pół roku Urząd dotuje stanowisko pracy, nawet kwotą do 40 tysięcy i wszyscy starają się rzeczywiście zrobić to jak najlepiej. Natomiast czy jest jakaś strategia to raczej jest to różnie, jeżeli jest jakiś projekt do wykonania to Urząd Miasta chętnie wchodzi w taką współpracę i obejmuje patronat, dzięki czemu jest dostęp do informacji i możemy korzystać, nie ma tu żadnego problemu. Przeważnie są to pomysły firm czy fundacji i wtedy one się kontaktują z Urzędem, tak to najczęściej przebiega (W6). Strona176

177 Wiele środków unijnych jest marnotrawionych na projekty nie wpisujące się w strategię rozwoju województwa, mają wymierną korzyść tylko dla zleceniobiorcy, a ich ideą jest przecież szeroko pojęty rozwój, dynamizowanie procesów rynkowych, napędzanie gospodarki. Cele zawarte w projektach czy realizowane w ich ramach są często nieprecyzyjne, mało konkretne, efekty trudno zmierzyć. Mnóstwo pieniędzy wydawanych jest na szkolenia, kursy. Te najtrudniej dostępne można uznać za najbardziej celowe. Np. szkolenie z programu Computer Aided Design. Takie na pewno warto przeprowadzać. Problemem jest obciążenie gmin projektami, przez co nie mogą podejmować nowych inicjatyw, pomijając fakt, że te nowe inicjatywy wymagają środków, którymi trzeba się wykazać, chcąc sięgnąć po kredyt czy unijne dotacje. Koszty projektów unijnych, drobiazgowe rozliczanie ich stanowią trudność. Decydenci ze Szczecina (marszałek), w wyniku kontroli, negatywnie opiniują koszalińskie projekty inwestycyjne. Zachodniopomorskie lideruje w ilości skarg wnoszonych przez przedsiębiorców w związku z rozliczaniem projektów z funduszy unijnych. Jest pewien problem, polegający na tym, że według mojej oceny, gminy są już tak obciążone dotychczasowymi projektami i kosztami tych projektów, że nie są w stanie wchodzić w nowe projekty. Jeden z takich ciężarów to jest to, że trzeba mieć pieniądze. Inaczej mówiąc, tak działają te Fundusze Unijne, że trudno wystąpić o tzw. zaliczkowanie. Jeżeli projekt kosztuje 100 tysięcy to ja muszę te pieniądze mieć. Nie mam ich, bo potem dopiero mi oddadzą 80 czy 20.Krótko mówiąc, muszę wziąć kredyt, zrealizować projekt, wystąpić o dofinansowanie (załóżmy, popularne 80%), rozliczyć. To jest ciężar pewien i to jest pewna blokada, gminy już nie chcą wchodzić w takie projekty. Jedną z uciążliwości jest rozliczyć projekt unijny. Wybitnie niekorzystnie instytucje zarządzające ze Szczecina, w wyniku kontroli, opiniują koszalińskie projekty inwestycyjne czepiają się. We wniosku napisane było, że dostawa maszyny takiej i takiej; wniosek został zaaplikowany, złożony. Przy kontroli mówię: a, cena się zgadza, ale pan napisał, że to jest maszyna, a dostał pan fakturę na maszynę specjalistyczną. Projekt został na szczęście przedsiębiorca miał na tyle zdolności gotówkowej, płynności gotówkowej, zasobów, że potrafił to dźwignąć. Generalnie rzecz biorąc, groziłaby mu utrata dofinansowania, gdyż zaciągnął kredyt po to, żeby to sfinansować. Instytucja finansowa, czyli w ramach tych projektów unijnych, obciął i nie dostał. Suma summarum, jakoś sobie poradził, ale gdyby nie miał rezerwy i nadwyżki to by padł. To jest jedna z przeszkód. W życiu nie widziałem takiego bardzo drobiazgowego rozliczania tych projektów unijnych, tak jak jest tutaj ogólnie to jest marszałek. Ponoć istnieje taki ranking w postaci ile spraw przeciwko instytucji zarządzającej wnieśli przedsiębiorcy w związku z rozliczeniem projektów Funduszy Unijnych i to jest ilość skarg, spraw sądowych przegranych. Ponoć zachodniopomorskie lideruje (W5). Z Unii dość sporo pieniędzy przeznaczono w różnych programach i moim zdaniem część tych projektów jest, krótko mówiąc, bezsensownych, nie do końca trafionych. Robionych jest pod firmę, wniosek jest zaopiniowany i uzasadniony, z punktu widzenia formalnego trzyma się kupy, ale tak de facto niczemu nie służy. Firma, która go zrobiła miała korzyść w postaci tego, że miała dla siebie zlecenie. Natomiast to nie temu, co robi, służy środki unijne służą, żeby w regionie czy państwa całe, które korzystają z dobrodziejstwa funduszów unijnych, mają się rozwijać. Pieniądze, które mają potem wymierny efekt, mierzalny efekt. Jestem zdania, że jak są wytyczone pewne cele to cel wtedy się kontroluje i ma sens, kiedy musi być bardzo precyzyjny, nie płynny, muszę wiedzieć co robię, żeby ten cel zrealizować i jak go mierzyć, realizację tego celu. Dla przykładu: jeżeli powiem sobie, postawię sobie cel schudnę to oczywiście on ładnie brzmi, da się go uzasadnić, ale jest nieprecyzyjny, bo nie określił np. takich parametrów jak w jakim czasie i ile. Co robię tu są jakieś zabiegi fizyczne i dietetyczne; w jakim czasie musiałbym powiedzieć, że w ciągu roku, określoną wartość i wtedy jeżeli mierzę, mierzę za pomocą wagi. Tak się realizuje pewne cele. Część tych celów, które robione były w ramach funduszów unijnych zostało nietrafionych. Widziałem dziesiątki różnych projektów za duże pieniądze, nie za dziesiątki tysięcy, tylko nawet przekraczające wartość miliona złotych i uważam, że one Ja ze Strona177

178 swojej strony, jako mieszkańca regionu, widzę, że takie zadanie jest realizowane i ono nie przyniesie wzrostu gospodarczego. Mnóstwo pieniędzy wydawanych jest na bezsensowne szkolenia szkolenia dla pracowników w różnych grupach wiekowych, czy dokształcających czy podnoszących kwalifikacje, to widać które jest celowe, bo nie można się dostać na listę oczekujących. A mnóstwo innych się ogłasza, przychodzą, zawracają gitarę i one są tam realizowane. Ja mam gdzieś tu wniosek jeden ze szkół wyższych, bo też się chcę wpisać negatywną opinię (bo chcą ze Stowarzyszeniem to robić. Ja to negatywnie, bo zakres szkoleniowy jest zrobiony pod, tzn. program studiów podyplomowych, czy tam studiów uzupełniających, jest zrobiony pod kadrę, która jest mierna jest zbieraniną różnych osób z Polski, która przychodzi i realizuje zlecenie, bo ma ze szkoły zlecenie. Mało kto się też prawdopodobnie na to zgłosi, bo kierunki nie są atrakcyjne. Ale szkolenia takie trafione np. ostatnio trafiłem na szkolenie dla projektantów czy osób zatrudnionych w mikro firmach samo zatrudniających, z tzw. konkretów czyli z programów typu CAD (Computer Aided Design), cieszą się taką popularnością, że jest problem dostania się na takie szkolenie. To jest przykład trafionego pomysłu i takich rzeczy konkretnych brakuje (W5). Jeden z rozmówców zapewniał, że współpraca między władzami lokalnymi a sektorem otoczenia biznesu jest udana, dziwił się jednak niektórym decyzjom samorządu, niezrozumiałym z ekonomicznospołecznego punktu widzenia. Niezależnie od opcji politycznej, która jest przy władzy w Koszalinie ta współpraca się układała. Koszalin jako samo miasto jest bezpieczny jeżeli chodzi o stopę bezrobocia, ale można uznać, że nie jest atrakcyjny dla ludzi mających pracę. Nie było problemu współpracy z samorządem, może jedynie same działania podejmowane przez samorząd nie zawsze są zrozumiałe. Wiemy, że działa dobrze instytucja prac interwencyjnych, jak np. sprzątanie miasta. Z kolei błędną decyzją było postawienie w Koszalinie parkomatów i przez to zlikwidowano 20 miejsc pracy, gdzie pracowali parkingowi. Nie znam szczegółowych kalkulacji, ale na pewno był to duży wydatek. Wiadomo może się wydawać, ze 20 miejsc pracy to mało, ale dodając powiązane osoby to mogłoby ich być pewnie ze osób. (W6). Strona178

179 POPYT I PODAŻ NA PRA CĘ PLANY ODNOŚNIE ZATRUDNIENIA NOWYCH PRACOWNIKÓW 14% firm planuje zatrudnić nowe osoby w ciągu najbliższego roku w przeciwieństwie do 66% które zdecydowanie nie dopuszczają takie planu. Wykres 96. Planowane zatrudnienia. Badanie własne. N=800. Kartogram 38. Badanie własne. N=800. nie raczej nie nie wiem \ trudno powiedzieć raczej tak tak 5% 9% 10% 10% 66% Firmy nowopowstałe w subregionie stargardzkim najczęściej deklarują plany zatrudnieniowe. Przedsiębiorstwa o podobnym stażu na rynku pracy w Szczecinie w swoich opiniach zdecydowanie nie zgadzają się postawionym zapytaniem. Ich sytuacja wydaje się dość trudna. Mapa natężeń 35. Badanie własne. N=800. Strona179

180 Największy potencjał zatrudnieniowy reprezentują branże rzemieślnicze, budowlane (p. stargardzki) oraz odzieżowe i usługowe (p. koszaliński). Mapa natężeń 36. Badanie własne. N=800. W subregionie koszalińskim najlepiej w ocenach wypada powiat koszaliński oraz miasto Koszalin (2,4), najgorzej zaś powiaty wałecki, szczecinecki. Nowopowstałe firmy w powiecie Świdwińskim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach białogardzkim, drawski, szczecineckim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 39. Badanie własne. N=800. Strona180

181 Mapa natężeń 37. Badanie własne. N=800. Największy potencjał zatrudnieniowy w subregionie koszalińskim reprezentują branże zdrowie i uroda (p. kołobrzeski i świdwiński), motoryzacja (p. drawski), finanse i ubezpieczenia (p. białogardzki), biuro i art. biurowe (p. koszaliński). Mapa natężeń 38. Badanie własne. N=800. Strona181

182 W subregionie stargardzkim najlepiej w ocenach wypada powiat stargardzki, gryficki (2,2), najgorzej zaś powiaty myśliborski oraz pyrzycki. Firmy o ugruntowanej pozycji na rynku w powiecie choszczeńskim oceniają sytuację najlepiej, czym bardzo mocno się różnią od tych w powiatach choszczeńskim, łobeskim, myśliborskim. Kartogram 40. Badanie własne. N=800. Mapa natężeń 39. Badanie własne. N=800. Największy potencjał zatrudnieniowy w subregionie stargardzkim reprezentują branże usługi (p. myśliborski), rzemiosło i przemysł (p. choszczeński) oraz gastronomia (p. łobeski). Strona182

183 Mapa natężeń 40. Badanie własne. N=800. W subregionie szczecińskim najlepiej w ocenach wypada powiat policki (2,4), najgorzej zaś powiaty kamieński (1,2). Nowopowstałe firmy w powiecie gryfińskim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach goleniowskim, kamieńskim, polickim, oraz w Świnoujściu sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 41. Badanie własne. N=800. Strona183

184 Mapa natężeń 41. Badanie własne. N=800. Największy potencjał zatrudnieniowy w subregionie szczecińskim zdecydowanie posiada branża budownicza w Świnoujściu. Mapa natężeń 42. Badanie własne. N=800. Niemalże dwóch na trzech przedsiębiorców planuj zatrudnić pracownika fizycznego tylko co czwartym maiłby być pracownik umysłowy (odpowiednio 65%; 24,3%). Strona184

185 Wykres 97. Profil potencjalnego nowego pracownika.. Badanie własne. N=800. prac. fizycznych 65,0% prac. umysłowych 24,3% administracyjnych 7,8% managerów, kierowników (kadra zarządzająca) 2,9% Można powiedzieć, ze firmy nie będą radykalnie zwalniać, bowiem 72% firm nie planuje takiego kroku. Przedsiębiorcy nie różnią się zasadniczo w tym względzie także z uwagi na subregion, powiat czy reprezentowaną branżę. Wykres 98. Planowane zwolnienia. Badanie własne. N=800. Kartogram 42. Badanie własne. N=800. nie raczej nie nie wiem \ trudno powiedzieć raczej tak tak 5% 4% 6% 13% 72% Dwóch na trzech przedsiębiorców jako osoby pierwsze do zwolnienia typuje pracowników fizycznych, natomiast co piaty właściciel firmy zwolni pracowników umysłowych (odpowiednio 66,2%; 19,1%). Strona185

186 Wykres 99. Profil potencjalnego pracownika przewidzianego do zwolnienia. Badanie własne. N=800. prac. fizycznych 66,2% prac. umysłowych 19,1% administracyjnych 14,7% Tylko w przypadku jednej branży IT, były w momencie przeprowadzania wywiadów plany powiększenia załogi: Tak. W najbliższej perspektywie jest to wzrost. Pewne optymalizacje kadry były wykonywane w przeszłości, a na chwile obecną portfolio projektów jest na tyle szerokie, że raczej zatrudnienie będzie wzrastać (W4); Planujemy zwiększyć zatrudnienie, jak najbardziej. Będziemy na pewno zatrudniać osoby do kilku projektów, tak więc na pewno nasze zatrudnienie wzrośnie (W6). Przedstawiciele pozostałych firm oceniających swoją kondycję jako dobrą, raczej nie planują zwiększyć zatrudnienia, nie planują też redukcji liczby etatów, jedynie uzupełniać naturalne ruchu kadrowe. Tak było zarówno w przypadku branży logistycznej: Jest to tak poukładane, że jakichś dużych rekrutacji nie przewidujemy. Jeśli chodzi o pojedyncze stanowiska to zawsze gdzieś tam się odbywa (W2); Nie, nie zamierzamy zwiększać zatrudnienia w najbliższym czasie. Nie zamierzamy również redukować zatrudnienia. Oczywiście, uzupełniamy pracowników, tych którzy tam odchodzą na emeryturę czy z różnych innych powodów. Ale nie zamierzamy zwiększać zatrudnienia (W10); jak i chemicznej: Następuje naturalny proces odejść pracowników, bardzo to widać w każdym obszarze, w każdym departamencie. Te osoby będą musiały być zastępowane świeżymi osobami. Oceniamy, że aktualny poziom zatrudnienia - około 2700 pracowników jest poziomem optymalnym z punktu widzenia wielkości przychodów, które spółka generuje i pewnie tutaj nie będzie specjalnych wzrostów zatrudnienia. Natomiast redukcje z pewnością nie są planowane (W9). Zwolnienia planowane było za to w branży budowlanej: W tej chwili jednak zmniejszamy zatrudnienie. Większość osób, które zatrudniliśmy te 3-4 lata temu, teraz niestety musimy o tyle zejść z zatrudnieniem. Mniej więcej przewidujemy powrót do stanu sprzed 3 lat (W7). W tym przypadku dużo zależy jednak od ilości zleceń, sytuacja w branży może się bowiem dynamicznie zmienić: Jeżeli uda nam się zdobyć zlecenie, które będziemy mogli zrealizować, to my jesteśmy każdorazowo zwiększyć liczbę pracowników w zależności od potrzeb to może być i 120 i 150 osób. Natomiast, tak jak powiedziałem wcześniej, że kolejny, 20 przetarg przegrywamy i tylko realizujemy swoje własne zadania deweloperskie, no to tutaj zmniejszamy tę ilość osób do starej kadry (W8). Na podobnej zasadzie funkcjonują firmy z branży logistycznej, które często korzystają z pomocy firm outsourcingowych: Jeżeli mamy zwiększony popyt na pracę ludzką, pracę przeładunkową to korzystamy z firm zewnętrznych nie tylko tu lokalnych świnoujskich, ale również szczecińskich, które zajmują się, tak jak na zachodzie było już od dawna, dostarczaniem pracowników, całych obsad przeładunkowych do wykonania określonego zadania, w określonym czasie (W10). Strona186

187 Wspomniana już wcześniej nieprzewidywalność w branży metalowej wyklucza jakiekolwiek plany zatrudnieniowe: To jest właśnie związane z tym o czym mówiłem. Żeby zrobić coś takiego trzeba mieć jakieś tam umowy, a firmy, z którymi współpracujemy nie podpisują, nie chcą się wiązać takimi umowami, bo też nie wiedzą gdzie ich produkt finalny trafi. Też nie są związani umowami i to leci po sznurku (W1). POWODY ZATRUDNIENIA NOWYCH PRACOWNIKÓW W zdecydowanej większości przypadków z plany zatrudnieniowe są związane z poszerzeniem działalności oraz brakami kadrowymi (odpowiednio 72,3%; 13,9%) Wykres 100. Powody zatrudnienia nowych pracowników. Badanie własne. N=800. planowane poszerzenie działalności 72,3% braki kadrowe 13,9% rotacja pracowników 10,9% otrzymane dofinansowanie 3,0% ZAWODY DEFICYTOWE I NADWYŻKOWE Co trzeci badany przedsiębiorca uważa, ze w branży w której funkcjonuje brakuje dobrze wykwalifikowanych pracowników. Przeciwnego zdania jest połowa respondentów. Zauważyć można zdecydowaną różnicę w ocenie deficytu między subregionem stargardzkim, a Szczecinem (odpowiednio 2,9; 2,4). Strona187

188 Wykres 101. Czy w branży brakuje dobrze wykwalifikowanych pracowników. Badanie własne. N=800. Kartogram 43. Badanie własne. N=800. nie ani tak ani nie tak raczej nie raczej tak 20% 32% 13% 17% 18% Firm nowopowstałe w subregionie koszalińskim częściej uważają, że cierpią na deficyt dobrze wykwalifikowanych pracowników niż w firmy nowopowstałe w subregionie stargardzkim (odpowiednio 4,0; 2,0) Mapa natężeń 43. Badanie własne. N=800. Deficyt zauważyć można wśród branży gastronomicznej w subregionie koszalińskim oraz stargardzkim. Strona188

189 Mapa natężeń 44. Badanie własne. N=800. W subregionie koszalińskim największy deficyt dobrze wykwalifikowanych pracowników zgłaszają przedsiębiorcy z powiatu drawskiego, najmniejszy zaś w powiecie kołobrzeskim oraz szczecineckim. Na brak pracowników podnoszących jakość przedsiębiorstwa narzekają właściciele nowopowstałych form w powiecie białogardzkim, świdwińskim oraz firm o ugruntowanej pozycji na rynki w powiecie drawskim. Kartogram 44. Badanie własne. N=800. Strona189

190 Mapa natężeń 45. Badanie własne. N=800. Deficyt w subregionie koszalińskim zauważyć można wśród branży usługowej (p. drawski), turystycznej (p. drawski), motoryzacyjnej (p. świdwiński), komputerowej (p. białogardzki i kołobrzeski), gastronomicznej (p. drawski), finansowej (p. drawski), edukacyjnej (p. szczecinecki), florystycznej (p. świdwiński), budowlanej (wszystkie powiaty prócz białogardzkiego), biurowej (p. koszaliński). Mapa natężeń 46. Badanie własne. N=800. Strona190

191 W subregionie stargardzkim największy deficyt dobrze wykwalifikowanych pracowników zgłaszają przedsiębiorcy z powiatu pyrzyckiego oraz gryfickiego, najmniejszy zaś w powiecie stargardzkim. Na brak pracowników podnoszących jakość przedsiębiorstwa narzekają właściciele firm o ugruntowanej pozycji na rynku w powiecie choszczeńskim oraz firm starszych w całym subregionie. Kartogram 45. Badanie własne. N=800. Mapa natężeń 47. Badanie własne. N=800. Deficyt w subregionie koszalińskim zauważyć można wśród rzemieślniczej (p. choszczeński i pyrzycki), gastronomicznej (p. gryficki, łobeski, myśliborski), finansowej (p. choszczeński), budowlanej (p. myśliborski), florystycznej (p. pyrzycki). Strona191

192 Mapa natężeń 48. Badanie własne. N=800. W subregionie szczecińskim największy deficyt dobrze wykwalifikowanych pracowników zgłaszają przedsiębiorcy z powiatu goleniowskiego, najmniejszy zaś w powiecie kamieńskim oraz polickim. Szczególnie w takich branżach jak rolnictwo, rzemiosło, gastronomia, florystyka, budownictwo. Kartogram 46. Badanie własne. N=800. Strona192

193 Mapa natężeń 49. Badanie własne. N=800. Ponad połowa badanych przedsiębiorców nie zgadza się z tezą, że w ich branży można zaobserwować nadwyżkę pracowników (57%). Jedynie co piąty badany nie zgadza się z tym. Widoczna jest różnica w ocenie między Szczecinem, a powiatem szczecińskim. W tym drugim zauważalna jest znaczna nadwyżka pracowników, w samym Szczecinie zaś odwrotnie. Powiaty oraz branży nie różnicują uzyskanych wyników. Wykres 102. Czy w branży występuje nadmiar dobrze wykwalifikowanych pracowników. Badanie własne. N=800. Kartogram 47. Badanie własne. N=800. nie ani tak ani nie tak raczej nie raczej tak 9% 10% 41% 24% 16% Według mieszkańców biorących udział w badaniu najbardziej na rynku pracy brakuje robotników przemysłowych i rzemieślników oraz specjalistów (odpowiednio 42,6%; 38,6%). Strona193

194 Wykres 103. Zawody deficytowe. Badanie własne. N=1600. Robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy 42,6% Specjaliści 38,6% Technicy i inny średni personel 29,8% nikogo nie brakuje 21,1% Pracownicy przy pracach prostych 16,8% Operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń 13,2% Pracownicy usług i sprzedawcy 8,9% Rolnicy, ogrodnicy, leśnicy i rybacy 8,6% Siły zbrojne 2,5% Pracownicy biurowi Przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy 1,3%,9% Natomiast nad wyraz zgodnie mieszkańcy określili iż przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy, kierownicy oraz pracownicy biurowi są grupami, których jest za dużo na rynku pracy (odpowiednio 59,8%; 57,4%). Strona194

195 Wykres 104. Zawody nadwyżkowe. Badanie własne. N=1600. Przedstawiciele władz publicznych, wyżsi urzędnicy i kierownicy Pracownicy biurowi 59,8% 57,4% nikogo nie ma za dużo 11,4% Specjaliści 9,9% Pracownicy usług i sprzedawcy 8,9% Pracownicy przy pracach prostych 8,1% Technicy i inny średni personel 4,2% Siły zbrojne 3,4% Robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy 1,7% Rolnicy, ogrodnicy, leśnicy i rybacy 1,4% Operatorzy i monterzy maszyn i urządzeń,9% TRUDNOŚCI W ZNALEZIENIU OSÓB SPEŁNIAJĄCYCH WYMAGANE KWALIFIKACJE Zdecydowana większość przedsiębiorców nie potrafiło dokładnie zdefiniować braków oraz słabych stron własnych pracowników. Świadczyć to może z jednej strony, że takich słabych stron nie ma, z drugiej, co jest jednak bardziej prawdopodobne, że pracodawcy w sposób należyty nie znają sposobu pracy swoich pracowników. Niemalże co trzeci badanych podkreśla, że nowozatrudnionym brakuje przede wszystkim umiejętności i kwalifikacji zawodowych. Niepokojącym jest fakt, iż co piąty respondent uważał, ze tym co brakuje świeżo upieczonym pracownikom to chęci do pracy i brak motywacji. Strona195

196 Wykres 105. Braki i słabe strony pracowników. Badanie własne. N=800. nie wiem 44,2% brak umiejętności i kwalifikacji zawodowych 31,9% brak motywacji, chęci do pracy 20,0% brak umiejętności interpersonalnych 3,9% Badanie regionalnych preferencji pracodawców w zakresie zapotrzebowania na pracowników w ramach bilansu PO KL wskazuje na względnie stabilne potrzeby i brak większych trudności ze znalezieniem osób spełniających odpowiednie kwalifikacje 38. Jednocześnie niektóre badania wskazują na zmniejszenie się odsetka pracodawców w ogóle poszukujących pracowników 39, zaś wskaźniki GUS sugerowały, że brak odpowiednich kwalifikacji nie jest większą przeszkodą dla pracodawców w prowadzeniu działalności gospodarczej. Należy jednak zauważyć, że badania te obciążone były zawsze założeniem, że pracodawcy dostrzegają kluczową rolę doboru odpowiedniej kadry dla przedsiębiorstwa. Tym samym eliminuje się ewentualność braku istnienia rozwiniętej polityki HR zachodniopomorskich przedsiębiorstw. Brak ten natomiast, sądząc po innych przeprowadzonych badaniach jest bardzo prawdopodobny (zwłaszcza w kontekście rozdrobnienia przedsiębiorstw i raczej słabego kształtu współpracy między nimi). W badaniach nad strukturą kapitału ludzkiego w województwie zachodniopomorskim pytano już nie o to, czy znalezienie pracownika jest szczególną barierą dla rozwoju przedsiębiorstwa, ale czy w ogóle problem taki jest zauważalny. Jedynie 30% ankietowanych wskazało, że znalezienie pracownika o odpowiednich kwalifikacjach jest łatwe. W 48% przypadków było to czynnością trudną i czasochłonną, a w pozostałych 22% przedsiębiorcy uważali to za niemożliwe. Jak deklarowano, na rynku nie ma pracowników o odpowiednich kwalifikacjach. Aby znaleźć odpowiedniego kandydata, pracodawca musiałby rekrutować poza regionalnym rynkiem pracy lub przeprowadzić kompleksowe doszkalanie. Braki w umiejętnościach najczęściej dotyczyły kwalifikacji zawodowych w tym również posiadania pełnych uprawnień do wykonywania zawodu te na pierwszych trzech miejscach wskazywało ponad 57% pracodawców. Na dalszych miejscach znalazły się nieznajomość języków obcych (42%) oraz niedostateczne ogólne umiejętności zawodowe (41%) m.in. 38 Pracodawcy o rynku pracy. Na podstawie badań zrealizowanych w 2012 roku w ramach edycji projektu Bilans Kapitału Ludzkiego, PARP Profile demograficzno-zawodowe pracowników w województwie zachodniopomorskim, ZORP, Szczecin Strona196

197 kreatywności, samodzielności czy radzenia sobie ze stresem. W nielicznych przypadkach ankietowani wskazywali na niskie zaangażowanie oraz brak doświadczenia. 40 Podobne problemy jak np. zbyt wysokie wymagania w stosunku do posiadanych kwalifikacji wskazywane były również w innych badaniach prowadzonych w województwie. Wydaje się, że przynajmniej od 2007 roku w regionie wciąż pojawiają się badania wskazujące na występowanie tego problemu, jednak ich waga wydaje się zaniżana przez samych pracodawców. WSPÓŁPRACA Z INSTYTUCJAMI RYNKU PRACY Urzędy pracy i ich działania na rzecz zmiany gospodarczej, były przez większość uczestników wywiadów oceniane raczej negatywnie. Podstawowymi zarzutami w stosunku do nich była nieefektywność oraz marnotrawienie publicznych środków, przeznaczanych na aktywizację zawodową osób bezrobotnych. Jednym z najbardziej krytykowanych narzędzi było dofinansowanie do zakładania własnej działalności gospodarczej, które oceniane jest jako działanie doraźne, mało która firma, która dzięki temu narzędziu zaistniała na rynku, utrzymała się dłużej niż wymagany ustawowo w takim przypadku okres czasu: Powiatowe Urzędy Pracy dają pieniądze na otwarcie działalności gospodarczej. Ostatnio rozmawiałem z przedstawicielem Urzędu Pracy z naszego województwa, który powiedział, że po 2 latach próbowali znaleźć przedsiębiorców, którym dali pieniądze na rozkręcenie tego własnego interesu i okazało się, że zdecydowana większość z nich już tego interesu nie prowadzi (F1). Krytykowany był także sposób weryfikacji wniosków o rzeczone dofinasowanie, szczególnie zaś kompetencje osób, które o nim decydują. Zdaniem jednego z rozmówców urzędnicy nie posiadają kwalifikacji, do oceny wniosków składanych przez bezrobotnych: Ubolewam nad tym co się dzieje właśnie z tymi środkami, ponieważ dochodzi do pewnego paradoksu, że pracownik Urzędu Pracy, który jest pracownikiem Urzędu Pracy, jest zatrudniony na etacie, nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej, ocenia osobę, która chce tę działalność rozpocząć, już pomijając to, że te osoby mówią różnymi językami, inaczej oceniają okazję, inaczej bezpieczeństwo (F1).Urzędnicy bardziej od merytorycznej wartości wniosku o dofinansowanie, dbają o jego zabezpieczenie finansowe, co niejako sugeruje, iż sami nie wierzą w możliwość odniesienia sukcesu przez beneficjenta: Dla mnie największym szokiem jest - doświadczyłem tego, może nie bezpośrednio ja, ale moja małżonka, która 3 razy dostała negat w Urzędzie Pracy jako bezrobotna, starająca się o zasiłki i w końcu pofatygowałem się, żeby się dowiedzieć, gdzie popełniamy błąd, bo to jest jakieś nieporozumienie w tym wszystkim i pani, z uśmiechem na ustach, powiedziała mi: Proszę pana! Jeśli mamy bardzo dobry wniosek zabezpieczony wekslem i przeciętny wniosek zabezpieczony poręczeniem, to my wybieramy ten z poręczeniem, a państwo zawsze wnioskowali, że zabezpieczycie dotację wekslem. Ja mówię: Proszę pani! Wystarczyło słowo. Ja pracuję w branży finansowej od kilkunastu lat - weksel to jest standard. Poręczenie to już ho, ho, ho. Ale my wolimy tak!. Dlaczego? Bo oni zakładają, że statystycznie osoba nie skończy tej działalności i jeśli nie skończy to trzeba będzie odebrać dotację, jeśli odebrać to lepiej zwindykować kogoś z etatu, z pensji niż ganiać bezrobotnego, który podobno nic nie ma itd. (F1). Narzędzie to działałoby też zdecydowanie skuteczniej, gdyby osoby zakładające dzięki dotacji działalność gospodarczą objęte by były w początkowej fazie prowadzenia firmy wsparciem z zakresu porad prawnych i księgowych oraz opieki job coacha: Brakuje wsparcia dla tych bezrobotnych z chwilą, kiedy oni rozpoczną działalność gospodarczą. Oni dostają kasę to tak jakbym ja dał swojemu 11 letniemu synowi 20 tysięcy. On będzie wiedział co z nimi zrobić: kupi sobie klocki Lego, a co będzie później to czas pokaże. Brakuje wsparcia mentoringu czy coachingu, żeby ten bezrobotny był prowadzony, aby ta działalność nie trwała do 12 miesiąca, 40 Kapitał ludzki w województwie zachodniopomorskim: aktualne działania, zagrożenia, potrzeby i kierunki rozwoju, IBS, Warszawa Strona197

198 tylko dlatego, że musi (patrz: opłacić ZUS), ale żeby ona była na bieżąco weryfikowana. Niestety, Urzędy Pracy nie mają ani narzędzi ani kompetencji itd. (F1). Krytyka objęła także oferowane przez urzędy kursy i szkolenia, które w większości nie są skorelowane z potrzebami pracodawców, często zaś przeprowadza się je jedynie po to, by wykorzystać przeznaczony na ten cel budżet: Chciałem ogólnie powiedzieć, że z doświadczenia i obserwacji, wnioskuję jednak stwierdzenie, że szkolenia są bardzo źle skorelowane z potrzebami rynku, często wręcz dochodziło do wypaczeń, że ludzie się szkolili tylko po to (byli na tych szkoleniach, bo nawet się nie szkolili), bo były dodatkowe środki przez pół roku czy więcej miesięcy (F1). Skuteczność szkoleń jest bardzo niska: Do samych szkoleń powinno się bardzo ostrożnie podchodzić, bo one bardzo dużo konsumują, a skuteczność była czasem na poziomie 10% osób, które szkolenie ukończyło i znalazło pracę, ale te osoby bez szkolenia też by tę pracę prawdopodobnie znalazły (F4). Zdaniem rozmówców szkolenia mają sens jedynie wówczas, gdy gwarantują one beneficjentowi zatrudnienie, np. w przypadku, w którym pracodawca deklaruje zatrudnienie danej osoby, pod warunkiem ukończenia przez nią konkretnego szkolenia: Wybór szkolenia, które interesuje osobę bezrobotną jest nieefektywny. To jest tylko i wyłącznie szansa na aktywizację poprzez przeszkolenie osoby zainteresowanej w powiązaniu z bynajmniej jakąś intencją, gwarancją zatrudnienia, tylko i wyłącznie pod autentyczną potrzebę lokalnego przedsiębiorcy- czy to jest park przemysłowy, czy to jest po prostu którakolwiek z gmin (F2). Wszelkie bowiem prognozy, analizy (tzw. monitoring zawodów deficytowych i nadwyżkowych) zapotrzebowania na dane zawody, prowadzone przez urzędy pracy, które są potem podstawą do przeprowadzania szkoleń grupowych, są bardzo nieprecyzyjne i nie odzwierciedlają rzeczywistych potrzeb rynku pracy. Brakuje zwłaszcza narzędzi, które prognozowałyby sytuację na rynku pracy, chociażby z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem: Najmniej efektywną formą było szkolenie grupowe pod tzw. prognozy i szkolenia, które interesują osobę bezrobotną to są kolekcjonerzy zaświadczeń. Cały czas będziemy tutaj prowadzić kierunek, że gwarancja zatrudnienia, upewnianie się, rozmowy z pracodawcami i pod tym kątem te szkolenia będą się odbywały (F2). Po raz kolejny ujawnia się też brak współpracy między instytucjami rynku pracy a przedsiębiorcami nie ma narzędzia, które pozwalałoby urzędom pracy zbierać informacje o planach zatrudnieniowych od przedsiębiorców, ci zaś (od kiedy zniesiono taki ustawowy obowiązek) nie są skłonni do informowania urzędów o swoim zapotrzebowaniu: Przede wszystkim przedsiębiorcy powinni tutaj definiować jakie osoby, po jakich szkoleniach są im przydatne, bo ja sobie mogę powiedzieć, że chciałbym jakieś szkolenie przejść, ale czy faktycznie znajdę potem pracę to jest inna sprawa. Myślę, że to bardziej powinno się odbywać pod kątem konsultacji z pracodawcami, odnośnie tego, jakie faktycznie mają zapotrzebowanie. Albo badania rynku w jakich sferach są luki (F3). Krytykuje się także niski poziom szkoleń i kursów, brak praktycznego przygotowania kursantów, wątpliwe w oczach pracodawcy, uprawnienia jakie one dają: Zazwyczaj to się tak obywa, że na kurs idzie 50 osób i 50 osób kończy. Za każdym, kto ten kurs kończy, idą pieniądze. Firma, która kształci weźmie pieniądze i nic ich nie obchodzi. Na 50 to 10 powinno taki kurs skończyć (F3); Ja mówię na podstawie doświadczeń, które zebraliśmy ze współpracy z Urzędem w Kamieniu Pomorskim. Tam zostało załatwione to w ten sposób: wszyscy mieli uprawnienia, tyle że nie mieli umiejętności (F2). Wśród niektórych rozmówców panowała opinia, iż wynika to z tego, że szkolenia takie zazwyczaj organizowane są w trybie projektowym, przez zewnętrzne podmioty, które ubiegają się od dofinasowanie ze strony WUP. Urzędnicy zainteresowani są z kolei aktywizacją maksymalnej liczby bezrobotnych, zależy im zatem na maksymalnej liczbie osób uzyskujących uprawnienia, co pozwala wykazać się skutecznością. Odpowiedzialny jest za to błędny system oceniania efektywności urzędów pracy, rozlicznych z ilości osób objętych działaniami, nie zaś skuteczności tych działań. Zagadnienie to poruszone zostało przez uczestników wywiadu w Stargardzie, między którymi wywiązała się ciekawa dyskusja: Respondent C: Ale skąd są te pieniądze, żeby takie kursy prowadzić? Najczęściej są to środki pozyskiwane gdzieś tam z WUP itd. A tam jakby napisać taki projekt, że ja zakładam, że na kurs pójdzie 50, a skończy 10, to ja w życiu takich pieniędzy nie dostanę na taki projekt. Respondent G: No to mamy odpowiedź: pieniądze wydać tylko po to, żeby dać komuś tylko papier? Strona198

199 Respondent C: Ale co to zmieni czy skończy 10, czy 50? Respondent G: To, że poziom będzie wyższy, to że on się będzie chciał czegoś nauczyć, że on ten kurs skończy. A jak za niego ma nie zapłacić, albo coś, tylko żeby przyszedł i obecność zrobił, to on wie, że ten papierek i tak dostanie i on się nie będzie chciał tego nauczyć. A ktoś pieniądze wydał, ktoś wziął, program napisany, wszystko cacy, mamy statystycznie kursy robione. I co z tego? Respondent C: Ale są w tej grupie osób, które kurs ukończyły, właśnie te, które podeszły do tego zupełnie uczciwie, z taką myślą, że one chcą się czegoś nauczyć i dodatkowo mają jeszcze na to papier. Respondent G: No, i przychodzi ten, co się nie chciał nauczyć, ma papier, a nie wie jak włączyć spawarkę. Kto egzaminował? Kto wydał? Respondent A: Jeżeli kryterium efektywności szkolenia będzie zdawalność i będą przez to oceniani dyrektorzy, to dopuszcza się 10 osób, które zda, a nie 50, bo jak 10 na 10 zda to jest 100%, jak 10 ze 100 zda, to jest 10%. Mechanizmy oceny systemu są błędne (F3). SPOSOBY POSZUKIWANIA NOWYCH PRACOWNIKÓW Wyniki badań dowiodły tezy, iż przedsiębiorcy nie korzystają w specjalny sposób z form zatrudnienia nowych pracowników. Zdecydowana większość z nich stwierdziła, że osoby chcące u nich pracować zgłosiły się same, lub zostały polecone rodzinę, znajomych lub przez innych pracowników (odpowiednio 48,6%; 40,5%; 38,8%) Strona199

200 Wykres 106. Sposoby poszukiwania nowych pracowników. Badanie własne. N=800. nowi pracownicy zgłosili się sami 48,6% poprzez rodzinę i znajomych z polecenia innych pracowników ogłoszenia w Internecie 40,5% 38,8% 38,7% ogłoszenia w prasie zatrudnienie byłych uczniów/praktykantów/stażystów poprzez urząd pracy własna baza danych firmy 21,5% 17,3% 13,0% 10,4% inny poprzez agencje zatrudnienia 4,0% 3,9% Również pracownicy jako najbardziej skuteczne źródła uzyskania nowej pracy uznają kontakt poprzez rodzinę i znajomych (61,1%). Zwracają jednak uwagę na ważność zgłaszania się samemu do pracodawcy oraz z polecenia innych pracowników (odpowiednio 36,1%; 34,1%) Strona200

201 Wykres 107. Sposoby poszukiwania pracy. Badanie własne. N=1600. poprzez rodzinę i znajomych 61,1% trzeba zgłosić sie samemu 36,1% z polecenia innych pracowników 34,1% ogłoszenia w Internecie 23,2% poprzez urząd pracy 11,9% inny 11,1% ogłoszenia w prasie 10,4% zatrudnienie po praktykach / stażu 5,7% poprzez agencje zatrudnienia 2,5% OCENA SYTUACJI NA RYNKU PRACY ORAZ POSTAWY WOBEC KSZTAŁCENIA I ZMIANY KWALIFIKACJI ZAWODOWYCH OCENA SYTUACJI NA WOJEWÓDZKIM RYNKU PRACY Zdecydowana większość pracowników tj. czterech na pięciu uważa, ze sytuacja na rynku pracy w subregionie wygląda źle. Jedynie co setna osoba twierdziła, że jest ona zdecydowanie dobra. Strona201

202 Wykres 108. Ocena sytuacji na rynku pracy w subregionie. Badanie własne. N=1600. Kartogram 48. Badanie własne. N=1600. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 4% 1% 16% 23% 57% Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie stargardzkim oraz subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie świdwińskim, w subregionie stargardzkim w powiecie myśliborskim oraz w subregionie szczecińskim w powiecie polickim. Kartogram 49. Badanie własne. N=1600. Strona202

203 Kartogram 50. Badanie własne. N=1600. Kartogram 51. Badanie własne. N=1600. Wedle ocen mieszkańców województwa zachodniopomorskiego sytuacja na rynku pracy pogorszyła się ciągu ostatnich trzech lat. (49%). Ponad co trzecia osoba nie potrafi w konkretny sposób ustosunkować się do postawionej tezy. Natomiast co piąta osoba uważa, że jest lepiej (17%). Zauważyć można również różnicę w ocenie między subregionem stargardzkim, a miastem Szczecin. (odpowiednio 2,0; 2,8). Wykres 109. Ocena sytuacji na rynku pracy w subregionie w porównaniu do stanu sprzed 3 lat. Badanie własne. N=1600. Kartogram 52. Badanie własne. N=1600. gorsza bez zmian lepsza raczej gorsza raczej lepsza 1% 16% 32% 34% 17% Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim oraz stargardzkim oraz w subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie kołobrzeskim, w subregionie stargardzkim w powiecie gryfickim oraz subregionie szczecińskim w Świnoujściu. Kartogram 53. Badanie własne. N=1600. Strona203

204 Kartogram 54. Badanie własne. N=1600. Kartogram 55. Badanie własne. N=1600. Zdecydowana większość badanych mieszkańców województwa zachodniopomorskiego w sposób negatywny ocenia sytuację na rynku pracy. Co piątą osoba nie potrafi wyrazić swojej opinii. W ocenach najlepiej wypada, subregion stargardzki, najkrytyczniej zaś Szczecin. Wykres 110. Ocena sytuacji na rynku pracy w województwie. Badanie własne. N=1600. Kartogram 56. Badanie własne. N=1600. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 5% 1% 21% 38% 35% Strona204

205 Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim, stargardzkim i choszczeńskim oraz w subregionie szczecińskim w powiecie kamieńskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie kołobrzeskim i świdwińskim, w subregionie stargardzkim w powiecie pyrzyckim i myśliborskim oraz w subregionie szczecińskim w powiecie gryfińskim. Kartogram 57. Badanie własne. N=1600. Kartogram 58. Badanie własne. N=1600. Kartogram 59 Wedle ocen mieszkańców województwa zachodniopomorskiego sytuacja na rynku pracy pogorszyła się ciągu ostatnich trzech lat. (54%). Ponad co trzecia osoba nie potrafi w konkretny sposób ustosunkować się do postawionej tezy. Natomiast co czternasta osoba uważa, że jest lepiej (7%). Zauważyć można również różnicę w ocenie między subregionem stargardzkim, a miastem Szczecin. (odpowiednio 2,1; 2,5). Strona205

206 Wykres 111. Ocena sytuacji na rynku pracy w województwie w porównaniu do stany sprzed 3 lat. Badanie własne. N=1600. Kartogram 60. Badanie własne. N=1600. gorsza bez zmian lepsza raczej gorsza raczej lepsza 7% 0% 30% 39% 24% Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie kamieńskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie kołobrzeskim, w subregionie stargardzkim w powiecie pyrzyckim oraz subregionie szczecińskim w Świnoujściu. Kartogram 61. Badanie własne. N=1600. Strona206

207 Kartogram 62. Badanie własne. N=1600. Kartogram 63. Badanie własne. N=1600. SYTUACJA NA LOKALNYM RYNKU PRACY Z PUNKTU WIDZENIA REPREZENTANTÓW SUBREGIONU MIASTA SZCZECIN Respondenci oceniali ją negatywnie, przyczyn tego stanu rzeczy upatrując nie tylko w kryzysie finansowym, ale w niewydolności systemu przeciwdziałania bezrobociu. Ich zdaniem Powiatowy Urząd Pracy nie wywiązuje się właściwie ze swoich obowiązków, grzęznąc w formalizmie i pozorując pomoc bezrobotnym. W wywiadach postulowano objęcie każdego bezrobotnego specjalnym programem doradczym, realnym wsparciem w postaci diagnozy sytuacji, rozpoznania jego predyspozycji, oddziaływań psychologicznych i motywacyjnych. Kwestią powracającą w rozmowach była adekwatność/nieadekwatność podejmowanych przez urząd inicjatyw względem rzeczywistych warunków lokalnego rynku pracy: na ile są one dostosowane do jego potrzeb, a w jakim stopniu bywają nietrafione. Są anegdotki powtarzane z ust do ust, że przeszkolono 100 elektryków w miejscu gdzie nie ma żadnego zakładu elektrycznego. Jeśli chodzi więc o wskaźniki, które są produkowane, a możliwości jakie one stworzyły to są dwie różne rzeczy. Jeśli były projekty dotyczące przekwalifikowania byłych stoczniowców to teraz trzeba by przebadać gdzie są Ci stoczniowcy. Bardzo łatwo byłoby znaleźć odpowiedź na to pytanie. Jeśli było 30 fotografów i dostali po 20tyś na zrealizowanie swojego marzenia, a nie udaje się 90%, to w tym momencie mamy odpowiedź. Jeśli chodzi o działania aktywizacyjne to one zawsze są potrzebne, tylko, że jeśli są oparte na racjonalnej diagnozie (W3). Postulowano zacieśnienie współpracy z samorządem w zakresie aktywizowania bezrobotnych, podkreślając, że nie może być ono oparte na schematach utrwalanych przez PUP. Każdy region, każdy Powiatowy Urząd Pracy ma sowich przedsiębiorców, którzy mogą określoną ilość pracowników skomasować. Brakuje zrozumienia, że to przedsiębiorcy prowadzą ten kraj, to oni mogą zatrudnić określoną liczbę specjalistów w danej dziedzinie. Wszyscy mówią, że jeśli chodzi o pracę to mogą ją dać przedsiębiorcy, a nie urzędy. Jeśli takie CISE osoby bezrobotne wyciąga z jakiegoś Strona207

208 marazmu, oducza regularnego picia i uczy jak wstawać do pracy to nie znaczy, że taka osoba znajdzie później pracę, a jeśli nie znajdzie to cała praca idzie na marne. Brak wsparcie dla osób, które umożliwiają zatrudnienie, to błąd. Nie umiem powiedzieć jakie te obszary wsparcia są. Wiem, że jeśli jako przedsiębiorca chciałbym wziąć na staż jakąś osobę, to musiałbym się zdecydować na zatrudnienie jej po pewnym czasie. A jeśli jestem mikroprzesiębiorcą to w tym momencie taki staż pozwala mi się rozwijać, ale nie jestem w stanie powiedzieć czy ja będę w stanie go zatrudnić. Nie ma tu polityki świadomej. Nie można traktować na równi firm mikro, małych, średnich i dużych (W3). Szkolenia winny kształtować zarówno umiejętności twarde, jak i miękkie i być skierowane do osób mających realną, a nie jedynie teoretyczną szansę na zyskanie zatrudnienia. Dostrzegano również potrzebę adresowania ich do pracodawców, Wskazywano na komplikacje związane z otrzymywaniem dotacji z Urzędu Pracy, niejasność kryteriów, którymi się kieruje przy rozpatrywaniu wniosków, niezrozumiałych, podejmowanych w oparciu o nie, decyzji. Dochodzimy do sedna sprawy. Czy szkolimy dla samego faktu szkolenia, bo trzeba było wydać pieniądze (jest ten sposób myślenia pracownika administracji publicznej jest kasa, trzeba ją wydać, bo w przyszłym roku dadzą nam mniej) i na ile te szkolenia były efektywne? Drugie: na ile te osoby chcą się uczyć? Bo jeśli nie ma woli uczenia się, więc to jest też problem, wyzwanie ( ) Ale to jest znowu kwestia nie tylko szkoleń, bo szkolić można w każdym zakresie pytanie: kto jakie ma predyspozycje do czego? Więc jeśli rozmawiamy o tym, aż się prosi, żeby te osoby, które stały się bezrobotnymi, były szybko objęte (mam na myśli w ciągu kilku tygodni) opieką doradcy zawodowego nie na zasadzie odhaczenia ptaszkiem, niech pan wybierze z tej książeczki, która oferta pana interesuje, ale będą objęte opieką doradcy zawodowego, który zweryfikuje czy jego kompetencje, które posiada są dzisiaj na rynku jeszcze potrzebne, a z drugiej strony oceni, poprzez zrobienie testu poziomu zaangażowania tej osoby, na ile ta osoba może zmienić te umiejętności. Bo przeszkalanie spawacza stoczniowego na specjalistę od strzyżenia psów? Jeżeli on nie chce nie widzę sensu w takiej działalności, ale o takich przypadkach słyszałem. Oczywiście, gdzieś tych potencjalnych pracowników, nawet przeszkolonych, trzeba upychać na rynku pracy, a jeśli ten rynek się kurczy to jest problem. Naturalnym procesem jest zachęcanie tych ludzi do otwarcia własnej działalności czyli środki powinny iść w tę stronę, żeby wyciągać tych ludzi. Tylko znowu, nie jest to kwestia pieniędzy, że: O, dostałem 20 tysięcy na dofinansowanie działalności gospodarczej, ponieważ jeżeli ktoś nie ma duszy przedsiębiorcy, nie rozumie tego, to choćby on dostał 120 tysięcy, to on je wyda na remont mieszkania, nowy dom i kilka innych rzeczy (patrz: spłacenie długów). Problemów finansowych po prostu nie rozwiązuje się pieniędzmi, od tego trzeba zacząć. Więc tutaj potrzebne jest bardzo elastyczne podejście, którego trudno oczekiwać od Powiatowych Urzędów Pracy oni po prostu jadą wedle pewnej sztampy. Jak to rozwiązać? Mogę powiedzieć tylko jedno: zachęcić takie organizacje, które się koncentrują na tych obszarach do bliskiej współpracy i właśnie ten pilotaż, który będziemy robili z jednym z Powiatowych Urzędów Pracy, pokaże czy jest wspólny mianownik do współpracy. Oczywiście, wiąże się z pewnymi kosztami, bo to mają być szkolenia twarde i miękkie, okaże się na ile Urzędy Pracy dysponują środkami na ten cel. Moje osobiste doświadczenia są takie, że małżonka, która jako bezrobotna starała się o dofinansowanie z Urzędu Pracy i powstała koncepcja zbudowania firmy szkoleniowej w tym zakresie, wniosek został odrzucony ze względu na fakt, że nie widzą szansy na powodzenie tego biznesu. Więc pytanie: czy nie widzą czy dostrzegają w tym zagrożenie dla swoich firm szkoleniowych, które funkcjonują. Oczywiście tu można polemizować, bo nie mam żadnych dowodów na to, ale niestety taki fakt miał miejsce w przeszłości (W4). Te działania, strategia nie są do końca spójne. Często też mam do czynienia z takimi śmiesznymi sytuacjami, że dzwoni do mnie np. jakiś urzędnik i mówi, że potrzebujemy tutaj zgromadzić ludzi Strona208

209 bezrobotnych, ponieważ przyjeżdża tutaj jakaś firma i musimy im zaprezentować, że w Szczecinie są ludzie, którzy chcą pracować i jeszcze że to nie są tacy zwykli bezrobotni, tylko bezrobotni z językiem angielskim, z wyższym wykształceniem, z tysiącem kursów. To są jak dla mnie troszkę dziwne sprawy dobrze, że miasto stara się pozyskiwać tych przedsiębiorców, ale wydaje mi się, że nie ma tutaj dobrego przepływu informacji, dobrej współpracy np. z Wojewódzkim Urzędem Pracy, który tak naprawdę powinien współpracować przy takich działaniach. Nie chciałbym użyć określenia, że jest pasywny, bo może ten urzędnik też dzwonił do Urzędu Pracy, ale jeżeli dzwonił do mnie to mogę domniemywać, że po prostu był już bezsilny( też ma świadomość gdzie może pozyskać tych bezrobotnych i gdzie może się zgłosić, więc jeżeli dzwonił do mnie to wiem, że nie uzyskał takiej pomocy w Urzędzie Pracy) (W9). Moim zdaniem tak naprawdę (działania aktywizacyjne) powinny być skierowane zarówno do bezrobotnych jaki i do przedsiębiorców. I rzeczywiście tutaj też brakuje tej spójności, bo też zauważyłem, że są projekty, które są albo takie albo takie. Wydaje mi się, że najlepszymi projektami były projekty, które były kierowane zarówno do przedsiębiorcy, jak i do tych bezrobotnych (W9). Ostatnie lata respondenci postrzegali jako okres wpływu dużych środków do Urzędu Pracy, zasilania go unijnymi dotacjami, zastanawiano się czy zostały one mądrze rozdysponowane i wykorzystane. Jeśli chodzi o projekty unijne realizowane np. z Kapitału Ludzkiego, którego operatorem też jest np. Wojewódzki Urząd Pracy (albo Powiatowy) to one też nie są do końca mierzalne, ponieważ są tutaj mierniki do zmierzenia tego czy te osoby uzyskały miejsce pracy, ale są też dosyć takie dziwne ze względu na to, że np. jest taki miernik, że 40 czy 50% osób, które przejdą szkolenie, musi uzyskać zatrudnienie, ale szkolenie jest dla informatyków, a może uzyskać w jakimkolwiek sektorze i to tylko na chwilę. Czyli jeżeli tak osoba przejdzie szkolenie, uzyska to miejsce pracy ale nie będzie to miejsce pracy w sektorze informatycznym, tylko w Biedronce, to już wskaźnik jest dobry i windujemy ten wskaźnik w górę. Także uważam to za pewien problem dobierania wskaźników i wydaje mi się, że to nie jest problem na poziomie Wojewódzkiego Urzędu Pracy formułowania tych wskaźników przy tworzeniu tych programów unijnych (W9). Zwracano również uwagę na deficyty i błędy w zakresie kształcenia, promowanie kierunków humanistycznych kosztem ścisłych i przyrodniczych, mimo istniejących w Szczecinie bardzo dobrych uczelni wyższych o profilu technicznym czy medycznym. Ubolewano nad odpływem absolwentów za granicę. Zjawiska te uznano za czynniki implikujące bezrobocie. Jeden z badanych krytycznie oceniał tendencje pro-usługowe i stopniową atrofię sektora produkcji. Nadziei na poprawę obecnych warunków upatrywano najczęściej w rozwoju wysokich technologii i klastrów, a także w potencjale kryjącym się w energii źródeł odnawialnych, położeniu nadmorskim, kontaktach z Niemcami oraz w uczeniu pro-biznesowych postaw na wczesnym etapie edukacji. SYTUACJA NA LOKALNYM RYNKU PRACY Z PUNKTU WIDZENIA REPREZENTANTÓW SUBREGIONU SZCZECIŃSKIEGO Stopień bezrobocia systematycznie wzrasta, a zatem, jak logicznie wnioskowali badani, narzędzia pomocowe dla niezatrudnionych są albo niedostosowane do ich potrzeb, albo niewłaściwie adresowane. Działania aktywizacyjne winny być skierowane nie tylko do potencjalnych pracowników, ale również pracodawców. Pracodawców należałoby zdaniem respondentów lepiej informować o możliwościach zatrudnienia, dostępności potencjalnych kadr, specjalistów. Zamiast ewentualnych szkoleń, zalecano usprawnienie polityki informacyjnej względem przedsiębiorców. Szkolenia dla pracowników uznawano Strona209

210 natomiast za ważne, diagnozowano je jednak jako mało przemyślane, często nieadekwatne do realiów lokalnego rynku pracy. Pojawiały się głosy o potrzebie szkoleń indywidualnych w miejsce grupowych. Zyskałyby wówczas bardziej spersonalizowany charakter. Chyba lepiej byłoby wyjść jednak od przedsiębiorców. Osoba bezrobotna nie wiem jakie może mieć rozeznanie też pytanie: jakie ma kwalifikacje do tej pory? To jednak najważniejsze, żeby tu przedsiębiorcy pokazywali jakie mają zapotrzebowania i najlepiej wiedzą jakie mają plany, co będą realizować, jakich będą potrzebować ludzi. To chyba oni są najlepszym źródłem wiedzy na temat tego, jakich potrzebują pracowników, bo zrobimy później znowu 10 szkoleń i będzie tak jak jest, że ci ludzi e bezrobotni pójdą też tylko po to, żeby dostać podpis, że byli, ale co z tego? Problem z Urzędami Pracy to w ogóle wokół skali całego naszego kraju jest taki, że Urzędy Pracy nie są zbyt aktywne w poszukiwaniu tak naprawdę miejsc pracy dla pracowników, ograniczają się tylko do wywieszenia ogłoszeń, przyjęcia z ogłoszeń i tylko do tego. Chociażby osoba bezrobotna, mając tam pewne kwalifikacje, pojawia się jakieś ogłoszenie i można - to chyba, przecież to nie jest trudne chyba zrobić, że w systemie bazy danych oni mają tych bezrobotnych, jakieś tam mają wpisane poszczególne ich cechy, kwalifikacje, i pojawia się ogłoszenie takie, no to oni wybierają: ta, ta i ta osoba i do tej osoby chociaż maila wysłać, zadzwonić, powiedzieć: pojawiło się ogłoszenie (W10). Trzeba by chyba zapytać Urzędu, jaką oni efektywność sobie badają. Ja tu od przedsiębiorców też mam różne informacje. Niektórzy z branży gastronomicznej, z hotelarskiej są trochę bardziej zadowoleni, bo to są takie konkretne, kelnerskie szkolenia czy recepcji, językowe. Ale czy dla tych pozostałych firm? Urząd Pracy też ma ten problem, to co my też się spotykamy jak np. pisaliśmy wnioski o dofinansowane szkolenia z tego Funduszu Społecznego, że na pewnym stopniu ogólności muszą być te szkolenia jeżeli chciało się zrobić jakieś szkolenie komputerowe to ono jest dosyć podstawowe, bo musi się skończyć jakimś tam certyfikatem, czyli opanowanie Worda, Excela, tych programów podstawowych, a jest grupa osób, która już by chciała mieć bardziej wykwalifikowane, bo działają na komputerze na jakimś tam systemie i chcieliby z tego systemu trochę się podszkolić. To jest też trudno przygotować, bo wiadomo, że każdy ma różny stopień umiejętności działania. Ale w tego typu szkoleniach chyba większą próbować elastyczność albo skupiać się rzeczywiście, żeby robić szkolenia bardziej pod kątem konkretnej firmy. Ta firma wtedy wie jakie ma zapotrzebowania, wie jakich pracowników, co potrzebują. Żeby nie robić np. szkolenia 12 osób z pięciu firm ci ludzie są na różnym poziomie, różne programy, różne systemy działania i tak naprawdę wychodzi na to, że każdy jakąś tam bazę dostał, ale nie przeniesie się na to, co on już ma we firmie. Taka jest moja ocena (W10). Problemem pracodawców są wysokie koszty utrzymywania pracowników, opłacanie za nich składek ubezpieczeniowych, podatki. Dlatego redukcja zatrudnienia bywa najłatwiejszą formą cięcia kosztów. W powiecie świnoujskim proces ten przebiega stosunkowo wolno, poziom bezrobocia wzrasta, ale w tempie umiarkowanym. Częściej widać tendencję do wstrzymywania zatrudnienia przy jednoczesnej rezygnacji ze zwolnień. Przedstawicielka świnoujskiego Urzędu Pracy deklarowała aktywność reprezentowanej przez siebie instytucji w zakresie wspierania osób bezrobotnych. Podkreślała, że Urząd prowadzi spotkania z przedsiębiorcami, wspiera ich w procedurze aplikowania o dotacje, organizuje konferencje naukowe dotyczące sytuacji gospodarczej regionu. Lokalny PUP może się pochwalić organizacją Targów Pracy, Targów Edukacyjnych, Giełdy, Dni Zawodu, współpracuje też ze stroną niemiecką. Główną barierę według badanej stanowią czynniki globalne (kryzys finansowy), lecz również zdystansowana postawa pracodawców wobec publicznej polityki zatrudnienia. Respondentka widziała jednak szereg zaniedbań także po stronie systemu (formalizm, rutyna, biurokracja). Strona210

211 M.in. organizujemy Targi Pracy. Co roku w marcu organizujemy Targi Pracy, na których mają możliwość pracodawcy wystawić swoje stoisko, z którym mogą się znowuż zapoznać osoby, mieszkańcy Świnoujścia i ewentualnie złożyć życiorys zawodowy, CV itd. Mogą się porozumieć, czy w ogóle porozmawiać na temat, dowiedzieć się jak funkcjonuje dana firma i czy ma wolne stanowiska pracy. Organizujemy też giełdy. Giełda polega mniej więcej na tym, że jeżeli pracodawca ma jakieś wolne stanowiska pracy to zgłasza nam taką ofertę na daną giełdę są kierowane osoby, które mają umiejętności lub kwalifikacje odpowiednie do zapotrzebowania. Organizujemy coś, co się nazywa Dzień Zawodu ostatnio był to Dietetyk, wcześniej był Dzień Aktora (w tym roku), wcześniej był jeszcze Zawód w Dobrym Stylu tj. Krawiec, Projektant, czyli w tym roku już były trzy takie zawody - na których młodzież może się dowiedzieć, co trzeba zrobić, żeby pracować w danym zawodzie. To tez jest taka możliwość, po pierwsze: pokazania się Urzędu Pracy i poprawy trochę wizerunku; a poza tym: zapoznania młodzieży z tą ofertą zawodów, które nam się wydaje, że jest zapotrzebowanie lub będzie. Teraz niedawno, 10 października, organizowaliśmy Targi Edukacyjne (też na naszej stronie są zdjęcia, galeria), gdzie znowu dużo instytucji szkoleniowych i szkół z całej Polski, tych którzy przyjechali i chcieli nas odwiedzić, mogli też pokazać swoje stoisko, czyli pokazać znowu jakie zawody, jakie specjalności dana uczelnia przedstawia do kadry młodzieży. Były zaproszone przede wszystkim osoby w wieku gimnazjalnym i ponad gimnazjalnym, ale widziałam, że też uczniowie klas szkół podstawowych były, żeby zobaczyć jak to wygląda (W11). Z Powiatowymi Urzędami Pracy współdziała również Północna Izba Gospodarcza. Jeden z jej reprezentantów opisując charakter tej współpracy, wskazywał nie tylko na błędy urzędników, ale też na niechęć przedsiębiorców do podejmowania wraz z nimi wspólnych inicjatyw. Jego zdaniem relacja ta powinna opierać się na zaufaniu, wymianie informacji zwiększających szansę na przystosowanie szkoleń i innych działań aktywizacyjnych do rzeczywistych potrzeb ludzi poszukujących zatrudnienia. W edukacji, pośrednio wpływającej na realia rynku pracy, obserwuje się według respondentów stopniowy powrót do specjalności technicznych, politechnicznych, inżynierskich. Mimo, że uczelnie wciąż nie są wystarczająco elastyczne, kierunki ich działań determinuje i wyznacza rynek. To w opinii badanych nieuchronny trend, który jako zjawisko można oceniać pozytywnie, tym bardziej że w rejonie jest wystarczające zaplecze naukowo-badawcze (Wyższa Szkoła Morska, Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny, Uniwersytet Szczeciński). Rynek weryfikuje sam. Kierunki ekonomiczne przestały być kierunkami chętnie wybieranymi przez studentów. Myślę, że dlatego, że właśnie zawód, który tam zyskują, jest nieadekwatny do zapotrzebowania na ten zawód na rynku. Natomiast widzimy gdzieś tam powrót do kierunków technicznych, politechnicznych i inżynierskich. Uczelnie może nie są tak elastyczne i dynamiczne jak mogłyby być, ale są. Muszą, rynek sam wymusza na nich te zmiany i myślę, że to zaplecze, ten potencjał naukowy w regionie jest wystarczający. Jest Morska Szkoła, jest ZUT, który się połączył z Akademią Rolniczą czyli i tę gospodarkę morską i rybacką. Nie ma chyba stricte takiej uczelni transportowej jak była kiedyś, ale powstał też Wydział Transportu na Wyższej Szkole Morskiej. Ja myślę, że tutaj naturalnie się dostosowują uczelnie i poziom kształcenia jest przyzwoity. Uniwersytet Szczeciński był jednym z akcjonariuszy Infraparku. Jego rola była taka jak rola partnera, który jest jednostką naukowo-badawczą. Pracownicy Uniwersytetu byli wsparciem jeśli chodzi o wszelkie opracowania studialne, inżynierskie i byli to pracownicy lokalnych uczelni, głównie Uniwersytetu Szczecińskiego. Oprócz tego Uniwersytet zawsze miał swoje miejsce w Radzie Nadzorczej parku, więc ta bieżąca rola doradcza też gdzieś tam przez Radę Nadzorczą była realizowana (W8). Strona211

212 SYTUACJA NA LOKALNYM RYNKU PRACY Z PUNKTU WIDZENIA REPREZENTANTÓW SUBREGIONU STARGARDZKIEGO W zgodnym tonie przedstawiciele subregionu wypowiadali się na temat lokalnego rynku pracy. Przekonywali, że wszelkie kursy, szkolenia, akcje aktywizacyjne są przygotowywane przez miejscowy PUP pod konkretnego inwestora, który zgłasza zapotrzebowanie na określony rodzaj pracowników. Jak to ujął jeden z badanych: szkolenia są sprofilowane pod inwestora. Chodzi znów o duże firmy jak Bridgestone, Cargotec czy (mające wkroczyć) MTU. Z jednej strony zgłaszają one władzom swoje oczekiwania, z drugiej: władze przedstawiają im szczegółowe informacje nt. możliwości pomocowych i innych narzędzi, z których jako pracodawcy mogliby skorzystać. Jak się okazuje chętnie korzystają. Ten model ożywiania rynku pracy, aktywizowania bezrobotnych wg respondentów się sprawdza, nie ma więc sensu zmieniać tego, co prawidłowo działa. U nas jest to tak zrobione, że inwestor zgłasza zapotrzebowanie na konkretnych pracowników, konkretni pracownicy są przygotowywani przez Urząd Pracy. I to w ten sposób działa. Szkolenia są sprofilowane pod inwestora. Dla wszystkich większych inwestorów i Cargotec i Bridgestone i MTU były przygotowywane szkolenia pracowników (W1). Inwestorzy są dokładnie informowani o tym co jest możliwe do zrobienia i widać, że korzystają z tych narzędzi. Bezrobotni tak samo- nigdy nie było tak, że były przygotowywane jakieś szkolenia i nie znaleziono chętnych. Nie sądzę, by można było naprawiać coś co dobrze działa (W1). Choć bezrobocie w ostatnim czasie nieco wzrosło, to da się według rozmówców zauważyć znaczną poprawę sytuacji od momentu powstania w regionie Parków Przemysłowych (w 2004 r.). Jeśli chodzi o narzędzia promujące zyskanie zatrudnienia poprzez założenie własnej działalności gospodarczej, również nie można, zdaniem respondentów, narzekać. Fundusz Poręczeń Kredytowych udzielający pożyczek i poręczeń, Agencja Rozwoju Lokalnego, czy współpracująca z nią na komercyjnym poziomie firma Randstad przyczyniają się do aktywizacji bezrobotnych. Wypowiadający się w imieniu Funduszu respondent opowiedział jak po wielu próbach udało się mu pozyskać środki unijne na ten typ aktywizacji (otwarcie własnej firmy). Wsparcie finansowe do 30 tys. zł. plus cykl szkoleń, rozmów, doradztwa oto narzędzia pomocowe, jakie reprezentowana przez niego instytucja ma aktualnie do zaoferowania. Warunkiem jest zameldowanie w Stargardzie, status osoby bezrobotnej i utrzymanie działalności przez rok. Każdy, kto spełnia powyższe kryteria może wziąć udział w projekcie. Urzędy Pracy od tego odchodzą, wcześniej podobne inicjatywy przeprowadzano w ramach Izby Gospodarczej, z czasem bezzwrotne granty zastąpione zostaną pożyczkami. Rodzajów pomocy jest więc, jak się okazuje, sporo, zainteresowanie formą wsparcia finansowego nie ma jednak sobie równych. Część wnioskodawców to ludzie zorientowani na ciężką pracę i rozumiejący specyfikę biznesu, część zaś to osoby nastawione na przejedzenie otrzymanej zaliczki. Podejmowanych jest na pewno mnóstwo takich działań, mających aktywizować osoby bezrobotne do tego, żeby zatrudnienie podjęły czy to jakaś inna forma. Sami takie projekty różnego rodzaju robiliśmy w przeszłości i np. teraz zaczynamy, akurat od listopada, czyli dosłownie za parę dni taki projekt skierowany tylko i wyłącznie do osób bezrobotnych, który jest realizowany ze środków unijnych i dotyczy osób, które chciałyby podjąć się prowadzenia działalności gospodarczej na własny rachunek. My tutaj zapewnimy tym osobom wsparcie w tym początkowym okresie ich działalności, przygotowujemy też oczywiście do tego, żeby taki biznes mogły sobie same prowadzić poprzez cykl szkoleń, rozmów, doradztwa itd. W rezultacie osoby te otrzymają od nas wsparcie finansowe w postaci bezzwrotnej dotacji do 30 tysięcy złotych nawet. Warunkiem jest przede wszystkim to, że trzeba być osobą bezrobotną i zamieszkiwać na terenie powiatu stargardzkiego. I oczywiście po otrzymaniu Strona212

213 wsparcia taka osoba musi przez okres 12 miesięcy wykazać się rzeczywiście jakąś działalnością gospodarczą, czyli utrzymać tę działalność przez okres 12 miesięcy (W2). Zainteresowanie tego rodzaju wsparciem jest ogromne, bo ktoś dostaje taki grant w postaci kilkudziesięciu tysięcy złotych, które musi przeznaczyć na cele związane z działalnością gospodarczą. Ta droga formalna musi być dopięta na ostatni guzik. My pierwszy raz robimy akurat tego rodzaju projekt, jeśli chodzi o dotacje kilka razy próbowaliśmy, ale pierwszy raz nam się to udało. Więc jeśli chodzi o doświadczenie to nie mogę się wypowiadać, ale wiem, gdzieś tam słyszałem różnego rodzaju opinie i czytałem o stanowiskach Urzędów Pracy, które te dotacje na bieżąco dają, że taka forma wsparcia już znika, w przyszłej perspektywie programowania nie będzie już czegoś takiego. Wszystkie instrumenty, które będą, to będą instrumenty zwrotne czyli w postaci pożyczek, grantów, które trzeba po prostu w międzyczasie oddać (W2). Wśród działań zwalczających problem bezrobocia, niemałe znaczenie mają szkolenia, które potrafią zmienić sposób myślenia człowieka, odbudować czy stworzyć go mentalnie. Z obserwacji badanych wynika, że czasem zwykły kurs fryzjerski może zmienić nastawienie do życia, przekształcić osobę długotrwale bezrobotną w aktywnego, prężnego przedsiębiorcę. Również szkolenia przedsiębiorców, przygotowywanie ich do roli pracodawców są, zdaniem respondentów, wskazane. Nie wszystkie muszą być od razu skuteczne, nie wszystkie będą dopasowane do aktualnej sytuacji. Niemniej warto je przeprowadzać. Myślę, że (w odniesieniu) do jednych (bezrobotnych) i do drugich (przedsiębiorców) jakieś działania powinny być podejmowane. Są na pewno potrzebne szkolenia osób bezrobotnych, ale to też już nie powiem ze swoich doświadczeń tylko z opinii, które głoszą jakieś osoby, że czasami najprostsze szkolenia, czynności, powodują, że niektóre osoby mogą zmienić nawet nastawienie do życia, nazwijmy to tak ogólnie. Kiedyś, ktoś podawał mi taki przykład osoby, która przeszła kurs (zwykły fryzjerski), ale była to osoba, która była długotrwale bezrobotna, bez podejścia na życie i jakiegoś planu, to wszystko było nierealne, natomiast po takim szkoleniu, ta osoba się otworzyła i w tej chwili swój własny biznes prowadzi, oczywiście z jakąś tam pomocą w postaci tych środków finansowych. Ale jakiś tam biznes prowadzi i to szkolenie rzeczywiście spowodowało, że jej nastawienie do życia po prostu się zmieniło diametralnie. Także myślę, że takie działania są konieczne ja nie mówię, że one trafiają do wszystkich i w stu procentach, że są idealnie wpasowane, ale takie rzeczy, wydaje mi się, są konieczne. I to zarówno dla osób bezrobotnych, jak i dla pracodawców może też rzeczywiście jako formy pomocy im, jako tym przedsiębiorcom, którzy mogą w niedługim czasie takie osoby zatrudnić. Też myślę, że byłoby to wskazane (W2). To też jest różnie, naprawdę różnie. Ja tutaj też z kontaktów z instytucjami różnymi mam informacje, że zgłaszają się osoby naprawdę przeróżne. Rzeczywiście, są takie, które są mocno nastawione na to, że ten biznes musi się udać i to jest ich interes życiowy, ale są też takie, które rzeczywiście gdzieś tam, tylko dlatego, że jest jakaś forma wsparcia, to po prostu skorzystają i potem różnie to bywa - rok może faktycznie firma się utrzyma, ale po tym roku czasu różnie to bywa (W2). SYTUACJA NA LOKALNYM RYNKU PRACY Z PUNKTU WIDZENIA REPREZENTANTÓW SUBREGIONU KOSZALIŃSKIEGO Bezrobocie w subregionie waha się między 10% a 15%. W samym Koszalinie w ostatnim czasie zmalało. Jak twierdzili badani wsparcie ze strony lokalnych Urzędów Pracy polega głównie na dofinansowywaniu, pomaganiu w zainicjowaniu własnej działalności. Przeprowadzony jest cykl szkoleń, wymagane są różne kryteria np. w postaci biznes planu. Ale te działania nie zawsze zmierzają we właściwym kierunku. W odczuciu respondentów instytucjami zarządzającymi, decydującymi, odpowiedzialnymi za ożywianie życia gospodarczego Strona213

214 nie mogą być Urzędy Pracy, a w każdym razie nie przede wszystkim. Winny to być wszelkiej maści stowarzyszenia i organizacje zrzeszające przedsiębiorców. Inna jest pomoc z urzędu, inna ze strony sektora NGO. Ta druga wydaje się bardziej realna i konkretna, nastawiona na profesjonalny coaching, spersonalizowaną pomoc psychologiczną i doradczą. Zdaniem jednego rozmówców to przede wszystkim przedsiębiorcy powinni być adresatami inicjatyw zmierzających do przeciwdziałania bezrobociu. Jednak nie cieszą się oni zaufaniem urzędów. Inny respondent uważał, że stosunek wsparcia dla bezrobotnych i pracodawców powinien rozkładać się w proporcji 60% do 40%. (inicjatywy, szkolenia należy skierować) do przedsiębiorców i zmienić instytucje zarządzające. To nie mogą być Urzędy Pracy, to znaczy głównie. Powinny to być też w dużej części wszelkiej maści zrzeszenia, stowarzyszenia, które przedsiębiorców grupują. To są osoby czynne zawodowo i one lepiej wiedzą niż Urząd Pracy. Mimo, że UP ma pewną statystykę, prowadzi statystyki zgłaszających się osób. Więcej takie odpuszczenia, założenia, że przedsiębiorca, jeżeli stara się o pewne dofinansowanie to znaczy zaufania. Bo jeżeli będziemy podchodzić do tego, że przedsiębiorca próbuje coś wyłudzić i oszukać to do niczego dobrego nie dojdziemy. Kwestia zaufania. Poza tym, jeżeli ktoś się pod czymś podpisuje to rozumiem, że wie co mówi i wie jak to spożytkować. Ja jestem zdania, że przedsiębiorcy lepiej wiedzą niż Urzędy Pracy (W5). Ja powiem tak: koszt utworzenia miejsca pracy jest miejscem pracy utworzonym przez instytucje samorządowe lub państwowe. To jest generalny wniosek. Przedsiębiorcy, jeżeli pozwala im się rozwijać, to oni te miejsca będą tworzyć to nie jest tak, że to jest złośliwość. To jest jedna rzecz. Nie do końca odnoszę wrażenie czy Urzędy Pracy mają świadomość w którym kierunku ludzi szkolić. Pojawiają się programy, które Urzędy Pracy publikują, mianowicie o dofinansowanie tam (za wyjątkiem samochodu), czyli zakup urządzenia, wynajem jakieś tam sali, pomieszczenia na prowadzenie działalności gospodarczej, chyba nawet łącznie z zapłaceniem pierwszych składek zusowskich. Tryb tego przyznawania, moim zdaniem, jest barierą. Przychodzi ktoś, ma pomysł (rozumiem, że jak daje się komuś pieniądze to trzeba to zweryfikować), najpierw prowadzi się szkolenia, potem rozmowy, potem tworzenie jakiegoś uproszczonego biznesplanu i po drugiej stronie stoi osoba, urzędnik, który z działalnością gospodarczą nie miał nigdy do czynienia. I on ocenia pomysłowość przyszłego przedsiębiorcy. Po drugiej stronie oceniającym powinni być przedsiębiorcy, ktoś kto miał do czynienia z gospodarką i potrafiłby powiedzieć na ile to jest realne (W5). Właściwie oba kierunki (szkolenia dla pracodawców i pracowników) mogą się wydawać dobre, ale wydaje mnie się, że dzięki dotacjom z UE był wręcz wysyp szkoleń, np. dla rolników. Było tak dużo szkoleń, że nie mogliśmy znaleźć chętnych. Udało się projekt wygrać, to był projekt dla producentów rolnych, o wykorzystaniu energetycznym słomy, zagajników o krótkiej rotacji, o brykietach, pelletach, spalanie drewna, instalacji kotłów. Chodziło o wykorzystanie odnawialnych źródeł energii, uniezależnienie się od dostaw gazu, ale był przesyt tych szkoleń, problemem był kierunek. Jeżeli projekt obejmowałby naukę języka angielskiego to nagle mamy 100 szkoleń z angielskiego, a nie ma innych języków norweskiego czy duńskiego. W regionie koszalińskim uważam, że więcej szkoleń powinno być kierowane do bezrobotnych, ponieważ skoro na naszym rynku są usługi i turystyka, to z powodzeniem może działać mała firma, chociażby pensjonat np. w Mielnie, jeżeli jest zadbany, czysty i sprawdzi się przez 2 3 lata to wtedy będzie mieć renomę. Przede wszystkim należałoby bezrobotnym dać wiarę, że można coś osiągnąć, to oni sami o siebie zaczęliby dbać. A co do firm to musi być wyważone, uzmysłowić, że szkolenie pracowników ma sens, poza tym szkolenie młodych przydałoby się. Z doświadczeń znajomych mogę powiedzieć, ze czasami niełatwo było na studiach o praktyki w Koszalinie. Może tutaj też powinno się zintensyfikować działania. Myślę, że pomoc dla bezrobotnych powinna być nieco większa, powiedzmy 60:40 względem pracodawców (W6). Strona214

215 W wywiadach zaznaczano, że przedsięwzięcia aktywizacyjne (szkolenia) muszą być kierowane również do osób bezrobotnych, lecz tylko na podstawie aktualnego zapotrzebowania na określone zawody, specjalizacje. W pewnym okresie dzięki dotacjom unijnym był wysyp szkoleń dla rolników. Zastanawiano się nad ich efektami. Zauważano, że brakuje np. kadry do obsługi maszyn ciężkich, wytwarzających obróbki, skrawanie, albo obsługi palnika laserowego (tu już są konieczne określone, wysokie kwalifikacje). Istotna jest w tym zakresie rola uczelni. Krytycznie oceniano Politechnikę (Koszalińską), która niepotrzebnie włącza do swej oferty edukacyjnej kierunki filologiczne. Badani podkreślali, że należy zmienić społeczną mentalność, wciąż nazbyt roszczeniową. Widać ją zwłaszcza w mniejszych miastach i na wsiach. To też jest rola uczelni. Ja oceniam krytycznie, bo jeżeli uczelnia nazywa się Politechnika to siłą rzeczy kształci w kierunkach technicznych, a nie w zagadnieniach filologii angielskiej na przykład. Bo tak jest. Albo europeistyka. Zresztą, mnogość gości uczelni, takich dziwnych, podejrzanych, kadra nie jest stabilna. Te kierunki filologiczne pojawiły się na Politechnice kilka lat temu. Rozumiem, Studium Języków Obcych. Ale filologie to nie wszystko tam jeszcze jest kilka takich kierunków. Jeszcze ekonomię bym upchnął w ten temat, ale wszystkie takie np. wzornictwo przemysłowe, wkraczają w takie obszary bardziej sztuki, czyli szkół artystycznych. To tak nie do końca pasuje (W5). Respondenci podkreślali, że wiele utrudnień i deficytów wynika z samego systemu przeciwdziałania bezrobociu, który jest zbyt anachroniczny, zbiurokratyzowany i niewydolny. W Koszalinie też jest ta kwestia, że system jest zły, jeżeli zasiłek dla bezrobotnych wynosi PLN, a ktoś ma iść do pracy na pół etatu za minimalną krajową, gdzie dostanie około 600 PLN to za 100 PLN więcej komuś się chce pracować, wydaje mi się, że nie. Często jest to też system zachęt, takich jak dotacje, które są całkiem duże, można kupić sprzęt, legalne oprogramowanie, czasem nawet samochody, jeżeli to jest potrzebne do profilu firmy. Kończyło się to tak, że firmę miał mąż, a w nowej firmie startowała żona, która nie miała doświadczenia, była bezrobotną kobietą po 50 roku życia i miała prawie pewne to dofinansowanie, to tak de facto ona z tego nie korzystała, tylko jej mąż, albo znajomy czy ktokolwiek inny. Ludzie starają się jak najwięcej wyciągnąć dla siebie, może nawet nie w sensie negatywnym. Wiadomo, że kiedy sytuacja u nas w województwie jest niekomfortowa, ze względu na brak przemysłu, transportu czy innych takich czynników, to trzeba sobie radzić i u nas ludzie sobie radzą. Gdyby zmienić ten system pomocy na bardziej zachęcający, umożliwiający start, a nie tak, że dajemy Ci 40 tysięcy i 2 lata musisz utrzymać firmę (W6). Praca Powiatowych Urzędów Pracy, moim zdaniem, powinna inaczej trochę wyglądać. Oni nie powinni rejestrować tych osób, które chcą mieć ubezpieczenie, ale ta praca powinna trochę inaczej wyglądać. Rynek się zmienił, a urzędy tak zostały w tyle ze 20 lat temu. Instytucje otoczenia biznesu są nastawione na konkretną działalność, one wykonują swoją robotę, tak jak my. Ja nie rejestruję bezrobotnego, on do mnie przychodzi, ja nad nim pracuję i bardzo często pracuję indywidualnie, bo on przychodzi tutaj i pomagam jemu napisać biznes plan, rozmawiamy o rynku, rozmawiamy o kliencie. Mówię mu często: panie nie, to nie da rady, trzeba dywersyfikować ryzyko, trzeba jeszcze coś poszukać, bo tak to niech pan w to nie wchodzi. My tak rozmawiamy, mamy inny system pracy niż Urząd Pracy, tam siedzą urzędnicy, a u nas z panem mogę porozmawiać. Same urzędy pracy też to widzą i sami też chcą to zmienić. Instytucje otoczenia biznesu powstają wtedy, kiedy jest potrzeba na to, żeby taka instytucja istniała i ona wykonuje ściśle określone zadania. W związku z tym wpisuje się w rynek, wpisuje się w klienta, bo inaczej by nie istniała. Z bezrobotnymi to powinien najpierw popracować psycholog czy coach, żeby zmienić mentalność. Wielu osobom się wydaje, że jak tylko dostaną dotację to od razu rozpocznie działalność gospodarczą. Nie, oni są bezrobotni. Strona215

216 Przedsiębiorcom należy stworzyć warunki prawne po to, by tworzyli miejsca pracy i oni sami będą zatrudniać ludzi. Trzeba jakiś pakiet przepisów stworzyć, zredukować szczególnie te ukryte podatki, które przedsiębiorcy muszą płacić (W7). Też nie można zrzucać wszystkiego na samorządy i działanie Urzędów Pracy, jeżeli założenia systemu są przestarzałe, może czas na zmianę systemu (W6). POSTAWY WOBEC KSZTAŁCENIA USTAWICZNEGO I ZMIANY/UZUPEŁNIANIA KWALIFIKACJI ZAWODOWYCH Większość pracodawców deklaruje, że szkolenie pracowników jest rzeczą ważną i potrzebną. W przypadku ocen negatywnych zasadniczą rolę odgrywają tu z jednej strony koszty a z drugiej, co jest może nawet ważniejsze stan świadomości pracodawców co do wpływu kształcenia ustawicznego na rozwój firmy i gotowość do inwestowania w pracowników. Jak się jednak okazuje, niemalże połowa pracowników nie brało w ostatnim roku udziału w jakichkolwiek szkoleniach, kursach czy warsztatach, na które wysłał ich pracodawca (46%). Wykres 112. Fakt uczestnictwa w szkleniach w przeciągu ostatniego roku. Badanie własne. N=1600. tak nie nie wiem 8% 46% 46% Zdecydowana większość badanych mieszkańców uważa doszkalanie za rzecz ważną i potrzebną (85%). Świadomość konieczności i niezbędności doszkalania się jest wyższa w samym Szczecinie niż w subregionie stargardzkim. Strona216

217 Wykres 113. Czy doszkalanie jest rzeczą ważną? Badanie własne. N=1600. Kartogram 64. Badanie własne. N=1600. nie ani tak ani nie tak raczej nie raczej tak 2% 4% 9% 64% 21% Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w powiecie świdwińskim, w subregionie stargardzkim w powiecie myśliborski oraz subregionie szczecińskim w powiecie gryfińskim i polickim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie drawskim, w subregionie stargardzkim w powiecie gryfickim i stargardzkim oraz w subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Kartogram 65. Badanie własne. N=1600. Strona217

218 Kartogram 66. Badanie własne. N=1600. Kartogram 67. Badanie własne. N=1600. Według większości pracowników biorących udział w badaniu osoby które zdecydują się na doszkolenie/ podniesienie kwalifikacji zawodowych mogą liczyć na awans zawodowy, wzrost wynagrodzenia lub dalsze zatrudnienie. Co piąta osoba uważa, że doskonalenie własnego warsztatu zawodowego nie przekłada się na awans zawodowy (19%). Zdecydowanie najlepiej oceniana jest sytuacja w subregionie stargardzkim, najsłabiej zaś w Szczecinie. Wykres 114. Czy podnoszenie kwalifikacji wiąże się z awansem zawodowym? Badanie własne. N=1600. Kartogram 68 Badanie własne. N=1600. nie ani tak ani nie tak raczej nie raczej tak 18% 8% 11% 25% 38% Strona218

219 Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w powiecie świdwińskim, koszalińskim, w subregionie stargardzkim w powiecie stargardzkim i gryfickim, w subregionie szczecińskim w powiecie kamieńskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie białogardzkim, w subregionie stargardzkim w powiecie pyrzyckim, w subregionie szczecińskim w powiecie polickim oraz w Świnoujściu Kartogram 69. Badanie własne. N=1600. Kartogram 70. Badanie własne. N=1600. Kartogram 71. Badanie własne. N=1600. Stosunek mieszkańców województwa do kształcenia ustawicznego w postaci kursów i szkoleń mających w założeniu dawać szansę na znalezienie zatrudnienia uwidacznia się w sposób egzemplaryczny na przykładzie subregionu stargardzkiego. Jego przedstawiciele przyznawali, że miejscowy Urząd Pracy organizuje kursy i szkolenia, ale nie mieli pewności w jakim stopniu są one adekwatne do realnych potrzeb pracodawców. Według nich szkolenia powinny być przeprowadzane przez Urząd w porozumieniu z konkretną firmą, która najpierw zgłaszałaby zapotrzebowanie na konkretnego pracownika i dopiero wówczas, pod kątem jej oczekiwań, byłby on przygotowywany. Rozmówcy twierdzili jednak, że tak się nie dzieje. Zastanawiali się czy firma Bridgestone, w której niejeden mieszkaniec subregionu znalazł w ostatnim czasie zatrudnienie (choć ilość ta stanowi, jak się wyraził jeden z badanych, kroplę w morzu ) mogła liczyć na kooperację z lokalnym Urzędem Pracy: czy wychodził on jej naprzeciw szkoląc dla niej potencjalnych pracowników, czy raczej sama, na własną rękę, musiała ich poszukiwać i rekrutować. W wywiadzie poruszono również kwestie niewłaściwego kształcenia kadr, deficytu szkół zawodowych, zamkniętego rynku pracy, zbyt wysokich wymagań pracodawców. Z większości wypowiedzi wyłania się ponura rzeczywistość bezrobocia i braku perspektyw. Urząd Pracy robi różne szkolenia, kilka osób które znam było na takich szkoleniach. Przykład mojego kolegi: robił kurs pilarza. Niby konkretny, ale jak chciał szukać pracy to wiadomo doświadczenie. Kurs zajął mu miesiąc czasu, jeździł, uczył się, papier ma, ale do tej pory nie może znaleźć pracy. Jeśli jakiś fach to liczy się doświadczenie. Teorię zna, praktyki trochę też, jakby się jeszcze mógł trochę pouczyć. Strona219

220 Gdyby ten człowiek był wysłany z Urzędu Pracy do jakiejś firmy, Urząd Pracy by np. płacił jakoś na pół z pracodawcą, pracodawca też by zyskał, bo miałby pracownika, któremu płaciłby o połowę mniej i uczyłby go na swoich zasadach i wtedy może by go przyjął. Wydaje mi się, że to by był lepszy pomysł niż gdzieś tam do obcej firmy przychodzi facet, ma jakiś tam kurs, ale czy to co umie, może jej się do czegoś przydać? (W3d). Nieważne czy ma papier, kurs brak doświadczenia robi swoje. To, co mówi kolega byłoby bardzo dobre. Wysyłają pracodawcy gościa, w którego zainwestują i będą chcieli przyjąć do pracy (W3b). Ciekawe jak było w przypadku Bridgestone czy Urząd Pracy coś w tym kierunku zrobił w ogóle? Czy po prostu był nabór i szkolenia w zakresie zawodów, takich które będą potrzebne dla firmy Bridgestone? To nie było z miesiąca na miesiąc, tylko musiało być dużo wcześniej. Czy w tym kierunkach, zawodach, które Bridgestone potrzebował, Urząd Pracy robił jakieś szkolenia czy kursy? Wydaje mi się, że tego nie było, że to sam Bridgestone dobierał sobie ludzi (W3e). Kilka osób znalazło tam pracę, ale to Bridgestone, a w Cargotec to nie wiem jak to wygląda. Kropla w morzu. Niektórzy składali CV to czekali po pół roku albo nawet rok do Bridgestone a. Ale zdarzało się, że niektórzy gdzieś tam pracowali, poszli jednak sprawdzić i nie narzekają, a przynajmniej tak mówią (W3d). W Stargardzie jest klasa i tam jest mechanika, elektronika i informatyka. Profil w szkole, ciężki techniczny kierunek i to jest pod kątem właśnie Bridgestone a, ale to jest tylko dla młodych. Jest ciężki program i nie każdy go ukończy (W3f). Błędy na poziomie organizacyjnym i systemowym determinują postawy wielu osób. Kluczową rolę odgrywa tu jednak także społeczna mentalność: odziedziczone po czasach PRL-u: wyuczona bezradność i niechęć do aktywnego działania sprawiające, że większość ludzi nie poszukuje dróg zawodowego samorozwoju. Dotykamy kwestii, która ma pewien tzw. dziewiczy problem w środku, w sobie, polegający na tym, że tak długo jak będzie się pobierało pieniądze w formie podatków od osób pracujących (podatek dochodowy) i przeznaczało je na płacenie ludziom, którzy nie pracują, to tak długo więcej osób będzie chciało nie pracować, jak pracować. Jeśli są osoby, które zaspakaja egzystencjonalne życie i umieją dopasować swój standard życia do tego dofinansowania, kuroniówki, zasiłku, który otrzymują, czy z Urzędu Pracy czy z Pomocy Socjalnej, to szczerze mówiąc, nie widzę sposobu na to, żeby ich wyciągnąć z tego bezrobocia strukturalnego. Co prawda to jest jakiś procent niewielki - ci, którzy są na rynku bezrobotnymi i to, że nie mogą znaleźć pracy to wynika z faktu, że wydarzyły się dwie rzeczy. Pierwsze: sytuacja, która jest od nich niezależna; drugie: zestarzeli się na tym rynku pracy i pracodawca doszedł do wniosku, że nie stać go już na to, żeby utrzymać pracownika, który nie chce się uczyć. Czyli znowu dochodzimy do pewnej mentalności, sposobu myślenia. Znany jest mi taki przypadek, gdzie sfinansowałem firmie mobilnej palmtopy do sprzedaży, ale jeden z pracowników powiedział, że on tego gówna nie będzie używał. Więc firma zainwestowała setki tysięcy złotych w mobilną sprzedaż, połączoną z obsługą bez-papierową tego wszystkiego, a on powiedział, że chce mieć WZ, wystawiać faktury ręcznie itd. itd. Nie było wyjścia on musiał odejść. On jest elementem firmy, a nie firma jego elementem. Taka osoba również staje się bezrobotna, ale problem ma ten człowiek tak naprawdę. Czy pomogą mu szkolenia? Chciałbym wierzyć, że tak. Nie wiem jak się ta historia dalej potoczyła, ale słyszałem, że ostatnie kilka lat to były czasy dużych pieniędzy, które w Urzędach Pracy się pojawiały szczególnie w Powiatowych Urzędach Pracy (W4). Problemem urzędów pracy są osoby, które nie są zainteresowane podjęciem pracy, a jedynie wykorzystaniem wszelkich możliwych profitów, jakie da się wyegzekwować zarówno w UP, jak i ośrodków pomocy społecznej: Obserwuję szkolenia w ramach projektów, które realizuję od 10 lat z gminami. Mam instrumenty w zakresie usamodzielniania osób niepełnosprawnych, dzieci z domów dziecka i rodzin zastępczych. 10% uczestników to muszą być osoby bezrobotne. Oni żeby wydać te pieniądze na siłę ciągną tych bezrobotnych Strona220

221 do tego szkolenia, przy czym muszą ich zachęcać poprzez instrumenty, że: Dam ci na końcu, w grudniu zasiłek na święta, żebyś ty chciał chodzić, uczestniczyć w szkoleniach. Bycie bezrobotnym stało się zawodem. Dopóki ma wsparcie z MOPS-u i dopóki się jej nie kopnie na tyle, żeby chciała zarabiać na życie, to mając do wyboru minimalne wynagrodzenie i to, co wyciągnie z MOPS-u to naprawdę z dziada pradziada, z pokolenia na pokolenie widzę, że to staje się zawodem. Dziadek chodził po zasiłek do MOPS-u, rodzice chodzą i ja będę chodził! Pomoc społeczna nie ma być metodą utrzymania człowieka (F3). OCENA SYTUACJI GOSPODARCZEJ WOJEWÓDZTWA ZACHODNIOPOMORSKIEGO Aktualna sytuacja gospodarcza oceniana była przez pracodawców źle. Ogółem odpowiedzi negatywne stanowiły 61%, a zatem około 2/3. Niewiele mniej niż 1/3 respondentów nie miała jednoznacznie sprecyzowanych poglądów na ten temat. Pozytywnie wypowiedziało się jedynie 7% badanych, co niewątpliwie świadczy za tym, że ten ogólny wskaźnik nastrojów w tej kwestii oddaje raczej pesymistyczny obraz sytuacji w przeświadczeniu tutejszych przedsiębiorców. Sytuację najgorzej oceniana jest w subregionie szczecińskim (2.0) Wykres 115. Ocena sytuacji gospodarczej w subregionie. Badanie własne. N=800. Kartogram 72. Badanie własne. N=800. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 6% 1% 31% 32% 30% Aktualna sytuacja gospodarcza również jest źle oceniana przez pracowników. Pozytywnie wypowiedziało się jedynie 11% badanych. Sytuacja najgorzej oceniana jest w Szczecinie(2.0). Strona221

222 Wykres 116. Ocena sytuacji gospodarczej w subregionie. Badanie własne. N=1600. Kartogram 73. Badanie własne. N=1600. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 4% 9% 37% 26% 24% Stan lokalnej gospodarki najlepiej oceniany jest w subregionie koszalińskim w powiecie wałeckim, w subregionie w powiecie stargardzkim oraz subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie sławieńskim, w subregionie stargardzkim w powiecie myśliborskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie kamieńskim. Kartogram 74. Badanie własne. N=1600. Kartogram 75. Badanie własne. N=1600. Kartogram 76. Badanie własne. N=1600. Strona222

223 Firm o ugruntowanej pozycji na rynku w subregionie stargardzkim zdecydowanie lepiej oceniają lokalną gospodarkę niż w firmy nowopowstałe w subregionie koszalińskim oraz mieście Szczecin (odpowiednio 2,8; 1,6; 1,8) Mapa natężeń 50. Badanie własne. N=800. Różnice w ocenie sytuacji w lokalnej gospodarce były niewielkie wśród respondentów reprezentujących różne branże. Pomimo to relatywnie najlepiej wypowiadali się ogółem przedstawiciele firm poligraficznych w subregionie koszalińskim oraz przedsiębiorstwa funkcjonujące w subregionie stargardzkim w sektorze telekomunikacyjnym. Relatywnie najgorzej oceniano sytuację w branżach takich jak rolnictwo i leśnictwo, gastronomia (s. szczeciński), turystyka (s. stargardzki), IT (s. szczeciński). Strona223

224 Mapa natężeń 51. Badanie własne. N=800. W subregionie koszalińskim najlepiej w ocenach wypada powiat kołobrzeski (2,6), najgorzej zaś powiaty świdwiński oraz drawski. Nowopowstałe firmy w Koszalinie oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach białogardzkim, drawski, kołobrzeskim, szczecineckim oraz świdwińskim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 77. Badanie własne. N=800. Strona224

225 Mapa natężeń 52. Badanie własne. N=800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm poligraficznych oraz doradztwa biznesowego i prawnego w powiecie kołobrzeskim. Minimalnie gorsze oceny wystawili pracodawcy z branży turystycznej (powiat drawski), telekomunikacyjnej (m. Koszalin) oraz gastronomicznej (p. kołobrzeski). Pozostałe branże oceniają lokalną gospodarkę bardzo krytycznie. Mapa natężeń 53. Badanie własne. N=800. Strona225

226 W subregionie stargardzkim najlepiej w ocenach wypada powiat stargardzki (2,6), najgorzej zaś powiaty choszczeński oraz pyrzycki. Nowopowstałe firmy w powiecie stargardzkim oceniają sytuację najlepiej, natomiast w powiatach choszczeńskim, łobeskim, myśliborskim oraz pyrzyckim sytuacja przedsiębiorstw o podobnym stażu wygląda w ich ocenie fatalnie. Kartogram 78. Badanie własne. N=800. Mapa natężeń 54. Badanie własne. N=800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm zajmujących się telekomunikacją w powiatach gryfickim oraz stargardzkim. Pozostałe branże oceniają lokalną gospodarkę bardzo krytycznie. Strona226

227 Mapa natężeń 55. Badanie własne. N=800. W subregionie szczecińskim najlepiej w ocenach wypada samo miasto Świnoujście (2,4), najgorzej zaś powiaty kamieński oraz goleniowski. Nowopowstałe firmy w powiecie goleniowskim oceniają sytuację najlepiej, natomiast najgorzej firmy starsze w tym samym powiecie. Na poniższym wykresie można zauważyć tendencję mówiącą, że im firma przebywa dłużej na rynku tym wiedzie się jej gorzej. Kartogram 79. Badanie własne. N=800. Strona227

228 Mapa natężeń 56. Badanie własne. N=800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm zajmujących się usługami, handlem, artykułami biurowymi (m. Świnoujście) oraz doradztwem biznesowym i prawnym w powiatach goleniowskim i kamieńskim. Mapa natężeń 57. Badanie własne. N=800. Aktualna sytuacja gospodarcza również jest źle oceniana przez pracowników. Pozytywnie wypowiedziało się jedynie 11% badanych. Sytuacja najgorzej oceniana jest w Szczecinie (2.0). Strona228

229 Wykres 117. Ocena sytuacji gospodarczej w subregionie. Badanie własne. N=1600. Kartogram 80. Badanie własne. N=1600. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 4% 9% 37% 26% 24% Stan lokalnej gospodarki najlepiej oceniany jest w subregionie koszalińskim w powiecie wałeckim, w subregionie w powiecie stargardzkim oraz subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie sławieńskim, w subregionie stargardzkim w powiecie myśliborskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie kamieńskim. Kartogram 81. Badanie własne. N=1600. Kartogram 82. Badanie własne. N=1600. Kartogram 83. Badanie własne. N=1600. Strona229

230 Aktualna sytuacja gospodarcza w województwie oceniana była przez pracodawców źle. Ogółem odpowiedzi negatywne stanowiły 62%, a zatem około 2/3. Dokładnie co trzeci nie miał jednoznacznie sprecyzowanych poglądów na ten temat. Zdecydowanie pozytywnie nie ocenił żaden z badanych przedsiębiorców, co niewątpliwie świadczy za tym, że ten ogólny wskaźnik nastrojów w tej kwestii oddaje raczej pesymistyczny obraz sytuacji w przeświadczeniu tutejszych przedsiębiorców. Sytuację najgorzej oceniana jest w subregionie szczecińskim (2.0) 41 Wykres 118. Ocena sytuacji gospodarczej w województwie. Badanie własne. N=800. Kartogram 84. Badanie własne. N=800. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 5% 0% 33% 29% 33% Aktualna sytuacja gospodarcza w województwie oceniana była również źle przez pracowników. Ogółem odpowiedzi negatywne stanowiły 59%. Sytuację najgorzej oceniana jest w subregionie szczecińskim, najlepiej w subregionie koszalińskim. 41 Odpowiedzi pogrupowano na pięciostopniowej skali. Zabieg metodologiczny pozwolił dokonać analizy na skali ilościowej. Najniższe wyniki oznaczają dezaprobatę, najwyższe zaś zgodę z postawioną tezą. Odnosi się to do całego raportu. Strona230

231 Wykres 119. Ocena sytuacji gospodarczej w województwie. Badanie własne. N=1600. Kartogram 85. Badanie własne. N=1600. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 2% 10% 25% 29% 34% Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim i gryfickim oraz subregionie szczecińskim w mieście Świnoujście. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie sławieńskim, w subregionie stargardzkim w powiecie choszczeńskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie gryfińskim. Kartogram 86. Badanie własne. N=1600. Strona231

232 Kartogram 87. Badanie własne. N=1600. Kartogram 88. Badanie własne. N=1600. Firmy o ugruntowanej pozycji na rynku w subregionie stargardzkim zdecydowanie lepiej oceniają lokalną gospodarkę niż w firmy nowopowstałe w subregionie koszalińskim oraz mieście Szczecin (odpowiednio 2,8; 2,0; 1,8) Mapa natężeń 58. Badanie własne. N=800. Różnice w ocenie sytuacji w lokalnej gospodarce były niewielkie wśród respondentów reprezentujących różne branże. Pomimo to relatywnie najlepiej wypowiadali się ogółem przedstawiciele firm telekomunikacyjnych w subregionie stargardzkim oraz leśnictwem i rolnictwem w subregionie szczecińskim Relatywnie najgorzej Strona232

233 oceniano sytuację w branżach takich jak rolnictwo i leśnictwo (s. koszaliński), kultura i sztuka (s. stargardzki i szczeciński) oraz IT (całe województwo). Mapa natężeń 59. Badanie własne. N=800. Aktualna sytuacja gospodarcza w województwie oceniana była również źle przez pracowników. Ogółem odpowiedzi negatywne stanowiły 59%. Sytuację najgorzej oceniana jest w subregionie szczecińskim, najlepiej w subregionie koszalińskim Wykres 120. Ocena sytuacji gospodarczej w województwie. Badanie własne. N=1600. Kartogram 89. Badanie własne. N=1600. źle ani dobrze ani źle dobrze raczej źle raczej dobrze 2% 10% 25% 29% 34% Strona233

234 Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w mieście Koszalin, w subregionie stargardzkim w powiecie łobeskim i gryfickim oraz subregionie szczecińskim w mieście Świnoujście. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w powiecie sławieńskim, w subregionie stargardzkim w powiecie choszczeńskim oraz subregionie szczecińskim w powiecie gryfińskim. Kartogram 90. Badanie własne. N=1600. Kartogram 91. Badanie własne. N=1600. Kartogram 92. Badanie własne. N=1600. Uczestnicy zogniskowanych wywiadów grupowych (FGI) i indywidualnych wywiadów pogłębionych (IDI) zwrócili uwagę na fakt widocznej, silnej polaryzacji w rozwoju gospodarczym województwa zachodniopomorskiego: Polaryzacja rozwoju jest widoczna (F1). W regonie mamy do czynienia z obszarami rozwijającymi się w bardzo dynamicznym tempie przede wszystkim jest to obszar metropolitalny Szczecina, a także leżące w jego obrębie Goleniów czy Stargard Szczeciński, które korzystają z obecności zagranicznych inwestorów w specjalnych strefach ekonomicznych, podobnie jak Koszalin: Tych inwestorów zagranicznych przybywa, mimo tego, że może nie widać tego gołym okiem dla mieszkańców Szczecina czy poszczególnych gmin czy powiatów. Są to inwestycje zlokalizowane w określonych miejscach np. Goleniowski Park Przemysłowy. Tam rzeczywiście gołym okiem tych inwestycji widać bardzo dużo. Kolejnym takim miejscem, gdzie jest kumulacja inwestycji to jest Stargard Szczeciński i Park Przemysłowy. Południowa część: Bridgestone, Cargotec, teraz MTU, które co prawda odkłada inwestycje, ale deklaruje, że jak najbardziej inwestuje, co zresztą poświadcza ich dalsze zainteresowanie terenami inwestycyjnymi. Również północna część Stargardu Szczecińskiego Park Przemysłowy. Tamta część przeznaczona jest dla troszeczkę mniejszych inwestycji, nie takich wymagających olbrzymich obszarów jak Bridgestone czy Cargotec. Mamy parki przemysłowe, mamy specjalne strefy ekonomiczne, mamy trzy strefy na terenie naszego regionu - właściwie podstrefy, ponieważ żadna ze stref nie ma tutaj swojej siedziby na terenie naszego regionu. Mamy Kostrzyńsko-Słubicką, Pomorską i Strona234

235 Słupską. Koszalin świetnie i bardzo prężnie się rozwija. W Koszalinie też jest Strefa Płynności Gospodarczej, są przedsiębiorstwa zagraniczne (F1). Z drugiej jednak strony wiele obszarów, zwłaszcza wiejskich, na których praktycznie nie ma oznak jakiejkolwiek zmiany gospodarczej, na których przedsiębiorczość praktycznie nie istnieje, większość mieszkańców nie posiada pracy, nie podejmuje też żadnych inicjatyw, aby zmienić swoją sytuację ekonomiczną: Jeśli mówimy o województwie to niestety są takie białe plamy, które nie zostały zaktywizowane i tak naprawdę na przestrzeni 10 lat jedyne co się zmieniło to: a) data w kalendarzu; b) wyrosło kolejne pokolenie bezrobotnych młodych ludzi, którzy nawet nie umieją podpisać biletu i wyjechać do Anglii na zmywak itd. Dla przeciw wagi mamy zatem takie obszary, w których nic się nie zmieniło [ ] Jest taki przelicznik dochodu na mieszkańca w gminie, to tak, jak przeciętne były w granicach 3 tysięcy, tak gminy nadmorskie Rewal, Międzyzdroje miały 15 tysięcy i więcej; były to najbogatsze gminy w Polsce. A z drugiej strony mamy gminy, które zajmują niestety te najniższe miejsca w Polsce (F1). Jednocześnie, statystycznie województwo zachodniopomorskie posiada jeden z najwyższych w kraju wskaźników przedsiębiorczości, w postaci liczby podmiotów gospodarczych zarejestrowanych na określoną liczbę mieszkańców: W zachodniopomorskim jest największa liczba przedsiębiorców w przeliczeniu na mieszkańców. Był 2010 rok, kiedy rzeczywiście Warszawa nas wyprzedziła (właściwie województwo mazowieckie, nie Warszawa, bo tu mówimy o całym regionie), natomiast generalnie jesteśmy województwem przodującym (F1). Głównie są to jednak mikroprzedsiębiorstwa, najczęściej jednoosobowe działalności gospodarcze, osoby wykonujące w ten sposób pracę na rzecz jednego, większego podmiotu w ramach podwykonawstwa (choć de facto pracują na etat), co pozwala obniżać koszty pracy. Nie są to zatem rzeczywiście funkcjonujące przedsiębiorstwa, które w znaczący sposób przyczyniały by się np. do generowania nowych miejsc pracy: Tylko to z jednej strony jest dla nas pozytywne, ponieważ my mówiąc o ilości przedsiębiorców, możemy powiedzieć, że mamy ducha przedsiębiorczości w regionie, ponieważ tylu tych przedsiębiorców mamy, ale z drugiej strony jeśli zobaczymy na strukturę tych przedsiębiorców, to są to przedsiębiorstwa przede wszystkim mikro i w dużej części są to przedsiębiorstwa, które tworzą samozatrudnienie [ ] Z jednej strony mamy tych przedsiębiorców dużo, ale z drugiej strony są to najczęściej osoby, które samozatrudniające się i są podwykonawcami dla dużych przedsiębiorców [ ]Trzeba by zobaczyć jaki kapitał na mieszkańca z tych przedsiębiorstw wychodzi wypadłoby to chyba mizernie. Zdajemy sobie sprawę: duża ilość, ale jeżeli chodzi o potencjał to niewiele (F1). Tymczasem na obszarach byłych PGR-ów, gdzie wciąż obecne jest wysokie bezrobocie strukturalne, nawet i taka forma nie funkcjonuje, dominuje tam bierna wobec wyzwań rynku pracy postawa, efekt tzw. wyuczonej bezradności, roszczeniowość wobec państwa i instytucji pomocy społecznej: Jeśli zobaczymy na nasz region i na jego historię to w dużej części to jest region postpegeerowski, gdzie trudno mówić o duchu przedsiębiorczości, ponieważ pewne zachowania społeczne przechodzą z pokolenia na pokolenie. Bardzo trudno jest to zmienić. Tak naprawdę coś takiego jak bezrobocie strukturalne to jest rzecz, którą zmieniają pokolenia, a nawet one nie są czasem w stanie czegoś takiego zrobić (F1). Są to obszary, gdzie wielu mieszkańców uzależniło się od zasiłków, z bezrobocia uczyniło zawód: Nie chcę się odwoływać do tych naszych doświadczeń wcześniejszych, ustrojowych i podejścia do pracy, ale myślę, że to cały czas w mentalności ludzkiej siedzi. To, że Goleniów może pochwalić się dzisiaj wskaźnikiem bezrobocia 7,3 czyli uważam, że jak na te ostatnie doświadczenia to wręcz kosmetycznym, ale w województwie mamy skoki od 6 (Szczecin) do ponad 30. Pan poszuka pracowników w tych gminach, czy powiatach, gdzie mają taki wysoki wskaźnik i też żadnego oddźwięku, czyli to jest kwestia chęci do pracy, a z tym jest trudno. Tutaj cały czas ustrojowo, te zmiany nie dosięgły naszej odpowiedzialności, świadomości. Jeszcze żeśmy nie dorośli do demokracji (F2). Inną wskazaną przez respondentów cechą województwa (nie da się jednak powiedzieć, aby była to cecha charakterystyczna) jest gwałtowna zmiana profilu gospodarczego, zmniejszenie roli przemysłu ciężkiego (zwłaszcza po upadku przemysłu stoczniowego) i przetwórstwa przemysłowego na rzecz usług: Jeśli chodzi o ostatnią dekadę (moja subiektywna ocena) to widzę olbrzymie przebranżowienie całego rynku z produkcyjnego na rynek usługowy. Zaczynając od tego, że produkcja jako taka w całym województwie, a tutaj szczególnie Strona235

236 myślę o stolicy, czyli o samym Szczecinie, padła (Stocznia Szczecińska, Skolwin, POLMO, Załom (?)). Zakłady produkcyjne z różnych przyczyn zamknęły swoją działalność (F2). Jak jednak stwierdził jeden z rozmówców władze Szczecina i władze wojewódzkie nie wykorzystały w odpowiednim momencie szans, jakie roztaczały się przed regionem. Przez długie lata Szczecin był jednym miastem w Polsce dysponującym bezpośrednim połączeniem autostradami z zachodnią Europą [Drogą bezpośrednią to Szczecin jako jedyne miasto został połączony systemem autostrad z zachodnią Europą (F1)], posiadał doskonałą lokalizację i infrastrukturę zapewniającą obsługę transportu morskiego, a mimo to władze nie potrafiły przyciągnąć inwestorów, którzy wybierali inne, duże polskie miasta: Jeżeli chodzi o władze województwa, o Szczecin, to zostało to wszystko zaprzepaszczone ileś lat temu. Bardzo pięknie Poznań wykorzystał szansę i w okolicy Poznania jest mnóstwo firm, które w odpowiednim momencie wypłynęły właśnie dekadę temu. U nas tutaj tylko markety robili, a nie postawiono na jakieś inwestycje. Poprzednie władze, pan Jurczyk, jak to było to były jakieś blokady, że te firmy, które mogły wykorzystać tutaj położenie, port, w końcu zrezygnowały. Wszystko poszło na Poznań i w tamtym kierunku, a wszystko co tutaj jest w tej chwili to może Stargard i Goleniów. Ale Szczecin to jest po prostu klęska całej dekady, strata bezpowrotna, bo te firmy już tu nie przyjdą, jeśli gdzieś się polokowały. Władze Szczecina, uważam, cały rejon tutaj zawaliły. Tak generalnie jest, że ktoś tutaj przegapił szansę (F3). Ogólnie więc województwo zachodniopomorskie, na tle innych oceniane jest raczej jako słabo rozwinięte, posiadające jednak duży potencjał: Oczywiście, tutaj nie bądźmy jakimiś super optymistami, ponieważ zachodniopomorskie w porównaniu z innymi województwami nie jest liderem. Jak pojedziemy do Wrocławia, Śląsk, no już nie mówię o Mazowszu, to widzimy, że troszeczkę ten nasz rozwój gospodarczy jest niższy. Także nie jesteśmy regionem, który jest liderem. Jesteśmy regionem, który jest gdzieś w środku na mapie Polski i nigdy nie będziemy Śląskiem czy nawet Dolnym Śląskiem. Aczkolwiek jeśli mówimy o konkurencji w przedsiębiorczości to możemy z takim województwem pomorskim konkurować, ponieważ mamy akurat podobne warunki geograficzne (F1). POLITYKA RYNKU PRACY KSZTAŁTOWANIE OFERTY EDUKACYJNEJ Badania jakościowe, w każdej kategorii wykazały, że przeprowadzona na przełomie wieków reforma edukacyjna, promująca szkolnictwo ogólnokształcące w wyższe okazała się błędem. Odczuwalny jest zwłaszcza niedobór osób z wykształceniem zawodowym - polikwidowano szereg szkół zawodowych, zamknięto szereg specjalności: W Polsce były kiedyś tylko 2 szkoły, ale to już lat temu (Poznań i Kraków), gdzie kształcono odlewników. Jest ot najstarszy zawód świata, a zniknęło wykształcenie w tym kierunku. Niepotrzebnie, bo okazuje się, że odlewnictwo jest niezastąpione, jest taka nisza, że tu rzeczywiście można się odnaleźć (F3). Problem jest np. z marynarzami, gdyż szkół ich kształcących jest coraz mniej: Jeżeli patrzymy na żeglugę śródlądową, czyli jeżeli musimy zatrudniać podwykonawców - marynarzy, tych ludzi, którzy znają się na żegludze śródlądowej - to na pewno ten rynek gdzieś kurczy się. Coraz mniej szkół jest, które tych marynarzy szkolą. Ale współpracujemy na stałe z tymi szkołami, które pozostały (W2). Także o specjalistów z branży budowlanej coraz trudniej: Tę kadrę wysoce wyspecjalizowaną to jest ciężko znaleźć na rynku, bo to jednak jak ktoś jest dobrym specjalistą to znajdzie pracę i trudno taką osobę pozyskać (W7); Mało jest takich pracowników, że im się da jakiś zakres robót i oni wiedzą od początku do końca, że zrobią i można na nich polegać, że to będzie zrobione dobrze. Nadzór musi być zdecydowany (W8). Nie kształci się obecnie fachowców w wielu zawodach, na które wzrasta zapotrzebowanie, przy jednoczesnej nadprodukcji osób z wykształceniem humanistycznym: Rzeczą, która na ten rynek wpłynęła to zmiana systemu oświatowego. W Polsce wręcz zaniechano szkolnictwa zawodowego i stąd brak przygotowania zawodowego ludzi do normalnej pracy [ ] Takich szkół nie ma, to wszystko zostało zlikwidowane, są sami Strona236

237 (chociażby żeby inżynierowie) finanse, bankowość, politologia, albo coś innego dziwnego, a takich normalnych ludzi, fachowców to praktycznie nie ma (F2). Uczelnie chcąc przyciągać studentów otwierają popularne kierunki, nie kierując się potrzebami rynku. Najlepszym przykładem (negatywnym) jest tu Politechnika Koszalińska, która niepotrzebnie włącza do swej oferty edukacyjnej kierunki filologiczne: Ja oceniam krytycznie, bo jeżeli uczelnia nazywa się Politechnika to siłą rzeczy kształci w kierunkach technicznych, a nie w zagadnieniach filologii angielskiej na przykład. Bo tak jest. Albo europeistyka. Zresztą, mnogość gości uczelni, takich dziwnych, podejrzanych, kadra nie jest stabilna. Te kierunki filologiczne pojawiły się na Politechnice kilka lat temu. Rozumiem, Studium Języków Obcych. Ale filologie to nie wszystko tam jeszcze jest kilka takich kierunków. Jeszcze ekonomię bym upchnął w ten temat, ale wszystkie takie np. wzornictwo przemysłowe, wkraczają w takie obszary bardziej sztuki, czyli szkół artystycznych. To tak nie do końca pasuje (W5). Problemem jest także sama jakość nauczania, która jest bardzo niska, zarówno szkoły średniego szczebla szkoły, jak i uczelnie wyższe nie przygotowują absolwentów do podjęcia pracy, nie wyposażają ich w żadne praktyczne umiejętności: Słyszałam taką debatę: był szef PZU, była minister szkolnictwa wyższego było to chyba u Lisa, dosyć dawno. Ten pan, szef PZU, powiedział wprost pani minister, że po prostu mają kształcenie źle sprofilowane, w ogóle nie kształcą pracowników, może kształcą ludzi z dyplomem, ale nie ludzi przygotowanych do pracy. I ja to potwierdzam, ponieważ ja 35 lat temu zdobywałam dyplom (wtedy była to Politechnika Szczecińska) i jak ja przyszłam do pracy to nikt mnie za rękę nie prowadził. Dzisiaj przychodzi pracownik z wykształceniem, z pięcioma fakultetami oczywiście: socjologia, psychologia, resocjalizacja i jeszcze 25 innych, politologia i coś tam jeszcze, fundusze europejskie, bo takie najczęściej tu mi się trafiają i on o pracy nie wie nic i on chce do samorządu, bo chce gdzieś pracować. To ja się pytam: po co wybrałeś taki kierunek, jak ty chcesz pracować przy biurku, ale ty nie jesteś przygotowany do pracy przy biurku, bo ty masz inny profil kształcenia? (W2). Zdaniem jednego z rozmówców, reprezentujących jednostki samorządu terytorialnego, w celu lepszego przygotowania kadr, a zatem dostosowania zarówno oferty szkoleń oraz kursów przeprowadzanych przez instytucje rynku pracy, jak i ogólnie oferty edukacyjnej publicznych i prywatnych placówek edukacyjnych, należało by zdaniem jednego z rozmówców doprecyzować na poziomie systemowym orientację województwa na rozwój poszczególnych branż gospodarki. Wraz z tym powinny być realizowane konkretne działania zmierzające ku zmianie gospodarczej, której jednym z elementów powinna być odpowiednio sprofilowana oferta edukacyjna: Interwencja powinna być profilowana pod te konkretne zmiany gospodarcze, które chcemy robić, albo przynajmniej pod te wiodące branże, które chcemy rozwijać w regionie. Jeżeli zapadnie decyzja, że rozwijamy przemysł turystyczny to szkolmy ludzi, żeby mieli wiedzę, języki zwłaszcza, że żyjemy na granicy Niemiec, ale też moglibyśmy zagospodarować kapitał szwedzki, gdybyśmy mieli więcej ludzi, którzy po szwedzku rozmawiają. Jest wola Szwedów, żeby tu inwestować, ale te bariery językowe (sam angielski jak gdyby nie wystarcza). Także jeżeli ludzie chcą się rozwijać to niech się rozwijają, ale w branżach przez nas preferowanych. To w województwie pomorskim fajnie widać, bo oni pokazali (przynajmniej w rozwoju klasteringu): my stawiamy na branżę taką, taką i taką i w tych branżach będą preferencje. To ewentualnie przedsiębiorcy i ludzie, którzy myślą i jakiejś zmianie albo o samorozwoju jako takim, będą mniej więcej wiedzieli, że: Okej. W tych branżach mogę się rozwijać. Ale to jak gdyby w pewnej perspektywie jakiegoś okresu (nie mówię, że roku czy dwóch, ale w dłuższej perspektywie czasu) te branże będą się koncentrowały (W4). Już w tej chwili widać jednak pozytywne zmiany zdaniem jednego z przedstawicieli instytucji otoczenia biznesu obserwuje się stopniowy powrót do specjalności technicznych, politechnicznych, inżynierskich. Mimo, że uczelnie wciąż nie są wystarczająco elastyczne, kierunki ich działań determinuje i wyznacza rynek. To nieuchronny trend, który jako zjawisko można oceniać pozytywnie, tym bardziej że w rejonie jest wystarczające zaplecze naukowo-badawcze (Wyższa Szkoła Morska, Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny, Uniwersytet Szczeciński), które w coraz większym stopniu współpracuje z Strona237

238 lokalnym biznesem: Rynek weryfikuje sam. Kierunki ekonomiczne przestały być kierunkami chętnie wybieranymi przez studentów. Myślę, że dlatego, że właśnie zawód, który tam zyskują, jest nieadekwatny do zapotrzebowania na ten zawód na rynku. Natomiast widzimy gdzieś tam powrót do kierunków technicznych, politechnicznych i inżynierskich. Uczelnie może nie są tak elastyczne i dynamiczne jak mogłyby być, ale są. Muszą, rynek sam wymusza na nich te zmiany i myślę, że to zaplecze, ten potencjał naukowy w regionie jest wystarczający. Jest Morska Szkoła, jest ZUT, który się połączył z Akademią Rolniczą czyli i tę gospodarkę morską i rybacką. Nie ma chyba stricte takiej uczelni transportowej jak była kiedyś, ale powstał też Wydział Transportu na Wyższej Szkole Morskiej. Ja myślę, że tutaj naturalnie się dostosowują uczelnie i poziom kształcenia jest przyzwoity. Uniwersytet Szczeciński był jednym z akcjonariuszy Infraparku. Jego rola była taka jak rola partnera, który jest jednostką naukowo-badawczą. Pracownicy Uniwersytetu byli wsparciem jeśli chodzi o wszelkie opracowania studialne, inżynierskie i byli to pracownicy lokalnych uczelni, głównie Uniwersytetu Szczecińskiego. Oprócz tego Uniwersytet zawsze miał swoje miejsce w Radzie Nadzorczej parku, więc ta bieżąca rola doradcza też gdzieś tam przez Radę Nadzorczą była realizowana (W8) OFERTA EDUKACYJNA A POTRZEBY RYNKU PRACY Ocena roli w zakresie dopasowania oferty edukacyjnej do potrzeb rynku pracy, a właściwie wywiązywania się z niej przez szkoły ponadgimnazjalne także wypadła dość negatywnie niemalże siedmiu na dziesięciu badanych miało negatywne zdanie na ten temat, w przeciwieństwie do 11%. Analizując odpowiedzi w układzie terytorialnym, najgorzej sytuacja przedstawiała się w samym Szczecinie na tle pozostałych. Wykres 121. Ocena dopasowania oferty edukacyjnej do potrzeb pracodawców. Badanie własne. N=800. Kartogram 93. Badanie własne. N=800. nie ani tak ani nie tak raczej nie raczej tak 3% 20% 8% 28% 41% Dopasowanie oferty edukacyjnej szkół ponadgimnazjalnych oceniane jest najlepiej przez właścicieli firm o ugruntowanej pozycji na rynku w powiecie stargardzkich, najsłabiej zaś przez firmy nowopowstałę w Szczecinie. Strona238

239 Mapa natężeń 60. Badanie własne. N=800. Sytuacja edukacyjna najlepiej oceniana jest w branży odzieżowej w subregionie koszalińskim oraz stargardzkim, handlowej (s. stargardzki) oraz przez ludzi związanych z kulturą i sztuką w subregionie koszalińskim. Mapa natężeń 61. Badanie własne. N=800. Strona239

240 W subregionie koszalińskim najlepiej w ocenach wypada powiat drawski (3,0), najgorzej zaś powiat wałecki (1,7). Sytuację oceniają najlepiej firmy o ugruntowanej pozycji na rynku w Koszalinie, natomiast w firmy nowopowstałe we wszystkich powiatach subregionu dopasowanie edukacyjne do swoich potrzeb oceniają mocno negatywnie. Kartogram 94. Badanie własne. N=800. Mapa natężeń 62. Badanie własne. N=800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm związanych z kulturą i sztuką (p. wałecki), finansami i ubezpieczeniami (p. kołobrzeski) oraz artykułami spożywczymi (m. Koszalin). Pozostałe branże oceniają sposób kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych zgodnie ze swoimi potrzebami bardzo krytycznie. Strona240

241 Mapa natężeń 63. Badanie własne. N=800. W subregionie stargardzkim najlepiej w ocenach wypada powiat stargardzki (4,0), najgorzej zaś powiat pyrzycki (1,5). Sytuację oceniają najlepiej firmy o ugruntowanej pozycji na rynku w powiecie stargardzkim, natomiast w firmy nowopowstałe we wszystkich powiatach subregionu dopasowanie edukacyjne do swoich potrzeb oceniają mocno negatywnie. Kartogram 95. Badanie własne. N=800. Strona241

242 Mapa natężeń 64. Badanie własne. N=800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm związanych z, finansami i ubezpieczeniami (p. choszczeński) oraz artykułami spożywczymi (p. stargardzki). Pozostałe branże oceniają sposób kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych zgodnie ze swoimi potrzebami bardzo krytycznie. Mapa natężeń 65. Badanie własne. N=800. Strona242

243 W subregionie szczecińskim najlepiej w ocenach wypada powiat goleniowski (2,4), najgorzej zaś powiat gryfiński (1,7). Sytuację oceniają najlepiej firmy nowopowstałe w Świnoujściu, natomiast w reszta przedsiębiorstw we wszystkich powiatach subregionu dopasowanie edukacyjne do swoich potrzeb ocenia mocno negatywnie. Kartogram 96. Badanie własne. N=800. Mapa natężeń 66. Badanie własne. N=800. Sytuację najlepiej oceniali przedstawiciele firm związanych z handlem oraz doradztwem biznesowym w powiecie goleniowskim. Pozostałe branże oceniają sposób kształcenia w szkołach ponadgimnazjalnych zgodnie ze swoimi potrzebami bardzo krytycznie. Strona243

244 Mapa natężeń 67. Badanie własne. N=800. Zdecydowana większość badanych mieszkańców w negatywny sposób ocenia ofertę edukacyjną ze względu na wymagania przedsiębiorców (57%). Najbardziej krytyczne oceny zaobserwować można w Szczecinie, najłagodniejsze w subregionie stargardzkim. Wykres 122. Ocena dostosowania oferty edukacyjnej do potrzeb pracodawców. Badanie własne. N=1600. Kartogram 97. Badanie własne. N=1600. nie ani tak ani nie tak raczej nie raczej tak 6% 18% 30% 19% 27% Strona244

245 Sytuacja najlepiej jest oceniana w subregionie koszalińskim w powiecie drawskim, w subregionie stargardzkim w powiecie choszczeńskim i drawskim oraz w subregionie szczecińskim w powiecie goleniowskim. Najsłabiej zaś subregionie koszalińskim w Koszalinie, w subregionie stargardzkim w powiecie myśliborskim oraz w subregionie szczecińskim w powiecie gryfińskim i w Świnoujściu. Kartogram 98. Badanie własne. N=1600. Kartogram 99. Badanie własne. N=1600. Kartogram 100. Badanie własne. N=1600. Podobnie jak i w innych regionach kraju dostrzega się w województwie problem niedopasowania oferty edukacyjnej do potrzeb pracodawców, zwłaszcza zaś wspomniany w poprzednim rozdziale nadmiar osób z wykształceniem wyższym, humanistycznym, brak zaś odpowiednio przygotowanych absolwentów szkół zawodowych: Nasz region nie będzie ośrodkiem akademickim, jak Kraków czy Gdańsk, w związku z tym być może trzeba by wysłuchać minister Kudryckiej i postawić na nauczanie zawodowe więcej szkół zawodowych itd. Ale przede wszystkim trzeba dokonać zmiany na szczeblu uniwersyteckim szkolimy ekonomistów, socjologów, politologów, a być może trzeba szkolić ludzi gospodarki (W4) Mimo wysokiego bezrobocia wielu przedsiębiorców ma kłopot ze znalezieniem odpowiednich kandydatów do pracy, co jest pochodną zarówno niedopasowania oferty edukacyjnej do potrzeb rynku pracy, z drugiej zaś kiepskiej jakości nauczania, zwłaszcza praktycznego przygotowania absolwentów szkół wszystkich szczebli, do podjęcia pracy: Słabość kapitału ludzkiego, dostarczanego na rynek pracy dostarczanego przez uczelnie wyższe. Uczelnie wyższe w swojej autonomii jeszcze nie dostrzegły faktu, że ich rolą, oprócz działalności dydaktycznej, jest kreowanie kapitału ludzkiego dla biznesu i to każdego. Jest to główny light motive wszystkich moich spotkań z przedsiębiorcami, niezależnie od branży, od wielkości firmy (W5). Problem ten poruszany był zwłaszcza przez pracodawców, którzy ubolewają nad koniecznością szkoleń nowych pracowników w praktyce Strona245

246 nie zdarza się bowiem aby pozyskać z rynku pracy odpowiednio przygotowaną do podjęcia pracy osobę, zwłaszcza zaś absolwenta: Jeżeli chodzi o średni szczebel to tutaj nasza Politechnika Koszalińska wypuszcza co roku dużo absolwentów, ale jeżeli jest taki świeżo po szkole to musi nabrać praktyki, tu się głównie doświadczenie liczy (W7). Dotyczy to nawet branży IT mimo iż z wcześniejszych wypowiedzi wynikało, że lokalne uczelnie produkują wysokiej klasy specjalistów, to jak się okazuje brakuje im umiejętności poszukiwanych przez największe firmy. Malo którzy studenci decydują się na poszerzanie swojej wiedzy i kompetencji o wiedzę wykraczającą poza program nauczania: Znaleźć pracownika jako sztukę to nie jest żaden problem, ale znaleźć pracownika z kompetencjami, szczególnie w zakresie security, z każdym rokiem jest coraz trudniej. W branży IT ludzi garną się do rzeczy mniej skomplikowanych intelektualnie, a tematyka bezpieczeństwa wymaga jednak szerokiej wiedzy. Mamy studentów, ale najprawdopodobniej będziemy musieli sami kształcić sobie kadrę na podstawie tej bazy ludzi, którzy wychodzą z uczelni (W4). Inny rozmówca, prezes jednej z koszalińskich firm z branży IT, jest zdania iż absolwenci wyższych uczelni są nauczeni pewnych schematów, przyzwyczajeń które wręcz przeszkadzają w pracy w jego przedsiębiorstwie: Informatyk, jakiego produkuje Politechnika to jest, nie obrażając nikogo, taki koń z klapkami. On ma swoje programowanie, swoje jakieś tam rzeczy, swoje wie i on nie jest w stanie nikogo wysłuchać i jest najmądrzejszy na świecie i hej. I owszem, ja mu nie umniejszam, jak najbardziej niech sobie jest i wielkie firmy, mające protokół pracy, jak najbardziej taki człowiek się sprawdzi, bo on ma 8 godzin swoje klepać w komputer i jechać do domu (W6). Pracodawcy poszukują specjalistów na terenie całego kraju, w regionie bowiem jest ich zdecydowanie za mało: Jeżeli chodzi o pracowników produkcyjnych to jak dotąd nie mieliśmy problemów, ale też nie mamy jakichś wielkich wymagań w stosunku do kandydatów wystarczy nam 2 letnie doświadczenie. Gorzej jest już z kadrą inżynierską zajmującą się inżynierią produkcji i samymi produktami (np. ich projektowaniem). Z powodu braku młodych stawiamy na ludzi doświadczonych, jesteśmy skazani na poszukiwania osób z całej Polski (F3) MOCNE I SŁABE STRONY ORAZ UWARUNKOWANIA POLITYKI RYNKU PRACY Jak zostanie szerzej opisane w następnych rozdziałach działania z zakresu aktywnej polityki rynku pracy w wymiarze mikroekonomicznym, są w zdecydowanej większości oceniane negatywnie. Urzędy pracy nie dysponują skutecznymi metodami aktywizacji zawodowej, niewiele są też w stanie poradzić wobec makroekonomicznych uwarunkowań sytuacji na lokalnych rynkach pracy. Nabywanie przez bezrobotnych nowych kompetencji niewiele jest w stanie zmienić jeśli pracodawcy nie poszukują pracowników: I co z tego, że ja zrobię dla niego kurs wózków widłowych, asystent w sklepie, kasjerka na kasie fiskalnej, jak miejsca pracy nie ma? [ ]Bezrobotny idzie, dostaje papier do papieru i ten papier może sobie oprawić w ramkę i powiesić na ścianie, bo u mnie nie ma miejsc pracy. Stopień bezrobocia w powiecie za ubiegły rok: 20%. To o czym my tu mówimy? [ ] Te instrumenty są na tyle skuteczne, na ile jest miejsc pracy. Im większy będzie współczynnik bezrobocia, tym one będą się stawały coraz bardziej nieskuteczne (W2). Mimo dość znacznych środków, jakie urzędy pracy pozyskują na prowadzenie działań aktywizacyjnych, ich skuteczność jest niewielka. Osoby biorące udział w badaniach jakościowych często poddawały w wątpliwość zasadność dysponowania i wykorzystywania, zwłaszcza środków z funduszy unijnych przez urzędy pracy. Zwraca się też uwagę na nieznajomość możliwości jakie instytucje rynku pracy są w stanie zaoferować pracodawcom. Współpraca na tej linii jest bardzo słabo oceniana, pracodawcom brak zaufania, ale także i wiedzy na temat działań takich jednostek. Działania aktywizacyjne winny być zatem skierowane nie tylko do potencjalnych pracowników, ale również pracodawców. Pracodawców należałoby zdaniem respondentów lepiej informować o możliwościach zatrudnienia, dostępności potencjalnych kadr, specjalistów - zamiast ewentualnych szkoleń, zalecano usprawnienie polityki informacyjnej względem przedsiębiorców i wprowadzenie sytemu umożlwiającego uzyskanie informacji o zapotrzebowaniu z ich strony: Najważniejsze, żeby tu przedsiębiorcy pokazywali jakie mają zapotrzebowania, oni najlepiej wiedzą jakie mają plany, co będą realizować, jakich będą potrzebować ludzi. To chyba oni są najlepszym źródłem wiedzy na temat tego, jakich potrzebują pracowników [ ]Przede wszystkim przedsiębiorcy powinni tutaj definiować jakie osoby, po jakich Strona246

247 szkoleniach są im przydatne, bo ja sobie mogę powiedzieć, że chciałbym jakieś szkolenie przejść, ale czy faktycznie znajdę potem pracę to jest inna sprawa. Myślę, że to bardziej powinno się odbywać pod kątem konsultacji z pracodawcami, odnośnie tego, jakie faktycznie mają zapotrzebowanie. Albo badania rynku w jakich sferach są luki (F3). Instytucjom rynku pracy brakuje przede wszystkim narzędzia umożliwiającego diagnozę potrzeb rynku pracy. Wszelkie bowiem prognozy, analizy (tzw. monitoring zawodów deficytowych i nadwyżkowych) zapotrzebowania na dane zawody, prowadzone przez urzędy pracy, które są potem podstawą do przeprowadzania szkoleń grupowych, są bardzo nieprecyzyjne i nie odzwierciedlają rzeczywistych potrzeb rynku pracy. Brakuje zwłaszcza narzędzi, które prognozowałyby sytuację na rynku pracy, chociażby z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem: Najmniej efektywną formą było szkolenie grupowe pod tzw. prognozy i szkolenia, które interesują osobę bezrobotną to są kolekcjonerzy zaświadczeń. Cały czas będziemy tutaj prowadzić kierunek, że gwarancja zatrudnienia, upewnianie się, rozmowy z pracodawcami i pod tym kątem te szkolenia będą się odbywały (F2). Jednakże opracowanie tego typu narzędzi diagnostycznych nie jest, z czego zdają sobie sprawę respondenci rzeczą prostą. Świadczą o tym przykłady z zagranicy, gdzie nawet wydawało by się modelowe gospodarki borykają się z podobnymi problemami: Jeżeli mówimy o tym, że Urzędy Pracy różnych szczebli mają odpowiadać na zmianę gospodarczą to powinny w większym stopniu badać procesy, które tu wychodzą i wychodzić z pewnym wyprzedzeniem. Oczywiście, to jest trudne, bo zadałem takie pytanie w Szwecji ostatnio (byłem 2 miesiące temu w Szwecji), która ma podobne wskaźniki bezrobocia jak u nas, zwłaszcza osób młodych - do 25 roku życia u nas jest 25%, u nich bodajże 22-24%. Zadałem im pytanie czy oni mają jakieś instrumentarium, a oni mówią: Ten, kto je wymyśli, dostanie Nagrodę Nobla. Te problemy widocznie są takie same (W4). Słabą stroną polityki rynku pracy w województwie zachodniopomorskim jest niska aktywność w tym zakresie organizacji pozarządowych. Instytucjami zarządzającymi, decydującymi, odpowiedzialnymi za ożywianie życia gospodarczego i kreowanie nowych miejsc nie mogą być jedynie urzędy pracy. Winny to być wszelkiej maści stowarzyszenia i organizacje zrzeszające przedsiębiorców. Inna jest pomoc z urzędu, inna ze strony sektora NGO. Ta druga wydaje się bardziej realna i konkretna, nastawiona na profesjonalny coaching, spersonalizowaną pomoc psychologiczną i doradczą. Kolejną kwestią która waży na słabości systemu polityki rynku pracy, jest obciążenie publicznych instytucji tego typu, osobami nie zainteresowanymi zdobyciem pracy, a jedynie uzyskaniem profitów wynikających ze statusu bezrobotnego. Chodzi tu zarówno o osoby pracujące w szarej strefie, zarejestrowane w UP ze względu na ubezpieczenie zdrowotne, a także osoby które można nazwać zawodowymi bezrobotnymi - nie pracujące, żyjące z zasiłków, nad którymi pieczę należało by scedować jedynie na instytucje opieki społecznej. W skutek braku mechanizmów odpowiedniej selekcji takich osób, sprawia,że urzędy pracy nie są w stanie skupić się na udzielaniu wsparcia osobom rzeczywiście zainteresowanym zdobyciem zatrudnienia: Obserwuję szkolenia w ramach projektów, które realizuję od 10 lat z gminami. Mam instrumenty w zakresie usamodzielniania osób niepełnosprawnych, dzieci z domów dziecka i rodzin zastępczych. 10% uczestników to muszą być osoby bezrobotne. Oni żeby wydać te pieniądze na siłę ciągną tych bezrobotnych do tego szkolenia, przy czym muszą ich zachęcać poprzez instrumenty, że: Dam ci na końcu, w grudniu zasiłek na święta, żebyś ty chciał chodzić, uczestniczyć w szkoleniach. Bycie bezrobotnym stało się zawodem. Dopóki ma wsparcie z MOPS-u i dopóki się jej nie kopnie na tyle, żeby chciała zarabiać na życie, to mając do wyboru minimalne wynagrodzenie i to, co wyciągnie z MOPS-u to naprawdę z dziada pradziada, z pokolenia na pokolenie widzę, że to staje się zawodem. Dziadek chodził po zasiłek do MOPS-u, rodzice chodzą i ja będę chodził! Pomoc społeczna nie ma być metodą utrzymania człowieka (F3). WYKORZYSTANIE NARZĘDZI POLITYKI RYNKU PRACY ORAZ OCENA ICH SKUTECZNOŚCI Pracodawcy mają bardzo małe zaufanie do urzędów pracy, w związku z czym niechętnie i rzadko zgłaszają do nich zapotrzebowanie na pracowników. Jeśli już informują o wakatach, to o tych na stanowiska wymagające stosunkowo najniższych kwalifikacji jak magazynier, sprzątaczka (zwykle są to też osoby Strona247

248 niepełnosprawne). Takich ofert w lokalnym Urzędzie jest najwięcej (ten problem ma zresztą wymiar ogólnokrajowy. Z drugiej strony pracodawcy nie mają dostępu do baz danych urzędów pracy, zawierających informacje o bezrobotnych i ich kwalifikacjach: Musi być wiedza w jedną, jak i drugą stronę. Powinno występować tutaj sprzężenie zwrotne, powinny być dostępne informacje np. kto jest bezrobotny, w jakim przedziale wiekowym, z jakimi kwalifikacjami czy wykształceniem. Z drugiej strony powinny być wiadome potrzeby przedsiębiorców, po to by szkolić pracowników jak najlepiej dla pracodawców. Przecież nie chodzi o to, aby oferować im kadrę, która jest niepotrzebna (W6). W zasadzie jedynie w Stargardzie działania urzędu pracy pod tym względem ocenione zostały pozytywnie. Przedstawiciele stargardzkiego sektora otoczenia biznesu wypowiadali się na temat lokalnego rynku pracy. Przekonywali, że wszelkie kursy, szkolenia, akcje aktywizacyjne są przygotowywane przez miejscowy PUP pod konkretnego inwestora, który zgłasza zapotrzebowanie na określony rodzaj pracowników. Jak to ujął jeden z badanych: szkolenia są sprofilowane pod inwestora. Chodzi jednak o duże firmy jak Bridgestone, Cargotec czy (mające wkroczyć) MTU. Z jednej strony zgłaszają one władzom swoje oczekiwania, z drugiej: władze przedstawiają im szczegółowe informacje nt. możliwości pomocowych i innych narzędzi, z których jako pracodawcy mogliby skorzystać. Jak się okazuje chętnie korzystają: U nas jest to tak zrobione, że inwestor zgłasza zapotrzebowanie na konkretnych pracowników, konkretni pracownicy są przygotowywani przez Urząd Pracy. I to w ten sposób działa. Szkolenia są sprofilowane pod inwestora. Dla wszystkich większych inwestorów i Cargotec i Bridgestone i MTU były przygotowywane szkolenia pracowników [ ]Inwestorzy są dokładnie informowani o tym co jest możliwe do zrobienia i widać, że korzystają z tych narzędzi. Bezrobotni tak samo- nigdy nie było tak, że były przygotowywane jakieś szkolenia i nie znaleziono chętnych. Nie sądzę, by można było naprawiać coś co dobrze działa (F1). Dość pozytywne oceniono także formę aktywizacji zawodowej w postaci staży, które pozwalają pracodawcom zaoszczędzić na kosztach pracy, jednocześnie zaś pozwalają bezrobotnym na zdobycie doświadczenia zawodowego: Widzę efekty staży, widzę że to pozwala utrzymać firmę, która ma kłopoty finansowe, że właśnie ma tych pracowników albo stażystów za darmo przez rok czasu, gdzie dzisiaj staż to jest 800 złotych (to jest taka godziwa rekompensata za staż), więc jak on ma zatrudnić pracownika za 1600 to on woli stażystę, bo jak ma 800 złotych to już może od niego wymagać (W2). Respondenci, w tym i pracobiorcy krytycznie wypowiadali się na temat zasiłków dla bezrobotnych. Według niektórych respondentów zamiast zasiłków (tzw. kuroniówki) lepiej byłoby zaproponować danej firmie pracownika i pokrywać cześć jego pensji. Zasiłki czy to z UP czy z instytucji pomocy społecznej utrwalają bowiem zjawisko wyuczonego i dziedziczonego bezrobocia: Dotykamy kwestii, która ma pewien tzw. dziewiczy problem w środku, w sobie, polegający na tym, że tak długo jak będzie się pobierało pieniądze w formie podatków od osób pracujących (podatek dochodowy) i przeznaczało je na płacenie ludziom, którzy nie pracują, to tak długo więcej osób będzie chciało nie pracować, jak pracować. Jeśli są osoby, które zaspakaja egzystencjonalne życie i umieją dopasować swój standard życia do tego dofinansowania, kuroniówki, zasiłku, który otrzymują, czy z Urzędu Pracy czy z Pomocy Socjalnej, to szczerze mówiąc, nie widzę sposobu na to, żeby ich wyciągnąć z tego bezrobocia strukturalnego (F2). Byłaby to też korzyść dla bezrobotnych, którzy zamiast żyć z zasiłku, wykonywali konkretną pracę, co eliminowało by przypadki osób które zarejestrowane są w urzędach pracy jedynie dla ubezpieczenia, pracujących w szarej strefie: Jeżeli miały by to być zapomogi dla bezrobotnych to niech one się nazywają zapomogami, a jeżeli to miały by być środki związane z ich aktywizacją zawodową to po prostu te pieniądze powinny być skierowane jako pomoc dla przedsiębiorcy, który zatrudni tych bezrobotnych i po prostu ich w jakiś sposób przetrzyma, w jakiś sposób część z nich zostanie, ale część z nich też nie chce pracować, nie ma co tu ukrywać oni przyjdą, się pokręcą i za chwilę ich już nie ma. Szereg ludzi jest takich, że tylko popracuje ileś tam czasu, żeby mógł korzystać ze zwolnień lekarskich, po pewnym czasie z jakiś tam dni płatnych i wtedy już go często nie ma. Chociaż niektórzy zostają i pracują (W8) Za błędną uchodzi też polityka organizowania szkoleń, których tematyka w większości wypadków nie jest zbieżna z potrzebami pracodawców. Według rozmówców szkolenia powinny być przeprowadzane w porozumieniu z konkretną firmą, która najpierw zgłaszałaby zapotrzebowanie na konkretnego pracownika i dopiero wówczas, pod kątem jej oczekiwań, byłby on przygotowywany. Potwierdzają to sami pracodawcy, Strona248

249 którzy są zdania, że urzędy pracy powinny zbierać wśród przedsiębiorców opinie na temat potencjalnego zapotrzebowania na pracowników o konkretnych kwalifikacjach i dopiero po takich konsultacjach układać plan szkoleń: Nigdy nie spotkałem się z czymś takim, mimo że Urząd Pracy jest blisko nas, może Urząd Pracy powinien wyjść i nawiązać współpracę z pracodawcami np. z taką ankietą, jak pan tutaj jest. Urząd Pracy powinien przejść po firmach w regionie, powiecie i tu w mieście i zrobić takie rozeznanie. Nie mówię, że to ma być co roku, ale może w jakimś tam momencie jakieś światło by to dało, lepszą koordynację tych działań. Rozeznanie czy jest zapotrzebowanie na pracowników. Może wtedy byłoby to bardziej zasadne, było lepsze rozeznanie. W różnych rejonach jest różne zapotrzebowanie (W1) Krytykuje się też dobór uczestników kursów, wśród których często są także zainteresowane późniejszym podjęciem pracy. osoby które nie są Szkolenia zazwyczaj organizowane są w trybie projektowym, przez zewnętrzne podmioty, które ubiegają się od dofinasowanie ze strony WUP. Urzędnicy zainteresowani są z kolei aktywizacją maksymalnej liczby bezrobotnych, zależy im zatem na maksymalnej liczbie osób uzyskujących uprawnienia, co pozwala wykazać się skutecznością. Odpowiedzialny jest za to błędny system oceniania efektywności urzędów pracy, rozlicznych z ilości osób objętych działaniami, nie zaś skuteczności tych działań. Padła też opinia jakoby szkolenia organizowane przez urzędy, przynoszą profity jedynie firmom zajmującym się owymi szkoleniami,. Szkolenia jednak nie przekładają się na polepszenie sytuacji bezrobotnych, pracodawcy nie zyskują pracownika o poszukiwanych kwalifikacjach: Ja by się zgodził z anegdotami o nietrafionych szkoleniach, że po prostu to jest takie wydawanie pieniędzy ten bezrobotny idzie na to szkolenie, żeby po prostu to szkolenie odbyć; ktoś to szkolenie organizuje, żeby szkolenie zorganizować. To statystycznie się odbywa, że było ileś szkoleń, było iluś na tych szkoleniach i teraz czy to przynosi efekt dla firm to tutaj bardzo wątpię (W8) Jednym z najbardziej krytykowanych narzędzi było dofinansowanie do zakładania własnej działalności gospodarczej, które oceniane jest jako działanie doraźne, mało która firma, która dzięki temu narzędziu zaistniała na rynku, utrzymała się dłużej niż wymagany ustawowo w takim przypadku okres czasu: Powiatowe Urzędy Pracy dają pieniądze na otwarcie działalności gospodarczej. Ostatnio rozmawiałem z przedstawicielem Urzędu Pracy z naszego województwa, który powiedział, że po 2 latach próbowali znaleźć przedsiębiorców, którym dali pieniądze na rozkręcenie tego własnego interesu i okazało się, że zdecydowana większość z nich już tego interesu nie prowadzi (F1). Krytykowany był także sposób weryfikacji wniosków o rzeczone dofinasowanie, szczególnie zaś kompetencje osób, które o nim decydują. Zdaniem jednego z rozmówców urzędnicy nie posiadają kwalifikacji, do oceny wniosków składanych przez bezrobotnych: Ubolewam nad tym co się dzieje właśnie z tymi środkami, ponieważ dochodzi do pewnego paradoksu, że pracownik Urzędu Pracy, który jest pracownikiem Urzędu Pracy, jest zatrudniony na etacie, nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu działalności gospodarczej, ocenia osobę, która chce tę działalność rozpocząć, już pomijając to, że te osoby mówią różnymi językami, inaczej oceniają okazję, inaczej bezpieczeństwo (F1).Urzędnicy bardziej od merytorycznej wartości wniosku o dofinansowanie, dbają o jego zabezpieczenie finansowe, co niejako sugeruje, iż sami nie wierzą w możliwość odniesienia sukcesu przez beneficjenta: Dla mnie największym szokiem jest - doświadczyłem tego, może nie bezpośrednio ja, ale moja małżonka, która 3 razy dostała negat w Urzędzie Pracy jako bezrobotna, starająca się o zasiłki i w końcu pofatygowałem się, żeby się dowiedzieć, gdzie popełniamy błąd, bo to jest jakieś nieporozumienie w tym wszystkim i pani, z uśmiechem na ustach, powiedziała mi: Proszę pana! Jeśli mamy bardzo dobry wniosek zabezpieczony wekslem i przeciętny wniosek zabezpieczony poręczeniem, to my wybieramy ten z poręczeniem, a państwo zawsze wnioskowali, że zabezpieczycie dotację wekslem. Ja mówię: Proszę pani! Wystarczyło słowo. Ja pracuję w branży finansowej od kilkunastu lat - weksel to jest standard. Poręczenie to już ho, ho, ho. Ale my wolimy tak!. Dlaczego? Bo oni zakładają, że statystycznie osoba nie skończy tej działalności i jeśli nie skończy to trzeba będzie odebrać dotację, jeśli odebrać to lepiej zwindykować kogoś z etatu, z pensji niż ganiać bezrobotnego, który podobno nic nie ma itd. (F1). Poza tym nie każdy mimo odbytego szkolenia ma wewnętrzne predyspozycje, umiejętności do prowadzenia własnej firmy. Trudno też małym, najczęściej jednoosobowym firmom pozyskać zlecania na mocno konkurencyjnym Strona249

250 rynku, zwłaszcza że kwota dotacji raczej nie pozwala na uruchomienie działalności na szeroką skalę: Nie każdy może mieć swoją prywatną firmę, ale ten co może to jest jakby na początku zniechęcający czy nie wie jak się do tego zabrać. Te osoby, które trafią do Urzędu Pracy, to nie oczekują szkolenia tylko oczekują stanowiska pracy, a nie jak założyć firmę (W7) Narzędzie to działałoby zdecydowanie skuteczniej, gdyby osoby zakładające dzięki dotacji działalność gospodarczą objęte by były w początkowej fazie prowadzenia firmy wsparciem z zakresu porad prawnych i księgowych oraz opieki job coacha: Brakuje wsparcia dla tych bezrobotnych z chwilą, kiedy oni rozpoczną działalność gospodarczą. Oni dostają kasę to tak jakbym ja dał swojemu 11 letniemu synowi 20 tysięcy. On będzie wiedział co z nimi zrobić: kupi sobie klocki Lego, a co będzie później to czas pokaże. Brakuje wsparcia mentoringu czy coachingu, żeby ten bezrobotny był prowadzony, aby ta działalność nie trwała do 12 miesiąca, tylko dlatego, że musi (patrz: opłacić ZUS), ale żeby ona była na bieżąco weryfikowana. Niestety, Urzędy Pracy nie mają ani narzędzi ani kompetencji itd. (F1). OCENA FUNKCJONOWANIA PUBLICZNYCH SŁUŻB ZATRUDNIENIA I INSTRUMENTÓW PRZECIWDZIAŁANIA BEZROBOCIU EFEKTYWNOŚĆ ZATRUDNIENIOWA AKTYWNYCH FORM PRZECIWDZIAŁANIA BEZROBOCIU Zarówno badania ewaluacyjne dotyczące kształcenia i szkolenia w ramach EFS, jak i raporty dotyczące sytuacji na rynku pracy w województwie zachodniopomorskim wskazują na niską efektywność działań instytucji rynku pracy w regionie i niewielkie znaczenie programów unijnych w eliminacji lokalnych problemów. W kontekście działań EFS zwracano uwagę przede wszystkim na: Brak zróżnicowania wysokości pomocy (równy podział środków, tyle samo pieniędzy dostał każdy beneficjent ostateczny), Niską wysokość kwoty stypendium, Nietrafne kryteria kwalifikujące do udziału w programie, Nieuwzględnienie specyficznych potrzeb społeczności lokalnej, Skomplikowane procedury administracyjne i nieadekwatna rola komisji stypendialnych. W kontekście działań IRP natomiast najbardziej dostrzegalne jest drastyczne zmniejszenie rozmiarów aktywnych programów walki z bezrobociem niemal we wszystkich sferach. Co należy zauważyć, najbardziej ograniczono te formy, które z punktu widzenia osób zagrożonych bezrobociem mają najlepsze długofalowe skutki: przygotowanie zawodowe w miejscu pracy, oraz staże i szkolenia. Minimalnie zmniejszono natomiast rolę takich działań jak prace społecznie użyteczne, czy prace interwencyjne, które należą do doraźnych i tymczasowych rozwiązań, służących minimalizowaniu skutków bezrobocia w krótkim okresie. Strona250

251 Wykres 123. Liczba osób objętych aktywnymi formami walki z bezrobociem w województwie zachodniopomorskim. staże prace społecznie użyteczne szkolenia roboty publiczne prace interwencyjne środki na podejmowanie działalności refundacja wyposażenia lub doposażenia przygotowanie zawodowe w miejscu pracy Źródło: Opracowanie własne na podstawie Kalejdoskop Zachodniopomorskiego Rynku Pracy, ZORP, Szczecin Jednocześnie bardzo nisko oceniana jest skuteczność szkoleń. Poniższa tabela zawiera wyniki badania realizowanego przez Zachodniopomorskie Obserwatorium Rynku Pracy dotyczącego przełożenia odbytych szkoleń na późniejsze znalezienie pracy. Wyniki wskazują, że średnio prawie 80% osób biorących udział w szkoleniach nie znalazło pracy przed dniem przeprowadzenia badania, zaś tylko co 9 uczestnik został zatrudniony w zawodzie związanym z tematyką odbytego szkolenia. Do urzędów pracy, które odnotowały szczególnie złe wyniki w tym zakresie należały: choszczeński, kamieński i sławieński. Stosunkowo wysoki wskaźnik dostosowania szkoleń do zapotrzebowania pracodawców odnotowano natomiast w powiatach: goleniowskim (ponad jedna czwarta osób biorących udział w szkoleniach znalazła pracę w zawodzie związanym ze szkoleniem) i świdwińskim. Tabela 5. Skuteczność szkoleniowa IRP w powiatach woj. zachodniopomorskiego w 2011 roku. Lp. Powiat Tak, w zawodzie związanym z tematem uzyskanej formy pomocy Tak, w zawodzie niezwiązanym z tematem uzyskanej formy pomocy 1 białogardzki 7,3% 7,3% 73,2% 2 choszczeński 2,4% 4,9% 92,7% 3 drawski 8,3% 8,3% 71,5% 4 goleniowski 27,6% 3,4% 69,0% 5 gryficki 12,2% 0,0% 87,8% 6 gryfiński 8,0% 4,3% 81,0% 7 kamieński 3,1% 3,4% 92,8% 8 kołobrzeski 10,6% 3,5% 77,0% 9 m. Koszalin 10,0% 4,3% 85,7% 10 koszaliński 11,5% 3,8% 84,6% NIE Strona251

252 11 łobeski 9,5% 1,2% 89,3% 12 myśliborski 16,6% 4,5% 77,4% 13 policki 7,1% 4,8% 85,7% 14 pyrzycki 16,0% 4,3% 75,5% 15 sławieński 3,8% 1,9% 94,3% 16 stargardzki 6,8% 4,1% 84,4% 17 szczecinecki 9,2% 3,1% 87,7% 18 świdwiński 24,0% 16,8% 59,2% 19 m. Świnoujście 14,6% 3,1% 81,5% 20 m. Szczecin 11,4% 1,4% 87,1% 21 wałecki 15,0% 3,6% 61,4% 22 Zachodniopomorskie 11,9% 5,8% 78,1% Źródło: Opracowanie własne na podstawie danych Zachodniopomorskiego Obserwatorium Rynku Pracy. OCENA FUNKCJONOWANIA PUBLICZNYCH SŁUŻB ZATRUDNIENIA Ocena instytucji rynku pracy w opiniach badanych negatywnie (59% uważa, że Powiatowe Urzędy Pracy, Agencje Zatrudnieniowe w nieskutecznie przeciwdziałają bezrobociu, w przeciwieństwie do 10%). Zdecydowanie najbardziej krytyczne oceny odnotowano w Szczecinie (1,6). Wykres 124. Ocena funkcjonowania publicznych służb zatrudnienia. Badanie własne. N=800. Kartogram 101. Badanie własne. N=800. nie raczej nie nie wiem \ trudno powiedzieć raczej tak tak 7% 3% 31% 36% 23% Strona252

Bezrobocie rejestrowane w województwie. zachodniopomorskim w 2012 r.

Bezrobocie rejestrowane w województwie. zachodniopomorskim w 2012 r. Urząd Statystyczny w Szczecinie Bezrobocie rejestrowane w województwie zachodniopomorskim w 2012 r. OPRACOWANIA SYGNALNE Szczecin, marzec 2013 Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w powiatowych urzędach

Bardziej szczegółowo

Zmiany bezrobocia w województwie zachodniopomorskim w I półroczu 2014 roku Porównanie grudnia 2013 i czerwca 2014 roku

Zmiany bezrobocia w województwie zachodniopomorskim w I półroczu 2014 roku Porównanie grudnia 2013 i czerwca 2014 roku WOJEWÓDZKI URZĄD PRACY W SZCZECINIE Wydział Badań i Analiz Zmiany bezrobocia w województwie zachodniopomorskim w I półroczu 2014 roku Porównanie grudnia 2013 i czerwca 2014 roku Szczecin 2014 Według danych

Bardziej szczegółowo

UDZIAŁ KOBIET W OGÓLNEJ LICZBIE ZATRUDNIONYCH W POLSCE % 50. Źródło: Rocznik Statystyczny Pracy 2012.

UDZIAŁ KOBIET W OGÓLNEJ LICZBIE ZATRUDNIONYCH W POLSCE % 50. Źródło: Rocznik Statystyczny Pracy 2012. Płeć jest jedną z kluczowych cech stosowanych w analizie rynku pracy. Wiele zjawisk przedstawionych jest w podziale na mężczyzn i kobiety. Także indywidualne możliwości oraz decyzje pracowników i osób

Bardziej szczegółowo

MAZOWIECKI RYNEK PRACY IV KWARTAŁ 2014 IV KWARTAŁ 2014 NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

MAZOWIECKI RYNEK PRACY IV KWARTAŁ 2014 IV KWARTAŁ 2014 NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE MAZOWIECKI RYNEK PRACY IV KWARTAŁ 2014 IV KWARTAŁ 2014 NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE Na Mazowszu nie pracowało 42,4% ludności w wieku 15 lat i więcej co oznacza poprawę sytuacji w ujęciu rocznym. W województwie

Bardziej szczegółowo

MAZOWIECKI RYNEK PRACY I KWARTAŁ 2015 I KWARTAŁ 2015 NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE

MAZOWIECKI RYNEK PRACY I KWARTAŁ 2015 I KWARTAŁ 2015 NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE MAZOWIECKI RYNEK PRACY I KWARTAŁ 2015 I KWARTAŁ 2015 NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE Na Mazowszu nie pracowało 43,2% ludności w wieku 15 lat i więcej co oznacza poprawę sytuacji w ujęciu rocznym. W województwie

Bardziej szczegółowo

Analiza danych wtórnych dla powiatów woj. zachodniopomorskiego za rok 2005 i I półrocze 2006

Analiza danych wtórnych dla powiatów woj. zachodniopomorskiego za rok 2005 i I półrocze 2006 Analiza danych wtórnych dla powiatów woj. zachodniopomorskiego za rok 2005 i I półrocze 2006 Spis treści SPIS WYKRESÓW... 6 SPIS TABEL... 12 WSTĘP... 25 WNIOSKI... 26 WPROWADZENIE DANE OGÓLNE... 26 RYNEK

Bardziej szczegółowo

MAZOWIECKI RYNEK PRACY LUTY 2014 R.

MAZOWIECKI RYNEK PRACY LUTY 2014 R. MAZOWIECKI RYNEK PRACY LUTY 2014 R. Na koniec lutego 2014 r. stopa bezrobocia na Mazowszu pozostała na poziomie sprzed miesiąca (11,4%). Jak wynika z informacji publikowanych przez GUS, przeciętne zatrudnienie

Bardziej szczegółowo

RYNEK PRACY/ADAPTACYJNOŚĆ ZASOBÓW PRACY W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM

RYNEK PRACY/ADAPTACYJNOŚĆ ZASOBÓW PRACY W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM RYNEK PRACY/ADAPTACYJNOŚĆ ZASOBÓW PRACY W WOJEWÓDZTWIE DOLNOŚLĄSKIM Urząd Statystyczny we Wrocławiu 50-950 Wrocław, ul. Oławska 31, tel. 71 371 63 00, fax 71 371 63 60 PLAN PREZENTACJI Wprowadzenie Województwo

Bardziej szczegółowo

UWAGI METODYCZNE Popyt na pracę Wolne miejsca pracy Nowo utworzone miejsca pracy

UWAGI METODYCZNE Popyt na pracę Wolne miejsca pracy Nowo utworzone miejsca pracy 1 UWAGI METODYCZNE Badanie popytu na pracę, realizowane na formularzu Z 05, prowadzone jest w ramach programu badań statystycznych statystyki publicznej. Obejmuje ono podmioty gospodarki narodowej o liczbie

Bardziej szczegółowo

Ocena sytuacji na rynku pracy w województwie zachodniopomorskim. oraz

Ocena sytuacji na rynku pracy w województwie zachodniopomorskim. oraz Ocena sytuacji na rynku pracy w województwie zachodniopomorskim oraz sprawozdanie z działań realizowanych przez Wojewódzki Urząd Pracy w Szczecinie w 2015 roku Szczecin, maj 2016 rok SPIS TREŚCI 1 BEZROBOCIE

Bardziej szczegółowo

Oczekiwania zachodniopomorskich pracodawców w kontekście szkolnictwa zawodowego

Oczekiwania zachodniopomorskich pracodawców w kontekście szkolnictwa zawodowego Oczekiwania zachodniopomorskich pracodawców w kontekście szkolnictwa zawodowego Artur Frąckiewicz Czy w ciągu najbliższych 12 miesięcy w Pana/i przedsiębiorstwie jest planowane zatrudnianie nowych pracowników?

Bardziej szczegółowo

Rozdział 8. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw

Rozdział 8. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw Melania Nieć, Maja Wasilewska, Joanna Orłowska Rozdział 8. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw Struktura podmiotowa Województwo dolnośląskie W 2012 r. w systemie REGON w województwie dolnośląskim

Bardziej szczegółowo

POPYT NA PRACĘ W WOJEWÓDZTWIE WIELKOPOLSKIM W 2013 R.

POPYT NA PRACĘ W WOJEWÓDZTWIE WIELKOPOLSKIM W 2013 R. URZĄD STATYSTYCZNY W POZNANIU ul. Wojska Polskiego 27/29, 60 624 Poznań Opracowania sygnalne Data opracowania: kwiecień 2014 Kontakt: e mail: sekretariatuspoz@stat.gov.pl tel. 61 27 98 200, fax 61 27 98

Bardziej szczegółowo

Bezrobotni niepełnosprawni i niepełnosprawni poszukujący pracy niepozostający w zatrudnieniu w województwie zachodniopomorskim - I półrocze 2013 roku-

Bezrobotni niepełnosprawni i niepełnosprawni poszukujący pracy niepozostający w zatrudnieniu w województwie zachodniopomorskim - I półrocze 2013 roku- 1 Bezrobotni niepełnosprawni i niepełnosprawni poszukujący pracy niepozostający w zatrudnieniu w województwie zachodniopomorskim - I półrocze 2013 roku- 1 Szczecin 2013 Bezrobocie, to zjawisko dotyczące

Bardziej szczegółowo

WSPÓŁCZYNNIK AKTYWNOŚCI ZAWODOWEJ LUDNOŚCI WEDŁUG PŁCI W LATACH 2003 2011

WSPÓŁCZYNNIK AKTYWNOŚCI ZAWODOWEJ LUDNOŚCI WEDŁUG PŁCI W LATACH 2003 2011 W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, sytuacja kobiet na rynku pracy różni się od sytuacji zawodowej mężczyzn. Płeć jest więc jedną z najważniejszych cech uwzględnianych w statystyce rynku

Bardziej szczegółowo

SYTUACJA SPOŁECZNO EKONOMICZNA W ŁODZI 2014

SYTUACJA SPOŁECZNO EKONOMICZNA W ŁODZI 2014 SYTUACJA SPOŁECZNO EKONOMICZNA W ŁODZI 2014 Łódź Kwiecień 2015 SPIS TREŚCI Ludność Ruch naturalny Wynagrodzenia Rynek pracy - zatrudnienie Rynek pracy - bezrobocie Przemysł Budownictwo Budownictwo mieszkaniowe

Bardziej szczegółowo

Ocena sytuacji na rynku pracy w województwie zachodniopomorskim. oraz

Ocena sytuacji na rynku pracy w województwie zachodniopomorskim. oraz ZAŁĄCZNIK NR 1 DO UCHWAŁY NR 708/14 ZARZĄDU WOJEWÓDZTWA ZACHODNIOPOMORSKIEGO Z DNIA 30 KWIETNIA 2014 R. Ocena sytuacji na rynku pracy w województwie zachodniopomorskim oraz sprawozdanie z działań realizowanych

Bardziej szczegółowo

Sprawozdanie z działalności Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie - I półrocze 2011 r. -

Sprawozdanie z działalności Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie - I półrocze 2011 r. - Miejski Urząd Pracy w Lublinie ul. Niecała 14, 20-080 Lublin www.mup.lublin.pl Sprawozdanie z działalności Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie - I półrocze 2011 r. - Lublin, wrzesień 2011 Spis treści 1.

Bardziej szczegółowo

2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 (I - VI)

2003 2004 2005 2006 2007 2008 2009 2010 (I - VI) Oferty pracy (wolne miejsca pracy i miejsca aktywizacji zawodowej) na terenie województwa zachodniopomorskiego zgłoszone do Powiatowych Urzędów Pracy w latach 2 21. Zwiększająca się liczba ofert pracy

Bardziej szczegółowo

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYśKOWYCH W WOJEWÓDZTWIE POMORSKIM W 2009 r. CZĘŚĆ II. Gdańsk, sierpień 2010 r.

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYśKOWYCH W WOJEWÓDZTWIE POMORSKIM W 2009 r. CZĘŚĆ II. Gdańsk, sierpień 2010 r. MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYśKOWYCH W WOJEWÓDZTWIE POMORSKIM W 2009 r. CZĘŚĆ II Gdańsk, sierpień 2010 r. Raport opracowano w Zespole Badań i Analiz Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku 2 Spis

Bardziej szczegółowo

IMIGRANCI NA RYNKU PRACY W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPOMORSKIM

IMIGRANCI NA RYNKU PRACY W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPOMORSKIM WOJEWÓDZKI URZĄD PRACY W SZCZECINIE IMIGRANCI NA RYNKU PRACY W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPOMORSKIM MARTA MRÓZ WYDZIAŁ BADAŃ I ANALIZ BIURO ZACHODNIOPOMORSKIE OBSERWATORIUM RYNKU PRACY 2015 IMIGRANCI NA RYNKU

Bardziej szczegółowo

PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ W REJESTRZE REGON W WOJEWÓDZTWIE ŚWIĘTOKRZYSKIM STAN NA KONIEC 2014 R.

PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ W REJESTRZE REGON W WOJEWÓDZTWIE ŚWIĘTOKRZYSKIM STAN NA KONIEC 2014 R. PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ W REJESTRZE REGON W WOJEWÓDZTWIE ŚWIĘTOKRZYSKIM STAN NA KONIEC 2014 R. Źródłem publikowanych danych jest krajowy rejestr urzędowy podmiotów gospodarki narodowej, zwany dalej

Bardziej szczegółowo

Sytuacja na rynku pracy w sektorze rolno-spożywczym w województwie łódzkim - analizy i prognozy w perspektywie do roku 2035

Sytuacja na rynku pracy w sektorze rolno-spożywczym w województwie łódzkim - analizy i prognozy w perspektywie do roku 2035 Sytuacja na rynku pracy w sektorze rolno-spożywczym w województwie łódzkim - analizy i prognozy w perspektywie do roku 2035 Krzysztof Kwaśniewski Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych kwiecień 2013 1 Plan

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa osób z wyższym wykształceniem w Polsce i w krajach Unii Europejskiej w 2012 r.

Sytuacja zawodowa osób z wyższym wykształceniem w Polsce i w krajach Unii Europejskiej w 2012 r. 1 Urz d Statystyczny w Gda sku W Polsce w 2012 r. udział osób w wieku 30-34 lata posiadających wykształcenie wyższe w ogólnej liczbie ludności w tym wieku (aktywni zawodowo + bierni zawodowo) wyniósł 39,1%

Bardziej szczegółowo

Sierpień przyniósł kolejne zmniejszenie liczby bezrobotnych, a co za tym idzie, także obniżenie stopy bezrobocia w naszym regionie.

Sierpień przyniósł kolejne zmniejszenie liczby bezrobotnych, a co za tym idzie, także obniżenie stopy bezrobocia w naszym regionie. Sierpień przyniósł kolejne zmniejszenie liczby bezrobotnych, a co za tym idzie, także obniżenie stopy bezrobocia w naszym regionie. Niepokoi jedynie stale spadająca ilość ofert wpływająca od pracodawców.

Bardziej szczegółowo

SYTUACJA SPOŁECZNO EKONOMICZNA

SYTUACJA SPOŁECZNO EKONOMICZNA SYTUACJA SPOŁECZNO EKONOMICZNA W ŁODZI I POŁOWA 2015 R. Łódź grudzień 2015 SPIS TREŚCI Ludność Wynagrodzenia Rynek pracy - zatrudnienie Rynek pracy - bezrobocie Przemysł Budownictwo Budownictwo mieszkaniowe

Bardziej szczegółowo

1 Efektywność podstawowych form aktywizacji zawodowej realizowanych w ramach programów na rzecz promocji zatrudnienia, łagodzenia skutków

1 Efektywność podstawowych form aktywizacji zawodowej realizowanych w ramach programów na rzecz promocji zatrudnienia, łagodzenia skutków Analiza efektywności podstawowych form promocji zatrudnienia i aktywizacji zawodowej bezrobotnych i poszukujących pracy finansowanych z Funduszu Pracy w woj. podlaskim w latach 2009-2012 Niniejsze opracowanie

Bardziej szczegółowo

GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY Departament Pracy i Warunków Życia POPYT NA PRACĘ W I PÓŁROCZU 2008 ROKU

GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY Departament Pracy i Warunków Życia POPYT NA PRACĘ W I PÓŁROCZU 2008 ROKU GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY Departament Pracy i Warunków Życia MONITORING RYNKU PRACY POPYT NA PRACĘ W I PÓŁROCZU 2008 ROKU Uwagi ogólne Od 2007 roku badanie popytu na pracę ma charakter reprezentacyjny

Bardziej szczegółowo

Okres wakacyjny zapowiada się obiecująco pod względem spadku liczby bezrobotnych, których co miesiąc systematycznie ubywa. Niestety, ponownie

Okres wakacyjny zapowiada się obiecująco pod względem spadku liczby bezrobotnych, których co miesiąc systematycznie ubywa. Niestety, ponownie Okres wakacyjny zapowiada się obiecująco pod względem spadku liczby bezrobotnych, których co miesiąc systematycznie ubywa. Niestety, ponownie problemem jest spadająca liczba ofert od pracodawców. I Wielkość

Bardziej szczegółowo

URZĄ D STATYSTYCZNY W BIAŁ YMSTOKU

URZĄ D STATYSTYCZNY W BIAŁ YMSTOKU URZĄ D STATYSTYCZNY W BIAŁ YMSTOKU Opracowania sygnalne Białystok, luty 2012 r. Tel. 85 749 77 00, fax 85 749 77 79 E-mail: SekretariatUSBST@stat.gov.pl Internet: www.stat.gov.pl/urzedy/bialystok Krajowy

Bardziej szczegółowo

PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ 1 W REJESTRZE REGON W WOJEWÓDZTWIE WIELKOPOLSKIM Stan na koniec 2011 r.

PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ 1 W REJESTRZE REGON W WOJEWÓDZTWIE WIELKOPOLSKIM Stan na koniec 2011 r. URZĄD STATYSTYCZNY W POZNANIU Opracowania sygnalne Data opracowania: luty 2012 Kontakt: e mail: uspoz@stat.gov.pl tel.: 61 2798320; 61 2798325 http://www.stat.gov.pl/poznan PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR XXXI/181/13 RADY POWIATU JELENIOGÓRSKIEGO. z dnia 27 czerwca 2013 r.

UCHWAŁA NR XXXI/181/13 RADY POWIATU JELENIOGÓRSKIEGO. z dnia 27 czerwca 2013 r. UCHWAŁA NR XXXI/181/13 RADY POWIATU JELENIOGÓRSKIEGO z dnia 27 czerwca 2013 r. w sprawie przyjęcia sprawozdania z realizacji "Powiatowego Planu Działań na Rzecz Zatrudnienia na lata 2011-2014" za 2012

Bardziej szczegółowo

RAPORT O STANIE SEKTORA MAŁYCH I ŚREDNICH PRZEDSIĘBIORSTW W POLSCE. Rozdział 8. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw

RAPORT O STANIE SEKTORA MAŁYCH I ŚREDNICH PRZEDSIĘBIORSTW W POLSCE. Rozdział 8. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw RAPORT O STANIE SEKTORA MAŁYCH I ŚREDNICH PRZEDSIĘBIORSTW W POLSCE Rozdział 8. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw Warszawa, 2011 Spis treści Województwo dolnośląskie...3 Województwo kujawsko-pomorskie...6

Bardziej szczegółowo

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYśKOWYCH W WOJEWÓDZTWIE POMORSKIM W II półroczu 2010 r. CZĘŚĆ II

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYśKOWYCH W WOJEWÓDZTWIE POMORSKIM W II półroczu 2010 r. CZĘŚĆ II Wojewódzki Urząd Pracy w Gdańsku RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYśKOWYCH W WOJEWÓDZTWIE POMORSKIM W II półroczu 2010 r. CZĘŚĆ II Gdańsk, sierpień 2011 r. 1 Raport opracowano w Zespole Badań i Analiz

Bardziej szczegółowo

Analiza sytuacji osób bezrobotnych powyżej 50 roku życia na zachodniopomorskim rynku pracy w latach 2009 2010.

Analiza sytuacji osób bezrobotnych powyżej 50 roku życia na zachodniopomorskim rynku pracy w latach 2009 2010. Analiza sytuacji osób bezrobotnych powyżej 50 roku życia na zachodniopomorskim rynku pracy w latach 2009 2010. Wydział Badań i Analiz Szczecin 2011 r. Wstęp Kategoria osób powyżej 50 roku życia należy

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR XLI/234/14 RADY POWIATU JELENIOGÓRSKIEGO. z dnia 26 czerwca 2014 r.

UCHWAŁA NR XLI/234/14 RADY POWIATU JELENIOGÓRSKIEGO. z dnia 26 czerwca 2014 r. UCHWAŁA NR XLI/234/14 RADY POWIATU JELENIOGÓRSKIEGO z dnia 26 czerwca 2014 r. w sprawie przyjęcia sprawozdania z realizacji Powiatowego Planu Działań na Rzecz Zatrudnienia na lata 2011 2014 za 2013 rok

Bardziej szczegółowo

URZĄD STATYSTYCZNY W KRAKOWIE

URZĄD STATYSTYCZNY W KRAKOWIE URZĄD STATYSTYCZNY W KRAKOWIE 31-223 Kraków, ul. Kazimierza Wyki 3 e-mail:sekretariatuskrk@stat.gov.pl tel. 012 415 60 11 Internet: http://www.stat.gov.pl/krak Informacja sygnalna - Nr 15 Data opracowania

Bardziej szczegółowo

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE ZAWIERCIAŃSKIM W 2013 ROKU

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE ZAWIERCIAŃSKIM W 2013 ROKU POWIATOWY URZĄD PRACY W ZAWIERCIU RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE ZAWIERCIAŃSKIM W 2013 ROKU CZĘŚĆ II PROGNOSTYCZNA Zawiercie, lipiec 2014 r. Ranking zawodów deficytowych i nadwyżkowych

Bardziej szczegółowo

Projekt badawczy Pracodawca Pracownik, inwestycja w kapitał ludzki

Projekt badawczy Pracodawca Pracownik, inwestycja w kapitał ludzki UNIA EUROPEJSKA Działanie 2.1 Rozwój umiejętności powiązany z potrzebami regionalnego rynku pracy i możliwości kształcenia ustawicznego w regionie ZPORR Pracodawca - Pracownik, inwestycja w kapitał ludzki

Bardziej szczegółowo

Przedmiot i cel raportu

Przedmiot i cel raportu Analiza sytuacji w wybranych grupach zawodów na kujawsko-pomorskim rynku pracy w latach 2010-2013 Diana Turek 17.12.2013, Toruń 1 PRZEDMIOT I CEL RAPORTU 2 Przedmiot i cel raportu Przedmiot opracowania

Bardziej szczegółowo

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH POWIAT RADOMSKI 2012 ROK

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH POWIAT RADOMSKI 2012 ROK POWIATOWY URZĄD PRACY W RADOMIU ul. Ks. Łukasika 3, 26-600 Radom Tel: 048 384-20-74/75, Fax: 048 363 48 73 www.pupradom.pl e-mail: wara@praca.gov.pl MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH POWIAT

Bardziej szczegółowo

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE GRAJEWSKIM W 2011 ROKU

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE GRAJEWSKIM W 2011 ROKU Powiatowy Urząd Pracy w Grajewie RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE GRAJEWSKIM W 2011 ROKU Część II (prognoza) Grajewo, lipiec 2012 roku 1 WSTĘP Niniejszy raport jest drugą częścią

Bardziej szczegółowo

Rynek pracy w obszarze przygranicznym województwa lubelskiego Wojewódzki Urząd Pracy w Lublinie Dyrektor Jacek Gallant Liczba bezrobotnych W latach 2000-20012001 utrzymywała się tendencje wzrostu bezrobocia.

Bardziej szczegółowo

Sytuacja kobiet na mazowieckim rynku pracy prognozy Edyta Łaszkiewicz, Marzena Pawłowska

Sytuacja kobiet na mazowieckim rynku pracy prognozy Edyta Łaszkiewicz, Marzena Pawłowska Sytuacja kobiet na mazowieckim rynku pracy prognozy Edyta Łaszkiewicz, Marzena Pawłowska Listopad 2010 Cel prognoz Uzyskanie szczegółowych informacji na temat sytuacji kobiet na mazowieckim rynku pracy

Bardziej szczegółowo

Podstawowe informacje

Podstawowe informacje czerwiec Podstawowe informacje Informacja miesięczna o rynku pracy czerwiec 2015 r. Województwo pomorskie maj 2015 r. czerwiec 2015 r. liczba zmiana % / pkt. proc. Bezrobotni zarejestrowani liczba osób

Bardziej szczegółowo

pracy jakie wpłynęły do Urzędu, choć sporo mniejsza niż przed miesiącem, również utrzymuje się na dobrym poziomie.

pracy jakie wpłynęły do Urzędu, choć sporo mniejsza niż przed miesiącem, również utrzymuje się na dobrym poziomie. Listopadowe dane dotyczące spadku bezrobocia w naszym regionie mile zaskakują. Ilość ofert pracy jakie wpłynęły do Urzędu, choć sporo mniejsza niż przed miesiącem, również utrzymuje się na dobrym poziomie.

Bardziej szczegółowo

kujawsko-pomorskiego stanowili 7,1 % wszystkich zarejestrowanych w Stan w dniu 31 XII 2007 r.

kujawsko-pomorskiego stanowili 7,1 % wszystkich zarejestrowanych w Stan w dniu 31 XII 2007 r. W województwie kujawsko-pomorskim, tak jak i w całym kraju, nastąpiła w ostatnim roku poprawa sytuacji na rynku pracy. Od kilku lat zmniejsza się liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu grudnia 2007

Bardziej szczegółowo

Kwestionariusz do badania przedsiębiorstw w powiecie w 20.. roku

Kwestionariusz do badania przedsiębiorstw w powiecie w 20.. roku Załącznik nr 1 Kwestionariusz do badania przedsiębiorstw w powiecie w 20.. roku Dzień dobry! [gdy PUP realizuje badania samodzielnie] Nazywam się i jestem pracownikiem Powiatowego Urzędu Pracy w [gdy PUP

Bardziej szczegółowo

Głównym celem tego opracowania jest analiza i ocena. kształtowania się stanu i struktury bezrobocia w 2009r. roku w rejonie

Głównym celem tego opracowania jest analiza i ocena. kształtowania się stanu i struktury bezrobocia w 2009r. roku w rejonie Informacja o stanie i strukturze bezrobocia w 29 r. W S T Ę P Głównym celem tego opracowania jest analiza i ocena kształtowania się stanu i struktury bezrobocia w 29r. roku w rejonie działania Powiatowego

Bardziej szczegółowo

Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim. Informacja miesięczna MARZEC 2015 r.

Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim. Informacja miesięczna MARZEC 2015 r. Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim Marzec 2015 Data wydania Informacja miesięczna MARZEC 2015 r. Tczew, marzec 2015 Marzec 2015 Str. 2 Uwagi metodyczne Podstawę prawną

Bardziej szczegółowo

Strategia rozwoju edukacji i rynku pracy na obszarze funkcjonalnym Blisko Krakowa. - analiza statystyczna

Strategia rozwoju edukacji i rynku pracy na obszarze funkcjonalnym Blisko Krakowa. - analiza statystyczna Strategia rozwoju edukacji i rynku pracy na obszarze funkcjonalnym Blisko Krakowa - analiza statystyczna 2014 Prognoza ludności OF Blisko Krakowa do roku 2030 w podziale na funkcjonalne grupy wieku 15072;

Bardziej szczegółowo

Powiatowy Urząd Pracy we Wschowie. Analiza rynku pracy w gminie Szlichtyngowa w latach 2013-2014 oraz w okresie styczeń marzec 2015.

Powiatowy Urząd Pracy we Wschowie. Analiza rynku pracy w gminie Szlichtyngowa w latach 2013-2014 oraz w okresie styczeń marzec 2015. Powiatowy Urząd Pracy we Wschowie Analiza rynku pracy w gminie Szlichtyngowa w latach 2013-2014 oraz w okresie styczeń marzec 2015. Czerwiec 2015 WSTĘP Powiatowy Urząd Pracy we Wschowie, działa w oparciu

Bardziej szczegółowo

ISBN 978-83-7834-052-2

ISBN 978-83-7834-052-2 Raport opracowany przez Instytut Nauk Społeczno-Ekonomicznych sp. z o.o. ul. Polskiej Organizacji Wojskowej 17, 90 248 Łódź tel. 42 633 17 19 www.inse.org.pl Raport opracowała: Beata Socha Redakcja: Mariusz

Bardziej szczegółowo

EFEKTYWNOŚĆ DOTACJI NA ROZPOCZĘCIE WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ PRZYZNANYCH

EFEKTYWNOŚĆ DOTACJI NA ROZPOCZĘCIE WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ PRZYZNANYCH Powiatowy Urząd Pracy w Strzelcach Kraj. EFEKTYWNOŚĆ DOTACJI NA ROZPOCZĘCIE WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ PRZYZNANYCH W LATACH 2008 2010 Przygotował: Marek Kapiczak Strzelce Kraj., kwiecień 2012 r.

Bardziej szczegółowo

Ewolucja poziomu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw

Ewolucja poziomu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw Biuletyn Obserwatorium Regionalnych Rynków Pracy KPP Numer 4 Ewolucja poziomu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw Czerwiec był piątym kolejnym miesiącem, w którym mieliśmy do czynienia ze spadkiem

Bardziej szczegółowo

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE KŁOBUCKIM W 2008 ROKU

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE KŁOBUCKIM W 2008 ROKU POWIATOWY URZĄD PRACY W KŁOBUCKU RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE KŁOBUCKIM W 8 ROKU ( II część raportu za 8 rok oparta o dane o uczniach szkół ponadgimnazjalnych z SIO MEN) CZĘŚĆ

Bardziej szczegółowo

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego Ministerstwo Rozwoju Regionalnego Departament Zarządzania Europejskim Funduszem Społecznym ANALIZA SYTUACJI SPOŁECZNO- GOSPODARCZEJ W WOJEWÓDZTWIE ŁÓDZKIM Warszawa, czerwiec 2011 r. Opracowanie: Beata

Bardziej szczegółowo

Główne tendencje bezrobocia obserwowane w powiatach objętych działaniem Filii WUP w Bielsku-Białej. Lata 2011-2012

Główne tendencje bezrobocia obserwowane w powiatach objętych działaniem Filii WUP w Bielsku-Białej. Lata 2011-2012 Główne tendencje bezrobocia obserwowane w powiatach objętych działaniem Filii WUP w Bielsku-Białej. Lata 2011-2012 Wyszczególnienie Wskaźnik stopy bezrobocia w poszczególnych powiatach subregionu południowego

Bardziej szczegółowo

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH POWIAT RADOMSKI 2013 ROK

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH POWIAT RADOMSKI 2013 ROK POWIATOWY URZĄD PRACY W RADOMIU ul. Ks. Łukasika 3, 26-600 Radom Tel: 048 384-20-74/75, Fax: 048 363 48 73 www.pupradom.pl e-mail: wara@praca.gov.pl MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH POWIAT

Bardziej szczegółowo

PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ WPISANE DO REJESTRU REGON W WOJEWÓDZTWIE ŚWIĘTOKRZYSKIM STAN NA KONIEC 2007 R.

PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ WPISANE DO REJESTRU REGON W WOJEWÓDZTWIE ŚWIĘTOKRZYSKIM STAN NA KONIEC 2007 R. PODMIOTY GOSPODARKI NARODOWEJ WPISANE DO REJESTRU REGON W WOJEWÓDZTWIE ŚWIĘTOKRZYSKIM STAN NA KONIEC 2007 R. Według stanu z końca grudnia 2007 r. w rejestrze REGON województwa świętokrzyskiego zarejestrowanych

Bardziej szczegółowo

URZĄD STATYSTYCZNY W WARSZAWIE ul. 1 Sierpnia 21, 02 134 Warszawa BEZROBOCIE REJESTROWANE W PŁOCKU W 2015 R. ***

URZĄD STATYSTYCZNY W WARSZAWIE ul. 1 Sierpnia 21, 02 134 Warszawa BEZROBOCIE REJESTROWANE W PŁOCKU W 2015 R. *** URZĄD STATYSTYCZNY W WARSZAWIE ul. 1 Sierpnia 21, 02 134 Warszawa Informacja sygnalna Data opracowania kwiecień 2016 r. Kontakt: e-mail:sekretariatuswaw@stat.gov.pl tel. 22 464 23 15 faks 22 846 76 67

Bardziej szczegółowo

Rozdział 4. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw. Województwo dolnośląskie

Rozdział 4. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw. Województwo dolnośląskie Melania Nieć, Joanna Orłowska, Maja Wasilewska Rozdział 4. Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw Województwo dolnośląskie Struktura podmiotowa przedsiębiorstw aktywnych W 2013 r. o ponad

Bardziej szczegółowo

Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw

Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw Rozdział 8 Marzena Talar, Maja Wasilewska, Dorota Węcławska Profile regionalne małych i średnich przedsiębiorstw W rozdziale przedstawiona została charakterystyka stanu sektora małych i średnich przedsiębiorstw

Bardziej szczegółowo

Stan i warunki rozwoju lokalnej gospodarki w Wyszkowie w 2012 roku

Stan i warunki rozwoju lokalnej gospodarki w Wyszkowie w 2012 roku Stan i warunki rozwoju lokalnej gospodarki w Wyszkowie w 2012 roku Raport podstawowe informacje Podstawą do niniejszej prezentacji jest Raport przygotowany przez Instytut EUROTEST z Gdańska, Badanie ankietowe

Bardziej szczegółowo

Zasiłki, staże, Pierwsza Praca, stypendia

Zasiłki, staże, Pierwsza Praca, stypendia Zasiłki, staże, Pierwsza Praca, stypendia Paweł Nowak Kogo jakiego pracownika poszukuje pracodawca? inaczej Jakie ma oczekiwania w stosunku do Nas? Oczekiwania w stosunku do zatrudnionych w organizacji

Bardziej szczegółowo

w województwie zachodniopomorskim w 2013 r.

w województwie zachodniopomorskim w 2013 r. Urząd Statystyczny w Szczecinie Budownictwo mieszkaniowe w województwie zachodniopomorskim w 2013 r. OPRACOWANIA SYGNALNE Szczecin, lipiec 2014 Prezentowane w niniejszym opracowaniu dane pochodzą z kwartalnego

Bardziej szczegółowo

GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY Departament Pracy MONITORING RYNKU PRACY

GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY Departament Pracy MONITORING RYNKU PRACY Materiały na konferencję prasową w dniu 21 grudnia 2012 r. GŁÓWNY URZĄD STATYSTYCZNY Departament Pracy MONITORING RYNKU PRACY POPYT NA PRACĘ W III KWARTALE 2012 ROKU PODSTAWOWE WYNIKI BADANIA III kwartał

Bardziej szczegółowo

Poradnictwo zawodowe, kluby pracy, szkolenie bezrobotnych i poszukujących pracy, staż w miejscu pracy w województwie zachodniopomorskim

Poradnictwo zawodowe, kluby pracy, szkolenie bezrobotnych i poszukujących pracy, staż w miejscu pracy w województwie zachodniopomorskim 214 Poradnictwo zawodowe, kluby pracy, szkolenie bezrobotnych i poszukujących pracy, staż w miejscu pracy w województwie zachodniopomorskim Wydział Badań i Analiz Szczecin 215 WSTĘP... 2 CZĘŚĆ I...3 CHARAKTERYSTYKA

Bardziej szczegółowo

Badanie ankietowe pracodawców województwa kujawsko-pomorskiego

Badanie ankietowe pracodawców województwa kujawsko-pomorskiego Zmiany w zatrudnieniu w perspektywie pięcioletniej - prognozy ankietowanych pracodawców Toruń, 4 kwietnia 2013 roku. Spotkanie z pracownikami PUP realizującymi badania pracodawców w ramach projektu systemowego

Bardziej szczegółowo

Wiek przedprodukcyjny ( 17 lat i mniej ), produkcyjny, poprodukcyjny ( M:18-65 lat; K: 18-60 lat) wg płci w latach 2006-2010

Wiek przedprodukcyjny ( 17 lat i mniej ), produkcyjny, poprodukcyjny ( M:18-65 lat; K: 18-60 lat) wg płci w latach 2006-2010 SYTUACJA KOBIET NA RYNKU PRACY W POWIECIE OSTROWIECKIM W LATACH 2009-2011. Kobiety w demografii I. Kobiety wśród ogółu mieszkańców powiatu ostrowieckiego w latach 2006 2010 Lata* Liczba ludności ogółem

Bardziej szczegółowo

W pierwszym półroczu 2008 r., podobnie jak w latach. TABL. 1. Bezrobocie rejestrowane. poprzednich, większą część zbiorowości bezrobotnych,

W pierwszym półroczu 2008 r., podobnie jak w latach. TABL. 1. Bezrobocie rejestrowane. poprzednich, większą część zbiorowości bezrobotnych, W ostatnim półroczu w województwie kujawsko-pomorskim, podobnie jak w całym kraju, nastąpiła poprawa sytuacji na rynku pracy. Od kilku lat zmniejsza się liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu czerwca

Bardziej szczegółowo

POWIATOWY URZĄD PRACY W TARNOWIE. w TARNOWIE w 2005 roku RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH. TARNÓW 2005 r.

POWIATOWY URZĄD PRACY W TARNOWIE. w TARNOWIE w 2005 roku RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH. TARNÓW 2005 r. POWIATOWY URZĄD PRACY W TARNOWIE RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH w TARNOWIE w 2005 roku TARNÓW 2005 r. RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH w Mieście Tarnowie w 2005 ROKU WSTĘP 1. Opracowanie

Bardziej szczegółowo

Bezrobotni niepełnosprawni i niepełnosprawni poszukujący pracy niepozostający w zatrudnieniu w województwie zachodniopomorskim - I półrocze 2010 roku-

Bezrobotni niepełnosprawni i niepełnosprawni poszukujący pracy niepozostający w zatrudnieniu w województwie zachodniopomorskim - I półrocze 2010 roku- WOJEWÓDZKI URZĄD PRACY W SZCZECINIE Wydział Badań i Analiz Bezrobotni niepełnosprawni i niepełnosprawni poszukujący pracy niepozostający w zatrudnieniu w województwie zachodniopomorskim - I półrocze 2010

Bardziej szczegółowo

AKTUALNA SYTUACJA NA RYNKU PRACY MAŁOPOLSKI INFORMACJE SPRAWOZDAWCZE

AKTUALNA SYTUACJA NA RYNKU PRACY MAŁOPOLSKI INFORMACJE SPRAWOZDAWCZE AKTUALNA SYTUACJA NA RYNKU PRACY MAŁOPOLSKI INFORMACJE SPRAWOZDAWCZE stan na koniec grudnia 2012r. (na podstawie miesięcznej sprawozdawczości statystycznej z Powiatowych Urzędów Pracy) W minionym roku

Bardziej szczegółowo

Aktualna informacja o sytuacji na śląskim rynku pracy z uwzględnieniem sytuacji w podregionie rybnicko - jastrzębskim

Aktualna informacja o sytuacji na śląskim rynku pracy z uwzględnieniem sytuacji w podregionie rybnicko - jastrzębskim Aktualna informacja o sytuacji na śląskim rynku pracy z uwzględnieniem sytuacji w podregionie rybnicko - jastrzębskim Województwo śląskie Od momentu powstania województwa śląskiego (styczeń 1999 r.) obserwowany

Bardziej szczegółowo

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH i NADWYŻKOWYCH w POWIECIE ŚWIDNICKIM w 2007r.

RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH i NADWYŻKOWYCH w POWIECIE ŚWIDNICKIM w 2007r. Świdnica, dnia 12.08.2008r. RAPORT RANKING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH i NADWYŻKOWYCH w POWIECIE ŚWIDNICKIM CZĘŚĆ II RAPORTU - PROGNOSTYCZNA 1. ANALIZA ZAREJESTROWANYCH ABSOLWENTÓW WG SZKÓŁ I ZAWODÓW. I. Struktura

Bardziej szczegółowo

POWIATOWY URZĄD PRACY w PRZEMYŚLU ul. Katedralna 5 37-700 Przemyśl Centrum Aktywizacji Zawodowej Dział Poradnictwa i Rozwoju Zawodowego

POWIATOWY URZĄD PRACY w PRZEMYŚLU ul. Katedralna 5 37-700 Przemyśl Centrum Aktywizacji Zawodowej Dział Poradnictwa i Rozwoju Zawodowego POWIATOWY URZĄD PRACY w PRZEMYŚLU ul. Katedralna 5 37-700 Przemyśl Centrum Aktywizacji Zawodowej Dział Poradnictwa i Rozwoju Zawodowego Analiza skuteczności i efektywności szkoleń organizowanych w 2014

Bardziej szczegółowo

CHARAKTERYSTYKA I OCENA SYSTEMU TRANSPORTU

CHARAKTERYSTYKA I OCENA SYSTEMU TRANSPORTU Rozdział 3. CHARAKTERYSTYKA I OCENA SYSTEMU TRANSPORTU PASAŻERSKIEGO W WOJEWÓDZTWIE ZACHODNIOPO- MORSKIM 3.1. Specyfika społeczno-gospodarcza województwa zachodniopomorskiego Podjęcie próby opracowania

Bardziej szczegółowo

OCENY TRWAŁOŚCI UDZIELONEGO WSPARCIA W POSTACI JEDNORAZOWYCH ŚRODKÓW NA PODJĘCIE WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ

OCENY TRWAŁOŚCI UDZIELONEGO WSPARCIA W POSTACI JEDNORAZOWYCH ŚRODKÓW NA PODJĘCIE WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ RAPORT Z BADANIA DOTYCZĄCEGO OCENY TRWAŁOŚCI UDZIELONEGO WSPARCIA W POSTACI JEDNORAZOWYCH ŚRODKÓW NA PODJĘCIE WŁASNEJ DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ ORAZ JEGO WPŁYWU NA OBECNĄ SYTUACJĘ DOTACJOBIORCY NA RYNKU

Bardziej szczegółowo

Sytuacja na podlaskim rynku pracy (maj 2013)

Sytuacja na podlaskim rynku pracy (maj 2013) Wojewódzki Urząd Pracy w Białymstoku Sytuacja na podlaskim rynku pracy (maj 2013) Wojewódzka Rada Zatrudnienia Białystok, 19 czerwca 2013r. Zasoby pracy - procesy demograficzne w woj. podlaskim Wyszczególnienie

Bardziej szczegółowo

2,3% o tyle wzrosła liczba zarejestrowanych bezrobotnych na terenie Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego i Gdyni

2,3% o tyle wzrosła liczba zarejestrowanych bezrobotnych na terenie Gdańskiego Obszaru Metropolitalnego i Gdyni WIELKOŚĆ I STOPA BEZROBOCIA w miastach i powiatach należących do GOM i w Gdyni Ostatni kwartał 2013 roku nie przyniósł większych zmian na metropolitalnym rynku pracy. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych

Bardziej szczegółowo

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE PŁOŃSKIM

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE PŁOŃSKIM Powiatowy Urząd Pracy w Płońsku MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE PŁOŃSKIM RAPORT ZA 2011 ROK CZĘŚĆ II: SYTUACJA ABSOLWENTÓW SZKÓŁ POWIATU PŁOŃSKIEGO NA LOKALNYM RYNKU PRACY Płońsk,

Bardziej szczegółowo

SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI

SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI Powiatowy Urząd Pracy w Jeleniej Górze SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI POWIATOWEGO URZĘDU PRACY W JELENIEJ GÓRZE za 2013 rok LUTY, 2014 1 SPIS TREŚCI : I. WSTĘP...3 II LUDNOŚĆ 4 III PODMIOTY GOSPODARCZE 8

Bardziej szczegółowo

W tym roku najbardziej rozpoznawalna konstrukcja Tczewa obchodzi już 156 urodziny. Gdy most nad Wisłą był oddawany do użytku posiadał status

W tym roku najbardziej rozpoznawalna konstrukcja Tczewa obchodzi już 156 urodziny. Gdy most nad Wisłą był oddawany do użytku posiadał status W tym roku najbardziej rozpoznawalna konstrukcja Tczewa obchodzi już 156 urodziny. Gdy most nad Wisłą był oddawany do użytku posiadał status najdłuższego w Europie. Mierzył 1 052 metry WIELKOŚĆ I STOPA

Bardziej szczegółowo

Rynek pracy tymczasowej. w województwie wielkopolskim i zachodniopomorskim

Rynek pracy tymczasowej. w województwie wielkopolskim i zachodniopomorskim Rynek pracy tymczasowej w województwie wielkopolskim i zachodniopomorskim Według danych Adecco Poland za 2014 r. praca tymczasowa w województwie wielkopolskim i zachodniopomorskim cieszy się coraz większą

Bardziej szczegółowo

Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim. Informacja miesięczna LUTY 2015 r.

Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim. Informacja miesięczna LUTY 2015 r. Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim Luty 2015 Data wydania Informacja miesięczna LUTY 2015 r. Tczew, luty 2015 Str. 2 Monitoring Rynku Pracy Uwagi metodyczne Podstawę prawną

Bardziej szczegółowo

Informacja nt. zatrudniania cudzoziemców w Polsce (data opracowania: kwiecień 2015 r.)

Informacja nt. zatrudniania cudzoziemców w Polsce (data opracowania: kwiecień 2015 r.) Informacja nt. zatrudniania cudzoziemców w Polsce (data opracowania: kwiecień 2015 r.) Główne wnioski: W 2014 r. wzrosła skala zatrudnienia cudzoziemców w Polsce, szczególnie wysoki wzrost dotyczy podejmowania

Bardziej szczegółowo

Powiatowy Urząd Pracy w Nysie

Powiatowy Urząd Pracy w Nysie Powiatowy Urząd Pracy w Nysie Informacja o sytuacji na rynku pracy w powiecie nyskim - stan na dzień 31 grudnia roku Stopa bezrobocia Polska woj. opolskie powiat nyski Listopad 13,2% 14,0% 20,4% Grudzień

Bardziej szczegółowo

PBS DGA Spółka z o.o.

PBS DGA Spółka z o.o. Raport powstał w ramach projektu Małopolskie Obserwatorium Gospodarki. Publikację przygotował: PBS DGA Spółka z o.o. Małopolskie Obserwatorium Gospodarki Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego Departament

Bardziej szczegółowo

POWIATOWY URZĄD PRACY w PRZEMYŚLU ul. Katedralna 5 37-700 Przemyśl Centrum Aktywizacji Zawodowej Dział Poradnictwa i Rozwoju Zawodowego

POWIATOWY URZĄD PRACY w PRZEMYŚLU ul. Katedralna 5 37-700 Przemyśl Centrum Aktywizacji Zawodowej Dział Poradnictwa i Rozwoju Zawodowego POWIATOWY URZĄD PRACY w PRZEMYŚLU ul. Katedralna 5 37-700 Przemyśl Centrum Aktywizacji Zawodowej Dział Poradnictwa i Rozwoju Zawodowego Analiza skuteczności i efektywności szkoleń organizowanych w 2013

Bardziej szczegółowo

II CZĘŚĆ. Raportu z monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych. rok 2009 Powiat Międzychodzki

II CZĘŚĆ. Raportu z monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych. rok 2009 Powiat Międzychodzki II CZĘŚĆ Raportu z monitoringu zawodów deficytowych i nadwyżkowych rok 2009 Powiat Międzychodzki WSTĘP 1. Analiza bezrobocia wśród absolwentów szkół powiatu międzychodzkiego 1.1. Absolwenci roku szkolnego

Bardziej szczegółowo

1. Analiza wskaźnikowa... 3 1.1. Wskaźniki szczegółowe... 3 1.2. Wskaźniki syntetyczne... 53 1.2.1.

1. Analiza wskaźnikowa... 3 1.1. Wskaźniki szczegółowe... 3 1.2. Wskaźniki syntetyczne... 53 1.2.1. Spis treści 1. Analiza wskaźnikowa... 3 1.1. Wskaźniki szczegółowe... 3 1.2. Wskaźniki syntetyczne... 53 1.2.1. Zastosowana metodologia rangowania obiektów wielocechowych... 53 1.2.2. Potencjał innowacyjny

Bardziej szczegółowo

W związku z przypadającym w dniu 8 marca Dniem Kobiet postanowiliśmy przyjrzed się zawodowej sytuacji pao w Polsce.

W związku z przypadającym w dniu 8 marca Dniem Kobiet postanowiliśmy przyjrzed się zawodowej sytuacji pao w Polsce. W związku z przypadającym w dniu 8 marca Dniem Kobiet postanowiliśmy przyjrzed się zawodowej sytuacji pao w Polsce. Mimo, że pozycja kobiet na rynku pracy w Polsce stale się poprawia, to wciąż widoczne

Bardziej szczegółowo

URZĄD STATYSTYCZNY W RZESZOWIE 35-959 Rzeszów, ul. Jana III Sobieskiego 10

URZĄD STATYSTYCZNY W RZESZOWIE 35-959 Rzeszów, ul. Jana III Sobieskiego 10 URZĄD STATYSTYCZNY W RZESZOWIE 35-959 Rzeszów, ul. Jana III Sobieskiego 10 ` tel.: 17 85 35 210, 17 85 35 219; faks: 17 85 35 157 http://rzeszow.stat.gov.pl; e-mail: SekretariatUSrze@stat.gov.pl Opracowania

Bardziej szczegółowo

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH ZA 2012 ROK

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH ZA 2012 ROK Powiatowy Urząd Pracy w Przysusze MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH ZA 2012 ROK część II prognostyczna dotycząca absolwentów szkół ponadgimnazjalnych w powiecie przysuskim W powiecie przysuskim

Bardziej szczegółowo

Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim

Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim Monitoring Rynku Pracy Bezrobocie rejestrowane w Powiecie Tczewskim Sierpień 2015 Informacja miesięczna SIERPIEŃ 2015 r. Tczew, sierpień 2015 Sierpień 2015 Uwagi metodyczne Str. 2 Podstawę prawną do sporządzenia

Bardziej szczegółowo

Obserwator rynku pracy regionu wałbrzyskiego

Obserwator rynku pracy regionu wałbrzyskiego Projekt współfinansowany przez Unię Europejską w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Obserwator rynku pracy regionu wałbrzyskiego Pierwszy raport cząstkowy Autorzy: Joanna Krupowicz, Dorota Kwiatkowska-Ciotucha,

Bardziej szczegółowo

SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI. za 2011 rok

SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI. za 2011 rok Powiatowy Urząd Pracy w Jeleniej Górze SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI POWIATOWEGO URZĘDU PRACY W JELENIEJ GÓRZE za 2011 rok LUTY, 2012 SPIS TREŚCI : I. WSTĘP... 3 II. LUDNOŚĆ... 4 III. PODMIOTY GOSPODARCZE.

Bardziej szczegółowo

II część raportu MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W 2011 ROKU

II część raportu MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W 2011 ROKU POWIATOWY URZĄD PRACY W KARTUZACH 83-300 Kartuzy ul. Mściwoja II 4 tel. (0-58)681-46-50 fax (0-58)681-42-19 II część raportu MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W 2011 ROKU Opracowała: Magdalena

Bardziej szczegółowo

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE LĘBORSKIM

MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE LĘBORSKIM Powiatowy Urząd Pracy w Lęborku ul. Gdańska 35; 84-300 Lębork tel. (59) 862-37-28 MONITORING ZAWODÓW DEFICYTOWYCH I NADWYŻKOWYCH W POWIECIE LĘBORSKIM RAPORT POWIATOWY ZA II PÓŁROCZE 2010 CZĘŚĆ II PROGNOSTYCZNA

Bardziej szczegółowo