Projekt przedniej i tylnej strony okładki Dariusz Orwat z wykorzystaniem pracy Andrzeja Niedźwieckiego, praca na 2 stronie Marcin Guźla, na 3 stronie

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Projekt przedniej i tylnej strony okładki Dariusz Orwat z wykorzystaniem pracy Andrzeja Niedźwieckiego, praca na 2 stronie Marcin Guźla, na 3 stronie"

Transkrypt

1

2 Projekt przedniej i tylnej strony okładki Dariusz Orwat z wykorzystaniem pracy Andrzeja Niedźwieckiego, praca na 2 stronie Marcin Guźla, na 3 stronie Piotr Jeruzel, na 4 stronie Maciej Tryniszewski, na 119 stronie Andrzej Niedźwiecki Twórcy ci związani są z Galerią ArtBrut i Pracownią Aktywizacji Społecznej prowadzoną przez Stowarzyszenie Świat Nadziei we Wrocławiu. Prace powstały podczas warsztatów Dariusza Orwata, zorganizowanych przez Ritę Baum w ramach akcji Rita Dziecom z okazji 15 urodzin pisma w siedzibie Galerii ArtBrut.

3 OSOBY trailer Jacek Zachodny, Cud w Pendżabie 5 Tomasz Bohajedyn, Mężczyźni Mrs. M Rose 10 W zespole tylko pozornie traci się tożsamość. Z Jackiem Pontonem Jankowskim rozmawia Paweł Piotrowicz 14 FILOZOFIA Jarosław Sujczyński, A... becadło 20 Aleksander Glapiak, Spiżarnia mistycznych aojdów. Doświadczenie Wcielenia Logosu u Angelusa Silesiusa 27 SPOŁECZEŃSTWO Agnieszka Żądło-Jadczak, Bezdomność bez definicji 32 Krzysztof Mroczko, Żywieniowy komisarz ludowy 36 Monika Mizera, Stoczniowcy na murze i w eterze 38 Aleksandra Bańkowicz, Taksim 41 TEATR Andrzej Ficowski, Teatr na podzamczu 49 Trochę jak totolotek. Leszka Bzdyla wysłuchał Łukasz Rudziński 52 Joanna Krakowska, HyPaTia w poszukiwaniu osób 55 SZTUKA Malowanie analogowych idei. Z Michałem Frycem rozmawia Ewa Miszczuk 58 Grażyna Borowik, Od dzwonów polskich do harfy eolskiej. Bienale weneckie 62 Jerzy Olek, Liniologia 71 POEZJA Zuzanna Ogorzewska, Gablotka; Gra w Bałuty; Zakrzep 74 Justyna Radczyńska, Operetka 77 Marcin Hamkało, bardzo lubiłam twoje lajki; wnm; zomo na kraji mesta 78 Kuba Niklasiński, Poligony lata; Wstęp do patrzenia; Siano; Wydawało się, że jesteśmy 80 >>

4 PROZA Jacek Podsiadło, Zakrzewscy, czyli patologiczne wypadki naszego życia (część I) 82 Jacek Bierut, Powstanie grudniowe (fragment powieści) 86 O LITERATURZE Grzegorz Czekański, Reprodukować bez nadziei na ulepszanie modelu. Baran kontra Śliwka 90 Urszula Pawlicka, Powieść multimedialna sieciowość i transfikcja 94 Paweł Mackiewicz, Odpowiedź Sylwestrowi Zawadzkiemu 98 FILM Piotr Czerkawski, Melancholik na karnawale 100 Grzegorz Czekański, Bastardzi kina. Historia niekonieczna 104 Kaja Klimek, Sprawa (dla) Veroniki Mars 108 AUTORZY NUMERU 114 POCZTA RITY 118

5 Cud w Pendżabie O człowieku, który przeturlał się z Indii do Pakistanu, by zażegnać wrogość między krajami Jacek Zachodny Pewien jogin ze środkowych Indii, mieszkający z żoną w okolicy, która słynęła głównie z tego, że nic tam nie było, postanowił przekatulać się aż do Pakistanu, manifestując jedność obu krajów i protestując przeciw ich wzajemnej wrogości wobec siebie. Siedząc przy wyschniętej studni w swojej na wpół opustoszałej wiosce, skąd wszyscy młodzi i w średnim wieku wyruszyli do pracy, do dużych miast, próbując ratować siebie i swoje wegetujące rodziny, rozmyślał o tym, że nie może sprowadzić deszczu, sprawić, by było lepiej, że nie ma w sobie takich sił. Pomyślał jednak, że przecież często mały kamyk rozpoczyna ogromną lawinę. Postanowił więc sprowokować miłość. Nikt, prócz paru bliskich jogina, nie zwracał na to uwagi. Żona jak zwykle kręciła głową i nie było wiadomo, czy akceptuje pomysły małżonka, czy nienawidzi go za zmarnowane szanse na dostatek i namiętność. Przyjaciele, nieliczni zresztą, odbierali jego idee jako wyraz bezradności i szaleństwa. On jednak wyruszył w drogę swoim sposobem: leżąc na ziemi, obracał się wokół swojej osi i tak, powoli, przemieszczał się w stronę Pakistanu. Przypominałoby to dziecięce zabawy na łące, gdyby nie fakt, że jogin poruszał się drogami lub ich poboczami. Codziennie o świcie medytował i modlił się, po szklaneczce czaju i przegryzieniu zdobycznego czapati kładł się na ziemi i w kurzu zatłoczonych poboczy toczył się po żwirze, pomiędzy krowimi nogami i ich odchodami, odpadkami wszelkiego rodzaju, pomiędzy samochodami i wózkami czy wreszcie wielkimi kanciastymi ciężarówkami marki Tata. Na noc zatrzymywał się przy drodze, wraz ze swoją nieliczną grupą, tak samo jak tysiące wędrujących po tym ogromnym kraju ludzi. Pobieżnie opatrywał otarcia i skaleczenia, których było bez liku, i przekonany o swojej racji zasypiał na parę godzin. Po paru tygodniach turlania, w okolicach Nagpuru, grupa jogina rozrosła się do kilkudziesięciu osób, wśród których byli inni babas, samotni wędrowcy, ludzie, którzy nie mieli nic do stracenia, parę bezdomnych rodzin. Wielu z nich turlało się wraz z joginem przynajmniej kilkaset metrów. Zaczęła pisać o nim prasa. Najpierw lokalna był chwilową sensacją w małych miejscowościach i ludzie zaczęli wystawać na poboczach dróg, żeby zobaczyć wszystko na własne oczy potem regionalna, stanowa. Kiedy przekatulał się przez granice stanów Maharashtra i Madhya Pradesh, stał się sprawą międzystanową. Kierował się na Bhopal. Był joginem, i chociaż w swoim życiu niezbyt gorliwie się umartwiał i medytował, to mimo wszystko jego ciało, napędzane gorliwą chęcią zmiany siebie samego oraz ideą przemiany nienawiści w miłość i wybaczenie, nabierało niezwykłej sprawności; pokaleczone, obtarte, z każdym kolejnym kilometrem stawało się silniejsze. Kumulowało siłę, teraz już tysięcy widzów i około setki podążających z nim na stałe ludzi. Przed nim zaczęła podążać grupa czyścicieli, którzy usuwali z jego trasy potłuczone butelki, ostre krawędzie połamanych plastików, informowali ludzi o idei przedsięwzięcia. Razem z nim posuwała się grupa z jego żoną i osobami, które były najdłużej w trasie oni karmili jogina, opatrywali nieuchronnie powstające rany, w upalne dni spryskiwali go zimną wodą. Jeszcze inni zajmowali się zbieraniem 5

6 6 jedzenia, datków dla jogina, dołączyli również ludzie z bębenkami, więc turlanie miało swój rozpoznawalny rytm. W czasie obrotów medytował, a ziarna historii, którymi pachniała ziemia wokół, wnikały do jego świadomości. W Bhopalu wybuchła euforia, a wielu ludziom, którzy pamiętali chemiczny wyciek, śmiercionośną chmurę nad miastem i setki ofiar amerykańskiej firmy, owo turlanie się jogina przywołało wspomnienie konających ofiar tamtych dawnych, tragicznych wypadków. Jego samego cały czas bolała głowa, więc w trakcie obrotowej medytacji odczuł moc cierpienia, które odcisnęło niezmywalne żadnym deszczem piętno na tej ziemi. Delhi przywitało jogina rozruchami, które wybuchły, ponieważ słowo Pakistan w wielu dzielnicach wciąż budziło silne emocje. Dla muzułmanów połączenie w bratnim uścisku Pakistanu i Indii brzmiało jak miłość lwa do gazeli, niemożliwa i oszukańcza, z wiadomym finałem; dla Kaszmirczyków i sikhów nie było to takie oczywiste z jednej strony Pendżab i Kaszmir zostałyby zjednoczone, zachodnie części połączyłyby się ze wschodnimi, granicy by nie było; z drugiej strony któż by miał szansę na wygranie niepodległości w starciu z tak ogromnym mocarstwem, jakim byłyby Indie i Pakistan połączone w jeden miłujący się kraj, z jedną służbą bezpieczeństwa i paromilionową armią? Korzystniejsza dla idei niepodległości Pendżabu lub Kaszmiru była rywalizacja i wzajemna wrogość; dla hindusów owszem, idea braterstwa była bliska, ale co z granicą z Afganistanem? Po zamachach w 2008 w Mumbaju, New Delhi i wielu innych miastach łączenie się z muzułmańskim sąsiadem czy to w miłości, czy fizycznie, nie wchodziło w rachubę. Po co nam ta Al-Kaida! mówiło wielu hindusów; Niech żyje Pakistan, Allah jest wielki! krzyczeli muzułmanie; Niepodległość dla Kaszmiru! krzyczeli Kaszmirczycy, a sikhowie zaczęli wywieszać wszędzie flagi ze znakami niepodległego zjednoczonego Pendżabu. Rozruchy zaczęły się rozlewać z biedniejszych dzielnic na prawie całą stolicę i gdyby nie stanowcze działania dehlijskiej policji, mogłoby dojść do poważnego rozlewu krwi. Oczywiście krytycy i sceptycy mocno powątpiewali w skuteczność działań sił rządowych, bo zanim naprawdę się zaczęło, nad Delhi nadciągnęły długo oczekiwane chmury przynoszące upragniony deszcz i ochłodzenie. To również wstrzymało parotysięczny już pochód turlającego się jogina, a władzy dało czas na potajemne pertraktacje z nim samym w jego obozie na południe od stolicy. W zawilgoconych namiotach wysłannicy policji stanu Haryana i Komendy Głównej z Delhi ustalili z joginem, że w eskorcie policjantów przeturla się obwodnicą stolicy, nie zaglądając do centrum; jednakże na propozycję przewiezienia na drugą stronę tego ogromnego miasta całej grupy specjalne podstawionymi autobusami, byle wszystko odbyło się bez rozgłosu, jogin odpowiedział nie. W asyście policji, która nie opuszczała go aż do północnych rogatek, rozpoczął kolejny etap swojej wędrówki; był już bardzo blisko celu. Zmierzał teraz do Pendżabu, w kierunku miasta Amritsar, w którym znajdowało się najświętsze miejsce sikhów Sri Harmandir Sahib znane światu jako Złota Świątynia. A dalej?

7 Kiedy prasa pakistańska zaczęła pisać o turlającym się w kierunku granicy państwa w imię miłości joginie i podążającym za nim tłumie już przeszło 30 tysięcy ludzi, blokujących główną drogę z Delhi do Amritsaru, szef pakistańskich służb specjalnych Inter-Services Intelligence w Islamabadzie odebrał tajny telefon, z tajnego numeru, specjalnej tajnej linii. Dzwonek telefonu, łzawa bolywoodzka melodyjka o niemożliwej miłości, wytrącił generała z drzemki po lunchu. Zasnął, nie wiedząc kiedy, w swoim wygodnym brązowym fotelu ustawionym w gabinecie siedziby głównej ISI. Z oddali dochodził ledwie słyszalny szum Kashmir Higway, a dalekie okrzyki z Football Ground mieszały się z resztkami męczącego, raptownie przerwanego snu. Siedziba owianej złowrogą sławą ISI, oskarżanej przez Amerykanów o współpracę z talibami, stojącej za zamachami i morderstwami politycznymi, zajmowała sektor G-7 w specjalnie chronionej dzielnicy rządowej stolicy Pakistanu. Głos w telefonie powoli przebijał się do świadomości generała, wypychając z niej ostatnie senne wspomnienie....to bardzo ważne, łączę... usłyszał. Dzwonił indyjski odpowiednik rozmówcy i ze smutkiem w głosie informował: mamy problem. Problem był, ponieważ dzień wcześniej jogin ogłosił pięćdziesięciotysięcznemu już tłumowi, którego część uznała go za świętego, że w trakcie modlitwy zrozumiał, że kieruje się do stolicy Pakistanu w celu ogłoszenia miłości pomiędzy wszystkimi narodami. Tak, moi drodzy, celem pielgrzymki jest Islamabad powiedział swoim słabym głosem przez mikrofon. Słowa te wzbudziły taki entuzjazm, że tłumy zaczęły krzyczeć: na Islamabad!, a ci, co stali najdalej i prawie nic nie słyszeli, dodawali: precz z Pakistanem! Następnego dnia o świcie kopuła Sri Harmandir Sahib, Złotej Świątyni w Amritsarze, rozbłysła niesamowitym światłem. Odbijała czerwonawą barwę wschodzącego słońca, dodając do niej swoje złote promienie, a wilgotne powietrze tego ranka zatrzymywało złoto-różową poświatę, leniwie kłębiącą się chmurę cudownego światła, unoszącą się nad świętym stawem. Jeszcze sikhowie zastanawiali się, co to może znaczyć, a ich guru, czytający nieprzerwanie dzień i noc święte teksty, medytowali i przeglądali księgi, szukając interpretacji zjawiska, kiedy dotarła informacja, że turlający się jogin przekracza granice miasta. Postawiono policję w gotowości, bazy wojskowe czekały w najwyższym stanie alarmowym. Lokalna policja na przedmieściach szybko ustąpiła przed nieskończonym tłumem, postępującym wolno wedle rytmów obrotu jogina, podkreślanych niesamowitym jazgotem piszczałek, okrzyków i dudnieniem setek bębnów. Dźwięk wydawał się tym potężniejszy, że wędrował wiele kilometrów zablokowaną autostradą, którą ciągnęły dziesiątki tysięcy wyznawców Sri Jogina. Amritsar znajduje się 15 kilometrów od granicy pakistańskiej, jego bliźniaczym odpowiednikiem po drugiej stronie granicy jest Lahore. Na wieść o tym, że na Islamabad 7

8 8 idzie 100 tysięcy hindusów, w Lahore wybuchły zamieszki: atakowano hinduskie sklepy, sikhowie zaczęli demonstrować na rzecz zjednoczonego Pendżabu, a muzułmanie ruszyli ogromną manifestacją w kierunku granicy. Tłum był tak ogromny, że sprawne siły pakistańskiej policji, które próbowały powstrzymać dwustutysięczny pochód, po godzinie walk wycofały się. Z wielu baz wojskowych wyruszały konwoje żołnierzy i sprzętu, kierując się prosto na granicę. Po stronie indyjskiej również rozpoczęło się rozstawianie żołnierzy i całych grup operacyjnych w celu niedopuszczenia żadnych cywili do granicy. Obie armie, inaczej niż w poprzednich konfliktach, stanęły plecami do siebie, a przodem do wielotysięcznych tłumów swoich rodaków, napierających na granicę i w imię specyficznie pojmowanej miłości zdolnych wywołać wojnę. Prasa pakistańska spekulowała, czy jogin ma paszport, czy nie jest przez kogoś opłacany; prasa indyjska podjęła temat paszportu, ale też zasugerowała, że tak naprawdę borykającemu się z problemami gospodarczymi i zamachami Al-Kaidy Pakistanowi najbardziej zależy na konflikcie. Jogin był coraz bardziej rozczarowany, wprost proporcjonalnie do rosnącego za jego plecami tłumu. Jego wypowiedzi słabo docierały do prasy, a wezwania do pojednania i miłości rozumieli tylko nieliczni. Zaczęło do niego docierać, że lawina, którą wywołał, nie chce słuchać kamyka, który ją uwolnił, i pędzi na oślep z coraz potężniejszą siłą. Ludzie, jak zwykle, chcą słuchać i widzieć tylko samych siebie, pomyślał i po raz pierwszy od paru miesięcy zatęsknił do swojej wioski. Zdał sobie sprawę, że co by nie robił: umartwiał się, turlał setki kilometrów, medytował i wysyłał promienie miłości na wszystkie strony, wokół i tak zbierały się demony. Wezwanie do miłości, zamiast jednać ludzi, zaczęło rozgrzebywać groby i przypominać ciemne historie. Ludzie nie zrozumieli, że aby się miłować, trzeba nie wiedzieć albo umieć nie pamiętać. Trzeba wybaczyć, ale też poprosić o wybaczenie, trzeba mieć wizję nowego ładu. Warstwa krzywd i przelanej krwi, która wsiąkła w ziemię, była zbyt gruba. Kiedy medytował, obracając się i turlając, objawiło mu się wiele prawd o krzywdzie żywych istot; coś, co brał do tej pory za naturalną kolej rzeczy, wydało mu się całkowicie niesprawiedliwe i absurdalne. Prawa zysku za wszelką cenę, kasty, śmierć wielu ludzi w Bhopalu, masakry przy podziale Indii, brak wody, zatrute rzeki, masakry sikhów po zabójstwie Indiry Ghandi, masakra w Złotej Świątyni, góry cuchnących śmieci, wojny z Pakistanem, z Bangladeszem, wojny w Kaszmirze, starzy ludzie pozostawiani na poboczach dróg, ranne zwierzęta, których los nikogo nie obchodzi, nędza, slumsy, pracujące małe dzieci, niedotykalni podczas swojej wędrówki jogin wszystkiego dotknął poprzez wir czasu i przestrzeni, jaki tworzył się w jego umyśle. Odczuł to wszystko, zatrzymał się i zapłakał, a tłum jęknął. Nie wiedział, jak to wytłumaczyć, jak przekazać to, co zobaczył z poziomu pyłu, jak przekazać, że tak nie musi być.

9 Parę kilometrów od granicy skończyły się żarty. Naprzeciwko ogromnego tłumu wokół jogina stanęła armia indyjska, policja stanu Pendżab, posiłki z Delhi i Chandigarhu. Drogę z Amritsaru do Lahore blokowały samochody pancerne, ponure prostokątne samochody do polewania ludzi wodą pod ciśnieniem, na zielonych polach wokół drogi na wiele kilometrów w obie strony utworzono kordon z tysięcy żołnierzy i policjantów, a helikoptery straszyły ludzi, latając nisko i wznosząc tumany kurzu, poprzez który nic nie było widać, przebijał się jedynie metaliczny głos policyjnych głośników nawołujących do rozejścia. Wszyscy czekali na to, co zrobi jogin. A on usiadł, rozpromieniony lekkim uśmiechem; czuł, że to koniec wędrówki i ta myśl dodawała mu sił. Wszyscy usiedli, przycupnęli na ziemi i czekali. Po drugiej stronie granicy, parę kilometrów dalej, ogromny tłum zrobił to samo. Po przełamaniu dwóch potężnych policyjnych blokad blisko 150 tysięcy ludzi siadło na ziemi. Naprzeciwko stały czołgi, wozy pancerne, sikawki, oddziały specjalne, wyrzutnie gazów, broń gładkolufowa, gumowa i automatyczna, dalej była już tylko granica z Indiami. Zielone pola Pendżabu uspokoiły myśli wielu ludzi, a ptaki, przerażone ogromnymi manewrami, powróciły w korony drzew po tym, jak wszyscy usiedli i zapadła błoga cisza. Lekki ciepły wiatr poruszył liśćmi drzew, porastających pobocza drogi, podkreślając tak nieoczywisty w tej sytuacji spokój. Wszyscy, łącznie z żołnierzami, odczuli ekscytujące pobudzenie, jakie ludzie odczuwają w życiu, kiedy dochodzą do granicy. Każdy z osobna odczuwał wyjątkowość tej chwili, nie były to ani strach, ani wzruszenie. Wiele osób zrozumiało, że jest to najlepsze zakończenie tej historii: nie będzie dziś miłości i pojednania, granica zostanie na miejscu, ale nie będzie też walki i nienawiści. Kiedy późnym popołudniem chmury się rozstąpiły i wyjrzało pomarańczowo-złote słońce, jogin złożył dłonie, wznosząc ręce wysoko nad głową, a następnie położył się na ziemi i zaczął katulać się z niewielkiego wzniesienia, na którym zasiadał. Kręcił się, kręcił coraz szybciej. Jego rozpuszczone jasne szaty, wypłowiałe na palącym słońcu wielomiesięcznej wędrówki, oplatały go, zakrywając mu głowę i ręce. Wojsko stanęło w gotowości na ten pierwszy od paru godzin ruch, a jogin turlał się w wysokiej trawie w jego kierunku. Trawa uginała się, jakby grasowało w niej jakieś zwierzę, słychać było pojękiwania, ale nagle wszystko się urwało. Po chwili napiętej ciszy ludzie zaczęli zbiegać ze wzniesienia w kierunku leżącego jogina. Pierwsza osoba, która do niego dobiegła, stała nieruchomo i nie wydając z siebie żadnego dźwięku, z pochyloną w dół głową, wpatrywała się w niezwykłym napięciu w miejsce, w którym święty się zatrzymał. Dobiegali następni ludzie, a w końcu ktoś chwycił za szaty i ze ściśniętym sercem podniósł je do góry. Jogina nigdzie nie było. W czerwonym świetle zachodzącego słońca młody chłopak trzymał strzępy wysłużonego ubrania, a ludzie podchodzili i z całym szacunkiem skłaniali głowy i pragnęli tylko jednego: choćby na moment dotknąć skrawka szaty świętego człowieka. W ciągu paru chwil tłum porozrywał na strzępy cały materiał, a wieść o cudzie rozchodziła się szybko na wszystkie strony. Fotografie z archiwum autora 9

10 Mężczyźni Mrs. M Rose Skąd się wziął pewien nagrobek w El Paso historia polskiego rewolwerowca na Dzikim Zachodzie 10 Tomasz Bohajedyn Na cmentarzu Concordia w El Paso w Nowym Meksyku znajduje się grób najsłynniejszego obok Dzikiego Billa Hickoka rewolwerowca Johna Wesleya Hardina, który zginął tragicznie 19 sierpnia 1895 roku. Na tym samym cmentarzu, trzy kwatery na południe od grobu Hardina, leży mogiła ze znacznie skromniejszym i zniszczonym, płaskim nagrobkiem, w który wmurowana jest świeżo odrestaurowana tablica z napisem: Martin M Rose / Polish Cowboy / Died at Hands of Others / June 29, Między śmiercią M Rose a a Hardina jest tylko sześć tygodni różnicy; leżą też niedaleko siebie. Za życia łączyło ich znacznie więcej: miłość do jednej kobiety i bandycka przeszłość. John Wesley Hardin był pogromcą jankeskich żołnierzy okupujących Teksas po wojnie secesyjnej i osławionym rewolwerowcem, który zaskakiwał przeciwników, wyciągając rewolwery nie z kabur na biodrach, lecz z kieszeni kamizelki wszytych na wysokości piersi. Około 1872 roku próbował się ustatkować: ożenił się i osiadł na ranczo w Dewitt. Jednak niedługo zaznawał spokoju, ponieważ wdał się w okoliczne konflikty i następnego roku zastrzelił szeryfa i dwóch jego zastępców podczas próby aresztowania. Po czym z rodziną uciekł do Luizjany, a następnie do Alabamy, gdzie pod zmienionym nazwiskiem prowadził tartak. W 1877 roku wytropił go agent El Duncan z Agencji Pinkertona i po długim pościgu schwytał i przewiózł do sądu w Austin w Teksasie. Przed sądem Hardin przyznał się do blisko trzydziestu morderstw, You won t find him there for business Every day at nine For business is real bad One client s all he s had In quite a long, long time Johnny Cash, El Paso ale jednocześnie nie udowodniono mu, że były to zabójstwa niesprowokowane. Nie udowodniono mu także żadnych rabunków i napadów, więc uniknął stryczka. Skazany na 25 lat ciężkiego więzienia w Hundsville, po kilku nieudanych próbach ucieczki zaczął uczęszczać na... kursy prawa. Po 17 latach odsiadki został ułaskawiony i z córką i synem (żona nie doczekała jego uwolnienia zmarła w 1892 roku) osiadł w Gonzales, gdzie zdał egzaminy prawnicze i został przyjęty do palestry. Niedługo po tym ożenił się z piętnastoletnią Callie Levis. Jednak to małżeństwo szybko się rozpadło i Hardin z rodziną wyjechał do El Paso, gdzie otworzył kancelarię prawną. Tutaj miał znaleźć zarówno nową miłość, jak i śmierć. Niestety, nie była to historia z klasycznego westernu, gdzie na modłę biblijnej opowieści sprawiedliwy stróż prawa pognębia bandytę i zyskuje miłość pięknej kobiety. Finał tej historii przypomina raczej spaghetti western, w którym wszyscy są bardzo lub jeszcze bardziej źli i zepsuci. Polski kowboj Martin M Rose naprawdę nazywał się Marcin Mróz i pochodził z polskiej osady Święta Jadwiga w Teksasie. W odróżnieniu od swych rodaków, którzy mieli opinię spokojnych, pracowitych i bogobojnych ludzi, Martin był postrachem okolicy. Teksańczycy zapamiętali go jako postawnego, nieokrzesanego, niebieskookiego blondyna, który nie nosił ani bielizny, ani kowbojskich butów, tylko trzewiki. W 1890 roku pojawił się w dolinie Pecos w Nowym Meksyku, gdzie początkowo Tomasz Bohajedyn, Szybcy i martwi, 2013

11

12 12 pracował jako kowboj. Szybko jednak zebrał bandę i zaczął kraść bydło okolicznym farmerom, gromadząc spore pieniądze. Prawdopodobnie miał na koncie także kilka morderstw w czasie rabunku bydła i jego imię obrosło złą sławą podobną do tej z Teksasu. W mieścinie Phoenix w jednej z knajp poznał rosłą prostytutkę o blond włosach, Helen Beulah, z którą od razu się ożenił. Miłość i narodziny syna dodały mu skrzydeł do tego stopnia, że bydło w dolinie Pasos zaczęło znikać w zatrważającym tempie. Hodowcy wyznaczyli za jego ujęcie znaczną nagrodę. Wiosną 1895 roku małżonkowie uciekli przed ich oddziałami pościgowymi do Juárez w Meksyku. Meksykanie aresztowali uciekinierów i wtrącili do miejscowego więzienia pod zarzutem nielegalnego przekroczenia granicy. Helen została zwolniona już następnego dnia po zatrzymaniu i wróciła do El Paso. Za jej pośrednictwem Martin wynajął Johna Wesleya Hardina, by zajął się jego ekstradycją do Stanów. Hardin po świeżych niepowodzeniach sercowych, które spowodowały, że rozpił się i popadł w długi, z miejsca skierował swoje uczucia w stronę atrakcyjnej żony polskiego banity. Ta również szybko przekonała się do nowego kochanka, a pieniądze, które mąż przekazał jej na opłacenie sprawy, przeznaczyła na zakup udziałów w Wigwam Saloon w El Paso. Hardin postanowił wykończyć M Rose a, by połączyć się z jego żoną i zdobyć resztę pieniędzy, które pozostały przy banicie. Sprawę tę zlecił miejscowym stróżom prawa, którym obiecał nagrodę, jaką wyznaczono za głowę Polaka. W tym czasie Martin za łapówkę wykupił się z więzienia i aby nie zostać wydany władzom amerykańskim, przysiągł na wierność rządowi meksykańskiemu. Doszły też do niego pogłoski o romansie żony z jego niedoszłym adwokatem Hardinem. Nie chciał w to wierzyć, choć jednocześnie odgrażał się, że jeśli to prawda, nie zawaha się wymierzyć rewolweru w stronę człowieka o najszybszym refleksie w tej części Ameryki. Na początku czerwca przyjechał do Juárez zastępca szeryfa z El Paso George Scarborough, by przekonać M Rose a do powrotu, a tak naprawdę po to, by zwabić go w zasadzkę. Początkowo Martin nawet nie chciał słyszeć o powrocie, liczył, że Helen przyjedzie do niego, ale w czasie następnej wizyty, 24 czerwca, Scarborough przekazał mu jej odmowę i jednocześnie propozycję, by spotkali się w połowie mostu kolejowego nad Rio Grande. Miłość do Helen była mocniejsza od instynktu i banita zgodził się zaryzykować. Do szeryfa powiedział tylko Przebóg, pójdę! W nocy 29 czerwca o umówionej godzinie Martin M Rose wszedł na środek mostu Central Railroad Mexican nad Rio Grande. Szeryf Scarborough już na niego czekał. Usiedli na moście i rozmawiali kilka minut. Polakiem szarpały wątpliwości, czuł podstęp, lecz chęć spotkania z ukochaną kobietą była silniejsza; zgodził się wreszcie, że przejdzie na amerykańską stronę. Scarborough zapewnił go, że po drugiej stronie czeka na niego jedynie żona, a jeśli się boi, niech wraca do Juarez. M Rose zerwał się w tym momencie i powtórzył Na Boga, pójdę za wami! Ruszyli i gdy doszli do nasypu mostu, Polak wyprzedził szeryfa, przystanął, starając się wybadać, czy ktoś nie czai się w mroku, po czym ruszył znowu. Uszedł jeszcze kilkadziesiąt kroków, gdy nagle, z boku, ktoś krzyknął Ręce do góry! Błyskawicznie wyszarpnął colta z kabury i zwrócił się w stronę szeryfa, lecz ten był na to przygotowany i pierwszy posłał kulę w pierś banity. Strzelać zaczęli też przyczajeni ludzie Scarborough zastępca szeryfa Jeff Milton i ranger Frank McMahon. M Rose, mimo ran, ruszył w stronę oddalonego o kilka metrów szeryfa, lecz nie zdążył już wystrzelić, bo powaliły go następne pociski. Zdołał jeszcze wyjęczeć: Chłopcy, zabiliście mnie... Scarborough postawił stopę na konającym M Rose i powiedział: Nie ruszaj się, a my nie będziemy strzelać. Była 23.30, gdy na odgłosy strzelaniny dotarli do mostu kolejni przedstawiciele prawa, między innymi szeryf Billy Gulberson i sędzia Howe. Na miejscu, jakieś 350 metrów po stronie amerykańskiej, obok nasypu leżało martwe ciało M Rose a podziurawione kulami i śrutem z dubeltówki. Ciało przeniesiono do biura szeryfa, gdzie przebadał je doktor Alward White. Lekarz stwierdził, że spośród kilkunastu ran po kulach i śrucie, dwie, które przeszyły serce, były śmiertelne. W kieszeni kurtki Martina znaleziono zakrwawiony i podziurawiony dwiema kulami list zaadresowany do Pani Helen Beulah M Rose, El Paso, Texas. List został przekazany później wdowie, która jednak niezbyt przejęła się śmiercią męża. Martwiło ją jedynie to, że prócz listu nie odzyskała grubego zwitka

13 dolarów, który ostatni raz widziała przy mężu w Meksyku. Ta część planu się nie powiodła, gdyż prawdopodobnie pieniędzmi podzielili się stróże prawa. Na pogrzeb Martina M Rose w El Paso 29 czerwca 1895 roku przybyło jedynie dwóch żałobników: Helen Beulah M Rose i John Wesley Hardin. Adwokat przed zamknięciem trumny raz jeszcze przeszukał kieszenie denata, ale na próżno. Szeryf George Scarborough, pytany przez reportera o jego odczucia po zabiciu banity, powiedział tylko: To był zły człowiek. Los chciał, że Hardin niedługo nacieszył się wdową po Polaku. Pani Beulah M Rose okazała się klasyczną czarną wdową. W kilka dni po pogrzebie kobieta została aresztowana za bezprawne posiadanie... ciężkiego karabinu maszynowego. Przeprowadzający zatrzymanie policjant John Selman junior (który po godzinach był gangsterem) został znieważony przez rozwścieczonego Hardina i poprzysiągł mu zemstę. Kilka dni później John Selman senior wypatrzył Hardina grającego w kości w lokalu Acme Saloon i szybko zawiadomił syna. W pewnym momencie Hardin wstał od stolika i podszedł do baru, by zamówić kolejnego drinka. Zadowolony, powiedział w stronę współgraczy: Macie cztery szóstki do pokonania! Zdążył jeszcze zobaczyć w lustrze nad barem odbicie Johna Selmana juniora, który strzelił mu w tył głowy, zabijając na miejscu w wieku czterdziestu dwóch lat. Hardin zginął prawie identycznie, jak jego wielki konkurent do tytułu króla rewolwerowców Dziki Bill Hickok w Deadwood w 1871 roku. Selman uniknął natychmiastowego aresztowania, gdyż zarzekał się, że działał w obronie własnej tę kwestię miał rozstrzygnąć sąd, ale nigdy nie doszło do rozprawy. John Selman junior zginął 5 kwietnia 1896 roku, po pijanemu, w czasie kłótni przy karcianym stoliku, w pojedynku z szeryfem federalnym... George em Scarborough. Pochowano go z pompą (bynajmniej nie za zasługi policyjne, lecz bandyckie) w El Paso na tym samym cmentarzu, na którym leżeli już M Rose i Hardin. Jednak w odróżnieniu od ich kwater, grób Selmana był nieoznaczony i z czasem zniknął z ziemi i ludzkiej pamięci. Przekleństwo czarnej wdowy nie ominęło też szeryfa federalnego George a Scarborough, który zginął w bandyckiej zasadzce 5 kwietnia 1900 roku. Został pochowany na cmentarzu w Deming w Nowym Meksyku. Historia milczy o dalszych losach pani Helen Beulah M Rose. Na wyrwanym pustyni cmentarzu Concordia w El Paso, na którym między grobami rosną krzewy i kaktusy, leżą jej sławny kochanek rewolwerowiec i oddany do końca mąż polski kowboj, który, gdyby nie ona, byłby tylko jednym z wielu zapomnianych drobnych bandytów pogranicza. Bibliografia: 1). T.L. Baker, Historia najstarszych polskich osad w Ameryce, przeł. A. Bryczkowski, Wrocław ). D. McCown, The Goddess of War. A True Story of Passion, Betrayal and Murder in The Old West, Texas ). L.C. Metz, John Selman. Texas Gunfighter, New York ). L.C. Metz, John Wesley Hardin: Dark Angel of Texas, Oklahoma ). C.L. Sonnichsen, Pass of the North, Texas 1 13

14 W zespole tylko pozornie traci się tożsamość Problem kultury współczesnej w naszych stronach polega na tym, że zbyt często jest opłacana przez programy europejskie, gminę i inne instytucje, a to z góry odcina działania ekstremalne Z Jackiem Pontonem Jankowskim rozmawia Paweł Piotrowicz 14 Paweł Piotrowicz: W zależności od tego, w jakiej materii artystycznej się poruszasz, używasz różnych pseudonimów: Ponton, Yola Ponton, okładkę do książki Konrada Góry pdpisałeś adresem a spotkałem się też z pseudonimem Swami Kupa Jankowski... Jacek Jankowski: Swami Kupa Jankowski jest wymieniany jako autor libretta na ulotce promującej akcję Gdy żona gotuje, mężowi smakuje. Jest to osobowość dawno wymarła, którą się posługiwałem. Sądzę, że to kwestia dystansowania się do pewnych etapów swojego rozwoju, zaznaczam w ten sposób pewne okresy w swoim istnieniu, ale niekoniecznie chciałbym, żeby one dalej ze mną były, więc powstają nowe alter ego, którymi się w danym momencie posługuję. Jest to kwestia dystansu do tej maszyny, jaką jestem i nieuporczywego upierania się przy swojej ujednoliconej tożsamości, która, jak mi się teraz wydaje, w życiu każdego artysty jest czymś podstawowym czyli być marką, która się promuje, rejestruje ja sobie to odpuszczam. Pewne rzeczy robiłem pod jakimś tam szyldem. Jest to metoda, która polega na tym, by nie ciągnąć za sobą tego całego bagażu. Ale to musi być trudne, jeśli chodzi o funkcjonowanie. Marcin Czerwiński miał taki pomysł, by Rita Baum za każdym razem nazywała się inaczej. Ale właśnie w ten sposób traci się swoją historię, poza tym pojawiały się problemy formalne: za każdym razem pismo należałoby od początku rejestrować i w przypadku Rity ten pomysł został zaniechany. W przypadku artysty jest może trochę inaczej, ale i tak, w pewnym sensie, taka taktyka, którą stosujesz, rodzi potrzebę tworzenia wciąż nowego cv. Ostatnio kolega powiedział mi A ty to, Ponton, wciąż odcinasz kupony, co mnie trochę zdziwiło, bo specjalnie się nie lansuję. W przypadku pisma to jest rzeczywiście trudne i gubisz ten wątek, który pozwala ci działać, natomiast w wypadku tak zwanego artysty istnieje niebezpieczeństwo, że zaczynasz się stawać jakimś epigonem, że zaczynasz jechać na swojej spuściźnie, że nie musisz dbać o to, by każda rzecz, którą zrobisz, była po prostu dobra, nie posiłkujesz się tym, że na plakacie piszesz, że zrobiłeś to czy tamto. Jeśli się tego pozbawisz, to wchodzisz w sytuację na świeżo i zamiast bazować na zdobytym już uznaniu,musisz skonfrontować się z tym, co masz do powiedzenia aktualnie. Albo chcesz ciągnąć kasę, istnieć w sytuacjach komercyjnych lub stypendialnych, związanych z tak zwanym funkcjonowaniem jako artysta. Jeśli ciągle zmieniasz nazwę, to się z pewnych sytuacji wykluczasz. Ciekawa jest historia pisarki, która napisała książkę o Harrym Potterze. Jej inna książka została wydana pod pseudonimem i prawie nikt jej nie kupił. Dopiero kiedy ujawniła, kim naprawdę jest autor, książka sprzedała się na pniu. Lekka paranoja, no ale tak to działa. I ja trochę rozumiem tą autorkę, która próbowała uwolnić się od swojego brzemienia, być może postanowiła się od niego odciąć nie wiem,

15 jakie były jej pobudki. W każdym razie to sława sprawiła, że ta książka zaczęła się sprzedawać, a nie jej wartość. A może jest tak, że żyjemy w czasach absolutnej atomizacji i nikt nie jest w stanie wyłowić żadnych wartości. Jest taki zalew wszystkiego, chyba upadła też rola krytyka, który miałby wyłapywać dzieła z jak najszerszym oglądem całości. Ale oni też już dostają jakąś selekcję, bo nie da się wszystkiego przerobić. I na pewno powstają genialne dzieła, które przechodzą bez echa, bo nikt nie jest w stanie ich wyłowić, a jeśli nawet, to bez dużych nakładów finansowych nie może ich rozpropagować; to jest zagadnienie nadmiaru w dzisiejszych czasach. Jednak w tej rozmowie nie da się zupełnie pominąć przeszłości. Dlaczego zrezygnowałeś z grania w Kormoranach zaczęło cię nudzić dostosowywanie grania do konkretnych scen teatralnych czy też po prostu zafascynowałeś się grafiką komputerową? Znam obie wersje wydarzeń. Ja to pamiętam zupełnie inaczej zostałem wyrzucony z zespołu, mniejsza z tym, przez kogo (śmiech). Ludzie przechowują w sobie różne wersje wydarzeń. Zostałem wyrzucony, bo rzeczywiście to powtarzalne działanie, polegające na graniu kompozycji, nie za bardzo mnie pociągało. W muzyce interesowało mnie przekraczanie jakichś granic, szukanie sytuacji zaskakujących, na zasadzie rytualnego drążenia przy pomocy psychodelicznych środków, wytwarzanie sytuacji, która jest na tyle silna i na tyle wytrącająca z codziennej homeostazy, że to pozwala funkcjonować na świeżo. Często te akcje były swego rodzaju katharsis, czasem miały też wymiar opresyjny, ale generalnie cel był taki, żeby przekraczać. Człowiek działa zazwyczaj nawykowo, to pozwala w prosty sposób funkcjonować w świecie takim, jaki on jest, jednak wiele bodźców się wtedy odcina, pewne schematy umożliwiają w miarę bezawaryjne funkcjonowanie a nam chodziło o to, żeby zajrzeć, co jest poza tym mechanizmem nawykowego działania i postrzegania. Takie były te pierwsze Kormorany, po przejściu fazy, kiedy w graniu uczestniczyli wszyscy możliwi znajomi, którzy mieli jakieś swoje tamburyny wtedy przeszło to bardziej w nurt poszukiwawczy. Jaki był ten w miarę regularny skład z okresu poszukującego? Kormorany R.A.J. to jest chyba jakiś okres, okres quasi-regularnego składu, w którym grał Śledź, Gouy (Artur Gołacki), Marzena Gołacka, Blusmen (Piotr Jankowski) i Gaja (Artur Krawczyk) plus jakieś satelickie osoby. To był chyba najciekawszy i najbardziej pojechany okres Kormoranów, kiedy eksperymentowaliśmy z miejscami akustycznymi. Były takie czasy, kiedy szukaliśmy do grania miejsc innych niż kluby. Często były to dość poważne wyprawy, czyli jechało się daleko na parę dni, w Międzyrzecki Rejon Umocniony, lochy w zimie, to były poważne eksperymenty, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę, że były też w użyciu konkretne środki: łysiczka lancetowata, kilogramy THC. Były to całkiem poważne wiwisekcje, tylko ciężko to teraz unaocznić, bo nie ma rejestracji, najwyżej pojedyncze zdjęcia, są to rzeczy mało mierzalne i trudne do zrozumienia, jeśli ktoś nie brał w tym udziału. W tym składzie byliście w Jugosławii? Tak. Bo jak mówisz o tych wycieczkach i eksplorowaniu stanów psychicznych, to jakoś trudno mi to połączyć z wyjazdem w trasę po Jugosławii (śmiech). Przypomnijmy, że było to w drugiej połowie lat 80. Czyli jednak miało to formę na tyle profesjonalną, że dało się załatwić wizy i pojechać do ustalonego miejsca, które niekoniecznie było grotą w górach w Jugosławii. Z Jugosławią było tak: przyjechał do Wrocławia chłopak, który działał w strukturach studenckich w Zagrzebiu, dostał od kogoś taśmy Kormoranów i stwierdził, że to jest świetne. Potem przyszło zaproszenie i to w zasadzie było tyle. Załatwienie paszportów w tamtych czasach to było wyzwanie, zwłaszcza że było na to mało czasu. Chodziło się do urzędu i opowiadało różne historie. Kiedy przyjechaliśmy na miejsce, to a mało kto mówił dobrze po angielsku nikt po nas nie przyszedł (śmiech). Jakimś cudem znaleźliśmy kogoś, kto kojarzył osobę, która nas zaprosiła, chociaż bardzo słabo. Oczywiście to nie były czasy telefonów komórkowych. Ale generalnie przejechaliśmy przez całą byłą Jugosławię Zagrzeb, Belgrad, Mostar. W jakich miejscach graliście? 15

16 16 W bardzo różnych od pięknych sal po jakąś islamską budę w Mostarze, choć wiem, że to brzmi pejoratywnie. Tam była chyba najlepsza publiczność, ludzie bardzo żywo reagowali na naszą muzę. Jest taka tradycja, że zespoły jeżdżą samochodami, żeby załadować bębny, kejsy ze sprzętem, wzmacniacze. Nie mieliśmy wtedy w ogóle żadnego sprzętu. A mieliście swój rider techniczny? (śmiech) Takich ustaleń nie było, ten kraj był o wiele bogatszy od Polski i lepiej wyposażony, było tam wszystko, co tylko chcieliśmy, jak chcieliśmy mikrofony, to zaraz ktoś przynosił, nie było żadnych ograniczeń, pojechaliśmy z plecakiem, kanapkami i gitarą. W latach 80. życie artystyczne polegało chyba na mocnym wspieraniu się przez artystów. To była wtedy norma. Na mieście była po prostu jedna banda. Ludzie cały czas razem imprezowali i jak ktoś robił wystawę, to zapraszał ludzi, którzy grali i to się cały czas przenikało, składy się miksowały, nie było takiej polaryzacji, żeby ktoś na kogoś wilkiem patrzył. Ludzie teraz trzymają się swoich kółek. Wrocław stoi wyspami. Ludzie, którzy okopali się w jakiejś instytucji, zamykają się jako środowiska, bo jeszcze może się okazać, że wedrze się tam jakiś intruz i coś popsuje. z lewej: Rewolucja Krasnoludków, happening Pomarańczowej Alternatywy, 1988, fot. Dementi z prawej: rożenada.pl, wypoczynek w stylu polskim, 2008, fot. Ponton Arch. Z tego też chyba wynika zamknięcie i hermetyczność grup. Ale może też w dzisiejszych czasach mamy to rozpaczliwe bronienie wypracowanej tożsamości, żeby ci się ona nie rozpuściła. Przez to, że wpuścisz ludzi, którzy mają inną wibrację, ktoś obcy może zaburzać to pole. Jesteśmy homogeniczni i nie chcemy, żeby ktoś nas rozwodnił. Cały problem kultury współczesnej w naszych stronach polega chyba na tym, że zbyt często jest opłacana przez programy europejskie, przez gminę, przez instytucje i to po pierwsze odcina rzeczy ekstremalne, które jeśli wykonasz, to ktoś ci zaraz zabierze kasę. Wielu szanowanych artystów czy teatrów, które wychyliły się za bardzo, miało przykręcony kureczek. A druga sprawa, to że musisz się trzymać jakiegoś określonego pomysłu, że nie może dochodzić do spontanicznych fuzji; czynnik materialny w latach 80., kiedy rzeczy postawały bez pieniędzy i nie były biletowane, dawał dużo większą wolność twórczą i wolność w doborze partnerów do realizacji danych projektów. Teraz jest bardzo dużo wszystkiego, wszyscy coś robią i ludzie czują się zobligowani, żeby chronić swoją tożsamość. Rozumiem, że to cię nie obchodzi, bo ty się nie podłączasz pod żadne stypendia czy programy.

17 Chyba raz czy dwa udało mi się zarobić jakieś pieniądze na tym, co robiłem, ale nigdy nie myślałem o tym, żeby to był sposób na zarabianie. Ale dlaczego, przecież fajnie jest wymyślać muzykę albo robić filmy, tworzyć sztukę uliczną, jak np. Banksy, mieć sporo wolnego czasu, spróbować z tego żyć i nie musieć się cucić po pracy, jak to ładnie nazwałeś. No, na pewno... Być może to jest droga, na której będę się musiał skupić w danym momencie. Jak już sobie odhoduję dzieci i będę się mógł trochę puścić rzeczywistości, żeby nie zajmować się taką prozą, czy masz stabilne finansowanie. Jednak rodzina to jest poważny energetyczny zasys. Musisz dość regularnie to urządzenie zasilać, nie możesz sobie pozwolić na to, aby robić przez rok jakiś projekt, który nie przyniesie pieniędzy. Jeśli chcesz być odpowiedzialny, nie wszyscy są. Ja staram się być odpowiedzialny i myślę, że to kwestia paru lat, żebym mógł sobie spróbować całkowicie odpuścić ten niewolniczy tryb, którym jest chodzenie do pracy i robienie komercyjnych rzeczy. No nie wiem, wiele osób to sprawdza, a tylko niewielu się udaje. Edward Dwurnik powiedział kiedyś, że mieści się w tym 1% osób, którym udało się żyć ze sztuki. Większości ludzi się to nie udaje i takie sprawdzanie powoduje, że zaczynasz się znajdować na marginesie życia ekonomicznego, społecznego. Jak dzieci będą większe, to będę mógł zgłębiać tematy, jak nieposiadanie przez rok kasy i jak wstrzelić się z czymś, co jest fajne. Na pewno odwołasz się wtedy do tego, że współtworzysz Grupę Luxus, która niedawno obchodziła trzydziestolecie istnienia. Ta wystawa jest jednak swego rodzaju pomniczkiem, takim potwierdzeniem, że ta grupa była ważna w sztuce i że ma swoje miejsce w jej historii. Grupa specjalnie nie zabiegała, żeby sobie postawić pomnik. Jest to wystawa muzealna, przychodzą nowe pokolenia, mogą to zobaczyć. Poza tym oprócz starych rzeczy było też trochę nowych i to całkiem niezłych, było dużo opracowań, kurator wykonał prace badawcze, więc nawet dla mnie samego to było ciekawe, bo zobaczyłem rzeczy dla mnie nieznane. Grupa Luxus jest jeszcze w miarę żywa i może zacząć robić nowe rzeczy. Jest zresztą pomysł, aby pojechać w plener do pewnej placówki i robić z runa leśnego nowe rzeczy (śmiech). Zawsze cię odbierałem jako indywidualistę, ale jednak bywało tak, że jak ci przypasowało, to prowadziłeś zespół lub udzielałeś w się grupie plastycznej, ponieważ......ponieważ lubię pracę zespołową. Jako Kormorany podłączaliśmy się do działań Pomarańczowej Alternatywy i to dawało 17

18 18 nieraz poważny napęd tym wystąpieniom, w zespole tylko pozornie traci się tożsamość. A skoro jesteśmy przy Pomarańczowej Alternatywie, to jak oceniasz te miejskie krasnale, bo i tu opieram się tylko na doniesieniach prasowych podobnie jak było w przypadku Majora, który uznał, że miasto wykorzystuje krasnale, które były symbolem wolnościowym, do promocji miasta i celów komercyjnych, tak też Twój projekt krasnala został zawłaszczony do zrobienia stojaka na rowery. Majorowi chodzi o ojcostwo. Miasto aktualnie odcina się od związku tych krasnali z Pomarańczową Alternatywą, co jest absurdalne, bo poprzednie władze, jak prezydent Najniger, mówią wyraźnie, że użycie tych krasnali było pewnego rodzaju hołdem i że czerpało z wiadomego dziedzictwa. Natomiast dzisiejsi urzędnicy się tego absolutnie wypierają, co jest śmieszne. Mi chodzi o coś innego, bo akurat Noga Dzika jest tylko małym złodziejaszkiem, który nakradł tych wzorów także innym jest to ich metoda działania. Oni dostarczyli mojego krasnala jako swój oryginalny pomysł stworzonej przez portal Allegro fundacji All For Planet, (fundacji de facto pijarowej, która ma temu portalowi dostarczać przyjemnej ekologicznej twarzy). Być może całej tej sprawy by nie było, gdyby poprosili o tego krasnala, pewnie bym im go dał za darmo, ale wykazali się, niezaczepiani przeze mnie, daleko idącą arogancją. Dostałem od nich mejla po rozmowie z koleżanką z gazety, która była patronem tej Gdy żona gotuje, mężowi smakuje. Kuchnia Yolanty P., wystawa grupy Luxus Róża Mózgów, 1995, fot. Ponton Arch. akcji. Ona zapytała, czy to znam, a ja potwierdziłem, że to mój krasnal. I ona zapytała ich, o co chodzi, na co oni napisali w mejlu, że jestem jakimś pieniaczem, a oni chcieli dobrze. Od razu dostałem po łapach, a potem było jeszcze gorzej, więc jeśli nie wykazują się zrozumieniem tematu, a potem zachowują tak skandalicznie, to trzeba to załatwić. Ten krasnal pochodzi z plakatu Pomarańczowej Alternatywy Rewolucja krasnali, a było to dla mnie ważne zdarzenie, był to czas ostrych nawalanek w Polsce. Po stanie wojennym dużo było przemocy systemowej, ludzie byli bici, a strona uciemiężona, kiedy się okazało, że ma moc, nie używała tych metod, nie oddawała pięknym za nadobne, wręczała milicjantom kwiaty i śmiała się. Dla mnie to był bardzo ważny moment, dlatego nie chciałbym, aby krasnal, który był symbolem tych akcji, był używany przez jakąś korporację do robienia jakiegoś śmiesznego biznesu. Zostali ukarani? Pozwani zażądali opinii biegłego, który stwierdził, że to nie jest nawet nawiązanie, tylko 100-procentowy plagiat. Profesor Andrzej Nowaczyk wykazał, że większość prac, których używali, to w dużym stopniu plagiaty. Interesujesz się polityką? Ta historia przypomina mi sytuację z PIS, które przy okazji

19 referendum warszawskiego użyło literki W symbolu Powstania Warszawskiego. To skandaliczne, nie słyszałem o tym. Kiedy zaczęła się akcja z odwołaniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, oni zaczęli sugerować tym znakiem, że sytuacja wymaga właśnie takiej samej mobilizacji warszawiaków, jak kiedyś w czasie powstania. A, to kolejna sytuacja używania symboli wolności do jakichś doraźnych politycznych gierek. Choć w efekcie wydaje mi się, że oni sobie tym zaszkodzili. Do odwołania prezydent Warszawy zabrakło im kilka procent, a jednak ileś osób pamiętających Powstanie czy ich dzieci na pewno bardzo surowo oceniło taką praktykę, bo PIS nie ma monopolu w Polsce na patriotyzm. A mnie się wydaje, że ten ich elektorat, bardzo liczny, i to ich szczucie, granie na domniemanych nawet tragediach, jest strategią, która przyniesie opłakany skutek. Dosyć przerażające jest, że żerowanie na nienawiści, strachu, na tej polaryzacji, tafia na aż tak podatny grunt. Przepaść pomiędzy zwolennikami a resztą coraz bardziej się powiększa. Takie akcje utwierdzają tylko przeciwne strony w swoich racjach, nie wywołując żadnej refleksji wewnątrz. Dla mnie mamy teraz do czynienia z sytuacją: zły policjant/dobry policjant, sytuacja rozgrywana jest na styku PO- PIS. Czyli że obydwaj policjanci dobrze się czują w swoich rolach? Tak, nie bardzo bym się zdziwił, gdyby to zostało kuluarowo zabukowane, że będą grać takie role. Funkcjonuje też opinia, że to, że przez czas dłuższy przy władzy utrzymują się dwie duże partie, to oznaka dojrzałości naszej sceny politycznej. Palikot, który dostał punkty za podjęcie w debacie publicznej takich tematów, jak legalizacja, aborcja, in vitro, antyklerykalizm, jednocześnie kompromituje te tematy poprzez sposób działania. Jest politykiem, a pełnienie takiej funkcji jest dla mnie obelgą. Jest to obszar zła, przyzwoity człowiek nie zajmuje się czymś takim, cała ta sfera powinna być zakazana i karalna. Władza polityczna to obszar patologii i powinno się to zlikwidować. Palikot wpuścił trochę powietrza w ten zgniły świat, ale jest politykiem, więc politykuje. Próbuje ugrać jak najwięcej, tak było m.in. ze środowiskiem Wolnych Konopii, które wystawił, ale chyba jednak jest w tej całej brei czymś cennym, bo raczej nie ma innych silnych prądów, które by takie tematy wnosiły do debaty. No i ma kasę, a więc może nie tylko o nią mu chodzi. To już wiemy, co tam, panie, w polityce. A poza nią? Najwięcej czasu zabiera utrzymywanie świadomości we w miarę przyzwoitym stanie (śmiech). PS Jacek Ponton Jankowski udowodnił w sądzie, że wykorzystanie na stojaku rowerowym wizerunku krasnala jest plagiatem i narusza jego prawa autorskie. Pozwani stowarzyszenie Noga Dzika i fundacja All For Planet związana z portalem Allegro zapowiadają odwołanie od orzeczenia sądu. 19

20 A... becadło O próbach osadzenia natury człowieka w ramach porządku politycznego u Platona i Rousseau, o tym, że największe okrucieństwa popełniają ludzie moralni, a także o psychoanalizie Antyfonta 20 Jarosław Sujczyński Mój czy tylko mój? dystrybutor snów się zaciął... Przez całą noc chciałem opuścić pokój, w którym się właśnie znajdowałem, otwierałem drzwi i trafiałem na następne. I tak do rana, kiedy to nagle znalazłem się w pejzażu przypominającym departament Finistère... Ujrzałem łódkę, poprosiłem, aby zawieziono mnie w bardziej ludzkie miejsce, ale rybak odpowiedział, że transportuje tylko martwych. Obudziłem się w parszywym humorze, wyszedłem z domu bez śniadania, wałęsając się po mieście, trafiłem do Niebiańskiego Biura Podróży. Pracownik, który odprowadzał mnie do sputnika, wręczył mi zamiast przewodnika Prawdziwą historię Lukiana. Z wycieczki na Lunę wróciłem zachwycony. A później podobnie jak Białoszewski po powrocie z Węgier zgoła zasmakowałem w podróżach. Gdy znowu wsiadałem do sputnika, pracownik Niebiańskiego Biura Podróży wręczył mi jedno z Abecadeł Miłosza 1. Tym razem jednak podróż się nie udała. Gdy do znalezienia się na najwyższym szczycie raju pozostał mi już tylko kwadrans wspinaczki, zerwał się deszcz, dzień zamienił się w noc, a mokre skały w generatory elektryczne, o czym boleśnie przekonywałem się przy każdym ich dotknięciu. W dolinie też panował koszmar. Jakiś antropos pożyczył mi nowele Papiniego; podczas tłumaczenia mitu o Arystoklesie przypominałem sobie, czego uczyli mnie o nim na studiach, i mokre włosy stawały mi na głowie. Z Terry wróciłem chory; katar leczyłem siwuchą, z mizantropii leczył mnie Antyfont-sofista. (Kilkanaście wieków później Freud w Kulturze jako źródle cierpień przytoczone na początku zdanie greckiego psychoanalityka zastąpił Niektórzy ludzie nie żyją życiem obecnym; żyją, jakby się do życia przygotowywali, poświęcając temu wszystkie swoje siły, a czas ucieka. Życie nie jest kością, którą można grać kilka razy. Antyfont-sofista cytatem z jednej ze sztuk Christiana Dietricha Grabbego: my nie możemy opuścić tego świata). Arystokles urodził się w 428 roku p.n.e. w bogatej arystokratycznej rodzinie, Platonem (gr. szeroki w ramionach) nazwał go nauczyciel gimnastyki, inaczej walki. Platon od wczesnej młodości zamierzał zajmować się polityką, jako że rozczarował go oligarchiczny rząd trzydziestu tyranów, do którego należeli jego wujowie, Charmides i Kritiasz, i zawiodła późniejsza demokracja, która oskarżyła i skazała Sokratesa. W 399 roku napisał Państwo, przedstawiając swą wizję państwa sprawiedliwego. Nasz filozof królował tylko raz, w Syrakuzach, gdzie doradzał Dionizosowi Starszemu, ale że jego rady drażniły tyrana, o mały włos nie został sprzedany jako niewolnik, jak głosi legenda. Po powrocie do Aten zajął się oceną wartości rzeczywistości sensybilnej (tej, którą możemy poznać dzięki zmysłom) w swoich dziełach i wykładach w gaju Akademos. W 347 roku p.n.e. Platon umarł. Czy umierając śpiewał jak łabądź (Fedon), odczuwający bliskie wyzwolenie duszy z ciała tego nie wiemy. Wiemy natomiast, że jego Akademia była wzorowana na szkole, by nie powiedzieć sekcie, Pitagorasa, znanej mu prawdopodobnie z opowiadań Sokratesa. Przypomnijmy, że Pitagoras po licznych podróżach do Egiptu i Babilonii wrócił do rodzinnego Samos, ale ponieważ wszedł w konflikt z Polikratesem, uciekł do Krotony (południowa Italia), gdzie założył Homakaeion. Owa tajemnicza i odizolowana od otoczenia komuna spędzała czas na wspólnej pracy, pod jej wynikami zaś podpisywał się Mistrz; nie wiemy zatem, kto naprawdę był wynalazcą

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym

Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym Przedmowa Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym oczyszczaniu domu. Od tej pory tysiące ludzi korzysta z rytuałów w niej opisanych, by uwolnić swój dom i świadomość od dawnych obciążeń

Bardziej szczegółowo

W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom.

W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom. W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom. Mogą to być koty: Gdyby również zaszła taka potrzeba zaopiekowalibyśmy się

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Co to są prawa?....3 Co to jest dobro dziecka?....4 Co to jest ochrona przed dyskryminacją?....5 Co to jest ochrona?....6 Co to jest sąd?...7 Co to jest

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina...

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina... 1 Budzik dzwonił coraz głośniej i głośniej, a słońce jakby za wszelką cenę chciało się wedrzeć do mojego pokoju. Niedali mi spać już dłużej;wstałam. Wtedy właśnie uswiadomiłam sobie, że jest dzień 11 listopada

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa Biblia dla Dzieci przedstawia Cuda Pana Jezusa Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: E. Frischbutter; Sarah S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children

Bardziej szczegółowo

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ!

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! Witaj! W tym krótkim PDFie chcę Ci wytłumaczyć dlaczego według mnie jeżeli chcesz wyglądać świetnie i utrzymać świetną sylwetkę powinieneś

Bardziej szczegółowo

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ Zaczynamy rekolekcje ignacjańskie, inaczej mówiąc Ćwiczenia Duchowne, wg metody św. Ignacego. Ćwiczenia duchowne, jak mówi św. Ignacy to: wszelki sposób odprawiania rachunku

Bardziej szczegółowo

Ziemia. Modlitwa Żeglarza

Ziemia. Modlitwa Żeglarza Ziemia Ziemia, którą mi dajesz, nie jest fikcją ani bajką, Wolność którą mam w Sobie Jest Prawdziwa. Wszystkie góry na drodze muszą, muszą ustąpić, Bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie. Ref: Będę

Bardziej szczegółowo

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU e HAROLD L D KLEMP P Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD KLEMP E ECKANKAR www.eckankar.org Duchowa Mądrość o zdrowiu i uzdrawianiu Copyright 2008 ECKANKAR

Bardziej szczegółowo

PIOTR W WIĘZIENIU. Bóg chce, abyś modlił się o innych I. WSTĘP

PIOTR W WIĘZIENIU. Bóg chce, abyś modlił się o innych I. WSTĘP PIOTR W WIĘZIENIU Teksty biblijne: Dz. Ap. 12,1 17 Tekst pamięciowy: Jeremiasz 33,3 dzieci młodsze, Jakub 5,16 dzieci starsze Wołaj do mnie, a odpowiem ci ( ) Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego.

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY PIERWSZAK

BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZEŃSTWO W DRODZE DO SZKOŁY Codziennie rano wyruszasz w drogę do szkoły i codziennie wracasz do domu. Niezależnie od tego, w jaki sposób pokonujesz tę trasę - ważne, byś poznał

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Boże spojrzenie na człowieka 1

Boże spojrzenie na człowieka 1 Boże spojrzenie na człowieka 1 opracował: Artur Trzęsiok Knurów, 24 marca 2006 1 wersja beta 1 Wprowadzenie dla Animatora Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą,

Bardziej szczegółowo

IV Noc z Filmem Historycznym - Jan Nowak Jeziorański - Kurier z Warszawy

IV Noc z Filmem Historycznym - Jan Nowak Jeziorański - Kurier z Warszawy IV Noc z Filmem Historycznym - Jan Nowak Jeziorański - Kurier z Warszawy 20.02.2015r. w naszej szkole odbyła się kolejna Noc z Filmem Historycznym. W tym roku pochyliliśmy się nad sylwetką Jana Nowaka

Bardziej szczegółowo

Cykl życia sprzętu elektrycznego i elektronicznego

Cykl życia sprzętu elektrycznego i elektronicznego Cykl życia sprzętu elektrycznego i elektronicznego Spis treści: 1. Wstęp. 2. Cykl życia urządzeń elektrycznych i elektronicznych. 3. Cykl życia mojego starego komputera w porównaniu z kosztami eksploatacyjnymi.

Bardziej szczegółowo

Etyka kompromisu. Zbigniew Szawarski Komitet Bioetyki przy Prezydium PAN Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego -PZH z.szawarski@uw.edu.

Etyka kompromisu. Zbigniew Szawarski Komitet Bioetyki przy Prezydium PAN Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego -PZH z.szawarski@uw.edu. Etyka kompromisu Zbigniew Szawarski Komitet Bioetyki przy Prezydium PAN Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego -PZH z.szawarski@uw.edu.pl 20.IX.2013 Struktura problemu Ład społeczny Konflikt Kompromis Ład

Bardziej szczegółowo

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania.

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania. Tytuł: Marzenie Franka Kupki Tekst: Anna Cwojdzińska Ilustracje: Aleksandra Bugajewska Wydanie I, lipiec 2012 Text copyright Anna Cwojdzińska Illustration copyright Aleksandra Bugajewska Uprzejmie prosimy

Bardziej szczegółowo

Koszmar Zdrady. Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw.

Koszmar Zdrady. Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw. Koszmar Zdrady Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw. Przejmij stery swojego życia. 1 Czy mój partner jest mi wierny?

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów)

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów) REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1 (wersja dla studentów) Reklama jest obecna wszędzie w mediach, na ulicy, w miejscach, w których uczymy się, pracujemy i odpoczywamy. Czasem pomaga nam w codziennych

Bardziej szczegółowo

PORADNIK ILUSTROWANY EGZAMINU PSA TOWARZYSZĄCEGO I stopnia PT-1

PORADNIK ILUSTROWANY EGZAMINU PSA TOWARZYSZĄCEGO I stopnia PT-1 PORADNIK ILUSTROWANY EGZAMINU PSA TOWARZYSZĄCEGO I stopnia PT-1 Do egzaminu zgłasza się dwóch przewodników z psami. Podchodzą do sędziego, zatrzymują się w postawie zasadniczej, psy siadają przy nodze.

Bardziej szczegółowo

NASZE AMBASADORKI, ULA I NIKKO

NASZE AMBASADORKI, ULA I NIKKO NASZE AMBASADORKI, ULA I NIKKO MONIKA KUSZYŃSKA Krucha śpiewaczka wyśpiewująca nadzieję. Jej misją jest zaszczepianie w ludziach pozytywnego myślenia i wsparcie w przeżywaniu cierpienia. Pokazuje innym,

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan.

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan. "Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów». Łk 11,1 Najczęściej o modlitwie Jezusa

Bardziej szczegółowo

Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom.

Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom. W rodzinie wszystko się mieści Miłość i przyjaźń zawiera Rodzina wszystko oddaje Jak przyjaźń drzwi otwiera. Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom. 1 Opracowanie: Anna Polachowska Korekta: Anna

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

Wobec powyższego ruch planet odbywa się ruchem spiralnym, a nie jak nam się wydaje po okręgu, gdyż wtedy mielibyśmy nieustanny rok świstaka.

Wobec powyższego ruch planet odbywa się ruchem spiralnym, a nie jak nam się wydaje po okręgu, gdyż wtedy mielibyśmy nieustanny rok świstaka. Spirala czasu Czy doświadczasz czegoś co w prosty sposób można nazwać przyspieszeniem czasu? Odczuwasz, że dni mijają coraz szybciej? Przestajesz liczyć minuty i godziny? Żyjesz raczej od tygodnia do tygodnia,

Bardziej szczegółowo

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne historie. Tą osobą jest Maryja, mama Pana Jezusa. Maryja opowiada

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop Biblia dla Dzieci przedstawia Noe i Potop Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: M. Maillot; Tammy S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do ciebie mówią zwłaszcza wtedy, kiedy się do nich modlisz. Ich subtelny głos, który dociera do nas w postaci intuicyjnych odczuć i myśli ciężko usłyszeć w

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

Bałwan Rodzaj komplementu, którym nauczyciel może obdarzyć ucznia. Używany nie tylko w okresie zimowym..

Bałwan Rodzaj komplementu, którym nauczyciel może obdarzyć ucznia. Używany nie tylko w okresie zimowym.. Ananas Niby nazwa owocu. W szkole to osoba, która urozmaica szare życie klasy. Bohater (negatywny) snów dyrektora szkoły. Bałwan Rodzaj komplementu, którym nauczyciel może obdarzyć ucznia. Używany nie

Bardziej szczegółowo

Lena Szuluk 3a Internet Oszuści w Internecie Plączą się po świecie W sieci jest pełno zagadek

Lena Szuluk 3a Internet Oszuści w Internecie Plączą się po świecie W sieci jest pełno zagadek Lena Szuluk 3a Internet Oszuści w Internecie Plączą się po świecie W sieci jest pełno zagadek wiersze uczniów dla trzecich, które powstały w ramach obchodów DNI BEZPIECZNEGO INTERNETU 2014 w Szkole Podstawowej

Bardziej szczegółowo

Widziały gały co brały

Widziały gały co brały Widziały gały co brały KATARZYNA JEZIERSKA-TRATKIEWICZ Widziały gały co brały Uwagi autorki i wydawnictwa Wszystkie informacje zawarte w tej książce zostały przez autorkę starannie zebrane i przygotowane

Bardziej szczegółowo

M Ą D R O Ś Ć N O C Y

M Ą D R O Ś Ć N O C Y K H E N C Z E N T H R A N G U R I N P O C Z E A SONG FOR T H E K I NG Od pewnego czasu Gampopa miewał wiele dziwnych i żywych snów. Udał się więc do Milarepy po radę. Ten odpowiedział mu: Jesteś wielkim

Bardziej szczegółowo

WIosenne przebudzenie w Mazurolandii!

WIosenne przebudzenie w Mazurolandii! WIosenne przebudzenie w Mazurolandii! Już od marca Mazurolandia zaprasza na żywą lekcję przyrody. Będziecie mogli zajrzeć do Chaty Leśnego Czarodzieja, gdzie posłuchacie ciekawych opowieści o żyjących

Bardziej szczegółowo

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi.

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. Pokochaj i przytul dziecko z ADHD ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. TYPOWE ZACHOWANIA DZIECI Z ADHD: stale wierci się na krześle,

Bardziej szczegółowo

Wiosenne przebudzenie w Mazurolandii!

Wiosenne przebudzenie w Mazurolandii! Wiosenne przebudzenie w Mazurolandii! Już od marca Mazurolandia zaprasza na żywą lekcję przyrody. Będziecie mogli zajrzeć do Chaty Leśnego Czarodzieja, gdzie posłuchacie ciekawych opowieści o żyjących

Bardziej szczegółowo

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV Wolontariat Wolontariat ważna sprawa, nawet super to zabawa. Nabierz w koszyk groszy parę, będziesz miał ich całą chmarę. Z serca swego daj znienacka, będzie wnet Szlachetna Paczka. Komuś w trudzie dopomoże,

Bardziej szczegółowo

Zaproszenie do współpracy. ROWER, wolność, integracja, ekologia, przyjazna przestrzeń miejska, wygoda, oszczędność,

Zaproszenie do współpracy. ROWER, wolność, integracja, ekologia, przyjazna przestrzeń miejska, wygoda, oszczędność, 2015 Zaproszenie do współpracy ROWER, wolność, integracja, ekologia, przyjazna przestrzeń miejska, wygoda, oszczędność, Czym jest krakowskie ŚWIĘTO CYKLICZNE? Święto Cykliczne to festiwal nowej kultury

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc

Bardziej szczegółowo

Chrześcijanie są jak drzewa

Chrześcijanie są jak drzewa Chrześcijanie są jak drzewa Księga Rodzaju 2:18-24 Potem rzekł Pan Bóg: Niedobrze jest człowiekowi, gdy jest sam. Uczynię mu pomoc odpowiednią dla niego. Utworzył więc Pan Bóg z ziemi wszelkie dzikie

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik.

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Panie Adamie, test przesiewowy i test potwierdzenia wykazały, że jest pan zakażony wirusem HIV. MAM AIDS??! Wiemy teraz, że jest

Bardziej szczegółowo

Osoby starsze o sprawowaniu opieki nieformalnej nad seniorem w Polsce

Osoby starsze o sprawowaniu opieki nieformalnej nad seniorem w Polsce Badanie realizowane w ramach Finansowanie działalności polegającej na prowadzeniu badań naukowych lub prac rozwojowych oraz zadań z nimi związanych, służących rozwojowi młodych naukowców oraz uczestników

Bardziej szczegółowo

Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form

Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form Nasze zajęcia w ramach Szkoły Dialogu odbyły się 27 i 28 kwietnia oraz 26 i 27 maja. Nauczyły nas one sporo

Bardziej szczegółowo

Ewa Warta-Śmietana artystka śpiewaczka, prezes fundacji

Ewa Warta-Śmietana artystka śpiewaczka, prezes fundacji 1 Ewa Warta-Śmietana artystka śpiewaczka, prezes fundacji To wielkie szczęście, kiedy człowiek wykonuje swój zawód i nazywa to swoim hobby, miłością, pasją czy radością. Można to stwierdzenie odnieść do

Bardziej szczegółowo

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy?

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Kogo podziwiasz dzisiaj, a kogo podziwiałeś w przeszłości? Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Czy wiesz

Bardziej szczegółowo

HANS CHRISTIAN ANDERSEN. Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec

HANS CHRISTIAN ANDERSEN. Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec HANS CHRISTIAN ANDERSEN Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec HANS CHRISTIAN ANDERSEN Żył w latach 1805 1875; Prozaik, poeta, dramaturg i baśniopisarz duński; W wieku 14 lat, po śmierci ojca, we wrześniu

Bardziej szczegółowo

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV.

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV. Test Czy jesteś tolerancyjny? Człowiek tolerancyjny - jest wyrozumiały dla cudzych poglądów, upodobań, wierzeń, rozumie je i szanuje, zachowując swoją indywidualność: w swoich decyzjach i działaniach uwzględnia

Bardziej szczegółowo

Początek jest zawsze trudny

Początek jest zawsze trudny Początek jest zawsze trudny Pierwsze dni w przedszkolu są przeżyciem zarówno dla dziecka jak i jego rodziców. Dziecko prawie na cały dzień musi się rozstać z rodzicami, pozostając samo w nowym miejscu,

Bardziej szczegółowo

Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie?

Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie? Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie? UWIELBIAJ DUSZO MOJA PANA!!! ZANIM UWIELBISZ PRAWDZIWIE ZAAKCEPTUJ SYTUACJĘ, KTÓRĄ BÓG DOPUSZCZA UWIELBIANIE

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia

Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia WSPOMNIENIA Z LAT 70 NA PODSTAWIE KRONIK SZKOLNYCH. W ramach Internetowego Projektu Zbieramy Wspomnienia pomiędzy końcem jednych, a początkiem drugich zajęć wybrałam

Bardziej szczegółowo

Zbigniew Lutomski. Grafika

Zbigniew Lutomski. Grafika Zbigniew Lutomski Grafika czerwiec 2013 Zbigniew Lutomski, urodzony 4 grudnia 1934 roku, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli grafiki polskiej. Specjalizuje się w trudnej technice drzeworytu.

Bardziej szczegółowo

Podziękowania naszych podopiecznych:

Podziękowania naszych podopiecznych: Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne

Bardziej szczegółowo

Codziennie jestem bezpieczny

Codziennie jestem bezpieczny Codziennie jestem bezpieczny Europejski numer alarmowy i zasady bezpieczeństwa dla dzieci Drodzy uczniowie, wiedza o tym, jak prawidłowo zachować się w drodze do szkoły, w szkole, na placu zabaw czy w

Bardziej szczegółowo

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie.

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Przede wszystkim dziękuję Ci, że chciałeś zapoznać się z moją

Bardziej szczegółowo

Praktyczny Kurs Modlitwy

Praktyczny Kurs Modlitwy ks. Zbigniew Paweł Maciejewski Praktyczny Kurs Modlitwy Czy chcesz wreszcie poznać prosty sposób modlitwy, który zmieni Twoje życie? Wydawnictwo NATAN Copyright by Wydawnictwo NATAN Copyright by ks. Zbigniew

Bardziej szczegółowo

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami DARMOWY FRAGMENT projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami Od Autorki Cześć drogi Czytelniku! Witaj w darmowym fragmencie podręcznika Jak zacząć projekt biznesowy?! Jego pełna wersja, zbiera w jednym

Bardziej szczegółowo

"Obrazy, które mnie hipnotyzują" - rozmowa z Anną Wypych

Obrazy, które mnie hipnotyzują - rozmowa z Anną Wypych "Obrazy, które mnie hipnotyzują" - rozmowa z Anną Wypych JUSTYNA NAPIÓRKOWSKA Więcej zdjęć (2) Przedstawiam Państwu młodą malarkę, absolwentkę Akademii Sztuk Pięknych w pracowni profesora Świeszewskiego.

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs 1 2 Spis treści Wszystkich Świętych (1 listopada)......6 Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych (2 listopada)......7 Prawdziwie w Bogu (3 listopada)......8 Przełamać duchową pustkę (4 listopada)......9

Bardziej szczegółowo

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy.

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy. 5 6 Tyle nam powiedział Święty Paweł, jaka może być miłość: cierpliwa, wytrwała... Widzimy taką miłość w życiu między ludźmi. Możemy ją opisać, używając słów mniej lub bardziej udanych, ale można się zgubić

Bardziej szczegółowo

Ł AZIENKI K RÓLEWSKIE

Ł AZIENKI K RÓLEWSKIE Ł AZIENKI K RÓLEWSKIE Pałac na Wyspie Pałac Myślewicki Biały Domek Stara Pomarańczarnia Podchorążówka Stara Kordegarda Amfiteatr Stajnie i wozownie Wejścia do Łazienek Królewskich 2 3 O CO TU CHODZI? Kto

Bardziej szczegółowo

Temat: Jak wędrówka może zmienić człowieka? (na podstawie filmu Emilio Esteveza Droga życia )

Temat: Jak wędrówka może zmienić człowieka? (na podstawie filmu Emilio Esteveza Droga życia ) Temat: Jak wędrówka może zmienić człowieka? (na podstawie filmu Emilio Esteveza Droga życia ) 1. W filmie Emilio Esteveza Droga życia reżyser wykorzystuje retrospekcję. W jaki sposób to robi i czemu ten

Bardziej szczegółowo

kilka definicji i refleksji na temat działań wychowawczych oraz ich efektów Irena Wojciechowska

kilka definicji i refleksji na temat działań wychowawczych oraz ich efektów Irena Wojciechowska kilka definicji i refleksji na temat działań wychowawczych oraz ich efektów Irena Wojciechowska Nasza ziemia jest zdegenerowana, dzieci przestały być posłuszne rodzicom Tekst przypisywany egipskiemu kapłanowi

Bardziej szczegółowo

20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach. Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny

20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach. Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny 20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny Kiedy się uczymy, emocje są niezwykle ważne. Gdybyśmy uczyli się tylko biorąc suche fakty, które

Bardziej szczegółowo

Jak wytresować swojego psa? Częs ć 8. Sztuczki

Jak wytresować swojego psa? Częs ć 8. Sztuczki Jak wytresować swojego psa? Częs ć 8 Sztuczki Sztućzki: proszenie, podawanie łapy Uczenie sztuczek nie jest konieczne, jeśli chodzi o rzeczy, które psy powinny umieć. Warto jednak wiedzieć, że sam proces

Bardziej szczegółowo

Podejmując ryzyko reż. Nicole van Kilsdonk

Podejmując ryzyko reż. Nicole van Kilsdonk Podejmując ryzyko reż. Nicole van Kilsdonk MATERIAŁY DYDAKTYCZNE DLA NAUCZYCIELI SPIS TREŚCI 1. Scenariusz lekcji. (str. 2) Temat: Być jak bojaźliwy mężczyzna czy podjąć ryzyko? 2. Karta pracy. (str. 5)

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE

KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE klasy IV-VI szkoły podstawowej Oprac. Ks. Łukasz Skolimowski Warszawa 2012 Przeznaczenie: Szkoła

Bardziej szczegółowo

pójdziemy do kina Gimnazjum kl. I, Temat 57

pójdziemy do kina Gimnazjum kl. I, Temat 57 pójdziemy do kina pragnę sprawić Ci radość kupię kwiaty chcę być z Tobą ofiaruję prezent dobrze jest być razem przygotuję dobre jedzenie przyjaźń z Tobą jest dla mnie ważna Grupa 1 Przeczytaj poniższy

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA GRUPA ŚREDNIA KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA Cel ogólny: tworzenie form 2 osoby l.poj. trybu rozkazującego. Cele operacyjne: uczeń będzie znał legendę o Złotej kaczce w wersji współczesnej,

Bardziej szczegółowo

Tekst I. Tekst II. Tekst III

Tekst I. Tekst II. Tekst III Tekst I Chcę zaprosić miłych gości ku olbrzymiej mej radości na imprezę, gdzie niedługo szampan będzie lał się strugą! Niech się dowie cały świat, że mam osiemnaście lat! Przyjęcie urodzinowe odbędzie

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 INSTRUKCJA Poniżej znajdują się twierdzenia dotyczące pewnych cech, zachowań, umiejętności i zdolności,

Bardziej szczegółowo

MMG. W hołdzie naszemu Patronowi. Młodzieżowy Magazyn Gimnazjalny JEDLINA-ZDRÓJ 20 PAŹDZIERNIKA 2008 NR 1

MMG. W hołdzie naszemu Patronowi. Młodzieżowy Magazyn Gimnazjalny JEDLINA-ZDRÓJ 20 PAŹDZIERNIKA 2008 NR 1 MMG Młodzieżowy Magazyn Gimnazjalny JEDLINA-ZDRÓJ 20 PAŹDZIERNIKA 2008 NR 1 W hołdzie naszemu Patronowi MŁODZIEŻOWY MAGAZYN GIMNAZJALNY NR 1 STR. 2 Od Redakcji W tym roku w naszej szkole wydawać będziemy

Bardziej szczegółowo