Jak feniks z popiołów

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Jak feniks z popiołów"

Transkrypt

1

2 2

3 W NUMERZE Clan of Xymox Najczarniejsza godzina 4 6 Tides From Nebula Nie zjadamy własnego ogona 7 9 Cyclobe Odpowiedni układ planet [haven] Orientalna melancholia Tryp Reportaż z dzisiejszego świata Rytm w szumie 17 Jak feniks z popiołów Składamy w Wasze ręce próbne wydanie niezależnego i nieco podziemnego zina, powstałego na zgliszczach magazynu Gothica. Mimo rezygnacji wydawcy z drukowania obu swoich muzycznych kwartalników, nie poddajemy się. Skoro udało nam się zebrać siły na tę szlachetną muzyczną krucjatę, nie dajemy jej upaść, póki mamy jeszcze zapał i wiarę w Was, drodzy Czytelnicy. Zerowy numer to przede wszystkim muzyka od dark ambientu i industrialu, przez lżejsze i cięższe electro, po rock gotycki i alternatywę. Zebraliśmy artystów, których kojarzycie (także z Castle Party oznaczonych odpowiednio w spisie) i tych, których dopiero poznacie. Nie zapominamy o polskiej scenie, bo to właśnie ona, a nie światowe gwiazdy, szczególnie potrzebuje wsparcia i rozgłosu. Zgodnie z Waszymi sugestiami, zamieściliśmy też więcej felietonów zarówno typowo muzycznych jak i poświęconych innym dziedzinom rozrywki i sztuki (od popkultury po bardziej artystyczne działania). Mówią, że magazyny o wszystkim są tak naprawdę o niczym. Mamy nadzieję, że obalimy to stwierdzenie, a każdy z Was znajdzie tu coś dla siebie i zainteresuje się nieznanym. Ta scena jest zbyt mała na wewnętrzne podziały i pełna zbyt wielu fascynujących dźwięków na przeciwnych biegunach. Dlatego powalczmy wspólnie dla jej dobra. Powiedzcie o nas znajomym, polubcie na Facebooku, trzymajcie kciuki! W szaleństwie letniego imprezowania oraz kupowania płyt i ciuchów przeznaczcie trochę drobnych na wsparcie rodzimej sceny i zakup naszego magazynu. W składzie redakcji rozpoznacie być może kilka znajomo brzmiących nazwisk członków zespołów, organizatorów imprez, użytkowników forów. Skoro oni uwierzyli w ten projekt i zdecydowali się go bezpośrednio wesprzeć, może i Wy dacie się przekonać. Śledźcie nas w internecie i wypatrujcie kolejnej odsłony Przesilenia. Niech Słońce nam sprzyja i obyśmy spotkali się również na przyszłorocznym Castle Party. PS. Jako że sezon festiwalowo-wakacyjny mamy w pełni, nie zapomnijcie o najbliższych i wyślijcie im pozdrowienia. Polecamy wykorzystać do tego celu pocztówki z tylnej okładki. Niech nieobecni wiedzą co tracą (lub że zachowujecie się grzecznie ;)! mind.in.a.box Czy 8 bitów ci wystarcza? Different State Alchemiczny traktat 21 Rewolucja syntezatorowa cz The Beijing East Village 23 Elena Alice Fossi Kirlian Camera, SPECTRA*Paris Prosto w noc Diary of Dreams Echo każdego z nas Suicide Commando Matkojebcy muszą zginąć! Wieże Fabryk Standard bitelsowsko-slejerowy Christblood Prawidłowa konwergencja energii Kostką i myszką Wiedźmin 2: Zabójcy królów 42 Zombiaki 43 Czy jesteś Nemi? 43 Fumetti Neri. Seks i zero sensu 45 Troum Ścieżka do źródła wiecznej energii The Cuts Historie bez happy-endu Relacje z koncertów Recenzje płyt H.EXE vs Hyoscyamus Niger Electro czy gothic 62 Redaktor naczelny Łukasz Miernik Redakcja Bartosz Hervy, Jakub Skowroński, Katarzyna Leśniewska, Mariusz Doering, Mariusz Łuniewski, Paweł Kmiecik, Robert Marciniak, Selena Pokitko, Wojciech Sajkowski, Wojciech Wawrzak Współpraca Jakub Mikians, Joanna Bernard, Kamila Junik, Oktawian Mrowiński, Piotr Mirski, Tomasz Orzechowski Korekta Selena Pokitko Logo i okładka Bartosz Hervy, Skład i łamanie Henryk Jursz, Kontakt reklama i patronat promocja i współpraca pytania Przesilenie w sieci Redakcja magazynu Przesilenie nie ponosi odpowiedzialności za treść reklam oraz poglądy prezentowane przez rozmówców. Przedruk jakichkolwiek materiałów w części lub całości i wykorzystywanie ich w jakiejkolwiek formie są zabronione bez zgody redakcji. Dziękujemy wszystkim przyjaciołom, znajomym i życzliwym, którzy zdecydowali się nas wesprzeć w tych trudnych czasach i na tej skromnej scenie muzycznej. Jeśli również chciałbyś wspomóc naszą inicjatywę i zaprezentować się na tylnej okładce w gronie patronów lub zareklamować wewnątrz pisma, napisz na 3

4 Najczarniejsza godzina Ronny Moorings: Clan of Xymox to ja Mariusz Łuniewski, Łukasz Miernik Tłumaczenie: Kamila Junik Choć lata świetności w wytwórni 4AD ma już za sobą, Ronny nadal trzyma poziom i nagrywa kolejne albumy, zamiast odcinać kupony od dawnej sławy, jak niektórzy koledzy po fachu. W tym roku powrócił z albumem Darkest Hour i, choć odmówił odpowiedzi na pytania o przeszłość i byłych członków zespołu, przybliżył nam kulisy powstawania bieżącego wydawnictwa i zdradził nieco planów na przyszłość. Chciałem, aby kilka utworów zachowało brzmienie z czasu, kiedy zaczynałem je komponować tylko na syntezatorach, na przykład My Reality, Delete i My Chicane. Czasem bardziej efektowne są piosenki nieprzeładowane instrumentami, zostaje w nich więcej miejsca dla podstawowej melodii i rytmu. Wydaje mi się, że te trzy pierwsze utwory, które bardzo lubię, nieco różnią się od reszty. Uważam je za taki oldschool ze smaczkiem. Reszta albumu to klasyczne utwory Clan of Xymox, które korespondują ze wszystkimi poprzednimi albumami. Całe piękno koncepcji tej muzyki tkwi w fakcie, że to ja gram na wszystkich instrumentach. Czy w danym utworze jest gitara, czy jej nie ma, zależy wyłącznie od piosenki. Nie krępuje mnie żaden muzyczny kaftan bezpieczeństwa, więc mogę robić wszystko, na co mam ochotę. Tak to właściwie działa w Clan of Xymox. Chyba właśnie dzięki temu twoi oldschoolowi fani mogą odnaleźć na nowej płycie również ducha wczesnego Clan Of Xymox. Wspomniany teledysk promujący album, jest zrealizowany w stylu retro. Wygląda na to, że nowinki techniczne nie pochłonęły cię bez reszty? Skoro o ironii mowa, tytuł poprzedniej płyty [ In love we trust red.] nawiązywał do miłości i zawiłej natury związków. Jak jest z Darkest Hour? Darkest Hour [ najczarniejsza godzina red.] ma wiele znaczeń. Po niej przychodzi nadzieja, nadzieja na lepsze. Najczarniejsza godzina przypada ok. 3 w nocy, gdy jest bardzo cicho, a dla mnie jest to najlepszy czas do tworzenia muzyki. Nic mnie nie rozprasza i właśnie wtedy lubię komponować. Nazwałem tak utwór instrumentalny, ponieważ: po pierwsze, został stworzony w tym momencie nocy, a po drugie, pozostaje otwarty na interpretację odbiorcy. Wracając do nagrywania, w oficjalnej biografii wyraźnie zaznaczasz: Ronny Moorings to Clan Of Xymox. Czy przy Darkest Hour faktycznie wszystkiego dopilnowałeś sam? Najprościej rzecz ujmując, tak. To ja piszę, nagrywam, produkuję i miksuję cały album. Wszystkie utwory na Darkest Hour napisałem w ciągu ostatnich dwóch lat. Kiedy wszystko jest zrobione, a płyta gotowa do wydania, mój zespół zaczyna ogrywać nowe piosenki. Gdy materiał zostanie opanowany, gramy go na żywo. Nie krępuje mnie żaden muzyczny kaftan bezpieczeństwa, więc mogę robić wszystko, na co mam ochotę. Witaj Ronny. Bardzo cieszę się, że możemy porozmawiać, tym bardziej, ze okazja jest ku temu doskonała! Właśnie ukazała się twoja kolejna płyta Darkest Hour. Jak się czujesz w związku z tym? Rok starszy! Płyta miała premierę 20 maja w moje urodziny, tak dla wyjaśnienia tej ironicznej uwagi. Tym razem dałem trochę odpocząć mojej gitarze i w studio postanowiłem pobawić się bardziej syntezatorami i keyboardami. Wszystko działo się bardzo naturalnie. Sięgałem po gitarę jedynie w tych utworach, które tego potrzebowały. W pozostałych dawała ona efekt przeładowania, a tego właśnie chciałem uniknąć. Oczywiście znajdują się tu także utwory w pełni oparte na gitarach jak Tears Ago czy She Did Not Answer, w którym motyw przewodni stanowi gitarowy sampel. Ogólnie jednak płyta wydaje się zdominowana przez syntezatory, co nie oznacza bynajmniej, że przez to jest ona mniej klimatyczna. Na youtube umieściłem jeden z singli, Delete, fani mogą go obejrzeć nawet w wersji 3D. Skąd te wszystkie syntezatory? Darkest Hour to kolejny krok w stronę muzyki elektronicznej, a nawet brzmień electroclash w stylu wczesnego Mount Sims. Jest to znak czasu, wymagania sceny czy po prostu wyraz fascynacji brzmieniami klubowymi? Przede wszystkim oldschoolowi? Nie powiedziałbym, że mamy jeden, określony typ fanów. Clan of Xymox istnieje już dość długo, przez ten czas zyskaliśmy sympatię wielu odbiorców. Ludzie cenią nas za różne albumy, więc chyba nie ma sensu dzielić ich w zależności od upodobań muzycznych. Gdybym się nie zmieniał, część fanów poczułaby się rozczarowana. Podążam więc za własnym gustem w nadziei, że ludzie go podzielą. Ale wracając do twojego pytania o postęp technologiczny, rzecz w tym, że aby obecnie uzyskać taki retro efekt, musisz pracować używając najnowszych technologii. O ironio! Do niedawna dystrybuował was w Polsce Vision Music, teraz nie macie nikogo. Czy jednak polscy fani będą mogli kupić Darkest Hour w sklepach? Tak, album ukaże się w Polsce jeszcze w tym roku nakładem Big Blue. Ci, którym się spieszy, mogą kupić płytę w internecie, np. poprzez infrarot.de. Wydanie lokalne będzie oczywiście tańsze. Miałem przyjemność zapowiadać wasz ostatni występ na Castle Party. Niestety, musieliście wystąpić w uszczuplonym składzie [zachorował gitarzysta Mario red.]. Jak wspominasz ten koncert? Byliśmy dosyć zdenerwowani, że Mario nie jest z nami. Po raz pierwszy musieliśmy wystąpić tylko w trójkę, a w dodatku ja byłem okropnie przeziębiony i nafaszerowany wszelkimi możliwymi 4

5 lekarstwami na kaszel. Mimo wszystko uważam, że spisaliśmy się bardzo dobrze. Mario po trzech miesiącach poważnej choroby szczęśliwie powrócił do zdrowia. Teraz towarzyszy nam znów na scenie jak gdyby nigdy nic. Koncert był rejestrowany na wideo, czy jest szansa na oficjalne wydanie tego materiału? Tak, Big Blue wyda ten materiał w Polsce i całej Europie. Sfilmowany został cały koncert, więc jest to także doskonała dokumentacja Castle Party Dość regularnie koncertujecie w Polsce czy któryś z zagranych tu koncertów szczególnie utkwił ci w pamięci? Powrót na szerokie wody? Raczej nie mam się czego obawiać. Koncerty na Castle Party pamiętam najwyraźniej, pewnie ze względu na przepiękną lokalizację i atmosferę festiwalu. Graliśmy tam wielokrotnie i każdy kolejny raz to jak powrót do domu. W trakcie pisania tego wywiadu nie pojawiła się jeszcze żadna informacja odnośnie koncertów w Polsce. Czy możemy liczyć na koncert w ramach promocji Darkest Hour? Tak, zagramy koncert 12 listopada tego roku w klubie Dekompresja w Łodzi. Kiedy ostatni raz tam graliśmy, w trakcie koncertu umarł papież i zrobiło się dosyć dziwnie, bo wieść o tym rozeszła się bardzo szybko i organizator musiał odwołać after party Fot. archiwum zespołu W kilku wywiadach wyrażałeś wątpliwość co do przyszłości tradycyjnych nośników dźwięku. To zrozumiałe, ale z drugiej strony winyle a nawet kasety magnetofonowe przeżywają teraz swój renesans. Zespoły limitują też nakłady, dodają różne gadżety czy treści, których nie da się 5

6 ściągnąć z internetu. Czy możemy liczyć na jakąś specjalną edycję Darkest Hour, albo na winylowe wznowienie katalogu COX? Wątpię. Winyle są dla kolekcjonerów i bardzo niewiele osób kupuje takie wydania. Wiem, że gdzieś ma się ukazać jakiś winyl, ale będzie to raczej niszowe wydawnictwo. Na szczęście są jeszcze tacy, którzy kupują płyty CD właśnie dlatego, że taki nośnik jest namacalny. Z całą pewnością żyjemy w najczarniejszej godzinie muzycznego biznesu. Z roku na rok ubywa sklepów muzycznych, w niektórych miastach zupełnie ich już nie ma, to strasznie przygnębiające. Także tu, w Lipsku, takich sklepów jest zaledwie kilka, a za każdym razem, gdy do nich zaglądam, sekcja płyt CD jest mniejsza. Właśnie, kilka lat temu przeprowadziłeś się do Lipska, miasta, które można śmiało określić mianem europejskiej stolicy dark independent. Jak oceniasz perspektywy rozwoju artystycznego w Niemczech w porównaniu z twoją ojczyzną? Czy masz jeszcze jakiś kontakt ze sceną holenderską? Mam niewielki kontakt z Holandią, z tym, co się tam dzieje. Mieszkam w Niemczech i zajmuje mnie bardziej to, co dzieje się tutaj. Oczywiście gramy tam od czasu do czasu i spotykamy się ze znajomymi, ale nic ponad to. Lubię miejsce, w którym mieszkam i z pewnością nigdy nie wrócę do Holandii, nawet na samą myśl o tym dostaję dreszczy. Tamtejsza architektura jest tak jednorodna, że gdyby cię przetransportowano dokądś w opasce na oczach, nie wiedziałbyś, w którym mieście jesteś. Zbyt wiele ludzi mieszka stłoczonych w jednym miejscu, co wzmaga agresję wyczuwalną na ulicach i w środkach transportu. Partie populistyczne tylko żerują na tym efekcie szczurów w klatce. Nie, dzięki No tak, Niemcy jawią mi się jako ostatni bastion tej muzyki. To jedyny znany mi kraj, w którym funkcjonuje zorganizowany specjalistyczny rynek gotycki, mnóstwo czasopism i duże festiwale. Oczywiście z jednej strony jest to bardzo pozytywne, mamy wybór pism, sklepów i akcesoriów lifestyle owych. Z drugiej strony, śledząc gazety i płyty do nich dodawane mam wrażenie, że poziom prezentowanych i lansowanych zespołów z roku na rok maleje. Sądzisz, że jest coraz mniej młodych dobrych zespołów, czy to prasa ma ambicje trafiać w mniej wybredne gusta? Czy może powód leży jeszcze gdzie indziej? 6 W dzisiejszych czasach płaci się za miejsce na kompilacji. Kiedyś proszono zespół o udostępnienie utworu na składankę do magazynu, teraz działa to odwrotnie. Uważam, że obecnie nie inwestuje się w rozwój zespołów, a w ten sposób niewielu grupom uda się szerzej zaistnieć. Oczywiście, talent to ważna kwestia, ale jeśli wytwórnia nie jest w stanie wydać żadnej nowej płyty, to po prostu koniec bajki Wielu muzyków ostrzegało o tym już dawno temu. Konsumenta zaś ta sprawa nie interesuje, do momentu, gdy już jest Kiedyś proszono zespół o udostępnienie utworu na składankę do magazynu, teraz działa to odwrotnie. za późno. Dokładnie tak, jak w przypadku ginących gatunków zwierząt, zwracamy na to uwagę już po fakcie. Sam w końcu przeszedłeś długą i burzliwą drogę od największych wytwórni (4AD, Polydor Records) do niezależnej i niszowej Trisol. Clan of Xymox jest obecnie jedną z ikon gotyckiego grania, jednak wasza przynależność gatunkowa nie zawsze była tak jednoznaczna. Pierwsze płyty rozeszły się w nakładach, o których mnóstwo obecnych gwiazd pop może tyko pomarzyć. Takie zespoły, jak wy, The Sisters Of Mercy czy Fields Of The Nephilim, były wręcz mainstreamowe. Jak wówczas wyglądała scena? Te zespoły stanowiły alternatywę we właściwym tego słowa znaczeniu, nie tak jak dziś, kiedy scena alternatywna jest zarazem mainstreamowa. Miały teledyski na MTV i dzięki temu mogły być znane szerszemu odbiorcy... Jeśli twoje wideo pojawi się w telewizji lub na ścieżce dźwiękowej do jakiegoś filmu, automatycznie zyskujesz większe audytorium. Zawsze tak to działało i w tej kwestii internet nic nie zmienił. Czy zatem muzyka gotycka, choć zapisała się złotymi wersami w historii rocka, jest już tylko zabytkiem i wspomnieniem dawnego blasku? Czy w dzisiejszych czasach skazana jest na spoczynek w małej, czarnej i wygodnej trumience z napisem GOTH? Możliwe, czas pokaże. Chociaż Arch Violet (March Violets), który gra również w The Sisters Of Mercy, opowiadał ostatnio o festiwalu w Austrii, w ramach którego grali koncert dla 160 tysięcy osób. Więc chyba nie jest tak źle. Najśmieszniejsze jest to, że wszystkie zespoły określane mianem gotyckich wcale się za takie nie uważają. Obecnie wydaje was wspomniany Trisol. Czy nie myślałeś jednak o powrocie do dużej wytwórni i ponownym spróbowaniu sił na szerokich wodach? Okoliczności wydają się sprzyjać, w katalogach 4AD czy chociażby Fiction, pojawiło się wiele młodych zespołów wyraźnie nawiązujących do zimnych, melancholijnych brzmień lat 80. XX w. Powrót na szerokie wody? Raczej nie mam się czego obawiać. Jestem w Metropolis, największej niezależnej wytwórni w USA i Kanadzie, która także zajmuje się eksportem do Japonii. Trisol Records to z kolei najbardziej prestiżowa wytwórnia w Niemczech i robi dla mnie świetną robotę. Mam także zapewnione lokalne wydania płyt w Rosji poprzez Gravitator i w Polsce poprzez Big Blue. Te wytwórnie całkowicie mi odpowiadają i jestem z nich bardzo zadowolony. Wierz mi, żadna inna wytwórnia nie spisałaby się lepiej. Ikony lat 80. XX w. w ostatnim czasie odcinają kupony od dawnej twórczości, decydują się powrócić na scenę, jednak nawet w połowie nie nawiązują do lat swojej świetności. Moim zdaniem Clan Of Xymox jest jednym z nielicznych, regularnie wydających płyty zespołów, którego albumy zawsze trzymają bardzo wysoki poziom. Jaki jest twój przepis na długowieczność w tym biznesie? Uwielbiam to, co robię, więc po prostu to robię, a ludzie to doceniają. Od pierwszego dnia mam ogromny apetyt na tworzenie muzyki, dzięki czemu mogę po prostu dać ujście swoim emocjom i frustracjom. To się nigdy nie zmieniło i nie widzę powodu, by przestać, bo wciąż tego potrzebuję. To ja piszę całą muzykę i teksty, więc nie mogę z tym zerwać. Robię więc to, co robię i szczęśliwie można to dostać na płycie. Chciałbym dowiedzieć się na koniec czego słuchasz na co dzień jakie płyty ostatnio zdominowały twój odtwarzacz. Czy są jakieś nowe projekty, zespoły, Z całą pewnością żyjemy w najczarniejszej godzinie muzycznego biznesu. które chciałbyś szczególnie polecić i zarekomendować? Słucham wielu zespołów indie, których korzenie sięgają moich czasów. Słucham też typowych grup ze sceny i debiutantów, takich jak Veil Veil Vanish, O.Children, Light Asylum czy Cinematics... Staram się być na bieżąco, również dlatego, że zdarza mi się DJ-ować, więc raczej muszę wiedzieć co się dzieje w muzyce. Dzięki za wywiad i do zobaczenia w Polsce!

7 Tides From Nebula Nie zjadamy własnego ogona Bartosz Hervy Dwa bardzo dobrze przyjęte albumy, z czego ostatni wyprodukowany przez Zbigniewa Preisnera, dziesiątki koncertów, coraz więcej fanów w Polsce i za granicą i to wszystko w zaledwie trzy lata. Gdy na Open erze rozmawiałem z Maciejem Karbowskim podszedł do nas jeden z uczestników festiwalu i spytał Maćka Przepraszam, wokalistą jakiego zespołu jesteś?. Maciek odparł spokojnie: Czy trzeba być wokalistą, żeby udzielać wywiadów?. Tides From Nebula to zespół instrumentalny. Poniżej rozmowa z gitarzystą tego warszawskiego kwartetu. Jesteśmy na Open erze, schowaliśmy się za krzakami żeby coś było słychać. Tak [śmiech]. To najwiekszy festiwal na którym graliście? Tak, zdecydowanie. Jak oglądałem przed chwilą ten koncert, a wiesz, że widziałem ich wcześniej sporo, przypomniał mi się pierwszy w Warszawie, z 20 grudnia 2008 roku. Dla mnie to było porażające doświadczenie. Szczególnie pamiętam utwór Where is no connection, który dosłownie mnie zmiótł i wtedy już wiedziałem, że może być tylko lepiej. Dzisiaj było podobnie, choć sądzę, że gracie teraz bardziej dynamicznie, bardziej ostro. Czy to zamierzone? Zagraliśmy jak zwykle, brzmieniowo się niespecjalnie zmieniliśmy od tamtego czasu. Może to jest kwestia rozpoczęcia współpracy z własnym dźwiękowcem. Ale to, co mówisz, cieszy. Jeśli nasz album jest łagodniejszy, a na koncercie jest dynamiczniej i ostrzej, to jest fajne. Fajnie, że publiczność nie dostaje dokładnie tego, co na płycie, tylko coś dodatkowego. Mam nadzieję, że będziemy tą drogą kroczyć. Ostatnio graliście na Wave Gotik Treffen, czyli największym europejskim festiwalu dark independent, a jako że nasze pismo przede wszystkim jest o tej muzyce, chciałbym zapytać o wrażenia z tego festiwalu. Czy mieliście okazje pobyć z festiwalowymi ludźmi, rozejrzeć się? Było to dla was zaskakujące, czy może wiedzieliście, jak to będzie wyglądało? O dziwo było tak, że... no, jest to dość specyficzny festiwal. Na ulicach widzieliśmy bardzo dużo czarnego koloru. Mieliśmy bardzo fajne przyjęcie. Graliśmy w klubie, czy raczej starej sali teatralnej na około 800 osób. Towarzystwo mieszane, dużo gotów w bardzo oryginalnych strojach i bez opalenizny, ale także wielu zwyczajnych ludzi. Tak, było tam bardzo do domciu!. W zeszłym roku graliśmy prawie cztery tygodnie i po trzech było już ciężko. Ale da się przywyknąć. Domyślam się że dalsza część roku zarezerwowana jest na koncerty. Tak, polską trasę gramy w październiku i listopadzie, później trzy tygodnie w Europie. Tak samo jak w zeszłym roku. Powiedz mi, czy był jakiś dziwny zespół, z którym graliście, albo taki, który do was nie pasował? Tak! Śmiesznie, bo dwukrotnie graliśmy w Wiedniu w jednym klubie. Klub spoko, ale dwa razy była sytuacja taka, że to promotor decydował o supporcie. Dwa i pół roku temu mieliśmy tam bardzo specyficzny support. Kapela à la Metallica, z całą tą prezencją i gestami. A ostatnim razem, w kwietniu, też w tym klubie, mieliśmy support, hmmm, nawet trudno to opisać. Jeden z zespołów to był jakiś folkowy facet z dredami. Grał I jak wrażenia? Wiesz, jak było (śmiech). Był to chyba jeden z najlepszych koncertów, jakie zagraliśmy. Do czasu, bo padł prąd i niestety nie zagraliśmy dwóch numerów [podczas przed ostatniego numeru TFN padło całkowicie zasilanie namiotu, więc koncert skończył się przed czasem red.]. Ale, jak mówię, oprócz tych dwóch numerów był to nasz najlepszy od dawna koncert. Mamy taką zasadę, żeby wykonywać 110 procent normy, po prostu napierdalać podwójnie. Choćby nie wiem co się działo, czy na widowni jest pięć osób czy pięćset. wiele osób wyglądających oryginalnie, chyba najwięcej w naszej dotychczasowej karierze. To było bardzo fajne, ludzie w cylindrach i gorsetach kupowali naszą płytę. Przyjęcie było bardzo dobre. W zasadzie nie spodziewałem się, że ci wszyscy ludzie stwierdzą fajnie gracie!. Dużo ostatnio gracie koncertów, festiwali, nie nudzi was to? Nie. Dzisiaj nie mogłem się doczekać wyjścia na scenę. W tym momencie czekam już na polską trasę. Czy miałeś może taki moment na trasie, że już stwierdziłeś chcę do domu? No jasne, są takie momenty. Wiesz, ja najgorzej znoszę początek trasy, trzy, cztery pierwsze koncerty. Trzeba się wdrożyć. Dokładnie,a później, po dwóch tygodniach, zaczyna się takie Mamooo, chcę na gitarze akustycznej, a akompaniował mu drugi gość na flecie. Ten z fletem wyglądał, jakby się urwał z Jethro Tull, dzwony i tak dalej. Grali chyba z półtorej godziny tę folkową muzę. Potem na scenę wszedł Austriak w białej koszulce z czerwoną gitarą. Wraz z harfistką grali kowery Chrisa Isaaka, Był to dziwny zestaw. Słuchacie muzyki jak jeździcie w trasie? Jasne. A czego słuchaliście dzisiaj? Teraz niczego nie słuchaliśmy, bo wyjechaliśmy o 4 nad ranem. Spaliście... Gadaliśmy, czytaliśmy książki Czy kłócicie się, co ma lecieć? Nie. Kierowca decyduje o muzyce, taka jest zasada. Jeździmy z Jackiem i on nam 7

8 Fot. Piotr Olkowski pokazuje nowe zespoły. Raczej się nie zdarza, że bardzo chcemy posłuchać czegoś konkretnego. Ostatnio na przykład leciał fajny zespół Band Of Horses, zajebisty, naprawdę. Mnie się podoba taki styl White Stripes, Raconteurs, wiesz, z basem. Ten czas w podróży jakoś mija. Głównie śpimy, więc o muzykę się nie musimy kłócić. A czego ostatnio słuchasz w czasie prywatnym? Nowe Radiohead bardzo fajne, Cult of Luna, Stars of the Lid. Słucham także bardzo dużo zajawki nowego DVD Radiohead In the Basement. Jest jeden nowy numer na Youtube wrzucony mega zajebisty i nie mogę się doczekać. Radiohead to jest w ogóle absolut. Trochę o nowej płycie. Earthshine ukazała się 9 maja 2011 roku. Jakie są reakcje po tych dwóch miesiącach? Reakcje są w większości bardzo pozytywne. Myślę, że gdy debiut został odebrany bardzo dobrze, po drugiej płycie zawsze się znajdzie kilka osób krytykujących, że zespół nie trzyma się sztywno 8 konwencji, i oczywiście takie osoby się znalazły. Wiedzieliśmy, że tak będzie. Ale jest bardzo duża grupa ludzi, która mówi, że fajnie, że się tej konwencji nie trzymamy, że nie zjadamy własnego ogona. Teoretycznie trochę złagodnieliśmy na tej płycie. To jest wasz wybór, czy to jest wybór producenta [Zbigniewa Preisnera red.]? Myślę, że na brzmienie miał duży wpływ. Natomiast materiał jest praktycznie nietknięty, tak zagraliśmy, nic nie było zmieniane w naszych partiach. To jest nasza płyta. Jeżeli jest łagodniejsza, to widocznie taką mieliśmy potrzebę, być może następna płyta będzie cięższa. Na pewno nie było tak, że przyszliśmy z ciężkim materiałem do studia, a pan Preisner powiedział słuchajcie tutaj wywalamy przestery i bębny łagodzimy. W studiu tak nie było. Kwestia jest tego drugiego tła, które jest na tej płycie. Muzyka nie musi być cięższa brzmieniowo, żeby była cięższa gatunkowo. Ja uważam, że ta płyta jest dużo smutniejsza i dużo trudniejsza, ma więcej smutnych i trudnych momentów. Aura była taka spontaniczna, czuję na niej radość grania, taka gitarowa muzyka. Nowy album jest mocno, mocno emocjonalny. Mam nadzieję, że się obroni. Na początku zastanawiałem się, czy dobrym rozwiązaniem jest jeszcze więcej ambientowego klimatu. Teraz moimi faworytami są Siberia i Cemetary of Frozen Ships, chyba najbardziej wymagające i zarazem wciągające kompozycje. Wręcz zahaczające o progresywny rock, przecież Siberia ma ponad 10 minut. W tym kierunku będziecie szli? Trudno powiedzieć, co będziemy robić teraz, bo nie napisaliśmy jeszcze nawet pół minuty nowego materiału. Co prawda niedługo zabierzemy się za to ale myślę, że... kurczę, no nie wiem, nie mam pojęcia. To jest właśnie fajnie, że nie mam pojęcia, jak będzie brzmiała nasza trzecia płyta. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepsza, ponieważ jesteśmy bardzo zadowoleni z ostatniej. Czyli fakt, że znalazł was Zbigniew Preisner i nawiązaliście współpracę, uważasz za dobry krok?

9 Jeżeli chodzi o rezultat, który osiągnęliśmy, to jak najbardziej. Pan Preisner jest bardzo trudnym człowiekiem, jednak z perspektywy czasu podjąłbym taką samą decyzję. Były momenty ciężkie i trudne, ale podołaliśmy. Więc było ciężko jednak... Oj, było... Były spięcia? Były, chociaż nie między nami w zespole. Wiesz, nie chodzi o wizję artystyczną, bo była spójna. Chodzi o kwestię bardzo trudnego charakteru... Domyślam się, że jakoś planujecie swoją przyszłość. Jesteście młodym zespołem. Osiągnęliście wiele w krótkim czasie, a tak naprawdę wszystko przed wami. Jak będzie wyglądało Tides From Nebula za pięć lat? Trudno powiedzieć, to nie jest dla mnie łatwe pytanie. Wiesz, my jesteśmy zespołem, który lubi planować. Zawsze mamy plan na wszystko na sześć miesięcy do przodu. Myślę, że będziemy po czwartej płycie. Mam nadzieję, że wypracujemy sobie dobrą pozycję w Europie, że będziemy mogli grać sobie spokojnie trasy w jakiś porządnych klubach, dla swojej publiczności. Postaramy się osiągnąć tam to, co się nam udało osiągnąć w Polsce. W Polsce natomiast będziemy rozwijać swój potencjał i walczyć o więcej. Jakie mieliście przyjęcie na trasie z Riverside po Europie? Publiczność kupiła was? Ja myślę, że tak. Tam w ogóle jest inna publika niż nasza. Średnia wieku oscyluje w granicach 45 lat, szczególnie w takich państwach jak Niemcy czy Francja. Ludzie dużo starsi od nas. Kontakt jednak był dobry, płyty schodziły. To zaprocentuje w przyszłości. Ludzie zobaczyli nas, zaciekawili się, stwierdzili o fajnie kupię płytę, koszulkę. Sprawdzą sobie, ściągną, kupią, obojętne, i przyjdą następnym razem, tak to się robi. A jakieś plany na podbój Europy już macie? Być może pojedziemy z Riverside na drugą część trasy europejskiej, później trasa polska i trasa własna, jako headliner. Wiadomo, że po mniejszych klubach. Ty się zajmujesz sprawami managerskimi zespołu. Podoba ci się to? Tak, bardzo to lubię. Jestem uzależniony od tego, żeby cisnąć. No właśnie, ciekawiło mnie to, ponieważ jakoś czułem, że ci się to podoba. Wiele osób z innych zespołów bierze to na kark, bo nie ma innej możliwości, a chcieliby te sprawy komuś oddać, zrzucić z siebie. Nie ma możliwości, aby osoba z zewnątrz to zrobiła dobrze. Na pewno nie na początku. Do pewnego etapu nikt tego nie zrobi lepiej, niż członek zespołu. Nie jest tak, że jak przychodzi na koncert sto osób to już trzeba mieć menadżera, który tak naprawdę nie wiadomo co będzie robił innego niż, powiedzmy, klawiszowiec zespołu... Wiesz, jak ktoś ma kontakty zajebiste, siedzi w biznesie od wielu lat, to jest w stanie więcej zdziałać. Wydaje mi się jednak, że nikt nie będzie tak zdeterminowany jak osoba, która gra i robi to także dla siebie. Wiara w zespół jest silniejsza, jeśli w nim grasz. Dokładnie tak, ale to też jest kwestia finansowa, nie oszukujmy się. Jeżeli chce się mieć chujowego menadżera, to nie będzie mu się płacić, on będzie to robił hobbistycznie, czyli słabo. Jeżeli chce się mieć dobrego menadżera, to trzeba coś mu odpalać. Zwykle to działa na zasadzie prowizji, ale jeżeli zespół ma dochody w granicach 300 złotych na pół roku, to taki menadżer się nie zainteresuje. To jest krótka piłka. Albo się to robi samemu i robi Wydaje mi się, że generalnie odbiór zespołu przez publiczność, to, czy kupują płyty, czy chodzą na koncerty, ma związek z wizerunkiem zespołu. Czy zespół jest uważany za fajny, mówiąc brzydko, produkt. Choć trudno powiedzieć jednoznacznie jak to zrobić. się to na maksa, albo się bierze słabego menadżera, bo dobry się nie zainteresuje. Nie oszukujmy się, posiadanie menadżera to nie jest droga do sukcesu, no chyba że Sobolewską. [śmiech] Właśnie powiedziałeś, że to nie jest droga do sukcesu. Co jest drogą do sukcesu? Nie wiem. To jest trudne pytanie, ale jakby przyszedł do ciebie młody zespół z dobrym materiałem, a ty posłuchałbyś tego i sam stwierdził To jest zajebista płyta? Oni by przyszli z pytaniem co my mamy dalej zrobić? Co byś odpowiedział? Wydaje mi się, że ważna jest przede wszystkim determinacja. Dla młodych kapel ważne jest granie z większymi kapelami. Jeżeli kapela umie tak zagrać, że ludzie po koncercie stwierdzają zajebiście, to wrócą do domu i posłuchają. Jeżeli kapela gra na żywo i wrażenie pozostaje średnie bądź słabe, to jest wręcz odwrotne. Granie supportów, ale dobre granie supportów. Trzeba umieć grać (śmiech). Wiesz, płyta to nie wszystko, trzeba dobrze grać koncerty. Muzyka nie musi być cięższa brzmieniowo, żeby była cięższa gatunkowo No właśnie, jak was widzę na scenie, to oprócz tego, że umiecie grać, widzę rzadki element u innych zespołów, czyli prezencję sceniczną. Myślicie o tym, jak wyglądać na scenie? Jasne. Do pewnego stopnia jesteśmy świadomi naszego wizerunku i chcemy w jakiś sposób ten wizerunek wykorzystać. Wiadomo, bez przesady. Mamy taką zasadę, żeby wykonywać 110 procent normy, po prostu napierdalać podwójnie. Choćby nie wiem co się działo, czy na widowni jest pięć osób, czy pięćset. Nie oszukujemy się, to, jak zespół wygląda na scenie, jest ważne. Jeżeli jeden ma krótkie spodenki, drugi ogrodniczki, a trzeci okulary z zieloną oprawką to zespół nie będzie dobrze wyglądał grając jakiś sludge, może by to pasowało do klimatów hipsterskich. Trzeba to wcześniej przemyśleć. Wydaje mi się, że spójność wizerunku jest ważna. Wydaje mi się, że generalnie odbiór zespołu przez publiczność, to, czy kupują płyty, czy chodzą na koncerty, ma związek z wizerunkiem zespołu. Czy zespół jest uważany za fajny, mówiąc brzydko, produkt. Choć trudno powiedzieć jednoznacznie jak to zrobić. Chciałbym też powiedzieć przede wszystkim, że na pewno niczego nie udajemy. Mamy delikatne wzajemne ustalenia co do wizerunku, na przykład że na koncert założymy sobie ciemniejsze ciuchy, a nie białe koszulki Widać, że wasz wizerunek jest przemyślany i wypracowany, a zarazem wydaje się być szczery. Zbyt wiele też nie kombinujemy. Staramy się mieć fajne oświetlenie, fajnie wyglądać na scenie, fajnie się zachowywać. Prosta filozofia. Nie jest tak, że na trzy podnosimy gitary, a na cztery machamy głowami w lewo. To byłoby bez sensu. Choć jako muzyk sam wiesz, że jak się gra dużo koncertów, to przychodzą pewne nawyki typu w tym numerze raczej lewą macham, a w tamtym raczej prawą. To wszystko dzieje się podświadomie. Dziękuję i powodzenia! 9

10 Cyclobe Odpowiedni układ planet Mariusz Doering Cyclobe to bez wątpienia ważna nazwa, choć poza ambientową sceną nie występuje raczej w panteonie wielkich gwiazd. Trochę niesłuszne to zaniedbanie, gdyż członkowie projektu są w końcu współodpowiedzialni za sukcesy Coila, Death In June, Current 93 czy nawet ostatniej płyty Ulver. O ostatnio wydanej płycie Wounded Galaxies Tap At The Window, współpracy z Nurse With Wound, polskich koncertach Coila, a także książce Haunted Air opowiada Ossian Brown. Pamiętasz jeszcze, co było pierwszym impulsem, aby stworzyć Cyclobe? Nasz pierwszy materiał został nagrany w okolicach 1993 roku, na wiele lat przed premierą Luminous Darkness. Byliśmy wtedy bardzo zafascynowani francuską sceną elektro-akustyczną, ówczesną i wcześniejszą. Także ludźmi, takimi jak Bernard Parmegiani, Francois Bayle, Pierre Schaffer, Todd Dockstader, Rune Lindblad i przede wszystkim Karlheinz Stockhausen. Ci wszyscy kompozytorzy mieli już wcześniej wpływ na to, w jaki sposób i w jakim stylu będziemy razem nagrywać. Nasze wczesne sesje były realizowane w prywatnych studiach i często byliśmy naprawdę bardzo sfrustrowani z powodu niskiego budżetu i niezbyt sprzyjających warunków. Wciąż nie mogliśmy osiągnąć odpowiedniego brzmienia. Jedynym sensownym rozwiązaniem było stworzenie własnego studia. Było to ważne zwłaszcza dla mnie i Stephena, dla naszego integralnego rozwoju oraz poczucia wspólnych fluidów. Poznaliśmy się podczas wspólnej pracy z Coil, kiedy mieszkałem z Johnem i Peterem, wiele lat temu. Muzyka zawsze była ważnym elementem w naszym życiu i dzielimy się nią przez cały czas, wciąż czujemy ten wewnętrzny przymus tworzenia. Chciałbym żebyś powiedział mi coś więcej o Luminous Darkness i The Visitors, czy nasuwają ci się jakieś refleksje z tamtego okresu? Przykro mi, ale jest mi bardzo trudno powrócić do tamtych sesji. To nie są dla mnie łatwe wspomnienia. Czy możesz zatem opowiedzieć o współpracy z Nurse With Wound? Kiedy Steve Stapleton dał nam oryginalną wersję Angry Eelectric Finger, byliśmy zaszczyceni możliwością posłuchania tego albumu. Czuliśmy, że jest niemal perfekcyjny. Ani dla mnie ani dla Stephena perspektywa miksowania czyjejś muzyki nigdy wcześniej nie była czymś ekscytującym, odrzucaliśmy wiele propozycji, które do nas napływały. Na ogół z całym wkładanym wysiłkiem i zaangażowaniem w remiksowanie kawałka dla kogoś innego czuję marnotrawienie czasu. Wolę skoncentrować się na tworzeniu nowej kompozycji. Jednak kiedy Steve zapytał nas, czy zrobimy dla niego remiks, odpowiedzieliśmy, że spróbujemy. Już wtedy byliśmy dobrymi przyjaciółmi i nie mogliśmy odmówić. Kiedy słuchaliśmy surowej wersji Angry Eelectric Finger zastanawialiśmy się, co jeszcze możemy upiększyć w tym gotowym przecież materiale. Bóg wie, co mogliśmy z tym zrobić! Początkowo czułem się zbędny i bardzo nieusatysfakcjonowany. Z drugiej strony mogliśmy uzyskać coś zupełnie innego, używając nagrania Nurse With Wound jako źródłowego podkładu. Mogliśmy być brutalni dla tego materiału i stworzyć rzecz zupełnie nową. Nie uważam tej płyty za jakiś remiks; jest to w pełni współpraca pomiędzy Cyclobe i NWW. Utwory brzmią jak nasze, czujemy jakby to był nasz trzeci album, włożyliśmy w niego masę emocji i energii. Na szczęście Steve był bardzo szczęśliwy i podekscytowany tym, jak radykalne było nasze podejście do tego utworu. Z drugiej strony, kiedy myślę o tym teraz, wydaje mi się, że tak naprawdę był przerażony. To wszystko było częścią Paraparaparallelogrammatica i jesteśmy z niej bardzo dumni. Niestety współpraca z wytwórnią Beta-lactam Ring Records, która była odpowiedzialna za wydanie tego materiału, nie przyniosła nam nawet pensa. Powspominajmy jeszcze trochę. Jakie były twoje wrażenia z pobytu w Polsce kilka lat temu? Byłem tylko raz w Polsce podczas koncertów z Coil. Graliśmy wtedy w Gdańsku i Łodzi. Byliśmy bardzo zadowoleni z koncertu w Gdańsku, mimo, iż był to dla nas wszystkich bardzo trudny okres. John był bardzo chory i przegrywał swą walkę z alkoholizmem. Z kolei w Łodzi mieliśmy bardzo mało czasu i niezbyt dobrze pamiętam występ. Kościół, w którym graliśmy w Gdańsku, był przepiękny, to wielka wspaniała przestrzeń, wszyscy byliśmy zresztą zachwyceni architekturą tego miasta. Chciałbym wrócić tam ponownie, tym razem ze Stephenem. W podświadomości bez przerwy tworzę nowe pomysły odnośnie tego, co w przyszłości moglibyśmy zrobić, które z obecnych pomysłów możemy wykorzystać w dalszych etapach pracy. Idee same się mnożą, niektóre fragmenty przechodzą przez kolejne etapy kilkanaście razy Wasz ostatni materiał Wounded Galaxies Tap At The Window jest już dostępny na winylu, za chwilę ukaże się na CD. Czy w związku z tym planujecie jakieś koncerty? Nie, w najbliższym czasie nie planujemy żadnych koncertów. Cały zarejestrowany materiał jest bardzo złożony i trudno byłoby go zaprezentować na żywo. To wszystko wymaga sporo czasu na reinterpretację tych utworów tak, aby zabrzmiały dobrze na koncercie. Zresztą sama przestrzeń musiałaby być odpowiednia, w grę wchodzi jeszcze odpowiedni układ planet, itp. Wszystko musi być dopracowane zanim zdecydujemy się na ten krok. W takim razie czy pracujecie już nad kolejnym albumem? Jesteśmy w trakcie komponowania materiału na nasz nowy album, który, mamy nadzieję, ukaże się w przyszłym roku. Potem pewnie będziemy mieć wreszcie czas, aby skupić się na jakichś koncertach lub może uczestniczyć w innych projektach. Na razie jesteśmy w pełni skoncentrowani na pracy w studiu. Kiedy rejestrowaliśmy Galaxies w studiu pojawili się Michael J. York, Cliff Stapleton i Thighpaulsandra i była to naprawdę świetna zabawa; był także John Contreras, z którym znamy się od wielu lat. Współpracowałem z nim już w Current 93. Jesteśmy wszyscy przyjaciółmi, a John posiada niesamowity instynkt do tworzenia przestrzeni, którą chcielibyśmy uzyskać w Cyclobe. Nasza praca jest dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Zresztą bez względu na obraną metodę tworzenia efekty są takie, jak zakładaliśmy. Obecnie wciąż sporo pracujemy nad akustycznym 10

11 Fot. archiwum zespołu brzmieniem, dopracowujemy też nasze wcześniejsze utwory. Chyba niewiele osób zdaje sobie sprawę, jak bardzo jesteśmy na nich skupieni, przenosząc ich jak najwięcej do Wounded Galaxies. Jestem bardzo szczęśliwy, chyba jak nigdy przedtem, wliczając w to wszystkie wcześniejsze sesje nagraniowe. Nagrywanie The Woods Are Alive With the Smell of His Coming omal nas nie zabiło! Mamy tendencję do pracy w bardzo długim czasie, w dużej koncentracji. Lubię wtedy odłożyć wszystko na dalszy plan, gdzieś na bok, na szary koniec mojego umysłu. W podświadomości bez przerwy tworzę nowe pomysły odnośnie tego, co w przyszłości moglibyśmy zrobić, które z obecnych pomysłów możemy wykorzystać w dalszych etapach pracy. Idee same się mnożą, niektóre fragmenty przechodzą przez kolejne etapy kilkanaście razy. To jest gra cierpliwości, w którą graliśmy wielokrotnie tworząc The Woods.... Zatracaliśmy się w niej i tak naprawdę to chyba zgubiliśmy się trochę. Ale moje serce zawsze mówi mi, że powinienem wytrwać w tym wszystkim. Porozmawiajmy chwilę o twojej książce Haunted Air, która ukazała się w ubiegłym roku w Wielkiej Brytanii. Jakie masz masz plany z nią związane? Haunted Air będzie wydana w USA we wrześniu tego roku tak, aby zdążyć na Halloween. Jestem szczęśliwy, że dojdzie to do skutku. Wszystkie zdjęcia zawarte w niej pochodzą oryginalnie z Ameryki i to będzie fascynujące zobaczyć, jak Amerykanie zareagują na tę książkę. Duch wraca do domu, dopadnie znów Amerykę! Książka jest prawdziwą mieszanką martwych dusz, ponieważ większość sfotografowanych osób już nie żyje. Jest kilka zdjęć o łagodniejszym nastroju, ale kilka zdjęć w moich oczach wygląda bardziej brzydko i wcale nie tak staro. Niektóre fotografie są mało komfortowe dla odbiorcy, są bardziej przerażające; mówią o problemach dzisiejszego świata. Przypominają również przerażające zdjęcia z amerykańskiego więzienia dla jeńców w Abu Gharib. To są jakby duchowe przypominacze. Jestem ciekaw, jak ludzie to odbiorą. Nie słucham już tak dużo muzyki. Teraz muszę przezwyciężać siebie, żeby tworzyć muzykę, więc preferuję ciszę Mam kilka pomysłów na wystawy i praca nad nimi jest bardzo ekscytująca. Może przygotujemy także jakieś nagranie w nawiązaniu do książki, ale nie zdecydowaliśmy jeszcze, jaką formę przybiorą i czy w ogóle je wypuścimy. Te fragmenty pochodzą głównie z małych instrumentów dętych, głosów i liry korbowej trochę inne dźwięki niż dotychczasowe Cyclobe, ale bardzo zbliżone duchowo do naszej muzyki. Ta książka szła dziwną drogą i jestem ciekawy, co jeszcze się stanie. Na koniec powiedz parę słów o twoich ulubionych artystach, muzykach, którzy cię inspirują. Cóż mój ulubiony artysta to Austin Osman Spare. Jego prace są niesamowicie żywe, inspirujące i zagadkowe, z magicznym pierwiastkiem. Lubię także malarstwo innych współczesnych artystów, takich jak Fred Tomaselli, Alex Rose, David Nooman, Philip Allen. Muszę też wymienić wielkich mistrzów jak Francis Bacon, ale także bardziej tradycyjnych portrecistów jak Glyn Philpot. Bardzo lubię Franka Brangwyna i Alberta Goodswina, plenery i krajobrazy są bardzo piękne i inspirujące. Nie słucham już tak dużo muzyki. Teraz muszę przezwyciężać siebie, żeby tworzyć muzykę, więc preferuję ciszę. Kiedy już czegoś słucham, to lubię angielskiego folkowego piosenkarza Lala Watersona i indyjskiego kompozytora Kaikhosru Sorabji. John Jacob Niles i Jimmy Scott; wykonawcy jak Bulet Ersoy są zdumiewający, to jest niesamowita artystka z Turcji, jej śpiew jest dla mnie miażdżący, niesamowicie ściska mnie za serce. Dotyczy to także mojego przyjaciela Antonego, którego głos i utwory są pełne uczucia. Zdarza mi się także słuchać Moondog, Sun Ra, Pandit Pran Nath s Ragas Of Morning And Night. Niemożliwe, żebym wymienił wszystkich, którzy inspirują mnie w jakiś sposób, ale każdy z nich przemawia do mnie w inny sposób. Czy chcesz coś dodać na koniec? Dziękuję za możliwość prezentacji Cyclobe. 11

12 Bartosz Hervy Witam nowe pismo dla sceny dark w Polsce i witam Ciebie, Drogi Czytelniku. Mam nadzieję być tutaj na dłużej i czasem pisać różności. Niekoniecznie miłe i na pierwszy rzut oka karcące Cię niekiedy. Nie chciałbym tu marudzić albo złowieszczyć, chciałbym natomiast zwrócić Twoją uwagę na pewne aspekty, które wydają mi się dziwne, ciekawe oraz dość oryginalne na scenie dark. Zatem do roboty. Kiedyś, tak z 10 lat temu, pojawiło się pismo Black Flames, wydawane przez wytwórnie o tej samej nazwie. Nie wiem, czy to pamiętasz, ale ja pamiętam. Wytwórnia ta próbowała pobudzić w Polsce scenę dark independent, choć przecież wtedy jeszcze nikt nie używał tego słowa. Black Flames wydawała kasety (tak, tak, kasety) z muzyką małych i średnich gotycko-elektronicznych wytwórni. Organizowała koncerty, choćby pierwszy Combichrist w Polsce, na którym można było zauważyć jakieś 200 osób i ultra-elektro-punk-pogo. Były to wspaniałe czasy. Wróćmy do pisma, które miało jeden numer i zniknęło na dobre. Pierwsza próba nieudana. Black Flames przestał istnieć, pewnie z powodu coraz częstszego już wówczas pożyczania płyt z internetu. Ale coś zaczęło się dziać. Oprócz coraz większej popularności Castle Party, odbywały się inne wydarzenia związane bezpośrednio z tematem. Później był OFF Independent Culture, wydawany przez Big Blue Records. Pamiętasz? Było to pismo dość podobne w wyglądzie do Black Flames. Tym razem do gazety dodawana była płyta, która miała zachęcić czytelnika do sięgnięcia po ten branżowy periodyk. Ukazało się parę numerów. Pismo znikło. Druga próba nieudana. Kilka lat przyszło nam czekać na kolejnego śmiałka, to dość długo. Gothica była kolejną próbą namacalnej pachnącej świeżym drukiem gazety, o tak bardzo nam bliskiej tematyce jak electro, cyber czy gothic. Tylko od Ciebie zależało, czy utrzyma się na rynku, czy jak poprzednie, błyskawicznie zniknie. Znikła. Brzmi znajomo? Teraz mamy Przesilenie. Redakcja się nie poddała, a zastępca redaktora naczelnego Gothiki, a teraz redaktor naczelny Przesilenia, wierzy w projekt z całych sił. Macie przed sobą nowy zin, traktujący o szeroko rozumianej scenie dark independent, najszerzej jak się da, czasami nawet wykraczający poza te granice. Ale o to chodzi, bo tak naprawdę tylko przekraczanie granic ma sens. Nie pozwólmy zginąć tej idei. Pamiętam swoje młodzieńcze czasy, jak z wypiekami na twarzy czekałem na nowe numery ulubionych gazet. Na początku było to Bravo i Popcorn (tak, tak Drogi Młody Czytelniku), trochę później Metal Hammer. Tak naprawdę to druk oswoił mnie z alternatywną muzyką. Choć mój gust muzyczny był bardzo wybiórczy jeżeli chodzi o growlingi i szatany, czytałem wszystko, bo było ciekawie i świeżo. Były prawdziwe wywiady, a nie krótkie statusy na fejsbukowych profilach zespołów. Były informacje od źródeł, a nie plotki na forach. Jasne, każdą nowinkę omawiało się na IRC-u, ale to dzięki prasie poznałem wiele interesujących kapel. Najpierw znałem je z wywiadów, z recenzji, potem dopiero z muzyki. Teraz jest już trochę inaczej. Tyle tego wszystkiego, że aż nie wiadomo, o czym czytać. Więc nie czytamy o niczym. Tyle tego do słuchania, że trudno nam dotrzeć do rzeczy naprawdę dobrych. Z dziesiątek, setek ściągniętych płyt po latach wraca się do kilkunastu, po udanych poszukiwaniach w serwisach aukcyjnych. Setki, tysiące przeczytanych w necie notek, a po latach pamiętam jedynie najlepsze prasowe wywiady. Nie marnujcie szansy. Ja przeczytam niniejsze pismo od deski do deski, odłożę je potem na półkę, wierząc, że poznam coś nowego, inspirującego na lata. Jeśli kupiliście to pismo odmawiając sobie wyjścia na bilard czy kebaba, spróbujcie przeczytać je do końca. Jeżeli zaś zastanawiacie się, czy aby te pieniądze wydać na cyber okulary czy kolczyki hello kitty w odjazdowym, różowym kolorze, to może nie powinniście słuchać muzyki? Nie chcemy czwartej nieudanej próby. Z dwunastej strony [haven] Orientalna melancholia Selena Pokitko Zmęczony medialnym szumem po wydaniu Amity Marcin Jarmulski nie był zbyt skory do udzielania jakiegokolwiek wywiadu. Pod wpływem genialnej nazwy naszego magazynu wzruszył się jednak i, w drodze wyjątku, zgodził na krótkie podsumowanie bieżących wydarzeń muzyczno-politycznych. W poniższej rozmowie, tajemniczy niczym Rudy Ratzinger, opowiada o nowej płycie, krajach bliskiego wschodu i obawie przed utratą obywatelstwa. Ostatnia płyta [haven] Amity różni się od Twojego poprzedniego materiału, zdradza to już tytuł. Czy mógłbyś opowiedzieć o tej zmianie stylistyki i o muzyce na niej zawartej? Nigdy nie grałem w jakimś konkretnym stylu. Amity jest po prostu kolejnym etapem w rozwoju [haven]. Wydaje mi się, że to stosunkowo przystępna płyta (jak na eksperymentalne standardy). Miałeś na nią jakiś konkretny pomysł? Czy jest to jakaś historia którą opowiadasz? Początkowo, istotnie miał to być swoistego rodzaju koncept. Finalnie jednak pozwoliłem sobie na stylistyczny luz i różnorodność. Ponoć pierwsze pomysły są najlepsze. Co zatem straciliśmy? Zrezygnowałeś z tego całkiem czy odłożyłeś w czasie? Zrezygnowałem, nie chcę ograniczać tego, co robię do konkretnej formy i narracji. Czy w takim razie to co prezentujesz na Amity jest zwrotem w kierunku żywych instrumentów i wokali? Niekoniecznie, aczkolwiek, po albumie Plastic chciałem uzyskać bardziej naturalne, nieco chropowate brzmienie. Twoja współpraca z wytwórnią Tympanik Audio nie trwała długo, bo Amity wyszło już w gdańskim Zoharum... W sumie nadal mam aktualny kontrakt z Tympanik Audio, więc współpraca trwa nadal. Bardzo prawdopodobne, że następny krążek ukaże się właśnie w owym labelu. Ponadto zależało mi, aby wydać Amity w 2010 roku. Czy odczułeś różnicę we współpracy z dużą światową wytwórnią a lokalną? 12

13 Wybór Tympanik był naturalną konsekwencja Twojej ewolucji muzycznej, a romans z Zoharum to chyba tak jakby krok wstecz do dark ambientowego rynsztoka? Wydawnictwa niezależne prezentują aktualnie bardzo podobny poziom, dlatego nie przesadzajmy z tym rynsztokiem, ponadto jestem chyba trochę jak dziwka, która nie wie komu dupy dać. Jak to się stało, że Twój solowy projekt tak powiększył skład? Czy ostatnie słowo w kwestii muzyki nadal należy do Ciebie? Powiększenie składu nastąpiło naturalnie. Magda wprowadziła spore ożywienie w moje muzyczne poczynania, myślę, że sporo się dzięki temu nauczyłem. Kwestie muzyczne nadal pozostają jednak pod moją kontrolą i taki podział najbardziej mi odpowiada. Z resztą solowy projekt przestał być solowy, aby ludzie nie marudzili, że na koncertach nic się nie dzieje. To dla Ciebie naprawdę tak ważne co ludzie powiedzą?;) Bardzo, szczególnie tacy, którzy uważają, że zespoły postindustrialne/alternatywne powinny mieć wtyki w skupach złomu, i za każdym razem okraszać występ miarowymi uderzeniami w jakiś metalowy szajs. Fot. Piotr Rymer W muzyce [haven] mnóstwo jest rozmaitych orientalno-egzotycznych inspiracji. Czy jest to temat szczególnie bliski Twemu sercu? Przez lata wmawiano mi, że wyglądam jak cygańskie dziecko, stąd zapewne moja orientalna melancholia i skłonność do arabskich zaśpiewów. Nawet rozmawiając z Tobą, mam przed sobą pocztówkę z beduinami. Myślałam, że może interesujesz się jakimiś historyczno-kulturowymi sprawami. Rozumiem teraz, że to po prostu Twój wewnętrzny cygański zew. Też, ale to trudno sprecyzować. Lubię specyficzny smutek w tego typu dźwiękach. Chciałabym zapytać Cię też o sample, które wykorzystujesz na płytach, szczególnie na Plastic. Zawsze mnie zastanawiało skąd się bierze sample śmiejących się dzieci... Trzeba oglądać dużo filmów i mieć szczęście. Niestety, mam mało czasu na oglądanie wielu filmów, więc wnioskuję, że muszę mieć ogromne szczęście. Jesteś bardzo tajemniczy... Staram się otaczać nimbem tajemniczości, dzięki temu wierzyciele mają problemy z namierzeniem mojej osoby. Tak też myślałam. Czy bliska jest Ci cała estetyka industrialna, charakterystyczna dla tego typu muzyki? Cały czas wokół niej oscylujesz, biorąc pod uwagę Twoje inspiracje muzyczne, czy koncerty na wydarzeniach typu Wrocław Industrial Festival. Masz rację, to istotnie może tak wyglądać. Osobiście, nigdy nie czułem się częścią sceny industrialnej. Czasami wydaje mi się, że [haven] jest zbyt mało alternatywny dla fanów industrialu, z kolei dla fanów popu może wydawać się nie do przełknięcia. Egzystuję w eklektycznej próżni. Odżegnujesz się od industrialu i całego tego klimatu ale po prostu nie wiesz jak to delikatnie zakomunikować światu? Nie odżegnuję się, po prostu zauważam różnice. Daleko mi do stricte industrialnej stylistyki. Muzyka [haven] to wypadkowa wielu elementów i inspiracji, to dźwięki dla osób otwartych. Zamykanie się w jakiejś konkretnej stylistyce nie ma większego sensu. Jak odnosisz się do interakcji muzyka film? Czy wyobrażasz sobie swoją muzykę w kategorii muzyki filmowej? Graliście na międzynarodowym festiwalu animacji do filmu Johna Carpentera Dark Star jak to wspominasz? Mam nieco chaotyczne wspomnienia, nie wszystko ułożyło się po naszej myśli. Łączenie obrazu z muzyką to kapitalna sprawa. Chciałbym kiedyś móc stworzyć muzykę do filmu. Masz na myśli jakiś konkretny gatunek? Nie mam, więc proponuję zmienić temat. Ok, z cyklu pytanie do eksperta, biorąc pod uwagę Twoją karierę naukową... Nie, Seleno, ten kran źle podłączyłaś. Mimo wszystko zaryzykuję. Czy muzyka to filozofia? Interpretacja dowolna, żeby Cię nie stresować. Nie, śmiało można oddzielić filozofię od muzyki. No chyba, że bierzemy pod uwagę następujący komunał: muzyka to moja filozofia albo tworzenie muzyki to moja filozofia etc. Tak czy owak, ludziom często wydaje się, że każde przemyślenie, wykraczające poza sporządzenie listy zakupów to już filozofia. To równie zwodnicze, jak standard hoteli w Egipcie. Bardzo aktualne porównanie. Możliwe, aczkolwiek obawiam się, że rewolucja może wszystko zmienić. Kto wie, może w przyszłości, jedynym arabskim zaśpiewem, będzie fragment mojego utworu. Przeżywasz to, co dzieje się w krajach arabskich? Nie, trudno przeżywać mi cokolwiek, co dzieje się poza granicami mojego mieszkania. Jedynym novum były rekiny na egipskich plażach, ale finalnie, wydało mi się to jedynie tandetnym wskrzeszaniem hitu Spielberga. Co ciekawe, żaden z Polaków nie ucierpiał. Jak widać, nawet rekiny nas omijają. Czy masz już wizję następnej płyty? Może będzie to tym razem trybut dla Japonii? Mam już 4 kawałki. Możliwe, że wydam to pod inną nazwą, dam sobie drugą szansę, aby pokonać ignorancję. Nowe kawałki grałem już na koncercie w Gdańsku. A Japończycy nie powinni narzekać, to prawdziwy dramat tylko dla tych, którzy mieszkali obok plaż. Reszta może się cieszyć, plaże przyszły do nich. Dobra płyta której ostatnio słuchałeś lub książka którą czytałeś? Płyta: Hybryds Ritual Anthology, Kryptic Minds oraz Matta. Książka: Kobiety Bukowskiego, powróciłem też do Zapisków psychopaty Jerofiejewa. Pochwalam. Na koniec Twój przekaz dla świata i fanów [haven] na naszej planecie, także muzułmanów. Fanów zachęcam do słuchania muzyki [haven] oraz przychodzenia na koncerty, muzułmanów skromnie proszę o przesyłanie sampli. 13

14 Tryp Reportaż Fot. archiwum zespołu Wojciech Wawrzak Tryp to łódzki projekt Pawła Cieślaka, Marcina 11 Pryta, Roberta Tuty i Kuby Wandachowicza. Od stycznia do kupienia w sklepach jest ich pierwszy wspólny album Kochanówka. W całości można go też posłuchać na zespołowym profilu MySpace. I tyle słowem wstępu. Resztę dopowie Marcin 11 Pryt. Kochanówka to brudna, brzydka, momentami wręcz odrażająca i trudna w odbiorze płyta. Po co nagrywa się takie albumy? Nie mieliśmy żadnego celu. W pewnym momencie to się po prostu wydarzyło. Musieliśmy po prostu tę płytę nagrać i wydać. Nie interesuje nas produkowanie dźwięków, które by nas nie wyrażały w konkretnym punkcie czasoprzestrzeni, więc może ta płyta to dokument o nas samych: brudnych, brzydkich, odrażających i trudnych w odbiorze. Skąd koncepcja szpitala psychiatrycznego i jego pacjentów? Co skłoniło was do sięgnięcia po akurat taką tematykę? Z racji swoich korzeni żydowskich interesuję się tematyką Zagłady i w którymś momencie natrafiłem na historię Akcji T4, nazistowskiej eksterminacji ludzi psychicznie chorych. Okazało się, że jeden z wątków rozgrywał się nieopodal mojego domu, w zasadzie kilka przystanków tramwajem. Oprócz psychicznie chorych Żydów, zginęli tam Polacy. Odkrycie to było dla mnie zdumiewające w kontekście urzędowo głośnych obchodów patriotycznych rocznic, a także rocznic związanych z łódzkim gettem. I nagle w tym wszystkim zapomniano o chorych psychicznie ofiarach. Nie było żadnych prób zaznaczenia, wspomnienia ani upamiętnienia 70. rocznicy tych mordów, tak jak hucznie obchodzono rocznice wybuchu wojny, powstania warszawskiego czy nawet jakiejś pierdolonej bitwy pod Grunwaldem. Wtedy głośna była też sprawa znęcania się personelu nad pacjentami w którymś ze współczesnych szpitali psychiatrycznych. Do tego doszła lokalna teraźniejszość fatalnego stanu obecnej Kochanówki, gdzie widok z okien nie pomaga w dojściu do względnej równowagi psychicznej W pewnym momencie wszystkie te wątki połączyły się w jedną całość. Wystartowaliśmy w necie z EP-ką Wędrówka ludów dedykowaną futuryzmowi. W stulecie pierwszego manifestu, w lutym 2009 roku. Ten futuryzm historycznie był tragicznie związany 14

15 z dzisiejszego świata z faszyzmem. Zawsze mnie to odrzucało. Fascynowały mnie futurystyczne idee przyszłości, teorie dźwięków i kina. W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że bliżej mi jednak do ofiar faszyzmu i nazizmu, niż do włoskich pilotów-futurystów, pomagających bombardować Hiszpanię w 1936 roku, czy wstrząsającej dla mnie fotografii Marinettiego w mundurze oficerskim w czasie rosyjskiej kampanii w 1942 roku, u boku niemieckiego sojusznika. Po takiej konstatacji jedyną możliwą drogą była próba, podkreślam, próba, zwrócenia uwagi na te 600 osób, o których nikt nie pamiętał. Dlatego mój przyjaciel ze swoja żoną napisał informację o tym, co się tam stało i może dzięki temu teraz o tym mówimy. Po wydaniu płyty sprawą zainteresował się Urząd Miasta, zakupił egzemplarze. Może to zaowocuje jakąś skromną tablicą, może nowoczesną salą rehabilitacyjną, albo chociaż dodatkowymi etatami dla profesjonalnych psychiatrów. Nie wiem, może to byłoby najlepsze wyjście. Bo nasza płyta jest tylko taką dźwiękową tablicą, nieprzyczepioną w sumie nigdzie. We wkładce do albumu znajdziemy rzecz szczególną, esej na temat zbrodni hitlerowców nad pacjentami łódzkiego szpitala psychiatrycznego w 1940 roku. Kontrowersyjny zabieg. Można by postawić pytanie, czy to jeszcze rejony aktywności odpowiednie dla muzyków? W przypadku Kochanówki nie uważam, żebyśmy zrobili coś nieodpowiedniego. Oprócz wspomnienia o ofiarach z 1940 roku zderzasz się z monologiem współczesnego pacjenta. To wszystko, moim zdaniem, jest ze sobą nierozerwalnie połączone. Wnioski, emocje, należą do ciebie. Oczywiście wielu uzna, że to nie jest okej. To jest moja któraś z kolei płyta, którą nagrałem, kończę w tym roku 40 lat. Wszystkimi siłami protestuję i nie zgadzam się z twierdzeniem, że są jakieś ograniczenia poza naszą wyobraźnią. Nawet jeśli uznasz, że przekroczyliśmy granicę i wkroczyliśmy w rejony nieodpowiednie dla muzyków, mogę tylko najprościej odpowiedzieć, że to ty masz problem. W sztuce nie ma żadnych granic, żadnego tabu. Kontrowersje i prowokacje, skandale i poszerzanie przestrzeni to jej tlen. Gdybym zastanawiał się, co jest odpowiednie dla muzyków, poetów, pisarzy czy twórców komiksów, przypuszczam że do dzisiaj byłbym paletowym w hurtowni farmaceutyków i sfrustrowany swoim niespełnieniem wysyłałbym dostawy leków zamiast do Słupska to do Krakowa. Jestem na scenie, mogę dostać kilka gwizdów, usłyszeć parę szyderstw albo dostać puszką w twarz, przeczytać złośliwy komentarz na Facebooku czy jakimś forum, ale to nie może wpływać na moją postawę. Nie mogę się poddać temu, co odpowiednie współcześnie, bo to jest równoznaczne z tym, że to jest już martwe. Czy pomylę się, jeśli powiem, że Tryp już w momencie powstania nakierunkowany był na penetrację rejonów niebanalnych, zawiłych, trudnych, niedostępnych? Nie, nie pomylisz się w tym że Tryp to projekt, który za każdym razem ma zmieniać kształt, którego każdy koncert musi być inny, każda ewentualna nowa płyta musi być czymś dla nas odkrywczym i posuwającym nas coraz bardziej w nieznane. Takie były zasady cyrografu, który podpisałem z Kubą Wandachowiczem i Robertem Tutą, a potem doszedł jeszcze nasz producent Paweł Cieślak. Takie dokumenty podpisuje się krwią. Trudno powiedzieć abyś śpiewał na tej płycie. Krzyk, melorecytacja, deklamacja, to pojęcia bliższe. Sesja nagraniowa od strony wokalnej musiała być niezwykle wymagająca. Wspominam to zawsze, ale powtórzę i teraz nie jestem wokalistą. Śpiewam najlepiej jak potrafię. Sesja nagraniowa była ważna przede wszystkim po to, żeby umieć w te zera i jedynki wycisnąć wszystko, co mnie gniotło w mózgu i ciele. Przejście z bio w cyber, to jest najtrudniejsze. Później szukasz tego na płycie i albo to znajdujesz, albo nie. W przypadku Kochanówki słyszę tam te swoje autentyczne rzężenia i to jest satysfakcjonujące. Płyta jest dla odbiorcy trudnym do przełknięcia depresantem. Ale jeżeli z taką siłą atakuje słuchacza, to z jaką siła musiała atakować twórców w procesie jej powstawania? Jak trudno jest stworzyć i nagrać taki album? To trwało trzy lata. Najpierw Kuba tworzył podkłady. Potem ja chodziłem z jego podkładami po mieście, próbując dopasować słowa. Po kilku miesiącach pierwsze próby z Robertem w składzie, kilka koncertów. Wreszcie nagrywanie płyty około pół roku i tworzenie kwartetu z Pawłem. Największym problemem dla mnie jest znalezienie czasu. Wszyscy gramy i uczestniczymy w rozmaitych projektach artystycznych i życiowych, i to wszystko się często mocno wydłuża, ale cieszę się z każdej kolejnej wydanej płyty czy to 19 wiosen czy Trypa. A po latach zapominam, że to trwało ćwierć dekady. Największe trudności sprawia zawsze bezwzględna armia cyfr i wskazówek zegarów. Musiała wam towarzyszyć świadomość ciężaru tego materiału. Nie obawialiście się, że dla słuchaczy będzie on nie do udźwignięcia? Wypuszczenie takiego albumu w eter można rozważać w kategoriach pewnego aktu odwagi. Odwaga? Czym jest odwaga? Odważni są ludzie walczący o przetrwanie, pomagający innym ryzykując utratę własnego życia, wytrzymujący tortury, walczący o wolność w Tybecie, na Wybrzeżu Kości Słoniowej, Libii, Haiti czy Japonii. Sztuka jest sztuczna. To są oczywiście akty, ale twórcze, czasem ekstatyczne, ekstremalne, ale w ramach idei ekscesu. Wszystko jest odliczane w garderobie, lecz cały czas to jest jednak sztuka. Ryzykujemy tylko swoje dobre imię, nie życie. Nawet jeśli się skompromitowałem, to dalej żyję i mam kolejną szansę. Daję z siebie wszystko, to prawda, ale można o mnie zapomnieć i nie ma problemu. Ja sobie gdzieś dożyję emerytury z żoną, kotami i komiksami. Chciałbym nawiązać do jednego utwory z płyty. Uwaga! Człowiek! to gorzka refleksja o zastanej rzeczywistości. Czy wasze spojrzenie na świat, ludzkość rzeczywiście jest aż tak pesymistyczne? Czy to raczej hiperbolizacja, mająca wzmocnić przekaz? Cholera. Uważasz, że Uwaga! Człowiek to hiperbola? Dla mnie to absolutnie aktualny reportaż z dzisiejszego świata. Mało tego, jeszcze zbyt delikatnie opowiedziany. To nie jest pesymizm. To realizm. Nie wierzę w pesymizm, wybieram zawsze optymizm. Wiem, może to brzmieć paradoksalnie, ale to właśnie taka postawa pozwala mi przetrwać w tym współczesnym gównie. Mój prywatny optymizm plus realizm, zero złudzeń, i do przodu! Kochanówkę mieliście już okazję zaprezentować na żywo. Z jaką reakcją publiczności się spotkaliście? Jak wyglądały te koncerty z waszej perspektywy? Prezentacja takiego materiału na pewno stanowi pewne wyzwanie. Były obawy, czy ludzie w ogóle będą chcieli słuchać tego na żywo? Koncert to jest stan poza tymi wszystkimi pojęciami typu reakcja publiczności 15

16 czy opinie, aplauz, gwizdy To jest taki moment, w którym jestem na właściwej planecie we właściwym momencie swojego czasu i wymiaru, we właściwej konstelacji i tak dalej. Patrzę w stroboskop i wykrzykuję swoje teksty, i to jest dla mnie ważne. To jest moja godzina. Nic więcej, nic mniej. Powiedziałbym, że jesteście fenomenem. Sprawiliście, że to, co nieprzyjemne i odpychające dla wielu stało się piękne, fascynujące. Czy to już pełnia sztuki? Nie wiem. Wiem tylko, że chcę nagrać z Trypem i 19 Wiosnami jeszcze kilka płyt. Napisać i narysować kilkadziesiąt komiksów i powieści, zrobić w chuj rysunków. Koledzy też non stop wydają nowe rzeczy, a inni artyści? Pełnia sztuki? To jakieś następne złudzenie Zawsze jest kolejny słup na drodze Pełnia sztuki, a może to samobójstwo? Dla mnie Kochanówka funkcjonuje w dwóch odrębnych płaszczyznach. Muzycznej i lirycznej. Muzycznie po prostu tej płyty nie lubię. Nie jestem w stanie jej słuchać. Lirycznie jestem pełen uznania. I zdaję sobie sprawę, że muzyka uwypukla przekaz, naturalnie z nim koresponduje, ale czy równie dobrze nie obroniłyby się same teksty? Mógłbym się z tobą założyć o trylion Afro [planowana przez Kaddafiego waluta dla Zjednoczonych Stanów Afryki red.], że nie rozmawialibyśmy teraz, gdybym wydał tomik pod tytułem Kochanówka. Nigdy byś o mnie nie usłyszał, a przyjemność udzielania wywiadu byłaby mi obca. Planuję wydać taki tomik, ale czekam aż mój wydawca [Lampa i Iskra Boża red.] zbierze na niego fundusze, nie spieszy się mi. Może jak wyjdzie, będziemy mogli sprawdzić siłę tylko i wyłącznie słów. Dla mnie jednak to, co zrobili muzycznie i dźwiękowo koledzy, to właśnie wzmocnienie, walor, właściwa płaszczyzna dla tych treści. To kolejny wymiar, sygnał, komunikat, opcja, sugestia i propozycja interpretacji. W jednej z recenzji jej autor zastanawiał się, czy płyta nie zostałaby lepiej zrozumiana w połączeniu z obrazem wskazując, że materiał świetnie sprawdziłby się jako muzyczny performance na deskach awangardowego teatru. Nie rozumiem teatru. Dawno nie byłem na żadnej sztuce. Lubię sobie czytać dramaty w książkach i samemu wyobrażać inscenizację i scenografię. Nie podoba mi się profesjonalne aktorstwo. Największe emocje zawsze wzbudzali u mnie aktorzy niezawodowi albo z jakimś własnym szaleńczym charyzmatem, a nawet niezamierzonym defektem. Tryp to muzyka i słowa, wszędzie się sprawdzimy dopóki będziemy uczciwi wobec siebie i będzie za nami wisiał nasz znak ślepej ulicy. Czy będzie to awangardowy Ryzykujemy tylko swoje dobre imię, nie życie. Nawet jeśli się skompromitowałem, to dalej żyję i mam kolejną szansę. Daję z siebie wszystko, to prawda, ale można o mnie zapomnieć i nie ma problemu. teatr czy bluesowy pub, damy z siebie wszystko. Ale chodzi o coś innego. Przychodzisz na koncert i dostajesz od nas emocję, zapominasz gdzie jesteś, intrygujemy albo wkurwiamy, zostajesz albo wychodzisz. Totalna wolność, także interpretacji. To Ty musisz po prostu pomyśleć. Performance, awangarda, industrial, techno, ile tych określeń słyszałem na nasz temat? Czy one są adekwatne do tego wszystkiego, co robimy? Chuj mnie to obchodzi. Największą wartością tej płyty jest fakt, że nie można pozostać wobec niej neutralnym. Nie można nie mieć o niej zdania. Intensywność, natarczywość, autentyczność, mówi się, że tylko prawdziwa sztuka ma takie właściwości. Odczuwacie tę potężną siłęi? Odczuwam wagę treści, które chciałem przekazać. Ból tematów, które poruszyłem, niemożność cofnięcia czasu i uniknięcia tego wszystkiego, o czym mówiłem na płycie. Mam dużo różnych refleksji już po zostawieniu albumu w przyrodzie. Olbrzymi głód i chęć opowiedzenia kolejnej historii. Mówiąc z lekkim dystansem, myślę, że człowieczeństwo i świat XXI wieku domaga się absolutnej rewizji przestarzałych pojęć i idei. Chciałbym na przykład, żeby powstało mnóstwo nowych ciekawych płyt. Młodych, naprawdę młodych ludzi, którzy zbuntują się przeciwko tej fikcji i plastikowej żenadzie, wpierdalaniu hot dogów i akceptowaniu transportów świń na ubój, wspieraniu wyzysku i tandety. Oczywiście, my też nagramy kolejne płyty, ale czuję pismo nosem, że coś się na pewno już gdzieś zaczyna. Chciałbym do końca swoich dni móc tworzyć odkrywcze zdania i metafory, z kolegami nagrywać nowatorskie płyty, towarzyszyć tej nadchodzącej rebelii i zobaczyć upadek pierdolonego Zerowego Cesarstwa na własne oczy. Recenzenci mają trudny orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o opisanie słowami tego, co słyszą. Te wszystkie dźwięki układają się w jakąś jedną, niepojętą całość. Czy to możliwe ubrać taką muzykę w słowa? Czy w ogóle ma to sens? Może Wy spróbujecie? Jaką płytą od strony muzycznej jest Kochanówka? Płyta jest! Istnieje! Można ją kupić albo odtworzyć całość za darmo na naszym MySpace. Po co mówić o muzyce, jeśli można jej posłuchać? Deklarujecie, że Tryp to odskocznia od pracy w waszych wiodących kapelach. Ale jednocześnie potwierdzacie, że nie jest to projekt jednorazowy. Potraficie wyobrazić sobie kolejną płytę? Nie macie wrażenia, że Kochanówka zamknęła wam w pewien sposób usta? Przy ocenie następnych trudno będzie uniknąć odniesień do niej, a drugiego takiego albumu nagrać przecież nie możecie. Nie wyobrażam sobie kontynuacji Kochanówki. Tak. Pracujemy z Kubą nad nową płytą, potem dojdą Robert z Pawłem i zaczniemy to wszystko wspólnie aranżować. Może to potrwać przez cały 2012 rok, może skończymy wcześniej, może później. Tryp to projekt obliczony na wiele lat i bez jakichkolwiek ciśnień. Pojawiają się dźwięki i nowe słowa, i nagle to się wszystko materializuje w nowy album. Kochanówka to sprawa zamknięta w sensie wydania płyty, teraz zależy nam na graniu koncertów i na pomocy naszym przyjaciołom, którzy chcą upamiętnić tych wszystkich psychicznie chorych z przeszłości i pomóc tym w teraźniejszości. Jeśli możemy jakoś się do tego dołożyć, to będę miał dodatkową satysfakcję. Kontynuację Kochankówki w wersji hardcore masz za oknem na co dzień. Kochanówki do dzisiaj można posłuchać w całości na zespołowym profilu MySpace. Właśnie w ten sposób widzę dzisiejszą promocję muzyki. Ten, kto ma ściągnąć i tak to zrobi, a być może odsłuchanie albumu skłoni kogoś do zakupu. Czy taki był i wasz punkt widzenia, gdy zdecydowaliście się wrzucić całość do internetu? Od wydania naszej debiutanckiej EP-ki właśnie tak widzimy przyszłość prezentowania muzyki. Wersje dla kolekcjonerów do kupienia, a jako mp3 do przesłuchania w sieci. Nie podoba ci się nasza produkcja to opróżnij kosz. Chcesz to mieć, kup płytę wydaną w pewien konceptualny sposób, wartościowy przedmiot na półce, przedmiot duchowy w postaci materialnej. Powszechnie mówi się już o was jako o supergrupie. Pasuje wam takie określenie? Dzięki za poświęcony czas. Dziękuję, lubię gotyckie horrory, dlatego chciałem z tobą porozmawiać. Ale wszystko, co ma przedrostek super, wzmaga u mnie podejrzliwość. Więc,jeśli możecie mi zaufać, pierdolcie raz na zawsze te określenia chociaż w kontekście zespołu Tryp. 16

17 Rytm w szumie Industrial. Dorota Miltyk Paweł Kmiecik Czym jest szum? Dlaczego tak wielu artystów sięga po radykalnie zniekształcone dźwięki, niszcząc znaną i poukładaną harmonię? Co ciekawego jest w dewastacji sampli i loopów, niszczeniu brzmienia gitary? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie musimy cofnąć się o 100 lat wstecz, do rewolucji przemysłowej i wczesnych dzieł futurystów. Na początku muzyka dostarczała słuchaczom pełnych harmonii, czystych i przepełnionych słodyczą dźwięków. Dziś stała się ona bardziej skomplikowana. Często łączy ze sobą dysonansowe i ostre, z pozoru niepasujące do siebie dźwięki. Jednym z pierwszych artystów hałasu był działający na początku XX wieku Luigi Russolo ( ), futurysta, malarz i muzyk. W traktacie z 1913 roku The Art of Noises napisał, że rewolucja przemysłowa pozwoli człowiekowi zrozumieć nowe, bardziej złożone dźwięki. Zbudował pierwsze akustyczne generatory szumu, które znane były pod nazwą intonarium, był także założycielem Noise Orchestra. W 1917 roku zorganizował koncert Gran Concerto Futuristico, który nie został zrozumiany, a wręcz wywołał agresję ze strony publiczności. Niestety, żadne z tych generatorów nie przetrwały do naszych czasów. Choć dzieła Russolo nie miały wiele wspólnego z obecną muzyką noise, to nie pozostały bez wpływu na współczesny kształt tego gatunku. Rozwój przemysłu i industrializacja świata inspirowały artystów do dalszych poszukiwań. Wykorzystywali oni do swoich dźwiękowych performance ów odgłosy maszyn, silników parowych, syren statków, stukot maszyn do pisania, ryk silników samolotów. W tym czasie powstała Symfonia syren fabrycznych stworzona przez Arseny Avraamova ( ). Ten awangardowy rosyjski kompozytor do swojej symfonii wykorzystał syreny statków marynarki wojennej, gwizdki, syreny fabryczne i karabiny maszynowe. Symfonię wykonano w piątą rocznicę Rewolucji Październikowej. Wielu artystów eksperymentowało w tym czasie z hałasem, szukając w nim nowego wyrazu i harmonii. W 1937 roku John Cage w swoim eseju twierdził, że nie ma czegoś takiego jak cisza, wszystkie dźwięki mają potencjał by być wykorzystane twórczo. Odgłos deszczu, szum między wybieranymi stacjami radiowymi czy ciężarówka pędząca 50 mil na godzinę, też mogą służyć jako inspiracja do tworzenia nowych barw i płaszczyzn dźwiękowych. Swoje poszukiwania wyraził w serii prac Imaginery Landscape. W 1960 roku sześciu młodych japońskich muzyków założyło zespół Ongaku. Ich utwory były mieszaniną dźwięków uzyskanych za pomocą tradycyjnych instrumentów i odgłosów urządzeń codziennego użytku, takich jak odkurzacz, radio czy zmywarka do naczyń. Szybkość nagrań była zmienna i rejestrowana ponownie, tworząc nowy utwór. Od 1970 roku nastąpiła ekspansja muzyki postmodernistycznej zainspirowanej hałasem. Tak rodził się gatunek industrial music. W latach powstało wiele zespołów tworzących muzykę industrialną, zaczęli działać między innymi Current 93, Hafler Trio, Throbbing Gristle, Coil, Laibach, Steven Stapleton, Thee Temple ov Psychick Youth, Smegma, Nurse with Wound, Einstürzende Neubauten, The Haters. Jednym z ciekawszych zespołów tego okresu był The New Blockaders, który zapoczątkował gatunek zwany industrial noise. W swojej muzyce łączyli oni brzmienie instrumentów tradycyjnych, takich jak perkusja i gitara, z niekonwencjonalnymi młotkiem, kośćmi itp. Od wczesnych lat 80. XX w. Japonia stała się mekką charakterystycznego harsh noise music często określanego mianem japannoise. Najbardziej znanym twórcą tego gatunku jest Merzbow, którego prawdziwe imię to Masami Akita. Merzbow, zainspirowany twórczością artystów futurystycznych oraz zafascynowany postacią Kurta Schwittersa, wstąpił na ścieżkę muzyki noise. Eksperymentował z dźwiękiem, wykorzystując w swojej pracy uszkodzone wzmacniacze, magnetofony i syntezatory. Jako były perkusista, tworzył swój harsh noise wykorzystując dźwięki z otaczającego go świata, nie pogardzając np. kawałkami blachy. W latach 80. XX w. intensywnie koncertował oraz zajmował się dystrybucją własnych nagrań. W następnej dekadzie do tworzenia muzyki zaczął wykorzystywać komputer, odchodząc tym samym od tradycyjnych analogowych brzmień. W tym czasie powstały albumy będące klasyką gatunku: Pulse demon i Venerology. W dorobku Merzbow znajduje się ponad 300 płyt, a jedną z nich Bloody sea wydał nawet w Polsce. Ta płyta jest swego rodzaju manifestem przeciwko połowom wielorybów. Masami Akita jest zagorzałym obrońcą tych zwierząt i zdeklarowanym wegetarianinem. Twórczość Merzbow nie należy do łatwej w odbiorze. Jego radykalne dźwięki nie mają na celu skłonić słuchacza do radosnych pląsów i nucenia utworów podczas golenia. W jednym z wywiadów Masami Akita tak mówił o swoich dziełach: Chciałem skomponować prawdziwie surrealistyczną muzykę w antymuzyczny sposób. Surrealizm jest również osiągnięciem stanu nieświadomości. Noise jest prymitywną i kolektywną świadomością muzyki. Moje kompozycje są automatyczne, nie improwizowane. Nie wiem, jaka jest różnica między hałasem a muzyką. Wszystko zależy od słuchacza. Jeśli dla kogoś hałas oznacza niewygodny dźwięk, to muzyka pop jest dla mnie hałasem. Na dźwięki tworzone przez Merzbow składają się między innymi odgłosy tłuczenia gruzu, syki urządzeń, wybuchy, zakłócenia pracy maszyn, krzyki i hałas a wszystko to odtwarzane bardzo intensywnie i głośno. Chodzi o to, by słuchacz odnalazł swoją drogę, wyższe znaczenie, inną jakość dźwięku. Zafascynowany odmiennymi stanami świadomości i hipnozą, Merzbow wychodzi z założenia, że przy odpowiedniej koncentracji rytmy same się odnajdą. Muzyka ta jest trudna, ale trzeba ją odnaleźć nie zrozumieć, nie nauczyć, ale właśnie odnaleźć, i dopiero wtedy przyjąć ją, lub odrzucić. 17

18 mind.in.a.box Czy 8 bitów ci wystarcza? Łukasz Miernik Chcieliście tematów pozamuzycznych, to macie. Markus, który pisze opowiadanie będące ciągłą fabułą wszystkich utworów mind.in.a.box, był bardzo zajęty pracą i nie miał możliwości pogadania o nim. O literaturze zatem innym razem. Rozmowę ze Stefanem zaczęliśmy od jego decyzji o wyjściu na scenę, zeszłorocznej płycie i kondycji biznesu muzycznego, ale niespodziewanie zmieniła się ona w typową gadkę geeków, odpowiednią bardziej do Secret Service. Jeśli nie wiecie, czym był Secret Service, nic Wam nie mówi tytuł Giana Sisters ani osoba Johna Carmacka, nigdy nie wysłaliście koledze tradycyjną pocztą dyskietki z animacją, ani nie macie pojęcia jakim kablem podłączyć syntezator prawdopodobnie będziecie musieli potraktować poniższy wywiad dość wybiórczo, żeby się nie zamęczyć i nie utonąć w morzu komputerowej terminologii. Jeśli jednak z radością przeczytacie go całego wiedzcie, że diabeł już się wami interesuje, a zapewnienia dziewczyny czy chłopaka o istnieniu życia bez komputerów to dobra rada. Jeśli nadal macie wątpliwości, czy warto to czytać, obejrzyjcie teledysk m.i.a.b do utworu 8 bits i zastanówcie się, czy chcecie mieć coś wspólnego z tymi kolesiami. OMGLOLWTF, lub po prostu: miłej lektury! tyle czasu, nie było innego wyjścia jak dokończyć swoje dzieło. Czy sam często bywasz na koncertach i festiwalach? A może zdarzyło się, że zespół, który lubisz nie poradził sobie live i zrodził u ciebie obawy przed debiutem m.i.a.b? Zbyt często nie bywam na koncertach, ale wiem, że w tej sprawie jest spory rozrzut. Niektóre zespoły wypadają bardzo dobrze, inne bardzo źle. Jeśli masz słabsze zdolności muzyczne, musisz się bardziej popisywać na scenie. Ja nie mogę zbyt dużo robić na scenie, więc trzymamy się bardzo ciemnej scenerii, chowamy w cieniu, a na pierwszy plan wysuwamy wizualizacje. Problem z muzyką elektroniczną jest taki, że podczas występów na żywo nie można tak naprawdę zaprezentować swoich umiejętności. Taki Eric Clapton może sobie po prostu usiąść, zagrać na gitarze i jest to niesamowite, a fani są zachwyceni. Elektroniczne projekty w większości przypadków nie mają tak łatwo, ale robimy co w naszej mocy. Na scenie i tak pojawiłeś się od razu z pełnym zespołem, co jest rzadkością w obecnej erze laptopów. Granie na żywo przebiega zgodnie z twoim wcześniejszym wyobrażeniem czy może byłeś trochę zaskoczony? Gerhard, mój perkusista, trochę mi pomógł, ale większość z nich stworzyłem samodzielnie. Wizualki sceniczne stanowią jedynie krótki i szybki wgląd w naszą historię. Nie da się streścić całej fabuły przy ich pomocy, ale próbujemy choć trochę wprowadzić publiczność w odpowiedni nastrój. A jak jest z tą reakcją fanów? Czujesz, że spełniłeś ich oczekiwania, które narastały przez wiele lat, kiedy kazaliście na siebie czekać? Uważam, że wyszło nam bardzo dobrze. W końcu nigdy nie grałem na scenie, a po tylu latach nagle rzuciliśmy się na głęboką wodę. Mamy koncepcję całości, ciągle nad nią pracujemy i zawsze staramy się coś poprawić. Z powodu naszego nieco bardziej rockowego podejścia do muzyki na scenie, czasem hardkorowi fani melodyjnej elektroniki spodziewają się po nas czegoś innego, ale ogólnie wydaje mi się, że publiczność jest bardzo zadowolona. Graliście także w Polsce, jak wspominacie ten koncert? Myślę, że m.i.a.b cieszy się tu sporą popularnością, czy publiczność dała Wam to odczuć? To było naprawdę szalone, bo z początku zapowiadało się na totalną porażkę. Grając jako support wymagano od nas ścisłego trzymania się rozpiski godzinnej, więc musieliśmy zacząć grać planowo, mimo Witaj, jak czujesz się w pierwszych dniach 2011 roku [cóż, trochę czasu minęło od wywiadu red.]? W zeszłym roku sporo działo się w obozie m.i.a.b. Cześć! Czuję się świetnie, dzięki. Zeszły rok był dla nas bardzo ważny. Byliśmy na wielkiej trasie z Front Line Assembly i był to zdecydowanie jego najciekawszy moment. Zacznijmy zatem właśnie od tego momentu. Jak to się stało, że w końcu zdecydowałeś się grać koncerty? Czy czujesz się już pewniej na scenie? Obecnie na scenie czuję się już znacznie lepiej. Myślę, że nie jesteśmy aż tacy źli. Sama decyzja została podjęta już jakieś dwa lata temu. Zacząłem się zastanawiać, jak mógłby wyglądać występ mind. in.a.box na żywo. Najpierw Roman i Gerhard, dwóch moich dobrych przyjaciół, zdeklarowali się, że wystąpią na scenie, a później dołączył do nas Adam. Po zrobieniu wizualek do pierwszych wersji live naszych kawałków nie było już odwrotu. To naprawdę była kupa roboty i kiedy już poświęciło się na to Problem z muzyką elektroniczną jest taki, że podczas występów na żywo nie można tak naprawdę zaprezentować swoich umiejętności. Czasem koncert wywołuje wielki uśmiech na mojej twarzy, ale odczuwam to dopiero po samym występie. W czasie grania muszę się zwykle bardzo skupiać, żeby nie wcisnąć złego klawisza w nieodpowiednim czasie albo nie zapomnieć jakiegoś fragmentu tekstu. Właściwie to jest dokładnie tak, jak sobie wyobrażałem. Bardzo ostrożnie dobieram cały sprzęt i staram się ograniczyć ryzyko wystąpienia potencjalnych problemów do minimum. Nie chcę żadnych problemów na scenie. Błagam, tylko nie to! Oby w razie czego pomogło chowanie się za wizualkami. Kto jest za nie odpowiedzialny? Czy krótki film puszczany podczas koncertów streszcza całe opowiadanie Markusa, które w końcu stanowi treść wszystkich waszych kawałków? że drzwi do sali były nadal zamknięte i nie było w ogóle ludzi. A jednak zdecydowanie koncert w Polsce był jednym z najlepszych na całej trasie, a publiczność była niesamowita. Rico, niesamowity oświetleniowiec Front Line Assembly, ostrzegał nas jeszcze przed trasą, że taka sytuacja może mieć miejsce. Nie wierzyliśmy mu. Byliśmy w błędzie. Było też bardzo dużo problemów technicznych tuż przed samym koncertem. Ostatecznie ekipie udało się zapanować nad wszystkim, ale błagam, nie budujcie żadnych elektrowni atomowych w Polsce mieszkamy zbyt blisko waszej granicy. Mimo wszystko to był wspaniały koncert dziękujemy! Na tej scenie nie można zbić majątku na sprzedaży płyt, nawet jeśli jesteś popular- 18

19 To właśnie te brzmienia z lat 80. XX w. były przełomowe i zainteresowały Cię muzyką syntezatorową? Dokładnie tak! Zawsze to podkreślam, że dla mnie to właśnie komputerowa muzyka była tą prawdziwą muzyką elektroniczną tamtych czasów. To było po prostu dużo lepsze od większości płyt CD, które były wtedy dostępne. Można to porównać do rywalizacji w zawodach. Każdy dysponował tym samym ograniczonym sprzętem i próbował wycisnąć z niego jak najwięcej. Miałeś jedynie trzy ścieżki na skomponowanie całej muzyki i to było niewyobrażalne, co ci kolesie z tego wykręcali. Wystarczy wejść na youtube, wpisać S-Express C64 i posłuchać. W tym kawałku są jedynie trzy ścieżki z czwartą perkusyjną, tam płyną melodie wewnątrz melodii. Wyglądało to tak, że musiałeś zrobić melodię z jednego dźwięku, a potem wcisnąć kolejną melodię opartą na innym brzmieniu w przerwy między dźwiękami tej pierwszej! To właśnie ten typ myślenia jest dla mnie esencją muzyki elektronicznej. Nie tylko granie syntetycznych dźwięków na klawiszach, bo to prawie to samo, co granie na pianinie albo gitarze. nym zespołem. Czy teraz, kiedy zaczęliście koncertować, widzisz szansę, że któregoś dnia będziesz mógł się utrzymać z muzyki? Byłoby wspaniale, ale nie sądzę, że to kiedykolwiek nastąpi. Jesteśmy zbyt małym zespołem. Nasza sprzedaż idzie całkiem nieźle jak na obecne czasy, ale to i tak zdecydowanie za mało, żeby utrzymać kogokolwiek. W dodatku popyt na płyty nie zwiększa się z kolejnymi latam. W przeszłości można było śmiało stwierdzić, że z drugą czy trzecią płytą sprzeda się coraz więcej kopii. Obecnie, kiedy prawie nikt nie kupuje muzyki, trzeba cieszyć się chociaż stałym poziomem. Przechodząc do pytania o pracę studyjną jak wpadłeś na pomysł nagrania R.E.T.R.O? Czy chciałeś przypomnieć o korzeniach 8-bitowych brzmień, korzystając z tego, że znów stały się modne? To nie był jakiś specjalny plan ani podporządkowanie się panującym na scenie trendom. Od wielu lat zajmowałem się już tymi remiksami, a kiedy tylko miałem trochę czasu pracowałem nad wspomnianym retro-projektem. To właśnie na Commodore 64 stawiałem swoje pierwsze kroki muzyczne. To była dla mnie bardzo ważna sprawa. Męczyliście się z przekonaniem wydawcy aby wypuścić taki nietypowy album pod standardową nazwą zespołu? Nie, z tym w ogóle nie było problemu. Wytwórni od początku podobał się ten pomysł. Myśleliśmy co prawda na początku, aby wydać to pod inną nazwą, ale ostatecznie okazało się, że mind.in.a.box też się do tego nadaje. Fot. archiwum zespołu A jakiej muzyki słuchasz ostatnio? Śledzisz scenę electro czy raczej wolisz od niej odpocząć? To trudne pytanie, bo w zasadzie nie słucham dużo innej muzyki. I jest tylko kilka kapel na scenie electro, które tak naprawdę lubię, na przykład Covenant. Bardzo ich lubię, bo zawsze tworzą wyjątkowe własne brzmienia a wokal Eskila jest niesamowity. Większość utworów na R.E.T.R.O to kowery melodyjek z gier komputerowych. Wybrałeś swoje ulubione? W zasadzie tak, choć niektórych tytułów, jak choćby Skate Or Die nie mogłem zremiksować. Wybranie odpowiednich tytułów nie było łatwe, ale lubiłem wszystkie te, które ukazały się na płycie. Klip do 8 bits sam w sobie jest hołdem dla gier. Wyczytałem gdzieś, że ta kultowa historyczna kolekcja należy do któregoś z Sas. Spotykacie się na nocki z C64? To wszystko gadżety Markusa, on je kolekcjonuje. Ja swojego Commodore a sprzedałem dawno temu. I tak, czasami się spotykamy się, żeby pograć w starocie, ale jesteśmy leniwi i raczej idziemy na łatwiznę, odpalając jakieś emulatory. Prawdziwym maniakiem grania jest nasz basista Roman, on jest uzależniony od gier. Naprawdę 8 bitów Ci wystarcza? Czy może nadal kochasz gry, gdy mają ich już 64? 19

20 Dużo grałem w trzecią część Quake a, to dla mnie chyba najlepsza gra, jaka kiedykolwiek powstała. Z resztą do tej pory grywam czasem w Quake Live. John Carmack to geniusz. Wkładka płyty przedstawia zdjęcia poprzerabianego Commodore. To też część waszej kolekcji i twórczości? Tak, to również oryginalny C64 Markusa, mocno go zmodyfikował. Razem chodziliśmy do technicznej szkoły, więc trochę się znamy na tych sprawach. Dawno temu Markus zbudował nawet kartę muzyczną dla PC opartą o chip SID, a ja w ramach zajęć stworzyłem interfejs MIDI. Czy fani podzielają waszą pasję? A może spotkaliście się z jakąś reakcją ze strony sceny chiptune owej? Zawsze wspiera nas Andreas, nasz bardzo bliski przyjaciel, który jest dobrze znany na scenie C64 jako Mr. Sid. Oprócz niego nie kojarzyłem osobiście nikogo więcej, ale po wydaniu R.E.T.R.O udało mi się poznać trochę commodorowców z remikserskiej sceny remix.kwed.org, to bardzo mili ludzie. Czyli wcześniej nie udzielałeś się raczej na demo scenie? Zrobiłeś jednak muzykę do gry Parsec... Nie, w zasadzie nie. Stworzyliśmy wiele projektów wspólnie z Markusem, ale większość tych rzeczy nigdy nie opuściła naszych szuflad. Parsec był zdecydowanie naszym największym projektem. Byliśmy zbyt młodzi na demo scenę C64, bo mieliśmy wtedy jakieś 12 lat. Później, kiedy już przerzuciliśmy się na pecety, okazało się, że scenowi kolesie pokroju Future Crew są lata świetlne przed nami. Do tej pory pamiętam moment, kiedy po raz pierwszy zobaczyliśmy ich demo Second Reality. Szczeny nam opadły i nie mogliśmy uwierzyć w to, co widzimy, takie to było dobre. W dodatku muzyka tych kolesi powalała na kolana i była zdecydowanie lepsza od zwykłej muzyki elektronicznej dostępnej na płytach CD. Wracając do płyty R.E.T.R.O, użyłeś oryginalnego komputera z SID-em dla uzyskania 8-bitowych brzmień? Na początku faktycznie myślałem nad wykorzystaniem starego Commodore a w tym celu, ale przy moim obecnym zestawie studyjnym dołączenie go byłoby zbyt skomplikowane. Wykorzystałem co prawda kilka syntezatorów sprzętowych na płycie, ale brzmienia SID-owe pochodzą wyłącznie z emulacji software owych. Nie zmieścił się w natłoku gadżetów? Stawiasz na tony sprzętu czy DAW [ogólnie ujmując, studyjne oprogramowanie dźwiękowe red.]? Dla mnie najważniejsza jest użyteczność. Nie widzę sensu w obstawianiu się trzystoma syntezatorami, które nie są podłączone do mojego zestawu. Wszystko musi być pod ręką, musi mieć przydzielone swoje wejścia i wyjścia i musi Futurepopowe projekty przetrwają dłużej niż większość kapel grających przesterowane electro. Dobra melodia zostaje dłużej w głowie niż hałaśliwa papka. być łatwo dostępne. Jeśli potrzebujesz pół godziny na ustawienie syntezatora, to nie ma to w ogóle sensu. Dlatego mam kilka sprzętowych klocków, jak Roland JP8080 czy Waldorf Microwave itp., które mają swoje miejsce. Posiadam wyłącznie rackowe wersje syntezatorów. Wszystko jest podłączone do DAW-a poprzez interfejsy, ale nadal mam konsoletę do miksowania. Stare utwory, które miksowałem na stole, mogę nadal odtworzyć na nim dzięki sprytnemu systemowi rutowania, ale oczywiście przyszłość to DAW-y. Jako ulubione narzędzie tworzenia dźwięków wymieniłbym ostatecznie mój superszybki komputer z chłodzeniem wodnym. Skoro mowa o rozbudowanych syntezatorach, nawet profesjonalni muzycy boją się czasem nadmiaru migających cyferek i ustawień, więc ograniczają się do gotowych szablonów brzmień i losowego kręcenia gałkami. Czy ty jako programista zagłębiasz się w programowanie sprzętowe i MIDI? Do szczegółowej zabawy potrzebna jest wiedza na temat działania syntezatora i ja oczywiście edytuję każdy dźwięk, aby dokładnie dopasować go do swojej muzyki. Gotowe ustawienia są dobre do obrania właściwego kierunku brzmieniowego na początku tworzenia, ale zawsze trzeba coś dokręcić i pozmieniać samemu. Ogólnie, wszystkie syntezatory działają na podobnej zasadzie, więc nie jest to aż tak trudne do opanowania. Spoglądając na wasz dorobek można dostrzec, że raczej nie jesteś zwolennikiem remiksów. Jak postrzegasz przerabianie czyichś kawałków, które nagrałeś mając swoją ustaloną wizję? Lubię dobre remiksy, ale problem leży gdzie indziej. Nie cierpię wymian remiksowych. Jeden zespół robi remiks dla ciebie, a ty w zamian masz zrobić remiks dla niego. Nie lubię tego, bo według mnie jakość takich produkcji jest po prostu marna i są używane wyłącznie do dopchania płyt CD. Lepiej zapłacić za remiks, bo wtedy twórca dostaje faktyczne wynagrodzenie za swoją pracę i wkłada w to więcej czasu i wysiłku. Szkoda, że Markus jest nieosiągalny, bo chciałem spytać go o powstawanie opowiadania. Skoro głównym motorem waszych płyt jest kontynuacja tego tekstu, to chyba przy tworzeniu kawałków dopasowujecie muzykę do słów, a nie odwrotnie? W zasadzie zawsze wychodzi inaczej. Czasami najpierw powstaje historia, czasami ja dostarczam już na początku gotową muzykę. Jaki będzie kolejny krok m.i.a.b? Czy możemy spodziewać się powrotu do chwytliwych melodii i charakterystycznego wokodera? Kolejny album jest już prawie gotowy, razem z towarzyszącą mu historią. Znajdą się na nim też kawałki z wokoderem. Pytanie tylko, czy i kiedy znajdziemy dobrą wytwórnię, która będzie chciała go wydać. Obawiam się, że może upłynąć dużo czasu, zanim to się wydarzy, ale czuję, że album będzie brzmiał doskonale. Bardzo podobają mi się utwory, które już mamy nagrane. W międzyczasie nasi fani mogą zajrzeć na stronę thyxmusic.com. To mój poboczny elektroniczny projekt i wkrótce wydam singla dostępnego do pobrania wyłącznie z serwisów muzycznych. Czekajcie na dalsze informacje. Czy jest jeszcze przyszłość dla futurepopu w erze cięższych brzmień? Większość byłych gwiazd gatunku odeszła od swojego stylu. O tak, myślę, że zwykłe futurepopowe projekty nadal dobrze się sprzedają i przetrwają dłużej niż większość kapel grających przesterowane electro. Dobra melodia zostaje dłużej w głowie niż hałaśliwa papka. Uważam, że większość Nie chcę żadnych problemów na scenie. Błagam, tylko nie to! tych młodych groźnych kapel to po prostu początkujący muzycy, którzy z czasem przejdą w bardziej melodyjne rejony. Zakończmy na tej optymistycznej wizji. Dzięki za wywiad. Masz jakąś ostatnią wiadomość do polskich zapuszkowanych umysłów? Również dziękuję za rozmowę, a fanom za słuchanie i wspieranie naszej twórczości. 20

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie.

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Przede wszystkim dziękuję Ci, że chciałeś zapoznać się z moją

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

POMOC W REALIZACJI CELÓW FINANSOWYCH

POMOC W REALIZACJI CELÓW FINANSOWYCH POMOC W REALIZACJI CELÓW FINANSOWYCH Szczegółową instrukcję znajdziesz tu: http://marciniwuc.com/ Miesiąc:. (np. Styczeń 2015) Punkt 1: Wyznacz Twoje 20 minut z finansami. Moje 20 minut na finanse to:

Bardziej szczegółowo

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ!

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! Witaj! W tym krótkim PDFie chcę Ci wytłumaczyć dlaczego według mnie jeżeli chcesz wyglądać świetnie i utrzymać świetną sylwetkę powinieneś

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

"polskim biegunem zimna". Mowa tu o. Zapraszamy do przeczytania relacji z sobotnich koncertów. Obstawa Prezydenta

polskim biegunem zimna. Mowa tu o. Zapraszamy do przeczytania relacji z sobotnich koncertów. Obstawa Prezydenta Po raz pierwszy ekipa RMS.pl postanowiła odwiedzić letnią stolicę bluesa, zwaną także "polskim biegunem zimna". Mowa tu o Suwałkach i największym oraz najambitniejszym bluesowym festiwalu muzyki tego lata.

Bardziej szczegółowo

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku.

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku. Opieka zdrowotna przyjazna dziecku - Dzieci i młodzież: powiedz nam co myślisz! Rada Europy jest międzynarodową organizacją, którą tworzy 47 krajów członkowskich. Jej działania obejmują 150 milionów dzieci

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Rodzina Gierlachów - koncert w rodzinnym mieście

Rodzina Gierlachów - koncert w rodzinnym mieście 1 Rodzina Gierlachów - koncert w rodzinnym mieście Chyba dobrze czuli się Państwo na sanockiej scenie. To było widać i słychać Tatiana Hempel-Gierlach: Tak, w Sanoku zgotowano nam wspaniałe przyjęcie,

Bardziej szczegółowo

Wizyta w Gazecie Krakowskiej

Wizyta w Gazecie Krakowskiej Wizyta w Gazecie Krakowskiej fotoreportaż 15.04.2013 byliśmy w Gazecie Krakowskiej w Nowym Sączu. Dowiedzieliśmy, się jak ciężka i wymagająca jest praca dziennikarza. Opowiedzieli nam o tym pan Paweł Szeliga

Bardziej szczegółowo

Podziękowania naszych podopiecznych:

Podziękowania naszych podopiecznych: Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne

Bardziej szczegółowo

Jaki jest poziom Twojej skuteczności i gotowości do życia z pasją?

Jaki jest poziom Twojej skuteczności i gotowości do życia z pasją? Jaki jest poziom Twojej skuteczności i gotowości do życia z pasją? test, BONUS SPECJALNY dla czytelniczek i klientek Inkubatora Kobiecych Pasji Autorka testu: Grażyna Białopiotrowicz Jaki jest poziom Twojej

Bardziej szczegółowo

Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym

Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym Przedmowa Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym oczyszczaniu domu. Od tej pory tysiące ludzi korzysta z rytuałów w niej opisanych, by uwolnić swój dom i świadomość od dawnych obciążeń

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami DARMOWY FRAGMENT projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami Od Autorki Cześć drogi Czytelniku! Witaj w darmowym fragmencie podręcznika Jak zacząć projekt biznesowy?! Jego pełna wersja, zbiera w jednym

Bardziej szczegółowo

Shot for Mia: Londyńczycy

Shot for Mia: Londyńczycy muzyka.onet.pl Shot for Mia: Londyńczycy Halina Jasonek, Onet Muzyka i Onet Film Obserwuj102 Oprócz niego w zespole gra także dwóch Anglików i Włoch. - Na pewno nie da się odciąć od kultur, w których się

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Nowy projekt Leonardo da Vinci w ZSZ Nr 3. "Perspektywy twojej przyszłej kariery zawodowej"

Nowy projekt Leonardo da Vinci w ZSZ Nr 3. Perspektywy twojej przyszłej kariery zawodowej Nowy projekt Leonardo da Vinci w ZSZ Nr 3 "Perspektywy twojej przyszłej kariery zawodowej" w marcu 2012 r. do Plymouth w Wielkiej Brytanii, na praktyki zagraniczne pojedzie: 9 elektroników i 5 elektryków.

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie!

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Dawałeś kiedyś ogłoszenie swojej firmy albo działalności? To nie popełniaj tego samego błędu co wszyscy! Przedstawię Tobie teraz sposób jak ustrzec się błędu który jest dość

Bardziej szczegółowo

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :)

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :) Czy potrafimy rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawności? Czy sprawia nam to trudność? Czujemy się zakłopotani tematem? Sami nie wiemy, jak go ugryźć? A może unikamy go całkiem, skoro nas bezpośrednio nie

Bardziej szczegółowo

Profesjonalne produkcje filmowe

Profesjonalne produkcje filmowe Krótko o nas Profesjonalne produkcje filmowe artmovie to zespół młodych i ambitnych ludzi zajmujących się głównie filmem i fotografią ślubną. W ich tworzeniu stawiamy na rozwój i niestandardowe uwiecznienie

Bardziej szczegółowo

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. (Albert Einstein)

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. (Albert Einstein) Wiesław Ozga TreningAntystresowy.pl Afirmacje - modlitwa dziękczynna Powinniśmy wiedzieć czego chcemy, widzieć to, cieszyć się i z wielką wdzięcznością dziękować Bogu za to, że nasz doskonały plan staje

Bardziej szczegółowo

Jak zmotywować się do regularnej nauki francuskiego i 2 razy szybciej znaleźć lepszą pracę we Francji?

Jak zmotywować się do regularnej nauki francuskiego i 2 razy szybciej znaleźć lepszą pracę we Francji? Jak zmotywować się do regularnej nauki francuskiego i 2 razy szybciej znaleźć lepszą pracę we Francji? Powtarzanie jest matką umiejętności. By się czegoś nauczyć, należy to POWTARZAĆ Jest to sekret ludzi

Bardziej szczegółowo

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001 LEARNIT KOBIETY W IT EMANUELA (IT) Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska

Bardziej szczegółowo

Kto uczestniczył w badaniu? W ankiecie wzięli udział uczniowie klas II Gimnazjum w Zbuczynie oraz ze szkół w Caceres w Hiszpanii i Swansea z Walii.

Kto uczestniczył w badaniu? W ankiecie wzięli udział uczniowie klas II Gimnazjum w Zbuczynie oraz ze szkół w Caceres w Hiszpanii i Swansea z Walii. Różni czy tacy sami Projekt badawczy porównujący typowych nastolatków z Polski, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii realizowany dzięki programowi stypednialnemu Samorządu Województwa Mazowieckiego. Kto uczestniczył

Bardziej szczegółowo

PREFERENCJE MUZYCZNE UCZNIÓW III KLAS GIMNAZJUM

PREFERENCJE MUZYCZNE UCZNIÓW III KLAS GIMNAZJUM PREFERENCJE MUZYCZNE UCZNIÓW III KLAS GIMNAZJUM W wielu szkołach trwają obecnie dyskusje na temat muzyki słuchanej przez naszą młodzież. Częściej młodzi chodzą na koncerty zespołów, do dyskoteki, niż na

Bardziej szczegółowo

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów)

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów) REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1 (wersja dla studentów) Reklama jest obecna wszędzie w mediach, na ulicy, w miejscach, w których uczymy się, pracujemy i odpoczywamy. Czasem pomaga nam w codziennych

Bardziej szczegółowo

Raport o kursie. Strona 0. www.oczyszczanieumyslu.pl www.czystyumysl.com

Raport o kursie. Strona 0. www.oczyszczanieumyslu.pl www.czystyumysl.com Raport o kursie Strona 0 Raport o kursie Marcin Tereszkiewicz Raport o kursie Strona 1 Oczyszczanie Umysłu Oczyść swój umysł aby myśleć pozytywnie i przyciągać to czego chcesz Raport o kursie Strona 2

Bardziej szczegółowo

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE-

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- WCZEŚNIEJSZA GWIAZDKA KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- ZAPEWNE TAKŻE, WIĘC SPOTKAJMY SIĘ

Bardziej szczegółowo

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień.

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień. Witaj, Nazywam się Magdalena Kluszczyk. Jestem self-leadership coachem i coachem kariery. Wspieram ludzi w budowaniu i odkrywaniu sukcesu na własnych warunkach. Stwórz wizję kariery to pierwszy krok na

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem Aniołem Biznesu VC? Przedsiębiorcą Kim jestem? Marketingowcem Dlaczego tutaj jestem? Fakty: 1997 30m2 powierzchni, brak wynagrodzenia, trzech cofounderów 1999 pierwsza ogólnoplska nagroda 2000 pierwsza

Bardziej szczegółowo

RELACJE Z PIENIĘDZMI

RELACJE Z PIENIĘDZMI RELACJE Z PIENIĘDZMI Zapewne sprawdziłaś już w quizie, kim jesteś w relacji z pieniędzmi. Chomikiem? Strusiem? Motylem? Czy Mikołajem? Każda z tych osobowości ma swoje słabe i mocne strony: CHOMIK ma przymus

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Sztuka pozyskania i utrzymania klienta

Sztuka pozyskania i utrzymania klienta Sztuka pozyskania i utrzymania klienta Psychologiczne typy zachowań klienta Istotne różnice między markami Niewielkie różnice między markami Silne zaangażowanie Kompleksowe Zmniejszające dysonans Słabe

Bardziej szczegółowo

KAFAR FILM: John Tekturro. autor. Krzysiek Ślaziński

KAFAR FILM: John Tekturro. autor. Krzysiek Ślaziński # KAFAR FILM: John Tekturro autor Krzysiek Ślaziński 2009 Krzysiek Ślaziński tel: +48 664-136-730 krzysiek@next-planet.pl # 1 FADE IN: Pojawia się plansza z napisem Powered by Kafar Film. Po chwili charakterystyczne

Bardziej szczegółowo

MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO

MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO Szkolnictwo wyższe - przemiany lat 90-tych Spektakularny boom edukacyjny

Bardziej szczegółowo

Jak moje dziecko może nauczyć się koncentracji

Jak moje dziecko może nauczyć się koncentracji Jak moje dziecko może nauczyć się koncentracji Uta Reimann-Höhn Jak moje dziecko może nauczyć się koncentracji Zawiera praktyczne testy O książce Umiejętność koncentracji to potencjał, który jest ogromnie

Bardziej szczegółowo

Ankieta dla ucznia. Badanie Szkolnych Uwarunkowań Efektywności Kształcenia Etap VII, 2014. Miejsce na kod ucznia

Ankieta dla ucznia. Badanie Szkolnych Uwarunkowań Efektywności Kształcenia Etap VII, 2014. Miejsce na kod ucznia UNIA EUROPEJSKA EUROPEJSKI FUNDUSZ SPOŁECZNY Ankieta dla ucznia Badanie Szkolnych Uwarunkowań Efektywności Kształcenia Etap VII, 2014 Miejsce na kod ucznia Ankieta, o której wypełnienie Cię prosimy, zawiera

Bardziej szczegółowo

AKADEMIA DLA MŁODYCH. Osiąganie celów. moduł 3 PODRĘCZNIK PROWADZĄCEGO. praca, życie, umiejętności. Akademia dla Młodych

AKADEMIA DLA MŁODYCH. Osiąganie celów. moduł 3 PODRĘCZNIK PROWADZĄCEGO. praca, życie, umiejętności. Akademia dla Młodych Osiąganie moduł 3 Temat 3, Poziom 1 PODRĘCZNIK PROWADZĄCEGO Akademia dla Młodych Moduł 3 Temat 3 Poziom 1 Zarządzanie czasem Przewodnik prowadzącego Cele szkolenia Efektywność osobista pozwala Uczestnikom

Bardziej szczegółowo

Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych

Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych historii i podań, lecz nas interesowała teraźniejszość,

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Diva For Rent. Recenzje. Twórcy i wykonawcy. Alicja Węgorzewska. mezzosopran

Diva For Rent. Recenzje. Twórcy i wykonawcy. Alicja Węgorzewska. mezzosopran Recenzje Twórcy i wykonawcy Alicja Węgorzewska mezzosopran Piotr Matuszczyk/Maciej Tomaszewski Fortepian Bogdan Kierejsza skrzypce Jerzy Snakowski pomysł i tekst Jerzy Bończak reżyseria Rafał Olbiński

Bardziej szczegółowo

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do ciebie mówią zwłaszcza wtedy, kiedy się do nich modlisz. Ich subtelny głos, który dociera do nas w postaci intuicyjnych odczuć i myśli ciężko usłyszeć w

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Zdaję się na to Was. I zawsze się udaje. Specjalista w dziedzinie konstrukcji metalowych, Harry Schmidt, w rozmowie o terminach i planowaniu. Liczą się

Bardziej szczegółowo

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy?

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Kogo podziwiasz dzisiaj, a kogo podziwiałeś w przeszłości? Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Czy wiesz

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Interesuje się motoryzacją, a pasją zaraził się od taty. Od lat bierze udział w wyścigach motocyklowych, a w przyszłości chciałby jeździć w

Interesuje się motoryzacją, a pasją zaraził się od taty. Od lat bierze udział w wyścigach motocyklowych, a w przyszłości chciałby jeździć w KLASA 1A Interesuje się motoryzacją, a pasją zaraził się od taty. Od lat bierze udział w wyścigach motocyklowych, a w przyszłości chciałby jeździć w zagranicznym klubie lub pracować w dziedzinie motoryzacji.

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA GRUPA ŚREDNIA KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA Cel ogólny: tworzenie form 2 osoby l.poj. trybu rozkazującego. Cele operacyjne: uczeń będzie znał legendę o Złotej kaczce w wersji współczesnej,

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 INSTRUKCJA Poniżej znajdują się twierdzenia dotyczące pewnych cech, zachowań, umiejętności i zdolności,

Bardziej szczegółowo

SCENARIUSZ SPOTKANIA Z UCZNIAMI WOLSKICH SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH NA TEMAT PROBLEMÓW MŁODZIEŻY I KOMUNIKACJI

SCENARIUSZ SPOTKANIA Z UCZNIAMI WOLSKICH SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH NA TEMAT PROBLEMÓW MŁODZIEŻY I KOMUNIKACJI SCENARIUSZ SPOTKANIA Z UCZNIAMI WOLSKICH SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH NA TEMAT PROBLEMÓW MŁODZIEŻY I KOMUNIKACJI [czas trwania wywiadu do 120 minut] Ogólne wskazówki odnośnie przeprowadzania wywiadu: Pytania

Bardziej szczegółowo

Brain Game. Wstęp. Scratch

Brain Game. Wstęp. Scratch Scratch 2 Brain Game Każdy Klub Kodowania musi być zarejestrowany. Zarejestrowane kluby można zobaczyć na mapie na stronie codeclubworld.org - jeżeli nie ma tam twojego klubu sprawdź na stronie jumpto.cc/18cplpy

Bardziej szczegółowo

Test mocny stron. 1. Lubię myśleć o tym, jak można coś zmienić, ulepszyć. Ani pasuje, ani nie pasuje

Test mocny stron. 1. Lubię myśleć o tym, jak można coś zmienić, ulepszyć. Ani pasuje, ani nie pasuje Test mocny stron Poniżej znajduje się lista 55 stwierdzeń. Prosimy, abyś na skali pod każdym z nich określił, jak bardzo ono do Ciebie. Są to określenia, które wiele osób uznaje za korzystne i atrakcyjne.

Bardziej szczegółowo

Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej?

Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej? Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej? ZANIM POWSTANIE REKLAMA ZANIM POWSTANIE DOBRA REKLAMA Analiza Synteza Kreacja Realizacja Marka (jaka jest, do czego dąży, ambicje, problemy) Do kogo mówimy (grupa docelowa

Bardziej szczegółowo

Załącznik nr 6. Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji

Załącznik nr 6. Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji Załącznik nr 6 Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji Część 3 - Narzędzia służące rekrutacji i ocenie Pomysłodawców oraz pomysłów przeznaczone dla ośrodków

Bardziej szczegółowo

Autor: Przemysław Jóskowiak. Wydawca: Stratego24 Przemysław Jóskowiak ul. Piękna 20, 00-549 Warszawa. Kontakt: kontakt@stratego24.

Autor: Przemysław Jóskowiak. Wydawca: Stratego24 Przemysław Jóskowiak ul. Piękna 20, 00-549 Warszawa. Kontakt: kontakt@stratego24. Autor: Przemysław Jóskowiak 2 Wydawca: Stratego24 Przemysław Jóskowiak ul. Piękna 20, 00-549 Warszawa Kontakt: kontakt@stratego24.pl Treści prezentowane w ramach tej publikacji są subiektywną oceną autora

Bardziej szczegółowo

Test Becka. do samodzielnego wykonania

Test Becka. do samodzielnego wykonania Test Becka do samodzielnego wykonania Skala Depresji Becka (BDI) (Wypełnia pacjent) Skala Depresji Becka składa się z 21 punktów ocenianych od 0 do 3. Na jej podstawie można samodzielnie ocenić obecność

Bardziej szczegółowo

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV.

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV. Test Czy jesteś tolerancyjny? Człowiek tolerancyjny - jest wyrozumiały dla cudzych poglądów, upodobań, wierzeń, rozumie je i szanuje, zachowując swoją indywidualność: w swoich decyzjach i działaniach uwzględnia

Bardziej szczegółowo

Czy aby na pewno dobrze w Nowej Hucie?)

Czy aby na pewno dobrze w Nowej Hucie?) AKTUALIZACJA (03. 11. Jak dobrze wstać skoro świt w Nowej Hucie. Czy aby na pewno dobrze w Nowej Hucie?) Dzisiaj o przeglądach! I nie idzie o przegląd techniczny samochodu przed zimą. Oj, działo się, działo

Bardziej szczegółowo

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze!

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze! Warszawa, 22 maja 1999 Nazywam się Łucja Kowalska i mam 9 lat. Piszę do Pana, ponieważ słyszałam o Panu na lekcjach języka polskiego. Pani powiedziała nam, że był Pan przyjacielem dzieci i dbał o nasze

Bardziej szczegółowo

bez względu na to jak się ubierasz, jakiej słuchasz muzyki, gdzie mieszkasz i z kim się przyjaźnisz,

bez względu na to jak się ubierasz, jakiej słuchasz muzyki, gdzie mieszkasz i z kim się przyjaźnisz, Światowy Dzień AIDS obchodzony jest co roku 1 grudnia. Uroczyste obchody niosą przesłanie współczucia, nadziei, solidarności z ludźmi żyjącymi z HIV i AIDS, a także zrozumienia problemów związanych z HIV,

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H ZAMIAST ZAPRZECZAĆ UCZUCIOM NAZWIJ JE ZAMIAST -Tu jest za dużo słów. -Bzdura. Wszystkie słowa są łatwe.

Bardziej szczegółowo

PROJEKT II: DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE

PROJEKT II: DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE PROJEKT II: DZIENNIKARSTWO OBYWATELSKIE Dziennikarstwo obywatelskie to zbieranie, przetwarzanie, opracowywanie informacji przez dziennikarzy-amatorów, którzy chcą przyczyniać się do rozpowszechniania niezależnych,

Bardziej szczegółowo

Pisanie projektu unijnego. Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Danuta Janakiewicz

Pisanie projektu unijnego. Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Danuta Janakiewicz 1 2 Pisanie projektu unijnego. Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Danuta Janakiewicz Wydanie pierwsze, Toruń 2009 ISBN: 978-83-61744-02-3 Wszelkie prawa zastrzeżone! Autor oraz Wydawnictwo dołożyli wszelkich

Bardziej szczegółowo

Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia

Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia WSPOMNIENIA Z LAT 70 NA PODSTAWIE KRONIK SZKOLNYCH. W ramach Internetowego Projektu Zbieramy Wspomnienia pomiędzy końcem jednych, a początkiem drugich zajęć wybrałam

Bardziej szczegółowo

Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry. Myst III: Exile. autor: Bolesław Void Wójtowicz

Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry. Myst III: Exile. autor: Bolesław Void Wójtowicz Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry Myst III: Exile autor: Bolesław Void Wójtowicz Copyright wydawnictwo GRY-OnLine S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa do użytych w tej publikacji tytułów,

Bardziej szczegółowo

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi.

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. Pokochaj i przytul dziecko z ADHD ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. TYPOWE ZACHOWANIA DZIECI Z ADHD: stale wierci się na krześle,

Bardziej szczegółowo

WPROWADZENIE. Tworzyć nowe w sobie i świecie

WPROWADZENIE. Tworzyć nowe w sobie i świecie WPROWADZENIE D zień dobry, Przyjaciele. Pragnę powitać tych wszystkich, któ rzy kroczą drogą dalszego energoinformacyjnego rozwoju oraz tych, którzy stawiają na niej dopiero pierwsze kroki. Czy gotowi

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

(oferując wsparcie pieniężne, które pozwoli nam na wydanie płyty w fizycznej postaci)

(oferując wsparcie pieniężne, które pozwoli nam na wydanie płyty w fizycznej postaci) Dzień dobry Potencjalny Sponsorze! Nazywamy się Johnny Trzy Palce i jesteśmy zespołem muzycznym prezentującym na scenie utwory z pogranicza rocka, bluesa i przede wszystkim pijackiego country. Nasze kawałki

Bardziej szczegółowo

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka Dzień dobry! O mnie Nazywam się Wojciech Zinka i jestem wariatem Na schizofrenię zachorowałem w roku 2004, w wieku 22 lat Opowiem jak szaleństwo zmieniło moje życie Motto Wszystko ma swoje przyczyny i

Bardziej szczegółowo

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH?

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? Podstawowa zasada radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych:,,nie reaguj, tylko działaj Rodzice rzadko starają się dojść do tego, dlaczego ich

Bardziej szczegółowo

Damian Gastół. MAGIA 5zł. Tytuł: Magia 5zł. Autor: Damian Gastół. Wydawnictwo: Gastół Consulting. Miejsce wydania: Darłowo

Damian Gastół. MAGIA 5zł. Tytuł: Magia 5zł. Autor: Damian Gastół. Wydawnictwo: Gastół Consulting. Miejsce wydania: Darłowo Tytuł: Magia 5zł Autor: Wydawnictwo: Gastół Consulting Miejsce wydania: Darłowo Data wydania: 1 września 2011 roku Nr wydania: Wydanie II - poprawione Cena: publikacja bezpłatna Miejsce zakupu: ekademia.pl

Bardziej szczegółowo

Twój Salon Kosmetyczny na. Twój doradca w internecie

Twój Salon Kosmetyczny na. Twój doradca w internecie Twój Salon Kosmetyczny na Twój doradca w internecie Czy prowadzisz już fanpage na Facebook Swojego salonu? TAK NIE Sprawdź na kolejnych slajdach czy wszystkie elementy są przez ciebie dobrze przygotowanie

Bardziej szczegółowo

Są rodziny, w których życie kwitnie.

Są rodziny, w których życie kwitnie. Są rodziny, w których życie kwitnie. Są rodziny, w których jest źle. Czy Twój dom jest spokojnym miejscem? Czy masz dokąd wracad? Czy czujesz się w domu bezpiecznie? Jeśli tak, to gratuluję. Niektóre dzieci

Bardziej szczegółowo

[FILM] Rock Opole - dobra rozgrzewka przed festiwalem

[FILM] Rock Opole - dobra rozgrzewka przed festiwalem [FILM] Rock Opole - dobra rozgrzewka przed festiwalem Na początek reggae, a później polski rock - na błoniach Politechniki Opolskiej trwa koncert Rock Opole, zorganizowany w ramach imprez towarzyszących

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

1 Uzależnienia jak ochronić siebie i bliskich Krzysztof Pilch

1 Uzależnienia jak ochronić siebie i bliskich Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wprowadzenie......5 Rozdział I: Rodzaje uzależnień...... 7 Uzależnienia od substancji......8 Uzależnienia od czynności i zachowań.... 12 Cechy wspólne uzależnień.... 26 Rozdział II: Przyczyny

Bardziej szczegółowo

POTWORNIE ZABAWNE ZDJĘCIA! UCHWYĆ ATMOSFERĘ ZABAWY!

POTWORNIE ZABAWNE ZDJĘCIA! UCHWYĆ ATMOSFERĘ ZABAWY! POTWORNIE ZABAWNE ZDJĘCIA! UCHWYĆ ATMOSFERĘ ZABAWY! ALE O CO CHODZI? Poznajcie potwornie zabawnego stwora - zwą go Fotobudzillą. Dla przyjaciół Fulloffun! Czy fotobudka zawsze pojawia się w towarzystwie

Bardziej szczegółowo

Projekty. Webinaria, warsztaty, spotkania branżowe VAT ZAIKS Badania rynkowe. PwC

Projekty. Webinaria, warsztaty, spotkania branżowe VAT ZAIKS Badania rynkowe. PwC INICJATYWA Projekty Webinaria, warsztaty, spotkania branżowe VAT ZAIKS Badania rynkowe PwC KONTAKT - INICJATYWA FITNESS - PZPF Paweł Grzywna Przedstawiciel INICJATYWY FITNESS - PZPF e-mail: info@inicjatywafitness.pl

Bardziej szczegółowo

Andrzej Wojtal. Tajna wiedza o zarabianiu. w sieci

Andrzej Wojtal. Tajna wiedza o zarabianiu. w sieci Andrzej Wojtal Tajna wiedza o zarabianiu w sieci Copyright by Andrzej Wojtal & e-bookowo Projekt okładki: Jarosław Drążek ISBN 978-83-7859-040-8 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

Po co coaching dyrektorce/ dyrektorowi biblioteki?

Po co coaching dyrektorce/ dyrektorowi biblioteki? Po co coaching dyrektorce/ dyrektorowi biblioteki? Cykl Kieruj w dobrym stylu PREZENTUJĄCA: Małgorzata Lelonkiewicz PROWADZĄCA: Bogna Mrozowska Zapraszam do komentowania, aktywności, dzielenia się swoim

Bardziej szczegółowo