Powrót do stron rodzinnych

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Powrót do stron rodzinnych"

Transkrypt

1 247 Powrót do stron rodzinnych z japońskiego przełożyła Monika Tsuda Latem zeszłego roku po dziesięciu latach zobaczyłem swoje strony rodzinne. Zdarzyło się to wkrótce po tym, jak opisałem wydarzenia z tego czasu na czterdziestu jeden stronach opowiadania, opatrzyłem tytułem Kikyorai i wysłałem do redakcji pewnego kwartalnika. Do mojego skromnego domu w Mitaka raczyli przybyć z wizytą pan Kita i pan Nakabata. Następnie powiadomili mnie o tym, jak ciężko chora jest moja matka. W głębi duszy spodziewałem się, że w ciągu pięciu, sześciu lat usłyszę taką wiadomość, ale nie sądziłem, że zdarzy się to tak szybko. Latem zeszłego roku ów pan Kita zabrał mnie do stron rodzinnych i chociaż nie było mojego najstarszego brata, to mogłem spotkać się w domu ze wszystkimi ze starszym bratem Eiji oraz jego żoną, córką i synem, a także z babcią i z matką. Matka miała wówczas sześćdziesiąt dziewięć lat, bardzo się zestarzała i wyglądało na to, że niebezpieczne było dla niej już samo chodzenie, ale nie była chora. Rozmarzony byłem pewien, że będzie tak jeszcze przez pięć czy sześć lat, nie, nawet przez dziesięć! W Kikyorai miałem zamiar opisać wszystko z tego czasu z najdrobniejszymi szczegółami, przy czym mój pobyt w domu w rodzinnych stronach trwała nie dłużej niż trzy, cztery godziny. Pod koniec opowiadania również chciałem jeszcze dłużej oglądać moje strony rodzinne. I to, i tamto tak wiele było rzeczy, które chciałem zobaczyć, ale wykradłem tylko jedno krótkie spojrzenie. Kiedy przydarzy się okazja by przyjrzeć się znowu górom i rzekom z moich rodzinnych stron? Powinienem napisać w opowiadaniu coś takiego, że następnym razem będę mógł przyglądać się stronom rodzinnym następnym razem wówczas, gdy matce coś się przydarzy, a to będzie przykre, ale zaraz po wysłaniu rękopisu nie miałem poczucia, że nadarzy się okazja do odwiedzin w rodzinnych stronach. Następnym razem ja również wezmę to na siebie pan Kita był spięty. Proszę zabrać ze sobą żonę i dziecko. Pan Kita był tak miły, że zabrał mnie samego latem zeszłego roku. Tym razem miał zabrać nas wszystkich mnie oraz żonę i Sonoko (córkę mającą roczek i cztery miesiące). Jeśli chodzi o pana Kita i pana Nakabata, to w opowiadaniu Kikyorai napisałem o nich już wystarczająco dużo, ale przypomnę teraz, że pan Kita prowadził w Tokio sklep z odzieżą w stylu zachodnim a pan Nakabata miał sklep z odzieżą w stronach rodzinnych i obaj byli częstymi bywalcami mojego domu rodzinnego i nawet kiedy pięć czy sześć razy, nie, naprawdę wiele razy

2 248 robiłem coś niewłaściwego i zrywałem kontakty z domem rodzinnym to ci dwaj, żywiąc do mnie ciągle tak zwaną czystą sympatię, ani razu nie okazali mi swojej niechęci i troszczyli się o mnie. Latem zeszłego roku również naradzili się i licząc się z tym, że najstarszy brat mieszkający w stronach rodzinnych będzie zagniewany, zaplanowali mój powrót po dziesięciu latach. Ale czy tak można? Zabiorę żonę i dziecko, a potem okaże się, że nie zostaniemy wpuszczeni do środka i nie zniosę tego jak zwykle kreśliłem najczarniejszy scenariusz. Na pewno tak się nie stanie zaprzeczali obaj z powagą. A jak było w zeszłym roku? wyglądało na to, że w mojej naturze leży ostrożność nakazująca delikatne tupanie przy przechodzeniu nawet przez kamienny most. Czy potem Bunji (tak na imię ma najstarszy brat) nic wam nie powiedział? Jak to było, panie Kita? No cóż, patrząc z perspektywy brata... pan Kita zamyślił się głęboko.... miał przed sobą wszystkich krewnych, więc nie mógł powiedzieć, że cieszy się z tej wizyty. Ale sądzę, że skoro ja państwa zawiozę, to wszystko będzie dobrze. Jeśli chodzi o to, co zdarzyło się latem zeszłego roku, to kiedy potem spotkałem się z pana bratem w Tokio, powiedział mi tylko jedną rzecz, mianowicie: Kolega Kita jest złym człowiekiem!, tylko tyle. I wcale nie był zagniewany. Tak? A jak było z panem, panie Nakabata? Czy brat nic panu nie powiedział? Nic odezwał się Nakabata unosząc głowę. Nie odezwał się do mnie nawet słowem. Zwykle odnosi się do mnie z lekką ironią za każdym razem, kiedy zrobię coś dla pana, ale akurat latem zeszłego roku nie powiedział ani słowa. Ach tak?... uspokoiłem się trochę. Jeżeli więc nie będzie to dla panów kłopot, chcę pojechać z wami. Nie jest tak, że nie chcę spotkać się z matką i choć latem zeszłego roku nie udało mi się zobaczyć z Bunji, to może uda się tym razem. Będę bardzo wdzięczny, jeśli mnie zabierzecie, ale nie wiem co na to moja żona. Po raz pierwszy spotka się z krewnymi małżonka, więc, jak to kobieta, zacznie przejmować się strojem czy innymi sprawami i będzie miała kłopot, którym się przejmie. Dlatego też bardzo proszę pana, panie Kita, proszę wszystko żonie wytłumaczyć. Jeśli to ja jej wytłumaczę, na pewno będzie strasznie narzekać poprosiłem i przywołałem żonę do pokoju. Ale rezultat był nieoczekiwany. Pan Kita powiedział żonie o chorobie matki i zdążył zaledwie wspomnieć o Sonoko, kiedy żona ukłoniła się nisko, składając przykładnie ręce na macie. Bardzo proszę powiedziała. Wtedy pan Kita zwrócił się do mnie. Kiedy pojedziemy? Zdecydowaliśmy, że dwudziestego siódmego. Było to dwudziestego października. Przez tydzień od tego dnia żona bardzo była zajęta przygotowaniami.

3 Powrót do stron rodzinnych 249 Z rodzinnej wsi żony przyjechała jej młodsza siostra żeby nam pomóc. Okazało się, że trzeba było kupić wiele nowych rzeczy. Jeśli chodzi o mnie, to praktycznie stałem na skraju bankructwa. I tylko Sonoko, nie wiedząc o niczym, stawiała swoje drobne kroczki wokół domu. Dwudziestego siódmego pociąg pospieszny odjeżdżał z Ueno o dziewiętnastej. Był pełen. Staliśmy przez prawie pięć godzin, jadąc do Haramachi. Z matką już źle. Niech Dazai szybko przyjeżdża. Czekam. Nakabata depeszę tej treści pokazał mi pan Kita. Depesza ta dotarła rano do pana Kita od pana Nakabaty, który wcześniej przybył do rodzinnych stron. Następnego dnia o ósmej rano dojechaliśmy do Aomori, gdzie natychmiast przesiedliśmy się do pociągu linii Ōusen, a na stacji Kawabe znowu przesiedliśmy się na pociąg jadący do Goshogawara, mijającego rozciągające się po obu stronach sady jabłoni. Wyglądało na to, że w tym roku zbiory jabłek będą obfite. Ach, jakie piękne! powiedziała żona, otwierając szeroko przekrwione lekko z niewyspania oczy. Tak bardzo chciałam chociaż raz zobaczyć dojrzewające na drzewach jabłka! Jabłka lśniły czerwienią tak blisko, że wystarczyło wyciągnąć po nie rękę. Około jedenastej pociąg dojechał do stacji Goshogawara. Wyszedł po nas pan Nakabata z córką. Rodzina państwa Nakabata mieszkała w miejscowości Goshogawara. Poszliśmy do domu państwa Nakabata odpocząć nieco, żona i Sonoko przebrały się tam, a następnie postanowiliśmy wybrać się do mojego domu rodzinnego w Kanagimachi. Kanagimachi znajdowało się na północ od Goshhogawara, skąd trzeba było jechać pociągiem linii Tsugaru przez następne czterdzieści minut. W domu państwa Nakabata poczęstowano nas obiadem i poinformowano o stanie zdrowia matki. Wszystko wskazywało na to, że jej stan był poważny. Cieszę się, że państwo przyjechali powiedział pan Nakabata, dziękując nam za przybycie.-niecierpliwiłem się bardzo. Teraz w każdym razie mogę już być spokojny. Matka nic nie mówi, ale wygląda na to, że bardzo czeka na wasz przyjazd. W głowie zaświtała mi myśl o powrocie do domu syna marnotrawnego zapisana w Biblii. Lepiej nie zabierać ze sobą walizki, prawda? powiedział z lekkim naciskiem pan Kita.- Jeszcze nie otrzymaliście pozwolenia od brata, więc lepiej bez bagażu... Dobrze. Postanowiliśmy zostawić wszystkie bagaże w domu państwa Nakabata. Pan Kita powiadomił nas, że nie wiadomo jeszcze nawet, czy otrzymamy pozwolenie na widzenie się z chorą.

4 250 Wsiedliśmy do pociągu jadącego do Kanagimachi jedynie z torbą na pieluchy Sonoko. Razem z nami wsiadł pan Nakabata. Z minuty na minutę robiło mi się coraz bardziej ciężko na duszy. Wszyscy byli tacy dobrzy. Każdy jeden był dobrym człowiekiem. I tylko ja jeden popełniłem kiedyś brzydką rzecz, a tym bardziej teraz brakuje mi mądrości, cieszę się złą reputacją i żyję w biedzie z dnia na dzień jako słynny literat, a stąd biorą się wszystkie problemy. Ach jak tu pięknie! powiedziała żona patrząc na równinę Tsugaru. Ta okolica jest całkiem sympatyczna! Tak?... - Młody ryż był już całkiem zebrany, a ciągnące się wokół pola ryżowe miały intensywną barwę zimy. Ja tak nie uważam. Nie powstała we mnie wówczas myśl, by być dumnym z moich stron rodzinnych. Było mi jedynie ciężko i trudno. Latem zeszłego roku nie czułem się w ten sposób. A przecież patrzyłem wtedy na wszystko w rodzinnych stronach po raz pierwszy od dziesięciu lat. To góra Iwaki. Podobna jest do góry Fudżi, więc nazywa się ją Fudżi z Tsugaru mówiłem uśmiechając się boleśnie. Nie czułem żadnego entuzjazmu. Ten niski łańcuch górski to łańcuch Bonju. A tam znajduje się góra Mahage wyjaśniałem byle jak, od niechcenia. Umegawa Chubei mówił o Ninokuchi wyjaśniając ze znawstwem, że kilkaset metrów dalej znajduje się miejsce jego narodzin, ale ze mną sprawa miała się inaczej. Chubei był porządnie zagniewany. Daleko na skraju ryżowego pola mignął czerwony dach. Tam... zacząłem mówić, że znajduje się tam mój dom, ale powstrzymałem się znajduje się dom brata powiedziałem. Ale był to dach świątyni buddyjskiej. Dach mojego rodzinnego domu znajdował się dalej, po prawej stronie. Nie, pomyliłem się. To ten po prawej stronie, ten duży tłumaczyłem zawile. Dojechaliśmy do stacji Kanagi. Naprzeciw nam wyszła mała bratanica i młoda piękna dziewczyna. Kim jest ta dziewczyna? zapytała mnie cicho żona. Pewnie służącą. Ceremonia powitalna jest zbędna wyjaśniłem. Latem zeszłego roku niezwykle piękna i uprzejma służąca podobna do tej dziewczyny wydała mi się najstarszą córką brata, więc ukłoniłem się jej bardzo nisko i było mi z tego powodu bardzo nieprzyjemnie, więc tym razem wolałem być bardziej uważny. Mała bratanica była drugą córką brata, o czym dowiedziałem się latem zeszłego roku. Miała osiem lat. Shige! Zawołałem, a Shige uśmiechnęła się szeroko. Poczułem ulgę. Tylko to dziecko nie zna mojej przeszłości. Poszliśmy do domu. Pan Nakabata i pan Kita natychmiast udali się do pokoju brata na piętrze. Ja natomiast z żoną i córką poszliśmy do pokoju, w którym

5 Powrót do stron rodzinnych 251 znajdował się ołtarzyk buddyjski, gdzie pomodliliśmy się zapalając kadzidła, po czym przeszliśmy do pokoju zwanego pokojem dziennym, w którym gromadzili się tylko bliscy i usiedliśmy tam w kącie. Powitała nas tam uśmiechnięta żona najstarszego brata oraz żona drugiego brata. Nadeszła też babcia, wsparta o ramię służącej. Babcia miała osiemdziesiąt sześć lat. Wyglądało na to, że nie słyszy, ale ma się dobrze. Usilnie starałem się nakłonić żonę i Sonoko do ukłonu, ale Sonoko wyrwała się i zaczęła przechadzać po pokoju przysparzając nam wszystkim kłopotu. Nadszedł mój starszy brat. Minął nas i poszedł dalej, do następnego pokoju. Schudł strasznie, wyglądał blado i surowo. W pokoju tym czekał gość, który przyszedł z wizytą do chorej matki. Brat przez chwilę rozmawiał z tym człowiekiem, po czym, kiedy ten już odszedł, wrócił do pokoju dziennego a ponieważ ja nie odezwałem się ani słowem, ukłonił się nisko, składając ręce na macie. Witam powiedział. Sprawiałem ci tyle zmartwień powiedziałem, kłaniając się sztywno. To mój brat Bunji poinformowałem żonę. Brat skłonił się żonie zanim ta zdążyła ukłonić się jemu. Zrobiło mi się nieswojo. Po wymianie ukłonów brat szybko poszedł na piętro. Cóż to znaczy? pomyślałem. Przyszło mi do głowy, że coś musiało się stać i stałem się podejrzliwy. Mój brat już od dawna kłaniał się uprzejmie, a utrzymywał podobnie dziwny dystans zwykle tylko wtedy, gdy zdarzyło się coś niedobrego. Pan Kita i pan Nakabata nadal nie schodzili z pierwszego piętra. Może panu Kita w czymś się nie powiodło? przyszło mi do głowy i serce natychmiast zabiło mi mocniej, tak, jakbym się czegoś przestraszył czy wręcz przeraził. Tymczasem nadeszła uśmiechnięta bratowa. Proszę przynagliła nas. Odetchnąwszy z ulgą podniosłem się. Zobaczę się z matką. Otrzymałem pozwolenie na widzenie się z matką bez szczególnego problemu. No proszę. Niepotrzebnie tak się martwiłem. Czekaliśmy już dwa czy trzy dni odezwała się bratowa w korytarzu. Naprawdę czekaliśmy mówiła. Matka leżała na ogromnym łóżku w oddalonym pokoju wielkości dziesięciu mat. Leżała wątła i słaba niczym źdźbło trawy. Była jednak w pełni przytomna. Jak się cieszę, że przyjechaliście powiedziała. Kiedy żona witała się z nią, po raz pierwszy uniosła nieco głowę i przytaknęła. Kiedy natomiast wziąłem Sonoko na rękę i przyłożyłem jej małą rączkę do dłoni matki, matka uścisnęła ją drżącymi palcami. Stojąca u wezgłowia ciotka z Goshogawara uśmiechnęła się i otarła łzy. W pokoju chorej oprócz ciotki stało też wiele innych osób dwie pielęgniarki, moja najstarsza siostra, żona drugiego brata oraz krewni. Przeszliśmy do sąsied-

6 252 niego pokoju wielkości sześciu mat przywitać się ze wszystkimi. Shūji (tak mam na imię) nic się nie zmienił. Nawet przytył nieco i wygląda młodziej słyszałem od wszystkich. Sonoko uśmiechała się do każdego, nie stroniąc od ludzi i nie bojąc się ich. Przez chwilę zebraliśmy się wokół piecyka hibachi, rozmawiając cicho, dzięki czemu rozluźniłem się nieco. Czy tym razem pobędziesz tu trochę? No cóż, być może tak, jak latem zeszłego roku, teraz też zostanę tu tylko przez kilka godzin. Podczas rozmowy z panem Kita uzgodniliśmy, że tak będzie najlepiej. A ja chcę się we wszystkim zgadzać z tym, co mówi pan Kita. Ale przecież nie możesz tak porzucić chorej matki i po prostu odjechać? Będę musiał porozmawiać wkrótce o tym z panem Kita... Ale przecież nie musisz radzić się we wszystkim pana Kita? Niezupełnie. Pan Kita troszczy się o mnie już od dłuższego czasu. No tak, to prawda. Ale przecież pan Kita, tak być nie może... Nie, dlatego mówię, że zasięgnę rady pana Kita. Kiedy będę postępował zgodnie z wytycznymi pana Kita, wszystko będzie dobrze. Pan Kita nadal rozmawia z bratem na piętrze i zastanawiam się czy aby nic się nie stało. Może to przez to, że nasza trójka pojawiła się tu bezwstydnie nie mając na to pozwolenia... Nie musisz się chyba tym przejmować. Podobno Eiji (tak na imię ma drugi brat) wysłał do ciebie depeszę przynaglając do przyjazdu? Tak? A kiedy? Nie widzieliśmy jeszcze tej depeszy. Ach! A my sądziliśmy, że przyjechaliście po odebraniu tej depeszy... A to dopiero. Wygląda na to, że się minęliśmy. To straszne. Pan Kita dziwnie się pospieszył wydało mi się, że sytuacja w jakoś się w końcu wyjaśniła. Pomyślałem, że mam pecha. To nic strasznego. Przecież im wcześniej tym lepiej. A jednak nie czułem się z tym dobrze. Zrobiło mi się też żal pana Kita, który przywiózł nas tutaj, zostawiając swój interes. Rozumiałem też bezsilność brata, który przecież powiadomił nas w odpowiednim czasie i widziałem, że cała sprawa nie ułożyła się najlepiej. Do pokoju weszła młoda dziewczyna, która wcześniej wyszła po nas na stację, a która teraz ukłoniła mi się z uśmiechem. Znowu popełniłem błąd. Tym razem byłem zbyt uważny i dlatego popełniłem błąd. Okazało się, że nie była to służąca. Była to córka najstarszej z nas siostry. Widziałem ją kiedy miała siedem czy osiem lat, ale wówczas była drobna i śniada. Teraz natomiast urosła, była pełna wdzięku i wyglądała na kogoś zupełnie innego. To Mitsu powiedziała ciotka i roześmiała się. Wyrosła na piękną dziewczynę, prawda? Wyrosła na piękną dziewczynę odpowiedziałem poważnie. Jaką ma jasną cerę!

7 Powrót do stron rodzinnych 253 Wszyscy wokół roześmieli się. Mnie też zrobiło się weselej. Zerknąłem do sąsiedniego pokoju i zobaczyłem jak matka otworzyła bezsilnie usta i poruszyła gwałtownie ramionami, po czym uczyniła chudą ręką taki ruch, jakby odganiała muchę, odpędzając ją ku niebu. A to dziwne pomyślałem. Podniosłem się i podszedłem do matczynego łóżka. Pozostali również zrobili zmartwione miny i zebrali się u wezgłowia. Wygląda na to, że od czasu do czasu robi jej się ciężko wyjaśniła cicho pielęgniarka, wsunęła rękę pod kołdrę i zaczęła mocno głaskać ciało matki. Ja przykucnąłem przy wezgłowiu i zagadnąłem matkę, czy jest jej ciężko. Matka lekko skinęła głową. Mamo, musisz przecież doczekać kiedy Sonoko urośnie powiedziałem hamując wstyd. Nagle jedna z ciotek schwyciła moją rękę oraz rękę matki i złożyła je obie. Wówczas wyciągnąłem również drugą rękę i chwyciłem ciepłymi dłońmi chłodną rękę matki. Ciotka przyłożyła twarz do kołdry i załkała. Zapłakała też babcia oraz Taka (tak na imię ma żona drugiego brata). Pohamowałem się, wykrzywiając usta. Trwałem tak przez chwilę, ale nie mogąc wytrzymać, odsunąłem się cicho od matki i wyszedłem na korytarz. Przeszedłem korytarzem i dotarłem do pokoju w stylu zachodnim. W przestronnym pokoju w stylu zachodnim było zimno. Na ścianie wisiał obraz przedstawiający maki oraz akt. Na kominku stała nieudana drewniana rzeźba. Sofa przykryta była lamparcią skórą. Krzesła, stół i dywan również znajdowały się na swoich zwykłych miejscach, jak dawniej. Przespacerowałem się dokoła pokoju, przekonując samego siebie, że gdybym teraz się rozpłakał, nie byłbym szczery, że płacz w takiej chwili będzie nieszczery i zmagałem się w ten sposób powstrzymując się od płaczu. Wymknąłem się cichaczem do pokoju w stylu zachodnim i rozpłakałem się, kiedy zostałem sam dobry syn, wspaniale zatroskany o matkę. Jak ślicznie. Starasz się przypodobać do granic możliwości. Był już taki sentymentalny film. Shūji, skończyłeś trzydzieści cztery lata i proszę, jakież miałeś dobre serce! Dajmy spokój z tym słodkim teatrem. Przecież nie staniesz się nagle oddanym synem. Żyłeś jak chciałeś i w końcu zostałeś zatrzymany. Przestań już. Płacz będzie nieszczery. Łzy będą nieszczere powtarzałem w głębi duszy, spacerując po pokoju z rękami wsuniętymi w rękawy, ale i tak miałem ochotę załkać. Mocno zaciskałem usta. Paliłem papierosa, wydmuchiwałem nos, zmagałem się robiąc rozmaite rzeczy i w końcu nie uroniłem ani jednej łzy. Zmierzchało. Nie wróciłem już do sypialni matki i położyłem się na sofie w pokoju w stylu zachodnim. Wyglądało na to, że ten oddalony od innych pokój nie był wykorzystywany, ponieważ nawet po przekręceniu włącznika nie zapalało się światło. Byłem sam w chłodnym mroku. Ani pan Kita ani pan Nakabata nie przyszli do tego odległego pokoju. Ciekaw byłem co robią. Wszystko wskazywało na to, że żona i Sonoko były w sypialni matki. Ciekawe

8 254 co z nami dalej będzie. Początkowo planowaliśmy, zgodnie z pomysłem pana Kita, odwiedzić chorą matkę i zaraz potem odjechać do Kanagi, a następnie spędzić noc w domu ciotki w Goshogawara, ale w tej chwili wyjazd od matki, której stan był taki ciężki byłby gorszy niż pozostanie. Tak czy inaczej chcę się zobaczyć z panem Kita. Gdzież właściwie poszedł pan Kita? Może ma kłopoty, ponieważ rozmowa z bratem stała się zbyt skomplikowana. Czułem, że nie mogę sobie nigdzie znaleźć miejsca. Do pogrążonego w mroku pokoju w stylu zachodnim weszła żona. Słuchaj, zaziębisz się. Co z Sonoko? Zasnęła odparła i wyjaśniła, że położyła ją w sypialni matki. Nic jej nie będzie? Czy przykryłaś ją ciepło? Tak, ciocia przyniosła koc i pożyczyłam go od niej. No i jak? Wszyscy są dobrymi ludźmi, co? Tak odrzekła, ale wyglądała na zaniepokojoną. A co teraz będzie z nami? Nie wiem. Gdzie będziemy dzisiaj nocować? Przecież nie ma sensu pytać mnie o coś takiego. Musimy się bezwzględnie stosować do wytycznych pana Kita. Mamy taki zwyczaj już od dziesięciu lat. Źle by się to skończyło, gdybyśmy zignorowali pana Kita i zwrócili się do brata bezpośrednio. Tak to wygląda. Nie rozumiesz? Ja w tej chwili nie mam żadnych praw. Nie mogę nawet przywieźć tu jednej walizki. Wygląda mi na to, że masz żal do pana Kita. Nie gadaj głupstw. Wiem, że pan Kita ma dobre intencje i przyzwyczaiłem się do tego. Ale prawdą jest, że pan Kita wszedł między mnie i brata, i dlatego moje relacje z bratem jeszcze bardziej się skomplikowały. Muszę uszanować pana Kita, każdy jest taki dobry... Naprawdę wyglądało na to, że żona zrozumiała, co mówiłem. Pan Kita był tak miły, że postanowił nas tu przywieźć, więc nie mogliśmy odmówić i przyjechałam również ja i Sonoko, ale trudno mi na myśl, że w ten sposób sprawiliśmy panu Kita kłopot. No tak, to prawda. Nie można tak tylko troszczyć się o innych. Wszystko przez to, że jestem takim malkontentem. Naprawdę tym razem pan Kita był biedny. Zabrał nas w te odległe strony i ani ode mnie ani od brata nie odbiera wdzięczności, to szczyt wszystkiego. Powinniśmy zrobić coś dla pana Kita, okazać mu szacunek, ale niestety nie mam na to siły. Jeśli nie udałoby mi się, byłoby tym więcej zamieszania. No cóż, przez pewien czas będę więc taki bezradny. A ty wróć lepiej do matki i pomasuj jej stopy. Możesz myśleć tylko o chorobie matki i niczym więcej się nie przejmuj.

9 Powrót do stron rodzinnych 255 Mimo to żona nie odeszła od razu. Stała w mroku z pochyloną głową. Pomyślałem, że byłoby bardzo niezręcznie, gdyby ktoś zobaczył nas dwoje w tym mroku, więc podniosłem się z sofy i wyszedłem na korytarz. Poczułem ostre zimno. Znajdowaliśmy się na północnym skraju Honsiu. Spojrzałem na niebo przez przeszklone drzwi, ale nie zobaczyłem nawet jednej gwiazdy. Było po prostu niebywale ciemno. Nagle zapragnąłem popracować. Sam nie wiem czemu. Pracować! Tak się po prostu poczułem. Nadeszła szukająca nas bratowa. Ach tutaj jesteście! wykrzyknęła radośnie. Kolacja na stole. Michiko, ty też przyjdź. Wyglądało na to, że bratowa nie żywiła już wobec nas żadnego skrępowania. Bardzo byłem jej z tego powodu wdzięczny. Pomyślałem nawet, że radząc się jej w każdej sytuacji, nie sposób popełnić żadnego błędu. Zostaliśmy zaprowadzeni do pokoju z ołtarzem buddyjskim w głównym pawilonie we dworze. Usiedliśmy z Michiko na dwóch spośród siedmiu miejsc, tyłem do ołtarza, na przeciwko nauczyciela z Goshogawara (adoptowanego syna ciotki) oraz pana Kita i pana Nakabata, obok najstarszego i drugiego brata. Depesza nas minęła powiedziałem natychmiast, kiedy tylko spojrzałem na drugiego brata. Skinął lekko głową. Pan Kita nie wyglądał na zadowolonego. Miał ponurą minę. Zwykle na przyjęciach zachowywał się głośno, więc jego ponura mina tego wieczoru rzucała się w oczy. Dzięki temu upewniłem się co do tego, że coś musiało się stać. Mimo to, kiedy nauczyciel wypił nieco i zaczął o czymś rozprawiać, przy stole zrobiło się weselej. Wyciągnąłem rękę i nalałem sake najstarszemu oraz drugiemu bratu. Pomyślałem, że nie będę już zaprzątał sobie głowy tym, czy bracia mi przebaczyli czy też nie. I tak do końca życia nie zasługiwałem na przebaczenie i postanowiłem odrzucić naiwną i wygodną myśl o tym, by domagać się przebaczenia. Tak czy siak wszystko sprowadzało się do tego, czy kochałem braci, czy też nie. Błogosławiony ten, który kocha. Byłoby dobrze, gdybym kochał braci. Powinienem odrzucić sentymentalne głębokie pragnienia dialogowałem ze sobą, to pijąc dużo, to znów nalewając sobie sake. Tej nocy pan Kita nocował u ciotki w Goshogawara. Postanowił przenocować w Goshogawara, choć nie wiadomo, czy czuł się skrępowany, ponieważ w domu chorej w Kanagi panował harmider. Odprowadziłem pana Kita na stację. Dziękuję bardzo. Dziękuję, że trudził się pan dla nas powiedziałem szczerze. Bałem się rozstać teraz z panem Kita. Za chwilę nie będzie już nikogo, kogo mógłbym prosić o rady. Czy możemy zostać tak jak teraz w domu w Kanagi i tam przenocować? wolałem zapytać. Nie powinno to nikomu przeszkadzać odpowiedział oschle, a może tylko mi się zdawało Przede wszystkim z matką nie jest dobrze.

10 256 A gdybyśmy w takim razie zatrzymali się w Kanaki na dwa, trzy dni... Czy byłoby to bezczelnością? To zależy od stanu zdrowia matki. Umówię was tak jutro przez telefon. Panie Kita?... Jutro wracam do Tokio. Będzie pan zmęczony. Latem zeszłego roku również od razu pan wrócił i tym razem byłem przygotowany by zabrać pana do gorących źródeł niedaleko Aomori. Dziękuję, ale nie mógłbym wypoczywać w gorących źródłach kiedy z matką jest tak źle. Prawdę mówiąc, nie sądziłem, że jej stan będzie aż tak poważny. Byłem zaskoczony. Później pozwolę sobie zwrócić pieniądze, które wydałeś na mój bilet na pociąg zaczął nagle mówić o pieniądzach, więc zmieszałem się. Bez żartów. Przecież ja też musiałem kupić bilet powrotny, więc przy okazji zapłaciłem za wszystkie, proszę się nie martwić. Nie, rozliczmy się dokładnie. Jutro z samego rana poproszę też pana Nakabata by przekazał do domu w Kanaki również bagaże, które zostawiliście w jego domu. Ja nie mam już tu nic do zrobienia mówił kiedy szliśmy przed siebie spowitą mrokiem ścieżką. Tutaj gdzieś jest stacja, prawda? Proszę mnie dalej nie odprowadzać. Naprawdę, już wystarczy. Panie Kita! Podbiegłem do niego i prawie chwyciłem go za ramiona. Czy brat coś panu powiedział? Nie odparł spokojnie pan Kita zwalniając kroku. Lepiej żebyś się już tym nie zamartwiał. Jeśli o mnie chodzi, to dobrze się dzisiaj czułem. Kiedy zobaczyłem was trzech, wspaniałe dzieci: Bunji, Eiji i ciebie, cieszyłem się do łez. Teraz już niczego nie potrzebuję. Jestem usatysfakcjonowany. Nie pragnąłem nawet grosza wynagrodzenia. Przecież o tym wiesz? Chciałem tylko zobaczyć was trzech razem, siedzących ramię przy ramieniu. Dobrze się z tym czułem. Czułem się usatysfakcjonowany. Dlatego ty też, Shūji, dbaj już teraz o siebie. Nadszedł czas, byśmy my, starzy ludzie, odsunęli się w cień. Odprowadziwszy pana Kita, wróciłem do domu. Na myśl o tym, że od tej pory będę rozmawiał bezpośrednio z braćmi, nie polegając już na panu Kita, zamiast radości poczułem strach. Czułem się poniżony niepokojem o to, że znowu dopuszczę się jakiejś niegrzeczności i rozzłoszczę braci. Dom był pełen gości składających chorej wizytę. Aby goście składający chorej wizytę mnie nie spostrzegli, wszedłem cicho kuchennymi drzwiami, poszedłem w kierunku oddalonego pokoju chorej, zajrzałem do małego pokoju sąsiadującego z pokojem dziennym i zobaczyłem siedzącego tu samotnie drugiego brata, po czym przesunąłem się w jego stronę tak, jakby pociągało mnie jakieś niebezpieczeństwo i usiadłem obok. W głębi duszy byłem niespokojny, kiedy zapytałem:

11 Powrót do stron rodzinnych 257 Czy matka już z tego nie wyjdzie? Pytanie było bardzo niestosowne i nawet ja sam pomyślałem, że źle się zachowałem. Eiji uśmiechnął się gorzko i rozglądając po pokoju powiedział: No cóż, tym razem musimy być przygotowani na najgorsze. Wtedy nagle do pokoju wszedł najstarszy brat. Zmieszał się trochę, przeszedł dokoła, otworzył i zamknął szafę, po czym usiadł obok drugiego brata. Nic się nie da zrobić, tym razem nic się nie da zrobić powiedział, zwiesiwszy głowę, podniósł okulary na czoło i przycisnął dłonią oczy. Nie wiedziałem nawet kiedy tuż za mną usiadła cicho najstarsza z nas siostra.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Podziękowania naszych podopiecznych:

Podziękowania naszych podopiecznych: Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne

Bardziej szczegółowo

SP Klasa V, Temat 17

SP Klasa V, Temat 17 Narrator: Po wielu latach od czasu sprzedania Józefa do Egiptu, w kraju Kanaan zapanował wielki głód. Ojciec Józefa Jakub wysłał do Egiptu swoich synów, by zakupili zboże. Tylko najmłodszy Beniamin pozostał

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA Drogi uczniu! Instrukcja dla użytkownika testu Najpierw przeczytaj uważnie tekst. Następnie rozwiązuj

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Co to są prawa?....3 Co to jest dobro dziecka?....4 Co to jest ochrona przed dyskryminacją?....5 Co to jest ochrona?....6 Co to jest sąd?...7 Co to jest

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW

WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW Teksty biblijne: Dz. Ap. 6, 1 7 Tekst pamięciowy: Gal. 6, 10 ( ) dobrze czyńmy wszystkim ( ) Nikt nie jest za mały, aby pomagać innym! Zastosowanie: * Pan Bóg pragnie, abyśmy otoczyli

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik.

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Panie Adamie, test przesiewowy i test potwierdzenia wykazały, że jest pan zakażony wirusem HIV. MAM AIDS??! Wiemy teraz, że jest

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. (1 J 4,11) Droga Uczennico! Drogi Uczniu!

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. (1 J 4,11) Droga Uczennico! Drogi Uczniu! Droga Uczennico! Drogi Uczniu! Jesteś już uczniem i właśnie rozpoczynasz swoją przygodę ze szkołą. Poznajesz nowe koleżanki i nowych kolegów. Tworzysz razem z nimi grupę klasową i katechetyczną. Podczas

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej wyspie, białej jak jego futerko. Pewnego wieczoru miś usiadł na górce i patrzył przed siebie. To, co podziwiał, było niebieskie i pełne gwiazd. Miś nie

Bardziej szczegółowo

Taniec pogrzebowy. Autor: Mariusz Palarczyk. Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: WOJTEK(19 lat) i ANDRZEJ,(55 lat) który pali papierosa

Taniec pogrzebowy. Autor: Mariusz Palarczyk. Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: WOJTEK(19 lat) i ANDRZEJ,(55 lat) który pali papierosa Taniec pogrzebowy Autor: Mariusz Palarczyk Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: (19 lat) i,(55 lat) który pali papierosa Spogląda na puste miejsce na trumnę Szefie, tutaj? Ta, tutaj. Rzuca papierosa

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

Operacja KRAINA MARZEN

Operacja KRAINA MARZEN Wydawca: Drägerwerk AG & Co. KGaA, Corporate Communications, Moislinger Allee 53 55, 23558 Lubeka www.draeger.com Drägerwerk AG & Co. KGaA, 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone Tekst i koncepcja: Christiane

Bardziej szczegółowo

Osoby starsze o sprawowaniu opieki nieformalnej nad seniorem w Polsce

Osoby starsze o sprawowaniu opieki nieformalnej nad seniorem w Polsce Badanie realizowane w ramach Finansowanie działalności polegającej na prowadzeniu badań naukowych lub prac rozwojowych oraz zadań z nimi związanych, służących rozwojowi młodych naukowców oraz uczestników

Bardziej szczegółowo

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka 1 Bóg Ojciec kocha każdego człowieka Bóg kocha mnie, takiego jakim jestem. Raduje się każdym moim gestem. Alleluja Boża radość mnie rozpiera, uuuu (słowa piosenki religijnej) SŁOWA KLUCZE Bóg Ojciec Bóg

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

APOSTOŁ PAWEŁ I SYLAS

APOSTOŁ PAWEŁ I SYLAS APOSTOŁ PAWEŁ I SYLAS Tekst biblijny: Dz. Ap. 16, 11 22 Tekst pamięciowy: 2 Kor. 5, 17 Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. Boże

Bardziej szczegółowo

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze!

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze! Warszawa, 22 maja 1999 Nazywam się Łucja Kowalska i mam 9 lat. Piszę do Pana, ponieważ słyszałam o Panu na lekcjach języka polskiego. Pani powiedziała nam, że był Pan przyjacielem dzieci i dbał o nasze

Bardziej szczegółowo

Grzech psuje. Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12)

Grzech psuje. Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12) Spotkanie 2 Grzech psuje moją przyjaźń z Bogiem Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12) Dobra Nowina głosi, że Bóg

Bardziej szczegółowo

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia Ilustrował Marek Nawrocki Nasza Księgarnia Maciuś nie może spać i spać! Minęło jutro. I wreszcie miało przyjść pojutrze. Od wyjazdu na wakacje do gęstego lasu dzieliła Okropnego Maciusia tylko jedna noc.

Bardziej szczegółowo

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku.

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku. Opieka zdrowotna przyjazna dziecku - Dzieci i młodzież: powiedz nam co myślisz! Rada Europy jest międzynarodową organizacją, którą tworzy 47 krajów członkowskich. Jej działania obejmują 150 milionów dzieci

Bardziej szczegółowo

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy.

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy. 5 6 Tyle nam powiedział Święty Paweł, jaka może być miłość: cierpliwa, wytrwała... Widzimy taką miłość w życiu między ludźmi. Możemy ją opisać, używając słów mniej lub bardziej udanych, ale można się zgubić

Bardziej szczegółowo

Widziały gały co brały

Widziały gały co brały Widziały gały co brały KATARZYNA JEZIERSKA-TRATKIEWICZ Widziały gały co brały Uwagi autorki i wydawnictwa Wszystkie informacje zawarte w tej książce zostały przez autorkę starannie zebrane i przygotowane

Bardziej szczegółowo

Wasze dziecko idzie do przedszkola.

Wasze dziecko idzie do przedszkola. Wasze dziecko idzie do przedszkola. Tak postanowiliście. Nie zawsze była to łatwa decyzja. Jest w Was, Rodzicach wiele niepewności, obaw i pytań, które chcielibyście zadać: Czy Wasza córeczka, syn da sobie

Bardziej szczegółowo

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold KOSMITA W PRZEDSZKOLU B.B Jadach Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie z grupy Leśne Ludki wychowawca: mgr Katarzyna Leopold Pawełek wpadł zdyszany do sali prosto

Bardziej szczegółowo

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV Wolontariat Wolontariat ważna sprawa, nawet super to zabawa. Nabierz w koszyk groszy parę, będziesz miał ich całą chmarę. Z serca swego daj znienacka, będzie wnet Szlachetna Paczka. Komuś w trudzie dopomoże,

Bardziej szczegółowo

OGÓLNOPOLSKI SPRAWDZIAN KOMPETENCJI TRZECIOKLASISTY

OGÓLNOPOLSKI SPRAWDZIAN KOMPETENCJI TRZECIOKLASISTY Imię i nazwisko ucznia... Wypełnia nauczyciel Klasa... OGÓLNOPOLSKI SPRAWDZIAN KOMPETENCJI TRZECIOKLASISTY Spotkanie w ciemnościach 2013 TEST Z JĘZYKA POLSKIEGO Czas pracy: 45 minut Liczba punktów do uzyskania:

Bardziej szczegółowo

www.abcprzedszkola.pl

www.abcprzedszkola.pl 1 do artykułu z cyklu Bajkowe Abecadło autorstwa Chanthy E.C. zamieszczonego na www.abcprzedszkola.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Występują: Narrator (przedszkolanka lub rodzic) Brzydkie Kaczątko Mama

Bardziej szczegółowo

bab.la Zwroty: Korespondencja osobista Życzenia polski-polski

bab.la Zwroty: Korespondencja osobista Życzenia polski-polski Życzenia : Ślub Gratulujemy! Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze! Gratulujemy! Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze! młodej parze Gratulacje i najlepsze życzenia w dniu ślubu! Gratulacje i najlepsze

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne historie. Tą osobą jest Maryja, mama Pana Jezusa. Maryja opowiada

Bardziej szczegółowo

Geneza. Plan wydarzeń

Geneza. Plan wydarzeń Geneza Geneza Pomysł napisania opowiadania o Lampo powstał, kiedy Roman Pisarski poznał historię psa, która została opisana we włoskiej gazecie. Plan wydarzeń 1. Pies przyjeżdża do Marittimy. 2. Zawiadowca

Bardziej szczegółowo

16. niedziela po Trójcy Świętej

16. niedziela po Trójcy Świętej Centrum Misji i Ewangelizacji/ www.cme.org.pl 16. niedziela po Trójcy Świętej Główna myśl: Pan Jezus pociesza Tekst: J 11,1,3,17-27 Wskrzeszenie Łazarza Wiersz: Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem

Bardziej szczegółowo

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać!

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłosne Wierszyki Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłość jedyna jest Miłość nie zna końca Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Pod hiszpańskim niebem

Pod hiszpańskim niebem Pod hiszpańskim niebem 7 dni z Erasmusem ciężko jest z całego pobytu na stypendium opisać tylko siedem dni moja erasmusowa przygoda trwała ich dokładnie sto dziewięćdziesiąt sześć i każdy z tych dni był

Bardziej szczegółowo

bab.la Zwroty: Korespondencja osobista Życzenia chiński-polski

bab.la Zwroty: Korespondencja osobista Życzenia chiński-polski Życzenia : Ślub 祝 贺, 愿 你 们 幸 福 快 乐, 天 长 地 久 Gratulujemy! Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze! młodej parze 致 以 我 对 你 们 婚 姻 真 诚 的 祝 福 Gratulacje i najlepsze życzenia w dniu ślubu! młodej parze 恭 喜 喜 结

Bardziej szczegółowo

Geneza. Plan wydarzeń

Geneza. Plan wydarzeń Geneza Geneza Pomysł napisania opowiadania o Lampo powstał, kiedy Roman Pisarski poznał historię psa, która została opisana we włoskiej gazecie. Plan wydarzeń 1. Pies przyjeżdża do Marittimy. 2. Zawiadowca

Bardziej szczegółowo

Łomżyńskie Centrum Rozwoju Edukacji Samorządowy Ośrodek Doradztwa Metodycznego i Doskonalenia Nauczycieli w Łomży

Łomżyńskie Centrum Rozwoju Edukacji Samorządowy Ośrodek Doradztwa Metodycznego i Doskonalenia Nauczycieli w Łomży SCENARIUSZ ZAJĘĆ DO PRZEDSZKOLA Z ADMINISTRACJĄ ZA PAN BRAT - - POZNAJEMY ZAWÓD PRACOWNIKA BIUROWEGO I PRACĘ URZĘDNIKA Cel: uświadomienie dzieciom, że z zawodami biurowymi można spotkać się niemalże na

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010

RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010 RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010 MARKOWI MIDURZE NIGDY BY DO GŁOWY NIE PRZYSZŁO, ŻE UŻYJE SUPER GLUE PRZECIWKO CZŁOWIEKOWI aatakowałem w tramwaju. Była wtedy jedenasta w nocy. Miałem w kieszeni tubkę super glue,

Bardziej szczegółowo

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi.

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. Pokochaj i przytul dziecko z ADHD ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. TYPOWE ZACHOWANIA DZIECI Z ADHD: stale wierci się na krześle,

Bardziej szczegółowo

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka Dzień dobry! O mnie Nazywam się Wojciech Zinka i jestem wariatem Na schizofrenię zachorowałem w roku 2004, w wieku 22 lat Opowiem jak szaleństwo zmieniło moje życie Motto Wszystko ma swoje przyczyny i

Bardziej szczegółowo

Ludzie listy piszą. Struktura i forma listu

Ludzie listy piszą. Struktura i forma listu Ludzie listy piszą. Struktura i forma listu 1. Cele lekcji a) Wiadomości Uczeń: wie, jakie są cechy listu, zna rodzaje listów, zna zwroty grzecznościowe oraz zasady ich pisowni. b) Umiejętności Uczeń potrafi:

Bardziej szczegółowo

0. Planowaliśmy wypad za miasto.. x..ale musieliśmy go przełożyć.

0. Planowaliśmy wypad za miasto.. x..ale musieliśmy go przełożyć. SPÓJNIKI B2 / C1 1. Proszę uzupełnić poniższy tekst odpowiednimi spójnikami: i ale a oraz lecz lub albo.., albo ani.., ani Maria bawiła się z dziećmi w pokoju, (1) Tomasz siedział w fotelu na tarasie (2).

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Czasem źle postępujemy Przez moje złe czyny (grzechy) inni ludzie się smucą, a czasami nawet płaczą. Moje złe czyny brudzą serce. Serce staje się brudne

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

Skrajne ubóstwo. 2717 rodzin włączonych do projektu. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą. żyje w skrajnym ubóstwie. bądź niepełnosprawnością.

Skrajne ubóstwo. 2717 rodzin włączonych do projektu. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą. żyje w skrajnym ubóstwie. bądź niepełnosprawnością. Skrajne ubóstwo 2717 rodzin włączonych do projektu żyje w skrajnym ubóstwie. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą bądź niepełnosprawnością. tyle, co na papierosy 66% rodzin włączonych do Paczki w 2013

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. ŻONA DLA IZAAKA 8. ŻONA DLA IZAAKA

STARY TESTAMENT. ŻONA DLA IZAAKA 8. ŻONA DLA IZAAKA ŻONA DLA IZAAKA 35 Pamiętamy, że Pan Bóg obiecał Abrahamowi i Sarze, że pomimo że są w starym wieku będą mieli syna. O oznaczonym czasie, przepowiedzianym przez Pana Boga narodził się Izaak. Abraham bardzo

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. (Albert Einstein)

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. (Albert Einstein) Wiesław Ozga TreningAntystresowy.pl Afirmacje - modlitwa dziękczynna Powinniśmy wiedzieć czego chcemy, widzieć to, cieszyć się i z wielką wdzięcznością dziękować Bogu za to, że nasz doskonały plan staje

Bardziej szczegółowo

Akcja edukacja. zadania treningowe z Języka polskiego ZESTAW 8. Zadanie 1. Mama Majki miała na imię A. Lineczka. B. Marysia. C. Aldona. D. Halina.

Akcja edukacja. zadania treningowe z Języka polskiego ZESTAW 8. Zadanie 1. Mama Majki miała na imię A. Lineczka. B. Marysia. C. Aldona. D. Halina. zadania treningowe z Języka polskiego Akcja edukacja ZESTAW 8. Irena Landau Uszy do góry Dzwoniła ciocia Aldona i odwołała przyjazd Reni. Mama nacisnęła w telefonie specjalny guzik i głos cioci było słychać

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :)

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :) Czy potrafimy rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawności? Czy sprawia nam to trudność? Czujemy się zakłopotani tematem? Sami nie wiemy, jak go ugryźć? A może unikamy go całkiem, skoro nas bezpośrednio nie

Bardziej szczegółowo

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH?

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? Podstawowa zasada radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych:,,nie reaguj, tylko działaj Rodzice rzadko starają się dojść do tego, dlaczego ich

Bardziej szczegółowo

Zawsze w środy, zanim zadzwoni dzwonek, ja wcześniej muszę się udać do pracowni plastycznej. Przynoszę wodę. Oliwię zastałam w łazience. Myła ręce.

Zawsze w środy, zanim zadzwoni dzwonek, ja wcześniej muszę się udać do pracowni plastycznej. Przynoszę wodę. Oliwię zastałam w łazience. Myła ręce. Kochany Pamiętniku! Pani zadała mi dziwną pracę domową. Miałam obserwować, co w ciągu dnia robią moje ręce. Zadanie to wydawało mi się trudne, ponieważ moim zdaniem niełatwo jest obserwować samą siebie.

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

SCENARIUSZ ZAJĘĆ OTWARTYCH

SCENARIUSZ ZAJĘĆ OTWARTYCH SCENARIUSZ ZAJĘĆ OTWARTYCH Temat: BYĆ ASERTYWNYM Cel ogólny: - kształtowanie postaw asertywnych; Cele szczegółowe: - kształcenie umiejętności odróżniania zachowań asertywnych od agresywnych i uległych

Bardziej szczegółowo

HISTORIA TABITY. Służ Bogu tam, gdzie jesteś I. WSTĘP. Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41. Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23

HISTORIA TABITY. Służ Bogu tam, gdzie jesteś I. WSTĘP. Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41. Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23 HISTORIA TABITY Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41 Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23 Służcie Panu z radością ( ) Cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie jako dla Pana, a nie dla ludzi. Służ Bogu tam, gdzie

Bardziej szczegółowo

SCENARIUSZ WARSZTATÓW DO KSIĄŻKI ZOFII STANECKIEJ BASIA I WOLNOŚĆ

SCENARIUSZ WARSZTATÓW DO KSIĄŻKI ZOFII STANECKIEJ BASIA I WOLNOŚĆ SCENARIUSZ WARSZTATÓW DO KSIĄŻKI ZOFII STANECKIEJ BASIA I WOLNOŚĆ Do czego są nam potrzebne zasady i wolność? CZAS TRWANIA: 45 minut CELE: Po zajęciach dziecko: potrafi wyjaśnić znaczenie słów: zasada

Bardziej szczegółowo

KULTURALNY UCZEŃ GATUNEK ZAGROŻONY WYGINIĘCIEM???

KULTURALNY UCZEŃ GATUNEK ZAGROŻONY WYGINIĘCIEM??? KULTURALNY UCZEŃ GATUNEK ZAGROŻONY WYGINIĘCIEM??? A MOŻE JUŻ WYGINIĘTY??? Gdzie ci... dżentelmeni??? Prawdziwi tacy? Orły, sokoły, herosy! Gdzie ci... dżentelmeni??? Gdzie oni są??? Gdzie oni są??? Dżentelmen

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU!

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! W ogrodzie pojawiła się mamusia Piotra i zabrała syna do domu. Chłopak szepnął Karolci, by nikomu nie mówiła o ich przygodzie. Dziewczynka też wracała do domu. Spotkała tatusia,

Bardziej szczegółowo

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM Nierówna walka Tego dnia Ogrodnik

Bardziej szczegółowo

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM?

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? wg Lucy Rooney, Robert Faricy SJ MODLITWA NA TYDZIEŃ DRUGI Skrucha i przyjęcie przebaczenia Pana Jezusa Dzień pierwszy Przeczytaj ze zrozumieniem fragment Pisma Świętego: Łk 18,

Bardziej szczegółowo

LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili

LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili papierosy a później wieczorem po szkole tez Ŝeśmy się

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H ZAMIAST ZAPRZECZAĆ UCZUCIOM NAZWIJ JE ZAMIAST -Tu jest za dużo słów. -Bzdura. Wszystkie słowa są łatwe.

Bardziej szczegółowo

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania.

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania. Tytuł: Marzenie Franka Kupki Tekst: Anna Cwojdzińska Ilustracje: Aleksandra Bugajewska Wydanie I, lipiec 2012 Text copyright Anna Cwojdzińska Illustration copyright Aleksandra Bugajewska Uprzejmie prosimy

Bardziej szczegółowo

Gratulacje i najlepsze życzenia w dniu ślubu! Gratulacje z okazji wypowiedzenia sakramentalnego "tak"! najlepsze na nadchodzącej drodze życia

Gratulacje i najlepsze życzenia w dniu ślubu! Gratulacje z okazji wypowiedzenia sakramentalnego tak! najlepsze na nadchodzącej drodze życia 祝 福 : 结 婚 Gratulujemy! Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze! Gratulujemy! Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze! Gratulacje i najlepsze życzenia w dniu ślubu! Gratulacje i najlepsze życzenia w dniu ślubu!

Bardziej szczegółowo

Gwiazdkowa kolorowanka

Gwiazdkowa kolorowanka Gwiazdkowa kolorowanka Na Święta Bożego Narodzenia szwajcarscy Maitres Chocolatiers Lindt przygotowali moc czekoladowych kreacji. Jest wśród nich słodki Lindt Bear o wielkim serduszku. Dlaczego Miś Lindt

Bardziej szczegółowo

Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi

Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi Pobieranie pieniędzy z banku Wersja 1 - Chciałbym/abym wypłacić pieniądze. - Ile dokładnie? - 100 Euro - Proszę o okazanie dokumentu tożsamości. - Mam ze sobą mój paszport

Bardziej szczegółowo

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Wydawnictwo Skrzat Kraków p 3...czytam zdania pojedyncze i złożone pierwsze czytanki Książki z serii Detektyw Łodyga na tropie zagadek przyrodniczych zostały

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop Biblia dla Dzieci przedstawia Noe i Potop Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: M. Maillot; Tammy S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org

Bardziej szczegółowo

Streszczenie STRESZCZENIE PANI LINDE. Rozdział I Zdumienie pani Małgorzaty Linde

Streszczenie STRESZCZENIE PANI LINDE. Rozdział I Zdumienie pani Małgorzaty Linde Rozdział I Zdumienie pani Małgorzaty Linde PANI LINDE Dom pani Małgorzaty Linde stał w pobliżu drogi i siedząc przy kuchennym oknie, mogła ona zobaczyć każdego, kto przechodził lub przejeżdżał drogą. Lubiła

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007

Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007 Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007 Zagadka trzynasta, czyli kto popsuł latawiec?! Dla detektywa

Bardziej szczegółowo

Ziemia. Modlitwa Żeglarza

Ziemia. Modlitwa Żeglarza Ziemia Ziemia, którą mi dajesz, nie jest fikcją ani bajką, Wolność którą mam w Sobie Jest Prawdziwa. Wszystkie góry na drodze muszą, muszą ustąpić, Bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie. Ref: Będę

Bardziej szczegółowo