Copyright Anna Fryczkowska, Projekt okładki Zdjęcie na okładce Fot. Josephine Pugh/Arcangel Images

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Copyright Anna Fryczkowska, 2014. Projekt okładki www.studio-kreacji.pl. Zdjęcie na okładce Fot. Josephine Pugh/Arcangel Images"

Transkrypt

1

2

3 Anna Fryczkowska

4 Copyright Anna Fryczkowska, 2014 Projekt okładki Zdjęcie na okładce Fot. Josephine Pugh/Arcangel Images Redaktor prowadzący Anna Derengowska Redakcja Lucyna Łuczyńska Korekta Maciej Korbasiński Łamanie Alicja Rudnik ISBN Warszawa 2014 Wydawca Prószyński Media Sp. z o.o Warszawa, ul. Rzymowskiego 28 Druk i oprawa Drukarnia POZKAL Spółka z o.o Inowrocław, ul. Cegielna 10-12

5 Muszę uchwycić się na papierze, bo nigdzie indziej nie jestem możliwy. Martin Walser Teraz wszędzie, na ulicy, w kawiarni, nieuchronnie widzę ludzi w stanie przedśmiertnym, to znaczy w ścisłym sensie jako śmiertelników. I z nie mniejszą oczywistością widzę ich jako niezdających sobie z tego sprawy. Roland Barthes, Dziennik żałobny

6

7 Rozdział 1 Miasteczko było paskudne, typowa nadmorska dziura ożywała od maja do września, w pozostałych miesiącach przypominała trupa z plamami opadowymi w postaci zagrzybionych tynków. Sterty brudnego śniegu urozmaicały okolicę jak poczerniałe, nabrzmiałe wrzody. Wszystko działało na jedną dziesiątą gwizdka. Z barów otwarta tylko mordownia, pod którą kiwały się niedobitki wymiętych mieszkańców. Ze sklepów spożywcze, mydła i powidła oraz składziki z odzieżą na wagę, do nich przemykały skulone kobiety, wiedzione nadzieją, że trafią na coś, co przynajmniej trochę odmieni ich życie. Plaża, jeszcze brudna po sylwestrze, straszyła resztkami petard, które zalegały tam od dwóch miesięcy. Tylko psich kup nie było, bo miejscowe psy zamiast na plaży ujadały przy obejściach, żeby zasłużyć na chochlę kartofli ze smalcem. Psie kupy na plaży miały pojawić się dopiero, gdy zjadą letnicy. Tak przynajmniej twierdziła gospodyni, zaskoczona, że poza sezonem ktokolwiek chce tu przebywać dobrowolnie. Z wahaniem pokazała Wandzie 7

8 pomalowany na różowo pokoik. Pachniało w nim kurzem i płynem do płukania tkanin, który wonnym piętnem odcisnął się w pościeli z kory w psychodeliczne desenie. Walizka ważyła tyle, że Wanda ledwie wtaszczyła ją po schodach. Na długo pani przyjechała? dopytywała się gospodyni. Jeszcze nie wiem. A ktoś do pani dojedzie? Mąż na przykład? Wanda spojrzała na nią ponuro. Bo nie wiem, jaki pokój dawać dodała pospiesznie gospodyni. Z łóżkiem pojedynczym czy z kanapą rozkładaną. Łóżko wystarczy. Łazienka ogólna w korytarzu. Ale i tak cała będzie tylko dla pani, przecież nie ma żadnych gości. Spłuczki za mocno proszę nie naciskać, bo potem cieknie. Wanda podeszła do okna. Odgarnęła firanki i popatrzyła na drugą stronę ulicy. Stał tam. Pensjonat Laguna. Swoją drogą trzeba być kretynem, żeby tak nazwać pensjonat nad Bałtykiem, gdzie żadnej laguny nie ma i nigdy nie było. Telewizor jest. Pilot działa, trzeba dobrze guzik przycisnąć. Kuchnia do użytku w korytarzu, gotować wolno, smażyć tylko jajka, żadnych ryb, sama pani rozumie. 8

9 Nie rozumiała. Ale co ją obchodziły ryby. Spożywczy pięćset metrów stąd. Morze niewiele dalej. Jak pani chce, domowy obiad mogę sprzedać. Za szybko szacowała wygląd Wandy za dwadzieścia pięć złotych. No, za dwadzieścia dwa, jak dla pani. Wanda milczała. Dwadzieścia? z nadzieją próbowała gospodyni. Poprawiła krzywo zawieszoną reprodukcję wyciętą z kalendarza, wygładziła bieżnik na stoliku, strzepnęła firanki, popatrując na Wandę, jakby ciągle nie mogła zrozumieć, co ona tu robi. W tym paskudnym pokoju w środku paskudnego miasteczka w najpaskudniejszej porze roku, gdy morze miarowo sapie w twarz lodowatym oddechem. Wanda jednak nie zamierzała nic tłumaczyć. Zdjęła buty, położyła się na kołdrze i podłożyła sobie wałek pod stopy. Przymknęła oczy. Dopiero po dłuższej chwili usłyszała stuknięcie zamykanych drzwi. Wiedziała, że przyjazd do Brzegów o tej porze roku nie jest normalny. Ale od dwóch miesięcy w życiu Wandy nic nie było normalne. Właściwie trudno nazywać to życiem. Może raczej trwaniem, byle do wieczora, na jednej pastylce, a potem do rana, na drugiej. Pierwsza miała wycinać najgwałtowniejsze emocje. Jeśli te, które zostawały, były mniej gwałtowne, Wanda nie chciała wiedzieć, jakie zostały wycięte. Druga pastylka miała przepędzać niepokój 9

10 i sprowadzać senne otępienie. Na ogół sobie radziła, przegrywała dopiero o świcie, który w lutym niczym nie różnił się od nocy. Na szczęście o świcie mogła już się ratować pastylką na emocje. I tak od łyknięcia do łyknięcia, akurat tyle przyszłości Wanda ogarniała myślą. Co do przeszłości zostawiła ją za sobą, niemal w całości zapakowaną w pudełka. Od tego najważniejszego, czyli urny z prochami opatrzonej napisem Paweł Bazydło, żył lat 40, zmarł 23 grudnia 2013, po kartony opisane żałosnymi metkami, które zbyt lapidarnie podsumowywały jego życie: Papiery z biurka. Płyty i słuchawki. Rzeczy z szuflady. Dokumenty, dyplomy. Gdzieś w połowie pakowania osłabła, czynność traciła sens, nie miała siły składać całego życia męża w papierowe trumienki, które ustawiała w stosach żałobnych, jedną na drugiej. Reszta rzeczy została więc tam, gdzie trwała za życia Pawła, w koszu w łazience jego brudna bielizna, w szafce w kuchni jego kubek z lemurem, w szufladzie nocnego stolika notesy z zapiskami, które prowadził co wieczór; siedząc u boku Wandy w łóżku, notował skrupulatnie dni, jakby wiedział, że musi je szybko przyszpilić. Gapiła się w te zapiski po jego śmierci jak głupia, usiłując zrozumieć, dlaczego to wszystko się stało, ale rozczytywała tylko pojedyncze litery, stawiał zbyt niewyraźne znaczki, jakby nie nadążał z notowaniem. 10

11 O nie, nie pozwoli napływać do oczu pieprzonym łzom, nie podda się wciskającej ją w tapczan fali rozpaczy. Niepotrzebnie zaczynała, powinna znowu zamknąć całą przeszłość w pudełku, skąd pozwoli wyjść tylko jednej emocji: wściekłości. Wściekłość wypełniała ją tak dokładnie, że niewiele zostawało miejsca na coś więcej. Nie chciała pamiętać niczego. Ani wypadku. Ani identyfikacji ciała. Ani godzin, gdy kiwała się na łóżku, kręcąc głową, że to przecież niemożliwe. Ciężar przywalał przeponę na samą myśl o tamtym czasie, oddech się skracał. Ale przecież teraz znajdowała się o dwa miesiące dalej. Tymczasem wyobraźnia pod rękę z pamięcią raz na jakiś czas robiły pokaz slajdów, którego nie udawało się nijak przerwać. Obrazy. Czasem razem z dźwiękami i zapachami. Przesadzasz. Musisz się trzymać, musisz być dzielna, tłumaczyła teściowa, która przyjechała do niej na drugi dzień po wszystkim. Po początku niczego. Przypadkiem była to Wigilia, o czym żadna z nich nie chciała wiedzieć, żadna nie chciała pamiętać. Teściowa faktycznie się trzymała, uciekła w pracę, odkurzała, gotowała zupy, piekła ciasta na pociechę, tragicznie nieadekwatną do rozmiaru straty. Siadała przy Wandzie, schowanej w łóżku, gładziła ją po głowie i płakały obie, ale nawet gdy robiły to razem, nic a nic nie było lżej. I już się nie zapowiadało, żeby kiedykolwiek lżej być miało. 11

12 Cholerne upierdliwe wspomnienia. Dziś, jak niechciany refren, przyczepiła się do niej scena, gdy wybierała Pawłowi ciuchy do trumny. Otworzyła jego część szafy, gdzie wszystko jeszcze wyglądało jak tego dnia, gdy po raz ostatni wychodził z domu. Garnitur? Przecież prawie nigdy go nie nosił. Wybrała więc hipsterską koszulkę w kratę, którą razem kupili parę tygodni wcześniej w centrum handlowym. Wanda zawahała się: koszula miała krótkie rękawy, a przecież było ciągle zimno. Co za bzdura, zbeształa samą siebie, komu ma być zimno. Potem spodnie, rzucił je na pralkę w wigilię swojej śmierci, trochę noszone, ale czyste. Bokserki, często go w nich widywała, gdy szedł z wanny do łóżka. Skarpetki chwilę jej zajęło znalezienie dwóch takich samych, on nigdy nie przywiązywał do tego wagi. Przykładała kolejne ubrania do nosa, jego zapach trwał dłużej niż on sam. Znalazła brudną parę skarpetek wciśniętą gdzieś pod sterty czystych. Nie była pewna, czy powinna je uprać, chociaż tyle z niego. Buty Kupowali je razem, tydzień przed jego śmiercią, bo przedostatnie znosił tak, że prawie spadały mu ze stóp. Jaki w tym sens? Kupować buty, żeby po paru dniach spalić je w temperaturze tysiąca stopni Celsjusza? Jaki sens dbać o ciało, karmić je, kształcić, pieścić, żeby wszystko miało się skończyć przedwczesną przemianą w kupkę popiołu? Z osiemdziesięciu kilogramów zostaną niecałe cztery. W tym będzie nie tylko on, ale i ubrania, które 12

13 właśnie wybierała, oraz trumna z absurdalną atłasową wyściółką w kolorze złamanej bieli, z gwoździami i krzyżem. Gwoździe i co grubsze kości po kremacji trafią do specjalnego młynka, gdzie zostaną zmielone w schludny popiół. Prawdopodobnie tego młynka się nie myło między kolejnymi akcjami, niewykluczone więc, że w porcji proszku znajdą się również cząsteczki poprzednich gości krematorium. Bywały dni, kiedy obsesyjnie zastanawiała się, jaki odgłos towarzyszył temu mieleniu, dziś na szczęście ten slajd przemknął bezszelestnie. Żałowała czasem, że kazała spalić ciało Pawła. Na początku nie mogła znieść myśli, że jej mąż będzie gnił, puchł, bąblował w trumnie, stanie się żerowiskiem dla trupich robaków. Bała się, że stojąc nad jego grobem, nie uwolni się od rozmyślań, jak daleko jej ukochany odszedł od człowieczeństwa, jak bardzo przypomina postać z Walking Dead. Ale teraz żałowała. Sama się pozbawiła takiej opcji, że rozora grób pazurami i wtuli się w coś, do czego przytulała się przez tyle lat, jakkolwiek inaczej mogłoby po takim czasie wyglądać. Pachnieć. Może dlatego nie lubiła chodzić na cmentarz, wolała trwać w łóżku, wciąż jeszcze nie zmieniła pościeli po Pawle. Wysiadywać przy szafie, gdzie przechowywała pudła z jego rzeczami. Paliła przy nich co dzień świeczkę, wpatrywała się w płomień i zastanawiała, co zrobi Mariannie Żuczek. Nie była 13

14 zatem typową wdową, jak się przekonała na grupie wsparcia dla wdów, którą odwiedziła raptem raz, kółko popłakujących bab w czerni, dzień w dzień na cmentarzu. Nie, nie mogły zastąpić ani przyjaciółek, ani tym bardziej Pawła. Po jednym spotkaniu z tamtymi miała dość. Generalnie wszystkiego miała dość. I ulic, którymi jeszcze dwa miesiące wcześniej chodzili razem, i sąsiadów, przyglądających się, czy przykładnie nosi żałobę, i mieszkania, wypchanego wspomnieniami. Zostawiła za drzwiami zamkniętymi na dwa zamki ściany, które go pamiętały, jego poduszkę, jego brudne koszulki w koszu w łazience, łóżko, w którym śnił, sedes, na którym siadywał, telefon, który grzał się jego ciepłem w kieszeni spodni. Zostawiła też pracę w rejestracji przychodni stomatologicznej. Kiedyś nawet lubiła to zajęcie, czuła, że pomaga ludziom. Choć niewielu doceniało jej pracę, wiedziała, że jest niezbędna; niewielki, podstawowy sensik codzienności. Wraz z innymi sensami i ten uległ dezintegracji, na szczęście (Jakie szczęście?! To słowo nie pasowało teraz zupełnie do niczego) psychiatra nie żałował wystawianych co miesiąc zwolnień na depresję, sięgał po bloczek, gdy zobaczył Wandę w drzwiach gabinetu. Na zwolnieniach mogła egzystować przez sześć miesięcy, dopiero wtedy miała podjąć jakąś decyzję, co uporczywie tłumaczył jej psychiatra, ale go nie słuchała. 14

15 Sześć miesięcy? A czy da radę przeżyć najbliższych sześć godzin? Pogrzeb, odziany na ciemno tłum, który ledwie widziała przez łzy, prośba o nieskładanie kondolencji, cuchnący naftaliną uścisk brązowego futra teściowej, pełen współczucia szept spod czarnego beretu: Kochana, pamiętaj, że ja zawsze jestem. Za tobą. Z tobą. Musimy trzymać się razem. Może błądził, ale cię kochał, wiem o tym. Nie skojarzyła wtedy, co znaczy, że błądził; ludzie różne bzdury mówią na pogrzebach, jeszcze gorsze niż na ślubach. A potem stypa. Mieszkanie puste bez Pawła, ale pełne przyjaciółek, koleżanek, przytulały ją, przykrywały kocem, dolewały wina, głaskały po dłoni, wręczały talerzyk z czymś bardzo słodkim. Ściskała go mocno, choć przecież nie mogła jeść, jednak przejawy troski krzepiły, i to mocno. Nie jestem sama, nie jestem, powtarzała sobie i patrzyła na życzliwe twarze. A tamte: młoda jesteś, jeszcze kogoś sobie znajdziesz, mężczyznę, który na ciebie zasługuje. I gdy tak szukała ratunku w dookolnym ciepełku, nagle do niej dotarło. Zasługuje? zdziwiła się. A Paweł nie zasługiwał? Nagła cisza, spojrzenia, jakieś znaczące stuknięcie w bok łokciem. Któraś jednak się wygadała. A zasługiwał? Przecież nie był ci wierny. 15

16 I nagle się okazało, że o jego niewierności wiedziały wszystkie, choć przecież żadna nie odważyła jej się o tym powiedzieć, gdy jeszcze żył. Żadna. To ma być przyjaźń? Koc, wino i ciasto z kremem, zgoda; ale zdrada? Chroniły jego czy chroniły ją? Raczej siebie, żadna przecież nie chciała niepokoić Wandy złą wiadomością, liczyły, że samo się rozwiąże, Paweł zmądrzeje, zostawi tamtą i wróci do prawowitej żony. Przecież ukrywał romans, co znaczyło, że planuje powrót. Tłumaczyły, jedna przez drugą, zgodne, jednomyślne. Nie chciała dłużej słuchać, wyszła do sypialni, wtuliła twarz w poduszkę zdrajcy, wyjąkała, że chce być sama, przytuliły, otuliły i poszły, by zacząć do niej wkrótce wydzwaniać, co czyniły zresztą (rzadziej może) do dzisiaj, ale nie odbierała. Zdrajczynie. On zdrajca, one zdrajczynie i nawet teściowa też, bo Wanda wreszcie zrozumiała, co miały znaczyć słowa wypowiedziane na pogrzebie. I łzy, pachnące naftaliną fałszywe łzy. Teraz do niej dotarło, przypominała sobie wszystkie oznaki i niesprecyzowane przeczucia, to musiało trwać przynajmniej od pół roku, czego ostatecznym potwierdzeniem okazały się dopiero esemesy z jego komórki, gdy wreszcie dostała ją z powrotem od policji. Nie zostało ich wiele, jednak były. Myślałam dziś o tobie. Trzy dni bez ciebie. Będziesz dzisiaj? Śniła mi się nasza środa. 16

17 To mogło nic nie znaczyć, oszukiwała się, ale każda kolejna wiadomość utwierdzała ją w przekonaniu, że jednak znaczyło. Będziesz? Czekam pod kołdrą. Odkładała komórkę, i choć bolało ją każde słowo tych esemesów, znów do nich wracała, by się upewnić, że się myliła. Ale się nie myliła. Sypiał z tamtą. Kochał tamtą? Tego nie umiała wyczytać ze słów męża. Wiedziała, że już nigdy nie wróci do mieszkania pachnącego Pawłem. Tam nie było żadnych odpowiedzi, musiała je znaleźć tutaj. Na przykład udając dziwaczkę, która przyjechała na przednówku do nadmorskiego miasteczka i koniecznie chciała wynająć pokój z oknami wychodzącymi na ulicę. Zgasiła światło, usiadła przy parapecie i wpatrzyła się w pierwsze piętro pensjonatu Laguna, rozmyślając, co powie tej kobiecie, gdy wreszcie będzie miała okazję spojrzeć jej w oczy.

18 Rozdział 2 23 lutego Terkot. To budzik. Otwieram oczy. Ciemność. Gdzie jestem? Kim jestem? Oddech przyspiesza, brzuch boli. Zaraz zaczną drżeć ręce. Wysuwam prawą, żeby włączyć lampkę, i sprawdzam godzinę. Szósta piętnaście. Z lewej ściana oklejona zmywalną tapetą w kwiatki. Nade mną sufit z zaciekiem w kształcie foki. Z prawej stolik, na nim budzik, lampka i dyktafon. Pamiętam, że powinnam wcisnąć guzik. Nazywam się Marianna Żuczek. Mam dwadzieścia trzy lata. Moi rodzice to Juliusz i Hanna. Nie żyją. Jestem zaręczona ze wspaniałym mężczyzną, Markiem Bryńskim. Ślub odbędzie się we wrześniu. Prawdopodobnie we wrześniu. Teraz odpoczywam, dochodzę do siebie po wypadku samochodowym. Mieszkam u ciotek mojego narzeczonego i pomagam im w prowadzeniu pensjonatu. Spojrzę na kalendarz. Jeśli dziś jest sobota, o czternastej pojawi się Marek. Patrzę w lewo, na kalendarz. Wszystkie soboty otoczone są czerwonymi kółeczkami. Ale ramka 18

19 na plastikowym pasku twierdzi, że dzisiaj dopiero piątek. Marek Bryński jest przystojny. Pachnie z odległości dwóch metrów wodą kolońską. A ja czuję się przy nim, jakbym występowała w telenoweli: ten pan gra twojego narzeczonego, a ty grasz jego narzeczoną. Uśmiechasz się więc i mówisz: Miło cię widzieć. Śpicie nawet obok siebie, żebyś mogła się do niego przyzwyczajać. To też jak w serialu: leżycie obok siebie, budzicie się obok rano, i wiesz, że seksu nie było. Właśnie tak jest u nas. Marek przytula mnie delikatnie i czeka, aż sobie przypomnę, że go kocham. A ja wiem, że powinnam szybko to sobie przypomnieć, bo takich przystojnych, pachnących, bogatych nie ma wielu. Tak mi przynajmniej mówią Ciotki. Jest tylko jeden kłopot. Miłość. Co to jest? Nie pamiętam. Nie pamiętam Marka, matki ani ojca. Nie pamiętam, że ich kochałam ani jak się kocha. Seriale, które przywozi na płytach i każe mi oglądać Marek, dość dokładnie opowiadają o miłości. Spojrzenia, rozmowa, pocałunki, seks, ślub, kłótnie, dzieci, problemy, rozwód, seks, rozmowa, pocałunki. Uczę się tego jak tabliczki mnożenia. Z tym że tabliczka idzie mi nieco lepiej. Marek pyta, co czuję. Całkiem dużo. Głód, senność, ból. I irytację. Irytuję się, że nie mogę sobie nic przypomnieć. Nic. A przecież wiem, że wspomnienia 19

20 są we mnie. Kryją się gdzieś w środku, tuż przy krawędzi ciemności. Czasem dają o sobie znać łzami napływającymi do oczu, gdy do mojego nosa dojdzie woń spalin z diesla, albo odruchowym marszczeniem czoła, kiedy poczuję aromat kawy rozpuszczalnej. Czasem wracają jakieś obrazy, co do których nie zawsze jestem pewna: widziałam je w telewizji czy to moje wspomnienia sprzed wypadku? Przeszłość drażni jak świąd pleców nie można się podrapać, bo ręka za krótka. Marek lubi roztaczać wizję naszej przyszłości. Szczęśliwy dom, my zawsze kochający, wierni sobie. I dzieci, które dzięki nam będą rozkwitać. Kolejny odcinek ciemnych schodów i jestem na dole. Chłód, bo na noc przykręca się tu kaloryfery. Wchodzę do jadalni, włączam światło, przechodzę do kuchni. Z odpływu umywalki bucha dziwny zapach, który ciągle coś mi przypomina, ale nie jestem pewna co. Odpływ wciąga wodę, jakby ktoś zasysał skórę w bezzębnych ustach. Włączam światło i wyciągam notes, żeby zapisać pytania do Marka: Z czym kojarzy mi się ten zapach? Kto w moim życiu zasysał skórę w bezzębnych ustach? Wstawiam na gaz ciężki czajnik z wodą. Będę parzyć kawę w termosie z kranikiem. Odkręcam puszkę z kawą, zapach granulowanej neski bucha w nos. Czoło mi się marszczy, przymykam oczy, widzę dół, 20

21 rozkopaną ziemię. Białe korzonki traw, pośród nich ciało robala przeciętego na pół, wierci się, zanim znieruchomieje na zawsze. Wreszcie wszystko znika, a przed oczyma robi mi się ciemno. Muszę złapać się krawędzi stolika, żeby się nie przewrócić. Już tak miałam. To albo moc wspomnień, albo odległe skutki trepanacji czaszki. Oddycham głęboko; wolno, coraz wolniej. Z każdym wydechem się rozluźniam. Już dobrze. Dobrze. Szuranie. Słyszę szuranie. Grzejników nie włączyłaś starczy głos jednej z Ciotek. Nie wiem której. Jedna to pani Konstancja, druga pani Kazimiera, ale ich nie odróżniam. Amnezja, poza innymi rzeczami, zabrała mi również zdolność rozpoznawania twarzy. Chyba że są supercharakterystyczne ogromny nos, brwi wielkości półek na przyprawy, blizna, tatuaż. Cała reszta jest taka sama. Dwoje oczu, nos, usta. Odróżniam ludzi po włosach, lecz obie Ciotki mają takie same rude krótkie loczki. Po głosach, ale obie mają kategoryczny głos lekarza prowadzącego obchód, głośny, bo obie głuchawe. Po strojach, chociaż te ich rozciągnięte swetry w bezpiecznych kolorach wkładane na kwieciste bluzki z kołnierzykiem wydają się nie do odróżnienia. Po sylwetce, ruchach, charakterystycznym chodzie, ale Ciotki i pod tym względem zgrały się do najdrobniejszego szczegółu. Prowadzą ten pensjonat od wieków. Nadeszły teraz takie czasy, że jego wystrój retro sprzed lat 21

22 pięćdziesięciu znowu zrobił się modny, porcelit, w którym serwują potrawy i napoje, znowu jest cool, a wzór zasłon, niezmienianych od lat sześćdziesiątych, tak pożądany, że zdarzyła się nawet kradzież. Tak mi tłumaczył Marek, który nawet proponował Ciotkom, by o tym nadmienić na stronie internetowej ( Zajrzyj nad morze i znajdź się w samym środku lat 60. ), ale Ciotki powiedziały, że nie będą się wygłupiać. Grzejników nie włączyłaś powtarza Ciotka. Właśnie miałam to zrobić tłumaczę się. Ale już nie muszę, Ciotka przekręca gałkę, a ja, odwracając głowę w bok, żeby znowu nie zachłysnąć się ziemistym zapachem kawy, nalewam wody do termosu i wynoszę go do jadalni. Szósta pięćdziesiąt pięć. Ciotka wstawia gumowate bułki do piekarnika, żeby je odświeżyć. Czas nakryć stoły. Talerzyk, spodeczek, filiżanka, nóż, widelec, łyżeczka. Serwetka. Tylko na sześciu stolikach najbliżej wyjścia z kuchni. Ciąży mi rutyna. Według lekarza dzięki ramom nowych przyzwyczajeń powinnam czuć się bezpieczniej, ale ja czuję się spętana. No bo jak mam odkrywać siebie, skoro ciągle robię to samo? Jeszcze cukier, sól, pieprz, na każdy stolik, uzupełnić sól, cukier, jeśli brakuje. Ziewam, wrzucając do solniczki trzy ziarna ryżu, żeby sól nie zlepiała się w grudy. Ziewam, dosypując cukru. Zasłaniaj usta skrzypi Ciotka bo widać ci wszystkie plomby. 22

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Magdalena Bladocha Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno. Za siedmioma morzami i za siedmioma górami, a może całkiem blisko tuż obok ciebie mieszkała

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony.

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony. 114 Lekcja 12 Tak ubrany wychodzi na ulicę. Rezultat jest taki, że Samir jest przeziębiony. Ma katar, kaszel i temperaturę. Musi teraz szybko iść do lekarza. Lekarz bada Samira, daje receptę i to, co Samir

Bardziej szczegółowo

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej wyspie, białej jak jego futerko. Pewnego wieczoru miś usiadł na górce i patrzył przed siebie. To, co podziwiał, było niebieskie i pełne gwiazd. Miś nie

Bardziej szczegółowo

Olaf Tumski: Tomkowe historie 3. Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN

Olaf Tumski: Tomkowe historie 3. Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN Olaf Tumski Olaf Tumski: Tomkowe historie 3 Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN 978-83-63080-60-0 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Kontakt:

Bardziej szczegółowo

Chłopcy i dziewczynki

Chłopcy i dziewczynki Chłopcy i dziewczynki Maja leżała na plaży. Zmarzła podczas kąpieli w morzu i cała się trzęsła. Mama Zuzia owinęła ją ręcznikiem. Maja położyła się na boku i przesypuje piasek w rączce. Słońce razi ją

Bardziej szczegółowo

Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007

Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007 Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007 Zagadka trzynasta, czyli kto popsuł latawiec?! Dla detektywa

Bardziej szczegółowo

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze.

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze. Przedmowa Kiedy byłem mały, nawet nie wiedziałem, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Jak się o tym dowiedziałem? Ludzie powiedzieli mi, że jestem inny niż wszyscy i że to jest problem. To była prawda.

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Joanna Charms. Domek Niespodzianka

Joanna Charms. Domek Niespodzianka Joanna Charms Domek Niespodzianka Pomysł na lato Była sobie panna Lilianna. Tak, w każdym razie, zwracała się do niej ciotka Małgorzata. - Dzień dobry, Panno Lilianno. Czy ma Panna ochotę na rogalika z

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!!

INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!! Literka.pl INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!! Data dodania: 2004-03-16 13:30:00 Dzień Mamy i Taty Montaż słowno-muzyczny dla klasy III Konferansjer: Witam serdecznie wszystkich rodziców przybyłych na

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 NA SKRAJU NOCY Moje obrazy Na skraju nocy widziane oczyma dziecka Na skraju nocy życie wygląda inaczej Na moich obrazach...w nocy Życie w oczach

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać!

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłosne Wierszyki Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłość jedyna jest Miłość nie zna końca Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca

Bardziej szczegółowo

Widziały gały co brały

Widziały gały co brały Widziały gały co brały KATARZYNA JEZIERSKA-TRATKIEWICZ Widziały gały co brały Uwagi autorki i wydawnictwa Wszystkie informacje zawarte w tej książce zostały przez autorkę starannie zebrane i przygotowane

Bardziej szczegółowo

"Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015.

Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem... Pearlic. Reda 2015. CIEŃ Paulina Klecz "Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015. Projekt okładki: Łukasz Orzechowski Copyright Paulina Copyright Pearlic Klecz Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone.

Bardziej szczegółowo

Polska poetka noblistka napisała wiele wierszy, które są znane szerszemu kręgowi odbiorców. Wśród nich jest także wiersz pt. Kot w pustym mieszkaniu.

Polska poetka noblistka napisała wiele wierszy, które są znane szerszemu kręgowi odbiorców. Wśród nich jest także wiersz pt. Kot w pustym mieszkaniu. Polska poetka noblistka napisała wiele wierszy, które są znane szerszemu kręgowi odbiorców. Wśród nich jest także wiersz pt. Kot w pustym mieszkaniu. Umrzeć - tego nie robi się kotu o tym przecież wie

Bardziej szczegółowo

Pod hiszpańskim niebem

Pod hiszpańskim niebem Pod hiszpańskim niebem 7 dni z Erasmusem ciężko jest z całego pobytu na stypendium opisać tylko siedem dni moja erasmusowa przygoda trwała ich dokładnie sto dziewięćdziesiąt sześć i każdy z tych dni był

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Co pamiętam jeszcze z mojej podróży po Azji?

Co pamiętam jeszcze z mojej podróży po Azji? Co pamiętam jeszcze z mojej podróży po Azji? Choć było to tak dawno, wydawało mi się, że pamiętam wszystko. A tymczasem, kiedy czytam moje notatki z podróży, okazuje się, że nie pamiętałam już prawie niczego.

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą DZIEŃ BEZ CIEBIE Dzień bez Ciebie Dzień bez Ciebie jakoś tak szary to brak mej części i mało widzę co istnieje najpiękniej gdy nie błyszczą Twe słowa tylko przy Tobie nie wiem czy się martwić to myśli

Bardziej szczegółowo

PROPOZYCJE STROJU NA ROZMOWĘ KWALIFIKACYJNĄ DLA MĘŻCZYZN

PROPOZYCJE STROJU NA ROZMOWĘ KWALIFIKACYJNĄ DLA MĘŻCZYZN PROFESJONALNY WYGLĄD PROPOZYCJE STROJU NA ROZMOWĘ KWALIFIKACYJNĄ DLA MĘŻCZYZN Kilka zasad ogólnych: Dobieramy strój stosownie do okoliczności im bardziej formalna instytucja, tym strój powinien być bardziej

Bardziej szczegółowo

Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK

Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK Czas wydarzeń : 24 grudnia Występują : Mama Tata Dzieci

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

RELACJE Z PIENIĘDZMI

RELACJE Z PIENIĘDZMI RELACJE Z PIENIĘDZMI Zapewne sprawdziłaś już w quizie, kim jesteś w relacji z pieniędzmi. Chomikiem? Strusiem? Motylem? Czy Mikołajem? Każda z tych osobowości ma swoje słabe i mocne strony: CHOMIK ma przymus

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik.

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Panie Adamie, test przesiewowy i test potwierdzenia wykazały, że jest pan zakażony wirusem HIV. MAM AIDS??! Wiemy teraz, że jest

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

TWÓRCZOŚĆ POETYCKA UCZNIÓW GIMNAZJUM NR 3

TWÓRCZOŚĆ POETYCKA UCZNIÓW GIMNAZJUM NR 3 TWÓRCZOŚĆ POETYCKA UCZNIÓW GIMNAZJUM NR 3 Wybór wierszy Wiktorii Molendy Żyjmy chwilą" Żyjmy chwilą, i łapmy momenty. Ludzie się mylą, Myśląc, że wiedzą, jacy jesteśmy. Kolekcjonujmy łzy, Ale tylko szczęścia,

Bardziej szczegółowo

Skrajne ubóstwo. 2717 rodzin włączonych do projektu. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą. żyje w skrajnym ubóstwie. bądź niepełnosprawnością.

Skrajne ubóstwo. 2717 rodzin włączonych do projektu. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą. żyje w skrajnym ubóstwie. bądź niepełnosprawnością. Skrajne ubóstwo 2717 rodzin włączonych do projektu żyje w skrajnym ubóstwie. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą bądź niepełnosprawnością. tyle, co na papierosy 66% rodzin włączonych do Paczki w 2013

Bardziej szczegółowo

AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr )

AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr ) AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr 4-5 2009) Ten popularny aktor nie lubi udzielać wywiadów. Dla nas jednak zrobił wyjątek. Beata Rayzacher:

Bardziej szczegółowo

ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY

ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY Ćwiczenie 1. - Stajemy w rozkroku na szerokości bioder. Stopy skierowane lekko na zewnątrz, mocno przywierają do podłoża. - Unosimy prawą rękę ciągnąc ją jak najdalej

Bardziej szczegółowo

ilustrowała Renata Grzybek Wydawnictwo Skrzat Kraków

ilustrowała Renata Grzybek Wydawnictwo Skrzat Kraków ilustrowała Renata Grzybek Wydawnictwo Skrzat Kraków Copyright by Księgarnia Wydawnictwo Skrzat Stanisław Porębski, Kraków 2009, 2015 Tekst: Magdalena Zarębska Ilustracje: Renata Grzybek, Fotolia.com Redakcja:

Bardziej szczegółowo

ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA. autor Maciej Wojtas

ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA. autor Maciej Wojtas ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA autor Maciej Wojtas 1. SCENA. DZIEŃ. WNĘTRZE. 2 Biuro agencji reklamowej WNM. Przy komputerze siedzi kobieta. Nagle wpada w szał radości. Ożesz japierdziuuuuu... Szefie!

Bardziej szczegółowo

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ!

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! Witaj! W tym krótkim PDFie chcę Ci wytłumaczyć dlaczego według mnie jeżeli chcesz wyglądać świetnie i utrzymać świetną sylwetkę powinieneś

Bardziej szczegółowo

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU!

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! W ogrodzie pojawiła się mamusia Piotra i zabrała syna do domu. Chłopak szepnął Karolci, by nikomu nie mówiła o ich przygodzie. Dziewczynka też wracała do domu. Spotkała tatusia,

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

Przasnysz 11.05.2014r. Droga Haniu!

Przasnysz 11.05.2014r. Droga Haniu! Przasnysz 11.05.2014r Droga Haniu! Piszę do Ciebie po wielu latach z wiarą, że przeczytasz moje słowa. Bardzo chciałabym abyś zrozumiała i wybaczyła mi. Nigdy nie wyjaśniłam Ci dlaczego zerwałam nasze

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Pewien młody człowiek popadł w wielki kłopot. Pożyczył 10 tyś. dolarów i przegrał je na wyścigach konnych.

Pewien młody człowiek popadł w wielki kłopot. Pożyczył 10 tyś. dolarów i przegrał je na wyścigach konnych. Artykuł pobrano ze strony eioba.pl Zmienić osobowość Pewien młody człowiek popadł w wielki kłopot. Pożyczył 10 tyś. dolarów i przegrał je na wyścigach konnych. Afirmacja to w działaniu potęga ale... Pewien

Bardziej szczegółowo

Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie

Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie Teksty narratora i słowa piosenek Ewy Knap Choreografia Małgorzata Piotrowicz W widowisku wykorzystano muzykę zespołu ABBA Samorządowe Przedszkole

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

POŻEGNANIE Z BLISKIMI

POŻEGNANIE Z BLISKIMI POŻEGNANIE Z BLISKIMI SPIS TREŚCI: Wprowadzenie Rozdział 1 POGRZEB Rozdział INNE SPOSOBY POŻEGNANIA 3 1 POŻEGNANIE Z BLISKIMI Wprowadzenie Czasami będziesz smutny, zły, będziesz płakać czy bać się tego,

Bardziej szczegółowo

POLITYKA SŁUCHANIE I PISANIE (A2) Oto opinie kilku osób na temat polityki i obecnej sytuacji politycznej:

POLITYKA SŁUCHANIE I PISANIE (A2) Oto opinie kilku osób na temat polityki i obecnej sytuacji politycznej: POLITYKA SŁUCHANIE I PISANIE (A2) Oto opinie kilku osób na temat polityki i obecnej sytuacji politycznej: Ania (23 l.) Gdybym tylko mogła, nie słuchałabym wiadomości o polityce. Nie interesuje mnie to

Bardziej szczegółowo

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania.

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania. Tytuł: Marzenie Franka Kupki Tekst: Anna Cwojdzińska Ilustracje: Aleksandra Bugajewska Wydanie I, lipiec 2012 Text copyright Anna Cwojdzińska Illustration copyright Aleksandra Bugajewska Uprzejmie prosimy

Bardziej szczegółowo

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia Ilustrował Marek Nawrocki Nasza Księgarnia Maciuś nie może spać i spać! Minęło jutro. I wreszcie miało przyjść pojutrze. Od wyjazdu na wakacje do gęstego lasu dzieliła Okropnego Maciusia tylko jedna noc.

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

Droga Krzyżowa STACJA

Droga Krzyżowa STACJA Kogo wybierasz? Jezusa, czy Barabasza? Kogo w życiu wybierasz? Oto nadszedł ten moment, który może kiedyś w życiu pominąłeś Łatwiej jest przecież nie opowiadać się za żadnym życiem. Łatwiej jest egzystować,

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi Główna myśl: Bądź naśladowcą Jezusa Tekst: Mk 8,34 Jezus zapowiada swoją śmierć i zmartwychwstanie

Bardziej szczegółowo

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE-

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- WCZEŚNIEJSZA GWIAZDKA KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- ZAPEWNE TAKŻE, WIĘC SPOTKAJMY SIĘ

Bardziej szczegółowo

LADY & OTTO Pani i Otto

LADY & OTTO Pani i Otto LADY & OTTO Pani i Otto Opowieść, w której miłość nie jest płocha, szczęście nie jest tak strasznie krótkie, a miłości można ufać.... A życie wcale nie jest okrutne. Pomysł, tekst i layout oryginału Frederik

Bardziej szczegółowo

16.zdaje się nadmiernie podatne na ból, nadmiernie przejęte drobnymi zranieniami

16.zdaje się nadmiernie podatne na ból, nadmiernie przejęte drobnymi zranieniami I. Dotyk Czy twoje dziecko:. 1.unika brudzenia sobie rąk 2.zlości się przy myciu twarzy 3. złości się przy czesaniu włosów lub obcinaniu paznokci 4. woli ubrania z długim rękawem nawet kiedy jest ciepło

Bardziej szczegółowo

Tadeusz Różewicz. znikanie. Wybór i posłowie Jacek Gutorow

Tadeusz Różewicz. znikanie. Wybór i posłowie Jacek Gutorow Tadeusz Różewicz znikanie Wybór i posłowie Jacek Gutorow Tadeusz Różewicz Znikanie Wybór i posłowie Jacek Gutorow 3 4P Pisałem Pisałem chwilę albo godzinę wieczór noc ogarniał mnie gniew drżałem albo niemy

Bardziej szczegółowo

VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO

VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO I. Proszę wybrać odpowiednie do rysunku zdanie. 0. On wsiada do autobusu. On wysiada z autobusu. On jedzie autobusem. 1. On wsiada do tramwaju. On

Bardziej szczegółowo

Operacja KRAINA MARZEN

Operacja KRAINA MARZEN Wydawca: Drägerwerk AG & Co. KGaA, Corporate Communications, Moislinger Allee 53 55, 23558 Lubeka www.draeger.com Drägerwerk AG & Co. KGaA, 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone Tekst i koncepcja: Christiane

Bardziej szczegółowo

Fragment nadchodzącej książki: Zdrowie na Zawsze: tego nie powie Ci doktor Zbigniew Bryła

Fragment nadchodzącej książki: Zdrowie na Zawsze: tego nie powie Ci doktor Zbigniew Bryła Zadaj sobie pytanie: gdzie jem i co jem? Mimo że odpowiedzi będą różne, wyciągniesz z tego jeden wniosek. Jadam na mieście, powiedziałeś, szybko bo nie mam czasu, pół godziny przerwy w pracy na lunch,

Bardziej szczegółowo

Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie. Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu

Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie. Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu Dzisiaj odwiedzę Muzeum- Zamek w Łańcucie! Zamek w Łańcucie był domem dwóch rodzin. Zamek wybudował czterysta lat temu książę Stanisław

Bardziej szczegółowo

Odzyskajcie kontrolę nad swoim losem

Odzyskajcie kontrolę nad swoim losem Odzyskajcie kontrolę nad swoim losem Mocno wierzę w szczęście i stwierdzam, że im bardziej nad nim pracuję, tym więcej go mam. Thomas Jefferson Czy zadaliście już sobie pytanie, jaki jest pierwszy warunek

Bardziej szczegółowo

Przygotuj się do użytkowania protezy zębowej

Przygotuj się do użytkowania protezy zębowej Przygotuj się do użytkowania Jak rozpocząć życie z protezą zębową? Rozpoczynam życie z protezą zębową Czy zdecydować się na protezę zębową? Dla wielu osób proteza zębowa to integralna część ich funkcjonowania

Bardziej szczegółowo

Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r.

Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r. Miejskie Przedszkole Nr 2 w Chodzieży im. Szewczyka Dratewki Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r. Nasz adres internetowy:www.przedszkole2chodziez.neostrada.pl red. Wanda Generowicz Styczeń Dzisiaj jestem

Bardziej szczegółowo

AUDIO A2/B1 IDZIEMY NA ZAKUPY! (wersja dla studenta)

AUDIO A2/B1 IDZIEMY NA ZAKUPY! (wersja dla studenta) AUDIO A2/B1 IDZIEMY NA ZAKUPY! (wersja dla studenta) 1. Przed przeczytaniem proszę pomyśleć nad pytaniami i napisać odpowiedzi: 1. Czy lubisz robić zakupy? Co najczęściej kupujesz? Gdzie? 2. Co myślisz

Bardziej szczegółowo

Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej

Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej Obsada: - prowadząca - Wielki Magik - pomocnicy magika (2 3 osoby) Pomoce: - 2-3 miotły - 2-3 zraszacze - 2-3 kredy - ołówek z biało-czerwoną kokardą - dyplomy

Bardziej szczegółowo

Wiersz Horrorek państwowy nr 3 Ania Juryta

Wiersz Horrorek państwowy nr 3 Ania Juryta Wiersz Horrorek państwowy nr 3 Ania Juryta Nie wiem zupełnie jak to się stało, że w końcu zdać mi się to udało... Wszystko zaczęło się standardowo: Samo południe plac manewrowy... Słońce jak zwykle zaciekle

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa Biblia dla Dzieci przedstawia Cuda Pana Jezusa Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: E. Frischbutter; Sarah S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children

Bardziej szczegółowo

Praktyczny Kurs Modlitwy

Praktyczny Kurs Modlitwy ks. Zbigniew Paweł Maciejewski Praktyczny Kurs Modlitwy Czy chcesz wreszcie poznać prosty sposób modlitwy, który zmieni Twoje życie? Wydawnictwo NATAN Copyright by Wydawnictwo NATAN Copyright by ks. Zbigniew

Bardziej szczegółowo

M Ą D R O Ś Ć N O C Y

M Ą D R O Ś Ć N O C Y K H E N C Z E N T H R A N G U R I N P O C Z E A SONG FOR T H E K I NG Od pewnego czasu Gampopa miewał wiele dziwnych i żywych snów. Udał się więc do Milarepy po radę. Ten odpowiedział mu: Jesteś wielkim

Bardziej szczegółowo

a przez to sprawimy dużo radości naszym rodzicom. Oprócz dobrych ocen, chcemy dbać o zdrowie: uprawiać ulubione dziedziny sportu,

a przez to sprawimy dużo radości naszym rodzicom. Oprócz dobrych ocen, chcemy dbać o zdrowie: uprawiać ulubione dziedziny sportu, IMIENINY ŚWIĘTEGO STANISŁAWA KOSTKI- -Patrona dzieci i młodzieży (8 września) Opracowała: Teresa Mazik Początek roku szkolnego wiąże się z różnymi myślami: wracamy z jednej strony do minionych wakacji

Bardziej szczegółowo

Psychologia gracza giełdowego

Psychologia gracza giełdowego Psychologia gracza giełdowego Grzegorz Zalewski DM BOŚ S.A. Hipoteza rynku efektywnego 2 Ceny papierów wartościowych w pełni odzwierciedlają wszystkie dostępne informacje. Hipoteza rynku efektywnego (2)

Bardziej szczegółowo

SPRAWDZIAN W SZÓSTEJ KLASIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ Ewa jest chora

SPRAWDZIAN W SZÓSTEJ KLASIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ Ewa jest chora UZUPEŁNIA ZESPÓŁ NADZORUJĄCY KOD UCZNIA DATA URODZENIA UCZNIA dzień miesiąc rok miejsce na naklejkę z kodem Informacje dla ucznia SPRAWDZIAN W SZÓSTEJ KLASIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ Ewa jest chora 1. Sprawdź,

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

Moni ka Sawicka: Gra wstępna

Moni ka Sawicka: Gra wstępna Monika Sawicka gra wstępna wszystko o seksie pół żartem pół serio Monika Sawicka, 2012 Wersja drukowana 978-83-935821-0-5 Wersja elektroniczna 978-83-935821-1-2 Autorka zdjęć wykorzystanych do projektu

Bardziej szczegółowo

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Wydawnictwo Skrzat Kraków p 3...czytam zdania pojedyncze i złożone pierwsze czytanki Książki z serii Detektyw Łodyga na tropie zagadek przyrodniczych zostały

Bardziej szczegółowo

DOROTA WIECZOREK DOTYK MROKU

DOROTA WIECZOREK DOTYK MROKU DOROTA WIECZOREK DOTYK MROKU PROLOG PROLOG Tramwaj numer 6 jadący z centrum Gdańska w kierunku Oliwy był prawie pusty, jak zwykle o tak późnej porze zegar elektroniczny wiszący nad kabiną motorniczego

Bardziej szczegółowo

W SALONIE OBUWNICZYM - CZYTANIE (A2 / B1) (wersja dla studenta) Kobieta i mężczyzna: Dzień dobry! Sprzedawczyni: Dzień dobry! (po chwili) Czy pomóc w

W SALONIE OBUWNICZYM - CZYTANIE (A2 / B1) (wersja dla studenta) Kobieta i mężczyzna: Dzień dobry! Sprzedawczyni: Dzień dobry! (po chwili) Czy pomóc w W SALONIE OBUWNICZYM - CZYTANIE (A2 / B1) (wersja dla studenta) Kobieta i mężczyzna: Dzień dobry! Sprzedawczyni: Dzień dobry! Czy pomóc w czymś państwu? Kobieta: Tak. Wie pani, szukam czegoś eleganckiego

Bardziej szczegółowo

Młoda Mama: 9 miesięcy. Ciąża i Ty

Młoda Mama: 9 miesięcy. Ciąża i Ty 1 2 Młoda Mama 9 MIESIĘCY Ciąża i ty Copyright by e-bookowo 2008 ISBN 978-83-61184-02-7 Kontakt: wydawnictwo@e-bookowo.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie części lub całości bez

Bardziej szczegółowo

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi.

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. Pokochaj i przytul dziecko z ADHD ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. TYPOWE ZACHOWANIA DZIECI Z ADHD: stale wierci się na krześle,

Bardziej szczegółowo

W POSZUKIWANIU KOPCIUSZKA

W POSZUKIWANIU KOPCIUSZKA ANETA ANTOSIAK W POSZUKIWANIU KOPCIUSZKA SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA Copyright by CeTVbja\T8Wh^TVl]ab 4eglfglVmaTF^XaX Żory 2013 ISBN 978-83-63-171-32-2 www.skene.com.pl e-mail: pracownia@skene.com.pl Wydawca

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

Pierwszy Krok do Odzyskiwania Dziewczyny

Pierwszy Krok do Odzyskiwania Dziewczyny Pierwszy Krok do Odzyskiwania Dziewczyny Oto pierwszy krok do odzyskiwania dziewczyny. Jeśli chcesz, aby między wami było tak jak kiedyś (mówię tutaj o chemii miedzy wami) musisz odnowić uczucia między

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

W brzuchu mamy. Moje imię

W brzuchu mamy. Moje imię W brzuchu mamy Pierwszy dowód na to, że jestem! Pokazałem rodzicom, że jestem chłopcem! Data: Ostatnie zdjęcie z brzucha mamy! Do zobaczenia na zewnątrz! Moje imię Imię dla mnie zostało wybrane przez.

Bardziej szczegółowo

Pierwsze dni w Przedszkolu nr 417

Pierwsze dni w Przedszkolu nr 417 Pierwsze dni w Przedszkolu nr 417 c z y l i o t y m c o z r o b i ć, a b y a d a p t a c j a p r z e b i e g ł a b e z b o l e ś n i e NASZE PRZEDSZKOLE 5 grup Praca 6 30 17 30 Przedszkole 417 Własna kuchnia

Bardziej szczegółowo

Marzena Kopta. Podążając za żyrafą. rodzinne rozmowy z długą szyją... i nie tylko.

Marzena Kopta. Podążając za żyrafą. rodzinne rozmowy z długą szyją... i nie tylko. Marzena Kopta Podążając za żyrafą rodzinne rozmowy z długą szyją... i nie tylko. Copyright by Marzena Kopta Grafika na okładce: Marta Musialak Projekt okładki: Marta Musialak ISBN druk 978-83-7859-522-9

Bardziej szczegółowo

RODZICE, PRACOWNICY SZKOŁY ANKIETA

RODZICE, PRACOWNICY SZKOŁY ANKIETA RODZICE, PRACOWNICY SZKOŁY ANKIETA Szkoła nasza włączyła się do ruchu szkół promujących zdrowie. Rozpoczynając tę pracę chcemy zapytać pracowników o sprawy dotyczące ich zdrowia, samopoczucia i stylu życia.

Bardziej szczegółowo

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Czasem źle postępujemy Przez moje złe czyny (grzechy) inni ludzie się smucą, a czasami nawet płaczą. Moje złe czyny brudzą serce. Serce staje się brudne

Bardziej szczegółowo

Zabawy i ćwiczenia logopedyczne:

Zabawy i ćwiczenia logopedyczne: Zabawy i ćwiczenia logopedyczne: 1. Ćwiczenia żuchwy: a. opuszczanie i unoszenie; b. przesuwanie w prawo i w lewo; c. wysuwanie do przodu; d. żucie (przy zamkniętych wargach). 2. Ćwiczenia warg: a. szerokie

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany!

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany! Gudbrand ze Wzgórza Był raz człowiek, który nazywał się Gudbrand; miał on gospodarkę położoną na wzgórzu, dlatego nazywano go Gudbrandem ze Wzgórza. Z żoną żyli dobrze, zgadzali się do tego stopnia, że

Bardziej szczegółowo

Elżbieta i Witold Szwajkowscy. Uczył bocian boćka. Rymowana inscenizacja muzyczna w trzech aktach

Elżbieta i Witold Szwajkowscy. Uczył bocian boćka. Rymowana inscenizacja muzyczna w trzech aktach Elżbieta i Witold Szwajkowscy Uczył bocian boćka Rymowana inscenizacja muzyczna w trzech aktach do piosenek z książki Piosenkowe zabawy dla dzieci, z tekstami Elżbiety i Witolda Szwajkowskich i muzyką

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Pobrano ze strony http://www.przedszkole15.com.pl/ INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Jest to bajka, która pomoże dzieciom zrozumieć, jak należy dbać o przyrodę i zachować się w lesie.

Bardziej szczegółowo

do trzech razy sztuka...

do trzech razy sztuka... T O, C O L U B I M Y do trzech razy sztuka... Tu musiało się wtrącić przeznaczenie. Ten sam dom wybrali trzy razy, myśląc, że to różne wille. Kiedy go zobaczyli w naturze, polubili się od razu. Pozostało

Bardziej szczegółowo

Umiesz Liczyć Licz Kalorie

Umiesz Liczyć Licz Kalorie Umiesz Liczyć Licz Kalorie Cześć! W tym krótkim poradniku wytłumaczę Ci dlaczego według mnie jedzenie wszystkiego w odpowiednich ilościach pozwoli utrzymać świetną sylwetkę przez całe życie. Tak dobrze

Bardziej szczegółowo