Jarząb inny niż wszystkie

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Jarząb inny niż wszystkie"

Transkrypt

1 Pismo Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego Wrzesień 2010 Jarząb inny niż wszystkie odczas spaceru po wrocławskim Ogrodzie Botanicznym mamy okazję Pobejrzeć ciekawy gatunek rodzimej flory, jakim jest jarząb brekinia (Sorbus torminalis). Przechodząc w pobliżu stawu z arboretum do alpinarium, mijamy kwaterę z roślinami lasu liściastego, z której nieśmiało wychyla się to niewielkie drzewo, zwane potocznie brzękiem. Owoce jarzębu brekinii. Fot. Magdalena Mularczyk Zasięg występowania tego gatunku jest dość szeroki. Można go spotkać w północno-zachodniej Afryce, południowo-zachodniej Azji oraz w zachodniej, południowej i środkowej Europie. Przez teren Polski przebiega północno-wschodnia granica jego zasięgu. W naszym kraju występuje w lasach mieszanych na Pomorzu, w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku i Wyżynie Krakowsko-Częstochowskiej. Spotkać go można rzadko i zazwyczaj rośnie pojedynczo, dlatego jest objęty ścisłą ochroną gatunkową. Łatwo ulega konkurencji innych drzew, bo rosnąc w miejscach cienistych, nie wydaje owoców. Jarząb brekinia jest drzewem o szerokiej koronie, dorastającym do m wysokości i osiągającym średnicę pnia 40 50(60) cm. Na liście najgrubszych drzew w Lasach Państwowych figuruje okaz o obwodzie pnia 226 cm i wysokości 23 m, który rośnie w województwie kujawsko- -pomorskim, na terenie nadleśnictwa Jamy. Kora tego gatunku ma barwę ciemnobrązową i łuszczy się. Młode gałązki są zielonawe, pokryte kutnerem, starsze nagie, szarobrązowe. Sorbus torminalis ma bardzo charakterystyczne, inne niż u powszechnie znanych jarzębów liście: w zarysie szerokojajowate, z trzema lub pięcioma ostrymi, trójkątnymi klapami. Brzegiem są one piłkowane, mają długość 9 10 cm i rosną na długich ogonkach. W maju i czerwcu pojawiają się kwiaty w wyprostowanych, luźnych podbaldachach. Mają okrągławe, białe płatki i trójkątne działki kielicha. Jarząb brekinia owocuje od sierpnia do września. Owoce są kuliste lub jajowate, długości około 1 cm. Początkowo mają barwę czerwonożółtą, później stają się brązowe z licznymi jasnymi przetchlinkami. Zawierają po cztery ciemnoczerwonobrązowe nasiona. Brzęk preferuje gleby wapienne, żyzne i głębokie. Jest gatunkiem ciepłolubnym, występującym na siedliskach świeżych, umiarkowanie suchych bądź suchych. W młodości dobrze znosi ocienienie, później potrzebuje dużo światła. Owoce, ze względu na dużą zawartość garbników, użytkowane były w medycynie ludowej jako środek przeciw biegunkom i czerwonce. Drewno brzęku najczęściej prezentuje się skromnie, jednak niektóre pnie mogą mieć ciemno zabarwioną, czerwonobrązową twardziel. Jest drobnosłoiste, twarde i ciężkie. Wykorzystuje się je przede wszystkim do wyrobu ekskluzywnych mebli. Niegdyś używano go również do produkcji nieodkształcających się elementów urządzeń pomiarowych i do budowy fortepianów. JUSTYNA KIERSNOWSKA

2 2 ZE STARYCH KSIĄG Storczyki torczyki można powiedzieć tworzą oddzielne królestwo w państwie roślinném. SWdzięk barw i dziwotworność kształtów są głównemi cechami tych roślin, które zdają się nie ulegać żadnemu prawu. Architektonika kwiatów storczykowych, powiada jeden z turystów niemieckich, przechodzi to wszystko, co mogłaby wytworzyć najbujniéjsza wyobraźnia artysty. Kwiat ten składa się z sze - ściu listków, w skutek jednak niezliczonych przemian, zachodzących w kształcie płatków korony, a mianowicie dolnego, zwanego wargowym (labium inferius), natura z tych prostych elementów wytworzyła układy najrozmaitsze. Wszelakie postacie zwierzęce i wszelakie przedmioty nieożywione, reprezentują kwiaty storczykowe. Znachodzimy w nich podobizny pszczół, pająków, szarańczy, głów wężowych, małp długoogoniastych, wisielców, żab potwornych, motyli z przepysznie zabarwionemi skrzydły, kolibrów, a niemniéj kołysek, kandelabrów, pantofelków, koszyków, pucharów, kadzielnic i t. p. A wszystkie te jestestwa i przedmioty przedstawiają storczyki z łudzącém podobieństwem, od jedwabiu i aksamitu, do metali i drogich kamieni, jako to: stali, bronzu, srebra, złota, topazu, szmaragdów i rubinów. Storczyki są małpami świata roślinnego. Pną się, czepiając drzew i obniżając ku ziemi, zdają się im wydrzeźniać. Nie idzie zatém, abyśmy je mieli do pasożytów zaliczać, gdyż jakkolwiek wiele ich gatunków żyje na drzewach, to przecież nie wymagają od nich nic więcéj, prócz podpory i opieki. Obrazy z życia Flory. Opracował według najnowszych źródeł Wincenty Niewiadomski. Warszawa, drukiem Józefa Ungra, 1880, s. 112, 115 (pisownia oryginalna). Wincenty Niewiadomski ( ) warszawski literat, publicysta, populary zator wiedzy przyrodniczej; z zawodu urzędnik, pracował m.in. w men - nicy Królestwa Polskiego i na kolei. Storczyk Phalaenopsis schilleriana. Za: Samuel Jennings, Orchids and how to grow them in India and other tropical climates, London 1875 (www.biolib.de). Szkodniki roślin ozdobnych. Za: H. Settegast (red.), Illustriertes Handbuch des Gartenbaues, 2. Auflage, Nordhausen [1922]. O robactwie i o sposobach uwolnienia się od tej plagi wa są najbardziej rozpowszechnione gatunki robactwa: mszyca i thrips (kwiatopsuj). Mszyca jest owa- najpospolitszym. Czy będzie ona zabarwiona na jasno-zielono, jak ta, która żyje na róży, czy też na Ddem kolor czarny lub brunatny, jak ta, która mieszka na cinerariach, kameliach, zawsze jest jednakowo szkodliwą i jednakowo prędko należy jej się pozbyć. Proszek na robactwo zabija te stworzonka; prędzej jeszcze można je wygubić za pomocą rozczynu mydła naftowego (quassia). Ponieważ mszyce rozmnażają się niezmiernie szybko, przeto przy sprzyjających okolicznościach, przy wielkim gorącu i suszy, pojawiają się na nowo. Nigdy więc nie należy zapominać o ich istnieniu. [ ] Suche powietrze sprowadza jeszcze jednego wroga rosę miodową, która się chętnie pojawia na kameliach i innych roślinach z grubemi liśćmi. Obciąga ona je lepką, błyszczącą masą, bardzo poszukiwaną przez mrówki. Jedynym środkiem na nią jest obmywanie wodą ciepłą [ ]. Najgorszym wrogiem, o tyle przynajmniej, że zdarza się często, jest dżdżownica (glista). Wprawdzie żywi się ona jedynie korzonkami gnijącymi, w braku jednak gnijących potrafi zagnoić i zdrowe. Przy wyjmowaniu z donicy, niezbędnem przy przesadzaniu, robak łatwo na jaw wychodzi; jeżeli zaś schował się szybko napowrót do ziemi, zanim go zdołaliśmy pochwycić, to wystarczy podłubać trochę drewienkiem w ziemi, a glista, która w ruchach tych podejrzewa robotę kreta, wyjdzie na pewno z przeciwnej strony. Robert Betten, Praktyczna hodowla kwiatów, przekład według 5-go wydania oryginału, Wydawnictwo M. Arcta w Warszawie 1911, s. 43 (pisownia oryginalna). Robert Betten ( ) niemiecki ogrodnik, redaktor Praktycznego Poradnika Sadowniczo-Ogrodniczego, autor książek o pielęgnowaniu roślin pokojowych. Jego imieniem nazwano jedną z odmian gruszy. CZASOPISMO WYDAWANE PRZEZ OGRÓD BOTANICZNY UNIWERSYTETU WROCŁAWSKIEGO Adres redakcji: ul. Sienkiewicza 23 tel. (071) w Wrocław Komitet redakcyjny: Wojciech Chądzyński przewodniczący Anna Banasiak, Magdalena Mularczyk Autorzy: Ewa Biała, Hanna Grzeszczak-Nowak, Ryszard Kamiński, Jacek Kański, Justyna Kiersnowska, Jolanta Kochanowska, Jolanta Kozłowska-Kalisz, Krystyna Kromer, Tomasz Nowak, Karolina Sokołowska, Krzysztof Szczerbiński, Adam Szepiela dtp i druk: 6x7

3 BOTANICZNE FASCYNACJE 3 Doc. dr Zofia Gumińska i jej pomidory uprawiane na płynnej pożywce, lata 50. XX wieku. Archiwum OBUWr. Urodzaj bez ziemi iemia wydała swój owoc: Bóg, Znasz Bóg, nam pobłogosławił brzmią słowa psalmu 67. Od zarania dziejów człowiek zbierał plony z roślin, które korzeniły się w glebie. Wędrował nieraz setki kilometrów w poszukiwaniu urodzajnych ziem, później nauczył się stosować nawozy, dzięki którym uzyskiwał większe zbiory. Nic nie zapo - wiadało, że ten porządek rzeczy mo - że się kiedyś zmienić. A jednak po kilku tysiącach lat ciekawość i potrzeba eksperymentowania skło - niły ludzi do podjęcia prób z cał - kiem innymi metodami uprawy. W XVII wieku badacze roślin, tacy jak sir Francis Bacon i Jan Baptist van Helmont, po wykonaniu pionierskich doświadczeń stwierdzili, że ziemia jest tylko opar ciem dla korzeni, natomiast niezbędne substancje odżywcze roślina czerpie z wody. W XIX stuleciu, gdy chemia stała już na znacznie wyższym poziomie, okazało się, że chodzi nie o czystą wodę, lecz wodny roztwór soli mineralnych. Ta obserwacja stała się podstawą upraw bezglebowych. Ich pionierem był niemiecki specjalista w zakresie chemii rolnej Wilhelm Knop. W 1868 roku przygotował ze związków azotu, wapnia, magnezu, fosforu, potasu, siarki i żelaza oraz wody pożywkę mineralną, na której z powodzeniem uprawiał rośliny. Od tego czasu fizjologowie chętnie wykorzystywali w swoich badaniach tego rodzaju roztwory, udoskonalając ich skład, między innymi przez dodawanie nieodzownych mikroelementów, jak bor, miedź, cynk, mangan i molibden. W roku 1929 William Frederick Gericke, profesor University of California w Berkeley, ogłosił, że metoda ta może być stosowana w pro dukcji roślinnej na dużą skalę. Nazwał ją hydroponiczną, od greckiego słowa hydor woda, i ła - cińskiego pono umieszczam. Ponieważ korzenie potrzebują również tlenu do oddychania, Gericke sadził rośliny w taki sposób, że tylko dolna część systemu korzeniowego zanurzona była w pożywce, ponad nią znajdowała się warstwa powietrza, a górna partia korzeni i wrażliwa na nadmiar wilgoci szyjka korzeniowa tkwiły w ściółce rozłożonej na kratownicy, którą przykryty był zbiornik. W Polsce powietrzno-wodne uprawy roślin tropikalnych wprowadzono po raz pierwszy w latach pięćdziesiątych XX wieku we wroc - ławskim Ogrodzie Botanicznym. Hydroponiki stały się życiową pasją doc. dr Zofii Gumińskiej ( ) pierwszej, od 1948 roku, asystentki, a później, w latach , kierowniczki Ogrodu. Aby móc prowadzić doświadczenia fizjologiczne, już w 1949 roku wyremontowano jedną ze zrujnowanych wskutek działań wojennych szklarni. W badaniach nad zachowaniem się ro - ślin uprawianych bez ziemi wspierał doc. Gumińską jej mąż znany fizjolog roślin, autor popularnych podręczników akademickich, Schemat uprawy hydroponicznej. Hydroponiki w palmiarni. Mgr Maria Osmelak zajmowała się przygotowywaniem pożywek. prof. Stefan Gumiński ( ). Metoda Gerickego została przez nich zmodyfikowana z korzyścią dla wzrostu, rozwoju i zdrowotno ści roślin. Nazwano ją próch - nicową uprawą hydroponiczną, ponieważ pożywka zawierała nie tylko rozpuszczone sole mineralne w optymalnych proporcjach, ale również związki próchniczne pochodzące ze ściółki składającej Rys. Marian Niewitecki Fot. Marek Grotowski Fot. Marian Niewitecki się z żużla bądź węgla brunatnego i tor fu. Później powszechnie przyjęło się określenie metoda wroc - ławska. Rozsławiła ona nadod - rzański Ogród Botaniczny w kra ju i za granicą. Początkowo w naczyniach hydroponicznych leczono rośliny, które były wyjątkowo kapryśne i źle się czuły w zwykłej ziemi. Rezultaty przerosły oczekiwania, toteż stopniowo całą kolekcję roślin tropikalnych umieszczono w hydroponikach. Były to cementowe baseny o głębokości 25 cm, przykryte metalową kratą i gęstą siatką nylonową. Pożywka sięgała w nich do wysokości 10 cm. Na wierzchu znajdowała się warstwa ściółki, w której rosły najrozmaitsze okazy: od delikatnych paproci, storczyków i begonii po kilkumetrowe banany i drzewa melonowe (Carica papaya). Rośliny osiągały przyrosty kilka razy większe niż przy klasycznej uprawie w ziemi. W dziale doświadczalnym prowadzono natomiast eksperymenty z roślinami szklarniowymi o dużym znaczeniu gospodarczym: goździkami i różami. Wyniki tych badań zostały wykorzystane w produkcji ogrodniczej, przyczyniając się do zwiększenia plonów, poprawy zdrowotności roślin i zmniejszenia pracochłonności. Sześćdziesięcioletnia tradycja upraw bezglebowych kontynuowana jest we wrocławskim Ogrodzie do dziś. Baseny hydroponiczne zajmują całą powierzchnię szklarni dwunastki, która jest ostatnią częścią kompleksu ekspozycyjnego obejmującego oprócz niej wystawę Panorama Natury i pawilon z akwariami. Rozmiary i dobra kondycja rosnących na wodnej pożywce przedstawicieli rodzin obrazkowatych (Araceae) i imbirowatych (Zingiberaceae) oraz dziesiątków innych tropikalnych roślin mówią same za siebie. Warto wypróbować tę metodę również w domu, zwłaszcza że handel oferuje wszelkie potrzebne akcesoria, w tym różne rodzaje doniczek i skrzynek balkonowych. Zacząć należy od roślin niewymagających, takich jak filodendron (Philodendron) czy zielistka (Chlorophytum), która zresztą potrafi całymi latami rosnąć w samej wodzie oczywiście nie destylowanej ani deszczowej, lecz wodociągowej, zawierającej pewną ilość soli mineralnych. Nabrawszy nieco doświadczenia, będziemy mogli choć zakrawa to na paradoks pokusić się nawet o hydroponiczną uprawę pustynnych kaktusów! MAGDALENA MULARCZYK

4 4 ROŚLINY DLA CIAŁA siankę słodkogórz (Solanum Pdulcamara) z rodziny psiankowatych (Solanaceae) najczęściej można spotkać na brzegach wód oraz w wilgotnych zaroślach i lasach łęgowych. Ma postać półkrzewu dorastającego do 2 m wyso - ko ści. Pęd główny jest na dole zdrewniały i pokryty szarą korą, natomiast w części górnej, podobnie jak pędy boczne, zielny. Pędy płożą się Ze starej księgi: Jagody mają moc odurzającą, jadowitą. [ ] Ale roślina zażywana podług prawideł sztuki medycznej nader skutecznie leczy reumatyzmy, wysypki skórne. Przeciw liszajom skutkuje dzielnie, szczególnie działa na drogi urynowe i wypróżnianie uryny. Niemniej skuteczną jest w opuchlinie wodnej i wrzodach rakowatej natury, dobrze zastępuje wszelkie drogie zagraniczne rośliny. JÓZEF GERALD-WYŻYCKI czasem białe kwiaty zebrane są w szczytowe lub boczne podbaldachy. Korona ma 6 8 mm długości; potem szkarłatna, lśniąca. Zwisa na szypułce długości 1 cm. Białe nasiona mają kształt nerkowaty. śluzy, garbniki, saponiny, sole mineralne. W ziołolecznictwie ludowym psianka słodkogórz ma zastosowanie głównie przy rozmaitych chorobach skórnych (także cellulitis) oraz chorobach układu oddechowego (ma bardzo silne działanie wykrztuśne) głównie przy bronchicie, kokluszu, grypie i astmie. Odwar z łodyg psianki stosuje się w leczeniu przeziębień pęcherza Słodko-gorzkie jagody lub pną. Masywne korzenie, często guzowate, mocno się rozgałęziają. Ułożone naprzemianlegle liście są niepodzielone, dość zmienne w kształcie, przeważnie sercowato- -jajowate, zaostrzone. Fioletowe, odstaje poziomo, a z czasem odwija się brzegiem do tyłu. Drobnym kwiatom urody dodają złociste pylniki. Psianka kwitnie od czerwca do sierpnia. Owocem jest jajowata, soczysta jagoda, najpierw zielona, Ze względu na toksyczne właściwości absolutnie zakazane jest leczenie bez wiedzy i zgody lekarza. Objawy zatrucia to oszołomienie, niepewny, chwiejny chód, rozszerzenie źrenic i biegunka. Silne zatrucie grozi śmiercią. Psianka słodkogórz ma właściwości lecznicze wykorzystywane dotychczas przede wszystkim w medycynie ludowej. Regionalnie znana jest pod nazwami: psinka, pszonka czerwona, słodkogórz. Surowcem są wierzchołki pędów zbierane w okresie kwitnienia oraz dojrzewające we wrześniu owoce. Zawierają glikoalkaloidy (np. solanina) i glikozydy (np. dulkamaryna), moczowego, biegunki, żółtaczki, gośćca; jest też dobrym środkiem przeciwrobaczym. Odwar z jagód łagodzi bóle migrenowe i napady padaczki. Ostatnio psianka zwróciła uwagę naukowców jako źródło surowca do produkcji preparatów sterydowych. Tekst i zdjęcia: JOLANTA KOCHANOWSKA Apetycznie wyglądające owoce psianki mogą być niebezpieczne. Liście, kwiaty i owoce psianki słodkogórz. Za: W.K. Warlich, Rus skija liekarstwiennyja rastienija, S.-Pietierburg 1901, tabl. 79. Psianka słodkogórz. Kwiaty psianki słodkogórz przypominają kwiaty ziemniaka.

5 TO LUBIĘ! 5 d czasu, gdy na Ziemi pojawił Osię człowiek, drzewa odgrywały i odgrywają nadal znaczącą rolę w jego rozwoju. Dostarczają mu schronienia, opału, budulca, a także pokarmu. Wspominając o pokarmie, mam na myśli nie tylko owoce, ale też orzechy, czyli nasiona drzew. Smaczne i pożywne cus macrocarpa), pochodzącego z Ameryki Północnej. Osoby lubiące egzotyczne potrawy zachęcam do spróbowania nasion miłorzębu dwuklapowego (Ginkgo biloba). Pochodzi on z Chin i we wschodniej Azji jest drzewem owocowym uprawianym w licznych odmianach w sadach. W Polsce czuje się dobrze i coraz częściej możemy oglądać te piękne drzewa na terenie miast. Nasiona można znaleźć tylko na osobnikach żeńskich. Pokryte są mięsistą, żółtą osnówką, lecz trzeba być ostroż - nym, zawiera ona bowiem substancje drażniące skórę, które mogą wywołać dolegliwości dermatologiczne, na przykład przy czyszczeniu nasion. Dodatkową przeszkodą może być nieprzyjemny zapach osnówki powodowany przez obecność kwasu masłowego. Oczyszczone nasiona spożywane są pod różnymi postaciami. Szczególnie ciekawymi i w dodatku rodzimymi drzewami są lipy (Tilia). Swoją renomę zawdzięczają przede wszystkim herbatce parzonej z kwiatów. W mniejszych ilościach działa ona uspokajająco, w większych pobudza jak prawdziwa herbata. Zapewne mało kto pamięta, że niezwykle smaczne są młode liście lip, ze względu na swoją delikatność porównywalne z sałatą. Mają interesujący, słodkawy smak. Natomiast ze zmielonych orzeszków lipowych można przyrządzić coś w rodzaju czekolady, Jadalne nasiona miłorzębu dwuklapowego. ugotowaniu i wyługowaniu, przypominają w smaku gotowane zboże i mogą stanowić podstawę różnych potraw. Upieczone nadają się na mąkę lub substytut kawy. Jeżeli ktoś nie lubi dodatkowej roboty, może postarać się zdobyć słodkie, jedyne pozbawione goryczki nasiona dębu wielkoowocowego (Quertak jak to robił francuski chemik Missa, mieszając rozdrobnione w moździerzu orzeszki i kwiaty. Pasta ta jednak łatwo się psuła, choć była podobno bardzo smaczna Tekst i zdjęcia: EWA BIAŁA Buk zwyczajny. Za: Vilmorin s Blumengärtnerei, Band II, Berlin Kasztan jadalny. Za: Otto Wilhelm Thomé, Flora von Deutschland, Österreich und der Schweiz, Gera 1885 (www.biolib.de). Pistacje, migdały, coraz bardziej poszukiwane nasiona kasztana jadalnego (Castanea sativa) lub buka zwyczajnego (Fagus sylvatica), zwane orzeszkami bukowymi. Wśród popularnych nasion są też żołędzie. Tych raczej nie jemy, ponieważ zawierają taninę i są gorzkie. Warto jednak wiedzieć, że był okres, kiedy użytkowano je jako wspaniałe źródło skrobi i stanowiły podstawowe pożywienie roślinne, dorównując swą rolą ziemniakom. Może więc zrewidować nasz stosunek do tych nasion i przywrócić je na nasze stoły. Tym, którzy chcieliby spróbować, podajemy przepis, jak je przygotować do konsumpcji. W tym celu żołędzie należy obrać z łupin i gotować kilkakrotnie, zmieniając wodę, aby złagodzić ich gorycz. Można też namoczyć je w zimnej wodzie na 3 4 dni. Po Młode liście lipy drobnolistnej (Tilia cordata).

6 6 200 LAT OGRODU 2011 roku Ogród Botaniczny Uniwersytetu Wrocławskiego bę- obchodzić 200-lecie swojego istnienia. Z tej okazji chcemy Wdzie przybliżyć Państwu dzieje placówki, która od 1974 roku wpisana jest na listę zabytków województwa dolnośląskiego (dawniej wrocławskiego), a od 1994 znajduje się w granicach historycznego centrum Wrocławia objętego szczególną ochroną. Ogród, kierowany od początku przez wybitnych botaników, już w połowie XIX wieku zyskał opinię wzorowej instytucji naukowo-badawczej i dydaktycznej. Odbudowany po zniszczeniach ostatniej wojny, zajmuje obecnie powierzchnię 7,4 ha i posiada około 12 tysięcy gatunków i odmian roślin z całego świata. Wyróżniają go zachowane do dziś obiekty paleobotaniczne, z profilem geologicznym z 1856 roku na czele, bogate kolekcje roślin ozdobnych oraz liczne elementy służące popularyzacji wiedzy botanicznej i ogrodniczej w szerokich kręgach społeczeństwa. Piękne położenie na skraju Ostrowa Tumskiego sprzyja wypoczynkowi i zadumie. Udajmy się więc nie tylko na spacer po malowniczych alejkach Ogrodu, lecz także w podróż w głąb jego imponującej historii. Zniszczenie i powojenna odbudowa od kierownictwem doc. dr Zofii PGumińskiej, w latach , Ogród Botaniczny nie tylko został odbudowany ze zniszczeń wojennych, ale też powiększył swoje terytorium oraz wzbogacił się o nowe działy i pracownie. Stanisław Sławiński i Janusz Janczewski skonstruowali 26 akwariów o pojemności ok. 450 l każde. Umieszczona w nich kolekcja ro ś- lin wodnych i bagiennych już na przełomie lat 60. i 70. zyskała opinię najlepszej w Europie. Pod koniec lat 50. Jadwiga Teleżyńska założyła przeznaczony specjalnie dla uczniów i studentów dział morfologii i biologii roślin, a w połowie lat 60. zagospodarowano teren o powierzchni 1,2 ha po stronie zachodniej i urządzono na nim dział gruntowych roślin ozdobnych, którym kierowała Anna Feifer. W szklarniach doświadczalnych prowadzono badania nad uprawami powietrzno-wodnymi, czyli hydroponicznymi. W 1967 roku powstała zaś Pracownia Kultur Tkankowych, specjalizująca się w rozmnażaniu roślin, szczególnie storczyków, metodą in vitro. Doc. dr Zofia Gumińska demonstruje woskownicę (Hoya) uprawianą metodą hydroponiczną. Fot. Marek Grotowski Stanisław Sławiński i Janusz Janczewski twórcy działu tropikalnych roślin słodkowodnych. Fot. Marek Grotowski Dział roślin ozdobnych, w tle budynek Instytutu Botaniki UWr, Archiwum OBUWr. Akwaria w roku Archiwum OBUWr. Maria Gracz (z prawej) długoletni pracownik działu gruntowych roślin ozdobnych, i Maria Sipowa (?), lata 70. Fot. Marek Grotowski

7 200 LAT OGRODU 7 roku 1972 kierownictwo WOgrodu Botanicznego objęła dr hab. Krystyna Kukułczanka. W czasach względnego dobrobytu epoki gierkowskiej nie brakowało środków na działalność badawczą i wzbogacanie kolekcji roślinnych. Wymiana nasion prowadzona była z 400 ogrodami i arboretami z całego świata. Nowe gatunki ro ś - lin przywożono również bezpośrednio ze stanowisk naturalnych. Na początku lat 70. powstał ambitny projekt założenia bardziej nowoczesnego, dwustuhektarowego ogrodu botanicznego na zachodnich peryferiach Wrocławia, ale nie doczekał się realizacji. Historyczny Ogród wpisano natomiast na listę zabytków województwa wrocławskiego. W 1975 roku, z okazji obchodów trzydziestolecia istnienia Uniwersytetu w polskim Wrocławiu, w Ogrodzie Botanicznym urządzono wystawę powojennych osiąg - nięć w dziedzinie aklimatyzacji i uprawy egzotycznych roślin oraz badań naukowych. Po tym jak prof. Kukułczanka ustąpiła ze swojej funkcji, w 1981 roku obowiązki kierownika Ogrodu pełnił przez kilka miesięcy dr Mieczysław Tokarski. Od listopada tegoż roku placówką kieruje dr hab. prof. nadzw. Tomasz Nowak. MAGDALENA MULARCZYK Wystawa trzydziestolecia Ogrodu Botanicznego, Archiwum OBUWr. Mostek na stawie, ok Fot. K. Jabłoński Okładka przewodnika po Ogrodzie Botanicznym autorstwa Zofii Orzeszkowskiej, z roku Wiktoria parańska (Victoria cruziana) należała do najatrakcyjniejszych roślin szklarniowych. Archiwum Jadwigi Teleżyńskiej. Decyzja Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w sprawie wpisania Ogrodu Botanicznego do rejestru zabytków. Archiwum OBUWr. Fragment alpinarium, lata 70. Fot. Marian Niewitecki

8 8 NASZE PASJE Ewa Kwiecińska przy swojej kolekcji. Powojnik 'Vyvyan Pennell'. Pod urokiem powojników Po łacinie nazywają się Clematis, a po polsku powojniki. Wspaniałe rośliny, które za opiekę odwdzięczają się pięknymi kwiatami, i to w ogromnych ilościach. Kiedy zakwitną, ogród, w którym rosną, wręcz przypomina biblijny Eden. Powojniki urzekły też Ewę Kwiecińską ogrodniczkę z Arboretum w Wojsławicach. Kilka lat temu, na jednej z wystaw kwiatów, na które regularnie jeździ, wśród wielu odmian zobaczyła jedną, która szczególnie przypadła jej do serca. Był nią 'Kacper' polska odmiana o pięknych i wielkich, fioletowych kwiatach, dorastająca do trzech metrów wysokości. Nie zastanawiając się ani chwili, kupiła 'Kacpra', przywiozła do domu i posadziła w swoim ogródku. Ten w re wanżu za okazywaną troskę i opiekę, każdego roku od czerwca do października, obsypuje się przepięknymi i dużymi kwiatami. Przywożąc do domu 'Kacpra', pani Ewa nawet nie przypuszczała, że zapoczątkuje on liczną kolekcję powojników. Wkrótce w sąsiedztwie tego pierwszego został zasadzony, kupiony na kolejnej wystawie, 'Błękitny Anioł' również polska odmiana, kwitnąca bardzo obficie od czerwca do sierpnia. Kwiaty ma ten anioł jasnoniebieskie, z pofalowanymi brzegami i żółtozielonymi pręcikami. Idealnie nadaje się do uprawy przy płotach, ścianach altanek, pergolach lub przy drzewach albo krzewach, po których się wspina. Jest chętnie kupowany, bo oprócz ogrodów można nim ozdabiać także tarasy i balkony. W swojej kwietnej kolekcji pani Kwiecińska ma już ponad trzydzieści odmian Clematis i jak twierdzi jest nieustannie pod ich niepowtarzalnym urokiem, który potrafi przyciągnąć nie tylko owady, ale też ludzkie oko. Zawsze kochałam kwiaty i pra- ca przy nich sprawia mi ogromną przyjemność oraz daje dużo satysfakcji zapewnia. Mam też szczęście, że udało mi się połączyć obowiązki zawodowe z hobby. Wielu moich znajomych nie może zrozumieć, że po pracy w Arboretum przychodzę do domu i znów kolejne kilka godzin spędzam przy kwiatach. A to takie proste, bo właśnie ja tak najlepiej odpoczywam. Uwielbiam wszystkie kwiaty, lecz powojniki szczególnie zawojowały moje serce, mimo że ich uprawa nie należy do łatwych. Trzeba je systematycznie nawozić, podlewać i poświęcać im sporo czasu oraz cierpliwości. Są bardzo delikatne i dlatego atakuje je wiele chorób. Szczególnie uwiąd, który potrafi całkowicie tę roślinę zniszczyć. Wymagają więc wiele troski. Szczególnie te szlachetne, bardziej wrażliwe odmiany. Uprawiając Clematis, należy pamiętać, że jeżeli rośnie w nasło - necznionym miejscu, gdzie czuje się najlepiej, łodygi w dolnej części powinny być osłonięte. Najlepiej w tym celu posadzić obok jakąś niską roślinę. Warto też wyściółkować podłoże kilkucentymetrową war - stwą kory. Kupując powojniki radzi pani Ewa należy wybierać okazy dorodne, z dużą ilością niepołamanych pędów, bez zażółconych liści. Rośliny nawozimy regularnie, a na zimę podstawę krzewu zabezpieczamy kopczykiem ziemi lub kory. Tekst i zdjęcia: WOJCIECH CHĄDZYŃSKI W swoim ogrodzie pani Kwiecińska ma już ponad 30 odmian powojników. Powojnik 'Nelly Moser'.

9 ROŚLINA ROKU 9 odzaj winorośl (Vitis), na- do rodziny winoroślo- Rleżący watych (Vitaceae), obejmuje około 70 gatunków pnączy. Większość odmian uprawnych winorośli należy do gatunku winorośl właściwa (V. vinifera). Do uprawy wprowadzono także winorośl pachnącą (V. riparia), winorośl wapniolubną (V. berlandieri), winorośl skalną (V. rupestris), winorośl lisią (V. labrusca), winorośl amurską (V. amurensis) i inne w nieznacznym udziale. Winorośl właściwa to gatunek zbiorowy, w którym wyróżnia się dwa podgatunki: leśny (subsp. sylvestris) i uprawny (subsp. vinifera). Liście winorośli właściwej. Wybranka Dionizosa Podgatunek uprawny jest wielkim, zdrewniałym pnączem. Osią - ga 40 metrów wysokości. Wspina się tak wysoko dzięki wąsom pochodzenia pędowego. Posiada rów- Winorośl właściwa. Za: W.K. Warlich, Russkija liekarstwiennyja rastienija, S.-Pietierburg 1901, tabl. 27. Fot. Jolanta Kochanowska nież bardzo silny system korzeniowy, sięgający 7 metrów w głąb ziemi. Główny pęd może mieć obwód nawet 1,5 metra, jego powierzchnia jest głęboko bruzdkowana, z łuszczącą się pasami korowiną. Pędy boczne są długie, cienkie, mają zgrubiałe węzły, w których rozwijają się pąki liściowe i kwiatowe. Duże liście są zwykle klapowe. W dolnej części łodyg tworzą się w węzłach kwiatostany, w wyższych partiach naprzeciw liści powstają rozgałęzione wąsy, pewnie owijające się wokół podpór. Wiechy kwiatostanowe skła - dają się z niepozornych, żółto-zielonych, pachnących kwiatów. W większości są one obupłciowe, ale mogą też mieć bezpłodne pręciki i wtedy wymagają zapłodnienia obcym pyłkiem. Bywają owado-, wiatro- lub samopylne. Kwitnienie przypada na maj czerwiec, a owocowanie na sierpień wrzesień. Owocem jest jagoda z maksymalnie czterema nasionami. Skórka ma woskowy nalot. Owo costan, tzw. winogrono, składa Figura Bachusa w Ogrodzie Kwiatowym w Kromierzyżu na Morawach. Fot. Jolanta Kochanowska się, w zależności od odmiany, z jagód róż nych rozmiarów, kształtów i barw, o smaku od kwaśnego do bardzo słodkiego. Suszone owoce to rodzynki sułtanki i koryntki. Odmiany nieszczepione owocują lat, szczepione lat. Uprawa winorośli najlepiej udaje się w klimacie umiarkowanym cie - płym i subtropikalnym. W rejonach chłodniejszych wiele odmian wytrzymuje w zimie 30 C, ale młode pąki są niszczone nawet przez małe przymrozki ( 2 C). Drugim poważnym zagrożeniem dla winnic jest winiec mszyca żerująca na korzeniach, gdzie tworzy galasy, które uszkadzają system przewodzący w roślinie. Winorośl wykorzystywano, a póź niej uprawiano 7 9 tysięcy lat, na pewno w Azji Południowo- -Wschodniej, Azji Mniejszej, Egipcie i Europie. Świadczą o tym znalezione kopalne resztki łóz winorośli w obrębie odkrytych domostw. Można przypuszczać, że w Europie pierwsi uprawiali to pnącze Grecy, później Rzymianie. Według mitologii greckiej uprawy winnej latorośli i produkcji wina nauczył ludzi Dionizos syn Zeusa i Semele. Kult tego boga przywę- Dionizos i Ikar. Czarnofigurowa amfora attycka odkryta w Vulci, ok r. p.n.e. Archiwum OBUWr. drował z Tracji około VI wieku p.n.e. Jego rzymskim odpowiednikiem był Bachus. Od Rzymian przejęli tę sztukę, po wojnach galijskich, ówcze śni mieszkańcy po łudniowej Francji. Do Europy Środ kowej, nad Ren, winorośl uprawna dotarła dopiero w XVI wieku. Za Atlantyk, do Nowego Świata, jej odmiany trafiły z Francji w XVII wieku. Winogrona spożywane są na surowo, wytwarza się z nich wina, koniaki, soki, konfitury, galaretki. Z zagęszczonego moszczu uzy - skuje się miód winogronowy bekmes (Azja Środkowa Rosja). Wytłoki są surowcem do produkcji alkoholu etylowego, octu, kwasu winowego, kamienia winnego (kwaśny winian potasu tartarus, składnik proszku do pieczenia E336, działa przeczyszczająco) i soli Seignette a (winian sodowo-potasowy związek uży wany w analizach chemicznych). Z nasion pozyskuje się, w zależności od zastosowanej technologii, olej spożywczy lub techniczny. Palone nasiona mogą zastępować kawę. Na paszę lub nawóz wykorzystuje się łodygi, liście, wytłoki i nasiona. Winogrona i wino gronowe są cennymi składnikami dietetycznymi. Odznaczają się działaniem bakteriobójczym, wzmacniającym i moczopędnym. Obniżają poziom cholesterolu oraz regulują ciśnienie krwi i przemianę materii. Nalewki i odwary z liści zaleca się przy stanach zapalnych gardła oraz do przemywania zmienionej chorobowo skóry. JOLANTA KOCHANOWSKA

10 10 CO NAM GROZI? Czym jest mikoryza? Na termin mikoryza składają się dwa greckie słowa: mykes grzyb, i rhiza korzeń, co w interpretacji oznacza zjawisko symbiozy pomiędzy tkanką korzenia a strzępkami grzybni. Symbioza zaś to rodzaj oddziaływania na siebie przynajmniej ale nie penetrują wnętrza komórek. Ten rodzaj mikoryzy jest najczęściej spotykany u drzew i krzewów iglastych, u których zanikają włośniki, a ich funkcję przejmują strzępki grzybni. Drugi typ endomikoryza występuje najczęściej u drzew liściastych i charakteryzu- Dewastacja gleby Na terenach zieleni miejskiej coraz częściej obserwuje się dewastowanie żyznej warstwy gleby, w której rozwijają się grzyby. Wpływa to na zmniejszenie współpracy między korzeniami a symbiotycznymi organizmami i ograniczenie doni nawet do tysiąca razy. Szczególnie ważny aspekt to spełniana przez grzyby funkcja obrony przed innymi, patogenicznymi grzybami lub szkodnikami. Mechanizm ten może działać na kilka sposobów: komórki grzyba potrafią wydzielać antybiotyki zwalczające szkodliwe O mikoryzie słów kilka stępności składników mineralnych niezbędnych dla prawidłowego wzrostu roślin. Co szkodzi mikoryzie? Musimy pamiętać, że stosując doglebowe środki ochrony roślin, eliminujemy nie tylko nieprzyjazną, ale i pożyteczną florę oraz faunę. Destrukcyjny wpływ na strzępki grzybni ma również zbyt intensywne nawożenie fosforem, a także innymi nawozami mineralnymi. Mikroorganizmy giną też w złych warunkach wodno-powietrznych panujących w glebie. Tekst i zdjęcia: ADAM SZEPIELA dwóch żywych organizmów, np. grzybów i korzeni roślin, które może przynosić korzyści obu stronom albo jednej z nich bez szkody dla drugiej. Mikoryza została odkryta w 1880 roku przez polskiego badacza, botanika Franciszka Kamieńskiego. Zjawisko mikoryzy występuje powszechnie i jak się uważa dotyczy około 80% roślin. Mikoryza a praktyka Mikoryzę możemy podzielić na ektomikoryzę oraz endomikoryzę. W wypadku ektomikoryzy strzępki grzybni wnikają pomiędzy ściany miękiszu kory, tworząc tzw. opilśń, je się wnikaniem strzępek grzybni do wnętrza komórek miękiszu kory pierwotnej. Korzyści z mikoryzy Zysków ze współzależności grzybów i roślin jest bardzo wiele. Grzyby sprawiają, że korzenie mogą lepiej penetrować glebę za pomocą strzępek pozakorzeniowych. Wpływa to na znacznie lepsze pobieranie i wzajemną wymianę takich składników, jak woda, azot, fosfor, siarka i węgiel, a także innych makro- i mikroelementów. Spowodowane jest to zwiększeniem powierzchni chłonnej korzemikroorganizmy, niektóre zaś gatunki są zdolne do produkowania kwasu szczawiowego. Jest to więc alternatywa dla ogrodników ekologicznych, tych, którzy stronią od używania chemicznych środków ochrony roślin. Badania wskazują także, że symbiotyczna grzybnia działa na rośliny leczniczo poprzez usuwanie z ich składu atomów metali ciężkich, a ponadto wzmaga odporność na negatywne skutki przezimowania oraz suszy. Rośliny żyjące w symbiozie z grzybami znacznie lepiej radzą sobie w trudnych, mniej sprzyjających warunkach siedliskowych. Szczepionka mikoryzowa doskonały środek wzmacniający rośliny. Korzeń buka żyjący w symbiozie z grzybem. Za: Ferdinand Pax, Prantls Lehrbuch der Botanik, Leipzig 1904, s Zabieg aplikacji grzybni do strefy systemu korzeniowego różanecznika.

11 WIEŚCI Z WOJSŁAWIC 11 połowie maja bieżącego ro- gościliśmy w wojsławic- Wku kim Arboretum 88-letnią Gunhild von Oheimb wnuczkę założyciela parku, Fritza von Oheimba. To druga podróż sentymentalna tej nobliwej pani do miejsca jej urodzenia i młodości. Od pierwszej, pamiętnej dla nas wizyty, minęło dokładnie 20 lat. Dzięki tamtemu przypadkowemu spotkaniu, w maju 1990 roku, zawiązała się wieloletnia korespondencja. Pozostała także, poza wspomnieniami, pamiątkowa fotografia. Zostali na niej uwiecznieni: Gunhild von Oheimb, jej brat Haimo ( ) z rodziną, nasz ówczesny gość czeski botanik Karel Hiecke, i my, opiekunowie parku Hanna i Tomasz Nowakowie. Gunhild von Oheimb w Wojsławicach, 14 maja Mimo sędziwego wieku, Gunhild przez trzy kolejne dni pobytu w Wojsławicach intensywnie zwiedzała park i folwark. W jej nostalgicznych wspomnieniach dawny pałac i jego otoczenie jawi się jako miejsce tętniące życiem. Od rana do wieczora z folwarku niósł się gwar i odgłos narzędzi, zaś z parku dobiegały śmiechy i krzyki jej rodzeństwa. To z pozoru urocze miejsce było również terenem Fot. Hanna Grzeszczak-Nowak Pierwsze spotkanie z rodziną Oheimbów w Wojsławicach, maj Archiwum OBUWr. Podróż sentymentalna ciężkiej i mozolnej pracy wszystkich bez wyjątku mieszkańców Wojsławic także dorastających wnuków Fritza. Nie zważając na padający bez przerwy deszcz, nestorka rodu Oheimbów przeszła niemal wszystkimi alejkami parku. I choć wiele z nich zmieniło swój wygląd, to podczas spaceru ożywała przeszłość. Ze wzruszeniem słuchaliśmy opowieści o stuletnich obecnie drzewach, które sadzili jej dziad i ojciec, o historii pałacu, o rodzinie, o nieoczekiwanym trzymilionowym spadku, jaki otrzymała jej babka Bertha po swoim dziadku, Davidzie Hansemannie ( ), polityku i bankierze, zało ży - cielu Deutsche Bank. To dzięki niemu jej mąż, Fritz, mógł przez wiele lat rozwijać i pielęgnować swój ukochany, bajkowy park. Było nam miło, gdy wnuczka Fritza Oheimba, na zakończenie swojego pobytu, serdecznie podziękowała nie tylko za zachowanie pamięci o jej rodzinie, ale i za renowację zabudowań, a przede wszystkim za park, który według jej słów nigdy nie był tak zadbany, jak obecnie. Gunhild von Oheimb (ur. 1922) najmłodsza wnuczka Fritza von Oheimba ( ), obecnie mieszkająca w Kilonii. Jej zawodem i pasją było rzemiosło artystyczne, m.in. tkanie gobelinów. Wiedzę o sztuce i podstawy malarstwa zdobyła we Wroc - ławiu. Zdolności artystyczne odziedziczyła po dziadku, którego pasją było zdobienie mebli ornamentami roślinnymi. O sobie mówi: Kontynuuję tradycję śląskiego regionu, słynącego od ośmiu wieków z tkactwa. Fotografia wykonana w dniu 20. urodzin Gunhild von Oheimb, 3 listopada Emma von Oheimb z d. Howald z córką Gunhild, Wojsławice, Wnuki Fritza von Oheimba, od lewej: Gunhild, Haimo ( ) i Dietrich ( ), ok Każdy stary park czy rodowa siedziba mają swoją mniej lub bardziej interesującą historię. Pani Gunhild von Oheimb łącznik między dawnymi a nowymi czasy, od wielu lat przekazuje nam nie tylko fotografie i rodzinne dokumenty, ale także okruchy wspomnień, które mieliśmy szczęście usłyszeć. Tekst i wybór zdjęć: HANNA GRZESZCZAK-NOWAK Inspektor Arboretum w Wojsławicach Gunhild von Oheimb z przyjaciółką i jej córką w Ogrodzie Botanicznym, 15 maja Fot. Magdalena Mularczyk

12 12 BYŁO, JEST, BĘDZIE Plan Ogrodu Botanicznego Warto zobaczyć Na przełomie lata i jesieni nasze rodzime rośliny zaczynają powoli przygotowywać się do zimowego spoczynku, ale gatunki egzotyczne uprawiane w szklarniach, wystawiane w ciepłej porze roku na zewnątrz bądź rosnące na stałe w gruncie nadal przyciągają wzrok zdrowymi liśćmi, pięknymi kwiatami i owocami. W dziale roślin ozdobnych kwitnie właśnie czerwona ketmia bagienna (Hibiscus moscheutos) 'Rubra' (1). W szklarni Sukulenty Meksyku zwraca uwagę okazały, kolumnowy kaktus Lophocereus schottii (2). Warto też przyjrzeć się rosnącej w donicy gruszli Cattleya (Psidium cattleianum) (3), która dostarcza jadalnych owoców pachnących truskawkami, a pochodzi z tropikalnych rejonów Ameryki. Wśród licznych pnączy mamy kilka ciekawych, kolczastych gatunków z rodzaju smilaks, inaczej kolcorośl (Smilax) (4). Posadzona w arboretum, spokrewniona z krzewem herbacianym franklinia amerykańska (Franklinia alatamaha) (5) należy do roślin zagrożonych wyginięciem, wpisanych na światową czerwoną listę. W skali naszego kraju bardzo rzadkim, podlegającym prawnej ochronie drzewem jest natomiast jarząb brekinia (Sorbus torminalis) (6, opis na str. 1). WRZEŚNIOWE IMPREZY WRZEŚNIOWE IMPREZY SPOTKANIE AKWARYSTÓW W sobotę, 11 września, odbędzie się jubileuszowy XV Zjazd Klubu Miłośników Roślin Wodnych. Osoby pragnące wziąć w nim udział prosimy o kontakt z dr. Ryszardem Kamińskim, tel. (71) w. 35, lub z mgr. Piotrem Baszuckim, SPACER Z PRZEWODNIKIEM Ostatni tegoroczny spacer tematyczny poświęcony będzie pnączom Roślinom Roku Poprowadzi go mgr inż. Jolanta Kochanowska, która na co dzień opiekuje się naszą bogatą kolekcją roślin pnących. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy w niedzielę, 12 września, o godz. 12 pod dąb przy alei prof. Ferdinanda Paxa. W tym samym dniu odbędzie się też kiermasz, na którym można będzie kupić rozmaite pnącza z renomowanej szkółki. Wstęp w cenie biletu do Ogrodu. PLENER PLASTYCZNY Po wakacjach zapraszamy dzieci i młodzież na plener malarski pod hasłem Złotem malowane. W sobotę, 18 września, spotykamy się o godz. 10 obok kasy przy ul. Sienkiewicza. Uczestników prosimy o przyniesienie ze sobą papieru rysunkowego, farb i pędzli. Najlepsze prace zostaną nagrodzone. Dobrej zabawy życzą organizatorzy: Młodzieżowy Dom Kultury im. Mikołaja Kopernika z Zespołu Centrum Edukacji Kulturalnej Dzieci i Młodzieży oraz Ogród Botaniczny. WROCŁAWSKIE DNI PROMOCJI ZDROWIA W tym roku Ogród Botaniczny, wraz z Wydziałem Zdrowia i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia, organizuje aż dwie imprezy. W sobotę, 25 września, zapraszamy na działania prozdrowotne dotyczące profilaktyki stomato - logicznej oraz aktywności ruchowej i zdrowego stylu życia. W niedzielę, 26 września, odbędzie się tradycyjny piknik dla zdrowia, którego głównym organizatorem jest Dolnośląskie Centrum Chorób Serca Medinet. Można będzie poddać się bezpłatnym badaniom, a także zasięgnąć porady lekarzy kardiologów i psychologów. Od godz. 14 wstęp do Ogrodu wolny. W WOJSŁAWICACH Zwieńczeniem ogrodowego sezonu w wojsławickim Arboretum będzie święto traw ozdobnych. W niedzielę, 26 września, mgr inż. Hanna Grzeszczak-Nowak inspektor Arboretum, pokaże najciekawsze okazy ze swojej kolekcji, a mgr inż. Tomasz Grochowski poprowadzi seminarium pt. Trawy ozdobne i nowe sposoby ich wykorzystywania. Odbędzie się również kiermasz dekoracyjnych odmian traw ze szkółki Katarzyny i Tomasza Grochowskich w Radkowie. Rozpoczęcie imprezy o godz. 12 na grobli obok kasy. Wstęp w cenie biletu do Arboretum. Z ŻYCIA OGRODU Z okazji 10-lecia punktu sprzedaży roślin w Arboretum w Wojsławicach Maria Leśniak oraz Ireneusz Stępniak przedstawiciele rodzinnej firmy ogrodniczej Maria z Dzierżoniowa pięknymi bukietami storczyków podziękowali dyrekcji Ogrodu Botanicznego, a szczególnie kadrze ogrodniczej pielęgnującej wojsławickie kolekcje, za lata współpracy. H.G.-N. Fot. Hanna Grzeszczak-Nowak

Wstęp. s.2. Co to jest remiza?... s.2. Dlaczego ptaki?... s.3. Dlaczego remizy są ważne?... s.3. Jak przystąpić do założenia remizy?... s.

Wstęp. s.2. Co to jest remiza?... s.2. Dlaczego ptaki?... s.3. Dlaczego remizy są ważne?... s.3. Jak przystąpić do założenia remizy?... s. Szkoła na ptak! Praktyczny przewodnik po Remizie, czyli kilka rad, jak zostać człowiekiem na ptak! Spis treści: Wstęp. s.2 Co to jest remiza?... s.2 Dlaczego ptaki?... s.3 Dlaczego remizy są ważne?...

Bardziej szczegółowo

Copyright Jan Berdo 2006

Copyright Jan Berdo 2006 Earth Conservation Copyright Jan Berdo 2006 Zdjęcia na okładce: Delta Amazonki, NASA; Sójka błękitna (Cyanocitta cristata), Dave Menke; Sosna Pinus mugo Turra, USDA-NRCS PLANTS Database / Herman, D.E.

Bardziej szczegółowo

4(16)/2011 Dwumiesięcznik Trouw i MY

4(16)/2011 Dwumiesięcznik Trouw i MY ISSN 2080 489X 4(16)/2011 Dwumiesięcznik Trouw i MY Opłacalność produkcji świń dr Marian Kamyczek Uwierzyć w swój sukces! Anna Klimecka 2 OD REDAKCJI Dwumiesięcznik Trouw i MY 4(16)/2011 Szanowni Czytelnicy,

Bardziej szczegółowo

Czas na zmianę. Wybierz lokalność! Jak wspierać system żywnościowy przyjazny przyrodzie i ludziom?

Czas na zmianę. Wybierz lokalność! Jak wspierać system żywnościowy przyjazny przyrodzie i ludziom? Czas na zmianę. Wybierz lokalność! Jak wspierać system żywnościowy przyjazny przyrodzie i ludziom? Publikacja powstała w ramach kampanii WYŻYWIĆ ŚWIAT na rzecz suwerenności żywnościowej i zrównoważonego

Bardziej szczegółowo

Dokąd zmierza polskie budownictwo?

Dokąd zmierza polskie budownictwo? CEMENT magazyn dla klientów Lafarge Cement nr 5 / 2008 Dokąd zmierza polskie budownictwo? Zrób to z Lafarge Stropy i wylewki Jak działa cementownia? Od redakcji Spis treści 3. Cementujemy więzi - Wysoce

Bardziej szczegółowo

MOC ŚWIĄTECZNYCH PRZEPISÓW

MOC ŚWIĄTECZNYCH PRZEPISÓW Nr 3/2014 magazyn PKUconnect MOC ŚWIĄTECZNYCH PRZEPISÓW NIECH BĘDZIE Z WAMI! KULTURA POD CHOINKĄ PODPOWIADAMY, CO WYBRAĆ NA PREZENT PKU W USA I NA WĘGRZECH HISTORIE DANA I RÉKI O MAGII ŚWIĄT ROZMAWIAMY

Bardziej szczegółowo

DZIAŁAJ LOKALNIE WOKÓŁ DOBRA WSPÓLNEGO VI EDYCJA PROGRAMU

DZIAŁAJ LOKALNIE WOKÓŁ DOBRA WSPÓLNEGO VI EDYCJA PROGRAMU DZIAŁAJ LOKALNIE WOKÓŁ DOBRA WSPÓLNEGO VI EDYCJA PROGRAMU DZIAŁAJ LOKALNIE WOKÓŁ DOBRA WSPÓLNEGO VI EDYCJA PROGRAMU 1 2 SPIS TREŚCI 4 JAK REALIZUJEMY PROGRAM DZIAŁAJ LOKALNIE? DOBRO WSPÓLNE. OPISY WYBRANYCH

Bardziej szczegółowo

Krok po kroku. - jak zostać rybakiem?

Krok po kroku. - jak zostać rybakiem? Krok po kroku jak zostać rybakiem? Krok po kroku jak zostać rybakiem? Sulęcin 2011 Krok po kroku jak zostać rybakiem? Część I Krok po kroku jak zostać rybakiem? tekst i zdjęcia: Wojciech Zieleniewski Część

Bardziej szczegółowo

Inny Wrocław jest możliwy?

Inny Wrocław jest możliwy? Inny Wrocław jest możliwy? Inny Wrocław jest możliwy? Zielono-lewicowe koncepcje polityki miejskiej Zapis konferencji z dnia 6 sierpnia 2010 roku Redakcja: Michał Syska Ośrodek Myśli Społecznej im. Ferdynanda

Bardziej szczegółowo

PRZEDSIĘBIORCY ŻĄDAJĄ: BURMISTRZU, ZACZNIJ DZIAŁAĆ

PRZEDSIĘBIORCY ŻĄDAJĄ: BURMISTRZU, ZACZNIJ DZIAŁAĆ 1 WRZEŚNIA Głośno na 2014 Cichej Krytyka ozorkowskiej policji LEKCEWAŻĄ PODOPIECZNYCH? 1 str. 11 str. 10 str. 10 ISSN 2299-3703 nr indeksu 286311 PONIEDZIAŁEK, 1 WRZEŚNIA numer 102/14 W Łęczycy interesy

Bardziej szczegółowo

Trzeba działać szybko, nie tracąc

Trzeba działać szybko, nie tracąc www.dk.com.ua Śladami bestialstwa totalitaryzmu (str. 5) Nr 2 (489) styczeń-luty 2015 Tytuł istnieje od roku 1906 Pismo społeczne, ekonomiczne i literackie Amerykański ekspert Putin to żaden mistrz Rosja

Bardziej szczegółowo

PRAKTYCZNY MAGAZYN DLA FARMACEUTÓW. W prezencie. Barwniki do jajek. Recepta. na dobry sen. szytej na miarę. Jak pomóc. pacjentowi. z katarem siennym?

PRAKTYCZNY MAGAZYN DLA FARMACEUTÓW. W prezencie. Barwniki do jajek. Recepta. na dobry sen. szytej na miarę. Jak pomóc. pacjentowi. z katarem siennym? NR 3(9) marzec 2008 Cena: 6,70 zł PRAKTYCZNY MAGAZYN DLA FARMACEUTÓW W prezencie Barwniki do jajek Jak pomóc 5 cech pacjentowi z katarem siennym? Recepta na dobry sen apteki szytej na miarę Wstęp Szanowni

Bardziej szczegółowo

MOC ZIEMI RYTUAŁY I ZAKLĘCIA W MAGII NATURALNEJ. Spis treści SCOTT CUNNINGHAM

MOC ZIEMI RYTUAŁY I ZAKLĘCIA W MAGII NATURALNEJ. Spis treści SCOTT CUNNINGHAM SCOTT CUNNINGHAM MOC ZIEMI RYTUAŁY I ZAKLĘCIA W MAGII NATURALNEJ Spis treści Przedmowa.............................................................. 2 Wstęp..................................................................

Bardziej szczegółowo

Woda podstawa życia PODRĘCZNIK DLA NAUCZYCIELA. szkoła podstawowa, klasy 1 3

Woda podstawa życia PODRĘCZNIK DLA NAUCZYCIELA. szkoła podstawowa, klasy 1 3 PODRĘCZNIK DLA NAUCZYCIELA szkoła podstawowa, klasy 1 3 Partnerzy PROGRAMU: Spis treści treści: P Wstęp 1 Konspekty lekcji 3 3 Lekcja 1: Woda wokół nas 3 4 Lekcja 2: Kto mieszka nad wodą? 3 7 Lekcja 3:

Bardziej szczegółowo

Z języka angielskiego przełożył Juliusz Kydryński

Z języka angielskiego przełożył Juliusz Kydryński C.. Northcote Parkiinson PRAWO PARKINSONA czyli w pogoni za postępem Z języka angielskiego przełożył Juliusz Kydryński Przedmowa Ludzie bardzo młodzi, nauczyciele, a także ci, którzy piszą książki z zakresu

Bardziej szczegółowo

Zrównoważony rozwój obszarów górskich. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa

Zrównoważony rozwój obszarów górskich. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa Zrównoważony rozwój obszarów górskich Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa Zrównoważony rozwój obszarów górskich Publikacja wydana w ramach projektu FAO "Zrównoważony rozwój obszarów

Bardziej szczegółowo

Czy trudno zostać myśliwym?

Czy trudno zostać myśliwym? PANORAMA ŻÓŁKIEWSKA Z ŻYCIA GMINY (luty) Nr 1(10)/2012 3 Czy trudno zostać myśliwym? Rozmowa z panem Ryszardem Borowcem, myśliwym Koła Łowieckiego Nr 17 Jeleń Żółkiewka. Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej

Bardziej szczegółowo

Wiedzieć znaczy działać

Wiedzieć znaczy działać Wiedzieć znaczy działać 1 Kiedy ciało wysyła sygnały? s. 4 2 3 Badania co mogą nam powiedzieć? s. 22 Słownik psychologiczny, czyli optymiści żyją dłużej s. 26 prof. dr hab. n.med. Jacek Jassem Szanowni

Bardziej szczegółowo

Nasze miasto wita silnego inwestora

Nasze miasto wita silnego inwestora Rok XVII ISSN 1428-3883 Cena 1,5 zł Nr 14(809) 4.04.2014 W numerze Obchodził setne urodziny - s. 3 Niebawem w koluszkowskiej strefie ekonomicznej ruszy budowa innowacyjnego centrum logistycznego Nasze

Bardziej szczegółowo

STAN ZAGOSPODAROWANIA PÓŁWYSPU HELSKIEGO ROZPOZNANIE SYTUACJI KONFLIKTOWYCH ORAZ MIERZEI WIŚLANEJ ORAZ PROPOZYCJA KIERUNKÓW DZIAŁAŃ

STAN ZAGOSPODAROWANIA PÓŁWYSPU HELSKIEGO ROZPOZNANIE SYTUACJI KONFLIKTOWYCH ORAZ MIERZEI WIŚLANEJ ORAZ PROPOZYCJA KIERUNKÓW DZIAŁAŃ PROF. DR ARCH. SZCZEPAN BAUM DR HAB. MARIUSZ KISTOWSKI STAN ZAGOSPODAROWANIA PÓŁWYSPU HELSKIEGO ORAZ MIERZEI WIŚLANEJ ROZPOZNANIE SYTUACJI KONFLIKTOWYCH ORAZ PROPOZYCJA KIERUNKÓW DZIAŁAŃ Raport opracowany

Bardziej szczegółowo

Spis treści. Strona 2 z 38

Spis treści. Strona 2 z 38 Spis treści Strona 2 z 38 WSTĘP...3 1. CZY MUSISZ SCHUDNĄĆ?...5 2. TAKTYKA W DIECIE...12 3. FAKTY O ODCHUDZANIU...17 4. MITY O ODCHUDZANIU...20 5. FAKT CZY MIT?...24 6. DLACZEGO DIETY SĄ NIESKUTECZNE...25

Bardziej szczegółowo

Swój czy obcy? Polak wobec Kościoła

Swój czy obcy? Polak wobec Kościoła / Cena 8 zł (w tym 5% VAT) Nr indeksu 219436 Swój czy obcy? Polak wobec Kościoła ISSN 1895-3972 Spotkanie z ks. Jackiem Prusakiem 4 (19) 2010 Zanikanie Zastanawiałeś się kiedyś, Czytelniku, dlaczego nie

Bardziej szczegółowo

Wolontariat jako narzędzie aktywnej integracji osób chorujących psychicznie. To działa!

Wolontariat jako narzędzie aktywnej integracji osób chorujących psychicznie. To działa! Wolontariat jako narzędzie aktywnej integracji osób chorujących psychicznie To działa! Wolontariat jako narzędzie aktywnej integracji osób chorujących psychicznie To działa! ( ) Sztuka w tym, by różnica

Bardziej szczegółowo

Zdolne dziecko. Pierwsza pomoc

Zdolne dziecko. Pierwsza pomoc Zdolne dziecko. Pierwsza pomoc Marcin Braun, Maria Mach Zdolne dziecko. Pierwsza pomoc Dość powszechne jest przekonanie, że zdolne dziecko to skarb i sama radość. Jeśli ktoś tej opinii nie podziela,

Bardziej szczegółowo

MOJE DZIECKO MA ZESPÓŁ PRADERA-WILLIEGO

MOJE DZIECKO MA ZESPÓŁ PRADERA-WILLIEGO Maria Libura MOJE DZIECKO MA ZESPÓŁ PRADERA-WILLIEGO Jak mogę mu pomóc? Warszawa 2007 1 Maria Libura Moje dziecko ma zespół Pradera-Williego. Jak mogę mu pomóc? Konsultacja medyczna: dr n.med. Maria Ginalska

Bardziej szczegółowo

Ciepło i oszczędnie. Dogrzewaj się mądrze. Temperatura dla zdrowia

Ciepło i oszczędnie. Dogrzewaj się mądrze. Temperatura dla zdrowia piątek 21.09.2012 OGRZEJ SWÓJ DOM Partner dodatku 1878951 Dogrzewaj się mądrze Unikaj urządzeń, które stwarzają realne niebezpieczeństwo - pod żadnym pozorem nie dogrzewaj swojego mieszkania kuchenką gazową.

Bardziej szczegółowo

NR 11(95) NR 11(95) LISTOPAD 2013 LISTOPAD

NR 11(95) NR 11(95) LISTOPAD 2013 LISTOPAD REFLEKSJE W ROCZNICĘ NIEPODLEGŁOŚCI FRANCISZEK WYSŁOUCH NR 11(95) LISTOPAD 2013 UCZ SIĘ POLSKIEGO! NR 11(95) LISTOPAD 2013 Stefan Batory brandem Grodna Umiłował Grodno i najchętniej je odwiedzał podnosząc

Bardziej szczegółowo

ROZWÓJ I STAN POLSKIEJ AGROTURYSTYKI

ROZWÓJ I STAN POLSKIEJ AGROTURYSTYKI prof. dr hab. Cezary Marcinkiewicz Wyższa Szkoła Humanitas w Sosnowcu ROZWÓJ I STAN POLSKIEJ AGROTURYSTYKI Streszczenie: Jednym z głównych trendów charakteryzujących współczesną turystykę jest rozwój turystyki

Bardziej szczegółowo

Tydzień inny niż wszystkie

Tydzień inny niż wszystkie Tydzień inny niż wszystkie EKSPERYMENT NO IMPACT TYGODNIOWY PLAN WYZEROWANIA EMISJI CO 2 Czy chcesz zaoszczędzić pieniądze? Stracić zbędne kilogramy? Mieć więcej wolnego czasu? Żyć zdrowo i radośnie? Mamy

Bardziej szczegółowo

Lokalny Program Rewitalizacji dla Miasta Żagań

Lokalny Program Rewitalizacji dla Miasta Żagań I. Wprowadzenie Żagań XI 2005 1. Pojęcie rewitalizacji Rewitalizacja, rozumiana jest jako proces przemian przestrzennych, społecznych i ekonomicznych w zdegradowanych częściach miast, mający na celu poprawę

Bardziej szczegółowo