NASZ' DOM. drugiej stronie, znajduj a sie obite ~lacha drzwi cel wieziennych. Na kazdych drzwiach - ogromny zamek

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "NASZ' DOM. drugiej stronie, znajduj a sie obite ~lacha drzwi cel wieziennych. Na kazdych drzwiach - ogromny zamek"

Transkrypt

1 40 NASZ' DOM "Pawilo,n 3 w ZK Iirrubieszó. jest dwupietrówym budynkiem, stosunkowo, nowym, zbudowanym w koncu lat 60 tych. Cele wiezniów politycznych znajduja sie Da l i II pietrze. Na parterze sa pomieszczenia g~binetu lekarskiego, biblioteka wiezienna, szwalnie, w których pracuja wiezniowie kryminalni oraz kilka starannie wytlumionych cel represyjnych. Budynek ej" dwie klatki schodowe i dwa wejlcia. Jedno stanowi wejlcie gl~wne. drugie prowadzi na space!nik. Oba well,cia m.a'ia:drzwi dr.ewniane oraz kra,te ",etalowa. Krata przy wejsciu glóvdy~ zamknieta jest na zamek elektryczny'. Kazde pietro slanowi oddzial wiezienny. Na oddz,ial wchodzi sie.przez syste!!'lkrat: pierws:z,a krata umo,z'liwia dostanie sic do pomieszczen sluzbowycb oddzialu - dyzurki oddzialowego, pokoju wy~howawcy, celi kalifaktor6w,itp. Za dru-. ga krata znajduje sie oddzial wiezienny. Kraty sa zamykane na klucz. Wzdluz korytarza, po jednej i drugiej stronie, znajduj a sie obite ~lacha drzwi cel wieziennych. Na kazdych drzwiach - ogromny zamek oraz dwie zasuwy i zawi~sy zabezpieczone stalowymi'ograniczbikami. Na wysokosci oka straznika, posrodku drzwi, znajduje sie okragly otw6r do podgladania wleznl6w - tzw. wizyterka. W otworze jest szybka szklana. Wizyterka przeslonieta jest ruchom4 zaslona, w kt6rej wyborowana jest dziurka o srednicy 1 mm. Umozliwia ODa podglad,anie bez ruszania przeslony. Po ka~dej stronie korytarza jest 10 cel. Korytarz wylozony jest jasnymi plytkami,eramicznymi. Na scianie.pr~y drzwiach znajduje sie kilka przycisków: jeden do zapalania swiatla w celi, drugi do.kr6tkotrwalego zapalania tegoz Iwiatla"trzeci do wlaczania glosnika. Rad drzwiami znajduje sie oprawka z zarówk4 - optyczny znak wezwania oddzialowego przez wieinia. W czasie naszego pobytud zarówno system wezwan strazników, jak i system alarmowy, byly niesprawne i nie uzywane. Korytarz konczy sie krat& z drzwiami zamykanymi na klucz, Za krata - krótki poprzeczny korytarzyk, przy którym umieszczono 7 malych, waskich, jednoosobowych cel "trwardego loza". Wejscie na drug& klatke schodow& zamkniete jest drewnianymi drzwiami i krat&. Wyjscie z budynku - kolejna krata i drzwi. Za drzwiami - kilka metraw "wybiegu" Isiatka z boków i u góryl prowadzacego,do spacernik6w: ogólnego i dwóch ma)ych, dla odbywaj&cych kare "twardego loza". Spacerniki zamkniete sa metalowymi dr~wiamin. /Fragment "Raportu z Hrubieszowa"/ Wiezienie w Hrubieszowie prezentowalo sie na pierwszy rzut oka zdecydowanie korzystniej niz wiezienie w Leczycy. Ale przyjechalismy tak nabuzowani, tak wsciekli, ze miast cieszyc sie, przynajmniej na poczatku, ze bedzie nam lepiej - zaczelismy od pisania skarg. Zazadalismy powolania komisji do zbadania okolicznosci naszego przewiezienia z Leczycy. Przekazalismy w tej sprawie grypsy. Przeciez, u diabla, nawet bydlo wozi sie w lepszych warunkach. Po jakims czasie przyjechal urzedas z CZZK i obiecal, ze sprawe wyjasni. Skonczylo sie na obietnicy... Pod koniec pobytu gonilismy juz wizytatorów z CZZK. Nasze prosby, skargi i postulaty, a wyslalismy te?,oniezliczone ilosci, przyniosly mierny skutek. Sukces osiagnelismy dopiero dzieki solidarnej i nieustepliwej wal c e. Do sukcesów droga byla jednak daleka... Najtrudniej bylo dogadac sie miedzy soba. W Hrubieszowie zastalismy dwie grupy. Jedna, mniej liczna, która chciala cos robic, ale nie miala pomyslów i byla chyba zdominowana przez druga, w której prym wiedli "kulowcy" Idzialacze z KUL-ul. Ka~walismy ich "pozytywistami" i podjelismy z nimi trudna walke o serca i umysly. "Pozytywisci" uwazali, ze miejsce dzialacza jest Died=y zwiazkowcami, a nie w wiezieniu i jezeli juz tam trafil, po~inien robic wszystko, teby jak najszybciej wyjsc na wolnosc. Amniestia, ulaskawienie, skrócenie kary, przer~a w odsiadce - ~ takich mozliwosci trzeba korzystac. Oczywiscie nie za k a ~- 41

2 d a cene, ale na pewno za cene n i e p o d e j m o w a- n i a walki. Czy warto zreszta walczyc? Przeciez sily sa tak nierówne. Gdy zaczniemy sza~ec - o n i nas zgnoja Stracimy tylko zdrowie i sily, a efekt zaden. Lepiej-siedziec cicho, liczyc dni do wyjscia i próbowac dogadac sie z naczelnikiem. I dogadywali sie W Hrubieszowie mozna bylo co drugi miesiac dostac talon na paczke zywnosciowa. Przychodzi wychowawca i mówi: "Dalbym wam ten talon, ale tak za n i c - nie moge. Zróbmy konkurs czystosci. Bedziecie' sprzatac, a ja przyznam ~agrode raz jednej celi, raz drugiej. Bede w porzadku, bo wykaze sie przed naczalstwem, ze 'postepujecie wlasciwie, ze cela blyszczy, a wy dostaniecie talon". "Pozytywisci" poszli na taki uklad. My postanowilismy inaczej. Zaczelismy od wertowania kodeksu karnego, kodeksu postepowania karnego, regulaminów wieziennych. Nie byla to dla nas latwa lektura, ale przebilismy sie przez nia. Nagle, w trakcie d~skusji, pojawila sie mysl, która przyjelismy jak objawienie, oraz FUNKCJONARIUSZ iluminacje WSZYSTKO, CO NIE JEST ZABRONIONE - TO WOLNO O TYM, CZEGO NIE WOLNO, ROZTRZYGA PRAWO, A NIE To byl przelom! Poczulismy sie tak jakbysmy wykradli czerwonemu najbardziej skrywana tajemnice. Przeciez. nawet za murem, jak byle urzedas wydaje krzywdzace nas decyzje - my najczesciej uszy po sobie.,widac ma P r a'w o. Co dopiero w wiezieniu, gdy krzyczy i wali piescia w stól. Oni zreszta czesto dzialaja w "dobrej wierze" - sami nie wiedza, ze lamia prawo. Rozpoczelismy rozpowszechniac s~oje odkrycie~ Wsród kolegów, ale równiez wsród sluzby wieziennej. W pudle utrwalony jest od niepamietnych czasów dryl wojskowy. Wchodzi do celi wychowawca - wszyscy wstaja i preza sie jak na mustrze, a "celowy" melduje jak dowódca warty honorowej. 42 Uznalismy, ze to przesadza. ~egulamin nie przewiduje przecie~ zajec z musztry, zreszta wiezienie to nie koszary, wiec meldowanie zaczelo nam sie nie udawac. Pouczano nas, ~y nieudolnie próbowalismy nasladowac strofujacego, jednoczesnie dajac do zrozumienia, ze nigdy'sie nie nauczymy. ~rzeszczano, próbowano karac, trwalo to jakis czas - w koncu machnieto,reka W szczelnym systemie represji w~eziennej pojawi~a sie malenka szczelinka. Zaczelismy ja poszerzac. W Hrubieszowie zabronione bylo klaozenie sig na lózki.; w ciagu dnia. Ale w Leczycy mozna bylo lezec po obiedzie dwie godziny, wiec wprowadzilismy ten zwyczaj w Erubieszowie nie pytajac nikogo o zgode. Po obiedzie w s z y s c y leza, maja ochote czy nie. Straznicy zaczeli pisac r2.porty. Szedl czlowiek do raportu i mial argument, ze wszyscy leza. A gdy wywalali do raportu cala cele, inne same sie zglaszaly, ze oni tez leza. Wyrazili zgode na dwie godziny. Ale my juz nie moglismy sie zatrzym2.c. Zaczelismy pr=edluzac poobiednia drzemke. Wpada straznik z wrzaskiem: "Dwie godziny juz minely". A my: "Prosimy ciszej, kolega ile sie czuje i zasnal. Zresz ta nie mamy zegarków". Po jakims czasie znudzilo sie im bieganie po celac~ i budzenie. Lózka byly nasze. Utrwalonym w wiezieniach zwyczajem, tez rocem z wojska, jest kunsztowne scielenie lózek. Sposób scielenia w kazdym wiezieniu odmienny, chociaz róznice sprowadzaja sie do niuansów. W Hrubieszowie obowiazywala moda na "szyne" i "na~robek". Koc powinien zalamywac sie na podglówku dokladnie pod katem p r o s t y m, byc misternie zlozony tak, by przescieradlo wywiniete na wierzch' ramowalo jego brzegi na szerokosci 20 cm z kazdego boku'. I Jeden z kolegów wstawal specjalnie 15 minut przed pobudka, by miec czas na staranne "wyprasowanie" lózka blateg taboretu i uzyskanie kata prostego. Lózka odrapane, materace przegnile, koce brudne,l prz~tarte, posciel. nigdy nie doprana - a sluzba wiezienna zada, 43

3 zebys slal jak w sypi~lni królewskiej. W wojsku ta"pedanteria lózkowa" ma, zwlaszcza w okresie rekruckim, okreslony cel. Lózko nigdy nie jest dobrze poslane, dlatego sie je rozrzuca, mlody zolnierz scieli je od nowa, ponownie sie je rozrzuca, ponownie zolnierz scieli, ponownie sie rozrzuca.. i taka zabawa trwa zazwyczaj az do przysiegi. Z rozbrykariych, zindywidualizowanych mlokosów trzeba stw?rzyc bezwoll1:a, posluszna "mase zolnierska". W wojsku, byc moze, takie dzialania sa niezbedne, ale od nas, politycznych, zadanie "szyny" i "nagrobka", uznalismy za dodatkowa szykane. Pewnego dn~a przestalismy tak slac: Posypaly sie kary, raporty. Nie ustapil~smy i w koncu odpuscili. Podobnie rzecz 'sie miala 'z "kostkami". Po apelu, okolo 2030, nalezalo rozebrac sie i na taborecie zlozyc ubranie, by nie wystawalo poza obreb blatu. A na wierzchu recznik zlozony w "rozek". "Kostki wystawiane byly na zew:natrz celi i otrzymywalismy je nastepnego dnia rano, tuz po pobudce. Przestalismy wystawiac "kostki". Znów kary, raporty, grozby. Po pewnym czasie machneli. reka Kilka miesiecy trwala walka o dostep do elektrycznosci. Rozpowszechnionym wsród wiezniów kryminalnych i przyjetych przez nas sposobem na posiadanie gotowanej wody w celi jest prymitywna instalacja elektryczna wlasnej produkcji. Kawalkiem drutu laczy sie gniazdko zarówki z metalowym lózkiem, do którego podlacza sie "buzale" /zwana równiez,"jantara"/, uziemiona przez kaloryfer. "Buzala" sklada sie z dwóch blaszek wycietych z puszek ~o konserwach /moga byc równiez dwie zyletki!, odizolowanych dwiema zapalkami i odpowiednio oplecionych nitka. Do kazdej blaszki podlacza sie przewód i grzalka o mocy 1.5 kw III - gotowa. Klopot z herbata byl jednak po capsztyku, gdyz gaszono swiatlo i z oprawki zarówki'nie mozna juz bylo ciagnac pradu. Ale kt óregos dnia nasi "elektrycy" odkryli, ze w kilku c~lach wylacznik swiatla na korytarzu jest na przewodzie uziemienia. Wystarczylo podlaczyc' sie do kaloryfera i pra~ plynal przez 2~ ~odziny. Dlaczego jednak tylko niektóre cele maja byc 44 uprzywilejowane? I na to znalazla sie rada. W Hrubieszowie lózka sasiadujacych cel byly - poprzez s~iane - skrecone wspólnymi srubami. Mozna bylo zatem "pozyczac" sobie ~, nawet przez kilka cel, bo wewnatrz celi zamykalismy obwód elektryczny laczac przeciwlegle lózka metalowymi taboretami. Poniewaz przewód laczacy oprawke zarówki,z lózkiem byl p~zez. nas zamontowany na stale, ~~starczylo przez nieuwage - lezac na,lózku - dptknac noga kaloryfera, by posianie zmienilo' sie w "lózko elektryczne". Bylo kilka ~~padków porazenia pradem, na s~czescie niegroznycl:1. Sluzba wiezienna rekwirowala "buzaly" przy kazdej okazji. My produkowalismy nowe. I domagalismy sie zamontowania ~ celi gniazdek elektrycznych. Goraca woda jest w celi niezbedna. Do herbaty, golenia, przepierki. Nasza walka o elektrycznosc trwala bardzo dlugo. A przeciez "komunizm to wladza rad plus elektryfikacja". To niedopatrzenie zostalo, zgodnie z naszym zyczeniem, w koncu usuniete. Moglismy gotowac w celi herbate, a hrubieszowskie wiezienie nie stanowilo juz wylomu w leninowskiej doktrynie. Dla sluzby wieziennej bylismy "pensjonariuszami niezwyklymi. Przyzwyczajeni do obcowania ze zlodziejami, bandytami, chuliganami - przejeli od nich sposób bycia i jezyk. Cha~stwo i brutalnosc, "grypsere" i przeklenstwa. Przeglosowalismy, ze z naszych ust nie uslysza zadnego mocniejszego wyrazu.zazadalismy by i oni wlasciwie sie zachowywali. Gdy którys. ze strazników zaklal, mówilismy mu: Pan nas obraza, czy slyszal pan, zeby którys z nas uzywal takich wyrazów?". W sprawie najbardziej przywiazanego do "lacinyo straznika napisalismy do nac~elnika wiezienia petycje, by przeniósl go do'kryminalnych,-bo jako j e d y n y nie umie sie zachowac Tak to z..naszego pawilonu zniknela nlacina", Oglupiali straznicy prawie calkiem zaniemówili. Te kilka czy kilkanasc:e slów, bez których musieli sie obyc, stanowilo podstawe ich systemu komunikowania sie. Dzisiaj dopiero zdaj e sobie sprawe, j ak waznym i rr:adryrr; posuniec iem bylo wyelimino~lanie "mocnych si ów" z pawil onu politycznych. Podejmujac te decyzje, zreszta nie- 45

4 jednoglosnie, chcielismy i w ten sposób zamanifestowac nasza odrebnosc od wiezniów kryminalnych. A uzyskalismy ró~~iez e fekt dodatkowy, którego nie przewidzielismy. Tym prostym chlopom hrubieszowskim w mundura~h sluzby,tliez.iennej wpajano nienawisc do nas - wrogów ludowej ojczyzny. Trudno jednak nienawidziec bez slów. Eliminujac przekleristwa, zlamalismy kregoslup i c h "jezyka niena~isci ". Cela to nie salon. Ale czy musi byc az tak obskurnie? Zaczelismy zawieszac przedmioty kultu, widokówki, zdjecia rodzinne, ilustracje wyciete z tygodników. Zdzierano'je przy okazji "kipiszów", a niektórzy nadgorliwi oddzialowi czynili to na swoich dyzurach. Wpada kiedys st. sierzant Smyk, laps krzyz -i na ziemie, zeby deptac. My do niego: "Niech sie pan nie wazy, papiez ten krzyz blogoslawil". Nie uwierzyl i z krzyza zostaly drzazgi. Ale gdy miesiac pózniej "lololnaeuropa" dwukrotnie nadala, ze jakis ksiadz przeklal tego. straznika - nawet klawisze zaczeli na niego krzywo patrzec. Dla Urbana i jemu podobnych audycja w "Wolnej" jest pewnie swoista nobilitacja, ale ze straznikiem z Hrubieszowa jest inaczej. Chodzi w niedziele z rodzina na msze, ma krewnych, sasiadów. I jakze to, palcami go maja wytykac, wziac na jezyki? Dotad nawet pies z kulawa noga nie interesowal sie, co sie dzieje za murem, a teraz - na caly swiat? I w dodatku po nazwisku?! Wieczerami, po capstrzyku, gdy.w hrubieszowskim wiezieniu zapadala cisza, z pomieszczenia strazników przy trzasku zagluszarki przedzieraly sie do cel fragmenty przebeju Pietrzaka. Klawisze sluchali. czy znowu'bedzie o Brubieszowie. I czy aby znowu kogos po nazwisku.. Krzyze i obrazki swiete zostawili w spokoju, ale wszystke inne zdzierali. Naklejalismy po raz drugi. oni zdzierali. My mieiismy czas i cierpliwosc. I rosla w nas d\terminacja. A w nich malala. W koncu machneli reka nawet na malowidla scienne. Pojawily sie - obok dekoracji - póleczki zrobione "z niczego". Pod zlewem. przy lózkach. podwieszone na sznurkach i drutach. Tepione ~rzemyt sznurka i drutu z widzen, wiec "organizowalismy" je na terenie zakladu karnego, pru jac instalacje elektryczna glosników i system przywolania straznika. Stoly przykrylismy serwetkami otrzymanymi od rodzin lub z~obionymi z przescieradla, skradzionego przy wymianie bielizny. Podloge przykrylismy chodnikiem z koca. W celi zrobilo sie przytulniej. Tak jak mysmy chcieli, nie wedlug regulaminowej sztancy. Po~ostal jeszc~e problem swiatla slonecznego. "Zamkniete okno niemal przywiera do zewnetrz?ej kraty z pretów stalowych!11 sztuk!, bi'egnacych w pionie i umocnionych w poziomie plas~imi stalowymi poprzeczkami, wpuszczonymi w sciany. Za krata - stalowa konstrukcja "pudla Roinieckiego", w której oprawiona jest "blinda" - szyba z'matowego, grubego, zbrojonego szkla. Boczne sciany pudla zamkniete sa perforowana blacha stalowa lub siatka". /Fragment "Raportu z Hrubieszowa"!. Któregos dnia, korzystajac z burzy z piorunami, wywalilismy "blindy". Nie wstawiono juz nowych. Moie nie mieli brygady budowlanej, moze zabraklo zbrojonego szkla, a moie po prostu juz sie im nie chcialo., Bo nastepne tez bysmy wywalili. W celach zrobilo sie jasniej. A "pudla Roznieckiego" tez sie przydaly. W zimie sluzyly za lodówke, latem... za o gródek warzywny. W sloikach i plastikowych pudelkach hodowalismy cebule i rzeiuche. Szybko przekonalismy sie, ze zasada WSZYSTKO, CO NIE JEST ZABRONIONE - TO WOLNO jest juz nie~ystarczajaca. ~e moze stac sie czynnikiem hamujacym nasza walke. W samej rzeczy w niektórych wypadkach, jak chociazby z "blindami", w e~lidentny sposób zlamalismy regulamin wiezienny. Ale po pierwsze, regulamin wiezienny to nie Pismo Swiete,.a po drugie - jak go zmienic, jezeli samo domaganie sie zmian niczego nie zalatwia? Na pomoc z zewnatrz przestalismy juz liczyc, zreszta spoleczens~~o w "ludowej" ojczyznie zostalo tak starannie odgrodzone od problemu wie=niów, ze nie liczac epizodu w czasach "Solidarnosci" ~ twcrzeniem organizacji patronackiej, prawie nikt nie wie, jak jes~ "za murem". 47

5 A co z oczu, to z serca. Musielismy sami sie tym zajac. Zaczely sie dyskusje. "Kulowey" \'iytoc,zyliznowu S\'loja "pozytywistyczna" argumentacje Ale w nas dojrzewala jui mysl nowa, ie trzeba sie przeciwstawic. Czerwony, nie pytajac nikogo o zdanie, ustanawia prawa, zarzadzenia i regulaminy. Slu±a one nie tyle regulacji iycia spolecznego, zgodnie z wola spoleczenstwa, ile utrwalaniu wladzy komuny. Bo wladze swoja - jak sami zreszta F,losza utrwalaja stale i bez konca. Ale co, carramba, znaczy utrwalanie ich w,ladzy? Cala ich dzialalnosc legislacyjna ma wymusic nasze P o s l u s z e n s t w ol Czyli - im bardziej posluszniejsi, tym bardziej utrwalimy ich wladze! Ai nas zatkalo. Odebrali nam wolnosc, usiluja odebrac godnosc, a my im, jak na tacy, nasze posluszenstwo. W dodatku utrwalajace ich wladze! Niedoczekanie. ZDECYDOWALISMY SI~ BYC NIEPOSLUSZNI. Solidarnie, madrze i konsekwentnie - ieby wygrac. Pierwsze sukcesy zaczely zjednywac nam coraz wiecej zwolenników. Ale jednomyslnosci nie bylo do konca. "Pozytywisci", a byli to ludzie bardzo inteligentni, oczytani, potrafili w sposób niezwykle log i c z n y uzasadniac swoja postawe. Ich argumentacja byla bardzo spójna, podbudowana analogiami historycznymi, przekonujaca. W wiezieniu patrzylem na.ich dzialalnosc z niechecia, byli w koncu naszymi "przeciwnikami ideologiczny)tli". Ale spory z nimi byly korzystne. Zmuszaly nas do stalego poszukiwania nowych argumentów, do precyzowania "filozofii walki". By trafila nie tylko do serc, ale i umyslów. Jednak szale przechylily dopiero odniesione sukcesy. Równiez w wiezieniu fakty sa jednak wainiejsze niz slowa.. Pierwsza glodówke zorganizowalismy 13 czerwca, w kilka dni po przyjezdzie z Leciyci. "Pozytywisci" starali sie ja rozbic,. Przekazalismy do wszystkich cel, do których sie dalo grypsy: Trzynastego gloduj emy l Niezaleznie jak oni zde-. cyduja - my startujemy. Czesc weszla do akcji, czesc jednak nie. 48 Powstalo zamieszanie. Zbiorowe nieprzyjecie pozywienia traktowane jest w wiezieniu jak bunt. Na korytarzach pojawila sie "atanda" w pelnym oporzadzeniu, z psami. Otworzyli drzwi wszystkich cel, ale nie weszli do srodka. Straszyli Lipcowa i sierpniowa "trzynastka" nie miala ju~ takiej "oprawy" i udzial w niej byl liczniejszy. Wladze wiezienne i na te akcje machnely reka - w koncu jednodniowa glod6wka ma bardziej charakter symbolu, nii "faktycznej" ~alki. Zaczelismy sie zastanawiac, jak wykorzystac te bron..wiedzielismy, ze nie nalezy jej naduzywac, ze tylko w sprawie najwazniejszej I taka sprawa, o któr~ zdecydowalismy sie walczyc az do zwyciestwa byl STATUS WI~ZNIA POLITYCZNEGO Nalezalo do tej akcji przekonac ludzi. Bezterminowa glo- dówka - nielatwa decyzja. Mozna sobie wyobrazic poczatek, z koncem juz gorzej. Irlandczycy niewiele zwojowali, my tez moiemy zdechnac z glodu. Czy warto? W koncu wywalczylismy sobie calkiem znosne warunki. Bo rozgraniczylismy dwie rzeczy: f a k t Y c z n y i f o r m a l n y status wieznia politycznego: Jesli chodzi o stan faktyczny, moglismy dzialac innymi metodami. Po prostu biorac sobie pewne rzeczy lub wymuszajac na naczelniku. Ale formalnego zapisu nie moglismy na nim wymusic. Decyzja zalezala od jakiejs tam "g6ry" i skutek odniesc mogly - jak wówczas sadzilismy - jedynie og6lnokrajo-.we dzialania wiezienne. Chcielismy je zapoczatkowac, nadac im rozglosu, by przylaczyli sie ~lezniowie polityczni z innych zakladów karnych. Wywalczylismy dotad sporo,ale tak naprawde nie wiedzielismy, w jakich warunkach powinni siedziec wieiniowie polityczni. Poruszalismy sie troche po omacku i dlatego zwrócilismy sie w tej sprawie o pomoc do podziemia. Niech przysla opracowany przez fachowców status, najlepiej podpisany przez TKK, a my, czlonkowie "Solidarnosci", bedziemy sie go skrupulatnie trzymali. Podziemie milczalo Gdy po wyjsciu z wiezienia pytalem ludzi z konspiracji, czy nasz gryps z,prosba o status do nich dotarl - potwierdzili. Nie spelnili naszej prosby, gdyz uwazali, ze nie maja ffioralnego prawa decydowac o warunkach ±ycia w wiezieniu. 49

6 50 Musielismy sami sobie dac rade, zreszta po jakims czasie uznalismy, ze nasze pomysly nie sa takie zle. Opracowalismy dokument, w którym wyszczególhilismy prawa, jakie powinny przyslugiwac wiezniowi politycznemu w Polsce. P,r a w a wieznia l. Prawo do zachowania zdrowia fizycznego i zycia 2. Prawo do odpowiedniego wyzywienia i warunków sanitarnych 3. Prawo do praktyk religijnych 4. Prawo do zachowania pogladów politycznych 5. Prawo do do intymnosci osobamiprawo 6. o zachowania zdrowia psychicznego 7. zachowania wiezi z rodzina i innymi p o l i t Y c z n e g o informacji o swiecie zewnetrznym zachowania godnosci 11. Praw _ kultury.osobistej ludzkiej 12. Prawo do skladania skarg i odwolan /Fragment "Raportu z Hrubieszowa"/ Przed "wielka glodówka", która zaczelismy 13 wrzesnia, wywalczylismy wiele z tych praw. Nasze hrubieszowskie modus vivendi mialo jednak kruche podstawy - w kazdej chwili mogli nam wszystko odebrac. Ale nie t y l k o, albo raczej nie t y l e, obawa przed utrata wywalczonych praw sklonila ludzi do masowej glodówki. Myslelismy równiez o tych, co po nas.. Nie wszyscy wlaczyli sie do akcji. "Po~ytywisci"i ci, których potrafili przeciagnac na swoja strone. - nie. Kilkanascie osób. Az dziw, ze tym inteligentom z KUL-u zabraklo wyobrazni, ze problem wiezniów politycznych nie konczy sie na nas. Przyjda nastepni, byc.moze my sami wrócimy. Robotnicy rozumieli to dobrze i niektórzy zaczeli nawet sarkac, ze inte-.ligencja znowu zdradza. Ruszylismy z przekonaniem, ze musi sie udac. Bylo nas prawie dziewiecdziesieciu i takiej akcji wiezniowie polity~zni dotychczas w peerelu nie zorganizowali. Pierwszy dzien byl bez znaczenia, mielismy juz doswiadczenia z "trzynastek". Ale jak bedzie potem? Drugiego dnia chcialo sie jesc jak diabli, ale trzeciego juz mniej. A czwartego - wcale. Czlowiek wsluchuje sie w siebie, ukradkiem bada puls, przyglada uwazniej wspólwiezniom. Oczekuje jakichswyraznych objawów, sensacji. A tu nic. I to pomaga, uspokaja. Sluzba wiezienna szalala. Zbiorowa glodówka, w dodatku bezterminowa, to jawny bunt. Tylko jak go zgniesc? "Kabaryn" dla dziewiecdziesieciu ludzi nie starczy. O rozwiezieniu nas do innych zakladów karnych mogla zadecydowac tylko Warszawa. Teleks taki nie nadchodzil. Próbowano rozbic nasza solidarnosc. Przychodzi straznik do celi i mówi: "Inni ukradkiem wpieprzaja swoje zarcie, a wy glodujecie, frajerzy". zeby sprawa byla jasna, wszyscy glodujacy wystawili przed cele cala prywatna zywnosc. A po paru dniach zrobili "kipisz" i nawet jak ktos cos tam ukryl - zabrali. Papierosy tez, bo jak bunt - palic nie wolno. Najgorzej, jak ktos zaczal o zarciu. Wtedy trzeba popic woda, rozcienczyc soki zoladkowe. Po tygodniu zanikaja te soki, juz nie zra. Ludzie róznie znosili glodówke i róznie sie zachowywali. Po pieciu czy szesciu dniach pierwsi zaczeli~adac. Wsród nich i tacy, którzy na poczatku krzyczeli: "Kule - w robotnicza piers", a okazalo sie, ze przeliczyli sie ze swoimi mozliwosciami. Potem znalazly im sie argumenty, ze nie warto, ze nie ma sensu.. Odpornosc na glodówke jest chyba tylko czesciowo pochodna determinacji wytrwania. Kto wie, czy nie bardziej uzalezniona jest od szczególnych predyspozycji organizmu. Ja znosilem ja niezle. Nawet dlugo nie czulem specjalnego oslabienia. Dopiero dziewiatego dnia, gdy chcialem jak zwykle zeskoczyc z pietrowego lózka, swiat mi zawirowal. Regulamin wiezienny od io dnia glodówki nakazuje przymusowe karmienie. Raz dziennie. Wpychaja do przewodu pokarmowego rure i wlewaja jakas packe. Przez lejek. Jak ktos sie rzuca, przywiazuja do stolka i sila rozwieraja szczeki. Szczególnie zacietym wlewaja nosem. Czterech kolegów, którzy wczesniej trafili do szpitala i glodowali razem z nami, karmiono kroplówka. 51

7 7 Bylo kilku nekstremistów". Przed przymusowym karmieniem pili slona wode~ potem zwracali wszystko, co w nich wlano. Mijaly dni. W przewodzie pokarmowym zanikal ruch robaczkowy i flora bakteryjna. Coraz wiecej ludzi zalamywalo, sie i zaczynalo iesc. Glodujac,ych trzymano w celach na parterze, tych którzy odpadli, przenoszono na pierwsze pietro. Sluzba wiezienna miala' juz dosc naszej glodówki, z przymusowym karmieniem kilkudziesieciu ludzi mieli kupe dodatkowej roboty. Naczelnik przychodzil do celi i juz nawet bez zlosci pytal: - O jaki status wam chodzi? Czego wy chcecie? - Walczymy o status wieznia politycznego.. Nie o taki, ja~i byc moze obowiazuj e w.czadzie, ale o taki, który jest na miare cywilizacji europejskiej. Chcemy, by nas traktowano jak wiezniów politycznych i zeby nasze prawa byly z a g war a n t o w a n e. Bo dotad mozecie nas traktowac, jak tylko sie wam spodoba. Nie spelnily sie nasze oczekiwania, inne wiezieni~ nie przylaczyly sie do glodówki, chociaz przekazalismy informa-. cje odpowiednio wczesniej. Radiostacje zagraniczne podawaly w dziennikach o naszej glodówce, w bibule równiez opublikowano nasz apel. Nie bylo odzewu. Górnicy z "Piasta" i "Ziemowita" siedzieli dwa tygodnie pod ziemia i tez sie nie doczekali. Dlaczego inne kopalnie n~e przylaczyly sie - któz zna odpowiedz? Gdy wyjezdzali na góre, na pewno nie bylo im latwo. Nam tez nie bylo. Po dwóch tygodniach glodówki wiedzielismy, ze koniec. Przed akcja przyjelismy, ze kontynuujemy glodówke, dopóki bedzie nas ponad 50 procent. Zblizalismy sie dó tej granicy. Tych, którzy glodowal~, nie wyprowadzano na spacern~. Po dwóch tygodniach odstapili od tej zasady. zebysmy sie dog~dali i pr~erwali strajk g~odowy. Nastrój byl fatalny: Dotychczas prawie wszystko nam sie udawalo.,teraz, gdy wlozylismy najwiecej wysilku ~ kleska. Jak zakonczyc nasza akcje, by wyjsc z twarza? I kiedy? Zblizal sie termin 11 wrzesnia 1982 r.1 Konferencji Madryckiej. na której miano poruszyc sprawe Pols.ki. Zdecydowalismy, ze konczymy w przedzien otwarcia konferencji. 52 Napisalismy specjalny komunikat, w którym wylusz~zylismy motywy naszej akcji oraz oswiadczylismy, ze nigdy nie ~rezygnuje ~y z,walki o status wieznia politycznego. Ostatniego dnia glodówki przylaczyli sie - na znak solidarnosci - prawie wszyscy wiezniowie z pierwszego pietra. "W i e l k a' g lo d ó w k a" trw~la o soi e m n a s c i e dni.. Naczelnik triumfowal. Dla przelozonych "zgniótl" przeciez.najliczniejsza zbiorowa glodówke. Startowqlismy,do tej akcji z wysokiego pulapu wywalczonych uprawnien i po klesce niemozliwe bylo utrzymanie status quo. Ograniczyli nam korespondencje, widzenia z rodzina, wypiske, skrócili spacery. 1 pietnastu ludzi, których uznali za prowodyrów, wywiezli pod róznymi pretekstami z Hrubieszowa. Mnie, z Kaszuba i Czerwinskim, do Bialoleki. teby wykryc, ktd wsród politycznych jest nprowodyrem" nie potrzeba wcale kapusia. Gdy ktos jest odwazniejszy - od" razu widac. Na przyklad wychodzimy na spacer i pada rozkaz: "Rozbierac sie na korytarzu, bedzie rewizja". Jedna cela rozbiera sie, druga to samo, a trzecia mówi: "NIE". Klawisze pedza ja z powrotem, ale wtedy dwie pozostale, mimo ze byly juz po rewizji i mogly pójsc na spacer, mówia: "Wracamy wszyscy". Nietrudno zgadnac, gdzie sa "prowodyrzy". Sa i inne sytuacje',pozwalajace zauwazyc tych niepokornych. Bialoleka to bylo juz moje czwarte wiezienie. Mialem prawie roczny staz, z niejednego pieca wieziennego chleb jadl-em. wiedzialem jak sie.zachowywac. Zreszta nie tylko ja. Moi koledzy z "Ursusa" takze'. Przywiezli nas rzekomo na proces.j.j.lipskiego, zeby miec swiadków pod reka. Wiedzielismy z gazet, ze po wylaczeniu z naszego procesu, zezwolono mu na wyjazd do Anglii na operacje serca. I ze wrócil, by stanac przed sadem. Wszyscy wielcy komunisci, z Leninem na czele, czmychali za granice, by uniknac aresztowania. A ten, jak sw. Piotr dobrowolnie w paszcze lwa. Chyba musieli go uznac za pomylonego i dlatego nie doprowadzili do procesu. 53

8 Uwazalismy ~ie caly czas za wiezniów Hrubieszowa. Jeszcze przed rozwiezieniem uzgodnilismy, ze niezaleznie od tego gdz1e trafimy, wlaczamy sie solidarnie do "trzynastek".jako- filia HrUbieszowa. Przed 13 listopada próbowalismy S1e dogadac z innymi politycznymi, znalezc kontakt. Krzyczelismy na spacerniku, puscilismy infor~je przez kajfusów. Za paczke papierosów c~y troche herbaty swiadczyli takie "uslugi". Nie bylo od1ewu. Widocznie juz wtedy siedzieli w Bialolec~ tylkouprzypadkowi" Polityczni.Trudno.Zaczelismy sami. I walneli nas od razu na ""kabaryne". Byly tylko dwa lózka, tak ze trzeci spal na podlodze. Zmienialismy sie co d~a dni. Cela byla specjalnie odizolowana - oprócz drzwi jeszcze krata. Nawet w ciagu dnia ja zamykali, ze niby jestesmy tacy niebezpieczni. Dla Kaszuby byla to juz kolejna "kabaryna" - pierwsza zaliczyl jeszcze na Mokotowie. 54 "Kary twardego loia odbywa sie w specjalnym pomieszczeniu zwanym "kabaryne". Jest to cela o innym niz normalna wyposaieniu, a czesto ksztalcie i poloze-, niu. W wiezieniu Warszawa-Kokotów dwie "kabaryny" znajduje sie w III pawilonie KSW, a kilk~ jest w pawilonie I. Kniejsza, jednoosobowa "kabaryna" III pa~ilonu ma dlugosc 3,5 m L szerokosc 1,5 m. Znajduje sie tam lózko pokryte drewnianymi deskami i z drewnianym podglówkiem, maly stolik, jeden stolek, wiadro i beczka majeca spelniac role klozetu, tzw. bomba. Okienko jest male, na wysokosci 1,30 m, z dolnymi ma~owymi szybami. Na oknie-pod~ójna krata i siatka o srednicy oczek 2 cm. "Kabaryny" na oddziale I s~ w specjalnie wydzielonej czesci budynku, w suterenie. Okna wy~hodze tui nad ziemie i wieks~a czesc celi znajduje sie poniiej poziomu gruntu, co powoduje, ze cel~' se ba~dzo zimne i wilgotne. S~ to pomieszcze~ia dlugie i weskie (4x2,5 m), ciemne. gdyi okna p skomplikowanym systemie zabezpieczeó.z podwójne krat~ i siatk~, wyposazone se w "blindy~. Stoj~ tam trzy ~6ika na jednym poziomie. umocowane na stale do podlogi. pokryte deskami. Cela pozbawiona jest urzedze6 sanitarnych z bieiaca woda. Jest w niej tylko bomba i wiadro pozbawione pa~aka. Czestotliwosc wynoszenia bomby zaleiy od humoru oddzialowego i na og6l opr6inia sie ja co kilka dni. W zwiazku z tym w celi przez caly czas odczuwa sie ostry smr6d... We wszystkich znanych nam "kabarynach" bylo bardzo zimn~ w zimie i wiezniowie musieli czesto wstawac w nocy, zeby sie rozgrzac. W czasie pobytu w "kabarynie" wiezien nie otrzymuje poscfeli, tylko jeden (w zimie dwa) koc. Koc w celi z~ajduje sie tylko w nocy, w ciagu dnia jest wystawiany na iewnetrz. U~arany wiezien nie uczestniczy w zadnych zajeciach kulturalno-oswiatowych, zabiera mu sie do depozytu wszystkie preedmioty, które wolno mu trzymac w celi, poza talerzem, lyika i ksiazkami z biblioteki wieziennej. Nie wolno mu posiadac przy sobie ~ytoniu ani zapalek". /Fragment "Raportu z Hrubieszowa"/ Jeden z wychowawców z Bialoleki, porucznik, chyba po szkole pedagogicznej, staral sie rozgryzc nasze postepowanie. Wydawalo mu sie ono zupelnie irracjonalne. Tu caly pawilon zlodziei, którzy na k~eczkach, zeby zóstac "kajfusem", zeby isc do pracy, zeby sie podlizac i wyjsc wczesniej za dobre sprawowanie. A my w listopadzie piec dni glodujemy, w gru-,dniu jeden dzien. - Cóz wy myslicie, ze tak strasznie "walczycie? Piecioma dniami glodówk~ chcecie status wieznia politycznego zalatwic? - My jestesmy filia Hrubieszowa. Jak beda walczyc wszyscy wiezniowie w Polsce, dziesiec dni glodówki wystarczy, by wywalczyc ten status. _ Przeciez was glodujacych jest.w Bialolece tylko trzech. Na póltora tysiaca ludzi. Zobaczcie sarni,prwez takie postepowanie nie jestescie w jakiejs porzadnej celi, czy to ma jakis sens? Wy juz chyba nie kontaktujecie, co sie dzieje. Na wolnosci ludzie zwyczajnie, normalnie zyja. Walese wlasnie wypuszczono. Co ~y tu we trzech chcecie zdzialac? Po grudniowej "trzynastce" wezwal nas sarnnaczelnik. Pojedynczo. Zaczal z grubej rury: 55

9 - Wasze glodówki to jest bunt. To jest niedopuszczalne! Dla kogo zreszta chcecie walczyc o status wieznia politycznego? Dla Moczulskiego, Kuronia? Przeciez wy jestescie zwiazkowcami, a nie jak oni - graczami politycznymi. I niedlugo wyjdziecie, gdyz Rada Panstwa shlarza wam wspanialomyslna i niepowtarzalna szanse. Mozliwosc otrzymania ulaskawienia. Ale jak beda rozpatrywac wasz a prosbe o laske, moja opinia moze zaszko~zic. Wiedzielismy z gazet - bo taka formula byla na poczatku - ze nalezy do Rady- Panstwa napisac:. Zaluje, bede grzeczny, nigdy wiecej Przedyskutowali},my sp,rawe l. uznalislll(1.ze nie po to wa1 czym1 przez rok, zeby w koncu pasc na kolana. Naczelnik zmienil nagle grozna mine i juz spokojnym glosem zapytal: - Kiedy piszecie o laske? Dzis, jut.ro? - Dziekujemy, nas wyjscie na "laske" nie interesuje - odpowiedzielismy. Face t wpadl w szal. Zaczal straszyc, ze zrobia z nami porzadek. ze zgnoja, ze z kabaryny nigdy nie wyjdziemy. Takich jak my, gdyby pozwolono, on by raz, dwa.. Krzyczal, pre.wie sie zaplul i po czyms takim - zeby zachowac twarz - musialby cos ~ nami zrobic,. jakies dodatkowe kary dac Decyzja o naszym losie tym razem nie od niego jednak za-o lez;ala. Przyszlo polecenie z Warszawy - odstawic nas z powrotem do Hrubieszowa. Kary przepadly, ku obopólnemu jak sadze zadowoleniu, gdyz i on zapewne wolal u siebie. nie miec wiezniów politycznych. ; Wrócilismy do naszego. "wieziennego domu", bo tak juz w myslach nazwalismy ~rubieszów, w przeddzien Wigilii 1982 r. Nie moglo byc lepszego prez.entu gw~azdkowego - poza wyj sciem na wolnosc 56 Przed BozYlIf Narodzeniem ksiadz z parafii hrubieszowskiej otrzymal zezwqleuie na wyspowiadanie wiezniów. W Wigilie Bozego Narodzenia moglismy wysluchac Pasterki transmitowan~j z Czestochowy. W swieta Bozego Narodzenia (25 i 26 grudnia) odbyly sie uroczy.te Msze sw. W Wigilie ordz w Swieta wladze wiezienne zezwolily na spotkanie wiezniów w grupach to-osobowych w jednej celi. Panowala wspaniala, swiateczna atmosfera mimo naszego oddalenia od rodzin i bliskich, stanowilismy w tych dniach wspólnote. jedna, ogromna rodzine, po raz pierwszy obchodzaca razem Boze Narodzenie. Nasze spotkania w grupach b~ly okazja do wymiany pogladói na przerózne tematy. Najbardziej nurtujacym probjemem byla drazliwa kwestia zwracania sie z prosba o ulaskawie-. " n1e. /Fragment "Raportu z Hrubieszowa"/ Swieta to niedobry okres dla wieznia. Teskni sie za rodzina, bliskimi, normalnym swiatem bez krat - jak nigdy. Chcialoby sie wyrwac... Niemal za wszelka cene. A czerwony, zamiast oplatka, podsuwa judaszowa propozycje ulaskawien. Czlowiek mysli: "Inni w cieplych domach, z rodzinami, zonami, dziewczynami - a ja tu gnije. Plune na wszystko i ~.pisze " Ale swieta na szczescie szybko mijaja i przychodzi otrzezwienie. - Przeciez oni, dobrodzieje nasi, humanisci zatraceni,. specjalnie nam te Wigilie zebysmy mogli wspólnie potesknic za domem. Próbowalismy w sprawie ulaskawien wypracowac wspólne sta-.nowisko. "Kulowcy" nie bruzdzili, bo juz ich z nami nie bylo wyszli na przerwe w karze. Na wolnosci musieli wystapic o laske, bo juz nie wrócili za kraty. Z ich punktu widzenia postepowali logicznie, gdyz cel swój, czyli wolnosc osiagneli. My, zmeczeni juz jednak, podlamani osiemnastodniowa glodówka, która byla bardzo znaczacym etapem w Hrubieszowie, musielismy sie na cos zdecydowac. Propozycja, by kazdy wyslal do Rady Panstwa oswiadczenie, ze rezygnuje z laski - nie przeszla. Zdecydowana wiekszosc glosów zdobyl wniosek, ze nie nalezy o s o b i s c i e wystepowac o ulaskawienie. Byla to decyzja asekurancka - niech inni wezma pisanie do Rady Panstwa na swoje sumienie. Bardzo sie jednak chcialo byc w domu. 57

10 Pokloncie Calujcie sie w pas te lapy Co wolnosc:chca Chociazby na raty dac Niektórzy faryzeusze robili tak. ze rodzina napisala albo adwokat. oni sie t y l ko podpisali. Kilka osób wyslalo jednak do Rady Panstwa oswiadcilenie, ze nie chca ulaskawien. Matka jednego. prosta kobieta. napisala bardzo unizenie - i ten czlowiek musial to zrobic.,w innym wypadku adwokat namówil zaloge fabryki. by zebrala podpisy, a potem s a m tak sformulo~al pismo. ze po wyjsciu ciezko by~ loby ludziom w oczy ~pojrzec. Wiekszosc jednak siedziala i myslala - napisze ktos czy nie napisze? Nie bedzie sie namawiac rodziny. ale jak wysle pismo zaklad albo "wronie" zwiazki? Albo j<eszcze gorzej - PRON - co mozna zrobic? Jak sie czlowiek dowie, w pore. napisze do Rady Panstwa. ze nie zyczy sobie. zeby PRON sie za nim wstawial. A jak nie. i dopiero na wolnosci okaze sie. ze jego dobroczynca jest, na przyklad. zakladowa organizacja partyjna? Przyjechala do mnie na widzenie zona i powiedziala. ze w "Ursusie" zamierzaja wyslac pismo. Ustawa ulaskawieniowa przewidywala, ze wnioskodawca moze byc równiez "aktyw pracowniczy". czyli normalni ludzie. Kazalem sobie przywiezc tekst. Sformulowali to mniej wiecej tak: "Skoro istnieje mozliwosc uwolnienia naszych kolegów, my nizej podpisani uwazamy" ze tacy i tacy powinni z niej skorzystac". Zaczelismy dyskutowac w naszej grupie ursuskiej", jak zareagowac na to pismo. A siedzialo nas wtedy z "Ursusa" juz siedmiu. Oprócz naszej trójki i Lasockiego, Bielanski z MRKS-u, Karpezo i jeden, który co prawda zwolnil sie z zakladu przed 13 grudnia i dorwal~ go juz gdzie,indziej, ale uwazal sie za "ursusiaka" i tak tez gotrak,towalismy., ' Uznalismy, ze poniewaz,list ten podpisza ci, którzy placa skladki, z których zyja nasze rodziny - nie mamy moralnego prawa odrzucac'ich inicjatywy. Nie dlatego, ze prz~z pomoc dla nas~ych rodzin czulismy sie ich dluznikami. W koncu kto byl czyim dluznikiem? - trudno ocenic. Gdzies w glebi duszy kolatala sie mysl, ze my 13 grudnia nie zawiedlismy. a oni.na wolnosci. boja sie nas odbic i dlatego na kieczkach ida do czer- 58 wonego. Moglismy im to przekazac. ale czy mamy prawo tak obrazac ludzi? Czy prawidlowo cceniamy sytuacje na wolnosci. ze oni stchórzyli i dlatego prosza? Przeciez oni na pewno brali pod uwage wszystkie mozliwosci i skoro poszli taka droga. znaczy - innej nie ma. Wyrazilismy zgode. A poniewaz grupa "ursuska" wywalczyla sobie spory autorytet. inni w podobnych sytuacjach poszli za naszym przykladem. Bylismy przekonani. ze wszystkich nie puszcza, ze naj,praw--dopodobniejwyjda ci "grzeczniejsi". A tu r.igaz makiem. Okazalo sie. ze Rada Panstwa obdziela laskami zupelnie bezideowo. Jakiegos klucza czy sensu nie mozna sie bylo w jej decyzjach doszukac. Gdy "kulowcy" opuscili Hrubieszów na przerwy w karze. role ugodowego skrzydla przejela grupa sadecka. "Saczaki", jak ich nazwalismy, tym róznili sie od "kulowców". ze nie starali sie przeforsowac swojej "pozytywistycznej" ideologii. Oni po prostu byli bierni, nie brali udzialu w dyskusjach, nie wlaczali sie do prawie zadnej akcji, jedli kazdego trzynastego. Najprawdopodobniej kazdy z nich osobiscie napisal do Rady Panstwa, a poniewaz przez. caly 1982 r. zachowywali sie z punktu widzenia regulaminu wieziennego wzoro~o, myslelismy ze oni pierwsi wyjda. Wy~zli ostatni. Na miesiac przed amnestia, która i tak otworzylaby przeq nimi bramy wiezienia. Co Dni sobie narobili tylów o ten glupi miesiac, tego juz nie odrobia. Im nie zaspiewalismy. Utarl sie taki zwyczaj. Jak ktos wychodzil z wiezienia - podchodzil pod mvr. Na pozegnanie spiewalismy "Marsz Hrubie.szowa": Idzie Solidarnosc ulicami Robotnicy, chlopi, polski lud. Nie zastraszysz gazem ni palkami, 'Nie powstrzymasz Prózny trud. marszu Spiewalismy tylko wówczas, gdy w wiezieniu zachowywal sie w porzadku. Byli tacy, którzy mogli sie spodziewac, ze ich podejscie pod mur nic nie da. Jednak podchodzili. Ale wi~zienie milczalo. 59

11 Nie bylismy w swojej ocenie zbyt surowi. Drobne grzeszki wybaczalo sie. Lecz gdy ten kt'osutrudnial nam walke o status wieznia politycznego, na przyklad jadl trzynastego - uwazalismy, ze sie szmaci, jest lamistrajkiem. Nie przystapic do bezterminowej glodówki? Cóz, moga byc rózne powody. Ale wylamywac sie z "trzynastki" - to zwykle swinstwo. Jeszcze na Mokotowie, majac bardzo mgliste wyobrazenia o przyszlosci, zdecydowalem, ze musze czyms sensownym wypelnic czas odsiadki. Pierwszym pomyslem byly ksiazki. Przewert?walem katalog biblioteki wieziennej, radzilem sie kolegów i zrobilem liste ponad stu pozycji. Musze przyznac,_ ze zaimponowaly mi biblioteczne zbiory wiezienia mokotowskiego. Kiedys czytalem u Solzenipyna, bodajze w "Archipelagu Gulag", ze centralne moskiewskie wiezienie na "Lubiance" ma równiez wspaniala biblioteke. Ta zbieznosc nie moze byc przypadkowa, ale jest to.jedyny wypadek kopiowania sowieckich wzorców, z którego zapewne nawet wiezniowie z KPN-u - gdy siedzieli na Mokotowie - byli zadowoleni. Na mojej liscie byly glównie ksiazki o tematyce history-. cznej i spoleczno-politycznej, ale znalazlo sie na niej równiez kilkanascie tytulów z tzw. klasycznej literatury pieknej, która - z braku czasu i moich politechnicznych zainteresowan - znalem raczej po lebkach. Teraz - myslalem - czasu mam az za duzo, doksztalce sie. Nie udalo sie przeczytac wszystkich ksiazek z mojej listy. Biblioteka w Hrubieszowie byla ubozuchna, a na kazda ksiazke dostarczana przez rodzine musial wyrazic zgode naczelnik. Wyrazal ja lub nie - w zaleznosci od humoru. Jednak istotniejszym powodem niezrealiz9wania moich planów czytelniczych byl brak czasu. Walka o status wieznia' politycznego okazala sie t~k absorbujaca, ze nie starczalo nawet czasu na napisanie listu do rodziny. Zorganizowalismy kursy samoksztalceniowe. Dyskusyjny. Klub - Historyczny prowadzil Andrzej Krasuski, lektorat z angielskiego poczatkowo Tadeusz Pacuszka, a po jego wyjsciu na wolnosc -,Jerzy 60 Kropiwnicki. " Na skutek nacisków uczelni (UW - Wydzial FilologiO, koledzy-studenci uzyskali zgode od wladz wiezienia na kontynuowanie nauki. Mogli otrzymywac na widzeniach podreczniki i inne potrzebne ksiezki. Egzaminy zdawali przed komisje, która przyjechala do Hrubieszowa.. " /Fragment "Raportu z Hrubieszowa"/ Dzialalnosc Dyskusyjnego Klubu Historycznego zostala przez naczelnika natychmiast z n i e s i o n a, gdy zorientowal sie, ze nie interesujemy sie czasami Lokietka i Kazimierza Wielkiego. Ale p~litycznie neutralne lektoraty -z angiels,kiego równiez mu sie nie podobaly. Gdy którys z,wydzialów filologicznych Uniwersytetu Warszawskiego podarowal nam specjalny sprzet do,nauki jezyka - zatrzymal go do depozytu. Magnetofon w rekach wiezniów - wprawdzie tylko do o d t war z a- n i a - rzecz nieslychana! Jeszcze przerobia go na nadajnik. Zreszta przepisy nic nie mówia o tym, by instytucja panst~owa mogla przekazac jakies urzadzenie anonimowej grupie wiezniów. Kto wezmie na siebie odpowiedzialnosc, gdy chocby t Y l k o zepsuja? Lepiej niech lezy w depozycie. Dopiero gdy Uniwersytet Warszawski przekazal "na wlas-, nosc" Jerzemu Kropiwnickiemu bedaca juz w Hrubieszowie przesylke - naczelnik z niechecia otworzyl drzwi magazynu. Wiecej skorzystalem z lektoratów "Kropy" niz z szescioletniego nauczania w szkole sredniej i na politechnice. Wiezienie jest idealnym miejscem do nauki jezyka. Ale nie tylko. W badaniach socjologicznych jest stosowana m.in. technika."obserwacji uczestniczacejii. Nalezy IIwtopicsiellw interesujace badacza srodowisko, przyjac jego jezyk, normy, sposoby zachowan. Nie musialem tego robic~ poniewaz tkwilem w srodku. Dosyc wczesnie, choc na poczatku bez specjalnego celu, instyri 'ktownie stalem sie uwaznym obserwatorem. W Hrubieszowie siedzieli bardzo rózni ludzie, tworzacy zamknieta - i to niestety doslownie - spolecznosc. Od momentu, w którym solidarnie zdecydowalismy sie powiedziec: "Nie", mielismy przerózne pomysly na s p o s ó b prowadzenia walki. Niektóre propozycje zostawaly zaakceptowane, inne nie. Dlaczego? Jakie arguffienty trafiaja do ludzi, a jakie nie i w jakich okolicznosciach? 61

12 W bibliotece wieziennej byla ksiazka Pszczol-owskiego o sztuce przekonywania. Przeczytalem ja jednym tchem. Napisana bardzo przystepnie, prezentuje formy dyskusji od czasów starozytnych az po Schopenhauera. Zrobilem z,niej konspekt i puscilem obiegiem. "Jestescie - powiedzialem kolegom - dzialaczami zwiazkowymi i musicie takie podstawowe rzeczy znac: jak przekonywac ludzi i jak was moga p~zekonac inni". Gdy pracowalem w Komisji Zakladowej "S", w sprawach socjotechniki bylem zupelnie zielony. Teraz mam za 'soba "wiezienna Sorbone", moi koledzy ~ówniez. Zaklad karny,ma byc dla wszystkich wiezniów szkola resocjalizacji. Dla' kryminalnych staje sie zazwyczaj szkola demoralizacji. Mlodociany wiezien poznaje tu od starych wyjadaczy tajemnice "zlodziejskiego fachu". Z wiezniami politycznymi resocjalizacja równiez sie nie udaje. W Najsprawiedliwsza Idee nikt juz nie wierzy, nawet sluzba wiezi~nna. Tak wiec podejmowane na poczatku przez wychowawców próby "resocjalizacji politycznej" zostaly szybko zarzucone. Bo dochodzilo do sytuacji groteskowych. Wchodzi do celi por. Wojtiuk, dwadziescia kilo nadwagi, geba czerstwa, zadowolona i jezykiem z "Trybuny Ludu" próbuje nas przekonac. zebysmy polubili "ludowa ojczyzne". A my do niego: "Panie poruczniku, do kogo ta mowa, niech pan spojrzy na naszego kolege! Trzydziesci piec lat pracowal w przedzalni. budowal ten socjalizm,i dorobil sie. dziury w plucach wielkosci dziesieciozlotówki i póltorarocznego wyroku. Dla pana "ludowa ojczyzna" byla tr~skliwa matka, dla niego machoch.". Z wiezniów politycznych czerwony nie bedzie.iuzmial pociechy. Nawet ci. którzy trafili za kraty przypadkowo /a byli tacy/.wychodzili z mocno ugruntowanym swiatopogladem. Im juz zaden Urban wody z mozgu nie zrobi.. Ludzie zaczeli wych~dzic"na laski". Wypuszczali w czwartki i piatki. ale do ostatniej chwili nie bylo wiadomo" kogo puszcza, gdyz liste z nazwiskami przekazywano teleksem z Warszawy dopiero w czwartek rano. Wyjde czy nie wyjde? Wczoraj puscili kolege z takim sa~ym wyrokiem. Wiec ~oze ~nje tez? 62 Siedzielismy na trawie na spacerniku. "Rozrywek" bylo sporo - gra w karty,opalanie. lektury, zajecia sportowe. Rezim wiezienny znacznie nam zlagodzono. na spacerniku moglismy przebywac od 10 do 15. Tych dlugich spacerów nie wymusilismy na naczelniku. Przyszla, decyzja' z Warszawy i dostali- smy je w prezencie. Wiosenne sloneczko przygrzewa, co tydzien szesciu ludzi wychodzi - jak tu sie buntowac? Otrzezwienie przyszlo szybko. Wraz z listem zaczynajacym sie od' slów: "W zwiazku z artykulem takim i takim Rada Panstwa,informuj.e, ze nie skorzystala z prawa laski. ", Odetchnalem. Skonczyly sie tygodnie niepewnosci. Naiwnie uwierzylem, ze czerwony ofiaruje mi marchewke. On jednak mial dla mnie i czterdziestu moich kolegów t y l k o bat. Tak wiec pozostala nam t y l k o walka. Wyrwij murom zeby krat, Zerwij kajdany, Polainbat. A mury runa, Runa, runa I pogrzebia stary swiat /Jacek Kaczmarski/ Nie bylismy w stanie zniszczyc murów wieziennych. B2stylii wszak nie zburzyli wiezniowie. Nasza walka z batem musiala,zatem dotyczyc statusu wieznia politycznego. Czerwony, zamykaj~~ pud~e. nie tylko ograniczyl nam pole walki, ale równiez w y z n a c z y l przeciwnika. Byl nim naczelnik wiezienia. Po zdlawieniu "Wielkiej glodówki" nabral takiej pewnosci siebie, ze musial popelnic blad. Czekalismy wiec marca trzech wiezniów: Janusza Sijke, Tadeusza Podlaska i Tomasza Dzierana miano przewiezc do szpitala w Hrubieszowie. Po dokladnej rewizji wsadzono ich do suki i usilowano zalozyc kajdanki. W'instrukcji powiedziane jest, ze kajdanki w czasie transportu' nalezy zakladac wybitnie niebezpiecznym wiezniom. A oni uznali. ze nie sa wybitni i ze jezeli maja jechac w kajdankach, to rezygnuja ze szpitala. W koncu'sami sie zglosili na badania - sami moga zatem z nich zrezygnowac. Dowódca konwoju, sierzant Grobell, nie podzielal tego pogladu. "Wladza ludowa" nie po to organizuje transport. wydaje deficyto- 63

13 wa benzyne, by wiezniowie mogli zachowywac sie jak rozkapryszone panny. Byl rozkaz zawiezc do szpitala - zostanie wykonany.przy pomocy sierzantów: Romana Góry i.janusza Ryqla "ukajdankowal" ich przemoca. Poniewaz sie rzucali, jednemu rozcieli glowe, drugiemu reke, a trzeciego - chorego na serce (jechal na EKG) - troche przydusili. Podjechali pod szpital. Na poczatku bali sie ic~ wyprowadzic, bo przed wejsciem bylo troche ludzi. Wiezniowie krzyczeli, ze ich pobito, ze sa polityczni. Wyciagnieto ich jednak z suki i wówczas gestniejacy tlum zobaczyl, ze jeden ma cala twarz zalana krwia. Podniosly sie krzyki i tlum zaczal napierac. Sytuacja stala sie niewyrazna, totez dowódca konwoju kazal ich z powrotem wrzucic do suki i zawiezc do wiezienia. Gdy zobaczylismy w jakim stanie wrócili ze szpitala, ogarnal nas szal. Janusz Sijka stracil w celi przytomnosc. Kazdy chwycil co mial pod re kai zaczal walic. "Po-go-to-wie ra-tun-ko-we" - wolalismy ile sil w plucach. Nasz pawilon zamienil sie w ~okret", doslownie zaczal sie kolysac. ~ kazdej celi polozylismy na stole lawe i takim taranem walilismy w drzwi. Zaczely pekac nity. Wytworzyla sie taka zbiorowa psychoza, ze nikt juz sie nie bal, ze jego tez pobija. Teraz wiem, ze sa takie sytuacje, gdy ludzi nie nie jest w stanie zatrzymac. Moga ich rozniesc, pobic, nawet zabic, ale juz nie wyhamuja, zeby zastraszyc. Juz nie zastrasza. Po godzinie przyjechalo pogo~owie i zabralo. Janusza, ale "okret" kolysal sie nadal. Wolalismy teraz:."pro-ku-ra-tor, pro-ku-ra-tor" O dziwo, po paru godzinach pojawila sie we wlasnej osobie pani wiceprokurator B~rda. Ktos ze sluzby wieziennej musial nadac, bo chyba naczelnik sam na siebie nie naskarzyl. W kazdej celi stróz pra~a;5lyszal to samo: "Tak wiezc ludzi chorych na serce, to lepiej od razu na cmentarz". Naczelnik Sokolowski trafil na zielona trawke. Ale ~sle.- n~e dlatego. ze nie troszczyl sie o nasze zdrowie. Dlatego, ze.swoim postepowaniem mógl wywolac bunt. Czerwony widocznie uznal, ze na tym etapie "porozumienia narodowego" takie zdarzenie byloby politycznie niekorzystne. Zbli- 64 zal sie przeciez termin wizyty pap:i.eza. A przeciez byly równiez wczesniejsze pobicia - i nie., wolywaly takiej reakcji wspólwiezniów. Pobito koleg~ przy wyjezdzie z Leczycy, innego - juz w Hrubieszowie - w'trakcie ~azierania koszulki z napisem "Solidarnoscft jeszcze innego z;a Ili.eprzyj.ecie postawy zasadniczej ~ Dlaaego lrtedynie zrc bilismy "zadymy"?. Dlaczego za pobicie Rulewskiego bylismy vszyscy gotow:i rozpocz;a cstrajk powszechny, czyli podjac naj'leyiszeryzyko, a smierc górników z "Wujka" czy zakatowanie Prz w,}'ka przelknelismy jak gorzka pigulke'.?dlaczego li obronie Ani iialent:ynowicz stanela cala stocznia, a gdy masowo _~rzuem~cz pracy "ukochanych" przywódców, ludzie bali sie po<llip:is-ac l:i.st protestacyjny? Duzo jest takich pytan "dlaczego", a.lemoze :lepiej, ze nie ma na nie odpowiedzi. Nastepny Sierpien zno~"'ll o;rsz.ji7sit.kicb zaskoczy. '" Czerwonego równiez. Przyslali nowego naczelnika Bejniaka. On by lz :z.ewnatr:!:, my bylismy u s i e b i e. Wiec zeby nie bylo n.ieporozur.den juz pierwszego dnia oswiadczylismy mu uprzejmie, ale bardzo stanowczo: "W Hrubieszowie sa takie, a nie inne z w y c z a j e, których respektowania'bedziemy sie uporczywie do~agac. Nie zamierzamy zreszta na tym, co wywalczylismy poprzestac, gdyz naszym ostatecznym celem jest status wieznia politycz-.nego". Nowy naczelnik musial to przyjac do wiadomosci - r.ie chcial wszak podzielic losu swego poprzednika. Tamten stosowal zasade twardej reki, zazwyczaj skuteczna z.wiezniami kryminalnymi - i z nami przegral, wiec nowy doszedl do wniosku, ze musi postepowac inaczej, :Ze nalez.y sposob em Q.rganizowal specjalne narady, na.których klaw'is~e zastan~wiali sie, jak nas rozgryzc. Wyobrazam sobie taka narade. Tema.t: co robic, zeby 10" wiezieniu byl spok6j? I nikt nie rwie sie do dyskusji. bo tak naprawde nie wiadomo, jak z tymi dziwnymi:'wiezniami postepowac. Il'Istr\,;.k; eji wyraznych z Warsza~ nie przysyl.aja.,wygodni tac'y.a t.~ czlowieku glówkuj, jak rozgryzc ten.orzech. Nib~ bic w.olno, ale wylacznie w sytuacja.ch uzasadnionych. Tylko c:oto j,e s:t 65

14 s y t u a c j a u z a s a d n i o n a? Zromisz niewlasciwy ruch - i zegnaj sie z posada: Wiec moie spelniac ich iadania? Na to tei zazwyczaj nie ma wyraznej podkladki - istny wezel gordyjski. Wiedzielismy, ie sa sytuacje, w których nie zawahaja sie uiyc przemocy. Te granice, zarówno formalna, jak i psychologiczna, musielismy poznac, gdyi nasza walka byla,stalym sie do niej zbliianiem. 2eby tylko jej nie przekroczyc. Na poczaóku sposób postepowania podsuwala nam intuicja, pózniej toczylismy dlugie dyskusje nad.taktyka walki, byle nie dac im powodu do bicia. Wzielismy kiedys na warsztat sprawe Grudziadza. Jak nie dopuscic do masakry, która sie tam zdarzyla? Doszlismy do wniosku, ze tamci popelnili dwa bledy. Pierwszy blad to zantagonizowanie przeciwko sobie strainików, którzy czuli sie stale upokarzani, pomiatani. Klawis~e nienawidzili wiezniów p r y ~ a t n i e i chcieli sie odegrac. Gdy wybu.chl bunt - okazja sie znalazla. A forma tego b~ntu. czyli okupacja czesci wiezienia - to drugi blad. Okupacja wiezienia, jak powstanie w kraju, musi byc spacyfikowana. Nie moze byc takiego miejsca w pudle, do którego straznik nie ma dostepu. Dlatego przyslali ZOMO, które rozwalilo barygady. Ale za zornowcami jak cien szli straznicy i to oni najwiecej tlukli, odgrywajac sie ~a wszystkie poprzednie upokorzenia. \jyze strainikami postepowalismy inaczej. 'Nie upokarzalismy ich, tylko starali wychowywac. Nie wiem, jacy ludzie siedzieli w Grudziadzu, ale gdy nasi strainicy dowiedzieli sie, ze wsród nas jest jeden doktor, d~ugi doktor - przychodzili po porade lekarska. I "Kropa", doktor nauk ekonomicznych, z cala powaga podzielil sie ze straznikiem swoim lekarstwem na reumatyzm. Jak tu nienawidzic" pana doktora? Przyjezdzaly rodziny na widzenia, przywozily iarcie i ~siazki. Wracalismy do cel obladowani, a straznicy, ze te~o ni.ewolno, tamtego nie wolno. My stoimy t~lal'do,dwudzies tu ch~opa. Nie oddamy. Determinacje jednego czlowieka latwe mogliby zlamac, ale dwudziestu? To juz nie takie proste. Zresz- ta mówilismy takiemu straznikowi: "Kolega ma poczatki gruzlicy i jablek mu nie wolne wziac? Albo miodu? W wiezieniu nie ma witarrd.n,na wypiske tez nie ma - a on ma jeszcze dwa lata do odsiadki". Uzywalismy argumentów zupelnie oczywistych. Oni slyszeli je az de znudzenia. 'Musieliby zatrudnic do pilnewania nas automaty, zeby nie,ednieslo to skutku. A przeciei, oprócz kilku degeneratów, byli te ludzie - \'>1)rawdzie wykonujacy paskudny zawód - ale tez ludzie. Kto wie zreszta, kcmu za murem trudniej jest zobaczyc w drugim czlewieka - strainikowi czy wiezniowi? Pc l<-azdymwidzeniu, trzeba przyznac. troszeczke nam sie poprawialo. Niby.nie ma zmiany regulaminów, a jestesmy c jeder. szczebelek wyzej. Decyzje e tym, jak prowadzic walke, zapadaly zwyk~wie~szoscia glosów. chociaz na poczatku przyjelismy zasade wiekszosci kwalifikewanej (66% glosów). Najwygodniejszy~ miejscec do prowadzer,ia dyskusj i byl spacernik. Odbywaly sie tam - z ce. lym ceremonialem parlamentarnym - prawdziwe narady. Ka pocz~tku prowadzil je "Kropa" Demokracja jest uciazliwa. zwlaszcza w warunkach wiezie~nych, i niektórzy wystartowali z pomyslem by ~:ybrac czterech, niech decyduja. Sa takie, a nie inne warunk1, dobadywanie sie trwa czasami tak dlugo, ie opóznia nasza walke. Bylem przeciwny temu pomyslowi, inni zreszta tez. I w rezultacie nie przeszedl. Bo nie wszyscy chetnie poddaja sie decyzjom jakichs tam'autorytetów. Kto jest zreszta autorytetec? Dla jednego bedzie to dzialacz 'szczebla regionalnego, ale dle. drugiego zupelnie ktos inny. Kto dopiero w wiezieniu, poprze= swoja postawe, zasluzyl na szacunek. Nie dogadalismy sie co do autorytetów, ale i tak po jakims czasie sformow'ala sie grupa ludzi, która pozostali wie::: niewie traktowali jako czolówke. Byl.w niej równiez "Kropa". Naczelnik, przekonany ze jest on nieforma~nym leaderem, zaczal go wzywac do siebie, by "zasugerowal", co robic, zeby lo; Hrubieszowie zapanowal spokój i skonezyla sie stala "zadyca". Ludziom bardzo nie spodobaly sie te "tajne pe~traktacje". Zarzucone "Kropie", ze idzie na ugode z naczelnikiem, ze nie 66 67

15 / ma prawa w naszym imieniu rozmawiac,bo nikt go nie wybral, nie upowaznil. On sie tlumaczyl, ze rozmawia tylko we wlasnym imieniu, ale to prawie nikogo nie przekonalo. Otr=ymal votum nieufnosci i polecenie zaniechania rozmów z naczeln~kiem. A nasze zebrania na spacerniku zaczal prowadzic ktos inny. Ludzie sa nieufni, wielokrotnie sieo tym przekonalem. W Komisji Zakladowej "Ursusa" mielismy dzialacza, który c~esto kontaktowal sie z dyrektorem. Od razu aaczely krazyc plotki. A on ani sie nie podkladal, ani nie wchodzil w uklady. "Kropa" tez nie wchodzil w uklady z naczelnikiem, ale obawa przed manipulacja i Gszustwem jest w ludziach tak silna, ze wola na zimne dmuchac. Brak kontaktu z naczelnikiem mial swoje zle strony, gdyz ten, zaskakiwany przez nasze akcje, reagowal czasami zbyt ~erwowo, 'co powodowalo niepotrzebne spiecia. Jednak bez stuprocentowego zaufania do swojego przedstawici~la, delegowanego do "poufnych rozmów", czyli takic4, których nie sposób kontrolowac, lepiej z takich rozmów zrezygnowac. Mielismy niepotrzebne utarczki z naczelnikiem, ale byla. pelna konsolidacja. I tak bylo lep~ej. Siedzieli z nami czlonkowie KPN-u. Wyroki otrzymali za "Solidarnosc", za strajki, ale w v/iezieniu od samego poczatku podkreslali swoja przynaleznosc partyjna. W Hrubieszowie nie byla to bynajmniej partia podziemna, konspiracyjna. KazdJ z czlonków KPN mial nad lózkiem specjalna plakietke, zeby nie bylo watpliwosci. Tworzyli zamkniety krag i to sie ludziom bardzo nie podobalo. Pierwsze radio (w puszce od konserw) udalo sie przemycic jednemu z nich i na podstawie nasluchów robil serwis, który krazyl od celi do celi; ale wylacznie ichnimi kanalami, tak ze oni byli poinformowani, a my nie. Sp0wodowalo to wybuch niezadowolenia, a poniewaz c~esc ludzi jeszcze z czasów wolnosci czula niechec do KPN-u - ich sytuacja w wiezieniu zaczynala sta-... wac sie nieprzyjemna. "Nie po to walczymy z jednym totalitaryzmem, by tolerowac pod bokiem drugi, który jak pierwszy - odcina nas od iródel informacji" - pryncypialnie atakowano ich z jednej strony. Ale otrzymali równiez cios ponizej pasa; gdy ktos puscil zlosliwa plotk~, ze rodziny w1einiów z KPN-u otrzy- 68 muja lepsze paczki. To ich bardzo zabolalo, znacznie bardziej niz zarzut totalitaryzmu. Nie wiem, jakie zwyczaje panuja w KPN-ie poza murami wiezienia, ale w Hrubieszowie obowiazywala dyscyplina partyjna. Mieli szefa i gdy ten o czyms zdecydowal, inni bez szemrania podporzadkowywali sie jego decyzji. A poniewaz byl to czlowiek inteligentny - zrozumial, ze dalsza izolacja bedzie dla ich grupy niekorzystna, ze j~dziemy we wspólnym wagonie. Zarr..knietym na klucz i podczepionym do komunistycznego parowozu dziejów. J cnak odrebnosc swoja podkreelali ÓO kcnca. Przegralismy "Wielka glodówke", gdyz nie przylaczyly sie inne wiezienia. W 1976 roku tez nikt nie przylaczyl sie do Radomia i Ursusa, a w kilka dni pózniej ludzie w calej Polsce dali sie pognac na "wiernopoddancze wiece". A w 1;80 roku wszystko poszlo lawina. Moze jeszcze nie n a s t a i czas na solida~na akcje wszystkich wiezniów politycznych? Niektórzy z nas nie chcieli sie pogodzic z taka mysla. - Trzeba zrobic taka "zadyme" - radzili jedni - zeby wszystkicr. nas porozwozili do róznych zakladów k~rnych. Tam kazdy przekaze nasze doswiadczenia i przekona Gl S :.uszno sci ~;alki o s ta tub wieznia politycznego. - Musimy zorganizowac "glodówke eskalacijna" - stwierdzali in~i - 13 stycznia glodujemy jeden dzien, 13 lutego - dwa dni, 13 ~arca - trzy dni itd. Wówczas bedzie dosc czasu, by inni wiezniowie polityczni dowiedzieli sie o naszej akcji. Obydwa pomysly nie uzyskaly w czasie glosowania wymaganej wiekszosci. "Trzynastki" pozostaly, ale jako jedno- albo dw~dniowe. Bylem zwolennikiem "trzynastki dskalacyjnej", gdyz wier:ylem, ze wywrze ona swoista presje na innych wiezniów. Poza ty~ konstrukcja formalna samego pomyslu wydawala mi sie swietnie trafiona - byla prosta, zawierala dynamike (co miesiac dolic=~ny jeden dzien), wskazywala na nasza determinacje... i nie laczyla sie ze zbyt duzym wysilkiem (12 dni glodówki przypadaloby dopiero po roku od rozpoczecia akcji). 69

16 Siedzialem '."tedyw j edl'lejceli z Mackiem Glebeckim. Nie ucze'stniczyl Vi namietnych dyskusjach datyczacych "trzynastki eskalacyjnej". On zali;:zyl glodówke!jo-dniewa(!) i nasze spory wydawaly mu sie zapewne niepowazne. Glode~lal, b,y uznano go, za politycz,nego i przeniesiono z pawilenu kryminalnych. Dostal 3 lata za odmowe zalozenia w sltanie waj ennym munduru Ludowego. ~ioj ska Palskiego. Mi?-l 19 lat i ojca, powiat.mojegc p,rominenta partyjnego. Byli sklóceni na tle poll't.ycznym. W:rb.uchla 'l/ojna i tatusiek zrcbil co. r.rzeba, by ~aciek trafil do koszar. Gdy w tej sprawie pc raz kolejny sie?os;;a\1'ili wdadatku skompromitowa.3: nazwisko (sic!) - ajciec urucho~l swoje koneksje. by go przykladnie ukarano. Macka. r~ie ob,{e3:a alnnestia z 1982 ani z 1983 roku. Wielkich spraw nie da sie zalatwic od razu. Ale my. bylisr.jyniecierpliwi - nie mielismy czasu. W sprawie statusu wieznia pali~yeznega walilismy glowawmu~, chociaz bylo. jasne. ze nab,ijem;.- sobie guz.a. Robilismy to jednak, poniel~az liczylismy, ze potrafimy 1;en mur razwalic. Okazal sie za twardy. Trzeba b;{i.o poslmkac - oprócz "trzynastek", z których nie. ehcieliert~ i nie moglismy zrezygncwac, bo honor nie pczwalal -!~wniez innego sposobu. Tak narodzil sie pcmysl spisania n8sz$ch doswiadczen w peerelawskich zak.3:adach karnych. Dopóki spoleczenstwo nie pazna s z c z e g 6 l o w o warunków, w jakich wiezniowie palityczni odbywaja kare pozbawienia wolnosci,dop6ty zadanie specjalnego. statusu bedzie moglo byc przez Urbana przedstawiam~ jako wyraz naszej pychy, bezczelny kaprys. Upór czerwoneg o w blakawaniu wprowadzenia specjalnego statusu dla politycznych jest zr~szta bardzo nieraz sadny. Przeciez karta mo.ze si~ 'Odwrócic, ze t.ylka wspomne a Trybunale Stanu, nie majac 'Odwagi na smielsze marzenia. Wtedy taki st.atus - jak zij.alaz:t. Zabralismy sie 'Ostro do pisania. Wielu z nas - zanim trafilo de Hrubieszowa ~ przeszlo 'przez rózne zaklady karne, tak ze maglism& przedstawic bo.gaty pejzaz Rpolski wieziennej". W spasób mozliwie najdokladniejszy 'Opisalismy wiezienny swiat, rzadzace w nim prawa oraz nasze sukcesy i porazki w walce Q status wieznia poli~yeznegc. "... Chcemy, by nasze doiwiadczenia staly sie znane.mamy nadzieje, ie ~rzysluia sie one niezwykle wainej sprawie stworzenia formalnego statusu wieznia politycz~ego w systemie prawnym i w systemie wieziennym PRL. Chcemy by ci, którzy dzialaja dla dobra spoleczenstwa, dla dobra Polski i za to sa ~kazywani i wiezieni, mieli zapewniony odrebny status, humanitarny regulamin odbywania kary pozbawienia wolnosci i godziwe warunki zycia w wiezieniu. Sadzimy bowiem, ie wiezniowie politytzni w PRL beda zawsze. Nie chcemy, by musieli przechodzic przez to, co bylo naszym u dzialem. Dlatego ten raport jest jednoczesnie apelem do wszystkich, którzy beda go czytali: wlaczcie sie do naszej dlugiej i wy~zerpujacej walki o status wieznia politycznego, o humanitarny regulamin odbywania kary pozbawienia wolnosci, o godziwe warunki zycia w wiezieniu dla tych, którzy trafiij do wiezien za czyny popelnione z motywów politycznych i spolecznych... " /fragmen( "Raportu z Hiubieszowa"/ Zdecydawalismy, ze adresate~ naszego raport~ teja: -y=czasowa Komisja Koardynacyjna, Episkopat i Rada ~~~c~as~a. Ale najwazniejszymi adbiarcami raport~ byli niez~a~i dr~jarze. Wiedzielismy, ze kreca sie czarr.e betr.y pc~ielecz"... Prosze. azeby szczególnie blisko mnie raczyli byc ci, którzy cierpia. Prosze o to w imie slów Chrystusa: "Bylem chory, a odwiedziliscie mnie; bylem w wiezieniu, a przybyliscie"do locie". Ja sam nie moge od~iedzic wszystkich chorych, u wiezionych, cierpiacych, ale prosze ich, aby duchem byli blisko mnie, aby mnie wspomagali, tak jak ~zynia zawsze. " /Fragment powitania wygloszonego przez Jana Pawla II na warszawskim lotnisku 16 czerwca 1983 r.1 Pa tych slmiach pamietam skurcz ','i gardle. Ojciec ~wie::: byl z nami

17 Czekalismy na Jego wizyte w ogromnym napieciu. Od pew-.nego czasu wiedaielismy, ie Jego pr~yjazd nie Qtworzy bram wiezienia. ale nas,ze uwolnienie stalo sie tor tych or.iach jakby mniej w'aine. Oczekiwalismy ~darzen donios!ejsz:;ch, bylismy pewni. ze musza nast.apic., 2e c o s sie stanie W wie~ieniu latwo p.opada sie, ti mistycyzm, ale prl!i.eciez wszys~y, Sak mi po wyjseiq opowiadano', ~achowy,w81i sie jak w goraczce. Cos sie stanie Przygot,cwancia 1~aprzyjecie Ojca Swietego szly pelna para juz QQ pier~s~ych dni czerwca. Plastycy namalowali na przescie1"&d,lac:h \,dzerunek Papieza i orla w koronie. Zrobilismy n:a.pis,"'so,lidi!l.lt'fiosc wita" oraz z reczników flagi papieskie i uarodowe. Byly klopoty ze skombinowaniem zóltej i czer~onej farb~. ~szystkiego trzeba bylo po dwa komplety - wia.dc,i)j:f/),. :i.een~d~ zdzierac. P!"l::;weho.d/zi do nas naczelnik i mówi: "Chcecie udekorowat ~u~~nek - zgoda. ale gdy Papiez przyleci, po dwóch godzinach ztii.e:jmij cie". Byl bardzo ugodowy, szukal kompromisu, a,le w tej,"-prawie nie moglo byc targów. 16 c.~~rwca rano budynek wiezienny zostal udekorowany. Pr~$szla pora spaceru i ~ jak bylo wczesniej uzgodnione czes6 lu~~i wyszla, a czesc zostala w celach, by strzec de,kq:l1'<ll.~:jl.gdy na spacerniku zaintonowano "Boze, cos Pols.ke; '" - do cel wkroczyla "atanda" l!;a.$~qsoloialismybierny opór; Zaslonilismy soba okna, ~h~$~i2i$~ si~ za rece. Klawisze musieli sila nas odciag,at<t\~ i& WI. t;:t'jill 't:!zasieinni zrywali. Zostawili tylko Papieza i ~lagi W/ sas.iadujacycn oknach. Ale orla udalo sie uratowac. w 'llniull,wyjazdu0jcaswietego byla ;nowu peb'la dekoracja. We.s:y~tkich ~ch Xlagi. uratowany orzel i napis "Solidarno&c iegma-. Jak llu, po>t.eliil <iljp.lld,wrli.&tiilaul!lo", ri~ei-e:nieb:vlo 'IlT Hrubieszowienajbard:ziej utilleltonm~ blll.~ie!m. Gl"!miea ro~yjska blisko. ludzie sie boja.b"ne:iiw.clxl!za~: 1il'1itl:'.a'ko:l.owiezienia - na';' wet nie stawali, by obej~ec :ni,ec.ooz;i~ V)'st:rój. "Atanda". rzecz jasna. znoll'llo'. lilkroc'zyl.ad'o akcj i. I tym razem orla udalo sie uratowac. Gdy weszli do mojej celi i 72 odcieli sznurki. Kazik Lubera z sasiedniej celi równiez odcial sznurki i wsadzil orla pod koszule. Po chwili byli u niego, ale on twardo stanal pod sciana, skrzyzowal rece nie odda!, Zeby zabrac, musieliby go pobic, ale widocznie nie chcialo im sie. Orzel z nas~ymi podpisami zostal-przemycony z Hrubieszowa. Jest gdzies.zdeponowany i czeka. Gdy zalozymy - jak spiewa Kelus - nowy ZBOWiD i powstanie muzeum "\o/alki etc. ". Papiez wyjechal - naczelnik odetchnal. partyjno-wojskowi funkcjonariusze zape~me tez. Powszechnie oczekhrane c o snie nastapiio. Poskarzylismy sie Ojcu Swietemu; ze r.as skrzywdzono - On, jak ojciec, wyslus:hal i pocieszyi. Po~:iedzial na Jasnej Górze: "Czuwajcie". Czyli - badzcie gotowi, gdy nadejdzie czas. A nasz hrubieszowski czas jak gdyby ruszyl z miejsc~. Coraz glosniej zaczeto przebakiwac o amnestii. 13 lipca. gdy podjelismy tradycyjna "trzynastke", przyjechal mecenas Sila Nowicki z pewna juz wiadomoscia, ze 21 lipca sejm zawiesi stan wojenny i uchwali AMNESTII;: DLA POLITYCZNYCH Ale bramy wiezienia nie dla wszystkich zost~na otwarte. Sila-Nowicki z ramienia Episkopatu byl w komisji, która pertraktowala z rzadem w sprawie amnestii. Gdy przyjecha: do nas, tekst amnestii nie byl ustalony. trwaly jeszcze przepychanki, ale juz bylo wiadomo, ze czerwony wszystkich nie wypusci. Wrogów ustroju i ty~h. kt6rzy tylko zblaczili, nie mozna traktowac jednakowo. Dekret o ~tanie wojennym. wprowadzajacy dorazny tryb proces6w sadowych, przewidywal jako najlagocniejsza }:are trzy lata., Znakomita wiekszosc "dekretowców" otrzyrr,ala taki wlasnie wyrok i,sila-nowicki sugerowal. ze ci z "trojka" zostana wypuszczeni, a pozostalym kara zostanie skrócona o polowe. Tak tez sie stalo. Trudno byc prorokiem we wlasnym kraju, co w zadnym ~ypadku nie dotyczy przewidy\ ;ania ~lydarzen na \'iiejskiej. 73

18 Nastaly niedobre dni. Wielu sie zalamalo. Bylismy w takim sztosie walki o status wieznia politycznego, rodzily sie nowe pomysly, klótnie jak diabli, a tu - koniec zabawy, wracamy do domu. Jak t a m jest?! Wiedzielismy, ze dziala podziemie, ze bedzie co robic, do kogo wracac. Do starej pracy nie przyjma, to pewne~ trzeba bedzie szukac nowej. Byc moze latwi j jest byc wiezniem politycznym niz na wolnosci obywatelem drugiej kategorii. Zreszta czlowiek przyzwyczaja sie do rzeczywistosci wiezier~ej. A kiedy sie przeciwko niej buntuje, odnajduje sens swojej aktywnosci.!satysf~cje - co stalo sie naszym u dzialem - z odnoszonych sukcesów. 22 lipca odczytano przez radiowezel tresc ustawy amnestyjnej. Termin jej wykonania - 30 dni. Ludzi ogarnela, goraczka. Poszly z zapasów wszystkie prochy uspokajajace. Latwiej jest przesiedziec w wiezieniu dwa lata niz tydzien. Wielu nie moglo spac. 23 lipca nikt nie wy-' szedl. O wszystkim decydowala Warszawa, a urzedasom nie spie~ szylo sie, mieli czas. Mnie zafundowali najdluzsza nerwówke, dopiero po dwóch tygodniach dostalem orzeczenie o amnestii.' Juz myslalem, ze mnie nie obejmie, bo byl taki paragraf, ze szczególnie nie- J bezpiecznym przestepcom -figa z makiem. Nie zaliczono mnie do nich i laskawie skrócono kare do polowy. Zamiast 1278, mialem siedziec 639 dni. W dniu ogloszenia amnestii, gdy pozosta~o do.wyjscia 59,dni, zaczalem odliczanie. Pierwszych puszczono gdzies w tydzien po ogloszeniu amnestii. Zgodnie z tradycj~ staneli pod murem, a,my zaspiewa~ lismy im "Marsz Hrubieszowa". Teraz juz prawie codziennie ktos wychodzil i coraz mniej donosny byl nas~ spiew. Oddzial polityczny pustoszal Pod koniec sierpnia zostalo tylko czterech: Glebocki, "dezerter", którego nie objela amnestia oraz "Kropa", Ka 'minski i ja - z wyrokami powyzej trzech, lat. Polowe kary laskawie nam darowano, co dla mnie oznaczalo jeszcze kilkanascie 74 dni odsiadki, ale dla nich - dlugie miesiace. I juz w innym zakladzie karnym, gdyz Hrubieszów postanowiono oczyscic z politycznych. W naszym pawilonie zrobiono dokladna dezynfekcje i rozpoczeto generalny remont. Malenka miesci~a nad sowiecka granica, ~apomniana przez Boga i ludzi, przezywala w okresie st~nu wojennego swoje wie.lkie dni. 'Nie wygra:thrubieszów turnieju miast, nie urodzil sie w nim Zbigniew Boniek, a przez wiele miesiecy rozchodzila sie na caly. swiat w eterze jego nazwa. Dzisiaj zape~me wszystko wrócilo do normy i wieczorami klawisze nie sluchaja "vlolnejeuropy", a wiezniowie nie spiewaja.. Zielona wrona, Dziób w wezyk szamerowan~, Kto nie dal drapaka, Kto nie chce zakrakac, Ten bedzie a-resz-to-wany. Wrzesien byl piekny tego roku. Calymi dniami przetywclismy w czwórke na spacerniku. Naczelnik sie do nas nie wtracal - bylismy na wylocie. 2arcia w bród, bo wychodzacy zostawili swoje zapasy. Przez caly pobyt w wiezieniu ~imnastykowalem sie, lecz brak normalnego ruchu 'zrobil swoje. Dlatego w ostatnich ty-,godniach rozpoczalem intensywny trening, glównie biegi - codziennie przynajmniej 3 kilometry. Powoli odzyskiwalem dawna 'sprawnosc. Za brama czekala mnie kolejna próba, musialem jakos stawic jej czola. Juz na Mokotowie wiedzialem, ze przyjdzie pozegnac sie z zawodem. O powrocie do "Ursusa" nie bylo co marzyc, do innebo duzego zakladu tez nie przyjma., 2ebym nie buntowal klasy robotniczej. A obróbka. plastyczna stosowana jest zazwyczaj wlasnie w duzych zakladach, ty~ko przy duzych seriach ma seas, dopiero wówczas ma przewage nad innymi technologiami. Lubilemr carramba, te obróbke plastyczna, po tylu latach nauki, a pózniej pracy zawodowej wiedzialem juz o co w niej chodzi. Teraz czerwony zdecyduje, nie mialem co do 75

19 tego zludzen, ze moje umiejetnosci, w koncu niezlej klasy fachowca, trafia na smietnika Pal szesc zawód, znajde sobie jakas robote, mam glowe na karku i zdrowe rece. Ale jak mnie przyj~a Czy nie beda sie bali kontaktów z bylym "kryminalista"? koledzy? Dla tych, którzy "knuja" moge byc - jako namierzony przez esbecje - zag~ozeniem. Dla pozostalych - kims z innego juz swiata. wiec lepiej odwrócic glowe, nie poznac, przejsc na druga strone ulicy. W gleoi duszy wierzylem, ze tak nie bedzie. Woialem jednak" byc przygotowanym na najgorsze. 15 wrzesnia znalazlem sie za brama wiezienia. Podszedlem do muru, by spojrzec po raz ostatni na" n a s z pawilon. Okna wszystkich cel byly zamkniete. Nie zaspiewal mi nikt. Wyszedlem ostatni. -

20 cena 230.-

Protokól nr 45/05 z XLV Sesji Rady Gminy Raszyn w dniu 21 lutego 2005 r.

Protokól nr 45/05 z XLV Sesji Rady Gminy Raszyn w dniu 21 lutego 2005 r. Protokól nr 45/05 z XLV Sesji Rady Gminy Raszyn w dniu 21 lutego 2005 r. Wiceprzewodniczacy Rady Gminy Raszyn otworzyl obrady, stwierdzil quorum i zaproponowal przyjecie porzadku obrad, pytajac o uwagi

Bardziej szczegółowo

Wzory pozwów w sprawach o rozwód (cz. I)

Wzory pozwów w sprawach o rozwód (cz. I) Wzory pozwów w sprawach o rozwód (cz. I) 1. Pozew o rozwód bez orzekania o winie Gdansk, dn................... Do Sadu Okregowego Wydzial Cywilny w Gdansku ul. Nowe Ogrody 30/34 Powódka: (imie, nazwisko,

Bardziej szczegółowo

WIZYTA PAPIEZA W POLSCE - SPOLECZNE OCZEKIWANIA I OPINIE O JEJ WPLYWIE NA ZYCIE PUBLICZNE W POLSCE

WIZYTA PAPIEZA W POLSCE - SPOLECZNE OCZEKIWANIA I OPINIE O JEJ WPLYWIE NA ZYCIE PUBLICZNE W POLSCE WIZYTA PAPIEZA W POLSCE - SPOLECZNE OCZEKIWANIA I OPINIE O JEJ WPLYWIE NA ZYCIE PUBLICZNE W POLSCE Warszawa, czerwiec 1999 Pielgrzymka Jana Pawla II do Polski zdominowala wszystkie wydarzenia przedstawiane

Bardziej szczegółowo

ZAUFANIE DO POLSKICH NEGOCJATORÓW I OPINIE O SKUTKACH PRZYSTAPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ

ZAUFANIE DO POLSKICH NEGOCJATORÓW I OPINIE O SKUTKACH PRZYSTAPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ ZAUFANIE DO POLSKICH NEGOCJATORÓW I OPINIE O SKUTKACH PRZYSTAPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ Warszawa, czerwiec 1999 Prawie polowa Polaków (48%) ma zaufanie do polskich przedstawicieli prowadzacych

Bardziej szczegółowo

ZADOWOLENIE Z ZYCIA WSRÓD POLAKÓW POD KONIEC XX WIEKU

ZADOWOLENIE Z ZYCIA WSRÓD POLAKÓW POD KONIEC XX WIEKU ZADOWOLENIE Z ZYCIA WSRÓD POLAKÓW POD KONIEC XX WIEKU Warszawa, wrzesien 1999 Cztery piate Polaków (80%) uwaza, ze ich zycie dobrze sie ulozylo, tylko co siódmy (14%) ocenia, ze mu sie nie udalo. Tych,

Bardziej szczegółowo

Zainteresowanie Polaków. powszechnymi swiadectwami udzialowymi

Zainteresowanie Polaków. powszechnymi swiadectwami udzialowymi Zainteresowanie Polaków powszechnymi swiadectwami udzialowymi * 96% spoleczenstwa, uprawnionego do zakupu, nabylo powszechne swiadectwa udzialowe. * Dwie piate Polaków sprzedalo juz swoje powszechne swiadectwa

Bardziej szczegółowo

Po zdjeciu, pod spodem mamy sprezyne - najczestsza przyczyne "podciekania"

Po zdjeciu, pod spodem mamy sprezyne - najczestsza przyczyne podciekania Najjpopularniejszy chyba zawor w suchych skafandrach (przynajmniej wsrod polskich producentow). Zlozona konstrukcja, dzialajaca na bardzo prostych zasadach - zadnej magii, dajaca sie rozmontowac i zlozyc

Bardziej szczegółowo

OCENA NEGOCJACJI I OPINIE O SKUTKACH PRZYSTAPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ

OCENA NEGOCJACJI I OPINIE O SKUTKACH PRZYSTAPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ OCENA NEGOCJACJI I OPINIE O SKUTKACH PRZYSTAPIENIA POLSKI DO UNII EUROPEJSKIEJ Warszawa, listopad 1999 Niewiele ponad dwie piate spoleczenstwa (42%) twierdzi, ze ma zaufanie do przedstawicieli Polski w

Bardziej szczegółowo

Preferencje partyjne Polaków w kwietniu `98

Preferencje partyjne Polaków w kwietniu `98 Preferencje partyjne Polaków w kwietniu `98 Zdecydowana gotowosc wziecia udzialu w wyborach parlamentarnych, gdyby mialo do nich dojsc w tym miesiacu, deklaruje 37% Polaków, a 28% - z wahaniem potwierdza,

Bardziej szczegółowo

WIELKA ORKIESTRA SWIATECZNEJ POMOCY

WIELKA ORKIESTRA SWIATECZNEJ POMOCY WIELKA ORKIESTRA SWIATECZNEJ POMOCY Warszawa, styczen 1998 OBOP Sp. z o.o., ul. Dereniowa 11, 02-776 Warszawa, tel. (0-22) 644 99 73, 648 20 44-46, fax 644 99 47, obop@obop.com.pl, www.obop.com.pl Osrodek

Bardziej szczegółowo

POLACY O SOBIE, DZIECIACH I MLODZIEZY

POLACY O SOBIE, DZIECIACH I MLODZIEZY POLACY O SOBIE, DZIECIACH I MLODZIEZY Warszawa, maj 1998 Osrodek Badania Opinii Publicznej Sp. z o.o. Polacy o sobie, dzieciach i mlodziezy 9 12 maja 98 Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz

Bardziej szczegółowo

Instrukcja programowania pilota uniwersalnego, uczacego sie - ZAPPING COSMOS

Instrukcja programowania pilota uniwersalnego, uczacego sie - ZAPPING COSMOS Instrukcja programowania pilota uniwersalnego, uczacego sie - ZAPPING COSMOS 1. Programowanie pilota (wykorzystujac kod dla urzadzenia) 1. Wcisnac i zwolnic przycisk wyboru grupy ( TV, lub VCR, lub SAT,

Bardziej szczegółowo

BYDGOSZCZ CZERWIEŃSK k. ZIELONEJ GÓRY DĘBLIN DĘBLIN-LOTNISKO ELBLĄG GDAŃSK GDYNIA GŁOGÓW GORZÓW-WIELKOPOLSKI INOWROCŁAW JELENIA GÓRA KOŁOBRZEG KOSZALIN KŁODZKO KRAKÓW LEGIONOWO LEGNICA LIDZBARK WARMIŃSKI

Bardziej szczegółowo

PRZYGOTOWANIE SPOLECZENSTWA DO UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY

PRZYGOTOWANIE SPOLECZENSTWA DO UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY PRZYGOTOWANIE SPOLECZENSTWA DO UDZIELANIA PIERWSZEJ POMOCY Niemal powszechna jest w naszym spoleczenstwie gotowosc niesienia pierwszej pomocy ratujacej zycie - 90% osób sklonnych jest udzielic jej, gdyby

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Nastroje strajkowe Polska w pierwszej polowie lutego 1999 roku

Nastroje strajkowe Polska w pierwszej polowie lutego 1999 roku Nastroje strajkowe Polska w pierwszej polowie lutego 1999 roku W pierwszej polowie lutego 82% Polaków uwazalo, ze w obecnej sytuacji grozi nam, ze poza rolnikami i lekarzami równiez i inne grupy beda podejmowac

Bardziej szczegółowo

ZYCIE KULTURALNE POLAKÓW

ZYCIE KULTURALNE POLAKÓW ZYCIE KULTURALNE POLAKÓW Gazety codzienne regularnie czyta prawie jedna trzecia badanych Polowa Polaków (53%) nie kupila, a prawie dwie piate (38%) nie przeczytalo w ciagu ostatniego roku zadnej ksiazki.

Bardziej szczegółowo

- pomoc w celu zmniejszenia bledow pisowni i bledow gramatycznych

- pomoc w celu zmniejszenia bledow pisowni i bledow gramatycznych Strona glowna Witamy na stronie internetowej TaalpuntenZo. Celem TaalpuntenZo jest: - pomoc w nauce jezyka holenderskiego - pomoc w celu zmniejszenia bledow pisowni i bledow gramatycznych Jestes pochodzenia

Bardziej szczegółowo

PRZED WIZYTA PAPIEZA W POLSCE

PRZED WIZYTA PAPIEZA W POLSCE PRZED WIZYTA PAPIEZA W POLSCE Warszawa, maj 1999 Czerwcowa wizyta Papieza w Polsce budzi duze zainteresowanie spoleczne. Ponad jedna trzecia (36%) Polaków stwierdza, ze bardzo sie nia interesuje, specjalnie

Bardziej szczegółowo

Tresc tej ulotki jest dost1epna w innych j1ezykach lub innym formacie. Po szczeg61y nalefy si1e skontaktowac z organizacjq VIA.

Tresc tej ulotki jest dost1epna w innych j1ezykach lub innym formacie. Po szczeg61y nalefy si1e skontaktowac z organizacjq VIA. Page 1 VIA -Informacja i Porada dla Ofiar Przest1epstw PORADA dla ofiar przemocy domowej Tresc tej ulotki jest dost1epna w innych j1ezykach lub innym formacie. Po szczeg61y nalefy si1e skontaktowac z organizacjq

Bardziej szczegółowo

UCHODZCY W SWIADOMOSCI SPOLECZNEJ

UCHODZCY W SWIADOMOSCI SPOLECZNEJ UCHODZCY W SWIADOMOSCI SPOLECZNEJ Jedna trzecia Polaków (33%) twierdzi, ze slyszala o obchodzonym niedawno w Polsce Dniu Uchodzcy. Prawie jedna piata respondentów (18%) deklaruje, ze spotkala sie z informacjami

Bardziej szczegółowo

POLISH WWW.PAHR.IE SLOWNICZEK TERMINÓW DLA PRACOWNIKÓW SZCZEGÓLOWE INFORMACJE DLA PRACOWNIKÓW

POLISH WWW.PAHR.IE SLOWNICZEK TERMINÓW DLA PRACOWNIKÓW SZCZEGÓLOWE INFORMACJE DLA PRACOWNIKÓW WWW.PAHR.IE POLISH SLOWNICZEK TERMINÓW DLA PRACOWNIKÓW SZCZEGÓLOWE INFORMACJE DLA PRACOWNIKÓW Numer PPS Personal Public Service Number (odpowiednik numeru pesel), unikalny numer wydawany osobom, które

Bardziej szczegółowo

Obecnosc St. Joseph s Catholic primary School

Obecnosc St. Joseph s Catholic primary School Obecnosc St. Joseph s Catholic primary School Tel: 01772 796112 Fax: 01772 652158 Email: school@sjps.lancs.sch.uk oraz : polish@sjps.lancs.sch.uk Informacje dla rodzicow Prosimy o kontakt w razie wszelkich

Bardziej szczegółowo

My uczynimy swieto z Twojego okresu pologu!

My uczynimy swieto z Twojego okresu pologu! W OCZEKIWANIU? ZAPOZNAJ SIE JUZ Z TWOJA POMOCA POPORODOWA - KRAAMHULP W radosci oczekiwac? Gratulujemy. My zyczymy Tobie cudownego okresu ciazy i wspanialego czasu pologu.w tym ostatnim chetnie sluzymy

Bardziej szczegółowo

E T I. Esseński Kwestionariusz Traumy. Nazwisko: Imie: Wiek: Data:

E T I. Esseński Kwestionariusz Traumy. Nazwisko: Imie: Wiek: Data: Esseński Kwestionariusz Traumy (ETI) Tagay S., Kolankowska, I., Senf W. Rheinische Kliniken Essen, Universität Duisburg Essen 2007 E T I Esseński Kwestionariusz Traumy Nazwisko: Imie: Wiek: Data: 1 ETI

Bardziej szczegółowo

Wroclaw: Dostawa nici chirurgicznych Numer ogloszenia: 221272-2008; data zamieszczenia: 16.09.2008 OGLOSZENIE O ZAMÓWIENIU - dostawy

Wroclaw: Dostawa nici chirurgicznych Numer ogloszenia: 221272-2008; data zamieszczenia: 16.09.2008 OGLOSZENIE O ZAMÓWIENIU - dostawy Strona l z 5 Wroclaw: Dostawa nici chirurgicznych Numer ogloszenia: 221272-2008; data zamieszczenia: 16.09.2008 OGLOSZENIE O ZAMÓWIENIU - dostawy Zamieszczanie ogloszenia: obowiazkowe. Ogloszenie dotyczy:

Bardziej szczegółowo

Opis Obrzedu Powtorzenia Przyrzeczenia I Nadania Pelnego Naramiennika (stara tradycja Podhala)

Opis Obrzedu Powtorzenia Przyrzeczenia I Nadania Pelnego Naramiennika (stara tradycja Podhala) Opis Obrzedu Powtorzenia Przyrzeczenia I Nadania Pelnego Naramiennika (stara tradycja Podhala) W lesie tworzy sie sciezka (mozna z swieczek), a w 3 miejscach male ogniska (lub tikki torches) symbolizujace

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

============================================================================

============================================================================ Problem ze starymi drkarkami Posnet Autor: hexen30-2013/01/02 22:49 Je li kto siê nie zetkn±³, to zapewne spotka siê niebawem z problemem b³êdu "roku 2013" w starych drukarkach fiskalnych Posnetu, oczywi

Bardziej szczegółowo

SZLACHETNA PACZKA DORĘCZONA!

SZLACHETNA PACZKA DORĘCZONA! SZLACHETNA PACZKA DORĘCZONA! Po dwutygodniowej zbiórce w naszej szkole doręczyliśmy już po raz drugi Szlachetną Paczkę ( w ilości 11 wypełnionych po brzegi pudeł) do jednej z potrzebujących rodzin w Mysłowicach

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

11't', j ak rozsadnie przesiedziec trzy i pól. Nie mam predyspo. .Y" j i., by zostac meczennikiem, wiec na poczatku nie stawialem

11't', j ak rozsadnie przesiedziec trzy i pól. Nie mam predyspo. .Y j i., by zostac meczennikiem, wiec na poczatku nie stawialem Zaklad Karny na Mokotowie nie jest wyizolowany z tkanki 1111 ".1 skiej. Tuz obok - restauracj a "Kameralna", do której w.aie studiów wpadalem z kolegami, by opic zdany egzamin. A I wysokim murem z czerwonej

Bardziej szczegółowo

OPINIE POLAKÓW O PRZEMOCY W CODZIENNYM ZYCIU

OPINIE POLAKÓW O PRZEMOCY W CODZIENNYM ZYCIU OPINIE POLAKÓW O PRZEMOCY W CODZIENNYM ZYCIU Warszawa, luty 1997 Cytowanie, publiczne odtwarzanie, kopiowanie oraz wykorzystywanie w innej formie danych, informacji opracowan zamieszczanych w tej publikacji

Bardziej szczegółowo

TLO PROTESTÓW CHLOPSKICH

TLO PROTESTÓW CHLOPSKICH TLO PROTESTÓW CHLOPSKICH Zainteresowanie protestami rolników mialo charakter powszechny - 90% badanych orientowalo sie w powodach protestów. Równie masowy charakter mialo zrozumienie dla racji protestujacych

Bardziej szczegółowo

Dotyczy: Projekt zalozen projektu ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (ZC37)

Dotyczy: Projekt zalozen projektu ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora publicznego (ZC37) Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji ul. Królewska 27 00-060 Warszawa Pan Tomasz Trzaska Tomasz. Trzaska@mac.gov.pl Dotyczy: Projekt zalozen projektu ustawy o ponownym wykorzystywaniu informacji sektora

Bardziej szczegółowo

Testy Iq Dla Mlodziezy. Kliknij tutaj: Testy Iq Dla Mlodziezy

Testy Iq Dla Mlodziezy. Kliknij tutaj: Testy Iq Dla Mlodziezy Testy Iq Dla Mlodziezy Kliknij tutaj: Testy Iq Dla Mlodziezy Czy warto zwiekszac swoj iloraz inteligencji? -- firmowo 1 Gru 2010 Jesli wiec ktos rozwiazal test iq 1 i uzyskal niezbyt satysfakcjonujacy

Bardziej szczegółowo

I. 1) NAZWA I ADRES: Gmina Kwidzyn, ul. Grudziadzka 30, 82-500 Kwidzyn, woj. pomorskie, tel. 055. www.gminakwidzyn.pl. Administracja samorzadowa.

I. 1) NAZWA I ADRES: Gmina Kwidzyn, ul. Grudziadzka 30, 82-500 Kwidzyn, woj. pomorskie, tel. 055. www.gminakwidzyn.pl. Administracja samorzadowa. Page 1 of 6 Kwidzyn: Dobudowa schodów zewnetrznych przeciwpozarowych wraz z wykonaniem przylacza wody do budynku Przedszkola w Marezie Numer ogloszenia: 314789-2010; data zamieszczenia: 05.11.2010 OGLOSZENIE

Bardziej szczegółowo

Niezależny serwis społeczności blogerów NIE MÓDLCIE SIĘ JAK POGANIE! NIE BADŹCIE JAK OBŁUDNICY!

Niezależny serwis społeczności blogerów NIE MÓDLCIE SIĘ JAK POGANIE! NIE BADŹCIE JAK OBŁUDNICY! DOBRA I ZŁA MODLITWA Bara-bar, 08.01.2016 17:01 JEST DOBRA MODLITWA I JEST ZŁA MODLITWA Modlitwa Ojcze nas jest dobra modlitwa. Pan Jezus Nauczyl nas modlitwy Ojcze Nasz (Mat.6:9-13). NIE MÓDLCIE SIĘ JAK

Bardziej szczegółowo

ANALIZA ANKIETY: JA I SZKOŁA - Ankieta dla uczniów

ANALIZA ANKIETY: JA I SZKOŁA - Ankieta dla uczniów ANALIZA ANKIETY: JA I SZKOŁA - Ankieta dla uczniów Ankieta przeprowadzona wśród uczniów klas IV V w Szkole Podstawowej nr 79. Jej celem zbadanie atmosfery panującej wśród uczniów w szkole, korelacji nauczyciel

Bardziej szczegółowo

Co to są prawa dziecka?

Co to są prawa dziecka? Prawa Dziecka Co to są prawa dziecka? Każdy człowiek jest osobą, ale żaden człowiek nie rodzi się w pełni ukształtowany. Pełnię swojej osobowości musi rozwinąć. Każdy człowiek musi odpowiednio ukształtować

Bardziej szczegółowo

WARUNKI KORZYSTANIA NAGRODY GWARANTOWANE

WARUNKI KORZYSTANIA NAGRODY GWARANTOWANE WARUNKI KORZYSTANIA NAGRODY GWARANTOWANE OGÓLNE WARUNKI RED BULL MOBILE COLLECT W ZAKRESIE ZMIAN POZIOMÓW ENERGII Niniejsze Ogólne Warunki maja zastosowanie, jesli zdecydujesz sie przejsc na wyzszy Poziom

Bardziej szczegółowo

OPINIE O WPLYWIE TELEWIZJI I INNYCH INSTYTUCJI NA MLODZIEZ

OPINIE O WPLYWIE TELEWIZJI I INNYCH INSTYTUCJI NA MLODZIEZ OPINIE O WPLYWIE TELEWIZJI I INNYCH INSTYTUCJI NA MLODZIEZ Trzy piate Polaków (61%) twierdzi, ze telewizja jest instytucja, która ma najwiekszy wplyw na mlodziez Najlepszy wplyw na mlodziez - zdaniem 69%

Bardziej szczegółowo

Wybory samorzadowe `98 (2)

Wybory samorzadowe `98 (2) Wybory samorzadowe `98 (2) Najwazniejsze problemy, rozwiazaniem których powinny sie zajac nowe samorzady, to: bezrobocie (71%), przestepczosc (62%) i sluzba zdrowia (61%). Oczekiwania dotyczyly równiez

Bardziej szczegółowo

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony.

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony. 114 Lekcja 12 Tak ubrany wychodzi na ulicę. Rezultat jest taki, że Samir jest przeziębiony. Ma katar, kaszel i temperaturę. Musi teraz szybko iść do lekarza. Lekarz bada Samira, daje receptę i to, co Samir

Bardziej szczegółowo

1. Rodzice (opiekunowie prawni): podejmuja wszelkie decyzje zwiazane z leczeniem dziecka.

1. Rodzice (opiekunowie prawni): podejmuja wszelkie decyzje zwiazane z leczeniem dziecka. V PROCEDURA dotyczy postepowania, w przypadku nieszczęśliwego wypadku dziecka w przedszkolu Cel procedury Zapobieganie wypadkom w placówce przedszkolnej oraz określenie obowiązków i zadań personelu przedszkola

Bardziej szczegółowo

cierpliwosci. bezpospiechu -Wystrojem mieszkania zajgla sig Milena Maciak - architektka,kt6r4 gor4co polecila Ewie kolezanka.

cierpliwosci. bezpospiechu -Wystrojem mieszkania zajgla sig Milena Maciak - architektka,kt6r4 gor4co polecila Ewie kolezanka. ie E. mieszkan PREZENTACJ ffiruf WffiffiqmffiffiffiMm Podczas urz4dzaniawngtrzjestzalecany pelenspokoji duzadawka cierpliwosci. bezpospiechu arzete$omieszkania Gospod Dziqki temu meble, dodatkii kolory.

Bardziej szczegółowo

POLSKA W NATO - STOPIEN POPARCIA I PRZEWIDYWANE SKUTKI

POLSKA W NATO - STOPIEN POPARCIA I PRZEWIDYWANE SKUTKI POLSKA W NATO - STOPIEN POPARCIA I PRZEWIDYWANE SKUTKI Dwie trzecie Polaków (67%) twierdzi, ze jest za czlonkostwem Polski w NATO. Przeciwny przystapieniu naszego kraju do Paktu Atlantyckiego jest tylko

Bardziej szczegółowo

Do kibicow Legia WarszawaW

Do kibicow Legia WarszawaW Do kibicow Legia WarszawaW Dniu 27 listopada odbedzie sie mecz Sporting Lokeren --- Legia Warszawa.Cieszymy sie z przyjazdu waszej druzyny i waszych fanatycznych kibicow.w czasie meczu w Warszawie moglismy

Bardziej szczegółowo

1.Definicje. 1.1. Marza pokrycia 1.2. Centrum zysku 1.3. Centrum odpowiedzialnosci 1.4. Obszar sprzedazy

1.Definicje. 1.1. Marza pokrycia 1.2. Centrum zysku 1.3. Centrum odpowiedzialnosci 1.4. Obszar sprzedazy 1 Krótkie wprowadzenie do oznaczen i pojec stosowanych w systemie JOBPERFEKT do obslugi JobPerfekt jest programem, który obsluguje Zlecenia projektowe firm branzy reklamowo-medialnej od strony kosztów.

Bardziej szczegółowo

Dowód: dokument medyczny dziecka z Enel-med (str. 2 enelmed.pdf na płycie)

Dowód: dokument medyczny dziecka z Enel-med (str. 2 enelmed.pdf na płycie) W wyniku napadu (wstrząs psychiczny) u dziecka wystąpił liszaj, który u dzieci występuje bardzo rzadko. Dowód: dokument medyczny dziecka z Enel-med (str. 2 enelmed.pdf na płycie) na skórze pośladka lewego

Bardziej szczegółowo

Temat dnia: Niebezpieczne przedmioty i substancje

Temat dnia: Niebezpieczne przedmioty i substancje SCENARIUSZ ZAJĘĆ ZINTEGROWANYCH Dzieñ aktywnoœci Kultura bezpieczeñstwa Ośrodek tematyczny: Bezpieczne pos³ugiwanie siê ró nymi przedmiotami i urz¹dzeniami Temat dnia: Niebezpieczne przedmioty i substancje

Bardziej szczegółowo

PRACA. INFORMACJE I KONTAKTY : strona internetowa: www.campagneinlotta.org email: campagneinlotta@gmail.com telefon : 3661299942

PRACA. INFORMACJE I KONTAKTY : strona internetowa: www.campagneinlotta.org email: campagneinlotta@gmail.com telefon : 3661299942 PRACA Nalezymy do sieci Campagne in Lotta, i chcielibysmy za pomoca niniejszego przekazu rozpowszechnić wśród pracujacych cudzoziemcow wazne i przydatne informacje o ich uprawnieniach pracowniczych w rolnictwie

Bardziej szczegółowo

I. Wyjasnienie celu ustawy.

I. Wyjasnienie celu ustawy. UZASADNIENIE I. Wyjasnienie celu ustawy. Celem ustawy jest zagwarantowanie pomocy dzialaczom opozycji demokratycznej i osobom represjonowanym z powodów politycznych w okresie od 1 stycznia 1957 r. do 4

Bardziej szczegółowo

Gdy zadamy pytanie 0 b1'ld jaki moze popelnic pielt(gniarka, takim pierwszym przychodz'lcym na mysl jest zwykle pomylka w podawaniu lek6w.

Gdy zadamy pytanie 0 b1'ld jaki moze popelnic pielt(gniarka, takim pierwszym przychodz'lcym na mysl jest zwykle pomylka w podawaniu lek6w. Pielt(gniarstwo jest niej ako uprzywilej owan'l profesj'l w kwestii odpowiedzialnosci prawnej. Opr6cz dzialajqcego powszechnie prawa kamego pielt(gniarka podlega odpowiedzialnosci cywilnej, pracowniczej,

Bardziej szczegółowo

Czy myśleliście Państwo o zapisaniu Państwa syna lub corki do szkoly podstawowej?

Czy myśleliście Państwo o zapisaniu Państwa syna lub corki do szkoly podstawowej? Szanowy/a Panie, Pani, Czy myśleliście Państwo o zapisaniu Państwa syna lub corki do szkoly podstawowej? Szukali Państwo dobrej edukacji i przyjaznego środowiska dla Państwa dzieci? Prosimy z zwrócenie

Bardziej szczegółowo

SEKCJA I: INSTYTUCJA ZAMAWIAJACA

SEKCJA I: INSTYTUCJA ZAMAWIAJACA - GLÓWNY INSPEKTOR OCHRONY SRODOWISKA Andr& Jogusiewicz Warszawa, dnia (t{;.os2010 r. OGLOSZENIE O ZAMÓWIENIU SEKCJA I: INSTYTUCJA ZAMAWIAJACA 1.1)NAZWA,ADRES I PUNKTY KONTAKTOWE Oficjalna nazwa: GlównyInspektoratOchronySrodowiska

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

PLAN EWAKUACJI GIMNAZJUM IM. JANA III SOBIESKIEGO W ŻÓŁKIEWCE

PLAN EWAKUACJI GIMNAZJUM IM. JANA III SOBIESKIEGO W ŻÓŁKIEWCE PLAN EWAKUACJI GIMNAZJUM IM. JANA III SOBIESKIEGO W ŻÓŁKIEWCE CHAREKTYRYSTYKA OBIEKTU SZKOLNEGO Gimnazjum w Żółkiewce położone jest na terenie miejscowości Żółkiewka otoczone ulicami: od strony północnej

Bardziej szczegółowo

Scenariusz zajęć. Metody: aktywizujące: burza mózgów, pogadanka, działanie praktyczne, obserwacja, problemowa,

Scenariusz zajęć. Metody: aktywizujące: burza mózgów, pogadanka, działanie praktyczne, obserwacja, problemowa, Scenariusz zajęć klasa I wrzesień - blok 2 - dzień 5 - Strona1 klasa I wrzesień - blok 2 - dzień 5 Scenariusz zajęć Blok tygodniowy: Nasze bezpieczeństwo. Temat dnia: Wielkie pytania małych ludzi - spotkanie

Bardziej szczegółowo

============================================================================

============================================================================ Mapa Polski i Niemiec na jednej p³ycie? Autor: brylant110-2010/08/07 12:55 witam, mam ma³y problem, poniewa je d ê czêsto do Niemiec i mape Polski mam na jednej p³ycie a mapê Niemiec na drugiej, trochê

Bardziej szczegółowo

5. Kserokopia aktualnego wpisu do rejestru instytucji szkoleniowych prowadzonego przez

5. Kserokopia aktualnego wpisu do rejestru instytucji szkoleniowych prowadzonego przez EUROPEJSKI FUNDUSZ SPOLECZNY 4. Zaswiadczenie o numerze identyfikacji podatkowej NIP. 5. Kserokopia aktualnego wpisu do rejestru instytucji szkoleniowych prowadzonego przez wojewódzki urzad pracy wlasciwy

Bardziej szczegółowo

,(f/l,~r. m~ ~z Bl/stronaJri. Pan Michal Nowacki. Przewodniczacy Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Nowosolna. Lódz, dnia 23 stycznia 2008 r.

,(f/l,~r. m~ ~z Bl/stronaJri. Pan Michal Nowacki. Przewodniczacy Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Nowosolna. Lódz, dnia 23 stycznia 2008 r. WÓJT GMINY NOWOSOLNA ul. Rynek Nowosolna 1 92.703Lódz 35 lei (0-42)6~8-41-08. fax 648-41-19 Lódz, dnia 23 stycznia 2008 r. Pan Michal Nowacki Przewodniczacy Komisji Rewizyjnej Rady Gminy Nowosolna Niniejszym

Bardziej szczegółowo

INSTRUKCJA MONTAZU ROZDZIELACZA NIMCO - WYJSCIE EURO MESKIE

INSTRUKCJA MONTAZU ROZDZIELACZA NIMCO - WYJSCIE EURO MESKIE INSTRUKCJA MONTAZU A NIMCO - WYJSCIE EURO MESKIE Rozdzielacz hydrauliczny NIMCO moze byc wpiety w uklad ciagnika na trzy sposoby przedstawione na rysunku 1. Rysunek 1b przedstawia najbardziej popularne

Bardziej szczegółowo

Software, ktory zapewnia przyszlosc przedsiebiorstwa? Chce go miec!

Software, ktory zapewnia przyszlosc przedsiebiorstwa? Chce go miec! Software, ktory zapewnia przyszlosc przedsiebiorstwa? Chce go miec! Oto panstwa korzysci. W konkurencji liczy sie kazda minuta. Kartosoft wskazuje mozliwosci lepszego wykorzystania potencjalu przedsiebiorstwa

Bardziej szczegółowo

Zarzadu Powiatu Nowodworskiego z dnia..?...e.~~r.p'nia 2008r.

Zarzadu Powiatu Nowodworskiego z dnia..?...e.~~r.p'nia 2008r. ZARZAD POWIATU w Nowym Dworze Mazowieckim ul. Mazowiecka ]0 05-100 Nowy Dwór Mazowiecki Uchwala Nr....... 163/2008 Zarzadu Powiatu Nowodworskiego z dnia..?...e.~~r.p'nia 2008r. W sprawie zmiany Uchwaly

Bardziej szczegółowo

Dziennik Ustaw Nr 27 1637 Poz. 342 i 343

Dziennik Ustaw Nr 27 1637 Poz. 342 i 343 Dziennik Ustaw Nr 27 1637 Poz. 342 i 343 1. W rozporzàdzeniu Ministra Spraw Wewn trznych i Administracji z dnia 31 grudnia 1999 r. w sprawie ustalenia i zmiany urz dowych nazw oraz rodzaju niektórych miejscowoêci

Bardziej szczegółowo

Ogladalnosc piatej pielgrzymki Jana Pawla II do Polski

Ogladalnosc piatej pielgrzymki Jana Pawla II do Polski Ogladalnosc piatej pielgrzymki Jana Pawla II do Polski Ze wszystkich transmisji z pielgrzymki Papieza - powitanie i pozegnanie Ojca Swietego cieszylo sie najwieksza popularnoscia wsród Polaków: jedna czwarta

Bardziej szczegółowo

Codziennie jestem bezpieczny

Codziennie jestem bezpieczny Codziennie jestem bezpieczny Europejski numer alarmowy i zasady bezpieczeństwa dla dzieci Drodzy uczniowie, wiedza o tym, jak prawidłowo zachować się w drodze do szkoły, w szkole, na placu zabaw czy w

Bardziej szczegółowo

PRZEDMIOTOWE ZASADY OCENIANIA

PRZEDMIOTOWE ZASADY OCENIANIA PRZEDMIOTOWE ZASADY OCENIANIA JĘZYK ANGIELSKI klasy IV - VI Opracowanie: Katarzyna Drożdżal Przedmiotowe zasady oceniania z języka angielskiego opracowano na podstawie: Statutu Szkoły Podstawowej im. Karola

Bardziej szczegółowo

Dziadkowice: Odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z terenu Gminy Dziadkowice Numer ogloszenia: 298166-2013; data zamieszczenia:-26.07.

Dziadkowice: Odbiór i zagospodarowanie odpadów komunalnych z terenu Gminy Dziadkowice Numer ogloszenia: 298166-2013; data zamieszczenia:-26.07. Strona 1 z 7 Adres strony internetowej, na której Zamawiajacy udostepnia Specyfikacje Istotnych Warunków Zamówienia: http:bipugdziadkowicewrotapodlasiapl '," Dziadkowice: Odbiór i zagospodarowanie odpadów

Bardziej szczegółowo

============================================================================

============================================================================ Czy m± wci±gn±³ mnie w alkoholizm!? Autor: barbara - 2008/08/05 01:01 D³ugo do mnie nie dociera³o, e mogê byæ alkoholiczk±. Autor: waldek - 2008/08/05 06:55 Basiu nie martw siê tym.nie znam alkoholika,który

Bardziej szczegółowo

0/0Vat """"""""""""""" zl

0/0Vat  zl r.. pieczec Oferenta nazwa oferenta adres Nr tel/fax... sklada oferte dla STAROSTY POZNANSKIEGO W POSTEPOWANIUPROWADZONYM W TRYBIE ZAPYTANIA O CENE NA: CENA ZA CZESC NR PRZEDMIOTU ZAMÓWIENIA: netto zl

Bardziej szczegółowo

ODDZIAL REUMATOLOGICZNY

ODDZIAL REUMATOLOGICZNY Pakiet Nr 6 -Oddzial Reumatologiczny Pakiet.. 6 " Pieczec naglówkowa firmy Zespól Opieki Zdrowotnej 34-200 Sucha Beskidzka ul. Szpitalna 22 Nazwa oddzialu: ODDZIAL REUMATOLOGICZNY Warlosc uslugi Warlosc

Bardziej szczegółowo

Komitet Obrony Kraju w latach 1959-1991

Komitet Obrony Kraju w latach 1959-1991 Andrzej Paczkowski Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Collegium Civitas, Warszawa Komitet Obrony Kraju w latach 1959-1991 Instytucja laczaca na najwyzszym szczeblu czynniki wojskowe

Bardziej szczegółowo

Skrajne ubóstwo. 2717 rodzin włączonych do projektu. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą. żyje w skrajnym ubóstwie. bądź niepełnosprawnością.

Skrajne ubóstwo. 2717 rodzin włączonych do projektu. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą. żyje w skrajnym ubóstwie. bądź niepełnosprawnością. Skrajne ubóstwo 2717 rodzin włączonych do projektu żyje w skrajnym ubóstwie. 33% z nich to rodziny dotknięte chorobą bądź niepełnosprawnością. tyle, co na papierosy 66% rodzin włączonych do Paczki w 2013

Bardziej szczegółowo

Sucha Beskidzka: Dostawa sprzetu medycznego: - aparat USG do. do badan metoda Dopplera - szt.1 - kardiomonitory- szt.2.

Sucha Beskidzka: Dostawa sprzetu medycznego: - aparat USG do. do badan metoda Dopplera - szt.1 - kardiomonitory- szt.2. Page 1 of6 Sucha Beskidzka: Dostawa sprzetu medycznego: - aparat USG do badan metoda Dopplera - szt.1 - kardiomonitory- szt.2 Numer ogloszenia: 304726-2010; data zamieszczenia: 24.09.2010 OGLOSZENIEO ZAMÓWIENIU-

Bardziej szczegółowo

Regulamin rekrutacji do Oddzialów Przedszkolnych. zasady, tryb, postepowanie, dokumentacja

Regulamin rekrutacji do Oddzialów Przedszkolnych. zasady, tryb, postepowanie, dokumentacja Regulamin rekrutacji do Oddzialów Przedszkolnych zasady, tryb, postepowanie, dokumentacja Podstawy prawne: 1. Rozdzial 2 a ustawy z dnia 6 grudnia 2013 r. o zmianie ustawy o systemie oswiaty oraz niektórych

Bardziej szczegółowo

Netykieta, czyli o kulturze w internecie karta pracy

Netykieta, czyli o kulturze w internecie karta pracy Zadanie 1. Przeczytaj fragment forum w serwisie edukacyjnym dla gimnazjalistów. Janek_94: kto ma jakieś materiały do prezentacji z polskiego o Norwidzie? ;-) Anita: sama zbieram OMG nuda straszna!! Gizmo:

Bardziej szczegółowo

Uwierz w Marzenia. Czy wiesz co to jest Marzenie i jak wazna role odgrywa w naszym zyciu?

Uwierz w Marzenia. Czy wiesz co to jest Marzenie i jak wazna role odgrywa w naszym zyciu? 1 Uwierz w Marzenia Czy pamietasz czasy kiedy bylas dzieckiem? Pamietasz jak marzylas? Patrzylas w dal rozmarzonymi oczami i widzialas rzeczy, ktore bardzo chcialas. Wyobrazalas sobie, ze wszystko jest

Bardziej szczegółowo

DYREKTOR IZBY SKARBOWEJ WE WROCLAWIU. NK/0711-186/12/MCZ/ ~3~t. Urzedy Skarbowe woi. dolnoslaskiel!o

DYREKTOR IZBY SKARBOWEJ WE WROCLAWIU. NK/0711-186/12/MCZ/ ~3~t. Urzedy Skarbowe woi. dolnoslaskiel!o Wroclaw, dnia A4maja 2012 r. DYREKTOR IZBY SKARBOWEJ WE WROCLAWIU NK/0711-186/12/MCZ/ ~3~t Urzedy Skarbowe woi. dolnoslaskiel!o Izba Skarbowa we Wroclawiu przesyla w zalaczeniu, w nawiazaniu do pisma DepartamentuAdministracji

Bardziej szczegółowo

NA PRACE HABILITACYJNA, DOKTORSKA, MAGISTERSKA I STUDENCKA NA TEMAT WLASNOSCI INTELEKTUALNEJ

NA PRACE HABILITACYJNA, DOKTORSKA, MAGISTERSKA I STUDENCKA NA TEMAT WLASNOSCI INTELEKTUALNEJ URZAD RZECZYPOSPOLITEJ PATENTOWY POLSKIEJ X EDYCJA KONKURSU PREZESA URZEDU PATENTOWEGO RP NA PRACE HABILITACYJNA, DOKTORSKA, MAGISTERSKA I STUDENCKA NA TEMAT WLASNOSCI INTELEKTUALNEJ FUNDATORZY NAGRÓD:

Bardziej szczegółowo

GLÓWNY INSPEKTOR OCHRONY SRODOWISKA SEKCJA I: INSTYTUCJA ZAMAWIAJACA

GLÓWNY INSPEKTOR OCHRONY SRODOWISKA SEKCJA I: INSTYTUCJA ZAMAWIAJACA GLÓWNY INSPEKTOR OCHRONY SRODOWISKA And'i!f ] agusiewicz Warszawa, dnia tli. lu 2010 r. OGLOSZENIE O ZAMÓWIENIU SEKCJA I: INSTYTUCJA ZAMAWIAJACA 1.1) NAZWA, ADRES I PUNKTY KONTAKTOWE Oficjalna nazwa: Glówny

Bardziej szczegółowo

Numer ogloszenia: 391656-2010; data zamieszczenia: 01.12.2010 OGLOSZENIE O ZAMÓWIENIU - uslugi

Numer ogloszenia: 391656-2010; data zamieszczenia: 01.12.2010 OGLOSZENIE O ZAMÓWIENIU - uslugi lit. (\, Sieradz: Postepowanie prowadzone w trybie przetargu nieograniczonego o wartosci szacunkowej ponizej kwot okreslonych w przepisach wydanych na podstawie art.11 ust.8 ustawy z dnia 29 stycznia 2004r.

Bardziej szczegółowo

Instrukcja montazu syfonow marki JAFO.

Instrukcja montazu syfonow marki JAFO. Instrukcja montazu syfonow marki JAFO. Ponizsza instrukcja dotyczy montazu wszystkich plastykowych syfonow JAFO. Sa 2 wersje plastykowych syfonow FAFO: 1. JAFO golvbrunn MP skladajacego sie z paczki z

Bardziej szczegółowo

Wyplata swiadczenia mieszkaniowego w kontekscie uprawnien socjalno-bytowych dla zolnierzy.

Wyplata swiadczenia mieszkaniowego w kontekscie uprawnien socjalno-bytowych dla zolnierzy. .~ I Nasz znak: I PREZES ul. Chalubinskiego 3a 02-004 Warszawa adres do korespondencji: 00-928 WARSZAWA 67 BP-M-409-91/1O I Data: 6.(O.2ol0 S\UROKONWENTUOZ\EKANOW. Nr 6~~./,{Q... ~o ln1»...:~~::...1..3.

Bardziej szczegółowo

Regulamin Rady Rodziców Szkoly Podstawowej Nr!7 w Poznaniu

Regulamin Rady Rodziców Szkoly Podstawowej Nr!7 w Poznaniu Regulamin Rady Rodziców Szkoly Podstawowej Nr!7 w Poznaniu I. Postanowieniaogólne 1. 1. Rada Rodziców zwana dalej "Rada" reprezentuje ogól rodziców lub opiekunów prawnych uczniów uczeszczajacych do Szkoly

Bardziej szczegółowo

Bezpieczny pobyt dziecka w oddziałach przedszkolnych

Bezpieczny pobyt dziecka w oddziałach przedszkolnych Bezpieczny pobyt dziecka w oddziałach przedszkolnych PROCEDURY BEZPIECZEŃSTWA POBYTU DZIECKA W ODDZIAŁACH PRZEDSZKOLNYCH Zespół Szkół Szkoły Podstawowej i Gimnazjum im. Jana Pawła II w Pępowie Pępowo 2012

Bardziej szczegółowo

Przedmowa. Nauczyciele mog¹ stosowaæ ró ne gry i zabawy matematyczne:

Przedmowa. Nauczyciele mog¹ stosowaæ ró ne gry i zabawy matematyczne: Przedmowa Ksi¹ ka jest kontynuacj¹ mojej poprzedniej ksi¹ ki Gry i zabawy matematyczne dla uczniów szko³y podstawowej. Tak jak i ona adresowana jest do nauczycieli, uczniów szkó³ podstawowych i ich rodziców.

Bardziej szczegółowo

z dnia.(j...i.r:!.cj.0...to;10 r.

z dnia.(j...i.r:!.cj.0...to;10 r. Zarzadzenie Nr...11.~.l1.Q Prezydenta Mi~sta Wloclawek z dnia.(j....i.r:!.cj.0...to;10 r. w sprawie ogloszenia i przeprowadzenia konkursu na stanowisko dyrektora Wloclawskiego Centrum Kultury Na podstawie

Bardziej szczegółowo

Lista komunikatów do Wiosennej Loterii Play załącznik do Regulaminu.

Lista komunikatów do Wiosennej Loterii Play załącznik do Regulaminu. Lista komunikatów do Wiosennej Loterii Play załącznik do Regulaminu. Mamy dla Ciebie wazna informacje. Slij LOS na 90333 i wez udzial w 3 losowaniach: 1000, 3000 i 30.000zl. Pierwsze DZIS o 21.00 /LoteriaPlay.pl

Bardziej szczegółowo

Taniec pogrzebowy. Autor: Mariusz Palarczyk. Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: WOJTEK(19 lat) i ANDRZEJ,(55 lat) który pali papierosa

Taniec pogrzebowy. Autor: Mariusz Palarczyk. Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: WOJTEK(19 lat) i ANDRZEJ,(55 lat) który pali papierosa Taniec pogrzebowy Autor: Mariusz Palarczyk Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: (19 lat) i,(55 lat) który pali papierosa Spogląda na puste miejsce na trumnę Szefie, tutaj? Ta, tutaj. Rzuca papierosa

Bardziej szczegółowo

KARTA PRACY UCZNIA NR 1.

KARTA PRACY UCZNIA NR 1. ZASADY BEZPIECZNEGO ZACHOWANIA W SZKOLE KARTA PRACY UCZNIA NR 1. Rozwi¹ krzy ówkê. 1. Budynek, w którym ucz¹ siê dzieci. 2. Pomieszczenie, w którym mo na zjeœæ obiad podczas du ej przerwy. 3. Miejsce przeznaczone

Bardziej szczegółowo

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności;

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności; PRAWA DZIECKA "Nie ma dzieci - są ludzie..." - Janusz Korczak Każdy człowiek ma swoje prawa, normy, które go chronią i pozwalają funkcjonować w społeczeństwie, państwie. Prawa mamy również my - dzieci,

Bardziej szczegółowo

I. 1) NAZWA I ADRES: Gmina Kwidzyn, ul. Grudziadzka 30, 82-500 Kwidzyn, woj. pomorskie, tel. 055. www.gminakwidzyn.pl. Administracja samorzadowa.

I. 1) NAZWA I ADRES: Gmina Kwidzyn, ul. Grudziadzka 30, 82-500 Kwidzyn, woj. pomorskie, tel. 055. www.gminakwidzyn.pl. Administracja samorzadowa. Page 1 of 7 Kwidzyn: Modernizacja oswietlenia drogowego na terenie gminy Kwidzyn w miejscowosciach Baldram, Brachlewo, Korzeniewo i Rakowiec Numer ogloszenia: 155929-2010; data zamieszczenia: 16.06.2010

Bardziej szczegółowo

ROZDZIAŁ I. Postanowienia ogólne: 2. Obowiązki nauczyciela dyżurującego REGULAMIN DYŻURÓW NAUCZYCIELI ZESPÓŁ SZKÓŁ NUMER 15 W TORUNIU

ROZDZIAŁ I. Postanowienia ogólne: 2. Obowiązki nauczyciela dyżurującego REGULAMIN DYŻURÓW NAUCZYCIELI ZESPÓŁ SZKÓŁ NUMER 15 W TORUNIU Podstawa prawna: 1. Ustawa z 7 września 1991 r. o systemie oświaty (Dz. U z 2004 r., Nr 256, poz. 2572 z późn. zm.). 2. Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej i Sportu z dnia 31 grudnia 2002 r. w sprawie

Bardziej szczegółowo

ZAKLADY OPIEKI ZDROWOTNEJ

ZAKLADY OPIEKI ZDROWOTNEJ NIEPUBLICZNE ZAKLADY OPIEKI ZDROWOTNEJ 11 zaswiadczenie o wpisie do ewidencji dzialalnosci gospodarczej lub aktualny odpis z wczesniej niz 6 miesiecy przed uplywem terminu skladania ofert. kazdy wspólnik

Bardziej szczegółowo

RADA QMINY w Daszynie PROTOKOt Nr W2015 z obrad VI nadzwyczajnej sesji Rady Gminy w Daszynie odbytych w dniu 31 stycznia 2015r. Ad.

RADA QMINY w Daszynie PROTOKOt Nr W2015 z obrad VI nadzwyczajnej sesji Rady Gminy w Daszynie odbytych w dniu 31 stycznia 2015r. Ad. RADA QMINY w Daszynie PROTOKOt Nr W2015 z obrad VI nadzwyczajnej sesji Rady Gminy w Daszynie odbytych w dniu 31 stycznia 2015r. Ad.l Przewodniczacy Rady -Marek Chwiatkowski otworzyt obrady VI nadzwyczajnej

Bardziej szczegółowo

Swiadectwo James'a Wolnosc od pornografii

Swiadectwo James'a Wolnosc od pornografii Swiadectwo James'a Wolnosc od pornografii James Jennings illbehonest.com/polish Mefiboszet powiedzial do Dawida, "Czymze jest twoj sluga, e zwrociles uwage na takiego zdechlego psa, jakim ja jestem?" (2

Bardziej szczegółowo