Opracowanie redakcyjne, korekta, skład i projekt graficzny: JACEK CZARNIK

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Opracowanie redakcyjne, korekta, skład i projekt graficzny: JACEK CZARNIK"

Transkrypt

1

2 Wydawca: DOLNOŚLĄSKA BIBLIOTEKA PUBLICZNA im. Tadeusza Mikulskiego we Wrocławiu Opracowanie redakcyjne, korekta, skład i projekt graficzny: JACEK CZARNIK

3 SPIS TREŚCI Od wydawcy... 4 Anna Strzeszewska SCHODY DO NIEBA... 6 Ewa Kuryło BLOG NN Anna Wajs UPADEK Kinga Rajchel MARIA Magdalena Kasprzak OSTATNIA ARIA Joanna Gręda PIERWSZA SPRAWA K Patryk Hirsekorn MARTWICA Adrian Jankowski PODOBNO Zbigniew Kucia 27 GODZIN Hanna Woźniak CO SIĘ PRZYDARZYŁO PANI M.? Wojciech Kulawski MORDERSTWO W ŁAGOWIE Hanna Białas KELLER I JA Daria Smosna DÉJÀ VU

4 Od wydawcy Zamieszczony w tej książce zbiór opowiadań jest pokłosiem konkursu ogłoszonego podczas pierwszej edycji dorocznej imprezy pod nazwą Tydzień w kryminale, organizowanej w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej. Ten konkurs miał szczególny charakter. Trzeba było napisać opowiadanie kryminalne na temat Co się przydarzyło pani M.?, inspirując się zdjęciem wybranym przez organizatorów. Jego autorem jest Marek Wójciak. W regulaminie został więc określony główny motyw i wskazane niektóre składniki świata przedstawionego.

5 Nadesłano około 200 opowiadań. Kilkunastu autorów poradziło sobie z postawionym przed nimi zadaniem znakomicie, dając dowód nie tylko wielkiego potencjału własnej wyobraźni, ale także sprawności warsztatowej, świetnej znajomości cech gatunkowych kryminału, a często także godnej podziwu swobody narracji. Książka prezentuje 13 opowiadań. Pierwsze Schody do nieba napisane przez Annę Strzeszewską z Gliwic zostało uhonorowane Nagrodą Główną. Trzy następne Blog NN Ewy Kuryło z Warszawy, Upadek Anny Wajs z Tarnowa i Maria Kingi Rajchel z Tych otrzymały równorzędne wyróżnienia. Pozostałe utwory znalazły się w tomie, bo tak zdecydowało jury konkursowe, które podkreślając ich wysoki poziom, postanowiło wyróżnić je właśnie publikacją w niniejszym zbiorze.

6 Anna Strzeszewska SCHODY DO NIEBA Szalała burza; błyskawice raz po raz rozświetlały niebo, złowrogie odgłosy grzmotów były coraz bliższe i coraz głośniejsze. Kręte schody zdawały się nie mieć końca, już jej brakowało tchu, nogi odmawiały posłuszeństwa, a pantofelki na wysokim obcasie dodatkowo utrudniały wspinaczkę. Nie, nie podda się, jeszcze trochę wysiłku, jeszcze kilka stopni, a będzie bezpieczna Małe światełko na szczycie wieży było już prawie na wyciągnięcie ręki. Magda ziewnęła i odłożyła książkę. Wiedziała, że jak zaraz nie zaśnie, to jutro będzie miała poważne kłopoty z poranną pobudką do pracy. Poza tym już troszkę zaczynała się bać, ale co tam Przecież lubi się bać, tak na niby! Najwyżej zrezygnuje z porannej gimnastyki. Przestawiła budzik o kwadrans, otworzyła książkę, wygładziła pożółkłe, mocno podniszczone kartki i na powrót zatonęła w powieści. Pozostało tylko kilka stopni. Ostatkiem sił kurczowo chwyciła się drewnianej poręczy. Przystanęła głośno łapiąc oddech, gdy niemal oślepił ją błysk, a zaraz potem ogłuszyło gwałtowne uderzenie pioruna. Zgasła lampka na szczycie wieży. Ogarnęła ją lepka, nieprzenikniona, złowieszcza ciemność. I wtedy usłyszała ten dźwięk. Zadrżała z przera-

7 żenia. Wiedziała, że to koniec. Nie było już dla niej ratunku. Rozpostarła ręce i pochyliła się nad balustradą. Jej długie, czarne włosy zalśniły w świetle błyskawicy jak skrzydło kruka. Co za idiotyczny kicz zdenerwowała się Magda. Co jej do głowy przyszło, żeby w nocy czytać takie grafomańskie wypociny? A pani Zosia w bibliotece tak ją namawiała na pożyczenie tego starocia, że to niby klasyka i sam staroświecki wdzięk. Nigdy więcej nie będzie czytać takich głupot! Magda zdecydowała się ostatecznie zakończyć lekturę, niedbale rzuciła książkę na podłogę obok łóżka i zgasiła nocną lampkę. Sen jednak długo nie nadchodził. Wstała i sprawdziła drzwi. Były zamknięte. Potem wydawało się jej, że słyszy w oddali pomruki burzy, więc znowu wstała i sprawdziła okna. Też zamknięte. A gdy wreszcie zasypiała, zdawało się jej, że słyszy kroki. Na schodach Poniedziałek Ranek był oczywiście koszmarny; skaleczyła się nożyczkami, wylała kawę na świeżo wyprany obrus, a co gorsza na jedyną wyprasowaną bluzkę, nie mogła znaleźć kluczyków do samochodu. Gdy wreszcie w panice i z obłędem w oczach wybiegła z mieszkania, na schodach zauważyła dziwne ślady. Jak gdyby ktoś tam i z powrotem

8 pokonywał stopnie w ubłoconych butach. Czy była w końcu ta nocna burza, czy nie? W biurze agencji czekała już cała ekipa techniczna, ale nikt nie zwrócił uwagi na spóźnienie Magdy. Dzisiaj przecież nie na Magdę czekali. To właśnie dziś zaczynały się zdjęcia. Po tylu tygodniach przygotowań wreszcie mieli zacząć realizować zlecenie. A było to wyjątkowo dobre zlecenie; bardzo korzystne finansowo i dawało świetne perspektywy na przyszłość. Największe problemy były z wyborem gwiazdy, która wystąpi i swoim blaskiem zareklamuje nowy obiekt. Klient był bardzo kapryśny i bardzo wybredny, ale dobrze płacił. Właśnie na tę wybraną i wymarzoną gwiazdę wszyscy czekali i gdzie tam te marne 15 minut Magdy mogło się równać z efektownym spóźnieniem artystki. Wreszcie pani M. przybyła. Naprawdę nazywała się Mirosława Maciejko, ale jeszcze w szkole aktorskiej, podczas drobnych chałturek, przybrała nieco pretensjonalny pseudonim Milena M. W swoim środowisku, potocznie i z pewnym lekceważeniem, nazywana była panią M. I właśnie w tym momencie pani M. przybyła we własnej, urodziwej osobie. Budynek był świeżo po generalnym remoncie albo jak mawiano wśród znawców, po rewitalizacji. Wszędzie unosił się zapach farby, tynku, surowego drewna. To miał być ostatni krzyk mody i ósmy cud świata. Sam szyk i awangarda. Uwieńczeniem dzieła ambitnego i bardzo drogiego architekta oraz równie ambitnego, co drogiego dekoratora wnętrz,

9 miała być najnowocześniejsza kawiarnia w kraju. Raj dla snobów. Do tego raju wiodły okazałe, spiralne schody. Wysokie prawie do nieba. I tak właśnie miał się ów nowy lokal nazywać: Schody do nieba. Na te schody, z mniejszą lub większą gracją, wbiegała wystrojona Milena M. Na nogach miała luksusowe, białe szpileczki, a w ręku dzierżyła parasol. Była coraz bardziej zmęczona i zirytowana, co dawała odczuć całej ekipie. Robert młody reżyser i scenarzysta w jednej osobie, za nic miał jej miny i fochy. Pani Mileno, jeszcze raz wbiega pani na schody. Ale nie tak, nie tak, inaczej się umawialiśmy. Powtarzamy! Pani Mileno, gdzie ma pani parasol? Magda, przynieść zaraz parasol! Pani Mileno, proszę o uśmiech. Uśmiech!!! Magda, gdzie jest parasol?! No nie! Cholera jasna! zaklęła pod nosem Magda. Ten przeklęty parasol zapadł się chyba pod ziemię. A zresztą, po co w pomieszczeniu parasol? Tę ostatnią kwestię niebacznie wypowiedziała już na głos i pan reżyser się nieco zdenerwował. Tak jest w scenariuszu i basta! Magda ma siedzieć cicho. Ma zaraz znaleźć parasol i dopilnować, żeby był pod ręką podczas każdej sceny. Od ustalania, co jest potrzebne, a co nie, jest on, reżyser, a nie Magda. Potem się jednak zmitygował i ogłosił półgodzinną przerwę w zdjęciach. Następnie, pomiędzy pospiesznymi łykami kawy z termosu, objaśnił Magdzie zawiłości scenariu-

10 sza. Parasol jest bardzo ważny. W ostatniej scenie będzie on najistotniejszym rekwizytem całego filmu, clou programu. Pani Milena, pokonując niezliczone zakręty i stopnie, dotrze w końcu do tej niebiańskiej knajpy i tam zostanie poczęstowana wspaniałym, magicznym koktajlem. Po wizycie w Schodach do nieba i spożyciu tego napoju, piękna Milena miała ze szczytu schodów spłynąć na ziemię na parasolu. Lekko, z wdziękiem, niesiona zachwytem i szczęściem. Oczywiście, ów lot na parasolu będzie trikiem filmowym. O rany! Milena w roli Mary Poppins! zachichotała szyderczo Magda. Totalna bzdura i kicz! Tym razem, na swoje szczęście, widząc powagę Roberta, nie wyraziła głośno tej opinii. Zrobiła potulną minę i nadal pękając w duchu ze śmiechu, ruszyła na poszukiwanie gwiazdorskiego parasola. Ten leżał w najlepsze na składanym krzesełku, na samym środku planu, jakiś gamoń przykrył go kurtką. Na razie jeszcze nie był potrzebny, bo pani Milena zwlekała z powrotem na plan. Nie była zadowolona ani z makijażu, ani z fryzury. Charakteryzatorka i fryzjerka uwijały się jak w ukropie; poprawiały, pudrowały, tapirowały, ale ciągle coś było nie tak. Tymczasem reszta ekipy snuła się po kątach, paliła na zewnątrz kolejne papierosy. W końcu Robert zmobilizował zespół, a przede wszystkim Milenę i praca rozpoczęła się na nowo. Gdy po godzinie pani M. wymogła przerwę na lunch, wszyscy

11 odetchnęli z ulgą. Mieli serdecznie dość tego zlecenia, a przede wszystkim narzekań artystki. Po południu praca szła sprawniej, ale nawet Robert nie oponował, gdy pani Milena oznajmiła, że jest zmęczona, i kazała się odwieźć do domu. Nigdy więcej żadnych schodów zarzekała się Magda, przygotowując się do spania. I żadnych kryminałów ze schodami w roli głównej. Nawet nie spojrzała na niedokończone powieścidło, porzucone od wczoraj na podłodze. Nastawiła budzik, okręciła się kołdrą i natychmiast mocno zasnęła. Wtorek Nad ranem męczył ją sen o latarni morskiej, na którą wspinała się, popychana przez napierający tłum turystów. Schody były strome, wąziutkie, trzymała się kurczowo drewnianej poręczy. Najgorszy był ten wzmagający się tupot kroków na schodach. Coraz głośniejszy. I ten odgłos kroków zbudził ją, jeszcze na długo przed budzikiem. Zerwała się gwałtownie, usiadła, ale z ulgą skonstatowała, że to tylko sen. Dla poprawienia humoru przygotowała sobie dobre śniadanie, odprasowała najbardziej twarzową tunikę, zrobiła staranny makijaż.

12 Wczesna pobudka ma swoje dobre strony uznała pogodnie Magda. Zdenerwowała się dopiero, gdy zamykała drzwi; dostrzegła znowu te dziwne, ubłocone ślady, a przecież głowę by dała, że wczoraj wieczorem schody były czyste. Ślady mijały jej drzwi i wiodły powyżej, ale przecież tam teraz nikt nie mieszka, a wyżej jest tylko strych Niby głupstwo, ale zdarzenie zasiało ziarno niepokoju. Kto i po co nocami wędruje po domu? Pani Milena w jedwabnym, turkusowym kostiumie, na niebotycznych obcasach i z wytwornym kokiem wyglądała olśniewająco. Przyjechała prawie punktualnie. Z uśmiechem przyjmowała komplementy, opowiadała o weekendowym wypadzie do Mediolanu. Czar prysł, gdy reżyser, bez zbędnych ceregieli, dał sygnał do rozpoczęcia pracy. Z niechęcią przebrała się w obcisłą małą czarną i rozpuściła długie, ciemne loki. W ogóle mnie nie widać na tych schodach narzekała. Ależ widać, widać, pani Milenko zapewnił oświetleniowiec. Zwłaszcza nogi dodał. Magda zmartwiała, pewna, że za chwilę wybuchnie awantura. A tymczasem, ku ogólnemu zaskoczeniu, pani Milena uśmiechnęła się promiennie i do samego lunchu miała znowu dobry humor.

13 Pogoda była piękna. Przed nowym lokalem był imponujący skwer, zapewne dzieło jakiegoś fachowca od aranżacji zieleni. Magda rozłożyła się na ławce, podwinęła nogawki spodni i w ramach lunchu konsumowała przygotowane rano, smakowite kanapki. Pani M. pojechała z reżyserem na jakiś bardziej wyrafinowany posiłek. Reszta ekipy rozlazła się leniwie po okolicy. Nastąpiła błoga cisza. Najgorsze, że była to cisza przed burzą. I to zupełnie nieprzewidzianą burzą, bo po południu miały być realizowane proste, niekłopotliwe ujęcia w kawiarni. Problemy pojawiły się jednak zaraz po przerwie. Pani Milena najpierw zażądała zmiany kreacji na bardziej kolorową, a przynajmniej innego kroju, bo ta już się jej kompletnie opatrzyła. Domagała się też dobranego do sukienki kapelusza. Na koniec zaproponowała, że zamiast wchodzić na te schody, mogłaby na nich zatańczyć Reżyser najpierw oniemiał, potem zaczął mówić za dużo. Pani Gosia charakteryzatorka, osoba z niemałym doświadczeniem i wielkimi pokładami cierpliwości, stanowczym ruchem dłoni odprawiła zdenerwowanego Roberta i spokojnie wytłumaczyła Milenie konieczność realizowania zatwierdzonego scenariusza. Za to obiecała Milenie rewelacyjną maseczkę z kawioru, zaraz po zakończeniu zdjęć. Podziałało i pani M., już bez kaprysów, przystąpiła do pracy, w dotychczasowej kreacji i bez kapelusza. Ekipa maksymalnie skoncentrowana pracowała. Oświetleniowiec popra-

14 wiał ustawienia lamp, Magda pilnowała szczegółów planu, podawała kolejne rekwizyty. Parasol chwilowo poszedł w kąt, bo pani M. w jednej ręce trzymała wdzięcznie torebeczkę, w drugiej drinka. Właśnie podnosiła do ust smukłą szklaneczkę, gdy nastąpiło istne trzęsienie ziemi. Na plan zdjęciowy przybył bowiem pan Piotr zleceniodawca i właściciel Schodów do nieba w jednej osobie. Przybył jednak nie sam, bo towarzyszyli mu wspólnik, kierownik nowego lokalu oraz jakaś młoda i bardzo efektowna panienka w czerwonej sukience. Pan Piotr przedstawił ją ekipie i dodał, że to wschodząca gwiazda modelingu. Pozostałych ekipa z agencji reklamowej już wcześniej poznała. Szef i jego świta hałaśliwie przywitali się z zespołem i zapewniając, że przeszkadzać nie będą, ulokowali się w dalszej części sali. Jednak przeszkadzali i to bardzo. Odzyskany z takim trudem spokój i skupienie na planie znikły bezpowrotnie. Reżyser pokrzykiwał, operator powtarzał bez końca ujęcia, Magda plątała rekwizyty, a pani M. grała coraz gorzej. Nie uszło to uwadze pana Piotra. Restaurator, zwalisty i potężny, w czarnej, skórzanej marynarce, stanął obok reżysera i zaczął udzielać mu wskazówek. To był już początek końca. Robert gwałtownie zamilkł i pobladł, a pani Milenka wprost przeciwnie, najpierw dostała czerwonych plam na twarzy, potem zrobiła się cała pąsowa. Konflikt osiągnął apogeum, gdy pan Piotr najpierw zaczął komentować grę pani Mileny, by wreszcie tonem nieznoszącym sprzeciwu, zaproponować,

15 aby to Izabelka pokazała pani M., jak tę scenę zagrać. Izabelka, była to owa panienka w czerwonej sukience. Na szczęście miała na tyle taktu, czy raczej instynktu samozachowawczego, że nie kwapiła się do zastępowania Mileny. Pani M. zaś dostała histerii: krzyczała, płakała, klęła i groziła na zmianę. W końcu wybiegła z kawiarni i jak szalona pędziła na dół po schodach, a Magda za nią. Matko jedyna myślała przerażona Magda. Przecież ona zaraz spadnie i się zabije. Pani Milenko, niech pani poczeka! wołała Magda. Pani Mileno!!! Złapała M. dopiero na dole. Na tyle ją udobruchała i pocieszyła, że Milena przestała histeryzować i zgodziła się, żeby to Magda odwiozła ją do domu. W swoim własnym domu, zmęczona i zniesmaczona Magda poszła wcześnie spać i chociaż raz nic jej się nie śniło. Nie słyszała ani burzy na zewnątrz, ani kroków na schodach. Może i dobrze, bo tym razem kroki dochodziły z pustego dotąd mieszkania nad Magdą Środa Nazajutrz rano Magda z najwyższą niechęcią wstała do pracy. Bolała ją głowa. Ubrała się w dżinsy i pierwszy z brzegu t-shirt. Przed samym wyjściem z domu wahała się,

16 czy zażyć tabletkę przeciwbólową, czy zaaplikować sobie kolejny kubek kawy. W końcu zastosowała obie metody na raz. Na schodach tym razem nie było żadnych podejrzanych śladów, za to, co jeszcze dziwniejsze, schody były zupełnie mokre, jakby przed chwilą myte. O siódmej rano? Zaklęła, gdy pośliznęła się na mokrej posadzce. Aura też dostosowała się do jej nastroju. Było szaro, siąpił deszcz, a pełnoletnie cinquecento długo nie chciało zapalić. O dziwo i tak była w pracy pierwsza, sporo przed czasem. Inni członkowie zespołu, z podobnym jak u Magdy zapałem do pracy, zaczęli się schodzić przed dziewiątą. Pani M. nie było ani o dziewiątej, ani godzinę później. Jej telefon też nie odpowiadał. W końcu Robert zadecydował, aby Magda z ekipą udała się do lokalu i zaczęła przygotowywać plan, a on sam pojedzie po Milenę. Już jadąc służbowym busikiem, Magda zdała sobie sprawę, że nie ma kluczy do Schodów do nieba. Pytany przez komórkę Robert też ich nie miał i co gorsze, nie wiedział, co się z nimi stało. Klucze okazały się niepotrzebne. Drzwi do budynku były bowiem otwarte. Magdę ogarnęło złe przeczucie, gdy wraz z innymi pracownikami wchodziła do słabo oświetlonego holu. Nie myliła się. Na posadzce z białoczarnej mozaiki leżała bez ruchu Milena. W swojej filmowej minisukience, białych szpileczkach, z burzą czarnych włosów. W prawej ręce trzymała swój parasol, a obok lewej ręki leżała jej torebka. Magda podbiegła do Mileny, odruchowo chciała ją

17 podnieść, szukała pulsu, potem pani Gosia i młody kierowca busika próbowali ją reanimować. Wszystko na próżno. Nastąpiła ogólna panika. Później Magda właściwie już nie pamiętała, czy to ona zadzwoniła na pogotowie, a operator na policję, czy odwrotnie. Nie miało to chyba większego znaczenia. Oba samochody, policyjny i karetka pogotowia, nadjechały równocześnie. Wyjaśnień bezładnie udzielali policji wszyscy naraz. Chyba wypadek, ale skąd się tu wzięła, nie mają pojęcia. Nazywa się Milena albo raczej Mirosława czy Mieczysława Maciejko, jakoś tak. Tak, kręcą tu film reklamowy. Tak, pani Milena grała w tym filmie. Nie, nikogo przy tym nie było. Nie, nie wiedzą, kiedy się to stało. Nie, nie dawała żadnych oznak życia. Chyba nie żyje. Wtedy, na to wszystko, wszedł Robert. Nie zastał Mileny w domu, miał nadzieję, że jednak zastanie ją na planie. Gdy zobaczył karetkę pogotowia i wóz policyjny przed budynkiem kawiarni, myślał już o najgorszym. Magda pierwsza podbiegła do reżysera i zaczęła mu gorączkowo tłumaczyć sytuację. Znowu powstało zamieszanie. Lekarz z pogotowia nie pytał o nic. Pochylony nad Mileną ostrożnie prowadził badanie. Potem wezwał sanitariuszy i rzucił krótko do policjantów: Zabieramy ją. Błyskawicznie przeniesiono bezwładną Milenę na nosze. Za chwilę było tylko słychać zapalanie silnika i przenikliwy sygnał oddalającej się szybko karetki.

18 Wtedy dopiero dotarło do wszystkich, że Milena żyje. Ulga, ogromna ulga. Policjanci też już z grubsza zorientowali się w przedmiocie sprawy. Wezwali techników do zabezpieczenia ewentualnych śladów. Ekipa pracowników agencji pojechała na komendę złożyć wstępne zeznania. Gdy Magda wróciła wreszcie do domu, nie miała już siły na nic. Włączyła telewizor, próbowała obejrzeć jakąś komedię romantyczną, ale nie mogła się skupić. Wzięła długą kąpiel, zrobiła sobie ulubionego drinka z limonką, aż wreszcie położyła się do łóżka z mocnym postanowieniem poszukania od jutra innej, bardziej normalnej pracy. Na przykład w bibliotece osiedlowej albo przy krojeniu serów, albo w pralni chemicznej Skąd ta pralnia jej przyszła do głowy, sama nie wie. Mocnych wrażeń miała chwilowo dość! Sen jednak nie nadchodził. Magda zapaliła nocną lampkę i wzdychając nad własną głupotą, podniosła z ziemi porzuconą kilka dni temu książkę. Zaczęła ponownie czytać od owego kulminacyjnego punktu: Rozpostarła ręce i pochyliła się nad balustradą. Jej długie, czarne włosy zalśniły w świetle błyskawicy jak skrzydło kruka. Gdy już chciała skoczyć w bezmiar ciemności, ktoś pochwycił ją w ramiona, czyjś głos cichy i kojący, wyszeptał uratuję cię. Uczuła nadzieję. Kroki prześladowcy umilkły Kroki jednak nie umilkły, lecz wręcz się nasiliły. Magda zdała sobie sprawę, że słyszy bardzo wyraźne kroki na

19 schodach. Ktoś szedł ociężale, jakby był bardzo zmęczony lub niósł coś bardzo ciężkiego. Po chwili usłyszała skrzypienie drzwi ze strychu. Ostrożnie wyjrzała przez uchylone drzwi wejściowe. Na schodach znowu były brudne, błotniste ślady. Zatrzasnęła drzwi. Poczuła irracjonalny strach. Postanowiła zadzwonić na policję. Gdy już wystukiwała numer, zdała sobie sprawę z absurdu tej sytuacji; rano wzywa policję, bo gwiazda filmowa spadła ze schodów, wieczorem dzwoni ponownie, bo ktoś chodzi po schodach w jej kamienicy. Policja pomyśli, że jest niespełna rozumu albo ma na punkcie schodów jakąś maniakalną obsesję. Choć zdawała sobie sprawę, że niebezpieczeństwo jest pewnie tylko w jej wyobraźni, to jednak do rana nie zmrużyła oka. Czwartek Rano czekały na nich w agencji nowe, choć skąpe wiadomości. Milena żyła, ale była nadal nieprzytomna. Podejrzewano wstrząs mózgu. Miała złamaną nogę. Tylko tyle przekazała im policja. Żadnych bliższych szczegółów nie udało się dowiedzieć. Nie byli przecież rodziną, a lekarze, pomni niejasnych okoliczności zdarzenia, odmawiali udzielania wiadomości o stanie zdrowia aktorki. Robert reżyser miał ponownie składać zeznania w komendzie. Bardzo niewyraźnie wyglądała sprawa kluczy: skąd miała je Milena?

20 Ustalono, że poprzedniego dnia po aferze z Mileną i jej nagłej ucieczce z planu, filmowcy zakończyli pracę, a w lokalu pozostał jeszcze właściciel z gośćmi. Miał, rzecz jasna, swoje klucze. Późnym popołudniem drzwi wejściowe do budynku zamykała Izabelka. Twierdzi, że na polecenie pana Piotra. A gdzie się podziały klucze reżysera? Czy to nimi posłużyła się Milena? Izabelę przesłuchiwano dziś jako pierwszą. Na korytarzu, chodząc tam i z powrotem, czekał na nią zdenerwowany Piotr. Wyszła wyraźnie przestraszona, co spowodowało natychmiast poruszenie wśród innych, czekających na swoją kolej, a następnie lawinę plotek. Klucze Roberta policja odnalazła. Były w Schodach do nieba, niedaleko miejsca, gdzie leżała Milena. Wpadły w jakiś ciemny kąt albo je tam ukryto. Czy to ich użyła M., czy ktoś inny jej te drzwi otworzył? Już było wiadomo, że obrażenia Mileny były spowodowane upadkiem ze schodów. Z dużej wysokości. Jak się tam znalazła? Po co poszła tak wczesną porą do lokalu? Czy była z kimś umówiona? Spadła wskutek nieszczęśliwego wypadku czy ktoś ją z tych schodów zepchnął? Może to jednak samobójstwo? Domysłom nie było końca. Choć z komendy wrócili wczesnym popołudniem, do pracy nikt się nie kwapił. Magda, która miała zeznawać następnego dnia, stwierdziła, że wybiera wolne za przepracowane ostatnio nadgodziny, i wyszła. Pojechała do szpitala do Mileny. W drzwiach kliniki niemal zderzyła się

21 z Robertem. Był, tak jak i Magda, wstrząśnięty tą sytuacją. Choć udało się im ustalić, na jakim oddziale leży Milena M., to jednak nie pozwolono im tam wejść ani nie dowiedzieli się niczego nowego. Żeby odwrócić ponure myśli, wybrali się na kawę do pobliskiej kawiarenki. Małej, bezpretensjonalnej i parterowej Wieczorem, uspokojona i pokrzepiona nieco na duchu i ciele, Magda wzięła latarkę, klucze ze strychu i weszła na górę. Choć mieszkała tu już od kilku lat, to praktycznie ani ze strychu, ani z piwnicy nie korzystała. Drzwi otworzyły się z trzeszczeniem godnym najlepszych horrorów. W środku jednakże nie było nic drastycznego, jakieś stare krzesła i stół upchane wbrew przepisom przeciwpożarowym pod ścianą, w kącie duży karton z pustymi słoikami i rzędy sznurków z praniem. Normalny strych w normalnym domu. Dopiero gdy już wychodziła, za drzwiami spostrzegła jakiś spory pakunek przykryty płachtą i nie byłoby w nim nic niezwykłego, gdyby nie znajome ślady błota dookoła i wystająca z niego równie ubłocona łopata Nie zawracała sobie głowy zamykaniem strychu na klucz. Zbiegła ze schodów w tempie przynoszącym chlubę olimpijczykom. Przed spaniem kilka razy sprawdziła drzwi wejściowe, założyła łańcuch i zażyła dwie tabletki na sen.

22 Piątek Wiadomość o tragicznym zdarzeniu z udziałem gwiazdy, no, może gwiazdki, filmowej szybko przeniknęła do mediów. Niemal wszędzie pojawiły się wzmianki o Milenie, opatrzone jej zdjęciami z archiwalnych zapasów redakcji, głównie z jej głośnego rozwodu sprzed kilku miesięcy. Dopiero aktualne wydanie popularnego brukowca wzbudziło ogólną sensację. Gdy Magda przyszła rano do pracy, w agencji już wrzało w najlepsze. Plotkom, ale i pomówieniom nie było końca. Publikacja z pierwszej strony gazety nosiła wielki, krzyczący na czerwono tytuł CO SIĘ PRZYDA- RZYŁO PANI M..?. Tym razem nie była to lakoniczna wzmianka. Artykuł był długi i zawierał dokładną relację ze zdarzenia. Autor artykułu, piszący zwykle pod pseudonimem Łukasz Kowalski, dobrze orientował się w sprawie i powoływał na swojego informatora, określonego literką M. Kandydatura Magdy wysunęła się na pierwszą pozycję. Oczywiście, niby nikt głośno tego nie powiedział, ale Magda Marczak zbieżność liter nasuwała się sama. No i Magda wyszła wczoraj wcześniej z pracy Niby tłumaczyła, że ma jakieś sprawy do załatwienia Wtedy wmieszał się Robert i zaczął mówić o wspólnej wizycie w szpitalu, co spowodowało dalsze domysły. Oliwy do ognia dolał Tomek operator, przypominając z niewinną miną, że w zasadzie

23 pani Gosia charakteryzatorka ma imię Małgorzata, a kierowca busika Marek Magda miała zeznawać dzisiaj jako pierwsza. Z ulgą opuściła gniazdo szerszeni, w jakie zamieniła się dzisiaj ich agencja, i pojechała na komendę policji. Opowiedziała wszystko bardzo dokładnie: najpierw o incydencie z dnia poprzedzającego zdarzenie, po którym odwiozła Milenę swoim samochodem do domu, i o znalezieniu Mileny nazajutrz rano. Wahała się bardzo, ale na koniec, gdy już podpisała zeznanie, zacinając się i szukając odpowiednich słów, opowiedziała o dziwnych, nocnych wizytach w swoim spokojnym dotychczas domu. Przesłuchujący Magdę starszy, bardzo rzeczowy i taktowny oficer potraktował ją bardzo poważnie, a przynajmniej nie dał po sobie poznać, że jest inaczej. Obiecał rozeznać sprawę i powiadomić Magdę o wynikach. Sobota Szef zarządził, że dla ich agencji to będzie sobota robocza. Jeszcze poprzedniego dnia wieczorem Agatka sekretarka szefa, obdzwoniła zespół i w ramach nadrabiania straconych ostatnio dni pracownicy mieli się stawić w sobotę do pracy. Pociągnięta za język Agata wygadała się Magdzie, że przede wszystkim szef chce ustalić źródło przecieku do brukowca.

24 Teraz właśnie, mówiąc różne brzydkie rzeczy, czasem pod nosem, a czasem całkiem głośno, zaspana Magda szykowała się do pracy. Z niepokojem lustrowała szafę, bo z wyprasowanych rzeczy miała tylko ścierki do naczyń. Wreszcie, w akcie desperacji, porwała z półki dżinsy i nie całkiem odpowiednią do nich koronkową, ale za to niemnącą się kreację. W przedpokoju, po krótkim wahaniu, zmieniła ulubione mokasyny na bardziej pasujące do koronek szpilki i popędziła do pracy. O tym, że jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy, miała się wkrótce przekonać. Zaraz za progiem diabeł podstawił jej nogę, a ściśle mówiąc, wysoki, cienko zakończony obcasik pozostał w kratce wejściowej, a sama Magda poszła dalej Próbowała złapać równowagę, uchwycić się drzwi lub framugi, ale bezskutecznie. Jeszcze kątem oka zauważyła młodego człowieka w wytartych bojówach, który biegł w jej kierunku. Padła jak długa, niemal prosto na jego ubłocone buty. I straciła przytomność. Ostry dyżur był w szpitalu na Mazowieckiej i tam karetka zawiozła Magdę. Szybko odzyskała przytomność, ale kostka spuchła i bolała okropnie. Była niestety zwichnięta. Magda zaliczyła kolejno badanie, prześwietlenie i wreszcie gipsowanie. W dodatku lekarz dyżurny zaniepokojony jej omdleniem zlecił EKG, badanie krwi i zatrzymał Magdę w szpitalu. Przymusowy urlop od życia pomyślała zrezygnowana, przebierając się w okropną szpitalną koszulę.

25 O mnie to nawet nikt nie napisze CO SIĘ PRZYDARZY- ŁO PANI M.? skonstatowała z ironią. Zastrzyk i przeżycia zrobiły swoje. Zasnęła mocno. Niedziela Milena M. odzyskała przytomność w niedzielne przedpołudnie. Otworzyła oczy, próbowała mówić, ale lekarze z oddziału intensywnej opieki nadal byli bardzo ostrożni w diagnozowaniu stanu pacjentki. Poprawa mogła być chwilowa, a na informacje o stanie zdrowia niecierpliwie czekała i policja, i prasa. Poniedziałek Przesłuchanie Adama M.., znanego biznesmena i zarazem byłego męża Mileny, nie wniosło nic nowego do sprawy. Dopiero wczoraj wrócił do kraju. Twierdził, że o wypadku Mileny dowiedział się z prasy. Nie utrzymuje z nią żadnych kontaktów. Rzeczywiście podczas rozprawy rozwodowej miał powiedzieć, że jeszcze dopadnie tę pazerną k. i skręci jej kark, ale to było w nerwach. Od wielu tygodni nie widział jej na oczy. Dwutygodniowy pobyt na Ibizie był faktem. Alibi Adama M. było niepodważalne.

26 Tymczasem Magda z wielką ulgą powróciła w domowe pielesze. Noga nadal tkwiła w gipsie, ale pozostałe badania nie wykazały nic niepokojącego, więc wypisano Magdę do domu. W domu było miło; nikt nie będzie jej mierzył temperatury o piątej rano, nikt nie będzie chrapał w nocy, a co najważniejsze nie będzie zmuszona oglądać telewizji przez całą dobę. Z pomocą siostry wdrapała się na swoje piętro, przebrała w ulubioną piżamkę i zaparzyła najlepszą kawę na świecie. Do teraz nie wiedziała, kto właściwie wezwał karetkę. Wtorek Milena w szpitalnej izolatce, słabiutka i blada, składała pierwsze, bardzo króciutkie zeznania. Tak, byłam zrozpaczona i chciałam się zabić usłyszała przypadkowo pielęgniarka z OIOMu. Szybko pobiegła do dyżurki i sięgnęła po telefon. Byłam upokorzona, nie chciałam żyć mówiła coraz ciszej Milena. Nie zrobiłam jednak tego wyszeptała w końcu z trudem do policjantów. Środa Nieudane samobójstwo pani M..!, Milena wybrała śmierć krzyczały od rana wielkie nagłówki brukowców.

27 W szpitalu kontynuowano przesłuchiwanie Mileny. Ciekawska pielęgniarka, ku swojej niekłamanej rozpaczy, nie miała niestety dziś dyżuru. Czwartek Wczesnym popołudniem Agatka i pani Gosia odwiedziły Magdę. Przyniosły kwiaty, słodycze i upominki od całej agencji. Przede wszystkim jednak przyniosły moc plotek i tak długo wyczekiwanych nowin. Milena M. złożyła już ostateczne zeznania. To ona wzięła klucze Roberta z kieszeni jego kurtki, gdy wychodziły wtedy z budynku wraz z Magdą. Postanowiła jeszcze raz sama poćwiczyć sceny według swojego pomysłu i nazajutrz olśnić reżysera. Wczesnym rankiem włożyła swoją filmową kreację i pojechała do lokalu, otworzyła drzwi kluczami Roberta. Potknęła się na tych schodach i spadła. Idiotka, co nie? Aha! Nie będziemy już powtarzać tego zlecenia, bo pan Piotr zrezygnował z pomysłu na reklamę. Teraz ponoć postanowił zmienić nazwę lokalu na Schody dla gwiazd i organizować tam pokazy mody. Może znowu wpadnie nam jakieś lukratywne zlecenie? I wiesz co, to on, Piotr, udzielił brukowcom tych informacji o wypadku. Przyznał się szefowi. Mówił, że liczył na darmową reklamę lokalu. Cwaniak, co? Ale te wczorajsze plotki, to już chyba nie on sprzedał prasie, jak myślisz?

28 Ten dzień był pełen niespodzianek, aż do samego końca. Gdy wieczorem zadźwięczał dzwonek, Magda skacząc na jednej nodze, dotarła do przedpokoju i otworzyła drzwi bez zastanowienia, pewna, że to siostra z zakupami. W drzwiach jednak stał policjant, jak się potem okazało dzielnicowy, z jakimś młodym człowiekiem. Ten ostatni wydał się Magdzie znajomy. Pani nie powinna tak od razu otwierać obcym osobom pouczył zaskoczoną Magdę policjant. Jeszcze pani mało kłopotów? Następnie przedstawił siebie i młodego człowieka. Ten pan to Michał Wójcicki, pani nowy sąsiad z góry. To on właśnie wezwał do pani pogotowie. I to on straszył panią w nocy Michał Wójcicki był najwyraźniej zmieszany słowami dzielnicowego. Nie miałem takiego zamiaru i w ogóle nie zdawałem sobie sprawy, że panią niepokoję tłumaczył się. Wynająłem to mieszkanie u góry tylko na czas zlecenia, które tu prowadzę. Przyznaję, bez żadnych wymaganych formalności i meldunków, ale zależało mi na czasie. Jestem archeologiem i złapałem tu sezonową pracę. Wracałem późno i bardzo ubrudzony z wykopalisk. W tym mieszkaniu są jasne wykładziny, więc wolałem swoje robocze rzeczy trzymać na strychu, ale zawsze myłem po sobie zabłocone schody. Bardzo panią przepraszam

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Wydawnictwo Skrzat Kraków p 3...czytam zdania pojedyncze i złożone pierwsze czytanki Książki z serii Detektyw Łodyga na tropie zagadek przyrodniczych zostały

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

Samouczek Jak utworzyć e- portfolio

Samouczek Jak utworzyć e- portfolio Samouczek Jak utworzyć e- portfolio Drogi uczniu celem naszej zabawy jest utworzenie własnej strony w internecie, na której będą się znajdowały wytwory twojej pracy z lekcji fizyki. Mam nadzieję, że nie

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

Widziały gały co brały

Widziały gały co brały Widziały gały co brały KATARZYNA JEZIERSKA-TRATKIEWICZ Widziały gały co brały Uwagi autorki i wydawnictwa Wszystkie informacje zawarte w tej książce zostały przez autorkę starannie zebrane i przygotowane

Bardziej szczegółowo

"Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015.

Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem... Pearlic. Reda 2015. CIEŃ Paulina Klecz "Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015. Projekt okładki: Łukasz Orzechowski Copyright Paulina Copyright Pearlic Klecz Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone.

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H ZAMIAST ZAPRZECZAĆ UCZUCIOM NAZWIJ JE ZAMIAST -Tu jest za dużo słów. -Bzdura. Wszystkie słowa są łatwe.

Bardziej szczegółowo

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia Ilustrował Marek Nawrocki Nasza Księgarnia Maciuś nie może spać i spać! Minęło jutro. I wreszcie miało przyjść pojutrze. Od wyjazdu na wakacje do gęstego lasu dzieliła Okropnego Maciusia tylko jedna noc.

Bardziej szczegółowo

Operacja KRAINA MARZEN

Operacja KRAINA MARZEN Wydawca: Drägerwerk AG & Co. KGaA, Corporate Communications, Moislinger Allee 53 55, 23558 Lubeka www.draeger.com Drägerwerk AG & Co. KGaA, 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone Tekst i koncepcja: Christiane

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie!

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Dawałeś kiedyś ogłoszenie swojej firmy albo działalności? To nie popełniaj tego samego błędu co wszyscy! Przedstawię Tobie teraz sposób jak ustrzec się błędu który jest dość

Bardziej szczegółowo

M Ą D R O Ś Ć N O C Y

M Ą D R O Ś Ć N O C Y K H E N C Z E N T H R A N G U R I N P O C Z E A SONG FOR T H E K I NG Od pewnego czasu Gampopa miewał wiele dziwnych i żywych snów. Udał się więc do Milarepy po radę. Ten odpowiedział mu: Jesteś wielkim

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi.

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. Pokochaj i przytul dziecko z ADHD ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. TYPOWE ZACHOWANIA DZIECI Z ADHD: stale wierci się na krześle,

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik.

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Panie Adamie, test przesiewowy i test potwierdzenia wykazały, że jest pan zakażony wirusem HIV. MAM AIDS??! Wiemy teraz, że jest

Bardziej szczegółowo

Taniec pogrzebowy. Autor: Mariusz Palarczyk. Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: WOJTEK(19 lat) i ANDRZEJ,(55 lat) który pali papierosa

Taniec pogrzebowy. Autor: Mariusz Palarczyk. Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: WOJTEK(19 lat) i ANDRZEJ,(55 lat) który pali papierosa Taniec pogrzebowy Autor: Mariusz Palarczyk Cmentarz. Nadjeżdża karawan. Wysiadają 2 osoby: (19 lat) i,(55 lat) który pali papierosa Spogląda na puste miejsce na trumnę Szefie, tutaj? Ta, tutaj. Rzuca papierosa

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc

Bardziej szczegółowo

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać!

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłosne Wierszyki Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłość jedyna jest Miłość nie zna końca Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH?

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? Podstawowa zasada radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych:,,nie reaguj, tylko działaj Rodzice rzadko starają się dojść do tego, dlaczego ich

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

Jak rozważnie korzystać z telefonu podczas jazdy samochodem

Jak rozważnie korzystać z telefonu podczas jazdy samochodem Jak rozważnie korzystać z telefonu podczas jazdy samochodem www.badzsmart.pl Kierowco, czy zdarzyło Ci się rozmawiać przez telefon prowadząc samochód, pisać lub odczytywać SMS-y, czy używać nawigacji w

Bardziej szczegółowo

Łomżyńskie Centrum Rozwoju Edukacji Samorządowy Ośrodek Doradztwa Metodycznego i Doskonalenia Nauczycieli w Łomży

Łomżyńskie Centrum Rozwoju Edukacji Samorządowy Ośrodek Doradztwa Metodycznego i Doskonalenia Nauczycieli w Łomży SCENARIUSZ ZAJĘĆ DO PRZEDSZKOLA Z ADMINISTRACJĄ ZA PAN BRAT - - POZNAJEMY ZAWÓD PRACOWNIKA BIUROWEGO I PRACĘ URZĘDNIKA Cel: uświadomienie dzieciom, że z zawodami biurowymi można spotkać się niemalże na

Bardziej szczegółowo

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą DZIEŃ BEZ CIEBIE Dzień bez Ciebie Dzień bez Ciebie jakoś tak szary to brak mej części i mało widzę co istnieje najpiękniej gdy nie błyszczą Twe słowa tylko przy Tobie nie wiem czy się martwić to myśli

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa Biblia dla Dzieci przedstawia Cuda Pana Jezusa Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: E. Frischbutter; Sarah S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children

Bardziej szczegółowo

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA Drogi uczniu! Instrukcja dla użytkownika testu Najpierw przeczytaj uważnie tekst. Następnie rozwiązuj

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

16.zdaje się nadmiernie podatne na ból, nadmiernie przejęte drobnymi zranieniami

16.zdaje się nadmiernie podatne na ból, nadmiernie przejęte drobnymi zranieniami I. Dotyk Czy twoje dziecko:. 1.unika brudzenia sobie rąk 2.zlości się przy myciu twarzy 3. złości się przy czesaniu włosów lub obcinaniu paznokci 4. woli ubrania z długim rękawem nawet kiedy jest ciepło

Bardziej szczegółowo

ZAPIS STENOGRAFICZNY. Posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich (30.) w dniu 14 maja 2013 r. VIII kadencja

ZAPIS STENOGRAFICZNY. Posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich (30.) w dniu 14 maja 2013 r. VIII kadencja ZAPIS STENOGRAFICZNY Posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich (30.) w dniu 14 maja 2013 r. VIII kadencja Porządek obrad: 1. Opinia komisji o formalnej poprawności oświadczenia senatora

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM Nierówna walka Tego dnia Ogrodnik

Bardziej szczegółowo

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które 1. Gdyby miał P. urządzać mieszkanie, to czy byłoby dla P. wzorem [ANKIETER odczytuje wszystkie opcje, respondent przy każdej z nich odpowiada tak/nie, rotacja] 1.1 To, jak wyglądają mieszkania w serialach,

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry. Nibiru. Age of Secrets. autor: Bolesław Void Wójtowicz

Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry. Nibiru. Age of Secrets. autor: Bolesław Void Wójtowicz Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry Nibiru Age of Secrets autor: Bolesław Void Wójtowicz Copyright wydawnictwo GRY-OnLine S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. www.gry-online.pl Prawa do użytych w tej publikacji

Bardziej szczegółowo

ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY

ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY Ćwiczenie 1. - Stajemy w rozkroku na szerokości bioder. Stopy skierowane lekko na zewnątrz, mocno przywierają do podłoża. - Unosimy prawą rękę ciągnąc ją jak najdalej

Bardziej szczegółowo

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka Dzień dobry! O mnie Nazywam się Wojciech Zinka i jestem wariatem Na schizofrenię zachorowałem w roku 2004, w wieku 22 lat Opowiem jak szaleństwo zmieniło moje życie Motto Wszystko ma swoje przyczyny i

Bardziej szczegółowo

Magda wracała ze szkoły. Była już w pobliżu domu, gdy nagle ktoś ją zawołał po imieniu. Dziewczynka odwróciła się i zobaczyła przystojnego, młodego

Magda wracała ze szkoły. Była już w pobliżu domu, gdy nagle ktoś ją zawołał po imieniu. Dziewczynka odwróciła się i zobaczyła przystojnego, młodego Magda wracała ze szkoły. Była już w pobliżu domu, gdy nagle ktoś ją zawołał po imieniu. Dziewczynka odwróciła się i zobaczyła przystojnego, młodego mężczyznę. Podszedł do niej z szerokim uśmiechem. - Cześć.

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY PIERWSZAK

BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZEŃSTWO W DRODZE DO SZKOŁY Codziennie rano wyruszasz w drogę do szkoły i codziennie wracasz do domu. Niezależnie od tego, w jaki sposób pokonujesz tę trasę - ważne, byś poznał

Bardziej szczegółowo

Laura pokiwała głową. Od kilku tygodni codziennie mierzyli Belli temperaturę, bo ich weterynarz, Marek, powiedział, że tak najlepiej sprawdzić, czy

Laura pokiwała głową. Od kilku tygodni codziennie mierzyli Belli temperaturę, bo ich weterynarz, Marek, powiedział, że tak najlepiej sprawdzić, czy Rozdział pierwszy Bella wydaje się taka gruba! Laura popatrzyła pod stołem na Bellę, sukę rasy beagle, która siedziała pomiędzy nogami zebranych. Dyszała i nie wyglądała na zbyt zadowoloną. Brzuszek miała

Bardziej szczegółowo

Psychologia gracza giełdowego

Psychologia gracza giełdowego Psychologia gracza giełdowego Grzegorz Zalewski DM BOŚ S.A. Hipoteza rynku efektywnego 2 Ceny papierów wartościowych w pełni odzwierciedlają wszystkie dostępne informacje. Hipoteza rynku efektywnego (2)

Bardziej szczegółowo

Najlepsza Pozycja Seksualna. oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet

Najlepsza Pozycja Seksualna. oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet Najlepsza Pozycja Seksualna oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet Najlepsza pozycja seksualna. Daje zarówno tobie jak i partnerce maksymalne przeżycia. - do stosowania jeśli chcesz mieć

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem,

Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem, Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem, oświetlając następnie przez jakiś czas niemiłą krzątaninę jaka była udziałem kobiety, dość szybko, tak jak to się dzieje w zimie, zniknęło

Bardziej szczegółowo

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej wyspie, białej jak jego futerko. Pewnego wieczoru miś usiadł na górce i patrzył przed siebie. To, co podziwiał, było niebieskie i pełne gwiazd. Miś nie

Bardziej szczegółowo

Codziennie jestem bezpieczny

Codziennie jestem bezpieczny Codziennie jestem bezpieczny Europejski numer alarmowy i zasady bezpieczeństwa dla dzieci Drodzy uczniowie, wiedza o tym, jak prawidłowo zachować się w drodze do szkoły, w szkole, na placu zabaw czy w

Bardziej szczegółowo

ZASADY BEZPIECZNEGO ZACHOWANIA DLA NAJMŁODSZYCH, cz. 2.

ZASADY BEZPIECZNEGO ZACHOWANIA DLA NAJMŁODSZYCH, cz. 2. ZASADY BEZPIECZNEGO ZACHOWANIA DLA NAJMŁODSZYCH, cz. 2. Dzieci z natury są spontaniczne i mało krytyczne. Trudno im również ocenić jak powinny zachować się w danej sytuacji, aby były bezpieczne. Nasze

Bardziej szczegółowo

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ Zaczynamy rekolekcje ignacjańskie, inaczej mówiąc Ćwiczenia Duchowne, wg metody św. Ignacego. Ćwiczenia duchowne, jak mówi św. Ignacy to: wszelki sposób odprawiania rachunku

Bardziej szczegółowo

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze!

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze! Warszawa, 22 maja 1999 Nazywam się Łucja Kowalska i mam 9 lat. Piszę do Pana, ponieważ słyszałam o Panu na lekcjach języka polskiego. Pani powiedziała nam, że był Pan przyjacielem dzieci i dbał o nasze

Bardziej szczegółowo

Teksty Drugie 2005, 6, s. 210-215. Wiersze. Tadeusz Kantor. http://rcin.org.pl

Teksty Drugie 2005, 6, s. 210-215. Wiersze. Tadeusz Kantor. http://rcin.org.pl Teksty Drugie 2005, 6, s. 210-215 Tadeusz Kantor Tadeusz KANTOR Alaube żeby tylko ta chwila szczególna nie uleciała, jest przed świtem godzina 4 ta nad ranem - ta szczególna chwila, która jest w ą t i

Bardziej szczegółowo

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko.

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. Przygotowujemy laurki dla dzielnych strażaków. Starałyśmy się, by prace były ładne. Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. 182 Jeszcze kilka kroków i będziemy

Bardziej szczegółowo

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów)

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów) REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1 (wersja dla studentów) Reklama jest obecna wszędzie w mediach, na ulicy, w miejscach, w których uczymy się, pracujemy i odpoczywamy. Czasem pomaga nam w codziennych

Bardziej szczegółowo

KAFAR FILM: John Tekturro. autor. Krzysiek Ślaziński

KAFAR FILM: John Tekturro. autor. Krzysiek Ślaziński # KAFAR FILM: John Tekturro autor Krzysiek Ślaziński 2009 Krzysiek Ślaziński tel: +48 664-136-730 krzysiek@next-planet.pl # 1 FADE IN: Pojawia się plansza z napisem Powered by Kafar Film. Po chwili charakterystyczne

Bardziej szczegółowo

HISTORIA TABITY. Służ Bogu tam, gdzie jesteś I. WSTĘP. Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41. Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23

HISTORIA TABITY. Służ Bogu tam, gdzie jesteś I. WSTĘP. Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41. Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23 HISTORIA TABITY Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41 Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23 Służcie Panu z radością ( ) Cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie jako dla Pana, a nie dla ludzi. Służ Bogu tam, gdzie

Bardziej szczegółowo

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU e HAROLD L D KLEMP P Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD KLEMP E ECKANKAR www.eckankar.org Duchowa Mądrość o zdrowiu i uzdrawianiu Copyright 2008 ECKANKAR

Bardziej szczegółowo

Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007

Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007 Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007 Zagadka trzynasta, czyli kto popsuł latawiec?! Dla detektywa

Bardziej szczegółowo

Ziemia. Modlitwa Żeglarza

Ziemia. Modlitwa Żeglarza Ziemia Ziemia, którą mi dajesz, nie jest fikcją ani bajką, Wolność którą mam w Sobie Jest Prawdziwa. Wszystkie góry na drodze muszą, muszą ustąpić, Bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie. Ref: Będę

Bardziej szczegółowo

Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu!

Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu! Sukces na Twoich warunkach Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu! "Naszą najgłębszą obawą nie jest to, że jesteśmy zbyt słabi, ale to, że jesteśmy zbyt potężni. To nasz blask nas przeraża, nie ciemność.

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku.

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku. Opieka zdrowotna przyjazna dziecku - Dzieci i młodzież: powiedz nam co myślisz! Rada Europy jest międzynarodową organizacją, którą tworzy 47 krajów członkowskich. Jej działania obejmują 150 milionów dzieci

Bardziej szczegółowo

KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto

KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto To propozycja aktywności możliwa do realizacji w II lub III klasie szkoły podstawowej. Proponowane ćwiczenie może być modyfikowane w zależności od potrzeb i możliwości

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry. Myst III: Exile. autor: Bolesław Void Wójtowicz

Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry. Myst III: Exile. autor: Bolesław Void Wójtowicz Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry Myst III: Exile autor: Bolesław Void Wójtowicz Copyright wydawnictwo GRY-OnLine S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa do użytych w tej publikacji tytułów,

Bardziej szczegółowo

Podstawowe zabiegi resuscytacyjne u dorosłych

Podstawowe zabiegi resuscytacyjne u dorosłych 1 Podstawowe zabiegi resuscytacyjne u dorosłych Algorytm BLS zaleca: 1. Upewnij się czy poszkodowany i wszyscy świadkowie zdarzenia są bezpieczni. 2. Sprawdź reakcję poszkodowanego (rys. 1): delikatnie

Bardziej szczegółowo

Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym

Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym Przedmowa Minęły dwa lata od pierwszego wydania książki o energetycznym oczyszczaniu domu. Od tej pory tysiące ludzi korzysta z rytuałów w niej opisanych, by uwolnić swój dom i świadomość od dawnych obciążeń

Bardziej szczegółowo

0. Planowaliśmy wypad za miasto.. x..ale musieliśmy go przełożyć.

0. Planowaliśmy wypad za miasto.. x..ale musieliśmy go przełożyć. SPÓJNIKI B2 / C1 1. Proszę uzupełnić poniższy tekst odpowiednimi spójnikami: i ale a oraz lecz lub albo.., albo ani.., ani Maria bawiła się z dziećmi w pokoju, (1) Tomasz siedział w fotelu na tarasie (2).

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

SPRAWDZIAN W SZÓSTEJ KLASIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ Ewa jest chora

SPRAWDZIAN W SZÓSTEJ KLASIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ Ewa jest chora UZUPEŁNIA ZESPÓŁ NADZORUJĄCY KOD UCZNIA DATA URODZENIA UCZNIA dzień miesiąc rok miejsce na naklejkę z kodem Informacje dla ucznia SPRAWDZIAN W SZÓSTEJ KLASIE SZKOŁY PODSTAWOWEJ Ewa jest chora 1. Sprawdź,

Bardziej szczegółowo

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta)

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) Materiał prezentuje sposób tworzenia form trybu rozkazującego dla każdej koniugacji (I. m, -sz, II. ę, -isz / -ysz, III. ę, -esz) oraz część do ćwiczeń praktycznych.

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi Główna myśl: Bądź naśladowcą Jezusa Tekst: Mk 8,34 Jezus zapowiada swoją śmierć i zmartwychwstanie

Bardziej szczegółowo

Katharsis. Tyle bezimiennych wierszy, ilu poległych rycerzy Dariusz Okoń

Katharsis. Tyle bezimiennych wierszy, ilu poległych rycerzy Dariusz Okoń 1 Spis treści Od Autora......6 Katharsis...7 Zimowy wieczór......8 Cierpienie i rozpacz......9 Cel.... 10 Brat Niebieski.... 11 Czas.... 12 Opętana.... 14 * * * [Moja dusza słaba].... 16 * * * [Człowiek

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej

Konspekt szkółki niedzielnej Główna myśl: Pan Bóg wszystko stworzył Konspekt szkółki niedzielnej 3. NIEDZIELA PO WIELKANOCY Jubilate Tekst: 1 Księga Mojżeszowa 1,1-4,26-31;2,1-4 Stworzenie świata i człowieka Wiersz przewodni: 1 Księga

Bardziej szczegółowo

do trzech razy sztuka...

do trzech razy sztuka... T O, C O L U B I M Y do trzech razy sztuka... Tu musiało się wtrącić przeznaczenie. Ten sam dom wybrali trzy razy, myśląc, że to różne wille. Kiedy go zobaczyli w naturze, polubili się od razu. Pozostało

Bardziej szczegółowo

WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE. Dziecko jest mądrzejsze niż myślisz. Ewa Danuta Białek

WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE. Dziecko jest mądrzejsze niż myślisz. Ewa Danuta Białek 1 WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO SZTUKA ŻYCIA W ŚWIECIE PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE Dziecko jest mądrzejsze niż myślisz Ewa Danuta Białek 1 2 Ewa Danuta Białek PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

PRZEGOŃ JESIENNY SMUTEK!

PRZEGOŃ JESIENNY SMUTEK! PRZEGOŃ JESIENNY SMUTEK! Jesień to niełatwy czas dla naszego samopoczucia mała ilość słońca i krótki dzień nie wpływają na nas pozytywnie. Co zatem zrobić, aby nie tracić energii i nie popadać w stany

Bardziej szczegółowo

Scenariusz do filmu Efekt biedronki

Scenariusz do filmu Efekt biedronki (pseudo) Scenariusz do filmu Efekt biedronki wersja wstępna GRAJĄ: Stypend -??? Mariusz Mariusz Jaremko Łukasz Łukasz Jaremko Karolina Karolina Kotecka pani Dyrektor Maria Mach Współlokator -??? oraz uczestnicy

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

SCENARIUSZ ZAJĘĆ TERAPEUTYCZNYCH Z WYKORZYSTANIEM PROGRAMU WZORY I OBRAZKI M. FROSTIG, D. HORNE

SCENARIUSZ ZAJĘĆ TERAPEUTYCZNYCH Z WYKORZYSTANIEM PROGRAMU WZORY I OBRAZKI M. FROSTIG, D. HORNE SCENARIUSZ ZAJĘĆ TERAPEUTYCZNYCH Z WYKORZYSTANIEM PROGRAMU WZORY I OBRAZKI M. FROSTIG, D. HORNE 1. Uczeń: Bogumił Z. 2. Data realizacji: 29 marca 2012 roku 3. Czas trwania: 30 min. 4. Prowadzący: Katarzyna

Bardziej szczegółowo

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU!

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! W ogrodzie pojawiła się mamusia Piotra i zabrała syna do domu. Chłopak szepnął Karolci, by nikomu nie mówiła o ich przygodzie. Dziewczynka też wracała do domu. Spotkała tatusia,

Bardziej szczegółowo

Październik. TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa

Październik. TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa Październik TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa Projekt sytuacji edukacyjnych (oprac. mgr Sylwia Kustosz, Edukator Froebel.pl) Przebieg spotkania w Porannym kole: PONIEDZIAŁEK:

Bardziej szczegółowo

Lublin 450 lat temu, czyli kapsuła czasu ZOBACZ

Lublin 450 lat temu, czyli kapsuła czasu ZOBACZ http://lublin.gazeta.pl/lublin/2029020,48724,13909279,,1.html?ftst=1 Lublin 450 lat temu, czyli kapsuła czasu ZOBACZ Czy spacer po XVI - wiecznym Lublinie jest możliwy? Sprawdziliśmy - jest, za sprawą

Bardziej szczegółowo