JPII MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 03 (20) LISTOPAD 2012 EGZEMPLARZ ISSN TYM, KTÓRZY ODESZLI

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "JPII MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 03 (20) LISTOPAD 2012 EGZEMPLARZ ISSN 1897-9432. TYM, KTÓRZY ODESZLI www.muzeum-orlabn.org."

Transkrypt

1 MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 03 (20) JESIEŃ MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 01 (11) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 02(12) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 03 (13) LISTOPAD kwietnia lipca listopada 2010 Mokotowskie prezentacje Wypożyczalnia Nr 20 ul. Żuławskiego 4/6 Z wizytą w Teatrze Guliwer MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 04(14) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 01(15) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 02(16) ZIMA 2010 / LUTEGO 2011 WIOSNA MAJA 2011 LATO LIPCA 2011 TYM, KTÓRZY ODESZLI Maria Dąbrowska ur. 6 X 1889 w Russowie pod Kaliszem, zm. 19 V 1965 w Warszawie JPII MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 03 (17) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 01(18) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 02(19) JESIEŃ 10 GRUDNIA 2011 WIOSNA MAJ 2012 LATO 15 SIERPNIA 2012

2 Biblioteka Publiczna w Dzielnicy Mokotów jest jedną z osiemnastu warszawskich Bibliotek Dzielnicowych. W naszej strukturze mieści się 5 oddziałów: dwie Czytelnie Naukowe, Dzielnicowa Wypożyczalnia Kompletów Książek (ma 23 punkty biblioteczne), Dzielnicowa Wypożyczalnia Multimedialna, Centrum Informatyczne Biblioteki. Poza oddziałami na terenie dzielnicy funkcjonują 22 filie biblioteczne: 15 Wypożyczalni dla Dorosłych i Młodzieży, 7 Bibliotek dla Dzieci i Młodzieży. Nasze placówki oferują Państwu bogate księgozbiory w formie tradycyjnej i elektronicznej, stale wzbogacane o nowości z zakresu literatury pięknej, wydawnictw popularnonaukowych i naukowych. Posiadamy duży wybór tytułów prasowych, a w czytelniach naukowych i niektórych filiach mogą Państwo korzystać z Internetu. Szczególną uwagę przywiązujemy do rozwoju intelektualnego i społecznego młodych użytkowników biblioteki. Dla dzieci i młodzieży przygotowujemy wiele edukacyjnych imprez, spotkań, warsztatów, lekcji i konkursów. Dużą troską otaczamy również osoby niepełnosprawne, którym oferujemy usługę książka na telefon. (zob. W NUMERZE: BOŻE NARODZENIE I NOWY ROK ŻYCZENIA 1 PORTRETY LITERACKIE Inga Malbord, Atlantyda, czyli rzecz o Józefie Czechowiczu. SPOŁECZNOŚĆ LOKALNA Alicja Walicka, Dąb z lasów beniaminowskich wystawa fotografii i jubileusz Lidii Kosk. Aneta Lewandowska, O Marii Pawlikowskiej- -Jasnorzewskiej w Gimnazjum nr 7. SZKIEŁKIEM I OKIEM Ewa Głębicka, Młody poeta w bibliotece. 7 SPACERKIEM PO MOKOTOWIE Tadeusz Władysław Świątek, Wspomnienie znamienitych mieszkańców Mokotowa. NOWE KSIĄŻKI IPN, DSH, KARTA, SEMPER, ALMAPRESS, BIS. 10 SPOTKANIE LITERACKIE O Romie i książkach napisanych, z Bogusławem Kaczyńskim rozmawia Witold Matulka. WYWIAD NUMERU Było sobie wydawnictwo..., z likwidatorem PIW Rafałem Skąpskim rozmawia Anna Ogrodnik. Z WIZYTĄ Zapraszam do Muzeum Kornela Makuszyńskiego w Zakopanem, z Anną Gorycką rozmawia Wojciech Kupść. WYDAWNICTWA DLA DZIECI LITERATURA, TERE FERE, BABARYBA, BIS. 21 IPJPII PREZENTUJE Dźwięki łaski. Gospel przy świecach w Bazylice św. Krzyża w Warszawie recenzja Stanisława Szczęsnego. WARTO WIEDZIEĆ Ivonna Nowicka, Mazurek Dąbrowskiego w Teheranie. Upamiętnienie 70. rocznicy ewakuacji Polaków z ZSRR do Iranu. FELIETON Andrzej Jezierski,...nad Sekwaną, czyli krótki przewodnik po Paryżu. ZAGŁĘBIE FOTOGRAFII Rodzinna tradycja fotografii szlachetnej, z Szymonem Dederko rozmawia Robert Jarosz. WARTO WIEDZIEĆ Elżbieta Jankowska, WARSZTAT. Centrum Komunikacji Społecznej Urzędu m.st. Warszawy OGŁOSZENIA OKŁADKA Okładki MBM SowA MokotowA, nr 11-19, Orzeł ze zbiorów: Edward Lutczyn prezentuje I IV II

3 Czytelnikom 20. numeru Sowy Mokotowa, Wydawcy, Bibliotekarzom, Współpracownikom, Przyjaciołom i Darczyńcom fot. W. K. życzę radosnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku 2013! Wojciech Kupść red. naczelny 1

4 PORTRETY LITERACKIE Inga Malbord Atlantyda, czyli rzecz o Józefie Czechowiczu Józef Czechowicz, największy znany-nieznany poeta współczesny. I nie chodzi o to, że nie zaistniał w powszechnym obiegu na wzór Gałczyńskiego czy Tuwima. Nie jest też znany smakoszom tomików poetyckich, którzy często przyznają, iż niewiele mogą dodać poza faktem, iż istniał, i że ma opinię wybitnego twórcy. Ukryty, nieobecny, naznaczony fatum tajemniczych sił, dbających o to, aby zacierać po nim ślad. To jedna strona medalu. Z drugiej, istnieje pokaźna literatura, na którą składają się: wspomnienia i artykuły pisane przez przyjaciół, rozprawy wielce uczone, egzegezy kolegów po fachu. Znajdziemy tam wypowiedzi ludzi tak wybitnych, jak Zbigniew Herbert, Czesław Miłosz, Julia Hartwig, Kazimierz Wyka. Wszyscy, co znamienne, nie mają wątpliwości co do rangi Czechowicza. Tu widzimy inną siłę ta z wielkim mozołem próbuje, na wzór Syzyfa, owej niepamięci się przeciwstawić. Mimo trudu ludzi pióra, Czechowicz dalej zdaje się być kimś tajemniczym, nienazwanym, nieodkrytym. Do dziś poeta nie doczekał się porządnej monografii. Nadal zaprasza nas do tego, abyśmy go naprawdę poznali, abyśmy odnaleźli własny sposób czytania jego wierszy. A więc do prawdziwego, intymnego spotkania z poetą. Nie jest to łatwe zadanie. Twórczość samego poety należy do trudnych w odbiorze. Czechowicz zdawał sobie sprawę z niezrozumienia, jakie towarzyszyło jego kolejnym tomikom. W liście do przyjaciela pisał: Książka moja nowa, jak i poprzednie, padła w otchłań nie zrozumienia. A przecież była dużo łatwiejsza niż ballada. Na dwóch recenzjach skończył się odzew o niej. [ ] Nas arystokratów ducha, mało to obchodzi. I więcej, książeczka ta nauczyła mnie, że nie trzeba zawierać z publicznością żadnych paktów, że nie należy się skłaniać ku kompromisom. Skoro te wiersze czyta grono ze stu ludzi złożone, niech mają pełną satysfakcję artystyczną, bezkompromisową [J. Czechowicz, Listy, Lublin 2011, s. 330]. Może to też jedna z przyczyn, iż dziś odkrywanie Czechowicza jest niczym archeologiczna przygoda poszukiwania Atlantydy. Czechowicz należał do osób, które żyją przekonaniem, że w linii życia, w historii osobistej istnieje ukryty, głęboki sens. Życiem nie rządzi przypadek. Jest raczej księgą, którą należy umiejętnie odczytać. W każdym wydarzeniu można zobaczyć inny, głębszy, symboliczny wymiar: stanąłem na ziemi w lublinie / tu mnie skrzydłem uderzyła trwoga. Cytowany fragment pochodzi z utworu pt. autoportret. Wiersz jest zapisem autobiografii, gdzie fakty i wydarzenia poddane zostały, przez samego autora, starannej selekcji. On sam wskazuje nam, co jest najważniejsze. Oto dwa tropy o wyjątkowym znaczeniu: fakt urodzenia się w konkretnym miejscu, jak i to, że od początku obecna była trwoga, niczym przeznaczenie, los, piętno. (1) Józef Czechowicz, Lublin 28 VI 1929 r., fot. Wiktor Ziółkowski Czechowicz urodził się 15 marca 1903 r. na ulicy Kapucyńskiej 3 m. 8, o godzinie Poeta zadbał o to, abyśmy znali dokładnie czas i adres. Urodził się w suterynie, służbowym mieszkaniu ojca, pracującego jako woźny w Banku Handlowym. Suteryna w osobistej symbolice poety mogła być Hadesem, więzieniem, czeluścią piekielną. Rzeczywiście sceneria w pełni nadawała się do takich wyobrażeń. Miejsce to zostało opisane przez Wacława Gralewskiego, przyjaciela z lat młodości: A potem potem w dół po zmurszałych drewnianych schodach do ciasnej i wilgotnej suteryny. Nieprzyjemne to było mieszkanie, bardziej loszek więzienny niż lokal mieszkalny przypominające. Wielce niemiłym szczegółem były rury kanalizacyjne, które przez mieszkanie przebiegały. Wystawały ze ściany i mimo woli kojarzyły się ze ściekiem [W. Gralewski, Stalowa Tęcza, s.25]. Czechowicz nikomu nie zwierzał się ze swojego dzieciństwa, nawet najbliżsi przyjaciele wielu spraw raczej się domyślali. Miejscem, w którym ujawniła się przeszłość była twórczość poety. Istnieje zaledwie kilka fragmentów wierszy i zapisków osobistych, mówiących o lękach i dramatach rodzinnych, zdarzeniach traumatycznych tego czasu. Różne drobiazgi, sygnały, krótki zapis zdarzenia, przeżycia, to wszystko. Choćby urywek mówiący o koszmarnej biedzie, o tym, że był to trudny czas: dzieciństwo złe szczenię szczekało w dni wodospadach / głodnego na tapczanie gorączka mnie żarzyła i jadła/ połatane ubranko szeptem opowiada [jedyna, w: Poezje zebrane, Toruń 1997, s. 64]. Inne zdarzenie z 1905 r., kiedy na oczach dziecka zastrzelono uciekającego mężczyznę, a jedna z kul rykoszetem odbita rozszarpała kawałek jego sukienki. Jednak najpoważniejszym dramatem był rozkład małżeństwa rodziców, na który złożyła się po pierwsze różnica wieku (matka była starsza o dziesięć lat), po drugie choroba psychiczna ojca. Ojciec w szpitalu gorzej mu. W domu zaczęła się bieda. [ ] Jest przerażający. Mówi od rzeczy, bawi się guzikami, chodzi w szpitalnym chałacie, a posługacze patrzą na niego wilkiem. Ogród szpitalny pachnie spokojem i kwiatami. I to właśnie cały Czechowicz. Jego podwójne spojrzenie. Zatrzymanie tego, co budzi lęk, przeraża z równoczesnym zachwytem, dostrzeżeniem piękna. Inny fragment dziennika opowiada o najwcześniejszym zarejestrowanym wspomnieniu: W zielonym ogródku wózek dziecinny, na którym siedzę wraz ze Stasiem. Pszczoła lata dookoła. Płaczę. [ ] pamiętam szary, stary płot ogródka. Okryty był jakimiś porostami i liszajami, których się brzydziłem. Z drugiej strony podwórka, stał również płot, ale ładny, opleciony dzikim winem. Za tym płotem skrzypiała studnia, pompa żelazna. Suteryna kojarząca się z grobem, piekłem, porostami, wilgocią, krainą ciemności, kanalizacją, miała też rzeczy ciekawe i piękne: ojciec prenumerował gazety. Także i tygodnik Świat. Lampa naftowa paliła się na stole. Siedziałem na wysokim zielonym kufrze i oglądałem obrazki w Świecie. Były niezrozumiałe i śliczne. 2

5 PORTRETY LITERACKIE Przerażenie i zachwyt złączone ze sobą pozwalały opisać dramatyczną atmosferę dzieciństwa w barwach niezwykłych. W wierszu pt. jedyna poeta dokonał swoistej syntezy pierwiastków zdawałoby się przeciwstawnych: patrzę patrzę / smutne i wesołe rzeczy są jednakowe. Utwór jedyna jest dedykowany matce. Opowiada o uczuciach syna do niej. Kobieta, również mieszkanka krainy ciemności, stanowiła jej jasny punkt. Wypełniała podziemie miłością, mądrością, matczyną determinacją w walce o życie dzieci, ręce chropawe od pracy dla mnie kradły. W suterynie było także okno, oczywiście realne i symboliczne. Wychodziło na ogród. Było źródłem światła, kwiatów, zieleni, opadającej czerwieni z drzew. To suteryna nauczyła go, że dzięki marzeniom może istnieć w rzeczywistości lepszej, piękniejszej. Zawsze jest jakieś okno. W wierszu napisanym po wojnie nie kryje goryczy i rozczarowania: Ludzie w białych domach mówią to pole chwały / W niedzielę chodzą do kościoła i na białe procesje / Ulicami czystymi w słońcu przebiega pies biały/ W białym kwitnącym parku Zakochana czyta poezje / Ale tutaj nie ma białości / W szarej ziemi rowy pełne brudnych żołnierzy / Dym siny i różowy przechodzi do nas przez rzekę [ ] To front / to zstąpienie do piekieł [front, w: Poezje zebrane, Toruń 1997, s. 35]. Nastroje zagrożenia, zbliżającej się zagłady, pożoga wojenna, śmierć własna oraz rozpad dotychczasowego porządku świata, to rzeczywiście dominujące treści utworów Czechowicza. Wojna stanowiła źródło jego katastrofizmu. Utracił wtedy optymizm i wiarę w wartości, jakie niosła w sobie cywilizacja techniczna. Pierwsze wiersze co prawda zawierają fascynacje dynamizmem, urbanizmem, techniką, są pisane pod wpływem awangardy, (2) Ulica Złota w Lublinie, lata trzydzieste XX w., fot. Józef Czechowicz (3) (4) Józef Czechowicz czytający książkę Mieszkam tu w izbie małej jak pudełko w którą słońce wlewa złociste kubełko a ogródek się waha czy wyjść na ulicę czy się winogradem wspiąć na okiennicę wiatr tę pustkę kocha często tu przysiada coś do szczelin szeptać do okien zagadać zaśpiewać hwiejącym się tyczkom słonecznika pająkom na furcie dębowej noc dzień przenika ranki wieczory [zaułek, w: Poezje zebrane, Toruń 1997, s ] O Czechowiczu mówi się, że jest poetą śmierci i zagłady. Śmierć jako temat pojawiała się w jego twórczości niemal od początku. Nie ulega wątpliwości, że złożyła się na to trauma po doświadczeniu wojny 1920 r., na którą poszedł w wieku 17 lat jako ochotnik. Nie można też zapomnieć o szczególnej wrażliwości poety. I osobistych doświadczeniach śmierci w rodzinie, w tym odejściu starszego brata, ojca, czy przyjaciół. z którą czuł się tożsamy. Szybko jednak od tego odszedł. Ideowo stało mu się bliższe pokolenie młodszych poetów, już nie tak radośnie towarzyszących rozwojowi nowoczesnego państwa. Z czasem stał się nawet ich przywódcą. Mówimy tu o poetach tzw. Drugiej Awangardy, często określanych mianem katastrofistów. Poezją zawładnął pesymizm. Czechowicz wiedział, że przełamanie go może dokonać się w nim samym, otaczająca rzeczywistość robiła się zbyt gęsta i mroczna. Czechowicz czuł się osobą bezdomną (podkreślamy, że w sensie symbolicznym), pozbawioną domu rodzinnego, który mógł być kotwicą, trzymającą mocno wędrowca. A także celem bezpiecznego powrotu. Ponieważ nie posiadał takiego miejsca, punktem odniesienia stał się dla niego Lublin wraz okolicą. Czechowicz zawsze podkreślał przywiązanie do miasta, stworzył nawet legendę o swoim mieszczańskim rodowodzie. I rzeczywiście był poetą miasta. Lublin zawdzięcza mu najpiękniejsze wiersze, jakie kiedykolwiek o mieście napisano. I w tym wypadku poszedł inna drogą niż koledzy z awangardy. Zamiast zgiełku, dynamizmu, miasta maszyny masy, wybrał cichą, zacofaną prowincję i to ona dała mu szczęście, harmonię i spokój. 3

6 PORTRETY LITERACKIE Nie wielkie centra w stylu Paryża, Londynu, Nowego Jorku, ale mała cicha ojczyzna, prowincjonalna dziura stanęła w centrum jego świata. Zamiast cywilizacyjnych rekwizytów, typu fabryki, kominy, pędzące automobile, zgrzyty, szumy, czyli muzyka industrialna, w poezji Czechowicza pojawia się pejzaż, niemal wiejski, towarzysząca mu cisza, spokój, np.: Lublin na łąkach przysiadł / sam był / i cisza. Poeta pisze też wiersze o wsi, co na pewno nie mieściło się w kanonie nowoczesnych, w których: siano pachnie snem, wieczorem przez niebo pomost, księżyc idzie srebrne chusty prać, wiatraki kołyszą horyzont, to tylko niektóre frazy poety. Aż korci, by zapytać skąd u mieszczucha taka wiejska wrażliwość? Z bezpośredniej obserwacji. Czechowicz po wojnie podjął pracę w wiejskiej szkole w Słobódce, malutkiej miejscowości leżącej na Kresach, dziś w granicach Białorusi. Tu uczył się wrażliwości na pejzaż. Piękno przyrody, oddalenie od świata miały terapeutyczny wpływ, leczyły poetę z grozy obrazów wyrytych przez wojnę. Słobódka mogła okazać się rajem na ziemi. Niestety, było to miejsce generujące również ból, odrzucenie, samotność, tęsknotę: mała moja maleńka chwieją się żółte mlecze w dolinie napływa gór cień cichy odwieczerz brodzi w zmierzchowym już późno mały mój ukochany trudno z miłości się podnieść a jeszcze trudniej od złych nowin [ ]. [wieczorem, w: Poezje zebrane, 1997] W tym raju wydarzyło się coś tragicznego, nie wiemy dokładnie co. Poeta wyjechał, nagle, podobno była próba samobójcza. Być może nieodwzajemniona i niemożliwa do spełnienia miłość tym razem zraniła poetę. Ślady historii możemy znaleźć w Poemacie o papierowej koronie. Utworze, który wzbudził wiele kontrowersji. Szkoda, że wątek homoerotyczny zdominował zainteresowanie czytelników i nie dostrzeżono głębszych, wieloznacznych treści, w tym młodzieńczym, acz bardzo dojrzałym utworze. Dualizm czechowiczowski zdaje się polegać na przekonaniu, że dobro i zło współistnieją obok siebie, zespolone, w wiecznej zależności od siebie. W śmierci istnieje zalążek życia, w życiu cząstka śmierci. Smutkowi towarzyszy radość i odwrotnie. A wszystko spaja najwyższa kategoria Piękno. W szkicu, który jest jednocześnie autokomentarzem pt. Klucz symboliczny do poematów J[ózefa] Czechowicza, poeta daje wyraz przekonaniu: Są dwa zasadnicze światy: świat żywych i umarłych. Świat żywych jest oparty na dobroci, ale wyraża się w złym. Świat umarłych jest zły, ale wyraża się w pozorach dobroci. Nieustanna gra tych sił zasadniczych jest warunkiem powstania piękna. Człowiek żyje w sferze piękna, życia i śmierci (trójca). [J. Czechowicz, Szkice literackie, Lublin 2011, s.62] W tego typu myśleniu Czechowicz bardzo zbliża się do filozofii Heraklita. Jest tu więc wieczny ruch, niszczenie form, spajanie pierwiastków na nowo, tworzenie nowych form. Dynamizm bezustannej przemiany, której napędem są przeciwieństwa. Heraklit wierzył, że podstawowa zasada bytu Ogień, żyje śmiercią tego, co spala. Wszystko dla Piękna. W Słobódce miało miejsce jeszcze jedno, bardzo ważne wydarzenie. W dzienniku osobistym poety możemy znaleźć notkę, że czytał Platona. To niezwykle istotny trop w rozumieniu poety. Może za sprawą greckiego filozofa odkrył, a może tylko dostał potwierdzenie, że istnieje obok rzeczywistości jej idealne odbicie. To świat idei, lepszy, prawdziwszy. Skryty przed nami za zasłoną szarej, bolesnej codzienności. Może na wzór platońskiej jaskini widzi poeta światło u jej wyjścia. To droga na tamtą stronę. Świat pierwowzór można odkryć we śnie, marzeniu, jest zakodowany w nieświadomości. A dostęp do tego świata ma tylko wyobraźnia. Śmierć w tym kontekście jest wyzwoleniem, drogą, mostem. Być może również w tym czasie wyobraźnię autora ballady z tamtej strony poruszył mit Atlantydy, opisywany przez Platona. Atlantyda, według filozofa, była mityczną wyspą o wspaniałej cywilizacji, która zniknęła z mapy świata. Wyspa bowiem zanurzyła się pod powierzchnię wody i zniknęła. Znawcy twórczości Czechowicza często zwracają uwagę na bardzo nowatorską formę wiersza, dziś po Stanisławie Różewiczu nazywaną czwartym systemem wersyfikacyjnym. Poeta zrezygnował całkowicie ze znaków przestankowych oraz pewnych zasad ortograficznych, dotyczących zapisu wyrazów dużą literą. Jak sam tłumaczył, chciał w ten sposób uwolnić powiązania między wyrazami, aby uzyskać nowe znaczenia. Nie stosował rymów. Znawcy mówią też o muzyczności jego wierszy, o ich mitycznym i symbolicznym wymiarze. Ale sprawa wyobraźni zdaje się być dla poety nadrzędna. I tak dochodzimy do najważniejszej kategorii estetycznej poety. W liście do Stanisława Czerniaka napisał: Źródło sztuki musi być czyste. Czyli nie należy pisać dla określonego doraźnego celu. [ ] Z tego stanowiska rzecz biorąc, tworzywem poezji staje się przede wszystkim wyobraźnia jako odpowiednik myślenia. Tylko wyobraźnia może być zasadą szeregującą obrazy, wartości pojęciowe i muzyczne elementów poetyckich: słów, zdań, okresów. [ ] Wyobraźnia jest tym, czego nie można się nauczyć [J. Czechowicz, Listy, Lublin 2011, s. 363]. To dzięki wyobraźni poeta ma moc stwarzania, nowych rzeczy, nowych kwiatów, nowych zwierząt, czyli stwarza świat na nowo. Władysław Panas, znakomity interpretator Czechowicza, tak podsumował istotę jego poezji: Jeżeli masz coś do powiedzenia, to proszę, powiedz o tym świecie, który wydaje się taki banalny, taki szary, nieciekawy; jak jesteś dobry, to zrób coś niewiele mając w ręku; nie sztuka opowiadać o światach egzotycznych, ale sztuka opowiadać o tej szarej rzeczywistości. Zrób z szarej rzeczywistości kolorową, z rzeczy nieciekawych dramatyczną, narzuć światu swoją wizję, zainteresuj świat, opowiadając o tym co wydawało by się banalne [Czytanie Czechowicza, t. 2, Lublin 2009, s.69]. Antidotum na groźną rzeczywistość może być poezja, która ma moc stwarzania nowych światów. Nie chodzi w niej o ucieczkę od rzeczywistości, ale o zbudowanie obrazu piękniejszego, głębszego, magicznego. Wyobraźnia pomaga w odkrywaniu ukrytych miejsc, albo takich, które uległy zniszczeniu. Dzięki wyobraźni, Czechowicz stworzył rzecz niebywałą. Z prowincji zrobił piękny mit, poza czasem, historią, banałem. Utwory o Lublinie ostatecznie zostały zebrane i spojone klamrą poetyckiego komentarza w Poemacie o mieście Lublinie. Miał to być scenariusz słuchowiska, który niestety nigdy nie został zrealizowany. Wcześniej utwory te pojawiały się w tomiku Stare kamienie, w cyklu Prowincjonalna noc. 4

7 Bohaterem poematu jest Wędrowiec, który po latach wraca do ukochanego miasta, idzie samotnie, za towarzysza ma jedynie księżyc, mija przedmieście zwane Wieniawą, nad nim toczą walkę kosmate niedźwiedzie chmur, są groźne, niczym pozaziemskie potwory, ale pojawia się światło i wyłania się pejzaż Wieniawy z księżycem. Strach mija. Idąc między cieniami ruder i zapadłych w ziemię domostw myślisz wędrowcze o tym, że miasto kochane już Cię ogarnia i tuli. Ważny fragment choćby ze względu na dalsze losy poety. W pierwszych dniach września 1939 r. poeta wyszedł z Warszawy, miasta, w którym, mieszkał już od kilku lat, by dotrzeć do ukochanego Lublina. Szedł kilka dni w gronie przyjaciół, nad nim groza samolotów ostrzeliwujących uciekinierów. Nie myślał, że tym razem idzie na spotkanie Anioła Śmierci. 9 września, gdy znalazł się już w Lublinie, pierwsze kroki skierował do zakładu fryzjerskiego, pragnął tylko się odświeżyć. O jedenastej zaczął się nalot, wszyscy rzucili się pod ścianę, tylko Czechowicz wiedziony jakby ślepą koniecznością, odskoczył w przeciwną stronę. Wszyscy w zakładzie ocaleli, on jeden zginą pod gruzami. Kiedy wykopano strzęp ludzki, w jego kieszeniach odnaleziono podpisany słownik, ulubioną książeczkę poety. Podobno zawsze miał go przy sobie. Został pochowany w zbiorowej mogile na cmentarzu przy Lipowej. Zakład fryzjerski znajdował się zaledwie kilka kroków od rodzinnego domu, który runął dokładnie w tym samym czasie. Ani kamienica przy Kościuszki 46, w której znajdował się zakład Pani Ostrowskiej, ani dom przy Kapucyńskiej 3 nie został odbudowany. W miejscu śmierci stoi dziś pomnik Czechowicza, a w miejscu urodzenia dom towarowy, zwany Galerią Centrum. Czechowicz w 1933 r. przeniósł się do Warszawy. Ostatni jego adres to Narbutta 11a m. 2. Tu również mieszkał w suterynie, prawdę mówiąc, pół-suterynie, wygodnej i przestronnej, w bardzo luksusowym otoczeniu. I z niej wyglądał przez okno na ogród, pilnie śledząc wszystkie dziejące się tam historie. Pragnął też usłyszeć nutę człowieczą, z samego dna: W oknie chmur plamy deszczowa sieć ogród to rdzawość czerwień i śniedź w kroplach co ciężkie na brzoskwiń listkach niebo kuliste błyska i pryska słucham szelestów jesienny gość mało wód szmeru szumu nie dość czujnie czatuję rankiem przy oknie gdy kwiat opada w kałużę ogniem. [jesienią, w: Poezje zebrane, Toruń 1997, s. 211] Nigdy jednak nie udało mu się oswoić przestrzeni Warszawy, czuł się w niej źle, była dla niego mitycznym Babilonem. Tęsknił za swoją prowincją, do niej więc udał się, gdy wybuchła wojna, aby go przytuliła i dała bezpieczeństwo. W Lublinie wszystko jakby zapadło się pod ziemię. Dom na Narbutta stoi do dziś, zniszczony dopiero w czasie powstania warszawskiego. (5) Józef Czechowicz na dachu budynku ZNP w Warszawie Później zostało nawet nadbudowane piętro. W mieszkaniu tym poeta zostawił wszystkie rękopisy, notatki, książki, kolekcję płyt, zdjęcia robione przez siebie, całą artystyczną spuściznę. Co się z nią stało? Dokładnie nie wiadomo. Uległa rozproszeniu, zniszczeniu, mimo starań przyjaciół, nie udało się jej ocalić w całości. Zostały tylko drobiny, drobiazgi. Czechowicz nie raz w wizjach proroczych przewidywał przyszłość. Wiadomo, że dokładnie przepowiedział swoją śmierć. W jednym z ostatnich wierszy napisał: że pod kwiatami nie ma dna to wiemy wiemy gdy spłynie zórz ogniowa kra wszyscy uśniemy w mosiężnych gniewach świat nieistnienia skryje nas (6) Rękopis wiersza Józefa Czechowicza modlitwa żałobna. PORTRETY LITERACKIE wodnistą chustą zamilknie czas potłucze czas owalne lustra. [modlitwa żałobna, w: Poezje zebrane, Toruń 1997, s. 237] Ale czy był świadomy, że i te słowa wypowiedziane w szkicu Słowa o Lublinie dawnym mieście okażą się również prorocze w odniesieniu do niego samego: [ ] kiedyś, w sto lat po nas, ze wzruszeniem, będą nowi ludzie oglądali ślady naszego czasu. [...] I z pożółkłych gazet, z wystrzępionych dokumentów zbierać będą nowe drobiazgi, o ludziach i murach, o rzeczach, których już nie ma, o duszy starego miasta. W marcu 2013 r. minie 110 lat od jego urodzin. Czas zdaje się być już odpowiedni, by odnaleźć zatopioną wyspę, zwaną Józef Czechowicz. Fotografie zostały udostępnione nieodpłatnie: (1), (2), (4), (5), (6) ze zbiorów Muzeum Literackiego im. Józefa Czechowicza, Oddziału Muzeum Lubelskiego w Lublinie. (3) z Archiwum Cyfrowego Ośrodka Brama Grodzka Teatr NN w Lublinie, z kolekcji Marii Lizut-Skwarek. 5

8 TYM, KTÓRZY ODESZLI MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 01 (11) 12 kwietnia 2010 Mokotowskie prezentacje Wypożyczalnia Nr 20 ul. Żuławskiego 4/6 Z wizytą w Teatrze Guliwer ZIMA 2010 / LUTEGO 2011 Maria Dąbrowska ur. 6 X 1889 w Russowie pod Kaliszem, zm. 19 V 1965 w Warszawie JESIEŃ 10 GRUDNIA 2011 MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 04(14) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 03(17) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 02(12) 15 lipca 2010 WIOSNA MAJA 2011 WIOSNA MAJ 2012 MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 01(15) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 01 (18) 15 listopada 2010 LATO LIPCA 2011 MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 03 (13) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 02(16) MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 02(19) LATO 15 SIERPNIA 2012 JESIEŃ LISTOPAD 2012 SPOŁECZNOŚĆ LOKALNA MAGAZYN BIBLIOTEK MOKOTOWSKICH NR 03(20) JPII Magazyn Bibliotek Mokotowskich SowA MokotowA (ISSN: ) WYDAWCA: Biblioteka Publiczna im. Zygmunta Łazarskiego w Dzielnicy Mokotów m.st. Warszawy ul. Wiktorska Warszawa Dyrektor: Grażyna Zgoła REDAKCJA: Wojciech Kupść (redaktor naczelny) Anna Ogrodnik Robert Jarosz KOREKTA: Elżbieta Frankiewicz Anna Ogrodnik ADRES REDAKCJI: ul. Czerniakowska 38a Warszawa TELEFON DO REDAKCJI: (dyżur we wtorek, w godz ) SKŁAD I ŁAMANIE: Wojciech Kupść ILUSTRACJE: Justyna Kościelna (J.K.) FOTOGRAFIE: Wojciech Kupść (W.K.) Robert Jarosz (R. J.) Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych, zastrzega sobie prawo redagowania nadesłanych tekstów oraz zmiany ich tytułów. DRUK: PPW FORMAT, ul. Stroma 41, W-wa. Dąb z lasów beniaminowskich wystawa fotografii i jubileusz Lidii Kosk 26 września, w Mokotowskim Centrum Integracji Mieszkańców prowadzonym przez Wydział Spraw Społecznych i Zdrowia dla Dzielnicy Mokotów przy ul. Woronicza 44a, odbyło się uroczyste otwarcie wystawy fotografii pt. Dąb z lasów beniaminowskich autorstwa Pani Lidii Kosk poetki, pisarki, podróżniczki i fotografa, mieszkanki naszej dzielnicy. fot. Andrzej Kosicki Dyplom burmistrza Dzielnicy Mokotów dla Lidii Kosk Wernisaż był uhonorowaniem 50-lecia twórczości poetki, która, nie tylko pisze wspaniałe i oryginalne wiersze, ale także zaznajamia z literaturą seniorów i młodzież z Mokotowa. Rozwija w nich ukryte talenty prowadząc zajęcia warsztatowe. Po uroczystym otwarciu wernisażu przez przedstawiciela Zarządu Dzielnicy Mokotów, Zastępcę Burmistrza Pana Piotra Boresowicza, autorka p. Lidia Kosk przedstawiła przybyłym gościom ciekawe odsłony dębu beniaminowskiego. Dąb rośnie w lasach beniaminowskich w Nadleśnictwie Jabłonna, w którym fotograf wykonała 15 nadzwyczajnych ujęć okazu. Zdjęciom towarzyszyło czytanie wierszy autorki, w jej wykonaniu, oraz ich tłumaczenie na język angielski przez panią Danutę E. Kosk- Kosicką i japoński przez panią Izumi Nakamura. W trakcie wieczoru poetka otrzymała dyplom burmistrza Dzielnicy Mokotów z podziękowaniem za wieloletnią działalność literacką, a także za aktywność społeczną na rzecz dzielnicy. Uroczystość miała charakter międzynarodowy, bowiem po części fotograficzno-poetyckiej tłumaczka z Japonii wraz z towarzyszką zagrały na flecie oraz na pianinie kilka kompozycji Chopina, po których wykonały także japońskie utwory. Była to niespodzianka i dla widzów, i dla samej autorki. Nie zabrakło również czasu na dyskusję, a także na część rozrywkową wieczoru, ponieważ został ogłoszony konkurs na najbardziej intrygującą fotografię. Przeważającą liczbą głosów wygrała fotografia pt. Zielony wąż, przedstawiająca ciekawy pokryty zielonym mchem zawijas konara dębu, przypominający wijącego się węża. Na drugim miejscu znalazła się fotografia pt. Koalicja, a na trzecim Zwieńczenie. Poetka postanowiła stworzyć plakat na rzecz Mokotowskiego Centrum Integracji Mieszkańców na podstawie zdjęcia, które otrzymało najwięcej głosów, zatem Zielony wąż stanie się niejako wizytówką prowadzonych przez poetkę zajęć warsztatowych (...). Fragment opracowania przygotowanego przez Alicję Walicką z Wydziału Spraw Społecznych i Zdrowia dla Dzielnicy Mokotów. O Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej w Gimnazjum nr 7 21 września 2012 r., w bibliotece szkolnej w Gimnazjum nr 7 z Oddziałami Integracyjnymi Przy Łazienkach Królewskich odbyło się spotkanie autorskie poświęcone życiu i twórczości jednej z najwybitniejszych polskich poetek XX w. Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. fot. Aneta Lewandowska Mariola Pryzwan z uczniami w bibliotece Gimnazjum Pani Mariola Pryzwan z wdziękiem i ze swadą przypomniała postać tej niezwykłej poetki. Uczniowie wysłuchali zabawnych anegdot, interesujących fragmentów listów i wyjątkowej urody liryków z tomu Pocałunki. Na zakończenie autorka złożyła cenny autograf w książce Lilka. Wspomnienia o Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. Zachęcam do zapoznania się z tą pozycją, która znajduje się w bibliotece szkolnej. fot. Aneta Lewandowska Mariola Pryzwan i jej nowa książka Lilka... Mariola Pryzwan jest znaną polonistką, bibliotekarką i biografistyką, autorką biografii takich sław jak Maria Dąbrowska, Władysław Broniewski, Halina Poświatowska, Zbigniew Cybulski, Anna Jantar, Anna German i innych. Spotkanie w Gimnazjum nr 7 Przy Łazienkach Królewskich było wyjątkowe. Z niecierpliwością czekamy na kolejne. Aneta Lewandowska nauczyciel bibliotekarz 6

9 SZKIEŁKIEM I OKIEM Ewa Głębicka Młody poeta w bibliotece Sięgnęłam do leksykonu Grupy literackie w Polsce , który wydałam przed laty, z przekonaniem, że wspierając się wiedzą o współczesnych grupach literackich znajdę w nim liczne świadectwa, iż naturalnym środowiskiem początkujących poetów jest biblioteka. Tu przecież jak przypuszczałam spotykają się miłośnicy literatury, tu organizuje się wieczory autorskie i promocje debiutanckich tomików. Jakież było moje zaskoczenie, gdy analizując zestawione przed laty tabele statystyczne, stwierdziłam, że młodzież poetycka w bibliotece bywa rzadko. Zapewne trochę korzysta z bibliotecznej wypożyczalni, nie traktuje jednak biblioteki jako instytucji życia kulturalnego, która byłaby naturalnym terenem organizowania się w grupy literackie, miejscem, gdzie spotyka innych początkujących poetów. Biblioteki rzadko bywają mecenasami młodej poezji. W latach tylko pięć spośród ponad 250 działających wówczas ugrupowań literackich znalazło się pod opieką biblioteki, zawsze zresztą dotyczyło to małych miejscowości, gdzie młodzież nie znajdywała innych możliwości oparcia instytucjonalnego. Diagnoza ta jest aktualna także obecnie. Jakie więc mechanizmy decydują o wyborze mecenasa, miejsca spotkań, instytucji wspierającej aktywność grupy młodopoetyckiej? I gdzie są te miejsca, w których wykuwa się nowa literatura? Wreszcie po co powołuje się grupy literackie? Jak przebijają się one do świadomości szerokiej publiczności czytającej? Pojawia się także pytanie o instytucjonalną niezależność środowisk młodoliterackich od instytucji życia literackiego, kulturalnego, czy nawet politycznego. Jakie czynniki (poza talentem) decydują o wykształceniu się formacji, która widocznie wpłynie na zmiany jakościowe współczesnej młodej literatury, w tym poezji? Dlaczego po wojnie nie udało się powtórzyć fenomenu Skamandra, Awangardy Krakowskiej, Czartaka, futurystów? Te i inne pytania nasuwają się, gdy spróbować z bliska przyjrzeć się funkcjonowaniu grup literackich. Na część z nich nie znajdziemy łatwych odpowiedzi. Spośród wspomnianych grup literackich jedna czwarta nie szukała nigdzie oparcia organizacyjnego czy finansowego. Pozostałe wiązały się ze Zrzeszeniem Studentów Polskich, potem Socjalistycznym Związkiem Studentów Polskich (45), towarzystwami kulturalnymi, klubami literackimi i regionalnymi Domami Kultury (50), Związkiem Młodzieży Socjalistycznej i Związkiem Socjalistycznej Młodzieży Polskiej (25), a poprzez Koła Młodych ze Związkiem Literatów Polskich (13). Były też dwie grupy powiązane organizacyjnie z partiami politycznymi oraz pięć zależnych od Stowarzyszenia Pax. Mechanizm tych powiązań oparty był na ścisłym związku sfery postulatów ideologicznych, narzucanych przez mecenasa i dysponowanych przez niego finansów (czasami znacznych) organizacja wieczorów autorskich, konkursów, zjazdów i sympozjonów poetyckich wymagała wszak dużych środków. Dla debiutantów najważniejsza była oczywiście możliwość publikacja tomików, antologii i almanachów, niemożliwych do zrealizowania bez uzyskania dotacji. Warszawska grupa Orientacja Poetycka Hybrydy w minionych latach uchodząca za awangardę ruchu studenckiego, związana była wprawdzie z ZSP, nie gardziła jednak także finansami ze zgoła innych źródeł: Towarzystwa Rozwoju Ziem Zachodnich, Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej, redakcji pisma Przyjaźń. Signum temporis. W latach tylko pięć grup poetyckich działało przy miejskich bibliotekach: Meduza w Słupsku ( ), Ogród w Lublinie ( ), Ecce Homo w Nowej Hucie ( ) i interdyscyplinarny Cumulus w Chrzanowie ( ). Około roku 1995 powstała jeszcze jedna grupa przybiblioteczna : Grupa Literacka Ponad przy MBP w Radomsku. Wiadomo o niej jedynie tyle, że wydała niewielki zbiorowy zeszyt poetycki. Powiedzmy szczerze żadna z nich nie przebiła się ze swoją twórczością do szerszej publiczności, nie wyłoniła też znaczącego w literaturze nazwiska. Wydaje się, że odpowiedź na niektóre z postawionych tu pytań znajdziemy we wspomnieniu Wojciecha Kassa o gdańskiej efemerydzie W Zatoce : Stworzyły ją cztery osoby przeciwko innym osobom sądząc, że mają nieco więcej do powiedzenia i to wierszem. Rzeczywiście łączyła ich spontaniczność oraz wiersze, które postanowiły wyjąć z szuflady i wymachiwały nimi niczym ulotkami reklamowymi przed resztą, czyli oportunistami, kołtuństwem. [...] Nie wiedzieliśmy jeszcze wówczas, że poezja obywa się bez zbiorowych wystąpień, powstaje w zaciszu i jest z gruntu intymną czynnością wymagającą koncentracji i skupienia. Ewa Głębicka, Grupy literackie w Polsce Leksykon, Wiedza Powszechna, Warszawa dr hab. Ewa Głębicka, prof. Instytutu Badań Literackich Polskiej Akademii Nauk w Warszawie Ewa Głębicka, Leksykon. Grupy literackie w Polsce , Wiedza Powszechna, Warszawa

10 SPACERKIEM PO MOKOTOWIE Tadeusz Władysław Świątek: Wspomnienie znamienitych mieszkańców Mokotowa Choć tak bardzo lubimy powoływać się na przykłady i sięgać do skarbnicy historii, dziwnym trafem zupełnie opacznie można zrozumieć inicjatywy nazewnicze nowo powstających ulic naszej tylko dzielnicy. Wyraźnie widać, iż decydentom brak wiedzy, mylą często dobro ze złem, bohatera z przestępcą, w efekcie dzielnica zyskuje arterię o karkołomnej, trudnej do zapamiętania nazwie, którą dość szybko radni kolejnej kadencji pragną zmienić. Tymczasem nie ma na świecie miasta czy wioski nie nasyconych nazwiskami ludzi, którzy w nich żyli i działali, którym w istocie wiele zawdzięczają miejscowe społeczności. Od decydentów w mieście stołecznym Warszawie winniśmy oczekiwać otwartości na propozycje mieszkańców, tych zasiedziałych, a nie tych, co to dziś tu są, a jutro będą gdzie indziej Spacerując ulicami Mokotowa, uzmysławiamy sobie, że mamy niezliczony legion ludzi szlachetnych, zasłużonych w różny sposób w kolejno po sobie następujących pokoleniach i epokach, a wcale nie doczekali się ulicy. Żyją jedynie w pamięci mieszkańców zasiedziałych od pokoleń, którzy do chwili obecnej są nosicielami ulotnej już tradycji odchodzącej wraz z nimi, godnej jednak utrwalenia, bo może być chlubą miejsc z perspektywy czasów historycznych. Są wśród tych cichych bohaterów cywile, wojskowi, nawet z pozoru zwykłe gospodynie domowe. Trudno nie dostrzegać kobiet, skoro zobowiązuje nas do tego nawet tzw. dyrektywa unijna (sic!). Czas na przedstawienie kilku choćby postaci. Czyż nie warta jest tego i nie zasłużyła sobie na wyróżnienie Elżbieta zw. Izabelą z Czartorskich, ks. Lubomirska ( ), pani na Mokotowie i licznych rezydencjach znanych z kart historii? Wszak to jej zawdzięczamy wyróżnienie Mokotowa, nawet samą nazwę, bo przecież chyba nie wierzymy, że powstał od jakiegoś tam wydumanego Monkota vel Mąkota. A czy też nie zasługuje na wspomnienie i na ulicę litograf Franciszek Szuster ( ), który przed wojną miał tutaj własną ulicę przemianowaną u schyłku lat czterdziestych na Jarosława Dąbrowskiego, do którego takiej estymy nie czujemy, jak do propagatora Mokotowa, zdolnego litografa? Nie mając jego portretu, pokażmy przynajmniej brata Antoniego Szustra ( ), który pokaźną wpłatą przyczynił się do ukończenia budowy kościoła Narodzenia Najświętszej Marii Panny, od 1917 r. pod wezwaniem św. Michała. Elżbieta z Czartoryskich, ks. Lubomirska, arch. T. W. Świątek Jest jeszcze jeden cichy i zapomniany bohater Mokotowa w końcu XIX w. właściciel pokaźnych terenów dopiero rodzącej się dzielnicy Mokotów Wiktor Magnus ( ), finansista, propagator spółdzielczości. Od jego imienia pochodzi współczesna ul. Wiktorska. Od razu sprostuję, że nie mieszkał na Mokotowie, ale w sercu Warszawy w Śródmieściu. Natomiast jako potentat posiadał i zbywał place pod zabudowę. Może mnie ktoś posądzić, że lansuję spekulanta, ale Magnusa nie należy z tym procederem kojarzyć. Trzeba natomiast pamiętać, że to właśnie on ufundował popiersie Fryderyka Chopina w niemieckim wówczas kurorcie Bad Reinerz w Środkowo-Wschodnich Sudetach, a to przecież dzisiejsze Duszniki-Zdrój. Zachowany pomniczek stoi do chwili obecnej w parku zdrojowym, w pobliżu dworku, gdzie odbywają się słynne koncerty. Sami państwo ocenią, czy warto go przypomnieć i zapamiętać. Ciągle zapominam, że władza w Polsce, nawet ta niby-prawicowa, nie bardzo lubi posesjonatów, wszelkiej maści właścicieli, bo to potencjalni roszczeniowcy, którym trzeba zwracać to, co komunizm w ferworze nacjonalizacji zabrał. Jednak mimo wszystko przypomnę oto Marta z Pusłowskich hr. Krasińska ( ) właścicielka pełnej uroku Królikarni, ale również Radziejowic. Pani ta dobrze wpisała się w dzieje dzielnicy i winniśmy jej cześć. Hojnie dofinansowywała instytucje charytatywne, w tym działający na jej posesji obok parku w Królikarni i prześlicznego kościółka przytułek dla nieuleczalnie chorych. A kto to jeszcze dzisiaj pamięta, że właśnie ze wspomnianą Królikarnią sąsiadowało znane męskie gimnazjum prywatne W. Giżyckiego. I to z kolei asumpt do tego, żeby przypomnieć jego twórcę wybitnego nauczyciela Władysława Józefa Konrada Giżyckiego ( ). Szkoła założona w Moskwie, po ewakuacji w 1918 r. znalazła się w Warszawie i w 1922 r. otrzymała schronienie w parku w Wierzbnie (przed Królikarnią), należącym wówczas do rodziny książąt Radziwiłłów. Do tego gimnazjum uczęszczał m.in. poeta Konstanty Ildefons Gałczyński. Mokotów to miejsce zamieszkania gwiazd filmu i operetki. Tu dożywała swych dni, przy ul. Odolańskiej, diva operetki warszawskiej Lucyna Messal ( ), zaprzyjaźniona z Mieczysławą Ćwiklińską ( ), niekwestionowaną 8

11 SPACERKIEM PO MOKOTOWIE gwiazdą operetki i filmu przedwojennego, a po wojnie teatru. Pamiętam obie panie spacerujące Puławską. Okrąglutka i malutka Pani Miecia, jak ją konfidencjonalnie i pieszczotliwie nazywała warszawska ulica, szła zawsze chodnikiem, a dość potężnej postury Lucyna Messal, niby obok niej, ale po jezdni wchodząc na chodnik jedynie w momentach przejazdu samochodów. Obie panie poprzedzała zawsze służąca Pani Mieci, prowadząca na smyczy jej jamnika. Nie sposób pominąć gwiazdę przedwojennego filmu Jadwigę Smosarską-Protassewiczową ( ), która na przedwojennym Mokotowie miała swoją willę przy ul. Malczewskiego, a po powrocie do kraju z USA zamieszkała przy ul. Dworkowej. Na koniec zostawiłem postać nieznaną współcześnie, ale wokół której rozpętała się potężna burza. Tą postacią jest Arpad Chowańczak ( ), założyciel (1892 r.) składu i pracowni futer w samym pałacu Potockich, mieszczącym obecnie Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Dlaczego budzi kontrowersje? Bo to właściciel owych 10 hektarów pod Stadionem Narodowym, do niedawnej gruntownej przebudowy nazywanym Stadionem Dziesięciolecia. Czasy się zmieniają i przedwojenny kreator mody w branży futrzarskiej nie jest już taką postacią pożądaną, ale raczej z uwagi na prawo własności traktowaną z niechęcią Ten wybór nie jest kompletny i jest wyborem absolutnie moim własnym, każdy ma prawo wymienienia swoich idoli, ale szczupłe ramy i konieczność pokazania portretu obliguje do wspominania tych, których wizerunek zachował się do współczesności nie tylko w pamięci potomnych, ale jest materialnym i namacalnym portretem. Fotografie z archiwum T. W. Świątka: 1. Marta z Pusłowskich hr. Krasińska, 2. Antoni Szuster, 3. Jadwiga Smosarska, 4. Wiktor Magnus (1912), 5. Lucyna Messal (1925), 6. Arpad Chowańczak (1938). fot. 1 fot. 2 fot. 3 fot. 4 fot. 5 fot. 6 9

12 NOWE KSIĄŻKI Jerzy Kirszak, Generał Kazimierz Sosnkowski ( ), IPN, Warszawa Generał Kazimierz Sosnkowski był nie tylko jednym z najbliższych współpracowników i wiernych podkomendnych mego Ojca, ale dla mnie przede wszystkim był przyjacielem naszej rodziny. Bez tej przyjaźni, zahartowanej w trudnych i heroicznych okolicznościach, nasze więzi nie byłyby tak mocne i nie przetrwałyby aż do śmierci Generała. Kazimierz Sosnkowski ścisłą współpracę z Ojcem rozpoczął już w 1906 r., a z Matką kilka lat później. Towarzyszył Ojcu w przełomowych chwilach, w Związku Walki Czynnej, w I Brygadzie Legionów, w więzieniu w Magdeburgu i podczas powrotu do Polski w listopadzie 1918 r. Budował zręby Wojska Polskiego, walczył w 1920 r. jako dowódca armii, był ministrem spraw wojskowych w przełomowych letnich miesiącach 1920 r. Ojciec wielokrotnie podkreślał jak choćby w swojej książce Rok 1920 że Generał był wówczas człowiekiem tytanicznej pracy. (...) Z wielką więc radością przyjmuję nowy album o Kazimierzu Sosnkowskim przygotowany przez badacza tych czasów dr. Jerzego Kirszaka. Czytelnicy odnajdą w nim nie tylko biografię Generała, ale również wiele nieznanych wcześniej, często po raz pierwszy publikowanych fotografii i dokumentów. Ja także przeglądałam je z zainteresowaniem, nostalgią i wzruszeniem. Sulejówek, 22 stycznia 2012 r. Jadwiga Piłsudska-Jaraczewska Anna Smółka-Gnauck, Między wolnością a pokojem. Zarys historii Ruchu Wolność i Pokój, IPN, Warszawa Między wolnością a pokojem to pierwsza monografia Ruchu Wolność i Pokój. Ruch ten był jednym z najważniejszych ugrupowań opozycyjnych w PRL-u w drugiej połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego stulecia. W mediach często błędnie przedstawiany jest jako ruch pacyfistyczny lub ekologiczny. Jego uczestnicy protestowali przeciw obowiązkowej służbie wojskowej. Organizowali też liczne akcje przeciw zatruwaniu środowiska. Głównym jednak spoiwem ruchu był jednoznaczny antykomunizm. Dzięki temu w działania WiP-u włączyło się wiele różniących się poglądami osób od anarchistów po konserwatystów. Podstawą narracji są rozmowy przeprowadzone przez Annę Smółkę-Gnauck z czołowymi przedstawicielami Ruchu Wolność i Pokój. Zostały nagrane zaledwie kilka lat po zakończeniu działalności ruchu. Informacje uzyskane bezpośrednio od uczestników wydarzeń ożywiają obraz WiP-u wyłaniający się z dostępnych dokumentów i innych źródeł pisanych. Do książki dołączony jest bezpłatny dodatek: płyta DVD WiP-owcy o sobie, zawierająca notacje IPN wypowiedzi czołowych przedstawicieli ruchu. Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy... Obraz ofiar Zbrodni Katyńskiej w pracach plastycznych młodego pokolenia, IPN, Warszawa Album jest efektem pierwszej i drugiej edycji konkursu plastycznego IPN Sprzączki i guziki z orzełkiem ze rdzy, które odbyły się w latach 2010 i Zadaniem uczestniczących w konkursie uczniów było upamiętnienie jednej z ofiar Zbrodni Katyńskiej w formie karty z albumu. Poszczególne edycje projektu cieszyły się tak dużym zainteresowaniem, a nagrodzone prace miały tak wysoki poziom, że organizatorzy postanowili je opublikować. Każda praca zamieszczona w albumie ma niepowtarzalny charakter, nie tylko ze względu na rekonstrukcję indywidualnych losów zamordowanych, ale też ze względu na swoją formę. Wśród upamiętnionych w albumie ofiar Zbrodni Katyńskiej są żołnierze Września 1939, policjanci, funkcjonariusze służb granicznych oraz osoby cywilne; postaci historyczne, jak i zwykli obywatele II Rzeczpospolitej. Zarówno forma publikacji, pozwalająca wykorzystać zaangażowanie młodzieży w odtwarzaniu dziejów, jak i zawartość mają duży walor edukacyjny i wychowawczy. Opracowanie wykorzystuje interesujący pomysł edukacyjno-wydawniczy i zawiera wiele wartościowych materiałów. [ ] Całość stanowi udane połączenie wydawnictwa albumowego i opracowania popularyzatorskiego. Z recenzji dr. Witolda Wasilewskiego 10

13 NOWE KSIĄŻKI Jerzy S. Majewski, Tomasz Markiewicz, Budujemy nowy dom. Odbudowa Warszawy w latach / Building a New Home. The Reconstruction of Warsaw in the period , DSH, Warszawa Odbudowa Warszawy po zniszczeniach wojennych, bez względu na kontekst polityczny, w jakim się odbywała, stanowi niezaprzeczalne osiągnięcie polskiego społeczeństwa w XX wieku i stanowi fenomen na tle całej Europy. Po propagandowej wrzawie wokół odbudowy w okresie PRL-u i wieloletniej dyskusji na ten temat, nadszedł czas na spokojną analizę tego trudnego dla społeczeństwa procesu i polemikę z mitami. Dlatego też, w nawiązaniu do zeszłorocznej wystawy w Domu Spotkań z Historią, która cieszyła się niezwykłą popularnością zarówno wśród warszawiaków, jak i gości z całej Polski i zagranicy, powstał bogato ilustrowany album dotyczący dziejów odbudowy Warszawy w latach Publikacja skierowana jest do szerokiego kręgu odbiorców (wydawnictwo dwujęzyczne). Dzięki atrakcyjnemu projektowi graficznemu, oryginalnemu zbiorowi materiałów ikonograficznych oraz fachowemu komentarzowi historycznemu książka stanowi dobrą lekturę dla wszystkich, którym bliskie jest zainteresowanie historią i architekturą, zarówno dla badaczy tematu varsavianistów, historyków, urbanistów, architektów, ale także zwykłych warszawiaków, miłośników Warszawy i tych, którzy po raz pierwszy będą w Warszawie i zechcą poznać i zrozumieć urbanistykę stolicy. Sobibór. Bunt wobec wyroku, Ośrodek KARTA, Warszawa Sobibór był najmniej rozpoznanym ze wszystkich obozów zagłady. Sukces powstania więźniów 14 października 1943 r. zmusił Niemców do pospiesznego zniszczenia wszystkich dowodów związanych z tym miejscem. Nie przeżył żaden z więźniów pracujących w obozie III, nikt, kto choćby przez chwilę widział komorę gazową lub to, co działo się w tej części obozu nie mógł dać swego świadectwa. Podstawą do zrekonstruowania dziejów obozu pozostają przede wszystkim relacje, zeznania i pamiętniki byłych więźniów, którzy przeżyli powstanie i doczekali wyzwolenia. Przedstawiamy fragmenty świadectw 27 ocalonych. Do tych zapisów dołączamy także dwa głosy tych, którzy zginęli w sobiborskiej komorze gazowej. Te 2 listy, wyrzucone z pociągu jadącego do obozu, reprezentują ponad 300 tysięcy osób, które w Sobiborze zostały na zawsze. Przy dobrej pogodzie słup dymu unosił się prosto do nieba. Ja widziałem w nim cienie dorosłych i dzieci stale wznoszące się ku niebiosom. Bywały dni, gdy podmuch wiatru kierował dym i okropny smród w stronę obozu, a nas dusze zmarłych otulały i dotykały, czasem łagodnie, czasami gwałtownie, przez cały czas wznosząc się ku górze. Bywały również takie dni, gdy wszystko stało nieruchomo, nie poruszało się, a dym osiadał powoli na całym obozie, aż nie było od niego wytchnienia. Ten śmierdzący dym przenikał każdy zakątek baraku, wypełniał oczy, nos, usta, każdą zmarszczkę ciała. Czułeś się, jakbyś był owinięty dymem z ludzi, którzy zostali zamordowani, jakbyś znalazł się w tym dymie razem ze zmarłymi, jakbyś był jednym z nich i za chwilę uniesiesz się z nimi do niebios. Z relacji Dova Freiberga Sport w przedwojennej Warszawie. Wodniacy, cykliści, piłkarze, Red. Aleksandra Janiszewska Ośrodek KARTA, Warszawa Publikacja opowiada o przedwojennym sportowym obliczu Warszawy. Zawiera archiwalne zdjęcia przedstawiające panoramę życia członków warszawskich towarzystw sportowych, w tym Warszawskiego Towarzystwa Cyklistów, Warszawskiego Towarzystwa Wioślarskiego, Legii Warszawa, Polonii Warszawa czy Warszawianki, w okresie od 2. połowy XIX wieku do roku Mecz derbowy Polonia Legia w 1929 r. Wydawnictwo, przybliżając działalność dawnych warszawskich towarzystw sportowych, przypomina zarówno sukcesy sportowe ich członków, jak i pozwala na odtworzenie obrazu życia społecznego i towarzyskiego Warszawy tamtych czasów, na pokazanie entuzjazmu towarzyszącego podejmowaniu wspólnych działań, radości z aktywności rekreacyjnej na Wiśle czy na Dynasach. W książce znajdują się liczne fotografie, opisy dziejów obiektów sportowych oraz mapki miejsc związanych z uprawianiem danego sportu, a także stare reklamy i inne elementy ikonograficzne zaczerpnięte z prasy. Doskonale wprowadzają one czytelnika w nastrój tamtych czasów oraz dostarczają wielu inspiracji. 11

14 NOWE KSIĄŻKI Katarzyna Szymańska, Larkina portret zwielokrotniony. O dwóch polskich przekładach brytyjskiego poety, Wydawictwo Naukowe Semper, Warszawa Philip Larkin, poeta o bardzo wysokiej pozycji w brytyjskim kanonie literackim, w Anglii pozostaje ikoną i postacią poniekąd zmitologizowaną. Niniejsza książka stanowi syntetyczne ujęcie procesu kształtowania się polskiej recepcji Philipa Larkina za pośrednictwem dwóch odmiennych kreacji translatorskich (Stanisława Barańczaka, Jacka Dehnela) oraz towarzyszącej im krytyki literackiej (Czesława Miłosza, Jerzego Jarniewicza). Część metodologiczna pracy obejmuje teksty z zakresu współczesnej teorii przekładu i komparatystyki, zebrane podczas studiów na Uniwersytecie w Cambridge. Demokracja bezpośrednia. Szwajcarska demokracja modelem dla XXI wieku?, Wydawictwo Naukowe Semper, Warszawa Książka jest pracą zbiorową, przygotowaną pod egidą Ambasady Szwajcarii w Polsce. Autorzy tekstów to najlepsi znawcy szwajcarskiego systemu politycznego. Niektóre teksty powstały specjalnie na potrzeby tej publikacji. Szwajcarska demokracja bezpośrednia, z takimi specyficznymi narzędziami jak referendum czy inicjatywa, to system umożliwiający sprawowanie skutecznej kontroli nad elitami politycznymi i dopuszczający mniejszości do udziału w procesach politycznych. Szwajcarski przykład udowadnia też nieprawdziwość twierdzenia, jakoby stabilność polityczna, sukces gospodarczy i system demokracji stanowiły elementy wzajemnie się wykluczające. Demokracja szwajcarska może posłużyć jako inspiracja do szczegółowych rozwiązań w systemach poitycznych XXI stulecia. Dotyczy to również, a może przede wszystkim, Europy. Urszula Wróblewska, Oświata Tatarów w Drugiej Rzeczypospolitej, Wydawictwo Naukowe Semper, Warszawa Tatarzy w okresie międzywojennym stanowili jedną z najmniejszych grup wyznaniowych, wobec której rząd stosował odrębną politykę oświatową. Potomkowie Tatarów z kipczackiej grupy językowej, którzy przybyli na tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego pod koniec XIV w., pomimo wpływów chrześcijańskich i znacznego zasymilowania z kulturą domiującą utrzymali poczucie swej odrębności religijnej i etnicznej, stając się perłą polskiego Orientu i stanowiąc przykład grupy o wielowymiarowej tożsamości. Osiedlający się Tatarzy przenieśli na ziemie Litwy swój tradycyjny podział społeczny oparty na sysemie rodowo-plemiennym, gminie religijnej oraz organizacji wojskowej. [ze wstępu] 12

15 NOWE KSIĄŻKI Mariusz Borowiak, Westerplatte. W obronie prawdy, Almapress, Warszawa Barbara Freethy Lato w Zatoce Aniołów, Wydawnictwo BIS, Warszawa Barbara Freethy, Na Cienistej Plaży, Wydawnictwo BIS, Warszawa Książka ujawnia wiele nieznanych faktów z przebiegu walk, lecz przede wszystkim przedstawia kulisy dowodzenia obroną Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte w dniach 1-7 września 1939 r. Rzetelnie opracowane dokumenty i relacje pokazują, że to nie major Henryk Sucharski, lecz kapitan Franciszek Dąbrowski był rzeczywistym dowódcą obrony. Po latach przemilczeń i zafałszowań po raz pierwszy dowiadujemy się o prawdziwym przebiegu wydarzeń. Publikacja przedstawia opis polskiego piekła jak to dyletanci oraz cwaniacy zawłaszczali sobie przeszłość, przemilczając niewygodną prawdę. Książka bogato ilustrowana, poprawiona i uzupełniona. Niniejsze czwarte wydanie Westerplatte. W obronie prawdy trafia do rąk Czytelników po jedenastu latach od ukazania się pierwodruku książki. W porównaniu do ostatnich dwóch wydań publikacji w 2008 r., gdzie tekst został poprawiony i uzupełniony oraz dokonałem selekcji w doborze materiału ilustracyjnego, także teraz wprowadziłem dalsze zmiany. Niniejsze wydanie książki (...) [ukazało się] przed premierą filmu fabularnego Tajemnica Westerplatte w reżyserii Pawła Chochlewa. Postanowiłem uzupełnić książkę o kolejne zdjęcia archiwalne (...) oraz wzbogaciłem materiał ilustracyjny o kilkanaście fotosów z planu filmowego. (...) Zaszła także zmiana tekstowa, został dopisany rozdział pt. Od książki do filmu. [od Autora] Lato w Zatoce Aniołów i Na Cienistej Plaży otwierają cykl książek obyczajowych z wątkiem romansowym i kryminalnym, pełnych napięcia, wzruszeń i zaskakujących zwrotów akcji, osadzonych w atmosferze uroczego, magicznego miasteczka. Nadmorskie miasteczko nad Zatoką Aniołów staje się powszechnie znane, gdy w Internecie pojawia się film o aniołach ukazujących się na skałach. Ma to związek z miejscową legendą o aniołach z rozbitego przed laty statku, które pojawiają się, gdy ktoś ich naprawdę potrzebuje. Do miasteczka przeprowadziła się właśnie młoda kobieta Jenna Davies, z siedmioletnią Lexie. Nie szuka towarzystwa i pragnie jedynie spokoju, jednak kiedy widzi skaczącą ze skały nastolatkę odruchowo rzuca się na ratunek i tym samym staje się centrum zainteresowania. Jenna skrywa niebezpieczny sekret i nie pragnie rozgłosu, jednak nie umie sobie poradzić z dociekliwością Reida Tannera, dziennikarza, który przyjechał do miasteczka, by napisać reportaż o tajemniczych zjawiskach. Reid, zauroczony Jenną, chce poznać jej tajemnice, by ją chronić, nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, jak prawda może być niebezpieczna. Tymczasem mała Lexie wykazuje dziwne zainteresowanie aniołami... (e-book dostępny) Laureen Jamison nie była w rodzinnym miasteczku od lat. Wyjechała jako nastolatka, gdy została zamordowana jej siostra Abby, a o morderstwo podejrzewano jej chłopaka Shane a. Teraz Laureen powraca do Zatoki Aniołów, by zaopiekować się cierpiącym na chorobę Alzheimera ojcem. Trudne przeżycia i przykre wspomnienia ożywają. Ożywa także dawne uczucie, gdy Laureen po latach spotyka Shane a. Dzieli ich jednak przeszłość i niewyjaśniona zagadka śmierci Abby. Shane nie powiedział wszystkiego o tym, co zdarzyło się przed laty, i powinien to zrobić teraz, by Laureen znów mogła mu wierzyć. Jednak wyciąganie na światło dzienne tajemnic jest dla pewnych osób w miasteczku bardzo niewygodne i tym, którzy szukają prawdy, grozi niebezpieczeństwo... (e-book dostępny) 13

16 SPOTKANIE LITERACKIE fot. arch. Bogusława Kaczyńskiego O Romie i książkach napisanych z Bogusławem Kaczyńskim rozmawia Witold Matulka Napisał Pan wiele znakomitych książek, m.in. Koń na biegunach, Jak samotny szeryf, Smak sławy. Wiemy, że szykuje się kolejne wydarzenie, kolejna publikacja. Proszę powiedzieć, do kogo adresuje Pan swoje książki? Adresuję je do milionów miłośników sztuki muzycznej i kultury. Opowiadają o pięknie muzyki i o tym, że warto muzykę poznać, warto kochać i żyć z nią do końca swoich dni. Powoduje ona, że nasze życie staje się łatwiejsze i znacznie piękniejsze od tego, które przebiega bez kultury. W Smaku sławy opisuje Pan historie najwybitniejszych na świecie artystów, śpiewaków... Piszę o największych, których udało mi się spotkać. Zdradzę Panu, że materiały do tej książki zbierałem przez 43 lata. Chłopcu, czy młodzieńcowi, który urodził się w Polsce, za żelazną kurtyną, nie było łatwo wędrować po świecie i być w tych miejscach, w których warto i powinno się bywać. Mnie się jednak udało. Spotkałem wiele znakomitości. Dostąpiłem zaszczytu, że te osobistości życzliwie na mnie spojrzały i zechciały ze mną rozmawiać. W tej książce ukazuję sylwetki tak wielkich mistrzów jak: Luciano Pavarotti zwany królem tenorów, Michaił Barysznikow (nazywany królem tancerzy ), czy legendarni artyści tej miary co Toti Dal Monte, Maria Caniglia, Monserrat Caballe, Birgit Nilsson. Zajęty pracą telewizyjną, podróżami, wiele lat odkładałem opracowanie zgromadzonych materiałów. Teraz znalazłem czas. Kiedy przejrzałem gotową książkę, pomyślałem: to chyba niemożliwe, że wszędzie tam dotarłem, że tych ludzi spotkałem, że byli oni dla mnie tak serdeczni, że zapraszali mnie do swoich domów i długo ze mną rozmawiali. Obecnie powstaje nowa książka poświęcona Łańcutowi. Czy znów będziemy mogli przeczytać o wspaniałych artystach? Przez wiele lat zapraszał Pan na Festiwal do Łańcuta wybitne zespoły, wybitnych artystów... Książka Łańcut, moja miłość jest czymś w rodzaju wyrzutu sumienia lat temu obiecałem moim Czytelnikom, miłośnikom Festiwalu Muzyki w Łańcucie, że tę książkę napiszę. Nie miałem jednak na to czasu. Bogaty materiał, zgromadzony wiele lat temu, czekał cierpliwie na półkach mojej biblioteki. Festiwal w Łańcucie był niezwykły pod każdym względem. Chociażby dlatego, że wszystkie koncerty transmitowała Telewizja Polska. To nieprawdopodobne, że coś podobnego zdarzyło się w naszym kraju. A jednak. Moimi gośćmi na Festiwalu, mimo trudnego ekonomicznie i politycznie czasu, była czołówka światowej kultury. Wielkie gwiazdy operowe: primadonna mediolańskiej La Scali Seta del Grande, primadonna Metropolitan Opera Gilda Cruz-Romo. Laureaci pierwszych nagród Konkursów Chopinowskich Garrick Ohlsson, Bella Dawidowicz. Katia Ricciarelli przyleciała do nas na jeden występ bezpośrednio z La Scali. Starałem się publiczności w Łańcucie dostarczać rozmaitych wzruszeń, nie tylko związanych z muzyką operową, fortepianową czy kameralną. Zapraszałem także wielkie gwiazdy światowej piosenki. Prawdziwe legendy: Juliette Greco, Gilbert Becaud. To były wielkie wydarzenia. Kiedy przeglądam kalendarium Festiwalu, to zastanawiam się, jak udało mi się to zrealizować. Mimo wszystko i wbrew wszystkiemu. Kiedy zakończył Pan piastowanie funkcji dyrektora Teatru Muzycznego Roma w Warszawie, powstał piękny album zatytułowany Teatr Kaczyńskiego Roma. Cieszył się wielkim zainteresowaniem. W czym tkwi jego powodzenie? Teatr Roma był wyjątkowy. Miał duszę, serce, czar! Publiczność, jak Pan widział, drzwiami i oknami starała się wejść na spektakle. Nie można było dostać biletu na codzienne przedstawienia! Graliśmy w Romie codziennie! Rano było przedstawienie dla dzieci, wieczorem spektakle dla dorosłej publiczności. W Teatrze wszyscy czuli się świetnie, bo wiedzieli, że są mile widzianymi gośćmi, że na publiczność czekają artyści i czeka dyrekcja Teatru. To udzielało się publiczności i stąd tłumy, które przyjeżdżały do Romy. Wycieczki z wielu krajów świata. Pamiętam autokary z Berlina i innych niemieckich miast, a także z Wiednia. Rozmawiałem z kierowcami autobusów, przewodnikami wycieczek. To była wielka radość, że sława Teatru rozchodzi się po Europie. Szczególnie wzruszające było odnalezienie, zresztą po wielu latach, recenzji, która ukazała się w Kurierze Wiedeńskim ( Wienner Kurier ). Recenzent był obecny na widowni, kiedy graliśmy Barona cygańskiego. Napisał potem, że: Równie pięknego Barona cygańskiego nie oglądaliśmy w Wiedniu od niepamiętnych czasów! To był największy komplement, jaki mógł nas spotkać. Konkurować z Wiedniem w realizacji dzieła Johanna Straussa! Myśmy takiego Barona wystawili. Niestety, nie zdążyliśmy pojechać z tym przedstawieniem do Wiednia i pokazać go tamtejszej publiczności. Album zawiera najpiękniejsze zdjęcia ze wszystkich widowisk, które Pan stworzył w teatrze. Są tam ich opisy i znakomite recenzje. Jako dyrektor Teatru Roma, tworzył Pan jedne z najwspanialszych przedstawień: Barona cygańskiego, Zemstę nietoperza, Ptasznika z Tyrolu, Księżniczkę czardasza... Zapomniał Pan o Błękitnym zamku, moim ukochanym musicalu stworzonym przez polskiego kompozytora Romana Czubatego. To było wielkie wydarzenie. Spektakl masowo oglądała publiczność. Był ulubionym przedstawieniem. 14

17 SPOTKANIE LITERACKIE Skąd czerpał Pan pomysły, wzorce do realizacji tak spektakularnych przedsięwzięć? Zanim zacząłem tworzyć teatr, bo teatr się tworzy jak symfonię, odbyłem wiele podróży po świecie. Przez wiele lat oglądałem to, co dzieje się w teatrach świata, co podoba się publiczności i co warto przenieść do Polski. Po pewnym czasie wróciłem do kraju i objąłem dyrekcję poważnego teatru, który trzeba było zreformować i od podstaw stworzyć prawdziwy teatr ze znakomitym zespołem wykonawców. Dlaczego? Dlatego, że mierność jest największym wrogiem sztuki, jest wrogiem muzyki. Zniechęca do odbioru dzieła muzycznego. Dlatego nie wpuszczałem na scenę żadnych amatorów, ludzi nieutalentowanych. Nie chciałem ich widzieć na scenie. Tego w moim Teatrze nie było. Dzisiaj czas nie sprzyja takim inicjatywom. Dzisiaj dyrektorami teatrów zostają ludzie, którzy nigdy wcześniej nie byli w teatrze muzycznym, nie widzieli przedstawienia operowego jak ono naprawdę wygląda. Wcześniej ich opera nie interesowała. Dzięki koligacjom partyjnym dostali dyrekcję. To tak, jak ja bym objął kierownictwo drużyny piłkarskiej, nie wiedząc ilu piłkarzy gra na boisku. Ja nie wiem i do tego się przyznaję, bo mnie to całkowicie nie interesuje. Oni nie wiedzą jak wygląda opera, jakie głosy śpiewają, co śpiewają, jaki repertuar należy wystawić, żeby publiczność zrozumiała o co chodzi w tym teatrze! Co wystawiać, w jakiej kolejności?! Czy zaczynać od końca, od piekielnie trudnych pozycji?! Czy zaczynać od początku, stopniowo?! Stopniowo przygotowuje się publiczność do odbioru coraz ambitniejszego i trudniejszego repertuaru. To jest edukacja kulturalna społeczeństwa. To nie jest prowadzenie instytucji, która jakoś działa, bo ministerstwo przyznało dotację. Teatr działa po coś, służy komuś i musi to być bardzo dokładnie zaplanowane i zrealizowane. Myślę, że mnie udało się stworzyć Romę właśnie taką, na jaką oczekiwała publiczność. Dlatego do dzisiaj, mimo że upłynęło tyle lat, ludzie zatrzymują mnie na ulicy i wspominają Romę, przedstawienia tam prezentowane. Pamiętają, że podczas premierowych wieczorów wychodziłem przed kurtynę, że siedziałem w swojej loży przy scenie, że publiczność biła mi brawo. Pamiętają i mówią o tym. To jest piękne i miłe wspomnienie. Jako jeden z nielicznych dyrektorów uczestniczył Pan we wszystkich przedstawieniach. Zawsze nadzorował Pan przebieg spektaklu. Pojawiał się Pan w loży i machał ręką do ludzi, którzy serdecznie Pana oklaskiwali... Byłem oczywiście na wszystkich przedstawieniach, bo nie wyobrażam sobie abym mógł być nieobecny na którymś z nich. Bardzo często nie siedziałem w loży dyrekcyjnej, tylko stałem pod balkonem. Zainteresowanie biletami było tak duże, że moją lożę także włączyłem do sprzedaży. Powiedziałem moim pracownikom, moim zastępcom: Dyrektor w teatrze jest po to, aby stał na parterze i otoczony tłumem oglądał przedstawienie. Nie może być większej radości dla dyrektora, niż śledzić spektakl przy nadkomplecie widowni. Myślę, że takim prawdziwym wyzwaniem dla młodego zespołu Romy było wystawienie opery Carmen Georges a Bizeta. Aby jak najpiękniej pokazać ją publiczności, zaprosiłem do reżyserii i choreografii wielkiego twórcę Conrada Drzewieckiego. Drzewiecki nigdy niczego nie zrobił w Warszawie, gdyż zawsze odmawiał. Miał swój Balet Poznański, z którym jeździł na występy po całym świecie. Zgodził się jednak przyjąć moją propozycję i przygotował piękny spektakl, który, ku radości publiczności, był grany dziesiątki razy. Poza tym opera Madama Butterfy. To było także wielkie wydarzenie. Scena Romy była wprost idealna do prezentacji tej partytury. Jeśli chodzi o balety, to zespół rozpoczął swą działalność w Romie od podstaw, dzięki Marii Krzyszkowskiej, primabalerinie Teatru Wielkiego i z całą pewnością największemu dyrektorowi baletu w powojennej Polsce. Przeszła ona do mnie z Teatru Wielkiego. To był wieki zaszczyt. Tworzyliśmy wspólnie zespół baletowy. Na początek nieśmiało wystawiliśmy Coppelię, a później już poważniejsze rzeczy. Dziadek do orzechów cieszył się niesłychanym powodzeniem. Kopciuszek dzieło z muzyką Johanna Straussa w Polsce nigdy nie był wystawiany... Piękny spektakl. Wszystko więc rozwijało się, szło w znakomitym kierunku i zdradzę to, czego nigdy nie mówiłem. Miałem już plany na następne sezony. Zamierzałem wystawić Toskę Pucciniego. Odbywały się już próby chóralnej sceny Te Deum. Miał być także wystawiony balet Jezioro łabędzie. To już korona sztuki baletowej. Planowaliśmy również premierę Sylfid Chopina. Rozpoczęliśmy próby pierwszych fragmentów. No i nagle piorun strzelił z nieba, zlikwidowano Teatr i zaangażowano na miejsce znakomitych artystów amatorów ściąganych z całej Polski. Spali oni na materacach w sali baletowej. Tam, gdzie przed laty prowadził zajęcia Leon Wójcikowski, gdzie tańczyła Maja Plisiecka, Maria Krzyszkowska, Barbara Bittnerówna, Witold Gruca, Stanisław Szymański... To nie do wiary, ale taka jest prawda! To stało się w naszej obecności, w stosunkowo niedawnych czasach. Barbarzyństwo! Z wielkim żalem, ubolewaniem rzesze miłośników Teatru Roma wspominają tamten okres, tamten teatr. Ja również mogę powiedzieć, że byłem w rozpaczy, gdy ten piękny Teatr przestał istnieć... Bogusław Kaczyński, Łańcut, moja miłość, Wydawnictwo Casa Grande, Warszawa fotografii. Oprawa twarda. 428 stron. Nie tylko piękne dzieła operetkowe, nie tylko musicale były wystawiane. Także dzieła operowe i balety. Proszę przypomnieć najbardziej przez Pana lubiane dzieło operowe czy baletowe. 15

18 WYWIAD NUMERU A. Ogrodnik i R. Skąpski fot. W. K. Było sobie wydawnictwo... Z likwidatorem Państwowego Instytutu Wydawniczego Rafałem Skąpskim rozmawia Anna Ogrodnik Dziś rynek wydawniczy obfituje w nowości książkowe i zasypuje nas wielością gatunków, różnorodnością tematyki. Jednak w momencie, gdy swą działalność rozpoczynał Państwowy Instytut Wydawniczy sytuacja była diametralnie inna. W roku 1946 można było raczej mówić o cmentarzysku książek. Niestety, wobec takiej sytuacji stanęli wszyscy cały kraj, polska inteligencja, również nasze wydawnictwo. Przetrzebione biblioteki, spalone książki, przerwana praca wielu przedwojennych wydawnictw. Decyzja o powstaniu PIW-u zapadła na najwyższych szczeblach ówczesnej władzy, a pod zarządzeniem widniały podpisy zarówno prezydenta, jak i całej rady ministrów. W pewnym stopniu świadczyło to o stosunku rządzących do kultury, oświaty, edukacji, i oczywiście propagandy. PIW jest najstarszą powojenną oficyną literacką taki profil nadano mu od początku. Była to literatura piękna, tłumaczona, ale także klasyka w najlepszych opracowaniach krytycznych. Z PIW-em od początku związali się najwięksi badacze, historycy i znawcy literatury polskiej. Tu wychodziła większość krytycznych opracowań polskiej literatury pięknej. Był niepisany podział zwyczajowy, że Czytelnik troszczy się o dorobek Żeromskiego i Dąbrowskiej, a PIW o niemal całą resztę. Te dwa wydawnictwa wraz z Wydawnictwem Literackim należały do największych i najważniejszych oficyn przez wszystkie powojenne lata. Moi poprzednicy pozwalali poznać czytelnikom literaturę światową, tłumaczoną właściwie ze wszystkich języków. Nad całością pracowało ponad 200 osób. Funkcjonowało kilkanaście redakcji tematycznych, językowych. Do roku 89 istniało nieco ponad 40 oficjalnych wydawnictw. Później nastąpił rozkwit wydawnictw prywatnych, wywodzących się przeważnie z oficyn podziemnych, które z ogromną siłą i swobodą w wyborze dokonywały zakupu praw autorskich. Wcześniej wydawca musiał przedłożyć taką decyzję do aprobaty w ministerstwie kultury. Po 89, kiedy nie było już cenzury, można było wydawać właściwie wszystko. Książki sprzedawano także wszędzie, nawet na ulicy. Okładki przyciągały kolorami, pojawiły się autorzy wcześniej niedostępni. Ale to zachłyśnięcie miało też negatywne skutki. Przejawiało się to m.in. kalkowaniem książek, szczególnie dla dzieci, odstąpieniem wydawców od współpracy z polskimi grafikami. Nastąpił także zalew literatury poniżej pewnego poziomu, bylejakiej literatury romansowej, erotycznej. PIW od początku doskonale radził sobie z przeciwnościami i wydał m.in. zakazaną wówczas Trylogię, a wśród pracowników były tak znane nazwiska jak Jacek Trznadel, Wiktor Gomulicki czy Julian Krzyżanowski. Mówiło się o pewnej modzie PIW-owskie publikacje były nieodłącznym elementem domowych biblioteczek polskich inteligentów. Tak, ma pani rację. Ale zatrzymajmy się na chwilę przy pierwszym nazwisku. Wielce zasłużony krytyk literacki prof. J. Trznadel i dziś jest naszym współpracownikiem, współtwórcą bardzo istotnej publikacji, jaką jest czterotomowe wydanie Dzieł wszystkich Bolesława Leśmiana. Rzeczywiście, z PIW-em wiązała się renoma. Tu trafiali najlepsi redaktorzy. Wiele osób chciało pracować lub przynajmniej prowadzić współpracę z wydawnictwem. Wytworzył się pewien pozytywny snobizm na posiadanie oraz czytanie PIW-owskich książek. Sam wielokrotnie, jako student, przychodziłem do księgarni, gdzie pracowała, przez wiele lat, doskonale znana warszawiakom pani Blanka. Była niejako wizytówką PIW-u. Był też czas, gdy książki, nie tylko PIW-owskie, były chowane pod ladę lub na zaplecze dla stałych klientów. Nakłady były oczywiście wysokie, ale i popyt był zdecydowanie większy. Mówiła pani o różnorodności dzisiejszej oferty. Stawiam tezę, że dziś jest za dużo książek. My, wydawcy, jesteśmy zmuszeni prawami rynku do tego, by oferta przekraczała możliwości zakupu. Nie jest to dobra sytuacja. O dziwo, dziś jest mniejsza łączna liczba egzemplarzy wydawanych w roku niż w czasach PRL-u, ale znacznie większa liczba tytułów. Konsekwencją są niższe nakłady, a zarazem wyższe ceny jednostkowe książek. W księgarniach nie ma możliwości zapoznania się z pełną ofertą wydawców, ponieważ nie ma na to miejsca. Biblioteki też nie są w stanie wszystkiego kupować, także ze względów lokalowych, nie tylko finansowych. Zatrzymajmy się na chwilę przy księgarni, która stanowiła ważne miejsce na księgarskiej mapie Warszawy. Zgadzam się z Panią co do tej oceny. Cóż, dziś pozostała tylko tablica pamiątkowa i wspomnienia... Wspomnienia związane także z kawiarnią literacką, działającą w latach Wrócili Państwo do tej formy w ostatnich 16

19 latach. Słynna kawiarnia ze słynnym stolikiem Antoniego Słonimskiego. Rzeczywiście, jeszcze nie tak dawno, we współpracy z radiową Dwójką, prowadziliśmy raz w miesiącu spotkania promujące książki, nie tylko PIW-u. Bywały takie, podczas których trudno było o miejsca stojące. Rozmowom przewodził Jerzy Kisielewski. Znane, ważne, cenione serie PIW-u. Tak, są to wciąż istotne i rozpoznawane serie. Należy do nich np. Biblioteka Myśli Współczesnej, na którą składają się książki światowych intelektualistów. Z pewnością zetknął się z nią każdy studiujący. Warto przywołać Bibliotekę Syrenki, Bibliotekę Prozy Światowej czy Biografie Sławnych Ludzi oraz tzw. serię Ceramowską. W ubiegłym roku obchodziliśmy 65-lecie PIW-u. Trzeba przyznać, że w dość specyficznym czasie, bo w przeddzień Warszawskich Targów Książki i Kongresu Obywateli Kultury minister Grad oznajmiał decyzję o likwidacji PIW-u. Tak, rzeczywiście, było to dla nas porażające. Jednak z drugiej strony mogliśmy mówić o szczęściu, zaraz się z tego wytłumaczę. Myślę, że powodów likwidacji jest wiele. Mówiliśmy, że PIW był wielkim wydawnictwem, z wieloma redakcjami i z pewnym mechanizmem przyzwyczajeń. I na to nałożyła się ekspresja nowej sytuacji na rynku wydawniczym. Tego, że po 89 r. każdy mógł być wydawcą, tłumaczem, redaktorem lub że książkę można było opublikować nawet bez współpracy z redaktorem. W tym czasie moloch PIW-owski przestawał prawidłowo funkcjonować. Czas wydania książki stawał się za długi. Dokładność, kilka korekt, które tak naprawdę były plusem od tej pory działały na niekorzyść. Pamiętam czasy, kiedy w nowych wydawnictwach poszczególne rozdziały książek dawano innym tłumaczom. Mówiono: proszę przetłumaczyć rozdział i zobaczymy, czy powierzymy panu resztę. Po czym w redakcji to kompilowano, nie przejmując się, że nie ma korelacji między rozdziałami, między wieloma szczegółami i takie książki wydawano. PIW próbował się oczywiście przystosować do nowych realiów. Kilku starym wydawnictwom to się udało, ale łatwo wymienić takie, które tej transformacji nie potrafiły przetrwać. PIW przeżył, ale wyszedł poobijany, czego skutkiem były zastane przeze mnie długi. Nie wszyscy moi poprzednicy byli ludźmi z branży, nie byli menadżerami kultury i nie zawsze mogli się odnaleźć w tym, co robili. W jakiej sytuacji było wydawnictwo w lutym 2005 r., gdy objął Pan funkcję dyrektora PIW-u? Musiałem przede wszystkim zmierzyć się z długiem w wysokości około 7 mln zł. Składały się na niego różne zobowiązania, np. wobec autorów, tłumaczy, zagranicznych właścicieli praw autorskich. W pierwszym odruchu, gdy poznałem całą prawdę WYWIAD NUMERU o kondycji wydawnictwa, chciałem zrezygnować, ale po namyśle podjąłem walkę. Przez pierwsze 5 lat pokazałem, że można prowadzić to wydawnictwo bez przynoszenia strat. Moje bilanse były dodatnie. Natomiast dług cały czas ciążył. Przedsiębiorstwo niestety nie uzyskało znikąd pomocy. Można mówić, że system gospodarczy jej nie przewiduje, ale były przecież wyjątki... Czyli można było znaleźć formę, dzięki której ratowano państwowe spółki. Jednak w stosunku do PIW-u poprzedni szef resortu postanowił podpisać decyzję o likwidacji i ogłosić ją w przeddzień Warszawskich Targów Książki. Paradoksalnie był to szczęśliwy moment, ponieważ mogłem, podczas otwarcia Targów, powiedzieć o tym ministrowi Zdrojewskiemu, który był zaskoczony, a przede wszystkim oznajmić tę decyzję tłumom przybywającym na warszawskie święto książki. Widząc reakcje ludzi, zaczęliśmy zbierać podpisy. Wsparło nas kilka tysięcy osób, również za pośrednictwem internetu. Ku naszemu miłemu zaskoczeniu podpisał się też premier Donald Tusk (podkreślę podpisał się pod protestem przeciwko decyzji członka swojego gabinetu!), deklarując publicznie pomoc. Decyzja o likwidacji została odsunięta... Tak, została zawieszona. Przetrwaliśmy do końca roku, ale nowy minister skarbu podtrzymał decyzję poprzednika i wprowadził ją w życie 15 lutego 2012 r., powołując mnie na likwidatora. Podpisana deklaracja zakłada spłacenie zadłużenia ze sprzedaży nieruchomości i zinwentaryzowanie walorów kulturowych oraz praw PIW-u, a także przekazanie ich w stosownym momencie organowi podlegającemu ministerstwu kultury, który zachowa dorobek wydawnictwa. Proszę spojrzeć na stertę papierów, piętrzącą się na moim biurku te 600 stron zawiera spis praw przynależnych PIW-owi. Praw różnego rodzaju do tekstów oryginalnych, tłumaczeń, ilustracji, opracowań krytycznych, które wciąż do nas należą. Rodzi się pytanie jak je rozdysponować? Mówi się o kilku wariantach. Tak, śledzę spekulacje w prasie. Jednak żadna z tych wersji nie jest oficjalna, formalna. Dlatego trudno jest mi się wypowiadać, jaka będzie ostateczna decyzja ministra kultury. Mam nadzieję, że będę mógł uczestniczyć w jej tworzeniu, a nie zostanę postawiony przed faktem. 600 stron zawierających spis praw przynależnych PIW-owi fot. W. K. Minister kultury Bogdan Zdrojewski podpisuje się pod apelem o wsparcie, podobnie premier Donald Tusk. Tysiące czytelników, księgarze, wydawcy, bibliotekarze wszyscy są za tym, żeby PIW ocalał. Zasłużone wydawnictwo, jedno z najważniejszych polskich wydawnictw literackich, kapitał naszej kultury takie określenia pojawiały się w prasie na wieść o groźbie likwidacji. Minister Zdrojewski wielokrotnie podkreślał jak cenny jest PIW. Jak wobec zaistniałej sytuacji, kiedy nie ma już znaków zapytania ani nadziei, należy rozumieć fakt, że PIW jednak znika z rynku? 17

20 WYWIAD NUMERU Znam wypowiedzi ministra Zdrojewskiego i ufam, że zostanie wypracowana koncepcja, kto ma być adresatem tego dorobku, komu zostaną przekazane walory kulturowe PIW-u, prawa. Mam tu na myśli nie tylko prawa autorskie, ale także rozpoznawalny, śmiem twierdzić w świecie, znak. Ważne miejsce zajmują też serie, wciąż tkwiące w świadomości Polaków. Wariantów może być sporo. Na pewno musi być to formalny następca prawny, bo nikt inny z praw przynależnych PIW-owi nie może korzystać. Jeśli nie będzie przekształcenia, jeśli nie będzie następcy prawnego, to te 600 stron będzie martwym spisem, a nie prawami do wykorzystania. Kiedy przez 2,5 roku pracowałem w ministerstwie kultury, próbowałem wraz z kolegami z ministerstwa skarbu wynegocjować zbudowanie na bazie istniejących jeszcze wówczas wydawnictw stworzenie jednego ciała, które mogłoby posługiwać się kilkoma markami dla pewnych serii. I tak w tej nowej spółce logo Krajowej Agencji Wydawniczej miało towarzyszyć wydaniom albumowym. Logo Wiedzy Powszechnej wydaniom leksykonów, encyklopedii, a logo PIW-u literaturze pięknej i popularnonaukowej. Z tych trzech podmiotów nie ma już pierwszych dwóch. Ale dzisiejsza dyskusja, która przetacza się przez media o losach Ossolineum, jakże podobna do dyskusji o PIW-ie, dzisiejsze znaki zapytania przy spółce Polskie Wydawnictwo Muzyczne skłaniają do zadania pytania, czy nie warto wrócić do tego pomysłu, by jeden narodowy wydawca mógł ochronić dorobek wymienionych oficyn. Przypomnę, że polscy wydawcy do 1997 r. podlegali nadzorowi ministerstwa kultury. Później nadzór ten przeszedł do ministerstwa skarbu. Tych instytucji już nie ma... PIW niewątpliwie wpisał się w kulturalną mapę Polski, polskiego rynku wydawniczego. Wiemy, że wydawnictwa PIW-u to nie tylko polscy autorzy, ale np. chętnie czytany przez Polaków Milan Kundera, do którego wydawania mieli Państwo wyłączność. Widać, że straciliśmy wiele... Milana Kundery już nie możemy publikować, ponieważ właściciele praw uznali, że nie chcą, by książkom Kundery towarzyszył dodatek w likwidacji, nasza nazwa brzmi teraz Państwowy Instytut Wydawniczy w likwidacji. Natomiast właściciel praw do Mirona Białoszewskiego uznał, że dopóki jest PIW, to Białoszewski będzie wydawany w PIW-ie. Przemiany spowodowały, że wielu autorów od nas odeszło, a wiele książek przez lata tu wznawianych ukazuje się gdzie indziej, ponieważ nie ma czegoś takiego jak ochrona praw wydawcy. Oczywiście, M. Kundera będzie wydawany, bo znajdzie się wydawca, który chętnie go wyda. Myślę, że nie kibicował on protestowi przeciwko likwidacji PIW. Ale jednak czegoś zabraknie, tak, jak pewnej grupie warszawiaków brakuje stabilnego klubu księgarza, jak innej grupie będzie brakowało Warszawskiej Opery Kameralnej Sutkowskiego. My chyba czasem zbyt bezrefleksyjnie niszczymy, pozwalamy ginąć tradycji, przyzwyczajeniom, kodom kulturowym. Mimo wszystko, ku zaskoczeniu, PIW jeszcze wydaje, pojawiają się nowości. Tak, to trzeba zapisać na plus ministrowi Budzanowskiemu i jego zespołowi, że pozwolono mi na zrealizowanie planów wydawniczych, zakontraktowanych do dnia rozpoczęcia likwidacji. Jest to m.in. Leśmian, o którym wspominaliśmy czy książka Roberta Jarockiego Sztuka i krew zbeletryzowana opowieść o polskich ludziach kultury, którzy w czasie okupacji hitlerowskiej walczyli o zachowanie dóbr naszego dziedzictwa, czy kolejne tomy listów Witkacego. Czytelnicy, którzy chcą wzbogacić swoje domowe biblioteczki o książki PIW-u mogą to zrobić dzięki kiermaszowi książek. Tak, nie mamy już księgarni, więc sprzedajemy książki w naszych pokojach biurowych. Można kupić książki nawet z lat 50. i 60. Oferujemy posiadane dublety, bo wciąż zachowujemy zbiór egzemplarzy żelaznych, niemal w 100% kompletny. Jest to około 11 tys. książek. Na kiermasz z pewnością zajrzymy. A mnie, jako bibliotekarce, polonistce i korektorce będzie brakowało tego PIW-owskiego rzeźbienia w papierze, które m.in stanowiło o wartości marki wydawnictwa. Pozostaje mieć nadzieję, że ten kilkudziesięcioletni dorobek ocaleje dla przyszłych pokoleń. KSIĄŻKI POLECA Urszula Ługowska MARIO VARGAS LLOSA Literatura, polityka i Nobel Analizując poszczególne powieści Vargasa Llosy na tle epoki, autorka pokazuje, w jaki sposób polityka kształtowała jego twórczość twórczość nagrodzoną za,,kartografię struktur władzy, ostre obrazy indywidualnego oporu, buntu i porażki. Ruth Mazo Karras SEKSUALNOŚĆ W ŚREDNIO- WIECZNEJ EUROPIE Kwestie związane z seksualnością są dziś powszechnie poruszane. Nabierają też coraz większego znaczenia w badaniach historii Europy wieków średnich. Autorka przedstawia temat w ogólnym zarysie i tłumaczy, jak w kulturze owego okresu rozumiano tożsamość seksualną. Stanisław Ignacy Witkiewicz LISTY DO ŻONY. TOM IV ( ) Czwarty tom korespondencji Witkacego z żoną zawiera 336 listów, kart pocztowych, widokówek i odcinków pocztowych z lat To w życiu Witkiewicza trudny okres. Dokuczają mu nasilające się dolegliwości fizyczne. Coraz częściej pojawia się w listach myśl o samobójstwie, której towarzyszy przeczucie nieuniknionej katastrofy światowej. Tom bogato ilustrowany. 18

W ramach tegorocznych obchodów EDD zorganizowaliśmy inauguracyjną imprezę w dn. 04 września br. pod nazwą Jak powstała dębnowska książnica.

W ramach tegorocznych obchodów EDD zorganizowaliśmy inauguracyjną imprezę w dn. 04 września br. pod nazwą Jak powstała dębnowska książnica. W ramach tegorocznych obchodów EDD zorganizowaliśmy inauguracyjną imprezę w dn. 04 września br. pod nazwą Jak powstała dębnowska książnica. Co nam zostało z tych lat.. Przygotowana wystawa obrazowała początki

Bardziej szczegółowo

2. Zdefiniuj pojęcie mitu. Na wybranych przykładach omów jego znaczenie i funkcjonowanie w kulturze.

2. Zdefiniuj pojęcie mitu. Na wybranych przykładach omów jego znaczenie i funkcjonowanie w kulturze. ZWIĄZKI LITERATURY Z INNYMI DZIEDZINAMI SZTUKI 1. Dawne i współczesne wzorce rodziny. Omawiając zagadnienie, zinterpretuj sposoby przedstawienia tego tematu w dziełach literackich różnych epok oraz w wybranych

Bardziej szczegółowo

Jadwigi Dörr Poezja z wyboru Śladem recepcji

Jadwigi Dörr Poezja z wyboru Śladem recepcji Jadwigi Dörr Poezja z wyboru Śladem recepcji Redaktor naukowy Jadwigi Dörr Poezja z wyboru Śladem recepcji Redaktor naukowy Łódź 2011 Projekt okładki Mateusz Poradecki Projekt typograficzny Mateusz Poradecki

Bardziej szczegółowo

WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia

WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia Warszawa da się lubić, Tutaj szczęście można znaleźć, Tutaj serce można zgubić Dnia 18.10.2011 r. uczniowie Gimnazjum nr 6 w Czerwionce-Leszczynach wzięli udział

Bardziej szczegółowo

Harmonogram działalności kulturalno-popularyzatorskiej w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Aleksandra Majkowskiego w Wejherowie w maju

Harmonogram działalności kulturalno-popularyzatorskiej w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Aleksandra Majkowskiego w Wejherowie w maju Harmonogram działalności kulturalno-popularyzatorskiej w Powiatowej i Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Aleksandra Majkowskiego w Wejherowie w maju 2013 roku 06.05 10.05 Tydzień Bibliotek Biblioteka

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98

Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98 Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98 Nadchodzi dla Miłosza czas przełomowy zmierzenie się ze sławą i popularnością. Milczenie krytyki polskiej na temat Miłosza ; nieśmiałe upominanie się o jego miejsce.

Bardziej szczegółowo

Gimnazjum nr 19 im. Zbigniewa Herberta we Wrocławiu. oraz. Stowarzyszenie Ojczyzny Polszczyzny. zapraszają

Gimnazjum nr 19 im. Zbigniewa Herberta we Wrocławiu. oraz. Stowarzyszenie Ojczyzny Polszczyzny. zapraszają Gimnazjum nr 19 im. Zbigniewa Herberta we Wrocławiu oraz Stowarzyszenie Ojczyzny Polszczyzny zapraszają uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych do udziału w V OGÓLNOPOLSKIM KONKURSIE LITERACKIM

Bardziej szczegółowo

innowacyjna przestrzeń edukacyjna: doświadczenie estetyczne jako narzędzie przekazywania wartości kulturowych

innowacyjna przestrzeń edukacyjna: doświadczenie estetyczne jako narzędzie przekazywania wartości kulturowych innowacyjna przestrzeń edukacyjna: doświadczenie estetyczne jako narzędzie przekazywania wartości kulturowych Pan Tadeusz powstał w Paryżu w latach 1833-34, w czasie gdy Polska na ponad sto lat zniknęła

Bardziej szczegółowo

Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form

Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form Nasze zajęcia w ramach Szkoły Dialogu odbyły się 27 i 28 kwietnia oraz 26 i 27 maja. Nauczyły nas one sporo

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom.

Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom. W rodzinie wszystko się mieści Miłość i przyjaźń zawiera Rodzina wszystko oddaje Jak przyjaźń drzwi otwiera. Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom. 1 Opracowanie: Anna Polachowska Korekta: Anna

Bardziej szczegółowo

Interdyscyplinarny projekt edukacyjny w PSM I st. w Prudniku - Rok Chopinowski

Interdyscyplinarny projekt edukacyjny w PSM I st. w Prudniku - Rok Chopinowski Interdyscyplinarny projekt edukacyjny w PSM I st. w Prudniku - Rok Chopinowski Nasza inicjatywa to przykład szerokiego myślenia o edukacji artystycznej i perspektywicznego myślenia o szkole, jako społeczności

Bardziej szczegółowo

Dla kogo przeznaczona. * szkoła podstawowa * gimnazjum * szkoła ponadgimnazjalna. * szkoła podstawowa * gimnazjum * szkoła ponadgimnazjalna

Dla kogo przeznaczona. * szkoła podstawowa * gimnazjum * szkoła ponadgimnazjalna. * szkoła podstawowa * gimnazjum * szkoła ponadgimnazjalna Temat Przebieg i forma zajęć Czas zajęć w minutach Dla kogo przeznaczona Miejsce Osoby prowadzące zajęcia Numer telefonu Mail Posługiwanie się komputerowym katalogiem bibliotecznym (od Listopada 2013r.)

Bardziej szczegółowo

Obchody 11 listopada Biłgoraj 2014

Obchody 11 listopada Biłgoraj 2014 Obchody 11 listopada Biłgoraj 2014 fot. Zenon Łój od redakcji Spis treści Wstęp 3 Stefan Szmidt Mój Biłgoraj 4 Henryk Wujec Bez uproszczeń Dominikańskie listy z Lublina 6 o. Tomasz Dostatni Wypisy z lektury

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

Warsztaty Programu Edukacji Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. dla szkół podstawowych na rok szkolny 2013/2014

Warsztaty Programu Edukacji Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. dla szkół podstawowych na rok szkolny 2013/2014 Warsztaty Programu Edukacji Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski dla szkół podstawowych na rok szkolny 2013/2014 Działania warsztatowe w CSW są nie tylko pretekstem do poznawania różnych dyscyplin

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

nauczyciel naszej szkoły

nauczyciel naszej szkoły Pan Apolinary Nosalski - poeta, pisarz i nauczyciel naszej szkoły Praca zbiorowa Urodził się 22 czerwca 1930 roku we wsi Brudno koło Parczewa. Po ukończeniu w 1944 r. Szkoły Powszechnej w Koczergach kontynuował

Bardziej szczegółowo

Nowa świątynia. człowiekowi święta? Obchody jubileuszu Znicza KLĄTWA. Osady zaginione i o zmienionych nazwach w okolicach Biłgoraja.

Nowa świątynia. człowiekowi święta? Obchody jubileuszu Znicza KLĄTWA. Osady zaginione i o zmienionych nazwach w okolicach Biłgoraja. Redaktor wydania: Roman Sokal Współpraca: Andrzej Czacharowski, Piotr Flor, Albin Jaworski, Wiktoria Klechowa, Aneta Klimczak, Andrzej B. Miazga, Kazimierz Szubiak, Fot. na okładce: Roman Sokal Redakcja

Bardziej szczegółowo

Własność : Anny i Szczepana Polachowskich

Własność : Anny i Szczepana Polachowskich 1 Opracowanie: Anna Polachowska Korekta: Anna i Szczepan Polachowski Okładka : Anna Polachowska Zdjęcia wykorzystane do tej książki są autorstwa : Anna i Szczepana Polachowskich I pochodzą z własnej kolekcji

Bardziej szczegółowo

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne historie. Tą osobą jest Maryja, mama Pana Jezusa. Maryja opowiada

Bardziej szczegółowo

RAMOWY OPIS PROJEKTU Z JĘZYKA POLSKIEGO PT. Nie jestem statystycznym nastolatkiem. Czytam książki!

RAMOWY OPIS PROJEKTU Z JĘZYKA POLSKIEGO PT. Nie jestem statystycznym nastolatkiem. Czytam książki! RAMOWY OPIS PROJEKTU Z JĘZYKA POLSKIEGO PT. Nie jestem statystycznym nastolatkiem. Czytam książki! Lp. Projektowane Opis zadania Termin Odpowiedzialni Dokumentacja działania 1. Ankieta dla uczniów. Opracowanie

Bardziej szczegółowo

Kim jest autor niezwykłej kolekcji zdjęć. Zawodowcem?

Kim jest autor niezwykłej kolekcji zdjęć. Zawodowcem? Kim jest autor niezwykłej kolekcji zdjęć. Zawodowcem? Paweł P. Reszka 13.06.2012, aktualizacja: 13.06.2012 19:07 Jedno ze zdjęć znalezionych przy Rynek 4 Kolekcję zdjęć znaleziono na strychu kamienicy

Bardziej szczegółowo

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina...

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina... 1 Budzik dzwonił coraz głośniej i głośniej, a słońce jakby za wszelką cenę chciało się wedrzeć do mojego pokoju. Niedali mi spać już dłużej;wstałam. Wtedy właśnie uswiadomiłam sobie, że jest dzień 11 listopada

Bardziej szczegółowo

LITERATURA tematu Temat

LITERATURA tematu Temat Nr tematu LITERATURA Temat 1 Literackie dialogi z Bogiem. Omów temat na podstawie analizy wybranych 2 Funkcjonowanie stereotypów w społeczeństwie polskim. Omów temat, analizując wybrane utwory literackie

Bardziej szczegółowo

Wizyta w Gazecie Krakowskiej

Wizyta w Gazecie Krakowskiej Wizyta w Gazecie Krakowskiej fotoreportaż 15.04.2013 byliśmy w Gazecie Krakowskiej w Nowym Sączu. Dowiedzieliśmy, się jak ciężka i wymagająca jest praca dziennikarza. Opowiedzieli nam o tym pan Paweł Szeliga

Bardziej szczegółowo

PROGRAM ZAJĘĆ PROFILAKTYCZNYCH. Nie tak, jak u zbójców - dzieci Króla. program opracowany na podstawie książki Urszuli Marc pt. Nie tak, jak u zbójców

PROGRAM ZAJĘĆ PROFILAKTYCZNYCH. Nie tak, jak u zbójców - dzieci Króla. program opracowany na podstawie książki Urszuli Marc pt. Nie tak, jak u zbójców PROGRAM ZAJĘĆ PROFILAKTYCZNYCH Nie tak, jak u zbójców - dzieci Króla program opracowany na podstawie książki Urszuli Marc pt. Nie tak, jak u zbójców ZAJĘCIA I: Zbójecki chłopiec CELE: Nawiązanie kontaktu,

Bardziej szczegółowo

Gimnazjum nr 19. im. Zbigniewa Herberta. we Wrocławiu. zaprasza. uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. do udziału

Gimnazjum nr 19. im. Zbigniewa Herberta. we Wrocławiu. zaprasza. uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych. do udziału Gimnazjum nr 19 im. Zbigniewa Herberta we Wrocławiu zaprasza uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych do udziału w II OGÓLNOPOLSKIM KONKURSIE LITERACKIM Temat pracy konkursowej: Zbigniew Herbert

Bardziej szczegółowo

PROGRAM SZKOLNEGO WOLONTARIATU

PROGRAM SZKOLNEGO WOLONTARIATU PROGRAM SZKOLNEGO WOLONTARIATU Chcemy Pomagać Ważny jest rodzaj pomocy, którą się oferuje, ale jeszcze ważniejsze od tego jest serce, z jakim tej pomocy się udziela Jan Paweł II 1 Okres nauki w szkole

Bardziej szczegółowo

Katharsis. Tyle bezimiennych wierszy, ilu poległych rycerzy Dariusz Okoń

Katharsis. Tyle bezimiennych wierszy, ilu poległych rycerzy Dariusz Okoń 1 Spis treści Od Autora......6 Katharsis...7 Zimowy wieczór......8 Cierpienie i rozpacz......9 Cel.... 10 Brat Niebieski.... 11 Czas.... 12 Opętana.... 14 * * * [Moja dusza słaba].... 16 * * * [Człowiek

Bardziej szczegółowo

Scenariusz zajęć biblioterapeutycznych z wykorzystaniem książki Mały Książę Saint-Exupery ego Temat: Czym kierować się w życiu? Miejsce zajęć: Cele:

Scenariusz zajęć biblioterapeutycznych z wykorzystaniem książki Mały Książę Saint-Exupery ego Temat: Czym kierować się w życiu? Miejsce zajęć: Cele: Scenariusz zajęć biblioterapeutycznych z wykorzystaniem książki Mały Książę Saint-Exupery ego (do wykorzystania na języku polskim, lekcji wychowawczej lub innych zajęciach z młodzieżą) Temat: Czym kierować

Bardziej szczegółowo

Program zajęć artystycznych w gimnazjum

Program zajęć artystycznych w gimnazjum Program zajęć artystycznych w gimnazjum Klasy II Beata Pryśko Cele kształcenia wymagania ogólne I. Odbiór wypowiedzi i wykorzystanie zawartych w nich informacji percepcja sztuki. II. Tworzenie wypowiedzi

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Program (rodzaj proponowanych zajęć)

Program (rodzaj proponowanych zajęć) LATO W BIBLIOTECE PUBLICZNEJ IM. KS. JANA TWARDOWSKIEGO W DZIELNICY PRAGA-PÓŁNOC M. ST. WARSZAWY, W RAMACH AKCJI LATO W MIEŚCIE 2008 w dniach 24 czerwca 29 sierpnia 2008 r. Bezpośredni Organizator L p.

Bardziej szczegółowo

1 Mało znane litanie do Świętych

1 Mało znane litanie do Świętych 1 Spis treści 2 Spis treści Słowo wstępne......5 Litania do Świętej Anny......7 Litania do Świętego Judy Tadeusza......9 Litania o Świętej Marii Magdalenie.... 11 Litania do Świętego Jerzego.... 13 Litania

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

DZIECI OPIEKUNAMI ZWIERZĄT Nasza szkoła od lat organizuje różne akcje, które mają na celu pomoc zwierzętom. W tym roku również zaangażowaliśmy się bardzo mocno. Pragniemy przedstawić Państwu, niektóre

Bardziej szczegółowo

Sprawozdanie dotyczące wyjazdu kulturalno-edukacyjnego do Warszawy w okresie27-30.09.2012 r.

Sprawozdanie dotyczące wyjazdu kulturalno-edukacyjnego do Warszawy w okresie27-30.09.2012 r. Krasnystaw, dnia 05.10.2012 r. Sprawozdanie dotyczące wyjazdu kulturalno-edukacyjnego do Warszawy w okresie27-30.09.2012 r. W okresie 27-30.09.2012 r. w ramach realizacji projektu systemowego Aktywność

Bardziej szczegółowo

Scenariusz lekcji w klasie I liceum język polski

Scenariusz lekcji w klasie I liceum język polski Scenariusz lekcji w klasie I liceum język polski Temat: Świat wartości człowieka wolnego, niezależnego w wierszu W. Szymborskiej Możliwości Utwór W. Szymborskiej analizowany na lekcji daje uczniom i nauczycielowi

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU

ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU JAN PAWEŁ II ORĘDOWNIK RODZINY NASZA SPOŁECZNOŚĆ SZKOLNA ŁĄCZY SIĘ Z TYMI SŁOWAMI PAMIĘTAMY 27 kwietnia 2015 roku odbył się w naszej

Bardziej szczegółowo

Janusz Korczak, właściwie Henryk Goldszmit, ps. Stary Doktor lub pan doktor (ur. 22 lipca 1878 w Warszawie, zm. około 6 sierpnia 1942 w komorze

Janusz Korczak, właściwie Henryk Goldszmit, ps. Stary Doktor lub pan doktor (ur. 22 lipca 1878 w Warszawie, zm. około 6 sierpnia 1942 w komorze Janusz Korczak, właściwie Henryk Goldszmit, ps. Stary Doktor lub pan doktor (ur. 22 lipca 1878 w Warszawie, zm. około 6 sierpnia 1942 w komorze gazowej obozu zagłady w Treblince) polski pedagog, publicysta,

Bardziej szczegółowo

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do ciebie mówią zwłaszcza wtedy, kiedy się do nich modlisz. Ich subtelny głos, który dociera do nas w postaci intuicyjnych odczuć i myśli ciężko usłyszeć w

Bardziej szczegółowo

Hospicjum to też życie CZŁOWIEK JEST TYLE WART, ILE MOŻE POMÓC INNYM

Hospicjum to też życie CZŁOWIEK JEST TYLE WART, ILE MOŻE POMÓC INNYM Hospicjum to też życie CZŁOWIEK JEST TYLE WART, ILE MOŻE POMÓC INNYM LUBISZ POMAGAĆ? PRZYJDŹ DO HOSPICJUM Hospicjum jest przede wszystkim Domem, w którym czekamy na tych, którzy potrzebują opieki oraz

Bardziej szczegółowo

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY KOD UCZNIA: Drogi Uczestniku! WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY Dialog to budowanie wzajemności ks. prof. Józef Tischner Test zawiera pytania z kilku

Bardziej szczegółowo

Stalowowolskie Dni Książki

Stalowowolskie Dni Książki W dniach 20 września do 24 października w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Melchiora Wańkowicza w Stalowej Woli trwają IX Stalowowolskie Dni Książki. MBP zorganizowała ponad 50 różnych wydarzeń skierowanych

Bardziej szczegółowo

TEMATY Z JĘZYKA POLSKIEGO NA MATURĘ USTNĄ na rok 2010/ 2011 w ZSP im. Orląt Lwowskich w Stopnicy

TEMATY Z JĘZYKA POLSKIEGO NA MATURĘ USTNĄ na rok 2010/ 2011 w ZSP im. Orląt Lwowskich w Stopnicy TEMATY Z JĘZYKA POLSKIEGO NA MATURĘ USTNĄ na rok 2010/ 2011 w ZSP im. Orląt Lwowskich w Stopnicy LITERATURA 1. "Żyć życiem innym niż większość". Twoje rozważania o wybranych bohaterach literackich idących

Bardziej szczegółowo

WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY

WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY CZYTANIE W znaczeniu psychofizycznym: techniczne rozpoznawanie znaków. W znaczeniu psychologicznym: zapoznanie się z treścią, rozumienie myśli zawartych w tekście

Bardziej szczegółowo

Z JASKINI DO GWIAZD! WSPOMNIENIA Z WYJAZDÓW NA WYSTAWY

Z JASKINI DO GWIAZD! WSPOMNIENIA Z WYJAZDÓW NA WYSTAWY Z JASKINI DO GWIAZD! WSPOMNIENIA Z WYJAZDÓW NA WYSTAWY Tak rozpoczynaliśmy każdą wyprawę na spotkanie ze sztuką! WYJAZD I MUZEUM ARCHEOLOGICZNE Wspomnienie Pan Zdzisław: Pani przewodniczka bardzo ciekawie

Bardziej szczegółowo

Wybór Patrona dla naszej szkoły to projekt, który rozpoczął się w roku szkolnym 2004/2005. Spośród kilku kandydatur zgłoszonych w szkolnym referendum

Wybór Patrona dla naszej szkoły to projekt, który rozpoczął się w roku szkolnym 2004/2005. Spośród kilku kandydatur zgłoszonych w szkolnym referendum Wybór Patrona dla naszej szkoły to projekt, który rozpoczął się w roku szkolnym 2004/2005. Spośród kilku kandydatur zgłoszonych w szkolnym referendum przeprowadzonym wśród nauczycieli, uczniów i rodziców,

Bardziej szczegółowo

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

Organizowanie konkursów czytelniczych w ramach Innowacji Pedagogicznej Czytanie kluczem do sukcesu

Organizowanie konkursów czytelniczych w ramach Innowacji Pedagogicznej Czytanie kluczem do sukcesu Organizowanie konkursów czytelniczych w ramach Innowacji Pedagogicznej Czytanie kluczem do sukcesu Innowacja Pedagogiczna realizowana w Szkole Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Teresinie w roku szkolnym

Bardziej szczegółowo

Temat:Jak władze lokalne dbają o rozwój kulturalny dzieci i młodzieży naszej szkoły?

Temat:Jak władze lokalne dbają o rozwój kulturalny dzieci i młodzieży naszej szkoły? Temat:Jak władze lokalne dbają o rozwój kulturalny dzieci i młodzieży naszej szkoły? Projekt edukacyjny realizowany w Publicznym Gimnazjum im. Biskupa Piotra Gołębiowskiego w Jedlińsku w roku szkolnym

Bardziej szczegółowo

Andrzej Grzeszczuk. Wileńszczyzna. w II Rzeczypospolitej. Materiały dydaktyczne do lekcji historii dla szkół ponadpodstawowych

Andrzej Grzeszczuk. Wileńszczyzna. w II Rzeczypospolitej. Materiały dydaktyczne do lekcji historii dla szkół ponadpodstawowych Andrzej Grzeszczuk Wileńszczyzna w II Rzeczypospolitej Materiały dydaktyczne do lekcji historii dla szkół ponadpodstawowych Andrzej Grzeszczuk Wileńszczyzna w II Rzeczypospolitej Materiały dydaktyczne

Bardziej szczegółowo

Dla kogo przeznaczona. szkoła ponadgimnazjalna gimnazjum szkoła podstawowa. szkoła ponadgimnazjalna gimnazjum szkoła podstawowa

Dla kogo przeznaczona. szkoła ponadgimnazjalna gimnazjum szkoła podstawowa. szkoła ponadgimnazjalna gimnazjum szkoła podstawowa Temat Przebieg i forma zajęć Czas zajęć w minutach Dla kogo przeznaczona Miejsce Osoby prowadzące zajęcia Numer telefonu Mail Posługiwanie się komputerowym katalogiem bibliotecznym (od listopada 2013r.)

Bardziej szczegółowo

Projekt edukacyjny Stąd jestem - to moja mała Ojczyzna Projekt realizowany pod patronatem: STAROSTY OBORNICKIEGO - ADAMA OLEJNIKA

Projekt edukacyjny Stąd jestem - to moja mała Ojczyzna Projekt realizowany pod patronatem: STAROSTY OBORNICKIEGO - ADAMA OLEJNIKA Oborniki, listopad 0 Towarzystwo Miłośników Ziemi Obornickiej Projekt edukacyjny Stąd jestem - to moja mała Ojczyzna Projekt realizowany pod patronatem: STAROSTY OBORNICKIEGO - ADAMA OLEJNIKA Cele projektu:

Bardziej szczegółowo

Polski alfabet według Wojciecha Wiszniewskiego Elementarz (1976) Opracowała: Anna Równy

Polski alfabet według Wojciecha Wiszniewskiego Elementarz (1976) Opracowała: Anna Równy Szkoła gimnazjalna JĘZYK POLSKI Scenariusz z wykorzystaniem nowych mediów i platformy Filmoteka Szkolna (45 min) Polski alfabet według Wojciecha Wiszniewskiego Elementarz (1976) Opracowała: Anna Równy

Bardziej szczegółowo

Materiały nadesłane przez szkoły biorące udział w programie edukacyjnym Przywróćmy Pamięć 2005/2006

Materiały nadesłane przez szkoły biorące udział w programie edukacyjnym Przywróćmy Pamięć 2005/2006 Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 1 w Chełmie PROJEKT: Cały świat to jeden wielki Chełm Realizacja projektu Cały świat to jeden wielki Chełm - marzec 2006 Mamy za sobą kolejny etap realizacji projektu.

Bardziej szczegółowo

Centrum Nauki Kopernik. Jazda na rowerze praca mięśni i szkieletu

Centrum Nauki Kopernik. Jazda na rowerze praca mięśni i szkieletu 21 X 2011 21 października uczniowie klasy drugiej i szóstej byli na wycieczce w Warszawie. Dzień zaczęli od wizyty w Centrum Nauki Kopernik. Ponad 450 eksponatów w sześciu tematycznych galeriach oraz Teatr

Bardziej szczegółowo

Opracowanie: Elwira Laskowska Julia Kurowska Patryk Stelmaszczyk Mikołaj Stybliński. Pod kierownictwem: Justyny Jedynak

Opracowanie: Elwira Laskowska Julia Kurowska Patryk Stelmaszczyk Mikołaj Stybliński. Pod kierownictwem: Justyny Jedynak Opracowanie: Elwira Laskowska Julia Kurowska Patryk Stelmaszczyk Mikołaj Stybliński Numer II (zima) Pod kierownictwem: Urszuli Nowak Justyny Jedynak W numerze: Podsumowanie grudnia; Ferie zimowe; Walentynki;

Bardziej szczegółowo

Okolicznościowe przemówienie wygłosiła Pani Dyrektor Barbara Bogacz.

Okolicznościowe przemówienie wygłosiła Pani Dyrektor Barbara Bogacz. 22 maja 2010 roku świętowaliśmy Jubileusz pięćdziesięciolecia Szkoły Podstawowej nr 15 im. Wojciecha Kętrzyńskiego w Olsztynie. Uroczystości rozpoczęły się Wielką Galą otwarcia w Filharmonii Olsztyńskiej.

Bardziej szczegółowo

Ksiądz Profesor Józef Tischner - Łopuszna sierpień 2006

Ksiądz Profesor Józef Tischner - Łopuszna sierpień 2006 Ksiądz Profesor Józef Tischner - Łopuszna sierpień 2006 Jak w kilku zdaniach ująć naukę, jaką odebraliśmy z tego, co mówił do nas Ksiądz Profesor. Czym dla nas była Jego obecność w polskiej rzeczywistości,

Bardziej szczegółowo

Rok 2010 rokiem chopinowskim

Rok 2010 rokiem chopinowskim Fryderyk Chopin Rok 2010 rokiem chopinowskim Rozpoczęły się oficjalne obchody dwusetnej rocznicy narodzin największego polskiego kompozytora Fryderyka Franciszka Chopina. Jego wkład w rozwój światowej

Bardziej szczegółowo

W dniu Twojego święta. Uczniowskie wiersze o książce i bibliotece.

W dniu Twojego święta. Uczniowskie wiersze o książce i bibliotece. BIBLIOTEKA ZESPOŁU SZKÓŁW REGNOWIE W dniu Twojego święta. Uczniowskie wiersze o książce i bibliotece. Centrum Multimedialne 2008/2009 1 Szanowni uczniowie Zespołu Szkół w Regnowie! Oto pierwszy zbiór waszej

Bardziej szczegółowo

Janusz Korczak. przyjaciel dzieci

Janusz Korczak. przyjaciel dzieci Janusz Korczak przyjaciel dzieci Janusz Korczak o lekarz o pedagog o wychowawca o pisarz Dzieciństwo, młodość i edukacja Janusz Korczak (właściwe nazwisko Henryk Goldszmit) urodził się 22 lipca 1878 roku

Bardziej szczegółowo

Wolontariusz WANTED!

Wolontariusz WANTED! Wolontariusz WANTED! Kogo szukamy: Asystenta Prowadzącego warsztaty dla dzieci i rodzin 7 dzień tworzenia Opis programu: 7 DZIEŃ TWORZENIA to cykl warsztatów artystycznych, którego uczestnicy zwiedzają

Bardziej szczegółowo

Boże spojrzenie na człowieka 1

Boże spojrzenie na człowieka 1 Boże spojrzenie na człowieka 1 opracował: Artur Trzęsiok Knurów, 24 marca 2006 1 wersja beta 1 Wprowadzenie dla Animatora Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą,

Bardziej szczegółowo

Prezentacja czasopism, budowa czasopisma, ćwiczenia - lekcja biblioteczna. Czasopismo jako źródło wiedzy aktualnej. Dział Dziecięco- Młodzieżowy

Prezentacja czasopism, budowa czasopisma, ćwiczenia - lekcja biblioteczna. Czasopismo jako źródło wiedzy aktualnej. Dział Dziecięco- Młodzieżowy Temat Przebieg i forma zajęć Czas zajęć w minutach Dla kogo przeznaczona Miejsce Osoby prowadzące zajęcia Numer telefonu Mail Czasopismo jako źródło wiedzy aktualnej Prezentacja czasopism, budowa czasopisma,

Bardziej szczegółowo

Sprawozdanie z działalności biblioteki SP za I półrocze w roku szkolnym 2014/2015. 1. Realizacja zadań organizacyjno technicznych.

Sprawozdanie z działalności biblioteki SP za I półrocze w roku szkolnym 2014/2015. 1. Realizacja zadań organizacyjno technicznych. Sprawozdanie z działalności biblioteki SP za I półrocze w roku szkolnym 2014/2015. 1. Realizacja zadań organizacyjno technicznych. 1.1.Organizacja, udostępnienia zbiorów, gromadzenie, opracowywanie, selekcja,

Bardziej szczegółowo

Poniżej prezentujemy tematyczny podział gromadzonych tytułów czasopism, dostępnych w Czytelni biblioteki.

Poniżej prezentujemy tematyczny podział gromadzonych tytułów czasopism, dostępnych w Czytelni biblioteki. Pedagogiczna Biblioteka Wojewódzka w Kielcach oferuje w bieżącej prenumeracie bogaty zbiór czasopism metodycznych i fachowych dla nauczycieli, wychowawców oraz bibliotekarzy, psychologów, pedagogów szkolnych

Bardziej szczegółowo

Muzeum Romantyzmu w Opinogórze SKOROWIDZ EDUKACYJNY

Muzeum Romantyzmu w Opinogórze SKOROWIDZ EDUKACYJNY Muzeum Romantyzmu w Opinogórze SKOROWIDZ EDUKACYJNY Rok szkolny 2014/2015 Zapraszamy do zapoznania się z ofertą edukacyjną Muzeum Romantyzmu w Opinogórze. Zawiera ona propozycje lekcji muzealnych, warsztatów

Bardziej szczegółowo

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU!

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! W ogrodzie pojawiła się mamusia Piotra i zabrała syna do domu. Chłopak szepnął Karolci, by nikomu nie mówiła o ich przygodzie. Dziewczynka też wracała do domu. Spotkała tatusia,

Bardziej szczegółowo

KRONIKA PKRD na stronie parafii św. Urbana STYCZEŃ 2014

KRONIKA PKRD na stronie parafii św. Urbana STYCZEŃ 2014 KRONIKA PKRD na stronie parafii św. Urbana STYCZEŃ 2014 19 stycznia 2014 można było obejrzeć kronikę naszej wspólnoty na stronie internetowej parafii: PODWÓRKOWE KOŁO RÓŻAŃCOWE DZIECI - KRONIKA Zachęcamy

Bardziej szczegółowo

Gimnazjum nr 19 imienia Zbigniewa Herberta we Wrocławiu. zaprasza do udziału. w OGÓLNOPOLSKIM KONKURSIE LITERACKIM >PŁYNĄĆ POD PRĄD<

Gimnazjum nr 19 imienia Zbigniewa Herberta we Wrocławiu. zaprasza do udziału. w OGÓLNOPOLSKIM KONKURSIE LITERACKIM >PŁYNĄĆ POD PRĄD< Gimnazjum nr 19 imienia Zbigniewa Herberta we Wrocławiu zaprasza do udziału w OGÓLNOPOLSKIM KONKURSIE LITERACKIM Temat pracy konkursowej: Zbigniew Herbert w Przesłaniu Pana Cogito napisał o tych, którzy

Bardziej szczegółowo

tradycja, historia, obyczaje kultura Ernest Bryll poeta, pisarz, autor tekstów piosenek, dziennikarz, tłumacz i krytyk filmowy, także dyplomata. Autor licznych tomików poezji, sztuk scenicznych, oratoriów,

Bardziej szczegółowo

SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO

SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO 1. Zadbanie, aby dziecko miało stałe miejsce do uczenia się, w którym znajdują się wszystkie potrzebne przedmioty. 2. Podczas odrabiania lekcji ważne jest stworzenie

Bardziej szczegółowo

Kapitan Warszawa ratuje stolicę! 20 wydarzeń rodzinnych w każdej dzielnicy Warszawy - propozycja współpracy przy wyjątkowym warszawskim projekcie!

Kapitan Warszawa ratuje stolicę! 20 wydarzeń rodzinnych w każdej dzielnicy Warszawy - propozycja współpracy przy wyjątkowym warszawskim projekcie! Kapitan Warszawa ratuje stolicę! 20 wydarzeń rodzinnych w każdej dzielnicy Warszawy - propozycja współpracy przy wyjątkowym warszawskim projekcie! List przewodni Szanowni Państwo, Serdecznie zapraszam

Bardziej szczegółowo

Lista tematów na wewnętrzny egzamin z języka polskiego w roku szkolnym 2015/2016 w Zespole Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Świętochłowicach LITERATURA

Lista tematów na wewnętrzny egzamin z języka polskiego w roku szkolnym 2015/2016 w Zespole Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Świętochłowicach LITERATURA Lista tematów na wewnętrzny egzamin z języka polskiego w roku szkolnym 2015/2016 w Zespole Szkół Ekonomiczno-Usługowych w Świętochłowicach LITERATURA 1. Konflikt pokoleń jako motyw literatury. Zanalizuj

Bardziej szczegółowo

Zbigniew Lutomski. Grafika

Zbigniew Lutomski. Grafika Zbigniew Lutomski Grafika czerwiec 2013 Zbigniew Lutomski, urodzony 4 grudnia 1934 roku, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli grafiki polskiej. Specjalizuje się w trudnej technice drzeworytu.

Bardziej szczegółowo

dla Mariusza Krótka historia o z łosiem w tle.

dla Mariusza Krótka historia o z łosiem w tle. Krótka historia o życiu z łosiem w tle. Kim jest Mariusz? Mariusz Kowalczyk - Mario Przystojny 34 letni brunet o niebieskoszarych oczach, pasjonat muzyki i życia W jego życiu liczą się trzy kobiety: żona

Bardziej szczegółowo

Warunki techniczne: wiek uczestników szkoła ponadpodstawowa, szkoła ponadgimnazjalna, miejsce zajęć szkoła, czas trwania zajęć 90 minut.

Warunki techniczne: wiek uczestników szkoła ponadpodstawowa, szkoła ponadgimnazjalna, miejsce zajęć szkoła, czas trwania zajęć 90 minut. Scenariusz zajęć Temat: Spotkanie z Innym. Tolerancja Cele: uświadomienie uczniom obecności w społeczeństwie osób z problemami komunikacyjnymi, nabycie umiejętności posługiwania się metodami komunikacji

Bardziej szczegółowo

W SZKOLE PODSTAWOWEJ w ZESPOLE SZKÓŁ NR 1 im. JANA PAWŁA II w BEŁŻYCACH

W SZKOLE PODSTAWOWEJ w ZESPOLE SZKÓŁ NR 1 im. JANA PAWŁA II w BEŁŻYCACH W SZKOLE PODSTAWOWEJ w ZESPOLE SZKÓŁ NR 1 im. JANA PAWŁA II w BEŁŻYCACH W związku z postępującą degradacją środowiska naturalnego (susza, powodzie, dziura ozonowa) coraz większego znaczenia na świecie

Bardziej szczegółowo

Lekcja przeznaczona dla uczniów klas szóstych szkół podstawowych. rozumieć pojęcia: Szare Szeregi, zawiszacy, Harcerska Poczta Polowa;

Lekcja przeznaczona dla uczniów klas szóstych szkół podstawowych. rozumieć pojęcia: Szare Szeregi, zawiszacy, Harcerska Poczta Polowa; Harcerska Poczta Polowa Autor: Anna Bosiacka/Muzeum Powstania Warszawskiego Lekcja przeznaczona dla uczniów klas szóstych szkół podstawowych Czas trwania lekcji - 45 minut Cele. Po lekcji uczeń powinien:

Bardziej szczegółowo

Książkę tę poświęcam pamięci moich lwowskich Rodziców, Lidii i Andrzeja Lewickich, a dedykuję ją wszystkim lwowiakom wygnanym, przybyłym, urodzonym

Książkę tę poświęcam pamięci moich lwowskich Rodziców, Lidii i Andrzeja Lewickich, a dedykuję ją wszystkim lwowiakom wygnanym, przybyłym, urodzonym Książkę tę poświęcam pamięci moich lwowskich Rodziców, Lidii i Andrzeja Lewickich, a dedykuję ją wszystkim lwowiakom wygnanym, przybyłym, urodzonym we Lwowie gdyż oni najlepiej wiedzą, czym jest miejsce.

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

SZKOLNE KOŁO WOLONTARIATU

SZKOLNE KOŁO WOLONTARIATU ZESPÓŁ SZKÓŁ PRZEMYSŁU SPOŻYWCZEGO w KRAKOWIE TECHNIKUM PRZEMYSŁU SPOŻYWCZEGO NR 22, TECHNIKUM UZUPEŁNIAJĄCE DLA DOROSŁYCH NR 19, ZASADNICZA SZKOŁA ZAWODOWA NR 23 31-157 Kraków, Pl. Matejki 11, tel. 12

Bardziej szczegółowo

Chopinowskie inspiracje w muzyce, plastyce i teatrze

Chopinowskie inspiracje w muzyce, plastyce i teatrze Wojewódzki Dom Kultury im. J. Piłsudskiego w Kielcach Zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Chopinowskie inspiracje w muzyce, plastyce i teatrze Wojewódzki Dom Kultury im.

Bardziej szczegółowo

Zestaw pytań o Janie Pawle II

Zestaw pytań o Janie Pawle II Zestaw pytań o Janie Pawle II 1. Jakie wydarzenie miało miejsce 18.02.1941r? 2. Dokąd Karol Wojtyła przeprowadził się wraz z ojcem w sierpniu 1938 r? 3. Jak miała na imię matka Ojca Św.? 4. Kiedy został

Bardziej szczegółowo

światowej na terenach Galicji. Wszyscy uczestnicy zapalili na cześć poległych bohaterów symboliczne znicze przy kaplicy cmentarnej.

światowej na terenach Galicji. Wszyscy uczestnicy zapalili na cześć poległych bohaterów symboliczne znicze przy kaplicy cmentarnej. Wycieczka klas 2 A i 2 D Gimnazjum Nr 2 im. Mikołaja Kopernika w Tarnowie w dniu 26 września 2014 roku - - Dąbrowa Tarnowska - cmentarz I wojny światowej nr 248 i Ośrodek Spotkania Kultur Park Historyczny

Bardziej szczegółowo

RAMOWY REGULAMIN KONKURSÓW ZORGANIZOWANYCH Z OKAZJI 70. ROCZNICY POWSTANIA SZKOŁY W SZTUTOWIE

RAMOWY REGULAMIN KONKURSÓW ZORGANIZOWANYCH Z OKAZJI 70. ROCZNICY POWSTANIA SZKOŁY W SZTUTOWIE RAMOWY REGULAMIN KONKURSÓW ZORGANIZOWANYCH Z OKAZJI 70. ROCZNICY POWSTANIA SZKOŁY W SZTUTOWIE I Organizator konkursu: 1. Zespół Szkół w Sztutowie, zwany dalej Organizatorem, ogłasza konkursy z okazji 70.

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Scenariusz lekcji języka polskiego dla klasy III gimnazjum

Scenariusz lekcji języka polskiego dla klasy III gimnazjum Scenariusz lekcji języka polskiego dla klasy III gimnazjum Temat: Świat na strychu tworzymy opis świata wewnętrznego Myszki. Cel główny: Próba interpretacji i analizy tekstu literackiego Cele operacyjne:

Bardziej szczegółowo

WIosenne przebudzenie w Mazurolandii!

WIosenne przebudzenie w Mazurolandii! WIosenne przebudzenie w Mazurolandii! Już od marca Mazurolandia zaprasza na żywą lekcję przyrody. Będziecie mogli zajrzeć do Chaty Leśnego Czarodzieja, gdzie posłuchacie ciekawych opowieści o żyjących

Bardziej szczegółowo

Skwer przed kinem Muranów - startujemy

Skwer przed kinem Muranów - startujemy 27 IX 2014 RAJD OCHOTY ŚLADAMI POWSTANIA WARSZAWSKIEGO W 75. ROCZNICĘ UTWORZENIA POLSKIEGO PAŃSTWA PODZIEMNEGO W sobotę, 27 września 2014 roku na terenie Śródmieścia odbył się Rajd Ochoty Śladami Powstania

Bardziej szczegółowo

Janusz Korczak - nasz patron

Janusz Korczak - nasz patron Janusz Korczak - nasz patron Publiczna Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Czarnocinie Czarnocin 58 26-807, Radzanów Numer 1 03/16 ORGANIZATOR PROJEKTU PARTNER Janusz Korczak (Henryk Goldszmit) urodził

Bardziej szczegółowo

WARSZTATY LITERACKIE POD ŚNIEŻKĄ KARPACZ 2014

WARSZTATY LITERACKIE POD ŚNIEŻKĄ KARPACZ 2014 WARSZTATY LITERACKIE POD ŚNIEŻKĄ KARPACZ 2014 Program WARSZTATÓW: 3.10.2014 r. 18.30 Uroczyste otwarcie Warsztatów Literackich pod Śnieżką 18.30-22.00 Rozmowy o poezji i nie tylko, cz. I Sala Konferencyjna

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

REGULAMIN KONKURSU. Kontrasty. Konkurs fotograficzny o Woli. organizowany przez Kurier Wolski i Wydział Kultury Urzędu Dzielnicy Wola m.st.

REGULAMIN KONKURSU. Kontrasty. Konkurs fotograficzny o Woli. organizowany przez Kurier Wolski i Wydział Kultury Urzędu Dzielnicy Wola m.st. REGULAMIN KONKURSU Kontrasty. Konkurs fotograficzny o Woli. organizowany przez Kurier Wolski i Wydział Kultury Urzędu Dzielnicy Wola m.st. Warszawy Cel i tematyka konkursu 1 Urząd Dzielnicy Wola m.st.

Bardziej szczegółowo