Pokolenie bez granic

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Pokolenie bez granic"

Transkrypt

1 Paweł Jackowski Pokolenie bez granic NieZnane historie młodej polskiej emigracji - 1 -

2 Dla wszystkich tych, którzy układając swoje życie za granicą, zmieniają na lepsze wizerunek Polski i Polaków, oraz dla tych, którzy zastanawiają się, czy warto szukać szczęścia poza granicami kraju 3

3 Opracowanie graficzne i projekt okładki: Agnieszka Maniara Redakcja: Anna Kubiak DTP: Bartłomiej Frączyk Wydanie I, Warszawa 2014 Oficjalna strona: Facebook:

4 Paweł Jackowski Pokolenie bez granic NIEZNANE historie młodej polskiej emigracji

5 Wstęp Wyjazdy za granicę na wakacje czy też na wymianę studencką są wspaniałe. Praktycznie wszystko, czego doświadczamy, jest pozytywne, miejsca są dla nas nowe i piękne, a ludzie ciekawi i inspirujący. Dlatego warto podróżować. Uczymy się więcej o świecie i o ludziach, a przez to poszerzamy swoje horyzonty i stajemy się bardziej świadomi otaczającej nas rzeczywistości. Jednak w ciągu ostatnich dziesięciu lat byliśmy świadkami czegoś więcej niż wakacyjnych wyjazdów na zagraniczny urlop. Byliśmy świadkami exodusu ludzi z Polski. Co ciekawe, nie był to exodus polityczny, a ekonomiczny. Wiele osób wyjechało choćby na kilka miesięcy, żeby sobie do robić, wykonując drobne prace w krajach, gdzie pensje i poziom życia są wyższe niż w Polsce. Wejście naszego kraju do Unii Europejskiej zapoczątkowało również inny proces. Ludzie zaczęli wyjeżdżać już nie tylko na zmywak czy też na wakacje, lecz także na studia oraz do pracy umysłowej. Są to osoby, o których nie słyszy się ani w kraju, ani za granicą. Głównie dlatego, że potrafiły się zintegrować i nie należą do tych, których można znaleźć pijanych w parku w poniedziałek rano. Celem tej krótkiej książki nie jest rozstrzyganie wad i zalet emigracji. Nie dowiesz się z niej, ilu Polaków wyjechało za granicę w ostatnich latach ani jaki jest wpływ masowej emigracji na rozwój gospodarczy Polski. Jestem pewien, że ekonomiści i socjologowie poradzą sobie z tymi zagadnieniami dużo lepiej. Książka ta jest pomyślana jako opowieść o tych, którzy wyjechali z kraju, którzy postanowili spróbować życia poza granicami Polski. Ich młodość jest zdeterminowana przez doświadczenie integracji w obcym miejscu, przez zalety tej integracji, ale też liczne problemy, jakie są z nią związane. Niektórzy z nich nigdy nie mieli okazji studiować lub pracować w Polsce. Ojczyzna stała się dla nich krajem, do którego przyjeżdżają na wakacje, w którym czują się jak turyści. Pozwoliłem, by bohaterowie książki sami opowiedzieli o tym, jak ich życie się zmieniało, czego doświadczyli oraz co mają do powiedzenia o Polsce po latach mieszkania za granicą. Miałem jeszcze jedną ukrytą potrzebę. Ponad sześć lat spędzonych przeze mnie w Danii zaowocowało wieloma doświadczeniami, którymi chciałem się podzielić z bliskimi, ze znajomymi, których nie widziałem od lat, oraz z tymi, którzy sami żyją za granicą lub rozważają możliwość wyjazdu. Mam nadzieję, że będą one choć w połowie tak interesujące jak opowieści moich rozmówców. Starałem się nakłonić interlokutorów, aby opowiadając o swoich doświadczeniach po przeprowadzce do innego kraju, podzielili się również tym, jak funkcjonujące w danym miejscu stereotypy narodowe wpływały na ich samopoczucie oraz na komfort życia na obczyźnie. Jest to zagadnienie, o którym wiemy niewiele, a które ma 6

6 duże znaczenie dla Polaków za granicą. Zwłaszcza tych, którzy w dany stereotyp się nie wpisują i starają się z nim walczyć. Bohaterowie książki to w dużej mierze moi znajomi i przyjaciele, z którymi miałem przyjemność chodzić do koszalińskiego liceum lub których poznałem później, mieszkając w Danii. Dopilnowałem, by osoby prezentujące swoje historie spełniały pewne wymogi, świadczące o wiarygodności ich doświadczeń. Wszyscy wyjechali z Polski, nie wiedząc, kiedy i czy w ogóle wrócą do kraju. Są to osoby, które spędziły za granicą kilka lat, starając się integrować w nowym społeczeństwie i robiąc karierę zawodową znacznie różniącą się od typowych prac sezonowych. Chciałem przedstawić młodych, inteligentnych, ambitnych ludzi, którzy odnieśli sukces za granicą, a przy okazji poznali smak prawdziwego życia w innym kraju. Nie staram się rozliczać ludzi z ich decyzji o wyjeździe z Polski. Staram się raczej uwiecznić sylwetki kilku osób reprezentujących tysiące Polaków młodego pokolenia. Pokolenia bez granic. 7

7 Zapiski: 16 listopada 2011 To był jeden z niewielu słonecznych weekendów tamtej jesieni. Podobnie jak inne listopadowe dni, ten również był wietrzny. Szliśmy razem w stronę miasta, byliśmy właśnie na moście Knippelsbro, łączącym dzielnicę Christianshavn z centrum Kopenhagi. Miała na imię Anne. Ciemne, długie włosy, pogodny uśmiech, wysportowana sylwetka. Była Dunką. Widywaliśmy się od paru tygodni i wciąż byliśmy na etapie poznawania się. Gdzie pracujesz? Wspominałeś, że gdzieś w miarę w centrum zapytała po duńsku. Właśnie przechodzimy obok mojej pracy powiedziałem. Widzisz? To tutaj. Wskazałem na rząd czarnych, szklanych biurowców nad wodą po lewej stronie. Spojrzała na mnie lekko zdziwiona. Ale nie jestem pewien, czy będę chciał tu zostać po studiach kontynuowałem. Nie czuję, że to jest moje miejsce. Dlaczego? Myślę, że jest masa o wiele ciekawszych miejsc do pracy niż wielka korporacja. Chodzi mi zresztą po głowie kilka pomysłów, które chciałbym wkrótce zrealizować. Podzieliłem się z nią moimi pomysłami na życie. Powiedziałem o swoich przyjaciołach, których podziwiam i którzy również mieszkają za granicą. Po chwili ciszy przerywanej podmuchami silnego wiatru stwierdziła: Wiesz co, to jest interesujące. Pochodzisz z Polski, mieszkasz w kraju, w którym Polacy są postrzegani jako tania siła robocza, a jednak robisz rzeczy, których mógłby ci pozazdrościć niejeden Duńczyk w twoim wieku. Masz znajomych z Polski w różnych częściach świata, wszyscy realizują swoje marzenia i robią niesamowite rzeczy... Pewnie musiało być ci czasem ciężko ze świadomością, że ludzie mogą cię oceniać za to, skąd pochodzisz, a nie za to, kim jesteś? Miała rację. Był to dla mnie ogromny kłopot, jednak nigdy nie dzieliłem się tym z innymi. Sama wiesz, co ludzie myślą o emigrantach z Europy Wschodniej... Ale to nieistotne powiedziałem po chwili, próbując zmienić temat. Dlaczego nieistotne? spytała wyraźnie zdziwiona. Szkoda, że o takich Polakach się nie mówi kontynuowała. Wtedy może przestano by szufladkować mniejszości. Za chwilę skończysz studia na naszej najlepszej uczelni, masz pracę w renomowanej firmie, płacisz podatki jak inni. Sprawiasz wrażenie osoby, która ma kontrolę nad swoim życiem, podczas gdy większość Duńczyków w twoim wieku wciąż studiuje i żyje na kredyt państwa dzięki dotacji dla studentów. 8

8 Szliśmy chwilę w milczeniu. Minęliśmy dawny budynek giełdy i ruszyliśmy w kierunku portu w Nyhavn. Myślę, że mógłbyś napisać o tym jakiś artykuł. Mam wrażenie, że byłoby to ciekawe zarówno w Danii, jak i w Polsce. Uśmiechnęła się i chwyciła mnie za rękę. No nie wiem... Zawahałem się. Może masz rację. Muszę o tym pomyśleć. Zapiski: 4 maja 2013 Hvor kommer du fra? zapytała i podniosła szklankę do ust. Wiedziała, że nie jestem Duńczykiem. Po kilku zdaniach poznała mój dziwny akcent i poczuła się zbita z tropu. Wreszcie postanowiła dowiedzieć się, skąd jest nieznajomy, który właśnie kupił jej drinka. Polen odpowiedziałem, popijając piwo. Przerabiałem to setki razy. Rozmowa o pierdołach, uśmiechy, w końcu zwykła ciekawość styczności z obcokrajowcem zwycięża i pada pytanie o pochodzenie. Reakcja jest z reguły taka sama. Uprzejme rozczarowanie. Gdybym był Australijczykiem lub Amerykaninem, już na dzień dobry dostałbym sto punktów do seksapilu. W takich chwilach wracałem do rozmowy na moście z Anne. Wciąż myślałem o tym, by przedstawić historie z życia młodej, polskiej, wykształconej emigracji. Rozmowy takie jak ta z nieznajomą przy barze utwierdzały mnie w przekonaniu, że jest to całkiem dobry pomysł. Czym zajmujesz się w Danii? zapytała znów po duńsku. Mieszkam tu i pracuję odpowiedziałem lekko znudzony. Wiedziałem, jak potoczy się rozmowa. Ale... Jak to się stało, że tutaj wylądowałeś? Przyjechałem na studia sześć lat temu. Skończyłem licencjat i magisterkę na Copenhagen Business School. Pracuję w sektorze finansowym, mam swoją firmę i jestem muzykiem. A ty czym się zajmujesz? zapytałem. Bałem się, że mówiąc o sobie, brzmię jak arogancki dupek, ale nie wiedziałem, jak inaczej mam odpowiedzieć na jej pytanie. Zapadła krótka cisza i zauważyłem na jej twarzy lekkie zmieszanie. Jestem kosmetyczką powiedziała po chwili. Wydajesz się dość nietypowym Polakiem, wiesz? Co masz na myśli? Wiele osób z Europy Wschodniej przyjeżdża do pracy fizycznej... No tak... Uśmiechnąłem się do niej. To prawda. I w każdym kraju są jakieś stereotypy dotyczące innych narodowości, tak już jest. A wszyscy moi znajomi z Polski, którzy mieszkają za granicą, studiują na świetnych uczelniach, pracują 9

9 w renomowanych firmach, prowadzą badania naukowe... Od jakiegoś czasu myślę o tym, żeby opowiedzieć ich historie. Chciałbym przedstawić sylwetki ludzi, którzy podobnie jak ja mieszkają poza granicami Polski. Interesuje mnie, czy oni też zetknęli się ze stereotypem Polaka i musieli się przez niego przebijać. To ma być opowieść o tych, o których nie słyszy się w mediach powiedziałem i upiłem łyk piwa. Zresztą nie dziwi mnie to. Przecież w wiadomościach nie mówi się o tych, którzy się integrują i mają normalne życie. Mówi się o tych, którzy są kłopotliwi dla społeczeństwa. Masz rację... Przepraszam, ale jak powiedziałeś, że jesteś z Polski, ostatnią rzeczą, której się spodziewałam, to że skończyłeś studia w Kopenhadze i żyjesz jak każdy inny Duńczyk. Po chwili rozmowa zeszła na inny tor. Dopiliśmy drinki, podziękowaliśmy sobie za rozmowę i pojechałem rowerem do domu. Rozbawiła mnie ta sytuacja. Nie pamiętam już, ile razy odbywałem tę samą rozmowę z różnymi ludźmi. Może faktycznie powinienem się wziąć do przedstawienia problemów młodej polskiej emigracji? Zapiski: 15 maja 2013 Witam serdecznie! Z głośników komputera dobiegł mnie znajomy głos przyjaciela. Minęło parę chwil, zanim kamerki w naszych laptopach zadziałały i mogliśmy się zobaczyć. Od dwóch lat dzwoniliśmy do siebie przez internet, jednak dopiero od tygodnia musieliśmy dostosowywać się do dziewięciogodzinnej różnicy czasu. Karol przeprowadził się niedawno do Palo Alto w Dolinie Krzemowej. Jadł właśnie późną kolację, a ja czekałem w Kopenhadze, aż zaparzy mi się poranna kawa. Cześć, co taki wystrojony w piżamkę? Już ci minął jet lag? zapytałem z uśmiechem. Tak, już jest OK. Ale dziewięć godzin to jednak spora różnica. Zajęło mi trochę, żeby się przystosować. A ty co taki zaspany? Wiesz, dopiero się obudziłem. U mnie jest siódma rano, jeszcze nie zjadłem śniadania. Znam Karola przez większość mojego życia. Poznaliśmy się na początku szkoły podstawowej. Mój pierwszy w życiu przyjaciel. Przyjaciel z ławki, jak zwykliśmy o sobie mówić znacznie później. Potem nasze drogi się rozeszły, w liceum odnowiliśmy znajomość, ale zaprzyjaźniliśmy się ponownie dopiero podczas studiów, po tym jak Karol zaproponował mi udział w pewnym projekcie biznesowym. Od tamtej pory mieliśmy stały kontakt i pracowaliśmy razem nad kilkoma pomysłami na biznes. 10

10 A od kiedy założyliśmy wspólną firmę i Karol zamieszkał za granicą, mieliśmy znacznie więcej tematów do rozmów. Jedynym problemem, z jakim musieliśmy się zmagać od tygodnia, było to, że kiedy ja byłem zaspany rano, on już przysypiał po całym dniu programowania robotów. No tak, teraz będziemy musieli kombinować z naszymi rozmowami. To co, gotów do pracy? Od czego zaczynamy? Zanim zaczniemy, mogę cię o coś zapytać? zagadnąłem. Jasne, o co chodzi? Od pewnego czasu chodzi mi coś po głowie... Mam pomysł na książkę i chciałbym ci o niej opowiedzieć. Posłuchaj, a potem powiedz, co o tym myślisz. Gdy skończyłem, przez chwilę miałem wrażenie, że nasze połączenie się zawiesiło. Z głośników nie dobiegał żaden dźwięk, a na ekranie widziałem nieruchomą twarz przyjaciela. Halo? Jesteś? Co o tym sądzisz, Karol? Jestem, jestem. Bardzo ciekawe powiedział zamyślony. Sam z wielką chęcią bym taką książkę przeczytał. Jak chcesz to zrobić? Kiedy zaczynasz nad nią pracować? Właśnie zacząłem. Chcę przeprowadzić wywiady ze znajomymi, którzy studiowali lub pracowali za granicą. Jesteś na mojej liście, więc mam nadzieję, że znajdziemy czas na krótki wywiad? Ze mną? Serio? No jasne, jeżeli uważasz, że pasuję do książki. Wyczułem zdziwienie w jego głosie. Super, cieszę się, że ci się podoba! To co, jutro o tej samej porze? 11

11 Zorientowałem się, że można żyć inaczej, dopiero gdy wyjechałem 12

12 Paweł: Co planowałeś, gdy byłeś w liceum? Karol: Chodziłem do klasy o profilu matematyczno-informatycznym. Nigdy nie interesowałem się informatyką, ale byłem całkiem dobry z matematyki i bardzo lubiłem fizykę. A że klasa fizyczna wydawała mi się dość słaba, poszedłem do matematyczno -informatycznej. Nie żałowałem tego, to był świetny wybór. Poznałem bardzo fajnych ludzi i mimo że w całym swoim życiu spotkałem dużo mądrych osób, to wydaje mi się, że w tej klasie był największy potencjał intelektualny, jaki kiedykolwiek widziałem. Jestem dumny, że tam chodziłem, i liceum bardzo mi się podobało. A jakie miałem plany...? Chciałem studiować fizykę, chciałem być takim teoretycznym fizykiem. Czytałem dużo filozofii, dużo Einsteina i byłem tą wiedzą bardzo zauroczony. Ale planowałeś studia w Polsce czy od początku za granicą? Chciałem wyjechać z Polski od początku. Aplikowałem do paru uniwersytetów za granicą, jeździłem tam na rozmowy wstępne, jednak aplikowałem też w Polsce, żeby mieć takie zapasowe wyjście. Podostawałem się do tych szkół za granicą, ale na koniec przestraszyłem się perspektywy wyjazdu i zostałem w kraju. Możesz powiedzieć, czym się kierowałeś przy wyborze uczelni zagranicznych? Tym, żeby uczelnia była jak najlepsza i żeby program był ciekawy. Aplikowałem na kierunki fizyczne i matematyczne, takie typowo teoretyczne. W zasadzie sam kraj nie był dla mnie tak ważny, bardziej interesowało mnie to, czy uczelnia ma dobrą renomę. Za mało wiedziałem o tych krajach, żeby brać takie rzeczy pod uwagę przy wyborze. Złożyłem papiery głównie do Niemiec, Szwajcarii i Anglii. Jednak zdecydowałeś się zostać w Polsce. Co się wydarzyło dalej? Wylądowałem na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Mechatroniki. Miałem przyjaciół w tej klasie z liceum, których uważam za ludzi mądrzejszych ode mnie, i zobaczyłem, że oni też idą na politechnikę, na ten sam wydział. Stwierdziłem, że pójdę z nimi i że jak będę podążał ich śladami, to na pewno coś fajnego z tego wyjdzie. Czyli tak szczerze mówiąc, to w sumie była bardziej ich decyzja niż moja, bo gdy już stwierdziłem, że nie wyjadę z kraju, to nie wiedziałem, co dalej. I jakoś wtedy przekonałem się do tego, żeby pójść na studia inżynierskie, a nie na teoretyczne fizyczne. Zacząłem się trochę bardziej interesować technologią, tym, co się dzieje na świecie. Chciałem mieć jakiś wpływ na otaczającą mnie rzeczywistość i wydawało mi się, że jako fizyk nie będę wystarczająco dobry, żeby coś takiego zrobić, natomiast budując roboty, mógłbym wpływać na przyszłość świata. Sprawdziłem, że 13

13 mecha tronika na Politechnice Warszawskiej ma specjalizację robotyczną jako jedyna w Polsce, i to utwierdziło mnie w przekonaniu, aby pójść właśnie tam. Przeniosłem się do Warszawy, zacząłem studia na politechnice, mieszkałem z tymi przyjaciółmi, o których wspomniałem. Pierwszy rok był taki typowo studencki, tak bardzo studencki... Było dużo imprez, nie miałem najlepszych ocen, średnio mi się podobały zajęcia i byłem dobry z przedmiotów, które lubiłem wcześniej, czyli z matematyki, fizyki i tak dalej, ale miałem też trochę problemów. Pamiętam, że oblałem jeden przedmiot i było mi czasem ciężko... Także trochę się działo. Studiowałem przez trzy lata, aż doszło do wyboru specjalności i wtedy dostałem się na tę specjalizację z robotyki, o której myślałem od początku. I to było fajne. W między czasie zacząłem też studia filozoficzne, bo cały czas kręciła mnie filozofia i tęskniłem za fizyką. Zresztą zdarzało mi się też chodzić w tamtym czasie na wykłady z fizyki na Uniwersytet Warszawski. Potem zacząłem jeszcze studia informatyczne na innym wydziale na Politechnice Warszawskiej... Zawsze chciałem robić coś poza studiami, żeby mieć szersze horyzonty, zawsze interesowało mnie dużo rzeczy, stąd te moje epizody na filozofii, informatyce, stąd chodzenie na wykłady z fizyki. Poza tym grałem w koszykówkę w AZS PW. Przyszedł taki czas, kiedy musiałem się sam utrzymywać, więc zacząłem udzielać korepetycji. Potem udało mi się załapać w firmie, która robiła automatykę do mleczarni. Później pracowałem jako programista aplikacji na telefony komórkowe na Androida. A teraz jesteś gdzie...? Teraz jestem w Dolinie Krzemowej, rozmawiamy właśnie z Palo Alto. Mieszkam obok Stanford i pracuję w Boschu, gdzie robię roboty humanoidalne, czyli te podobne do człowieka. I jak to się stało, że osoba, która studiowała w Warszawie i robiła milion różnych rzeczy, wylądowała na drugim końcu świata? Historia jest trochę długa... Skończyłem studia inżynierskie w Warszawie i zacząłem magisterskie, ale cały czas czułem niedosyt. Raz, że dostałem się na te uczelnie zagraniczne i nie poszedłem na nie, bo się przestraszyłem. Dwa, że robiłem dużo rzeczy w Warszawie, ale mimo to cały czas czegoś mi brakowało i czułem się jak w klatce. Czułem, że to nie do końca to. Zresztą ludzie, których spotykałem na politechnice, wykładowcy i cała kadra, to nie byli ludzie, którymi chciałbym zostać w przyszłości. Nie poznałem ani jednego człowieka, który by mnie tak naprawdę zainspirował, i to mnie bardzo bolało. Myślałem, że jak tam zostanę i będę robił to, co robiłem, to prędzej czy później stanę się jednym z nich. Więc zacząłem 14

14 szukać studiów magisterskich za granicą, razem z moją dziewczyną. Znaleźliśmy parę opcji, które pasowały nam obojgu. Rozważaliśmy Szwajcarię, Anglię i Niemcy. W końcu okazało się, że dostałem stypendium na studia w Niemczech, więc wybraliśmy właśnie ten kraj, bo dzięki stypendium było nam łatwiej się tam utrzymać. Pojechaliśmy do Monachium. Wydawało nam się, że to bardzo fajne miejsce, był dobry program dla mnie, był dobry program dla niej, także po roku studiów magisterskich w Polsce zrobiłem krok do tyłu i rozpocząłem studia magisterskie w Niemczech. Przynajmniej w moim przeświadczeniu było to cofnięcie się o rok, żeby rozpocząć coś nowego gdzie indziej. Przy okazji kontynuowałem studia w Polsce, ale nie traktowałem ich zbyt poważnie. No i Niemcy wywróciły moje życie do góry nogami. Tam naprawdę poczułem się w pewnym momencie mocno spełniony. Tam miałem pierwszą prawdziwą styczność z robotyką, bo mimo że studiowałem przecież robotykę w Warszawie i tam byli najlepsi specjaliści od robotyki w Polsce, to ani razu nie widziałem robota, który zrobiłby na mnie wrażenie. Wszystko, czego się uczyłem, to była taka teoretyczna robotyka, która średnio mi pasowała. Pamiętam, że spóźniłem się na swój pierwszy wykład w Niemczech, bo nie mogłem znaleźć drogi. Wtedy po niemiecku też średnio mi szło, więc ciężko mi nawet było pytać ludzi na ulicy, dokąd mam iść. Spóźniłem się więc, właściwie wykład dobiegł już końca, ale koniecznie musiałem skorzystać z toalety, więc zacząłem jej szukać w tym budynku. Znalazłem łazienkę na trzecim piętrze, a gdy po chwili z niej wyszedłem, przede mną stały dwa roboty mojego wzrostu i jeden smarował tosty i podawał drugiemu... To były pierwsze roboty, które zobaczyłem w moim życiu, i to tak zaawansowane, że jeszcze nigdy o czymś takim nawet nie słyszałem. Podszedłem do pierwszych otwartych drzwi i zapytałem, czy mogę tam pracować. Dwa dni później już miałem kontrakt, mimo że niewiele umiałem... Chłopak, z którym zacząłem wtedy rozmawiać w sprawie pracy, od razu zapytał, co umiem. Wymienił jakieś cztery czy pięć zagadnień, na temat żadnego z nich nic nie wiedziałem, ale mimo to powiedział, że spróbujemy. Był to instytut badawczy, pracowałem tam przez całe moje studia w Monachium, czyli dwa lata. Zacząłem żyć swoimi marzeniami. Pracowałem w robotyce dokładnie tak, jak chciałem, robiłem rzeczy, które były najnowsze na świecie, pracowałem z prawdziwymi robotami, mogłem pisać publikacje, które były cytowane na największych konferencjach, wszystko się nagle zmieniło. Byłem w międzynarodowym środowisku, miałem bardzo fajnych znajomych, doceniano mnie, moje ambicje były zaspokojone... Ten okres wspominam bardzo dobrze i uważam, że moje życie bardzo się wtedy zmieniło. 15

15 Kończąc studia w Monachium, musiałem napisać pracę magisterską i ten chłopak, którego spotkałem na samym początku i który dał mi pracę w instytucie, przeniósł się z Monachium do Doliny Krzemowej. Dostał tam pracę w Boschu, związaną z podobnymi algorytmami i robotami. Po krótkim czasie polecił mnie swoim kolegom, dzięki czemu zostałem zaproszony na rozmowę o pracę, a w konsekwencji otrzymałem ofertę z Boscha, żebym przyjechał do Palo Alto, pracował tu i pisał swoją pracę magisterską. No i tak się tutaj znalazłem. Czyli byłeś w Monachium dwa lata, a teraz jesteś w Stanach. Jak długo planujesz zostać? Już będąc w Monachium, zaaplikowałem na studia doktoranckie na amerykańskie uczelnie. Dostałem się na Uniwersytet Południowej Kalifornii do takiej grupy robotycznej, gdzie zacznę robić teraz doktorat. Do końca wakacji mam kontrakt z Boschem, a potem wracam do Los Angeles na uczelnię pracować nad swoim doktoratem. OK, wiemy wszystko na temat twoich powodów wyjazdu za granicę. Chciałem się teraz skupić na tym, jak wyglądało z twojej perspektywy zderzenie kulturowe. W jaki sposób odebrałeś zmianę Warszawy na Monachium? Sądzę, że było mi stosunkowo łatwo się przenieść, bo wyjechałem z moją dziewczyną, która też jest Polką. To na pewno bardzo ułatwiło mi start, bo nie czułem się samotny. Ale mimo wszystko pamiętam, że na początku byłem bardzo przestraszony. Czułem się zagubiony, byłem niepewny siebie. Nagle z kraju, który znałem dokładnie, znalazłem się w całkiem obcym miejscu. Przeprowadzka z rodzinnego miasta do Warszawy to przy tym żaden problem, zwłaszcza że do Warszawy przeprowadziłem się wraz z przyjaciółmi z liceum. W Polsce wszyscy mówią w tym samym języku, wszystko się robi tak samo, ludzie są tacy sami. W Niemczech... Nagle ludzie mówili w innym języku, który nie do końca rozumiałem, wszystko trzeba było załatwiać w inny sposób. Nawet takie podstawowe rzeczy jak umowa na telefon komórkowy, wynajęcie mieszkania, o które jest bardzo trudno w Monachium, to wszystko zajmuje strasznie dużo czasu. Miałem wsparcie ze strony znajomych mojej mamy, którzy mieszkają w Monachium, za co jestem im bardzo wdzięczny, ale i tak było mi na początku bardzo ciężko. Czułem się kompletnie zagubiony, nie wiedziałem, jak sobie poradzę, a wszystkich znajomych zostawiłem w Polsce, byłem sam z dziewczyną. I jak to się zmieniło? Dopiero gdy zacząłem studia i znalazłem mieszkanie w międzynarodowym akademiku, czyli po kilku tygodniach, poczułem się trochę lepiej. Zacząłem poznawać 16

16 ludzi z różnych krajów i te nowe znajomości pomogły mi się odnaleźć, w końcu załatwiłem też ten nieszczęsny telefon, więc to nie zawracało mi już głowy. Bardzo dużo Niemców pomogło mi wtedy ze wszystkim, więc to było moje bardzo dobre doświadczenie jako Polaka za granicą. Praca i stypendium eliminowały problem z pieniędzmi, miałem całkiem fajne mieszkanie... Po naprawdę ciężkich pierwszych tygodniach poczułem się bardziej komfortowo i nabrałem pewności siebie. Dużo osób pomogło ci w organizacji życia na początku. Jednak czy podczas tych dwóch lat w Niemczech byli i tacy, którzy okazali się w jakiś sposób uprzedzeni, oceniali cię ze względu na twoje pochodzenie? Zdecydowanie tak... Myślę, że akurat w Niemczech i w tym regionie to, że jest się Polakiem, niczego nie ułatwia, wręcz przeciwnie. Dlaczego? Przede wszystkim funkcjonuje stereotyp, że jak jesteś z Polski, to jesteś złodziejem samochodów. Przeogromny stereotyp. Na każdym kroku słyszysz dowcipy na ten temat. Na początku trochę mnie to denerwowało, później sam zacząłem z tego żartować i już się tym nie przejmowałem. Ale wydaje mi się, że dla wielu osób mógłby to być dość duży problem. Poza tym Polska jest postrzegana jako Europa Wschodnia. Mam wrażenie, że w Polsce tego tak nie odbieramy, że wydaje się nam, że jesteśmy Europą Centralną, a to już prawie jak Zachód. Jednak Niemcy wszystko, co jest na wschód od ich granicy, a nawet i wschodnią część własnego kraju, uważają za dużo gorszą Europę. Mają takie wyobrażenie, że u nas jest bardzo biednie, niebezpiecznie, że wciąż panuje komunizm, ludzie dużo kradną, przyjeżdżają do Niemiec tylko po to, żeby kraść samochody... Z tym spotykałem się bardzo, bardzo często. Nawet w kręgach akademickich wśród swoich rówieśników? Tak, zawsze słyszałem jakieś dowcipy na temat tego, że jestem Polakiem. Rzeczy w stylu: Nie pożyczę ci samochodu, bo ukradniesz i tak dalej. Tego było bardzo dużo. Poza tym miałem też takie problemy jak na przykład ten z założeniem abonamentu na telefon komórkowy. Okazało się, że Polacy są znani z tego, co potwierdzają statystyki operatorów sieci komórkowych, że zawierają umowy, dostają telefony i już nigdy nie wracają. I to są przeważnie polscy i bułgarscy mężczyźni. Przez to Polacy i Bułgarzy, gdy chcą mieć nowy numer i nowy abonament, przez pierwsze dwa miesiące w Niemczech nie mogą podpisać kontraktu i są zmuszeni obejść się bez niemieckiego numeru. Musiałem się nieźle nagłówkować, żeby mieć nową komórkę i niemiecki numer, bo każdy myślał, że ukradnę telefon. W końcu koleżanka 17

17 wzięła umowę na siebie i później przepisała ją na mnie. Był to dla mnie dość poważny problem, bo przez pierwsze tygodnie nie miałem działającego tele fonu. Także z uprzedzenia do Polaków wynikały różne rzeczy, od takich bardzo praktycznych spraw po raczej przykre sytuacje, kiedy ludzie cały czas cię o coś po sądzają i robią sobie z ciebie żarty... Przez swoje pochodzenie najzwyczajniej w świecie nie robię też piorunującego pierwszego wrażenia. Mam bardzo dobrego przyjaciela z tego okresu, który jest Australijczykiem. Bardzo często zdarzało się, że wychodziliśmy gdzieś we dwóch, ktoś nas pytał, skąd jesteśmy, więc ja mówiłem, że z Polski, co każdy kwitował krótkim aha, potem on mówił, że jest z Australii, i uwaga całego towarzys twa przez następne trzy godziny skupiała się na nim. I wszyscy piali z zachwytu, jak super jest w Australii, i chcieli wiedzieć, co robi w Monachium i tak dalej. To było bardzo widoczne, Polska nie robi dobrego wrażenia. Szczerze mówiąc, to, że jestem z Polski, nie pomogło mi w niczym ani razu. A powiedz, czy z perspektywy twoich doświadczeń panujący stereotyp wydaje ci się zasłużony? Niestety mam wrażenie, że tak. Spotkałeś się z takimi Polakami, którzy pasują do tych stereotypowych wyobrażeń? Tak, w Bawarii, choć trzeba podkreślić, że to jest dość bogaty region. Bardzo dużo Polaków przyjeżdża do Niemiec, często są to dobrzy fachowcy, ale też często bez wykształcenia. Nie ma w tym nic złego, tak po prostu jest. W Monachium są wysokie koszty utrzymania i ludzie, którzy przyjeżdżają, pracują z reguły na budowach. Często też okazuje się, że nie ma dla nich pracy i są z tym duże problemy. Niemal za każdym razem, gdy słyszałem język polski, okazywało się, że to był ktoś pijany, agresywny, że awanturował się w barze albo kupował w sklepie alkohol w jakichś nieograniczonych ilościach... Pamiętam taką sytuację, gdy byłem z moją dziewczyną w sklepie i zauważyliśmy dwóch mocno napitych kolesi kupujących wódkę, którzy byli agresywni i głośni. Powiedziałem do niej: Patrz, myślałem, że takie rzeczy to tylko w Polsce. I po chwili usłyszeliśmy, że ci faceci zaczęli mówić po polsku... Działał też w Monachium jakiś gang złodziei rowerów, który oczywiście też był z Polski. Także wydaje mi się, że ten stereotyp Polaka jest zasłużony. To, że nie możesz podpisać umowy na telefon, nie wynika z tego, że ludzie są rasistami, tylko z tego, że takie są statystyki, taka jest rzeczywistość. A studentów z Polski nie spotkałem za wiele. Na mojej uczelni był tylko jeden. Chyba jest nas za mało, żeby ten stereotyp zmienić. 18

18 W jaki sposób poradziłeś sobie ze świadomością, że ten stereotyp jest tak silny i że musisz z nim walczyć? Wiesz co, po prostu z nim walczyłem. Na każdym kroku próbowałem udowodnić, że nie każdy Polak jest taki. Przykładałem się do nauki, starałem się być dobrym pracownikiem, chciałem udowodnić Niemcom, że Polak też potrafi dobrze pracować, może nawet lepiej niż oni sami. Ci ludzie, którzy wyjeżdżają z Polski, którzy jadą gdzieś na studia czy do pracy, oni mają największy wpływ na to, jak Polska jest postrzegana przez inne kraje. Nie politycy, nie to, co się dzieje w Polsce, czy jest lepiej, czy gorzej, czy dobrze zwalczamy kryzys, czy nie. Największy wpływ, bezpośredni wpływ, mają ludzie, którzy wyjeżdżają. I tak też się czułem, trochę jak jakiś ambasador Polski. Chciałem sam sobą udowodnić innym, że Polacy nie są tacy źli, i myślę, że w jakimś stopniu mi się to udało. Przyjeżdżając jako Polak, z którego wszyscy żartowali, że zaraz ukradnie samochód albo wyleci ze studiów, albo że rzuci pracę i będzie chciał dostać zasiłek dla bezrobotnych, wyjechałem do Doliny Krzemowej jako najlepszy student na całym kierunku. Ludzie z mojego otoczenia byli przekonani, że w Polsce uczą najlepszej matematyki, najlepszej fizyki, że mamy najlepszą teorię na świecie. Wszyscy uważali, że bardzo ciężko pracujemy i jesteśmy zmotywowani do tego, aby osiągać jak najlepsze rezultaty. No i wydaje mi się, że w jakimś stopniu jest to moja zasługa, bo wcześniej żaden z nich nie poznał osobiście polskiego emigran ta. Chociaż cały czas jakiś żart o kradzieży samochodu się zdarzał... W pracy z kolei czasem ktoś zażartował, że nie mogę wziąć komputera do domu, bo go nie zwrócę, ale tam było inaczej, instytut skupiał wielu ludzi z Europy Wschodniej, Węgrów, Rumunów, Słoweńców, było też oczywiście sporo Niemców. Każdy był postrzegany raczej przez pryzmat tego, jakie ma wyniki, a nie ze względu na pochodzenie. Generalnie muszę przyznać, że te wszystkie przykre rzeczy, których doświadczyłem i o których mówiliśmy, to one się zdarzają w pierwszych kilku minutach rozmowy. Przedstawiasz się, pytają cię, skąd jesteś, mówisz, że z Polski, usłyszysz żart i koniec. Dalej wszystko zależy od ciebie. To nie jest tak, że każdy będzie na ciebie patrzył przez pryzmat tego, że jesteś Polakiem. To jest taka trudność na samym początku, potem wszystko jest w twoich rękach. Ludzie nie są na tyle zamknięci, nie są na tyle głupi, żeby patrzeć na ciebie przez pryzmat tego, skąd pochodzisz. Po chwili rozmowy wszystko jest tak, jak być powinno. Czy jesteś w stanie wypowiedzieć się na te same tematy z perspektywy twojego pobytu w USA? Czy jeszcze na to za wcześnie? Trochę ciężko powiedzieć. Często jest tak, że ludzie po prostu nie wiedzą, gdzie jest Polska. Nie mają pojęcia, co to jest, z czym to skojarzyć, więc jesteś obcy pod tym 19

19 względem. Znowu jest też tak, bo jestem tu z moim przyjacielem z Australii, że Australia jest super, a Europejczyk wypada zdecydowanie słabiej. Więc znów mam wrażenie, że bycie Polakiem nie jest żadnym plusem, choć tutaj nie jest też minusem. Ludzie nie wiedzą, jak jest w Polsce, czy jest gorzej, czy lepiej, ewentualnie łączą ją z Europą Wschodnią, czasem mylą z Rosją... Więc nie ma tu żadnego stereotypu Polaka, jest po prostu niewiedza. W Boschu pracuje też sporo Niemców, więc powtarza się to, co było w Monachium. Ale z Amerykanami relacje w pracy nie są w żaden sposób zmienione ze względu na moje pochodzenie. Dla nich Europa to praktycznie jeden kraj, każdy, kto jest z Europy, jest taki sam. Czy poznałeś w Stanach jakichś Polaków? Nie spotkałem jeszcze tutaj żadnego Polaka. Jedynie dwóch Niemców, którzy mieli polskie korzenie, mówili trochę po polsku, ale byli zdecydowanie Niemcami. Rozmawialiśmy o polskim jedzeniu, którego mi bardzo brakuje, im zresztą też. Tutaj w ogóle jest bardzo mało ludzi z Europy, nie licząc Niemców i Szwajcarów. Jest wielu Azjatów, Hindusów. Czyli będąc jedynym Polakiem, znów czujesz się jak ambasador? Tak, zdecydowanie. Naprawdę od nas zależy bardzo, bardzo dużo. Dając dobry przykład, możemy zmienić wizerunek Polski i Polaków, a tym samym zaciekawić ludzi naszym krajem. Człowiek z misją... Powiedz teraz, jak postrzegasz Polskę, jej obyczajowość i kulturę, po doświadczeniach z Niemiec i ze Stanów. Dobre pytanie... Może zacznij od tego, czy czujesz, że chcesz wrócić do Polski? Szczerze mówiąc, raczej nie. Nie biorę tego pod uwagę... Dlaczego? Dlatego że bardziej mi się spodobało za granicą. Lubię Polskę i jest wiele rzeczy, które mi się w niej podobają, ale jest też sporo takich, które sprawiały, że czułem się sfrustro wany. Za granicą spodobało mi się to, że jestem w międzynarodowym towarzystwie, że mam satysfakcję z tego, co robię, gdzie jestem, gdzie pracuję, odpowiada mi stosunek ludzi do pracy. W Polsce wyglądało to trochę inaczej, miałem problem z tym, że ludzie mnie mało inspirowali. Praca zawsze kojarzyła się z czymś złym, 20

20 z przykrym obowiązkiem, każdy chciał jak najszybciej z niej wyjść, żeby zacząć robić coś fajnego. Wydaje mi się, że mamy w Polsce ogromny potencjał, jak o tym myślę, to przypomina mi się ta moja klasa z liceum w niewielkim mieście, która naprawdę składała się z ludzi tworzących ogromny potencjał intelektualny. Nie sądzę, abym kiedykolwiek wcześniej czy później w swoim życiu spotkał aż tak dobrą grupę. Ale gdy teraz patrzę na swoich kolegów, to wydaje mi się, że w jakiś sposób zostało to zaprzepasz czone. Niektórzy z nich mają problem ze znalezieniem pracy, a gdyby wyjechali, to jestem pewien, że byliby światowymi ekspertami i mieliby wspaniałe kariery przed sobą. Polska wydaje mi się krajem, w którym drzemie ogromny potencjał, ale nie jest on wykorzystywany, co dotyka szczególnie młodych ludzi. Coś takiego się dzieje, że ludzie przestają robić to, co lubią, to, o czym marzą, i zamiast tego wpadają w jakieś schematy, dość mocno ukształtowane w naszym społeczeństwie. Skończyć studia, takie, które rodzice dla ciebie wybrali, pójść do pracy, tej pracy często nie ma, rodzą się frustracje... I z bardzo utalentowanych ludzi, którzy mieli ogromne perspektywy, nagle się robią takimi młodymi frustratami. Zauważasz to wśród swoich znajomych? Niestety tak. Oczywiście mam też wielu znajomych, którzy odnoszą sukcesy w Polsce, są szczęśliwi i nawet nie myślą o tym, żeby wyjechać. Ale też zauważyłem, że jest w Polsce bardzo dużo ludzi, zdecydowanie więcej niż na przykład w Niemczech, którzy są niezadowoleni, mają poczucie straconej szansy. Ja czuję to z nimi, bo to są moim zdaniem bardzo zdolni ludzie, a niestety coś im nie wychodzi. Z czego to wynika? Brak możliwości rozwoju naukowego lub zawodowego czy coś związanego z obyczajowością Polaków, podejściem do świata? Wydaje mi się, że bardzo dużo zależy od podejścia do świata i obyczajowości. W Niemczech ogromne wrażenie zrobiło na mnie to, jakie tam były warunki, jakie roboty, cała infrastruktura wokół uczelni. Tutaj, w Stanach, pracuję z ludźmi ze Stanford i z najlepszymi specjalistami, ale tu nie ma aż tak świetnych warunków. Powiedziałbym, że są niewiele lepsze niż w Polsce. Często niektóre laboratoria i pomieszczenia w pracy wyglądają dokładnie jak te, które pamiętam z Polski. A jednak tutaj robi się najwięcej innowacyjnych rzeczy, tutaj buduje się roboty, tworzy się nowe teorie i tak dalej. Wydaje mi się, że w Polsce tego nie ma nie dlatego, że brakuje pieniędzy czy nie ma wystarczającej infrastruktury, tylko dlatego, że podejście ludzi jest inne. Ci, którzy zostają na uczelni, są raczej postrzegani jako ludzie, którym się nie powiodło i którzy nie znaleźli innej pracy. Jest w nas bardzo mocno zakorzeniony ten stereotyp poprawnego życia. Trzeba pójść do szkoły, w szkole 21

21 być zdolnym, ale leniwym, nie zdobywać najlepszych ocen, ale tylko dlatego, że ci się nie chce i nie chcesz być jednym z kujonów, później trzeba pójść na studia, niekoniecznie te, na które chciałeś, tylko te, które dadzą ci dobrą pracę... No i później po studiach znaleźć etat, najlepiej kupić mieszkanie, wziąć kredyt i tak sobie bezpiecznie żyć... Przez to gdzieś po drodze tracimy dużo tego potencjału, odwagi i kreatywności, które w nas drzemią, bo jednak większość postępuje według tego schematu. Ja zorien towałem się, że można żyć inaczej, dopiero gdy wyjechałem. Zdałem sobie sprawę, że można robić bardzo dużo fajnych rzeczy, można podróżować, żyć w różnych miejscach, można pracować jako kelner i świetnie przeżywać swoje życie, mieć czas na to, co się lubi, poznawać ciekawych, inspirujących ludzi... Ludzie boją się być innowacyjni. Jest też takie nastawienie w pracy, żeby wykonywać tylko polecenia szefa, nie ma miejsca na kreatywność, nie docenia się jej, sam przez to przechodziłem. Jest tak, że jak przychodzisz do pracy, szczególnie jeśli jesteś studentem lub dopiero zrobiłeś dyplom, to jest ci ciężko, ludzie nie doceniają cię za to, że studiowałeś, ocenia ją cię za to, że nie masz żadnej wiedzy praktycznej, więc w zasadzie pracodawca wyświadcza ci przysługę, zatrudniając cię, bo on ciebie dopiero nauczy zawodu. Rozumiem, że w Niemczech wygląda to trochę inaczej? Tak, w Niemczech jest tak, że jeżeli byłeś dobry na studiach, to gdy zaczynasz pracę, cała firma jest praktycznie skupiona wokół ciebie, bo ty jesteś tym, który stanowi największą wartość w firmie. Ty masz najnowszą wiedzę, jesteś najbardziej na bieżąco z tym, co się dzieje w danej dziedzinie, jesteś świeży z teorią, jesteś najbardziej innowacyjny w firmie. Właśnie skończyłeś studia i to na ciebie czekali, żebyś im powiedział, jak to się robi, co powinni robić lepiej. Znam parę takich właśnie osób, które poszły do pracy po studiach w Niemczech i były zupełnie inaczej odbierane i oceniane, niż to zazwyczaj jest w Polsce. To wynika też z różnicy w jakości samych studiów. Akurat miałem okazję porównać, jak wyglądał akademicki kurs programowania aplikacji mobilnych w Polsce i w Niemczech, bo tak się złożyło, że najpierw wziąłem udział w takim kursie na Politechnice Warszawskiej, a potem w takim samym kursie w Monachium, na Uniwersytecie Technicznym. W Polsce to wyglądało tak, że studenci zostali podzieleni na grupy i dostali swoje zadanie, każda grupa miała zrobić jakąś aplikację i później przedstawić ją przed resztą, no i tyle, na tym to się kończyło. W Niemczech natomiast profesor skontaktował się z dziewięcioma największymi firmami w regionie i powiedział, że studenci dostarczą im w ramach ich egzaminu taką aplikację, jakiej będą potrzebowały. Zorganizowano ogromne 22

22 spotkanie całej uczelni z tymi dziewięcioma firmami, na którym firmy wybierały po czterech studentów na dany projekt. Wszystko było bardzo profesjonalne, z tych czterech studentów w grupie dwóch było informatykami, jeden zajmował się marketingiem i jeden biznesem. Ludzie robili profesjonalne reklamy, chodzili na spotkania w tych firmach, dostawali od nich potrzebny sprzęt, kontaktowali się z prawdziwymi klientami. Na sam koniec była ogromna prezentacja wyników ich pracy przed całą uczelnią, transmitowana na żywo przez internet do wszystkich krajów na świecie. Rodzice mojego kolegi z USA oglądali w internecie, jak on występował przed salą pełną ludzi z Siemensa czy Boscha, prezentując aplikację stworzoną przez jego grupę, którą Siemens później od nich kupił, na czym zarobili spore pieniądze, dostali też za to laptopy. Ostatecznie Siemens ich zatrudnił, a na uczelni stali się bardzo popularni. I to wszystko przez jeden głupi projekt, który w Polsce wyglądał tak, że robiło się prezentację przed swoimi kolegami. Trzeba przyznać, że ten profesor był znaną osobistością, ale wydaje mi się, że pod względem nakładów finansowych wyglądało to podobnie. Więc samo podejście, to, co profesorowie chcą i mogą zrobić z prostymi zajęciami, może zupełnie zmienić życie studentów. Jak sądzisz, dlaczego profesorowie w Polsce i w Niemczech tak się różnią? Ciężko mi powiedzieć. W naukowym świecie w Polsce jest taki problem, że ludzie, którzy są naukowcami, szczególnie doktoranci, są postrzegani jako nieudacznicy. Spotykałem się z tym dość często, nawet sam miałem taką opinię, że jak ktoś jest doktorantem, to dlatego, że nie mógł znaleźć pracy, bo brakuje mu wiedzy i umiejętności praktycznych. Pracodawcy też tak traktują doktorów. Po doktoracie nie jest się wcale większym specjalistą, jest się po prostu człowiekiem, który nie ma doświadczenia w praktyce, czyli jest tyle samo wart, co człowiek po studiach magisterskich. Bardzo mały nacisk kładzie się na rozwój, na badania. Jest mały szacunek do tych ludzi, zresztą doktoranci zarabiają śmieszne pieniądze, za które ciężko jest się utrzymać. Później ci ludzie, którzy tak to przeżywali i tak byli postrzegani, stają się profesorami i powtarzają te same błędy, tak samo traktują swoich studentów. To wydaje mi się największym problemem i nie do końca wiem, jak to zmienić. Poza tym towarzystwo naukowe w Polsce, a przynajmniej to, w którym się obracałem, jest bardzo zamknięte. Nie utrzymuje kontaktów z zagranicą, nie ma za wielu publikacji po angielsku na międzynarodowych konferencjach, nie zaprasza się ludzi, którzy by przyjeżdżali do Polski i dawali wykłady. Obracamy się w swoim kręgu, wymyślamy często koło na nowo i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Boimy się wyjść do świata, pojechać do Europy i zapytać, jak inni to robią, no i przez to się nie rozwijamy. 23

23 Pamiętam, jak kiedyś rozmawialiśmy na temat tego, że gdy kończyłeś studia magisterskie w Polsce a byłeś wtedy już w Niemczech to chciałeś nawiązać współpracę między Politechniką Warszawską a Uniwersytetem Technicznym w Monachium. Nie chciałbym może zagłębiać się teraz w szczegóły, bo to się nie udało. Wyszedłem z inicjatywą, żeby nawiązać współpracę między moją grupą ze studiów w Warszawie i grupą, z którą pracowałem w Monachium, tak żeby więcej ludzi z Polski mogło doświadczyć tego, czego ja doświadczyłem, żeby nie było tak, że studenci robotyki nigdy nie widzieli prawdziwych robotów. Chciałem, żeby więcej osób miało okazję popracować w fajnym środowisku, zobaczyć, jak to można zrobić inaczej... Ale na koniec się okazało, że a to profesorowi się nie chciało, a to nie wiadomo, czy jest sens, a to nie wiadomo, kto miałby za to zapłacić... Nie było odzewu z polskiej strony. Natomiast Niemcy byli bardzo otwarci, powiedzieli, że jak wszystko będzie załatwione, to nawet mogą pomóc to sfinansować. Ale niestety to było nie do zrobienia. Nikt w Polsce nie chce nic zmieniać, po pewnym czasie wszyscy się do zastanej sytuacji przystosowują i nie chce im się robić nic innego, nie widzą sensu, aby z tym walczyć. Czemu się w sumie nawet nie dziwię... Dlaczego? No bo wiesz, żeby zrobić doktorat, potrzebujesz kilku lat, spędzasz dużo czasu na uczelni, przesiąkasz tym środowiskiem. W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że jest pięćdziesiąt ludzi nad tobą do dziekana, którzy nie są zainteresowani robieniem czegoś więcej, w ciekawszy sposób. Oni sobie dobrze żyją, świetnie się czują w swoim otoczeniu. Mają po trzysta publikacji, każdą w języku polskim na konferencję w Międzyzdrojach... No i wiesz, mają superpozycję w Polsce. Po tym jak się obroniłem, dostałem ofertę doktoratu w Polsce i wtedy profesor mi powiedział, że jeśli zostanę, to mogę zrobić doktorat w dwa lata. No ale to nie o to w tym chodzi... W Niemczech od razu zastrzegli, że jeżeli chcę zrobić doktorat w mniej niż cztery lata, to na pewno nie tam, żebym jechał gdzieś indziej. Mam takie wrażenie, że w Polsce są jakieś niższe ambicje. Słyszałem też o przypadkach, kiedy ktoś bardzo się przykładał do pisania doktoratu, zrobił kawał dobrej roboty, a w pewnym momencie profesor mu powiedział, żeby już więcej nie robił, bo na doktorat to wystarczy, niech sobie zachowa coś na habilitację... To jest przykre, ale niestety całe to środowisko i ta akademicka obyczajowość to są rzeczy, z którymi się spotkałem osobiście i które ograniczają zdolnych ludzi w Polsce. 24

24 Już wiemy, co robiłeś, wiemy, co robisz, powiedz, czy masz w planach kolejne zmiany? Czy wiążesz swoją przyszłość ze Stanami, a może planujesz dalsze wyjazdy? Nie wiem, ciężko mi powiedzieć. Chciałbym na pewno jeszcze gdzieś wyjechać, chciałbym spróbować życia w innych krajach. Strasznie lubię to doświadczenie, mimo że na początku jest ciężko, tak jak było w Monachium, tak jak było w Stanach, gdzie w dodatku przez pierwsze miesiące byłem zupełnie sam, bo moja dziewczyna dołączyła do mnie później. Jest taki schemat przeprowadzek. Na początku jest ci nieswojo, tęsknisz, wszystko jest nowe. Do tego dochodzą rozterki, czy warto było tu przyjeżdżać... Może lepiej było zostać i dalej robić to co wcześniej? Wątpliwości to nieodłączny kompan przeprowadzek. Kiedy zdecydowałem się na doktorat i przeniosłem się do Stanów, to nie wiedziałem do końca, czy dobrze zrobiłem, ale to jest po prostu taki szablon emocjonalny towarzyszący zmianom. Trochę smutku, tęsknoty za tym, co się zostawiło w starym miejscu, poczucia samotności, wątpliwości Ale jak się to przeczeka, to zaczyna się robić fajnie. Dużo się dzieje, bo wiele spraw trzeba załatwić, ma się wokół siebie nowych ludzi. Poznajesz nową kulturę, otwierasz się. Kraje, w których mieszkałeś wcześniej, zaczynasz rozpatrywać zupełnie inaczej. Zdajesz sobie sprawę, że centrum świata to nie jest to miejsce, w którym byłeś, że nie wszystko się kręci wokół tego, tylko jest cały świat wokół ciebie, o którym nie masz pojęcia. Dlatego wydaje mi się, że chciałbym jeszcze gdzieś pojechać. Wygląda na to, że nie żałujesz podjętych decyzji. Na razie mam doktorat w Los Angeles, bardzo mi się tu podoba i wiem, że podjąłem dobrą decyzję. Ale zobaczymy, jak z tym pójdzie, czy będę na tyle zmotywowany, żeby go skończyć, czy też może zainteresuje mnie perspektywa dobrej pracy i na działalność naukową nie zostanie mi już czasu. A być może pojadę gdzieś indziej. Chciałbym pomieszkać w Azji przez jakiś czas, chciałbym też w pewnym momencie wrócić do Europy i pożyć w innym państwie. Mam taką potrzebę i takie marzenia, żeby trochę jeszcze popodróżować. A powrotu do Polski, jak już mówiłem, nie biorę pod uwagę. Może to smutne, ale tak jest. Jakoś nie widzę siebie w Polsce. Gdy myślę o powrocie do domu, to mam w głowie obraz Monachium. Świetnie się tam czułem i miałem tam wspaniałe życie, więc jeżeli kiedyś będę chciał wracać, to myślę, że Monachium będzie moim miejscem. Może teraz mam wyidealizowany obraz tego miasta, ale po prostu wspominając czas, który tam spędziłem, nie skupiam się na trudnych początkach, tylko właśnie na tym, co sprawiało, że czułem się tam tak dobrze. Ludzie, imprezy, wydarzenia sportowe, bliskość gór... 25

25 Gdy myślisz o czasach studiów w Warszawie, to czy są rzeczy, ludzie, których ci brakuje? Bardzo brakuje mi moich wszystkich przyjaciół z Polski. Uważam, że w innych krajach nigdy nie będę miał takiego kontaktu z ludźmi, chociażby ze względu na barierę językową, bo nieważne, jak biegle mówisz po angielsku czy po niemiecku, to nigdy nie będzie twój język ojczysty. Od czasu wyjazdu nigdzie nie miałem aż tak bliskich przyjaciół jak w Warszawie. Ludzi, z którymi dzieliłem te same doświadczenia, którzy myśleli podobnie, wychowali się w tej samej kulturze, którym mogłem powiedzieć wszystko dokładnie w taki sposób, w jaki chciałem, i oni rozumieli każdy niuans. To ważne, bo za granicą to tak nie działa. A nie czujesz czasami, że gdy wracasz do Polski, musisz w jakiś sposób umniejszać to, co robisz? Jest to pewien problem, ale nie obarczam za to nikogo winą. Nie ma w tym winy ani moich znajomych, ani mojej. Po prostu żyję w trochę innym świecie. Mam inne problemy, których moi przyjaciele nie doświadczyli, bo po prostu nie mieszkali w innym miejscu, mam nowych znajomych i bardzo dużo się w moim życiu zmieniło. I jestem trochę inny niż wtedy, kiedy wyjeżdżałem. Tak więc ten kontakt z przyjaciółmi też na pewno się zmienia. I tego bardzo żałuję. Bo nieważne, jak bardzo się będę starał, moi przyjaciele nie będą już tak bliscy jak kiedyś, bo za bardzo się zmieniłem. Jest też ten problem, że jak osiągnę jakiś tam sukces i później spotykam ludzi, których uważam za dużo mądrzejszych i zdolniejszych od siebie, którzy teraz się borykają z tym, że nie mogą znaleźć pracy, a ja wracam właśnie z Doliny Krzemowej... No to nie chcę podkreślać, co mi się udało, jakie mam oferty, jakie pieniądze, z kim pracuję. To jest trochę nie na miejscu. Przez to przyjaźń trochę cierpi, bo nie mogę być do końca szczery. Jest mi niezręcznie być do końca szczerym. Ale z tego co mówisz, jest to cena, którą jesteś w stanie zapłacić? Tak. Po prostu próbuję sobie wyobrazić, czego bym oczekiwał, gdybym mieszkał w Polsce i spotkał kogoś, kto ułożył sobie życie za granicą. Na początku fajnie by się go słuchało, ale w końcu pewnie bym sobie pomyślał, żeby się zamknął. To jest czasem bardzo trudne. Problemem jest to, że moje życie się zupełnie zmieniło i ciężko jest o tym rozmawiać z ludźmi, którzy nie wiedzą, jak to jest. Ale tęsknię za ludźmi. Najbardziej bym chciał przyjechać do Polski, wziąć wszystkich znajomych i przywieźć ich tutaj. Wtedy byłbym najszczęśliwszy na świecie! 26

26 Po co wyjeżdżać? Wiesz już, gdzie składasz papiery? spytał zaspany dziewczęcy głos w słuchawce. Chyba... odpowiedziałem zamyślony, patrząc przez okno w pokoju. Słuchawka była gorąca od przyciskania jej do ucha przez ponad pół godziny. Do klasy dziennikarskiej, prawnej i do biologiczno-chemicznej. A ty? Dziennikarska? Zdziwiła się. Dlaczego? I skąd się wzięła biologiczno-chemiczna na twojej liście? Chciałbym pracować w radiu. Grać muzykę i dzielić się nią ze słuchaczami. A może kiedyś uda mi się też pisać felietony do Newsweeka. Nie jestem pewien, ale wydaje mi się, że to chcę robić. Z drugiej strony... Mógłbym pewnie też pójść kiedyś na medycynę, ale chyba nie chcę takiego życia. Zobaczymy. A ty? Składam do prawnej odpowiedziała. Prawnej? Byłem zaskoczony. Przecież zawsze chciałaś zostać archeologiem. No tak, ale w Polsce niewiele po archeologii można zrobić. W prawnej jest duży nacisk na historię, a do prawa może się przekonam. Myślę, że to dobry wybór. Chociaż jakoś nie widzę siebie pracującej w kancelarii w wielkim mieście. Ciekawe, jak to się wszystko ułoży powiedziałem, kładąc się na łóżku. Będzie dobrze powiedziała, ziewając po cichu. Idziemy spać? Oczy mi się zamykają... Odłożyłem telefon na podłogę, nie mogąc przestać myśleć o tym, jak to będzie w liceum. Cholera, może powinienem pójść do prawnej? W końcu to pewny zawód. Nie, to nie dla mnie... chyba... myślałem, kładąc się spać. Synku, myślę, że powinieneś wybrać klasę biologiczno-chemiczną, a potem pójść na medycynę powiedziała mama i nałożyła mi na talerz porcję porannej jajecznicy. Przecież lubisz biologię. Lekarz to taki pewny zawód, a w dzisiejszych czasach nic nie wiadomo... Oczywiście zrobisz, jak zechcesz. Ważne, żebyś był szczęśliwy. Ostatecznie poszedłem do klasy dziennikarskiej, jednak nie zagrzałem w niej długo miejsca. Po roku stwierdziłem, że dziennikarzem może być każdy, bez względu na studia. Potrzebowałem planu B. Skoro nie dziennikarstwo, to co? Pole manewru miałem już mocno ograniczone. Idąc do klasy dziennikarskiej, ograniczyłem się do klas humanistycznych. Tym razem wybór padł na prawną. Tak, będę prawnikiem, pójdę na studia do Warszawy lub Krakowa. To jest to! myślałem, próbując zagłuszyć dręczące mnie wciąż wątpliwości. Tak jak wszyscy w klasie, będę studiować prawo. To przecież pewny zawód. 27

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO

MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO Szkolnictwo wyższe - przemiany lat 90-tych Spektakularny boom edukacyjny

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Uniwersytet Rzeszowski

Uniwersytet Rzeszowski Erasmus Extended Erasmus University Charter (2007-2013) 67307-IC-1-2007-1-PL-ERASMUS-EUCX-1 Erasmus code: PL RZESZOW02 Universita Degli Studi Di L'Aquila Agnieszka (studentka WF) 1. Czy było organizowane

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili

LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili papierosy a później wieczorem po szkole tez Ŝeśmy się

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie.

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Przede wszystkim dziękuję Ci, że chciałeś zapoznać się z moją

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta)

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) Materiał prezentuje sposób tworzenia form trybu rozkazującego dla każdej koniugacji (I. m, -sz, II. ę, -isz / -ysz, III. ę, -esz) oraz część do ćwiczeń praktycznych.

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ!

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! Witaj! W tym krótkim PDFie chcę Ci wytłumaczyć dlaczego według mnie jeżeli chcesz wyglądać świetnie i utrzymać świetną sylwetkę powinieneś

Bardziej szczegółowo

Sprawozdanie z wyjazdu HORSENS DANIA

Sprawozdanie z wyjazdu HORSENS DANIA Sprawozdanie z wyjazdu HORSENS DANIA W Horsens spędziłem jeden semestr, wyjechałem tam z moimi kolegami z uczelni można powiedzieć że przez to było nam łatwiej z wieloma sprawami. Pierwsza rzeczą jaką

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

Każdy może zostać fundraiserem wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband

Każdy może zostać fundraiserem wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband Centrum KLUCZ w ramach realizacji projektu PWP OWES INSPRO rozwiązania ponadnarodowe prezentuje wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband, przybliżający dobre praktyki z zakresu zachodniego

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy?

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Kogo podziwiasz dzisiaj, a kogo podziwiałeś w przeszłości? Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Czy wiesz

Bardziej szczegółowo

Twoje prawa obywatelskie

Twoje prawa obywatelskie Twoje prawa obywatelskie Osoba niepełnosprawna w obliczu prawa Inclusion Europe Raport Austria Anglia Belgia Bułgaria Chorwacja Cypr Czechy Dania Estonia Finlandia Francja Grecja Hiszpania Holandia Islandia

Bardziej szczegółowo

Wywiady z pracownikami Poczty Polskiej w Kleczewie

Wywiady z pracownikami Poczty Polskiej w Kleczewie Wywiady z pracownikami Poczty Polskiej w Kleczewie Dnia 22 października 2014 roku przeprowadziliśmy wywiad z naczelnik poczty w Kleczewie, panią Kulpińską, która pracuje na tym stanowisku ponad 30 lat.

Bardziej szczegółowo

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie!

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Dawałeś kiedyś ogłoszenie swojej firmy albo działalności? To nie popełniaj tego samego błędu co wszyscy! Przedstawię Tobie teraz sposób jak ustrzec się błędu który jest dość

Bardziej szczegółowo

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001 LEARNIT KOBIETY W IT EMANUELA (IT) Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska

Bardziej szczegółowo

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem Aniołem Biznesu VC? Przedsiębiorcą Kim jestem? Marketingowcem Dlaczego tutaj jestem? Fakty: 1997 30m2 powierzchni, brak wynagrodzenia, trzech cofounderów 1999 pierwsza ogólnoplska nagroda 2000 pierwsza

Bardziej szczegółowo

Załącznik nr 6. Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji

Załącznik nr 6. Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji Załącznik nr 6 Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji Część 3 - Narzędzia służące rekrutacji i ocenie Pomysłodawców oraz pomysłów przeznaczone dla ośrodków

Bardziej szczegółowo

MOCNE STRONY OSOBOWE:

MOCNE STRONY OSOBOWE: MOCNE STRONY OSOBOWE: To ja Kreatywność / pomysłowość Znajduję różne rozwiązania problemów Łatwo wpadam na nowe pomysły Mam wizjonerskie pomysły Szukam nowych możliwości i wypróbowuję je Potrafię coś zaprojektować

Bardziej szczegółowo

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001 LEARNIT KOBIETY W IT PETYA (BG) Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

W Mordorze na Domaniewskiej. Raport TNS Polska. W Mordorze na Domaniewskiej

W Mordorze na Domaniewskiej. Raport TNS Polska. W Mordorze na Domaniewskiej Raport TNS Polska Gdzie, z kim i po co rozmawialiśmy? Mordor na Domaniewskiej to biurowe zagłębie na warszawskim Mokotowie. Popularność tego miejsca urasta już do rangi symbolu pracy korporacyjnej. Charakterystyka

Bardziej szczegółowo

O AUTORZE. Inne książki Kevina Duncana: Teach Yourself Running Your Own Business Teach Yourself Growing Your Business Start Zaznacz: załatwione

O AUTORZE. Inne książki Kevina Duncana: Teach Yourself Running Your Own Business Teach Yourself Growing Your Business Start Zaznacz: załatwione O AUTORZE Kevin Duncan pracował w działach reklamy i marketingu bezpośredniego przez dwadzieścia lat. Od ponad ośmiu lat prowadzi własną firmę, pracując jako doradca biznesowy oraz specjalista do spraw

Bardziej szczegółowo

Jak dostać pracę i odnieść sukces w korporacji

Jak dostać pracę i odnieść sukces w korporacji Katarzyna Mazurek Jak dostać pracę i odnieść sukces w korporacji Konkretnik KorpoRacja Copyright by Katarzyna Mazurek & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Katarzyna Mazurek ISBN 978-83-7859-142-9 Wydawca:

Bardziej szczegółowo

bab.la Zwroty: Korespondencja osobista Życzenia polski-polski

bab.la Zwroty: Korespondencja osobista Życzenia polski-polski Życzenia : Ślub Gratulujemy! Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze! Gratulujemy! Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze! młodej parze Gratulacje i najlepsze życzenia w dniu ślubu! Gratulacje i najlepsze

Bardziej szczegółowo

Raport o kursie. Strona 0. www.oczyszczanieumyslu.pl www.czystyumysl.com

Raport o kursie. Strona 0. www.oczyszczanieumyslu.pl www.czystyumysl.com Raport o kursie Strona 0 Raport o kursie Marcin Tereszkiewicz Raport o kursie Strona 1 Oczyszczanie Umysłu Oczyść swój umysł aby myśleć pozytywnie i przyciągać to czego chcesz Raport o kursie Strona 2

Bardziej szczegółowo

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :)

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :) Czy potrafimy rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawności? Czy sprawia nam to trudność? Czujemy się zakłopotani tematem? Sami nie wiemy, jak go ugryźć? A może unikamy go całkiem, skoro nas bezpośrednio nie

Bardziej szczegółowo

ANKIETA EWALUACYJNA UCZESTNIKA. Hiszpania Buenos Tiempos Traducciones

ANKIETA EWALUACYJNA UCZESTNIKA. Hiszpania Buenos Tiempos Traducciones Projekt: Dwa modele wzmacniania pozycji absolwentów szkół wyższych na rynku pracy nr 2012-1-PL1-LEO02-27677 Projekt został realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu Uczenie

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

RADA SZKOLENIOWA. Temat: Dziecko z niską samooceną (z niskim poczuciem własnej wartości).

RADA SZKOLENIOWA. Temat: Dziecko z niską samooceną (z niskim poczuciem własnej wartości). RADA SZKOLENIOWA Temat: Dziecko z niską samooceną (z niskim poczuciem własnej wartości). Samoocena to wyobrażenienatemattego,kimiczymjesteśmy, a więc postrzeganie samego siebie. Poczucie własnej wartości

Bardziej szczegółowo

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu - Arkusz ćwiczeń - Lista ograniczających przekonań: Żeby być bogatym trzeba ciężko pracować W Polsce trudno jest zrobić biznes Świat jest brutalnym

Bardziej szczegółowo

Zeszyt ćwiczeń do laboratorium ATOMÓW cz. I. Region okiem ATOMów wytyczanie kierunków polityki młodzieżowej w województwie warmińsko-mazurskim

Zeszyt ćwiczeń do laboratorium ATOMÓW cz. I. Region okiem ATOMów wytyczanie kierunków polityki młodzieżowej w województwie warmińsko-mazurskim Wytyczanie kierunków polityki młodzieżowej Raport po I spotkaniu: Region okiem ATOMów 2012 Zeszyt ćwiczeń do laboratorium ATOMÓW cz. I. Region okiem ATOMów wytyczanie kierunków polityki młodzieżowej w

Bardziej szczegółowo

Zmiana przekonań ograniczających. Opracowała Grażyna Gregorczyk

Zmiana przekonań ograniczających. Opracowała Grażyna Gregorczyk Zmiana przekonań ograniczających Opracowała Grażyna Gregorczyk Główny wpływ na nasze emocje mają nasze przekonania na temat zaistniałych faktów (np. przekonania na temat uprzedzenia do swojej osoby ze

Bardziej szczegółowo

bab.la Zwroty: Korespondencja osobista Życzenia chiński-polski

bab.la Zwroty: Korespondencja osobista Życzenia chiński-polski Życzenia : Ślub 祝 贺, 愿 你 们 幸 福 快 乐, 天 长 地 久 Gratulujemy! Życzymy Wam wszystkiego, co najlepsze! młodej parze 致 以 我 对 你 们 婚 姻 真 诚 的 祝 福 Gratulacje i najlepsze życzenia w dniu ślubu! młodej parze 恭 喜 喜 结

Bardziej szczegółowo

Test mocny stron. 1. Lubię myśleć o tym, jak można coś zmienić, ulepszyć. Ani pasuje, ani nie pasuje

Test mocny stron. 1. Lubię myśleć o tym, jak można coś zmienić, ulepszyć. Ani pasuje, ani nie pasuje Test mocny stron Poniżej znajduje się lista 55 stwierdzeń. Prosimy, abyś na skali pod każdym z nich określił, jak bardzo ono do Ciebie. Są to określenia, które wiele osób uznaje za korzystne i atrakcyjne.

Bardziej szczegółowo

Einstein na półmetku. Projekt współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego

Einstein na półmetku. Projekt współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Einstein na półmetku Przy pisaniu kolejnego artykułu o projekcie postanowiliśmy wykorzystać opinie uczestników, czyli uczniów szkół Powiatu Lubańskiego. Oto co sądzą o Einsteinie: Na zajęciach byliśmy

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik.

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Panie Adamie, test przesiewowy i test potwierdzenia wykazały, że jest pan zakażony wirusem HIV. MAM AIDS??! Wiemy teraz, że jest

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV Wolontariat Wolontariat ważna sprawa, nawet super to zabawa. Nabierz w koszyk groszy parę, będziesz miał ich całą chmarę. Z serca swego daj znienacka, będzie wnet Szlachetna Paczka. Komuś w trudzie dopomoże,

Bardziej szczegółowo

Przewodnik dla wyjeżdzających na studia do Lizbony w ramach programu Erasmus+

Przewodnik dla wyjeżdzających na studia do Lizbony w ramach programu Erasmus+ Przewodnik dla wyjeżdzających na studia do Lizbony w ramach programu Erasmus+ Adam Adrianowski Wymiana w roku akademickim 2013/2014 (semestr letni) Civil Engineering Uczelnia Instituto Politécnico de Lisboa

Bardziej szczegółowo

Outsourcing usług logistycznych komu się to opłaca?

Outsourcing usług logistycznych komu się to opłaca? Outsourcing usług logistycznych komu się to opłaca? Jeśli jest coś, czego nie potrafimy zrobić wydajniej, taniej i lepiej niż konkurenci, nie ma sensu, żebyśmy to robili i powinniśmy zatrudnić do wykonania

Bardziej szczegółowo

Jak rozpocząć własną działalność gospodarczą?

Jak rozpocząć własną działalność gospodarczą? Jak rozpocząć własną działalność gospodarczą? Polish ND40 Start your own Business p.2 &3 Czy chciałbyś rozpocząć własną działalność gospodarczą? Wielu ludzi rozważa otworzenie własnego biznesu. Znają historię

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

Wioletta Paciorek Mariusz Paciorek Konferencja sprawozdawcza 19 kwietnia 2013 r.

Wioletta Paciorek Mariusz Paciorek Konferencja sprawozdawcza 19 kwietnia 2013 r. Projekt Język Biznesu okiem informatyka Wioletta Paciorek Mariusz Paciorek Konferencja sprawozdawcza 19 kwietnia 2013 r. Projekt Język Biznesu okiem informatyka http://www.mojawyspa.co.uk/forum/78/44146/technik-informatyk-w-polsce-a-w-anglii,0

Bardziej szczegółowo

Co umieścić na stronie www, by klienci zostawiali nam swoje adresy email i numery telefonów

Co umieścić na stronie www, by klienci zostawiali nam swoje adresy email i numery telefonów Co umieścić na stronie www, by klienci zostawiali nam swoje adresy email i numery telefonów 5 krytycznych punktów strony www, w których klient decyduje: zostawiam im swój email i numer telefonu, lub zamykam

Bardziej szczegółowo

30 Najskuteczniejszych Afirmacji Pieniędzy i Bogactwa. Mark Hubert Kamerton Skuteczne Afirmacje www.skuteczneafirmacje.com

30 Najskuteczniejszych Afirmacji Pieniędzy i Bogactwa. Mark Hubert Kamerton Skuteczne Afirmacje www.skuteczneafirmacje.com 30 Najskuteczniejszych Afirmacji Pieniędzy i Bogactwa Mark Hubert Kamerton Skuteczne Afirmacje www.skuteczneafirmacje.com Witaj. Chciałbym dzisiaj podzielić się z Tobą moim kilkunastoletnim doświadczeniem

Bardziej szczegółowo

Program Coachingu dla młodych osób

Program Coachingu dla młodych osób Program Coachingu dla młodych osób "Dziecku nie wlewaj wiedzy, ale zainspiruj je do działania " Przed rozpoczęciem modułu I wysyłamy do uczestników zajęć kwestionariusz 360 Moduł 1: Samoznanie jako część

Bardziej szczegółowo

Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka

Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka Gdyby, to była mafia już bym nie żyła... Oto jak z koleżankami otrzymujemy kosmetyki, bawimy się wyśmienicie i jeszcze przy tym zarabiamy (oraz jak możesz do

Bardziej szczegółowo

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV.

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV. Test Czy jesteś tolerancyjny? Człowiek tolerancyjny - jest wyrozumiały dla cudzych poglądów, upodobań, wierzeń, rozumie je i szanuje, zachowując swoją indywidualność: w swoich decyzjach i działaniach uwzględnia

Bardziej szczegółowo

Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej?

Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej? Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej? ZANIM POWSTANIE REKLAMA ZANIM POWSTANIE DOBRA REKLAMA Analiza Synteza Kreacja Realizacja Marka (jaka jest, do czego dąży, ambicje, problemy) Do kogo mówimy (grupa docelowa

Bardziej szczegółowo

Otwieramy firmę żeby więcej zarabiać

Otwieramy firmę żeby więcej zarabiać Otwieramy firmę żeby więcej zarabiać Mężczyzna, w wieku do 40 lat, wykształcony, chcący osiągać wyższe zarobki i być niezależny taki portret startującego polskiego przedsiębiorcy można nakreślić analizując

Bardziej szczegółowo

RELACJE Z PIENIĘDZMI

RELACJE Z PIENIĘDZMI RELACJE Z PIENIĘDZMI Zapewne sprawdziłaś już w quizie, kim jesteś w relacji z pieniędzmi. Chomikiem? Strusiem? Motylem? Czy Mikołajem? Każda z tych osobowości ma swoje słabe i mocne strony: CHOMIK ma przymus

Bardziej szczegółowo

Część I Konwersacja Przeprowadź z egzaminatorem trzy rozmowy na zaproponowane przez niego tematy.

Część I Konwersacja Przeprowadź z egzaminatorem trzy rozmowy na zaproponowane przez niego tematy. 1. tétel 1/1. oldal Zestaw abiturienta ZESTAW 1 Za chwilę przystąpisz do egzaminu ustnego. Zestaw pytań składa się z trzech części (zadań). W części II i III masz 30 sekund na zastanowienie się i przygotowanie

Bardziej szczegółowo

Podziękowania naszych podopiecznych:

Podziękowania naszych podopiecznych: Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne

Bardziej szczegółowo

Zestaw 1. Za chwilę przystąpisz do egzaminu ustnego. Zestaw pytań składa się z trzech części:

Zestaw 1. Za chwilę przystąpisz do egzaminu ustnego. Zestaw pytań składa się z trzech części: Zestaw zdającego egzaminu Pytania rozluźniające: Zestaw 1 1. Nie miałeś (miałaś) wczoraj kłopotu z zaśnięciem? 2. Co dziś jadłeś (jadłaś) na śniadanie? 3. Były dziś korki na mieście gdy jechałeś (jechałaś)

Bardziej szczegółowo

Kwestionariusz kontekstowy - Zawody opiekuńcze : Opiekun medyczny /Asystent osoby niepełnosprawnej.

Kwestionariusz kontekstowy - Zawody opiekuńcze : Opiekun medyczny /Asystent osoby niepełnosprawnej. Kwestionariusz kontekstowy - Zawody opiekuńcze : Opiekun medyczny /Asystent osoby niepełnosprawnej. Drodzy uczniowie, Na kolejnych stronach znajdziecie szczegółowe pytania dotyczące kształcenia. Kwestionariusz

Bardziej szczegółowo

Od Wciskania do Sprzedawania. Mistrzem Etycznej Sprzedaży

Od Wciskania do Sprzedawania. Mistrzem Etycznej Sprzedaży Szkolenie Od Wciskania do Sprzedawania czyli jak zostać Mistrzem Etycznej Sprzedaży Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak zmieniłoby się Twoje życie zawodowe, gdyby każdy klient z otwartymi rękoma brał

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

EDUKACJA FINANSOWA /WIEDZA I UMIEJĘTNOŚCI/ PARTNERSTWO KONSUMPCJA BIZNES

EDUKACJA FINANSOWA /WIEDZA I UMIEJĘTNOŚCI/ PARTNERSTWO KONSUMPCJA BIZNES EDUKACJA FINANSOWA /WIEDZA I UMIEJĘTNOŚCI/ PARTNERSTWO KONSUMPCJA BIZNES NASZE ŻYCIE NIE MAMY WPŁYWU NA TO, JAK SIĘ RODZIMY I JAK UMIERAMY (ZAZWYCZAJ) Dobry mąż, dobry ojciec, ale zły elektryk NASZE ŻYCIE

Bardziej szczegółowo

Spersonalizowany Plan Biznesowy

Spersonalizowany Plan Biznesowy Spersonalizowany Plan Biznesowy Zarabiaj pieniądze poprzez proste dzielenie się tym unikalnym pomysłem. DUPLIKOWANIE TWOJEGO BIZNESU EN101 W En101, usiłowaliśmy wyjąć zgadywanie z marketingu. Poniżej,

Bardziej szczegółowo

Temat: Skutki zażywania alkoholu-wywiad z ekspertem

Temat: Skutki zażywania alkoholu-wywiad z ekspertem Scenariusz 13 Te zajęcia poświęcone są spotkaniu uczniów z osobą, którą bezpośrednio dotknęła choroba alkoholizmu. Może to być członek klubu AA, ewentualnie ktoś, kto pracuje z ludźmi uzależnionymi np.:

Bardziej szczegółowo

Wspomnienia z praktyki

Wspomnienia z praktyki Wiktor Pytka EAIiE, Automatyka i Robotyka Wspomnienia z praktyki Dresden,Niemcy 2010 1. Przed wyjazdem... 2 1.1 Kontakt z komitetem LC Dresden... 2 1.2 Środek transportu... 2 2. Pierwsze dni w Dreznie...

Bardziej szczegółowo

Wizyta w Gazecie Krakowskiej

Wizyta w Gazecie Krakowskiej Wizyta w Gazecie Krakowskiej fotoreportaż 15.04.2013 byliśmy w Gazecie Krakowskiej w Nowym Sączu. Dowiedzieliśmy, się jak ciężka i wymagająca jest praca dziennikarza. Opowiedzieli nam o tym pan Paweł Szeliga

Bardziej szczegółowo

Krzysztof Kafarski Biuro Programów Międzynarodowych www.up.wroc.pl

Krzysztof Kafarski Biuro Programów Międzynarodowych www.up.wroc.pl Rezultaty, korzyści i wyzwania realizacja wyjazdów studentów na praktyki zagraniczne w programie Erasmus na przykładzie Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu Krzysztof Kafarski www.up.wroc.pl Warszawa,

Bardziej szczegółowo

zdecydowanie tak do większości zajęć do wszystkich zajęć zdecydowanie tak do większości do wszystkich do wszystkich do większości zdecydowanie tak

zdecydowanie tak do większości zajęć do wszystkich zajęć zdecydowanie tak do większości do wszystkich do wszystkich do większości zdecydowanie tak Kwestioriusz ankiety dla uczniów "Moja szkoła" Dzień bry, Odpowiedz, proszę, pytania temat Twojej szkoły. Odpowiedzi udzielone przez Ciebie i Twoje koleżanki i kolegów pomogą rosłym zobaczyć szkołę Waszymi

Bardziej szczegółowo

Maciej Malinowski STUDIA ZA GRANICĄ JAK TO SIĘ ROBI?

Maciej Malinowski STUDIA ZA GRANICĄ JAK TO SIĘ ROBI? Maciej Malinowski STUDIA ZA GRANICĄ JAK TO SIĘ ROBI? Co czym powiem Główne różnice PL UK USA Kwalifikacja UK USA Pieniądze UK USA Linki Standardowa struktura studiów 3 lata - Licencjat 1 rok - Magister

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

Stipje Ltd - The European Marketing Force

Stipje Ltd - The European Marketing Force Sprawozdanie z wyjazdu na praktyki Erasmus Stipje Ltd - The European Marketing Force 01.07 27.09.2013r Toulouse, Francja Stipje Ltd to organizacja zajmująca się badaniami rynkowymi, promocją oraz budowaniem

Bardziej szczegółowo

AKADEMIA KOMPETENCJI KLUCZOWYCH PROGRAM ROZWOJU UCZNIÓW SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH POLSKI WSCHODNIEJ PROJEKT REALIZOWANY PRZEZ:

AKADEMIA KOMPETENCJI KLUCZOWYCH PROGRAM ROZWOJU UCZNIÓW SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH POLSKI WSCHODNIEJ PROJEKT REALIZOWANY PRZEZ: AKADEMIA KOMPETENCJI KLUCZOWYCH PROGRAM ROZWOJU UCZNIÓW SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH POLSKI WSCHODNIEJ PROJEKT REALIZOWANY PRZEZ: Bezpłatne zajęcia dodatkowe w Twojej szkole dowiedz się więcej!!!! Projekt

Bardziej szczegółowo

Czy na polskim biobiznesie można zarobić?

Czy na polskim biobiznesie można zarobić? Czy na polskim biobiznesie można zarobić? Prezentujemy nasz wywiad z Rolandem Kozlowskim, założycielem firmy Life Science Biznes Consulting, pomysłodawcą i organizatorem First Central European Life Science

Bardziej szczegółowo

Rozmowy o biznesie. (rozmowa na FB) Nie potrafię zachęcić do tego biznesu, nie wiem jak to się robi.

Rozmowy o biznesie. (rozmowa na FB) Nie potrafię zachęcić do tego biznesu, nie wiem jak to się robi. Rozmowy o biznesie (rozmowa na FB) Nie potrafię zachęcić do tego biznesu, nie wiem jak to się robi. Poczekaj do 5-go, będziemy o tym mówić. Z innymi pytaniami nie mam żadnych problemów, ludzie chętnie

Bardziej szczegółowo

Olinek - ośrodek naszych marzeń

Olinek - ośrodek naszych marzeń W ośrodku, który niebawem będzie obchodził swoje czwarte urodziny, prowadzona jest Oczekiwanie na narodziny upragnionego dziecka to jedna z najpiękniejszych chwil w życiu każdej rodziny. Cud narodzin i

Bardziej szczegółowo

KSZTAŁCENIE CYKLICZNE

KSZTAŁCENIE CYKLICZNE KSZTAŁCENIE CYKLICZNE 2006 / 2007 Sfumato Spływające czytanie Mgr. Alena Sakalová... ZŠ s MŠ, 013 61 Kotešová 378 zs.kotesova@azet.sk Mon 05/28/2007, 22:51 1) Na seminarium przyszłam...... polecono mi,

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

Dzieci 6-letnie. Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw

Dzieci 6-letnie. Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw Dzieci 6-letnie Temat: RADOŚĆ I SMUTEK PRAWEM DZIECKA Cele ogólne: Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw Cele szczegółowe: DZIECKO: poznaje prawo do radości i smutku potrafi

Bardziej szczegółowo

Raport miesiąca Rejestracja w urzędzie pracy

Raport miesiąca Rejestracja w urzędzie pracy Raport miesiąca Rejestracja w urzędzie pracy Rejestracja w urzędzie pracy to proces dobrowolny. Wiele osób rejestruje się jednak, by zwiększyć swoje szanse na rynku pracy, dzięki pomocy uzyskanej z urzędu.

Bardziej szczegółowo

TRAVEL COACHING. WYSPY KANARYJSKIE

TRAVEL COACHING. WYSPY KANARYJSKIE Będąc szczęśliwym jesteś niemal jak słońce emanujesz wewnętrznym ciepłem i energią. Blask, który się z Ciebie emanuje ma moc oświetlenia wszystkich ścieżek, którymi chcesz pójść. Czasami jednak boisz się

Bardziej szczegółowo

Agresja przemoc a nasze dzieci

Agresja przemoc a nasze dzieci Agresja przemoc a nasze dzieci Na początku roku szkolnego 2015/2016 przeprowadziliśmy wśród uczniów naszej szkoły ankiety dotyczące agresji/przemocy wśród młodzieży. Zgodnie z wynikami ankiet uczniowie

Bardziej szczegółowo

Kto uczestniczył w badaniu? W ankiecie wzięli udział uczniowie klas II Gimnazjum w Zbuczynie oraz ze szkół w Caceres w Hiszpanii i Swansea z Walii.

Kto uczestniczył w badaniu? W ankiecie wzięli udział uczniowie klas II Gimnazjum w Zbuczynie oraz ze szkół w Caceres w Hiszpanii i Swansea z Walii. Różni czy tacy sami Projekt badawczy porównujący typowych nastolatków z Polski, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii realizowany dzięki programowi stypednialnemu Samorządu Województwa Mazowieckiego. Kto uczestniczył

Bardziej szczegółowo

Uniwersytet PrzyszĿości

Uniwersytet PrzyszĿości Kseniya Zhuraukova MSOŚ, II rok Uniwersytet PrzyszĿości Świat nie stoi w miejscu. Już teraz spoŀeczeństwo jest na takim poziomie rozwoju, o którym nasze babcie i nasi dziadkowie nawet by nie pomyśleli.

Bardziej szczegółowo

Nasz klient, nasz Pan?

Nasz klient, nasz Pan? przemyślane rozwiązania Nasz klient, nasz Pan? Nazwa przykładowego klienta Nie Propozycja ściemniaj! współpracy Co podać? 5 powodów dla których miałbym tu coś zamówić Mniejszy lub większy kryzys spotka

Bardziej szczegółowo