ZEMSTA DEMONA. I edycja Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego Szkarłatna Litera

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "2014-1-26 ZEMSTA DEMONA. I edycja Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego Szkarłatna Litera"

Transkrypt

1 ZEMSTA DEMONA I edycja Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego Szkarłatna Litera

2 Kim jest Darek? Otóż Dariusz jest zamkniętym w sobie urzędnikiem. Mieszka samotnie w kawalerce jednego z łódzkich bloków. Nie ma rodziny, kota, psa nawet myszy. Kiedyś miał chomika, ale biedak zdechł z głodu. Co do charakteru, to nie da się go jednoznacznie określić. Niezbyt bystry, uczynny, wręcz wykorzystywany do czarnej roboty. Kiedy ma przebłyski tak zwanej inteligencji, potrafi się sprzeciwić. Nie ma wyrobionego własnego zdania, zawsze dopasowuje się do otoczenia. Istna ofiara losu. Dlaczego więc chcę skupić twoja uwagę na tej ciapie? W końcu w jego życiu nie może wydarzyć się nic ciekawego. Tu się mylisz. Wszystko zaczęło się od tego, jak mały Daruś biegał w starej tetrowej pielusze po domu swojej babci. Nie wiedzieć czemu z nienawiścią wspinał się na szafę i zaczynał uderzać w nią z całej siły głową. Jak podrósł zaczął opowiadać, że przychodzi do niego taki Pan, którego tylko on widzi. Co wieczór daje mu dwa cukierki i pyta, czy dziecko wpuści go do swojej głowy. Darek był łasuchem i pierdołą, więc po pierwsze nie odmówił, a po drugie nie rozpoznał prawdziwych intencji owego Pana, który po jakimś czasie zatriumfował. Efektem tego zwycięstwa była zniszczona szafa. Daruś jednak nie dostał nagrody. Z powodu małej inteligencji, nie zdał sobie sprawy z tego, że Pan przygotował go do swojego wielkiego planu i w tym właśnie momencie został wykorzystany po raz pierwszy. Chłopak dorastał. Pan nie był przy nim przez cały ten czas. Objawiał się mu każdej nocy. Nikt nie mógł go zobaczyć, bo za siedzibę obrał sobie najczarniejsze zakamarki mózgu Dareczka. Dobrze się kamuflował. Dzieciak co noc demolował połowę domu. Członkom rodziny wydawało się, że chłopak po prostu lunatykuje. Kiedy miał 10 lat, na świat przyszedł jego braciszek. Wtedy to jego sprawy zeszły na drugi plan. Opiekował się maluchem i szczerze go kochał, ale w nocy się zmieniał. Gdy okaleczył brata i wyrzucił go z łóżeczka, rodzice postanowili trzymać go z dala od małego dziecka. Zupełnie się nim nie interesowali. W szkole wszyscy uznawali go za odmieńca. Ledwo co skończył szkołę średnią i dostał się na studia. Nie zdał prawa jazdy. Jadąc rowerem potrącił pieszego, miał sprawę w sądzie i musiał zapłacić karę. Całe jego życie było porażką. Nadszedł w końcu przełomowy moment. Nasz bohater wyprowadził się z domu i zaczął wreszcie żyć na własną rękę. W pracy aż dwa razy próbował zagadać z koleżanką po fachu, jednak w każdym przypadku zaczynał się jąkać. Biedna kobieta raz myślała, że Darek krztusi się kawą, którą trzymał w trzęsących się dłoniach. Chcąc go uratować wykonała uścisk Heimlicha. To była chwila, w której był najbliżej jakiejkolwiek kobiety. Czysto teoretycznie. Bo w nocy w Dareczku budziła się bestia. Włosy na żel, pół litra wody kolońskiej i ruszał w miasto. Tak co noc. Zaliczał wszystkie okoliczne kluby, kasyna (i nie 2

3 tylko). Raz zgarniał całą pulę wygrywając w karty, innym razem tracił cały swój majątek, popadając w długi. Co tydzień bilans zysków i strat był równy zeru. Darek nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, co tak naprawdę wyprawia. Dziwne było to, że choć pił dużo i bardzo szybko, rano nie miał kaca. Kolegów nie miał, to było oczywiste, ale jednak lepiej jest o tym poinformować dla formalności. Darek wprowadził się do przytulnego mieszkanka na obrzeżach miasta. Jego własne cztery kąty stanowiły: pokoik, sypialnia, salon, kuchnia, garderoba, łazienka i małe pomieszczenie gospodarcze, do którego nie mógł znaleźć klucza. Ten fakt go przerażał. Nie miał wyobrażeń typu: Och nie! W tym pokoju leży trup! Za to panicznie bał się pająków. Kolejna wada do kolekcji. Oto cały nasz Daruś. Pewnego dnia Dariusz poważny i uczciwy pracownik korporacji, miał dostać awans na stanowisko szefa i miał zarządzać dziesięcioma osobami. Wszystko byłoby tak jak to zaplanował Darek. W pracy jego plan przeszedł pomyślnie, w tramwaju nikt go nie napadł, nie spadł ze schodów. Jednym słowem szczęściarz. Ale coś przecież musiało się stać. Swoisty kataklizm nastąpił po godz kiedy to Daruś usnął oglądając wieczorne wydanie wiadomości *** Kiedy tylko Dariuszek zasnął, Fiflak (czyli główne ja ) zaczął obchód po całym umyśle. Każdej nocy omijał najciemniejsze obszary podświadomości, żeby nie pakować się w kłopoty. Tym razem było inaczej. Fiflak usłyszał dźwięk tłuczonego szkła. Postanowił sprawdzić co się stało. Nie był zbytnio rozgarnięty, więc nie spodziewał się co zobaczy. Na pustkowiu podświadomości stał wielki dom otoczony obłokami mgły. Podekscytowany Fiflak ruszył w jego stronę. Zatrzymał się przed wielką bramą. Budynek stojący na ogromnym podwórku oświetlony był jak jeden z licznych domów w Las Vegas. Jednak stworek i tego się nie domyślał i wszedł do willi jak do siebie. Gdy tylko otworzył drzwi, z pomieszczenia wydobył się gęsty dym. Fiflak zaczął machać rękami aby rozrzedzić unoszący się smog (jakby to rzeczywiście miało mu coś pomóc). Doszedł do końca szerokiego korytarza. Miał przed sobą schody i otwarte drzwi do pomieszczenia wypełnionego dymem. Podrapał się po głowie, podłubał w nosie, chwilę się zastanowił, ostatecznie wyrwał sobie włos z głowy, zrobił obrót i rzucił kosmykiem przed siebie. Włosek poleciał w stronę schodów. Nieświadomy niczego poszedł na górę. Usłyszał jakiś hałas, muzykę, śmiech, rozmowy. Nie zwracał na to uwagi. Schody skończyły się na drugim piętrze. Tam rozlegały się dziwne 3

4 odgłosy. Fiflak szedł dalej, wzdłuż ściany zimnej i chropowatej. Widział wszystko wyraźnie. Gdy tylko zobaczył wielkie drewniane drzwi, zapragnął je otworzyć i wejść do tego pomieszczenia. Potężna mosiężna klamka nie drgnęła. Fiflak zaczął skakać, kopać, gryźć, sapać i robić różne dziwne rzeczy. Gdy tylko się uspokoił, drzwi same się otworzyły. Zaskoczony wszedł do środka. Jego oczom ukazała się wielka sala. Ściany były pokryte czerwoną aksamitną tapetą. Nie było okien. Jedynym źródłem światła były drewniane pochodnie ustawione wzdłuż każdej ściany. Na środku stał wielki stół, przy którym siedziało dwóch mężczyzn. Nie zwrócili nawet uwagi na obecność Fiflaka. Do nogi jednego z krzeseł, na złotym łańcuchu przywiązany był wielki pies. Stworek nie przejął się tym i ruszył w stronę mężczyzn ubranych w eleganckie czarne garnitury i bordowe koszule. - Nie powinniście budować tutaj swojego domu! To moja posesja. Cała podświadomość należy do mnie. bez oporów powiedział Fiflak. Mężczyźni popatrzyli na siebie i wybuchneli śmiechem. - Kim Ty paskudo w ogóle jesteś? zapytał jeden z nich. Miał kruczoczarne włosy do ramion i idealnie przystrzyżony zarost. Oczy koloru miodu, blada cera sprawiały, że jego wizerunek stał się mroczny i tajemniczy. - Wypraszam sobie! Nie jestem brzydki. Jestem - Parszywy przerwał mu drugi mężczyzna z kasztanowymi włosami, mocno wystrzyżonymi na boku. Jego oczy żarzyły się zielonymi iskrami. Fif stał jak wryty nic nie mówiąc, za to mężczyzna ciągnął dalej. Chyba nie masz lustra, stworze. Jesteś brudny, masz obdarte łachmany i cuchniesz. Widziałeś kiedykolwiek swoją twarz? Jesteś obleśny! Podejdź do mnie, pokażę Ci coś. Fiflak podszedł do niego. Mężczyzna chwycił w dłoń tacę stojącą na stole i przystawił ją przed samą twarz stwora. Patrz, to Ty! - Fif jęknął. Rzeczywiście do najpiękniejszych nie należał. Skóra wisiała mu na policzkach jak u mopsa, włosy sterczały każdy w inną stronę, nos wymagał ingerencji dobrego chirurga plastycznego. No ale cóż Fiflak był oryginalny. Jego wygląd nie satysfakcjonował go. Mężczyźni wyczytali to z jego przymrużonych oczu. - Możemy Ci pomóc zaoferował jeden z nich. Stworek zawahał się chwilę. - Zależy za jaką cenę. Dwaj panowie zaśmiali się. - Pomożemy Ci całkowicie za darmo. Wystarczy, że upodobnisz się do nas. Nic więcej. 4

5 Warunek był całkiem prosty. Fiflak istota obdarzona w niewielkim stopniu inteligencją, nie widziała w tym nic niepokojącego. Wręcz przeciwnie, w jego głowie przewijały się obrazy jego postaci, jako eleganckiego, czarującego i niezwykle przystojnego osobnika. - Umowa stoi zgodził się. Co mam zrobić? Kiedy zaczynamy? - Przyjdź do nas jutro, o tej samej porze zaczniemy przemianę. Teraz idź sobie stąd. Przeszkodziłeś nam. Fiflak posłusznie opuścił budynek. Mężczyźni usiedli za stołem. Do pomieszczenia weszła kobieta ubrana w obcisłą, długą do samej ziemi suknię. Twarz w połowie miała zasłoniętą chustą, a w dłoni niosła tacę. Na jej widok mężczyzna z długimi włosami zagwizdał. Kobieta postawiła na stoliku dwie duże szklanki z czerwonym napojem, talię kart i stosik żetonów. Obróciła się w stronę adoratora i odsłoniła chustę ukazując swoje zęby, cienkie jak igiełki. Plunęła na niego jadem. Kiedy odeszła on zwrócił się do swojego towarzysza. - Lubię takie niebezpieczne. - Zauważyłem, szczegółem jest to, że o mały włos nie wypaliła Ci twarzy. Roześmiali się. - Nie uważasz, że nie powinniśmy mieszać w nasze sprawy tego stwora? Chcę Ci przypomnieć, że on pilnuje jego podświadomości. - Daj spokój. To zwykła pierdoła. Sam zobaczysz, że niedługo zacznie dla nas pracować. Jest tępy i łatwowierny. - Może i masz rację. Nie sądzisz, że nadszedł czas na naszą conocną zabawę? *** Darek wstał z łóżka i powędrował do łazienki. Bezmyślnie umył zęby, zaczesał do góry włosy, wylał na siebie pół butelki wody kolońskiej i poszedł do kuchni. Bez celu zrobił okrążenie wokół stołu. Jego nieobecne spojrzenie sprawiło, że wyglądał jak woskowy manekin. Wybiła północ. Wyszedł z mieszkania i ruszył w stronę jednego z kasyn z portfelem wypchanym banknotami. Jak co noc, tracił i zdobywał pieniądze. Do domu zawsze wracał z taką samą sumą pieniędzy z jaką wychodził. Kiedy tylko przekraczał próg domu gry, budziła się w nim ta sama bestia. Zaczynał grać. Wygrywać na potęgę. Na koniec, jakby celowo, wszystko trwonił, zostawiając tylko to z czym przyszedł. Podszedł do jakiejś brunetki 5

6 siedzącej na taborecie w sukni z odkrytymi plecami. Zaczął z nią flirtować, zamawiać drinki. Sam też pił kolejkę za kolejką. Jej kokieteryjne spojrzenie zachęcało go do nawiązania bliższej znajomości. Tak mało brakowało, aby odniósł sukces. Nie w porę zjawił się partner owej ślicznotki. Jako, że przeciwieństwa się przyciągają, ta urocza twarz Dareczka podziałała jak magnes na włochatą pięść mężczyzny. Darek zatoczył się i upadł na podłogę. Za chwilę zalał się krwią. Barman zadzwonił po pogotowie. Zanim pomoc nadjechała Daruś leżał rozpłaszczony na podłodze jak naleśnik na patelni. *** - Idioto! Coś Ty zrobił? Teraz na pewno wszystko się wyda zaczął wrzeszczeć mężczyzna siedzący przy stole. Na jego stopach łeb trzymał skamlący pies. - Nikt się nic nie dowie! rozkazał drugi. Fiflak jest na to za głupi. Nie masz się o co martwić. - Mogłeś tak nie szaleć! Wystarczyło zrobić to co zawsze. Już prawie dostosowałeś jego świadomość do całkowitej manipulacji. Nie starczy Ci Twoja Meelena? Pies zaskomlał głośniej. - Zamknij się Hati, nigdzie nie pójdziesz! Księżyc musi zostać na niebie. Nie możesz go wciąż ganiać, tym bardziej nie wolno Ci go pożreć. Zwierzę spuściło łeb okazując skruchę. Pomieszczenie napełniało się światłem. Drzwi otworzył Fiflak i wszedł jak do siebie. - Jeszcze jego tu brakowało syknął długowłosy mężczyzna i po chwili dodał ze sztucznym uśmiechem - Kogóż me oczy widzą? Witamy, witamy w naszych skromnych progach. Fiflak rozsiadł się wygodnie na kanapie zarzucając nogi na szczytek. To wyraźnie nie spodobał się mężczyznom. Na początek zapoznajmy się zaproponował mężczyzna z długimi włosami. Jestem jednym z diabłów, demonem rozpusty, rozkoszy, pijaństwa i przepychu. Nadzoruję wszystkie domy gry na tym świecie, jak również w innych wymiarach. Cała ludzkość zwie mnie Asmodeuszem. Do pokoju weszła Meelena i podała Fiflakowi napój. Ten upił z niego łyk mlaskając przy tym jakby uważał się za konesera wina. 6

7 -Nie pochwaliłeś się najważniejszym rzuciła na odchodne Meelena. Głos miała skrzekliwy. - Ach no tak obrócił się do niego tyłem i opuścił połę fraka widzisz ten ogon? To właśnie ja skusiłem Ewę, zależy w jakim źródle szukasz informacji, różnie mnie zwą Fiflak siedział niewzruszony i sączył płyn, nie zwracając uwagi na ogon wyrastający z ciała mężczyzny. - No i? Drugi mężczyzna załamał ręce i podszedł do niego. - Domyślam się, że nie wiesz kim jestem- syknął przez zęby przyduszając głowę Fiflaka do oparcia kanapy. Posłuchaj mnie, ja jestem o wiele groźniejszy. Jam jest pierwszym i najpotężniejszym Demonem Zemsty, tylko zasłużonej i radzę Ci się mi nie sprzeciwiać! Oczy mężczyzny nabrały jaskrawo zielonej barwy. Fiflak delikatnie odsunął go od siebie i usiadł prosto. - Masz jakieś osiągnięcia, cechy szczególne, albo coś co mogłoby mnie przerazić lub co by przyniosło Ci jakąś sławę i chwałę? - obaj mężczyźni wpatrywali się w niego z osłupieniem Podaj choć swoje imię - Arioch - nie zdążył nic więcej powiedzieć, bo Fiflak skomentował. - Ten drugi fajniej się nazywa. Asmodeusz wybuchł śmiechem. - Bawi Cię to? zbulwersował się Arioch. - Poniekąd. Ale nie przejmuj się nim. Przejdźmy od razu do rzeczy. Arioch ma do nas interes. Jak Ci już powiedział, jest demonem zemsty i chce odegrać się na pewnym demonie, który zawładnął ciałem pewnej Śmiertelnej. Ty pomagasz mu, my pomagamy Tobie. Proste! - Zastanawiałem się nad tym. Nie chcę waszej pomocy. Doszedłem do wniosku, że podobam się sobie. - Przecież Twoja brzydota każdego przeraża obruszył się Asmodeusz. - Tobie też nie pasują te długie włosy skrytykował nie zwracając zupełnie uwagi na obelgę, która padła w jego stronę. Nie chcę się zmieniać. Wolę żebyśmy się zaprzyjaźnili wyszczerzył swoje spróchniałe ząbki Co Wy na to? Mężczyźni popatrzyli na niego z niedowierzaniem. Potem rzucili sobie porozumiewawcze spojrzenie. - Musimy to ustalić oznajmił Arioch i odciągnął swojego towarzysza na bok. Co o tym myślisz? wyszeptał patrząc na Fiflaka bawiącego się własną stopą. 7

8 - Oczywiście, że się zgadzamy. Przyjdzie tu ze dwa razy i się mu znudzi, a my w tym czasie przejmiemy całkowitą kontrolę nad tym Śmiertelnym i wtedy zemszczę się na Dasimie. Gdyby pojawiły się jakieś problemy, to szybko go unieszkodliwimy. - Dobrze, niech tak będzie niechętnie zgodził się Asmodeusz. Obaj wrócili do stołu. - Panienki już skończyły plotkować? zachichotał Fiflak. - Tak rzucił Arioch nie pozwalając wytrącić się z równowagi. Zostańmy przyjaciółmi. Uradowany Fiflak wyciągnął zza spodni mały rulonik. - To teraz podpiszcie to wręczył im dokument. Tylko się pospieszcie ponaglał. Arioch zaczął czytać umowę, którą mieli zawrzeć, jednak litery na papierze zaczęły się przemieszczać, jakby były żywe. - Niech to szlag! Nie wiem co tu pisze zdenerwował się Arioch. - Trudno, przecież on i tak nie może nam nic złego zrobić. Asmodeusz podał mężczyźnie pióro. - Hola, hola, ma być podpisane krwią podciągnął połę starej marynarki i podał im malutki sztylecik. Trzymajcie. Nie musicie od razu rozcinać nadgarstka, usatysfakcjonuje mnie kilka kropli. Ze zdumieniem wpatrywali się w stwora. W końcu Arioch chwycił nóż i naciął sobie dłoń. Niechętnie zrobił to Asmodeusz. Fiflak zwinął dokument i wyszedł bez z słowa z pomieszczenia. - Gdzie Ty idziesz? zirytował się mężczyzna. Po chwili Fiflak wrócił z wielką walizką. - Co to ma znaczyć? zdziwił się Arioch. - Wprowadzam się. Było czytać umowę. Od teraz do mnie należy połowa waszego majątku. Wy jesteście mi winni trzy przysługi i nie możecie robić nic wbrew mnie. Mężczyźni aż otworzyli usta z zaskoczenia. - Ty mały, parszywy, przebrzydły dziadu! - Ja na Twoim miejscu bym uważał na to co mówię. Teraz pójdę wybrać sobie pokój, który mi się najbardziej spodoba. Nie będę Wam już przeszkadzać, kochani przyjaciele. Asmodeusz złapał się za głowę. 8

9 - Mówiłeś, że jest głupi, a on oszukał diabła. Jeśli się zorientuje, że budzimy się tylko wtedy, gdy umysł śmiertelnego śpi, to będzie po nas. Znowu nas ześlą w Bezkres na sześć wieków, sześć lat i sześć dni. - Mam to wszystko pod kontrolą. Wiesz co niszczy każdego Śmiertelnego od wewnątrz? - Rządza pieniądza? - Miłość! Znajdziemy mu kogoś. Potem wprowadzę w życie mój plan i zniszczę Dasima! uderzył zaciśniętą pięścią w ścianę. - Nie do końca potrafię zrozumieć twój gniew. Arioch ryknął. - On mnie upokorzył, zniszczył, ale ja się odrodziłem. Powstałem jak Feniks z popiołów. Najgorsze są w tym wszystkim dwie rzeczy: prawie siedem wieków w Bezkresie i zdrada mojej najukochańszej Satariny! - Jak na demona jesteś bardzo uczuciowy - Oj przestań. W każdym razie teraz będziemy musieli uśpić czujność tego stwora. Potem odnajdziemy tę kobietę, Ty ją poderwiesz dla Śmiertelnego. Dzięki temu jej umysł będzie otwarty każdej nocy. Odnajdę w nim Dasima i zniszczę! Amadeusz usiadł na kanapie i zaczął przekładać sztylet między palcami. - A co ja będę z tego miał? Nie zapominaj, że w Twoim planie odgrywam sporą rolę. Chcę Ci też przypomnieć, że byle czym mnie nie przekupisz - Dostaniesz Meelenę rzucił oschle Arioch i wyszedł. - Mmm to jest wystarczająca zapłata mruknął sam do siebie i wbił sztylet w oparcie. *** Daruś obudził się z bolącym nosem wielkości olbrzymiego kartofla. Nie miał pojęcia o wczorajszej bójce w barze. Przez okno wpadały delikatne promienie słońca, muskające jego policzek, cały pokryty fioletowym siniakiem. Darek jęknął. Głowa mu pękała. Pierwszy raz w życiu miał kaca. Postanowił leczyć się tym, czym się zatruł. Wszedł do najbliższego sklepu monopolowego i kupił tanią wódkę. Nim doszedł do domu, wypił połowę małej, szklanej piersiówki. Ponieważ głowę miał słabą, ledwo wtoczył się do mieszkania i padł na kanapę jak trup. 9

10 *** - To będzie Mission Imposible powiedział Arioch zakładając na głowę kominiarkę. - Chcesz napaść na własną posiadłość? zaśmiał się Asmodeusz i pocałował dłoń Meeleny siedzącej na jego kolanach. Chyba emocje jej już opadły i nie była wściekła na mężczyznę, za jego zaloty. To idiotyczne! - Nie gadaj tyle, tylko załóż to na głowę- rzucił mu wyciągniętą pończochę. Nie porwij jej, to ostatnia rzecz, jaka mi pozostała po Satarinie. Asmodeusz hamował się aby nie wybuchnąć śmiechem. Uznał to za dobrą zabawę i założył wygryziony przez szczury i mole, kawałek materiału na głowę. - Od razu jesteś przystojniejszy rozbawiony Arioch wyjął z kieszeni plastikowy pistolecik. Srebrna, metaliczna farba odbijała światło jak prawdziwy metal. Tym go rozwalimy. Padnie na zawał! Mężczyzna w niezwykle dobrym humorze, był pewien, że odniesie sukces. Napełnił kieszenie różnymi zabaweczkami. Asmodeusz siedział na kanapie z pończochą na głowie i bawił się włosami Meeleny. Jej beznamiętne oczy wpatrywały się w ogień jednej z pochodni. - Ruszamy, wymkniemy się cicho z rezydencji, wywarzymy drzwi i wpadniemy do pokoju Fiflaka. Ty go zakneblujesz i unieszkodliwisz podając mu truciznę włożył mu do ręki małą fiolkę. Jeśli mój plan się powiedzie, to będzie idealna symulacja napadu. Unieszkodliwimy jego i będę mógł przystąpić do dalszej realizacji mojego demonicznego planu! - Jako, że jesteś Demonem Zasłużonej Zemsty, powinieneś wcześniej sobie uświadomić, że on Ci nic nie zrobił. - Wiem, jest tylko narzędziem w moim ręku. Pospiesz się. Mężczyźni wyszli z domu. Wszystko szło zgodnie z planem. Najpierw wywarzyli drzwi. Kiedy wpadli do salonu gier Meelena udała wielkie zaskoczenie zaczęła wrzeszczeć, pluć jadem i rzucać w nich różnymi przedmiotami, które miała pod ręką. - Serce wyrywa mi się na jej widok - szepnął Asmodeusz. - Cicho! upomniał go. Idziemy na górę. Wchodząc po schodach narobili wielkiego hałasu. Z dołu dobiegały krzyki i szlochania demonicy. Każdy normalny zorientowałby się, że coś jest nie tak. Z wyjątkiem Fiflaka. 10

11 Asmodeusz rozpędził się na całej długości korytarza. Wleciał do środka pokoju na drzwiach, jak Aladyn da zaczarowanym dywanie. Na środku pokoju stała wielka wanna, z której wyglądały dwie nogi. Ilości rosnących na nich włosów pozazdrościć by mogła nie jedna małpa. Z wody wynurzył się Fiflak. - Mam broń! Nie ruszaj się bo strzelę! Arioch skierował pistolet w jego stronę. Skinął głową porozumiewawczo. Asmodeusz odczytał znak i wyciągnął z wanny stwora. Zakrył mu ręcznikiem części ciała, które nie powinny oglądać światła dziennego i zaczął wiązać mu ręce. - Koledzy, no co Wy? zapytał Fiflak najwyraźniej rozbawiony całą sytuacją. Chcieliście się ze mną pobawić? Ale ja nie mam broni - posmutniał. To nic. Hati?! Zza szafki wyleciał rozwścieczony pies i wbił zębiska w udo Ariocha. Przerażony Asmodeusz zdjął z głowy pończochę i uciekł z wrzaskiem. Arioch miotał się, jęcząc z bólu. Bezskutecznie próbował oderwać zwierza od swej nogi. Spodnie zaczęły nasiąkać krwią. - No już Hati, możesz przestać pies wyciągnął kły z uda. Cały obryzgany czarną, smolistą krwią usiadł przy nodze ubranego już Fiflaka. - Idioto! Chciałeś mnie zabić? ledwo co wydusił z siebie Arioch. - Nie uśmiechnął się. Ale chyba Wy chcieliście to zrobić, prawda? Arioch skrzywił się. Z trudem dźwignął się z podłogi. - Nie znasz się na zabawie? Co zrobiłeś Hatiemu? wzdrygnął się na myśl o tym co wydarzyło się przed chwilą. Stał w kałuży krwi. Rozdarte spodnie odkrywały czarniejącą ranę zalaną demoniczną substancją płynącą w żyłach Ariocha. Fiflak ciągle się uśmiechał. Z każdą chwilą wyraz jego twarzy stawał się bardziej przerażający. - Zawsze chciałem mieć psa. To kochane zwierzę. Z resztą nasza umowa wyraźnie mówi o tym, że Hati należy teraz do mnie. Mniejsza o to. Pytasz jak tego dokonałem? To było niezwykle proste, dałem mu to, czego pragnął. Pies pobiegł za szafę i za chwilę wrócił trzymając w rozdziawionej paszczy ogromny jaśniejący głaz o nieregularnych kształtach. - Pozwoliłeś mu zeżreć księżyc?! opadł z sił Arioch. - Poszliśmy na kompromis. Nadgryzł tylko kawałek. Spójrz, jaki teraz jest szczęśliwy wskazał na zaślinionego psa gryzącego skałę. - Wymiotować mi się chce, jak to widzę powiedział zrezygnowany Arioch. Zebrał się w sobie i ryknął, aż zatrząsł się dach. Gdyby rosły tu drzewa, to podmuch jego głosu wyrwałby je z korzeniami. Asmodeusz, tchórzu, w tej chwili masz tu przyjść! 11

12 *** Dla Darusia nastał kolejny dzień. Tym razem był rześki i wypoczęty. Opuchlizna i siniec zeszły. Lekarstwo podziałało, ma się rozumieć. Ubrał się i poszedł do pracy. Jego uwagę przykuła nowa koleżanka. Na myśl o swoich wcześniejszych podbojach miłosnych opuściła go niewielka ilość odwagi, która kiedyś w nim była. Kobieta była piękną, zgrabną szatynką. Subtelny makijaż i włosy bezładnie upięte w kok dodawały jej uroku. Obcisła spódnica podkreślała jej krągłości. Mało brakowało, a Darusiowi po brodzie ciekła by ślinka. Zdał sobie sprawę, że o kimś takim może tylko pomarzyć. Poszedł w stronę swojego wydziału. Biurko jego kolegi, z którym przepracował kilka lat było puste. Zapytał znajomego co mogło być przyczyną jego nieobecności. Okazało się, że mężczyzna został wczoraj zwolniony, w tym samym czasie co Darek awansował. Smutny Daruś zrobił sobie kawę i usiadł za biurkiem. Wykorzystał wolny czas na rozegranie z komputerem partyjki pasjansa. Założył słuchawki i wsłuchał się w piosenki z lat siedemdziesiątych, rytmicznie przytupując nogą. Z niezdarnych podrygów wyrwał go huk rzuconych na blat teczek. Uniósł wzrok. Stała przed nim ta sama kobieta, którą spotkał chwilę wcześniej. Nachyliła się nad biurkiem pokazując kuszący dekolt. Opierała się na jednej ręce, a drugą wyciągnęła w stronę Darusia. - Kalina przeciągnęła delikatnie zmysłowym głosem. - Da Da - zaczął się jąkać Darek. - Dariusz szepnęła mu do ucha. Po chwili wyprostowała się i poprawiła ubranie, zakrywając dekolt. Przeczytałam na plakietce. Miło Cię poznać powiedziała już spokojnie. Po czole Dariusza spłynęła zimna kropla potu. Wchłonęła się w kołnierzyk niebieskiej koszuli. - Mi jeszcze milej zaraz po tym, jak to powiedział skarcił sam siebie w myślach. Pierwszy dzień w pracy? zapytał niepewnie. - Tak uśmiechnęła się kobieta. Wzięła teczkę i położyła ją na półce wiszącej tuż za Darciem. Za chwilę jej gorące dłonie wylądowały na ramionach mężczyzny. Jesteś spięty - szepnęła mu do ucha trącając nosem małżowinę. Chciał byś umówić się ze mną na kolację? kobieta nagle oderwała ręce od ciała mężczyzny i odskoczyła jak oparzona. Odsuwając się uderzyła w biurko potrącając gorący kubek kawy, która znalazła się na spodniach Darka. Tak mi przykro! Daj wytrę Cię. Taka niezdara ze mnie. 12

13 Jej głos był cichy, pełen skruchy. Wyjęła z szafki papierowy ręcznik i osuszyła delikatnie materiał. Jej dłonie były blade i delikatne. Pod skórą widać było siateczkę żył. - A niech to! Została plama powiedziała ze smutkiem. Przepraszam, że wyskoczyłam z tym zaproszeniem tak po prostu, przepraszam. - Lubisz lasagne? zapytał mężczyzna, nie zwracając uwagi na zniszczone ubranie. Kobieta obdarzyła go uśmiechem i kiwnęła głową. - W takim razie zapraszam Cię do mnie. Mam bardzo przytulne przytulną kuchnię. Mieszkam w bloku na rogu Przybyszewskiego. Moje mieszkanie to te z niebieskim balkonem. Przyjdź ok *** Asmodeusz tańczył tango z miotłą obróconą spodem do góry. Między zębami trzymał czarną różę. Do pokoju wpadł Arioch. - Towarzyszu, jesteś szatańsko cudowny! zaklaskał w dłonie. - Dzisiejszego wieczoru będzie już po wszystkim. Wreszcie odniosę sukces i może odzyskam moją Satarinę. Asmodeusz nie odrywał wzroku od szczotki. - Nie byłbym tego taki pewien odpowiedział. - Przypadkiem nie powinieneś pozamiatać? - Nie widzisz, że tańczę? Meelena nie lubi. Musiałem pocieszyć się miotłą złapał kij w połowie i pochylił się nad nim kładąc go prawie na ziemi. - Jakie to romantyczne - zaczął bawić się kartami Arioch. Nie zwracając uwagi na tańczącego towarzysza zapytał. Gdzie Fiflak? Asmodeusz zrobił obrót z lekkim odchyleniem. Zatrzymał się tylko po to by odpowiedzieć. - Tresuje Hatiego w pokoju. Nic nie podejrzewa. Kiedy skończył mówić zaczął tańczyć salsę, agresywnie ruszając biodrami. - Wykonuj płynniejsze ruchy zwrócił mu uwagę Arioch i powrócił do tematu Fiflaka. To prymityw, mówiłem Ci już. Jedna czy dwie akcje nie świadczą o tym, że jest bystry. To ćwierćmózg. - Uważaj, bo jeszcze może Cię zaskoczyć rzucił miotłę i wytarł czerwoną chusteczką pot płynący po czole. Pamiętaj o Bezkresie. 13

14 *** Daruś wyjął z piekarnika lasagne kupioną w pobliskim hipermarkecie. Tak się denerwował, że mało brakowało, a kolacja robiła by za dywan na płytkach. Zadzwonił domofon. Dariusiowi roztelepały się ręce. Ledwo co zdołał przekręcić zamek i wpuścić kobietę do środka. To była jego pierwsza randka od trzydziestu lat, czyli odkąd się urodził. Kiedy był łysy, gruby i robił w pieluchę interesował się nim więcej kobiet. Teraz stała przed nim ona. Nieziemsko piękna. U Darka włączyło się czerwone światełko: Czemu od razu się mną zainteresowała? Była taka łatwa? Może chce mnie okraść, albo co gorsza wykorzystać *** - Mieliście mnie za głupca chlipał Fiflak. Tak naprawdę nic dla Was nie znaczę. Miałem Wam pomóc, a Wy co? Odrzucacie mnie teraz zawył z rozpaczy. - Pozwól mu iść. Ta sierota może nic nie zepsuje ulitował się Asmodeusz. No pomyśl, co taka niedojda może zrobić Dasimowi? wskazał Fiflaka, który nie błysnął inteligencją. Swędziało go ucho, więc włożył sobie do niego pistolet i zaczął się drapać. - Dobrze, masz rację. Gorzej niż jest, nie będzie odpowiedział i spojrzał na Fiflaka liżącego lufę spluwy, która przed chwilą siedziała w jego uchu. Jesteś obleśny! krzyknął Ale niech będzie możesz iść. Pójdziesz pierwszy i zbadasz teren. Fiflak zrobił salto z radości, podbiegł do Meeleny i ucałował ją w policzek. Demonica owinęła mu językiem lepkim od jadu całą szyję. Zaczęła go dusić, jednocześnie paląc skórę. Jęknął. - Meelena, daj mu spokój. Nie śliń go tak, on jest brudny, to nie higieniczne skarcił ją Asmodeusz. Natychmiast rozluźniła uścisk i wytarła język ręką. Arioch nawiązał telepatyczny kontakt z partnerką Darusia. - Fiflak, przejście gotowe. Do dzieła! *** 14

15 Daruś wpatrywał się w oczy Kaliny: przepełnione żarem namiętności. Nagle jej tęczówka zaczęła zmieniać kolor i kształt. Odwróciła się od niego i wybuchła śmiechem. Jej twarz zrobiła się straszna sucha i koścista. Odezwała się męskim głosem. - Sądziliście, że jestem pierdołą? W głowie Dareczka szybowały różne myśli. Jego ciało zaczęło się miotać na wszystkie strony. Kończyny wykrzywiły się, w końcu przemówił przez niego głos Ariocha. - Kim jesteś? Ujawnij się!- wyrwało się z ust Darka prawie rozrywając mu krtań. Kobieta uśmiechnęła się. - Znasz mnie doskonale. Już raz Cię upokorzyłem, pamiętasz? O mało się nie wydałem, kiedy ta Wasza potworzyca chciała mnie zabić, jednak wytrzymałem. Dziękuję Ci, że doprowadziłeś mnie do Satariny. Czeluść rozkazała nas rozdzielić, ale teraz pełnoprawnie jesteśmy już razem. A Ty, razem z Asmodeuszem traficie w Bezkres! - Czemu ja też? zbulwersował się mężczyzna. - Bo mnie denerwowałeś. Macie mi też oddać Hatiego. Teraz widzisz, kto by się spodziewał, że za głupim Fiflakiem kryję się ja Dasim? W czasie, kiedy Ty odbywałeś karę, ja próbowałem zabezpieczyć się przed Twoją zemstą. To wcale nie było takie trudne. Czarne oczy Darka napełniły się łzami. Arioch w pełni przejął kontrolę nad śmiertelnym. Teraz jego emocje przepełniły umysł Dariusza. - Jak to? Satarina jest z Tobą? chciał, żeby jego głos choć wydał się groźny. Co jej zrobiłeś draniu?! Dasim zaśmiał się aż zatrzęsły się ściany. - Sama od Ciebie uciekła, musiała się gdzieś skryć więc wybrała ciało tej zjawiskowo pięknej kobiety. Byłeś dla niej nikim, wolała mnie. Ja skryłem się na drugim, mrocznym krańcu umysłu mężczyzny. Fiflak mi służył, ale po pewnym czasie stał się bezużyteczny a ja potrzebowałem czegoś aby Cię zaskoczyć. Okazja nadarzyła się szybko. Gdy tylko się sprowadziliście do umysłu Dareczka, postanowiłem zabić Fiflaka i przybrać jego postać. Na szczęście nie zauważyliście nic niepokojącego. Dalszą historię już znacie, prawda? - Ty zdrajco! krzyknął w końcu Arioch. - Nigdy nie mieliśmy dobrych kontaktów. Zaraz zjawią się tu Wysłannicy Czeluści. W wannie leżą zwłoki Fiflaka. Nie wybronicie się przez jego wypowiedź przebił się kobiecy śmiech. - Och, Satarino - jęknął Arioch. 15

16 - Przestań się mazgaić. Odeszłam od Ciebie, bo byłeś nieudacznikiem. Nawet teraz nie domyśliłeś się, że Kali to jedno z moich siedemnastu imion. Gnij w czeluści rzuciła szyderczo. - A więc na nas już pora powiedział Dasim i zniknął wraz z Satariną. Ciało Kaliny przez chwilę unosiło się nad ziemią aż w końcu rozpłynęło się w powietrzu. Darek leżał na kanapie nieprzytomny. Jego umysł sprawiał wrażenie, jakby miał za chwilę wybuchnąć. Mężczyzna już nigdy więcej nie usłyszał głosów w swojej głowie. Doznał amnezji i szlag trafił awans *** Dasim nie rzucił słów na wiatr. Chwilę później zjawiła się główna grupa zarządzająca Wysłanników i skazali Ariocha z Asmodeuszem na 6 wieków, 6 lat i 6 dni Bezkresu. - Napieprzyłem się, jak dziki osioł realizując ten plan i co mam z tego? Znowu Bezkres. Oszukali mnie Diabeł przechytrzył Diabła jęczał Arioch. - A ja mam jeszcze gorzej, bo muszę słuchać zrzędzenia zakompleksionego demona. Nie mam kart, miotły ani Meeleny. Zatańczysz ze mną? Asmodeusz popatrzył na mężczyznę cielęcym wzrokiem. - Nie będę gejem! wzdrygnął się na samą myśl o tym. - Chciałem tylko zatańczyć - usprawiedliwił się mężczyzna, kładąc się na gorącej podłodze niekończącej się przestrzeni Co zamierzasz robić przez cały ten czas? - Jak to co? Będę układał plan zemsty na Dasimie i odebrania Satariny. Asmodeusz popatrzył na niego błagalnym wzrokiem. - Nie bierz mnie pod uwagę w swoich planach. - Dlaczego? zdziwił się Arioch. Jego towarzysz zebrał się w sobie i skwitował: - Bo jesteś idiotą! 16

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej wyspie, białej jak jego futerko. Pewnego wieczoru miś usiadł na górce i patrzył przed siebie. To, co podziwiał, było niebieskie i pełne gwiazd. Miś nie

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom.

W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom. W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom. Mogą to być koty: Gdyby również zaszła taka potrzeba zaopiekowalibyśmy się

Bardziej szczegółowo

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH?

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? Podstawowa zasada radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych:,,nie reaguj, tylko działaj Rodzice rzadko starają się dojść do tego, dlaczego ich

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM Nierówna walka Tego dnia Ogrodnik

Bardziej szczegółowo

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Wydawnictwo Skrzat Kraków p 3...czytam zdania pojedyncze i złożone pierwsze czytanki Książki z serii Detektyw Łodyga na tropie zagadek przyrodniczych zostały

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold KOSMITA W PRZEDSZKOLU B.B Jadach Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie z grupy Leśne Ludki wychowawca: mgr Katarzyna Leopold Pawełek wpadł zdyszany do sali prosto

Bardziej szczegółowo

M Ą D R O Ś Ć N O C Y

M Ą D R O Ś Ć N O C Y K H E N C Z E N T H R A N G U R I N P O C Z E A SONG FOR T H E K I NG Od pewnego czasu Gampopa miewał wiele dziwnych i żywych snów. Udał się więc do Milarepy po radę. Ten odpowiedział mu: Jesteś wielkim

Bardziej szczegółowo

"Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015.

Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem... Pearlic. Reda 2015. CIEŃ Paulina Klecz "Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015. Projekt okładki: Łukasz Orzechowski Copyright Paulina Copyright Pearlic Klecz Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone.

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY

ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY ĆWICZENIA W ZAPOBIEGANIU OSTEOPOROZY Ćwiczenie 1. - Stajemy w rozkroku na szerokości bioder. Stopy skierowane lekko na zewnątrz, mocno przywierają do podłoża. - Unosimy prawą rękę ciągnąc ją jak najdalej

Bardziej szczegółowo

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi.

Pokochaj i przytul dziecko z ADHD. ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. Pokochaj i przytul dziecko z ADHD ADHD to zespół zaburzeń polegający na występowaniu wzmożonej pobudliwości i problemów z koncentracją uwagi. TYPOWE ZACHOWANIA DZIECI Z ADHD: stale wierci się na krześle,

Bardziej szczegółowo

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta)

TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) TRYB ROZKAZUJĄCY A2 / B1 (wersja dla studenta) Materiał prezentuje sposób tworzenia form trybu rozkazującego dla każdej koniugacji (I. m, -sz, II. ę, -isz / -ysz, III. ę, -esz) oraz część do ćwiczeń praktycznych.

Bardziej szczegółowo

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU!

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! W ogrodzie pojawiła się mamusia Piotra i zabrała syna do domu. Chłopak szepnął Karolci, by nikomu nie mówiła o ich przygodzie. Dziewczynka też wracała do domu. Spotkała tatusia,

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H

Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole A D E L E F A B E R E L A I N E M A Z L I S H ZAMIAST ZAPRZECZAĆ UCZUCIOM NAZWIJ JE ZAMIAST -Tu jest za dużo słów. -Bzdura. Wszystkie słowa są łatwe.

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM?

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? wg Lucy Rooney, Robert Faricy SJ MODLITWA NA TYDZIEŃ DRUGI Skrucha i przyjęcie przebaczenia Pana Jezusa Dzień pierwszy Przeczytaj ze zrozumieniem fragment Pisma Świętego: Łk 18,

Bardziej szczegółowo

RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010

RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010 RYSZARD SADAJ KRAKÓW 2010 MARKOWI MIDURZE NIGDY BY DO GŁOWY NIE PRZYSZŁO, ŻE UŻYJE SUPER GLUE PRZECIWKO CZŁOWIEKOWI aatakowałem w tramwaju. Była wtedy jedenasta w nocy. Miałem w kieszeni tubkę super glue,

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa Biblia dla Dzieci przedstawia Cuda Pana Jezusa Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: E. Frischbutter; Sarah S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children

Bardziej szczegółowo

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :)

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :) Czy potrafimy rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawności? Czy sprawia nam to trudność? Czujemy się zakłopotani tematem? Sami nie wiemy, jak go ugryźć? A może unikamy go całkiem, skoro nas bezpośrednio nie

Bardziej szczegółowo

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze!

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze! Warszawa, 22 maja 1999 Nazywam się Łucja Kowalska i mam 9 lat. Piszę do Pana, ponieważ słyszałam o Panu na lekcjach języka polskiego. Pani powiedziała nam, że był Pan przyjacielem dzieci i dbał o nasze

Bardziej szczegółowo

Jak nauczyć szczeniaka załatwiania się na dworze?

Jak nauczyć szczeniaka załatwiania się na dworze? Jak nauczyć szczeniaka załatwiania się na dworze? Właśnie sprawiłeś sobie małego, prześlicznego szczeniaczka. Jakaż wielka jest twoja radość, bo to milutkie, puchate zwierzątko jest po prostu śliczne.

Bardziej szczegółowo

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą DZIEŃ BEZ CIEBIE Dzień bez Ciebie Dzień bez Ciebie jakoś tak szary to brak mej części i mało widzę co istnieje najpiękniej gdy nie błyszczą Twe słowa tylko przy Tobie nie wiem czy się martwić to myśli

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia Ilustrował Marek Nawrocki Nasza Księgarnia Maciuś nie może spać i spać! Minęło jutro. I wreszcie miało przyjść pojutrze. Od wyjazdu na wakacje do gęstego lasu dzieliła Okropnego Maciusia tylko jedna noc.

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Zawsze w środy, zanim zadzwoni dzwonek, ja wcześniej muszę się udać do pracowni plastycznej. Przynoszę wodę. Oliwię zastałam w łazience. Myła ręce.

Zawsze w środy, zanim zadzwoni dzwonek, ja wcześniej muszę się udać do pracowni plastycznej. Przynoszę wodę. Oliwię zastałam w łazience. Myła ręce. Kochany Pamiętniku! Pani zadała mi dziwną pracę domową. Miałam obserwować, co w ciągu dnia robią moje ręce. Zadanie to wydawało mi się trudne, ponieważ moim zdaniem niełatwo jest obserwować samą siebie.

Bardziej szczegółowo

Tak właśnie Wielki Językoznawca, tow. Józef Wissarionowicz Djugashvili (ksywka: Stalin ) określił był kiedyś pisarzy i miał tu akurat rację!

Tak właśnie Wielki Językoznawca, tow. Józef Wissarionowicz Djugashvili (ksywka: Stalin ) określił był kiedyś pisarzy i miał tu akurat rację! Tak właśnie Wielki Językoznawca, tow. Józef Wissarionowicz Djugashvili (ksywka: Stalin ) określił był kiedyś pisarzy i miał tu akurat rację! Kiedyś zresztą pisarzy za takowych uważano (choć tak nie nazywano).

Bardziej szczegółowo

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka 1 Bóg Ojciec kocha każdego człowieka Bóg kocha mnie, takiego jakim jestem. Raduje się każdym moim gestem. Alleluja Boża radość mnie rozpiera, uuuu (słowa piosenki religijnej) SŁOWA KLUCZE Bóg Ojciec Bóg

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

N-LA N-l mówi: -Dziś powitamy się piosenka: Witam Cię, jak się masz, machnij prawą ręką, miło mi widzieć Cię, witam Cię piosenką x 2

N-LA N-l mówi: -Dziś powitamy się piosenka: Witam Cię, jak się masz, machnij prawą ręką, miło mi widzieć Cię, witam Cię piosenką x 2 I Część wstępna TOK ZAJĘĆ 1. Zabawa powitalna pt. Witam Cię CZYNNOŚCI N-LA N-l mówi: -Dziś powitamy się piosenka: Witam Cię, jak się masz, machnij prawą ręką, miło mi widzieć Cię, witam Cię piosenką x

Bardziej szczegółowo

Spersonalizowany Plan Biznesowy

Spersonalizowany Plan Biznesowy Spersonalizowany Plan Biznesowy Zarabiaj pieniądze poprzez proste dzielenie się tym unikalnym pomysłem. DUPLIKOWANIE TWOJEGO BIZNESU EN101 W En101, usiłowaliśmy wyjąć zgadywanie z marketingu. Poniżej,

Bardziej szczegółowo

16.zdaje się nadmiernie podatne na ból, nadmiernie przejęte drobnymi zranieniami

16.zdaje się nadmiernie podatne na ból, nadmiernie przejęte drobnymi zranieniami I. Dotyk Czy twoje dziecko:. 1.unika brudzenia sobie rąk 2.zlości się przy myciu twarzy 3. złości się przy czesaniu włosów lub obcinaniu paznokci 4. woli ubrania z długim rękawem nawet kiedy jest ciepło

Bardziej szczegółowo

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu - Arkusz ćwiczeń - Lista ograniczających przekonań: Żeby być bogatym trzeba ciężko pracować W Polsce trudno jest zrobić biznes Świat jest brutalnym

Bardziej szczegółowo

BAW SIĘ I BĄDŹ BEZPIECZNY! GRA EDUKACYJNA

BAW SIĘ I BĄDŹ BEZPIECZNY! GRA EDUKACYJNA BAW SIĘ I BĄDŹ BEZPIECZNY! GRA EDUKACYJNA Gra edukacyjna Baw się i bądź bezpieczny! stanowi podsumowanie wiadomości nabytych przez dzieci w trakcie zajęć poświęconych bezpieczeństwu. Gra oparta jest o

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii Główna myśl: Pan Jezus chce być blisko każdego z nas. Tekst: Mt 3,13-17: Chrzest Jezusa Wiersz:

Bardziej szczegółowo

Miś zaprosił mnie do środka i zaproponował kanapki z miodem i kakao. Wtedy poczułem, jakby coś ciężkiego leżało na mojej piersi.

Miś zaprosił mnie do środka i zaproponował kanapki z miodem i kakao. Wtedy poczułem, jakby coś ciężkiego leżało na mojej piersi. Pukam do drzwi......cisza... Po chwili, otwiera mi......miś Uszatek... Pyta mnie: co ja tutaj robię? w tak mroźną noc... Odpowiedziałem, że szukam schronienia... A cóż to się stało...? Zgubiłem się w lesie

Bardziej szczegółowo

17 marca 2011 r. DZIEŃ KANGURA

17 marca 2011 r. DZIEŃ KANGURA 17 marca 2011 r. DZIEŃ KANGURA MIĘDZYKLASOWY TURNIEJ MATEMATYCZNY KLAS IV VI Obchody Dnia Kangura - święta matematyki, mają charakter konkursu między klasami. Chcemy udowodnić, że matematyka, to nie tylko

Bardziej szczegółowo

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV.

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV. Test Czy jesteś tolerancyjny? Człowiek tolerancyjny - jest wyrozumiały dla cudzych poglądów, upodobań, wierzeń, rozumie je i szanuje, zachowując swoją indywidualność: w swoich decyzjach i działaniach uwzględnia

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

Załącznik 3. Kwestionariusz Ergonomiczne stanowisko komputerowe

Załącznik 3. Kwestionariusz Ergonomiczne stanowisko komputerowe Załącznik 3. Kwestionariusz Ergonomiczne stanowisko komputerowe (Zmodyfikowany kwestionariusz występowania subiektywnych objawów zespołów przeciążeniowych oraz Zmodyfikowana lista kontrolna: Bezpieczeństwo

Bardziej szczegółowo

Laura pokiwała głową. Od kilku tygodni codziennie mierzyli Belli temperaturę, bo ich weterynarz, Marek, powiedział, że tak najlepiej sprawdzić, czy

Laura pokiwała głową. Od kilku tygodni codziennie mierzyli Belli temperaturę, bo ich weterynarz, Marek, powiedział, że tak najlepiej sprawdzić, czy Rozdział pierwszy Bella wydaje się taka gruba! Laura popatrzyła pod stołem na Bellę, sukę rasy beagle, która siedziała pomiędzy nogami zebranych. Dyszała i nie wyglądała na zbyt zadowoloną. Brzuszek miała

Bardziej szczegółowo

5 kroko w do poprawy szybkos ci uderzeń i wytrzymałos ci rąk

5 kroko w do poprawy szybkos ci uderzeń i wytrzymałos ci rąk 5 kroko w do poprawy szybkos ci uderzeń i wytrzymałos ci rąk 5 kroków do poprawy szybkości uderzeń i wytrzymałości rąk 1 krok - Kołowrotek Zauważyłem jak niektóre osoby ćwicząc sztuki walki mają problem

Bardziej szczegółowo

WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW

WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW Teksty biblijne: Dz. Ap. 6, 1 7 Tekst pamięciowy: Gal. 6, 10 ( ) dobrze czyńmy wszystkim ( ) Nikt nie jest za mały, aby pomagać innym! Zastosowanie: * Pan Bóg pragnie, abyśmy otoczyli

Bardziej szczegółowo

Koszmar Zdrady. Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw.

Koszmar Zdrady. Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw. Koszmar Zdrady Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw. Przejmij stery swojego życia. 1 Czy mój partner jest mi wierny?

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY PIERWSZAK

BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZEŃSTWO W DRODZE DO SZKOŁY Codziennie rano wyruszasz w drogę do szkoły i codziennie wracasz do domu. Niezależnie od tego, w jaki sposób pokonujesz tę trasę - ważne, byś poznał

Bardziej szczegółowo

Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej

Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej Obsada: - prowadząca - Wielki Magik - pomocnicy magika (2 3 osoby) Pomoce: - 2-3 miotły - 2-3 zraszacze - 2-3 kredy - ołówek z biało-czerwoną kokardą - dyplomy

Bardziej szczegółowo

Dzieci 6-letnie. Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw

Dzieci 6-letnie. Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw Dzieci 6-letnie Temat: RADOŚĆ I SMUTEK PRAWEM DZIECKA Cele ogólne: Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw Cele szczegółowe: DZIECKO: poznaje prawo do radości i smutku potrafi

Bardziej szczegółowo

4. po Wielkanocy CANTATE

4. po Wielkanocy CANTATE Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl 4. po Wielkanocy CANTATE Główna myśl: Wysławiaj Boga! Wiersz przewodni: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi. Mt 11,25a Fragment biblijny: Jezus wysławia

Bardziej szczegółowo

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień.

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień. Witaj, Nazywam się Magdalena Kluszczyk. Jestem self-leadership coachem i coachem kariery. Wspieram ludzi w budowaniu i odkrywaniu sukcesu na własnych warunkach. Stwórz wizję kariery to pierwszy krok na

Bardziej szczegółowo

Kostka gimnastyczna...22 potrafię...23 Dziecięce pojazdy...24. To jest moja lewa stopa...5 Zanim zrobię to ja ...6. Budujemy tunele...

Kostka gimnastyczna...22 potrafię...23 Dziecięce pojazdy...24. To jest moja lewa stopa...5 Zanim zrobię to ja ...6. Budujemy tunele... Opanowanie przez dziecko niektórych umiejętności zależne jest od wsparcia osoby dorosłej. Na rozwijanie zdolności językowych, plastycznych oraz ruchowych małego dziecka bardzo duży wpływ ma pomoc kogoś,

Bardziej szczegółowo

Finn wygląda na posmutniałego. Zabiera Jake owi list i wącha go. Finn A niech go - ten Cynamonek!

Finn wygląda na posmutniałego. Zabiera Jake owi list i wącha go. Finn A niech go - ten Cynamonek! wewnątrz - salon w domku na drzewie dzień Pod drzwiami do salonu pojawia się list. szybko go chwyta. Odwraca kopertę, na której napisane jest:. Ooo, poczta!, to do Ciebie! rzuca list przez ramię. majestatycznie

Bardziej szczegółowo

Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu!

Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu! Sukces na Twoich warunkach Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu! "Naszą najgłębszą obawą nie jest to, że jesteśmy zbyt słabi, ale to, że jesteśmy zbyt potężni. To nasz blask nas przeraża, nie ciemność.

Bardziej szczegółowo

W POSZUKIWANIU KOPCIUSZKA

W POSZUKIWANIU KOPCIUSZKA ANETA ANTOSIAK W POSZUKIWANIU KOPCIUSZKA SCENARIUSZ PRZEDSTAWIENIA Copyright by CeTVbja\T8Wh^TVl]ab 4eglfglVmaTF^XaX Żory 2013 ISBN 978-83-63-171-32-2 www.skene.com.pl e-mail: pracownia@skene.com.pl Wydawca

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy.

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy. 5 6 Tyle nam powiedział Święty Paweł, jaka może być miłość: cierpliwa, wytrwała... Widzimy taką miłość w życiu między ludźmi. Możemy ją opisać, używając słów mniej lub bardziej udanych, ale można się zgubić

Bardziej szczegółowo

Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry. Nibiru. Age of Secrets. autor: Bolesław Void Wójtowicz

Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry. Nibiru. Age of Secrets. autor: Bolesław Void Wójtowicz Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry Nibiru Age of Secrets autor: Bolesław Void Wójtowicz Copyright wydawnictwo GRY-OnLine S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. www.gry-online.pl Prawa do użytych w tej publikacji

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Pobrano ze strony http://www.przedszkole15.com.pl/ INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Jest to bajka, która pomoże dzieciom zrozumieć, jak należy dbać o przyrodę i zachować się w lesie.

Bardziej szczegółowo

Konspekt zajęć - - warsztaty dla rodziców Ratujemy życie

Konspekt zajęć - - warsztaty dla rodziców Ratujemy życie Konspekt zajęć - - warsztaty dla rodziców Ratujemy życie opracowała: Małgorzata Kowalska Data:. Prowadzący:. Temat: Jesteśmy gotowi udzielać pomocy. Cele: uczestnicy zajęć - potrafią zdefiniować terminy:

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem,

Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem, Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem, oświetlając następnie przez jakiś czas niemiłą krzątaninę jaka była udziałem kobiety, dość szybko, tak jak to się dzieje w zimie, zniknęło

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Scenariusz do filmu Efekt biedronki

Scenariusz do filmu Efekt biedronki (pseudo) Scenariusz do filmu Efekt biedronki wersja wstępna GRAJĄ: Stypend -??? Mariusz Mariusz Jaremko Łukasz Łukasz Jaremko Karolina Karolina Kotecka pani Dyrektor Maria Mach Współlokator -??? oraz uczestnicy

Bardziej szczegółowo

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami DARMOWY FRAGMENT projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami Od Autorki Cześć drogi Czytelniku! Witaj w darmowym fragmencie podręcznika Jak zacząć projekt biznesowy?! Jego pełna wersja, zbiera w jednym

Bardziej szczegółowo

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV Wolontariat Wolontariat ważna sprawa, nawet super to zabawa. Nabierz w koszyk groszy parę, będziesz miał ich całą chmarę. Z serca swego daj znienacka, będzie wnet Szlachetna Paczka. Komuś w trudzie dopomoże,

Bardziej szczegółowo

Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie

Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie Teksty narratora i słowa piosenek Ewy Knap Choreografia Małgorzata Piotrowicz W widowisku wykorzystano muzykę zespołu ABBA Samorządowe Przedszkole

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA GRUPA ŚREDNIA KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA Cel ogólny: tworzenie form 2 osoby l.poj. trybu rozkazującego. Cele operacyjne: uczeń będzie znał legendę o Złotej kaczce w wersji współczesnej,

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop Biblia dla Dzieci przedstawia Noe i Potop Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: M. Maillot; Tammy S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org

Bardziej szczegółowo

Cykl życia sprzętu elektrycznego i elektronicznego

Cykl życia sprzętu elektrycznego i elektronicznego Cykl życia sprzętu elektrycznego i elektronicznego Spis treści: 1. Wstęp. 2. Cykl życia urządzeń elektrycznych i elektronicznych. 3. Cykl życia mojego starego komputera w porównaniu z kosztami eksploatacyjnymi.

Bardziej szczegółowo

HISTORIA TABITY. Służ Bogu tam, gdzie jesteś I. WSTĘP. Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41. Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23

HISTORIA TABITY. Służ Bogu tam, gdzie jesteś I. WSTĘP. Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41. Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23 HISTORIA TABITY Tekst biblijny: Dz. Ap. 9,36 41 Tekst pamięciowy: Psalm 100,2; Kol. 3,23 Służcie Panu z radością ( ) Cokolwiek czynicie, z duszy czyńcie jako dla Pana, a nie dla ludzi. Służ Bogu tam, gdzie

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej

Konspekt szkółki niedzielnej Główna myśl: Pan Bóg wszystko stworzył Konspekt szkółki niedzielnej 3. NIEDZIELA PO WIELKANOCY Jubilate Tekst: 1 Księga Mojżeszowa 1,1-4,26-31;2,1-4 Stworzenie świata i człowieka Wiersz przewodni: 1 Księga

Bardziej szczegółowo

WYCISZAMY PLANETĘ CO ROBI CZŁOWIEK STROSKANY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ? TRZYMA KARABIN!

WYCISZAMY PLANETĘ CO ROBI CZŁOWIEK STROSKANY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ? TRZYMA KARABIN! WYCISZAMY PLANETĘ CO ROBI CZŁOWIEK STROSKANY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ? TRZYMA KARABIN! 2 CO ROBI CZŁOWIEK ULEGŁY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ? RZUCA BOMBY! CO ROBI CZŁOWIEK MIŁOSIERNY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ?

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. NOE BUDUJE ARKĘ, POTOP 4. NOE BUDUJE ARKĘ

STARY TESTAMENT. NOE BUDUJE ARKĘ, POTOP 4. NOE BUDUJE ARKĘ NOE BUDUJE ARKĘ 16 Nastały czasy, kiedy aniołowie schodzili na ziemię i brali sobie za żony piękne dziewczyny. W wyniku tego na świecie rodzili się olbrzymi i mocarze. Nie podobało się to Panu Bogu. Widział,

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA Drogi uczniu! Instrukcja dla użytkownika testu Najpierw przeczytaj uważnie tekst. Następnie rozwiązuj

Bardziej szczegółowo

- ETAP I - TEMAT POJAWIŁ SIĘ PO WYSŁUCHANIU TEJ BAJKI:

- ETAP I - TEMAT POJAWIŁ SIĘ PO WYSŁUCHANIU TEJ BAJKI: PROJEKT: TEMAT POJAWIŁ SIĘ PO WYSŁUCHANIU TEJ BAJKI: Malutkiemu śni się potwór. Nie może przed nim uciec, bo jego nogi są bardzo ciężkie. - Już wiem zawołała i pobiegła na stryszek. - ETAP I - Po chwili

Bardziej szczegółowo

(1) Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. (2) A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad

(1) Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. (2) A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad (1) Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię. (2) A ziemia była pustkowiem i chaosem; ciemność była nad otchłanią, a Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód. (3) I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość.

Bardziej szczegółowo