Post, biochem. POLSKA AKADEMIA NAUK POSTĘPY BIOCHEMII KWARTALNIK T O M Y Z E S Z Y T 1 W ARSZAW A.

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Post, biochem. POLSKA AKADEMIA NAUK POSTĘPY BIOCHEMII KWARTALNIK T O M Y 1 9 5 9 Z E S Z Y T 1 W ARSZAW A. http://rcin.org.pl"

Transkrypt

1 Post, biochem. POLSKA AKADEMIA NAUK KOMITET BIOCHEMICZNY POSTĘPY BIOCHEMII KWARTALNIK T O M Y Z E S Z Y T 1 PAŃSTWOWE W V D A W N IC IW O N AUKOW E W ARSZAW A

2 W Y K A Z S K R Ó T Ó W I S Y M B O L Ó W 1. A M P adenozynojednofosforan 2. A D P adenozynodw ufosforan 3. A T P a d en o zyn otrójfosfo ran 4. C M P cytydynojednofosforan 5. C D P cytydynodw u fosforan 6. C T P cytydynotrójfosforan 7. C oa lub C oa S H koenzym A 8. ac-s C oa acetylokoenzym A 9. D N (kwas) kw as dezoksyrybonu kleinow y 10. D P N nukleotyd d w u fo s fo p iryd y n o w y 11. D P N H postać zredu kow an a D P N 12. F A D dw u n u kleotyd fla w in o a d en ilo w y 13. F A D H 2 postać zredu kow an a F A D 14. F M N m on okleotyd f la w in o w y 15. G M P guanozynodw ufosforan 16. G D P.guanozynodwufosforan 17. G T P guanozynotirójfosforan 18. G SH postać zredukowana glutationu 19. G SSG postać utleniona glutationu 20. IM P inozynojednofosforan 21. ID P in ozyn odw u fosforan 22. IT P inozynotrójfosforan 23. P ortofosfora n 24. P P pirafosforan 25. P A P S adenozyno-3 '-fosfarano-5'-sulfofosforam 26. R N (kwas) kwas rybon ukleinow y 27. T P N nu kleotyd t ró j f osf op ir yd y n o w y 28. T P N H postać zredu kow ana T P N 29. U M P urydynojednoifosforan 30. U D P urydynodwufosfoiran 31. U T P urydynotrójfosforan 32. U D P G urydynodw ufosforan glilkozy 33. U D P G al urydynodw ufosforan galaktozy

3 P O L S K A A K A D E M I A N A U K k o m i t e t b io ch em iczn y POSTĘPY BIOCHEMII Kwartalnik TOM V 1QTO 19^9 ZESZYT 1 PAŃSTWOWE WYDAWNICTWO NAUKOWE

4 K O M IT E T R E D A K C Y J N Y R e d a k tor naczelny Józef H e lle r Z a stępcy red. nacz. Iren a C h m ielew ska i Jerzy M edu ski S ekretarz M aria Piechow ska A d res R ed a k cji: I N S T Y T U T B I O C H E M I I I B I O F I Z Y K I P A N W arszaw a, K rak. Przedm ieście 26/28, tel P A Ń S T W O W E W Y D A W N I C T W O N A U K O W E W A R S Z A W A 1958 N a k ła d O ddano do składania 19.X I.58 A rk. w y d. 11,5. A rk. druk. 9,5 P odpisan o do druku 17.III.59 P ap ier druk. sat. kl. IV, 70 g., 70X 100 D ru k ukończono w m ^rcu 1959 r. C e n a zł 20. Z a m. 1724/58 W -5 D R U K A R N I A IM. R E W O L U C J I P A Ź D Z I E R N I K O W E J, W A R S Z A W A

5 P O S T Ę P Y B I O C H E M I I T O M V 1959 Z E S Z Y T 1 B. S K A R Ż Y Ń S K I Polska myśl twórcza w ewolucji biochemii* Dziew ięćdziesiąt sześć lat temu dnia 1 marca 1864 r., w ygłoszony został wobec profesorów i studentów Szkoły G łównej w W arszaw ie w y kład wstępny świeżo m ianowanego docenta, Bolesława Hermana Fudakowskiego. M łody, 30-letni docent, otrzym ał veniam legendi z zakresu fizjologii, ale podany w spisie w yk ładów program je g o prelek cji w rozpoczynającym się półroczu akademickim zdradzał w yraźn ie szczególne zainteresowania w ykładow cy, obejm ow ał bowiem spraw y trawienia, oddychania i przem iany m aterii. Toteż nie zdziw i nas, że już w następnym roku Fudakowski w idnieje w liście grona nauczającego Szkoły G łów nej nie jako docent fizjologii, lecz jako docent chem ii lekarskiej. P o raz pierw szy w dziejach w yższych uczelni w Polsce zostaje m ianowany osobny w ykładow ca tego przedmiotu, po raz pierw szy też zostaje zorganizowana pracownia mająca szkolić praktycznie w tej dyscyplinie i stać się odpowiednią placówką badawczą. Najstarszy polski w ydział lekarski w K ra k ow ie stw orzył katedrę chem ii lekarskiej dopiero o rok później niż W arszawska Szkoła Główna, powierzając tę dyscyplinę Aleksandrowi Stopczańskiemu. Przytaczam te fakty nie dla prostej rejestracji historycznych dat, ale dlatego, że w nich tk w i głębszy a w ażny dla nas sens. Przecież te katedry chemii lekarskiej w W arszaw ie i w K rakow ie były jednym i z pierw szych w świecie. W zór, w k tóry był zapatrzony ówczesny K r a ków, U niw ersytet wiedeński, posiadł katedrę chemii lekarskiej dopiero w r. 1874, a w iele znakom itych w yd zia łó w m edycznych najpow ażniejszych uniwersytetów na zachodzie Europy uzyskały te katedry dopiero w bieżącym stuleciu. W ów czas gdy Fudakowski dysponował w W a r szawie własną katedrą, chemia zastosowana do rozw iązyw ania zagadnień biologicznych uprawiana była z regu ły przy katedrach chem ii czy stej, fizjologii, patologii lub naw et w laboratoriach klinicznych, ale nie była traktowana jako odrębna dyscyplina, a tym m niej jako dyscyplina, w ykraczająca poza obręb nauk m edycznych w ścisłym tego słowa znaczeniu. Przecież pierw szy zakład chem ii fizjologicznej (a nie lekarskiej) * O dczyt w ygłoszon y na in augu racyjnym zebraniu P o ls k ie go T o w a rzy s tw a Biochem icznego w dniu 12.XII.58 r. w W arszaw ie.

6 4 B. S K A R Ż Y Ń S K I stworzono dopiero w r w Strassburgu dla H o p p e - S e y 1e r a, który b ył wówczas niekoronowanym władcą w dziedzinie zwanej dziś biochemią, a następny z kolei powstał w r w Bernie jako teren pracy naszego w ielkiego Marcelego Nenckiego. Data oficjaln ego w yodrębnienia chem ii fizjologiczn ej spośród innych podstaw ow ych dyscyplin m edycznych stawia naukę polską w pozycji chronologicznie przodującej. Jakaż to była chemia fizjologiczna, której nauczał Fudakowski? 0 czym m ów ił w swoim w stępnym w ykładzie? Zajm ow ał się w toku tej prelekcji przede wszystkim współzależnością m iędzy strukturą a funkcją, ilustrując sw oje w yw od y szeregiem przykładów z zakresu fizjo lo gii oddychania, fizjo lo gii mięśni i odbierania w rażeń wzrokowych. A le F u- dakowski w idzi podstawowe cechy strukturalne nie w elementach opisyw anych przez m orfologię, lecz w podstawow ych składnikach chem icznych kom órek i tkanek. A ponieważ własności tych składników zależą od kom binacji atom ów chemicznych i sił w yzw alanych m iędzy tym i atom am i, a zatem od elem entów ulegających prawom fiz y k i 1 chemii, Fudakowski w ierzy, że należyte stosowanie tych praw pozw oli nam w przyszłości wniknąć w istotę zjaw isk życiowych. M łody pionier chem ii fizjologiczn ej w ystępu je zdecydow anie przeciw w ita lizm owi. M ów i: W iększa część tych spraw organizmu, które od siły w i talnej zależnym i robiono, podlega dziś praw om ogólnym przyrody i niezachwianą jest już prawdą: że w organizm ie działają też same siły m o lekularne, jakie w św iecie nieustrojow ym spotykam y; skutki ich tylko, czyli zjaw iska muszą być inne, bo inny i bardziej zaw iły jest układ pierw iastków składających ciało ludzkie, liczniejsze i bardziej zaw iłe są warunki, które na te ostateczne skutki w pływ ają... Do w ytłu m aczenia tak pojedynczych, jako też rozm aitych spraw łączących się w jedną całość życia, do pojęcia je g o istoty dochodzi się tą samą drogą, jaką idą inne nauki przyrodzone w wyjaśnianiu spraw w ich zakresie leżących. C zy w tych poglądach Fudakowskiego tkw ił jakiś element pionierski, czy b y ły one czymś na ow e czasy rew elacyjn ym? N ie w ą t p liw ie nie, gdyż chemia fizjologiczna z początkiem drugiej połow y ubiegłego stulecia w yszła już z pow ijaków, przeżyw ała swój okres m łodzieńczy. Znano ju ż przecież setki czystych zw iązk ów chem icznych w yosobnionych z tkanek zw ierzęcych lub roślinnych, znano m etody w y k ry w a nia a nawet ilościow ego oznaczania tych ciał. Takie odczyny, jak G m e- lina, Hellera lub Fehlinga b yły już w codziennym użyciu. Znane b yły już dzieła stanowiące kamień m ilow y w rozw oju chem ii fizjologiczn ej, jak np. w ydan y w r IX tom podręcznika chem ii Berzeliusa, traktujący o chem ii zw ierzęcej. W tym samym roku ukazało się dzieło Liebiga Organiczna chemia w zastosowaniu do

7 P O L S K A M Y Ś L T W 0 R C Z A W E W O L U C J I B IO C H E M II rolnictwa i fizjologii, a w r. 1842,,Organiczna chemia w zastosowaniu do fizjologii i patologii. W obu tych książkach zostały w łaściw ie już sform ułowane wszystkie podstawowe zagadnienia, jakim i param y się po dziś dzień. O czywiście, podejście do tych zagadnień może nam w yd a w ać się dziś naiwne, interpretacja fak tów i form ułow anie hipotez n iefortunne, ale problem atyka chem ii fizjologiczn ej została już w tym czasie w yraźn ie sprecyzowana. W reszcie zostało już sform ułowane praw o zachowania energii, jedna z podstaw dzisiejszej biochemii, a w prow ad zone przez Berzeliusa pojęcie katalizy znalazło swe zastosowanie w chem ii żyw ych organizm ów jako rozbudowująca się nauka o fermentach. F u- dakowski w~ swym w stępnym w ykładzie posługuje się ju ż swobodnie praw em zachowania energii i pojęciem ferm entów. W św ietle ówczesnego stanu w iedzy o chemizmie żyw ych ustrojów wiara Fudakowskiego w przyszłość chemicznego podejścia do zjaw isk życiow ych w yd aje się być w dużej m ierze uzasadniona, ale niem niej stanowisko zajęte przez naszego uczonego nie było jeszcze w owej epoce pospolitym. Ingerencja niewytłum aczalnej naukowo siły życiow ej w podstawowe procesy biologiczne przyjm owana była jeszcze przez w ielu w ybitn ych uczonych. Sile życiow ej hołdował przecież genialny Pasteur, a jego w ielki przeciwnik w dyskusji nad istotą fe r m entacji alkoholowej, Justus Liebig, rów nież w ierzył w to, że owa siła życiow a stanowi granicę naszej poznawainości życia na drodze badań chemicznych. Jeszcze w 1872 r. D u B o is Reymond w yp ow ia dał sw oje słynne Ignoramus et ignorabimus, mogące dem obilizow ać każdego entuzjastę stosowania ścisłych metod fizy k i i chem ii dla w y jaśnienia zjaw isk życiow ych. Okolicznością, która w połow ie ubiegłego stulecia m ogła w p ływ ać n a j bardziej paraliżująco na optym istyczne przew idyw ania cc do przyszłości podejścia chemicznego do zjaw isk życiow ych, był ów czesny poziom chem ii organicznej. W szystkie podręczniki podają rok 1828, datę przeprowadzenia in vitro syntezy mocznika, jako moment przełom ow y dla chem ii organicznej i dla naukowego podejścia do problemówt biologicznych. W rzeczywistości synteza mocznika przez Wohlera znalazła wśród współczesnych znikom y oddźwięk i bynajm niej nie zachwiała do tego stopnia pojęciem m istycznej siły życiow ej, tak jak to sobie dziś wyobrażam y. N ie powinno nas dziwić, że nasz w ielki Jędrzej Śniadecki w ydając po raz drugi swą Teorię jestestw w 10 lat po dacie W óhlerow skiej syntezy, nie wspomina o niej ani słowem, tak ja k przem ilcza ją w ielu w yb itn ych ówczesnych uczonych. W iara w potęgę syntezy organicznej rodzi się dopiero od czasu prac Kolbego, a szczególnie od czasów Berthellota, ale mimo to chemia organiczna nie budzi jeszcze szczególnego zaufania, gdyż jest dziedziną pełną chaotycz

8 6 B. S K A R Ż Y Ń S K I nych hipotez i niesprecyzowanych pojęć. Dopiero, gdy Cooper, Butlerów i Kekule stw orzyli n ow y język chem ii organicznej, gd y sform ułow ali jej pojęcia do dziś dnia podstawowe, odsłoniły się now e n ieograniczone horyzonty, które pierw si dostrzegli chem icy-biologow ie. F u d a kowski obejm ował katedrę chemii lekarskiej w W arszaw ie o kilka lat wcześniej nim zdołały zaznaczyć się skutki tego w ielk iego przełom u i dlatego ufność, z jaką m ów i o przyszłości badań ch em icznych nad żyw ym i ustrojami, musi budzić m im o wszystko podziw. B ył to zresztą uczony m ający szeroko otw arte oczy na postęp nauki i p rzy sw ajający sobie łatw o now e zdobycze. Jeszcze w sw ym w stępnym odczycie m ów i o tyrozyn ie jako o odpadkowym produkcie przem ian ustrojow ych, ale 2 lata później donosi o nader ciekaw ym w yniku własnych badań. Działając na włóknik sokiem uzyskanym z przetoki trzustkowej psa, w yosobnił z produktów rea k cji tyrozynę i na tej podstawie w yp o w iedział pierw szy śmiałe twierdzenie, że tyrozyna jest integralnym składnikiem białka. W swych odczytach wygłaszanych w W arszawskim T ow arzystw ie Lekarskim udostępniał szerszemu ogółow i najnowsze i n ajbardziej aktualne zdobycze swej dyscypliny, a w roku swej śmierci, 1878, w ydał pierw szy tom swego, podręcznika chemii fizjologiczn ej, pierwszego w języku polskim. G dyby Fudakowski zdołał ten podręcznik ukończyć, byłby pozostawił po sobie dzieło znacznie przekraczające najlepsze ówczesne m onografie europejskie. Zatrzym ałem się dłużej nad zapomnianą postacią F u dakowskie- g o nie tylko dlatego, że był pierw szym chem ikiem -fizjologiem w Polsce, ale rów nież dlatego, że niem al do końca ubiegłego stulecia b ył je d y nym uczonym oficjalnie reprezentującym w Polsce biochemię na w ysokim poziomie. Poza pracownią Fudakowskiego nie uprawiano chemii fizjologicznej w naszym kraju. O dkrycie reakcji biuretow ej przez Piotrowskiego i odkrycie adrenaliny przez Cybulskiego było tylko raczej ubocznym produktem prac badawczych krakow skiego zakładu fizjologii. Jakkolwiek jednak nie było biochemii w Polsce, świetnie rozw ijała się polska biochemia. R ozw ijała się jednak nie w pracowniach krajow ych, lecz poza granicam i Polski, w Szw ajcarii, A n g lii i Rosji. Od r rozpoczyna swą pracę badawczą w Bernie szwajcarskim Marceli Nencki. Czym jest on w dziejach biochemii, o tym nie trzeba chyba m ów ić wobec tego audytorium. W k roczył on w tę dziedzinę wówczas, gd y bujny rozw ój chemii organicznej otw orzył zupełnie now e m ożliw ości wglądu w strukturę podstawowych składników ż y w ych ustrojów. D zięki sw ym badaniom nad barwnikiem krw i, dla których punktem w yjścia była przecież hemina, odkryta rów nież przez Polaka Ludwika Teichmana, stanął Nencki wraz z E m i-

9 P O L S K A M Y Ś L T W Ó R C Z A W E W O L U C J I B IO C H E M II 7 l e m Fischerem i Albertem Kosselem w rzędzie n a jw y bitniejszych reprezentantów tego okresu biochemii, który nazwałbym okresem jakościowym. A le Nencki w yprzedzał swą epokę. Już w pierw szej pracy doświadczalnej, jeszcze w r. 1869, śledzi zw iązek zachodzący m ięd zy rozkładem pewnych aminokwasów a powstawaniem mocznika w organizm ie zw ierzęcym, a w ięc stosuje podejście doświadczalne charakterystyczne dopiero w początku X X wieku dla biochemii, dla je j okresu ilościowego. Badania nad syntezą mocznika, prowadzone przez N e nckiego w raz z Pawłowem już w późniejszym okresie, tchną tą samą m yślą nie tylk o badać chemiczną strukturę, lecz śledzić jej przem iany w ży w y m ustroju. Prace Nenckiego zapładniały badawczą m yśl w biochemii św iato w e j, pociągały za sobą kontynuatorów i w yzw a la ły najżyw sze dyskusje. Dla nas jednak najw ażniejszym jest to, że zapładniały przede w szystkim polską twórczość naukową. Zarów no w Bernie, jak i później w Petersburgu, Nencki otaczał się głów nie rodakami i oprócz legionu polskich lekarzy i chem ików, którzy pod jeg o kierunkiem p rzygo tow y w a li dysertacje doktorskie, w ychow ał w ciągu w ielu lat szereg uczonych, którzy później na katedrach w Polsce kontynuowali tradycję jego w ielk iej szkoły. W ystarczy wspomnieć nazwiska Ernesta Ban- drowskiego, Stanisława Bądzyńskiego, Szymona Dzierzgowskiego, Jana Pr uszyńskiego i' Jana Zaleskiego, aby uświadomić sobie, jak doniosłą rolę w rozw oju nauki polskiej odegrała pracownia Nenckiego. Zresztą dzięki usilnym zabiegom Nenckiego katedrę chem ii organicznej w B em ie otrzym ał Stanisław Kostanecki, który stw orzył przecież podwalinę pod chem ię zw iązków flaw onow ych, stanowiącą tak w ażny dział biochemii roślin. Pow iązanie Nenckiego z rozw ojem polskiej biochemii przejaw iało się nader różnorodnie. W r otrzym ał Nencki w Petersburgu kilka odbitek publikacji przysłanych mu z odległego Manchesteru przez 27-letniego chemika, Leona Marchlewskiego. Marchlewski uzyskał z chlorofilu pewne pochodne, których cechy w y daw ały się być bardzo zbliżone do pewnych pochodnych hem atyny, uzyskanych przez Nenckiego. Był to początek jedynej w swoim rodzaju współpracy na odległość, która doprowadziła do tego tak kapitalnego dla biochemii odkrycia wspólnego pnia strukturalnego zw iązków hema- tynow ych i chlorofilu. Jakże znam iennym dla warunków, w jakich rozw ijała się ówczesna polska biochemia, jest fakt, że to odkrycie, jedno z najwspanialszych osiągnięć polskiej nauki, zostało dokonane przez dwóch nie znających się osobiście rodaków, pracujących w obcym środowisku, oddalonych od siebie tysiącem kilom etrów, ale publikujących

10 8 B. S K A R Ż Y Ń S K I w spólnie w yn ik i swej pracy w w ydaw nictw ach Polskiej A kadem ii U m iejętności w K rakow ie. Nencki utrzym yw ał z krajem najściślejszy kontakt i jakkolw iek trzykrotnie odrzucał proponowane mu katedry w K ra k ow ie i Lw ow ie, publikow ał w iele po polsku i odwiedzał kraj ojczysty niejednokrotnie. Ostatni raz był w Polsce w lipcu 1900 r. biorąc udział w IX Zjeździe P rzyrodnik ów i Lek arzy w K rakow ie. Uczczony godnością honorowego przew odniczącego Zjazdu i dyplom em doktorskim honoris causa U n i w ersytetu Jagiellońskiego, w ygłosił na tym Z jeźd zie odczyt O zadaniach biologicznej chemii. Ó w odczyt Nenckiego jest istotnie testamentem naukow ym zm arłego o rok później w ielkiego uczonego, tchnie dumą z osiągnięć biochem ii i w iarą w jej potęgę. Jakżeż odmiennie od ostrożnych sform ułowań Fudakowskiego z r brzm i w yp ow iedź Nenckiego z r. 1900: Synteza w ytw o ró w wstecznego przeobrażenia, jak np. ciał ksantynowych, kwasu m oczow ego i innych, synteza cukrów, rozkład białka na w ytw o ry krystaliczne, których chemiczna budowa praw ie w szystkich jest zbadana, krystaliczne białko itd., w szystko to już osiągnięto. Z czasem i to, co nam praw ie do osiągnięcia w yd aw ało się nie- m ożebnym, wpadło w nasze ręce; lecz m y dążąc ciągle naprzód, już inne trudniejsze do w ypełnienia m am y życzenia. A te życzenia istotnie sięgają daleko, zupełnie konkretnie wskazują drogę, którą zdaniem Nenckiego kroczyć należy drogę wyjaśnienia budow y postulowanego przez niego labilnego białka, tego białka, które w yróżnia struktury obdarzone cechami życia od struktur m artwych. Dla naszego uczonego nie ma ju ż ostrych granic m iędzy m aterią m artw ą a żywą. M ów iąc o efek tach działania enzym ów w ydzielonych z kom órek w ypow iada zdanie:...jest i będzie na razie rzeczą konwenansu, czy m y takie ob jaw y nazw iem y działaniem enzym ów, czy też żyw ej protoplazm y lub żyw ego białka resp. życiem. Położenie głów nego nacisku na dynam iczną stronę procesów biochemicznych, to m yśl przewodnia Nenckiego, który będąc jed n ym z w spółtw órców biochem ii statycznej, zdawał sobie rów nocześnie sprawę z ograniczenia horyzontów narzucanych przez ten typ badań i w idział, gdzie tkw i przyszłość chem ii biologicznej. M ó w ił on: To, ażebyśm y nawet najprostszą, jednokom órkow ą istotę w naszych pracow niach stw orzyć mogli, o tym obecnie m arzyć niepodobna; ale już to samo przeświadczenie, że tak jest, stanowi postęp, gdyż dowodzi, że zdajem y sobie sprawę z trudności, które nam stoją na drodze badania. Obecnie nasze dążenie skierowane jest ku temu, aby otrzym ać sztucznie takie labilne ciała białkowate, które by m iały własność enzym ów. I to zadanie pokazuje się nam tylk o jako w dalekiej przyszłości m ożebne do urzeczywistnienia. A le i tu trudno byc prorokiem. Usilna praca tak w ie l

11 P O L S K A M Y Ś L T W Ó R C Z A W E W O L U C J I BIO C H E M II 9 kiej liczby pracowników całego świata cyw ilizow an ego na tym polu może w cześniej ten cel u rzeczyw istnić. Istotnie, pierw sze dziesiątki lat bieżącego stulecia zdaw ały się otw ierać drogę dla spełniania się tych nadziei, jakie Nencki wiązał z postępem chem ii biologicznej. W badania chemiczne nad zjawiskam i życia w targnęła tryu m faln ie młoda dyscyplina chemia fizyczna rzucając now e św iatło na w iele zagadnień, wobec których biochemicy dotychczas pozostaw ali bezradni. Osmoza, dyfuzja, zjaw iska powierzchniowe, nauka 0 dysocjacji elektrolitycznej, nadały na pewien czas biochemii swoiste piętno, odsuwając klasyczne punkty widzenia organików w cień i w y pełniając naszą naukę n ow ym i pojęciam i w yrażonym i nowym, nie dla wszystkich łatw o zrozum iałym językiem. Ta moda na fizyko-chem ię z czasem osłabła, ale pozostawiła za sobą bezcenne wiano, rynsztunek pozw alający atakować problem y biochemiczne o w iele bardziej celnie, niż to m iało m iejsce dotychczas. W tym samym czasie zdołano sform u łow ać dwa now e pojęcia, będące owocem syntezy pojedynczych od w ielu lat sporadycznie dokonywanych doświadczeń i obserwacji. Bayliss 1 Star ling sform ułow ali pojęcie hormonu, a warszawianin Kazimierz Funk pojęcie witaminu. N ie trzeba chyba na tym miejscu podkreślać, jak epokowe znaczenie m iały te fakty dla dalszego rozw oju naszej dyscypliny. Biochem ia w ciągu pierw szych kilkunastu lat naszego stulecia w y szła w ięc ze sw ego okresu młodzieńczego, dojrzewała, nabierała rozpędu i w ażyła się na stawianie przed sobą konkretnych celów, o jakich przed pół w iekiem trudno było m arzyć. Badanie przem ian zachodzących w ży w ym ustroju stawało się chlebem powszednim chem ika-fizjologa i ja k kolw iek m etody stosowane wówczas w tych badaniach dalekie b yły od dzisiejszej subtelności i precyzji, osiągane przy ich pomocy w yn iki były imponujące. Jeszcze dziś z szacunkiem m usim y chylić głow ę przed pomysłowością, z jaką w yciągali wnioski z w yn ików swych badań Knoop, Embden lub Neubauer. Biochemia w pełni przeżyw ała ilościowy etap rozw oju. Pierw sza w ojna światowa zahamowała na pewien czas rozwój naszej dyscypliny, ale dla biochemii, polskiej, tak jak w ogóle dla polskiej nauki i kultury stanowiła mom ent przełom ow y. Zasadnicze przem iany polityczne, jakie niosła za sobą, p ozw oliły rozw ijać się nauce polskiej w niepodległej ojczyźnie. P o raz pierw szy od lat 40 na katedrze chem ii fiz jo logicznej w W arszaw ie stanął znowu Polak, i to uczony n ajw yższej klasy Jakub Parnas. W ychowanek znakom itych szkół Ryszarda W illstattera i Fryderyka Hof meistra, od razu tchnął nową m yśl w biochemię polską, która jakkolw iek świetnie reprezentowana przez Marchlewskiego w K ra k ow ie i Bądzyńskiego

12 10 B. S K A R Ż Y Ń S K I w e L w o w ie tkw iła jeszcze w świecie pojęć i m yśli nie nadążających już należycie za aktualnym postępem. W r Parnas w ydał pierw szy tom podręcznika chemii fiz jo logicznej, pierwszej polskiej m onografii tego typu od czasu podręcznika F u d a kowskiego. Książka w zasadzie była przeznaczona dla studentów, ale bogactwo zaw artego w niej m ateriału w ykraczało znacznie poza program studiów uniwersyteckich, odsłaniając przed czytelnikiem nader rozległe horyzonty biochem ii już na wskroś nowoczesnej. N a j bardziej znam iennym był jednak fakt, że jakkolw iek książka ta om a w iała tylk o dział nazyw any dziś biochemią statyczną, opisową, prob lem y dynam iki biochemicznej bezustannie w ysuw ają się w niej na plan pierw szy. Opis składników żyw ych ustrojów jest dla Parnasa punktem w yjścia rozważań nad przem ianam i, jakim te składniki w organ izm ie żyjącym ulegają. Parnas ujawnia się w sw ym podręczniku jako klasyczny reprezentant biochemii trzeciego etapu jej rozw oju, biochemii przem ian pośrednich. N ajbardziej znam iennym dla tego etapu jest n ieb yw a ły postęp m e todyczny. M iejsce doświadczeń przeprowadzanych na całych zw ie rzętach lub co najm niej na wyosobnionych z ustroju całych narządach zajm ują badania przemian toczących się w drobnych strzępach tkanki lub kilku kroplach zaw iesiny komórek. Staje się to m ożliw e dzięki rozbudowie nader pom ysłow ych i subtelnych m etod m ikroanalitycznych, a w p ie rw szym szeregu tw órców tej m etodyki staje Parnas. W raz z Wagnerem i Hellerem opracowuje m ikrom etodę oznaczania organicznego azotu, bez której dzisiejsza biochemia jest nie do pomyślenia. O bjąw szy w 1920 r. katedrę chem ii lekarskiej w e Lw ow ie, czyni z niej słynny na ca ły świat ośrodek, placówkę niemal pionierską, która jako zasadniczy cel stawia sobie badanie przede wszystkim przemian pośrednich, a w ięc dziedzinę, która w łaściw ie dopiero precyzowała sw oje założenia i sw oje zadania. W tym samym czasie, gdy w pracowni lw ow skiej system atycznie składano z poszczególnych ogniw długi łańcuch przemian, jakim ulega cu kier w mięśniu podczas glikolizy, w Berlinie, w Sztokholm ie i w e Frankfurcie nad M enem Neuberg, Mayerhoff, Euler i E m- b d e n w analogiczny sposób parali się z procesem ferm en tacji alkoholow ej. Skromna komórka drożdżowa, która pod opieką Pasteura i Liebiega w kroczyła do biochemii, nie przestawała być w dzięcznym obiektem badań. Jeszcze w r Augustyn W róblewski w K ra k ow ie pierw szy w ykazał udział fosforanów w procesie ferm en tacji, w 10 lat później Harden i Young otrzym ali pierw szy ester fo sfo ro w y cukru, a już z początkiem czw artego dziesięciolecia naszego w ieku b yły opisane w szystkie reakcje enzym atyczne zachodzące w toku

13 P O L S K A M Y Ś L T W Ó R C Z A W E W O L U C J I B IO C H E M II 11 ferm entacji i powiązane w długi łańcuch następujących kolejno po sobie etapów. Co było jednak najbardziej istotnym, to fakt, że ciąg reakcji stanowiących treść ferm entacji alkoholowej pokryw ał się niem al całkow icie z łańcuchem reakcji opisanym przez Parnasa i jego współpracow ników w przypadku g lik olizy m ięśniow ej. Dw a pozornie zupełnie odmienne procesy, zachodzące w tak różnych od siebie obiektach biologicznych, jak komórka drożdżowa i mięsień zwierzęcy, okazały się p rzeja w em jednego i tego samego schematu. O tw iera ły się m ożliwości sprowadzenia niezm ierzonego bogactwa p rzejaw ów życia do niezbyt licznego zasobu podstawowych schematów chemicznych, odsłaniała się jedność życia najogólniej pojętego, zawarta w pewnych wspólnych wzorach. Dziś, gdy jedność chemiczna świata żyjącego jest naczelną tezą naszej nauki, gdy nikogo nie zaskakuje fakt, iż tak odmienne procesy biologiczne, jak oddychanie kom órki zw ierzęcej i fotosynteza roślinna, przebiegają zasadniczo po tym samym torze przem ian chemicznych, łączność m iędzy glikolizą i ferm entacją w yd a je się być naukowym truizmem. A le 20 lat temu stw ierdzenie tego faktu robiło w rażenie początku nowej epokjl, jakim też [niewątpliwie byłjo. U czestnicy tegorocznego Komglresu Biochem ii w W iedniu m ieli możność wysłuchać pięknego inaugurującego przem ówienia, w ygłoszonego przez sędziwego laureata Nobla, O t t o na Loewi, który opowiadał o wstrząsającym wrażeniu, jakie na nim, podówczas m łodym początkującym naukowcu, w yw a rła wiadom ość o oddzieleniu enzym ów ferm entacji alkoholowej od kom órki drożdżow ej przez Edwarda Buchnera. Takie same uczucia zachwytu przeżyw ało m oje pokolenie ch em ików -fizjologów wobec odsłaniającego się ładu i prostoty w chem icznym podłożu zjaw isk życiow ych, jaki kreśliły badania, o których m ów iłem. W m aju 1937 r. w okresie Zielonych Świąt, został zw ołany do W a r szaw y pierw szy zjazd naukow y m łodego Polskiego Tow arzystw a F izjo logicznego, stworzonego dzięki w ysiłkom w ielk iego naszego biochemika porównawczego, nieodżałowanej pamięci Kazimierza Białasze- wicza. Zebrało się kilkudziesięciu reprezentantów wszystkich gałęzi fizjologii, wśród których było kilkunastu biochemików, a pom iędzy program ow ym i referatam i w idniał odczyt Parnasa, zatytułow any,,m e chanizm przemian t k a n k o w y c h P relegen t m ów ił o najaktualniejszej wówczas problem atyce, o budowie enzym ów i o koenzymach, o roli kw asów dw ukarboksylow ych w przem ianach chem icznych komórki, o m ałym cyklu Krebsa i oczyw iście o glik olizie m ięśniowej. W yw cd y sw oje ujął w konkluzję, naówczas jeszcze śmiałą, a przecież proroczą:,,dostrzegam y wśród niem al nieprzejrzanej liczby zw iązków i przem ian ustrojow ych coraz to w yraźn iej wspólne plany budow y ciał, wspólne

14 12 B. S K A R Ż Y Ń S K I i podobne m etody przeróbki; chemia fizjologiczna czy fizjolog ia chemiczna zaczyna w ychodzić w w ielu dziedzinach z tego okresu, w którym m nożyły się znane fakty, a brakowało szerszych p erspektyw / O tw ierające się szerokie perspektyw y b yły dla nas biochem ików czymś oczyw istym, ale nie były one takimi dla wszystkich. K lasyczni fizjologow ie p atrzyli z nieufnością na śm iałków m ówiących o procesach biologicznych coraz to mniej zrozum iałym językiem, a chem icy-organicy wprost lek cew a żyli osiągnięcia biochemii. W ow ym czasie m iałem zaszczyt w ygłosić odczyt o hormonach sterydow ych w krakow skim T o w a rzystw ie Chem icznym. O żyw ion y m łodzieńczym entuzjazm em pow iedziałem, oczyw iście z właściwą mi przesadą, wskazując na w ypisane na tablicy w zory oestradiolu i testosteronu O to w tych w zorach tjswi tajem nica najpiękniejszej liry k i miłosnej i wspaniałych w zlotów uczuć ludzkich. W ów czas znajdujący się wśród słuchaczy jeden z najznakom itszych europejskich m edyków sądowych, dobrze orientujący się zresztą w chemii, zawołał:,,panie, w oln ego, a przew odniczący zebrania, św iatow ej sław y organik-syntetyk, zagajając dyskusję obdarzył m nie niezbyt pochlebnym w jego mniemaniu epitetem B oya chem icznego i podkreślił, że dla chem ii om awiane przeze mnie zw iązki m ają znaczenie jed yn ie jako dalsze rozszerzenie i uzupełnienie treści w ielotom o w ego Beilsteina. Na tym samym pierw szym zjeździe Tow. Fizjologicznego przedstaw ił Stanisław Przyłęcki w yn iki w ieloletnich badań swoich w łasnych i swych współpracow ników mad białkam i złożonym i. Dziś, gdy m ów im y o budowie białek na podstawie w yn ik ów osiąganych za pom o cą ultra w irów ek, elektroforezy i analizy roentgenograficznej, badania Przyłęcki e go mogą w ydaw ać się prym ityw nym i, ale w ow ym czasie b y ły śmiałą próbą zaatakowania problem ów, które jeszcze i dziś dalekim i są od rozwiązania. Toteż ówczesna biochemia śledziła z n a j w iększym zainteresowaniem w ysiłki Przyłęckiego i w łączyła stworzone przez niego pojęcie sym pleksów do swego naukowego języka. A le to zainteresowanie i podziw tow arzyszyło pracom Przyłęcki e- g o tylk o ze strony biochemików, patrzących w przyszłość i w ierzących w nią. Przypom inam sobie, jak prof. Przyłęcki żalił się przede mną, iż chem icy kpią sobie z jego badań, bo traktują chemię białek jako dziedzinę niegodną w ysokiego poziomu chem ii organicznej. Jakże zm ien iły się dziś czasy, dziś, gdy najw yższa nagroda naukowa świata, nagroda Nobla z chemii, przyznawana jest D u Vigneaud i Sanger o w i właśnie za badania nad peptydam i i białkami. Zresztą o tym, jak w iele zm ieniło się zarówno w treści biochem ii i w pozycji tej dyscypliny w zespole nauk przyrodniczych od r do dnia dzisiejszego, nie potrzebuję m ówić, gdyż w szyscy przeżyw a m y

15 P O L S K A M Y Ś L T W Ó R C Z A W E W O L U C J I B IO C H E M II 13 to bezpośrednio. Z biochemii nikt już nie kpi, nikt jej nie lekceważy, przeciwnie, w szyscy chylą głow ę przed je j osiągnięciami, spodziewając się od niej o w iele w ięcej niż ta nauka w tej ch w ili dać może. Poza fizyką i chemią jądrow ą żadna inna gałąź nauki nie rozw ija się w takim tem pie, nie narasta jak lawina, tak jak to ma m iejsce obecnie z biochemią. G dy pierw szy M iędzynarodow y Kongres biochem iczny w Cam bridge w r liczył 800 uczestników, trzeci w roku 1955 w Brukseli niem al 2500, ostatni tegoroczny Kongres w W iedniu zgrom adził około 6000 biochem ików. G igantyczny m ateriał przedstaw iony w toku posiedzeń Kongresu w W iedniu musi im ponować, ale może równocześnie w yzw alać nie zawsze pogodne refleksje. Uczucie dum y budzi fakt, że przew idyw ane przed przeszło 20 laty przez Parnas a ustalenie pewnych ogólnych planów i schem atów chem icznych obejm ujących w szystkie form y i p rzeja w y życia, staje się już dziś rzeczywistością. A le m ateriał faktyczny narasta z większą szybkością jak syntetyczne ujęcia tłumaczące ow e fakty. Biochem ia rozpada się już na w iele dyscyplin, nie zawsze zn ajdujących m iędzy sobą w spólny język. Pojedynczy badacz ma trudności w zorientowaniu się już nie tylko w całości naszej dyscypliny, ale nawet w pojedynczych wąskich dziedzinach. Różnorodność poglądów, koncepcji, interpretacji, jest niepokojącą szczególnie w tej dziedzinie, jaka dla dzisiejszego etapu biochemii jest sztandarową, w dziedzinie przemian pośrednich. N ie sądzę jednak, aby ten stan rzeczy m iał nas dem obilizować, przeciw nie, w idzę w nim zapowiedź jaśniejszej przyszłości. Historia nauki uczy nas, że każdy problem przechodzi kolejno kilka etapów nim zn ajdzie swe rozwiązanie. Pierw szym etapem jest samo sform ułowanie zagadnienia, następnym jego uproszczone wyjaśnienie, sytuacja, gdy zdaje się nam, że w szystko w danej spraw ie jest dla nas proste. A le w ynurzają się wątpliwości, niezgodności, w yją tk i nie dające się wcisnąć w sztyw n y schemat, i daw ny przejrzysty obraz przechodzi w trzeci etap problemu, w etap chaosu, z którego w reszcie w mękach rodzi się ostateczne rozwiązanie zagadnienia. Zdaje m i się, że biochemia przem iany materii, biochemia dynamiczna znajduje się właśnie na tym trzecim etapie, co nie powinno jednak odbierać nam w iary w to, że ten etap wcześniej czy później minie. B yć może, że p rzyjd zie nam przeżyć jeszcze zm ierzch niejednej teorii, obalenie różnych poglądów będących dla nas w tej ch w ili niem al aksjomatami. Powiedziano, że przeciętny w iek teorii naukow ej w ynosi 30 lat i jeżeli chodzi o biochemię, to takie tw ie r dzenie jest n iew ątp liw ie słuszne. Sm ętne refleksje nasuwają m i się na myśl, gd y patrzę na szafę biblioteczną w ypełnioną książkam i z dziedziny biochem ii i gdy uświadamiam sobie, że szafa jako m ebel służyć

16 14 B. S K A R Ż Y Ń S K I będzie znacznie dłużej niż treść książek w niej zawartych. A le przecież z każdego etapu dziejów naszej nauki zostaje coś trw ałego, coś co ju ż w iecznie wzbogacać będzie naszą wiedzę, i świadomość tego faktu winna dodawać nam sił. Zresztą przed biochemią jeszcze bardzo daleka, m oże naw et bezkresna droga, której dopiero pierw szy odcinek przebyliśm y. Przecież postęp biochem i jest najściślej uwarunkowany ro zw o jem chem ii ogólnej, a ta nie posunęła się jeszcze zbyt daleko. W ciąż jeszcze operuje pojęciam i stw orzonym i przed dwom a tysiącam i lat p o jęciem atom ów jako podstawy wszelkich rozumowań, tych atomów, dla których stw orzyliśm y literow e sym bole łączone kreskam i w m niej lub bardziej złożone w zory, m ające odtwarzać m aterialną rzeczywistość. A le przecież ju ż od kilku dziesiątków lat w iem y, że ow e atom y to chmury ruchliw ych elektronów, a cząsteczki to grudki zlepionych ze sobą takich chmur o ustawicznie zm ieniających się kształtach, a w ięc tw ory, dla których opisu brak nam wciąż w łaściw ych znaków i adekwatnego języka. A przecież zjawiska życiow e to w yraz zmian zachodzących w takich w łaśnie tworach, w yraz ich w zajem nego oddziaływania na siebie, a w ięc procesów zachodzących w rzędzie w ielkości niedostępnym dla klasycznej chem ii, dających się opisać tylk o językiem m echaniki kw antow ej. Przyszła biochemia będzie prawdopodobnie dziedziną dostępną tylk o dl,a tych, k tórzy ten zaw iły język posiędą. Pociechą dla nas zw ykłych śm iertelników może być świadomość, że owa epoka biochemii przyszłości jest jeszcze bardzo odległa. Albert Szent-Gyórgyi, gorący propagator idei biochem ii kw antow ej opowiada, że dla zaznajomienia się z pojęciam i z tej dziedziny spędził pół roku w Institute fo r Advanced Studies w Princeton, w ow ej M ekce fizy k i teoretycznej, gdzie przez tyle lat królow ał w ielk i Einstein. Kapłani w ied zy tajem nej p rzyjęli Szent-Gy orgyiego życzliw ie, w yk azali w ielk ie zainteresowania problem am i biologicznym i, ale gdy dow iedzieli się, że żyw e układy posiadają w ięcej niż dw a elektrony, w ycofy w a li się z dyskusji z przerażeniem, obawiając się n ieprzezw ycię- żalnych m atem atycznych trudności. N ie potrzebujem y w ięc na razie w stydzić się naszej niew iedzy. Jeden z w ybitn ych biochem ików powiedział, że w zo ry chem iczne i równania, za pomocą których opisujem y podstawow e procesy biochem iczne oddają nam tylk o obraz szkieletu, na którym w spiera się w łaściw a treść żyw ej m aterii, nieznana nam dotychczas i poznawalna dopiero po zastosowaniu now ego podejścia. Tak j ak na podstaw ie zachow anego ęzk&eletu dinezaura nie m ożem y pow iedzieć niczego o jego odruchach lub życiu seksualnym, tak na podstawie klasycznych sform u łow ań chem icznych nie pow iem y w iele o istocie zjaw isk życiow ych.

17 P O L S K A MYŚL, T W Ó R C Z A W E W O L U C J I B IO C H E M II 15 W każdym razie ten szkielet żyw ej m aterii znam y: jest nim to, co nazyw a m y dynam icznym stanem tej materii, ustawicznym rozkładem i re- syntezą. I m ożem y przy tym z dumą m yśleć o tym, że właśnie w Polsce zrodziła się koncepcja owego dynam icznego stanu. Przeszło 150 lat temu, gdy chem ia była w powijakach, a o biochem ii jako sam odzielnej dyscyplinie nikt nie m arzył, nasz w ielk i Jędrzej Śniadecki w yp ow ia dał tw ierdzenia: Indyw idu a inaczej własnego życia zachować nie mogą, jak tylk o przez ciągłą odmianę m aterii, z której się składają... Ż ycie indyw idualne zależeć będzie na ciągłym organizowaniu nowo p rzyb yw a jącej i proporcjonalnym rozrobieniu własnej m aterii. M usiało upłynąć sto kilkadziesiąt lat, zanim koncepcja dynam icznego stanu żyw ej m aterii m ogła znaleźć w łaściw y oddźwięk wśród eksperym entujących badaczy. O tym, że została po raz pierw szy sformułowana przez Śniadeckiego, świat naukowy dawno już zapomniał, tak jak zapomnieniu uległo w iele m yśli dorzuconych do nauki światowej przez naukę polską. M y jednak nie powinniśm y o tym zapominać, że m am y za sobą bogatą przeszłość w naszej dyscyplinie, że m im o wszystkich przeciwności losu, jakie targały nauką polską, biochemia jest dyscypliną, która w naszym kraju ma zaszczytne, zobowiązujące nas tradycje. I dziś jeszcze w alczym y z olbrzym im i trudnościami najróżnorodniejszego rodzaju, czu jem y się m oże do pewnego stopnia jako w ędru jący na szarym końcu biochemii św iatow ej, ale jeżeli przypom nim y sobie pustynię, na której przyszło nam odbudow ywać biochemię w roku 1945 i sytuację, jaka istnieje obecnie, m am y w szelkie dane ku temu, aby patrzeć z u f nością w przyszłość. W ystarczy porównać skromną grom adkę biochem i ków biorących udział w pierw szym pow ojennym posiedzeniu T o w a rzystw a Fizjologicznego w Łodzi w 1947 r. z zespołem zgrom adzonym na tej sali, aby nabrać przekonania, że jesteśm y zdolni do podjęcia w ielkich zadań, o których m ów ił Nencki w sw ym odczycie w K ra kow ie w 1900 roku, tym i słowy, które zresztą in extenso zacytow ał rów nież i Parnas w roku 1937: Zadań czekających na rozwiązanie jest nieskończona ilość i pojedyn czy badacz, przepracow aw szy całe sw e ż y cie, nie m oże pow tórzyć słów Seneki,,si quis totam diem currens pervenit ad vesperum, satis est, gdyż w idzi, jak jedne pokolenia po drugich dalej kroczyć i pracować muszą, a końca badań nie ujrzą. Za to wiedza nasza będzie coraz obszerniejsza i głębsza, a korzyść praktyczna coraz w iększa.

18

19 P O S T Ę P Y B I O C H E M I I T O M V 1959 Z E S Z Y T 1 K. O S T R O W S K I* M ikroskopia interferencyjna (teoria i zastosowania) Wstęp M ikroskopia interferencyjna jest jedną z nielicznych istniejących w ch w ili obecnej ilościow ych m etod, które nadają się do badań histoi cytologicznych. W opracowaniu poniższym om ów ię zasady działania i m ożliw ości zastosowania mikroskopu in terferen cyjn ego w edług następującego planu: I. Zjaw iska optyczne zachodzące w m ikroskopie interferencyjn ym. II. F izyczne podstawy in terferom etrii m ikroskopowej. III. Teoria działania mikroskopu kontrastującego fa zy oraz m ikroskopu interferencyjn ego. IV. M ożliw ości zastosowania in terferom etrii m ikroskopowej w badaniach biologicznych. Poniew aż zasada działania mikroskopu interferencyjn ego jest taka sama jak mikroskopu kontrastującego fazy, mimo że różnice pom iędzy tym i przyrządam i są istotne, w wielu miejscach działanie mikroskopu interferencyjn ego podam na przykładzie prostszego i lepiej powszechnie znanego przyrządu, jakim jest m ikroskop kontrastujący fazy. I. Zjaw iska optyczne zachodzące w mikroskopie interferencyjnym Zasada działania m ikroskopu kontrastującego, fa zy i mikroskopu interferen cyjn ego jest podobna i dlatego można zjawiska optyczne w tych obu typach m ikroskopów zachodzące analizować wspólnie na diagramach * Doc. dr med., docent Zakładu H istologii i E m b riologii A. im. w 'W arszawie. 2 Postępy Biochem ii nr 1

20 18 K. O S T R O W S K I om awianych w rozdz. III. N iem niej jednak różnice istniejące pom iędzy tym i dwoma typam i przyrządów są przyczyną, że m ikroskop in terferen cyjn y jest n iezw ykle p recyzyjn ym pom iarow ym instrumentem, podczas g d y mikroskop kontrastow o-fazow y, n iezw yk le użyteczny dla m orfologicznych badań żyw ych komórek, nie nadaje się w zasadzie do badań ilościow ych (prócz pewnych ograniczonych zresztą, zastosowań w refraktom etrii). Zasadnicza różnica pom iędzy tym i dwom a typam i p rzyrzą d ów optycznych jest następująca: obraz rzeczyw isty w ytw arzan y przez ob iek tyw y zarów no jednego jak i drugiego przyrządu jest w yn ikiem in terferen cji światła przechodzącego p rzez badany obiekt oraz światła przechodzącego bezpośrednio, a w ięc nie ugiętego przez obiekt. W obu mikroskopach światło bezpośrednio przechodzące jest przesuwane w fazie w stosunku do światła przechodzącego przez obiekt. D zięki temu właśnie, jak na diagramach w rozdz. III jest w yjaśnione, dochodzi do powstania in terferen cji w y starczającej dla w ytw orzenia w yraźn ego obrazu o dużych różnicach w natężeniu światła. A le w m ikroskopie kontrastującym fa zy zarówno światło bezpośrednie jak i św iatło uginane na obiekcie przechodzi przez sam obiekt. Innym i słow y prom ień odniesienia, albo prom ień tła, jakim jest św iatło bezpośrednie, samo ulega pewnem u opóźnieniu czy p rzyspieszeniu, przy przechodzeniu przez obiekt. Inaczej jest w m ikroskopie interferencyjn ym. Tam św iatło jeszcze przed dojściem do obiektu zostaje rozszczepione na dwa koherencyjne (a więc mogące ze sobą in terferow ać) prom ienie. T ylk o jeden z tych prom ieni przechodzić będzie przez obiekt badany, drugi zaś przechodzić będzie obok obiektu. Prom ienie te potem zespolone z pow rotem interferu ją ze sobą. Prom ień odniesienia czy prom ień tła nie jest w ięc w tym urządzeniu w żadnej m ierze zniekształcony przez sam obiekt badany. N azw a w ięc tego prom ienia prom ień odniesienia jest w pełni uspraw iedliw iona. Drugą zasadniczą różnicą pom iędzy obu typam i m ikroskopów jest sztyw n ość m ikroskopu kontrastującego fazy, w porównaniu z g ię t kością mikroskopu interferencyjnego. Sprawa ta stanie się jasna po przestudiowaniu diagram ów rozdz. III. Różnica istotna leży w tym, że w m ikroskopie kontrastującym fa zy prom ień tła, czyli prom ień bezpośredni, jest przesunięty w stosunku do prom ieni ugiętych o stałą wartość odpowiadającą na ogół 1/4 długości fa li światła zielonego. W m ikroskopie in terferen cyjn ym przesuwanie wobec siebie obu składowych św iatła padającego, a w ięc promienia odniesienia jak i promienia uginanego na obiekcie jest dowolne. To w łaśnie czyni m. in. z tego przyrządu instrum ent pom iarow y. Przesunięcie fa z y światła przechodzącego przez obiekt

21 M IK R O S K O P IA IN T E R F E R E N C Y J N A 19 m oże być m ierzone przez porów nyw anie z światłem tła. Sprawa ta w sposób graficzn y podana zostanie na rys. 21 i 22 w rozdziale III. Jedną z istotnych praktycznie różnic, uniem ożliw iających ocenę ilościow ą obrazów uzyskiwanych w mikroskopie kontrastującym fazy, jest tzw. efekt h a lo, który powstaje na każdej granicy faz różniących się m iędzy sobą współczynnikiem załamania światła. Rys. 1 ilustruje różnice pom iędzy istotnym przesunięciem fazy św iatła przechodzącego przez obiekt a natężeniem św iatła w uzyskiwanym obrazie. Pokazane są trzy przejrzyste obiekty o takiej samej gęstości optycznej, a więc dające takie samo przesunięcie fa zy św iatła przez nie przechodzącego równe P on iżej tych trzech przed m iotów znajdują się schem aty ich obrazów uzyskanych w kontraście fazow ym. Widać z nich, iż intensywność 7 poszczególnych miejsc obrazu bynajm niej nie odpowiada gęstości optycznej obiektu. Porównując schemat a) z c) w idocznym się staje, że im większa płaszczyzna danej struktury, tym w yraźn iej w ystępują w je j obrazie różnice pom iędzy ciem nym obwodem, obrzeżonym bardzo jasnym h a lo, a środkiem łagodnie jaśniejącym im dalej od obwodu. W ynika z tego, że w kontraście fa zow ym intensywność światła w danym punkcie obrazu zależy nie tylk o od różnicy w fazie światła interferującego, ale od gradientu w różnicy dróg optycznych faz sąsiadujących. Różnica ta jest silnie zaznaczona tam, gdzie gradient ten jest strom y, kosztem m iejsc obrazu, gdzie różnice są m niejsze. Rys. 2 ilustruje różnice w obrazie tego samego przedmiotu przejrzystego b) J# IU. oglądanego w kontraście fazow ym i m ikroskopie interferencyjn ym. B a r e r, porów nuje obraz uzyskiwany w m ikroskopie in terferen cyjnym do m apy plastycznej, w której w szystkie wyniosłości są odnoszone do poziomu morza, zaś obraz z mikroskopu kontrastującego fa zy do mapy plastycznej konstruowanej w stosunku do jakiegoś średniego poziomu wszystkich ukształtowań terenu. C) R ys. 1. Zależność inten syw n ości I, w ystępu jącej w obrazie oglądanym w m ikroskopie kontrastującym fazy, p rzy oglądaniu p rz e j rzystego obiektu o kształcie stopnia i przesu w ającego fa zę św iatła przezeń przech odzącego o kąt '5 2*

22 20 K. O S T R O W S K I Obiekt Obraz Rys. 2. R óżnice w obrazie tego sam ega obiektu oglądanego w m ikroskopie kontrastującym fa zy oraz w m i kroskopie in terferen cyjn ym Rys. 3. Schem at idealnego m ikroskopu in terferen cyjn ego: S\, S2 lustra półprzepuszczalne, M u M 2 lustra w pełn i od b ijające św iatło, L 2, L 3 o b ie k ty w y m ikroskopów, O p rep a ra t m ikroskopow y, C szkiełko podstaw ow e puste, 1 źród ło św iatła; L i kondensor Rys. 3 pokazuje schemat idealnego mikroskopu interferencyjnego. Św iatło z źródła I przechodzi przez kondensor L i i pada na półprzepuszczalne zw ierciadło S i. Tu ulega rozdzieleniu na dwa prom ienie padające na zwierciadła w pełni odbijające światło M i i M 2. Prom ienie te przechodzą teraz przez identyczne system y optyczne m ikroskopów ozna

23 M IK R O S K O P IA IN T E R F E R E N C Y J N A 21 czone jako L 2 i L 3. W m ikroskopie L 2 umieszczony jest obiekt badany, zaś w m ikroskopie L 3 puste szkiełko podstawowe. Prom ienie, które przeszły przez oba m ikroskopy, są jednoczone znowu przez półprzepusz- czalne zwierciadło S2 i obraz in terferen cyjn y przez nie utw orzony pada poprzez okular E na oko obserwatora. W tak skonstruowanym m ikroskopie prom ienie przechodzące przez obiekt interferują ze światłem, które przechodzi jedynie przez puste szkiełko podstawowe. W skutek tego, że prom ienie przechodzące przez obiekt są w pewnych miejscach przyspieszane, w innych opóźniane zależnie od g ę stości optycznej struktur preparatu, obraz uzyskany jest w ierną mapą różnic w przesunięciach faz św iatła przechodzącego przez obiekty. M ikroskopy konstruowane w edług schematu przedstawionego na rys. 3 są stosowane nawet dziś do badań w św ietle odbitym. Dla celów biologicznych skonstruowane zostały jednak specjalne typy, posługujące się jednym jed yn ie obiektyw em, przez który idzie zarówno św iatło przechodzące przez obiekt jak i św iatło tła. Prom ienie te jednak dzięki odpow iedniej konstrukcji system ów optycznych ogniskowane są w płaszczyznach nie zachodzących lub tylk o częściowo zachodzących na siebie. Rys. 4. Schem at m ikroskopu in terferen cyjn ego f- m y B a ker. L i, Lą soczew ki dw u ogn isk ow e, Lo kondensor, L 3 ob iek ty w m ikroskopu, P polaryzator, A analizator, C kom pen sator w p ro w a d za ją c y różn icę faz, L i w ra z z L 2 ogniskują jed en prom ień w p łaszczyźnie obrazu O, d ru gi zaś p on iżę] w p łaszczyźn ie R. T e d w a ob razy są zespalane przez L 3 i L 4 D w a najbardziej znane i seryjn ie produkowane typ y mikroskopów in terferen cyjn ych pokazane są na rys. 4 i 5. P ierw szy z nich przedstaw ia bieg prom ieni w m ikroskopie in terferen cyjn ym w edług Smitha produkowanym przez f-m ę Baker, drugi zaś system interferencyjn y zbudowany w edług Dysona przez firm ę Cook. Oba m ikroskopy są w użyciu i posiadają swe w ady i zalety. Cechą wspólną i istotną obu> system ów jest to, że prócz w ytw arzania niezależnego biegu promieni przechodzących przez obiekt oraz prom ieni tła posiadają urządzenia

24 22 K. O STROW SKI dodatkowe, pozwalające na przesuwanie fa zy promienia tła w stosunku do prom ienia przechodzącego przez obiekt. T o stanowi o ich u żyteczności jako przyrządów pom iarowych. Rys. 5. Schemat m ikroskopu in terferen cyjn ego f- m y Cooke. P i, *2 p łytk i rów n oległe rozszczepiające światło, R centralna plam a nie przepuszczająca św iatła prostopadłego, B płaszczyzna lu strzan a stw arzająca obraz w 1, S 2 śruba służąca do rów n oległego ustawiania płytek, S i m i kro m etr służący do przesu w ania jed n ej p łytk i w o b ec dru giej, a, b, c bieg prom ieni W mikroskopie f-m y Baker światło wychodzące ze źródła I (rys. 4) zostaje spolaryzowane przez polaryzator P. Dwuogniskowa soczewka L i rozszczepia ten prom ień na dwa prom ienie, które z kolei są ogniskowane przez kondensor mikroskopu L 2 w dwu różnych płaszczyznach. Jeden z nich ogniskowany będzie w płaszczyźnie preparatu i ulegnie opóźnieniu czy przyspieszeniu. D rugi zaś ogniskowany jest poniżej w płaszczyźnie R, i stanowić będzie promień odniesienia, czyli prom ień tła. Oba te prom ienie przechodzą następnie przez ob iek tyw, a po'tem je d noczone są z pow rotem przez analogiczny system soczewki dwuogniskow ej. D zięki temu mogą z sobą interferow ać. Za pomocą analizatora

25 Objektyw 2 1 Rys. 6'. Schem at m ikroskopu f-m y B aker: 1. Ś w iatło zostało spolaryzow ane. P o d w ó jn a strzałka w sk azu je płaszczyznę polaryzacji. 2. D w a p ro m ie n ie o p u sz c za jąc e p o d w ó jn ie o g n is k u ją c y system o p ty c z n y. P o d w ó jn e strzałk i o b r a z u ją k ie ru n e k p ła szc z y z n y d r g a ń o b u pro m ie n i. R y s u n e k w e k t o r ó w w s k a z u je na różn icę w fazie obu tych prom ieni. 3. P reparat, reprezentow an y przez płytkę opóźniającą przebieg p ro m ien ia przez n ią p rz ech o d zą c e g o. 4. O b a p ro m ie n ie p rzech o d zą przez w m o n to w a n ą w m ik ro sk o p płytkę polaryzu jącą je okrężnie, skręcającą ich płaszczyznę drgań w przeciw nych sobie k ieru n kach. K ie r u n e k w e k t o r ó w w s k a z u je k ą to w ą ró żn ic ę p o m ię d z y fa za m i tych d w u p ro m ie n i. 5. W płaszczyźnie obrazu obiektu tylko prom ień obiektu (P O ) w yk azu je deform ację o d p ow iad a ją c ą opóźn ie n iu s p o w o d o w a n e m u p rzez p rz ejśc ie p rzez p ły tk ę o p ó ź n ia ją c ą fazę. P ro m ie ń tła (P T ) n ie zostali z d e fo rm o w a n y, p o n ie w a ż b y ł on o g n is k o w a n y w in n e j płaszczyźnie. R óżnice w fa zie p o m ię d z y ty m i p ro m ie n ia m i w m ie js c u o d p o w ia d a ją c y m o b r a z o w i p ły tk i o p ó ź n ia ją c e j oraz w m iejscu od pow iadającym tłu pokazują k rzyw e w ektorów. 6. R ysunki pokazują w y p a d k ow ą płaszczyznę drgań prom ieni po ich zespoleniu przez soczew kę dw u ogn isku jącą. W y p a d k o w y k ie ru n e k d r g a ń św ia tła p rz ech o d zącego p rzez o b ie k t (W O ) różn i się od w y p a d k o w e j d r g a ń n ad tłem (W T ) o p e w ie n kąt. 7. R óżnicę tę m o żn a ła t w o o d czyta ć p o s łu g u ją c się a n aliza torem. P o z y c ji A i o d p o w ia d a u sta w ie n ie a n a liz a to ra z u p ełn ie w y g a s z a ją c e w y p a d k o w y p ro m ie ń tta, zaś w p o z y c ji A 2 u sta w ie n ie a n a liz a to ra w y g a s z a ją c e p ro m ie ń w y p a d k o w y w y c h o d z ą c y z obie k tu. Z ró ż n ic y k ą to w e j p o m ię d z y ty m i d w o m a u sta w ie n ia m i a n a liz a to ra w p ro sty sp osó b w n io s k u je się o różnicy faz pom iędzy prom ieniem obiektu a prom ieniem tła, czyli m ierzy się <, w ystęp u jące w e w szystkich w zorach obliczeniow ych, o których będzie m ow a.

p. a y o o L f,.! r \ ' V. ' ' l s>, ; :... BIULETYN

p. a y o o L f,.! r \ ' V. ' ' l s>, ; :... BIULETYN p. a y o o L f,.! r \ ' V. '. ' ' l s>, ; :... BIULETYN KOLEGIUM REDAKCYJNE Redaktor Naczelny: Sekretarz Redakcji: Redaktorzy działowi: Członkowie: mgr Roman Sprawski mgr Zofia Bieguszewska-Kochan mgr

Bardziej szczegółowo

Technologia i Zastosowania Satelitarnych Systemów Lokalizacyjnych GPS, GLONASS, GALILEO Szkolenie połączone z praktycznymi demonstracjami i zajęciami na terenie polig onu g eodezyjneg o przeznaczone dla

Bardziej szczegółowo

Adam Chrupczalski PODSTAW Y MATEMATYKI DLA KANDYDATÓW ZE W SCH ODU NA STU DIA PEDAGOGICZNE

Adam Chrupczalski PODSTAW Y MATEMATYKI DLA KANDYDATÓW ZE W SCH ODU NA STU DIA PEDAGOGICZNE Adam Chrupczalski PODSTAW Y MATEMATYKI DLA KANDYDATÓW ZE W SCH ODU NA STU DIA PEDAGOGICZNE C o raz liczniejsza grupa Polaków ze W schodu kształcona na rocznych kursach w C entrum Języka i K ultury Polskiej

Bardziej szczegółowo

ECTS w praktyce zasady punktacji

ECTS w praktyce zasady punktacji ECTS w praktyce zasady punktacji Wyższa Szkoła Menedżerska Warszawa 12 Kwietnia 2010 r. Maria Ziółek - Ekspertka Bolońska 1 Europejski System Transferu i Akumulacji Punktów ECTS Przewodnik dla użytkowników;

Bardziej szczegółowo

1 0 2 / m S t a n d a r d w y m a g a ñ - e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu R A D I E S T E T A Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln o ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji

Bardziej szczegółowo

OPORNIKI DEKADOWE Typ DR-16

OPORNIKI DEKADOWE Typ DR-16 N r karły katalogowej 28 224 i i t g j i i i i!! ;;vv:. :> ' /A- n m : Z! SWW-0941-623 ~ KTM 0941 623 wg tabeli «H i OPORNIKI DEKADOWE Typ DR-16 % % ZASTOSOWANIE O porniki dekadowe DB - 16 przeznaczone

Bardziej szczegółowo

7 4 / m S t a n d a r d w y m a g a ± û e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu K U C H A R Z * * (dla absolwent¾w szk¾ ponadzasadniczych) K o d z k l a s y f i k a c j i z a w o d ¾ w i s p e c

Bardziej szczegółowo

T.S. Gałkowski Sympozjum na temat zaburzeń mowy i słuchu zorganizowane przez Wydział Filozofii Chrześcijańskiej A.T.K. w dniu 21 lutego 1969 r.

T.S. Gałkowski Sympozjum na temat zaburzeń mowy i słuchu zorganizowane przez Wydział Filozofii Chrześcijańskiej A.T.K. w dniu 21 lutego 1969 r. T.S. Gałkowski Sympozjum na temat zaburzeń mowy i słuchu zorganizowane przez Wydział Filozofii Chrześcijańskiej A.T.K. w dniu 21 lutego 1969 r. Studia Philosophiae Christianae 6/2, 290-293 1970 290 M A

Bardziej szczegółowo

T E C H N O L O G IE U Z D A T N IA N IA W O D Y. O d tle n ia n ie w o d y m e to d. ą k a ta lity c z n ą

T E C H N O L O G IE U Z D A T N IA N IA W O D Y. O d tle n ia n ie w o d y m e to d. ą k a ta lity c z n ą O d tle n ia n ie w o d y m e to d ą k a ta lity c z n ą P r z e d m io t p r e z e n ta c ji: O d tle n ia n ie k a ta lity c z n e w o d y n a b a z ie d o św ia d c z e ń fir m y L A N X E S S (d.b

Bardziej szczegółowo

1 8 / m S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu M E C H A N I K - O P E R A T O R P O J A Z D Ó W I M A S Z Y N R O L N I C Z Y C H K o d z k l a s y f i k a c j i

Bardziej szczegółowo

6 0 / m S t a n d a r d w y m a g a ń - e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu K R A W I E C Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji zawodów

Bardziej szczegółowo

1 0 2 / c S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n c z e l a d n i c z y dla zawodu R A D I E S T E T A Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji

Bardziej szczegółowo

Grażyna Kryszczuk Problemy tłumaczenia maszynowego. Teksty : teoria literatury, krytyka, interpretacja nr 6 (24), 151-154

Grażyna Kryszczuk Problemy tłumaczenia maszynowego. Teksty : teoria literatury, krytyka, interpretacja nr 6 (24), 151-154 Grażyna Kryszczuk Problemy tłumaczenia maszynowego Teksty : teoria literatury, krytyka, interpretacja nr 6 (24), 151-154 1975 R O Z T R Z Ą SA N IA I ROZBIORY domego operow ania nim. W prawdzie tłum aczenie

Bardziej szczegółowo

P o l s k a j a k o k r a j a t a k ż e m y P o l a c y s t o i m y p r d s n s ą j a k i e j n i g d y n i e m i e l i ś m y i p e w n i e n i g d y m i e ć n i e b ę d e m y J a k o n o w i c o n k o

Bardziej szczegółowo

8 6 / m S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu E L E K T R Y K K o d z k l a s y f i k a c j i z a w o d ó w i s p e c j a l n o ś c i d l a p o t r z e b r y n k

Bardziej szczegółowo

UMOWA ZLECENIA. M inisterstw em Pracy i Polityki Społecznej w W arszaw ie przy ul. Now ogrodzkiej 1/3/5

UMOWA ZLECENIA. M inisterstw em Pracy i Polityki Społecznej w W arszaw ie przy ul. Now ogrodzkiej 1/3/5 UMOWA ZLECENIA Zawarta w dniu... w W arszawie pom iędzy: M inisterstw em Pracy i Polityki Społecznej w W arszaw ie przy ul. Now ogrodzkiej 1/3/5 reprezentow anym przez Panią Iwonę Zam ojską - D yrektora

Bardziej szczegółowo

Katedra Teorii Literatury Uniwersytetu Warszawskiego. Biuletyn Polonistyczny 8/22-23, 132-135

Katedra Teorii Literatury Uniwersytetu Warszawskiego. Biuletyn Polonistyczny 8/22-23, 132-135 Katedra Teorii Literatury Uniwersytetu Warszawskiego. Biuletyn Polonistyczny 8/22-23, 132-135 1965 - 132-12. KATEDRA TEORII LITERATURY UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO (zob. BP, z e sz. 19 s. 86-89) A. Skład

Bardziej szczegółowo

Władysław Żywicki Adwokatura w cyfrach. Palestra 2/5-6(8), 11-18

Władysław Żywicki Adwokatura w cyfrach. Palestra 2/5-6(8), 11-18 Władysław Żywicki Adwokatura w cyfrach Palestra 2/5-6(8), 11-18 1958 WŁADYSŁAW ŻYWICKI adwokat Adwokatura w cyfrach Podobnie jak trudno byłoby wyrobić sobie należyte zdanie o sytuacji w gospodarce narodow

Bardziej szczegółowo

SPECYFIKACJA ISTOTNYCH WARUNKÓW ZAMÓWIENIA

SPECYFIKACJA ISTOTNYCH WARUNKÓW ZAMÓWIENIA Z a m a w i a j» c y G D Y S K I O R O D E K S P O R T U I R E K R E A C J I J E D N O S T K A B U D E T O W A 8 1 5 3 8 G d y n i a, u l O l i m p i j s k a 5k 9 Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I

Bardziej szczegółowo

(12) OPIS PATENTOWY (19) PL (11) 155520

(12) OPIS PATENTOWY (19) PL (11) 155520 RZECZPOSPOLITA POLSKA (12) OPIS PATENTOWY (19) PL (11) 155520 (13) B1 U rz ą d P a te n to w y R zeczyposp o litej P o lsk iej (21)Numer zgłoszenia: 272665 (22) Data zgłoszenia: 24.05.1988 (51) IntCl5:

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2.

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2. Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I 2 7 1 0 3 12 0 1 4 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f O b s ł u g a o p e r a t o r s k aw r a z z d o s t a w» s p r

Bardziej szczegółowo

Sz. W. Ślaga "Metodołogiczeskije problemy jestestwiennonaucznogo eksperimenta", P.E. Siwokon, "Izdatelstwo Moskowskogo Uniwersiteta" 1968 : [recenzja]

Sz. W. Ślaga Metodołogiczeskije problemy jestestwiennonaucznogo eksperimenta, P.E. Siwokon, Izdatelstwo Moskowskogo Uniwersiteta 1968 : [recenzja] Sz. W. Ślaga "Metodołogiczeskije problemy jestestwiennonaucznogo eksperimenta", P.E. Siwokon, "Izdatelstwo Moskowskogo Uniwersiteta" 1968 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 5/2, 231-235 1969

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA Nr 31/2014 Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego z dnia 26 marca 2014 r.

UCHWAŁA Nr 31/2014 Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego z dnia 26 marca 2014 r. UCHWAŁA Nr 31/2014 Senatu Uniwersytetu Wrocławskiego z dnia 26 marca 2014 r. w sprawie utworzenia kierunku genetyka i biologia eksperymentalna - studia pierwszego stopnia oraz zmieniająca uchwałę w sprawie

Bardziej szczegółowo

1 9 / c S t a n d a r d w y m a g a ń - e g z a m i n c z e l a d n i c z y dla zawodu M E C H A N I K P O J A Z D Ó W S A M O C H O D O W Y C H Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r

Bardziej szczegółowo

r = ψ x ( 5 ) = x ψ ( 6 ) dn = q(x)dx ( 7 ) dt = μdn = μq(x)dx ( 8 ) M = M ( 1 )

r = ψ x ( 5 ) = x ψ ( 6 ) dn = q(x)dx ( 7 ) dt = μdn = μq(x)dx ( 8 ) M = M ( 1 ) M O D E L O W A N I E I N Y N I E R S K I E n r 4 7, I S S N 1 8 9 6-7 7 1 X O K R E L E N I E O S I O B R O T U M A Y C H R O B O T W G Ą S I E N I C O W Y C H D L A P O T R Z E B O P I S U M O D E L

Bardziej szczegółowo

http://rcin.org.pl Polska Ludowa, t. VII, 1968 Ż O Ł N IE R Z Y P O L S K IC H ZE S Z W A JC A R II

http://rcin.org.pl Polska Ludowa, t. VII, 1968 Ż O Ł N IE R Z Y P O L S K IC H ZE S Z W A JC A R II Polska Ludowa, t. VII, 1968 BRONISŁAW PASIERB R E P A T R IA C J A Ż O Ł N IE R Z Y P O L S K IC H ZE S Z W A JC A R II D z ie je p o lsk ie j e m ig ra c ji w o js k o w e j n a zach o d zie z czasów

Bardziej szczegółowo

Ćwiczenie: "Zagadnienia optyki"

Ćwiczenie: Zagadnienia optyki Ćwiczenie: "Zagadnienia optyki" Opracowane w ramach projektu: "Wirtualne Laboratoria Fizyczne nowoczesną metodą nauczania realizowanego przez Warszawską Wyższą Szkołę Informatyki. Zakres ćwiczenia: 1.

Bardziej szczegółowo

W dniu 30 czerw ca 2012 roku w Lesznie została Szybow cow a Poczta Specjalna z okazji 60-lecia Centralnej Szkoły Szybow cow ej w Lesznie.

W dniu 30 czerw ca 2012 roku w Lesznie została Szybow cow a Poczta Specjalna z okazji 60-lecia Centralnej Szkoły Szybow cow ej w Lesznie. W dniu 30 czerw ca 2012 roku w Lesznie zorganizow ana została Szybow cow a Poczta Specjalna z okazji 60-lecia Centralnej Szkoły Szybow cow ej w Lesznie. O rganizatoram i P oczty Szybow cow ej byli R egionalny

Bardziej szczegółowo

2 7k 0 5k 2 0 1 5 S 1 0 0 P a s t w a c z ł o n k o w s k i e - Z a m ó w i e n i e p u b l i c z n e n a u s ł u g- i O g ł o s z e n i e o z a m ó w i e n i u - P r o c e d u r a o t w a r t a P o l

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2.

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2. Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I 2 7 1 0 2 32 0 1 4 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f O b s ł u g a o p e r a t o r s k a u r a w i s a m o j e z d n

Bardziej szczegółowo

8 7 / m S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu M O N T E R I N S T A L A C J I G A Z O W Y C H K o d z k l a s y f i k a c j i z a w o d ó w i s p e c j a l n o ś

Bardziej szczegółowo

O F E R T A H o t e l Z A M E K R Y N * * * * T a m, g d z i e b łł k i t j e z i o r p r z e p l a t a s ił z s o c z y s t z i e l e n i t r a w, a r a d o s n e t r e l e p t a z m i a r o w y m s z

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2.

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2. Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I 2 7 1 03 3 2 0 1 4 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f U d o s t p n i e n i e t e l e b i m ó w i n a g ł o n i e n i

Bardziej szczegółowo

2 3 / m S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu L A K I E R N I K S A M O C H O D O W Y Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy

Bardziej szczegółowo

Palestra 9/12(96), 69-73

Palestra 9/12(96), 69-73 Władysław Chojnowski O działach uczynionych przez wstępnego (art. 1075-1080 k.n.) i jego skutkach na wypadek śmierci wstępnego - po wejściu w życie prawa spadkowego i kodeksu cywilnego Palestra 9/12(96),

Bardziej szczegółowo

Prawa optyki geometrycznej

Prawa optyki geometrycznej Optyka Podstawowe pojęcia Światłem nazywamy fale elektromagnetyczne, o długościach, na które reaguje oko ludzkie, tzn. 380-780 nm. O falowych własnościach światła świadczą takie zjawiska, jak ugięcie (dyfrakcja)

Bardziej szczegółowo

Różne sposoby widzenia świata materiał dla ucznia, wersja z instrukcją

Różne sposoby widzenia świata materiał dla ucznia, wersja z instrukcją CZĘŚĆ A CZŁOWIEK Pytania badawcze: Różne sposoby widzenia świata materiał dla ucznia, wersja z instrukcją Czy obraz świata jaki rejestrujemy naszym okiem jest zgodny z rzeczywistością? Jaki obraz otoczenia

Bardziej szczegółowo

0 głowę bar. Bienertha.

0 głowę bar. Bienertha. A d r e s na telegram y: N a p r zó d, K r a k ó w. Taiafoa Nr 386. Konto czekowe Nr

Bardziej szczegółowo

Maria Skłodowska-Curie w opinii warszawiaków

Maria Skłodowska-Curie w opinii warszawiaków Maria Skłodowska-Curie w opinii warszawiaków Raport z badania Opracowanie: Alicja Sopińska Wydział Badań, Analiz i Strategii Centrum Komunikacji Społecznej Urząd m.st. Warszawy Wrzesień 2010 r. Spis treści

Bardziej szczegółowo

[ m ] > 0, 1. K l a s y f i k a c j a G 3, E 2, S 1, V 1, W 2, A 0, C 0. S t r o n a 1 z 1 7

[ m ] > 0, 1. K l a s y f i k a c j a G 3, E 2, S 1, V 1, W 2, A 0, C 0. S t r o n a 1 z 1 7 F O R M U L A R Z S P E C Y F I K A C J I C E N O W E J " D o s t a w a m a t e r i a ł ó w b u d o w l a n y c h n a p o t r z e b y G d y s k i e g o C e n t r u m S p ot ru " L p N A Z W A A R T Y K

Bardziej szczegółowo

STATUT. Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Rzeszowie. Samodzielnego Publicznego Z akładu O pieki Zdrowotnej

STATUT. Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Rzeszowie. Samodzielnego Publicznego Z akładu O pieki Zdrowotnej STATUT Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Rzeszowie Samodzielnego Publicznego Z akładu O pieki Zdrowotnej ROZDZIAL I Postanow ienia ogólne 1 1. W ojskow a Specjalistyczna Przychodnia L

Bardziej szczegółowo

S.A RAPORT ROCZNY Za 2013 rok

S.A RAPORT ROCZNY Za 2013 rok O P E R A T O R T E L E K O M U N I K A C Y J N Y R A P O R T R O C Z N Y Z A 2 0 1 3 R O K Y u r e c o S. A. z s i e d z i b t w O l e ~ n i c y O l e ~ n i c a, 6 m a j a 2 0 14 r. S p i s t r e ~ c

Bardziej szczegółowo

SCENARIUSZ LEKCJI BIOLOGII Z WYKORZYSTANIEM FILMU CO TO JEST ŻYCIE. SPIS TREŚCI: I. Wprowadzenie. Części lekcji. 1. Część wstępna.

SCENARIUSZ LEKCJI BIOLOGII Z WYKORZYSTANIEM FILMU CO TO JEST ŻYCIE. SPIS TREŚCI: I. Wprowadzenie. Części lekcji. 1. Część wstępna. SCENARIUSZ LEKCJI BIOLOGII Z WYKORZYSTANIEM FILMU CO TO JEST ŻYCIE. SPIS TREŚCI: I. Wprowadzenie. II. Części lekcji. 1. Część wstępna. 2. Część realizacji. 3. Część podsumowująca. III. Karty pracy. 1.

Bardziej szczegółowo

Dziennik Urzędowy. Województwa B iałostockiego. Uchwały rad. Porozumienia. Uchwała N r I I /10/94 Rady Gminy w Gródku. z dnia 8 lipca 1994 r.

Dziennik Urzędowy. Województwa B iałostockiego. Uchwały rad. Porozumienia. Uchwała N r I I /10/94 Rady Gminy w Gródku. z dnia 8 lipca 1994 r. Dziennik Urzędowy Województwa B iałostockiego Biały stok, dnia 25 sierpnia 1994 r. Nr 15 TREŚĆ; Poz. Uchwały rad 76 Nr 11/10/94 Rady Gminy w Gródku z dnia 8 lipca 1994 r. w sprawie zmian w miejscowym planie

Bardziej szczegółowo

Filozofia, Pedagogika, Wykład III - Filozofia archaiczna

Filozofia, Pedagogika, Wykład III - Filozofia archaiczna Filozofia, Pedagogika, Wykład III - Filozofia archaiczna 2009-09-04 Plan wykładu 1 Jońska filozofia przyrody - wprowadzenie 2 3 Jońska filozofia przyrody - problematyka Centralna problematyka filozofii

Bardziej szczegółowo

Z. Iwanicki "Sen, marzenia senne i czuwanie", Luce Gay Gaer, Segal Julius, Warszawa 1970 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 8/2, 217-225

Z. Iwanicki Sen, marzenia senne i czuwanie, Luce Gay Gaer, Segal Julius, Warszawa 1970 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 8/2, 217-225 Z. Iwanicki "Sen, marzenia senne i czuwanie", Luce Gay Gaer, Segal Julius, Warszawa 1970 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 8/2, 217-225 1972 S tu d ia P hilosophiae A TK 8/1972/2 C h ristian

Bardziej szczegółowo

BILANS. Jerzy T. Skrzypek

BILANS. Jerzy T. Skrzypek BILANS Jerzy T. Skrzypek 1 Charakterystyka elementów balansu 2 Uwaga: wszystkie pozycje bilansu wyrażane są w ujęciu wartościowym a nie ilościowym. Zawartość prezentacji Aktywa Majątek przedsiębiorstwa

Bardziej szczegółowo

f = -50 cm ma zdolność skupiającą

f = -50 cm ma zdolność skupiającą 19. KIAKOPIA 1. Wstęp W oku miarowym wymiary struktur oka, ich wzajemne odległości, promienie krzywizn powierzchni załamujących światło oraz wartości współczynników załamania ośrodków, przez które światło

Bardziej szczegółowo

WNIOSEK O PONOWNE USTALENIE PRAWA DO RENTY Z TYTUŁU NIEZDOLNOŚCI DO PRACY

WNIOSEK O PONOWNE USTALENIE PRAWA DO RENTY Z TYTUŁU NIEZDOLNOŚCI DO PRACY ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH ZUS Rp-1a WNIOSEK O PONOWNE USTALENIE PRAWA DO RENTY Z TYTUŁU NIEZDOLNOŚCI DO PRACY MIEJSCE ZŁOŻENIA PISMA 01. ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYC H - ODDZIAŁ / INSPEKTORAT w:

Bardziej szczegółowo

1 / m S t a n d a r d w y m a g a ń - e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu B L A C H A R Z Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji zawodów

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa w Gdyni Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa w Gdyni Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów Z n a k s p r a w y G C S D Z P I 2 7 1 0 2 8 2 0 1 5 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f W y k o n a n i e ro b ó t b u d o w l a n y c h w b u d y n k u H

Bardziej szczegółowo

I.1.1. Higienistka stomatologiczna 322[03]

I.1.1. Higienistka stomatologiczna 322[03] I.1.1. Higienistka stomatologiczna 322[03] Do egzaminu zostało zgłoszonych: 240 Przystąpiło łącznie:235 przystąpiło: 235 przystąpiło: 235 ETAP PISEMNY ETAP PRAKTYCZNY zdało: 234 (99,6%) zdało: 212 (90,2%)

Bardziej szczegółowo

u Spis treści: Nr 80 6 p a ź d z i e rn i k 2 0 0 6 I n f o r m a c j e p o d a t k o w e 2 P o s e l s k i p r o j e k t n o w e l i z a c j i 3 k o d e k s u p r a c y K o n s u l t a c j e s p o ł e

Bardziej szczegółowo

RADA NA DZIŚ. Kompletny zapis artykułu dostęp ego pod adrese : http://www.strategie-rozwoju.pl/o-smierci-rada-na-dzis/

RADA NA DZIŚ. Kompletny zapis artykułu dostęp ego pod adrese : http://www.strategie-rozwoju.pl/o-smierci-rada-na-dzis/ Kompletny zapis artykułu dostęp ego pod adrese : http://www.strategie-rozwoju.pl/o-smierci-rada-na-dzis/ Spis treś i Mądrość ludzi łody h... 3 Rada dla żyją y h... 4 www.strategie-rozwoju.pl Piotr Michalak

Bardziej szczegółowo

Opakowania na materiały niebezpieczne

Opakowania na materiały niebezpieczne Założyciel firmy Georg Utz 1916 1988 Opakowania na materiały 208 GGVS Opakowania na materiały 209 Opakowania na materiały Cer ty fi ko wa ne po jem ni ki Utz jest pro du cen tem sze ro kiej ga my opa ko

Bardziej szczegółowo

1 0 0 / m S t a n d a r d w y m a g a ń - e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu K O S M E T Y C Z K A * * (dla absolwentów szkół ponadzasadniczych) Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci

Bardziej szczegółowo

REGUŁY ANALIZY TEKSTU NAUKOWEGO

REGUŁY ANALIZY TEKSTU NAUKOWEGO REGUŁY ANALIZY TEKSTU NAUKOWEGO (według Mieczysława Gogacza) Plan i cel prezentacji PLAN 1. Odróżnianie pytań badawczych od odpowiedzi 2. Analiza pytań badawczych 3. Analiza odpowiedzi 4. Precyzowanie

Bardziej szczegółowo

9 6 6 0, 4 m 2 ), S t r o n a 1 z 1 1

9 6 6 0, 4 m 2 ), S t r o n a 1 z 1 1 O p i s p r z e d m i o t u z a m ó w i e n i a - z a k r e s c z y n n o c i f U s ł u g i s p r z» t a n i a o b i e k t ó w G d y s k i e g o O r o d k a S p o r t u i R e ks r e a c j i I S t a d i

Bardziej szczegółowo

Cezary Michalski, Larysa Głazyrina, Dorota Zarzeczna Wykorzystanie walorów turystycznych i rekreacyjnych gminy Olsztyn

Cezary Michalski, Larysa Głazyrina, Dorota Zarzeczna Wykorzystanie walorów turystycznych i rekreacyjnych gminy Olsztyn Cezary Michalski, Larysa Głazyrina, Dorota Zarzeczna Wykorzystanie walorów turystycznych i rekreacyjnych gminy Olsztyn Prace Naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Kultura Fizyczna 7, 215-223

Bardziej szczegółowo

Urszula Szuścik Kształtowanie percepcji wzrokowej jako stymulator działań plastycznych dzieci. Chowanna 1, 26-31

Urszula Szuścik Kształtowanie percepcji wzrokowej jako stymulator działań plastycznych dzieci. Chowanna 1, 26-31 Urszula Szuścik Kształtowanie percepcji wzrokowej jako stymulator działań plastycznych dzieci Chowanna 1, 26-31 1995 Chowanna Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego Katowice 1995 R.XXXVII T. 1 (XLVIII) (4)

Bardziej szczegółowo

P o m py C ie pła za s t o s o w a n ie w b u do w n ic t w ie e n e rg o o s zc z ę dn y m!

P o m py C ie pła za s t o s o w a n ie w b u do w n ic t w ie e n e rg o o s zc z ę dn y m! MAKING MODERN LIVING POSSIBLE Koronowo 19.11.2009 P o m py C ie pła za s t o s o w a n ie w b u do w n ic t w ie e n e rg o o s zc z ę dn y m! 1 DA N F O S S In w e s t y c je w P o ls c e Danfos s s p.

Bardziej szczegółowo

Dypi. inż. Tadeusz Marcinkiewicz FINKEŁ, BRATTER BACH LW Ó W, SŁO NECZNA 4 9, TEL. 2 3 5-8 9 T E O D O R T O R E N T Z W K ĘT A C H.

Dypi. inż. Tadeusz Marcinkiewicz FINKEŁ, BRATTER BACH LW Ó W, SŁO NECZNA 4 9, TEL. 2 3 5-8 9 T E O D O R T O R E N T Z W K ĘT A C H. A N T O N I L I P O W S K I W K ĘT A C H. wyrób kafli i cegieł s z a m o t o w y c h poleca: w najlepszych gatunkach piece kaflowe, pokojowe i kuchenne z gliny szamotowej w różnych kolorach i deseniach

Bardziej szczegółowo

Rodzaje prac naukowych

Rodzaje prac naukowych Wyższa Szkoła Bankowa Oddział Gdańsk Katedra Bezpieczeństwa Wewnętrznego Patryk Bieńkowski Nr indeksu: gd22175 Rodzaje prac naukowych Praca zaliczeniowa wykonana na zajęcia proseminarium pracy naukowej

Bardziej szczegółowo

Optyka 2012/13 powtórzenie

Optyka 2012/13 powtórzenie strona 1 Imię i nazwisko ucznia Data...... Klasa... Zadanie 1. Słońce w ciągu dnia przemieszcza się na niebie ze wschodu na zachód. W którym kierunku obraca się Ziemia? Zadanie 2. Na rysunku przedstawiono

Bardziej szczegółowo

PRZEGLĄD KUPIECKI ORGAN ZW IĄZKU STOW ARZYSZEŃ KUPIECKICH MAŁOPOLSKI ZACHODNIEJ

PRZEGLĄD KUPIECKI ORGAN ZW IĄZKU STOW ARZYSZEŃ KUPIECKICH MAŁOPOLSKI ZACHODNIEJ ... 4 Wychodzi raz w tygodniu. Porto opłacone ryczałtem. ROK IV. K raków, d n ia 16 p a ź d z ie rn ik a 191 N r. 1 PRZEGLĄD KUPIECKI ORGAN ZW IĄZKU STOW ARZYSZEŃ KUPIECKICH MAŁOPOLSKI ZACHODNIEJ C ena

Bardziej szczegółowo

LABORATORIUM FIZYKI PAŃSTWOWEJ WYŻSZEJ SZKOŁY ZAWODOWEJ W NYSIE. Ćwiczenie nr 3 Temat: Wyznaczenie ogniskowej soczewek za pomocą ławy optycznej.

LABORATORIUM FIZYKI PAŃSTWOWEJ WYŻSZEJ SZKOŁY ZAWODOWEJ W NYSIE. Ćwiczenie nr 3 Temat: Wyznaczenie ogniskowej soczewek za pomocą ławy optycznej. LABORATORIUM FIZYKI PAŃSTWOWEJ WYŻSZEJ SZKOŁY ZAWODOWEJ W NYSIE Ćwiczenie nr 3 Temat: Wyznaczenie ogniskowej soczewek za pomocą ławy optycznej.. Wprowadzenie Soczewką nazywamy ciało przezroczyste ograniczone

Bardziej szczegółowo

o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw1*

o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw1* Projekt z dnia 20 października 2014 r. USTAWA z d n ia...2014 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw1* Art. 1. W ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz.U. z 1998

Bardziej szczegółowo

Różne sposoby widzenia świata materiał dla ucznia, wersja guided inquiry

Różne sposoby widzenia świata materiał dla ucznia, wersja guided inquiry CZĘŚĆ A CZŁOWIEK Pytania badawcze: Różne sposoby widzenia świata materiał dla ucznia, wersja guided inquiry Czy obraz świata jaki rejestrujemy naszym okiem jest zgodny z rzeczywistością? Jaki obraz otoczenia

Bardziej szczegółowo

z d n i a 2 3. 0 4.2 0 1 5 r.

z d n i a 2 3. 0 4.2 0 1 5 r. C h o r ą g i e w D o l n o l ą s k a Z H P I. P o s t a n o w i e n i a p o c z ą t k o w e U c h w a ł a n r 1 5 / I X / 2 0 1 5 K o m e n d y C h o r ą g w i D o l n o l ą s k i e j Z H P z d n i a

Bardziej szczegółowo

Angelika Spychalska "Psychologia dążeń ludzkich", K. Obuchowski, Warszawa 1966 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 3/2, 345-350

Angelika Spychalska Psychologia dążeń ludzkich, K. Obuchowski, Warszawa 1966 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 3/2, 345-350 Angelika Spychalska "Psychologia dążeń ludzkich", K. Obuchowski, Warszawa 1966 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 3/2, 345-350 1967 Studia P hilosophiae C hristianae ATK 2/1967 Z ZAGADNIEŃ PSYCHOLOGII

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów Z n a k s p r a w y G C S D Z P I 2 7 1 07 2 0 1 5 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f U s ł u g i s p r z» t a n i a o b i e k t Gó w d y s k i e g o C e n

Bardziej szczegółowo

+OPTYKA 3.stacjapogody.waw.pl K.M.

+OPTYKA 3.stacjapogody.waw.pl K.M. Zwierciadło płaskie, prawo odbicia. +OPTYKA.stacjapogody.waw.pl K.M. Promień padający, odbity i normalna leżą w jednej płaszczyźnie, prostopadłej do płaszczyzny zwierciadła Obszar widzialności punktu w

Bardziej szczegółowo

A C T A U N I V E R S I T A T I S L O D Z I E N S I S FOLIA OECONOMICA 92, 1989. Bożena M ikołajczyk*, Włodzimierz Mielczarek*

A C T A U N I V E R S I T A T I S L O D Z I E N S I S FOLIA OECONOMICA 92, 1989. Bożena M ikołajczyk*, Włodzimierz Mielczarek* A C T A U N I V E R S I T A T I S L O D Z I E N S I S FOLIA OECONOMICA 92, 1989 Bożena M ikołajczyk*, Włodzimierz Mielczarek* ŹRÓDŁA GROMADZENIA ŚROOKÓW PIENIĘŻNYCH NA WKŁAD MIESZKANIOWY W LATACH 1970-1986

Bardziej szczegółowo

SPR A W O ZD A N IE Z DZIAŁALN OŚCI T. M. H. ZA RO K 1916. 439

SPR A W O ZD A N IE Z DZIAŁALN OŚCI T. M. H. ZA RO K 1916. 439 SPR A W O ZD A N IE Z DZIAŁALN OŚCI T. M. H. ZA RO K 1916. 439 sprzedaż wydawnictw. Z nowo przybyłych do zbiorów przedm iotów należy wymienić przedew szystkiem panoram ę W arszaw y Vogla, szere g akwafort

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2.

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2. Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I 2 70 1 3 7 2 0 1 4 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f U d o s t p n i e n i e w r a z z r o z s t a w i e n i e m o g

Bardziej szczegółowo

ROZPORZĄDZENIE. z d n ia... 2014 r. w sprawie organizowania prac interwencyjnych i robót publicznych oraz jednorazowej

ROZPORZĄDZENIE. z d n ia... 2014 r. w sprawie organizowania prac interwencyjnych i robót publicznych oraz jednorazowej PROJEKT z dnia 9.04.2014r. ROZPORZĄDZENIE MINISTRA PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ" z d n ia... 2014 r. w sprawie organizowania prac interwencyjnych i robót publicznych oraz jednorazowej refundacji kosztów

Bardziej szczegółowo

Wiesław M. Macek. Teologia nauki. według. księdza Michała Hellera. Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego

Wiesław M. Macek. Teologia nauki. według. księdza Michała Hellera. Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego Wiesław M. Macek Teologia nauki według księdza Michała Hellera Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego Warszawa 2010 Na początku było Słowo (J 1, 1). Książka ta przedstawia podstawy współczesnej

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa w Gdyni Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa w Gdyni Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów Z n a k s p r a w y G C S D Z P I 2 7 1 03 7 2 0 1 5 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A W y k o n a n i e r e m o n t u n a o b i e k c i e s p o r t o w y mp

Bardziej szczegółowo

Szczegółowe wymagania edukacyjne na poszczególne oceny śródroczne i roczne z przedmiotu: FIZYKA. Nauczyciel przedmiotu: Marzena Kozłowska

Szczegółowe wymagania edukacyjne na poszczególne oceny śródroczne i roczne z przedmiotu: FIZYKA. Nauczyciel przedmiotu: Marzena Kozłowska Szczegółowe wymagania edukacyjne na poszczególne oceny śródroczne i roczne z przedmiotu: FIZYKA Nauczyciel przedmiotu: Marzena Kozłowska Szczegółowe wymagania edukacyjne zostały sporządzone z wykorzystaniem

Bardziej szczegółowo

J. Gruszyński "Psychoanaliza: narodziny i rozwój", C. Thompson, Warszawa 1963 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 2/2, 265-269

J. Gruszyński Psychoanaliza: narodziny i rozwój, C. Thompson, Warszawa 1963 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 2/2, 265-269 J. Gruszyński "Psychoanaliza: narodziny i rozwój", C. Thompson, Warszawa 1963 : [recenzja] Studia Philosophiae Christianae 2/2, 265-269 1966 Studia P hilosophiae C hristianae ATK 2/1966 Z ZAGADNIEŃ PSYCHOLOGII

Bardziej szczegółowo

Parafia Rokitnica. Kalendarz

Parafia Rokitnica. Kalendarz Parafia Rokitnica Kalendarz 2012 KOŚCIÓŁ PARAFIALNY P.W. NAJŚW. SERCA PANA JEZUSA W ZABRZU ROKITNICY Wj eż d ż a ją c d o Ro k i t n i c y, z w ł a s z c z a d r o g a m i o d s t r o n y Mi e ch o w i

Bardziej szczegółowo

Zawód: s t o l a r z I. Etap teoretyczny (część pisemna i ustna) egzaminu obejmuje: r e s m o ś c i i u m i e j ę t n o ś c i c i c h k i f i k j i m

Zawód: s t o l a r z I. Etap teoretyczny (część pisemna i ustna) egzaminu obejmuje: r e s m o ś c i i u m i e j ę t n o ś c i c i c h k i f i k j i m 4 3 / m S t a n d a r d w y m a g a ń - e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu S T O L A R Z Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji zawodów

Bardziej szczegółowo

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

ZOFIA RATAJCZAK KATOW ICE 1974. & / ). 0 5 4 : A S 9.9 W io O ^ *. *.M

ZOFIA RATAJCZAK KATOW ICE 1974. & / ). 0 5 4 : A S 9.9 W io O ^ *. *.M U N I W E R S Y T E T Ś L Ą S K I 81 ZOFIA RATAJCZAK PSYCHOLOGIA INŻYNIERYJNA KATOW ICE 1974 & / ). 0 5 4 : A S 9.9 W io O ^ *. *.M 13 >4 REDAKTOR NACZELNY WYDAWNICTW UNIW ERSYTETU ŚLĄSKIEGO Jan Blaż REDAKCJA

Bardziej szczegółowo

1 Wynagrodzenie Wykonawcy zostanie podzielone na równe raty płatne cykliczne za okresy 2 tygodniowe w. okresie obowiązywania umowy.

1 Wynagrodzenie Wykonawcy zostanie podzielone na równe raty płatne cykliczne za okresy 2 tygodniowe w. okresie obowiązywania umowy. W Z Ó R U M O W Y N r :: k J Bk 2 0 1 5 Z a ł» c z n i k n r 4 A z a w a r t a w G d y n i d n i a :::::: 2 0 1 5 r o k u p o m i d z y G d y s k i m C e n t r u m S p o r t u j e d n o s t k» b u d e

Bardziej szczegółowo

Sławomir S m yczek* BANKOW OŚCI INTERNETOW EJ

Sławomir S m yczek* BANKOW OŚCI INTERNETOW EJ Sławomir S m yczek* ZACHOW ANIA KONSUM ENTÓW INDYW IDUALNYCH NA RYNKU BANKOW OŚCI INTERNETOW EJ Rynek usług bankow ych w Polsce ulega ciągłym przem ianom m ającym prow adzić do jego rozwoju i unowocześnienia.

Bardziej szczegółowo

PL 165949 B1 (13) B1 G02B 23/26. (54) Endoskop światłowodowy 05.04.1993 BUP 07/93 31.03.1995 WUP 03/95

PL 165949 B1 (13) B1 G02B 23/26. (54) Endoskop światłowodowy 05.04.1993 BUP 07/93 31.03.1995 WUP 03/95 R Z E C Z P O SP O L IT A PO L SK A (12) OPIS PATENTOWY (19) PL (11) 165949 (13) B1 (21) Num er zgłoszenia: 2 9 1 8 2 7 Urząd Patentowy (22) Data zgłoszenia: 2 4.0 9.1 9 9 1 R zeczypospolitej Polskiej

Bardziej szczegółowo

Lokalne surowce a rozwój przemysłu w województwie olsztyńskim : (sprawozdanie z obrony pracy doktorskiej Józefa Plebana)

Lokalne surowce a rozwój przemysłu w województwie olsztyńskim : (sprawozdanie z obrony pracy doktorskiej Józefa Plebana) Lokalne surowce a rozwój przemysłu w województwie olsztyńskim : (sprawozdanie z obrony pracy doktorskiej Józefa Plebana) Komunikaty Mazursko-Warmińskie nr 4, 673-678 1969 LOKALNE SUROWCE A ROZW ÓJ PRZEM

Bardziej szczegółowo

Załącznik nr 1WZORCOWE EFEKTY KSZTAŁCENIA DLA KIERUNKU STUDIÓW PEDAGOGIKA STUDIA PIERWSZEGO STOPNIA PROFIL OGÓLNOAKADEMICKI

Załącznik nr 1WZORCOWE EFEKTY KSZTAŁCENIA DLA KIERUNKU STUDIÓW PEDAGOGIKA STUDIA PIERWSZEGO STOPNIA PROFIL OGÓLNOAKADEMICKI Dz.U. z 2013 poz. 1273 Brzmienie od 31 października 2013 Załącznik nr 1WZORCOWE EFEKTY KSZTAŁCENIA DLA KIERUNKU STUDIÓW PEDAGOGIKA STUDIA PIERWSZEGO STOPNIA PROFIL OGÓLNOAKADEMICKI Umiejscowienie kierunku

Bardziej szczegółowo

BIULETYN. liii. R o k X IV - 1 9 7 5. M g n

BIULETYN. liii. R o k X IV - 1 9 7 5. M g n BIULETYN M g n liii R o k X IV - 1 9 7 5 - KOLEGIUM REDAKCYJNE R edaktor Naczelny: S ekretarz Redakcji: Redaktorzy działowi: Członkowie: m g r Roman Spraw ski m g r Zofia Bieguszew ska-k ochan m gr Bolesław

Bardziej szczegółowo

Interferencyjny pomiar krzywizny soczewki przy pomocy pierścieni Newtona

Interferencyjny pomiar krzywizny soczewki przy pomocy pierścieni Newtona Interferencyjny pomiar krzywizny soczewki przy pomocy pierścieni Newtona Jakub Orłowski 6 listopada 2012 Streszczenie W doświadczeniu dokonano pomiaru krzywizny soczewki płasko-wypukłej z wykorzystaniem

Bardziej szczegółowo

Krystyna Ziołkowska Prawne podstawy nabycia prawa do renty rodzinnej na tle orzecznictwa sądowego. Studia Prawnoustrojowe nr 24, 183-191

Krystyna Ziołkowska Prawne podstawy nabycia prawa do renty rodzinnej na tle orzecznictwa sądowego. Studia Prawnoustrojowe nr 24, 183-191 Krystyna Ziołkowska Prawne podstawy nabycia prawa do renty rodzinnej na tle orzecznictwa sądowego Studia Prawnoustrojowe nr 24, 183-191 2014 UWM S tu d ia P raw n o u stro jo w e 24 2014 K rystyna Ziółkow

Bardziej szczegółowo

LABORATORIUM ELEKTROTECHNIKI POMIAR PRZESUNIĘCIA FAZOWEGO

LABORATORIUM ELEKTROTECHNIKI POMIAR PRZESUNIĘCIA FAZOWEGO POLITECHNIKA ŚLĄSKA WYDZIAŁ TRANSPORTU KATEDRA LOGISTYKI I TRANSPORTU PRZEMYSŁOWEGO NR 1 POMIAR PRZESUNIĘCIA FAZOWEGO Katowice, październik 5r. CEL ĆWICZENIA Poznanie zjawiska przesunięcia fazowego. ZESTAW

Bardziej szczegółowo

M 9 1 / m S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu U R A R Z K o d z k l a s y f i k a c j i z a w o d ó w i s p e c j a l n o ś c i d l a p o t r z e b r y n k u p

Bardziej szczegółowo

17. Który z rysunków błędnie przedstawia bieg jednobarwnego promienia światła przez pryzmat? A. rysunek A, B. rysunek B, C. rysunek C, D. rysunek D.

17. Który z rysunków błędnie przedstawia bieg jednobarwnego promienia światła przez pryzmat? A. rysunek A, B. rysunek B, C. rysunek C, D. rysunek D. OPTYKA - ĆWICZENIA 1. Promień światła padł na zwierciadło tak, że odbił się od niego tworząc z powierzchnią zwierciadła kąt 30 o. Jaki był kąt padania promienia na zwierciadło? A. 15 o B. 30 o C. 60 o

Bardziej szczegółowo

Szczegółowy rozkład materiału z fizyki dla klasy III gimnazjum zgodny z nową podstawą programową.

Szczegółowy rozkład materiału z fizyki dla klasy III gimnazjum zgodny z nową podstawą programową. Szczegółowy rozkład materiału z fizyki dla klasy III gimnazjum zgodny z nową podstawą programową. Lekcja organizacyjna. Omówienie programu nauczania i przypomnienie wymagań przedmiotowych Tytuł rozdziału

Bardziej szczegółowo

Soczewki konstrukcja obrazu. Krótkowzroczność i dalekowzroczność.

Soczewki konstrukcja obrazu. Krótkowzroczność i dalekowzroczność. Soczewki konstrukcja obrazu Krótkowzroczność i dalekowzroczność. SOCZEWKA jest to przezroczyste ciało ograniczone powierzchniami kulistymi Soczewki mogą być Wypukłe Wklęsłe i są najczęściej skupiające

Bardziej szczegółowo

REGULAMIN ORGANIZACJI, TRYB PRACY I ZAKRES OBOWIĄZKÓW CZŁONKÓW KOMISJI PRZETARGOWEJ PROWADZĄCEJ POSTĘPOWANIE O UDZIELENIE ZAMÓWIENIA PUBLICZNEGO.

REGULAMIN ORGANIZACJI, TRYB PRACY I ZAKRES OBOWIĄZKÓW CZŁONKÓW KOMISJI PRZETARGOWEJ PROWADZĄCEJ POSTĘPOWANIE O UDZIELENIE ZAMÓWIENIA PUBLICZNEGO. Załącznik Nr 2 do Zarządzenia Dyrektora OPS Nr 13/2014 z dnia 02 czerwca 2014 r. REGULAMIN ORGANIZACJI, TRYB PRACY I ZAKRES OBOWIĄZKÓW CZŁONKÓW KOMISJI PRZETARGOWEJ PROWADZĄCEJ POSTĘPOWANIE O UDZIELENIE

Bardziej szczegółowo

Rodzaje prac naukowych

Rodzaje prac naukowych Wyższa Szkoła Bankowa Oddział Gdańsk Katedra Bezpieczeństwa Wewnętrznego Patryk Bieńkowski Nr indeksu: gd22175 Rodzaje prac naukowych Praca zaliczeniowa wykonana na zajęcia proseminarium pracy naukowej

Bardziej szczegółowo