Warszawa Tyrmanda. Teologia Polityczna Co Miesiąc. Warszawa lat 50. wiele jeszcze może nauczyć nas, bywalców sterylnych sieciówek.

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Warszawa Tyrmanda. Teologia Polityczna Co Miesiąc. Warszawa lat 50. wiele jeszcze może nauczyć nas, bywalców sterylnych sieciówek."

Transkrypt

1

2

3 Warszawa Tyrmanda Warszawa lat 50. wiele jeszcze może nauczyć nas, bywalców sterylnych sieciówek. Sprawa do załatwienia - propagandowa komedia z początku lat 50. w reżyserii Jana Rybkowskiego. Młoda robotnica z prowincji przyjeżdża do Warszawy po pianino, które obiecał jej pracownik powstającej właśnie telewizji. Razem z nią oglądamy place budowy. W filmie znajdziemy unikalne ujęcia budowanego Placu Konstytucji i uwaga! warszawskiego metra. Kilka lat później robotnica miała pojechać świeżo wybudowaną kolejką. Z filmu nie dowiemy się, że jeśli pojechała to dopiero za kilkadziesiąt lat. Budowę metra wstrzymano, a kanały zostały zalane. Bohaterowie tego filmu, podobnie jak i większość jego widzów o metrze zapomniała. Pamięć stymulowana przez propagandę jest krótka. W filmach z lat 50. Warszawa jest piękna i młoda i tylko ludzie, niektórzy ludzie, szkodnicy i chuligani, do niej nie dorastają. Jak w jeszcze jednym filmie, debiucie dokumentalnym Jerzego Hoffmana: Uwaga, chuligani znów młody człowiek, tym razem mężczyzna, świetnie zapowiadający się przodownik pracy, wpada w złe towarzystwo. Zaczyna się od słuchania jazzu, a kończy się morderstwem. Taka była Warszawa widziana oczami propagandystów schyłkowego stalinizmu. Piękna bryła, którą psują nieliczni chuligani. Wszystko zmieniło się wraz ze Złym Tyrmanda, a potem tzw. małym realizmem, chuligańskimi opowieściami Hłaski, Nowakowskiego i Orłosia. Okazało się, że najpiękniejsza Warszawa, ta oaza wolności i prawdziwego człowieczeństwa, nie znalazła swojego miejsca w socrealistycznym bryłach, ale gdzieś na marginesie, wśród ludzi społecznie niedostosowanych, tych wszystkich, którzy stali się wyłomem w totalitarnym systemie. Owa Warszawa stworzyła własną hierarchię wartości i wyhodowała własny tryb celebryty, zawieszonego gdzieś między wielkim światem z odległego Zachodu a podrzędną speluną. Między szykowną elegancją i żulerią. Własnych Tyrmandów, Himilsbachów i innych. Jeśli systemy mają w naturze to, by ludzi niewolić i linią prostą tłamsić w nich najlepsze odruchy, to dusza ucieka gdzieś na margines, w rejony zapomniane i przemilczane. Tam, gdzie niektórzy poszukiwaliby upadku i dna człowieczeństwa, skondensował się ekstrakt człowieczeństwa. Teologia Polityczna Co Miesiąc Czasopismo internetowe Redakcja Redaktor naczelny: Mateusz Matyszkowicz Sekretarz redakcji: Jakub Dybek Zespół i współpracownicy: Ziemowit Gowin, Leszek Zaborowski, Jan Czerniecki, Mateusz K. Dziób, Stanisław Starnawski, Michał Dorociak, Adrian Sinkowski, Monika G. Bartoszewicz, Marcin Furdyna, Marek Rodzik, Przemysław Piętak, Tomasz Herbich, Anna Stępniak, Marcin Darmas, Jerzy J. Kopański, Tomasz Bednarek Projekt graficzny Michał Czekaj Redakcja językowa i korekta, opracowanie Jerzy J. Kopański, Jakub Dybek Serwis informatyczny symbioza.net.pl Teologia Polityczna Co Miesiąc dostępna na Kontakt Teologia Polityczna ul. Marszałkowska 87/ Warszawa tel faks Dziś szukamy takiej Warszawy. I choć trudno porównywać obecną kulturę do tej z czasów stalinowskiej opresji, to swoją aktualność zachowało przeczucie, że być może ci, którzy wychodzą poza margines kultury, zachowali te cząstki człowieczeństwa, których zabrakło płynącym z prądem filistrom. Kto dziś uchyli czapkę, gdy przechodzi obok kościoła? Mateusz Matyszkowicz redaktor naczelny

4 ROZMOWA TPCM 4

5 ROZMOWA TPCM Literat w dzisiejszej Polsce to przede wszystkim ktoś, kto dostarcza intelektualnej rozrywki, bywalec, stypendysta i na ogół wyznawca politycznej poprawności, wypowiadający się przy różnych okazjach w duchu postępowym Mateusz Matyszkowicz: Kim jest literat w dzisiejszej Polsce? Nie ma oczywiście jednego wzoru. Niemniej istnieje pewna tendencja dominująca. Jej źródłem i motorem nie jest jednak, jak dawniej, taki czy inny prąd filozoficzny czy estetyczny, lecz uwarunkowania cywilizacyjne i obyczajowe. Chodzi o to, że o roli pisarza coraz bardziej decyduje rynek i kultura masowa. To on właśnie stał się swoistym kreatorem, on narzuca rolę i zachowania społeczne pisarza. Przede wszystkim więc pisarz został włączony do klasy gwiazdorów, a w każdym razie do postaci publicznych bardziej podobnych do artystów show-businessu, niż wycofanych, tajemniczych samotników, skłóconych ze światem mizantropów lub profetów. Tak więc pisarz w odbiorze społecznym to przede wszystkim ktoś, kto mniej więcej co rok lub co dwa lata wydaje nową książkę, którą następnie spektakularnie promuje i która wchodzi albo nie wchodzi na listy bestsellerów i jest lub nie jest nominowana do nagród. Pisarz udziela również wywiadów, pisuje scenariusze, zasiada w rozmaitych gremiach, jury itp. Jeżeli człowiek parający się literaturą odrzuca taki model bycia pisarzem, ryzykuje, że zostanie zapoznany albo w ogóle nie będzie rozpoznawany jako pisarz, lecz raczej jako dziwak, snujący się na obrzeżach sztuki. Podsumowując: literat w dzisiejszej Polsce to przede wszystkim ktoś, kto dostarcza intelektualnej rozrywki, bywalec, stypendysta i na ogół wyznawca politycznej poprawności, wypowiadający się przy różnych okazjach w duchu postępowym. Czym różni się pozycja pisarza III RP od PRL? Pisarze w PRL oczywiście też byli różni, ale główny podział przebiegał według kryterium: proreżimowy opozycyjny. Pisarze proreżimowi pisali książki na ogół słabe i prawomyślne lub oderwane od rzeczywistości, i byli beneficjentami władz (wysokie nakłady, nagrody państwowe, przydziały na mieszkania i samochody, domy pracy twórczej). Z kolei pisarze opozycyjni, niezależnie od tego, jaką formę pisarstwa uprawiali i jaką podejmowali tematykę, mieli poczucie misji: troszczyli się o kulturę narodową i sytuację społeczno-polityczną w kraju; angażowali się w rozmaite akcje protestu. Niewątpliwie kultywowali oni w jakiś sposób etos pisarza romantycznego, który bierze na siebie odpowiedzialność za los wspólnoty. W III RP ta figura pisarza poważnie straciła na znaczeniu, wyparta przez inne. Pisarzem starego typu był, na przykład, Janusz Krasiński. Takimi pisarzami są nadal Jarosław Marek Rymkiewicz, Jan Polkowski i Bronisław Wildstein. A także Ryszard Legutko jako eseista. Są oni w mniejszości i znajdują się na marginesie, chociaż ich twórczość jest ważna, ciekawa i bardziej pobudzająca do myślenia niż produkcja pisarzy nowego typu, która z reguły jest miałka, sezonowa, w najlepszym razie pięknoduchowska. Ciekawe, że do degradacji pisarza pierwszej kategorii, tj. pisarza-zaangażowanego, pisarza- -sumienia-narodu, przyczyniło się w znacznym stopniu środowisko, które w PRL-u właśnie do tej ikony się odwoływało i ją promowało. Chodzi o środowisko Gazety Wyborczej, której Nagroda Nike ustanowiła zupełnie przeciwne standardy. 5

6 ROZMOWA TPCM Dlaczego tak się stało? W jaki sposób Nagroda Nike ustanawia własne standardy? Gremium decydujące o roli i znaczeniu Nagrody Nike a nie jest to tylko jury, lecz przede wszystkim instancja, która to jury powołuje przyjęło następującą strategię: naprzód stworzyć prestiżową kapitułę i dopiero na tej podstawie kreować nowy parnas. Dlatego też pierwsze edycje tej nagrody były przyznawane głównie autorom powszechnie znanym i uznanym z Miłoszem na czele. Na pozyskaniu noblisty organizatorom zależało do tego stopnia, że nieco się pośpieszyli, przyznając mu nagrodę już w drugiej edycji za wydanego akurat Pieska przydrożnego, po czym w 2000 roku powstał kłopot, kiedy ukazał się naprawdę wybitny tom poetycki To. Ale wtedy Miłosz nie chciał już słyszeć o ponownym kandydowaniu. Inni luminarze tej akumulacji pierwotnej to Barańczak, Różewicz, Myśliwski i Rymkiewicz. Mając taką kapitułę, przystąpiono do wynoszenia autorów średniego pokolenia oczywiście wyłącznie z kręgu akolitów, takich jak Pilch, Stasiuk i Tokarczuk. A później to już było to, o czym mówię, czyli stanowienie własnych standardów. Jeśli zestawi się nazwiska pierwszych edycji z nazwiskami edycji lat ostatnich, to zobaczy się niebywały wprost kontrast i wymowną sprzeczność, bo cóż ta promowana obecnie literatura ma wspólnego z wzorcami początkowymi? Innym chwytem autopromocyjnym Nagrody Nike było uzurpatorskie zdefiniowanie jej jako nagrody za najlepszą książkę ubiegłego roku. Nikt z uczciwych ludzi zajmujących się literaturą i sztuką, a nawet szerzej: nikt z szanujących się humanistów nie użyłby nigdy takiego sformułowania, bo jest ono w swej istocie fałszywe. Nie istnieje coś takiego jak najlepsza książka jakiegoś roku, tym bardziej że chodzi o książki różnych gatunków. Jest to marketingowa manipulacja słowna szkodliwa, bo wprowadzająca opinię publiczną w błąd. Niestety, to samozwańcze hasło przyjęło się i teraz mało kto pamięta, że nie jest to kwalifikacja obiektywna. Nagroda ta powinna się nazywać: nagroda literacka Gazety Wyborczej. Wtedy byłoby i prawdziwie, i uczciwie. A tak jest fałszywie i nieuczciwie. Co wyróżnia literacki mainstream? Płytkość intelektualna, bylejakość warsztatowa, wtórność, nowinkarstwo, oportunizm, bycie zawsze po aktualnej słusznej stronie, niewychylanie się, konformizm. Jak się zostaje skazanym na banicję? Składa się na to kilka czynników. Głównym jednak jest przyjęcie określonej postawy politycznej, czy prościej: wyznawane poglądy. Jeśli nie pokrywają się one z obowiązującą linią postępowego ducha dziejów, a zwłaszcza ją kwestionują lub podważają, jest to wystarczający powód wykluczenia lub przynajmniej zmarginalizowania. Ale są i pomniejsze. Można na przykład jedynie stronić od postępowych i jedynie słusznych środowisk opiniotwórczych, można się na tych forach nie pokazywać i nie udzielać, za to chodzić własnymi drogami. Wtedy wprawdzie nie jest się jeszcze wykluczonym alias trędowatym, lecz trudno liczyć na wyróżnienie i poparcie. Jest się skazanym na przemilczenie, które z czasem w rękach centrali staje się argumentem na brak większych wartości artystycznych. Czuje się pan pisarzem wykluczonym czy skazanym na przemilczenie? A jeśli tak, jak do tego doszło? Nie czuję się autorem wykluczonym ani szczególnie atakowanym, jak chociażby Rymkiewicz czy Wildstein. Mam spore grono czytelników, jestem dość często zapraszany na spotkania autorskie lub innego typu dyskusje literackie. Odczuwam jednak wyraźny dystans ze strony mainstreamowych mediów. Przemilczanie, niezauważanie jest starą metodą na obniżenie czyjejś rangi. Nieobecni nie maja głosu. Nieobecni nie mają racji. W moim wypadku ma to ewidentnie podkład polityczny. Czym jest antysemityzm w dzisiejszej Polsce? Współczesny polski antysemityzm to głównie judeizacja przedmiotów znien a w i d z o n y c h. W Polsce prawie nie ma Żydów i nie istnieją konflikty interesów na tym tle (które istniały przed II wojną). Antysemityzm jest rozkręcany sztucznie, głównie werbalnie i służy zohydzaniu Polski 6

7 ROZMOWA TPCM w oczach Zachodu. Antysemityzm jest narzędziem walki politycznej. Jednym z głównych ośrodków, który go generuje, jest bastion medialny Gazety Wyborczej. Ośrodkowi temu z jakichś względów zależy na podtrzymywaniu antysemickich odruchów i zachowań, w związku z czym prowokuje do nich, wszczynając rozmaite kampanie publicystyczne, wywołujące sprzeciw nawet u osób jak najdalszych od postaw antysemickich. Jest to szkodliwe i niebezpieczne. Deklarowana przez to środowisko terapia polskiego społeczeństwa poprzez przyznawanie się do win popełnionych w przeszłości i nieustanne kajanie się zawiodła, a wręcz przyniosła odwrotne rezultaty. Jednym z nich jest skwapliwe poparcie dla tej tendencji udzielone przez Niemcy, które od dawna marzyły, by podzielić się z kimś odpowiedzialnością za zbrodnię holokaustu. Czy działają zwykłe mechanizmy rynkowe i czytelnicze? Co trzeba zrobić, by znaleźć się na literackim parnasie? Zależy, co rozumiemy przez literacki parnas. Jeśli to, o czym mówię powyżej, to należy odpowiednio wcześnie dostosować się do jego reguł gry, czyli płynąć z prądem, powtarzać postmodernistyczne mantry, w każdej sprawie stać po słusznej stronie. Oczywiście nie gwarantuje to jeszcze sukcesu, ponieważ łaska agory na pstrym koniu jeździ, ale podstawowy warunek jest już spełniony: wchodzi się do puli kandydatów do lauru. Na tym tle pewniejszy wydaje się mechanizm czysto czytelniczy, czyli utrafienie w gust publiczności lub w coś, co wisi w powietrzu. Ale tego z kolei nie da się na zimno wykalkulować. Do tego właśnie potrzeba intuicji, talentu albo trzeba mieć coś naprawdę ważnego do powiedzenia i umieć to atrakcyjnie przekazać. Antoni Libera - pisarz, tłumacz, reżyser, znawca twórczości Samuela Becketta. Autor powieści Madame, Godot i jego cień. Ostatnio opublikował zbiór nowel pt. Niech się panu darzy (Więź, 2013). 7

8 WARSZAWA TYRMANDA Tyrmand i Warszawa - Kochać, czepiając się każdego szczegółu Autor: Leszek Zaborowski Tyrmand serwuje nam w swoich tekstach Warszawę bez znieczulenia, nad którą zachwyt wydaje się być cokolwiek nieoczywisty 8

9 WARSZAWA TYRMANDA Przedstawianie Tyrmanda jako piewcy Warszawy jest dziś czymś częstym i banalnym. Łatwo wkomponować je w uproszczony wizerunek autora Złego, w którym zostaje zredukowany do roli zbuntowanego przeciwko szarzyźnie wielbiciela jazzu, obowiązkowo w kolorowych skarpetkach i staromodnych okularach. Zyskujemy w ten sposób kolejny nośny element do zbioru barwnych frazesów. Tymczasem Tyrmand serwuje nam w swoich tekstach Warszawę bez znieczulenia, taką, nad którą zachwyt wydaje się często cokolwiek nieoczywisty. Warto się nad ich fragmentami zatrzymać, by zobaczyć, w jak różnorodny sposób dawał wyraz swojej miłości oraz skonfrontować je ze współczesnymi problemami naszej stolicy. Miłość a kompleksy Tyrmand uparcie kochał miasto zniszczone, brudne i chaotyczne. Aby je poznać, trzeba przejść się kiedyś w wiosenny wieczór pod fabrycznymi murami Krochmalnej czy Chłodnej, położyć się na zaśmieconych, pokrytych suchotniczą trawą i odłamkami cegieł łąkach, przysiąść na chwilę zadumy nad mokotowskimi gliniankami, powędrować wśród torowisk i nasypów Dworca Wschodniego i odkryć warszawską atmosferę 1. Potem zagłębiać się dalej, by móc powiedzieć: O, peryferie warszawskie! Jakże kocham waszą pełną groźnego wdzięku brzydotę! Ileż niepokojącego, gorzkiego humoru tkwi w waszym odpychającym niechlujstwie! 2. Obdarzył miłością stolicę zmiażdżoną i okrutnie okaleczoną przez historię. Narrator Złego zauważa: W dzień widać, że dzielnicami tymi przeszła straszna, niszcząca wojna, widać, jak nadciąga ku nim odbudowa i przebudowa, widać zdarte bombami i domowym sposobem zamurowane, zabite deskami wyrwy, samodziałowe remonty, poprawki, przybudówki ( ). 3. Dla bacznych obserwatorów ocalałych warszawskich kamienic uderzająca jest aktualność słów sprzed sześćdziesięciu lat. Do dziś elewacje wielu z nich są posiekane pociskami, brak im ostatnich pięter, poddaszy, czy części oficyn. Tymczasem panujący w Warszawie urbanistyczny i estetyczny chaos pozostaje dla wielu jej mieszkańców źródłem kompleksów. Wciąż nieliczne rewitalizacje, wskazywanie zalet nadwiślańskiego modernizmu i socrealizmu, kolejne inicjatywy varsavianistyczne Wszystkie te działania, na różnych poziomach wspierające proces oswajania stolicy, nadal zdają się mieć ograniczony wpływ na to, jaki jej odbiór dominuje wśród warszawiaków i przybyszów z różnych zakątków Polski. Tęsknota za utraconą, przedwojenną tkanką miejską wzbudza nie tylko zainteresowanie jej historią, ale i rozgoryczenie. Łączy się ono z przeświadczeniem, że zarówno w czasie odbudowy doby stalinizmu, jak i późniejszych dekadach PRL popełniono błędy, których nie da się już naprawić. Skoro zaś mieszkańcy odbudowują swoje miasto za cenę własnego oddechu, to na pewno nie straci ono swej duszy, mimo zniszczenia przez Niemców starych murów metropolii. 9 Nadzieja a pogarda Tyrmand zaś, wspominając przedwojenną Warszawę, nie popadał w rozpacz ani popularne do dziś rojenia o masowej rekonstrukcji niezabytkowej tkanki miejskiej w kształcie z poprzedniej epoki. Patrzył z nadzieją na nowe miasto, powstające na gruzach zniszczonych kamienic, przemienione, ale posiadające tę samą duszę: Warszawa z pobojowiska gruzów i ruin stała się znów dawną Warszawą, wieczną Warszawą, tą samą Warszawą mimo nowych kształtów ulic i konturów domów ( ) 4. Brak tu przechodzącej w masochizm tęsknoty za nieodwracalnie zniszczonym. Tyrmanda cieszyło tempo powstawania nowej stolicy, stanowiącej specyficzną mieszankę rekonstrukcji, modernizmu i socrealizmu. Z radością przyjął uwypuklenie zalet odbudowywanych warszawskich kościołów i pałaców, wcześniej częstokroć zasłoniętych przez gęstą, czynszową zabudowę. Nowy sposób wyeksponowania podczas budowy Trasy W-Z świątyni pw. św. Anny poruszył go na tyle, że posunął się do uznania tego budynku za nowy symbol miasta 5. Jednocześnie nie odbierał poszczególnych elementów odbudowy bezkrytycznie. Wystarczy tu wspomnieć jego złośliwe uwagi z Dziennika 1954 dotyczące fasad nowych bloków mieszkalnych na Muranowie 6, nie mówiąc już o Pałacu Kultury i Nauki, o którego pseudorenesansowych zdobieniach pisał wręcz z obrzydzeniem 7. Krytykę niektórych modernistycznych budynków przy Nowym Świecie, nieprzystających do zrekonstruowanych kamienic, udało mu się przemycić również w prasie 8. Niestety, na publikacje podobnych uwag dotyczących socrealizmu nie pozwalała cenzura. W utyskiwaniach Tyrmanda nie znajdziemy niczego, co przypominałoby wciąż żywą pogardę skutków. względem powojennej Warszawy. Nieudane fragmenty powojennej zabudowy zdają się dziś w oczach wielu usprawiedliwiać kolejne zakłócenia ładu przestrzennego i estetycznego oraz architektoniczną bylejakość. Warszawa jest brzydka i taka już na zawsze pozostanie tak można w skrócie ująć mentalność przyzwalającą na jej ustawiczne szpecenie. Konsekwencje takiego podejścia mogliśmy zaobserwować choćby przy okazji prób nagłośnienia problemu chaosu reklamowego, panującego w stolicy. W czasie, gdy władze kolejnych miast coraz śmielej zwalczają montowane niezgodnie z przepisami oraz rażąco nieestetyczne reklamy, stołeczny ratusz zdobywa się jedynie na pozorowane działania, ostatecznie nieprzynoszące konkretnych Działający na rzecz prawnego rozwiązania tej i innych kwestii związanych z estetyką częstokroć zderzają się z całkowitym niezrozumieniem zarówno u mieszkańców, jak i urzędników. Skoro Warszawa jest odpychająca, to czemu ktoś miałby nie zarobić, zasłaniając reklamową płachtą jeden z budynków? Co miałaby zmienić rezygnacja z wykładania jej wzdłuż i wszerz kostką bauma oraz nabijania tandetnymi biało-czerwonymi słupkami (tam, gdzie chodników nie zamieniono w latach 90. na parkingi)? Stolica, nazywana pieszczotliwie przez niektórych

10 WARSZAWA TYRMANDA przyjezdnych Mordorem, odbierana jest często jako ponure miejsce dorabiania się, z definicji nieprzyjazne, chaotyczne i brzydkie. Zresztą spojrzenie to podziela również wielu rdzennych warszawiaków, co najwyżej nie używających zaczerpniętego od Tolkiena określenia. jednocześnie bardziej funkcjonalne miasto. Zarazem Tyrmand nie pozwala na to, by wojenne zniszczenia stolicy stawały się wymówką, usprawiedliwieniem wszelkich niepowodzeń w jej zagospodarowywaniu. Tak popularnym wśród ludzi nią zarządzających również dziś. Łatwo przywoływać Tyrmanda w dyskusji z tymi, którzy rozłożoną na raty zagładę zabudowy w latach 1939, 1943 i 1944 uznają za kres marzeń o wielkomiejskiej Warszawie. Czy jednak ma to sens w przypadku estetycznego chaosu, który opanował dziś jej reklamę i małą architekturę? Pisarza, który zachwycał się rozpadającymi się kamieniczkami Rakowca czy Kamionka? Opisującego speluny wolskiego Dzikiego Zachodu, Solca czy Czerniakowa, zarośnięte brudem bramy Śródmieścia, podniszczone mury i płoty ogradzające warsztaty i magazyny na obrzeżach miasta? Kochać bezwarunkowo, czepiać się szczegółów Tyrmand doskonale odnajdywał się w powojennym, warszawskim bałaganie. Jednocześnie lektura jego tekstów publikowanych na przełomie lat 40. i 50. w Przekroju, Stolicy i Tygodniku Powszechnym uświadamia nam jak bardzo jego uwagę pochłaniała jakość najdrobniejszych szczegółów, składających się na krajobraz miasta. Znajdziemy w nich nie tylko utyskiwania na stan warszawskich chodników 9, ale nawet foteli w teatrach 10. Refleksje na temat wyglądu rozmaitych szyldów 11 warto by polecić zarówno współczesnym copywriterom, jak i domorosłym producentom reklamowych plandek, znaków i napisów. Nie brak też uwag na temat miejskiego oświetlenia, estetyki budek handlowych, czy hałasu generowanego przez motocykle 12. Lista ta pasuje nie tylko do Warszawy lat 40. i 50., ale również XXI-wiecznej. Paradoksalny związek dwóch aspektów stosunku Tyrmanda do Warszawy gorącego, radosnego uczucia, jakim obdarzył sponiewierane, chaotyczne miasto oraz troski o jego ład przestrzenny, czystość i piękno - świetnie ilustruje zestawienie dwóch cytatów. Dotyczą one miejskiego pyłu, którym krztuszą się warszawiacy. W Złym narrator przywołuje anonimowego filozofa twierdzącego, że przeciętny warszawiak wdycha średnio 4 cegły rocznie. Skoro zaś mieszkańcy odbudowują swoje miasto za cenę własnego oddechu, to na pewno nie straci ono swej duszy, mimo zniszczenia przez Niemców starych murów metropolii 13. Inną wersję anegdoty poznamy jednak, sięgając do starszego od powieści o 5 lat artykułu ze Stolicy. Liczba wdychanych cegieł spada wtedy czterokrotnie, a wspomniany filozof okazuje się lekarzem. Głównym źródłem pyłu są zaś nie budowy i rozbiórki, lecz... szczeliny nigdy niesprzątanego bruku, co Tyrmand komentuje z oburzeniem 14. Świadomość tragicznych losów nieujarzmionego miasta pozwala autorowi Złego wybaczyć niemal każdą niedogodność.. Jednocześnie nie pogrąża go w beznadziei, a raczej skłania do pobudzania entuzjazmu czasu odbudowy, ukazywania jej jako szansy na równie piękne, a Warto wracać do Tyrmanda, by odnaleźć miłość bezwarunkową, a zarazem nigdy nieprzyzwalającą na wydawanie swojego miasta na pastwę brzydoty. Tandeta zalewająca współczesną Warszawę miałaby dla Tyrmanda najprawdopodobniej tyle wspólnego z jej duszą, co zwalczana przez niego peerelowska szarzyzna czy najbardziej kiczowate i odrzucające elementy socrealizmu. W przeciwieństwie do zaniedbanych kamienic, przemysłowych kwartałów i pomysłowej, wymuszonej prowizorki czasów odbudowy, jest naroślą na tkance nieujarzmionej stolicy, która wciąż czeka na to, aby być traktowana z szacunkiem. Warto wracać do Tyrmanda, by odnaleźć miłość bezwarunkową, a zarazem nigdy nieprzyzwalającą na wydawanie swojego miasta na pastwę brzydoty. Pisarza, który pamiętał, że dla stworzenia metropolii o europejskim znaczeniu nie wystarczą pieniądze, potrzeba także miłości do miasta i potężnej woli jego rozwoju 15. Rozejrzyjmy się po Warszawie i spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie, którego z tych trzech elementów brakuje dziś najbardziej? 1. Leopold Tyrmand, Zły, Warszawa 2004, s. 59. Sporą pomocą w pisaniu niniejszego tekstu okazała się lektura strony Warszawa śladami ZŁEGO, opracowanej przez Pawła Kozdrowicza, [na:] 2. Tamże, s Tamże, s Tamże, s Leopold Tyrmand, Tyrmand Warszawski. Teksty niewydane, [e-book b.m.w., ISBN ] 2011, loc Leopold Tyrmand, Dziennik 1954 wersja oryginalna, Warszawa 1996, s Tamże, s Tyrmand Warszawski. Teksty niewydane, dz. cyt., loc Tamże, loc Tamże, loc Tamże, loc. 112, 1602 i in. 12. Tamże, loc Zły, dz. cyt.., s Tyrmand Warszawski. Teksty niewydane, dz. cyt., loc Tamże, loc

11 WARSZAWA TYRMANDA Rzecz jasna nie ulicę. Nie śmiałbym i nie widzę powodu. Nowy Świat jest jednym z wyobrażeń o Warszawie i jednym z jej zdrobniałych synonimów. Każda stolica ma kilka takich zdrobniałych synonimów, których dźwięk wywołuje momentalne skojarzenie geograficzne. Mówiąc Champs Élysées lub Wielkie Bulwary, mamy na myśli Paryż, Piccadilly Londyn, Krasnaja Płoszczad Moskwę, a Vaclavskie Namesti Pragę. Mówiąc, szepcąc czy śpiewając o Nowym Świecie, myślimy natychmiast o Warszawie. Ta pozycja Nowego Światu nie jest ani czymś przypadkowym, ani doraźnym. Trzy wieki istnienia najsamprzód przedmiejskiej, później śródmiejskiej arterii, jej pejzażowy wdzięk, a po tym architektoniczny ekwipunek, jej popularność w literaturze i malarstwie wreszcie, umiejscowiły trwale Nowy Świat w polskiej kulturze. Nie śmiał- 11

12 WARSZAWA TYRMANDA bym w niczym tedy uchybiać ulicy, przeciwnie najgorzej pragnąłbym podkreślić wagę jej spraw i wszystkiego, co się na niej dzieje. A właśnie co się na niej dzieje? Otóż dzieje się wiele rzeczy ciekawych. Wojna, która, jak wiadomo, zmieniła większość miasta w ruiny, nie oszczędziła i Nowego Światu, raczej obeszła się z nim szczególnie okrutnie. W roku 1945 wspinaliśmy się na Nowym Świecie po zwałach gruzów, smutnie ogarniając rozpostarty wokół chaos błota, lejów, stłuczonych murów. Ale już w 1946 czytaliśmy, pełni kołaczącej w nas sympatii, entuzjastyczne i porywające deklaracje warszawskich architektów i urbanistów. Przed wojną Nowy Świat zaśmiecony był komercyjnym budownictwem, jakie się na nim przez kilka dekad panoszyło. My odbudujemy Nowy Świat w całej jego historycznej krasie było sensem tych deklaracji. Wskrzesimy jego dawne piękno. Ożywimy jego właściwą dawność, przywrócimy mu jego dawny styl a Warszawa otrzyma jedyną w swoim rodzaju ulicę wygodnie nowoczesną i czarująco historyczną zarazem. Tak wtedy mniej więcej pisano i warszawiakom rosły serca, no bo przecież otrzymać od swych architektów i urbanistów jedyną w swoim rodzaju ulicę w Europie to prezent nie byle jaki. Przy tej okazji zapomniano uzgodnić szereg rzeczy zasadniczych i oto korzenie smutku jak mawiał poeta. Wszyscy domyślamy się, że wskrzeszać dawne piękno czy ożywiać dawny wyraz historyczny zburzonej ulicy można w sposób dwojaki. Wszelka plastyka użytkowa, zdobnictwo, sztuki stosowane. a w pierwszym rzędzie architektura dysponują w tym względzie dwiema zasadniczymi metodami: metodą stylizacji i metodą rekonstrukcji. Mieliśmy przeto nadzieję, że gdy nadejdzie właściwa pora, gdy przyjdzie jego czas, architekci i urbaniści opracują bazową koncepcję odbudowy Nowego Światu według jednej z tych metod. Albo więc będą plastycznie rekonstruować według zachowanych planów i odtworzeń, albo pokuszą się o szereg stylizowanych rozwiązań, syntetyzujących klimat architektoniczny ulicy. Zaznaczam tu najusilniej, że nie chcę wartościować podanych metod, obydwie moim zdaniem mają swe blaski i cienie, swoje uroki i mankamenty. Nie opowiadam się za żadną z nich, natomiast mocno podkreślam fakt, że metody te różnią się między sobą wyraźnie. Otóż gdy stwierdzimy dobrze ową różnicę i uświadomimy sobie, na czym ona polega, warto wybrać się na spacer po odbudowanym niemal Nowym Świecie, gdzie bez trudu przekonamy się. że w tej ślicznej i ogrzewającej serce ulicy tkwi kilka błędów, jak przypalone rodzynki w doskonałym cieście. Te błędy czy grzeszki mają właśnie charakter metodologiczny, czyli pomieszania dwóch zasadniczych koncepcji w odbudowie. Warszawa ostatnich czterech lat jest chyba największym zbiorowiskiem fanatyków architektury. Wszyscy tu jesteśmy entuzjastycznymi konsumentami tej sztuki jak najbardziej zainteresowanymi tym, co i jak się buduje, i dlatego nie mogłem zgodzić się z jednym z mych znajomych architektów, który rzeki mi niedawno: Na koncerty muzyki poważnej chodzą tylko prawdziwi melomani. O mikrobiologii rozprawiają tylko mikrobiolodzy, o architekturze zaś chcą teraz mówić i wygłaszać sądy wszyscy bez wyjątku. To jest niesłuszne. Nieprawda rzekłem. To jest bardzo słuszne. Słucha Beethovena tylko ten, kto chce. Mikroskopem posługują się tylko ci. Którzy potrafią osiągnąć z niego korzyści. Natomiast w domach mieszkają i po ulicach chodzą wszyscy bez wyjątku, toteż każdy ma prawo mieć o nich swoje własne zdanie. 12

13 WARSZAWA TYRMANDA Wracając więc na Nowy Świat, przechadzałem się po nim niedawno z Ewą i Krzysztofem, którzy do spółki mają lat dwadzieścia osiem i entuzjazmują się wszystkim, co piękne. Oczywiście odbudowany Nowy Świat jest dla nich niekończącym się pasmem wzruszeń, tym głębszych, iż ich zdolność odczuwania piękna rosła w jednym niemal rytmie z rusztowaniami i murami odbudowywanej ulicy. Otóż kilka obiektów na Nowym Świecie powoduje wydłużenie się min Ewy i Krzysztofa. Na widok tych kamienic twarze ich przybierają wyraz zakłopotania i niezrozumienia i dopiero w czasie ostatniej przechadzki doszło do zasadniczych wyjaśnień. Przed domem na rogu Ordynackiej, tak zwanym domem pod Lwem, Krzysztof spytał: Powiedz mi, dlaczego kamienica ta w tak dziwny sposób różni się od innych, od swego otoczenia? Ma taką samą wysokość i niby tak samo wygląda, a przecież ciągle mi się wydaje, że jest to wielki, nowoczesny gmach, spłaszczony na siłę do rozmiaru sąsiednich kamieniczek. Właśnie podchwyciła Ewa te sąsiednie kamieniczki wyglądają jak kopie ze starych sztychów i obrazków, a ten jest jakiś inny. Utrafiliście w samo sedno rzekłem. Rzecz polega im tym, że dom ten jest stylizacją architektoniczną, podczas gdy sąsiednie są mniej lub więcej wiernymi rekonstrukcjami, czyli dokładnymi odtworzeniami starych, historycznych kamieniczek. I starałem się im, w miarę mych możliwości, wytłumaczyć pojęcie stylizacji, które jest pojęciem trudniejszym od rekonstrukcji. Mówiłem o syntezie elementów historycznych, o przepuszczaniu przez pryzmat współczesnej świadomości artystycznej starych, stylowych wartości, o upraszczaniu świadomym, o starych wzorach w opracowaniu nowoczesnej techniki itd. Pokiwali głową ze zrozumieniem, przeszli obok domu narożnego przy Chmielnej, patrząc nań z zakłopotaniem, po czym długo zastanawiali się nad kamienicami nr 15 i nr 17. Była to pogodna niedziela i, jak zdołałem zauważyć, Ewa i Krzysztof nie byli w tym zamyśleniu odosobnieni. Wielu spacerowiczów zapytywało się w duchu, a także siebie nawzajem, dlaczego ładne skądinąd, lecz zupełnie oderwane od charakteru reszty ulicy, stylizowane obiekty otwierają po nieparzystej stronie Nowy Świat od strony Alei Jerozolimskich. A przecież powiedział Krzysztof gdyby wystylizowano, jak mówisz, całą ulicę, to też mogło być ładnie, nieprawda? Przypuszczam odparłem. Zakładając, że zrobiłoby się to z takim kunsztem, znawstwem i talentem, jak zrekonstruowano zasadniczą większość obecnego Nowego Światu. Zarówno stylizacja, jak i rekonstrukcja ma swoje zalety. W pierwszej więcej powiedzieć może architekt poeta, w drugiej architekt historyk. Błąd więc tkwi w tym. że nie ustalono uprzednio, jak ma się zrobić całość zakomunikowała Ewa. Mądra, rzeczowa Ewunia! Ta jej prosta i jasna konkluzja zadecydowała, że napisałem ten felieton. Nazwałem w nim rzeczy trudniej: nieporozumieniem metodologicznym, niezgodnością koncepcji, a tu tymczasem, abstrahując od tego. kto ma słuszność stylizatorzy czy rekonstruktorzy przychodzi nam stwierdzić po prostu, że nie zgodzono się uprzednio, jak ma się robić. Stąd przypalone ro- 13

14 WARSZAWA TYRMANDA dzynki w bardzo smacznym pierniku. Stąd dom pod Lwem przy Ordynackiej, zbyt daleko idące uproszczenia stylizacyjne w rekonstruowanych kamienicach Centrali Przemysłu Chemicznego (róg Foksal) i nr 21 (zbytnio kontrastujące z sąsiednią, stylową i bogatą elewacją dawnego pałacu Kossakowskich), stąd wreszcie przypominająca ładną dekorację teatralną kamieniczka Związku Zawodowego Pracowników Kultury i Sztuki oraz mający rzeczywiście bardzo mało wspólnego z Nowym Światem narożnik Chmielnej. Dlatego więc nie mogę zgodzić się ze zdaniem, wyczytanym w Stolicy, które brzmiało: a w trzysta lat po swych urodzinach Nowy Świat powraca znów do życia w swym JEDNOLITYM (?), stylowym wyrazie. To nie jest słuszne. Jednolity wyraz naruszony został tu i ówdzie i wszyscy to widzą, nawet ci, którzy nie potrafią swego wrażenia odpowiednio sformułować. Pewien szofer, jadąc ze mną przez Nowy Świat nocą, miał na przykład inne zastrzeżenia. Proszę mi powiedzieć rzekł pisali w gazetach, że na Nowym Świecie staną jakieś specjalne, dobrane pod historię latarnie, a tymczasem na Nowej Marszałkowskiej postawili takie same jak te tu. A jakże ta Nowa Marszałkowska może mieć historyczne lampy, kiedy ją niedawno przebili? Przyznam się, że byłem skłopotany tą celną uwagą, szybko jednak zrozumiałem, że nie miała ona na celu żadnej zgryźliwej krytyki, lecz była dowodem ogromnego, serdecznego zainteresowania, jakim otaczają warszawiacy wszystko tyczące się Nowego Światu. Szofer i Krzysztof, Ewa, ja i kilkaset tysięcy innych rozgorączkowanych warszawską odbudową oglądamy sobie Nowy Świat jak nowy prezent i chcemy o nim mówić, rozprawiać o jego zaletach i niedociągnięciach. I dlatego, mimo że zachwycam się i przywiązuję z każdym dniem bardziej, zatytułowałem ten artykuł: Atakuję Nowy Świat! Stolica, 1950: Tygodnik Powszechny, 1952 Przedruk powyższego felietonu dzięki uprzejmości Wydawnictwa MG. Ten oraz inne felietony Leopolda Tyrmanda, znajdą Państwo w książce <<Tyrmand warszawski>>, która ukazała się nakładem tegoż wydawnictwa w 2011 r. 14

15 WARSZAWA TYRMANDA 15

16 WARSZAWA TYRMANDA - Z Andrzejem Doboszem o Warszawie, Leopoldzie Tyrmandzie, kawiarniach i krawcach rozmawiają Jakub Dybek i Jerzy Kopański - Jakub Dybek, Jerzy Kopański: Czy mógłby Pan oprowadzić nas po Warszawie lat 50-tych? Andrzej Dobosz: Mieszkałem wtedy na WSM-owskim Żoliborzu. Była to dzielnica szalenie spokojna. Wiadomo było, że nie należy zapuszczać się na Marymont. Od jesieni 1950 byłem uczniem Liceum Batorego na Myśliwieckiej. Większość moich kolegów mieszkała w tamtych okolicach: Na Rozbrat, Cecylii Śniegockiej, Fabrycznej. Od 51 r. wprowadzono obowiązek kolektywnego uczenia się. Mieliśmy dobierać się w zespołach 4, 6 osobowych i cztery razy w tygodniu, po obiedzie, przez cztery godziny pod danym adresem musieliśmy uczyć się wspólnie. Tyle, że założyłem się sam ze sobą, że nigdy nie przeczytam fundamentalnego, założycielskiego dzieła realizmu socjalistycznego Matki Maksyma Gorkiego. Z.M.P-owskie Brygady Lekkiej Kawalerii sprawdzały czy rzeczywiście się w tym czasie uczymy. Wiązały się z tym pewne wygody. W mojej grupie był kolega niezły z matematyki, który rozwiązywał zadania a ja je tylko przepisywałem. Do mnie należało streszczanie lektur. Tyle, że założyłem się sam ze sobą, że nigdy nie przeczytam fundamentalnego, założycielskiego dzieła realizmu socjalistycznego Matki Maksyma Gorkiego. Pouczyłem jednak towarzyszy niedoli, że bohaterka nazywa się Pelagia Niłowna a jej dojrzewający ideowo syn to Paweł Własow. Większość czasu spędzaliśmy rozmawiając na wszystkie możliwe tematy. Po zmroku Fabryczna nie była bezpieczną ulicą dlatego kolega gospodarz odprowadzał nas do trolejbusu. On sam był swój, więc nic mu nie groziło. Natomiast wewnątrz grup chuligańskich dochodziło czasem do nieporozumień towarzyskich. W ścisłym śródmieściu niebezpiecznie było w ruinach w większości ocalałych lecz teraz burzonych kamienicach pod zabudowę MDM-u. Gorzej jeszcze było w kwartale dzisiejszego Pałacu Kultury. Wiadomo było, że należy unikać obszaru między Żelazną a Towarową. Coś złego słyszałem o dalekiej Grójeckiej i mieszkańcach wielkiego budynku zwanego Pekin. Ulice Bartoszewicza, Kopernika stanowiły wówczas granicę miasta. Poniżej Powiśle, tam gdzie dziś jest nowa Biblioteka Uniwersytecka, to było przez lata morze gruzów. W roku 1954 moi starsi koledzy z polonistyki stworzyli Studencki Teatr Satyryków. Pierwszy lokal znaleźli w dawnym budynku elektrowni. Przestawienia zaczynały się o ósmej, kończyły o północy. Bywałem tam zazwyczaj z Markiem Hłasko. Szliśmy pod góre przez te gruzy jakieś trzy kwadranse. Wiadomo było, że można się tam spotkać z propozycją nie do odrzucenia: nabycia cegły w cenie stu złotych. Do tego sprzedawca wymagał by zabrać cegłę ze sobą. Jeden z takich rodaków został po pewnym czasie rozpoznany w nocnej Kameralnej, ważnym miejscu tamtej Warszawy. Nie zaprzeczając spontanicznie zwrócił banknot, pytając czy warto za stówę łamać mu życie. W dalszym ciągu nocy doszło do pewnych serdeczności. Okazało się, że ma na imię Staś. Pokazano mi jegomościa na ulicy. Po dziesięcioleciach spotkałem go jako właściciela, oferowanego na sprzedaż, dobrego, dużego mieszkania w okolicach Łazienek. Marek potężny, większy ode mnie, w wielkim furmańskim kożuchu, mówił, że jak ktoś idzie naprzeciw nas to nie wolno się cofnąć, trzeba z impetem iść na niego. Nie dowierzając brał mnie pod rękę. Ze dwa razy zepchnęliśmy jakichś wyrostków na bok. Nigdy bez Hłaski nie wybrałbym się wieczorem na Pragę, gdzie lubił się włóczyć. Praga jeszcze dziś jest osobnym miastem. Przy niepewnej pogodzie, zapowiadanych przelotnych deszczach co trzeci, jeśli nie co drugi przechodzień na Nowym Świecie ma ze sobą parasol. W taki dzień można przejść całą Targową i Ząbkowską i nie zobaczy się jednego parasola. Przyczyny tej odmienności Pragi sięgają lat 80-tych XIX stulecia. Władze carskie zarządziły wówczas, że rosyjscy przestępcy kryminalni po odbyciu kary nie mają prawa mieszkać w Petersburgu I Moskwie. Przysyłano ich na osiedlenie w okolice prawobrzeżnej Warszawy: Kobyłka, Marki, Ząbki to było terytorium na którym stopniowo się polonizowali, nadając mu jednak szczególny koloryt. Współcześnie mówi się o Leopoldzie Tyrmandzie przede wszystkim jako warszawiaku. Czy podkreślanie bardzo silnego związku z Warszawą jest uzasadnione? Dla pana Leopolda w Polsce istniały cztery miasta. Sopot, gdzie od połowy lat 50-tych był ważną postacią festiwali jazzowych. Kraków Przekrój, potem Tygodnik Powszechny i krawiec, który szył marynarki. Tyrmand miał teorię, że krawcy lubią szyć całe garnitury ale w gruncie rzeczy jednym naprawdę udają się marynarki, innym spodnie. Trzecim miastem były Katowice, skąd pochodziła jego druga żona Barbara Hoff, i gdzie zamawiał spodnie u pewnego plastyka. Dwa razy w ciągu roku odbywał podróż przez Kraków do Katowic po nową marynarkę i spodnie. Wiosną 63 zastałem zaproszony w taką podróż szarym Oplem-Rekordem. Wyruszyliśmy wczesnym przedpołudniem. Długi wieczór spędziliśmy w Piwnicy pod Baranami. Nazajutrz po śniadaniu Basia udała się do Przekroju a my dwaj odwiedziliśmy Jerzego Turowicza w Tygodniku Powszechnym. Potem zostałem przed- 16

17 WARSZAWA TYRMANDA stawiony krawcowi od marynarek. Po obiedzie ruszyliśmy do Katowic. Tam poznałem mistrza spodni. Poza tym Leopold Tyrmand żył w Warszawie, w której pisał i którą tak zajmująco, ze zrozumieniem opisał. W Warszawie jedyne drobne poprawki powierzał krawcowi a zarazem sekretarzowi partii w Teatrze Ateneum, Jaracza 20, nazwiskiem Władysław Hrycek. Zadziwiła nas jedna sprawa. Tyrmand wraca do Warszawy i jakby nie zauważa tragedii żydowskich mieszkańców miasta, nie podkreśla wówczas swoich żydowskich korzeni. Czemu? W antrakcie podszedł do mnie jakiś młody człowiek i wręczył mi kartkę formatu połowy strony maszynopisu z tekstem wypisanym na maszynie z czcionką hebrajską, mówiąc: masz, przyjdź sobie potańczyć. W ówczesnej Warszawie jedynie trzy osoby ostentacyjne podkreślały swoje pochodzenie. Antoni Słonimski, dumny z pradziadka Abrahama Szterna, nonkonformistyczny krytyk teatralny Jerzy Pomianowski i Adolf Rudnicki, piszący o zagładzie i uważany nie bez racji za najwybitniejszego pisarza w kraju. Rudnicki właściwie Hirschhorn, debiutował przed wojną (1930) jako Rudnicki, podobnie jak Adam Ważyk (Wagman). Antykomunista Tyrmand nie chciał, by ktokolwiek bodaj przez moment myślał o nim jako człowieku z obozu władzy. Stąd, prócz prawdziwej przyjaźni z Kisielem, wybór katolicyzmu jako jedynej możliwej opozycji wobec reżymu. W tamtych latach istniało wprawdzie niewielkie koncesjonowane środowisko zawodowych Żydów Żydowskie Towarzystwo Społeczno-Kulturalne, nie było jednak przyjęte zastanawianie się, czy mówienie, że ktoś jest Żydem. W powszechnej opinii dość przesadnie wiązano nie aprobowaną władzę z żydostwem. W roku 1953 oglądałem w Teatrze Żydowskim Idy Kamińskiej, wielkiej aktorki, Sen o Goldfadenie. Był to zachwycający spektakl, nawet przy całkowitej nieznajomości języka hebrajskiego. W antrakcie podszedł do mnie jakiś młody człowiek i wręczył mi kartkę formatu połowy strony maszynopisu z tekstem wypisanym na maszynie z czcionką hebrajską, mówiąc: masz, przyjdź sobie potańczyć. Złożyłem starannie papier, chowając do portfela. Po paru dniach zobaczyłem kordon milicji niedopuszczający zwykłych obywateli na jakąś ulicę co było wtedy częste. Wyjąłem wówczas mój hebrajski papierek i bez słowa podałem prostemu milicjantowi. Ten rzucił okiem i natychmiast mnie przepuścił. Ta sytuacja powtórzyła się jeszcze kilkanaście razy. Władza Ludowa na najniższym poziomie wobec domniemanej żydowskości przyznawała mi przywileje. Czy poleciłby Pan młodemu czytelnikowi lekturę Tyrmanda? Oczywiście, Zaczynając od Złego. Wystarczy otworzyć na dowolnej stronie by nie móc się oderwać. Także Filip jest wybitną powieścią. To są ciekawsze lektury niż Przygody człowieka myślącego czy Sława o chwała. Nie lubię Życia towarzyskiego i uczuciowego, gdzie autor najlepiej sprzedawanej powieści PRL-u ujawnia swoje urazy wobec zbyt wysoko notowanych autorów, o których nie warto pamiętać. Rozmawiali - Jakub Dybek, Jerzy Kopański Andrzej Dobosz - pisarz, krytyk literacki, felietonista, aktor nieprofesjonalny (Rejs, Stawiam na Tolka Banana). Autor książek Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia (Iskry 2011), Ogrody i śmietniki (Biblioteka Więzi 2008), Generał w bibliotece (Wydawnictwo Literackie 2001) 17

18 WARSZAWA TYRMANDA 18

19 WARSZAWA TYRMANDA Tyrmand blogerem lifestyle owym Co to jest ballada miejska? pytał Leopold Tyrmand (pod pseudonimem Jan Andrzej) w jednym ze swoich felietonów w Tygodniku Powszechnym w 1951 roku. I odpowiadał: jest to pieśń powołana do życia przez anonimowego twórcę, rozwijająca się i przekazywana ustnie w charakterze pewnej tradycji z pokolenia na pokolenie i zawierająca w sobie cząstkę duszy miasta, w którym powstała 1. Dalsza część definicji mówi o silnie społecznych akcentach ballady i jej tematyce bazującej wokół uczuć i takich spraw elementarnych jak miłość, nienawiść, zdrada i honor. Bywa, że ballada miejska dotyczy także czynów bohaterskich dokonywanych w momentach przełomowych dla narodu. Można uznać Tyrmanda za twórcę warszawskiej ballady. Bo wszystkie wyżej wymienione elementy definicji tego gatunku znajdziemy u niego. W jednej ze swoich powieści Tyrmand łamie tabu warszawskiego życia towarzyskiego i uczuciowego, w kolejnej buduje narodową epopeję (chodzi o Złego), zaś często w swoich felietonach skupia się na opisie czegoś, co dziś nazwalibyśmy warszawskim lifestylem. Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby Tyrmandowi przyszło żyć w dzisiejszej Warszawie, to swoje zapiski publikowałby na blogu, ćwierkał na Twitterze i miał grono fanów na Facebooku. Leopold Tyrmand pisał bowiem w swoim Dzienniku 1954: moje życie codzienne konstruuje się wokół tego dziennika. Prowadzę go zaledwie pół miesiąca, a już przerósł wszystkie zamiary. Coś rośnie. Tylko co? Zbyszek Herbert powiedział: <<Ostatniego dnia napiszesz: Dziś nigdzie nie wychodziłem i z nikim nie rozmawiałem. Pisałem dziennik. Po czym znajdą cię na podłodzie i obdukcja wykaże śmierć z wyczerpania Śmierć z wyczerpania może brzmieć jak końcówka życiorysu jakiegoś warszawskiego pracownika korporacyjnego, jednak zarówno treść jak i język tego fragmentu koresponduje z czymś, co znamy z dwóch książkowych pozycji najpopularniejszego polskiego blogera, czyli Tomka Kominka Tomczyka. Podobnie jak niegdyś Tyrmand swojemu dziennikowi poświęcał znaczną część swojego dnia, tak samo współczesnemu królowi blogerów zdarzało się, że odmawiał swoim przyjaciołom wspólnych wypadów, ponieważ musiał prowadzić bloga. Znamienne, że obaj skupiają się w swej twórczości na opisie czegoś, co zawarte jest w słowie lifestyle. Trzeba jednak wspomnieć, że Kominek czerpie ze swojej blogowej działalności znacznie większe profity niż Leopold Tyrmand ze swej działalności literackiej. Cóż, może po prostu autor Złego wyprzedził swoją epokę? Wyobrażam sobie lajki, które dziś zdobywałby publikujący na FB Leopold Tyrmand. Wracając jednak do ballad Tyrmanda - mają one charakter uniwersalny. Sportretowana w nich Warszawa łudząco przypomina w wielu aspektach dzisiejszą stolicę. Jej mieszkańcy, a w szczególności ich styl życia nie uległ znaczącej zmianie. Bo na tym właśnie polega warszawskość! W Warszawie bowiem się nie mieszka, w niej się (albo lepiej: nią) żyje. We wspomnianym wyżej Dzienniku 1954 Tyrmand pisał: dla mnie duży pisarz to ten, kto potrafi skonstruować bohatera swej własnej epoki. Wedle tej definicji Tyrmand jest kimś większym niż wspomniany duży pisarz, skoro jego postać nie tyle jest bohaterem swej epoki, co po prostu warszawskim bohaterem uniwersalnym, takim, który bez przeszkód mógłby żyć dziś. Tyrmand miał świadomość ponadczasowości swoich dzieł, gdyż 12. lutego 1954 r. pisał: przyszło mi ni stąd, ni zowąd na myśl, że to, co piszę w dzienniku może mieć wartość nieprzemijającą. Może nawet doniosłą. Już kiedyś o tym myślałem, lecz zdało mi się robieniem z siebie samego balona. Dziennik to psychiczne odprężenie na prywatny użytek i to musi wystarczyć. Dziś wydało mi się, że jeśli przetrwa i dotrze do drukarskiej prasy zostawi po mnie ślad. I Tyrmand nie mylił się. Mylił się jednak, co do odbiorców dzieła, gdyż krąg tych właśnie zawęził we wspomnianej Życie w Warszawie niesie za sobą zwykle pewien rodzaj pychy, nazwany eufemistycznie przez Tyrmanda warszawskimi wątpliwościami. notce do tych, którzy przetrwają komunizm. Ja komunizmu nie przetrwałem, nawet nie doświadczyłem go na swojej skórze, a jednak czuję, że Tyrmand pisał również dla mnie. A nawet o mnie, bo przecież Warszawę kocham i nią żyję (bo kocha się nigdy za coś, a zawsze pomimo; tak więc Warszawę kocham pomimo jej brzydoty i udręk codziennego życia). Tyrmand był prorokiem kiedy stwierdził, że pisze ten dziennik dla XXI-ego stulecia. Warszawskie wątpliwości Życie w Warszawie niesie za sobą zwykle pewien rodzaj pychy, nazwany eufemistycznie przez Tyrmanda warszawskimi wątpliwościami 2. Oznaczają one, że wszystko co dzieje się poza Warszawą jest niedobre, nudne, niewłaściwe i pozbawione wdzięku. Natomiast to, co ma miejsce w stolicy jest dobre, interesujące, pełne czaru i uroku. I trudno nawet nie mieszkając w Warszawie nie odnieść podobnych wrażeń. Warszawskie życie zajmuje znaczną część telewizyjnej ramówki począwszy od serwisów informacyjnych (cała Polska zazwyczaj wie o paraliżu miasta spowodowanego np. znalezieniem niewypału z czasów II Wojny Światowej, tudzież o cudownej niczym rozwój gospodarki Polski za Donalda Tuska, przemianie Stadionu Narodowego w Basen Narodowy), poprzez poważne filmy i seriale skończywszy na rynsztokowych produkcjach spod znaku Warsaw Shore (a może Whore?), czy Miłości na bogato, o których więcej mowy będzie w dalszej części wywodu. Mentalność pępka świata (a przynajmniej Polski) widać w postawie Warszawiaków. Są oni podobni do jednego z bohaterów Życia towarzyskiego i uczuciowego, Andrzeja, który w pewnym momencie boleje nad kimś, kto chce pracować na prowincji za pensję równą tej warszawskiej, skoro nie ma tam możliwości ucieczki do kina, do Bristolu, czy na Nowy Świat 3. Sam kilkakrotnie złapałem się na podobnym rozumowaniu. Zawsze niezwyciężona Paradoksalnie jednak te warszawskie wątpliwości to raczej brak tych wątpliwości, skoro niczym Tyrmand memu Miastu (!) wszystko potrafię wybaczyć, a w Warszawie nic mnie nie razi. No dobra, jednak nie do końca prawda z tym, że nic mnie nie razi, jeśli razi. A razi np. życie tramwajowe, opisane także tak przecież barwnie przez Tyrmanda. Ale wszystkie te niewygody giną w ogólnym rozrachunku. I piszę to jako słoik, występując jednocześnie przeciw Tyrmandowi, który twierdził, że by Warszawę kochać trzeba z niej pochodzić 4. Aby zakochać się w Warszawie wystarczy skosztować opisanych przez niego owoców z drzewa poznania, których sam zamakowałem, a także pewien sierżant, pod którego słowami mogę się podpisać obiema rękami. Mundurowy rzekł: ciągnie mnie tam [do Warszawy - M.D.], taka ich mać, na podwójnym napędzie. Żeby tylko tam móc żyć, żeby dali jakąś szansę. Opisałem jeden z dwóch elementów potrzebnych do stworzenia metropolii o wszecheuropejskim znaczeniu. Jest nim miłość do miasta. Drugim zaś składnikiem jest potężna wola rozwoju 5. Ten jest widoczny gołym okiem. Organizm Warszawy (zdaje się całkiem autonomiczny od Mazowsza! 6 ) wchłania wszystko, co stanie na jej drodze. Wchłania miasteczka, dzielnice, terytoria. Ale wchłania (a raczej wciąga) w siebie także ludzkie istnienia. Jest czasami miastem potworem, miastem wampirem, w którym można czasami się zagubić. Ale i tak je kochamy. Rozwój niesie za sobą także kolejne inwestycje. Gołym okiem widać, że ten organizm Warszawy żyje, żyje, bo jest w permanentnej budowie i przebudowie. Trudno znaleźć inną europejską metropolię o takiej plastyczności architektury i przestrzeni miejskiej. Zaskakujące jednak, że te zmiany nigdy nie naruszyły duszy miasta. Wystarczy, co wciąż podkreślam i udowadniam niniejszym esejem, porównać Warszawę malowaną przez Tyrmanda ze współczesną. Tej duszy nie zabiła ani II Wojna Światowa, ani martyrologia powstań, ani lata komunizmu (choć te najboleśniej odcisnęły na niej swe piętno ). Można odwrócić pewien cytat odnoszący się do depresji i powiedzieć, że poprzez te cierpienia, których doznało Miasto jego ciało niegdyś zmarło, choć dusza jeszcze żyje. 19

20 WARSZAWA TYRMANDA Duch zawsze niezwyciężonej Warszawy to także duch męstwa, waleczności, ale przede wszystkim triumfu. Rzadko mamy do czynienia z miastem, które przeżyło własną śmierć. Powstanie 44 to nic innego jak największe polskie Termopile i zwycięstwo duchowe odniesione mimo materialnej przegranej. Tak też tłumaczę sobie zachwyt Tyrmanda nad odbudową Warszawy. Jako jeden z niewielu zachwyca się nowym wizerunkiem Miasta (bo np. nie jest już tu tak ciasno 7 ) i w pewnym momencie przewrotnie nawet pyta cóżby się stało z Wenus Milońską gdyby jej zrekonstruować ręce? Ale może, patrząc na to z innej perspektywy, usilnie chce on po warszawsku klęskę obrócić w zwycięstwo? Sacco di Varsavia Warszawiacy jak Rzymianie mają swoje ruiny, swoje sacco di Varsavia. O ile jednak, w przypadku mieszkańców półwyspu Apenińskiego ich sacco przypominają o długoletniej historii i wielkości ówczesnego civitas, o tyle nasze, warszawskie są tylko bolesnym świadectwem podwójnej klęski zniszczenia i nieudanej odbudowy. Mylił się Tyrmand, który w swoim felietonie zatytułowanym nie inaczej jak właśnie sacco di Varsavia wieszczył, że w przyszłości w Warszawie zniknie wszelki, ale to wszelki ślad zniszczenia. A wystarczy przecież przejść się Marszałkowską, wstąpić na Plac Zwycięstwa (najboleśniejszym świadectwem jest Grób Nieznanego Żołnierza mieszczący się we fragmencie kolumnady Pałacu Saskiego), spojrzeć na odrażający Pałac Kultury i Nauki, czy też zboczyć nieco z Traktu Królewskiego i wejść w którąś z jego bocznych uliczek. Miejsca wolnego od zabudowy, stanowiącego właśnie sacco di Varsavia jest tam tyle, że od hulającego wiatru i przeciągów można dostać kataru. Jednakże odbudowa ukazała dobitnie, że choć Warszawa budzi kompleksy i jest niezbyt lubiana przez tych, którzy w niej nie mieszkają, to jednak budzi sentyment do tego stopnia, że kilkadziesiąt lat temu cały naród budował swoją stolicę. Sacco di Varsavia to jednak przede wszystkim milczący, antyhitlerowski i antykomunistyczny pomnik. Leopold Tyrmand pisał: Potrzebny jest ślad w wyglądzie miasta, który by świadczył o jego martyrium po wiek wieków, który by przekazywał następnym pokoleniom, wizualnie i najdobitniej, świadectwa prawdy o barbarzyństwie faszyzmu, nieludzkie i smutne odpryski epoki pieców i startych z ziemi miast. Zadaniem tych dowodów winy jest trwać w czasie i świadczyć przeciw upokarzającemu dla wszystkich żyjących w tym stuleciu, okresowemu zwycięstwu hitlerowskiego bestialstwa nad humanitas, tym największym skarbem społeczeństw ludzkich i celem postępu, tak jak po dzień dzisiejszy świadczą przeciw Wandalom strzaskane rzymskie kolumny 8. Dzisiejszych Warszawiaków trapi jakiś duch tęsknoty za przedwojenną Warszawą, której bądź co bądź nawet nie znali. Ogromną popularnością ciszą się strony internetowe z przedwojennymi warszawskimi fotografiami. Silny jest także kult Powstania 44 i szacunek do historii. Warszawa zatem jest wdzięczną i sentymentalną wizytówką Polski zniszczonej okrutnie, ale i powstającej. Jednakże nie wiedziałem, co czuć i autentycznie zagubiłem się w momencie, w którym oprowadzałem międzynarodową grupę studentów w charakterze przewodnika po Muzeum Powstania Warszawskiego. Pomijam szok, jaki ta wizyta u nich wywołała, natomiast jedno pytanie do dziś brzmi w uszach czy to naprawdę się wydarzyło? Wyżej wspomniani stwierdzili, że to wszystko jest niemożliwe i pokazałem im jakąś fikcję. Mekka hipsterów i pedałów Duch Warszawy to także jej pluralizm. Pluralizm architektoniczny jest odbiciem pluralizmu światopoglądowych postaw. Warszawiak jest indywidualistą 9. Niestety ma to swój minus w postaci tego, że Warszawa chcąc nie chcąc stała się mekką polskich homoseksualistów, którzy wyzwoleniu tu z patriarchalnej opresji swoich ciemnogrodów mogą lansować się swoją odmiennością. Nie jest to zjawiskiem nowym już w Można zaryzykować stwierdzenie, że gdyby Tyrmandowi przyszło żyć w dzisiejszej Warszawie, to swoje zapiski publikowałby na blogu, ćwierkał na Twitterze i miał grono fanów na Facebooku. 20 swoim Dzienniczku św. Faustyny, siostra Kowalska rysowała Warszawę, jako siedlisko niecnoty wszelakiej oraz innych grzechów postępu (podejrzewam, że chodzi tu o aborcję). Za te właśnie grzechy miała ona zostać zniszczona (spełnienie tej przepowiedni świadczy według mnie o autentyczności objawień, jakich doznawała święta). Ale do rzeczy pluralizm ten został dostrzeżony także przez Tyrmanda, który jeden ze swoich felietonów poświęcił kamienicy pod adresem Krakowskie Przedmieście 17, a dokładniej temu, jak różni ludzie na nią spoglądają 10. Opinie na jej temat choć zdecydowanie odmienne od siebie doskonale się uzupełniały. Dla każdego coś miłego w tym mieście świętych i grzeszników się znajdzie. W Warszawie spełnia się codziennie testament Hamleta, który krzyczał: być sobą, być sobą this above all! 11. Pytanie jednak, czy to bycie sobą zawsze jest byciem sobą, a nie wyłącznie naśladowaniem trendów? Nigdzie zaś nie rysuje się tak wyraziście polska apoprawność lub antypolitycznośc jak w Warszawie czytamy również w jednym z Tyrmandowych listów z Warszawy. I trudno nie przyznać publicyście racji. Czy jest inne miejsce w Polsce, gdzie znajdziemy tyle różnych osobowości, jak w Warszawie? Aby wczuć się w ten klimat, polecam obejrzeć najnowszy klip warszawskiego (a jakże!) zespołu Divines Warsaw, what you ve done to me? Ukazuje on, że pluralizm wespół z niepoprawnością, zaowocował wyjaskrawieniem najróżniejszych stylów i postaw. Ale czy sam Tyrmand nie był jakąś antycypacją subkultury? Zamieniał przecież swój bunt w styl do tego stopnia, że aż mu w pięty poszło i nawet swoimi kolorowymi skarpetkami przedstawiał swój stosunek do szarej codzienności życia w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Warszawa na wdzięk nieopisany pisał we wspomnianym już felietonie bulgoce żywotnością, urzeka intensywnością barw kipiącego w niej życia zaprzeczając na każdym kroku poprawności, depcąc ja pogardliwie, nie znosząc jej. Jest idealnym miejscem życia dla hipsterów przeszłych i obecnych. Architektura miasta zdaje się także pasować do tego opisu. Jest niespójna i chaotyczna. Jest tak brzydka, że aż piękna. Jak hipsterski styl. Architektura ciastkowa i zbrukana przestrzeń miejska Co zaś się tyczy jeszcze architektury miasta, to trudno o bardziej adekwatny zwrot jak architektura ciastkowa Leopolda Tyrmanda. Ta architektura ciastkowa cechuje się zupełną, doskonałą sztucznością, głoszącą wszem i wobec nieprawdę nieprawdopodobnych zestawień kolorów i faktur, kukiełkowatośc odtwarzanych przedmiotów i symbolów 12. Przykładami takiej architektury ciastkowej w moim przekonaniu są: Złota 44 (która niczym ciastko ma byt krótka i nietrwała, z powodu tej plastikowej okładziny psującej cały efekt), vitkac (to ci dopiero sztuczność i piękno brzydoty!), czy biurowiec Senator (najlepiej go po prostu określić przymiotnikiem: nijaki). Nie wspominam już nawet tutaj o architekturze Wilanowa, która jest tak plastikowa, że aż odrzuca. Aczkolwiek jest jeden plus takiego rozwiązana sztuczność wilanowskiego osiedla doskonale będzie korespondować z równie koszmarną Świątynią Opatrzności Bożej właśnie tam budowaną. I przy okazji dochodzimy do kolejnej cechy, która zawiera się w Warszawskości jest nią permanentny stan budowy. Nie jest on wprawdzie już tak dynamiczny jak w listach z Warszawy pisanych w 1951 r., ale jednak wciąż bije na głowę wszystkie inne miasta. Kurz i błoto, błoto, błoto, na które ciągle narzeka Tyrmand w Dzienniku 1954 r. jest przecież równie dobrze znany np. mieszkańcom terenów budowy II linii metra. Wciąż powstają nowe, dumne budowle. Czy są one udane jest już inną kwestią. Reakcje na ten stan ciągłej budowy nazwał Leopold Tyrmand świadomością warszawską, która polegała na oswojeniu się z dynamiczną zmianą otoczenia 13. Stałem w długiej kolejce do kasy dworca Warszawa Śródmieście i z nudów oglądałem rozwieszone szyldy reklamowe. Otóż brzydota tych szyldów jest czymś nieporównywanym 14 - żalił się pewnego razu Leopold Tyrmand. Paskudnych reklam w Warszawie jest aż nadto. I taki

Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98

Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98 Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98 Nadchodzi dla Miłosza czas przełomowy zmierzenie się ze sławą i popularnością. Milczenie krytyki polskiej na temat Miłosza ; nieśmiałe upominanie się o jego miejsce.

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Najważniejsze lata czyli jak rozumieć rysunki małych dzieci

Najważniejsze lata czyli jak rozumieć rysunki małych dzieci Najważniejsze lata czyli jak rozumieć rysunki małych dzieci Anna Kalbarczyk Najważniejsze lata czyli jak rozumieć rysunki małych dzieci Rozwój osobowości dziecka w wieku od 2 do 6 lat na podstawie jego

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

HANS CHRISTIAN ANDERSEN. Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec

HANS CHRISTIAN ANDERSEN. Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec HANS CHRISTIAN ANDERSEN Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec HANS CHRISTIAN ANDERSEN Żył w latach 1805 1875; Prozaik, poeta, dramaturg i baśniopisarz duński; W wieku 14 lat, po śmierci ojca, we wrześniu

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY

WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY CZYTANIE W znaczeniu psychofizycznym: techniczne rozpoznawanie znaków. W znaczeniu psychologicznym: zapoznanie się z treścią, rozumienie myśli zawartych w tekście

Bardziej szczegółowo

2. Zdefiniuj pojęcie mitu. Na wybranych przykładach omów jego znaczenie i funkcjonowanie w kulturze.

2. Zdefiniuj pojęcie mitu. Na wybranych przykładach omów jego znaczenie i funkcjonowanie w kulturze. ZWIĄZKI LITERATURY Z INNYMI DZIEDZINAMI SZTUKI 1. Dawne i współczesne wzorce rodziny. Omawiając zagadnienie, zinterpretuj sposoby przedstawienia tego tematu w dziełach literackich różnych epok oraz w wybranych

Bardziej szczegółowo

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-46 - 92, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

E-450. Jak wybrać aparat cyfrowy? 20 lat fotografii Gazety Wyborczej OLYMPUS. lustrzanka na miarę GUY GANGON WADEMEKUM KUPUJĄCEGO

E-450. Jak wybrać aparat cyfrowy? 20 lat fotografii Gazety Wyborczej OLYMPUS. lustrzanka na miarę GUY GANGON WADEMEKUM KUPUJĄCEGO miesięcznik wszystkich fotografujących numer 6/2009 INDEX 250597 CENA 14,90z³ (w tym 7% VAT) 20 lat fotografii Gazety Wyborczej PREZENTACJE GUY GANGON OLYMPUS E-450 lustrzanka na miarę WADEMEKUM KUPUJĄCEGO

Bardziej szczegółowo

Centrum Nauki i Biznesu ŻAK w Stargardzie Szczecińskim

Centrum Nauki i Biznesu ŻAK w Stargardzie Szczecińskim LISTA TEMATÓW DO CZĘŚCI USTNEJ EGZAMINU Z JĘZYKA POLSKIEGO NA EGZAMIN MATURALNY W ROKU 2014 I. LITERATURA 1. Biografia jako klucz do odczytania twórczości pisarza. Przedstaw temat w oparciu o wybrane przykłady.

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

TEMATY Z JĘZYKA POLSKIEGO NA MATURĘ USTNĄ na rok 2010/ 2011 w ZSP im. Orląt Lwowskich w Stopnicy

TEMATY Z JĘZYKA POLSKIEGO NA MATURĘ USTNĄ na rok 2010/ 2011 w ZSP im. Orląt Lwowskich w Stopnicy TEMATY Z JĘZYKA POLSKIEGO NA MATURĘ USTNĄ na rok 2010/ 2011 w ZSP im. Orląt Lwowskich w Stopnicy LITERATURA 1. "Żyć życiem innym niż większość". Twoje rozważania o wybranych bohaterach literackich idących

Bardziej szczegółowo

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001 LEARNIT KOBIETY W IT EMANUELA (IT) Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form

Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form Nasze zajęcia w ramach Szkoły Dialogu odbyły się 27 i 28 kwietnia oraz 26 i 27 maja. Nauczyły nas one sporo

Bardziej szczegółowo

WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - POZIOM PODSTAWOWY

WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - POZIOM PODSTAWOWY WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - POZIOM PODSTAWOWY WIADOMOŚCI O EPOCE wiadomości Określa ramy czasowe i genezę nazwy epoki. Wymienia głównych reprezentantów omawianych kierunków literackich. Wymienia

Bardziej szczegółowo

Każdy może zostać fundraiserem wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband

Każdy może zostać fundraiserem wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband Centrum KLUCZ w ramach realizacji projektu PWP OWES INSPRO rozwiązania ponadnarodowe prezentuje wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband, przybliżający dobre praktyki z zakresu zachodniego

Bardziej szczegółowo

MATURA 2010/2011 TEMATY DO EGZAMINU USTNEGO I. LITERATURA

MATURA 2010/2011 TEMATY DO EGZAMINU USTNEGO I. LITERATURA MATURA 2010/2011 TEMATY DO EGZAMINU USTNEGO I. LITERATURA 1.Różne obrazy przyrody w literaturze. Omów sposoby ich kreowania w wybranych utworach 2.Metamorfoza bohatera literackiego i jej sens. Omów problem,

Bardziej szczegółowo

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy.

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy. 5 6 Tyle nam powiedział Święty Paweł, jaka może być miłość: cierpliwa, wytrwała... Widzimy taką miłość w życiu między ludźmi. Możemy ją opisać, używając słów mniej lub bardziej udanych, ale można się zgubić

Bardziej szczegółowo

ZAGADKI WARSZAWSKIE. IKz6g123. mgr inż. Stanisław Żurawski ZDS WIL PW

ZAGADKI WARSZAWSKIE. IKz6g123. mgr inż. Stanisław Żurawski ZDS WIL PW IKz6g123 ZDS WIL PW mgr inż. Stanisław Żurawski Zagadka IKz6g123 ULICA LICZY SOBIE OKOŁO 240 LAT A JEJ NAZWA O POŁOWĘ MNIEJ. JEST ULICĄ W MIARĘ DŁUGĄ. ZABUDOWA KIEDYŚ I OBECNIE BARDZO RÓŻNORODNA, OD ZWARTYCH

Bardziej szczegółowo

KONKURUJEMY? tekst: Danuta TERPIŁOWSKA

KONKURUJEMY? tekst: Danuta TERPIŁOWSKA Dlaczego KONKURUJEMY? tekst: Danuta TERPIŁOWSKA Czym jest konkurencja, dlaczego się jej boimy, dlaczego z niej korzystamy i dlaczego w ogóle konkurujemy? Konkurencja to nic innego, jak brak wiary w siebie,

Bardziej szczegółowo

Wizyta w Gazecie Krakowskiej

Wizyta w Gazecie Krakowskiej Wizyta w Gazecie Krakowskiej fotoreportaż 15.04.2013 byliśmy w Gazecie Krakowskiej w Nowym Sączu. Dowiedzieliśmy, się jak ciężka i wymagająca jest praca dziennikarza. Opowiedzieli nam o tym pan Paweł Szeliga

Bardziej szczegółowo

Czy Matka Boska, może do nas przemawiać?

Czy Matka Boska, może do nas przemawiać? Czy Matka Boska, może do nas przemawiać? Jan Paweł, 23.06.2016 11:06 Jedną z osób która nie ma najmniejszych co do tego wątpliwości, jest Chorwatka Miriam, która od 24 czerwca 1981 roku spotyka się z Matką

Bardziej szczegółowo

Świat pozbawiony piękna ogrodów byłby uboższy

Świat pozbawiony piękna ogrodów byłby uboższy Szkoła pisania - rozprawka 1. W poniższej rozprawce wskaż wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Świat pozbawiony piękna ogrodów byłby uboższy Na bogactwo świata składają się między innymi dziedzictwo kulturowe

Bardziej szczegółowo

Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans. prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu

Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans. prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu Paradygmat ryzyka Właściwie od początku badań internetu (por. Kraut)

Bardziej szczegółowo

Seria Współczesne Społeczeństwo Polskie wobec Przeszłości tom VI

Seria Współczesne Społeczeństwo Polskie wobec Przeszłości tom VI Warszawa 2013 Seria Współczesne Społeczeństwo Polskie wobec Przeszłości tom VI Redaktor naukowy serii: prof. dr hab. Andrzej Szpociński Recenzent: dr hab. prof. UW Jerzy Bartkowski Redaktor prowadząca:

Bardziej szczegółowo

Kwestionariusz AQ. wersja dla młodzieży 12-15 lat. Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):...

Kwestionariusz AQ. wersja dla młodzieży 12-15 lat. Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):... Kwestionariusz AQ wersja dla młodzieży 12-15 lat Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):... Płeć osoby wypełniającej kwestionariusz:... Wiek:... Wykształcenie

Bardziej szczegółowo

WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - OCENIANIE BIEŻĄCE, SEMESTRALNE I ROCZNE (2015/2016)

WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - OCENIANIE BIEŻĄCE, SEMESTRALNE I ROCZNE (2015/2016) WYMAGANIA EDUKACYJNE Z JĘZYKA POLSKIEGO - OCENIANIE BIEŻĄCE, SEMESTRALNE I ROCZNE (2015/2016) Ocena dopuszczająca: Ocenę dopuszczającą otrzymuje uczeń, który opanował wiadomości i umiejętności określone

Bardziej szczegółowo

WPŁYW POCHWAŁY NA ROZWÓJ DZIECKA

WPŁYW POCHWAŁY NA ROZWÓJ DZIECKA WPŁYW POCHWAŁY NA ROZWÓJ DZIECKA Pochwała jest jednym z czynników decydujących o prawidłowym rozwoju psychicznym i motywacyjnym dziecka. Jest ona ogromnym bodźcem motywującym dzieci do działania oraz potężnym

Bardziej szczegółowo

Godzina Impreza Moderator (organizator) Lokalizacja. 22 maja, czwartek. Prezentacja stoiska narodowego Federacji Rosyjskiej. Obiad à la fourchette.

Godzina Impreza Moderator (organizator) Lokalizacja. 22 maja, czwartek. Prezentacja stoiska narodowego Federacji Rosyjskiej. Obiad à la fourchette. Program imprez stoiska narodowego Federacji Rosyjskiej w ramach 5 Warszawskich Targów Książki (22-25 maja 2014 roku) Lokalizacja: Stadion Narodowy w Warszawie Godzina Impreza Moderator (organizator) Lokalizacja

Bardziej szczegółowo

ZAGADKI WARSZAWSKIE. IK-finał. mgr inż. Stanisław Żurawski ZDS WIL PW

ZAGADKI WARSZAWSKIE. IK-finał. mgr inż. Stanisław Żurawski ZDS WIL PW IK-finał ZDS WIL PW mgr inż. Stanisław Żurawski Piękno ulicy skończyło się wraz z końcem II wojny światowej. Jaka była to wspaniała ulica, pokazują stare fotografie oraz nieliczne odbudowane kamienice.

Bardziej szczegółowo

Wymagania edukacyjne na poszczególne oceny z języka angielskiego dla klas VI szkoły podstawowej.

Wymagania edukacyjne na poszczególne oceny z języka angielskiego dla klas VI szkoły podstawowej. Wymagania edukacyjne na poszczególne oceny z języka angielskiego dla klas VI szkoły podstawowej. 1. Skala ocen : GRAMATYKA I SŁOWNICTWO 6 Uczeń bardzo swobodnie operuje strukturami gramatycznymi określonymi

Bardziej szczegółowo

Aby otrzymać ocenę BARDZO DOBRĄ, uczeń:

Aby otrzymać ocenę BARDZO DOBRĄ, uczeń: WYMAGANIA EDUKACYJNE JĘZYK ANGIELSKI W KLASACH IV-VI SZKOŁA PODSTAWOWA NR 13 W SIEMIANOWICACH ŚLĄSKICH Aby otrzymać ocenę BARDZO DOBRĄ, uczeń: Gramatyka i słownictwo: Potrafi poprawnie operować prostymi

Bardziej szczegółowo

Zapewne wasz trzylatek właśnie rozpocznie lub rozpoczął edukację przedszkolną, która wiąże się z pewnymi trudnościami dodatkowymi emocjami.

Zapewne wasz trzylatek właśnie rozpocznie lub rozpoczął edukację przedszkolną, która wiąże się z pewnymi trudnościami dodatkowymi emocjami. Współczesne przedszkola są otwarte na potrzeby rodziców i dzieci, dlatego też podejmują wiele inicjatyw i działań własnych, których celem jest podnoszenie jakości pracy placówki, a co za tym idzie podniesienie

Bardziej szczegółowo

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami DARMOWY FRAGMENT projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami Od Autorki Cześć drogi Czytelniku! Witaj w darmowym fragmencie podręcznika Jak zacząć projekt biznesowy?! Jego pełna wersja, zbiera w jednym

Bardziej szczegółowo

KSZTAŁCENIE CYKLICZNE

KSZTAŁCENIE CYKLICZNE KSZTAŁCENIE CYKLICZNE 2006 / 2007 Sfumato Spływające czytanie Mgr. Alena Sakalová... ZŠ s MŠ, 013 61 Kotešová 378 zs.kotesova@azet.sk Mon 05/28/2007, 22:51 1) Na seminarium przyszłam...... polecono mi,

Bardziej szczegółowo

Opis wymaganych umiejętności na poszczególnych poziomach egzaminów DELF & DALF

Opis wymaganych umiejętności na poszczególnych poziomach egzaminów DELF & DALF Opis wymaganych umiejętności na poszczególnych poziomach egzaminów DELF & DALF Poziom Rozumienie ze słuchu Rozumienie tekstu pisanego Wypowiedź pisemna Wypowiedź ustna A1 Rozumiem proste słowa i potoczne

Bardziej szczegółowo

WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY. mgr Grażyna Wyszkowska Kętrzyn, styczeń 2016

WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY. mgr Grażyna Wyszkowska Kętrzyn, styczeń 2016 WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY mgr Grażyna Wyszkowska Kętrzyn, styczeń 2016 CO TO JEST CZYTANIE? techniczne rozpoznawanie znaków; zapoznanie się z treścią, rozumienie myśli zawartych w tekście

Bardziej szczegółowo

1 Dziecko partnerem w komunikacji Justyna Mach

1 Dziecko partnerem w komunikacji Justyna Mach 1 2 Spis treści Wstęp......5 Rozdział I: Komunikacja interpersonalna......7 Rozdział II: Komunikacja niewerbalna.... 16 Rozdział III: Analiza transakcyjna.... 24 Rozdział IV: Jak rozmawiać z dzieckiem....

Bardziej szczegółowo

Przed podróŝą na Litwę

Przed podróŝą na Litwę Przed podróŝą na Litwę Źródło: http://www.hotels-europe.com/lithuania/images/lithuania-map-large.jpg BirŜai to niewielkie miasto litewskie wyznaczone jako miejsce kolejnego, juŝ piątego spotkania przedstawicieli

Bardziej szczegółowo

KRYTERIA OCENIANIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO W KLASACH IV - VI

KRYTERIA OCENIANIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO W KLASACH IV - VI KRYTERIA OCENIANIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO W KLASACH IV - VI Ocena celująca: uczeń swobodnie operuje strukturami gramatycznymi określonymi w rozkładzie materiału z łatwością buduje spójne zdania proste i

Bardziej szczegółowo

SCENARIUSZ LEKCJI JĘZYKA POLSKIEGO

SCENARIUSZ LEKCJI JĘZYKA POLSKIEGO SCENARIUSZ LEKCJI JĘZYKA POLSKIEGO DLA KLASY II GIMNAZJUM Temat : Kto ma rację w wierszu Edwarda Stachury pt. Życie to nie teatr? - Edukacja filozoficzna : człowiek jako istota wolna, szukająca prawdy,

Bardziej szczegółowo

Wszyscy chcemy, by nasze dzieci wyrosły na mądrych, dobrych i szczęśliwych ludzi. Jest na to sposób - czytajmy dzieciom!

Wszyscy chcemy, by nasze dzieci wyrosły na mądrych, dobrych i szczęśliwych ludzi. Jest na to sposób - czytajmy dzieciom! Od roku 2001 nasza szkoła bierze czynny udział w Kampanii Społecznej CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM organizowanej przez Fundację ABC XXI. Liderem kampani w SP nr 10 jest Iwona Szymczyk, a funkcje koordynatora

Bardziej szczegółowo

Bez pogodnego, pełnego dziecięctwa

Bez pogodnego, pełnego dziecięctwa Bez pogodnego, pełnego dziecięctwa całe życie jest kalekie. Janusz Korczak F d K Warsztat filozoficzny Vagusa: Filozofia dla Każdego Copyright by Robert Akus, 2012 Projekt okładki i rysunki: Robert, Filip,

Bardziej szczegółowo

Samouczek Jak utworzyć e- portfolio

Samouczek Jak utworzyć e- portfolio Samouczek Jak utworzyć e- portfolio Drogi uczniu celem naszej zabawy jest utworzenie własnej strony w internecie, na której będą się znajdowały wytwory twojej pracy z lekcji fizyki. Mam nadzieję, że nie

Bardziej szczegółowo

SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO

SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO 1. Zadbanie, aby dziecko miało stałe miejsce do uczenia się, w którym znajdują się wszystkie potrzebne przedmioty. 2. Podczas odrabiania lekcji ważne jest stworzenie

Bardziej szczegółowo

RADA SZKOLENIOWA. Temat: Dziecko z niską samooceną (z niskim poczuciem własnej wartości).

RADA SZKOLENIOWA. Temat: Dziecko z niską samooceną (z niskim poczuciem własnej wartości). RADA SZKOLENIOWA Temat: Dziecko z niską samooceną (z niskim poczuciem własnej wartości). Samoocena to wyobrażenienatemattego,kimiczymjesteśmy, a więc postrzeganie samego siebie. Poczucie własnej wartości

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

Przedmiotowy system oceniania w Publicznej Szkole Podstawowej nr 52 Fundacji Familijny Poznań w Poznaniu z przedmiotu j.niemiecki w klasie IV-VI

Przedmiotowy system oceniania w Publicznej Szkole Podstawowej nr 52 Fundacji Familijny Poznań w Poznaniu z przedmiotu j.niemiecki w klasie IV-VI Przedmiotowy system oceniania w Publicznej Szkole Podstawowej nr 52 Fundacji Familijny Poznań w Poznaniu z przedmiotu j.niemiecki w klasie IV-VI opracowanie: Krzysztof Maliszewski 1 PRZEDMIOT: JĘZYK NIEMIECKI

Bardziej szczegółowo

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

się do woli Bożej może być nieraz tak samo trudne jak samo jej pełnienie. Czasami bywa nawet trudniejsze.

się do woli Bożej może być nieraz tak samo trudne jak samo jej pełnienie. Czasami bywa nawet trudniejsze. WSTęP Pytanie zadane przez Autora w tytule może brzmieć jak obiecujące hasło reklamowe: przeczytaj książkę, a przekonasz się, że wszystkie trudności i problemy twojego życia duchowego i wspólnotowego zostaną

Bardziej szczegółowo

COMENIUS REGIO BIBLIOPREVENTION

COMENIUS REGIO BIBLIOPREVENTION ANALIZA ANKIETY DLA UCZNIÓW SZKÓŁ PODSTAWOWYCH, GIMNAZJÓW I SZKÓŁ PONADGIMNAZJALNYCH (12 20 LAT) W roku szkolnym 2009/2010 badaniom ankietowym zostało poddanych 22 uczniów klasy VII B w wieku 12 lat (13

Bardziej szczegółowo

Boże spojrzenie na człowieka 1

Boże spojrzenie na człowieka 1 Boże spojrzenie na człowieka 1 opracował: Artur Trzęsiok Knurów, 24 marca 2006 1 wersja beta 1 Wprowadzenie dla Animatora Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą,

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

Projekt edukacyjny uczniów klasy II a Korczak król dzieci

Projekt edukacyjny uczniów klasy II a Korczak król dzieci Janusz Korczak Projekt edukacyjny uczniów klasy II a Korczak król dzieci Projekt realizowany jest przez uczniów II klasy Gimnazjum nr 1 w Błoniu pod kierunkiem nauczyciela, pani Anety Kobosz. Idea przybliżenia

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO SZKOŁA EMOCJI. Ewa Danuta Bia ek

WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO SZKOŁA EMOCJI. Ewa Danuta Bia ek WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO SZTUKA ŻYCIA W ŚWIECIE SZKOŁA EMOCJI Ewa Danuta Bia ek 2 Ewa Danuta Białek Szkoła emocji CYKL WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO: SZTUKA ŻYCIA W ŚWIECIE 3

Bardziej szczegółowo

Wymagania edukacyjne z języka angielskiego dla klas czwartych I. Program nauczania: II. Podręcznik: III.Tematyka realizowanych modułów :

Wymagania edukacyjne z języka angielskiego dla klas czwartych I. Program nauczania: II. Podręcznik: III.Tematyka realizowanych modułów : Wymagania edukacyjne z języka angielskiego dla klas czwartych I. Program nauczania: Program nauczania języka angielskiego dla II etapu edukacyjnego (szkoła podstawowa, klasy IV VI), autorzy: Ewa Piotrowska

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

Polskie kino w opinii Internautów. wyniki badań bezpośrednich

Polskie kino w opinii Internautów. wyniki badań bezpośrednich Polskie kino w opinii Internautów wyniki badań bezpośrednich Zakres i częstotliwość oglądania polskich filmów Badani są bardzo aktywnymi uczestnikami życia kulturalnego. Niemal 60% badanych było w ciągu

Bardziej szczegółowo

PUBLIKACJE O TEMATYCE

PUBLIKACJE O TEMATYCE PUBLIKACJE O TEMATYCE FUNDUSZY INWESTYCYJNYCH Poznań, 22 grudnia 2010, 10:15 CZ.1 Zbliżają się Święta. Zbliża się Mikołaj. Od ponad półtora roku na szkoleniach o tematyce funduszy inwestycyjnych pomijam

Bardziej szczegółowo

Dziennikarstwo obywatelskie. Czym jest?

Dziennikarstwo obywatelskie. Czym jest? Dziennikarstwo obywatelskie Czym jest? Dziennikarze obywatelscy Kim są? Dziennikarstwo obywatelskie......to rodzaj dziennikarstwa uprawianego przez nieprofesjonalnych dziennikarzy w interesie społecznym.

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

CIEMNA NOC CIEMNA NOC DUSZY DUSZY. Depresja a kryzys duchowy oczami psychiatry. Gerald G. May. Przełożyła Katarzyna Gdowska

CIEMNA NOC CIEMNA NOC DUSZY DUSZY. Depresja a kryzys duchowy oczami psychiatry. Gerald G. May. Przełożyła Katarzyna Gdowska Gerald G. May CIEMNA NOC CIEMNA NOC DUSZY DUSZY Depresja a kryzys duchowy oczami psychiatry Przełożyła Katarzyna Gdowska WYDAWNICTWO WAM KSIĘŻA JEZUICI WPROWADZENIE Nasza reakcja współczucia i słusznego

Bardziej szczegółowo

Scenariusz podstawa produkcji filmowej. Opracował: dr inż. Piotr Suchomski

Scenariusz podstawa produkcji filmowej. Opracował: dr inż. Piotr Suchomski Scenariusz podstawa produkcji filmowej Opracował: dr inż. Piotr Suchomski Wprowadzenie W procesie produkcji wideofonicznej wyróżniamy dwa wzajemnie ze sobą powiązane i oddziaływujące na siebie wątki tj.

Bardziej szczegółowo

Urodził się 13 września 1938 roku w Poznaniu. Jest polskim prozaikiem, dramaturgiem i felietonistą.

Urodził się 13 września 1938 roku w Poznaniu. Jest polskim prozaikiem, dramaturgiem i felietonistą. Urodził się 13 września 1938 roku w Poznaniu. Jest polskim prozaikiem, dramaturgiem i felietonistą. Studiował historię na Uniwersytecie Warszawskim, potem przeniósł się na Wydział Aktorski Paostwowej Wyższej

Bardziej szczegółowo

Filozofia, Historia, Wykład IX - Filozofia Kartezjusza

Filozofia, Historia, Wykład IX - Filozofia Kartezjusza Filozofia, Historia, Wykład IX - Filozofia Kartezjusza 2010-10-01 Plan wykładu 1 Krytyka nauk w Rozprawie o metodzie 2 Zasady metody Kryteria prawdziwości 3 Rola argumentów sceptycznych Argumenty sceptyczne

Bardziej szczegółowo

Drodzy czytelnicy, Klaudia Urban. Redator Naczelna

Drodzy czytelnicy, Klaudia Urban. Redator Naczelna Drodzy czytelnicy, W wasze ręce składam pierwszy tegoroczny numer naszej gazetki, wydawanej pod patronatem Studenckiego Koła Naukowego Etyki. Wraz z nowym rokiem startujemy z nową ekipą redakcji i nowym

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

Mowa nienawiści. Mowa nienawiści to wszelkie

Mowa nienawiści. Mowa nienawiści to wszelkie Mowa nienawiści Mowa nienawiści to wszelkie wypowiedzi ustne i pisemne oraz komunikaty wizualne, które ranią, poniżają i znieważają osoby lub grupy osób, do których są skierowane. Wypowiedzi te mogą dotyczyć

Bardziej szczegółowo

YATENGA - ARCHITEKTURA

YATENGA - ARCHITEKTURA Yatenga zakłada powstanie jednej z największych i może najciekawszych na świece realizacji stosujących techniki alternatywne (low-tech), czyli glinę, słomę i materiały naturalne oraz recyklingowane. YATENGA.

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc

Bardziej szczegółowo

SZCZEGÓŁOWE KRYTERIA OCENIANIA

SZCZEGÓŁOWE KRYTERIA OCENIANIA SZCZEGÓŁOWE KRYTERIA OCENIANIA Przedmiot: etyka Klasy: II/III Rok szkolny: 2015/2016 Szkoła: Szkoła Podstawowa im. Batalionów AK Gustaw i Harnaś w Warszawie ul. Cyrklowa 1 Nauczyciel prowadzący: mgr Piotr

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY KOD UCZNIA: Drogi Uczestniku! WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY Dialog to budowanie wzajemności ks. prof. Józef Tischner Test zawiera pytania z kilku

Bardziej szczegółowo

ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU

ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU ZESPÓŁ SZKÓŁ INTEGRACYJNYCH IM. POWSTAŃCÓW WIELKOPOLSKICH W INOWROCŁAWIU JAN PAWEŁ II ORĘDOWNIK RODZINY NASZA SPOŁECZNOŚĆ SZKOLNA ŁĄCZY SIĘ Z TYMI SŁOWAMI PAMIĘTAMY 27 kwietnia 2015 roku odbył się w naszej

Bardziej szczegółowo

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. (Albert Einstein)

Wyobraźnia jest ważniejsza niż wiedza. (Albert Einstein) Wiesław Ozga TreningAntystresowy.pl Afirmacje - modlitwa dziękczynna Powinniśmy wiedzieć czego chcemy, widzieć to, cieszyć się i z wielką wdzięcznością dziękować Bogu za to, że nasz doskonały plan staje

Bardziej szczegółowo

Widziały gały co brały

Widziały gały co brały Widziały gały co brały KATARZYNA JEZIERSKA-TRATKIEWICZ Widziały gały co brały Uwagi autorki i wydawnictwa Wszystkie informacje zawarte w tej książce zostały przez autorkę starannie zebrane i przygotowane

Bardziej szczegółowo

1 Wokół pisania. Rozmowy z autorami Sylwia Pikula

1 Wokół pisania. Rozmowy z autorami Sylwia Pikula 1 Spis treści 2 Spis treści Nota o Autorze......5 W pisaniu nie wracam do przeszłości Rozmowa z Markiem Czuku......6 Świat bez telewizji jest możliwy Rozmowa z ks. Krzysztofem Łuszczkiem.... 10 Zapowiada

Bardziej szczegółowo

Grzech psuje. Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12)

Grzech psuje. Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12) Spotkanie 2 Grzech psuje moją przyjaźń z Bogiem Wszyscy odstąpili od Boga, wszyscy popełnili zło. Nie ma takiego, co dobrze czyni, nie ma ani jednego. (List do Rzymian 3, 12) Dobra Nowina głosi, że Bóg

Bardziej szczegółowo

Centrum Nauki Kopernik. Jazda na rowerze praca mięśni i szkieletu

Centrum Nauki Kopernik. Jazda na rowerze praca mięśni i szkieletu 21 X 2011 21 października uczniowie klasy drugiej i szóstej byli na wycieczce w Warszawie. Dzień zaczęli od wizyty w Centrum Nauki Kopernik. Ponad 450 eksponatów w sześciu tematycznych galeriach oraz Teatr

Bardziej szczegółowo

lekarz, pedagog, pisarz, publicysta, działacz społeczny pochodzenia żydowskiego.

lekarz, pedagog, pisarz, publicysta, działacz społeczny pochodzenia żydowskiego. JANUSZ KORCZAK Janusz Korczak, właściwie Henryk Goldszmit, znany też jako: Stary Doktor lub Pan doktor padoktor (ur. 22 lipca 1878 lub 1879 w Warszawie, zm. 5 sierpnia lub 6 sierpnia 1942 w Treblince)

Bardziej szczegółowo

LISTA TEMATÓW DO CZĘŚCI USTNEJ EGZAMINU MATURALNEGO JĘZYK POLSKI ROK SZKOLNY 2014/2015 LITERATURA:

LISTA TEMATÓW DO CZĘŚCI USTNEJ EGZAMINU MATURALNEGO JĘZYK POLSKI ROK SZKOLNY 2014/2015 LITERATURA: LISTA TEMATÓW DO CZĘŚCI USTNEJ EGZAMINU MATURALNEGO JĘZYK POLSKI ROK SZKOLNY 2014/2015 LITERATURA: 1. Omów sposób funkcjonowania motywu wędrówki w literaturze, odwołując się do 2. Odwołując się do wybranych

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. ALLELUJA 1. Niech zabrzmi Panu chwała w niebiosach, na wysokościach niech cześć oddadzą. Wielbijcie Pana Jego Zastępy, Wielbijcie Pana Duchy niebieskie. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja,

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

oferta programowa 01 Polskie filmy 02 Rok Kieślowskiego 03 Kabaretowy rejs 04 Serial Dom 05 Serial Alternatywy 4 06 Program Obowiązkowy

oferta programowa 01 Polskie filmy 02 Rok Kieślowskiego 03 Kabaretowy rejs 04 Serial Dom 05 Serial Alternatywy 4 06 Program Obowiązkowy wiosna 2016 Kino Polska Telewizja Kino Polska to jedyna stacja poświęcona promocji polskiego kina, a jednocześnie jeden z najbardziej popularnych kanałów filmowych w Polsce. Kultowe filmy i seriale, a

Bardziej szczegółowo

Czy potrafisz się uczyć? badanie ewaluacyjne

Czy potrafisz się uczyć? badanie ewaluacyjne Czy potrafisz się uczyć? badanie ewaluacyjne W celu zbadania efektywności uczenia się, przygotowałam i przeprowadziłam wśród uczniów mojej klasy ankietę na temat Czy potrafisz się uczyć?. Test przeprowadziłam

Bardziej szczegółowo

O D P I E R W S Z E G O E T A T U D O W Ł A S N E J F I R M Y

O D P I E R W S Z E G O E T A T U D O W Ł A S N E J F I R M Y Curriculum Vitae 1 Już czas na kolejny krok: curriculum vitae czyli życiorys W rzeczywistości jest to wyjątkowo ważny krok, ponieważ jest nieodłącznym elementem naszego wizerunku i ogromną szansą na zrobienie

Bardziej szczegółowo

WYNIKI ANKIETY pt.: MOJE GIMNAZJUM

WYNIKI ANKIETY pt.: MOJE GIMNAZJUM MIEJSKIE GIMNAZJUM NR 1 W ZAMBROWIE WYNIKI ANKIETY pt.: MOJE GIMNAZJUM przeprowadzonej w czerwcu 2007roku przez Samorząd Uczniowski Miejskiego Gimnazjum nr 1 w Zambrowie Opiekun SU: Anna Korzeniowska ZAWARTEJ

Bardziej szczegółowo

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH?

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? Podstawowa zasada radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych:,,nie reaguj, tylko działaj Rodzice rzadko starają się dojść do tego, dlaczego ich

Bardziej szczegółowo

20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach. Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny

20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach. Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny 20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny Kiedy się uczymy, emocje są niezwykle ważne. Gdybyśmy uczyli się tylko biorąc suche fakty, które

Bardziej szczegółowo

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności;

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności; PRAWA DZIECKA "Nie ma dzieci - są ludzie..." - Janusz Korczak Każdy człowiek ma swoje prawa, normy, które go chronią i pozwalają funkcjonować w społeczeństwie, państwie. Prawa mamy również my - dzieci,

Bardziej szczegółowo

OCENA CELUJĄCA. Słuchanie: Uczeń:

OCENA CELUJĄCA. Słuchanie: Uczeń: Wymagania na poszczególne oceny z języka angielskiego dla uczniów Technikum Zawodowego, Zasadniczej Szkoły Zawodowej i Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych, Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej w

Bardziej szczegółowo