Trzecie urodziny. Polowanie na martwe dusze. The CCF and NDP. Czy upamiętniamy naszych bohaterów narodowych?

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Trzecie urodziny. Polowanie na martwe dusze. The CCF and NDP. Czy upamiętniamy naszych bohaterów narodowych? www.nowykurier.com"

Transkrypt

1 POLISH-CANADIAN INDEPENDENT COURIER ï ESTABLISHED ISSN Listopada (November) 2010 No 22 (1012) The CCF and NDP By Robert Bothwell Canada s social-democratic left has been embodied in two succe - ss ive political formations, the Cooperative Commonwealth Federa - tion (CCF), from 1932 to 1961, and the New Democratic Party (NDP) from 1961 to the present day. Canada, like other western, industrial countries, produced a variety of radical and socialist political movements, usually associated with or even embodied Jerzy Przystawa Ze strony internetowej Radia Opole SA dowiadujemy się, że dziennikarze tej stacji, we współ - pracy z dziennikarzami TVP Opo - le, powiadomili Policję, że zbiera - ne są in blanco podpisy poparcia dla Komitetu Wyborczego Wy - bor ców Kierunek Polski. Na pod stawie tej informacji do sie - dziby KWW 20 października 2010 wkroczyli policjanci, doko - na li przeszukania. Jak informują przed stawiciele Komitetu: Zabra - no wszystkie nasze dokumenty: spi sy sympatyków, listy poparcia, oświadczenia lustracyjne i wypeł - nione zgody kandydatów do Sej - miku Wojewódzkiego. 27 paź - dzier nika przed Sądem Okręgo - wym odbyła się rozprawa w try - bie wyborczym. Sąd zgodził się wnios kiem PKW w Opolu, która odmówiła rejestracji list Komite - tu. Przedstawiciel Komitetu, Anto - ni Borelowski, napisał w oświad - czeniu: Na tym sprawa się nie koń czy, a wręcz przeciwnie. Trafi teraz do sądów powszechnych, do Są du Najwyższego w trybie wy - in trade unions at the turn of the 20th century. There was also a tradition of social action derived from Canada s Protestant churches, and these two streams combined during the First World War into political action protesting the war and unequal social and economic conditions. The left divided in 1921 with the formation of the Canadian Communist Party, whose policy and leadership was ulti mately determined in Mos - cow. Leftists who preferred democratic politics refused to join the Communists, and in bor czym oraz gdy sądy krajowe będą nadal chronić przestępców to do Trybunału Praw Człowieka w Sztrasburgu. Rzeczowo patrząc na rozprawę w Opolu to paradok - salnie tylko praworządna postawa Sądu mogła uratować rząd polski przed odpowiedzialnością za łamanie elementarnych standar - dów wolnych wyborów. pomni i konsekwentni. A ponieważ na czele tego Komitetu stoją zahartowani w bo - jach Przewodniczący Solidar - ności Walczącej Kornel Mora - wie cki i były poseł i lider KPN Adam Słomka, więc możemy być pewni, że niezłomności i konsek - wencji im nie zabraknie. O co chodzi z tymi podpisami? Wszystkie ordynacje wyborcze obowiązujące w Polsce wymaga - ją, dla zarejestrowania kandyda - tów, zebrania odpowiedniej licz - by podpisów wyborców danego okręgu. I tak: Dla kandydatów na Prezydenta RP Dla posłów do PE Dla posłów do Sejmu RP Dla senatorów , at a conference in Calgary, formed a new political grouping, the clumsily-named Co-operative Commonwealth Federation, which was always known by its initials as the CCF. At another conferen - ce in Regina in 1933 the CCF produced a manifesto, or plat - form, which called for the state to take over virtually all industry and the financial system, inside a planned economy. Although the Great Depression stimulated the foundation of the CCF, most Canadians preferred the safety of the mainstream par - ties, the Liberals and Conserva - tives, and in the federal elections of 1935 and 1940 the CCF secur - ed less than 10 percent of the vote and no more than nine seats in Par liament. Curiously it was the Second World War, which pro - duced a planned economy, full employment, and high agricultu - ral prices that gave the CCF its chance. Many Canadians, it appear - ed, liked the economic security of wartime and wanted to see it guaranteed for peace. The CCF seemed to offer that, and in 1943 and 1944 it broke through, be - com ing the official opposition in Ontario and the government in Saskatchewan under an inspiring leader, Tommy Douglas. Success for the CCF meant displacing the Liberals. Sensing the danger, Prime Minister Continued on page 16 Margaret Maye i Jose Feliciano strona 14 Polowanie na martwe dusze Dla zarejestrowania Komitetu Wyborczego Dla kandydatów do sejmików Dla radnych do powiatu Dla radnych gmin powyżej mieszkańców Dla radnych mniejszych gmin - 25 Od podanych wymogów prze - wi duje się wyjątki, ale nie zaj - muj my się nimi. Zastanówmy się nad sensem tych wymogów: ko - mu i do czego potrzebne są te pod pisy? Dlaczego, aby zareje - stro wać kandydata na posła w Zjednoczonym Królestwie Wiel - kiej Brytanii i Irlandii Północnej (a podobnie jest i w innych kra - jach, takich jak Kanada czy Australia), wystarczy 10 (słow- nie: dziesięć!) podpisów wybor - ców z jego okręgu, a w Polsce w najmniejszej gminie minimalna liczba podpisów wynosi 25? Kan - dy daci na posłów muszą mieć po - parcie 500 razy większe niż kan - dydaci brytyjscy, a kandydaci na Urząd Prezydenta aż 10 tysięcy razy większe! Do czego to służy i ja kie przynosi skutki? Jakie są plusy dodatnie i ujemne tej DokoÒczenie na stronie 7 Czy upamiętniamy naszych bohaterów narodowych? Dokończenie z poprzedniego wydania Mauzoleum - Cmentarz Żoł nie - rzy Radzieckich I Frontu Bia ło - rus kiego w Warszawie przy ul Żwir ki i Wigury został założony w latach Ma cha rak - ter parku o powierzchni 19,2 ha. Centralną jego część stano wi sze - ro ka aleja, która pro wadzi do 21- metrowego grani to wego obelisku na którym jest napis o treści: Ku wiecz nej chwale bo ha ter s kich żołnierzy niezwy cię żonej Armii Radzieckiej, pol egłych w bojach z hitlerowskim najeźdźcą o wyzwole nie Polski i naszej sto licy War - szawy. Po obu stro nach obelisku znaj - dują się mo numentalne rzeźby żołnierzy Ar mii Czerwonej dłuta Jerze go Jar nu szkiewicza ( Boha- ter stwo ) i Stanisława Lisowskie - go ( Ofiar ność ). Cmentarz ota - cza artysty cz nie skomponowa na zieleń, dzieło Władysława Nie - mirskiego. Front Białoruski (I formo wa - nie) został utwo rzony w lutym 1944 z prze mia nowania frontu zachodniego; dowódca - gen. TOP PRODUCER Armii Konstanty Rokossowski. 1 Front Białoruski (II formo - wanie) został utworzony 16 kwie - tnia 1944; dowódcy: gen. armii K. Ro kossowski - do 16 listopada 1944, marszałek Gieorgij Żukow - od 16 listopada 1944 do rozfor - mowania. Podlegała im także 1 Armia WP i inne pol s kie jednost - ki wojskowe. Front w lipcu do tarł do Bugu, później do Wisły Podczas powstania warszaws - kie go, zbliżający sie do Warsza - wy ze wschodu Rokossowski z I fron tem białoruskim nie odpo - wie dział na apel o pomoc wysła - ny przez dowodzą cego siłami pow stańczymi płk. Antoniego Chruściela, ps. Mon te ra DokoÒczenie na stronie 22 Trzecie urodziny Z okazji uroczystych obcho dów trzeciej rocznicy powołania rządu Donalda Tuska, premier wystawił sobie ocenę dobrą, a swoim mi - nistrom celującą. Nie zmienia to faktu, że rządowi udało się do - trzymać tylko jednej obietnicy - i to niekoniecznie w interesie pols - kiej racji stanu. Pozostałe obszary działania rządu to pasmo klęsk, nieszczęść i bezprzykładnych kompromitacji. Leszek Szymowski - To wstyd i żenada, nawet nie chce mi się tego komentować - tymi słowami w poniedziałek, 15 listopada, w wywiadzie telewi zyj - nym, Donald Tusk skomen tował informację o wyjeździe do Sta - nów Zjednoczonych byłej minis - ter spraw zagranicznych Anny Fatygi i byłego wicemi ni stra Biało-czerwone opaski noszone przez powstańców na prawym ramieniu obro ny narodowej - Antonie go Ma cierewicza. Oboje politycy po - jechali do Waszyngtonu, aby w amerykańskim Kongresie lobbo - wać na rzecz włączenia się USA do wyjaśniania okoliczności tra - gedii smoleńskiej. Choć w Polsce śledztwo w tej sprawie trwa już ponad sześć miesięcy, wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi. Jest tak m.in. dlatego, że najważniej - sze dowody w sprawie katastrofy - m.in. tzw. czarne skrzynki wciąż znajdują się w Moskwie i Rosjanie nie chcą ich wydać. Z biegiem czasu wychodzi na jaw coraz więcej błędów i za - nie chań polskiego rządu przy śledztwie w sprawie katastrofy. Najpierw polska strona nie dopro - wadziła do powołania specjalnej grupy śledczej, potem zgodziła się, aby całkowitą kontrolę nad DokoÒczenie na stronie 16 JAN CZAN Broker (905) godz. $49,900 - Dochodowy Business - 10 lat od za oøenia $119,900 -B.dobrze wyposaøona Pizzeria- dobry dochûd $179,900 - Luksusowe condo, nowoczesny budynek. $187,000 -Condo, 2 parkingi, balkon, nowy budynek. $339,000 -PiÍkny i Nowy 1880 sq.ft. executive townhouse $369,000 Samodzielny europejski dom-bardzo zadbany $559,000 - Dom po rozbudowie i completnej renowacji - jak nowy - Dom Marzenie!!! Szybka Telefoniczna darmowa wycena domûw! Wycena poprzez

2 Strona 2 N o 22 (1012) 15-30/11/2010 Zyski z butelek Alexander Fleming: Penicylina ludzi leczy, a wino ich uszczęśliwia Zyski z butelek Wino może być, tak jak monety czy dzieła sztuki, zyskowną i cie - kawą inwestycją. Wymaga jednak sporej wiedzy i doświadczenia. Inwestowanie w wino nie różni się znacząco od innych form lokowania kapitału. Sposób na osiągnięcie zysków jest podobny jak w przypadku innych inwe - stycji możliwie tani zakup cze - goś, co będą później chcieli kupić po wyższej cenie inni. W tym przy padku jest to kupowanie do - branych gatunków win w odpo - wiednim czasie. Stopa zwrotu z wina wynosi śre dnio proc. rocznie. Cena tego trunku zależy przede wszystkim od jego jakości, rocz - nika, winnicy z jakiej pochodzi oraz od ocen somelierów. Na ostateczną cenę ogromny wpływ ma również podaż - czyli ilość wina dostępna na rynku. Te wszy - stkie czynniki powodują, że popyt jest trudny do przewidzenia. Rynek wina jest dość specy - ficzny, ponieważ podaż najlep - szych trunków jest ograniczona. Większość win inwestycyjnych pochodzi z Francji, głównie z 30 znakomitych winnic w Bordeaux. Stanowią one ok. 90 proc. wyro - bów, którymi interesują się pro - fesjonalni inwestorzy. Są to m.in.: Château Margaux, Château La - fite, Château Latour, Château Haut-Brion oraz Château Mouton -Roths child. Ich ceny na aukcjach osiągają szczyty. Oczywiście do - brą renomą cieszą się również wina australijskie, reńskie, czy z innych regionów świata. En primeur, czyli beczki dla cierpliwych Jednym z najpopularniejszych sposobów inwestowania w wino jest kupowanie tzw. en primeur, czyli wina leżakującego jeszcze w beczkach przed butelkowaniem. Takie transakcje dokonywane są na przełomie kwietnia i maja, kie - dy oferowane są wina z po prze - dniego rocznika. Każdy zakup poprzedza degustacja, po której kupiec i producent podpisują umowę. Nabywca otrzymuje cer - ty fikat potwierdzający, że jest właścicielem określonej liczby butelek. Producenci i pośredni - czące w transakcjach firmy, mu - szą wykazać się niezwykłą dba - łością o dokumentację poświad - cza jącą pochodzenie i profesjo - nalne przechowywanie wina. Trunek pozostaje bowiem w beczkach jeszcze przez rok i do - pie ro po ok. dwóch latach od zbio rów zostaje zabutelkowany. Potem, w dalszym ciągu, wino przechowuje producent - aż do momentu, w którym znajdzie ono nabywcę-konsumenta. Trwa to średnio od czterech do sześciu lat, ponieważ wino dopiero wtedy osią ga dojrzałość smakową. Zda - niem fachowców warto jed nak po czekać jeszcze dłużej, bo naj - bardziej wykwintne trunki potrze - bują nawet lat. Po takim czasie zyski powinny być naj - większe. Czy warto kupować wino jesz - cze przed produkcją? W spraw - dzonych winnicach jak najbar - dziej. Oczywiście, taka inwesty cja obarczona jest pewnym ryzy kiem, bo nie wiadomo jakiej ja kości będzie dany rocznik i popyt na niego. Dlatego taki zakup moż na porównać do giełdowych kontrak - tów futures. Jest jednak istotna zaleta tego rozwiązania znacz - nie niższy koszt zakupu. Jeżeli nie mamy jednak doświad czenia, którą winnicę wybrać, lepiej za - sięgnąć porady dobrego pośred - nika, brokera lub domu aukcyj - nego. Jeżeli natomiast nie kupuje - my kosztownych i cenio nych rocz ników, lepiej wtedy wybierać całe skrzynki i również przecho - wy wać je w specjalnych składach u pośredników lub brokerów. Nabywcy darzą bowiem zaufa - niem tylko profesjonalne piwnice, gdzie wino przechowywane jest w odpowiedniej temperaturze, wil - gotności, a co kilka lat wymienia - ny jest korek, aby nie ulegało ono zepsuciu. O zachowywaniu tych wyso - kich standardów świadczy certy - fikat Institut D Appellations d Origine we Francji. Przy pro - dukcji wina w krajach Unii Euro - pejskiej stosuje się również dy - rek tywy Parlamentu Europejskie - go. Pamiętajmy jednak o jednej złotej zasadzie - lepiej kupić mniej dobrego wina, niż więcej, ale taniego. Kupisz w Polsce... W wino możemy inwestować za pośrednictwem wyspecjalizo - wa nych firm. Pierwszą na pols - kim rynku, która zaproponowała tego typu rozwiązanie była Stilno - visti - należąca dzisiaj do Wealth Solutions - spółki doradztwa finan sowego, która oferuje wiele możliwości alternatywnego inwe - sto wania, w tym właśnie w wino czy whisky. Klienci Wealth Solu - tions mogą inwestować w wina premier crus, z rejonu Bordeaux - Medoc i Saint-Émilion oraz wina burgundzkie ujęte w kla syfikacji Premier Cru Faktycznie inwestycja polega na nabywaniu skrzynek wina prze cho wy wanych następnie w pro fesjo nalnych wa - run kach do mo mentu sprzedaży. Minimalna kw ota inwestycji to 600 funtów, czyli 2,6 tys. zł. Za - robki rzadko sięgają kilku dzie - sięciu procent rocznie, ale zdarza się, że niektóre wina drożeją w tym czasie i o ty le. Re komen do - wany czas trwania takiej inwesty - cji to minimum 3-5 lat. W ten zdrowy i smaczny trunek inwe stują również fundusze in we - stycyjne, np. fundusz Fine Wine, stworzony przez grupę kapitałową Ipopema. Spółka uru chomiła go we współpracy z Cen trum Wina w czerwcu 2008 r. Za jego pośrednictwem inwestorzy mogą kupować wina en primeur oraz star - sze, markowe wina klasy Invest - ment Grade Wines, głównie z re - gio nu Bordeaux i Burgundii. Zarządzającym z Ipopemy udało się zebrać na ten cel 2,6 mln zł. Te środki, wraz z pokaźnymi zys - kami, wrócą do inwestorów 20 czer wca 2013 r., na kiedy zapla - no wano termin wyjścia z inwe sty - cji.... i na świecie Wino kupimy także na giełdzie oraz specjalnych aukcjach. Nato - miast sprzedaż wina poprzez dom aukcyjny wiąże się już z koniecz - nością zapłaty prowizji, która mo - że być stosunkowo wysoka i wy - nieść nawet 10 proc. wylicyto wa - nej ceny. Największy obrót wi - nem odbywa się na parkietach w Chicago i Londynie. Szczególnie ta ostatnia giełda cieszy się zau - faniem inwestorów. Tam właśnie obliczane są indeksy dla rynku win, które odzwierciedlają ten - den cje jakie panują w światowym handlu. Najbardziej popularny jest indeks Liv-ex 100 (London International Vintage Exchange), składający się z portfela stu naj - ważniejszych win. Trafiają do nie go te najlepsze, którymi obrót jest największy, a ich wiek nie przekracza 25 lat. Drugi znany indeks to Live-Ex 500, indeks tzw. rynku szerokiego (podobnie jak WIG dla spółek na warszaw - skiej giełdzie), reprezentujący wiele roczników i najlepiej odda - jący obraz całego winnego rynku. Jeżeli nie mamy zbyt wiele doś - wiadczenia związanego z inwe - sto waniem w wino, lepiej korzy - stać z profesjonalnych brokerów lub pośredników. Rynek ten jest nie uregulowany, a to tworzy wa - runki sprzyjające oszustom. Poza tym, tak jak na giełdzie, tak i tu, dzia łają inwestorzy, którzy kie - rują się długim horyzontem in we - stycyjnym, ale także i spe kulanci. Ci ostatni skupują bardzo dobre wi na, których już niewiele pozo - stało na rynku, podbijając ich stawki. Po wykupieniu całego lub większości zapasu, spekulant po cichu sprzedaje niewielką liczbę butelek. Tylko on wie ile faktycz - nie jest ich jeszcze na rynku i skrzętnie korzysta z niewiedzy kupujących, którzy są w stanie zapłacić każdą cenę za rzekomo ostatnie butelki wina. Potrzebna wiedza Profesjonalne inwestowanie w wino, czyli tzw. wine banking, uwa żany jest za jeden z najbar - dziej perspektywicznych obsza - rów inwestycji alternatywnych. Zdaniem analityków rynków fi - nan sowych, zainteresowanie tym segmentem rynku będzie rosło. DokoÒczenie na stronie 7 Dr Wojciech Øurowski Urazy sportowe, przewlek e i pourazowe choroby miíúni, koúci i stawûw 2238 Dundas St. W Unit 112 Toronto Pe ne badanie oczu EWA G ADECKA 3115 Dundas St., West Mississauga, (Starsky 2) Tel.: LATA OBS UGI POLONII 24 godzinna obs³uga oraz dostawa oleju opa³owego (416) Six Point Road Toronto, ON M8Z 2X3 Tel.: (416) POMNIKI Pomniki z granitu P yty z brπzu Gwarantowana wysoka jakoúê us ugi Duøy wybûr kolorûw i wzorcûw PrzystÍpne ceny (416) SIX POINT ROAD

3 N o 22 (1012) 15-30/11/2010 Strona 3 11 Listopada - Narodowe Święto Niepodległości Politechnika GdaÒska Henryk Bug acki 1. Repetytorium z historii Mołotow nazwał ją potwor - nym bękartem traktatu wersals - kiego. Stalin mówił o niej jako o przepraszam za wyrażenie pańs - twie. David Lloyd George - o defekcie historii, Hitler o pań - stwie sztucznie poczętym. Dla Polaka najważniejsze było, że wreszcie była. Po długich la - tach niewoli i zależności powstała na nowo. Rzeczypospolita została powołana do istnienia w listopa - dzie 1918 roku. Stworzyła się sa - ma w próżni, jaka pozostała po upad ku trzech mocarstw rozbio - ro wych. Mimo oświadczeń Moło - to wa nie została stworzona w wyniku traktatu wersalskiego, który je dynie potwierdził to, co już istnia ło: określenie warunków teryto rial nych ograniczyło się tylko do usta lenia granicy z Niemcami. Nie była państwem funkcjonu - jącym pod obcym protektoratem, do utworzenia którego szykowały się rządy państw alianckich w latach Nie była też państwem, jakie bolszewicy mieli na dzieję stworzyć, jako most dla rewolucji na zachód. I nie była to także marionetkowa Polska, któ - rej rozmaite wizje Rosja, Niemcy i Austria wysuwały w latach Wielkiej Wojny. Rozpoczęcie pierwszej wojny światowej, choć nie miało nic wspólnego z problemami polski - mi było dla Polaków błogosła - wień stwem. Solidarność państw za borczych, nienaruszalna na prze ciągu całego XIX wieku zo - stała nareszcie przełamana. W miarę oddalania się perspektywy szybkiego rozwiązania konfliktu, każdy z zawodników czuł się w obowiązku przewyższyć rywali w szczodrości obietnic, którymi miał nadzieję zyskać sobie popar - cie Polaków. W latach car, kajzer i cesarz proponowali coraz większy stopień autonomii. W roku 1917 prezydent Stanów Zjednoczonych, Rząd Tymczaso - wy w Piotrogrodzie, a nawet Dixie przy wódca bolszewików wypo - wie dzieli się za niepodległością Polski. W roku 1918 za ich przy - kładem poszły Francja, Włochy, Japonia i - na samym końcu - Wielka Brytania. Odzyskiwanie przez Polskę nie - podległości było procesem sto - pniowym i wybór 11 listopada jest dość arbitralny. Uzasadnie - niem może być zbiegnięcie się wydarzeń w Polsce z końcem I wojny światowej na świecie (tego samego dnia miała miejsce kapi - tu la cja Niemiec). Kalendarium ważnych wydarzeń związanych z tą rocznicą było następujące: 5 listopada 1916 wydanie aktu gwarantującego powstanie Kró le - s twa Polskiego, w bliżej nieokre ś - lonych jeszcze granicach, 14 stycznia 1917 rozpo - częcie działalności przez Tymcza - sową Radę Stanu, 12 listopada 1917 przejęcie obo wiązków głowy państwa przez Radę Regencyjną, 7 października 1918 ogło - szenie niepodległości Polski przez Radę Regencyjną, 25 października 1918 po - wołanie rządu Józefa Świe żyń - skiego, z 6 na 7 listopada 1918 pow stanie w Lublinie Tymczaso - wego Rządu Ludowego Republiki Polskiej z Ignacym Daszyńskim na czele, 10 listopada przyjazd Józefa Pił sudskiego do Warszawy, 11 listopada 1918 prze - kazanie przez Radę Regencyjną władzy nad podległym jej wojs - kiem Józefowi Piłsudskiemu, 14 listopada 1918 rozwią - zanie Rady Regencyjnej i przeka - zanie przez Radę Regencyjną swoi ch uprawnień na rzecz Józefa Piłsudskiego, 22 listopada 1918 pod pi - sanie dekretu o podstawach ustro - jowych państwa polskiego 27 grudnia 1918 wybuch powstania wielkopolskiego w Poznaniu. Orędzie Rady Regencyjnej z 11 listo pada 1918 r. w przedmiocie prze kazania naczelnego dowódz - twa Wojsk Polskich brygadjerowi Józefowi Piłsudskiemu: Rada Regencyjna do Narodu Polskiego Wobec grożącego niebezpieczeń - stwa zewnętrznego i wewnętrzne - go, dla ujednolicenia wszelkich za rzą dzeń wojskowych i utrzyma - nia porządku w kraju, Rada Re - gen cyjna przekazuje władzę wojskową i naczelne dowództwo wojsk polskich, jej podległych, Brygadjerowi Józefowi Piłsud - skiemu. Po utworzeniu Rządu Narodo - we go, w którego ręce Rada Re - gen cyjna, zgodnie ze swemi po - przedniemi oświadczeniami, zwierzchnią władzę państwową złoży, Brygadjer Józef Piłsudski władzę wojskową, będącą częścią zwierzchniej władzy państwowej, temuż Rządowi Narodowemu zobowiązuje się złożyć, co stwier - dza podpisaniem tej odezwy. Dane w Warszawie, dnia 11 listo - pada 1918 roku. Aleksander Kakowski Zdzisław Lubomirski Józef Ostrowski Orędzie Rady Regencyjnej z 14 listopada 1918 r. w przedmiocie rozwiązania Rady Regencyjnej i prze kazania najwyższej władzy państwowej Naczelnemu Dowód - cy Wojsk Polskich brygadjerowi Józefowi Piłsudskiemu Do Naczelnego Dowódcy Wojsk Polskich - Józefa Piłsudskiego Stan przejściowy podziału zwierzchniej władzy państwowej, usta - no wiony odezwą z dnia 11 listo - pada 1918 roku, nie może trwać bez szkody dla powstającego Państwa Polskiego. Władza ta powinna być jed - nolita. Wobec tego, kierując się dobrem Ojczyzny, postanawiamy Radę Regencyjną rozwiązać, a od tej chwili obowiązki nasze i odpo - wie dzialność względem narodu polskiego w Twoje ręce, Panie Naczelny Dowódco, składamy do przekazania Rządowi Naro - dowemu. Dane w Warszawie, dnia 14 listo - pada 1918 roku. Aleksander Kakowski Zdzisław Lubomirski Józef Ostrowski Ostatecznie Piłsudski przejął władzę z rąk Rady Regencyjnej 14 listopada 1918 roku, ale wbrew powszechnemu przeko na - niu 11 listopada nie została ogło - VISTULA TRAVEL Promocyjne ceny BiletÛw do Polski Income - Tax Wakacje na s onecznym po udniu - ìlast minuteî Ubezpieczenia turystyczne - juø od $1.10 Wysy ka paczek i pieniídzy VISTULA TRAVEL Dundas St. E. Tel.: Dundas St. E. Unit 5A Mississauga szona deklaracja niepodległości. Państwo polskie w tym dniu, jako twór terytorialny, jeszcze nie istniało. Droga do odzyskania niepodle - głości oraz samodzielnego bytu była długa, wyboista i obfitowała w dość niebezpieczne zakręty. Wydarzenia, które doprowadziły do tego, że po 123 latach niewoli Polska formalnie odzyskała nie - podległość, stając się ponownie podmiotem prawa międzyna ro - dowego, miały miejsce pod ko - niec października 1918 r., kiedy to polscy posłowie do parlamentu Austrii, na czele których stał Wincenty Witos, utworzyli Pols - ką Komisję Likwidacyjną, która objęła władzę w Krakowie, wol - nym już od Austriaków. W Lublinie z 6 na 7 listopada został powołany Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej, na czele którego stanął Ignacy Daszyński, on też objął tekę mini - stra spraw zagranicznych. Rząd Daszyńskiego zapowiedział utwo - rze nie Polskiej Republiki Ludo - wej i szybkie zwołanie Sejmu Ustawodawczego. W Warszawie Piłsudski przed - stawia stacjonującym wojskom nie mieckim propozycję złożenia broni i opuszczenie miasta. Niem - cy przyjęli propozycję Piłsuds - kiego bez protestu i szybko opuś - cili miasto. Warszawa była wol - na. Stopniowo niepodległość sta - wała się faktem. 16 listopada 1918 roku Piłsud - ski wystosował depeszę do państw Ententy, w której informował o pow staniu niepodległego państwa polskiego obejmującego wszyst - kie wyzwolone ziemie Polski. 18 listopada powołany został rząd Jędrzeja Oraczewskiego. W roku 1918 nie były wyty czo - ne granice państwa polskiego. Ko niec wojny to dopiero począ - tek scalania ziem polskich, w wy - niku którego w roku 1921 pow - sta ła II Rzeczpospolita. O Wiel - ko polskę i Śląsk rozpoczynały się dopiero walki. 1 listopada wybuchły walki o Lwów, otwartą też pozostawała spra wa dostępu do morza. 25 grudnia 1918 do Gdańska przy - jeż dża Ignacy Paderewski, a na - stępnie udaje się do Poznania, gdzie został entuzjastycznie przy - witany. Jego przyjazd do Pozna - nia był impulsem do wybuchu Powstania Wielkopolskiego, je - dy nego polskiego powstania za - kończonego sukcesem. W Warszawie Paderewski spotkał się z Piłsudskim i podjął się roli mediatora pomiędzy nim a obozem Dmowskiego. W stycz - niu 1919 roku został premierem, oraz przejął funkcję ministra spraw zagranicznych. Przed twór - cami polskiej niepodległości sta - nął trudny obowiązek odbudowa - nia, a może nawet budowy pańs - twa od podstaw. Trzy zabory były bardzo zróż - ni cowane społecznie i gospodar - czo. Niektóre regiony były bar - dziej rozwinięte, niektóre zaś za - cofane. Tak więc odbudowa pańs - twa nie była zadaniem prostym. Miała ona obejmować: odbudowę gospodarki państwa, reformę oświa ty, reformę rolną oraz walu - tową, zlikwidowanie gospodar - czej dysproporcji między ziemia - mi dawnych zaborów. Te trzy części polskich obszarów w ciągu ponad stu lat stały się trzema bar - dzo różniącymi się pod względem rozwoju od siebie organizacjami gospodarczymi. Najgorzej rozwi - nię te gospodarczo były ziemie byłego zaboru austriackiego. Na zie miach tych nie było rozwinię - tej produkcji przemysłowej, zna - cz ne były także zniszczenia wo - jenne. Dzień 11 listopada ustanowio - no świętem narodowym dopiero ustawą z kwietnia 1937 roku, czyli prawie 20 lat po odzyskaniu niepodległości. Do czasu wybu - chu II wojny światowej święto ob chodzono tylko dwa razy w roku 1937 i W latach podczas okupacji hitle rowskiej oficjalne lub jawne świę towanie, podobnie jak i każde inne przejawy pols - kości, było niemożliwe. W roku 1945 władze komunistyczne świę tem państwowym uczyniły dzień 22 lipca datę podpisania Manifestu PKWN, jako Narodo - we Święto Odrodzenia Polski. Narodowe Święto Niepodległo - ści obchodzone 11 listopada przy - wró cono, ustawą Sejmu IX ka - den cji (jeszcze PRL), 21 lutego 1989 roku (w trakcie obrad Okrągłego Stołu). Dzień ten jest dniem wolnym od pracy. Główne obchody, z udziałem najwyższych władz państwowych, odbywają się w Warszawie na placu Józefa Piłsudskiego, przed Grobem Nie - znanego Żołnierza. Święto Odzyskania Niepodleg - ło ści jest najważniejszym polskim świętem narodowym związanym z odzyskaniem w 1918 roku, po 123 latach zaborów, niepodległo - ści. 2. Obchody 90-tej rocznicy odzyskania niepodległości Sejm RP uczcił 90. rocznicę Odzy skania Niepodległości po - dej mu jąc stosowną uchwałę. Z okazji 90-tej rocznicy wydarzeń 1918 roku, w przyjętej przez aklamację uchwale, Sejm wyraził wdzięczność i złożył hołd całe- mu społeczeństwu, które w trud - nym okresie niewoli zachowało przywiązanie do wolności, co zaowocowało odzyskaniem nie - pod ległości i powstaniem II RP. W uchwale przypomniano, że 11 listopada 1918 roku po 123 la - tach zaborów Polska odzyskała nie podległość. Dążenia kilku pokoleń Polaków, którzy pow stańczym wysiłkiem zbrojnym i co - dzien ną pracą organiczną walczy - li o wolną Polskę, zostały zwień - cz one sukcesem - podkreślono. Sukces ten - zaznaczono - był możliwy dzięki zaangażowaniu się całego narodu, który w walce o niepodległość ojczyzny potrafił zjednoczyć się pod mądrym przy - wództwem polityków reprezentu - ją cych wszystkie nurty i stronni - ctwa. Wolna i demokratyczna Polska narodziła się dzięki ów - DokoÒczenie na stronie 21

4 Strona /11/ 2010 N o 22 (1012) C.d. z poprzedniego wydania Zofia Lachowicz XVIII Spotkanie przedstawi - cieli mediów polonijnych, oprócz integracji i zacieśniania więzi z Ma cierzą, jest organizowane w celu upowszechniania wiedzy o Polsce - jej historii, kulturze, go s - po darce, potencjale rozwojo wym, ze szczególnym uwzględ nie niem regionów Małopolski i Wielko - polski. Uczestnicy Światowego Forum Mediów Polijnych odwiedzili do - tych czas 10 regionów Polski: Ma - łopolskę i Kraków, Podkarpackie i Rzeszów, łódzkie i Łódź, świętokrzyskie i Kielce, lubelskie i Lublin, Pomorze i Trójmiasto, woj. śląskie i Katowice, woj. war - mińsko-mazurskie i Olsztyn oraz woj. mazowieckie i Warszawę. W 2008 roku dzien nikarze po - lonijni ponownie odwiedzili Ma - ło polskę, w roku następnym Śląsk, a w roku bieżącym organi - za torzy wybrali do prezentacji gospodarną Wielkopolskę w cza - sie Międzynarodowych Targów Poznańskich POLAGRA, by pro - mować potencjał gospodarczy re - gionu. Częścią planu rządu polskiego wobec diaspory są corocznie orga nizowane od 18. lat spotka - nia przedstawicieli mediów polo - nijnych pod patronatem Senatu RP. W 1989 r. w wyniku porozu - mień Okrągłego Stołu został przy wrócony Senat, a (senato - rów) jego skład wybrano w pierw szych po wojnie wolnych i demokratycznych wyborach. Prezydium Senatu I kadencji w latach tworzyli: And - rzej Stelmachowski - Mar sza łek Senatu i Wicemarszał kowie: Zo - fia Kuratowska, Józef Ślisz i And rzej Wielowieyski. Odbyło się 61 posiedzeń w ciągu 90 dni podczas których rozpa trzono 261 ustaw w tym 67 przy jętych przez Sejm co stanowi ok. 26%. Prze - pro wadzono 27 inicja tyw ustawo - daw czych, z tego 17 zatwier dzo - nych przez Sejm. Najczęściej reprezentowane za wody to: pro - fe sorowie wyższych uczelni - 26 i właściciele gos podarstw rolnych - 17; senato rowie ze stażem parla - men tarnym - 4. I kadencję Senatu skrócono w wyniku uchwały Sejmu X ka den cji o samoroz wią - zywaniu. II Kadencję Senatu w latach skrócono na mocy de cyzji Prezydenta o rozwiązy - wa niu Sejmu (i Senatu). Prezy - dium Senatu: August Chełkow - ski, Andrzej Czapski, Alicja Grześ kowiak i Józef Ślisz. W cią - gu 69 dni odbyło się 40 posie dzeń podczas których rozpatrzo no 102 ustawy z których 37 przy jął Sejm. Na 9 inicjatyw usta wodawczych Sejm przyjął - 4. Najczęściej re - prezentowane zawody to: właś ci - cie le gospo darstw rolnych - 18 i praw nicy - 16; senatorowie ze stażem parla men tarnym Skład politycz ny - kluby parla - men tarne: Unia Demo kratyczna - 22, Zjednocze nie Chrześcijańsko- Narodowe - 12, NSZZ So li dar - XVIII Forum Mediów Polonijnych ność - 11, Porozumienie Cen - trum - 9, PSL - 9, Klub Sena to - rów Niezależ nych - 8, Klub Li be - ralno-demo kra tyczny - 7, Po ro - zumienie Ludowe - 5, Konfederacja Polski Niepodległej - 4, So - jusz Lewicy Demokratycznej - 4, Partia Chrześcijańskich Demokra - tów - 3, PSL Solidar ność - 2, Niezrzeszeni - 4 Bilans III Kadencji Senatu przypadającej na lata: z prezydium w składzie: Adam Struzik, Stefan Jurczak, Zofia Kuratowska, Ryszard Czarny do 16.III.1995 r. i Grzegorz Kurczuk od 16.III.1995 r. to: 107 posie - dzeń w ciągu 177 dni, 482 ustawy rozpatrzone przez Senat z tego 194 przyjęte przez Sejm. Z 19 inicja tyw ustawodawczych Sejm przyjął 7. Najczęściej reprezento - wa ne zawody: zarządcy firm - 22 i właściciele gospodarstw rolnych - 22; senatorowie ze stażem par la - mentarnym Skład po lity cz - ny: Sojusz Lewicy Demo kra - tycznej KP - 37, KP PSL - 35, Klub Se nacki NSZZ Solidar - ność - 12, Klub Senatorów Nie - za leżnych - 7, Senatorski Klub Demo kra tyczny - 6, KP Bezpar - tyj nego Blo ku Wspierania Re - form - 2, Nie zrzeszeni - 1. Skład polityczny Senatu IV kadencji z prezydium w składzie: Alicja Grześkowiak, Tadeusz Rzym kowski, Donald Tusk, An - drzej Chronowski to 30.X.2000 r i Marcin Tyrna od 30.X.2000 r. to: Klub Senatorski Akcji Wybor - czej Solidarność - 51, SLD KP - 28, Klub Demokratyczny Senatu - 8, KP Ruchu Odbudowy Polski - 5, Koło Senatorów Ludowych i Niezależnych - 4, Niezrzeszeni - 1. Najczęściej reprezentowane zawody: właściciele/dyrektorzy firm - 13 oraz lekarze - 12; sena - to rowie ze stażem parlamentar - nym W ciągu 188 dni odby - ło się 90 posiedzeń podczas któ - rych rozpatrzono 656 ustaw; licz - ba ustaw z poprawkami - 372, z te go przyjęte przez Sejm Na 27 inicjatyw ustawodawczych Sejm przyjął 14. Skład polityczny Senatu V ka - dencji ( ) z prezydium w składzie: Longin Pastusiak, Jo - lanta Danielak, Ryszard Ja rzem - bowski i Kazimierz Kutz to: Klub Senacki SLD-Unia Pracy - 75 senatorów, Klub Blok Senat , Koło Senatorów Lu - do wych i Niezależnych - 5, KP Liga Polskich Rodzin - 2, KP Sa - moobrona RP - 2, Niezrzeszeni - 1. Najczęściej reprezentowane za - wody: profesorowie wyższych uczelni - 20 i właściciele/ dy - rektorzy firm - 14; senatorowie ze stażem parlamentarnym W ciągu 175 dni odbyło się 88 posie dzeń gdzie rozpatrzono 899 ustaw i wprowadzono 7176 po - prawek z tego Sejm przyjął 5953 (ok. 83%). Na 495 ustaw z po - prawkami Sejm przyjął 479, co stanowi ok. 96% i można interpretować jako niemalże jednomy ś- lność Senatu i Sejmu odnośnie pro po nowanych ustaw. Sejm przyjął 16 z 26 inicjatyw usta - wodawczych. Efektem VI kadencji Senatu z prezydium w skła - dzie: Bogdan Borusewicz, Ry szard Legutko, Maciej Płaży ń ski, Krzy - sztof Putra i Marek Ziół kowski było: 39 posiedzeń w cią gu 75 dni gdzie rozpatrzono 386 ustaw, 175 ustaw z poprawkami, z tego 159 zostało przyjętych przez Sejm (ok. 91%) i wprowa dzo no1839 poprawek z tego 1498 przy jętych przez Sejm (ok. 81%). Na 19 ini - cja tyw ustawodawczych Sejm przy jął 3 co stanowi mniej niż 16%. Skład polityczny: KP PiS - 50, Klub Senatorów PO - 34, KP Liga Polskich Rodzin - 7, KP Sa - mo obrona RP - 3, Koło Sena to - rów Niezależnych i Ludo wych - 5, Niezrzeszeni - 1. Naj częściej re prezentowane zawody: nauczy - ciele akademiccy - 22 i zarządcy firm - 17; sena torowie ze stażem parlamentar nym W siódmej kadencji dwukrot nie przeprowadzono wybory uzu peł - niające: - 22 czerwca 2008 r. na miej sce zmarłego senatora Andrzeja Tadeusza Mazurkiewicza wy - brano Stanisława Zająca, - 20 czerwca 2010 r., wybrano Michała Boszkę, Leszka Piechotę oraz Alicję Zając w związku z katastrofą pols kiego samolotu rządowego pod Smoleńskiem, 10 kwietnia 2010 w której wśród tragicznie zmarł ych najwyższych dygnitarzy rzą du polskiego było trzech senato rów: Krystyna Bo - chenek, Janina Felińska i Stani - sław Zając. Skład Polityczny Senatu VII kadencji od 2007 roku z prezy - dium w składzie: Bogdan Boruse - wicz, Krystyna Bochenek (do 10 kwietnia 2010), Zbigniew Roma - sze wski, Grażyna Sztark (od 10.IV.2010) i Marek Ziółkowski to: Klub Senatorów PO RP 59, KP PiS - 38, niezrzeszeni - 3 (da - ne z września 2009). Obecnie przy należność do partii politycz - nych deklaruje 76 senatorów. Do PO należy 48, do PiS - 24, PSL Piast - 2. Jeden senator jest człon kiem SLD i jeden należy do Ruchu Odbudowy Polski. W Sena cie obecnej kadencji zasiada 24 senatorów bezpartyj - nych (w szóstej kadencji - 36, pią tej - 22, czwartej - 63, w trze - ciej i drugiej - po 42, w pierwszej kadencji osób). [www.senat.gov.pl] A oto wyróżnione działania Senatu na rzecz łączności Macierzy z Polonią: *Powołanie 7 lutego 1990 r. - pod czas I kadencji Senatu - Sto - warzyszenia Wspólnota Polska. *Przeznaczenie uchwałą z dnia 26 lipca 1990 r. budżetu Kance - larii Senatu I kadencji na opiekę nad Polonią i Polakami za grani - cą. W konsekwencji patro nat Se - natu nad Polonią nabrał wy miaru materialnego. *Zorganizowanie w Senacie kon ferencji w październiku 1990 r. Kraj - Emigracja w Rzymie, w sierpniu 1992 r. I Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy z udziałem marszałka i wicemarszałka Sena - tu i w styczniu 1996 r. konferen - cji w Senacie Polska grupa et ni - czna w Niemczech. - W marcu 1997 r. Izba przyję ła uchwałę w sprawie więzi Pola - ków i Polonii z Macierzą; - 25 marca 1999 r. Senat RP uchwalił pakiet ustaw polonij - nych składający się z projektów ustaw: o repatriacji, o obywatels - twie polskim i o Karcie Polaka, w tym o trybie stwierdzania przyna - leżności do narodu polskiego osób polskiego pochodzenia lub naro dowości polskiej. Ustawa o re patriacji została przez Sejm uchwa lona i weszła w życie 1 stycznia 2001 r. zaś Karta Polaka 7 września 2007 r. i zaczęła obo - wiązywać w marcu 2008 r kwietnia 1999 r. Senat IV kadencji uchwalił projekt ustawy o zmianie ustawy o wyborze Pre - zydenta Rzeczypospolitej, umoż - li wiającej udział w II turze wy - borów prezydenckich obywa - telom polskim zamieszkałym za granicą; - 25 maja 1999 r. w Senacie odbyła się międzynarodowa kon - ferencja Polska Kultura Emigra - cyjna i Dziedzictwo Narodowe za Granicą ; - 5 lipca 2001 r. Senat uchwalił projekt ustawy o ustanowieniu 2 maja Dniem Polonii i Polaków za Granicą. Sejm zatwierdził projekt 20 marca 2002 r czerwca 2002 r. Senat pod - jął uchwałę w sprawie utworzenia Polonijnej Rady Konsultacyjnej przy urzędzie Marszałka Senatu. Polonijna Rada Konsultacyjna powoływana jest na czas kaden - cji. Jest to organ doradczy mar - szał ka Senatu w sprawach Polonii i Polaków za granicą,. Stanowi ofi cjalne forum współpracy mię - dzy Senatem a przedstawicielami największych organizacji i środo - wisk polskich i polonijnych na świecie. [www.senat.gov.pl] Karta Polaka wprowadzona w życie podczas VII kadencji Se - natu jest dokumentem potwier - dza jącym przynależność do Naro - du Polskiego bez prawa do oby - watelstwa. Tak więc zgodnie z usta wą Polak posiadający Kartę Polaka nie jest obywatelem Pols ki. Karta Polaka jest dokumentem tożsamości i nie uprawnia do prze kraczania granicy ani do osie - d lania się na terytorium Polski. Ponadto Karty Polaka nie otrzy - mają ci którzy się repatrio wali z PRL w latach na podstawie umów repatriacyj nych Zgodnie z Dz.U. z 2007 r. Nr 180, poz. 1280, Ustawa z dnia 7 września 2007 r. o Karcie Polaka ma m.in: - (...)realizować postanowie - nia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie udzielania po - mocy Polakom zamieszkałym za gra nicą w zachowaniu ich związ - ków z narodowym dziedzic twem kulturowym. - wypełniać moralny obowiązek wobec Polaków na Wschodzie, któ rzy na skutek zmiennych lo - sów naszej Ojczyzny utracili oby - watelstwo polskie(...) Karta jest ważna przez 10 lat i na trzy miesiące przed terminem upływu ważności trzeba wystąpić o jej odnowienie na kolejne 10 lat. Jest bezpłatna. Jest formą wzmoc nie nia więzi z Macierzą i ma wspie rać starania dotyczące za cho wania języka polskiego i kul tywowania tradycji narodowej. O Kartę mogą się ubiegać oby - watele: Armenii, Azerbejdżanu, Bia łorusi, Estonii, Gruzji, Kazac h - sta nu, Kirgizji, Litwy, Łotwy, Moł dawy, Federacji Rosyjskiej, Republiki Tadżykistanu, Turkme - ni stanu, Ukrainy i Republiki Uzbekistanu. Posiadacz Karty Polaka może: - podejmować na terenie Polski pracę bez konieczności posiadania zezwolenia na pracę - prowadzić w Polsce działal - ność gospodarczą na takich sa - mych zasadach jak obywatele polscy - korzystać w Polsce z systemu oświaty na poziomie podstawo - wym, średnim i wyższym na ta - kich samych zasadach jak oby - watele polscy - korzystać z 37% ulgi na prze - jazdy koleją na terenie Polski - korzystać z bezpłatnego wstę - pu do muzeów państwowych - ubiegać się o środki finan so we z budżetu państwa polskiego lub z budżetu samorządów gmin w Pols ce przeznaczone na wspiera - nie Polaków za granicą. O znaczeniu Karty Polaka tak mówi Jarosław Książek, Konsul Generalny RP w Brześciu w przed mowie do Historii Kartą Spisanej wydanej w 2009 r.:...na tę ustawę czekano od dawna. Oczekiwali jej Polacy po - zostali po II wojnie światowej na Wschodzie. To oni przede wszys - t kim liczyli na ten akt symbo - licznego uznania za tak uparte, wieloletnie trwanie przy polskoś - ci. Trwali wbrew wszystkiemu, mi mo systuacji z pozoru bezna - dziej nej, pozostawieni sami sobie, żyjąc na rodzinnych ziemiach, które nagle stały się obce i odleg - łe... To przecież nie oni opuścili Pols kę, (...) A ostatecznie to właśnie Polska od nich odeszła, miażdżona walcem wyroków historii (...)ferowanych przez możnych tego świata. A oto kilka tytułów pism polo - nijnych prezentowanych przez uczestników XVIII ŚFMP przy - byłych ze Wschodu: Głos Polski - kwartalnik Polonii w Kazach - stanie (www.glospolski.narod.ru), Dziennik Kijowski (www.dk.com.ua) Kotwica - miesięcznik z Kijo - wa, Głos znad Niemna tygodnik SZ Związku Polaków na Biało - rusi, Echo Polesia - kwartal nik brzeskiego oddziału ZPB, Ma ga - zyn Polski - miesięcznik Związku Polaków na Białorusi, Znad Wilii - kwartalnik na Wi leń sz - czyź nie. Wśród uczestników była Ines Korecka reprezentująca TV Polaków Donbasu, Radio Pols - ka Fala Donbasu i Gazetę - Po - la cy Donbasu, Irena Liege nie ce prowadząca audycję radio wą w Rydze, Ludmiła Natykacz - TV Żytomierz i wiele innych przy - by łych z odległych zakątków jak np. Syberia czy Kirgizji. Na pytanie Ireny Waluś z Gło - su znad Niemna (wydanie 8(49) tygodnika ZPB) Na ile jest waż - ne dla człowieka poczucie tożsa - mości narodowej? ks. Józef Hań - czyc, proboszcz kościoła p.w. Świę tej Rodziny w Lidze odpo - wie dział: Odpowiem słowami z Księgi Eklezjasta (1,11): Jeżeli nie ma pamięci o tych, którzy by - li, to o tych, którzy są, nie będzie u tych, kto będzie potem.(...)

5 N o 22 (1012) 15-30/11/2010 Małopolska Wyższa Szkoła Zawodowa w Krakowie Wojciech Błasiak Strona 5 Hipoteza oligarchicznego konsensusu klimatycznego Cywilizacja śmierci jako kulturowy projekt globalnej oligarchii (Niniejszy tekst jest ostatnim odcinkiem publicystycznej wersji mojego artykułu naukowego z 2010 roku pt. Walka z global - nym ociepleniem jako polityczna gra o przyszłość światowej gospo - darki. Artykuł przedstawiał hipo - te zę, iż tzw. walka z ociepleniem klimatu jest globalną grą poli - tycz ną, której celem jest wprowa - dzenie zerowego lub ujemnego wzrostu gospodarczego oraz lud - nościowego dla krajów peryfe ryj - nych i semiperyferyjnych świato - wego systemu kapitalistycznego. Walka z ociepleniem klimatu sprowadzona do redukcji przemy - sło wych emisji dwutlenku węgla do atmosfery i globalny handel wiel kościami tej emisji, czyni z po wietrza dobro rzadkie i prowa - dzi do utowarowienia powietrza, a światowe licytacje praw emisji CO2 skazują kraje światowych peryferii i semiperyferii na zero - wy lub ujemny wzrost gospodar - czy, a w konsekwencji na reduk - cję ludności przede wszystkim krajów Południa.) *** Jeśli przeanalizować opisany przez D. Rothkopfa sposób glo - balnego funkcjonowania jego superklasy, to wyraźnie wi - docz ny staje się istnienie jej rdze - nia czyli oligarchii finansowej. Oligarchia korporacji transnaro - do wych jest wyraźnie drugo pla - nowa. Globalna zaś grupa poli - tycz na superklasy, przenikająca się z finansową i korporacyjną oligarchią, jest zasadniczo im podporządkowana. W istocie więc pozycję klasową w globalnej strukturze społecznej superkla - sy D. Rathkopa, ma tylko oligar - chia kapitału finansowego i oli - gar chia kapitału korporacyjnego, z kluczową rolą tej pierwszej. A globalna oligarchia finansowa to zaledwie kilkaset osób, które za - sadniczo panują nad światowy mi finansami. Bill McDonough - pi - sze D. Ratkopf - wiceprzewo dni - czący Merill Lynch i były pre zes Nowojorskiego Banku Rezer wy Fe deralnej, potwierdził, że kil ku - set ludzi trzęsie światem glo bal - nych finansów. Jest to moż liwe dzięki kontroli przez nich za led - wie 100 naj większych insty tu cji finanso wych, zarządzających aż 43 bilio nami dolarów czyli jedną trzecią światowych akty wów finansowych. Oligarchia kapitału finanso - wego jako rdzeń globalnej klasy panującej, nie ma oferty cywiliza - cyjnej dla miliardów ludzi naszej planety. Krach finansowy roku 2008 i obecna światowa głęboka de presja gospodarcza jest tylko tego potwierdzeniem. Witold Kula w swej podsumo - wującej w istocie jego dorobek nau kowy pracy Historia, zacofa - nie, rozwój, analizował histo - rycz ne sytuacje, gdy przyrost lud - ności nie może znaleźć swego miejsca w procesie gospodarczym w ramach danego systemu spo - łecz nego i pojawia się problem tzw. ludności zbędnej. Ten dyle - mat uznawał on za najbardziej decydujący w dziejach wszyst - kich społeczeństw, ich być albo nie być. Jednym z rozwiązań te - go dylematu była historia Japonii. Gdy znalazła się ona w tej sytuacji - pisał W. Kula - rozu mo - wanie jej sfer kierowniczych (szogunatu) poszło trybem nastę - pu jącym: produkcji zwiększyć nie możemy, więc grozi nam stop nio - we zmniejszanie się dochodu spo - łecznego na jednostkę, ze wszyst - kimi tego konsekwencjami. Ergo, by tego uniknąć, jedynym wyjś - ciem jest niedopuszczenie do dalsze go przyrostu ludności. I rzeczywiście. Liczba ludności Ja - po nii najdrastyczniejszymi meto - dami ustabilizowana została na niezmienionym poziomie około 35 milionów na czas od początku XVIII wieku do połowy wieku XIX. Dążenie do ograniczenia przy - ro stu naturalnego na świecie, aż do drastycznego zmniejszenia liczby ludności świata, jest wi - doczne wśród elit krajów rdzenia już od kilku dekad. Sądzę, że świa towa oligarchia finansowa ma świadomość, iż system świa - to wy w jego obecnej formule sta - nął wobec tego najważniejszego dla jego być albo nie być dy le - matu. Ponieważ nie można się roz wijać gospodarczo w skali świata w ramach tego systemu, a przyrost ludności świata w kra - jach peryferyjnych i semipery - feryjnych Południa postępuje, zagrażając światowej stabilności i pozycji krajów rdzenia, a nade wszy stko jej własnej pozycji, na - le ży ograniczać przyrost ludności świata szczególnie w krajach Południa, aż do znaczącej reduk - cji liczby ludności zbędnej. Antyludnościowy program kon - centruje w sobie najistotniejsze interesy oligarchii finansowej i jest wdrażany w formule konsen - susu klimatycznego. Moja hipote - za walki z globalnym ocieple - niem brzmi: antropogeniczna zmia na klimatu ma uzasadniać konsensus klimatyczny światowej oligarchii finansowej, którego celem jest redukcja ludności świa ta, w szczególności krajów Południa oraz zablokowanie prze - mysłowego rozwoju krajów semi - peryferyjnych i peryferyjnych po - przez narzucenie limitów emisji dwutlenku węgla oraz globalny han del kwotami tej emisji. Jest to poszukiwanie ścieżki wyj ś cia z rozpadającego się sy - stemu globalnego dla zachowa - nia, a wręcz wzmocnienia pozycji oligarchicznych elit kapitałowych państw rdzenia. Sądzę, że jest to realizacją globalnej formuły 80:20, wyartykułowanej na kon - fe rencji w San Francisco w 1995 roku przez elity reprezentujące światowe oligarchie kapitałowe i elity polityczne, jako kierunkowej wizji przyszłego porządku świata. W ramach tej wizji możliwości cywilizacyjnego rozwoju i krea - tyw nej ludzkiej egzystencji ma mieć tylko około 20% populacji świata. W nadchodzącym stule - ciu - piszą Hans-Peter Martin i Harald Schuman w swym prze - mil czanym w Polsce bestsellerze Pułapka globalizacji. Atak na demokrację i dobrobyt - wy - starczy 20 procent zdolnej do pra - cy populacji, aby utrzymać świa - to wą gospodarkę w rozmachu. ( ) Jedna piąta wszystkich po - szu kujących pracy wystarczyłaby do wyprodukowania towarów i świadczenie wyspecjalizowanych usług, na jakie zgłasza popyt światowa społeczność. Pozostałe 80% nie ma być wyłączone z cy - wi lizacyjnego rozwoju, a de facto skazane na cywilizacyjną śmierć. To światowa oligarchia finan - so wa wydaje się tworzyć od kilku dekad nową kulturę globalną, któ - rą papież Jan Paweł II nazwał w swej encyklice Evangelium vi - tae kulturą śmierci. Ta kul tu - ra śmierci to koncepcja społe - czeństwa, w której najważniej - szym kryterium jest sukces. Uzasadnia to wojnę silnych prze ciwko bezsilnym : życie - pi sał Jan Paweł II - które domaga się większej życzliwości, miłości i opieki, jest uznawane za bezuży - te czne jako nieznośny ciężar, a w konsekwencji odrzucane na różne sposoby. Człowiek, który swoją chorobą, niepełnosprawnością lub - po prostu - samą swoją obecno ś - cią zagraża dobrobytowi lub ży - ciowym przyzwyczajeniom osób bardziej uprzywilejowanych, by - wa postrzegany jako wróg, przed któ rym należy się bronić albo któ - rego należy wyelimino wać. Pow - sta je w ten sposób swoi sty <spi - sek prze ciwko życiu>. Wciąga on nie tylko pojedyncze osoby w relacjach indywidual - nych, rodzinnych i społecznych, ale sięga daleko szerzej i zyskuje wy miar globalny, naruszając i nisz cząc relacje łączące narody i państwa. Globalne kampanie na rzecz upowszechniania aborcji, wszel kich możliwych form anty - kon cepcji, sterylizacji i eutanazji, pro wadzone są w imię indywi du - al nej wolności jednostki i ich ego - istycznych praw. Sądzę, że u pod - staw tej kultu ry śmierci leżą ce - lo wo promowa ne antywartości egoizmu, pogardy dla wszystkie - go co słabsze i akce p tacja niespra - wied liwości wyni ka jącej z siły i bo ga ctwa. Są to ant yludzkie war - to ści ideologii, którą nazywam neoliberalizmem moralnym. Z promocją antywartości w kul - turze globalnej idzie w parze głę - bokie zwalczanie w różnych for - mach tych wartości kulturowych, które są podstawą kultury życia. Jest to przede wszystkim zwalcza - nie wartości promujących i umac - nia jących rodzinę, od solidarności międzypokoleniowej, po jej sek - su alność i płciowość. Atak na sek sualność człowieka jest tu już atakiem na same biologiczne ko - rzenie życia gatunkowego ludzko - ści. Najbardziej powszechnym, wręcz codziennym jej wyrazem jest to, co Jan Paweł II nazwał ba n a li - zacją płciowości. Banalizacja płciowości - pisał w Evangelium vitae - jest jed - nym z głównych czynników, któ - re stoją u początków pogardy dla rodzącego się życia: tylko praw - dziwa miłość umie strzec życia. Takim atakiem jest również pro - mo wanie homoseksualizmu jako równoprawnej formy dla hetero - seksualności. W Polsce głównym medium ma sowym promującym kulturę śmierci oraz Konsensus Waszyn - g toński i Konsensus Klimatyczny, jest Gazeta Wyborcza. To może wska zywać, iż również inne pro - pagowane tam antywartości mogą mieć jakiś związek z szerszym pro jektem światowej oligarchii finan sowej. Obok relatywizowa - nia wartości chrześcijańskich, na szczególną uwagę zasługuje pod - ważanie spoistości polskiego spo - łeczeństwa narodowego. Ta spo is - tość jest podważana poprzez kwe - stionowanie i podważanie po zy - tyw nego przeżywania tożsa mo ści narodowej, zwalczanie du my na - ro dowej i ośmieszania zna cze nia pa triotyzmu. Być może jest to frag ment szerszego projek tu oli - gar chicznego podważania spo is - tości narodowej społe czeństw se - miperyferyjnych i peryferyj nych dla łatwiejszego realizowa nia formuły 80:20. Chciałbym postawić więc jesz - cze jedną hipotezę, iż antyludno ś - ciowy program globalnej oligar - chii finansowej przybiera szerszą formułę 80:20 w postaci próby two rzenia konsensusu kultury śmierci szczególnie w odniesieniu do narodów peryferyjnych i semi - peryferyjnych. I niezależnie od tego czy uda się globalnie wdro - żyć Konsensus Klimatyczny, bę - dzie podejmowany wysiłek wdro - żenia w różnych formach formu - ły 80:20. Dlatego kulturę śmierci należy analizować nade wszystko nie tyle jako spontaniczny pro - dukt współczesnych procesów społecznych i kulturowych wyra - stających z postaw hedonizmu górnych warstw światowej i krajo - wych struktur społecznych, choć mają one w niej swój istotny udział, lecz projekt konceptua - lizowany i wdrażany przez świa - tową oligarchię finansową. Stoimy - napisał Jan Paweł II - wobec nadludzkiego, drama ty - cznego zmagania między złem a do brem, między śmiercią i ży - ciem, między <kulturą śmierci> i <kulturą życia>. Jesteśmy nie tyl - ko świadkami, ale nieuchronnie zo stajemy wciągnięci w tę walkę: wszyscy w niej uczestniczymy i stąd nie możemy uchylić się od obowiązku bezwarunkowego opo - wiedzenia się po stronie życia. Dąbrowa Górnicza Wypożyczalnia samochodów w Warszawie Przystępne ceny. * Wypożyczamy bezpłatnie telefon komórkowy. * Możliwość odbioru samochodu na lotnisku w Warszawie. www. perfektflota.pl Tel

6 N o 22(1012) 15-30/11/2010 Informacje o książkach wydanych w Polsce Maria Budziakowska Maria Biłas-Najmrodzka, Elż - bie ta Narbutt: Bigos w papilo - tach. Warszawa: Baobab, 2009, Wydanie 1. Z tyłu książki czytamy: Maria Biłas-Najmrodzka (absolwentka filologii polskiej) i Elżbieta Nar - butt (dziennikarka, z wykształce - nia lekarz weterynarii, dziesięć lat temu praktycznie straciła wzrok) napisały pełną ciepła i optymizmu książkę, której treścią jest zwy - czaj ne życie bez fajerwerków i sen sacyjnych doniesień. Na pier - wsze danie: kłopoty z pamięcią, nadkwasota, siwe włosy i choroba psa. Na drugie: dużo wolnego cza su i wspomnienia. A przecież świat można oswoić, co autorkom skutecznie udaje się robić. Na j - prostsza recenzja Bigosu w papi - lotach ; po jego lekturze chce się po prostu żyć pełnią życia i PE - SEL, który, chcąc nie chcąc, ma - my w dowodzie, nie ma na to żadnego wpływu. Żeby Państwu przybliżyć atmo - sferę książki przytaczam początek pierwszego listu Elżbiety Narbutt do Marii Biłas-Najmrodzkiej: Droga Marysiu! Przed chwilą siedziałam na tapczanie w jednej zielonej skarpetce i usiłowałam wyłowić z szuflady drugą do pa - ry. Bezskutecznie. Powiedz mi, dlaczego na tak krótkiej drodze mie dzy mną, koszem na brudy, pral ką, szufladą, zawsze ginie jakaś skarpetka od pary? Skar - petki nastroiły mnie reflek syj nie. Może nie tyle one, co po czątek ro ku? Tak czy inaczej, w jednej zielonej, drugiej białej, rozpoczę - Jerry J.Ouellette M.P.P. - Oshawa łam wyliczankę dokonań i wa ż - niej szych wydarzeń w życiu itd. Natomiast Maria Biłas-Naj mro - dzka w jednym z listów do Elż - biety Narbutt pisze: Droga moja Elżbieto! Są takie chwile, i muszę powiedzieć, że jest ich co raz wię - cej, kiedy z wielką przy jemnością myślę o tym, że jestem pyłkiem w ogromnym łańcuchu historii ludzkości. I że to nie ja pier wsza - w roztargnieniu - wchodząc trzeci raz pod rząd do łazienki, umyłam starannie ręce i trze ci raz pod rząd umyłam zęby, zapominając, że weszłam tam wy jąć bieliznę do prania. I że to nie ja pierwsza wło żyłam do lodówki obierki od jabłek, zresztą wraz z klu czykami do samochodu, sta ran nie nakry - wa jąc je naczyniem. I nie ja pierw sza postawiłam na pół ce z książkami solniczkę wraz z jaj - kiem w jajeczniku i następnie szukałam ich przez dwie godziny. I nie ja pierwsza wyszłam na spa - cer ze smyczą, zostawiając psa. I nie ja pierwsza na pytanie skierowane do dzieci: - Co to ja takiego dobrego miałam?, Słysza - łam odpowiedź: - Pamięć, mamu - siu, pamięć! Sama widzisz, że mam całkiem poczesne miejsce w tym wielkim łańcuchu historii ludzkiej sklerozy. Stefania Grodzieńska: Kłania się PRL. Michałow-Grabina: Insty tut Wydawniczy Latarnik im. Zygmunta Kałużyńskiego, Wydanie pierwsze. Stefania Grodzieńska urodziła się w Łodzi w 1914 roku, tam też uczęszczała do szkoły baletowej. W 1933 roku przeniosła się do Warszawy, mieszkała na Mokoto - wie. Występowała w teatrzyku Cyga neria, a także w Teatrze Ka - meralnym. Po wojnie pisała fe lie Athol St. East Oshawa, On., L1H 1K1 Phone: Fax: Website: tony do Szpilek. Jej teksty przed stawiali Hanka Bielicka, Loda Halama, Irena Kwiatkowska i inni wielcy aktorzy. Napisała kil ka książek biograficznych: Urodził się Niebieski Ptak, Już nic nie muszę, Nie ma z czego się śmiać. Była pisarką i felietonistką, ak - tor ką estradową, teatralną, saty - rykiem. W 2000 roku została od - zna czona Krzyżem Komandor - skim Odrodzenia Polski za zasłu - gi w działalności radiowej i w 2007 roku otrzymała Złoty Medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis. Zmarła 28 kwietnia 2010 roku w Kon stancinie - Jeziornie. Jej książka Kłania się PRL to zbiór felietonów i skeczy. Są one popisem jej błyskotliwego poczu - cia humoru. Obecnie jednak mają wartość już historyczną, bowiem są to obrazy polskiej codzien - ności, ludzi zwykłych, ale sprzed kilkudziesięciu lat. Prawdziwy smak tamtych czasów odnaj - dzie my w języku, jakim Gro - dzień ska posługuje się. Języku przedwojennej inteligentki, która, wtłoczona w świat rządzony przez proletariat, z tego języka uczy niła swoją broń. Dzień był niby jeszcze zimo - wy, a niby już wiosenny. W taki dzień w człowieku powstają tęs - knoty, powleczone melancholią już w chwili ich narodzin. Każda kobieta myśli o sprawieniu sobie no wej sukni, a mężczyzna - no - wej żony. Ale już następna myśl jest: A co zrobić ze starą? I naj - częściej marzenie pozostaje w sferze marzeń, zwłaszcza w wy - padku sukni. Izabela Podlaska, Miłosława Krogulska: Przesady. Warszawa: Świat Książki, Izabela Podlaska i Miłosława Krogulska napisały książki: Wa - lentynkowe wróżby i zwyczaje, Kalendarz księżycowy, a także sporo publikacji na temat astrolo - gii, magii i tradycji wróżebnych. Obie są członkiniami Brytyj - skiego Stowarzyszenia Astrolo - gicz nego, założyły Polskie Sto - wa rzyszenie Astrologiczne. Pro - wa dzą Warszawską Szkołę Astro - lo gii, a także mają swój portal inter netowy W swojej książce pt. Przesądy ze - brały najpopularniejsze przesą dy polskie i obce, z którymi spo ty - kamy sie na codzień. Zwykle twierdzimy, że nie jesteśmy prze - sądni, ale zdarza sie nam, że od - ruchowo odpukujemy w niema lo - wane drzewo. Encyklopedie i słowniki defi - niu ją przesąd, jako pogląd lub prze konanie sprzeczne z faktami, niepoddające sie racjonalnej argu - mentacji. Przesądy dotyczą prze - de wszystkim konsekwencji roż - nych zdarzeń. Zakładają, że istnie - ją zależności miedzy określoną czynnością (na przykład zobacze - niem, zrobieniem czegoś, uży - ciem konkretnej rzeczy) a wyda - rze niami, jakie później nastąpią. Przesądy są bardzo stare i zawsze towarzyszyły ludziom. Były wy - nikiem obserwacji przyrody i ludzkich zachowań, czasami echem magicznych i religijnych rytuałów. Niektóre zdezaktuali - zo wały się. W książce znajdzie my przesądy dotyczące miłości, ślu - bów, ciąży, narodzin, dzieci, szko ły, egzaminów, ciała i odzie - ży, śmierci i pogrzebu, prezen - tów, pieniędzy, domu, kuchni, po - droży, dni tygodnia i miesięcy, prze powiadania pogody, liczb, pracy zawodowej, wróżenia, zwierząt, ziół i kwiatów, drzew, amu letów i talizmanów, zwycza - jów świątecznych. Np. Mikołajki (6 grudnia): W tradycji europej - skiej i polskiej święty Mikołaj jest znany przede wszystkim, jako przy jaciel dzieci i opiekun ub o - gich panien, (którym mógł przy - nieść posag w prezencie). W dniu Strona 6 swego święta grzeczne dzieci ob - darza prezentami i łakociami, a nie grzecznym przynosi rózgi. Wigilia św. Mikolaja ( 5 grudnia) to dzień sprzyjający wróżbom mi - łosnym. Przed snem należy zwró - cić się do świętego i opisać swoje prośby na kartce i włożyć ją pod po duszkę. Dzięki gorącej modlit - wie można było liczyć na szybkie poznanie przyszłego oblubieńca lub przynajmniej ukazanie się jego twarzy lub imienia we śnie. Zbliżają sie Święta, a więc dobrze jest wiedzieć, których prezentów nie należy dawać. Prezent, na wet skromny, powinien sprawić ra - dość obdarowanemu. Nie należy dawać: - rękawiczek, gdyż grożą zer - waniem znajomości; - chusteczek, wraz z nimi łatwo jest dać komuś powód do płaczu; - książek, nie powinni obdaro - wy wać sie nimi narzeczeni; - portfela, a jeśli już to powinna się znaleźć w nim moneta, aby obdarowany nie zbiedniał; - butów - nie wolno ich dawać mężowi lub narzeczonemu, bo mo że w nich odejść; - szalu, gdyż podarowany nie - odpowiedniej osobie, spowoduje, że zwiąże nasze losy z tą osobą na zawsze; - paska - obdarowana osoba poniesie za coś karę; - kaktusów pannom, gdyż spo - wodują staropanieństwo; - mydeł, nawet najbardziej luk - susowe grożą zmyciem znajomo - ści, - lustra, ponieważ sugeruje, że obdarowany nie dba o siebie, - grzebienia, bo przynosi pecha, - soli, bo przyniesie do domu niesnaski. POLONIA TALKS Polish Canadian Club Canadian Polish Congress, Service Canada Cordially Invite Ottawa Polonia to the Information Session THE AGREEMENT ON SOCIAL SECURITY BETWEEN POLAND AND CANADA - PART II WHERE AND HOW TO APPLY, DOCUMENTS NEEDED SERVICE CANADA CLINIC - APPPLY FOR SOCIAL SECURITY BENEFITS (CPP, OAS, DISABILITY OR SURVIVOR BENEFITS) COMMON PROBLEMS AND SOLUTIONS HOW THE NEW AGREEMENT INFLUENCES YOUR BENEFITS? TAX REGULATIONS AND THEIR IMPACT DECEMBER 6, 2010 AT 7 P.M The Polish Centre, (Ottawa Polish Combatants Association) 379 Waverley Street (2 blocks from Somerset) in Ottawa

7 N o 22 (1012) 15-30/11/2010 Polowanie na martwe dusze DokoÒczenie ze strony 1 zabawy z podpisami? Jakie są te plusy ujemne po - kazuje dobrze wydarzenie opols - kie: komitety wyborcze notorycz - nie dopuszczają się przekroczenia prawa wyborczego zbierając pod - pisy albo in blanco - jak to zarzu - cono KWW Kierunek Polski w Opo lu, albo przepisując - w ra - mach sąsiedzkiej pomocy - z jed - nych list na inne, albo kupując podpisy za pieniądze, albo fałszu - jąc je wprost, licząc na to, że w tej ogromnej ilości podpisów nikt tego nie sprawdzi. Praktyki te sta - no wią tajemnicę poliszynela od początku pojawienia się demokra - cji po polsku. Podpisy te wcale nie są dowo - dem, czy nawet oznaką poparcia, jaką cieszą się poszczególni kan - dy daci czy ich listy. Świadczą one, co najwyżej, o sprycie, przedsiębior czości i zasobach finanso - wych kandydatów. Najlepszych do wodów na tę tezę dostarczają wybory prezydenckie, w których wielu kandydatów w samych wy - borach uzyskuje jedynie śladowe ilości głosów wyborców, którzy, jakoby, poparli ich kandydatury swoimi podpisami. Zbieranie tych podpisów jest więc klasycznym polowaniem na martwe dusze, w czy sto gogolowskim sensie. Zgo - dnie z zasadą, że okazja czyni złodzieja, takie rozwiązania usta - wo we są elementem demoralizacji polskiej sceny politycznej. Istnieje jeszcze inny, może nawet gorszy, aspekt tej sprawy: otwar ta zostaje droga do wszel - kie go rodzaju perfidnych prowo - kacji politycznych. Wystarczy bowiem przeciwnikowi politycz - ne mu podrzucić kilka, a nawet tyl ko jedną fałszywą listę z pod - pisami i już go mamy w garści! Liczne postępowania karne wyto - czone przeciwko różnym niemile widzianym ugrupowaniom polity - cz nym pozwalają suponować, że przypuszczenie to nie jest dalekie od prawdy. Dlaczego w Wielkiej Brytanii wystarczy 10 podpisów, aby za re - jestrować kandydata, a w Polsce ko nieczne są setki i tysiące, a na - wet setki tysięcy? Wybory takie, jak w Wielkiej Brytanii, wybory w jednomanda - towych okręgach wyborczych (JOW) są szkołą odpowiedzial - ności: odpowiedzialności posła przed wyborcami i odpowiedzial - ności wyborców za posła. Dzie - się ciu ludzi, którzy podpisują re - ko mendację kandydatowi na posła biorą za niego odpowie - dzial ność, ręczą za jego postawę obywatel ską i jego kwalifikacje publiczne. Setki kartek z tysią ca - mi podpi sów, to poparcie de facto anoni mowe, to poparcie gogolow - skich martwych dusz. Okazja do nadu żyć i nieodpowiedzialności. Parlament podobno debatuje teraz nad zmianami w prawie wy - borczym. Czas, czas najwyższy, zerwać z tą fasadą demokracji pod nazwą: wybory proporcjo - nal ne i wprowadzić do naszego życia publicznego proste, jasne, czytel ne reguły zachowań oby - watel skich i odpowiedzial ności. Jerzy Przystawa Elżbieta Marcińczak-Leppek Ambicją sięgamy wyżej nieba, ale los nasz jest cieńszy od pa - pieru. Na tle komedii obyczajowych ostatnich lat film Gerwazego Reguli Droga do raju (pre mie - ra: maj 2010 r.) według scena - riusza napisanego wspólnie przez reży sera i Martę Plucińską, wyda - je się jak najbardziej realnym obrazem, w którego tle maluje się polska codzienność. Nawet gdy w filmie pojawia się magia w posta - ci nad przyrodzonych możliwości lecz ni czych głównej bohaterki, dos ko nale komponuje się to zja - wisko z otaczającym ją świa tem, ubar wia jąc go tylko swoją tajem - niczością. To warto obejrzeć Strona 7 Droga do raju reżyseria: Gerwazy Regula nóża malowniczych Sudetów, jest opowieścią o młodej, samot nej matce (świetna Ilona Ostrow ska), która samotnie wychowuje dzie - wię cioletniego syna i opieku je się schorowaną matką. Ela pracuje w zakładach mięsnych, ale dodatko - wo znajdu je pracę w sklepie, aby utrzymać matkę i syna. Martwi się o pracę, o matkę, o syna, ale wbrew wszelkim przeciwnościom losu, jest szczęśliwa. Uwielbia go tować i wciąż wy myś lać nowe potrawy. Szczęś ciem są dla niej spotkania z przy jaciółką Kaśką, której córeczką wkrótce się zao - piekuje. Do pełnego szczęścia brakuje jej tylko miłości. Ale oto na ho ry - zoncie pojawia się Mirek (Prze - my sław Sadowski), kierowca śmieciarki, jak się okazuje syn tu tejszego sędziego. Między nimi za wiązuje się uczucie, do którego, mimo ostrożności, oboje podejdą z nadzieja na wspólne, lepsze jutro. Gdy umiera matka Eli, a z War - sza wy przyjeżdża siostra bohater - ki, która wykłóca się o spadek po zmarłej, Mirek zaś z zakażeniem krwi trafia do szpi tala, dzielna kobieta nie załamuje się. Dźwiga te trudy codzienności z prostodu - szno ścią i łagodnością, jakby w wyczekiwaniu na szczęś li wy koniec. Gdy pojawia się w szpita - lu w odwiedzinach u Mirka, cho - rzy wokół zaczynają zdro wieć. Wkrótce ukochany wraca do do - mu, a mieszkańcy miastecz ka i okolic zaczynają odwiedzać Elę wie rząc, że potrafi ona uzdra - wiać... To oczywiście jeden z wielu wąt ków tej sympatycznej opo - wieś ci o ludziach, którym żyje się raz źle, innym razem zaś nieco le - piej. Szczerze polecam ten wzru - sza jący film, w którym moż na znaleźć radość istnienia, mimo trudów codzienności, poświęce - nie i miłość, a nade wszystko prze konanie, że mimo otaczają ce - go nas zła, dobro zawsze zwy cię - ży, więc warto podjąć walkę z przeciwnościami losu. Pamiętajmy przy tym, że po - dróż o długości tysiąca mil roz - poczyna się od pojedynczego kroku. Jest to film o codziennych ra - doś ciach, smutkach, trosce o tę trudną codzienność, ale także i o nadziei, która rozjaśnia to szare tło i powoduje, że chce się żyć w ocze kiwaniu na jej spełnienie. Film, którego akcja rozgrywa się w małym miasteczku u pod - Zyski z butelek DokoÒczenie ze strony 2 Wynika to z jednej strony z wciąż rosnącego popytu na wino na świe cie, a z drugiej z niskiej po - da ży win, która nie nadąża za po - py tem. Poza tym inwestowanie w wino jest doskonałym sposo bem na dywersyfikację portfela i za - bezpieczenie swoich pozosta łych inwestycji. Specjaliści podkreślają jednak, że decydując się na ulokowanie nadwyżek finansowych w winie, nie powinno się traktować go jako podstawowej inwestycji. Najle piej zakładać, że kupując je, robi my to na własny użytek. Inwestowanie w wino nie jest bowiem wolne od ryzyka i można na nim tak szybko zarobić jak i stracić. Płynność tego rynku, w porównaniu z rynkami akcji czy obligacji, na których obroty się - ga ją miliardów euro jest nie wiel - ka, a butelki podatne są na gwał - towne ruchy cen. Niestety, w historii zdarzały się przypadki, kiedy inwestorzy na winie tracili. Tak działo się np. w drugiej połowie lat 90., kiedy kry - zys azjatycki negatywnie odbił się na światowych giełdach, w tym również na inwestycjach w wino. Straty sięgały nawet proc. Choć według specjalistów sto - licą wina jest Francja, nie po - winnyśmy zapominać również o takich potęgach winiarskich jak Hiszpania, Portugalia, Włochy, a także Australia, Nowa Zelandia, Stany Zjednoczone, Austria, Niem cy, RPA, Chile czy Ar gen - ty na. W każdym z tych krajów produkuje się wyjątkowe gatunki win o niepowtarzalnych smakach. Jak nie dla portfela to dla zdrowia A co jeżeli stracimy na inwe - stycji w wino? Wtedy nie pozos - ta je nic innego jak... wypić je. Lecznicze właściwości tego trun - ku doceniane są od lat. Wino po - zwala utrzymać zdrowie i dobrą kondycję do późnej starości, obniża poziom złego cholesterolu we krwi i poprawia trawienie. Czer wone w znacznym stopniu zmniejsza ryzyko zachorowania na Alzheimera i parodontozy. AUTO WORK LTD. Complete Auto Repair Used & New Tire Service Tune - Ups Shocks Tire Services Brakes Mufflers Car Detailing Elektrical Front End Work 2524 Cawthra Rd.,r. Mississauga, Ont. L5A 2X3 Białe - poprawia wydolność płuc. Picie wina zmniejsza również ryzyko powstawania zakrzepów, zatorów oraz zawałów serca, a taniny w nim zawarte, mają dzia - łanie przeciwwirusowe i przeciw - bak teryjne. Na zdrowie. Winne zyski : Gdy samochûd twûj nie rusza dzwoò natychmiast do Migusa. FachowoúÊ i uczciwoúê DIXI RD. Inwestycja w wino może przy - nieść spore zyski w stosunkowo krót kim czasie. Jeszcze pięć lat temu skrzynkę Carruades De Lafite można było nabyć za 200 funtów (900 zł). Dziś jest ona już wyceniania na 1,4 tys. funtów (ponad 6,3 tys. zł). Skrzynka Lafite Rothschild, która wtedy kosztowała 4,2 tys. funtów (19 tys. zł), warta jest obecnie 21,5 tys. funtów (blisko 100 tys. zł). 1557SEDLESCOMB DR. DUNDAS Jarrow ZENON MIGUS Bus. (905) Cell. HWY 427 (416)

8 Strona /11/ 2010 N o 22 (1012) Rotmistrz Jerzy Sosnowski - ofiara trzech wywiadów Bohater czy zdrajca? Zenowiusz Ponarski Cykl artykułów pod wspólnym tytułem, Katyńskie reminiscen - cje zbliża się do końca. Dopełni go tylko artykuł pt. Odwrotna stro na medalu, poświęcony głów nie mordercom zza biurka, którzy pośrednio uczestniczyli w zbrodni katyńskiej. Na podstawie analizy ich życiorysów prześle - dzi my otrzymane awanse i odzna - czenia za udział w zbrodni. Podczas gdy bezpośredni wy - ko nawcy musieli zadowolić się gratyfikacją pieniężną różnej wy - sokości, kierownictwo aparatu centralnego NKWD usatysfakcjono wano wyższymi stopniami ofi - cer s kimi lub generalskimi, a także odznaczeniami państwowy mi lub resortowymi, a nawet jed nym i drugim. A zakończy całość arty - kuł o kłopotach Józefa Mac kie wi - cza w związku z wyjazdem do Ka ty nia, i o jego problemach z pu bli ka cjami o wydarzeniach katyń skich. Reminiscencje, wia - do mo, nie wyczerpią całokształtu tej problematyki, a świadczą o tym coraz to nowe publikacje, ale wielką niesprawiedliwością jest fakt, że coraz mniej wspomina się o roli wileńskiego pisarza i pu - blicysty w poznaniu prawdy o Katyniu. xxx Rozpoczynamy prezentację syl - wetki najwybitniejszego pols kie - go oficera wywiadu w okresie międzywojnia. Postaci bohaters - kiej i tragicznej, wokół której na - rosło wiele mitów i kontrowersji. Dotąd niedoceniona jest jego rola w ujawnieniu współpracy sowiec - ko - niemieckiej w okresie mię - dzy wojennym. W Berlinie zdobył rewelacyjne materiały o niemiec - kich przygotowaniach wojennych, które umożliwiliły Hitlerowi w pier wszej kolejności, agresję prze ciw ko Polsce. Materiały dużej warto ś ci, niestety zostały zignorowane przez szefostwo polskiego wywiadu. I co najgorsze, po zajęciu War - szawy, raporty i przesyłane mate - riały wpadły w niemieckie ręce. Umożliwiło to Abwehrze i Służ - bie Bezpieczeństwa, zlikwidowa - nie ocalałej siatki polskiego wy - wiadu na terenie Niemiec. Sądzo - ny w Berlinie rotmistrz potrafił uchronić niektórych swoich agen - tów w czasie śledztwa i rozprawy sądowej. A przełożeni jego w Warszawie, uciekając z stolicy nie potrafili zniszczyć bądź ukryć w bezpiecznym miejscu archi - wum wywiadu. Podobno, nigdy przedtem i nigdzie na świecie nie miało miejsca podobne zdarzenie. Szefowie zabrali się na Wschód z żonami i kochankami, zabierając ze sobą, bardziej lub mniej cenne przedmioty. Ale wskutek zupeł - ne go braku wyobraźni lub rozsąd - ku, porzucili archiwum wywiadu, na pastwę losu, które przypad ko - wo wpadło w ręce wroga i zostało w pełni przez niego wykorzy sta - ne. Skazany przez niemiecki Try - bunał Ludowy na karę dożywo - tniego więzienia, został wymie - nio ny na siódemkę szpiegów nie - mieckich, skazanych w Polsce. Gdy powrócił na łono ojczyzny, za miast uznania oskarżony został o zdradę. Bez podstawy prawnej, był przetrzymywany w wojsko - wym więzieniu wiele miesięcy, a później skazany na 15 lat wię zie - nia i wysoką grzywnę oraz na poz bawienie praw obywatelskich na 10 lat. Niemiecka agresja przed którą ostrzegał, pozbawiła go możności odwołania się od niesprawiedliwego wyroku. Nie miał możności także zakwestio - no wać całkowicie stronniczej opinii eksperta Jerzego Niez brzy - c kiego vel Ryszarda Wragi. Bie - gły kierując się osobistymi po - bud kami, obciążał go z pobu dek osobistych, przesądzając jego los. Cudem przeżył okres najazdu niemieckiego, przewożony przez żandarmów z miejsca na miejsce, aby w końcu, w zajętym przez Sowiety, Stanisławowie, wpaść w ręce oprawców z NKWD. Po więzieniach, niemieckim i polskim, poznał smak sowieckiej tiurmy. Jako więzień specjalnej troski, był przesłuchiwany przez naj wybitniejszych agentów Zwią - z ku Sowieckiego. Do jego celi po sadzono doświadczonego enka - wu dystę, który miał go rozpraco - wać i współdziałać ze śledczymi. Ten okres jego życia, obok przy gód we wrześniu 1939 r., jest najmniej znany i opisany. Dlatego poświęcę mu szczególną uwagę, korzystając z różnych mało zna - nych i nie wykorzystanych źródeł (rosyjskich, niemieckich i in.). Rotmistrz Sosnowski jest zna ny czytelnikom Nowego Kurie ra. Przed dziesięciu laty na jego ła - mach ukazały się artykuły: Jerzy Sosnowski - bohater czy zdraj - ca? i Rtm. Jerzy Sos nows ki na Łu biance. Zostały prawdo po do - bnie zapomniane przez daw nych czytelników i są nieznane dla no - wych. Po ich opubliko wa niu drą - żyłem dalej ten temat zgo dnie z za powiedzią, że: Relacja o po by - cie asa polskiego wywiadu na Łu - biance, winna być impulsem do po djęcia tego tematu, poszukiwa nia dalszych materiałów. Pod - jąłem starania dotarcia do sowiec - kich źródeł o ostatnim okresie ży - cia rotmistrza. Równocześnie z publikacjami w N.K.,miałem zamiar opubli - ko wać artykuł w paryskich Ze - szy tach historycznych o jego pobycie na Łubiance. I w tej spra - wie korespondowałem z redak to - rem Jerzym Giedroyciem. 4 sty - cz nia 2000 roku podziękował mi za nadesłane materiały o Sosnow - skim i napisał: Artykuł o Jerzym Sosnowskim jest rzeczywiście sensacyjny, choć trudno się zo - rientować na ile te rewelacje są prawdziwe Dalej prosił o notkę bi bliograficzną książki Zoi Wos - ker senskiej, o której wspomina - łem. Zamierzał sprawdzić w in - nych publikacjach sowieckich, czy sprawa Sosnowskiego nie by - ła poruszana. I zakończył list, nie tak jak zazwyczaj: Łączę najlep - sze pozdrowienia, ale - : Łączę wyrazy prawdziwego poważa - nia, co przyjąłem jako dowód po dzięki za zajęcie się sprawą która go bardzo interesowała. Dlaczego na własną rękę miał zamiar podjąć poszukiwania w ZSRR materiału o Sosnowskim? Znał dobrze sprawę Sosnowskie - go jeszcze z lat przedwojennych. Przyjaźnił się wówczas z wpły - wo wym funkcjonariuszem wy - wiadu Jerzym Niezbrzyckim, który współpracował jako Ryszard Wraga, z jego pismem Bunt Mło dych (późniejszą Polity - ką ). A obu tych panów łączyło coś więcej, byli związani z pił - sud czykowskimi grupami, takimi jak Klub 11 listopada i in., w skład któ rych wchodzili niektórzy puł kow nicy z ekipy rządzącej. Niezbrzycki występował w pro - cesie Sosnowskiego jako ekspert i jego opinia w znacznej mierze wpły nęła na treść wyroku. Podjął współpracę i w okresie powojen - nym, i w wydawanej w Paryżu Kulturze, publikował jego pra - ce publicystyczne i historyczne. Wobec różnicy w ocenie drogi ży - ciowej Czesława Miłosza, rozesz - ły się ich drogi. Może chęć po - zna nia prawdy o Sosnowskim, po wodowana była pewnego ro - dza ju, odreagowaniem na zerwa - nie z byłym przyjacielem? Potwier - dzeniem racji w sprawie przyszłe - go noblisty. A teraz wracam do przyczyny powrotu A.D do sprawy Sos nowskiego. Powodem tego była publikacja Henryka Ćwieka pt. Rotmistrz Sosnowski. As wy - wiadu Drugiej Rzeczypospoli tej, wydana w 2010 roku przez Wy - daw nictwo Literackie w Krako - wie. Publikacja dobrze wydana i udokumentowana, przywraca pa - mięć tej tragicznej postaci, którą niekiedy przedstawiano, nie zaw - sze obiektywnie i prawdziwie. Autor dotarł do wielu nieznanych materiałów, a niektóre z nich za - łączył. Są to dokumenty prze cho wy - wane w Centralnym Archi wum MSW - Syntetyczne zesta wie nia nie mieckiego planu mobi liza cyj - nego z marca 1933 roku i aktu os - karżenia z 8 stycznia 1938 r. prze ciwko Sosnowskiemu. Wy - do byte z archiwalnego niebytu, są cennym uzupełnieniem pracy o asie wywiadu. Mogę wyrazić żal, że 3 załącznikiem nie stał się wyrok w sprawie. Gotów jestem przyjąć, że treść aktu oskarżenia niezbyt odbiega od treści wyroku. Ale, jako sędzia z 30 -to letnim sta żem na sali sądowej, pragnął - bym poznać sądową ocenę zebra - nego materiału, a zwłaszcza ana - lizę zeznań świadków i biegłych. Interesują mnie motywy odmowy dopuszczenia świadków, zaw - nios ko wanych przez oskarżo - nego. Możliwe, że naruszono ra - żąco prawo oskarżonego do obro - ny oskarżonego, co w świetle ów - czesnej praktyki sądowej, skut ko - wało bezwzględnym uchy le niem wyroku, niezależnie od in nych po wodów skutkujących uchy - lenie. Bibliografia pracy jest bardzo bogata (źródeł archiwalnych, dokumentów opublikowanych, relacji archiwalnych, pamiętni - ków i wspomnień, opracowań, mo nografii, artykułów). Autor na dwudziestu bitych stronach przed - stawił prawie wszystko co zostało napisane o Jerzym Sosnowskim i jego czasach. Nie pominął, poza nie licznymi wyjątkami, żadnych przyczynków pamiętnikarskich o szpiegostwie lat międzywojen - nych. Odnalazł artykuł Janusza Roszkowskiego pt. Major Sosno - wski na służbie NKWD? Niezna - ne losy szefa agentów w III Rze - szy po 1939 roku ( Przegląd, 22 stycznia 2010). Zawierał inte - resujące acz kontrowersyjne dane o losach Sosnowskiego. Janusz Roszkowski korespon - dent Polskiej Agencji Prasowej w Berlinie, sprawozdawca z pro - cesów zbrodniarzy, posiadał dużą wiedzę o asie polskiego wywiadu, pamięć którego w Niemczech była jeszcze żywa po wojnie. W arty kule powołuje się na wspom - nie nia Zofii (?) Rybkiny, opubli - ko wane w moskiewskim piśmie Sowieckaja Rossija w 1991 ro - ku. Podając różne wersje o losach polskiego asa wywiadu, napisał: Jedno jest pewne: pełna prawda ciąg le ukryta w archiwach pora - dzieckich. Z tym artykułem podjąłem po - lemikę na łamach tegoż war - szaws kiego tygodnika. Miałem przewagę nad autorem, że wiedzę o sowieckich źródłach czerpałem nie z jednego artykułu o Zoi Ryb - kinej, z jej książkowych publi ka - cji, a także publikacji innych rosyjskich historyków i publicys - tów. W artykule wspomniałem tak - że o zainteresowaniu redaktora Giedroycia tą sprawą.( Przegląd 5 marca 2006). Prof. Cwięk nie znał mojego artykułu i dlatego nie ustosunkował się do spraw przeze mnie podniesionych. Brakuje mi też artykułu Michała Koma ra, Trzy życia agenta, (Polityka nr 42 z 19 października 2002 oraz listu A. Woźnego w związku z artykułem Komara. (Polityka nr, 48 z 30 listopada 2002). W bibliografii brak prac rosyj - skich Z. Rybkinej, pod imieniem Irina, (Moskwa 1997); Tepier ja mo gu skazat prawdu, (Moskwa 1993), P. Sudopłatowa, poza ksią ż ką przełożoną na polski w 1999 r.; W. Gilensena, Sprawa rot mistrza Sosnowskiego ( Wo - jen no - Istoriczeskij Żurnał, nr.8 z 1965) i niemieckiej publikacji z których Gilensewn korzystał (M. Saltikow, Rittmeister Sosnowski, Ham burg 1956, drugie wydanie w 1978) i in.; Saltikow wiele uwa gi poświęcił Sosnowskiemu w książce o Canarisie, (Wiedeń Berlin w 1980 ). Autor uwzględnił: Wspomnie - nia W. Schellenberga, ( Wrocław 1987) w których nie ma żadnej wzmianki o Sosnowskim, a po mi - nął tegoż, rosyjski przekład, W pau tinie SD, (Mińsk 1999), gdzie bałamutny przekaz o zdemasko - waniu Sosnowskiego łączy się z ak cją Gestapo zlikwidowania polskiej siatki wywiadowczej. Nie można wykluczyć, że prace te znane były autorowi, a ominięte zo stały wskutek czyjegoś niedo - patrzenia. I jeśli w mojej relacji znajdą się niektóre uwagi krytyczne, w żad - nej mierze, nie umniejszają bez - spornej wartości pracy prof. Ćwię ka, autora wielu wartościo - wych publikacji o historii polskie - go wywiadu i jego zmaganiach z wy wiadami głównych jego prze - ciwników w okresie II Rzeczy - pos politej - III Rzeszą i Związ - kiem Sowieckim. Książka jest cennym wkładem do historii pol s - kiego wywiadu. Słusznie podniósł prof. Henryk Ćwiek, że zapewne nadszedł wła - ś ciwy czas na rehabilitację ma - jora Sosnowskiego, postaci ty leż malowniczej, co tragicznej. Nic dodać, nic ująć! Tylko warto przy pomnieć, że podobną propo - zycję wysunął Marian Zgórniak, w artykule IN -3 Sprawa Je - rzego Sosnowskiego, który na - pisał: wyrok Wojskowego Sądu Okręgowego w Warszawie z czer w ca 1939 wydaje się wysoce niesprawiedliwy, a tragiczna po - stać Jerzego Sosnowskiego w gra - nicach norm etycznych zakreślo - nych dla pracownika wywiadu, zasługuje chyba na rehabilitację (Studia historyczne, r. XIII, 1970, z. 4(51). Do tego można dodać, że zasługuje na rehabilitację też ze względów prawnych, i to nie chyba, ale z pełnym przekona - niem. Książka o rotmistrzu przypom - nia ła mi, że przed laty przygoto - wywałem 15 odcinków publikacji pt. Nieznane epizody z życia asa polskiego wywiadu, z której sie - dem było gotowych. Odszukałem ten materiał i obecnie przedsta wię go czytelnikom. Nie będzie w ża - den sposób dublo wać Rot mi strza Sosnowskiego, a zawie rać bę - dzie nowe tematy; Beres tecz ko - Sos nowski i Babel; Spotkania na Łubiance - rozmowy z Rybkiną i Zarubinem; W jednej celi z Pio - trem Zubowem; Stabs- kapitan Alek sander Nelidow i rotmistrz Jerzy Sosnowski; Ciekawość kap. b.p. Włodzirmiskija - nazwiska, nazwiska, nazwiska...; Ryszard Wraga contra Jerzy Sosnowski i in. Postaram się w swoim szkicu, jak się obecnie powiada rtm. Jerzemu Sosnowskiemu, odkleić gębę. Zobaczymy czy to się uda? W następnym numerze No - we go Kuriera - odcinek pierw - szy: Bohater w krzywym zwier - ciadle.

9 15-30/11/2010 N o 22 (1012) Strona 9 Polacy na frontach I wojny światowej (1) Grażyna Majka Kiedy w 1914 roku wybuchła I woj na światowa z udziałem mo - carstw rozbiorowych: Austro-Wę - gier, Niemiec i Rosji, rozbu dziło wśród Polaków poczucie tożsa - mo ści narodowej. Przyczyniło się to do wzrostu liczby jawnych orga nizacji wojskowych, które skupiały tysiące młodych ludzi, pragnących walczyć o wolną i niepodległą Polskę. Okres I wojny światowej dla Polaków zawiera się pomiędzy dwoma datami: 3 sierpnia 1914 r. przemówienie Józefa Piłsuds - kie go do żołnierzy w krakowskiej dzielnicy Oleandry, a 11 listopada 1918 r., kiedy Rada Regencyjna przekazała Józefowi Piłsudskiemu władzę wojskową (następnego dnia przekazano mu również wła - dzę cywilną). Na przestrzeni tego czasu, wraz z przesuwaniem się fron tów i zmiennymi losami posz - czególnych mocarstw zabor czych, kształtowały się zarówno koncep - cje polskie, dotyczące spo sobów i dróg odzyskania niepod leg łości, jak i koncepcje zaborców oraz Eu ropy Zachodniej i Stanów Zjednoczonych, prowadzące do roz - wią zania sprawy polskiej. Dekla - racje zainteresowanych stron leg - ły u podstaw tworzenia wojska i zalążków państwa pols kiego. 11 listopada 1918 roku I wojna światowa została zakoń czo na, a Polska powstała jako uznane pań - stwo na arenie mię dzy narodowej, dysponując przy go towaną kadrą polityczną i ad ministracyjną oraz zawiązkami wojska. Sprawa tworzenia polskich jednostek wojskowych przy armii rosyjskiej wyłoniła się w połowie sierpnia 1914 roku. Polskie zabie - gi wojskowo-organizacyjne w Rosji miały początkowo incyden - tal ny charakter. Ich wyrazem były poczynania związane z tworze - niem różnych oddziałów party - zan c kich. M.in. Waldemar hrabia Tyszkiewicz zorganizował na własny koszt oddział konny w sile 150 ułanów. Także rtm. Łaszcz utwo rzył szwadrony jazdy z pols - ką komendą i umundurowaniem wzorowanym na uniformach uła - nów powstania listopadowego. Pierwszą polską formacją zbroj - ną utworzoną pod auspicjami Ko - mi tetu Narodowego Polskiego był I Legion Polski (od miejsca posto - ju zwany Legionem Puławskim), liczący ok ochotników. For - mo wanie Legionu zostało zakoń - czo ne w styczniu 1915 r. Obowią - zywały mundury rosyjskie. Jedy - nie na naramiennikach widniały napisy I LP. W lutym Legion po dzielono na cztery kompanie strzeleckie, pododdział łączności i kompanię karabinów maszyno - wych. Legion walczył w składzie armii rosyjskiej przeciwko Niem - com na froncie wschodnim. Do - wódcą Legionu został płk Antoni Reutt. Od 19 maja 1915 r. dowo - dzenie przejął płk Jan Rządkow - ski. Pod jego dowództwem oddział wyróżnił się w licznych walkach m.in. pod Michałowcem, Ludwi kowem, Kolonią Chechels - Jan Rządkowski ką, Korczówką, Nurcem i Zlewą koło Sejn. Legion Puławski został zlikwi - do wany w październiku 1915 r., a część legionistów została wcielo - na do Brygady Strzelców Pols - kich. Dwa szwadrony Ułanów Pols kich przy Legionie prze - kształ cono w 1916 r. na Dywizjon Ułanów, a potem na 1 Pułk Uła - nów Polskich. Po zwycięskiej bitwie i szarży pod Krechowcami pułk zyskał przydomek Krecho - wiecki. Brygada Strzelców Polskich została powołana 22 września 1915 r. rozporządzeniem szefa sztabu głównodowodzącego wojsk rosyjskich gen. Michaiła Aleksie - jewa. Powstała na bazie rosyjskiej 104 Brygady Pospolitego Rusze - nia. Na czele nowej jednostki wojskowej u boku armii rosyjs - kiej stanął generał Piotr Szyma - now ski. Jednakże znaczną część stanowisk sztabowych obsadzili Rosjanie. Korespondencja urzę - do wa prowadzona była w języku rosyjskim. Jednak komendy sto - so wano w języku polskim, a skład narodowy żołnierzy stanowił czyn nik, który decydował o pols - kim charakterze formacji. Oddzia - ły brygady liczyły ok żoł - nie rzy. Brygada walczyła w skła - dzie Moskiewskiego Korpusu Gre nadierów w rejonie Barano - wicz. Sytuacja zmieniła się w Rosji po rewolucji lutowej. W czerwcu 1917 r. powstał Naczelny Polski Komitet Wojskowy (Naczpol), przewodził mu chorąży armii carskiej Władysław Raczkiewicz. Komitet powołał trzy korpusy polskie. Józef Dowbór-Muśnicki Na Białorusi powstał I Korpus Polski pod dowództwem gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego. Maksymalnie osiągnął on prawie żołnierzy. Wsławił się za - ję ciem Bobrujska w lutym 1918 r., wtedy też podporządkował się Radzie Regencyjnej. Wobec uleg - ł ości regentów wobec żądań nie - miec kich rozpoczął się proces lik - widacji Korpusu. 21 maja 1918 r. Korpus skapitulował i złożył broń przed oddziałami niemieckimi w twierdzy w Bobrujsku, po uzna - niu zwierzchnictwa Rady Regen - cyj nej Królestwa Polskiego i żą - daniu kapitulacji przedstawio nym przez dowództwo niemiec kie. Ostatni transport wojsk Kor pusu opuścił Bobrujsk 8 lipca 1918 r. Żołnierze Korpusu po roz brojeniu przybyli w większości do War - sza wy, gdzie po odzyska niu nie - podległości weszli w skład pow - stającego Wojska Polskiego. Pod koniec 1917 r. na Besarabii powstał II Korpus. W marcu 1918 r., po przejściu frontu pod Ra - rańczą, dołączyła do niego część Polskiego Korpusu Posiłkowego. Osiągnął on wówczas stan ponad 6000 żołnierzy. Pierwszym dow ódcą był gen. Jan Stankiewicz, później płk Józef Haller. W maju 1918 r. II Korpus stoczył ciężki bój w okrążeniu z jednostkami niemieckimi pod Kaniowem, ska - pitulował 11 maja. Na Ukrainie sformowano liczą - cy ok żołnierzy III Korpus Polski w początkach 1918 r. Dowodził nim gen. Eugeniusz de Henning-Michaelis. Korpus brał udział w walkach z oddziałami Czer wonej Gwardii wspólnie z jednostkami ukraińskimi. Do - wódz two korpusu podejmowało próby porozumienia się z rządem Ukraińskiej Republiki Ludowej, ale wobec złożoności sytuacji do po rozumienia nie doszło. Rów - nież umowa między III Korpusem a dowództwem austriackim z 22 czerwca 1918 nie została wpro - wa dzona w życie. Kres Korpusu nastąpił nocą z 9 na 10 czerwca Jednostki polskie zostały otoczone przez przeważające siły austriackie. Wobec takiej sytuacji dowództwo polskie podjęło de cy - zję o niepodejmowaniu walki i podpisało kapitulację. Po 11 listopada 1918 r. żołnie - rze tych jednostek weszli w skład powstającego Wojska Pols kiego. W chwili wybuchu I wojny świa towej polska społeczność emigracyjna we Francji skupiona była wokół ośrodka werbunko - wego, mieszczącego się w po - miesz czeniach redakcji emigra - cyj nego tygodnika Polonia w Paryżu. 20 sierpnia 1914 r. fran - cuskie władze wojskowe wydały oficjalny dekret zezwalający na werbunek ochotników do walki zbrojnej przeciwko Niemcom. Ukazały się też instrukcje doty - czą ce wstępowania do Legii Cu - dzo ziemskiej, ponieważ w jej sze - regach mieli znaleźć się ochotnicy polscy. Utworzono ponad 180- oso bową polską kompanię rekruc - ką i skierowano ją do miejsco wo - ści Bayonne na pograniczu hisz - pań skim. Zdecydowało to o nada - niu żołnierzom tej kompanii mia - na bajończyków. Po okresie prze - sz kolenia pododdział polski zali - czono jako 2 kompania, do bata - lionu C w 1 pułku Legii Cudzo - ziemskiej. 22 października 1914 r. kom - pania bajończyków przybyła do Reims w Szampanii i została zali - czona do 1 dywizji marokańskiej, a następnie pod Sillery uczestni - czy ła w pierwszym boju i zna laz - ła uznanie dowództwa francuskie - go. Wkrótce bajończycy zostali prze su nięci pod Prunay, gdzie brali udział w działaniach pozy - cyj nych nad rzeką Aisne aż do wiosny 1915 r. 9 maja 1915 r. sto - czyli zaciętą walkę o wzgórze Vimy. Podczas ataku na niemiec - kie oko py kompania bajończyków ponio sła ciężkie straty. Zginęli wszy scy oficerowie z dowódcą mjr. Os mondem. Resztki kompa - nii skie ro wano ponownie na linie frontu, gdzie pod Souchez zostały zdziesiątkowane. To zdecydowało o likwidacji odrębnego podod - działu polskiego. Miedzy dwiema wojnami nad zatoką Perską (1) Zbigniew Moszumański Po irackiej agresji przeciwko Kuwejtowi 2 sierpnia 1990 r., Rada Bezpieczeństwa przyjęła kilka kolejnych rezolucji, nakła - dają cych sankcje międzynaro - dowe na Irak (gospodarcze i wojs kowe), mające wymusić na rzą dzie w Bagdadzie podporząd - ko wanie się żądaniom wspólnoty mię dzynarodowej w sprawie wy - cofania swych wojsk z Kuwejtu. Opór Iraku wobec tych decyzji skłonił Radę Bezpieczeństwa ONZ do przyjęcia rezolucji nr 668 (29 listopada 1990 r.) upo - ważnia jącej koalicję państw pod kierow ni ct wem politycznym i wojsko wym Stanów Zjedno czo - nych, do użycia siły zbrojnej dla przywró cenia suwerenności Kuwejtu, co stało się pra wno mię - dzynarodową podstawą operacji wojskowej pod kryptonimem Pustynna Burza. Obawy przed kontynuacją agresywnych działań stały się po wyparciu wojsk irackich z Ku wejtu podstawą do wysłania misji obserwacyjnej i konty n gentu policyjnego do Iraku. Misja Obserwacyjna w Iraku i Kuwejcie Na mocy rezolucji Rady Bez - pie czeństwa ONZ nr 687 z 3 kwie tnia 1991 r. powołano Misję Obserwacyjną w Iraku i Kuwejcie (United Nations Iraq - Kuvait Obser vation Mission - UNI - KOM). Główne zadania mandato - we Misji obejmowały: monitoro - wa nie strefy zdemilitaryzowanej oraz zapobieganie naruszaniu strefy zdemilitaryzowanej na gra - nicy Iraku i Kuwejtu, o długości 240 km (w tym 40 km na drodze wodnej Chaur Abd Allah) i sze - rokości 10 km w głąb Iraku i 5 km w głąb Kuwejtu. Całość strefy podzielono na trzy sektory opera - cyjne, rozmieszczając po sześć baz obserwatorów w każdym. Rezolucja nakazywała także podjęcie współpracy z Między - naro dowym Czerwonym Krzy - żem w sprawie powrotu jeńców i zwrot zagrabionych dóbr mate - rial nych. Kwatera główna misji mieściła się w Umm Kasr, a po Grupa funkcjonariuszy UNGCI z Dahuk (1993) 17 marca 2003 r. została przenie - siona do Kuwejtu. Szefami Misji Obserwacyjnej byli: gen. mjr Günther Greindl z DokoÒczenie na stronie 22

10 Strona 10 Ujście Symsarny do Łyny Wiesław Piechocki Od razu wyjaśniam, iż jeśli sto - ję w uroczym zakątku ujścia Symsarny do Łyny, to znaczy, że jestem w Lidzbarku Warmińskim. Patrzę się na wąską wodną drogę Symsarny, myśląc skąd taka dziwna nazwa. Pewnie z języka prus - kiego. On już dawno umarł, a Sym sarna nie. Patrzę na punkt, gdzie się łączą - niewielka Sym - sarna z większą Łyną. A ta płynie sobie z Lidzbarka na północ, przekracza granicę i wpada do Bałtyku w słynnym Kaliningra - dzie, czyli Królewcu alias Königsbergu. Tu jestem w Warmii, co pod - kreśla drugi człon nazwy miasta. Tu nie Mazury... Nie wiem dokąd naj pierw iść, kiedy wreszcie za - wi ta łem premierowo do gorącego Lidzbarka. Samo centrum jest ma lusieńkie ale możne zabytka - mi. Centrum to trójkąt między Wy soką Bramą, kościołem para - fial nym a Zamkiem. Wszystkie trzy wymienione obiekty (brama, kościół, zamek) reprezentują i to jak godnie XIV wiek! Dla turysty raj. Wysoka wieża kościoła św. Piotra i Pawła bardzo kusi. Chowam się przed upałem do tego kościoła na starówce. Jest po prostu rewelacyjny swym pięk - nem. Swoim zwyczajem kontem - plu ję sklepienia, jako że te zawsze mnie oddzielają od nieba. Kładę się na ławce mniej więcej w środku gotyckiej świątyni. Nowe dodatki mnie nie ciekawią. Leżąc oglądam sklepienia jak gwiazdy, imitujące nieboskłon. Czerwone cegły swym ściegiem biegną po bia łym tle wapna, rozchodząc i schodząc się rytmicznie. Swoisty balet kamienia białoczerwonego nad moją głową. Wstaję, idąc do bocznej nawy. Tu kontrast: inny układ geometryczny! Pięknie! Siłą rzeczy pochód zwieńczeń jest szczuplejszy. Nawa główna jest oczywiście szersza i jak matka ma na lewo i prawo swe mniejsze dzieci. Wychodzę na spiekotę war - mińs kiego lata. Wita mnie Wyso - ka Brama, solidna budowla, chy - ba kiedyś od zachodu broniąca to prześliczne miasto, ukrywające Lidzbark, fasada zamku dość dyskretnie blokowe wymy - sły architektury PRL-u. Brama dzieli do dziś wyraźnie stare miasto i to, co potem wybudowa - no. Na szczęście tworzy granicę między tym, co autentycznie pięk ne a tym, co widać jednak blisko nawet kościoła mam na myśli ulicę Kasprowicza i smętne szare bloki przy niej. Kościół parafialny Teraz już spokojnie mogę iść do zamku. Nie jest to proste, jako że intensywne prace drogowe utru dniają wstęp. Ale masywna bry ła zamku pokazuje mi cel brnięcia przez wykopy, stosy bru - ku, maszyny budowlane, zastępy robotników. Marsz nawet blisko samego zamku nie jest jednak spokojny: hałas tworzy rewela - cyj na w tempie budowa naprze - ciw zamku. Powstaje tu olbrzy - mia kubatura, teraz jeszcze skry - ta. Podobno z tego chaosu, przy któ rym przykładnie pracują wiel - kie grupy robotników, ma pow - stać już za kilkanaście miesięcy (2011?) wspaniały pałac, odbudo - wany wedle starych planów, cac - ko dla przyszłych pokoleń turys - tów. Tylko przyklasnąć tej inicja - tywie. Toteż nie krytykuję faktu, iż dostanie się do Zamku Bisku - pów Warmińskich wymagało do - prawdy małej akrobatyki, z po - wo du desek, mostków prowizory - cznych i braku większej informa - cji. Ten ostatni aspekt jest nadal obecny w całej Polsce, niestety. Staję wreszcie przed wspaniałą fasadą zamku. Sam jest kwadra - tem, otoczony Symsarną i Łyną, amfiteatrem i wielką ilością zie - leni. Ma olbrzymie okna, obramo - wa ne czerwienią zdrowych ce - gieł. Patrzę w górę, podziwiając fikuśne wieżyczki na rogach, wysoko nad głowami ciekaws - kich przyjezdnych. Tuż przed wejściową bramą do zamku-muzeum czytam tablicę umieszczoną tak, by każdy ją prze czytał. Napis po polsku i po an gielsku głosi, że na zamku trwają ratunkowe prace konserwa - torskie krużgan - ków przy finan - so wym wsparciu trzech krajów z tzw. Europejskiego Obszaru Gos - po dar czego. Są to: Islandia, Nor - wegia i Liechtenstein. Wyasygnowały na cel ra to - wania lidz bar s - kie go zamku 988 tysięcy euro, czyl i niemal milion. Można tylko być wdzięcznym, iż tak owocnie prze - biega pomoc z Europy dla Polski, mającej opóźnienie w ratowaniu zabytków, jako że uwikłana była długo w narzucony komunizm, który na szczęście się skończył. Ale dopiero w 1989 ro ku. Po zamku cho dzę oczarowany! Na małym sto sun kowo dzie dziń - cu prze pięk ne dwukon dyg nacyj - ne kruż gan ki, te - raz akurat scho - wa ne za ru sz to - wa niami i pla - stikowymi za sło - nami. Ale po tra - fię je sobie wy - obrazić, kiedy bę - dą zapraszały, lśniąc zrekonstruowaną czystością, do kontempla cyj - nych spacerów, do zamyśleń jak w porządnym klasztorze, do medytacji o ziemi i niebie. Na parterze niska sala, gdzie można niemal dotykać gotyckich sklepień i metalowych żyrandoli. Schodzę do piwnic. Puste, zimne, chłodne. Pod noga - mi bruki jak na starych ulicach. Tu można by składować piwo (zgodnie z nazwą piwnice ) oraz wino. Kiedy tu będzie winiarnia albo nocny klub? Wychodzę na powietrze kruż - ganka. Wchodzę na piętra. Zamek jako muzeum? Dobry pomysł, gdyż inaczej nigdy nie zobaczył - bym tyle piękna. Bardziej impo - nu ją tu wnętrza, przestrzeń archi - tektoniczna, chociaż zbiory ma lo - wideł też są interesujące. Czuć zad banie, pilnuje się klarowności ekspozycji, przykuwa uwagę mnóstwo szczegółów. Największe wrażenie robią oczywiście refek - tarz i kapitularz. Obydwa gotyc - kie swym pięknem. Jedna sala w symfonii bieli z czerwienią (jak w parafialnym kościele tutaj) a dru - ga polichromowana, cała w skom - pli kowanym systemie bardzo starych fresków. Oczywiście oglądam rozpro - szo ny tysiące przedmiotów, my - śląc o jednej osobie, najwa żniej - szym niegdyś włodarzu tego zamku. On dla biskupa Ignacego Krasickiego był biurem, pałacem, miejscem nie bardzo lubianym, bo zimą było tu okropnie zimno. Mimo potężnych kominków. Temperatura miła dla ciała tkwiła dopiero w łóżku, okrytym balda - chi mem, właśnie dla zachowania ciepła. Tak, tu mieszkał i sprawo - wał swą władzę Ignacy Krasicki, herbu Rogala. Miał 32 lata, kiedy został biskupem. Jest on dla mnie od lat niedoścignionym przykła - dem aktywności życiowej w skali Europy. Wszyscy wiedzą, że był bis ku pem (warmińskim od grud - nia 1766) i poetą. Ale wspomnij - my jego inne funkcje i tytuły: arcybiskup w Gnieźnie, prezydent Trybunału Koronnego w Lubli - nie, senator Rzeczypospolitej, kanonik katedry w Przemyślu, sekretarz prymasa, przyjaciel przyszłego króla Stanisława Poniatowskiego, kustosz katedral - Zamek biskupów warmińskich ny we Lwowie, kapelan królews - ki. Politycznie miał niebywale cie - kawie ułożone życie. Był pod - danym polskiego króla. Stanisław Poniatowski, przyjaciel, pomógł mu w duchownej karierze. Nato - miast po 1795 roku, po zupełnej utracie niepodległości Polski, stał się nagle biskup Krasicki automa - tycznie poddanym króla Prus, Fryderyka II. Powinien mu był zło żyć tzw. ceremonialne homa - gium, czyli hołdownicze uznanie zwierzchności promieniującej odtąd z Ber lina. Nigdy te go nie Lidzbark Warmiński - wysoka brama 15-30/11/2010 N o 22 (1012) zro bił! Bywał na tomiast czę sto w Po - cz damie we wspa nia łym pała cu San s - souci u króla na sa lo nach i ban kie tach. Jako wy traw - ny dyplomata umiał zna l eźć wy t worny mo dus vivendi z dwo ma królami: polskim przy ja - cielem i suwerenem berlińskim. Ignacy Kra si cki zmarł w Ber - linie w 1801 roku i zo stał tam pochowany w cen tral nie położonym kościele św. Jad wi gi Śląskiej. Jest dla mnie geniuszem lite - rackim. Po dzie siąt kach lat pa - mię tam jego sa ty ry czytane w szkole za cza sów gomuł kow s kie - go komu nizmu. Nie zapomniałem jego tekstu o dwu ptakach siedzą cych w jed nej klat ce. Jeden jest stary i ciągle na - rzeka na ży cie. Młode mu jest zu - pełnie dobrze. Stary wreszcie mu wyjaśnia swo je gder liwe uspo - sobie nie: Ty się już uro - dziłeś w klat - ce, a ja na wolności. Nigdy mnie nie zro zu miesz. Nie poj miesz cze goś, cze go nie za z na łeś - wolności. Chciałbym bar dzo znać my ś li biskupa na łożu śmierci w Ber linie: od 6 lat nie było już wol nej Pols ki. Nikt nie wie dział czy się kie dyś odro dzi a jeśli nawet tak, to kiedy i jak? On, bied ny, nie docze kał. My tak.

11 No 22 (1012) 15-30/11/2010 Strona 11 Książki autorów publikujących w Nowym Kurierze

12 Strona /11/2010 N o 22(1012)

13 N o 22 (1012) 15-30/11/2010 Strona 13 Bodome Flooring (Canada) zatrudni osoby z umiejętnością układania podłóg marki Bodome. Tel

14 Strona /11/2010 N o 22 (1012) Rozpal mój ogień! Krystyna Starczak-Kozłowska Jose Feliciano - słynny woka - lista, kompozytor, autor tekstów, wykonawca - przybył do Kanady na zaproszenie Małgorzaty Maye i Bravo International! Ten legen - dar ny, niewidomy gitarzysta, któr ego kariera i życie stało się ważną częścią masowej kultury - ściągnął do The Queen Elisabeth Theatre w Toronto tłumy wielbi - cieli swego talentu (1100 osób), by swym autorytetem poprzeć jej kampanię na rzecz epilepsji. Ale przede wszystkim był to znakomity koncert, już 4-ty Do ro - czny Koncert na Rzecz Epilepsji, zorganizowany w całości przez Małgorzatę Maye. Oprócz Jose wystąpiły też inne sławy estrady ze swymi zespołami, popularni w Ameryce artyści, w tym nawet tacy ulubieńcy widowni, jak mek - sykańscy Mariachi. W sumie pu - bliczność oklaskiwała na scenie 30 osób. Zacznijmy więc od początku, od tego jak Jose Feliciano i in - nych wykonawców przedstawiła Eva D, która dokonała wprowa - dzenia. Warto dodać, że Eva D to znana w Kanadzie prezenterka, główna spikerka radia 740 AM, które było najważniejszym spon - sor em medialnym tego wydarze - nia. To bardzo ciekawa osobo - wość, głos znany od lat słucha - czom tego popularnego radia. Potrafiła zelektryzować publicz - ność, potem jej miejsce zajęła Mar cela Urena, również popu - larna spikerka latynoskiego radia. Mówiła o epilepsji, bo ten temat przewijał się przez cały koncert. Zaprezentowany został dokumental ny film, w którym młodzi wy - po wiadali się o epilepsji, a potem Małgosia przedstawiła wstrząsa - jącą historię 17-letniego chłopca, który na skutek padaczki o ata - kach niekontrolowanych, działa - ją cych niszcząco na organizm - dziś już z powodu zmian w móz - gu nie widzi, sam nie może sie - dzieć i jest porażająco niesz czę - śli wy, bo nie ma ratunku. Jego mat ka zwróciła się do Małgosi z proś bą o specjalne krzesło dla syna - i tylko w ten sposób można mu pomóc. Następnie wystąpiły kanadyjskie dzieci różnych ras i narodo - wo ści. Tańcząc z dużym tempera - men tem zaaranżowały sytuację, w której dziewczynka chora na epi - lepsję nie jest akceptowana przez środowisko rówieśniczek. Potem dziewczęta zaczynają rozumieć jej chorobę i stosunek do niej ule - ga zmianie. Wiele było w tym zbiorowym tańcu dziewcząt z a - równo żywiołowej ekspresji, jak i mądrej refleksji nad stosunkiem do ludzi chorych na epilepsję. xxx Gdy nadszedł czas przedsta wie - nia głównej gwiazdy wieczoru, Małgorzata Maye i Marcela Ure - na z wdziękiem i swa dą mówiły na przemian o Fe liciano: że jego imię jest synoni mem muzyki dla więcej niż dwu generacji na ca - łym świecie. Ten muzyczny ge - niusz, największy żyjący gita rzys - ta świata, jak twier dzi New York Times, ojciec chrzesny laty - noskiej muzyki, jest pierw szym wybitnym artystą, który wy cho - dząc z tradycji laty noskiej przebił się na forum estra dy mię dzy - narodowej i tu osiąg nął ogrom ny sukces: 45 razy zo stał laurea tem Gold and Platinum Records, 17 razy nominowany był do Gram - my Awards i 8 razy ją otrzy mał! Wydał ponad 70 albu mów pły to - wych. Tak, świat trwa w podziwie dla tego wielkiego artysty, który uro - dził się 65 lat temu w dalekim Portorico jako jedno z dwanaś - cior ga dzieci biednej rodziny, a na skutek wrodzonej jaskry od uro dzenia był niewidomy. A jednak mówi, że jest człowie - kiem, który kocha życie i najwa - żniejsza jest dlań radość, którą chce dawać innym. Podkreśla, że warunki, w jakich wzrastał w Harlemie hiszpańskim w Nowym Yorku, miały dlań wielkie zna - cze nie w zrozumieniu świata i ludzi: Harlem na całe życie nau - czył mnie pokory - to jego wła - sne słowa. Może dlatego na swą ułomność patrzy jakby z przy - mru żeniem oka, chciałoby się po - wiedzieć, chociaż akurat w tym wypadku jest to powiedzenie nie - stosowne. Ale sami posłuchajcie: artysta podczas omawianego kon - certu przytoczył w formie dow - cipu gui pro guo, które zdarzyło mu się w jakiejś restauracji. Pro - wadzący go do stolika kelner spy - tał - czy chciałby zobaczyć menu? - Ja chciałbym zobaczyć co kol - wiek - odparł z uśmiechem Jose... xxx Przygarnij mnie do siebie i otul słowem - śpiewał podczas omawianego koncertu Feliciano - Stój przy mnie, kochaj mnie, Zapal mój ogień... W jego śpie - wie oprócz liryzmu czuje się wiel ką, pulsującą siłę. Widać, że wokalista jest w znakomitej for - mie, co odebrała szczególnie go - rą co licznie zgromadzona publi - cz ność hiszpańsko-języczna. Wy - mieniony Light my Fire, jego ulubiony przebój, wywołał praw - dziwy entuzjazm, a protest-song do piosenki Boba Dylana przeciw wojnie zabrzmiał ze szczególną mocą: nasi żołnierze są w Afga - nistanie i Iraku, Ameryka nie potrzebuje takich ofiar, tego nie powinno być... - śpiewał artysta, który wcześniej nie raz wypowia - dał się przeciw przemocy i agre - sji. Ulubione przeboje, swoje i cu - dze Feliciano wykonywał we własnej, świeżej interpretacji. Dlatego sprawiały one wrażenie nowych, choć są szeroko w świe - cie znane. Słuchaliśmy ich jakby po raz pierwszy. Artysta z mae - strią mieszał różne style muzy cz - ne: pop, rock, flamenco, bossa nova, jazz czy blues. Przypomniał też swój utwór szczególnie popularny i lubiany, będący już klasyką - Feliz Na - vidad - Wesołych Świąt, kolę - dę, śpiewaną na całym świecie w okresie Bożego Narodzenia już 40 lat! Jose wciąż gra ją na swych koncertach w różnych aran ża - cjach nieodmiennie zdu mio ny, że akurat ta kolęda pobiła wszystkie rekordy popularności. Małgorza ta Maye uczciła 40-lecie powsta nia Feliz Navidad - uho norowując artystę pamiątkową statuetką. Po - wiedziała: Niech gwiazda twego muzycz - nego geniuszu i to, co po sobie pozostawisz, podobnie jak Twój ludzki humanitaryzm - świeci ja - sno i intensywnie ku ogólnej ra - dości i inspiracji przez wszyst kie następne lata, które nadejdą. Nie by ło w tym powiedzeniu prze sa - dy. Jose chętnie bierze udział w imprezach charytatywnych, zwłasz cza jeśli idzie o cier piące dzie - ci. Gdy w Polsce pow stała w 2004 roku Fundacja Dzie cięca Fantazja, spełniająca marze nia dzieci nieuleczalnie chorych przez zapraszanie gwiazd muzy - cz nej sceny - był jednym z pier - wszych, którzy odpowiedzieli na to wyzwanie. Przyjechał do Pols - ki z galowym koncertem na za - pro szenie Fundacji już 16 maja 2004 roku. Potem koncertował w Polsce drugi raz, by spełnić dzie - cię ce marzenia, a teraz znów bę - dzie we Wrocławiu. Może właśnie stąd czerpie swą niewyczerpaną energię...? Bo był to wieczór gorących rytmów latynoskich, porywają - cych melodii, elektryzujących in - ter pretacji, perfekcyjnego wy ko - nawstwa. Na tle sugestywnych w wyrazie dekoracji Joanny Dą - brow skiej, operujących nastro jo - wą grą świateł, usłyszeliśmy no - we utwory i najsłynniejsze prze - boje, m.in. Che Sara, Samba pa ti, Bamboleo, Aranjuez, mu zykę Car losa Santany, Gypsy Kings itd. Jeden z recenzentów napisał: Jose Feliciano can still light a fire mając na myśli emocje, jakie wznieca w ludziach. A my do daj - my: ten fenomenalny artysta po - trafi wciąż z wielką siłą zapalać ogień swego talentu. xxx Niesamowitą energię sceniczną zaprezentował też innny ulu bie - niec publiczności, zaproszony przez Małgorzatę Maye, Kanadyj - czyk greckiego pochodzenia, Pavlo ze swoim zespołem, uzna - ny za najlepszego gitarzystę Ka - nady, nominowany do Juno, naj - wyż szej muzycznej nagrody w kraju Klonowego Liścia, obwoła - ny też dwukrotnie przez grecką społeczność w Kanadzie człowiekiem roku. Trudno się dzi - wić, że artysta uzyskał tytuł Mu - zyka Śródziemnomorskiego i nagrody: Złoty Album Roku 2000 i 2010 (a wydał pół miliona płyt!), jeśli rzesze fanów ciągną za nim z najdalszych zakątków kraju, a podczas jego występów na scenie pojawia się tak nie - praw dopodobna energia. Dla miłośników jego gry nie ma ba - rier wiekowych ani demogra ficz - nych. Pavlo klasyczną technikę gita ry hiszpańskiej wzbogaca o ryt my la tyno-amerykańskie i afry kań - skie. Oczywiście silne są wpły wy greckie i duch buzuki unosi się nad jego występami. Czynił ze swą gitarą istne sztucz ki, pełen także poczucia humoru, gdy wykonywał wraz z Randy Rod - rigez (bas) i Gino Mirizio (per - kusja) m.in.: Cafe Kasto ria, Midnight Dance, Fanta sia... - Moją misją życia jest podzie - lić się muzyką z największą iloś - cią ludzi póki żyję na tym świe cie - mówi Pavlo.Takie oddanie mu - zyce otwarło przed nim najbar - dziej renomowane sale koncer - towe Kanady, a podczas omawia - nego koncertu wywołało prawdzi - wą euforię słuchaczy i nie koń - czą cą się feerię braw... Nie doszliśmy jeszcze do wy - stępów Małgorzaty Maye pod - czas tego konceru. Najpierw bo - wiem musimy wysłuchać wygło - szonego przed koncertem jej orę - dzia na temat intencji, jakie przy - świecają jej działaniu w ciągu ostatnich lat, a ich wyra zem jest rów nież ten Czwarty Do roczny Koncert na Rzecz Epilepsji: - Przyszliśmy celebrować pięk ną muzykę i fantastycznych artystów - ale też mówić o da - rach, jakimi są nadzieja, współ - czucie, akceptacja, poczucie przy - należności i wspólnoty. I takich darów z naszej strony mają prawo oczekiwać chorzy na epilepsję. Koncert ten, tak jak i poprzednie zorganizowany jest z intencją przełamania milczenia na temat ich sytuacji. Chcemy pod nieść rangę problemu epilepsji w spo łe - czeństwie, by ta choroba trak - towana była z szacunkiem i zro - zumieniem. Pragniemy uwol nić ją od złych mitów, zdjąć z niej piętno choroby ludzi prze klę - tych, czy takiej, na której ciąży klątwa demonów... Wcześniej organizując koncert jako producent, reżyser i artysta Małgosia z takim przesłaniem udawała się do różnych środo - wisk etnicznych Kanady, by po - szerzyć ich wiedzę o epilepsji. I tak dotarła do wspólnot narodo - wych Kanady, znających język hiszpański. A trzeba wiedzieć, że egzystują w Kanadzie 22 nacje mówiące po hiszpańsku. Reklama koncertu szła w języ - ku hiszpańskim na cały świat przez satelitę - i przesłanie do ty - czące epilepsji też. Cztery wy wia - dy pojawiały się w Hispa nic Roots plus 40-minutowy wy wiad z Małgorzatą i Jose Felicia no I tu znamienny moment: gdy Mał go - sia mówiła na ten temat w radio, w audycji Latynoskie Gło sy - ludzie dzwonili, zwie rzali się dzieląc się swoim do świad cze - niem życia z epilepsją, co ukry - wa li dotąd przed otocze niem. Niekiedy płakali. Ona też... Tak następowało przełamanie bariery milczenia... xxx Wiecie dlaczego kwiat lawen - dy uznany został za kwiat i kolor epilepsji? Bo lawenda jest kwia - tem rosnącym w odosobnieniu i tym samym uosabia samotność, poczucie odosobnienia cierpią - cych na nią chorych, nawet pew - ną ich w społeczeństwie izolację, przeciw czemu Małgosia Maye prow adzi ożywioną kampanię. I ta jej uparta, konsekwentna, już pięcioletnia akcja przynosi efekty. Jako artystka założyła parę lat temu firmę Bravo Inter - national - Singers on Stage i dała jej znamienne motto: Przez sztu - kę do Charity, które stało się de - wizą jej obecnej działalności i motywacją do założenia wspom - nianej fundacji: Epilepsy Cure Iniciative. Od czterech lat poprzez orga - nizowanie koncertów czynnie finansowo wspiera badania nad epilepsją na Uniwersytecie To - ron toń skim, współdziała też z innymi organizacjami kanadyjs - kimi, prowadzącymi batalię od - no śnie epilepsji. Dla wywołania pozytywnej zmiany w traktowa - niu ludzi z tą chorobą aranżuje również działania propagan do we. Warto przypomnieć, że w marcu - Miesiącu Epilepsji Mał go rzata Maye zorganizowała już drugą: Epilepsy Informa tive Session dla człon ków prowincjo - nal nego Parlamen tu w gmachu Parlamentu przy Queen s Park oraz w Palais Royale - pierwsze w Kanadzie semi na rium na temat terapii dietą keto gen ną ( Seminar for Medical Nu trtion Therapies ), która jest nadzieją chorych na DokoÒczenie na stronie 15

15 N o 22(1012) 15-30/11/2010 Strona 15 DokoÒczenie ze strony 14 łem polskiej społeczności w Ka - epilepsję. na dzie. A parę miesięcy temu, xxx wyróżniając kilkunastu aktywis - Teraz jej i Gerego Neumanna tów pracy charytatywnej w rejo - fundacja Epilepsy Cure Initia - nie Parkdale - High Park, nagro - tive jako pierwsza zdobyła auto - dziła wśród nich również Małgo - rytet światowej gwiazdy estrady - rzatę piękną, pamiątkową, krysz - Jose Feliciano, który dziękując za ta łową tabliczką z napisem: zaproszenie do udziału w tej pięk - Volun te er Achievement Award - nej akcji mówił też pośrednio o valuble contribution to our comu - chorych na epilepsję. Mając na nity. myśli własne doświadczenia czło - xxx wieka niewidomego i bolesne Dr Helena Jaczek z MPP Oak przeżycia Małgosi, jako matki, Ridgers-Markham napisała m.in. której syn choruje na padaczkę o w swym liście z okazji Czwar tego atakach niekontrolowanych - Jo - Dorocznego Koncertu : se powiedzial ze sceny takie waż - Margaret Maye is an influ en - kie słowa: tial individual, dedicated to creat - - Kiedy borykamy się nawet z ing and promoting awareness and bardzo poważnymi problemami - understanding of epilepsy. Przy - nic nie jest stracone, gdy ból prze - pomniała, że w Kanadzie choruje kujemy w działanie, depresję - w 300 tys. osób i ta liczba stale siłę pozytywnego dążenia, by po - wzra s ta. Każdego roku 15,5 tys. móc innym. ludzi dowiaduje się, że ma epilep - Jego wypowiedź nie zabrzmiała sję, a większość z nich to dzieci gołosłownie, ponieważ, jak wie - poniżej 10 lat i seniorzy. my, artysta sam potrafił zamienić Wagę konsekwentnych i peł - ból swej ułomności w potężną nych samozaparcia działań Mał - pozytywną energię, którą obdarza go rzaty Maye, Gerego Neumanna cały świat. i ich Epilepsy Cure Iniciative Dopiero gdy Jose opuszczał docenia również Epilepsy Ontario estra dę, zobaczyliśmy, że ten oraz Faculty of Medicine Univer - bez bronny gigant też potrzebuje sity of Toronto, o czym świadczą wsparcia na czyimś ramieniu, by listy gratulacyjne Executive prawidłowo zejść ze sceny. Jakby Director Epilepsy Ontario, Dian - mówił: ny Findlay oraz Director Epilepsy - I tak idziemy przez życie Research Program U of T, W. wzajemnie się wspierając, jedni McIntyre Burnham, Ph.D. dru gich brzemiona nosząc... Ale może dość już wymienia nia Takie było najpiękniejsze i naj - autorytetów z dziedziny polit yki, bardziej wymowne przesłanie medycyny, nauki, którzy po pie - tego koncertu... rają działalność Epilepsy Cure xxx Initiative, bowiem czas przy - Przypomniały mi się słowa z pom nieć, że Małgosia jest przede listu gratulacyjnego Jacka Lay - wszystkim wybitną artyst ką, dys - tona do Małgosi i Gerego w ponującą interesującym mezzoso - związku z lipcowym tegorocznym pranem - i jej występy wypełniły (r. 2010) białym lawendowym jedną trzecią omawia nego kon cer - balem na rzecz epilepsji: tu (którego, jako się rzekło, była Powinniście być dumni z re - rów nież producentem i reżyse - zul tatów waszej pracy dla ludzi, rem). I tu powiedzmy krótko: ja - cierpiących na epilepsję. Wie - ko śpiewaczka przyczy niła się w dząc, że ktoś w ich imieniu pracuje w celu znalezienia efektyw - nianych wrażeń, jakie wynieśliś - znacznym stopniu do nie zapom - nego leczenia dotkniętych tą cho - my z tego koncertu. Wystąpiła robą - czują oni satysfakcję i pe - wraz ze swym zespo łem i zaś pie - wien psychiczny komfort. wała 7 utworów we własnej in ter - Działając z taką determinacją pretacji. Wykonanie każdego z Małgorzata zdobyła również nich zasługuje na uwagę również uzna nie samego premiera Harpe - ze względu na zawarte w nich ra, który w liście gratulacyjnym z przesłanie. Oto Nella Fantasia okazji 4-tego Dorocznego Kon - z muzyką Ennio Morricone i certu na Rzecz Epilepsji szczegól - pięk nym tekstem Chiary Ferrau. nie wyróżnił tę niezwykłą impre - Przewodni motyw tej piosenki - zę, podczas której nie tylko do - to marzenie o świe cie pełnym zna liś my niebanalnych wrażeń spra wiedliwości, pokoju i ucz ci - artystycznych słuchając legendar - wości, nieskalany sen o miejscu nego Jose Feliciano, Małgorzaty na ziemi, w którym wszyscy Maye i innych artystów, ale z mogą żyć tak wolni, jak chmury tych doznań artystycznych wynik - na niebie, pełni harmonii i czło - nie też pomoc ludziom znajdują - wieczeństwa. cym się w największej potrzebie, Z kolei drugi utwór: Jak głę - bowiem szczodre uczestnictwo boka jest noc, wyjęty z Etiudy wymienionej grupy artystów Chopina E-dur, opus 10, nr 3. wesprze badania nad epilepsją na Tristes se zawierał wspomnienie Uniwersytecie Torontońskim. miłości, która była i będzie, choć Listy gratulacyjne przesłali już jej nie ma. Jest tu wyraz głę - również m.in.: premier Ontario, bokiego smutku utraconej miło - Dalton McGuinty, Mayor David ści. Wspominając Chopina Mał - Miller, Michael Ignatieff, Jack gosia przypomniała publiczności Layton, Cheri DiNovo. Ostatnia z kanadyjskiej 200-lecie jego uro - wymienionych, członkini onta - dzin. Zaśpiewała też dwie koły - ryjskiego Parlamentu z ramienia sanki, z których jedną wiąże z Nowej Partii Demokratycznej, Fry derykiem fakt, że wprowadził poparła wszystkie wystąpienia on fragment tej melodii do swe go Małgorzaty Maye w Parlamencie Scherza. Chodzi o ukochaną i bywała na wszystkich jej kon - przez rodaków starą polską kolę - certach, z których dochód szedł dę Lulaj że Jezuniu..., która w na epilepsję. Na jednym z kon - przededniu Świąt Bożego Naro - certów Cheri DiNovo przema - dze nia zabrzmiała ze sceny nie - wiając nazwała Małgosię świat- zwykle czysto i poruszyła zwła sz - cza serca obecnych na widowni Polaków. Jakże inny akcent wniosła dru - ga kołysanka w wykonaniu Mał - gosi: Cansion de cuna, oparta na motywach kubańskich, stwo - rzo na przez współczesnego hisz - pań skiego artystę jako kołysanka dla czarnego dziecka. Maleńki Murzynek porównywany jest do ziarenka kawy, a do orzecha ko - kosowego - jego twarzyczka z wiel kimi piegami i oczami jak okna, które patrzą na morze. Zamknij swoje oczęta - śpiewała mu mama - i zaśnij, bo inaczej biały pan może ciebie zjeść. A jak będziesz grzecznie spać, mama kupi ci garnitur z wielkimi błysz - c zącymi guzikami - i będziesz jak lokaj. A potem popłynęła ze sceny Malaguena w wykonaniu Mał - go si i jej zespołu. - słynna hisz - pań ska pieśń ze słowami Ernesto Lecuona o miłości tak żarliwej, że dotknięta nią osoba woli umrzeć niż wyrzec się uczucia, wszecho - bec nego w niej na jawie i we śnie. Malaguenę czarnych oczu zaś - piewała Małgosia z pasją i tem - peramentem tak, że przypom niał mi się fragment wiersza Le cho nia z tomiku Srebrne i czar ne Powiedz mi, co w twym życiu z wszystkich rzeczą główną? Powiem ci: śmierć i miłość, obydwie zarówno. Jednej się oczu czarnych, drugiej modrych boję, te są me dwie miłości i dwie śmierci moje... Taki był też wydźwięk jej na - stępnej piosenki, bardzo pięknej, peł nej tęsknoty i miłości, znanej na całym świecie, śpiewanej we wszystkich językach i kulturach - Palomy, która mówi o tym, że miłość przezwycięży wszystko, nawet śmierć. Wierzy w to żeg - larz zagubiony na morzu, tęsk nią - cy do portu, gdzie mieszka uko - cha na, wysyłający jej gołębia - posłańca miłości. Razem z Jose Feliciano zaśpie - wała Małgosia jego ulubiony, bar - dzo nastrojowy utwór, skom po - nowany przezeń w 1982 roku - Para desir adios ( Kiedy odej - dziesz ode mnie ), który osiągnął sła wę wielkiego hitu, a teraz por - wał nie tylko latynoskich słucha - czy... Bardzo sugestywnie zabrzmiała w interpretacji Małgosi tradycyj - na melodia peruwiańska El con - dor passa o kondorze przefruwa - jącym Andy, wysoko ponad gó ra - mi. Jest to pieśń o wolności - wszechpotężnym uczuciu, które rozpiera człowieka. Wolę być wróblem niż ślimakiem, młot - kiem niż gwoździem, wolnym ła - będziem... Ale człowiek nie może być ptakiem, przywiązany do swojego losu, do ziemi, nadaje jej piętno swego smutku. Wybrane pieśni i światowe prze boje, interpretowane przez Małgosię, wytwarzały nastrój li - ry cz nego uniesienia. Pozwól, by twe serce śpiewało wraz z moim zdawała się śpiewaczka su ge - rować zafascynowanym od bior - com różnych narodowości. Bo muzyka przełamuje bariery językowe, geograficzne, narodo - wościowe i wszelkie inne... Czasami występom Małgosi, a nawet raz grającemu Jose, towa - rzyszyli Viva Mexico Mariachi, których zaprosiła do swego pro - gramu. Mariachi - to rodzaj or kierstr po pularnych w Mexico, mających w swym składzie: skrzy p ce, man - doliny, trąbki i róż ne rodzaje gitar. Nazwa Maria chi podobno pochodzi od zniekształcenia francuskiego słowa ma riage, czyli ślub, bowiem tra dy cyjnie wystę - po wali oni często na imprezach weselnych. Obecnie grają i śpie - wają przy różnych oka zjach, a ich muzyka ma tane czny charak - ter. W repertuarze dominuje mek - sykańska muzyka ludowa, ale nie stronią Mariachi od kompo zy cji współczesnych. I tym razem wnieśli na scenę tradycję, temperament i fason. To warzyszyła im tancerka, która w tańcach flamenco ujawniała kunszt rytmicznych wibracji rąk i nóg... Cóż, można powiedzieć ogólnie - tak w repertuarze jak i wy ko - nastwie tego koncertu pełnego rozmachu i muzycznej maestrii, w którym zgodnie współdziałały z sobą talenty różnych narodowo ści - przejawiała się uroda świa ta: za - równo w przenikaniu się muzy cz - nych stylów i tradycji, jak i w ema nującej ze sceny żywiołowej radości życia, czy pogodnej ref - leksji... Na koniec oddajmy jeszcze głos Małgosi, która zapytana prze ze mnie, jaka idea przy ś wie - cała takiemu a nie innemu ujęciu całości, powiedziała z nutą za du - my: - Myślę, że powinniśmy wzbu - dzać w sobie wyższe uczucia ludzkie, pozwolić sobie marzyć i śnić. Bo gdy my stajemy się lepsi - rzeczywistość też staje się lep - sza... Krystyna Starczak-Kozłowska

16 Strona /11/ 2010 N o 22 (1012) Trzecie urodziny Strajk prokuratorów W dniu, gdy w Kancelarii Pre - miera zorganizowano uroczystą konferencję prasową z okazji The CCF and NDP trzech lat rządów Tuska, rozpo - Continued from page 1 czął się ogólnopolski strajk pro - DokoÒczenie ze strony 1 Niespełnione obietnice ku ratorów i sędziów. Wtorek, 16 dochodzeniem przejęła strona listopada, okazał się dniem bez rosyjska. Później polski rząd nie Postawa polskiego rządu po tra - wokandy i dniem bez zarzutów. protestował, gdy Rosjanie pocięli gedii smoleńskiej doskonale obra - Sto warzyszenia sędziów i proku piłami wrak Tupolewa i przenieśli zuje sposób działania ekipy Do - ratorów wystawiły Tuskowi go w inne miejsce. W międzycza - nalda Tuska - ekipy, która swoją czerwoną kartkę za to, że prawo sie wyszły na jaw liczne kłamstwa pozycję budowała na opozycji do two rzone przez jego partię jest rządowych urzędników - m.in. Prawa i Sprawiedliwości. Jesienią coraz bardziej skomplikowane i fakt, że przy sekcji zwłok w Mos roku, ubiegając się o zwy - nie jasne, a w budżecie państwa k wie nie było patomorfolo gów ani cięstwo parlamentarne, Donald brakuje pieniędzy na bieżącą pra - polskich anatomopatologów (mi- Tusk obiecywał obniżenie podat - cę wymiaru sprawiedliwości. ni ster zdrowia Ewa Kopacz kon - ków, uproszczenie przepisów, Skut kiem tego nie ma środków, sekwentnie twierdziła co innego). ułatwienia dla przedsiębiorców i by opłacić dojazdy świadków, pa - likwidację wszystkich absurdów, li wo samochodów służbowych, W efekcie tych kłamstw, po - które miały Polaków prześlado - wyposażenie łazienek czy ogrze - jawiło się podejrzenie, że trumny wać w czasach PiS. wanie budynków. Problemem są przy wiezione z Moskwy zawiera - też zarobki sędziów i prokura to - ją zwło ki innych osób. Rodziny rów - nieproporcjonalnie niższe w ofiar katastrofy zaczęły więc wy - stosunku do ich kolegów z kra jów sy łać do prokuratury wnioski o Unii Europejskiej. Wszyst kie te ekshumację zwłok, ale jak doty - braki paraliżują pracę wymiaru chczas polscy śledczy nie kwapią sprawiedliwości. Paraliżuje ją też się z realizacją tych wniosków. - zastraszająca liczba spraw prze - To sytuacja skandaliczna - mówi grywanych przez Polskę przed Beata Gosiewska, wdowa po Europejskim Trybunałem Spra - pośle PiS Przemysławie Gosiew - wiedli wości w Strasburgu (kon- skim. - Minęło już ponad pół ro - sek wencją są milionowe odszko - ku, a ja wciąż nie mam pewności do wania). Także w czasach Platf - do kogo należą zwłoki pochowane ormy Obywatelskiej częściej sto - w grobie mojego męża. suje się areszty tymczasowe niż miało to miejsce w czasach PiS. Błąd za błędem Jest to o tyle paradoksalne, że Donald Tusk i jego świta - jako liderzy opozycji - wytykali PiSo - wi właśnie nadmiernie często sto - sowane areszty. Nieudolność rządu Donalda Tus ka nie wygląda na przypad ko - wą. - Dobre stosunki z Rosją są dla mnie ważniejsze niż wiedza o okolicznościach upadku samolotu - mówił na jednej z konferencji pre mier. Te słowa doskonale od - zwierciedlają wiernopoddańczą politykę jego rządu wobec Rosji. - Od samego początku rząd przy jął taktykę zgadzania się na wszy - stko, co w sprawie robi Rosja - za uważa Mariusz Błaszczak - rzecz nik Klubu Parlamentarnego PiS. - Jeśli rozważamy zamach na prezydenta RP jako wiarygodną hipotezę, to trudno oczekiwać, by strona rosyjska obiektywnie chcia ła wyjaśnić wszystkie okol - icz ności. Na początku listopada, stronie polskiej oficjalnie przeka - zano raport Międzynarodowego Ko mitetu Lotniczego (MAK). Wy nika z niego, że upadek samo - lotu nastąpił z winy pilota. Polska ma 60 dni na zajęcie stanowiska w sprawie dokumentu i ewentu al - nie na złożenie tzw. zdania odrę - b nego. Prace sparaliżowały jed - nak problemy z tłumaczami. - Przetłumaczenie dokumentu wy - maga znajomości słownictwa tech nicznego i lotniczego - tak opóź nie nia tłumaczył minister spraw wewnętrznych Jerzy Miller. Być może Jerzy Miller będzie musiał się tłumaczyć jeszcze wie - le razy i nie tylko przed dzienni - karzami, bowiem prace nad tłu - ma czeniem raportu MAK posu - wa ją się w żół wim tempie i jeżeli nie zostaną przy spieszone to stro - na polska nie zdąży się nie tylko ustosunkować do ustaleń MAK, ale nawet się z ni mi nie zapozna. Według obo wią zujących przepi - sów między narodowych będzie to równozna czne z tym, że strona polska do treści raportu zastrze żeń nie wno si. A więc akce ptuje ro - syj ską wer sję o błędzie pilotów. Podatki wzrosły (ostatnio kon - trowersje wzbudziła podwyżka VAT z 22 do 23 proc.), drama - tycz nie wzrosło zadłużenie zagra - niczne. Dziś wynosi ono średnio 19,5 tysiąca złotych na każdego Polaka - nawet na kilkuletnie dziec ko. Zadłużenie ciągle rośnie (milion złotych na godzinę), bo - wiem oprócz zaciągniętych za granicą kredytów, polski rząd mu - si spłacać gigantyczne odsetki. Lawinowo rośnie bezrobocie, upa dają kolejne firmy, a setki mło dych i świetnie wykształco - nych ludzi decyduje się na emi - grację na stałe za granicę. Z za - powiadanej jeszcze trzy lata temu drugiej Irlandii nic nie wyszło. I nie zmieni tego nawet fakt, że kry zys gospodarczy inne kraje Euro py dotknął w większym sto - pn iu niż Polskę. Zieloną wyspą nasz kraj nie został, choć Donald Tusk i Jacek Rostowski mówią co innego. Radykalnie wzrósł również po - ziom patologii, za które Platforma Obywatelska winą obarczała PiS. Chodziło głównie o restrykcyjną politykę karną i wszechobecną in - wigilację obywateli. Dziś okazuje się, że inwigilacja z lat była niczym w porównaniu z jej poziomem dzisiejszym. Specjalne śledztwo wszczęte w 2008 roku przez grupę prokuratorów niena - wi dzących PiSu udowodniło, że w Agencji Bezpieczeństwa Wew - nętrznego zainstalowano tylko jeden podsłuch bez zgody sądu, a było to wynikiem zaniechania, a nie celowego działania. Dziś tajne służby wyjęte są spo za jakiejkolwiek kontroli. Ilość zakładanych podsłuchów wzrosła dramatycznie (szczegóły są owiane tajemnicą), codzienno - ś cią stały się również nadużycia wymiaru sprawiedliwości wobec niepokornych obywateli - zwłasz - cza wobec dziennikarzy pracują - cych w mediach, które nie popie - rają rządzącej partii. Najgłośniej szą sprawę (zatrzy - ma nie i fałszy we oskarżenie dzien nikarza Woj ciecha Sumlińs - kiego) służby spe cjalne Tuska skon struowały tak nieudolnie, że kolejne sądy albo od syłają do prokuratury akt os kar żenia pełen błędów, albo wręcz odmawiają przyjęcia spra wy. Rodzina dzien - ni karza zapła ciła za to jednak ogromną cenę, a on sam próbował popełnić samo bójstwo. Good bye Iraq Czy jest więc jakakolwiek przed wyborcza obietnica, której rząd Donalda Tuska dotrzymał? - Oczywiście, że tak - odpowiada Paweł Graś - rzecznik rządu. - Do prowadziliśmy do tego, że na - sze wojska zakończyły misję w Iraku i wycofały się z tego kraju. Czy jednak na pewno to wydarze - nie realizuje polską rację stanu? Zdaniem wielu ekspertów, rząd Tuska złamał swoje zobowiązania sojusznicze wobec USA i nie ma się co dziwić, że w rewanżu Wa - szyn gton zapomniał o Polsce i wycofał się z planów rozmiesz - czenia w naszym kraju elemen - tów tarczy antyrakietowej. To osta tnie posunięcie (ogło - szone przez ekipę Baracka Oba - my latem 2009 roku) było ewi - dentnie po myśli Rosji - oto bo - wiem znik nęła ostatnia przesz - koda, która mogła stanowić prob - lem dla Ros jan w wypadku zbroj - nej inter wen cji w Polsce. Nieza - leżnie od tego czy rząd Donalda Tuska dotrzy muje obietnic czy je łamie - dla Pol ski i Polaków skutki są opłakane. Leszek Szymowski William Lyon Mackenzie King moved his Liberal party to the left. Nationally, the CCF under leader M.J. Coldwell was held to a handful of seats. Prosperity did the rest - it seemed to Canadians there was no need for the CCF s drastic economic prescriptions. At a conference in Winnipeg in 1956 the CCF rejected socialism, but that was not enough. In the 1958 federal election the CCF did worse than it had at any election since 1935.The CCF did maintain power in Saskatchewan where in 1960 it enacted a comprehensive, compulsory public health insuran - ce scheme. Though the CCF lost power in Saskatchewan in 1964 after a doctors strike, health insu - rance remained. Hoping to expand its base, the CCF sponsored a New Party which in 1961 at an Ottawa con - ven tion became the New Demo - cratic Party (NDP). The NDP by this point no longer called for vast schemes of natio na lization, but in - stead for expand ed social security. But as in the 1940s, the NDP under Tom my Douglas were preempted by the Liberals who pass - ed a national medical insurance scheme (Medi care) and enhanced public pen sions. Through the 1960s and 1970s the NDP remain - ed politi cally marginal on the na - tional level, though they did enjoy some success provincially in British Columbia, Saskatche wan, Manito ba and Ontario. To general sur prise, in Ontario they eventual - ly succeeded in securing a majo - rity and forming a govern ment in But circumstances were not kind to the NDP provin cial go - vern ments in those years: they Christopher Delicatessen Bond & Ontario, Oshawa. 39 Bond Street East, Unit#2, Oshawa Tel: ï Najlepsze ceny, ï Najlepsze wyroby ï Najlepsza obs uga, ï Pyszny chleb i pπczki firmy ìgranowskaî, tylko u nas U nas jest ìnowy Kurierî faced a sharp and prolonged recession, and the policies they adopted were in fact no different from those of Conservative or Libe ral governments in the other provinces. The NDP s main rival remained the Liberals. With the Liberals at a low ebb in the mid-1980s, and NDP governments in power in populous Ontario and British Columbia, the NDP hoped to destroy the Liberals and displace them as the alternative to the governing Progressive Conserva - tives, only to be frustrated in the 1988 election. Although that year marked the high point of the NDP s fortunes (43 seats and 20 percent of the vote), the party led by Ed Broadbent remained signi - ficantly behind the Liberals. Moreover, it was the Liberals who in the next election defeated the Conservatives and reduced the NDP to 7 percent of the vote and nine seats in Parliament. Part of the credit for the NDP defeat belonged to the by then extremely unpopular NDP governments in British Columbia and Ontario. The party in those two provinces duly followed their federal counterpart into defeat. Though the national NDP later recovered, it was never enough. Even the Liberal defeats in the 2006 and 2008 elections did not produce the hoped-for political break through. The NDP, like the CCF, thus remained a party in waiting - an alternative to an alternative, so to speak. It was not the most pro - miss ing position from which to launch a credible campaign to become the government of Cana - da. Snow Clearing for Seniors and Disabled Residents of Toronto If you are a senior or disabled resident of Toronto, the City will clear snow from the sidewalk in front of your home in those areas where the service is not provided by machine. The City of Toronto provides side walk snow clearing in most of Toronto, however, there are a few areas where equipment is unable to clear sidewalks due to insufficient sidewalk width for the plows, lack of boulevard space for snow storage, and onstreet parking. Most of these areas are in the older, central parts of the city. A map showing the areas where the City provides sidewalk snow clearing can be seen on the website at ation/snow/sidewalks.htm For seniors and people with disabilities living in areas where the City does not clear sidewalks, please contact the City of Toronto at 311. Note that the service applies to the sidewalk in front of your home only and does not include driveways or walkways leading to homes. Toronto is Canada's largest city and sixth largest government, and home to a diverse population of about 2.6 million people. It is the economic engine of Canada and one of the greenest and most crea - tive cities in North America. Toronto has won numerous awards for quality, innovation and effi ciency in delivering public servi ces. Toronto's government is de dicated to prosperity, opportu - ni ty and liveability for all its re - sidents. For information about non-emer gency City services and pro grams, Toronto residents, bu - si nesses and visitors can dial 311, 24 hours a day, 7 days a week.

17 N o 22 (1012) 15-30/11/2010 Strona 17 Izabella Bukraba-Rylska Uniwersytet Warszawski Wieś na wstecznym biegu Tak właśnie zatytułował swoją niedawno wydaną książkę Lud - wik Staszyński. Po tę pozycję po - winien sięgnąć każdy, kto szuka rzetelnej wiedzy o stanie polskie - go rolnictwa i o kondycji ekono - micz nej polskiej wsi. Na tle ogrom - nej ilości opracowań poświęco - nych tym zagadnieniom skromna rozmiarami (zaledwie 80 stron) publikacja Staszyńskiego robi wra żenie swoją zawartością - da - le ką od powszechnej propa gan - dy sukcesu, jakiej nie szczę dzą nam ekonomiści i socjologo wie, zajmujący się profesjonalnie te - ma tem wiejskim. Autor wyraź nie dystansuje się od hura-opty mis - tycznych bilansów transfor macji czy pełnych euforii zach wy tów nad korzyściami z wejścia Polski do Unii Europejskiej, w jakie ob - fituje produkcja naukowa i me - dial na ostatnich lat. Posłu gu jąc się powszechnie dostępnymi wskaź nikami Staszyński kreśli obraz rzeczywistości, który w ni - czym nie przypomina lukrowa nej wersji prezentowanej przez czoło - we autorytety. W przypadku jego książki, mo - ż na powiedzieć, niepotrzebne są nawet komentarze czy interpre - tacje danych, gdyż wszystkie da - ne mówią same za siebie, i to mówią wystarczająco dobitnie. Co, na przykład, stało się z pols - kim rolnictwem w okresie przed - akcesyjnym i w kilku latach po integracji z Unią? Na ile spełniły się szumne zapowiedzi o rozwoju jego potencjału produkcyjnego, jaki miał nastąpić w efekcie kosz - townych i bolesnych procesów przy stosowawczych, które podjęli i sfinansowali polscy rolnicy? Jakie perspektywy rysują się przed tym środowiskiem, a raczej - jaki los pragną mieszkańcom wsi zgotować politycy przy wy - datnym wsparciu sporej części naukowców? W rozdziale zatytułowanym wy mownie: Jak trzęsienie ziemi Staszyński pisze między innymi: W okresie kilkunastu lat prze - prowadzono zakrojony na bardzo szeroką skalę, niezwykle skutecz - ny proces eliminowania większo - ści rodzinnych gospodarstw chłop - skich z rynku produktów rol - nych. I przywołuje konkretne licz by: w 1990 r. było 384 tys. plan ta torów buraków cukrowych, w 2009 r. prawie dziesięciokro - tnie mniej - ok. 40 tys. Obszar upra wy ziemniaków zmniejszył się więcej niż trzykrotnie; było ok. 250 tys. plantatorów tytoniu - jest 14,5 tys. Od 2004 r. po akce - sji do Unii liczba dostawców mle - ka do mleczarń zmniejszyła się z ok. 800 tys. do ok. 200 tys. Licz - ba gospodarstw chłopskich utrzy - mujących krowy zmniejszyła się trzykrotnie, świnie - dwu- i pół - kro tnie, pogłowie owiec skurczy - ło się czternastokrotnie. Dane te można by wyliczać o wiele dłu - żej, ale wystarczy tych kilka, by uzmysłowić skalę zapaści produ - kcyj nej i ekonomicznej, jaka - pod hasłami modernizacji, ro - zwo ju i doganiania Zachodu! - do ko nała się w minionych latach na polskiej wsi. Jak widać z powyższego zesta - wienia, efekty restrukturyzacji i pro cesów dostosowawczych, które miały rozwinąć potencjał pro dukcyjny polskiego rolnictwa, okazały się dokładnie odwrotne: produkcja większości artykułów żywnościowych w przeliczeniu na 1 osobę (z wyjątkiem mięsa i jaj kurzych) wydatnie zmalała w stosunku do roku O ile u progu transformacji wyniszczone okresem komuny i boleśnie do - świad czone terapią szokową Bal - cerowicza rolnictwo produko - wało 634. podstawowych zbóż, tony zbóż (per capita), to w 2005 r. było to już tylko 550 ton; w ziem niakach spadek był jesz cze większy (z 955 na 272 tony na osobę), produkcja buraka cu kro - wego zmalała z 440 ton na 312, mleka - z 404 litrów na 303 itd. Generalnie (co można ocenić po - sługując się zbiorczym mierni - kiem całkowitej produkcji rolnej, np. przeliczając ją na miliony ton zbóż) spadek okazał się duży: z 79 mln ton zbóż w 1990 r. na 54,5 mln ton zbóż w 2008 r. Tylko osobnik o mentalności przed szkolaka, który sądzi, że mleko bierze się ze sklepu, a nie od krowy, może lekceważąco mach nąć ręką na przywoływane przez Staszyńskiego dane staty - sty czne. Tylko osobnik całkowi - cie wyzbyty wyobraźni ekono mi - cz nej nie rozumie, że za ab strak - cyjnymi liczbami kryją się co - dzien ne problemy konkretnych ludzi. Tylko osobnik kompletnie głuchy na ekwiwalent socjolo - giczny zawarty w tych zestawie - niach, może pozostać obojętny wo bec tych danych obrazujących rozmiary zniszczeń i dewastacji pols kiego sektora rolnego. Za tymi danymi kryje się bowiem spadek dochodów rodzin rolni - czych, wzrost ubóstwa na wsi i zwiększenie liczby bezrobotnych, a więc dolegliwe problemy spo - łeczne. Te problemy oznaczają nie tylko kilka setek tysięcy tra - gedii całych rodzin chłopskich, ale również - co też nie do wszy - s tkich trafia z należytą oczywis - toś cią - każda z tych tragedii jest za ra zem nader istotnym uszczer - b kiem stanu posiadania i pozio - mu życia całego społeczeń stwa, zu bo żeniem całego narodu, ogra - niczeniem możliwości na przyszłość nas wszystkich. Co gorsza, perspektywy, jakie ry su ją się przed polską wsią i rodzimym rolnictwem, też nie napawają optymizmem i to nie tylko dlatego, że zapowiadają dal sze postępy tak przekornie rozu mianego rozwoju przez lik - wi da cję, ale przede wszystkim z tego powodu, że są formułowane tak infantylnym i niefrasobliwym tonem, jakby ich autorzy komple - tnie nie rozumieli znaczenia słów, który mi się posługują. Kiedyś Ig - na cy Chrzanowski, autor wspa - nia łego podręcznika Historia li - te ratury niepodległej Polski, na - stę pująco charakteryzował do ro - bek Andrzeja Maksymiliana Fre - dro: teksty polityczne tego auto ra - pisał - zawierają myśli tak stra - szliwie głupie, jak gdyby ich au - tor był skończonym waria tem. Trudno o inną opinię, kiedy czy ta się zrelacjonowane przez Staszyńskiego pomysły na dalszy rozwój polskiej wsi, a zwłaszcza kiedy się je zestawia z tekstami in nych autorów, którzy nie dość, że piszą niejako obok innych autorów, nie konfrontując wza - jem nie swoich wniosków, to jesz - cze sami piszą jakby w stanie rozdwojenia jaźni - nie zastana - wiając się kompletnie, co na Boga Ojca znaczy, to, co opisują! Cze - góż tu nie ma: i koncentracja zie - mi, zakładająca trzykrotne zmniej - szenie liczby gospodarstw indy - widualnych, i redukcja zatrudnie - nia w rolnictwie do zaledwie 5% ogółu siły roboczej; nie brak tu rów nież jeszcze bardziej ambit - nych wizji (jak pisze Ludwik Sta - szyński: na granicy poczytal - ności ): np. zachowanie tylko 10 tys. największych i najsilniej - szych gospodarstw albo ograni - cze nie liczby pracujących w rol ni - ctwie do nie więcej jak 200 tys. osób. Każdy normalny, zdrowo myś - lą cy człowiek, nawet jeśli nie ma wiedzy fachowej w tej dziedzinie, czytając takie śmiałe propozycje, musi zadać sobie pytanie: co w takim razie ma się stać z rodzina - mi, które utracą swoje gospodars - twa, oraz - gdzie ci ludzie znajdą pra cę, dającą im choćby zbliżone możliwości utrzymania, co praca na własnym kawałku ziemi. Nie - stety, takich pytań fachowcy naj - częściej nie zadają, a jeśli już, to od powiedzi, jakich udzielają są jesz cze bardziej zatrważające. Oto bowiem całkiem na serio pla nuje się strategię rozwoju metro po li - talnego, która zakłada, że kilka mi lionów byłych rolników prze - nie sie się na obrzeża wielkich miast, by tam pobudować slumsy i uformować rezerwową siłę ro bo - czą, pokornie oczekującą, aż coś skapnie z suto zastawionego miej - skiego stołu, albo też sugeru je się zasadność emigracji ostatniej, czyli definitywnego wyeks por to - wania nadwyżek zbędnej siły ro - boczej (tego balastu rozwojowego liczonego na jakieś 2-3 mln, a na wet więcej) do kra jów zachod - nich. Warto w tym miejscu zauwa - żyć, że właśnie określenie ba - last stosowane w odniesieniu do mieszkańców wsi, a zwłaszcza drobnych rolników, pojawia się od początku transformacji z nie - pokojącą częstotliwością. A skoro juz o tym mowa, to warto też wspom nieć, że bodaj jako pierwsi użyli określenia balast w sto - sunku do pewnych kategorii ludzi dwaj profesorowie niemieccy, Karl Binding i Alfred Hoche, którzy już w 1920 r. przeko ny - wali, że absolutnie nie opłaca się utrzy mywać przy życiu osoby bezproduktywne i taki balast należy bez skrupułów wyrzucić za burtę, żeby naród mógł wzbić się wyżej. Rozpętana przez na - zistów druga wojna światowa po - zwoliła spełnić ich marzenia. Może to kwestia przypadku, ale także w okresie drugiej wojny światowej hitlerowski okupant planował w Generalnej Guberni likwi dację gospodarstw chłops - kich mniejszych niż 10 ha i stwo - rzenie na ich miejsce dużych, wy - dajnych jednostek produkcyj nych. Jak widać, współcześnie formuło - wa ne koncepcje restruk tu ry zacji polskiego rolnictwa nie bezpiecz - nie zbliżają się do zamia rów nie - miec kich zbrodniarzy, poprzedzo - nych naukowymi - a jakże! - ana - li zami niemieckich ba daczy. Po - nie waż Polska jest opó ź niona w stosunku do Za chodu o kilka ład - nych dekad, nic dziwnego, że do - piero teraz świta ją w głowach pols kiej profesury pomysły sfor - mu łowane przez ich zachodnich kolegów dużo wcześ niej. Swoją drogą, ciekawe, jak nam pójdzie z ich realizacją. Warto by było jakoś podsumo - wać zaprezentowane rozważania. Ale, doprawdy, dotyczą one tak ku rio zalnych zjawisk i opinii, wygłaszanych przez liczące się w swoich dziedzinach autorytety, że trudno tu o wyważoną konkluzję. Niech więc zastąpi ją cytat. W któ rymś z filmów braci Marx pa - da takie oto kapitalne stwier dze - nie: on wygląda jak idiota, za - chowuje się jak idiota i mówi jak idio ta. Ale nie dajcie się zwieść pozorom. To naprawdę jest idio - ta. Niech ta komediowa maksy - ma posłuży jako puenta na szych by najmniej nie komedio wych roz - wa żań nad kondycją nie ty le pol s - kiego rolnictwa, ile raczej tych, co o nim piszą. POLSKA SZKOŁA MUZYCZNA The Frederic Chopin Music School Fortepian/pianinoïSkrzypceïGitara ï Emisja g osu (Vokal)ïFletïTrπbkaïKlarnet ïakordeonï Teoria - wszystkie poziomy KOMPOZYCJAïIMPROWIZACJAïDYRYGOWANIE - dla zaawansowanych RYTMIKA i UMUZYKALNIENIE dla dzieci od 4-go roku øycia 2399 Cawthra Rd. East, Unit 101, Mississauga Tel. (905)

18 Strona /11/ 2010 N o 22 (1012) Dr Han i medycyna naturalna Oriental MYTH Naturalny zio owy úrodek przez naczony dla míøczyzn i kobiet (416) Wraz ze starzeniem nasze øycie seksualne i nasz poziom hor mo - nûw sií obniøa. W oparciu o ba - da nia naukowe, u míøczyzn, po - ziom testosteronu moøe sií zre du - kowaê do 40% w ich czter dzies - tce w porûwnaniu do dwudziest - ki. Testosteron jest hormonem poøπ dania. Jest waøny zarûwno dla kobiet i míøczyzn. Faktem jest øe pociπg seksualny u kobiet i pod nie cenie zaleøy od testos te - ronu nie estrogenu. Duøo kobiet Edward Sołtys Podczas gdy prosty lud daje się zastraszać byle czym, arystokrata Matt Ridley, mieszkający sobie w rodzinnej posiadłosci, czyli pałacu Blagdon Hall (koło New - castle-upon-tyne) nie pozwa la, by go martwiono różnymi bzdu - rami przeznaczonymi dla kmiot - ków (w sensie duchowym). On jest pod wój nym arystokra - tą, bowiem do "normalnego" tytu - łu, trzeba do dać, że jest także ary - sto kratą ducha. Pomaga mu w tym nieźle wykształcony umysł (ukoń - czył filozofię i zoologię na Oxfor - dzie). Napisał trochę książek, np. "The Origins of Virute", czy "Red Queen: Sex and the Evolution of Human Nature". Był cenionym publicystą "The Economist" i "The Daily Telegraph". Krótko mówiąc, niegłupi człowiek. Piszę o M.Ridley'u nie bez zaczy na mieê niedobûr tes tos te - ronu w poczπtkach menopauzy. W po owie 1990 roku dr Lu - heng Han odkrywa na nowo sta - rodawny chiòski przepis. Obe c - nie, najbardziej powszechne w uøyciu chemiczne leki w aúnie zmieniajπ krπøenie krwi w or ga - nach seksu alnych i majπ kilka ubocznych efek tûw. Oriental Myth ma na celu poprawiê zdro - wie i øycie seksualne to znaczy poøπdanie, podniecenie, rozkosz, i przyjem noúê z seksu i nie po - woduje øad nych ubocznych efek - tûw. årodek jest sporzπdzany ma nu - alnie w oparciu o starodawnπ do - kumentacjí. Nie ma øadnych che - kozery, bo w kwietniu przyszłego roku wyjdzie w wydawnictwie Harper Rollins jego najnowsza książka zatytułowana: "The Ra - tio nal Optimist: How Prosperity Evolves". Trochę ponad trzysta stron, które można będzie kupić na Ama zon za jedyne $22.04 (wcze - ś niej - $34.99). Właściwie, to każdą sumę można byłoby zapła - cić, bo Autor dowodzi, że ludz - kość, przynajmniej przez ostatnie lat całkiem dobrze sobie radziła. Polegało to na tym, że ludzkość zawsze wie działa jak zmienić dotych czasowy sposób postępowania, by było lepiej. Wypada zacząć od podstaw, czyli żywności. Tak więc, gdy - byś my pozostawali prostakami żyjącymi z polowań i zbierania owo ców z drzew, to sześć miliar - dów ludzi potrzebowałoby obszar równy powierzcni 85 kul ziems - kich. Gdybyśmy się poprawili i za trzymalibyśmy się na etapie karczowania i wypalania lasów, a następnie rolnictwa, to potrzebo - wa li byśmy obecnie cały obszar Zie mi razem z oceanami. Idąc dalej, gdybyśmy poprze - sta li na uprawie ziemi przy uży ciu nie wiel kiej ilości nawozów, jak to było w latach 50-ych ubie g łego wie ku, to potrzebowali byśmy 82% ziemi całego globu. A ponie - waż kolejny raz nasza cywilizacja uległa zmianie, obec nie wystar - czy uprawianie 38% powierzchni Zie mi, by wyżywić całą ziemską populację. Przejdźmy do cen energii. Pew - nie, że jej cena wzrasta. Jednako - woż, w latach 50-ych XX w. lu - dzie musieli pracować 8 sekund, JOLANTA KRYSTKOWICZ Adwokat, Notariusz L.L.B, LLM By y SÍdzia w Polsce 2347 Kennedy Rd. Unit 402, Scarborough, Ont. M1T 3T8 pû nocno-wschodni rûg ulic Kennedy Rd. i Sheppard Ave. Tel.: Fax: micznych procesûw i nie ma øad - nych dodanych hormonûw! A oto przyk ady zastosowania tego preparatu: Mark - míøczyzna 46-letni. Rok temu zauwaøy zmniejszanie sií zainteresowanie seksem oraz symptomy zaburzenia zdolnoúci do erekcji i stopniowo to sií po - garsza o. Po kilku nieefek tyw - nych prûbach zaøywania che - micz nych lekûw zaczπ zaøywaê Oriental Myth. Po czterech ty god - niach, seksualny wigor i energia powrûci y w pe ni. Janet, kobieta 43-letnia, pra - cownik zdrowia. Cierpia a z po - wodu niskiej pobudliwoúci od 5 lat i z tego powodu mia a stres w Normalność czyli optymizm by zarobić na jedną go dzinkę lek - tury przy świetle elektrycznym. Obecnie wystarczy pół sekundy pracy, by zarobić sobie na tę przyjemność. Pewnie, że są przeszkody. Jeże - li uznamy, że najważniejszą spra - wą dla rozwoju ludzkości jest wzajemne zaufanie, to najwięk - szym zagrożeniem jest władza państwowa oraz kryminaliści. Jako przykład podaję dynastię Ming w Chinach. Jeżeli chcemy mieć receptę na to, by wszystko zep suć zróbmy tak, jak tamci ce - sarze robili. Znacjonalizowali handel zagra - niczny. Zabroniono ludziom swo - bodnie poruszać się po kraju. "A w dodatku robili głupie rze czy, jakie zwykle rządy robią, czyli bu dowali Mur Chiński i napadli na Wietnam". Chyba jednak najbardziej opty - mistyczny jest cytat z innego tek - stu Ridley'a ("Nature via Nur - ture"): "Geny nie są kukłami. Nie są też jedynie nośnikami dziedzicz - ności. One reagują na wpływ śro - dowiska zewnętrznego. Są zdecy - dowanie po naszej stronie". Tymczasem, jak łatwo zauwa - żyć (choć nie jest to zadanie dla umysłowych kmiotów, czyli wyk - ształciuchów) są potężne siły, któ re na różne sposoby starają się zastraszyć ludzi. Ciągle coś wymyślają. Intencje są dość czytelne. Jeżeli światu, czy ludzkości grozi w najbliż - szym czasie zagłada, to niewąt pli - wie trzeba się ratować. Naj lepszy jest wspólny, globalny wy siłek. Jako ludzikowie nie dora sta my do tego piętra, więc zajmą się tym ci, którzy się na tym zna ją. Trzeba dać im trochę auto ry tetu, upraw - nień - władzy po pro stu. A potem, to już nie będziemy się musieli martwić, bo mędrcy z tych kręgów intelektualnych prze - strzegają zasady: "Raz zdo by tej władzy nie oddamy". Nawet wia - domo dlaczego - oczywiście, że dla dobra ludzkości. A jeżeli ta ca ła ludzkość pojmuje tylko swo - je krótkookresowe interesy, to zawsze można ją trochę przy mu - sić. A jak to nie wystarczy, to zaw sze można będzie przymusić trochę więcej, itd. ma øeòstwie. Zanim uøy a Orien - tal Myth prûbowa a innych zio - owych úrodkûw ktûre mia y pomûc, ale nie zadzia a y. Po wziíciu Orien tal Myth doúwiad - czy a sek sualnej przyjemnoúci po raz pierw szy od piíciu lat. Andrew, 52 letni kierowca ciíøarûwek. Mia kompletnπ dysfunkcjí erekcji. Po 17 dniach bra nia Oriental Myth jego zdol - noúê seksualna powrûci a. Przez ostatnie kilka lat Orien - tal Myth pomog o wielu ludziom. Na szczíúcie Oriental Myth moøe pomûc odzyskaê zdolnoúê i pe nπ radoúê z øycia seksualnego i po - pra wiê stan zdrowia. Oriental Myth jest starodawnπ mπ droú ciπ odkrytπ w nowoczesnych cza - sach. Po wiícej informacji o Oriental Myth i Dr Han, proszí odwiedü lub zadzwoò pod nuemery: Real vs fake Christmas Trees Christmas is around the corner and many people are preparing to take part in the cherished family tradition of putting up a Christ - mas tree. At the same time, many of us are asking ourselves, "Should we get a real tree this year?" The Ontario Forestry Associa - tion thinks you should and it will be an environmentally friendly choice. To some, chopping down a tree is something you should never do, but in this situation, it is your "greener" choice. Christmas trees in Canada are grown on farms specifically for the Christmas season. More than 500 farmers produce over one million Christmas trees each year. When trees are harvested, Christ - mas tree farmers plant new seedl - ings to replace the chopped trees that will grow for future holiday seasons. As not all trees are har - vest ed at the same time, these farms provide continuous habitat for wildlife and retain soil and water, preventing seasonal runoff. Furthermore, one acre of plant - ed Christmas trees produces oxy - gen for 18 people every day! The trees are also 100% biodegrad - able, and after Christmas, they are mulched and used in munici pal parks in the spring. Pharma ceu - tical companies in Ontario also extract ingredients from tree needles for flu vaccines. On the other hand, the manufa - ctur ing and transportation of nonbiodegradable fake Christmas trees requires large amounts of fossil fuels. The fake trees also in crease waste in landfills as people do not keep their artificial trees forever. The truth is, the ave r age family chooses to purch - ase a new tree every few years as new designs become available. When it comes to decorating your tree, be sure to use LED lights. LED lights use 90% less electricity than traditional incan - des cent seasonal lights, and last up to 10 times longer! Contrary to popular belief, Christ mas trees are relatively easy to get. If you live in a city, many large grocery stores and hardware stores carry them. If you want to get hands on, go to a Christmas tree farm to choose and cut your own tree. Lastly, don't forget about the sweet aroma from real Christmas trees. Nothing can beat the fami - liar scent that only nature can provide. If you are convinced a real Christmas tree is your choice, here are a few tips on how to choose and take care of your tree. Choosing a real Christmas tree: - The most common trees used during the holidays include pine, fir, and spruce. Spruce tend to lose their needles first, fir are somewhat slower. - Upon deciding the type and size of Christmas tree, make sure your tree is fresh. A freshly cut tree will last longer and its needles will stay on the branches, instead of your floor. - While checking the lot for a fresh tree, make sure that the trunk has some sap coming out of it. - Look for a tree that does not have brown needles. The needles of pine and spruce should bend and not break. They should also be hard to pull off the branches. - Raise the tree just a few inches and drop it on the base of the trunk. Shake it a little if you can. If a lot of needles fall, your tree may have been cut too long ago and has already dried out. Caring for your cut tree: - With a saw, remove a two centimetre disk of wood from the bottom of the trunk, providing a clean cut that allows the tree to absorb water. - Ensure that your tree has adequate water. Display your tree away from direct heat to maintain moisture and the fresh look of the tree. - Some people add floral pre - ser vatives, aspirin and even ho - ney to tree stand water, but there is no evidence that these provide any benefit.

19 N o 22 (1012) 15-30/11/2010 KLINIKA REGENERACJI NATURALNEJ MedQuantum Research Laboratory Dr. T. Szcz sny Andrews, Ph.D. Akupunktura Homeopatia Electro-Medicine Medycyna Przysz oêci Enart Therapy Zio olecznictwo Irydologia Dietetyka Programy odwykowe Skuteczne metody odchudzania Walka z bólem, stanami alergicznymi Komputerowa analiza diety i alergenów Elektroniczna identyfikacja oraz detoksyfikacja jelita grubego, krwi i limfy Pomoc w schorzeniach: nadciênienie, cholesterol, cukrzyca, dro d yce, paso yty, zaburzenia hormonalne, skóra, przewód pokarmowy, nowotwory, artretyzm, astma, stawy, mi Ênie oraz wiele innych. PRZYCZYNY STWARDNIENIA TĘTNIC MEDYCYNA NATURALNA Redaguje Dr. T.SzczÍsny Andrews, Ph.D. Choroby naczyniowe doty czπ - ce mûzgu, serca, nerek, innych waønych dla øycia narzπdûw oraz koòczyn stanowiπ g Ûwnπ przy - czy ní zachorowalnoúci i umieral - noúci w Kanadzie i Stanach Zje - dno czonych. W ostatnim roku spo wodowa y one dobrze ponad milion zgonûw w Ameryce, co sta nowi dwukrotnie wiícej niø z powodu raka i ponad 10 razy wií - cej niø wskutek wypadkûw. Mimo duøych postípûw prewen - cji i leczenia choroby niedo - krwien nej serca oraz nastípo wego zmniejszenia wskaünikûw umie - ral noúci w rûønych grupach wie - ko wych o prawie 25%, choro by miaødøycowe serca i mûzgu po - zos tajπ g Ûwnymi przyczynami zgonûw w paòstwach zachodnio - europejskich i obserwuje sií ten - dencjí ich rozpowszechniania w pozosta ych krajach. Wskaünik umieralnoúci na chorobí wieòcowπ wúrûd míø - czyzn rasy bia ej w wieku lat wynosi oko o 1/10 000, a wie - ku lat - blisko 1/100. Ten zwiπzek z wiekiem moøe zale øeê od czasu niezbídnego do roz wi - nií cia sií zmian chorobo wych albo od czasu trwania naraøenia na czynniki ryzyka. MiÍdzy 34 a 44 rokiem øycia umieralnoúê z powodu choroby wieòcowej wúrûd míøczyzn rasy bia ej jest ponad 6 razy wiíksza niø wúrûd kobiet rasy bia ej. Z nieznanych przyczyn w popu - lacjach innych niø bia a zaleø noúê umieralnoúci od p ci jest mniej drastyczna. Miaødøyca jest najbardziej powszechnπ i powaønπ chorobπ naczyniowπ. Jest to rodzaj stwar - dnienia títnic dotyczπcy úrednich i duøych títnic, ktûry charakte - ryzuje sií ogniskowym úrûd úcien - nym zgrubieniem, pod b onπ wewnítrznπ, ktûre wpukla sií do wewnπtrz úwiat a títnicy i w swej najciíøszej postaci powoduje niedroønoúê naczynia. CzÍstoúÊ wystípowania kli - nicznych objawûw miaødøycy wzrasta u kobiet po menopauzie i zaczyna zbliøaê sií do obser wo - wanych u míøczyzn w porûwny - Mississauga: Natural Regeneration Clinic, 1755 Rathburn Rd. East, Unit 60 (905) walnym wieku. Postaram sií PaÒstwu wyt u - maczyê jak powstaje tzw. blaszka miaødøycowa. Budowa blaszek miaødøycowych oraz ich sk ad moøe mieê istotny wp yw na przebieg i objawy choroby wieò - cowej. Blaszka miaødøycowa sta - no wi nagromadzenie wewnπtrz- i zewnπtrzkomûrkowych lipidûw, komûrek miíúni g adkich, tkanki πcznej i innych zwiπzkûw. Na j - wczeúniej wykrywalnπ zmianπ miaødøycowπ jest pasmo t usz - czowe (sk adajπce sií z makro - fagûw, ktûre jako elementy bia - ych krwinek, monocyty, przenik - ní y z krπøenia do wewnítrznej warstwy naczynia títniczego). Pasmo przekszta ca sií nastípnie w blaszkí w Ûknistπ, z oøonπ z komûrek miíúni g adkich b ony wewnítrznej, otoczonych tkankπ πcznπ oraz lipidami (t uszczami). Mogπ to byê blaszki zawierajπce duøo elementûw πcznotkanko - wych, ktûre czyniπ je stabilnymi, tj. ma o podatnymi na píkniície lub rozerwanie, a u innych cho - rych - blaszki miaødøycowe sπ stabilne i ìmiíkkieî, podatne na rozerwanie, poniewaø zawierajπ znaczne iloúci komûrek wype nio - nych cholesterolem, a takøe iloúci cholesterolu pozakomûr ko - wego, natomiast ma o w Ûkien kolage -nowych, nadajπcych blasz ce w aúciwoúci spríøyste i chroniπ cych je przed urazami. Zaproponowano dwie g Ûwne hipotezy t umaczπce patogenezí miaødøycy; hipotezí lipidowπ i hipotezí przewlek ego uszkodze - nia úrûdb onka. Hipoteza lipidowa zak ada, øe zwiíkszone stíøenie cholesterolu LDL w osoczu krwi powoduje wnikanie LDL do úciany títnicy, prowadzπc do nagromadzenia miíúni g adkich i w makrofagach. LDL pobudza takøe zwiíkszony rozrost miíúni g adkich i migracjí do b ony wewnítrznej w odpo - wie dzi na czynniki wzrostowe. LDL jest modyfikowana i utle - niana promuje migracjí mono - cytûw do b ony wewnítrznej tít - ni cy. Obecna juø blaszka miaø - døy cowa coraz bardziej wpukla sií do úwiat a títnicy, ograni cza - jπc i utrudniajπc przep yw krwi. Hipoteza przewlek ego uszko - dze nia úrûdb onka zak ada, øe uszkodzenie úrûdb onka (wew- TEST KOMPUTEROWEJ OCENY ZDROWIA Total Health CyberScan Opis i wykresy graficzne NajnowoczeÊniejsza metoda dostarczajàca informacji na temat szczegó owego stanu zdrowia, w tym wielu narzàdów wewn trznych cz owieka: serca, wàtroby, olàdka, p uc, tarczycy, nerek, nadnerczy, trzustki, narzàdów p ciowych, gruczo ów sutkowych, prostaty i wielu innych. Badanie jest: bezpieczne, wygodne, bezbolesne, szybkie, bezinwazyjne. Warto znaç odpowiedê, aby: poznaç stan swego zdrowia, uniknàç wielu niebezpiecznych chorób, na czas wykryç poczàtki schorzenia i rozpoczàç kuracj, dobraç odpowiednie lekarstwa. Dok adna, cyfrowa, oparta na bio-feedback ocena stanu zdrowia. Podczas badanie jest mo liwoêç obejrzenia analizowanego organu na monitorze komputera. Nie zwlekaj z decyzjà, dzwoƒ jeszcze dziê i umów si na wizyt. nítrzna warstwa úciany títnicy) przez rûøne mechanizmy powo du - je jego utratí, przyklejanie p ytek krwi do úciany títnicy, nastípnie, poprzez ciπg reakcji chemicznych i fizycznπ migracjí komûrek do - cho dzi do wytwa rzania blaszki w Ûk nistej Obie hipotezy sπ blisko ze sobπ zwiπzane i nie wykluczajπ sií nawzajem. Zmodyfikowana LDL jest komûrkowo toksyczna wobec komûrek úrûdb onka i moøe wy - wo aê uszkodzenie úrûdb onka, przyciπgaê monocyty i makrofagi oraz pobudzaê wzrost miíúni g adkich. Blaszka miaødøycowa moøe wzra staê powoli w ciπgu lat i spo - wodowaê znaczne zwíøenie lub ca kowitπ niedroønoúê títni cy. Z czasem blaszka wapnieje. Nie ktû - re blaszki sπ stabilne, lecz inne, szczegûlnie te bogate w lipi dy oraz komûrki zapalne (np. makro - fagi) i pokryte w Ûknistπ os onkπ, mogπ wykazywaê szcze linowate píkniícia lub rozerwa nia, co pro - wa dzi do kontaktu jej zawartoúci z przep ywajπcπ krwiπ. Rozerwana blaszka pobu dza pow sta wanie zakrzepu, ktûry moøe spo wo do - waê zator, szybko zamk nπê úwiat - o, wywo ujπc za wa ser ca lub ostry zespû wieò cowy albo stop - niowo do blaszki, przy czy nia jπc sií do jej stopnio wego wzrostu. Czynniki ryzyka. Do g Ûwnych czynnikûw ryzyka miaødøycy nie poddajπcych sií modyfikacji na le - øπ: wiek, p eê míska, rodzin ne wystípowanie przedwczesnej miaødøycy. Wyniki dotychczaso - wych badaò wskazujπ, øe brak aktywnoúci fizycznej jest zwiπ - zany z chorobπ niedokrwiennπ serca. Choroba ta jest obarczona ogromnπ liczbπ czynnikûw ryzy - ka, z ktûrych najwaøniejszymi sπ: wysokie stíøenie cholesterolu krwi, szczegûlnie zaú wysokie (powyøej 3.4 mm lub 130mg%) stí øenie cholesterolu LDL, za war - te go w lipoproteidach o ma ej gístoúci, niskie zaú (poniøej 0.9 mm lub 35mg%) stíøenie chole - sterolu HDL, zawartego w lipo - proteidach o duøej gístoúci. Ta zaleønoúê jest wyraünie liniowa. Do g Ûwnych przyczyn obniøenia HDL naleøπ; palenie papierosûw, oty oúê, brak aktywnoúci, andro - geny i steroidy anaboliczne, betablokery, hipertrûjglicerydemia i czynniki genetyczne. Na stíøenie cholesterolu i czístoúê wystípo - wa nia choroby wieòcowej wp y - wa jπ czynniki úrodowiskowe (w tym dieta). Palenie papierosûw jest bardzo waønym czynnikiem ryzyka. W krajach cywilizowanych (a wiíc w Kanadzie i Ameryce) liczba no wych przypadkûw choroby wieò cowej wywo anych z tej przy czyny spad a przede wszyst - kim w populacji míøczyzn, pod - czas gdy wúrûd kobiet takiego spadku nie odnotowano. Jednπ z waønych przyczyn tego zjawiska jest fakt rosnπcego w populacji ko biet na ogu papierosûw. Pale - nie jest szczegûlnie szkodliwe u osûb z dodatkowymi czynnikami ry zyka chorûb sercowo-naczy - niowych. Podobnie dzieje sií z biernym. Palenie papierosûw obniøa HDL, podwyøsza LDL i zwiíksza stíøenie tlenku wígla we krwi (co moøe wywo aê nie - dotlenienie úrûdb onka), sprzyja skurczeniu naczyò i tak juø zwíøonych przez miaødøycí. Kolejnym waønym czynnikiem przyspieszajπcym rozwûj choroby wieòcowej jest nadciúnienie tít - nicze. Skuteczne leczenie nadci - únienia metodami naturalnymi, (ktûre rzeczywiúcie sπ w stanie leczyê, nie zaú syntetyczno che - mi cznymi, farmakologicznymi preparatami, ktûre jedynie ogra - niczajπ, blokujπ prací serca!, zaú w rzeczywistoúci niczego nie le - czπ) - znaczπco zmniejsza úmier - telnoúê w chorobie wieò cowej. ZarÛwno cukrzyca insulino zaleøna, jak i cukrzyca insulino niezaleøna (typ II) wiπøπ sií z wczeúniejszym rozwojem zmian miaødøycowych jako wynik roz - leg ych zaburzeò metabolicznych. Oty oúê, zw aszcza brzuszna u míøczyzn, stanowi wed ug nie - ktû rych doniesieò niezaleøny czyn nik ryzyka chorûb naczy nio - wych. Nadmiar glicerydûw jest pow szechnie zwiπzany z oty o - úciπ, cukrzycπ i insulino opor - noúciπ i wydaje sií byê niezaleø - nym czynnikiem ryzyka u osûb z niskim stíøeniem LDL, lub HDL, nie bídπcych w wieku podesz - ym. Nie wszystkie podwyøszenia trûjglicerydûw (powyøej 2.3 mm) sπ szkodliwe. Ma e, bardziej gís - te, o bardzo niskim ciíøarze czπs - te czki lipoprotein niosπ ze sobπ wiík sze ryzyko. Podwyøszone stíøenie homo - cysteiny, zwiπzane z uwarun ko - wanym genetycznie zaburzeniem jej metabolizmu, moøe spowo - dowaê uszkodzenie úrûdb onka naczyò, co sprzyja rozwijaniu sií w nich zmian miaødøycowych. Strona 19 Ostatnie badania nad miaø døy - cπ wskazujπ na to, øe istotne zna - czenie w rozwoju choroby wieò - cowej mogπ mieê niektûre dro - bno ustroje, np. infekcja Chla - mydiπ p uc lub wirusami moøe od grywaê pewnπ rolí w uszko - dzeniu úrûdb onka i w przewlek - ym zapaleniu úrûdb onka, ktûre moøe prowadziê do miaødøycy. Miaødøyca ma przebieg bez - obja wowy do czasu rozwiniícia sií krytycznego zwíøenia, za - krze pu, títniaka lub zatoru. Do poczπtkowych objawûw klinicz - nych naleøy niemoønoúê zwiík - sze nia przep ywu krwi przez zajíty obszar w odpowiedzi na za potrzebowanie (np. wysi kowe bûle d awicowe, chromanie prze - stankowe). Objawy podmiotowe i przedmiotowe zazwyczaj roz - wijajπ sií stopniowo, w miarí jak zmiana miaødøycowa powoli zwíøa úwiat o naczynia. Gdy jed nak nastπpi nag e zamkniície duøej títnicy, wtedy objawy mo - gπ byê dramatyczne. Najskuteczniejszym sposobem zapobiegania sercowo-naczy - niowym i naczyniowo-mûzgo - wym powik aniom miaødøycy i zakarzepicy títniczej jest prewen - cja samej miaødøycy. Pisa em juø o tym wielokrotnie i w dalszym ciπgu úwiat medy - czny w uk adzie konwencjo nal - nym i alternatywnej medycyny na turalnej uwaøa, øe najlepszym leczeniem jest zapobieganie mia - ø døycy. A jest to moøliwe i osiπ - galne, zw aszcza jeøeli jedno cze - únie usuniemy czynniki zwiík - szo nego ryzyka. W przypadku istniejπcej juø miaødøycy títnic lub w pewnych przypadkach niemiaødøycowego ich stwardnienia moøliwe jest zastosowanie skutecznego postí - powania terapeutycznego, przy uøyciu preparatûw oczyszczajπ - cych ìkorytoî krwi czynnikami chelatyzujπcymi, przeciw utlenia - czmi, neutralizatorami homocy - steiny, dostípnymi w praktyce medycyny naturalnej metodami electro-medycznymi. Przestrzeganie odpowiedniej, oszczídzajπcej diety, ktûra nie bídzie sprzyja a powstawaniu i odk adaniu w naczyniach chole - sterolu oraz aplikacja úrodkûw naturalnych celem cofniícia za - istnia ych juø zmian miaødøy - cowych wraz z oczyszczeniem krwi i limfy np. mieszankπ ziû pe ruwiaòskich, ESH FORMU - LATION oraz uzupe niajπcπ ku - ra cjπ specjalnymi anty-utle nia - czami jest szczegûlnie zalecana i potrzebna u ludzi, ktûrzy przekro - czyli juø 51 rok øycia. ZWALCZANIE BÓLU PAIN CLINIC metodami elektromedycznymi 21 Century Technology w KLINICE REGENERACJI NATURALNEJ Dr. T.A. Szcz sny, Ph.D. Skuteczne w takich schorzeniach jak: wszelkiego rodzaju choroby reumatyczne w tym zapalenie stawów, mi Êni, choroby metaboliczne, nowotworowe, zaburzenia nerwowonaczyniowe, choroby koêci, migreny, MS, fibromyalgia oraz wiele innych obarczonych bólem chorób. Zrób pierwszy krok i umów si na wizyt Rathburn Rd. East, Unit 60 Mississauga ON L4W 2M8

20 Strona /11/ 2010 N o 22 (1012) Dwór w Kraśnicy i hubalowy Demon Odc. 20 (Warszawa, PIW 2009) Aleksandra Ziółkowska-Boehm Z opowieści męża Elżbieta Ossow ska zna pewne wydarzenie z okresu Hubala. Henryk pro - wadził dziennik oddziału Hubala. Hubal dał ten dziennik razem ze swoim sygnetem herbowym i po - prosił Józefa Wyrwę, ps. Fur - galski, by ten zawiózł sygnet i dziennik do jego matki do Krako - wa. Jak się okazało po latach, sygnet został dostarczony, dzien - nik natomiast zachował dla siebie Wyrwa. Po jego śmierci odziedzi - czył go syn, Tadeusz Wyrwa, ps. Orlik, mieszkający w Paryżu, autor wielu książek historycz - nych, profesor uniwersytetu. Elżbieta Ossowska pisała listy do Paryża, prosząc o dziennik lub choć by o kopię. W sprawie po - średniczył też Janusz Krasicki, któremu Tadeusz Wyrwa oświad - czył, że dziennika nikomu nie udostępnię. Zygmunt Kosztyła w książce pt. Oddział Wydzielony Wojska Polskiego Majora Hubala 1 cy - tuje fragment Dziennika bojowe - go Oddziału Wydzielonego Wojs - ka Polskiego Mjra Hubala, pisany przez adiutanta, pchor. Henryka Ossowskiego «Dołęgę». Dwudniowy (9-10 kwietnia 1940) postój oddziału we wsi Piskorzeniec. ( ) W Piskorzeńcu przyjmował (major) łączników oraz osoby współpracujące z oddziałem. Tam też wręczył Józe - fowi Wyrwie dziennik bojowy od działu pisany przez adiutanta, pchor. Ossowskiego, z polece - niem dostarczenia go na przecho - wanie swojej matce mieszkającej w Krakowie. W przypisie uzupełnia tą infor - mację: Jak pisze Wyrwa, dzien - nik ten za zgodą matki majora prze chowywał u siebie. Po wojnie został on nielegalnie wywieziony za granicę i jest w posiadaniu Ta - deusza Wyrwy. Próby odzyskania dziennika czynione przez Klub Hubalczyków nie przyniosły re - zultatu. W swoich Pamiętnikach Józef Wyrwa2 pisze: Przed udaniem się do Ko men - dy Głównej Hubal wysłał mnie do matki. O ile sobie przypominam, nic ważnego do załatwienia w Kra kowie nie było. Miałem za - wieźć matce otrzymany w Pisko - rzeńcu dziennik bojowy, ale ma - jor zgodził się na moją propozy - cję, ażeby na razie z tego zamiaru zrezygnować, a tylko zapytać mat kę, czy nie sprawi jej kłopotu przechowywanie tego rodzaju dokumentu. Ustaliliśmy, że gdy będzie chciała, dostarczyłbym jej dzie nnik następnym razem. Wiedziałem, w jakich warun - kach matka Hubala żyła. Kiedy bylem u niej po raz pierwszy, mie szkała jeszcze w swoim przed wojennym mieszkaniu przy Alei Słowackiego. Później Niem - cy wysiedlili ją, dając jej małe, nie wygodne mieszkanie - o ile się nie mylę, pokój z kuchnią - przy bocznej ulicy (nazwy nie pa - miętam) obok ulicy Blicha, które zajmowała wraz ze starszą panią, zdaje mi się Lubieniecką. Matka Hubala żyła również w ciągłym nie bezpieczeństwie. W razie rewizji znaleziony u niej dziennik bojowy jeszcze bardziej pogor - szył by jej sytuację. Matka Hubala była również zdania, iż rozsądniej będzie przechować wszelkie do - kumenty u mnie. Mój mąż - opowiada Elżbieta Ossowska - walcząc o wolność z wro giem podczas II wojny świa - to wej, nigdy nie pomyślał, że po woj nie członkowie Armii Krajo - wej będą poniewierani, szykano - wa ni, śledzeni, a nawet więzieni. Nie przewidział, że on i wielu in - nych zostaną nazwani zaplutymi karłami reakcji. Nie doczekał praw dziwie niepodległej Polski - Solidarności, Okrągłego Stołu, NA TO i Unii Europejskiej. Wierzę jednak głęboko, że te wszystkie bolesne doświadczenia musiały się zdarzyć, by dziś każdy z nas mógł cieszyć się, żyć i mądrze korzystać z wolności, której młode pokolenie nie potrafi do końca docenić. Zaraz po wojnie rodzina Ossowskich tak jak wszyscy ziemianie została wypędzona z rodzinnego ma jątku Kunice. Wydano zakaz przyjazdu ziemian do swoich dóbr (notabene do dziś oficjalnie nie odwołany). Henryk z rodziną wy - jechał do Tczewa, nie ujawniając swoich losów okupacyjnych: przy należności do AK i partyzan t - ki majora Hubala. Pracowal jako na czelnik Powiatowego Urzędu Repatriacyjnego dla Tczewa i Sta - rogardu. Od 1947 roku zaczął mu deptać po piętach Urząd Bez - pie czeń stwa, dlatego przenosi się do PGR-u w Szczecińskiem, gdzie chwilowo miał spokój. Ale nie trwało to długo. Urząd wkrót - ce zaczyna się nim interesować. Jeden z ludzi UB ostrzegł Henry - ka, że następnego dnia UB zamie - rza go aresztować. Pod osłoną nocy mąż mój pojechał do szpita - la psychiatrycznego w Kościanie, udając chorego - opowiada Elż - bieta Ossowska. Przyjechali do szpitala, aby go aresztować. Na szczę ście został zarażony różą, miał gorączkę 40 stopni, był nie - przytomny. To spowodowało, że na razie dali mu spokój. - Po wy - leczeniu Henryk nie wrócił w Szczecińskie. Wyjechał do Świd - ra. Dostał pracę w Dańkowie w Stacji Hodowli Roślin. W tym cza sie wyszło zarządzenie wzy - wa jące do ujawnienia się ucze - stni ków Armii Krajowej i Henryk Ossowski ujawnił się. Zrodziły się nadzieje, że w końcu nastąpi spo kój. Ale nie nastąpił. W roku 1952 Henryk pojechał do Kunic na grób rodzinny. Wcze śniej nie mógł być na po - grzebie matki. Chciał zrobić porzą dek i ogrodzić grób, wiózł ze sobą żelazną kutą kratę. Krata ta wytrzymała do dnia dzisiejsze - go. Cmentarz leży na uboczu, ale szybko doniesiono UB w Opocz - nie o pobycie Henryka blisko dworu, wbrew obowiązującemu zakazowi. Z Opoczna przyjechał samochód i na cmentarzu przed grobem rodzinnym Ossowski zo - stał aresztowany. Trzymano go w areszcie i wciąż na nowo kazano mu pisać życiorys - opowiadał potem żonie. Był to okres żniw - mówi Elż - bieta, mój mąż prowadził hodow - lę roślin. Chyba ten okres żniw go uratowal od dłuższego więzienia. Henryk okazał się niezbędny w gos podarstwie. Była interwencja i został zwolniony. Pracował nadal w Dańkowie, jednak UB nie dała za wygraną. Zaczynali go nachodzić coraz częściej. To spowodowało ko - niecz ność kolejnej przymusowej przeprowadzki, tym razem do Sta cji Hodowli Roślin w Skotni - kach koło Sochaczewa. Ossowscy osiedlili się w Borowiczkach koło Płocka, zamieszkali w stylowym dworku i stworzyli dzieciom dom. Henryk został sam w Skotnikach. Pewnego dnia Elżbieta dostała za wia domienie, że znowu został aresz towany. Pojechała do Socha - cze wa, zobaczyła męża prowa - dzo nego przez całe miasto zaku - te go w kajdanki jak najgorszego zbira czy mordercę. Został uwięziony w Kutnie. Wcześniej, w Sochaczewie - wspo mina Elżbieta Ossowska - chciała wejść do prokuratora, gdzie był mąż był przesłu chi wa - ny. Jeden z funkcjonariuszy za - słonił sobą wejście. - Pani nie wejdzie. Elżbieta chwyciła go za bary. - Mam pistolet - złapał się ostrzegawczo za kieszeń. - Ja się nie boję - powiedziała. Dotarła do prokuratora, który dał jej do zrozumienia, że nie ma żad nych powodów prawnych do aresztowania Henryka, ale że dostał nakaz z góry. Prokurator powiedział: - Ja niewiele mogę, ale zrobię wszystko, by go uwolnić. Elżbieta także była nagaby wa - na. Powiedziała mi: - Nie posz - łam nigdy na współpracę z UB. Po długich rozmowach w Urzę - dzie Bezpieczeństwa w Grójcu odmówiłam stanowczo. Pojecha - łam do Częstochowy. Na Jasnej Górze ksiądz mi powiedział:- Nie podpisuj żadnych kartek UB. Dziecko, jak raz doniesiesz, to już zostaniesz kapusiem, a tego chy - ba nie chcesz... Pamiętałam jego słowa, tak jak pamiętałam podob - ne słowa Henryka. Po wielu pismach, odwołaniach po dwóch miesiącach Henryk został zwolniony i już nie wrócił do Skotnik. Został w Borowicz - kach, dostał posadę w Osieku ja - ko kierownik Państwowego Go - spo darstwa Rolnego. Jednocześ - nie jeździł po całej Polsce, wszę - dzie gdzie go zapraszali młodzi ludzie, by opowiadał im o Huba - lu. Smutni panowie pilnowali go nadal. - Ich ciągłe nachodzenie w Borowiczkach mówi Elżbieta było stałym elementem naszego życia. Muszę powiedzieć, że fizy - cz nej krzywdy mu nie robili, tyl - ko go nękali. Nasz telefon był na podsłuchu, korespondencja kon - tro lo wana, wszystkie listy od mo - jej kuzynki i siostry ze Stanów Zjednoczonych porozrywane, rewidowane. Henryk był nie - ustannie śledzony. Gdy zamówił odznakę dla Hu - bal czyków, już na drugi dzień, po nadejściu paczki z zamówieniem, panowie z UB zjawili się w na - szym domu. Do dziś mam w uszach ich rozmowę z moim mę - żem i ostrzeżenie: - Niech pan uwa ża, co mówi, bo niejednego w Polsce rozjechał samochód.. Henryk zmarł 3 kwietnia 1981 roku. Niestety, nie doczekał wol - nej i niepodleglej Polski, o którą walczył i o której marzył całe ży - cie. Jego trud, ciepienie i ofiara nie poszły jednak na marne. Ja, na sze dzieci, wnuki i prawnuki możemy żyć, pracować i rozwijać się w wolnym kraju. Przyjaciel z dzieciństwa w Ku - nicach, Bronisław Wojcie chow - ski, tak żegnał Henryka: Drogi Hesiu, w kościele że - gnał Cię ksiądz jako prawego czło wieka, chrześcijanina, gorli - wego, gorącego Polaka-Patriotę. Nad grobem żegnali Cię towa - rzysze broni jako rycerskiego żoł - nierza o cechach zacnego współ - towarzysza walk. Żegnali Cię znajomi i koledzy z pracy zawodowej oraz Twojej działalności społecznej jako za - palonego działacza, zwłaszcza w dziedzinie krzewienia pamięci o działalności śp. mjra Hubala oraz w dziedzinie współpracy z mło - dzieżą. Żegnali Cię także przedstawi - ciele mieszkańców Kunic jako prawego syna Ziemi Opoczyń s - kiej oraz rodzinnego gniazda Kunic. Ja żegnam Ciebie jako przyja - ciel i jako przyjaciela z Twoich lat młodzieńczych - z okresu Two jego życia, kiedy w starym, pieczołowicie pielęgnowanym, skromnym modrzewiowym dwor - ku szlacheckim w Kunicach kształ to wala się w otoczeniu sióstr Twoich Twoja osobowość, Twój charakter oraz patriotyczny świa topogląd prawego Polaka i człowieka (...). Po latach, w 2008 roku, Hanna Ra kowska, córka Teresy Strojny, sio strzenicy Henryka Ossow s - kiego, przekazała mi opowieść o swoim wuju i wakacjach spędza - nych w Borowiczkach: Wuj Henryk Ossowski to prze de wszystkim Borowiczki i spędzany tam przeze mnie letni czas w dzieciństwie i wczesnej młodości. Żona Wuja, ciocia Ela, i dzieci, Halszka (Helena) i He - siek (Henryk), z którymi do dziś utrzymujemy serdeczne stosunki, tworzyli atmosferę tego domu, któ ry dla mnie, dziewczynki z war szawskiego bloku, był na - mias tką Kunic i minionych cza - sów. Na imieninach Wujka spotykała się cała rodzina i były to chwile dla nas, dzieci, niezapomniane. Borowiczki słynęły z gościnności i wspaniałej kuchni cioci Eli, która umiała wyczarować cudow - ną atmosferę dawnego szlachec - kiego dworku. Sam wuj Henryk pozostał w mo jej pamięci jako budzący respekt, ale niezmiernie sympaty - czny i wesoły człowiek, wysoki, przy stojny ułan, opowiadający ze swa dą ciekawe historie z przesz - łości. Borowiczki pełne były wspom - nień; na ścianach stare obrazy, po dobizny Piłsudskiego, w gabi - ne cie kominek i pamiątki z okre - su, gdy Wuj był adiutantem Hu - ba la. A wszystko to otoczone wiel kim ogrodem, na skarpie po - krytej sadami i polami schodzą cej aż do Wisły. Pamiętam, że zawsze były tam psy i koty, po podwórku spacero - wały kury, a w pomieszczeniach gospodarskich beczały owce. W ogrodzie rosły wspaniałe maliny, a pod skarpą mieszkał wielki borsuk. W dole przez rozerwaną siatkę przechodziliśmy z Hesiem nad zarośnięty staw, po którym - chyba nie zawsze za wiedzą doro - słych - pływaliśmy pozostawioną tam starą łódką. Gdy wyszłam za mąż, już po śmierci Wuja, byłam dwukrotnie na wakacjach w Borowiczkach z moimi małymi córeczkami, a potem od czasu do czasu odwie - dza łam Ciocię, dopóki tam miesz - kała. Wuj Henryk to również tragicz - na śmierć jego synów, Huberta i Piotra, którzy utopili się, pły wa - jąc po jeziorze Lucień. To właśnie ta tra gedia i wszystkie towarzy - szą ce jej okoliczności przyśpie - szy ły z pewnością Jego śmierć. Umarł na serce, gasząc trawy, które zapaliły się wokół domu, ale wszyscy by liśmy prze ko nani, że to miesiące po szu ki wań i straszliwego napię cia, ja kie im towarzyszyło, spo wo do wa ły Je go śmierć. Ciocia Ela jeszcze parę lat miesz kała w Borowiczkach, bory - kając się z niszczejącym, zbyt obszernym dla niej samej domem, aż w końcu przeniosła się do Płoc ka, gdzie zamieszkała w trzy - pokojowym mieszkaniu przy ul - icy Hubalczyków. Do Borowi - czek nie chciała jeżdzić. (ciąg dalszy nastąpi) 1 Wojskowy Instytut Histo rycz - ny, Wydawnictwo MON, Warsza - wa Józef Wyrwa, Pamiętniki partyzanta, Oficyna Poetów i Malarzy, Londyn 1991, s

PRAWO ODRĘBNEJ WŁASNOŚCI LOKALU

PRAWO ODRĘBNEJ WŁASNOŚCI LOKALU PRAWO SPÓŁDZIELCZE I MIESZKANIOWE... Część 6, rozdział 1, punkt 4.1, str. 1 6.1.4. PRAWO ODRĘBNEJ WŁASNOŚCI LOKALU 6.1.4.1. Usta no wie nie od ręb nej wła sno ści Z człon kiem spół dziel ni ubie ga ją

Bardziej szczegółowo

Odrodzenie Państwa Polskiego w listopadzie 1918 roku. Teksty źródłowe

Odrodzenie Państwa Polskiego w listopadzie 1918 roku. Teksty źródłowe Odrodzenie Państwa Polskiego w listopadzie 1918 roku Teksty źródłowe Odezwa Rady Regencyjnej do Narodu Polskiego -11 listopada 1918 r. Rada Regencyjna do Narodu Polskiego. Wobec grożącego niebezpieczeństwa

Bardziej szczegółowo

Opakowania na materiały niebezpieczne

Opakowania na materiały niebezpieczne Założyciel firmy Georg Utz 1916 1988 Opakowania na materiały 208 GGVS Opakowania na materiały 209 Opakowania na materiały Cer ty fi ko wa ne po jem ni ki Utz jest pro du cen tem sze ro kiej ga my opa ko

Bardziej szczegółowo

2.1. Identyfikacja Interesariuszy. G4 25a

2.1. Identyfikacja Interesariuszy. G4 25a 16 17 2.1. Identyfikacja Interesariuszy Gru py In te re sa riu szy zo sta y wy bra ne w opar ciu o ana li z dzia al - no Êci ope ra cyj nej Gru py Ban ku Mil len nium. W wy ni ku pro ce su ma - po wa nia

Bardziej szczegółowo

VAT 2015 PODATKI CZĘŚĆ 1. Ustawa. Akty wykonawcze. Przewodnik po zmianach w VAT tabelaryczne zestawienie zmian z komentarzem PODATKI NR 3

VAT 2015 PODATKI CZĘŚĆ 1. Ustawa. Akty wykonawcze. Przewodnik po zmianach w VAT tabelaryczne zestawienie zmian z komentarzem PODATKI NR 3 PODATKI NR 3 INDEKS 36990X ISBN 9788374403108 STYCZEŃ 2015 CENA 29,90 ZŁ (W TYM 5% VAT) UKAZUJE SIĘ OD 1995 ROKU VAT 2015 PODATKI CZĘŚĆ 1 Ustawa Akty wykonawcze Przewodnik po zmianach w VAT tabelaryczne

Bardziej szczegółowo

Temat: Konstytucja marcowa i ustrój II Rzeczypospolitej

Temat: Konstytucja marcowa i ustrój II Rzeczypospolitej Temat: Konstytucja marcowa i ustrój II Rzeczypospolitej 1. Wybory do sejmu ustawodawczego (1919r.) 26 stycznia 1919 r. przeprowadzono wybory w dawnym Królestwie i Galicji Zachodnie, w czerwcu 1919 dołączyli

Bardziej szczegółowo

1. Zdecydowane masowanie wzdłuż ramienia: 2. Zdecydowane uciskanie całego ramienia: od nad garst ka w kie run ku ra mie nia

1. Zdecydowane masowanie wzdłuż ramienia: 2. Zdecydowane uciskanie całego ramienia: od nad garst ka w kie run ku ra mie nia masazyk_layout 1 10/9/13 2:29 PM Page 1 Ćwi cze nie Spo sób wy ko na nia Ma su je te ra peu ta lub sa mo dziec ko ko lej no każ dą rę kę od od ra mie nia w kie run ku dło ni po stro nie ze wnętrz nej ra

Bardziej szczegółowo

11 listopada 1918 roku

11 listopada 1918 roku 11 listopada 1918 roku 92 lat temu Polska odzyskała niepodległość Europa w II połowie XVII wieku Dlaczego Polska zniknęła z mapy Europy? Władza szlachty demokracja szlachecka Wolna elekcja Wojny Rzeczpospolitej

Bardziej szczegółowo

KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI Próbna Matura z OPERONEM i Gazetą Wyborczą. Wiedza o społeczeństwie Poziom podstawowy

KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI Próbna Matura z OPERONEM i Gazetą Wyborczą. Wiedza o społeczeństwie Poziom podstawowy KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI Wiedza o społeczeństwie Poziom podstawowy Listopad 2011 W ni niej szym sche ma cie oce nia nia za dań otwar tych są pre zen to wa ne przy kła do we po praw ne od po wie dzi.

Bardziej szczegółowo

Montaż okna połaciowego

Montaż okna połaciowego Montaż okna połaciowego L Okna do pod da szy do star czają na pod da sze pra wie 40% świa tła wię cej niż okna o tej sa mej po wierzch ni za mon to wa ne pio no wo. Wy bór okna za le ży od: po wierzch

Bardziej szczegółowo

Wykaz skrótów... 11. Wstęp (Andrzej Patulski)... 13

Wykaz skrótów... 11. Wstęp (Andrzej Patulski)... 13 Wstęp Spis treści Wykaz skrótów... 11 Wstęp (Andrzej Patulski)... 13 1. Źródła i zasady prawa pracy (Krzysztof Walczak)... 19 1.1. Wprowadzenie... 19 1.2. Fi lo zo fia pra wa pra cy... 20 1.3. Pod sta

Bardziej szczegółowo

90. ROCZNICA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI

90. ROCZNICA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI "Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości". Józef Piłsudski Po 123 latach zaborów Polacy doczekali się odzyskania niepodległości.

Bardziej szczegółowo

ORGANIZACJA I ZARZĄDZANIE WSTĘP...9 ISTO TA I PRZED MIOT NA UKI O OR GA NI ZA CJI...11

ORGANIZACJA I ZARZĄDZANIE WSTĘP...9 ISTO TA I PRZED MIOT NA UKI O OR GA NI ZA CJI...11 SPIS TRE ŚCI WSTĘP.....................................................9 ROZ DZIAŁ I ISTO TA I PRZED MIOT NA UKI O OR GA NI ZA CJI.......................11 1. TEO RIE OR GA NI ZA CJI A NA UKI O ZAR ZĄ

Bardziej szczegółowo

ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM CHEMIA

ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM CHEMIA Miejsce na naklejk z kodem ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM CHEMIA Instrukcja dla zdajàcego POZIOM PODSTAWOWY Czas pracy 120 minut 1. Spraw dê, czy ar kusz eg za mi na cyj ny za wie ra 11 stron (zadania

Bardziej szczegółowo

250 pytań rekrutacyjnych

250 pytań rekrutacyjnych 250 pytań rekrutacyjnych które pomogą Ci zatrudnić właściwych ludzi 250 pytań rekrutacyjnych, które pomogą Ci zatrudnić właściwych ludzi Autorzy Katarzyna Chudzińska dyrektor zarządzający zasobami ludzkimi

Bardziej szczegółowo

STA TUT ZWI Z KU KY NO LO GICZ NE GOWPOL SCE

STA TUT ZWI Z KU KY NO LO GICZ NE GOWPOL SCE Statut Zwi zku Kynologicznego w Polsce 2/ 1 STA TUT ZWI Z KU KY NO LO GICZ NE GOWPOL SCE Roz dzia³ I Po sta no wie nia og l ne 1 Sto wa rzy sze nie no si na zw Zwi zek Ky no lo gicz ny w Pol sceµ zwa ny

Bardziej szczegółowo

Jaki podatek. zapłaci twórca? podatki. prawo. Twór ca i ar ty sta wy ko naw ca w pra wie au tor skim

Jaki podatek. zapłaci twórca? podatki. prawo. Twór ca i ar ty sta wy ko naw ca w pra wie au tor skim Jaki podatek zapłaci twórca? Zbliża się czas rozliczenia z fiskusem. Wielu twórcom rozliczenia podatkowe mogą nastręczać trudności, zwłaszcza, gdy prowadzą kilka rodzajów działalności, albo osiągają przychody

Bardziej szczegółowo

Modele odpowiedzi do arkusza Próbnej Matury z OPERONEM. Chemia Poziom podstawowy

Modele odpowiedzi do arkusza Próbnej Matury z OPERONEM. Chemia Poziom podstawowy Modele odpowiedzi do arkusza Próbnej Matury z PERNEM Chemia Poziom podstawowy Listopad 2010 W klu czu są pre zen to wa ne przy kła do we pra wi dło we od po wie dzi. Na le ży rów nież uznać od po wie dzi

Bardziej szczegółowo

Na jaką pomoc mogą liczyć pracownicy Stoczni?

Na jaką pomoc mogą liczyć pracownicy Stoczni? 2 Na jaką pomoc mogą liczyć pracownicy Stoczni? biuletyn informacyjny dotyczący ochrony praw pracowników USTA WA z dnia 19 grud nia 2008 r. o po stę po wa niu kom pen sa cyj nym w pod mio tach o szcze

Bardziej szczegółowo

str. 28 DZIENNIK URZÊDOWY KG PSP 1 2 Zarz¹dzenie nr 3

str. 28 DZIENNIK URZÊDOWY KG PSP 1 2 Zarz¹dzenie nr 3 str. 28 DZIENNIK URZÊDOWY KG PSP 1 2 Zarz¹dzenie nr 3 Ko men dan ta G³ówne go Pa ñ stwo wej Stra y Po a r nej z dnia 24 lu te go 2006 r. w spra wie spo so bu pro wa dze nia przez prze³o o nych do ku men

Bardziej szczegółowo

Otwar cie 1. Zna cze nie Otwar cie 1 ma na stę pu ją ce zna cze nia:

Otwar cie 1. Zna cze nie Otwar cie 1 ma na stę pu ją ce zna cze nia: 20 Wspólny Język 2010 Wspólny J zyk 2010 Standard Otwar cie Zna cze nie Otwar cie ma na stę pu ją ce zna cze nia: A) 5 kar w si le 12 17, B) układ 4441 z czwór ką ka ro w si le 12 17, C) układ 4 ka ra,

Bardziej szczegółowo

Design przestrzeni De ko ra cyj ne, in no wa cyj ne, zo rien to wa ne na pro jekt.

Design przestrzeni De ko ra cyj ne, in no wa cyj ne, zo rien to wa ne na pro jekt. Design przestrzeni De ko ra cyj ne, in no wa cyj ne, zo rien to wa ne na pro jekt. Grzej ni ki po ko jo we LUX RAD ofe ru ją bo gac two aran żo wa nia no wo czes nych miesz kań. In no wa cyj ne wzo ry,

Bardziej szczegółowo

Mała Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Mała Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Mała Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Ustawa Konstytucyjna z dnia 19 lutego 1947 r. o ustroju i zakresie działania najwyższych organów Rzeczypospolitej Polskiej) http://maopd.wordpress.com/ Tymczasowa

Bardziej szczegółowo

Rodzaj wyborów Kadencja/czas Zasady Informacje dodatkowe

Rodzaj wyborów Kadencja/czas Zasady Informacje dodatkowe Wybory w Polsce Rodzaj wyborów Kadencja/czas Zasady Informacje dodatkowe WYBORY NA URZĄD PREZYDENT RP Kadencja pięcioletnia, urząd można sprawować tylko dwa razy (art. 127 ust. 2 Konstytucji RP z 2 kwietnia

Bardziej szczegółowo

Tabela 3. Porównanie systemów politycznych

Tabela 3. Porównanie systemów politycznych Tabela 3. Porównanie systemów politycznych Charakterystyka ustroju System polityczny charakter głowy państwa republika republika republika republika monarchia parlamentarna budowa terytorialna państwo

Bardziej szczegółowo

Spis treści. Dział I Kształt terytorialno-administracyjny i ludność Polski. Do Czytelnika Przedmowa... 13

Spis treści. Dział I Kształt terytorialno-administracyjny i ludność Polski. Do Czytelnika Przedmowa... 13 Spis treści Do Czytelnika.............................................. 11 Przedmowa................................................ 13 Dział I Kształt terytorialno-administracyjny i ludność Polski Część

Bardziej szczegółowo

Wojewódzki Konkurs Historyczny Etap wojewódzki

Wojewódzki Konkurs Historyczny Etap wojewódzki Wojewódzki Konkurs Historyczny Etap wojewódzki Gratuluję, znalazłeś się w gronie najlepszych uczniów w województwie. Instrukcja dla ucznia 1. Arkusz liczy 7 stron i zawiera 21 zadań. Ewentualny brak stron

Bardziej szczegółowo

Spis treêci. Od Autora Cz Êç pierwsza Druga Rzeczpospolita ( )

Spis treêci. Od Autora Cz Êç pierwsza Druga Rzeczpospolita ( ) Od Autora............................................... 13 Cz Êç pierwsza Druga Rzeczpospolita (1918-1945) Rozdzia pierwszy: Okres prowizorium ustrojowego 1918-1922 1. Or dzie Rady Regencyjnej w przedmiocie

Bardziej szczegółowo

HISTORIA USTROJU POLSKI. Autor: Marian Kallas

HISTORIA USTROJU POLSKI. Autor: Marian Kallas HISTORIA USTROJU POLSKI Autor: Marian Kallas Dział I Kształt terytorialno-administracyjny i ludność Polski Część I Dawne państwo polskie (do 1795) Rozdział 1. Powstanie Polski i zmiany terytorialno-administracyjne

Bardziej szczegółowo

ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM JĘZYK NIEMIECKI

ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM JĘZYK NIEMIECKI Miejsce na identyfikację szkoły ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM JĘZYK NIEMIECKI POZIOM ROZSZERZONY CZĘŚĆ I LISTOPAD 2010 Instrukcja dla zdającego Czas pracy 120 minut 1. Sprawdź, czy ar kusz eg za mi

Bardziej szczegółowo

SPIS TREŚCI. Rozdział I. Aksjologiczne fundamenty Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Uwagi wprowadzające... 26

SPIS TREŚCI. Rozdział I. Aksjologiczne fundamenty Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Uwagi wprowadzające... 26 SPIS TREŚCI Wykaz skrótów... XI Wykaz podstawowej literatury... XV Przedmowa... XVII Rozdział I. Aksjologiczne fundamenty Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej... 1 1. Uwagi wprowadzające... 2 2. Zasada

Bardziej szczegółowo

PROJEKT. Ustawa z dnia o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej

PROJEKT. Ustawa z dnia o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej Ustawa z dnia o zmianie Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej PROJEKT Art. 1. W Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. Nr 78, poz. 483, z 2001 r. Nr 28, poz. 319, z 2006

Bardziej szczegółowo

FASADY FOTOWOLTAICZNE

FASADY FOTOWOLTAICZNE JANUSZ MARCHWIŃSKI FASADY FOTOWOLTAICZNE TECHNOLOGIA PV W ARCHITEKTURZE WARSZAWA 2012 SPIS TREŚCI WSTĘP...........................................................7 1. Przedmiot, uzasadnienie i cel pracy....................................7

Bardziej szczegółowo

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Prawo jest na naszej stronie! www.profinfo.pl www.wolterskluwer.pl codzienne aktualizacje pełna oferta zapowiedzi wydawnicze rabaty na zamówienia zbiorcze do negocjacji

Bardziej szczegółowo

SPRAWDZIAN KOMPETENCJI DRUGOKLASISTY. Kolorowe zadanie 2012

SPRAWDZIAN KOMPETENCJI DRUGOKLASISTY. Kolorowe zadanie 2012 Imię i nazwisko ucznia... Wypełnia nauczyciel Klasa.... SPRAWDZIAN KOMPETENCJI DRUGOKLASISTY Numer ucznia w dzienniku Instrukcja dla ucznia Kolorowe zadanie 2012 TEST Z JĘZYKA POLSKIEGO Czas pracy: 45

Bardziej szczegółowo

Ogólne warunki grupowego pracowniczego ubezpieczenia na życie GRU/P. Ogólne warunki dodatkowych ubezpieczeń grupowych

Ogólne warunki grupowego pracowniczego ubezpieczenia na życie GRU/P. Ogólne warunki dodatkowych ubezpieczeń grupowych Ogólne warunki grupowego pracowniczego ubezpieczenia na życie GRU/P Ogólne warunki dodatkowych ubezpieczeń grupowych Szanowni Państwo, Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom naszych Klientów, zamieściliśmy

Bardziej szczegółowo

Nowe zasady prowadzenia ewidencji odpadów

Nowe zasady prowadzenia ewidencji odpadów Wojciech Świątek Nowe zasady prowadzenia ewidencji odpadów Praktyczne wskazówki dla specjalistów ds. ochrony środowiska Ochrona środowiska VERLAG DASHÖFER www.dashofer.pl Wydawnictwo VERLAG DASHOFER Sp.

Bardziej szczegółowo

Recenzent: Prof. dr hab. Małgorzata Sulmicka. Copyright do wydania polskiego CeDeWu Sp. z o.o. Wszel kie prawa za strze żo ne.

Recenzent: Prof. dr hab. Małgorzata Sulmicka. Copyright do wydania polskiego CeDeWu Sp. z o.o. Wszel kie prawa za strze żo ne. Recenzent: Prof. dr hab. Małgorzata Sulmicka Copyright do wydania polskiego CeDeWu Sp. z o.o. Wszel kie prawa za strze żo ne. Za bro nio ne jest ko pio wa nie, prze twa rza nie i roz po wszech nia nie

Bardziej szczegółowo

Fotografia kliniczna w kosmetologii i medycynie estetycznej

Fotografia kliniczna w kosmetologii i medycynie estetycznej aparatura i technika Dr n. farm. Sławomir Wilczyński Katedra i Zakład Biofizyki Wydziału Farmaceutycznego z OML w Sosnowcu, SUM w Katowicach Kierownik Katedry: prof. zw. dr hab. n. fiz. Barbara Pilawa

Bardziej szczegółowo

Dział I Kształt terytorialno-administracyjny i ludność Polski

Dział I Kształt terytorialno-administracyjny i ludność Polski Spis treści Do Czytelnika Przedmowa Dział I Kształt terytorialno-administracyjny i ludność Polski Część I Dawne państwo polskie (do 1795) Rozdział 1. Powstanie Polski i zmiany terytorialno-administracyjne

Bardziej szczegółowo

1. PRZEWODNIK. 1.1. Spis treœci 1.2. Zespó³ autorski 1.3. Skorowidz rzeczowy 1.4. Wykaz skrótów 1.5. Objaœnienia piktogramów PRZEWODNIK.

1. PRZEWODNIK. 1.1. Spis treœci 1.2. Zespó³ autorski 1.3. Skorowidz rzeczowy 1.4. Wykaz skrótów 1.5. Objaœnienia piktogramów PRZEWODNIK. PRZEWODNIK Rozdzia³ 1, str. 1 SKUTECZNE ZARZ DZANIE SPÓ DZIELNI MIESZKANIOW Spis treœci 1. PRZEWODNIK 1.1. Spis treœci 1.2. Zespó³ autorski 1.3. Skorowidz rzeczowy 1.4. Wykaz skrótów 1.5. Objaœnienia piktogramów

Bardziej szczegółowo

Spis treści. Część I. Dawne państwo polskie (do 1795) Rozdział 1. Państwo patrymonialne (połowa X w. 1320)

Spis treści. Część I. Dawne państwo polskie (do 1795) Rozdział 1. Państwo patrymonialne (połowa X w. 1320) Spis treści Do Czytelnika 5 Część I Dawne państwo polskie (do 1795) Rozdział 1. Państwo patrymonialne (połowa X w. 1320) 1.1. Początki i rozwój państwa polskiego (do 1138). Rozbicie dzielnicowe i dążenia

Bardziej szczegółowo

Spis treści CZĘŚĆ PIERWSZA U ŹRÓDEŁ USTROJU MARCOWEGO. I. Powrót na mapę polityczną Europy. Wstęp... 11

Spis treści CZĘŚĆ PIERWSZA U ŹRÓDEŁ USTROJU MARCOWEGO. I. Powrót na mapę polityczną Europy. Wstęp... 11 Spis treści Wstęp.............................................................. 11 CZĘŚĆ PIERWSZA U ŹRÓDEŁ USTROJU MARCOWEGO I. Powrót na mapę polityczną Europy Rozdział 1. Ziemie polskie w latach 1917

Bardziej szczegółowo

Wyższa frekwencja w drugiej turze?

Wyższa frekwencja w drugiej turze? Warszawa, 22.05.2015 Wyższa frekwencja w drugiej turze? Frekwencja podczas I tury wyborów była najniższa spośród wszystkich wyborów prezydenckich po 1990 roku - do urn poszło zaledwie 48,8% wyborców. Jest

Bardziej szczegółowo

JUŻ PRA CU JĄ! materiały prasowe

JUŻ PRA CU JĄ! materiały prasowe JUŻ PRA CU JĄ! materiały prasowe Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach działania

Bardziej szczegółowo

OGسLNE ZASADY zamieszczania nekrolog w

OGسLNE ZASADY zamieszczania nekrolog w OGسLNE ZASADY zamieszczania nekrolog w I. DEKLARACJA WYDAWCY II. OKREعLENIA Ago ra SA, wy daw ca Ga ze ty Wy bor czej wiad czy kom plek so wà usùu gو Ne kro lo gi, po le ga jà cà na za miesz cza niu ne

Bardziej szczegółowo

ZP.271.1.71.2014 Obsługa bankowa budżetu Miasta Rzeszowa i jednostek organizacyjnych

ZP.271.1.71.2014 Obsługa bankowa budżetu Miasta Rzeszowa i jednostek organizacyjnych Załącznik nr 3 do SIWZ Istotne postanowienia, które zostaną wprowadzone do treści Umowy Prowadzenia obsługi bankowej budżetu miasta Rzeszowa i jednostek organizacyjnych miasta zawartej z Wykonawcą 1. Umowa

Bardziej szczegółowo

Ubezpieczenia osobowe. Og lne Warunki Ubezpieczenia Sp³aty Kredytu dla Kredytobiorc w Banku PAKIET MULTIBEZPIECZNY. Allianz ubezpieczenia od A do Z.

Ubezpieczenia osobowe. Og lne Warunki Ubezpieczenia Sp³aty Kredytu dla Kredytobiorc w Banku PAKIET MULTIBEZPIECZNY. Allianz ubezpieczenia od A do Z. Ubezpieczenia osobowe Og lne Warunki Ubezpieczenia Sp³aty Kredytu dla Kredytobiorc w Banku PAKIET MULTIBEZPIECZNY Allianz ubezpieczenia od A do Z. Spis treœci.........................................................................................................

Bardziej szczegółowo

Sztuka i komputer. Fotografia opracowana w kom pu te ro wym pro gra mie gra ficz nym.

Sztuka i komputer. Fotografia opracowana w kom pu te ro wym pro gra mie gra ficz nym. Sztuka i komputer Jak już wie cie, za po mo cą kom pu te ro wych pro gra mów gra ficz nych moż na wy ko ny wać róż ne dzie ła pla stycz ne, czy li two rzyć gra fi kę kom pu te ro wą. Ta ki ob raz moż na

Bardziej szczegółowo

Modele odpowiedzi do arkusza Próbnej Matury z OPERONEM. Wiedza o społeczeństwie Poziom podstawowy

Modele odpowiedzi do arkusza Próbnej Matury z OPERONEM. Wiedza o społeczeństwie Poziom podstawowy Modele odpowiedzi do arkusza Próbnej Matury z OPERONEM Wiedza o społeczeństwie Poziom podstawowy Listopad 2010 W klu czu są pre zen to wa ne przy kła do we pra wi dło we od po wie dzi. Na le ży rów nież

Bardziej szczegółowo

listopad 13, Warszawa. Rozporządzenie wykonawcze Rady Ministrów do rozporządzenia z dn. 28 sierpnia 1919 r. (Dz. Pr. P. P. 72 poz.

listopad 13, Warszawa. Rozporządzenie wykonawcze Rady Ministrów do rozporządzenia z dn. 28 sierpnia 1919 r. (Dz. Pr. P. P. 72 poz. Spis treści 1. 1918 październik 7, Warszawa. Rada Regencyjna do Narodu Polskiego 2. 1918 listopad 11, Warszawa. Rada Regencyjna do narodu Polskiego 3. 1918 listopad 14, Warszawa. Do Naczelnego Dowódcy

Bardziej szczegółowo

Po zna je my wy da rze nia z dzie j w PRL -u

Po zna je my wy da rze nia z dzie j w PRL -u Po zna je my wy da rze nia z dzie j w PRL -u Scenariusz lekcji w III klasie gimnazjum Przed sta wia my Ko le an kom i Ko le gom pro po zy cjê sce na riu sza lek cji ote ma cie nie ³a twym, szcze g l nie

Bardziej szczegółowo

Wykonanie posadzki betonowej

Wykonanie posadzki betonowej Wykonanie posadzki betonowej Gładź betonowa grubości 8-10 cm powinna być zbrojona siatką stalową. NARZĘDZIA I MATERIAŁY poziomnica miarka deski grubości 27 mm linijka deski grubości 12 mm, służące do wyznaczenia

Bardziej szczegółowo

Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46

Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46 Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46 Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma być wyrazem hołdu dla

Bardziej szczegółowo

Rynek wina Raport miesięczny Wine Advisors

Rynek wina Raport miesięczny Wine Advisors Rynek wina Raport miesięczny Wine Advisors 30 września 2012 2 Streszczenie Sygnalizowana w poprzednim raporcie poprawa nastrojów na rynku przełożyła się na zachowanie indeksu Liv-ex Fine Wine 50 trzykrotnie

Bardziej szczegółowo

23 stycznia Pierwsze czytanie ustawy o powiatach. Projekt zostaje skierowany do prac w komisji.

23 stycznia Pierwsze czytanie ustawy o powiatach. Projekt zostaje skierowany do prac w komisji. "Samorząd terytorialny stał się polem mądrze zagospodarowanej wolności i trwałym elementem polskiego ustroju. Odrodzona samorządność dała polskiemu życiu społecznemu i gospodarczemu dodatkową energię,

Bardziej szczegółowo

Wrzesień. Październik

Wrzesień. Październik Kalendarz historyczny rok szkolny 2010/2011 Wrzesień 1 września 1939 r. - agresja Niemiec na Polskę 1-7 września 1939 r. - obrona Westerplatte 11 września 1932 r. - Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura

Bardziej szczegółowo

POPRAWIONE SPRAWOZDANIE

POPRAWIONE SPRAWOZDANIE SENAT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ VII KADENCJA Warszawa, dnia 19 grudnia 2008 r. Druk nr 345 P POPRAWIONE SPRAWOZDANIE KOMISJI USTAWODAWCZEJ (wraz z zestawieniem wszystkich wniosków) o projekcie uchwały

Bardziej szczegółowo

Jak działa mikroskop? Konspekt lekcji

Jak działa mikroskop? Konspekt lekcji Jak działa mikroskop? Konspekt lekcji Zajęcia zgodne z niniejszym konspektem przeprowadzono z uczniami klasy I gimnazjum podczas Klubu Młodego Odkrywcy DawBas, działającego przy Zespole Szkół w Górsku.

Bardziej szczegółowo

In struk cja dla ucznia

In struk cja dla ucznia Imi i nazwisko ucznia.................................................................. Wype nia nauczyciel Klasa.................. SPRAWDZIAN KOMPETENCJI DRUGOKLASISTY Z OPERONEM 2010 Czas pracy: 2 razy

Bardziej szczegółowo

Świat współczesny. 1 wy mie nia głów ne kie run ki pol skiej. z sąsia da mi i pań stwa mi Unii Eu ro - wymienia zadania am ba sa d i kon -

Świat współczesny. 1 wy mie nia głów ne kie run ki pol skiej. z sąsia da mi i pań stwa mi Unii Eu ro - wymienia zadania am ba sa d i kon - 1 Plan wy ni ko wy Pol ska we współ - cze snym świe cie NA TO od zim nej woj ny do współ - ist nie nia In te gra cja eu ro - pej ska Pol ska w sys te - mie po li tycz nym i go spo dar czym Świat współczesny

Bardziej szczegółowo

PRÓBNY EGZAMIN GIMNAZJALNY Z NOWĄ ERĄ 2016/2017 HISTORIA I WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE

PRÓBNY EGZAMIN GIMNAZJALNY Z NOWĄ ERĄ 2016/2017 HISTORIA I WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE PRÓBNY EGZAMIN GIMNAZJALNY Z NOWĄ ERĄ 2016/2017 HISTORIA I WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE ZASADY OCENIANIA ROZWIĄZAŃ ZADAŃ Copyright by Nowa Era Sp. z o.o. Zadanie 1. (0 1) 6. Dziedzictwo antyku. Uczeń: 1) charakteryzuje

Bardziej szczegółowo

PRÓG RENTOWNOŚCI i PRÓG

PRÓG RENTOWNOŚCI i PRÓG PRÓG RENTOWNOŚCI i PRÓG WYPŁACALNOŚCI (MB) Próg rentowności (BP) i margines bezpieczeństwa Przychody Przychody Koszty Koszty całkowite Koszty stałe Koszty zmienne BP Q MB Produkcja gdzie: BP próg rentowności

Bardziej szczegółowo

3 Religie Rola Rzymu Ośrodki kulturowe po upadku Rzymu 4 Schemat społeczeństwa Pojęcia

3 Religie Rola Rzymu Ośrodki kulturowe po upadku Rzymu 4 Schemat społeczeństwa Pojęcia Klasa I ZS Temat Lp. Zakres treści Lekcja organizacyjna 1 Program nauczania System oceniania Źródła wiedzy o przeszłości i teraźniejszości 2 Epoki historyczne Źródła historyczne Dziedzictwo antyku Kształtowanie

Bardziej szczegółowo

Pojemniki niestandardowe

Pojemniki niestandardowe Założyciel firmy Georg Utz 1916 1988 Pojemniki niestandardowe 236 Pojemniki specjalnego przeznaczenia Pojemniki specjalnego przeznaczenia 237 Rozwiązania dopasowane do potrzeb klienta Po jem ni ki spe

Bardziej szczegółowo

Rada Unii Europejskiej. Ministerstwo Spraw Zagranicznych 2010

Rada Unii Europejskiej. Ministerstwo Spraw Zagranicznych 2010 Rada Unii Europejskiej Ministerstwo Spraw Zagranicznych 2010 1 Autorzy: Aleksander Parzych, Aureliusz Wlaź Projekt graficzny serii: Techna Studio www.techna.pl Zdjęcia na okładce i w tekście: The Audiovisual

Bardziej szczegółowo

Nie pod le głość Li twy w 1990 r. sta ła się

Nie pod le głość Li twy w 1990 r. sta ła się ZE ŚWIATA Wspieranie rozwoju dziecka na Litwie Na świe cie za uwa ża się wy raź ną ten den cję do wspie ra nia roz wo ju dziec ka. Uza leż nio ne jest to jed nak od tra dy cji edu ka cyj nych, kul tu ro

Bardziej szczegółowo

MODELE USTROJOWE PAŃSTW DEMOKRATYCZNYCH

MODELE USTROJOWE PAŃSTW DEMOKRATYCZNYCH MODELE USTROJOWE PAŃSTW DEMOKRATYCZNYCH S. PREZYDENCKI Ogólna charakterystyka: Rozdzielczość i względna równość kompetencji władzy ustawodawczej i wykonawczej Władza wykonawcza prezydent Władza ustawodawcza

Bardziej szczegółowo

Polska po II wojnie światowej

Polska po II wojnie światowej Polska po II wojnie światowej w latach 1945-1947 Rafał Nowicki źródła - Internet, (http://historia-polski.klp.pl/a-6269.html) obrazki - Wikipedia TERYTORIUM GRANICE - LUDNOŚĆ Obszar Polski po II wojnie

Bardziej szczegółowo

KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 2 kwietnia 1997 r. (wyciąg)

KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 2 kwietnia 1997 r. (wyciąg) KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ z dnia 2 kwietnia 1997 r. (wyciąg) W trosce o byt i przyszłość naszej Ojczyzny, odzyskawszy w 1989 roku możliwość suwerennego i demokratycznego stanowienia o Jej losie,

Bardziej szczegółowo

Terminy określone w ogólnych warunkach umowy podstawowej stosuje się odpowiednio w niniejszych ogólnych warunkach ubezpieczenia.

Terminy określone w ogólnych warunkach umowy podstawowej stosuje się odpowiednio w niniejszych ogólnych warunkach ubezpieczenia. Ogólne warunki dodatkowego ubezpieczenia na wypadek śmierci lub trwałego i całkowitego inwalidztwa w wyniku nieszczęśliwego wypadku Niniejsze ogólne warunki ubezpieczenia na wypadek śmierci lub trwałego

Bardziej szczegółowo

Obrady Okrągłego Stołu 6 L U T Y 5 K W I E C I E Ń

Obrady Okrągłego Stołu 6 L U T Y 5 K W I E C I E Ń Obrady Okrągłego Stołu 6 L U T Y 5 K W I E C I E Ń 1 9 8 9 Okrągły Stół negocjacje prowadzone od 6 lutego do 5 kwietnia 1989 przez przedstawicieli władz PRL, opozycji solidarnościowej oraz kościelnej (status

Bardziej szczegółowo

www.nie bo na zie mi.pl

www.nie bo na zie mi.pl Nie bo Na Zie mi www.nie bo na zie mi.pl Kon rad Mi lew ski Wszel kie pra wa za strze żo ne. Nie au to ry zo wa ne roz po wszech nia nie ca ło ści lub frag men tu ni niej szej pu bli ka cji w ja kiej kol

Bardziej szczegółowo

Spis treści. Wstęp... DZIAŁ PIERWSZY. USTRÓJ POLSKI DO 1795 R... 1

Spis treści. Wstęp... DZIAŁ PIERWSZY. USTRÓJ POLSKI DO 1795 R... 1 Spis treści Wstęp... XI DZIAŁ PIERWSZY. USTRÓJ POLSKI DO 1795 R.... 1 Rozdział I. Monarchia patrymonialna... 3 Część I. Powstanie państwa polskiego... 3 Część II. Ustrój polityczny... 5 Część III. Sądownictwo...

Bardziej szczegółowo

7. Mu ta cje przy czy ną cho rób ge ne tycz nych

7. Mu ta cje przy czy ną cho rób ge ne tycz nych 7. Mu ta cje przy czy ną cho rób ge ne tycz nych MUTACJE Po analizie treści tego rozziału bęziecie umieli: scha rak te ry zo wać wy bra ne cho ro by ge ne tycz ne, two rzyć krzy żów ki ge ne tycz ne uka

Bardziej szczegółowo

W centrum uwagi Roczny plan pracy. Liczb a godzi n lekcyj nych. Punkt z NPP

W centrum uwagi Roczny plan pracy. Liczb a godzi n lekcyj nych. Punkt z NPP W centrum uwagi Roczny plan pracy Jednostka tematyczna 1. Życie zbiorowe i jego reguły 2. Socjalizacja i kontrola społeczna Zagadnienia Klasa II I. Społeczeństwo socjologia formy życia społecznego normy

Bardziej szczegółowo

Andrzej Jezierski. Cecylia Leszczyńska HISTORIA

Andrzej Jezierski. Cecylia Leszczyńska HISTORIA Andrzej Jezierski Cecylia Leszczyńska HISTORIA Wydawnictwo Key Text Warszawa 2003 Spis treści Od autorów 13 Rozdział 1 Polska w średniowieczu 1.1. Państwo 15 1.2. Ludność 19 1.2.1. Zaludnienie 19 1.2.2.

Bardziej szczegółowo

PLAN WYDARZEŃ I PRZEDSIĘWZIĘĆ W ROKU 2015

PLAN WYDARZEŃ I PRZEDSIĘWZIĘĆ W ROKU 2015 PLAN WYDARZEŃ I PRZEDSIĘWZIĘĆ W ROKU 2015 Kalendarium historyczne: 1981 - I Krajowy Zjazd Delegatów NSZZ Solidarność przyjmuje uchwałę programową, zawierającą postulaty odbudowy samorządu pracowniczego

Bardziej szczegółowo

Gdańsk, dnia 19 listopada 2014 r. Poz. 3941 UCHWAŁA NR LVIII/1396/14 RADY MIASTA GDAŃSKA. z dnia 30 października 2014 r. w sprawie opłaty targowej

Gdańsk, dnia 19 listopada 2014 r. Poz. 3941 UCHWAŁA NR LVIII/1396/14 RADY MIASTA GDAŃSKA. z dnia 30 października 2014 r. w sprawie opłaty targowej DZIENNIK URZĘDOWY WOJEWÓDZTWA POMORSKIEGO Gdańsk, dnia 19 listopada 2014 r. Poz. 3941 UCHWAŁA NR LVIII/1396/14 RADY MIASTA GDAŃSKA w sprawie opłaty targowej Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt 8 ustawy z dnia

Bardziej szczegółowo

KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI Próbna Matura z OPERONEM Geografia Poziom podstawowy

KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI Próbna Matura z OPERONEM Geografia Poziom podstawowy KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI Próbna Matura z OPERONEM Geografia Poziom podstawowy Listopad 2011 W ni niej szym sche ma cie oce nia nia za dań otwar tych są pre zen to wa ne przy kła do we po praw ne od.

Bardziej szczegółowo

Raport: Co wiemy o alternatywnych inwestycjach?

Raport: Co wiemy o alternatywnych inwestycjach? Inwestycje alternatywne w Polsce do niedawna nie były szczególnie popularne, a wiedza na ich temat była znikoma. Jednak od paru lat ta sytuacja się zmienia, a nasze portfele inwestycyjne coraz częściej

Bardziej szczegółowo

INTERNETOWY KONKURS HISTORYCZNY- DROGA DO NIEPODLEGŁOŚCI

INTERNETOWY KONKURS HISTORYCZNY- DROGA DO NIEPODLEGŁOŚCI INTERNETOWY KONKURS HISTORYCZNY- DROGA DO NIEPODLEGŁOŚCI Zapraszamy wszystkich do udziału w internetowym konkursie historycznym z okazji Narodowego Święta Niepodległości. Konkurs składa się z pytań testowych,

Bardziej szczegółowo

Raport z badañ Instytutu Spraw Publicznych. Agnieszka ada

Raport z badañ Instytutu Spraw Publicznych. Agnieszka ada Partnerstwo dla Prezydencji? Wspó³praca administracji z sektorem pozarz¹dowym podczas czeskiej Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej wnioski dla Polski Raport z badañ Instytutu Spraw Publicznych Agnieszka

Bardziej szczegółowo

Praca w wakacje. www.pip.gov.pl

Praca w wakacje. www.pip.gov.pl www.pip.gov.pl Pierwsza praca Jeżeli chcesz podjąć pracę jako pracownik młodociany mu sisz: mieć co najmniej ukończone gimnazjum oraz po sia dać świa dec two le kar skie stwier dza ją ce, że praca którą

Bardziej szczegółowo

Warunki Oferty PrOmOcyjnej usługi z ulgą

Warunki Oferty PrOmOcyjnej usługi z ulgą Warunki Oferty PrOmOcyjnej usługi z ulgą 1. 1. Opis Oferty 1.1. Oferta Usługi z ulgą (dalej Oferta ), dostępna będzie w okresie od 16.12.2015 r. do odwołania, jednak nie dłużej niż do dnia 31.03.2016 r.

Bardziej szczegółowo

GRUPA A. a) pierwszego rozbioru Polski w 1772 r. do odzyskania przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej.

GRUPA A. a) pierwszego rozbioru Polski w 1772 r. do odzyskania przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej. Rozdział V. Powstaje niepodległa Polska GRUPA A 5 1. Oblicz, ile lat minęło od: pierwszego rozbioru Polski w 1772 r. do odzyskania przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej. uchwalenia Konstytucji

Bardziej szczegółowo

Spis treści. Wykaz skrótów... XIX Przedmowa... XXV. Część I. Administracja w okresie II Rzeczypospolitej

Spis treści. Wykaz skrótów... XIX Przedmowa... XXV. Część I. Administracja w okresie II Rzeczypospolitej Spis treści Wykaz skrótów... XIX Przedmowa... XXV Część I. Administracja w okresie II Rzeczypospolitej Rozdział I. Pojęcie oraz geneza II Rzeczypospolitej... 7 1 1. Problem tożsamości i ciągłości państwa

Bardziej szczegółowo

1 3Przyj 0 1cie FOT. MAT. PRASOWE CUKIERNIA KACZMARCZYK. 58 magazyn wesele

1 3Przyj 0 1cie FOT. MAT. PRASOWE CUKIERNIA KACZMARCZYK. 58 magazyn wesele 1 3Przyj 0 1cie W E S E L N E 58 magazyn wesele 1 3 Tortowy zawr t g 0 0owy C o fantazjach w 0 2wiecie s 0 0odko 0 2ci C u kier ni czy 0 2wiat roz wi ja si 0 1 w b 0 0y ska wicz - nym tem pie, ofe ru j

Bardziej szczegółowo

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA październik 2014 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 6 Rozdział II - Partie polityczne... 9 Rozdział III - Liderzy partii politycznych...

Bardziej szczegółowo

Warszawska Giełda Towarowa S.A.

Warszawska Giełda Towarowa S.A. KONTRAKT FUTURES Poprzez kontrakt futures rozumiemy umowę zawartą pomiędzy dwoma stronami transakcji. Jedna z nich zobowiązuje się do kupna, a przeciwna do sprzedaży, w ściśle określonym terminie w przyszłości

Bardziej szczegółowo

MONITOR POLSKI B. Warszawa, dnia 4 sierpnia 2010 r. Nr 1309

MONITOR POLSKI B. Warszawa, dnia 4 sierpnia 2010 r. Nr 1309 MONITOR POLSKI B DZIENNIK URZÊDOWY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Warszawa, dnia 4 sierpnia 2010 r. Nr 1309 TREŒÆ: Poz.: SPRAWOZDANIA FINANSOWE: 7231 PRZEDSIĘBIORSTWA KOMUNALNEGO Spółki z o.o. w Siemiatyczach...

Bardziej szczegółowo

Ubezpieczenia osobowe. Og lne Warunki Ubezpieczenia Sp³aty Kredytu dla Kredytobiorc w Banku PAKIET MULTIBEZPIECZNY. Allianz ubezpieczenia od A do Z.

Ubezpieczenia osobowe. Og lne Warunki Ubezpieczenia Sp³aty Kredytu dla Kredytobiorc w Banku PAKIET MULTIBEZPIECZNY. Allianz ubezpieczenia od A do Z. Ubezpieczenia osobowe Og lne Warunki Ubezpieczenia Sp³aty Kredytu dla Kredytobiorc w Banku PAKIET MULTIBEZPIECZNY Allianz ubezpieczenia od A do Z. Spis treœci.........................................................................................................

Bardziej szczegółowo

Warszawa, dnia 5 kwietnia 2016 r. Poz. 31. INTERPRETACJA OGÓLNA Nr PT3.8101.41.2015.AEW.2016.AMT.141 MINISTRA FINANSÓW. z dnia 1 kwietnia 2016 r.

Warszawa, dnia 5 kwietnia 2016 r. Poz. 31. INTERPRETACJA OGÓLNA Nr PT3.8101.41.2015.AEW.2016.AMT.141 MINISTRA FINANSÓW. z dnia 1 kwietnia 2016 r. Warszawa, dnia 5 kwietnia 2016 r. Poz. 31 INTERPRETACJA OGÓLNA Nr PT3.8101.41.2015.AEW.2016.AMT.141 MINISTRA FINANSÓW z dnia 1 kwietnia 2016 r. w sprawie przepisów ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku

Bardziej szczegółowo

Prezydent RP uwarunkowania administracyjnoprawne. mgr Maciej M. Sokołowski WPiA UW

Prezydent RP uwarunkowania administracyjnoprawne. mgr Maciej M. Sokołowski WPiA UW Prezydent RP uwarunkowania administracyjnoprawne mgr Maciej M. Sokołowski WPiA UW Prezydent RP głowa Państwa Władza wykonawcza Nie jest centralnym organem administracji Poza strukturą administracji głowa

Bardziej szczegółowo

V Kongres Obywatelski

V Kongres Obywatelski V Kongres Obywatelski Sesja: Rozwój lokalny. Bariery i stymulanty. V Kongres Obywatelski Efekty i perspektywy rozwoju samorządu terytorialnego Cezary Trutkowski Znaczenie wyborów samorządowych 68% Średnia

Bardziej szczegółowo

Elżbieta Judasz. Prawo pra cy. pierwsze kroki

Elżbieta Judasz. Prawo pra cy. pierwsze kroki Elżbieta Judasz Prawo pra cy pierwsze kroki War sza wa 2012 Aktualizacja Katarzyna Piecyk Pro jekt okład ki www.jsphoto.eu Opra co wa nie re dak cyj ne Izabella Skrzecz Opra co wa nie ty po gra ficz ne

Bardziej szczegółowo

Polacy podczas I wojny światowej

Polacy podczas I wojny światowej Polacy podczas I wojny światowej 1. Orientacje polityczne Polaków przed rokiem 1914 Orientacja proaustriacka (koncepcja austropolska) Szansa to unia z Austrią, a największym wrogiem Rosja 1908 r. we Lwowie

Bardziej szczegółowo

1. Wymień państwa,,trójporozumienia...

1. Wymień państwa,,trójporozumienia... 1. Wymień państwa,,trójporozumienia... 2. Dlaczego konflikt 1914-1918 nazwano I wojną światową? Jaki był charakter walk i rodzaje zastosowanej broni? 3. Wymień państwa powstałe po I wojnie światowej. 4.Kiedy

Bardziej szczegółowo

Marek Ko odziej INFORMATYKA PROGRAM NAUCZANIA DLA GIMNAZJUM. G d y n i a 2 0 0 9

Marek Ko odziej INFORMATYKA PROGRAM NAUCZANIA DLA GIMNAZJUM. G d y n i a 2 0 0 9 Marek Ko odziej INFORMATYKA PROGRAM NAUCZANIA DLA GIMNAZJUM G d y n i a 2 0 0 9 Program nauczania do nowej podstawy programowej (Rozporzàdzenie Ministra Edukacji Narodowej z dn. 23.2.2008 r.) skonsultowany

Bardziej szczegółowo

dr To masz To kar ski er go no mia pra cy z lap to pem

dr To masz To kar ski er go no mia pra cy z lap to pem dr To masz To kar ski er go no mia pra cy z lap to pem War sza wa 2010 Pro jekt okład ki Do ro ta Za jąc Zdję cie na okład ce Wojciech Sternak Opra co wa nie re dak cyj ne Iza bel la Skrzecz Re dak cja

Bardziej szczegółowo