Śpiewniczek. dla ślepych Strony są formatu A4 i duża czcionka dla słabo widzących.

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Śpiewniczek. dla ślepych 1. http://danielka.com.pl. 1 Strony są formatu A4 i duża czcionka dla słabo widzących."

Transkrypt

1 1 Śpiewniczek dla ślepych 1 1 Strony są formatu A4 i duża czcionka dla słabo widzących.

2 2 J&J Hymn polimerów d Kiedy czasem jest i źle i przyjaciół nie masz, nie, jedna na to rada jest - wstąp na uczelnię. Smutek też dokucza i, dam i radę uwierz mi, zacznij studia, a jak już to tylko chemię. Ref.: Raz, dwa, trzy, cztery - to są polimery, jedna taka grupa jest - to polimery! I przyjaciół znajdziesz tu i poszaleć będziesz mógł, wszystkie smutki pójdą precz - to polimery. zasem ktoś się uczyć chce, ale z nami nie da się, jedna taka grupa jest - to polimery! A gdy sesja zbliża się, wszyscy kują, że aż hej, przecież odpaść nie chce nikt od polimerów. Już nie znajdzie drugi raz, takiej grupy choćby trzasł, Jedna tylko taka jest - to polimery!

3 3 A po lesie wiatr. A. Wierzbicki a E Przy piwie w karczmie w Limanowej, a zapatrzeni w siwe mgły jesienne, F czekaliśmy na autobusowe, a E ostatnie w lato połączenie. a d Buk przez okno złoty talar wrzucił, słońce na obrusie, a d Od dziewczyny przy barze pożyczyłem uśmiech, E a Oddam w autobusie. a E A po lesie wiatr - a po lesie wiatr, a rwie na strzępy pajęczyny nić, E a po polu wiatr - a po polu wiatr, a A7 rozsypuje kopce siana w pył. d a Do puszystych traw się tuli, skrada się do pustych ptasich gniazd, d E a po strumieniach z wodą śpiewa, lekkomyślny wiatr. Wpatrzeni w okno milczeliśmy wszyscy, nikt nie przerywał nam czekania, nawet gitary zacisnęły zęby, wiedziały już nie będzie grania. Oczy dziewczyny szeptały "zostań", czas się zatrzymał w Limanowej, oddałem uśmiech przewróciłem kufel, na stole talar zgasł.

4 4 Bajka J. Kasprowicz A. Mróz d d Przy małej wiejskiej kapliczce stojącej wedle drogi, ukląkł rzępoląc na skrzypkach wędrowny grajek ubogi, od czasu do czasu grający bezzębne otwierał wargi, to przekomarzał się z Bogiem, to znów się korzył bez skargi. g d Hej Panie Boże coś wielkim gazdą nad gazdami, d d Po coś mi dał taką skrzypkę co jeno tumani i mami. Spraw to ażebym na zawsze umiał dziękować i Panie, że sobie rzępolę jak mogę, że daję i na co mnie staje, A jeszcze bardziej chroń mnie i od najmniejszej zawiści, że są na świecie grajkowie pełniejsi szumniejszych myśli. I niechaj pomnę w mym życiu, czy bliskim czy też dalekim, żem człekiem jest przede wszystkim, i niczym więcej jak człekiem, Spraw w końcu bym przy tej kapliczce i obok tej wiejskiej drogi, klękał i grywał na skrzypcach - wędrowny grajek ubogi Hawiarska Koliba Wiesław Witek F 7 dy księżyc na niebo wychodzi zapłoną dokoła ogniska, F a F i wkrótce popłynie z Hawiarskiej Koliby melodia nam wszystkim tak bliska. Usiadła już brać rozśpiewana dokoła złotego ogniska, wiatr niesie piosenkę z Hawiarskiej Koliby nad lasy, nad pola, nad ogniska Zaniesie wiatr naszą melodię do domów Wołochów i Łemków, piosenkę rajdową z Hawiarskiej Koliby piosenkę krakowskich studentów. Już księżyc blednie na niebie i promień słońca już błyska, pogasły ogniska Hawiarskiej Koliby do snu kładzie się cała izba.

5 5 Tam gdzie byłem H. Bylka A. Perzyński a d a d Tam gdzie byłem zielone łany niosły zapach skoszonej trawy, e d 7 a ponad łąką mgliste tumany świt przyniosły łzawy. F 7 Po drogach, bezdrożach polami i szosą, F 7 wędrować przed siebie gdzie oczy poniosą. Tam gdzie byłem wiatraki stare pustą dłonią wstrzymały ziemię, i jak dawniej cienie ich szare w trawach cicho drzemią. Tam gdzie byłem powrócę znowu polną drogą wśród smukłych wieżyc, a przed słońcem znów mnie ukryje cień przydrożnej wierzby. zas powrotów Tadeusz hmielewski d a d a Buty całkiem przemoczone, na nic się nie zdadzą komu, d A F plecak stary, płaszcz dziurawy - czas powrotów, czas powrotów. F Takie tu lasy i takie drzewa, 7 bezdroża że nie śniło się nikomu, F coś we mnie tańczy, coś we mnie śpiewa, i jeszcze nie chce mi się wracać do domu. Resztki chleba na kolację, smalec z puszki przesolony, mama w domu czeka z plackiem, czas powrotów, czas powrotów.

6 6 Odpowie i wiatr B. Dylan F a F Przez ile dróg musi przejść każdy z nas, by mógł człowiekiem się stać, F a F przez ile mórz lecieć ma biały ptak, nim w końcu upadnie na piach. F a F Przez ile lat będzie ten kanion trwał, nim w końcu rozkruszy go czas. F a Odpowie i wiatr wiejący przez świat, F odpowie i bracie tylko wiatr. Przez ile lat będzie trwał góry szczyt, nim deszcz go na mórz zniesie dno, przez ile ksiąg pisze się ludzki byt, nim wolność zapisze w nim ktoś. Przez ile lat nie odważy się nikt, zawołać że czas zmienić świat. Odpowie i wiatr wiejący przez świat, odpowie i bracie tylko wiatr Przez ile lat ludzie giąć będą kark, nie wiedząc że niebo jest tuż, przez ile łez, ile bólu i skarg, przejść trzeba i przeszło się już. Jak blisko śmierć musi przejść obok nas, by człowiek zrozumiał swój los. Odpowie i wiatr wiejący przez świat, i ty swą odpowiedź rzuć na wiatr.

7 7 Węgierska kapela a d U Szandora, u cygana, wre zabawa aż do rana, a E a wziął dziś ślub - świat cały ma u stóp. a d rał na cudzych weseliskach, dziś ma własną żonę z bliska, a E a A7 razem z nią, prowadzi bandę swą. Rozwalili karczmę całą - więc na dworze robią bal, H7 E choćby miasto całe spało pieśń ich płynie w dal a d a Idzie muzyczka to Szandor z swą kapelą d a E a i wszyscy się weselą, gdy czardasza gra nasz zuch a d a Smutek wnet znika, gdy skrzypce ma pod pachą d a E a A z tokaju pełną flachą wokół siebie robi ruch Serce omal nie wyskoczy każdej z pięknych dam H7 E kiedy spojrzy w jego oczy czarne jak on sam.

8 Janusz Strąkowski 8 Bo ja mam tylko jeden świat d Kiedy w piątek słońce świeci, serce mi do góry wzlata, że w sobotę wezmę plecak w podróż do mojego świata Bo ja mam tylko jeden świat - słońce, góry, pola, wiatr I nic mnie więcej nie obchodzi - bom turystą się urodził Dla mnie w mieście jest za ciasno, wśród pojazdów, kurzu, spalin, Ja w zieloną idę ciszę, ścieżki pełne słodkich malin. Myślę leżąc pośród kwiatów, czy w jęczmienia złotym łanie, czy przypadkiem za pół wieku, coś z tym światem się nie stanie hciałbym żeby ten mój świat, przetrwał jeszcze z tysiąc lat, aby mogły nasze dzieci, z tego świata też się cieszyć. Rajdowa dziewczyna D Nikt nie wie dlaczego i jaka jest tego przyczyna w Zagórzu na dworcu zjawiła się jakaś dziewczyna D Rynsztunek jej składał się tylko z niewielkiej siateczki w siateczce zaś miała na zmianę wyjściowe majteczki D Parura paloma - jak cudnie melodia ta płynie D parura paloma - o naszej rajdowej dziewczynie Jej oczy objęły Bieszczady nieśmiałym spojrzeniem lecz zaraz strach prysnął bo czekał przewodnik marzenie Dziewczyno chodź z nami zawołał przewodnik wesoło choć nie masz plecaka lecz popatrz jak pięknie wokoło. dy piwko wypiła spojrzała na brać rozśpiewaną niegłupi to pomysł ja z wami na rajdzie zostanę a nocleg wypadał w hotelu po nazwą stodoła i sianko tak pachnie i chłopców gromada ją woła Jej łono zadrżało na myśl tak okrutną i rzadką mam szanse jedynie na rajdzie tym zostać mężatką gdy rajd się zakończył i zapadł już wieczorny zmrok przyrzekła dziewczyna powrócić w Bieszczady za rok

9 9 Wędrowiec Scorpio A. Szarek a Nie oglądaj się za siebie kiedy wstaje brzask d a ruszaj dalej w świat nie zatrzymuj się Sam wybierasz swoją drogę z wiatrem czy pod wiatr znasz tu każdy szlak, przestrzeń woła ię d a Przecież wiesz, że dla iebie każdy nowy dzień Przecież wiesz, że dla iebie chłodny lasu cień Przecież wiesz, jak upalna bywa letnia noc Przecież wiesz, że wędrowca los to jest twój los a a Lśni w oddali toń jeziora słyszysz ptaków krzyk tu odpoczniesz dziś i nabierzesz sił Ale jutro znów wyruszasz na swój stary szlak będziesz dalej szedł tam gdzie pędzi wiatr

10 Bogusław Nowicki F Ma pod stopami cierń kamienia e d a ponad głową łachman nieba F F pielgrzymią torbę na ramieniu a w niej spleśniałą pajdę chleba F F Wiodą go kręte drogi leśne F F strumień obmywa twarde stopy F F uśmiecha się do siebie we śnie F 7 drzemiąc pod dachem wiejskiej szopy 10 Pielgrzym F F óż ci po wędrowaniu - młody posępny człowieku 7 gdzie cię do licha niesie - co widzisz na brzegu spójrz na taflę potoku - twe podarte łachmany gdzie człowieku - cóż ci po wędrowaniu. A kiedy rankiem w przyodziewek okrywał drżące swe ramiona ptaki budziły go swym śpiewem wstawał i dalej szedł przez pola Nie zwykł ludzkiego trzymać wzroku i mówił niewyraźne słowa nie mógł dotrzymać jemu kroku niejeden który to próbował.

11 11 Bogusław Nowicki F Z plecakiem spakowanych myśli 7 wyruszam znowu w świat Poszukiwania F Kto i dlaczego mi to wyśnił 7 z kim będę dzielił czas O głupie pory ostrogłowów o pocałunki warg Spakuję jeszcze raz to wszystko i znów wyruszę w świat d zuję w sobie obecność gwiazd F Ślepych w dzień - czekających nadejścia nocy d Odpoczywam w uroku dnia F Przez chwilę czuję że jestem wolny Spod grubych skorup kurzu drogi stary wyciągam sens z nagryzmolonych myśli nowe znów do plecaka tchnę O dzielne nogi gdy powrotów więcej i więcej wciąż nie łudźcie drogi sensem potu gdy nie ma dokąd iść

12 12 Hej przyjaciele Piotr Kasperczyk F Tam dokąd chciałem już nie dojdę, szkoda zdzierać nóg F już wędrówki naszej wspólnej dochodzi kres wy pójdziecie inną drogą, zostawicie mnie odejdziecie sam zostanę na rozstaju dróg F Hej przyjaciele - zostańcie ze mną F przecież wszystko to co miałem oddałem wam hej przyjaciele - choć chwilę jedną znowu w życiu mi nie wyszło, znowu będę sam Znów spóźniłem się na pociąg i odjechał już tylko jego mglisty koniec zamajaczył mi Stoję smutny na peronie z ta walizką jedną Tak jak człowiek który zgubił do domu swego klucz Tam dokąd chciałem już nie dojdę, szkoda zdzierać nóg już wędrówki naszej wspólnej dochodzi kres wy pójdziecie inną drogą, zostawicie mnie zamazanych drogowskazów nie odczyta nikt

13 M. Ochimowska K. I. ałczyński D e Kiedy noc się w powietrzu zaczyna D wtedy noc jest jak młoda dziewczyna Wszystko cieszy ją i wszystko śmieszy wszystko chciałaby w ręce brać Diabeł dużo jej daje w podarku gwiazd fałszywych z gwiezdnego jarmarku Noc te gwiazdy do uszu przymierza i z gwiazdami chciałaby spać 13 Uwertura do nocy czerwcowej D e D Ja jestem noc czerwcowa królowa jaśminowa, D e D zapatrzcie się w moje ręce, wsłuchajcie się w śpiewny chór Ale zanim dur gwiezdny ją oplótł idzie krokiem tanecznym przez ogród Do ogrodu przez senną ulicę dzwonią nocy ciężkie zausznice I przy każdym tanecznym obrocie szmaragdami błyszczą kołki w płocie Wreszcie do nas pod same okna i tak tańczy i śpiewa tak

14 J. Harasymowicz a E a Wokół góry, góry, i góry E a i całe moje życie w górach Ileż piękniej drozdy leśne śpiewają E a niż śpiewak płatny na chórach Wokół lasy, lasy i wiatr i całe życie w wiatru świstach Wszyscy których kocham wita was modrzewia ikona złocista 14 W lesie listopadowym a Jak łasiczki ścieżka w śniegach, droga życia była kręta d a E a teraz z lasów zeszła na mnie, młodych jodeł zieleń święta Nieludzką ręką malowany, jest wielki smutek duszy mojej lecz nawet złockiej ikonie, ja nigdy nic nie powiem Ważne są tylko kopuły pieśni, które na górze wysokiej zostaną nikt nie szuka inicjałów cieśli, gdy cieśle dom postawią Przyjaciele którzy jemioły czcicie, ważne że chodzicie światem wkrótce jodełkę zieloną spalicie, aby darzyła was ciepłym latem.

15 Józef Kołodziejczyk - Wątli Kołodzieje A7 d A ja będę chodził po dolinach a będę chodził po nizinach d E a i nie spojrzę nawet w stronę Tatr 15 A ja będę chodził d d d d Niech tam góry chwalą, niech tam watry palą a d E a niech im w smrekach śpiewa las Niech tam z gór i wiosną, krokusy przyniosą albo jakiś inny kwiat Niech ię tam zatrzyma, w jego chacie zima niech wam śnieg przysłoni świat

16 Roszak e A7 Tylu kumpli pożeniło się e A7 chwalą sobie wspólną drogę - wiem e H7 e A7 alkoholu już nie chwalą nie, żona zabrania 16 Żona zabrania Dawniej gdy kolega młody był nie żałował zdrowia ani sił dziś częstując sportem słyszę wciąż co - żona zabrania dy dziewicem był miał zawsze czas nigdy pierwszy nie powiedział pas dziś przy kartach wiem że padnie to - żona zabrania W kawalerskim stanie to był chłop zanim skoczył zawsze mówił hop dziś nie skacze małomówny bo wiadomo - żona zabrania Będąc wolnym strzelcem trafiał w mig nie prześcignął go w celności nikt dziś przed strzałem patrzy czy i to - żona zabrania Przed ożenkiem rządził sobą sam nie uznawał kajdan żadnych ram dziś nie głosi prawd i twierdzeń bo - żona zabrania Ja bym też małżeństwo zawrzeć chciał na wesele też bym nawet forsę miał lecz nie mogę zrobić tego bo - żona mi zabrania o!

17 Bogdan Koczewski e D e D Z brzękiem ostróg wjechałem do miasta e D pod jesień było czas złotych liści nastał 17 Jesienne wino a D e w kieszeni worek srebra - czas do domu D e wtem za plecami woła głos D e D e D Usiądź razem ze mną - spróbuj mego wina a z czereśni, wiśni, resztek lata D e choć jesień się zaczyna e D Tyle tej jesieni jeszcze jest przed nami a D e zdążysz wrócić do domu, nim noc zawita nad drogami - hej! D e D Słońce stało w zenicie, bił południowy żar a w gardle kurz przebytych dróg co tam - spocznę chwilę przecież nie zaszkodzi do przejścia niedaleką drogę jeszcze mam - a ona kusi Zbudziłem się w czerwieni zachodu pod starą karczmą co rynek zamyka zabrała moje srebro, duszę i ostrogi zostało pragnienie i tępy głowy ból - i pamięć jej słów.

18 18 Dunajec Adam Mróz K. P. Tetmajer D D7 e Nie mój Dunajec szumi mi, nie moja bystra woda a7 D e fis e Tylko przychodzą stare sny, swoboda, ech swoboda a D e a D e Nie przypominaj mi się śnie, młodości mojej zdrowej a D e fis e Bo mi żal w piersi dusze rwie, nad siłę ludzkiej mowy Nikt tak nie kochał smolnych watr, trzasku igliwia stosów I nikt znad głuchych szczytów Tatr, patrzących w dół niebiosów I w świecie nikt nie kochał tak, samotnej skalnej drogi Urwisk gdzie w dole buja ptak, i groza pieści nogi A. Malinowski K. Tyszkiewicz A dy ulicą mkną spaliny D gdy i w mieście miejsca brak wygaś ogień pod kominem ruszaj z nami znów na szlak dy ulicą mkną spaliny Bo nie ważne są pieniądze D bo nie ważny też jest czas dy cichutko strumyk szemrze D ty zanurzysz w nim swą twarz Zostaw smutki oraz żale do plecaka uśmiech włóż otul szyję ciepłym szalem i w naturę z nami rusz Widzisz trawa się zieleni nie dochodzi spalin swąd usiądź w drzewa wielkim cieniu zanim już odejdziesz stąd

19 Zbigniew Zieliński 19 iągle za cienko D A iągle za cienko, w życiu idzie nam ciągle za cienko D bo mamy za mało, i więcej by chciało się Wierzcie piosenkom, pijcie piwo i wierzcie piosenkom że gdzieś - ludzie mówią - że jest chyba nie tak źle D A hyba, może, na pewno D Odpowiem lecz jutro pomyślę, że to nie tak hyba, może, na pewno Rozstrzygnąć to trudno, bo nikt chyba nie wie jak Forsę na pociąg, zabieramy se, forsę na pociąg i gnamy na zachód okrągłe miliony zbić Strasznie wysoko zamierzamy dojść - za wysoko a któż wie na pewno, czy łatwiej będziemy tam żyć hyba, może, na pewno Odpowiem lecz jutro pomyślę, że to nie tak hyba, może, na pewno Rozstrzygnąć to trudno, bo nikt chyba nie wie jak D A D Każde jutro jest lepsze niż gdziekolwiek dzisiejszy dzień, D A Każda chwila opóźnia tyle, że nie chce się lepiej Durne poglądy - uważacie, że durne poglądy lecz myślę, że czasy niepewne nastały nam zyś ty niemądry, zapytacie mnie, czyś ty niemądry a ja się zająknę i taką odpowiedź dam

20 20 Ziarnko maku B. Pfeifer z. Miłosz a D e Na ziarnku maku stoi mały dom a D e Pieski szczekają na księżyc makowy a D e I jeszcze nigdy tym makowym psom a D D e że świat jest większy - nie przyszło do głowy a D e Ziemi to ziarnko - naprawdę nic więcej a H7 e A inne ziarnka - planety i gwiazdy a D e I choć ich będzie nawet sto tysięcy a D D e Domek z ogródkiem - może stać na każdym Wszystko w makówce, mak rośnie w ogrodzie Dzieci biegają i mak się kołysze A wieczorami o księżyca wschodzie Pieski szczekają to głośniej, to ciszej

21 Bogusław Nowicki Jarosław Dzierżak grupa Toruń a a Dzień kolejny minął a e dzień co nic nie przyniósł a e jeszcze się nie skończył a a już nowy wyrósł a e Tyle dni minęło tyle marzeń a e tylu ludzi przeszło tyle zdarzeń a e tyle marzeń sennych się nie spełniło a tyle dobrych gwiazd ubyło Tyle słów powiedział słów co nic nie znaczą może kogoś uraził czyjeś oczy płaczą Znowu czasu mijanie znowu minął dzień komuś przyniósł radość komuś smutek zeń 21 Mijanie

22 22 A co nam jeszcze M. Nowak P. Bakal a D e A co nam jeszcze przyjdzie utracić, co mamy zyskać D Na co się skarżyć, w co się bogacić i w naszych listach D O czym będziemy pisywać jeszcze oprócz pogody e a D Jakich będziemy doznawać dreszczy, prócz tych od chłodu? a7 D E7 I czy się spełni chociażby jedno nasze wołanie a7 D E7 zanim zakuje nas w swoje drewno dąb na polanie A co nam jeszcze przyjdzie zapomnieć, co zapamiętać Jakie figury przyjmować co dzień, jakie od święta I jakich rozmów i jakich gestów przyjdzie się uczyć Ku jakim celom i jakim miejscom dążyć i kluczyć

23 23 F Fortuna kołem się toczy ktoś pcha ją, kto inny pogania F fortunę ktoś zauroczył 7 do dzisiaj szukają drania Fortuna F A świat się ciągle zmienia i postęp kroczy i kroczy F a ludzie wciąż biegnąc wkładają tę samą opaskę na oczy Fortuna kołem się toczy od knajpy do knajpy świata przy stołach pijani bogowie szukamy swego Piłata Judasz trzydzieści srebrników już wpłacił na nowe mieszkanie Piłat znów ręce umyje i znowu w łapę dostanie Życie jak pieniądz się toczy brzęczą jałmużną słowa fortuno, jak ten świat istniał gdy jeszcze nie znałaś koła?

24 A. Poniedzielski D e D Posłuchaj rażko nowej piosenki D e D o rudym majstrze z głową jak płomień E D Ten majster rażko słowa próbuje e D e D jak życie swoje, poskładać w dobry wiersz 24 Piosenka dla rażki D e Dzyń, dzyń, krople kap, kap A D To stary kran dzwoni że pora już spać D e Puk, puk, puka do drzwi A D pluszowy miś, by w łóżeczku z Tobą chrap, chrap I wiecznie szuka po całym domu słówek wygrzanych ciepłem Twych dłoni Lecz nie wiedzieć czemu ostatnio znajduje oraz więcej zziębniętych, przemoczonych i chorych Nad miastem nocą jak rudy cień czupryna majstra pochyla się dy zaśniesz rażko majster wyruszy na spacer w głąb pióra, po mleko i po chleb

25 Babsztyl D D7 Kiedy góral umiera, to góry z żalu sine D pochylają nad nim głowy, jak nad swoim synem A e D A w oddali szumi bór, odwieczną pieśń bukową A e D a on długo się sposobi, przed najdalszą drogą Kiedy góral umiera, to nikt po nim nie płacze cicho czeka, aż kostucha w okno zakołacze Oczy jeszcze raz podniesie, wysoko do nieba by pożegnać góry swoje, by im coś zaśpiewać 25 Kiedy góral umiera D e óry moje, wierchy moje, otwórzcie swe ramiona D niech na miękkim z mchu posłaniu cichuteńko skonam D e Ojcze mój halny wietrze powiej ku północy D ciepłą drżącą swoją ręką zamknij zgasłe oczy A e D Bym mógł w ziemię wrosnąć, strzelić potem do słońca smreczyną A e D i na zawsze szumieć już, nad swoją dziedziną Kiedy góral umiera, to dzwony mu nie grają cicho wspina się do bramy, góralskiego raju Tylko strumień po kamieniach żałobną nutę składa tylko nocka chmurnooka górom opowiada Kiedy góral już umrze, to nikt nie układa baśni tylko w niebie roziskrzonym mała gwiazdka gaśnie Ziemia twardą szorstką ręką tuli go do siebie by na zawsze mógł już zostać, pod góralskim niebem

26 Adam Drąg F F dy nie zostanie po mnie nic F oprócz pożółkłych fotografii e F błękitny mnie przywita świt F F w miejscu co nie ma go na mapie A kiedy sypną na mnie piach gdy mnie okryją cztery deski to pójdę tam gdzie wiedzie szlak na połoniny na niebieskie Powiezie mnie błękitny wóz ciągnięty przez błękitne konie przez świat błękitny będzie wiózł aż zaniebieszczy w dali błonie Od zmartwień wolny i od trosk pójdę wygrzewać się na trawie a czasem gdy mi przyjdzie chęć z góry na ziemię się pogapię Popatrzę jak wśród smukłych malw wiatr w przedwieczornej ciszy kona trochę mi tylko będzie żal że trawa u was tak zielona 26 Połoniny niebieskie

27 27 hyba już czas Adam Drąg 7 Zwinięte w kłębek drogi, liczą na twój czas 7 F 7 zamieniony w wielkie słońce dzień powoli gasł e F hyba już czas wracać do domu F w słońcu się chyli wierzbiny liść e F hyba już czas wracać do domu F W ciszy powrotów iść i iść Po zielonej mokrej ziemi głośniej śpiewa wiatr by najkrótszą drogę znaleźć wróży z liści kart Światło dnia już pobłądziło w drzewach i na ścieżce nie okryty zmrokiem został tylko wyraz "jeszcze"

28 28 Adam Drąg K. I. ałczyński D Oddajcie mi te małe skrzypce może na skrzypcach wygram wiatr i pochyłą ulicę D D i noc co taka niezwykła Ech muzyka A D Ech muzyka, muzyka, muzyka A D FIS spod smyka zielony kurz h A D A lecą gwiazdy zielone spod smyka A D damy karo bukiety róż Uwzględnijcie mizerne granie i nie bijcie gdy wezmę źle jakiś ton na strunie baraniej na, D, A czy E Prowadzi muzyka za smykiem drzewa w niemej podzięce oczami za smykiem suną zgrubiałe duże ręce Na moście stoją przez liście światło na smyk się sypie słuchajcie to dziecko nuci w czarodziejskim pudełku skrzypiec

29 29 Ludzie dbają o siebie A. rotowski A. Waligórski F Ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie,ludzie dbają o siebie stale uważają na siebie i chuchają na siebie noszą ciepłe skarpety i szale Zażywają mikstury, wybierają się w góry by oddychać pełnymi płucami zabijają kurczaki przyrządzają przysmaki i wzmacniają swój wątły organizm A tu lata mijają, a ci ludzie wciąż dbają góry, kury, mikstury et cetera lecz rzecz dziwna tym niemniej, choć to nie brzmi przyjemnie co raz gdzieś jakiś człowiek umiera Inni wzrokiem go mierzą, patrzą ale nie wierzą czasem któryś z nich westchnie "O rany" szepczą do siebie w sieniach "Józek popatrz na Henia - - choć nieboszczyk, a jaki zadbany" A potem po pogrzebie, znów jest słońce na niebie ten sam cykl widać znów w świetle słońca ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie, ludzie dbają o siebie do końca

30 30 Bukowina I Wojciech Bellon a E a W Bukowinie góry w niebie postrzępionym E a w Bukowinie rosną skrzydła świętym bukom minął dzień, z wiatrem z hal rozdzwoniony E a d E a i nie mogę znaleźć Bukowiny - i nie mogę znaleźć a chociaż gwiazdy mnie prowadzą - ciągle szukam W Bukowinie zarośnięte echem lasy w Bukowinie liść zieleni się i złoci śpiewa czasem banior śpiewnym basem i nie mogę znaleźć Bukowiny - i nie mogę znaleźć choć już szukam godzin krocie i dni krocie W Bukowinie deszczem z chmur opada okrzyk ptasi zawieszony w niebie nocka gwiezdną gadkę górom gada i nie mogę znaleźć Bukowiny - i nie mogę znaleźć choć mnie woła Bukowina wciąż do siebie

31 Wolna rupa Bukowina D Kiedy wstałem w przedświcie a Synaj e Prawdę głosił przez trąby wiatru D Zasmreczyły się chmury igliwiem e D Bure świerki o góry wsparte I na niebie byłem ja jeden Plotąc pieśni warkocze bukowe I schodziłem na ziemię za kwestą Przez skrzydlącą się bramę Lackowej 7 I był Beskid i były słowa 7 Zanurzone po pępki w cerkwi D baniach rozłożyście złotych D smagających się wiatrem do krwi Moje myśli biegały końmi Po niebieskich mokrych połoninach I modliłem się złożywszy ręce Do gór, do Madonny Brunatnolicej A gdy serce kroplami tęsknoty Jęło spadać na góry sine zarodziejskim kwiatem paproci Rozgwieździła się Bukowina 31 Pejzaże Harasymowiczowskie

32 32 Wojciech Bellon F Skąd przychodził, kto go znał F kto mu rękę podał kiedy nad rowem siadał - wyjmował chleb e a serem przekładał i dzielił się z psem F Tyle wszystkiego co z sobą miał - Majster Bieda Majster bieda zapkę z głowy ściągał gdy wiatr gałęzie chylił drzewom śmiał się do słońca i śpiewał do gwiazd drogę bez końca co przed nim szła znał jak pięć palców jak szeląg zły - Majster Bieda Nikt nie pytał skąd się wziął gdy do ognia się przysiadał wtulał się w krąg ciepła jak w kożuch zmęczony drogą wędrowiec boży zasypiał długo gapiąc się w noc - Majster Bieda Aż nastąpił taki rok smutny rok tak widać trzeba nie przyszedł bieda zieloną wiosną miejsce gdzie siadał - zielskiem zarosło i choć niejeden wytężał wzrok choć lato pustym gościńcem przeszło z rudymi liśćmi odpłynął w przeszłość z rudymi liśćmi odpłynął w przeszłość z rudymi liśćmi odpłynął w przeszłość - Majster Bieda

33 33 Piosenka wiosenna Wojciech Bellon a e F Zagram dla iebie na każdej gitarze świata a e F na ulic fletach na nitkach babiego lata a Wyśpiewam jak potrafię księżyce na rozstajach e F d i wrześnie i stycznie i maje e d I zagubione dźwięki i barwy na płótnach Flaminka e F d I słońce wędrujące promienia ścieżynką F raj nam graj pieśni skrzydlata e F d wiosna taniec nasz niesie po łąkach Zatańczymy się w sobie do lata F zatańczymy się w sobie bez końca A blask co oświetla me ręce gdy piszę nabrzmiał potrzebą rozerwania ciszy Przez okno wyciekł pełno go - teraz chmara wronia dziobi się w dziobach końcach, a w ogonach ogoni A pieśń moja to niknie to wraca i nie wiem co bym zrobił gdybym ją utracił

34 34 Waldemar hyliński D Wiatr przystojny w garniturze a chce podobać się złej chmurze D chmura w złości go przepędza Pechowy dzień Wiatr się schował w jakimś oknie jest szczęśliwy że nie moknie a miał wkrótce chmurze być za męża F A7 d Lecz nie jest źle, mogło być gorzej F D czasem w życiu zdarza się pechowy dzień Wiatr szczęśliwy w wolnym stanie zawsze stać go na zawianie zawsze stać go na samotny spacer A niejedna chmura teraz kocha cierpi i umiera mówiąc wietrze mogło być inaczej

35 Waldemar hyliński a d a Wśród ciszy tej co w nas śpi a a może tylko nam się zdaje d a Budzi się on - wielebny krzyk a i ból co rośnie razem z płaczem F a Wierzymy w każdą miłość, nocy i dnia F Wierzymy w każdy ranek i każdy wieczór F a Wierzymy w każdą prawdę - gdy trzeba spać F a Wierzymy w byle co - by nie czuć Nad głową noc, a noc jak koń i niepokoju tyle we mnie dzieś leci świat, gdzieś pędzi dom ktoś bliski znika nam bezwiednie dy ręką dnia dotykasz chmur a może tylko ci się zdaje Myślisz, że w nocy to nie był ból nie krzyk nad twoim małym krajem 35 A może tylko nam się zdaje

36 E. Adamiak J. Harasymowicz e Nic nie mam F e zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem e F e Nawet nie wiem jak tam sprawy za lasem Fis h Rano wstaję - poemat chwalę e D H7 e Biorę się za słowo jak za chleb 36 Jesienna zaduma e Rzeczywiście tak jak księżyc a e D a e Ludzie znają mnie tylko z jednej jesiennej strony Nic nie mam Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet Nie zważam na mody byle jakie Piszę, wyłącznie piszę uczuć starym drapakiem

37 J. Reiser a d Jeśli chciałbyś być moim światem muszę wiedzieć czyś tego wart a d Musisz spotkać mnie kiedyś latem by powróżyć z akacji kart F B F Licz jak chcesz, lecz pamiętaj o tym d żeby został choć jeden liść A d F Jeśli chciałbyś być moim światem wiesz już teraz z czym do mnie przyjść. Jeśli chciałbyś mieć ze mną dzieci muszę wiedzieć co wiedzie los Siądź na pniu kiedy słońce świeci by się wsłuchać w kukułki głos Licz jak chcesz i pamiętaj o tym żebyś miał z sobą chociaż grosz dy poczujesz mej ręki dotyk możesz przesłać mi kwiatów kosz Jeśli chciałbyś być moim niebem muszę wiedzieć czy wytrwasz w tym zy się manna rozmnoży chlebem czy rozwieje w niebieski dym Spójrz na gwiazdy nad swoim domem może znajdziesz mej gwiazdy blask Jeśli chciałbyś być nieboskłonem otwórz okno w wieczoru czas 37 Wróżby wiosenne Jeśli chciałbyś układać wiersze muszę wiedzieć czy będę w nich W wierszach łzy przecież są najszczersze łzy radości i godzin złych Licz jak chcesz sylab nieporządek obyś rymu nie zgubił gdzieś Jeśli chciałbyś popłynąć z prądem napisz dla mnie choć jeden wiersz.

38 J. Reiser a Letni deszcz po dachówkach szumi e D spać się kładzie każdy kto umie zasnąć a zasnąć gdy pada letni deszcz a Rzeki się pod mostami cisną e D tysiącem kropel drążą swe pismo na szybach a na szybach kładzie cienie zmierzch F Jaworzyna górom się kłania F z pod obłoków szczyty odsłania F pogoda będzie - jutro będzie ładny świt F Rozchmurzyła się Jaworzyna F już nie płacze śmiać się zaczyna F pogoda będzie jutro nie będzie smutny nikt Noc się ściele na lasach mokrych gasną światła w oknach domów samotnych w nocy samotność gorsza jest Ludzie się kryją w swoich myślach zamknięte drzwi zamknięte oczy - sen blisko blisko za oknem szczeka pies 38 Jaworzyna

39 39 Seta F Wyjdźcie z kamieni zielone wody F węże płynące w ziemi podskórnie F falą popłyńcie w niebo swobody F F obłokiem, obłokiem, obłokiem nad turnie Wody tatrzańskie 7 F 7 I deszcz wytryśnie z wielką swobodą F 7 i runie potok wielkiej Siklawy a F 7 i góry, góry popłyną z wodą a F jak wolna flota do sławy Jeziora śpiące rozsadźcie skały podnieście słońce w dymiących misach wysoko w górę, gdzie minerały żyją i świecą, żyją i świecą, żyją i świecą na Rysach Ziemia powstanie na całość wzrostu i ponad głową krzycząc głosami skoczy natchniona z lądu jak z mostu by parskać, by parskać, by parskać oceanami

40 J. Hnatowicz A. Sikorowski F dy mnie kochać przestaniesz to powiedz d F powiedz kiedy mnie kochać przestaniesz F to się człowiek wypłacze jak człowiek d w białym łóżku nad ranem Nie przysyłaj mi listów ostatnich nie owijaj w bawełnę słów paru lepiej siądźmy do ciepłej kolacji pod okapem wieczoru F Na talerzach świecy blask F dymi waza pełna gwiazd e F a pod stołem kot się łasi e F coś stuknęło na tarasie - może wiatr Piętro wyżej ćwiczą wista a zawiane towarzystwo coś przed bramą wykrzykuje stróż i tego nie daruje - stróż artysta Posiedzimy tak sobie we dwoje pośród spraw których nigdy nie było potem w starym zacisznym pokoju znowu wyznasz mi miłość dy mnie kochać przestaniesz bez racji powiedz o tym od razu kochany wtedy zjemy kolejną kolację na wieczoru dywanie 40 dy mnie kochać przestaniesz

41 41 Tawerna pod pijaną zgrają. Bukała a F Kiedy niebo do morza przytula się z płaczem 0 d7 licho sosny garbate do reszty wykrzywia E a F Brzegiem nocy wędrują bezdomni tułacze F a i nikt nie wie skąd idą - jaki wiatr ich przywiał F a Do tawerny pod pijaną zgrają F a do tańczących rozhukanych ścian F A i do dziewczyn, które serca za złamany grosz oddają F a F nie pytając czyś Ty kiep, czy drań. Kiedy wiatry noc chmurną przegonią za wodę gdy pół słońca, pół nieba, pół morza rozpali Opuszczają wędrowcy uśpioną gospodę z pierwszą bryzą znikają w pomarszczonej dali A w tawernie pod pijaną zgrają spływa smutek z okopconych ścian a dziewczyny z półgrosików amulety układają na kochanie, na tęsknotę i na żal Kiedy chandra jesienna jak mgła ię otoczy kiedy wszystko postawisz na kartę przegraną zamiast siedzieć bezczynnie i płakać lub psioczyć weź węzełek na plecy, ruszaj w świat nieznany Do tawerny pod pijaną zgrają do tańczących rozhukanych ścian i do dziewczyn, które serca za złamany grosz oddają nie pytając czyś Ty kiep, czy drań.

42 42 Jeszcze nie wracam do domu R. Schubert Jeszcze nie wracam do domu F jeszcze idę przed siebie dzień lub dwa Jeszcze nie wracam do miasta F jeszcze z wiatrem, pod wiatr, gdzie Bóg da a F Zielony plecak wezmę ze sobą do zielonego lasu D i będę wolny będę miał dużo wolnego czasu a F Nocą ogień rozpalę gdzieś i będę grzał przy nim dłonie F gitary tylko tak mi brak, i tak mi tęskno do niej Słońce mi skórę spaliło, włosy potargał mi wiatr błota mi buty zmoczyło, i ktoś pieniądze skradł Woda lśni w promieniach słońca, marszczy ją czasem szkwał ach gdybym miał ją tu ze sobą, ach gdybym tak gitarę swą miał Zostały za mną pola i lasy, zostały rozstajne drogi coraz chłodniejsze są już wieczory i trochę bolą nogi Szkoda że trzeba wracać do domu, trzeba opuścić te drzewa choć od godziny pociąg mnie wiezie, na przekór wszystkim śpiewam :

43 43 Niech się leje piwo z nieba R. Krauze a F Forsy brakło nam na szlaku zamrożona w PKO d a E a dziwnie sucho jest w plecaku coca-cola to nie to Pot już z ciała wyparował, dookoła suchy step do campingu długa droga, tam jest poczta, tam jest sklep a Niech się leje piwo z nieba d a piwo to jest życia blues d a Właśnie piwa nam potrzeba E a niech więc leje się do ust Przybyliśmy tam wieczorem, sklep zamknięty chce się spać przy ognisku na gitarze smutną pieśń ktoś zaczął grać A w manierkach czysta woda, rankiem wyruszymy znów będzie piwo i pogoda, chodźmy spać - przyjemnych snów Wały Jagiellońskie a E Muszka plujka i żuczek gnojarek a stanowili dość dobraną parę d Ona była plujka, a on tak jak żuk a E a i żyli szczęśliwie, choć im brakło nóg Muszka plujka Muszka plujka i żuczek gnojarek co dzień rano wokół krowiej kupki odprawiali balet ona była plujka, a on nie miał wujka a na dodatek nie miał nóg, ten żuk Muszka plujka i gnojarek żuczek ona była wierna, on miał kilka innych suczek w miłosnej euforii szybko mijał czas lecz to trwało krótko, bo zabił ich gaz Taka to historia smutna lecz prawdziwa ona była plujka, on był stary dziwak lecz skąd gaz spytacie, cień się plujki błąka to wina ogrodnika, bo drań puścił bąka

44 44 horoby W Wały Jagiellońskie F Na biwaku, w plecaku, na ognisku, w półmisku, na złazie, gdzieś w bazie, i na patelni w spółdzielni, Na rajdzie, ktoś znajdzie, na ziemi, w kieszeni, na wodzie i w trawie, i na wiejskiej zabawie F horoby W, choroby W, choroby W wciąż grożą nam F horoby W, choroby W, choroby W wciąż tu, tu i tam, mniam, mniam Na Japie, ktoś złapie, na Bazunie ktoś wsunie a to na dowód tego, że nie boi się niczego Na talerzu, w Sandomierzu, na szlaku, w chlebaku na nodze, po drodze, i na kaszce w menażce Na gitarze, przy barze, na befsztyku w słoiku w pociągu, w Elblągu, i na buzi u Józi Na szczycie, w kokpicie, na misce w walizce na Basi i Teresce, oraz w W na desce

45 45 Tibu dibu daj Psychoza - Toruń F E Panią coś rzuca tak w takt muzyki, zaraz to pani stolik wywróci A E zwykle to ja wywracam stoliki, gdy mi niedobrze i straszny ucisk H7 A E H7 czuję pod czaszką i przywiązują mnie do łóżeczka. Ja pani mówię niech pani nie czka, ja pani czkawkę na pamięć znam: najpierw wódeczka, potem usteczka, a potem małe tibu dibu daj Pani się krzywi i ciężko wzdycha, ja przecież forsę wykładam na stół niech pani zrobi coś z tym do licha, coś na tę nudę, na ten nastrój Ja przecież czekam, gdy nie mam przed kim, przed panią klękam Ja panią proszę, a pani stęka, proszę niech pani wykona plan Trochę piweńka moja maleńka, a potem małe tibu dibu daj Nie widzę pani w dymie knajpianym, ktoś mi na głowę kufel nacisnął czy widzi pani kontury ściany, poza tym dymem buty mię cisną A rano wyjdę żyły wypruwać dobrym uczynkom Niech pani świat mi maluje szminką, ja już i tak nie odróżniam barw Najsampierw winko moja dziecinko, a potem małe tibu dibu daj Pani upadła kiedy stół walnął, a dokumenty z torebką mi w ręce dziwne nazwisko, nowa moralność, zdjęcie z dowodu zrobione w łazience iekawy model, taka bezwstydna, a taka grzeczna Dla wszystkich chętnych liczona w pęczkach i polecana większości z nas najpierw wódeczka, potem usteczka, a potem małe tibu dibu daj

46 46 Turystyczna samba Do góry dnem Niedługo dzień się zakończy, ogniska zapłonie blask F koszulę w trzech miejscach rozdartą, załatasz kolejny już raz A potem ze złością wspomnisz fałszywy drogowskaz ten, co zamiast w góry zawieść, nad morze wyprowadził cię Turystyczna samba zna wiele dróg wybierz którąś z nich, nie żałuj nóg z turystyczną sambą wesoło jest więc zaśpiewaj z nami jeżeli chcesz (Tibi ribi bi - po ro po, po) Aura ciebie nie głaszcze, raz słońce raz zimno i deszcz znowu zbłądziłeś, wlazłeś w chaszcze, przemoczone buty co za pech Potem z furtką się długo mocujesz, by wejść na zielone łąki przed krową w panice uciekasz - trudne są te rajdowe początki Znowu dałeś ciała, nie pierwszy to raz chyba już nikomu nie spojrzysz w twarz hoć w około mówią, niewielka to rzecz ale plama zawsze plamą jest

47 47 Wędrowanie Po o - grupa związana z Klubem Piosenki Stajnia w latach Słowa i muzyka - Andrzej Starzec a E a Rozwichrzone nad głową sosny rosochate a E a biegną niebem chmurki - owieczki skrzydlate d E Senne oko jeziora zda się na w pół drzemie a E a kolorowe sady słodkie niosą brzemię a E a A nam czegoż więcej potrzeba - powiedz nam F a E a Powiedz nam lesie i drogo piaszczysta - powiedz nam Połoniny zielone przepastne doliny ukwiecone łąki strojne jak dziewczyny Płaczka wierzba przysiadła na przydrożnym rowie matka żegnająca ruszających w drogę Przemierzamy drożyny jak wędrowne ptaki co na niebie kluczem wyznaczają szlaki Dokąd, dokąd tak pędzisz uskrzydlony bracie pędzisz nie bez celu - już we krwi to macie

48 Byle a Kiedy już góry mrok gęsty przykrywa d E potoki grają monotonny song a dy stoków szeptów nic już nie przerywa d E do iebie we śnie wraca znowu on 48 Zew gór Ten miły chlupot błota pod butami szlak nie przetarty pośród zboczy gór Ten zew pamiętasz całymi latami i co rok wracasz wędrować wśród chmur Jadąc do domu pociągiem spóźnionym gorąca kąpiel w myślach gdzieś i tkwi Senne powieki wiszą jak zasłony a stukot kół przypomina i

49 49 Byle Na szlaku zbrukanym setką nóg F starzec znaczył ślad swój nikły F A w około jesień tkała dywan z kolorowych liści Daj mi panie jeszcze czas A on stawał tylko gdy gdzieś przy drodze świątki stały przed kapliczką klękał prosił starczym głosem słabym F Daj mi Panie jeszcze czas - jeszcze jeden szlak do przejścia F wiosnę witać jeszcze raz - odrobinę szczęścia Nie daj zginąć w tłocznym mieście gdzie wzrok w perspektywie ścian ginie i nie dojrzy więcej jak się chwieje zboża łan Niechaj padnę gdzieś na szlaku grób chcę mieć przy drodze i strudzony mi wędrowiec nowiny opowie Poszedł starzec dzień za dniem modląc się po drodze a gdzie upadł gdzie ma grób dopytać nie mogę Tylko czasem w górach gdzieś wędrowiec szczęśliwy siedząc pod samotnym krzyżem słyszy echo tej modlitwy

50 J&J I znowu pada znów są chmury d znowu na dworze brzydko jest 7 i drzewa mokre tam za oknem i ptaki mokre - ciągle deszcz Kropelki wody kapią z dachu i smętnie nucą piosnkę swą zy padać nigdy nie przestanie bo pada chyba setną noc Deszcz... I cały sierpień rozmazany a przecież lato miało być A tam na dworze za szybami to tylko ciągle szumi deszcz I słońce chyba już nie wyjdzie bo zapadane jest na śmierć a my musimy siedzieć w domu i tylko gapić się w ten Deszcz Deszczowe popołudnie w hałupie

51 J&J F o dzień się budzisz rano wcześnie i zdaje i się że trwasz we śnie chciałbyś coś zrobić - wielkiego coś nie możesz zacząć - jakby na złość F A życie trwa - jak co dzień - dzień F do przodu gna i goni ię Przed Tobą życie nowe już jest Sny o potędze skończyły się Wybiegniesz jutro w tę szarość dnia I tak się zacznie gonitwa Życie wciąż płynie w upiornym śnie i tłumy ludzi biegają gdzieś hcieliby przestać - odpocząć tak lecz jak tu stanąć - nie wiedzą jak Idziesz ulicą dokoła gwar ludzie wciąż biegną przed siebie tak Ten sam film w kinie - już trzeci raz może byś poszedł - gdybyś miał czas zy deszcz czy słońce, czy pada śnieg ty nie masz czasu oglądać się Aż kiedyś wreszcie szarego dnia skończy się twoja gonitwa A życie trwa - jak co dzień - dzień bez iebie gna - i goni gdzieś 51 onitwa

52 52 zasem łapię się na tym Leonard ohen (tłumaczenie: Maciej Zembaty) D zasem łapię się na tym, że się grzebię w przeszłości przysięgaliśmy sobie wytrwać w naszej miłości Ty kochałaś powoli ja skakałem jak pchełka Dziś ja jestem za cienki, a Twa miłość za wielka Ale wiem, z oczu Twych uśmiech Twój mówi mi że tej nocy jeszcze raz, jeszcze raz D będzie nam fajnie przez - jakiś czas Sam troskliwie wybrałem to wspaniałe mieszkanie okna są w nim za małe, nic nie wisi na ścianie jedno tylko jest łóżko, tylko jedna poduszka aż do rana się modlę żebyś wreszcie tu przyszła Lubię patrzeć jak ona się dla mnie rozbiera naga mięknie w ramionach gdy miłość w niej wzbiera ałym ciałem porusza, jest odważna i piękna gdybym już nie zapomniał, chciałbym o tym pamiętać

53 53 Kochałem ię dziś rano Leonard ohen (tłumaczenie: Maciej Zembaty) Kochałem ię dziś rano, ust naszych ciepła słodycz e jak senna złota burza, nade mną Twoje włosy Przed nami na tym świecie też inni się kochali i w mieście albo w lesie, też tak się uśmiechali e A teraz trzeba zacząć rozłączać się powoli D Twe oczy posmutniały, maleńka nie wolno się żegnać w ten sposób D Na pewno ię nie zdradzę, odprowadź mnie do rogu ja wiem że nasze kroki skrzyżują się ze sobą Twa miłość pójdzie ze mną, a moja tu zostanie Będziemy się zamieniać jak brzeg i morskie fale zy miłość to kajdany, nie mówmy lepiej o tym Twe oczy posmutniały, maleńka nie wolno się żegnać w ten sposób Kochałem ię dziś rano, ust naszych ciepła słodycz jak senna złota burza, nade mną Twoje włosy Przed nami na tym świecie też inni się kochali i w mieście albo w lesie, też tak się uśmiechali zy miłość to kajdany, nie mówmy lepiej o tym Twe oczy posmutniały, maleńka nie wolno się żegnać w ten sposób

54 54 Kołysanka rolnika Noc już idzie nad wioskę, światłość ciemnością zamyka do snu się kładzie obejście przodującego rolnika Kury poszły na grzędę, jutro wstaną jak ludzie kogut gdzieś się łajdaczy, nie można go będzie dobudzić Krowy śpijcie spokojnie po wieczornym udoju, połóżcie puste wymiona na ciepłym swojskim gnoju Byku wybycz się dobrze, byku ufamy tobie od iebie przecież zależy czy wzrośnie bydła pogłowie Osiołek zasnąć nie może, ma przy żłobie dylemat że kiedy zostanie osłem, nie będzie miał już w czym wybierać Świnie już światło zgasiły, zamknęły od chlewa drzwi jeszcze czasem przez okno pokażą swój świński ryj Śpij spokojnie Ursusie, śpij spokojnie bizonie niech ci się przyśni w nocy szybka obsługa w POM'ie Śpią już sierpy i kosy, na dziś skończona robota jutro znów będą kosić kłosy na wagę złota I tylko cep w kącie płacze klnie na mechanizację bezużyteczne dziś cepy - tworzą cywilizację I jeszcze smuga światła wypadła z otwartych drzwi gospodarz wyszedł z domu by zrobić wieczorne sik

55 55 Śmiech P. introwski K. M. Sieniawski F Bardzo śmiesznie jest umierać, kiedy żyć byś chciał F d E a nosić miano Oliviera, kiedy jesteś Braun Jak zabawnie chcieć i nie móc, lub nie chcieć i móc dziś Romulus jutro Remus - jutro trup, dziś wódz hciałbyś lecieć za widnokrąg - miasto i się śni zemu żyć chcesz Pinokio, w korowodzie złych dni Bardzo śmiesznie wstawać rano, kiedy spać byś chciał i z twarzyczką roześmiana wychodzić na raut Jak zabawnie myśleć o czymś, kiedy braknie słów prosto z pełni w sen wyskoczyć, w roześmiany nów hciałbyś słońce, musisz moknąć - myśląc - w to mi graj Nie umieraj Pinokio - jeszcze jedną noc trwaj

56 56 Mury Lach rande J. Kaczmarski a E a E On natchniony i młody był ich nie policzył by nikt a E a E a on im dodawał pieśnią sił śpiewał że blisko już świt Świec tysiące palili mu znad głów podnosił się dym śpiewał że czas by runął mur oni śpiewali wraz z nim E a Wyrwij murom zęby krat E a zerwij kajdany, połam bat d a a mury runą, runą, runą, E a i pogrzebią stary świat Wkrótce na pamięć znali pieśń i sama melodia bez słów niosła ze sobą starą treść dreszcze na wskroś serc i głów Śpiewali więc klaskali w rytm jak wystrzał poklask i brzmiał i ciążył łańcuch zwlekał świt a on wciąż śpiewał i grał Aż zobaczyli ilu ich poczuli siłę i czas i z pieśnią że już blisko świt szli ulicami miast Zwalali pomniki i rwali bruk ten z nami, ten przeciw nam kto sam - ten nasz najgorszy wróg a śpiewak także był sam Patrzył na równy tłumów marsz milczał wsłuchany w kroków huk a mury rosły, rosły, rosły łańcuch kołysał się u nóg

57 57 J. inter F Myślę sobie leżąc w śpiworze, F co też na górze dziać się dziś może czy wieją wiatry, czy gonią mgły, czy deszcz leje, czy słońce lśni Śpiworowiec Bo ja lubię leżeć w puchowym śpiworze i żaden chłód mnie stąd wygnać nie może hcecie to idźcie w te góry, w te chmury, wsadźcie na głowy deszczowe kaptury Ale nie ważcie się budzić mnie, kiedy leże sobie w śpiworze i śnię Śnię sobie jakby to dobrze było gdyby co dzień w górach słońce świeciło a mnie na życzenie o każdej porze dwóch murzynów po górach nosiło w śpiworze Leżę sobie w meloniku i w muszce na pachnącej siankiem mięciutkiej poduszce bo ja jestem elegancki nawet w śpiworze czym niestety nie każdy pochwalić się może Leżę sobie i liczę dwie pchły które dziś do śpiwora wskoczyły mi Bo ja bardzo lubię leżeć w śpiworze i żadna pchła mnie stąd wygryźć nie może

58 S. Krajewski A. Osiecka Nie lada głupstwa się mówi we śnie nie lada czyny się czyni po winie 58 Nie lada głupstwa A czy to pięknie, czy też nie, to każdy chłopiec wiedzieć powinien F o leli lo, o leli la, a czy nam coś to wiedza da yrkową sztuczką kończysz grę lecz trudno życie przetańczyć na linie A bywa tak, że gdy bardzo się chce to nikt nie kocha nas w czarnej godzinie zy warto wiośnie mówić nie i mrozić chłodem co samo przeminie zy warto serce zamieniać we łzę dla wszystkich ludzi nie starczy wszak wina A czy to pięknie, czy też nie, wiedzieć powinna każda dziewczyna o leli lo, o leli la, a czy nam coś to wiedza da

59 59 Dziad Kaczorowski Jacek Kleyff o tam widać w perspektywie - góra łachów i się rusza to Jaś Kaczorowski wstaje, szukać szczęścia w starych puszkach By się nie przejmować życiem podśpiewuje pieśń radosną Sam dokładnie nie pamięta, czy kaszubską, czy krakowską W szary ranek rusza w miasto, drzwi śmietnika już zamyka wczoraj z walizeczkami gwiazdor, dzisiaj z worem jak słoikarz Towarzyszka jego życia, zeszła całkiem już na marne twarz od wódki fioletowa, garb na plecach, oczy sarnie hce zanucić coś do marszu lecz zapomniał jak piosneczka szła i chyba nigdy nie wie, czy to marsz, czy "Szła dzieweczka" Społeczeństwo obok biegnie, a dziad siedzi czyta neon każdy chętnie się pociesza, że ten dziad to jeszcze nie on Wiec dlatego Kaczorowski chce odwiedzić urząd miejski by zatwierdzić nowy etat - wolny dziad obywatelski Ja tu niżej podpisany, w myśl pożytku ze mnie w mieście w nawiązaniu do tobołów, dawać mi tu cztery dwieście A tymczasem w barze POSTIW gra węgierski Locomotiv dziad zanuci, z resztek podje, przecież świetnie zna melodię Tak to śni nasz pierwszy skrzypek, lęka się że dziadem będzie chciałby mary złe odgonić i występować jak najprędzej Nagle budzi go dyrygent - To galówka Kaczor nie śpij Teatr Wielki - przedstawienie - a on zrywa się do pieśni:

60 60 Ballada o Janku Wiśniewskim Krzysztof Dowgiałło, Mieczysław holewa a E a E a hłopcy z rabówka, chłopcy z hyloni, dzisiaj milicja użyła broni E a dzielnieśmy stali i celnie rzucali - Janek Wiśniewski padł Na drzwiach ponieśli o Świętojańską, na przeciw glinom, na przeciw tankom chłopcy stoczniowcy - pomścijcie druha - Janek Wiśniewski padł Huczą petardy ścielą się gazy, na robotników sypią się razy padają dzieci, starcy, kobiety - Janek Wiśniewski padł Jeden zraniony, drugi zabity, krwi się zachciało słupskim bandytom to partia strzela do robotników - Janek Wiśniewski padł Krwawy Kociołek to kat Trójmiasta, przez niego płaczą dzieci, niewiasty poczekaj draniu, my cię dostaniem - Janek Wiśniewski padł Stoczniowcy dyni, stoczniowcy dańska idźcie do domów skończona walka świat się dowiedział, nic nie powiedział - Janek Wiśniewski padł Nie płaczcie matki, to nie na darmo, nad stocznią sztandar z czarną kokardą za chleb, za wolność, za nową Polskę - Janek Wiśniewski padł

61 61 Kiedym stawił się u nieba wrót Małgorzata Bratek 7 Kiedym stawił się u nieba wrót, F 7 przed Najwyższym się stawić kazali F F Pan zapytał ię - jakeś swe życie wiódł - Jak to jak - budowałem socjalizm Na to rzecze Pan - cóż w tym za treść synu jaśniej mów, drżę z ciekawości budowałem świat jak głosi wieść dobrobytu i sprawiedliwości Miałeś szczęście więc - powiada Pan żeś poznał go, żeś życia w nim zaznał bo ja taki świat bez nędzy i zła próbowałem sam stworzyć od lat Nie udało się ty zatem mów cóżeś zdziałał w tym świecie - jak w niebie ileż pięknych to uczynków i słów wzbogaciło twe życie i ciebie Lepszy znałeś świat - na pewno więc żyłeś mądrzej wśród szczęśliwszych ludzi życiem godnym, prawdziwym, co sens bierze z wiary że nie próżno się trudzić To wspaniałe tak, tak, tak przeżyć swe dni Pan raduje się, więc przerywasz od razu Budowaliśmy socjalizm i Na nic więcej nie było już czasu!

62 62 Bajeczki babci Pimpusiowej A. rotowski A. Waligórski (45 zwrotek ) F D Zbudował wilk elektrownię, lecz by prąd uzyskać spalał w niej cały węgiel, z kopalni od liska. 7 F F Kopalnia z elektrowni cały prąd zżerała, stąd brak światła i węgla - ale system działa. Latał sobie z radarem pewien gacek młody i po drodze omijał przeróżne przeszkody. Lecz właśnie gdy się cieszył że je tak omija, wpadłszy na jedną z przeszkód rozbił sobie ryja Kiedyś pijany zając włóczył się po rżysku, a spotkawszy niedźwiedzia naprał go po pysku. Niedźwiedź wpadłszy do domu krzyknął: Leokadio, coś się chyba zmieniło - włącz no szybko radio. Kiedyś olbrzymi niedźwiedź kucnąwszy na łące, w dość niewybredny sposób podarł się zającem. Zając się potem żonie chwalił przy obiedzie: wiesz stara nawiązałem współpracę z niedźwiedziem. homik zbierając zboże do swej norki ganiał, a obok dobry niedźwiedź chomika osłaniał. Potem zżarł mu te plony, wytarł łapą mordę, wydupczył biedne zwierzę i przypiął mu order. Dwie myszy były kiedyś dumne niesłychanie, że je kocur zaprosił do siebie na śniadanie. Jakoż było śniadanie, kocur dwakroć mlasnął, potem ziewnął, pierdnął i z powrotem zasnął. Dziobał raz wróbel glistę - glista przerażona, a on ją zaczął dziobać - dziobem od ogona. Dziobie ją, dziobie, dziobie, podziobał ją trocha, a wtem glista powiada - Stary, mów mi Zocha! Dmuchał żabę chuligan, raz kawał świntucha, dmucha ją, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha, dmucha. Wtem bęc - z żaby królewna piękna się wyłania, a ten skurwysyn wcale, nie przerwał dmuchania. Zapylała raz pszczółka pewnego badyla, wtem czuje że od tyłu też ją ktoś zapyla. Patrzy się, a to truteń, niejaki Zenobii. Morał: Rób dobrze innym - tobie też ktoś zrobi. Udzielał raz wywiadu kotek że jest zdrowy, wtem uszka mu odpadły, oczki wyszli z głowy. Pękł mu brzuch, ogon, płuca i głosowa struna, wreszcie zdębiał, ocipiał, zesrał się i umarł. Spotyka raz tchórz tchórza idąc po podwórzu, i woła - ty nie w pracy, mój ty drogi tchórzu. Wziąłem pracę do domu - dyrektor się zgodził, co rzekłszy, wszedł do środka i tam się zesmrodził. Wraca zając po balu, w dość nietrzeźwym stanie, patrzy, a zajęczyca z niedźwiedziem na sianie. Skoczył zając, lecz zaraz z wściekłości ochłonął, - niestety- rzekł, niedźwiedzie u nas pod ochroną. Złapał niedźwiedź świstaka idąc raz pod górkę, a pragnąc na nim świstać, chciał mu dmuchać w dziurkę. Świstak - chodu, lecz zanim schował się do chaty pisnął - mógłbyś przynajmniej chamie przynieść kwiaty. Płakał niedźwiedź przed lisem, pijąc wraz z nim wódę, - Ty wiesz, mam czworo dzieci, ale wszystkie rude. Ha - krzyknął lis obłudnie, ukrywszy twarz w dłoniach, mój syn także jest rudy - ktoś nas robi w konia. Wyjrzała glista z dziury i wesoło gwizda, Wtem patrzy - z drugiej dziury sterczy druga glista. Dalejże ją uwodzić, a ta rzecze srogo: Odwalżesz się kretynko, ja jestem twój ogon.

Magiczne słowa. o! o! wszystko to co mam C a D F tylko tobie dam wszystko to co mam

Magiczne słowa. o! o! wszystko to co mam C a D F tylko tobie dam wszystko to co mam Magiczne słowa C tylko tobie ccę powiedzieć to / / C / a / C a / / C / a / to co czuję dziś kiedy przycodzi noc / e / C / a / / e / C / a / tylko tobie C a / / C / a / tylko tobie dam białą róże i wszystko

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

Ziemia. Modlitwa Żeglarza

Ziemia. Modlitwa Żeglarza Ziemia Ziemia, którą mi dajesz, nie jest fikcją ani bajką, Wolność którą mam w Sobie Jest Prawdziwa. Wszystkie góry na drodze muszą, muszą ustąpić, Bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie. Ref: Będę

Bardziej szczegółowo

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 NA SKRAJU NOCY Moje obrazy Na skraju nocy widziane oczyma dziecka Na skraju nocy życie wygląda inaczej Na moich obrazach...w nocy Życie w oczach

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Przez wiele lat szłam bezdrożami Nie znając lepszych w życiu dróg Widziałam smutne serca I płynące strugi łez Przyszedłeś Ty i wyschły wszystkie łzy

Przez wiele lat szłam bezdrożami Nie znając lepszych w życiu dróg Widziałam smutne serca I płynące strugi łez Przyszedłeś Ty i wyschły wszystkie łzy 1. Szczęśliwa droga Szczęśliwa droga ta, którą kroczę tak Nic na to nie poradzę, że śpiewam szczęścia nową pieśń Twój syn przyjdzie w chwale, ja wierzę, że niedługo A Twa szczęśliwa droga zaprowadzi mnie

Bardziej szczegółowo

1. Mój Pan 1. Mój Pan, mój Bóg Mój jedyny życia król. Mój Zbawca, mój Jezus Mój jedyny życia dar.

1. Mój Pan 1. Mój Pan, mój Bóg Mój jedyny życia król. Mój Zbawca, mój Jezus Mój jedyny życia dar. 1. Mój Pan 1. Mój Pan, mój Bóg Mój jedyny życia król. Mój Zbawca, mój Jezus Mój jedyny życia dar. Ref. Oddajmy pokłon Mu, bo wielki jest Pan Oddajmy pokłon Mu, bo życie nam dał Oddajmy pokłon Mu, u Niego

Bardziej szczegółowo

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą DZIEŃ BEZ CIEBIE Dzień bez Ciebie Dzień bez Ciebie jakoś tak szary to brak mej części i mało widzę co istnieje najpiękniej gdy nie błyszczą Twe słowa tylko przy Tobie nie wiem czy się martwić to myśli

Bardziej szczegółowo

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać!

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłosne Wierszyki Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłość jedyna jest Miłość nie zna końca Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca

Bardziej szczegółowo

Świat naszym domem. Mała Jadwinia nr 29

Świat naszym domem. Mała Jadwinia nr 29 o mała p Mała Jadwinia nr 29 Świat naszym domem Cieszę się, Boże, z serca całego, żeś dał świat piękny dla dziecka Twego. Nie będę śmiecić, mój dobry Panie, Niech ten świat zawsze pięknym zostanie. Opracowała

Bardziej szczegółowo

TO BYŁA BARDZO DŁUGA NOC

TO BYŁA BARDZO DŁUGA NOC BIG DAY Teksty do utworów z albumu: TO BYŁA BARDZO DŁUGA NOC Wszelkie prawa zastrzeżone ZAIKS/BIEM 1998/1999 www.bigday.pl Jasnowidz (sł.: M. Ciurapiński) A kiedy płatki powiek skryją oczy Nie zawsze Mleczna

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. ALLELUJA 1. Niech zabrzmi Panu chwała w niebiosach, na wysokościach niech cześć oddadzą. Wielbijcie Pana Jego Zastępy, Wielbijcie Pana Duchy niebieskie. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja,

Bardziej szczegółowo

Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom.

Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom. W rodzinie wszystko się mieści Miłość i przyjaźń zawiera Rodzina wszystko oddaje Jak przyjaźń drzwi otwiera. Ten zbiór dedykujemy rodzinie i przyjaciołom. 1 Opracowanie: Anna Polachowska Korekta: Anna

Bardziej szczegółowo

SPRAWOZDANIE Z AKCJI KOCHASZ DZIECI, NIE PAL ŚMIECI"

SPRAWOZDANIE Z AKCJI KOCHASZ DZIECI, NIE PAL ŚMIECI SPRAWOZDANIE Z AKCJI KOCHASZ DZIECI, NIE PAL ŚMIECI" Dnia 3.12.201 Or. w Samorządowym Publicznym Przedszkolu Leśne Skrzaty" w Poraju odbyło się spotkanie w ramach akcji Kochasz dzieci, nie pa! śmieci".

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!!

INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!! Literka.pl INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!! Data dodania: 2004-03-16 13:30:00 Dzień Mamy i Taty Montaż słowno-muzyczny dla klasy III Konferansjer: Witam serdecznie wszystkich rodziców przybyłych na

Bardziej szczegółowo

Śpiewnik. Teksty autorstwa Adriana Nafalskiego. Zapraszamy na stronę zespołu

Śpiewnik. Teksty autorstwa Adriana Nafalskiego. Zapraszamy na stronę zespołu Śpiewnik Teksty autorstwa Adriana Nafalskiego Zapraszamy na stronę zespołu www.thekingsoftime.manifo.com Cisza 1 Zamknięty w ciszy szukam słów By opisać czas który trawa Który trawa, który trawa. Dlaczego

Bardziej szczegółowo

Piosenki przedszkolne

Piosenki przedszkolne Piosenki przedszkolne Kolorowe listki 1.Kolorowe listki z drzewa spaść nie chciały. Kolorowe listki na wietrze szumiały. Ref. Szu, szu, szu, szumiały wesoło. Szu, szu, szu, wirowały w koło. 2.Kolorowe

Bardziej szczegółowo

BIG DAY. Teksty do utworów z albumu: www.bigday.pl

BIG DAY. Teksty do utworów z albumu: www.bigday.pl BIG DAY Teksty do utworów z albumu: 6 Wszelkie prawa zastrzeżone ZAIKS/BIEM 2002/2003 www.bigday.pl Jedyna taka noc Taka noc jest tylko raz Właśnie dzisiaj obok nas Możesz być tą jedną z gwiazd Możesz

Bardziej szczegółowo

TWÓRCZOŚĆ POETYCKA UCZNIÓW GIMNAZJUM NR 3

TWÓRCZOŚĆ POETYCKA UCZNIÓW GIMNAZJUM NR 3 TWÓRCZOŚĆ POETYCKA UCZNIÓW GIMNAZJUM NR 3 Wybór wierszy Wiktorii Molendy Żyjmy chwilą" Żyjmy chwilą, i łapmy momenty. Ludzie się mylą, Myśląc, że wiedzą, jacy jesteśmy. Kolekcjonujmy łzy, Ale tylko szczęścia,

Bardziej szczegółowo

Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie

Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie Teksty narratora i słowa piosenek Ewy Knap Choreografia Małgorzata Piotrowicz W widowisku wykorzystano muzykę zespołu ABBA Samorządowe Przedszkole

Bardziej szczegółowo

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV Wolontariat Wolontariat ważna sprawa, nawet super to zabawa. Nabierz w koszyk groszy parę, będziesz miał ich całą chmarę. Z serca swego daj znienacka, będzie wnet Szlachetna Paczka. Komuś w trudzie dopomoże,

Bardziej szczegółowo

Marcin Ufnalski. Wiersz o Janie Pawle II. Laura Romanowska

Marcin Ufnalski. Wiersz o Janie Pawle II. Laura Romanowska Ojcze Janie Pawle, kiedy byłeś wśród nas, my, dzieci, i dorośli - bardzo kochaliśmy Cię. A kiedy Cię zabrakło, nie smucimy się, bo wiemy, że gdzieś z nieba patrzysz na nas i uśmiechasz się. Wielka radość

Bardziej szczegółowo

Maryjo, Królowo Polski, /x2 Jestem przy Tobie, pamiętam, /x2 Czuwam.

Maryjo, Królowo Polski, /x2 Jestem przy Tobie, pamiętam, /x2 Czuwam. APEL JASNOGÓRSKI Wersja tradycyjna Maryjo, Królowo Polski, /x2 Jestem przy Tobie, pamiętam, /x2 Czuwam. Wersja młodzieżowa Maryjo, Królowo Polski, /x2 E H7 E Jestem przy Tobie, A Pamiętam o Tobie E I czuwam

Bardziej szczegółowo

BALLADA O PASTERZACH. Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo. Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu. Rozmawiali sennie,

BALLADA O PASTERZACH. Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo. Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu. Rozmawiali sennie, BALLADA O PASTERZACH Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu Rozmawiali sennie, Marek wytargował, Że pierwszy się zdrzemnie, 1 / 17 Jest bardzo

Bardziej szczegółowo

SCENARIUSZ Z UROCZYSTOŚCI Z OKAZJI DNIA MATKI I OJCA

SCENARIUSZ Z UROCZYSTOŚCI Z OKAZJI DNIA MATKI I OJCA SCENARIUSZ Z UROCZYSTOŚCI Z OKAZJI DNIA MATKI I OJCA Temat: Uroczystość z okazji Dnia Matki i Ojca PROGRAM UROCZYSTOŚCI: 1. Wiersz Powitanie Dziś piękny dzień Kochani - to wasze święto kochani więc Was

Bardziej szczegółowo

Ulubione zabawki. "Pluszowy miś" Ola Szulejko. "Mój misiaczek" Karolina Parzybut. "Mój misiaczek" Karolina Parzybut

Ulubione zabawki. Pluszowy miś Ola Szulejko. Mój misiaczek Karolina Parzybut. Mój misiaczek Karolina Parzybut Ulubione zabawki "Pluszowy miś" Ola Szulejko Miś, miś, piękny miś, z którym każdy śpi dziś. Już zgadliście? Bo ja tak! To wasz wspaniały pluszak. Wasza mama i wasz tata, też z nim kiedyś spali. A wiecie,

Bardziej szczegółowo

W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom.

W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom. W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom. Mogą to być koty: Gdyby również zaszła taka potrzeba zaopiekowalibyśmy się

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku.

Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku. Nowy rok Nowy Rok Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku. Huczą petardy i gra muzyka, Stary rok mija, za las umyka, Cóż w tym dziwnego,

Bardziej szczegółowo

Wiersz Miś. Miś różowy, miś pluszowy, zbuntował się dziś, chce iść także do przedszkola, tak jak chodzi Krzyś. Wziął Krzyś misia w obie ręce

Wiersz Miś. Miś różowy, miś pluszowy, zbuntował się dziś, chce iść także do przedszkola, tak jak chodzi Krzyś. Wziął Krzyś misia w obie ręce Wiersz Miś Miś różowy, miś pluszowy, zbuntował się dziś, chce iść także do przedszkola, tak jak chodzi Krzyś Wziął Krzyś misia w obie ręce - Po co pójdziesz tam? -Będę bawił się wesoło 1 / 16 i nie będę

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

Teksty piosenek z płyty: MUZOLAKI MUZYKALNE DZIECIAKI

Teksty piosenek z płyty: MUZOLAKI MUZYKALNE DZIECIAKI Teksty piosenek z płyty: MUZOLAKI MUZYKALNE DZIECIAKI Zapraszamy na stronę www.muzolaki.pl Zobacz inne nasze produkcje pod adresem: www.okrzykradosci.pl 1) Muzolaki (sł. Agnieszka Kopacz; muz. Agnieszka

Bardziej szczegółowo

Październik. TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa

Październik. TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa Październik TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa Projekt sytuacji edukacyjnych (oprac. mgr Sylwia Kustosz, Edukator Froebel.pl) Przebieg spotkania w Porannym kole: PONIEDZIAŁEK:

Bardziej szczegółowo

Stenogram Nr 10 VN :22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA

Stenogram Nr 10 VN :22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA Stenogram Nr 10 VN780040 6:22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA Sylwia: Mamo chodź (Sylwia pozostawiona sama w kuchni na wysokim foteliku na około 20 minut) Mama: Zjesz Sylwia, to przyjdę. Sylwia: Teraz przyjdź.

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Pobrano ze strony http://www.przedszkole15.com.pl/ INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Jest to bajka, która pomoże dzieciom zrozumieć, jak należy dbać o przyrodę i zachować się w lesie.

Bardziej szczegółowo

Katalog wzorów statuetek Statuetki z akrylu lub sklejki.

Katalog wzorów statuetek Statuetki z akrylu lub sklejki. Załącznik - Statuetki Katalog wzorów statuetek Statuetki z akrylu lub sklejki. Wykonujemy na indywidualne zamówienie z zawartych w katalogu wzorów. Zmiana tekstu w cenie statuetki. Opcje statuetek do wyboru:

Bardziej szczegółowo

- ETAP I - TEMAT POJAWIŁ SIĘ PO WYSŁUCHANIU TEJ BAJKI:

- ETAP I - TEMAT POJAWIŁ SIĘ PO WYSŁUCHANIU TEJ BAJKI: PROJEKT: TEMAT POJAWIŁ SIĘ PO WYSŁUCHANIU TEJ BAJKI: Malutkiemu śni się potwór. Nie może przed nim uciec, bo jego nogi są bardzo ciężkie. - Już wiem zawołała i pobiegła na stryszek. - ETAP I - Po chwili

Bardziej szczegółowo

MAŁY, ALE WAŻNY. Gdy ciemno, szaro i ponuro, Gdy wiatr przygania burym chmurom, Kierowca stara się i trudzi, Aby Cię dostrzec w tłumie ludzi.

MAŁY, ALE WAŻNY. Gdy ciemno, szaro i ponuro, Gdy wiatr przygania burym chmurom, Kierowca stara się i trudzi, Aby Cię dostrzec w tłumie ludzi. MAŁY, ALE WAŻNY Gdy ciemno, szaro i ponuro, Gdy wiatr przygania burym chmurom, Kierowca stara się i trudzi, Aby Cię dostrzec w tłumie ludzi. Gdy odblask wisi na Twym plecaku, Tornistrze, swetrze, a nawet

Bardziej szczegółowo

Kolędy Zygmunta Re kosza

Kolędy Zygmunta Re kosza Muzyka: Janusz Tylman Luli, Synku, luli W dalekim Betlejem Gdzieś w zamorskim świecie W ubogiej stajence Matka rodzi dziecię. Chłodno mu i głodno Niebo skrzy gwiazdami To przecież Zbawiciel I król nad

Bardziej szczegółowo

Czerwony Kapturek inaczej

Czerwony Kapturek inaczej Czerwony Kapturek inaczej Grzegorz Korbański Na skraju lasu, koło wodospadów i kwiecistych ogrodów znajdował się mały, ale bardzo piękny domek. Domek był może i mały ale przyległo do niego wielkie gospodarstwo

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Pultusk24 Walentynkowe wiersze

Pultusk24 Walentynkowe wiersze Walentynka nr 1 To nasze pierwsze Walentynki po ślubie, a ja to święto niesłychanie lubię. W dniu zakochanych 14 lutego Zdarzyć się może coś wyjątkowego. Składam Ci więc Mężu z serca wprost życzenia, by

Bardziej szczegółowo

C A 7 Dm Z tamtej strony Wisły, cyganeczka tonie, G C A 7 Dm G 7 C Gdybym miał łódeczkę, popłynął bym do niej - 2x

C A 7 Dm Z tamtej strony Wisły, cyganeczka tonie, G C A 7 Dm G 7 C Gdybym miał łódeczkę, popłynął bym do niej - 2x Polskie piosenki Cyganeczka... 2 Gdybym miał gitarę... 3 Hej bystra woda... 4 Rozkwitały pąki białych róż... 5 Szalała szalała... 6 Zabrałaś serce moje... 7 1 Cyganeczka C A 7 Dm Z tamtej strony Wisły,

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Życzenia urodzinowe. dla dziewczyny. Życzę Ci jak najwięcej takich chwil, w których z uśmiechem na twarzy mogłabyś powiedzieć: JESTEM SZCZĘŚLIWA!

Życzenia urodzinowe. dla dziewczyny. Życzę Ci jak najwięcej takich chwil, w których z uśmiechem na twarzy mogłabyś powiedzieć: JESTEM SZCZĘŚLIWA! dla dziewczyny Co roku kocham mocniej i pamiętam tak samo. Jedno jest w życiu szczęście, kochać i być kochanym. Z okazji urodzin życzę Ci aby każdy dzień miał kształt Twoich marzeń. Z okazji urodzin życzę

Bardziej szczegółowo

ŚPIEWNIK SCHOLA DZIECIĘCA NIEBIAŃSKIE DZIECI. przy PARAFII POD WEZWANIEM PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO I NMP KRÓLOWEJ POLSKI W SOMONINIE WŁASNOŚĆ:

ŚPIEWNIK SCHOLA DZIECIĘCA NIEBIAŃSKIE DZIECI. przy PARAFII POD WEZWANIEM PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO I NMP KRÓLOWEJ POLSKI W SOMONINIE WŁASNOŚĆ: ŚPIEWNIK SCHOLA DZIECIĘCA NIEBIAŃSKIE DZIECI przy PARAFII POD WEZWANIEM PRZEMIENIENIA PAŃSKIEGO I NMP KRÓLOWEJ POLSKI W SOMONINIE WŁASNOŚĆ: IMIĘ...... NAZWISKO...... KLASA...... 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11

Bardziej szczegółowo

Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę! Pocą się, sapią, stękają srogo, Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą!

Oj, przydałby się ktoś na przyczepkę! Pocą się, sapią, stękają srogo, Ciągną i ciągną, wyciągnąć nie mogą! Rzepka Zasadził dziadek rzepkę w ogrodzie, Chodził te rzepkę oglądać co dzień. Wyrosła rzepka jędrna i krzepka, Schrupać by rzepkę z kawałkiem chlebka! Więc ciągnie rzepkę dziadek niebożę, Ciągnie i ciągnie,

Bardziej szczegółowo

VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO

VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO VIII TO JUŻ WIESZ! ĆWICZENIA GRAMATYCZNE I NIE TYLKO I. Proszę wybrać odpowiednie do rysunku zdanie. 0. On wsiada do autobusu. On wysiada z autobusu. On jedzie autobusem. 1. On wsiada do tramwaju. On

Bardziej szczegółowo

Ref: Zaraz po wakacjach. 3.Różne wydarzenia z życia przedszkolnego, wspomnienia zostaną w sercu u każdego. 4. Inscenizacja,,Wakacjusz c.d.

Ref: Zaraz po wakacjach. 3.Różne wydarzenia z życia przedszkolnego, wspomnienia zostaną w sercu u każdego. 4. Inscenizacja,,Wakacjusz c.d. SCENARIUSZ NA ZAKOŃCZNIE ROKU SZKOLNEGO DLA GRUPY DZIECI 6 LETNICH Pt.: Wakacje już blisko 1. Piosenka,,Pożegnanie (śpiewana z podziałem na role). 1.Wszystkie buzie dzisiaj czyste miny także uroczyste,

Bardziej szczegółowo

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej wyspie, białej jak jego futerko. Pewnego wieczoru miś usiadł na górce i patrzył przed siebie. To, co podziwiał, było niebieskie i pełne gwiazd. Miś nie

Bardziej szczegółowo

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Magdalena Bladocha Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno. Za siedmioma morzami i za siedmioma górami, a może całkiem blisko tuż obok ciebie mieszkała

Bardziej szczegółowo

Małgorzata Moruś Scenariusz teatralno-muzycznej aktywności dzieci 6 -letnich "Częstochowa moje miasto"

Małgorzata Moruś Scenariusz teatralno-muzycznej aktywności dzieci 6 -letnich Częstochowa moje miasto Małgorzata Moruś Scenariusz teatralno-muzycznej aktywności dzieci 6 -letnich "Częstochowa moje miasto" Edukacja Elementarna w Teorii i Praktyce : kwartalnik dla nauczycieli nr 1-2, 98-101 2010 mgr Małgorzata

Bardziej szczegółowo

SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM

SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM Data: 6.12.2010r Grupa: wszystkie grupy wiekowe Cele ogólne Pielęgnowanie zwyczajów mikołajkowych, Stwarzanie okazji do wyrażania pozytywnych uczuć (radości), Prezentowanie własnych

Bardziej szczegółowo

CYTAT NR 1. Musicie być silni miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystko przetrzyma, tą miłością, która nigdy nie zawiedzie.

CYTAT NR 1. Musicie być silni miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystko przetrzyma, tą miłością, która nigdy nie zawiedzie. CYTAT NR 1 Musicie być silni miłością, która wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, wszystko przetrzyma, tą miłością, która nigdy nie zawiedzie." św. Jan Paweł II CYTAT NR 2 Prawdziwa miłość nie wyczerpuje

Bardziej szczegółowo

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy.

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy. 5 6 Tyle nam powiedział Święty Paweł, jaka może być miłość: cierpliwa, wytrwała... Widzimy taką miłość w życiu między ludźmi. Możemy ją opisać, używając słów mniej lub bardziej udanych, ale można się zgubić

Bardziej szczegółowo

MODLITWY. Autorka: Anna Młodawska (Leonette)

MODLITWY. Autorka: Anna Młodawska (Leonette) MODLITWY BLOG MOTYWACYJNY www.leonette.pl Panie, Ty wiesz o najsłodszych mych wspomnieniach, Panie, Ty wiesz o największych mych marzeniach, Panie, Ty wiesz czego dzisiaj tak żałuję, Panie, Ty wiesz czego

Bardziej szczegółowo

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina...

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina... 1 Budzik dzwonił coraz głośniej i głośniej, a słońce jakby za wszelką cenę chciało się wedrzeć do mojego pokoju. Niedali mi spać już dłużej;wstałam. Wtedy właśnie uswiadomiłam sobie, że jest dzień 11 listopada

Bardziej szczegółowo

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze.

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze. Przedmowa Kiedy byłem mały, nawet nie wiedziałem, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Jak się o tym dowiedziałem? Ludzie powiedzieli mi, że jestem inny niż wszyscy i że to jest problem. To była prawda.

Bardziej szczegółowo

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE-

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- WCZEŚNIEJSZA GWIAZDKA KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- ZAPEWNE TAKŻE, WIĘC SPOTKAJMY SIĘ

Bardziej szczegółowo

BIG DAY KALEJDOSKOP. Teksty do utworów z albumu: Wszelkie prawa zastrzeżone ZAIKS/BIEM 1994/1995

BIG DAY KALEJDOSKOP. Teksty do utworów z albumu:  Wszelkie prawa zastrzeżone ZAIKS/BIEM 1994/1995 BIG DAY Teksty do utworów z albumu: KALEJDOSKOP Wszelkie prawa zastrzeżone ZAIKS/BIEM 1994/1995 Gdy kiedyś znów zawołam cię - ZAIKS/BIEM 1967 www.bigday.pl Tam Zatopieni w dżwiękach Odpłyną Zagubieni w

Bardziej szczegółowo

piotr semla DOWÓD ŻYCIA

piotr semla DOWÓD ŻYCIA 1 piotr semla DOWÓD ŻYCIA 2 PIOTR SEMLA DOWÓD ŻYCIA Copyright by Piotr Semla Projekt okładki oraz ilustracje: Piotr Semla (Materiały pobrane z www.pixabay.com na podstawie licencji CC0) ISBN e-book 978-83-7859-248-8

Bardziej szczegółowo

Avril Asgard Zapisane marzeniami

Avril Asgard Zapisane marzeniami Avril Asgard Zapisane marzeniami Avril Asgard Zapisane marzeniami 1 Tytuł Zapisane marzeniami Autor Avril Asgard Projekt okładki, zdjęcie do okładki, szata graficzna Avril Asgard Zdjęcia Silbe Gold&ArcSoftPrintCreations

Bardziej szczegółowo

Nr 1. Małżeństwo to piękno. bycia we dwoje. Małżeństwo to poszukiwanie. drogi do celu. Małżeństwo to skarb. którym jest Wasza miłość.

Nr 1. Małżeństwo to piękno. bycia we dwoje. Małżeństwo to poszukiwanie. drogi do celu. Małżeństwo to skarb. którym jest Wasza miłość. Nr 1 Małżeństwo to piękno bycia we dwoje. Małżeństwo to poszukiwanie drogi do celu. Małżeństwo to skarb którym jest Wasza miłość. Małżeństwo to Wy na zawsze razem. Z najlepszymi życzeniami w dniu Ślubu

Bardziej szczegółowo

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM Nierówna walka Tego dnia Ogrodnik

Bardziej szczegółowo

Piosenki z miesiąca Grudzień grupa maluchy

Piosenki z miesiąca Grudzień grupa maluchy Piosenki z miesiąca Grudzień grupa maluchy 1. Piosenka o św. Mikołaju 7 reniferów Saneczkami, saneczkami, Lata w górę, w dół, I szybuję pod chmurami, Dzieląc je na pół. Bo mam odważnych siedem reniferów,

Bardziej szczegółowo

Maria Jolanta Piasecka MGNIENIA

Maria Jolanta Piasecka MGNIENIA Maria Jolanta Piasecka MGNIENIA obrazu mgnienie słowa otwarte litery spirala nasion mgnienie MGNIENIEmostśnieggradbóbźdźbłanasionamotylmotylliściejezioro czascieńniebokrukwiatrkotskórawydechjesionrosawinogronapomi

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 51 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany!

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany! Gudbrand ze Wzgórza Był raz człowiek, który nazywał się Gudbrand; miał on gospodarkę położoną na wzgórzu, dlatego nazywano go Gudbrandem ze Wzgórza. Z żoną żyli dobrze, zgadzali się do tego stopnia, że

Bardziej szczegółowo

1. Dzięki za to co mam Ref.

1. Dzięki za to co mam Ref. 1. Dzięki za to co mam 1. Gdybym tak chciał dziękować Ci w dalekich chmurach Panie Za jakiś dar niezwykły może i bym kłopot miał Możliwe, że darować mi więcej nie byłeś w stanie Mnie jednak to, co dałeś

Bardziej szczegółowo

MARZEC 2017 III INNE NUTKI

MARZEC 2017 III INNE NUTKI MARZEC 2017 GRUPA TYDZEŃ OPS Środki transportu (Moje auto i mój rower; To, co lata: samolot, helikopter, balon; To, co pływa: łódź, statek; To, co jeździ: ciężarówka, pociąg, traktor; Na ratunek: wóz strażacki,

Bardziej szczegółowo

trzaskali zeń pieniędzy, ile chcieli, żyli w radości aż po ich koniec.

trzaskali zeń pieniędzy, ile chcieli, żyli w radości aż po ich koniec. Nie chciało mi się dzisiaj poszczęścić, odpowiedział, ale dopadłem trzech żołnierzy. Oni są pewni. - Tak, trzech żołnierzy, odpowiedziała, Musi coś w tym być, że nie mogą ci uciec. Diabeł rzekł zaś dziko:

Bardziej szczegółowo

1. Modlitwa Zuchowa. 2. Hymn zuchowy

1. Modlitwa Zuchowa. 2. Hymn zuchowy .................................................... Auxilium 1. Modlitwa zuchowa 2. Hymn Zuchowy 3. Czarny Chleb i czarna kawa 4. Wędrują ludzie 5. Zielony Płomień II + 6. Krajka 7. Bieszczadzki Trakt

Bardziej szczegółowo

Zagraj dziecku kołysankę

Zagraj dziecku kołysankę TEKSTY PIOSENEK I WIERSZY GRUPA Jeżyki Zagraj dziecku kołysankę Za kominem świerszczyk spał, całą zimę przespać chciał, obudziła go nowina: Urodziła się Dziecina, kto jej będzie grał? Zagraj Dziecku najpiękniejszą

Bardziej szczegółowo

Cytaty do zaproszeń ślubnych

Cytaty do zaproszeń ślubnych Cytaty do zaproszeń ślubnych Teksty można dowolnie modyfikować lub przesłać swój. 1. Zakochani i świadomi, że ich miłość to nie wiatr, mają zaszczyt zawiadomić, że chcą razem iść przez świat. 2. "Trzy

Bardziej szczegółowo

Więc Ŝegnamy Cię zimo, ale nie na zawsze, bo juŝ za kilka miesięcy. znów spotkamy się razem.

Więc Ŝegnamy Cię zimo, ale nie na zawsze, bo juŝ za kilka miesięcy. znów spotkamy się razem. PoŜegnanie zimy" Ani się spostrzec moŝna, jak ten czas ucieka, jak na niebie, coraz później wieczór się zaczyna. To oznacza, Ŝe zimą trzeba poŝegnać! Więc Ŝegnamy Cię zimo, ale nie na zawsze, bo juŝ za

Bardziej szczegółowo

KODEKSOWI WĘDROWNICZEMU

KODEKSOWI WĘDROWNICZEMU SCENARIUSZ FILMU POŚWIĘCONEGO KODEKSOWI WĘDROWNICZEMU Wyjdź w świat, zobacz, pomyśl pomóż, czyli działaj. AUTOR: ALEKSANDRA KRZYSIEK 1 Wysokie góry, wśród nich wije się wąska ścieżka, górski szlak, nie

Bardziej szczegółowo

Edyta Stańczyk SCENARIUSZ NA AKADEMIĘ Z OKAZJI ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI PRZEZ POLSKĘ 11 LISTOPADA 1918 r.

Edyta Stańczyk SCENARIUSZ NA AKADEMIĘ Z OKAZJI ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI PRZEZ POLSKĘ 11 LISTOPADA 1918 r. Edyta Stańczyk SCENARIUSZ NA AKADEMIĘ Z OKAZJI ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI PRZEZ POLSKĘ 11 LISTOPADA 1918 r. I. Hymn państwowy 1. Jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy Co nam obca przemoc wzięła szablą

Bardziej szczegółowo

1. Wyjątkowy osioł. Raz osiołek skarżył się. Że taki nijaki jest. Czemu nie jest wielki tak jak słoń. Czemu nie jest tak jak lew

1. Wyjątkowy osioł. Raz osiołek skarżył się. Że taki nijaki jest. Czemu nie jest wielki tak jak słoń. Czemu nie jest tak jak lew 1. Wyjątkowy osioł Raz osiołek skarżył się Że taki nijaki jest Czemu nie jest wielki tak jak słoń Czemu nie jest tak jak lew Który nigdy nie bał się Inni mają coś tylko nie on Czemu nie jest tak jak ptak

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Oficjalny Śpiewnik Klubu Astronomicznego Almukantarat. Aneks

Oficjalny Śpiewnik Klubu Astronomicznego Almukantarat. Aneks Oficjalny Śpiewnik Klubu Astronomicznego Almukantarat Aneks 8 sierpnia 2007 Spis treści By tylko iść Po premierze.................... 5 Głupi Gienek SDM........................ 6 Jesienne wino Koczewski

Bardziej szczegółowo

Pod tekstem znajdą się imiona i data. 1. Niechaj wszyscy Goście na zdrowie dziś piją, a Dagmara i Mariusz 100 lat w szczęściu żyją!!!

Pod tekstem znajdą się imiona i data. 1. Niechaj wszyscy Goście na zdrowie dziś piją, a Dagmara i Mariusz 100 lat w szczęściu żyją!!! Pod tekstem znajdą się imiona i data 1. Niechaj wszyscy Goście na zdrowie dziś piją, a 100 lat w szczęściu żyją!!! 2. Toasty wznosicie za pomyślność Młodej Pary Kielich pierwszy: za Młodych szczęście Drugi:

Bardziej szczegółowo

Piosenka Songo. Tak się zaczyna nasz nowy taniec, to właśnie jego rytm, może go tańczyć, kto tylko zechce, możesz go tańczyć ty.

Piosenka Songo. Tak się zaczyna nasz nowy taniec, to właśnie jego rytm, może go tańczyć, kto tylko zechce, możesz go tańczyć ty. Piosenka Songo Tak się zaczyna nasz nowy taniec, to właśnie jego rytm, może go tańczyć, kto tylko zechce, możesz go tańczyć ty. Wystarczy tylko trochę odwagi, wystarczy tylko chcieć, aby zabawić się razem

Bardziej szczegółowo

Joanna Charms. Domek Niespodzianka

Joanna Charms. Domek Niespodzianka Joanna Charms Domek Niespodzianka Pomysł na lato Była sobie panna Lilianna. Tak, w każdym razie, zwracała się do niej ciotka Małgorzata. - Dzień dobry, Panno Lilianno. Czy ma Panna ochotę na rogalika z

Bardziej szczegółowo

Scenariusz montaŝu słowno-muzycznego z okazji Dnia Edukacji Narodowej ( do wykorzystania w nauczaniu zintegrowanym)

Scenariusz montaŝu słowno-muzycznego z okazji Dnia Edukacji Narodowej ( do wykorzystania w nauczaniu zintegrowanym) Opracowała: Wiesława Miśkowiec Szkoła Podstawowa w Dobrej Scenariusz montaŝu słowno-muzycznego z okazji Dnia Edukacji Narodowej ( do wykorzystania w nauczaniu zintegrowanym) Wszyscy uczniowie śpiewają

Bardziej szczegółowo

tradycja, historia, obyczaje kultura Ernest Bryll poeta, pisarz, autor tekstów piosenek, dziennikarz, tłumacz i krytyk filmowy, także dyplomata. Autor licznych tomików poezji, sztuk scenicznych, oratoriów,

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Kinga Wójcik - klasa V Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Rzerzęczycach

Kinga Wójcik - klasa V Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Rzerzęczycach Szkoła Podstawowa (fotografia i poezja) I miejsce Kinga Wójcik - klasa V Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Rzerzęczycach I miejsce Las świątynią dla na wszystkich 1 / 23 Oskar Szymczyk kl.

Bardziej szczegółowo

Wydanie specjalne 10/15

Wydanie specjalne 10/15 Szkoła Podstawowa Nr 37 im. Kazimierza Górskiego Jaworowa 8 15-808, Białystok Wydanie specjalne 10/15 ORGANIZATOR PROJEKTU PARTNER Wiatr jesienią ma robotę w nocy i za dnia. Ciągle strąca liście złote

Bardziej szczegółowo

www.abcprzedszkola.pl

www.abcprzedszkola.pl 1 do artykułu z cyklu Bajkowe Abecadło autorstwa Chanthy E.C. zamieszczonego na www.abcprzedszkola.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Występują: Narrator (przedszkolanka lub rodzic) Brzydkie Kaczątko Mama

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

KONKURS POEZJI DZIECIĘCEJ SZKOŁA PODSTAWOWA NR 2 PRZYMIERZA RODZIN

KONKURS POEZJI DZIECIĘCEJ SZKOŁA PODSTAWOWA NR 2 PRZYMIERZA RODZIN TERTIO 01 PIORUNOCHRON Piorunochron miał ochotę Zrzucić sobie z samolotu: 2 żyrafy i dwa słonie, 2 niedźwiedzie w telefonie. No i nagle jak po diable wszystko znikło nagle! TERTIO 02 LATARKA Gdy smutno

Bardziej szczegółowo

Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego

Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego Wersja robocza 1999 Diakonia Muzyczna Ruchu Światło Życie Archidiecezji Warszawskiej i Diecezji Warszawsko Praskiej Objaśnienia: Pd: Piosenka

Bardziej szczegółowo

Wierszyki na wódkę. Tekst moŝe być dowolnie modyfikowany. W przypadku tekstu własnego prosimy o wpisanie w formularzu zamówienia własny.

Wierszyki na wódkę. Tekst moŝe być dowolnie modyfikowany. W przypadku tekstu własnego prosimy o wpisanie w formularzu zamówienia własny. Wierszyki na wódkę Tekst moŝe być dowolnie modyfikowany. W przypadku tekstu własnego prosimy o wpisanie w formularzu zamówienia własny. 1. Niechaj wszyscy Goście na zdrowie dziś piją, a 100 lat w szczęściu

Bardziej szczegółowo

Kacper Zakrzewski, kl. VIa

Kacper Zakrzewski, kl. VIa Ulewa Deszcz zaczął oblewać ulicę, niczym woda rozlana po podłodze. Matki chowały dzieci pod parasole. Z chwili na chwilę deszcz stawał się coraz większy, po czym śpiew ptaka powitał wychodzące zza chmur

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Opowiedziałem wam już wiele o mnie i nie tylko. Zaczynam opowiadać. A było to tak...

Opowiedziałem wam już wiele o mnie i nie tylko. Zaczynam opowiadać. A było to tak... Wielka przygoda Rozdział 1 To dopiero początek Moja historia zaczęła się bardzo dawno temu, gdy wszystko było inne. Domy były inne zwierzęta i ludzie też. Ja osobiście byłem inny niż wszyscy. Ciągle bujałem

Bardziej szczegółowo