Tajemnice metra czyli:

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Tajemnice metra czyli:"

Transkrypt

1 wrzesień 2014 (1) Tajemnice metra czyli: zaskakujące fakty o systemie transportu, którego używasz na co dzień Dookoła świata: Dubaj od wioski rybackiej do miasta przyszłości Dla maturzysty: Autostrada Maturalna: Czy istnieją kursy inne niż wszystkie? Kalejdoskop: Paryż w Warszawie - francuskie kawiarnie w naszej stolicy + dodatek: powstanie warszawskie

2 Słowo OD REDAKCJI Czy pięciotysięczna tradycja przetrwa XXI wiek? Historia gazety rozpoczęła się już lat przed naszą erą. Od tego czasu przechodzi nieustanne wzloty i upadki, w przeszłości często powodowane ograniczeniami technicznymi i szerokim analfabetyzmem wśród potencjalnych czytelników. Wydawać by się mogło, że skoro prasa przetrwała okres glinianych tabliczek i papirusu nic już nie może zatrzymać jej rozwoju. Obecnie obserwujemy jednak zupełnie inną tendencję. Okazało się, że w dobie tabletów, smartfonów i wszelkich przenośnych czytników tradycyjna gazeta nie jest już tak atrakcyjna. W dzisiejszych czasach niemal wszystkie dzienniki i czasopisma dostępne są w Internecie, a wiele z nich zupełnie rezygnuje z papierowego wydania. Jednym z takich przykładów jest brytyjski Lloyd s List, który po 280 latach przestał ukazywać się w tradycyjnej formie. Inną gazetą, którą przeczytamy już tylko na elektronicznych czytnikach jest amerykańskie wydanie Newsweeka. Dlaczego po tylu latach, tak się dzieje? Odpowiedzialność za te wydarzenie ponosi szybki rozwój technologii oraz czytelnicy, którzy sami przyznają, że chętniej sięgają po prasę internetową. E- wydanie znacznie ogranicza koszty, a skoro ludzie wolą udać się do wirtualnego kiosku, druk po prostu przestaję się opłacać. Jednak, pomimo widocznego spadku zainteresowania prasą drukowaną, redakcja Warszawskiej Gazety Licealnej W ogóle postanowiła podjąć wyzwanie i rozpocząć swoją działalność właśnie od wydania papierowego. Jednocześnie, chcielibyśmy zaprosić Was do odwiedzania naszego portalu internetowego na którym znajdziecie wiele nieopublikowanych artykułów oraz... e-wydanie naszej gazety. Mamy jednak nadzieję, że Wy, nasi czytelnicy pomożecie nam podtrzymać odwieczną kulturę prasy drukowanej i nie pozwolicie ograniczyć W ogóle jedynie do wersji elektronicznej. Pamiętajcie! To od Was zależy czy pięciotysięczna tradycja przetrwa XXI wiek. Paulina Sidor, redaktor naczelna Wydawca: Korespondencja: Redaktor naczelna: Zastępca redaktor naczelnej: Autorzy artykułów: Skład i grafika: Druk: Reklama: Dystrybucja: Prenumerata: WGL sp. z o.o. Pachnąca 32/ , Warszawa Paulina Sidor Michał Borek Katarzyna Bajkowska Michał Borek Daniel Buśko Bartosz Cheda Pani Barbara Gancarczyk Diana Jaworska Wiktoria Kanownik Gabriela Łaskowska Katarzyna Malinowska Magda Marczyńska Paulina Markowska Patrycja Nasiadko Dominik Owczarek Łukasz Paziewski Karol Popow Paulina Sidor Joanna Szulc Hubert Taładaj Aneta Dworzyńska JKB Print Szkoły ponadgimnazjalne, kawiarnie, domy kultury, biblioteki oraz inne miejsca w Warszawie. Wersja elektroniczna dostępna również na Każda szkoła ponadgimnazjalna może otrzymywać darmową prenumeratę miesięcznika. Zgłoszenia przyjmujemy pod adresem zajrzyj na Wszystkie materiały chronione są prawem autorskim. Przedruk lub rozpowszechnianie w jakiejkolwiek formie i jakimkolwiek języku bez pisemnej zgody wydawcy jest zabronione. 3 wogole.net

3 wogole.net Spis treści wrzesień 09/2014 Autostrada Maturalna Z innej strony: Dokoła świata: Dla maturzysty: Kalejdoskop: W biegu: Rynek myśli: Dodatek: Powstanie Warszawskie tajemnice metra, czyli zaskakujące fakty o systemie transportu, którego używasz na co dzień - Bartosz Cheda NASA to nie wszystko - Joanna Szulc Generacja FIST - Patrycja Nasiadko Dubaj od wioski rybackiej do miasta przyszłości - Gabriela Łaskowska Oczarowanie przeszłością, czyli o krótkiej wyprawie na Kubę - Diana Jaworska Autostrada maturalna: Czy istnieją kursy inne niż wszystkie? - Michał Borek Maturalanż - Daniel Buśko Paryż w Warszawie francuskie kawiarnie w naszej stolicy - Kasia Bajkowska Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie - Magda Marczyńska Nic nie jest czarne i nic nie jest białe - Katarzyna Malinowska Stadion Skry relikt czasów lekkoatletycznej potęgi PRL-u - Hubert Taładaj Cena sukcesu przykład Swena Hanawalda - Dominik Owczarek Wybieg mody bez tajemnic - Wiktoria Kanownik Szukaj, odkrywaj, próbuj - Łukasz Paziewski Wszyscy jesteśmy graczami - Karol Popow wywiad z Barbarą Gancarczyk - Paulina Sidor Pożar w katedrze św. Jana przy ulicy Świętojańskiej - p. B. Gancarczyk Recenzja galop 44 i mali powstańcy - P. Sidor i M. Borek Dzień w piekle - Paulina Markowska konkurs 21 Koncerty Chopinowskie w Starej Pomarańczarni 27 Sneakerness Warsaw Koniec Warszawskiej Jesieni 03 Premiera Fortepian pijany Teatr Narodowy Dzień Kariery Czas i miejsce: 30 września godz. 10:00-14:00 Uczelnia Łazarskiego ul. Świeradowska Warszawa Sneakerness Warsaw Koncerty Chopinowskie w Starej Pomarańczarni Koniec Warsaw Music Week Koniec Festaiwalu Nauki w W-wie Koniec Festiwal Skrzyżowanie Kultur 04 One Music Festival Klub Palladium 10 Premiera filmu La strada Warszawski Festiwal Filmowy 23 Sztuka Nastazja Filipowna Teatr Ateneum, godz. 19: Biegnij Warszawo 11 Mecz Polska - Niemcy Stadion Narodowy godz 20:45 24 Start Warsaw Music Week Sztuka Nastazja Filipowna Teatr Ateneum, godz. 19:15 Start Festiwal Skrzyżowanie Kultur 30 DZIEŃ KARIERY Światowa wystawa kotów Białołęcki Ośrodek Sportu Kalendarz 09-10/ Miasto 44 Premiera filmu Start Festaiwalu Nauki w W-wie Start Warszawskiej Jesieni Verva Street Racing 26 Premiera filmu Efekt domina 02 Zakończenie obchodów 70. rocznicy powstania warszawskiego Mecz Polska - Szkocja Stadion Narodowy godz 20:45

4 Temat numeru Bartosz Cheda LXIV LO im. Stanisława Ignacego Witkiewicza tajemnice Prędkość handlowa wagonów Dzienna liczba pasażerów Łączna długość linii Liczba składów 6-wagonnych różnych typów Długość peronu na każdej stacji 36km/h ,1km 40 sztuk 120m metra *Uwaga niniejszy artykuł dotyczy tylko I linii. Jako domorosły varsavianista szczególną sympatią darzę dwa elementy współczesnego krajobrazu stolicy nowoczesne, szklane wieżowce, które tworzą coraz przyjemniejszy dla oka skyline oraz ukryte pod ziemią metro. To właśnie ów system transportu, przecinający Warszawę z północy na południe niczym pulsująca tętnica, kryje więcej niespodzianek, niż przeciętny pasażer może sobie wyobrazić.* Historia Gdyby metro warszawskie zostało zrealizowane według pierwotnego projektu, miałoby dziś siedem linii i byłoby ukończone od czterdziestu jeden lat taką kolej rzeczy zakładał koncept opracowany już w roku 1925, a zmodyfikowany w Nie trzeba chyba dodawać, że wszelkie prace (które wówczas znajdowały się na etapie przygotowawczym) przerwał wybuch II wojny światowej a szkoda, bo plany, choć dalekosiężne, były bardzo ambitne i zapewniłyby stolicy rozbudowany system szybkiej komunikacji. Do pomysłu budowy metra powrócono krótko po wojnie paradoksalnie, sprzyjały temu ogromne zniszczenia miasta (spowodowane głównie Powstaniem Warszawskim), które znacząco ułatwiłyby konstrukcję tuneli metodą odkrywkową. Jednakże I Sekretarz PZPR, Bolesław Bierut, miał inną wizję odbudowy stolicy. Słynna jest anegdota, wedle której Stalin, chcąc przekazać Polsce dar od Związku Radzieckiego, umożliwił Bierutowi wybór: Warszawa na dowód zażyłej przyjaźni między narodami miała otrzymać monumentalny pałac, osiedle mieszkaniowe lub właśnie podziemną kolejkę. Towarzysz Tomasz odpowiedział wówczas: Metro niepotrzebne, a osiedle możemy wybudować sami. Dziwi zatem fakt, że już w 1951 roku rozpoczęto po prawej stronie Wisły prace, realizując podjętą rok wcześniej decyzję o budowie metra głębokiego. Projekty wykonano w iście moskiewskim stylu, który objawiał się zarówno w architekturze stacji, jak i strukturze całego systemu. Wystrój wnętrz, bogaty w marmury, kolumnady i łuki, miał zdobić stacje położone ze względów strategicznych na głębokości nawet 40 metrów. Obiekty, które udało się wówczas wybudować, spowite są mgłą tajemnicy. Dziś zamknięte dla zwiedzających i powoli niszczejące tunele oraz komora rozjazdowa na Targówku są jedynymi elementami systemu metra, które faktycznie powstały inżynierowie napotkali znaczne trudności m.in. w postaci kurzawki. Rok 1953 przyniósł decyzję o zawieszeniu prac, jednak na Targówku kontynuowano je aż do Na wszelkie materiały dotyczące metra jak na szczęśliwe państwo przystało nałożono cenzurę, same zaś tunele zalano lub przeznaczono na piwnice winne. Ciekawe jest, że w wypadku kolejnej wojny metro miało spełniać nie tylko funkcję schronu dla ludności cywilnej. Tunele na Targówku były przystosowane do ruchu ciężkich wagonów kolejowych. Rozpoczęcie inwestycji na prawym brzegu Wisły nie było więc przypadkowe i najprawdopodobniej miało związek ze stworzeniem alternatywnej dla mostów trasy, którą Armia Czerwona mogłaby maszerować na zachód. Ostatecznie budowę metra takiego, jakim je dzisiaj znamy, rozpoczęto na Ursynowie 15 kwietnia 1983 roku. Uciążliwa dla mieszkańców była z pewnością praca prowadzona metodą odkrywkową, która doprowadziła do przeorania całej Alei KEN. Jednak czego się nie robi dla metra w tamtym czasie Warszawa była jedną z dwóch (obok Sofii) ponadmilionowych stolic bloku wschodniego pozbawionych tego środka transportu. Metro wielofunkcyjne Trzeba pamiętać, że metro ma (lub mogło mieć) również kilka innych funkcji, które niekoniecznie wiążą się z transportem pasażerów. Pomimo zmiany podejścia do struktury systemu kolejki podziemnej (zapadła decyzja o budowie metra płytkiego na głębokości ok. 10 metrów) nie zrezygnowano z wyposażenia pierwszych ośmiu stacji (odcinek Kabaty Wierzbno) w stalowe wrota oraz śródtunelowe śluzy, umożliwiające przekształcenie obiektów w schrony. Wraz ze zmianą ustroju państwa przestano się najwyraźniej obawiać nuklearnej apokalipsy i odstąpiono od montowania tych urządzeń na kolejnych odcinkach. Prawie dekadę temu pojawiły się, powracające jak bumerang jeszcze przez kilka lat, pomysły na zagospodarowanie przestrzeni powstałej między stacją Plac Wilsona (konkretnie systemem torów odstawczych biegnących pod ulicą Słowackiego) a powierzchnią ziemi istnieje tam strefa zwana pustką technologiczną, czyli nieużywany, niewypełniony niczym obszar, do którego można dostać się jedynie kanałami wentylacyjnymi. Śmiały projekt zakładał budowę fot. Maria Szydłowska 6 wogole.net

5 Temat numeru Budowa I linii podziemnej kolei trwała ćwierć wieku, czyli o czternaście lat dłużej, niż przewidywała Generalna Dyrekcja Budowy Metra. Podczas uroczystości oddania do użytku ostatniego odcinka, Hannie Gronkiewicz-Waltz wręczono tort w kształcie żółwia z logotypem metra na grzbiecie. Faktem jest, że prace ciągnęły się ponadprzeciętnie długo, a w trakcie owych 25 lat obalono komunizm,wybrano ośmioro kolejnych prezydentów Warszawy i ukończono w stolicy 23 wysokościowce. na konferencji MetroRail w Kopenhadze. Ta żoliborska stacja uznana została wówczas za najładniejszą nowo wybudowaną placówkę tego typu w całej Europie! Metro nieodkryte Dociekliwi obserwatorzy na pewno zwrócili uwagę na fakt, iż w numerację stacji wkradł się pewien (pozorny) nieporządek. Po A-11 Politechnika następuje A-13 Centrum. Ponowny przeskok pojawia się pomiędzy A-15 Ratusz Arsenał a A-17 Dworzec Gdański. W konsekwencji 21 końcowa stacja nosi numer 23. Wytłumaczenie jest dosyć proste brakujące A-12 oraz A-16 to nic innego, jak oznaczenia stacji wyłączonych z projektu ze względu na (po raz kolejny ) cięcia kosztów. Były to odpowiednio Plac Konstytucji i Muranów. Co ciekawe, w roku 2006 Ratusz podjął uchwałę o wznowieniu zaniechanych prac. Jednak, przynajmniej na razie, zarządzenie to nie doczekało się realizacji. Wiele osób nierozerwalnie kojarzy warszawskie metro z charakterystycznymi zapowiedziami. Rozpoznawalny głos należy do Ksawerego Jasieńskiego to on wysunął zresztą propozycję bezpłatnego nagrania komunikatów, twierdząc, że ówczesny lektor bardzo go drażnił (Jasieński nie był pierwszy). Uzasadniał to słowami: Jeżdżenie metrem nie jest frajdą, jak się słyszy, że drzwi się zamykajom, a inne się otwierajom. I chociaż opisana sytuacja miała miejsce w roku 1998, a więc trzy lata po otwarciu odcinka Kabaty-Politechnika, Ksawery Jasieński nagrał zapowiedzi wszystkich stacji, aż po Młociny. Metro warszawskie potrafi dostarczyć natchnienia artystom choć prace inspirowane podziemną kolejką nie należą do tych najbardziej popularnych, warto zdawać sobie sprawę z ich istnienia. Już w 1997 roku grupa Elektryczne Gitary nagrała piosenkę Stacja Wilanowska ; był to nota bene cover przeboju Waterloo Sunset brytyjskiego zespołu The Kinks, która również opowiada o metrze - tym razem londyńskim. Na kolejny utwór muzyczny o metrze musieliśmy trochę poczekać - w czerwcu poznaliśmy 29 finalistów konkursu Szlagier dla Warszawy. Jednym z nich jest Wojciech Dąbrowski, autor przezabawnego tekstu piosenki Miłość w Metrze. Na szczególną uwagę zasługuje ponadto praca Bartka Różalskiego pochodząca z 2012 roku - artysta zamknął śmiałą wizję 12 linii metra (w tym jednej okrężnej) w eleganckim schemacie, na którym Warszawa wygląda jak tkanina przeszyta kolorowymi nićmi. Próżno tam jednak szukać linii Kabaty-Młociny. Różalski przedłużył ją w obu kierunkach i w jego wizji ów odcinek nazywa się Piaseczno-Wólka Węglowa. podziemnego parkingu. W opinii wielu osób nie został on zrealizowany ze względu na zbyt wysokie koszty. W rzeczywistości obiekt zbudowano już w 2004 roku, jednak bez wjazdu. Mało kto wie, że tunele przychodzą w sukurs samym pracownikom metra, ułatwiając im parkowanie zapasowych składów. Pozwala to, w razie potrzeby, na szybkie wyprowadzenie dodatkowych wagonów, bez konieczności wysyłania ich aż z Kabat. Spostrzegawczy pasażerowie mogą dostrzec wyłączony pociąg-widmo na torze odstawczym pomiędzy stacjami Marymont i Plac Wilsona. Metro błyszczy architekturą Warszawska kolejka podziemna ma swój niepowtarzalny charakter, który objawia się w kilku elementach. Na uwagę zasługuje przede wszystkim pierwsza stacja, czyli Kabaty. Obecne tam łuki świetlne, projektu Jasny Strzałkowskiej- Ryszki, miały być znakiem rozpoznawczym całej linii. Niestety, ze względów finansowych tego założenia nie spełniono nigdzie indziej. Jednak przykładów ciekawych rozwiązań architektonicznych jest więcej. Z moich obserwacji wynika, że jeśli już ktokolwiek zwróci uwagę na lustro podwieszone pod sufitem stacji Plac Wilsona (a takich osób jest niewiele), zazwyczaj poprawia sobie fryzurę lub jeśli podróżuje z towarzyszem, wskazuje palcem na ten niecodzienny przedmiot.. Umieszczenie owego nad peronem metra byłoby rzeczywiście dziwne pod warunkiem, że rzeczywiście byłoby lustrem. Niewielu pasażerów zdaje sobie sprawę, iż jest to szkło weneckie, za którym mieści się pomieszczenie Dyżurnego Ruchu i Stacji (po prawej stronie, patrząc od bramek, widać zresztą prowadzący do niego korytarz). Zawsze można więc pomachać do pracowników metra, aby uświadomić im, że nie kamuflują się tak dobrze, jak im się wydaje. Cała stacja Plac Wilsona jest zresztą obiektem wyjątkowo ciekawym. Pomijając osobisty sentyment (jedna z moich dwóch ulubionych na trasie I linii), należy przypomnieć o nagrodzie, jaką otrzymała w roku 2008 Tajemnica metra Centrum - walka o miejsce, czyli kto pierwszy ten lepszy! fot. Maria Szydłowska 8 wogole.net 9 wogole.net

6 Z innej strony NASA Joanna Szulc Ogólnokształcąca Szkoła Sztuk Pięknych im. W. Gersona to nie wszystko Udanym lądowaniem na Księżycu NASA, amerykańska agencja kosmiczna, uczciwie zasłużyła sobie na stałe miejsce w ludzkiej świadomości. Smutną prawdą jest jednak, że miało to miejsce ponad 44 lata temu. Czy wraz z malejącymi ambicjami agencji kosmicznych finansowanych z rządowych pieniędzy znika szansa na podbój kosmosu? Na szczęście nie, gdyż, jak okazało się w ostatniej dekadzie, nie brakuje prywatnych firm inwestujących w technologie kosmiczne. Tylko na czym tak właściwie można zarobić w kosmosie? Kto i po co wydaje setki milionów dolarów i co chce osiągnąć? Kto w dzisiejszych czasach przejmuje pałeczkę, którą tak długo dzierżyło NASA i Roskosmos (pierwotnie radziecka, obecnie rosyjska agencja kosmiczna)? Na przemyśle astronautycznym można zarabiać na wiele sposobów. Tak naprawdę najwięcej pieniędzy otrzymują firmy od rządowych agencji kosmicznych. Od samego początku organizacje takie jak NASA zajmowały się raczej badaniami naukowymi, opracowywaniem planów i projektów, a nie produkcją części. O ile w dawnych czasach pojedyncze podzespoły do rakiet i stacji tworzyły potężne koncerny zajmujące się na co dzień czymś innym, jak na przykład firma aeronautyczna Boeing albo największy amerykański producent broni Lockheed Martin, tak w dzisiejszych czasach rządowe agencje coraz bardziej polegają na prywatnych firmach, które z kolei specjalizują się coraz bardziej w astronautyce. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że obecnie wszyscy astronauci NASA oraz wszystkie zapasy, które docierają do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, są dostarczane na orbitę przez prywatną firmę Space X, która dostała za 12 lotów 1,6 mld dolarów z budżetu NASA. Space X jest obecnie niezaprzeczalnie największą i najaktywniejszą prywatną firmą poświęconą tylko i wyłącznie astronautyce. Jak ktoś kiedyś napisał Elonowi Muskowi, dyrektorowi i założycielowi Space X, jest bliżej do Tony ego Stark a niż zwykłego biznesman a. Musk dorobił się ogromnej fortuny jako pomysłodawca i dyrektor systemu PayPal oraz dyrektor Tesla Motors, po czym postanowił zrealizować swoje marzenie dolecieć na Marsa. Szybko odkrył, że taniej i prościej będzie założyć firmę, która opracuje odpowiednie technologie niż zdawać się na innych. Tym samym Space X powstał w celu znalezienia jak najtańszych sposobów na odkrywanie kosmosu. Swój sukces firma zawdzięcza przede wszystkim niezależności. Nie tylko od początku do końca finansuje się z realizowania zleceń, ale też produkuje wszystkie podzespoły i części sama. Dzięki temu zapewnia sobie zarówno najwyższą jakość, jak i kompletną kompatybilność między poszczególnymi częściami (z czym miewa problem NASA). Obecnie Space X testuje odzyskiwalne rakiety. Po odpaleniu rakieta wynosi w górę swój ładunek (w wypadku Space X głównie automatyczne, bezzałogowe kapsuły Dragon), po czym dzięki silnikom pomocniczym ląduje pionowo z powraotem na pasie startowym, nieuszkodzona i gotowa do kolejnego lotu po zatankowaniu paliwa. Znacząco zmniejsza to koszty wystrzelenia. Agencje kosmiczne całego świata (również europejska ESA) płacą prywatnym firmom za elektronikę, rakiety, sondy, satelity, transport dla astronautów, dostawę zapasów do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a nawet rozwój konkretnych technologii poza daną agencją. Przewaga prywatnych firm wynika po prostu z niezależności od rządów i biurokracji. Człowiek, który ryzykuje własną fortunę zawsze będzie bardziej przedsiębiorczy w szukaniu oszczędności niż ktoś, kto po prostu musi rozdysponować pieniądze, które dostał z góry od rządu (i które, jeśli nie zostaną wykorzystane to przepadną w otchłaniach biurokracji). Drugim najbardziej intratnym interesem na orbicie jest budowanie i wystrzeliwanie satelitów komunikacyjnych i obserwacyjnych. Mapy google a, prognozy pogody, szybki przesył danych, telefonie komórkowe, telewizja każda z tych rzeczy wymaga całej sieci satelitów. Żeby zapewnić stały dostęp np. do danych pogodowych potrzeba od 8 do 24 satelitów. Nasza orbita jest cała zapełniona sztucznymi satelitami. Problem zaczyna być na tyle duży, że Lockheed Martin dostał 915 mln od amerykańskiego Departamentu Obrony Narodowej na obserwację kosmicznych śmieci składających się w większości z niedziałających i rozbitych satelitów. Ważną rolę w rozwoju prywatnych firm odgrywają badania nad nowymi technologiami kosmicznymi. Do pewnego stopnia wszystkie firmy pracujące w sektorze kosmicznym przyczyniają się do rozwoju technologii, ale niektóre takie jak Space X zostało stworzonym od samego początku z tą myślą. Ciekawostką wśród tych firm jest Ad Astra Rocket Company, która istnieje tylko i wyłącznie po to, by opracować napęd plazmowy. Pozwoli on skrócić fot. 10 wogole.net 11 wogole.net

7 Z innej strony podróż na Marsa z dwóch lat do 39 dni. Przydatny jest on jednak tylko w lotach międzyplanetarnych. Najbardziej znanym sposobem na zarabianie na kosmosie jest oczywiście turystyka. Kto by nie chciał poczuć przez chwilę stanu nieważkości lub obejrzeć Ziemi z perspektywy orbity? Turystyczne oferty wahają się od lotów suborbitalnych (lot na wysokość 100 km, widać stamtąd czerń kosmosu i zakrzywienie ziemskiego globu), przez wizyty na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, aż do kupienia dożywotniego domku na Marsie. Space Adventures zorganizowało (współpracując od strony technologicznej z Roskosmosem) już odwiedziny 7 kosmicznych turystów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, a w swojej ofercie ma również loty suborbitalne i przyszłą misję na Księżyc ( w 2017 roku używając rosyjskiej rakiety Sojuz, za jedyne 150 mln od miejsca). Inną firmą rozwijającą kompletnie nowe technologie w celach popularyzacji turystyki kosmicznej jest Virgin Galactic. Brytyjska firma chce w przyszłości prowadzić komercyjne loty suborbitalne. Posiadają dwa modele niezwykłego samolotu rakietowego SpaceShipOne i SpaceShipTwo, który zostaje wyniesiony na wysokość kilkudziesięciu km na grzbiecie zwykłego samolotu, a potem po odłączeniu się wzbija się na wysokość 100 km. Tam pasażerowie mogą doświadczyć 6 minut stanu nieważkości, zanim zaczną drogę powrotną. Bilet kosztuje 250 tys. dolarów, a kupić go zdecydowało się już kilku celebrytów Wszechświat to... niekończąca się praca (m.in. Tom Hanks, Katy Perry i Angelina Jolie). Firma przeprowadziła już pierwsze testy silnika rakietowego i obecnie jest najbliżej zrealizowania regularnych lotów suborbitalnych. Ciekawy pomysł przedstawiła również firma Bigelow Aeorospace, której właściciel posiada sieć luksusowych hoteli między innymi w Las Vegas. Firma proponuje kilka nocy spędzonych na orbicie ziemskiej w kosmicznym hotelu. Projekt jak na razie jest w fazie testów. Bazując na nadmuchiwanych stacjach kosmicznych Transhab stworzonych przez NASA Bigelow Aeorspace wystrzeliło i przetestowało dwie stacje kosmiczne Genesis. Z niewielkiego cylindrycznego rdzenia, po wyniesieniu na orbitę, rozwija się dodatkowy moduł mieszkalny, który zostaje nadmuchany z zabranych z Ziemi zbiorników powietrza. Stacja zwiększa swoją kubaturę prawie trzykrotnie. Tutaj docieramy do wciąż odległego, ale już obecnego w planach celu kolonizacji Marsa. Faktyczna sprzedaż nieruchomości na innych planetach będzie musiała jeszcze poczekać, ale bardzo istotny jest zaczynający się już dzisiaj proces tworzenia technologii potrzebnych zarówno do przetransportowania przyszłych kolonistów na inne planety, jak i ich przeżycia w niegościnnych warunkach. Projektem wywołującym wiele kontrowersji jest Mars One. Jest to komercyjna, załogowa misja na Marsa organizowana przez biznesmana Bas a Lansdorp a. Dzięki dotacjom, sprzedaży biletów na Marsa i zorganizowaniu reality show pokazującego przygotowania przyszłych kolonistów do lotu chce on zebrać pieniądze na stworzenie Żeby zapewnić stały dostęp np. do danych pogodowych potrzeba od 8 do 24 satelitów. fot. stałej osady na Marsie. Ciekawostką jest fakt, że Mars One niczego nie produkuje, ani nie projektuje, chcą oni dostać się na Marsa korzystając tylko i wyłącznie z technologii innych firm. Pierwszy bezzałogowy lot jest zaplanowany na 2018 rok, a przybycie pierwszych kolonistów na Poza tym, jeśli ktoś wie gdzie szukać przestrzeń kosmiczna potrafi być pełna skarbów. Poza niezmierzonymi przestrzeniami znajdują się tam również ogromne ilości cennych minerałów i rud. Niedaleko Ziemi przelatują od czasu do czasu asteroidy złożone w większości z platyny i innych cennych rud. Operacja wydobycia ich z asteroid będzie niezwykle skomplikowana i kosztowna, lecz już teraz planuje ją NASA (przekłada ją nad załogową misję na Marsa) oraz prywatna firma Planetary Resources. Zupełnie pobocznym, ale równie ciekawym wątkiem są prywatne inicjatywy naukowe. Zazwyczaj przybierają one formę fundacji non-profit, które utrzymują się z datków i grantów naukowych. Jedną z największych inicjatyw tego typu jest Icarus Interstellar fundacja mająca na celu wysłanie ludzi do innego układu gwiezdnego, zanim upłynie sto lat. Inny projekt Copenhagen Suborbitals to mała duńska firma projektująca rakietę zdolną wynieść ludzi na suborbitę. Wszyscy pracują w jednym niewielkim hangarze, dokładnie tyle miejsca potrzeba, żeby zacząć podbój kosmosu, jeśli ma się odpowiednio dużo wiedzy i entuzjazmu. Szukanie nowych sposobów na tańsze i lepsze napędy kosmiczne przybiera naprawdę różne formy. Były astronauta Matthew Travis prowadzi projekt LunarSail, w którego ramach chce wysłać niewielką satelitę na orbitę Księżyca. Innowacyjność LunarSail tkwi w dwóch rzeczach satelita dotrze do Księżyca z pomocą tak zwanych żagli słonecznych, a poza tym samo urządzenie jest obecnie budowane w garażu między innymi ze starych komputerów i pralek. Na koniec trzeba już wspomnieć o tym, że rządowe projekty kosmiczne nigdy do końca nie znikną, jednak z uwagi na koszty prawdopodobnie ograniczą się do operacji typowo wojskowych. Ostatnio coraz aktywniej zaczyna eksplorować kosmos Chińska Republika Ludowa, Japonia, a nawet Zjednoczone Emiraty Arabskie tworząc nową, prężnie rozwijająca się konkurencję dla NASA i ESA, które dla własnego bezpieczeństwa będą musiały inwestować w technologie kosmiczne, niezbędne do zachowania taktycznej przewagi. Jednak najwięcej energii, pieniędzy i szans na sukces ma w najbliższym czasie sektor prywatny. Pracujący szybciej, taniej i efektywniej. Nie muszą przejmować się budżetami ani biurokracją. Czasem niestety oszczędzają na bezpieczeństwie. Co najważniejsze jednak prywatny sektor jest napędzany przez ludzi, którzy są dość przedsiębiorczy, by dorobić się fortuny, którą mogą zainwestować w technologie kosmiczne i na tyle wizjonerskich, by planować przyszłość wedle własnej wizji. Wiele ryzykują wrzucając swoje fortuny w nowy, pionierski sektor, ale jak to zwykle bywa tym więcej mogą wygrać pod koniec. 12 wogole.net 13 wogole.net

8 Z innej strony Patrycja Nasiadko IV LO im. Adama Mickiewicza GeneracjA FIST Leżę gdzieś pośrodku lodowatego oceanu. Na horyzoncie ni suchego lądu, ni żywej duszy. Nawet kawałka łódki, o którą mogłabym się oprzeć. Czuję, że fale robią się coraz wyższe, a wiatr coraz silniejszy. Nie wiem, skąd u licha się tu wzięłam. Wierzę, że uda mi się wydostać. Jednak - co najgorsze - wiara maleje wraz z każdą chwilą. Jedyne co mi teraz pozostało to patrzeć w niebo. Na chmurę w kształcie smoka. Tak To był smok ujeżdżany przez kobietę... o wyglądzie Skandynawki... Pod nimi ptaki przelatywały w kluczu przed siebie. Oby któryś mi nie wyrwał oka, pomyślałam. Ten widok to jedyne co mi w życiu pozostało. Nigdy bowiem nie miałam okazji na nie spojrzeć. Ciągle tylko biegałam w tą i z powrotem za ocenami. Potem studiowałam w Cambridge, a w końcu zostałam szefową jednego z największych banków świata. Mimo wszystko cel uświęcił środki: - Jestem najlepsza! w końcu to powiedziałam. I wtem nabrałam solidny łyk słonej wody. Nie mogłam oddychać, bo dostała się ona do nosa. Potwornie bolały mnie oczy. Wyłam z bólu. Może ktoś mnie usłyszy i uratuje, pomyślałam. Wspólnie popłyniemy gdzieś na bezludną wyspę Ułamek sekundy i człowiek wpada w panikę. Bezmyślnie macham kończynami, ale wobec natury jestem bez szans. Fala uderza z potężną siłą, wysyłając mnie pod wodę. Próbuję jeszcze wypłynąć, ale na próżno. Jakimś cudem udaje mi się otworzyć powieki. Widzę nad sobą abstrakcję na kształt obrazów z nieboskłonu. Jednak mrok kawałek po kawałeczku ją ucina. W końcu znalazłam się we wszechogarniającej ciemności. Czy to alegoria? Przecież tak samo odcinałam się od wszystkich. Przyjaciół z czasem zaczęłam uważać za głupców. Rodzina siłą wysłała mnie na te studia. W końcu pojęłam, że perspektyw dla takich ludzi jak ja nie ma żadnych. Ważniejsi od wykształcenia są ludzie, których napotkasz. Którzy dadzą Ci swoje doświadczenie. Jakiż to paradoks, że o pewnych rzeczach zdajemy sobie sprawę dopiero wówczas, gdy śmierć nad nami stoi. Niczego już nie naprawię. Zamykam oczy. Upadam powoli na dno. Umieram, bo nie zauważałam ludzi? Dobrze - Ja rozumiem Kokoro, że to był sen, ale nie mogłaś tego zakończyć happy endem? spytałam. - Śmierć jest ciekawsza dla widza, słuchacza, czy czytelnika, Rina. Poza tym, rozumie się to samo przez się, że gdyby przeżyła, to byłoby coś nie halo z prawami grawitacji i łańcuchem przyczynowo skutkowym. Jak mogłaby stać się tak silna skoro była już zanurzona od kilku minut? - A nóż jakiś przystojny rybak złowił ją w sieć? - A nóż znajdziesz takiego przystojniaka na środku oceanu? zapytała Kokoro przedrzeźniając mnie Po pierwsze, nikt nie ma sieci o takim zasięgu. Po drugie, jej mózg przestałby działać na tak dużej głębokości. - Co do sieci odparłam to każdy jest w zasięgu jednej takiej... W tym momencie naszą dysputę przerwało powiadomienie w moim telefonie. Przypadek? - O wilku mowa oznajmiłam nadal niekojarzącej faktów Kokoro. Anaker dodał post: Cudownie tu. #great #coffee #love #sexi #girls z użytkownikami Cormanle i Viia w miejscu Klubokawiarnia Kwadransik W załączniku - zdjęcie Latte w sepii. Wysłane 2 minuty temu. Czyli jeszcze tam jest... - pomyślałam. - Skoro Anaker jest w tej klubokawiarni, to możemy okraść jego mieszkanie. Co nie? -Co ma piernik do wiatraka? - nadal miała mnie za wariatkę, ale powoli rozumiała, do czego zmierzam. F Facebook, I Instagram, S SnapChat, T Tweeter - tym jest tytułowy FIST. Skojarzyliście z pięścią? To również prawda, ale po kolei.. W obecnych czasach nie można niczego ruszyć bez posiadania konta na portalach. Nawet bez smartfona nie ruszamy w dłuższą podróż niż z pokoju do pokoju. Sama pamiętam jak w czasie wakacji, kilka ładnych lat temu na Ukrainie, nie miałam łączności ze światem (nie było ogólnodostępnego, darmowego WI-FI). Gdy spojrzałam na kawiarenkę internetową, która znajdowała się na dworcu, (niedaleko mojego mieszkania) przystawiałam twarz do okna mówiąc: Cywilizacja. Tam jest cywilizacja. To takie samo uczucie jak wtedy, gdy mówisz: Jedzenie. Tam jest jedzenie patrząc na kokosa jedynego na całej bezludnej wyspie. Pochodne owej cywilizacji to pewnie przedmiot zakładu Boga z Szatanem Jak bardzo staniemy się ubezwłasnowolnieni dzięki wytworowi Szatana zwanym Internetem? Bóg oczywiście pomaga nam wiedzą, wiadomościami, kontaktem z ludźmi z najdalszych regionów świata, lecz Szatan - jako że jest jego panem - podarował nam pornografię, haterów oraz FIST-a. FIST, jakby połączyć wszystko w całość, wykorzystywany jest jako zbiór wszystkiego, co robiliśmy od początku istnienia naszych kont na społecznościówkach. Wszyscy widzą, co robisz, gdzie byłaś/jesteś/będziesz, jakiego (nie) masz chłopaka, co jadłaś, Ile w ciągu dnia zrobiłaś selfie i jakie masz zdanie o politykach (co najlepsze - nie wiesz nawet jakie są partie). Wszyscy wiedzą, że kochasz maltretować jednorożce czarną różdżką, jadąc na smoku (cóż... nie próbujcie tego zrozumieć), ale nienawidzisz słuchać heavy metalu, bo wokaliści mają głosy goryli. (Załóżmy, że) I tak wszyscy mają to w głębokim poważaniu, a słowa zostają publicznym pamiętnikiem. I weź później powiedz, że to miała być tajemnica? -I mówi to ta, która dostaje za każdy post po 15 lajków, a na urodziny 109 życzeń - wtrąciła Kokoro z nich było w stylu 100 lat, albo wszystkiego najlepszego, albo kup piwo, to oblejemy. I wcale głupot nie mówię, bo tych ludzi widziałam tylko raz w życiu i to kątem oka. A w przeciwieństwie do ciebie, nie narzekam na wszystko, co żywe i martwe. Ty nic, tylko pykasz na klawiaturze. Zastanawiam się, skąd masz czas na wypisywanie tylu złych komentarzy na Facebooku? - A ja zastanawiam się skąd masz tyle czasu, by je czytać? Zdajesz sobie sprawę, że takimi tekstami nie zaskarbisz sobie sympatii. - Zdaję sobie sprawę jedynie z tego, że powinnam urodzić się 10 lat wcześniej. W tamtych czasach przynajmniej kolegowało się z ludźmi. Była prawdziwa wolność i szczęście z życia. Teraz mam depresję na zmianę z furią, gdy wchodzę i nie ma powiadomień. Nawet przez taką głupotę i to, że np.: jedni piszą obelgi, których za Chiny nie powiedzieliby prosto w oczy w rzeczywistości, drudzy ludzie nawet popełniają samobójstwa. Ważny jest człowiek, a nie system binarny. Ważne jest by był z nami w zasięgu dotyku, a nie tylko dostępny w zielonym kółeczku. - Rina, Ty chyba za bardzo bierzesz to wszystko do serca - powiedziała Kokoro - Po twoim zachowaniu widzę, że należysz do grupy przyszłych samobójców. Przecież robisz dokładnie to, co tak bardzo niechlubnie opisujesz. - Ale to wina czasów - warknęłam - Trzeba się dostosować by... - Jak tak obrażałaś to poduczyłam się niemieckiego - wtrąciła - Gadasz takie farmazony, że wszystko jest od tego lepsze. Wyjdź na zewnątrz. Jak coś przeżyjesz, to pogadamy. Kilka chwil potem zaparzyłam melisę. Musiałam się uspokoić. Kokoro nad czymś myślała. Ciągle tylko przekręcała się z boku na bok. Gdy postawiłam szklanki na stole, zerwała się z fotela i stwierdziła: - Niezła interpretacja snu! Może ją zapiszemy, jak myślisz? 14 wogole.net 15 wogole.net

9 Dokoła świata Gabriela Łaskowska V LO im. Ks. Józefa Poniatowskiego Dubaj czyli od wioski rybackiej do miasta przyszłości Prażące promienie słoneczne, nowatorska architektura, mieszanka kultur i wyznań to wszystko tworzy jedno wyjątkowe miejsce. Dubaj - miasto kontrastów, perła arabskiego świata. Start do innej rzeczywistości Piątkowy poranek, warszawskie lotnisko, dookoła pełno ludzi spieszących w różnych kierunkach. Skupiona na samolotach poruszających się po pasie startowym tuż za przyciemnianym oknem, usłyszałam tak długo wyczekiwany kobiecy głos dochodzący z lotniskowych głośników, ogłaszający przylot samolotu mającego zabrać mnie do Dubaju. Podekscytowana wzięłam swój bagaż podręczny i ruszyłam w kierunku wejścia na pokład, by już za kilka godzin znaleźć się 4000 km stąd i rozpocząć moją arabską przygodę. Szklane miasto zbudowane na piasku Siedem godzin później stałam już na arabskiej ziemi, pośród ludzi ubranych w galabije (tradycyjne ubranie ludności arabskiej), a dookoła horyzont zasłaniały imponujące drapacze chmur. Pierwsze wrażenie? Upał, duchota i poczucie jakbym trafiła do innego świata. Wszystko było mi tak bardzo obce, a jednocześnie bliskie i fascynujące. Moje oczy nie wiedziały, na czym się zatrzymać, błądziły z powodu wielu bodźców oraz nowych obiektów do zarejestrowania. Jadąc z lotniska samochodem po gładkich sześciopasmowych ulicach patrzyłam z niedowierzaniem na mijane budynki. Niektóre z nich były średniej wysokości, masywne, z pewnością przeznaczone do użytku mieszkalnego, w piaskowym kolorze i z kontrastującymi kolorystycznie neonowymi nazwami restauracji znajdujących się na parterze. Były też biurowce i hotele, które wyglądem znacznie się różniły wysokie, strzeliste i w większości zbudowane ze szkła, które codziennie o poranku odbijało promienie wschodzącego słońca i oślepiało przechodniów. Niesamowite, że miasto w ciągu dnia jest martwe. Ludzie chronią się przed panującymi tam upałami. Wybierając się rano na spacer, spotkać można jedynie biegających ludzi. Dopiero gdy słońce zachodzi, miasto ożywa. Co najbardziej zaskakuje turystów podczas pierwszej wizyty w Dubaju? Wszystko jest tam inne. Chociażby przystanki autobusowe, które są klimatyzowane! Krążą różne stereotypy o ludności arabskiej wiele osób twierdzi, że nie dbają o higienę, są niemili i natrętni, a inni w Arabach widzą tylko terrorystów. Nic bardziej mylnego. Nigdy nie spotkałam bardziej otwartych i gościnnych osób. Dystryktem Dubaju jest Dubai Marina. Podzielony na dwie części przez kanał wodny jest jednym z najbardziej atrakcyjnych turystycznie miejsc w Dubaju. Kanał jest głównym szlakiem komunikacyjnym, zapełnionym w ciągu dnia różnymi wodnymi pojazdami. Posiada je większość mieszkańców część z nich wykorzystuje je w celach rekreacyjnych, inni organizują nimi wycieczki wodne dla turystów, a niektórzy sprzedają swoje mieszkania, by w nich zamieszkać. Trudno sobie wyobrazić, że w nieodległej przeszłości miasto to niemalże w całości pokryte było pustynnym piaskiem, a wysokość budynków, znajdujących się w nim, nie przekraczała 10 pięter. Aby lepiej zrozumieć szybki rozwój Dubaju należy wrócić do poprzedniego wieku. Dubaj kiedyś i dziś Na początku swojego istnienia Dubaj słynął z rybołówstwa oraz handlu perłami. Dopiero w XX wieku miasto przeżyło swój rozkwit, kiedy w latach 60. odkryto i rozpoczęto eksploatować złoża ropy naftowej. Wówczas Dubaj zaczął stawać się potęgą ekonomiczną. I tak z małego miasteczka przerodził się w jedną z najnowocześniejszych i najbogatszych metropolii świata. Dubaj jako miasto kontrastów Dubaj jest miastem imigrantów, którzy stanowią 80% całej populacji. Rdzenni mieszkańcy nie byliby w stanie zapewnić potęgi miasta, dlatego opierają się na azjatyckiej sile roboczej. Najliczniejszą grupą etniczną są Hindusi (ponad połowa ludności imigranckiej). Czym to jest spowodowane? Odpowiedź jest prosta. W Indiach społeczność podzielona jest na kasty. Mimo, iż taki podział oficjalnie już nie obowiązuje, zostało to w ich tradycji powodując dalszą dyskryminacją. Hindusi, pochodzący z gorszych kast, emigrują do Dubaju, gdyż nie dotykają ich tam przejawy prześladowania. Spotkać też można Filipińczyków czy Australijczyków, jednak najbardziej zaskakująca jest liczba Rosjan mieszkających w Dubaju. Z tego względu w 7-gwiazdkowym hotelu w Dubaju Burj Al-Arab, tzw. żaglu, zatrudnio- fot. Gabriela Łaskowska 16 wogole.net 17 wogole.net

10 Dokoła świata fot. Gabriela Łaskowska Battuta Centrum handlowe Widok z Burj Khalifa fot. Gabriela Łaskowska nych jest wielu Rosjan, aby zapewnić rosyjskojęzycznym turystom odpowiedni poziom obsługi. Inny, łatwo zauważalny kontrast, widoczny jest na co dzień na ulicach w strojach spacerujących kobiet. Wybierając się na wycieczkę po Dubaju mijamy nierzadko kobiety ubrane zgodnie z tradycją w czarnych czadorach (kobiecy strój arabski) i często z burkami na twarzach. Jednak nietrudno spotkać Arabkę ubraną w letni strój odsłaniający nogi i ramiona, a ponadto w żaden sposób niezakrywający twarzy. Czym spowodowane są takie różnice? Świat arabski bardzo szybko się zmienia. Wiąże się to również, a może przede wszystkim, z rolą i pozycją kobiet w społeczeństwie. Wiele się mówi na temat dyskryminacji płciowej, jednak wnioskując z obserwacji tutejszego życia, można uznać to za mit. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że kobieta dziś jest świętością w Dubaju, a co za tym idzie, posiada dużo więcej swobody niż kiedyś. Kontrast poza sferą społeczną zaznacza się silnie także na płaszczyźnie architektury i krajobrazu. Czasem pałace, czasem slumsy tak w kilku słowach scharakteryzować można tamtejsze nietradycyjne budownictwo. Widok najwyższych budynków wykonanych w większości ze szkła, najdroższych hoteli i największych galerii handlowych otoczonych pustynią, jest niewątpliwie zaskakujący. Natomiast kilka kilometrów od wysokiego i bogatego centrum, znajdują się uboższe dzielnice, w których zamiast wieżowców są zniszczone dwupiętrowe budynki, a zamiast autostrad ciągną się szutrowe drogi. Ludzie siedzą na schodkach wejściowych swoich domów ubrani w brudne i poszarpane szaty. Jak radzić sobie z upałami? Pierwszą i najważniejszą rzeczą jest klimatyzacja, która znajduje się tak naprawdę wszędzie w mieszkaniach, sklepach czy restauracjach. Innym sposobem jest możliwość darmowego korzystania z basenów umieszczonych obok większości apartamentowców przez wszystkich mieszkańców danego budynku. Śniegu w Dubaju nie ma, jednak jeśli w środku lata ktoś zechce poczuć zimowe szaleństwo na stoku narciarskim, będzie miał ku temu okazję. Największą atrakcją Mall of Emirates jest możliwość uprawiania w nim sportów zimowych, dzięki umieszczeniu ogromnego stoku narciarskiego pokrytego sztucznym śniegiem. S jak souki, czyli miejsce, gdzie kupić można wszystko Większość Dubaju błyszczy stalą i szkłem, lecz znajdzie się również coś dla tych, którzy chcieliby poczuć smak arabskiej tradycji. Odnaleźć go można na soukach, czyli arabskich targach. Zapraszam do mojego sklepu, Zechce pani przymierzyć ten pierścionek?, Piękne, tanie i najwyższej jakości burki w całym Dubaju tylko tam usłyszymy tego typu zachęty od natarczywych Arabów. Miejsce to ma jednak swój niepowtarzalny urok, którego nie są w stanie odtworzyć nawet najwyższe wieżowce. Swojskość, jaka tam panuje, tworzy unikalny klimat, którego nie odczujemy w żadnym innym miejscu Dubaju. Jedno miasto, wiele rekordów świata To globalna ikona, która będzie wzorem dla konstruowania budynków w przyszłości tak opisali swoje dzieło architekci Burj Khalifa, najwyższego budynku na świecie, który mierzy 828 metrów. Wieżowiec zbudowano głównie ze względu na prestiż. Prawie nikt nie chce mieszkać w najwyższym budynku świata informują dubajskie media. Potencjalni kupcy skarżą się na niedogodności wynikające z unikatowości tej budowli. Niecodzienność rozwiązań architektonicznych Dubaju ukazać można na przykładzie Infinity Tower. Ta najwyższa na całym świecie wieża skręcona o 90 wokół własnej osi wyróżnia się wśród innych budowli, choć mierzy zaledwie 330 metrów, co wydaje się niewiele porównując z są- siadującymi z nią wieżowcami. W Dubaju jest również szansa zamieszkania w najwyższym budynku mieszkalnym świata Princess Tower. Wieżowiec posiada 107 kondygnacji. Jeżeli ktoś chciałby codziennie z okna podziwiać widok na najwyższe miasto świata i nie przerażają go równie wysokie ceny mieszkań, ten unikalny 414-metrowy wieżowiec usytuowany w Dubai Marina będzie doskonały. Oprócz najwyższych budynków, Dubaj posiada także zespół trzech największych na świecie sztucznych wysp Dżazar an-nachil (Wyspy Palmowe). Jak nazwa wskazuje, każda z nich jest w kształcie palmy. Obiekty mają charakter ekskluzywny, ze względu na znajdujące się na nich luksusowe hotele i apartamentowce. Dla kogo jest Dubaj, a dla kogo nie? Dubaj mogę polecić każdej osobie lubiącej przede wszystkim klimat zwrotnikowy wysokie temperatury i praktycznie całkowity brak opadów. Również osoby, które chcą nacieszyć oczy monstrualną architekturą, tak różną od tej, która otacza nas na co dzień, odnajdą się tam. Jeżeli zaś jesteś wielbicielem zimowych spacerów i kolorowych kamienic Dubaj może być jedynie wariantem na kilkudniowe wakacje w celu doświadczenia innego świata na własnej skórze. 18 wogole.net 19 wogole.net

11 Dokoła świata Diana Jaworska XXXIII LO im. Mikołaja Kopernika Oczarowanie przeszłością czyli o krótkiej wyprawie na Kubę 20 wogole.net Rum, cygara i stare samochody to swoiste symbole wyspy. Pełna paradoksów, zaskakująca i po prostu piękna właśnie taka jest Kuba. B ędąc na Kubie, niezwykle trudno jest się w niej nie zakochać. Ten kraj porwie serce każdego, kto choć spróbuje zgłębić tajniki jego kultury. Rum, cygara i stare samochody to swoiste symbole wyspy. Pełna paradoksów, zaskakująca i po prostu piękna właśnie taka jest Kuba. Jej stolicę Hawanę, można nazwać wyspą w pigułce. Łączy ona w sobie wszystkie charakterystyczne cechy zarówno kraju, jak i jego mieszkańców. Już kilka chwil po wylądowaniu w Hawanie dostrzegłam pierwszą odrębność Kuby. Tam czas mierzy się inaczej. Pilot zakomunikował pasażerom, że na lotnisku wystąpiły pewne problemy techniczne, przez które musieliśmy pozostać w samolocie jeszcze dziesięć kubańskich minut. Oczywiście trwały one znacznie dłużej niż europejskie. Część ludzi przyjęła to ze stoickim spokojem, natomiast inni, łącznie ze mną, nie mogli usiedzieć na miejscu. Jak się później okazało, ci którzy pozostali opanowani, odwiedzali Kubę już wiele razy. Znali więc jej specyfikę, która z czasem również dla mnie przestała być irytująca, a stała się niezmiernie urokliwa. Hawanę pragnęłam poznać jak najlepiej, odkąd obejrzałam Dirty dancing 2. Miałam na to jedynie trzy dni, więc musiałam działać szybko. Postanowiłam wynająć taksówkę, aby zobaczyć najważniejsze miejsca w krótkim czasie. Początkowo, po dwugodzinnym czekaniu na pana taksówkarza, żałowałam tej decyzji, jednak wkrótce przekonałam się, że była ona słuszna. Zwiedzanie rozpoczęłam od Plaza de la Revolución, czyli rządowego centrum Kuby. Monumentalna, socjalistyczna zabudowa sprawia wrażenie przytłoczenia. Nie pasuje do kolorowych uliczek pozostałych części Hawany. Na budynku 21 wogole.net

12 Dokoła świata można oglądać jedynie przez okna. Poza meblami w klasycznym stylu znajduje się tam również bogaty księgozbiór, oryginalna maszyna do pisania oraz liczne myśliwskie trofea. Dom jest otoczony bujną, kolorową roślinnością, od której bije spokój. Cała posiadłość robi wspaniałe wrażenie. W pobliżu muzeum, na zbudowanym dla turystów straganie, można zaobserwować jak z trzciny cukrowej wyciskany jest sok, z którego po sfermentowaniu powstaje rum. W drodze powrotnej z muzeum zatrzymałam się przy ogromnej figurze Chrystusa. Znajduje się ona na wzniesieniu, z którego prezentuje się imponujący widok na całą Hawanę. Jest to idealne miejsce do robienia zdjęć. Ministerstwa Spraw Wewnętrznych widnieje ogromna podobizna Ernesto Che Guevary, która zwraca uwagę na kult kubańskich bohaterów. W centrum placu znajduje się pomnik Jose Marti, pisarza i przywódcy ruchu niepodległościowego, którego twórczość była inspiracją m.in. dla działań Fidela Castro. Szare budynki bez wyrazu, przypominają blokowiska rodem z PRL-u. Wizerunek tego miejsca idealnie wpasowuje się w obraz komunistycznego kraju. W takim przekonaniu utwierdziły mnie również przygotowania do hucznych obchodów 1-go maja, których byłam świadkiem. Kubańczycy co roku, tego dnia wychodzili na ulicę i cieszyli się świętem pracy. Taksówkarz wyjaśnił mi, że wielu z nich nie ma pojęcia o ideologicznym wydźwięku tej okazji, uznając ją jedynie za kolejny dzień wolny od obowiązków. Plac rewolucji to miejsce owiane tajemnicą. Nikt tak naprawdę nie wie, co dzieje się w rządowych budynkach. Działania polityków podlegają kontroli jedynie w teorii. Kubańska prasa jest cenzurowana, a mieszkańcy praktycznie nie mają możliwości korzystania z Internetu, ze względu na horrendalne sumy, jakie musieliby za to zapłacić. Kuba pozostaje więc zamknięta na świat zewnętrzny. Nie jest to w stu procentach złe, gdyż dzięki temu zachowała swoją wyjątkową kulturę, która jest głęboko zakorzeniona w mentalności całego narodu. Po obejrzeniu rządowych budowli postanowiłam odwiedzić jedną z wielu fabryk cygar. Po drodze przejechałam jeszcze obok Capitolio siedziby prezydenta, do złudzenia przypominającej waszyngtoński Kapitol. Jest to przejaw amerykanizacji, powszechnej na Kubie przed zamknięciem się na kontakty handlowe z USA. Następnie dotarłam do fabryki cygar, która z zewnątrz niczym nie różniła się od innych budowli. W środku przywitała mnie oraz kilkunastu innych zwiedzających pani przewodnik, która zakazała robienia zdjęć. Opowiedziała nam, jak powstają luksusowe kubańskie cygara, po czym spróbowała sprzedać kilka na czarno. Nielegalny handel jest na Kubie niezwykle rozpowszechniony. Fabryki cygar są miejscem ciężkiej pracy, zwykle w prymitywnych warunkach. Duży wysiłek owocuje 22 wogole.net niskim wynagrodzeniem, dlatego pracownicy szukają rozmaitych sposobów na polepszenie standardu życia. Moim kolejnym przystankiem była promenada Malecón, którą spacerowałam wzdłuż wybrzeża w kierunku Starej Hawany. Widoki zapierały dech w piersiach. Mijały mnie setki starych samochodów, którym nowsze modele nigdy nie dorównają. Auta z duszą to na Kubie codzienność. Ciężko dostać tam nowy samochód, dlatego są one tak rzadko spotykane. Podczas gdy Kubańczycy marzą o najnowszym modelu Mercedesa, Europejczycy nie mogą wyjść z podziwu patrząc na Chevroleta z 1950 r. Nie tylko Hemingway traktował Kubę jak swoją przybraną ojczyznę. Nazywany przez Kubańczyków Papá, czerpał natchnienie z piękna wyspy. pojazdy, ale też budynki i stroje Kubańczyków są jakby cofnięte o co najmniej kilkanaście lat wstecz. Kraj ten nie doświadczył jeszcze cywilizacyjnego zepsucia. Nie ma w nim miejsca na szaleńczą pogoń za pieniądzem. Jest natomiast miejsce na zabawę i pielęgnowanie rodzinnych więzi. Krewni i przyjaciele spędzają razem czas na ulicach, tańcząc przy dźwiękach salsy. Nie zamartwiają się mało istotnymi sprawami, cały czas cieszą się życiem. Ulice Hawany tętnią radością, którą powinien zarazić się cały świat. Po powrocie do hotelu, spytałam kelnera gdzie można skosztować tradycyjnej kubańskiej kuchni. W odpowiedzi zaprowadził mnie do restauracji, znajdującej się na dachu jednego z pobliskich domów. Dzięki niekonwencjonalnemu położeniu nie była ona widoczna z ulicy. Na tym samym dachu, obok stolików, rozwieszone było pranie, które miało dodatkowo ukrywać przeznaczenie tego miejsca. Tworzyło to niepowtarzalny klimat. Na Kubie własność prywatna praktycznie nie istnieje, dlatego mieszkańcy często decydują się na nielegalną działalność. Mojemu posiłkowi towarzyszyła tradycyjna kubańska muzyka grana na żywo. Zaserwowano mi chipsy z bananów pastewnych jako przystawkę. Na danie główne wybrałam kurczaka po kubańsku z fasolką szparagową. Wszystko smakowało wyśmienicie. W daniach czuć było serce i pasję, z jaką były przyrządzane. Domowa atmosfera nie mogła równać się z jedzeniem w żadnej innej restauracji. Wisienką na torcie mojego pobytu w Hawanie miało być to, co najlepsze, czyli zwiedzanie La Habana Vieja ( Starej Hawany ). Zarezerwowałam sobie cały dzień na spacery wąskimi, kolorowymi uliczkami. To właśnie w tym momencie Kuba skradła moje serce. Obdrapane budynki sprawiały wrażenie, że gdyby tylko były nieco bardziej zadbane, uczyniłyby Hawanę najpiękniejszym miejscem na ziemi. Moim zdaniem, właśnie dlatego, że nie były idealne, niosły za sobą tyle uroku. Architektura tej części miasta to w całości pomnik historii. Wiele z budynków nie było odnowionych, a mimo to potrafiły zachwycać wyjątkowością. Stanowiły idealne tło dla aut i motocykli z lat pięćdziesiątych. Małe, przydrożne sklepiki, w których poza souvenirami brakuje wszystkiego, dopełniają obrazu kraju pogrążonego w komunizmie. Jednak radość, jaka bije od przechodniów oraz ich dająca się ciągle zauważyć kulturowa odrębność, rekompensuje wszystko. Nieustannie przed oczami mam wizerunek Kubańczyka z cygarem, jadącego cabrioletem z 1960 r., podrygującego przy rytmach salsy, a w tle przebijające promienie palącego słońca. To po prostu zachwyca. Po trzech dniach w stolicy, przeniosłam się do nadmorskiego kurortu wzorowanego na Miami Beach Varadero. Miasteczko zadbane, bardzo ładne, jednak to już nie jest Kuba. To po prostu Europejsko Kanadyjski kurort relaksacyjny, który w żaden sposób nie reprezentuje kubańskiej kultury. To Hawana łączy w sobie sztandarowe cechy całego kraju. Podczas pewnej rozmowy z kelnerem usłyszałam od niego słowa : u nas wszystko jest stare. Powiedział to z pewną dozą żalu. Odpowiedziałam, że właśnie dlatego jest piękne i wyjątkowe. Po chwili zastanowienia przyznał mi rację. Kuba to kraj niemalże wyjęty z przeszłości. Dzięki temu kryje w sobie więcej magii, niż znajduje się w opowieściach dla dzieci. Mi wystarczyło trzy dni na miejscu, kilka książek i filmów, żeby zakochać się w tym państwie. Myślę, że wielu ludziom potrzeba jeszcze mniej czasu, aby stracić głowę dla Kuby, a szczególnie jej niezwykłej stolicy. Następnego dnia wybrałam się do Muzeum Hemingwaya, które znajduje się w podmiejskiej dzielnicy Hawany. Owo muzeum to dom pisarza, który wygląda dokładnie tak, jak za życia właściciela. Ernest Hemingway traktował Kubę jak swoją przybraną ojczyznę. Spędził tam ponad 20 lat. Nazywany przez Kubańczyków Papá, czerpał natchnienie z piękna wyspy. Jego dom znajduje się na końcu zarośniętego podjazdu. Sprawia wrażenie, jakby wyłaniał się z dżungli. Wnętrza pokoi 23 wogole.net

13 Dla maturzysty Autostrada Maturalna Czy istnieją kursy inne niż wszystkie? 5% przy zapisie na kurs hasło: W OGÓLE Wydawać by się mogło, że matematyka to nie tak barwny przedmiot, jak chemia, jednak po kursie każdy zmieni zdanie. - Gościem pierwszego numeru W ogóle jest Michał Górny, założyciel Autostrady Maturalnej, start upu, który w ostatnim czasie zyskuje znaczące zainteresowanie maturzystów. Dziękujemy, że zgodziłeś się z nami porozmawiać. - To ja dziękuję za zaproszenie. Dobrze jest widzieć, jaką przedsiębiorczością wykazują się nasi absolwenci. - Nie jest pewnie dla Ciebie zaskoczeniem, że dla wielu osób jesteś inspiracją i motywacją do działania. Jesteś w końcu jednym z tych, który zaryzykował i mu się udało, a równocześnie jesteś w zasadzie naszym rówieśnikiem. Skąd w ogóle pomysł na Autostradę Maturalną? Kursów jest przecież dużo. Rynek jest pełen, a jednak zyskaliście popularność. - Ostatnio, powoli zaczyna do mnie docierać, to co udało się zrobić. Jest to zwyczajnie miłe, gdy po kursach Michał & Michał pochłonięci rozmową licealiści zostają ze mną porozmawiać, dyskutujemy o ich pomysłach na własną firmę i o przyszłości. Zawsze byłem typem społeczniaka, lubiłem organizować wszystkim czas i dawać dużo od siebie. A skąd pomysł? Może dam tutaj uniwersalną receptę. Codziennie coś Ci się nie podoba. Zamiast narzekać, zrób to samo, ale lepiej niż inni. Autostrada powstała w mojej głowie właśnie na kursie maturalnym z matematyki w jednej z większych szkół. Dokładnie w momencie, gdy wykładowca, grubo po sześćdziesiątce, zapytał czy Wy będziecie to mieć na maturze?. Stopień jego oderwania od rzeczywistości był dla mnie motywacją do działania, chciałem zrobić to lepiej niż on. - Co to znaczy, że prowadzicie kursy lepiej niż inni? - Przede wszystkim bardzo ograniczyliśmy różnicę wieku między kursantami a prowadzącym. Gdy zakładałem autostradę, to wymarzyłem sobie kurs idealny. Uczniowie przychodzą wyluzowani, spędzają czas w swobodnej atmosferze, nawiązują nowe znajomości, a przede wszystkim przyswajają ogromną ilość wiedzy nie męcząc się. By to się mogło udać, musieliśmy przede wszystkim mocno ograniczyć ilość osób na zajęciach. Z naszego doświadczenia wynika, że najlepiej uczyć się w grupie 8-12 osób. Nikt nie śpi na tylnej ławce, ale jest też na tyle swobody, by na szybko spytać o coś kolegę/ koleżankę z ławki. Prowadzący i tak wychwyci problem i będzie go wyjaśniał, ale zapobiegnie to sytuacjom, w których ktoś się wstydzi powiedzieć, że czegoś nie rozumie. Jednak i tak jest to problem tylko pierwszego miesiąca. Później relacje z prowadzącym są już naprawdę przyjacielskie i nie ma tego typu problemów. - No właśnie, mówisz o tym, że nie ma dużej różnicy wieku między prowadzącym a maturzystami. Mógłbyś opowiedzieć trochę naszym czytelnikom o osobach, które uczą? My już wiemy, że to wszystko faktycznie wygląda tak, jak mówisz, ale przekażmy tę wiedzę młodszym kolegom. - Nasi wykładowcy to studenci kierunków powiązanych z przedmiotami, których uczą. To jednak nie wystarcza, by zostać nauczycielem w Autostradzie. Idealnymi przykładami są tutaj Oskar od chemii i Filip od matematyki. Oskar wygrał chyba wszystkie możliwe konkursy i olimpiady chemiczne od gimnazjum, jednocześnie będąc duszą towarzystwa. Jego barwne przykłady, błyskotliwe uwagi i anegdoty sprawiają, że w chemii zakochałby się każdy. Teraz studiuje na WUM-ie i tam odnosi kolejne sukcesy. Filip z kolei po prostu ma matematykę we krwi. Sukcesy, studia na Wydziale Matematyki UW. Wydawać by się mogło, że nie jest to już tak barwny przedmiot, jak chemia, jednak po kursie z nim każdy zmieni zdanie. Faktycznie potrafi przekazywać wiedzę i nawet najbardziej oporne głowy ją przyswajają. - Nie trzeba pewnie ukrywać, że dla wielu osób, gdy jeszcze nie byliście popularni, główną zachętą była cena. Jak to możliwe, że jesteście kilkanaście, czasem kilkadziesiąt procent tańsi od konkurencji, a liczba osób w grupie jest tak mała? - To zasługa Akademickich Inkubatorów Przedsiębiorczości, w ramach których działamy. Bardzo obniżyło nam to koszty stałe, więc mogliśmy zaproponować fajną cenę. Nie ukrywamy też, że nie jest to coś, z czego żyjemy. Jest to nasze dodatkowe zajęcie, pasja. Po roku ciężkiej pracy jedziemy na super wakacje i czy nie po to człowiek pracuje cały rok? - Dziękuję Ci bardzo za rozmowę. Mam nadzieję, że przybliżyła ona naszym czytelnikom Autostradę Maturalną. Dla zainteresowanych informujemy, że do końca września można się jeszcze zapisywać na zajęcia. Rozmowę przeprowadził Michał Borek Od lewej: Michał Borek, Paulina Sidor (W ogóle), Michał Górny (Autostrada Maturalna) 24 wogole.net 25 wogole.net

14 Dla maturzysty Daniel Buśko Maturalanż fot. Tomasz Piwowarczuk Ja naprawdę chciałem dobrze. Uczyłem się, wybierałem przedmioty, planowałem czas. Dostałem się na studia - takie, na jakie sobie życzyłem. Wygrałem. A jednak pojawił się niedosyt. Poczucie braku wartości, załamanie. Wyniki matury są momentem przełomowym, bo do tego wszyscy dążymy nie tylko jako licealiści, ale nawet wcześniej, na każdym etapie edukacji, często słysząc sakramentalne egzamin dojrzałości. Skąd więc poczucie braku wartości? Trudno to wytłumaczyć, lecz każdemu jest to bliskie - jestem niezadowolony ze swoich wyników. Czy wolno mi zadać pytanie o innych ludzi - nie wolno, bo prowadziłoby to do niepokojącego wniosku, że niezadowolenie jest dobre, bo wszyscy je znają i przeżywają. Nie jest dobre, ponieważ tegoroczna matura jest porażką wszystkich zaangażowanych w edukację. Egzamin, który ma różnicować dalsze losy młodzieży - stał się barierą nie do przejścia dla prawie trzydziestu procent maturzystów. Sierpniowa poprawka dla prawie dwudziestu procent może nieco łagodzić ten okrutny wyrok, ale nie dotyczy ona jednej dziesiątej wszystkich, którzy do egzaminu podeszli. W Waszej, licealnej klasie przypuszczalnie uczy się około 30 osób - czyli średnio 3 musiałyby powtarzać egzamin za rok. Kolejne 6 - w sierpniu! W mikroskali te liczby zaczynają przybierać monstrualne rozmiary. Ogłoszenie wyników wywołało niemałą dyskusję medialną na temat przyczyn tej porażki. Wypowiadali się najwięksi specjaliści z Ministerstwa Edukacji, smutno kiwając głowami i delikatnie zwracając uwagę na nadchodzącą reformę programu. Podawali oni kilka zatrważających statystyk, wybranych tak, aby jak najlepiej przedstawić sytuację. Może butnie, ale teraz zamierzam zrobić to ja. Jak już wspomniałem, ma to być egzamin różnicujący, czyli wyniki powinny zmieścić się w rozkładzie normalnym. Nie wnikając w szczegóły, matura powinna mieć średnią wyników około 50 procent, wytyczając mniej więcej przedziały, odrzucając tych, którzy są do niej nieprzygotowani. Tak też tegoroczny język polski zakończył się średnią wyników 51 procent, nie zdało go 6 procent maturzystów. Brzmi rozsądnie, wyniki odzwierciedlają rzeczywistą wiedzę, zdawalność jest dobra. Matematyka też uzyskała dobre 48 procent. Nie zdało jej jednak 25 procent maturzystów. Jak to się ma do rozkładu normalnego? Nie ma z nim nic wspólnego. Jak w tej sytuacji nie zadawać sobie pytania o to, kto jest winny? Na pewno nie nauczyciele, bo z roku na rok pozostają oni w składzie prawie niezmiennym. Z pewnością uczniowie. Ci jednak dobrze przygotowali się do języka polskiego i innych przedmiotów. Ciastko skradzione, oskarżonego brak. W tym jak dziwny rodzynek tkwi trzeci przedmiot obowiązkowy, najczęściej angielski. Dlaczego przy średniej 69 procent aż 8 procent odebrało wyniki ze smutkiem? Nauka języka obcego jest obowiązkowa przez wiele lat, więc jak to możliwe że ktoś tak nieprzygotowany trafia na tę maturę? Ciastko skradzione, oskarżonego brak. Na szczęście idzie reforma. Inny program pomoże uczniom zdobywać wiedzę w bardziej uporządkowany sposób, a nowa matura ma skuteczniej sprawdzić, czego nauczyli się przez wiele lat edukacji. W tym wszystkim ja pytam, po co traktować to jako walkę o wtłoczenie jak największej ilości informacji w głowy młodzieży? Nauka to coś, co wychodzi ludziom świetnie. Dlaczego myśleć o niej jako o ciężkiej pracy, zakończonej Wielkim Sprawdzianem Wszystkiego? Reforma jest potrzebna, ale gruntowna i idąca w inną stronę, bo efekty tej widać będzie tylko w takich przedmiotach jak język angielski, które nadal będą szczycić się wysokim odsetkiem porażek, bo nauka języka ze słownika to katorga skazana na porażkę. A jednak, nie oddalamy się wcale od tego. Niewiele w moim gadaniu jest prawd objawionych, dążę raczej do jednej prostej rady dla Was, przyszłych Bawcie się tym co teraz robicie! Nie zdawajcie przedmiotów, które nie sprawiają Wam przyjemności, bo to także wpływa na Waszą przyszłość. Nie uczcie się po nocach, raczej napiszcie sprawdzian tragicznie, a potem w wolny dzień nad jezioro z książką. Zostanie wam z tego nie tylko więcej wiedzy, ale też niezapomniane wrażenie tego, że możecie być wypoczęci po wielu godzinach nauki maturzystów, ode mnie, maturzysty byłego. Bawcie się tym co teraz robicie! Nie zdawajcie przedmiotów, które nie sprawiają Wam przyjemności, bo to także wpływa na Waszą przyszłość. Nie uczcie się po nocach, raczej napiszcie sprawdzian tragicznie, a potem w wolny dzień nad jezioro z książką. Zostanie wam z tego nie tylko więcej wiedzy, ale też niezapomniane wrażenie tego, że możecie być wypoczęci po wielu godzinach nauki. 26 wogole.net 27 wogole.net

15 Kalejdoskop Kasia Bajkowska XVI LO im. Stefanii Sempołowskiej Paryż w Warszawie czyli francuskie kawiarnie w naszej stolicy Co tu dużo mówić, jestem frankomaniaczką i zdecydowanie się z tym nie kryję. Jednak muszę przyznać, że od niedawna takim osobom jak ja jest dużo łatwiej. Od pewnego czasu tutaj, w Warszawie, w zastraszająco szybkim tempie mnożą się francuskie kawiarnie, piekarnie czy kawiarnio-piekarnie i piekarnio -kawiarnie. Właściwie kawiarnia, piekarnia, to już passé, teraz mamy café i boulangerie. Spacerując Nowym Światem nietrudno zauważyć, po drodze kilka lokali stworzonych ewidentnie z myślą o Paryżu. Na, właściwie niedługim, odcinku od palmy do skrzyżowania ze Świętokrzyską naliczyłam ich cztery (ale uwaga - ta liczba wciąż rośnie). A jeśli komuś byłoby mało, to zapraszam dalej. Na Krakowskim Przedmieściu kawę po francusku wypijemy jeszcze w dwóch miejscach. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że mówimy o dwóch najczęściej odwiedzanych przez zagranicznych turystów ulicach w naszym mieście. Czy to nie paradoks, że będąc w Pol- sce, często mogą liczyć jedynie na croissanty i bagietki? Zróbmy kilka kroków od ronda de Gaulle a, a trafimy na pierwszą, typową przedstawicielkę popularnych kawiarnio-piekarni - Petit Appétit. Już na zewnątrz, zza szyby, zobaczymy poukładane jedna na drugiej pyszne bagietki - od pszennych na drożdżach lub zakwasie, po te z suszonymi pomidorami lub w wersji fitness. W środku, po lewej, znajduje się lada, a za ladą uwijają się kelnerki. Tam kupimy świeże pieczywo na wynos. W głębi kawiarni, za przeszkloną ścianą, możemy na własne oczy zobaczyć, jak piekarz wkłada do pieca kolejne chleby i pachnące bułeczki. Jeśli natomiast wolimy usiąść i spokojnie zjeść lunch w towarzystwie dobrej kawy, zachęci nas do tego nowoczesne wnętrze z francuską muzyką w tle lub wygodne wiklinowe fotele na zewnątrz. Idąc dalej, tą samą stroną ulicy z pewnością nie przeoczymy Croque-Madame. To miejsce przez swoją biało-fioletową kolorystykę kojarzy mi się jednak bardziej z Prowansją niż Paryżem. A skoro już o wystroju mowa, to trzeba przyznać - robi wrażenie. To prawda, można powiedzieć, że przesadzony, że przydałoby się odjąć kilka odrobinę kiczowatych elementów, ale przeciętnemu warszawiakowi nie powinno to przeszkadzać. No chyba, że ten warszawiak jest mężczyzną. W tak kobiecym i słodkim wnętrzu po pewnym czasie może być mu odrobinę słabo. W Croque-Madame nie ma już tak dużego wyboru pieczywa, to już nie jest piekarnia, a raczej małe bistro. Polecam kawę (choć cena, jak to bywa na Nowym Świecie, nie zachwyca) i croissanty. Przejdźmy teraz na drugą stronę i wejdźmy do Vincenta. To chyba najstarsza i najpopularniejsza francuska kawiarnia w tych okolicach. Paryska do granic możliwości, o czym świadczą głównie: ekstremalne ceny, niedobra kawa i mało miejsca. Oczywiście, mimo tych drobnych wad, klientów nie brakuje. W mikroskopijnym wnętrzu na pewno zwrócimy uwagę na ladę zapełnioną wspaniałymi wypiekami. Za nimi, w koszach zarumienione bagietki swoją ukrytą mocą zmuszają, niczego nie świadomych gości, do wyjęcia portfeli. Jednak, chyba nawet nie to jest przyczyną tak dużego zainteresowania ludzi tym lokalem. Oni po prostu, zresztą tak jak ja, uwielbiają siedzieć na krzesłach wzorowanych na tych z Francji i tak jak w Paryżu - przodem do ulicy, obserwować ciekawych ludzi, których los, z różnych przyczyn, sprowadził w to miejsce. W takich okolicznościach można przymknąć oko na malutką kawę za niemalutką cenę i chłonąć chwilę. Jeśli jednak mamy skłonności klaustrofobiczne, polecam otwartego niedawno Vincenta na Chmielnej. Tam już z pewnością poczujemy przepływ powietrza. Na Krakowskim Przedmieściu chwilę wytchnienia znajdziemy w Saint-Honoré. Osób kojarzących Paryż ze wzruszającymi i romantycznymi filmami, raczej nie zachwyci nowoczesny, pomarańczowo-żółty wystrój tej kawiarni. To miejsce wygląda jak sieciówka, co - wbrew pozorom - zbliża je do Paryża, bo tam tego typu lokali jest dużo na każdym kroku. Przyjdziemy tutaj na kawę, na śniadanie, na lunch - zachęcają do tego wypieki z ciasta francuskiego, pieczywo, kanapki. Ceny być może trochę bardziej przystępne, jednak klimat już nie ten. Café Baguette mieszcząca się trochę dalej, niedaleko placu Zamkowego, trochę przypomina Vincenta. Małe i nieprzytulne wnętrze nakłania raczej do podziwiania kolumny Zygmunta z umiejscowionych po francusku krzeseł, na zewnątrz. Tutaj również znajdziemy przepyszne bagietki. Szeroki wybór deserów, wypieków i kanapek na niekoniecznie szerokiej ladzie potęguje wrażenie paryskości. A kawa...no cóż, kawa jak kawa, ale dobrze, że jest. Nową Café Baguette otwarto niedawno na Nowym Świecie, inna od jakiegoś czasu jest w Złotych Tarasach. Jednak w porównaniu z tą na Krakowskim Przedmieściu, tamte prezentują się raczej marnie. Nigdy nie zapomnę twardej jak kamień, przypalonej i prawdopodobnie przynajmniej dwudniowej bagietki kupionej właśnie w Złotych Tarasach. Polecam pragnącym mocnych wrażeń. Jest w Warszawie wiele placów, ale tylko jeden plac Zbawiciela. Znajduję się przy nim wiele kawiarni, ale tylko jedna Charlotte. Miejsce to budzi wiele emocji - od miłości do nienawiści, zupełnie jak stojąca tuż obok tęcza. Charlotte powstała około trzech lat temu. Od początku zawróciła w głowach Warszawiaków. Przychodzi tam warszawska elita i ci, którzy do bycia elitą aspirują. Przychodzą tam wszyscy, co jest mocno odczuwalne szczególnie w weekendy, w godzinach popołudniowych. Wnętrze jest proste, nieprzesadzone. Może niezbyt zadbane, ale dzięki temu trochę bardziej naturalne, klimatyczne, paryskie. Dominuje biel, stanowiąca idealne tło dla czerni i drewna. Przy ścianie znajdziemy ladę, a przy ladzie produkty na wynos - bagietki, croissanty, pains au chocolat, makaroniki. Punktem centralnym w kawiarni jest duży, drewniany stół, przy którym można usiąść z zamiarem integracji z innymi klientami. W sezonie wiosenno-letnim życie przenosi się jednak na zewnątrz. A tam - ubrane na czarno nastolatki, obowiązkowo z papieroskiem, typowi hipsterzy w koszulach w kratę, jeszcze bardziej typowi hipsterzy z brodą i w okularach, projektanci, blogerki, znani i lubiani. Jak już wspominałam - wszyscy. Ja, będąc tam czuję prawdziwą Warszawę - taką trochę fajną na siłę, ale stylową, imprezową. A przy tym spokojną, słoneczną i społeczną. Taką, która chce podnieść swoją pozycję wśród miast europejskich i moim zdaniem, dzięki takim miejscom, ma szansę. Ci, dla których zawsze i mimo wszystko, najważniejsze jest to, co wyczują kubki smakowe, również nie powinni być zawiedzeni. Kawa pyszna, menu oparte na pieczywie wypiekanym na miejscu również. Szeroki wybór deserów, wypieków i kanapek na niezbyt szerokiej ladzie potęguje wrażenie paryskości. Mogłabym wymienić jeszcze naprawdę dużo podobnych miejsc. Czasem zastanawiam się tylko, czy rzeczywiście są to lokale francuskie. Bo wydaje mi się, że one są tylko Francją inspirowane. Znalezienie tak pięknego, klimatycznego i bogato zaopatrzonego miejsca w Paryżu nie jest zadaniem najłatwiejszym. U nas, proszę bardzo, wersja ulepszona, wygładzona, pozbawiona wszelkich niedociągnięć, trochę nienaturalna. A potem nic dziwnego, że gdy już uda nam się wybrać do oryginału, dotyka nas syndrom paryski i nie możemy pozbyć się wrażenia, że w filmach wygląda to jakoś tak fajniej. To wspaniałe, jak bardzo Warszawa jest otwarta na inne kultury, inne jedzenie, inne zwyczaje. Chłonie wszystko, co nowe, dzięki czemu rozwija się i staje wymarzonym miejscem dla młodych ludzi, miłośników miasta, gwaru ulicznego i kawiarnianego, miejscem na studia, do pracy, do mieszkania, do życia. Problem pojawia się jedynie wtedy, kiedy uczestnicząc w wymianie z francuską szkołą, chcielibyśmy zabrać swojego korespondenta do jakiejś ciekawej kawiarni, a jedyne co przychodzi nam do głowy to paryskie café/ boulangerie. Wtedy właśnie dochodzimy do wniosku, że brakuje nam czegoś prawdziwie warszawskiego, czegoś, co byłoby kojarzone tylko z nami. No cóż, Francja opanowała Polskę. Może czas opanować Francję? 28 wogole.net 29 wogole.net

16 Kalejdoskop Magda Marczyńska XXVIII LO im. Jana Kochanowskiego Cudze chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie Jesteś fanem ciężkiego brzemienia? Lubisz wyszaleć się na dzikim koncercie? Albo po prostu gustujesz w takim rodzaju muzyki, ale nie identyfikujesz się z wyglądem artystów? A może preferujesz inne gatunki niż rock czy metal? Nie ważne, do której grupy się klasyfikujesz. Zamierzam przekonać Cię, że warto poznać dobre zespoły polskiej sceny rockowo - metalowej. Niektórym zdarza się mówić, że w naszym kraju nie ma porządnych formacji na miarę Metalliki. Stawiają oni taki osąd ze względu na własną niewiedzę, co jest skutkiem braku popularności takich grup muzycznych w Polsce. Przyjrzyjmy się trzem płytom polskich zespołów, które szczególnie zwróciły moją uwagę. Oceniłam każdą pozytywnie, ponieważ wywarły na mnie dobre wrażenie i pozwoliły przekonać się do polskiego rock a i metalu. Uważam, że znajomość dorobku naszych rodaków, szczególnie dla zainteresowanych cięższymi brzmieniami, jest ważna, ponieważ m.in. reprezentują oni nasz kraj w tej sferze na arenie międzynarodowej. Riverside oferuje nam muzykę, przy której będziemy się dobrze bawić na koncercie, jak i relaksować w domu fot. LUXTORPEDA A morał tej historii mógłby być taki, mimo że cukrowe, to jednak buraki Płyta jest trzecią w historii zespołu i została wydana w 2014 r. Od razu zaskakuje nas oryginalnym, przykuwającym uwagę tytułem. Litza, wokalista zespołu, w jednym z wywiadów1 powiedział, że chciałby tworzyć razem z zespołem muzykę od człowieka dla człowieka spychając na drugi plan całą otoczkę tzn. reklamy itp. Płyta nie została poddana masteringowi, przez co prezentuje się wiarygodnie i prawdziwie. Luxtorpeda jest uniwersalna, a zarazem trafia do każdego z osobna. Brzmienie tego zespołu to szeroko pojęty rock, jednak nie znajdziecie tam progresywnych utworów lub rozbudowanych solówek. Piosenki są oryginalne oraz często zaskakujące przez częste zmiany tempa. Oprócz tego uważam, że bardzo łatwo wpadają w ucho, ponieważ autorzy tekstów stosują w nich gry słowne jak np. w piosence Mambałaga. Myślę, że utwory są wartościowe, ponieważ opowiadają o osobistych przeżyciach artystów, czasami bardzo bolesnych. Mimo tego muzyka jest łatwa w odbiorze, co nie oznacza jednak, że jest płytka. W twórczości Luxtorpedy jest dużo odwołań do Pisma Św. Można zauważyć, że religia dla Litzy jest ważną częścią życia, czego daje świadectwo w swojej twórczości zarówno na płytach, jak i na koncertach oraz w rozmowach z innymi. Luxtorpeda to zespół jak najbardziej godny zainteresowania, dlatego polecam Wam posłuchać na początku utworu Pusta Studnia. Najnowsza płyta jest wydaniem dwupłytowym, gdzie na drugiej CD znajdziemy te same utwory tylko w wersji instrumentalnej. RIVERSIDE Shrine of New Generation Slaves Płyta warszawskiej grupy została wydana w 2013 r. jako ich piąty studyjny album. Przez dłuższy czas słuchałam muzyki tego zespołu, nie wiedząc o tym, że są z Polski... Nietypowe dla naszego kraju brzmienia, dźwięki oraz przekonujący akcent wokalisty śpiewającego w języku angielskim nie dał mi wskazówki, aby uznać Riverside za naszych rodaków. Tworzą oni muzykę z rodzaju rocka progresywnego. Utwory są w większości długie, odznaczają się podobnymi motywami, ale nie są jednakowe. Rozbudowane i różnorodne konstrukcje przedstawiane na początku płyty zachęcają nas do zapoznania się z fot. resztą materiału. Riverside nie pozwala nam się rozczarować, ponieważ kolejne utwory oferują nam zawsze coś nowego. Spokojna i zrównoważona atmosfera piosenek daje nam chwile odpoczynku, równocześnie każąc nam czekać na dalszy rozwój. Całość jest przepełniona pomysłowymi solówkami. W przypadku Shrine of New Generation Slaves nie zwróciłam większej uwagi na znaczenie tekstów. Przyczyną tego może być język angielski, który wymaga ode mnie więcej skupienia, aby go zrozumieć niż polski albo może ze względu na wyjątkowo elektryzujący materiał ze strony brzmieniowej. Szczególnie polecam utwór We Got Used to Us, który jest spokojny i melancholijny. Jeżeli jeszcze nie znacie tego zespołu, zacznijcie właśnie od tej piosenki, ponieważ zachęci ona do dalszej eksploracji terenów Riverside. Wydawnictwo jest dwupłytowe, gdzie na drugiej płycie znajdują się jedynie trzy, ale bardzo długie piosenki. Różnią się one niewiele od pierwszej płyty. Jednak są bardziej eksperymentalne i awangardowe. Riverside oferuje nam muzykę, przy której będziemy się dobrze bawić na koncercie, jak i relaksować w domu.w podsumowaniu chciałabym jeszcze raz podkreślić, że nasza polska metalowa i rockowa muzyka tak samo dobrze może się prezentować, jak zagraniczna. Często napotyka jednak przeszkodę - brak możliwości rozwoju. Z własnego doświadczenia mogę ocenić, że atmosfera na koncertach wyżej wspomnianych zespołów jest naprawdę wyjątkowa. Różnica jest taka, że zazwyczaj wielkie gwiazdy przyjeżdżają do nas z gotowym planem i realizują go po kolei w każdym kraju, a mniej znane formacje dają nam występy o mniej anonimowym charakterze. Powyższe recenzje są subiektywną oceną i żeby samemu odkryć, co naprawdę Was zainteresuje powinniście sami przesłuchać płyty. Zachęcam, aby poznawać całe wydawnictwa, a nie pojedyncze piosenki. Również kolejność utworów często odgrywa dużą rolę w odbiorze całości. O gustach się nie dyskutuje, ale mam nadzieje, że jako Polska będziemy kiedyś bardziej rozpoznawalni za granicą od innej strony niż utwory Donatana i Cleo... Na koniec chciałabym wspomnieć cytat Franka Zappy, gitarzysty, który mówił, że pisanie na temat muzyki jest jak tańczenie na temat architektury, dlatego zachęcam was do osobistego i bezpośredniego spotkania z tą częścią kultury. HUNTER Królewsto Płyta ukazała się w 2012 r. i jest piątą w historii zespołu, ale nie najnowszą. Zwróciła ona jednak moją uwagę najbardziej ze wszystkich ze względu na jej wyraźnie spójną strukturę. Hunter oferuje nam ostre, przejrzyste dźwięki, które klasyfikuje się bardziej do metalu niż rocka. Zespół reprezentuje cięższe brzmienie niż wspomniana wyżej Luxtorpeda. Utwory na płycie są ekspresywne, przepełnione energią i ciekawymi akcentami. W całej eksplozji słyszymy dźwięki skrzypiec, które idealnie korelują z gitarą elektryczną oraz wokalem Pawła Draka Grzegorczyka. Na początku znajduje się utwór pod tytułem Rzeźnia nr 6. Piosenka jest rytmiczna i bardzo bezpośrednia w swoim przekazie. Tuż za nią słyszymy Dwie siekiery oraz Trumian Show, które zazwyczaj znajdują się na koncertowej setliście zespołu. Ostatnim utworem jest O wolności, który spowalnia tempo płyty i pozwala na chwilę wytchnienia. Teksty na płycie opowiadają o życiu i problemach z nim związanych, a słowa są w większości mroczne oraz interesująco dobrane. Hunter zwraca naszą uwagę niecodziennymi tytułami, jak również grami słownymi np. w Trumian Show. Płyta tworzy zgraną, solidną konstrukcję, jednak jest dosyć krótka. Mimo tego, po przesłuchaniu wszystkiego pozostajemy z pozytywnym uczuciem niedosytu. Dla fanów metalu pozycja jest obowiązkowa, jeżeli jeszcze jej nie znają. fot. 30 wogole.net 31 wogole.net

17 Kalejdoskop Katarzyna Malinowska LXIV LO im. Stanisława Ignacego Witkiewicza Nic nie jest czarne i nic nie jest białe Sin City 2: Damulka Warta Grzechu. Według użytkowników filmwebu jedna z najbardziej oczekiwanych premier tego roku. Od 5 września mamy okazję oglądać na dużym ekranie drugą część niesamowitej ekranizacji komiksów Franka Millera. Osobiście podchodzę sceptycznie do tak zwanych dwójek, ale w tym wypadku jest trochę inaczej, bo Damulka... to filmowa adaptacja powstałych już wcześniej komiksów, znanych i lubianych. To znaczy nie do końca. Film składa się z czterech części. Trzy pierwsze są swoistym prequelem do Miasta Grzechu i zostały oparte na opowiadaniach opublikowanych w Polsce pod tytułami Damulka Warta Grzechu, Kolejna zwykła sobotnia noc oraz The Long Bad Night stworzonym specjalnie na potrzeby filmu. Czwarty segment to sequel, oparty na komiksie, którego Miller nigdy nie wydał, ponieważ prace nad nim nie zostały przedtem ukończone. Wróćmy jednak do początku. Dlaczego Sin City nosi miano kultowego? Przede wszystkim dlatego, że same rysunki Franka Millera są genialne. Dla jego fanów Miasto Grzechu wyreżyserowane przez Roberta Rodrigueza ( Desperado, El Mariachi, Mali Agenci ) we współpracy z autorem papierowej wersji (Quentin Tarantino także dorzucił swoje trzy grosze) jest pozycją obowiązkową. Osobę, która owej nie widziała powinna skusić gwiazdorska obsada (między innymi: Jessica Alba, Bruce Willis, Mickey Rourke, Benicio Del Toro), obiecujący trailer, czy nominacja do konkursu głównego festiwalu w Cannes. Warto ulec pokusie. Jest to bowiem film nietuzinkowy, który już od pierwszej sekundy wprawia widza w zachwyt warstwą wizualną. Zaliczany do gatunku neo-noir, który jest współczesną odpowiedzią na wywodzący się z filmu gangsterskiego nurt w kinie amerykańskim lat 40 i 50 ubiegłego wieku. Oznacza to, że film jest czarno-biały Wszystkie zbrodnie, których się dopuszczają, są odwetem za krzywdy wyrządzone damom ich serca. Jakie one są? Zniewalająco piękne i seksowne, ale równocześnie silne i wytrwałe. (tak samo, jak komiksowy pierwowzór), a ogromną rolę w obrazie grają światło i kontrast. Jednak, dla podkreślenia niektórych cech, pojawiają się elementy kolorowe złote włosy kobiety-anioła imieniem Goldie, niebieskie oczy pozornie niewinnej Betty albo czerwona suknia samotnej kobiety spoglądającej na zepsute miasto. Kadry urzekają również perspektywą i geometrią przestrzeni. Nierzadko są to dokładne kalki z kart komiksu, co sprawia, że miejsce w którym rozgrywa się akcja nie jest ciągłe ani spójne. Odnosi się wrażenie całkowitego odrealnienia, film momentami przypomina sen lub narkotyczną wizję. Ten efekt potęguje warstwa liryczna skopiowana wprost z komiksu. W takich warunkach seks i przemoc wydają się mniej brutalne, co jest zabiegiem celowym, jak mówi Rodriguez w wywiadzie z Rebeccą Murray. Mimo to w Stanach produkcja została okrzyknięta mianem niemoralnej i szokującej. Historia opowiedziana w Sin City skupia się wokół trzech opowiadań: Miasto Grzechu, Krwawa Jatka i Ten Żółty Drań. W wersji reżyserskiej film jest podzielony na części, a każda z nich jest opatrzona tytułem. W wersji kinowej są one wymieszane; historie trzech bohaterów splatają się ze sobą, tworząc spójną całość. Basin City, które stanowi znakomite tło dla rozgrywających się intryg, to miejsce zepsute do cna. Stare Miasto okupowane przez najpiękniejsze i najbardziej wykwalifikowane w swoim fachu prostytutki, przedstawiciele duchowieństwa niemoralni i niebezpieczni, skorumpowana policja. Bohaterowie opowieści to typowi twardziele z zasadami. Bezwzględni, silni i brutalni - każdy na swój sposób. Jest w nich jednak coś, co wzbudza sympatię. Każdy z nich pod grubą skorupą skrywa wrażliwe serce, które bije dla jego kobiety. Wszystkie zbrodnie, których się dopuszczają, są odwetem za krzywdy wyrządzone damom ich serca. Jakie one są? Zniewalająco piękne i seksowne, ale równocześnie silne i wytrwałe. Przyciągają kłopoty prawdziwe femme fatale. W Sin City nic nie jest czarne i nic nie jest białe (to zresztą typowe dla filmu noir). Moim zdaniem Sin City to produkcja najwyższych lotów. Klimat, na który składa się również skomponowana specjalnie na potrzeby filmu muzyka, jest niepowtarzalny i bardzo zaraźliwy. Oglądając Miasto Grzechu widz wchodzi w nie całkowicie, jedne postacie kocha, innych nienawidzi. Odczuwa dokładnie każdą emocję. Staje się częścią opowiadanej historii. Trzeba przyznać, że aktorzy stanęli na wysokości zadania. Oprócz tego, film jest oczywiście wart obejrzenia ze względu na nowatorskie efekty wizualne, które zostały w nim zastosowane. Tym, którzy jeszcze nie widzieli, gorąco polecam. Czy Sin City 2 ma szansę przebić jakością część pierwszą? Wystarczy, że dorówna. Wiadomo już, że obsada aktorska delikatnie się zmieni. Dwight przeszedł operację plastyczną twarzy. W tej części zobaczymy go przed przemianą, dlatego zagra go inny aktor, nie Clive Owen, a Josh Brolin. Aktorka, która w pierwszej części wcieliła się w rolę Miho nie zagra z powodu ciąży. W mniejszej roli zobaczymy Juno Temple, bardzo utalentowaną i ostatnio modną aktorkę. Jako ciekawostkę dodam, że w filmie zagra również Lady Gaga. Estetyka z pewnością pozostanie taka sama. Film wciąż ma wiernie oddawać komiks. Niczego więcej nie zdradzę. Czy Rodriguez spełni oczekiwania fanów? Jedynym słusznym sposobem jest pójście do kina i przekonanie się na własnej skórze, do czego wszystkich zachęcam. 32 wogole.net 33 wogole.net

18 W biegu Hubert Taładaj LXIV LO im. Stanisława Ignacego Witkiewicza Stadion Skry relikt czasów lekkoatletycznej potęgi PRL-u Stara, grożąca zawaleniem wieża sprawozdawcza i puste, zardzewiałe trybuny straszą na stadionie. Mamy rok polski sport w wielu dziedzinach podupada, dla wielu dyscyplin w naszym kraju nie ma wsparcia finansowego, przez co powoli wymierają. Tylko kilka z nich, dzięki swojej atrakcyjności i popularności, może liczyć na duże zastrzyki gotówki, pozwalające im istnieć. Wśród takich dyscyplin znajdujemy nazywaną przez wielu królową sportu - lekkoatletykę. Już od zarania, jest ona fundamentem istnienia kultury fizycznej na naszych ziemiach, a bez sukcesów w tej dziedzinie ciężko byłoby sobie wyobrazić historię polskiego sportu. Pierwszy złoty medal olimpijski dla Polski zdobyty został właśnie przez lekkoatletkę Halinę Konopacką w rzucie dyskiem w Amsterdamie w 1928 roku. Obecnie, polska lekkoatletyka nadal ma się dobrze, nasi najlepsi zawodnicy zdobywają medale największych imprez takich jak igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa świata. Dzieje się to nie tylko dzięki sprawnej administracji prezesa Polskiego Związku Lekkiej Atletyki Jerzego Skuchy, ale także za sprawą dużej ilości pieniędzy, jaką sponsorzy oraz Ministerstwo Sportu przeznaczają na polską królową sportu. Mamy gwiazdy na światowym poziomie i możemy być dumni z naszych idoli, jednak warto zwrócić uwagę, także na to, co dzieje się ze sportową infrastrukturą, która pozostawia wiele do życzenia. Nie trzeba długo szukać przykładów, bo już zaraz za oknem dostrzegamy obiekt, który kiedyś był jednym z najważniejszych stadionów w Polsce Kiedyś było pięknie Obecne sukcesy polskiej lekkoatletyki bledną w porównaniu z wielkimi wiktoriami naszych sportowców w czasach poprzedniego systemu. Trudno było sobie wyobrazić igrzyska olimpijskie bez worka medali przywożonych przez naszych wspaniałych sportowców, którzy w latach 50. i 60. byli określani mianem Wunderteamu, czyli drużyny marzeń. Po okresie fantastycznej kadry Jana Mulaka przyszła kolej na niepodzielną dominację na światowej bieżni Ireny Szewińskiej, która swoją niezwykłą wszechstronnością zdecydowanie przeważała nad rywalkami z różnych stron świata. Te wydarzenia mają wiele wspólnego z pewnym warszawskim stadionem, który przez wielu już jest zapomniany, mimo że starsze pokolenia głęboko kryją w swoich sercach marzenie, aby Mekkę polskiej lekkoatletyki - czyli Stadion Skry przywrócić do świetności. Wspaniałe wyczyny przy Wawelskiej Obiekt należący po dziś dzień do Robotniczego Klubu Sportowego Skra powstawał na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego stulecia, czyli w czasie wielkiej odbudowy zniszczonej przez wojnę stolicy. Dalsze lata dla stadionu to okres intensywnego rozwoju obiekt na warszawskiej Ochocie zyskiwał nie tylko krajową, ale także światową renomę. Na Skrze warszawiacy byli świadkami wielu emocjonujących wydarzeń lekkoatletycznych, fot. Maria Szydłowska 34 wogole.net 35 wogole.net

19 W biegu Stadion w niczym nie przypomina tego sprzed kilkudziesięciu lat, mimo to został uznany za zabytek. Zaniedbana, legendarna bierznia, na której Marian Woronin ustanowił fenomenalny rekord dziesięciu sekund na sto metrów. fot. Maria Szydłowska fot. Maria Szydłowska między innymi mistrzostw Polski, Memoriałów Janusza Kusocińskiego oraz bardzo popularnych w tamtych czasach meczów międzypaństwowych. Ludzie całymi rodzinami wypełniali trybuny przy Wawelskiej, zamieniając sportowe eventy w rodzinne pikniki. Nie należy jednak zapomnieć, że stadion Skry to przede wszystkim arena największych gwiazd polskiej lekkoatletyki na przełomie wielu dekad. Zaczęło się od wspomnianej już słynnej reprezentacji lekkoatletycznej pod wodzą szkoleniowca Jana Mulaka, który wychował wielu mistrzów olimpijskich oraz rekordzistów świata, których popisy mogliśmy podziwiać właśnie na stadionie Skry. Lata 60. i 70. to już liczne zwycięstwa Ireny Szewińskiej, które w większości przypadków były fantastycznymi rekordami. Mimo wszystko najbardziej pamiętnym wydarzeniem, które miało miejsce na bieżni na warszawskiej Ochocie, to historyczny dla polskiej królowej sportu bieg Mariana Woronina z 1984 roku, kiedy to polski sprinter przebiegł 100 metrów w równe 10 sekund, co było wtedy fenomenalnym rekordem Starego Kontynentu (utrzymał się przez cztery lata). Mało tego, dzięki temu rezultatowi, Woronin był najszybszym białym człowiekiem na 100 metrów w historii i to na dodatek w wieku 26 lat. Dopiero w 2010 roku, kilkukrotny mistrz Europy oraz medalista światowego czempionatu, Francuz Christophe Lemaitre jako pierwszy sprinter o białej karnacji uzyskał czas poniżej 10 sekund. Stadion Skry tętnił sportowym życiem jeszcze przez kilka kolejnych lat, aż wraz z upadkiem komunizmu w Polsce rozpoczęły się problemy słynnego obiektu, których skutki są dzisiaj doskonale widoczne. Obraz nędzy i rozpaczy Kłopoty stadionu przy ulicy Wawelskiej uzależnione były od problemów, jakie miał klub, będący jednocześnie właścicielem obiektu oraz terenu wokół stadionu. Jednym z gwoździ do trumny tej kolebki polskiej lekkoatletyki była zmiana systemu gospodarczego. Czas po transformacji ustrojowej dla RKS u Skra był wyjątkowo trudny. Klub popadł w długi, znalezienie sponsora dla klubu graniczyło z cudem, a stadion stał się istną ruiną. Krajobraz niczym po tornado nadal panuje na Skrze powyrywane z trybun ławki, odpadający tynk ze ścian, mury przyozdobione przez grafficiarzy, zardzewiałe napisy i szyldy oraz stara wieża sprawozdawcza, cały czas grożąca zawaleniem. O dziwo, kilka lat temu stadion Skry został uznany za zabytek. Żal patrzeć na tragiczny rozwój wydarzeń na obiekcie, na którym dzisiaj mogłyby się odbywać największe lekkoatletyczne mityngi w kraju, a może i w Europie. Obecna sytuacja może być nie tylko spowodowana długim impasem finansowym, ale także pewną powszechną niechęcią do tego, co stare, co pochodzi z poprzedniego systemu, nieprzystającego do nowych czasów. Większość z nas zapewne wolałaby chodzić na zawody sportowe na nowoczesne obiekty, a nie na PRL-owskie relikty. Postawmy się jednak teraz na miejscu naszych ojców, a nawet dziadków, którzy w naszym wieku przychodzili na te tętniące życiem stadiony, przy tym ciesząc się wspaniałymi osiągnięciami naszych sportowców. Jak teraz czują się poprzednie pokolenia, patrząc na przykry dramat tych miejsc, które obecnie są ruinami i nadają się tylko do rozbiórki? Nie bójmy się odważnych słów choć te pachnące starością i pustką resztki warszawskiego stadionu RKS Skry są doskonale widoczne, to jednak łatwo można wyczuć, że gdzieś przepadła sportowa dusza tego miejsca. Nigdzie nie widać tłumów ludzi nadciągających na stadion, tego entuzjazmu, radości oraz autobusów z gwiazdami lekkoatletyki, nie mogących się doczekać startu na tej historycznej arenie. Dostrzegamy tylko hasła wskazujące, że niedaleko jest punkt wulkanizacji, a wstęp na stadion jest zakazany, gdyż grozi śmiercią lub kalectwem. To już nie ten legendarny stadion, a tylko jeden z wielu reliktów PRL-u. 36 wogole.net 37 wogole.net

20 W biegu Dominik Owczarek XII LO im. Henryka Sienkiewicza cena sukcesu na przykładzie swena hannawalda Sześć sekund rozbiegu, kluczowe 0,3 sekundy na wybicie, sześć sekund lotu, 131,5 metra, czwarte zwycięstwo w czwartym konkursie Turnieju Czterech Skoczni oto przepustka do nieśmiertelności. Jednak dwa lata później wspaniale rozwijająca się kariera Svena Hannawalda została nagle przerwana. Psychiczna presja stała się nie do udźwignięcia. Diagnoza? Syndrom wypalenia. Powrót do normalnego życia trwał aż pięć lat. Niemiecki skoczek przedstawiany był zawsze jako największy rywal Adama Małysza, mimo iż obaj panowie nie mają nic przeciwko sobie. A sam Polak wystosował apel, w którym prosił o przywrócenie Svenowi w Polsce należytego szacunku, a z czasem nawet sympatii. Po wydaniu przez Hannawalda książki Triumf, upadek, powrót do życia we współpracy z Ulrichem Pramannem urósł do rangi sportowego herosa, jednocześnie pokazując, że ten kiedyś nielubiany szwab tak naprawdę jest wrażliwym człowiekiem, który musiał włożyć wiele trudu by wyjść ze szponów depresji i uratować własne życie. To zwycięstwo jest nawet cenniejsze, niż wygranie wszystkich czterech konkursów Turnieju Czterech Skoczni rozgrywanych w Oberstdorfie, Garmisch-Partenkirchen, Innsbrucku i Bischofshofen. Czas, gdy Sven Hannawald zaczął odnosić sukcesy, pamiętam jak przez mgłę ze względu na mój młody wiek. W chwili, gdy wygrał on Turniej Czterech Skoczni, liczyłem sobie zaledwie sześć wiosen. Jednak nie sposób nie zapamiętać jak bardzo na sile przybierała rywalizacja Niemca z Adamem Małyszem. Już po kilkudziesięciu stronach autobiografii Hannawalda, widać, że nie jest ona taka, jak inne, których pełno na rynku literackim. Fakty z życia przeplatają się ze wspomnieniami osób, które dołożyły swoją cegiełkę zarówno do sukcesu, jak i odbudowania Hannawalda. Przedstawiane są także ciekawe oraz istotne informacje z historii skoków narciarskich. Poświęcono również sporo miejsca na opisanie rozwoju zainteresowania tą dyscypliną w Niemczech, a nawet przedstawiono kilka anegdotek i dowcipów krążących na temat NRD, gdzie Hannawald się urodził. Opowieść o małym Svenie zaczyna się, gdy ten wygrywa najprzeróżniejsze konkursy sportowe, za które otrzymuje drobne upominki, a rozwój sportu w Niemczech wschodnich nie ma prawa kuleć ze względu na mocny fot. Aleksandra Kobiałka nacisk kładziony przez władze tego państwa na poziom sportowy nowego pokolenia. W ten oto sposób wysnuwa się opowieść o małym chłopcu z wielkimi marzeniami, który dzięki determinacji i ciężkiej pracy wspiął się na sam szczyt, a później zaliczył bolesny upadek. Przeżywając stopniowo narastający dołek uświadomił sobie, że skoki narciarskie nie cieszą go już tak jak kiedyś, że sukces wypalił go zawodowo. Bankiety, na które był zapraszany, nie były dobrym kierunkiem dla sportowca, presja oczekiwań przytłaczała go coraz bardziej. Z czasem zaczął zostawać w swoim domu w Hinterzarten o powierzchni zaledwie 38 metrów kwadratowych, nie miał ochoty z nikim się spotykać. Sven latami był przekonany, że ma wszystko pod kontrolą, aż nagle całkowicie stracił orientację i nie wiedział, co się z nim dzieje. Nie wytrzymał presji, a cena sukcesu okazała się zbyt wysoka. Przez pięć lat walczył z depresją, anoreksją, stanami lękowymi, problemami emocjonalnymi, a przede wszystkim z samym sobą. Powoli i mozolnie musiał układać życie na nowo przez nowotwór spowodowany sukcesem, prowadzący do wypalenia i depresji. Hannawald, który prywatnie jest fanem piłki nożnej i motoryzacji, od pięciu lat jest w szczęśliwym związku z piętnaście lat młodszą od niego Aleną. Co kilka tygodni widzi swojego siedmioletniego syna, Matteo. Moment, gdy przyszedł on na świat, był ciężkim okresem w życiu Svena; był wtedy zbyt zajęty samym sobą i swoimi problemami, więc nie mógł troszczyć się o niego tak, jak oczekuje się tego od ojca. Osobiście uważam, że spisanie autobiografii było dla byłego skoczka narciarskiego rodzajem terapii i wyrzucenia z siebie pewnych spraw. Jest ona dla mnie aktem odwagi, bo na pewno nie jest łatwo opowiadać o najintymniejszych sprawach, osobistych problemach, obawach i porażkach. Hannawald zyskał sympatię, szacunek i przede wszystkim podziw nie tylko fanów sportu, ale także przeciętnych czytelników. Jego książka jest warta przeczytania nie tylko przez osoby, które interesują się skokami narciarskimi. Warto po nią sięgnąć, żeby dowiedzieć się, jak cienka jest granica pomiędzy sukcesem a upadkiem. 38 wogole.net 39 wogole.net

Francja, Paryż - Wieża Montaparnasse, najbrzydszy budynek we Francji

Francja, Paryż - Wieża Montaparnasse, najbrzydszy budynek we Francji Wieża Montparnasse wieża i należące do niej centrum handlowe powstałe w latach 1969-1972, w centrum dzielnicy Montparnasse, na avenue du Maine 33 w Paryżu (dzisiejszy odpowiednik SkyTower we Wrocławiu.

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień.

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień. Witaj, Nazywam się Magdalena Kluszczyk. Jestem self-leadership coachem i coachem kariery. Wspieram ludzi w budowaniu i odkrywaniu sukcesu na własnych warunkach. Stwórz wizję kariery to pierwszy krok na

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia

WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia Warszawa da się lubić, Tutaj szczęście można znaleźć, Tutaj serce można zgubić Dnia 18.10.2011 r. uczniowie Gimnazjum nr 6 w Czerwionce-Leszczynach wzięli udział

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Natalia Junik Kulturoznawstwo DSW Zaliczenie na przedmiot pn. Fotografia jako dokument

Natalia Junik Kulturoznawstwo DSW Zaliczenie na przedmiot pn. Fotografia jako dokument Natalia Junik Kulturoznawstwo DSW Zaliczenie na przedmiot pn. Fotografia jako dokument DWA ŚWIATY BOGACTWO I NĘDZA W WIELKIM MIEŚCIE KAIR, miasto na styku światów القاهرة Kair to położona nad Nilem stolica

Bardziej szczegółowo

Wieczorem nasi hiszpańscy koledzy i koleżanki z niecierpliwością czekali, aby nas zabrać do swoich domów.

Wieczorem nasi hiszpańscy koledzy i koleżanki z niecierpliwością czekali, aby nas zabrać do swoich domów. W dniach 9-13 lutego grupa naszych uczennic i nauczycieli uczestniczyła w spotkaniu w ramach programu edukacyjnego Comenius Europe-Different Houses- One Community. Tym razem udaliśmy się do przepięknego

Bardziej szczegółowo

Kuba Cayo Coco Hotel Melia All Inclusive

Kuba Cayo Coco Hotel Melia All Inclusive Kuba są miejsca, które warto zobaczyć! Kuba Cayo Coco Hotel Melia All Inclusive 1. Ilość nocy/dni: 14 nocy/ 15 dni 2. Trasa: wg programu 3. Miejsce rozpoczęcia programu: Hawana 4. Miejsce zakończenia programu:

Bardziej szczegółowo

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami DARMOWY FRAGMENT projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami Od Autorki Cześć drogi Czytelniku! Witaj w darmowym fragmencie podręcznika Jak zacząć projekt biznesowy?! Jego pełna wersja, zbiera w jednym

Bardziej szczegółowo

Ł AZIENKI K RÓLEWSKIE

Ł AZIENKI K RÓLEWSKIE Ł AZIENKI K RÓLEWSKIE Pałac na Wyspie Pałac Myślewicki Biały Domek Stara Pomarańczarnia Podchorążówka Stara Kordegarda Amfiteatr Stajnie i wozownie Wejścia do Łazienek Królewskich 2 3 O CO TU CHODZI? Kto

Bardziej szczegółowo

Witam Mam na imię Dominik i opowiem Wam o moich wakacjach.

Witam Mam na imię Dominik i opowiem Wam o moich wakacjach. Witam Mam na imię Dominik i opowiem Wam o moich wakacjach. Zdjęcie: The Blackpool Tower Blackpool, Wielka Brytania 1. W tym roku miałem okazję odbyć wspaniałą podróż po Europie a zacząłem ją od Krakowa,

Bardziej szczegółowo

KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto

KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto To propozycja aktywności możliwa do realizacji w II lub III klasie szkoły podstawowej. Proponowane ćwiczenie może być modyfikowane w zależności od potrzeb i możliwości

Bardziej szczegółowo

Podsumowanie projektu

Podsumowanie projektu Podsumowanie projektu ESF01-2013 1 PL1 LEO01 37042 Uczniowie z Malborka wybierają zawody z przyszłością Prezentacja: Michalina Mościszko Projekt: Staże i praktyki zagraniczne dla osób kształcących się

Bardziej szczegółowo

Koperta 2 Grupa A. Szukanie śladów w dawnej twierdzy Kostrzyn Widzieć, czytać i opowiadać historię

Koperta 2 Grupa A. Szukanie śladów w dawnej twierdzy Kostrzyn Widzieć, czytać i opowiadać historię Szukanie śladów w dawnej twierdzy Kostrzyn Widzieć, czytać i opowiadać historię Koperta 2 Grupa A Podczas dzisiejszego szukania śladów przeszłości w starym mieście Kostrzyn, dla waszej grupy ciekawe będą

Bardziej szczegółowo

Tak wygląda 5 październik w jesiennym blasku słońca. Zostały wymienione wszystkie okna i odnowiona elewacja.

Tak wygląda 5 październik w jesiennym blasku słońca. Zostały wymienione wszystkie okna i odnowiona elewacja. Dokładnie od 29 czerwca 2015 mogliśmy zacząć prace związane z modernizacją nowej siedziby szkoły, ale tak rzeczywiście rozpoczęły się one pod koniec trwania obozu w Widowie czyli w okolicach 5 10 lipca.

Bardziej szczegółowo

Московский Международный Деловой Центр

Московский Международный Деловой Центр Московский Международный Деловой Центр Moskiewskie Międzynarodowe Centrum Biznesowe Jest aktualnie najintensywniej rozwijającym się obszarem rosyjskiej stolicy. Powstająca dzielnica staje się pierwszą

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

do trzech razy sztuka...

do trzech razy sztuka... T O, C O L U B I M Y do trzech razy sztuka... Tu musiało się wtrącić przeznaczenie. Ten sam dom wybrali trzy razy, myśląc, że to różne wille. Kiedy go zobaczyli w naturze, polubili się od razu. Pozostało

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Zdaję się na to Was. I zawsze się udaje. Specjalista w dziedzinie konstrukcji metalowych, Harry Schmidt, w rozmowie o terminach i planowaniu. Liczą się

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko.

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. Przygotowujemy laurki dla dzielnych strażaków. Starałyśmy się, by prace były ładne. Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. 182 Jeszcze kilka kroków i będziemy

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Przed podróŝą na Litwę

Przed podróŝą na Litwę Przed podróŝą na Litwę Źródło: http://www.hotels-europe.com/lithuania/images/lithuania-map-large.jpg BirŜai to niewielkie miasto litewskie wyznaczone jako miejsce kolejnego, juŝ piątego spotkania przedstawicieli

Bardziej szczegółowo

Kwestionariusz AQ. wersja dla młodzieży 12-15 lat. Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):...

Kwestionariusz AQ. wersja dla młodzieży 12-15 lat. Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):... Kwestionariusz AQ wersja dla młodzieży 12-15 lat Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):... Płeć osoby wypełniającej kwestionariusz:... Wiek:... Wykształcenie

Bardziej szczegółowo

Przystanek Nowoczesny Dubaj i Abu Dhabi 5 dni/4 noce

Przystanek Nowoczesny Dubaj i Abu Dhabi 5 dni/4 noce Przystanek Nowoczesny Dubaj i Abu Dhabi 5 dni/4 noce Program DZIEŃ 1, PRZYLOT DO DUBAJU Przylot do Dubaju (DXB), transfer do hotelu i zakwaterowanie DZIEŃ 2, NOWOCZESNY DUBAJ & BURJ KHALIFA (Ś) Architektoniczne

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

TRAVEL COACHING. WYSPY KANARYJSKIE

TRAVEL COACHING. WYSPY KANARYJSKIE Będąc szczęśliwym jesteś niemal jak słońce emanujesz wewnętrznym ciepłem i energią. Blask, który się z Ciebie emanuje ma moc oświetlenia wszystkich ścieżek, którymi chcesz pójść. Czasami jednak boisz się

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

PRZEWODNIK PARADY RÓWNOŚCI 2016. Oferta dla reklamodawców

PRZEWODNIK PARADY RÓWNOŚCI 2016. Oferta dla reklamodawców PRZEWODNIK PARADY RÓWNOŚCI 2016 Oferta dla reklamodawców PARADA RÓWNOŚCI 2016 11 czerwca 2016, start ok. 15:00 Przemarsz ulicami Warszawy i koncert na zakończenie wydarzenia Największa regularnie organizowana

Bardziej szczegółowo

WIRTUALNE WIZUALIZACJE. Poznaj nowy wymiar wizualizacji dzięki wirtualnej rzeczywistości.

WIRTUALNE WIZUALIZACJE. Poznaj nowy wymiar wizualizacji dzięki wirtualnej rzeczywistości. WIRTUALNE WIZUALIZACJE Poznaj nowy wymiar wizualizacji dzięki wirtualnej rzeczywistości. Potencjał wirtualnej rzeczywistości jest ogromy. Załóż gogle i nie ruszając Załóż gogle i przenieś nigdzie nie się

Bardziej szczegółowo

XII Festiwal Sztuki Małego Dziecka Kosmos Temat projektu: KOSMICZNE PRZYGODY PRZEDSZKOLAKÓW Tematy projektu realizowane w oparciu o Podstawę

XII Festiwal Sztuki Małego Dziecka Kosmos Temat projektu: KOSMICZNE PRZYGODY PRZEDSZKOLAKÓW Tematy projektu realizowane w oparciu o Podstawę XII Festiwal Sztuki Małego Dziecka Kosmos Temat projektu: KOSMICZNE PRZYGODY PRZEDSZKOLAKÓW Tematy projektu realizowane w oparciu o Podstawę Programową Wychowania Przedszkolnego: 1. Ziemia nasza niezwykła

Bardziej szczegółowo

Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans. prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu

Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans. prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu Paradygmat ryzyka Właściwie od początku badań internetu (por. Kraut)

Bardziej szczegółowo

Francja, Paryż - La Defense, futurystyczna dzielnica

Francja, Paryż - La Defense, futurystyczna dzielnica La Défense to nowoczesna dzielnica biurowo-wystawienniczo-mieszkalno-handlowa w aglomeracji paryskiej, we Francji, znajdująca się formalnie na terenie trzech gmin Nanterre, Courbevoie i Puteaux w departamencie

Bardziej szczegółowo

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia pięknego hotelu Pałac Lucja w Zakrzowie (www.pałaclucja.pl).

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia pięknego hotelu Pałac Lucja w Zakrzowie (www.pałaclucja.pl). Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia pięknego hotelu Pałac Lucja w Zakrzowie (www.pałaclucja.pl). Nasz hotel to idealne miejsce na organizację m.in.: spotkań biznesowych, konferencji, szkoleń oraz imprez

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

Biuro Podróży Vivaldi tel. 515 199 194, e-mail: biuro@vivaldi.org.pl

Biuro Podróży Vivaldi tel. 515 199 194, e-mail: biuro@vivaldi.org.pl Biuro Podróży Vivaldi tel. 515 199 194, e-mail: biuro@vivaldi.org.pl Zapraszamy do miasta niezwykłych kontrastów, gdzie tradycja z nowoczesnością tworzy doskonały mariaż. W Dubaju jest czas na wszystko

Bardziej szczegółowo

Wieści z Bajkowej Krainy

Wieści z Bajkowej Krainy Wrzesień 2015 Wieści z Bajkowej Krainy 10-lecie przedszkola Bajkowa Kraina W tym roku obchodziliśmy rocznicę 10-lecia przedszkola. W tym uroczystym dniu Dyrekcja i kadra pedagogiczna spotkała się, na mszy

Bardziej szczegółowo

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE-

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- WCZEŚNIEJSZA GWIAZDKA KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- ZAPEWNE TAKŻE, WIĘC SPOTKAJMY SIĘ

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu - Arkusz ćwiczeń - Lista ograniczających przekonań: Żeby być bogatym trzeba ciężko pracować W Polsce trudno jest zrobić biznes Świat jest brutalnym

Bardziej szczegółowo

SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO

SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO SPOSOBY NA DOBRY POCZĄTEK ROKU SZKOLNEGO 1. Zadbanie, aby dziecko miało stałe miejsce do uczenia się, w którym znajdują się wszystkie potrzebne przedmioty. 2. Podczas odrabiania lekcji ważne jest stworzenie

Bardziej szczegółowo

Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU

Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU Jan Paweł II Jan Paweł II właściwie Karol Józef Wojtyła, urodził się 18 maja 1920 w Wadowicach, zmarł 2 kwietnia 2005 w Watykanie polski biskup rzymskokatolicki, biskup

Bardziej szczegółowo

SZKOŁY PONADGIMNAZJALNE

SZKOŁY PONADGIMNAZJALNE SZKOŁY PONADGIMNAZJALNE Typy szkół ponadgimnazjalnych Do wyboru są trzy typy szkół ponadgimnazjalnych: 1. liceum ogólnokształcące (LO) 2. technikum (T) 3. zasadnicza szkoła zawodowa (ZSZ) Każdy typ szkoły

Bardziej szczegółowo

KSZTAŁCENIE CYKLICZNE

KSZTAŁCENIE CYKLICZNE KSZTAŁCENIE CYKLICZNE 2006 / 2007 Sfumato Spływające czytanie Mgr. Alena Sakalová... ZŠ s MŠ, 013 61 Kotešová 378 zs.kotesova@azet.sk Mon 05/28/2007, 22:51 1) Na seminarium przyszłam...... polecono mi,

Bardziej szczegółowo

CHORWACJA HOTEL DUBRAVKA *** nasza propozycja na Lato 2016

CHORWACJA HOTEL DUBRAVKA *** nasza propozycja na Lato 2016 CHORWACJA HOTEL DUBRAVKA *** nasza propozycja na Lato 2016 Hotel Dubravka *** Hotel Dubravka *** Atuty oferty Atrakcyjna oferta cenowa hotelu. Położony tuż przy złocistej plaży z długim wybrzeżem oraz

Bardziej szczegółowo

Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej?

Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej? Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej? ZANIM POWSTANIE REKLAMA ZANIM POWSTANIE DOBRA REKLAMA Analiza Synteza Kreacja Realizacja Marka (jaka jest, do czego dąży, ambicje, problemy) Do kogo mówimy (grupa docelowa

Bardziej szczegółowo

Pamiętnik szalonego nauczyciela cz. VII. Napisała: Dorota Pąchalska Rok szkolny 2014/2015

Pamiętnik szalonego nauczyciela cz. VII. Napisała: Dorota Pąchalska Rok szkolny 2014/2015 Pamiętnik szalonego nauczyciela cz. VII Napisała: Dorota Pąchalska Rok szkolny 2014/2015 Przede mną nowy rok szkolny. Dużo myślałam podczas wakacji o tym, jak powinien on wyglądać. Kolejny raz przeczytałam

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Pod hiszpańskim niebem

Pod hiszpańskim niebem Pod hiszpańskim niebem 7 dni z Erasmusem ciężko jest z całego pobytu na stypendium opisać tylko siedem dni moja erasmusowa przygoda trwała ich dokładnie sto dziewięćdziesiąt sześć i każdy z tych dni był

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem Aniołem Biznesu VC? Przedsiębiorcą Kim jestem? Marketingowcem Dlaczego tutaj jestem? Fakty: 1997 30m2 powierzchni, brak wynagrodzenia, trzech cofounderów 1999 pierwsza ogólnoplska nagroda 2000 pierwsza

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ!

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! Witaj! W tym krótkim PDFie chcę Ci wytłumaczyć dlaczego według mnie jeżeli chcesz wyglądać świetnie i utrzymać świetną sylwetkę powinieneś

Bardziej szczegółowo

Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych

Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych historii i podań, lecz nas interesowała teraźniejszość,

Bardziej szczegółowo

25 kwietnia 2015 OD MICHAŁOWA DO KAMIONKA podczas Spaceru Warszawskiego prowadziła nas przewodniczka - pani Iwona Gąsiorek

25 kwietnia 2015 OD MICHAŁOWA DO KAMIONKA podczas Spaceru Warszawskiego prowadziła nas przewodniczka - pani Iwona Gąsiorek 25 kwietnia 2015 OD MICHAŁOWA DO KAMIONKA podczas Spaceru Warszawskiego prowadziła nas przewodniczka - pani Iwona Gąsiorek Bazylika Najświętszego Serca Jezusowego w Warszawie kościół parafialny na Pradze

Bardziej szczegółowo

social relations agency

social relations agency social relations agency POBIJ REKORD ŚWIATA W SWOJEJ KUCHNI CASE STUDY Facebook Facebook to obecnie najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie. Posiada bardzo dobre możliwości targetowania komunikatów.

Bardziej szczegółowo

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy?

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Kogo podziwiasz dzisiaj, a kogo podziwiałeś w przeszłości? Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Czy wiesz

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy

Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy Ekonomiczny Uniwersytet Dziecięcy Sztuka zarabiania na wypoczynku dr Katarzyna Czernek Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach 28 września 2015 r. Treść wykładu 1. Czym jest turystyka? 2. Czym jest potencjał

Bardziej szczegółowo

Załącznik nr 6. Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji

Załącznik nr 6. Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji Załącznik nr 6 Wzór formularza: Ankieta do wstępnej oceny motywacji pomysłodawców do komercjalizacji Część 3 - Narzędzia służące rekrutacji i ocenie Pomysłodawców oraz pomysłów przeznaczone dla ośrodków

Bardziej szczegółowo

Kto uczestniczył w badaniu? W ankiecie wzięli udział uczniowie klas II Gimnazjum w Zbuczynie oraz ze szkół w Caceres w Hiszpanii i Swansea z Walii.

Kto uczestniczył w badaniu? W ankiecie wzięli udział uczniowie klas II Gimnazjum w Zbuczynie oraz ze szkół w Caceres w Hiszpanii i Swansea z Walii. Różni czy tacy sami Projekt badawczy porównujący typowych nastolatków z Polski, Hiszpanii i Wielkiej Brytanii realizowany dzięki programowi stypednialnemu Samorządu Województwa Mazowieckiego. Kto uczestniczył

Bardziej szczegółowo

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do ciebie mówią zwłaszcza wtedy, kiedy się do nich modlisz. Ich subtelny głos, który dociera do nas w postaci intuicyjnych odczuć i myśli ciężko usłyszeć w

Bardziej szczegółowo

Lot na Księżyc. Misja Apollo 11

Lot na Księżyc. Misja Apollo 11 Lot na Księżyc. Misja Apollo 11 Wydział Fizyki i Astronomii Uniwersytetu Zielonogórskiego WFiA UZ 1 / 14 Program Apollo wyścig kosmiczny (wyścig zbrojeń, zimna wojna) pomiędzy USA i ZSRR cel: przejęcie

Bardziej szczegółowo

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów)

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów) REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1 (wersja dla studentów) Reklama jest obecna wszędzie w mediach, na ulicy, w miejscach, w których uczymy się, pracujemy i odpoczywamy. Czasem pomaga nam w codziennych

Bardziej szczegółowo

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001 LEARNIT KOBIETY W IT EMANUELA (IT) Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA GRUPA zaawansowana Cel ogólny: ocena decyzji podjętej przez bohatera legendy. Cele operacyjne: uczeń będzie znał legendę o Złotej kaczce w wersji współczesnej,

Bardziej szczegółowo

Wola Prestige WolaPrestige.indd 1 03/09/2010 13:27:10

Wola Prestige WolaPrestige.indd 1 03/09/2010 13:27:10 Wola Prestige WolaPrestige.indd 1 03/09/2010 13:27:10 LOKALIZACJA Jednym z największych atutów inwestycji jest lokalizacja. Z osiedla do ścisłego centrum miasta można dojechać samochodem zaledwie w ciągu

Bardziej szczegółowo

Damian Gastół. MAGIA 5zł. Tytuł: Magia 5zł. Autor: Damian Gastół. Wydawnictwo: Gastół Consulting. Miejsce wydania: Darłowo

Damian Gastół. MAGIA 5zł. Tytuł: Magia 5zł. Autor: Damian Gastół. Wydawnictwo: Gastół Consulting. Miejsce wydania: Darłowo Tytuł: Magia 5zł Autor: Wydawnictwo: Gastół Consulting Miejsce wydania: Darłowo Data wydania: 1 września 2011 roku Nr wydania: Wydanie II - poprawione Cena: publikacja bezpłatna Miejsce zakupu: ekademia.pl

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Historisch-technisches Informationszentrum.

Historisch-technisches Informationszentrum. 1 Historisch-technisches Informationszentrum. Wojskowy Ośrodek Badawczy w Peenemünde był w latach 1936-1945 jednym z najbardziej nowoczesnych ośrodków technologii na świecie. W październiku 1942 roku udało

Bardziej szczegółowo

www.kosmikus.pl 2011 Nowa Era 2011 Young Digital Planet SA

www.kosmikus.pl 2011 Nowa Era 2011 Young Digital Planet SA ł www.kosmikus.pl 2011 Nowa Era 2011 Young Digital Planet SA 1. Czym jest portal.pl i czego mogę się tu nauczyć? Kosmikus.pl to miejsce, gdzie można się świetnie bawić, ucząc się przy okazji rzeczy, których

Bardziej szczegółowo

Chorwacja króluje po wschodniej stronie Adriatyku

Chorwacja króluje po wschodniej stronie Adriatyku Chorwacja króluje po wschodniej stronie Adriatyku Polacy kochają Chorwację. Od lat całymi rodzinami chętnie jeździmy nad adriatyckie wybrzeże. Po wschodniej stronie Adriatyku znajduje się jednak także

Bardziej szczegółowo

Kampania Piłeś? Nie jedź! 2009 Wyniki badania ewaluacyjnego

Kampania Piłeś? Nie jedź! 2009 Wyniki badania ewaluacyjnego Kampania Piłeś? Nie jedź! 2009 Wyniki badania ewaluacyjnego Warszawa, 26 1 luty stycznia 2010r. 2009 r. Metodologia badania Metodologia PAPI - Paper and Pencil Interview Badanie zostało przeprowadzone

Bardziej szczegółowo

Equity Point London JULITA JÓŹWIAK - RAJ DLA TURYSTY W SAMYM SERCU LONDYNU

Equity Point London JULITA JÓŹWIAK - RAJ DLA TURYSTY W SAMYM SERCU LONDYNU Equity Point London - RAJ DLA TURYSTY W SAMYM SERCU LONDYNU JULITA JÓŹWIAK Projekt numer: ESF01-2013 1 PL1 LEO01 37042 Uczniowie z Malborka wybierają zawody z przyszłością Projekt: Staże i praktyki zagraniczne

Bardziej szczegółowo

Pan Bóg poprzez niemoc i słabość osób niepełnosprawnych jakby paradoksalnie sprawia, Ŝe mają one ogromną moc przemieniania ludzkich serc.

Pan Bóg poprzez niemoc i słabość osób niepełnosprawnych jakby paradoksalnie sprawia, Ŝe mają one ogromną moc przemieniania ludzkich serc. Pan Bóg poprzez niemoc i słabość osób niepełnosprawnych jakby paradoksalnie sprawia, Ŝe mają one ogromną moc przemieniania ludzkich serc. Dnia 16.12.10 odbyła się wycieczka do Domu Opieki Społecznej w

Bardziej szczegółowo

AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI w skrócie!

AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI w skrócie! AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI w skrócie! Witaj w AKADEMII PRZYSZŁOŚCI Cieszę się, że aplikujesz, by zostać wolontariuszem AKADEMII PRZYSZŁOŚCI. Misją AKADEMII jest inspirowanie do wzrastania, by każdy wygrywał

Bardziej szczegółowo

EXPO MEDIOLAN 03-06.06.2015. osoba do kontaktu:

EXPO MEDIOLAN 03-06.06.2015. osoba do kontaktu: EXPO MEDIOLAN 2015 03-06.06.2015 osoba do kontaktu: Ecco Business Szymon Konkel ul. 10 Lutego 5, Gdynia 81-366 tel.: 58 766 62 40 kom.: 695 793 521 e-mail: szymon.konkel@eccobusiness.pl 2 EXPO MEDIOLAN

Bardziej szczegółowo

Czy uważasz, że Twoja marka jest dostatecznie rozpoznawalna? Czy myślisz, że nie możesz pozyskać więcej nowych klientów?

Czy uważasz, że Twoja marka jest dostatecznie rozpoznawalna? Czy myślisz, że nie możesz pozyskać więcej nowych klientów? Czy uważasz, że Twoja marka jest dostatecznie rozpoznawalna? Czy myślisz, że nie możesz pozyskać więcej nowych klientów? Czy potencjalni klienci uznają Twoją ofertę za najbardziej atrakcyjną? Jeżeli na

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca i z naszej szkoły pojechały na niego dwie uczennice. 5.07.2011 r. (wtorek)

Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca i z naszej szkoły pojechały na niego dwie uczennice. 5.07.2011 r. (wtorek) Moscovia letni obóz językowy dla ludzi niemalże z całego świata. Wyjazd daje możliwość nauki j. rosyjskiego w praktyce, a także poznania ludzi z różnych stron świata. Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca

Bardziej szczegółowo

WODNA PRZYGODA!!! ORGANIZACJA URODZIN DLA DZIECI OD 10 LAT

WODNA PRZYGODA!!! ORGANIZACJA URODZIN DLA DZIECI OD 10 LAT WODNA PRZYGODA!!! ORGANIZACJA URODZIN DLA DZIECI OD 10 LAT Proponujemy wielką, ciekawą i niezapomnianą nadmorską przygodę! Podczas rejsów w specjalnie odwiedzanych miejscach utrzymujemy odpowiednie warunki

Bardziej szczegółowo

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka

Motto. Wszystko ma swoje przyczyny i sens. Wojciech Zinka Dzień dobry! O mnie Nazywam się Wojciech Zinka i jestem wariatem Na schizofrenię zachorowałem w roku 2004, w wieku 22 lat Opowiem jak szaleństwo zmieniło moje życie Motto Wszystko ma swoje przyczyny i

Bardziej szczegółowo

YATENGA - ARCHITEKTURA

YATENGA - ARCHITEKTURA Yatenga zakłada powstanie jednej z największych i może najciekawszych na świece realizacji stosujących techniki alternatywne (low-tech), czyli glinę, słomę i materiały naturalne oraz recyklingowane. YATENGA.

Bardziej szczegółowo

Najlepsza Pozycja Seksualna. oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet

Najlepsza Pozycja Seksualna. oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet Najlepsza Pozycja Seksualna oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet Najlepsza pozycja seksualna. Daje zarówno tobie jak i partnerce maksymalne przeżycia. - do stosowania jeśli chcesz mieć

Bardziej szczegółowo

Wizyta w Gazecie Krakowskiej

Wizyta w Gazecie Krakowskiej Wizyta w Gazecie Krakowskiej fotoreportaż 15.04.2013 byliśmy w Gazecie Krakowskiej w Nowym Sączu. Dowiedzieliśmy, się jak ciężka i wymagająca jest praca dziennikarza. Opowiedzieli nam o tym pan Paweł Szeliga

Bardziej szczegółowo

"Obrazy, które mnie hipnotyzują" - rozmowa z Anną Wypych

Obrazy, które mnie hipnotyzują - rozmowa z Anną Wypych "Obrazy, które mnie hipnotyzują" - rozmowa z Anną Wypych JUSTYNA NAPIÓRKOWSKA Więcej zdjęć (2) Przedstawiam Państwu młodą malarkę, absolwentkę Akademii Sztuk Pięknych w pracowni profesora Świeszewskiego.

Bardziej szczegółowo

Najnowsze statystyki dotyczące magazynów i e-magazynów. na podstawie przeglądu magazynu branżowego Press

Najnowsze statystyki dotyczące magazynów i e-magazynów. na podstawie przeglądu magazynu branżowego Press Najnowsze statystyki dotyczące magazynów i e-magazynów na podstawie przeglądu magazynu branżowego Press Papierowa sieć lipiec 2011 Zamknięcie wersji drukowanej Machiny i przeniesienie tytułu do internetu

Bardziej szczegółowo

Raport: Co wiemy o alternatywnych inwestycjach?

Raport: Co wiemy o alternatywnych inwestycjach? Inwestycje alternatywne w Polsce do niedawna nie były szczególnie popularne, a wiedza na ich temat była znikoma. Jednak od paru lat ta sytuacja się zmienia, a nasze portfele inwestycyjne coraz częściej

Bardziej szczegółowo

Mamy dobry pomysł na integrację firmową. Przygotujemy grę miejską zaprojektowaną od podstaw i zgodnie z Państwa potrzebami

Mamy dobry pomysł na integrację firmową. Przygotujemy grę miejską zaprojektowaną od podstaw i zgodnie z Państwa potrzebami Mamy dobry pomysł na integrację firmową. Przygotujemy grę miejską zaprojektowaną od podstaw i zgodnie z Państwa potrzebami W trakcie zabawy włączamy elementy rozrywkowe i fabularne w rzeczywistość Państwa

Bardziej szczegółowo

Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu!

Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu! Sukces na Twoich warunkach Zaplanuj Twój najlepszy rok w życiu! "Naszą najgłębszą obawą nie jest to, że jesteśmy zbyt słabi, ale to, że jesteśmy zbyt potężni. To nasz blask nas przeraża, nie ciemność.

Bardziej szczegółowo