HOTEL POD TWAROŻKIEM Hotel.indd :35:52

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "HOTEL POD TWAROŻKIEM Hotel.indd 1 2014-07-18 09:35:52"

Transkrypt

1 HOTEL POD TWAROŻKIEM

2 Tekst: Agnieszka Stelmaszyk Ilustracje: Marcin Piwowarski Redakcja: Agnieszka Skórzewska Korekta: Adam Tyszka Projekt graficzny i DTP: Agencja Wydawnicza i Reklamowa AKCES Copyright for the text Agnieszka Stelmaszyk, Warszawa 2014 Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Zielona Sowa Sp. z o.o., Warszawa 2014 All rights reserved Wszystkie prawa zastrzeżone. Przedruk lub kopiowanie całości albo fragmentów książki możliwe jest tylko na podstawie pisemnej zgody wydawcy. ISBN Wydawnictwo Zielona Sowa Sp. z o.o Warszawa, Al. Jerozolimskie 96 tel , fax Druk: Polska

3 Agnieszka Stelmaszyk HOTEL POD TWAROŻKIEM Ilustracje: Marcin Piwowarski

4

5 CZARNY KOT I KOŁO ZAPASOWE Jeszcze teraz, gdy pomyślę o tym, co wydarzyło się kilka dni temu, nie mogę w to wszystko uwierzyć. A cała historia zaczęła się całkiem przypadkiem Jechałyśmy z mamą na Mazury. Wszystko byłoby dobrze, gdybyśmy zabrały ze sobą koło zapasowe. Spakowałyśmy pięć walizek, dmuchany ponton, piłki plażowe, leżaki, koce, rolki i mnóstwo innych rzeczy, ale ani jednego koła zapasowego. Mknęłyśmy właśnie wąską asfaltową drogą przecinającą las, gdy nagle zauważyłam na 5

6 poboczu czarnego kota. Spojrzał na mnie przenikliwym wzrokiem i pomachał mi łapką! Mamo, czarny kot! zawołałam. Mam nadzieję, że nie przyniesie nam pecha odpowiedziała mama, zerkając przez szybę jadącego auta. I wtedy to się stało Rsss... Bum! Bum! Psss Co to? zaniepokoiłam się. Chyba złapałyśmy gumę powiedziała mama z nieco przerażoną miną i natychmiast zatrzymała się na poboczu drogi. Czym prędzej wyszłyśmy z samochodu, żeby sprawdzić, co się stało. Rzeczywiście, jedna opona była całkiem sflaczała. Co my teraz zrobimy, mamo? Jak pojedziemy dalej? Mama zmarszczyła brwi. Otworzyła bagażnik, wyciągnęła walizki i pakunki, dmuchany ponton i rolki i jęknęła: Ojej, nie mamy koła zapasowego! Może zadzwonimy po pomoc drogową? podsunęłam rozwiązanie naszego problemu. Zuzanko, jesteś genialna mama podskoczyła z radości i pocałowała mnie w policzek. Wpakowałyśmy szybko wszystkie bagaże do auta, a potem mama wyciągnęła z torebki telefon komórkowy. Wybrała odpowiedni numer i czekała na połączenie. Wszystkim naszym poczynaniom przez cały czas przypatrywał się czarny kocur. Ten sam, który machał do mnie łapką. Halo? Czy to pomoc drogowa? mama usiłowała się skontaktować z kimś, kto by nam pomógł. Połączenie jednak rwało się co chwilę. To chyba przez tego kocura zawyrokowała, patrząc na niego z wy- 6

7 rzutem. Przynosi nam pecha. A kysz! tupnęła nogą, lecz kot ani myślał sobie pójść. A mnie się wydaje, że on chce nam coś powiedzieć stwierdziłam. Dobrze by było, gdyby nam znalazł jakieś miejsce noclegowe westchnęła mama ciężko. Nie możemy jechać dalej, zapada już zmierzch, a moja komórka nie ma tu zasięgu. To jakieś dziwne miejsce bezradnie rozejrzała się wokół. Po obu stronach drogi był las i ani żywego ducha w pobliżu. Nawet żaden samochód nie nadjeżdżał. Byłyśmy zupełnie same. No może niezupełnie, bo towarzyszył nam czarny kot. Popatrzył na nas i zakręcił się w kółko. A potem poruszył łebkiem tak, jakby wskazywał nam drogę. On chyba chce, żebyśmy za nim poszły powiedziałam do mamy. Może ta ścieżka dokądś prowadzi? zastanawiałam się, widząc, że kot wszedł na wąską dróżkę, ledwo widoczną wśród traw i paproci. Mama zamyśliła się. Może masz rację. Niedaleko jest pewnie jakaś wieś, stąd ten kot tutaj. Pójdziemy kawałek ścieżką. Jeśli nie napotkamy żadnego domostwa, wrócimy do samochodu zdecydowała dzielnie moja mama. Zabrała swoją torebkę z bezużytecznym telefonem komórkowym, jedną walizkę z naszymi rzeczami i ruszyłyśmy za czarnym kotem. Ko- 7

8 cur biegł truchcikiem i odwracał się, jakby sprawdzał, czy za nim nadążamy. On naprawdę nas gdzieś prowadzi cieszyłam się podekscytowana. Oby nie do domku Baby Jagi mruknęła ze sceptyczną miną mama. W tym samym momencie las skończył się i zobaczyłyśmy przed sobą jakieś zabudowania gospodarcze. Hura! To jest wieś. Kiciuś, jesteś kochany! ucieszyłam się. Tutaj na pewno ktoś nam pomoże krzyknęłam radośnie. Wesołe i roześmiane przyśpieszyłyśmy kroku. Wreszcie stanęłyśmy przed osobliwym budynkiem. Czy to jest fabryka? spytałam, patrząc zaskoczona na wysoki komin i dość szeroką rampę. To nie jest fabryka, lecz zakład mleczarski odrzekła zdumiona mama. Ale skąd on się tutaj wziął? Nie mam pojęcia, córeńko. Dookoła były pola i lasy. Po co ktoś w takim miejscu wybudował mleczarnię? To była dla mnie wielka zagadka. Tu naprawdę dzieje się coś niepojętego. Kot poruszył niecierpliwie ogonem i miauknął głośno: Miauu I zaraz wszedł na schodki rampy pokrytej beżowymi płytkami. Podmuch wiatru zakołysał ozdobnym szyldem, który nad nią wisiał. Gdy przestał się poruszać, chóralnie odczytałyśmy z mamą napis: Hotel Pod Twarożkiem. Zawsze to jakiś hotel powiedziała półgłosem mama. Jeśli są w nim wolne miejsca, a nie wygląda na oblegany dodała z przekąsem to przenocujemy tutaj. Rano spróbujemy naprawić samochód i poje- 8

9 dziemy dalej. Mam nadzieję, że z tego hotelu uda się wezwać pomoc drogową. Z pewną obawą weszłyśmy po schodkach na rampę. Wtedy zobaczyłyśmy przeżarte rdzą, metalowe drzwi, z których obłaziła bordowa farba. Czarny kot stanął właśnie przed nimi. Mama spojrzała na kota, potem na mnie i po chwili wahania otworzyła drzwi. Nienaoliwione zawiasy zazgrzytały tak przeraźliwie, że aż dostałam gęsiej skórki. Kot tymczasem wspiął się schodami na piętro. Trzymając się rzeźbionej, drewnianej poręczy, ruszyłyśmy za nim. Wąskie schody, pokryte czerwoną wykładziną, prowadziły pod drzwi z napisem: Recepcja. A czarny kot gdzieś zniknął. Wchodzimy? spojrzałam pytająco na mamę. No dobrze odparła i odchrząknęła kilka razy, żeby dodać sobie odwagi. Mama weszła do recepcji pierwsza, a ja zaraz za nią. Nie zgadniecie, kogo zastałyśmy w środku!... O, dzień dobry! Jak to miło, że mamy gości. Jakże się cieszę! powitał nas sympatyczny głos. Mam na imię Szarlotta przedstawiła się siedząca za masywnym biurkiem najprawdziwsza, łaciata krowa! Oczy wyszły mi niemal z orbit, a szczęka opadła prawie do samej podłogi. Dzień dob dobry wyjąkała moja mama, ściskając jednocześnie wyciągniętą raciczkę Szarlotty. Nie wiem, czy dobrze trafiłyśmy wydukała mama, jakby miała za chwilę zemdleć. Zepsuł się nam samochód i chciałyśmy tu przenocować. Ale jeśli trafiłyśmy pod niewłaściwy adres, a wszystko na to wskazuje, to to Mama nie mogła się wysłowić. 9

10 10

11 Ależ skąd, skarbie! Dobrze trafiłyście! zapewniła krowa. Nasz hotel to idealne miejsce na kilkudniowy wypoczynek. Czy są wolne pokoje? zapytałam, bo zauważyłam, że mama chwilowo nie jest w stanie wydobyć z siebie głosu. Naturalnie, kochanie. Mamy piękne pokoje o wysokim standardzie. Nasz hotel oferuje również SPA. Może chcą panie skorzystać? popatrzyła na nas i, nie czekając na odpowiedź, mówiła dalej: Nasze SPA słynie z zabiegu odmładzającego. Cudowne właściwości posiada kąpiel w basenie pełnym mleka. Tak kąpała się słynna egipska królowa Kleopatra. U nas również możecie poczuć się jak królowe, muuu zamuczała z entuzjazmem krowa. Och, to rzeczywiście bardzo kusząca propozycja odparła mama. Na razie jednak chciałabym nieco odpocząć. To zrozumiałe, zaraz sprawdzę, który pokój jest wolny Szarlotta otworzyła grubą księgę. Trzynastka jest wolna krowa uśmiechnęła się, po czym wstała i podeszła do sekretarzyka z mnóstwem szufladek. Gdzieś tu musi być klucz mruknęła, próbując zajrzeć do właściwej szufladki, co okazało się dość trudne, bo szufladki zaczęły się z Szarlottą bawić w ciuciubabkę. Wyskakiwały to jedna, to druga, ale nim krowa do którejś zajrzała, już się chowały z powrotem! Bądźcie grzeczne, moje drogie krowa łagodnie napomniała szuflady i wreszcie wyciągnęła kluczyk z przywieszonym do niego numerem pokoju. Proszę podała mi duży, ciężki klucz. Dziękujemy skinęła głową mama. Edek zaraz was zaprowadzi powiedziała słodziutko Szarlotta. Otworzyła drzwi i ryknęła: Edeeek! Po chwili, na cienkich, krótkich nóżkach, do recepcji wkroczył nasz hotelowy boy. 11

12 Edek Edamski, do usług! Ukłonił się przed nami żółty ser z wąsikiem i bródką z szarej pleśni. Uchylił zieloną czapeczkę z daszkiem i zaczął targać naszą walizkę. Zaprowadź panie do trzynastki poleciła mu krowa Szarlotta. Wyszłyśmy z recepcji i podreptałyśmy posłusznie za Edkiem Edamskim do pokoju na samym końcu korytarza. Jeśli będą panie czegoś potrzebowały, proszę zadzwonić dzwoneczkiem. Leży na nocnym stoliku. Pokojówka Matylda Serwatka codziennie rano sprząta i zmienia ręczniki poinformował Edek i obdarzył nas szerokim uśmiechem. Aha, uważajcie na lustro. Czasami ma humory i bywa złośliwe! dorzucił na odchodnym. Okazało się, że pokój, wbrew naszym obawom, był całkiem przytulny. Ściany pomalowano na lawendowo, a w oknach wisiały białe, koronkowe firanki. W wazoniku na stole stały świeże kwiatki lawendy. Mama od razu zrzuciła pantofle i usiadła na łóżku zasłanym narzutą w tańczące krówki. Ja chyba śnię! jęknęła. Co to za miejsce? Połóż się i odpocznij poradziłam mamie i z wilgotnego ręczniczka szybko przygotowałam jej zimny kompres na czoło. Z wrażenia rozbolała ją głowa. Mama odetchnęła z ulgą i zapadła w drzemkę. Trochę mi się nudziło, więc podeszłam do dużego, owalnego lustra przy pięknej, starodawnej toaletce. Na razie wszystko wyglądało zupełnie normalnie. O rany, jestem okropnie potargana stwierdziłam, kiedy spojrzałam na swoje odbicie w lustrze. Wyciągnęłam z walizki kosmetyczkę i grzebień. Usiadłam na trójnogim taboreciku i zaczęłam rozczesywać splątane włosy. Nagle w lustrze zamiast mojego odbicia pojawiła się zupełnie obca twarz jakiegoś rudego chłopaka o wyjątkowo złośliwej fizjonomii. 12

13 Czy to ładnie tak się zachowywać? zwróciłam się z wyrzutem do lustra. Taborecik, na którym siedziałam podskoczył, a lustro zadźwięczało coś cichutko, jakby nieco zawstydzone, i z powrotem pojawiła się w nim moja twarz. Doprowadziłam się do porządku i przełożyłam nasze rzeczy z walizki do rzeźbionej szafy. A potem zostawiłam śpiącą mamę, która cały czas mamrotała pod nosem: Nie do wiary! To niemożliwe!, i poszłam zwiedzać ten niezwykły hotel. 13

14 HOTELOWE ATRAKCJE W pokojach obok panowała cisza, jakby nikt w nich nie mieszkał, dlatego postanowiłam zejść na dół, na samą rampę. Tym bardziej, że przypomniałam sobie, że na końcu tej rampy były chyba jeszcze jedne zamknięte drzwi. Postanowiłam sprawdzić, co się za nimi kryje. Kiedy je ostrożnie otworzyłam, za moimi plecami rozległ się nieznajomy głos: Jak ci się u nas podoba? Mało serce nie wyskoczyło mi z gardła, ponieważ o moje nogi otarł się czarny kot. To ty mówisz? spytałam, choć po tym, co zobaczyłam wcześniej, nie powinno mnie to dziwić. A widzisz tu kogoś innego? poruszył znacząco wąsikami. Jestem Tycjan przedstawił się, podając mi łapkę. Chcesz poznać nasz hotel? zapytał. Jasne! zawołałam, a echo poniosło mój głos po opustoszałym zakładzie pełnym tajemniczo bulgoczących rur i zbiorników. Tycjan pokazał mi kilka niesamowitych zakamarków: jogurtownię, masłownię, twarożkarnię i aparatownię z mnóstwem urządzeń. A po- 14

15 15

16 tem po cichutku podeszliśmy do pomieszczenia, z którego dobiegało głośnie chrapanie: Chrrrr, zzzz Nie uwierzycie, ale wewnątrz na długich półkach drzemały sery! Dlaczego one tutaj śpią? zapytałam szeptem. Dojrzewają odparł Tycjan, po czym ostrożnie wycofaliśmy się z dojrzewalni. Gdy zapoznałam się już z hotelem, podeszła do mnie krowa Szarlotta. Chcesz skorzystać z kąpieli z hydromasażem? zapytała. Czemu nie odparłam. Kąpiel w bąbelkach dobrze mi zrobi, pomyślałam. Szarlotta pokazała mi przebieralnię urządzoną w starym biurze. Przebrałam się w strój kąpielowy, który już tam na mnie czekał. Później krowa zaprowadziła mnie do dużego zbiornika wypełnionego ciepłą wodą. Weszłam do środka, ale nic się nie działo. Poproszę o ten hydromasaż! zawołałam. Się robi! odkrzyknął ochoczo Edek Edamski. Natychmiast przybiegło kilka innych serów, okrągłych i pękatych, małych i dużych. W rączkach trzymały długie, grube węże podobne do strażackich. I już po chwili bardzo silnym strumieniem wytrysnęła z nich woda. Aaaa pisnęłam, bo strugi wody uniosły mnie wysoko w powietrze. Dosyć! Starczy! wołałam spod sufitu. Jak sobie życzysz! odkrzyknął Edek i natychmiast zakręcił zawór z wodą. Bęc! Chlust! Chlast! Woda rozbryzgnęła się na serowe ludki, a ja wylądowałam na dnie zbiornika. Jak ci się podobało? Edek Edamski podbiegł do mnie z zaaferowaną miną. Bardzo się staraliśmy zapewnił z uśmiechem. 16

17 Wiem, zauważyłam odchrząknęłam, z trudem gramoląc się z wielkiej wanny. Krowa Szarlotta podała mi ręcznik. Kiedy się osuszyłam i ubrałam, wyszłam na podwórze, znajdujące się się na tyłach magicznej mle - czarni. Było już szarawo i powoli robiło się ciemno. Nagle usłyszałam czyjeś ciche rozmowy. Zaciekawiona podeszłam do niskiego murku, zza którego dochodziły szepty. Myślałam, że to te zwariowane sery, ale myliłam się. To były dwa koty. Oba siedziały na rozkładanych, zielonych krzesełkach nad studzienką kanalizacyjną. W łapkach trzymały wędki. Co robicie? spytałam z ciekawością. Ciii Tycjan położył pazurek na pyszczku. Musisz być cicho! dodał ten drugi kot, którego jeszcze nie znałam. To mój przyjaciel, Rudasek przedstawił go szeptem Tycjan. Bardzo mi miło skinęłam głową. Tam są ryby? zdumiałam się. Podeszłam na palcach do krawędzi studzienki i zajrzałam do jej wnętrza. Wcale nie było w niej wody. Ani żadnych ryb. Co łowicie? spojrzałam ze zdumieniem na koty. Szczury wyjaśnił Tycjan. Szczury? Na wędkę? musiałam się upewnić, czy dobrze usłyszałam. Naturalnie wtrącił się Rudasek. Wyjątkowo dobrze tutaj biorą. Może chcesz powędkować z nami? zaproponował. Mamy jeszcze jedną wędkę i zapas sera na przynętę. Nie zdążyłam nic powiedzieć, bo Tycjan nagle wykrzyknął z werwą: 17

18 Jest! Bierze! O nie! Wolałam nie oglądać tego złowionego szczura. Dziękuję za zaproszenie, ale chyba pójdę poszukać innego zajęcia powiedziałam i szybko wycofałam się za murek. 18

19 GDZIE JEST KORONA? Gdy wróciłam do hotelu, panowało w nim spore zamieszanie. Wszędzie biegały zdenerwowane sery. Gdzie moja korona? Jestem przecież królem serów! Kto śmiał ukraść moją koronę?! wykrzykiwał pękaty ser siedzący na małym tronie. Miał długi płaszcz z purpurowej parafiny i siwą, obfitą brodę z pleśni. Co się stało? zwróciłam się do Szarlotty, która przechodziła akurat obok. Serowi Królewskiemu zginęła jego korona wyjaśniła, ale nie wyglądała na specjalnie przejętą. Chętnie pomogę jej szukać zaproponowałam i natychmiast przyłączyłam się do poszukiwań. Najpierw zajrzałam do jogurtowi. Na długiej taśmie stały kubeczki do jogurtów o różnych smakach, ale korony nigdzie nie zauważyłam. Weszłam do następnego pomieszczenia. Było w nim mrocznie i trochę strasznie. Na środku znajdował się ogromny piec. Czarny jak smoła byk ze złotym kolczykiem w nosie wrzucał do niego węgiel na szufli. Przepraszam, czy nie widział pan tu królewskiej korony? spytałam grzecznie, choć byk odrobinę mnie przerażał. 19

20 20

21 Byk przerwał pracę i przyjrzał mi się bacznie. Oparł się na trzonku szufli i podrapał po rogu. Korona, powiadasz? zamyślił się na moment. Nie, nie widziałem tu takiej odparł w końcu. Pewnie Ser Królewski znowu ją zgubił? zapytał z uśmiechem. Skinęłam potakująco głową. Korony dosyć często mu giną. Sądzę, że Tycjan coś wie na ten temat byk puścił do mnie oko. No tak, jasne! wykrzyknęłam. Już wiem, gdzie ona się podziała olśniło mnie. Podziękowałam bykowi i pognałam szukać czarnego kota. Edku, widziałeś Tycjana? spytałam w biegu, bo na łowisku nie zastałam już czarnego kota. Zdaje się, że teraz jest w laboratorium. Piąte drzwi na prawo. Tam go szukaj udzielił mi cennej wskazówki Edek Edamski. Rzeczywiście Tycjan był w laboratorium. Siedział przy stole pełnym retort, menzurek i tajemniczych flakoników. Na nosie miał okulary i ze skupieniem potrząsał probówką z jakimś złotawym płynem. Podeszłam do niego zaintrygowana. Co robisz? Usiłuję wyprodukować złoto odpowiedział, nie przestając potrząsać probówką. Złoto? zaciekawiłam się jeszcze bardziej. Tak. Kiedy wynajdę złoto, polecę na Wyspy Kanaryjskie. Słyszałem, że są tam wyjątkowo pyszne kanarki Tycjan oblizał wąsy. Dlatego właśnie próbuję stworzyć złoto pochwalił się. W tym samym momencie po całym laboratorium rozszedł się ohydny smrodek zepsutych jajek, a złoty płyn w probówce zmienił barwę na zgniłozieloną. Fuj! zatkałam sobie nos. 21

22 No cóż, kiepski ze mnie alchemik. Znowu się nie udało! prychnął kot. Musimy się stąd ewakuować roześmiał się. Prędko wybiegliśmy z laboratorium i znaleźliśmy się w wolnej od smrodu twarogowni. Właściwie, co cię do mnie sprowadza? zapytał Tycjan. Korona powiedziałam, robiąc znaczącą minę. Ach, tak kot przygryzł wąsiki. Wiesz, gdzie podziała się korona Sera Królewskiego? spojrzałam prosto w jego zielone oczy. W zasadzie, to hm tak Tycjan z zakłopotaniem przegarnął łapką futerko. Użyliście z Rudaskiem tej korony jako przynęty na szczury? dociekałam. Jakby to powiedzieć Tycjan wiercił się pod ciężarem mojego spojrzenia. W sumie, tak przyznał w końcu. Ale nie przejmuj się, często tak robimy machnął łapą. Sery szybko zrobią swojemu królowi nową koronę. Zobaczysz! Nie byłam tego taka pewna. W końcu wykonanie królewskiej korony to chyba nie byle co, ale okazało się, że Tycjan miał rację. Kiedy później spotkałam w holu Ser Królewski, miał on już zupełnie nową serową koronę. 22

23 DŻINO DŻINN Późnym wieczorem zeszłyśmy z mamą do jadalni. Przy długim stole siedziały już gadające sery oraz dwa koty, Tycjan i Rudasek. Po chwili dołączył też byk Ferdzio z kotłowni i wszyscy razem zasiedliśmy do kolacji, którą podawała krowa Szarlotta. W połowie posiłku wydało mi się, że ktoś obok mnie głośno wzdycha. Ani Szarlotta, ani koty, ani nawet serowe ludki zdawały się nie zwracać uwagi na te dźwięki. Po mojej lewej ręce stało puste nakrycie, ale nikt przy nim nie usiadł. Koło talerzyka stał kartonik mleka. W pewnym momencie coś w nim jęknęło i ze świstem wyleciała z niego zgnieciona kulka papieru! A za nią jeszcze jedna i jeszcze jedna. Spojrzałyśmy z mamą zdziwione na Szarlottę. To poeta, Dżino Dżinn. Jest naszym stałym gościem krowa uśmiechnęła się do nas. Kiedy pisze wiersze, rzadko wychodzi z kartonika dodała. Dżino, zjedz coś proszę Szarlotta odezwała się do tajemniczego dżinna. Pani! Jestem w natchnieniu, a ty mi mówisz o JEDZENIU?! zadudniło wzburzonym tonem z wnętrza kartonika. 23

24 Wybacz, Dżino, ale samą sztuką chyba się nie najesz? odrzekła z troską i naganą jednocześnie krowa Szarlotta. Och! wykrzyknął zniecierpliwiony dżinn i w końcu opuścił swoje mieszkanko. Dżino miał śniadą cerę i czarne, rozmarzone oczy, a na głowie śnieżnobiały turban. Powiódł po nas wszystkich nieprzytomnym wzrokiem. Teatralnym gestem złapał się za serce i rzekł patetycznie: Sztuka, droga Szarlotto, jest pożywką dla mej duszy! O ciało zupełnie się nie troszczę, gdyż i tak sczeźnie! A dusza ma nieśmiertelną będzie po wieki, a sława ma uleci daleko poza granice tego kraju, a... A może jednak skusisz się na moje knedliki ze śmietaną? spytała Szarlotta, podtykając poecie półmisek pod nos. Twoje knedliki, Szarlotto... no cóż, jeśli skuszę się na jednego, ma sztuka nie ucierpi nadto usprawiedliwił się dżinn z łakomstwem w oczach. Po czym zjadł nie jednego knedlika, lecz dwa półmiski knedli z nadzieniem jagodowym, obficie polanych śmietaną. Umm, mniam mlaskał poeta niezbyt kulturalnie. Jak zwykle są wyborne! mówił z pełnymi ustami. Chyba napiszę poemat na ich cześć! Szarlotta uśmiechnęła się zadowolona z tego, że jej dania wszystkim smakują. Po kolacji goście zaczęli odchodzić od stołu. Jedzenie było naprawdę przepyszne powiedziała moja mama. Będę polecać państwa hotel znajomym. Och, to cudownie! ucieszyła się krowa Szarlotta. Ja również pożegnam się z paniami wtrącił się nagle Dżino Dżinn, który aż do tej pory opychał się łakociami. Moja muza mnie wzywa! wykrzyknął i czknął głośno. O, pardon zawstydzony zakrył dłonią usta, ukłonił się i zaczął znikać w swoim kartoniku. Po tak obfitym 24

25 25

26 posiłku nie było to łatwe i z wielkim trudem zmieścił się w niedużym otworze pozbawionym nakrętki. Było już bardzo późno i postanowiłyśmy z mamą położyć się spać. Myślałam, że to już koniec dzisiejszych przygód, ale nie przewidziałam tego, co miało się wydarzyć w nocy 26

27 NOCNE STRACHY Po północy obudziło mnie dziwne skrzypienie. Rozchyliłam muślinowe zasłonki, które wisiały nad łóżkiem i spojrzałam w nieprzeniknioną czerń pokoju. Postawiłam bosą stopę na chłodnej posadzce i próbowałam dłonią wymacać lampkę nocną. Nagle... Aaaa! Wrzasnęłam jak oparzona. Wskoczyłam z powrotem do łóżka i po czubek głowy nakryłam się kołdrą. Co się stało? Pali się? Mama całkiem zdezorientowana i rozespana, uniosła się nieco na łokciach. Ktoś tam jest! pisnęłam. Gdzie? Mama usiadła i przetarła oczy. Och, to DUCH! wykrzyknęła równie przerażona i natychmiast wskoczyła do mnie pod kołdrę. Przepraszam panie, nie chciałem pań przestraszyć, ale chyba się zgubiłem powiedział grzecznie duch, który wyszedł właśnie z komody. Moja mama dygotała cała, bo jeszcze nigdy nie widziała prawdziwego ducha. Zastanawiała się, czy krzyczeć, czy uciekać z pokoju, czy robić obie rzeczy naraz. 27

28 Słyszałem, że w tym hotelu znajdę przytulny kąt, ale chyba zabłądziłem... Duch wydawał się mocno zakłopotany. W tym samym momencie do pokoju wpadła Szarlotta w nocnej koszuli, ze świeczką w dłoni. Co się stało? Usłyszałam jakieś krzyki zapytała z troską w głosie. Tam jest dd-duch! wyjąkała spod kołdry mama. Gdzie? rozejrzała się Szarlotta. W rogu pokoju dostrzegła białą postać. Ojej, rzeczywiście. Dobry wieczór panu powiedziała uprzejmie krowa. Szuka pan pewnie wygodnego lokum? Tak, właśnie w tym celu przybyłem. Od godziny błąkałem się po okolicy i nie mogłem znaleźć tego hotelu rzekł zmęczonym głosem duch. Proszę udać się ze mną do recepcji, zaraz znajdziemy dla pana jakiś pokój rzekła Szarlotta. Dziękuję duch ukłonił się nisko, po czym popłynął za krową, przenikając przez drzwi i ściany. Mamo, możesz już zdjąć kołdrę z głowy roześmiałam się. Mama ostrożnie wystawiła spod pościeli jedno oko. Poszedł już sobie? spytała drżącym głosem. Nie bój się, już go tu nie ma pocieszyłam. Co za zwariowany hotel! wymruczała mama, wracając do swojego łóżka. Dla pewności dobrze okręciła się kołdrą i po chwili z powrotem zapadła w sen. Tylko ja już nie mogłam zasnąć. Kiedy wreszcie zaczęły kleić mi się oczy, usłyszałam na górze dziwne szelesty i tajemnicze kroki. Wcześniej sądziłam, że nad nami nie ma już żadnych pokoi i że nikt tam nie mieszka. Teraz postanowiłam to sprawdzić W hotelowym korytarzu paliły się małe lampeczki. Na ścianach w zło- 28

29 29

30 conych ramach wisiały portrety krów w białych koronkowych czepkach i w kapeluszach. Miałam niemiłe wrażenie, że bacznie mnie obserwują. Minęłam złocony posąg Sera Królewskiego i nagle za dużym kwiatem w doniczce odkryłam wysuwaną drabinkę. Najwyraźniej prowadziła na strych. Czyżby ktoś tam mieszkał? Powoli wysunęłam drabinkę i ostrożnie się po niej wspięłam. Na strychu panował półmrok. Znajdowało się tam mnóstwo dziwacznych przedmiotów pokrytych grubą warstwą kurzu i pajęczyn. Początkowo nie zauważyłam nikogo, prócz kilku obrzydliwych pająków. Przez niewielkie okienko w dachu wpadało srebrne światło księżyca. W jego blasku zobaczyłam staroświecką walizkę podróżną. Już chciałam do niej podejść i dokładnie ją obejrzeć, gdy nagle zaskoczył mnie czyjś basowy głos: Dobrze, że jesteś. Trzeba trochę zakurzyć mój apartament! Przydałoby się też więcej pajęczyn. Odwróciłam się i zobaczyłam jegomościa z farbowaną jasną czupryną i sterczącą grzywką, lśniącą od lakieru i brylantyny. Jego oczy były podkrążone, z sinymi obwódkami, jakby od dawna nie spał. Przyjrzał mi się bacznie, a po namyśle stwierdził: Hm, widzę, że jednak nie jesteś z obsługi hotelowej. Już wiem! zakrzyknął. Pewnie chcesz ode mnie autograf? Jegomość energicznym krokiem podszedł do staroświeckiej walizki, otworzył ją i ze stosiku równo ułożonych fotosów wyciągnął swoje zdjęcie. Usiadł przy kulawym sekretarzyku, po czym zamaszyście złożył na zdjęciu podpis. Proszę! Wręczył mi je takim gestem, jakby był to bezcenny skarb. Zdumiona, odczytałam napis na fotografii: Argymir Wampirzycki. Tego mi jeszcze brakowało. Byłam sam na sam z wampirem! 30

Pan Toti i urodzinowa wycieczka

Pan Toti i urodzinowa wycieczka Aneta Hyla Pan Toti i urodzinowa wycieczka Biblioteka szkolna 2014/15 Aneta Hyla Pan Toti i urodzinowa wycieczka Biblioteka szkolna 2014/15 P ewnego dnia, gdy Pan Toti wszedł do swojego domku, wydarzyła

Bardziej szczegółowo

Joanna Charms. Domek Niespodzianka

Joanna Charms. Domek Niespodzianka Joanna Charms Domek Niespodzianka Pomysł na lato Była sobie panna Lilianna. Tak, w każdym razie, zwracała się do niej ciotka Małgorzata. - Dzień dobry, Panno Lilianno. Czy ma Panna ochotę na rogalika z

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze.

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze. Przedmowa Kiedy byłem mały, nawet nie wiedziałem, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Jak się o tym dowiedziałem? Ludzie powiedzieli mi, że jestem inny niż wszyscy i że to jest problem. To była prawda.

Bardziej szczegółowo

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia

Ilustrował Marek Nawrocki. Nasza Księgarnia Ilustrował Marek Nawrocki Nasza Księgarnia Maciuś nie może spać i spać! Minęło jutro. I wreszcie miało przyjść pojutrze. Od wyjazdu na wakacje do gęstego lasu dzieliła Okropnego Maciusia tylko jedna noc.

Bardziej szczegółowo

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej wyspie, białej jak jego futerko. Pewnego wieczoru miś usiadł na górce i patrzył przed siebie. To, co podziwiał, było niebieskie i pełne gwiazd. Miś nie

Bardziej szczegółowo

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat BURSZTYNOWY SEN ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat Jestem bursztynnikiem. Myślę, że dobrym bursztynnikiem. Mieszkam w Gdańsku, niestety, niewiele osób mnie docenia. Jednak jestem znany z moich dziwnych snów.

Bardziej szczegółowo

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś

Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Tekst: Barbara Wicher Ilustracje: Ewa Podleś Wydawnictwo Skrzat Kraków p 3...czytam zdania pojedyncze i złożone pierwsze czytanki Książki z serii Detektyw Łodyga na tropie zagadek przyrodniczych zostały

Bardziej szczegółowo

Olaf Tumski: Tomkowe historie 3. Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN

Olaf Tumski: Tomkowe historie 3. Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN Olaf Tumski Olaf Tumski: Tomkowe historie 3 Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN 978-83-63080-60-0 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Kontakt:

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Czerwony Kapturek inaczej

Czerwony Kapturek inaczej Czerwony Kapturek inaczej Grzegorz Korbański Na skraju lasu, koło wodospadów i kwiecistych ogrodów znajdował się mały, ale bardzo piękny domek. Domek był może i mały ale przyległo do niego wielkie gospodarstwo

Bardziej szczegółowo

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Magdalena Bladocha Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno. Za siedmioma morzami i za siedmioma górami, a może całkiem blisko tuż obok ciebie mieszkała

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007

Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007 Copyright by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 2007 Text copyright by Grzegorz Kasdepke, 2007 Illustrations copyright by Piotr Rychel, 2007 Zagadka trzynasta, czyli kto popsuł latawiec?! Dla detektywa

Bardziej szczegółowo

Paulina Grzelak MAGICZNY ŚWIAT BAJEK

Paulina Grzelak MAGICZNY ŚWIAT BAJEK Paulina Grzelak MAGICZNY ŚWIAT BAJEK Copyright by Paulina Grzelak & e-bookowo Grafika na okładce: shutterstock Projekt okładki: e-bookowo ISBN 978-83-7859-450-5 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Bardziej szczegółowo

Darmowy fragment

Darmowy fragment Ewa Solankowa JAK NA ZAWSZE POZBYĆ SIĘ ZAPARĆ Copyright by Ewa Solankowa & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Ewa Solankowa ISBN 978-83-63080-57-0 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Kontakt:

Bardziej szczegółowo

Chłopcy i dziewczynki

Chłopcy i dziewczynki Chłopcy i dziewczynki Maja leżała na plaży. Zmarzła podczas kąpieli w morzu i cała się trzęsła. Mama Zuzia owinęła ją ręcznikiem. Maja położyła się na boku i przesypuje piasek w rączce. Słońce razi ją

Bardziej szczegółowo

DOROTA WIECZOREK DOTYK MROKU

DOROTA WIECZOREK DOTYK MROKU DOROTA WIECZOREK DOTYK MROKU PROLOG PROLOG Tramwaj numer 6 jadący z centrum Gdańska w kierunku Oliwy był prawie pusty, jak zwykle o tak późnej porze zegar elektroniczny wiszący nad kabiną motorniczego

Bardziej szczegółowo

Wydawnictwo Skrzat Kraków

Wydawnictwo Skrzat Kraków Wydawnictwo Skrzat Kraków Copyright by Księgarnia Wydawnictwo Skrzat Stanisław Porębski, Kraków 2015 Wycieczka do lasu Tekst i ilustracje: Marta Ostrowska Projekt okładki i skład: Aleksandra Kowal Redakcja:

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM Nierówna walka Tego dnia Ogrodnik

Bardziej szczegółowo

Czerwony Kapturek. w mieście. Ilustracje: Dorota Szoblik

Czerwony Kapturek. w mieście. Ilustracje: Dorota Szoblik Czerwony Kapturek w mieście Ilustracje: Dorota Szoblik Sporo miesięcy minęło od chwili, Wspominając dawne przygody, gdy Czerwony Kapturek spotkał w lesie wilka. lesie. że babcia nie może dłużej mieszkać

Bardziej szczegółowo

Streszczenie. Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY

Streszczenie. Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY Streszczenie MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY 8 Kleofas ma okulary! MIKOŁAJEK I JEGO KOLEDZY Mikołajek opowiada, że po przyjściu do szkoły on i wszyscy koledzy z klasy bardzo się zdziwili, gdy zobaczyli, że Kleofas,

Bardziej szczegółowo

EGZEMPLARZ NIE DO SPRZEDAŻY! Wszelkie prawa należą do: Wydawnictwo Zielona Sowa Sp. z o.o. Warszawa

EGZEMPLARZ NIE DO SPRZEDAŻY! Wszelkie prawa należą do: Wydawnictwo Zielona Sowa Sp. z o.o. Warszawa Fragment darmowy udostępniony przez Wydawnictwo w celach promocyjnych. EGZEMPLARZ NIE DO SPRZEDAŻY! Wszelkie prawa należą do: Wydawnictwo Zielona Sowa Sp. z o.o. Warszawa 2013 www.zielonasowa.pl Jak Rudy

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Pobrano ze strony http://www.przedszkole15.com.pl/ INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Jest to bajka, która pomoże dzieciom zrozumieć, jak należy dbać o przyrodę i zachować się w lesie.

Bardziej szczegółowo

SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM

SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM SPOTKANIE Z MIKOŁAJEM Data: 6.12.2010r Grupa: wszystkie grupy wiekowe Cele ogólne Pielęgnowanie zwyczajów mikołajkowych, Stwarzanie okazji do wyrażania pozytywnych uczuć (radości), Prezentowanie własnych

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Zuźka D. Zołzik jest wyjątkowa

Zuźka D. Zołzik jest wyjątkowa BARBARA PARK Zuźka D. Zołzik jest wyjątkowa Przełożyła Magdalena Koziej Ilustrowała Denise Brunkus Nasza Księgarnia Tytuły oryginałów angielskich Junie B. Jones and Some Sneaky Peaky Spying Junie B. Jones

Bardziej szczegółowo

Łomżyńskie Centrum Rozwoju Edukacji Samorządowy Ośrodek Doradztwa Metodycznego i Doskonalenia Nauczycieli w Łomży

Łomżyńskie Centrum Rozwoju Edukacji Samorządowy Ośrodek Doradztwa Metodycznego i Doskonalenia Nauczycieli w Łomży SCENARIUSZ ZAJĘĆ DO PRZEDSZKOLA Z ADMINISTRACJĄ ZA PAN BRAT - - POZNAJEMY ZAWÓD PRACOWNIKA BIUROWEGO I PRACĘ URZĘDNIKA Cel: uświadomienie dzieciom, że z zawodami biurowymi można spotkać się niemalże na

Bardziej szczegółowo

Zawsze w środy, zanim zadzwoni dzwonek, ja wcześniej muszę się udać do pracowni plastycznej. Przynoszę wodę. Oliwię zastałam w łazience. Myła ręce.

Zawsze w środy, zanim zadzwoni dzwonek, ja wcześniej muszę się udać do pracowni plastycznej. Przynoszę wodę. Oliwię zastałam w łazience. Myła ręce. Kochany Pamiętniku! Pani zadała mi dziwną pracę domową. Miałam obserwować, co w ciągu dnia robią moje ręce. Zadanie to wydawało mi się trudne, ponieważ moim zdaniem niełatwo jest obserwować samą siebie.

Bardziej szczegółowo

MAŁY PABLO I DWIE ŚWINKI

MAŁY PABLO I DWIE ŚWINKI ROBERT MAICHER MAŁY PABLO I DWIE ŚWINKI Poleca: SuperKid.pl Zapewnij dzieciom dobry start! Copyright by Robert Maicher Data: 03.02.2008 Tytuł: Mały Pablo i dwie świnki Autor: Robert Maicher Wydanie I Seria:

Bardziej szczegółowo

Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry. Nibiru. Age of Secrets. autor: Bolesław Void Wójtowicz

Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry. Nibiru. Age of Secrets. autor: Bolesław Void Wójtowicz Nieoficjalny poradnik GRY-OnLine do gry Nibiru Age of Secrets autor: Bolesław Void Wójtowicz Copyright wydawnictwo GRY-OnLine S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. www.gry-online.pl Prawa do użytych w tej publikacji

Bardziej szczegółowo

Październik. TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa

Październik. TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa Październik TYDZIEŃ 3.: oto bardzo ważna sprawa strona lewa, strona prawa Projekt sytuacji edukacyjnych (oprac. mgr Sylwia Kustosz, Edukator Froebel.pl) Przebieg spotkania w Porannym kole: PONIEDZIAŁEK:

Bardziej szczegółowo

Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie. Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu

Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie. Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu Odkrywam Muzeum- Zamek w Łańcucie Przewodnik dla osób ze spektrum autyzmu Dzisiaj odwiedzę Muzeum- Zamek w Łańcucie! Zamek w Łańcucie był domem dwóch rodzin. Zamek wybudował czterysta lat temu książę Stanisław

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 To jest moje ukochane narzędzie, którym posługuję się na co dzień w Fabryce Opowieści, kiedy pomagam swoim klientom - przede wszystkim przedsiębiorcom, właścicielom firm, ekspertom i trenerom - w taki

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry, panie Piotrze.

Dzień dobry, panie Piotrze. Staś był taki nieśmiały, że kiedy przyszedł listonosz, żeby doręczyć mu list, wstydził się powiedzieć dzień dobry. Staś lubił listonosza. Chciał z nim porozmawiać. Ale nie potrafił zdobyć się na odwagę.

Bardziej szczegółowo

Czerwony Kapturek. w mieście. Ilustracje: Dorota Szoblik

Czerwony Kapturek. w mieście. Ilustracje: Dorota Szoblik Czerwony Kapturek w mieście Ilustracje: Dorota Szoblik w bloku przy ulicy Ciepłej. Teraz wszędzie miała blisko. Babcia dała się przekonać i zamieszkała na tym samym osiedlu, a do Czerwonego Kapturka był

Bardziej szczegółowo

Dlaczego make-up jest niezbędny do zdjęć? Wiemy, jak tego uniknąć. Nasz specjalista od makijażu przygotuje Cię do zdjęć.

Dlaczego make-up jest niezbędny do zdjęć? Wiemy, jak tego uniknąć. Nasz specjalista od makijażu przygotuje Cię do zdjęć. Dlaczego make-up jest niezbędny do zdjęć? Make-up biznesowy to ważna część każdej sesji fotograficznej. Na pewno wiesz, że makijaż biznesowy musi być stonowany, tak by żaden jego element nie odwracał uwagi

Bardziej szczegółowo

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold KOSMITA W PRZEDSZKOLU B.B Jadach Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie z grupy Leśne Ludki wychowawca: mgr Katarzyna Leopold Pawełek wpadł zdyszany do sali prosto

Bardziej szczegółowo

Gwiazdkowa kolorowanka

Gwiazdkowa kolorowanka Gwiazdkowa kolorowanka Na Święta Bożego Narodzenia szwajcarscy Maitres Chocolatiers Lindt przygotowali moc czekoladowych kreacji. Jest wśród nich słodki Lindt Bear o wielkim serduszku. Dlaczego Miś Lindt

Bardziej szczegółowo

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko.

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. Przygotowujemy laurki dla dzielnych strażaków. Starałyśmy się, by prace były ładne. Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. 182 Jeszcze kilka kroków i będziemy

Bardziej szczegółowo

Zdrojek, literki i przyjaciele

Zdrojek, literki i przyjaciele Zdrojek, literki i przyjaciele Daleko, daleko stąd wśród gór, w głębi prastarych lasów można znaleźć... zdrój. Czy wiecie, co to jest zdrój? Zdrój to takie miejsce, gdzie z głębi ziemi, spośród skał, tryska...

Bardziej szczegółowo

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania.

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania. Tytuł: Marzenie Franka Kupki Tekst: Anna Cwojdzińska Ilustracje: Aleksandra Bugajewska Wydanie I, lipiec 2012 Text copyright Anna Cwojdzińska Illustration copyright Aleksandra Bugajewska Uprzejmie prosimy

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 NA SKRAJU NOCY Moje obrazy Na skraju nocy widziane oczyma dziecka Na skraju nocy życie wygląda inaczej Na moich obrazach...w nocy Życie w oczach

Bardziej szczegółowo

ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA. autor Maciej Wojtas

ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA. autor Maciej Wojtas ROZPACZLIWIE SZUKAJĄC COPYWRITERA autor Maciej Wojtas 1. SCENA. DZIEŃ. WNĘTRZE. 2 Biuro agencji reklamowej WNM. Przy komputerze siedzi kobieta. Nagle wpada w szał radości. Ożesz japierdziuuuuu... Szefie!

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 51 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Mam jednak nadzieję, że te ćwiczenia Ci się przydadzą :)

Mam jednak nadzieję, że te ćwiczenia Ci się przydadzą :) Przygotowałam dla Ciebie trzy ćwiczenia, które mogą pomóc Ci pisać w oryginalny sposób. Niestety, każdy z nas inaczej postrzega oryginalność dlatego ja zajęłam się tylko tym, co udało mi się rozpracować.

Bardziej szczegółowo

Nowe przygody Pana Toti

Nowe przygody Pana Toti Paulina Bieś, Barbara Krzus, Kamila Krzus, Anna Pawlus, Kamila Pigoń, Paulina Słowik, Natalia Wolny, Marta Zawada Nowe przygody Pana Toti Biblioteka szkolna 2014/15 Paulina Bieś, Barbara Krzus, Kamila

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

Moja przygoda w CzechachKarolina. Zaleńska

Moja przygoda w CzechachKarolina. Zaleńska Moja przygoda w CzechachKarolina Zaleńska Dzień I Wstałam o 7:00. Autobus miał wyjechać o 9:30 z Krakowa do Katowic. Po drodze na dworzec były straszne korki, ale zdążyłam. W czasie drogi bawiliśmy się

Bardziej szczegółowo

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze!

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze! Warszawa, 22 maja 1999 Nazywam się Łucja Kowalska i mam 9 lat. Piszę do Pana, ponieważ słyszałam o Panu na lekcjach języka polskiego. Pani powiedziała nam, że był Pan przyjacielem dzieci i dbał o nasze

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Elżbieta i Witold Szwajkowscy. Uczył bocian boćka. Rymowana inscenizacja muzyczna w trzech aktach

Elżbieta i Witold Szwajkowscy. Uczył bocian boćka. Rymowana inscenizacja muzyczna w trzech aktach Elżbieta i Witold Szwajkowscy Uczył bocian boćka Rymowana inscenizacja muzyczna w trzech aktach do piosenek z książki Piosenkowe zabawy dla dzieci, z tekstami Elżbiety i Witolda Szwajkowskich i muzyką

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU!

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! W ogrodzie pojawiła się mamusia Piotra i zabrała syna do domu. Chłopak szepnął Karolci, by nikomu nie mówiła o ich przygodzie. Dziewczynka też wracała do domu. Spotkała tatusia,

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!!

INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!! Literka.pl INSCENIZACJA NA DZIEŃ MATKI I OJCA!! Data dodania: 2004-03-16 13:30:00 Dzień Mamy i Taty Montaż słowno-muzyczny dla klasy III Konferansjer: Witam serdecznie wszystkich rodziców przybyłych na

Bardziej szczegółowo

Pleban. Patryk Nowodworski

Pleban. Patryk Nowodworski Pleban Patryk Nowodworski Wydawnictwo Psychoskok, 2013 Patryk Nowodworski "Pleban" Copyright by Wydawnictwo Psychoskok, 2013 Copyright by Patryk Nowodworski, 2013 Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część

Bardziej szczegółowo

Wiersz Horrorek państwowy nr 3 Ania Juryta

Wiersz Horrorek państwowy nr 3 Ania Juryta Wiersz Horrorek państwowy nr 3 Ania Juryta Nie wiem zupełnie jak to się stało, że w końcu zdać mi się to udało... Wszystko zaczęło się standardowo: Samo południe plac manewrowy... Słońce jak zwykle zaciekle

Bardziej szczegółowo

Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry. Myst III: Exile. autor: Bolesław Void Wójtowicz

Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry. Myst III: Exile. autor: Bolesław Void Wójtowicz Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry Myst III: Exile autor: Bolesław Void Wójtowicz Copyright wydawnictwo GRY-OnLine S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa do użytych w tej publikacji tytułów,

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK

Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK Anna Kraszewska ( nauczyciel religii) Katarzyna Nurkowska ( nauczyciel języka polskiego) Publiczne Gimnazjum nr 5 w Białymstoku SCENARIUSZ JASEŁEK Czas wydarzeń : 24 grudnia Występują : Mama Tata Dzieci

Bardziej szczegółowo

WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE. Dziecko jest mądrzejsze niż myślisz. Ewa Danuta Białek

WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE. Dziecko jest mądrzejsze niż myślisz. Ewa Danuta Białek 1 WYZWANIA EDUKACYJNE EDUKACJA DLA KAŻDEGO SZTUKA ŻYCIA W ŚWIECIE PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE Dziecko jest mądrzejsze niż myślisz Ewa Danuta Białek 1 2 Ewa Danuta Białek PORADY MAŁEJ EWUNI DUŻEJ EWIE

Bardziej szczegółowo

Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 1964

Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo Nasza Księgarnia, Warszawa 1964 REKREACJE MIKOŁAJKA Tytuł oryginału francuskiego LES RÉCRÉS DU PETIT NICOLAS 2013 IMAV éditions/goscinny Sempé Pierwsze wydanie we Francji: 1961 Mikołajek, postaci, przygody i charakterystyczne elementy

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem,

Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem, Słońce, które tego dnia obudziło Lucię wyjątkowo jasnym promieniem, oświetlając następnie przez jakiś czas niemiłą krzątaninę jaka była udziałem kobiety, dość szybko, tak jak to się dzieje w zimie, zniknęło

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT. Data: 15.12.2005r. Grupa wiekowa: 4-5 latki Temat: Komu potrzebne jest Boże Narodzenie? - zabawy dydaktyczne

KONSPEKT. Data: 15.12.2005r. Grupa wiekowa: 4-5 latki Temat: Komu potrzebne jest Boże Narodzenie? - zabawy dydaktyczne Opracowała i przeprowadziła Małgorzata Matysiak Murat KONSPEKT Data: 15.12.2005r. Grupa wiekowa: 4-5 latki Temat: Komu potrzebne jest Boże Narodzenie? - zabawy dydaktyczne Cele zajęć: 1. Wdrażanie dzieci

Bardziej szczegółowo

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą DZIEŃ BEZ CIEBIE Dzień bez Ciebie Dzień bez Ciebie jakoś tak szary to brak mej części i mało widzę co istnieje najpiękniej gdy nie błyszczą Twe słowa tylko przy Tobie nie wiem czy się martwić to myśli

Bardziej szczegółowo

Wasze dziecko idzie do przedszkola.

Wasze dziecko idzie do przedszkola. Wasze dziecko idzie do przedszkola. Tak postanowiliście. Nie zawsze była to łatwa decyzja. Jest w Was, Rodzicach wiele niepewności, obaw i pytań, które chcielibyście zadać: Czy Wasza córeczka, syn da sobie

Bardziej szczegółowo

Trzy kroki do e-biznesu

Trzy kroki do e-biznesu Wstęp Świat wokół nas pędzi w niewiarygodnym tempie - czy Ty też chwilami masz wrażenie, że nie nadążasz? Może zastanawiasz się, czy istnieje sposób, by dogonić ten pędzący pociąg życia pełen różnego rodzaju

Bardziej szczegółowo

Stenogram Nr 10 VN :22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA

Stenogram Nr 10 VN :22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA Stenogram Nr 10 VN780040 6:22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA Sylwia: Mamo chodź (Sylwia pozostawiona sama w kuchni na wysokim foteliku na około 20 minut) Mama: Zjesz Sylwia, to przyjdę. Sylwia: Teraz przyjdź.

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

www.abcprzedszkola.pl

www.abcprzedszkola.pl 1 do artykułu z cyklu Bajkowe Abecadło autorstwa Chanthy E.C. zamieszczonego na www.abcprzedszkola.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Występują: Narrator (przedszkolanka lub rodzic) Brzydkie Kaczątko Mama

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY PIERWSZAK

BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZNY PIERWSZAK BEZPIECZEŃSTWO W DRODZE DO SZKOŁY Codziennie rano wyruszasz w drogę do szkoły i codziennie wracasz do domu. Niezależnie od tego, w jaki sposób pokonujesz tę trasę - ważne, byś poznał

Bardziej szczegółowo

Zabawy i ćwiczenia logopedyczne:

Zabawy i ćwiczenia logopedyczne: Zabawy i ćwiczenia logopedyczne: 1. Ćwiczenia żuchwy: a. opuszczanie i unoszenie; b. przesuwanie w prawo i w lewo; c. wysuwanie do przodu; d. żucie (przy zamkniętych wargach). 2. Ćwiczenia warg: a. szerokie

Bardziej szczegółowo

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. (1 J 4,11) Droga Uczennico! Drogi Uczniu!

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. (1 J 4,11) Droga Uczennico! Drogi Uczniu! Droga Uczennico! Drogi Uczniu! Jesteś już uczniem i właśnie rozpoczynasz swoją przygodę ze szkołą. Poznajesz nowe koleżanki i nowych kolegów. Tworzysz razem z nimi grupę klasową i katechetyczną. Podczas

Bardziej szczegółowo

DOMOWE ZWIERZĘTA POTRAFIĘ TO DOMOWE ZWIERZĘTA POTRAFIĘ TO OPIEKA ZABAWA PIELĘGNACJA

DOMOWE ZWIERZĘTA POTRAFIĘ TO DOMOWE ZWIERZĘTA POTRAFIĘ TO OPIEKA ZABAWA PIELĘGNACJA Dowiesz się, czym się żywią, jakie warunki należy im zapewnić oraz jak je pielęgnować. Pokaż, że jesteś odpowiedzialny, potrafisz się zaopiekować zarówno niewielkim chomiczkiem, jak i całkiem dużym psem.

Bardziej szczegółowo

Polska poetka noblistka napisała wiele wierszy, które są znane szerszemu kręgowi odbiorców. Wśród nich jest także wiersz pt. Kot w pustym mieszkaniu.

Polska poetka noblistka napisała wiele wierszy, które są znane szerszemu kręgowi odbiorców. Wśród nich jest także wiersz pt. Kot w pustym mieszkaniu. Polska poetka noblistka napisała wiele wierszy, które są znane szerszemu kręgowi odbiorców. Wśród nich jest także wiersz pt. Kot w pustym mieszkaniu. Umrzeć - tego nie robi się kotu o tym przecież wie

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

Niniejszy tekst jest własnością intelektualną autora. W celu jego wykorzystania należy się z nim skontaktować. Andrzej Dembończyk CZEKAJĄC NA KOCHANKI

Niniejszy tekst jest własnością intelektualną autora. W celu jego wykorzystania należy się z nim skontaktować. Andrzej Dembończyk CZEKAJĄC NA KOCHANKI Niniejszy tekst jest własnością intelektualną autora. W celu jego wykorzystania należy się z nim skontaktować Andrzej Dembończyk CZEKAJĄC NA KOCHANKI Osoby: pułkownik Doupas urzędnik Kochanek student Kowal

Bardziej szczegółowo

Czytaj inne książki Holly Webb:

Czytaj inne książki Holly Webb: Czytaj inne książki Holly Webb: Zagubiona w śniegu W poszukiwaniu domu Wróć, Alfiku! Gdzie jest Rudek? Czaruś, mały uciekinier Kto pokocha Psotkę? Figa tęskni za domem Mgiełka, porzucona kotka Kora jest

Bardziej szczegółowo

Teksty Drugie 2005, 6, s. 210-215. Wiersze. Tadeusz Kantor. http://rcin.org.pl

Teksty Drugie 2005, 6, s. 210-215. Wiersze. Tadeusz Kantor. http://rcin.org.pl Teksty Drugie 2005, 6, s. 210-215 Tadeusz Kantor Tadeusz KANTOR Alaube żeby tylko ta chwila szczególna nie uleciała, jest przed świtem godzina 4 ta nad ranem - ta szczególna chwila, która jest w ą t i

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Zuźka D. Zołzik żegna zerówkę

Zuźka D. Zołzik żegna zerówkę BARBARA PARK Zuźka D. Zołzik żegna zerówkę Przełożyła Magdalena Koziej Ilustrowała Denise Brunkus Nasza Księgarnia Tytuły oryginałów angielskich Junie B. Jones Is Captain Field Day Junie B. Jones Is a

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV Wolontariat Wolontariat ważna sprawa, nawet super to zabawa. Nabierz w koszyk groszy parę, będziesz miał ich całą chmarę. Z serca swego daj znienacka, będzie wnet Szlachetna Paczka. Komuś w trudzie dopomoże,

Bardziej szczegółowo

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany!

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany! Gudbrand ze Wzgórza Był raz człowiek, który nazywał się Gudbrand; miał on gospodarkę położoną na wzgórzu, dlatego nazywano go Gudbrandem ze Wzgórza. Z żoną żyli dobrze, zgadzali się do tego stopnia, że

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Wydawnictwo Skrzat Kraków

Wydawnictwo Skrzat Kraków Wydawnictwo Skrzat Kraków Copyright by Agnieszka Gadzińska Edycja Copyright by Księgarnia Wydawnictwo Skrzat Stanisław Porębski, Kraków 2015 Redakcja: Kinga Stępień Korekta: Agnieszka Kochanowska-Sabljak,

Bardziej szczegółowo

Laura pokiwała głową. Od kilku tygodni codziennie mierzyli Belli temperaturę, bo ich weterynarz, Marek, powiedział, że tak najlepiej sprawdzić, czy

Laura pokiwała głową. Od kilku tygodni codziennie mierzyli Belli temperaturę, bo ich weterynarz, Marek, powiedział, że tak najlepiej sprawdzić, czy Rozdział pierwszy Bella wydaje się taka gruba! Laura popatrzyła pod stołem na Bellę, sukę rasy beagle, która siedziała pomiędzy nogami zebranych. Dyszała i nie wyglądała na zbyt zadowoloną. Brzuszek miała

Bardziej szczegółowo

Konspekt lekcji matematyki kl. II.

Konspekt lekcji matematyki kl. II. Konspekt lekcji matematyki kl. II. Temat lekcji: Dodawanie i odejmowanie w zakresie 20 z przekroczeniem progu dziesiątkowego. Cele dydaktyczne: - doskonalenie umiejętności dodawania i odejmowania w zakresie

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

Operacja KRAINA MARZEN

Operacja KRAINA MARZEN Wydawca: Drägerwerk AG & Co. KGaA, Corporate Communications, Moislinger Allee 53 55, 23558 Lubeka www.draeger.com Drägerwerk AG & Co. KGaA, 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone Tekst i koncepcja: Christiane

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo