DYKTANDA. Teksty dyktand z konkursów szkolnych, gminnych i powiatowych, które odbyły się w Brzostku w latach

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "DYKTANDA. Teksty dyktand z konkursów szkolnych, gminnych i powiatowych, które odbyły się w Brzostku w latach 1996 2007."

Transkrypt

1 DYKTANDA Teksty dyktand z konkursów szkolnych, gminnych i powiatowych, które odbyły się w Brzostku w latach Autorki tekstów: dr Ewa Oronowicz-Kida, Urszula Kobak Poszukiwanie nadziei na zwycięstwo - Tylko jakaś baba-jaga może nas uratować przed utonięciem w morzu ortografii zawyrokował wpółmartwy z przerażenia Arkadiusz. - Chodźmyż więc do niej! Wprawdzie nie wiadomo, w których chaszczach się czai, ale na pewno znajdziemy ją w pobliżu jakiejś paskudnej brei. Szóstka długodystansowców, walcząc z wszechogarniającym strachem, ruszyła skrótami poprzez chaszcze. Rafał, pędząc na oślep, niechcący nadepnął na ogon czarno-żółtej salamandry. Ta spojrzała na niego z wyrzutem i z miejsca uznała go za zbrodniarza niegodnego miana przyjaciela przyrody. Oburzona czmychnęła do najwęższej szczeliny i postanowiła, że zemści się kiedy indziej. Rafał pohamował swoją żądzę mordu i rzucił się, by przeprosić płaza, lecz było już poniewczasie. -Ruszże się wreszcie krzyknęła Halina na kolegę. Młodzieniec po omacku odnalazł na bezdrożu ścieżkę i od nowa pilnie rozglądał się wokoło za siedzibą czarownicy. Ponad Arkiem uporczywie krążył sokół pustułka i zapewne ubolewał, że ów mężczyzna nie jest superblondynką w minispódniczce. Na szczęście dojrzał niebieskooką, jasnowłosą piękność o niezwykle królewskim imieniu Elżbieta. Zachwycony ptak zaczął w błękicie rysować esy-floresy, wydając przy tym znaczące westchnienia. Słysząc jednakże nieustannie powtarzane wyrazy: chyży, hoży, hojny, huba; poczuł się jak zhańbiony półanalfabeta i odfrunął. - Hej, widzicie tę chatę tam na wprost?! Na pewno należy do wróżki! zabrzmiał głos Emilii. - Ja pójdę zapytać, kto będzie wicemistrzem, a kto mistrzem przepchnął się do przodu Artur. - Ty się lepiej nie odzywaj, jesteś nieobyty towarzysko zatrzymała go Halina. - O, znalazła się niby-poetka o supertalencie odgryzł się nie najgrzeczniej. - To chodźmy wszyscy razem zaproponowała Emilka. Hurmem rzucili się w kierunku spróchniałych drzwi, ale na nich widniała przyklejona nicią z kądziołków przędnych pająka krzyżaka kartka z napisem: Pojechałam na konkurs ortograficzny. Wróżka

2 Hart ducha charta polskiego, czyli ortograficzne halucynacje Aurelian półprzytomnie przerzucał kartki podręcznika do języka polskiego. Obrzydlistwo! Jak można uczyć się reguł ortografii, gdy na podwórzu jest co niemiara pasjonujących zajęć, na przykład wróżenie z odnóży żółtobrzeżków, wydłubywanie z podłoża korzeni bujnych konwalii gdzieniegdzie zdobiących murawę, trenowanie kur w biegu na przełaj wprost do własnoręcznie skonstruowanej ekstrapułapki ukrytej naprzeciw poprzerzynanych spróchniałych kłód z modrzewi tudzież zżółkłej rzeżuchy ze sczerniałymi pąkami pierzastej szałwii. Byle kto nie mógłby pokusić się o wymyślenie tych niezrozumiałych dla ogółu ludzkości rozrywek. Aurelian zaczął puchnąć z dumy, że jest tak niespotykanym indywidualistą, chlubą rodu Klusków. Niestety, spojrzenie na szarobure biurko założone źródłami wiedzy strąciło zarozumiałego niby-wynalazcę z chmur. Marzenia pierzchły niczym wróble przed krogulcem. Chłopiec przypomniał sobie ów moment, kiedy w ogóle nie umiał napisać wyrażenia w kolonii purchawek. Rozżarzył się wówczas ze wstydu przecież uważał się za wszechwiedzącego! Teraz na próżno wysilał komórki mózgowe. Czemuż nie przychodził mu do głowy żaden pomysł, jak uniknąć nauki, a nie pogubić się w meandrach pisowni? Z rzadka ulegał nadziei, że może zmaże hańbę, plamę na honorze. Kochał swoich rodziców i nie chciał ich pozbawiać możliwości zakupu roweru górskiego dla ich ubóstwianego jedynaka w nagrodę za zdobycie tytułu mistrza ortografii. Pechowiec Krewki watażka, Chryzostom Jerzy, zsiadł z chwackiej chabety. Zdjął jej obskurne chomąto i rzucił w trzciny. Zadzierzgnął węzeł na wodzach, spętał klaczy kopyta i sczesał jej rzepy z grzywy. Później wytrząsnął z juków co nieco owsa. Przecieżby nigdy nie zostawił angloaraba bez obroku! Rozejrzawszy się z rozrzewnieniem, ruszył na wymarzone rybołówstwo. Niestrudzenie przedzierał się przez szuwary. Złowróżbnym pohukiwaniem przepędził niejednego bekasa kszyka czy żołnę. Żaden drop, kobuz ani kulik nie odważył się zaglądnąć mu w oczy. Przebrnąwszy wzdłuż i wszerz przybrzeżne chaszcze, wyszukał ustronną mierzeję i raz-dwa zarzucił wędkę. Dla niepoznaki udawał zainteresowanie wokółksiężycową poświatą. I tak pół spał, pół czuwał. W ogóle nie przejmował się brzękiem krwiożerczych komarzyc. Ponieważ nie miał daru jasnowidztwa, a nie chciał podejmować pochopnych decyzji, postanowił czekać. Zrządzenie losu na pewno przewidziało dla niego nie najlichszy połów. Niepodobna było siedzieć o pustym brzuchu, wyjął przeto z sakwy gomółkę żółtego sera, gorzałkę bezalkoholową i kawał smażonego udźca jagnięcego. Po spożyciu licznych kalorii odświeżył się dezodorantem i nałożył na jedyną zdrową małżowinę uszną słuchawkę walkmana. Podówczas poczuł bluesa, odprężył się zupełnie Nie zauważył nawet, że węgorz połknął haczyk wraz z wędką. Wreszcie zbudziły go ważki wygrzewające się na jego łysinie, z której osunęła się rdzaworuda peruka. Chryzostom zhańbił się stratą sprzętu rybackiego, toteż chyłkiem czmychnął w gęste czeremchy i słuch o nim zaginął

3 Obieżyświat Pasją Grzegorza, mężczyzny o nie najwyższym ilorazie inteligencji, były wojaże. Chociaż nie rozróżniał południków od równoleżników, postanowił zajrzeć do atlasu. Zawsze uważał, że trzeba rozszerzać własne horyzonty umysłowe najlepiej przez zwiedzanie świata. Nie wystarczały mu już przecudne ostępy Puszczy Białowieskiej, niby-księżycowe hałdy Górnego Śląska ani hale, turnie, żleby i gołoborza polskich gór. Opętała go żądza egzotycznych podróży. Gdzież by tym razem wyruszyć? Do Papui, Kenii, może na Wybrzeże Kości Słoniowej, Półwysep Somalijski, pustynię Gobi albo w rejony trynidadzko-tobagijskie? Marzył o krajach arabskich, ale strach przed dżihadem przezwyciężył chęci. Znienacka przypomniał sobie o superofercie biura turystycznego. Góry Skaliste!... Nazajutrz mknął odrzutowcem ku ojczyźnie Indian, kowbojów i wielu Polaków. W Filadelfii wypożyczył niezbyt zużytego harleya davidsona i rozpoczął przemierzanie Ameryki. Niezadługo dotarł do niedostępnego zakątka. Tu sam na sam z przyrodą na pewno przejdzie swego rodzaju chrzest, szkołę przetrwania. Zaniepokoił go jednak charakterystyczny hałas dochodzący spomiędzy skał. Jakże żachnął się na widok tłumu opróżniającego puszki z napojami bezalkoholowymi w barze Na Świeżym Powietrzu. Wśród co najmniej trzydziestodwuosobowej rzeszy turystów zauważył Hindusa, pseudo- Chińczyka półlegalnie handlującego halibutami i aldehydem mrówkowym, pół-masaja oraz piękną mieszkankę Mongolii, zapewne ułanbatorkę, w której w okamgnieniu zakochał się na zabój. Jak zwykle bez wzajemności. Na domiar złego nikt nie zwrócił uwagi ani na jego skórzane spodnie z autentycznymi malunkami chilijskich grafficiarzy, ani na oryginalną bluzę w cętki, ani na telefon komórkowy marki Motorola przytroczony do nubukowego pasa. Tego już za wiele! W czwórnasób odczuł wszechogarniającą chandrę. Z nagła w jego myślach pojawiła się nutka patriotyzmu porzuci przeludnioną Amerykę i zaszyje się na wyspie Uznam. Bezrobocie W zamierzchłych czasach ród czarownic wiódł burzliwy żywot. Baby-jagi rozrywek miały co niemiara. Przerzucały oferty książąt, królewiąt i zwykłych huncwotów. Żądne przygód poszukiwały hiperwrażeń w wypełnianiu superobrzydliwych zleceń. Ubóstwiały dręczyć ludzkość. Upiorną urodą wzbudzały przerażenie w każdym mężczyźnie. Osobliwą wonią drażniły nozdrza wierzchowców i jeźdźców. Znienacka doprowadzały do obłędu damy, zamieniając należące do nich pudle i pekińczyki w owczarki kaukaskie albo rottweilery. Nierzadko zjeżdżały na Łysą Górę. Tamże współzawodniczyły w warzeniu najohydniejszego paskudztwa kleistej brei służącej do odurzania żywych egzemplarzy lub do podrażniania wrzodów na żołądku upatrzonego osobnika. W tej konkurencji po raz dwutysięczny szósty zwyciężyła pół-włoszka Brunhilda. Oto jej ekstraprzepis: grzybki halucynogenne, pierze puchowe dzierzby i piegży, ząb trzonowy piżmowołu, kolec jeżozwierza afrykańskiego, udko grzebiuszki, narządy wewnętrzne pratchawca wszystko utrzeć na parze, zmieszać z żelatyną wieprzową i zalać sokiem kauczukowym. Na nieszczęście dobre czasy minęły bezpowrotnie. Hałaśliwe odrzutowce uprzykrzały tradycyjną turystykę na miotłach. Naród przestał drżeć na myśl o chimerycznych wiedźmach, a swoją uwagę zwrócił na UFO. Zresztą żadna honorowa czarownica nie chciała współpracować z nowomodną hołotą preferującą broń konwencjonalną. Chcąc nie chcąc zażenowane szerzycielki zła wybrały uchodźstwo. W poszukiwaniu pracy pierzchły w Himalaje. Dobroduszna Czomolungma przyhołubiła bezrobotne emigrantki z Polski. Wkrótce, otrząsnąwszy się z półsnu, ruszyły na poszukiwanie yeti ostatniej nadziei na odmianę losu...

4 Wśród kniei, ostępów i obszarów zurbanizowanych Józef B., arcyłotr, eks-mąż (eksmąż) sławnej hetery otrząsnął się z sennych mrzonek. Powlókł oczami po ścianach w orzechowo-różową kratkę i z nieokiełznaną żądzą dokonania czynu narodowowyzwoleńczego opuścił przytulne łóżko. Drażniła go hołota chwackich autochtonów nieustannie wykrzykujących haniebne hasła. Ze wszech miar miał dość ich koszałków-opałków, ich warcholenia, mafii i przemytu. Perfekcyjny hochsztapler wstydził się za niedouczoną hordę oszustów i nicponi. Postanowił, że zrzeknie się przynależności do tej społeczności. Z samego rana z ponad sześćdziesięciu rumaków wybrał karego anglika. Koń huculski był zbyt mały, by unieść jeźdźca i jego bagaż. Józef B. uzbroił się w szybkostrzelny łuk, halabardę, kałasznikowa i scyzoryk. Nazajutrz wyruszył na sześcioipółletnim wierzchowcu na spotkanie z cywilizacją. Porzucił rodzinne ostępy, by zrehabilitować się wśród cieszących się powszechnym poważaniem hultajów. Huraganowy podmuch rozwiał jego bujny harcap złożony z trzech włosów umytych w szamponie przeciwłupieżowym, ale superzbój nie zrezygnował z wędrówki. Chęć chuliganienia w wielkim mieście nigdy nie pozwoliłaby na powrót. Podejrzane charkoty wydobywające się z przybrzeżnych grzęzawisk Wieprza umilały czas podróżnikowi. Pół żartem, pół serio złorzeczył korzeniom złośliwie uprzykrzającym wojaż. Znienacka zauważył spiżowy, antywyłamaniowy drogowskaz do miasta jedna siódma kilometra. Niewypowiedziana radość opętała Józefa B. Jego nie najsroższe spojrzenie spoczęło na nadjeżdżającej polonezami, niezbyt widocznej w smogu delegacji, która na pewno zapragnęła przywitać przybysza z prowincji hamburgerem i ketchupem (keczupem). Czuł, że zasłużył na te honory, przecież wstąpił na słuszną drogę przestępczości wielkomiejskiej. Przymknął oczy w euforii Kiedy je otworzył, odetchnął znajomym chłodem więziennej celi wyposażonej w zestaw malowanek ze scenami z filmu Ojciec chrzestny. Tchnienie historii Tuż po powrocie z Supraśla Hubert udał się do kina, by po raz szósty obejrzeć najnowsze dzieło Jerzego Hoffmana zatytułowane Ogniem i mieczem. Trzygodzinny seans przeminął niepostrzeżenie. Młodzieniec i tym razem nie mógł otrząsnąć się z wrażenia. Tradycyjnie urzekły go porohy na Dnieprze, hoża Helena Kurcewiczówna, chwacki Bohun i rubaszny Zagłoba. Bez większych przeszkód dotarł do domu bynajmniej nie napadły go hałaśliwe hordy Kałmuków. Przebierając się w przedpokoju, odruchowo spojrzał w lustro, lecz nie zobaczył twarzy ani Michała Żebrowskiego, ani Aleksandra Domogarowa, a jedynie wizerunek kształtem przypominający księżyc w pełni. No cóż, Hubert nie odznaczał się urodą atamana kozackiego. Daleki od hurraoptymizmu poczłapał ku oknu, by sprawdzić wilgotność gleby w doniczkach z sukulentami i trzmieliną japońską. Powoli zaczął ogarniać go marazm. Na szczęście w porę przypomniał sobie o skarbach dziadka ulubionego żołnierza Józefa Piłsudskiego. Raz-dwa znalazł się na strychu i od razu przystąpił do otwierania skrzyń zawierających niezłą kolekcję militariów. Poczuł się jak nowo narodzony, gdy spod pary rozsypujących się hajdawerów wygrzebał rotmistrzowski buzdygan, buławę hetmańską zdobioną turkusami, krzyżacki koncerz, fragmenty zbroi turniejowej, hełm husarski, kolczugę, misiurkę, pawęż piętnastowiecznej piechoty miejskiej oraz haftowane siodło i rząd na konia. Druga skrzynia kryła w swoich czeluściach buńczuk tatarski, halabardę, włócznię, rohatynę i topór bojowy. Brakowało tu tylko kopii Don Kichota. Na koniec Hubert odnalazł dubeltówkę, trzy arkebuzy i kuszę. Rozrzewnił się na widok tylu eksponatów, dzięki którym zagrała w jego żyłach krew bohatera spod Zbaraża. Przypominał sobie o uzi należącym do ciotki Eugenii. Przecież ta krucha białogłowa o skłonnościach pacyfistycznych w ogóle nie umie strzelać, więc na pewno chętnie odda mu militarną zabawkę, a on następnie przekaże całą kolekcję na cele charytatywne. I będzie sławny! Prawie jak książę Jeremi Wiśniowiecki.

5 Mrzonki Józefa Gdyby nie nie najnowszy chrysler wyremontowany po niedawnej stłuczce, Józef syn Hieronima, nie miałby szansy przybyć do zmilitaryzowanej kurzej fermy należącej do Eugenii, córki jego najdroższego przyjaciela, pułkownika Żubra. Wysiadłszy z lekko zdezelowanego auta, wykonał półobrót i półprzysiad, żeby rozruszać wszystkie chrzęszczące kości własnego szkieletu i w ten sposób uniknąć przedwczesnego niedołęstwa. Nawet nie zdążył rozejrzeć się wokół siebie, gdy znienacka rzuciły się na niego trzy pchlarze rasy chart afgański. Zszokowany atakiem furii chyżo wyskoczył na stóg zszarzałej słomy służącej jako ściółka w kurniku. Harmider wszczęty przez psy wyrwał z apatii hodowcę domowych mutantów. Eugenia, pół-polka, pół-chinka, z urody przypominająca agentów CIA i FBI przemierzających wzdłuż i wszerz Daleki Wschód, narzuciła na siebie ciemnoróżowy, kaszmirowy sweter i żując francuską gumę miętową, raz-dwa przepędziła przeżartą rdzą halabardą hałasujące czworonogi. Uratowany Józef, opuszczając bezpieczną kryjówkę, potknął się o lufę haubicy wystającą spod poprzerzynanych kłód modrzewiowych. Przepłoszył przy tym powietrznego łupieżcę starego jastrzębia czyhającego na lekkomyślne kurczęta. Bohaterski mężczyzna otrząsnął się z burożółtej brei i zwierzył się pięknej kobiecie, że chce kupić świeże jajka. Pełen nadziei, że przybył tu nienadaremnie, z werwą wkroczył w otwarte na oścież drzwi kurnika. Tu zauroczył go obraz życia w harmonii wynikającej z kurzej hierarchii. Wszystkie kury, idąc za przykładem przewodniczki stada, grzecznie opuściły swoje gniazda uwite w pokrzyżackich hełmach i udały się na żer, gdyż właśnie zbliżała się pora na lunch (lancz). Eugenia z żalem stwierdziła, że nie może spełnić życzenia klienta, ponieważ przed południem jej kontrahent, będący jednocześnie wiceprzewodniczącym Towarzystwa Wielbicieli Domowych Mutantów, opróżnił magazyn, zabierając cały zapas drogocennych jajek, które później zamierzał spieniężyć. Tak więc Józef po raz kolejny przybył na fermę poniewczasie. Piękna Hela i kościsty Władzio Władzio z niechęcią spojrzał na własną fotografię przedstawiającą chuderlawego mężczyznę z wyraźnym zarysem szkieletu pokrytego bladą skórą i chińskim podkoszulkiem. Gdyby Roentgen zobaczył owo zdjęcie, na pewno byłby zdziwiony, jak komuś udało się uzyskać taki efekt bez rakotwórczego prześwietlenia. Nieszczęśnik wiedział, że jeśli nie będzie przypominał co najmniej Antonio Banderasa, jego rudorzęsa narzeczona, piękna Hela, nigdy nie zgodzi się na małżeństwo. Ukochana kobieta wspaniałomyślnie wybaczyła mu, że nie należy do krezusów i że w hangarze ma tylko jednego concorde a i trzy dwupłatowce jeszcze sprzed wojny, niemniej zażądała, by wyglądał jak macho. Władzio uporczywie, na wszelkie sposoby dążył do tężyzny fizycznej. Półleżąc na amerykance i zjadając pizzę, cheeseburgery, hot dogi oraz inną, superzdrową żywność, obejrzał wszystkie filmy fabularne o supermanach. Ćwiczył boks, rugby, judo (dżudo), a nawet sumo, ale wymiary zawodników szybko go zniechęciły. Zażywał zalecane przez lekarzy różne ohydztwa, pił wyciąg z ziół sporządzony przez znajomego franciszkanina, wypróbował cudowne preparaty zakupione u domokrążcy. I nic. Nadal wyglądał jak niedożywiony patyczak, w ogóle nie przypominając kulturysty. Znienacka w jego umęczonych myślach pojawił się cień nadziei. Tym razem musi się udać. Trzeba tylko rzucić się w wir polityki. Już dawno zauważył, że ludzie zajmujący szczególnie wysokie stanowiska szybko przybierają na wadze. Władzia zawsze nużyła propaganda kampanii wyborczej, więc zdecydował się na monarchię najlepiej dziedziczną i absolutną. Zwróci się o pomoc do zaprzyjaźnionego chanatu krymskiego i wkrótce zmieni swój image. Wtedy piękna Hela bez wahania rzuci się w jego ramiona.

6 Przebudzenie z półsnu Chałturzysta Henryk znużony prawie całonocnym szwendaniem się po różnych restauracjach i klubach, z obrzydzeniem rzucił na zakurzone biurko kluczyki od cadillaca oraz podręczny komplet instrumentów składający się z fujarki, harmonijki ustnej, puzonu, harfy, perkusji i przenośnego fortepianu. Znów nikt nie chciał słuchać ani boogie-woogie, ani jazzu (dżezu), ani techno, ani utworów Mozarta w jego wykonaniu. Jak można nie doceniać moich możliwości! Przecież świetnie gram! Ja po prostu mam talent! I sam to odkryłem! myślał sfrustrowany. Do furii doprowadzał go fakt, że żadna orkiestra nie nadążała za jego hipernowatorstwem. Dyrygent zażądał od niego gry według nut i uzupełnienia brakujących strun w kontrabasie. Też wymyślił żachnął się z niesmakiem i postanowił zażyć snu. Ubrał zszarzałą, dwuczęściową piżamę (pidżamę) w różowe kaczuszki, po czym wskoczył pod pierzynę po wujku Hilarym i wkrótce zapadł w drzemkę. Po pokoju rozeszły się dziwne charkoty, pochrząkiwania i rzężenie. Po raz n-ty przyśniły mu się krzyżyki, bemole, klucze wiolinowe i rzutka chórzystka Jolka Bobek. Nagle łubu-du. Ni stąd, ni zowąd ciało jego runęło na twarde podłoże. Na domiar złego płatem czołowym mózgu uderzył o pożyczoną w muzeum mosiężną warząchew. Henrykowi od razu rozżarzyły się myśli. Raz-dwa otrząsnął się z chandry i apatii, odzyskał hart ducha i zaczął uczyć się nut, by wreszcie zdać egzamin do szkoły muzycznej. Po rozum do głowy Niepozorny wygląd chłopka-roztropka bynajmniej nie zdradzał aspołecznych zachowań Jerzego. Ów trzydziestoośmioipółletni mężczyzna o rudawoblond włosach, wskutek swojego nieuctwa i niechęci do uczciwej pracy, przez wiele miesięcy poszukiwał watussi na kilkusethektarowych, wyżej położonych obszarach Pogórza Karpackiego. Niestety, bydło afrykańskie wciąż nie chciało żuć polskiej trawy, a tym bardziej pozwolić obedrzeć się ze skóry. Łowca, zniechęcony niepowodzeniem, usiłował sprzedać ichtiologowi z Pszczyny ekstrakolekcję ptactwa z przemytu. Ten jednakże upierał się przy swoich rybkach i w ogóle nie interesowały go ani wydrzyk tęposterny, ani harpia gujańska, ani nur rdzawoszyi, ani nawet muchołówka żałobna. Ażeby się uspokoić, Jerzy sięgnął po postrzępione harlequiny, ulubioną lekturę babci Heli. Raz-dwa znużyły go koszałki-opałki o minispódniczkach. Odruchowo wyjął spod poduszki z pierza listy od eksnarzeczonej (eks-narzeczonej), w których w języku starofrancuskim opisywała mu hodowlę szczeżui, omułków, rohatyńców i włochatych gąsienic lub nadmieniała o swojej nowej sympatii z plaż nadczarnomorskich wicekanclerzu słynącym jako hultaj i nicdobrego. Jerzy, zjadając chałwę na przemian z halibutem, niespodziewanie zaczął zastanawiać się nad życiem. Znużyły go już drobne kradzieże z włamaniem, niepłacenie podatków, nieoddawanie długów, krętactwo, podejrzewanie ludzi Bogu ducha winnych, codwutygodniowe obijanie staruszków dla relaksu i notoryczne palenie stu marlboro dziennie. Na domiar złego coś zaczęło go gryźć, kąsać i szarpać. Nie pomogło drapanie i ścieranie skóry pumeksem; świąd stawał się coraz bardziej wewnętrzny. Czyżby to były objawy hipochondrii? Wirus z Internetu? A może to coś poważniejszego? Próżno by teraz szukać psychoanalityka. Jerzy, nie tracąc czasu, poprawił żakardowy żabot i udał się do kamedułów z naprzeciwka. Cierpliwy brat Albert, wysłuchawszy przerażonego mężczyzny, podrapał się za uchem i zawyrokował: To nie krztusiec ani paraliż. To sumienie! Popraw się, a nie będzie cię gryzło.

7 Donkiszot z Polski Jakżeż nienawidzę pseudoprzyjaciół i żałosnych oszustów! Najchętniej skazałbym ich na dwuipółletni pobyt w zakurzonej komórce, gdzie dwuparce, wije, skąposzczety, skulice obrzeżone, krzyżaki, skakuny, kosarze i kompostowce cuchnące umilałyby im życie. Uwarzyłbym dla nich kleik ze sczerniałych łodyg lepiężnika, przytulii, rzepichy chrzanolistnej, pszeńca i parzydła leśnego. Do nie najświeższej brei z subendemitów ogólnokarpackich dorzuciłbym półtrzeciej rusałki i skrzydła zorzynka rzeżuchowca. Nie żałowałbym pieprzu, chili (chilli), macierzanki i borówek brusznic. Na skutek takiej cud-diety i towarzystwa ohydnego robactwa każdy obłudnik na pewno zapragnąłby zacząć życie od początku, ze skruchą żałując za zło wyrządzone przez fałsz i dwulicowość. Wtedy mógłbym beztrosko huśtać się w hamaku, marząc o podróży do Kraju Klonowego Liścia. Tymczasem ni stąd, ni zowąd poczułem na twarzy użądlenie komarzycy, która w ogóle nie zważając na moje mrzonki, z premedytacją kłuła mi skórę. Żwawo podniosłem się z półuklęku, otrząsnąłem siermiężne łachy, pomachałem rękami i, wziąwszy swojego volkswagena, ruszyłem naprawiać świat. Kłusownictwo Jedną z niewielu pasji Tomka było kłusownictwo. Ubóstwiał ciche łażenie po omacku. Nieraz po ciemku przebiegał na przełaj rozległą łąkę ozdobioną trzema rozłożystymi miłorzębami. Pod drzewami leżało mnóstwo zeschłych liści, które uwielbiał rozgrzebywać i rozrzucać w poszukiwaniu różnych żuczków. Na ogół znajdywał nieliczne okazy, które w okamgnieniu wpychał do miniworka zszytego z odciętych rąbków chustek. Tej nocy nadaremnie ruszył na łów. Szczęście w ogóle mu nie dopisywało. Znalazł tylko jedną nieżywą dżdżownicę. Położył się więc na wznak i na pewno zasnąłby, gdyby nie niespodziewany atak puszczyka. Ptak z cicha zbliżył się do Tomka. Zauważywszy kąsek niewart uwagi, znienacka machnął od niechcenia skrzydłami i odfrunął. Tomek odetchnął z ulgą. Żal mu było ruszać z powrotem, ale nadchodził poranek i lada kto mógłby być świadkiem nielegalnego polowania na chitynowe pancerzyki. Chłopiec obiecał sobie, że wróci tu kiedy indziej. Wilhelm Rzeżucha Pan Wilhelm Rzeżucha, dwudziestotrzyipółletni średnio inteligentny pseudobiznesmen z Niska, na co dzień z rzadka zawracał sobie głowę tak błahą sprawą jak lektura książek. Aż tu znienacka, w same walentynki po południu, stwierdził, że można by wybrać się do nowo otwartego kina Himalaje, w którym już wkrótce kończono wyświetlanie głośno reklamowanego w mass mediach szwedzkiego filmu o Mozarcie. Nasz znajomy niżanin wyszedł na upstrzony graffiti plac Traugutta i postanowił zamówić ekstrapilny kurs taksówką, ponieważ do rozpoczęcia ostatniego seansu zostało naprawdę niewiele czasu. Już z daleka dostrzegł nowe, ciemnożółte renault z napisem taxi na dachu. Zamachał ręką, żeby je zatrzymać. Chyżo pobiegł wzdłuż rzędu tui w poprzek przez plac, potrącając nierzadkich o tej porze przechodniów. Wkrótce dopadł hamujące z wolna auto.

8 Supermiła pani w kasie sprzedała mu przedostatni bilet, informując, że tak doskonałe filmy zdarzają się wyjątkowo rzadko. Po wyjściu z kina, wpół do ósmej, nasz bohater poszedł do koktajlbaru, by zjeść małe co nieco. Zamówił kawę z ekspresu oraz kilka minipączków z konfiturą z jeżyn i jarzębiny, które, niestety, okazały się na pół spalone. Pomyślał, że nieobejrzenie tego filmowego hitu byłoby niewybaczalnym błędem. Postanowił dowiedzieć się absolutnie wszystkiego o genialnym kompozytorze. Nie tracąc ani chwili, zdecydował się przede wszystkim kupić jakąś biograficzną książkę o tym znanym na całej kuli ziemskiej Austriaku. Początkowo w ogóle nie wiedział, gdzie są księgarnie. Z lekka zażenowany swoją niewiedzą przejrzał plan miasta. W okamgnieniu znalazł się naprzeciwko szkoły podstawowej, tuż przed pożądanym sklepem. W drzwiach nieomal zderzył się nie z jakąś ekstrastaruszką, ale z odrażającą ryżowłosą babą-jagą, która prowadziła na smyczy niewielkiego pudelka, nie białego jednak, lecz bez mała beżowego. Przeprosił ją uprzejmie i wszedł do środka. Nadzwyczaj kompetentny i rzetelny ekspedient zaproponował mu dwie książki o Mozarcie. Ponadto ten rzutki człowiek obiecał wkrótce sprowadzić z hurtowni piękny album poświęcony arcymuzykowi. Po nadzwyczaj udanych zakupach pan Wilhelm szybko wrócił do domu i, zamiast jak zwykle pleść koszałki-opałki, zagłębił się w lekturze świeżo nabytych książek. Od dawna nic nie sprawiło mu tak wielkiej przyjemności. Postanowił, że odtąd będzie systematycznie, na pewno co najmniej raz w miesiącu, odwiedzał księgarnię. Ekstrakulig dla Szwedów Hipochondrycznemu wicedyrektorowi minifirmy farmaceutycznej powierzono przygotowanie ekstrakuligu dla szwedzkich kontrahentów. Współodpowiedzialna za zorganizowanie superimprezy cud-kobieta, trzydziestotrzyipółletnia elblążanka, również ochoczo zabrała się do pracy. Ponieważ do przyjazdu arcyważnych gości zostało niewiele czasu, w okamgnieniu oboje zdecydowali, że zaproszą Skandynawów w Góry Świętokrzyskie, choć brali także pod uwagę Żywiecczyznę, Inauguracja zimowych hulanek, na przekór niepokojącej zawiei, nastąpiła już w Jastrzębiu Zdroju. Do świętokrzyskich kniei wszyscy wyruszyli z placu Na Rozdrożu. Podróż wypożyczonymi średniolitrażowymi citroenami była nie najdłuższa. Na miejscu, wpół do szóstej wieczorem, czekała ósemka, bez wątpienia wspaniałych, srebrzystoszarych rumaków, zaprzężonych do pięknych, archaicznych, zszarzałych sań, które zdobiły cynowo-ołowiane esy-floresy. Zharmonizowane z nimi co najmniej dwuwarstwowe, wielokolorowe stroje woźniców, pokrywający na ogół wszystko wkoło błękitnobiały śnieg i ciemnoszafirowe, rozgwieżdżone niebo tworzyły naprawdę niezapomnianą całość. Ponadto, podczas półszaleńczej jazdy, wszyscy trzymali w rękach zapalone pochodnie, a sfora chartów, z którymi zające bawiły się w ciuciubabkę, robiła nieopisany harmider. Na wpół żywe towarzystwo przekrzykiwało się nawzajem, czyniąc również nieziemski hałas. Po kuligu, zsiniali z zimna, ale rozentuzjazmowani goście, ogrzali się i co nieco pożywili przy wielkim ognisku. Prawdziwym kulinarnym hitem tego wieczoru okazał się dzik z rożna i słodko-kwaśny napój z ziół i owoców. Humoru i apetytu nie popsuł nikomu rozhisteryzowany, przewrażliwiony na punkcie swojego zdrowia, główny organizator spotkania, który zupełnie nieoczekiwanie stwierdził, że tak tłusty posiłek u ludzi z zaburzeniami funkcjonowania trzustki i podwyższonym cholesterolem może skończyć się hospitalizacją.

9 Ekscentryczny Anglik Średniolitrażowym rzężącym dżipem(jeepem) przyjechał do Trójmiasta ryżobrody eks-skaut (eksskaut) z zagranicy. Notabene, nieoczekiwanie zawrócono go zza granicy, ponieważ zasuwka jego bagażnika odskoczyła i znienacka wypadł z niego chromoniklowy, podejrzany wihajster i afrykański, chyba z Papui, tam-tam. Czterdziestopięcioipółletni londyńczyk bynajmniej nie wziął nóg za pas, lecz zaperzył się i hardo podszedł do pograniczników, z którymi w innych krajach był za pan brat. Robiąc sobie śmichy-chichy, niby-polszczyzną plótł koszałki-opałki, że w jego bagażu jest wszystko oprócz zabużańskiej szczeżui, higroskopijnego sulfamidu, świerzopu, nibyjagody, więcierza i perłoworóżowej minifisharmonii firmy Yamaha. Ni stąd, ni zowąd spoważniał jednak i wpółżywym z przepracowania funkcjonariuszom, wyjaśnił ten arcyciekawy Ziemianin w niewełnianej budrysówce, tweedowych bermudach z mereżką i półtrampkach w kolorze ochry, że jest honorowym gościem i darczyńcą niezwykłej wystawy, na którą wiezie niewiele, ale za to niecodziennych eksponatów. Wszystko to potwierdził przez komórkę kędzierzawy wicekurator wystawy, znany chiromanta o powierzchowności cherubina, który akurat oprowadzał po niej, prawie za półdarmo, wycieczkę franciszkanów i szóstoklasistów z Żywiecczyzny. Po interwencji tego, bądź co bądź, powszechnie znanego przeciwnika nicnierobienia ekscentryczny Anglik szczęśliwie dotarł do celu swojej podróży. Wcześniej jednak w restauracji Darzbór znanej z ekstrapotraw z dziczyzny, siedząc nieopodal muzealnej etażerki, skonsumował risotto na półmiękko i piegżę z rożna w słodkokwaśnym sosie beszamelowym. Na deser zażyczył sobie chałwę arachidową i filiżankę cappuccino, którą wypił przy wydobywających się z wpółotwartego archaicznego gramofonu dźwiękach fokstrota. Wpół do drugiej, po obfitym superposiłku, z wolna zaczął powracać mu dobry humor i ochota do kontynuowania jazdy. Ani mru-mru Po raz kolejny widzimisię Henryka doprowadziło do ucieczki jego przyjaciela. Drobnego ciułacza dopadło wszechogarniające przygnębienie. Przejął się nie na żarty. Przez otwarte na oścież miniokienko wychodzące na plac Żwirka i Muchomorka nadaremnie wypatrywał Dużego, bo takim pseudonimem obdarzył wiernego druha. Duży po prostu zniknął, czmychnął donikąd. No cóż nie sztuka użalać się nad losem, trzeba wziąć się w garść i zacząć działać. Henryk naprędce uwarzył na półmiękko skrawek z żeberek wieprzowych, przyprószył go sczerstwiałą chałką i wyłożył na spróchniałą miskę. Nęcący zapach przysmaku nie skusił uciekiniera. Nie wrócił. W poszukiwaniach chciała mu pomóc sąsiadka mieszkająca vis-à-vis, ksantypa i herod-baba w jednym, którą posądzał o współsprawstwo żenującej sytuacji. Jednakże jej

10 pięcioipółletnia córuchna, kpiąca z zasad savoir-vivre u, zażądała natychmiastowego spaceru z nie najłagodniejszym sznaucerem otrzymanym na mikołajki od wujka z Bielska-Białej. Pozostało jeszcze zwrócić się do niby-wróżki znanej w niecałym powiecie tarnobrzeskim, ale ta jak zwykle wystrychnęła go na dudka. Opętany chandrą Henryk, chcąc zabić złowróżbną ciszę, żałośnie zanucił fragment melodii w tonacji a-moll i zapłakał nie bez nadziei przed figurą Biedaczyny z Asyżu. Może chociaż ów miłośnik przyrody wesprze go w cierpieniu. Rzewne westchnienie obudziło z półsnu Dużego, który z trudem wygramolił się spod drewnianej stopy świętego. Otrząsnął się z kurzu i wesoło zatrzepotał przednimi odnóżami, w ogóle nie pamiętając przykrego zajścia. Powrót ulubieńca sprawił Henrykowi co niemiara radości przecież żadne inne stworzonko nie mogłoby zastąpić jedynego w swoim rodzaju skorka, nawet omułek wyrzucony podczas sztormu o sile co najmniej 8 w skali Beauforta na pół piaszczysty, pół kamienisty brzeg morza Bałtyk. Podróże kształcą Nieco oryginalny radiopajęczarz Albrecht, niekoniecznie z Hohenzollernów, ale za to spod Hyżnego, z ulgą zatrzasnął drzwi za swoim kolegą, rozentuzjazmowanym Metysem z NASA, potomkiem samego inki z Machu Picchu, który oprócz astronautyki ubóstwiał kolekcjonować gadżety (gadgety) spod Cheronei, Hrebennego i z kraju Mao Tse-tunga. Niestety, po niespodziewanej wizycie nie za wiele zostało z murzynka, świeżo warzonego napoju chmielowego i nie najgorszego samopoczucia domownika. Albrecht, żując korzeń żeń-szenia, znienacka stwierdził, że trzeba by poszerzyć własne horyzonty myślowe. Otworzył leżący naprzeciw etażerki zakurzony atlas i bez żenady na chybił trafił wybrał Krainę Kangurów, wywróżoną mu zresztą przez jego wujka, hreczkosieja, eksnarzeczonego (eks-narzeczonego) niewydarzonej chiromantki. Tam właśnie żyje człowiek legenda, charyzmatyczny mędrzec z Sydney, który wykrzesze z niego chociażby ćwierćinteligenta. Ostrzygł się więc na półkrótko, ubrał nie swoją kurtkę z upolowanego nigdzie indziej jak w Morzu Beauforta planktonożercy, wsiadł do hyundaia z niedotartym dieslem i jak zwykle ugrzązł w przydomowym rżysku po pszenżycie. Jednakże nasz bohater, nie zważając na uciążliwą mżawkę, rzucił się ku przejeżdżającemu w pobliżu czerwonokrzyskiemu autu. Na próżno by szukać bardziej upartego realizatora na pół przemyślanego planu. Hardy ów mężczyzna wysupłał z portfela odżałowane euro, rozliczył się z niby-charytatywnym autostopem i na styk zdążył na odchodzący do Australii trójmasztowiec pod banderą Namibii. Po nużącej podróży Albrecht usatysfakcjonowany uniknięciem abordażu, storpedowania, dryfowania na szalupie tudzież zanurzenia w wodach pełnych ludojadów, skrzydlic, mątw i muren, zabrał na raz własne bagaże i opuścił przeżarty rdzą i omułkami żaglowiec, wycinając przy tym chwackie hołubce. Pełen nadziei rozejrzał się wokół siebie i ruszył na spotkanie z bohaterem narodowym Aborygenów, w ogóle nie przejmując się tym, że ponadstuletni autochton niedosłyszy i naprawdę trudno dogadać się z nim po polsku.

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom.

W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom. W obecnej chwili w schronisku znajdują same psy, ale można oddać pod opiekę również inne zwierzęta, które czekają na nowy dom. Mogą to być koty: Gdyby również zaszła taka potrzeba zaopiekowalibyśmy się

Bardziej szczegółowo

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM

s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM s. Adriana Miś CSS Mały Ogrodnik Opowiadania o owocach Ducha Świętego Wydawnictwo WAM Nierówna walka Tego dnia Ogrodnik

Bardziej szczegółowo

Zapoznaj się z opisem trzech sytuacji. Twoim zadaniem będzie odegranie wskazanych ról.

Zapoznaj się z opisem trzech sytuacji. Twoim zadaniem będzie odegranie wskazanych ról. 1. Podczas pobytu w Anglii rozbolał Cię ząb. Rozmawiasz z osobą pracującą w rejestracji przychodni. Podaj powód swojej wizyty. Dowiedz się, kiedy może przyjąć Cię dentysta. Zapytaj o cenę wizyty. Spędziłeś/aś

Bardziej szczegółowo

Po co istnieją muzea?

Po co istnieją muzea? ZAINTERESOWANIA Lokomotywa 2. Czytam i piszę. Część 4 Po co istnieją muzea? Jutro pójdziemy do muzeum morskiego. Muzeum? Ale będzie nudno. Coś ty! Byłem tam. Chętnie pójdę jeszcze raz. Najpierw musimy

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

Trzy kroki do e-biznesu

Trzy kroki do e-biznesu Wstęp Świat wokół nas pędzi w niewiarygodnym tempie - czy Ty też chwilami masz wrażenie, że nie nadążasz? Może zastanawiasz się, czy istnieje sposób, by dogonić ten pędzący pociąg życia pełen różnego rodzaju

Bardziej szczegółowo

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat BURSZTYNOWY SEN ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat Jestem bursztynnikiem. Myślę, że dobrym bursztynnikiem. Mieszkam w Gdańsku, niestety, niewiele osób mnie docenia. Jednak jestem znany z moich dziwnych snów.

Bardziej szczegółowo

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach

Magdalena Bladocha. Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Magdalena Bladocha Marzenie... Gimnazjum im. Jana Pawła II w Mochach Dawno, dawno temu, a może całkiem niedawno. Za siedmioma morzami i za siedmioma górami, a może całkiem blisko tuż obok ciebie mieszkała

Bardziej szczegółowo

Pan Toti i urodzinowa wycieczka

Pan Toti i urodzinowa wycieczka Aneta Hyla Pan Toti i urodzinowa wycieczka Biblioteka szkolna 2014/15 Aneta Hyla Pan Toti i urodzinowa wycieczka Biblioteka szkolna 2014/15 P ewnego dnia, gdy Pan Toti wszedł do swojego domku, wydarzyła

Bardziej szczegółowo

Podróże w czasie. Autor: Maja Kleiber Ilustracje: Maja Kleiber

Podróże w czasie. Autor: Maja Kleiber Ilustracje: Maja Kleiber Podróże w czasie Autor: Maja Kleiber Ilustracje: Maja Kleiber 1 Rozdział I Opowieści dziadka Ludwika Pewnego zwyczajnego, zimowego wieczoru, jak każdego dnia dziadek zaprosił nas przed kominek i zaczął

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU!

NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! NIE BLEDNIJ, KORALICZKU! W ogrodzie pojawiła się mamusia Piotra i zabrała syna do domu. Chłopak szepnął Karolci, by nikomu nie mówiła o ich przygodzie. Dziewczynka też wracała do domu. Spotkała tatusia,

Bardziej szczegółowo

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze.

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze. Przedmowa Kiedy byłem mały, nawet nie wiedziałem, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Jak się o tym dowiedziałem? Ludzie powiedzieli mi, że jestem inny niż wszyscy i że to jest problem. To była prawda.

Bardziej szczegółowo

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania.

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania. Tytuł: Marzenie Franka Kupki Tekst: Anna Cwojdzińska Ilustracje: Aleksandra Bugajewska Wydanie I, lipiec 2012 Text copyright Anna Cwojdzińska Illustration copyright Aleksandra Bugajewska Uprzejmie prosimy

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Cytat: Krzysztof Krajewski. Klaudia Krajewska Kl: III gimnazjum Zespół Szkół w Windzie Opiekun: Magdalena Arnister - Wiśniewska

Cytat: Krzysztof Krajewski. Klaudia Krajewska Kl: III gimnazjum Zespół Szkół w Windzie Opiekun: Magdalena Arnister - Wiśniewska ,,Nieoczekiwane zmiany nie są łatwe są wręcz trudne, wymagające od nas poświęcenia i zaangażowania. Jednak czasem są jedynym co nam zostało by nadać wreszcie kształtu i koloru naszemu życiu. Cytat: Krzysztof

Bardziej szczegółowo

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV.

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV. Test Czy jesteś tolerancyjny? Człowiek tolerancyjny - jest wyrozumiały dla cudzych poglądów, upodobań, wierzeń, rozumie je i szanuje, zachowując swoją indywidualność: w swoich decyzjach i działaniach uwzględnia

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 51 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Czerwony Kapturek inaczej

Czerwony Kapturek inaczej Czerwony Kapturek inaczej Grzegorz Korbański Na skraju lasu, koło wodospadów i kwiecistych ogrodów znajdował się mały, ale bardzo piękny domek. Domek był może i mały ale przyległo do niego wielkie gospodarstwo

Bardziej szczegółowo

Tekst zaproszenia. Rodzice. Tekst 2 Emilia Kowal. wraz z Rodzicami z radością pragnie zaprosić

Tekst zaproszenia. Rodzice. Tekst 2 Emilia Kowal. wraz z Rodzicami z radością pragnie zaprosić Tekst zaproszenia Tekst 1 Mamy zaszczyt zaprosić Sz.P. Na uroczystość PIERWSZEGO PEŁNEGO UCZESTNICTWA WE MSZY ŚIĘTEJ Naszej córki Leny Kardas która odbędzie się dnia 5 maja 2015o godz. 9.30 w kościele

Bardziej szczegółowo

Joanna Charms. Domek Niespodzianka

Joanna Charms. Domek Niespodzianka Joanna Charms Domek Niespodzianka Pomysł na lato Była sobie panna Lilianna. Tak, w każdym razie, zwracała się do niej ciotka Małgorzata. - Dzień dobry, Panno Lilianno. Czy ma Panna ochotę na rogalika z

Bardziej szczegółowo

4. Rozmawiasz z pracodawcą odnośnie Twojej pracy wakacyjnej. Omów: - wynagrodzenie - obowiązki - godziny pracy - umiejętności

4. Rozmawiasz z pracodawcą odnośnie Twojej pracy wakacyjnej. Omów: - wynagrodzenie - obowiązki - godziny pracy - umiejętności 1. Chcesz zapisać się na kurs języka w Londynie. W rozmowie z pracownikiem szkoły językowej omów następujące kwestie: - twój poziom znajomości języka - koszty - prowadzący - zajęcia dodatkowe 2. Jesteś

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina...

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina... 1 Budzik dzwonił coraz głośniej i głośniej, a słońce jakby za wszelką cenę chciało się wedrzeć do mojego pokoju. Niedali mi spać już dłużej;wstałam. Wtedy właśnie uswiadomiłam sobie, że jest dzień 11 listopada

Bardziej szczegółowo

CZYTANIE I PISANIE ZA MAJĄTEK STANIE

CZYTANIE I PISANIE ZA MAJĄTEK STANIE CZYTANIE I PISANIE ZA MAJĄTEK STANIE Witam Państwa na III Forum Nauczycieli Przedmiotów Humanistycznych Dobre praktyki. W bieżącym roku szkolnym duży nacisk kładę na czytanie. Dlaczego? Każdego roku nasza

Bardziej szczegółowo

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold KOSMITA W PRZEDSZKOLU B.B Jadach Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie z grupy Leśne Ludki wychowawca: mgr Katarzyna Leopold Pawełek wpadł zdyszany do sali prosto

Bardziej szczegółowo

raport o radości Papież Franciszek wybrał rodzinę na paczkę KRS: 0000050905 spod Radomia i przygotował Paczkę.

raport o radości Papież Franciszek wybrał rodzinę na paczkę KRS: 0000050905 spod Radomia i przygotował Paczkę. Papież Franciszek wybrał rodzinę spod Radomia i przygotował Paczkę. Pomoc, a także list napisany przez Papieża do członków rodziny, przekazał nuncjusz apostolski Celestino Migliore. W Paczce były ciepłe

Bardziej szczegółowo

,,Bezpieczny świat dziecka

,,Bezpieczny świat dziecka W listopadzie 2014r. uczniowie edukacji wczesnoszkolnej brali udział w II edycji konkursu literacko plastycznego organizowanego przez Łódzkie Centrum Doskonalenia Nauczycieli i Kształcenia Praktycznego

Bardziej szczegółowo

"Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015.

Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem... Pearlic. Reda 2015. CIEŃ Paulina Klecz "Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015. Projekt okładki: Łukasz Orzechowski Copyright Paulina Copyright Pearlic Klecz Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone.

Bardziej szczegółowo

Kraków druga stolica Polski

Kraków druga stolica Polski polonistyczna Ad@ i J@ś na matematycznej wyspie materiały dla ucznia, klasa II, pakiet 9, s. Kraków druga stolica Polski Przeczytaj legendę. Trębacz, który uratował Kraków Dawno temu, kiedy grody* otoczone

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Interesuje się motoryzacją, a pasją zaraził się od taty. Od lat bierze udział w wyścigach motocyklowych, a w przyszłości chciałby jeździć w

Interesuje się motoryzacją, a pasją zaraził się od taty. Od lat bierze udział w wyścigach motocyklowych, a w przyszłości chciałby jeździć w KLASA 1A Interesuje się motoryzacją, a pasją zaraził się od taty. Od lat bierze udział w wyścigach motocyklowych, a w przyszłości chciałby jeździć w zagranicznym klubie lub pracować w dziedzinie motoryzacji.

Bardziej szczegółowo

Tekst I. Tekst II. Tekst III

Tekst I. Tekst II. Tekst III Tekst I Chcę zaprosić miłych gości ku olbrzymiej mej radości na imprezę, gdzie niedługo szampan będzie lał się strugą! Niech się dowie cały świat, że mam osiemnaście lat! Przyjęcie urodzinowe odbędzie

Bardziej szczegółowo

Kielce, Drogi Mikołaju!

Kielce, Drogi Mikołaju! I miejsce Drogi Mikołaju! Kielce, 02.12.2014 Mam na imię Karolina, jestem uczennicą klasy 5b Szkoły Podstawowej nr 15 w Kielcach. Uczę się dobrze. Zbliża się 6 grudnia. Tak jak każde dziecko, marzę o tym,

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Białystok pozbywa się elektrośmieci

Białystok pozbywa się elektrośmieci Białystok pozbywa się elektrośmieci Mówimy elektrośmieci myślimy wielka pralka, lodówka, no ewentualnie odkurzacz. A co z dziesięcioma telefonami ukrytymi głęboko w szufladzie? Co z zepsutą suszarką? Starym

Bardziej szczegółowo

Akcja Rodacy Bohaterom we Lwowie Marzec 2012

Akcja Rodacy Bohaterom we Lwowie Marzec 2012 Akcja Rodacy Bohaterom we Lwowie Marzec 2012 Na koniec marca 2012 kolejny raz odwiedziliśmy naszych przyjaciół ze Lwowa. Tym razem jednak paczki nie wyruszyły z naszego biura. Miejscem zbiórki była stolica

Bardziej szczegółowo

Pewnego dnia w Węgierskiej Gorce

Pewnego dnia w Węgierskiej Gorce Łukasz Białożyt, Gabriela Dziedzic, Krzysztof Jabłoński, Patrycja Jaworska, Klaudia Klimek, Krzysztof Kliś, Julia Kupczak, Dawid Pawlik, Martyna Pietras, Julia Sarna, Adrian Urbański, Maria Zawada, Pewnego

Bardziej szczegółowo

Test badający kompetencje polonistyczne w kl. I gimnazjum (na początku roku szkolnego)

Test badający kompetencje polonistyczne w kl. I gimnazjum (na początku roku szkolnego) Test badający kompetencje polonistyczne w kl. I gimnazjum (na początku roku szkolnego) Autorki: Jadwiga Grodzka SP Kołomyja Anna Katarzyna Sobieszuk SP 2 Łomża Grażyna Szypulska PG 2 Łomża Test skonstruowano

Bardziej szczegółowo

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko.

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. Przygotowujemy laurki dla dzielnych strażaków. Starałyśmy się, by prace były ładne. Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. 182 Jeszcze kilka kroków i będziemy

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr )

AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr ) AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr 4-5 2009) Ten popularny aktor nie lubi udzielać wywiadów. Dla nas jednak zrobił wyjątek. Beata Rayzacher:

Bardziej szczegółowo

SZLACHETNA PACZKA DORĘCZONA!

SZLACHETNA PACZKA DORĘCZONA! SZLACHETNA PACZKA DORĘCZONA! Po dwutygodniowej zbiórce w naszej szkole doręczyliśmy już po raz drugi Szlachetną Paczkę ( w ilości 11 wypełnionych po brzegi pudeł) do jednej z potrzebujących rodzin w Mysłowicach

Bardziej szczegółowo

Miś zaprosił mnie do środka i zaproponował kanapki z miodem i kakao. Wtedy poczułem, jakby coś ciężkiego leżało na mojej piersi.

Miś zaprosił mnie do środka i zaproponował kanapki z miodem i kakao. Wtedy poczułem, jakby coś ciężkiego leżało na mojej piersi. Pukam do drzwi......cisza... Po chwili, otwiera mi......miś Uszatek... Pyta mnie: co ja tutaj robię? w tak mroźną noc... Odpowiedziałem, że szukam schronienia... A cóż to się stało...? Zgubiłem się w lesie

Bardziej szczegółowo

Stenogram Nr 10 VN :22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA

Stenogram Nr 10 VN :22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA Stenogram Nr 10 VN780040 6:22 6:38:30 MAMA SYLWIA KINGA TATA Sylwia: Mamo chodź (Sylwia pozostawiona sama w kuchni na wysokim foteliku na około 20 minut) Mama: Zjesz Sylwia, to przyjdę. Sylwia: Teraz przyjdź.

Bardziej szczegółowo

Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku.

Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku. Nowy rok Nowy Rok Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku. Huczą petardy i gra muzyka, Stary rok mija, za las umyka, Cóż w tym dziwnego,

Bardziej szczegółowo

Wycieczka do Gersheim

Wycieczka do Gersheim Wycieczka do Gersheim Na specjalne zaproszenie Pana Hansa Bollingera -dyrektora Gesamtschule Gersheim, prezesa Stowarzyszenia "Spotkania na Granicy" oraz Stowarzyszenia VEUBE - Spohns Haus, grupa siedmiu

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r.

Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r. Miejskie Przedszkole Nr 2 w Chodzieży im. Szewczyka Dratewki Nr 2(14).Rok4.Listopad, grudzień 2010r. Nasz adres internetowy:www.przedszkole2chodziez.neostrada.pl red. Wanda Generowicz Styczeń Dzisiaj jestem

Bardziej szczegółowo

Park ludzi, dom zwierząt. Park ludzi, dom zwierząt

Park ludzi, dom zwierząt. Park ludzi, dom zwierząt Park ludzi, dom zwierząt Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego za pośrednictwem Euroregionu Tatry w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF W EGIPCIE 12. JÓZEF W EGIPCIE

STARY TESTAMENT. JÓZEF W EGIPCIE 12. JÓZEF W EGIPCIE JÓZEF W EGIPCIE 57 Po długiej podróży Józef trafił do Egiptu. Kupił go Potyfar, który był dowódcą straży faraona. Józef mieszkał u Potyfara i tak mijał dzień za dniem. Jednak Potyfar widział, że Pan Bóg

Bardziej szczegółowo

BALLADA O PASTERZACH. Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo. Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu. Rozmawiali sennie,

BALLADA O PASTERZACH. Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo. Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu. Rozmawiali sennie, BALLADA O PASTERZACH Kiedy nad Betlejem, Pośród ciemnej nocy, Zajaśniało niebo Głosząc kres złej mocy, Pasterze przy ogniu Rozmawiali sennie, Marek wytargował, Że pierwszy się zdrzemnie, 1 / 17 Jest bardzo

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

3 dzień: Poznaj siebie, czyli współmałżonek lustrem

3 dzień: Poznaj siebie, czyli współmałżonek lustrem 3 dzień: Poznaj siebie, czyli współmałżonek lustrem Trzeba wierzyć w to, co się robi i robić to z entuzjazmem. Modlić się to udać się na pielgrzymkę do wewnętrznego sanktuarium, aby tam uwielbiać Boga

Bardziej szczegółowo

SIEDMIU ŚPIĄCYCH KOLOROWANKA. Opowiadania dla dzieci na podstawie Koranu. pokoloruj. obrazki. polskawersja: naukapoprzezzabawe.wordpress.

SIEDMIU ŚPIĄCYCH KOLOROWANKA. Opowiadania dla dzieci na podstawie Koranu. pokoloruj. obrazki. polskawersja: naukapoprzezzabawe.wordpress. SIEDMIU ŚPIĄCYCH KOLOROWANKA Opowiadania dla dzieci na podstawie Koranu pokoloruj obrazki polskawersja: naukapoprzezzabawe.wordpress.com Działo się to około roku 250, za czasów panowania rzymskiego króla

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 NA SKRAJU NOCY Moje obrazy Na skraju nocy widziane oczyma dziecka Na skraju nocy życie wygląda inaczej Na moich obrazach...w nocy Życie w oczach

Bardziej szczegółowo

Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry. Myst III: Exile. autor: Bolesław Void Wójtowicz

Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry. Myst III: Exile. autor: Bolesław Void Wójtowicz Nieoficjalny opis przejścia GRY-OnLine do gry Myst III: Exile autor: Bolesław Void Wójtowicz Copyright wydawnictwo GRY-OnLine S.A. Wszelkie prawa zastrzeżone. Prawa do użytych w tej publikacji tytułów,

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry, panie Piotrze.

Dzień dobry, panie Piotrze. Staś był taki nieśmiały, że kiedy przyszedł listonosz, żeby doręczyć mu list, wstydził się powiedzieć dzień dobry. Staś lubił listonosza. Chciał z nim porozmawiać. Ale nie potrafił zdobyć się na odwagę.

Bardziej szczegółowo

MAŁY PABLO I DWIE ŚWINKI

MAŁY PABLO I DWIE ŚWINKI ROBERT MAICHER MAŁY PABLO I DWIE ŚWINKI Poleca: SuperKid.pl Zapewnij dzieciom dobry start! Copyright by Robert Maicher Data: 03.02.2008 Tytuł: Mały Pablo i dwie świnki Autor: Robert Maicher Wydanie I Seria:

Bardziej szczegółowo

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany!

mówili, że ci ze Wzgórza wszystko przejadają; mam kozę, więc będę miała mleko i ser, i samą kozę. Wpuść tu tę kozę, mój kochany! Gudbrand ze Wzgórza Był raz człowiek, który nazywał się Gudbrand; miał on gospodarkę położoną na wzgórzu, dlatego nazywano go Gudbrandem ze Wzgórza. Z żoną żyli dobrze, zgadzali się do tego stopnia, że

Bardziej szczegółowo

Ciche, posępne, a zarazem piękne. Występują w horrorach jako zwiastun strasznych wydarzeń. W bajkach są przedstawiane jako źródło mądrości.

Ciche, posępne, a zarazem piękne. Występują w horrorach jako zwiastun strasznych wydarzeń. W bajkach są przedstawiane jako źródło mądrości. NOC SÓW Ciche, posępne, a zarazem piękne. Występują w horrorach jako zwiastun strasznych wydarzeń. W bajkach są przedstawiane jako źródło mądrości. Bezszelestni łowcy oto określenie idealnie pasujące do

Bardziej szczegółowo

Zapoznaj się z opisem trzech sytuacji. Twoim zadaniem będzie odegranie wskazanych ról.

Zapoznaj się z opisem trzech sytuacji. Twoim zadaniem będzie odegranie wskazanych ról. 11. W ramach wymiany młodzieżowej gościsz u siebie kolegę / koleżankę z Danii. Chcesz go / ją lepiej poznać. Zapytaj o jego/jej: miejsce zamieszkania, rodzeństwo, zainteresowania. Po przyjeździe do Londynu

Bardziej szczegółowo

Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie

Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie Scenariusz widowiska scenicznego Zdrowo żyj Dzieci 5 6 letnie Teksty narratora i słowa piosenek Ewy Knap Choreografia Małgorzata Piotrowicz W widowisku wykorzystano muzykę zespołu ABBA Samorządowe Przedszkole

Bardziej szczegółowo

Zatem może wyjaśnijmy sobie na czym polega różnica między człowiekiem świadomym, a Świadomym.

Zatem może wyjaśnijmy sobie na czym polega różnica między człowiekiem świadomym, a Świadomym. KOSMICZNA ŚWIADOMOŚĆ Kiedy mowa jest o braku świadomi, przeciętny człowiek najczęściej myśli sobie: O czym oni do licha mówią? Czy ja nie jesteś świadomy? Przecież widzę, słyszę i myślę. Tak mniej więcej

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy?

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Kogo podziwiasz dzisiaj, a kogo podziwiałeś w przeszłości? Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Czy wiesz

Bardziej szczegółowo

CHORWACJA HOTEL DUBRAVKA *** nasza propozycja na Lato 2016

CHORWACJA HOTEL DUBRAVKA *** nasza propozycja na Lato 2016 CHORWACJA HOTEL DUBRAVKA *** nasza propozycja na Lato 2016 Hotel Dubravka *** Hotel Dubravka *** Atuty oferty Atrakcyjna oferta cenowa hotelu. Położony tuż przy złocistej plaży z długim wybrzeżem oraz

Bardziej szczegółowo

Nie ma się co wadzić, bo to wiedzą wszyscy Oj tadana dana da, Że nie ma jak nasze Góry Świętokrzyskie Oj tadana dana da.

Nie ma się co wadzić, bo to wiedzą wszyscy Oj tadana dana da, Że nie ma jak nasze Góry Świętokrzyskie Oj tadana dana da. Tegoroczna Akcja Zimowa odbyła się w dniach od 16.02. do 27.02.2015r. Jak każdego roku, organizowane były dla dzieci codzienne wyjścia do przeróżnych, ciekawych miejsc, takich jak: Święta Katarzyna (wędrówka

Bardziej szczegółowo

CZŁOWIEK. Rozmowę zaczyna egzaminujący.

CZŁOWIEK. Rozmowę zaczyna egzaminujący. CZŁOWIEK 1. Wraz z koleżanką chcecie napisać powieść romantyczną. Wymyślacie głównego bohatera. Poniżej podane są cztery kwestie, które musisz omówić w Wiek i płeć Wygląd Charakter W kim się zakocha Rozmowę

Bardziej szczegółowo

Witamy i zapraszamy do styczniowej lektury!!! Co za nami, co przed nami?:

Witamy i zapraszamy do styczniowej lektury!!! Co za nami, co przed nami?: Witamy i zapraszamy do styczniowej lektury!!! Co za nami, co przed nami?: 01.01.2015 Nowy Rok 12.01.2015 Akcja Cała Polska czyta dzieciom i my też czytanie bajek przez uczniów z Liceum Ogólnokształcącego

Bardziej szczegółowo

Uratowanie Prosiaczka

Uratowanie Prosiaczka Streszczenie W czasie tego długotrwałego deszczu Krzyś siedział w domu i rozmyślał o różnych rzeczach. Każdego dnia rano wychodził z parasolem i wtykał patyczek w miejsce, do którego dochodziła woda. Któregoś

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

Publikacja pod patronatem wiedza24h.pl. Wypracowania J.R.R. Tolkien. Hobbit

Publikacja pod patronatem wiedza24h.pl. Wypracowania J.R.R. Tolkien. Hobbit Publikacja pod patronatem wiedza24h.pl Wypracowania J.R.R. Tolkien Hobbit Wydawnictwo Psychoskok, 2013 Copyright by Wydawnictwo Psychoskok, 2013 Copyright by wiedza24h.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna

Bardziej szczegółowo

Mam jednak nadzieję, że te ćwiczenia Ci się przydadzą :)

Mam jednak nadzieję, że te ćwiczenia Ci się przydadzą :) Przygotowałam dla Ciebie trzy ćwiczenia, które mogą pomóc Ci pisać w oryginalny sposób. Niestety, każdy z nas inaczej postrzega oryginalność dlatego ja zajęłam się tylko tym, co udało mi się rozpracować.

Bardziej szczegółowo

Marzenia uskrzydlają... Historia Dedala i Ikara

Marzenia uskrzydlają... Historia Dedala i Ikara Marzenia uskrzydlają... Historia Dedala i Ikara 1. Cele lekcji a) Wiadomości Uczeń: zna treść lektury, zna zasady interpretacji mitu, wie, w jakim celu tworzono mity. b) Umiejętności Uczeń: potrafi wymienić

Bardziej szczegółowo

WSPÓLNE ŻYCIE CHRZEŚCIJAN

WSPÓLNE ŻYCIE CHRZEŚCIJAN WSPÓLNE ŻYCIE CHRZEŚCIJAN Teksty biblijne: Dz. Ap. 4, 32 37, Ew. Mat. 6, 19 21 Tekst pamięciowy: Ks. Przyp. 14, 21; Ew. Mat. 6, 21 ( ) Szczęśliwy ten, kto lituje się nad ubogimi Albowiem, gdzie jest skarb

Bardziej szczegółowo

Barkasy. Bernard Jesionowski. Malbork Bernard Jesionowski - Barkasy Strona 1

Barkasy. Bernard Jesionowski. Malbork Bernard Jesionowski - Barkasy Strona 1 Barkasy Bernard Jesionowski Malbork 2008 Bernard Jesionowski - Barkasy Strona 1 Dziełem Ernesta Hemingwaya jest perełka literatury marynistycznej, opowiadanie Stary człowiek i morze, wielkie dzieło o błahym

Bardziej szczegółowo

Nowe przygody Pana Toti

Nowe przygody Pana Toti Paulina Bieś, Barbara Krzus, Kamila Krzus, Anna Pawlus, Kamila Pigoń, Paulina Słowik, Natalia Wolny, Marta Zawada Nowe przygody Pana Toti Biblioteka szkolna 2014/15 Paulina Bieś, Barbara Krzus, Kamila

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

1 Kiedy Józef doszedł do tych funkcji w więzieniu, trafili tam podczaszy i piekarz króla Egiptu. Obaj narazili się swojemu panu. 2 Faraon rozgniewał

1 Kiedy Józef doszedł do tych funkcji w więzieniu, trafili tam podczaszy i piekarz króla Egiptu. Obaj narazili się swojemu panu. 2 Faraon rozgniewał 1 Kiedy Józef doszedł do tych funkcji w więzieniu, trafili tam podczaszy i piekarz króla Egiptu. Obaj narazili się swojemu panu. 2 Faraon rozgniewał się na obu swych dworzan, na przełożonego podczaszych

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Harmonogram: SOBOTA 26.09.2015 NIEDZIELA 27.09.2015

Harmonogram: SOBOTA 26.09.2015 NIEDZIELA 27.09.2015 Drodzy Państwo, serdecznie dziękuję za chęć wzięcia udziału w moim szkoleniu. Zrobię wszystko, aby wyszli Państwo wyedukowani, zainspirowani i zakochani w swoim nauczaniu:) Harmonogram: SOBOTA 26.09.2015

Bardziej szczegółowo

Światowy Dzień Pluszowego Misia

Światowy Dzień Pluszowego Misia Światowy Dzień Pluszowego Misia Klasa 1-3 n i 1-3 uczestniczyła w zajęciach na temat obchodów Międzynarodowego Dnia Pluszowego Misia. Pierwsza część zajęć polegała na obejrzeniu prezentacji multimedialnej

Bardziej szczegółowo

Jak rozważnie korzystać z telefonu podczas jazdy samochodem

Jak rozważnie korzystać z telefonu podczas jazdy samochodem Jak rozważnie korzystać z telefonu podczas jazdy samochodem www.badzsmart.pl Kierowco, czy zdarzyło Ci się rozmawiać przez telefon prowadząc samochód, pisać lub odczytywać SMS-y, czy używać nawigacji w

Bardziej szczegółowo

Dwutygodnik Klasy II

Dwutygodnik Klasy II 2014, nr 8 23.12.2014 Opracowała: Agnieszka Hys Witamy w ostatnim numerze naszego dwutygodnika w tym roku kalendarzowym. Zobaczcie, jak interesująco można spędzić czas w szkole w okresie przedświątecznym

Bardziej szczegółowo

Urszula Lemańska. Zdrowa Kuchnia na. Boże Narodzenie

Urszula Lemańska. Zdrowa Kuchnia na. Boże Narodzenie Urszula Lemańska Zdrowa Kuchnia na Boże Narodzenie Urszula Lemańska Zdrowa Kuchnia na Boże Narodzenie Urszula Lemańska Zdrowa Kuchnia na Boże Narodzenie Skład: www.mpress-freelancer.pl Copyright by Urszula

Bardziej szczegółowo

2 dni w Wiosce Świętego Mikołaja

2 dni w Wiosce Świętego Mikołaja 2 dni w Wiosce Świętego Mikołaja Zakwaterowanie: Ośrodek Wypoczynkowo-Szkoleniowy k/ Giżycka. Pokoje 2-5 osobowe z łazienkami Program pobytu: Dzień I Przyjazd i zakwaterowanie 14:00-15:00 Obiad 16:00-18:00

Bardziej szczegółowo

Dzieci również w trakcie zimy wychodziły na Orlik, na którym było dużo śniegu. Była to idealna okazja do zabaw zimowych oraz do lepienie bałwana.

Dzieci również w trakcie zimy wychodziły na Orlik, na którym było dużo śniegu. Była to idealna okazja do zabaw zimowych oraz do lepienie bałwana. SPRAWOZDANIE 2012 Dzień Babci i Dziadka Przedstawienie wierszy, piosenek oraz scenek zaproszonym gościom. Dzieci wdrożyły dziadków i babcie do zabawy w licznych konkursach np. odszukać swojego wnuka, ukrytego

Bardziej szczegółowo

WYPIJMY ZA NASZE ZDROWIE...

WYPIJMY ZA NASZE ZDROWIE... WYPIJMY ZA NASZE ZDROWIE... Zbliżająca się Gwiazdka i Sylwester to okazje do miłych spotkań z rodziną i znajomymi, podczas których nie stronimy od napojów alkoholowych. Jeśli pijemy alkohol niezbyt często

Bardziej szczegółowo

NASZE AMBASADORKI, ULA I NIKKO

NASZE AMBASADORKI, ULA I NIKKO NASZE AMBASADORKI, ULA I NIKKO MONIKA KUSZYŃSKA Krucha śpiewaczka wyśpiewująca nadzieję. Jej misją jest zaszczepianie w ludziach pozytywnego myślenia i wsparcie w przeżywaniu cierpienia. Pokazuje innym,

Bardziej szczegółowo

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca

Każdy patron. to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie. Pani Ania. Mądra, dobra. i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca Autor wiersza: Anna Sobotka PATRON Każdy patron to wzór do naśladowania. Takim wzorem była dla mnie Pani Ania. Mądra, dobra i zawsze wyrozumiała. W ciszy serca uszczęśliwić mnie umiała. Myśli moje do Niej

Bardziej szczegółowo

Olaf Tumski: Tomkowe historie 3. Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN

Olaf Tumski: Tomkowe historie 3. Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN Olaf Tumski Olaf Tumski: Tomkowe historie 3 Copyright by Olaf Tumski & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Zbigniew Borusiewicz ISBN 978-83-63080-60-0 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Kontakt:

Bardziej szczegółowo

ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA

ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA UNIVERSIDADE DA BEIRA INTERIOR SEMESTR ZIMOWY 2014/2015 JOANNA ADAMSKA WSTĘP Cześć! Mam na imię Asia. Miałam przyjemność wziąć udział w programie Erasmus. Spędziłam 6 cudownych

Bardziej szczegółowo

SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!!

SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!! SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!! Relacja ze spotkania z nr 1 rodziną przy wręczeniu paczki. Rodzina wyczekiwała wolontariuszy. Poza panią Anną i Mają był również dziadek,

Bardziej szczegółowo

Przekazywanie tajnych wiadomości

Przekazywanie tajnych wiadomości Przekazywanie tajnych wiadomości Dobry Szpieg i jego Kontakt wiedzą, jak potajemnie wymieniać wiadomości. Czasem muszą przekazać informacje o planach Wroga (takie wiadomości pisze się zwykle szyfrem).

Bardziej szczegółowo

spis legend Dlaczego woda morska jest słona?...5 Jurata, królowa Bałtyku...7 Morze się pali...10 Panny wodne...12 Kto pierwszy rozpalił ogień na

spis legend Dlaczego woda morska jest słona?...5 Jurata, królowa Bałtyku...7 Morze się pali...10 Panny wodne...12 Kto pierwszy rozpalił ogień na spis legend Dlaczego woda morska jest słona?...5 Jurata, królowa Bałtyku...7 Morze się pali...10 Panny wodne...12 Kto pierwszy rozpalił ogień na Rozewiu?...14 O mądrym rybaku i głupim diable...16 O tym,

Bardziej szczegółowo