Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia.

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia."

Transkrypt

1 Teksty Drugie 2004, 3, s Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia. Beata Dorosz

2 Beata DOROSZ Nowojorskie tajemnice życia i śmierci ana Lechonia Kiedy przed kilkoma laty podjęłam myśl opracowania K roniki życia i twórczości Ja n a Lechonia, oczywiste było, że bez spenetrowania amerykańskich źródeł archiwalnych wykonanie tego zadania nie będzie możliwe. Wydawało się to wręcz konieczne, bow iem -jeśli przyjąć, że pierwszy etap biografii poety, tj. debiut i rozwój aktywności literackiej i publicystycznej oraz politycznej i towarzyskiej w dwudziestoleciu międzywojennym w kraju i podczas jego pobytu w Paryżu jest stosunkowo dobrze znany - o tyle emigracyjny okres jego życia był stosunkowo najmniej rozpoznany i najsłabiej opisany. Dwukrotne stypendium Fundacji Kościuszkowskiej (1998 i 2000) oraz kilka innych wyjazdów do USA, wykorzystywanych skrzętnie dla nieustannego gromadzenia materiałów, miały przynieść odpowiedzi na różne pytania i wypełnić luki w dotychczasowej wiedzy polonistycznej^. W dużej mierze tak właśnie się stało. Za sprawą materiałów zachowanych głównie w Polskim Instytucie Naukowym w Nowym Jorku udało się wyjaśnić wiele zagadek. Ale też nieoczekiwanie dla mnie archiwalia te ujawniły zagadki nowe, których do tej pory nie udało się rozwiązać. Niniejszy tekst jest pierwszą próbą ich wyartykułowania, zmierzającą do pewnego rodzaju uporządkowania tych kwestii z myślą o dalszych działaniach badawczych. Pierwszą intrygującą tajemnicę stanowią nowojorskie adresy poety. Istnieje przekonanie, że po przyjeżdzie w sierpniu 1942 z Brazylii do Stanów mieszkał Lechoń przez dłuższy czas w Sea Cliff, w pensjonacie prowadzonym przez dwie Jani * R e zu lta ty tych badań i poszukiw ań relacjonow ałam m.in. w artykułach: Archiwum Jana Lechonia w Polskim bislylucie Naukowym zv Now ym Jorku. Relacja z badań, P am iętnik L ite ra c k i 1999 z. 3, s oraz Polonijne zbioty archiwalne w U SA w badaniach nad biografią Jana Lechonia, Teksty D rugie 2001 n r 5, s

3 ny - Strzetelską i Czermańską^. Tymczasem sprawa nie jest wcale tak oczywista. Po pierwsze, zachowała się karta identyfikacyjna Lechonia, wystawiona przez U.S. D epartment o f Justice, Immigration & N aturalisation Service, która podaje miejsce zamieszkania poety: Hotel Shelton, 48 Str./Lexington Ave., ważna od grudnia 1942 do czerwca Tu wyjaśnienie wydaje się być stosunkowo proste: zapewne przyjeżdżając z Sea Cliff do Nowego Jorku w sprawach zawodowych - np. redagowania Tygodniowego Serwisu Literackiego Kola Pisarzy z Polski (wydawanego w , także pod tytułem Tygodniowy Przegląd Literacki Kola Pisarzy z Polski, przekształconego później w Tygodnik Polski, wychodzący w ), czy spotkań w Polskim Instytucie Naukowym, potrzebował Lechoń miejsca, gdzie mógłby zatrzymać się na kilka dni. Użyczał też w tym samym celu pokoju przyjaciołom - o czym świadczy wpis Kazimierza Wierzyńskiego w Księdze Gości^ Lechonia: 1 marca 1943 w Nowym Jorku w hotelu Shelton (Lexington Ave & 49th St.) Kazimierz Wierzyński sam jeden przespawszy się po południu - Kochnitzky"^ czeka w «Tygodniku Polskim». Jednak chciałoby się zacytować znane polskie porzekadło: im dalej w las, tym więcej drzew, co w tym wypadku oznaczałoby, że - im dalej Lechoń zanurzał się w amerykańskość czy nowojorskość, tym sprawy bardziej się komplikują. We wspomnianej Księdze Gości widnieje bowiem poczyniony ręką Lechonia wpis: New York, 10 East 67 Street, 16 1/44, pod nim zaś podpisani są: Irena Popielska i Władysław Besterman, Zygmunt Modzelewski, Sława Krańcowa, Aubrey Johnston i Karin Tiche^ Dziś już tylko pani Falencka (Karin Tiche) mogłaby opowie- 5 / Ja n in a Strzetelską, z dom u M ękarska, żona Stanisław a Strzetelskiego ( ), d ziennikarza, w spółzałożyciela i sekretarza generalnego Polskiego In sty tu tu N aukow ego w Now ym Jorku, w szefa Polskiej Sekcji R adia W olna E u ro p a w N ow ym Jorku. Janina C zerm ańska, żona Zdzisław a C zerm ańskiego ( ), prozaika, m alarza i karykaturzysty. Prow adzony przez obie panie pensjonat w Sea C liff na Long Island odgrywał w kręgu ówczesnej em igracji polskiej rolę w ażnego c e n tru m spotkań i integracji. O ryginał Księgi Gości znajduje się w archiw um Jana Lechonia w Polskim Insty tu cie N aukow ym w Nowym Jorku. Fototypiczne w ydanie, zaw ierające rozszyfrow anie w pisów i om ów ienie postaci (w opracow aniu piszącej te słowa) ukazało się n akładem W ydawnictwa ALGO, Toruń Leon K ochnitzky, krytyk muzyczny, znany Lechoniow i z Paryża, gdzie był redaktorem La R evue M usicale, po w ojnie zam ieszkały w Nowym Jorku. Irena Popielska ( ), tancerka i aktorka scen polskich i francuskich; w czasie w ojny była w Nowym Jorku członkiem zespołu Polskiego T eatru Artystów. W ładysław B esterm an ( ), dyplom ata; w czasie wojny attaché prasow y A m basady RP w W aszyngtonie; po wojnie pracow ał w Committee on Immigration and Naturalization przy Izbie R eprezentantów oraz byl stałym radcą Kom isji Praw niczej, a także (w 1951) głównym doradcą Komisji Izby R eprezentantów do Badania Spraw Uchodźców. Z ygm unt M odzelewski ( ), aktor, reżyser teatralny; w grat i reżyserował w Polskim Teatrze Artystów Nowym Jorku. Stawa (Stanisław a) Krańcow a, 194

4 Dorosz Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia dzieć o tym spotkaniu, które mogio być inauguracją nowego salonu wśród emigracji nowojorskiej, skoro w kilka dni później Ryszard Ordyński^ odnotował 'fi Księdze Gości w następujący sposób swoją wizytę: Że znowu otwierasz podwoje, będziemy tu chodzić, 26 styczeń Właścicielem domu byl Vincent Sorey, według Lechonia skrzypek, kapelmistrz, właściciel teatrów, pełna koloru zawsze spocona i niezbyt domyta figura - Włoch robiący tu od lat pieniądze na sztuce, domach, statkach ^, ukrywający swoją wynajemczą działalność pod szumnie brzmiącą nazwą The Sponsors o f A n s Association. Z notatki D zienniku^ wnioskujemy, że Lechoń był jego klientem już w A z zachowanych czeków i rachunków wynika, że ten samodzielny apartament w jednym z najbardziej eleganckich miejsc na M anhattanie wynajmował poeta przynajmniej jeszcze do maja 1953 za niebagatelną wówczas sumę 115 $ miesięcznie. Wszakże nie sam chyba ponosił ten ciężar, bo odnotował w Dzienrn'few fakt, że posiada tam lokatora^. Jakie było jednak przeznaczenie tego locum} - to jedna z Lechoniowych nowojorskich zagadek. Za salonem przemawiałby fakt, że wśród licznych archiwaliów osobistych, zachowanych w PIN, odnaleźć można bilety wizytowe Lechonia z adresem właśnie z 67 ulicy. A może po prostu elegancka garsoniera? - bo chyba jednak nie salon towarzyski, skoro inne osoby z kręgu najbliższych przyjaciół poety, indagowane na ten temat, dopiero ode mnie dowiadywały się o istnieniu tego miejsca. Garsoniera byłaby prawdopodobnie wyjaśnieniem najprostszym - wobec faktu, że mniej więcej od sierpnia 1949 równocześnie wynajmował Lechoń pokój w mieszkaniu dwóch Amerykanek przy 514 West 114 Street, z oknem na wprost wejścia na dziedziniec Columbia University. Zrozumiałe, że wspólne mieszkanie w niektórych okolicznościach życia osobistego poety mogło być krępujące, jednak o obu paniach wyrażał się poeta niezwykle ciepło, m.in.: M oje g o spodynie, starsze p a n ie n au czycielki, od k tó ry ch w y n ajm u ję m ój ciem ny p o k ó j, są A m ery k an k am i z u ro d z e n ia, ale byty zam ężn e za N ie m c a m i i spędziły zn aczną część życia w E u ro p ie. W śród w szystkich sw oich b a rd z o d o k u czliw y ch kłopotów - byle to żona M ichała K rańca, przem ysłow ca, właściciela fabryki m etalurgicznej (zlikw idow anej po wojnie). Aubrey Johnston - będzie o nim osobno mowa w dalszej części artykułu. K arin T iche, żona W ładysław a Falenckiego (zm. 1990), aktorka grająca w Polskim T eatrze A rtystów w N ow ym Jorku; później aktyw nie zaangażow ana w życie now ojorskiego polskiego środow iska em igracyjnego, do dziś zam ieszkała w Nowym Jorku. R yszard O rdyński ( ), reżyser teatralny; w 1941 w spólnie z Jadw igą Sm osarską założył K om itet Pom ocy Polskim A ktorom na W ygnaniu, w w spółpracow ał z Polskim Teatrem A rtystów Nowym Jorku; w 1947 powrócił do kraju. Dziennik, 24 sierpnia 1950, t. 1, s W szystkie cytaty z Dziennika Jana Lechonia pochodzą z w ydania: W arszaw a, t , t D ziennik, s Rozmowa z Palacim (psychoanalityk, maj lokator na 67 ulicy [...]. Dziennik, 2 w rześnia 1949, t. 1, s

5 praw ie szczęście, żem na nie trafii. Są one zaprzeczeniem am erykańskiej, a raczej hollyw oodzkiej n ied y sk recji, m ają sta ro m o d n y k u lt m uzyki, sta rą suczkę jam n iczk ę, b ard zo p ocieszną, i są szczęśliw e, jeśli poproszę o filiżankę h erb aty, któ ra m i się b y n ajm n iej nie należy. C zuję się w śród n ich jak w salo n ach w najlepszym przed w o jen n y m życiu. T e p a n ie nazyw ają się M rs. C ora L eh m an i M rs. E stella M a rb u rg. G dybym kiedyś zasłużył na o b szerną biografię, proszę jej autora, aby o tych p an iach nie zapom niał. Problem komplikuje się jednak jeszcze bardziej z chwilą, gdy w październiku 1951 Irena Cittadini, wieloletnia mecenaska poety, wynajęła mu samodzielne mieszkanie przy 505 East 82 Street, za które zobowiązała się w ciągu pierwszego roku płacić miesięczny czynsz w wysokości 110$. Wyjątkową radością z przeprowadzki do nowego mieszkania dzielił się Lechoń np. w listach do Mieczysława Grydzewskiego w Londynie i dawał jej wyraz wielokrotnie na kartach D ziennika - widząc w nim pierwszą po wielu latach tułaczki własną ostoję; doszukiwał się też innych jej uroków, nostalgiczno-sentymentalnych, pisząc: T ak jak P ark A venue koło 68-ej przy p o m in a m i okolice p a rk u M onceau i Bid de C o u r celles, ta k 86-a kolo E ast E n d u m a coś z dzieln icy Ł azien ek w W arszaw ie, nie w iem czy przez drzew a, czy przez w idok na jakiś dom za rzeką, podobny do k o rdegardy czy k oszar z czasów nocy listopadow ej. Ł azien k i, p oprzez N oc W yspiań sk ieg o, była to n ajb liższa m i, najb ard ziej w zruszająca m nie au ra. - D latego doznaw szy tej asocjacji - p o czu łem się od razu dobrze w tej dzielnicy, w której będę m ieszkał, poza tym b rud n ej i pełnej sm u t nych dom ów. *2 Kiedy ustal sponsoring księżnej Cittadini, w następnych latach opłata czynszu była już sprawą samego Lechonia-widać jednak radził sobie z nią z powodzeniem, bo mieszkanie to służyło mu do końca życia. Dlaczego - lub może; dla kogo - przynajmniej jeszcze do maja 1953 (według zachowanych rachunków) wynajmował apartament przy 67 ulicy? Tu wchodzimy w obszar kolejnej nowojorskiej tajemnicy Lechonia - ze świadomością wszakże, że dotykamy sfery niezwykle delikatnej, bo najbardziej osobistej. Trzeba by bowiem znaleźć odpowiedź na pytanie o partnerów intymnego życia poety. O jednym z nich pisywał Lechoń bardzo często w D zienniku, używając zwykle określenia najdroższa osoba i zaledwie parę razy tylko nazywając go po imieniu - Aubrey. Mężczyzna ten pojawia się już w styczniu 1944 na kartach Księgi Gości, '0 / Dziennik, 22 listopada 1949, t. 1 s * Listy te nie były dotychczas publikow ane. O ryginały (245 listów) odnalazłam w iosną 2000 w H oughlon L ibrary na H arvard U niversity w C am bridge. W połączeniu z listam i (233) Grydzew skiego do Lechonia, przechow yw anym i w Polskim Instytucie N aukow ym w N ow ym Jorku, stanow ią bogaty (acz niekom pletny) zbiór korespondencji poety z przyjacielem -redaktorem z lat O becnie zajm uję się przygotow aniem całości do wydania w edycji krytycznej (praw dopodobnie na przełom ie 2005/2006). ^2/ Dziennik, 22 października 1951, t. 2, s

6 Dorosz Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia a z notatki w D zienniku wynika, że poznali się tuż po przyjeździe Lechonia do USA: «Najdroższa osoba», tak droga jak nigdy od czternastu lat [...] *^ - byio to więc uczucie trwające przez wiele lat. Nie byl to związek banalny, bo w takim przypadku nie znajdowalibyśmy w Dzienni^«m.in. takich wyznań: N ajdroższa osoba - oto określenie, w którym zaw iera się istota m ojego do niej stosu n k u. Je st to u czu cie w eszle m i już w krew, w ysublim ow ane do szczytów id ealizm u i pośw ię cen ia, a u kryw ające na d n ie p iekio m iłości. U czucie m ające w szelkie pozory przyzw y c z a je n ia, ale to przyzw yczajenie m a potęgę nam iętn o ści. Są d n ie i tygodnie, naw et m iesiące, kied y uciek am od niego przek o n an y, że p o ch łan ia m n ie ono, że g u b ię się w nim. A p ó źn iej d o zn aję jasnow idzenia - że żyję n ajb ard ziej w tedy, gdy żyję nim w ła ś n ie ' * albo: Ja k żeż daw no już n ie p isałem o n ajd ro ższej osobie. P oprzez ile przy p ad k ó w i u p a d ków, i n ajgorszego ze w szystkiego n iech lu jstw a jest ona n ajd ro ższ ą, w ciąż n a jd ro ż sz a p rzez cierp ien ie, którego dzięki niej d oznałem, przez to, że czuję zawsze jej sm utek, sam o tn o ść i zn a m w szystko d obre, co jest w n iej, a czego się w stydzi. O bym m ógł n igdy nie być pow odem tych jej sm utków, obym m ógł, co jest od początku treścią tego m ego uczucia, d ać jej coś trw ałego, na zaw sze, co by pozo stało w niej jako oparcie i siła, naw et gdy m n ie ju ż n ie b ę d z ie ^ lub też: B ezm ierna pobłażliw ość dla przyw ar i do płaczu rozczulenie nad zaletam i, w spółczucie b e z g ra n ic d la kłopotów najdroższej osoby. B yłem w niej kiedyś zakochany. T eraz ją k o ch am. To znaczy w ięcej.'^ Kim byl? Niewiadomo. Poeta wspomniał Dzienniku o pracy zawodowej przyjaciela, nie ujawniając jednak żadnych szczegółów*^. Natomiast w zachowanej korespondencji odnaleźć można adresowaną do niego kopertę z adresem firmy Am erican Broadcasting Corporation, wówczas mającej siedzibę przy West 42 Street. Dziś stacja telewizyjna ABC mieści się tuż obok Lincoln Center. Stoi przede mną zadanie dotarcia do archiwów tej instytucji, aczkolwiek jego powodzenie już dziś wydaje się raczej wątpliwe - jeśli nawet potwierdzi się fakt, że ów Aubrey Johnston istotnie był tam wówczas zatrudniony, nie sądzę, bym uzyskała informację, czy przyjaciel poety nadal żyje i gdzie go szukać. D ziennik, 10 grudnia 1955, t. 3, s D ziennik, 2 m aja 1951, t. 2, s D ziennik, 17 m arca 1952, t. 2, s D ziennik, 14 września 1950, t. 1, s A ubrey w raca z pracy o 6-tej, a nieraz, gdy m a overtime, naw et o 7-ej, w ychodzi zaś na d ziew iątą. Dziennik, 2 lutego 1951, t. 2, s

7 A wiaśnie próby odszukania go wydają mi się dziś problemem tyleż karkołomnym, co zupełnie niezrozumiałym. Aubrey nie byi bowiem postacią nieznaną polskim przyjaciołom Lechonia, razem z nimi jeszcze kilkakrotnie podpisał się Księdze Gości - raz nawet żartobliwe spolszczając formę swojego nazwiska na Johnston-ski. Ale też polskie otoczenie Lechonia zachowuje na jego temat wyjątkową powściągliwość lub znamienne wręcz milczenie. Karin Falencka w filmie Wspomnienia o Janie Lechoniu^^ oceniała, że byl to człowiek bardzo przystojny, inteligentny, wykształcony i wyczulony na sztukę - była to jednak, jak się okazuje, opinia z tzw. drugiej ręki, bowiem w innym wywiadzie przyznała, że osobiście nie znała Aubreya, ale Ja n k a [C zerm ańska - B.D.] zn ała go b ardzo dobrze. L eszek z Ja n k ą by! b ard zo szczery, o w szystkich spraw ach jej o pow iada!, u w ażał ją za sw oją pow iernicę.*^ Z kart Dziennika wynika jednak, że osobą najbardziej zaprzyjaźnioną i wprowadzoną w tajemnicę związku Aubreya z poetą była Gabriela Wielgosińska. Potwierdzają to też liczne jej listy do Lechonia zachowane w jego archiwum. Wydaje się, że i ona sama nie odgrywała przypadkowej roli w życiu poety, który np. na niespełna dwa miesiące przed śmiercią notował: N oc bezsenna, dzień k o szm arn y - gdyby nie opieka G a b rie li, n ie w iem, jak bym go wytrzym a!.2 Kim była? I gdzie szukać jej śladów, skoro w tzw. środowisku nikt jej nie pamięta i nie umie o niej nic powiedzieć. A może właśnie rozmowa z nią byłaby kluczem do niektórych osobistych zagadek życia Lechonia? Ale przecież była nie tylko Gabriela! Dziennika bywał Lechoń z Aubreyem także u Sławy i Michała Krańców, z lisiów wynika, że wspólnie odwiedzali też Jadwigę Smosarską i jej męża, Zygmunta Protassewicza. Nie mógł być Aubrey postacią anonimową i dla wielu innych osób, -w archiwum poety w PIN zachowała się bowiem fotografia Lechonia siedzącego przy zastawionym stole w towarzystwie Aubreya i Janiny Czermańskiej. Przyjęcie (zapewne gromadzące licznych gości) odbywało się w Ambasadzie RP, o czym świadczy ozdobna okładka fotografii z nadrukiem: The Polish Embassy. 151 E ast 57 Street, N ew York. Zdjęcie pochodzi więc najpóźniej z pierwszej połowy bo z chwilą cofnięcia uznania rządowi londyńskiemu i uznania rządu PRL ambasada II Rzeczypospolitej przestała istnieć. Inny klucz do sprawy Aubreya wydaje si^ posiadać Janina Czermańska właśnie. Ta jednak w rozmowie telefonicznej ze mną w kwietniu jakkolwiek z całym przekonaniem twierdziła, że Aubrey żyje, a ona sama jest w posiadaniu jego adresu - nie zechciała go udostępnić, powołując się na uzasadnienia natury bardzo osobistej, i kategorycznie odmówiła jakichkolwiek dalszych rozmów na ten temat. Scenariusz i realizacja; T, K am iński, Telewizja Polska, Oddzia! K rakow ski 1995, Skamandiyci w Nowym Jorku, rozm. E.R. Nowakowska, Przekrój 1990 n r D ziennik, 15 kwietnia 1956, t, 3, s

8 Dorosz Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia Czy wraz ze śmiercią Lechonia Aubrey zniknąi z kręgu jego polskich przyjaciół? Czy któryś z nich - i który z nich - opowiedział mu o tym tragicznym wydarzeniu? Aubrey był bowiem od 31 marca 1956 w podróży po Europie, z której pisywał do przyjaciela długie, relacjonujące listy. Korespondencja prowadzona była po angielsku - Aubrey nie znał polskiego. W podróży nie czytał więc polskojęzycznej prasy, a dla prasy amerykańskiej samobójcza śmierć polskiego poety na emigracji w Nowym Jorku nie była wiadomością wartą odnotowania^*. Ostatni list Aubreya z podróży jest więc datowany 30 sierpnia przeszło dwa i pół miesiąca [!] od śmierci (8 czerwca) i pogrzebu (12 czerwca) Lechonia. Zanim jeszcze w archiwum poety odkryłam ten przejmujący fakt, zetknęłam się w Warszawie z opowieścią, jakoby Aubrey Johnston, już jako starszy pan, pod koniec lat 80. lub na początku 90., odbyt podróż do Polski, by tropić w niej ślady Lechonia jako wybitnego polskiego twórcy. Sądzę jednak, że jest to część stale żyjącej i rozwijającej się legendy samego Lechonia. Trudno przecież wyobrazić sobie, by w takiej - w gruncie rzeczy sentymentalnej - podróży, ów rzekomy Johnston nie zechciał szukać pomocy specjalistów- lechoniologów - n p. w M uzeum Literatury w Warszawie, na uniwersytecie lub w IBL PAN. Nikt go nie spotkał, mimo to ta swoista plotka od czasu do czasu bywa w różnych okolicznościach przypominana. Aubrey jest bez wątpienia postacią kluczową dla rozumienia i opisania nowojorskiej biografii Lechonia. Ale badacze stają wobec tej tajemnicy bezradni. Nawet najnowsze bowiem zdobycze techniki, jak np. wykorzystanie internetu do przeglądania amerykańskich adresów, prowadzą donikąd i przypominają szukanie igły w stogu siana. Mecenas Ludwik Seidenman^^, pytany przeze mnie wiosną 2*/ Jedyna inform acja, Polish Poet Killed in Fall from Hotel, ukazała się w N ew York T im es dn. 9 czerwca 1956 na 40 stronie [catość gazety liczyła wówczas 42 strony; notatka o L echoniu zam ieszczona została na szarym k o ńcu, po w szystkich w iadom ościach krajow ych i zagranicznych, sporcie, finansach i reklam ach]. O to jej treść: J a «Lechoń Serafinawicz, 57-year-old Polish poet in exile, was killed yesterday afternoon in a fall from the roof o f the Henry Hudson Hotel, 351 West Fifty-seventh Street. H e fell into a rear court o f the hotel and was pronounced dead at 2 P.M. The police said they did not know i f he had jum ped or fallen. Mr. Seraftnowicz, former cultural attaché o f the Polish Embassy in Paris, came to this countiy from Brazil in With another poet, K. Wierzyński, author o f The Life and Death o f Chopin", he established a Polish-language weekly in this city devoted to literacy and political matters. More recently, he had worked fo r Radio Free Europe, participating in broadcasts to his homeland. Mr. Seraftnowicz, whose works were signed Ja n Lechon, gained a reputation as a poet in his homeland when he was 18years old. He wrote short poems in classical form, usually on Polish histojy. H e had been living in a room at SOS East Eighty-second Street. Friends said that he was subject to terms o f deep depression. L udw ik S eidenm an ( ), adw okat; czynnie zaangażow any w działalność polskich organizacji em igracyjnych w USA; slużyl poecie pom ocą praw ną w spraw ach zw iązanych z uzyskaniem obyw atelstw a am erykańskiego; po latach zajm ow ał się od strony form alnopraw nej ek shum acją szczątków L echonia z 1 C alvary C em entary w dzielnicy Q ueens w Nowym Jorku i przeniesieniem ich do Lasek pod W arszawą. 199

9 1998, jak pokonać tę przeszkodę, pól żartem pól serio sugerował np. odpowiedniej treści ogłoszenie w New York Times, ale jednocześnie wyraził sceptycy z,in dla tej idei, niezależnie od związanych z tym horrendalnych kosztów, uznając - nie bez dania racji - że nikt nie powinien czuć się uprawniony do analizowania najbardziej intymnych sfer życia Lechonia. Przypuszczam jednak, że nie tylko ja, ale i wszyscy zajmujący się zawodowo badaniami literackimi, ośmieliliby się co najmniej polemizować z mec. Seidenmanem - szanując jego poglądy oraz autorytet moralny, jakim cieszył się wśród polskiej emigracji w USA - czym innym bowiem byłoby dążenie do zaspokojenia ciekawości w duchu taniej sensacji, czym innym zaś są powodowane potrzebami nauki poszukiwania badawcze. O postaci Aubreya wspominał też Kazimierz Wierzyński w liście do M ieczysława Grydzewskiego, pisanym w tydzień po śmierci Lechonia, w którym sobie samemu i przyjacielowi w Londynie usiłował wyjaśnić przyczyny tej tragedii. T ie m istotnym byl n iew ątp liw ie hom oseksualizm. L eszek m ial dw u przyjaciół. Je d n e go od 10-ciu lat, d ru g ieg o od niedaw na. A ubrey - ten sta rszy - p ojechał do E uropy, gdzie m ieli obaj się spotkać. Była to z pew nością nieszczęśliw a okoliczność, bo A ubrey m ógłby m u pom óc. L eszek m ów ił m i, że A ubrey jest dla niego jak syn, że zrobił z niego człow ieka jak P igm alion - ale co m i z syna, pow iedział do m n ie raz, m uszę m ieć kogoś dla zm ysłów. A u b rey ego znałem i n ie lu b iłe m go, byw ał u nas na p ro śb ę L eszka, kto byl ten d ru g i nie w iem, co do tego je d n a k m am jak najgorsze przy p u szczen ia, o których nie będę C i pisał. W każdym razie tu jest źródło niew iarygodnych zabiegów pieniężnych Leszka. O tych innych postaciach napomykał w D zienniku wielokrotnie sam Lechoń, pisząc np. o przypadkowych romansach, awanturkach i przygodach - dla których używał tych i innych eufemistycznych określeń. W kwietniu 1952 po raz pierwszy pojawia się wyznanie o kimś innym: Nagłe jasnowidzenie, że tylko «najdroższa osoba» coś naprawdę dla mnie znaczy, mimo tej historii ukrytej, ale już przecież od dwóch lat ukrywanej ^'*. Czy to ta sama historia, która na dobre zagościła na kartach Dziennika od marca 1955 do kwietnia 1956 i związana jest z postacią nazywaną Libra? Kto kryje się pod tym imieniem? Nikt z żyjących do dziś przyjaciół Lechonia nie umie rozwiązać tej zagadki. Wolno jednak przypuszczać, że to nie o niej jako o tym drugim pisał Wierzyński. A zatem: ktoś trzeci? Poeta uwikłany był więc w związki, których intensywność i stopień komplikacji przekraczały próg jego wysublimowanej wrażliwości i odporności emocjonalnej, czego ślady znajdujemy w zapiskach Dziennika niemal dzień po dniu. Założenie, że to one właśnie były źródłem narastających przez lata stanów depresyjnych, które ostatecznie doprowadziły Lechonia do samobójczej decyzji, byłoby zbyt dużym uproszczeniem i wyborem może najbardziej narzucającego się, ale nie do końca prawdziwego rozwiązania tajemnicy śmierci poety. List z dn. 16 czerwca 1956, w: Z listów do Mieczysława Grydzewskiego, Londyn 1990, s D ziennik, 11 kwietnia 1952, t. 2, s

10 Dorosz Nowojorskie tajemnice żyda i śmierci Jana Lechonia Nie będzie jednak nadużyciem przypuszczenie, że nie mogąc uporać się samodzielnie ze swymi problemami uciekat się Lechoń do pomocy czy pod opiekę innych osób, w tym także lekarzy. Uprawniona też wydaje się sugestia, że wobec przerastających go problemów szukał czasem ucieczki w chorobę, w ten sposób koncentrując na sobie uwagę przyjaciół. Zdzisław Czermański wspomina! m.in.: P otrzebow ał opieki. Tę troskę o niego potrafi! naw et w ym usić albo tą czy in n ą sztuczką zdobyć. C zując, że nie m oże już przedłużyć swojej rekonw alescencji (po operacji w r. 1946) i że będzie m usiał pow rócić do sam otnego życia w m ieście, któregoś w ieczoru p o tarł w ręku term o m etr, uzyskując w jednej chw ili około 40 gorączki. Stanisław Strzetelski [...] spojrzaw szy na term o m e tr w ykrzyknął: - Co?! A leż to niem ożliw e! L eszku - w tej chw ili do łóżka! L eszek wyskoczył z jad aln i. W kilka m in u t później zajrzałem do jego pokoju. Byl już w łóżku i nie taił u śm iechu zadow olenia. W iem, że długo to nie potrw a - m yślał zapew ne - ale znow u będą d n i z pierw szym śn iadan iem podanym do łóżka, a w ciągu d n ia kaszki, soki, kom poty i co chwila troskliw e pytania ozdrow ie!.^^ Powszechnie znana wśród przyjaciół jego skłonność do hipochondrii być może uśpiła ich czujność w najtrudniejszym etapie jego życia - poddawał się bowiem wielokrotnie histerii związanej a to z cukrzycą, a to z chorobą serca lub nerek, podczas gdy wszystkie wyniki badań lekarskich nie przekraczały granic normy (niektóre z nich, np. z 25 kwietnia półtora miesiąca przed śmiercią - odnaleźć można w archiwum w PIN). Jaką rolę pełniły zatem przepisywane poecie medykamenty, znane z nazwy na wielu zachowanych receptach? Po ich analizie historycy medycyny lub farmacji mogliby ewentualnie wyjaśnić: czy ordynowane mu lekarstwa były jedyniep/aceto, czy też slużyty określonej terapii - a jeśli tak, to z jakimi dolegliwościami związanej? Wiadomo z D ziennika, że z polecenia dra Jana Jachimowicza wspomagał się Lechoń przez długi czas lekami o charakterze antydepresantów lub wręcz o działaniu narkotycznym. Początkowo wzbraniał się przed ich używaniem, bojąc się uzależnienia: P ółtorej stronicy pow ieści, płynące jak p arę m iesięcy tem u. To na pew no sk u te k jakichś e lik siró w i p ig u łek, k tó re m i Jachim ow icz p rzep isał. M am n ad z ie ję, że to tylko paliatyw, d o p o k ą d m nie in n e zastrzy k i n ie w zm ocnią - bo jak d o tąd ta k i do końca nie b ęd ę sobie p o m ag ał żadnym i sztu czn y m i p o d n iecen iam i, raz na zaw sze postanow iw szy sobie n ie być ich n iew o ln ik iem czy d łu ż n ik ie m. Jednak w miarę upływu czasu - jak sam wyznawał - zasiadał nad kartką papieru po zażyciu dexamylu lub innych zielonych tabletek : P rz ep isałem, p rz e ra b ia ją c d u ż ą część tego Ż erom skiego d la radia. M oże i nie n ajg o rzej, ale to rezu ltat jak iejś benzedrynow ej p ig u łk i, k tó rą za recep tą Jachim ow icza Z. C zerm ański O Leszku, w: Pamięci Jana. Lechonia, L ondyn, W iadom ości 1958 s. 53, przedr. w tegoż Kolorowi ludzie, L ondyn 1966, s D ziennik, 21 m arca 1950, t. 1, s

11 zażyłem. D obre i to, że coś m ogłem robić po tym okro p n y m w czoraj, ale to n ie lekarstw o, to, oby nie bardzo szkodliw y, narkotyk.^^ Dr Jachimowicz, według samego Lechonia doskonały diagnosta ^*, specjalizował się - jak sądzę-w internie, jednak wobec poety odgrywał czasami samorzutnie rolę psychoterapeuty, którą realizował w jemu tylko właściwy sposób. Jachimowicz ma swój bardzo mi odpowiadający i doskonale pocieszający mnie dowcip. Wczoraj pytałem go: «No i cóż moja analiza krwi. Czego mi brak?» - «Dolarów» ^^. Innym razem panaceum na rzeczywiste i wyimaginowane dolegliwości miała być zmiana powietrza lub np. wyjazd do Paryża. Prawdziwym psychoterapeutą był natomiast Jacques Palaci (próbę zdefiniowania jego relacji z poetą może komplikować fakt, że to właśnie on byi podnajemcą owego tajemniczego apartamentu na 67 ulicy). Prowadził z nim poeta rozmowy, odnotowywane w D zienniku ze względu na ich interesującą treść (m.in. na temat istoty homoseksualizmu, rozwoju psychoanalizy, zjawisk metapsychicznych, znaczenia snów, poezji w ogóle)^, ale byiy one chyba bardziej dysputami towarzyskimi niż wyznaniami w relacji lekarz-pacjent. W Dzienniku pojawia się też inny psychoterapeuta, Gustaw Bychowski^*, z którym Lechoń utrzymywał stosunki także raczej o charakterze towarzyskim, nie do końca wierząc, ale też i nie mając odwagi lekceważyć skuteczności metod psychoanalitycznych. Nie ma bowiem żadnych dowodów na to, by Lechoń korzystał z fachowej pomocy wspomnianych panów. To przyjaciele poety szukali dla niego do ostatniej chwili ratunku właśnie u dra Bychowskiego - według relacji Wierzyńskiego we wspomnianym liście do Grydzewskiego: na trzy dni przed śmiercią Lechonia Wincenty Kowalski^^, roztaczający wtedy nad nim opiekę non-stop, sam zawiózł go na seans psychoanalityczny, drugi miał się odbyć za parę dni. Wiele obiecywałam sobie po kontakcie z rodzinami nieżyjących już dwóch polskich medyków w nadziei odszukania dalszych informacji w być może pozostawio D ziennik, 7 grudnia 1950, t. 1, s Dziennik, 4 listopada 1950, t. 1, s D ziennik, 15 sierpnia 1950, t. 1, s Zob. Dziennik, 2 w rześnia 1949, t. 1, s ; 1 października 1949, t. 1, s. 67; 24 w rześnia 1950, t. 1, s. 414; 25 czerwca 1952, t. 2, s. 473; 27 stycznia 1953, t. 3, s. 28. ^ ''G ustaw Bychowski ( ), po w ojnie na em igracji pracow nik now ojorskich uczelni m edycznych (m.in. Alberl Einstein College o/medicine, Bellevue Médical Cerner, Mount Sinai School o f Medicine); psychoanalityk, zajm ujący się głównie p sychoterapią psychoz i hum an ista, którego zainteresow ania skupiały się m.in. na twórczości artystycznej, w ykorzystaniu psychoanalizy do b adania działalności w ybitnych postaci ze św iata sztuki, polityk; autor m.in. m onografii Słowacki i jego dusza (1930). W incenty Kowalski ( ), generał; żołnierz Legionów Polskich, uczestnik kam panii wrześniowej 1939, w w niewoli niem ieckiej, w 1945 w Polskich Sitach Zbrojnych na Zachodzie, po dem obilizacji od 1946 na em igracji w USA. 202

12 Dorosz Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia nych przez nich kartotekach lub innych dokumentach medycznych, czy o charakterze osobistym. Córka dra Bychowskiego, Monica Bychowska Holmes, mieszkająca dziś na M anhattanie, z którą w grudniu 2002 nawiązałam korespondencję, pozbawiła mnie jednak złudzeń, pisząc: I am so sorry that I cannot help you because when my father died all o f his patient files were destroyed. M y mother consulted w ith the psychoanalytic institute in N Y as to w hat should be done w ith patient files and the decision was reached that in order to preserve confidentiality, all files should be destroyed. A n d they were immediately after his death^^. Obawiam się, że podobny los mógł spotkać medyczne archiwalia dra Jachimowicza, niemniej nie zamierzam zaniechać prób odnalezienia i dotarcia do jego prywatnych spadkobierców, nie sądzę bowiem, by jakiekolwiek stowarzyszenie medyczne, polonijne lub amerykańskie, mogło posiadać takie materiały. Zaskakujące i zastanawiające jest natomiast konsekwentne i absolutne przemilczenie przez D zienniku lekarzy amerykańskich, z którymi się kontaktował. Kim byli dr William Lewis i dr Eugene de Savitsch? - obaj z Waszyngtonu. Rachunki, jakie płacił im Lechoń, początkowo sporadycznie w 1950 i 1951, później w 1952 i 1953 zdumiewają niezwykłą regularnością, niemal co miesiąc. W idniejące na nich daty wizyt nie pokrywa ją się z odnotowywanymi skrzętnie w D zienniku wizytami składanymi przez Lechonia w waszyngtońskim domu Jana i Marii Wszelakich, serdecznie z nim zaprzyjaźnionych i po części sprawujących nad nim opiekę. Czyżby więc podróżował poeta do Waszyngtonu znacznie częściej, ukrywając ten fakt przed przyjaciółmi? Rachunki też nie odpowiedzą, w jakim celu to czynił, tajemnica kryje się bowiem za określeniem fo r professional service. Jaki rodzaj fachowej pomocy medycznej deprymował poetę do tego stopnia, że trzeba było przemilczeć go nawet przed samym sobą? A waga tych problemów musiała być istotnie bardzo znaczna. Wolno snuć takie przypuszczenia, skoro sam poeta poczynił następującą uwagę na temat szczerości swoich dziennikowych zapisków: Pisać w tym dzienniczku wszystko? Nie mówić o pewnych rzeczach - to nie zawsze hipokryzja, czasami to także przezwyciężanie ich - naprawdę. Jeśli naprawdę będzie potrzeba tych zwierzeń - potrzeba dla rachunku z sobą lub dla oswobodzenia się - myślę, że potrafię pisać wszystko ^"^. (Nowojorskie dzieje tragicznego emigranta pokazują, że jednak nie potrafił. I dlatego w samym D zienniku tkwi mnóstwo zagadek i niewiadomych). Ten zaskakujący zabieg omijania ważnych wydarzeń zastosował też Lechoń w innym przypadku. Ten neurastenik, analizujący najdrobniejsze nawet podwyższenie gorączki, ból głowy lub zęba, nie wrócił nigdy ani słowem do dramatycznego wypadku, jaki mial miejsce 6 sierpnia 1947 na Pennsylvania Station w Nowym Jorku. Tylko z zachowanych dokumentów wiadomo, że w rok później prawnik Serge Jarvis prowadził w imieniu Lechonia sprawę przeciwko The Long Island R a ilroad o odszkodowanie, w wyniku wypadku bowiem poeta byl ranny m.in. L ist z dn. 16 g ru d n ia 2002, w m oim archiw um. Dziennik, 7 w rześnia 1949, t. 1 s

13 w giowę. Nic nie wyjaśnia jednak okoliczności, w jakich doszio do tego, że Lechoń wpadi w lukę między pociągiem a platformą peronu. Zdarzenia takie nieczęsto mają miejsce, my zaś nic nie wiemy o ówczesnej kondycji psychonerwowej poety i można snuć dość swobodne, ale jednak do pewnego stopnia uprawnione spekulacje, czy nie była to nieudana próba samobójcza, o której nie chciał pamiętać. Podobnie jak nigdzie nie pisa! o pierwszej próbie odebrania sobie życia wiosną 1921, choć często wspominał późniejszą rekonwalescencję w krakowskiej klinice św. Łazarza, prowadzonej przez dra Jana Piltza^^. Byl-że więc Lechoń od najwcześniejszych lat skazany na ten rodzaj śmierci? - a nieudane próby były kolejnymi odsłonami nękającej go niemal od zawsze depresji czy heroiczną ucieczką od grozy istnienia i od czyhających wciąż na niego nieokreślonych, pozazmysłowych sił, które upostaciował ostatecznie w tragicznym wierszu Erynie? Tę zadziwiającą metodę p rzem ilcza n iz vj D zienniku spraw najtrudniejszych zastosował Lechoń raz jeszcze - w przypadku starań o obywatelstwo amerykańskie. Według materiałów archiwalnych można ustalić, że pierwszy wniosek w tej sprawie złożył w 1952, ale dopiero 24 lutego 1956 zanotował w Dzienniku: P rzytapatem się na czym ś niepraw dopodobnym. Poniew aż ukryw ałem przed ro d ak a m i, że m iatem heańng przed n a tu ra liz a c ją, w ięc i w tym d z ie n n ik u to u k ry tem. O tó ż m iatem ten p rzesłu ch i w ypad! fataln ie, tak bytem stra szn ie zm ęczony, a zresztą m oja z n a jom ość angielskiego n ie zaw iera w sobie zro2u m ie n ia szybkiej mowy. N ie ro z u m ia łe m połowy pytań i jeżeli puszczono m nie (jak m am nadzieję), to dzięki w ysokim p ro te k cjom.^* Protektorami Lechonia - jak wiadomo - byli Janusz Iliński^^ i Władysław Besterman, wysoko ustosunkowani wśród urzędników administracji amerykańskiej. Wbrew dość powszechnemu przekonaniu, mec. Seidenman, nie posiadający jeszcze wówczas amerykańskich uprawnień do wykonywania zawodu adwokata^^, służył poecie - jak sam mi wyznał - tylko nieformalnie radą i pomocą. Jan P iltz ( ), lekarz neurolog i psychiatra, profesor UJ, założyciel Towarzystwa N eurologiczno-psychiatrycznego; kierow ana przez niego klinika św. Łazarza, pow stała w 1919, była wówczas najnow ocześniejszą kliniką psychiatryczną w E uropie Środkow ej. Po raz pierwszy L echoń przebyw ał tam na leczeniu w iosną 1921, po pierwszym zam achu sam obójczym, i następ n ie - w zw iązku z pow racającym i stanam i depresji nerwowej - także wiosną D ziennik, 24 lutego 1956, t. 3, s Janusz Iliński ( ), pułkow nik W ojska Polskiego, d yplom ata; po wojnie w yem igrow ał do USA, gdzie w krótce przyjął obiw atelstw o am erykańskie; początkowo mieszka! w W aszyngtonie i współpracował z arm ią am erykańską. Zgodną z am erykańskim i przepisam i praktykę adw okacką mec. Seidenm an mógł p odjąć w 1957, a zatem w rok po śm ierci poety. 204

14 Dorosz Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia Problemem jednak okazał się nie ów opisany przez Lechonia egzamin, ale ujawnienie wobec wiadz amerykańskich jego homoseksualizmu. Przebieg tej sprawy relacjonował Wierzyński Grydzewskiemu w cytowanym już liście^^. Natomiast red. Bolesław Wierzbiański^*' (we wspomnianym już wcześniej filmie telewizyjnym o poecie) powiedział po latach wprost, o czym polski Nowy Jork szeptał z trwogą po cichu, że w administracji amerykańskiej złożono donos - twierdził nawet, że już po śmierci poety widział ten swoisty dokument i że zna osobiście jego autora, Polaka-emigranta. Potwierdził tym samym, dotyczące tych szokujących okoliczności, przypuszczenia Haliny Wittlinowej"*'. O agentach FBI, którzy wcze W ierzyński pisał m.in.: O d dw óch trzech m iesięcy byl w depresji. Stara! się o obyw atelstw o am erykańskie, «sponsoram i» byli Iliński i Seidenm an, przeszedł «egzam in», ale go nie w yzw ano do przysięgi, co jest zwykłym następstw em w tej procedurze. Zaczęto go to niepokoić, zwrócił się do B esterm ana o interw encję i w tedy o kazało się, że dalszy bieg spraw y zatrzym any został z pow odu daw nych o nim zeznań 0 w iadom ym C i ch arakterze. L eszek oddai spraw ę adw okatow i am erykańskiem u, specjaliście od «kom plikacji» zw iązanych z obyw atelstw em, który podjąt się załatw ić rzecz w ciągu kilku m iesięcy. Byi to rozum ny krok ze strony L eszka, bo spraw a dostała się we właściwe ręce i przestała obijać się po przedpokojach przyjaciół i życzliwców. A dw okat K anarek, który był w stałym kontakcie z owym specjalistą tw ierdzi, że pom yślny rezultat nie ulegał najm niejszej w ątpliw ości. U rząd n atu ralizacji podjął nowe b a d a n ia, o ich przebiegu i treści w iedział adw okat i uw ażai, że w szystko jest w porządku, ale inwestygacja bardzo Leszka deprym ow ała. B olesław W ierzbiański ( ), dziennikarz; w 1939 w spółorganizator Światowego Z w iązku Polaków z Z agranicy; w czasie wojny w spółzałożyciel Polskiego R uchu W olnościow ego N iepodległość i D em okracja w Londynie; od 1956 w USA, w 1971 założyciel i red ak to r N ow ego D zien n ik a, najw iększej polskiej gazety w ydaw anej poza krajem. H a lin a W ittlinow a ( ), żona poety Józefa W ittlina; d o k to r nau k hum anistycznych; na em igracji w N ow ym Jork u uczyła litera tu ry i języka polskiego w N ew York U niversity o raz pracow ała w L iceum F rancuskim. W w yw iadzie pt. Skamandryci w N ow ym Jorku, udzielonym A nnie F rajlich ( W ięź 1990 n r 11-12), w spom inała w zw iązku ze śm iercią Lechonia: Co m nie było w iadom e? O n m iał jechać do M aroka. Zdaje się, że tam jechał M oraw ski na jakąś placów kę dyplom atyczną rządu londyńskiego. O n chciał koniecznie pojechać za granicę, a obyw atelstw a nie m iał, poniew aż - jak m ów iono, ja tego nie spraw dzałam - a d m in istra to r pism a, które on w ydaw ał, tego d ziennika, zadenuncjow ał go w Im igracji. N iby to, co dzisiaj m ożna krzyczeć na ulicy, na pochodach, w tedy było bardzo źle w idziane w U rzędzie Im igracyjnym. Jego wzyw ali na przesłuchania w spraw ach hom oseksualnych. O n m iał chłopca, którego bardzo kochał, ta «najdroższa osoba» w «Pam iętniku» - A udry [sic!]. 1 w szystko przez tego, który doniósł. Jego tak w ym ęczyły te przesłu ch ania, a poza tym m iałam w rażenie, że byi szantażow any. Bo on jednego dnia w ziął we Free Europe 400 dolarów, w iem, że m u w ypłacono. To wtedy była duża sum a. A tego dnia, kiedy poszedł i o d eb rał sobie życie, pożyczył od kogoś dwa dolary. To znaczy, że już w szystko w ydal, w ięc pew no ktoś go szantażow ał. Z tego sam ego pow odu. To zu p ełn ie w ystarczyło. W ittlinow a zapew ne nieśw iadom ie pom yliła dzien n ik z faktycznie redagow anym przez L echonia w Tygodnikiem Polskim. W stopce redakcyjnej w jako 205

15 śniej już przepytywali o Lechonia, wspominai też wcześniej Wierzyński, ale kojarzono to wówczas raczej z faktem podjęcia przez poetę pracy dla Radia Wolna Europa. Wydaje się, że istotne komplikacje i zatrzymanie dalszego biegu procesu naturalizacji nastąpiło 7 kwietnia D zisiaj w ielkie zm artw ienie, nie kłopot - ale raczej nieszczęście. N iby zupełnie nieoczekiw anie, bo w brew przew idyw aniom w szystkicłi ekspertów, ale ja sam w szystko czułem przez skórę czy przez nerw y w brew tym w szystkim ek spertom, i do sam ego nieszczęścia dochodzi teraz poczucie czegoś, co jest poza rozsądkiem, św iadom ość, że p rzeczucie i w różby są w ażniejsze niż logika i oczy«'istość. Boże, dobry Boże, nie opuszczaj mnie!.'*^ Ten pełen dramatyzmu zaxtis'n D zienniku wydaje się świadczyć, że piętrzące się nowe trudności były już ponad siły udręczonego poety, który rozumiał je jako nieodwracalnie ciążące na nim fatum. Na podstawie obowiązującej obecnie w USA ustawy o powszechnej dostępności informacji {Freedom Information A ct) podjęłam starania w Immigration and N atu ralization Service w Nowym Jorku i Waszyngtonie o udostępnienie dla celów naukowych akt Jana Lechonia (Leszka Serafinowicza). Konieczne procedury są w toku, a w analizie tych źródeł archiwalnych pokładam ogromne nadzieje na wyjaśnienie choć części tajemnic Lechonia. Powody i okoliczności samobójczej decyzji poety były interpretowane po wielekroć i na najrozmaitsze sposoby. Symptomatyczne wydaje się, że ci, którzy towarzyszyli mu niemal do końca (gen. Wincenty Kowalski, Zofia Rajchmanowa'*^ ks. Franciszek Tyczkowski'*'*) lub ci, których ta śmierć dotknęła najboleśniej (Wierzyńscy, Czermańscy, Wittlinowie) zachowywali pełne dyskrecji i godności milczenie. Własne wersje wydarzeń, niekiedy zupełnie fantastyczne, snuli wszyscy inni. Efektem takiej właśnie rozbujałej fantazji byl m.in. głośny swego czasu, bo w zasadzie po raz pierwszy expressis verbis ujawniający fakt homoseksualizmu Lechonia, artykuł Henryka Szletyńskiego Tajemnica śmierci Jana Leckonia^^ Czytamy w nim: N asza daw na koleżanka K arin T iche k ilk a k ro tn ie odw ied ziła W arszaw ę. P o d aję jej opow ieść o tym, co ona io so b y z jej kręgu u znały za b ezp o śre d n ią p rzyczynę d ecyzji sa m o bójczej. Administrator and Business Manager figuruje d r Leopold O bierek. Je d n ak ani W ittlinow a, ani W ierzbiański w oczywisty sposób nie przytaczają nazwiska rzekom ego denuncjatora. Dziennik, 1 kw ietnia 1956, t. 3, s Zofia R ajchm anow a, z dom u M ałecka,pnm o new B agniew ska, żona H enryka F loyar-r ajchm ana ( ), polityka obozu piłsudczykow skiego; po śm ierci m ęża w ieloletnia p artn erk a życia gen. W incentego Kowalskiego. To w m ieszkaniu jej i gen. Kowalskiego Lechoń przebywał w ostatnich dniach. Franciszek Tyczkowski, kapelan Polskich Sil Z brojnych na Z achodzie, uczestn ik bitw y pod M onte Cassino; po wojnie na em igracji w Mowym Jorku; o p iek u n duchow y polskiego środowiska em igracyjnego, w ieloletni spow iednik Lechonia. 4 5 / Życie L iterackie 1984 n r 14, 206

16 Dorosz Nowojorskie tajemnice życia i śmierci Jana Lechonia K a rin p o tw ierd zita, że L echoń kochai się w uro d ziw y m, acz m aio sym patycznym m ło d zień cu. K tóregoś d n ia L eszek ośw iadczy! m u, że nabyi dw a b ilety na w ieczo rn y k o n c ert i prosi, aby się razem w ybrali. M ło d z ie n ie c o d m ó w ił, albow iem m ial w ieczór już zaplanow any. L echoń udaje się na koncert sam. Jest przerw a i wów czas natyka się na swego przyjaciela pod ram ię z osobą ptci niew ieściej. N ie p o h am o w u je gw ałtow ności i grom i sp o tk a n e go, że nie n ależało go okłam yw ać, ż e... etc. I oto człow iek, który na k artach D ziennika istn ie je w e m gle n ied o p o w iad an y ch w zm ian k o w ań, tu ta j istn iejący z krw i i kości, w ym ierza p oliczek Janow i Lechoniow i. N a z a ju trz u g an iający się za zaro b k iem e m ig ra n t, um ów iony w k aw iarn i hotelow ej z m en ad żerem film ow ym, p o trzeb u jący m ja k iś tekstów, spożyw a z n im w czesny obiad. P rz ep ra sza, m ów iąc, że w róci za chw ilę,-w kracza do w indy unoszącej go b ard zo wysoko. S ta m tą d dosięga ziem i. Ileż tu barwnej fikcji, najdalszej od rzeczywistych faktów i boleśnie krzywdzącej pamięć poety! Nie ma tu miejsca na przejmującą relację Stachy Nowickiej, u której Lechoń w stanie skrajnego wyczerpania nerwowego spędził swój ostatni weekend'*^; nie pasuje do tej konwencji wstrząsające wspomnienie Mariana Hemara o ostatnim spotkaniu z Lechoniem podczas nagrywania audycji dla Radia Wolna Europa ^^; pominięte zostają ofiarność i poświęcenie gen. Kowalskiego, który spotkawszy Lechonia błąkającego się niczym w obłędzie gdzieś w okolicach Times Squere zabrał go na ostatnie dni do swego domu - po to, by zawieźć go do dra Bychowskiego i sprowadzić mu spowiednika, ks. Franciszka Tyczkowskiego. Nieopisana ludzka tragedia przegrywa z sensacją, a fatalnie zawikłany splot różnorodnych dramatycznych okoliczności interpretowany jest w najbardziej uproszczony sposób. Jedynym na pewno prawdziwym elementem w tej sensacyjnej relacji jest menadżer filmowy. Był nim Wincenty Bejtman, z którym Lechoń związany byl zawodowo od 1949 ^^, później także sponsor amerykańskiej wersji wydania Poezji zebra Stanisław a (Stacha) N ow icka-c hylińska, w dw udziestoleciu m iędzyw ojennym tancerka w arszaw skich teatrów kabaretow ych; obdarzona parapsychicznym i zdolnościam i, prow adziła po w ojnie na em igracji rodzaj g a b in e tu psychoterapii; w ielokrotnie opiekow ała się L echoniem. A rtykuł w spom nieniow y, o którym mowa, to Ostam i weekend Lechonia, Zycie L iterackie 1982 nr 21. 4'^/M a rian H em ar ( ), poeta i satyr^ k; po w ojnie na em igracji w L ondynie; w czasie poprzedzającym śm ierć Lechonia odbyw ał sw oją pierw szą podróż artystyczną do A m eryki - serdecznie zaprzyjaźnieni w kraju, sp o tk a li się po raz pierw szy po w ielu latach i snuli naw et plany w yjazdu Lechonia do L ondynu. O pisał to w Liście o Lechoniu w książce Aw antuiy w rodzinie, Londyn 1957, s B ejtm an byl pro d u cen tem lub dystrybutorem film ow ym, zw iązanym z instytucją o nazw ie PIC F IL M S Inc., Producers and Distributors o f Motion Pictures, m ieszczącą się wówczas przy 117 W est 48 Street w Nowym Jo rk u. W L echoń odbył z jego film am i (według zachow anych archiw aliów były to m.in.: Poland now. Blind Children o Z akładzie O pieki nad N iew idom ym i w L askach pod W arszawą, Warsaw Uprising 207

17 nych , przygotowanych w 1954 w Londynie przez Mieczysława Grydzewskiego. Prawdopodobnie po tym tragicznym wydarzeniu byl przesłuchiwany przez policję, ale w Criminal Record Section w Police Headquarters nie zachowały się żadne akta (oficer udzielająca mi informacji wyjaśniła, że najprawdopodobniej nie prowadzono wówczas żadnego szeroko zakrojonego śledztwa, uznając że przyczyną śmierci było samobójstwo, jakich wiele codziennie w Nowym Jorku). Może jednak jego relacja rzuciłaby jakieś nowe światło, które pozwoliłoby uchylić choćby rąbka tragicznej tajemnicy? Trudno mi zatem zrozumieć fakt, że Bejtman pozostał dla polskiego środowiska osobą w zasadzie nieznaną, że nikt z kręgu bliskich Lechonia nie usiłował poznać jego relacji, że dziś nikt nie umie powiedzieć, gdzie można by szukać tego ostatniego rozmówcy tragicznego poety. Zagadki i tajemnice nowojorskiej biografii Lechonia, w tym tak dramatycznie złożona tajemnica śmierci - prawdopodobnie, mimo usilnych starań badaczy, nie zostaną nigdy do końca wyjaśnione. Bo barwne spekulacje skażone wszechobecną dziś żądzą sensacji nie mogą zastąpić rzetelnej wiedzy. Paradoksalnie prawdziwe w tym kontekście wydaje się jednak zdanie kończące bulwersujący artykuł Szletyńskiego: Badacze powikłań w życiu jednostek wiedzą o tym, iż są takie lęki, gdy człowiek wybiera śmierć nie tylko przed dalszym istnieniem, nie przez to, że żyć nie potrafi, ale dlatego, że nie może zwalczyć lęku przed nią. Przed śmiercią. o P ow staniu W arszaw skim ), szereg podróży d o różnych m iast W schodniego W ybrzeża Stanów Zjednoczonych. Projekcje tych niem ych obrazów, do których poeta wygłaszał k om entarz na bieżąco, odbywały się w dom ach k u ltu ry zw iązanych z Polonią lub w parafiach zdom inow anych przez Polonię. W tym sam ym czasie i w latach następnych L echoń w ielokrotnie na zlecenie B ejtm ana pisat k o m entarze do film ów, czasem też scenariusze film ow e (m.in. o J.l. Paderew skim oraz pełnom etrażow a fabuła o Brazylii; brak danych o ich realizacji), czego potw ierdzenie znajdujem y w w ielu zapiskach Dziennika. 208

p. a y o o L f,.! r \ ' V. ' ' l s>, ; :... BIULETYN

p. a y o o L f,.! r \ ' V. ' ' l s>, ; :... BIULETYN p. a y o o L f,.! r \ ' V. '. ' ' l s>, ; :... BIULETYN KOLEGIUM REDAKCYJNE Redaktor Naczelny: Sekretarz Redakcji: Redaktorzy działowi: Członkowie: mgr Roman Sprawski mgr Zofia Bieguszewska-Kochan mgr

Bardziej szczegółowo

P o l s k a j a k o k r a j a t a k ż e m y P o l a c y s t o i m y p r d s n s ą j a k i e j n i g d y n i e m i e l i ś m y i p e w n i e n i g d y m i e ć n i e b ę d e m y J a k o n o w i c o n k o

Bardziej szczegółowo

WNIOSEK O PONOWNE USTALENIE PRAWA DO RENTY Z TYTUŁU NIEZDOLNOŚCI DO PRACY

WNIOSEK O PONOWNE USTALENIE PRAWA DO RENTY Z TYTUŁU NIEZDOLNOŚCI DO PRACY ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYCH ZUS Rp-1a WNIOSEK O PONOWNE USTALENIE PRAWA DO RENTY Z TYTUŁU NIEZDOLNOŚCI DO PRACY MIEJSCE ZŁOŻENIA PISMA 01. ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ SPOŁECZNYC H - ODDZIAŁ / INSPEKTORAT w:

Bardziej szczegółowo

1 0 2 / m S t a n d a r d w y m a g a ñ - e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu R A D I E S T E T A Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln o ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji

Bardziej szczegółowo

Katedra Teorii Literatury Uniwersytetu Warszawskiego. Biuletyn Polonistyczny 8/22-23, 132-135

Katedra Teorii Literatury Uniwersytetu Warszawskiego. Biuletyn Polonistyczny 8/22-23, 132-135 Katedra Teorii Literatury Uniwersytetu Warszawskiego. Biuletyn Polonistyczny 8/22-23, 132-135 1965 - 132-12. KATEDRA TEORII LITERATURY UNIWERSYTETU WARSZAWSKIEGO (zob. BP, z e sz. 19 s. 86-89) A. Skład

Bardziej szczegółowo

7 4 / m S t a n d a r d w y m a g a ± û e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu K U C H A R Z * * (dla absolwent¾w szk¾ ponadzasadniczych) K o d z k l a s y f i k a c j i z a w o d ¾ w i s p e c

Bardziej szczegółowo

Dziennik Urzędowy. Województwa B iałostockiego. Uchwały rad. Porozumienia. Uchwała N r I I /10/94 Rady Gminy w Gródku. z dnia 8 lipca 1994 r.

Dziennik Urzędowy. Województwa B iałostockiego. Uchwały rad. Porozumienia. Uchwała N r I I /10/94 Rady Gminy w Gródku. z dnia 8 lipca 1994 r. Dziennik Urzędowy Województwa B iałostockiego Biały stok, dnia 25 sierpnia 1994 r. Nr 15 TREŚĆ; Poz. Uchwały rad 76 Nr 11/10/94 Rady Gminy w Gródku z dnia 8 lipca 1994 r. w sprawie zmian w miejscowym planie

Bardziej szczegółowo

UMOWA ZLECENIA. M inisterstw em Pracy i Polityki Społecznej w W arszaw ie przy ul. Now ogrodzkiej 1/3/5

UMOWA ZLECENIA. M inisterstw em Pracy i Polityki Społecznej w W arszaw ie przy ul. Now ogrodzkiej 1/3/5 UMOWA ZLECENIA Zawarta w dniu... w W arszawie pom iędzy: M inisterstw em Pracy i Polityki Społecznej w W arszaw ie przy ul. Now ogrodzkiej 1/3/5 reprezentow anym przez Panią Iwonę Zam ojską - D yrektora

Bardziej szczegółowo

Technologia i Zastosowania Satelitarnych Systemów Lokalizacyjnych GPS, GLONASS, GALILEO Szkolenie połączone z praktycznymi demonstracjami i zajęciami na terenie polig onu g eodezyjneg o przeznaczone dla

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2.

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2. Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I 2 7 1 0 3 12 0 1 4 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f O b s ł u g a o p e r a t o r s k aw r a z z d o s t a w» s p r

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2.

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2. Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I 2 7 1 03 3 2 0 1 4 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f U d o s t p n i e n i e t e l e b i m ó w i n a g ł o n i e n i

Bardziej szczegółowo

Gra Polskie Parki Narodowe. Witamy Zapraszamy do wzięcia udziału w grze. Życzymy dobrej zabawy

Gra Polskie Parki Narodowe. Witamy Zapraszamy do wzięcia udziału w grze. Życzymy dobrej zabawy Gra Polskie Parki Narodowe Witamy Zapraszamy do wzięcia udziału w grze. 1. Proszę podzielić się na drużyny kilku osobowe 2. Następnie pobrać koperty z materiałami 3. Otworzyć koperty i zastosować się do

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa w Gdyni Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa w Gdyni Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów Z n a k s p r a w y G C S D Z P I 2 7 1 03 7 2 0 1 5 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A W y k o n a n i e r e m o n t u n a o b i e k c i e s p o r t o w y mp

Bardziej szczegółowo

u Spis treści: Nr 80 6 p a ź d z i e rn i k 2 0 0 6 I n f o r m a c j e p o d a t k o w e 2 P o s e l s k i p r o j e k t n o w e l i z a c j i 3 k o d e k s u p r a c y K o n s u l t a c j e s p o ł e

Bardziej szczegółowo

OPORNIKI DEKADOWE Typ DR-16

OPORNIKI DEKADOWE Typ DR-16 N r karły katalogowej 28 224 i i t g j i i i i!! ;;vv:. :> ' /A- n m : Z! SWW-0941-623 ~ KTM 0941 623 wg tabeli «H i OPORNIKI DEKADOWE Typ DR-16 % % ZASTOSOWANIE O porniki dekadowe DB - 16 przeznaczone

Bardziej szczegółowo

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku.

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku. Opieka zdrowotna przyjazna dziecku - Dzieci i młodzież: powiedz nam co myślisz! Rada Europy jest międzynarodową organizacją, którą tworzy 47 krajów członkowskich. Jej działania obejmują 150 milionów dzieci

Bardziej szczegółowo

S.A RAPORT ROCZNY Za 2013 rok

S.A RAPORT ROCZNY Za 2013 rok O P E R A T O R T E L E K O M U N I K A C Y J N Y R A P O R T R O C Z N Y Z A 2 0 1 3 R O K Y u r e c o S. A. z s i e d z i b t w O l e ~ n i c y O l e ~ n i c a, 6 m a j a 2 0 14 r. S p i s t r e ~ c

Bardziej szczegółowo

http://rcin.org.pl Polska Ludowa, t. VII, 1968 Ż O Ł N IE R Z Y P O L S K IC H ZE S Z W A JC A R II

http://rcin.org.pl Polska Ludowa, t. VII, 1968 Ż O Ł N IE R Z Y P O L S K IC H ZE S Z W A JC A R II Polska Ludowa, t. VII, 1968 BRONISŁAW PASIERB R E P A T R IA C J A Ż O Ł N IE R Z Y P O L S K IC H ZE S Z W A JC A R II D z ie je p o lsk ie j e m ig ra c ji w o js k o w e j n a zach o d zie z czasów

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa w Gdyni Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa w Gdyni Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów Z n a k s p r a w y G C S D Z P I 2 7 1 0 2 8 2 0 1 5 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f W y k o n a n i e ro b ó t b u d o w l a n y c h w b u d y n k u H

Bardziej szczegółowo

W dniu 30 czerw ca 2012 roku w Lesznie została Szybow cow a Poczta Specjalna z okazji 60-lecia Centralnej Szkoły Szybow cow ej w Lesznie.

W dniu 30 czerw ca 2012 roku w Lesznie została Szybow cow a Poczta Specjalna z okazji 60-lecia Centralnej Szkoły Szybow cow ej w Lesznie. W dniu 30 czerw ca 2012 roku w Lesznie zorganizow ana została Szybow cow a Poczta Specjalna z okazji 60-lecia Centralnej Szkoły Szybow cow ej w Lesznie. O rganizatoram i P oczty Szybow cow ej byli R egionalny

Bardziej szczegółowo

Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę. z okazji. Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka. obchodzonego 20 listopada

Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę. z okazji. Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka. obchodzonego 20 listopada Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę z okazji Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka obchodzonego 20 listopada Chcesz dowiedzieć się, jakie masz prawa i obowiązki?! A do tego wygrać nagrodę? Nic prostszego!

Bardziej szczegółowo

2 7k 0 5k 2 0 1 5 S 1 0 0 P a s t w a c z ł o n k o w s k i e - Z a m ó w i e n i e p u b l i c z n e n a u s ł u g- i O g ł o s z e n i e o z a m ó w i e n i u - P r o c e d u r a o t w a r t a P o l

Bardziej szczegółowo

[ m ] > 0, 1. K l a s y f i k a c j a G 3, E 2, S 1, V 1, W 2, A 0, C 0. S t r o n a 1 z 1 7

[ m ] > 0, 1. K l a s y f i k a c j a G 3, E 2, S 1, V 1, W 2, A 0, C 0. S t r o n a 1 z 1 7 F O R M U L A R Z S P E C Y F I K A C J I C E N O W E J " D o s t a w a m a t e r i a ł ó w b u d o w l a n y c h n a p o t r z e b y G d y s k i e g o C e n t r u m S p ot ru " L p N A Z W A A R T Y K

Bardziej szczegółowo

Twoje prawa obywatelskie

Twoje prawa obywatelskie Twoje prawa obywatelskie Dostęp do praw i sprawiedliwości dla osób z niepełnosprawnością intelektualną Inclusion Europe Raport Austria Anglia Belgia Bułgaria Chorwacja Cypr Czechy Dania Estonia Finlandia

Bardziej szczegółowo

9 6 6 0, 4 m 2 ), S t r o n a 1 z 1 1

9 6 6 0, 4 m 2 ), S t r o n a 1 z 1 1 O p i s p r z e d m i o t u z a m ó w i e n i a - z a k r e s c z y n n o c i f U s ł u g i s p r z» t a n i a o b i e k t ó w G d y s k i e g o O r o d k a S p o r t u i R e ks r e a c j i I S t a d i

Bardziej szczegółowo

SPECYFIKACJA ISTOTNYCH WARUNKÓW ZAMÓWIENIA

SPECYFIKACJA ISTOTNYCH WARUNKÓW ZAMÓWIENIA Z a m a w i a j» c y G D Y S K I O R O D E K S P O R T U I R E K R E A C J I J E D N O S T K A B U D E T O W A 8 1 5 3 8 G d y n i a, u l O l i m p i j s k a 5k 9 Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I

Bardziej szczegółowo

1 8 / m S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu M E C H A N I K - O P E R A T O R P O J A Z D Ó W I M A S Z Y N R O L N I C Z Y C H K o d z k l a s y f i k a c j i

Bardziej szczegółowo

u P o d n o s z e n i e e f e k t y w n o śc i e k o n o m i c z n e j f u n k c j o n o w a n i a a d m i n i s t ra c j i pu - b li c z n e j w y m

u P o d n o s z e n i e e f e k t y w n o śc i e k o n o m i c z n e j f u n k c j o n o w a n i a a d m i n i s t ra c j i pu - b li c z n e j w y m W Załącznik do Uchwały nr XXX/244/01 R ady M ie j s kie j w N ałę czowie z dnia 28 g ru dnia 2001 r. Strategia rozwoju gminy miejskiej Nałęczów Opracowanie: dr Waldemar A. Gorzym-Wi lk ow s k i dr An drzej

Bardziej szczegółowo

1 0 2 / c S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n c z e l a d n i c z y dla zawodu R A D I E S T E T A Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji

Bardziej szczegółowo

6 0 / m S t a n d a r d w y m a g a ń - e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu K R A W I E C Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji zawodów

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyńskie Centrum Sportu jednostka budżetowa Rozdział 2. Informacja o trybie i stosowaniu przepisów Z n a k s p r a w y G C S D Z P I 2 7 1 07 2 0 1 5 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f U s ł u g i s p r z» t a n i a o b i e k t Gó w d y s k i e g o C e n

Bardziej szczegółowo

1 9 / c S t a n d a r d w y m a g a ń - e g z a m i n c z e l a d n i c z y dla zawodu M E C H A N I K P O J A Z D Ó W S A M O C H O D O W Y C H Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r

Bardziej szczegółowo

8 6 / m S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu E L E K T R Y K K o d z k l a s y f i k a c j i z a w o d ó w i s p e c j a l n o ś c i d l a p o t r z e b r y n k

Bardziej szczegółowo

zdrowia Zaangażuj się

zdrowia Zaangażuj się Ochrona Twojego zdrowia Zaangażuj się Niniejszy projekt jest finansowany przez Ochrona Twojego zdrowia Zaangażuj się www.oha.com 1. Zainteresuj się ochroną swojego zdrowia. Jeśli masz pytania lub wątpliwości

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2.

Rozdział 1. Nazwa i adres Zamawiającego Gdyński Ośrodek Sportu i Rekreacji jednostka budżetowa Rozdział 2. Z n a k s p r a w y G O S I R D Z P I 2 7 1 0 2 32 0 1 4 S P E C Y F I K A C J A I S T O T N Y C H W A R U N K Ó W Z A M Ó W I E N I A f O b s ł u g a o p e r a t o r s k a u r a w i s a m o j e z d n

Bardziej szczegółowo

Darmowy artykuł, opublikowany na: www.fluent.com.pl

Darmowy artykuł, opublikowany na: www.fluent.com.pl Copyright for Polish edition by Bartosz Goździeniak Data: 4.06.2013 Tytuł: Pytanie o czynność wykonywaną w czasie teraźniejszym Autor: Bartosz Goździeniak e-mail: bgozdzieniak@gmail.com Darmowy artykuł,

Bardziej szczegółowo

W imieniu Polski Walczącej

W imieniu Polski Walczącej Pisarski i publicystyczny dorobek Korbońskiego otwiera trylogia, W imieniu Kremla i W imieniu Polski Walczącej. Tom po raz pierwszy opublikował w ramach Biblioteki Kultury Instytut Literacki w Paryżu w

Bardziej szczegółowo

O F E R T A H o t e l Z A M E K R Y N * * * * T a m, g d z i e b łł k i t j e z i o r p r z e p l a t a s ił z s o c z y s t z i e l e n i t r a w, a r a d o s n e t r e l e p t a z m i a r o w y m s z

Bardziej szczegółowo

Twoje prawa obywatelskie

Twoje prawa obywatelskie Twoje prawa obywatelskie Osoba niepełnosprawna w obliczu prawa Inclusion Europe Raport Austria Anglia Belgia Bułgaria Chorwacja Cypr Czechy Dania Estonia Finlandia Francja Grecja Hiszpania Holandia Islandia

Bardziej szczegółowo

I 3 + d l a : B E, C H, C Y, C Z, ES, F R, G B, G R, I E, I T, L T, L U V, P T, S K, S I

I 3 + d l a : B E, C H, C Y, C Z, ES, F R, G B, G R, I E, I T, L T, L U V, P T, S K, S I M G 6 6 5 v 1. 2 0 1 5 G R I L L G A Z O W Y T R Ó J P A L N I K O W Y M G 6 6 5 I N S T R U K C J A U 7 Y T K O W A N I A I B E Z P I E C Z E Ń S T W A S z a n o w n i P a s t w o, D z i ę k u j e m y

Bardziej szczegółowo

STATUT. Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Rzeszowie. Samodzielnego Publicznego Z akładu O pieki Zdrowotnej

STATUT. Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Rzeszowie. Samodzielnego Publicznego Z akładu O pieki Zdrowotnej STATUT Wojskowej Specjalistycznej Przychodni Lekarskiej w Rzeszowie Samodzielnego Publicznego Z akładu O pieki Zdrowotnej ROZDZIAL I Postanow ienia ogólne 1 1. W ojskow a Specjalistyczna Przychodnia L

Bardziej szczegółowo

Opinie Polaków na temat medycyny estetycznej

Opinie Polaków na temat medycyny estetycznej Opinie Polaków na temat medycyny estetycznej Prezentacja wybranych wyników badań TNS OBOP przeprowadzonych w ramach kampanii edukacyjnej Świadome piękno Blisko 3/4 Polaków (67) nie potrafi wymienić Ŝadnego

Bardziej szczegółowo

Adam Chrupczalski PODSTAW Y MATEMATYKI DLA KANDYDATÓW ZE W SCH ODU NA STU DIA PEDAGOGICZNE

Adam Chrupczalski PODSTAW Y MATEMATYKI DLA KANDYDATÓW ZE W SCH ODU NA STU DIA PEDAGOGICZNE Adam Chrupczalski PODSTAW Y MATEMATYKI DLA KANDYDATÓW ZE W SCH ODU NA STU DIA PEDAGOGICZNE C o raz liczniejsza grupa Polaków ze W schodu kształcona na rocznych kursach w C entrum Języka i K ultury Polskiej

Bardziej szczegółowo

HANS CHRISTIAN ANDERSEN. Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec

HANS CHRISTIAN ANDERSEN. Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec HANS CHRISTIAN ANDERSEN Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec HANS CHRISTIAN ANDERSEN Żył w latach 1805 1875; Prozaik, poeta, dramaturg i baśniopisarz duński; W wieku 14 lat, po śmierci ojca, we wrześniu

Bardziej szczegółowo

o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw1*

o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw1* Projekt z dnia 20 października 2014 r. USTAWA z d n ia...2014 r. o zmianie ustawy - Kodeks pracy oraz niektórych innych ustaw1* Art. 1. W ustawie z dnia 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (Dz.U. z 1998

Bardziej szczegółowo

z d n i a 2 3. 0 4.2 0 1 5 r.

z d n i a 2 3. 0 4.2 0 1 5 r. C h o r ą g i e w D o l n o l ą s k a Z H P I. P o s t a n o w i e n i a p o c z ą t k o w e U c h w a ł a n r 1 5 / I X / 2 0 1 5 K o m e n d y C h o r ą g w i D o l n o l ą s k i e j Z H P z d n i a

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Władza i Wpływ cz.3. Mapa władzy i wpływu Jak określić skuteczność tych relacji, od których zależy nasz sukces i powodzenie zawodowe.

Władza i Wpływ cz.3. Mapa władzy i wpływu Jak określić skuteczność tych relacji, od których zależy nasz sukces i powodzenie zawodowe. . Pełna jakość Biznesu, Pracy, Życia.. Dajemy klientom wsparcie na każdym etapie ich drogi do wartościowych sukcesów... 1 Narzędzie: Biznesowa Wartość Relacji Władza i Wpływ cz.3. Mapa władzy i wpływu

Bardziej szczegółowo

0 głowę bar. Bienertha.

0 głowę bar. Bienertha. A d r e s na telegram y: N a p r zó d, K r a k ó w. Taiafoa Nr 386. Konto czekowe Nr

Bardziej szczegółowo

Niewielkim gestem możemy wywołać uśmiech na twarzach potrzebujących.

Niewielkim gestem możemy wywołać uśmiech na twarzach potrzebujących. Kliknij, aby edytować styl wzorca podtytułu Niewielkim gestem możemy wywołać uśmiech na twarzach potrzebujących. Akcja zbierania nakrętek w naszej szkole: J e d n ą z n a s zy c h a k c j i w w o l o n

Bardziej szczegółowo

Zbigniew Lutomski. Grafika

Zbigniew Lutomski. Grafika Zbigniew Lutomski Grafika czerwiec 2013 Zbigniew Lutomski, urodzony 4 grudnia 1934 roku, jest jednym z najwybitniejszych przedstawicieli grafiki polskiej. Specjalizuje się w trudnej technice drzeworytu.

Bardziej szczegółowo

Warszawa, czerwiec 2013 BS/89/2013 SUKCES ŻYCIOWY I JEGO DETERMINANTY

Warszawa, czerwiec 2013 BS/89/2013 SUKCES ŻYCIOWY I JEGO DETERMINANTY Warszawa, czerwiec 2013 BS/89/2013 SUKCES ŻYCIOWY I JEGO DETERMINANTY Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013 roku Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to take a rest - odpocząć Muszę odpocząć. (5) Czy chcesz

Bardziej szczegółowo

KONKURS " BYĆ POLAKIEM" -szczegóły na stronie szkoły

KONKURS  BYĆ POLAKIEM -szczegóły na stronie szkoły PRACE DOMOWE z dnia 7-8 marca 2015 W uwagi na fakt, iż dnia 21 marca (czyli pierwszy dzień wiosny) niektórzy nasi uczniowie wybierają się na turniej piłkarski obchody Dnia Wiosny założyli strój w trzech

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to do business prowadzić interesy Prowadzę interesy w

Bardziej szczegółowo

W badaniach 2008 trzecioklasiści mieli kilkakrotnie za zadanie wyjaśnić wymyśloną przez siebie strategię postępowania.

W badaniach 2008 trzecioklasiści mieli kilkakrotnie za zadanie wyjaśnić wymyśloną przez siebie strategię postępowania. Alina Kalinowska Jak to powiedzieć? Każdy z nas doświadczał z pewnością sytuacji, w której wiedział, ale nie wiedział, jak to powiedzieć. Uczniowie na lekcjach matematyki często w ten sposób przekonują

Bardziej szczegółowo

Maria Skłodowska-Curie w opinii warszawiaków

Maria Skłodowska-Curie w opinii warszawiaków Maria Skłodowska-Curie w opinii warszawiaków Raport z badania Opracowanie: Alicja Sopińska Wydział Badań, Analiz i Strategii Centrum Komunikacji Społecznej Urząd m.st. Warszawy Wrzesień 2010 r. Spis treści

Bardziej szczegółowo

Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98

Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98 Laureat: Nagrody Nobla 80 Nagrody NIKE 98 Nadchodzi dla Miłosza czas przełomowy zmierzenie się ze sławą i popularnością. Milczenie krytyki polskiej na temat Miłosza ; nieśmiałe upominanie się o jego miejsce.

Bardziej szczegółowo

OGRÓDEK SZKOLNY W NAUCE I WYCHOWANIU I

OGRÓDEK SZKOLNY W NAUCE I WYCHOWANIU I OGRÓDEK SZKOLNY W NAUCE I WYCHOWANIU I 28 OGRÓDEK SZKOLNY WYCHOWANIU I NAUCZANIU B 1 B L J 0 T E K A N A U C Z Y C I E L A S Z K O Ł Y P O W S Z E C H N E J Jak realizować now e program y szkolne. P o

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

Raport cząstkowy - Migracje z województwa lubelskiego

Raport cząstkowy - Migracje z województwa lubelskiego Raport cząstkowy - Migracje z województwa lubelskiego Zebranie informacji na temat migrantów z danego obszaru stanowi poważny problem, gdyż ich nieobecność zazwyczaj wiąże się z niemożliwością przeprowadzenia

Bardziej szczegółowo

za okres od początku roku do dnia 31 grudnia roku 2013 SYM BOLE

za okres od początku roku do dnia 31 grudnia roku 2013 SYM BOLE M IN ISTER STW O FINANSÓW, ul. Św iętokrzyska 12, 00-916 W arszaw a Nazwa I adres jednostki sprawozdawczej Rb-27S ROCZNE SPRAWOZDANIE Urząd Gminy Sawin Z W YKONANIA PLANU DOCHODÓW BUDŻETOWYCH JEDNOSTKI

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Zdaję się na to Was. I zawsze się udaje. Specjalista w dziedzinie konstrukcji metalowych, Harry Schmidt, w rozmowie o terminach i planowaniu. Liczą się

Bardziej szczegółowo

2 3 / m S t a n d a r d w y m a g a ń e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu L A K I E R N I K S A M O C H O D O W Y Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy

Bardziej szczegółowo

PRZYK AD 4: PROGRAM BBC O NIEWIARYGODNYCH MOCACH SAMOUZDRAWIANIA

PRZYK AD 4: PROGRAM BBC O NIEWIARYGODNYCH MOCACH SAMOUZDRAWIANIA Gry i zabawy umys³owe PRZYK AD 4: PROGRAM BBC O NIEWIARYGODNYCH MOCACH SAMOUZDRAWIANIA A = Autonomiczne mechanizmy samouzdrawiania (np. spadek ciœnienia krwi, zaœlepki z krwi) B = Brak tlenu: maksymalnie

Bardziej szczegółowo

SEMINARIUM ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM

SEMINARIUM ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM SEMINARIUM ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM Tydzień wprowadzający Bóg nas "...wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w

Bardziej szczegółowo

Cezary Michalski, Larysa Głazyrina, Dorota Zarzeczna Wykorzystanie walorów turystycznych i rekreacyjnych gminy Olsztyn

Cezary Michalski, Larysa Głazyrina, Dorota Zarzeczna Wykorzystanie walorów turystycznych i rekreacyjnych gminy Olsztyn Cezary Michalski, Larysa Głazyrina, Dorota Zarzeczna Wykorzystanie walorów turystycznych i rekreacyjnych gminy Olsztyn Prace Naukowe Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie. Kultura Fizyczna 7, 215-223

Bardziej szczegółowo

a. z upływem terminu, na który została zawarta, jeżeli wypada on po 31.12.2011 r. (art. 35 ust. 3 KryzysU), albo

a. z upływem terminu, na który została zawarta, jeżeli wypada on po 31.12.2011 r. (art. 35 ust. 3 KryzysU), albo Toruń, dnia 21 września 2011 Ustawa antykryzysowa a zatrudnienie na podstawie umów na czas określony. Od 22.8.2009 do 31.12.2011 przedsiębiorców prowadzących zarobkową działalność gospodarczą obowiązuje

Bardziej szczegółowo

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY EGZAMIN GIMNAZJALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY ROZWIĄZANIA ZADAŃ I SHEMAT PUNKTOWANIA KWIEIEŃ 2014 Rozumienie ze słuchu Wymagania ogólne II. Rozumienie Uczeń rozumie proste,

Bardziej szczegółowo

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY (A1)

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY (A1) EGZAMIN GIMNAZJALNY W ROKU SZKOLNYM 2012/2013 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY (A1) ROZWIĄZANIA ZADAŃ I SCHEMAT PUNKTOWANIA KWIECIEŃ 2013 Rozumienie ze słuchu Wymagania ogólne II. Rozumienie Uczeń rozumie

Bardziej szczegółowo

Nowa świątynia. człowiekowi święta? Obchody jubileuszu Znicza KLĄTWA. Osady zaginione i o zmienionych nazwach w okolicach Biłgoraja.

Nowa świątynia. człowiekowi święta? Obchody jubileuszu Znicza KLĄTWA. Osady zaginione i o zmienionych nazwach w okolicach Biłgoraja. Redaktor wydania: Roman Sokal Współpraca: Andrzej Czacharowski, Piotr Flor, Albin Jaworski, Wiktoria Klechowa, Aneta Klimczak, Andrzej B. Miazga, Kazimierz Szubiak, Fot. na okładce: Roman Sokal Redakcja

Bardziej szczegółowo

dla Mariusza Krótka historia o z łosiem w tle.

dla Mariusza Krótka historia o z łosiem w tle. Krótka historia o życiu z łosiem w tle. Kim jest Mariusz? Mariusz Kowalczyk - Mario Przystojny 34 letni brunet o niebieskoszarych oczach, pasjonat muzyki i życia W jego życiu liczą się trzy kobiety: żona

Bardziej szczegółowo

także innych schorzeń o podłożu psychologicznym.

także innych schorzeń o podłożu psychologicznym. Witam Państwa na stronie Centrum Konsultacyjnego AKMED i serdecznie zapraszam do skorzystania z pomocy naszych specjalistów oraz z naszej oferty terapeutycznej. O sukcesach, jakie odnosimy w leczeniu uzależnień

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY Kryteria oceniania odpowiedzi MAJ 2012 ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar standardów Rozumienie ze

Bardziej szczegółowo

r = ψ x ( 5 ) = x ψ ( 6 ) dn = q(x)dx ( 7 ) dt = μdn = μq(x)dx ( 8 ) M = M ( 1 )

r = ψ x ( 5 ) = x ψ ( 6 ) dn = q(x)dx ( 7 ) dt = μdn = μq(x)dx ( 8 ) M = M ( 1 ) M O D E L O W A N I E I N Y N I E R S K I E n r 4 7, I S S N 1 8 9 6-7 7 1 X O K R E L E N I E O S I O B R O T U M A Y C H R O B O T W G Ą S I E N I C O W Y C H D L A P O T R Z E B O P I S U M O D E L

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Temat: Jak wędrówka może zmienić człowieka? (na podstawie filmu Emilio Esteveza Droga życia )

Temat: Jak wędrówka może zmienić człowieka? (na podstawie filmu Emilio Esteveza Droga życia ) Temat: Jak wędrówka może zmienić człowieka? (na podstawie filmu Emilio Esteveza Droga życia ) 1. W filmie Emilio Esteveza Droga życia reżyser wykorzystuje retrospekcję. W jaki sposób to robi i czemu ten

Bardziej szczegółowo

Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi

Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi Pobieranie pieniędzy z banku Wersja 1 - Chciałbym/abym wypłacić pieniądze. - Ile dokładnie? - 100 Euro - Proszę o okazanie dokumentu tożsamości. - Mam ze sobą mój paszport

Bardziej szczegółowo

Koszmar Zdrady. Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw.

Koszmar Zdrady. Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw. Koszmar Zdrady Jak sprawdzić czy to już zdrada, czy jeszcze niewinny flirt? Odkryj szybki i potwierdzony sposób na sprawdzenie swoich obaw. Przejmij stery swojego życia. 1 Czy mój partner jest mi wierny?

Bardziej szczegółowo

Uczeń z trudnościami adaptacyjnymi związanymi z różnicami kulturowymi lub ze zmianą środowiska edukacyjnego, w tym związanymi z wcześniejszym

Uczeń z trudnościami adaptacyjnymi związanymi z różnicami kulturowymi lub ze zmianą środowiska edukacyjnego, w tym związanymi z wcześniejszym Uczeń z trudnościami adaptacyjnymi związanymi z różnicami kulturowymi lub ze zmianą środowiska edukacyjnego, w tym związanymi z wcześniejszym kształceniem za granicą Opis przypadku Wśród uczniów rozpoczynających

Bardziej szczegółowo

Pisanie projektu unijnego. Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Danuta Janakiewicz

Pisanie projektu unijnego. Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Danuta Janakiewicz 1 2 Pisanie projektu unijnego. Program Operacyjny Kapitał Ludzki. Danuta Janakiewicz Wydanie pierwsze, Toruń 2009 ISBN: 978-83-61744-02-3 Wszelkie prawa zastrzeżone! Autor oraz Wydawnictwo dołożyli wszelkich

Bardziej szczegółowo

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności;

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności; PRAWA DZIECKA "Nie ma dzieci - są ludzie..." - Janusz Korczak Każdy człowiek ma swoje prawa, normy, które go chronią i pozwalają funkcjonować w społeczeństwie, państwie. Prawa mamy również my - dzieci,

Bardziej szczegółowo

CRM Zarządzanie i budowanie relacjami z Klientem

CRM Zarządzanie i budowanie relacjami z Klientem CRM Zarządzanie i budowanie relacjami z Klientem Cel warsztatów: Praktyczna wiedza mająca pomóc Państwu w obsłudze i pozyskiwaniu kolejnych lojalnych Klientów!... a ponadto nabycie umiejętności efektywnego

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

0 ( 1 ) Q = Q T W + Q W + Q P C + Q P R + Q K T + Q G K + Q D M =

0 ( 1 ) Q = Q T W + Q W + Q P C + Q P R + Q K T + Q G K + Q D M = M O D E L O W A N I E I N Y N I E R S K I E n r 4 7, I S S N 1 8 9 6-7 7 1 X O P T Y M A L I Z A C J A K O N S T R U K C J I F O R M Y W T R Y S K O W E J P O D K Ą T E M E F E K T Y W N O C I C H O D

Bardziej szczegółowo

RELACJE Z PIENIĘDZMI

RELACJE Z PIENIĘDZMI RELACJE Z PIENIĘDZMI Zapewne sprawdziłaś już w quizie, kim jesteś w relacji z pieniędzmi. Chomikiem? Strusiem? Motylem? Czy Mikołajem? Każda z tych osobowości ma swoje słabe i mocne strony: CHOMIK ma przymus

Bardziej szczegółowo

z dnia 1) osobom posiadającym obywatelstwo polskie zamieszkującym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej;

z dnia 1) osobom posiadającym obywatelstwo polskie zamieszkującym na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej; Proiekt z dnia 13 stycznia 2014 r. USTAWA z dnia o zmianie ustawy o rencie socjalnej A rt. 1. W ustawie z dnia 27 czerwca 2003 r. o rencie socjalnej (Dz. U. z 2013 r. poz. 982 i poz. 1650) w prowadza się

Bardziej szczegółowo

Wyłącz. za późno. zanim będzie. Uzależnienie. Petra Schuhler Monika Vogelgesang. od komputera i internetu. Wydawnictwo WAM

Wyłącz. za późno. zanim będzie. Uzależnienie. Petra Schuhler Monika Vogelgesang. od komputera i internetu. Wydawnictwo WAM Esc Petra Schuhler Monika Vogelgesang Wyłącz zanim będzie za późno Uzależnienie od komputera i internetu Przekład Paweł Kaźmierczak Elżbieta Sierosławska Izabela Walczak Wydawnictwo WAM 3 Wstęp Nawet najdłuższa

Bardziej szczegółowo

Wskazania rejestracyjne, terapia niestandardowa nowotworo w, a kryteria wła czenia do programo w terapeutycznych/lekowych w Polsce

Wskazania rejestracyjne, terapia niestandardowa nowotworo w, a kryteria wła czenia do programo w terapeutycznych/lekowych w Polsce Wskazania rejestracyjne, terapia niestandardowa nowotworo w, a kryteria wła czenia do programo w terapeutycznych/lekowych w Polsce Seminarium WHC Warszawa, 22 kwietnia 2013 roku Michał Jachimowicz, CEESTAHC

Bardziej szczegółowo

Soest - N iem cy K am pen - H olandia B angor - W alia. Strzelce O polskie

Soest - N iem cy K am pen - H olandia B angor - W alia. Strzelce O polskie ld1 Realizacja międzynarodowego projektu SIE Seniorzy w Europie Senoren in Europe w STRZELCACH OPOLSKICH w dniach od 10.10 do 14.10.2011 r. Projekt sieci miast partnerskich zainicjowany i koordynowany

Bardziej szczegółowo

Zestawienie czasów angielskich

Zestawienie czasów angielskich Zestawienie czasów angielskich Present Continuous I am, You are, She/ He/ It is, We/ You/ They are podmiot + operator + (czasownik główny + ing) + reszta I' m driving. operator + podmiot + (czasownik główny

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY MAJ 2011 2 Egzamin maturalny z języka angielskiego poziom podstawowy ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar

Bardziej szczegółowo

Zawód: s t o l a r z I. Etap teoretyczny (część pisemna i ustna) egzaminu obejmuje: r e s m o ś c i i u m i e j ę t n o ś c i c i c h k i f i k j i m

Zawód: s t o l a r z I. Etap teoretyczny (część pisemna i ustna) egzaminu obejmuje: r e s m o ś c i i u m i e j ę t n o ś c i c i c h k i f i k j i m 4 3 / m S t a n d a r d w y m a g a ń - e g z a m i n m i s t r z o w s k i dla zawodu S T O L A R Z Kod z klasyfikacji zawodów i sp e cjaln oś ci dla p ot r ze b r yn ku p r acy Kod z klasyfikacji zawodów

Bardziej szczegółowo

SKALA PUNKT OW A DO ROZPAT R Y W A N I A WNIOS K Ó W SKŁADANYCH PRZE Z OSOB Y NIEPEŁNO S P R A W N E NA LIKWIDACJĘ BARIE R

SKALA PUNKT OW A DO ROZPAT R Y W A N I A WNIOS K Ó W SKŁADANYCH PRZE Z OSOB Y NIEPEŁNO S P R A W N E NA LIKWIDACJĘ BARIE R Załącznik nr 3 do Zasad dofinansowania likwidacji barier architektonicznych, technicznych i w komunikowaniu się osób niepełno spra wny c h. w związku z indywidualnymi potrzebami SKALA PUNKT OW A DO ROZPAT

Bardziej szczegółowo

Warszawa, październik 2009 BS/134/2009 WZORY I AUTORYTETY POLAKÓW

Warszawa, październik 2009 BS/134/2009 WZORY I AUTORYTETY POLAKÓW Warszawa, październik 2009 BS/134/2009 WZORY I AUTORYTETY POLAKÓW We współczesnym społeczeństwie dość często mówi się o upadku autorytetów. Poruszane są kwestie braku wzorów osobowych zarówno w działalności

Bardziej szczegółowo

Palestra 4/2(26), 47-50

Palestra 4/2(26), 47-50 Stanisław Cichosz I. Zniesienie współwłasności, dział spadku i ustanowienie odrębnej własności lokali, gdy współwłaścicielem nieruchomości jest cudzoziemiec lub cudzoziemiec dewizowy ; II. Stosowanie przepisów

Bardziej szczegółowo

Palestra 9/12(96), 69-73

Palestra 9/12(96), 69-73 Władysław Chojnowski O działach uczynionych przez wstępnego (art. 1075-1080 k.n.) i jego skutkach na wypadek śmierci wstępnego - po wejściu w życie prawa spadkowego i kodeksu cywilnego Palestra 9/12(96),

Bardziej szczegółowo