MIESIĘCZNIK STUDENCKI

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "MIESIĘCZNIK STUDENCKI"

Transkrypt

1 listopad nr 7 (29)/2010 ISSN egzemplarz bezpłatnypismo warsztatowe Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego Warszawa / Łódź / Kraków / Poznań / Wrocław / Gdańsk / Katowice / Szczecin / Lublin / Bydgoszcz / Toruń / Rzeszów / Olsztyn / Kalisz MIESIĘCZNIK STUDENCKI

2 PDF miesięcznik studencki listopad 2010 Naczelna strona PDF miesięcznik studencki listopad 2010 Na wejściu Ale numer 3 Na wejściu: Koniec podziału na nauki humanistyczne i ścisłe. Centrum Nauki Kopernik już działa! 4-5 Temat z okładki: Jaka jest przyszłość TV? 7 Na mieście: Na tyłach Nowego Światu powstało ważne miejsce dla polskiego reportażu. 8 Fotografia: Kiedy można publikować zdjęcia? 9 Kolumna Zygmunta: Śmierć w fotografii 10 Warsztat: Technologia HDRI w fotografii I-IV Wybierz sobie bank: Wszystko o pożyczkach i kredytach dla studenta 11 Kariera: Call center pomaga w kontaktach 12 Polecamy: Alpy na studencką kieszeń 12 Polecamy: Przedzakupowy poradnik Zosi 13 Case study: Klony małego głodu 13 Case study: Kampania Volvo S60 w wykonaniu Euro RSCG Sensors 14 Na świecie: Dobre wzorce zagraniczego PR-u Książe i żebrak: subiektywny przegląd wydarzeń kulturalnych: słowo, ekran, scena i dźwięk. Zbigniew Żbikowski Dziennikarstwo nie jest znowu tak odległe od wróżbiarstwa. Przynajmniej jeśli chodzi o tę część publicystyki, która próbuje przewidywać przyszłe wydarzenia na podstawie tego, co się aktualnie dzieje w polityce, gospodarce, czy w życiu społecznym. Tu i tam podobnie: i publicystom, i wróżbitom potrzebny jest punk zaczepienia, coś, co ma związek z przeszłością i teraźniejszością obiektu, o którym mają się wypowiedzieć. Z tą różnicą, że metody To zdjęcie jest podstawą okładki bieżącego numeru. Na profilu PDF na Facebooku ogłosiliśmy konkurs na najciekawszą jego interpretację. Spośród odpowiedzi wybraliśmy te zaproponowane przez Katarzynę Micherdzińską i Marysię Amribd. Obie nagrodziliśmy podwójnym biletem do Kina Atlantic oraz do teatru Ateneum. Poniżej publikujemy wszystkie propozycje (pisownia oryginalna). Zostań fanem PDF na Facebooku i wygrywaj! Jakub Gołębski: chiromancja Longin Patryk C: miłość jako choroba przenoszona drogą płciową Patryk Michalski: Zgadnij kotku, co mam w środku, czyli wróżby, wróżki, wróżbici i temu podobne. Bartłomiej Graczak: Uważam, że ten numer PDF będzie hitem. Nikt bowiem jeszcze nie opisał nowego nawyku Polaków, czyli witania się poprzez podanie palca wskazującego. Dziennikarze i wróżbici dochodzenia do opisu przyszłości są w obu przypadkach nieco odmienne. No i te obiekty Dziennikarze telewizyjni zajmujący się wróżeniem zasiadają sobie pod wieczór przy stoliku i wywołują obrazy z niedalekiej przeszłości, często z tego samego dnia, najczęściej z okolic stołecznej ulicy Wiejskiej, przez którą to okolicę należy rozumieć i Krakowskie Przedmieście, i Aleje Ujazdowskie. Następnie tłumaczą, co te obrazy znaczą i co z nich może wyniknąć dla przyszłości. Przeważnie nie ma zgodności w tych opisach, ale gdyby je ująć krótko, zawsze wyjdzie, że albo będzie gorzej, albo lepiej, albo nic się nie zmieni. Dziennikarze prasowi robią podobnie, ale w pojedynkę. Wróżbici postępują bardziej racjonalnie. Nigdy nie zasiadają w grupach, żeby nie pokazały się między nimi kontrowersje, każdy działa na własny rachunek i zasadniczo nie wypowiadają się na tematy ogólne. Chyba że ktoś już jest takim sprawnym prorokiem, że potrafi z danych ogólnodostępnych wywróżyć, jakie ugrupowanie wygra wybory, albo jaka nowa partia powstanie i nie wejdzie do Sejmu. Bo dziennikarze rzadko wypowiadają sądy o przyszłych losach pojedynczych osób (o ile nie chodzi o projekcje własnych życzeń na temat przyszłości prezydenta, premiera, czy prezesa największej partii opozycyjnej), a wróżbici jak najbardziej żyją z opowiadania o tym, co czeka tego lub innego osobnika, za to unikają tematów politycznych. I to by była najważniejsza przyczyna, dla której publicyści, nie tylko poważni, nie zasiadają przed kamerami stacji ezoterycznych (bo kto je traktuje poważnie?), skupiających przed telewizorami miłośników przepowiadania, a wróżki i wróże nie goszczą w wieczornych debatach gadających głów (bo kto by ich traktował poważnie?). Mogą gościć co najwyżej w rozrywkowym paśmie telewizji śniadaniowej. No i najważniejsza różnica: wróże, inaczej niż dziennikarze, nie wróżą na zamówienie społeczne, tylko indywidualne. Bo wiadomo, że osobnik potrzebujący wiedzy o tym, co go czeka, za informacje zapłaci, a społeczeństwo najwyżej wyśmieje. Wróżbitów wróżących na zawołanie, na odległość, na podstawie imienia czy daty urodzenia można naturalnie ignorować, można nawet wykpiwać, co niektórzy publicyści czynią - nie zmienia to faktu, że ezoteryczne kanały telewizyjne to wzrastający i coraz korzystniejszy biznes. Co też nasi autorzy w tekście okładkowym starają się czytelnikom uświadomić. Nietrudno im przewidzieć, że w najbliższym czasie takiej telewizji będzie raczej więcej niż mniej. Numer o hodowli kaktusów Agnieszka Juskowiak-Sawicka: Kasia Cichopek!!! Kasia Mordalska: Linie papilarne. Kasia Księżopolska: wróżenie z ręki Martyna Nowosielska: wróżenie z ręki Janek Czapiński: wróżka Katarzyna prawdę ci powie! Beata Carko: odszukanie na dłoni linii układających się podobnie do motywu z pierścionka ;p Marysia Amribd: Wszystko, co powinieneś wiedzieć o hodowli kaktusów. Zdjęcie to, wbrew pozorom jest powiązane z tematem, w dość przewrotny sposób odnosi się do powiedzenia o kaktusach, które rosną na dłoniach gdy zdarzy się coś, co nie powinno:) Katarzyna Micherdzińska: wzrastająca długość życia polaków a co za tym idzie wydłużające się linie życia na dłoniach. Przebadano pokolenie 80 oraz pokolenie 40 i różnice w długości linii życia wyniosły ponad 30%. Biorąc pod uwagę tak duży wzrost długości życia pokolenia 80 naukowcy wysnuli teorię, że w 2050 roku linie życia będą sięgały aż do brody polaka a być może nawet będą się zawijały wokół uszu ;) a co za tym idzie będą oni żyli średnio 130 lat. :)) tyle że będą odrobinę bardziej szpetni z takimi długimi liniami życia :) fot. Krystian Szczęsny Nauka jest jedna! - Nie ma podziału na nauki humanistyczne i ścisłe stwierdził prof. Łukasz Turski, jeden z pomysłodawców i szef Rady Programowej Centrum Nauki Kopernik. Czy ma rację, można się o tym przekonać w otwartym 5 listopada Centrum Nauki Kopernik w Warszawie. Inauguracja połączona była ze spektaklem Wielki wybuch w reżyserii Saskii Boddeke i Petera Greenawaya, opowieścią o początkach Wszechświata, triumfie ludzkiego umysłu i poszukiwaniu odpowiedzi. W sąsiedztwie Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego powstał budynek o zaskakującej architekturze, oryginalnej konstrukcji, który przeszedł już chrzest Wisły (podczas letnich powodzi) i doskonale wpisuje się w widoczną na skarpie panoramę miasta. Na trzech kondygnacjach mieści się jedno z najnowocześniejszych i największych centrów nauki w Europie. Uzupełnieniem całości będzie multimedialne Planetarium z podświetlaną 16-metrową kopułą oraz Park Odkrywców (planowane otwarcie wiosną 2011 roku). Budowę siedziby Centrum Nauki Kopernik według projektu młodych polskich architektów rozpoczęto w sierpniu 2008 roku. 5 listopada nastąpiło otwarcie pierwszego modułu budynku, natomiast już za miesiąc dostępny będzie drugi moduł i Park Odkrywców. Centrum Nauki Kopernik jest królestwem eksper ymentów: znajdują się tu setki interaktywnych urządzeń, na których zwiedzający mogą przeprowadzać doświadczenia wyjaśniające, jak funkcjonuje świat wokół nas, a odbiorca w każdym wieku znajdzie tu coś dla siebie. Nim nastąpiło oficjalne otwarcie Centrum ze stałą wystawą, pra- cowniami i laboratoriami, od kilku lat prowadzona była jego działalność programowa. Pierwszą i najbardziej znaną jej formą jest wystawa objazdowa Eksperymentuj, która podróżuje po szkołach w całym kraju od września 2006 roku. Składa się ze stanowisk z naukowymi zabawami i doświadczeniami z różnych dziedzin nauki. Zwiedzający mogą samodzielnie eksperymentować; przy każdym stanowisku znajduje się krótkie wyjaśnienie obserwowanych procesów, dodatkowymi informacjami służą też obecni na wystawie animatorzy. Wystawa jest łatwa do przewożenia z miejsca na miejsce wyjaśnia Aneta Prymaka z działu Informacji i PR Centrum Nauki Kopernik. Ek spoz ycja miała premierę w czerwcu 2006 roku na Pikniku Naukowym w Warszawie, gdzie w ciągu jednego dnia odwiedziło ją kilkanaście tysięcy osób, a do poszczególnych stanowisk ustawiały się długie kolejki. Z powodzeniem była też pokazywana za granicą - w Barcelonie podczas Katalońskiego Tygodnia Nauki i w Brnie podczas imprezy Nauka na Starym Mieście. Wystawa jest także interesującą propozycją dla szkół. Nauczyciele Wielki Wybuch na otwarciu CNK W Centrum Nauki Kopernik swoją galerię mają dzieci. Bzzz! została uruchomiona 5 listopada 2010 roku. mogą uczynić z niej nietypowy element lekcji czy zajęć pozalekcyjnych. Ponadto organizowane są Dni Pokazów, z którymi animatorzy CNK również podróżują po szkołach i innych placówkach w całym kraju, prowadzone są warsztaty familijne polegające na przekazywaniu dzieciom i rodzicom odpowiedzi na trudne pytania. Aneta Prymaka wymienia takie wydarzenia jak przedstawienie dla dzieci Wyprawa po deszcz, pokazywane podczas objazdów promujących Centrum w kraju, czy fabular yzowaną grę miejską w budynku Rondo 1. Centrum bierze udział w imprezach popularyzujących wiedzę, takich jak Piknik Naukowy czy Festiwal Nauki oraz uczestniczy w programach europejskich, takich jak DeCiDe. Po otwarciu budynku nad Wisłą Centrum Nauki Kopernik nie zamierza się zamykać; dalej będziemy organizować spotkania poza nim podkreśla Aneta Prymaka. Szczególną rolę w działalności instytucji odgrywają animatorzy. Centrum Nauki Kopernik powstało sześć lat temu, a cztery lata temu pojawili się pierwsi animatorzy. Zajmują się oni głównie organizacją pokazów naukowych, warsztatów oraz służą pomocą przy przeprowadzaniu rozmaitych doświadczeń. Ekspozycje przedstawiane w CNK są interaktywne: zwiedzający mogą sami przeprowadzać badania czy eksperymenty, jednak często to właśnie animatorzy służą im pomocą lub udzielają niezbędnych informacji, łącznie z instrukcjami jak poruszać się po terenie wystawy. Prowadzone są specjalne szkolenia dla animatorów, głównie z zakresu udzielania pierwszej pomocy czy też pracy z dziennikarzami. Chciałabym zachęcić studentów do pracy w Centrum Nauki Kopernik to nie tylko szansa rozwoju zawodowego ale także bardzo ciekawe zajęcie, możliwość odkrycia nowych zainteresowań mówi Aneta Prymaka. Zachęca ona studentów wszystkich kierunków, gdyż będą pomocne osoby zorientowane w różnych dziedzinach wiedzy. CNK mieści sześć tematycznych galerii wystawy stałej, w których można eksperymentować, rozwijać zainteresowania przyjemnie spędzać czas, łącząc naukę z zabawą. W każdej z galerii znajdują się także eksponaty artystyczne. Choć wszystkie planowane wystawy wydają się bardzo interesujące, szczególną uwagę warto zwrócić na Galerię dla młodzieży, adresowaną do niezwykle wymagającej grupy: nastolatków i tzw. młodych dorosłych (17-25 lat). Podejmuje ona tematykę trudną do przedstawienia w formie interaktywnych eksponatów: nauk społecznych i humanistycznych oraz najnowszych gałęzi nauki i techniki, jak biotechnologia, robotyka, energetyka odnawialna czy technologie informatyczne. Na podstawie wyników badań nad młodzieżą zgrupowano urządzenia w cztery działy, które zwiedzający będzie przechodził kolejno: Ja, Ja i Ty, Ja-My-Oni oraz Jaświat. Aby odnieść się do tych problemów oraz potrzeb tej grupy wiekowej przeprowadzono wiele konsultacji z osobami zajmującymi się młodzieżą (pracownikami agencji badania rynku, naukowcami, dziennikarzami). Ostatecznie Galeria dla młodzieży będzie się składać z 76 eksponatów zgromadzonych w module B i zostanie udostępniona jeszcze w grudniu tego roku. Wcześniej wraz z otwarciem Centrum uruchomiono 5 stałych ekspozycji: Korzenie cywilizacji, Strefa światła, Człowiek w ruchu, Człowiek i środowisko oraz galeria dla dzieci Bzzz!. Krzysztof Lipski PDF zaprasza: Facebook bez tajemnic Spotkanie z polskim szefem Facebooka, Maciejem Kowalczykiem 29 listopada 2010, godz. 18:00-20:00 Centrum Informatyki UW (czyli tzw. CIUW), Aula 306 Kampus Główny, Krakowskie Przedmieście 26/28 MIESIĘCZNIK STUDENCKI REDAKCJA redaktor naczelny: Zbigniew Żbikowski z-ca redaktora naczelnego Paweł H. Olek redaktorzy: Tomasz Betka, Ewelina Petryka Szczepan Orłowski, Kajetan Poznański zespół redakcyjny: Tomasz Dowbor, Roksana Gowin, Magdalena Grzymkowska, Bartosz Iwański, Dominika Jędrzejczyk, Patryk Juchniewicz, Marcin Kasprzak, Mirek Kaźmierczak, Anna Kiedrzynek, Jakub Szarejko, Krystian Szczęsny, Wioletta Wysocka, Marcel Zatoński Mateusz Żaboklicki grafika, okładka i skład DTP: Karol Grzywaczewski / okładka: fot. Krystian Szczęsny korekta: Anna Kiedrzynek, Aneta Grabska WYDAWCA: Instytut Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego koordynator wydawcy: Grażyna Oblas druk: Polskapresse Sp. z o.o., nakład: 10 tys. egz. Oddano do druku 7 listopada 2010 roku dystrybucja: Warszawa / Łódź / Kraków / Poznań / Wrocław / Gdańsk / Katowice / Szczecin / Lublin / Bydgoszcz / Toruń / Rzeszów / Olsztyn / Kalisz adres redakcji: PDF miesięcznik studencki Instytutu Dziennikarstwa UW ul. Nowy Świat 69, pok. 51, (IV piętro), Warszawa, tel , e mail: Więcej tekstów w portalu internetowym: : Fundacja Szkolnictwo Dziennikarskie Nowy Świat 69, p. 307, Warszawa współpraca z serwisem foto: stała współpraca: 02 03

3 Temat z okładki Temat z okładki Przyszłość telewizji telewizja przyszłości Za chwilę Andrzejki. Dziewczęta będą wylewać wosk, a chłopcy przekłuwać kartki z imionami, by poznać swoją przyszłość. Tradycyjnych wróżb andrzejkowych bo o nich mowa nikt oczywiście nie traktuje poważnie. Są jednak tacy, którzy z przewidywania przyszłości uczynili pełnoetatową pracę. Są też tacy, którzy płacą wróżbitom i jasnowidzom niemałe pieniądze, byleby dowiedzieć się, co ich czeka. Nic dziwnego więc dziwnego, że tarot, szklane kule i magiczne runy zagościły również na ekranach telewizorów. Karty na stół Niedziela, godzina 22. W niewielkim studiu Kosmica.tv zapalają się światła. Za szerokim stołem, na którym rozłożone są karty tarota, zasiada lekko łysiejący mężczyzna koło trzydziestki. Ubrany jest w żółtą, błyszczącą koszulę. Na jego twarzy gości szeroki uśmiech. To wróżbita Maciej, gwiazda telewizji ezoterycznej i, jak sam deklaruje, jedna z kilku osób w Polsce z niesamowitą, niemal stuprocentową trafnością porad. Przez najbliższe półtorej godziny będzie odbierał telefony od widzów, którzy z większym lub mniejszym sceptycyzmem poszukują wiedzy o swej przyszłości w kartach i runach. Telefony zaczną dzwonić już za chwilę i nie przestaną aż do końca programu. Maciej jest tarocistą, do wróżb używa również kart klasycznych, a podczas tak zwanej rundy błyskawicznej gdy w ekspresowym tempie odpowiada na jedno konkretne pytanie widzów także tajemnych run. Clue programu jest jednak runda żadnych pytań, w której wróżbicie do wskazania najważniejszych faktów zarówno z teraźniejszego, jak i przyszłego życia rozmówcy wystarczy zaledwie jego imię. Z wróżbami przez wieki Zapewne już od momentu, w którym ludzkość zeszła z drzewa, myśl o tym, dokąd pójdzie dalej, zaczęła niepokoić jej przedstawicieli. Szamani, prorocy, boży szaleńcy, wróżbici i jasnowidze, astrolodzy odczytujący przyszłość z ruchu gwiazd, rzymscy hieromanci dowiadujący się tego samego z wnętrzności zwierząt i cygańscy chiromanci, odczytujący linie na dłoniach wszyscy oni w pocie czoła pracowali nad ujawnieniem przyszłości, otrzymując za to sowite wynagrodzenia, ale też lądując na płonących stosach i obrywając kamieniami. Ezoteryka przeplatała się na przestrzeni dziejów ze wszystkimi niemal sferami ludzkiej aktywności. W literaturze wiedza tajemna, wróżby i przepow iednie przewijają się począwszy od starożytnych świętych ksiąg, przez twórczość pisarzy z kręgu mitologii Cthulhu, a skończywszy na najnowszych, produkowanych taśmowo popularnych powieściach Dana Browna i podobnych mu, średnio fot. PAP/CAF Jedną z bardziej znanych polskich wróżek PRL-u była Józefina Pellegrini, aktorka i piosenkarka utalentowanych prozaików. Najbardziej znanym zawodowym przepowiadaczem przyszłości w historii jest oczywiście Nostradamus, który tworzył swe słynne centurie w XVI-wiecznej Francji, wzbudzając zainteresowanie m.in. ówczesnej królowej, Katarzyny Medycejskiej. Koronowane głowy zresztą często przejawiały niezdrowe wręcz zainteresowanie okultyzmem, spirytystyką czy tarotem. Mowa tu zarówno o czasach najdawniejszych, jak i minionym stuleciu. W VII w. p.n.e. asyryjski władca Aszurbanipal regularnie otrzymywał szczegółowe horoskopy od nadwornych astrologów. Niezdrową fascynację okultyzmem przejawiali także niemieccy narodowi socjaliści, z Adolfem Hitlerem na czele. W doktrynach ezoterycznych powodzenia swoich poczynań poszukiwali także filozofowie i naukowcy. Niesłabnące zapotrzebowanie na usługi osób, które z kart, kamieni, fusów czy kryształowej kuli są w stanie przewidzieć czyjeś przyszłe losy, a przynajmniej dać ludziom niezupełnie odnajdującym się w brutalnej rzeczywistości łudzące poczucie nadziei, nie może więc dziwić. Ludzie są ciekawi swojej przyszłości uważa ojciec Wacław Oszajca, jezuita i pracownik naukowy Uniwersytetu Warszawskiego. W związku z niezaspokojoną ciekawością posuwają się także do działań magicznych. Chcą bowiem nie tylko uzyskać informacje o tym, co ich czeka. Potrzebują też swego rodzaju zabezpieczenia, talizmanu na przykład w formie korzystnej dla siebie przepowiedni. Błyskawiczne tempo wymiany informacji współczesnego świata wymaga od osoby ciekawej swojej przyszłości jedynie telefonu i odbiornika telewizyjnego. Tarot pod strzechą Telewizyjne przepowiadanie przyszłości czy to za pośrednictwem wiadomości tekstowych czy telefonu jest nieodłącznym elementem medialnego krajobrazu większości w miarę pr z y z woic ie rozwiniętych technologicznie państw. Co jednak ciekawe, wróżbici i jasnowidze dzielą się swoim talentem z widzami nie tylko w krajach zgniłej kultury Zachodu, ale nawet na tradycyjnych obszarach islamskich. We wciąż niespokojnym Bagdadzie już w 2005 r. telewizja Iraqyia rozpoczęła emisję codziennego programu wróżbiarskiego z wąsatym astrologiem Alim al-bakrim w roli głównej, w Libanie gwiazdą stacji Sheherezade został niejaki Ali Sibat. Dla tego ostatniego telefoniczne przepowiadanie przyszłości nieomal skończyło się tragicznie, gdy podczas pielgrzymki do Mekki został aresztowany i skazany przez saudyjski sąd religijny na ścięcie za praktykowanie magii (po interwencjach m.in. Amnesty International wyroku nie wykonano). Polski rynek telewizyjnych wróżb z roku na rok funkcjonuje coraz prężniej. 15 czerwca 2003 roku emisję rozpoczyna itv, pierwsza w Polsce telewizja interaktywna. Od samego początku ramówka stacji umożliwiającej czynne zaangażowanie widza w transmitowane treści zdominowana została przez programy ezoteryczne. EzoTV bo pod taką nazwą emitowane są w itv audycje wróżbiarskie do dziś pozostaje wiodącym na rynku telewizyjnym dostawcą wiedzy tajemnej. Co jednak naturalne, nie jedynym. Swoje pasma udostępniają interaktywnym telewizjom ezoterycznym największe stacje. W Polsacie oglądać można Tajemnice Losu. Program ten po licznych perturbacjach związanych z czasem emisji zniknął z anteny otwartego Polsatu w czerwcu bieżącego roku, by powrócić na wizję miesiąc później. Czas antenowy oddaje wróżbitom także koncern ITI. W 2009 roku w ramówce TVN 7 zadebiutowały Wróżki, zastąpione kilkanaście miesięcy później przez Arkana Magii. O niesłabnącej popularności tego typu programów świadczą nie tylko urywające się w studiach telefony, ale również ożywione dyskusje na forach internetowych takich jak forumezo.pl. W jaki sposób wróżbici znajdują się na wizji? Zazwyczaj za telewizyjnymi audycjami ezoterycznymi stoją firmy telemarketingowe zajmujące się życiowym doradztwem. Dzieje się tak choćby w wypadku spółki Phonesat, obsługującej serwis WróżbyOnline i wspomniane Arkana Magii. Podstawą jest oczywiście zdobycie czasu antenowego. Jako że spółki zajmujące się interaktywnymi wróżbami ciężko zaliczyć do finansowych magnatów, na ich telewizyjne programy natknąć można się albo w porze niskiej oglądalności (środek nocy, godziny poranne) albo w niszowych stacjach dostępnych jedynie za pośrednictwem telewizji satelitarnej lub kablowej. Kosmogonia Kosmiki Telewizję Kosmica od innych stacji ezoterycznych odróżnia nie tylko fakt, że podmiotem za nią odpowiedzialnym jest niemiecka firma. Polskie przedstawicielstwo zarejestrowanej w Berlinie spółki Questico mieści się w Szczecinie. W pochodzeniu telewizji doszukiwać się można także przyczyn wyraźnych różnic w sposobie realizacji programu i ich dynamizmie, dużo szerszej, bardziej zróżnicowanej palety doradców czy wreszcie obecności audycji Kosmiki w pasmach nie jednego, a kilku polskich kanałów. Programy wróżbiarskie odznaczające się charakter yst yczną, fioletową szatą graficzną oglądać można zarówno w Tele5, TVN Meteo czy Mango24, jak i we wspomnianej itv, która odstępując część swojego czasu antenowego zarezerwowanego dotychczas dla bardziej swojskiej EzoTV wzbudziła niemałe kontrowersje na internetowych forach ezoterycznych. O dającym się wyraźnie zaobserwować w ostatnim czasie wzroście popularności audycji Kosmica.tv decyduje jednak przede wszystkim obecność w nich doradców umiejętnie wykorzystujących interaktywną formułę programu do tworzenia prawdziwego telewizyjnego show. Zamiast sennej atmosfery, stereotypowych zdziwaczałych wróżek i pachnącej amatorszczyzną formuły realizacyjnej, widzowie Kosmiki otrzymują niespotykaną dotychczas jakość, będącą tyleż powiewem Zachodu, co istnym telewizyjnym kuriozum. Imiona prowadzących błyskawicznie stały się rozpoznawalne i to co najciekawsze nie tylko wśród statystycznych widzów programów wróżbiarskich, ale również wśród młodzieży, traktującej ich oglądanie po prostu jako doskonałą, niezbyt wymagającą rozrywkę. Wśród showmanów ezoterycznych telewizji od dłuższego czasu prym wiedzie pochodzący z Wałbrzycha Maciej Skrzątek. Żyjemy w czasach niepewności, a obawa o przyszłość, podsycana przez fragmentaryczny, trudny do ogarnięcia przekaz medialny potęguje poczucie braku kontroli nad własnym życiem. Naturalne w takich warunkach jest poszukiwanie odniesienia do jakiejś siły sprawczej. Stąd programy ezoteryczne często ogląda się nie po to, by poznać własną przyszłość, ale by dowiedzieć się o losach innych ludzi. W tym tkwi przewaga telewizji nad gazetowymi horoskopami czy nawet prywatnymi seansami z wróżbitą. Telewizja daje możliwość partycypowania w przyszłości innych ludzi, a jednocześnie dostarcza poczucia spokoju i pewności gdy widz dowiaduje się, że ludzkie problemy znajdują rozwiązanie. Dokładnie tak jest, dokładnie tak było Wróżbita Maciej, lubiący mówić o sobie w trzeciej osobie, z nieodłącznym uśmiechem nakłania widzów do wykręcenia numeru Kosmiki. Teraz jest największa łatwość dostania się do studia! Pamiętaj, nie musisz zadawać mi żadnych pytań! Wróżbita Maciej nie potrzebuje wspomagać się twoją datą urodzenia, ja nie muszę znać żadnych szczegółów z twojego życia. To ja dokładnie powiem ci o twojej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości! Zachętom Macieja towarzyszy dźwięk tykającego zegara, uderzenia werbla puentują kolejne zdania. Migają światła. Dzwonek telefonu musi zabrzmieć w ciągu najbliższych sekund, już za chwilę padnie sakramentalne Halo słucham, wróżbita Maciej!. Do wróżbity Macieja dzwonią głównie kobiety, po porady zgłasza się też jednak wielu mężczyzn. Ci ostatni pytają często o pracę, nie brakuje też osób zainteresowanych tym, na ile uczciwie prowadzą się ich żony bądź dziewczyny. Kobiety interesuje trójca praca, zdrowie, miłość. Maciej stara się wyczuwać zainteresowania widzów, w rundzie żadnych pytań zaczyna często od omówienia stanu zdrowia ( ja tu widzę problemy z kolanami ), jeśli nie otrzymuje pozytywnego sygnału zwrotnego od widza (a wystarcza zwykłe tak, by rozległ się triumfalny jingiel, a Maciej wykrzyknął ach, a więc bardzo dziękuję za uznanie! ), przechodzi najczęściej na kwestie uczuciowe. Nie ma jednak reguły, a przepowiednie nie zawsze są pozytywne. Od czasu do czasu usłyszeć można: powinna się pani zgłosić do lekarza, bo ja tu widzę możliwość raka piersi albo: no, to skoro ma pan problemy pieniężne, to może powinien się pan nimi zająć, a nie dzwonić do wróżbity. Gwieździe telewizji ezoterycznej nie brakuje autoironii i samokrytycyzmu, o czym przekonać można się choćby śledząc jego wypowiedzi na największym w Polsce tematycznym forum internetowym. Zarzuty o pychę i brak pokory odpiera... żartami z własnej urody, zaś obecność na popularnym portalu plotkarskim kwituje krótko: - Nie sądziłem, że pojawię się w pewnych serwisach internetowych, toż ja celebrity! Co oczywiste, również nie każdy z dzwoniących do studia traktuje wróżbitę Macieja z takim samym poważaniem, z jakim antyczni Grecy zwracali się do delfickich wyroczni. Na porządku dziennym są w programach ezoterycznych podobnie zresztą jak w innych interaktywnych audycjach drobne złośliwości, obraźliwe komentarze czy przesiąknięte sarkazmem wypowiedzi. Drwiące chciałbym dowiedzieć się, za którym razem udało mi się do pana dodzwonić sąsiaduje tu zatem z wypowiadanymi łamiącym się głosem pytaniami starszych kobiet o sensowność kontynuowania leczenia. Co skłania ludzi do korzystania z usług telewizyjnych tarocistów? Po prostu niepewność uważa dr Marek Kłosiński z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW. Żyjemy w czasach niepewności, a obawa o przyszłość, podsycana przez fragmentaryczny, trudny do ogarnięcia przekaz medialny potęguje poczucie braku kontroli nad własnym życiem dodaje. Naturalne w takich warunkach jest poszukiwanie odniesienia do jakiejś siły sprawc zej; jednym pewności dostarcza religia, inni muszą poszukiwać jej gdzie indziej, także u jasnowidzów. Jak jednak wytłumaczyć fakt, że ogromna część osób zawierzających się wróżbitom to ludzie wierzący? Wiara ludzi z ufnością korzystających z usług wróżbitów wydaje się być mocno zwichrowana przez zabobon tłumaczy o. Wacław Oszajca. Mamy tu do czynienia z instrumentalnym traktowaniem Boga i usilnym nakłanianiem go do robienia tego, czego się od Niego oczekuje. To nie ma przecież nic wspólnego z wiarą chrześcijańską, gdzie podstawową zasadą jest bezinteresowność. Oszajca zwraca uwagę także na inną, istotną z punktu widzenia teologii kwestię: - Dopóki wróżby traktowane są jako zabawa, jak choćby w wieczór andrzejkowy, nie stanowią poważnego kłopotu. Przesadzają osad z e n i w m a n i c h e i s t y c z n y m myśleniu teologowie, którzy doszukują się we wróżbiarstwie znamion działalności szatana. Jak na razie jednak więcej zabawy głównie młodym ludziom zdają się dostarczać wróżbiarscy celebryci, a nie sam proces przepowiadania przyszłości. Sława wróżbity Macieja już od jakiegoś czasu zdaje się wykraczać poza ramy telewizji. Nie tylko na internetowych forach ezoterycznych, ale również na Facebooku i Twitterze grono fanów wróżbity z Wałbrzycha stale rośnie. Na pierwszym ze wspomnianych portali od kilkunastu tygodni trwa prawdziwy karnawał jego popularności. Użytkownicy Facebooka prześcigają się w tworzeniu coraz to nowych grup i stron poświęconych tarociście. Część z nich skupia autentycznych miłośników talentu Macieja, niektóre zaś koncentrują się wyłącznie na gromadzeniu absurdalnych dowcipów opartych przede wszystkim na charakterystycznym dla programu słownictwie. Autorami i użytkownikami fikcyjnych profili są zazwyczaj młodzi ludzie, dla których wieczorna audycja wróżbity jest jeszcze jednym absurdalnym elementem otaczającej rzeczywistości. Jak się jednak wydaje, sympatyczny wałbrzyski tarocista błyskawicznie zaakceptował brutalne zasady, jakimi rządzi się showbiznes, nawet ten w skali mikro: - Oczywiście, że każdy ma wady i zalety ja się wcale nie uważam za doskonałego, ale dobrego w tym co robię i to potwierdzacie wy, widzowie przyznaje z rozbrajającą szczerością i zauważa: Ciekawym jest fakt, że obsmarowywani są ci, którzy mają najlepsze pozycje, a te wynikają przecież z liczby telefonów i z sympatii widzów. Jak wytłumaczyć jednak tak dużą popularność wałbrzyskiego wróżbity, także wśród osób niezainteresowanych bezpośrednio poznaniem swojej przyszłości? Programy ezoteryczne często ogląda się nie po to, by poznać własną przyszłość, ale by dowiedzieć się o losach innych ludzi st w ierdza dr Kłosiński W tym tkwi przewaga telewizji nad gazetowymi horoskopami czy nawet prywatnymi seansami z wróżbitą. Telewizja daje możliwość partycypowania w przyszłości innych ludzi, a jednocześnie dostarcza poczucia spokoju i pewności, gdy widz dowiaduje się, że ludzkie problemy znajdują rozwiązanie. Co przyniesie przyszłość? W segmencie programów ezoterycznych na pewno jest jeszcze miejsce na nowych graczy. Mimo nieszczególnie stabilnej sytuacji na rynku tego typu audycji i efemerycznego charakteru wielu z nich można spodziewać się, że główni rynkowi potentaci jak ITI czy grupa Polsatu wciąż udostępniać będą swoje pasma programom ezoterycznym, a być może sami zajmą się ich produkcją. Bowiem jak pokazuje niesłabnąca popularność telewizyjnego wróżbiarstwa, jest to całkiem dochodowe przedsięwzięcie. Co zatem przyniesie przyszłość? Wróżbita Maciej i jego karty pewnie znają już odpowiedź na to i dziesiątki innych pytań. Nam, pozbawionym talentu zwykłym telewidzom, przyjdzie jeszcze poczekać. Bartek Iwański Marcel Zatoński 04

4 Reklama Na mieście fot. Krystian Szczęsny Fikcji dziękujemy Ci, którzy czytają Duży Format fragmentami, aby przez cały tydzień dawkować sobie przyjemność, a do Gottlandu Mariusza Szczygła wracają jak do starego, rozgadanego przyjaciela, którego monolog nigdy nie nudzi, dostali swój raj. Nazwa raju: Wrzenie świata. Adres: Warszawa, ul. Gałczyńskiego 7. Szefowie raju: Goźliński, Szczygieł, Tochman. Rajski charakter Wrzenia świata księgarni Instytutu Reportażu połączonej z klubokawiarnią wynika nie tylko z atmosfery panującej w tym miejscu. Ma również inne, całkiem dosłowne uzasadnienie. To właśnie tam, w niedzielę 19 września, usłyszeć można było fragmenty nowej książki Mariusza Szczygła Zrób sobie raj. Dwa dni wcześniej Danuta Stenka i Andrzej Chyra czytali Dzisiaj narysujemy śmierć Wojciecha Tochmana. Przedpremierowo, lecz nie dla wybrańców, bo posłuchać mógł każdy, kto przyszedł na czas i zdołał znaleźć dla siebie miejsce siedzące lub stojące. Z kolei w październiku przy Gałczyńskiego 7 można było spotkać między innymi Wojciecha Jagielskiego, Irenę i Jerzego Morawskich czy Angelikę Kuźniak laureatkę Nagrody im. Barbary Łopieńskiej, autorkę książki Marlene. Pod koniec listopada Wrzenie świata stanie się jednym z przyczółków festiwalu Warszawa bez fikcji. Tak w skrócie przedstawia się bilans dwóch miesięcy działania księgarni, od której miłośnicy literatury faktu uzależniają się szybko i na szczęście nieodwracalnie. Przede wszystkim książki - Nie lubię określenia klienci, wolę słowo goście tak na pierwsze moje pytanie reaguje prowadzący księgarnię Leonard Talmont. Kim są zatem goście Wrzenia świata? To zarówno osoby młode, studenci, jak i ci trochę starsi; czasem przychodzą całe rodziny. Ludzie lubią tu wracać, często widzę te same twarze kilka, kilkanaście razy opowiada gospodarz. Trudno się dziwić tym powrotom, bo we Wrzeniu książkę reporterską można nie tylko kupić, ale też spokojnie przejrzeć, a w przypadku typowego dla studentów chwilowego braku funduszy nawet przeczytać. Jest w czym wybierać: poza książkami reporterskimi w ofercie księgarni znajdują się także biografie, wywiady-rzeki, dzienniki, pamiętniki oraz albumy z fotografią dokumentalną. To uświadamia jak szerokim pojęciem jest literatura non-fiction. Na eleganckich półkach oznaczonych nazwiskami reporterów lub nazwami krajów sąsiadują ze sobą dzieła, których czasami jedyną, ale za to niezwykle wyrazistą cechą wspólną jest szacunek autorów wobec faktu. Staramy się sprowadzać książki, które uważamy za warte przeczytania. Nie mamy ambicji, aby zebrać w jednym miejscu wszystkie interesujące pozycje, bo to byłoby po prostu niemożliwe. Jednego czytelnik może być pewien: u nas znajdzie to, co w dziedzinie reportażu najbardziej intrygujące i wartościowe wyjaśnia Leonard Talmont. Pół żartem, pół serio dodaje także, że powodem, dla którego nie martwi się o ekonomiczny los księgarni jest prosty mechanizm: kiedy widzisz ciekawą książkę, po prostu musisz ją kupić. Zresztą już wkrótce opuszczenie Wrzenia świata z pustymi rękami będzie całkowicie nierealne właściciele planują uruchomienie antykwariatu, do którego sprowadzone zostaną prawdziwe reporterskie rarytasy: pozycje rzadkie, trudno dostępne, niewznawiane od lat. Dla dużych kawa, dla małych łoś Jedną ze stałych bywalczyń księgarni jest Justyna Wodzisławska: Lubię Wrzenie świata z kilku powodów. Po pierwsze: z powodu właścicieli. Po drugie, uważam, że to miejsce stanowi alternatywę dla księgarń-supermarketów. Po trzecie podają tutaj świetną kawę, której markę osobiście wybrał Wojciech Tochman tłumaczy. Po kilku wizytach na Gałczyńskiego rzeczywiście łatwo dojść do wniosku, że życie bez książek, ciastek, koktajli mlecznych i oczywiście kawy nie byłoby może szczególnie straszne, ale na pewno dużo uboższe. Są jednak tacy, którym wiek nie pozwala na razie docenić jakości cappuccino, latte lub espresso. Wrzenie świata i na takich gości jest przygotowane: Dzieci się u nas nie nudzą. Mogą rysować, bawić się klockami i ujeżdżać drewnianego łosia. Rodzice nadrabiają w tym czasie zaległości książkowe opowiada Leonard. Pytam, czy można palić, choć odpowiedzi raczej się domyślam. Nie. Ale nie dlatego, że jesteśmy jakimiś szczególnymi przeciwnikami palenia. Po prostu w obu pomieszczeniach znajdują się książki, a one bardzo szybko przechodzą wonią dymu papierosowego. Inaczej niż w zwykłej księgarni, we Wrzeniu świata równie łatwo można natknąć się na świetne reportaże, jak i na ich autorów. Co więcej zawsze skorych do rozmowy i podpisywania książek. Czytelnik spragniony kontaktu nie tylko z Mariuszem Szczygłem, ale nawet z Hanną Krall (!) może też zostawić im wiadomość w jednej z zawieszonych na ścianie i oznaczonych nazwiskami reporterów skrzynek pocztowych. Wygląda na to, że nowa kluboksięgarnia zapełniła lukę dotkliwie odczuwaną przez coraz większe grono osób zainteresowanych literaturą faktu. Pozbawieni do tej pory miejsca spotkań czy po prostu osobnej, tematycznej księgarni, dostali do dyspozycji dwie sale, których właściciele oferują bardzo dużo, nie narzucając niczego. Dlatego poza czytaniem, piciem kawy i poszerzaniem wiedzy na temat reportażu, przy Gałczyńskiego 7 można po prostu odetchnąć. Tym bardziej, że parę kroków dalej, tuż za bramą, znacznie mniej przyjaźnie i o wiele bardziej hałaśliwie wrze Nowy Świat. Anna Kiedrzynek Informacja o Międzynarodowym Festiwalu Reportażu na: 29 listopada (poniedziałek) o godz Zapraszamy na jedyny taki pokaz z udziałem specjalnych gości Najmniejszych Projekcji Świata! Środa, 24.11, 17:00 My: górale, Ślązacy, Cyganie: Paweł Smoleński i Bartłomiej Kuraś, Aleksandra Klich, Lidia Ostałowska. Prowadzi: Łukasz Konarski Czwartek, 25.11, 17:30 Z Czeczenii i Afganistanu: Wojciech Jagielski i Asne Seierstad. Prowadzi: Marcin Wojciechowski Piątek, 26.11, 17:45 Reporter o/ na wojnie: Swietłana Aleksijewicz i Arkadij Babczenko. Prowadzi: Paweł Reszka Sobota, 27.11, 13:00 Czechy bez fikcji. Mariusz Szczygieł i Mariusz Surosz. Prowadzi: Magdalena Żakowska. Sobota, 27.11, 17:00 Jacek Hugo-Bader i Wojciech Górecki o Rosji. Prowadzi: Jerzy Szperkowicz Niedziela, 28.11, 12:00 Poranek biograficzny: Magdalena Grochowska, Aleksandra Klich, Agata Tuszyńska, Jörg Magenau. Prowadzi: Jerzy Sosnowski Jerzy Skolimowski oraz Ewa Piaskowska pokażą wyjątkowej publiczności swój ostatni film pt. "Essential Killing" (dystr. Syrena Films). Najmniejsze Projekcje Świata to wyjątkowe pokazy oraz rozmowy m.in. z reżyserami, aktorami, scenografami, czy kompozytorami, w których uczestniczyć będzie mogło jedynie 10 kinomanów, wybranych drogą losową. Chętni, którzy chcą wziąć udział w tym niepowtarzalnym przedsięwzięciu będą mogli zgłaszać się sms-owo pod numerem telefonu (2,44zł z VAT). Po projekcji 10 osób będzie mogło spotkać się z twórcami w The Pictures art bar cafe przy ul. Chmielnej

5 Fotografia kolumna Zygmunta fot. PAP/Grzegorz Hawałej Pierwsze chwile naszego życia są namiętnie fotografowane, choć nie każdy noworodek wygląda od razu pięknie. Zupełnie inaczej wygląda zapisywanie chwili ostatniej i to niezależnie od wyglądu. To niemal tabu. Chcemy zatrzymać w pamięci naszych bliskich z ich najlepszych czasów. Zdjęcia zachowują ich wśród nas jakby tylko na chwilę pojechali do kuzynów z drugiego końca Polski i niedługo wrócą. Za sprawą fotografii ciągle trwają przy nas, pełni energii i humoru, oglądani w czasie świąt rodzinnych, wakacji czy niedzielnych spacerów. Obrazy śmierci Fotoreporterzy podczas odsłonięcia przez Irenę Santor pamiątkowej gwiazdy w Opolu Kiedy publikować? Publikowanie zdjęć często wiąże się z koniecznością uzyskania zgody osoby lub osób znajdujących się na fotografii. Kiedy więc możemy rozpowszechniać wizerunek bez pozwolenia osób fotografowanych, a kiedy taka zgoda jest wymagana? Regulacji prawnych na ten temat należy szukać w Ustawie o Prawie Autorskim i Prawach Pokrewnych. Kluczowym jest tu art. 81: Rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby na nim przedstawionej. W przypadku braku wyraźnego zastrzeżenia zezwolenie nie jest wymagane, jeżeli osoba ta otrzymała umówioną zapłatę za pozowanie. Artykuł wyraźnie mówi, że bez zgody osoby znajdującej się na fotografii nie możemy jej publikować. Ustawodawca jednak nie precyzuje w jakiej formie ma być wyrażona zgoda. Może mieć formę pisemną lub ustną. Pierwsza jest znacznie bezpieczniejsza, bo osoba nie będzie mogła zaprzeczyć swojego pozwolenia, co mogłoby mieć miejsce w przypadku pozwoleń ustnych. Zgoda nie jest wymagana, jeśli osoba fotografowana otrzymała wynagrodzenie za pozowanie. Jednak i w tym wypadku ustawodawca przewiduje pewne wyjątki. Przykładowo: modelka może sobie zastrzec prawo do publikacji tylko za jej zgodą po to, aby fotograf nie sprzedał jej zdjęć np. do pism erotycznych. Kolejną kwestią jest publikowanie wizerunku nieletnich, gdzie zawsze konieczna jest zgoda ich rodziców lub prawnych opiekunów. Śledząc dalej art. 81 czytamy, że zezwolenia nie wymaga rozpowszechnianie wizerunku osoby powszechnie znanej, jeżeli wizerunek wykonano w związku z pełnieniem przez nią funkcji publicznych, w szczególności politycznych, społecznych, zawodowych. Oznacza to, że możemy fotografować i publikować wizerunek polityka, gdy bierze udział w posiedzeniu sejmu, wykonuje wszystkie czynności związane z pełnieniem funkcji posła. Nie możemy jednak opublikować zdjęć jak uprawia seks w windzie, bo nie wiąże się to z pełnieniem przez niego funkcji publicznych, a są to tylko jego prywatne sprawy. Zgody nie wymaga także publikacja osoby stanowiącej jedynie szczegół całości takiej jak zgromadzenie, krajobraz, publiczna impreza. Tak więc fotografując ludzi na wszelkiego rodzaju manifestacjach czy koncertach nie musimy prosić ich o zgodę. Pozwolenie wyrazili już samym przybyciem i uczestnictwem w danym evencie. Jeżeli opublikujemy wizerunek bez zgody nic się nie dzieje, dopóki ta osoba nie złoży pozwu do sądu cywilnego. Odpowiedzialność najczęściej kończy się na karze pieniężnej. Jeśli jednak poszkodowany dowiedzie, że jego prawa majątkowe zostały naruszone, może zostać wszczęte postępowanie karne. Otóż, jak sfotografujemy brudny widelec w restauracji, opublikujemy zdjęcie wraz z nazwą i adresem lokalu, to w ten sposób możemy przyczynić się do spadku liczby klientów. Właściciel, tracąc dochody, założy nam sprawę karną i na pewno ją wygra. Dlaczego? Bo przedstawioną scenę określi jako przypadkową i wymierzoną przeciwko interesowi, który prowadzi. Aby wszelkie wątpliwości zostały rozwiane, sprecyzujmy na koniec możliwość fotografowania i publikacji: czy wolno fotografować osobę bez jej zgody? TAK czy wolno fotografować osobę mimo jej sprzeciwu? TAK czy wolno publikować zdjęcia osoby mimo jej sprzeciwu? NIE czy osoba ma podstawy prawne, aby zażądać usunięcia zdjęć wykonanych bez jej zgody? NIE czy osoba ma podstawy prawne, aby zażądać usunięcia zdjęć opublikowanych bez jej zgody? TAK Mirek Kazimierczak Odmiennie podchodzimy do ukazywania śmierci nagłej, mającej miejsce w przestrzeni publicznej lub jako efekt wydarzenia dziejowego. Ona nie ma tak intymnego charakteru i nie podlega takiej ochronie jak śmierć zwykłego człowieka w zwyczajnej sytuacji. Od samego początku fotografii, mimo ogromnych ograniczeń technicznych, dokumentowano ważne wydarzenia, także tak tragiczne jak wojny. Duży i ciężki sprzęt oraz powolna jego obsługa nie pozwalały na zapis tego, co dzieje się w czasie walki. Fotografowie mogli Portret kobiety trzymającej martwe dziecko, 1855 (dagerotyp) pracować przed albo po starciach wojsk. Okazało się, że prawda pól bitewnych, obserwowanych po walkach, w niczym nie przypomina tego, co ukazywali w scenach batalistycznych malarze. Pierwszy fotograf wojenny, Roger Fenton, towarzyszący Brytyjczykom w czasie wojny krymskiej, przerażony t ym, co zobaczył, nie zrobił ani jednego zdjęcia, ukazującego miejsce walki zaraz po jej zakończeniu, z ciałami poległych i rannymi. Tak jakby na tej wojnie nie było poszkodowanych. Kadry Fentona to żołnierze gawędzący w obozach przy herbacie lub winie, znudzeni wartownicy i składy amunicji oraz sprzętu wojskowego. To z gruntu fałszywy obraz wojny. Dopiero wojna domowa w Stanach Zjednoczonych, późniejsza o niecałe 10 lat, doczekała się dokumentacji tego, czym jest zbrojne starcie zwalczających się armii. Technika fotograficzna była taka sama jaką dysponował Fenton, ale mentalność fotografów inna. Choć i oni, przerażeni tym, co przyszło im oglądać po zakończeniu walk, mieli opory, by zapisywać to na swoich szklanych kliszach. Historia USA była wtedy bardzo krótka i nie obrosła obrazami malarskimi gloryfikującymi wojenne starcia. Mimo większej otwartości na prawdę, dokumentaliści pól bitewnych wojny secesyjnej też nie mogli pogodzić się z banalnością śmierci, która trafiała kogo popadnie i jak popadnie. Po latach, analizując najgłośniejsze kadry z tamtego czasu, okazało się, że były one inscenizacjami. Okropności były tak wielkie, że fotografowie przenosili ciała i odpowiednio je układali, kontrolując to przez obiektyw, by śmierć ukazać godnie, jak czynili to malarze. Patrzący na zdjęcia mieli poczuć, że była to walka zawzięta, w obronie szczytnych ideałów, a śmierć była bohaterska. Na prawdziwych zdjęciach, robionych zaraz po wjechaniu wozu fotografów na miejsce bitwy, śmierć jest przerażająco zwykła, ciała leżą Felice Beato - Powieszenie dwóch powstańców, Indie, 1858 w bezładzie, w przypadkowych, byle jakich pozach, z niemiłymi grymasami twarzy. Okropności wojny secesyjnej, zapisane na zdjęciach, zablokowały innych fotografów. Mimo że wojny toczyły się bez przerwy przez następne dziesięciolecia, tylko Felice Beato, najwybitniejszy fotograf wojenny XIX wieku, pokazywał je z całą ich okropnością, nie ukrywając, że trup ściele się gęsto, a walczące strony dążą do całkowitego wykończenia przeciwnika. Na zdjęciach innych autorów widać żołnierzy i ich dowódców, jakby znajdowali się na przerwie w czasie rutynowych zajęć ćwiczebnych na poligonie. Czasem dokumentowano zniszczenia wojenne, ale w taki sposób, jakby na tym terenie nikt od dawna nie mieszkał. Przełomem stanie się dopiero wojna domowa w Hiszpanii. Ale też będą to zupełnie inne czasy. Fotografowie mają wygodny i mały sprzęt w postaci aparatów małoobrazkowych Leica i Contax, a na ich prace czekają wysokonakładowe tytuły prasowe w niemal wszystkich krajach świata. Wykorzystuje to grupa wybitnych reporterów z Robertem Capą i Davidem Seymourem na czele. Ich celem jest poka- Oświęcim, obóz Birkenau, Palenie zwłok, sierpień 1944 zanie prawdy o wojnie, opowiedzenie o uwikłaniu zwykłych ludzi w zdarzenia dziejowe, na które nie mają żadnego wpływu. Z tej wojny pochodzi najsłynniejszy, zdaniem wielu, kadr Capy Śmierć republikańskiego żołnierza. Stojący na małym wzniesieniu żołnierz osuwa się na ziemię po trafieniu kulą, z ręki wypada mu karabin, a on sam, zdziwiony tym, co się wydarzyło, nie ma już czasu na żadną reakcję. Wie, że to koniec, wokół nie ma nikogo, przypadkowe trafienie w przypadkowego żołnierza, samotność bezsensownej śmierci. Zdjęcie przechodzi do historii nie tylko przez treść, ale też jest idealnie zakomponowane, aż za ładne. Druga wojna światowa nie ma już tak poprawnych kadrów, bo też nie ma żadnego powodu, by do zatrważających opowieści o zdziczeniu rodzaju ludzkiego używać starannie skomponowanych obrazów. Najmocniejszym zapisem tego, co naprawdę było istotą tej wojny, są cztery zdjęcia zrobione z ukrycia przez jednego z więźniów obozu oświęcimskiego w sierpniu 1944 roku. Zdjęcia robione z narażeniem życia pokazują nagie kobiety żydowskie pędzone do komór gazowych i późniejsze unicestwianie ich ciał w dołach spaleniowych. Zdjęcia są poruszone, przypadkowo skadrowane, w pierwszej chwili w ogóle nie wiadomo o co w nich chodzi, a jednak to one najdosadniej opowiadają prawdę o fabryce śmierci wymyślonej przez Niemców. Siła emocji jest niesamowita, a po chwili wpatrywania się widać rzeczy nieprawdopodobne, w które współcześni nie chcieli uwierzyć. Po II wojnie światowej obrazy Karol Beyer Pięciu poległych, 1861 śmierci nagłej spowszedniały. Już nie tylko wojna przynosiła obfite żniwo. Ludzka śmierć w katastrofach, zamachach, wypadkach, powodziach, trzęsieniach ziemi i innych zdarzeniach losowych, zapisana na zdjęciach, zaczęła walczyć na pierwszych stronach gazet z tą na wojennych frontach, pokazywaną wcześniej. Czytelnicy na swój sposób polubili okropności, tak jak skandale i sensacje. Tym są karmieni przez media i to połykają bez zakrztuszenia, konsumując wiadomości prasowe i telewizyjne. Choć szczęśliwie nie wszystkie dramatyczne wydarzenia, których w Polsce w tym roku nie brakowało, znajdują swoje drastyczne zobrazowanie w gazetach i innych publikacjach. Przy częstej obecności obrazów śmierci w mediach nie dziwi, że umieranie w kręgu najbliższych, takie zwyczajne, które raz na jakiś czas przychodzi do każdej rodziny, fotografowane jest rzadko. Bo niełatwo pokazać je godnie, jako ciepłe pożegnanie z kimś bliskim. Nie chcemy tego momentu rozpamiętywać, a brak obrazu to tak jakby zdarzenia nie było. I choć są fotografowie, którzy starają się oswajać nas z obrazami śmierci, to ich prace wywołują skrajnie różne oceny, z przewagą tych negatywnych. Andres Serrano, fotografując ciała zmarłych leżące w kostnicy, zwraca uwagę na skrajnie różne powody naszego odejścia i skrajnie różny wygląd ciał. Są one zimne i to nie tylko w wymiarze fizycznym. Zupełnie inne podejście ma Elizabeth Heyert, która wykonała serię zdjęć w zakładzie przygotowującym ciała do pochówku na terenie nowojorskiej dzielnicy Harlem. Jej bohaterowie, w większości czarnoskórzy, są uśmiechnięci, jakby czuli, że po drugiej stronie, na którą właśnie przeszli, jest zdecydowanie lepiej. Gdybyśmy i my tak myśleli, że koniec tu oznacza nowe i lepsze tam, to pewnie obrazów związanych z odejściem najbliższych znalazłoby się w albumach rodzinnych znacznie więcej. Andrzej Zygmuntowicz Elizabeth Heyert - The travelers. Rosie Inez Miller,

6 Warsztat Wybierz sobie bank Projekt dofinansowany ze środków Narodowego Banku Polskiego ciemniejszych. Aparaty fotograficzne z najwyższej półki posiadają matryce mogące poprawnie zarejestrować sceny, których rozpiętość od najciemniejszego do najjaśniejszego punktu nie przekracza ośmiu stopni ekspozycji (EV). Ludzkie oko posiada rozpiętość tonalną na poziomie EV. Przy scenach o małym kontraście (np. we mgle) nie mamy problemu z wiernym oddaniem szczegółów w cieniach przy jednoczesnym prawidłowym wyeksponowaniu świateł. Schody zaczynają się, gdy na zdjęciu mamy dużo ciemnych miejsc i np. bardzo jasne niebo. Wielokrotnie spotykamy się z sytuacją, gdy ostre słońce przepala najjaśniejsze części klatki, natomiast cienie pozostają czarną plamą. Szeroka rozpiętość tonalfot. Krystian Szczęsny / Zdjęcie o uśrednionej ekspozycji (0EV), niedoświetlone (-2EV), prześwietlone (+2EV) oraz HDR powstały z połączenia tych fotografii. W pogoni za obrazem idealnym Nierealne zdjęcia z wyimaginowanymi kolorami i niespotykanym oświetleniem zawsze są zagadką dla odbiorców natykających się na takie publikacje w internecie. Wykorzystywana w nich technika HDRI to nie tylko kiczowate obrazki, ale także wartościowe zdjęcia, na których oglądamy mnogość szczegółów, niemożliwą do zarejestrowania przy jednokrotnej ekspozycji. Pełen zakres dynamiki ludzkiego oka jest zbyt rozległy dla większości urządzeń technicznych. Nie są one w stanie jednocześnie prezentować fal świetlnych o pełnym zakresie jasności i kolorów (od tarczy słonecznej po głębokie cienie). Podobnie rejestrujący obraz aparat i wyświetlający go później monitor nie dorównuje matce naturze. Oba te urządzenia zaliczamy do grupy generującej obrazy o niskim poziomie dynamiki LDR (ang. Low Dynamic Range), w przeciwieństwie do ludzkiego wzroku, który charakteryzuje się wysokim zakresem dynamiki HDR (ang. High Dynamic Range). Technika HDRI (ang. High Dynamic Range Imaging) polega na wykonywaniu obrazów o bardzo dużej rozpiętości tonalnej, w wyniku połączenia zdjęć z różnymi nastawami ekspozycji, tak, aby na poszczególnych klatkach zarejestrować poprawnie wszystkie zakresy, od świateł do cieni. Najczęściej taką fotografię łączy się z minimum 3 zdjęć. Do scalania ich w jeden kadr wykorzystuje się odpowiednie programy graficzne. Obraz powstały w wyniku zastosowania tej techniki to HDR (ang. High Dynamic Range Image). HDRI znajduje zastosowanie, kiedy mamy do czynienia z dużą rozpiętością tonalną kadru. Wszystko sprowadza się do stosunku rozpiętości tonalnej sceny, którą chcemy uchwycić, do pojemności tonalnej matrycy, czyli proporcji najjaśniejszych partii obrazu do tych naj- Odchudzanie sprzętu studyjnego Lampy, softboxy, głowice, generatory, metry kabli, asystenci, duże torby i (najlepiej) ciężarówka do przewiezienia tego ogromu sprzętu te wszystkie pozycje będziemy mogli usunąć z listy niezbędnych rzeczy do zorganizowania profesjonalnego oświetlenia planu zdjęciowego. Warunek jest jeden: przeczytanie książki Kirka Tucka. Jak tworzyć doskonałe zdjęcia za pomocą minimum sprzętu oświetleniowego - niezależnie od miejsca i tematu tak reklamuje się pozycja Lampy błyskowe w praktyce, napisana z myślą o zwolennikach wykreowanego własnoręcznie światła. Pozycja obfituje w informacje na temat pracy z użyciem lekkich lamp reporterskich. Znajdziemy tu porady jak realizować profesjonalne sesje bez wydawania fortun na niebotycznie drogi i bardzo nieporęczny sprzęt studyjny. Autor książki przybliża czytelnikowi szereg zagadnień, poczynając od rodzajów lamp, aż po budowanie w domowym zaciszu strumienicy z rolki po papierze toaletowym. Ponadto znajdzie on studia przypadków konkretnych realizacji ze szczegółowymi schematami i opisami użytego sprzętu. Tuck przy realizowaniu konkretnych zadań dokładnie tłumaczy jak ustawiać lampy i w jaki sposób je wyzwalać. Książka jest źródłem cennych porad dla początkujących amatorów, których nie stać na rozwiązania z wyższej półki. Ponadto to także lekarstwo dla zawodowców, którzy uważają, że bez drogiego sprzętu nie uda się wykonać profesjonalnie oświetlonej sesji zdjęciowej. na obrazu HDR pozwala w jednym kadrze prawidłowo wyeksponować czarną smołę i żarówkę. Najczęściej wykorzystujemy ją, fotografując przy silnym słońcu (szczególnie przy krajobrazach, gdzie dochodzi do przepalenia nieba), wnętrza (z nierównym oświetleniem), w nocy (gdy źródła światła silnie odcinają się od tła, np. latarnie). Często technika ta jest mylona z DRI (ang. Dynamic Range Increase ), która również korzysta z kilku ekspozycji tego samego kadru (także niedoświetlonych i prześwietlonych). Efekt jest podobny, czyli zwiększenie zakresu tonalnego, tylko następuje on przez wycięcie prześwietlonych oraz niedoświetlonych części kadru i zastąpienie ich prawidłowo wyeksponowanymi partiami. Zmiany te nie zachodzą w każdym pikselu (jak w przypadku HDRI), lecz wymienia się całe powierzchnie obrazu, np. czarny cień pod drzewem. Ponadto DRI oferuje dużo mniejszą głębię bitową, co skutkuje skąpą ilością informacji o obrazie. Prekursorem obu tych technik był Gustaw Le Gray, który w roku 1857 chciał oddać na jednej odbitce zarówno ciemne morze, jak i jasne niebo. Przekraczało to wtedy znacznie pojemność tonalną materiałów światłoczułych, postanowił więc wykonać dwie oddzielne fotografie z różnym czasem naświetlania, a następnie wykorzystał różne fragmenty negatywów do otrzymania pozytywu. Internet obfituje w opracowania z licznymi szczegółami technicznymi odnośnie wykonywania i późniejszej obróbki tego rodzaju fotografii. Należy jednak pamiętać, że wymienione techniki dają możliwość budowania obrazu z kilku różnie naświetlonych klatek głównie w celu osiągnięcia wyższej rozpiętości tonalnej. Tworząc takie prace trzeba uważać, żeby nie popaść w przesadę i nie popsuć dobrego kadru tandetnym efekciarstwem. Krystian Szczęsny Lampy błyskowe w praktyce Kirk Tuck Wydawnictwo: Galaktyka Stron: 128 Krystian Szczęsny DODATEK SPECJALNY 05/2010 Dobry zwyczaj nie pożyczaj? Jakie są trzy największe kłamstwa studenta? Od jutra nie piję, od jutra się uczę i dziękuję, nie jestem głodny. Jeśli nie jesteś zadowolony ze swojej sytuacji materialnej, nie masz czasu (lub ochoty) na podjęcie pracy zarobkowej, a polędwica sopocka stała się dla ciebie wyznacznikiem luksusu sprawdź, w jaki sposób możesz (oczywiście uczciwie) zdobyć pieniądze na własne wydatki. Marcin Kasprzak Kredyt, pożyczka Kredyt i pożyczka to nie to samo. Właściwie jedyną ich wspólną cechą jest to, że szybko przybędzie nam pieniędzy (które w obu przypadkach musimy zwrócić). Kredytów udzielają wyłącznie banki, co reguluje ustawa Prawo bankowe z 1997 r., ale nie ze środków własnych, lecz ze środków zdeponowanych przez jego klientów (PDF, nr 9, Od barteru do euro ) W umowie określony jest cel zaciągania kredytu (np. na nowe mieszkanie) oraz termin zwrotu kapitału wraz z odsetkami. Bank nigdy nie udziela kredytu w formie gotówkowej przekazanie środków odbywa się zazwyczaj przelewem, najczęściej na rachunek utworzony w banku, który jest naszym kredytodawcą (wyjątkiem jest usługa kredyt gotówkowy ). Pożyczki natomiast może nam udzielić właściwie każdy, kto jest w posiadaniu ustalonej kwoty. Regulują to przepisy kodeksu cywilnego, które wskazują także, że dopiero pożyczenie kwoty wyższej niż 500 zł wymaga sporządzenia pisemnej umowy. Nie musi być na niej wskazany cel, na jaki zostanie przeznaczona pożyczka. Może być ona bezterminowa oraz nieodpłatna. W Polsce działa wiele firm oferujących błyskawiczne pożyczki od ręki, jednak nie trzeba być wybitnym ekonomistą by ocenić nieopłacalność korzystania z takich usług. Zaciąganie pożyczek na lichwiarskich warunkach ma swoje uzasadnienie wyłącznie w wyjątkowych sytuacjach i powinno być ostatecznością. Dlatego jeśli znajomi proponują wyjazd na Mazury, zawsze lepiej odezwać się do bogatszego wujka niż dać się nabrać na kolorowe spoty reklamowe i slogany typu: na dowód czy bez poręczycieli. Tanio pożyczą Zdecydowanie najbardziej opłacalnym sposobem podreperowania swojego budżetu jest zaciągnięcie preferencyjnego kredytu studenckiego. Kredyt udzielany jest na okres studiów, nie dłużej niż przez 6 lat, a na studiach doktoranckich nie dłużej niż przez 4 lata. Wypłacany jest przez 10 miesięcy w roku w transzach w zależności od wysokości kredytu w kwocie od 400 do 600 zł. Z przekazanych przez banki danych wynika, że w ciągu jedenastu lat funkcjonowania systemu kredytów studenckich banki udzieliły go 316,4 tysiącom studentów. Co jest dość znamienne, najczęściej kredytobiorcami są studenci kierunków ścisł ych, a najrzadziej studenci kierunków humanistycznych. Wskazuje to na dużą świadomość korzyści, jakie niesie taki kredyt, posiadaną przez osoby mające nieco większą wiedzę na temat finansów i inwestycji. Mimo dobrej sytuacji materialnej zdecydowałem się na kredyt studencki, ponieważ żaden bank, nigdy w życiu nie udzieli mi tak taniego kredytu. Całą kwotę, którą dostaję, przeznaczam na inwestycje mówi Marek Trawiński, student II roku prawa i administracji UKSW, założyciel warszawskiego klubu Cashflow gry uczącej inteligencji finansowej. Główną zaletą kredytu studenckiego jest pomoc przy jego spłacie przez państwo. Wysokość odsetek spłacanych przez kredytobiorcę wynosi połowę stopy redyskontowej Narodowego Banku Polskiego. Ponadto student rozpoczyna spłatę zaciągniętego długu dopiero dwa lata po zakończeniu studiów, a okres spłaty trwa nie krócej niż dwukrotność okresu, na jaki kredyt został udzielony. Od roku akademickiego 2010/2011 wprowadzono możliwość czasowego zawieszenia spłaty kredytu wraz z odsetkami na okres maksymalnie 12 miesięcy, jeżeli kredytobiorca znajdzie się w trudnej sytuacji materialnej spowodowanej utratą stałego źródła dochodu lub przypadkiem losowym uniemożliwiającym spłatę. Tak więc przez cały okres studiów i dwa lata po ich ukończeniu należne bankom odsetki pokrywane są z Funduszu Pożyczek i Kredytów Studenckich. Dla kogo? Preferencyjny kredyt studencki mogą otrzymać wszyscy studenci uczący się na studiach dziennych, wieczorowych i zaocznych na uczelniach państwowych oraz niepublicznych, którzy studia rozpoczęli przed 25. rokiem życia. Głównym kryterium przyznania zwrotnej pomocy materialnej jest wysokość dochodu na osobę w rodzinie studenta ubiegającego się o kredyt. Od roku akademickiego 2010/2011 obowiązuje nowy sposób jego obliczania, oparty na ustawie o świadczeniach rodzinnych od teraz brane będą pod uwagę dochody netto. W grudniu 2010 r. Minister Nauki i S z k o l n i c t w a Wyższego ustali maksymalną wysokość dochodu. Kalkulowany jest on na podstawie przekazanych przez banki danych na temat: liczby złożonych wniosków kredytowych i wysokości dochodu studentów obiegających się o kredyt (w oparciu o liczbę kredytów kontynuowanych i nowych, możliwych do udzielenia przy określonej wysokości środków Funduszu Pożyczek i Kredytów Studenckich) oraz aktualnych w końcu roku wysokości bankowych stóp procentowych. Dla przykładu w roku akademickim 2009/2010 wysokość maksymalnego dochodu na głowę w rodzinie potencjalnego kredytobiorcy wynosiła 2500 zł (dla porównania w 1998 r. zaledwie 600 zł). Formą zabezpieczenia jest poręczenie. Żyrantami mogą być np. rodzice, znajomi czy dalsza rodzina. Dla banku ważne będą miesięczne dochody poręczycieli. Gdyby wykazali się relatywnie niskim dochodem, bank może odrzucić wniosek. Aby tego uniknąć, można Alternatywą jest skorzystanie z wniosku o poręczenie z Banku Gospodarstwa Krajowego, jednak wówc zas b ę dz ie potrącana miesięczna opłata w wysokości 1,5% na rzecz BGK (czyli w przypadku zaciągnięcia kredytu z miesięczną transzą 600 zł będzie to 9 zł.). Kredyt studencki jest umarzany w 20% kredytobiorcom, którzy ukończyli studia w grupie 5% najlepszych absolwentów uczelni. Oznacza to, że z długu wynoszącego zł zaciągniętego przez cały okres studiów, zwrócimy (i to dwa lata po ich zakończeniu!) tylko plus odsetki, które w przypadku tego kredytu są niezwykle niskie. Studiując, zarabiasz Inną formą pomocy materialnej udzielanej przez państwo jest refundacja niektórych kierunków studiów. Do 2013 r. ma zostać ogłoszonych ok. 30 różnych kierunków strategicznych, na których będzie się kształcić blisko 21 tys. studentów. Będą to studia z zakresu dyscyplin ścisłych, przyrodniczych oraz technicznych. Resort nauki planuje wydać na ten cel w ciągu najbliższych 3 lat ponad 1 mld zł. Wówczas pomoc materialna ma charakter bezzwrotny, a miesięczne stypendium wynosi ok zł. Jeśli planujesz zmianę lub podjęcie kolejnych studiów, warto sprawdzić, na których kierunkach przysługuje ci ten bezzwrotny kredyt. Warto jednak pamiętać, że w przypadku przerwania studiów całą otrzymaną kwotę należy zwrócić. Zadłużeni Zaciąganie kredytu ma jednak zasadniczą wadę. Pięć lat studiów mija, pieniądze wydajemy szybciej lub wolniej, rozsądniej lub nieco mniej, by następnie zacząć spłacać kredyt. Warto uważać, by nie dać się wciągnąć w wir kredytów. Oczywiście wszyscy życzylibyśmy sobie, aby kwota 300 zł dwa lata po studiach nie była dla nas dotkliwym wydatkiem jednak nie wiadomo jak może ułożyć się nasze życie. W kraju działają trzy biura informacji gospodarczej. 14 czerwca 2010 r. w życie weszła nowelizacja ustawy o BIG-ach. Od teraz także osoby fizyczne, gminy i wierzyciele wtórni mogą dopisywać swoich dłużników na czarne listy. Figurowanie na takiej liście (np. za niezapłacenie mandatu, niezwrócenie pożyczki czy niepłacenie alimentów) wiąże się z licznymi problemami, takimi jak np. problem kupna na raty sprzętu elektronicznego, podpisania umowy z operatorem komórkowym czy przy podpisywaniu zwykłych umów z kontrahentami, którzy negatywnie ocenią naszą wiarygodność. Niespodziewany wyjazd, kolejny dobry film w kinie czy wyjście ze znajomymi; kilka stówek więcej w miesiącu zapewne nikomu nie zaszkodzi. Jeśli twoje potrzeby nie są jednak zbyt wygórowane, to zamiast za kilkanaście lat stać w kolejce w banku ze stosem umów o dzieło i prosić o kredyt, warto zatroszczyć się o finanse już dzisiaj. Nawet jeśli twoja sytuacja materialna jest zadowalająca, ale należysz do grona osób, którym przysługuje kredyt studencki, może warto rozważyć, czy nie zainwestować w bezpieczne instrumenty finansowe. fot. sxc.hu Marcin Kasprzak CZY STUDENCI POŻYCZAJĄ PIENIĄDZE? Marta Murawska, Uniwersytet Warszawski, europeistyka, II rok Staram się nie pożyczać pieniędzy, nie chce mieć u nikogo długów. Wolę czasami sobie czegoś odmówić niż później spłacać to przez kilka następnych miesięcy. W tygodniu chodzę na zajęcia i pracuję, a kiedy brakuje mi pieniędzy to wydaję te, które odłożyłam na czarną godzinę. Jestem bardzo zorganizowana i liczę każdą złotówkę, codziennie zapisuję, ile wydałam. Nie robię też nieprzemyślanych zakupów, kupuję tylko to, co jest mi naprawdę niezbędne. Sporo też oszczędzam, więc zawsze mam coś na koncie. Mój ojciec od dziecka powtarzał mi, że każdy dorosły człowiek powinien mieć fundusz awaryjny, który przyda się w sytuacjach kryzysowych. Jeśli jednak zdarzyłaby się sytuacja, w której nie będę miała żadnych środków na koncie to wtedy użyję swojej karty kredytowej i dzięki niej przełożę termin płatności na później. Łukasz Siek, UKSW, prawo, II rok Czy pożyczam pieniądze? Oczywiście, że tak. Przecież każdy z nas czasami potrzebuje ich trochę więcej. Staram się utrzymywać całkowicie sam, dlatego też od roku pracuję. Niestety, w ciągu tygodnia dużo czasu spędzam na uczelni, więc mogę pracować tylko w weekendy. Po opłaceniu miesięcznych rachunków, z pensji praktycznie nic mi nie zostaje, dlatego, choćbym bardzo się starał, nie jestem w stanie sobie nic zaoszczędzić. Kiedy coś mi się bardzo spodoba, a nie mam akurat pieniędzy to zwracam się o pomoc do rodziców. Cieszę się, że mam taką możliwość i nie muszę zaciągać kredytów. Trochę bym się bał, że mogę mieć później problem z jego spłatą. Poza tym często słyszę o tym jak różne firmy oszukują na kredytach, naliczając bardzo wysokie raty. Dlatego też pożyczanie pieniędzy od rodziców jest według mnie naj- 10 I

7 Wybierz sobie bank Wybierz sobie bank bezpieczniejsze - w końcu oni nie naliczają odsetek, a w razie potrzeby są w stanie przedłużyć okres spłacania długu. Sylwia Szyplik, London College of Fashion, projektowanie mody, I rok W zeszłym roku musiałam zaciągnąć kredyt w banku. Nie żałuję tej decyzji, a wręcz przeciwnie cieszę się, że to zrobiłam. W styczniu zarezerwowałam wycieczkę za granicę. Płatność została podzielona na 2 raty pierwsza rata była niższa i zapłaciłam ją od razu, natomiast termin drugiej zapłaty mijał dopiero w lipcu. Rezerwując wakacje nie miałam jeszcze na nie pieniędzy, ale wiedziałam, że po sesji letniej znajdę więcej wolnego czasu i coś sobie zarobię. Niestety, z wielu powodów nie udało mi się znaleźć żadnej pracy do czerwca. Wtedy znajomi doradzili mi, żebym zaciągnęła pożyczkę w banku. Zdecydowałam się na kredyt gotówkowy, po kilku dniach pieniądze trafiły na moje konto. W dodatku skorzystałam z oferty promocyjnej oprocentowanie kwoty kredytu wyniosło tylko 10% kwoty pożyczonej. Kredyt spłacałam rok w bardzo niskich ratach miesięcznych. Polecam zaciągnięcie go z banku każdemu, kto potrzebuje szybkich pieniędzy. Uważam, że nie ma co się bać kredytów gdybym rok temu nie zdecydowała się na niego to ominąłby mnie wspaniały wyjazd. Podręczny słowniczek kredytobiorcy KARENCJA czas od momentu otrzymania kredytu do momentu rozpoczęcia jego spłaty. Przykładowo, w kredycie studenckim okres karencji obejmuje zazwyczaj dwa lata po ich ukończeniu. Przy innych kredytach banki oferują np. 3 miesiące karencji. KREDYT udostępnienie klientowi przez bank określonej kwoty, którą kredytobiorca zobowiązany jest zwrócić w określonym czasie. Od wartości udzielonego kredytu kredytobiorca płaci odsetki i ewentualnie prowizje na rzecz banku. Udzielany na podstawie umowy pisemnej, określającej m.in. cel, na który kredyt zostanie przeznaczony. KREDYT HIPOTECZNY jego zabezpieczeniem jest hipoteka ustanowiona na nieruchomość. Jeśli klient nie będzie czasowo spłacał rat kredytu, bank będzie mógł domagać się sprzedaży nieruchomości w celu uregulowania zadłużenia. KREDYT KONSOLIDACYJNY kredyt zaciągany przeważnie po to, aby spłacić wcześniejsze. Pozwala zamienić kilka kredytów na jeden, z mniejszymi ratami i o wydłużonym czasie spłaty. Ogólnie kredyt konsolidacyjny ma korzystniejsze warunki dla klienta niż wcześniejsze oddzielne kredyty. KREDYT ODNAWIALNY rodzaj rachunku kredytowego. Otwierany na krótki okres (zazwyczaj 12 miesięcy). Każda spłata całości lub części zaciągniętego kredytu skutkuje odnowieniem ustalonego w umowie limitu, z którego można korzystać przez cały okres trwania umowy. Uwaga: umowy często przedłużane są automatycznie. KWOTA KREDYTU BRUTTO środki uzyskane od banku w ramach kredytu, które są powiększone o opłaty i prowizje. Jest to łączna kwota, którą wpłaci do banku klient, kiedy skończy spłacać kredyt. OPŁATA PRZYGOTOWAWCZA za czynności, które musi wykonać bank w celu przyznania kredytu (np. rozpatrzenie wniosku, ocena zdolności kredytowej). Ważne: jeśli klient w ciągu 10 dni odstąpi od przygotowywanej umowy kredytowej, opłata nie jest zwracana. OPŁATY WINDYKACYJNE pobierane od klientów zalegających ze spłatą rat. Związane z upomnieniami pisemnymi i telefonicznymi. Lepiej ich unikać, bo jedno upomnienie to koszt rzędu kilkunastu złotych, a osobisty wyjazd interwencyjny pracownika banku może kosztować aż 50 zł. PORĘCZENIE pisemne zobowiązanie osoby trzeciej do spłaty zadłużenia w przypadku, gdy nie będzie mógł tego uczynić kredytobiorca. POŻYCZKA w odróżnieniu od kredytu najczęstszą formą udostępnienia pożyczki jest transakcja gotówkowa. Udzielić jej może każdy, nie tylko bank. Nie musi być przeznaczona na konkretny cel, może być bezterminowa i nieodpłatna. Umowę pisemną sporządza się przy pożyczce kwoty większej niż 500 zł. RATA KREDYTU okresowe (najczęściej comiesięczne) zobowiązanie kredytobiorcy wobec banku. Składa się na nią rata kapitałowa, czyli część pożyczonej sumy oraz odsetki wynikające z oprocentowania. Zawierając umowę kredytową, dokonujemy wyboru między dwoma rodzajami rat: malejącymi (rata kapitałowa jest stała; odsetki najpierw są wyższe, potem maleją wraz z kolejnymi ratami) lub równymi przez cały okres spłaty kredytu. TRANSZA wypłata określonej w umowie części kredytu. Przykładowo, kredyt studencki wypłacany jest w comiesięcznych transzach o wysokości od 400 do 600 zł. WAKACJE KREDYTOWE przerwa w spłacaniu kredytu. Banki różnią się w zasadach ich przydzielania, długości i częstotliwości, w jakiej można je sobie urządzać. W niektórych bankach nadal trzeba płacić odsetki, długość wakacji waha się od 1 do 6 miesięcy, a częstotliwość od jednego razu do roku do trzech razy w całym okresie kredytowania. Uwaga: po wakacjach miesięczna rata wzrasta. Oprac.: Adrian Stachowski Czesne, wymarzone wakacje, a nawet własne mieszkanie najczęściej na te cele studenci zaciągają kredyty. Banki wychodzą żakom naprzeciw i pozwalają im korzystać z atrakcyjnych ofert. Czy to bezpieczne? Wszystko zależy od tego, czy potrafimy pilnować własnych interesów. Adrian Stachowski Studenci mogą przebierać w całej gamie ofert: od dofinansowanych przez państwo preferencyjnych kredytów kierowanych specjalnie do nich aż po normalne, dorosłe kredyty komercyjne i mieszkaniowe. Jednak każdy rodzaj kredytu wiąże się z dużą odpowiedzialnością, dlatego zawsze warto dokładnie poznać warunki umow y i prawa, które przysługują kredytobiorcy. A zagrożeń, których lepiej unikać, nie brakuje. Diabeł jak zawsze tkwi w szczegółach. Nikt tak nie pożycza jak państwo O preferencyjny kredyt studencki w jednym z pięciu oferujących go banków może starać się każdy student bez względu na rok i rodzaj studiów, o ile rozpoczął naukę w szkole wyższej przed upływem 25. roku życia. Jednak aby go dostać, trzeba się spieszyć wnioski można składać tylko od 1 października do 15 listopada. - O możliwość uzyskania preferencyjnego kredytu mogą się ubiegać studenci i doktoranci wszystkich uczelni nie tylko tych pozostających pod nadzorem ministra szkolnictwa wyższego, ale również pozostałych uczelni, np. medycznych, artystycznych, które są nadzorowane przez innych ministrów precyzuje Dorota Dziuba, asystent rzecznika Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Pełna lista objętych programem szkół wyższych znajduje się na stronie internetowej ministerstwa. Studenci muszą spełnić jeszcze jeden warunek: dochód na osobę w rodzinie musi być niższy niż stawka maksymalna, określana co roku (w grudniu, kiedy już spłyną wszystkie wnioski) przez ministra specjalnym rozporządzeniem. Kredyt wypłacany jest w comiesięcznych transzach (zajrzyj do Słownika kredytobiorcy ) w wysokości 600 zł przez 10 miesięcy w roku. I tak przez maksymalnie 6 lat (lub 4 w przypadku doktorantów). Szczęśliwy kredytobiorca zacznie spłacać swój dług dopiero 2 lata po zakończeniu studiów. A i tak wówczas raty będą bardzo niskie dzisiaj oprocentowanie tego kredytu wynosi 1,88%. Okres spłaty jest dwukrotnie dłuższy niż czas pobierania kolejnych rat. Kredyt zaciągnięty na 4 lata czyli 40 transz będziemy spłacać trochę dłużej niż 6,5 roku. Dodatkowo istnieje możliwość umorzenia kredytu. Bank daruje nam 20% długu jeśli ukończymy studia w gronie 5% najlepszych absolwentów i 100% kredytu, jeśli znajdziemy się w wyjątkowo trudnej sytuacji życiowej: ulegniemy wypadkowi lub ciężko zachorujemy. Warto zwrócić uwagę na to, że ewentualne bezrobocie nie zagwarantuje nam tego, że nasz dług pójdzie w niepamięć. W razie kłopotów ulgę mogą przynieść wakacje kredytowe: - Student ma prawo do zawieszenia spłaty kredytu na okres maksymalnie 12 miesięcy, jeżeli przedstawi w banku dokumenty potwierdzające utratę źródła dochodu radzi Dorota Dziuba. Czy taki kredyt ma jakieś wady? Mateusz Ostrowski, doradca z Open Finance, zwraca uwagę na jego ograniczenia: - Można zastanawiać się, czy wypłacane w jego ramach kwoty są wystarczające. Jeśli studiujemy w mniejszym mieście akademickim, to może być łatwiej, ale w Warszawie, po wynajęciu jakiegoś lokum, już niewiele zostanie. Druga kwestia to dostępność. Jeżeli dochód na osobę w domu jest za duży, to nie dostanie się takiego kredytu, a jeżeli jest za niski, to trzeba zadbać o dobre poręczenie - zauważa analityk. Kredyt studencki bez tajemnic Pierwszą wypłatę w ramach kredytu student otrzyma najwcześniej dopiero w styczniu, a najpóźniej w kwietniu. Tyle bowiem trwa rozpatrzenie wszystkich wniosków i podpisanie niezbędnych dokumentów. Będzie to całkiem okrągła sumka (w zależności od miesiąca od 1800 do 4200 zł), ale o tym nieuniknionym opóźnieniu powinni pamiętać szczególnie ci studenci, którzy biorą kredyt na spłatę czesnego. - Według nowych przepisów wypłata kolejnych transz kredytu zależeć będzie jedynie od potwierdzenia statusu studenta ważną legitymacją. Zaświadczenie o studiach student będzie zobowiązany dostarczyć bankowi jedynie przy ubieganiu się o kredyt lub przy aneksowaniu umowy tłumaczy Dorota Dziuba. Legitymację będzie trzeba przedstawić w banku z początkiem każdego semestru (do 31 października i 31 marca). Biada temu, kto o tym zapomni wówczas kredyt przestanie być wypłacany, a bank zacznie domagać się jego spłaty. Na szczęście można to naprawić. Wystarczy tylko przejść się do banku i pokazać legitymację. Wznowi to wypłatę kredytu, ale pieniądze za czas przegapiony są już nie do odzyskania. A co w razie niezaliczenia semestru? Wprawdzie nie wstrzyma to wypłaty kolejnych rat, ale trzeba niezwłocznie powiadomić o tym bank, ponieważ wydłużenie okresu kredytowania wymaga ponownej oceny naszej zdolności kredytowej. Tak samo należy postąpić, jeśli wybierzemy się na urlop dziekański, z tym że na czas jego trwania wypłaty transz zostaną wstrzymane. Duży kredyt nie dla dużych dzieci Studenci coraz częściej sięgają także po inne rodzaje kredytów konsumpcyjne i mieszkaniowe. Szczególnie interesujące są te ostatnie. fot. sxc.hu Student na kredyt Co powinno znaleźć się w umowie? Najważniejsze punkty: kwota kredytu i jego waluta strony umowy (bank i kredytobiorca) wysokość oprocentowania termin spłaty kredytu sposób zabezpieczenia (najczęściej dwa: poręczyciel i hipoteka na nieruchomość) wysokość prowizji terminy i sposoby wypłacania transz cel, na który został udzielony kredyt warunki dokonywania zmian w umowie i jej rozwiązania Czasami lepiej kupić swój własny kąt na kredyt niż płacić za najem. Dodatkowo można np. wynajmować część mieszkania innym studentom i w ten sposób zarabiać na raty radzi Mateusz Ostrowski. Na rynku pojawiają się nawet produkty reklamowane jako studenckie kredyty mieszkaniowe. Kryje się tu jednak ma ł y hac z y k : - Kredyt mieszkaniowy dla studenta to standardowy kredyt hipoteczny w marketingowym opakowaniu. Student zaciąga ten kredyt razem z rodzicami, czyli współkredytobiorcami. Student, który nie posiada bardzo dobrej zdolności kredytowej, nie ma właściwie szans na kredyt hipoteczny bez ich wparcia. Status studenta nie ma tu żadnego praktycznego zastosowania zdradza Tomasz Jaroszek, ekspert jednego z portali finansowych. Duże kredyty konsumpcyjne i mieszkaniowe (często zabezpieczane hipoteką) to dużo większa odpowiedzialność. Dlatego warto poznać szczegóły umów kredytowych, które mogą narazić nas na dodatkowe koszty. Według raportu Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów najczęściej stosowane haczyki to: brak określenia maksymalnej wysokości opłat i prowizji oraz sposobów ich obliczania, pobieranie opłat za przygotowanie aneksu do umowy (w przypadku wcześniejszej spłaty lub renegocjacji warunków kredytu, o czym dalej), brak konkretnych zapisów dotyczących przeliczania zadłużenia na inne waluty (wówczas bank może wybierać kurs bardziej korzystny dla siebie niż dla klienta), a także swobodnego zmieniania przez bank oprocentowania długu, nawet przy kredytach, których oprocentowanie teoretycznie powinno być stałe. Często niektóre postanowienia przenoszone są z umowy do regulaminu. Dlaczego? Regulamin bank może zmieniać dowolnie, umowę nie. Trzeba pamiętać także o tym, że nie wszystko, co ważne, znajdzie się w umowie. Takie regulacje jak sposób oceniania zdolności kredytowej i zabezpieczenia kredytu oraz zakres uprawnień banku w kwestii sprawowania kontroli nad wykorzystaniem kredytu zgodnie z umową są opisane w prawie bankowym. Wielu kredytobiorców nie wie, że te przepisy działają nawet wtedy, gdy nie zostały zawarte w podpisywanej w banku umowie. W razie kłopotów negocjuj Fortuna kołem się toczy i każdemu może przytrafić się okres, kiedy spłata kredytu będzie trudniejsza może to być zwolnienie z pracy albo krótsza lub dłuższa niezdolność do jej podjęcia (wypadek, niepełnosprawność). Pierwsza zasada: nie panikować i zgłosić swoją sytuację do banku. Udając, że nie ma nas w domu, tylko narażamy się na dodatkowe koszty i prowokujemy bank do zerwania umowy. A wtedy dług trzeba oddać od razu. Warunki umowy kredytowej można negocjować zarówno przed, jak i po jej zawarciu. Renegocjacji może podlegać cały szereg parametrów: data spłaty kolejnych rat, waluta kredytu, bankowa marża i długość okresu spłaty (dłuższy okres mniejsze raty). Dodatkowo można podłączyć do długu dodatkowych poręczycieli. Warto też zastanowić się nad wysłaniem kredytu na wakacje. Jak negocjować? Atutem mogą być zaświadczenia o terminowym uiszczaniu dotychczasowych spłat. Jednak najlepszym asem w rękawie jest bardziej korzystna oferta konkurencyjnego banku, do którego możemy przenieść nasze zadłużenie w ramach kredytu refinansowego tłumaczy Mateusz Ostrowski. Renegocjacja umowy wiąże się ze sporządzeniem do niej aneksu, a ten z dodatkową opłatą. W praktyce renegocjacja umowy nie zdarza się za często. Dlatego dobrze zawczasu znać jej wysokość. Arbiter pomoże w sporze Niewielu kredytobiorców wie, że istnieje ktoś taki jak Arbiter Bankowy. Jego zadaniem jest pomoc konsumentom i rozstrzyganie ich sporów z bankami. Aby skorzystać z jego pomocy trzeba spełnić tylko kilka warunków. Zanim skorzystamy z jego pomocy, powinniśmy wyczerpać tzw. środki podstawowe w tym przypadku jest to cja złożona w banku. Dopiero gdy cja zostanie odrzucona, możemy udać się z naszym problemem do Arbitra. Następny warunek Arbiter orzeka w sprawach, w których kwota będąca przedmiotem sporu nie przekracza 8 tys. zł. Ponadto skarżony bank musi być członkiem Związku Banków Polskich. Aby zainteresować Arbitra naszą sprawą wystarczy wypełnić wniosek i wnieść stałą opłatę w wysokości 50 zł (w sporze o kwotę mniejszą niż 50 zł ta opłata spada do 20 zł). Niestety, pomocy u Arbitra nie znajdą konsumenci korzystający z produktów współfinansowanych przez państwo. To wyłącza spod jego opieki tych studentów, którzy pobierają preferencyjny kredyt studencki. Oni muszą szukać pomocy w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Czy banki muszą słuchać się Arbitra? Nie jest to regulowane prawnie, ale jego orzeczenia są wiążące, ponieważ banki zobowiązują się do tego jako członkowie Związku. To coś na zasadzie dżentelmeńskiej umowy. Bankom zależy na dobrym imieniu i z reguły respektują orzeczenia Arbitra tłumaczy Mateusz Ostrowski. Yves Urbańczyk, Politechnika Poznańska, transport i logistyka, I rok Zaczynając studia zdecydowałem się na zaciągnięcie kredytu studenckiego. Na drzwiach otwartych uniwersytetu dostałem ulotkę, która zawierała informacje o tym, co muszę zrobić i jak wygląda kredyt dla studentów. Wystarczyło tylko iść do banku i dokonać niewielu formalności. W jaki sposób dostaje pieniądze? Co miesiąc kwota w wysokości 600 złotych jest przelewana na moje konto. Dzięki temu mogę odciążyć trochę moich rodziców. Najważniejsze w kredycie studenckim jest to, że jest on niesamowicie nisko oprocentowany -oprocentowanie wynosi tylko połowę stopy redyskontowej weksla NBP (liczba ta to zazwyczaj ok. 2-3%). Pieniądze będę dostawać przez okres całych studiów, a spłacać zacznę dopiero 2 lata po ich ukończeniu. Natomiast, jeżeli znajdę się w gronie najlepszych studentów na roku - żadnych pieniędzy nie muszę oddawać. Je- dynym warunkiem, który muszę spełnić, aby taki kredyt dostawać jest ukończenie studiów. W sytuacji, w której je rzucę będę zmuszony do natychmiastowej spłaty pożyczki, a także nie będę mógł zaciągnąć jej na nowym kierunku. Paulina Bielska, UMK, stosunki międzynarodowe, II rok Moją pasją jest pożyczanie pieniędzy. Tak naprawdę, utrzymuję się z kredytów i pożyczek. Praktycznie za wszystko płacę kartami kredytowymi, mam na nich spory limit, więc nie muszę się martwić, że nagle zabraknie mi pieniędzy. Uważam, że każdy powinien mieć, co najmniej jedną kartę kredytową - oczywiście nie po to, żeby robić sobie długi, ale żeby wygodniej płacić za wszystko. Po pierwsze karta kredytową mogę zapłacić wszędzie (nie to co płatniczą), po drugie, jeżeli znajduję się w potrzebie to nie muszę zapożyczać się u znajomych. W sytuacjach kryzysowych karta kredytowa służy mi jako źródło utrzymania. Zarabiam niemało jak na studentkę, więc wiem, że mogę sobie czasami pozwolić na wydanie trochę więcej niż bym chciała. Oczywiście, staram się też odkładać, co miesiąc jakąś niewielką kwotę - chociaż nie wiem jak mi się to udaję, bo przecież ciągle coś kupuję - na tzw. czarną godzinę. Wojciech Rygielski, SGH, III rok Od I roku studiów biorę kredyt studencki większość pieniędzy, które z niego dostaję przekazuję na lokatę w banku. Do takiego sposobu inwestowania namówili mnie rodzice, którzy ciągle powtarzali, że już nigdy nie dostanę tak nisko oprocentowanego kredytu. Zawsze chciałem otworzyć swój biznes a dzięki kredytowi studenckiemu, kiedy skończę studia będę już mieć część kwoty na jego rozkręcenie. Miesięcznie dostaję 600 złotych, z czego 400 przekazuję do banku, a 200 zostawiam na drobne wydatki. Staram się nie pożyczać od nikogo pieniędzy, ale jeżeli naprawdę ich potrzebuję to zwracam się o pomoc do rodziny. Jednak takie sytuacje zdarzają mi się bardzo rzadko, ponieważ jestem bardzo wyliczony. Oprócz studiowania także pracuję, więc mam trochę oszczędności. Wolę nie robić sobie u nikogo długów, dlatego jak mi brakuje pieniędzy to po prostu zaciskam zęby i czekam do następnej pensji. II III

8 Wybierz sobie bank Kariera Monika Palczewska, UKW, I rok Na początku roku dałam się skusić reklamom pewnej firmy, która zapewniała mnie o ekspresowych pożyczkach, które będę spłacać dzięki nisko oprocentowanym ratom, a wszystko przy minimalnych formalnościach. I rzeczywiście dwie obietnice się zgadzały żeby dostać pożyczkę musiałam tylko pokazać dowód i podpisać parę umów, a pieniądze znalazły się na moim koncie już następnego dnia. Jedynym problemem było to, że nagle okazało się, że musze spłacić dwa razy więcej niż pożyczyłam. Oprócz rocznej stopy oprocentowania, firma doliczyła mi do rachunku także opłatę za obsługę pożyczki w domu, ubezpieczenie i opłatę przygotowawczą tym sposobem wartość kwoty do spłacenia zwiększyła się o kilka tysięcy. Starałam się zerwać umowę, co według regulaminu jest możliwe. Niestety, w praktyce nie. Teoretycznie każdy klient ma 14 dni na odstąpienie od umowy wtedy trzeba od razu zwrócić pożyczoną kwotę, do której należy dołączyć formularz o zerwaniu umowy. Główny problem polega na tym, że takiego formularza nikt mi nie dostarczył, a kiedy starałam się o niego upomnieć stwierdzono, że pewnie go zgubiłam. Nie dało się nic zrobić, więc jeszcze przez pół roku będę spłacać swoją głupotę. DODATEK SPECJALNY 05/2010 Wybierz sobie bank redaktor prowadzący: Wojciech Staruchowicz, zespół: Tomasz Betka, Marcin Kasprzak, Paweł Olek, Adrian Stachowski. więcej na stronie: Projekt dofinansowany ze środków Narodowego Banku Polskiego Nierozważne zaciąganie kredytów jest jak stąpanie po cienkim lodzie. W pierwszej chwili czuje się iluzoryczną stabilizację, ale nawet najmniejsze tąpnięcie może spowodować krach i utonięcie w długach. Zwłaszcza w kraju, gdzie ustawa o bankructwie konsumenckim funkcjonuje przede wszystkim na papierze. Tomasz Betka Majowy raport Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor o zaległym zadłużeniu Polaków nie pozostawia złudzeń. Łączna kwota zaległych płatności polskich obywateli wyniosła w maju 2010 roku ponad 19 mld zł, co oznacza, że niespłacone zadłużenie Polaków wzrosło w stosunku do maja 2009 roku aż o 93 proc. Co więcej, liczba klientów podwyższonego ryzyka w kraju nad Wisłą zbliża się niebezpiecznie do dwóch milionów, a średnie zaległe zadłużenie Polaka wynosi prawie 10,5 tys. zł. Z drugiej strony, warto zauważyć, że te nieprzynoszące chluby wyniki wypracowało zaledwie 4,8 proc. Polaków, którzy nie regulują zobowiązań terminowo. Stolica podwyższonego ryzyka Co ciekawe, z raportu wynika również, że wzorcowym kandydatem na klienta podwyższonego ryzyka jest mężczyzna w wieku od 30 do 39 lat, mieszkający w Katowicach lub Warszawie najwięcej zaległych płatności ciąży właśnie na województwach śląskim i mazowieckim. Natomiast biorąc pod uwagę liczbę klientów podwyższonego ryzyka przypadającą na tysiąc mieszkańców, najgorzej wypadają zachodniopomorskie i lubuskie. Z kolei najrzetelniej swoje zobowiązania spłacają mieszkańcy województwa świętokrzyskiego. W porównaniu z lutym 2010 r., średnie zadłużenie polskiego dłużnika wzrosło aż o 714 zł. Trzeba jednak zaznaczyć, że przywoływana wcześniej kwota 19-miliardowych zaległości płatniczych w naszym kraju nie wynika wyłącznie z zaciąganych przez Polaków kredytów. Zobowiązania składające się na tę sumę wynikają bowiem również z niezapłaconych rachunków za energię elektryczną, gaz, usługi komunikacyjne, a także z nieuregulowanych alimentów i czynszów za mieszkanie. Większość polskich dłużników nie zalicza się wcale do grona bankrutujących milionerów, bo ich zaległości mieszczą się w przedziale 2-5 tys. zł. A ponad 44 proc. osób niewywiązujących się czasowo ze swoich płatności to drobni dłużnicy, których zobowiązania nie przekraczają 2 tys. zł. Dla porównania, listę 10 największych polskich dłużników otwiera mieszkaniec Mazowsza mający zaległości na kwotę niemal 82,5 mln złotych. Podobnie jak zaległości płatnicze pozostałych osób z pierwszej 10, jego długi Kredytowa pułapka wynikają z niespłaconych kredytów na zakup towarów, mieszkań, usług i papierów wartościowych. Zepsute kredyty Obecna sytuacja na polskim rynku zobowiązań skłania do zastanowienia się nad zasadniczą kwestią: w jaki sposób powstają złe kredyty? Jedno nie ulega wątpliwości, udział kredytów niespłacanych w całości zaciąganych zobowiązań systematycznie rośnie. Dane Komisji Nadzoru Finansowego wskazują, że kredyty nieregularne, a więc spłacane z opóźnieniem, stanowią już ponad 10 proc. wszystkich zobowiązań Polaków. Andrzej Topiński, ekonomista Biura Informacji Kredytowej S.A., tłumaczy w przywoływanym raporcie InfoMonitora, że wynika to z kilku czynników: rozluźnienia kryteriów bankowej oceny zdolności kredytowej klientów, zmniejszenia się ilości nowych kredytów, a także z pogorszenia się sytuacji materialnej dużej grupy kredytobiorców. Kumulowanie się zaległości powoduje, że rosną odsetki, trudniej jest dostać kolejny kredyt, a więc złe długi stają większe, nawet jeśli klient nie zaciąga nowych zobowiązań. A głównym powodem powiększania się ilości kredytów nieregularnych była w ocenie eksperta zbyt liberalna polityka banków komercyjnych w okresie gospodarczego kryzysu. Kredyty udzielane obecnie mają mniejszy odsetek opóźnień płatności, ale banki udzielają ich zarazem znacznie mniej. Jednym z lekarstw na chorobę zwaną pułapką kredytową ma być przyjęta przez Komisję Nadzoru Finansowego w lutym tego roku tzw. Rekomendacja T. Dokument stanowi zbiór dobrych praktyk w zakresie kredytów detalicznych. Według KNF głównym celem rekomendacji pozostaje poprawa jakości zarządzania ryzykiem w bankach i przeciwdziałanie nadmiernemu zadłużaniu się kredytobiorców. W ocenie przewodniczącego KNF Stanisława Kluzy, Rekomendacja T będzie w pełni obowiązywać od 2011 r. Dokument przewiduje między innymi, że kredytobiorca nie będzie mógł przeznaczać na obsługę zadłużenia więcej niż 50 proc. swoich dochodów netto (w przypadku osób zarabiających najwięcej 65 proc.). Część bankowych ekspertów ostrzega jednak, że ten zapis uniemożliwi osobom z niższymi dochodami otrzymanie kredytu. To mit powtarzany chętnie przez instytucje i banki, które dążą do maksymalizacji zysków nie zgadza się Marta Chmielewska-Racławska z KNF, która uważa, że deweloperzy i pośrednicy próbują wykorzystać Rekomendację T dla własnych celów marketingowych. Chodzi o to, aby zainteresować klienta kredytem w myśl hasła: później będzie gorzej. Nie należy ulegać takim dobrym radom i podejmować pochopnej, nieprzemyślanej decyzji o zaciągnięciu kredytu przekonuje Chmielewska-Racławska. I dodaje, że wprowadzenie limitu zadłużenia nie ma na celu ograniczenia wszystkich kredytów, tylko zmniejszenie wartości pożyczek udzielanych przez banki w sposób nieostrożny. 5 NAJBARDZIEJ ZADŁUŻONYCH OSÓB W POLSCE (MAJ 2010) Kwota zaległości dłużnika Województwo mazowieckie mazowieckie dolnośląskie mazowieckie wielkopolskie Źródło: Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A. Jak tu zbankrutować? W związku z tym, że w ubiegłych latach nie brakowało pożyczek udzielanych w ten właśnie sposób, rząd postanowił dać szansę zadłużonym konsumentom i wprowadził poprzez nowelizację ustawy prawo upadłościowe i naprawcze oraz nowelizację ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych instytucję tzw. upadłości konsumenckiej, która umożliwiła osobom fizycznym ogłoszenie bankructwa. Czy jednak na pewno? Upadłość konsumencką mogą ogłosić osoby nieprowadzące działalności gospodarczej, które stały się niewypłacalne na skutek wyjątkowych i niezależnych od nich okoliczności. Bankructwo konsumenckie ma jednak stanowić wyjątek, a nie regułę, i można skorzystać z tego prawa tylko w szczególnych przypadkach zwraca uwagę Maciej ZALEGŁE PŁATNOŚCI POLAKÓW - MAJ ,06 mld zł łączna kwota zaległych płatności Polaków 1,82 mln liczba klientów podwyższonego ryzyka zł średnie zaległe zadłużenie Polaka 44,6 tyle procent dłużników musi oddać mniej niż 2 tys. zł 1,47 mld zł suma zaległości alimentacyjnych Polaków Źródło: Biuro Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A. Dane na temat zaległego zadłużenia Polaków na podstawie raportu Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor S.A. InfoDług. Ogólnopolski raport o zaległym zadłużeniu Polaków i klientach podwyższonego ryzyka. Chmielowski z biura prasowego UOKiK-u. Jeżeli kwota uzyskana z licytacji majątku dłużnika nie wystarcza na pokrycie wszystkich długów, sąd ustala plan ich spłaty nie dłuższy jednak niż 5 lat. Co w sytuacji, kiedy dłużnik nie ma pieniędzy na spłatę zobowiązań? Każdy wniosek jest analizowany indywidualnie przez sąd, który decyduje czy konsument spełnia warunki ogłoszenia upadłości przyznaje Chmielowski. Dlatego dłużnik skazany jest na poważne ryzyko: może stracić cały majątek, w tym mieszkanie, ponieważ gdy do pokrycia zobowiązań osoby fizycznej niezbędna okaże się sprzedaż nieruchomości, sąd wydzieli z tej kwoty jedynie sumę pozwalającą konsumentowi na wynajmowanie mieszkania przez rok. Na redukcję długów wnioskodawca może liczyć wyłącznie w ostateczności, a więc gdy nie będzie już miał żadnego majątku i potencjalnych dochodów. Wydaje się więc, że brak gwarancji ochrony najmniejszej nawet części majątku konsumenta stanowi istotne ograniczenie funkcjonowania upadłości konsumenckiej w Polsce. Warunki ogłoszenia bankructwa konsumenckiego w Europie Zachodniej czy Stanach Zjednoczonych są natomiast o wiele bardziej liberalne niż u nas. W kraju, w którym obywatele zalegają z płatnościami na kwotę 19 mld zł, a liczba niespłacanych kredytów wykazuje silną tendencję wzrostową, zarówno Rekomendacja T, jak i instytucja upadłości konsumenckiej, wydają się krokiem we właściwym kierunku. Oby tylko nie okazało się, że problemy z dostępem do tanich kredytów uderzą przede wszystkim w najsłabszych, a możliwość ogłoszenia bankructwa konsumenckiego pozostanie w yłącznie mar twym zapisem prawnym. Warto bowiem pamiętać, że za obecną sytuację na rynku kredytowym nie odpowiadają jedynie znajdujący się teraz w tarapatach kredytobiorcy. Wszystko zależy od tego, jak sam praktykant potraktuje staż w biurze telefonicznej obsługi klienta. Krótkotrwała praca nie daje dużych szans ani na wysokie zarobki, ani na szybki awans. Jednak szanse na rozwój znacznie rosną w momencie pozostania w call center na dłużej. Wiele firm prowadzi bowiem wewnętrzną rekrutację, a tym samym daje młodym ludziom szansę na dłuższą pracę. Pytanie tylko czy to się opłaca? Jakie korzyści może dać studentom prowadzenie schematycznych rozmów z nie zawsze przyjaznymi klientami? Jak twierdzą pracownicy warszawskiego Voice Contact Center, praca w call center ułatwia nawią- Budynek z giełdową atmosferą zywanie kontaktów interpersonalnych oraz funkcjonowanie w grupie, umożliwiając zwłaszcza osobom, które w życiu prywatnym są raczej nieśmiałe, skryte lub mają problemy z argumentowaniem swojego zdania rozwój i zdobycie większej pewności siebie. - Klienci zachowują się bardzo różnie, dlatego nasi konsultanci uczą się, jak reagować w nietypowych sytuacjach, jak konsekwentnie komunikować dany przekaz i osiągać swój cel tłumaczy Maciej Szulc z Voice Contact Center. To właśnie te umiejętności mogą okazać się strategiczne z punktu widzenia przyszłego pracodawcy, dla którego skuteczność prezentacji Praca w call center kojarzy się studentom z przywiązaniem do twardego krzesła i dzwonieniem do mniej lub bardziej nieprzyjemnych klientów. Również sami rozmówcy pracowników telefonicznych centrów obsługi nie mają najlepszego zdania na temat zawracających im głowę natrętów. Tymczasem praca w call center może się okazać całkiem ciekawym i niekoniecznie krótkotrwałym doświadczeniem. produktu, elastyczność czy zdolność argumentacji są nieraz ważniejsze od przygotowania teoretycznego. Należy jednak pamiętać, że praca nawet w najlepszym call center nie trenuje w zakresie innych niż społeczne umiejętności, bo zarządzaniem zasobami ludzkimi zajmują się dopiero osoby na stanowiskach koordynatorów, a zadania rozwiązywane przez konsultantów są zazwyczaj dość schematyczne i proste. Przyznaje to Łukasz Ostrowski, były teleankieter, według którego praca na słuchawkach jest jak rola, z której się wychodzi w momencie odłożenia słuchawki. Rola często schematyczna, rutynowa, choć dobra na start większość prac wykonywanych w call center nie wymaga bowiem wcześniejszego doświadczenia. Istnieją jednak projekty, do których rekrutowane są osoby z konkretnym, na przykład politechnicznym wykształceniem lub, w przypadku zagranicznych filii call center, znajomością określonych języków obcych. Bezpośredni kontakt z klientem, którego się wyłącznie słyszy, a nie widzi, wyrabia poczucie bezpieczeństwa, uczy autoprezentacji i pewności siebie, a więc cech, które z pewnością przydadzą się każdemu absolwentowi studiów w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej w potencjalnym miejscu pracy. Choć pracownicy warszawskich call center zgodnie twierdzą, że swoje miejsce znajdą u nich zarówno osoby bardzo energiczne, jak i te nieco spokojniejsze, to jednak trudno sobie wyobrazić sangwinika siedzącego osiem godzin w jednej pozycji, ze słuchawkami na uszach i oczyma wpatrzonymi w monitor komputera, nawet w godzinach tzw. atmosfery giełdowej, kiedy to większość osób wstaje z miejsc i prowadzi swoje negocjacje w gwarze innych rozmów. Dlatego też praca w call center nie wymaga od pracownika dyspozycyjności przez określoną i niezmienną liczbę godzin każdy sam wyznacza sobie czas i długość pracy, przyjmując na siebie konsekwencję w postaci określonej wysokości płacy. Aby przekonać się, jak naprawdę pracuje się w call center, należałoby samemu zjawić się na rozmowie kwalifikacyjnej, po czym przepracować kilka tygodni w ogólnonegocjacyjnej atmosferze. Staż w takim miejscu może okazać się bardzo ciekawym i nietypowym doświadczeniem, dzięki któremu łatwiej będzie znaleźć dobrą pracę w sektorze biznesu lub komunikacji społecznej, a więc również w dziennikarstwie. Dominika Jędrzejczyk IV 11

9 Polecamy Case study fot. sxc.hu Białe szaleństwo Wielkimi krokami zbliża się sezon narciarski i wielu z nas zastanawia się gdzie tym razem wybrać się na białe szaleństwo. Zakopane, Szczyrk czy inne polskie miejscowości jak co roku będą zapełnione po brzegi. Ogromne kolejki do wyciągów, tłum na stokach, krótkie nieprzygotowane trasy. Tym razem może być inaczej. W Europie jest miejsce, w którym znajduje się wszystko, o czym marzy narciarska dusza: 150 km tras narciarskich, najnowsza infrastruktura, rozległe i świetnie przygotowane stoki, zapierające dech w piersiach krajobrazy oraz rozrywka na najwyższym poziomie. Mowa o miejscowości Sölden w Austrii. Sölden to jeden z najbardziej rozpoznawalnych ośrodków narciarskich w Austrii. Leży niedaleko granicy z Włochami, w centralnej części doliny Ötztal. Jest znany jako Big 3, bo otaczają go trzy masywne trzytysięczniki: Glaislachkogel (3058 m n.p.m.), Tiefenbachkogel (3309 m) i Schwarze Schneid (3340 m). Organizowane są tu liczne imprezy sportowe rangi światowej, m.in. Alpejski Puchar Świata. Sezon narciarski praktycznie się tam nie kończy. Śnieg na lodowcu jest przez cały rok. Obszar narciarski jest ogromny ok. 150 km tras i 35 różnego typu wyciągów, od orczykowych po gondolowe. Sölden ma do zaoferowania mnóstwo tras zarówno dla początkujących, jak i dla doświadczonych narciarzy (62 km tras czerwonych, 51 km tras niebieskich, 27 km tras czarnych i 6 km tras biegowych). Idealnie Centrum Alp Sölden wyratrakowane trasy to standard. Jazda po tak przygotowanym stoku w pełnym słońcu i wśród malowniczych pejzaży to czysta przyjemność. Doskonale utrzymane i urozmaicone trasy to nie jedyne zalety tego miejsca. Jedną z nich jest brak tłoku, choć bardzo chętnie zjeżdżają tu turyści z wielu zakątków świata. Chcąc wjechać na Gubałówkę w godzinach szczytu, czekamy ok. godziny, a zjeżdżamy jakieś 10 min. w Sölden ten czas rozkłada się odwrotnie. Samo miasteczko jest urocze, fantastyczne widoki na góry zapierają dech w piersiach. W centrum znajdziemy stylowe puby i restauracje, gdzie można spróbować regionalnych specjałów. Wolny czas możemy spędzić na najróżniejszych rozrywkach, wybrać się na przejażdżkę zaprzęgiem konnym, skorzystać z basenu, sauny, lodowiska, czy kręgielni. Odpocząć można także w Aqua Dome, największych termach w Tyrolu, usytuowanych w Längenfeld, 12 km od Sölden. Jest to świetne miejsce, żeby wygrzać się po całodniowym szaleństwie na stokach. Wieczorami Sölden dopiero się rozkręca, narciarze i snowboardziści bawią się w barach pod gołym niebem. Wszyscy sączą złoty trunek, przegryzając regionalnymi zakąskami. Muzyka rozbrzmiewa na cały kurort. Turyści tańczą na ulicach. Obojętnie czy śmigamy na stoku czy wypoczywamy hasło słońce, śnieg, zabawa jest tu aktualne cały rok! O Sölden mówi się, że jest drogie, ale to nie do końca prawda. Najlepiej jest dojechać samochodem w kilka osób, dzięki czemu koszty podróży się rozłożą. Kwatery w Sölden są drogie, zwłaszcza podczas szczytu turystycznego, ale łatwo znaleźć tani nocleg w miejscowościach obok, np. Zwieselstein, znajdującym się jakieś 3-4 km od Sölden. Bezpłatne autobusy odjeżdżają co min do największych kurortów: Sölden i Obergurgl Hochgurgl. Ten drugi to region narciarski z ofertą równie ambitną jak Sölden. Mamy tu 110 km tras narciarskich, połączonych powyżej górnej granicy lasów. Te 2 tereny narciarskie połączone są widokową gondolą, która pokonuje odległość 3,6 km zaledwie w 9 minut. Możemy podziwiać fantastyczną panoramę z otaczającymi ośrodek lodowcami. To doskonałe miejsce dla osób, które lubią podziwiać widoki oraz dla wybrednych narciarzy. Wróćmy do cen w Sölden. Skipassy są rzeczywiście droższe niż w Zakopanem: 1 dzień dorośli W co kobieta lokuje gotówkę Zofija to studentka pierwszego roku polonistyki na UW. Przyjechała do stolicy z małego podstołecznego miasta. Młoda dziewczyna z zasobem gotówki w postaci tysiąca złotych od szanownego dziadka, który postanowił zainwestować we wnuczkę i nie szczędził funduszy. Zoch ma tysiąc na początek, żeby fajnie wyglądać. Tysiąc plnów to nie jest suma, którą można nadrobić lata ciuchów z Pewexu i tych od ciotki o rozmiar za dużych. Budżet trzeba dobrze rozplanować: można odwiedzić galerie handlowe, typu u Złotej Teresy, ale można też uniknąć masówki. Zoś zaczyna akcję zakupową od ulicy Mokotowskiej. Jako że buty stanowią bardzo ważną część garderoby, Zofija zaczyna od zakupu oryginalnych oldschoolowych Nike ów w warszawskiej Nike: AIR MAXy Jordany czy AIR FORCE, pełny wachlarz, wybór nie jest prosty, a w prezencie torba z lanserskim nadrukiem można ją potem wykorzystać, chodząc do biblioteki. Mokotowska, róg Koszykowej, sklep Hash - można dostać tu nie tylko niezłe buty Nike, ale także fani hip-hopu mogą liczyć na asortyment PLNów sygnowany panem Tede. Dobre buty to spory wydatek, Zoś wychodzi ze sklepu lżejsza o 300 złotych polskich. Zachęcona reklamową pożywką: zagraniczne marki, polskie ceny, studentka odwiedziła TK MAXX. Sklep wygląda jak wielki bazar dziesięciolecia, ludzi jak mrówek, każdy się przeciska, grrr Zocha jednak włącza tryb poszukiwacza i znajduje puchową kurtkę piękną, szytą krojem na płaszcz, ciepłą, puchową, z modnej ceratki. Niestety, za 400 zł, takie są ceny za ciepło w zimie. Blisko, na ulicy Chmielnej, znajduje się parę outletów z markowymi ciuchami Burberry czy Tommy Hilfiger, cały staff tańszy o kilkanaście procent niż w regularnym sklepie. Na Chmielnej spotkać się można z tzw. handmadem, czyli produkcją ręczną. Kupując zrobioną w ten sposób bransoletkę lub broszkę masz pewność, że na imprezie nie spotkasz koleżanki z takim samym dodatkiem. Moda to nie tylko rzeczy, na które trzeba wydać kilka stów. Dzisiaj styl vintage jest na topie, a przy tym to wygoda dla portfela. Chodzi o łączenie stylów: nowe plus stare, rzecz znana i praktykowana nie tylko w modzie, ale i w sztuce. Nadszedł czas na zakupy w stylu tani Armani. Secondhandy, szmateksy, lumpy, jak zwał, tak zwał, ważne, że można zakupić za mniejszą sumę fajny ciuch. Są lumpeksy bardziej exclusive, gdzie ubrania wiszą na 28 euro, młodzież 23,5 euro, 7 dni dorośli 135 euro, młodzież 112 euro. Ale mamy za to wspaniałe warunki narciarskie i małe kolejki do wyciągów. Człowiek kupuje karnet i ma to, co chce i gdzie chce. Wypożyczenie nart lub snowboardu to koszt od 15 euro za dzień i 80 za tydzień; butów 7,5 euro za dzień, 39 za tydzień. Lepiej opłaca się zainwestować i kupić sprzęt. Natomiast jeśli chcecie wynająć sobie instruktora, to już droższa zabawa kosztuje ok. 40 euro za godzinę. Atmosfera samego Sölden jest niepowtarzalna. Wspaniali ludzie, pyszne jedzenie i rozrywka na najwyższym poziomie. Są jednak też i minusy. Jest nieco drożej niż w Polsce i jest dalej niż do Zakopanego. Czy wobec tego warto? Według mnie z pewnością tak! Ewelina Petryka wieszakach, każdy oddzielnie metkowany, można bez trudu znaleźć tutaj torebki Nine West czy River Island, a także wiele innych markowych rzeczy. Na ekskluzywne zakupy w szmateksie należy wybrać się na ulicę Kruczą, blisko skrzyżowania ze Smykiem lub na ulicę Ordynacką odchodzi od Nowego Światu. Prawdziwym zagłębiem lumpeksów stała się warszawska Praga, już na samej ulicy Targowej znajduje się około dziesięciu butików tego typu. Zakupy w takich sklepach to wyprawa po skarby, można znaleźć tu wartościowe rzeczy, jednak czasem nie jest to łatwe. Niekiedy trzeba wykazać się wyobraźnią. Pognieciona szmata może okazać się piękną sukienką, potrzebuje jedynie żelazka i dziewczyny do jej noszenia. Nie ma tu pełnej rozmiarówki, rzeczy to pojedyncze egzemplarze, a ich zakup odbywa się na kilogramy. Ubrania z drugiej ręki to prawdziwa rozkosz dla szafy, oczywiście pod warunkiem, że rzecz jest markowa i niezniszczona. Ciekawą sprawą są akcje typu puść ciuch w ruch czy uwolnij łacha, o których można dowiedzieć się np. na Facebooku. Chodzi o bezpośrednią wymianę ubrań pomiędzy posiadaczkami. Dużą jej zaletą jest to, że można nabyć nowe ubrania, pozbyć się tych, które się już znudziły i na całą akcję nie wydać ani złotówki. Agata Smolak fot. Ewelina Petryka Ponad 190 tysięcy to stale rosnąca liczba fanów Małego Głoda na Facebooku. Ten rekordowy wzrost fanów w historii polskich działań w ramach social media zapoczątkowała agencja Heureka przy wsparciu Pride&Glory kampanią Wielka Inwazja Małego Głoda. Scenariusz kampanii był ściśle związany z działaniami prowadzonymi offline. Małe maskotki stały się żołnierzami Wielkiego Małego Głoda, a kolejne sklepy objęte promocją bastionami zdobytymi przez wroga. Internauci tak zaangażowali się w walkę z najeźdźcą, że brand hero firmy Danone przerósł popularnością Kubę Wojewódzkiego, Mariusza Pudzianowskiego i Coca Colę. Heureka zgarnęła za to prestiżowe nagrody, takie jak Golden Arrow, Mixx Awards i Silver Drum. Kim jest Mały Głód? Mały Głód jest klasycznym przykładem tzw. brand hero. Jak pisze Monika Styś w miesięczniku Marketing w praktyce, bohater marki to coś więcej niż składnik logo, to postać, w którą poprzez zabiegi marketingowe tchnięto życie. Maskotka firmy Danone powstała kilka lat temu w wyniku pracy sieciowej agencji reklamowej Youn- Samochody marki Volvo uznawane są w Polsce za klasyczne i bezpieczne, cieszą się przede wszystkim zainteresowaniem dojrzałych konsumentów. Nowe Volvo S60 różniło się jednak od dotychczasowego pozycjonowania marki skierowane do młodszej grupy docelowej, jest bardziej sportowe i ukazuje nowe, designerskie oblicze Volvo. Tak radykalna zmiana była dla Euro RSCG Sensors wyzwaniem. Do zadań agencji należało znalezienie wspólnej platformy komunikacji, która zatrzymałaby dojrzałych nabywców Volvo i zachęciłaby nowych młodszych konsumentów do tej marki. Strategia komunikacji: Agencja przeprowadziła działania komunikacyjne w oparciu o następujące założenia strategiczne: Promocja kluczowych wartości Volvo skandynawski design, bezpieczeństwo, właściwości jezdne; Zainteresowanie dotychczasowej grupy docelowej Volvo nowym modelem S60; Adaptacja i rozbudowa globalnej linii komunikacyjnej Naughty Volvo przy g&rubicam Brands. Mały Głód do niedawna gościł głównie na ekranach telewizyjnych w żartobliwych spotach reklamowych, jako wredny, złośliwy, ale niegroźny stworek. Odkąd jego wizerunkiem zajęła się agencja Heureka, stał się butnym imperatorem, pragnącym zniszczyć świat. Postanowiliśmy wykorzystać ogromny potencjał Małego Głoda do większego zaangażowania konsumentów, głównie w społecznościach mówi Michał Wolniak, dyrektor kreat y wny w Heurece. Klient postawił przed nami zadanie wsparcia promocji sklepowej Danio, w ramach której do opakowań serków dodawane były maskotki Małego Głoda. Drugim, równie ważnym celem było stworzenie kanału komunikowania się marki online. Przed rozpoczęciem Wielkiej Inwazji marka Danio niemal nie była obecna w Internecie. Dzięki kampanii w praktyce udało nam się stworzyć nowy kanał komunikacji z konsumentami, który marka może wykorzystywać również przy okazji innych działań tłumaczy. jednoczesnej kontynuacji tradycyjnych wartości Volvo. Prowadzenie działań lokalnych pod hasłem Poznaj drugie oblicze S60 ; Zbudowanie platformy komunikacji dla nowego modelu Volvo w mediach społecznościowych. Inwazja fanów Armia klonów Małego Głoda pod dowództwem mrocznego dyktatora zaatakowała nagle i bez litości. Najpierw zajęła sklepy na Pomorzu i Podbeskidziu, a następnie opanowała Facebooka. Zawirusowała YouTube'a i Demotywatory. Nie dał jej rady nawet Pudzianowski. Ostatecznie została pobita przez miażdżące siły internautów, a to zwycięstwo zostało obsypane nagrodami. Lubię to! W pierwszych dniach promocji supermarkety przeżyły oblężenie armii Małych Głodów maskotek doł ąc zanych do serków Danio. Inspiracją dla militarnej konwencji kampanii było słuchowisko Orsona Wellesa Wojna światów. Z tą różnicą, że my mogliśmy wykorzystać całe bogactwo zasobów sfery online mówi z uśmiechem Michał Wolniak. Zdecydowaliśmy, że osią działań komunikacyjnych będą social media. Takie rozwiązanie pozwalało na stałą i dwustronną komunikację z grupą docelową. Centrum kampanii był fanpage na Facebooku, jednak wykorzystaliśmy również stronę www, serwis YouTube, Googlemaps i kilkanaście mniejszych kanałów dodaje. Przykładowo, w serwisie YouTube pojawiały się filmy z akcji ambientowych, a na Googlemaps wskazówki dla fanów walczących z inwazją. Wszystkie kanały komunikacji łącznie ze stroną www były ściśle i konsekwentnie zintegrowane z Facebookiem, na którym pojawiało się codziennie do trzech wpisów Małego Głoda i dodatkowo liczne komentarze w ramach dialogu z internautami. Duża aktywność na fanpage u spowodowała coraz częstsze odwiedzanie strony i pozostawianie na tablicy tzw. lajków. Na granicy z realem Sześciotygodniową narrację prowadzoną na Facebooku wspierali nie tylko Fidel Gastro i Głodny Harry, ale również liczne działania offline, m.in. akcje ambientowe. Przykładowo, w centrum Warszawy, tajemniczy prorok wieścił widmo inwazji, a w innych miastach fani szukali wskazówek jak zwyciężyć Małego Głoda lub, w ramach działań zwiadowczych, wskazywali kolejne podbite przez niego miejsca, czyli sklepy objęte promocją. Internauci czynnie uczestniczyli w grach miejskich i konkursach, a działania w realu i w Internecie wymieszały się ze sobą. Tego typu projekty określane są terminem Alternate Reality Game, co oznacza wciągającą konsumentów w stały kontakt i wymagającą ciągłego powracania do produktu grę komentuje Michał Wolniak. Komentarz Łukasza Dębskiego, specjalisty ds. social media, 121pr: Nowe Volvo S60 w Polsce case study Skuteczność potwierdzona liczbami Efekty Inwazji... przerosły oczekiwania samych twórców. Zasięg komunikacji w granicach 1,5 miliona pojedynczych użytkowników, 57 tysięcy fanów, rekordowe ilości lajków ponad tysiąc pod jednym postem, który z kolei generował ponad 200 tysięcy odsłon. Dalsza aktywność na fanpage u, już po zakończeniu kampanii, zaowocowała dalszym wzrostem liczby fanów, która w październiku osiągnęła 190 tysięcy, a także wzrostem liczby odsłon nawet do 1 miliona. Udało się nam stworzyć największy brandowy fanpage w Polsce. To już nie jest gadżet promocyjny, to ogromna siła marketingowa podsumowuje Michał Wolniak. Efekty kampanii udowodniono również badaniami. Według Millward Brown SMG/KRC, kampanie Danio oparte o social media spowodowały wzrost konsumpcji o 7% w grupie docelowej tzw. youngsters, czyli starszych nastolatków oraz poprawę opinii o marce o 15%. A co najciekawsze, w czasie trwania kampanii ani razu agencja nie użyła nazwy produktu czy producenta. Robili to sami fani dodaje z dumą Michał Wolniak. Magdalena Grzymkowska Kampania Inwazja Małego Głoda to bardzo dobry przykład wykorzystania trzech rodzajów mediów: paid (kampania w mediach), owned (serwis produktu) i earned (relacje z konsumentami). Dzięki dobrej pracy koncepcyjnej (opracowanej ciekawej strategii), a następnie jej realizacji (wiele wpisów i komentarzy na Facebooku, interesujący serwis www), akcja została przyjęta przez internautów z entuzjazmem. Efektem było silne zaangażowanie grupy docelowej w działania marki oraz powstanie największego obecnie polskiego fanpage'u produktowego, który zrzesza ponad 190 tys. fanów. Realizacja projektu: Światowa premiera nowego modelu Volvo S60 miała miejsce 2 marca 2010 r. na targach Geneva Motor Show. W ramach działań media relations agencja opracowała i dystrybuowała do mediów materiały prasowe na temat wydarzenia. Po zakończeniu targów prowadzone były również indywidualne rozmowy z dziennikarzami. Niecałe dwa miesiące później zorganizowano w Warszawie oficjalny pokaz nowego Volvo S60. Uroczysta premiera realizowała założenia kampanii komunikacyjnej Naughty Volvo. Koncepcja wydarzenia wpisywała się również w lokalną strategię komunikacyjną, której podstawą było hasło Poznaj drugie oblicze S60. Polska premiera nowego Volvo S60 wiązała się również z przedstawieniem jej pierwszego użytkownika, aktora Piotra Adamczyka. Agencja wraz z Volvo Auto Polska i Volvo Car Corporation zorganizowała również wyjazd prasowy dla dziennikarzy do Lizbony. Podczas pobytu w Portugalii dziennikarze testowali sportowe właściwości Volvo S60, mieli też okazję do rozmowy z Piotrem Adamczykiem. Jednym z kluczowych elementów komunikacji Volvo S60 było uruchomienie profilu Volvo Auto Polska na Facebooku. Prezentowane na fan stronie informacje mają zarówno charakter korporacyjny, jak też globalny i lokalny. Fan strona jest codziennie aktualizowana według ramowego tygodniowego harmonogramu tematycznego. Podejmowane tematy mają za zadanie angażować użytkowników. Efekty działań: Realizowana przez agencję Euro RSCG Sensors kampania komunikacyjna wraz z aktywnościami Volvo Auto Polska spowodowała złożenie 200 zamówień na nowy model Volvo S60. Wydarzyło się to do momentu oficjalnej premiery nowego modelu w Polsce, czyli do 29 kwietnia 2010 roku. Podczas trwającej sześć miesięcy kampanii informacje o nowym Volvo S60 znalazły się w ponad 560 publikacjach. Profil Volvo Auto Polska na Facebooku w ciągu 5 miesięcy polubiło ponad 1130 osób (bez wsparcia reklamowego i konkursowego). Maja Andersz Patron merytoryczny 12 13

10 PDF miesięcznik studencki listopad 2010 Na świecie KULTURA_SCENA Filmowe brzmienie Warszawy GAP Z NOWYM LOGO Na początku października znana na całym świecie marka odzieżowa GAP zdecydowała się zmienić logo, jednakże z powodu fali krytyki wycofała nowy znak graficzny już po tygodniu informuje portal BBC news. Charakterystyczny niebieski prostokąt z białymi literkami GAP-a miał odejść do historii na rzecz bardziej współczesnego i aktualnego designu podkreślała szefowa spółki na region Ameryki Północnej, Marka Hansen. Nowy logotyp amerykańskiej firmy nie przypadł jednak do gustu klientom marki i spotkał się z silną krytyką w Internecie. Do siedziby firmy trafiały tysiące skarg za pośrednictwem poczty elektronicznej, a portale społecznościowe aż wrzały od negatywnych komentarzy i apeli o przywrócenie starego logo. Zaledwie po tygodniu firma uległa, zamieszczając oświadczenie na oficjalnej stronie prezesa Gap Brand North America, w którym zadeklarowała przywrócenie dawnego znaku graficznego. Eksperci ocenili akcję GAP-a jako całkowitą porażkę działu PR firmy, który zupełnie zlekceważył potencjał mediów społecznościowych, co przy obecnej sytuacji rynkowej jest niezrozumiałe. Źródło: PLATINUM PR AWARDS Z POLSKIM AKCENTEM Partner of Promotion jako jedyna polska agencja PR otrzymała nagrodę w tegorocznej edycji międzynarodowego konkursu branżow e g o P l a t i n u m P R Awards. Kampania E-business? Poland can do it! realizowana na rzecz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości została doceniona w kategorii Public Affairs. Celem wyróżnionej kampanii była edukacja polskich przedsiębiorców w obszarze pozyskiwania funduszy unijnych i wykorzystanie ich na realizację innowacyjnych pomysłów w Internecie napisano na stronie internetowej Partnersów. Najlepszą agencję PR wśród dużych firm okazał się w tym roku Ketchum, Carmichael Lynch Spong zwyciężył w kategorii firm średnich, natomiast liderem małych agencji zostały Lambert, Edwards & Associates oraz Warschawski. Źródło: RPA WCIĄŻ NA FALI RPA na fali dobrych opinii po zakończeniu mistrzostw świata w piłce nożnej zdecydowało się podjąć działania z zakresu PR w celu podtrzymania pozytywnego wizerunku w Wielkiej Brytanii i Irlandii - informuje magazyn PRweek. 66% ankietowanych mieszkańców tych krajów przyznało w badaniach, że turniej poprawił ich postrzeganie Południowej Afryki. FIFA World Cup 2010 zwiększył zainteresowanie RPA, jednak zadanie dla Publicasity to wykorzystanie dziedzictwa turnieju i przekształcenie dotychczasowej wiedz y ludzi w lepsze zrozumienie i pozytywne pragnienie odwiedzenia kraju powiedziała Lebohang Mokhesi, menedżer zajmująca się projektem RPA. Źródło: 100 MILIONÓW ZA POPRAWĘ WIZERUNKU Założyciel Facebooka, Mark Zuckerberg, poinformował w programie Oprah Winfrey, że chce przekazać 100 milionów dolarów darowizny na rzecz publicznego systemu szkolnictwa w Newark (największym mieście w stanie New Jersey) podaje portal proto.pl. Oficjalna deklaracja miała miejsce w najgorętszym czasie antenowym w programie na żywo, tuż po premierze kontrowersyjnego filmu The Social Network, w którym Zuckerberg nie jest pokazany z najlepszej strony. Eksperci twierdzą, że działania jednego z najmłodszym multimilionerów świata mają na celu poprawę wizerunku zarówno jego samego, jak i portalu Facebook, który w ostatnim czasie miał poważne problemy z ochroną prywatności użytkowników. Fakt przekazania darowizny tuż po premierze filmu może jednak przynieść odwrotny skutek dla Zuckerberga. Opinia publiczna już zarzuca mu cynizm i chęć kupienia swojego lepszego imienia. Źródło: GOOGLE LIDEREM PRACODAWCÓW Firma Google po raz kolejny została uznana za najlepszego pracodawcę według rankingu The World s Most Attractive Employers 2010 opracowywanego corocznie przez Universum Group. W badaniu wzięło udział 130 tys. studentów kierunków biznesowych oraz inżynieryjnych, którzy są już na końcu swojej drogi edukacyjnej i niebawem znajdą się na rynku pracy. Ankietowani wskazali Google'a jako lidera w obu konkursowych kategoriach: Business i Eng i n e e r i n g, j e d n a k ż e konkurencja mocno depcze po piętach amerykańskiemu gigantowi. W kategorii Business w pierwszej piątce znalazły się wszystkie firmy audytowe z tzw. wielkiej czwórki: KPMG, Ernst&Young, PricewaterhouseCoopers i Deloitte. Z kolei Inżynieria to dominacja branży IT, dlatego też na podium znalazły się wraz z Google firmy Microsoft i IBM. Sony i BMW zajęły kolejne miejsca, wciąż potwierdzając swoją atrakcyjność dla młodych talentów. Ranking Universum Group pokazuje, które firmy mają szansę na pozyskanie najlepszych pracowników na kurczącym się rynku pracy. Korporacje już wiedzą, że dobry wizerunek i efektywna strategia employer branding to podstawa do tego aby przyciągać najlepszych. Źródło: opr. Roksana Gowin Jeszcze nie tak dawno słyszało się głosy krytyki, że kino komercyjne wyparło artystyczne, a zasypane popcornem multipleksy zniszczyły klimat małych kin ze składanymi fotelami. Jednak tegoroczny Warszawski Festiwal Filmowy po raz kolejny udowodnił, że nie można narzekać na frekwencję podczas pokazów filmów niszowych (choć bardziej pasuje określenie rozpowszechnianych w wąskiej dystrybucji). Wejście na niektóre pokazy graniczyło z cudem, zaś spóźnienie nieuchronnie owocowało skrzywieniem karku w pierwszym rzędzie. Kontrastuje to z niektórymi pokazami hollywoodzkich filmów spektakularną Incepcję oglądałem w pustej sali. A zatem sukces? Komercyjny na pewno! Do kas ustawiały się tłumy zwłaszcza w przedsprzedaży, co świadczy o tym, że Warszawa jest głodna kina artystycznego. Oczywiście słychać było narzekania, ale rzadziej na twórców, a częściej na organizatorów (ot, choćby problemy z nieuregulowanym przejściem dla pieszych przy ul. Emilii Plater). Konserwatywni widzowie utyskiwali również na lokalizację (pokazy w Multikinie w Złotych Tarasach), choć nie sposób zgodzić się z tymi opiniami im większe sale, im bliżej centrum miasta, tym więcej ludzi ma okazję do zapoznania się z prezentowanymi produkcjami. A było co oglądać program festiwalu był tradycyjnie bogaty, zaś kilka filmów zasłużyło na zainteresowanie naszych dystrybutorów. Niedosyt pozostawia fakt, że trzeba było zrezygnować z części pokazów na rzecz innych (ale taki już urok festiwali). Na otwarcie festiwalu wybrano rosyjski dramat Aleksieja Uczitiela Na końcu świata. Szumnie reklamowany tegoroczny kandydat do Oscara naszych sąsiadów ze Wschodu zwyczajnie rozczarował, przypominając radziecki propagandowy produkcyjniak lepszy od socrealistycznych poprzedników tylko dlatego, że w kolorze. Na szczęście kolejne dni przyniosły szereg wyśmienitych filmów, z których pozwolę sobie przypomnieć zaledwie kilka. Filmy mistrzów Nazwiska twórców raczej nie rzucały w tym roku na kolana. Zdecydowanie najbardziej rozpoznawalnym reżyserem był Takeshi Kitano, który zaprezentował swoje najnowsze dzieło Wściekłość. Jest to gangsterski obraz o japońskiej mafii autor potrafił pokazać świat yakuzy jako okrutny i surowy dla samych gangsterów, a nie tylko ich wrogów. Ścieżka kariery wiedzie przez lata stresu, sake i wojen mafijnych rodów, a sukces kosztuje "Wściekłość", reż. Takeshi Kitano wiele wyrzeczeń. Jest to obraz daleki od produkcji twórcy serii Dead or Alive Takashiego Miike, wyraźnie zafascynowanego swoimi bohaterami, zwykle filmującego ich w sposób atrakcyjny niemal w konwencji znanej z MTV. Inny znany reżyser, Christoffer Boe (autor słynnej Rekonstrukcji ), pokazał na WFF Wszystko będzie dobrze. W przeciwieństwie do Kitano, Boe zawiódł (acz miłośnicy jego twórczości pewnie są zadowoleni). Duńczyk powiela po raz kolejny ten sam schemat, znów mieszając jawę ze snem i zmuszając widza do żmudnego podążania za niejasnymi rozwiązaniami narracyjnymi. W debiucie ta surrealistyczna gra tworzyła niezwykłe napięcie, ale tym razem fabuła zwyczajnie nuży. Wolni, duszni, niezależni W opozycji do obrazów znanych autorów można umiejscowić dzieła z sekcji Wolny Duch. Są to filmy przeznaczone dla widzów spragnionych kina niekonwencjonalnego, całkowicie autorskiego, trudnego w odbiorze ale jednocześnie to ta sekcja uzmysławia, jak wielki potencjał i niewyczerpane możliwości kreacji drzemią wciąż w kinematografii. W konkursie znalazło się miejsce m.in. dla anarchistycznej argentyńskiej kreskówki Słońce o losach młodzieży w Buenos Aires po nuklearnej zagładzie albo horroru Jesteśmy tym, co jemy o rodzinie kanibali, która traci ojca, głowę rodziny, dostarczyciela pożywienia. Sposób na komedię romantyczną znalazł Marcelo Laffitte, brazylijski twórca, który zrealizował obraz o miłości drag queen z lesbijką pt. Elvis i Madona. Hitem okazała się szwedzka komedia Brzmienie hałasu, która bezapelacyjnie wygrała nie tylko konkurs Wolny Duch, ale też zdobyła nagrodę publiczności. Trudno opisać fabułę filmu wspomnę tylko, że pragnący ciszy policjant imieniem Amadeusz, ściga grupę genialnych muzyków, którzy próbują w ydobyć w yrafinowane dźwięki z przedmiotów codziennego użytku. Drodzy dystrybutorzy bijcie się o ten film! Festiwalowa ekstraklasa Najwięcej uwagi przykuwają zawsze pokazy w ramach Konkursu Międzynarodowego i Konkursu 1-2 dla pierwszych lub drugich filmów danego reżysera. W tej pierwszej kategorii zwyciężyło Pogorzelisko Denisa Villeneuve a, o chrześcijance z południowego Libanu, która w młodości zakochała się w Palestyńczyku. Jej rodzina odkryje prawdę o nieszczęśliwej miłości dopiero po śmierci kobiety i odczytaniu zaskakującego testamentu. Jury Konkursu 1-2 przyznało nagrodę amerykańskiemu obrazo- wi Imperialiści są wśród nas oraz polskiemu Erratum Marka Lechkiego. Dobrze przyjęty został również Chrzest Marcina Wrony obie rodzime produkcje powinny zatem osiągnąć sukces w szerokiej dystrybucji kinowej. I co dalej po WFF? Powoli trzeba się przyzwyczajać, że polskie imprezy filmowe odbywają się nie tylko w okresie wakacyjnym. Wrocław organizował pod koniec października American Film Festiwal, a w stolicy już po raz czwarty kilkanaście dni po WFF-ie miłośnicy kina mogli uczestniczyć w festiwalu Pięć Smaków krótkim przeglądzie najważniejszych azjatyckich obrazów (oprócz Warszawy pokazy odbywają się również w Krakowie, Katowicach i Poznaniu). Z kolei w tym miesiącu jest równie interesująco za sprawą Sputnika nad Polską 4. Festiw a l u F i l m ó w R o s y j s k i c h w Polsce. Rosjanie zawładnęli Kinoteką i kinem Kultura od 4 do 14 listopada. Oprócz najnowszych produkcji (polecam zwłaszcza przejmujący dramat Pochowajcie mnie pod podłogą z polskim akcentem muzycznym), pojawią się retrospektywy Siergieja Paradżanowa i Aleksieja Bałabanowa. A jeśli frekwencja znów dopisze, to może w przyszłym roku będzie jeszcze więcej festiwali? Nie miałbym nic przeciwko temu. Patryk Juchniewicz Pi ç Smaków, czyli wielosmak wschodni I po ptakach. Taśmy Festiwalu Filmowego Pięć Smaków rozjechały się po Polsce na trzy pozostałe odsłony przeglądu azjatyckiego kina. W Warszawie przegląd obrósł w kilka imprez towarzyszących, między innymi w festiwal Włóczykij, Azjatyckie Targi Podróży, konkurs fotograficzny oraz spotkania z twórcami i seminaria. Sale kinowe nadające się do poważnego wietrzenia, prelegenci niezbyt zmęczeni i mnóstwo ryżu na parkiecie to krajobraz pofestiwalowy w najszerszym kadrze. Pierwsza z większych sekcji to Taste of Korea pięć filmów (plus kreskówka). Oficjalne otwarcie nastąpiło podczas projekcji Snu ( Dream / Bi-mong 2008) Kim Ki-duka. Potem nie było ani gorzej, ani lepiej - po prostu koreańsko. O kinie Korei nie powinno się zbyt wiele mówić, bo sami Koreańczycy są w słowach oszczędni. I dobrze, bo o wiele lepiej wychodzi im malarstwo i poezja. Sekcja Focus: Singapur ukazała świetnie natężenie wysiłków twórców singapurskich, by zdjąć ze swojego tygrysa naklejkę sukces = szczęście. Mój czarodziej ( My Magic 2008) Erica Khoo zeskrobuje patynę, ukazując zniewolenie i zwyrodnienia ludzkiej egzystencji. Finałowa Ziemia [warszawa] z muzyką Wolframa była za to eksperymentem na eksperymencie, bo któż na drugi najważniejszy pokaz festiwalu wybiera domagający się rozszyfrowania przekaz? Czego mógłby życzyć sobie widz w przyszłorocznej edycji, której Gutkoland na pewno nie pozwoli przejść bez medialnego echa? Dokładniejszej klasyfikacji filmów! Choć recenzje były pozytywne, to komercyjno-festiwalowym sposobem nie pozwoliły dokładnie zorientować się w gatunku czy poetyce filmu. Zabieg pomógł zapełnić sale kin (nawet tę w KinoLabie, zwykle wietrzną i przestronną) i niedyskretnie odsłonił frapującą wewnętrzną rozterkę organizatorów: czy Pięć Smaków to festiwal masowy czy koneserski? Eksperymentalny, a może popularyzatorski? Wszystko wydaje się mieszać, a sama formuła realizuje wiernie wyłącznie jedną myśl: wielosmakowość. Agata Czyżowska 14 15

11 KULTURA_SŁOWO KULTURA_EKRAN Niewielu pisarzy trafia w samo sedno tak jak to umiał Wasilij Grossman. Fragmenty jego znakomitej i wstrząsającej powieści to gotowe motta dla następnych książek o tragicznych doświadczeniach minionego wieku. Wszystko płynie to opowieść o Iwanie, więźniu sowieckiego łagru, który po śmierci Stalina wychodzi na wolność. Kiedy on wpadł w szczelinę systemu, życie toczyło się dalej. Jego ukochana wyszła za innego. Stryjeczny brat żył dalej, idąc na kompromisy z reżimem. M scy m czyêni, kobiece kobiety Wszyscy mężczyźni mają ciała i wejrzenia drapieżników, wszystkie kobiety o krągłych piersiach odrzucają swe bujne loki w nasycony erotyzmem sposób. Każdy słucha Czesława Mozila i czyta Marqueza. Tak w ygląda polska powieść współczesna AD Literacki debiut 30-letniej Mai Margasińskiej, absolwentki Akademii Teatralnej, to osadzona w Warszawie wzruszająca do łez historia czterech kobiet, połączonych tajemniczą postacią zaginionego Alka. Narracje warszawianek, samotnie wychowujących dzieci, samotnych w małżeństwie i generalnie samotnych przeplatają się, pozwalając czytelnikowi samodzielnie skonstruować portret Alka na podstawie rozbieżnych relacji. Zabieg niby ciekawy, formalne wycieczki w stronę realizmu magicznego czy nawet strumienia świadomości (!) niby interesujące, ale No właśnie, ale. Skąd wieje wiatr, reklamowana jako oniryczna opowieść, bolesna, piękna książka, to historyjka zwyczajnie nudna jak flaki z olejem i cholernie pretensjonalna. W debiucie Margasińskiej kąt załamywania się morskich fal jest tajemnym kluczem do cierpienia ukochanego (poważnie, nie zmyślam tych rzeczy), dialogi brzmią jak najlepsze fragmenty M jak Miłość, a wątek Co poczàç z takà wolnoêcià? kryminalny jako żywo nadaje się do rozwiązania przez Ojca Mateusza. Krótko mówiąc, chodźmy poczytać do Starbucksa, bo wykład na kulturoznawstwie odwołali. Jedna z narratorek, Lena, dzieli się w pewnym momencie przemyśleniami: Piszę książkę. To mój kolejny pomysł na życie. Z którego prawdopodobnie nic nie wyniknie. No tak. No tak. Maja Margasińska Skąd wieje wiatr Wydawnictwo Rebis wrzesień 2010 Marcel Zatoński Mocna więź, która ich łączyła, została przerwana. Kolega, który na niego doniósł, tylko przez chwilę żałuje czynu sprzed lat. Po 30 latach niewoli Iwan próbuje żyć, ale jak żyć, kiedy wraca się z innego świata? Pisarz zmarł, zanim zdążył nadać dziełu ostateczny kształt. Jednak Wszystko płynie to utwór zamknięty. Przeplatana licznymi dygresjami historia Iwana zawiera ogromny ładunek tragizmu, rozrywającego serce cierpienia i gorzkiej prawdy o dwustumilionowym Jak łatwo przeoczyç zbrodni Uśmiech Pol Pota Petera Fröberga Idlinga to kolejna pozycja ze znakomitej reporterskiej serii wydawnictwa Czarne. Można te książki kupować w ciemno. Wyżyny reportażu gwarantowane. Książka Idlinga opowiada o jednym z najbardziej krwiożerczych reżimów w historii świata rządach Czerwonych Khmerów. Przywódca tych kambodżańskich komunistów Pol Pot (skądinąd człowiek bardzo kulturalny, uprzejmy i gruntownie wykształcony) przez 4 lata kierował aparatem terroru, który w imię budowy lepszego świata doprowadził do śmierci 1,7 miliona swoich rodaków. Jeszcze kilkanaście lat po jego obaleniu odnajdywano masowe groby, które kraju, w którym tylko jeden człowiek, ten na samej górze, był prawdziwie wolny. Grossman, w latach 30. obiecujący debiutant i członek Związku Pisarzy, później korespondent wojenny Krasnej Zwiezdy, utracił wiarę w komunizm pod koniec lat 40. Po tym, jak w 1961 r. władze aresztowały jego stalingradzką epopeję Życie i los, musiał wiedzieć, że ocalałe z rewizji Wszystko płynie ma jeszcze mniejsze szanse na publikację. Może dlatego tak brutalnie szczerze pisał o tym, o czym wcześniej milczał. Książki Wasilija Grossmana to kolejny dowód na to, że w literaturze najbardziej dewastujące ciosy zadawali komunistycznej ideologii ci, którzy wyrośli na jej łonie. Wasilij Grossman Wszystko płynie Wydawnictwo W.A.B. wrzesień 2010 Adrian Stachowski świat nazwał polami śmierci. Reportaż Idlinga to 262 krótkie rozdziały, które układają się w różnorodną, ale przejrzystą mozaikę. Autor żongluje pokaźną liczbą wątków, rozbija swoją opowieść na wiele planów, ale ani na moment nie pozwala czytelnikowi się zgubić w tej sieci nic nie dzieje się przypadkiem. Szwedzki reporter napisał nie tylko kronikę niewyobrażalnej tragedii narodu khmerskiego i niepojętego zła, które owładnęło jego oprawców. Napisał też o delegacji szwedzkich intelektualistów, która była na miejscu i niczego nie zauważyła. Idling dotarł zarówno do reżyserów tego teatru aparatczyków, którzy oprowadzali Szwedów po potiomkinowskich wsiach, jak i do widzów zachwyconych khmerską rewolucją gości. Ich ślepota (umyślna, niezawiniona? To nie ma znaczenia) zasiewa w głowie niepokojące pytanie a jakich okropności nie potrafimy dostrzec my? Peter Fröberg Idling Uśmiech Pol Pota Wydawnictwo Czarne sierpień 2010 Adrian Stachowski Dwa poziomy, 250 m 2, aktywnego życia kulturalnego. Koncerty, projekcje filmowe, wernisaże i debaty. Pyszne jedzenie, doskonała kawa, alkohole w szerokim wyborze! Klubokawiarnia Grawitacja Powiśle, ul. Browarna 6 tel: Fredro z komórà Boję się o polską młodzież, która właśnie opuszcza kina po pokazie Ślubów panieńskich Filipa Bajona. Jak Polska długa i szeroka, tak sale kinowe są lojalnie wypełniane po brzegi przez wycieczki szkolne. No tak, lektura zobowiązuje! Szkoda tylko, że zobowiązuje szkoły, a nie twórców, którzy z każdą kolejną adaptacją zdają się nadal nie zauważać błędów poprzedników, a na konferencjach prasowych szczerzą do siebie swoje równe zęby, schlebiając sobie nawzajem i tłumacząc, jak niesamowicie udana była współpraca z reżyserem, a na planie było tak miło. Panowie aktorzy i panie aktorki! Przypominam, że to wasza praca, a plan filmowy nie jest od tego, żeby czuć do siebie chuć, jak to określił po pokazie prasowym Robert Więckiewicz. Ta chuć, czy raczej, mówiąc językiem Fredry, magnetyzm, powinna być widoczna na ekranie, a nie na planie. Cóż, na ekranie jej nie widać. Nie warto rozwodzić się nad fabułą Ślubów panieńskich, bo chyba jest powszechnie znana. Kto nie zna, proszę sobie przeczytać (nie miejcie dylematu, czy czytać, czy oglądać Fredro w oryginale jest B ogaty listopad w Iluzjonie Filmoteki Narodowej: 11 listopada startuje dokumentalna historia rocka, natomiast 20 dnia miesiąca przegląd filmów Jean-Luca Godarda. Obecnie dobiega końca cykl "Kino w zaświatach" i jeszcze dziś załapiecie się na ekspres j o n i s t y c z n ą " Z m ę c z o n ą Śmierć", jutro zaś "Orfeusza" Jeana Cocteau. W Kinotece natomiast rozpocznie się 27 listopada pierwsza część V Warszawskiego Przeglądu Filmów Górskich. bez porównania lepszy niż w interpretacji Bajona). Warto jedynie nadmienić, że reżyser postanowił ubarwić historię, dopisując wątek autotematyczny, współczesny. Pokazał plan filmowy i przygotowania aktorów do roli. Przyznam, że za pierwszym razem wygląda to komicznie, kiedy stary Radost w skórze Więckiewicza wyciąga telefon komórkowy i dzwoni do Klary (Żmuda-Trzebiatowska). Ale żart powtarzany wielokrotnie przestaje śmieszyć, a nawet gorzej ośmiesza samego autora. Ponadto nie jest do końca jasne, co chciał reżyser osiągnąć na poły uwspółcześniając akcję. Wyrwać się z kleszczy teatru? Pokazać, że czasy się zmieniają, a relacje męsko-damskie są niezmienne? Jeśli tak, powinien całkowicie przenieść akcję w dzisiejsze realia. Może przesadzam z tym narzekaniem. Przyznać trzeba, że świetnie zagrali aktorzy wyśmienity jest Maciej Stuhr jako Gustaw, wysoki poziom trzymają tradycyjnie Szyc (Albin) oraz Więckiewicz, który wniósł trochę świeżości w postać Radosta. Gorzej radzi sobie płeć piękna. Żmuda-Trzebiatowska i Anna Cieślak (Aniela) zachowują się trochę tak, jakby nie mogły zdecydować, czy mówić współcześnie, czy może lepiej wierszem. Plakat filmu zachęca do jego obejrzenia, obiecując złoty środek na zniewolenie mężczyzny lub okiełznanie kobiety. Gdybyście z kolei szukali odpowiedzi na pytanie jak zniechęcić jego lub ją?, podpowiem. Wystarczy wybrać się razem na Śluby panieńskie. Śluby panieńskie reż. Filip Bajon dystrybucja: Kino Świat premiera: 8 października Patryk Juchniewicz Ânieg skrzàcy si krwià Okrzyknięty rewelacyjnym, nowy film Jerzego Skolimowskiego Essential killing zasłużył na masowo zbierane pochwały i nagrody. A będzie ich tylko więcej. Sam Skolimowski odcina się od politycznej wymowy filmu. Nie jest to łatwe, ale ja także spróbuję. Afganistan. Amerykańscy żołnierze dość beztrosko przeczesują górzyste tereny w poszukiwaniu ukrywających się terrorystów. W jednej z jaskiń czyha zlękniony Mohammed (Vincent Gallo), który w momencie, kiedy zbliżają się do niego jednostki wroga, wystrzeliwuje ze swojej jedynej broni granatnika przeciwpancernego i rozsadza na kawałki trzech Amerykanów. Ucieka, jednak prędko zostaje schwytany, po czym przewieziony do bazy wojskowej (Guantanamo?). Tam poddawany zostaje torturom i przesłuchaniom choć nie wiemy o nim nic, zdajemy sobie sprawę, że zajmuje wysokie miejsce na liście poszukiwanych terrorystów. Następnie zostaje przetransportowany do wschodniej Europy (Polski?), gdzie Albo jest eê tylko pokrowcem smutku... Z nowej ekranizacji Portretu Doriana Graya pozostaje na osłodę jedynie Colin Firth jako diaboliczny Książę Paradoks. W gotyckiej konwencji i seksualnym rozpasaniu reżyser zagubił ducha oraz estetyczny smak Wilde a. Po pierwsze, wybór głównego aktora jest zupełnie chybiony Ben Barnes nawet w połowie nie posiada czaru, który ucieleśnił Helmut Berger w uwspółcześnionej adaptacji z 1970 roku i chodzi tu nie tyle o kunszt aktorski, co o trafioną powierzchowność - pogodne, błękitne oczy, falisty złoty włos [...] oraz całą szczerość i czystość młodości. Moralny upadek powinno się raczej sugerować bądź umiejętnie tonować niż ostentacyjnie odmalowywać tymczasem deprawacja Doriana postępuje w kalejdoskopie wulgarnych, pornokomicznych obrazów, które pieczętuje oralny seks Bazylego (?) z bohaterem. Brakuje wyrafinowań dziewiętnastowiecznego dandysa pławienia się w drogich tkaninach, analizowania zapachów, całej miłości do Formy oraz podczas wypadku samochodowego ucieka w głąb iglastego lasu, w środku siarczystej, śnieżnej zimy. Ucieka przed tropiącymi go żołnierzami, jednocześnie mierząc się z przyrodą, z jaką być może nie zetknął się dotychczas. Szanse na przeżycie ma niewielkie. Przez cały film Mohammed nie wypowiada ani słowa. Podobnie jak Margaret (Emmanuelle Seigner), choć jej postać jest jedynie wątłym cieniem kreacji Gallo. W ogóle niewiele się w Essential killing mówi. Na poziomie tekstowym zostaje wiele niedopowiedzeń, z którymi musimy się zmierzyć sami. Głos został oddany obrazowi i dźwiękom wydawanym przez przyrodę oraz rozpaczliwie umykającego Mohammeda. Film, dzięki przepięknym zdjęciom Adama Sikory i subtelnej muzyce Pawła Mykietyna, wprowadza nas w zupełnie inną przestrzeń. Wychodzimy z kina, rozpoczynając nieco baśniową podróż po zakamarkach naszej świadomości. Po naszych pragnieniach i lękach. Mohammed zabija, aby przeżyć. Essential killing może być dla nas wyabstrahowaną z rzeczywistości historią człowieka, który w XXI wieku musi walczyć o przetrwanie, a bezpieczna przystań nawet nie majaczy na horyzoncie. Zagrożeniem bowiem są nie tylko ludzie, ale również bezlitosna natura. Która, jak koń w ostatniej scenie filmu, pozostaje niezakłócona refleksją. Essential killing reż. Jerzy Skolimowski dystrybucja: Syrena Films premiera: 22 października Szczepan Orłowski filozoficznego zacięcia w dokonywaniu wiwisekcji na zmysłach. Gdzie podziały się zjawiska natury, nad którymi Oscar Wilde tak często się zatrzymuje, aby dać nam odetchnąć i odciążyć akcję, stworzyć iluzję odosobnienia w środku miasta? Co to za pomysł, aby czynić z pięknej Gladys córkę lorda Henryka i co gorsze jeszcze sufrażystkę? Dlaczego przemilczano dramat Alana Campbella? Nie żąda się przecież ekranizacji jako ślepego odtwarzania dowodem udana wersja Dallamano z 1970 r. Najlepsze, co może przynieść widzom nowy film, to zachętę do lektury powieści tego zatrutego kwiatu literatury. Dorian Gray reż. Oliver Parker dystrybucja: Best Film premiera: 1 października Kajetan Poznański 16 17

12 KULTURA_SCENA KULTURA_DŹWIĘK fot.stefan Okołowicz Spektakl Êredniej klasy Gdyby odciąć Naszą klasę od kontekstu historycznego, zostałaby jedynie wiernie przeniesiona na deski teatru sztuka na podstawie poprawnego dramatu. Jednak to właśnie sprawa Jedwabnego nadaje tekstowi i jego scenicznej adaptacji siły i ekspresji. Nazwa miejscowości na Podlasiu wprawdzie nie pada, ale głośno grzmi poza dramatem, zwłaszcza po uhonorowaniu go nagrodą Nike. Spektakl rozpoczyna się podobnie jak Umarła klasa Tadeusza Kantora. Po wejściu na scenę i zajęciu miejsc w ławkach, każdy z dziesięciu bohaterów podrywa się energicznie i z podnieceniem podnosi do góry ręce. Po kolei opowiadają o tym, kim chcą zostać. Aktorzy przebrani są w stroje zdradzające ich przyszłe (w przypadku niektórych niedoszłe z powodu nagłej śmierci) profesje. Mamy więc ubranego w strój wojskowy Menachema, ślicznotkę Dorę pragnącą zostać gwiazdą filmową czy Heńka w sutannie. Bohaterowie po kolei relacjonują przyczyny oraz przebieg wydarzeń z lipca 1941 roku. Mamy tutaj opisy m.in. brutalnego zabójstwa Żyda Jakuba Kaca oraz spalenia 1600 Żydów w stodole. Druga część spektaklu to konsekwencje, czyli jak żyją z tym potwornym brzemieniem ci, którzy przetrwali II wojnę światową, zarówno Polacy, jak i Żydzi. Nie sposób nie wyczuć w obu częściach spektaklu tendencyjności, operowania stereotypami, kliszami. Ale to problemy na poziomie tekstu. Sama sztuka jest zrobiona solidnie, natomiast środki wyrazu nieraz wydają się zupełnie nieadekwatne do przedstawianych wydarzeń. Podobnie aktorzy, często nie odnajdują się w poszczególnych sytuacjach, jak gdyby nie wiedzieli, czy teraz opowiadają o swojej postaci czy właśnie ją odgrywają. Nasza klasa to głos z pewnością potrzebny, jednak nikt by nie ucierpiał, gdyby Tadeusz Słobodzianek nie nadawał opisanym już uprzednio faktom fikcyjnego wymiaru na potrzeby teatru. A przy okazji ktoś by zyskał nagrodę Nike. Nasza klasa reż. Ondrej Spišák Teatr na Woli, premiera: październik 2010 Szczepan Orłowski fot.krzysztof Bieliński Fot. Wojtek Szabelski freepress.pl fot.krzysztof Bielinski Auschwitz w operze Skomplikowana historia Pasażerki zaczęła się od tego, że Zofii Posmysz, byłej więźniarce obozu w Auschwitz w kilkanaście lat po wojnie, podczas wakacji w Paryżu, zdało się, że wśród grupy niemieckich turystek słyszy swoją byłą nadzorczynię SS Aufseherin Franz. W ten sposób zrodził się pomysł opowieści o niecodziennym spotkaniu po latach. Wiodący beztroski żywot kat i ofiara, która swym wtargnięciem zaburza spokój jego ducha. Idylliczna atmosfera płynącego do Brazylii statku i koszmar oświęcimskiego piekła. Kulturalna żona niemieckiego dyplomaty i jej ponura przeszłość. Przedsięwzięcie Opery Narodowej na różne sposoby dotyczy problemu pamięci. Nie zapomnijcie o nas! Nie ma przebaczenia nigdy! te słowa wypowiada Katia, jedna z więźniarek, idąc na stracenie. Ofiarom Oświęcimia pozostał już tylko krzyk sprzeciwu. Wystawiana na deskach Teatru Wielkiego sztuka ma także ocalić od zapomnienia same- go Mieczysława Weinberga, kompozytora jak stwierdza reżyser Pasażerki, sir David Pountney wybitnego i niesłusznie pomijanego. W centrum znajduje się jednak przede wszystkim pamięć głównej bohaterki Lisy Franz. Ukazane zostają podejmowane przez nią próby wyparcia ze świadomości wspomnień, które zagrażają jej pozytywnemu obrazowi siebie. Na scenie ta walka iluzji i psychologicznej prawdy znajduje swój wyraz w przeciwstawieniu swingujących rytmów roztańczonej po wojnie Europy narastającemu w tle chaosowi dźwięków zdezintegrowanej orkiestry. Taras widokowy na pokładzie statku zamienia się w wieżę strażniczą, luksusowa kajuta w obozowe prycze. Chór więźniów rozpoczyna swój monotonny śpiew unisono: Ściana śmierci, ściana śmierci. Twoje spojrzenie a potem wszystko skończone. Walka z powracającym koszmarem przeszłości jest bezskuteczna, a pamięć okazuje się ostatecznie narzędziem wymierzającym sprawiedliwość była strażniczka SS Auschwitz do końca swoich dni będzie musiała zmagać się ze świadomością tego, kim jest. Pasażerka, reż. David Pountney libretto: Aleksandr Miedwiediew wg powieści Zofii Posmysz Teatr Wielki Opera Narodowa, premiera polska: październik 2010 Tomasz Dowbor Rumuni z umiarem Ci, którzy znają Wojnę polsko-ruską..., nie powinni być zaskoczeni luźną kompozycją dramatu ani tym, że postacie plotą od rzeczy, popadając w charakterystyczny słowotok. Dorota Masłowska, przez co wrażliwszych widzów ganiona za nieprzebieranie w słowach, po raz kolejny przemawia na swój specyficzny, budzący kontrowersje sposób. Sztuka nie opowiada o Rumunach, w gruncie rzeczy nie chodzi też o żebractwo ani bezdomność w dosłownym sensie. W jakiś jednak sposób młoda, zdeprawowana dziewczyna z nizin społecznych i przypadkowy towarzysz jej przypadkowej podróży, serialowy aktorzyna, cierpią na bezdomność. Bezdomność duchową, mentalny brak miejsca w świecie, które dawałoby im poczucie zakorzenienia. Pozbawieni ugruntowanej tożsamości, balansują na granicy fikcji, ułudy, narkotycznego snu. On, właściciel jakiejś maski, z którą słabo się identyfikuje i która doskwiera mu jak źle skrojony garnitur, ona w zasadzie bez żadnej roli społecznej, migocąca w ludzkiej przestrzeni niczym słaby szkic ołówkiem. Nihilizm to jedyne, co ich określa. Inne postacie to właściwie nic innego jak projekcja goryczy głównych bohaterów, ucieleśnienie dostrzeganego przez nich nonsensu i nieszczęścia. Kierowca samochodu, który, nie wiedzieć czemu, daje się wciągnąć w bezsensowną grę, policjant, który nie stara się sprostać wymaganiom swojego urzędu, zdradzana żona, nieżyczliwa sklepikarka, starzec cierpiący na manię prześladowczą. Dziwaczne zachowanie tych postaci tylko z pozoru nie trzyma się kupy. Ci ludzie żyją w krzywym zwierciadle świata, w jego alternatywnej wersji. Siła oddziaływania sztuki Masłowskiej wraz z adaptacją Przemysława Wojcieszka leży w umiejętności zachowania właściwych proporcji między czytelnością tekstu scenicznego a jego awangardą i nonszalancją co nie zawsze wychodzi współczesnym twórcom. Dwoje biednych Rumunów odbiega od zalewającego teatralne sceny schematyzmu, unika dosłowności ale, dzięki dość klarownej fabule, nie traci koniecznego gruntu zakotwiczenia w życiu. Co więcej, sztuka dyskutuje ze znaną nam codziennością, z realiami, w których żyjemy. Widza postawiono w roli inteligentnego obserwatora, któremu nie trzeba wszystkiego tłumaczyć jak chłop krowie. Skromna scenografia, umowność, pomijanie mało istotnych szczegółów to zabiegi należące do teatralnej awangardy. Jednocześnie, także typowy dla współczesnej sceny, humorystyczny dystans do przykrych de facto spraw pomaga przełknąć tę niemałą dawkę sceptycyzmu, ironii i goryczy. Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku reż. Przemysław Wojcieszek TR Warszawa, premiera: listopad 2006 Wioletta Wysocka Miniarcydzieło za friko Listopad przynosi zazwyczaj kulminację jesiennej deprechy. Wciąż niemal anonimowi muzycy z Body Language przybywają zatem w samą porę ze swoją drugą w przeciągu kilkunastu miesięcy EP-ką po brzegi wypełnioną sypialnianym popem. Brooklyński kwartet zdaje się z pełną świadomością odcinać od nowojorskich awangardowych inklinacji, serwując miniaturowe arcydzieło ujmujące swoją prostotą i zwiewnością. Jak widać, w stolicy światowej nowatorszczyzny umiejętność zespołowej pracy dla dobra ogółu wciąż pozostaje żywa. Social Studies jest bowiem płytą nieustannego dialogu: zwiewnych damsko-męskich wokali i dziesiątek drobnych electropopowych motywików. Wielopoziomowa, a zarazem zadziwiająco oszczędna pajęczynka każdej z czterech kompozycji utkana jest z plam syntezatorowych akordów, narastających pulsacji, nieco naiwnych dzwoneczków, programowanych bitów i skrzących się brokatowo microhouse owych pyłków. Efekt? Cztery zdumiewające swoją bezbłędnością i chwytliwością utwory, których linie melodyczne tworzą wielobarwne, pozawijane szlaczki. Body Language doskonale wiedzą, w którym momencie odciąć swoim kompozycjom dostawę cukru. Ich wielkomiejskie, nasycone do szpiku kości dalekim od taniości sentymentalizmem balladki dumnie rozpościerają się na tery- toriach przyległych imperium wygładzonego synth-popu spod znaku Junior Boys. Na tyle blisko, by pozostawić słuchacza oniemiałym z zachwytu i zmusić do ponownego wciśnięcia przycisku play, a jednocześnie na tyle daleko, by uniknąć zarzutu kserokopiarstwa. Na zakończenie wiadomość być może najistotniejsza: aby spotkać się z nowojorczykami i uczynić swoje życie o wiele lepszym, wcale nie trzeba ganiać po sklepach z naiwnym przeświadczeniem, że łaskawym zrządzeniem losu ktokolwiek zainteresował się dystrybucją ich muzyki w naszym pięknym kraju. Ten minialbum nawet nie istnieje w postaci fizycznej. Za to dobry wujaszek Google z radością podrzuci wam go zupełnie za darmo. Body Language - Social Studies 12 października 2010 self-released Bartek Iwański istopadowe premiery płyto- po pierwsze Silver Pony Lwe: Cassandry Wilson (Blue Note Records), po drugie 30 Seconds To Mars This is War (CD+DVD), po trzecie "Tour of the universe" Depeche Mode jako nagranie z Palau St. Jordi w Barcelonie. 16 listopada ukaże się nowy Dżem ( Muza ), a Norah Jones zaprezentuje kooperacyjne nagrania z największymi muzykami różnych scen na albumie Featuring (Blue Note Records). Wreszcie 27 listopada wyjdzie album Kasi Kowalskiej Kowalska - Ciechowski - Moja krew, czyli zapis to książęcy kalendarz na świeżego koncertu, gdzie opracowywała piosenki Grzegorza Ciechowskiego i Republiki. w Proximie zagrają postpunkowi The O listopad i nie tylko: już 9 Futureheads, 10 i 11 zapraszamy do Stodoły, wpierw na Dezertera, potem na szalonego Jamiego Lidella z Warpa. 12 do Pol- ski zawita ponownie De Phazz (Palladium). 20 musicie być w poznańskim SQ, gdzie duet M.A.N.D.Y. pomasuje nas najlepszą elektroniką. 24 Kinoteka pokaże przedpremierowe DVD Live Rabbit z koncertem Gaby Kulki. Wreszcie 3 grudnia znowu Stodoła i kultowy Dżem. Do zobaczenia! Mamy również konkurs: najlepsza recenzja dowolnej listopadowej płyty, przesłana na adres mailowy redakcji zostanie uchonorowana albumem "Fitness" młodej polskiej formacji pop Miss Polski. Zodiakalna szóstka Free Form Festival 2010 Tegoroczny program przeładowano electropopem i emotroniką. Z pewnością zabrakło również jakiegoś berlińskiego akcentu, minimalowo-housowego chłodu. Z drugiej strony ci, co mieli dźwigać edycję, w większości dopisali. Zaczynając od Krusha: w jednym artykule zarzucono mu surowość być może autor chciał, aby artysta skakał po scenie w blasku fleszy, najlepiej w kiecce. Istota wys t ę p u p o l e g a ł a w ł a ś n i e n a minimalizmie środków, nagości przestrzeni, na czystym przeżywaniu muzyki, która była po prostu samowystarczalna. Japoński DJ często przyspieszał i zwalniał, rozciągając tempo między 90 a 180 bpm; serwował dużo scratchy, szybkich, ale subtelnych, nie pozwalając przejąć im kontroli nad muzyką; wreszcie zachwycił coverem We will rock you z rewelacyjnym orientalnym motywem, a występ zgasił frazą Milesa z Windy na szafot. Muzykę Krusha dopełnić mógł ewentualnie żywy instrument, Rakieta Electric Six wystartowała z planety Detroit siedem lat temu, a licznik przebytego dystansu pokazuje, że są dziś siedem albumów od domu. Dobry silnik to podstawa wysokiej wydajności, a Elektryczna Szóstka zdaje się coś o tym wiedzieć. Tegoroczny Zodiac jest czterdziestoośmiominutową podróżą przez dwanaście utworów-gwiazdozbiorów. Ograniczanie się do takiej ilości jest dla zespołu nowością, spowodowało też nieumieszczenie na płycie numeru, który był inspiracją do nazwania wydawnictwa w ten sposób ( Typical Sagittarius ). Wątpliwości związane z tym drobnym paradoksem odsuwają się jednak na dalszy plan, kiedy tylko drzwi nocy wywalone zostaną z kopa, jakim jest otwierający całość utwór After Hours. Szybkie tempo parkietowych wymiataczy zwalnia dopiero z piątym na krążku Doom and Gloom and Doom and Gloom, a i to tylko po to, by w napiętej uwadze słuchacza zrobić miejsce dla niewybrednego w swej metaforze Jam in the Hole. Love Song for Myself to kolejny świetny, przetandetny kawałek z uwielbianym przez publiczność falsetto na refrenie. Jest też oczywiście Rubberband Man, drugi w historii zespołu cover (pierwszy to Radio Ga Ga Queen na albumie Señor Smoke z 2005 roku), który w swym oryginalnym wykonaniu grupy The Spinners określony został przez członków Electric Six mianem najbardziej chwytliwej piosenki. Album pełen jest kunsztu i przemyślnie zbudowanych motywów, kipiąc jednocześnie znajomą przeseksualizowaną lubieżnością. Jest też dowodem na świetną formę lidera Dicka Valentine a, który, nie biorąc swojej osoby zbyt poważnie, pozostaje na szczycie piszącego taneczne szlagiery światka. Z paliwa rakietowego nowych pomysłów i ognia tradycyjnie towarzyszącego Electric Six początek bierze eksplozja siłą dorównująca disco-rockowym orgiom najwyższej klasy. A nazwa jej to Zodiac. Electric Six Zodiac 28 września 2010 Metropolis Records Kuba Szarejko coś, o czym pomyślał Igor Pudło, zapraszając na scenę klarnecistę. Połówka Skalpela zachowała werwę całości, prezentując dźwiękowo-obrazkową wizję wojny, dużo dramatyzmu z kreskówkowymi historiami oraz archiwalnymi nagraniami w tle. Formacji Coldcut trzeba oddać 30 minut cieszącej muzyki. Poza tym jednak głośniki ledwo wytrzymywały huczący bas i rzeczywiście szefostwo Ninja Tune nieco przesadziło, grając ciężkim, łamanym beatem i gubiąc elementarną harmonię. Podobnie King Cannibal, który w całym chaosie zapomniał gdzieś o słuchaczach. Jeśli mowa o rodzimej twórczości, zachwyciliśmy się rzemieślniczo dopieszczonymi dźwiękami podczas występu Noviki. Świadomi swego gustu, życzymy kolejnej edycji mniej brytyjskich przebojów. Jakub Celej, Kajetan Poznański fot.rafał Nowakowski 18 19

13

P i o t r Ś l a s k i : Ł a t w e f o t o g r a f o w a n i e 1 www.e-bookowo.pl

P i o t r Ś l a s k i : Ł a t w e f o t o g r a f o w a n i e 1 www.e-bookowo.pl P i o t r Ś l a s k i : Ł a t w e f o t o g r a f o w a n i e 1 Piotr Ślaski ŁATWE FOTOGRAFOWANIE Jedyny tak prosty poradnik dla początkujących amatorów fotografii P i o t r Ś l a s k i : Ł a t w e f o

Bardziej szczegółowo

Darmowy fragment www.bezkartek.pl

Darmowy fragment www.bezkartek.pl P i o t r Ś l a s k i : Ł a t w e f o t o g r a f o w a n i e 1 Piotr Ślaski ŁATWE FOTOGRAFOWANIE Jedyny tak prosty poradnik dla początkujących amatorów fotografii P i o t r Ś l a s k i : Ł a t w e f o

Bardziej szczegółowo

Miasto i Gmina Siewierz - http://www.siewierz.pl/ Data umieszczenia informacji: 2007-10-26 08:42:24

Miasto i Gmina Siewierz - http://www.siewierz.pl/ Data umieszczenia informacji: 2007-10-26 08:42:24 Miasto i Gmina Siewierz - http://www.siewierz.pl/ Data umieszczenia informacji: 2007-10-26 08:42:24 Dziennikarska kuźnia talentów Na zaproszenie Zespołu Szkół Siewierzu gimnazjaliści z terenu naszej gminy

Bardziej szczegółowo

Trochę informacji Na początek

Trochę informacji Na początek Betty Book Foto Rozdział 1 Wstęp Fotografia jest sztuką, która nie ustępuje niczym malarstwu i innym dziedzinom sztuk pięknych. Tak jak malarz ma nieskończone możliwości używania barw i technik malarskich,

Bardziej szczegółowo

wyniki oglądalności -15,3% +17,4% +7,5% 0,98 0,83 0,83 0,77 1,0% 0,5% 0% 2012 2013 2014 2015

wyniki oglądalności -15,3% +17,4% +7,5% 0,98 0,83 0,83 0,77 1,0% 0,5% 0% 2012 2013 2014 2015 jesień2015 Polsat News Polsat News od początku nadawania jest najdynamiczniej rozwijającym się kanałem informacyjnym w Polsce. Wystarczyło 6 lat, aby Polsat News zapewnił sobie stałe miejsce w gronie najważniejszych

Bardziej szczegółowo

Zakochana Warszawa. Projekt z zakresu animacji kultury dla młodzieŝy niepełnosprawnej intelektualnie. Scenariusz warsztatów fotograficznych

Zakochana Warszawa. Projekt z zakresu animacji kultury dla młodzieŝy niepełnosprawnej intelektualnie. Scenariusz warsztatów fotograficznych Zakochana Warszawa Projekt z zakresu animacji kultury dla młodzieŝy niepełnosprawnej intelektualnie Scenariusz warsztatów fotograficznych "Projekt realizowany w ramach programu Akademia Orange. Materiał

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które 1. Gdyby miał P. urządzać mieszkanie, to czy byłoby dla P. wzorem [ANKIETER odczytuje wszystkie opcje, respondent przy każdej z nich odpowiada tak/nie, rotacja] 1.1 To, jak wyglądają mieszkania w serialach,

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Zajęcia grafiki komputerowej 30 h

Zajęcia grafiki komputerowej 30 h Zajęcia grafiki komputerowej 30 h Poniższe tematy do wyboru. Właściwa tematyka zajęć zostanie ustalona z uczestnikami zajęć GRAFIKA Klonowanie i korygowanie elementów obrazu Retusz portretów usuwanie znamion,

Bardziej szczegółowo

Sprawozdanie z wycieczki do TVP KRAKÓW 13 kwietnia 2012r. "Poznać mądrość świata przez doświadczenie" Zadanie nr 6 "Uczeń w świecie mediów"

Sprawozdanie z wycieczki do TVP KRAKÓW 13 kwietnia 2012r. Poznać mądrość świata przez doświadczenie Zadanie nr 6 Uczeń w świecie mediów Sprawozdanie z wycieczki do TVP KRAKÓW 13 kwietnia 2012r. w ramach projektu "Poznać mądrość świata przez doświadczenie" Zadanie nr 6 "Uczeń w świecie mediów" Kierownik wycieczki Joanna Pacyga 13 kwietnia

Bardziej szczegółowo

Wizyta w Gazecie Krakowskiej

Wizyta w Gazecie Krakowskiej Wizyta w Gazecie Krakowskiej fotoreportaż 15.04.2013 byliśmy w Gazecie Krakowskiej w Nowym Sączu. Dowiedzieliśmy, się jak ciężka i wymagająca jest praca dziennikarza. Opowiedzieli nam o tym pan Paweł Szeliga

Bardziej szczegółowo

www.biblionetka.pl/ BiblioNETka.pl służy wymianie poglądów i opinii na tematy dotyczące książek i czytelnictwa.

www.biblionetka.pl/ BiblioNETka.pl służy wymianie poglądów i opinii na tematy dotyczące książek i czytelnictwa. BiblioNETka.pl służy wymianie poglądów i opinii na tematy dotyczące książek i czytelnictwa. Serwis przeznaczony jest dla osób lubiących czytać i poszukujących informacji o książkach. Zawiera: Katalog,

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Black&White Najlepsza szkoła edycji zdjęć w Adobe Photoshop

Black&White Najlepsza szkoła edycji zdjęć w Adobe Photoshop WARSZTATY MISTRZÓW PONAD 200 STRON PORAD EKSPERTÓW Fotografia PŁYTA GRATIS 10 WIDEO-TUTORIALI NA DARMOWYM CD Black&White Najlepsza szkoła edycji zdjęć w Adobe Photoshop 4 Kiedy i jak robić efektowne zdjęcia

Bardziej szczegółowo

Opowieści nocy reż. Michel Ocelot

Opowieści nocy reż. Michel Ocelot Opowieści nocy reż. Michel Ocelot 1. Scenariusz lekcji. (str. 2) Temat: Jak powstaje film? 2. Karta pracy. (str. 5) MATERIAŁY DYDAKTYCZNE DLA NAUCZYCIELI SPIS TREŚCI SCENARIUSZ LEKCJI Opracowała: Paulina

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

fale kolorów, mix i coś jeszcze

fale kolorów, mix i coś jeszcze Kuba Ryniewicz RGB fale kolorów, mix i coś jeszcze Czasami wybieramy zakład fotograficzny, gdzie wywołujemy negatywy, ze względu na jakość. Nie raz zderzyliśmy się ze stwierdzeniem - że dany lab robi lepsze,

Bardziej szczegółowo

Temat: Podział aparatów fotograficznych

Temat: Podział aparatów fotograficznych Temat: Podział aparatów fotograficznych 1. Podział ze względu na technologię Klasyczny aparat fotograficzny jest urządzeniem przystosowanym do naświetlania materiału światłoczułego. Materiał ten umieszcza

Bardziej szczegółowo

Zajęcia fotograficzne plan wynikowy

Zajęcia fotograficzne plan wynikowy Zajęcia fotograficzne plan wynikowy GIMNAZJUM Dział zeszytu tematycznego Temat lekcji Liczba godzin Wymagania podstawowe Uczeń: Wymagania ponadpodstawowe Uczeń: Podstawy 1. Lekcja organizacyjna kryteria

Bardziej szczegółowo

Wydawca BIS Sport Sebastian Krystek ul. Chwiałkowskiego 22/6 61-571 Poznań. e-mail: biuro@bissport.pl

Wydawca BIS Sport Sebastian Krystek ul. Chwiałkowskiego 22/6 61-571 Poznań. e-mail: biuro@bissport.pl Wydawca BIS Sport Sebastian Krystek ul. Chwiałkowskiego 22/6 61-571 Poznań e-mail: biuro@bissport.pl Redaktor Naczelny Sebastian Krystek tel: 783-426-277 e-mail: sebastiankrystek@wp.pl reklama Biathlon.pl

Bardziej szczegółowo

Warsztaty fotograficzne dla seniorów i seniorek MILANÓWEK 2013 Sylwia Nikko Biernacka SKRÓT TECHNIKI

Warsztaty fotograficzne dla seniorów i seniorek MILANÓWEK 2013 Sylwia Nikko Biernacka SKRÓT TECHNIKI Warsztaty fotograficzne dla seniorów i seniorek MILANÓWEK 2013 Sylwia Nikko Biernacka SKRÓT TECHNIKI TROCHĘ TECHNIKI Przysłona (źrenica) regulowany otwór w obiektywie pozwalający na kontrolę ilości padającego

Bardziej szczegółowo

Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych

Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych Dnia 7.02.2011 udaliśmy się na wycieczkę do średniowiecznego, a zarazem nowoczesnego miasta Jawor. Wiąże się z nim bardzo wiele średniowiecznych historii i podań, lecz nas interesowała teraźniejszość,

Bardziej szczegółowo

PRZEWODNIK PARADY RÓWNOŚCI 2016. Oferta dla reklamodawców

PRZEWODNIK PARADY RÓWNOŚCI 2016. Oferta dla reklamodawców PRZEWODNIK PARADY RÓWNOŚCI 2016 Oferta dla reklamodawców PARADA RÓWNOŚCI 2016 11 czerwca 2016, start ok. 15:00 Przemarsz ulicami Warszawy i koncert na zakończenie wydarzenia Największa regularnie organizowana

Bardziej szczegółowo

RAPORT. Polskie firmy nie chcą iść na rękę klientom. Plany polskich przedsiębiorstw dotyczących przejścia na faktury elektroniczne

RAPORT. Polskie firmy nie chcą iść na rękę klientom. Plany polskich przedsiębiorstw dotyczących przejścia na faktury elektroniczne Polskie firmy nie chcą iść na rękę klientom RAPORT Plany polskich przedsiębiorstw dotyczących przejścia na faktury elektroniczne Zespół mailpro.pl MailPro Sp. z o.o. S t r o n a 1 Wstęp Od początku 2011

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

MIĘDZYSZKOLNE DNI KULTURY 2016

MIĘDZYSZKOLNE DNI KULTURY 2016 MIĘDZYSZKOLNE DNI KULTURY 2016 XIII LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCE Z ODDZIAŁAMI DWUJĘZYCZNYMI WARSZAWA, UL. OSZMIAŃSKA 23/25 15-17 marca 2016 r. Odważnym los sprzyja /H. Sienkiewicz/ Projekt edukacji kulturalnej

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Technologie w Placówkach Oddziały przyszłości. Konferencja Naukowa Bankowość Przyszłości Prawo i Technologia

Technologie w Placówkach Oddziały przyszłości. Konferencja Naukowa Bankowość Przyszłości Prawo i Technologia Technologie w Placówkach Oddziały przyszłości Konferencja Naukowa Bankowość Przyszłości Prawo i Technologia Kiedy ostatni razy odwiedzali Państwo placówki? Z jakich usług korzystają Państwo w placówkach?

Bardziej szczegółowo

Zaproszenie do współpracy. ROWER, wolność, integracja, ekologia, przyjazna przestrzeń miejska, wygoda, oszczędność,

Zaproszenie do współpracy. ROWER, wolność, integracja, ekologia, przyjazna przestrzeń miejska, wygoda, oszczędność, 2015 Zaproszenie do współpracy ROWER, wolność, integracja, ekologia, przyjazna przestrzeń miejska, wygoda, oszczędność, Czym jest krakowskie ŚWIĘTO CYKLICZNE? Święto Cykliczne to festiwal nowej kultury

Bardziej szczegółowo

Simp-Q. Porady i wskazówki

Simp-Q. Porady i wskazówki Simp-Q Porady i wskazówki ROZWÓJ ZESTAWÓW BEZCIENIOWYCH Pierwsza generacja Najnowsza generacja Profesjonalne studio idealne dla zawodowych fotografów. Zestawy bezcieniowe Simp-Q to rewolucyjne i kompletne

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

E-oborniki.pl. Portal powiatu obornickiego. Aktualności, kultura i rozrywka, sport, technika i nauka, galerie zdjęć, informacje o powiecie.

E-oborniki.pl. Portal powiatu obornickiego. Aktualności, kultura i rozrywka, sport, technika i nauka, galerie zdjęć, informacje o powiecie. E-oborniki.pl Portal powiatu obornickiego. Aktualności, kultura i rozrywka, sport, technika i nauka, galerie zdjęć, informacje o powiecie. ecentrum.pl Regionalny Portal Wielkopolski Południowej - informacje

Bardziej szczegółowo

Czy uważasz, że Twoja marka jest dostatecznie rozpoznawalna? Czy myślisz, że nie możesz pozyskać więcej nowych klientów?

Czy uważasz, że Twoja marka jest dostatecznie rozpoznawalna? Czy myślisz, że nie możesz pozyskać więcej nowych klientów? Czy uważasz, że Twoja marka jest dostatecznie rozpoznawalna? Czy myślisz, że nie możesz pozyskać więcej nowych klientów? Czy potencjalni klienci uznają Twoją ofertę za najbardziej atrakcyjną? Jeżeli na

Bardziej szczegółowo

Widziały gały co brały

Widziały gały co brały Widziały gały co brały KATARZYNA JEZIERSKA-TRATKIEWICZ Widziały gały co brały Uwagi autorki i wydawnictwa Wszystkie informacje zawarte w tej książce zostały przez autorkę starannie zebrane i przygotowane

Bardziej szczegółowo

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ!

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! Witaj! W tym krótkim PDFie chcę Ci wytłumaczyć dlaczego według mnie jeżeli chcesz wyglądać świetnie i utrzymać świetną sylwetkę powinieneś

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

REGULAMIN KONKURSU. Kontrasty. Konkurs fotograficzny o Woli. organizowany przez Kurier Wolski i Wydział Kultury Urzędu Dzielnicy Wola m.st.

REGULAMIN KONKURSU. Kontrasty. Konkurs fotograficzny o Woli. organizowany przez Kurier Wolski i Wydział Kultury Urzędu Dzielnicy Wola m.st. REGULAMIN KONKURSU Kontrasty. Konkurs fotograficzny o Woli. organizowany przez Kurier Wolski i Wydział Kultury Urzędu Dzielnicy Wola m.st. Warszawy Cel i tematyka konkursu 1 Urząd Dzielnicy Wola m.st.

Bardziej szczegółowo

1 Wokół pisania. Rozmowy z autorami Sylwia Pikula

1 Wokół pisania. Rozmowy z autorami Sylwia Pikula 1 Spis treści 2 Spis treści Nota o Autorze......5 W pisaniu nie wracam do przeszłości Rozmowa z Markiem Czuku......6 Świat bez telewizji jest możliwy Rozmowa z ks. Krzysztofem Łuszczkiem.... 10 Zapowiada

Bardziej szczegółowo

ZACHOWANIE PRYWATNOŚCI W INTERNECIE. Szkolenie dla osób korzystających z portali społecznościowych

ZACHOWANIE PRYWATNOŚCI W INTERNECIE. Szkolenie dla osób korzystających z portali społecznościowych ZACHOWANIE PRYWATNOŚCI W INTERNECIE Szkolenie dla osób korzystających z portali społecznościowych INTERNET (ang. International - globalna, międzynarodowa; network - sieć, również spotykany zapis: łac.

Bardziej szczegółowo

Osiągnięcia ucznia na ocenę dostateczną. Zna najważniejszych wynalazców z dziedziny fotografii.

Osiągnięcia ucznia na ocenę dostateczną. Zna najważniejszych wynalazców z dziedziny fotografii. L.p. Zadanie h Tematy zajęć ocenę dopuszczającą I Planowanie pracy II Wstęp do 1 Planowanie pracy na rok szkolny. 2 Krótka historia. Plan wynikowy z przedmiotu zajęcia artystyczne fotografia (klasy III).

Bardziej szczegółowo

Wspieranie rozwoju. Projekty

Wspieranie rozwoju. Projekty Celem Fundacji PASIEKA jest niesienie wsparcia i pomocy we wszystkich ważnych chwilach życia każdego członka rodziny, począwszy od narodzin skończywszy na śmierci. Istotna dla niej jest pomoc osobom w

Bardziej szczegółowo

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP

Duchowa Mądrość ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD L D KLEMP Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU e HAROLD L D KLEMP P Duchowa Mądrość o ZDROWIU I UZDRAWIANIU HAROLD KLEMP E ECKANKAR www.eckankar.org Duchowa Mądrość o zdrowiu i uzdrawianiu Copyright 2008 ECKANKAR

Bardziej szczegółowo

PUBLIKACJE O TEMATYCE

PUBLIKACJE O TEMATYCE PUBLIKACJE O TEMATYCE FUNDUSZY INWESTYCYJNYCH Poznań, 22 grudnia 2010, 10:15 CZ.1 Zbliżają się Święta. Zbliża się Mikołaj. Od ponad półtora roku na szkoleniach o tematyce funduszy inwestycyjnych pomijam

Bardziej szczegółowo

JAK SKUTECZNIE WYPROMOWAĆ IMPREZĘ BIEGOWĄ NA

JAK SKUTECZNIE WYPROMOWAĆ IMPREZĘ BIEGOWĄ NA JAK SKUTECZNIE WYPROMOWAĆ IMPREZĘ BIEGOWĄ NA Agenda Slajdy 3-11: Do kogo mówimy? Profil polskiego biegacza Jak dotrzeć do biegaczy na Facebooku? Slajdy 23-63: Strona Slajdy 64-70: Wydarzenie Slajdy 71-83:

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

E-450. Jak wybrać aparat cyfrowy? 20 lat fotografii Gazety Wyborczej OLYMPUS. lustrzanka na miarę GUY GANGON WADEMEKUM KUPUJĄCEGO

E-450. Jak wybrać aparat cyfrowy? 20 lat fotografii Gazety Wyborczej OLYMPUS. lustrzanka na miarę GUY GANGON WADEMEKUM KUPUJĄCEGO miesięcznik wszystkich fotografujących numer 6/2009 INDEX 250597 CENA 14,90z³ (w tym 7% VAT) 20 lat fotografii Gazety Wyborczej PREZENTACJE GUY GANGON OLYMPUS E-450 lustrzanka na miarę WADEMEKUM KUPUJĄCEGO

Bardziej szczegółowo

Kontakty rodziców dzieci 6 i 7-letnich z przedszkolem/szkołą 1

Kontakty rodziców dzieci 6 i 7-letnich z przedszkolem/szkołą 1 Kontakty rodziców dzieci 6 i 7-letnich z przedszkolem/szkołą 1 Relacje między nauczycielami i rodzicami mogą być czynnikiem pośrednio wspierającym jakość nauczania uczniów, na co zwracają uwagę zarówno

Bardziej szczegółowo

czytanie Jak najwcześniej

czytanie Jak najwcześniej Każdy rodzic chce, by jego dzieci wyrosły na mądrych i kochających ludzi. Jedną z pierwszych inwestycji w rozwój dziecka jest niewątpliwie czytanie mu książek. Czytanie stymuluje rozwój mowy i usprawnia

Bardziej szczegółowo

SYLABUS. politologia studia I stopnia

SYLABUS. politologia studia I stopnia Rzeszów, 1 październik 2014 r. SYLABUS Nazwa przedmiotu Nazwa jednostki prowadzącej przedmiot Kod przedmiotu Studia Kierunek studiów Poziom kształcenia Forma studiów Rodzaj przedmiotu Rok i semestr studiów

Bardziej szczegółowo

Ty i Google. Niezbędnik dla początkującego

Ty i Google. Niezbędnik dla początkującego Ty i Google Niezbędnik dla początkującego Podstawowe usługi... Jedno konto, wszystkie usługi Jeśli założysz konto w serwisie google masz wtedy dostęp do wszystkich jego funkcji, również tych zaawansowanych.

Bardziej szczegółowo

MAMY SIEDZIBĘ! OTWÓRZ JĄ Z NAMI!

MAMY SIEDZIBĘ! OTWÓRZ JĄ Z NAMI! MAMY SIEDZIBĘ! OTWÓRZ JĄ Z NAMI! Czym jest Muzeum Neonów? Pierwsze w Polsce Muzeum Neonów to pomysł na prezentację wyjątkowych polskich neonów z okresu PRL i ocalenie ich od zapomnienia. Naszą misją jest

Bardziej szczegółowo

Kompleksowe wspieranie procesów zarządzania

Kompleksowe wspieranie procesów zarządzania Kompleksowe wspieranie procesów zarządzania Raport z badania przeprowadzonego w sierpniu 2007 roku O badaniu Badanie zostało przeprowadzone w sierpniu bieżącego roku na podstawie ankiety internetowej Ankieta

Bardziej szczegółowo

Drupal Camp Wrocław 2013 www.dcwroc.pl

Drupal Camp Wrocław 2013 www.dcwroc.pl 120 UCZESTNIKÓW 12 WYKŁADÓW 11 DRUPAL PRELEGENTÓW 57 STRON OPUBLIKOWAŁO INFORMACJĘ O KONCEFENCJI DRUPAL CAMP 2012 27596 WYŚWIETLEŃ WWW.DRUPALCAMPWROCLAW.PL O KONFERENCJI DRUPAL CAMP WROCŁAW to konferencja

Bardziej szczegółowo

Temat: Ja też będę stary, ja też będę stara. - lekcja wychowawcza na podstawie filmu Marcela Łozińskiego Wszystko może się przytrafić

Temat: Ja też będę stary, ja też będę stara. - lekcja wychowawcza na podstawie filmu Marcela Łozińskiego Wszystko może się przytrafić Temat: Ja też będę stary, ja też będę stara. - lekcja wychowawcza na podstawie filmu Marcela Łozińskiego Wszystko może się przytrafić Opracowanie: Anna Twardowska Etap edukacyjny: gimnazjum, liceum Czas:

Bardziej szczegółowo

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko.

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. Przygotowujemy laurki dla dzielnych strażaków. Starałyśmy się, by prace były ładne. Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. 182 Jeszcze kilka kroków i będziemy

Bardziej szczegółowo

PROGRAM : termin: I tura 3-9 lipca 2011 II tura 20-26 sierpnia 2011. miejsce: Cierszewo (woj.mazowieckie) Brudzeński Park Krajobrazowy

PROGRAM : termin: I tura 3-9 lipca 2011 II tura 20-26 sierpnia 2011. miejsce: Cierszewo (woj.mazowieckie) Brudzeński Park Krajobrazowy Warsztaty Fotografii Artystycznej WHITE ALICE termin: I tura 3-9 lipca 2011 II tura 20-26 sierpnia 2011 miejsce: Cierszewo (woj.mazowieckie) Brudzeński Park Krajobrazowy prowadząca: Alicja Reczek WHITE

Bardziej szczegółowo

Cena 24,90 zł. K U R S DZIENNIKARSTWA DLA SAMOUKÓW Małgorzata Karolina Piekarska

Cena 24,90 zł. K U R S DZIENNIKARSTWA DLA SAMOUKÓW Małgorzata Karolina Piekarska MAŁGORZATA KAROLINA PIEKARSKA Z zawodu dziennikarka prasowa i telewizyjna oraz pisarka, autorka powieści dla młodzieży. Z zamiłowania blogerka, której blog W świecie absurdów zyskał ponad 3 mln odsłon.

Bardziej szczegółowo

Pokaz Fotograficznego Sprzętu Oświetleniowego MONOLIGHT, Profoto Jan Gołowacz od 10:00 do 11:00 od 11:15 do 12:00 od 12:15 do 14:00

Pokaz Fotograficznego Sprzętu Oświetleniowego MONOLIGHT, Profoto Jan Gołowacz od 10:00 do 11:00 od 11:15 do 12:00 od 12:15 do 14:00 Pokaz Fotograficznego Sprzętu Oświetleniowego A.Benicewicz-Miazga fot. A.Benicewicz-Miazga, P.Ptak 28 czerwca 2009r. CKfoto.pl zorganizowało pokaz fotograficznego sprzętu oświetleniowego, który odbył się

Bardziej szczegółowo

Analiza wyników ankiety p.t. KOMPUTERY I ICH ZAGROŻENIA przeprowadzonej wśród uczniów klas młodszych (I III)

Analiza wyników ankiety p.t. KOMPUTERY I ICH ZAGROŻENIA przeprowadzonej wśród uczniów klas młodszych (I III) Analiza wyników ankiety p.t. KOMPUTERY I ICH ZAGROŻENIA przeprowadzonej wśród uczniów klas młodszych (I III) opracowały: mgr Agnieszka Kicman mgr Danuta Wiatr 2 Spis treści : 1.Wstęp... 3 2.Charakterystyka

Bardziej szczegółowo

Internauci a kultura obrazków. Warszawa, 24. lipca 2008

Internauci a kultura obrazków. Warszawa, 24. lipca 2008 Internauci a kultura obrazków Warszawa, 24. lipca 2008 źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/the_medium_is_the_message Nie możemy rozpatrywać komunikacji w oderwaniu od medium, które ją przekazuje. Medium

Bardziej szczegółowo

www.miastodzieci.pl Miastodzieci.pl to serwis Kto odwiedza miasto? dla rodziców tworzony przez rodziców. To miejsce dla szukających

www.miastodzieci.pl Miastodzieci.pl to serwis Kto odwiedza miasto? dla rodziców tworzony przez rodziców. To miejsce dla szukających Miastodzieci.pl to serwis dla rodziców tworzony przez rodziców. To miejsce dla szukających informacji na temat możliwości aktywnego spędzania czasu z dziećmi, zajęć pozalekcyjnych, gier i zabaw oraz informacji

Bardziej szczegółowo

O OSZ MATERIA Y DLA NAUCZYCIELI. banki i jakie

O OSZ MATERIA Y DLA NAUCZYCIELI. banki i jakie O OSZ MATERIA Y DLA NAUCZYCIELI K banki i jakie ZAJĘCIA 2: Dlaczego powstały banki i jakie są ich zadania? Grupa wiekowa: klasy I III szkoła podstawowa Czas zajęć: 1,5 godziny Wprowadzenie Zajęcia powinny

Bardziej szczegółowo

Serwis, proszę! - Czy europejskie sklepy internetowe spełniają oczekiwania swoich klientów?

Serwis, proszę! - Czy europejskie sklepy internetowe spełniają oczekiwania swoich klientów? Serwis, proszę! - Czy europejskie sklepy internetowe spełniają oczekiwania swoich klientów? Jak wiadomo, udane zakupy często zależą od dobrego doradztwa. Tak uważają nie tylko klienci w centrach handlowych,

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

Temat:Jak władze lokalne dbają o rozwój kulturalny dzieci i młodzieży naszej szkoły?

Temat:Jak władze lokalne dbają o rozwój kulturalny dzieci i młodzieży naszej szkoły? Temat:Jak władze lokalne dbają o rozwój kulturalny dzieci i młodzieży naszej szkoły? Projekt edukacyjny realizowany w Publicznym Gimnazjum im. Biskupa Piotra Gołębiowskiego w Jedlińsku w roku szkolnym

Bardziej szczegółowo

Seminarium o tym, jak wygłaszać seminarium. Prof. dr hab. Wojciech Broniowski UJK, Informatyka, 2011/12

Seminarium o tym, jak wygłaszać seminarium. Prof. dr hab. Wojciech Broniowski UJK, Informatyka, 2011/12 Seminarium o tym, jak wygłaszać seminarium Prof. dr hab. Wojciech Broniowski UJK, Informatyka, 2011/12 Plan Plan trzeba omówić krótko Cel seminarium Znalezienie tematu Przygotowanie materiałów Forma seminarium

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

Mówi się, że z darem i wrażliwością człowiek się rodzi. Moje życie związane jest z tym, co piękne i warte podglądania. Fotografuję wszystkim, czym da

Mówi się, że z darem i wrażliwością człowiek się rodzi. Moje życie związane jest z tym, co piękne i warte podglądania. Fotografuję wszystkim, czym da Mówi się, że z darem i wrażliwością człowiek się rodzi. Moje życie związane jest z tym, co piękne i warte podglądania. Fotografuję wszystkim, czym da uwiecznić się chwilę. Jakości nie doszukuję się w cudach

Bardziej szczegółowo

REGULAMIN VII KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO WAKACJE Z APARATEM -

REGULAMIN VII KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO WAKACJE Z APARATEM - REGULAMIN VII KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO WAKACJE Z APARATEM - DZIECKO NA WAKACJACH Pod Patronatem Starosty Tczewskiego ORGANIZATOR FABRYKA SZTUK 83-110 TCZEW, UL. 30 STYCZNIA 4 MIEJSCE ORGANIZACJI KONKURSU

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU

ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów radio telewizja Internet publikacje książkowe ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU wideokasety filmy fonografia wysokonakładowa prasa płyty kasety dzienniki czasopisma serwisy agencyjne

Bardziej szczegółowo

Portal odkryjmalopolske.pl to funkcjonujący już od ponad roku serwis informacyjno turystyczny, ukazujący bogactwo kulturowe i przyrodnicze Małopolski.

Portal odkryjmalopolske.pl to funkcjonujący już od ponad roku serwis informacyjno turystyczny, ukazujący bogactwo kulturowe i przyrodnicze Małopolski. Portal odkryjmalopolske.pl to funkcjonujący już od ponad roku serwis informacyjno turystyczny, ukazujący bogactwo kulturowe i przyrodnicze Małopolski. Działalność portalu koncentruje się na: upowszechnianiu

Bardziej szczegółowo

zapraszają na Film Cezarego Ibera

zapraszają na Film Cezarego Ibera Page1 zapraszają na Film Cezarego Ibera Od 14 stycznia 2011 Page2 Od piątku, 14 stycznia 2011 DIALOG będzie wyświetlany na regularnych pokazach w KinoLAB w Warszawie. W ten sposób zostanie zainaugurowany

Bardziej szczegółowo

ZOSTAŃ TWARZĄ PROGRAMU ŚWIEBODZIŃSKA RODZINA 3+

ZOSTAŃ TWARZĄ PROGRAMU ŚWIEBODZIŃSKA RODZINA 3+ ZOSTAŃ TWARZĄ PROGRAMU ŚWIEBODZIŃSKA RODZINA 3+ Chcesz zostać Twarzą Programu Świebodzińska Rodzina 3+ a przy tym marzy Ci się rodzinna sesja zdjęciowa? Teraz masz wyjątkową okazję by spełnić swoje marzenia

Bardziej szczegółowo

REGULAMIN VIII KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO WAKACJE Z APARATEM -

REGULAMIN VIII KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO WAKACJE Z APARATEM - REGULAMIN VIII KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO WAKACJE Z APARATEM - KOLORY LATA Pod Patronatem Starosty Tczewskiego Tadeusza Dzwonkowskiego ORGANIZATOR FABRYKA SZTUK 83-110 TCZEW, UL. 30 STYCZNIA 4 MIEJSCE ORGANIZACJI

Bardziej szczegółowo

Grupa Wydawnicza Gazet Lokalnych

Grupa Wydawnicza Gazet Lokalnych Grupa Wydawnicza Gazet Lokalnych Od 2004 r. www.extrapolska.pl Wydawnictwo Gazet Regionalnych Spółka Extra Media jest wydawnictwem w 100% z kapitałem polskim, od ponad 10 lat działającym na krajowym rynku

Bardziej szczegółowo

Czy warto przygotować kampanię wyborczą w mediach społecznościowych i jak to zrobić?

Czy warto przygotować kampanię wyborczą w mediach społecznościowych i jak to zrobić? Czy warto przygotować kampanię wyborczą w mediach społecznościowych i jak to zrobić? Warsztat, Kongres Kobiet 9.05.2014 Czy social media są potrzebne w kampanii? Z internetu korzysta 61,4% Polaków (18,51

Bardziej szczegółowo

Dziennikarstwo obywatelskie. Czym jest?

Dziennikarstwo obywatelskie. Czym jest? Dziennikarstwo obywatelskie Czym jest? Dziennikarze obywatelscy Kim są? Dziennikarstwo obywatelskie......to rodzaj dziennikarstwa uprawianego przez nieprofesjonalnych dziennikarzy w interesie społecznym.

Bardziej szczegółowo

Kim jest autor niezwykłej kolekcji zdjęć. Zawodowcem?

Kim jest autor niezwykłej kolekcji zdjęć. Zawodowcem? Kim jest autor niezwykłej kolekcji zdjęć. Zawodowcem? Paweł P. Reszka 13.06.2012, aktualizacja: 13.06.2012 19:07 Jedno ze zdjęć znalezionych przy Rynek 4 Kolekcję zdjęć znaleziono na strychu kamienicy

Bardziej szczegółowo

SZKOLENIA & WARSZTATY FOTOGRAFICZNE DG ART PROJECTS

SZKOLENIA & WARSZTATY FOTOGRAFICZNE DG ART PROJECTS SZKOLENIA & WARSZTATY FOTOGRAFICZNE DG ART PROJECTS JESIEŃ - ZIMA 2013-2014 Zapraszamy Państwa do udziału w szkoleniach i warsztatach fotograficznych DG ART PROJECTS dopasowanych poziomem oraz tematyką

Bardziej szczegółowo

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001 LEARNIT KOBIETY W IT EMANUELA (IT) Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska

Bardziej szczegółowo

Pogranicze w obiektywie - konkurs fotograficzny

Pogranicze w obiektywie - konkurs fotograficzny Pogranicze w obiektywie - konkurs fotograficzny ~ R E G U L A M I N ~ REGULAMIN KONKURSU FOTOGRAFICZNEGO POGRANICZE W OBIEKTYWIE I. Przepisy ogólne 1.1. Organizatorem Konkursu Fotograficznego Pogranicze

Bardziej szczegółowo

Gościmy gimnazjalistów ze Społecznego Gimnazjum STO nr 8 w Krakowie. Augustów, 17-19 września 2014

Gościmy gimnazjalistów ze Społecznego Gimnazjum STO nr 8 w Krakowie. Augustów, 17-19 września 2014 Gościmy gimnazjalistów ze Społecznego Gimnazjum STO nr 8 w Krakowie Augustów, 17-19 września 2014 . Jarosław Pytlak - dyrektor Zespołu Szkół STO na Bemowie w Warszawie - zaproponował realizację projektu

Bardziej szczegółowo

20. Piknik Naukowy Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik. PORADNIK Najważniejsze informacje

20. Piknik Naukowy Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik. PORADNIK Najważniejsze informacje 20. Piknik Naukowy Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik PORADNIK Najważniejsze informacje Zespół Organizacyjny 20. Pikniku Naukowego piknik@kopernik.org.pl Spis treści Czym jest Piknik?... 2 Dlaczego

Bardziej szczegółowo

DLACZEGO WARTO WSPÓŁPRACOWAĆ Z DUŻE PODRÓŻE?

DLACZEGO WARTO WSPÓŁPRACOWAĆ Z DUŻE PODRÓŻE? DLACZEGO WARTO WSPÓŁPRACOWAĆ Z DUŻE PODRÓŻE? Duże Podróże to blog podróżniczy na którym zamieszczam relacje ze swoich wypraw w formie dopracowanych pod każdym względem opowieści. Porusza również tematy

Bardziej szczegółowo

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów)

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów) REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1 (wersja dla studentów) Reklama jest obecna wszędzie w mediach, na ulicy, w miejscach, w których uczymy się, pracujemy i odpoczywamy. Czasem pomaga nam w codziennych

Bardziej szczegółowo

HANS CHRISTIAN ANDERSEN. Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec

HANS CHRISTIAN ANDERSEN. Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec HANS CHRISTIAN ANDERSEN Przygotawała Katarzyna Semla SP-5 Żywiec HANS CHRISTIAN ANDERSEN Żył w latach 1805 1875; Prozaik, poeta, dramaturg i baśniopisarz duński; W wieku 14 lat, po śmierci ojca, we wrześniu

Bardziej szczegółowo

SZKOLENIA*MEDIALNE* W*PROFESJONALNYM*STUDIU*TELEWIZYJNYM*

SZKOLENIA*MEDIALNE* W*PROFESJONALNYM*STUDIU*TELEWIZYJNYM* SZKOLENIAMEDIALNE WPROFESJONALNYMSTUDIUTELEWIZYJNYM Któżlepiejpotrafiszkolić ZKOMUNIKACJIMEDIALNEJIWYSTĄPIEŃPUBLICZNYCH niżznanidziennikarze? Proponujemyszkoleniamedialneizwystąpieńpublicznychzudziałem

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

WIRTUALNE WIZUALIZACJE. Poznaj nowy wymiar wizualizacji dzięki wirtualnej rzeczywistości.

WIRTUALNE WIZUALIZACJE. Poznaj nowy wymiar wizualizacji dzięki wirtualnej rzeczywistości. WIRTUALNE WIZUALIZACJE Poznaj nowy wymiar wizualizacji dzięki wirtualnej rzeczywistości. Potencjał wirtualnej rzeczywistości jest ogromy. Załóż gogle i nie ruszając Załóż gogle i przenieś nigdzie nie się

Bardziej szczegółowo

STUDIO. castudio.pl. usiądźcie wygodnie i zobaczcie, jak może wyglądać Wasz film

STUDIO. castudio.pl. usiądźcie wygodnie i zobaczcie, jak może wyglądać Wasz film studio.pl usiądźcie wygodnie i zobaczcie, jak może wyglądać Wasz film piękne filmy zrobione przez twórców, którzy z pasją i wielkim zaangażowaniem realizują profesjonalne filmy na wysokim poziomie artystycznym

Bardziej szczegółowo

INNOWACYJNA FORMA REKLAMY NA PORTALU 10naj.eu

INNOWACYJNA FORMA REKLAMY NA PORTALU 10naj.eu INNOWACYJNA FORMA REKLAMY NA PORTALU 10naj.eu Realizacja przez ASIB Press & Media PO PIERWSZE INNOWACYJNOŚĆ, FORMA REKLAMY, KTÓREJ JESZCZE NIE BYŁO NAJLEPSZA Z MOŻLIWYCH! SPRAWDŹ! PRZEGLĄD NAJBARDZIEJ

Bardziej szczegółowo

Seminarium o tym, jak wygłaszać seminarium. Prof. dr hab. Wojciech Broniowski UJK, Informatyka, 2014/15

Seminarium o tym, jak wygłaszać seminarium. Prof. dr hab. Wojciech Broniowski UJK, Informatyka, 2014/15 Seminarium o tym, jak wygłaszać seminarium Prof. dr hab. Wojciech Broniowski UJK, Informatyka, 2014/15 Plan Plan trzeba omówić krótko Cel seminarium Znalezienie tematu Przygotowanie materiałów Forma seminarium

Bardziej szczegółowo

PEŁNE WYZWAŃ I PASJI 2BIURA

PEŁNE WYZWAŃ I PASJI 2BIURA 2BIURA PEŁNE WYZWAŃ I PASJI Nowoczesne, surowe, industrialne, a przy tym gustowne i eleganckie. Doprawione szczyptą designu z najwyższej półki. Architekci z biura Grid zaprojektowali przestrzeń, w której

Bardziej szczegółowo

MISHOWA SEKCJA KULTURY

MISHOWA SEKCJA KULTURY Samorząd Studentów Kolegium MISH UW ul. Dobra 72, 00-312 Warszawa E-mail samomish@gmail.com Facebook https://www.facebook.com/mish.uw http://www.samorzad.mish.uw.edu.pl/ Kim jesteśmy? Sekcja Kultury powstała

Bardziej szczegółowo

Wstęp. Historia Fizyki. dr Ewa Pawelec

Wstęp. Historia Fizyki. dr Ewa Pawelec Wstęp Historia Fizyki dr Ewa Pawelec 1 Co to jest historia, a co fizyka? Po czym odróżnić fizykę od reszty nauk przyrodniczych, nauki przyrodnicze od humanistycznych a to wszystko od magii? Szkolne przedstawienie

Bardziej szczegółowo

Propozycja dla III i IV etapu edukacji

Propozycja dla III i IV etapu edukacji Propozycja dla III i IV etapu edukacji Tytuł lekcji multimedialnej: Adaptacja filmowa 5D Nazwa organizatora wraz Stowarzyszenie Dolnośląski Instytut Doradczy z adresem jego siedziby: ul. Perkusyjna 25A/3,

Bardziej szczegółowo