Czerwiec 2015 wydanie wakacyjne. The Katol Times. W tym numerze: Recenzje Opowiadanie Kącik poetycki

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Czerwiec 2015 wydanie wakacyjne. The Katol Times. W tym numerze: Recenzje Opowiadanie Kącik poetycki"

Transkrypt

1 Czerwiec 2015 wydanie wakacyjne The Katol Times W tym numerze: Wywiad rzeka FotoRelacje, Brat Albert 1 Recenzje Opowiadanie Kącik poetycki

2 LATO, LATO, LATO CZEKA Kochani! Witamy Was słowami znanej kiedyś piosenki, którą rozpoczynały się wszystkie akademie kończące rok szkolny: Już za parę dni, za dni parę! Weźmiesz plecak swój i gitarę. Pożegnania kilka słów: "Pitagoras, bądźże zdrów" Do widzenia wam canto, cantare! Koniec już bliski. Czekamy wszyscy z utęsknieniem na koniec roku szkolnego: dyplomy, nagrody, świadectwa z paskiem, szczęśliwi rodzice, dziadkowie, uśmiechy, radość, radość, radość! Przed nami wakacje. Nie, nie, nie! To nie znaczy, że nie lubimy naszej szkoły! Nic podobnego! Ale wakacje są taaakie przyjemne Mamy nadzieję, że po powrocie dostarczycie nam wielu materiałów do numerów w następnym roku szkolnym. Możecie przeczytać wywiad z profesorem Siedleckim i być może zdecydować się na jakąś proponowaną przez Niego formę własnych wakacji. Znajdziecie też kilka fotorelacji z ostatnich wycieczek, uroczystości, zawodów. Sporo miejsca zajmuje prezentacja twórczości licealistów: refleksje, poezja i proza, recenzja. Adrian Stefaniszyn został wyróżniony za swój wiersz na Ogólnopolskim konkursie SPSK. Gratulujemy. A więc na wakacje nie zostawiamy Was samych. Czytajcie! Zwróćcie uwagę na film, który poleca Kuba Skowron. Obejrzyjcie. Warto. I to chyba wszystko! Życzymy wszystkim najwspanialszych wakacji! Redakcja Dziś oddajemy do Waszych rąk ostatni numer wydania THE KATOL TIMES. Co proponujemy? 2

3 Wakacyjny wywiad rzeka z profesorem Robertem Siedleckim Panie profesorze! Od kiedy myślał Pan o tym, żeby zostać nauczycielem geografii? Prof. Siedlecki: Geografia i nauki przyrodnicze były dla mnie pasją już od szkoły podstawowej, ale na długo musiałem o niej zapomnieć, gdyż chodziłem do technikum, a tam nie było geografii. Miałem tylko dwa semestry geografii gospodarczej, co rozbudziło moją pasję. Na poważnie o geografii pomyślałem dopiero trzy lata po maturze. Wybrałem studia na Wydziale Nauk o Ziemi w 1994 r. Kwalifikacje pedagogiczne zdobyłem na Wydziale Biologii po skończeniu geografii. Jak to się dzieje, że ma Pan tak fantastyczne umiejętności przedsiębiorcze i organizacyjne? Prof. Siedlecki: Cieszę się, że tak wysoko doceniacie moje zainteresowania organizacyjne. Sądzę, że mam wrodzone zdolności organizacyjne i przywódcze, bo przejawiałem to już od dziecka. Jak wiecie, bycie nauczycielem to mój drugi zawód. Wcześniej byłem hutnikiem, kelnerem, barmanem, kierownikiem restauracji, pracowałem w Selgrosie, prowadziłem też własną działalność gospodarczą. Wszędzie tam zdobywałem szlify jako organizator mini przedsiębiorczości. Ekonomia to nauka logiczna, a za takiego człowieka się uważam, dlatego cieszę się, że udało mi się zachęcić uczniów do brania udziału w Dniach Przedsiębiorczości i w Lidze Młodych Przedsiębiorców. Co Pan proponuje w tym roku na wakacje? Prof. Siedlecki: Tegoroczne plany wyjazdowe na wakacje są już mocno skonkretyzowane. Od marca zachęcam już grupę osób, które chciałyby z Siedleckim zobaczyć kawałek Włoch i Hiszpanię. Bardzo jestem zapalony do tego wyjazdu, marzę o zobaczeniu Barcelony i kościoła Sagrada Familia Gaudiego. Naturalnie, będziemy się bawić, kąpać, opalać. Po drodze będziemy dużo zwiedzać, zatrzymamy się w Mediolanie, odwiedzimy Targi Expo. Będzie się dużo działo, wyjazd będzie dynamiczny. Zapraszam również Pana Boga na ten wyjazd, zarówno do zabawy jak i odpoczynku, bo bez tego świętego ubezpieczenia nigdzie i nigdy bym się z młodzieżą ze szkoły nie ruszył. A dlaczego wybór padł na Hiszpanię? W ciągu ośmiu lat podróży nie byłem tam. Odstręczał mnie dystans 2000 km do pokonania w podróży. W końcu dojrzałem do tej decyzji, a wyjazd pomyślany jest tak, aby 3

4 był jak najmniej uciążliwy. Przewidziany jest również czas w parku rozrywki. W odczuciu młodzieży jest to wisienka na torcie, dla mnie nie koniecznie. Cierpię na lęk przestrzeni po złamaniu obojczyka kilka lat temu w karkołomnym skoku na rowerze. Jaki kraj lubi Pan szczególnie? Prof. Siedlecki: Szczególnie lubię Włochy. To kraj o dużym potencjale turystycznym. Już sama przyroda, którą ten kraj oferuje, jest jak perła. Apeniny i Alpy to góry, które oferują także fantastyczne warunki do uprawy sportów zimowych. Są wyspy, wulkany, upały na południu, umiarkowana temperatura na północy. Włochy oblewane są przez 4 morza: Liguryjskie, Jońskie, Adriatyckie, Tyrreńskie. Z przyrodniczego punktu widzenia jest to ogromne bogactwo. Ale Włochy to także bogactwo kulturowe: ogromna ilość zabytków po starożytnym Rzymie i innych epokach kulturowych, szczególnie są dla mnie ważne zabytki chrześcijaństwa. Włochy to wielkie sanktuarium, także cudów. Można tutaj odwiedzać miejsca świętych sprzed wieków, a także tych bardzo aktualnych, takich jak ojciec Pio czy nasz św. Jan Paweł II. Co mi się jeszcze marzy? Skandynawia, szczególnie początkiem lata, gdy można tam zobaczyć białe noce, cudowne fiordy w Norwegii. Na pewno warto to zobaczyć, ale problemem jest cena, zwłaszcza w Norwegii. Zorganizowanie wyjazdu dla młodzieży wiązałoby się z kosztami rzędu 2,5 tys. złotych bez wygód i z prowiantem. Jeszcze nie wychodziłem z taką propozycją do młodzieży. Nie mam jeszcze konkretnych planów na następne wakacje. Być może powtórzę swój pierwszy wyjazd wybrzeżem Morza Adriatyckiego: Czarnogóra, Neum i wycieczki do najwspanialszych kurortów Chorwacji. Woli Pan spędzać wakacje samotnie czy z przyjaciółmi? Prof. Siedlecki: Samotność to nie jest to, co lubię. Lubię natomiast kilkudniowe, lub weekendowe wyjazdy z przyjaciółmi. Pewną tradycją jest dla mnie weekendowy wyjazd z okazji Bożego Ciała. Udaje mi się zorganizować wypad dla kilkunastu osób z rodzinami do Zakopanego. Zaczynamy procesją Bożego Ciała w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej. Wtedy potrzebujemy ciszy, podziwiamy Tatry, na Krupówki idziemy tylko na gofry. Jaką formę spędzania wakacji proponuje Pan jeszcze niezdecydowanym? Prof. Siedlecki: Aktywną, w żadnym wypadku nie all inclusive! Żeby nie obrastać sadłem. Sam się dwa razy złapałem na taką formę wakacji i nie mogłem przejść obojętnie obok obfitego stołu i wracałem o 2 kg cięższy. Super są krótkie wypady w góry, żeby spotkać się z naturą, trochę wysilić. Marzy mi się też Sandomierz, żeby może nie tak jak Ojciec Mateusz na rowerze, ale chociaż pieszo przejść przez sandomierski i zatrzymać się na lodach i kawie. Stamtąd już rzut beretem w Góry Świętokrzyskie. Wszystkim polecam ciepłe kraje, chociaż lato nad Bałtykiem nie jest złe, jeśli nie trafimy na polarnomorski prąd, a wtedy mamy 8 dni deszczowych na 10 dni pobytu. Bułgaria jest fajnym kierunkiem, nie trzeba tam specjalnie patrzeć do portfela. Dziękujemy za interesującą rozmowę. Agata, Dominika 4

5 Człowiek jest stworzony z miłości i do miłości Człowiek. Istota krucha, a co za tym idzie mająca wiele słabości. Kulająca się po tym świecie, nie zdając sobie sprawy, do czego tak właściwie to życie zmierza. Za NAMI śmiertelnikami stoi wyższa instancja taka jak Bóg, który przed narodzinami każdego z nas kochał go już bardzo i wiedział o nim wszystko. Kochał tak bardzo, że poświęcił swojego Syna, który za odkupienie naszych grzechów zawisnął na krzyżu i przelał za nasze życie swą krew. Jaki to musiał być ból dla Boga, który obserwował to jak narrator?...i nawet On nie mógł zmienić biegu wydarzeń wiedząc, że poświęcając jednostkę ocali ludzkość. Jego miłość do Nas jest bezwarunkowa i nieograniczona. On nigdy się na nas nie obrazi, ani nas nie zostawi. Dał nam wolną wolę, abyśmy dokonywali samodzielnych wyborów, ale wiedząc, że ludzie kierują się często emocjami, próbuje nakierowywać człowieka na dobrą ścieżkę, bo zależy mu na naszym szczęściu. Bóg kocha także tych, którzy się od Niego odwrócili i którzy Go zdradzili. Szczególnie docenia ich, gdy się nawrócą i zrozumieją, że Ojciec niebieski jest ich największą miłością i nadzieją na lepsze życie na Ziemi. poprawę naszej sytuacji, jest zwolennikiem prawdy: "Jeśli w sercu uwierzysz, a ustami wyznasz", bo wiara, nadzieja i miłość to największa moc, która działa cuda. Pan stworzył człowieka dla drugiego człowieka, by żyli tu na ziemskim Edenie, wspierając się razem, kochając i będąc ze sobą na dobre i złe. By każdy człowiek znalazł swoją miłość "wpisaną w krzyż" czyli taką, jaką obdarza nas Bóg. Ludzie chcą czuć się jak w niebie, ale, żeby się tam wzbić, trzeba umieć latać, a podobno najlepiej uskrzydla miłość. Oliwia Szkudlarek On wie, co dla nas jest najlepsze i czasem trzeba po prostu Mu zaufać, bo tylko On jeden wie, co w naszych sercach dzieje się. Wybacza i uczy, jak przebaczać,jeśli któryś z bliźnich wykroczy przeciwko nam..mówiąc do nas:' 'Przebaczajcie. Nie mówię, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy." Pojawia się w momencie, gdy już zwątpiliśmy w 5

6 DOBRY JAK CHLEB O naszym Patronie 17 czerwca Dniem Patrona szkoły Krakowa. Powodowany heroiczną miłością Boga i bliźnich poświęcił swe życie służbie bezdomnym i opuszczonym. Otwierał dla nich przytuliska, aby przez stworzenie godziwych warunków życia ratować w nich ludzką godność i kierować ku Bogu. Adam Chmielowski Adam Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomi k. Krakowa. Był najstarszym dzieckiem Wojciecha i Józefy, miał trójkę rodzeństwa. W 1853 r. zmarł mu ojciec, a w czternastym roku życia osierociła go matka. Jako osiemnastoletni student Szkoły Rolniczo- Leśnej w Puławach brał udział w powstaniu styczniowym. W przegranej bitwie pod Mełchowem został ranny, w wyniku czego amputowano mu nogę. Wydostawszy się z niewoli, uciekł do Paryża. Po amnestii w 1865 r. przyjechał do Warszawy, gdzie rozpoczął studia malarskie, które kontynuował w Monachium. Wróciwszy do kraju w 1874 r. tworzył dzieła, w których coraz częściej pojawiała się tematyka religijna. W latach 80-tych powstał jego słynny obraz Ecce Homo, znamionujący zachodzące w nim przemiany. Adam Chmielowski postanowił oddać swe życie na wyłączną służbę Bogu. Wstąpił do Zakonu Jezuitów, jednak po pół roku opuścił nowicjat i wyjechał na Podole do swego brata Stanisława. Tam związał się z tercjarstwem św. Franciszka z Asyżu i prowadził pracę apostolską wśród ludności wiejskiej. W 1884 r. wrócił do Św. brat Albert W 1887 r. za zgodą kard. Albina Dunajewskiego przywdział habit, a w rok potem złożył na jego ręce śluby, dając początek nowej rodzinie zakonnej. Założone przez siebie Zgromadzenia: Braci Albertynów (1888 r.) i Sióstr Albertynek (1891 r.) oparł na pierwotnej regule św. Franciszka z Asyżu. Centrum jego działalności stanowiły ogrzewalnie miejskie dla bezdomnych, które pracą apostolską przemieniał w przytuliska. Nie dysponując środkami materialnymi kwestował na utrzymanie ubogich, czasem sprzedawał namalowane przez siebie obrazy. Oddając się z biegiem czasu coraz pełniej posłudze ubogim rezygnował stopniowo z malowania obrazów, ale przestając być artystą w ścisłym tego słowa znaczeniu stawał się artystą jeszcze pełniej, odnawiając piękno znieważonego oblicza Chrystusa w człowieku z marginesu społecznego i dna moralnego. Zakładał również domy dla sierot, kalek, starców i nieuleczalnie chorych. Pomagał bezrobotnym, wyszukując dla nich pracę. Słynne są słowa Brata Alberta, że trzeba 6

7 każdemu dać jeść, bezdomnemu miejsce, a nagiemu odzież; bez dachu i kawałka chleba może on już tylko kraść albo żebrać dla utrzymania życia. Adam Chmielowski odznaczał się wybitnie franciszkańską duchowością. Heroicznie kochał Boga i bliźniego. Służbę na rzecz bezdomnych i nędzarzy uważał za formę kultu Męki Pańskiej. Umarł 25 grudnia 1916 r. w Krakowie w opinii świętości. W 1938 r. prezydent Polski Ignacy Mościcki nadał mu pośmiertnie Wielką Wstęgę Orderu Polonia Restituta za wybitne zasługi w działalności niepodległościowej i na polu pracy społecznej. Obchody uroczystości Dnia Patrona Szkoły 17 czerwca

8 JAK DOBRZE NAM ZDOBYWAĆ GÓRY Grupa uczniów naszej szkoły wraz z dwiema opiekunami- panią prof. Anną Olempą i panią prof. Olgą Witkowską wybrała się na długo wyczekiwaną wycieczkę do Grywałdu. W wycieczce uczestniczyli uczniowie 3 klasy gimnazjum i 1 LO. Wycieczka trwała 3 dni. Rozpoczęła się w środę rano 13 maja 2015 r. i zakończyła pod wieczór 16 maja w piątek. Wyjechaliśmy o godz Zatrzymywaliśmy się po drodze, by wyprostować kości oraz naturalnie - toaleta. Na pierwszy planowany punkt programu dotarliśmy około godziny 11.Był to zamek w Niedzicy. Podzieliliśmy się na dwie grupy. Podczas gdy jedna zwiedzała, druga miała czas na zjedzenie czegoś i zakup pamiątek. Nasza przewodniczka w bardzo interesujący sposób przedstawiła uroki zamku oraz historię miasta. Następnie ruszyliśmy w kierunku Słowacji, gdzie miał odbyć się spływ Dunajcem(mieliśmy to zaplanowane na następny dzień, ale ze względu na sprzyjającą pogodę i chęć uczestników, popłynęliśmy tego samego dnia, w którym przyjechaliśmy). W czasie spływu zachwycaliśmy się pięknem natury i monumentalnością gór o nazwie Trzy Korony - spływ trwał 2 godziny. Do pensjonatu przybyliśmy o godzinie 14:00. Czekali już na nas radośni gospodarze, którzy przywitali nas obiadem "jak u mamy". Po obiedzie mieliśmy czas wolny na rozpakowanie rzeczy oraz zabawy sportowe. W drugi dzień pozwolono nam się wyspać i pobudka była dopiero o 9:00. Po śniadaniu wyjechaliśmy do Szczawnicy, żeby zdobywać góry. Podczas wędrówki zaczęło tak mocno padać, że każdy z nas musiał założyć jednorazową pelerynę, która została zakupiona przez wychowawczynie. Wyglądaliśmy bardzo śmiesznie. Gdy już dotarliśmy na szczyt, nikomu z nas nie chciało się schodzić, wiec postanowiliśmy pojechać kolejką narciarską. Następnym punktem była pijalnia wód zdrowotnych. Każdy z nas musiał taką wodę wypić, po czym mieliśmy czas dla siebie. Tego samego dnia wieczorem zorganizowaliśmy grilla na zakończenie i podsumowanie tak wspaniałej wycieczki. Ostatniego już dnia wybraliśmy się na oglądanie zapory w Niedzicy od wewnątrz. 8

9 Po zwiedzaniu każdy był tak zmęczony (ponieważ wchodziliśmy po 460 schodach) i głodny, że pojechaliśmy do McDonalda pod Krakowem, by każdy mógł się posilić (bo cóż by to była za wycieczka bez MacDonalda). Stamtąd kierowaliśmy się na Dąbrowę Górniczą, gdzie pod szkołą czekali stęsknieni rodzice, by zabrać swoje pociechy do domu. Moim zdaniem była to jedna z lepszych wycieczek na jakiej byłam. Zarówno my (uczniowie) jak i nauczyciele odpoczęliśmy i zregenerowaliśmy siły do dalszej pracy i nauki, jaka nam pozostała do końca roku szkolnego. OS 9

10 Konkurs RKO to jest to DZIEŃ DOBRY Wraz z moją przyjaciółką Oliwią chcieliśmy przybliżyć wam wydarzenia z dnia r.. Chodzi mianowicie o projekt ABC Młodego Ratownika RKO to jest to. Jest to impreza organizowana w ramach ukończenia projektu przez rzymskokatolicką parafię Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Częstochowie i Fundusze Inicjatyw Obywatelskich. Dzień rozpoczął się o godzinie 9.00 i trwał aż do Organizatorzy przygotowali dla nas testy teoretyczne oraz praktyczne. Bardzo ważny był również doping kibiców z naszej szkoły. Nasi uczestnicy spisali się bardzo dobrze, a w szczególności klasa licealna, która nieszczęśliwie zajęła miejsce poza podium(różnica 1 punktu). Mimo to pan profesor Engelhardt powinien być z nas dumny! Atmosfera na zawodach bardzo sprzyjała pracy, a jednocześnie każdy wspaniale się bawił. Byliśmy jednak bardzo zawiedze ni, gdy okazało się, że do miejsca na podium tak niewiele nam brakło! Odczuliśmy to jako wielką niesprawiedliwość! A może nie umiemy przegrywać. Wyjazd zakończyliśmy posiedzeniem w częstochowskim oddziale międzynarodowej korporacji McDonald s. Niezapomniane chwile, mniam mniam Wszyscy zadowoleni i najedzeni wróciliśmy pod szkołę. Podsumowując wyjazd, możemy go zaliczyć do tych udanych. Byliśmy dobrzy, zajęliśmy dobre miejsce i pozytywnie możemy patrzyć w przyszłość.. Z nadzieją na jeszcze lepsze wyniki J. Jeszcze pokażemy, na co nas stać za rok! Oliwia Szkudlarek Wojtek Szeszko Nasza drużyna 10

11 Recenzje Robak kontra Lewiatan Życie jest krótkie i nie warto tracić czasu na filmy słabe, czy tym bardziej, złe. Dlatego gorąco polecam Lewiatana, po którym długo siedziałem urzeczony. Rozmyślając nad ukrytymi warstwami znaczeń, powracałem do niektórych scen i porównywałem własne odczucia z recenzjami. W wielu z nich autorzy wyrażali przekonanie, że film ten nie pozostawia dla Rosji nadziei stanowi tylko potwierdzenie jej nieodwracalnego zepsucia. Kola (tak ma na imię główny bohater) to stereotypowy Rosjanin: porywczy, lubiący wódkę, o niewyszukanym poczuciu humoru. Razem z żoną Lilyą mieszkają w domku położonym na malowniczym wybrzeżu Morza Barentsa. Widz zostaje natychmiast wrzucony w wir zdarzeń i wyrusza z Kolą odebrać na stacji jego przyjaciela z Moskwy. Przybysz jest adwokatem, a Kola ma poważne problemy z miejscowym merem, który zainteresował się posiadaną przez niego atrakcyjną działką. Nie jest to zwykła sprzeczka o terytorium, o parę metrów kwadratowych gruntu to zacięta walka o tożsamość Koli. Tutaj żył mój dziadek, mój ojciec... Tu jest całe moje życie opowiada i krzyczy w desperacji: Jeśli on postawi tu swój pałac, podpalę go! Na szczęście, adwokat znajduje na mera haka. Nie łudźmy się jednak. Zaraz po tym, jak zaświtała nadzieja, dochodzą do nas kolejne hiobowe wieści. Ostatnia deska ratunku nie tylko zawodzi, ale jeszcze przyczynia się do pogrążenia Koli. Film przedstawia Rosję jako państwo skorumpowane, w którym jak w Lewiatanie Hobbesa- dziele poświęconym państwu panujące zasady są wynikiem kontraktów. Tutaj również: ogólne zepsucie jest tolerowane na zasadzie umowy społecznej; każdej grupie przynosi wymierne korzyści. Bezduszna Cerkiew wykorzystuje rządzących do swoich interesów, rządzący poprzez Cerkiew docierają do wyborców, by utrzymać pozycje. Władza pochodzi od Boga, a władza to siła mówi biskup prawosławny, obłudnik. Z kolei miejscowi karierowicze w razie zmiany w samorządzie straciliby stołki, a przeciętny człowiek (czy aby nie podobnie jak w Polsce?) przestał wierzyć, że może być lepiej. Widzimy także przedstawiciela postępu i stylu, wspomnianego prawnika, który jako człowiek prawy, wierzący tylko w fakty stał się dla niektórych symbolem ocalenia. Jednak klęska jego zapału, spowodowana strachem, a nie wyczerpaniem możliwości, moim 11

12 zdaniem, stawia jednoznaczną diagnozę duch Zachodu nie uratuje Rosji. Początkowe czterdzieści minut zwykło się nazywać pierwszym aktem Lewiatana rozwijającym obraz społeczny. Potem film zmienia się w dramat psychologiczny i tym samym włącza w odwieczną dyskusję o człowieku. Tu na pierwszy plan wchodzi urocza, delikatna kobieta Lilya, milcząca, jakby zapatrzona w siebie, w swoje cierpienie. Zmęczona życiem z Kolą postanawia uszczknąć coś dla siebie, uwodząc (jakżeby inaczej?) przystojniaka z Moskwy. Okazuje się, że wywołuje tym tragedię. Lilya to postać z jednej strony fatalna, z drugiej fascynująca. Do końca życia nie daje nam żadnego wytłumaczenia swojego postępowania poza krótkim: To wszystko moja wina... Jest symbolem tego, jak okropne spustoszenie wywołuje grzech. Ostatni akt (to już moje własne określenie) rozpoczyna się w chwili, gdy Kola zrozpaczony po śmierci żony kupuje w sklepie wódkę. Napotyka tam miejscowego popa i w kontekście swojego bólu stawia mu szydercze pytanie: No i gdzie jest ten twój Bóg miłosierny? Pop współczująco patrzy mu w oczy i odpowiada poważnie: Mój jest ze mną, a gdzie jest twój, nie wiem. Do kogo się modlisz? pyta. Kola puszcza to mimo uszu. Więc pop opowiada mu o Hiobie, który podobnie jak on stawiał pytania o sens życia: dlaczego właśnie ja? Wszyscy doradzali mu mówi żeby nie prowokował Boga, ale on tylko posypywał głowę popiołem. Wtedy Bóg zlitował się, ukazał Hiobowi i przywrócił mu szczęście, tak że Hiob umarł w pełni nasycony życiem, mając sto czterdzieści lat. Ta scena stanowi klucz do rozwiązania zagadki Lewiatana. Jest egzystencjalnie głęboka, wielowarstwowa. Bezpośrednio pyta: dlaczego człowiek cierpi? Lecz również gdzieś pomiędzy daje odpowiedź. Kola jako współczesny Hiob zostaje ostatecznie zgnieciony przez system, odwracają się od niego przyjaciele, a sfingowany proces niesprawiedliwie skazuje go za zabójstwo żony. Zatrzaskują się za nim ciężkie wrota więzienia i jak często w życiu happy endu nie ma. Jest jednak nadzieja. Kiedy pop po rozmowie z Kolą udaje się do cerkwi, obdarowuje ubogą kobietę tym, co kupił po drodze. Właśnie ten dobry, skromny kapłan prawosławia jest symbolem nadziei, a podarowany chleb jej atrybutem. Nie wiemy, jaki będzie Kola, kiedy po piętnastu latach wyjdzie na wolność. Wiemy za to, że przyczyn wszystkich nieszczęść nie należy szukać tylko w systemie, ale także w głębi człowieka. Kuba 12

13 NASZA TWÓRCZOŚĆ Patrzę na świat Patrzę na świat, za krat i przybywa Mi lat. Tu życie zaczyna się o świcie. Każdy dzień mówi mi, żebym tu został, I nic nie sprawi, żebym się z tym miejscem kiedykolwiek rozstał. Ja już nie mogę... wolę chyba być z Bogiem. Czemu ta zła siła uparła na mnie tak się? Teraz leżę na plecach, serce dotyka serca. Samotność to lotność, a miłość to słodkość wiecznością splątana. Kiedy mówisz, że mnie kochasz, Wiesz, kocham Cię bardziej I kiedy mówisz, że mnie potrzebujesz, Wiesz, potrzebuję cię bardziej, mój biały kruku. Bo ceną była śmierć za wolności smak, a każda kropla krwi przelana za życia dar. Oliwia Szkudlarek Rozmowa Boga z człowiekiem Kim jest człowiek, że troszczysz się o niego Choć on nigdy nie traktował tak bliźniego? Kim jest człowiek, że o nim nie zapomniałeś Choć przez niego na krzyżu cierpiałeś? Kim on jest, że obdarzyłeś go tak wielką miłością, A on nie obdarza Ciebie tak wielką wdzięcznością? Te pytania ślę prosto do Ciebie Mój Ojcze, który jesteś w niebie. I czekam na to z niecierpliwością, Aż mi odpowiesz z dużą radością, Choć wiem, że jestem niegodny, by to wiedzieć. Proszę, chociaż krótko, postaraj mi odpowiedzieć. I ukazał mi się Duch Święty Syn Boży cudownie poczęty Bóg Ojciec Wszechmogący Wszechświat ogarniający Cała Boska Trójca święta Tajemnicza i niepojęta Moje dziecko Zostałeś cudownie stworzony Nie po to by zostać potępiony Znałem Cię zanim zostałeś poczęty Dlatego zostaniesz w niebo wzięty Znam wszystkie twoje drogi Nie będziesz ze mną ubogi Określiłem dokładny czas twojego urodzenia Ponieważ chcę ułatwić Ci drogę do zbawienia I całym sercem pragnę Cię tą miłością obdarzyć Taką, jakiej człowiek nie potrafi sobie wyobrazić Po prostu dlatego, że jestem twoim ojcem Czy naprawdę nie jest to wystarczające? Na końcu mi pobłogosławił I zniknął Bóg tak jak się zjawił. Adrian Stefaniszyn 13

14 U bram Złotego Miasta Kiedy potężne łapy Eos dotknęły ziemi, wsteczny ciąg silników ustał automatycznie. Tumany żwiru i kurzu, wzbite w powietrze podczas lądowania, powoli osiadały, podczas gdy załoga krzątała się wewnątrz, przez dłuższy czas wykonując rutynowe procedury. Wreszcie, przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, trójka ludzi ubrana w błękitne kombinezony, połyskujące w promieniach miejscowego słońca, opuściła statek na gąsienicowym łaziku. Zadaniem misji Eos było, po pierwsze, ocenić poziom rozwoju miejscowych (sam fakt istnienia cywilizacji założono tylko z niewielkim prawdopodobieństwem pomyłki), po drugie zbadać właściwości planety. Ziemia została przeludniona, a jej surowce prawie wyczerpano. Od kilkunastu lat trwał zacięty wyścig z czasem, by odnaleźć inne miejsce wśród gwiazd, zanim ludzkość przekroczy punkt krytyczny grożący całkowitą zagładą. Prawdę mówiąc, nie tak to sobie wyobrażałem odezwał się kierujący pojazdem trzydziestoparoletni Anglik z rudym zarostem. A co, Richard? Myślałeś, że zastaniesz tu Hawaje albo Lazurowe Wybrzeże? zakpił starszy, barczysty Amerykanin. Co najmniej Copacabanę zripostował rudzielec. A tu tylko żwir i żwir po horyzont, no może nie licząc tamtych skał na północy, kilkanaście kilometrów stąd wskazał ręką. Ech, że też staremu Toddowi przypomniałeś Rio... Pamiętam rozczulił się Amerykanin w Rio spotkałem Elvirę kobietę, jakich mało. Oj, żałuj, Richard, żałuj, że jej nie widziałeś. Cukierek, mówię ci. Wiesz co, Todd? Mnie to się zdaje, że ty na każdym kontynencie, co ja mówię, w każdym kurorcie, o jaki bym cię nie spytał, przypomniałbyś sobie jakąś. Weźmy choćby te Hawaje Nie rań mi serca, Richard. Mei przeciągle westchnął to była laska Przebawiliśmy razem całe dwa tygodnie mojego urlopu, zanim NASA znów wyciągnęła po mnie swoją stalową dłoń zachichotał. Chłopaki, może zajmiecie się robotą? wtrąciła surowym tonem młoda kobieta o ostrych, nieprzyjemnych rysach. Czyżby rozmowa cię drażniła? uczepił się złośliwie Todd, ale nie było w tym ani śladu antypatii, raczej oznaka specyficznego rodzaju zażyłości, wykształconej w warunkach stresującej pracy. Daj spokój, Todd. Ja też nie mam ochoty słuchać w kółko o twoich grzeszkach wykorzystał sytuację Richard. A coś ty nagle taki święty? Zawsze był święty, tylko w miejscowym powietrzu lepiej widać aureolę. Jest bardziej przejrzyste dorzuciła swoje brunetka. I ty, Polu, przeciwko mnie? Może zajmiecie się robotą? Patrzcie uważnie. Coś tu jednak jest poza żwirem. Widzicie tę łunę na południu? Spojrzeli w kierunku odległego, ledwo widocznego kształtu, połyskującego złotymi refleksami. Ty, faktycznie Tam na horyzoncie dostrzegł zjawisko Todd. Co to może być, Polu? Pamiętacie ten tajemniczy prostokąt na zdjęciach? Chyba nie sądzisz Mimo wszystko, nie wygląda mi na coś tak wielkiego przerwał im Richard. Owszem, myślę, że to może być właśnie ten obiekt. A jeśli tak, to musi być jakieś miasto, czy coś w tym rodzaju dokończyła Pola. No to kochani, robi się gorąco stwierdził Todd. Trzeba dać znać chłopakom na statku, że istnieje szansa kontaktu międzycywilizacyjnego. Niech nas przygotują. 14

15 Pobierzmy jeszcze próbki tego cholernego żwiru i wracajmy stwierdził Richard. Czyżby przemokły ci ze strachu galoty? Ale z ciebie dziecko, Todd zirytowała się brunetka. A ty, pani generał, nie musisz być taka poważna zripostował Amerykanin. W tym momencie rozmowa została przerwana, ponieważ Richard zatrzymał łazik. Zeszli z platformy, zdjęli z paki potrzebne pojemnik i sprzęt do pobrania próbek. Pola, chwyciwszy coś w rodzaju szpadla, niespodziewanie jęknęła. Przedmiot przegiął ją swoim ciężarem i wypadł z rąk. Strasznie straciłaś siły przez drogę zażartował Todd. No, sam spróbuj odparła pewna siebie brunetka. Todd podniósł metalowe narzędzie z ogromnym trudem. Faktycznie, jakby nabrało wagi po kilku miesiącach. Przez chwilę umysły całej trójki intensywnie pracowały. Nagle wszyscy zrozumieli. Magnetyzm wyszeptała Pola. Ta planeta ma magnetyzm kilkakrotnie silniejszy od ziemi. To fascynujące, niespotykane na takich obiektach mówiła w zachwycie. Gdybyśmy tylko mogli pobrać próbkę spod skorupy Ale to niemożliwe Chyba, że gdzieś w okolicy wypiętrzyły się skały głębinowe. Musielibyśmy mieć niesamowite szczęście powiedział Richard. Jakie jest prawdopodobieństwo? Mniejsze niż jeden procent. Szkoda. Ten aspekt musimy zostawić dla kolejnych misji. Todd, zawiadomisz Eos o naszych podejrzeniach? spytał Richard, zmieniając temat. Zajmę się kamykami, skoro sprzęt jest tu do niczego. Pewnie, brachu odparł Todd i uruchomił stację radiową. Słuchajcie rzekł po chwili mocowania ze sprzętem i bezowocnego wywoływania załogi statku łączność też nam pada. To całkiem prawdopodobne stwierdziła Pola. Powiem więcej, tak właśnie jest odparł Amerykanin i dorzucił: No i masz ten swój magnetyzm. Narzekasz. Wiecie co? powiedział Ralf, zapełniając pojemniki Cała robotyka, wszystkie urządzenia też nam padają. Z bronią podobnie, a w dodatku to chłopaki już pewnie odkryli na lądowanie poszło dużo więcej paliwa, niż przewidziano, podobnie będzie ze startem. Zbierajmy się dorzucił po skończeniu czynności. Najwyższa pora. Musimy ich zawiadomić potwierdziła Pola. Widzieliście, o ile przesunęło się słońce, odkąd wylądowaliśmy? Wychodzi na to, że tkwimy tu cały dzień, a minęła zaledwie godzina. Cała trójka wpakowała się na łazik i ruszyli. Na dłuższą metę, taka krótka doba musi być wykańczająca zauważył Richard. Ja już czuję się senny oznajmił Todd, ziewając. Ale z ciebie nieczuła, egoistyczna kreatura. Mamy przed sobą kontakt z inną cywilizacją, a ty mówisz o spaniu zganiła go Pola. Pani generał, ja człowiek inny gatunek niż pani, od czasu do czasu muszę się zdrzemnąć. Niecałe dziesięć godzin temu wstałeś z hibernacji. Ta hibernacja strasznie mnie rozleniwiła. Przekomarzając się ze sobą, dotarli do statku tuż przed zmrokiem. Obiekt na południu aż do rana błyszczał potężnym złotym światłem. Najwidoczniej musiało to być światło sztuczne. Minęło dwadzieścia pięć dób miejscowych, a trzy ziemskie, w czasie których załoga Eos czyniła wszelkie starania, aby uwidocznić swoją obecność 15

16 na planecie. Wystrzelili race, wielokrotnie nadawali komunikaty świetlne oraz radiowe lecz bez rezultatu. Ani od strony miasta na południu, ani z żadnej innej strony, nikt lub też nic się nie ukazało. Wreszcie, postanowili wysłać dwa pojazdy, każdy z jednoosobową załogą: jeden w kierunku skał na północy, drugi w stronę połyskującej bryły na południu. Obie misje wyruszyły rankiem dwudziestego szóstego dnia miejscowego, licząc od przybycia Eos na planetę. Richard brytyjski geolog, chemik i zoolog, został wyznaczony do zbadania skał i rozejrzenia się poza nimi, na północy. W miarę jak docierał do celu, coraz wyraźniej dostrzegał kontury skalnych formacji. Nabierał też pewności, że nie zamieszkują ich żadne żywe istoty, co może przyniosłoby mu ulgę, gdyby nie pewien przedziwny niepokój, który nawiedza człowieka, kiedy sprawy biegną pomyślniej, niż śmiałby przypuszczać. W ogóle, na tej żwirowej pustyni, gdzie wylądowali, było zbyt cicho i spokojnie, a narobili przecież umyślnie sporo zamieszania. Czyżby sygnał radiowy z tej planety który odebrano na Ziemi jako próbę komunikacji międzycywilizacyjnej i który skłonił NASA do wysłania misji stanowił tylko jakieś nieznane zakłócenie albo nawet był prawdziwy, lecz gdzieś ktoś popełnił błąd w obliczeniach jego pochodzenia? A światło emitowane przez to, co zdążyli okrzyknąć miastem, czyżby miało inne wytłumaczenie? Im dłużej, zatem, nie napotykali tubylców, tym większe ogarniało Richarda przekonanie, że to, co objawi się ze zwłoką, będzie potężniejsze i groźniejsze, niż sobie wyobrażali. Z tego powodu nieustannie panowało w nim podszyte obawami napięcie. Kierując pojazdem, na przemian to obserwował słońce gnające po niebie z niebywałą prędkością, to rozglądał się niespokojnie na wszystkie strony. Jego zamiarem było odnalezienie jakiejkolwiek oznaki obecności form większych od bakterii, które odnaleźli w próbkach żwiru. Ale, choć był człowiekiem opanowanym, wiele razy w ciągu tej ponad godzinnej drogi nawiedzało go złudzenie, jakby na horyzoncie jeden z nieokreślonych kształtów wzgórz albo skał, zaczynał rosnąć i przemieszczać się. Musiał wtedy całą siłą woli tłumaczyć sobie, że to tylko oszustwo jego umysłu i jechał niepewnie wciąż dalej i dalej, aż dotarł do celu. Stanął. Nadciągała noc. Sięgnął na pakę po paralizator, który, oczywiście, ważył tu ośmiokrotnie więcej niż na Ziemi, odpalił reflektory łazika i w napięciu oczekiwał nadchodzących ciemności. Po zmroku każdy odgłos, każde uderzenie o skały pyłu niesionego wiatrem brał za kroki nieznanych istot. W dodatku okropnie marzł. Gdyby musiał doświadczać tego dłużej, z pewnością by zwariował. Na szczęście po niecałym półtorej godziny szybko wzeszło słońce i Richard z ulgą przystąpił do badań. Przez jakiś czas kopał niebywale ciężkim, metalowym szpadlem w poszukiwaniu bezkręgowców. Jednak prędko się zmęczył. Wziął z łazika manierkę i usiadł na ziemi, oparty o pojazd, bezwiednie wpatrując się w widniejące przed nim skały. Zaczerpnął łyk płynu. Kiedy ponownie spojrzał przed siebie, nagle dostrzegł, że powietrze wibruje na tle skał zupełnie jak w upalny dzień. Z początku wcale go to nie zdziwiło. Dopiero po chwili skojarzył fakty i zrozumiał, że nie jest wcale ciepło. Postanowił przypatrzyć się niezwykłej osobliwości. Powietrze drgało tylko w tym jednym miejscu pomyślał, że może wskutek oddawanego z gruntu ciepła. Natychmiast podszedł i pomacał podłoże, lecz było chłodne. Ponownie odszedł kilka kroków, spojrzał w tamtą stronę i, o dziwo, nie dostrzegł drgania. Chciał zaniechać sprawę i wrócić do łazika po szpadel, ale kiedy ruszył w tamtym kierunku, zauważył, że drganie nie zniknęło, tylko się przesunęło. Teraz było blisko pojazdu. Podchodził, nie odrywając od niego wzroku. Dzieliło go tylko kilka kroków. 16

17 Wtem osobliwość zniknęła. I tym razem odkrył, że jedynie kawałek przewędrowała. Wysoki na dwa metry słup wibrującego powietrza najwyraźniej przed nim uciekał ale tylko na niewielką odległość, tak że nie znikał mu z oczu. Ni stąd ni zowąd Richard poczuł się obserwowany. Lecz nie mógł nic zrobić. Nie odwracając spojrzenia, wymacał na pace aparat, następnie wykonał kilka zdjęć słup tkwił w miejscu nieruchomo. Czym ty jesteś? powiedział Richard pod nosem. Lecz nie otrzymał odpowiedzi. Postanowił zachować się inaczej niż poprzednio. Usiadł i, nie podejmując żadnych kroków, po prostu obserwował. Osobliwość najpierw nie zrobiła żadnego ruchu. Jednak, gdy upłynęło parę minut, jakby zmalała. Tak, zdecydowanie, jej wysokość mogła wynosić teraz niecały metr. Po dłuższym czasie, z powrotem wydłużyła się do pierwotnych rozmiarów i zaczęła wolno do niego zbliżać. W pierwszej chwili, pomyślał, że tylko mu się zdaje. Ale rzeczywiście, od drgającego powietrza dzielił go coraz mniejszy dystans metr, pół metra, centymetry aż poczuł swędzące smyranie na twarzy. Nie panując nad sobą, odruchowo machnął ręką. I natychmiast, przestraszona (tak właśnie pomyślał) osobliwość czmychnęła aż pod same skały. Richard siedział i oglądał przedziwne podchody, jakie urządzała dookoła niego. Okrążała go, zbliżała się, to znów oddalała, ale już nie próbowała go dotknąć. W międzyczasie zaczął zapadać zmrok. Dopiero narastające ciemności zaczęły odsłaniać mu jej prawdziwy wygląd. To, co w świetle słonecznym wziął za drgające powietrze, z każdą chwilą coraz mocniej porażało go bogactwem kolorów i przybierało coraz wyraźniejsze kształty. Ale piękna wyszeptał w zachwycie. Cała postać była spleciona z delikatnych promieni światła we wszelkich możliwych barwach. Układały się one w nieuchwytnej harmonii. Richard bez trudu wyróżnił tułów, ręce i nogi. Gdy patrzył dłużej, na świetlistej twarzy dostrzegł także oczy, usta oraz uszy. Jednak nie oznaczało to, że promienie budujące ciało postaci jeśli można je tak określić miały cechy materii. Nie była ona również statyczna, przeciwnie nawet gdy tkwiła w miejscu, za sprawą swojej świetlistej budowy zdawała się ustawicznie pędzić przed siebie. Dlaczego nie ma w tobie światła? odezwał się głęboki głos. Richard drgnął wystraszony. Próba konwersacji była ostatnim, czego się spodziewał. Choć bez wahania wziął głos za kobiecy (z niewytłumaczonych powodów, odkąd tylko zaszło słońce, cały czas myślał o osobliwości jako płci żeńskiej), to co usłyszał w ogóle nie miało barwy w ludzkim rozumieniu. Słowa docierały do niego, jak gdyby pomijając zmysł słuchu. Bo jak ktoś, kto zbudowany był z promieni świetlnych, nie posiadający aparatu mowy, mógł mówić tak jak my? Drugą niewyjaśnioną zagadkę stanowił język. Richard rozumiał go, ale nawet później nie był pewny, jak postać do niego przemawiała. On sam, z całą pewnością, mówił po angielsku. Słucham? odparł, kiedy wyszedł z szoku. Pogrążyłeś się w mroku i nie dostrzegam w tobie światła, tylko cień powtórzyła. Richard, podekscytowany, wziął z łazika latarkę i skierował światło na siebie. Jego oślepione oczy przestały dostrzegać postać. Czy teraz widzisz mnie dobrze? spytał. Widzę cię dobrze, ale jesteś tylko cieniem, nie ma w tobie światła usłyszał ponownie. Czy ty jesteś w ciele? Wyłączył latarkę. Jestem człowiekiem. Tak, mam ciało odparł zdziwiony. Rozumiem. Wybacz, że spytam odważył się, mimo, że nie był nawet pewny, czy można to rozpatrywać w takich kategoriach. Jesteś kobietą czy mężczyzną? Kobietą, oczywiście. Nie domyśliłeś się? 17

18 Chciałem się upewnić. Te cudowne, kolorowe promyki, z których zbudowane jest twoje ciało, co to takiego? dociekał dalej. Nie wiem, o czym mówisz. Nie mam ciała. Jak to nie masz ciała? W takim razie, czym jesteś? Król zabronił mi o tym z tobą mówić, jeśli sam się nie domyślisz. Macie króla? Czyli jest was więcej? Pewnie mieszkasz w tym mieście na południu? Tak, mieszkam w Złotym Mieście. Są nas tysiące. Nasz król jest dobry, rządzi nami sprawiedliwie. Czekamy na dzień wyrecytowała jak formułkę. Czekacie na dzień? Jaki dzień? nie pojmował. Gdyby twoje uszy nie były zamknięte tam, skąd przyszedłeś, wiedziałbyś, na jaki dzień czekamy. Ale jesteś pogrążony w mroku. Nie rozumiem. Jeśli twoje uszy się otworzą, zrozumiesz nie spuszczała z uroczystego, tajemniczego tonu. Nie powiedziałem ci nawet, dlaczego tu przylecieliśmy przypomniał sobie. Otrzymaliśmy sygnał z waszej planety. Wiesz coś na ten temat? Macie tu jakichś naukowców? Niewielu. Czuję, że nie mówisz prawdy o powodach, które was tu przywiodły. Ale jestem też pewna, że nic nie dzieje się bez woli króla odparła i spytała ni stąd ni zowąd: Jesteś szczęśliwy tam, w domu? Richarda, zaskoczonego nadprzyrodzoną intuicją istoty, tym bardziej wprawiło w zdziwienie to bezpośrednie pytanie. Oczywiście odpowiedział bezrefleksyjnie, jak gdyby odpowiadał na rzucone na ulicy pytanie: Co u ciebie? A ludzie, wszyscy są szczęśliwi? Już chciał zbyć ją kolejnym bezmyślnym przytaknięciem, lecz spontanicznie seria obrazów przemknęła mu przez głowę. Pomyślał o wojnach, zabójstwach, umierających dzieciach, o swojej żonie, która zginęła postrzelona przypadkowo u jubilera podczas napadu. Tyle cierpienia, tyle niewinnych łez, tyle samobójstw. Dlaczego? Nie odpowiedział. Wiesz czemu tak jest? Wciąż milczał, zupełnie odmieniony. Bo nie ma w was światła. Czym jest to światło? odezwał się. Tym razem ona nie odpowiedziała. Macie je tutaj? O, tak! zaśmiała się. Mamy go pod dostatkiem. Żyjemy w nim, nosimy je w sobie. Nasz król zatroszczył się o to. Jeśli chcesz tu zamieszkać Nie mogę, będę musiał wracać do domu przerwał jej, mając dość tego, w co obróciło się międzycywilizacyjne spotkanie. Choć ponury, to jednak dom ciężko westchnął. Wrócisz, o to się nie bój. Ale teraz chodź za mną! Pokażę ci światło! Zaśmiała się znów i, nie czekając na jego reakcję, zaczęła biec na południe. Richard podjął decyzję dosłownie w ułamku sekundy. Ku własnemu zdziwieniu wsiadł pospiesznie do łazika i ruszył w ślad za nią. Była to karkołomna jazda, musiał wyłączyć reflektory, bo w ich świetle nie mógł dostrzec postaci. Ona zaś pędziła bez wytchnienia daleko przed nim przez całą, już nie tak długą, resztę nocy. Rankiem stracił ją z pola widzenia. Lecz wciąż jechał, pchany niewyjaśnioną siłą (tłumaczył ją sobie jako ciekawość) prosto w kierunku Złotego Miasta. Dopiero po pewnym czasie zrozumiał, że pragnął tylko jeszcze raz ujrzeć piękną, promienistą kobietę to za nią tak gnał jak szalony przez ciemności nocy. Poczuł tęsknotę. Wkrótce jednak zaczęło ogarniać go zwątpienie. Zerkał niespokojnie na licznik paliwa, a w głowie szacował, na jaki dystans może oddalić się od statku. Przestał mieć nadzieję, że jeszcze kiedykolwiek ujrzy postać. Jeśli za moment nie zawróci obliczył nie starczy mu paliwa na powrót. Dwa kilometry, kilometr coraz mniej czasu pozostawało na decyzję. 18

19 Nagle wdepnął gwałtownie w pedał gazu i popędził przed siebie w kierunku miasta. Tajemnicza tęsknota, która odjęła racjonalne myślenie, zwyciężyła. Po kilku chwilach w monotonnych odcieniach szarości, około kilometra przed sobą, ujrzał wyróżniający się na tle pustyni, biały, niewyraźny kształt. Obiekt rósł z minuty na minutę. Kiedy dotarł trochę bliżej, zdał sobie sprawę, że emituje on białe światło, potem, że powiewa na wietrze. Jeszcze później, gdy był już całkiem blisko, rozpoznał w nim człowieka ubranego w białe szaty. Takiego właśnie słowa szata, używał odnośnie do jego ubioru, gdy opowiadał o nim po powrocie. Wiele razy próbował później przypomnieć sobie jego twarz, ale nie potrafił. Została zupełnie wymazana z pamięci Richarda. Zdziwiony, zatrzymał łazik w odległości kilku metrów, spoglądając na mężczyznę. Czekał, aż on pierwszy wykona jakiś ruch. Świszczał potężny wiatr, niosąc ze sobą okruchy żwiru i kurzu. Nie możesz wejść do mojego miasta mężczyzna odezwał się, przekrzykując hałas. Kim jesteś? zapytał Richard. Jestem królem. Wiem, że przybyliście tu, aby się osiedlić. Jak to, wiesz? Richard był w szoku. Wiem więcej, niż myślisz. Przyjechałeś za jedną z moich córek. Spodobała ci się. Czy rozumiesz dlaczego? W tej chwili Richard błyskawicznie to sobie uświadomił. Jej piękno wynika z tego, że jest krystalicznie czysta odparł i sam zdziwił się swoimi słowami. Dobrze powiedziałeś. Też taki będziesz, kiedy pozwolę ci tu ponownie przybyć. Ale kiedy to będzie? Za wiele lat, ale jeśli rozpoznasz mnie w świecie z którego przybyłeś. Przez jakiś czas Richard nic nie odpowiadał, próbował pojąć słowa mężczyzny. Ale jak możesz być jednocześnie tu i na Ziemi? spytał ostrożnie. Twoim zadaniem jest się tego dowiedzieć. A jeśli uda ci się mnie rozpoznać, przybędziesz tu, zamieszkasz i będziesz szczęśliwy. Obiecuję. Niewiele z tego rozumiem. Wiem, ale wierzę, że dasz sobie radę. A teraz wracaj na statek. Twoi przyjaciele zamierzają startować w ciągu kilku godzin. Musisz się pospieszyć. Startować? zdziwił się Richard. Żegnaj i do zobaczenia na Ziemi powiedział nieznajomy. Richard zawrócił łazik. Ruszał już, kiedy zapragnął dowiedzieć się jeszcze jednej rzeczy. Jesteś człowiekiem? zapytał i odwrócił się w kierunku mężczyzny. Lecz nikogo tam nie było. Nie będąc nawet pewnym, czy to wszystko mu się nie przewidziało, popędził w stronę Eos. W połowie drogi dogoniła go świetlna istota. Serce zabiło mu mocniej, kiedy ją ujrzał. Zrównała swój bieg z prędkością łazika i krzyknęła do Richarda: Nie zatrzymuj się! Przyszłam, bo król pozwolił mi cię pożegnać. Do zobaczenia! zawołała. Trwało to krótką chwilę, bo zaraz zawróciła. Ale nie usiłował jechać za nią, słowa tajemniczego mężczyzny przynaglały go do powrotu na statek. Wkrótce po powrocie Richarda załoga przerażona stworzeniem broniącym drogi do miasta, które napotkała Pola, rozpoczęła procedurę startu. Uruchomiony ciąg silników wzbił tumany kurzu. Eos, przezwyciężając siłę grawitacji i nadzwyczajny magnetyzm planety, wzniosła się w atmosferę. Zniknął horyzont, a jego miejsce zajęła nabierająca coraz bardziej okrągłego kształtu linia oddzielająca kosmos od atmosfery. Potem przed oczami astronautów stanęła planeta C/2061 N3 w całej swej okazałości, z każdą minutą malejąc w iluminatorach. Wreszcie zniknęła. Richard, widząc tajemnicze zachowanie towarzyszy, przez długi czas nie odważył 19

20 się spytać o przyczyny tak szybkiego startu. Dopiero sporządzając raport ze swojej wyprawy, przejrzał na komputerze dokumentację misji. Znalazł tam plik, którego fragmenty brzmiały następująco: Przyczyna niepowodzenia misji: obecność na planecie gigantycznych stworzeń oraz nadzwyczaj silny magnetyzm planety, uniemożliwiający skuteczne użycie broni. Wygląd stworzeń: podobne do ziemskich baranów, ale dwudziestokrotnie większe, z kilkoma oczami i nadzwyczajną ilością rogów Ilość napotkanych stworzeń: jedno, ale przypuszcza się przynajmniej kilka pasących się w okolicy. Zachowanie napotkanego stworzenia: agresywne. Raport sporządziła: Pola Felińska. Tego dnia wieczorem ekran przy szpitalnym łóżku Richarda pokazał zatrzymanie akcji serca. Jego ziemskie życie dobiegło końca. Ciało wkrótce spocznie w grobie, a on sam, biegając po Złotym Mieście wśród świetlistych istot, będzie czekać na Dzień. Kuba *** Richard od miesiąca przebywał w szpitalu. Nowotwór z przerzutami w całym organizmie został zdiagnozowany zbyt późno. Lekarze nie pozostawiali wątpliwości śmierć zbliżała się nieubłaganie. Przez stary, zmęczony umysł przetaczały się obrazy tamtej wyprawy i tajemniczych spotkań. Był jednym z niewielu ludzi, którzy na łożu śmierci nie przeżywają największej tragedii swojego życia. Przepełniała go nadzieja. Czuł, że umrze właśnie dziś i po tylu latach oczekiwania będzie mógł wreszcie powrócić na tajemniczą planetę, jak obiecał mu król ze Złotego Miasta. Cierpiał, ból przeszywał całe jego ciało, lecz nie szemrał. Wydarzenia napełniające wnętrzności goryczą, jednocześnie na podniebieniu Richarda pozostawiały rozkoszny posmak. Umierał. Przymknął znużone oczy. Nie mógł się doczekać. Jeszcze tylko chwila i już tam będzie. A wkrótce po nim także ci, którzy uwierzyli w niezwykłą opowieść. Autorzy wydania: Adrian Oliwia Agata Dominika Maciek Kuba Wojtek 20

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja.

ALLELUJA. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. ALLELUJA 1. Niech zabrzmi Panu chwała w niebiosach, na wysokościach niech cześć oddadzą. Wielbijcie Pana Jego Zastępy, Wielbijcie Pana Duchy niebieskie. Ref. Alleluja, alleluja, alleluja, alleluja. Alleluja,

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM?

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? wg Lucy Rooney, Robert Faricy SJ MODLITWA NA TYDZIEŃ DRUGI Skrucha i przyjęcie przebaczenia Pana Jezusa Dzień pierwszy Przeczytaj ze zrozumieniem fragment Pisma Świętego: Łk 18,

Bardziej szczegółowo

TOTUS TUUS Cały twój

TOTUS TUUS Cały twój TOTUS TUUS Cały twój Przecież niecały umieram. To, co we mnie niezniszczalne, trwa Tryptyk rzymski W swoim właściwym i pełnym kształcie miłosierdzie objawia się jako dowartościowywanie, jako podnoszenie

Bardziej szczegółowo

WYWIAD Z ŚW. STANISŁAWEM KOSTKĄ

WYWIAD Z ŚW. STANISŁAWEM KOSTKĄ WYWIAD Z ŚW. STANISŁAWEM KOSTKĄ Witaj Św. Stanisławie, czy mogę z Tobą przeprowadzić wywiad? - Witam. Tak bardzo chętnie udzielę wywiadu. Gdzie i kiedy się urodziłeś? - Urodziłem się w Październiku 1550r.

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

Podziękowania naszych podopiecznych:

Podziękowania naszych podopiecznych: Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne

Bardziej szczegółowo

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć

Pewien człowiek miał siedmiu synów, lecz ciągle nie miał córeczki, choć troszeczkę, z każdego kubeczka wypiła łyczek, do ostatniego kubeczka rzuciła zaś obrączkę, którą zabrała ze sobą. Nagle usłyszała trzepot piór i poczuła podmuch powietrza. Karzełek powiedział: Panowie

Bardziej szczegółowo

Marcin Ufnalski. Wiersz o Janie Pawle II. Laura Romanowska

Marcin Ufnalski. Wiersz o Janie Pawle II. Laura Romanowska Ojcze Janie Pawle, kiedy byłeś wśród nas, my, dzieci, i dorośli - bardzo kochaliśmy Cię. A kiedy Cię zabrakło, nie smucimy się, bo wiemy, że gdzieś z nieba patrzysz na nas i uśmiechasz się. Wielka radość

Bardziej szczegółowo

SAKRAMENT POJEDNANIA. Celebracja

SAKRAMENT POJEDNANIA. Celebracja SAKRAMENT POJEDNANIA Celebracja SESJA 2 dla RODZICÓW Ponowne Spotkanie Rozpoczynając tę sesję powiedz osobie, która jest obok ciebie, co zapamiętałeś z poprzedniej rodzicielskiej sesji? Co było pomocne

Bardziej szczegółowo

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka 1 Bóg Ojciec kocha każdego człowieka Bóg kocha mnie, takiego jakim jestem. Raduje się każdym moim gestem. Alleluja Boża radość mnie rozpiera, uuuu (słowa piosenki religijnej) SŁOWA KLUCZE Bóg Ojciec Bóg

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Cuda Pana Jezusa Biblia dla Dzieci przedstawia Cuda Pana Jezusa Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: E. Frischbutter; Sarah S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children

Bardziej szczegółowo

Boże spojrzenie na człowieka 1

Boże spojrzenie na człowieka 1 Boże spojrzenie na człowieka 1 opracował: Artur Trzęsiok Knurów, 24 marca 2006 1 wersja beta 1 Wprowadzenie dla Animatora Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą,

Bardziej szczegółowo

Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego

Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego Propozycje śpiewów na Rekolekcje Oazowe stopnia podstawowego Wersja robocza 1999 Diakonia Muzyczna Ruchu Światło Życie Archidiecezji Warszawskiej i Diecezji Warszawsko Praskiej Objaśnienia: Pd: Piosenka

Bardziej szczegółowo

Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają.

Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają. Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają. /Matka Celina Zapiski -17.VI.1883r./...dziecko drogie, chcę ci objaśnić...ogólną

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne

Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne Czy znacie kogoś kto potrafi opowiadać piękne historie? Ja znam jedną osobę, która opowiada nam bardzo piękne, czasem radosne, a czasem smutne historie. Tą osobą jest Maryja, mama Pana Jezusa. Maryja opowiada

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Kiedy niebo dotyka dzieci

Kiedy niebo dotyka dzieci BOŻA HISTORIA 1 Dzieci Bungomy dla Jezusa! Dzieci Bungomy dla Jezusa! słychać było w całym mieście Bungoma w Kenii. Ponad dwa tysiące dzieci wyszło na ulice. Śpiewały, tańczyły i maszerowały, niosąc transparenty

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

Rysunek: Dominika Ciborowska kl. III b L I G I A. KLASY III D i III B. KATECHETKA: mgr teologii Beata Polkowska

Rysunek: Dominika Ciborowska kl. III b L I G I A. KLASY III D i III B. KATECHETKA: mgr teologii Beata Polkowska RE Rysunek: Dominika Ciborowska kl. III b L I G I A KLASY III D i III B KATECHETKA: mgr teologii Beata Polkowska Duchu Święty przyjdź ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO DOMINIKA CIBOROWSKA KL III D MODLITWA Przyjdź

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć.

Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć. o. Walerian Porankiewicz Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć. To całkowite oddanie się Bogu

Bardziej szczegółowo

Co to jest? SESJA 1 dla RODZICÓW

Co to jest? SESJA 1 dla RODZICÓW SAKRAMENT POJEDNANIA Co to jest? SESJA 1 dla RODZICÓW Znaki Gotowości Czy twoje dziecko czasem Chce się modlić do Boga? Mówi Przepraszam bez podpowiadania? Przebacza innym nawet wtedy, gdy nie mówi przepraszam?

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Ziemia. Modlitwa Żeglarza

Ziemia. Modlitwa Żeglarza Ziemia Ziemia, którą mi dajesz, nie jest fikcją ani bajką, Wolność którą mam w Sobie Jest Prawdziwa. Wszystkie góry na drodze muszą, muszą ustąpić, Bo wiara góry przenosi, a ja wierzę Tobie. Ref: Będę

Bardziej szczegółowo

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan.

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan. "Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów». Łk 11,1 Najczęściej o modlitwie Jezusa

Bardziej szczegółowo

2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM

2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM 2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM PIERWSZE CZYTANIE Syr 24, 1-2. 8-12 Mądrość Boża mieszka w Jego ludzie Czytanie z Księgi Syracydesa. Mądrość wychwala sama siebie, chlubi się pośród swego ludu. Otwiera

Bardziej szczegółowo

Ewangelizacja O co w tym chodzi?

Ewangelizacja O co w tym chodzi? Ewangelizacja O co w tym chodzi? Droga małego ewangelizatora ;) Warsztaty ewangelizacyjne: 11 maja 2013 r. Ks. Tomek Moch, Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji Ruchu Światło-Życie Archidiecezja Warszawska

Bardziej szczegółowo

KERYGMAT. Opowieść o Bogu, który pragnie naszego zbawienia

KERYGMAT. Opowieść o Bogu, który pragnie naszego zbawienia KERYGMAT Opowieść o Bogu, który pragnie naszego zbawienia 1. BOŻA MIŁOŚĆ Ukochałem cię odwieczną miłością Bóg kocha cię osobiście. Bóg kocha właśnie ciebie, ponieważ jest TWOIM Ojcem. Iz 43, 1 Ja i Ty

Bardziej szczegółowo

RELACJE Z PIENIĘDZMI

RELACJE Z PIENIĘDZMI RELACJE Z PIENIĘDZMI Zapewne sprawdziłaś już w quizie, kim jesteś w relacji z pieniędzmi. Chomikiem? Strusiem? Motylem? Czy Mikołajem? Każda z tych osobowości ma swoje słabe i mocne strony: CHOMIK ma przymus

Bardziej szczegółowo

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy.

Prawdziwa miłość ani nie poucza, ani nie straszy. 5 6 Tyle nam powiedział Święty Paweł, jaka może być miłość: cierpliwa, wytrwała... Widzimy taką miłość w życiu między ludźmi. Możemy ją opisać, używając słów mniej lub bardziej udanych, ale można się zgubić

Bardziej szczegółowo

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk

MAŁA JADWINIA nr 11. o mała Jadwinia p. dodatek do Jadwiżanki 2 (47) Opracowała Daniela Abramczuk o mała Jadwinia p MAŁA JADWINIA nr 11 Opracowała Daniela Abramczuk Zdjęcie na okładce Julia na huśtawce pochodzą z książeczki Julia święta Urszula Ledóchowska za zgodą Wydawnictwa FIDES. o Mała Jadwinia

Bardziej szczegółowo

Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl. Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Ostatnia niedziela po Epifanii

Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl. Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Ostatnia niedziela po Epifanii Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Ostatnia niedziela po Epifanii Główna myśl: Pan Jezus nie chce żebyś się bał(-a) Tekst: Mt 17,1-9 Przemienienie Jezusa

Bardziej szczegółowo

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać!

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłosne Wierszyki Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłość jedyna jest Miłość nie zna końca Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca

Bardziej szczegółowo

Nowenna do św. Charbela

Nowenna do św. Charbela Nowenna do św. Charbela Modlitwa do odmawiania każdego dnia O dobry, miłosierny i najukochańszy Boże, z głębi serca, z pokorą wobec Ciebie pragnę moją modlitwą wyrazić wdzięczność za wszystko co otrzymałem

Bardziej szczegółowo

Tekst zaproszenia. Rodzice. Tekst 2 Emilia Kowal. wraz z Rodzicami z radością pragnie zaprosić

Tekst zaproszenia. Rodzice. Tekst 2 Emilia Kowal. wraz z Rodzicami z radością pragnie zaprosić Tekst zaproszenia Tekst 1 Mamy zaszczyt zaprosić Sz.P. Na uroczystość PIERWSZEGO PEŁNEGO UCZESTNICTWA WE MSZY ŚIĘTEJ Naszej córki Leny Kardas która odbędzie się dnia 5 maja 2015o godz. 9.30 w kościele

Bardziej szczegółowo

Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie?

Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie? Jak mam uwielbiać Boga w moim życiu, aby modlitwa była skuteczna? Na czym polega uwielbienie? UWIELBIAJ DUSZO MOJA PANA!!! ZANIM UWIELBISZ PRAWDZIWIE ZAAKCEPTUJ SYTUACJĘ, KTÓRĄ BÓG DOPUSZCZA UWIELBIANIE

Bardziej szczegółowo

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs 1 2 Spis treści Wszystkich Świętych (1 listopada)......6 Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych (2 listopada)......7 Prawdziwie w Bogu (3 listopada)......8 Przełamać duchową pustkę (4 listopada)......9

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

Pomnik BRATA ALBERTA

Pomnik BRATA ALBERTA Pomnik BRATA ALBERTA Na ziemi gorlickiej, a nawet w samej gminie Sękowa, jest wiele pomników i miejsc pamięci, które mają ciekawą historię. Ja jednak szczególną uwagę chciałabym zwrócić na pomnik Brata

Bardziej szczegółowo

Pod hiszpańskim niebem

Pod hiszpańskim niebem Pod hiszpańskim niebem 7 dni z Erasmusem ciężko jest z całego pobytu na stypendium opisać tylko siedem dni moja erasmusowa przygoda trwała ich dokładnie sto dziewięćdziesiąt sześć i każdy z tych dni był

Bardziej szczegółowo

Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca i z naszej szkoły pojechały na niego dwie uczennice. 5.07.2011 r. (wtorek)

Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca i z naszej szkoły pojechały na niego dwie uczennice. 5.07.2011 r. (wtorek) Moscovia letni obóz językowy dla ludzi niemalże z całego świata. Wyjazd daje możliwość nauki j. rosyjskiego w praktyce, a także poznania ludzi z różnych stron świata. Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca

Bardziej szczegółowo

Zmieniaj świat słowami karta pracy grupa 1/A

Zmieniaj świat słowami karta pracy grupa 1/A Zmieniaj świat słowami karta pracy grupa 1/A Przekonaj kolegę do wspólnego wyjścia do kina w czwartek wieczorem. Kolega lubi filmy akcji, a namawiasz go na wspólne obejrzenie kolejnej części jego ulubionego

Bardziej szczegółowo

Droga Krzyżowa STACJA

Droga Krzyżowa STACJA Kogo wybierasz? Jezusa, czy Barabasza? Kogo w życiu wybierasz? Oto nadszedł ten moment, który może kiedyś w życiu pominąłeś Łatwiej jest przecież nie opowiadać się za żadnym życiem. Łatwiej jest egzystować,

Bardziej szczegółowo

DUCZUŚ. Gazeta Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Duczkach. Witajcie! Święta już za nami, więc czas na kolejne, tym razem lutowe wydanie Duczusia!

DUCZUŚ. Gazeta Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Duczkach. Witajcie! Święta już za nami, więc czas na kolejne, tym razem lutowe wydanie Duczusia! Nr 4 Luty 2015 r. DUCZUŚ Gazeta Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Duczkach Witajcie! Święta już za nami, więc czas na kolejne, tym razem lutowe wydanie Duczusia! W tym numerze: Długo wyczekiwany wywiad

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

KRONIKA PKRD na stronie parafii św. Urbana STYCZEŃ 2014

KRONIKA PKRD na stronie parafii św. Urbana STYCZEŃ 2014 KRONIKA PKRD na stronie parafii św. Urbana STYCZEŃ 2014 19 stycznia 2014 można było obejrzeć kronikę naszej wspólnoty na stronie internetowej parafii: PODWÓRKOWE KOŁO RÓŻAŃCOWE DZIECI - KRONIKA Zachęcamy

Bardziej szczegółowo

KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII. Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą.

KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII. Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą. KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą. KLASA I Semestr I Ocena dopuszczająca -Umie wykonać znak krzyża, -Zna niektóre modlitwy i wymaga dużej pomocy

Bardziej szczegółowo

Ważne daty w czerwcu

Ważne daty w czerwcu Czerwiec 2016 PISEMKO ŚWIETLICY SZKOLNEJ SP 109 IM. BATALIONÓW CHŁOPSKICH W WARSZAWIE Witajcie to już ostatni numer naszej świetlicowej gazetki w tym roku szkolnym. Zapraszamy do lektury. Miłej zabawy!

Bardziej szczegółowo

pójdziemy do kina Gimnazjum kl. I, Temat 57

pójdziemy do kina Gimnazjum kl. I, Temat 57 pójdziemy do kina pragnę sprawić Ci radość kupię kwiaty chcę być z Tobą ofiaruję prezent dobrze jest być razem przygotuję dobre jedzenie przyjaźń z Tobą jest dla mnie ważna Grupa 1 Przeczytaj poniższy

Bardziej szczegółowo

WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia

WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia WARSZAWA krok po kroku nasze wspomnienia Warszawa da się lubić, Tutaj szczęście można znaleźć, Tutaj serce można zgubić Dnia 18.10.2011 r. uczniowie Gimnazjum nr 6 w Czerwionce-Leszczynach wzięli udział

Bardziej szczegółowo

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 INSTRUKCJA Poniżej znajdują się twierdzenia dotyczące pewnych cech, zachowań, umiejętności i zdolności,

Bardziej szczegółowo

Comenius wyjazd do Włoch. Jagoda Kazana 6a Alicja Rotter 6a

Comenius wyjazd do Włoch. Jagoda Kazana 6a Alicja Rotter 6a Comenius wyjazd do Włoch Jagoda Kazana 6a Alicja Rotter 6a Spis treści: Przylot Przylot Dzień w szkole Nasi gospodarze rozpoczynali lekcje o godz. 8.00. My uczestniczyliśmy w dwóch lekcjach: plastyce i

Bardziej szczegółowo

Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej

Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej Scenariusz ślubowania uczniów klasy pierwszej Obsada: - prowadząca - Wielki Magik - pomocnicy magika (2 3 osoby) Pomoce: - 2-3 miotły - 2-3 zraszacze - 2-3 kredy - ołówek z biało-czerwoną kokardą - dyplomy

Bardziej szczegółowo

CIEMNA NOC CIEMNA NOC DUSZY DUSZY. Depresja a kryzys duchowy oczami psychiatry. Gerald G. May. Przełożyła Katarzyna Gdowska

CIEMNA NOC CIEMNA NOC DUSZY DUSZY. Depresja a kryzys duchowy oczami psychiatry. Gerald G. May. Przełożyła Katarzyna Gdowska Gerald G. May CIEMNA NOC CIEMNA NOC DUSZY DUSZY Depresja a kryzys duchowy oczami psychiatry Przełożyła Katarzyna Gdowska WYDAWNICTWO WAM KSIĘŻA JEZUICI WPROWADZENIE Nasza reakcja współczucia i słusznego

Bardziej szczegółowo

Dzieci 6-letnie. Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw

Dzieci 6-letnie. Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw Dzieci 6-letnie Temat: RADOŚĆ I SMUTEK PRAWEM DZIECKA Cele ogólne: Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw Cele szczegółowe: DZIECKO: poznaje prawo do radości i smutku potrafi

Bardziej szczegółowo

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA Drogi uczniu! Instrukcja dla użytkownika testu Najpierw przeczytaj uważnie tekst. Następnie rozwiązuj

Bardziej szczegółowo

MODLITWY. Autorka: Anna Młodawska (Leonette)

MODLITWY. Autorka: Anna Młodawska (Leonette) MODLITWY BLOG MOTYWACYJNY www.leonette.pl Panie, Ty wiesz o najsłodszych mych wspomnieniach, Panie, Ty wiesz o największych mych marzeniach, Panie, Ty wiesz czego dzisiaj tak żałuję, Panie, Ty wiesz czego

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

WEZWANIE DO ŚWIĘTOŚCI

WEZWANIE DO ŚWIĘTOŚCI WEZWANIE DO ŚWIĘTOŚCI Modlitwa na Listopad 2015 1.- Wprowadzenie W obecnych czasach, słowo świętość wydaje się nie mieć żadnego znaczenia w chrześcijańskim świecie. Materializm sprawia, że ludzie "gonią

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Noe i Potop Biblia dla Dzieci przedstawia Noe i Potop Autor: Edward Hughes Ilustracje: Byron Unger; Lazarus Redakcja: M. Maillot; Tammy S. Tłumaczenie: Katarzyna Gablewska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org

Bardziej szczegółowo

Trochę o... przebaczaniu. ...Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3!

Trochę o... przebaczaniu. ...Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3! Trochę o... przebaczaniu...panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3! ...Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt

Bardziej szczegółowo

SP Klasa V, Temat 36

SP Klasa V, Temat 36 SP Klasa V, Temat 36 SP Klasa V, Temat 36 SP Klasa V, Temat 36 SP Klasa V, Temat 36 Dobry opiekun pilnie poszukiwany!!! Dziecko pilnie poszukuje opiekuna. Kandydat powinien: Dobry opiekun pilnie poszukiwany!!!

Bardziej szczegółowo

4. po Wielkanocy CANTATE

4. po Wielkanocy CANTATE Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl 4. po Wielkanocy CANTATE Główna myśl: Wysławiaj Boga! Wiersz przewodni: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi. Mt 11,25a Fragment biblijny: Jezus wysławia

Bardziej szczegółowo

KRÓTKI KATECHIZM DZIECKA PRZYGOTOWUJĄCEGO SIĘ DO PIERWSZEJ SPOWIEDZI I KOMUNII ŚWIĘTEJ

KRÓTKI KATECHIZM DZIECKA PRZYGOTOWUJĄCEGO SIĘ DO PIERWSZEJ SPOWIEDZI I KOMUNII ŚWIĘTEJ KRÓTKI KATECHIZM DZIECKA PRZYGOTOWUJĄCEGO SIĘ Materiały wykorzystywane w przygotowywaniu dziecka do I Spowiedzi i Komunii świętej w Parafii Alwernia DO PIERWSZEJ SPOWIEDZI I KOMUNII ŚWIĘTEJ KRÓTKI KATECHIZM

Bardziej szczegółowo

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko.

Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. Przygotowujemy laurki dla dzielnych strażaków. Starałyśmy się, by prace były ładne. Tak prezentują się laurki i duży obrazek z życzeniami. Juz jesteśmy bardzo blisko. 182 Jeszcze kilka kroków i będziemy

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja 1. niedziela po Epifanii Główna myśl: Pan Jezus chce być blisko każdego z nas. Tekst: Mt 3,13-17: Chrzest Jezusa Wiersz:

Bardziej szczegółowo

Ogólnopolski Turniej Szachowy Bezdomnych Sanok 2011

Ogólnopolski Turniej Szachowy Bezdomnych Sanok 2011 Relacja z turnieju Ogólnopolski Turniej Szachowy Bezdomnych Sanok 2011 Arcymistrzyni Szachowa Monika Krupa www.monikakrupa.pl DOM, RODZINA, MIŁOŚĆ - UTRATA TYCH WARTOŚCI TO BEZDOMNOŚĆ Adam Chmielowski

Bardziej szczegółowo

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. (1 J 4,11) Droga Uczennico! Drogi Uczniu!

Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. (1 J 4,11) Droga Uczennico! Drogi Uczniu! Droga Uczennico! Drogi Uczniu! Jesteś już uczniem i właśnie rozpoczynasz swoją przygodę ze szkołą. Poznajesz nowe koleżanki i nowych kolegów. Tworzysz razem z nimi grupę klasową i katechetyczną. Podczas

Bardziej szczegółowo

Lectio Divina Rz 8,18-30

Lectio Divina Rz 8,18-30 Lectio Divina Rz 8,18-30 1. Czytanie Prowadzący: wezwijmy Ducha św.: Przybądź Duchu Święty... - weźmy do ręki Pismo św.. - Słuchając jak w Kościele śledźmy tekst, aby usłyszeć, co chce nam dzisiaj Jezus

Bardziej szczegółowo

M Ą D R O Ś Ć N O C Y

M Ą D R O Ś Ć N O C Y K H E N C Z E N T H R A N G U R I N P O C Z E A SONG FOR T H E K I NG Od pewnego czasu Gampopa miewał wiele dziwnych i żywych snów. Udał się więc do Milarepy po radę. Ten odpowiedział mu: Jesteś wielkim

Bardziej szczegółowo

TRAVEL COACHING. WYSPY KANARYJSKIE

TRAVEL COACHING. WYSPY KANARYJSKIE Będąc szczęśliwym jesteś niemal jak słońce emanujesz wewnętrznym ciepłem i energią. Blask, który się z Ciebie emanuje ma moc oświetlenia wszystkich ścieżek, którymi chcesz pójść. Czasami jednak boisz się

Bardziej szczegółowo

SEMINARIUM ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM

SEMINARIUM ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM SEMINARIUM ODNOWY W DUCHU ŚWIĘTYM Tydzień wprowadzający Bóg nas "...wezwał świętym powołaniem nie na podstawie naszych czynów, lecz stosownie do własnego postanowienia i łaski, która nam dana została w

Bardziej szczegółowo

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Czasem źle postępujemy Przez moje złe czyny (grzechy) inni ludzie się smucą, a czasami nawet płaczą. Moje złe czyny brudzą serce. Serce staje się brudne

Bardziej szczegółowo

Sprawozdanie z praktyk

Sprawozdanie z praktyk Sprawozdanie z praktyk L O N D Y N, 1 0-2 3. 0 4. 2 0 1 6 K ATA R Z Y N A W O Ź N I A K I I T O T Sprawozdanie z 2-tygodniowych praktyk, odbytych 10-23.04.2016r. w Londynie w ramach projektu Doświadczenie

Bardziej szczegółowo

Ksiądz Profesor Józef Tischner - Łopuszna sierpień 2006

Ksiądz Profesor Józef Tischner - Łopuszna sierpień 2006 Ksiądz Profesor Józef Tischner - Łopuszna sierpień 2006 Jak w kilku zdaniach ująć naukę, jaką odebraliśmy z tego, co mówił do nas Ksiądz Profesor. Czym dla nas była Jego obecność w polskiej rzeczywistości,

Bardziej szczegółowo

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy?

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Kogo podziwiasz dzisiaj, a kogo podziwiałeś w przeszłości? Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Czy wiesz

Bardziej szczegółowo

Czego szukacie? J 1,38

Czego szukacie? J 1,38 Koło modlitwy Czego szukacie? J 1,38 Panie, naucz nas się modlić. Łk 11,1 We wszystkich wielkich religiach drogą do odkrycia głębokiej i prawdziwej mądrości jest modlitwa. Według pierwszych nauczycieli

Bardziej szczegółowo

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości.

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Lectio Divina Rz 6,15-23 1. Czytanie Prowadzący: wezwijmy Ducha św.: Przybądź Duchu Święty... - weźmy do ręki Pismo św.. - Słuchając jak w Kościele śledźmy tekst, aby usłyszeć, co chce nam dzisiaj Jezus

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ Zaczynamy rekolekcje ignacjańskie, inaczej mówiąc Ćwiczenia Duchowne, wg metody św. Ignacego. Ćwiczenia duchowne, jak mówi św. Ignacy to: wszelki sposób odprawiania rachunku

Bardziej szczegółowo

Miłosierdzie Miłosierdzie

Miłosierdzie Miłosierdzie Miłosierdzie Miłosierdzie SP Klasa IV, Temat 57 SP SP Klasa IV, IV, Temat 57 57 SP Klasa IV, Temat 57 Koronka do Miłosierdzia Bożego Na początku odmawia się: Ojcze nasz..., Zdrowaś Maryjo..., Wierzę

Bardziej szczegółowo

LITURGIA DOMOWA. Spis treści. Modlitwy w rodzinach na niedziele Okresu Wielkiego Postu 2016. Gliwice 2016

LITURGIA DOMOWA. Spis treści. Modlitwy w rodzinach na niedziele Okresu Wielkiego Postu 2016. Gliwice 2016 Spis treści Wprowadzenie do Liturgii Domowej na Okres Wielkiego Postu 2016... 2 Spotkania na niedziele Okresu Wielkiego Postu 2016: 1 Niedziela Wielkiego Postu [C]... 3 LITURGIA DOMOWA 2 Niedziela Wielkiego

Bardziej szczegółowo

marek porąbka mój adriatyk Patronat honorowy nad projektem: Konsul Honorowy Republiki Chorwacji w Krakowie Paweł Włodarczyk

marek porąbka mój adriatyk Patronat honorowy nad projektem: Konsul Honorowy Republiki Chorwacji w Krakowie Paweł Włodarczyk marek porąbka mój adriatyk Patronat honorowy nad projektem: Konsul Honorowy Republiki Chorwacji w Krakowie Paweł Włodarczyk Agnieszka Kamińska Zarząd Krajowy Towarzystwo Polsko-Chorwackie z siedzibą przy

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo