9 maja w Moskwie. Barykada Polaków

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "9 maja w Moskwie. Barykada Polaków"

Transkrypt

1 Fot. Jola Góreczna-Nowak Nr maja cena 2,40 zł (w tym 8% VAT) Monte Cassino 9 maja w Moskwie Niech nikt się nie waży dochodzić swej racji Przez to wszystko, co w śmierci żołnierskiej jest święte. Monte Cassino. Testament poległych Ryszard Kiersnowski ( ) Pamięć przeszłości czy zapowiedź jutra? Z ziemi ruskiej do Polski Michał Mońko Kiedy 18 maja załopotała nad ruinami klasztoru biało-czerwona flaga, a plutonowy Emil Czech odegrał Hejnał Mariacki, płakali najtwardsi żołnierze kresowiacy. Dywizja straciła w walkach 2174 żołnierzy, co stanowiło 15 procent stanu osobowego dywizji. str. 12 System do wymiany Na sugestię pytającego dziennikarza Rz ), że wojna domowa na Ukrainie to najgorszy scenariusz, Siergiej Markow, były doradca Putina, mówi: Niekoniecznie. Jest jeszcze możliwość wybuchu wojny atomowej pomiędzy USA i Rosją. Prawdopodobieństwo takiego konfliktu jest bardzo małe, ale nie wolno o tym zapominać. Czyżbyśmy zbliżali się do obłędu? Jeśli główni politycy i eksperci mówią poważnie o możliwości globalnej wojny atomowej, czyli o zagładzie naszej cywilizacji i nas samych, to znaczy, że cały polityczno-społeczny system panujący na świecie jest do wymiany. Red. WOLNI i SOLIDARNI Quo vadis? Konkurs Eurowizji wygrał brodaty gej w wieczorowej sukni. Wzbudziło to euforię środowisk homoseksualnych i całego potężnego odłamu mediów sprzyjających rozwiązłości obyczajowej. Zachód oszalał. Stawiane jest pytanie: czy nastaje Nowa Era? Gdzie nas to szaleństwo może doprowadzić? Jeśli nie znajdziemy, nie sformułujemy poważnej alternatywy najprawdopodobniej runiemy w cywilizacyjną przepaść. Szukajmy więc pilnie innych, bezpieczniejszych dróg. Kornel Morawiecki Czytelniku! Prosimy o pomoc w reklamie i kolportażu gazety. Kup drugi egzemplarz dla przyjaciela. Rozpowszechniaj gazetę wśród swoich znajomych. Redakcja Barykada Polaków Narodowa barykada Polaków zawsze była oparta jednym skrzydłem o Kościół, drugim o Szkołę. Kościół prowadził oddziały powstańcze i podrywał żołnierzy do walki, gdy wróg wdzierał się w granice Ojczyzny. Ksiądz gen. Stanisław Brzóska walczył w powstaniu styczniowym do 1865 roku. Zginął powieszony w Łukowie. Ksiądz Ignacy Skorupka prowadził żołnierzy przeciw bolszewikom. Zginął pod Warszawą. Ksiądz Jerzy Popiełuszko z wiejskiej parafii Suchowola bronił wiary i Ojczyzny przed reżimem komunistycznym. Został bestialsko zamordowany przez zbrodniarzy z SB. Ojciec Święty, Jan Paweł II, skutecznie poderwał swój Naród do walki o wolną Polskę, wołając: Nie lękajcie się!. Szkoła na przestrzeni wieków uczyła patriotyzmu, wychowywała młodzież na świadomych Polaków. Kościół był szkołą, gdy poza Kościołem nie było polskiej szkoły. W czasie zaborów i okupacji polskie słowo znajdowało schronienie w kościołach. W czasie stanu wojennego Kościół przygarnął nawet niewierzących. W nowej Polsce, z trudem wywalczonej, Szkoła przestała uczyć polskości i patriotyzmu. Przestała być oparciem dla polskości i dla myśli patriotycznej. Stała się instytucją bezideową, opanowaną przez tzw. poprawność polityczną. Kościół instytucjonalny wyszedł z mroków PRL osłabiony, poraniony oskarżeniami, bezbronny wobec siły kłamstwa, zbyt słaby, żeby podjąć walkę o Prawdę. A zatem nadszedł czas, aby narodowa barykada Polaków nie opierała się, ale sama była podparciem. Jednym skrzydłem podparciem Szkoły, drugim Kościoła. Michał Mońko Piszą: W. Bukowski, J. Jachowicz, A. Gelberg, M. Nowakowski, T. Gruszecki, B. Urbankowski, J. Dobrosz, K. Górzyńska, A. Nikiel, L. Oręziak, H. Kocój, P. Sasiela, M. Góra Proces Baumana è 3, Trybunał na emeryturze è 5, Sukces Polaków è 6, Miraże è 8, Świat na zakręcie è 9, Dobro publiczne è 10, Globalne ocieplenie è 14, Czerwcowy przełom è 16, Rok 1914 è 19, O pracy è 20 Grand Prix Wydarzyła się historia w sam raz nadająca się do wyświetlania manipulowanym widzom telewizyjnym: piękne Rosjanki, płciowy dziwoląg symbolizujący Antychrysta, buczenie, czyli atak zdeprawowanej Europy na dobro i piękno, niesprawiedliwa rywalizacji i krzywda wyrządzona jasnowłosej kobiecości. Przekaz, pod którym podpisałby się sam car Aleksander III. ISSN > Paweł Zyzak, str. 4 Ludziki i ochroniarze Niemiecki Bild am Sontag, powołując się na dane wywiadowcze rządowych służb, poinformował, że na Ukrainie pracują obcy najemnicy w charakterze doradców. Mowa jest o około czterystu cywilach firmy wojskowej Academi (dawniej Blackwater). Ta komercyjna formacja uczestniczyła w większości amerykańskich interwencji wojskowo-porządkowych na całym świecie. Jest ona powiązana silną i trudną do rozsupłania siecią z armią i siłami specjalnymi Stanów Zjednoczonych. Według gazety raport o udziale amerykańskiej firmy w operacjach na Ukrainie miała otrzymać kanclerz Merkel. Miał on pochodzić ze strony Federalnej Służby Wywiadowczej, ta jednak zaprzecza. Komu wierzyć? Informacje potwierdzają: abcnews,.zeit.de, dailymail, tvp. info, rt.com, nbcnews. Czy więc w ukraińskim konflikcie, który zdaje się zmierzać do wojny domowej, mamy zielone ludziki Putina i ochroniarzy Obamy? Redakcja Polecane programy TV str. 21

2 2 Opinie i Akcenty Nr 62, V 2014 O co modlił się dla siebie i dla świata dobry i święty papież Jan XXIII Pontyfikat Jana XXIII trwał zaledwie pięć lat, ale teolodzy i historycy twierdzą zgodnie, że odmienił oblicze Kościoła. Przede wszystkim przez zwołanie Soboru Watykańskiego II. Dziennik duszy Jana XXIII opublikowano po raz pierwszy dopiero po jego śmierci jako zbiór notatek. Zamieszczony poniżej fragment pochodzi z czasów młodości przyszły papież miał wtedy siedemnaście lat. 13 marca 1898 r., niedziela Ileż upadków także i w tym tygodniu. W szkole wymknęło mi się parę słów zbytecznych i głupich. Bardzo pospiesznie odprawiłem rachunek sumienia i nie zachowałem odpowiedniego skupienia po wstaniu rannym, z wyraźną szkodą dla dobrego skutku rozmyślania. Także i akty strzeliste nie były tak liczne, jak sobie postanowiłem. Nad tymi trzema punktami będę musiał szczególnie czuwać w tym tygodniu. Nie poddam się przygnębieniu, myśląc o obecnym stanie mojej rodziny, lecz poproszę dobrego Jezusa, by ją wspomógł, dał jej pogodzenie się z losem, przebaczył tym, którzy jej krzywdę wyrządzają, i żeby nie stało się nic takiego, co by mogło obrazić Boga. Powierzę całą sprawę Maryi i św. Józefowi, żeby prawda i niewinność wyszły na jaw. Dla mnie jest to próba bardzo ciężka. W każdym razie niezależnie od tego, jak się sprawa zakończy niech Bóg będzie błogosławiony, niech się spełni najświętsza Jego wola. 20 marca, niedziela, dzień skupienia Już miesiąc od zakończenia rekolekcji. Jak daleko zaszedłem na drodze cnoty? O, jakżem biedny! Po uczynieniu generalnego przeglądu moich uczynków z ostatnich dni stwierdziłem, że mam dość powodów do wstydu i upokorzenia. Widzę, że do doskonałości w tym wszystkim, co czynię, wiele mi jeszcze brakuje: nie za dobrze odprawiałem medytację, nie słuchałem należycie mszy św., a to dlatego że pozwoliłem sobie na rozproszenie zaraz po rannym wstaniu, podczas ubierania się. Stwierdziłem, że nie nawiedzałem Najświętszego Sakramentu z taką jak dawniej gorliwością, że byłem bardzo roztargniony, zwłaszcza podczas recytacji nieszporów, że poddawałem się lenistwu z powodu panującego upału, jednym słowem jestem dopiero na początku obranej przeze mnie drogi. Co za wstyd! Myślałem, że do tej pory stanę się już świętym, a tymczasem jestem takim samym nędznikiem jak poprzednio. Muszę więc głęboko się ukorzyć i zrozumieć, że nic nie jestem wart. Pokory, pokory, pokory! Mimo całej mej nędzy mogę jednak dziękować Bogu za to, że mnie nie opuścił, jak na to zasłużyłem. Zachowałem jeszcze, dzięki Bogu, wolę czynienia dobra i z tym muszę iść naprzód. Ale co tu mówić: iść naprzód? Trzeba zacząć od nowa. A więc zacznę od nowa. Czego mi potrzeba? W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, pod opieką Maryi Panny i św. Józefa, weźmy się do dzieła. Będę specjalnie czuwał nad praktykowaniem tego, co jest przeciwne upadkom, o których wspomniałem powyżej. A było ich dość. Zobaczymy na przyszłych rekolekcjach, dokąd doszedłem. Tymczasem niech Bóg mnie błogosławi. Ratowanie sławnej rzeźby Liczące 510 lat dzieło, sławna rzeźba Michała Anioła przedstawiająca króla Dawida jest zagrożona, gdyż może zawalić się pod swoim własnym ciężarem. To wynik eksperymentów na gipsowych miniaturowych kopiach statuy. Marmurowy oryginał stał najpierw na jednym z placów Florencji, a od 1873 roku znajduje się w muzeum Galleria dell Accademia. Dawid jest uważany za jedno z największych osiągnięć sztuki renesansu i całej historii rzeźby, a także największe dokonanie artystyczne Michała Anioła Buonarrotiego ( ) obok znajdującej się w Bazylice św. Piotra Piety i fresków Kaplicy Sykstyńskiej. Rzeźba ma cztery metry wysokości, kopie w skali 1:40 poddawano próbom stabilności przy działaniu różnie skierowanych sił. Zwrócono przy tym szczególną uwagę, że od połowy XIX w. w rzeźbie zauważa się mikroskopijne pęknięcia, m.in. w lewej kostce postaci. Zagrażają one według ekspertów Uczeń Angelo Giuseppe Roncalli, późniejszy św. Jan XXIII 28 marca, poniedziałek Cóż wreszcie robię z tylu przyrzeczeniami? Biada mi! Już o wszystkim zapomniałem. Jak tak dalej pójdzie może się to źle skończyć. Stoję ciągle w miejscu. A gdy szukam przyczyny, odnajduję ją w braku skupienia. To jest powód, dla którego moje praktyki pobożne tak są niedoskonałe. Moim medytacjom, nawiedzeniom, nieszporom tym błogosławionym nieszporom rachunkom sumienia, temu wszystkiemu zawsze czegoś nie dostaje. A najlepsze, że to właśnie ja gorliwie zalecam skupienie innym. Co za wstyd! Ja, który powinienem być przykładem, daję się prześcignąć innym w dobrym! Naprzód muszę sam praktykować we wszystkim skupienie. Dziś rano odprawiłem medytację na temat środków, jakie Bóg mi dał dla mego zbawienia, i doszedłem do wniosku, że jest czego się wstydzić. Trzeba z tym wreszcie skończyć. Dotąd igrałem z Bogiem, ale z Nim nie wolno igrać. Odtąd naprawdę wezmę się za siebie. Będę bardzo skupiony przez cały dzień. Nie poddam się roztargnieniu z powodu egzaminów semestralnych, a przede wszystkim będę się wystrzegał przekraczania regulaminu, zwłaszcza przepisu dotyczącego milczenia. Będę złączony z Jezusem Eucharystycznym, moim Przyjacielem i Pocieszeniem i wszystko będzie dobrze. O, mój Jezu, miłosierdzia. Jan XXIII, Dziennik duszy, Znak, Kraków 2014 stabilności dzieła i dlatego wymagają stałej obserwacji. Rzeźbie zaszkodziły też czynniki atmosferyczne, które oddziaływały na materiał przez prawie 400 lat, gdy Dawid stał na dworze. Miał symbolizować moc, która pozwala zdobyć i obronić wolność. M.P. Nie po to pozbywaliśmy się armii rosyjskiej z terytoriów państwa polskiego, nie po to wstępowaliśmy do NATO, żeby teraz słuchać tego, czy Rosji się coś podoba, czy nie w zakresie polskiego bezpieczeństwa. ( ) Rosja jako sąsiad może się wypowiadać, ale są to opinie niewiążące prez. Bronisław Komorowski. Jeszcze przed Smoleńskiem ośmieszano i obrzydzano prezydenta Kaczyńskiego, robiono z niego pijaka i człowieka o niezbyt wysokich intelektualnych lotach (...) Po śmierci, przez krótki tylko moment można było mówić, że był to najbardziej wykształcony spośród prezydentów III RP, wysokiej klasy profesor i wspaniały dydaktyk, a przy tym niezwykle ciepły człowiek, kochający mąż i ojciec. Sprawcy nagonki na prezydenta, współcześni inkwizytorzy ( ) dbają o jedno: by nie kultywować pamięci o prezydencie Lechu Kaczyńskim i pozostałych ofiarach tragedii smoleńskiej, bo byłaby to, jak szyderczo wyraził się jeden ze znaczących współczesnych polityków, budząca wstręt «nekrofilia» abp Marek Jędraszewski, wiceprzewodniczący Episkopatu Polski. Wzrósł dług publiczny naszego kraju. Pod koniec 2013 r. wynosił on 880 miliardów złotych. W ciągu jednego roku wzrósł o blisko 40 miliardów złotych. Bycie ateistą nie oznacza, że muszę się zapluwać z nienawiści do ludzi wierzących, a nawet Kościoła katolickiego i księży. (...) Bycie ateistą nie oznacza, że krytyka tegoż Kościoła i tychże księży musi być plugawa i prostacka. Bycie ateistą nie oznacza, że muszę być nieokrzesanym chamem celującym w słabe punkty ludzi, by ich jak najboleśniej obrazić. Bycie ateistą nie oznacza, że muszę paradować w biskupiej sutannie po ulicach z półgołymi zakonnicami i nazywać obraz Czarnej Madonny «bohomazem» Marcin Meller o zawodowych ateistach i antyklerykałach: Hartmanie, Palikocie i Ryfińskim. Z prośby dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej w jednym z wrocławskich kościołów przed błogosławieństwem rodziców: Niech ta modlitwa gest waszych dłoni jedna mnie z Bogiem, od zła ochroni. Mamy do czynienia z dyktaturą «jednomyślenia», które zabija wolność ludów i narodów, zabija wolność sumień. (...) W ubiegłym wieku wszyscy widzieliśmy te dyktatury jednomyślenia, które doprowadziły do śmierci tak wielu ludzi. Ale w chwili, gdy będący u władzy czuli się mocni, nie można było sądzić inaczej, bo «tak się myśli» papież Franciszek w kazaniu podczas mszy w Domu św. Marty. 35 zł płaca minimalna w Niemczech. 8,5 euro, czyli w przeliczeniu ok. 35 zł za godzinę tyle proponuje się w projekcie ustawy w Niemczech informuje portal Interia pl. Stawka ma obowiązywać od 1 stycznia 2015 i ma dotyczyć nie tylko Niemców, ale i pracujących obcokrajowców. Iraccy muzułmanie z satysfakcją (!) przyjęli ustawę dopuszczającą związki małżeńskie z dziewczynkami, które ukończyły 9. rok życia. Wejście w życie nowej ustawy wychodzi naprzeciw żądaniom rozlicznych warstw naszego społeczeństwa. Z pewnością w znaczący sposób ułatwi im ona codzienne życie. Ustawa chronić będzie życie osobiste naszych muzułmanów-szyitów uzasadnił nowe prawo minister spraw wewnętrznych Hasan Asz- -Szammari. Msza św. w podziękowaniu za wsparcie i aktywną pomoc w okresie stanu wojennego oraz za żyjących: o Adama i s. Edmundę, i zmarłych: s. Lucynę i o. Aureliusza odbędzie się 17 maja o godz. 12 w kościele św. Augustyna we Wrocławiu przy ul. Sudeckiej.

3 Nr 62, V 2014 Ciąg dalszy sądowej farsy 12 maja 2014 r. przed wrocławskim sądem odbyła się kolejna rozprawa w procesie osób obwinionych o zakłócenie wykładu majora Zygmunta Baumana 22 czerwca 2013 r. Wysłuchano mów stron. Mówi oskarżyciel Jako pierwszy swoją mowę wygłosił oskarżyciel publiczny przedstawiciel Komendy Policji Wrocław Stare Miasto. Dla obwinionych zażądał kar od 3000 złotych grzywny do 30 dni aresztu. Za nic mieli obecnych na sali konsula Niemiec, prezydenta Wrocławia, kadrę akademicką (...) Społeczna szkodliwość czynów popełnionych przez obwinionych jest znaczna. Grupa osób, w tym obwinieni, skandowali różne hasła, używając przy tym słów powszechnie uważanych za nieprzyzwoite. Buczeli, gwizdali, używali grzechotek (...) Ich protest, a raczej wywołanie burdy, w pełni odzwierciedlił dołączony do akt materiał filmowy zebrany z miejsca zdarzenia. Prawa i wolności obywatelskie mają swoje granice tam, gdzie wchodzą one w kolizję z prawami i wolnościami innego człowieka (...) Nie można dopuścić do tego, by jakaś grupa osób decydowała, kogo można zaprosić na spotkanie, sympozjum czy wykład, a kogo nie (styl oryginalny red.). Oskarżyciel wspomniał również o słowach prezydenta Bronisława Komorowskiego, który w jednym z wywiadów stwierdził, że protest był zgorszeniem. Mówił też o nierespektowaniu przez protestujących norm współżycia społecznego i dialogu. Obrońcy W odpowiedzi adwokat Olgierd Pankiewicz powiedział: Kiedy proces się rozpoczynał, zwróciłem uwagę sądu, że mój klient działał w stanie wyższej konieczności (...) Ten dziwny stwór, który wpuścił wróbla na salę sądową, z jednej strony patrzy na nas głową prezydenta Wrocławia (...) Ma ten olbrzym również twarz instytucji naukowej (...) Jest też zbrojne ramię, którego przedstawiać nie trzeba (...) Nie do końca wiadomo, kto poprosił policję o to, aby interweniowała (...) Według jakich kryteriów zatrzymywano i legitymowano osoby, które są obwinione (...) Mieliśmy osoby, którym zależało, aby coś wycisnąć z faktu przyjazdu pana Baumana do Wrocławia (...) To, co jest szkodliwe dla pewnej grupy, nie jest szkodliwe w rozumieniu kodeksu wykroczeń (...) W polskim prawie nie ma odpowiedzialności zbiorowej (...) Oskarżyciel publiczny ze swojego zadania się nie wywiązał. Z kolei aplikant Jakub Paluch mówił: Ta sprawa stała się sprawą polityczną i trudno odciąć się od tej kwestii (...) Czy policja jest prywatną ochroną uniwersytetu? (...) Oskarżenie publiczne w zasadzie nie udowodniło w tym procesie nic (...). Mówią oskarżeni Większość obwinionych mówiła krótko: Wnoszę o uniewinnienie, nie przyznaję się do zarzutów. Chciałbym jednak przytoczyć fragmenty wypowiedzi trzech obwinionych. Piotr Malawski: Oskarżyciel publiczny nie przedstawił kompletnie żadnych dowodów przeciwko żadnej z osób siedzących na ławie oskarżonych (...) Zostało udowodnione, że nie było żadnego wezwania do opuszczenia sali wykładowej (...) Przed interwencją policji nie było działań ochrony, co powinno mieć miejsce (...) Policja przedstawia zarzuty osobom, które pochodzą z łapanki (...). Roman Zieliński: Nie dane nam było dowiedzieć się, kto dowodził akcją wyprowadzania (...) Funkcjonariusze, którzy występowali jako świadkowie, mieli najniższe stopnie, więc nie dane nam było dowiedzieć się, kto tak naprawdę wydał jakiekolwiek polecenia (...) Ośrodkiem decyzyjnym nie byli funkcjonariusze policji, lecz ktoś, kto wydawał polecenia lub sugestie (...) Czy po wybryku trzyma się zatrzymanych siedem godzin na komisariacie? (...) Czy osoby protestujące przeciw zapraszaniu na uczelnie osób pokroju mordercy Trynkiewicza w wolnej Polsce siedziałyby na ławie oskarżonych?. Wyrok Ogłoszenie wyroku nastąpi 19 maja 2014 o godz w sali 115. Czy sąd weźmie pod uwagę to, że z obwinionymi solidaryzuje się coraz więcej organizacji społecznych, m.in. Solidarność Walcząca, Stowarzyszenie Odra Niemen, Związek Weteranów NSZ, i zwykli obywatele, czy też weźmie stronę policji która od samego początku procesu jest krytykowana za sposób działania w tej sprawie? Michał F. Siedzikowski Opinie i Akcenty Rozmowa z Bukowskim (16) Mikołaj Iwanow Rozmawiać na jakikolwiek inny temat dziś, kiedy na Ukrainie leje się krew, nie sposób. Komentować referendum na wschodzie też nie sposób. Bo komentarzy tu bez liku. Dlatego pytam o prognozę: co dalej? Czy Moskwa teraz postawi na zerwanie wyborów prezydenckich na Ukrainie 25 maja? Władymir Bukowski Rosja nie jest w stanie przeszkodzić w wyborach nowego prezydenta, chociaż na pewno będzie podejmować takie wysiłki. Na Kremlu na pewno już pożegnali się z możliwością wybrania promoskiewskiego prezydenta. Tym bardziej że Moskwa sama osłabiła pozycje tych kandydatów, którzy uważają się za reprezentantów Wschodu. Zabraknie 1,5 mln głosów z Krymu, no i prawdopodobnie siedmiu mln głosów obwodów donieckiego i ługańskiego. Nowym prezydentem będzie kijowski kandydat, z którym Moskwie niełatwo będzie rozmawiać. A jak się zmieni wewnętrzna sytuacja w Rosji? Czy Putinowi w związku z sankcjami grozi obniżenie poparcia społecznego? Ukraińska Wojna o Konstytucję 3 maja 1791 roku tłum warszawiaków wiwatował przyjęcie ustawy zasadniczej. Tłum miał w jej przyjęciu udział niemal tak ważny jak piszący ją politycy. Bez nacisku tłumu dokumentu zapewne nie przyjęto by w tym dniu. Tłum miał dość fikcyjnego niewydolnego państwa i postawił na swoim. Potencjalni oponenci ci nieliczni, którzy byli wówczas w stolicy nie śmieli się odezwać. Tłum co nie zdarza się często wykazał odpowiedzialność za państwo. Państwo, które de facto nie działało, choć istniało na papierze. Które było bezbronne, choć formalnie miało armię. W którym nie działało prawo, choć formalnie istniały przepisy. Które, choć teoretycznie suwerenne, nie mogło decydować o sobie kluczowe decyzje podejmował poseł sąsiedniego mocarstwa. Solidarność z oskarżonymi Chciałbym tą drogą serdecznie podziękować młodym ludziom, którzy w czerwcu 2013 zaprotestowali na Uniwersytecie Wrocławskim przeciwko wykładowi Zygmunta Baumana, komunistycznego łotra, a obecnie gwiazdy pseudonaukowej hucpy. Jest mi bardzo przykro, że za to, że stanęli w ten sposób w obronie godności mojego Uniwersytetu, mają teraz przykrość kontaktu z wymiarem sprawiedliwości. Sala wykładowa powinna być miejscem skupienia, a nie awantur. Ale kto sieje wiatr zbiera burzę, a odpowiedzialność za zgorszenie spada na gorszycieli. W tym przypadku na tych, którzy tę kreaturę na Uniwersytet zaprosili. Nie zaś na tych, którzy przeciw temu zaproszeniu słusznie przyszli zaprotestować. Jerzy Marcinkowski Instytut Informatyki UWr. kwiecień 2014 Myślę, że rekompensując sobie porażki na arenie międzynarodowej, Putin będzie zmuszony do przykręcenia śruby w polityce wewnętrznej kraju. Zapewne pozamyka ostatnie niezależne środki masowego przekazu, będzie walczył z Internetem według chińskich wzorców, zacznie głośno mówić o tzw. piątej kolumnie, skarżyć się na imperialistyczną politykę Zachodu. Ale jakiej reakcji ze strony Zachodu mógł oczekiwać! Nikt oprócz NATO nie jest w stanie obronić byłych republik sowieckich, dziś niepodległych państw: krajów bałtyckich, Mołdawii, Gruzji Tam też mieszkają Rosjanie i pewnie Kreml będzie chciał i ich wyzwolić Kryzys ukraiński wchodzi powoli w fazę, w której przewaga Zachodu będzie coraz bardziej widoczna. Kreml nie jest w stanie na dłuższą metę prowadzić z Zachodem wojny ekonomicznej. Jego jedyny poważny argument to zielone ludziki i wojna propagandowa. Ale nawet Rosjanie powoli zaczynają odróżniać kłamstwo propagandy rosyjskiej od realnych wydarzeń. Zachód nie musi się spieszyć. On się czuje prawie komfortowo, powoli wychodząc z kryzysu ekonomicznego na fali nowych osiągnięć technologicznych, w tym również w dziedzinie pozyskania alternatywnych źródeł energii. Tego 3 nie można powiedzieć o putinowskim rurociągowym imperium. Tu, w Polsce i w innych krajach, dość często spotyka się w środkach masowego przekazu porównanie Putina z Hitlerem, z polityką ekspansjonistyczną tego ostatniego. Czy słusznie? Ten, kto porównuje działania Putina z anschlussem Austrii, nie bierze pod uwagę jednej, bardzo istotnej okoliczności. Hitler prowadził swą politykę ekspansjonistyczną na fali mocnego wzrostu ekonomicznego, na fali błyskawicznego wyjścia III Rzeszy ze światowego kryzysu ekonomicznego. Wiatr wielkich sukcesów ekonomicznych napełnił żagle jego jachtu. Putin natomiast wykorzystuje Krym i Donieck, jako sposób na odwrócenie uwagi Rosjan od poważnych problemów ekonomicznych własnego kraju od klęski z wprowadzeniem Unii Celnej. Putin nie ma z czego się cieszyć. Dwa miliony mieszkańców Krymu to jest zupełnie niewystarczająca rekompensata za utratę całej Ukrainy. Ale nie szkoda mi reżimu Putina. Miejsce jego rurociągowego imperium jest w zoo. Szkoda tylko tych, których ono zeżre podczas swego konania. Szkoda Rosji, którą ogarnęła teraz wielka euforia z powodu Krymu i wschodu Ukrainy. Konstytucja dawała szansę na zmianę. Na stabilne, reformatorskie rządy, na zbudowanie silnego państwa prawa, które samo będzie decydować o własnych losach. Tego właśnie nie zdzierżyło sąsiednie mocarstwo. Inwazja, która potem nastąpiła, przeszła do historii jako Wojna o Konstytucję. Choć sąsiednie mocarstwo w swoich granicach gnębiło wszystkich, a zwłaszcza wszelkiego rodzaju mniejszości, formalnie interweniowało w obronie mniejszości. Tak przedstawiano to na salonach, a zachodni dyplomaci i intelektualiści przyjmowali absurdalne tłumaczenie to z powodu naiwności, to z przekupstwa. Właściwie nic dodać, nic ująć tylko daty zmienić i nazwiska. No i słowo konstytucja zastąpić jakimś zamiennikiem bo lud na kijowskim Majdanie i walcząca obecnie o życie Ukraina nie wprowadzili żadnego dokumentu. Poza tym wszystko jest podobne tłum doprowadza do zmian, które mogą zatrzymać panujący rozkład. Rozkład na każdym kroku martwe przepisy, ledwo przędąca armia, wszechobecna korupcja, sprawowanie rządów przez ambasadora sąsiedniego mocarstwa. Tak jak wtedy, sąsiednie mocarstwo nie chce na to pozwolić. Też najeżdża i też rzekomo w obronie mniejszości, choć samo na własnym terytorium praktykuje do potęgi to, co zarzuca swojej ofierze. Znowu część zachodniej opinii Tak. Po ponad dwustu latach Ukraińcy też mają swoją Wojnę o Konstytucję. Oby ze szczęśliwszym zakończeniem. Z listu do sądu Paweł Leski pawelleski.blog.pl Ten proces, jego przebieg, jego trwanie krzywdzi oskarżonych. Oni słowem i okrzykami wyrażali oburzenie z powodu zaproszenia przez władze miasta na teren wrocławskiej uczelni prof. Zygmunta Baumana, byłego majora Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, tajnego współpracownika zbrodniczych komunistycznych służb. Zamiast rozmowy na protestujących nasłano policję. Funkcjonariusze, jeszcze przed incydentem obecni na terenie Uniwersytetu, w pełnym rynsztunku, z użyciem przemocy zaczęli wyprowadzać demonstrujących. Zawieziono ich na komendę, przetrzymywano godzinami i teraz stoją przed Wysokim Sądem. To hańba dla polskiej sprawiedliwości. Prezes Stowarzyszenia Solidarność Walcząca Kornel Morawiecki

4 4 Opinie i Akcenty Nr 62, V 2014 Kiedy padł nasz przyczółek czystej żytniej w Unii Europejskiej, media ogłosiły, że wszystkiemu winna jest reklama wódki, a właściwie brak reklamy polskiej wódki, piwa i wina w Europie. Posłowie reprezentujący w Parlamencie Europejskim twarde jądro Europy, głosowali za wódką z bananów rzekomo tylko dlatego, że nie dotarła do nich reklama doskonałej polskiej żytniej wyborowej. Wśród alkoholowych gigantów Mimo naporu wódki bananowej i jabłecznej, polska wódka utrzymała swój przyczółek w Europie. Ba! W ostatnich miesiącach i tygodniach wódka polska znalazła się na stołach najlepszych restauracji świata i w domach znanych w świecie osobowości polityki, biznesu i filmu. Bohater filmowy ostatnich lat to człowiek baru piwnego albo twardziel ze spluwą i ze szklanką wódki w ręku. Michał Mońko Prawdę mówiąc Wódka, nasz przyczółek w Europie Agencje informacyjne donoszą, że w rankingu Milionaires` Club, przygotowanym przez firmę badawczą Intellima i pismo Drinks International dwie polskie wódki Belvedere i Stock Polska znalazły się w pierwszej dziesiątce wódek o największej sprzedaży na świecie. Polska wódka jest ostatnio nie tylko faktem stołowym, ale i politycznym. Znany u nas doktor House, czyli Hugh Laurie, przeciwstawia wódkę polską wódce rosyjskiej. Dr House pisze na Twitterze, że rosyjska wódka dobra jest tylko do czyszczenia piekarnika. Natomiast do picia nadaje się jedynie wódka polska. Stwierdzenie to należy uznać za znakomitą reklamę, trafiającą w globalne potrzeby klientów. Reklama Na pierwszym miejscu są potrzeby cielesne. Reklama sprzedaje więc wszystko to, co może dać przyjemność, komfort, wygodę. Zaspokajając nasze potrzeby młodości, męskości, urody i erotyki sprzedaje kosmetyki, modę na witalność, kolorowe tygodniki, papierosy, kasety z filmami erotycznymi i dobrze zmrożone piwo. Na świecie jedne kraje dopuszczają do rozpowszechnienia reklamy alkoholu i papierosów, inne kraje zakazują takich reklam, wychodząc z założenia, że alkohol i papierosy to produkty szkodliwe. U nas piwo leje się z ekranów, papierosy kuszą z billboardów, roznegliżowane na okładkach tygodników panienki zapraszają do korzystania z uciech godnych prawdziwych mężczyzn i najwspanialszych kobiet. W istocie mamy do czynienia z metajęzykiem reklamy, czyli z opisem opisu, z obrazem interpretowanym przez obraz. Odpowiednio przedstawiony i zinterpretowany znak alkoholu odsyła odbiorcę do takiego znaczenia, o jakie chodzi reklamodawcy i nadawcy reklamy. Sztuczki Każdy wie, że demokracja zapisana jako «demokracja» niesie znaczenie braku demokracji. Ale mało kto z wymiaru sprawiedliwości chce wiedzieć, że piwo bezalkoholowe, skomentowane uśmiechem, mrugnięciem oka, gestem niesie znaczenia piwa alkoholowego. Znanym sposobem obejścia zakazów reklamy alkoholu jest przekaz sponsorowanych przez browary imprez sportowych oraz emisja filmów fabularnych, w których zastosowany jest marketingowy zabieg tzw. product placement, kiedy bohater, ulubieniec publiczności np. pije markowe alkohole. Product placement jest w filmie po prostu odpowiednią grą produktem. Należy zauważyć, że picie alkoholu jest obecne w filmach od czasu wynalezienia kina. I choć kodeksy etyczne filmowców od dawna zalecały, by nie pokazywać picia tam, gdzie nie jest to konieczne dla rozwoju akcji i nie jest istotną częścią wątku filmowego, to jednak większość filmów wciąż tworzy sceny picia i upijania się. Życie to picie Stopień nasycenia filmu obrazami z alkoholem w tle albo w roli głównej zależy od gatunku telewizyjnej produkcji. I tak, w Ameryce widzowie oper mydlanych oglądają mniej aktów picia na godzinę niż widzowie programów nadawanych w tzw. prime-time. Mniej aktów picia jest też w sitcomach. Widzowie oper mydlanych często oglądają negatywne skutki picia. Z reguły wideoklipy muzyczne, szczególnie zaś piosenki heavymetalowe nawiązują do picia alkoholu. Bohater filmowy ostatnich lat to człowiek baru piwnego albo twardziel ze spluwą i ze szklanką wódki w ręku. Ludzie naszych seriali M, jak miłość, Złotopolscy i Ranczo to ludzie barów, knajp, restauracji, ludzie pijący i ucztujący. Picie w Ranczu jest już czymś, co nakręca akcję, bawi i skłania do picia. Główny bohater jest uroczym pijaczkiem uroczym do tego stopnia, że zakochuje się w nim Amerykanka! A pijaczkowie z rynku też są urokliwi, piją, filozofują, rozśmieszają i w końcu nawet ksiądz nie zabrania pić. Picie u Kiepskich jest rytuałem i zabawą bez negatywnych skutków picia. Z reguły wideoklipy muzyczne, szczególnie zaś piosenki heavymetalowe, nawiązują do picia alkoholu, a nawet do ćpania. Wszak jeden z idoli śpiewa jesteś moją kokainą! W filmach kinowych bohaterowie piją i kochają się. Przykładem mogą być filmy typu Sara albo Psy, których akcja oparta jest na piciu i mordowaniu się. Bohater Sary, alkoholik, dewiant, przedstawiony jest jako silny mężczyzna. Najbardziej znanym sposobem reklamy alkoholu są transmisje sponsorowanych przez browary imprez sportowych, a także emisja filmów fabularnych, w których zastosowany jest marketingowy zabieg tzw. product placement ( lokowanie produktu ), kiedy bohater, ulubieniec publiczności, pije alkohol. Telewizja opowiada bajki Łatwo zauważyć, że telewizja i reklamy propagują nie tylko picie, ale także pewien zbiór kulturowych postaw, zasad, poglądów, czyli proponują ideologię, która narzuca ludziom sposoby myślenia i zachowywania się w różnych sytuacjach życiowych. Żyjemy z telewizją i z reklamą powiada Oliviero Toscani, twórca skandalizujących reklam Benettona, autor książki «Reklama, uśmiechnięte ścierwo». Jemy przed telewizorem. Rozmawiamy przed telewizorem. Kładziemy się spać przed telewizorem. Pożądamy przed telewizorem. Reklama alkoholu propaguje picie, zwiększa ilość pitego alkoholu w ogóle, sprzyja wczesnemu rozpoczynaniu picia, głównie przez młodocianych. To telewizja, a nie babcia opowiada dzieciom bajki, te same zresztą bajki, co dorosłym. Jest więc dziś telewizja jedynym medium, które dociera do całych społeczności poprzez rytualny system komunikatów. Powstaje pytanie, czy słabe dowody na to, że reklama alkoholu jest szkodliwa, należy przypisać temu, że być może szkodliwych efektów po prostu nie ma, czy temu, że nie potrafimy tych efektów zmierzyć. Efekty mogą nastąpić w bliżej nieokreślonej przyszłości. Problemem jest efekt skumulowany telewizji, czyli to, co będzie po sześciu latach, a nie po sześciu minutach stwierdził amerykański socjolog, Paul F. Lazarsfeld. Słowem, kto najpierw żyje w symbolicznym środowisku obrazów alkoholu, ten po latach najczęściej żyje w realnym świecie alkoholu. Nieważne jest wówczas, czy jest to świat wódki żytniej, czy wódki bananowej. Świat mniej lub bardziej patriotyczny, ale pijany. Nieważna definicja wódki, o którą walczyli posłowie Parlamentu UE, ważne picie. Grand Prix na zachętę Nie zaskoczę oryginalnością tematu. Tekst będzie o kobiecie z brodą, innymi słowy babo- -chłopie, który ostatnio zawojował na scenie muzycznej Europę. Intuicja podpowiedziała mi, że impreza w Kopenhadze będzie częścią znacznie większego przedstawienia. I nie zawiodła. Piękne Rosjanki i płciowy dziwoląg Z tegorocznego festiwalu Eurowizji uczyniono jeden długi przekaz polityczno-ideologiczny, w którym nowomowa stanowiła tylko skąpą część elewacji. Niepokojące na tej imprezie było wszystko, włącznie z aspektem czysto estetycznym i duchowym. Scenarzystom ewidentnie zależało na zawojowaniu zdrowego rozsądku widzów propagandowym atakiem na stary porządek. Sam w sobie atak za pomocą brodatego faceta w spódnicy nie mógł być przekonujący, bo nachalny. Jednak połączono go z atakiem na Rosję, symbolizującą jakoby konserwatyzm w jego brylantowej postaci. W sobotę oglądałem więc bezwstydną promocję brodacza spod znaku LGTB, z drugiej zaś ewidentnie zaplanowaną akcję wybuczania dwóch ślicznych reprezentantek Rosji. Jakość konserwatyzmu kremlowskiego można mierzyć poziomem stabilności osobowościowej Wursta. Wybór rosyjskich śpiewaczek na konkurs Eurowizji przez rodzimą komisję pewno nie różnił się zbytnio z postępowaniem komisji eurowizyjnej. Nie widzę tu stron sporu. Za scenarzystami kremlowskimi i kopenhaskimi stoi ten sam zły duch. Gdybym natomiast badał kulisy Eurowizji, pewno postawiłbym hipotezę, że tu i tam działały te same ręce. Wydarzyła się bowiem historia, o jakiej śnią rosyjscy scenarzyści ze spec-umiejętnościami. Historia w sam raz nadająca się do wyświetlania manipulowanym widzom telewizyjnym: piękne Rosjanki, płciowy dziwoląg symbolizujący Antychrysta, buczenie, czyli atak zdeprawowanej Europy na dobro i piękno, niesprawiedliwa rywalizacji i krzywda wyrządzona jasnowłosej kobiecości. Przekaz, pod którym podpisałby się sam car Aleksander III. Słowiańskie oburzenie W polskich mediach decyzja jury z Kopenhagi wywołała oburzenie oraz iście słowiański patriotyzm. Czy owa, już pozasceniczna część spektaklu odbywała się tylko u nas? W krajach Europy Zachodniej miała inne oblicze, najtragiczniejsze bodaj w Austrii, gdzie wciąż katolickiemu społeczeństwu zafundowano prawdziwie alpejską terapię. Rodzimy, słowiański patriotyzm polegał na przekonywaniu społeczeństwa, że gdyby w konkursie głosowali sami Europejczycy, bez udziału antypolskiego jury, polski tandem Donatan i Cleo zająłby miejsce w czołówce, a nie w środku tabeli. Zapytam: a jeśliby to Polacy decydowali, kto pojedzie na Eurowizję, wysłaliby tam Paweł Zyzak Donatana i Cleo? W Polsce tę dziejową decyzję podjęła jak zwykle komisja. Tym razem w składzie: Maria Szabłowska, Artur Orzech, Krzysztof Szewczyk, Marek Sierocki i Paweł Sztompke. Oburzeni komentatorzy podkreślali, że pomylona Europa wolała babo-chłopa od zdrowych i pięknych polskich dziewczyn. Śmiem twierdzić, że występ trupy Donatana większą przysługę uczynił pro-słowiańskiej propagandzie Kremla i pop-neopogaństwu, aniżeli pięknym polskim kobietom czy, jeszcze lepiej, Polsce. O wartości artystycznej utworu nie wspomnę, bo ta był niemal żadna. Witold Czamara ps. Donatan opowiada się po stronie neopogańskiej alternatywy dla Zachodu i katolicyzmu. Zresztą za swój drugi dom uważa Rosję, stoi z LGTB i Kremlem na tej połowie boiska, bo innej dla niego nie ma. Warto zdawać sobie sprawę, że pop-neopogaństwo, LGTB-pogaństwo i postsowieckie pogaństwo, grają do tej samej bramki. Solidarnie na tym etapie walczą o zgon katolicyzmu i zindywidualizowanego człowieczeństwa. Tak samo szanują wolę i samodzielność obywatela. Wybitnie pokazują to separatystyczne referenda na Krymie i w Donbasie czy przebieg konkursu Eurowizji, gdzie wielka piątka : Wielka Brytania, Niemcy, Włochy, Hiszpania i Francja, mają zagwarantowany udział w finale... Przebiegunowanie We wszystkich tych typach współczesnego pogaństwa różnice sprowadzają się do pewnych zewnętrznych form. Mechanizm pozostaje ten sam. Narzędzie stanowi osoba o rozdartej tożsamości, i czy to będzie uprawiająca wyuzdany okultyzm Luxuria Astaroth, czy uwięziony we własnym ciele brodacz, zależy od gustu zakulisowego demiurga. Miejscem żeru będzie też pogubiona w swoim jestestwie ludzkość. Jak będzie wyglądał świat, jeśli się temu atakowi nie oprzemy? Nie wiem, raczej wszystko zależy od nas. Niemniej pamiętajmy, że od czasów ZSRS zmienił się on do niepoznaki. Kiedyś, w starciu biegunowym, to świat zachodni symbolizował cywilizację klasyczną i wolny rynek, a Sowiety barbarzyński i totalitarny ateizm plus niewydolny socjalizm. W latach 70. i 80. Afgańczykom czy Irańczykom, ze względów czysto estetycznych, trudno było się sprzymierzać z komunistami. Upłynęły niespełna trzy dekady, a bieguny się odwróciły, Teraz mocarstwa azjatyckie łączy wspólna awersja do Zachodu. Czy do moralnej zgnilizny i ateizacji, czy do swoistego kultu demokracji, która jest tej zgnilizny nosicielem? Jeśli nie przestraszył nas Wurst brodacz, to może przestraszy widmo azjatyckiej krucjaty.

5 Nr 62, V 2014 Jeśli ktoś miał jeszcze nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny mimo wielu jego wcześniejszych, zdumiewających często decyzji jest instytucją, która naprawdę stoi na straży przestrzegania konstytucji, to po ostatnim jego werdykcie w sprawie nowej ustawy emerytalnej pozbył się tych złudzeń ostatecznie. Jeśli idzie o mnie, straciłem je o wiele, wiele wcześniej. Nie będąc prawnikiem, jako dziennikarz wymiarem sprawiedliwości zajmuję się blisko 25 lat z okładem. Wszystkie jego słabe strony, infekcje i epidemie znam na wylot. Upolitycznienie Jedną z tych epidemii jest upolitycznienie polskiego sądownictwa. To ogromnie niebezpieczne dla społeczeństwa, dla szarych obywateli, żyjących jako najemnicy z pracy własnych rąk, jeżeli nawet Trybunał Konstytucyjny kieruje się potrzebami władzy, a nie literą prawa. A przecież powinien, może jeszcze bardziej niż Sąd Najwyższy, chronić konstytucję. Kto, jeśli nie sędziowie tego areopagu, winni mieć na uwadze skłonność rządzących do łamania przepisów, jeśli stają się one przeszkodą do osiągnięcia celów politycznych. Dziś zaś, zresztą było tak zawsze, sukcesy gospodarcze zapewniały dominację polityczną danej ekipy rządzącej. Sługa rządu Dla każdego jest czytelne, że rząd w trybie alarmowym, pod wpływem potrzeb ekonomicznych, wprowadził podwyższenie wieku emerytalnego pod ogromna presją, lekceważąc uzasadniony opór społeczny. Trybunał, nie licząc się z realnymi potrzebami społecznymi, tak zinterpretował konstytucję, że doszukał się jej zgodności z celami politycznymi, które zamierza osiągnąć rząd. Ten cel jest oczywisty utrzymanie się przy władzy za wszelką cenę, nawet kosztem kolejnych wyrzeczeń i obciążeń społeczeństwa. Na barki zmęczonego i starego społeczeństwa rząd zrzucił deficyt finansowy, powstały w wyniku jego nieudolności, niefrasobliwości i zachłanności nowej politycznej nomenklatury, niesformalizowanej w takim stopniu, jak to było w czasach PRL. Akceptując cele rządzących, Trybunał Konstytucyjny przestał być obiektywnym rzetelnym arbitrem, lecz stał się stroną jawnie wspierającą ekipę rządzącą w jej nieposkromionych ambicjach. A to właśnie jedynie Trybunał Konstytucyjny, jako organ unoszący się ponad wszystkie interesy partyjne, frakcyjne, polityczne, etniczne, religijne, światopoglądowe, winien być hamulcem blokującym łamanie konstytucji. Winien być najwyższym i niekwestionowanym autorytetem prawnym. Decyzją w sprawie emerytur utracił prawo bycia autorytetem. Stał się sługą rządu, niemal takim samym, jak część mediów schlebiających władzy i ją broniących przed krytyką, również wtedy, gdy jest ona uzasadniona. Kostium mędrca W ustnym uzasadnieniu swej decyzji, chcąc ją jakoś usprawiedliwić w oczach opinii publicznej, Trybunał Konstytucyjny założył nagle kostium mędrca, rozprawiającego o moralnych zaletach pracy i jej walorach uszlachetniania. Ktoś, komentując decyzję Trybunału, spytał, czy argumentacja o uszlachetnianiu poprzez pracę przemówi do 63-letniej pielęgniarki, która czasami jest bardziej słaba niż pacjent pozostający pod jej opieką. Ironicznie mówiąc, Trybunał zapomniał zrobić wykładu o pracy jako drodze rozwoju nauki i cywilizacji. To przecież człowiek pragnący wykonywać swą pracę szybciej, sprawniej i doskonalej, dokonywał postępu technicznego w zadziwiającym tempie mógłby przekonywać Trybunał Konstytucyjny. Nie wszyscy obecnie pracujący mają też świadomość, że ustawa wydłużyła jednocześnie okresy składkowe Najniższa emerytura będzie przysługiwała tylko tym kobietom, które będą miały na koncie 30 lat składkowych, a mężczyznom aż 35. Uderzy to szczególnie w pracujących w oparciu o umowy śmieciowe, od których nie jest odprowadzana składka. Już wkrótce się dowiedzą, że pracując nawet 20 czy 25 lat, nie zasługują na najmniejszą nawet emeryturę. To prezent sędziów Trybunału. Muszę tu dodać, że sześciu odrzuciło ten werdykt, za co im chwała. Ale zostali przegłosowani. Stara szkoła Gdyby zapytać, jak to możliwe, że elita sędziów godzi się na taki prawny bubel, dopuszcza się takiej kompromitacji, musiałbym dokonać gorzkiego rachunku i powiedzieć wprost w dzisiejszym wymiarze sprawiedliwości wciąż pracują sędziowie, którzy mają zasługi w obronie komunizmu w czasach PRL oraz prokuratorzy oskarżający wichrzycieli w stanie wojennym. Tworzą oni niewidzialne, niezwykle silne lobby, kierujące się sympatiami do czasów PRL, niekiedy do tamtych porządków. Bezkarność zbrodniarzy Komentarze i felietony Jerzy Jachowicz Upolityczniony Trybunał Konstytucyjny na emeryturze Degrengolada polskiego wymiaru sprawiedliwości zaczęła się od tzw. procesów rozliczeniowych za zbrodnie stanu wojennego. Wszystkie one przez całe lata 90. nagłaśniane przez media, upowszechniały bezprawie, sądowe i prokuratorskie wybiegi i manipulacje, chroniące ludzi siedzących na ławie oskarżonych. Wielu z nich miało krew na rękach jako wykonawcy bądź jako mocodawcy sprawców przestępstw. To te procesy promieniowały na cały kraj. W nich odbijała się większość cech, które w normalnie funkcjonującym wymiarze sprawiedliwości nie powinny być tolerowane. Podczas tych procesów, które obserwowałem jako dziennikarz, widoczne było jak na dłoni, jak zbrodniarze, m.in. członkowie słynnego plutonu, mającego na sumieniu zabicie dziewięciu górników w kopalni Wujek 16 grudnia 1981 r., jak twórcy i wykonawcy stanu wojennego, pozostają bezkarni. Działo się tak, bo pomagali im wpływowi do dziś sędziowie i prokuratorzy. Bo przed sądami świadkowie, również w poczuciu bezkarności, cynicznie składali fałszywe zeznania, wystawiając świadectwa cnotliwości swym kolegom z SB albo przełożonym, wiedząc doskonale, jakich przestępstw dokonali w służbie PRL. Zapadające wyroki często były naigrywaniem się z podstawowych wymogów sprawiedliwości. Nie do wytępienia Czy jest szansa na jakąś zmianę? Odpowiedź jest również gorzka. W obecnych warunkach polityczno- -społecznych wspomniane tu patologie i inne spaczenia wymiaru sprawiedliwości są nie do wyeliminowania. Choć bardziej pasowałoby określenie do wytępienia. Ani do wyleczenia, a obawiam się, że nawet nie do zaleczenia. Przez 25-letni okres wolnej Polski, pod parasolem pozorowanych reform, wymiar sprawiedliwości zastygł mocno w swej postaci ukształtowanej jeszcze w czasach PRL. Czy jakaś siła jest w stanie go nadkruszyć? Musiałaby w parlamencie i na wielu szczeblach struktury władzy pojawić się wola polityczna stanowcza i wytrwała. Dążąca do tego i wymagająca, by sądy wypełniały z konsekwencją swoje fundamentalne, będące zarazem elementarnymi, powinności zgodnie z poczuciem sprawiedliwości. Niezależne od koniunktur politycznych również wówczas, gdy miałyby swoimi wyrokami karać obiektywnie i rzetelnie elity polityczne i ludzi z najwyższych szczebli władzy. Przy tak optymistycznym scenariuszu i tak przebudowa musiałaby trwać dziesiątki lat. Takiej woli zabrakło na początku lat 90. Przegapiono jedyną niepowtarzalną okazję do przebudowy chorego systemu. Potęga smaku 5 Andrzej Gelberg Stary Kontynent, gnuśny i uśpiony zadowoleniem ze swojego bogactwa, żyjący w przekonaniu, że po upadku Związku Sowieckiego nic już złego nie może się wydarzyć, spotkał ostatnio zimny prysznic, gdy moskiewski Behemot za pomocą jednego miauknięcia stał się posiadaczem Krymu. się wybić na niepodległość, ale kto już teraz o tym pamięta. Dzisiaj na wokandzie jest Ukraina i nie sposób nie zauważyć, że Europa jest sama sobie winna, wypuszczając dżina z butelki w sprawie Kosowa. Kreml skwapliwie potraktował to wydarzenie jako swoisty casus i chwilę potem mieliśmy rosyjską interwencję wojskową w Gruzji, zakończoną powołaniem dwóch nowych państw: Osetii Południowej i Abchazji. To, że w następnej kolejności o czym ostrzegał Lech Kaczyński będzie Ukraina, było tylko kwestią czasu. Jak się okazało niezbyt długiego. Na Krymie się nie skończy Porównywanie oderwania Krymu od Ukrainy do anschlussu Austrii w roku 1938 nie jest do końca trafne, chociaż w obu przypadkach odbyło się to bez jednego wystrzału. III Rzesza wkroczyła bowiem do ojczyny Hitlera żelaznym wojskiem, Krym zaś wpadł sam jak dojrzałe jabłko do fartuszka Behemota. Ponieważ zdumiona Europa nie była w stanie zareagować w jedynym zrozumiałym Dogmat o nienaruszalności na Kremlu języku i co więcej, dalej europejskich granic państwowych zapraszała na swoje salony Behemota, legł w guzach pod naporem odgrzanego stało się jasne, że na anek- przez Moskwę i traktowanego sji Krymu się nie skończy. I tak też wybiórczo dogmatu o pra- się stało. wie do samostanowienia narodów. Propaganda rosyjska, poparta O owej wybiórczości mogła się dowodem skuteczności wcześniejszych nie tak dawno przekonać Czeczenia, działań, rozbudziła fanatyzm utopiona we krwi, gdy chciała nacjonalistyczny wśród rosyjskoję- Demontaż Europy zycznych mieszkańców południowo-wschodniej Ukrainy. W dwóch regionach odbyły się już referenda za przyłączeniem do Rosji, na Łotwie i w Estonii, gdzie jest liczna mniejszość rosyjska, na ulice wyszli ludzie z trójkolorowymi flagami. Europejscy politycy wraz z prezydentem Obamą dają się ogrywać jak dzieci, a moskiewski kot bawi się z nimi jak z myszkami. Bo okazało się, że Europa jest jak stary sweter, który się pruje. A na Kremlu Behemot nawija kłębek, ku zachwytowi mieszkańców federacji, którym znowu śni się stary wielkoruski sen o mocarstwowości. Nobel dla Putina Czym to się skończy strach pomyśleć. Tymczasem rada wydziału prawa Uniwersytetu Moskiewskiego rozważa wystąpienie z wnioskiem o nadanie Putinowi doktoratu honoris causa. Będzie jeszcze śmieszniej, gdy rosyjski oddział Światowej Rady Pokoju wystąpi z aplikacją do Norweskiego Komitetu o przyznanie Władimirowi Władimirowiczowi Pokojowej Nagrody Nobla za rok 2014.

6 6 Komentarze i felietony Nr 62, V 2014 Odpór Mój słownik PRL-u Marek Nowakowski Należało dać rozmaitym knowaniom. Knowania były zewnętrzne i wewnętrzne. Lub mieszane. Celem knowań było spowodowanie zamętu. Osłabienie spoistości i siły państwa. Podważenie jego fundamentalnych zasad. Grupki i pojedyncze jednostki, inspirowane przez wrogie ośrodki za granicą, podejmowały działanie przeważnie w formie pisemnej (protest, memoriał), zakłócając wewnętrzny ład socjalistycznego państwa. Był to efekt złej woli, cyniczna rozgrywka elementów antysocjalistycznych, które czyhały na każdą sposobność utrudnienia harmonijnego rozwoju naszego życia w PRL-u. Wtedy przystępowano do zdecydowanego odporu. Należało tylko zadać retoryczne pytanie: komu to służy? Wiadomo, wrogom. Odpór był odpowiedzią na napór. Słowo odpór oznacza skuteczny wysiłek. Bo przecież nie jest to przepychanka, kiedy raz ci, a raz tamci są górą. Zbieramy się i przeganiamy przeciwnika ze swego pola. Wolna Europa szkalowała dobre imię PRL-u, próbując jadem swej propagandy ingerować w wewnętrzne sprawy kraju. W odpowiedzi ogłoszono akcję zbierania podpisów pod deklaracją potępiającą knowania wrogiej rozgłośni finansowej przez CIA. Świadomi obywatele dawali zdecydowany odpór. Chociaż niekiedy kręte były ścieżki świadomości ludzkiej i jeden z sygnatariuszy kolejnej deklaracji wpadł w histerię, rozdarł koszulę na piersiach i wołał: No, plujcie! Plujcie mi w gębę! Ale ja mam żonę chorą na serce i dwójkę malutkich dzieciaków. Musiałem!. Zdarzało się również, że pojedynczy człowiek, publicysta, pisarz, przeważnie emigrant (uciekł z kraju po wojnie, już nie powrócił) ogłaszał tekst, w którym zohydzał lub w fałszywym świetle przedstawiał nasze życie pod niebem socjalizmu. Był to ptak kalający własne gniazdo. Natychmiast konsolidowały się zdrowe siły społeczeństwa (jeżeli był to literat, to przeważnie literaci, jeżeli uczony, to uczeni) i dawały odpór, rozprawiały się z wyrodkiem. Miażdżono go w prasie, a także na falach eteru. W socjalizmie słowo miało potężną moc sprawczą i jeżeli przypadkiem był to wróg wewnętrzny, parszywa owca w naszej wspólnocie, to następowały dalsze konsekwencje; zwalniano go z pracy, wstrzymywano druk jego książek, nie dawano mu paszportu na wyjazd za granicę. Przestawał istnieć w społecznym obiegu informacji. A mógł jeszcze dotknąć zdemaskowanych wrogów spontaniczny, zdrowy gniew ludu. Tak stało się z pisarzem i publicystą, zatwardziałym wrogiem socjalizmu, który ośmielił się nazwać władzę dyktaturą ciemniaków. Stanął w całej ujawnionej wrogości pod pręgierzem opinii publicznej i dano mu stanowczy odpór. Potępiali go dziennikarze w płomiennych artykułach, politycy w groźnych wystąpieniach. Na domiar wszystkiego pobili go na ulicy oburzeni obywatele*. Bawiąc się w grę słów, można powiedzieć, że odpór był podporą PRL-u. * Oburzeni obywatele, czyli wysłani dla zastosowania ręcznej dydaktyki funkcjonariusze sił bezpieczeństwa. Sukces Polaków na Litwie Prawdziwy sukces w wyborach prezydenckich odniósł przewodniczący Akcji Wyborczej Polaków na Litwie (AWPL), europoseł Waldemar Tomaszewski. Polityk uzyskał ponad 8 proc. głosów, tj. niemal dwukrotnie więcej niż w wyborach prezydenckich w 2009 r. (4,7 proc. poparcia). Tomaszewski wygrał zdecydowanie w rejonach wileńskim i solecznickim nawet z urzędującą prezydent Dalią Grybauskaite. W rejonie wileńskim europoseł AWPL uzyskał prawie 53 proc., w rejonie solecznickim prawie 72 proc., w Wilnie zajął drugie miejsce, uzyskując ponad 17 proc. poparcia. W Wisagini (Visaginas) na północy kraju Tomaszewskiego poparło prawie 52 proc. wyborców. Europoseł AWPL wygrał też w wielu dzielnicach w rejonach: trockim, święciańskim, szyrwinckim i jezioroskim. Wyniki te pokazują, że na przewodniczącego Akcji Wyborczej Polaków na Litwie głosowali nie tylko przedstawiciele mniejszości narodowych, ale też wyborcy litewscy czytamy w komunikacie sztabu wyborczego Tomaszewskiego. On sam wynik wyborów ocenia jako bardzo dobry, pokazujący, że są szanse na zdobycie dwóch mandatów w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Popierana przez partie centroprawicowe Grybauskaite uzyskała w głosowaniu 45,86 proc., a jej główny rywal europoseł partii socjaldemokratycznej Zigmantas Balczytis 13,63 procent. Ubiegająca się o reelekcję polityk zmierzy się z Balczytisem w zaplanowanej na 25 maja II turze głosowania. Zakończona pierwsza tura wyborów prezydenckich to kolejny sukces AWPL pod przewodnictwem Waldemara Tomaszewskiego. Sam udział i uzyskane poparcie w wyborach prezydenckich przedstawiciela polskiej mniejszości narodowej to osiągnięcie na skalę europejską. Żaden przedstawiciel mniejszości narodowej w krajach Unii Europejskiej nie osiągnął nigdy tak wysokiego wyniku wyborczego jak Waldemar Tomaszewski. Dla przykładu kandydat licznej w Rumunii mniejszości węgierskiej Hunor Keleman w wyborach prezydenckich w 2009 roku uzyskał niewiele ponad 3 procent poparcia. Tym bardziej należy podkreślić wynik osiągnięty przez Waldemara Tomaszewskiego. M.P. Ogrom negatywnych skutków dla finansów publicznych Polski już spowodowanych przez OFE i rysujących się w przyszłości, upoważnia do postawienia pytania, dlaczego instytucje państwowe odpowiedzialne za te finanse, a w rezultacie za bezpieczeństwo państwa, były w stanie tolerować tak długo istnienie tej patologii. Już w 2011 r. prof. Owsiak postulował całkowitą likwidację OFE w przygotowanej na zlecenie Sejmu RP opinii z dnia 15 marca 2011 r. do projektu ustawy o zmianie systemu ubezpieczeń społecznych, uchwalonej następnie 25 marca 2011 r., a przewidującej redukcję składki przekazywanej przez ZUS do OFE. Autor ten stwierdził: Zmiany te powinny być dalej idące, bardziej radykalne likwidujące OFE. Uwzględniając jednak ograniczenia polityczne, za kompromisowe rozwiązania można uznać przynajmniej zawieszenie na okres 5 lat (do następnych wyborów parlamentarnych) przekazywania w całości składki do OFE. Wszystkie inne rozwiązania, a w szczególności stopniowe przywracanie proporcji na korzyść OFE w następnych latach, co przewiduje projekt reformy, jest powielaniem popełnionych błędów (...) Nieco wcześniej, bo w styczniu 2010 r., Polityka opublikowała mój artykuł pt. Zlikwidować OFE. Pazerna finansjera Podstawową trudnością na drodze do uwolnienia Polski od OFE jest zdecydowany sprzeciw instytucji i osób z sektora finansowego oraz powiązanych z nimi instytucji, będących głównymi beneficjentami OFE. Jak wskazuje prof. Lucjan Pawłowski: Reasumując, międzynarodowa finansjera jest tak pazerna, że nie ma granic w zawłaszczaniu wszelkich dóbr. Teraz straszy się, że zlikwidowanie OFE spowo- Wolność, całość, niepodległość (2) Walka całego narodu Koncepcja walki całego narodu to nowy i istotny moment, nowa myśl, jaką Tadeusz Kościuszko wnosi do dążeń reformatorskich swej doby. Koncepcja ta, jak wiemy, polegała na powołaniu pod broń jak największej liczby ludzi i stworzenia silnej regularnej armii. Obok niej dużą rolę miały do spełnienia milicje miejskie i chłopskie. Tak sformowana armia nie mogła oczywiście liczyć natychmiast na wielkie zwycięstwo na otwartym polu. Mogła jednak oswobodzić od wroga większe połacie kraju, bronić się już nie miesiącami, ale latami, nabyć doświadczenia wojennego i w przyszłości odnieść zwycięstwo nad żołnierzem przeciwników, walczącym pod nakazem martwej dyscypliny. Zyskanie na czasie dla zorganizowania kraju i pomnożenia wojska musiało więc być jednym z głównych celów strategii Kościuszki. Przykład konfederacji barskiej, która trwała cztery lata, wskazywał na to, że ogólne powstanie potrafi walczyć równie długo i znacznie skuteczniej. Od obrony do ataku Z tych założeń wynikała także taktyka Kościuszki. Typowa dla niej jest bitwa obronna, ściślej mówiąc, obronno-zaczepna, to jest oparta na obronie, by w wybranym momencie przejść do uderzenia na silniejszego nawet, ale zaangażowanego w walkę przeciwnika. Zasada ta wyrosła z praktyki Kościuszki inżyniera i konieczności użycia w uderzeniu masy przeważnie mało wyszkolonego żołnierza w walce z silniejszym przeciwnikiem. Szczytem powodzeń sztuki wojennej Kościuszki była niewątpliwie dwumiesięczna obrona Warszawy, w której Kościuszko z 23 tysiącami żołnierzy regularnych i prof. Henryk Kocój działami oraz kilkoma tysiącami milicji miejskiej, użytej zresztą do służby wewnętrznej, obronił stolicę, zmuszając w końcu do odwrotu wojska pruskie i rosyjskie liczące łącznie 41 tysięcy regularnego wojska i 1250 dział. Sukces obrony był zupełny. Rezultatem operacji warszawskiej było doraźne unicestwienie planów przeciwników i danie powstaniu kilku miesięcy zimowych na wzmocnienie się i zorganizowanie. Przyczyny upadku powstania Musimy zadać dość istotne pytanie, dlaczego, mimo tych sukcesów, powstanie upadło? Niewątpliwie złożyło się na to wiele przyczyn, dużą rolę odegrała obojętność znacznej części narodu. Wybitny znawca historii Polski doby rozbiorów, Henryk Mościcki trafnie zauważył, że stanowisko społeczeństwa polskiego jako całości było fatalne. To, co się działo w Warszawie, Wilnie i Krakowie, nie znalazło większego odzewu w całej Polsce w granicach przedrozbiorowych. Kawaleria Narodowa Rys. Walery Eljasz

7 Nr 62, V 2014 Tę piramidę finansową trzeba zlikwidować. Komentarze i felietony 7 Niszczący system OFE (4) prof. Leokadia Oręziak Książka, której fragmenty tu przedrukowujemy stanowi jasno wyrażoną bezlitosną krytykę koncepcji, sposobu wprowadzenia i konsekwencji OFE dla życia społecznego i dla rozwoju kraju. Autorka jest profesorem zwyczajnym prestiżowej uczelni: Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie. W głównych mediach: w telewizji i w prasie trwa dyskusja co mają wybrać miliony płatników obowiązkowego dotychczas OFE. Zastanawiają się nawet ministrowie obecnego rządu, którego zasługą jest danie możliwości wyboru. Ale w tej dyskusji fachowy głos pani profesor Oręziak jest praktycznie nieobecny. Nie bronią się przed jej zarzutami główni autorzy OFE prof. Leszek Balcerowicz i premier Jerzy Buzek. Nie zbijają jej argumentów komentatorzy i eksperci Gdy wolne słowo mówi to, czego w ramach ekonomicznej poprawności mówić nie wolno, reakcją jest - przemilczeć. red. duje zapaść giełdy, co z kolei doprowadzi do zapaści gospodarki. Dług jawny czy ukryty? Bardzo krytycznie o rządowych planach wprowadzenia dobrowolności uczestnictwa w OFE wypowiedział się już w marcu 2013 r. przedstawiciel Banku Światowego, jeden z głównych architektów filara kapitałowego w Polsce, Michał Rutkowski. Według niego: Byłaby to decyzja niepotrzebna i szkodliwa. Niepotrzebna, bo sięgnięcie po pieniądze OFE niczego nie zmienia w finansach państwa. Redukuje się dług jawny, a powiększa dług ukryty (przyszłe zobowiązania emerytalne). Szkodliwa, bo zmniejsza przejrzystość finansów publicznych, czyni rynek finansowy bardziej płytkim i redukuje poziom przyszłych emerytur, ponieważ stopa zwrotu na rynku finansowym będzie w długim okresie przewyższać tempo wzrostu płac. Problemem jest fakt, że do liczenia limitu długu (6o% PKB) bierze się pod uwagę tylko dług jawny, a nie ukryty, co stanowi zachętę do sięgnięcia po pieniądze OFE. Odnosząc się do tej wypowiedzi, można stwierdzić, że mimo upływu kilkunastu lat od utworzenia OFE, zwolennicy filara kapitałowego dalej trzymają się retoryki mniejszego zagrożenia ze strony rzeczywistego, jawnego długu publicznego niż ze strony tzw. długu ukrytego. Czynią to, jakby nie docierała do nich oficjalna informacja rządu o tym, jak wielki dług publiczny powstał od 1999 r. z powodu OFE. Uderzająca jest też pewność obrońców OFE odnośnie do przyszłych stóp zwrotu możliwych do osiągnięcia na rynku finansowym. Rynkowi gangsterzy Istotę problemu, przed którym stoi Polska, wyraziście określa prof. Grażyna Ancyparowicz, wskazując, że OFE to typowe piramidy finansowe. Każdy, kto narusza ich konstrukcję, naraża się gangsterom, którzy poubierali się w białe kołnierzyki. Prof. Rafał Krawczyk stwierdza natomiast: Otwarte Fundusze Emerytalne, największy przebój solidarnościowych rządów, zostaną w końcu albo zamknięte, albo też jeszcze bardziej otwarte, ale otwarte tak bardzo, że będzie się można z nich wypisać i przepisać do ZUS. Znikną wtedy z gospodarczej mapy kraju jako liczące się podmioty gospodarcze, ale co wzięły, to wzięły i nikt im już tego nie odbierze. Jest przecież u nas i prawo i sprawiedliwość... Co stanie się z funduszami, których miliardami obracają jacyś zupełnie bezimienni ludzie i robią to rzekomo w interesie emerytalnych składkowiczów? Dla OFE to żaden problem. 15 lat obfitych prowizji otrzymywanych przez wielkie korporacje od państwa i jego emerytów za przysłowiowe friko to wystarczający kapitał, by obalić niejeden rząd. A obala z całą pewnością, bo otrzymały we władanie niemal połowę aktywów ZUS-u, który od dawna już z tego powodu robi bokami. Ale przecież przyszłość rządu, to rządu sprawa, nie OFE. One są tylko podmiotami rynkowymi, a rynek rzecz święta. Na własne ryzyko Ideę dobrowolności uczestnictwa w OFE popiera także prof. Leon Podkaminer. Pisze on, że: Kierując się szczerą sympatią do własnego kraju, wielokroć proponowałem dokonanie radykalnej i to bezbolesnej poprawy położenia finansów publicznych. Należałoby zliberalizować przymusowe członkostwo w OFE. Argumentowałem, że wolny obywatel w wolnym kraju nie może mieć statusu pańszczyźnianego chłopa, który co najwyżej ma optować za należeniem do tego czy innego dziedzica. Powinien mieć on niezbywalne prawo do natychmiastowego powrotu na łono ZUS oczywiście wraz ze swoimi składkami bieżącymi i zgromadzonym kapitałem marnotrawionym teraz przez PTE. Nie proponowałem przy tym administracyjnej likwidacji lub ograniczeń systemu OFE i PTE. Frajerzy, których nigdy nie brakuje, mogliby dalej ale już na własne ryzyko uczestniczyć w tym systemie. Rola mediów Istotną rolę w debacie na temat zmian w OFE mają do odegrania media. Dotychczasowy udział niektórych z tych mediów w tej debacie dobrze obrazują stwierdzenia Cezarego Michalskiego: Przykładem jest rozgrywka o OFE, w której media zostały cynicznie spuszczone ze smyczy przez swych prawdziwych panów będących ich właścicielami bezpośrednio lub utrzymujących je z reklam. I nieważne, czy są to media tradycyjne, czy najnowsze internetowe media społecznościowe. Służą tak samo wiernie jedynemu panu, którym jest skoncentrowany globalny pieniądz. (...) Tu nie chodzi o idee (wolnorynkowe, wolnościowe, nawet nie o idee zniewalające), tu chodzi o bardzo wymierną gotówkę dopływającą (a przecież może nie dopłynąć) na konkretne konta. I nie chodzi o konkretne konta emerytalne, ale o konkretne konta oligarchów i prywatnych instytucji finansowych, które później tymi pieniędzmi się bawią (biorąc pod uwagę formę tej zabawy i jej realne wyniki, nie sposób nazwać jej zarządzaniem ), pobierając sute prowizje bez względu na to, czy w tych zabawach zyskują, czy tracą nie swoje pieniądze. Jednak właściciele OFE (imię Legion, biogramy i historie biznesowe ogólnodostępne) nie są (nigdy w historii swoich biznesowych karier nie byli) owieczkami, które pozwolą się strzyc, becząc tylko bezradnie. Właściciele OFE mają w Polsce media, mają medialną reklamę i nie wahają się tych środków użyć. Warto też zapoznać się z opisaną przez Cezarego Michalskiego próbą doprowadzenia do dymisji polskiego wicepremiera i ministra finansów podjętą przez obrońców OFE w sierpniu 2013 r. Opis ten daje dobry pogląd o metodach działania tej grupy, a jednocześnie nieuchronnie nasuwa pytanie kto w Polsce rządzi?. Do upadłego Takie pytanie postawił też wcześniej prof. Robert Gwiazdowski w kontekście toczącej się dyskusji na temat zmian w OFE, precyzując dodatkowo Czy OFE mogą już odwołać wicepremiera? Jeszcze nie wiadomo, ale mogą mocno przestraszyć w celu wymuszenia korzystnych dla siebie rozwiązań. W tym kontekście można za Bogusławem Grabowskim jedynie powtórzyć, że: Istnieje więc bardzo potężne lobby ludzi związanych z rynkiem kapitałowym, które gotowe jest do upadłego bronić status quo. Wszelkie reformy czy to Sejmu Wielkiego, Konstytucji 3 Maja, czy powstania Kościuszki w bardzo płytki sposób tylko przenikały do społeczeństwa polskiego, nie sięgały do jego głębi. Kościuszko zaczynał z siłami militarnymi bardzo szczupłymi. Za mało nas tutaj, aby zwyciężyć mówił do otaczającego go na rynku krakowskim w dniu 24 marca ale dosyć, by zginąć z honorem. Wprawdzie nie zdołał powołać pod broń, jak zakładał, 300 tysięcy, ale przecież udało mu się w ciągu powstania uzbroić 150 tysięcy ludzi. Pamiętać bowiem musimy, że armia regularna z chwilą wybuchu powstania liczyła 30 tysięcy, potem dopiero osiągnęła około 100 tysięcy. W porównaniu z wysiłkiem Sejmu Czteroletniego i nieudolnie prowadzoną kampanią polsko-rosyjską z 1792 roku, był to sukces ogromny, wskazujący na to, że silniejszy zryw narodu mógł stworzyć podstawy ewentualnego zwycięstwa. Błędy i brak broni Franciszek Smuglewicz, Przysięga Kościuszki na rynku krakowskim 24 marca Nie ulega wątpliwości, że w czasie, a zwłaszcza przed bitwą pod Maciejowicami Kościuszko popełnił zasadnicze błędy. Wódz epoki napoleońskiej skierowałby pod Maciejowice znacznie większe siły. Niemniej to by zapewne nie przyniosło rozstrzygnięcia wojny. Na rozbicie Fersena i decydujące zwycięstwo potrzebne były poważniejsze siły, a tymi Kościuszko w 1794 roku nie dysponował. Nie zapominajmy wreszcie o jednym z największych niedomagań powstania, jakim był brak broni. Rewolucyjna Francja, pozostając w o wiele lepszych warunkach geopolitycznych niż Polska, posiadała poważne zapasy broni i zaawansowany przemysł zbrojeniowy. Pomimo tych wszystkich trudności, Kościuszko, walcząc na dwa fronty, bronił się trzykrotnie dłużej niż wojska polskie w wojnie 1792 roku, mające znacznie większą podstawę terytorialną i kraj na początku wojny wolny od nieprzyjaciela. Mimo wszystkich niedociągnięć, Kościuszko jako wódz i organizator osiągnął olbrzymi sukces. Z rozbitków stworzył silną armię, bronił głównie centrum kraju, a nawet mógł atakować. Sukces ten zniweczyły Maciejowice. Zniweczyły go wszakże nie przez sam fakt przegranej, ale przez stratę Kościuszki. Maciejowice nie zniszczyły wcale zasadniczego trzonu ówczesnej armii polskiej, zniszczyły jakieś 20 procent jej ówczesnego stanu. Powstanie jednak nie miało już szans, gdyż jego twórca, organizator i główny inspirator znajdował się w więzieniu. Zabrakło przywódców Czy otoczenie Kościuszki dostosowało się do jego wielkich wymagań? Czy jego podwładni posiadali na tyle wiedzy i zdolności, aby zespolić swój czyn z wielkim Inicjatorem? Jeden z biografów Naczelnika, Feliks Koneczny stwierdził: Obok wielkiego Kościuszki zabrakło mniejszych ludzi, lecz do niego podobnych i dlatego powstanie upadło. Powstanie nie miało dowódców stojących na wysokości zadania. Żaden z generałów, z wyjątkiem Henryka Dąbrowskiego, nie sprostał nałożonym na niego obowiązkom. Zawiedli Naczelnika Wielhorski, Mokronowski, Sierakowski, Zajączek i Poniński. Sam zaś Kościuszko, pobity pod Szczekocinami, rozgromiony na polach Maciejowic, nie był wodzem szczęśliwym. Mężny, energiczny, nieupadający na duchu w chwilach klęski i niepowodzeń, wykształcony i znający wojnę, nie miał jednak tego geniuszu, który cechuje wielkich wojowników podczas wojny ofensywnej. Nietykalny składnik narodowych dziejów Na zakończenie przytoczymy znamienną wypowiedź Szymona Askenazego: Insurekcja kościuszkowska nie mogła uratować państwa, lecz w pewnym znaczeniu ocaliła naród polski. Insurekcja, bez której nie jest do pomyślenia wzrost porozbiorowy ani byt dzisiejszy i przyszły narodu, winna zapewne ulegać ścisłej krytyce w szczegółach, lecz w samej swej istocie musi być uznana za rdzenny pierwiastek genetyczny, za niewzruszony, nietykalny składnik narodowych dziejów.

8 8 Opinie i Akcenty Nr 62, V 2014 Miraże unii walutowych (5) Europa ojczyzną unii walutowych To, że w Europie było najwięcej prób udanych i nieudanych tworzenia stref walutowych, to nie sprawa przypadku. Bo to właśnie na tym kontynencie powstało na przestrzeni wieków najwięcej niepodległych państw i państewek, z których każde potwierdzało swoją suwerenność biciem własnej waluty, co w niezbyt wielkiej i zatłoczonej Europie tworzyło walutowy śmietnik. Utrudniało to, oczywiście, wymianę handlową, a od XIX wieku również szerszą współpracę gospodarczą. Nic zatem dziwnego, że właśnie na początku stulecia pary i elektryczności pojawiła się idea stworzenia regionalnych stref walutowych. Warto jest w tym miejscu przypomnieć, że prekursorem takiego rozwiązania był Napoleon Bonaparte, któremu zamarzyła się wspólna waluta dla całego kontynentu, o nazwie Europa. Łacińska Unia Monetarna Spiritus movens na kontynencie europejskim stworzenia unii monetarnej była Francja, która swój system monetarny opierała głównie na standardzie srebra. Złota używano głównie w przypadku transakcji o dużej wartości. Ten system srebrno-bimetalistyczny został, acz z oporami, przyjęty przez zawiązaną w roku 1865 Łacińską Unię Monetarną, w skład której weszły: Francja, Belgia, Szwajcaria i Włochy. Każde państwo utrzymywało prawo bicia i emisji swojej waluty narodowej, konwencja nakazywała jedynie stosowanie wspólnych zasad bicia monet oraz zobowiązywała członków Unii do wymiany informacji na temat ilości monet będących w obiegu. Monety zagraniczne nie musiały być akceptowane przez mieszkańców danego państwa, musiały natomiast w transakcjach między rządami. I wprawdzie nie powołano banku centralnego Unii, to jednak rolę tę, acz nieformalnie, pełnił Bank Francji, który przyjmował największe wpływy pieniężne z krajów członkowskich. W ciągu następnych kilku lat członkami Unii stały się: Portugalia, Grecja i Watykan, natomiast kilka innych państw, bez formalnego członkostwa, zobowiązało się do przestrzegania standardów Unii. Niektóre kraje, jak Austro- -Węgry, Bawaria, Badenia, Wielka Brytania, a nawet Stany Zjednoczone, wykazywały wstępne zainteresowanie przystąpieniem do Unii, ale skończyło się na niczym. Gorącym kartoflem, nie do zaakceptowania przez potencjalnych członków, było niezłomne trzymanie się Francji formuły bimetalizmu, choć większość ówczesnego świata finansowego preferowała standard złota. Cała ta konstrukcja bimetalizmu niedługo rozsypała się od środka, bo gdy zaczęło się systematyczne spadanie ceny srebra, dwaj ojcowie założyciele Unii Szwajcaria i Belgia odwrócili się w roku 1878 plecami do srebra i przyjęli wyłącznie standard złota. Francja miała w Unii pozycję hegemona i to nie tylko ze względu na jej potencjał gospodarczy i finansowy, ale nade wszystko polityczny. Dla Belgii i Włoch członkostwo w Unii zwiększało szansę na stabilizację, właśnie polityczną, gdyż całkiem niedawno ukształtowała się ich państwowość. Grecja zameldowała się w Paryżu, gdy dostała wcześniej wsparcie Francji w wyparciu Turków z Krety, a Watykan potrzebował 1. Francja 2. Włochy 3. Belgia 4. Szwajcaria 5. Grecja politycznego opiekuna przed ewentualnymi zakusami na jego suwerenność ze strony zjednoczonej Italii. Ale też powody polityczne spowodowały na początku poważne pękniecie, a potem upadek unijnego gmachu. Tym pęknięciem była klęska Francji w wojnie z Prusami w roku 1870, upadek zaś przypieczętował wybuch I wojny światowej. Skandynawska Unia Walutowa O ile w Łacińskiej Unii Monetarnej było siedmiu członków i jeden lider (Francja), to w Skandynawskiej Unii Monetarnej grupującej trzy państwa, liderów było dwóch (Szwecja i Dania). Sytuacja taka dobrze nie rokowała, mimo że negocjującym traktat Duńczykom, Szwedom i Norwegom udało się jakoś przejść do porządku dziennego nad zaszłościami historycznymi, w których jak to wśród sąsiadujących państw więcej jest pretensji i żalu niż dobrych wspomnień. Sam pomysł stworzenia Skandynawskiej Unii Walutowej był zainspirowany przez francuską inicjatywę i przez jakiś czas Szwecja, Dania i Norwegia rozważały, czy się do tej inicjatywy nie przyłączyć. Czynnikiem sprzyjającym takiej aplikacji był fakt, że wspomniane państwa skandynawskie miały swoje narodowe waluty oparte na standardzie srebra. Pomysł ten odrzucono po klęsce Francji w wojnie z Prusami i po długich i dramatycznych negocjacjach zdecydowano w 1873 r. o powołaniu Skandynawskiej Unii Walutowej. Podpisana konwencja przyjęła złoto jako podstawę wspólnego systemu monetarnego i zakładała zachowanie pełnej suwerenności państw Unii. Wprowadzono stały kurs wymiany pomiędzy narodowymi walutami a złotem. Do powszechnego obiegu weszły banknoty, których wymienialność na złoto gwarantowała szwedzka konstytucja. Początki napawały optymizmem, ale wkrótce pojawiły się trudności. Okazało się, że narastające z czasem różnice w wartości walut duńskiej i norweskiej wobec najsilniejszej waluty szwedzkiej spowodowały, że Szwecja, bez uzgodnienia z partnerami, zaczęła wprowadzać cła na niektóre swoje wyroby. Takie działania oczywiście osłabiały unię monetarną, ale wywołały również furię w Oslo, gdzie uznano to za działanie wrogie, łamiące układ o wolnym handlu i całkowicie wystarczający powód do rozwodu. Formalnie Unia przetrwała I wojnę światową i rozwiązana została definitywnie w roku Na faktycznym funkcjonowaniu Unii przez zaledwie trzy dekady skorzystały wszystkie trzy kraje. Startowały z pozycji krajów biednych i zacofanych, by stworzyć mocne podwaliny pod późniejszy dobrobyt. Stworzoną unię walutową zniszczyły bezpardonowa często walka Szwecji i Danii o przywództwo, pozbawione namysłu kierowanie się egoizmem narodowym i paternalistyczne traktowanie Norwegii, której dwójka liderów wyznaczyła podrzędną rolę. Andrzej Gelberg Donald Tusk jest dokładnym A status pretora zależał od namiestnika, konsula albo od cesarza. przeciwieństwem króla Midasa mówił Michał Kamiński, Zależności i podległości tworzyły wąską drabinę kariery, drabinę, pretorianin Prawa i Sprawiedliwości. Gdy zaś rozstał się na której utrzymywali się tylko sprytni, pozbawieni zahamowań i bez- z PiS-em, wołał: Od klęski do klęski, taka jest droga Kaczyńskiego przez Polskę. Status pretorianina w dzisiejwzględni. Niedawny pretorianin i spin doktor Prawa i Sprawiedliwości z dnia na pretorianina w rzymskiej centurii szej partii podobny jest do statusu dzień stał się wielkim orędownikiem albo w kohorcie zależy od zdobytego zaufania u ludzi trzymają- Donalda Tuska i krytykiem Jarosława Kaczyńskiego. W nadchodzących wy- cych władzę. borach Michał Kamiński będzie kandydował do Parlamentu Europejskie- przez pretorianów rzymscy cesa- Gdyby wstali z grobów zabici go z listy Platformy Obywatelskiej. rze, kwestorzy, namiestnicy, pretorzy, dowódcy mogliby opowie- Wyróżniani dzieć o zawiedzionym zaufaniu, Pretorianin? W starożytnym Rzymie to najwierniejszy z wiermym mogą dziś opowiedzieć kom- o niewierności i zdradzie. O tym sanych, najbardziej zaufany z zaufabatanci Solidarności, ale ci prawdzi- Pretorianie nych, najlepiej płatny, wyróżniany i nagradzany żołnierz wybraniecki, gwardzista cesarza, namiestnika bądź konsula. Pretorianin w nowej Polsce to wierny żołnierz przywódcy partii, zaufany gwardzista premiera bądź prezydenta. Nazwa pretorianów wzięła się od pretorium, które w czasach biblijnych oznaczało koszary pretorianów w Rzymie, Cezarei i w Efezie albo pałac cesarza na Palatynie, albo mieszkanie prokuratora (namiestnika) rzymskiej prowincji. W końcu rządów Tyberiusza (przed rokiem 37 n.e.) były już dwie pełne kohorty pretorianów (12 centurii), liczące razem 960 żołnierzy! Pobory pretorianina były co najmniej trzykrotnie wyższe od poborów zwykłego legionisty. Centurie i kohorty pretorianów, choć pod inną nazwą, przetrwały do dzisiejszych czasów i, podobnie jak w czasach rzymskich, pretorianie stanowią zaufane otoczenie liderów partii i ludzi trzymających władzę. To oni, pretorianie, wysługują się swoim panom, liżą im stopy, opiekują się ich dziećmi i psami, jednocześnie spiskują, a w sytuacjach dla siebie korzystnych, wbijają nóż w plecy swoich chlebodawców. Status pretorianina zależał od zaufania zdobytego najpierw u centuriona, później u pretora. wi, którzy robili strajki w stoczniach i kopalniach, a w stanie wojennym bili się z ZOMO na barykadach. Kariery starożytnym Rzymie, u schyłku Imperium, zaufanie prze- W stało cokolwiek znaczyć. Życie publiczne zdominował lisi spryt, a kariera zastąpiła autorytet i prawość. Przymioty umysłu, serca i ducha ustąpiły przed siłą fizyczną, bezwzględnością i przed okrutnym dążeniem do władzy, zaszczytów i pieniędzy. Nie inaczej stało się w nowej Polsce, gdy kawiarniana opozycja, przyklejona do butów stoczniowców i portowców, przejęła władzę pod sztandarem Solidarności. Polska zaczęła się fałszywie, wbrew faktom, ale z fanfarami i z przytupem. Na przednówku nowej Polski funkcję prefekta pretorianów w Belwederze pełnił Mieczysław Wachowski, dawniej kierowca Lecha Wałęsy. To on decydował o sprawach państwa, o karierach generałów, wojewodów, ministrów. W takiej to sytuacji, zamiast autorytetów, ludzi wykształconych, przygotowanych do pełnienia stanowisk publicznych, zjawili się w Belwederze ludzie znikąd, żądni władzy pretorianie. Kariery zaczęli robić naukowcy z Instytutu Marksizmu-Leninizmu. Stolarz został doradcą premiera. Kowal został doradcą Prezydenta. Zięć z rodziny PAX-u został ministrem w Belwederze. Kompetencje, miłość ojczyzny i prawość stały się zbędne. Ta porewolucyjna sytuacja nowej Polski ma swoje odpowiedniki w dziejach rzymskich cesarzy. Zabijanie cesarzy czasach starożytnego Rzymu, W żeby zdobyć władzę, trzeba było zabić. W czasach telewizji też trzeba zabić, ale za pomocą mediów. To oznacza wykluczenie z życia publicznego, śmierć cywil-

9 Nr 62, V 2014 ną. Ta śmierć w myślach przeciwników jest po stokroć śmiercią realną, jak w czasach Kaliguli, gdy nie było radia i Internetu. Zdarzyło się nie po raz pierwszy, że pretorianin zabił swego pana. W roku 41 n.e. centurion gwardii cesarza zabił Kaligulę, a pretorianie powołali na cesarza Klaudiusza z rodu Neronów. W roku 54 n.e. żona cesarza Klaudiusza, Agripina, otruła go, a gwardia, na wniosek Burrusa, obwołała cesarzem syna Agrippiny, Nerona. Pretorianie nie mieli nic przeciw spaleniu Rzymu przez Nerona, ale zbuntowali się w 68 roku, gdy cesarz nie wypłacił im na czas żołdu. Neron musiał popełnić samobójstwo. Nowy cesarz, Serwiusz Galba, zdobył przychylność pretorianów obietnicą wysokich nagród, a gdy ich nie wypłacił, rok później został zabity. W następnych latach giną cesarze, konsule, kwestorzy, pretorzy. Na przykład, cesarz Domicjan został zamordowany przez pretorianów podczas spisku w 96 roku. Okres ostatnich dni Marka Aureliusza i rządów Kommodusa stał się tematem filmu Ridleya Scotta Gladiator. W roku 193 n.e. kolejny cesarz, Pertynaks, obiecał pretorianom donacje w wysokości sesterców na głowę, ale nie zdołał tyle uzbierać i musiał zginąć. Pretorianie wystawili cesarski tron na przetarg. Wygrał Didiusz Juliusz, obiecując sumę sesterców na głowę! O tych czasach pisał Tacyt: Niemniej też nienawistne były nagrody donosicieli jak ich zbrodnie Przekupywano przeciw panom niewolników, przeciw patronom wyzwoleńców; a kto nie miał wroga, tego zgnębił przyjaciel. Gdzie są antykomuniści? Władza polityczna zawsze ocierała się o granicę moralności. Nie tylko w starożytnym Rzymie i w dzisiejszej Polsce, ale także w średniowiecznej Danii, przykładowo, za czasów Makbeta, gdy pęd do władzy był ślepy i pozbawiony człowieczeństwa. Makbet należał do tych, którzy zabijali każdego, kto stanął na drodze do władzy. Nie ufał nikomu, nawet matce przestał ufać. Ile z dramatu Szekspira pozostało w dzisiejszym świecie? Na pewno więcej niż można by przypuszczać. Odpowiednie ulokowanie zaufania nigdy nie było łatwe, na co wskazują przypadki zdradzonych przez pretorianów cesarzy i zdradzonych polityków nowej Polski. Można by spytać: a gdzie są ludzie Solidarności z antykomunistycznego korzenia? Gdzie są dzieci i wnuki żołnierzy podziemia niepodległościowego, których życiorysy wykazują się prostą i jasną linią wierności i prawości? Czemu nie ma ich po prawicy? Dzieci i wnuki żołnierzy podziemia antykomunistycznego zastały eksmitowane z życia publicznego przez dzieci resortowe, przez resortowych wnuków. Źle ulokowane zaufanie Socjologowie kultury powiadają, że zaufanie, nieoparte na doświadczeniu i wiedzy, jest zagrożeniem dla władzy, dla partii, dla narodu i państwa. Tymczasem zdjęcia prasowe i telewizyjne pokazują prezesa Kaczyńskiego w otoczeniu najwierniejszych z wiernych w otoczeniu Kamińskiego, Kluzik, Ziobry, Bielana, Jakubiak, Poncyliusza. Pretorianie obłapują się, wyrażają radość. Demonstrują wierność Prezesowi. Niedługo po rozstaniu się z Prezesem, kamienują go najgorszymi słowami. Który to raz Prezes niewłaściwie ulokował swoje zaufanie? Zaufanie do Kamińskiego, do Bielana, do Kluzik-Rostkowskiej. Ale czy Kluzik sama przyszła po stanowisko ministra w rządzie Jarosława Kaczyńskiego? Nie, ktoś ją przyprowadził, a Prezes mu zaufał. Prawdopodobieństwo właściwego ulokowania zaufania rośnie wraz z ilością i różnorodnością prawdziwych informacji na temat partnera pisze profesor Piotr Sztompka. Bez takiej wiedzy zaufanie jest ślepe, a prawdopodobieństwo, że zostanie nadużyte wysokie. No i zaufanie zostało nadużyte. Władza im się należała To, co działo się z zaufaniem w starożytnym Rzymie, powtarza się w czasach nowej Polski w odsłonach postkomunistów z PPR/PZPR, działaczy Solidarności, działaczy PAX, ludowców z ZSL, no i z partii deklaratywnie prawicowych. Zastąpienie realnego socja lizmu siermiężnym kapitalizmem wprowadziło do nowej Polski wolny rynek różnorakich produktów, a jednym z tych produktów jest polityka zespolona z biznesem, z mediami, z posiadaniem. W parze z władzą idzie korupcja, manipulacja i malwersacje. Ci, którzy w 1989 roku zdobyli władzę, głosząc, że są przyjaciółmi stoczniowców, górników i portowców, mają poczucie, że władza po prostu im się należała i dzisiaj, na mocy naturalnego porządku, należy się dalej. Za czasów prezydentury Lecha Wałęsy belwederskie pretorium zasiedliły gdańskie kohorty pretorianów, które objęły w posiadanie Belweder, Kancelarię Prezydenta, stanowiska w ministerstwach, w centralnych urzędach i mediach elektronicznych. Krążyło powiedzenie: Gdańsk objął Warszawę. Niewierność Gdy na rynku politycznym pojawiły się partie wodzowskie, pojawili się też pretorianie wodzów. Charakter owych pretorianów przypominał jako żywo pretorianów z czasów rzymskich. Byli oni skorzy do buntów i niewierności. Przywódcy, a faktycznie właściciele partii, porzucali je, gdy spotkali się z niewiernością. A tymczasem jedni pretorianie odchodzili z partii z krzykiem, inni odchodzili cichcem w grupach, niekiedy całymi centuriami. I trudno było dociec, czy buntownikom chodziło o idee, o dobro Ojczyzny, czy chodziło o własne kariery. Zbuntowana centuria pretorianów PiS, zwana grupą PJN, liczyła kilkunastu żołnierzy, między którymi znaleźli się najwierniejsi do niedawna żołnierze Jarosława Kaczyńskiego: Paweł Poncyliusz, Jan Ołdakowski, Wojciech Mojzesowicz, Elżbieta Jakubiak, Paweł Kowal, Adam Bielan, Michał Kamiński, Kluzik-Rostkowska. Odeszli z krzykiem, a prowodyrka buntu zdradziła nie tylko Jarosława Kaczyńskiego, zdradziła też swoją centurię PJN. Bielan nie dołączył oficjalnie do PJN, znalazł swoje miejsce w partii Jarosława Gowina. Kluzik-Rostkowska uciekła z PJN do PO. Jan Ołdakowski, zaufany człowiek Lecha Kaczyńskiego, jest dziś zaufanym człowiekiem Donalda Tuska. Elżbieta Jakubiak podobno zastanawia się, czy nie wstąpić do PSL. Obok PJN wydzieliła się z PiS centuria Solidarnej Polski. To niedawno wierni z najwierniejszych pretorianów prezesa Kaczyńskiego: Zbigniew Ziobro, Beata Kempa, Jacek Kurski, Tomasz Górski, Arkadiusz Mularczyk, Ludwik Dorn, Tadeusz Cymański i inni. Przywódca tych żołnierzy był bliskim współpracownikiem śp. Lecha Kaczyńskiego. Był ministrem, dziś jest posłem do PE. Jutro znajdzie się poza Sejmem i poza PE. Koniec pretorianów czasach partii wodzowskich W nie zdarzyło się, by przywódca rozpędził jakąś niewierną centurię pretorianów. To pretorianie zdradzali przywódcę i odchodzili z partii. W czasach rzymskich bywało, że cesarz miał dość przewrotnych i niewiernych pretorianów. Po śmierci Konstancjusza Chlorusa w 306 roku, gdy legiony z Brytanii obwołały cesarzem Konstantyna Wielkiego, syna Maksymiana, natomiast plebs rzymski i pretorianie Marcusa Aureliusa Valeriusa Maxentiusa, doszło do wojny. W roku 312, opodal mostu Mulwijskiego pod Rzymem, doszło do bitwy legionów Konstantyna z pretorianami Maxencjusza. Bitwa zakończyła się klęską Maxencjusza, który utonął w Tybrze. Po jego klęsce kohorty pretorianów zostały zlikwidowane, a ich koszary w Rzymie zburzone. Konstantyn Wielki, pierwszy cesarz chrześcijański, rozprawiwszy się z pretorianami, wydał też walkę delatorom, czyli płatnym donosicielom, zakazując ich działalności. Michał Mońko Opinie i Akcenty Rywalizacja na świecie wchodzi w nową erę. Do 1989 r. sytuacja była prosta: istniały dwa bloki Zachód i ZSRR, które wzajemnie się szachowały militarnie, ale obie strony wiedziały, że można prowokować, ale nie należy przesadzać. 9 Tomasz Gruszecki Świat na zakręcie To była zimna wojna, a gorące wojny toczyły się w zastępstwie na peryferiach. Wymiana i kontakty nie tylko handlowe, ale i ludzkie były bardzo ograniczone. Nad światem niby wisiała groźba wojny atomowej, ale faktycznie to był układ uporządkowany i w istocie bezpieczny (oczywiście nie dla peryferii: Wietnamu, Angoli, Konga, Jemenu, Nikaragui, etc.). Kraje, które dzisiaj nazywamy emerging markets (Indie, Brazylia, Meksyk), borykały się z zacofaniem, zadłużeniem, częstymi bankructwami i zamachami stanu i po prośbie lądowały w przedpokoju MFW. Chiny dopiero powoli otrząsały się po śmierci Wielkiego Sternika i działalności Bandy czworga a głównym problemem była nie hegemonia chińska ale miska ryżu. Przełomem była refleksja Teng Siao Pinga: Nie jest ważne jakiego koloru jest kot, aby tylko łowił myszy. Turbo-kapitalizm W 1989 nastąpił rozpad bloku wschodniego i wydawało się, że USA stały się wszechwładnym mocarstwem: militarnie, politycznie i gospodarczo. Ba, niejaki Francis Fukuyama sformułował tezę o końcu historii ; kapitalizm wygrał niepodzielnie, teraz będzie już zawsze tak samo, tylko wszystkiego więcej. Zaczęła się optymistycznie nowa era: globalizacji. Ileż panegiryków napisano na ten temat: otwarte granice dla handlu, komunikacji i podróży, korzystają na tym wszyscy, wolny rynek wszystko załatwia. Tylko że nie był to ten wspaniały kapitalizm z podręczników, z wolną konkurencją, gdzie klient jest panem, ale turbo-kapitalizm, gdzie o handlu, cenach i ofercie decydują wielkie międzynarodowe firmy, wspierane po cichu przez rządy. Jednocześnie rozkwitał sektor finansowy, który wymusił, najpierw w USA, deregulację rynków finansowych. To był już czas kiedy pieniądz na świecie był tylko papierowy, oparty na zaufaniu, a królem nie było złoto, tylko kredyt. Powstały wielkie konglomeraty finansowe, które zajmowały się wszystkim, na czym można zarobić: bankowością komercyjną, inwestycyjną, handlem i spekulacją surowcami, obligacjami rządów i różnymi wynalazkami finansowymi polegającymi na tym, że jeden papier oparty na kredycie był podstawą emisji drugiego, na podstawie którego emitowany był kolejny kredyt, ten zaś był ubezpieczony przez trzeci papier, a to wszystko było warte kilka miliardów dolarów. Czy było warte czy też nie, to inna sprawa. W każdym razie tak było zapisane w bilansach. Dominacja dolara Lata 80. i 90. XX w. to był wspaniały okres dla USA czasów Reagana i Clintona. Co prawda na globalizacji handlu skorzystała początkowo Japonia i nawet wyglądało, że może zagrozić dominacji gospodarczej USA, a Japończycy zaczęli wykupywać nieruchomości na Manhattanie, ale gospodarka Japonii szybko zachłysnęła się kredytem i przez następne lata ugrzęzła w deflacji. Ponieważ pieniądz oparty był tylko na zaufaniu i nie miał żadnej kotwicy, większość krajów przyjęła elastyczny kurs walutowy, choć ciągle królem był dolar obsługiwał 90% handlu światowego i 85% rezerw walutowych. Już po załamaniu się w 1971 r. wymienialności (zewnętrznej) dolara za złoto, sprytny Kissinger nakłonił Arabię Saudyjską, żeby ropę sprzedawała tylko za dolary. W ten sposób powstał petrodolar, a wszystkie najważniejsze surowce były w obrocie międzynarodowym tylko za dolary. Prasa drukarska pracowała w Stanach na trzy zmiany, a amerykańskie obligacje rządu były papierowym dolarem, które kupowali wszyscy jak świeże bułeczki. Jeszcze za Clintona publiczny dług amerykański wynosił jakieś 5 bln USD, Bush junior dobił do 10 bln USD, a Obama do 17 bln USD. Pax Americana Scenę światową tworzyło 190 państw, które wchodziły w różne krótkotrwałe sojusze handlowe i kursowe. Ale w rzeczywistości decydowały wielkie firmy i banki (popierane po cichu przez swoje rządy). Dominację polityczną zapewniała olbrzymia przewaga Stanów Zjednoczonych, które z ochotą pełniły funkcję światowego policjanta, usuwającego niegrzecznych dyktatorów (np. Husajna w Iraku czy Miłoszewicza w byłej Jugosławii). Było to zresztą konieczne, bo np. taki Husajn nie godził się na sprzedaż ropy za (coraz mniej warte) dolary i trzeba było coś z tym zrobić, żeby nie zakłócić bezpieczeństwa handlu światowego. Tak więc wydawało się jeszcze w latach 90. XX w., że rządy zostały, zgodnie z doktryną, usunięte na bok, a globalizacja będzie nieuchronnie postępowała, aż cały świat stanie się jedną wielką wioską (McLuhan, Toffler). Pierwsze zakłócenia W połowie lat 90. kolejno bankrutowały Meksyk, Argentyna, Brazylia. Były winne bankom, głównie amerykańskim, olbrzymie sumy i trzeba było interwencji tych banków (wspieranych è 10

10 10 Opinie i Akcenty Nr 62, V 2014 Świat na zakręcie è 9 przez rząd USA) i MFW, bo światowemu systemowi finansowemu groziła już nie tylko grypa, ale zapalenie płuc. Rosja za Jelcyna eksperymentowała z wolnym rynkiem połączonym z korupcją, ale w 1998 r. zbankrutowała mieszanka była najwyraźniej źle dobrana. W tym samym roku wybuchł kryzys w Azji Płd.-Wschodniej: w Korei Płd., Malezji, Tajlandii. Kraje te przeinwestowały i zaciągnęły krótkie kredyty dewizowe na rynkach światowych. Co gorsza ówczesny premier Malezji brzydko się wyrażał o narodowości bankierów którzy, jego zdaniem, celowo grali na deprecjację malezyjskiej waluty. Doszło do skandalicznego kwestionowania dobrodziejstw globalizacji. MFW jak zwykle radził zacisnąć pasa, co zresztą uczyniono, ale od tego czasu kraje te zaczęły prowadzić własną politykę, zupełnie sprzeczną z zasadami globalizacji: m.in. chroniąc swoje rynki, rozwijając eksport i gromadząc rezerwy dewizowe żeby nigdy więcej nie zależeć od MFW i Banku Światowego. Tymczasem, po cichu, Chiny ściągnęły kapitał zagraniczny, oferując tanią siłę roboczą i rozwijały się niezwykle szybko (9-10% PKB rocznie), zasypując tanimi towarami rynek amerykański. Jednocześnie bardzo dbały o to, żeby nie powtórzyć błędu Rosji i nie otworzyć za szeroko swojego rynku, a zwłaszcza sektora finansowego. Do czasów zburzenia muru berlińskiego ton gospodarczy w Europie nadawały Niemcy, ale politycznie głównym graczem była Francja. Marka niemiecka była najsilniejszą walutą i co pewien czas Francuzi musieli dewaluować franka, co robili niechętnie. Od końca lat 60. XX w. ówczesne kraje EWG zaczęły eksperymentować z wspólną walutą umowną ecu (była to tylko waluta rozliczeniowa). Miało to sens, ponieważ kraje EWG za eksport do USA otrzymywały coraz mniej warte dolary. Prezydenci francuscy tradycyjnie uważali, że Jankesi lekceważą Francję i prezydent Mitterand skorzystał z okazji w 1989 r., kiedy szykowało się zjednoczenie Niemiec. Zaproponował kanclerzowi Kohlowi, że wyrazi zgodę na zjednoczenie (Francja była nominalnie jednym z okupantów), jeśli RFN porzuci markę na rzecz wspólnej waluty euro. Deal został zawarty, potwierdzony Traktatem w Maastricht i w ten sposób narodziła się Unia Europejska. W ramach tworzenia się nowego porządku w roku 2004 powstała NAFTA (blok celny USA, Kanady i Meksyku), a podobne porozumienia powstały w Azji Płd. Wschodniej i Ameryce Łacińskiej. Scena światowa zaczęła się zmieniać i porządkować. è Przestępcy podatkowi coraz częściej zwracają się do profesjonalnych doradców, by pomogli im obejść przepisy Dziś mafia zajmuje się raczej wyłudzaniem podatków od państwa niż haraczu od sklepikarzy. Sprzyja temu nieszczelny system podatkowy. Oszustwa są dokonywane na wiele sposobów od handlu pustymi fakturami sztucznie podwyższającymi koszty po skomplikowane międzynarodowe struktury fikcyjnie handlujące różnymi towarami. Są gotowi płacić Gdy fiskus zaczyna deptać oszustom po piętach, szukają oni pomocy u najlepszych znawców tematu, czyli licencjonowanych doradców podatkowych. Są gotowi płacić sporo, by zyskać pomoc w uniknięciu kary. Choć brakuje statystyk, to jak ustaliliśmy na podstawie rozmów z doświadczonymi doradcami zjawisko to gwałtownie narasta. Dziesiątki mld zł strat Według Ministerstwa Finansów w pierwszym kwartale tego roku przeprowadzono 1,4 tys. kontroli skarbowych, które wykryły wyłudzenia VAT na ponad 2 mld zł. To wzrost o 400 bln zł w stosunku do podobnego okresu ubiegłego roku zaznacza wiceminister Agnieszka Królikowska. Tylko z VAT państwo zbiera o mld zł mniej, niżby mogło szacują niezależne firmy konsultingowe. Paweł Rochowicz ( Rz, , oprac. red.) Społeczeństwo polskie i państwo polskie potrzebują dziś spójności, potrzebują sprzężenia zwrotnego, a nie ucieczki w drugi obieg pisze prezes BZ WBK. Społeczeństwo czy naród określa się przez państwo, a nie alternatywne wobec niego organizacje. No, chyba że mamy akurat jakąś sytuację zagrożenia, co się nam przez ostatnie 250 lat zdarzało regularnie. Ale dziś akurat mamy niepodległy kraj. Budowa drugiego obiegu była charakterystyczną cechą społeczeństwa obywatelskiego lat 80. Ale dziś społeczeństwo polskie i państwo polskie potrzebują spójności, potrzebują sprzężenia zwrotnego, a nie ucieczki w drugi obieg. Sprzężenia zwrotnego między kreatywnością najróżniejszych grup i środowisk a sprawnymi instytucjami centralnymi i samorządowymi. Otoczenie instytucjonalne Powstanie innowacyjnej gospodarki uwarunkowane jest odpowiednim otoczeniem instytucjonalnym, prawnym i regulacyjnym. Patenty, sądy, systemy motywacyjne, podatkowe itd. Za ich sprawne funkcjonowanie w przeważającej mierze odpowiedzialne jest państwo. Grupy i organizacje, o których mowa w artykule Weroniki T. Adrian Innowacyjność nie potrzebuje polityków ( Rz, ) stanowią znakomity przykład krzewienia postaw społecznych wobec innowacji, co jest niezmiernie ważne, ale by stały się one podstawą budowy nowej gospodarki, muszą się znaleźć we wzajemnej sieci oddziaływania edukacji, biznesu i państwa. Nie może więc być mowy o tworzeniu alternatywnego społeczeństwa, ale o pracy nad udoskonalaniem państwa i jego instytucji, by takie inicjatywy umiejętnie wspierały rozwój gospodarczy. Oczywiście da się zbudować w garażu prototyp komputera, niemniej takich urządzeń nie da się wdrożyć do powszechnego, masowego użytku, budując je chałupniczo. Innowacyjność wymaga właśnie całego biznesowo-wytwórczego krajobrazu. Dobra polityka Dlatego kultura innowacji i kreatywności nie powinna rosnąć w aurze antypaństwowości. Dolina Krzemowa nie jest antypaństwowa, tak jak nie jest antypaństwowy Uniwersytet Stanforda. To system naczyń połączonych, bo na początku jest dobra polityka. Oparta na racji stanu, szukaniu wspólnego dobra, środków realizacji wspólnego interesu. Stawianie innowacyjności w tak mocnym kontrapunkcie do polityki i polityków deprecjonuje tych ostatnich. Taka jest moda od dwudziestu kilku lat. Ale to jest bardzo niedobra moda. Polityka to dbanie o dobro publiczne i jednocześnie o każdego z obywateli. Jeśli zdarzy się polityk, który się sprzeniewierza takiej misji, to niedobrze, ale tak samo zdarzają się nieuczciwi biznesmeni albo organizacje pozarządowe, które karmią same siebie, albo też sportowcy, którzy stosują doping. Zasadniczo nie powinniśmy podsycać niechęci do polityki. Od niej w ogromnym stopniu zależy przyszłość Polski. Mateusz Morawiecki ( Rz, , oprac. red.) UmmonLab Wroc³aw ul. Robotnicza 70 A Dyrektor do spraw badañ i rozwoju Grzegorz Goc tel

11 Nr 62, V 2014 Słabe służby czy kiepski negocjator? Aleksander Kwaśniewski w rozmowie z Jędrzejem Bieleckim (Rz ) za fiasko porozumienia Europy z Ukrainą wini polskie i europejskie służby specjalne. Że nie miały informacji o zamiarach Janukowycza i Putina. My mamy nie tylko mniej informacji niż służby i nawet niż prezydent Kwaśniewski, który w tym niedawnym procesie był głównym europejskim negocjatorem. Lecz jedno wiemy Putin oferował Ukrainie pomoc w wysokości 13 mld euro, Kwaśniewski w wysokości 3 mld euro, warunkowanych dodatkowo wypuszczeniem z więzienia Julii Tymoszenko. Może zawiniły nie tylko służby, ale buta i brak pochylenia się nad ciężką sytuacją ekonomiczną Ukrainy? Red. Niesprawiedliwość podatkowa W Polsce mamy system podatków degresywnych. To znaczy, że rzeczywiste nierówności dochodowe są większe po opodatkowaniu niż przed nim. Niskie dochody są relatywnie mocniej opodatkowane niż wysokie. Progi dochodowe Jest kwestia rozstawienia progów dochodowych w skali podatkowej. Jeśli są ustawione tak jak teraz, że wedle najwyższej stawki rozlicza się 2 proc. podatników, to oczywiście jest źle. Na pewno górna stawka PIT powinna być wyższa niż dzisiejsze 32 proc. Wydaje mi się, że należy wrócić do tego, co było w pierwszej ustawie podatkowej, czyli do 40 proc. (mieliśmy wtedy trzy stawki PIT: 20, 30 i 40 proc.). Podatek od majątku Wielkim problemem jest opodatkowanie dochodów kapitałowych. Ogromna część pieniędzy w Polsce teoretycznie pochodzi z zagranicy. Na giełdzie na przykład. Ale ludzie, którzy są blisko tego, wiedzą świetnie, że W razie zniszczenia infrastruktury elektrycznej USA zginie 90% populacji Brian T. Kennedy, specjalista od obronności, prezes kalifornijskiego Claremont Institute, zakty wizował się w związku z atakiem na podsta cję elektryczną w okolicach San José w kwietniu 2013 r. Nieznani sprawcy przecięli kable, zneutralizowali sys tem kamer oraz zabezpieczeń, a następnie ostrzelali obiekt, niszcząc transformator-przekaźnik elektryczności. Potem zniknęli. Być może byli to ma łoletni wandale. Ale mogli to być terroryści lub komandosi z niezidentyfikowanego pań stwa ościennego. Nie znalezio no bowiem żadnych śladów. Profesjonalna operacja Operacja była przeprowadzona bardzo profesjonalnie. Na chuliganów to nie wygląda. Wiem, że nie brzmi to poważnie, ale to jak najbardziej poważna sprawa. Prawda jest taka, że infrastruktura elektryczna (electric grid) USA jest prawie niechroniona. Właściwie każdy ma dostęp do podsta cji przekaźnikowych. Szacu je się, że wystarczy zniszczyć kilkanaście większych trans formatorów, aby sparaliżować Amerykę. Większość z nich jest produkowana w Korei Południowej, produkcja zaj muje kilka miesięcy, a trans port jest bardzo trudny. Najpierw morzem, potem koleją, specjalnym pociągiem. Takie problemy w wypadku zwykłego sabotażu! Brytyjski gaz łupkowy W przedstawionym w ostatnich dniach raporcie Komitet Gospodarczy brytyjskiej Izby Lordów zaapelował do rządu właśnie o uproszczenie procedur, które skutecznie utrudniają prace poszukiwawcze. Wezwał również rząd do uczynienia gazu łupkowego pilnym priorytetem narodowym. Cuadrilla Resources, brytyjska spółka zaangażowana w poszukiwania gazu łupkowego, poinformowała, że już w przyszłym roku do odbiorców może popłynąć pierwszy gaz ze złóż łupkowych. Spółka przygotowuje się właśnie do złożenia wniosków o pozwolenie na wykonanie szczelinowania hydraulicznego w dwóch odwiertach w hrabstwie Lancashire. Wnioski mają zostać złożone jeszcze w tym miesiącu, a odwierty miałyby zostać wykonane w przyszłym roku. M.P. to są krajowe pieniądze, tyle że robione za pośrednictwem podmiotów gospodarczych zarejestrowanych na Cyprze czy w Luksemburgu. Czyli dzięki ucieczce od podatku. Polska jest na tle Europy chyba jedynym krajem, który nie ma właściwie żadnego podatku majątkowego. Mieszkam w Podkowie Leśnej. Tu się buduje domy, które mają po tysiąc metrów. Wartość takiej nieruchomości to z pewnością 2-3 mln zł. A ich właściciele płacą podatek symboliczny, bo płacą podatek od powierzchni. Tymczasem to jest o tyle ważny podatek, że od niego jest niesłychanie trudno uciec. Ryszard Bugaj (z rozmowy z Piotrem Skwirowskim) ( GW, , oprac. red.) Skutki ataku Wyobraźmy sobie, jakie byłyby skutki ata ku pulsem elektromagnetycz nym (EMP). Zwykle należy się spodziewać, że będzie to częścią uderzenia nuklearne go przeprowadzonego wyso ko ponad celem, w atmosfe rze Ziemi. Taka eksplozja po prostu stopi wszelkie druty, kable i inne części składowe infrastruktury elektrycznej. W najgorszym wypadku za stosowania EMP nastąpiłoby zupełne załamanie cywiliza cyjne i masowa śmierć. Szacu je się, że w razie zniszczenia infrastruktury elektrycznej USA mogą uratować jedy nie 30 milionów z 300 mi lionów obywateli. Nie będzie pieniędzy na pomoc innym. Samochody staną, kuchnie przestaną działać, wysiądą komputery, lodówki, ogrzewa nie i klimatyzacja, zabraknie wody, którą przecież pompuje się tutaj głównie za pomocą elektryczności. Nie będzie je dzenia. Aha: bez elektryczno ści padną reaktory nuklearne, bo nie będą chłodzone. Rdzeń się stopi, nastąpi kataklizm. Co robić Co robić? To proste, odpowia da Kennedy. Po pierwsze, wy budować płoty wokół podstacji przekaźnikowych. Po drugie, wprowadzić zabezpieczenia przeciw skutkom burzy sło necznej niedrogie, zaledwie miliard dolarów. Po trzecie, aby przeciwdziałać atakowi nuklearnemu, należy zbudo wać tarczę rakietową. Marek Jan Chodakiewicz ( TS, , oprac. red.) Opinie i Akcenty 11 Świat na zakręcie è Okazuje się jednak, że nie przypomina ona już akwarium, w którym pływają rybki-państwa, ale zaczynają się tworzyć bloki gospodarczo-polityczne, które tworzą, owszem, wolny rynek, ale wewnątrz. Na zewnątrz natomiast bronią się cłami, nieraz zaporowymi. Chiński tygrys Tymczasem rosły błyskawicznie Chiny, które obecnie są praktycznie wielkim blokiem gospodarczym, tyle że rządzonym przez partię komunistyczną, bez zbędnych kosztów demokracji. Państwo Środka weszło do WTO i stało się niesłychanie ważnym, choć kłopotliwym partnerem dla USA. Olbrzymi chiński eksport na rynek amerykański umożliwiał przez lata utrzymywanie niskich cen (ale i płac) na rynku amerykańskim. Z kolei Chiny nagromadziły olbrzymie rezerwy dewizowe i od lat są największym nabywcą obligacji rządu USA obecnie to ok. 2 bln USD!!! Sytuacja taka spowodowała ogromne uzależnienie obu państw, które dobrze ilustruje przysłowie: złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma. Również Rosja, po zamianie Jelcyna na Putina postanowiła dać sobie spokój z globalizacją i nieudanymi eksperymentami z demokracją. Skoncentrowała się na tym, co było jej siłą surowcach, zwłaszcza ropie i gazie. Tak więc zamiast wielu rybek małych, średnich i dużych w akwarium świata pływają już tylko wielkie ryby. Zaczęła się prawdziwa polityka, o której z nostalgią mówił Henry Kissinger, studiując Kongres Wiedeński z 1815 r. Ma być kto z kim i kogo? Pojawiły się schody Rozpędzony turbo-kapitalizm i turbo-finanse zacięły się poważnie w 2007 r. Doszło do tego, że przywództwo USA, gdzie kryzys się zaczął, zostało zakwestionowane. Okazało się, że finansowanie olbrzymiego zadłużenia USA zależy od krajów emerging markets: Chin, Indii, Brazylii. Ba, nawet kraje euro smaliły cholewki do Chin, żeby te włożyły trochę miliardów w Grecję. Chiny weszły do gry, wykupując port w Pireusie, potrzebny im do rozładunku swojego eksportu do Europy. Grupa G8 już nie wystarczała poza Kanadą i Rosją to sami bankruci. Jak zwykle w trudnych czasach, kiedy książę już zbankrutował, a lokaje mają odłożone oszczędności, zaprasza się ich i częstuje cygarem. Tak powstała grupa G20. Chiny zgodziły się dofinansować MFW, ale postulowały rezygnację z dominującej roli dolara i zastąpienia go pieniądzem międzynarodowym SDR-ami, emitowanymi przez MFW. Na razie bezskutecznie. BRICS USA są uzależnione finansowo od Chin, które stają się ich groźnym konkurentem: właśnie MFW podał informację, że PKB Chin liczony nie według kursu dolara, ale według siły nabywczej (ppp) pod koniec 2014 r. przewyższył PKB USA. Chiny gromadzą olbrzymie ilości złota i wyraźnie zamierzają w przyszłości oprzeć swoją walutę na tym kruszcu. To byłby koniec dolara i petrodolara. Tymczasem Chiny, Rosja, Indie, Brazylia i Afryka Płd. utworzyły grupę blok gospodarczy tzw. BRICS która zamierza powołać własny Bank Światowy. Rosja próbuje kokietować Chiny dostawami ropy i gazu, ale Chiny mają już wiele źródeł zaopatrzenia i nie da się z nimi tak grać jak z Europą. Tym niemniej Rosja, mając PKB cztery razy mniejsze niż Chiny przykleiła się do Chin politycznie, kiedy teraz usiłuje stawiać się całemu światu. Chiny na razie tolerują to, nie krytykowały Rosji za Ukrainę, ale wiadomo, że kiedyś sięgną po swoje. Bo przecież nie może się tyle ziemi na Syberii marnować przez wymierający demograficznie naród, kiedy u nich jest przeludnienie. Chiny mają również zakusy na wyspy Senchaku, trochę skał, ale są tam złoża gazu. Ale te wyspy na razie należą do Japonii. Mają także nieporozumienia graniczne z Indiami. Póki co, powstały zatem dwa sojusze: USA-Japonia i USA-Indie. Europejskie dylematy W tym światowym galimatiasie UE nie może się odnaleźć i miota się od ściany do ściany. A UE to głównie Niemcy, których gospodarka żyje z eksportu i jednocześnie potrzebuje nośników energii. A wielki rynek rosyjski, choć mniejszy niż chiński, tak pięknie się zapowiadał Ile mercedesów tam można by sprzedać. Ostatnio przyspieszyły rokowania o wolnym handlu UE i USA Transatlantic Trade and Investment Partnership (TTIP). UE jest tu na słabszej pozycji, jeśli jednak będzie grymasić, to USA przyspieszą dużo ważniejszy dla nich Traktat Azjatycki (Japonia, kraje Azji Płd. Wsch., być może Chiny). Dla UE nie ma chyba innego wyjścia tylko zgodzić się na warunki amerykańskie. Francja niech zapomni o obronie swojej kinometografii, a Niemcy muszą się przyzwyczaić, że będą, jak dotąd, inwigilowane przez nasłuch elektroniczny, Google a, etc. UE ma zresztą trupa w szafie to wspaniałe euro! Memento Orwella Wszystko wskazuje na to, że wchodzimy w bardzo interesujący okres. Jednym może to przypominać ostatnie lata przed I wojną światową, bo rywalizacja kilku potęg wymaga rozstrzygnięcia. Mnie zaś przypomina Rok 1984, kiedy to rywalizowały ze sobą Euroazja i Oceania. O Euroazji zresztą już mówi Putin Tomasz Gruszecki

12 12 Polska i Polacy Nr 62, V 2014 Na skraju wsi jest niewielka stacja kolejowa Boratyniec. Naprzeciw stacji dwa domostwa. W jednym mieszka Igański, w drugim Hajdukiewicz. Sąsiadów oddziela drewniany płot. Przy płocie rozłożyste drzewo orzecha. Pod nim stoi wielki stół. Hajdukiewicz stawia tam dzban wina domowej roboty. Igański zaprasza mnie do stołu kiwnięciem ręki. Nocą trochę padało. Jest ranek, trawa jeszcze nie obeschła. Z dala słychać pohukiwania burzy. Na stację wjeżdża pociąg z Siedlec do Czeremchy. Lokomotywa i trzy wagony. A pamiętasz, Wacław, jakie długie były, kiedy nas wieźli na Sybir? pyta Hajdukiewicz. Trzydzieści, a może czterdzieści wagonów... Same bydlęce... Igański zakłopotany manipuluje przy aparacie słuchowym. Ot, wmieszali się my w wydarzenia wielkie, doprawdy światowe szepcze. Hajdukiewicz potrząsa głową, przytakuje. Póki my żyjemy, trzeba mówić, jak się szło do Polski... To, co przeszedłeś, Wacław, co ja przeżyłem, w nas siedzi i świadczy. Póki ty żyjesz, póki ja... A potem... książki nie opowiedzą za nas wszystkiego. Igański kiwa głową. Nie opowiedzą... jak we wrześniu Niemcy rozbili mój 35. pułk piechoty. Co widziałem? No, wszystko. A książki? Pojedyncze zdarzenia giną w opowieściach o kampaniach, frontach. Syberia Ruscy zawieźli Igańskiego w głąb Rosji, aż za Krasnojarsk. Pracował w kołchozie imienia Ernsta Thälmanna. A kiedy zaczęło się organizować wojsko polskie, Rosjanie powiedzieli: Ty musisz iść bić Niemców!. I tak sąsiedzi z Boratyńca szli z Syberii do Polski. Igański szedł przez Lenino i Berlin. Hajdukiewicz szedł przez Tobruk, Monte Cassino i Bolonię. A kiedy wrócili do Boratyńca, nie zaznali spokoju. Tymczasem córka Hajdukiewicza, ta, co skończyła KUL, przyniosła pod drzewo trzy filiżanki kawy. Pamiętam Tripoli... mówi Hajdukiewicz. Z generałem Andersem byłem... O, tak... siedział koło mnie, jak ty, Wacław... Zanim doszedł z Andersem do Tripoli, siedział w sowieckim łagrze, pracował w kopalni w Workucie, przymierał głodem w tajdze. Wcześniej, w trzydziestym dziewiątym, służył w 902 szpitalu polowym jako sanitariusz. Dostał się do niewoli niemieckiej. Uciekł. Szedł z kolegą Wawrzyniakiem ku granicy rumuńskiej. Zatrzymują nas Ruscy. No i koniec naszej wędrówki. Zabierają nas do obozu, to była dziura w ziemi: dwa metry na dwa u podstawy i cztery metry głęboka. Z obozu załadowali do bydlęcego wagonu i zawieźli do Workuty. Ludzie padali tam jak muchy. Któregoś dnia Hajdukiewicza wzywa komendant obozu i mówi: Ty, Polak, wolny! Dalej wyjaśnia, że rządy Polski i Rosji Sowieckiej podpisały 14 sierpnia 1941 roku umowę. Hajdukiewicz dostaje papier, jedzenie do Taszkientu. Kiedy dojechał do Dżalalabadu w Kirgistanie, przydzielili go do 15. batalionu strzelców wileńskich 5. Wileńskiej Dywizji Piechoty generała Boruty Spiechowicza. Szefem sztabu dywizji był pułkownik Zygmunt Berling, późniejszy dowódca Igańskiego. Warunki życia dywizji były okrutne. Żołnierze nie mieli co jeść. Cywile konali z głodu. Wszystkich atakowały wszy, tyfus, dyzenteria. Z chorób zmarło w Dżalalabadzie 95 żołnierzy i kilkuset cywilów. Ratunkiem był dla nas wyjazd do Persji. Kiedy dywizja generała Mieczysława Boruty Spiechowicza wyruszyła do Persji, pułkownik Berling pozostał w Krasnowodsku. Była to jawna dezercja, za co został zaocznie skazany przez sąd wojenny na karę śmierci. Igański jechał do polskiego wojska z Krasnojarska. Ale kiedy dojechał do Dżalalabadu, dowiedział się, że wojsko polskie już wyjechało do Persji. Co robić? Pociągiem dojechał do Diwowa, a stamtąd dwadzieścia osiem kilometrów przeszedł do Sielc. Pora była wczesna, początek maja, trzynasty albo czternasty dzień miesiąca opowiada Igański. Wszystko było jeszcze pierwsze. No i mnie wzięli do pierwszego plutonu, pierwszej kompanii, pierwszego batalionu, pierwszego pułku, 1. dywizji imienia Tadeusza Kościuszki. Lenino Po przysiędze odbyły się ćwiczenia dywizyjne, a w końcu września ruszyliśmy na Jarcewo, Smoleńsk, do miejscowości Ladiszcze, Budy, Zachwidowo i Pankowo. Osiem kilometrów dalej był front. W momencie przybycia na front, dywizja wchodziła w skład 10. gwardyjskiej armii sowieckiej. Następnie, 7 października, dywizja została podporządkowana dowódcy 33. armii, dowodzonej przez generała Gordowa. Nad ranem 12 października pułk Igańskiego zajął stanowiska bojowe w rejonie wsi Mojsiejewo. Kiedy major Lachowicz dowiedział się, że ma poprowadzić 1. batalion do rozpoznania niemieckich umocnień bojem, powiedział: No, chłopcy, to połowy batalionu już nie mam. O świcie nasz 1. batalion 1. pułku rozpoczął rozpoznanie. Dowódca batalionu krzyknął: Kompania! Do natarcia!. No i wyskoczyliśmy z okopów. Doszliśmy do Mierei, przeszliśmy Miereję i rzuciliśmy się na okopy niemieckie opowiada Igański. Ze wzgórza 215,5 dostaliśmy ogniem w oczy. Rzedły plutony, rzedły kompanie. Dopadliśmy transzei, poszły w ruch bagnety, łopatki. Niemcy ostrzeliwują batalion z zabudowań wsi Trygubowo. Z ziemi ruskiej Pada rozkaz: Zdobyć Trygubowo. Polacy wdzierają się do Trygubowa, biorą 25 jeńców. Z mroku wypadają niemieccy fizylierzy. Odrzucają Polaków. Kilkunastu naszych dostaje się do niemieckiej niewoli. Okopujemy się 150 metrów od niemieckich transzei. Ktoś obok mnie kona, ktoś wymiotuje z bólu. Broniąc się i atakując, doczekaliśmy się przygotowania artyleryjskiego przed natarciem naszych głównych sił. Artyleria sowiecka waliła równo, po nas i po Niemcach. Mgła opadała, ale dobrej widoczności jeszcze nie było. Nacierające za nami bataliony nie były pewne, kto przed nimi. Dostaliśmy ogień w plecy. Tymczasem dopadliśmy drugiej i trzeciej transzei. Dostajemy ogień z boku, od wsi Trygubowo. Sowiecka piechota nie Lenino doszła do Trygubowa, zaległa nad Miereją. Niemcy kontratakowali z udziałem czołgów i samolotów. Zginął major Lachowicz. Zginął porucznik Paziński, drugi dowódca batalionu. Inni oficerowie też zginęli albo byli ranni. Nasze czołgi nie nadchodziły, podobno ugrzęzły na mokradłach. Z każdą chwilą ubywało nam zdolnych do walki. Zabrakło też amunicji. Czołgi gdzieś ugrzęzły, moździerze i działa pułkowe żołnierze przenosili na plecach. Nasz dowódca, podpułkownik Derks, uciekł z pola do Ruskich, do dowództwa 33. sowieckiej armii. Z rana nasz pułk liczył żołnierzy, w południe było nas mniej niż 500. Zaczęliśmy się cofać, powstrzymując napór Niemców. Nasi żołnierze, otoczeni w Trygubowie, poddają się Niemcom. Oficerowie strzelali sobie w głowę albo w serce, nie poddawali się. Żołnierze szli do niewoli. Rankiem 13 października dywizja znów naciera. Niemcy bronią się zażarcie. Brakuje nam amunicji. Pole zasłane jest zabitymi i rannymi. Sanitariuszki układają rannych na niskich wózkach ciągnionych przez wytresowane psy. Szpitale polowe są przepełnione. Dywizja straciła żołnierzy na polu walki. Z ran zmarło 510, zaginęło 768, a ponad 600 dostało się do niemieckiej niewoli. Monte Cassino Na jesieni 1943, kiedy Igański walczył pod Lenino, dywizja Hajdukiewicza przemieszczała się z Iraku do Palestyny, dwadzieścia kilometrów od Gazy, a następnie do Egiptu. Zostaliśmy rozlokowani w obozie Qassasin na wschód od Ismaili opowiada Hajdukiewicz. Po uzupełnieniu etatów wojennych, dywizja została zaokrętowana w Port Said i przewieziona 21 lutego 1944 roku do Tarento we Włoszech.. Włosi przyjęli Polaków chłodno. Zwabiliśmy do siebie kilkoro dzieci, daliśmy im czekolady, mleko w puszkach, ciastka. Dzieci rozbiegły się po dziurach i zaraz, jak spod ziemi, wyszły ku nam kobiety, mężczyźni. I dawaj, nas przepraszać. A, mówią, bo Niemcy przestrzegali nas przed wami. Polacy, mówili, gwałcą, piersi kobietom obcinają nożami. A wy całkiem jak ludzie. Niedługo potem zluzowaliśmy marokańską dywizję piechoty na froncie pod Castel s. Vincenzo. Zanim w kwietniu zluzowała nas nowozelandzka dywizja piechoty, straciliśmy 11 oficerów i 116 żołnierzy opowiada Hajdukiewicz. Szliśmy w kierunku Rzymu. Po drodze było Monte Cassino. W nocy z 11 na 12 maja nasza dywizja ruszyła do natarcia na wzgórze Widmo. O świcie 15. batalion zdobył Widmo i wziął do niewoli jeńców z 100. pułku górskiego. Dalsze natarcie batalionów 15. i 13. ugrzęzło. Szedłem do góry i schodziłem w dół i znowu ruszałem w górę. Zdawało się, że nasi z pierwszego rzutu przepadli, zginęli. Ale kiedy 17 maja poszedłem do natarcia z lwowskimi batalionami 16. i 17., okazało się, że nasi z 18. batalionu, który walczył 12 maja, zdobyli wiele bunkrów i zostali w nich. Następne rzuty naszych żołnierzy, szczególnie z 16. batalionu, używając miotaczy ognia, palili swoich... Wyciągałem z bunkrów spalone ciała żołnierzy z 18. batalionu... Kiedy 18 maja załopotała nad ruinami klasztoru biało-czerwona flaga, a plutonowy Emil Czech odegrał Hejnał Mariacki, płakali najtwardsi żołnierze kresowiacy. Dywizja straciła w walkach 2174 żołnierzy, co stanowiło 15 procent stanu osobowego dywizji. W lipcu czterdziestego czwartego kresowiacy zdobywali Ankonę. Straty to 2150 zabitych i rannych. Na Berrlin tym samym czasie setki kilometrów od Ankony dywizja W Igańskiego przeszła przez Bug i walczyła nad Wisłą. Chodziłem na niemiecką stronę po języka opowiada Igański. Monte Cassino Od 9 września walczyłem o Pragę. W czwartym dniu natarcia, 13 września, zajęliśmy domy na skrzyżowaniu Targowej i Zielenieckiej. Gotowaliśmy się do skoku za Wisłę. Ale kazali nam się cofnąć i okopać na przedmieściach Pragi. Dopiero w styczniu czterdziestego piątego Igański wszedł do Warszawy. W lutym wyruszył przez Wał Pomorski ku Odrze. Nacierali na Podgaje, gdzie Niemcy spalili żywcem 32 żołnierzy z 4. kompanii 2. batalionu 3. pułku piechoty. Na

13 Nr 62, V 2014 Polska i Polacy 13 początku kwietnia pułk Igańskiego stanął nad Odrą w rejonie przygotowywanych przepraw. O świcie 16 kwietnia pułk przeprawił się przez Odrę koło miejscowości Christiansaue. Niemcy atakowali co najmniej dziesięć razy. W moim batalionie zostało 18 żołnierzy. Ale nie cofnęliśmy się. Doszliśmy do Kanału Hohenzollernów i szykowaliśmy się do szturmu Berlina. Wpadliśmy do miasta zamienionego w fortecę. Mój batalion walczył na Bismarckstrasse. Zdobywali barykadę za barykadą, bunkier za bunkrem. Doszli do Bramy Brandenburskiej. Na obszernym placu przed gmachem stały takie słupy, dobre do zawieszania sztandarów. Sołdaci zaczął włazić na słup z czerwonym sztandarem, ale się zsunął. Wtedy nasz żołnierz wspiął się na słup i zawiesił biało-czerwoną flagę. To było jakieś 200 metrów od Kolumny Zwycięstwa. Kolumna miała w środku schodki. Wszedłem na górę. Tam stały jeszcze aparaty telefoniczne. Był to niemiecki punkt obserwacyjny. Wszedłem na otaczającą pomnik balustradę Tam zawiesiliśmy flagę, zrobioną z poszwy na pierzynę i z białego prześcieradła.. Na balustradzie Kolumny Zwycięstwa Igański usłyszał, że Niemcy poddali się. Spośród tych, którzy byli w 1. pułku w Sielcach, a było nas 2800, doszło do Berlina i do wolności ledwo 16 żołnierzy mówi Igański. Niemal 2800 zostało po drodze między Lenino a Berlinem. Weźcie go na Syberię Hajdukiewicz zakończył wojnę w Bolonii. Wracał do domu przez Anglię. To był rok Igański wrócił do Boratyńca wcześniej, ale w domu był i nie był. Trudno go było zastać w Boratyńcu. A, wróciłem ja latem czterdziestego piątego powiada Igański. Dostałem pracę, o tu... w magazynie koło stacji kolejowej. Znaczy się, magazynierem zostałem. Pawłowski był kierownikiem tego magazynu, a ja mu pomagałem. Zarobków jeszcze żadnych nie było, dopiero miały być. A tu przychodzą leśni i zabierają z magazynu kaszę! Strata to była wielka, bo kasza w czterdziestym piątym to była dobra na wszystko, jak bimber. To był towar wojenny. Przyjechało UB, zamknęli Igańskiego w kryminale. Prokurator wojskowy powiada: Dywersant! Urodzony przeciwnik władzy ludowej. Nie dziwota, że wysłany na Sybir. Już tam wiedzieli, kogo wysyłają!. do Polski UB sprowadziło NKWD. Oddają Igańskiego Ruskim. Znowu go na Sybir weźcie. Niczego się nie nauczył. Ruski oficer przesłuchał Igańskiego, obejrzał jego medale i powiada, że Igański nie kwalifikuje się na Sybir. Wsadzili go do więzienia w Białymstoku. Dostał cztery lata. Żona i córka wracają z Sybiru, a on w kryminale. Wstyd nie taki jak rozpacz. Sąsiedzi pocieszają żonę. On, mówią, nie za politykę, a za kaszę siedzi. To wyjdzie. To żona się uspokoiła i w spokojności doczekała wyjścia Igańskiego z kryminału. Berlin Wychodzę ja na Boże Narodzenie. Patrzę na świat, na żonę. Marny widok. O córkę pytam. Zmarła, mówi żona. I już nie płacze, wypłakała łzy wcześniej. Igański dowiaduje się, że jego ostatni dowódca kompanii, ten, co przeżył przeprawę przez Odrę i szturm Berlina, pracuje w kolejnictwie. I jest tam kimś. Walę do niego, a on mnie w otwarte ramiona. I płacze. I ja płaczę. Chcesz być kolejarzem? pyta. Chciałem. Został kasjerem na stacji w Siedlcach. Nawet płacili kilka groszy, nie więcej niż 600 zł. Kupił żonie buty. Sam miał buty służbowe. Ale to szczęście nie trwało długo. Stanowisko kasjera było potrzebne jednemu, co był w PPR. Przerzucili Igańskiego do transportu konopi. Jeździł wozem do Łodzi. Wóz wyładowany konopiami, a on na wierzchu. Aż pewnego razu, kiedy przejeżdżał koło stacji w Piotrkowie Trybunalskim, konopie zapaliły się od iskry z lokomotywy. Rzucił się w ogień, zaczął gasić. Poparzył się strasznie. Wzięli mnie najpierw do szpitala. A ze szpitala UB zabrało mnie prosto do kryminału. Przyszedł prokurator i powiada: Dywersja. Recydywa. Szkodnictwo. Już ty, imperialistyczny sługusie, nie wyjdziesz z kryminału. Ale ujęli się za mną jacyś z mojego pułku. I siedziałem tylko dziewięć miesięcy. Wychodzi Igański z kryminału, a żona ledwo żyje, córka marna. Co robić? Pracy nie dają. Ja wszędzie wróg! Hajdukiewicz mnie wspomaga, jak może, ale też wiele nie może, bo pracy nie ma. On też wróg! Nie dali mi pracy powiada Hajdukiewicz. To ja wziął się za zbieranie ziół i za handel obwoźny. Jadę ja raz wozem, a tu wychodzą leśni. Najlepiej handel szedł przed Wielką Nocą. Farbki, żelastwo szło dobrze. Kobiety farbowały chodniki, mężczyźni kupowali na wiosnę różne okucia. Zimą był przestój. Latem musiałem przerzucać się na zioła. Namawiał Igańskiego, żeby też zioła zbierał. Pamięć najważniejsza No i w końcu Igański załatwił sobie robotę na kolei. To nie było takie proste, o nie! opowiada Igański. Pojechałem drugi raz do swego dowódcy kompanii. On częstuje herbatą. Mnie też niełatwo mówi dowódca. Ja też wróg. Ale mam znajomego, on załatwi ci robotę. Wracam do Boratyńca, a tu świat przede mną się otwiera. Dostaję pracę konduktora krótkich tras! Dali mundur, buty. Żona Igańskiego dostała bilet. Jeździła nieraz do Czeremchy. Piękna trasa. Nieraz pojechała aż do Siedlec. Sprzedała jajka i był dodatkowy grosz. Pończochy kupiła. Ludzie mówili: Pana Boga za nogi złapałeś, Igański. Nie zazdrościli, nie. Mówili tak z dobroci. Było mu tak dobrze, że czasem się szczypał. Pytał siebie, czy nie śni? A to nie był sen... Szczęście nie trwało długo. Zaczął głuchnąć. To od Feliks Konarski Ref-Ren ( ) Czerwone maki na Monte Cassino Czy widzisz te gruzy na szczycie? Tam wróg twój się ukrył jak szczur. Musicie, musicie, musicie Za kark wziąć i strącić go z chmur. I poszli szaleni zażarci, I poszli zabijać i mścić, I poszli jak zawsze uparci, Jak zawsze za honor się bić. Czerwone maki na Monte Cassino Zamiast rosy piły polską krew. Po tych makach szedł żołnierz i ginął, Lecz od śmierci silniejszy był gniew. Przejdą lata i wieki przeminą. Pozostaną ślady dawnych dni I wszystkie maki na Monte Cassino Czerwieńsze będą, bo z polskiej wzrosną krwi. Runęli przez ogień, straceńcy, niejeden z nich dostał i padł, jak ci z Samosierry szaleńcy, Jak ci spod Racławic z przed lat. Runęli impetem szalonym, I doszli. I udał się szturm. I sztandar swój biało czerwony Zatknęli na gruzach wśród chmur, Czerwone maki... Czy widzisz ten rząd białych krzyży? Tam Polak z honorem brał ślub. Idź naprzód, im dalej, im wyżej, Tym więcej ich znajdziesz u stóp. Ta ziemia do Polski należy, Choć Polska daleko jest stąd, Bo wolność krzyżami się mierzy, Historia ten jeden ma błąd. Czerwone maki maja 1944 r. tych ran, od wybuchów bomb. Na froncie odkopywali go ze dwa razy. Nieraz był martwy i wrzucali go do ziemi. No i teraz wychodziła głuchota. Musiał przejść na rentę. Teraz co? Jem niewiele. Na ubranie wcale nie wydaję. Jak trzeba się ubrać świątecznie, to zakładam mundur. Dali ten mundur niedawno. Wiem, że biliśmy się nie o Trygubowo. Tamta bitwa miała nas, Sybiraków, wyniszczyć. Igański otwiera pudełko, a tam medale. Ten za Lenino mówi. Ten za Odrę... Ten za Berlin... Hajdukiewicz też otwiera pudełko, grzebie w medalach. O, to za Tobruk... to Gwiazda Italii... A ten, o... to za Monte Cassino, najważniejszy. Nie chodzi o te medale... Pamięć najważniejsza. I prawda o nas... Póki ty, Wacław, żyjesz, póki ja żyje... Książki nie opowiedzą naszego życia. Michał Mońko W węgierskich wyborach parlamentarnych ponownie zwyciężyła koalicja konserwatywnego Fidesz i chadeków. Zdobyła 133 mandaty, co daje jej bezwzględną większość w parlamencie. Na drugim miejscu znalazła się koalicja lewicy, a na trzecim nacjonaliści z Jobbik. Koalicja kierowana przez premiera Viktora Orbána zdusiła wzrost zadłużenia kraju i bezrobocie oraz pobudziła wzrost gospodarczy. Popularność zapewniły jej obniżki ceny energii i ulgi dla rodzin, a także ataki medialne lewicy europejskiej. Studenci na Tajwanie ogłosili zakończenie protestu na terenie parlamentu w stolicy tego kraju. Otrzymali zapewnienie od przewodniczącego Yuanu Legislacyjnego Wang Jin-pynga, że wznowi debatę publiczną nad umową o wolnym handlu między Tajwanem a ChRL. W Hadze rozpoczął się proces cywilny wytoczony holenderskiemu rządowi przez Stowarzyszenie Matki Srebrenicy. Oskarżają oni rząd i żołnierzy Holandii, że nie potrafili w lipcu 1995 r. ochronić ludności cywilnej przed ludobójstwem dokonanym przez Serbów. Wymordowali oni wtedy prawie osiem tysięcy mężczyzn i chłopców wyznania muzułmańskiego. Batalion wojsk holenderskich po prostu stchórzył i wycofał się. Kościół luterański w Norwegii zdecydowanie wypowiedział się przeciwko udzielaniu sakramentu małżeństwa osobom tej samej płci. Spośród 115 delegatów reprezentujących wiernych Kościoła Norwegii 64 głosowało przeciw homozwiązkom. Podobne stanowisko wyraził abp Justin Welby, zwierzchnik Wspólnoty Anglikańskiej. Jakiekolwiek otwarcie Wspólnoty na homoseksualistów miałoby katastrofalne konsekwencje dla chrześcijan w takich krajach jak Sudan Południowy, Pakistan czy Nigeria. Przyznał, że Biblia i cała tradycja Kościoła zawsze potępiały pozamałżeński seks, a za małżeństwo uznawały wyłącznie związek mężczyzny i kobiety.

14 14 Europa i Świat Nr 62, V 2014 Polityczne tuzy, od amerykańskiego sekretarza stanu Johna Kerry ego po sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-moona, określają zmianę klimatu jako największe wyzwanie naszego pokolenia. Jeśli mu nie sprostamy, twierdzi Kerry, koszty będą katastrofalne. Tak mówią zresztą wszyscy politycy od czasu tzw. Przeglądu Sterna zamówionego przez brytyjski rząd w 2006 r. Raport zasłynął tym, że szkody wyrządzone przez globalne ocieplenie wyceniono w nim na 5-20 proc. PKB to ogromny wstrząs porównywalny z wielkimi wojnami czy ekonomiczną depresją z pierwszej połowy XX wieku. Globalne ocieplenie postawione na głowie Opłacalność polityki klimatycznej Mówi się nam, że przeciwdziałanie zmianie klimatu ma kosztować znacznie mniej. Przewodniczący Komisji Europejskiej obiecał, że choć unijna polityka klimatyczna nie jest darmowa, to jej koszt sięgnie zaledwie 0,5 proc. PKB. Politycy wszelkiej maści powołują się stale na ustalenia z Przeglądu Sterna, że globalne ocieplenie da się ograniczyć kosztem zaledwie 1 proc. światowego PKB. Co więcej, polityka klimatyczna ma nam pomóc na wiele innych sposobów. Amerykański prezydent Barack Obama obiecał, że strategia walki z globalnym ociepleniem stworzy 5 mln nowych zielonych miejsc pracy. Unijni przedstawiciele twierdzą, że ekologiczna energia pomoże zwiększyć bezpieczeństwo dostaw energii w UE. Błędne szacunki Po publikacji najnowszego raportu Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatycznych (IPCC) przy ONZ wiemy już, że większość tych stwierdzeń to nieprawda. Pierwszy raport IPCC udowodnił nam, że rzeczywiście mamy problem z klimatem emisje gazów cieplarnianych, zwłaszcza dwutlenku węgla, powodują zwiększenie temperatur, co w końcu stanie się problemem dla całego świata. Te ustalenia zyskały szeroki rozgłos. Ale raport udowodnił także, że globalne ocieplenie drastycznie spowolniło, a wręcz wyhamowało w ciągu ostatnich 15 lat. Niemal wszystkie modele klimatyczne przewidują zbyt wysokie temperatury, co oznacza, że prawdziwy problem z tym zjawiskiem jest przesadzony. Niemcy i inne rządy wezwały, by wykreślić wzmiankę o spowolnieniu ocieplenia. Drugie wydanie raportu IPCC pokazało, że wzrost temperatury, jakiego spodziewamy się około r., będzie stanowił koszt netto rzędu 0,2-2 proc. PKB czyli odpowiednik niespełna rocznej recesji. A zatem IPCC wyraźnie stwierdza, że globalne ocieplenie to problem, ale jego koszt będzie znacznie niższy niż koszt dwóch wojen światowych z XX wieku czy Wielkiego Kryzysu. Polityczne oszustwa I trudno się dziwić, że politycy znów próbowali wykreślić to ustalenie. Brytyjscy oficjele uznali, że te szacunki kontrolowane w gronie naukowców są całkowicie bezużyteczne, i wraz z przedstawicielami Belgii, Norwegii, Japonii i USA chcieli przeredagować lub wyrzucić ten fragment. Jeden z naukowców spekulował, że rządy zapewne czuły się nieco zakłopotane, iż ONZ podważa ich dotychczasowe przesadzone apele. Trzecia edycja raportu IPCC dowodzi, że zdecydowana polityka klimatyczna byłaby znacznie droższa, niż twierdzili politycy kosztowałaby ponad 4 proc. PKB w 2030 r., 6 proc. w 2050 r. i 11 proc. w 2100 r. A realne koszty byłyby zapewne znacznie wyższe, bo te liczby odnoszą się do inteligentnych posunięć, wprowadzanych od razu, dzięki głównym technologiom dostępnym magicznie już teraz. I raz jeszcze politycy próbowali wykreślić lub zmienić wzmianki o owych kosztach. Przedstawiciele Wielkiej Brytanii wyjaśnili, że chcieli wyciąć te szacunki kosztów, bo wzmocniłyby one tych, którzy powątpiewają w konieczność działania. Zielone miejsca pracy powstają tylko dzięki ogromnym dotacjom, przez co znika podobna liczba miejsc pracy w innych obszarach. Każde dodatkowe stanowisko stworzone w USA kosztuje ponad 11 mln dolarów. A rzucane lekko Bjørn Lomborg stwierdzenia, że odnawialne źródła mogą zwiększyć bezpieczeństwo energetyczne, wyglądają znacznie mniej przekonująco po kryzysie na Ukrainie. Europa rozumie dziś, że liczą się tylko duże i stabilne dostawy energii. Lekarstwo gorsze od choroby Zmiana klimatu przedstawiana jest jako potężna katastrofa kosztująca świat aż 20 proc. PKB, choć dzielni politycy mogliby nas przed nią ocalić kosztem zaledwie 1 proc. PKB. Rzeczywistość wygląda dokładnie odwrotnie: wiem już, że koszty sięgną zapewne 2 proc. światowego PKB, zaś polityka klimatyczna może nas kosztować ponad 11 proc. PKB. Sprawa jest tym bardziej niezwykła, że eksperci wiedzieli o tym wszystkim od dawna. Przegląd Sterna został napisany przez biurokratów i nigdy nie poddano go kontroli środowiska naukowego. Ekonomiści wiedzieli, że koszty szkód znacząco zawyżono i że mają się one nijak do tego, co można przeczytać w literaturze naukowej. Niewiarygodnie niskie szacunki kosztów polityki klimatycznej też wzięte były z księżyca, bez uwzględnienia większości zobowiązań, znów wbrew literaturze naukowej. Medialna hucpa Media żądne zapierających dech w piersiach nagłówków też ponoszą winę za ten stan rzeczy na równi z politykami. Po publikacji Przeglądu Sterna jedna z brytyjskich gazet miała ponoć napisać: Działajmy teraz albo świat, jaki znamy, zginie na zawsze. Zgodność z faktami jest może mniej sexy, za to na pewno pozwala więcej zrozumieć. Żyjemy w świecie, gdzie co szósty człowiek umiera na łatwo wyleczalne choroby zakaźne, a jedna na osiem osób z powodu zanieczyszczenia powietrza, przeważnie dlatego, że gotuje na piecach opalanych nawozem i gałązkami, a miliardy ludzi żyją w skrajnej nędzy, bez elektryczności i z głodowymi racjami żywności. Nie powinniśmy byli nigdy twierdzić, że największym wyzwaniem dla świata może być wzrost temperatury o ułamek stopnia za życia naszego pokolenia. Aby temu zapobiec, należy przestać przyklaskiwać politykom, którzy ostrzegają przed katastrofą i promują złe rozwiązania. Autor jest adiunktem w Copenhagen Business School, założycielem i szefem duńskiego ośrodka badawczego Copenhagen Consensus Center. (www.project-syndicate.pl, śródtytuły red.) Z listów do redakcji Kandydaci bez wstydu Do Parlamentu Europejskiego kandydują rzesze ludzi pozbawionych jakichkolwiek kwalifikacji intelektualnych, charakterologicznych czy moralnych. Często można odnieść wrażenie, że im ktoś takich walorów ma mniej tym chętniej ubiega się o przywilej reprezentowania Polski. Jednym z kandydatów jest były prezes TVP, który zasłynął zdjęciem z anteny teleturnieju Miliard w Rozumie. Argumentował to tym, że to program bez sensu, skoro on sam z jednego z odcinków był w stanie zrozumieć tylko jedno pytanie. Miliard w Rozumie rzeczywiście promował wiedzę, ale poprzeczka trudności de facto nie przerastała w nim poziomu dobrej szkoły średniej i wiedzy ogólnej człowieka po prostu interesującego się tym, z czego świat się składa i co się w nim dzieje. Program miał miliony wiernych widzów, dla których, jak widać, nie był niezrozumiały czy zbyt trudny. Lecz to nie oni widzą siebie w Europarlamencie. Widzi się natomiast w nim ich intelektualne przeciwieństwo rzecznik i kreator mediów, w których zamiast oferty promującej myślenie i wiedzę czas antenowy zapełnia się ogłupiającymi produktami z serii Tańców z głąbami. Takie życiowe credo odmóżdżyć Polaków, zrównać ich ze swoim dennym poziomem, a potem reprezentować ich w Europarlamencie. Marcin Połajewski, Łódź Państwo trzeba cenić W moim odczuciu Gazeta Obywatelska może zdobyć więcej czytelników wtedy, gdy teksty w niej publikowane będą dotyczyły funkcjonowania państwa i przestrzegania praw jego obywateli. Czyli będą dotyczyć spraw bieżących, bez ciągłej negacji. Państwo trzeba cenić. Rządy, bez względu na opcję trzeba krytykować gdy źle czynią i wspierać gdy próbują rozwiązywać problemy obywateli. Gazeta nazywa się Obywatelska, więc tym bardziej winna podejmować sprawy obywateli, tu i teraz. Wygraliśmy walkę o wolność, mamy bardzo młodą demokrację, która się dopiero kształtuje. Trzeba więc walczyć o prawidłowe funkcjonowanie państwa, okazywać solidarność z tymi obywatelami, którym dzieje się krzywda. Trzeba występować w mediach nie tylko z okazji rocznic Katynia czy Smoleńska. Trzeba wspierać rząd tam, gdzie jego działania zmierzają we właściwą stronę. Trzeba występować do różnych instytucji państwa, gdy jest szansa na uzyskanie korzystnych dla obywateli rozstrzygnięć. Trzeba wspierać rząd we wszystkich posunięciach zmierzających do ograniczenia deficytu. Wpisują się tutaj publikacje GO dotyczące OFE. Na marginesie powyższego, warto przybliżyć czytelnikom genezę rynków finansowych, sposób ich działania i jakie mają oblicza. Potrzeba nam gazety propaństwowej. I takie teksty być może przyciągną więcej czytelników. Jan Ochal, Warszawa

15 Nr 62, V 2014 Europa i Świat 15 Nauka i wiedza Rewolucyjna technologia supremaglev Na Południowozachodnim Uniwersytecie Jiaotong w Chinach przeprowadzono pierwsze udane testy systemu maglev, który jak chcą jego twórcy będzie w przyszłości poruszał się z prędkością niemal 2900 kilometrów na godzinę. Taki system transportowy mógłby zostać wykorzystany w wojsku czy podczas wynoszenia ładunków na orbitę. Maglev (od magnetyczna lewitacja) to system napędu, który wykorzystuje magnesy do rozpędzenia pojazdu. Zdobył on rozgłos dzięki temu, że umożliwia budowanie superszybkich pociągów. Obecnie rekord prędkości maglev należy do japońskiego MLX01, który osiągnął 581 km/h. Najszybszy regularnie kursujący maglev jeździ w Szanghaju i osiąga 431 km/h. Opracowany przez Chińczyków supermaglev ma jeździć znacznie szybciej. Twórcy projektu założyli, że będzie się on poruszał w zamkniętej tubie, w którym ciśnienie zostanie znacznie obniżone. Gdy prędkość przekracza 400 km/h, aż 83% energii jest marnowana na pokonywanie oporów powietrza mówi doktor Deng Zigang, który stoi na czele grupy badawczej. Ponadto, jak zauważa, dziób pociągu generuje wówczas hałas przekraczający 90 decybeli, podczas gdy standardy mówią o granicy 75 decybeli. Zdaniem Chińczyków, jedynym sposobem na pokonanie tych ograniczeń jest zamknięcie pociągu w tubie, w której ciśnienie zostanie obniżone 10-krotnie w stosunku do ciśnienia na poziomie morza. W lutym 2013 roku zakończono pierwszą fazę testów, w czasie której sprawdzano wysokotemperaturowy nadprzewodzący (HTS) maglev na prototypowym torze testowym. Pojazd miał osiągnąć prędkość 25 km/h. Najnowsze testy prowadzono już w tubie. Pojazd przyspieszył do prędkości 50 km/h. Prędkość jest ograniczona niewielką średnicą prototypowego toru. Wynosi ona zaledwie sześć metrów wyjaśnia Zigang. Mimo niewielkiej prędkości jest to pierwszy test kompletnego systemu wysokotemperaturowego nadprzewodzącego magleva zamkniętego w tubie. NASA buduje ogromne rusztowania Planowany przez NASA Space Launch System będzie najpotężniejszą rakietą w dziejach badań kosmicznych i będzie wykorzystywał największe w historii zbiorniki paliwa. Cały system trzeba przetestować pod kątem wytrzymałości, dlatego też NASA, za pośrednictwem Korpusu Inżynie- Aparat z drukarki usunie toksyny z krwi ryjnego Armii, podpisała właśnie z firmą Brasfield & Gorrie kontrakt na budowę specjalnych rusztowań, na których rdzeń systemu SLS zostanie poddany takim warunkom, jakie będą panowały podczas startu i lotu w atmosferze. W skład wspomnianego rdzenia systemu wchodzi sekcja silnika, zbiornik na ciekły wodór, zbiornik środkowy oraz zbiornik na ciekły tlen.. Budowa rusztowań ma rozpocząć się pod koniec maja i potrwa około 12 miesięcy. Pierwsze z nich (Test Stand 4693), zostanie zbudowane z dwóch połączonych wież, będzie miało wysokość 65 metrów i zostanie wykonane z 2150 ton stali. Dzięki drukowi 3D stworzono zewnętrzne urządzenie do usuwania z krwi toksyn. W aparacie przypominającym wątrobę wykorzystano nanocząstki wychwytujące toksyny tworzące pory, które mogą uszkadzać błonę komórkową. Już wcześniej zademonstrowano, że nanocząstki skutecznie neutralizują we krwi toksyny produkowane przez metycylinoopornego gronkowca złocistego (MRSA), pałeczki okrężnicy czy węże. Jeśli jednak nie uda się ich strawić, akumulują się w wątrobie, grożąc wtórnym zatruciem. By poradzić sobie z tym problemem, zespół Shaochena Chena z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Diego stworzył drukowaną 3D hydrożelową macierz, w której zawarte są nanocząstki. Prototyp urządzenia wzorowano na budowie wątroby, ale ma ono większe pole powierzchni, by lepiej przyciągać i przytrzymywać toksyny. Podczas studium in vitro aparat całkowicie zneutralizował toksyny tworzące pory. Gdy toksyny są wychwytywane, urządzenie staje się czerwone opowiada Xin Qu. Technika Chena to stereolitografia wykorzystująca dynamiczną projekcję optyczną (ang. dynamic optical projection stereolithography, DOPsL). Bazuje ona na komputerowym systemie projekcyjnym i precyzyjnie kontrolowanych mikrozwierciadłach, które oświetlają wybrany obszar roztworu z fotowrażliwymi biopolimerami i komórkami. Wywołane światłem utwardzanie tworzy jedną stałą warstwę naraz, ale proces ma charakter ciągły. Znaleziono dziesiątki królewskich mumii W jednym z grobów w Dolinie Królów w Egipcie znaleziono niemal 60 mumii królewskich z XVIII dynastii (lata p.n.e.). Wśród mumii znaleziono też drewniany sarkofag i maski pośmiertne. Na części glinianych naczyń złożonych w grobowcu wyryto pismem hieratycznym imiona pochowanych. Są wśród nich również imiona nieznanych wcześniej członków rodziny królewskiej Ta-Im-Wag-Is oraz Neferonebo. Archeolodzy chcą zidentyfikować wszystkich pochowanych oraz dowiedzieć się, kto był właścicielem grobu i odnaleźć jego ciało. Prace wykopaliskowe to wspólny projekt egipsko-szwajcarski. Na czele szwajcarskiej misji stoi Helena Ballin, która poinformowała, że znaleziono m.in. mumię małego dziecka i wiele przedmiotów związanych z obrzędami pogrzebowymi. Oprac. Piotr P. Przegląd wydarzeń ze świata Viktor Orbán, który został zatwierdzony przez parlament na kolejną kadencję jako premier Węgier, oświadczył, że chce autonomii dla etnicznych Węgrów za granicą. Podczas poprzedniej kadencji rząd Orbána przyznał węgierskie obywatelstwo Węgrom w krajach sąsiednich: na Słowacji, Ukrainie, w Rumunii i Serbii. Premier podkreślił, że uważa kwestię praw Węgrów za granicą za europejską. Jest to szczególnie aktualna z uwagi na sytuację na sąsiedniej Ukrainie, gdzie mieszka ich 200 tys. (przede wszystkim na Zakarpaciu). Odciął się jednak od radykalnych głosów (np. opozycyjnego Jobbiku) sugerujących odzyskanie utraconych terytoriów czy też wyjście z UE i NATO. Rozpoczęło się wycofywanie rebeliantów ze starej części miasta Hims, w zachodniej Syrii, gdzie od około dwóch lat przeciwnicy reżimu w Damaszku byli otoczeni przez rządowe siły. Rozpoczęcie ewakuacji było możliwe dzięki zawarciu porozumienia między przedstawicielami rebeliantów walczących z prezydentem Baszarem al-asadem a szefami służb bezpieczeństwa. Rozpoczęcie akcji było w ciągu kilku ostatnich dni odkładane. Negocjator po stronie rebeliantów powiedział mediom, że ze starego miasta odjechały trzy autobusy ze 120 osobami rannymi, cywilami i bojownikami. W autobusie byli też przedstawiciele ONZ. Autobusy skierowały się w stronę Dar al-kabira, miasta pod kontrolą rebeliantów, położonego ok. 20 km na północ. Gubernator prowincji Hims potwierdził, że rozpoczęła się operacja wywozu rebeliantów. Dodał, że trwają starania, aby podobną operację przeprowadzić w innych dzielnicach miasta. W zamian za możliwość ewakuacji rebelianci mają dopuścić pomoc humanitarną do obleganych przez nich położonych na północy miejscowości o orientacji prorządowej. Szacuje się, że w wojnie, która wybuchła ponad trzy lata temu, zginęło ok. 150 tys. ludzi. Ze względów bezpieczeństwa USA tymczasowo zamknęły swoją ambasadę w stolicy Jemenu, Sanie poinformował wczoraj Departament Stanu, zapewniając, że placówka zostanie otwarta, jak tylko to będzie możliwe. Departament Stanu podkreślił, że zamknięcie ambasady USA w Jemenie to działanie prewencyjne po ostatnich atakach na cudzoziemców w Sanie. W poniedziałek nieznani sprawcy zastrzelili obywatela Francji pracującego jako strażnik w ambasadzie swojego kraju w stolicy Jemenu. W ubiegłym miesiącu niemiecki dyplomata został ranny w czasie próby porwania przez niezidentyfikowanych sprawców. Przypuszcza się, że za tymi atakami stali terroryści z Al-Kaidy. Prezydent Wenezueli Nicolás Maduro poinformował o utworzeniu funduszu opiewającego na blisko miliard dolarów, z którego środków będą mogli korzystać przedsiębiorcy potrzebujący wsparcia. Trzy miliardy bolivarów (476 mln USD) ma zostać przeznaczone na infrastrukturę, a pozostałą kwotę rząd chce uruchomić, żeby jak to ujęto odpowiedzieć na potrzeby przedsiębiorców. Na utworzenie funduszu zdecydowano się po konsultacjach z blisko trzema tysiącami przedsiębiorstw. Pieniądze zostaną uruchomione dla ok. 20 proc. firm mających poważne problemy z pozyskaniem dewiz lub surowców. Od 2003 roku w Wenezueli istnieje ścisła kontrola obrotu dewizami. Rząd wprowadził ostatnio nowy system wymiany obcych walut, który ma ułatwić biznesowi dostęp do dewiz i ograniczyć czarny rynek. Agencja Reutera donosi, że prezydent Rosji Władimir Putin podpisał ustawę, która wprowadza karę do pięciu lat pozbawienia wolności za negowanie zbrodni nazistowskich i za rozpowszechnianie fałszywych informacji o roli ZSRS w drugiej wojnie światowej. Ustawa, którą jej krytycy nazywają próbą ograniczenia wolności słowa, penalizuje też rozpowszechnianie wiadomości wyrażających jawny brak szacunku dla społeczeństwa, a dotyczących pamiętnych dat związanych z obroną ojczyzny, karze też profanację symboli chwały wojennej. Kreml traktuje drugą wojnę światową jako podstawę do zjednoczenia społeczeństwa, które zdaniem Putina utraciło swój moralny drogowskaz po rozpadzie w roku 1991 ZSRS wyjaśnia Agencja Reutera. Coraz bardziej ryzykowne, jak pisze, staje się dla Rosjan kwestionowanie oficjalnej linii, gloryfikującej osiągnięcia wojenne sowieckich władz i pomniejszającej ich błędy. Krytycy Kremla twierdzą, że nowa ustawa ma zamknąć usta dziennikarzom, historykom i pisarzom. Były naczelny dowódca egipskich sił zbrojnych Abd el-fatah es-sisi zapowiedział, że jeśli pod koniec maja zwycięży w wyborach prezydenckich, w Egipcie nie będzie miejsca dla Bractwa Muzułmańskiego, oskarżając ten ruch o destabilizowanie kraju. Pytany o to, czy za jego prezydentury w Egipcie nie będzie niczego, co przypominałoby Bractwo, Sisi potwierdził. Według komentatorów, w ten sposób odrzucił on możliwość politycznego pojednania z tym islamistycznym ugrupowaniem. Z Bractwa Muzułmańskiego wywodzi się były prezydent Mohammed Mursi, który został odsunięty od władzy w lipcu 2013 r., gdy Sisi sprawował naczelne dowództwo nad siłami zbrojnymi. Obalenie Mursiego, który jako pierwszy uzyskał prezydenturę Egiptu w demokratyczny sposób, nastąpiło po gwałtownych ulicznych demonstracjach przeciwko polityce jego rządu. Po usunięciu Mursiego na ulice wyszli jego zwolennicy, by protestować przeciwko nowym wojskowym władzom Egiptu. Od tego czasu zginęło setki zwolenników Bractwa, ponad 16 tys. islamistów zostało aresztowanych, a ugrupowanie to zostało uznane za organizację terrorystyczną. oprac. M.P.

16 16 Europa i Świat Nr 62, V 2014 Rok 1989 zaskoczył wielu. W połowie lat osiemdziesiątych mogło wydawać się, że sowieckie szpony tak zaciskają się na polskim gardle, że już nie odpuszczą. A naprawdę w latach 80. Polska na wielką skalę stała się poletkiem doświadczalnym przejmowania władzy od PZPR przez pozornie pluralistyczne organizacje sterowane przez aparat bezpieczeństwa, w czym udział miały też amerykańskie, izraelskie i niemieckie służby specjalne. Decyzja Moskwy Pierestrojka Michaiła Gorbaczowa siłą rzeczy zmuszała ówczesne kierownictwo PZPR do poszukiwania jakiejś formy porozumienia ze społeczeństwem, czego symbolem była Solidarność. Na wiosnę 1988 roku jako szef delegacji młodzieżowej ZK ZMW Wici byłem z oficjalną wizytą w tak drogim sercu Polaka Lwowie (w granicach ZSRR). Telewizja poprosiła mnie o udzielenie wywiadu, sadziłem, że będzie o wymianie młodzieży czy też o doświadczeniach w dziedzinie rolnictwa. Nic z tych rzeczy. Dziennikarz dość natarczywie dopytywał się, czy Solidarność w Polsce będzie ponownie legalną organizacją i kiedy to nastąpi. Zorientowałem się, że przecież takie pytania dziennikarz reżimowej sowieckiej telewizji musiał skonsultować z kimś na górze. Zgodnie z własnymi odczuciami i pragnieniami odpowiedziałem, że wcześniej czy później musi dojść do porozumienia władzy z Solidarnością, by Polska wyszła z kryzysu i mogła się normalnie rozwijać. W tamtym czasie takich pytań w PRL-owskiej telewizji nikt nawet nie śmiał zadawać. Wnioski zdawały się nasuwać same. Oni w Moskwie już wtedy zdecydowali, że w Polsce dojdzie do jakiegoś kompromisu. Z wyprzedzeniem chcieli cały proces zmian w Polsce mieć po prostu pod kontrolą. Nic zatem dziwnego, że skład obradujących przy Okrągłym Stole został starannie wyselekcjonowany. Po latach mam przedziwne wrażenie, że staranniej po stronie opozycji, niż po tzw. stronie rządowej, zwłaszcza wśród przystawek PZPR ZSL, SD czy PAX. Tę kontrowersyjną ocenę potwierdza były dziennikarz Tygodnika Solidarność Marcin Masny, który w książce Na progu IV Rzeczpospolitej twierdzi: Paradoks tkwi w tym, że aparat państwa pozostawił więcej samodzielności politykom funkcjonującym w tzw. reżimowych instytucjach, np. w ZSL czy ugrupowaniach katolickich, niż otwartym opozycjonistom z podziemia. Jaki wybór? Janusz Dobrosz Gorzka prawda o czerwcowym przełomie W ramach ZSL tworzyła się mocna frakcja działaczy związanych z ZMW Wici, oraz starszych działaczy pamiętających jeszcze czasy bojów z komunistami gdy byli czołowymi działaczami PSL-u Stanisława Mikołajczyka. W kuluarach przeróżnych narad ZSL dowcipkowano, że powstał sojusz wnuków z dziadkami przeciwko tchórzliwym ojcom. To nie był przypadek, że do kontraktowego sejmu X kadencji wyłoniono w czerwcowych wyborach z mandatu ZSL około 20 młodych ludzi związanych z ZMW, odrodzonym na fali Solidarności w 1980 roku. Pierwsze dni po wyborze robiły na człowieku wielkie wrażenie, mieliśmy poczucie wielkiej misji i autentyczne poparcie społeczne. Posłowie OKP Solidarność jawili się jako herosi walki z niechcianym systemem narzuconym przez ZSRR. Szybko się z tego wyleczyłem. Najskuteczniejszym lekarstwem stało się głosowanie nad kandydaturą gen. W. Jaruzelskiego na prezydenta niby wolnej Polski. Część posłów Klubu Parlamentarnego ZSL wyraźnie deklarowała, że na Jaruzelskiego nie zagłosuje. Posłowie zaś związani z ZMW na utajonym zebraniu również postanowili nie popierać kandydatury generała. Można to było uczynić na dwa sposoby twardo, czyli głosować przeciw, lub miękko, czyli wstrzymać się od głosu, co w efekcie skutkowało zablokowaniem wyboru twórcy stanu wojennego na urząd. Bo żeby być wybranym, Jaruzelski musiał dostać ponad połowę głosów za (ważnych głosów) uczestniczących w głosowaniu członków Zgromadzenia Narodowego. Większość posłów związana z ZMW uznała, że będzie to najlepsze wyjście zablokujemy wybór generała, a w razie zemsty może mniej dotkliwe będą konsekwencje. Tuż przed głosowaniem po Sejmie krążyły różne pogróżki i plotki. Mimo tej złowieszczej atmosfery Dla mnie osobiście kunktatorstwo części nieskazitelnych rycerzy Solidarności stanowiło niemały szok. Tym bardziej że ci prawdziwie niezłomni z Solidarności Walczącej i KPN protestowali w tym czasie przeciw nobilitacji generała pałowani i polewani wodą przez ZOMO, i to już po czerwcowych wyborach! nasza grupa była w pełni zdeterminowana nie głosować na generała. Dobrze pamiętaliśmy, jak stan wojenny brutalnie przetrącił nasz narodowy kręgosłup. Jak niepowetowane szkody uczynił, niszcząc ten piękny zryw Polaków z lat Kiedy się policzyliśmy, byliśmy pewni, że zadecydujemy o tym, że nie zostanie wybrany. Prawdziwa opozycja Gdyby szukać łatwego usprawiedliwienia dla poparcia generała, to można się choćby powołać na postawę ambasadora USA w Polsce, który przekonywał parlamentarzystów Solidarności, by umożliwili jego wybór, oddając głosy nieważne lub nie biorąc udziału w głosowaniu. Historyczne Zgromadzenie Narodowe odbyło się 19 lipca 1989 roku. W głosowaniu wzięło udział 544 posłów i senatorów. 270 z nich poparło wybór, 233 było przeciw, 34 wstrzymało się od głosu, a siedmiu oddało głosy nieważne. Wymagana większość wynosiła 269, co oznaczało, że Jaruzelski został wybrany większością jednego głosu. Po sprawdzeniu kart z podpisem posła okazało się, że przeciwko generałowi głosowało sześciu posłów z ZSL, czterech z SD, jeden z PZPR, a 34 wstrzymało się od głosu w większości z ZSL. Zatem okazało się, że w gruncie rzeczy generał został wybrany przy faktycznym poparciu opozycji, gdyż aż 45 głosów z tzw. koalicji nie poparło tej kandydatury. Dla mnie osobiście kunktatorstwo części nieskazitelnych rycerzy Solidarności stanowiło niemały szok. Tym bardziej że ci prawdziwie niezłomni z Solidarności Walczącej i KPN protestowali w tym czasie przeciw nobilitacji generała pałowani i polewani wodą przez ZOMO, i to już po czerwcowych wyborach! To był symboliczny grzech pierworodny części Solidarności jak się później okazało, nie ostatni... cdn. Chiny zmiana strategii Latami eksport i inwestycje publiczne dawały 10% wzrost gospodarki Państwa Środka. Ostatnie spowolnienie oraz groźba pęknięcia nieruchomościowej bańki to oznaka, że ten model się wyczerpał i czas na nowy sposób działania, poprzez pobudzanie konsumpcji wewnętrznej. Skutki reform Można było oczekiwać, że Trzecia Sesja Plenarna XVIII Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Chin wprowadzi wiele reform. Czy jednak skutki dla gospodarki realnej nie okażą się negatywne? Istnieje ryzyko kredytowe związane z wyższymi kosztami finansowymi. W 2014 r. realny wzrost PKB w Chinach spadnie; do 7,2%, częściowo za sprawą wzrostu inflacji. Ustalenie przez władze państwowe niższej granicy docelowego wzrostu PKB na 2014 r. świadczy o zamiarze przyspieszenia reform. Na początku obecnego wieku mówiło się o Chinach jako o wschodzącym mocarstwie gospodarczym. Tempo wzrostu gospodarki od roku 2002 aż do początku kryzysu światowego nieustannie wzrastało, osiągając powyżej 10% rocznie. Kryzys zniwelował tempo wzrostu gospodarczego do 6%, po czym nastąpił ponowny wzrost do 10%. Skala i sposób osiągnięcia przez Chiny takiego wzrostu PKB nie miała na świecie odpowiednika. Pozycja Stanów Zjednoczonych, jako gospodarki dominującej na światowych rynkach była zagrożona. Jednak w ciągu ostatnich dwóch, trzech lat doszło do osłabienia chińskiej dynamiki oraz otrzeźwienia gospodarczego. Polityka eksportowa Prywatne firmy z krajów rozwiniętych zaczęły w latach dziewięćdziesiątych, dzięki taniej sile roboczej, przenosić swoje fabryki do Chin, a następnie eksportowały swoje towary z powrotem na rynki rozwinięte. Przyczynił się do tego również chiński rząd, który wykupował dług zagraniczny głównie amerykański. W ten sposób Chiny umożliwiły Zachodowi finansowanie konsumpcji produktów, wyprodukowanych w Chinach. Do tego jeszcze chińskie władze utrzymywały zaniżony kurs juana, aby ich produkty mogły zalać rynki zachodnie i zmiażdżyć lokalną konkurencję. Jednak model ten nie był do utrzymania na dłuższą metę. W 2005 roku średnia roczna płaca w przemyśle chińskim wynosiła mniej niż 7 tys. złotych. Przez osiem lat wzrosła ponad trzykrotnie i w roku 2013 wynosiła już prawie 22 tysiące złotych. Do tego trzeba jeszcze dodać skutki kryzysu w USA i w Europie, przez co popyt na głównych rynkach eksportowych Chin znacznie osłabł. Odzwierciedliło się to również w tempie wzrostu, gdzie szczyt aktywności eksportowej odpowiadał szczytowi tempa wzrostu PKB. Niezbędna zmiana strategii Ale wzrost realnych wynagrodzeń doprowadził do wzrostu siły nabywczej. Chińczycy, nieprzyzwyczajeni do wydawania, mają małą skłonność do konsumpcji. Przykładowo rządowa i prywatna konsumpcja w USA wynosi prawie 90% PKB, a w Chinach mniej niż 50% PKB. Ochłodzenie chińskiej gospodarki oraz obniżenie działalności inwestycyjnej przyniosło za sobą spadek cen surowców. Wytworzył się nadmiar podaży nad popytem i Chiny powoli osiągały stan, w którym pociąg eksportowy nie funkcjonuje wystarczająco dobrze, a stan zadłużenia sektora prywatnego jest zbyt wysoki, aby działalność inwestycyjna mogła być motorem gospodarki. Rząd stanął w obliczu problemu, który rozwiązał poprzez ogłoszenie zmiany kierunku swej polityki. Celem na przyszłość nie będzie działalność inwestycyjna, lecz wspomaganie wewnętrznego popytu oraz konsumpcji społeczeństwa. Naturalnie zanim do tego dojdzie, będziemy świadkami okresu przejściowego, który może przynieść negatywne skutki. Niektóre z nich widoczne są już teraz. Miasta duchów Rośnie ryzyko wybuchu bańki spekulacyjnej na chińskim rynku nieruchomości. Może to grozić spowolnieniem, które mogłoby wpłynąć na światowy wzrost gospodarczy. Wszystko przez rosnącą ilość złych kredytów. Doniesienia na temat miast duchów, czyli nowo wybudowanych osiedli, w których nie ma mieszkańców, coraz częściej pojawiają się w kontekście ostrzeżeń przed kolejną falą kryzysu. Wielkość sektora nieruchomości w Chinach szacowana jest na ok. 16 proc. PKB. Niepokój na rynku wywołują raporty, w których widać pogarszającą się sytuację deweloperów. Banki zaczynają zakręcać kurki kredytowe, a ich portfele kredytowe są nieco gorsze, co prowadzi do presji na wzrost stóp procentowych na rynku międzybankowym. W związku z tym, już kilkakrotnie Chiński bank centralny wspierał rynek międzybankowy znaczną płynnością finansową. Z chińskiej polityki nastawionej na długoterminowość wnioskować można, że tempo wzrostu spadnie jeszcze o około dwa punkty procentowe. Niemniej jednak nagrodą będzie zdrowszy wzrost, niewytworzony sztucznie poprzez drukowanie pieniędzy. Ewolucja modelu gospodarczego jest koniecznością, która w dłuższej perspektywie utoruje Chinom drogę w pogoni za Stanami Zjednoczonymi w wyścigu o miano najsilniejszej gospodarki na świecie. Forbes Tłum. Michał Pawlak

17 Nr 62, V 2014 Miasta i Okolice 17 Dzień pabiedy Mądry wierszyk ów zrozumie. Bystry chociaż udać umie. Inny skrytykuje może A Franciszek? O mój Boże! Kontakt w sprawie organizacji spotkań autorskich z Mieczysławem Górą: Dla dorosłych i dla dzieci Wierszokleta bajkę kleci Głupich wszakże nikt nie sieje Tak od wieków wciąż się dzieje O czym pisać? Co sądzicie? To co ja i wy widzicie Lecz absurdów nie ogarnę, Padną słowa tylko marne O złej Rosji poradzieckiej I dobroci też niemieckiej. O tych co Polską rządzili I jak zaś się ustawili Bo jak niesie wieść ta gminna, Jest wszystkiemu Rosja winna. Tu stawiamy nasze racje, Przegłosować demokrację Dopowiedzieć też wypada, Że się Rosja już rozpada, Mówią ciągle o tym wszędzie Że potęgi wnet ubędzie Fakt jest znany i nienowy, Że w ten kryzys już światowy, Jakoś dziwnie się znów składa, Berlin z Moskwą się układa Może mądry tutaj powie, O co chodzi tym w Kijowie. Ukraino bogobojna, Po co komu jest ta wojna Tu spuentuję krótko zdanie. My byliśmy na Majdanie. Od nas wyszło to zarzewie, Fakt, na szczęście Putin nie wie Oczywiście z Rosji winy Marna przyszłość Ukrainy. W Polsce mamy problem biedy, No a w Rosji dzień pabiedy EPILOG A my tutaj silni za to I za nami całe NATO. Wielką mamy też podnietę: Zbudujemy wnet korwetę ;-) Co tu mówić? Krytykować? Moda, aby pajacować. Gdy polityk się wygłupi To wiadomo, lud to kupi ;-) Mieczysław Góra, Gora.org.pl ;-) Z oświadczenia Nieznani sprawcy Dotyczy napadu na mnie przez dwie grupy zawodowych napastników 22 grudnia 2013 roku. Pierwsza grupa dokonała ataku w bramie przejściowej łączącej ła cztery minuty później na klatce Druga grupa mnie zaatakowa- teren wewnętrzny osiedla z ulicą schodowej na czwartym piętrze. Targową 35. O dziwo, szlaban Napastnicy rozbili mi głowę, pogruchotali żebra, wybili kciuk pra- i kolczatka oraz oświetlenie nie działały. Czy działały kamery, wej ręki, złamali kości śródstopia. nie wiem. Niczego nie ukradli. W pierwszym Referendum w Krakowie budzi wątpliwości W Krakowie 25 maja poza wyborami do europarlamentu mieszkańcy zdecydują również o losach zgłoszenia do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 2022 r. Ruszyła ogromna machina propagandowa, która ma na celu przekonać mieszkańców, że zacytujmy igrzyska to metoda na smog czy też metoda na korki. Z billboardów spoglądają szczęśliwi, uśmiechnięci ludzie. Dodatkowe pytania Rządząca w Krakowie Platforma (ironicznie zwana Obywatelską) chciała za wszelką cenę uniknąć oddania obywatelom głosu. Gdy jednak zauważyła, że może na tym więcej stracić niż zyskać, zmieniła strategię i zgodziła się na głosowanie. Z tym wszelako zastrzeżeniem, że w referendum mają figurować jeszcze trzy dodatkowe pytania. I tu pojawiają się schody. Obywatele odpowiedzą na pytanie, czy chcą mieć metro w Krakowie. Wszystko fajnie, ale nie wiedzą, jak miałoby ono przebiegać. Odpowiedzą na pytanie, czy chcą mieć ścieżki rowerowe. Tylko że nie wiadomo, gdzie miałyby one przebiegać oraz czy jeśli wynik referendum byłby w tym punkcie NIE, to czy ścieżki rowerowe już nigdy by w Krakowie miały nie powstać. Pojawi się też pytanie o monitoring miejski. Jednakże nie wiadomo, gdzie miałby zostać zainstalowany. Pytania są zatem bardzo nieprecyzyjne i mają charakter sondażowy, a nie referendalny. Czy jeśli referendum nie będzie wiążące ze względu na frekwencję, to metro, ścieżki rowerowe i monitoring nigdy w Krakowie się nie pojawią? Przecież to absurd. Takie pytania nie mają sensu. W oczekiwaniu na ekspertyzy Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości w Krakowie wysłało zapytanie w tej sprawie do przewodniczącego Rady Miasta Krakowa Bogusława Kośmidera (PO). W odpowiedzi można przeczytać, że ekspertyzy w tej sprawie do niego nie wpłynęły. Zatem same organa miasta nie wiedzą, nad czym obywatele za kilkanaście dni zagłosują. Super. Duże wątpliwości budzi też fakt, że wzory kart referendalnych do głosowania zmieniono już po rozpoczęciu kampanii referendalnej. Nie wiadomo, jak stwierdzana będzie ważność i nieważność głosu (czy całościowo, czy pojedynczo według pytań). Szymon Huptyś krakowski językoznawca, absolwent Leiden Universiteit (Holandia), doktorant UJ Szlakiem I Kompanii Kadrowej Kadrówka została utworzona 3 sierpnia 1914 roku w Krakowie przez Józefa Piłsudskiego z członków Związków Strzeleckich i Drużyn Strzeleckich. Była pododdziałem piechoty, który według różnych źródeł liczył żołnierzy. Słowa Komendanta W tym dniu w krakowskich Oleandrach do Kompanii Kadrowej Piłsudski powiedział m.in.: Żołnierze!...Spotkał was ten zaszczyt niezmierny, że pierwsi pójdziecie do Królestwa i przestąpicie granice rosyjskiego zaboru jako czołowa kolumna polskiego wojska, idącego walczyć za oswobodzenie ojczyzny. Wszyscy jesteście żołnierzami. Nie naznaczam szarż, każę tylko doświadczeńszym spośród was pełnić funkcję dowódców. Szarże uzyskacie w bitwach. Każdy z was może zostać oficerem, jak również każdy z oficerów może zejść znów do szeregowców, czego oby nie było... Patrzę na was jako kadry, z których rozwinąć ma się przyszła armia polska i pozdrawiam was jako pierwszą kompanię kadrową. I Kompania Kadrowa dowodzona przez por. Tadeusza Kasprzyckiego wymaszerowała o świcie 6 sierpnia 1914 z krakowskich Oleandrów w stronę Miechowa, gdzie o godz żołnierze obalili słupy graniczne państw zaborczych na posterunku granicznym i wkroczyli do Królestwa Kongresowego. Marsze i uroczystości W rocznicę wymarszu Kadrówki w latach odbywały się Marsze Szlakiem I Kompanii ataku brało udział czterech osobników, w drugim dwóch. Sąsiedzi wezwali karetkę pogotowia i policję. Poinformowałem przybyłych policjantów o zdarzeniu i stwierdziłem, że nie był to napad rabunkowy. Lekarz zapisał w karcie informacyjnej oddziału ratunkowego szpitala praskiego: Pacjent doznał urazu głowy oraz kończyny dolnej prawej. Okoliczności zdarzenia pamięta. Stan ogólny dobry, kontakt słowno- -logiczny prawidłowy ( ). Policjant pytał, czy piłem alkohol. Lekarz nie stwierdził zapachu alkoholu. Kadrowej, po wojnie władze komunistyczne nie pozwalały na przywrócenie tradycji marszów. Weterani legionów i działacze niepodległościowi w rocznicę wymarszu Kadrówki organizowali nielegalne uroczystości, spotykali się w kościołach, składali wieńce na grobie Józefa Piłsudskiego na Wawelu i na kopcu jego imienia. Słowa kardynała Mieli oni wsparcie ze strony ówczesnego metropolity krakowskiego kardynała Karola Wojtyły, który na opłatku legionowym w Krakowie w dniu 25 stycznia 1975 roku mówił: Dobrze, że się tu spotykacie, dobrze, że strzeżecie tych wszystkich śladów i tej rocznicy 6 sierpnia i tej drogiej sercu Polaka trumny Marszałka, i tego postumentu na dawnej granicy pod Michałowicami którą niegdyś przekraczały pierwsze oddziały wojska polskiego zdecydowane, by walczyć o Niepodległość. Dobrze, że tego wszystkiego strzeżecie, pilnujcie, bo to są skarby Narodu, to jest nasze wspólne Nie mogę się szybko poruszać, nie mogę pracować, nie mogę zarabiać pieniędzy. A oni chcą mi ukraść mieszkanie i po 25 latach od zdrady 4 czerwca 1989 roku nasyłają na mnie bandytów, okrutników, sądy i komorników. Warszawa, Edward Moher Mizikowski w latach działacz podziemia solidarnościowego na Mazowszu Rozmowy z napadniętym (zakładka wideo): sw.mazowsze.pl dziedzictwo, należące do Wawelu, należą do skarbca pamiątek narodu tak, jak wszystko co się w Krakowie, a zwłaszcza w tym Królewskim Wawelu znajduje..., dlategoście szli, na polach bitew przelewali krew za Ojczyznę, żeby ci, co po was przyjdą, zostali sobą, zachowali to wszystko co należy do istoty polskości, do polskiej duszy, do historii polskiej, całej spuścizny dziejów, żeby tym zostali na coraz dalsze pokolenia Tegoroczne obchody Do formuły przedwojennej Marsz powrócił po 1989 roku. W roku bieżącym w 100. rocznicę Legionowego Czynu Niepodległościowego będzie miał wymiar szczególny. Odbywał się będzie, jak co roku w dniach od 6 do 12 sierpnia z Krakowa przez Michałowice, Słomniki, Miechów, Wodzisław, Jędrzejów, Chojny, Chęciny, Szewce do Kielc. W Marszu może wziąć udział każdy, kto dysponuje zdrowiem i czasem. Honorowy patronat nad Marszem objęła pani Karolina Kaczorowska, wdowa po Ryszardzie Kaczorowskim ostatnim Prezydencie RP na uchodźstwie, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Marsz odbędzie się dzięki wsparciu m.in. MON, urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, urzędów miast Krakowa i Kielc, Narodowego Centrum Kultury, Instytutu Józefa Piłsudskiego. Komendantem Marszu będzie Jan Józef Kasprzyk, prezes Związku Piłsudczyków. Szczegółowe informacje Zgłoszenia najpóźniej do 31 maja Stanisław Rembowiecki

18 18 8 Tekst sponsorowany Nr Nr 48, 62, XI V Ucz się od ucznia Zdjęcie z projektu Topacz Miasto Dzieci. Nasz nowy, oryginalny projekt edukacyjno-dydaktyczny Rozwój techniki w XXI wieku niesamowicie przyspieszył. Ani się obejrzeliśmy, a nasze kalkulatory mają moc obliczeniową zbliżoną do komputera pokładowego Apollo 11. A co dopiero smartfony! O laptopach z wyższej półki nawet nie wspominając Nic dziwnego, że czasami trudno nam nadążyć za nowinkami technicznymi. Ale jest ktoś, kto mógłby być doskonałym przewodnikiem po świecie XXI wieku tym kimś są nastolatki. Celem projektu Ucz się od ucznia, realizowanego przez Fundację De Primario, jest aktywizacja młodego pokolenia w kierunku przekazania swojej wiedzy z zakresu efektywnego wykorzystywania nowinek technicznych starszemu pokoleniu. Zdjęcie z projektu Topacz Miasto Dzieci. Na zorganizowanych w tym celu zajęciach pozalekcyjnych w rolę nauczycieli wcieliliby się uczniowie. A w rolę uczniów nauczyciele, rodzice, dziadkowie. Tematykę zajęć ustalą sami prowadzący w końcu to oni najlepiej się na tym znają. Grunt, aby nie tacy już młodzi adepci kursu nauczyli się wykorzystywać nowinki techniczne w praktyce. Najciekawsze zrealizowane scenariusze lekcji zostaną uhonorowane atrakcyjnymi nagrodami. Prosimy o dzielenie się praktycznymi pomysłami. Wzbogaci to naszą propozycję. Poza wymiernymi efektami edukacyjnymi, projekt niesie ze sobą dodatkowe pro ty możliwość choć częściowego zakopania przepaści międzypokoleniowej. W końcu nie taki uczeń/nauczyciel straszny. I tablet też! Dowiedz się więcej deprimario.pl

19 Nr 61, 2 15 V 2014 Historia i pamięć 19 Krwawe źródła cz. 48 Szkolenia Współpracownicy, z którymi zamierzano dłużej współpracować, byli dodatkowo szkoleni. Czasem skrótowo podawano im podstawowe informacje na temat maskowania kontaktów, przekazywania informacji itp., czasem dokładniej. Przykładem drugiej opcji jest szkolenie TW Magdy, które trwało permanentnie od początku 1986 roku do końca Z zachowanego arkusza szkolenia Magdy możemy się dowiedzieć, że przez te lata był uczniem kształconym przez kilku fachowców. Kpt. Zygmunt Pyszkowski uczył go, jak się zachowywać w różnych sytuacjach. Np. wykład z 24 VI 1986 r. miał za temat Umiejętność panowania nad emocjami. Sposoby, środki i metody wykonywania konkretnych zadań operacyjnych. Szkolenie z 26 V 1987 r. nosiło tytuł Kształtowanie określonych nawyków (przestrzeganie zasad konspiracji, utrzymywanie łączności, z pracownikami operacyjnymi, analiza uzyskanych informacji,) sposoby uodpornienia psychicznego, przezwyciężanie strachu, frustracji i stresów. Ale już np. szkolenie z 14 IV 1988 r. uczyło, co ma myśleć na temat pluralizmu związkowego. 7 XI 1988 Pyszkowskiego zastępował por. Żaba i omawiał Sytuację społeczno-polityczną PRL, 20 II 1989 zaś Podziemie polityczne w PRL. Takich spotkań odbyło się 19 (słownie: dziewiętnaście). Ostatni wykład odbył się (w mieszkaniu prywatnym TW 11 października 1989 roku. Od sierpnia tego roku premierem był już Mazowiecki. Należy założyć, że szkolenia innych współpracowników były podobne, to znaczy również łączyły dostarczanie wiedzy fachowej z praniem mózgu. Absolwenci tych szkoleń może niezupełnie przypominali chińskich politruków, ale rosyjskich już trochę. Namieszano im w mózgownicach, zmieniono charaktery, zarażono poglądami groźnymi dla polskiej niepodległości i wpuszczono do normalnego życia. Zostali zaprogramowani. A potem funkcjonowali w różnych instytucjach rządowych i pozarządowych, robili propagandę, budowali III RP. Wrócili do normalnego życia. Jakby zarażonych osobników wpuścić do szpitala i zlecić im opiekę nad rekonwalescentami. Dlatego nie wolno im ufać. Ich późniejsze zachowania taką ostrożność uzasadniają. Żaden nie przyznał się do wcześniejszej zdrady o ile mu jej nie udowodniono, żaden nie próbował naprawić skutków swego zaprzaństwa, ba, na przypomnienie ich podłości reagowali przeważnie kłamstwem i agresją. gdy któryś z nich został już w III RP zaatakowany całym stadem stawali w jego obronie. Poeta liryczny Bohdan Urbankowski Magda, czyli Stanisław Chaciński (rocznik 1936), liryczny, opolski poeta lubiany przez kolegów. Był jednym z najwierniej i najdłużej działających donosicieli. Ostatnie wynagrodzenie w wysokości 50 tys. zł pobrał 29 marca 1990 roku. Niniejszym kwituję odbiór 50 tys.(pięćdziesiąt tysięcy złotych), za informacje udzielone oficerowi SB WUSB. Poniżej można przeczytać dopisek por. Żaby, informujący: Kwotę 50 Stanisław Chaciński Magda tys. zł wypłaciłem osobiście TW ps. Magda, nr. ewid , na spotkaniu odbytym w dn. 29 III 1989 r. Obok: Raport kas[owy] 1/90 poz Podpis nieczytelny. Identyczne pokwitowania, tyle że zaopatrzone innymi datami i podpisane przez innego por. Żabę wystawiali inni współpracownicy, podpisywali prawie zawsze ksywką nadaną przez esbeków. Kurylak jako X, Dohnalik jako Wolska itp. Potem dane trafiały na listy płac i inne zestawienia w MSW, WWSW itp. Od biedy można dziś sfałszować indywidualne poświadczenie odbioru (jeśli się wie, której ksywki agent do takich poświadczeń używał całego pakietu informacji (z wpisaniem do dokumentów operacyjnych i finansowych z lat 50. czy 80. sfałszować się po prostu nie da. Donosiciele czasem pod wpływem szkoleń, czasem bo lepszych nie było, awansowali i bywali przekwalifikowywani. Np. poznański dziennikarz Artur Tycner odnotowywany był w latach 60. jako KS, w 1970 już jako TW Artur ; warszawski literat Krzysztof Gąsiorowski awansował jeszcze bardziej: jako podejrzany o niechęć do ustroju miał status figuranta potem sam został konsultantem KG. Rzadko byli zwalniani Inicjały stosowano konsekwentnie, nie spotkałem przypadku, by służyły zamaskowaniu kontaktu (Służbowego czy Obywatelskiego) AN to Aleksander Nawrocki, MW Marek Wawrzkiewicz, JG - Jan Guranowski itd. Czasami używano tylko imienia np. Andrzej to kontakt operacyjny Andrzej Gerłowski, Daniel to Passent, zanim został TW Johnem. Tzw. kontakt rzeczywiście mógł początkowo nie orientować się, że jest kontaktem, zwłaszcza jeśli bezpieczniak działał pod przykryciem (Np. esbek inwigilujący Herberta w Paryżu udawał tęskniącego Michał Wawrzkiewicz, MW za krajem emigranta, inny pracownika konsulatu). Po pewnym czasie jednak nawet średnio inteligentny kontakt wiedział, kto z nim się kontaktuje. A mniej inteligentnych SB nie nagabywała. Konsultanci od początku nie mogli mieć złudzeń wiedzieli, kto i po co proponuje spotkanie, jakich informacji potrzebuje. Jeśli agenci się sprawdzali rzadko bywali zwalniani ze współpracy, raczej ich przesuwano. Np. z odcinka literackiego na antykościelny albo z donoszenia do SB na donoszenie do WSI. Wyrejestrowanie przez jakiegoś oficera prowadzącego nie zawsze oznacza koniec współpracy i dlatego nie zawsze jesteśmy w stanie określić, kiedy dany agent skończył swą donosicielską służbę. Nie zawsze potrafiliby uczynić to sami agenci czy ich oficerowie prowadzący. Bywało, że jakiś informator wydawał się już zbędny, jego akta odsyłano do archiwum po pewnym czasie, ktoś dochodził do wniosku, że w tym miejscu w tej właśnie sprawie ktoś taki bardzo by się przydał i bezpieka znów zgłaszała się do agenta. Najczęściej łączyło się to z nadaniem nowego pseudonimu, co dodatkowo komplikowało sprawy. Przykładem choćby Tadeusz Kobierzycki, który po marcu 1968 donosił jako Aram, potem występował jako Faro a w 1983 został znów poproszony o współpracę i mianowany Tadkiem. Red. Guranowski jako kontakt poufny oznaczany był jako j.g. (J.G.), jako TW miał już ksywę Stefan, choć zdarzały się niekonsekwencje. Takie przerwy w kontaktach mieli także i inni współpracownicy np. wspominany już Daniel Passent (John, Dan, Daniel) z powodu wyjazdu do USA, chociaż i stamtąd dostarczył po przyjeździe informacji. cdn. Dramatyczny rok 1914 Lata poprzedzające wybuch I wojny światowej przyniosły Europie niespotykany wcześniej rozwój gospodarczy. Dwie wojny światowe i wielki kryzys z lat sprawiły, że dopiero w latach 60. dorównano rozwojowi gospodarczemu sprzed wielkiej wojny. Z Austrią przeciw Rosji We Lwowie, Krakowie i innych miastach galicyjskich powstają organizacje paramilitarne. Józef Piłsudski chciał współdziałać z Austriakami i wkroczyć na teren Królestwa z oddziałami wojska polskiego. Ma nadzieję, że uda mu się wywołać powstanie antyrosyjskie. Tworzy Legiony, do których zapisują się studenci, artyści, pisarze. Popierają go Stanisław Witkiewicz-ojciec, Wacław Sieroszewski, z zastrzeżeniami także Stefan Żeromski opowiadał się za Komendantem. Do Legionów usiłował zapisać się młody Kazimierz Wierzyński. Edward Słoński, Juliusz Żuławski będą walczyli z bronią w ręku. W I Brygadzie Legionów znaleźli się Wacław Sieroszewski, Andrzej Strug, Gustaw Daniłowski, Władysław Orkan, Juliusz Kaden-Bandrowski. Z Rosją przeciw Austrii i Niemcom Roman Dmowski miał odmienną koncepcję. Liczył na autonomię w Królestwie i sprzeciwiał się walce. Chciał zjednoczenia ziem etnicznie polskich pod berłem cara. Idee Dmowskiego popierał Ignacy Jan Paderewski, Władysław Reymont, w nieco mniejszym stopniu Henryk Sienkiewicz. Gdy wybuchła wojna, po stronie Rosji opowiedział się Stanisław Ignacy Witkiewicz, który wstąpił do carskiego wojska. W Tygodniku Ilustrowanym publicyści okazywali sympatię dla Rosji i krytykowali antypolskie działania Niemiec. Gdy rozpoczęły się działania wojenne, dostali nowe argumenty: oburzano się na barbarzyństwo Niemców, którzy zbombardowali Kalisz i naruszyli neutralność Belgii. Spory o strategię Społeczeństwo gorączkowo dyskutowało. Zwolennikom Ententy przypominano prześladowania Polaków ze strony Rosji, rzeź Pragi, pacyfikację powstań i represje po ich upadku, rusyfikację i dyskryminację religijną. Zwolennikom polityki Niemiec i Austro-Węgier mówiono o germanizacji, sprawie Wrześni, pozbawianiu Polaków ich ziemi. 1 sierpnia 1914 r. Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji. Tak więc nasi zaborcy, którzy przez sto lat wspierali się przeciw sprawie polskiej, teraz stanęli naprzeciw siebie. Było jednak jasne, że jeśli zwycięży Ententa, to Polska nie odzyska niepodległości, bowiem Francja i Anglia nie zechcą osłabiać Rosji. Jedyne, na co moglibyśmy liczyć, to odzyskanie ziem zaboru pruskiego i austriackiego i włączenie ich w granice Rosji. Zwycięska Rosja jednak wcale nie zechce dać nam autonomii. Jeśli zwyciężą Niemcy, wówczas Polacy także nic nie zyskają, jedynie rozszerzone będą granice zaboru pruskiego, gdzie tuż przed wojną władze niemieckie szykanowały Polaków. Zwolennicy Józefa Piłsudskiego i jego Legionów uważali, że należy zawrzeć taktyczny sojusz z Austrią i Niemcami, żeby wyeliminować Rosję, a następnie razem z Francją i Anglią walczyć przeciw Niemcom. Wobec zamysłów Piłsudskiego krytyczne były pisarki Zofia Nałkowska i Maria Dąbrowska oraz poeta Bolesław Leśmian. Rosyjscy pisarze zwracali się do Polaków z apelem o solidarność słowiańską przeciw agresji Niemców. Z sympatią pisali o Polsce Briusow i Błok. Nasi Rosjanie Żołnierze rosyjscy ruszali na front odprowadzani przez wielu warszawiaków kwiatami. Niewielu Polaków z Królestwa myślało o Rosjanach jako o okupantach, bardzo wielu bało się Niemców. Nikt prawie nie wierzył w powodzenie akcji polskich Legionów. Z goryczą mówił o tym Piłsudski. Po raz pierwszy wojska niemieckie przybliżyły się do Warszawy w październiku 1914 roku. Wtedy zostały odparte. Ślady marszu armii niemieckiej znaczyły ruiny miasteczek, kościołów, domów, a polscy legioniści szli ramię w ramię z Niemcami i Austriakami. Bolesław Leśmian w wierszu Spowiedź napisał: Zda się, że ziemia ta sama, choć nie ta, Bo w krwi i ogniu mieniąca swą postać. Do serc wystygłych chciała się przedostać Na zimnem ostrzu wrażego bagneta! Żołnierze Legionów widzieli w Kieleckiem zamykane w popłochu okiennice. Z żalu powstał tekst Pierwszej Brygady, gdzie autor słów brutalnie odniósł się do ludności zaboru rosyjskiego. Na wolną Polskę jeszcze nie przyszedł czas. Piotr Łopuszański ( TS, , oprac. red.)

20 20 Myśli i Kultura Nr 62, V 2014 Jan Paweł II napisał trzy encykliki poświęcone problematyce społecznej: Laborem exercens, Sollicitudo rei socialis, Centesimus annus. Benedykt XVI podsumował je następująco: W trzech wielkich encyklikach społecznych Papież zastosował swą myśl antropologiczną do problematyki społecznej naszych czasów. Podkreśla on w nich nadrzędność człowieka względem środków produkcji, pierwszeństwo pracy w stosunku do kapitału i prymat etyki nad techniką. Główną wartością jest godność człowieka, który zawsze jest celem, nigdy środkiem. W świetle tej prawdy w krytycznej opozycji zarówno do marksizmu, jak i liberalizmu rozpatrywane są ważne kwestie społeczne dzisiejszej doby. Fragmenty Encykliki: Rewizja ekonomii Obchodzimy 90. rocznicę encykliki Rerum novarum w przeddzień nowych przemian w układach technologicznych, ekonomicznych i politycznych, które według opinii wielu specjalistów będą wywierać na świat pracy i produkcji wpływ nie mniejszy od tego, jaki miała rewolucja przemysłowa w ubiegłym wieku. ( ) Te nowe warunki i żądania będą wymagać przekształcenia i rewizji struktur współczesnej ekonomii oraz podziału pracy. Nie można wykluczyć, że zmiany takie dla milionów pracowników kwalifikowanych będą niestety oznaczać brak pracy, czyli bezrobocie, przynajmniej okresowe,.. ale mogą także przynieść poprawę losu i nadzieję milionom ludzi, którzy dziś żyją w warunkach nędzy uwłaczającej godności człowieka. Źródło przeświadczenia o tym, że praca stanowi podstawowy wymiar bytowania człowieka na ziemi, znajduje Kościół już na pierwszych stronach Księgi Rodzaju Człowiek jest obrazem Boga, między innymi dzięki nakazowi otrzymanemu od swojego Stwórcy, by czynił sobie ziemię poddaną, by panował nad nią. W wypełnianiu tego polecenia człowiek, każda istota ludzka, odzwierciedla działanie samego Stwórcy wszechświata. Praca a technika Rozwój przemysłu oraz związanych z nim różnorodnych dziedzin, aż do najbardziej nowoczesnych technologii elektroniki, zwłaszcza na polu miniaturyzacji, informatyki, telematyki i innych, wskazuje na to, jak ogromną rolę pomiędzy tym podmiotem a przedmiotem pracy (w najszerszym tego słowa znaczeniu) posiada właśnie ów zrodzony z myśli ludzkiej sprzymierzeniec pracy człowieka: technika. Człowiek celem procesu produkcji W epoce nowożytnej, od samego początku kształtowania się ery przemysłowej, chrześcijańska prawda o pracy musiała się przeciwstawić różnym kierunkom myślenia materialistycznego i ekonomistycznego. Niektórzy zwolennicy takich idei pojmowali i traktowali pracę jako pewnego rodzaju towar, który pracownik w szczególności robotnik w przemyśle św. Jan Paweł II O Ludzkiej Pracy III. Laborem Exercens 14 września 1981 sprzedaje pracodawcy, a zarazem posiadaczowi kapitału, czyli zespołu narzędzi i środków umożliwiających produkcję..błąd kapitalizmu pierwotnego może powtórzyć się wszędzie tam, gdzie człowiek zostaje potraktowany poniekąd na równi z całym zespołem materialnych środków produkcji, jako narzędzie, a nie jak to odpowiada właściwej godności jego pracy jako podmiot i sprawca, a przez to samo także jako właściwy cel całego procesu produkcji. Praca jest dobrem człowieka Chcąc bliżej określić znaczenie etyczne pracy, trzeba mieć przed oczyma tę przede wszystkim prawdę. Praca jest dobrem człowieka dobrem jego człowieczeństwa przez pracę bowiem człowiek nie tylko przekształca przyrodę, dostosowując ją do swoich potrzeb, ale także urzeczywistnia siebie jako człowiek, a także poniekąd bardziej staje się człowiekiem. Praca stanowi podstawę kształtowania życia rodzinnego, które jest naturalnym prawem i powołaniem człowieka. Te dwa kręgi wartości jeden związany z pracą, drugi wynikający z rodzinnego charakteru życia ludzkiego muszą łączyć się z sobą prawidłowo i wzajemnie się przenikać. Praca jest poniekąd warunkiem zakładania rodziny, rodzina bowiem domaga się środków utrzymania, które w drodze zwyczajnej nabywa człowiek przez pracę. Praca i pracowitość warunkują także cały proces wychowania w rodzinie właśnie z tej racji, że każdy staje się człowiekiem między innymi przez pracę. Trzeci krąg wartości, który wyłania się w niniejszej perspektywie w perspektywie podmiotu pracy odnosi się do owego wielkiego społeczeństwa, do którego człowiek przynależy na podstawie szczególnych więzi kultury i historii. (...) człowiek swoją głębszą tożsamość ludzką łączy z przynależnością do narodu, swoją zaś pracę pojmuje także jako pomnożenie dobra wspólnego wypracowywanego przez jego rodaków, uświadamiając sobie przy tym, że na tej drodze praca ta służy pomnażaniu dorobku całej rodziny ludzkiej, wszystkich ludzi żyjących na świecie. Pierwszeństwo pracy przed kapitałem Należy przede wszystkim przypomnieć zasadę, której Kościół stale nauczał. Jest to zasada pierwszeństwa «pracy» przed «kapitałem». Tę prawdę, która należy do trwałego dziedzictwa nauki Kościoła, trzeba stale podkreślać w związku z problemem ustroju pracy, a także całego ustroju społeczno- -ekonomicznego. Trzeba podkreślać i uwydatniać pierwszeństwo człowieka w procesie produkcji prymat człowieka wobec rzeczy. Wszystko to, co mieści się w pojęciu kapitału w znaczeniu zawężonym jest tylko zespołem rzeczy. Człowiek jako podmiot pracy bez względu na to, jaką spełnia pracę człowiek sam jeden jest osobą. Prawda ta posiada zasadnicze i doniosłe konsekwencje. Przede wszystkim w świetle tej prawdy widać jasno, że nie można oddzielać kapitału od pracy i w żaden też sposób nie można przeciwstawić pracy kapitałowi ani kapitału pracy, ani tym bardziej przeciwstawiać sobie konkretnych ludzi, stojących za tymi pojęciami. Słusznym, to znaczy zgodnym z samą istotą sprawy; słusznym, to znaczy wewnętrznie prawdziwym i zarazem moralnie godziwym może być taki ustrój pracy, który u samych podstaw przezwycięża antynomię pracy i kapitału. Praca a własność Zasada nauczana przez Kościół różni się radykalnie od programu kolektywizmu głoszonego przez marksizm, a także na przestrzeni dziesięcioleci, jakie minęły od czasów encykliki Leona XIII, wprowadzonego już w życie w różnych krajach świata. Różni się ona równocześnie od programu kapitalizmu stosowanego w praktyce przez liberalizm i zbudowane na nim ustroje polityczne. W tym drugim wypadku różnica polega na sposobie rozumienia samego prawa własności. Tradycja chrześcijańska nigdy nie podtrzymywała tego prawa jako absolutnej i nienaruszalnej zasady. Zawsze rozumiała je natomiast w najszerszym kontekście powszechnego prawa wszystkich do korzystania z dóbr całego stworzenia: prawo osobistego posiadania jako podporządkowane prawu powszechnego używania, uniwersalnemu przeznaczeniu dóbr. własność nabywa się przede wszystkim przez pracę po to, aby służyła pracy. Odnosi się to w sposób szczególny do własności środków produkcji. Wyodrębnienie ich jako osobnego zespół: własnościowego po to, aby w formie kapitału przeciwstawić go pracy, a tym bardziej dokonywać wyzysku pracy, jest przeciwne samej naturze tych środków oraz ich posiadania. Nie mogą one być posiadane wbrew pracy, nie mogą też być posiadane dla posiadania. Uprawnienia ludzi pracy Jeśli praca w wielorakim tego słowa znaczeniu jest powinnością, czyli obowiązkiem, to jest ona równocześnie źródłem uprawnień po stronie człowieka pracującego. Uprawnienia te należy rozpatrywać w szerokim kontekście ogółu praw właściwych człowiekowi. Rozważając uprawnienia ludzi pracy w relacji do pośredniego pracodawcy, czyli do zespołu instancji krajowych i międzynarodowych, które są odpowiedzialne za cały kierunek polityki pracy, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na sprawę podstawową. Jest to sprawa posiadania pracy, czyli innymi słowy sprawa odpowiedniego zatrudnienia wszystkich uzdolnionych do tego podmiotów. Zadaniem tych instancji, które obejmuje się tutaj nazwą pośredniego pracodawcy, jest przeciwdziałać bezrobociu, które jest w każdym wypadku jakimś złem, a przy pewnych rozmiarach może stać się prawdziwą klęską społeczną. Problem bezrobocia staje się problemem szczególnie bolesnym wówczas, gdy zostają nim dotknięci przede wszystkim młodzi, którzy po zdobyciu przygotowania poprzez odpowiednią formację kulturalną, techniczną i zawodową, nie mogą znaleźć zatrudnienia. Ich szczera wola pracy, ich gotowość podjęcia własnej odpowiedzialności za rozwój ekonomiczny i społeczny społeczeństwa rodzi wówczas przykrą frustrację. Obowiązek świadczeń na korzyść bezrobotnych, czyli obowiązek wypłacania odpowiednich zasiłków niezbędnych dla utrzymania niezatrudnionych pracowników oraz ich rodzin, jest powinnością wynikającą z najbardziej podstawowej zasady porządku moralnego w tej dziedzinie to znaczy z zasady powszechnego używania dóbr albo inaczej jeszcze i po prostu: z prawa do życia i utrzymania. Trzeba, aby poziom życia ludzi pracy w poszczególnych społeczeństwach ukazywał coraz mniej rażących różnic, które są niesprawiedliwe i mogą prowokować również do gwałtownych wystąpień. Sprawiedliwa zapłata Problemem kluczowym etyki społecznej jest w tym wypadku sprawa sprawiedliwej zapłaty za wykonywaną pracę. Nie ma w obecnym kontekście innego, ważniejszego sposobu urzeczywistniania sprawiedliwości w stosunkach pracownik pracodawca, jak właśnie ten: zapłata za pracę. Za sprawiedliwą płacę, gdy chodzi o dorosłego pracownika obarczonego odpowiedzialnością za rodzinę, przyjmuje się taką, która wystarcza na założenie i godziwe utrzymanie rodziny oraz na zabezpieczenie jej przyszłości. Obok płacy wchodzą tutaj w grę jeszcze różne świadczenia społeczne, mające na celu zabezpieczanie życia i zdrowia pracowników, a także ich rodziny. Wydatki związane z koniecznością leczenia, zwłaszcza w razie wypadku przy pracy, domagają się tego, aby pracownik miał ułatwiony kontakt z ośrodkami pomocy lekarskiej i to, o ile możności, kontakt tani, a nawet bezpłatny. Inną dziedziną świadczeń jest ta, która wiąże się z prawem do wypoczynku przede wszystkim chodzi tutaj o regularny wypoczynek tygodniowy, obejmujący przynajmniej niedzielę, a prócz tego o dłuższy wypoczynek, czyli tak zwany urlop. Wreszcie chodzi również o prawo do emerytury, zabezpieczenia na starość i w razie wypadków związanych z rodzajem wykonywanej pracy. Na gruncie tych wszystkich uprawnień, wraz z potrzebą ich zabezpieczenia ze strony samych ludzi pracy, wyrasta potrzeba jeszcze jednego uprawnienia. Jest to mianowicie uprawnienie do zrzeszania się, czyli do tworzenia stowarzyszeń lub związków mających na celu obronę żywotnych interesów ludzi zatrudnionych w różnych zawodach. Uczestnictwo w dziele Stwórcy i Odkupiciela Dla wierzących uczy Sobór Watykański II jest pewne, że aktywność ludzka indywidualna i zbiorowa, czyli ów ogromny wysiłek, przez który ludzie starają się w ciągu wieków poprawić warunki swego bytowania, wzięty sam w sobie, odpowiada zamierzeniu Bożemu. Człowiek bowiem, stworzony na obraz Boga, otrzymał zlecenie, żeby rządził światem w sprawiedliwości i świętości, podporządkowując sobie ziemię ze wszystkim, co w niej jest. Pot i trud, jaki w obecnych warunkach ludzkości związany jest nieodzownie z pracą, dają chrześcijaninowi i każdemu człowiekowi, który jest wezwany do naśladowania Chrystusa, możliwość uczestniczenia z miłością w dziele, które Chrystus przyszedł wypełnić (por. J 17, 4). To dzieło zbawienia dokonało się przez cierpienie i śmierć krzyżową. Znosząc trud pracy w zjednoczeniu z Chrystusem ukrzyżowanym za nas, człowiek współpracuje w pewien sposób z Synem Bożym w odkupieniu ludzkości. Okazuje się prawdziwym uczniem Jezusa, kiedy na każdy dzień bierze krzyż (por. Łk 9, 23) działalności, do której został powołany. oprac. Krystyna Górzyńska

TRANSATLANTIC TRENDS POLAND

TRANSATLANTIC TRENDS POLAND TRANSATLANTIC TRENDS POLAND P.1 Czy uważa Pan(i), że dla przyszłości Polski będzie najlepiej, jeśli będziemy brali aktywny udział w sprawach światowych, czy też jeśli będziemy trzymali się od nich z daleka?

Bardziej szczegółowo

Konflikt na Ukrainie osłabił bezpieczeństwo Litwinów 2015-06-15 15:21:15

Konflikt na Ukrainie osłabił bezpieczeństwo Litwinów 2015-06-15 15:21:15 Konflikt na Ukrainie osłabił bezpieczeństwo Litwinów 2015-06-15 15:21:15 2 Działania Rosji na Ukrainie osłabiły bezpieczeństwo Litwinów. Na Litwie, będącej członkiem NATO, nie powinien się powtórzyć ukraiński

Bardziej szczegółowo

Warszawa, czerwiec 2015 ISSN 2353-5822 NR 84/2015 O KONFLIKCIE NA UKRAINIE I SANKCJACH GOSPODARCZYCH WOBEC ROSJI

Warszawa, czerwiec 2015 ISSN 2353-5822 NR 84/2015 O KONFLIKCIE NA UKRAINIE I SANKCJACH GOSPODARCZYCH WOBEC ROSJI Warszawa, czerwiec 2015 ISSN 2353-5822 NR 84/2015 O KONFLIKCIE NA UKRAINIE I SANKCJACH GOSPODARCZYCH WOBEC ROSJI Znak jakości przyznany przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 9 stycznia 2015 roku

Bardziej szczegółowo

Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku!

Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku! Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku! Wraz z podręcznikiem oddajemy do twoich rąk zeszyt ćwiczeń. Zawarte są w nim różne polecenia i zadania. Powinny one pomóc ci zrozumieć zagadnienia omawiane w podręczniku

Bardziej szczegółowo

KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII. Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą.

KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII. Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą. KRYTERIUM WYMAGAŃ Z RELIGII Uczeń otrzymujący ocenę wyższą spełnia wymagania na ocenę niższą. KLASA I Semestr I Ocena dopuszczająca -Umie wykonać znak krzyża, -Zna niektóre modlitwy i wymaga dużej pomocy

Bardziej szczegółowo

DZIESIĘĆ jakże nowoczesnych PRZYKAZAŃ

DZIESIĘĆ jakże nowoczesnych PRZYKAZAŃ Patryk Rutkowski DZIESIĘĆ jakże nowoczesnych PRZYKAZAŃ Problem z Dekalogiem Znacznej części katolików, zwłaszcza tej która odwiedza Kościół jedynie przy okazji większych uroczystości, wydaje się, że chrześcijaństwo

Bardziej szczegółowo

Warszawa, luty 2015 ISSN 2353-5822 NR 22/2015 O SYTUACJI NA UKRAINIE I POLSKIEJ POMOCY DLA WSCHODNIEGO SĄSIADA

Warszawa, luty 2015 ISSN 2353-5822 NR 22/2015 O SYTUACJI NA UKRAINIE I POLSKIEJ POMOCY DLA WSCHODNIEGO SĄSIADA Warszawa, luty 2015 ISSN 2353-5822 NR 22/2015 O SYTUACJI NA UKRAINIE I POLSKIEJ POMOCY DLA WSCHODNIEGO SĄSIADA Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 14 stycznia roku

Bardziej szczegółowo

Warszawa, sierpień 2014 ISSN 2353-5822 NR 119/2014 KONFLIKT UKRAIŃSKI I WOJNA HANDLOWA Z ROSJĄ

Warszawa, sierpień 2014 ISSN 2353-5822 NR 119/2014 KONFLIKT UKRAIŃSKI I WOJNA HANDLOWA Z ROSJĄ Warszawa, sierpień 2014 ISSN 2353-5822 NR 119/2014 KONFLIKT UKRAIŃSKI I WOJNA HANDLOWA Z ROSJĄ Znak jakości przyznany przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 14 stycznia 2014 roku Fundacja Centrum

Bardziej szczegółowo

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka 1 Bóg Ojciec kocha każdego człowieka Bóg kocha mnie, takiego jakim jestem. Raduje się każdym moim gestem. Alleluja Boża radość mnie rozpiera, uuuu (słowa piosenki religijnej) SŁOWA KLUCZE Bóg Ojciec Bóg

Bardziej szczegółowo

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2012

Bardziej szczegółowo

1989-2014 25 LAT WOLNOŚCI. Szkoła Podstawowa nr 14 w Przemyślu

1989-2014 25 LAT WOLNOŚCI. Szkoła Podstawowa nr 14 w Przemyślu 1989-2014 25 LAT WOLNOŚCI Szkoła Podstawowa nr 14 w Przemyślu W 1945 roku skończyła się II wojna światowa. Był to największy, jak do tej pory, konflikt zbrojny na świecie. Po 6 latach ciężkich walk hitlerowskie

Bardziej szczegółowo

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności;

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności; PRAWA DZIECKA "Nie ma dzieci - są ludzie..." - Janusz Korczak Każdy człowiek ma swoje prawa, normy, które go chronią i pozwalają funkcjonować w społeczeństwie, państwie. Prawa mamy również my - dzieci,

Bardziej szczegółowo

Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU

Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU Jan Paweł II Jan Paweł II właściwie Karol Józef Wojtyła, urodził się 18 maja 1920 w Wadowicach, zmarł 2 kwietnia 2005 w Watykanie polski biskup rzymskokatolicki, biskup

Bardziej szczegółowo

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej Prawo jest na naszej stronie! www.profinfo.pl www.wolterskluwer.pl codzienne aktualizacje pełna oferta zapowiedzi wydawnicze rabaty na zamówienia zbiorcze do negocjacji

Bardziej szczegółowo

Zestawienie ocen minionego roku w latach 1963-2013

Zestawienie ocen minionego roku w latach 1963-2013 1963-2013 ocena netto mijającego roku Niemal od początków swojej działalności badawczej OBOP teraz TNS Polska zwykle pod koniec roku zwracał się do Polaków z prośbą o podsumowanie starego roku. Pytaliśmy,

Bardziej szczegółowo

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-46 - 92, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Stosunek młodych Polaków do projektu podwyższenia wieku emerytalnego. Raport badawczy

Stosunek młodych Polaków do projektu podwyższenia wieku emerytalnego. Raport badawczy Stosunek młodych Polaków do projektu podwyższenia wieku emerytalnego Raport badawczy Warszawa, 19 kwietnia 2012 Nota metodologiczna Głównym celem badania było poznanie wiedzy i opinii młodych Polaków na

Bardziej szczegółowo

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan.

Najczęściej o modlitwie Jezusa pisze ewangelista Łukasz. Najwięcej tekstów Chrystusowej modlitwy podaje Jan. "Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów». Łk 11,1 Najczęściej o modlitwie Jezusa

Bardziej szczegółowo

1. Prawa, które człowiek nabywa w momencie urodzenia, sa A. nienaruszalne. C. powszechna. C. przyrodzone. D. niezbywalne.

1. Prawa, które człowiek nabywa w momencie urodzenia, sa A. nienaruszalne. C. powszechna. C. przyrodzone. D. niezbywalne. ID Testu: 53M1LI5 Imię i nazwisko ucznia Klasa Data 1. Prawa, które człowiek nabywa w momencie urodzenia, sa A. nienaruszalne. B. powszechne. C. przyrodzone. D. niezbywalne. 2. Do praw pierwszej generacji

Bardziej szczegółowo

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE-

KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- WCZEŚNIEJSZA GWIAZDKA KOCHAM CIĘ-NIEPRZYTOMNIE WIEM, ŻE TY- MNIE PODOBNIE NA CÓŻ WIĘC CZEKAĆ MAMY OBOJE? Z NASZYM SPOTKANIEM WSPÓLNYM? MNIE- SZKODA NA TO CZASU TOBIE- ZAPEWNE TAKŻE, WIĘC SPOTKAJMY SIĘ

Bardziej szczegółowo

CZY ZAANGAŻOWANIE SPOŁECZNOŚCI MIĘDZYNARODOWEJ W ROZWIĄZANIE KONFLIKTU UKRAIŃSKIEGO JEST WYSTARCZAJĄCE? NR 134/2014

CZY ZAANGAŻOWANIE SPOŁECZNOŚCI MIĘDZYNARODOWEJ W ROZWIĄZANIE KONFLIKTU UKRAIŃSKIEGO JEST WYSTARCZAJĄCE? NR 134/2014 Warszawa, październik 2014 ISSN 2353-5822 NR 134/2014 CZY ZAANGAŻOWANIE SPOŁECZNOŚCI MIĘDZYNARODOWEJ W ROZWIĄZANIE KONFLIKTU UKRAIŃSKIEGO JEST WYSTARCZAJĄCE? Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację

Bardziej szczegółowo

Prawa i obowiązki człowieka

Prawa i obowiązki człowieka Prawa i obowiązki człowieka Prawa oraz wolności obywatelskie zgodnie z polską konstytucją Zgodnie z naszą konstytucją wyróżniamy trzy grupy praw i wolności obywatelskich. Są to: Prawa i wolności osobiste

Bardziej szczegółowo

Modlitwa zawierzenia. Redakcja czasopisma Miłujcie się! redakcja@milujciesie.org.pl

Modlitwa zawierzenia. Redakcja czasopisma Miłujcie się! redakcja@milujciesie.org.pl Modlitwa zawierzenia Redakcja czasopisma Miłujcie się! redakcja@milujciesie.org.pl Miłujcie się! jest pismem formacyjnym RCS, które regularnie publikuje artykuły, świadectwa i informacje dotyczące Ruchu.

Bardziej szczegółowo

Warszawa, lipiec 2014 ISSN 2353-5822 NR 95/2014 STOSUNKI POLSKO-UKRAIŃSKIE W OPINIACH POLAKÓW

Warszawa, lipiec 2014 ISSN 2353-5822 NR 95/2014 STOSUNKI POLSKO-UKRAIŃSKIE W OPINIACH POLAKÓW Warszawa, lipiec 2014 ISSN 2353-5822 NR 95/2014 STOSUNKI POLSKO-UKRAIŃSKIE W OPINIACH POLAKÓW Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 14 stycznia 2014 roku Fundacja Centrum

Bardziej szczegółowo

DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM NR 40/2015

DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM NR 40/2015 Warszawa, marzec 2015 ISSN 2353-5822 NR 40/2015 DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację

Bardziej szczegółowo

11. Licheń. Bazylika górna. Modlitwa o powstanie Katolickiego Królestwa Narodu Polskiego

11. Licheń. Bazylika górna. Modlitwa o powstanie Katolickiego Królestwa Narodu Polskiego 11. Licheń. Bazylika górna. Modlitwa o powstanie Katolickiego Królestwa Narodu Polskiego MARIA REGINA POLONIAE NR 6 / 18 / 2015 Na naszą modlitwę w Bazylice górnej musieliśmy poczekać z powodu koncertu,

Bardziej szczegółowo

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Co to są prawa?....3 Co to jest dobro dziecka?....4 Co to jest ochrona przed dyskryminacją?....5 Co to jest ochrona?....6 Co to jest sąd?...7 Co to jest

Bardziej szczegółowo

Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce

Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce dla Wyniki badania Metodologia i cele badania Badanie zostało przeprowadzone w dniach 24.05-3.06.2013 metodą internetowych zestandaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2012 WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE POZIOM PODSTAWOWY

EGZAMIN MATURALNY 2012 WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE POZIOM PODSTAWOWY Centralna Komisja Egzaminacyjna EGZAMIN MATURALNY 2012 WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE POZIOM PODSTAWOWY Kryteria oceniania MAJ 2012 2 Egzamin maturalny z wiedzy o społeczeństwie Zadanie 1. (0 1) Obszar standardów

Bardziej szczegółowo

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania

Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Przygotowanie do przyjęcia Sakramentu Pojednania Czasem źle postępujemy Przez moje złe czyny (grzechy) inni ludzie się smucą, a czasami nawet płaczą. Moje złe czyny brudzą serce. Serce staje się brudne

Bardziej szczegółowo

90. ROCZNICA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI

90. ROCZNICA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI "Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości". Józef Piłsudski Po 123 latach zaborów Polacy doczekali się odzyskania niepodległości.

Bardziej szczegółowo

Warszawa, kwiecień 2014 ISSN 2353-5822 NR 54/2014 O SYTUACJI NA UKRAINIE PRZED AKCJAMI SEPARATYSTÓW NA WSCHODZIE

Warszawa, kwiecień 2014 ISSN 2353-5822 NR 54/2014 O SYTUACJI NA UKRAINIE PRZED AKCJAMI SEPARATYSTÓW NA WSCHODZIE Warszawa, kwiecień 2014 ISSN 2353-5822 NR 54/2014 O SYTUACJI NA UKRAINIE PRZED AKCJAMI SEPARATYSTÓW NA WSCHODZIE Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 14 stycznia 2014

Bardziej szczegółowo

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIE O ZBLIŻENIU MIĘDZY ROSJĄ A ZACHODEM I STOSUNKACH POLSKO-ROSYJSKICH BS/38/2002 KOMUNIKAT Z BADAŃ

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIE O ZBLIŻENIU MIĘDZY ROSJĄ A ZACHODEM I STOSUNKACH POLSKO-ROSYJSKICH BS/38/2002 KOMUNIKAT Z BADAŃ CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-58 - 95, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Twoje prawa obywatelskie

Twoje prawa obywatelskie Twoje prawa obywatelskie Dostęp do praw i sprawiedliwości dla osób z niepełnosprawnością intelektualną Inclusion Europe Raport Austria Anglia Belgia Bułgaria Chorwacja Cypr Czechy Dania Estonia Finlandia

Bardziej szczegółowo

Kampania Piłeś? Nie jedź! 2009 Wyniki badania ewaluacyjnego

Kampania Piłeś? Nie jedź! 2009 Wyniki badania ewaluacyjnego Kampania Piłeś? Nie jedź! 2009 Wyniki badania ewaluacyjnego Warszawa, 26 1 luty stycznia 2010r. 2009 r. Metodologia badania Metodologia PAPI - Paper and Pencil Interview Badanie zostało przeprowadzone

Bardziej szczegółowo

Zakres rozszerzony - moduł 36 Prawa człowieka. Janusz Korzeniowski

Zakres rozszerzony - moduł 36 Prawa człowieka. Janusz Korzeniowski Zakres rozszerzony - moduł 36 Prawa człowieka Opracowanie: Janusz Korzeniowski nauczyciel konsultant ds. edukacji obywatelskiej w Zachodniopomorskim Centrum Doskonalenia Nauczycieli 1 Spis slajdów Idea

Bardziej szczegółowo

Twoje prawa obywatelskie

Twoje prawa obywatelskie Twoje prawa obywatelskie Osoba niepełnosprawna w obliczu prawa Inclusion Europe Raport Austria Anglia Belgia Bułgaria Chorwacja Cypr Czechy Dania Estonia Finlandia Francja Grecja Hiszpania Holandia Islandia

Bardziej szczegółowo

Gospodarka światowa w 2015. Mateusz Knez kl. 2A

Gospodarka światowa w 2015. Mateusz Knez kl. 2A Gospodarka światowa w 2015 Mateusz Knez kl. 2A Koło Ekonomiczne IV LO Nasze koło ekonomiczne współpracuje z Uniwersytetem Ekonomicznym w Poznaniu. Wspólne działania rozpoczęły się od podpisania umowy pomiędzy

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR

Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR Wydawnictwo Naukowe SCHOLAR Seria Współczesne Społeczeństwo Polskie wobec Przeszłości tom VII Redaktor naukowy serii: prof. dr hab. Andrzej Szpociński Recenzent: prof. dr hab. Jan Jacek Bruski Redaktor

Bardziej szczegółowo

POLSKA W LATACH 1944-1947 WALKA O WŁADZĘ. Łukasz Leśniak IVti

POLSKA W LATACH 1944-1947 WALKA O WŁADZĘ. Łukasz Leśniak IVti POLSKA W LATACH 1944-1947 WALKA O WŁADZĘ Łukasz Leśniak IVti W początkowej fazie drugiej wojny światowej rząd polski w skutek działań wojennych musiał ewakuować się poza granice kraju. Po agresji sowieckiej

Bardziej szczegółowo

Warszawa, styczeń 2015 ISSN 2353-5822 NR 4/2015 WYDARZENIE ROKU 2014 W POLSCE I NA ŚWIECIE

Warszawa, styczeń 2015 ISSN 2353-5822 NR 4/2015 WYDARZENIE ROKU 2014 W POLSCE I NA ŚWIECIE Warszawa, styczeń 2015 ISSN 2353-5822 NR 4/2015 WYDARZENIE ROKU 2014 W POLSCE I NA ŚWIECIE Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 14 stycznia 2014 roku Fundacja Centrum

Bardziej szczegółowo

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013

Bardziej szczegółowo

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IX Marcin Adam Stradowski J.J. OPs 1 2 Spis treści Wszystkich Świętych (1 listopada)......6 Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych (2 listopada)......7 Prawdziwie w Bogu (3 listopada)......8 Przełamać duchową pustkę (4 listopada)......9

Bardziej szczegółowo

RAPORT Z AKCJI W REGIONIE LUBELSKIM

RAPORT Z AKCJI W REGIONIE LUBELSKIM AKCJA SOLIDARNI Z TYBETEM 21 MARCA 2008 ROKU STOWARZYSZENIE MŁODZ DEMOKRACI REGION LUBELSKI RAPORT Z AKCJI W REGIONIE LUBELSKIM 21 marca br. o godz. 15.00 na Placu Litewskim w Lublinie, o godz. 14.00 na

Bardziej szczegółowo

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA

HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA HISTORIA WIĘZIENNEGO STRAŻNIKA Tekst biblijny: Dz. Ap. 16,19 36 Tekst pamięciowy: Dz. Ap. 16,31 ( ) Uwierz w Pana Jezusa, a będziesz zbawiony, ty i twój dom. Bóg chce, abyś uwierzył w Jego Syna, Jezusa

Bardziej szczegółowo

Czy Matka Boska, może do nas przemawiać?

Czy Matka Boska, może do nas przemawiać? Czy Matka Boska, może do nas przemawiać? Jan Paweł, 23.06.2016 11:06 Jedną z osób która nie ma najmniejszych co do tego wątpliwości, jest Chorwatka Miriam, która od 24 czerwca 1981 roku spotyka się z Matką

Bardziej szczegółowo

Wyższa frekwencja w drugiej turze?

Wyższa frekwencja w drugiej turze? Warszawa, 22.05.2015 Wyższa frekwencja w drugiej turze? Frekwencja podczas I tury wyborów była najniższa spośród wszystkich wyborów prezydenckich po 1990 roku - do urn poszło zaledwie 48,8% wyborców. Jest

Bardziej szczegółowo

Warszawa, październik 2014 ISSN 2353-5822 NR 144/2014 ZAINTERESOWANIE SYTUACJĄ NA UKRAINIE I POCZUCIE ZAGROŻENIA W PAŹDZIERNIKU

Warszawa, październik 2014 ISSN 2353-5822 NR 144/2014 ZAINTERESOWANIE SYTUACJĄ NA UKRAINIE I POCZUCIE ZAGROŻENIA W PAŹDZIERNIKU Warszawa, październik ISSN 2353-5822 NR 144/ ZAINTERESOWANIE SYTUACJĄ NA UKRAINIE I POCZUCIE ZAGROŻENIA W PAŹDZIERNIKU Znak jakości przyznany przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 14 stycznia roku

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ?

Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ? Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ? Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013 roku Fundacja Centrum

Bardziej szczegółowo

Obrona przed pornografią

Obrona przed pornografią 254 CEL OGÓLNY Ukazanie negatywnych skutków pornografii CELE OPERACYJNE Po zajęciach uczeń powinien: wiedzieć, czym jest pornografia, rozumieć szkodliwość rozpowszechniania treści pornograficznych, wiedzieć,

Bardziej szczegółowo

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości.

20 Kiedy bowiem byliście. niewolnikami grzechu, byliście wolni od służby sprawiedliwości. Lectio Divina Rz 6,15-23 1. Czytanie Prowadzący: wezwijmy Ducha św.: Przybądź Duchu Święty... - weźmy do ręki Pismo św.. - Słuchając jak w Kościele śledźmy tekst, aby usłyszeć, co chce nam dzisiaj Jezus

Bardziej szczegółowo

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi Polskę

Niech zstąpi Duch Twój i odnowi Polskę Niech zstąpi Duch Twój i odnowi Polskę Większość ludzi podejmuje decyzje w celu zmniejszenia ryzyka, a przecież wielkie osiągnięcia wymagają brawury i agresywości. Tylko ludzi wielkiego ducha stać na wzniesienie

Bardziej szczegółowo

drewna na rynku. To jednak nie zmienia zasadniczego kierunku, jaki został zapisany w ustawie. Pieniądze wpłacane przez Lasy Państwowe mają być

drewna na rynku. To jednak nie zmienia zasadniczego kierunku, jaki został zapisany w ustawie. Pieniądze wpłacane przez Lasy Państwowe mają być Skok na lasy! Po udanym skoku na pieniądze zgromadzone przez Polaków w OFE rząd Donalda Tuska postanowił tym razem sięgnąć po środki, jakimi dysponują Lasy Państwowe. Tak naprawdę taka polityka jest zwyczajną

Bardziej szczegółowo

PAŃSTWO POWTÓRZENIE PRZED EGZAMINEM GIMNAZJALNYM 2014

PAŃSTWO POWTÓRZENIE PRZED EGZAMINEM GIMNAZJALNYM 2014 PAŃSTWO POWTÓRZENIE PRZED EGZAMINEM GIMNAZJALNYM 2014 PAŃSTWO to suwerenna organizacja polityczna, obejmująca swym działaniem ludność określonego terytorium. PAŃSTWO Cechy państwa: - własne terytorium

Bardziej szczegółowo

Nabożeństwo powołaniowo-misyjne

Nabożeństwo powołaniowo-misyjne Nabożeństwo powołaniowo-misyjne Nabożeństwo powołaniowo-misyjne (Wystawienie Najświętszego Sakramentu) K: O Boże, Pasterzu i nauczycielu wiernych, któryś dla zachowania i rozszerzenia swojego Kościoła

Bardziej szczegółowo

Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej?

Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej? Kręć Wrocław! Jak zrobić to lepiej? ZANIM POWSTANIE REKLAMA ZANIM POWSTANIE DOBRA REKLAMA Analiza Synteza Kreacja Realizacja Marka (jaka jest, do czego dąży, ambicje, problemy) Do kogo mówimy (grupa docelowa

Bardziej szczegółowo

Własność : Anny i Szczepana Polachowskich

Własność : Anny i Szczepana Polachowskich 1 Opracowanie: Anna Polachowska Korekta: Anna i Szczepan Polachowski Okładka : Anna Polachowska Zdjęcia wykorzystane do tej książki są autorstwa : Anna i Szczepana Polachowskich I pochodzą z własnej kolekcji

Bardziej szczegółowo

PAPIESKI LIST W SPRAWIE ODPUSTÓW NA ROK MIŁOSIERDZIA

PAPIESKI LIST W SPRAWIE ODPUSTÓW NA ROK MIŁOSIERDZIA PAPIESKI LIST W SPRAWIE ODPUSTÓW NA ROK MIŁOSIERDZIA Papież Franciszek wydał rozporządzenia dotyczące odpustów i sakramentu spowiedzi w Roku Miłosierdzia. Uczynił to w liście do przewodniczącego Papieskiej

Bardziej szczegółowo

W centrum uwagi Roczny plan pracy. Liczb a godzi n lekcyj nych. Punkt z NPP

W centrum uwagi Roczny plan pracy. Liczb a godzi n lekcyj nych. Punkt z NPP W centrum uwagi Roczny plan pracy Jednostka tematyczna 1. Życie zbiorowe i jego reguły 2. Socjalizacja i kontrola społeczna Zagadnienia Klasa II I. Społeczeństwo socjologia formy życia społecznego normy

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

Koncepcja pracy Gimnazjum im. św. Franciszka z Asyżu w Teresinie

Koncepcja pracy Gimnazjum im. św. Franciszka z Asyżu w Teresinie Koncepcja pracy Gimnazjum im. św. Franciszka z Asyżu w Teresinie,,( ) Wychowywać to nie znaczy kształcić tylko rozum, lecz kształtować harmonijnie całego człowieka, a więc także jego serce i charakter.

Bardziej szczegółowo

Warszawa, maj 2014 ISSN 2353-5822 NR 59/2014 WYDARZENIA NA UKRAINIE A POCZUCIE ZAGROŻENIA W EUROPIE ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ

Warszawa, maj 2014 ISSN 2353-5822 NR 59/2014 WYDARZENIA NA UKRAINIE A POCZUCIE ZAGROŻENIA W EUROPIE ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ Warszawa, maj 2014 ISSN 2353-5822 NR 59/2014 WYDARZENIA NA UKRAINIE A POCZUCIE ZAGROŻENIA W EUROPIE ŚRODKOWO-WSCHODNIEJ Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 14 stycznia

Bardziej szczegółowo

Antoni Guzik. Rektor, Dziekan, Profesor, wybitny Nauczyciel, Przyjaciel Młodzieży

Antoni Guzik. Rektor, Dziekan, Profesor, wybitny Nauczyciel, Przyjaciel Młodzieży Antoni Guzik Antoni Guzik Rektor, Dziekan, Profesor, wybitny Nauczyciel, Przyjaciel Młodzieży Docent Antoni Guzik urodził się 7 kwietnia 1925 r. w Izydorówce, w dawnym województwie stanisławowskim. Szkołę

Bardziej szczegółowo

Kto pomoże dziadkom, czyli historia systemów emerytalnych. Autor: Artur Brzeziński

Kto pomoże dziadkom, czyli historia systemów emerytalnych. Autor: Artur Brzeziński Kto pomoże dziadkom, czyli historia systemów emerytalnych Autor: Artur Brzeziński Skrócony opis lekcji Uczniowie poznają wybrane fakty z historii emerytur, przeanalizują dwa podstawowe systemy emerytalne

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

POLSKIE PAŃSTWO PODZIEMNE

POLSKIE PAŃSTWO PODZIEMNE POLSKIE PAŃSTWO PODZIEMNE "PRZED 75 LATY, 27 WRZEŚNIA 1939 R., ROZPOCZĘTO TWORZENIE STRUKTUR POLSKIEGO PAŃSTWA PODZIEMNEGO. BYŁO ONO FENOMENEM NA SKALĘ ŚWIATOWĄ. TAJNE STRUKTURY PAŃSTWA POLSKIEGO, PODLEGŁE

Bardziej szczegółowo

Pomoc uchodźcom - ofiarom konfliktu zbrojnego na Ukrainie

Pomoc uchodźcom - ofiarom konfliktu zbrojnego na Ukrainie Pomoc uchodźcom - ofiarom konfliktu zbrojnego na Ukrainie Sprawozdanie dla Darczyńców Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich STOWARZYSZENIE POMOCNIKÓW MARIAŃSKICH PRZY ZGROMADZENIU KSIĘŻY MARIANÓW Niezawinione

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIE O DZIAŁANIACH WOJENNYCH W AFGANISTANIE I LISTACH ZAWIERAJĄCYCH RZEKOME BAKTERIE WĄGLIKA BS/172/2001

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIE O DZIAŁANIACH WOJENNYCH W AFGANISTANIE I LISTACH ZAWIERAJĄCYCH RZEKOME BAKTERIE WĄGLIKA BS/172/2001 CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-58 - 95, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć.

Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć. o. Walerian Porankiewicz Istotą naszego powołania jest tak całkowite oddanie się Bogu, byśmy byli jego ślepym narzędziem do wszystkiego, do czego tylko Bóg nas zechce użyć. To całkowite oddanie się Bogu

Bardziej szczegółowo

Krystyna Wajda Horodko. Opowieści spod złocistej. Kraina Wodospadów. Moim dorosłym już dzieciom: Natalii, Filipkowi i Jakubowi

Krystyna Wajda Horodko. Opowieści spod złocistej. Kraina Wodospadów. Moim dorosłym już dzieciom: Natalii, Filipkowi i Jakubowi 2 Krystyna Wajda Horodko Opowieści spod złocistej tęczy Kraina Wodospadów Moim dorosłym już dzieciom: Natalii, Filipkowi i Jakubowi 4 K o s z a l i n 2013 by Krystyna Wajda, Koszalin 2013 ISBN 978-83-64234-09-5

Bardziej szczegółowo

Warszawa, luty 2014 NR 22/2014 POLACY O ROZWOJU SYTUACJI NA UKRAINIE

Warszawa, luty 2014 NR 22/2014 POLACY O ROZWOJU SYTUACJI NA UKRAINIE Warszawa, luty 2014 NR 22/2014 POLACY O ROZWOJU SYTUACJI NA UKRAINIE Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013 roku Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej

Bardziej szczegółowo

CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ

CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-5 - 69, 628-7 - 04 69-46 - 92, 625-76 - 2 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-50 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

PRAWA CZŁOWIEKA W BIOMEDYCYNIE. ks. Artur Aleksiejuk

PRAWA CZŁOWIEKA W BIOMEDYCYNIE. ks. Artur Aleksiejuk PRAWA CZŁOWIEKA W BIOMEDYCYNIE ks. Artur Aleksiejuk Pojęcie praw człowieka Przez prawa człowieka rozumie się te prawa, które są bezpośrednio związane z naturą człowieka jako istoty rozumnej i wolnej (osoby)

Bardziej szczegółowo

CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ

CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-46 - 92, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

SpiS treści. Osoba ludzka

SpiS treści. Osoba ludzka SpiS treści Sło wo Bi sku pa Płoc kie go... 5 Sło wo Prze wod ni czą ce go Ze spo łu Re dak cyj ne go... 7 Od re dak cji... 9 Osoba ludzka Godność osoby ludzkiej... 13 Powołanie do szczęścia... 16 Wolność

Bardziej szczegółowo

ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU

ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów radio telewizja Internet publikacje książkowe ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU wideokasety filmy fonografia wysokonakładowa prasa płyty kasety dzienniki czasopisma serwisy agencyjne

Bardziej szczegółowo

Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych

Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych ul. Szpitalna 5/5, 00-031 Warszawa, tel. (022) 828 91 28 wew. 135 fax. (022) 828 91 29 Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji

Bardziej szczegółowo

Wymagania edukacyjne z historii do klasy I dopuszczający

Wymagania edukacyjne z historii do klasy I dopuszczający Wymagania edukacyjne z historii do klasy I dopuszczający wymagania w zakresie wiadomości omawia najważniejsze postanowienia i konsekwencje traktatu wersalskiego definiuje pojęcie totalitaryzmu omawia główne

Bardziej szczegółowo

PATRIOTYZM WE WSPÓŁCZESNEJ SZKOLE

PATRIOTYZM WE WSPÓŁCZESNEJ SZKOLE PATRIOTYZM WE WSPÓŁCZESNEJ SZKOLE Co to jest patriotyzm? Zgodnie z definicją podaną w słowniku Władysława Kopalińskiego patriotyzm oznacza: miłość ojczyzny, własnego narodu, połączoną z gotowością do ofiar

Bardziej szczegółowo

Poważny krok w kierunku normalności

Poważny krok w kierunku normalności Poważny krok w kierunku normalności Dwadzieścia lat po podpisaniu polsko-niemieckiego Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy : wyniki raportu Instytutu Allensbach na temat relacji polskoniemieckich

Bardziej szczegółowo

MOCNE STRONY OSOBOWE:

MOCNE STRONY OSOBOWE: MOCNE STRONY OSOBOWE: To ja Kreatywność / pomysłowość Znajduję różne rozwiązania problemów Łatwo wpadam na nowe pomysły Mam wizjonerskie pomysły Szukam nowych możliwości i wypróbowuję je Potrafię coś zaprojektować

Bardziej szczegółowo

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów)

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów) REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1 (wersja dla studentów) Reklama jest obecna wszędzie w mediach, na ulicy, w miejscach, w których uczymy się, pracujemy i odpoczywamy. Czasem pomaga nam w codziennych

Bardziej szczegółowo

Człowiek, który nie wierzy własnym zmysłom, jest równie szalony jak człowiek, który nie wierzy niczemu innemu oprócz własnych zmysłów.

Człowiek, który nie wierzy własnym zmysłom, jest równie szalony jak człowiek, który nie wierzy niczemu innemu oprócz własnych zmysłów. Wybitny myśliciel angielski, felietonista, redaktor i pisarz. Znany jako mistrz paradoksu. Jego książki wywarły wielki wpływ na wiarę jemu współczesnych w tym na autora Opowieści z Narnii C. S. Lewisa.

Bardziej szczegółowo

Trochę o... przebaczaniu. ...Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3!

Trochę o... przebaczaniu. ...Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3! Trochę o... przebaczaniu...panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat zawini względem mnie? Czy aż siedem razy? FORMACJA B3! ...Jezus mu odrzekł: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt

Bardziej szczegółowo

2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM

2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM 2 NIEDZIELA PO NARODZENIU PAŃSKIM PIERWSZE CZYTANIE Syr 24, 1-2. 8-12 Mądrość Boża mieszka w Jego ludzie Czytanie z Księgi Syracydesa. Mądrość wychwala sama siebie, chlubi się pośród swego ludu. Otwiera

Bardziej szczegółowo

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM?

JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? JAK ROZMAWIAĆ Z BOGIEM? wg Lucy Rooney, Robert Faricy SJ MODLITWA NA TYDZIEŃ DRUGI Skrucha i przyjęcie przebaczenia Pana Jezusa Dzień pierwszy Przeczytaj ze zrozumieniem fragment Pisma Świętego: Łk 18,

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian nr 2. Rozdział II. Za wolną Polskę. 1. Przeczytaj uważnie poniższy tekst i zaznacz poprawne zakończenia zdań A C.

Sprawdzian nr 2. Rozdział II. Za wolną Polskę. 1. Przeczytaj uważnie poniższy tekst i zaznacz poprawne zakończenia zdań A C. Rozdział II. Za wolną Polskę GRUPA A 0 1. Przeczytaj uważnie poniższy tekst i zaznacz poprawne zakończenia zdań A C. Wykrzyknąłem z uniesieniem [ ]: Niech żyje Polska wolna, cała i niepodległa!, co w ogóle

Bardziej szczegółowo

Jezus do Ludzkości. Modlitwy Litanii (1-6) przekazane przez Jezusa Marii od Miłosierdzia Bożego

Jezus do Ludzkości. Modlitwy Litanii (1-6) przekazane przez Jezusa Marii od Miłosierdzia Bożego Jezus do Ludzkości Modlitwy Litanii (1-6) przekazane przez Jezusa Marii od Miłosierdzia Bożego źródło: www.thewarningsecondcoming.com tłumaczenie: www.armiajezusachrystusa.pl Modlitwa Litanii 1 Ochrona

Bardziej szczegółowo

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IV Marcin Adam Stradowski J.J. OPs

1 Rozważania na każdy dzień. Cz. IV Marcin Adam Stradowski J.J. OPs 1 2 Spis treści Triduum Paschalne......5 Wielki Czwartek (5 kwietnia)......5 Droga Krzyżowa (6-7 kwietnia Wielki Piątek, Wielka Sobota)......8 Chrystus zmartwychwstał! (8 kwietnia Niedziela Wielkanocna)....

Bardziej szczegółowo

Błąd rozumowania Sądu Rejonowego polega na tym, że:

Błąd rozumowania Sądu Rejonowego polega na tym, że: Do Sądu Rejonowego w Częstochowie Zażalenie W oparciu art. 482 2 kpk składam zażalenie od postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 27 września, w którym to postanowieniu Sąd Rejonowy nie uwzględnił sprzeciwu

Bardziej szczegółowo

Kim jest Rzecznik Praw Dziecka?

Kim jest Rzecznik Praw Dziecka? Kim jest Rzecznik Praw Dziecka? Prace nad utworzeniem instytucji Rzecznika Praw Dziecka w Polsce zainicjowane zostały przez organizacje pozarządowe i środowiska działające na rzecz praw dzieci. W rezultacie

Bardziej szczegółowo

Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają.

Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają. Modlitwa ciągła nieustająca dopomaga do działania we wszystkim w imieniu Pana Jezusa, a wtenczas wszystkie zwroty na siebie ustają. /Matka Celina Zapiski -17.VI.1883r./...dziecko drogie, chcę ci objaśnić...ogólną

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE

KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE klasy IV-VI szkoły podstawowej Oprac. Ks. Łukasz Skolimowski Warszawa 2012 Przeznaczenie: Szkoła

Bardziej szczegółowo

Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46

Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46 Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46 Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma być wyrazem hołdu dla

Bardziej szczegółowo

BADANIE DIAGNOSTYCZNE

BADANIE DIAGNOSTYCZNE Centralna Komisja Egzaminacyjna BADANIE DIAGNOSTYCZNE W ROKU SZKOLNYM 2011/2012 CZĘŚĆ HUMANISTYCZNA HISTORIA I WIEDZA O SPOŁECZEŃSTWIE WYKAZ SPRAWDZANYCH UMIEJĘTNOŚCI GRUDZIEŃ 2011 Numer zadania 1. 2.

Bardziej szczegółowo