o7.gazeta.ngo.pl mfjd mxjuss xd ksdayteo d67382kjhcx j12pd a qd * 0 7 / PISMO ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH cena: 3 zł

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "o7.gazeta.ngo.pl mfjd mxjuss xd ksdayteo d67382kjhcx j12pd a qd * 0 7 / 0 8. 0 0 4 PISMO ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH cena: 3 zł"

Transkrypt

1 *KURTURA DULNIU, KURTULA! ISSN o7.gazeta.ngo.pl o8. o / PISMO ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH cena: 3 zł Choć lato chłodne, gorąco życzymy miłej lektury! redakcja gazeta.ngo.pl mfjd mxjuss xd ksdayteo d67382kjhcx 89c u y hs k j12pd a qd * W podwójnym, wakacyjnym numerze: Co się zdarzyło, co się zdarzy (str. 2 3) Organizacje i partie (str. 4) ABC trzeciego sektora: Co to jest infrastruktura sektora? pisze o tym Marcin Dadel Mołdawia czeka Marcin Dadel sprawozdaje się z wizyty w Mołdawii (str. 5) Handel fair play Magda Dobranowska wyjaśnia zasady sprawiedliwego handlu (str. 6 7) Solidarna Europa Marcin Wojtalik o projekcie edukacji rozwojowej (str. 8) W gazecie i na tapecie Marta Gumkowska o tym, co media piszą o organizacjach (str. 9) Głos za dopłatami w rolnictwie: dopłata się opłaca Barbary Fedyszak-Radziejowskiej wysłuchała Małgorzata Borowska (str. 10) Organizacje pozarządowe a polityka: wypowiedzi Scholastyki Śniegowskiej, Jerzego Boczonia, Anki Rozickiej i Danuty Glondys Narzekanie nie jest fair z Waldemarem Ratajem o Pro Publico Bono rozmawia Magda Dobranowska (str ) Jak się (wy)żywić strawą duchową? Małgorzata Borowska analizuje finanse organizacji kulturalnych (str ) Kolekcja ciekawych inicjatyw: Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma Magda Dobranowska o laureatach konkursu Bieda i środowisko (str. 16) Kolekcja ciekawych inicjatyw: Trochę kultury Małgorzata Borowska o lokalnych inicjatywach kulturalnych Fundusze Strukturalne: Strukturalna miniszkółka: Ewa Kolankiewicz o programach operacyjnych Transport i Ryby (str. 18) Fundusze Strukturalne: Czy modelowe projekty uratują Polskę? Alina Gałązka o pomyśle na wykorzystanie funduszy strukturalnych (str. 19) Poradnik: Pomoc publiczna Joanna Zembaczyńska o właśnie uchwalonej ustawie (str. 21) Poradnik: Czy partnerstwo publiczno-prywatne przyjmie się w Polsce? Wywiad z minister Ireną Herbst Prenumerata, informacje o gazecie (str. 24) Uwaga! Następny numer we wrześniu.

2 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s2 CO SI WYDARZY O < Ù ODSZEDŁ JACEK KUROŃ 17 czerwca 2004 w Warszawie po długiej chorobie zmarł Jacek Kuroń. Był wybitnym polskim politykiem i publicystą, jedną z najwybitniejszych postaci antykomunistycznego podziemia, założycielem Komitetu Obrony Robotników, uczestnikiem rozmów okrągłego stołu, ministrem w rządach Tadeusza Mazowieckiego i Hanny Suchockiej. Zwolennik samoorganizowania się społeczeństwa, przez wiele lat związany był z ruchem pozarządowym. Został pochowany w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Ù MACHINA RUSZYŁA PIERWSZY KONKURS W RAMACH SEKTOROWEGO PROGRAMU OPERACYJNEGO ROZWÓJ ZASOBÓW LUDZKICH ZOSTAŁ OGŁOSZONY We wtorek, 8 czerwca 2004 roku, został ogłoszony pierwszy konkurs w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Rozwój Zasobów Ludzkich (SPO RZL). W najbliższym czasie z pewnością takich konkursów ogłaszanych będzie coraz więcej, dlatego też wszystkie organizacje zainteresowane aplikowaniem o środki na walkę z bezrobociem powinny wykazać czujność i śledzić odpowiednie strony internetowe, np. lub Ù SPOTKANIE RDPP I MGIP W SPRAWIE WDRAŻANIA FUNDUSZY STRUKTURALNYCH Członkowie Rady Działalności Pożytku Publicznego utworzyli grupę roboczą, odpowiedzialną m.in. za spotkania z przedstawicielami Ministerstwa Gospodarki i trzymanie ręki na pulsie, jeśli chodzi o politykę strukturalną i sprawy trzeciego sektora. W jej skład wchodzą: Krzysztof Balon, Teresa Hernik, Urszula Burkot i Jakub Wygnański. 8 czerwca 2004 odbyło się spotkanie ministra Marka Szczepańskiego (odpowiedzialnego m.in. za przygotowania i za wdrożenie Funduszy Strukturalnych w Polsce) oraz jego współpracowników i dyrektorów odpowiednich departamentów w MGiP z grupą roboczą. Ù POWSTAŁA FOSA FEDERACJA ORGANIZACJI SOCJALNYCH WOJEWÓDZTWA WARMIŃSKO- -MAZURSKIEGO W wyniku ponad rocznych działań zawiązała się Federacja Organizacji Socjalnych Województwa Warmińsko-Mazurskiego FOSa. Federacja jest otwarta dla wszystkich zainteresowanych organizacji pozarządowych, działających na szeroko pojętym polu pomocy społecznej. Więcej: wim.ngo.pl Ù FUNDACJA ELBLĄG ROZPOCZĘŁA PRZYZNAWANIE STYPENDIÓW DLA MŁODZIEŻY Z MAŁYCH MIAST I WSI Fundacja Elbląg rozpoczęła III edycję Programu Stypendiów Pomostowych wspólnego przedsięwzięcia Narodowego Banku Polskiego, Polsko- Amerykańskiej Fundacji Wolności i pozarządowych organizacji lokalnych. Administratorem Programu jest Fundacja Edukacyjna Przedsiębiorczości. O stypendium mogą się ubiegać maturzyści z rodzin o bardzo niskich dochodach i jednocześnie osiągający dobre wyniki w nauce. Warunkiem ubiegania się o stypendium jest złożenie wniosku aplikacyjnego wraz ze wszystkimi załącznikami do 31 lipca 2004 do biura Fundacji Elbląg. Więcej: wim.ngo.pl Ù ZAKOŃCZONO PRACE NAD NARODOWĄ STRATEGIĄ INTEGRACJI SPOŁECZNEJ 15 czerwca 2004 podczas spotkania Zespołu Zadaniowego ds. Reintegracji Społecznej, w którym uczestniczył także premier Marek Belka, zamknięto prace nad Narodową Strategią Integracji Społecznej. Dokument zaprezentowany na ostatnim spotkaniu zespołu zawiera szczegółową diagnozę obecnej sytuacji społecznej w Polsce pod kątem czynników wpływających na zjawisko wykluczenia społecznego. Określa on także działania, które będą podjęte do 2010 roku w celu jego ograniczenia. Ù ZBADAJMY SIĘ TRZECIOSEKTOROWY TEST KONDYCJI W połowie czerwca 2004 roku Stowarzyszenie Klon/Jawor rozpoczęło realizację kolejnego badania Kondycja sektora organizacji pozarządowych w Polsce 2004, na losowej, reprezentatywnej próbie ok organizacji pozarządowych. Organizacje, które zostaną poddane badaniu, zostały wylosowane. Tak więc może zdarzyć się, że i do Państwa drzwi zapuka ankieter. Ù RAZEM POKONAMY RAKA OGÓLNOPOLSKA AKCJA PEŁNOMOCNICZKI RZĄDU DS. RÓWNEGO STATUSU KOBIET I MĘŻCZYZN Biuro Pełnomocniczki Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn i Polska Unia Onkologii zaprosiło organizacje do włączenia się w ogólnopolską akcję Razem pokonamy raka. Kampania ma na celu promowanie zachowań prozdrowotnych i przekonywanie, że choroba nowotworowa nie jest wyrokiem śmierci, a wiedza na jej temat może pomóc uratować życie. Organizacje zainteresowane wsparciem akcji proszone są o zgłaszanie się do biura Pełnomocniczki. Ù OGŁOSZONO WYNIKI KONKURSU BIEDA I ŚRODOWISKO NATURALNE 16 organizacji, reprezentujących małe wiejskie środowiska spotkało się w środę, 16 czerwca 2004 w Warszawie, aby odebrać nagrody przyznane w konkursie Bieda i Środowisko Naturalne, organizowanym przez Fundację Wspomagania Wsi, Program Małych Dotacji GEF/SGP UNDP i Bank BISE. W konkursie przyznano nagrody o łącznej wartości prawie 150 tysięcy złotych. Spotkanie było okazją do poznania się, wymiany doświadczeń oraz pokazania swoich osiągnięć. A było co pokazywać, gdyż na konkurs nadesłano prawie 400 projektów... Ù NAGRODY DLA MŁODYCH ARCHITEKTÓW Już po raz szósty przyznane zostały nagrody w Konkursie Architektonicznym im. Małgorzaty Baczko i Piotra Zakrzewskiego, organizowanym przez Fundację dla Polski. Główną nagrodę 10 tysięcy złotych z przeznaczeniem na wyjazd studyjny otrzymał Bartosz Lewandowski za projekt U dziadków zespół mieszkań dla osób starszych w kwartale Hoża Poznańska Wilcza Emilii Plater w Warszawie. Uroczystość wręczenia nagród odbyła się 23 czerwca 2004 w siedzibie Banku BISE w Warszawie. Ù TANIEC, MUZYKA I DOBRE JEDZENIE NA DNIU UCHODŹCY W WARSZAWIE Kuchnia indyjska, kaukaska, kazachska i tybetańska, występy taneczne, galeria wybitnych uchodźców, aukcje rysunków dzieci uchodźców, pokazy mody i dużo bardzo dobrej muzyki czekało na tych, którzy w niedzielę, 20 czerwca 2004, przyszli do parku im. Rydza Śmigłego w Warszawie świętować Dzień Uchodźcy. Polska jest stroną Konwencji genewskiej o statusie uchodźcy od 1991 roku. Od tego czasu przyjęła ponad 30 tysięcy wniosków azylowych. Status otrzymało w tym czasie 1419 cudzoziemców. Ù CZERWCOWE POSIEDZENIE RADY DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU PUBLICZNEGO Miejsce i rola Rady Działalności Pożytku Publicznego w aspekcie Narodowego Planu Rozwoju były głównym tematem dyskusji podczas szóstego posiedzenia Rady Działalności Pożytku Publicznego, które odbyło się w dniach czerwca Omawiano także zagadnienia związane z Narodową Strategią Integracji Społecznej dla Polski, Narodowym Funduszem Wspierania Inicjatyw Obywatelskich oraz Krajowym Planem Działań na rzecz Integracji Społecznej. Uczestnicy dyskutowali nad określeniem kierunków prac Rady Działalności Pożytku Publicznego. Ù CENTRUM OPUS MA PIĘĆ LAT 24 czerwca 2004 oku Centrum OPUS skończyło 5 lat! Urodziny OPUSu przyjaciele, pracownicy i wolontariusze stowarzyszenia obchodzili dwa dni później w iście gwiazdorskiej obsadzie. Więcej: lodzkie.ngo.pl.ngo.pl Ù CZY DOPŁATA SIĘ OPŁACA? CZWARTKOWA DEBATA OKSFORDZKA Dopłaty do rolnictwa są i moralne, i rynkowe. Nie psują rynku, ale wyrównują spadek dochodów rolniczych w państwach bogatych, gdzie dochody te spadają. Ponadto, rolnikom płacimy za realizację wartości i dóbr publicznych bioróżnorodności, ekologii, tożsamości kulturowej przekonywano podczas czwartkowej debaty oksfordzkiej w Pałacu Tyszkiewiczów-Potockich. Słabiej wypadła strona przeciwna dopłatom. Dużo ciekawiej było, gdy do debaty włączyła się publiczność. W czwartek, 24 czerwca 2004 roku z tezą Dopłaty do rolnictwa jako sprzeczne z zasadami wolnej konkurencji powinny zostać zlikwidowane zmierzyli się Janusz Korwin-Mikke, założyciel Unii Polityki Realnej oraz Adam Leszczyński, dziennikarz i publicysta obydwaj po stronie sprzyjającej tezie. Za utrzymaniem dopłat była dr Barbara Fedyszak-Radziejowska, socjolog wsi oraz Przemysław Litwiniuk, samorządowiec i absolwent Szkoły Liderów. Jej głos prezentujemy na str. 10. Ù ZAKOŃCZENIE CZWARTEJ EDYCJI PROGRAMU STYPENDIALNEGO IM. LANE A KIRKLANDA 1 lipca 2004 zakończyła się kolejna edycja Programu Stypendialnego im. Lane Kirklanda długofalowego przedsięwzięcia Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności (PAFW). Jego głównym celem jest dzielenie się polskimi doświadczeniami w zakresie transformacji ustrojowej, poprzez stypendia dla liderów z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, pragnących działać na rzecz gospodarki rynkowej, demokracji oraz społeczeństwa obywatelskiego. W tym roku otrzymało je 46 osób. Ù II OGÓLNOPOLSKIE SPOTKANIE NAUCZYCIELI JĘZYKA ANGIELSKIEGO W dniach 30 czerwca 2 lipca 2004 w Starych Jabłonkach koło Ostródy odbyło się Drugie Ogólnopolskie Spotkanie Nauczycieli Języka Angielskiego II English Teaching Market, w którym uczestniczyło blisko 500 nauczycieli języka angielskiego, głównie z małych miast i wsi. Spotkanie zostało zorganizowane w ramach programu Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności English Teaching, którego celem jest wyrównywanie szans edukacyjnych dzieci i młodzieży spoza dużych aglomeracji miejskich w zakresie nauki języka angielskiego. Ogólnopolskim realizatorem programu i organizatorem Spotkania jest Nidzicka Fundacja Rozwoju NIDA. CO SI WYDARZY > ÚROZPOCZYNAJĄ SIĘ PRACE NAD ZAŁOŻENIAMI DOTYCZĄCYMI POWOŁANIA NARODOWEGO FUNDUSZU INICJATYW OBYWATELSKICH Przypominamy, że premier Belka w swoim expose zapowiedział gotowość powołania Funduszu. Dyskusje nad założeniami tego przedsięwzięcia prowadzone były 28 czerwca 2004 w ramach jednego z zespołów Rady Działalności Pożytku Publicznego. Rozmowy te mają wstępny charakter. Ważne jest, aby na możliwie najwcześniejszym etapie wypowiedziały się w tej sprawie różne środowiska, w tym przede wszystkim samo środowisko organizacji pozarządowych. Czasu nie jest zbyt wiele, bo uruchomienie tego instrumentu wymaga decyzji Parlamentu w postaci zmiany ustawy lub przyjęcia nowej ustawy odrębnie powołującej Fundusz. Decyzje te muszą być uwzględnione także w budżecie Państwa (którego założenia są właśnie dyskutowane). ÚPRZYSTANEK WOODSTOCK LIPCA 2004 Jubileuszowy, X już Przystanek Woodstock w tym roku odbędzie się w nowym miejscu w Kostrzynie nad Odrą, niedaleko Gorzowa Wielkopolskiego, tuż przy granicy z Niemcami. Jak co roku koncert jest podziękowaniem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy dla wolontariuszy za XII Finał. Po raz piąty Poradnia Profilaktyczno-Terapeutyczna z Zielonej Góry organizuje we współpracy z Fundacją Jurka Owsiaka wielką akcję profilaktyczną na Przystanku Woodstock, której celem jest zapobieganie dostępowi do alkoholu nieletnim podczas koncertu. ÚSTOWARZYSZENIE SZKOŁA LIDERÓW ORGANIZUJE FORUM MŁODYCH LIDERÓW Forum Młodych Liderów (8 10 września 2004) to spotkanie młodych ludzi z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, którego celem jest wspólna dyskusja o najważniejszych problemach regionu, a także rozpoczęcie współpracy młodych działaczy publicznych tej części Europy. FML jest imprezą satelitarną Forum Ekonomicznego w Krynicy i będzie miejscem, na którym wśród uczestników znajdą się młodzi przedstawiciele państw z Europy Środkowo-Wschodniej, zarówno będących członkami Unii Europejskiej, jak i tych, którzy stali się jej sąsiadami. ÚV LETNIA SZKOŁA FEMINIZMU Ośrodek Informacji Środowisk Kobiecych OŚKa i Gender Studies UW zapraszają dziewczyny i kobiety zainteresowane feminizmem, gender studies, równością płci, działalnością publiczną kobiet do udziału w V Letniej Szkole Feminizmu, która odbędzie się w dniach 5 12 września 2004 roku w Trójmieście. Zgłoszenia do 15 sierpnia. ÚBAŁTYCKA KONFERENCJA MŁODZIEŻY Centrum Współpracy Młodzieży zaprasza osoby z organizacji i grup młodzieżowych z Polski północnej do udziału w Bałtyckiej Konferencji Młodzieży: Młodzież pomaga młodzieży. Młodzież i dzieci w trudnej sytuacji w regionie Morza Bałtyckiego, która odbędzie się w dniach września 2004 w Mozen koło Bad Segeberg w Niemczech. Konferencja jak co roku poświęcona wiadomosci.ngo.pl codziennie aktualizowany serwis informacyjny; rocznie publikowanych ok. 10 tysięcy informacji; aktualności, relacje, wywiady, artykuły, debaty, poświęcone życiu organizacji społecznych i zapowiedzi ważnych wydarzeń, w tym konferencji, imprez, akcji; informacje o konkursach grantowych i przetargach dla organizacji; dział ogłoszeń, a w nim: praca, wolontariat, lokale, giełda rzeczy i partner do projektu, a także serdeczności

3 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s3 będzie problematyce, interesującej organizacje młodzieżowe z regionu Morza Bałtyckiego. Tym razem tematyka związana będzie z edukacją rówieśniczą młodzieży zagrożonej patologiami. ÚFESTIWAL SZTUKI BEZDOMNEJ Stowarzyszenie Pomocy Wzajemnej Być Razem organizuje w Cieszynie w dniach 4 6 października 2004 Festiwal Sztuki Bezdomnej. Ideą festiwalu jest przybliżenie społeczeństwu sztuki wykluczonej i uwrażliwienie na peryferyjne nurty kultury. Festiwal da okazję do spotkania się i rozmowy na temat wykluczenia społecznego, kulturowego i psychicznego oraz zarejestrowania twórczego wymiaru tak pojmowanej bezdomności. ÚW LONDYNIE ODBĘDZIE SIĘ EUROPEJSKIE FORUM SPOŁECZNE 2004 W dniach października 2004 w Londynie po raz trzeci odbędzie się Europejskie Forum Społeczne. Spotkają się na nim przedstawiciele ruchów społecznych, pokojowych, antyimperialistycznych, antyrasistowskich i ekologicznych oraz organizacje pozarządowe i związki handlowe. Będą dyskutować na temat sposobu osiągnięcia społecznej sprawiedliwości w wymiarze światowym. Ú CODZIENNOŚĆ W CZASIE PRZEŁOMU KONKURS HISTORIA BLISKA Fundacja Ośrodka Karta oraz Fundacja im. Stefana Batorego ogłosiły dziewiąty konkurs Historia Bliska dla gimnazjalistów i uczniów szkół średnich pt. Codzienność w czasie przełomu Dopuszczalne są różne formy prac konkursowych, praca może być podejmowana indywidualnie bądź grupowo (do 6 osób). Termin nadsyłania prac mija 28 lutego ÚNOWY MIĘDZYNARODOWY FUNDUSZ DOTACYJNY PROJEKTY Z ZAKRESU EDUKACJI Education Support Program Open Society Institute ogłosił nowy program dotacyjny: Re:Fine Resourcing Education: Fund For Innovations And Networking, powołany, by wspierać współpracę (na poziomie lokalnym i międzynarodowym) między organizacjami społecznymi zajmującymi się edukacją; promować zaangażowanie obywatelskie w proces przemian w edukacji i we współpracę w tym zakresie z władzami (na poziomie lokalnym, krajowym, międzynarodowym i regionalnym); wspierać rzecznictwo i wzmacniać organizacje zajmujące się edukacją. ÚFUNDACJA ERINNERUNG, VERANTWORTUNG UND ZUKUNFT: ZAPRASZA DO SKŁADANIA SZKICÓW PROJEKTÓW W RAMACH PROGRAMU PT. HISTORIA I PRAWA CZŁOWIEKA Fundusz wspiera nowatorskie projekty młodych ludzi, którzy mając w pamięci łamanie praw człowieka i zbrodnie narodowego socjalizmu, zajmują się doświadczeniami systemów i reżimów totalitarnych, a poprzez to wnoszą wkład w wychowanie w duchu praw człowieka i porozumienia między narodami we współczesnym świecie. Propozycje projektów mogą składać szkoły, stowarzyszenia, fundacje, stowarzyszenia ofiar i inne organizacje pozarządowe. Szkice projektów można składać do 31 sierpnia pozytek.ngo.pl informacje pomocne przy rejestrowaniu organizacji pożytku publicznego przywileje i obowiązki organizacji pożytku publicznego mechanizm 1% ogłoszenia od organizacji pożytku publicznego baza danych organizacji pożytku publicznego, zawierająca kompletne informacje Ú DZIAŁAJ LOKALNIE IV KONKURS NA TWORZENIE LOKALNYCH PROGRAMÓW GRANTOWYCH Działaj Lokalnie IV jest programem Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowanym przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce. W imieniu organizatorów ARFP zaprasza organizacje pozarządowe z całej Polski do udziału w konkursie na tworzenie lokalnych programów grantowych. Termin nadsyłania zgłoszeń upływa 3 września ÚMAŁOPOLSKIE: KONKURS OFERT NA REALIZACJĘ ZADAŃ PUBLICZNYCH W DZIEDZINIE OCHRONY ZABYTKÓW Do 1 sierpnia 2004 organizacje pozarządowe mogą zgłaszać oferty na realizację zadań publicznych w dziedzinie ochrony zabytków w 2004 roku. ÚELBLĄG: KOLEJNA SZANSA DLA NAJZDOLNIEJSZYCH Fundacja Elbląg zaprasza wszystkich zainteresowanych do wzięcia udziału w Programie Stypendialnym Szansa. Celem Programu jest wspieranie dzieci i młodzieży wybitnie uzdolnionej oraz wzmacnianie więzi społecznych uczniów i studentów z Elblągiem i Ziemią Elbląską. Zgłoszenia do 30 sierpnia Więcej: wim.ngo.pl ÚKONKURS MSZ: POMOC ROZWOJOWA DLA AFGANISTANU, GRUZJI, IRAKU I MOŁDOWY Minister Spraw Zagranicznych RP zaprasza podmioty niezaliczane do sektora finansów publicznych i nie działające w celu osiągnięcia zysku do składania ofert mwniosków o przyznanie dotacji na realizację zadania: POMOC ROZWOJOWA DLA AFGANISTANU, GRUZJI, IRAKU I MOŁDOWY. Wnioski można nadsyłać do 18 sierpnia ÚPROGRAM KULTURA ZAPROSZENIE DO SKŁADANIA WNIOSKÓW NA ROK lipca 2004 r. została ogłoszona kolejna edycja programu ramowego Unii Europejskiej Kultura W edycji na 2005 r. wsparcie finansowe zostanie przyznane w ramach następujących dziedzin: dziedzictwo kulturowe, sztuki performatywne, sztuki wizualne, książka i czytelnictwo, tłumaczenia. 6 lipca 2004 r. ogłoszono również zaproszenie do składania wniosków w ramach Działań przygotowawczych na rzecz współpracy kulturalnej. Projekty o charakterze eksperymentalnym powinny dotyczyć mobilności jednostek w sektorze kultury, przepływu dzieł i dóbr kultury oraz rozwoju dialogu międzykulturowego. Działania w ramach projektu powinny zacząć się przed 31 grudnia 2004 i trwać około 2 lat. Termin składania wniosków upływa 25 września 2004 r. Ú W GÓRACH BEZPIECZNIE BEZPŁATNE SZKOLENIE E-LEARNING Ratownicy GOPR we współpracy z informatykami z firmy esynergia przygotowali szkolenie typu e-learning składające się z trzech działów: pierwsza pomoc, jak przygotować się do wyjścia w góry, jak zachowywać się w sytuacjach ekstremalnych. Informacje przekazane są w atrakcyjnej i przystępnej formie, a do sprawdzenia wiadomości przygotowano interaktywne quizy. Szkolenie znajduje się na stronie POLECAMY LECIE FRDL: JESTE MY S UCHANI, ALE NIE WYS UCHIWANI Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej obchodzi w tym roku 15-lecie istnienia. Misją FRDL jest szerzenie idei samorządności obywatelskiej rozumianej jako podstawowa forma demokracji. Fundacja wspiera działania samorządów lokalnych i organizacji pozarządowych. Wypełniając swe zadania, obserwuje przemiany, jakie zachodzą na styku: obywatele, organizacje, samorządy. Dlatego warto zadać pytanie: co się zmieniło przez te 15 lat? Jak się ma samorządność? Czy praca włożona w budowę społeczeństwa poszła na marne, skoro nikłe jest zainteresowanie obywateli sprawami, w których dokonanie wyboru ma znaczenie zasadnicze? Czy organizacja pozarządowa może być całkowicie apolityczna? Pytamy o to Adama Kowalewskiego, prezesa Rady Nadzorczej FRDL. 15 lat temu, przy zakładaniu Fundacji Rozwoju Demokracji Lokalnej, określono jej misję jako szerzenie idei samorządności obywatelskiej. Jak pan ocenia realizację tej misji po tylu latach? Czy nie wydaje się panu, że znowu jesteśmy w punkcie wyjścia? Adam Kowalewski, prezes Rady Nadzorczej FRDL: Uważam, że sukces jest olbrzymi, ale równocześnie jesteśmy bardzo daleko od tego, aby mieć takie lokalne samorządy o jakich marzymy. Dlaczego? Polska miała w zasadzie dwa wieki przerwy w funkcjonowaniu społeczeństwa obywatelskiego, a samorządy lokalne, poza krótkim okresem międzywojennym, właściwie nie istniały. Przypomnijmy, że kraje, które mają dziś samorząd lokalny na dobrym poziomie i społeczeństwo obywatelskie, którego im zazdrościmy, budowały te instytucje przez 5 6 wieków. Gminy angielskie mają rodowód XV-wieczny, a Wilhelm Zdobywca tworzył system podatków lokalnych w wieku XI. My mamy wiekowe opóźnienia. Na te opóźnienia nałożyły się dodatkowo, w dwudziestym wieku, dramatyczne w skutkach rządy komunistów. Nie potępiam peerelowskiej Polski w czambuł. Natomiast, jeżeli chodzi o samorządność lokalną, dokonano w okresie Polski Ludowej niesłychanych spustoszeń. Nawet w okresie Solidarności bardzo trudno było przekonać działaczy, że samorząd lokalny jest podstawą wszelkiej demokracji. Przy Okrągłym Stole prowadziłem negocjacje w podzespole samorządów lokalnych, przygotowywaliśmy końcowy protokół rozbieżności. Był bardzo długi, bowiem nawet wtedy strona rządowa nie dopuszczała myśli, że samorząd lokalny może być niezależny od państwa. To po prostu nie mieściło się ludziom w głowach. Trzeba pamiętać, że dwadzieścia pięć lat temu tematem tym interesowało się w Polsce kilkanaście osób. Teraz mamy tysiące działaczy samorządowych. To jest zupełnie inna Polska. Pamiętam, jak z Jurkiem Regulskim i paroma innymi kolegami organizowaliśmy Fundację. Wtedy dosyć dużo na ten temat pisałem, wykładałem. Mówiłem między innymi, że jeżeli będziemy bardzo ciężko pracować i będziemy mieli mnóstwo szczęścia, to być może za 10 lat zaczną się samorządy lokalne w Polsce. I pomyliłem się, byłem przesadnym optymistą. Nie może powstać społeczeństwo obywatelskie, które jest podstawą samorządu lokalnego, jeśli ludzie odwracają się od uczestnictwa w życiu politycznym, bo przestają ponosić odpowiedzialność. Czego zatem zabrakło: szczęścia czy pracy? A.K.: Szczęścia mamy bardzo dużo, bo mamy 15 lat pokoju w Polsce. Pracujemy ciężko, ale tak jak mówię mamy wielowiekowe zaniedbania. Przede wszystkim w edukacji. Społeczeństwo obywatelskie to jest mądrość ludzi, którzy to społeczeństwo tworzą. Mówienie, że ich wyedukujemy, ustalimy jakieś prawa i powstanie społeczeństwo obywatelskie, jest jedną dziesiątą prawdy. Ludzie muszą rozumieć, czym jest społeczeństwo, co to jest interes publiczny, muszą rozumieć, co to jest ich interes, muszą rozumieć, że mają prawo bronić tego interesu. Przecież tych wszystkich rzeczy nikt w Polsce przez wieki nie tłumaczył. Każda władza to był wróg do zwalczenia, a nie partner do dyskusji. Na pewno bardzo dużo zostało zro- > bione, biorąc pod uwagę punkt, z którego stratowaliśmy. Równocześnie

4 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s4 > 1 5 -LECIE FRDL... mamy przed sobą jeszcze długą drogę. Wydaje mi się, że jest to problem wymiany dwóch pokoleń. Muszą się urodzić ludzie, którzy od dzieciństwa będą rozumieli, że są u siebie, że to oni rządzą, że interes społeczny czy interes lokalny to jest ich interes. To jeszcze nie dotarło do powszechniej świadomości społecznej. Na to nakłada się aspekt polityczny. Żyjemy w kraju, w którym zarówno polityka ekonomiczna, jak i polityka per se są bardzo prymitywne. To, co wyprawiają dziś partie populistyczne, blokuje budowę społeczeństwa obywatelskiego, gdyż utrudnia budowanie świadomości społecznej. Straszliwe otumanianie społeczeństwa, demagogia i wręcz kłamstwa powodują, z jednej strony, że część ludzi, zwłaszcza o niskim poziomie wykształcenia, zaczyna wierzyć w różne populistyczne brednie, innych ta sytuacja zniechęca do polityki i mamy w efekcie 20% frekwencji wyborczej. Nie może powstać społeczeństwo obywatelskie, które jest podstawą samorządu lokalnego, jeśli ludzie odwracają się od uczestnictwa w życiu politycznym. Mamy rankingi, z których wynika, że są miasta, które zaczynają stawać na nogi, są lokalne samorządy wspaniale działające. Ale to jest margines. Mamy prawie 2,5 tysiąca gmin i tylko kilkaset, które w tych rankingach w ogóle biorą udział. Oprócz świadomości społecznej, potrzebne jest również przygotowanie profesjonalne samorządów. Z tym jest olbrzymi problem, również z powodów politycznych. Ci, którzy twierdzą, że można odpolitycznić samorząd, nie wiedzą o czym mówią. Samorząd to jest władza polityczna. Chodzi o to, aby zrobić cezurę między administracją samorządową a politykami, którzy wygrali wybory pod określonymi hasłami i mają prawo realizować swój program. Ale do tego potrzebny jest aparat administracyjny, korpus cywilny. W Polsce nie rozumie się różnicy między politykiem a urzędnikiem. Zadaniem urzędnika jest pilnowanie prawa i realizowanie programów politycznych wyłącznie w jego ramach. Tymczasem budowa korpusu cywilnych urzędników jest z powodów politycznych blokowana. Każda fundacja, każda organizacja, nawet jeśli nie jest tego świadoma, uprawia politykę, ponieważ to, co ma zapisane w swoich programach, zawsze ma kontekst polityczny. O złych samorządach często możemy poczytać w gazetach. O tych dobrych już rzadziej. Dlaczego? Czy to jest kwestia tylko tego, że dobrych przykładów jest mniej? A.K.: Niewątpliwie tak. Mamy dwa rodzaje sukcesów lokalnych. Z jednym spotykamy się tam, gdzie trafią się wyjątkowo utalentowani i uczciwi ludzie, którzy wbrew obiektywnym trudnościom potrafią coś osiągnąć. A drugi model sukcesu budują warunki obiektywne. To znaczy, że system prawa, system wyborczy, system samorządowy i wiedza urzędników same budują sukces i że jest to zjawisko powszechne. Ten pierwszy model to są wyjątki. A dobry Nasza skuteczność jest niska. Jest to również wynik tego, że 20% ludzi głosuje w wyborach. Z jednej strony jest to dyskomfort dla polityków, ale z drugiej strony daje im luksus pełnego woluntaryzmu. samorząd będziemy mieli wtedy, kiedy ten drugi system będzie działał. W mojej ocenie to jest jeszcze naprawdę wiele lat. Wspomniał pan wcześniej o otumanianiu ludzi przez pewne ugrupowania. FRDL deklaruje, że będzie współpracować z wszelkimi samorządami i organizacjami bez względu na ich profil polityczny. I tutaj rodzi się pytanie. Czy nie uważa pan jednak, że są takie ugrupowania polityczne czy organizacje wierne takim ideałom, z którymi nie należałoby współpracować aby ich nie uwiarygodniać, nie dodawać im prestiżu? A.K.: Nie mamy tego problemu, ponieważ nasze credo jest bardzo jasno określone. Chcemy budować społeczeństwo obywatelskie, uczciwe, demokratyczne, samorządne. To jest misja Fundacji od 15 lat. Partia, która ma poglądy na przykład skrajnie prawicowo-liberalne sama nie zechce z nami rozmawiać. Jeśli inna partia dąży z kolei do ograniczenia uprawnień samorządów i centralizacji władzy, to jest w konflikcie z naszymi założeniami programowymi. Nie chodzi o to, że my tej partii nie lubimy. Ona po prostu próbuje robić coś, na co my się nie zgadzamy jako organizacja pozarządowa. I staramy się, aby jej pomysły nie zostały zrealizowane. W sondzie, która była prowadzona na naszym portalu na pytanie Czy organizacje pozarządowe powinny włączać się w politykę? prawie 28% użytkowników odpowiedziało nie, 26 tak, jako wyborcy, 26% tak, w roli edukacyjnej, 10,5% jako politycy. Jak pan odpowiedziałby na takie pytanie? A.K.: Po pierwsze mówienie, że organizacje pozarządowe, takie jak nasza, są apolityczne i nie biorą udziału w życiu politycznym jest nieporozumieniem. Jeżeli my zajmujemy się budową społeczeństwa obywatelskiego, jeśli pomagamy samorządom w organizowaniu pracy, walczymy o budowę korpusu cywilnego, to tym samym wkraczamy w sferę polityczną. Pamiętajmy, że samorząd jest reprezentantem politycznym społeczeństwa lokalnego. Uważam, że wszystkie organizacje pozarządowe ekologiczne, kulturalne czy zajmujące się problemami samorządów lokalnych w pewnych obszarach wkraczają w dziedzinę polityki. Muszą. Na przykład: polityka ekonomiczna decyduje o ekologii. Organizacja ekologiczna ma określone żądania i aby były one zrealizowane, trzeba zmienić politykę ekonomiczną. Czyli podstawowy element polityki państwa. Dlatego uważam, że pytania, czy będziemy działać politycznie w ogóle nie powinno się stawiać. Jeżeli zajmujemy się samorządami lokalnymi, to jesteśmy w sferze polityki. Powiedział pan, że każda organizacja w pewnym stopniu musi się angażować w politykę. Zgodzę się, że tak jest jeżeli chodzi o organizacje w Polsce. Natomiast tam, gdzie ten system, gwarantujący sukces samorządności lokalnej działa, wygląda to chyba już inaczej? A.K.: Niech pani spojrzy co się dzieje z ruchem antyglobalistycznym w krajach o silnych lokalnych samorządach. Czym oni się zajmują? Próbują rozpędzać posiedzenia Szczytów Światowych. Robią demonstracje, biją się z policją. Oni protestują, bo chcą wpłynąć na decyzje polityczne. I wpływają, zresztą w bardzo pozytywnym sensie. Gdyby nie było tych demonstracji, na pewno poszlibyśmy w nieco innym kierunku z decyzjami globalnymi. Ale to jest polityka. Te działania mają też swój wymiar lokalny. Słynna Habitat Agenda propaguje hasło think globally, act locally. Ludziom słowo polityka kojarzy się niedobrze. A polityka proszę zajrzeć do słownika to organizowanie społeczeństwa i formułowanie decyzji tego społeczeństwa. Tworzenie organów przedstawicielskich, tworzenie decyzji ekonomicznych. Każde społeczeństwo musi jakąś politykę popierać. Każda organizacja, nawet jeśli nie jest tego świadoma, uprawia politykę, ponieważ to, co ma zapisane w swoich programach, zawsze ma kontekst polityczny. Rzeczywiście ruch alterglobalistyczny duży i międzynarodowy ma wpływ na politykę, ale na przykład lokalne organizacje zajmujące się kulturą...? A.K.: Powiedziałem, że działalność organizacji ma aspekt polityczny. Może on być niezauważalny, a mimo to być bardzo istotny. W organizacjach ekologicznych, które dążą do zmian polityki ekonomicznej państw ten aspekt jest bardzo poważny. W lokalnej organizacji kulturalnej jest minimalny. Ale może ona wpływać na decyzje rady gminy, aby coś w budżecie im przeznaczyła. I będzie argumentowała, że jej działania podnoszą poziom kultury lokalnej, edukują społeczeństwo. Natychmiast jednak może być zapytana, co w tych programach edukacyjnych mówi społeczeństwu? Czego będzie je uczyć? I może z tego wyniknąć zupełnie polityczna dyskusja i konflikt ideologii, kiedy okaże się, że rada jest opanowana przez partie prawicowe, a organizacja ma charakter prospołeczny. Bądź, że jest na odwrót. We współczesnym społeczeństwie nie da się uciec od politycznych dylematów. Organizacje pozarządowe są ulokowane w sferze polityki i powinny mieć jasno sprecyzowany program i jasny pogląd o co im chodzi. Nam chodzi o samorządność i demokrację lokalną, o upodmiotowienie samorządu, o odwrócenie obecnego niedobrego trendu koncentracji władzy na górze. Przecież mamy z powrotem próbę odbierania samorządom kompetencji. Jest to problem czysto polityczny. Jak możemy powiedzieć, że nie zajmujemy się polityką, jeśli organizujemy spotkania, wysyłamy manifesty i krzyczymy głośno, że tego nie wolno robić. Jesteście państwo słuchani? A.K.: Jesteśmy słuchani, ale nie wysłuchiwani. Po pierwszym raporcie, bardzo krytycznym, odbyło się spotkanie, na którym był minister Janik i paru innych polityków wysokiej rangi. Wygłosili mowy, które ja bym ocenił jako okrągłe i pocieszające, twierdzili że wszystko jest w porządku. I dalej robią swoje. Krótko mówiąc: nasza skuteczność jest niska. Jest to również wynik tego, że 20% ludzi głosuje w wyborach. Z jednej strony jest to dyskomfort dla polityków, ale z drugiej strony daje im luksus pełnego woluntaryzmu. Dlatego nie jesteśmy zadowoleni z postępu w dziedzinie samorządności lokalnej, bo uważamy, że jej rozwój został zahamowany. Uważamy, że właściwie żadna z wiodących sił politycznych w kraju nie przywiązuje do tego zagadnienia większej wagi. Deklarują oczywiście, że są za samorządnością lokalną. Ta nowomowa, że wszystko jest dobrze i że budujemy samorządność, to jest spuścizna PRL. To, że deklarujemy co innego, a co innego robimy, świadczy o tym, że mamy zdewastowaną moralność w sferze politycznej i społecznej. My wszyscy, czy ekipa rządząca? A.K.: To się w dużym stopniu stało normą społeczną. Proszę spojrzeć na wyniki badań opinii publicznej w zakresie podstawowych zachowań, co w ocenie społecznej jest uczciwe, a co nie. W moim pojęciu ludzie zostali w dużym stopniu zdemoralizowani, zwłaszcza przez ostatnie 50 lat. Pojęcie dobra zostało zupełnie zatarte, relatywizm jest niesłychany. Co należy teraz robić? A.K.: To, co robimy. Ciężko pracować. Uczyć ludzi. Uważam, że rzeczą najważniejszą jest edukacja. Dlatego prawie cały wysiłek naszej Fundacji idzie w kierunku szkoleń i edukacji. Uczymy o zasadach funkcjonowania lokalnego samorządu, o organizowaniu pracy urzędów gmin. Dbamy o profesjonalność samorządów. Oczywiście walczymy także o decyzje władz, aby one szły w dobrym kierunku. Głęboko wierzę, że wyedukowane społeczeństwo będzie zupełnie inaczej działać. Pójdzie głosować. Będziemy mieli 70% frekwencji. I będzie wybierać ludzi mądrych. Nie chodzi o to, czy będzie rządziła prawica czy lewica. Chodzi o to, żeby rządzili mądrzy, uczciwi ludzie. A tacy są po obu stronach spektrum politycznego. Czy po szkoleniach widać, że w tych różnych miejscach lepiej się dzieje? Urzędnicy wykorzystują tę wiedzę? To, że deklarujemy co innego, a co innego robimy, świadczy o tym, że mamy zdewastowaną moralność w sferze politycznej i społecznej. A.K.: To wynika z rankingów, w aktualnie prowadzonym sprawdzamy, jakie jest przygotowanie gmin od strony planistycznej, prawnej, urzędniczej do absorbowania inwestycji. Bardzo ważne jest, aby gmina miała inwestycje, aby się rozwijała. Wydaje mi się, że jest tu wyraźny postęp. Od powołania Fundacji przeszkoliliśmy pół miliona ludzi w Polsce. Uważam, że to jest największa rzecz, jaką zrobiliśmy. Nawet, jeżeli to były krótkie kursy, dotyczące tylko pewnego wycinka wiedzy, to wychodził po nich urzędnik, który wiedział więcej. Mamy 17 ośrodków regionalnych. To one głównie prowadzą te szkolenia, mają kontakty z gminami. Znają burmistrzów, sekretarzy urzędów. Stąd i my mamy dość dobrą wiedzę, co dzieje się w kraju, bo nie działamy tylko w Warszawie. W tej chwili zabieramy się za nową dziedzinę. Prowadzimy konsulting dla gmin, które zaczynają robić różnego rodzaju projekty. To jest często dosyć trudne zadanie, są gminy, które już zdążyły zbudować sobie aparat wykształconych osób, ale nadal jest wiele takich, które potrzebują pomocy. Zaczynamy w to szerzej wchodzić. Prowadzimy także dosyć szeroką działalność międzynarodową. Polska, po kilkunastu latach demokratycznych rządów, ma już zaawansowaną budowę samorządów lokalnych i sporo doświadczeń.. Między innymi dzięki temu, że przygotowywaliśmy się do tego od końca lat 70. W 1989 roku nie zaczynaliśmy z pustymi rękami, ale mieliśmy nawet naszkicowane ustawy samorządowe. Dlatego jesteśmy dobrym łącznikiem, między krajami takimi jak Ukraina, Albania czy Kazachstan a organizacjami zachodnimi, które nie do końca rozumieją, co znaczy spuścizna kilkudziesięciu lat komunizmu. Nam łatwiej przychodzi zrozumienie problemów tych krajów. W związku z tym uczestniczymy w szeregu projektów międzynarodowych. Sądzę, że tu także jesteśmy bardzo pożyteczni. Aczkolwiek nadal absolutnym priorytetem jest dla nas szkolenie w Polsce. W tym roku Fundacja będzie obchodzić 15-lecie działalności. Czy może pan zdradzić jak będą przebiegać obchody? A.K.: Szczerze powiem, że dokładnie jeszcze nie wiem. Prowadziliśmy na razie wstępne rozmowy. Ma się to odbyć w drugiej połowie września. Na pewno będziemy chcieli zorganizować spotkanie całej Fundacji. Mnóstwo ludzi działa w niej od wielu lat. Mamy bardzo dobrą atmosferę w Fundacji, bardzo się tutaj wszyscy szanujemy. Będzie to dobra okazja, aby razem wypić kieliszek wina i powspominać. Ale chcemy też, żeby 15-lecie miało merytoryczny akcent i dlatego planujemy organizację konferencji, poświęconą polskim sprawom i przyszłości Fundacji. Z okazji 15-lecia zostanie także po raz pierwszy przyznawana nagroda FRDL za osiągnięcia w działaniach na rzecz rozwoju demokracji lokalnej w Polsce. Jaki jest cel nagrody? Czy chodzi tylko o wyróżnienie dobrych inicjatyw? A.K.: Chcemy wyróżnić inicjatywy, ale chodzi nam również o to, aby pokazać działalność najbardziej potrzebną w sprawach samorządowych. Chcemy, żeby to był rodzaj sygnału, że o to nam chodzi, że to właśnie trzeba promować. To jest również okazja uznania jakiegoś tematu za szczególnie ważny. Postanowiliśmy od tego roku taką nagrodę fundować, ponieważ jest tak Głęboko wierzę, że wyedukowane społeczeństwo będzie zupełnie inaczej działać. Pójdzie głosować. Będziemy mieli 70% frekwencji. I będzie wybierać ludzi mądrych. To nie chodzi o to, czy będzie rządziła prawica, czy lewica. Chodzi o to, żeby rządzili mądrzy, uczciwi ludzie. A tacy są na obydwu biegunach spektrum politycznego. wiele do zrobienia, że trzeba się często zastanawiać, co jest pilniejsze, co da większy efekt. Nad tym będzie pracowała kapituła, będzie porównywała kto co zrobił, jaki to dało efekt, co jest naszym priorytetem. Ja osobiście zawsze będę się upierał, że uczenie powinno być najważniejsze. Co panu najbardziej utkwiło w pamięci w ciągu tych 15 lat? A.K.: Pół roku temu byłem na zamknięciu programu szkoleniowego, prowadzonego przez Fundację na zlecenie ministrów rolnictwa i administracji przy wsparciu Banku Światowego. Była to regionalna uroczystość w Lublinie. Występowali wójtowie gmin, które brały udział w szkoleniach organizowanych w ramach tego programu. To był dla mnie niesłychanie optymistyczny moment. Ogromna sala, wychodzili ludzie, świetnie prezentowali swoje gminy, mądrze mówili. Muszę powiedzieć, że wtedy poczułem, że odnieśliśmy sukces. Widać było, że jest to społeczeństwo samorządowe, są rady lokalne, jest to już zupełnie inny świat. Ci burmistrzowie mówią innym językiem. Wiedzą o czym mówią, są fachowi, kompetentni, kochają swoje gminy, mówią o nich z uczuciem, ale mądrze. Na pewno pokonaliśmy sporą drogę. Ale miejmy świadomość, że jest jeszcze bardzo długa droga przed nami. Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Magda Dobranowska

5 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s5 MO DAWIA CZEKA Mołdawia to kraj, który nie jest szczególnie często odwiedzany przez polskie organizacje. Do tej pory można wskazać niewiele inicjatyw, które Polacy realizowali we współpracy z Mołdawianami. W polskich mediach dominuje zaś przerażający obraz Mołdawii jako rynku handlu żywym towarem i organami ludzkimi zwłaszcza nerkami. INACZEJ I PODOBNIE Wielu ludziom kraj leżący między Rumunią a Ukrainą zdaje się obcy i niezwykle odległy, a problemy, z którymi Mołdawia się boryka, trudne do zrozumienia. Te odczucia rozwiała wizyta w tym kraju i pozwoliła całkowicie zmienić spojrzenie na krainę nad Dniestrem. Okazało się, że z polskiej perspektywy sprawy mają się z jednej strony inaczej, a z drugiej zupełnie podobnie. Inaczej bo Mołdawia funkcjonuje w zupełnie innym systemie politycznym. Niby jest to demokracja, ale daleko inna od tej, którą znamy z podwórka. Większość miejscowych uważa, że nie da rady w jakikolwiek sposób przebić się przez mur partyjnych dygnitarzy, wybieranych co prawda w wyborach powszechnych, ale nie poprzez wskazanie osób, ale wyłącznie listy partyjnej i jej lidera. Ci, którzy dobrze żyją w Mołdawii, są w jakiś sposób zależni od polityki lub wpływają na sytuację polityczną tego kraju. Działać w inny sposób jest straszliwie trudno. Inaczej bo istnieje problem Naddniestrza niewielkiego regionu, którego mieszkańcy walczą o własne państwo. Mimo formalnego nadzoru nad tym terytorium przez władze w Kiszyniowie, stolicy Mołdawii, teren ten pozostaje faktycznie poza jakąkolwiek kontrolą mołdawskich władz. W Naddniestrzu funkcjonuje państwo policyjne, z mocno rozwiniętą bezpieką, która największą chyba nieufność żywi do własnych obywateli. Podobnie zaś ze względu na problemy. Dopiero budowane społeczeństwo obywatelskie z jego najbardziej esencjonalnym wymiarem trzecim sektorem jest słabe. Słabe są organizacje pozarządowe. Według informacji podawanych przez Mołdawian jest tam zarejestrowanych 3 tys. organizacji (na 4,32 mln mieszkańców). Zdaniem przedstawicielki Fundacji Sorosa około 10% z nich faktycznie działa. Wielkim problemem jest to, że organizacje działają od grantu do grantu, a gdy dotacji kolejny raz nie udaje się uzyskać, po prostu rozpadają się. ABC TRZECIEGO SEKTORA CO TO JEST INFRASTRUKTURA SEKTORA? Organizacje infrastrukturalne czy też wspierające to te, które pomagają innym organizacjom pozarządowym. Podstawowym adresatem ich usług są albo funkcjonujące już stowarzyszenia i fundacje, albo te właśnie się tworzące, albo nieformalne inicjatywy obywatelskie, grupy samopomocowe. NA CZYM POLEGA WSPIERANIE ORGANIZACJI? Ich wspieranie odbywa się na wielu płaszczyznach poczynając od najprostszej, jaką jest udzielanie informacji, przez poradnictwo (np. prawne lub księgowe), szkolenia (ogólne, np. z zarządzania ludźmi, bądź specjalistyczne np. współpraca z wolontariuszami) aż po udzielanie wsparcia technicznego (lokal, dostęp do komputera) i przekazywanie funduszy lub darów rzeczowych. W Polsce istnieje kilkadziesiąt organizacji, których głównym celem jest wspieranie innych inicjatyw. Specjalizują się one w różnych dziedzinach: np. w wolontariacie lub przekazywaniu funduszy. Sensem ich istnienia jest wspieranie rozwoju trzeciego sektora jako takiego, a celem umacnianie instytucjonalne i merytoryczne instytucji społeczeństwa obywatelskiego. Często takie funkcje pełnią lokalne, branżowe lub ogólnopolskie federacje (czyli formalne lub nieformalne związki organizacji). Istnieje także spora grupa organizacji, które nie będąc organizacjami wspierającymi świadczą pewien zakres takich usług. Na przykład udzielają porad prawnych dla organizacji lub organizują szkolenia. Nie jest to jednak ich podstawowa działalność. Najczęściej są one lokalnym liderem wśród organizacji, z dużym doświadczeniem w działaniach pozarządowych stąd ich umiejętność i otwarcie na pomaganie innym. CZYM JESZCZE PRÓCZ WSPIERANIA ZAJMUJE SIĘ INFRASTRUKTURA Organizacje infrastrukturalne oprócz działań kierowanych bezpośrednio do samych organizacji często pełnią też rolę rzeczników interesu trzeciego sektora na poziomie lokalnym, jak i ogólnopolskim. Swoimi działaniami, kontaktami z lokalnym samorządem czy władzą na szczeblu centralnym starają się tworzyć przyjazne środowisko dla funkcjonowania i rozwoju społecznej aktywności. Na poziomie lokalnym najczęściej zabiegają o uchwalanie lokalnego prawa, które regulować ma współpracę władz z organizacjami, biorą udział w tworzeniu lokalnych strategii rozwoju lub katalizują proces ich tworzenia, przez organizowanie szerszych konsultacji. Na szczeblu ogólnopolskim włączają się w konsultacje społeczne dotyczące ustaw czy ministerialnych rozporządzeń. Zabiegają o zmianę w istniejących aktach prawnych bądź inicjują powstawanie nowych. PO CO INFRASTRUKTURA? Ideą działalności organizacji infrastrukturalnych jest odciążenie pozostałych organizacji od prowadzenia specjalnych działań związanych z rzecznictwem interesów wspólnych dla szerszego grona organizacji, innymi słowy od działań niestanowiących ich podstawowego merytorycznego funkcjonowania. Organizacje infrastrukturalne często zatrudniają fachowców w dziedzinie księgowości, prawa, finansów których zadaniem jest udzielanie informacji i pomocy innym organizacjom. Dodatkowo infrastruktura winna stymulować istniejące organizacje do stałego rozwoju i podnoszenia jakości działań, nie zabijając przy tym ducha społecznikostwa, jaki w organizacjach często przyduszany jest przez kwestie formalne, szarą, papierową codzienność. Tak więc głównym zadaniem infrastruktury jest wpływanie na formowanie przyjaznej przestrzeni dla swobodnego rozwoju różnych form aktywności obywatelskiej. Marcin Dadel POLITYKA A KONDYCJA SEKTORA Sytuacja polityczna w Mołdawii ma ogromny wpływ na kształtowanie się sektora pozarządowego. Wiele wspólnych inicjatyw organizacji nie zakończyło się sukcesem z powodu wzajemnej nieufności. Również podczas tej wizyty było ona wyraźnie odczuwalne. Nie do osób z zewnątrz takie przynajmniej miałem wrażenie ale wewnątrz mołdawskiego sektora pozarządowego. Organizacje, funkcjonujące w społeczeństwie, zdominowanym informacjami z mediów państwowych, walczą o zachowanie własnej wolności wszędzie tam, gdzie jest to możliwe. Stąd też istnieją wewnętrzne konflikty i nieufność, blokujące wspólne inicjatywy. Każde daleko demokratyczne, wspólne działanie organizacji uderza w ścianę silnej atomizacji sektora, która spowodowana jest wewnętrznym parciem do samostanowienia i chęci absolutnej samodzielności podmiotów. W wypadku przedsięwzięcia, w którym brałem udział, a którego celem jest zbudowanie portalu organizacji mołdawskich, najsilniejszą obawą jest cenzura informacyjna. Duże znaczenie ma też sposób finansowania organizacji. Państwo nie wspiera pozarządowych inicjatyw w jakikolwiek finansowy sposób. Choć właściwie wspiera: dobrym słowem, co według działaczy mołdawskich i tak jest dużym osiągnięciem. Większość środków na działalność pochodzi ze źródeł amerykańskich, a jednym z najważniejszych podmiotów, również pod względem kształtowania wewnętrznej sytuacji w sektorze mołdawskim, jest Fundacja Sorosa. Mimo ogólnego przekonania o sile Fundacji Sorosa odczuć można ambiwalentny stosunek do jej poczynań. Według niektórych z moich rozmówców Fundacja wspiera tylko swoje, sprawdzone organizacje, ułatwiając monopolizowanie działań przez największe podmioty. Z drugiej strony, nie ma bojkotu: osoby z tych organizacji ubiegają się o wsparcie, gdyż Fundacja jest jednym z bardzo nielicznych darczyńców w Mołdawii. MOŁDAWIANIE NA NAS CZEKAJĄ Spotkaliśmy w Mołdawii wiele ciekawych organizacji, które swoją pracę opierają na najwyższych standardach. Spotkaliśmy też organizacje, które w starej kamienicy, w ponurym mieszkaniu prowadzą swoją działalność. Pewne jest, że mołdawski sektor jest na o wiele wcześniejszym etapie rozwoju, a wiele rozwiązań, które sprawdziły się w Polsce mogłoby sprawdzić się w Mołdawii. Szczególnie, że organizacje mołdawskie są chętne do współpracy, są ciekawe doświadczeń i zainteresowane realizacją interesujących projektów. Z pewną fascynacją patrzą na polskie dokonania, podobnie jak jeszcze kilka lat temu Polacy patrzyli na dokonania inicjatyw z krajów Europy Zachodniej. Świetnie zdaje sobie z tego sprawę polska ambasada w Kiszyniowie. Ambasador Piotr Marciniak, nota bene kiedyś pracujący w polskim sekto- rze pozarządowym, jest gotów udzielić daleko idącej pomocy w nawiązywaniu kontaktu między polskimi i mołdawskimi organizacjami, ze sprawdzeniem w miarę możliwości potencjalnych kandydatów na partnerów. Mołdawianie z lekką zazdrością, ale i ze zrozumieniem patrzą na działalność polskich organizacji na Ukrainie. Stawiają ją jako niedościgniony wzór przyszłej współpracy polsko- -mołdawskiej. Przy tak dużej otwartości Mołdawian może warto zatem rozważyć możliwość współpracy a gdyby ktoś tego potrzebował jako dodatkowego argumentu zapewnić mogę, że znajdziecie tam Państwo ciekawych ludzi, a mołdawskie wino i jedzenie są wyśmienite! Marcin Dadel zdjęcia: Michał Rżysko, Fundacja Świętego Mikołaja

6 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s6 HANDEL FAIR PLAY Droższa kawa i czekolada za świadomość, że są produkowane z poszanowaniem środowiska naturalnego, a robotnicy pracujący przy zbiorach i obróbce ziaren otrzymują godziwą zapłatę, która nie tylko pozwala ich rodzinom na godne życie, ale i rozwój? Dlaczego nie? Na Zachodzie konsumenci już od ponad czterdziestu lat godzą się na taki układ, a zwą go Sprawiedliwym Handlem (Fair Trade). Zgodnie z definicją przyjętą w grudniu 2001 roku przez FINE (nieformalną organizację parasolową, zrzeszającą cztery główne sieci Sprawiedliwego Handlu: FLO-I, IFAT, NEWS! i EFTA) Sprawiedliwy Handel to współdziałanie w handlu, oparte na dialogu, przejrzystości i szacunku, w celu poszukiwania większej sprawiedliwości w handlu międzynarodowym. Przyczynia się do zrównoważonego rozwoju przez oferowanie lepszych warunków handlu i zabezpieczenie praw zmarginalizowanych producentów i pracowników zwłaszcza na Południu. Organizacje Sprawiedliwego Handlu (wspierane przez konsumentów) są czynnie zaangażowane we wspieranie producentów, podnoszenie świadomości i prowadzenie kampanii na rzecz zmian w regułach i praktyce zwykłego handlu międzynarodowego. WIEDZA ZAMIAST ZDJĘCIA GŁODUJĄCEGO DZIECKA Podkreśla się, że Sprawiedliwy Handel nie jest formą pomocy charytatywnej czy humanitarnej, lecz taką organizacją handlu międzynarodowego, dzięki której ludzie w krajach rozwijających się mogą sami się utrzymywać, co przyczynia się także do rozwoju całej społeczności lokalnej, a pomoc materialna w formie darów przestaje być potrzebna. Jest to pomoc rozwojowa. Ta różnica jest istotna z dwóch względów uważa Marcin Wojtalik z Polskiej Akcji Humanitarnej, koordynator programu Edukacja Humanitarna, w ramach którego zajmuje się także edukacją rozwojową i podnoszeniem świadomości na temat Sprawiedliwego Handlu. Pierwsza z nich ma raczej charakter praktyczny. Ludzie zasypywani są niemal codziennie apelami o pomoc. Czyjeś cierpienie nas dotyka, chcemy pomóc, sięgamy do kieszeni. Sprawiedliwy Handel nie wymaga wydawania większej ilości pieniędzy niż na codzienne sprawunki. Może z wyjątkiem osób, które kupują produkty najtańsze. Druga istotna sprawa to idea. Fair Trade to nie tylko alternatywny sposób organizacji międzynarodowej wymiany handlowej. Według jednych jest to wręcz deklaracja polityczna, a według innych sposób, aby udowodnić, że przyczyną nędzy na świecie nie jest zbyt mała ilość jedzenia czy pieniędzy, ale niesprawiedliwe stosunki międzyludzkie. W świadomości ludzi funkcjonuje taki mit, że Ziemia zaczyna być przeludniona, w związku z czym brakuje pożywienia dla najbiedniejszych. Albo że kraje w Trzecim Świecie są biedne, nie umieją się rządzić i dlatego nie ma u nich szkolnictwa na poziomie podstawowym. A to nie jest tak. Problem polega na tym, że ogromną część budżetów tych państw pochłania spłata długu zagranicznego wyjaśnia M. Wojtalik. Trzeba przy tym dodać, że to zadłużenie jest niesprawiedliwe choć kraje te spłaciły kilkakrotnie więcej niż pożyczyły, ich zadłużenie z powodu narastających lawinowo odsetek jest dziś wielokrotnie wyższe niż w momencie zaciągania pożyczek. Zadłużenie jest tylko jednym z trzech najistotniejszych problemów uzupełnia Wojciech Zięba ze Stowarzyszenia My i Trzeci Świat. Dwa pozostałe to niesprawiedliwe reguły handlu światowego (straty krajów ubogich z tego tytułu wynoszą ok. 2 mld dolarów dziennie) oraz sprzedaż dotowanej żywności po dumpingowych cenach, głównie przez UE (w ramach wspólnej polityki rolnej) i USA. Te trzy mechanizmy są współzależne i wzajemnie na siebie wpływają, wpędzając kraje ubogie w zaklęty krąg pogłębiającej się nędzy i głodu, a krajom bogatym przynosząc zyski. Sprawiedliwy Handel pokazuje, jak można usunąć przyczynę biedy, jak zapobiec sytuacji, w której ludzie umierają z głodu. Ale to także uświadomienie i podkreślenie związków między nami a ludźmi mieszkającymi w Trzecim Świecie. To nie jest pomoc polegająca na tym, że bogaci dają biednym. To raczej jest tak, że bogaci nie chcą wykorzystywać swej silnej pozycji na niekorzyść biednych uważa M. Wojtalik. Ponadto, jego zdaniem, niezwykle istotna jest świadomość ludzi uczestniczących w Sprawiedliwym Handlu na temat przyczyn nędzy, głodu i innych światowych problemów. Sprawiedliwy Handel to nie kolejny obrazek dziecka umierającego z głodu. To jest coś, co sięga dużo głębiej. SPRAWIEDLIWY ŁAŃCUSZEK Kawa, herbata, czekolada i inne słodycze, soki, przyprawy, owoce i przetwory z owoców, wyroby rękodzielnicze od maskotek czy drewnianych zabawek po meble i instrumenty muzyczne, ubrania i torby wszystkie te produkty można kupić w krajach zachodnich zarówno w małych, niezależnych sklepikach, jak i w supermarketach. Część z nich nosi znaki certyfikacyjne Sprawiedliwego Handlu, które pomagają konsumentom w dokonaniu wyboru. Zanim jednak towary te trafią do rąk konsumentów, muszą pokonać długą drogę. Na początku łańcuszka zwanego Sprawiedliwym Handlem są producenci w krajach rozwijających się: drobni, niezależni rolnicy i wytwórcy zorganizowani na przykład w spółdzielnie, ale także plantacje lub fabryki zatrudniające robotników na > uczciwych zasadach. Jedni i drudzy, Standardy Standardy Międzynarodowej Organizacji Certyfikacyjnej Sprawiedliwego Handlu Fairtrade Labelling Organisations International FLO) dla producentów i handlowców. Są dwa rodzaje standardów dotyczących produkcji: dla drobnych rolników i dla pracowników na plantacjach i w fabrykach. Pierwszy rodzaj standardów stosuje się wobec drobnych posiadaczy, zorganizowanych w spółdzielniach lub innych organizacjach o demokratycznych strukturach. Drugi rodzaj standardów dotyczy pracowników, którym pracodawcy płacą przyzwoitą pensję, gwarantują prawo do zrzeszania się w związkach zawodowych i zapewniają godziwe mieszkanie, jeśli jest potrzebne. Na plantacjach i w fabrykach muszą być zagwarantowane w stopniu podstawowym warunki chroniące zdrowie i bezpieczeństwo pracowników, jak również standardy środowiskowe. Nie mogą być zatrudniane dzieci. Ponieważ Sprawiedliwy Handel dotyczy także rozwoju, standardy określają minimalne wymagania, które musi spełniać producent, aby uzyskać certyfikat Sprawiedliwego Handlu oraz wymagania dodatkowe, które mają zachęcać organizacje producenckie do ciągłego poprawiania warunków pracy i jakości produktu, większego przestrzegania zasad zrównoważonego rozwoju w swoich działaniach oraz inwestowania w rozwój organizacji i jej pracowników. Postępujący zgodnie z wyznaczonymi standardami handlowcy muszą: zapłacić producentom taką cenę, która pokryje koszty produkcji nienastawionej na wyzysk oraz zapewni producentom godne życie, zapłacić premię (dodatkową zapłatę), aby producent mógł inwestować w rozwój, zapłacić producentowi z góry (częściowo), jeżeli ten o to poprosi, podpisać kontrakt, który pozwoli na długoterminowe planowanie produkcji (uprawy) Źródło: FLO International standards/general.html Priorytety Priorytety przyjęte przez partnerów Sprawiedliwego Handlu, będących członkami Europejskiej Sieci Sklepów Świata (Network of European World Shops NEWS!) Otwarcie i przejrzystość struktur organizacji oraz wszystkich aspektów ich działalności, partnerskie relacje między uczestnikami łańcucha Sprawiedliwego Handlu zarówno jeśli chodzi o produkty, jak i metody marketingowe. Zaangażowanie producentów, wolontariuszy i pracodawców w podejmowanie decyzji ich dotyczących. Ochrona i promocja praw człowieka, w szczególności kobiet, dzieci i mniejszości etnicznych. Świadomość sytuacji kobiet i mężczyzn jako producentów i pracowników oraz promocja równych praw dla kobiet. Troska o środowisko naturalne i zrównoważony rozwój jako część wszystkich działań. Promocja zrównoważonego rozwoju przez dążenie do długoterminowych umów i stabilnego handlu. Działania informacyjne, edukacyjne oraz prowadzenie kampanii. Popieranie produktów, które w jak największym procencie powstały w kraju pochodzenia. Źródło: NEWS! the Network of European World Shops Liczby Sprawiedliwy Handel W LICZBACH Sprzedaż w ramach Sprawiedliwego Handlu prowadzi się w około sklepów. Sieć supermarketów, które oferują produkty oznaczone jako Fair Trade, obejmuje placówek w Europie. W działalność na rzecz sprawiedliwego handlu zaangażowanych jest ok wolontariuszy. W niektórych krajach sprawiedliwy handel pewnymi produktami osiąga zauważalny udział w rynku. Na przykład: 15% handlu bananami w Szwajcarii, 2,5% handlu herbatą w Niemczech, 1,5% handlu kawą w Wielkiej Brytanii. Źródło: CTM Altromercato Asortyment Produkty spożywcze: kawa, herbata (czarna, zielona, egzotyczne herbaty owocowe i ziołowe), kakao i jego przetwory (np. czekolada), miody egzotyczne, cukier trzcinowy, banany i inne owoce egzotyczne oraz ich przetwory (soki, owoce suszone, kandyzowane, dżemy itp.), orzechy egzotyczne, produkty zbożowe (np. ryż, quinoa) i ich przetwory (chrupki, makarony, muesli itp.), fasola i inne nasiona roślin strączkowych, wina egzotyczne i miody pitne, cukierki i inne słodycze z produktów egzotycznych, korzenie, przyprawy i ich przetwory (np. sosy), zioła, sól morska z ziołami lub przyprawami itp., oliwa. Wyroby rękodzielnicze: dywany orientalne, rzemiosło artystyczne (kamienie szlachetne, biżuteria, ceramika, rzeźba itp.), plecionki, kosze, maty, ludowe instrumenty muzyczne, wyroby papiernicze, zabawki, odzież i inne wyroby włókiennicze (torby, szale, zasłony, koce, narzuty itp.), piłki sportowe. A ponadto... kosmetyki, kwiaty cięte, nagrania muzyczne czy... usługi turystyczne.

7 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s7 > HANDEL FAIR PLAY... przy produkcji towarów i prowadzeniu upraw, muszą spełniać określone standardy, dotyczące zarówno praw pracowniczych, praw człowieka, ochrony środowiska, jak i zasad zrównoważonego rozwoju. Kolejne ogniwo łańcucha to importerzy ci, którzy kupują towary pochodzące z produkcji czy upraw w krajach ubogich. Ich także obowiązują pewne reguły przede wszystkim związane z rozliczeniami i cenami oferowanymi za produkty. Ponadto aby udział importerów w Sprawiedliwym Handlu był pełnoprawny to znaczy aby mogli posługiwać się znakiem Sprawiedliwego Handlu muszą się zarejestrować w jednej z 18 organizacji krajowych, dbających o przestrzeganie standardów oraz zajmujących się monitoringiem Sprawiedliwego Handlu na świecie. Następne ogniwo to specjalistyczne sklepy (ang. World Shops, niem. Weltladen), w których można zakupić takie towary. Sklepy są zazwyczaj prowadzone przez organizacje pozarządowe, ale nie tylko towary Sprawiedliwego Handlu można znaleźć także na półkach supermarketów. Elementem kończącym, ale także w pewnym sensie rozpoczynającym, łańcuch Sprawiedliwego Handlu są konsumenci. Świadomi konsumenci. Ich rola polega nie tylko na tym, że wybierają towary oznaczone etykietkami Sprawiedliwego Handlu, ale dokonując tego wyboru, jednocześnie opowiadają się za taką formą organizacji międzynarodowego handlu. Kupując, bezpośrednio wpływają na sytuację producentów towarów w krajach rozwijających się. Nad tym, aby ten łańcuch się nie rozleciał, był mocny, a przede wszystkim wiarygodny, czuwają wspomniane już organizacje standaryzujące i certyfikujące, czyli takie, które sprawdzają, czy rzeczywiście wszystkie strony tego układu wywiązują się ze swoich zobowiązań i przestrzegają praw. Pionierem w tej dziedzinie była holenderska organizacja Max Havelaar, która w 1986 roku po raz pierwszy przyznała certyfikat Sprawiedliwego Handlu kawie sprowadzanej z Meksyku. Obecnie w samej tylko Danii roczna sprzedaż produktów certyfikowanych sięga 8 mln euro. ALTERNATYWNY SPOSÓB NA ŻYCIE Z POPARCIEM UNII EUROPEJSKIEJ Na świecie Sprawiedliwy Handel rozwija się od ponad 40 lat. Udział w nim to alternatywny sposób na życie. Ludzie, którzy się na to decydują, nie są wbrew pozorom grupą niszową. Stanowią na tyle istotną siłę wśród konsumentów, że organizacjom i firmom, sprowadzającym towary w ramach Sprawiedliwego Handlu udało się trafić z nimi na półki supermarketów (np. Tesco w Wielkiej Brytanii). Warto także dodać, że obecnie w 18 krajach, w których działa licencjonowany rynek Sprawiedliwego Handlu, sprzedaż tak oznakowanych towarów rośnie około 20% każdego roku. Szacuje się, że roczne obroty Sprawiedliwego Handlu w Europie wynoszą ponad 350 milionów euro. Sprawiedliwy Handel wspiera także Unia Europejska. We wszystkich instytucjach europejskich można zostać poczęstowanym kawą ze znakiem Sprawiedliwego Handlu (zwykłą także). Co jednak ważniejsze, od 1991 roku (wtedy została uchwalona pierwsza rezolucja, dotycząca Sprawiedliwego Handlu) Parlament Europejski zabiegał w Komisji Europejskiej o wsparcie działań związanych z tą formą aktywności, łącznie z postulatem utworzenia osobnej linii budżetowej, specjalnie przeznaczonej na inicjatywy związane ze Sprawiedliwym Handlem. TRUDNE POCZĄTKI W Polsce osoby chcące przyłączyć się do ruchu Sprawiedliwego Handlu, muszą zadać sobie wiele trudu. Najbliższe sklepy oferujące produkty pochodzące ze Sprawiedliwego Handlu znajdują się w Berlinie lub Dreźnie. W kraju mamy na razie jedną organizację, która w swojej misji ma nie tylko szerzenie wiedzy o Sprawiedliwym Handlu, ale także wprowadzanie tych zasad w życie. Stowarzyszenie Sprawiedliwego Handlu Trzeci Świat i My prowadzi działalność edukacyjną, ale przygotowuje się także do sprowadzania do Polski towarów Sprawiedliwego Handlu. Na początek kawy, herbaty, czekolady i wyrobów rzemiosła. Na razie trwają negocjacje z niemieckimi organizacjami Sprawiedliwego Handlu. W tej chwili Stowarzyszenia nie stać na bezpośredni handel z producentami w Trzecim Świecie, chce więc rozpocząć tę działalność wspólnie z partnerami niemieckimi. Rozmowy nie są łatwe, ponieważ Niemcom trudno pokonać pewną barierę mentalną, stereotypy funkcjonujące na temat Polski i nowych krajów członkowskich, zrozumieć realia, w jakich funkcjonuje polska gospodarka i jak żyją u nas ludzie mówi Wojciech Zięba, prezes Stowarzyszenia. Nie wiedzą nic na temat stanu świadomości polskiego społeczeństwa. Wydaje im się też, że powinniśmy dysponować milionami euro na ten cel. Tymczasem my dopiero zaczynamy naszą działalność. Problemem są pieniądze, ale nie tylko. Chodzi także o przygotowanie gruntu społecznego, uświadomienie ludziom, co to jest Sprawiedliwy Handel i dlaczego jest taki ważny. Bez tego dystrybucja towarów Sprawiedliwego Handlu będzie bardzo trudna. Marcin Wojtalik uważa, że Sprawiedliwy Handel w Polsce ma szansę się rozwinąć, ale dopiero wtedy, gdy ludzie dobrze poznają tę ideę i nabiorą dobrych nawyków. Człowiek musi mieć motywację. Nie wystarczy, aby raz kupił sobie coś jako ciekawostkę etnologiczną. To musi być przejaw świadomego wyboru mówi. Główna trudność z upowszechnieniem idei Sprawiedliwego Handlu w Polsce polega na tym, że u nas bardzo mało mówi się o sytuacji krajów ubogich. Dlatego też osoby, które chcą zajmować się propagowaniem Sprawiedliwego Handlu w naszym kraju, muszą najpierw trafić do słuchaczy z informacjami na ten temat. Nie można zaczynać rozmowy od razu od Sprawiedliwego Handlu uważa Marcin. To może być trzeci albo czwarty temat. Najpierw trzeba porozmawiać o problemach współczesnego świata, przyczynach ubóstwa, katastrofach powodowanych przez nieetyczne działania ludzi lub przez ich zaniedbania. A dopiero potem można wskazać Sprawiedliwy Handel jako jeden ze sposobów rozwiązywania problemów na świecie. Można pokazać, że to jest konkretne działanie, wskazówka, co pozytywnego człowiek może zrobić dla innych. Być może łatwiejsza droga wiedzie przez propagowanie konsumpcji etycznej. Jeżeli ktoś z rozwagą kupuje, zwracając uwagę na to, w co produkt jest zapakowany i co zawiera, to łatwiej będzie do niego dotrzeć także z propozycjami oferowanymi przez Sprawiedliwy Handel. WYSOKA JAKOŚĆ PRZED WARTOŚCIAMI ETYCZNYMI Przed nami długa droga. I nie chodzi o morskie szlaki, którymi towary z krajów Południa trafiają do Polski. Przede wszystkim chodzi o zmianę myślenia. Jak trudne to będzie, świadczy dyskusja, jaka wywiązała się podczas spotkania poświęconego sprawiedliwemu handlowi na warszawskim Szczycie Alterglobalistów w kwietniu Polska publiczność skupiła się w dużej mierze na zbyt wysokiej cenie kawy pochodzącej ze Sprawiedliwego Handlu. Argumentowano między innymi, że ludzi nie stać na taką kawę i dlatego w Polsce ta forma handlu jest tak mało popularna. Padały różne propozycje, które miałyby uczynić kawę ze Sprawiedliwego Handlu bardziej dostępną przeciętnemu Polakowi. Jeden z młodych ludzi wyraźnie przejęty losem ludzi w krajach ubogich zaproponował, aby, idąc za przykładem dużych koncernów kawowych, dosypywać do zmielonej kawy także inne ingrediencje (np. mielone łupiny kawowe) i tym samym obniżać jej cenę Wojciech Zięba zwraca uwagę, że w dyskusji tej pominięto jeden z istotniejszych aspektów ceny kawy ze Sprawiedliwego Handlu jej wysoką jakość, która usprawiedliwia wyższą cenę bez żadnej dodatkowej ideologii. W Niemczech organizacje Sprawiedliwego Handlu dążą do odwrócenia obecnego trendu, czyli kupowania takiej kawy ze względu na jej wartość etyczną i przyjmowania jej bardzo wysokiej jakości jako dodatkowej premii mówi. Chcą doprowadzić do tego, by dodatkową premią była wartość etyczna, a głównym bodźcem bardzo wysoka jakość kawy. Magda Dobranowska R E K L A M A Najwi ksi Informacje Ciekawostki Czwórka największych importerów w Europie osiąga następujące obroty: Gepa (Niemcy) 40 milionów euro CTM-altromercato (Włochy) 30 mln euro Fair Trade Organisatie (Holandia) 18 mln euro Traidcraft (Wielka Brytania) 15 mln euro Źródło: Marcin Wojtalik, Raport z seminarium nt. sprawiedliwego handlu, Werona, czerwiec 2003 Więcej informacji można znaleźć na stronach: Stowarzyszenie Trzeci Świat i My International Federation for Alternative Trade European Fair Trade Association (EFTA), NEWS! Network of European World Shops, FLO International (Fairtrade Labelling Organizations International). Fairtrade Foundation spis/wplywy/linki_tr.htm#pl Katalog zasobów internetowych związanych ze sprawiedliwym handlem W Danii tylko etycznej kawy i herbaty używają takie instytucje publiczne jak: ministerstwo środowiska i Folketing duński parlament. W Belgii sprawiedliwy handel bardzo zyskał na znaczeniu, gdy rodzina królewska ogłosiła, że popiera tę formę handlu i używa towarów ze znaczkiem Sprawiedliwego Handlu. W ślad za nimi poszła administracja publiczna. W 2000 roku miasteczko Garstang z Wielkiej Brytanii jako pierwsze na świecie ogłosiło się miastem Sprawiedliwego Handlu. Wiąże się to m.in. z tym, że podczas posiedzeń rady miejskiej serwowane są napoje pochodzące ze Sprawiedliwego Handlu, a produkty Sprawiedliwego Handlu dostępne są w lokalnych sklepach, kafejkach i restauracjach. Obecnie w Wielkiej Brytanii jest 57 takich miast. Więcej informacji: fairtrade_towns.htm ULICA NIE JEST DLA DZIECI Fundacja dla Polski oraz Magazyn ELLE już od trzech lat prowadzą kampanię społeczną ULICA NIE JEST DLA DZIECI. Jej celem jest zaangażowanie społeczeństwa w pomoc dzieciom ulicy poprzez publiczną zbiórkę pieniędzy. Dochód z kampanii jest przeznaczony na pomoc dzieciom ofiarom przemocy, alkoholizmu, narkomanii i zaniedbania ze strony rodziców. Patronat nad kampanią objęły: Eliane Gautrat, żona Ambasadora Francji w Polsce, oraz piosenkarka Anna Maria Jopek. Osoby, które wpłacą darowiznę w wysokości przynajmniej 50 zł (plus 8 zł na koszty wysyłki) otrzymają w prezencie koszulkę, zaprojektowaną specjalnie na tę akcję przez firmę Reserved. Koszulki damskie dostępne są w kolorze czarnym, w trzech rozmiarach: S, M i L. Wpłat można dokonywać na konto programu Dzieci Ulicy, nr rachunku: Dla wygody darczyńców na stronie internetowej Fundacji został umieszczony interaktywny druk przydatny przy dokonywaniu wpłat przelewem i na poczcie oraz uruchomiony został system obsługi kart kredytowych przez internet (www.fdp.org.pl) oraz telefonicznie ( w. 135, 137, 138). Rocznie w ramach programu Dzieci Ulicy pomoc otrzymuje ponad 800 dzieci i ich rodziny.

8 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s8 SOLIDARNA EUROPA Ryszard Kapuściński napisał w jednej ze swych książek: Głównym problemem ludzkości jest to, że dwie trzecie ludzkości żyje w biedzie, na pograniczu głodu, bez szansy zmiany tego stanu. Prowadzony przez Polską Akcję Humanitarną (PAH) projekt Solidarna Europa jest właśnie odpowiedzią na to wyzwanie. Odpowiedzią, która może być skuteczna tylko we współpracy z innymi organizacjami pozarządowymi. Dlatego zapraszamy Czytelników do poznania prawie nieznanej w Polsce dziedziny działalności, w którą może zaangażować się niemal każda organizacja. GLOBALNA SOLIDARNOŚĆ EUROPY Pomoc innym krajom leży u podstaw zjednoczonej Europy. Przy każdym rozszerzeniu UE powiększała się ilość pomocy niesionej krajom uboższym, a także krąg krajów korzystających z tego wsparcia. Obecnie Unia Europejska dostarcza niemal połowę całej pomocy dla krajów rozwijających się czyli krajów globalnego Południa. UE jest jednym z największych darczyńców pomocy humanitarnej. Co równie ważne, w społeczeństwach UE istnieje silny ruch organizacji zaangażowanych we współpracę rozwojową. Concord, konfederacja takich organizacji, skupia ich POLSKA WŚRÓD BOGACZY Polska jest na 35. miejscu ze względu na wskaźnik rozwoju społecznego na 175 państw uszeregowanych w raporcie UNDP z 2003 r. Nasz kraj jest 25. co do wielkości gospodarką świata według wielkości PKB na 230 krajów i terytoriów. Polska jest 16. największym importerem ropy. Te i wiele innych danych świadczą o tym, że... jesteśmy jednym z najbardziej rozwiniętych państw świata! Takie stwierdzenie wciąż brzmi u nas jak herezja. Trudno zapomnieć o tym, jak wielkie są w Polsce obszary ubóstwa, wykluczenia społecznego czy potrzeba dożywiania dzieci poprzez takie inicjatywy jak akcja Pajacyk prowadzona przez PAH. Musimy jednak pogodzić się z faktem, że jesteśmy jednym z najbogatszych społeczeństw na świecie. Możemy to ubrać w inne słowa: większości ludzi na Ziemi żyje się gorzej od nas. Miliony ludzi głodują, umierają z powodu braku lekarstw czy dostępu do wody Niekt re kampanie europejskich organizacji rozwojowych pitnej. Możemy też zastrzegać, że dopiero uczymy się roli darczyńcy. Lecz podstawowy wniosek pozostaje ten sam: mamy moralny obowiązek, aby pomagać innym, biedniejszym społeczeństwom. Obowiązek ten ma jednak nie tylko charakter moralny. Wstępując do Unii Europejskiej, nasze władze podjęły konkretne zobowiązania, którym teraz musimy sprostać. W 1970 roku głowy państw wysoko rozwiniętych zadeklarowało, że zwiększą oficjalną pomoc rozwojową do 0,7 proc. dochodu narodowego brutto. Tymczasem pomoc z Polski wynosi obecnie niewiele ponad 0,02 proc. Jak przypomniał ostatnio Poul Nielsen, ustępujący unijny komisarz ds. rozwoju i pomocy humanitarnej: Byłoby nierozsądne, aby oczekiwać, że nowe kraje członkowskie osiągną 0,39 proc. w 2006 roku. (...) Lecz nie jest to jedynie sprawa priorytetów geograficznych pomocy rozwojowej UE czy kwot w euro. To również kwestia woli politycznej, aby brać pod uwagę interesy krajów rozwijających się, gdy rozmawiamy o sprawach Wspólnoty. Dostęp do podstawowych lekarstw / Lekarze bez Granic: Globalny marsz przeciwko pracy dzieci: Kampania na rzecz 0,7 procent: Informacje i linki o sprawiedliwym handlu: Odpowiedzialna konsumpcja w przemyśle odzieżowym: Niech handel będzie sprawiedliwy / Oxfam: Turystyka i jej wpływ na rozwój: Opublikujcie, ile płacicie / Open Society Institute: Więcej w Internecie Strona internetowa projektu Solidarna Europa: Europejska konfederacja organizacji rozwojowych i humanitarnych: Serwis Komisji Europejskiej o rozwoju: Jest jeszcze inne źródło naszych zobowiązań. Otóż przyznając się do kultury Zachodu, przyłączamy się do zobowiązań do zadośćuczynienia krzywdom, które poprzez kolonializm Zachód wyrządził krajom rozwijającym się. Nie zwalnia nas z tego obowiązku fakt, że Polska kolonii nie miała. Przykład innych krajów zachodnich pokazuje, że historia nie jest tu wytłumaczeniem. Państwa takie jak Finlandia czy Irlandia, niegdyś co najmniej równie biedne jak Polska, teraz są poważnie zaangażowane we współpracę z krajami rozwijającymi. Tym bardziej, że zdają sobie sprawę z tego, że wiele obecnie obowiązujących reguł w stosunkach Północ Południe, szczególnie dotyczących handlu, wciąż ma niekorzystny wpływ na kraje słabsze, niemogące pozwolić sobie na armie negocjatorów podczas spotkań, na których reguły te są ustalane, np. na spotkaniach ministerialnych Światowej Organizacji Handlu (WTO). WSPÓŁZALEŻNOŚĆ, A NIE EGZOTYKA Część trudności, jakie mamy z zauważeniem globalnego Południa czyli większości świata wynika z tego, że często traktujemy zainteresowanie innymi kulturami, społeczeństwami jako ciekawostkę, egzotykę lub niegroźne hobby. Tymczasem nasze związki z krajami rozwijającymi się są duże, różnorodne i dotyczą każdego z nas. Nie chodzi nawet o to, że bez kontaktów z Południem nie mielibyśmy wielu produktów, pochodzących głównie z tych krajów: czekolady, kawy czy bananów. Związki te są głębsze i dotykają prawdopodobnie większości dziedzin naszego życia nawet jeśli zazwyczaj tego nie dostrzegamy. Pierwszy przykład: nasze zaangażowanie w obronę ludzi prześladowanych, marginalizowanych i poniżanych w krajach rozwijających się mogłoby przyczynić się do rozwiązania problemów... w Europie. Zaczynamy je skutecznie rozwiązywać, gdy zdajemy sobie sprawę z tego, że problemy takie jak światowy terroryzm czy zamykanie granic przed uchodźcami (którym przecież przysługuje międzynarodowa ochrona!), to wyzwania, które mają swoje źródło również w działaniach lub zaniechaniach krajów wysoko rozwiniętych. Jeśli nasze poparcie dla praw człowieka ograniczałoby się do uroczystych deklaracji, nikogo nie może dziwić, że za skutki ogromnych pogwałceń godności ludzkiej płacimy również my, w krajach rozwiniętych. Oczywiście najbardziej pokrzywdzonymi będą zawsze ci, których bezpośrednio dotyka skrajne ubóstwo, brak dostępu do edukacji choćby na poziomie podstawowym czy skutki użycia broni wyprodukowanej w krajach wysoko rozwiniętych i sprzedanej bez skrupułów do krajów, których władze znane są z łamania podstawowych praw człowieka. Niemniej jednak również i my wiele tracimy na krótkowzrocznej polityce, gdy nie myślimy o wpływie naszych działań na ludzi w krajach Południa. Dlatego tak wiele organizacji z krajów UE nawołuje m.in. do: wsparcia edukacji podstawowej w Trzecim Świecie, umorzenia długów tym krajom, wyraźnego wkładu w zwalczanie AIDS czy do poparcia dla Międzynarodowego Trybunału Karnego. Niestety w ruchu tym niewiele jest jeszcze organizacji z naszego kraju. Drugi przykład: nasze konkretne zaangażowane w ochronę środowiska na Ziemi może pomóc w rozwiązywaniu problemów, które teraz stają się widoczne, a w przyszłości mogą negatywnie wpłynąć na cały rodzaj ludzki. Gdy pomyślimy o tym, co może się stać, gdy więcej niż jedna piąta ludzkości nie będzie miała dostępu do czystej wody (już teraz ponad ludzi spotyka to nieszczęście!) lub gdy nastąpią potężne zmiany klimatyczne, ciarki przechodzą po plecach ze strachu nawet jeśli nie oglądaliśmy niedawnego filmu pt. Pojutrze. Tymczasem skutki naszych działań i zaniechań są oczywiste. Wpływ statystycznego Europejczyka na środowisko jest kilkadziesiąt razy większy niż wpływ przeciętnego mieszkańca Południa. Składają się na to: zużycie energii, wody, zanieczyszczanie powietrza i skutki nieprzemyślanych ingerencji firm w środowisko w krajach rozwijających się. Skalę współzależności Północ Południe ilustruje fakt, że 90 proc. śmiertelnych ofiar katastrof naturalnych to ludzie w krajach Południa. Z tej świadomości bierze się ogromny ruch organizacji europejskich zajmujących się m.in.: monitorowaniem wpływu inwestycji na środowisko, żywnością modyfikowaną genetycznie, edukacją o konieczności mądrego dysponowania wodą, czy też etyczną konsumpcją. Podałem jedynie dwa z wielu przykładów współzależności pomiędzy nami, a ludźmi w krajach Południa. Jednak wyraźnie widać z nich podstawowe przesłanie przyświecające organizacjom rozwojowym w Europie: to dobrze, gdy nasza pomoc dla krajów uboższych wynika z solidarności międzyludzkiej, jednak nie pomagając innym, szkodzilibyśmy również sobie. ORGANIZACJE POZARZĄDOWE W SOLIDARNEJ EUROPIE W Polsce mamy już zalążek ruchu na rzecz krajów Południa. Kilkudziesięcioletnie doświadczenie misyjne organizacji związanych z Kościołem katolickim mogłoby służyć za wzór wielu krajom Unii. Istnieje też Grupa Zagranica, federacja polskich organizacji pozarządowych, działających poza granicami Polski. Są wreszcie znane organizacje humanitarne takie jak PCK, Caritas i Polska Akcja Humanitarna, a także powstające coraz liczniej organizacje wzorujące się na doświadczeniach europejskich organizacji rozwojowych. Jednakże w dalszym ciągu ruch ten potrzebuje wielu innych organizacji, które ze względu na swoją dotychczasową działalność świetnie mogłyby włączyć się w nurt rozwojowy III sektora: organizacje europejskie, edukacyjne, szkoleniowe, młodzieżowe, ekologiczne, zajmujące się prawami człowieka czy wsparciem dla społeczeństwa obywatelskiego. Odpowiedzią na tę potrzebę jest projekt Solidarna Europa, prowadzony przez Polską Akcję Humanitarną. W jego ramach w różnych miastach odbywają się seminaria dla organizacji pozarządowych, jest wydawane drukiem Pomagamy nowoczesne pismo wolontariuszy (www.pomagamy.pl), a zainteresowanym organizacjom służyć mogą bezpłatne broszury i filmy, przybliżające tematykę rozwojową w kontekście Unii Europejskiej. Marcin Wojtalik Autor jest koordynatorem Programu Edukacji Humanitarnej w PAH. Projekt Budowanie silnej świadomości o humanitarnym aspekcie tożsamości europejskiej jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej.

9 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s9 W GAZECIE I NA TAPECIE Niezależnie od tego, jak duży czujemy niedosyt obecności tematów obywatelskich w dyskursie publicznym, wydaje się, że organizacje pozarządowe coraz częściej są przywoływane na łamach gazet tzw. opiniotwórczych. Powoli odchodzi się od dwóch stereotypowych obrazów organizacji z jednej strony bohaterów afer i przekrętów, a z drugiej kilku rozpoznawalnych organizacji wykonujących dobrą robotę. Dziennikarze coraz głębiej interesują się organizacjami, a i same organizacje coraz czytelniej formułują przekaz o sobie, czego dobrym przykładem są coraz lepsze i widoczniejsze kampanie społeczne, inicjowane w środowisku pozarządowym. Jaki jest więc ten bardziej różnorodny, pełniejszy obraz organizacji społeczeństwa obywatelskiego w mediach? Jak organizacje są postrzegane lub jak dają się postrzegać mediom? Jak są przez media przedstawiane? I w końcu jaki przekaz dociera do opinii publicznej? wstępne wnioski z przeprowadzonej analizy mediów przedstawia Marta Gumkowska. DLACZEGO WARTO PRZYGLĄDAĆ SIĘ MEDIOM? Analiza mediów, której wstępne wyniki zostaną tu przedstawione, koncentrowała się przede wszystkim na informacjach publikowanych w gazetach lub przedstawianych w radiu i telewizji. Wnioski, jakie stąd płyną, mogą nie tylko wzbogacić wiedzę o tym, jaki obraz sektora dociera do społecznej świadomości, ale także dostarczyć wskazówek, jak kształtować przekaz na temat kwestii ważnych dla trzeciego sektora, by znajdował on oddźwięk w mediach. ORGANIZACJE SPOŁECZEŃSTWA OBYWATELSKIEGO, CZYLI...? W badaniu tym posługiwano się definicją społeczeństwa obywatelskiego: przestrzeń na zewnątrz rodziny, władzy państwowej czy obszaru regulowanego mechanizmami rynkowymi, w której ludzie dobrowolnie zrzeszają się aby działać na rzecz wspólnego dobra. Stworzono też na potrzeby tej analizy listę organizacji społeczeństwa obywatelskiego. Prócz organizacji wyodrębnionych ze względu na pole działań (np. ekologiczne, kobiece, kościelne zajmujące się rzecznictwem, edukacją, kulturą, świadczące usługi społeczne itp.), znalazły się na niej też związki zawodowe, organizacje pracodawców, samorządy zawodowe, spółdzielnie, a nawet partie polityczne. Ostatecznie jednak partie polityczne praktycznie wyłączono z analizy mediów, ponieważ zaburzyłoby to znacząco obraz występowania działań obywatelskich w mediach. Dodatkowo, wyodrębniane i analizowane były też opisy mniej zinstytucjonalizowanych przejawów aktywności społecznej ruchy społeczne i, mniej trwałe, oddolne inicjatywy społeczne. JAKIE MEDIA ZOSTAŁY OBJĘTE MONITORINGIEM Podczas badania monitorowane były zarówno media papierowe, jak i elektroniczne. Analizie poddano siedem dzienników ogólnopolskich, reprezentujących różne opcje światopoglądowe ( Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Życie, Trybuna, Nasz Dziennik, Fakt, Gazeta Prawna ), pięć telewizyjnych programów informacyjnych z różnych stacjach telewizyjnych (program 1 TVP: Teleexpress i wydanie główne Wiadomości, program 2 TVP: Panorama, program 3 TVP (regionalny): Kurier, TVN: wydanie główne Faktów i trzy poranne radiowe programy informacyjne (Polskie Radio PR1, PR3 i Tok.Fm). Dane do analizy były zbierane przez cztery tygodnie, jednak okres objęty monitoringiem trwał ok. dwóch i pół miesięca (od początku marca do połowy maja 2004 roku), by zmniejszyć niebezpieczeństwo zakłócenia analizy przez nieprzewidziane wydarzenia, które mogłyby zniekształcić obraz, gdyby dane zbierane były przez cztery tygodnie w jednym miesiącu. Wybierając gazety, które miały zostać poddane monitoringowi, zdawaliśmy sobie sprawę, że poza zasięgiem naszej analizy pozostawiamy media, w których, co skądinąd wiadomo, tematyka organizacji pozarządowych pojawia się najczęściej gazety lokalne. Bardzo często pełnią one funkcję kroniki działań organizacji, zwłaszcza kiedy prowadzone są przez osoby związane ze środowiskiem pozarządowym, jednak przebadanie reprezentatywnej próbki pism lokalnych wymagałoby istotnego zwiększenia liczby analizowanych gazet, a także prze- dłużenia realizacji projektu (większość gazet lokalnych to tygodniki). Jednocześnie, decyzja o analizie gazet ogólnopolskich, była podyktowana chęcią zbadania, jakiego typu przekazom udaje się przebić do mediów, które zajmują się przede wszystkim polityką krajową i międzynarodową (do definicji tej nie pasują dwie analizowane przez nas gazety: Fakt, który włączyliśmy z ciekawości, jak tematyka pozarządowa ujmowana jest w gazecie typu tabloid, i Nasz Dziennik). TEMAT Z PIERWSZEJ STRONY CZY ZAPCHAJDZIURA? Na podstawie analizy ok. 100 gazet (siedem tytułów z ok. czterech tygodni) powstał zbiór ponad pięciuset pięćdziesięciu wiadomości na temat organizacji lub działań społeczeństwa obywatelskiego. Zostały one opisane ze względu na tematyczny kontekst artykułu, obszar działania i sposób przedstawienia organizacji, której dotyczą, ważności artykułu, a także przyporządkowane jednemu z 72 wskaźników, wokół których zorganizowana została metodologia Indeksu Społeczeństwa Obywatelskiego. Można się zastanawiać, czy pięć informacji dziennie w gazecie to dużo czy mało? Wydaje się, że to całkiem sporo, choć nie bardzo jest do czego ten wynik porównać nawet jeśli były już prowadzone analizy mediów pod kątem obecności działań obywatelskich, to na pewno różniły się metodologią. Oczywiście sam wskaźnik ilościowy nie wystarczy, żeby ocenić, czy temat społeczeństwa obywatelskiego jest na łamach polskich gazet zauważalny. Dlatego analizowane artykuły były oceniane pod kątem swojej wagi na trzystopniowej skali. Pod uwagę brana była strona, na której artykuł się znajduje, jego długość, wyeksponowanie i ewentualnie dodatkowe elementy graficzne, takie jak zdjęcia lub ilustracje. Niecałe 20% artykułów oceniono zostało jako ważne i rzucające się w oczy, a więc tylko jeden artykuł z pięciu przypadających średnio na gazetę. Z pozostałych czterech dwa były średnio istotne i nie bardzo wyeksponowane, a dwa to krótkie wzmianki lub zupełne zapchajdziury. Trzeba jednak pamiętać, że zarówno liczba artykułów dotyczących organizacji, jak i proporcja między informacjami ważnymi a zapchajdziurami różnicuje się w zależności od typu gazety. RZECZNICTWO, ALE NA CZYJĄ RZECZ? Już na pierwszy rzut oka widać, że o organizacjach i działaniach obywatelskich pisze się w mediach najczęściej w kontekście rozmaitych protestów, petycji czy kampanii, a więc o różnego rodzaju próbach rzecznictwa. Spośród różnych tematów, według których sklasyfikowane zostały analizowane artykuły, temat: rzecznictwo w tym marsze, petycje, obywatelskie nieposłuszeństwo, protesty, demonstracje, lobbing, wiece pojawia się w najczęściej w 15% tekstów, dodatkowe 6% informacji koncentruje się na temacie rynku pracy i bezrobocia, co w praktyce oznacza artykuły na temat strajków w zakładach pracy. Bardzo podobne są wyniki analizy ze względu na typy organizacji, które najczęściej pojawiały się w artykułach organizacje zajmujące się rzecznictwem zajmują pierwszą pozycję (15%), zaś drugie w kolejności pod względem częstości występowania są związki zawodowe (7%). Tak duży procent artykułów poświęconych działaniom rzeczniczym organizacji jest na pewno związany z charakterem analizowanych gazet to właśnie ogólnopolskie, uznawane za opiniotwórcze, gazety są często adresatami tego typu działań. Mimo że nie wiadomo, jakiej części z faktycznie podjętych działań udało się odbić echem w mediach, to jednak znacząca ich obecność powinna być uznana za sukces środowisk za nimi stojących. A jakie to środowiska? Najbardziej znaczącą część stanowią, jak to już zostało powiedziane, związki zawodowe. Pozostali autorzy protestów i apeli są bardziej rozproszeni i nie poddają się prostej klasyfikacji są wśród nich zarówno rodzice protestujący przeciw zamykaniu szkół, jak i dziennikarze broniący kolegi skazanego za obrazę urzędnika, z jednej strony feministki i przedstawiciele mniejszości seksuanych, którzy chcą liberalizacji prawa dotyczącego aborcji i rejestracji związków homoseksualnych, z drugiej zaś przeciwnicy aborcji i tego, żeby homoseksualiści demonstrowali swoje seksualne preferencje, są sprawy tak konkretne, jak zmiana kursu autobusu wywalczona przez rezydentów Domu w Laskach, jak i idealistyczne hasła anytyglobalistów. Ten wielogłos jest zupełnie naturalny wielość spraw, o które apelują organizacje, jest związana z różnymi obszarami ich zainteresowań i różnymi światopoglądami, podobnie jak opozycyjne postulaty w tej samej sprawie. Warto jednak podkreślić, że w analizowanym przez nas materiale nie pojawił się chyba ani jeden artykuł, w którym słychać byłoby wspólny głos organizacji społeczeństwa obywatelskiego. ORGANIZACJE SĄ FAJNE Na koniec warto przedstawić wyniki analizy wizerunku, opisywanych w mediach organizacji, które weryfikują tezę, jakoby media wspominały o organizacjach tylko w kontekście afer i przekrętów. Naturalną konsekwencją tego, że duża część analizowanych tekstów była krótka, powierzchowna lub czysto informacyjna był fakt, że połowa artykułów miała wydźwięk neutralny. O wiele ciekawsze są jednak wyniki analizy tej drugiej połowy, gdzie prócz informacji, znaleźć można była też ocenę lub opinię. Tylko 5% artykułów przedstawiało organizacje w jednoznacznie złym świetle, a kolejne 1,5% pisało o nich w sposób ambiwalentny. W pozostałych tekstach (43%) wizerunek organizacji jest pozytywny. Wynik ten cieszy, nawet jeśli prawdziwe jest przypuszczenie, że tym jaśniejszy jest obraz działań obywatelskich, im ciemniejsze jest tło wydarzeń na scenie politycznej, którym działania organizacji są do pewnego stopnia przeciwstawiane, a sądząc po ogólnym nastroju, panującym w publicznym dyskursie, tło to jest ciemne jak smoła. Nie pozostaje nic innego, jak koniunkturę tę maksymalnie wykorzystać. Pełen raport z analizy mediów znajdą Państwo w serwisie Badania III sektora w portalu Marta Gumkowska Analiza mediów została zrealizowana zgodnie z metodologią Indeksu Społeczeństwa Obywatelskiego. Indeks jest międzynarodowym programem badawczym (realizuje go obecnie ok. 60 krajów świata) koordynowanym i promowanym przez CIVICUS ponadnarodową sieć organizacji pozarządowych działającą na rzecz rozwoju działań obywatelskich. Głównym celem Indeksu jest zwiększenie i upowszechnienie wiedzy o społeczeństwie obywatelskim w poszczególnych krajach biorących udział w projekcie, a także zgromadzenie danych umożliwiających spojrzenie na społeczeństwo obywatelskie z perspektywy globalnej. Osiągnięcie tych celów możliwe jest dzięki opracowanej na potrzeby Indeksu metodzie zbierania i konsultowania danych. Analiza mediów i projekt Indeks Społeczeństwa Obywatelskiego są realizowane w ramach Programu Trzeci Sektor, finansowanego przez Trust for Civil Society in Central & Eastern Europe i Fundację im. Stefana Batorego, działania badawcze Stowarzyszenia Klon/Jawor są też wspierane przez Polsko-Amerykańską Fundację Wolności. W przeprowadzeniu badania pomogli studenci Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych UW.

10 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s10 G OS ZA DOP ATAMI W ROLNICTWIE: DOP ATA SI OP ACA Interwencjonizm państwa w rolnictwie istniał od zawsze, choć miał różne oblicza. Funkcjonujące dziś dopłaty rolnicze są w gruncie rzeczy i rynkowe, i moralne. Ponadto rolnictwo jest dziedziną, w której produkuje się nie tylko dobra rynkowe, lecz także publiczne. Realizuje się tu takie wartości, jak bioróżnorodność, ochrona środowiska i krajobrazu, tożsamość kulturowa oraz ograniczanie wyludniania się terenów peryferyjnych. Ziemia jest niepowtarzalnym i niepomnażalnym rodzajem towaru, który przypisuje człowieka nie tylko do miejsca, ale do tradycji i kultury. Z tego powodu również warto rolnikom płacić mówi dr Barbara Fedyszak-Radziejowska z Instytutu Rozwoju Wsi i Rolnictwa Polskiej Akademii Nauk. GENEZA INTERWENCJI Dopłaty są częścią tego, co nazywamy interwencjonizmem państwa w rolnictwie, który istniał i nadal istnieje wszędzie na świecie, może poza Nową Zelandią. Państwo ingerowało w tę sferę od zawsze. Dawniej interwencjonizm polegał na pańszczyźnie, ograniczaniu chłopom prawa do własności ziemi, obowiązkowych dostawach, kontyngentach czy praktykowaniu niewolnictwa (jak na plantacjach w południowych stanach USA przed wojną secesyjną). Druga połowa dwudziestego wieku to początek zmian w metodach interwencjonizmu. Przyjęte w Europie Zachodniej instrumenty doprowadziły do wyeliminowania widma głodu, do wysokiego poziomu i znakomitej jakości produkcji rolnej, do koncentracji produkcji bez likwidowania prywatnej własności oraz upowszechnienia mechanizmów rynkowych w rolnictwie. Początkowo, w latach sześćdziesiątych, wspierano intensyfikację produkcji, ale okazało się, że prowadzi to do nadwyżek żywności, które są kosztowne dla budżetu. Wprowadzono wówczas tzw. system dopłat wyrównawczych, kompensujący spadek dochodów rolniczych, odchodzący od intensyfikacji na rzecz ekstensyfikacji produkcji. Taka była geneza dzisiejszych dopłat do hektara użytkowanej ziemi, które Unia Europejska zaproponowała Polsce. Dziś skala subsydiowania producenta rolnego w krajach OECD (według tzw. wskaźnika PSE ang. Producer Support Estimate) wynosi średnio 31 procent, w krajach Unii Europejskiej 35 procent. Oznacza to, że dochód rolnika w 31 procentach pochodzi z budżetu, a w 69 procentach z uzyskiwanego przez niego zysku na rynku. W pozostałych państwach wygląda to następująco: Japonia, Szwajcaria, Norwegia dopłacają ponad 60 procent rolniczego dochodu, Stany Zjednoczone 20 do 25 procent, a Polska przed akcesją 10. W 2002 roku prezydent Stanów Zjednoczonych podpisał nową ustawę rolną, tzw. Farm Bill 2002, zgodnie z którą wydatki na wspieranie amerykańskiego rolnictwa wynoszą dzisiaj od 17 do 20 miliardów dolarów rocznie! MNIEJ W ROLNICZYCH KIESZENIACH Co jest takiego w rolnictwie i gospodarstwach rolnych, co nie pozwala im funkcjonować wedle zasad współczesnych doktrynerów liberalizmu. Mam tu na myśli doktrynerów ślepo wierzących w jedną regułę porządkującą świat i w tylko jeden czynnik wzrostu, a nie liberalizm, którego jestem zwolenniczką. Otóż gospodarstwo rolne tym różni się od małej firmy, że jego dochody są o wiele bardziej niestabilne, czasami dramatycznie zależne od żywiołów przyrody oraz od nieubłaganych praw biologii w cyklu produkcyjnym. Mała firma łatwo może przenieść się o kilkaset kilometrów czy zmienić profil produkcji w ciągu miesiąca. Rolnik, jeśli właśnie czeka na truskawki, ziemniaki lub wycielenie się krowy, musi poczekać i to wiele tygodni lub miesięcy. Zmiana profilu produkcji jest bardzo trudna, błyskawiczne reagowanie na wahania rynkowe prawie niemożliwe, mobilność polegająca na przemieszczaniu się z ziemią niewykonalna. Oczywiście można sprzedać ziemię pod Żywcem i kupić dwa razy tyle pod Słupskiem, ale żywieckie to także gwara, folklor, tradycja, coś, czego zachowanie leży w interesie nas wszystkich, nie tylko górali żywieckich. Mało tego. Rozwój gospodarczy zawsze przynosi relatywny spadek rolniczych dochodów. W bogatych krajach zwiększa się konsumpcja wielu towarów i usług, ale w najmniejszym stopniu żywności. Gdy stajemy się coraz bogatsi, wydajemy więcej: na ubranie, samochody, meble i kosmetyki, zmieniamy lub budujemy drugi dom, ale zjadamy nadal tylko jeden obiad. Zamożność obywateli rośnie po części dlatego, że relatywnie coraz mniej wydają na żywność. A to prowadzi nieuchronnie do wspomnianego, relatywnego spadku dochodów rolniczych. Co producenci żywności mogą zrobić, aby te dochody powiększyć? Zwiększają użycie chemii, nienaturalnych mieszanek paszowych (przypominam o BSE), zwracają się w stronę żywności modyfikowanej genetycznie. I tu ocieramy się o granice naszego zdrowia i naszego bezpieczeństwa. Nie ma innego wyjścia, producentom żywności potrzebne jest wsparcie. Dopłaty wprowadzono po to, by wyrównać spadek dochodów rolniczych. ZA CO PŁACIMY W DOPŁACIE Państwo powinno zapewniać, dla normalnego funkcjonowania swoich obywateli, dwa rodzaje bezpieczeństwa: energetyczne i żywnościowe. Bezpieczeństwo żywnościowe, czyli sytuacja, w której nikt z zewnątrz nie dyktuje cen importowanej, podstawowej dla życia żywności, traktowane jest przez wszystkie rządy jako priorytetowe. Warto więc mieć własne rolnictwo. Jednak gdy spadają ceny żywności, a tym samym także rolnicze dochody, właściciele gospodarstw mogą przestać produkować żywność na rynek. Gospodarstwo rolne tym się bowiem różni od normalnej firmy, że może produkować jedynie na własne potrzeby i mimo tego nie zbankrutować. A to z tego prostego powodu, że produkuje żywność: mleko, ziemniaki, jajka, wieprzowinę, a nie parasole lub lody. Mówiąc na poziomie ogólnym to państwo musi zadbać o to, aby obywatelom, nad którymi ma pieczę, nie zabrakło żywności i by rolnicy, bez presji obowiązkowych dostaw i bez lęku przed więzieniem za niedostarczone kontyngenty chcieli nadal produkować żywność mimo niewysokich dochodów. Zapewnienie oferty taniej, powszechnie dostępnej żywności to także sposób na rozwiązanie problemu biedy. Z punktu widzenia człowieka biednego godniejsze, a także bardziej motywujące (na przykład do pracy) jest kupowanie taniej żywności niż zwracanie się do opieki społecznej o talony na żywność czy korzystanie z pomocy charytatywnej. Pozwolę sobie raz jeszcze przypomnieć, że rolnictwo jest dziedziną, w której produkuje się nie tylko dobra rynkowe. Realizuje się tu takie wartości publiczne, jak bioróżnorodność, ochrona środowiska i krajobrazu, tożsamość kulturowa, tradycja, rekreacja i turystyka. Ziemia jest niepowtarzalnym rodzajem towaru, który przypisuje człowieka nie tylko do miejsca, ale do towarzyszącej mu tradycji i kultury. Za produkcję takich dóbr merytorycznych i publicznych również warto rolnikom płacić. ŻYWNOŚĆ DLA BLIŹNIEGO Interwencjonizm w rolnictwie może być i niemoralny, i nierynkowy, tak, jak to było za komunizmu. Taki interwencjonizm, w którym likwidowano prywatną własność ziemi oraz ceny rynkowe oraz wprowadzano równocześnie obowiązkowe dostawy, nie sprawdził się. Natomiast dopłaty wyrównawcze do użytkowanej rolniczo powierzchni są, moim zdaniem, i moralne, i rynkowe. Rynkowe dlatego, że służą jedynie wyrównaniu spadku dochodów rolniczych, pozostawiając rynkową grę cen poza kontrolą państwa, a moralne dlatego, że likwidują problem biedy w najbardziej etyczny sposób, bez otoczki hipokryzji, charytatywy, talonów i paczek żywnościowych dla ludzi biednych, zastępując to ofertą taniej żywności. Ponieważ, płacąc podatki, zapewniamy ludziom biednym tanią żywność, tym samym dajemy im poczucie komfortu, godności, egalitaryzmu i bezpieczeństwa. Wypowiedzi dr Barbary Fedyszak-Radziejowskiej podczas debaty oksfordzkiej, zorganizowanej przez Szkołę Liderów 24 czerwca 2004 pt. Dopłaty do rolnictwa jako sprzeczne z zasadami wolnej konkurencji powinny zostać zlikwidowane wysłuchała Małgorzata Borowska. Śródtytuły pochodzą od redakcji. A CO PAŃSTWO SĄDZICIE O DOPŁATACH ROLNICZYCH? ZAPRASZAMY DO DYSKUSJI ue.ngo.pl Serwis ue.ngo.pl, prowadzony przez Przedstawicielstwo Polskich Organizacji Pozarządowych w Brukseli, poświęcony jest głównie Unii Europejskiej i funkcjonowaniu polskich organizacji po akcesji. Znaleźć tam można m.in. informacje o: społeczeństwie obywatelskim w krajach Unii roli organizacji w polityce regionalnej i społecznej dialogu obywatelskim polskich organizacjach dla partnerów zagranicznych (w języku angielskim) funduszach europejskich

11 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s11 ORGANIZACJE POZARZ DOWE A POLITYKA Podsumowując rok 2003, Jacek Bożek z Klubu Gaja stwierdził Pojawiło się w sektorze myślenie o polityce (gazeta.ngo.pl nr 3). Istotnie, śledząc zdarzenia w środowisku trzeciego sektora, nie sposób oprzeć się wrażeniu, że polityki zrobiło się tutaj jakoś dużo. Dowodem na to są choćby wybory do Parlamentu Europejskiego. Na 31 zarejestrowanych komitetów wyborczych 12 to były komitety niepartyjne, czyli listy inicjatyw obywatelskich i organizacji pozarządowych. Wynikami tych wy- borów zresztą większość społeczników jest zaniepokojona. Jan Jakub Wygnański (jego wypowiedź opublikowaliśmy w poprzednim numerze gazeta.ngo.pl nr 7) mówi: Trudną powinnością organizacji pozarządowych staje się obecnie troska o renesans wartości w polityce i powinność tę nazywa nieodrobioną lekcją. A co inne osoby z sektora myślą na ten temat? Niżej prezentujemy ich wypowiedzi. DANUTA GLONDYS Obywatel Nikt. Czy chodzi o spo eczeflstwo obywatelskie? Obywatel Nikt jest ważny. Obywatel Nikt jest przydatny. Walczymy o jego głos w wyborach. Obiecujemy to, co chce usłyszeć. Potem robimy swoje, szybko, czasem nerwowo. Obywatel Nikt staje się masą, a ta nie ma głosu. Może sobie pojękiwać. Im ciemniejszy jest Obywatel Nikt, tym lepiej. Po co mu wiedza, niech się zajmie zarabianiem na życie lub niech robi to co umie, o ile coś umie. Smutny Obywatel Nikt. Organizacje pozarządowe są dopustem demokracji i dla świętego demokratycznego spokoju, trzeba je podkarmiać jakąś obietnicą czy nadzieją. Organizują bezsensowne imprezki, prowadzą jakieś marne szkolenia dla Obywatela Nikt, prowadzą żałosną własną politykę zagraniczną. Po co się mieszają w sprawy, które kompetencyjnie nie do nich należą. Przecież są odpowiednie organy administracji i sprawdzony system dystrybucji środków finansowych, system, nad którym mamy kontrolę i władzę. Po co konkurują z zawodowcami? I jeszcze te ich ciągłe pytania o zasady, przejrzystość i efektywność. O co im chodzi przecież są odpowiednie ustawy, mogą się rejestrować w Krajowym Rejestrze Sądowym. Kłopotliwe procedury, odrzucane wnioski, opłaty? Dla chcącego. No cóż, nie każdy musi być organizacją pozarządową, zawsze zostaje jeszcze praca społeczna i wolontariat. Ustawa o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie się nie podoba. Coś podobnego! Tyle lat trwało jej przygotowanie i już krytykują. Niech się cieszą, że w ogóle jest. Że co ogólnie? że status nierówny i niesprawiedliwy. To przecież naturalne, że niektóre z organizacji odziedziczyły majątek w 1989 roku lub są pod opieką kościołów. Taki jest rynek. zróżnicowany i bogaty w swej różnorodności. W ostateczności zawsze można się zwrócić o pomoc do kręgów politycznych, prawda? Finansowanie działalności jest raczej przejrzyste, chyba ok % środków z loterii państwowej wspiera organizacje pozarządowe działające w sporcie kluby sportowe. Mało? Dużo! No dobrze, ale kondycja młodego pokolenia jest chyba ważna. Jaka korupcja w sporcie? Stadiony sportowe szkołą agresji Cóż za bzdury no oczywiście, że są pojedyncze przypadki. Ale Kochani od tego jest prokuratura i policja, prawda? Poza tym przecież Rząd zdobywa środki unijne, mogą się starać o dotację. A że nie każdy minister lubi organizacje pozarządowe, trudno Takich mamy ludzi w Polsce. Tak, tak oczywiście zgadzamy się, że NGOs są składnikiem demokracji i poruszymy temat lekceważącego, protekcjonalnego i wrogiego stosunku urzędników na najbliższym posiedzeniu. Rozwój NGO -sów na peryferiach! darujcie po to mamy samorząd terytorialny aby tym się zajmował. Są autonomiczni i mają pieniądze i są odpowiednie ustawy. Tam należy tylko egzekwować stosowanie ustaw. Samorząd jak nazwa wskazuje sam się rządzi. Jaka znowu strategia rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i kampania promująca wolontariat? Chyba nie pamiętają już Kotańskiego, ale przecież jeszcze jest Owsiak. To od nich zależy ilu zdobędą wolontariuszy i Państwo nie będzie ich wyręczać. Że co że NGO-sy mają inne funkcje? Że inspirują, organizują, edukują, prowadzą lobbing, integrują. Że dbają o Obywatela Nikt, że są wrażliwe na dobro wspólne, że są skuteczniejsze od publicznych instytucji i organizacji, że są wiarygodni, że przeciwdziałają bezrobociu No i co z tego? Niech biorą przykład ze związków zawodowych lub partii politycznych. Niech przejmą władzę. To nie jest ich celem, to co jest? Biedne organizacje pozarządowe. D. Glondys jest dyrektorem Stowarzyszenia Willa Decjusza JERZY BOCZOŃ Czy przejmujemy w adz? Zagadnienie organizacje a polityka można rozważać ze względu na wiele aspektów. Można na przykład zastanawiać się, czy jest taka alternatywa: czy lepiej być po prostu dobrym obywatelem, obywatelką, głosować, ale jako organizacja robić swoje z dala od polityki. Osobiście nie potrafię oddzielić siebie: jako dobrego obywatela i siebie jako człowieka z organizacji pozarządowej. Myślę, że pracuję w organizacji właśnie dlatego, że tu mogę najpełniej być dobrym obywatelem w różnych wymiarach działalności: pracując profesjonalnie, angażując się w sprawy ważne, a niekoniecznie korzystne dla mnie i dla mojej organizacji w powszechnym rozumieniu, odkrywając nowe sfery i opracowując niekonwencjonalne metody rozwiązywania problemów i pracy nowoczesnych podmiotów. Organizacje pozarządowe w ogóle a moja na pewno stwarza mi takie możliwości (właściwie sam je sobie wraz z współpracownikami, stwarzam). Wydaje mi się, że to co obecnie robią organizacje w Polsce (przynajmniej większość z nich), to są sprawy bardzo polityczne, gdyż wpływają na zmianę systemu. Jak w takim razie można by wyłączyć się z kształtowania rzeczywistości. Udział w wyborach jest tego jednym z przejawów. Wyborcy mogą (powinni) nagradzać tych, którzy sprzyjają realizacji dobrych praktyk, a karać tych, którzy blokują lub bredzą, chcąc jedynie znaleźć się wśród decydentów. Oczywiście uczestnictwo w życiu społecznym i nawet w wyborach nie musi mieć charakteru partyjnego (tzn. popierania konkretnych partii), a być nakierowane na ludzi, którzy nie tylko deklarują, ale również realizują ważne, z naszego punktu widzenia, cele. Obecna ordynacja wyborcza niestety utrudnia takie podejście, ale w decyzjach jednostkowych można próbować je stosować. Jeśli chodzi o bezpośredni udział w wyborach organizacji pozarządowych, to widzę ich podwójna rolę. Po pierwsze, powinny one zabiegać o to, aby sprawy ważne dla społeczeństwa, a spełniane przez organizacje pozarządowe, były dostrzegane przez polityków. I tu należy przyglądać się programom poszczególnych opcji i poszczególnych polityków, testować je na okoliczność spraw, które dla nas są ważne. Myślę, że chodzi nie tylko o zauważenie tego, co pojawia się w tych programach, ale również tego, czego w nich brakuje, gdyż oznacza to, że dana partia czy jej przedstawiciel nie dostrzegają ważkich problemów. Oczywiście funkcja ta wymaga konsekwentnego rozliczania z poczynionych obietnic i rekomendowanie w następnych wyborach tylko tych, którzy się sprawdzili. Po drugie, powinniśmy popierać z naszego środowiska te osoby, które zdecydowały się podjąć trud organizowania warunków do realizacji celów, podejmowanych przez organizujących się obywateli w strukturach władzy lokalnej czy krajowej. Innymi słowy, jestem przekonany, że środowisko NGO-sów powinno wzmacniać osoby wywodzące się z sektora i ruszające do polityki. Oczywiście popierać można i trzeba tylko tych, którzy sprawdzili się w III sektorze i zasłużyli na pełne zaufanie środowiska. Absolutnie nie traktowałbym takiej postawy jako zdrady, a wręcz jako podejmowanie nowego, być może dającego szansę większej skuteczności działania, wyzwania. Jestem natomiast przeciwnikiem tworzenia politycznej frakcji NGO-sów, tzn. wchodzenia przez organizacje w układ quasi partyjny. Może ten sposób działania okazałby się najbardziej skuteczny, ale również jest chyba najbardziej niebezpieczny dla tożsamości organizacji, a co za tym idzie zmiany sposobu funkcjonowania i zmiany celów zdobycie władzy, co zbyt daleko, w moim przekonaniu, odchodzi od misji III sektora. J. Boczoń jest prezesem Sieci Wspierania Organizacji Pozarządowych SPLOT SCHOLASTYKA ŚNIEGOWSKA Polski Czerwony Krzy kieruje si zasad neutralno ci Polski Czerwony Krzyż jest w o tyle specyficznej sytuacji względem innych organizacji pozarządowych działających w Polsce, że jest częścią Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca i w związku z tym związany jest postanowieniami Ruchu w tym względzie. Podstawowe zasady Ruchu stanowią, że w celu zachowania powszechnego zaufania Ruch powstrzymuje się od (...) sporów natury politycznej (zasada neutralności) oraz że w swojej działalności nie czyni żadnej różnicy ze względu na narodowość, rasę, wyznanie, pozycję społeczną lub przekonania polityczne (zasada bezstronności). Obowiązek kierowania się powyższymi zasadami nie oznacza zakazu angażowania się PCK w akcje, prowadzone przez III sektor, których celem jest np. poprawa współpracy z administracją publiczną, lobbing w zakresie legislacji, ocena prowadzenia przez państwo polityki społecznej, przygotowanie do reagowania na klęski i katastrofy itp. Czujemy się również zobowiązani do propagowania tzw. wychowania obywatelskiego, w tym również w zakresie korzystania z praw i swobód obywatelskich. Podstawowym wkładem PCK w rozwój społeczeństwa obywatelskiego pozostanie jednak z pewnością promowanie idei solidarności międzyludzkiej i uwrażliwianie społeczeństwa na potrzeby bliźnich. S. Śniegowska, Polski Czerwony Krzyż ANKA ROZICKA Uczy i patrze na r ce Nieszczęściem naszego życia publicznego jest negatywna konotacja działalności politycznej i partyjnej. Prywata, korupcja, niekompetencja, interes partyjny itp., itd. Nie sądzę jednak, by bezpośrednie zaangażowanie się organizacji pozarządowych w sferę działalności zarezerwowaną dla partii politycznych, mogło przynieść zasadniczą zmianę tej sytuacji. Partia polityczna to organizacja, która powstaje i działa, by zdobyć władzę. W stowarzyszeniach działają ludzie, którzy chcą coś zmienić, komuś pomóc, realizować swoje pasje i zainteresowania. I jakkolwiek nie ma zakazu, by np. stowarzyszenie lub związek zawodowy prowadziły działalność polityczną (co się już w przeszłości zdarzało, a zdarza się i obecnie ), to chyba nienajlepszym rozwiązaniem byłoby całkowite przemieszanie ról i zadań między tymi różnymi jednak podmiotami. Organizacje pozarządowe mają sporo do zrobienia dla poprawienia jakości naszego życia publicznego. Ich zadania widziałabym jednak przede wszystkim w sferze edukacji: uczenie otwartości, aktywności, wrażliwości społecznej, propagowanie wiedzy o prawach i obowiązkach obywatelskich. Drugą dziedziną, w której organizacje pozarządowe mogą odegrać istotną rolę, to społeczna, obywatelska kontrola instytucji publicznych, czyli konsekwentne i odpowiedzialne patrzenie na ręce politykom i urzędnikom różnych szczebli. Nie można też nie doceniać tego, co organizacje pozarządowe robią chyba najlepiej: wspólnego działania w rozwiązywaniu setek codziennych ludzkich spraw i problemów. I chciałabym wierzyć, że te wspólne działania może powoli i może w sposób mało widoczny przekładają się jednak na jakość naszego życia i są doskonałą szkołą współodpowiedzialności. A. Rozicka jest dyrektorem Fundacji Batorego O TYM, CO O POLITYCZNOŚCI BĄDŹ APOLITYCZNOŚCI ORGANIZACJI SĄDZI ADAM KOWALEWSKI, PREZES RADY NADZORCZEJ FRDL, CZYTAJ W WYWIADZIE NA STRONACH 3 4

12 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s12 NARZEKANIE NA OBYWATELI Małe organizacje, działające na rzecz lokalnych społeczności, nie powinny czuć się onieśmielone uczestnictwem w Konkursie, bo to jest także konkurs dla nich Waldemar Rataj, prezes Fundacji Konkurs Pro Publico Na początek porozmawiajmy o samej idei Konkursu. Z Państwa materiałów wynika, że jest to upowszechnianie wzorca etycznego zachowań społecznych kształtujących się według zasad wolności, solidaryzmu społecznego i samorządności jako fundamentu społeczeństwa obywatelskiego społeczeństwa rozumianego jako partner władz publicznych we wszystkich działaniach życia społecznego. Konkurs trwa już pięć lat. Społeczeństwo obywatelskie w Polsce teoretycznie kształtowane jest już od lat 15. A ta idea wydaje się być bardzo podstawowym założeniem. Tak jakbyśmy zaczynali od początku? Waldemar Rataj: W dużej mierze zaczynamy od początku. Dlatego, że opisując stan naszego społeczeństwa obywatelskiego czy może precyzyjniej mówiąc kondycję podmiotów tego społeczeństwa; organizacji obywatelskich, zdajemy sobie sprawę, że są one ciągle jeszcze słabe. Nawet te, które zdobyły już widoczną pozycję w swoich dziedzinach, cały czas walczą o byt, nie zostały bowiem w pełni zaakceptowane przez system życia publicznego. Zmiany ustrojowe w Polsce ukierunkowane są raczej na system władzy, a nie na społeczeństwo. Dla nas oczywista jest konieczność wprowadzenia do debaty publicznej faktu, że społeczeństwo obywatelskie się rozwija, ale nie może rozwijać się na marginesie życia publicznego. Różnica między PRL-em a III Rzeczpospolitą polega jedynie na tym, że wtedy była to sfera całkowicie koncesjonowana, a teraz władze mówią możecie robić, co chcecie, ale nas to właściwie nie interesuje. Otóż ma to interesować tych, którzy rządzą, tych, którzy kształtują życie publiczne przede wszystkim prawo, i tych, którzy odpowiadają za organizację naszego życia publicznego, zwłaszcza za finanse publiczne. Przykłady osiągnięć podmiotów obywatelskich, którymi dysponuje Konkurs, to są przykłady możliwości działania ludzi wolnych, odpowiedzialnych, ludzi przejmujących inicjatywę i odpowiedzialność za sprawy publiczne. Wszystkie konstytucyjne zasady, które przypominamy w Konkursie takie jak pomocniczość, samorządność, solidarność byłyby pustymi hasłami, gdyby nie dowody, że ludzie potrafią je realizować, przejmując odpowiedzialność za sprawy publiczne. Czasem trzeba przypominać władzy i administracji, że ma być ona wyczulona na te zasady i dawać pierwszeństwo w sytuacjach, gdy obywatele sami podejmują inicjatywę. Jak Pan rozumie pojęcie nowoczesnego państwa obywatelskiego, którego wspieranie także jest zawarte w idei Konkursu? W.R.: Nowoczesne w tym rozumieniu, że przywracające pierwszeństwo inicjatywie obywatelskiej, zasadom: pomocniczości i solidarności. Wszędzie tam, Przykłady osiągnięć podmiotów obywatelskich, to są przykłady możliwości działania ludzi wolnych, odpowiedzialnych, przejmujących inicjatywę. Wszystkie konstytucyjne zasady, które przypominamy, odwołując się do nich w Konkursie takie jak pomocniczość, samorządność, solidarność byłyby pustymi hasłami, gdyby nie dowody, że ludzie potrafią to robić, przejmując odpowiedzialność. gdzie obywatele sami przejmują inicjatywę, trzeba to uznać jako ważniejsze. Nie wkraczać tam z działaniami politycznymi czy administracyjnymi. One są potrzebne dopiero wtedy, kiedy nie ma tej inicjatywy, lub kiedy trzeba pomóc tym, którzy ją podjęli. Chodzi zatem przede wszystkim o poszanowanie w państwie naturalnego instynktu obywateli do samodzielnego działania do samodzielnego wyrażania przez nich swojej wolności. Po drugie, oczywiście nie może to być jakakolwiek inicjatywa czy aktywność. Musi ona mieć przynajmniej dwie cechy. Pierwsza to uwarunkowanie etyczne, to znaczy, że podejmowana jest ona w duchu odpowiedzialności za bliźniego, za dobro wspólne. Drugą ważną cechą jest kompetencja i zdolność realizowania zadania zgodnie ze sztuką zarządzania w danej dziedzinie. Poprzez Konkurs i promocję dzieł obywatelskich staramy się pokazać, że to nie są przypadkowe programy. Organizacje realizują je w różnych dziedzinach życia społecznego, takich jak edukacja, zdrowie, pomoc społeczna, a nawet stosunki międzynarodowe. Są to także te dziedziny, w których powiedzmy konkurują one z instytucjami władz publicznych. I wcale nie wykonują swoich zadań gorzej, ale dużo lepiej. Muszą się sprawdzić, muszą bowiem wykazać, że potrafią to robić na dobrym poziomie merytorycznym, często wprowadzając nowe metody zarządzania i gospodarowania groszem publicznym. To są w istocie przykłady innowacyjności, przedsiębiorczości, pomysłowości, na które trzeba zwrócić uwagę. Do tej pory były one lekceważone. W najlepszym razie mówiło się: to są ludzie działający z odruchu serca. I to wszystko. To nie tylko odruch serca, to jest także coraz wyższa kompetencja. Laureaci Konkursu to są profesjonalnie działające instytucje. Między innymi dlatego, jako Fundacja Konkurs Pro Publico Bono, podjęliśmy się animacji debaty publicznej na ten temat. Z jednej strony chcemy w ten sposób dodać więcej otuchy i przekonania samym laureatom i w ogóle organizacjom obywatelskim, ale z drugiej strony chcemy zwrócić uwagę publiczności, mediom, władzom samorządowym zwłaszcza, bo w dużej mierze to do nich kierujemy tę debatę w ostatnich latach. Powiedział pan, że społeczeństwo obywatelskie polega m.in. na tym, że ludzie przejmują odpowiedzialność za to, co się wokół nich dzieje. Obecnie niemal ze wszystkich stron wmawia się nam, że jesteśmy bierni, głównie powołując się na niską frekwencję wyborczą. Czy z pana doświadczeń, jako organizatora Konkursu na Najlepszą Inicjatywę Obywatelska Nasza historia pokazała, że Polacy potrafią być aktywni, ale myślę, że są też rozsądni i swoją aktywność uruchamiają wtedy, kiedy widzą szansę na realizację. (...) obywatele nie uaktywniają się, bo nie widzą, żeby byli potrzebni. (...) ci, którzy tak złorzeczą na społeczeństwo powinni sobie zadać pytanie, czy zrobili wszystko, żeby ten ustrój najpierw przygotować do takiej sytuacji, w której obywatele mogą robić więcej. także wynika, że jesteśmy tacy bierni, niechętni działaniom? W.R.: Nasza historia pokazała, że Polacy potrafią być aktywni, ale myślę, że są też rozsądni i swoją aktywność uruchamiają wtedy, kiedy widzą szansę na realizację. Nasi bohaterowie z Pro Publico Bono są, w dużej mierze, takimi współczesnymi Don Kichotami. To znaczy robią swoje często nie zważając, czy warunki są dla nich szczególnie dogodne. Bo w Polsce nie preferuje się takich działań. Nie przeszkadza, ale i nie pomaga, a to jest istotna różnica. Dlatego mamy tyle inicjatyw i aktywności, na ile pozwala nasz ustrój życia publicznego, który nie promuje tego typu rozwiązań. Właściwie patrzy na nie niechętnie. Może jest pewien postęp w pomocy społecznej. Ale proszę zwrócić uwagę, że zainteresowanie władz publicznych, rządu czy samorządów, pracą organizacji zwiększyło się dopiero wtedy, kiedy rozmiary biedy, bezrobocia i bezdomności osiągnęły już taki stan, że trzeba było poprosić kogoś o pomoc. Żeby administracja nie musiała wywiesić białej flagi, to zaczęła spoglądać na podmioty społeczeństwa obywatelskiego. Tymczasem organizacje już dawno udowodniły, że precyzją działania, pomysłowością, programami potrafią często skuteczniej rozwiązywać te problemy. Rozwiązują je bowiem faktycznie, a nie jak podmioty administracji władz publicznych zajmują się przede wszystkim dystrybucją świadczeń finansowych. Dlatego, że w tej dziedzinie groziła kapitulacja państwa, to uznano rolę organizacji obywatelskich w zakresie polityki społecznej. Widać, że władze otwierają się, jeżeli są bezradne w jakiejś dziedzinie, natomiast tam, gdzie wydaje im się, że działają skutecznie, nie chcą uznać pierwszeństwa czy chociażby partnerstwa inicjatyw obywatelskich. To jest prawdziwy problem. Dlatego, między innymi, obywatele nie uaktywniają się, bo nie widzą, żeby byli potrzebni. Ustrój w Polsce jest skrajnie scentralizowany. Reformy samorządowe zostały wyhamowane. Pieniądz publiczny jest reglamentowany przede wszystkim w ramach systemu administracyjnego. Potrzeby w Polsce definiuje biurokracja, a nie społeczeństwo. To są wszystko przesłanki tej słabości. Ci więc, którzy tak złorzeczą na społeczeństwo powinni zadać sobie pytanie, czy zrobili wszystko, aby ten ustrój przygotować do takiej sytuacji, w której obywatele będą mogli robić więcej. I nie (...) zainteresowanie władz publicznych, rządu czy samorządów pracą organizacji pozarządowych zwiększyło się dopiero wtedy, kiedy rozmiary biedy, bezrobocia i bezdomności osiągnęły już taki stan, że trzeba było poprosić tych, którzy mogą pomóc, czyli organizacje. Żeby nie trzeba było wywieszać białej flagi. Tymczasem organizacje już dawno udowodniły, że precyzją działania, pomysłowością, programami potrafią często skuteczniej rozwiązywać te problemy niż tylko poprzez świadczenia finansowe. wmawiać obywatelom, że są z natury niechętni do działań publicznych. W tym roku Konkurs Pro Publico Bono jest dedykowany Janowi Pawłowi II. Robimy to także po to, aby przypomnieć, że geneza polskiego społeczeństwa obywatelskiego sięga roku Wtedy ludzie po raz pierwszy odczuli, że mogą być wolni, doświadczyli, że mogą tę wolność manifestować, że wolność oparta jest na pewnych zasadach etycznych, które przypomniał Jan Paweł II, że nie muszą się tej wolności bać, tylko zrobić z niej użytek. Rok później Polacy pokazali, że potrafią to uczynić. Zorganizowali się w pierwszy ruch obywatelski w Polsce. Solidarność roku osiemdziesiątego to eksplozja społeczeństwa obywatelskiego w naszym kraju. Drugim takim przypadkiem, który jest dla mnie dowodem, że Polacy potrafią korzystać z wolności, jest rok 1990, czyli pierwsze wybory do samorządu terytorialnego. Wtedy to komitety obywatelskie druga fala samorządnej, obywatelskiej Polski zorganizowały struktury samorządu terytorialnego, bo czuły, że to da się zrobić, że to jest chwila odpowiednia, którą trzeba wykorzystać. Choćby po tych przypadkach widać, że tam, gdzie nasi współobywatele widzą szanse, to umieją je wykorzystać. Widać to też w mikroskali. Szereg inicjatyw podejmowanych obecnie lokalnie czy regionalnie potwierdza tę regułę. Ponieważ jednak, sytuacja ogólna w Polsce nie sprzyja takiej działalności, trudno oczekiwać od obywateli nadmiernego heroizmu. Muszą bowiem codziennie zabiegać o byt swój i swojej rodziny, o utrzymanie pracy. Narzekanie, że nie jesteśmy wystarczająco aktywni jako obywatele, jest po prostu nie fair. I jeszcze jedno: najistotniejszą zmianą ustrojową, która powinna zwłaszcza klasie politycznej ułatwić otwarcie na społeczeństwo obywatelskie, będzie zmiana ordynacji wyborczej. To bowiem ordynacja większościowa oparta o zasadę jednomandatowych okręgów wyborczych dopuszcza, wręcz promuje ludzi, którzy są cenieni w swoim środowisku, którzy coś zrobili, których efekty pracy mogą być bezpośrednio kontrolowane przez tę społeczność, a nie tylko przez aparat partyjny i czasami media. To jest warunek wzmocnienia społeczeństwa obywatelskiego w wymiarze ogólnopaństwowym. Bez tej zmiany reformy, w Polsce nie dokona się autentyczne wzmocnienie społeczeństwa obywatelskiego. W liście skierowanym do laureatów, uczestników i sympatyków Konkursu odżegnuje się Pan od określenia, że Konkurs Pro Publico Bono jest już tradycją. Dlaczego? W.R.: Powiedzmy, że jest to lekka kokieteria. 5 lat trwania jest już wystarczającym czasem, żeby mówić o pewnej trwałości, > o jakiejś instytucjona-

13 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s NIE JEST FAIR Bono, zachęca do wzięcia udziału w Konkursie na Najlepszą Inicjatywę Obywatelską, a także mówi o naszej aktywności obywatelskiej, o tym co nam w niej przeszkadza i dlaczego źle rozumiemy pojęcie kultura. lizacji, ale z pokorą trzeba stwierdzić, że efekty wprowadzenia nowych idei rozwoju społeczeństwa obywatelskiego będzie można poznać dopiero w dłuższym okresie. Na razie nasz mały sukces polega na tym, że udało nam się podnieść trochę świadomość samych podmiotów obywatelskich, że nie ma zgody na to, by społeczeństwo obywatelskie wegetowało gdzieś na marginesie naszego życia publicznego (zręcznie ulokowane w tzw. trzecim sektorze ) i że powinno docelowo stać się samą istotą państwa rozumianego jako rzecz pospolita. Dopiero jednak, gdy będziemy w stanie promować stałą obecność organizacji, podmiotów, programów w życiu publicznym, będzie można powiedzieć o sukcesie i o tym, że sam Konkurs wywołał zmiany odczuwalne w naszym życiu publicznym. Myślę że lat to jest perspektywa do przyjęcia. Można natomiast powiedzieć, że Konkurs stara się być nośnikiem tradycji. Właśnie tej tradycji, która jest autentyczna i sięga I oraz II Rzeczpospolitej, ale także tej młodszej republikańskiej tradycji z roku 1979 czy Ta tradycja to jest nasz etos obywatelski, który dziedziczymy, chociaż niekiedy nie chcemy o nim pamiętać, albo wydaje nam się, że to wszystko co powstaje co tworzymy jest całkiem nowe. Już przez sam fakt, że jako emblemat przyjęliśmy dyplom Honorowego Obywatela Miasta Lwowa, który był przyznawany w wieku XIX osobom szczególnie zasłużonym dla wspólnoty samorządowej we Lwowie, chcieliśmy pokazać, że nawiązujemy do autentycznych tradycji obywatelskich. Ta nobilitacja nie tylko ma dać satysfakcję laureatom, ale ma ich przekonywać, że to są zasady trwale wpisane w naszą europejską tradycję, w filozofię naszego życia wspólnotowego. Myślę, że obecna edycja Konkursu, kierująca z jednej strony uwagę na wydarzenia z roku 1979, a z drugiej strony na kulturę jako fundament społeczeństwa obywatelskiego, będzie okazją do pogłębienia tej refleksji. Na to liczymy. Dlaczego w tym roku skupiacie Państwo uwagę na kulturze, a nie na przykład na pomocy społecznej, skoro w kraju jest tak biednie? W.R.: My nie mówimy o kulturze w rozumieniu pewnej działalności sektorowej, chcę to bardzo wyraźnie podkreślić. W przesłaniu papieskim, do którego się odwołujemy, jest mowa o kulturze jako o sposobie życia człowieka. W tym mieszczą się nasze ideały etyczne, ale także oczywiście wrażliwość na konkretne wartości estetyczne jak chociażby te kształtujące ład przestrzenny, no i oczywiście twórczość artystyczna i intelektualna człowieka. Przede wszystkim chodzi nam o to, że kulturę tworzy sam sposób bytowania człowieka jego orientacja na człowieczeństwo jako zasadę konstytuującą nasze życie wspólnotowe. W ten sposób ludzie, którzy swoją postawą udowadniają, że widzą człowieczeństwo drugiej osoby, że Władze często otwierają się, jeżeli są bezradne w jakiejś dziedzinie, natomiast tam, gdzie wydaje im się, że działają skutecznie, nie chcą uznać pierwszeństwa czy partnerstwa inicjatyw obywatelskich. chcą mu służyć, są kulturotwórczy. W takim rozumieniu, postawy świadczące o tworzeniu kultury, spotkamy zarówno wśród dzieł z zakresu pomocy społecznej, edukacji, ochrony zdrowia, jak i w tej tradycyjnej, wąsko rozumianej dziedzinie nazywanej kulturą. We wspomnianym już liście winą za takie wąskie rozumienie i traktowanie kultury obarcza Pan głównie media... W.R.: Obarczać winą to może za mocno powiedziane, ale jest to pewien sygnał, że media nie poświęcają wystarczającej uwagi temu, iż kultura nie może być zredukowana tylko do jednego sektora, do jednej dziedziny życia. Na dodatek obarczonej niedofinansowaniem, albo jeszcze gorzej finansowaniem w ostatniej kolejności: jak już na wszystko będą pieniądze, to na końcu damy na tak zwaną kulturę. Specjalnie używam określenia tak zwaną. To jest genetyczny błąd zmian, jakie przechodzimy od 1989 roku. Uznano, że najpierw trzeba rozwiązać problemy gospodarcze, społeczne, a dopiero potem będą pieniądze na kulturę. Jak widać, mijają kolejne lata, mamy już drugą dekadę niepodległości i ciągle tego stanu nie można osiągnąć. Jest tak dlatego, że błąd tkwi w samym rozumieniu kultury. Środki na twórczą działalność ludzi trzeba przeznaczać w każdym miejscu systemu i w każdym czasie. Funkcję tę powinny spełniać samorządy, bo one mają lepszą orientację w tym, co jest działalnością kulturotwórczą. Kultura, jako sposób tworzenia nowych wartości to jest coś, co powinno być promowane we wszystkich dziedzinach życia. Dlatego właśnie obecna edycja Konkursu ma takie, a nie inne przesłanie. Aby to zauważono. Jeżeli uznała Pani, że jest to jakiś zarzut pod adresem mediów, to wyjaśniam, że nie chodzi o krytykę, ale raczej o to, żeby pobudzić do rozmowy i zwrócić uwagę na ten błąd, który powinniśmy naprawić jako społeczeństwo. W tym roku wprowadzono zmiany w regulaminie Konkursu. Skrócono czas nadsyłania zgłoszeń, ale może przede wszystkim dopuszczono do powtórnego udziału w Konkursie dawnych laureatów. Dlaczego? Czy tych nowych inicjatyw jest zbyt mało? (...) kulturę tworzy sam sposób bycia człowieka, a więc ludzie, którzy swoją postawą udowadniają, że widzą drugiego człowieka, że chcą mu służyć, są kulturotwórczy. (...) Kultura, jako sposób tworzenia nowych wartości to jest coś, co powinno być promowane we wszystkich dziedzinach życia. W.R.: Skrócenie czasu składania aplikacji jest związane z tym, że w poprzednich latach ten okres w większym stopniu traktowaliśmy jako potrzebny na promocję samej idei Konkursu. Dzisiaj, Konkurs jest już na tyle znany, że nie trzeba tego okresu wydłużać. Natomiast trzeba go poświęcić na promowanie półfinalistów. Mamy nadzieję, że gdy lista półfinalistów będzie wcześniej znana, tym samym będzie większe zainteresowanie Konkursem ze strony mediów i różnych kibiców, a nie tylko samych uczestników tej rywalizacji. A jeżeli chodzi o dopuszczenie byłych laureatów... Zachowaliśmy trzyletni okres karencji, bo to jest mniej więcej czas, kiedy można się spodziewać, że pojawią się nowe inicjatywy. Ponieważ Pro Publico Bono jest Konkursem na Najlepszą Inicjatywę Obywatelską, uznaliśmy, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby te same organizacje mogły zgłaszać nowe inicjatywy, nowe dzieła. Konkurs, jak już ustaliliśmy, trwa zaledwie pięć lat. W tym okresie nagradzane były często inicjatywy, które jednocześnie były organizacjami. Trwałość inicjatyw czyli ich instytucjonalizacja były jednym z elementów branych pod uwagę. Dzisiaj trzeba zauważyć, że te uczestniczące już w naszym życiu społecznym organizacje mogą tworzyć nowe dzieła. Byłoby nawet niesprawiedliwe, gdybyśmy tego nie dostrzegali, na siłę szukając tylko nowych organizacji. Zatem to jest pewna modyfikacja, która potwierdza, że jako organizatorzy Konkursu staramy się zwracać uwagę na to, co się dzieje w społeczeństwie. Dążymy do tego, aby Konkurs był możliwie jak najbardziej zorientowany na te zmiany i promował to, co realnie nowego się w nim pojawia. Czy naprawdę jest tak, że na siłę trzeba szukać inicjatyw, które byłby warte wyróżnienia? W.R.: Na siłę to może nie, natomiast trzeba ośmielać. Trzeba zwiększyć zainteresowanie także wspomnianych przez mnie kibiców, obserwatorów czyli opinii publicznej. Dlatego wprowadziliśmy formułę, że pierwszym zgłaszającym może być każdy obywatel. Formularz obywatelski dostępny na naszych stronach internetowych jest jedną z form zgłaszania kandydatów. Sekretariat już potem sam dotrze do wskazanych organizacji i zapyta, czy chcą wziąć udział w Konkursie. Czasami trzeba je zdopingować. Spotkaliśmy się z taką sytuacją, że wiele ciekawych organizacji nie wierzy, że to jest Konkurs dla nich. Może onieśmiela je fakt, że w pierwszych latach nagrodzono naprawdę wiele inicjatyw zasłużonych dla polskiego społeczeństwa obywatelskiego. Te nowe być może uważają, że nie powinny się mierzyć w tej skali. A my zachęcamy, aby się mierzyć, bo jest kilka skal. Między innymi dlatego od dwóch lat są dwie nagrody główne: taka, która może być miarą dla organizacji, działającej w skali ogólnopolskiej czy nawet międzynarodowej, i taka dla organizacji, której działalność może być nie do przecenienia w skali lokalnej; dla wspólnoty powiatowej, Uznano, że najpierw trzeba rozwiązać problemy gospodarcze, społeczne, a dopiero potem będą pieniądze na kulturę. Jak widać, mijają kolejne lata, mamy już drugą dekadę niepodległości i ciągle tego stanu nie można osiągnąć. Jest tak dlatego, że błąd tkwi w samym rozumieniu kultury. Środki na twórczą działalność ludzi trzeba przeznaczać w każdym miejscu systemu i w każdym czasie. czy gminnej. Te ostatnie nie powinny czuć się onieśmielone uczestnictwem w Konkursie, bo to jest także konkurs dla nich. Dwa lata temu Miasteczko Śląskie, a rok temu Dom Spotkań Angelusa Silesiusa z Wrocławia to potwierdzają. To są organizacje, które działają przede wszystkim na rzecz swojego środowiska lokalnego i one wygrały ten Konkurs. W zeszłym roku, gdy rozmawiałam z prof. Andrzejem Zollem wśród problemów, które jego zdaniem głównie trapią organizacje pozarządowe wymienił m.in. finansowe. A potem zdradził nam, że planuje się, aby przy Pro Publico Bono powstał konkurs grantowy, który mógłby wspierać małe inicjatywy. Czy jest to nadal aktualne? W.R.: Przymierzamy się do tego cały czas. Myślę, że w tym roku jesienią będziemy mogli ostatecznie ustosunkować się do tego pomysłu. Musimy zwłaszcza przedyskutować tę sprawę z naszym strategicznym partnerem organizacją, która od początku wspiera Konkurs finansowo, to jest z Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności. Jest to zresztą organizacja, która ma największy w tej chwili w Polsce wpływ na to, żeby inicjatywy, które stanowią dorobek społeczeństwa obywatelskiego, mogły się rozwijać. Fundacja Wolności stworzyła znakomitą infrastrukturę dla wzmacniania społeczeństwa obywatelskiego, co w praktyce oznacza eliminowanie różnych kłopotów, jakie się w polskich organizacjach pojawiają. Właśnie poprzez promowanie tych organizacji i dostarczanie środków, dzięki którym mogą one realizować swoje idee. To właśnie z tym partnerem chcemy omówić tę nową formułę naszej działalności. Oferta ta byłaby przede wszystkim adresowana do tych środowisk, w których obserwujemy niedobór inicjatyw obywatelskich, tam, gdzie występują one w śladowych ilościach. Geografia Konkursu Pro Publico Bono jest pod tym względem znamienna i o czymś mówi. Stąd pomysł, aby w niektórych miejscach pojawiły się granty na samą ideę projektu. Oczywiście jest to bardziej wymagające przedsięwzięcie, także od strony oceny organizacji, bo nie wystarczy udzielić grantu na projekt, ale trzeba jeszcze mieć gwarancje, że on rzeczywiście zostanie zrealizowany. Chcemy włączyć w to naszych laureatów jako ekspertów i konsultantów dla inicjatorów tych projektów, co znowu wiąże się z dodatkowymi wyzwaniami natury organizacyjnej. Dlatego musimy jeszcze chwilę poczekać. Dziękuję za rozmowę. Rozmawiała Magda Dobranowska

14 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s14 JAK SI (WY) YWI STRAW DUCHOW? Minister pochwali, ale nie finansuje; prywatny sponsor nie rozumie; chałturzyć nie wypada; a artysta to wyłącznie wolontariusz to dylematy organizacji działających na polu kultury. Bywa to ciężka orka. OSTATNI W KOLEJCE Pierwszym źródłem finansowym, z którego korzystają organizacje kulturalne, jest administracja publiczna i samorząd. Kultywowanie tradycji kulturalnych, ochrona dziedzictwa narodowego takie niematerialne wartości państwo ma obowiązek chronić. Tyle tylko, że w dobie sporych wydatków z publicznej kasy pieniądze na kulturę topnieją. Dotacje celowe Ministra Kultury, o które ubiegać się mogą między innymi organizacje pozarządowe prawdopodobnie będą w tym roku mniejsze (konkurs nie jest jeszcze ogłoszony), bo z pomocą poselskiej interwencji zmalała przeznaczona na to rezerwa. Ministerstwo Kultury dysponuje co roku tzw. rezerwą celową ze środka specjalnego, pochodzącego z gier, stanowiących monopol państwa (czyli z Totolotka), którą przeznacza na dofinansowanie przedsięwzięć kulturalnych. W tym roku każdy resort (nie tylko kultury) musiał zwrócić do wspólnego budżetu aż 40 procent tej rezerwy, bo posłowie uznali, że przeznaczą 500 mln złotych dla PKP i 150 mln na warszawskie metro. Po dotacje, poza organizacjami, stoją w kolejce wszystkie publiczne instytucje i jednostki kultury: szkoły artystyczne, biblioteki, galerie, muzea, domy kultury. Kołdra siłą rzeczy jest za krótka. Projekty kulturalne organizacji pozarządowych nie są w stanie wyprzedzić w kolejce po finanse miejskiego teatru albo biblioteki, tym bardziej, że zewsząd, i to nie od dziś, rozlegają się lamenty, że kultura opłacana z państwowego garnuszka jest w kiepskim stanie. Organizacje miewają również skrupuły: Mam takie przekonanie, że pozarządówka nie jest od tego, aby wyciągać rękę po publiczne pieniądze, bo nie po to jest od aparatu państwowego niezależna mówi Bogna Świątkowska, prezes Fundacji Nowej Kultury Bęc Zmiana. Inna sprawa, że tego samego źródła pieniądze idą na pomoc społeczną i inne cele pierwszej potrzeby, więc siłą rzeczy nie stawia się kultury w pierwszym rzędzie z takimi działaniami. Z MIEJSKIEJ KASY Mimo tego większe organizacje mogą liczyć na w miarę stabilne, coroczne finansowanie swoich podstawowych działań z dotacji samorządowych (gminnych, powiatowych), pod warunkiem, że w jakiś sposób wpisały się w lokalny kalendarz i budżet. Przeszło milionowym budżetem na kulturę dysponuje Urząd Miasta Krakowa, który udziela dotacji różnym instytucjom, w tym organizacjom pozarządowym. W ubiegłym roku spośród 171 dofinansowanych projektów kulturalnych 87 zrealizowanych było przez fundacje i stowarzyszenia. Miasto dotuje w większości duże i znane imprezy przeglądy i festiwale. Dotacje wahają się od 300 tysięcy złotych na Krakowską Wiosnę Baletową do kilkunastu tysięcy na mniejsze projekty, jak na przykład Zaduszki Jazzowe Polskiego Stowarzyszenia Jazzowego. Z kasy gminnej lub powiatowej łatwiej o dotacje na takie przedsięwzięcia, które poza tym, że są kulturalne mają jeszcze jakiś inny wymiar: socjoterapeutyczny, edukacyjny, kultywowanie tradycji lokalnych, ewentualnie przyczynianie się do promocji regionu czy podnoszenia atrakcyjności turystycznej (vide przeglądy i festiwale). Im projekt kulturalny bardziej, powiedzmy, abstrakcyjny lub, co gorsza, im bardziej jest odległy od linii politycznej obecnego samorządu, tym trudniej finansować go z tego źródła, uzasadnić, że jest niezbędny, że jest po co naciągać krótką kołdrę publicznych pieniędzy. CO MINISTER OBIECAŁ Na poziomie krajowym pieniądze dzieli się w Ministerstwie Kultury. Wspomniana rezerwa ze środka specjalnego wynosiła w zeszłym roku ponad 58 mln złotych, ale była do podziału między samorządy, szkoły i uczelnie artystyczne, instytucje państwowe oraz podmioty niepubliczne (w tej właśnie kategorii mieszczą się organizacje). Na przedsięwzięcia artystyczne podmiotów niepublicznych Minister wydał w zeszłym roku ponad 16 mln złotych. Czy łatwo jest uzyskać dotację z Ministerstwa Kultury? I łatwo, i trudno. Jak wynika z kontroli Ministerstwa Kultury, przeprowadzonej przez NIK w 2003 roku, stosowany w Ministerstwie tryb przyjmowania i rozpatrywania wniosków o udzielenie dotacji nie gwarantuje jawności postępowania i równego traktowania podmiotów ubiegających się o dotacje. W raporcie NIK stwierdza się m.in., że ponad połowę przyznanych dotacji przyznano podmiotom, które złożyły wnioski po terminie, zdarzało się też, że Ministerstwo akceptowało dotacje źle rozliczone, nieskutecznie nadzorowano realizację zadania. Podobne zresztą spostrzeżenia NIK poczyniła wobec samorządów. Na marginesie trzeba przyznać, że rozliczające się źle organizacje nie są bez winy, co w raporcie NIK jest jasno powiedziane, jednakże odpowiedzialność za przyjęcie złego rozliczenia leży po stronie je przyjmującego po stronie administracji. Studiując wyniki tej kontroli można pomyśleć, że skoro zasady przyznawania dotacji nie gwarantują jawności to dotacje przyznawane są wedle uznania. Takie same myśli rodzą się w wypadku dysponowania przez Ministerstwo Kultury funduszami wspierającymi wnioski aplikujące do funduszy strukturalnych. W czerwcu 2004 roku minął termin składania wniosków o promesę Ministra Kultury. Oznacza to, że można było ubiegać się o dofinansowanie projektu kulturalnego, finansowanego z funduszy strukturalnych. W przypadku akceptacji takiego projektu Minister zobowiązywałby się do jego współfinansowania, co oznacza w przypadkach projektów do funduszy europejskich niebagatelną kwotę pieniędzy. Nieoficjalnie wiadomo już, że decyzje o przyznaniu promesy zostały podjęte, otrzyma ją 14 projektów. Na liście znajduje się jedna organizacja pozarządowa Stowarzyszenie Kultury Akademickiej Instytut Sztuki z Krakowa (o promesę ubiegały się w sumie 3 podmioty niepubliczne). Ciekawe, że w przypadku czterech projektów minister decyzję podjął samodzielnie, bez rekomendacji ze strony panelu ekspertów. Jeszcze przed zamknięciem konkursu zastrzegał zresztą, że może tak zrobić. Okazało się, że nie było to pustosłowie. Co więcej, regulamin rekomendowania projektów, przyjęty przez Ministerstwo (i dostępny na stronie internetowej resortu) zawiera kuriozalny zapis. Pozwala przyznawać dotację nawet tym projektom, które są niekompletne mają niepełną dokumentację techniczną. PIENIĄDZE DLA DUŻYCH Z pieniędzmi europejskimi jest w ogóle większy problem. Środki na kulturę są do rozdysponowania w programie Kultura 2000, w mniejszym stopniu Sokrates, e-content, Młodzież, Leonardo da Vinci, ale także funduszach, przeznaczonych na rozwój regionalny (w tzw. Zintegrowanym Programie Operacyjnym Rozwoju Regionalnego). Wokół wykorzystania tych funduszy przez organizacje narosło jednak tyle problemów, że nie wiadomo, czy w ogóle będą one osiągalne. W teorii są one bardzo atrakcyjne, ze względu na fakt, że finansować mają kulturalne inwestycje, a nie same działania, co właściwie prawie się nie zdarza. Teoretycznie można by odnowić budynek teatru czy salę koncertową. Jednakże ubieganie się o te pieniądze wiąże się nie tylko z organizacyjnym i merytorycznym wysiłkiem (wartość jednego projektu to milion euro), ale poszukiwaniem partnera w sektorze publicznym (o co niełatwo) oraz zagwarantowaniem, że obowiązkowy, gigantyczny wkład własny będzie pochodził ze środków publicznych. Środki własne organizacji (przy założeniu, że znalazłaby się taka, która dysponowałaby koniecznymi kwotami), są prywatne, nie publiczne. Radzimy organizacjom, aby tworzyły konsorcja z samorządem, co nie tylko pozwala uzyskać wkład własny, ale w ogóle ogarnąć skalę przedsięwzięcia mówi Michał Pawlęga, trener Eurongo, służbowo pracownik Narodowego Centrum Kultury. Obawiam się jednak, że z samorządem trudno się będzie w tej materii ułożyć. W pierwszej kolejności samorządy będą na pewno chciały zrealizować własne inwestycje i pozarządowe instytucje kulturalne mogą się już nie zmieścić. Trudne są też pieniądze pochodzące z programu Kultura 2000 jedynego czysto kulturalnego programu europejskiego. Finansowane są przedsięwzięcia duże, innowacyjne i międzynarodowe (co najmniej trzech partnerów) o wartości od do euro. Wkład własny projektodawcy to 50 %. Fundusze europejskie pozostają zatem pieniędzmi dla dużych, silnych, zorganizowanych i sprzymierzonych z samorządem, a to wśród organizacji kulturalnych niewielki odsetek. Część z nich przyznaje, że w ogóle nie myśli o tym źródle finansowania, bo to nie ta skala przedsięwzięć i pieniędzy. Remigiusz Mazur-Hanaj, prezes Stowarzyszenia Dom Tańca, kultywującego autentyczną kulturę wiejską i folklorystyczną przyznaje, że stowarzyszenie miało swego czasu pomysł na kulturalny projekt inwestycyjny rewitalizację zabytkowej huty żelaza w powiecie szydłowieckim. Dom Tańca prowadzi tam studia nad kulturą, doświadczenie to pozwoliłoby im zrealizować duży projekt inwestycyjny. W projekcie miał się znaleźć wieloletni program kulturalny. Samorząd się z niego wycofał. Stało się tak najprawdopodobniej z powodu braku zaufania do nas, jako do partnera mówi Remigiusz Mazur-Hanaj. Poza tym mam wrażenie, że stanowiliśmy konkurencję dla lokalnego domu kultury. Szkoda, bo Szydłowiec ma kulturę unikalną w skali kraju i Europy, która kompletnie nie istnieje w tamtejszej świadomości. To właściwie ostatni moment, żeby ją odnowić. Prezes nie ma złudzeń co do możliwości wykorzystania funduszy europejskich. To są skomplikowane procedury, kwestia wyszkolenia ludzi, którzy taki projekt sporządzą, zasięgania porad, przygotowywania ekspertyz. Ani finansowo, ani logistycznie nas na to nie stać. Lepiej oszczędzać energię na to, co najważniejsze. Na spotkania z mistrzami kontakt ze źródłem, czyli naszą codzienną, najbardziej organiczną działalność. Poza Unią Europejską kulturę finansują też inne instytucje międzynarodowe, na przykład Europejska Fundacja Kultury z siedzibą w Holandii. Dofinansowują jednak przedsięwzięcia o bardzo specyficznym charakterze projekt musi być mobilny czyli przenoszący się między krajami, międzynarodowy, poszukiwać tego, co wspólne lub co różnorodne w europejskiej wspólnocie. Musi więc promować określone wartości europejskie. SZANSĄ JEST ZNALEZIENIE MECENASA W takim międzynarodowym kontekście działa Fundacja Galerii Foksal. Fundacja korzysta z dotacji zagranicznych instytucji, w tym British Council, Pro Helvecji, Goethe Instytut mówi Joanna Mytkowska. Najważniejszym jest dla potężny grant z niemieckiej fundacji Kulturstiftung des Bundes. To pieniądze, o które się nie aplikuje, grantodawca wybrał nas samodzielnie jako instytucję w Europie Środkowo-Wschodniej. Wpłynął na to na pewno międzynarodowy prestiż Fundacji i to, co robimy dla polskiej sztuki. Nie sądzę więc, aby Foksal mógł być modelowym przykładem w środowisku organizacji kulturalnych. Poza tym działamy w specyficznej działce, jaką jest sztuka współczesna dziedzina, która jest z definicji jest bardzo międzynarodowa lub w prosty sposób daje > się umiędzynarodawiać, więc łatwiej Bogna Świątkowska

15 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s15 POMYSŁ NA PALMĘ Teorię idealnie racjonalnego sponsora, zyskownie patrzącego na każde przedsięwzięcie, obala historia projektu Joanny Rajkowskiej czyli palmy na Rondzie de Gaulle a. Projekt Pozdrowienia z Alei Jerozolimskich nie licząc pieniędzy sponsorów oraz pomocy Fundacji Instytut Promocji Sztuki Andy Rottenberg został zrealizowany w głównej mierze dzięki niezłomności Rajkowskiej. Natomiast trzy firmy, które wydały na jej postawienie po 10 tysięcy dolarów: Bayer, TUI oraz Margaryna Delma właściwie nie wykorzystały jej sukcesu. Z dzisiejszej perspektywy nie wiem, dlaczego to zrobili, bo właściwie nic z tego nie mają. Udzielaliśmy im wszelkich praw autorskich, mogli wykorzystać palmę, do czego chcieli mówi Joanna Rajkowska. Bayer miał koncepcję, że palma swoją plastikowością będzie promować firmę (produkującą plastikowe produkty), ale dziś nikt się nią nie interesuje. TUI już na samym początku obraziło się na Rajkowską z powodu wyglądu drzewa, bo korona rzeczywiście nie od razu wyglądała najlepiej. Potencjalnie to TUI, jako firma turystyczna, mogła najbardziej na palmie skorzystać zdjęcia, foldery, pocztówki nic takiego w końcu nie powstało. Trzeci sponsor, Margaryna Delma jak przypomina sobie Joanna Rajkowska miała przez pewien czas w sprzedaży ciasta z palmą, ale specjalnie jej nie promowali. Palma jest od lutego bezpańska i nielegalna. Miasto nie chce się zaopiekować projektem, więc z formalnego i prawnego punktu widzenia zawiesiło go w próżni nie ma zgody (i pienam jest pozyskiwać środki z zagranicznych instytucji. Bywa, że kulturę chce wspierać świadomy sponsor. Świadomy, to znaczy taki, od którego można oczekiwać zrozumienia dla artystycznego projektu, i który nie będzie naciskał na to, aby jego centralnym elementem było logo firmy albo nazwisko prezesa. Pod tym względem Polska jest w tyle jakieś dziesięć lat za Europą Zachodnią, gdzie i firmy, i konsumenci dostrzegają, że dobrą markę można budować nie tylko za pomocą agresywnego marketingu i tradycyjnej reklamy ocenia Bogna Świątkowska z Fundacji Nowej Kultury Bęc Zmiana. Wśród polskiego biznesu również zaczyna się zdrowy snobizm na wspieranie sztuki, choć partnerów do takich przedsięwzięć trzeba szukać indywidualnie wśród ludzi biznesu, nie wśród instytucji. SPOTKAĆ SIĘ ZE SPONSOREM WPÓŁ DROGI Fundacja Nowej Kultury Bęc Zmiana zajmuje się promocją projektów kulturalnych twórców młodego pokolenia i działa na rzecz zaprezentowania ich jak najszerszym kręgom odbiorców, co oznacza wystawianie wytworów kultury na ulice i umieszczanie ich w dostępnej wszystkim obywatelom przestrzeni publicznej. Fundacja wydaje też coraz popularniejszy Notes na sześć tygodni. Nową polską sztukę w tej formie wspiera w dużej części sektor prywatny, chociaż Bogna Świątkowska mówi, że to niełatwe. Do firmy przychodzę z konkretnym projektem, jako przedstawicielkę Fundacji interesuje mnie wspieranie młodej polskiej kultury, ale firmy najczęściej chcą, abym przy okazji sprzedawała jakiś produkt. Oczekują takiego zmodyfikowania projektu artystycznego, aby pasował do profilu firmy, charakteru produktu, linii produkcyjnej lub aby elementem graficznym projektu było logo przedsiębiorstwa. Najczęściej nie mogę lub nie chcę się na to zgodzić. Bywa jednak tak, że dwie strony spotykają się wpół drogi. Projekt leży jak ulał podoba się obu stronom i każda realizuje poprzez to swoje najważniejsze interesy. Tak było w przypadku przedsięwzięcia Nowy dizajn miejski, czyli wystawy projektów architektonicznych umieszczonej na płocie Elektrociepłowni Powiśle. Mieliśmy bardzo dobry kontakt z firmą Vatenfall. My chcieliśmy zrobić wystawę na terenie elektrociepłowni, a im zależało na rewitalizacji tej przestrzeni mówi Bogna Świątkowska. POCHWALĄ, ALE NIE KUPIĄ Negatywne doświadczenia z prywatnymi sponsorami przedsięwzięć kulturalnych ma prezes Stowarzyszenia Dom Tańca, Remigiusz Mazur-Hanaj. Opowiada, że trudno sfinansować przedsięwzięcie, które jest mało popularne lub spektakularne, choć Dom Tańca nie ma problemów ze swoim wizerunkiem, a za działalność na rzecz kultury publicznie zbiera laury. To, co oferuje stowarzyszenie, czyli kontakt z autentyczną kulturą wiejską in crude (niestylizowaną) nie do końca pokrywa się z tym, czego oczekują od nas, zapraszające nas na festyny czy imprezy prywatne firmy. Sponsor spodziewa się często kolorowego zespołu w stylu soc-folklorystycznym, czego nie jesteśmy w stanie mu zaproponować. Zdarzało się również tak, że godziliśmy się na występowanie w nowo powstałych klubach, grając za półdarmo, a potem okazywało się, że służymy rozkręcaniu miejsca. Po pewnym czasie właściciel zmieniał profil na coś bardziej popularnego. Podobne doświadczenia ma Marzena Popławska z Fundacji Filmowej MOMAFILM, organizującej między innymi polską edycję kina niezależnego Slamdance Festiwal. Faktycznie jest tak, że prywatni sponsorzy chcieliby dotować rzeczy popularne. Chociaż to się bardzo powoli zmienia, bo tradycyjna reklama nie spełnia już oczekiwań w takim stopniu, jak dawniej, więc biznes poszukuje alternatywnych form promocji. Jedną z nich jest dyskretny mecenat. W Anglii popularne jest umieszczanie na metkach ubrań informacji, że firma wspiera kulturę. Małymi kroczkami, ale my też kiedyś będziemy w tym miejscu, mam takie optymistyczne założenie. niędzy) ani na demontaż, ani na konserwację obiektu. Sprawę utrudnia fakt, że w przypadku podpisania umowy Joanna Rajkowska wystąpiłaby również o honorarium artystyczne za wykonanie i prowadzenie projektu (do tej pory dołożyła do postawienia palmy 2500 dolarów swoich prywatnych pieniędzy). Z punktu widzenia Urzędu Miasta jest to nie do przełknięcia. Joanna Rajkowska i Bogna Świątkowska twierdzą, że honorarium artystyczne to w kulturalnym foundraisingu zakazane słowo. Lwia część dobroczyńców polskiej kultury jest przekonana, że opłacenie twórcy wykonującego projekt szczególnie jeśli jest to inicjatywa pozarządowa jest niezdrową fanaberią. Nie finansują takich kosztów ani prywatni sponsorzy, ani państwowe instytucje, ani pozarządowi grantodawcy (tu od czasu do czasu uszczknąć coś może tzw. koorydator projektu). Doprowadza to do sytuacji, w której realizowanie przedsięwzięć artystycznych może być w środowisku pozarządowym wyłącznie charytatywą uprawianą przez twórców wolontariuszy. Czyli zgodnie z duchem sektora uspokajają się grantodawcy. GŁÓD NIEZALEŻNOŚCI Największą satysfakcję dają organizacjom pieniądze własne, z których rozliczyć się można jedynie przed własnym artystycznym sumieniem. Pomysły na takie zarobki są różne od prowadzenia knajp i kawiarni (np. Teatr Cogitatur), przez prowadzenie odpłatnych warsztatów tanecznych (np. Śląski Teatr Tańca), garncarskich, teatralnych, filmowych i wszelkiej innej maści, a nawet odprowadzanie na działalność organizacji prywatnych zarobków. W ten sposób działa młoda Fundacja Moustache Filmnacja. Tworzy ją grupa siedmiu absolwentów dwóch szkół filmowych łódzkiej i wrocławskiej. Organizację założyli, żeby promować wąsate spojrzenie na kino (stąd angielska nazwa moustache), czyli ironię i groteskę na ekranie. Poza tym działają zawodowo jako grupa filmowa, realizując reklamy i teledyski. Dziesięć procent przychodu ze swoich przedsięwzięć komercyjnych przeznaczają na działanie Fundacji. Po niespełna roku trudno o bilanse finansowe, ale współzałożyciel Filmnacji, Konrad Stefaniak, ocenia, że taki system finansowania może przynieść przychód rzędu 30 do 50 tysięcy rocznie. Najważniejsze, że możemy te pieniądze wydać na co chcemy mówi. Z reguły idą na realizację naszych własnych projektów i bieżących działań, ostatnio na organizację Wrocławskiej Wiosny Filmowej. Aby dochować wierności misji i promować wąsate kino Fundacja zamierza też zorganizować konkurs na scenariusz studenckiej etiudy filmowej, a więc przekształcić się w donatora. Moustache jest w stanie opłacić produkcję zwycięskiego (odpowiednio wąsatego filmu) oraz zająć się jego promocją. Koszt takiego przed- sięwzięcia waha się w granicach 3 do 4 tysięcy złotych. Małe stowarzyszenia kulturalne radzą sobie przy pomocy rozmaitych przedsięwzięć, na których da się w jakiś sposób zarobić, a które zgodne są z misją organizacji albo umiejętnościami zespołu. Ich zarobki idą na kulturę, rzecz jasna. Teatrowi Komuna Otwock udaje się prowadzić codzienne działania (takie prowadzenie galerii), a nawet inwestować w nowe projekty, gdyż przez cały rok konsumuje zarobki ze swoich zagranicznych spektakli. Taki układ pozwala na niezależność: zagranie tu czy tam nie jest kwestią przetrwania. Jednakże jest to możliwe tylko i wyłącznie dlatego, że członkowie tej grupy pracują społecznie. Honorarium europejskie dla mniej znanych, tzw. alternatywnych, zespołów teatralnych waha się w granicach od 1000 do 3000 euro. W Polsce jest to nie do powtórzenia tu honoraria polskich zespołów, płacone przez organizatorów niedofiansowanych festiwali, dość rzadko dochodzą do 1000 euro. Dla porównania: wynajęcie świateł na spektakl w Polsce kosztuje ok zł. Festiwali, które mogą zapewnić honoraria choćby na polskim poziomie jest w roku kilka. Prawie nie funkcjonuje scena impresaryjna, czyli teatr, który zaprasza zespoły, a nie opiera się na własnych produkcjach. Nie ma więc możliwości, by teatry, tworzone przez organizacje pozarządowe lub inne nieinstytucjonalne (czytaj: niemające siedziby) grupy, utrzymywały się z honorariów. Tak więc konieczny jest wybór: albo o gaży dla aktorów czy innych twórców nie ma mowy, zarobki przeznaczane są wyłącznie na działalność stowarzyszenia i praca w stowarzyszeniu, teatralnym lub jakimkolwiek innym, nie jest źródłem utrzymania, lecz pasją, albo się chałturzy. Nie jest to łatwe, jeśli organizacja nie ma w wersji popularnej co zaoferować masowemu odbiorcy i jeśli chałtura oznacza znaczne odejście od linii programowej. Dom Tańca zatem nie wdzięczy się na biznesowych biesiadach, nie uczestniczy w prywatnych festynach, jednym słowem nie chałturzy, choć mógłby w ten sposób na siebie zarabiać. Dla prezesa to zbyt duży kompromis i odejście od misji stowarzyszenia. W tej sprawie nie ma w stowarzyszeniu jedności. Być może, że kiedy zrezygnuję z funkcji, do głosu dojdą ci, którzy woleliby iść na skróty. Dodaje też z żalem: Stowarzyszenie ma świetny wizerunek. Nikt nie kwestionuje naszych zasług i doświadczenia. Kolejni ministrowie wynoszą nas w publicznych wypowiedziach pod niebiosa i podkreślają, że to, co robimy jest unikatowe. W żaden sposób nie przekłada się to na pieniądze. Małgorzata Borowska współpraca Alina Gałązka Komuna Otwock Michał Pawlęga Palma na rondzie de Gaulle a Remigiusz Mazur-Hanaj

16 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s16 KOLEKCJA CIEKAWYCH INICJATYW JAK SI NIE MA CO SI LUBI, TO SI LUBI CO SI MA Bo jeżeli nie ma się pieniędzy, nie ma się nic niezwykłego jak wodospad czy góry, to trzeba nawet wady wykorzystać jako zalety i je eksponować taka filozofia, wprowadzona w życie, często warta jest wielu pieniędzy. Przekonują o tym siebie, a także wszystkich naokoło, uczestnicy i zwycięzcy konkursu grantowego Bieda i środowisko naturalne, organizowanego przez Fundację Wspomagania Wsi przy współpracy UNDP oraz banku BISE. Żelisław, mała wioska w pobliżu Czaplinka, w województwie zachodniopomorskim. 200 dusz. Domostwa rozrzucone, do najbliższego sąsiada średnio jest około 2 3 kilometry. Brak centrum, w którym mieszkańcy mogliby się spotkać. Nie ma nawet kościoła. Ale już niedługo w centrum wsi ma zostać wybudowany piec chlebowy. W nim gospodynie będą piekły szczodraki tradycyjne pieczywo z ziołami i warzywami. Obok stanie piec do wypalania ceramiki. To na początek. W przyszłości wokół pieców ma powstać miejsce magiczne Obora kulturalna. Jej pomysłodawcami i wykonawcami są członkowie i sympatycy działającego we wsi Stowarzyszenia Zapiecek. Naszą największą bolączką jest brak bazy mówi Krystyna Pendelska ze stowarzyszenia. Wszystko robimy po domach. Dzieci lepią pierogi u jednej gospodyni, krosna stoją u innej gospodyni, gdzieś coś w szopie, gdzieś pod murem, to wszystko tak się poniewiera. SZCZODRAKI PROSTO Z PIECA Stowarzyszenie ma już pieniądze z dotacji otrzymanej w konkursie Bieda i środowisko naturalne za projekt Szczodraki prosto z pieca i plac, na którym stanie obora. Wiadomo też, jak będzie wyglądała i z czego będzie zrobiona z kamieni polnych, według planów architektonicznych dawnych budynków gospodarczych, charakterystycznych dla tego regionu. Na razie piece będą pod daszkiem, żeby mogły służyć ludziom do celów społecznych, a jeżeli ktoś zechce sobie upiec chleb, to też będzie miał taką możliwość opowiada pani Krystyna. A jeżeli uda nam się wybudować Oborę kulturalną, to wszystko będzie zlokalizowane w niej. Będzie tam pracownia ceramiczna, pracownie wikliniarska, tkacka. Chcemy tam również zrobić kuchnię, w której, jak za dawnych czasów, ludzie będą się spotykali. Pamiętam, jak do mojej babci ludzie przychodzili do domu, to nie siedziało się w pokoju, nie daj Boże przed telewizorem, tylko w kuchni życie było. I w naszej Oborze będzie taka kuchnia. Tam będziemy robić jedzenie, konfitury, suszyć zioła, grzyby... Na konkurs Bieda i środowisko w 2004 roku nadesłano 369 projektów, których celem miała być racjonalna ochrona i wykorzystanie zasobów środowiska naturalnego zgodnie z zasadami zrównoważonego rozwoju do ograniczania biedy oraz zwalczania przyczyn ubóstwa (w tym bezrobocia), a także przeciwdziałania pogłębianiu się bierności i bezradności wobec trudnych sytuacji życiowych mieszkańców wsi, gmin osiedli popegeerowskich. Najlepiej, zdaniem Komisji Konkursowej, temu zadaniu sprostało 16 projektów, którym przyznano nagrody o łącznej wartości prawie 150 tys. złotych. Organizatorami konkursu Bieda i Środowisko Naturalne są Fundacja Wspomagania Wsi, Program Małych Dotacji GEF/SGP UNDP oraz Bank Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych. Już w sierpniu tego roku Zapiecek chce zorganizować wokół nowych pieców festiwal ceramiczny i na nim zaprezentować wyroby mieszkańców wsi. Będą szczodraki i ceramika, zespoły ludowe i jarmark. JAK SIĘ NIE MA CO SIĘ LUBI, TO SIĘ LUBI CO SIĘ MA Mieszkańcy wsi, nawet jeżeli nie są formalnie członkami stowarzyszenia, chętnie włączają się w jego prace. Dostrzegli, że swoista filozofia przyświecająca działaniom Zapiecka przynosi wiele pozytywnych efektów, zmienia ich świat, ale pozwala także zachować zapieckowość miejscowości. A ta filozofia sprowadza się mniej więcej do znanego porzekadła: Jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma. W naszej wsi wszyscy mają wszędzie daleko, nikt do nas nie dojeżdża, wszyscy o nas zapomnieli mówi pani Krystyna. Postanowiliśmy to podtrzymać i wykorzystać tę naszą biedę czy niedoskonałości, to zaniedbanie społeczne i zapomnienie o nas jako atut. Bo jeżeli się nie ma pieniędzy, nie ma się nic niezwykłego jak wodospad czy góry, to trzeba nawet wady wykorzystać jako zalety i je eksponować. W Żelisławiu to się udaje. Ceramika, koronki, tkane z kolorowych szmatek chodniki i torby, kosze wiklinowe i różne ozdoby, wyrabiane przez mieszkanki wsi cieszą się wielkim wzięciem na pobliskich jarmarkach. Oczywiście nie można ich sprzedawać w ilościach hurtowych, jednak Krystyna Pendelska przekonuje swoje sąsiadki, że warto to wszystko robić. Nawet jeśli sprzedajemy te chodniczki, są to symboliczne pieniądze, bo tego nie sprzedaje się w ogromnych ilościach. Pieniądze za nie wystarczają często na pokrycie dojazdów na jarmark, zakup nici, zakup kolejnego urządzenia, często nie pokrywamy własnych kosztów, różnie to bywa mówi Krystyna Pendelska. Zauważyliśmy jednak, że chleby są takim dobrym towarem, na którym gospodyni może zarobić. Ludzie mówią: Robimy i nic z tego nie mamy, a ja im mówię: Słuchajcie, nauczyłyście się zawodu, dostałyście materiał do wykonania Zapiecek i z tego część pieniędzy. Umiecie coś nowego, robimy coś, spotykamy się, jeździmy. Nie sam pieniądz jest najważniejszy, trzeba się rozwijać. CHCESZ RYBĘ? MASZ WĘDKĘ Dzięki aktywności swojej i mieszkańców wsi stowarzyszenie już cztery razy otrzymało dofinansowanie projektów. Napisaliśmy kilka projektów, ale nie wszystkie przeszły wyjaśnia K. Pendelska. Wiemy dlaczego, bo potem je analizujemy i następne staramy się przygotowywać już mądrzej. Zapiecek ma także dobrą receptę na owocną współpracę z samorządem i sponsorami. Nikt nam nic nie daje za nic mówi K. Pendelska. Zresztą jesteśmy przeciwnikami demoralizującej organizacji polityki społecznej typu Daj, a ja sobie dzisiaj kupię. Chcesz rybę? Masz wędkę. Gmina z nami postępuje podobnie: pomogą, jeżeli widzą że my działamy. Zmieniliśmy też nastawienie do sponsorów, bo wcześniej niestety zwracaliśmy się do nich tylko z żądaniem Daj!, a teraz proponujemy partnerstwo i wzajemną współpracę. 10 KOMPUTERÓW W DWA LATA Podobnie, jak w przypadku Zapiecka, również aktywność społeczności oraz osiągnięcia organizacji spowodowały, że lokalny samorząd zaakceptował w końcu działalność Stowarzyszenia Społeczno-Oświatowego Nasza szkoła ze wsi Dokudów w województwie lubelskim. Historia stowarzyszenia jest w zasadzie klasyczna powstało ono z inicjatywy rodziców, po tym gdy gmina postanowiła zlikwidować szkołę we wsi. Nasza szkoła jest bardzo dobra i coraz lepsza. Postanowiliśmy nie łączyć klas, więc są one nieduże i prowadzimy w nich niemal indywidualne nauczanie mówi Aniela Halczuk, wieloletnia dyrektor szkoły. Dzięki determinacji rodziców i nauczycieli szkoła ma także coraz lepsze wyposażenie. Dwa lata temu zaczynaliśmy od jednego komputera, a w tej chwili mamy dziesięć chwali się pani Aniela. Nikt nam tego nie dał, zapracowaliśmy sami. Zrobiliśmy ścieżkę turystyczną, przechodzącą przez wieś i zgłosiliśmy się do konkursu Hewlett Pakard W harmonii z przyrodą. Zajęliśmy drugie miejsce w Polsce i dostaliśmy komputery i drukarkę laserową. Jeszcze Stowarzyszenie wysupłało trochę pieniędzy, jeden dokupiła rada rodziców, jeden wójt, a jeszcze jeden uczniowie wygrali w turnieju szkół gminnych. Także mamy zaplecze. MUZEUM I ŚWIETLICA W XIX-WIECZNEJ CHACIE Naszym głównym celem jest prowadzenie szkoły, ale oprócz tego, zaczęło się dziać wiele rzeczy mówi Dorota Kirczuk, członkini stowarzyszenia i nauczycielka w prowadzonej przez organizację szkole. Jedna z inicjatyw to wspomniana już ścieżka turystyczna, inna to Lewkowskie Jarmarki impreza plenerowa, na którą gromadnie zjeżdżają do Lewkowa mieszkańcy okolicznych miejscowości. Na jarmarku swoje wyroby prezentują ludowi twórcy, a wszystko jest okraszone występami zespołów folklorystycznych. Jeden z nich działa w Lewkowie. Zespół obrzędowy Lewkowianie, który na ogólnopolskich festiwalach i przeglądach zajmuje wysokie miejsca, jest kolejnym przejawem aktywizacji lokalnej społeczności. Nie jest wykluczone, że już wkrótce panie z zespołu będą mogły przygotowywać się do występów w nowej świetlicy. Świetlica powstanie w części oryginalnej chłopskiej chaty z XIX wieku, którą Stowarzyszenie niedawno zakupiło. Chata jest bardzo piękna. Zapytaliśmy konserwatora o zdanie i powiedział, że warta jest zachowania, ze względu na swoją ciekawą bryłę opowiada pani Aniela. Bardzo dużo będzie się w niej działo. Po pierwsze stowarzyszenie chce w niej urządzić muzeum wiejskie. Wystawa będzie się mieściła w dwóch izbach i kuchni. Już wszystko mamy zgromadzone, tylko wstawiać. Najpierw jednak musimy uporządkować wnętrze, ściany wyczyścić sodą kaustyczną, żeby to było żywe drzewo. Eksponaty to maselnice, kopańki, dzieże, stoły, łóżka, ławy, krosna wymienia Aniela Halczuk. Mamy wszystko. Od mieszkańców wsi. W dalszych planach stowarzyszenie myśli jeszcze, żeby w pobliżu chaty pojawiła się także stodoła i spichlerz. Tak, żeby była cała zagroda. Druga część chaty miałaby być wykorzystana właśnie jako miejsce spotkań dla zespołu. Chcielibyśmy, aby to miejsce żyło mówi Dorota Kirczuk. Tam panie mogłyby się spotykać, przygotowywać swoje obrzędy. Jak to się skończy, tego jeszcze nie wiemy, bo to zależy od możliwości finansowych. LICHE ZIEMIE, W SAM RAZ NA DYNIE Jak nietrudno się domyśleć Dokudów nie jest wsią zamożną. Działalności rolniczej nie sprzyjają słabe ziemie. Tam gdzie było Stare Lewkowo, ziemia jest bardziej żyzna. Ludzie nawet uprawiają warzywa. Natomiast ta druga część, Dokudów, ma liche ziemie. Ale zauważyliśmy, że w sąsiednich miejscowościach ludzie dorabiają się na pestkach z dyni. To dlaczego i w Dokudowie nie mogłoby się to sprawdzić? pani Aniela opowiada historię projektu Dynie szansą na lepsze jutro, na którego realizację Stowarzyszenie otrzymało dotację w konkursie Bieda i środowisko naturalne. W projekcie wezmą udział miejscowi rolnicy, którzy zostaną przeszkoleni z uprawy dyń i ziół. Dotacja zostanie przeznaczona na remont urządzenia do wybierania pestek z dyni, a także na wybudowanie suszarni. Planujemy prowadzić naszą działalność na szerszą skalę mówi Jacek Kisiel, obecnie prezes Stowarzyszenia. Będziemy także suszyć grzyby i zioła, owoce leśne. Nasza chata stoi w takim starym sadzie, więc chcemy też wykorzystać te owoce. Czyste ekologicznie, w ogóle niepryskane. Myślimy nawet o jakimś woreczkowaniu z metką, że są to czyste ekologicznie, niepryskane owoce suszone. Przy pakowaniu i sprzedaży suszu mogliby znaleźć zatrudnienie bezrobotni mieszkańcy wsi. Magda Dobranowska

17 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s17 TROCH KULTURY Życie kulturalne małych miejscowości z braku alternatyw koncentruje się zwykle wokół programu telewizyjnego. Polska prowincja geograficzna jest równocześnie prowincją kulturalną kina, teatry, muzea i galerie niemalże bez wyjątku mieszczą się w dużych miastach. Tymczasem udział w kulturze, często niedoceniany i spychany na margines społecznych potrzeb, integruje ludzi skuteczniej niż losy bohaterów ulubionej telenoweli. Nie trzeba wiele. Ofertę kulturalną dla małych miejscowości może z powodzeniem przygotować lokalna świetlica lub wiejska szkoła. KOLEKCJA CIEKAWYCH INICJATYW Ożywienie życia kulturalnego w małych miejscowościach jest jednym z priorytetów programu Działaj lokalnie Fundacji Rozwoju Akademii Filantropii w Polsce. Z bazy projektów tego programu pochodzą również poniższe modelowe projekty. Przedstawiamy lokalne sposoby na to, jak zaangażować społeczność w przedsięwzięcie kulturalne, najczęściej związane z odkrywaniem historii i tradycji własnego regionu oraz co pozytywnego może z tych działań wyniknąć. SCHODY KAWOWE Program Działaj lokalnie kładzie nacisk na to, aby uczestnicy realizowanych projektów nie byli jedynie konsumentami kultury. Owszem, projekty mają rozbudzić potrzebę uczestnictwa w wydarzeniach kulturalnych, ale także a nawet przede wszystkim sprawić, aby biorący w nich udział sami je tworzyli: malowali, rzeźbili, śpiewali czy stanęli na scenie. W małych miejscowościach oznacza to przygotowanie wszystkiego od podstaw, a efekt nie jest wydawałoby się spektakularny: warsztaty teatralne w szkole, pierwszy numer lokalnego czasopisma, piknik rodzinny. Mimo to, nawet drobne przedsięwzięcie ma szansę zintegrować lokalną społeczność i dać jej poczucie uczestnictwa w ważnym wydarzeniu. Kwidzyńskie Towarzystwo Kulturalne (województwo pomorskie) postanowiło stworzyć przestrzeń, w której byłoby miejsce dla twórczości samych mieszkańców. Powstał kwartalnik historyczno-kulturalny Schody kawowe, do którego materiały dostarczają sami kwidzynianie. Są to rysunki, fotografie, artykuły, wiersze i opowiadania. Po raz pierwszy na łamach Schodów Kawowych artystycznie uzdolnieni mieszkańcy pojawili się w 2000 roku, za sprawą grantu Akademii Rozwoju Filantropii. Do dziś pojawiło się 17 numerów kwartalnika, a jego objętość i popularność wzrasta. Schody Kawowe, jako tak zwane egzemplarze obowiązkowe, docierają do wszystkich bibliotek uniwersyteckich w Polsce, a na specjalne życzenie również za granicę: do Danii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Ukazanie się kolejnego numeru obwieszcza z wyprzedzeniem prasa lokalna. Wiersze zebrane w Schodach Kawowych wydano w formie 4 tomików z serii Pamięć jest jak porcelana.... Tomiki promują lokalnych literatów, ale i poetów amatorów autorami ostatniego z nich są uczniowie szkół ponadgimnazjalnych. Schody to również miejsce, gdzie przypomina się lokalną historię, odkurza dokumenty i wspomnienia składające się na dzieje miasta. Ukoronowaniem tych działań ma być monografia dziejów Kwidzyna. Sitarze małopolskie). Był to można powiedzieć projekt turystyczny z mocnym kulturalnym pazurem. Leżący na pograniczu Polski i Słowacji teren Orawy stanowi co prawda ważny międzynarodowy punkt tranzytowy, ale turystyka ma się tam nie najlepiej. Turyści na górskie wypady wybierają raczej okoliczne, popularniejsze w przewodnikach, masywy. Realizatorzy projektu postanowili zadbać o turystyczną ofertę regionu, rewitalizując zapomniany szlak handlowy na Orawie (tak zwany szlak solny). Jego wytyczeniem i promocją zajęła się koalicja mieszkańców. Kulturalny wymiar projektu zaczął dominować: nawiązano współpracę z historykami regionu, placówkami kulturalnymi i turystycznymi. Wokół idei zapomnianego szlaku zorganizowano otwarte imprezy: plener malarsko-rzeźbiarski, konkurs literacki, pokaz warzenia soli, itp. Profesjonalnie postąpiono również z produktami tych przedsięwzięć. Prace malarskie poszły pod młotek, a dochód zasilił konto organizacji, co pozwoliło na kontynuację projektu. Dawny szlak solny został wytyczony i oznakowany, a na jego trasie stanęły kopie historycznych rzeźb, powstałe podczas pleneru. Do konkursu literackiego na temat Orawy przystąpiło ponad sto osób, udało się również wydać tomik promujący orawskich literatów. W Jabłonce Orawskiej zaczęły działać dwie wiejskie galerie sztuki, w których wystawiają swoje prace lokalni twórcy. w małej ojczyźnie. Poszukuje się zatem lokalnych kodów kulturowych, a taką inspiracją okazują się często tradycje ludowe. Spektakularnym przykładem tego typu przedsięwzięcia jest widowisko Radosne Żałosne. To dziś ogromne przedsięwzięcie inscenizacyjne, wystawiane na ulicach Biłgoraja, nawiązujące do dziewiętnastowiecznego obrzędu pożegnania wyjeżdżających (Żałosne) i powitania powracających po roku (Radosne) taborów sitarskich. Sitarstwo (produkcja sit i sieci) było od pokoleń głównym produktem mieszkańców Biłgoraja. Sprzedaż tych wyrobów wiązała się z wielomiesięcznymi podróżami handlowymi, konnymi taborami w odległe zakątki Europy i Bliskiego Wschodu. Rekonstrukcji obrzędu podjęła się Fundacja Kresy 2000, na czele z prezesem Stefanem Schmidtem. Okazało się, że za sumę 36 tysięcy złotych taki był budżet pierwszego Żałosnego można zrealizować widowisko bijące rekordy frekwencji. W inscenizacji, wystawianej od 2001 roku już trzy razy, każdorazowo uczestniczyło ponad 10 tysięcy osób. Pomysłodawca i realizator przedsięwzięcia, Stefan Schmidt, aby odtworzyć sitarskie obrzędy, sięgał do opracowań etnografów, historyków i regionalistów, pamiętników, literatury pięknej (Singer) i rodzinnych przekazów mieszkańców Biłgoraja. Taka dokumentacja posłużyła do skomponowania scenariusza i gwarowych dialogów bohaterów. Z mozołem tworzono też ogromną scenografię i kostiumy. W realizację przedsięwzięcia zaangażowało się ponad 300 osób wolontariuszy, ale także krawców, plastyków i projektantów. Szyto, przerabiano lub odnajdowano tradycyjne stroje, przygotowywano wielkoformatowe plansze architektoniczne, rekonstruujące wygląd Biłgoraja sprzed dwustu lat. W widowisku wzięło udział wielu biłgorajczyków z własnymi zaprzęgami. Realizacja pierwszego Żałosnego uruchomiła śniegową kulę : mieszkańcy odnajdowali stare fotografie, rodzinne dokumenty, dobrze zachowane kostiumy. W Fundacji powstał w ten sposób magazyn ponad 600 strojów i baza materiałów, która pozwoliła zrealizować widowisko po raz kolejny. Widowisko na stałe weszło do kalendarza imprez kulturalnych regionu. Jego realizacja przyczyniła się również do tego, że Fundacja Kresy 2000 odbierała koleje nagrody: Marszałka Województwa Lubelskiego, australijskiej Fundacji POLCUL im. Jerzego Bonieckiego i w końcu Pro Publico Bono za całokształt działalności. W niedzielę 20 czerwca 2004 roku, w obecności 15 tysięcy osób, pożegnano sitarzy kolejny raz. Małgorzata Borowska Korzystałam z wydawnictwa Akademii Rozwoju Filantropii w Polsce pt. Dwanaście modelowych inicjatyw lokalnych oraz raportów i sprawozdań organizacji realizujących przedstawione projekty. ORAWA, ORAWA, NA ORAWIE ŁAWA Z kwidzyńskich doświadczeń, które uznane zostały za modelową inicjatywę programu Działaj Lokalnie skorzystało w rok później Orawskie Centrum Kultury i Sportu (województwo RADOSNE ŻAŁOSNE Realizatorzy projektów kulturalnych w małych miejscowościach poszukują unikalnych historii i zwyczajów, które potrafiłyby dać społeczności lokalnej poczucie tożsamości i zakorzenienia Stefan Schmidt z żoną (środkowa para) ksiegowosc.ngo.pl informacje pomocne w prowadzeniu rachunkowości organizacji, w tym m.in.: zatrudnianie pracowników w organizacji pozarządowej rachunkowość, w tym bilans roczny, prowadzenie kasy i plan kont podróże służbowe jak je rozliczyć? obowiązki wobec ZUS i US Opiekuna serwisu można poprosić o konsultację w dziedzinie księgowo-rachunkowej.

18 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s18 FUNDUSZE STRUKTURALNE TRANSPORT I RYBY W tym odcinku strukturalnej miniszkółki przedstawimy dwa programy operacyjne: Sektorowy Program Operacyjny Transport (SPO T) i Sektorowy Program Operacyjny Rybołówstwo i Przetwórstwo Ryb (SPO Ryby). PRIORYTETY I DZIAŁANIA SEKTOROWEGO PROGRAMU OPERACYJNEGO TRANSPORT (SOP T) Celem SOP T jest zwiększenie polepszenie systemu transportowego dróg krajowych i systemów komunikacyjnych w miastach. Dlatego też w ramach tego programu realizowane będą działania dotyczące modernizacji linii kolejowych, inwestycji dotyczących poprawy dostępu do portów morskich, modernizacji dróg krajowych położonych w sieci TEN-T i poprawy bezpieczeństwa na drogach krajowych. Program ten jest zbudowany z trzech priorytetów trzeci tradycyjnie związany jest z pomocą techniczną dla instytucji zarządzających programem. Część działań obejmuje tylko niektóre województwa. Zrównoważony gałęziowo rozwój transportu (Priorytet 1) działanie 1.1 Modernizacja linii kolejowych w relacjach między aglomeracjami miejskimi i w aglomeracjach; działanie 1.2 Poprawa infrastruktury dostępu do portów morskich; działanie 1.3 Rozwój systemów intermodalnych. Priorytet pierwszy ma na celu strukturalne i gałęziowe zrównoważenie polskiego systemu transportowego poprzez znalezienie alternatywy dla zbyt intensywnego rozwoju transportu drogowego. Będzie można tego dokonać, wspierając rozwój atrakcyjnej oferty przewozów kolejowych, morskich, wodnych śródlądowych i multimodalnych (czyli transport łączony, np.: transport kolejowy inne środki transportu lub transport morski inne środki transportu). W ramach modernizacji linii kolejowych finansowane będą: wymiana nawierzchni torowej, modernizacja odwodnienia i podłoża, wprowadzenie nowych urządzeń zabezpieczenia ruchu kolejowego, wymiana urządzeń elektroenergetycznych: sieci trakcyjnej i konstrukcji wspórczych, wymiana konstrukcji peronów, przejazdów i przejść przez tory, budowa urządzeń zmniejszających uciążliwość linii dla otoczenia, zakupy nowego taboru kolejowego. W ramach poprawy infrastruktury dostępu do portów morskich wdrażane będą trzy poddziałania: poprawa dostępu do portów morskich od strony morza, poprawa infrastruktury w portach morskich i poprawa dostępu do portów morskich od strony lądu. Jeśli chodzi o systemy intermodalne to finansowane będą roboty budowlane tworzące infrastrukturę terminali i centrów logistycznych, takich jak: place składowe, drogi dojazdowe, układy torowe, magazyny oraz zakupy sprzętu służącego do przeładunku. Bezpieczna infrastruktura drogowa (Priorytet 2) działanie 2.1 Budowa i przebudowa dróg krajowych; działanie 2.2 Usprawnienie przejazdu drogami krajowymi przez miasta na prawach powiatu; działanie 2.3 Wdrażanie i monitoring środków poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego. Celem tego priorytetu jest poprawa bezpieczeństwa w transporcie, głównie bezpieczeństwa ruchu drogowego i przewozów samochodowych. Ta gałąź transportu jest najbardziej niebezpieczna i najbardziej kosztowna w kategoriach życia ludzkiego. Przyniesie to również wymierne efekty ekonomiczne. W ramach budowy i przebudowy dróg krajowych realizowane będą dwa rodzaje projektów: pierwszy polegać będzie na budowie obwodnic miast i miejscowości, w obrębie których obecnie przebiegają drogi krajowe zaś drugi na przebudowie istniejących odcinków dróg krajowych w granicach miast i miejscowości. Jeśli chodzi o usprawnienie przejazdu drogami krajowymi, to przebudowie będą podlegać drogi, na których: nawierzchnia drogowa zostanie przystosowana do przenoszenia nacisku 11,5 T/ oś, zostanie wykonane utwardzenie poboczy dla ruchu powolnego, nastąpi przebudowa skrzyżowań dla upłynnienia ruchu i polepszenia widoczności, zostaną wykonane elementy ochrony środowiska, separatory dla wód opadowych, zieleń ochronna i osłony przeciwhałasowe. Poprawa bezpieczeństwa na drogach krajowych oznacza: wprowadzenie zarządzania ruchem i prędkością, w tym rozwiązań telematycznych; zastosowanie środków poprawy bezpieczeństwa miejsc szczególnego zagrożenia wypadkowego; wprowadzenie oznakowania dróg i wyposażenia w elementy bezpieczeństwa dróg oraz ich otoczenia; wprowadzenie środków nadzoru ruchu i kontroli przewozów drogowych oraz środków z zakresu ratownictwa technicznego i chemicznego. INSTYTUCJE Jednostką zarządzającą całością SPO T jest Ministerstwo Infrastruktury. Zaś jednostkami wdrażającymi: - PKP PLK S.A. działanie 1.1, - Departament Transportu Morskiego w Ministerstwie Infrastruktury działanie 1.2, - Departament Kolejnictwa w Ministerstwie Infrastruktury działanie 1.3, - Generalna Dyrekcja Dróg Kolejowych i Autostrad działanie 2.1, - Sekretariat Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego działanie 2.3. PRIORYTETY I DZIAŁANIA SEKTOROWEGO PROGRAMU OPERACYJNEGO RYBOŁÓWSTWO I PRZETWÓRSTWO RYB (SPO RYBY) Celem strategicznym programu jest racjonalna gospodarka zasobami wód i poprawa efektywności sektora rybackiego oraz podniesienie konkurencyjności polskiego rybołówstwa i przetwórstwa rybnego. Produkty rybołówstwa i przetwórstwa powinny odpowiadać zapotrzebowaniu rynku krajowego pod względem ceny i jakości oraz powinny być konkurencyjne na rynkach zagranicznych. Program SPO Ryby jest zbudowany aż z pięciu priorytetów, ostatni to pomoc techniczna dla instytucji związanych z zarządzaniem programem. Dostosowanie nakładu połowowego do zasobów (Priorytet 1) działanie 1.1 Złomowanie statków rybackich; działanie 1.2 Przeniesienie statków do krajów trzecich lub trwała zmiana ich przeznaczenia na cele niedochodowe, inne niż rybołówstwo; działanie 1.3 Wspólne przedsiębiorstwa. Dla rybołówstwa bałtyckiego i dalekomorskiego celem jest ustanowienie trwałej równowagi pomiędzy zasobami a nakładem połowowym. Będzie on realizowany w warunkach limitowanego dostępu do zasobów morskich. Dostosowanie liczby statków rybackich do możliwości odnowy stad ryb bałtyckich ma zapewnić stabilność finansową i efektywną działalność rybakom. Dla rybaków odchodzących z rybołówstwa, którzy dobrowolnie zdecydują się na złomowanie swoich kutrów, przewidziane są premie finansowe. Przeznaczenia statków może być zmienione na cele niekomercyjne, np. szkoleniowe, badawcze, kontrolne czy muzealne. Zakłada się, że wycofane zostanie 30 % floty. Odnowa i modernizacja floty rybackiej (Priorytet 2) działanie 2.1 Budowa nowych jednostek; działanie 2.2 Modernizacja istniejących statków; działanie 2.3 Wycofanie (bez pomocy publicznej) związane z odnową. Celem priorytetu jest poprawa warunków bezpieczeństwa, nawigacji, higieny, jakości produktów i pracy na statkach rybackich oraz zwiększenie selektywności narzędzi połowu. Flota powinna osiągnąć odpowiedni poziom techniczny, który bezpośrednio wpłynie na jej rentowność. W wyniku tego priorytetu zostanie zbudowane 20 nowych statków rybackich, zaś 100 z już pływających zostanie zmodernizowana. Działanie 2.3 jest działaniem o charakterze czysto badawczym/statystycznym i nie jest objęte pomocą finansową. Ochrona i rozwój zasobów wodnych, chów i hodowla ryb, rybackie urządzenia portowe, przetwórstwo i rynek rybny, rybołówstwo śródlądowe (Priorytet 3) działanie 3.1 Ochrona i rozwój zasobów wodnych; działanie 3.2 Chów i hodowla ryb; działanie 3.3 Rybacka infrastruktura portowa; działanie 3.4 Przetwórstwo i rynek rybny; działanie 3.5 Rybołówstwo śródlądowe. Celem priorytetu jest odbudowa dróg migracji dla ryb dwuśrodowiskowych (udrożnionych ma być 10 takich dróg) oraz kompleksowe działania mające na celu ograniczenie negatywnego wpływu hodowli ryb i zakładów przetwórczych na środowisko. Wspierane będą inwestycje kapitałowe na urządzenia i instalacje związane z ochroną i rozwojem zasobów wodnych, utworzenie i budowę sztucznych raf w polskich wodach przybrzeżnych, zwiększenie zdolności produkcyjnych i modernizacja istniejących obiektów akwakultury. Celem jest też modernizacja portów rybackich i rybołówstwa śródlądowego oraz dalszy rozwój przetwórstwa i rynku rybnego. Tu wspierane będą inwestycje związane z budową lub modernizacją urządzeń portowych, jednostek związanych z przetwórstwem rybnym, obiektów sprzedaży ryb i ich przetworów, budową lub modernizacją łodzi rybackich. Inne działania (Priorytet 4) działanie 4.1 Rybołówstwo przybrzeżne, prowadzone na małą skalę; działanie 4.2 Działania społeczno-ekonomiczne; działanie 4.3 Promocja / znajdowanie i promowanie nowych rynków zbytu; działanie 4.4 Działania organizacji obrotu rynkowego; działanie 4.5 Czasowe zawieszenie działalności oraz inne rekompensaty finansowe; działanie 4.6 Działania innowacyjne i inne. Celami priorytetu jest łagodzenie skutków utraty pracy przez rybaków w wyniku restrukturyzacji floty lub czasowego zawieszenia działalności, dalej wsparcie działań dotyczących rozwoju rybołówstwa przybrzeżnego oraz pomoc w tworzeniu organizacji producentów, promocji sprzedaży ryb i działaniach innowacyjnych. W ramach tego priorytetu będzie można uzyskać: premię na podejmowanie zintegrowanych projektów wspólnych przez rybaków, rekompensatę za zaprzestanie działalności i przekwalifikowanie, środki na stabilizację dla młodych rybaków, wcześniejszą emeryturę. Promocja przetwórstwa rybnego ma się odbywać poprzez: kampanie promocyjne, udział w targach, badania i przeglądy rynkowe, doradztwo i pomoc dla sprzedawców (zarówno hurtowników jak i detalistów), certyfikowanie jakości. Część środków będzie przeznaczona na działania związane z tworzeniem i wspieraniem organizacji producentów. INSTYTUCJE Instytucją zarządzająca SPO Ryby jest Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Departament Rybołówstwa. Instytucją wdrażającą dla wszystkich działań jest Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR). Ewa Kolankiewicz serwis fundusze strukturalne Serwis Fundusze Strukturalne w którym znaleźć można: informacje o tym, jakie projekty można składać w ramach Funduszy oraz gdzie należy je składać podstawową wiedzę na temat, czym są Fundusze Strukturalne omówienia programów zasady, które należy uwzględnić pisząc wnioski słownik terminów

19 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s19 FUNDUSZE STRUKTURALNE CZY PROJEKTY MODELOWE URATUJ POLSK Podpatrując doświadczenia z Branderburgii i Walii, Witold Sartorius ze współpracownikami, skupionymi wokół projektu Phare Twinning Project, postanowił zaproponować inną, dodatkową, uproszczoną ścieżkę wdrażania projektów, finansowanych w ramach Funduszy Strukturalnych. Gdyby pomysł ten został zaakceptowany przez Ministerstwo Gospodarki a prawdopodobieństwo tego jest całkiem duże składanie projektów byłoby o wiele łatwiejsze, a więc absorpcja FS poważny problem, jaki stoi przed Polską mogłaby wzrosnąć. Jest tylko jedno ale: musiałyby być to projekty określonego typu, trzymające się określonego standardu. DIAGNOZA PROBLEMU Droga projektu: od etapu złożenia go do realizacji i zwrócenia poniesionych przez projektodawcę kosztów jest bardzo długa. Witold Sartorius omawia ją na przykładzie projektów do ZPORR. Wyróżnia trzy punkty zapalne: (1) Panel Ekspertów, (2) instytucję rozliczającą projekt, (3) bank. Osoby delegowane do Panelu Ekspertów są powiązane z Urzędem Marszałkowskim i wojewódzkim. Mają do wykonania ciężką pracę: ocenę merytoryczną projektów, która decyduje o ich dalszym losie, a nie dostają pensji. Duża władza uwalania projektów i brak wynagrodzenia to zestaw korupcjogenny. Urząd wojewódzki (lub inna instytucja przyjmująca rozliczenie projektu) będzie musiał zmierzyć się z niepewnym tematem kwalifikowalności kosztów i ich zwrotu na podstawie zapłaconych faktur. Życie jest bogatsze niż reguły mówi Witold Sartorius. Może okazać się, że urzędnik będzie musiał decydować o zwracalności kosztów w sytuacjach nieprzewidzianych w przepisach, podręczniku. Urzędnik liczy się z tym, że jeśli się pomyli, jeśli Komisja Europejska (która jako ostatnie ogniwo długiego procesu, przyjmuje ostatecznie rozliczenia) nie zaakceptuje danych kosztów jako kwalifikowanych, odpowiedzialność, i to finansową, w następnej transzy poniesie województwo, gdyż pieniądze zostaną obcięte. Skoro na urzędnikach ciąży taka odpowiedzialność, w razie najmniejszych wątpliwości będą oni zwlekać z decyzją, słać zapytania, być może często po prostu nie będą uznawać kosztów, które są nietypowe. Kolejnym zagrożeniem dla realizacji projektów jest kwestia pomocy banków w finansowaniu projektów. Chodzi o to, że wielu projektodawców będzie zmuszonych wziąć kredyt, by założyć za projekt. Banki oceniają ryzyko kredytowe jako niskie, ale ryzyko operacyjne jako wysokie. Muszą one zbudować własny know-how, jeśli chodzi o kofinasowanie i prefinasowanie. ROZWIĄZANIE MODELOWE PROJEKTY Czy można ominąć opisane pułapki? Można, jeśli zastosuje się system modelowych projektów, który byłby dodatkowym sposobem wdrażania projektów. Na czym on polega? Na stworzeniu pewnej ilości (na razie wypracowano 12 zobacz niżej) modeli projektów modelowych, gotowych do wdrożenia i powielania, w różnych dziedzinach. Ich realizacja przebiegałaby wedle ściśle określonych wytycznych, spisanych w ogólnodostępnym dokumencie (Guidelines), napisanym jasnym i przyjaznym językiem. Warto podkreślić, że Guidelines uwzględniałyby nie tylko wytyczne programów operacyjnych i ich uzupełnień, ale i strategie narodowe, które nie zawsze zostały uwzględnione w tych dokumentach, a które powinny być realizowane (przykładem są oczyszczalnie ścieków). Głównym założeniem tego systemu jest to, że projekty z danej dziedziny byłyby identyczne, a ściślej rzecz biorąc mogłyby się różnić jedynie regionalnie (w wypadku projektów realizowa- nych w ramach ZPORR-u). Miałyby być realizowane, w cyklu kroczącym kolejno projekty określonego typu. Każdy projekt miałby projekt ma określony czas trwania, zamkniętą listę kosztów kwalifikowanych. To oczywiście narzuca ścisły standard działań, które muszą być zrealizowane, ale z drugiej strony zwalania z wątpliwości, czy dane działanie jest akceptowalne i czy i jego koszt zostanie zwrócony. O tym, czy dany projekt stanie się projektem modelowym, decydowałoby Ministerstwo Gospodarki. To gwarantowałoby, że projekt jest bezpieczny gdyż zostałby uprzednio dobrze sprawdzony przez przygotowujących go ekspertów. Zaakceptowane projekty modelowe wisiałyby np. na stronach Ministerstwa Gospodarki. Każdy mógłby z nich skorzystać. Fakt, że modele projektów byłyby upowszechnione, zapewniłby wysoką przejrzystość i bliskość pomocy z funduszy strukturalnych UE obywatelom we wszystkich regionach Polski. Innymi słowy, każdy projektodawca miałby szansę być traktowanym tak samo, gdyż zasady wsparcia zostałyby w tym wypadku ujednolicone. JAKIE SĄ ZALETY PROPONOWANEGO SYSTEMU? Grupa robocza pracująca nad systemem projektów modelowych postuluje, by projekt modelowy omijał Panel Ekspertów. Eksperci mogliby zajmować się bardziej skomplikowanymi projektami niemodelowymi, gdzie do oceny merytorycznej niezbędny jest czynnik ludzki To bardzo usprawniłoby system i odciążyło Panele Ekspertów. Stworzenie zamkniętej listy kosztów kwalifikowanych pozwoliłoby na usunięcie wszelkich wątpliwości po stronie urzędników, odpowiedzialnych za przyjmowanie rozliczeń, i banków. Ponieważ model projektów byłyby niejako do wzięcia, skróciłoby to mękę przygotowania projektu, co oczywiście oznaczałoby szansę na powstanie dużej liczby podobnych do siebie projektów modelowych. Każdy zainteresowany wsparciem swej działalności z funduszy strukturalnych, nie mając specjalnej wiedzy, na przykład na temat UE czy kwalifikowalności kosztów, mógłby stać się projektodawcą. JAKIE SĄ WADY? Projekty modelowe nie do końca są elastyczne: zmiany możliwe byłyby tylko w określonych punktach, w zależności od lokalizacji. Nie wiadomo, czy dość sztywne reguły sprawdziłoby się w miękkich projektach społecznych. Tym niepokoiły się organizacje pozarządowe, które zapoznały się z pomysłem projektów modelowych. Jednakże tylko przyjęcie sztywnych założeń gwarantowałoby automatyzację procesu wdrażania i rozliczania projektu. Filozofia systemu projektów modelowych stawia na absorpcję funduszy, na jak najbardziej masowe ich wykorzystanie. Ceną jest efektywność. Jednakże, zdaniem Witolda Sartoriusa, w Polsce najważniejsza jest teraz absorpcja grozi nam bowiem widmo zwrotu do unijnej kasy przyznanych pieniędzy. PRZYKŁADY PROJEKTÓW MODELOWYCH: 1. Gminna Sieć Edukacyjna 2. Rozwój infrastruktury dostępowej sieci telewizji kablowej na potrzeby zapewniania usług szerokopasmowej transmisji danych, w tym dostępu do Internetu na obszarach wiejskich i małych miast 3. Digitalizacja zbiorów bibliotecznych 4. Rozwój umiejętności w zakresie rzemiosła i rękodzielnictwa 5. Małe Przedszkole. Projekt dotyczy tworzenia ośrodków edukacji przedszkolnej przy szkołach prowadzonych przez stowarzyszenia wiejskie 6. Świetlica socjoterapeutyczna w Małej Szkole 7. Utworzenie ośrodka informacji turystycznej i kulturowej w gminie 8. Budowa i modernizacja ścieżek rowerowych, konnych, wodnych/ kompleksowe zagospodarowanie turystyczne 9. Budowa portu jachtowego 10. Budowa przystani żeglarskiej w miejscowości do 5 tys. mieszkańców, należącej do gminy wiejskiej lub miejsko-wiejskiej 11. Sieć współpracy przeciwko wykluczeniu społecznemu 12. Ośrodek Edukacji Osób Dorosłych I TY MOŻESZ ZAPROPONOWAĆ PROJEKT MODELOWY Na wymienionych wyżej typach projektów sprawa się nie kończy: modeli do powielenia powinno być znacznie więcej. Każda propozycja (powinna być przedstawiona według schematu, zamieszczonego poniżej) będzie mile widziana. Prawdopodobnie całkiem dużo organizacji realizuje bądź realizowało dawniej projekty, które merytorycznie doskonale wpisują się w Fundusze Strukturalne. W wielu wypadkach wystarczyłoby je dopasować do wymogów formalnych, postawionych w poszczególnych programach operacyjnych (Rozwój Zasobów Ludzkich czy Rozwój Regionalny), gdzieniegdzie przyciąć czy rozszerzyć. Być może są one replikowalne: czyli można z nich uczynić modelowe rozwiązanie. Jeżeli zainteresowania są Państwo opracowaniem projektu modelowego, skontaktujecie się ze Stowarzyszeniem na rzecz FIP Przedstawicielstwem polskich organizacji pozarządowych: adres: Szpitalna 5/5, Warszawa. Zostaną Państwu przesłane niezbędne wskazówki. Następnie propozycja projektu zostanie skonsultowana z ekspertami i przekazana grupie roboczej. Jakie korzyści odniesie autor projektu modelowego? Praktyczne: będzie miał pewność, że jego projekt jest dobry i że pod względem merytorycznym jest pewniakiem. Moralne: podzieli się doświadczeniem i zwiększy możliwość korzystania z funduszy strukturalnych przez organizacje. POMYSŁY NA PROJEKTY MIĘKKIE Poniżej przytaczamy pomysły na projekty, które mogłyby realizować organizacje, aby pokazać, że doskonale mieszczą się one w działaniach stowarzyszeń i fundacji. - Lokalny pakt na rzecz zatrudnienia, czyli wspólne działanie w wymiarze powiatowym władz samorządowych, organizacji pozarządowych oraz pracodawców na rzecz aktywizacji lokalnych rynków pracy i aktywizacji lokalnych zasobów ludzkich, z uwzględnieniem grup zagrodzonych marginalizacją. - Ośrodek doradczo-szkoleniowy dla starterów, czyli osób, które po przygotowaniu idą w teren i pomagają bezrobotnym, w szczególności młodym ludziom, w podejmowaniu własnej działalności gospodarczej. - Ginące zawody, czyli projekt, który w przy pomocy starych mistrzów w takich zawodach, jak: zdun czy rymarz, uczy tego fachu bezrobotnych, którzy podejmują następnie własną działalność gospodarczą. - Asystent osobisty osoby niepełnosprawnej, czyli przygotowanie i (samo)zatrudnienie osób, które wykonywałyby ten zawód. - Lokalny program stypendialny, oparty na współdziałaniu władz samorządowych i organizacji pozarządowych. - Walka z wykluczeniem społecznym poprzez zazielenianie gminy (zaproszenie, np. bezrobotnych, do prac w zadrzewianiu jakiegoś terenu). CZY WARTO SIĘ W TO BAWIĆ? WARTO... W Branderburgii 80% środków z funduszy strukturalnych idzie przez podobny system. Pozostaje więc mieć nadzieję, że pomysł zostanie zaakceptowany najpierw przez Ministerstwo Gospodarki, a potem przez samych pomysłodawców nowych modeli i oczywiście projektodawców. Dobrze by było, by organizacje zmobilizowały się i stworzyły różne modelowe projekty. Im więcej modeli projektów, tym większa jest szansa, że duża część potencjalnych projektodawców znajdzie w tych propozycjach coś dla siebie. Im więcej zrealizowanych projektów, tym lepsze będzie nasze życie. *** Grupę roboczą, której prace koordynuje Witold Sartorius, tworzą m.in.: Niemiecko-Francuski Projekt Twinningowy (Koordynator) Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki WodnejNarodowe Centrum Kultury Polska Agencja Rozwoju TurystykiPolska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości Krajowy Punkt Kontaktowy Federacja Inicjatyw Oświatowych Ogólnopolska Izba Gospodarcza Komunikacji KablowejNarodowa Agencja Poszanowania Energii/Instytut Budownictwa Alina Gałązka Na podstawie prezentacji nt. Projektów Modelowych Witolda Sartoriusa

20 oo8oo9.gazeta.ngo.pl7/8.oo4.s20 EUROPEJSKI MODEL SPO ECZNY Centralnym elementem w procesie modernizacji europejskiego modelu społecznego jest zwalczanie ubóstwa i wykluczenia społecznego tak postanowiono w strategii lizbońskiej. Promocja integracji społecznej ma doprowadzić do tego, że gospodarka europejska stanie się najbardziej dynamiczną i konkurencyjną, opartą na wiedzy i spójności społecznej gospodarką świata. KILKA FAKTÓW Rada Unii Europejskiej w Nicei (2000) przyjęła cztery cele zwalczania ubóstwa i wykluczenia społecznego: - udział w zatrudnieniu i dostęp wszystkich do środków, praw, dóbr i usług; - zapobieganie ryzyku wykluczenia; - pomoc dla najbardziej potrzebujących; - mobilizacja wszystkich odpowiednich instytucji. Cele te mają być osiągnięte poprzez skoordynowane działania wszystkich państw członkowskich, co składa się na Wspólnotowy Program Działań na rzecz Zwalczania Wykluczenia Społecznego na lata Ma on zapewnić skuteczność i efektywność w walce z wykluczeniem społecznym na poziomie poszczególnych krajów. Wynikiem mają być narodowe plany i wymiany dobrych pomysłów, sieci współpracy i dialogu pomiędzy wszystkimi zainteresowanymi stronami czy wspólne wskaźniki mierzenia poziomu ubóstwa i wykluczenia społecznego. Polska (a konkretnie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej) zgłosiła do Komisji Europejskiej chęć przystąpienia do programu w 2002 roku, a 18 grudnia 2003 roku podpisana została deklaracja wspólnych działań czyli Wspólne Memorandum o Integracji Społecznej [ang. Joint Memorandum on Social Inclusion lub Joint Inclusion Memorandum JIM]. Zobowiązaliśmy się do przygotowania Narodowej Strategii Integracji Społecznej (dokument ten jest aktualnie przygotowany) oraz Krajowego Planu Działań na rzecz Integracji Społecznej (prace nad nim potrwają do jesieni). WSPÓLNE MEMORANDUM O INTEGRACJI SPOŁECZNEJ (JIM) Cel Memorandum Treści memorandów ustalane były wspólnie z władzami krajów kandydujących, jeszcze przed ich wstąpieniem do Unii. Miało to zapewnić, zdaniem Komisja Europejskiej, przyswojenie celów społecznych UE przez poszczególne kraje, przy uwzględnieniu właściwych im uwarunkowań. Zakładano, że działania te przyczynią się do: - wzmocnienia administracji i mobilizacji partnerów społecznych i innych podmiotów zaangażowanych w zwalczanie biedy, - budowania systemów zbierania informacji i prowadzenia analiz w oparciu o wskaźniki europejskie, - przygotowania Dokumentów Programowych Funduszy Strukturalnych oraz Narodowej Strategii Integracji Społecznej i Krajowego Planu Działań. Struktura dokumentu Memorandum opracowywane było w oparciu o jednolity dla wszystkich krajów wzór, zawierający elementy: - tło gospodarcze, - sytuacja społeczna, - główne wyzwania, - kwestie polityczne, - wspieranie równości płci we wszystkich działaniach podejmowanych w celu zwalczania ubóstwa oraz wykluczenia społecznego, - dane statystyczne: systemy i wskaźniki, - wspieranie polityki integracji społecznej poprzez Fundusze Strukturalne - wnioski NARODOWA STRATEGIA INTEGRACJI SPOŁECZNEJ (NSIS) Definicja wykluczenia społecznego Na potrzeby Narodowej Strategii Integracji Społecznej przyjęto definicję wykluczenia społecznego. Brzmi ona: wykluczenie społeczne to brak lub ograniczone możliwości uczestniczenia, wpływania i korzystania z podstawowych instytucji publicznych i rynków, które powinny być dostępne dla wszystkich, a w szczególności dla osób ubogich. Są to między innymi: publiczna edukacja, ochrona zdrowia, wymiar sprawiedliwości, zabezpieczenie społeczne, pośrednictwo pracy, ochrona pracy, transport publiczny i publiczny sektor mieszkaniowy, administracja publiczna, sektor pozarządowy i organizacje polityczne, rynek pracy, rynek dóbr konsumpcyjnych, rynek usług telekomunikacyjnych, bankowych i innych, prywatna własność i przedsiębiorczość. Diagnoza wykluczenia społecznego Osobą zagrożoną wykluczeniem społecznym jest osoba bezrobotna i żyjąca w gospodarstwie domowym, którego dochody na głowę są niższe niż 50% średniej dochodów na głowę we wszystkich badanych gospodarstwach domowych. Według tej definicji mieliśmy w Polsce zagrożonych wykluczeniem 22,2% ogółu ludności powyżej 18 lat (badania sondażowe z roku 2000). Zła sytuacja dochodowa nie jest równoznaczna z wykluczeniem społecznym, ale połączona z wielodzietnością, bezrobociem i życiem na wsi znacznie zwiększa ryzyko marginalizacji. W 2001 r. wśród gospodarstw domowych, w skład których wchodziła przynajmniej jedna osoba bezrobotna, stopa ubóstwa skrajnego wynosiła ok. 21%, podczas gdy wśród gospodarstw, w których nie było osób bezrobotnych mniej niż 6%. W najtrudniejszej sytuacji były rodziny, których podstawę utrzymania stanowiły świadczenia społeczne (stopa ubóstwa skrajnego m31%). Świadczy to wymownie o adekwatności tych świadczeń, jako środka walki z ubóstwem. W związku z taką analizą sytuacji zaplanowano działania w zakresie wykluczenia społecznego w Polsce, które lepiej i bardziej aktywnie będą zwalczać to zjawisko. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej jest odpowiedzialne za koordynację na szczeblu centralnym polityki integracji i spójności społecznej, powinna ona obejmować działania z zakresu polityki zatrudnienia, zabezpieczenia społecznego, mieszkalnictwa, edukacji, zdrowia, informacji i komunikacji, bezpieczeństwa i sprawiedliwości, kultury i wypoczynku. Struktura Narodowej Strategii Integracji Społecznej Narodowa Strategia Integracji Społecznej obejmuje następujące elementy: - identyfikacja obszarów wykluczenia społecznego, - identyfikacja grup zagrożonych wykluczeniem społecznym, - diagnozę polityki społecznej w kontekście wykluczenia społecznego. Główne cele strategii Główne cele Strategii są zgodne z wytycznymi Unii Europejskiej, dotyczącymi kwestii integracji społecznej i obejmują: - ułatwianie dostępu do zatrudnienia, zasobów, realizacji praw, podstawowych dóbr i usług dla wszystkich, - zapobieganie sytuacjom zwiększającym ryzyko wykluczenia społecznego, - pomoc dla grup najbardziej narażonych, - mobilizowanie wszystkich władz i organizacji do dostrzeżenia i odpowiedniego reagowania na problem wykluczenia. Strategia ta, obejmująca wiele analiz, wskazań problemów priorytetowych i przykłady dobrych praktyk, dostępna jest na stronie KRAJOWY PLAN DZIAŁANIA NA RZECZ INTEGRA- CJI SPOŁECZNEJ NA LATA (KPD) Podczas szczytu lizbońskiego (2000) kraje członkowskie Unii uzgodniły, że podstawową metodą walki z ubóstwem na szczeblu europejskim jest zasada wskaż i zawstydź ( name and shame ). Krajowe Plany Działań na rzecz Integracji Społecznej są podstawowym elementem systemu otwartej metody koordynacji w dziedzinie ubóstwa i wykluczenia społecznego w krajach Unii Europejskiej. Kluczowe cele na poziomie narodowym są zawarte właśnie w Krajowych Planach Działania, które to plany każde państwo Unii Europejskiej miało obowiązek stworzyć. W Polsce plan ten, tak jak we wszystkich pozostałych nowych krajach członkowskich, obejmie okres lipiec 2004 lipiec Cel Krajowych Planów Działania Głównym celem tworzenia Krajowych Planów Działania jest identyfikacja najważniejszych problemów (czyli wyzwań ), sposobów ich rozwiązania, a także słabych i mocnych stron instrumentów polityki społecznej, stosowanych w realizowaniu wspólnie ustalonych celów. Szczególny nacisk kładzie się na ewentualną poprawę działających programów, tak aby osiągnąć cele lizbońskie zwalczanie ubóstwa i wykluczenia społecznego. Ważne jest, aby zaangażować możliwie najwięcej partnerów społecznych, organizacji pozarządowych i przedstawicieli regionalnych. Krajowe Plany maja być kontynuacją strategicznego podejścia do zjawiska ubóstwa i wykluczenia społecznego. Najważniejszą kwestią jest zbudowanie jasnego zestawu wskaźników, ukierunkowanych na zmniejszenia biedy i wykluczenia społecznego oraz uwzględnienie we wszystkich etapach dokumentu aspektu równości płci. Krajowe Plany Działania powinny być zgodne z innymi dokumentami, dotyczącymi obszarów polityki społecznej. Struktura Krajowych Planów Działania Struktura tych dokumentów musi być taka sama w każdym kraju UE. Ułatwi to ich porównanie i wymianę najlepszych praktyk. W dokumencie powinny znaleźć się takie punkty, jak: - najważniejsze trendy i wyzwania (tło ekonomiczno-społeczne) - podejście strategiczne, główne cele i kluczowe kierunki (długoterminowa strategia ze wskazaniem priorytetów na lata ) - instrumenty polityki społecznej (instrumenty w kontekście celów z Nicei czyli ułatwiania dostępu do zatrudnienia, zasobów, praw, dóbr i usług, zapobiegania ryzyku wykluczenia społecznego oraz pomoc najbardziej zagrożonym wykluczeniem społecznym) - rozwiązania instytucjonalne (takie, które angażują wszystkich partnerów społecznych, w tym organizacje pozarządowe) - przykłady dobrych praktyk (powinny one należeć do kluczowych obszarów polityki społecznej zwalczającej biedę oraz być reprezentatywne i możliwe do porównania z przykładami z innych krajów). KONSULTACJE SPOŁECZNE DOKUMENTÓW Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zachęca wszystkich zainteresowanych procesem integracji społecznej do wzięcia udziału w konsultacjach dokumentów. W miarę rozwoju prac nad nim, jego kolejne wersje będą zamieszczane na stronie internetowej reintegracja Wszelkie uwagi, komentarze prosimy przekazywać do Ministerstwa pod następujący adres: Ewa Kolankiewicz badania.ngo.pl informacje na temat kondycji sektora pozarządowego i aktywności społecznej Polaków podstawowe, aktualne statystyki sektora pozarządowego w Polsce raporty z najnowszych badań wolontariatu, filantropii Polaków opracowania na temat współpracy trzeciego sektora z administracją publiczną opisy międzynarodowych projektów badawczych baza bibliograficzna publikacji na temat sektora pozarządowego i społeczeństwa obywatelskiego

Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych ANKIETA

Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych ANKIETA ul. Szpitalna 5/5, 00-031 Warszawa, tel. (022) 828 91 28 wew. 135 fax. (022) 828 91 29 Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji

Bardziej szczegółowo

Wieś dla Seniorów Seniorzy dla wsi

Wieś dla Seniorów Seniorzy dla wsi Wieś dla Seniorów Seniorzy dla wsi Seniorzy są wśród nas Szybko postępujące zmiany demograficzne ostatnich 20 lat spowodowały rosnący udział osób starszych w Polsce. Zmiany struktury demograficznej związane

Bardziej szczegółowo

Informacja podsumowująca Badanie organizacji pozarządowych prowadzących działania poza granicami kraju

Informacja podsumowująca Badanie organizacji pozarządowych prowadzących działania poza granicami kraju Polsko-Amerykańska Fundacja Wolności Informacja podsumowująca Badanie organizacji pozarządowych prowadzących działania poza granicami kraju 1. Podstawowe informacje o badaniu: Badanie zostało wykonane

Bardziej szczegółowo

Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych

Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji Pozarządowych ul. Szpitalna 5/5, 00-031 Warszawa, tel. (022) 828 91 28 wew. 135 fax. (022) 828 91 29 Społeczeństwo obywatelskie w Parlamencie RP V kadencji (2005-2009) Projekt badawczy Ogólnopolskiej Federacji Organizacji

Bardziej szczegółowo

Informacje o konkursie i dostęp do formularza aplikacyjnego znajdują się na stronie internetowej: www.rownacszanse.pl

Informacje o konkursie i dostęp do formularza aplikacyjnego znajdują się na stronie internetowej: www.rownacszanse.pl Polska Fundacja Dzieci i Młodzieży ogłasza Ogólnopolski Konkurs Grantowy w ramach Programu "Równać Szanse 2012" Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności. Celem Programu jest wyrównywanie szans na dobry start

Bardziej szczegółowo

OFERTA NA BADANIA I ANALIZY DOTYCZĄCE ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH ORAZ AKTYWNOŚCI OBYWATELSKIEJ

OFERTA NA BADANIA I ANALIZY DOTYCZĄCE ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH ORAZ AKTYWNOŚCI OBYWATELSKIEJ OFERTA NA BADANIA I ANALIZY DOTYCZĄCE ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH ORAZ AKTYWNOŚCI OBYWATELSKIEJ Stowarzyszenie Klon/Jawor to wiodąca polska organizacja zajmująca się badaniami sektora pozarządowego. Naszą

Bardziej szczegółowo

Co Edukacja dla ZrównowaŜonego Rozwoju ma wspólnego z Ministerstwem Spraw Zagranicznych?

Co Edukacja dla ZrównowaŜonego Rozwoju ma wspólnego z Ministerstwem Spraw Zagranicznych? Co Edukacja dla ZrównowaŜonego Rozwoju ma wspólnego z Ministerstwem Spraw Zagranicznych? Ministerstwo Spraw Zagranicznych obejmuje: Program polskiej pomocy zagranicznej pomoc dla krajów rozwijających się

Bardziej szczegółowo

PROGRAM AKTYWNOŚCI LOKALNEJ GMINY SZEMUD

PROGRAM AKTYWNOŚCI LOKALNEJ GMINY SZEMUD Załącznik do Uchwały nr XXIV/196/08 Rady Gminy Szemud z dnia 08 września 2008 r. PROGRAM AKTYWNOŚCI LOKALNEJ GMINY SZEMUD NA LATA 2008 2013 Szemud 2008 SPIS TREŚCI: I. WSTĘP.. 3 II. III. IV. ZAŁOŻENIA

Bardziej szczegółowo

raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Danone i Forum Odpowiedzialnego Biznesu

raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Danone i Forum Odpowiedzialnego Biznesu Odpowiedzialny biznes to przede wszystkim uczciwe postępowanie raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Danone i Forum Odpowiedzialnego Biznesu Współcześnie coraz więcej mówi się na świecie

Bardziej szczegółowo

www.forumrynkupracy.com.pl.

www.forumrynkupracy.com.pl. Projekt współfinansowany jest ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego. www.forumrynkupracy.com.pl. Konferencja 22.09.11, Wrocław imię, nazwisko prelegenta: Zenon Matuszko

Bardziej szczegółowo

Anna Tuz Zastępca Dyrektora Departamentu Informacji Europejskiej Ministerstwo Spraw Zagranicznych

Anna Tuz Zastępca Dyrektora Departamentu Informacji Europejskiej Ministerstwo Spraw Zagranicznych Współpraca Ministerstwa Spraw Zagranicznych z organizacjami pozarządowymi i samorządami przy realizacji wybranych zadań z zakresu współpracy międzynarodowej Anna Tuz Zastępca Dyrektora Departamentu Informacji

Bardziej szczegółowo

PROGRAM WSPARCIA EKONOMII SPOŁECZNEJ W GMINIE OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI NA LATA 2015-2021

PROGRAM WSPARCIA EKONOMII SPOŁECZNEJ W GMINIE OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI NA LATA 2015-2021 PROGRAM WSPARCIA EKONOMII SPOŁECZNEJ W GMINIE OSTROWIEC ŚWIĘTOKRZYSKI NA LATA 2015-2021 Ostrowiec Świętokrzyski 2015 Wstęp Program Wsparcia Ekonomii Społecznej w Gminie Ostrowiec Świętokrzyski na lata

Bardziej szczegółowo

III Walne Zgromadzenie Członków PREMD Już 19 20 października, w Konstancinie Jeziorna ZAPRASZAMY!

III Walne Zgromadzenie Członków PREMD Już 19 20 października, w Konstancinie Jeziorna ZAPRASZAMY! Biuletyn PREMD Numer 3(7)/2012 Zapraszamy do zapoznania się z kolejnym Biuletynem Partnerstwa na Rzecz Rozwoju i Edukacji Małych Dzieci (PREMD). Chcielibyśmy, aby Biuletyn stał się źródłem informacji nie

Bardziej szczegółowo

Społeczna odpowiedzialność banków

Społeczna odpowiedzialność banków Społeczna odpowiedzialność banków Maria Młotek Forum Odpowiedzialnego Biznesu, organizacja, która propaguje ideę społecznej odpowiedzialności przedsiębiorstw w Polsce, definiuje odpowiedzialny biznes jako:

Bardziej szczegółowo

Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich

Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich Rok 2005 został ogłoszony przez Radę Europy Europejskim Rokiem Edukacji Obywatelskiej. Ma to zwrócić uwagę na znaczenie edukacji dla wspierania

Bardziej szczegółowo

Programu współpracy Gminy Ułęż z organizacjami pozarządowymi i podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2015.

Programu współpracy Gminy Ułęż z organizacjami pozarządowymi i podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2015. PROJEKT Programu współpracy Gminy Ułęż z organizacjami pozarządowymi i podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2015. 1. 1.Celem programu jest określenie współpracy samorządu gminnego

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR 99/XII/15 RADY GMINY NOWA RUDA. z dnia 24 listopada 2015 r.

UCHWAŁA NR 99/XII/15 RADY GMINY NOWA RUDA. z dnia 24 listopada 2015 r. UCHWAŁA NR 99/XII/15 RADY GMINY NOWA RUDA z dnia 24 listopada 2015 r. w sprawie Rocznego Programu Współpracy Gminy Nowa Ruda z organizacjami pozarządowymi na rok 2016 Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt. 15

Bardziej szczegółowo

KONCEPCJA PRACY ZESPOŁU SZKÓŁ W PAWŁOWIE NA LATA 2013-2018

KONCEPCJA PRACY ZESPOŁU SZKÓŁ W PAWŁOWIE NA LATA 2013-2018 KONCEPCJA PRACY ZESPOŁU SZKÓŁ W PAWŁOWIE NA LATA 2013-2018 MISJA SZKOŁY Jesteśmy szkołą bezpieczną i przyjazną. Szanujemy się wzajemnie i wspieramy. Celem naszej szkoły jest dobre przygotowanie uczniów

Bardziej szczegółowo

Konsultacje społeczne

Konsultacje społeczne Konsultacje społeczne Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020 10 maja 2011 r. Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego Prezentacja drugiego celu operacyjnego: zwiększenie partycypacji społecznej

Bardziej szczegółowo

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2012

Bardziej szczegółowo

P R O G R A M Współpracy Gminy Miasta Chełm z organizacjami pozarz dowymi i innymi podmiotami prowadz cymi działalno ytku publicznego na 2006 rok.

P R O G R A M Współpracy Gminy Miasta Chełm z organizacjami pozarz dowymi i innymi podmiotami prowadz cymi działalno ytku publicznego na 2006 rok. P R O G R A M Współpracy Gminy Miasta Chełmży z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na 2006 rok. WSTĘP Rozwój Chełmży i poprawa warunków życia mieszkańców

Bardziej szczegółowo

Strachówka. 30 września 2014 r.

Strachówka. 30 września 2014 r. Strachówka 30 września r. Moja i Twoja Historia to projekt realizowany na terenie gminy Strachówka przez partnerstwo organizacji: Stowarzyszenie Rzeczpospolita Norwidowska, Zespół Szkół im. Rzeczypospolitej

Bardziej szczegółowo

WSTĘP PROGRAM I ZASADY WSPÓŁPRACY

WSTĘP PROGRAM I ZASADY WSPÓŁPRACY ZAŁĄCZNIK do Uchwały Nr XVI/134/2011 Rady Miejskiej w Kozienicach z dnia 01 grudnia 2011r.. WSTĘP W demokratycznym społeczeństwie organizacje pozarządowe stanowią znakomitą bazę dla rozwoju lokalnych społeczności,

Bardziej szczegółowo

KONKURS GODNI NAŚLADOWANIA Pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego

KONKURS GODNI NAŚLADOWANIA Pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego KONKURS GODNI NAŚLADOWANIA Pod honorowym patronatem Marszałka Województwa Warmińsko-Mazurskiego KATEGORIA I NA NAJLEPSZĄ INICJATYWĘ ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH WOJEWÓDZTWA WARMIŃSKO-MAZURSKIEGO 1. Konkurs

Bardziej szczegółowo

WIELOLETNI PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY ADAMÓW Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA LATA

WIELOLETNI PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY ADAMÓW Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA LATA Załącznik nr 1 do Zarządzenia nr 21/15 Wójta Gminy Adamów z dnia 18 marca 2015 r. P R O J E K T WIELOLETNI PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY ADAMÓW Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ

Bardziej szczegółowo

PROJEKT ROCZNEGO PROGRAMU WSPÓŁPRACY GMINY KRYNKI

PROJEKT ROCZNEGO PROGRAMU WSPÓŁPRACY GMINY KRYNKI Załącznik Nr 1 do zarządzenia Nr 68/2015 Burmistrza Krynek z dnia 1 września 2015 r. PROJEKT ROCZNEGO PROGRAMU WSPÓŁPRACY GMINY KRYNKI z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art.3

Bardziej szczegółowo

Wzmocnienie mechanizmów współpracy finansowej administracji publicznej z organizacjami pozarządowymi jako realizatorami zadań publicznych

Wzmocnienie mechanizmów współpracy finansowej administracji publicznej z organizacjami pozarządowymi jako realizatorami zadań publicznych Wzmocnienie mechanizmów współpracy finansowej administracji publicznej z organizacjami pozarządowymi jako realizatorami zadań publicznych Raport z wdrożenia (skrót) URZĄD NAZWA WDROŻONYCH INSTRUMENTÓW

Bardziej szczegółowo

Monitorowanie budżetu jako metoda aktywizacji obywatelskiej

Monitorowanie budżetu jako metoda aktywizacji obywatelskiej Monitorowanie budżetu jako metoda aktywizacji obywatelskiej Stowarzyszenie Jeden Świat (SJŚ) i holenderski Oxfam Novib, realizują wspólny projekt pt. E-Motive, który dotyczy transferu wiedzy z Krajów Globalnego

Bardziej szczegółowo

STATUT PODKARPACKIEJ RADY ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH WSTĘP

STATUT PODKARPACKIEJ RADY ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH WSTĘP STATUT PODKARPACKIEJ RADY ORGANIZACJI POZARZĄDOWYCH WSTĘP Mając na względzie, iż istotną cechą i podstawą sukcesu demokratycznie zorganizowanej społeczności lokalnej jest aktywność obywatelska jej mieszkańców,

Bardziej szczegółowo

Na terenie miasta aktywnie działa ok. 150 organizacji pozarządowych z czego 26 ma status organizacji pożytku publicznego 1. 1 Dane z marca 2015 r.

Na terenie miasta aktywnie działa ok. 150 organizacji pozarządowych z czego 26 ma status organizacji pożytku publicznego 1. 1 Dane z marca 2015 r. Sprawozdanie z realizacji przez Gminę Miasto Ostrów Wielkopolski programu współpracy z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 Ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA Nr XL/234/14 RADY MIEJSKIEJ GMINY LUBOMIERZ z dnia 29 stycznia 2014 roku

UCHWAŁA Nr XL/234/14 RADY MIEJSKIEJ GMINY LUBOMIERZ z dnia 29 stycznia 2014 roku UCHWAŁA Nr XL/234/14 RADY MIEJSKIEJ GMINY LUBOMIERZ z dnia 29 stycznia 2014 roku w sprawie przyjęcia Wieloletniego programu współpracy Gminy Lubomierz z organizacjami pozarządowymi i podmiotami, o których

Bardziej szczegółowo

Uchwała Nr III/. /14 - projekt - Rady Gminy w Biesiekierzu z dnia. grudnia 2014 r.

Uchwała Nr III/. /14 - projekt - Rady Gminy w Biesiekierzu z dnia. grudnia 2014 r. Uchwała Nr III/. /14 - projekt - Rady Gminy w Biesiekierzu z dnia. grudnia 2014 r. w sprawie uchwalenia rocznego programu współpracy Gminy Biesiekierz na rok 2015 z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami

Bardziej szczegółowo

Szanowni Państwo! RAMOWY PROGRAM. W celu zgłoszenia na wizytę prosimy o wypełnienie formularza on-line: TUTAJ

Szanowni Państwo! RAMOWY PROGRAM. W celu zgłoszenia na wizytę prosimy o wypełnienie formularza on-line: TUTAJ Szanowni Państwo! Kierujemy do Państwa zaproszenie do udziału w drugie wizycie studyjnej w ramach projektu,,brakujące Ogniwo Federalizacja Małopolskich Organizacji Pozarządowych, która obędzie się w Warszawie

Bardziej szczegółowo

Zestawienie konkursów na dzień 25.02.2014 r. LP Numer Temat Termin składania. EFS lubuskie

Zestawienie konkursów na dzień 25.02.2014 r. LP Numer Temat Termin składania. EFS lubuskie Zestawienie konkursów na dzień 25.02. r. LP Numer Temat Termin składania EFS lubuskie Konkurs Moja przygoda z EFS Nabór wniosków o przyznanie stypendium doktoranckiego Celem Konkursu jest ukazanie doświadczeń

Bardziej szczegółowo

PROJEKT. Załącznik do Uchwały Nr.. Rady Powiatu w Lipnie

PROJEKT. Załącznik do Uchwały Nr.. Rady Powiatu w Lipnie Załącznik do Uchwały Nr.. Rady Powiatu w Lipnie z dnia PROGRAM WSPÓŁPRACY POWIATU LIPNOWSKIEGO Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ INNYMI UPRAWNIONYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO

Bardziej szczegółowo

Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020

Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020 Strategia Rozwoju Kapitału Społecznego 2011-2020 Cel 2. Poprawa mechanizmów partycypacji społecznej i wpływu obywateli na życie publiczne 31 maja 2011 r. Elementy składowe celu 2 Strategii wypływają m.in.

Bardziej szczegółowo

Erasmus+ Młodzież w działaniu 2007-2013. Erasmus+ Młodzież 2014-2020

Erasmus+ Młodzież w działaniu 2007-2013. Erasmus+ Młodzież 2014-2020 Erasmus+ program Komisji Europejskiej, który zastąpił między innymi wcześniejsze programy sektorowe Uczenie się przez całe życie i Młodzież w działaniu. Młodzież w działaniu 2007-2013 Erasmus+ Młodzież

Bardziej szczegółowo

Program współpracy Gminy Kobylanka z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2015

Program współpracy Gminy Kobylanka z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2015 Załącznik do Uchwały Nr. Rady Gminy Kobylanka z dnia 26 lutego 2015 r. Program współpracy Gminy Kobylanka z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego

Bardziej szczegółowo

Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej FRDL

Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej FRDL Fundacja Rozwoju Demokracji Lokalnej FRDL powstała w 1989 roku największa w Polsce organizacja pozarządowa wspomagająca samorządy terytorialne i rozwój społeczeństwa obywatelskiego laureat Nagrody Głównej

Bardziej szczegółowo

Uchwała Nr... - projekt - Rady Gminy w Biesiekierzu z dnia...

Uchwała Nr... - projekt - Rady Gminy w Biesiekierzu z dnia... Uchwała Nr... - projekt - Rady Gminy w Biesiekierzu z dnia... w sprawie uchwalenia rocznego programu współpracy Gminy Biesiekierz na rok 2011 z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami działającymi

Bardziej szczegółowo

Roczny program współpracy Gminy Siedlce z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2010

Roczny program współpracy Gminy Siedlce z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2010 Załącznik Nr 1 do uchwały Nr Rady Gminy Siedlce z dnia 26 listopada 2009 roku Roczny program współpracy Gminy Siedlce z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku

Bardziej szczegółowo

Lublin, dnia 18 grudnia 2015 r. Poz. 5242 UCHWAŁA NR XI-48/2015 RADY GMINY WIERZBICA. z dnia 26 listopada 2015 r.

Lublin, dnia 18 grudnia 2015 r. Poz. 5242 UCHWAŁA NR XI-48/2015 RADY GMINY WIERZBICA. z dnia 26 listopada 2015 r. DZIENNIK URZĘDOWY WOJEWÓDZTWA LUBELSKIEGO Lublin, dnia 18 grudnia 2015 r. Poz. 5242 UCHWAŁA NR XI-48/2015 RADY GMINY WIERZBICA z dnia 26 listopada 2015 r. w sprawie uchwalenia rocznego programu współpracy

Bardziej szczegółowo

Uchwała Nr. Rady Gminy Oleśnica z dnia.2014 r.

Uchwała Nr. Rady Gminy Oleśnica z dnia.2014 r. Uchwała Nr. Rady Gminy Oleśnica z dnia.2014 r. w sprawie przyjęcia Programu współpracy Gminy Oleśnica z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na rok 2015.

Bardziej szczegółowo

Załącznik do uchwały Nr XXXVIII/185/2010 Rady Powiatu w Ostródzie z dnia 24 lutego 2010r.

Załącznik do uchwały Nr XXXVIII/185/2010 Rady Powiatu w Ostródzie z dnia 24 lutego 2010r. Załącznik do uchwały Nr XXXVIII/185/2010 Rady Powiatu w Ostródzie z dnia 24 lutego 2010r. ROCZNY PROGRAM WSPÓŁPRACY POWIATU OSTRÓDZKIEGO Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI

Bardziej szczegółowo

PROGRAMY STYPENDIALNE PROGRAM DZIAŁAJ LOKALNIE NIEZAPOMINAJKA WARMIA-MAZURY LOKALNIE GREGOROVIUSY I JASTRZĘBIE V4

PROGRAMY STYPENDIALNE PROGRAM DZIAŁAJ LOKALNIE NIEZAPOMINAJKA WARMIA-MAZURY LOKALNIE GREGOROVIUSY I JASTRZĘBIE V4 1999-2014 Nidzicki Fundusz Lokalny aktywność PROGRAMY STYPENDIALNE PROGRAM DZIAŁAJ LOKALNIE NIEZAPOMINAJKA WARMIA-MAZURY LOKALNIE GREGOROVIUSY I JASTRZĘBIE V4 Stypendia historia programów Pierwsze lata:

Bardziej szczegółowo

Zakres merytoryczny konkursu składania wniosków

Zakres merytoryczny konkursu składania wniosków Program Priorytet/ Działanie/ Poddziałanie Zakres merytoryczny konkursu Termin składania wniosków Więcej informacji Polsko- Amerykańska Fundacja Wolności, Fundacja Edukacji dla Demokracji Konkurs grantowy

Bardziej szczegółowo

WSTĘP. Rozdział I Postanowienia ogólne

WSTĘP. Rozdział I Postanowienia ogólne PROGRAM WSPÓŁPRACY POWIATU PISKIEGO Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI, O KTÓRYCH MOWA W ART. 3 UST. 3 USTAWY Z DNIA 24 KWIETNIA 2003 R. O DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU PUBLICZNEGO I O WOLONTARIACIE,

Bardziej szczegółowo

CZĘŚĆ I INFORMACJE O ORGANIZACJI

CZĘŚĆ I INFORMACJE O ORGANIZACJI numer wniosku: data wpłynięcia: Program Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności realizowany przez Akademię Rozwoju Filantropii w Polsce Przed wypełnieniem wniosku prosimy upewnić się, czy siedziba Państwa

Bardziej szczegółowo

USTAWA. z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie

USTAWA. z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie LexPolonica nr 27335. Stan prawny 2012-11-29 Dz.U.2010.234.1536 (U) Działalność pożytku publicznego i wolontariat zmiany: 2011-07-01 Dz.U.2011.112.654 art. 166 2011-10-30 Dz.U.2011.205.1211 art. 2 2011-11-03

Bardziej szczegółowo

PROGRAM WYCHOWAWCZY POWIATOWEGO MŁODZIEŻOWEGO DOMU KULTURY W OTWOCKU NA LATA 2013 2015. Otwock, wrzesień 2013 r.

PROGRAM WYCHOWAWCZY POWIATOWEGO MŁODZIEŻOWEGO DOMU KULTURY W OTWOCKU NA LATA 2013 2015. Otwock, wrzesień 2013 r. POWIATOWY MŁODZIEŻOWY DOM KULTURY im. Michała Elwiro Andriollego w Otwocku ul. Poniatowskiego 10, 05-400 Otwock tel./fax. +48 / 22 779-33 57; tel. kom. +48 / 695-195-697 e-mail: mdk@pmdk-otwock.pl www:

Bardziej szczegółowo

Projekt UCHWAŁA Nr /2015 RADY MIEJSKIEJ W CHMIELNIKU z dnia 2015 roku

Projekt UCHWAŁA Nr /2015 RADY MIEJSKIEJ W CHMIELNIKU z dnia 2015 roku Wersja nr 1 z 13 października 2015 r. Projekt UCHWAŁA Nr /2015 RADY MIEJSKIEJ W CHMIELNIKU z dnia 2015 roku w sprawie: przyjęcia na rok 2016 programu współpracy Gminy Chmielnik z organizacjami pozarządowymi

Bardziej szczegółowo

PROGRAM WSPÓŁPRACY POWIATU ŁOMŻYŃSKIEGO Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI WYMIENIONYMI W ART. 3 UST. 3 USTAWY Z DNIA 24 KWIETNIA 2003

PROGRAM WSPÓŁPRACY POWIATU ŁOMŻYŃSKIEGO Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI WYMIENIONYMI W ART. 3 UST. 3 USTAWY Z DNIA 24 KWIETNIA 2003 PROGRAM WSPÓŁPRACY POWIATU ŁOMŻYŃSKIEGO Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI WYMIENIONYMI W ART. 3 UST. 3 USTAWY Z DNIA 24 KWIETNIA 2003 ROKU O DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU PUBLICZNEGO I O WOLONTARIACIE

Bardziej szczegółowo

PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY PUCHACZÓW Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI I INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO W 2015 ROKU

PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY PUCHACZÓW Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI I INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO W 2015 ROKU PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY PUCHACZÓW Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI I INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO W 2015 ROKU Współpraca Gminy Puchaczów z organizacjami pozarządowymi oraz

Bardziej szczegółowo

OCENA ANKIETY WERYFIKACYJNEJ W ZAKRESIE UZYSKANIA CERTYFIKATU ORGANIZACJA SPOŁECZNIE ZAANGAŻOWANA

OCENA ANKIETY WERYFIKACYJNEJ W ZAKRESIE UZYSKANIA CERTYFIKATU ORGANIZACJA SPOŁECZNIE ZAANGAŻOWANA Lp. I Informacje o Organizacji OCENA ANKIETY WERYFIKACYJNEJ W ZAKRESIE UZYSKANIA CERTYFIKATU ORGANIZACJA SPOŁECZNIE ZAANGAŻOWANA Pensjonat Reymontówka*** Ul. Nędzy Kubińca 170 34-511 Kościelisko II Informacje

Bardziej szczegółowo

Program Współpracy Gminy Moszczenica z organizacjami pozarządowymi na 2015 rok.

Program Współpracy Gminy Moszczenica z organizacjami pozarządowymi na 2015 rok. Program Współpracy Gminy Moszczenica z organizacjami pozarządowymi na 2015 rok. Program współpracy w 2015 r. Gminy Moszczenica z organizacjami pozarządowymi, osobami prawnymi i jednostkami organizacyjnymi

Bardziej szczegółowo

PROJEKT PROGRAM WSPÓŁPRACY MIASTA I GMINY MIRSK Z PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2012 ROK. Rozdział I Postanowienia ogólne

PROJEKT PROGRAM WSPÓŁPRACY MIASTA I GMINY MIRSK Z PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2012 ROK. Rozdział I Postanowienia ogólne PROJEKT PROGRAM WSPÓŁPRACY MIASTA I GMINY MIRSK Z PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2012 ROK Rozdział I Postanowienia ogólne 1. Program określa: 1) cel główny i cele szczegółowe

Bardziej szczegółowo

Wioska Garncarska dobra praktyka

Wioska Garncarska dobra praktyka Projekt pn. Edukacja dla inicjatywy lokalnej w Gminie Lubomierz jest współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki Priorytet IX, działanie

Bardziej szczegółowo

U c h w a ł a Nr Rady Miejskiej Zagórowa

U c h w a ł a Nr Rady Miejskiej Zagórowa U c h w a ł a Nr Rady Miejskiej Zagórowa w sprawie Rocznego programu współpracy gminy Zagórów z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na 2015 rok.

Bardziej szczegółowo

Uchwała Nr XXV/142/04 Rady Miejskiej w Sianowie z dnia 26 października 2004 roku

Uchwała Nr XXV/142/04 Rady Miejskiej w Sianowie z dnia 26 października 2004 roku 1 Uchwała Nr XXV/142/04 Rady Miejskiej w Sianowie z dnia 26 października 2004 roku w sprawie Programu współpracy z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami na rok 2005. Na podstawie art. 5 ust.

Bardziej szczegółowo

REGULAMIN KONKURSU KOBIETA AKTYWNA LUBELSZCZYZNY 2014

REGULAMIN KONKURSU KOBIETA AKTYWNA LUBELSZCZYZNY 2014 REGULAMIN KONKURSU KOBIETA AKTYWNA LUBELSZCZYZNY 2014 I. Postanowienia ogólne 1 Organizatorem Konkursu jest Stowarzyszenie Równych Szans "Bona Fides" mieszczące się przy ul. Niecałej 4/5a, 20-080 w Lublinie

Bardziej szczegółowo

MEDIA 2015 NAGRODA DLA DZIENNIKARZY

MEDIA 2015 NAGRODA DLA DZIENNIKARZY MEDIA 2015 NAGRODA DLA DZIENNIKARZY Spis treści O konkursie... 3 Kategorie konkursowe... 4 Zgłaszanie prac... 5 Sposób wyłaniania zwycięzców... 6 Nagrody... 7 Szczegółowe informacje... 7 Informacje o organizatorze

Bardziej szczegółowo

Strony internetowe z informacjami dot. wsparcia działalności młodych artystów-muzyków: Stypendia, wyjazdy zagraniczne, dotacje

Strony internetowe z informacjami dot. wsparcia działalności młodych artystów-muzyków: Stypendia, wyjazdy zagraniczne, dotacje Strony internetowe z informacjami dot. wsparcia działalności młodych artystów-muzyków: Stypendia, wyjazdy zagraniczne, dotacje przygotowano na podstawie danych zebranych przez studentów Akademii Muzycznej

Bardziej szczegółowo

Newsletter Inkubatora Organizacji Pozarządowych przy Opolskim Centrum Demokracji Lokalnej KONKURSY GRANTOWE

Newsletter Inkubatora Organizacji Pozarządowych przy Opolskim Centrum Demokracji Lokalnej KONKURSY GRANTOWE KONKURSY GRANTOWE Prezydent Miasta Opola ogłasza konkurs ofert na wspieranie realizowanych przez organizacje pozarządowe i inne uprawnione podmioty zadań publicznych w dziedzinie kultury fizycznej. Zarządzenie

Bardziej szczegółowo

Statut Fundacji Win-Win

Statut Fundacji Win-Win Statut Fundacji Win-Win ROZDZIAŁ I. Postanowienia ogólne 1 1. Fundacja Win-Win, zwana w dalszej części statutu Fundacją, została ustanowiona 08 lutego 2012 roku w Toruniu, przez Piotra Wielgusa, zwanego

Bardziej szczegółowo

OPRACOWANIE ZINTEGROWANEGO PROGRAMU AKTYWIZACJI I PARTYCYPACJI SPOŁECZNEJ NA TERENIE OBSZARU FUNKCJONALNEGO BLISKO KRAKOWA

OPRACOWANIE ZINTEGROWANEGO PROGRAMU AKTYWIZACJI I PARTYCYPACJI SPOŁECZNEJ NA TERENIE OBSZARU FUNKCJONALNEGO BLISKO KRAKOWA OPRACOWANIE ZINTEGROWANEGO PROGRAMU AKTYWIZACJI I PARTYCYPACJI SPOŁECZNEJ NA TERENIE OBSZARU FUNKCJONALNEGO BLISKO KRAKOWA - w ramach projektu Razem Blisko Krakowa zintegrowany rozwój podkrakowskiego obszaru

Bardziej szczegółowo

Tarnów, 20 grudnia 2011r. SMWI, 2011 Nazwa wydarzenia, miejsce, data

Tarnów, 20 grudnia 2011r. SMWI, 2011 Nazwa wydarzenia, miejsce, data SMWI, 2011 Nazwa wydarzenia, miejsce, data Wykluczenie cyfrowe kilkunastu mln dojrzałych Polaków to poważny problem gospodarczy i społeczny kraju korzyści z włączenia pokolenia 50+ to kilkanaście miliardów

Bardziej szczegółowo

Raport z badań ankietowych uczestników zajęć w ramach projektu Tydzień próby - mój sposób na rozwój zrównoważony

Raport z badań ankietowych uczestników zajęć w ramach projektu Tydzień próby - mój sposób na rozwój zrównoważony Raport z badań ankietowych uczestników zajęć w ramach projektu Tydzień próby - mój sposób na rozwój zrównoważony Opracowanie: Agata Rudnicka Łódź 2014 1 Badania ankietowe przeprowadzone zostały we wrześniu

Bardziej szczegółowo

1. Podstawowe dane fundacji: 1.1. Nazwa: - Fundacja Edukacji Europejskiej

1. Podstawowe dane fundacji: 1.1. Nazwa: - Fundacja Edukacji Europejskiej Sprawozdanie z działalności Fundacji Edukacji Europejskiej w 2004r (zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z dnia 8 maja 2001r Dz.U. nr 50 poz. 529) 1. Podstawowe dane fundacji: 1.1. Nazwa:

Bardziej szczegółowo

PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY NASIELSK Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI I INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA ROK 2015

PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY NASIELSK Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI I INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA ROK 2015 Załącznik do Uchwały Nr LVIII/407/14 Rady Miejskiej w Nasielsku z dnia 30 października 2014 roku PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY NASIELSK Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI I INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ

Bardziej szczegółowo

Mysłowicka Inicjatywa Lokalna

Mysłowicka Inicjatywa Lokalna Mysłowicka Inicjatywa Lokalna Irena Kowalska-Drygała NGO... MyPART Mysłowice Broszura współfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu Społecznego Publikacja Mysłowicka Inicjatywa

Bardziej szczegółowo

Statut Fundacji Instytut Edukacji Pozytywnej

Statut Fundacji Instytut Edukacji Pozytywnej Rozdział I. Postanowienia ogólne 1 1. Fundacja pod nazwą Instytut Edukacji Pozytywnej zwana w dalszej treści Statutu Fundacją, działa na podstawie ustawy z dnia 6 kwietnia 1984 r. o fundacjach i ustawy

Bardziej szczegółowo

sprawozdanie merytoryczne

sprawozdanie merytoryczne sprawozdanie merytoryczne 2007 I. Informacje ogólne: 1. Pełna nazwa organizacji Instytut Edukacji Społecznej 2. Numery identyfikacyjne KRS: 0000067470 (wpisano 03.12.01) NIP: 894-27-04-969 Regon: 932713974

Bardziej szczegółowo

W Poznaniu odbędzie się konferencja władz lokalnych

W Poznaniu odbędzie się konferencja władz lokalnych W Poznaniu odbędzie się konferencja władz lokalnych 04.03.2011 Poznań zorganizuje 8 września inauguracyjne posiedzenie Stałej Konferencji Władz Lokalnych i Regionalnych Komitetu Regionów na rzecz Partnerstwa

Bardziej szczegółowo

STATUT FUNDACJI METROPOLIA DZIECI. Postanowienia ogólne

STATUT FUNDACJI METROPOLIA DZIECI. Postanowienia ogólne STATUT FUNDACJI METROPOLIA DZIECI Postanowienia ogólne 1. Fundacja pod nazwą Metropolia Dzieci, zwana dalej: Fundacją, ustanowiona przez: Agnieszkę Błażewicz i Ewelinę Ewertowską, zwane dalej: Fundatorami,

Bardziej szczegółowo

PROJEKT. Wstęp. Rozdział I Postanowienia ogólne 1. Ilekroć w niniejszym programie jest mowa o:

PROJEKT. Wstęp. Rozdział I Postanowienia ogólne 1. Ilekroć w niniejszym programie jest mowa o: PROJEKT Program Współpracy Gminy Gostynin z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie na rok 2013 Wstęp

Bardziej szczegółowo

Statut stowarzyszenia Prawosławna Inicjatywa OrthNet. Rozdział I Postanowienia ogólne

Statut stowarzyszenia Prawosławna Inicjatywa OrthNet. Rozdział I Postanowienia ogólne Statut stowarzyszenia Prawosławna Inicjatywa OrthNet Rozdział I Postanowienia ogólne 1. Stowarzyszenie Prawosławna Inicjatywa OrthNet, zwane dalej Stowarzyszeniem posiada osobowość prawną. 2. Terenem działania

Bardziej szczegółowo

Program współpracy Gminy Miasta Jaworzna z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na 2014 rok

Program współpracy Gminy Miasta Jaworzna z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego na 2014 rok Załącznik do Uchwały Nr XXXVII/526/2013 Rady Miejskiej w Jaworznie z dnia 29 października 2013 r. Program współpracy Gminy Miasta Jaworzna z organizacjami pozarządowymi i innymi podmiotami prowadzącymi

Bardziej szczegółowo

Program współpracy Powiatu Chełmińskiego z organizacjami pozarządowymi w roku 2015

Program współpracy Powiatu Chełmińskiego z organizacjami pozarządowymi w roku 2015 Załącznik do uchwały Nr / / 2014 Rady Powiatu Chełmińskiego z dnia. Program współpracy Powiatu Chełmińskiego z organizacjami pozarządowymi w roku 2015 PROJEKT Wstęp Samorząd Powiatu Chełmińskiego realizuje

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR. / 2015 RADY MIEJSKIEJ W JASIENIU z dnia. 2015 r.

UCHWAŁA NR. / 2015 RADY MIEJSKIEJ W JASIENIU z dnia. 2015 r. UCHWAŁA NR. / 2015 RADY MIEJSKIEJ W JASIENIU z dnia. 2015 r. w sprawie przyjęcia Rocznego Programu Współpracy Gminy Jasień z organizacjami pozarządowymi oraz innymi podmiotami prowadzącymi działalność

Bardziej szczegółowo

Uchwała Nr XXVII/ /2013 Rady Gminy Bojszowy. z dnia 2013 r.

Uchwała Nr XXVII/ /2013 Rady Gminy Bojszowy. z dnia 2013 r. Uchwała Nr XXVII/ /2013 Rady Gminy Bojszowy projekt z dnia 2013 r. w sprawie przyjęcia Programu współpracy Gminy Bojszowy z organizacjami pozarządowymi na rok 2014. Na podstawie art.18 ust.2 pkt.15 ustawy

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR XIV/115/15 RADY MIEJSKIEJ BRZEGU. z dnia 27 listopada 2015 r.

UCHWAŁA NR XIV/115/15 RADY MIEJSKIEJ BRZEGU. z dnia 27 listopada 2015 r. UCHWAŁA NR XIV/115/15 RADY MIEJSKIEJ BRZEGU z dnia 27 listopada 2015 r. w sprawie: uchwalenia rocznego programu współpracy Gminy Brzeg z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art.

Bardziej szczegółowo

Pakt dla edukacji. VIII Kongres Zarządzania Oświatą Warszawa, 25-27 września 2013 r.

Pakt dla edukacji. VIII Kongres Zarządzania Oświatą Warszawa, 25-27 września 2013 r. VIII Kongres Zarządzania Oświatą Warszawa, 25-27 września 2013 r. Pakt dla edukacji Czy można pokonać oświatowe problemy komunikacyjne we władzach i w urzędzie JST Jan Zięba Oświata to najważniejsze zadanie

Bardziej szczegółowo

Projekt Programu FIO na lata 2014-2020 Kontynuacja

Projekt Programu FIO na lata 2014-2020 Kontynuacja 1 PROGRAM FUNDUSZ INICJATYW OBYWATELSKICH NA LATA 2014-2020 2020 Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej Departament PoŜytku Publicznego 2 Projekt Programu FIO na lata 2014-2020 Kontynuacja Projekt jest

Bardziej szczegółowo

Fundacja Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej Irena Gadaj

Fundacja Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej Irena Gadaj Fundacja Fundusz Lokalny Ziemi Biłgorajskiej Irena Gadaj Konferencja Programy stypendialne organizacji pozarządowych dla młodzieży szkolnej Warszawa, 2 października 2009 O Fundacji FLZB działa od 1999

Bardziej szczegółowo

publicznego, podejmować będą działania służące zaspokajaniu potrzeb mieszkańców gminy Narol.

publicznego, podejmować będą działania służące zaspokajaniu potrzeb mieszkańców gminy Narol. Wieloletni program współpracy Gminy Narol z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3 ustawy z dnia 24 kwietnia 2003 r. o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie

Bardziej szczegółowo

KONSULTACJE SPOŁECZNE PROGRAMU WSPÓŁPRACY Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI NA 2015 ROK

KONSULTACJE SPOŁECZNE PROGRAMU WSPÓŁPRACY Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI NA 2015 ROK KONSULTACJE SPOŁECZNE PROGRAMU WSPÓŁPRACY Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI NA 2015 ROK OGŁOSZENIE Wójta Gminy Pawłowiczki z dnia 15 października 2014 roku w sprawie konsultacji społecznych projektu: Rocznego

Bardziej szczegółowo

KARTA WSPÓŁPRACY GMINY SIEDLEC Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI NA LATA 2005 2010

KARTA WSPÓŁPRACY GMINY SIEDLEC Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI NA LATA 2005 2010 KARTA WSPÓŁPRACY GMINY SIEDLEC Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI NA LATA 2005 2010 Wrzesień 2005 ROZDZIAŁ I Definicje i określenia 1. Definicje: - działalność pożytku publicznego jest to działalność społecznie

Bardziej szczegółowo

Fundacja PZU. Obszary działania i zasady przyznawania dotacji

Fundacja PZU. Obszary działania i zasady przyznawania dotacji Fundacja PZU Obszary działania i zasady przyznawania dotacji Fundacja PZU realizuje cele spójne ze strategią Grupy PZU. Wspiera przedsięwzięcia w zakresie: pomocy społecznej, w tym osobom w trudnej sytuacji

Bardziej szczegółowo

Zdolności finansowe organizacji pozarządowych w Lubuskiem (aplikowane o środki FIO, EFS, samorządowe) potrzeby III sektora

Zdolności finansowe organizacji pozarządowych w Lubuskiem (aplikowane o środki FIO, EFS, samorządowe) potrzeby III sektora Zdolności finansowe organizacji pozarządowych w Lubuskiem (aplikowane o środki FIO, EFS, samorządowe) potrzeby III sektora Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej w Zielonej Górze W województwie lubuskim

Bardziej szczegółowo

Europejska Nagroda Młodzieżowa im. Karola Wielkiego

Europejska Nagroda Młodzieżowa im. Karola Wielkiego newsletter numer 23 Europejska Nagroda Młodzieżowa im. Karola Wielkiego Pięć tysięcy euro nagrody zainkasują zdobywcy Nagrody im. Karola Wielkiego na najlepszy projekt młodzieżowy w Europie. Największe

Bardziej szczegółowo

PROTOKÓŁ ZE SPOTKANIA GRUPY ROBOCZEJ DS. 3 UST. 3 USTAWY O DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU PUBLICZNEGO I WOLONTARIACIE NA 2016 ROK

PROTOKÓŁ ZE SPOTKANIA GRUPY ROBOCZEJ DS. 3 UST. 3 USTAWY O DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU PUBLICZNEGO I WOLONTARIACIE NA 2016 ROK PROTOKÓŁ ZE SPOTKANIA GRUPY ROBOCZEJ DS. TWORZENIA PROJEKTU PROGRAMU WSPÓŁPRACY MIASTA ŁOMŻY Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ PODMIOTAMI, O KTÓRYCH MOWA W ART. 3 UST. 3 USTAWY O DZIAŁALNOŚCI POŻYTKU

Bardziej szczegółowo

I. WPROWADZENIE Podsumowanie okresu 2005-2010

I. WPROWADZENIE Podsumowanie okresu 2005-2010 I. WPROWADZENIE Podsumowanie okresu 2005-2010 W latach 2005-2010 w przedsięwzięciach organizacyjnych, kierowanych do osób potrzebujących pomocy, znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej oraz zaliczanych

Bardziej szczegółowo

ROCZNY PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY LUBOMIA Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2016 ROK

ROCZNY PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY LUBOMIA Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2016 ROK PROJEKT ROCZNY PROGRAM WSPÓŁPRACY GMINY LUBOMIA Z ORGANIZACJAMI POZARZĄDOWYMI ORAZ INNYMI PODMIOTAMI PROWADZĄCYMI DZIAŁALNOŚĆ POŻYTKU PUBLICZNEGO NA 2016 ROK Wstęp Celem głównym Rocznego Programu Współpracy,

Bardziej szczegółowo

Preambuła. Cel i zasady współpracy

Preambuła. Cel i zasady współpracy Załącznik nr 2 do uchwały Rady Miejskiej Nr XXVI/ 182 /2004 z dnia 30.06.2004r. Zasady współpracy samorządu gminy Węgorzewo z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami, o których mowa w art. 3 ust. 3

Bardziej szczegółowo

Gminy Stawiguda z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art.3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie

Gminy Stawiguda z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art.3 ust. 3 ustawy o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie Załącznik nr 1 do Zarządzenia nr 85/2014 Wójta Gminy Stawiguda z dnia 29.08.2014 r. P R O G R A M W S P Ó Ł P R A C Y Gminy Stawiguda z organizacjami pozarządowymi oraz podmiotami wymienionymi w art.3

Bardziej szczegółowo

Model współpracy administracji publicznej i organizacji pozarządowych

Model współpracy administracji publicznej i organizacji pozarządowych Model administracji publicznej i organizacji Czym jest Model? Systemowe podejście do z organizacjami pozarządowymi 1 Kto jest odbiorcą Modelu? Poziom krajowy: organy administracji państwowej Poziom regionalny:

Bardziej szczegółowo

STATUT STOWARZYSZENIA GMIN ZACHODNIEGO MAZOWSZA

STATUT STOWARZYSZENIA GMIN ZACHODNIEGO MAZOWSZA STATUT STOWARZYSZENIA GMIN ZACHODNIEGO MAZOWSZA Postanowienia ogólne 1 Stowarzyszenie nosi nazwę STOWARZYSZENIE GMIN ZACHODNIEGO MAZOWSZA, zwane jest dalej Stowarzyszeniem. 2 Stowarzyszenie używa pieczęci

Bardziej szczegółowo

Nazwa instytucji Nazwa projektu Typ działań/cel Grupa docelowa Dodatkowe informacje Fundacja Tesco Dzieciom

Nazwa instytucji Nazwa projektu Typ działań/cel Grupa docelowa Dodatkowe informacje Fundacja Tesco Dzieciom Nazwa instytucji Nazwa projektu Typ działań/cel Grupa docelowa Dodatkowe informacje Fundacja Tesco Dzieciom Fundacja Grupy Górażdże Konkurs grantowy Pracownia Talentów Konkurs grantowy Aktywni w Regionie

Bardziej szczegółowo