z koegzystencji, ze współpracy, z wyboru danej osoby jako swojego reprezentanta. Korzyść w postaci walki o

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "z koegzystencji, ze współpracy, z wyboru danej osoby jako swojego reprezentanta. Korzyść w postaci walki o"

Transkrypt

1

2 2

3 ...krzyżem to Pan sobie może wycierać gębę u siebie w domu, ewentualnie na imieninach u szwagra, o ile Panu ktoś przypadkiem nie da w ryj. Nie dlatego bynajmniej, że w sposób szczególny zrazi go Pańska facjata, ale dlatego, że konstytucję od krzyża różni to, co różni Pana od męża stanu wszystko. Nie wiem, z kim i po co toczy Pan wojnę, a nawet, jeżeli się domyślam i umiałbym sobie w głowie to poukładać, to nie chcę. Do niedawna szanowałem Pana jako osobę inteligentną, nie zgadzając się często z głoszonymi przez Pana poglądami, jednak zauważając humor, satyrę na poziomie wykraczającym ponad średnią. Stał się Pan jednak zwykłym pieniaczem, który, odwołując się do haseł nader oklepanych, wyświechtanych i często zupełnie absurdalnych, próbuje zbić kapitał polityczny. Nowa fala, świeży powiew, jakim chciałby Pan uraczyć polską scenę polityczną, jest niczym innym, jak zapachem gnojówki wywożonej na pole, efektem ubocznym współpracy z czerwonym, aż purpurowym Kaliszem i niespełnionym obrońcą uciśnionych Ślązaków Kutzem. Manifestacje, jeżeli się je organizuje, winny mieć zasadniczo jakiś cel. Happening sprawdza się raz, czasami dwa razy, ale happeningiem nie zapełni Pan pustki jaka bije z wypowiadanych słów. Liczy się meritum, liczy się to, co po obdarciu z cyrkowej otoczki, z teatralnych przebrań można wyłowić. Liczy się wartość, coś dodanego, korzyść jaką można wynieść z koegzystencji, ze współpracy, z wyboru danej osoby jako swojego reprezentanta. Korzyść w postaci walki o wolność tych, którzy uciskani nie są, jest korzyścią pozorną i wyimaginowaną. Sztuka dla sztuki. Dowodem na to, że człowiek nie jest w Polsce prześladowany za poglądy, jest przecież Pan sam. Gdyby było przeciwnie, wszyscy ludzie, dla których krzyż znaczy zdecydowanie więcej niż dla Pana, zdecydowanie więcej niż dla ludzi sprzed Pałacu Prezydenckiego, dawno, mówiąc kolokwialnie: skopaliby Panu cztery litery. Pierwsza konstytucja na świecie powstała w roku Religia chrześcijańska, krzyż jako symbol religijny są wartościami uniwersalnymi, wartościami, na których, czy się Panu to podoba czy nie, oparta jest europejska kultura. Wzywa Pan do poszanowania przekonań, oddzielenia religii od Państwa, a nie mieści się Panu w głowie, że człowiek może nawoływać czy chcieć czegoś zupełnie innego. Nie mieści się Panu w głowie, że przeciwny pogląd, podkreslający role religii, rolę wartości uniwersalnych, może być w społeczeństwie poglądem dominującym. Czy więc demokracja Pana zdaniem ma miejsce jedynie wtedy, kiedy różnimy się w ramach reguł, które ona narzuca z góry? Czy demokracja nie zakłada przypadkiem, że takie same prawo do funkcjonowania ma osoba, która jest jej zwolennikiem, jak również osoba, która jest jej przeciwnikiem? A może różnić w ramach tego ustroju mogą się jedynie Ci, którzy są demokratami? Oświadczam z pełną powagą i świadomością wypowiadanych słów: chcę, aby rola religii chrześcijańskiej, rola Kościoła w zorganizowaniu naszego państwa była znacząca. Chcę, aby Pismo Święte było ważniejsze od konstytucji. Sądzę, że chce tego także trochę więcej osób, niż 2% społeczeństwa, które deklaruje chęć zagłosowania na Pana. Czyj więc pogląd winien być reprezentowany częściej w telewizji? Nasz czy Pana? Tomasz Więcławski 3

4 Nowe drogi, mosty, szkoły, przedszkola, ukończone ścieżki rowerowe i chodniki, przybywa nawet stojaków na rowery, rozpoczynające się nowe inwestycje, zapowiedzi wielkich przedsięwzięć tak wygląda krajobraz w Polsce przed kolejnymi wyborami samorządowymi. Nie musimy daleko szukać: (strona Urzędu Miasta Torunia wejście ) Plac Budowy Przekazany - 19 października 2010 r. Miejski Zarząd Dróg wspólnie wraz z Inżynierem Projektu (konsorcjum firm DHV Polska Sp. z o.o. i Dro Konsult Sp. z o.o.) przekazał Generalnemu Wykonawcy plac budowy nowego mostu drogowego przez Wisłę w Toruniu. Dalej czytamy, że radni wyrazili zgodę na budowę pomnika ks. Jerzego Popiełuszki, o zaciągnięciu kredytu na realizację BiT City, o pomocy zalanym (we Wrześniu) działkowcom i o przebudowie niebezpiecznego skrzyżowania w Toruniu. W związku z tym, jeżeli nasz rodak, który kilka lat temu wyjechał za granicę za chlebem, wróci w tym czasie, to uzna, że nareszcie nasz kraj dogonił Zachód. Może nawet na stałe osiedli się w swojej rozwijającej się, nowoczesnej i przyjaznej ojczyźnie? Niestety, znowu ucieknie z Polski po drugiej turze samorządowych wyborów. Jesteśmy już do tego przyzwyczajeni, że politycy obiecują nam dużo. Niestety wielu z nas nadal się na to nabiera. Nie wiem czy jest to kwestia narodowej głupoty czy może nadziei i zbiorowego optymizmu, a może prostu jedna ze stron najlepszego ustroju politycznego, w którym przyszło nam żyć. Nie czas, ani miejsce na dyskusje o tym, dlaczego politycy kłamią i dlaczego społeczeństwo im wierzy, dlaczego samorządowcy biorą się do roboty dopiero na rok przed wyborami. Samorządy systematycznie udowadniają nam, że można wiele zrobić w bardzo krótkim czasie przez ten rok. Wyremontować dro- gi i skrzyżowania, odnowić budynki użyteczności publicznej i jeszcze zacząć kilka wielomilionowych inwestycji. Proponuję zatem, aby wybory odbywały się co dwa lata. Teraz na pewno wszyscy radni, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci podnieśliby wielkie larmo, próbując mi udowodnić, że wszystkie wymienione inwestycje wymagają długotrwałego przygotowania. Owszem, ale dziwnym trafem, w większości wypadków jest tak, że przygotowania kończą się przed wyborami i wtedy też rozpoczynają się prace. Zatem jeżeli włodarze naszych małych ojczyzn potrafią się tak sprężyć co cztery lata, to dlaczego nie mieliby tego robić częściej? Nic nie działa tak dopingująco na polityka, jak perspektywa odsunięcia od koryta. Czas przedwyborczy to pewnego rodzaju kop dla naszych samorządowców. Nie tylko przyspieszają inwestycje, ale także czynniej włączają się w życie lokalne. Myślę, że dwa lata to odpowiedni okres, a nowi radni, wójtowie, burmistrzowie i prezydenci zdążą rozeznać się w sposobie działania samorządu, zaś starzy będą mogli od razu przystąpić do pracy, bo przecież zaraz wybory. Poza tym wyborcy mieliby możliwość lepszej weryfikacji tego, czy ich przedstawiciel sprawdza się w nowej roli, czy pracuje na rzecz społeczeństwa, a jeżeli nie, to nie trzeba czekać 4 lata, aby go wymienić na lepszy model. Myślę, że w ten sposób, po kilku kadencjach, ukształtowałoby się grono polityków najbardziej wydajnych, krótko mówiąc: najlepszych, czyli gotowych na pracę i poświęcenie w imię tego, aby w naszych miastach, miasteczkach i wsiach żyło się lepiej. Na początku myślałem, że to abstrakcyjny pomysł, jednak im bliżej 21 listopada, tym bardziej jestem przekonany o tym, że mógłby się sprawdzić. Jest tylko mały problem, który urasta do rangi bariery nie do przebycia. Żaden z polityków dobrowolnie nie skaże się na ciężką pracę przez całe dwa lata. Lepiej posiedzieć sobie w ciepłej i przytulnej sali posiedzeń rady miasta czy gabinecie prezydenta przez 3 lata, później wyciągnąć z rękawa kilka swoich wielkich zasług dla miasta i znowu nic nie robić kolejną kadencję. Za każdym razem, idąc do urn wyborczych, mamy nadzieję, że zmieniamy Polskę na lepsze, że nasi przedstawiciele chcą zmieniać ten kraj. Jednak po kilku miesiącach widzimy, że optymizm w lokalu wyborczym był niesłuszny. Niestety, nie możemy tego już zmienić, zarzekamy się, że za cztery lata na pewno zagłosujemy inaczej. Po czasie przyzwyczajamy się do sytuacji panującej na scenie politycznej w naszym mieście. Niestety okazuje się, że mamy mało sposobów na to, aby to zmienić, a 21 listopada po raz kolejny pozostanie nam tylko nadzieja. Paweł Modzelewski

5 3 października zaplombowano sklepy z dopalaczami w całej Polsce. Akcja odniosła skutek. Dopalacze zniknęły z mapy naszego kraju. A przy okazji zniknęły miejsca pracy, co najbardziej odczuli szeregowi pracownicy. Dilerzy zostali wyrzuceni na bruk. Oto historia jednego z nich. Szef dzwonił, powiedział że za około dwa tygodnie interes dalej rusza. Świat jest chory. Zamykają sklep, rozumiesz, robią aferę, wybory coraz bliżej. W takim razie niech zamkną sklepy z alkoholem. Albo sklepy chemiczne. A nawet pocztę, bo tam są znaczki kolekcjonerskie. Stary, żyjemy w chorym kraju. Poczytaj sobie ostatnie newsy. Nie ma takiego prawa, żeby zamknęli dopalacze. No i zamknęli. Zostałem bez pracy, co zrobić? Mam na imię Michał, mam 22 lata i tak, sprzedawałem dopalacze. A co w tym złego? Legalna robota, jak każda inna. Dobrze płacili. 7zł za godzinę. Większość czasu siedziałem w sklepie, dopiero później jak wprowadzili zamówienia na dowóz to jeździło się tu i tam skuterem. Znaczy się już w pierwszym tygodniu ten skuter rozwaliłem, jakaś zabawka z hipermarketu to była. Ale naprawili go, tyle że już wolałem rozwozić towar swoim autem. Oddawali za wachę, więc spoko. A poza tym fajna robota. Wcześniej w wakacje jeździłem na ogórki do Niemiec, tam trzeba było harować jak wół. Pewnie, że lepszy hajs, ale nie warto tak się poświęcać. Tyrasz całymi dniami po 12 godzin, plecy strasznie bolą. A tu relaks, zero stresu. Że 7zł to mało? Miesięcznie wyciągałem półtora tysia, spokojnie starczało. To nie Warszawa przecież. W sumie masz rację, trzy sklepy z dopalaczami w 20 tysięcznym mieście to sporo. Ale najpierw był jeden, tam gdzie pracowałem, później dopiero otworzyli jeszcze drugi z tej samej sieci i niedawno inny koło ogólniaka. Było zapotrzebowa- nie, wiadomo. W wakacje to jednej nocy trzy razy na jedną wiejską dyskotekę musiałem jeździć, bo chłopaczkom tabletek było mało, słabo trzymały. We wrześniu zamówień już mniej bo szkoła się zaczęła. Kontrole były często, ale nic na nas nie mieli. Na mieście krążyły ploty, że kogoś tam wsadzili za sprzedawanie normalnych narkotyków, ale to nie u nas. Powęszyli i sobie szli dalej, interes się kręcił. Najlepiej sprzedawało się Koko. Do wciągania, coś jak amfa. Mieliśmy na to promocję na początku, to po trzech dniach już do hurtowni musiałem jechać po towar, bo zabrakło. Dobrze schodziły też wszystkie piguły, gorzej ziółka. Najsłabiej to te psychodeliki. Myślę, że ludzie się bali, że za bardzo ich po tym powykręca. Przychodzili często. W zasadzie to mieliśmy stałych klientów. Jak brali Koko to na początku sztukę, potem coraz więcej, bo słabo trzymało. W ogóle to wszystkim było mało. Wiesz, raz weźmiesz, spoko, ale później potrzeba ci więcej. Gówniarze też przychodzili, jeden koleś koło 12 już pod sklepem stoi bo on chce sobie ziółko zapalić. Mówię mu idź do szkoły, a nie wrażeń szukasz. Dzieciakom nie sprzedawałem. Nikomu nie kazałem dowodu pokazywać, widać komu można sprzedać, komu nie. No, ale, kurwa, tamten dzieciak miał może z 10 lat, bez przesady. Nie sprzedawaliśmy narkotyków tylko produkty kolekcjonerskie. Wiem, że to śmieszne, każdy kumaty wie o co chodzi, ale ludziom trzeba było mówić, że to do kolekcjonowania jest. Takie robienie z siebie idioty, bo kto normalny kolekcjonuje sobie ziółka w bletkach? Przecież każdy głupi wie do czego służą dopalacze, ale żeby się nie srali, to trzeba było przestawić się na kolekcjonerski slang. Do nas jak ktoś przychodził to wiedział po co, żadnych starych z kazaniami nie mieliśmy. Ja się tym brzydzę, poważnie. Jak idę przez rynek i widzę trzy puste opakowania od nas pod ławką to mnie to wkurwia. Niech sobie w domu to palą czy tam wciągają. Zresztą ja bym wolał, żeby u nas marihuanę zalegalizowali zamiast tych dopalaczy. Ale tylko trawę, bo te inne to za mocne, robią z ludzi bydło. W Holandii można, u nas nie ma na to szans. Próbowałem, ale tylko tych zamienników marihuany. Niedobre to i w smaku i w efekcie. Wolę normalne ziółko sobie zapalić od czasu do czasu. Raz mi szefostwo dosypało na imprezie pudru z dopalaczy do Coli. Jak skąd wiedziałem? Po Coli nie wali ci pikawa i nie łazisz jak nakręcony po mieście przez całą noc. W ogóle po tym spać nie mogłem. To nie dla mnie. Nie wiem jak ludzie mogą to brać w ogóle. Poza tym co to za sprzedawca, który nie wie co sprzedaje? Taki mi szef zawsze mówił. Jakie wyrzuty sumienia? Ja tylko sprzedawałem legalny towar, żadnym dilerem nie byłem. Nikomu przecież tego nie wciskałem na siłę, chyba wiedzieli co biorą. Jedynie do kogo mogę mieć żal, to do państwa, że pozbawiło mnie fajnej roboty. Mówię ci stary, żyjemy w chorym kraju. Od redakcji: Imię bohatera reportażu zostało zmienione. Osoba ta nie wyraziła zgody na ujawnienie swojej tożsamości. Łukasz Berliński

6 Zostań Salmanem Rushdie w dwa tygodnie! Ilu ludzi, tyle powodów i motywacji by stać się niewidzialnym. Jeden sprzedaje narkotyki, inny po prostu nie ma ochoty dzielić się wypracowanymi dochodami z Urzędem Skarbowym. Są tacy, których poglądy i zapatrywania na rzeczywistość są zbyt kontrowersyjne, tak skandaliczne, że nie mieszczą się nawet w zakresie szeroko pojmowanej wolności słowa i pluralizmu. Zdarza się, że chcemy za wszelką cenę przed kimś uciec, niektórzy chcą uciec wręcz przed wszystkimi. Czasem po prostu pragniemy wyrwać się poza system, albo przywiązujemy większą wagę do swojej prywatności niż inni. To wszystko jednak nie ma znaczenia. Niezależnie od tego, czy jesteś groźnym terrorystą, samozwańczym apostołem rewolucji, czy po prostu paranoikiem, i tak nie będzie łatwo. Zakres wiedzy, jaki rząd i społeczeństwo posiada na Twój temat, jest olbrzymi. Najprawdopodobniej nie zdajesz sobie z tego sprawy. Żeby stać się niewidzialnym, nieznajdywalnym i nieopisanym, będziesz musiał podjąć tytaniczny wysiłek. Po pierwsze: zerwij kontakty. Człowiek, który ma wielu znajomych, jest łatwy do rozpracowania. Aktywne życie społeczne pozbawia cię częściowo kontroli nad własnym czasem i bardzo utrudnia ukrywanie czegokolwiek. Musisz zapomnieć o swoich przyjaciołach, kolegach z pracy, życzliwych sąsiadach. Najlepiej też przestać się odzywać do rodziny. Nie jest to proste, ponieważ Twoi bliscy mogą zacząć się Tobą nadmiernie interesować właśnie wtedy, kiedy Ty przestaniesz się interesować innymi. Specjaliści doradzają stopniowe ograniczanie kontaktów, a przede wszystkim- konfabulacje w ilościach hurtowych. Normalny człowiek mówi prawdę, o ile nie ma potrzeby, by skłamać. Ty postępuj odwrotnie- ściemniaj zawsze, wszędzie i każdemu. Nie musisz tworzyć spójnej legendy do sprzedania wszystkim- im większy zamęt wprowadzisz, tym lepiej. Po pewnym czasie nikt już nie będzie wiedział nic o Twoich poczynaniach. Zaczną się spekulacje i potoki dziwnych plotek, które i tak do Ciebie nie dojdą- bo nie będziesz z nikim rozmawiać. Choćbyś nie wiem jak bardzo chciał, nie dzwoń do babci ani najlepszej koleżanki. Twoi prześladowcy zawsze w pierwszej kolejności zakręcą się wokół najbliższych Ci osób. Zrywanie więzi jest bolesne, ale cena za niewidzialność jest wysoka. Po drugie: namieszaj sobie w papierach. Możesz się czuć głupio, kiedy będziesz to robił, ale taka jest konieczność. Wybieramy się po kolei do urzędów i firm, które mają nas w swoich bazach danych. Niestety, zazwyczaj nie możesz po prostu zażądać bezpowrotnego usunięcia swojej osoby z kartotek i twardych dysków. Jedynym wyjściem jest dezinformacja i mącenie. Idziemy do wypożyczalni kaset, biblioteki, urzędu miasta czy dostawcy Internetu i wciskamy kit. Zmieniliśmy właśnie nazwisko. W bazie jest błędna data urodzenia. Ktoś popełnił błąd zapisując nasz adres zameldowania. Krok po kroku tworzymy chaos, który obniża wiarygodność i użyteczność danych na nasz temat. Zdaniem ekspertów od znikania, naj- większym problemem jest obecnie sieć. Fizycznie istniejące biura i sekretariaty mają (jeszcze) słaby system wymiany informacji i nie potrafią się skutecznie bronić przed atakiem mąciciela. Lepiej przygotowane są na to Facebooki i inne Nasze Klasy. Potężne serwerownie archiwizują nasze dane i naciśnięcie przycisku "usuń profil" w niczym tu nie pomoże. Archive.org na chwile obecną gromadzi wszystkie możliwe strony internetowe, tworząc coś w rodzaju wehikułu czasu. Nawet, jeżeli skasujesz swojego bloga, to każdy średnio rozgarnięty osobnik dojdzie do jego kopii, z różnych okresów. Inwigilacja w Internecie jest dziecinnie prosta i nie wymaga szczególnych umiejętności. Istnieją nawet specjalne strony, które to ułatwiają, jak na przykład osób. Nie mówiąc już o tym, czego można dokonać za pomocą starego, dobrego Google. Poza tym, są jeszcze elektroniczne wersje Krajowego Rejestru Sądowego i spisu dłużników. Teoretycznie możesz zażądać usunięcia swoich danych z wielu miejsc, powołując się na przepisy prawa, ale nie liczyłbym na zbyt wiele. Najlepiej po prostu przestań dorzucać kamyki do tej hałdy informacji na Twój temat. Unikaj miejsc i osób, z którymi można Cię skojarzyć na ich podstawie. No i kłam, kłam ile wlezieto podstawa. Po trzecie: nie zostawiaj śladów. Karty płatnicze i wszelkie płatności bezgotówkowe są prawdziwym dziełem Szatana. Zapomnij o bankomatach i przerzuć się na gotówkę. Organa ścigania mogą ustalić czas i miejsce każdej wypłaty i określić dokładnie gdzie, kiedy i za co za-

7 płaciłeś kartą. To, rzecz jasna, bardzo ułatwia zlokalizowanie Twojej osoby, ale to nie jedyny problem. Wolałbyś, żeby Twoi prześladowcy nie wiedzieli co kupujesz. Na tej podstawie mogliby określić jakimi środkami dysponujesz, badając Twoją dietę- mogą poznać Twój tryb życia. Mogą też określić Twoje zainteresowania i preferencje. Przy pomocy takich danych byle baran potrafi sporządzić całkiem wiarygodny profil psychologiczny, a tego byśmy nie chcieli. Dzwonić możesz tylko z telefonu komórkowego typu prepaid. Karty sim doładowujemy niewielkimi kwotami i zmieniamy je nieustannie. Zmieniamy też same aparaty telefoniczne. Po wykonaniu połączenia powinieneś pozbyć się zarówno karty, jak i telefonu i jak najszybciej się ulotnić. Operator jest w stanie określić Twoją lokalizację z dokładnością co do metra. Najlepiej jednak nie dzwoń wcale- w ten sposób i tak nie wolno Ci przekazywać jakichkolwiek ważnych informacji. Z Internetu najlepiej nie korzystać w ogóle, a jeżeli już- to w kafejkach. Na żądanie organów ścigania dostawca sieci tworzy dokładną listę odwiedzanych adresów. Istnieją specjalne aplikacje wspomagające anonimowe przeglądanie stron www i szyfrowanie informacji wysyłanych przez mail czy Gadu-Gadu. Naucz się z nich korzystać, albo w ogóle trzymaj się z dala od komputerów. Nie korzystamy oczywiście z bibliotek, biletów miesięcznych, wypożyczalni czegokolwiek. Nie zostawiamy rzeczy w komisach. Bezpieczne środki transportu to przede wszystkim pociągi i autobusytylko i wyłącznie na nieimiennych biletach. Samolot odpada całkowicie. Granic państwowych najlepiej nie przekraczać. Po czwarte: nie choruj. Instytucje opieki zdrowotnej dysponują bogatą bazą informacji na temat Twoich słabości. Lepiej jej nie poszerzać. Zachowanie anonimowości w szpitalu czy na pogotowiu jest trudne, dlatego dbaj o swoje ciało. Miejsca, w których się ratuje życie dla Ciebie są pułapką i trzymaj się od nich z daleka. Warto się pilnować i nie popełniać najmniejszych wykroczeń. Przechodź zawsze na zielonym świetle i unikaj uwagi służb mundurowych za wszelką cenę. w Twoim życiu, szanse na udane wyparowanie są marne. Niewidzialność w powszechnym rozumowaniu kojarzy nam się z wolnością i poczuciem bezpieczeństwa, które wynikają z bezkarności. Jednak jest to tylko jedna strona monety. Nie pij, w ogóle zrezygnuj z używek. Zresztą- skąd masz mieć na to pieniądze, skoro nie wolno Ci pracować? Nawet praca w szarej strefie nie jest dobrym pomysłem. Staraj się nie posiadać regularnego rozkładu dnia i unikaj częstego pojawiania się w tych samych miejscach. Masz stać się nieprzewidywalny i funkcjonować poza schematami. Posiadanie standardowego trybu żywienia i snu czyni Cię łatwiejszym celem. Źli ludzie najczęściej przychodzą między trzecią a czwartą w nocy- kiedy większość ludzi najgłębiej śpi. Nie bądź więc częścią tej większości. Problem polega na tym, że podtrzymanie tego fantastycznego stanu wymaga skrajnych poświęceń. Oprócz dawnego życia, musisz poświęcić samego siebie, swoją osobowość i normalność. Do końca życia będziesz oglądał się przez ramię i poruszał się po ulicach jak po polu minowym. Poczucie bezpieczeństwa trafia więc szlag. To samo z wolnością- żeby ją pozyskać, musisz unikać robienia niezliczonej ilości rzeczy. Do tego stopnia, że wywalczona swoboda nie na wiele się przydaje. Paradoksalnie, warto przebywać w miejscach, gdzie jest dużo ludzi. Tłum jest fenomenalną kryjówką. Dworce i wielkie centra handlowe są jednak monitorowane, a z zatłoczonych autobusów trudno się ucieka. Wygodny, ale nie ekstrawagancki kapelusz i pakiet znaków charakterystycznych, których możesz się szybko pozbyć to bardzo przydatne narzędzia niewidzialnego. Zapuść zarost, który możesz szybko zgolić. Naciągnij dziwaczną perukę. Zacznij kuśtykać. To wszystko są rzeczy, które ludzie zapamiętają w Tobie najlepiej, odciągają one uwagę od naprawdę istotnych i trudnych do zmienienia szczegółów. O tym, że restauracjach nie siadamy tyłem do sali i zawsze zważamy na to, gdzie są potencjalne wyjścia i drogi ucieczki, nie muszę chyba wspominać? Po piąte: nie zwariuj. Bolesna prawda jest taka: żeby zniknąć, musisz poświęcić wszystko co masz. Wszelkie więzi międzyludzkie, majątek i dorobek życiowy zostają po tamtej stronie. Jedyne co możesz ze sobą zabrać to własny spryt i determinacja. Szczególnie ta druga jest istotna- jeżeli nie masz powodu by zniknąć, albo powód ten nie jest najważniejszą rzeczą Wygląda więc na to, że znikanie to nie zabawa dla dużych chłopców, ani znudzonych pracowników międzynarodowych korporacji. Niewidzialność, to domena wariatów i krzyżowców, ludzi, którzy walczą o stawkę większą niż życie i zdrowy rozsądek. Jeżeli się do tej grupy zaliczasz to życzę powodzenia i dużo poczucia humoru. Oby udało Ci się wysadzić w powietrze świat, bądź umknąć przed tym, czego lękasz się najbardziej. Na koniec przypominam, że w razie ataku jednostki antyterrorystycznej najlepszą strategią jest porzucenie wszystkiego co trzymasz w dłoniach i położenie się na ziemii. W ostatecznym rozrachunku i tak zawsze się przekonujemy, że wszelki opór tylko pogarsza naszą sytuację. Mateusz Dorywalski

8 O pracy dziennikarza, wydanych książkach, kulisach polityki i podsłuchach, w specjalnym wywiadzie dla czasopisma OFFside, mówi MICHAŁ KARNOWSKI. Janusz Palikot ogłosił, że zakłada partię polityczną, która ma stanowić kontinuum powstałego kilka miesięcy temu ruchu poparcia jego osoby. Czy jest szansa, że jak to ujął Kazimierz Kutz Palikot przewietrzy zatęchłą polityczną sejmową graciarnię? opozycji z prawej strony przyjazny Platformie, krytykujący konstruktywnie, itd. To są dość często stosowane modele politologiczne. Przypuszczam, że Palikot już przegrał. W tym ruchu nie ma potencjału na przekroczenie 5% progu wyborczego. Na czele ruchu, który Palikot chce przewietrzyć stają dotychczasowi strażnicy kotar, którzy nie wpuszczali świeżego powietrza. Jego medialny obraz to taki błazen, enfant terrible, Stańczyk, trochę cham wszystko wymieszane, zmiksowane, ale nie widzę żadnej świeżości. Janusz Palikot w przestrzeni politycznej funkcjonuje już ładnych kilka lat, w tym trzy lata w partii rządzącej, bardzo blisko premiera Donalda Tuska. Kazimierz Kutz podobnie, to też jest wieloletni senator i poseł. Ryszard Kalisz którego oglądałem w Sali Kongresowej próbujący stanąć na czele krucjaty przeciwko politykom, którzy są zasiedziali i zdemoralizowani, wydaje się być trochę śmieszny. Wydaje mi się, że jest to język propagandy, który ci panowie chcą narzucić. Jeśli się mówi świeżość, to tak naprawdę nie wiadomo o co chodzi. Projekt Palikota ja nazywam żaglem Platformy Obywatelskiej. Jest to projekt w porozumieniu z tą partią, próba uszczknięcia głosów lewicy. W tej chwili jest to ryzykowna próba utworzenia lewicowej opozycji koncesjonowanej. Myślę, że Platforma już wie, że w przyszłym roku wybory wygra, ale nie będzie rządzić samodzielnie. Dużo lepiej byłoby wygrać wybory z Palikotem czy Kutzem, którzy wyrastają z pnia Platformy, niż układać się z Napieralskim, ponownie z Pawlakiem, albo mieć problem jeszcze szerszy czyli brak koalicjanta. Myślę, że w najbliższym czasie możemy też liczyć na podobny projekt koncesjonowanej Polski system partyjny zna już tego typu przypadki, np. Socjaldemokracja Polska, która początkowo miała być alternatywą dla SLD, natomiast później wchodziła z tą partią w koalicje wyborcze, albo marnotrawni politycy Polski Plus, którzy jawnie popierali działania PiS-u, a niedawno ponownie weszli w struktury tej formacji. Zgadzam się. Jak się rozmawia z politykami SdPl czy Polski Plus, to w ich oczach widać taki bezmiar rozpaczy. Oni wiedzą, że dotknęli dna, a tworzenie nowej formacji nie idzie zbyt łatwo. Gdy kończą się pieniądze nawet na podstawowe opłaty, począwszy od papieru do drukarki po utrzymanie biura, to po pewnym czasie nawet nie wiemy, po co to zaczynaliśmy. To są przykłady, że ten system jest dość szczelny. Scena polityczna jest podzielona, więc mam wrażenie, że Janusz Palikot albo odejdzie z polityki albo prędzej czy później wróci do Platformy. Zresztą widać, że on wciąż tę rzeczywistość trochę testuje. Gdyby naprawdę chciał, to już by miał partię polityczną. On już nie wie dokąd biegnie. Ktoś go określił jako szczur pędzący w rynnie, który nie umie zawrócić. To się potwierdza. Był Pan na kongresie Ruchu Poparcia Palikota? Tak. Dla mnie to były takie sztuczki w stylu lepperowskim. Zamyka się salę na pięć minut przed rozpo- częciem wiecu i mówi, że nie było już wolnych miejsc. Po czym, po kilkunastu minutach nagle drzwi się otwierają i może każdy wejść, tylko, że już nie ma więcej chętnych. Na wielu innych wiecach partyjnych bywało więcej osób niż u Palikota. Dla pokazu wystawiono ekrany przed Kongresową, które miały uzmysłowić, że tłumy ludzi w napięciu oczekują, co tam się w środku dzieje. W rezultacie, kwadrans po piątej przystaje trzech znudzonych, przypadkowych gapiów. W środku bez problemu można wyłowić wodzirejów, którzy wzywają do okrzyków. Sala potrafi sama z siebie klaskać, ale nie wydaje głośnych haseł bez udziału takiego wodzireja w tłumie, a kilku ich tam było. Palikot ten numer z zamykaniem sal powtarza w całym kraju. Trzeba pamiętać też, że ma gigantyczne wsparcie mediów, w tym Gazety Wyborczej i TVNu, ale mimo wszystko to nie idzie tak, jak iść powinno. Gdyby miało mu się udać, to już byłoby przy nim przynajmniej kilku polityków lewicy. Czy ABW Pana podsłuchiwała? Wielu dziennikarzy jest przekonanych, że stali się ofiarami inwigilacji służb państwowych. Myślę, że większość dziennikarzy i polityków jest podsłuchiwanych. Te oficjalne podsłuchy służb państwowych są najmniejszym problemem. Dużo bardziej boję się podsłuchów nielegalnych, których nikt w państwie polskim nie rejestruje. Myślę tu o służbach obcych czy prywatnym biznesie (wywiadownie biznesu, niejawne grupy interesu), który dysponuje taką technologią. To jest bardzo prawdopodobne. Ludzie, którzy się na tym znają, mówią nie zastanawiaj się czy jesteś podsłuchiwany, bo jesteś na pewno! Tu nie chodzi o mo-

9 je specjalne znaczenie, ale większość osób, które mają dużo informacji a ja żyję ze zbierania informacji są podsłuchiwane i na tym tle wydaje mi się, że te państwowe podsłuchy są najmniej ważne. Anatomia władzy, książka, którą współtworzył Pan wraz z Erykiem Mistewiczem, ukazała się w maju, a już na początku czerwca zaprezentował Pan kolejną pozycję Lech Kaczyński. Portret. Jak długo pracował Pan nad tymi książkami? To jest bardzo ciekawe, ponieważ te książki rzeczywiście wyszły w bliskim odstępie czasowym. Nad Anatomią z Erykiem Mistewiczem pracowaliśmy dość długo. Chcieliśmy zrobić pogłębioną, analityczną książkę, raczej opisującą mechanizmy niż bieżące wydarzenia. Ona ma taką ponadczasową wartość. Druga książka powstała w specyficznych warunkach, ponieważ miałem pewne komplikacje zdrowotne na dwa dni przed katastrofą smoleńską. Nagle znalazłem się na kuracji w dość odległym miejscu. Proszę sobie wyobrazić, co czuje dziennikarz, który widzi co się dzieję i nie może tej straszliwej tragedii opisywać bliżej, funkcjonować w niej właśnie jako dziennikarz. Pomyślałem wtedy, że to może jest znak. Wszyscy pędzą, a ja może powinienem spojrzeć w drugim kierunku. Skontaktowałem się szybko z wydawcą, z którym współpracowałem. Gdy tylko wyraził zainteresowanie publikacją dotyczącą wspomnień o Lechu Kaczyńskim, ja zacząłem zamawiać teksty. W 90% teksty zostały napisane na wyłączność do tej książki. To miała być biografia, ale dość specyficzna, bo ułożona chronologicznie, od młodych lat. Większość tekstów to relacje o Lechu Kaczyńskim specjalnie napisane dla nas przez ludzi, którzy go znali prywatnie, gdy był jeszcze prywatną osobą w Sopocie, gdy zaczynał działalność w wolnych związkach zawodowych, gdy pełnił kolejne funkcje, itd. Nie miałem tutaj ambicji podsumowywać kadencji Prezydenta. To miał być z założenia hołd osobie, która zginęła. Nie sięgałem po komentarze ludzi, którzy w pewnej mierze byli z nim w jakimś strasznym konflikcie. Trochę to miało być takie wspomnienie po czyjejś śmierci, tak jak to ma miejsce w polskiej tradycji. Raczej mówimy dobrze o zmarłych, ale też inaczej mówimy rok po śmierci, dlatego to musi być spisane na gorąco. Jednocześnie jest to też świadectwo przeżyć i emocji, które były w tych ludziach w kwietniu. Książka została przygotowana w ciągu miesiąca i dość szybko poszła do druku. Gdyby ta katastrofa zdarzyła się trzy dni wcześniej, gdy do Katynia leciał premier, napisałby Pan taką samą książkę? To jest bardzo dobre pytanie. Czy taką samą nie wiem. Myślę, że nieuczciwe z mojej strony byłoby machinalne powiedzenie: tak. Napisałbym na pewno inną. Uważam, że Lech Kaczyński był politykiem wyjątkowym, którego uczciwość nie budziła żadnych wątpliwości. Nie mówię, że Tuska budzi, ale premier raczej nadstawia żagiel tam, gdzie wieje wiatr. Trudno byłoby mi napisać książkę, która podkreślałaby niepokorność charakteru, odwagę, itd. Lech Kaczyński widział cel i żeglował do niego. Donald Tusk nie budzi tego typu emocji. To są technokratyczne emocje, opierające się bardziej na związku z liderem obozu, który prowadzi do władzy niż z człowiekiem, którego by się osobiście znało, który budziłby pewne sprzeczne opinie i kontrowersje. Lech Kaczyński był osobą starszą, z innego pokolenia. Możliwość złapania całe- go dorobku działalności opozycyjnej, jeszcze tej przed Solidarnością gdy tak naprawdę niewielu było odważnych, nadaje możliwość napisania bardzo głębokiej, pełnej biografii. Donald Tusk to człowiek, który też dotknął opozycji, ale raczej jako taki młody chłopak, który gdzieś się kręcił wokół Solidarności. Nie był w tej grupie, która wchodzi do historii jako ludzie opozycji, więc tu byłby problem również ze złapaniem tego ducha. Opowieść o Kaczyńskim to opowieść o dość specyficznej polskiej drodze do Niepodległości, w której uczestniczył od początku. Lech Kaczyński uczył prawa związkowego Lecha Wałęsę, o czym mało kto wie. On był w tej grupie założycielskiej Wolne Związki Zawodowe, gdzie jako wykładowca prawa pracy miał spotkania z robotnikami, żeby ich uczyć jak mają walczyć o swoje prawa i wśród tych osób był też Lech Wałęsa. Nie można żyć w kłamstwie. Nieprawdą jest stwierdzenie, że ważniejsze są ofiary takie lub inne. Nieprawdą jest też stwierdzenie, że to była katastrofa wszystkich sił politycznych. Ona w największym stopniu dotknęła Prawo i Sprawiedliwość i to środowisko, jego obóz, dorobek państwowy, ministrów, którzy byli gotowi do poważnych debat, ludzi, którzy mieli ogromną wiedzę i doświadczenie. W ogóle się o tym nie mówi, że wskutek katastrofy smoleńskiej opozycja straciła wpływy w państwie w stopniu straszliwym. Takie instytucje, jak np. Narodowy Bank Polski, Instytut Pamięci Narodowej były bliższe pewnemu sposobowi myślenia. To przepadło i w tym kontekście obóz rządzący błyskawicznie i wielokrotnie powiększył wpływy w państwie. W wielu wywiadach jest Pan krytykowany, także przez osoby z Pana środowiska. Zarzuca się Panu stronniczość, przywiązanie do pewnej opcji politycznej Ja pamiętam lata 90. W 1998 roku byłem dziennikarzem Radia Plus w warszawskiej centrali informacyjnej i pamiętam jak ci, którzy tak strasznie dzisiaj wychwalają Platformę Obywatelską, wtedy uważali rząd Jerzego Buzka za oszołomski, niszczą-

10 cy kraj. Ten, który przeprowadził koszmarne, nieudane reformy. Byłem wtedy w bardzo niewielkiej grupie, która mówiła co innego i bywały sytuacje, że prawie nam pluto do mikrofonu. Słyszałem wtedy dokładnie to samo, co teraz słyszę o sobie, a ci, którzy wtedy mówili, że Buzek jest nieudacznikiem, dziś mówią, jaki to wspaniały premier. Od zawsze w dziennikarstwie jestem pod prąd. Zawsze słyszę, że nie tak, ale potem wychodzi raczej na moje, niż na tych, którzy mnie tak krytykują. Uważam, że warto mówić prawdę. Dziennikarzem nie trzeba być całe życie. Jeżeli się wypadnie z zawodu za to, że się mówiło prawdę to trudno. Staram się pracować uczciwie i bardzo ciężko. Jestem krytykowany czasem słusznie, czasem niesłusznie. Tylko ktoś, kto nic nie robi nie popełnia błędów. Ja nie mówię, że nie popełniłem błędów, ale trochę już się uodporniłem na tę krytykę. Ona już jest taka nagonkowa, stadna, bezrefleksyjna. Moim zdaniem, ona polega nie na realnej ocenie tego, co robię, ale na próbie wymuszenia podległości i lojalności. Ja się na takie rzeczy po prostu nie godzę i niezależnie od tego, jak ktoś by nie krzyczał, to uważam, że dyskusja, w której trzech dziennikarzy dyskutuje o tym, czy PiS jest zbrodniczy, straszliwy czy tylko niesmaczny nie jest uczciwą dyskusją, i warto o tym mówić. Nie uważam też, że trzeba byłoby urządzać nagonki na rozmówców tylko dlatego, że są z PiS-u. Jeżeli to jest uznawane za działalność propagandową na rzecz PiS-u, to niech sobie będzie uznawane. Jakoś mnie to specjalnie nie interesuje. Poza tym pewna kontrowersyjność i ostrość oceny jest wpisana we wszelkie zawody zaufania publicznego, a dziennikarstwo jest jednym z nich. Czy planuje Pan w przyszłości czynne zaangażowanie w politykę, jako parlamentarzysta lub ekspert, doradca polityczny jakiejś partii, tak, jak w tej chwili robi to prof. Jadwiga Staniszkis? Ja już decyzję podjąłem: nigdy w politykę nie wejdę. Nie planuję tego. W polityce kreuje się pewną rzeczywistość, ja ją chcę opisywać. Tu jest ta podstawowa różnica, która często umyka odbiorcom - dzienni- karz. Polityk jest związany tysiącem więzów, których nie widać: lojalności partyjnej, instrukcji partyjnych, przekazów dnia, wspólnej walki o władzę to jest taki żołnierz. Publicysta czy dziennikarz nie jest niczyim żołnierzem, nawet jeśli jest zaangażowany, mający poglądy i chcący zmieniać świat. Tworzy nacisk opinii publicznej, daje wolną i niezależną ocenę. Zresztą ja nie wierzę w publicystykę niezaangażowaną, bo czym to wtedy jest i czym to się różni od depeszy agencyjnej. Może lepiej wtedy zostać dziennikarzem agencyjnym i nie udawać. Publicystyka zawsze wyrasta z jakiegoś punktu widzenia. Nawet jeżeli jest zbieżna z oceną polityka, za chwilę już może nie być zbieżna. I to jest zasadniczo różna funkcja, dlatego nie przewiduję żadnego uczestnictwa w polityce. Na to pytanie już dawno sobie odpowiedziałem. Dziękuję za rozmowę. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich czytelników. Michał Karnowski. Rozmawiał: Marek Pepłowski MICHAŁ KARNOWSKI dziennikarz prasowy i radiowy, publicysta, komentator polityczny. Pisał dla Newsweeka, Dziennika, Polski The Times. Obecnie jest redaktorem naczelnym portalu internetowego wpolityce.pl, współpracuje m.in. z Rzeczpospolitą oraz prowadzi Salon Polityczny w radiowej Trójce. Autor książek: O dwóch takich Alfabet braci Kaczyńskich, Kulisy władzy, Alfabet Rokity, Anatomia władzy, Lech Kaczyński. Portret.

11 Postęp nie stanowi dziś stosownego argumentu we wszelkim dyskursie publicznym współcześnie postępowość jest dogmatem, będącym niepodważalnym filarem owego dyskursu. O jego oczywistości świadczy to, iż nie jest on właściwie nawet wypowiadany - dogmat ten, stał się zasadą wypowiedzi; prawdą, na której opierane są inne stwierdzenia i sądy. Prymitywna wiara w postęp jest przekonaniem świadczącym nie o sile, ale o bierności, a tym samym o słabości to dość niespotykane, kontrowersyjne stwierdzenie poczynił Norbert Wiener, jeden z wybitniejszych przedstawicieli Koła Wiedeńskiego. Omawiając kult postępu, Wiener proponuje dwa punkty widzenia faktyczny oraz etyczny. Zatem można wierzyć w postęp w wymiarze faktycznym; za pomocą obserwacji dochodzi się do wniosku, iż postęp jest stanem faktycznie istniejącym, oraz wysnuwa się przypuszczenie, iż proces ten będzie trwał w nieskończoność. Etyczny punkt widzenia dostarcza natomiast kryteriów decydujących o aprobacie lub dezaprobacie. Dalej o etycznym wymiarze postępu Norbert Wiener pisze następująco: Ci, którzy podtrzymują zasadę postępu, jako ideę etyczną, uważają ten nieograniczony i quasi spontaniczny proces przemian za Rzecz Dobrą i za podstawę zapewniającą przyszłym pokoleniom Raj na Ziemi. Warto w tym miejscu zauważyć, iż to właśnie projektanci Raju na Ziemi są najczęściej autorami piekła, które mogła oglądać ludzkość. Wiener twierdził również, iż jesteśmy niewolnikami postępu technologicznego, ponieważ znaleźliśmy się na etapie rozwoju ludzkości, na którym nie jesteśmy w stanie zahamować pewnych procesów ze względu na postęp nie możliwe jest zmniejszenie rozwoju. Zmiany rodzą kolejne zmiany, których tempo wymyka się spod kontroli. Powyższe uwagi o charakterze ogólnym, mają stanowić tło do właściwego tematu rozważań. Chciałbym rozważyć problem in vitro przyjmują nieco szersza perspektywę oraz analizując konsekwencje, jakie mogą zaistnieć w większym horyzoncie czasowym. Jednocześnie istotne wydaje się uchwycenie kontekstu, jakim jest współczesna kondycja cywilizacji zachodniej. Wszelkiemu organizowaniu się społeczeństw towarzyszy pewna kategoria konstytuująca ową organizacje, mianowicie kategoria polityczności. Współcześnie zauważyć można pewne anomalie polegające na wprowadzaniu w sferę polityczną różnych, niespotykanych dotąd elementów. Anthony Giddens zauważa, iż współcześnie to, co polityczne zawiera w sobie prywatność pomieszaną z tym, co publiczne. Autor ten postuluje tzw. politykę życia politykę będącą przedłużeniem emancypacji. Zadaniem politycznym dziś jest umożliwienie jednostkom kreowania swojej tożsamości. Samo ciało wyzwoliło się, a emancypacja umożliwia jego refleksyjne formowanie. Dochodzi do paradoksu, mianowicie człowiek zostaje zniewolony przez doktrynę wolności. Osoba ludzka staje się istotą jakby z natury pozbawioną jaźni, a jej byt konstytuowany jest jedynie przez możliwość wyboru. Po ingerencjach w środowisko naturalne, przyszedł czas na ingerencje w egzystencje ludzką. Sferą ludzkiej egzystencji, na którą Giddens zwraca szczególną uwagę jest sfera reprodukcji. W inżynierii genetycznej pokłada on nadzieje na emancypację jednostek spod jarzma natury, tego iż sfera reprodukcji spoczywała na ogół w sposób nieunikniony w rękach losu. Autor prezentuje refleksje dotyczącą inżynierii genetycznej w sposób, który jest adekwatny do mojego założenia, mianowicie w kontekście szerszym niż zazwyczaj, przyjmując perspektywę szerszą niż projekty ustaw o in vitro ograniczające się do unormowania kwestii technicznych. W tym miejscu przytoczony zostanie obszerniejszy cytat, zawierający refleksje autora, które należałoby nazwać jego postulatami: Sztuczne zapłodnienie i zapłodnienie in vitro w zasadzie całkowicie oddzielają reprodukcje od tradycyjnych kategorii doświadczenia heteroseksualnego. Osoba niepłodna może stać się płodna, ale możliwe stają się tez różne warianty rodzicielstwa zastępczego. Szansa na posiadanie i wychowywanie własnych dzieci, jaka otwiera się przed parami gejowskimi, to tylko jedna z wielu możliwości wyboru stylu życia wypływających z tych nowych rozwiązań. Fakt, że seksualność nie musi już wiązać się z reprodukcją i na odwrót przyczynia się do przewartościowania seksualności w kategoriach stylu życia. [ ] Dalsze postępy w kontroli reprodukcji, na jakie się zanosi to ektogeneza i klonowanie. Ektogeneza polegałaby na tworzeniu ludzkiego życia całkowicie poza organizmem, a wiec z pominięciem ciąży.. In vitro jest newralgicznym punktem dyskursu publicznego; trzeba zrozumieć jakie konsekwencje przyniosłoby zalegalizowanie in vitro, by dostrzec czym w istocie jest sprawa in vitro. Aby to zrozumieć należy przemyśleć przykład aborcji. Spędzanie płodu faktycznie miało miejsce w przeszłości, proceder ten sięga zamierzchłych czasów, ale dopiero jego zalegalizowanie sprawiło otwarcie dyskursu, który wymyka się spod kontroli. Ujawnia się tutaj normatywny charakter prawa. Prawo stanowi normy, normy natomiast wskazują obywatelom właściwe sposoby postępowania. Aborcja więc przestaje być pojmowana jako zło, dlatego co raz bardziej rozszerza się katalog

12 przypadków w jakich jej zastosowanie uważa się za słuszne. Mając to na uwadze należy rozważyć, jakie konsekwencje może mieć legalizacja in vitro zwłaszcza w kontekście postulatów Giddensa, które wpisują się niewątpliwie w ogólny klimat intelektualny panujący w cywilizacji zachodniej. Moralny relatywizm, nihilizm oraz wspomniany na początku kult postępu stawiają wybór stylu życia czy też wygodę ponad wszystkie inne kategorie. Wyobraźmy sobie na przykład, jak cenna stałaby się owa ektogeneza dla ideologii równouprawnienia. Kamień milowy wyrównywania szans kobiet i mężczyzn przez usunięcie jednego z problemów różnic biologicznych, mianowicie ciąży, nie mówiąc już o zwiększeniu atrakcyjności kobiet na rynku pracy poprzez wyeliminowanie problemu ciąży. Możliwe również, iż ciągle rozszerzający się katalog praw i uprawnień Człowieka musiałby uwzględnić również prawo do posiadania potomka metoda bezbolesną oraz ekonomicznie opłacalną. Jeśli powyższe rozważania wydają się komuś zbyt oderwane od rzeczywistości, to proszę mieć na uwadze sprawę Alicji Tysiąc, aby uświadomić sobie, jaki poziom może osiągnąć współczesna moralność. W sprawie in vitro dostrzegam również jeszcze inny wymiar. Mianowicie, kwestie, które są poruszane w ramach dyskursu bioetycznego uważam za podstawowe i zasadnicze, gdyż dotykające sfery aksjologicznej oraz moralnej. Wszelkim podmiotom kompetentnym w dziedzinie właśnie etyki i aksjologii wiąże się ręce, używając argumentu o indyferentyzmie religijnym współczesnego państwa; jego świeckim charakterze. Tworzy się w ten sposób niezwykle apodyktyczną ideologię demoliberalizmu, która pragnie zająć miejsce religii. Kwestie moralne mają być rozstrzygane nie przez namysł, refleksję, czy też wiarę obywateli, lecz przez głosowanie przedstawicieli Na- rodu. O tym wiec czy zarodek jest osobą, kiedy zaczyna się życie, jak należy je chronić, nie decyduje stan faktyczny opisywany przez biologię, religię, metafizykę, czy w jakimkolwiek innym języku, lecz demokratyczna większośc. Jeden z dogmatów demoliberalizmu głosi, iż wszelkie wybory należy podejmować w zgodzie z własnym sumieniem. To stwierdzenie pociąga za sobą jednak specyficzne konsekwencje. Mianowicie dochodzi do konfrontacji państwa z instytucją, która jest ewenementem, można by rzec pozostałością z dawnej epoki. Instytucją tą jest Kościół, który wbrew opiniom nie jest podmiotem lobbingu, czy też grupą interesów lub podmiotem gospodarczym nastawionym na zysk. Zwolennicy państwa świeckiego nie mogą przyjąć do wiadomości, iż istnieje instytucja zajmująca się dbaniem właśnie o rozwój duchowy i pielęgnowanie ludzkich sumień. Rozdział Kościoła od Państwa wydaje się być niepodważalny w obecnym dyskursie. Przeciwnicy Kościoła mają tutaj niesłychany problem, gdyż naprzeciw siebie spotykają prostą logikę: jeśli jako obywatel lub poseł zobowiązany jestem głosować zgodnie własnym sumieniem, a moje sumienie jest kształtowane w duchu chrześcijańskim, to Kościół ma pośrednio wpływ na mnie i moje wybory. Jeśli tak nie jest, to znaczy, że istnieje coś, co nazwać można powszechnym sumieniem liberalnym, które jest jedynym słusznym sumieniem, apodyktycznie narzucanym przez ideologię. Jeśli tak jest, do dochodzi do paradoksu, gdyż obywatel podejmuje wybory zgodne z jego sumieniem, które w istocie rzeczy jest jednakowe dla każdego obywatela i narzucone ideologicznie, czyli w zasadzie przestaje być sumieniem we właściwym znaczeniu tego słowa. Jeśli w dyskursie publicznym nie neguje się absolutnie żadnych osiągnięć postępu, a dyskusja trwa w obrębie tego samego paradygmatu to, tak jak wskazuje Norbert Wiener, nie świadczy to o naszej sile, lecz właśnie o słabości i uległości. Rozważanie nowych kwestii, za pomocą pewnego typu racjonalności, rozumowanie w kategoriach prostego połączenia przyczyny i skutku jest praktyką naiwną. Należy zrozumieć, iż jedna przyczyna może wywołać wiele skutków, oraz że jeden skutek ma wiele przyczyn. In vitro wraz z całym projektem inżynierii genetycznej jest przykładem takiej właśnie kwestii. Przewidywanie konsekwencji, jakie proces ten może za sobą pociągnąć jest wręcz niewykonalne. Dlatego uważam, że bezkrytyczne przyjęcie i zgoda co do in vitro w ogóle, natomiast skupienie się na dyskusji na temat szczegółowych rozwiązań jest błędem. Żadnej kwestii nie można traktować jako oderwanej od całości dyskursu i pozbawionej kontekstu. Pytanie, które chciałbym zadać na koniec, powinno być podejmowane przed rozpoczęciem dyskusji o in vitro oraz przed otwarciem szeroko rozumianego dyskursu bioetycznego. Mianowicie, czy rzeczywiście słuszne jest, by polityka zajmowała się kwestiami bioetycznymi, czy problemy bioetyczne mają być rozwiązywane politycznie? Biopolityka jest w istocie przedłużeniem idei postępu; rozpatrywanie jej w takim właśnie kontekście może ukazać pełne spektrum problemu. Łukasz Perlikowski

13 Druga połowa lat 70. to rozkwit muzyki disco i funk. Na dyskotekach królują m.in. Abba, Gary Glitter i Donna Summer. Powoli rodzi się nowa gwiazda eurodance Boney M, i pop rocka Smokie. Grupa Queen nagrywa jeden z najdroższych albumów wszech czasów A Night At The Opera. Utwór Bohemian Rhapsody podbija listy przebojów i serca słuchaczy, a klip do tego nagrania staje się prekursorskim teledyskiem na świecie. Wzrusza także nowy album Pink Floyd Wish You Were Here, ale niestety nie zyskuje dobrej recenzji od magazynu Rolling Stone. Fleetwood Mac zasilają Stevie Nicks i Lindsey Buckingham, którzy momentalnie nadają grupie nowego brzmienia i gwarantują jej komercyjny sukces. Peter Gabriel odchodzi od Genesis, a Ritchie Blackmore opuszcza Deep Purple i zakłada zespół Rainbow. Na metalowej scenie powstają Iron Maiden i Motorhead. Na świat przychodzą: Anita Lipnicka, Enrique Iglesias i Sean Lennon (potomek Johna Lennona i Yoko Ono). Odeszli: Josephine Baker i Tadeusz Olsza. Staram się pisać wciągające opowiadania i wkładać je w historie prawdziwych narratorów, by odbiorca słuchał i myślał: Tak to prawda, takie jest życie Bruce Springsteen Żarty się skończyły. Uwielbienie dla geniuszu Boba Dylana i próba tworzenia podobnego folk rocka nie przekłada się na sprzedaż pierwszych płyt. Co zrobić, gdy wytwórnia muzyczna (Columbia Records), która poświęciła nam tyle energii i funduszy, coraz bardziej niecierpliwi się i daje nam już ostatnią szansę? Trzeba nagrać prawdziwą bombę! Taką bombą stał się trzeci, liczący niespełna czterdzieści minut, krążek Bruce a Springsteena ( Bossa ) i The E Street Band, pt. Born To Run. Już w tygodniu premiery, album trafił na 3. miejsce najlepiej sprzedających sie płyt w Ameryce (i zajmował tę pozycję przez kolejne dwa lata!). Na taki krążek nasycony gitarowymi riffami, pełen dynamicznej perkusji i bogaty w misternie opracowane partie saksofonu czekali wszyscy. Niewiarygodny komercyjny sukces krążka przełożył się na popularność samego Bossa. Największe brytyjskie tygodniki, w tym Newsweek i Time umieściły jego wizerunek na swoich okładkach. Bardzo przychylne recenzje krytyków zaowocowały częstymi wywiadami, występami w programach telewizyjnych, kontraktem z Columbia na następne płyty i wielomiesięczną trasą koncertową (jego występy na żywo mogą trwać nawet trzy godziny). Bruce na krążku jawi się jako normalny człowiek, wnikliwy obserwator mieszkańców miast i miasteczek, którzy oczekują od życia perspektyw na otrzymanie życiowej szansy. Rozumie zarówno problemy młodych ludzi, jak i pięćdziesięciolat- ków, co (w połączeniu z rytmiczną, rockową melodią) czyni album uniwersalnym w odbiorze. Receptą na wyjście z marazmu jest ucieczka do ziemi obiecanej (przewijający się motyw promised land ). Musimy stąd uciec, póki jesteśmy młodzi tak brzmi fragment tytułowej piosenki. Bohaterowie albumu biegną nocą przez zaułki, aleje, dżunglę jednym słowem przez życie. Spotykają się w trakcie przeprawy przez rzekę i w całym tym szaleńczym pędzie dostrzegają, że zostali dla siebie stworzeni ( She s The One ). Nic jednak tak nie chwyta za serce, jak partia saksofonu w Jungleland, która jest w stanie skruszyć nawet najbardziej zastygły głaz. Boss nie zapomina o korzeniach. Młodzieńcze inspiracje twórczością Boba Dylana zauważalne są w otwierającym album Thunder Road, gdzie już w pierwszych sekundach wita nas introdukcją ustnej harmonijki. Tematy do poszczególnych utworów pochodzą z wcześniejszych dokonań m.in. The Animals, Buddy ego Holly ego, The Who. Każdy, kto czuje w sobie zew muzycznej przygody, musi się poddać wirowi tej płyty. Wrażenia gwarantowane! W 2003 roku album zajął 18. miejsce w rankingu 500 albumów wszech czasów magazynu Rolling Stone. Dwa lata później (z okazji 30. rocznicy premiery Born To Run ) ukazała się reedycja krążka wraz z podwójnym boxem DVD, zawierającym dokument o kulisach powstania płyty (nagroda Grammy w 2007 roku za najlepszy długometrażowy film muzyczny) oraz koncert Hammersmith Odeon London 75. Do chwili obecnej sprzedano około 7 milionów kopii albumu Born To Run. Kącik Eksperta: O płycie Born To Run mówi fan Bruce a Springsteena: MARIUSZ OWCZAREK (Program III Polskiego Radia) Tytułowy utwór najpierw miał brzmieć inaczej, zresztą nad całym albumem prace trwały długo - to była sytuacja w rodzaju "wóz albo przewóz". Do trzech razy sztuka - pod tym względem to płyta najważniejsza w jego dorobku, bo to dzięki jej sukcesowi Springsteen mógł nadal robić to, co umie robić najlepiej: pisać i wykonywać piosenki. Z jednej strony bardzo amerykańskie, a z drugiej napisane tak, że jednocześnie były i są bardzo uniwersalne. Ameryka lat 70. nie była krainą szczęścia i beztroski. Bohaterami opowieści są tutaj młodzi ludzie starający się walczyć o swe marzenia. Urodzeni by biec, uciekać drogą grzmotów i nie dać się złapać w dżungli życia... Nagrane 35 lat temu, daleko stąd, a wciąż aktualne tu i teraz. MARIUSZ OWCZAREK (dziennikarz; redaktor muzyczny radiowej Trójki, prowadzący audycję MO czyli Mało Obiektywnie ). Marek Pepłowski

14 Jeśli w poprzednim roku jakaś płyta zamieszała w polskim rapowym światku to właśnie jego Kilka Numerów o Czymś. Łukasz Małpa Małkiewicz, najgłośniejszy od wielu lat debiutant na rodzimej scenie rapowej odpowiedział na kilka pytań o coś redakcji OFFside. Ile koncertów grałeś przed wydaniem płyty? Graliśmy jakieś pojedyncze koncerty tu na miejscu w Toruniu, i to głównie jeśli sami sobie je zorganizowaliśmy. Kilka razy też mieliśmy okazje zagrać we Włocławku, gdzie ogarniał to wszystko Grawer, który zresztą udziela się gościnnie na mojej płycie. Ale to wszystko, żadnych dłuższych wyjazdów koncertowych nie było. A jak jest teraz? Gdy umawialiśmy się na wywiad, mówiłeś że byle nie w weekend, bo gracie. Musiałeś przeżyć niezły dysonans. Tak, tym bardziej że to stało się praktycznie z dnia na dzień. W przeciągu tygodnia od chwili gdy płyta pojawiła się w sprzedaży, moja skrzynka mailowa została zasypana ofertami koncertowymi. Wtedy wydawało mi się że to dużo, jednak prawdziwe apogeum nastąpiło wiosną tego roku. Teraz wygląda to różnie, w zależności od miesiąca. Są takie okresy, na przykład wakacje, gdzie koncertujemy bardzo mało. Chociaż, mało? Popierdoliło mi się trochę w bani od tego, bo mówiąc że bardzo mało, miałem na myśli dwa, trzy koncerty miesięcznie. Przed wydaniem płyty byłoby to moim marzeniem, zresztą nadal pewnie jest dla wielu raperów w Polsce. Teraz gramy około 10 koncertów miesięcznie, jednak mam świadomość że prędzej czy później to się skończy, bo umówmy się, ile można jeździć z jedną płytą. To jak to jest, da się w Polsce żyć z rapu, czy tak jak Ras nawinął, to tylko dobrze brzmi w tracku? Da się żyć zajebiście z rapu, jeśli ma się głowę na karku. Ja z tego żyję, choć mieszkam wciąż w rodzinnym domu i nie mam jakichś strasznych wydatków. Najnormalniej w świecie sporą część tego hajsu przepierdalam. Ale wiem, że gdybym nagle musiał się w całości sam utrzymywać, to te pieniądze były by wystarczające. Chociaż tak jak mówiłem wcześniej, wciąż czekam na ten moment, gdy koncerty, a co za tym idzie, pieniądze, się skończą. Nie mogę się w pełni usamodzielnić, bo może się zdarzyć tak, że nagle nie będę miał z czego czynszu zapłacić. Ale nie wierzę w te bajki które opowiadają topowi polscy raperzy że na rapie się nie zarabia. Przy stawkach które oni biorą za koncert, da się żyć, i to na wysokim poziomie. Tylko wciąż w Polsce mamy problem z przyznawaniem się do tego. Ja też nie czuję specjalnej potrzeby opowiadania o tym, ale niczego nie ukrywam, bo wierzę że moi słuchacze są na tyle ogarnięci, że wiedzą, że skoro to robię to muszę mieć z tego jakieś profity. Właśnie, a propos Twoich słuchaczy, to zawsze podkreślałeś że kierujesz swoją muzykę do ludzi którzy są silnie zakorzenieni w kulturze, znają klasyki itd. Jednak często patrząc na audytorium na Twoich koncertach to jest tam masa małolatów. Ale to nie jest tak tylko u nas. To jest ogólny trend. Zresztą zobacz, sam pewnie chodzisz na koncerty, ale nie stoisz w pierwszym rzędzie i nie machasz rękoma cały występ. Nikt z ludzi w naszym wieku tego nie robi. To robią dzieciaki, które mają straszną zajawkę i one też są potrzebne. Zresztą Chwiał, który miał okazję zagrać kilka koncertów za granicą, mówi, że tam nie ma tego co u nas, skakania i machania łapami, tam ra- czej ludzie stoją i słuchają tego co masz im do powiedzenia. Ja zresztą też już trochę wyluzowałem z tą moją opinią, bo wcześniej to szczerze powiedziawszy sugerowałem, że mam ich w dupie. Jednak po rozmowie z wieloma raperami którzy osiągnęli dużo więcej ode mnie, uświadomiłem sobie, że to dzięki tej publice mogę robić to co robię. Po pewnym czasie stwierdzam, że jednak się tym jaram, nawet tymi fankami Paznokci, które nie znają żadnego innego mojego numeru. Zastanawiałeś się może skąd wziął się ten boom na Ciebie? Od czasów Smarka nie było tak wielkiego zainteresowania żadnym podziemnym raperem. Jak to się stało, że po Twoją, mocno hip-hopową przecież płytę, sięgnęli ludzie z różnych środowisk? Pewnie dlatego, że ja nigdy nie zakładałem tego, że będę robił muzykę dla elity, dla intelektualistów. Piszę proste teksty, bity też nie są specjalnie skomplikowane. I taka jest zasada, że to, co proste, wpada w ucho najbardziej. Zresztą, na koncercie w Poznaniu rozmawiałem z gościem, który zajmuje się muzyką od bardziej technicznej strony i powiedział mi on, że są już w Stanach gotowe schematy jak zrobić przebój. I Pozwól mi nie mówić nic podobno, oczywiście nieświadomie, w ten schemat się wpisało. Jeśli chodzi o prostotę to się nie zgodzę. Przecież taki Męczennik do najłatwiejszych nie należy. Tak, dlatego też nie jest to najczęściej słuchany mój utwór. Trzy najczęściej odtwarzane w Internecie kawałki to Pozwól mi nie mówić nic, Paznokcie i Nie Byłem Nigdy. Wszystkie o kobietach, o mniej lub

15 bardziej nieszczęśliwej miłości. W popie już to dawno odkryli. To trafia do ludzi, bo dotyczy mniej więcej każdego. Tak nie będzie z Męczennikiem, bo po pierwsze ilu to zrozumie, a po drugie, kto uważa się za człowieka mogącego zrobić coś dobrego dla muzyki? A nie żałujesz tego, że Twoja muzyka stała się tak popularna? Przez to wielu prawdziwych słuchaczy zaczęło cię hejtować. Tak, ale to jest raczej normalne, będąc prawdziwym, truskulowym słuchaczem nie wypada się jarać tym, co podoba się tylu osobom. Zresztą ja mam w dupie tych ludzi, którym podobała się moja muzyka, a teraz przestali jej słuchać, bo robią to też 14-latkowie. Ja robię najpiękniejszą rzecz na świecie, coś, o czym zawsze marzyłem, realizuje się w 100 procentach, więc jak mógłbym czegokolwiek żałować? Powiedz jak to było z tym Asfaltem? Pojawiła się opinia, ze sam wyrobiłeś sobie markę, sprzedawałeś płyty własnym sumptem, i nagle pojawiła się wielka, jak na Polskie rapowe realia, wytwórnia i podpięła się pod Twój sukces, dzięki czemu mogli powiedzieć że promują młodych zdolnych. A jak było z HIFI Bandą? Ta sama historia, tak działa wytwórnia. Zresztą wiesz, ja tej płyty nie rozsyłałem do wydawnictw, więc Tytus (szef Asfalt Records- red.) mógł ją usłyszeć w tym samym czasie co przeciętny słuchacz. Zresztą ja się bardzo jaram i podkreślam to na każdym kroku, że to nie ja dzwoniłem do Asfaltu, a oni sami się do mnie zgłosili. Poza tym, Kilka numerów o czymś było w Asfalt Shopie na tej samej zasadzie co Tetris czy Ortega Cartel. Nie rozumiem więc dlaczego to właśnie mnie uznaje się za Asfaltowego rapera. Moja żadna płyta najprawdopodobniej nigdy w Asfalcie nie wyjdzie. Dlaczego? Zraziłeś się jakoś? Nie no, Asfalt to jest zajebista wytwórnia, jednak ja teraz nie robię płyty solo, nagrywamy Proximite z Jinxem i tej płyty raczej Tytus nie chciał by wydawać, bo nie odniesie ona takiego sukcesu jak Kilka numerów.... Umówmy się, Paznokci tam nie będzie. To będzie cięższa płyta. A skoro wydamy jedną płytę własnym sumptem, to nie widzę powodu, aby przy następnej robić inaczej. A dlaczego Proximite wychodzi dopiero teraz? Przecież pierwsze wasze numery pojawiły się wiele lat temu? Nie wiem. Nie chciało nam się chyba. Zresztą nam kiedyś zdarzyło się, oczywiście w dużo mniejszej, lokalnej skali, to co stało się po mojej płycie. Jak puściliśmy Dżihad to z każdej strony płynęły do nas pochwały i trochę wtedy osiadaliśmy na laurach. Nagrywaliśmy bardzo mało, zresztą też sprawy osobiste odciągały nas od pisania. A teraz, gdy zobaczyliśmy jak to wygląda (Jinx jeździ ze mną na koncerty), to nakręciliśmy się na robienie tej płyty. Uwierzyliśmy, że możemy nagrać mocny materiał. Jak to się stało, że jesteś gościnnie na płycie Pezeta i Małolata? Słyszałem głosy, że podobnie jak w przypadku Asfaltu jest to czysto PR'owe zagranie, typu weterani promują młodego. Jechałem z Chwiałem na koncert do Łodzi, gdzie miał grać również Pezet z Małolatem. Po drodze Chwiał puszczał jakieś nowe rzeczy które zrobili z Littlem i gdy usłyszałem bit do Nagapiłem Się to strasznie się zajarałem. Zapytałem, czy jest wolny, okazało się, że nie i że właśnie Pezet z Małolatem wykorzystają go na swojej płycie. Pojechaliśmy na ten koncert a ja podbiłem do nich pytając czy mogę się dograć. Oni się zgodzili, więc można powiedzieć, że sam się zaprosiłem na ich płytę. Jednak wiadomo, gdyby nie chcieli to najnormalniej w świecie by odmówili. A co do tego promowania to właśnie wkurwiające jest to, że każdemu przypisuje się złe intencje. Dlaczego mieli by tego nie zrobić? Małolat w chuj lubi mój rap, ja lubię jego, taka współpraca jest więc niemal naturalna. Poza tym jacy weterani, Małolat jest ode mnie starszy może o dwa lata. Tak nawiązując do Pezeta jeszcze. On twierdzi, że zupełnie nie słucha Polskiego rapu. W ogóle zauważyłem trend, że gdy raper staje się nieco bardziej rozpoznawalny, to olewa rolę słuchacza. Jak to jest z Tobą, jarasz się jeszcze rodzimą sceną? Ja mam wręcz odwrotnie. Przed płytą bardzo mało słuchałem polskiego rapu, ale głównie dlatego, że wychodziło mało płyt, które trafiały w moje gusta. Wiadomo, były jakieś fajne rzeczy typu Rasmentalism czy Naturalnie Tetrisa, którymi się jarałem i jaram do dzisiaj. A teraz bardzo dużo słucham. Płytą, którą najczęściej możesz teraz spotkać w moim samochodzie jest HIFI Banda, słucham tego na okrągło, znam cały album na pamięć. Uwielbiam polski rap, jest zajebisty. Myślisz, że w Polsce są szanse na kolejny boom hip-hopowy? Myślę, że wiele zależy od nas raperów, producentów. Jeśli będzie dobra muzyka to znajdą się odbiorcy. Jestem przekonany o tym, iż poprzedni boom skończył się, bo po prostu nie wychodziły dobre płyty, więc ludzie nie chcieli tego słuchać. Na początku wiadomo, że to była moda, ale finalnie uważam, że rozbiło się to jednak o jakość muzyki. Gdy tak sobie tu rozmawiamy, to wydajesz się normalnym, wesołym typem, a z twoich tekstów często wylewa się wielki ból życia. Dlaczego tak jest? Po pierwsze na smutne tematy łatwiej się pisze, przynajmniej ja tak mam. A po drugie to też oczyszcza trochę, pozwala wykrzyczeć swoje problemy. Poza tym, może nie miałem życia tragicznego, ale przesadnie kolorowe też ono nie było, nie mieszkam w willi na przedmieściach, zawsze byłem nieszczęśliwie zakochany więc o tym pisałem. Nie będę przecież nagrywał o tym, że mam zajebistych kumpli, bo takich ma każdy. Jak wygram w totolotka i spotkam kobietę, z którą spędzę resztę życia, to też na pewno o tym nawinę. Rozmawiał Przemysław Siuda

16 Lwy powinny być silne, ale łagodne, jak w kreskówce Disneya. One jednak takie nie są, a kiedy zachowują się jak lwy, masz im za złe, że nie są bajkowymi zwierzątkami z twojej wyobraźni. Rosyjskie niedźwiedzie nie wkładają kapeluszy i nie jeżdżą na rowerach. Ani nie śpią razem ze Złotowłosą. To ludzie zmuszają je, żeby odstawiały tę błazenadę w cyrkach, filmach i bajkach dla dzieci. Oczywiście, jedne są bardziej potulne czy dzikie, a inne mniej, ale wszystkie zawsze pozostaną niedźwiedziami. Więc nie odwracaj się do nich tyłem. A nawet nie podchodź. To proste. Nie one cię okłamują - to ty je kłamliwie postrzegasz. Jonathan Carroll Białe Jabłka Nikomu jednak trochę kłamstwa nie zaszkodzi. A już na pewno tego bajkowego. Taki właśnie był tegoroczny Festiwal Teatrów Lalek SPOTKANIA organizowany przez toruński Teatr Baj Pomorski. Październikowe szare dni ubarwiały dziesiątki kolorowych postaci. Flisak z żabkami, Królewna Śnieżka wraz z Księciem i krasnoludkami, księżniczki, świnki, osiołki, myszki oraz mnóstwo innych bajkowych stworów. Przez cały tydzień, zarówno najmłodsi jak i Ci starsi widzowie mogli podziwiać spektakle z całej Europy oraz bawić się podczas licznych imprez towarzyszących. Dla najmłodszych zorganizowano warsztaty oraz konkursy z nagrodami. Nie wiem, dlaczego powszechnie uważa się, że bajki są dla dzieci. Może i nie ma w nich skompli- kowanych, metaforycznych treści. Może czasem są prostolinijne. Może pojawiają się w nich postaci, z którymi nigdy nie spotkamy się w życiu codziennym. Może, ale kto z nas nie lubi czasem być dzieckiem? Bajka o niewiernej żonie Żona jednego chłopa miała amanta. Mąż z początku o tym nie wiedział, później jednak zmiarkował, co się święci. Żona często pod pozorem bólu głowy odpoczywała, odchodziła z chaty albo męża z domu wyprawiała, a wszystko to, by swobodnie zejść się mogła z tamtym. Gdy raz idąc w pole narzekała znowu na ból głowy, mąż jej, świadomy już dobrze wszystkiego i chcąc jej figla wypłatać, poradził, aby poszła do boru i ukląkłszy pod obrazem świętego Jana umieszczonym w pniu dębu, uprosiła świętego o lekarstwo na ten ból. Usłuchała męża i poszła (bo mąż za nią patrzył) ku owemu obrazowi. Widząc ją już na załomie drogi idącą w dół, mąż wsiadł prędko na szkapę, a poganiając co tchu, inną drogą, wyprzedził ją i przybył rychlej pod ów dąb. Tu wlazłszy na drzewo, ukrył się między gałęziami i czekał na jej przybycie. Żona, przybywszy, uklękła przed obrazem i po modlitwie poprosiła głośno świętego nie o ratunek na ból głowy, ale o radę i pomoc w ogłuszeniu i oślepieniu męża, aby swobodnie mogła dalej broić, bo się domyślała, że wie on już dobrze o jej sprawkach. Wtem odzywa się na to głos z dębu: -Idź i nagotuj mu klusek ze śmietaną i całą miskę pierogów, a ogłuchnie. Daj mu do tego gorzałki kwartę i tyleż piwa, a oślepnie. Usłyszawszy to, podziękowała święte-

17 mu, który- jak sądziła- w te odezwał się słowa, i wracała do domu. Przechodząc zaś przez pole, oznajmiła mężowi (który tymczasem spiesznie się zawinąwszy, wrócił do orki), że mu zaraz w dwojakach przyniesie śniadanie, a wieczorem da dobrą kolację. Jakoż dotrzymała słowa. Przebiegły chłop zacierając ręce z radości siadł do zastawionego smacznym jadłem stołu i począł z chciwością zajadać i zapijać. Kiedy podjadł i podpił sobie należycie, powstał i zamierzał iść ku drzwiom; nagle zaczął się zataczać udając ślepego. A gdy go żona zapytała, co mu jest, odrzekł jej: - Gadaj głośno, bo coraz cięższy mam słuch! Ucieszona żona, przekonana, że prośba jej w zupełności wysłuchaną została, że mąż jej oślepł i ogłuchł, zasadziła zaraz mniemanego kalekę Fotoreportaż: Izabela Terebińska za piec. Widząc, że już nie ma świadka jej rozpusty, pewna tryumfu sprowadziła zaraz swego amanta do chaty, a śmiejąc się i zabawiając z nim, resztę mu smacznej podała kolacji. Amant zajadał pierogi z apetytem, a mąż patrzał na to z daleka i spokojnie. W chwili dopiero, gdy żona krzątając się wyszła po coś z izby do obory, wyleciał zza pieca ukryty tam mąż i uderzywszy amanta kłonicą w łeb, na miejscu go powalił. Aby jednak zabójstwo to ukryć, posadził zabitego na krześle u stołu i pieróg w otwarte włożył mu usta, a sam hyc, za piec. Żona, wróciwszy z obory, przelękła się strasznie, gdy zobaczyła trupa zamiast kochanka, i była pewna, że jedząc pieróg zadławił się i musiał się zadusić. W lament tedy i płacz po izbie. Aż tu dopiero mąż jej wyłazi znów zza pieca, zdrowiusieńki, przy zdrowych zmysłach, i powiada, że się nieboszczyk niezawodnie pierogiem zadusił, i że ją władzom wyda jako sprawczynię złego i przyczynę tej śmierci. Dopieroż ona w gorszy jeszcze płacz i w prośby! Ledwo się chłop dał ubłagać. Żeby się zaś na przyszłość statkowała i pamiątkę miała swojej niewiary, dał jej postronkiem po uszach, po łbie i po całej skórze taki basarunek, że o mało sama naprawdę nie ogłuchła i nie oślepła. Agnieszka Aniołowska

18 O życiu w wydaniu cyfrowym i rzeczywistym, swojej twórczości i planach wydawniczych, w specjalnym wywiadzie dla OFFside mówi SIDNEY POLAK, który swoją obecną trasę koncertową rozpoczął w Toruniu. M. P. Rozmawiam z Sidneyem Polakiem, a właściwie Jarosławem Markiem Polakiem. Stąd się wzięła ksywa Sidney? S. P. Wiele lat temu Muniek podczas koncertu T.Love zażartował, że na bębnach razem z nim gra Sidney Polak tak mu się skojarzyło z reżyserem amerykańskim. Tak już zostało. Zacząłem się w ten sposób podpisywać na płytach T. Love, a potem musiałem znaleźć sobie nazwę dla swojego solowego projektu. Na początku to miał być DJ Alcoholic, ale stwierdziłem, że ta nazwa będzie mnie ograniczała, gdyby mi się coś odwidziało i przestałbym śpiewać o alkoholu. A czy prywatnie lubisz filmy Sydneya Pollacka? Uważam go za świetnego warsztatowca. Cenię w nim to, że się przyjaźnił z Woody Allenem. Podoba mi się Tłumaczka i Tootsie, ale nie jaram nim się tak, jak np. Ridleyem Scottem. Trasę koncertową rozpocząłeś w Toruniu. Co przygotowałeś dla fanów na to tournee? Przygotowałem trochę innych rzeczy na koncertach, niż w zeszłych latach. Jest trochę coverów, trochę przerywników, eksperymentów. Dwie piosenki są jeszcze śpiewane z kartki. Między Twoją pierwszą a drugą płytą było pięć lat przerwy. Czy tym razem też będziemy musieli tyle czekać na nowy album? Mam problem z terminami. Cały czas gramy mnóstwo koncertów z T. Love. Robimy teraz duży, dwupłytowy album, jest dużo prób. Jak gram kilka godzin na bębnach, to przychodzę do domu i jestem na tyle zmęczony, że ciężko jest mi się skupić nad tekstem. W ciągu tych pięciu lat miałem też wypadek, na szczęście niegroźny. Wypadłem jednak przez to z rytmu pracy. Jeździłem z koncertami promującymi pierwszą płytę. Tych koncertów było tak wiele, że to mnie niestety nie zapłodniło twórczo, tylko raczej wyresetowało. Pierwsza płyta była przepełniona duetami, m.in. ze Zjednoczeniem Sound System, Pablopavo, Pezetem. Na drugiej też pojawił się Pezet. Czy planujesz dalszą współpracę z raperem? Mamy taki plan, żeby wspólnie zrobić płytę. Ja tym razem wcielę się w rolę producenta muzycznego, będę mu produkował album w takiej działce, która ostatnio mnie bardzo fascynuje. Jest to przestrzeń brytyjskiego hip-hopu, takiego nowoczesnego grime u. Tacy wykonawcy jak Wiley, czy Dizzee Rascal to są moi aktualni idole. W takim temacie chciałbym wyprodukować podkłady, do których zarymuje Pezet. Na tym ma polegać nasza współpraca. Zatrzymajmy się na chwilę przy Twoim ostatnim krążku. Czym jest cyfrowy styl życia? Według Ciebie jest to zjawisko pozytywne czy negatywne? Na pierwszej płycie prezentuję hedonistyczny stosunek do życia. Jest to opowieść o chłopaku, który urwał się z choinki, jest pijany. Na drugiej płycie, on już wytrzeźwiał, spostrzegł, że ma już trzydzieści kilka lat, a w jego życiu nie ma żadnego przełomu. Każdy dwudziestokilkuletni człowiek spodziewa się, że niedłu-

19 go przyjdzie jakiś przełom, który coś spowoduje. Jak miałem osiemnaście lat, to myślałem, że po trzydziestce będę zupełnie innym człowiekiem. Okazuje się, że żadnego przełomu nie było, a nasze życie jest połączeniem długofalowych marzeń z czystą rzeczywistością. Druga płyta jest właśnie o takim chłopaku, który trochę się bawi, jeździ tym skuterem, ale jest też trochę smutny, chciałby trochę zwolnić. Ale w chwili powstawania Twojej drugiej płyty, wiodłeś już ustabilizowane życie rodzinne: żona, dzieci Właśnie nie. Przy pierwszej płycie już nie miałem żony i dlatego się bawiłem, a przy drugiej już totalnie nie miałem żony i bawiłem się jeszcze bardziej. Ale to nie było nic pozytywnego. Dobrze, że się opamiętałem, bo pewnie źle bym skończył. Pod koniec robienia drugiej płyty, przyszła do mnie Małgorzata, która można powiedzieć uratowała mnie. Piosenka Blask jest właśnie o tej sytuacji opamiętania się. Czyli to jest osobista płyta. Tak ją mogę określić. Jeśli jestem wesoły, to piszę wesołe piosenki. Jeżeli jestem smutny, to piszę smutne. Nie potrafię napisać piosenki wesołej, gdy mam zły nastrój. Nasza rzeczywistość jest tak wielowymiarowa i tak bardzo subiektywna, że to tylko od nas zależy, jak ją opiszemy. Teksty są ekspiacją tego, co ma się w środku. Czy utwór Miłość w formacie jpg jest przykładem relacji damsko-męskich w tym cyfrowym stylu życia? To jest zmiana naszej obyczajowości. Ludzie inaczej żyją. Internet zmienia, ale tylko pozornie, bo w rzeczywistości jesteśmy tacy sami, te same problemy nas dotyczą, te same emocje miłość, nienawiść, zazdrość, altruizm, itd. Opisałem moją autentyczną znajomość, która się toczyła i ostatecznie nigdy nie skrystalizowała w realu. Nigdy się z tą osobą nie spotkałem i pomyślałem sobie, że to jest właśnie fajne. To miało w sobie taką poezję, a ja szukam poezji w bardzo prostych sprawach. Jaka jest tytułowa Natalia? Natalia jest dziewczyną, których w Polsce jest mnóstwo. Ja sam mam wiele koleżanek, które zmieniły swojego maila z młodzieżowego na poważny. Myślę, że zmiana takiego maila jest właśnie cezurą dorosłości. Dziewczyny w ten sposób pozbywają się takiego dziewictwa, w postaci wiary w ideały i wiary w ten przełom, o którym wcześniej rozmawialiśmy. Kiedy powstał pomysł zaśpiewania piosenki country w duecie z Kasią Nosowską? Miałem taki podkład, który zagrałem kiedyś w nocy na harmonijce ustnej i miałem afrykańskie sample. Najpierw chciałem zrobić z tego piosenkę w stylu Discovery, bo ja bardzo lubię podróżować, a niestety nie ma takiej piosenki o podróżowaniu. Tylko nie mówię tu o turyzmie, jako zjawisku socjologicznym, tylko o takiej autentycznej potrzebie poznawania innych kultur, wtapiania się w tło, szukaniu ciekawostek, zatrzymywaniu się u ludzi, itd. Nie umiałem o tym napisać piosenki, ale potem zafascynowałem się nurkowaniem i stwierdziłem, że o tym napiszę. Powstał tekst i gdy już go śpiewałem, to od razu wiedziałem, że to będzie Nosowska. Następnego dnia wysłałem jej demo, a po kilku dniach dostałem odpowiedź, że jak tylko usłyszała jaki to jest tytuł ( Mary & Jerry ), to od razu się zgodziła. W tamtym okresie oglądałem film Spacer po linie o historii Johnny ego Casha, w którym bohaterowie bardzo się kochali i jednocześnie się uzupełniali. Zauważyłem, że w amerykańskim country rozpowszechniona jest taka forma dialogu. Chciałem zrobić taką piosenkę po polsku. Poza tym bardzo mi zależało na tym, żeby użyć słowa mówiła mama, bo to jest takie bardzo country, taki folk. Laska śpiewa, że nie może czegoś zrobić, bo mama mi mówiła W październiku obchodziłeś kolejne, 38. urodziny. Czego można życzyć facetowi dobiegającemu do czterdziestki? Tak na poważnie, to chyba talentu. Zdrowie mam, przestałem ostatnio jarać szlugi i przez to przytyłem dziesięć kilo. Wydaje mi się, że największy problem mam z talentem. Poza tym mam wszystko, ponieważ mam wspaniałą żonę, którą bardzo kocham i sądzę, że to już do grobowej deski. Dzięki za rozmowę. Dzięki. Pozdrawiam. Rozmawiał Marek Pepłowski

20 Uczą się poprzez amatorskie filmiki z Internetu. Są niezwykle wysportowani i rozciągnięci. Kochają akrobatykę i sztuki walki. Tym charakteryzują się fani sportu Extreme Martial Arts. Ekstremalne Sztuki Walki, bo tak tłumaczy się tą nazwę, to sport dla wybranych. Dla ludzi lubiących ryzyko. Poprzez ten sport chcę wyrazić własną osobę. Lubię akrobacje. Chcę pokazywać ludziom salta, przewroty, wykopy - mówi Dawid Ostrowski, ćwiczący XMA od roku. Na ogół ćwiczący ten sport mają już za sobą zaplecze akrobatyczne, ale są też tacy, którzy zaczęli ćwiczyć XMA od podstaw. Uczą nas starsi koledzy, którzy już dłużej ćwiczą ten sport. Sami też próbujemy coś zrobić. Jeżeli czuję, że mogę to wykonać, trenuję i tak do skutku, aż w końcu mi się uda. Ćwiczyłem wcześniej 2 lata akrobatykę, ale na zajęciach, trener nie pozawalał nam na takie rzeczy, mówił, że jest to zbyt niebezpieczne. Tutaj nie mamy trenera. Czuję się przez to wolny. Poznaję swoje możliwości i dążę do perfekcji mówi Dawid Naparło. Skąd wziął się ten sport? Historia tego sportu nie jest taka oczywista. Nikt tak do końca nie wie, skąd wywodzą się początki. Raz, któryś z kolegów znalazł w Internecie filmik, pokazujący wykopy, zaprezentował go kolegom i sami zaczęli ćwiczyć. Przyłączyli się następni i tak XMA zyskało wielu zwolenników. Teraz toruński zespól XMA ćwiczy w teamach po 6 osób, a łączna ilość członków to ok. 24. Nasze początki w Toruniu wzięły się 3 3,5 roku temu, na sali sportowej Olimpijczyk. Nie mamy żadnego dofinansowania od władz miasta, więc utrzymujemy się ze składek, które płacimy, ale najważniejsze jest to, że łączy nas pasja do tego sportu. Dzięki niemu czuję się zrelaksowany i wiem, że mogę wiele zrobić Dawid Jaworski. Z jakich elementów się składa? W Internecie, siedzibie tego sportu, definiowany jest on jako: Kategoria sztuk walk połączonych z pięknymi wariactwami i akrobatyką. Sedno znajduje się w akrobacjach, które odwołują się także do kopnięć, obrotów, uników. Podstawowe figury to: salto w tył, folha, gainer. Kiedy przychodzimy na trening na początku rozgrzewamy się i przypominamy sobie podstawowe akrobacje. Potem zaczynamy robić coraz trudniejsze rzeczy. Ja po prostu przychodzę i chcę skakać. To jest moja pasja tym żyję Dawid Ostrowski. Jednak nie jest to sport bez jakiegokolwiek pokrycia, może być potem wykorzystany w filmach, gdzie aktorów mogą zastępować osoby uprawiające ten sport. Cały sekret tkwi w gibkości, szybkości i zwinności ćwiczącego. Wiem, że jeżeli będę dużo ćwiczył, to z pewnością dojdę do takiej perfekcji, że będę mógł wykonywać trudniejsze sztuczki za aktorów w filmach akcji, ale jak na razie, nie myślę o tym. Chcę po prostu robić to, co lubię mówi Darek Kowalski. Gdzie można zobaczyć Extreme Martial Arts? Swoje umiejętności pokazujemy na występach w różnych szkołach, albo na zlotach. Wtedy spotkają się wszyscy miłośnicy tego sportu. Uczymy się nowych skoków i technik. Na pokazach także sprawdzamy siebie. Ile możemy pokazać, przy towarzyszącej lekkie tremie, ale największą nagroda dla nas, są brawa osób, które to oglądają dodaje Dawid Jaworski. XMA ma już swoich fanów, którzy podziwiają ćwiczących, nie jest to sport anonimowy. Na pokazach dużo jest osób, które po prostu chcą oglądać sportowców. Znalazłam kiedyś stronę w Internecie, na której zamieszczone były filmiki z XMA, bardzo mnie to zaciekawiło i postanowiłam przyjść na trening. Dla mnie jest to niewiarygodne. Podziwiam te osoby, bo wiem, że oni wszystkie wyskoki wykonują bez żadnej asekuracji. Na pewno robią to z zamiłowaniem. Mogę powiedzieć, że jestem fanką tego sportu. Chcę zacząć chodzić na turnieje i podziwiać akrobację mówi Emila Rupińska. Czym dla Ciebie jest XMA? Czuję że poprzez ten sport mam więcej swobody i wolności, mogę wyrazić swoja własną osobę. Zaznaczyć swoje istnienie. Ćwiczę XMA od roku, ale wcześniej ćwiczyłem 3 lata akrobatykę. Myślę, że jest to dobrze podłoże, bo jestem dobrze rozciągnięty i nie sprawiają mi kłopotu trudniejsze figury - Dawid Naparło. Dla mnie jest to po prostu relaks. Oderwanie od rzeczywistości. Mogę zaprezentować swoje umiejętności. W czasie skoków nie myślę o problemach, ale staram się jak najlepiej zaprezentować. Kocham to, co robię i chcę to nadal ćwiczyć, bo daje mi to dużą satysfakcję Darek Kowalski. Każdy z ćwiczących jest inny. Ma własne obowiązki i cele, ale łączy ich wspólna pasja. Lubią akrobatykę, sztuki walki i ekstremalne emocje. Ćwiczą własną osobę i swoje ciało. Chcą dojść do perfekcji. Sami znaleźli ten sport i chcą trwać w nim. Są prawdziwymi sportowcami, nie rywalizują ze sobą, ale wszyscy uczą się od wszystkich. Agata Napierska

21

22 Przygotowując się do napisania tego tekstu, niczym masochistka wróciłam do artykułów publikowanych po zdobyciu przez polską reprezentację mistrzostwa Europy w Turcji. 13, 14 i 15 września 2009 roku wypełnione są graniczącą z euforią dumą, dalekosiężnym optymizmem, pochwałami pod adresem siatkarzy, a przede wszystkim ich trenera. Byli polscy reprezentanci w połowie września ubiegłego roku narodowymi bohaterami, Daniel Castellani zaś bogiem siatkówki, artystą najwyższej próby, trenerem-cudotwórcą... Złota aureola lśniła jednak nad głową Argentyńczyka bardzo krótko. Nieudany występ w Pucharze Wielkich Mistrzów i porażki w Lidze Światowej z urlopami dla jednych zawodników i nieporozumieniami z innymi w tle, irytowały związkowych i telewizyjnych mocodawców oraz sposnsorów. Tarczą dla trenera, tak jak przed rokiem, miał być sukces na docelowej imprezie sezonu. Ale zamiast medalu, przywiózł Castellani z Włoch okrytą hańbą miejsc drużynę z kraju najlepszych kibiców i najprężniej rozwijającego się siatkarskiego biznesu na świecie, zadając tym samym kłam tezie o sportowej potędze, która przecież dla znakomitej większości środowiska piłki przebijanej w Polsce nie podlegała najmniejszej dyskusji. Po z górą trzytygodniowej zabawie w kotka i myszkę z niedawnym mesjaszem narodowego volleya, Polski Związek Piłki Siatkowej zdecydował się przyjąć jego dymisję. Jaki wpływ na taką decyzję działaczy rzeczywiście miał nieprzekonujący plan dalszej współpracy, przedstawiony (ciekawe, w jakim języku) przez Castellaniego, a jaki niezadowolenie sponsorów ze stosunku trenera do rozgrywek Ligi Światowej pozostanie już pewnie tajemnicą. Faktem jest, że w połowie olimpijskiego cyklu polska reprezentacja, bądź co bądź, miłościwie nam panująca na Starym Kontynencie, nie ma szkoleniowca. I, wnioskując ze słów prezesa Mirosława Przedpełskiego, chyba szybko mieć go nie będzie. Przypadek Castellaniego potwierdza, że granica między absolutnym uwielbieniem a niezupełnie merytoryczną, pokrętną krytyką jest bardzo cienka, zaufania i szacunku wystarcza zaś często tylko do pierwszej poważnej porażki. Nie mam zamiaru bronić trenera i osiągnietego przez jego drużynę wyniku sportowego na tegorocznym mundialu. Daleka jestem od puchnięcia z narodowej dumy za uratowany honor przy kuriozalnym systemie rozgrywek. Polskie Orły nie rozwinęły bowiem na mistrzostwach świata nawet skrzydełek, o locie ku siatkarskim wyżynom nie mówiąc. Coś się jednak tej ekipie udało i chociażby przez wzgląd na to, wypadałoby ojca owego sukcesu potraktować z większą klasą, bo, podobnie jak w przypadku porażek narodowej drużyny z Brazylią i Bułgarią, bardziej niż o samo rozstanie chodzi raczej o styl, w jakim się dokonało. Kreowano Castellaniego na trenera o ludzkiej twarzy. Szkoda, że zabrakło jej działaczom podczas jego zwalniania. Wydawało się zresztą, że słyszane zewsząd jednoznaczne poparcie siatkarzy, wielu trenerów, dziennikarzy i kibiców, gwarantuje Argetyńczykowi także przychylność Zarządu PZPS-u. Im dłużej trwała ta telenowela, tym bardziej oczywiste zdawało się, że działacze budują tylko napięcie, a Castellani, niczym superbohater, wyjdzie z tej potyczki jeszcze silniejszy. Niespełna dwa lata temu wybierany w blasku fleszy, przed rokiem stawiany na piedestale, żeganany jest tymczasem po ponad trzech tygodniach od przegranych mistrzostw świata, wypełnionych wodzeniem za nos, rzekomym esemesem od prezesa. Bo nagle okazuje się, że zdaniem tych samych prominentów siatkarskich, którzy najpierw wybór, a potem działania i dokonania Argetyńczyka chwalili, w przygotowa- niach i odpowiednim dotarciu do zawodników przeszkadza mu bariera językowa i partnerskie z nimi relacje, a w Polsce mamy wielu znakomitych szkoleniowców. Tylko jakoś żadnemu z nich wtedy, gdy mieli ku temu okazję, nie udało się odnieść z narodową drużyną sukcesu choćby zbliżonego do dokonań czy to Raula Lozano, czy Daniela Castellaniego. Dopiero zagraniczna myśl szkoleniowa musiała budzić polską męską siatkówkę z sięgającego dziesięcioleci medalowego uśpienia. Czy nowy trener będzie Polakiem? Wiele na to wskazuje, tym bardziej, że niełatwo będzie znaleźć teraz dobrego i chętnego do pracy w kraju nad Wisłą zagranicznego fachowca. Bez względu na ten wybór jednak, siatkarze pozostaną prawdopodobnie w większości ci sami, razem ze swoimi umiejętnościami, charakterami, doświadczeniami, kompleksami... Nowy boss nie zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki ich mentalności ani nie zakontraktuje w ich miejsce graczy zagranicznych. Bezpośrednie zaplecze kadry, na czele z narodową drużyną juniorów, nie reprezentuje zaś poziomu, który pozwoliłby komukolwiek na personalną rewolucję bez zbierania cięgów poważniejszych niż w drugiej rundzie mundialu, a tego związek chyba nie chce. Tak wygląda krajobraz po włoskiej bitwie. Brak trenera, zamieszanie, niedomówienia, sprzeczności, konflikty, słowne utarczki, walka o wpływy. Zaczęło się polskie piekiełko. Może więc naprawdę lepiej babrajmy się w nim sami. Agnieszka Kapela

23

24

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2012

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-46 - 92, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

Wizyta w Gazecie Krakowskiej

Wizyta w Gazecie Krakowskiej Wizyta w Gazecie Krakowskiej fotoreportaż 15.04.2013 byliśmy w Gazecie Krakowskiej w Nowym Sączu. Dowiedzieliśmy, się jak ciężka i wymagająca jest praca dziennikarza. Opowiedzieli nam o tym pan Paweł Szeliga

Bardziej szczegółowo

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA październik 2014 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 6 Rozdział II - Partie polityczne... 9 Rozdział III - Liderzy partii politycznych...

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie.

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Przede wszystkim dziękuję Ci, że chciałeś zapoznać się z moją

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001

LearnIT project PL/08/LLP-LdV/TOI/140001 LEARNIT KOBIETY W IT EMANUELA (IT) Ten projekt został zrealizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projekt lub publikacja odzwierciedlają jedynie stanowisko ich autora i Komisja Europejska

Bardziej szczegółowo

Na drabinę wchodzi się szczebel po szczebelku. Powolutku aż do skutku... Przysłowie szkockie

Na drabinę wchodzi się szczebel po szczebelku. Powolutku aż do skutku... Przysłowie szkockie Na drabinę wchodzi się szczebel po szczebelku. Powolutku aż do skutku... Przysłowie szkockie Wiele osób marzy o własnym biznesie... Ale często brak im odwagi na rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej.

Bardziej szczegółowo

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami DARMOWY FRAGMENT projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami Od Autorki Cześć drogi Czytelniku! Witaj w darmowym fragmencie podręcznika Jak zacząć projekt biznesowy?! Jego pełna wersja, zbiera w jednym

Bardziej szczegółowo

Zmiana przekonań ograniczających. Opracowała Grażyna Gregorczyk

Zmiana przekonań ograniczających. Opracowała Grażyna Gregorczyk Zmiana przekonań ograniczających Opracowała Grażyna Gregorczyk Główny wpływ na nasze emocje mają nasze przekonania na temat zaistniałych faktów (np. przekonania na temat uprzedzenia do swojej osoby ze

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

bez względu na to jak się ubierasz, jakiej słuchasz muzyki, gdzie mieszkasz i z kim się przyjaźnisz,

bez względu na to jak się ubierasz, jakiej słuchasz muzyki, gdzie mieszkasz i z kim się przyjaźnisz, Światowy Dzień AIDS obchodzony jest co roku 1 grudnia. Uroczyste obchody niosą przesłanie współczucia, nadziei, solidarności z ludźmi żyjącymi z HIV i AIDS, a także zrozumienia problemów związanych z HIV,

Bardziej szczegółowo

ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU

ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU Rodzaje współczesnych mediów radio telewizja Internet publikacje książkowe ŚRODKI MASOWEGO PRZEKAZU wideokasety filmy fonografia wysokonakładowa prasa płyty kasety dzienniki czasopisma serwisy agencyjne

Bardziej szczegółowo

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do ciebie mówią zwłaszcza wtedy, kiedy się do nich modlisz. Ich subtelny głos, który dociera do nas w postaci intuicyjnych odczuć i myśli ciężko usłyszeć w

Bardziej szczegółowo

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień.

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień. Witaj, Nazywam się Magdalena Kluszczyk. Jestem self-leadership coachem i coachem kariery. Wspieram ludzi w budowaniu i odkrywaniu sukcesu na własnych warunkach. Stwórz wizję kariery to pierwszy krok na

Bardziej szczegółowo

Opis wymaganych umiejętności na poszczególnych poziomach egzaminów DELF & DALF

Opis wymaganych umiejętności na poszczególnych poziomach egzaminów DELF & DALF Opis wymaganych umiejętności na poszczególnych poziomach egzaminów DELF & DALF Poziom Rozumienie ze słuchu Rozumienie tekstu pisanego Wypowiedź pisemna Wypowiedź ustna A1 Rozumiem proste słowa i potoczne

Bardziej szczegółowo

5 kroków do skutecznego wprowadzania zmian w życiu

5 kroków do skutecznego wprowadzania zmian w życiu 5 kroków do skutecznego wprowadzania zmian w życiu Jak zarządzać zmianą w życiu osobistym i w pracy www.dorotasoida.pl 5 kroków do skutecznego wprowadzania zmian w życiu Jak zarządzać zmianą w życiu osobistym

Bardziej szczegółowo

W Mordorze na Domaniewskiej. Raport TNS Polska. W Mordorze na Domaniewskiej

W Mordorze na Domaniewskiej. Raport TNS Polska. W Mordorze na Domaniewskiej Raport TNS Polska Gdzie, z kim i po co rozmawialiśmy? Mordor na Domaniewskiej to biurowe zagłębie na warszawskim Mokotowie. Popularność tego miejsca urasta już do rangi symbolu pracy korporacyjnej. Charakterystyka

Bardziej szczegółowo

Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT

Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 4 lutego 2010 roku Fundacja Centrum Badania Opinii

Bardziej szczegółowo

raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Danone i Forum Odpowiedzialnego Biznesu

raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Danone i Forum Odpowiedzialnego Biznesu Odpowiedzialny biznes to przede wszystkim uczciwe postępowanie raport z badania przeprowadzonego na zlecenie firmy Danone i Forum Odpowiedzialnego Biznesu Współcześnie coraz więcej mówi się na świecie

Bardziej szczegółowo

Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans. prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu

Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans. prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu Młodzi internauci - od paradygmatu ryzyka do paradygmatu szans prof. UAM dr hab. Jacek Pyżalski Uniwersytet im. A. Mickiewicza w Poznaniu Paradygmat ryzyka Właściwie od początku badań internetu (por. Kraut)

Bardziej szczegółowo

Komunikacja społeczna. Media. Osobowość.

Komunikacja społeczna. Media. Osobowość. Andrzej Komorowski i Marek Zagórski proponują cykl interesujących szkoleń przydatnych w życiu osobistym i pracy Andrzej Komorowski: specjalista profilaktyki społecznej i resocjalizacji, mediator oraz doradca

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

Wizerunek organizacji pozarządowych. najważniejsze fakty 16% 24% 13% 37% Wizerunek organizacji pozarządowych 1

Wizerunek organizacji pozarządowych. najważniejsze fakty 16% 24% 13% 37% Wizerunek organizacji pozarządowych 1 Wizerunek organizacji pozarządowych najważniejsze fakty 24% 16% 13% 37% Wizerunek organizacji pozarządowych 1 Kiedy Polacy słyszą organizacja pozarządowa to myślą 79% 77% zajmują się głównie pomaganiem

Bardziej szczegółowo

WPROWADZENIE. Tworzyć nowe w sobie i świecie

WPROWADZENIE. Tworzyć nowe w sobie i świecie WPROWADZENIE D zień dobry, Przyjaciele. Pragnę powitać tych wszystkich, któ rzy kroczą drogą dalszego energoinformacyjnego rozwoju oraz tych, którzy stawiają na niej dopiero pierwsze kroki. Czy gotowi

Bardziej szczegółowo

ZAPIS STENOGRAFICZNY. Posiedzenie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych (103.) w dniu 8 sierpnia 2013 r. VIII kadencja

ZAPIS STENOGRAFICZNY. Posiedzenie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych (103.) w dniu 8 sierpnia 2013 r. VIII kadencja ZAPIS STENOGRAFICZNY Posiedzenie Komisji Budżetu i Finansów Publicznych (103.) w dniu 8 sierpnia 2013 r. VIII kadencja Porządek obrad: 1. Rozpatrzenie wniosków zgłoszonych na 38. posiedzeniu Senatu do

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE

KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE KONSPEKT KATECHEZY SZAWLE! SZAWLE! DLACZEGO MNIE PRZEŚLADUJESZ?. O PRZEŚLADOWANIU CHRZEŚCIJAN W EGIPCIE klasy IV-VI szkoły podstawowej Oprac. Ks. Łukasz Skolimowski Warszawa 2012 Przeznaczenie: Szkoła

Bardziej szczegółowo

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie!

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Dawałeś kiedyś ogłoszenie swojej firmy albo działalności? To nie popełniaj tego samego błędu co wszyscy! Przedstawię Tobie teraz sposób jak ustrzec się błędu który jest dość

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Zdaję się na to Was. I zawsze się udaje. Specjalista w dziedzinie konstrukcji metalowych, Harry Schmidt, w rozmowie o terminach i planowaniu. Liczą się

Bardziej szczegółowo

Platon, Państwo, przeł. W. Witwicki, Warszawa: PWN, 1958, t.1, ks. II, 368E-372A. A czyż państwo nie jest większe od jednego człowieka?

Platon, Państwo, przeł. W. Witwicki, Warszawa: PWN, 1958, t.1, ks. II, 368E-372A. A czyż państwo nie jest większe od jednego człowieka? Platon, Państwo, przeł. W. Witwicki, Warszawa: PWN, 1958, t.1, ks. II, 368E-372A. A czyż państwo nie jest większe od jednego człowieka? Większe powiada. To może i większa sprawiedliwość mieszka 369 w tym,

Bardziej szczegółowo

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 INSTRUKCJA Poniżej znajdują się twierdzenia dotyczące pewnych cech, zachowań, umiejętności i zdolności,

Bardziej szczegółowo

PROPOZYCJE TEMATÓW LEKCJI WYCHOWAWCZYCH DLA KLAS CZWARTYCH

PROPOZYCJE TEMATÓW LEKCJI WYCHOWAWCZYCH DLA KLAS CZWARTYCH KLAS CZWARTYCH 1. Rozterki i niepokoje związane z przyszłą pracą: rola pracy w życiu człowieka, praca czy powołanie Stosunek do pracy w świetle zachodzących zmian społecznych i ekonomicznych Cechy dobrego

Bardziej szczegółowo

DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM NR 40/2015

DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM NR 40/2015 Warszawa, marzec 2015 ISSN 2353-5822 NR 40/2015 DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację

Bardziej szczegółowo

MÓJ J P IE I RW R SZY Y FRE R EKO K NOMIC I Z C NY Y STA T RT R -UP U Piotr t D o D brzański Lok_ALL_izacja.pl

MÓJ J P IE I RW R SZY Y FRE R EKO K NOMIC I Z C NY Y STA T RT R -UP U Piotr t D o D brzański Lok_ALL_izacja.pl MÓJ PIERWSZY FREEKONOMICZNY START-UP Piotr Dobrzański Lok_ALL_izacja.pl Jaki jest mój model freekonomiczny? Projekt bazuje na dwóch zasadach modeli freekonomicznych FREEMIUM REKLAMA Uniwersytet Dziecięcy

Bardziej szczegółowo

Instrukcja poruszania się po katalogu on-line

Instrukcja poruszania się po katalogu on-line Instrukcja poruszania się po katalogu on-line Spis treści Wyszukiwanie proste w katalogu on-line 1 10 Wyszukiwanie poprzez indeksy Wyszukiwanie poprzez słowo w wybranym indeksie Wyszukiwanie poprzez słowo

Bardziej szczegółowo

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności;

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności; PRAWA DZIECKA "Nie ma dzieci - są ludzie..." - Janusz Korczak Każdy człowiek ma swoje prawa, normy, które go chronią i pozwalają funkcjonować w społeczeństwie, państwie. Prawa mamy również my - dzieci,

Bardziej szczegółowo

Warsztaty grupowe z zakresu kluczowych umiejętności społeczno - zawodowych istotnych z punktu widzenia rynku pracy

Warsztaty grupowe z zakresu kluczowych umiejętności społeczno - zawodowych istotnych z punktu widzenia rynku pracy Warsztaty grupowe z zakresu kluczowych umiejętności społeczno - zawodowych istotnych z punktu widzenia rynku pracy II ETAP AKTYWIZACJI MATERIAŁY DLA BENEFICJENTÓW/BENEFICJENTEK CO TO SĄ EMOCJE? EMOCJE

Bardziej szczegółowo

MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO

MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO MIKOŁAJ HERBST, ANETA SOBOTKA AWANS PRZEZ WYKSZTAŁCENIE? WYBORY I ŚCIEŻKI EDUKACYJNE ASPIRUJĄCYCH DO WYŻSZEGO STATUSU SPOŁECZNEGO Szkolnictwo wyższe - przemiany lat 90-tych Spektakularny boom edukacyjny

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu

Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu Zmiana przekonań, czyli jak stać się panem swojego umysłu - Arkusz ćwiczeń - Lista ograniczających przekonań: Żeby być bogatym trzeba ciężko pracować W Polsce trudno jest zrobić biznes Świat jest brutalnym

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich

Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich Rok 2005 został ogłoszony przez Radę Europy Europejskim Rokiem Edukacji Obywatelskiej. Ma to zwrócić uwagę na znaczenie edukacji dla wspierania

Bardziej szczegółowo

Jak ustalać cele dla poziomu braków w procesach produkcyjnych?

Jak ustalać cele dla poziomu braków w procesach produkcyjnych? Jak ustalać cele dla poziomu braków w procesach produkcyjnych? Wydanie 1 Zbigniew Huber Maj 2006 Artykuł dostępny na stronie autora: http://wwwhuberpl Copyright by Zbigniew Huber Strona 1 z 6 W każdym

Bardziej szczegółowo

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które 1. Gdyby miał P. urządzać mieszkanie, to czy byłoby dla P. wzorem [ANKIETER odczytuje wszystkie opcje, respondent przy każdej z nich odpowiada tak/nie, rotacja] 1.1 To, jak wyglądają mieszkania w serialach,

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY

WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY KOD UCZNIA: Drogi Uczestniku! WOJEWÓDZKI KONKURS HUMANISTYCZNY DLA SZKÓŁ PODSTAWOWYCH POZNAŃ 2011/2012 ETAP REJONOWY Dialog to budowanie wzajemności ks. prof. Józef Tischner Test zawiera pytania z kilku

Bardziej szczegółowo

Scenariusz zajęć edukacyjnych nr 4.3 Temat zajęć: Analiza własnych predyspozycji zawodowych

Scenariusz zajęć edukacyjnych nr 4.3 Temat zajęć: Analiza własnych predyspozycji zawodowych Strona1 Wioletta Kilar Scenariusz zajęć edukacyjnych nr 4.3 Temat zajęć: Analiza własnych predyspozycji zawodowych 1. Cele lekcji: Uczeń: wymienia przykłady kompetencji miękkich i twardych, rozpoznaje

Bardziej szczegółowo

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem Aniołem Biznesu VC? Przedsiębiorcą Kim jestem? Marketingowcem Dlaczego tutaj jestem? Fakty: 1997 30m2 powierzchni, brak wynagrodzenia, trzech cofounderów 1999 pierwsza ogólnoplska nagroda 2000 pierwsza

Bardziej szczegółowo

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego

Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego Projekt zrealizowano przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego , Siła woli potrafi zaskakiwać rozmachem wizji i zdumiewać osiągnięciami po jej urzeczywistnieniu. To właśnie na motywacji, chęci

Bardziej szczegółowo

MOCNE STRONY OSOBOWE:

MOCNE STRONY OSOBOWE: MOCNE STRONY OSOBOWE: To ja Kreatywność / pomysłowość Znajduję różne rozwiązania problemów Łatwo wpadam na nowe pomysły Mam wizjonerskie pomysły Szukam nowych możliwości i wypróbowuję je Potrafię coś zaprojektować

Bardziej szczegółowo

Potrzeby edukacyjne osób po 50 roku życia.

Potrzeby edukacyjne osób po 50 roku życia. Potrzeby edukacyjne osób po 50 roku życia. Poniższy kwestionariusz został stworzony w ramach projektu AWAKE Starzenie się oparte na wiedzy i doświadczeniu (ang. Aging With Active Knowledge and Experience),

Bardziej szczegółowo

TĘCZOWY KOŃ WYBORÓW 44% DLA PALIKOTA CZYLI POWYBORCZE OPINIE INTERNAUTÓW

TĘCZOWY KOŃ WYBORÓW 44% DLA PALIKOTA CZYLI POWYBORCZE OPINIE INTERNAUTÓW TĘCZOWY KOŃ WYBORÓW 44% DLA PALIKOTA CZYLI POWYBORCZE OPINIE INTERNAUTÓW Raport na podstawie materiałów dotyczących III Europejskiego Kongresu Kobiet, pochodzących z monitoringu Internetu, zgromadzonych

Bardziej szczegółowo

Uniwersytet PrzyszĿości

Uniwersytet PrzyszĿości Kseniya Zhuraukova MSOŚ, II rok Uniwersytet PrzyszĿości Świat nie stoi w miejscu. Już teraz spoŀeczeństwo jest na takim poziomie rozwoju, o którym nasze babcie i nasi dziadkowie nawet by nie pomyśleli.

Bardziej szczegółowo

Batory: Po tej stronie jesteśmy przypadkiem

Batory: Po tej stronie jesteśmy przypadkiem Batory: Po tej stronie jesteśmy przypadkiem autorka: Małgorzata Łojkowska Nasza naczelna zasada: nie robić niczego po próżnicy. Jeżeli coś jest potrzebne, to to robimy. Jeżeli nie jest, to nie o realizacji

Bardziej szczegółowo

Profesjonalne CV oto podstawy dobrego życiorysu

Profesjonalne CV oto podstawy dobrego życiorysu Profesjonalne CV oto podstawy dobrego życiorysu Czy zastanawiałeś się nad tym, jak powinno wyglądać profesjonalne CV? Przeczytałeś masę poradników dostępnych w internecie i nadal nie wiesz, jak zabrać

Bardziej szczegółowo

Protokół. z posiedzenia Komisji Rozwoju i Polityki Przestrzennej w dniu 13 lipca 2009 r.

Protokół. z posiedzenia Komisji Rozwoju i Polityki Przestrzennej w dniu 13 lipca 2009 r. SE-PO.0063-3-7/09 Protokół z posiedzenia Komisji Rozwoju i Polityki Przestrzennej w dniu 13 lipca 2009 r. Obecni 1. Władysław Oczkowicz Przewodniczący Komisji obecny 2. Czesław Badura Z ca Przewodniczącego

Bardziej szczegółowo

Zacznijmy więc pracę z repozytorium. Pierwsza konieczna rzecz do rozpoczęcia pracy z repozytorium, to zalogowanie się w serwisie:

Zacznijmy więc pracę z repozytorium. Pierwsza konieczna rzecz do rozpoczęcia pracy z repozytorium, to zalogowanie się w serwisie: Repozytorium służy do przechowywania plików powstających przy pracy nad projektami we w miarę usystematyzowany sposób. Sam mechanizm repozytorium jest zbliżony do działania systemu plików, czyli składa

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Raport prasowy SCENA POLITYCZNA

Raport prasowy SCENA POLITYCZNA Raport prasowy SCENA POLITYCZNA listopad 2013 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 7 Rozdział II - Partie polityczne... 10 Rozdział III - Liderzy partii politycznych... 13

Bardziej szczegółowo

Raport o kursie. Strona 0. www.oczyszczanieumyslu.pl www.czystyumysl.com

Raport o kursie. Strona 0. www.oczyszczanieumyslu.pl www.czystyumysl.com Raport o kursie Strona 0 Raport o kursie Marcin Tereszkiewicz Raport o kursie Strona 1 Oczyszczanie Umysłu Oczyść swój umysł aby myśleć pozytywnie i przyciągać to czego chcesz Raport o kursie Strona 2

Bardziej szczegółowo

Test mocny stron. 1. Lubię myśleć o tym, jak można coś zmienić, ulepszyć. Ani pasuje, ani nie pasuje

Test mocny stron. 1. Lubię myśleć o tym, jak można coś zmienić, ulepszyć. Ani pasuje, ani nie pasuje Test mocny stron Poniżej znajduje się lista 55 stwierdzeń. Prosimy, abyś na skali pod każdym z nich określił, jak bardzo ono do Ciebie. Są to określenia, które wiele osób uznaje za korzystne i atrakcyjne.

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

Biorę czynny udział w działalności samorządu mojej szkoły/uczelni

Biorę czynny udział w działalności samorządu mojej szkoły/uczelni Harcerz służy Bogu i Polsce i sumiennie spełnia swoje obowiązki. Gdy tylko będę miał taką możliwość, wyjadę z kraju w celach zarobkowych 3 3 2 2 1 1 Biorę czynny udział w działalności samorządu mojej szkoły/uczelni

Bardziej szczegółowo

1/5. Dbamy o jakość produktów. Jak to działa? Gwarancja Satysfakcji. dlaczego? Newsletter dla Partnerów Handlowych Tesco

1/5. Dbamy o jakość produktów. Jak to działa? Gwarancja Satysfakcji. dlaczego? Newsletter dla Partnerów Handlowych Tesco Newsletter dla Partnerów Handlowych Tesco wydanie specjalne październik 2013 Gwarancja Satysfakcji Gwarancja Satysfakcji dlaczego? Jak to działa? Dbamy o jakość produktów 1/5 Redakcja Drodzy Czytelnicy!

Bardziej szczegółowo

zdecydowanie tak do większości zajęć do wszystkich zajęć zdecydowanie tak do większości do wszystkich do wszystkich do większości zdecydowanie tak

zdecydowanie tak do większości zajęć do wszystkich zajęć zdecydowanie tak do większości do wszystkich do wszystkich do większości zdecydowanie tak Kwestioriusz ankiety dla uczniów "Moja szkoła" Dzień bry, Odpowiedz, proszę, pytania temat Twojej szkoły. Odpowiedzi udzielone przez Ciebie i Twoje koleżanki i kolegów pomogą rosłym zobaczyć szkołę Waszymi

Bardziej szczegółowo

Początek jest zawsze trudny

Początek jest zawsze trudny Początek jest zawsze trudny Pierwsze dni w przedszkolu są przeżyciem zarówno dla dziecka jak i jego rodziców. Dziecko prawie na cały dzień musi się rozstać z rodzicami, pozostając samo w nowym miejscu,

Bardziej szczegółowo

Od Wciskania do Sprzedawania. Mistrzem Etycznej Sprzedaży

Od Wciskania do Sprzedawania. Mistrzem Etycznej Sprzedaży Szkolenie Od Wciskania do Sprzedawania czyli jak zostać Mistrzem Etycznej Sprzedaży Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak zmieniłoby się Twoje życie zawodowe, gdyby każdy klient z otwartymi rękoma brał

Bardziej szczegółowo

KIJ W MROWISKO. Zaangażowanie mrówek w procesie zmian

KIJ W MROWISKO. Zaangażowanie mrówek w procesie zmian KIJ W MROWISKO Zaangażowanie mrówek w procesie zmian Pan mówi o przyrodzie Czym jest mrowisko? Zwarta grupa / organizacja Królowa, robotnicy, żołnierze / stanowiska Ustalone zasady / procedury Las, przyroda

Bardziej szczegółowo

PRZEWODNIK DO PRZYGOTOWANIA PLANU DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ

PRZEWODNIK DO PRZYGOTOWANIA PLANU DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ PRZEWODNIK DO PRZYGOTOWANIA PLANU DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ CZYM JEST PLAN DZIAŁALNOŚCI GOSPODARCZEJ (BIZNES-PLAN), I DO CZEGO JEST ON NAM POTRZEBNY? Plan działalności gospodarczej jest pisemnym dokumentem,

Bardziej szczegółowo

Szczegółowy program - Szkoła Planowania Biznesu -

Szczegółowy program - Szkoła Planowania Biznesu - Szczegółowy program - Szkoła Planowania Biznesu - Przed seminarium otrzymasz bonusowe narzędzia w mailu: Przegląd najbardziej zyskownych branż i generatorów pomysłów na biznes dzięki temu otrzymasz inspirację

Bardziej szczegółowo

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Łukasz Gibała Poseł na Sejm RP

Łukasz Gibała Poseł na Sejm RP Kraków, czerwca 2012 r. Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów INTERPELACJA w sprawie konieczności udziału Polski w międzynarodowym porozumieniu Partnerstwo Otwartych Rządów (Open Government Partnership)

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

6 m-cy badań, trendy. Opinie nt. zmian prawnych. Opinie nt. wpływu polityki

6 m-cy badań, trendy. Opinie nt. zmian prawnych. Opinie nt. wpływu polityki 6 m-cy badań, trendy Opinie nt. zmian prawnych Opinie nt. wpływu polityki Przebadano: 100 przedsiębiorców x 6 m-cy 600 ankiet krótkich. 3 przedsiębiorców x 6 m-cy 18 ankiet pogłębionych Na podstawie ankiet

Bardziej szczegółowo

KSZTAŁCENIE CYKLICZNE

KSZTAŁCENIE CYKLICZNE KSZTAŁCENIE CYKLICZNE 2006 / 2007 Sfumato Spływające czytanie Mgr. Alena Sakalová... ZŠ s MŠ, 013 61 Kotešová 378 zs.kotesova@azet.sk Mon 05/28/2007, 22:51 1) Na seminarium przyszłam...... polecono mi,

Bardziej szczegółowo

SCENARIUSZE ZAJĘĆ EDUKACJI GLOBALNEJ DLA SZKOŁY PODSTAWOWEJ, GIMNAZJUM I SZKOŁY PONADGIMNAZJALNEJ

SCENARIUSZE ZAJĘĆ EDUKACJI GLOBALNEJ DLA SZKOŁY PODSTAWOWEJ, GIMNAZJUM I SZKOŁY PONADGIMNAZJALNEJ NA ROWERY Dziewczyny na rowery! SCENARIUSZE ZAJĘĆ EDUKACJI GLOBALNEJ DLA SZKOŁY PODSTAWOWEJ, GIMNAZJUM I SZKOŁY PONADGIMNAZJALNEJ Czas trwania zajęć: 90 minut CELE LEKCJI Po zajęciach uczniowie będą potrafili:

Bardziej szczegółowo

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ!

TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! TRENER MARIUSZ MRÓZ - JEDZ TO, CO LUBISZ I WYGLĄDAJ JAK CHCESZ! Witaj! W tym krótkim PDFie chcę Ci wytłumaczyć dlaczego według mnie jeżeli chcesz wyglądać świetnie i utrzymać świetną sylwetkę powinieneś

Bardziej szczegółowo

się do woli Bożej może być nieraz tak samo trudne jak samo jej pełnienie. Czasami bywa nawet trudniejsze.

się do woli Bożej może być nieraz tak samo trudne jak samo jej pełnienie. Czasami bywa nawet trudniejsze. WSTęP Pytanie zadane przez Autora w tytule może brzmieć jak obiecujące hasło reklamowe: przeczytaj książkę, a przekonasz się, że wszystkie trudności i problemy twojego życia duchowego i wspólnotowego zostaną

Bardziej szczegółowo

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku.

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku. Opieka zdrowotna przyjazna dziecku - Dzieci i młodzież: powiedz nam co myślisz! Rada Europy jest międzynarodową organizacją, którą tworzy 47 krajów członkowskich. Jej działania obejmują 150 milionów dzieci

Bardziej szczegółowo

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi

Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl Konspekt szkółki niedzielnej propozycja Niedziela przedpostna Estomihi Główna myśl: Bądź naśladowcą Jezusa Tekst: Mk 8,34 Jezus zapowiada swoją śmierć i zmartwychwstanie

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ

METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ METODA MEDYTACJI IGNACJAŃSKIEJ Zaczynamy rekolekcje ignacjańskie, inaczej mówiąc Ćwiczenia Duchowne, wg metody św. Ignacego. Ćwiczenia duchowne, jak mówi św. Ignacy to: wszelki sposób odprawiania rachunku

Bardziej szczegółowo

Materiał dla uczniów nr 1.1. Konsekwencje somatyczne zażywania środków psychoaktywnych (tabelka do wypełnienia).

Materiał dla uczniów nr 1.1. Konsekwencje somatyczne zażywania środków psychoaktywnych (tabelka do wypełnienia). Materiał dla uczniów nr 1.1. Konsekwencje somatyczne zażywania środków psychoaktywnych (tabelka do wypełnienia). Konsekwencje SOMATYCZNE Materiał dla uczniów nr 1.2. Konsekwencje psychiczne zażywania środków

Bardziej szczegółowo

Twoje prawa obywatelskie

Twoje prawa obywatelskie Twoje prawa obywatelskie Osoba niepełnosprawna w obliczu prawa Inclusion Europe Raport Austria Anglia Belgia Bułgaria Chorwacja Cypr Czechy Dania Estonia Finlandia Francja Grecja Hiszpania Holandia Islandia

Bardziej szczegółowo

a urzędnik też człowiek, czyli zarządzanie relacjami z petentem w praktyce

a urzędnik też człowiek, czyli zarządzanie relacjami z petentem w praktyce Łukasz Szymański, Specjalista ds. e-marketingu III Kongres Innowacyjnego Marketingu w samorządach 22.11.2013 Przychodzi człowiek do urzędu a urzędnik też człowiek, czyli zarządzanie relacjami z petentem

Bardziej szczegółowo

WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY

WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY WPŁYW CZYTANIA NA ROZWÓJ DZIECI I MŁODZIEŻY CZYTANIE W znaczeniu psychofizycznym: techniczne rozpoznawanie znaków. W znaczeniu psychologicznym: zapoznanie się z treścią, rozumienie myśli zawartych w tekście

Bardziej szczegółowo

Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi

Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi Pobieranie pieniędzy z banku Wersja 1 - Chciałbym/abym wypłacić pieniądze. - Ile dokładnie? - 100 Euro - Proszę o okazanie dokumentu tożsamości. - Mam ze sobą mój paszport

Bardziej szczegółowo

Podstawy balonowych kreacji

Podstawy balonowych kreacji Strona1 Jakub B. Bączek Podstawy balonowych kreacji Wydawnictwo: STAGEMAN POLSKA Copyright: Jakub B. Bączek Warszawa 2011 www.stageman.pl Strona2 WPROWADZENIE Animacja czasu wolnego to jeszcze słabo rozpowszechniony

Bardziej szczegółowo