Pokłosie arterii »13-15

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Pokłosie arterii »13-15"

Transkrypt

1 london June (183) free issn Polski londyn»3 Dajmy szansę Ognisku Ognisko może być również, tak jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu, miejscem spotkań polskiej emigracji wciąż, o czym często się zapomina, rozdrobnionej i zatomizowanej. Energia młodych emigrantów i doświadczenie ich starszych rodaków potrzebują tego miejsca, tak samo jak potrzebuje go polska wspólnota polityczna. Mogłoby stać się siedzibą aktywnego polskiego ośrodka naukowego. fawley court»7 Achtung! Elektrozaun! Kto, komu, gdzie, kiedy, co niby sprzedał? Tylko licho wie. A za ile, nie warto nawet pytać. Kto, komu, ile i co naobiecywał? Lepiej zapomnieć o tym. Niech się dalej latami procesują. Kto, z kim, o kogo, o co? czy to nas powinno obchodzić? Ważne, że sędziowie mają zajęcie, a adwokaci pieniądze. O cud zakrawa to, skąd się biorą te pieniądze. euro 2012» 8 Tonight I m Irish Przed stadionem kolorowy tłum, którego w takiej tonacji nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Są szczęśliwcy, którzy nadmiar biletów próbują upchnąć na przystadionowym pniu, ale są też poszukiwacze wejściówek, którzy jakoś nie za bardzo mogą albo nie chcą spotkać tych pierwszych. reportaż»18-19 Stadion Narodowy na cudzym stoi Pokłosie arterii»13-15 Nie wszyscy wiedzą, że teren, na którym zbudowano Stadion Narodowy w Warszawie, to nie tylko wcześniejsze miejsce perły architektury komunistycznej rozebranego Stadionu X-lecia (symbolizować miał dziesięciolecie władzy ludowej), ale że to prywatne grunty, należące przed wojną do znanego warszawskiego kuśnierza Arpada Chowańczaka.

2 2 czerwiec 2012 nowy czas Czas jest zawsze aktualny Sławomir Mrożek Imię i Nazwisko... Adres Kod pocztowy... Tel... Liczba wydań... Prenumerata od numeru...(włącznie) Prenumeratę zamówić można na dowolny adres w UK bądź też w krajach Unii. Aby dokonosć zamówienia należy wypełnić i odesłać formularz na adres wydawcy wraz z załączonym czekiem lub postal order Gazeta wysyłana jest w dniu wydania. Czeki prosimy wystawiać na: CZAS PUBLISHERS LTD. 63 Kings Grove London SE15 2NA Uniwersytet Jagiello ski POLSKI O RODEKoraz NAUKOWY UJ PUNO Polski Uniwersytet na Obczy nie w Londynie Szanowna Redakcjo! W dzisiejszych czasach ludziom się wiele wydaje. Nie chodzi tu jednak o wydawanie pieniędzy ani przyjęć. Otóż ludziom wydaje się, że mają poczucie humoru... Widać to zwłaszcza wtedy, gdy po raz pięćdziesiąty opowiadają ten sam dowcip utkany z przekleństw, uprzedzeń i stereotypów. Gawiedź się zaśmiewa, więc gawędziarz dochodzi do wniosku, że ma świetne poczucie humoru. Takiego delikwenta najchętniej wysłałabym na korepetycje... z poczucia humoru do Pani Krystyny Cywińskiej! Każdy kolejny numer Nowego Czasu zaczynam od felietonu Pani Cywińskiej, który wprawia mnie w doskonały nastrój na cały dzień. Jej mistrzowski dobór słów, rasowe poczucie humoru i błyskotliwość rozkładają na łopatki nie jeden kabaret, a wytrawnego czytelnika rzucają na kolana. Bo poczucie humoru to nie dobra pamięć do klepania dowcipów to spostrzegawczość, błyskotliwość właśnie i inteligencja, a felietonistka Nowego Czasu ma tych cech tyle, ze koszykami mogłaby rozdawać tym, którym się wydaje... Pani Krystyno, ma Pani rzesze wielbicieli ze starszego pokolenia to na pewno, ale też rzesze fanów wśród młodych. Z poważaniem MONiKa DOTT dr. Markowi Stella- SawickieMu prezesowi Polish Heritage Society gratulujemy przyznanego przez królową elżbietę ii tytułu Member of the Most excellent order of the British empire (MBe) za działalność na rzecz polskiej społeczności w wielkiej Brytanii. redakcja Nowego czasu 63 King s Grove, London SE15 2NA Tel.: , REDAKTOR NACZELNY: Grzegorz Małkiewicz REDAKCJA: Teresa Bazarnik Jacek Ozaist, Daniel Kowalski WSPÓŁPRACA REDAKCYJNA: Lidia Aleksandrowicz, Krystyna Cywińska, Adam Dąbrowski, Włodzimierz Fenrych, Mikołaj Hęciak, Monika S. Jakubowska, Aleksandra Junga, Andrzej Krauze, Robert Małolepszy, Grażyna Maxwell, Wacław Lewandowski, Michał Opolski, Bartosz Rutkowski, Sławomir Orwat, Aleksandra Ptasińska, Michał Sędzikowski, Wojciech A. Sobczyński, Agnieszka Stando DZIAŁ MARKETINGU: tel./fax: , mobile: Marcin Rogoziński WYDAWCA: CZAS Publishers Ltd. nowyczas Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz zastrzega sobie prawo niezamieszczenia ogłoszenia. zapraszaj do udzia u w llo k Letnim Seminarium Jagiello skim Szko a Liderów Polonijnych Termin: lipca 2012 r. Miejsce: Kraków, Zakopane,Warszawa Letnie Seminarium Jagiello skie Szko a Liderów Polonijnych to inicjatywa krakowskiego rodowiska naukowego skierowana do przedstawicieli emigracji polskiej w Wielkiej Brytanii zainteresowanych budowaniem wi zi akademickich mi dzy Polsk a krajem osiedlenia oraz zdobyciem gruntownej wiedzy o wspó czesnej Polsce. Osoby zainteresowane udzia em w Seminarium proszone s o przes anie CV oraz listu motywacyjnego do 29 czerwca br. na adres Wyniki konkursu zostan przes ane drog mailow do wybranych uczestników 2 lipca br.

3 nowy czas czerwiec polskilondyn Dajmy szansę Ognisku Zapowiedź sprzedaży Ogniska Polskiego w Londynie wywołała poruszenie w środowisku londyńskiej emigracji. W kraju nie, ponieważ nikt nie wie, jakie znaczenie miał zakupiony wysiłkiem wielu Polaków, funkcjonujący od lat 40. budynek przy Exhibition Road. Sprzedaży takich pamiątek kultury nie mogą tłumaczyć jedynie względy ekonomiczne. Arkady Rzegocki Na świecie jest wiele miejsc związanych z Polską i jej historią. Londyn w tym archipelagu pozostaje wyspą szczególną. Po pierwsze, tam siedzibę znalazł podczas II wojny światowej polski rząd. Po drugie, Londyn dziś to skupisko Polaków najmłodszej generacji, dynamicznych, odnoszących swoje pierwsze zawodowe sukcesy poza krajem. Klub Ognisko Polskie stanowił centrum życia społecznego, kulturalnego i towarzyskiego emigracji niepodległościowej. To właśnie tu swój stolik miał generał Anders, tutaj regularnie przedstawienia wystawiał Marian Hemar. Oficjalne otwarcie odbyło się w rocznicę zwycięstwa grunwaldzkiego 15 lipca 1940 roku i zgromadziło znamienite nazwiska przecięcia wstęgi dokonał książę Kentu, brat króla Jerzego VI, a towarzyszyli mu m.in. prezydent Władysław Raczkiewicz i premier gen. Władysław Sikorski, rząd brytyjski reprezentował minister spraw zagranicznych lord Halifax. W grudniu 1991 roku historia politycznej Warszawy nad Tamizą zakończyła się, gdy prezydent RP Ryszard Kaczorowski przekazał Lechowi Wałęsie insygnia władzy, dokonując najbardziej symbolicznego aktu tamtych lat wielkich przemian. Jest to, niestety, wciąż ogromnie niedoceniane wydarzenie. Tak jak niedoceniana jest miara przeszło pół wieku trwającego wysiłku i upokorzeń poniesionych przez polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii. Pół wieku w polskim Londynie symbolizują pogłębiona i nieskrępowana cenzurą refleksja nad państwem, wykształcone elity, gorący, bezkompromisowy patriotyzm. Wydawać by się mogło, że kiedy z Londynu wróciły prezydenckie insygnia, wraz z nimi wróci ten właśnie ładunek poświęcenia, dojrzałości i wiary w Polskę. Dorobek polskiej elity w Wielkiej Brytanii wciąż jednak stanowi wartość, która domaga się zauważenia. A rzesza emigrantów najmłodszego pokolenia ma oczekiwania wobec polskiego rządu. Na czym miałyby one polegać? Nie odbierając wartości wszelkim inicjatywom upamiętniającym walkę i martyrologię, trzeba bardzo wyraźnie stwierdzić, że to nie one stanowią esencję marzenia polskich emigrantów marzenia o silnym i podmiotowym państwie. Materialnym uosobieniem tego marzenia było zdobycie ogromnym wysiłkiem, również finansowym, nieruchomości mieszczącej się w samym sercu Londynu Ogniska Polskiego. Mury miejsca, w którym odbywała się niemal każda znacząca uroczystość powojennej emigracji, stanowią może jeden z ostatnich widomych symboli przypominających o istnieniu tego wielkiego niespłaconego długu, jaki ma kraj wobec emigracji. To budynek, który dla polskich emigrantów w Wielkiej Brytanii znaczy co najmniej tyle samo, ile Hotel Lambert dla Wielkiej Emigracji po powstaniu listopadowym. Podobny jest ładunek symboliczny obu budynków stanowiły materialny przejaw ambicji i dumy Polaków bez Polski. (...) przyszłość ogniska Ognisko, mimo wielkiej historii, której było świadkiem, w ostatnich latach świeciło pustkami. Młoda polska emigracja najczęściej nie była świadoma nie tylko roli i znaczenia tego miejsca, ale nawet nie wiedziała o jego istnieniu. Spośród 30 osób absolwentów polskich i brytyjskich uczelni, które zgłosiły się na pierwsze zagraniczne studia Uniwersytetu Jagiellońskiego w Londynie, jedynie trzy były kiedyś w Ognisku. W ostatnich latach wzrastającej obecności Pola- Miejsce, które obecnie skazane jest na powolne umieranie, Może stać się symbolem podjęcia przez polskę ogromnego wyzwania. to coś znacznie więcej niż oddanie sprawiedliwości i szacunku politycznym wizjom emigracji. ków w Londynie i na Wyspach towarzyszy zwiększające się zainteresowanie Polską wśród Brytyjczyków. W samym Londynie jest około tys. Polaków, a w Wielkiej Brytanii liczba naszych rodaków prawdopodobnie osiągnęła już milion. W Londynie rzadko się zdarza, aby w autobusie lub metrze nie usłyszeć języka polskiego. Zauważyli to Anglicy, umieszczając coraz więcej polskich napisów w miejscach publicznych. W ostatnim roku Polki w Wielkiej Brytanii urodziły ponad 20 tys. dzieci, zajmując pierwsze miejsce wśród grup etnicznych. 80 proc. odwiedzających nasz kraj Wyspiarzy deklaruje, że o Polsce dowiedziało się od swoich polskich znajomych. Polacy na Wyspach Brytyjskich są więc najlepszymi ambasadorami naszego kraju. Jednak przez kilkadziesiąt lat polskiej obecności na Wyspach nie udało się dotrzeć w zadowalającym stopniu do świadomości Brytyjczyków. Wciąż wiedza elit brytyjskich o Polsce i Europie Środkowej jest kompromitująco niska. Dlatego też placówka naukowa prezentująca polski dorobek, prowadząca studia, kursy, debaty, wykłady otwarte, informująca o możliwości studiowania i prowadzenia badań naukowych w Polsce jest w Londynie potrzebą chwili. Londyn stanowi wciąż jedno z najważniej- dokończenie na str. 4

4 4 polskilondyn czerwiec 2012 nowy czas Dajmy szansę Ognisku dokończenie ze str. 3 szych miejsc na mapie światowej nauki. Nieobecność polskiej nauki w Londynie oznacza minimalną obecność polskiej nauki w świecie anglosaskim. Ognisko mogłoby stać się siedzibą aktywnego polskiego ośrodka naukowego. Współpraca Uniwersytetu Jagiellońskiego z najstarszą polską uczelnią emigracyjną, Polskim Uniwersytetem na Obczyźnie w mijającym roku akademickim dowodzi, że prężnie działająca placówka naukowa i edukacyjna, oferująca ciekawe zajęcia z wybitnymi ekspertami z Polski, i nie tylko, jest w Londynie potrzebna. Konferencje w Krakowie i Londynie, studia podyplomowe na Wyspach wspierane przez MSZ, pod patronatem MNiSW, studia dla nauczycieli języka polskiego, seminarium doktoranckie to tylko skromny początek, który udało się zrealizować w tym roku. Mimo ograniczonych środków i zaplecza organizacyjnego oferta ta skupiła wybitnych słuchaczy. W nowym roku akademickim Uniwersytet Jagielloński zdecydował o kontynuacji i rozszerzeniu programu. Po doświadczeniach ze sprzedażą Hotel Lambert, po utracie wielu polskich nieruchomości w Anglii jedno wydaje się pewne: Ognisko musi pozostać w polskich rękach. Zbyt wiele zabytków polskiej kultury straciliśmy w XX wieku. Ognisko musi także pozostać miejscem otwartym dla starszej i młodszej emigracji oraz dla Brytyjczyków. Musi łączyć potencjały emigracji wojennej i powojennej z Polakami, którzy znaleźli się na Wyspach po 2004 roku. Musi być miejscem promującym polską naukę i przyciągającym Brytyjczyków. Miejsce, które obecnie skazane jest na powolne umie- ranie, może stać się symbolem podjęcia przez Polskę ogromnego wyzwania. To coś znacznie więcej niż oddanie sprawiedliwości i szacunku politycznym wizjom emigracji. To początek ich urzeczywistniania. Stworzenie ośrodka naukowego i kulturalnego z prawdziwego zdarzenia, który ma szansę stać się nie tylko polskim ambasadorem wśród Brytyjczyków, wciąż często kojarzących nasz kraj wyłącznie z weekendowymi wypadami na tanie piwo, to tylko cząstka możliwości tkwiących w tym przedsięwzięciu. Ognisko może być również, tak jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu, miejscem spotkań polskiej emigracji wciąż, o czym często się zapomina, rozdrobnionej i zatomizowanej. Energia młodych emigrantów i doświadczenie ich starszych rodaków potrzebują tego miejsca, tak samo jak potrzebuje go polska wspólnota polityczna. Jestem przekonany, że polską dyplomację stać dziś na aktywną placówkę naukowo-edukacyjną prezentującą polski dorobek naukowy, polskie dziedzictwo, pracującą nad świadomością elit brytyjskich. Wystarczy trochę wysiłku, by Polska z jej kulturą, historią i nauką stały się modne w stolicy Albionu. Spłaćmy choć część naszego długu wobec emigracji niezłomnych. Nie przegapmy tej okazji, której nie wybaczą nam nasze dzieci i wnuki. A już za kilka lat możemy nie wybaczyć sami sobie zmarnowania szansy. dr hab. Ar ka dy Rze goc ki, pro fe sor kra jo wy Pol skie go Uni - wer sy te tu na Ob czyź nie z sie dzi bą w Lon dy nie, peł no moc - nik rek to ra UJ ds. współ pra cy z PU NO. Artykuł ukazał się 20 maja w Rzeczypospolitej, Czy Ognisko da im szansę? Etap pierwszy: ZWYCIĘSTWO! Teresa Bazarnik Pomysł sprzedaży Ogniska Polskiego przedstawiony w przesłanym przez zarząd liście do członków klubu wywołał istną burzę wśród polskiej społeczności w Londynie tym razem bez podziałów na emigrację niepodległościową i tych z PRL-u. Podziały kto skąd same się zatarły, kiedy na dwa dni przed Nadzwyczajnym Walnym Zebraniem Nowy Czas otrzymał potwierdzenie z IPN-u, że Andrzej Morawicz, prezes Ogniska od ponad 20 lat, był tajnym współpracownikiem peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa. Jak ponura ironia brzmią w tym kontekście słowa w jubileuszowym wydawnictwie poświęconym Ognisku, w którym z dumą pisze się, że jednemu z pracowników Ambasady PRL w Londynie odmówiono wejścia do tego budynku. Do boju o Ognisko ruszyli więc starsi emigranci i młodzi imigranci (jak się ich teraz określa) także ci, którzy wcześniej o tym miejscu nigdy nie słyszeli, a dla których tak zwane dziedzictwo (elokwentnie wykpione przez redaktora naczelnego Gońca Polskiego ) jest rzeczą ważną. Tak samo ważną, jak niemodny (a wręcz obciachowy! używając języka tego pokolenia) patriotyzm, narodowa duma i identyfikacja, nie wiadomo dlaczego ustawiona w tak niewygodnej opozycji do bycia Europejczykiem. Są jednak młodzi ludzie, dla których wzorce lansowane przez kreatorów jedynie obowiązujących wizerunków nie są przymusowym, jedynym uniformem, w którym można czuć się cool. Ci młodzi może nie tworzą tłumów, ale jednak są. Z drugiej strony czy awangardę, elitę, forpocztę tworzą tłumy? No więc tłumy, w niedzielę 27 maja która z pewnością przejdzie do historii polskiego Londynu pod Ognisko nie przybyły, ale przybyło tam ponad sto osób z flagami, transparentami, megafonami. Chcieli pokazać członkom tego klubu, że jest on ważnym miejscem nie tylko dla tych, którzy mieliby głosować przeciwko jego sprzedaży. Jest ważnym miejscem dla naszej identyfikacji kulturowej i ciągłości tradycji. Dynamicznie prowadzona przez Krzysztofa Ruszczyńskiego i Sławomira Wróbla akcja protestacyjna elektryzowała wchodzących do Ogniska. Były brawa dla Do boju o Ognisko ruszyli więc starsi emigranci i młodzi imigranci tych,którzyotwarciesprzeciwilisięsprzedaży jakna przykładdlawłaścicielaprzezwieledziałającejwlondynie księgarniorbis,panajerzegokulczyckiego.byłyteżbrawaau re bo urs jaknaprzykładdlaprezesapolskiej FundacjiKulturalnejSzymonaZaremby,któregozarząd miałwytypowaćnaprzewodniczącegozebrania.plotkikuluarowemówiłyozastrzykufinansowymposprzedaży Ogniska,jakimiałbyutrzymaćprzyżyciuemigracyjnyorgan DziennikPolskiiDziennikŻołnierza,wydawany przeztęwłaśniefundację.czylijaklogikawskazuje prezeszarembaniebyłbybezstronnymprzewodniczącym zebraniamającegorozstrzygnąć,czyogniskozostanie sprzedaneczynie,iczyfunduszezesprzedażyzasiląwybraneorganizacjeiinstytucjeemigracjiniepodległościowej. PrzedOgniskiemskwar,granitowanawierzchniaExhibitionRoadbije żarem,podgrzewagojeszczebardziejdeterminacjademonstrantów: Ogniskojestnasze!Nieoddamynaszegodziedzictwa!!! WOgnisku,wSaliHemarowskiejcorazciaśniej,stawiająsięcorazliczniejczłonkowieklubu.Przybyłoichprawiestu,mimoniefortunnejdaty zebrania,kolidującejzodbywającymsięwtymsamymczasiekoncertem zorganizowanymprzezthechopinsociety(któregowiększośćczłonkówto równieżczłonkowieogniska). Zebranieodbywałosięzazamkniętymidrzwiami,prasaaniobserwatorzyniemieliwstępu.Wsalirestauracyjnejikawiarnianejrównieżgęstood tych,którzywolelichłódstarychmurówlubkuluarowerozgrywki.niektórzynawetsugerowali,bydemonstracjęprzenieśćnaprzeciwnąstronęulicy, podboguduchawinnyimperialcollege,doczegooczywiścieniedoszło, choćcoruszktośzdemonstrującychchowałsięnachwilępodocienione wejściedotegobudynku.oczekiwanienadecyzjęuczestnikównadzwyczajnegowalnegozebraniawypełniaływiecoweprzerywniki.rozdawano ulotki:po wiedz NIE!,którejtreśćwbardzoklarownysposóbzbijałaargumentyzasprzedażątegobudynku.DominikaZachmanzaśpiewała Czer wo ne ma ki FeliksaKonarskiegoRef-Rena,członkazespołuteatruMarianaHemara,którykiedyśwOgniskumiałswojąsiedzibę. WtajnymgłosowaniuprzeciwkosprzedażyOgniskaoddano88głosów, zasprzedażągłosowały3osoby,7wstrzymałosięodgłosu,jedengłosbył nieważny.popodliczeniugłosówwynikogłoszonoprotestującymzbalkonu napierwszympiętrze.zestanowiskaprezesaustąpiłandrzejmorawiczijegozastępcalucynaquirke. PierwszyetapwalkioOgniskowygrany,spektakularnie.Takiejfrekwencjiniktsięniespodziewał,nawetrebelianci,niemówiącoprezesiei jegonajbliższychwspółpracownikach,którzyliczylinagłosowaniew bardzowąskimgronie.dlanichstawkabyładuża.zmienionezapisyw statuciepozwalałyudziałowcomogniskolimitednagratyfikację finansową.terazrodzisięoczywiściewielepytańiproblemów,którepowinnybyćrozwiązane(przedewszystkimktomaprawodowłasności budynku!),bytemumiejscuzapewnićbezpiecznąprzyszłośćifinansową stabilność.byniezaprzepaszczaćtakprestiżowychiintratnychokazji, jaknaprzykładorganizacjaolimpijskiegocentruminformacyjnego.do zadańpierwszorzędnychnależyoczywiścieodwołaniestaregozarządu, wybórnowegoorazplandziałaniananajbliższemiesiące.nadzwyczajnewalnezebranie,któremapowołaćtymczasowyzarząd,odbędziesię wniedzielę24czerwca.miejmynadzieję,żemałeprywatneinteresynie wezmągóry,bynieokazałosię,żezajakiśczasznówstaniemyprzed tymsamymzagrożeniem.wtedywskrzeszonyporazdrugipłomieńz pewnościąniebędziemiałjużtakiegożaru.

5 15 na * ROZMOWY GRATIS MHĤOL SU]HQLHVLHV] VZyM QXPHU GR VLHFL /\FDPRELOH 3000 minut za darmo Z UK do PL Offers valid from 20/6/2012 to 31/7/2012 * This promotion gives up to 15 free mobile top-up credit when you bring your mobile phone number from a different UK mobile phone network to Lycamobile UK between DQG )UHH FUHGLW LV JLYHQ ZKHQ WKH FXVWRPHU QXPEHU LV SRUWHG DQG OLYH RQ /\FDPRELOH 8. DQG WKH UVW WRS XS LV PDGH 7KH DPRXQW RI IUHH FUHGLW JLYHQ LV GHSHQGHQW RQ WKH YDOXH RI WKH UVW WRS XS,I WKH UVW WRS XS LV XS WR IUHH FUHGLW LV DZDUGHG LI WKH UVW WRS XS LV IUHH FUHGLW LV DZDUGHG DQG LI WKH UVW WRS XS LV IUHH FUHGLW LV DZDUGHG &XVWRPHUV FDQ EULQJ WKHLU PRELOH SKRQH QXPEHU IURP DQ\ 8. QHWZRUN DSDUW IURP *7 0RELOH 7RJJOH 0RELOH RU /\FDPRELOH %\ WDNLQJ SDUW LQ WKH 3URPRWLRQ FXVWRPHUV ZLOO EH GHHPHG GHHP PHG WR KDYH DFFHSWHG DQG DJUHH DJUUHH H WR EH ERXQG E\ WKHVH WHUPV DQG FRQGLWLRQV 7KH EHQH WV JLYHQ LQ Q WKLV 3URPRWLRQ FDQQRW EH WUDQVIHUUHG

6 6 nasze dziedzictwo na wyspach!!! czerwiec 2012 nowy czas FROM VICTORIOUS OGNISKO BACK TO In a unique show of émigré Polish solidarity enforced by a united voice of protest Ognisko club members, and the club committee voted overwhelmingly 88 to 3 against the proposed sale of our Ognisko building FAWL EY COURT OLD BOYS WHO Cares WINS 82 PORTOBELLO ROAD, NOTTING HILL, LONDON W11 2QD tel Fax: Well, that really was fun. At long last, the stench of corruption is punctured by the righteous, sweet smell of SUCCESS! In a unique show of émigré Polish solidarity enforced by a united voice of protest Ognisko club members, and the club committee voted overwhelmingly 88 to 3, (who are the three villains?), against the proposed sale of our Ognisko building. Thus bringing to a shuddering halt the alarming (often secretive) trend of needless land-grabs and property disposals by our self-serving and lay (vulture) trusts. On 27 May, Whit Sunday, (Zielone Świątki), on a hot afternoon, in blazing sunshine, with near 30 degree temperatures, the gathered Anglo- Polish protesters their temperatures certainly rising were in defiant, and uncompromising mood. Outside, in front of the building s famous London Polish Ognisko entrance steps, and two pillars on which in black lettering, and brass plates is enshrined our address 55 Prince s Gate, Exhibition Road the agitated crowd amidst crusading flags, banners, song and speeches, vented their anger, contempt, and dissent over the proposed sale. Inside, the affectionate oldie-worldy club building was a flurry of animated activity. Against its wonderful tapestry of 72 years of Polish emigre history, various groups, and canvassers were anxiously number crunching. The most prominent was coordinator extraordinaire Teresa Stella-Sawicka of Polish Heritage, tirelessly marshalling votes against the sale. The vote to save the, OUR, building was on! Would Teresa s many weeks of arithmetic add up to a NO vote? You felt that at any moment she would even be joined by the reputable figures of Generals Anders, and Sikorski; President Raczynski; one-time Chairman Count Eugeniusz Lubomirski de Vaux; all ready to pop out from the famous Ognisko walls to the tunes and cabaret of Marian Hemar, all coming to the rescue, calling in unison for law and order, and a halt to this preposterous proposal to sell! The first step was to ensure an independent Chairman for the EGM, (Extraordinary General Meeting), held in the big ballroom Sala Hemara. In the event Szymon Zaremba, good friend of Andrzej Morawicz, was voted down in favour of Jan Brodzki who was seen as a safe pair of hands and so chosen to chair events. Round one to the NO sale vote. The news filtered fast to those scattered around inside the building, and the (protesters) outside. To prevent any possible skullduggery yes, such was the suspicion of a rigged vote that a TRANSPARENT ballot box was provided. But there was still more business to conduct before the crucial vote, and the meeting which in the words of Lady Belhaven and Stenton was; highly charged and very emotional, still had a moment of drama. On 27 May the gathered Anglo-Polish protesters their temperatures certainly rising were in defiant, and uncompromising mood Seated at the back of the packed hall, Lady Belhaven recalls what she describes as; The most dramatic moment. It came, namely when Andrzej Morawicz tendered his resignation both as Club Chairman and from the Club Committee. Lady Belhaven adds; Morawicz did this with some dignity. He remained at the meeting impassive. Lady Belhaven is less kind to the rest of the club committee, all of whom she feels ought to go. Of Tamara Solecka, a Inside, the affectionate oldie-worldy club building was a flurry of animated activity solicitor, she is full of praise as someone who as a committee member resigned a week before the EGM on principle and in vehement protest against the proposal to sell. Diplomatically, Lady Belhaven counsels caution, and keeps to herself what she thinks of the remaining club committee members. What she has heard, and what she knows are two different issues. She expresses however great delight at the democratic process allowing matters to progress at the Polish Hearth Club. Outside, the protesters led by cheerleaders Sławek Wróbel and Kris Ruszczyński are still loudly making their displeasure felt to the point that someone for the EGM meeting confronts them to tone down their boisterous behaviour. Miraculously, peace breaks out. A polite request asking the demonstrators to tone things down is accepted. The vote takes some half an hour. The transparent ballot box is passed around the congregation of voters by Jane Whewell like a tacka (donation plate) in church. Ballot papers are slipped into the transparent box until ready for the count. The result, and the news spread like wildfire! It is eighty eight AGAINST the sale, seven abstentions, and three for the sale. The Ognisko building is saved or is it? The various rooms with various interested parties are exaltant. Dotted around the ballroom, bar, restaurant, tent, magnificent Victorian staircase and hallways, it is a carnival atmosphere. The relief is a delight to behold. The almost musical clinking of brimming champagne glasses accompanied

7 nowy czas czerwiec nasze dziedzictwo na wyspach By the Marian Hemar ballroom distinguished looking actress Irena Delmar-Czarnecka is fondly reminiscing about bygone days by excited victorious chattering is everywhere heard. There you can see Barbara Kaczmarowska-Hamilton instigator of the now famous 11 May meeting leading to the Ognisko 27 Rejtans new members, chatting away with various interested groups. By the Marian Hemar ballroom distinguished looking actress Irena Delmar- Czarnecka is fondly reminiscing about bygone days, the Marian Hemar cabaret, and her own late husband s huge early input into starting and supporting the Ognisko club and building. Elsewhere perhaps not all is joy. Andrzej Morawicz, the now gone Chairman, cuts a forlorn, even isolated figure in the corner of the Ognisko tent restaurant. There is also something he foresaw a lot of mopping up to do. Here the current Ognisko secretary Wlodek Mier- Jedrzejowicz is now processing the new memberships, and as ably as he can, preserves and paves the path for a new continuity. There is now (not unusually), a mini power struggle going on with both healthy and less desirable vested interests at play For a few weeks hundreds of émigré Poles watched the same SAVE OGNISKO TV programme: even though each had his own remote control, there was a united aspiration, a consensus. Well, it begins to look as if the remote controls might now be thrown away, subject to a free for all what s that about throwing the baby away with the bathwater? Perhaps the final word should go to the historian, and author of God s Playground A History of Poland (Clarendon Press, Oxford, 1985), Norman Davies. He writes in chapter eleven, Emigracja: The Polish-University-Abroad, though much diminished, still functions. The Church of Andrzej Bobola provides the focal point of Roman Catholic life. Elsewhere in the United Kingdom, there are large Polish communities in Glasgow, Manchester, Bradford, and Coventry. There are Polish boarding schools at Fawley Court (Oxon.), for boys, and at Pitsford (Leics.), for girls. In all major centres there are Polish Parishes, Polish clubs, and Polish Saturday schools. The tone is gradually changing as the new British-born generation comes to the fore. But if the spirit of pre-war Warsaw, Wilno, or Lwow has survived anywhere it is in the ROOMS OF THE OGNISKO POLSKIE (THE POLISH HEARTH) IN KENSINGTON. Well, there is certainly much food for thought here. The political map of Wilno and Lwow (Lviv) as we well know has been re-written. But what of the United Kingdom? And particularly what of Zielone Świątki this year at FAWLEY COURT? Mirek Malevski Chairman, Fawley Court Old Boys, FCOB Ltd., (and new Ognisko Club member, Membership No: 4291) Crusading flags, banners, song and speeches vented the protesters anger, contempt, and dissent over the proposed sale ACHTUNG! ELEKTROZAUN! Zielone Świątki w Fawley Court W tym roku, w niedzielę 27 maja (kiedy Polacy protestowali pod Ogniskiem Polskim), Zielone Świątki w Fawley Court wyglądały zupełnie inaczej niż przez ostatnie pięćdziesiąt pięć lat! Po pierwsze, nie było księży. Nie widać było ołtarza. Nie było mszy świętej. Nie było komunii świętej. Nie było uczniów Divine Mercy College ani z sobotnich szkół polskich. Nie było harcerzy. Nigdzie nie było widać białych namiotów, w których można było kupić piwo, bigos lub kiełbasę. Ani jednej żywej duszy, może są tam tylko dusze księdza Józefa Jarzębowskiego, założyciela Fawley Court i księcia Stanisława Radziwiłła, fundatora kościoła św. Anny, i jego syna Albrechta. Gdzie zwykle słychać było polskie chóry, śpiewy, wesołe głosy, starszych i młodych, lub radosny pisk dzieci teraz przeklęta cisza. Gdzie zwykle tańczono mazurka czy polkę teraz chochole ruchy. Gdzie zwykle rozlegały się dźwięki pianina, gitary lub skrzypek, słychać tylko martwe nuty. Zimne, szare słońce, mimo że prawie lato, nie ma tu czego ogrzewać. Nawet cienia nie ma. Brak ludzi, gdzie bywały tysiące. Tak od trzech lat wygląda Fawley Court. Pustynia rozpaczy w zielonej Anglii. Kto jest temu winien? Pieniądz! 32 mln? 18 mln? 16,5 mln? 13 mln? 10 mln? 5 mln? Cena Fawley Court z każdym dniem maleje. A wartość naszego dziedzictwa wzrasta z każdym dniem, kiedy coraz więcej i więcej ludzi patrzy z przerażeniem na coraz bardziej powikłany, tymczasowy los tego naszego 60-letniego dziedzictwa. Do akcji ratunkowej włącza ich się coraz więcej. Kto, komu, gdzie, kiedy, co niby sprzedał? Tylko licho wie. A za ile, nie warto nawet pytać. Kto, komu, ile i co naobiecywał? Lepiej zapomnieć o tym. Niech się dalej latami procesują. Kto, z kim, o kogo, o co? czy to nas powinno obchodzić? Ważne, że sędziowie mają zajęcie, a adwokaci pieniądze. O cud zakrawa to, skąd się biorą te pieniądze. Kto za to płaci? Czy ktoś coś wie? Czy ktoś naprawdę wie? Szare pieniądze. Szara cisza. Kościół czy to polski na Wyspach lub w kraju, czy angielski Diocese of Westminster, czy sam Watykan, razem odwrócili się plecami. Jak gdyby sprawa Fawley Court (The Fawley Affair), w ogóle nie istniała. Władze polskie, prawda, bardzo się niepokoją. Ambasada RP wyraziła dużą ochotę na budynek Ogniska, (muzea, restauracje i Harrod s, wszystko tuż pod nosem, przecież to Knightsbridge ). Ale czy zainteresował ich Fawley Court? Za daleko, 35km!? W głównym gmachu Fawley Court rozpadające się kominy podpierane rusztowaniem. Na szczycie kominów kruki i inne ptactwo buduje sobie gniazda. Pod dachami nietoperze aurelis pectoris, niby chronione, dostały wymówienie. Ale bronią się i nie poddają się groźbom eksmisji. Tak ja my ludzie. Z wnętrza pałacu Sir Christophera Wrena, z szlachetnych pokoi, nocą aż księżyc się ukrył ze wstydu wywieziono najcenniejsze zbiory emigracyjne na świecie! Rury i kaloryfery zimą zamarzają, pękają i powodują zalewanie słynnych pokoi Jamesa Wyatta, i Grinlinga Gibbons. Po schodach leje się woda i zalewa sutereny. Grade I Listed Building. Ale na utrzymanie budynku nie ma PIENIĘDZY! Mirek Malevski

8 8 czerwiec 2012 nowy czas euro 2012 W ten niedzielny wieczór byliśmy świadkami święta futbolu Z komunikacją miejską poradziliśmy sobie bez problemu. Jadąc tramwajem pomiędzy rozśpiewanym tłumem naszych ekonomicznych wzorców z Zielonej Wyspy a fanatyczną, jakby bardziej uporządkowaną grupą bałkańską, czuliśmy się wyśmienicie. Żadnych pseudowojenek kibicowskich, atmosfera pikniku piłkarskiego, ale z poszanowaniem barw narodowych w rozkołysanym tramwaju MPK. Przed stadionem kolorowy tłum, którego w takiej tonacji nigdy wcześniej nie widzieliśmy. Są szczęśliwcy, którzy nadmiar biletów próbują upchnąć na przystadionowym pniu, ale są też poszukiwacze wejściówek, którzy jakoś nie za bardzo mogą albo nie chcą spotkać tych pierwszych. Szczegółowe kontrole przy wejściach pierwsza na płocie okalającym teren stadionowy, druga, tzw. lotniskowa (co nie przeszkodziło Chorwatom wnieść środki pirotechniczne). Sama bramka kontrolna to już tylko formalność (chociaż i tu ku naszemu zdziwieniu widzimy ogrodzeniowych skoczków chorwackich, którzy pokonując dwumetrowy płot otwierają sobie bezbiletową drogę na trybuny). I oto wita nas dobrze znany, ale jakże dzisiaj inny obiekt przy Bułgarskiej w Poznaniu. Sektor, w którym siedzimy, to typowy mix przebierańców dopingujący kibice poubierani w barwy irlandzkie i chorwackie, tylko jakoś wszyscy biegle władają polskim. Gołym okiem widać, że trybuny wzdłuż boiska zostały wykupione przez kibiców rodzimych federacji. Czerwono-białe i zielone barwy jakby linijką zostały przecięte w połowie głównej trybuny. Rozpoczyna się spektakl najbardziej znani aktorzy po stronie irlandzkiej to Shay Given i Robbie Keane oraz Spite Pletikosa i Luka Modric po stronie chorwackiej. I to właśnie ostatni z wymienionych gra dzisiaj główną rolę. Irlandia przegrywa 1:3, ale dla nas dzisiaj nie wynik ma znaczenie. W ten jeden niedzielny wieczór byliśmy świadkami święta futbolu na imprezie sportowej, której rangę mamy okazję poznać i przeżywać własnymi zmysłami po raz pierwszy. Ogrom inwestycji budowlanych, zaangażowanie tysięcy wolontariuszy, postawienie na baczność służb porządkowych oraz wycieszenie na czas Euro pozbawionych sensu miałkich sporów politycznych wszystko to razem sprawiło, że dziś skonsumowaliśmy naszą wisienkę na trocie, a jej smak pamiętać będziemy jeszcze długo. Tonight I m Irish Paweł Rosolski Wszystko zaczęło się, kiedy Michel Platini 18 kwietnia 2007 roku wyciągnął kartkę z napisem: Poland Ukraine. Byłem jeszcze napływowym mieszkańcem Londynu. Dzieląc się radością w sieci z przyjaciółmi w Polsce, cieszyłem się jak małe dziecko, bo taka impreza to absolutny rarytas godny pomnika w postaci wzniosłej dumy narodowej. Pomyślałem wtedy, że byłoby fantastycznie zdobyć bilety na chociażby jeden mecz. I nieważne jaki to mecz ważne, żeby być częścią tego sportowego wydarzenia chociaż przez kilka godzin. Pomyślałem o tym w mieście, w którym siedem klubów z Premiership wypuszczało praktycznie co tydzień szlagier, który przewyższał poziomem niejeden mecz międzypaństwowy. Pomyślałem o tym, kiedy w Polsce nie wmurowano jeszcze nawet jednego kamienia węgielnego pod żaden z trzech nowych stadionów na Euro 2012 (budowa obiektu w Poznaniu ślimaczyła się wtedy jak korki w centrum tego miasta). Pomyślałem o tym jako kibic 4-ligowego Brentford FC z zachodniego Londynu, w którym swój młodzieńczy bramkarski warsztat kilka lat później szlifował Wojciech Szczęsny bramkarz numer jeden reprezentacji Polski na Euro 2012 Procedura rejestracji na portalu internetowym UEFA rozpoczęła się jeszcze w marcu 2011 roku. Zamówienia złożyła prawie cała moja najbliższa rodzina (nawet niektórzy jej członkowie, którzy nie byli sportem zainteresowani). Kto nigdy w życiu nie miał adresu mailowego, to taki został mu nadany w trybie natychmiastowym. Kiedy sprawdzaliśmy rezultaty losowania biletów (szanse były jak 1: 12), prawie każdy z nas otrzymał lakoniczne powiadomienie: Sorry, not this time Ale prawie każdy nie znaczy każdy cztery bilety na mecz w Poznaniu 10 czerwca 2012 znalazły się w naszym posiadaniu. Radość wielka! Dzień meczu. Czekaliśmy na to cały rok. Drużyny może nie z najwyższej półki, ale sentyment do ludzi poznanych na Wyspach nakazuje mi na klika godzin stać się Irlandczykiem w konfrontacji z biało-czerwoną szachownicą chorwackiej reprezentacji. Mistrzostwami żyliśmy już od kilku dni, ale mecz w Poznaniu jest pierwszym sprawdzianem nowo wybudowanego stadionu na tak wielkiej imprezie. Czerwono-białe i zielone barwy jakby linijką zostały przecięte w połowie głównej trybuny

9 nowy czas czerwiec euro 2012 Na przekór BBC Jacek Ozaist W ostatnim czasie spotkały nas dwie wielkie przykrości dyplomatyczne. Amerykański prezydent zjeżył nam włosy na głowie, wspominając polskie obozy śmierci, zaś szacowna BBC w programie Panorama wyemitowała film dokumentalny pt. Stadiony nienawiści (Stadiums of Hate). Reportaż wyemitowany w paśmie największej oglądalności 28 maja o godz , na kilkanaście dni przed oficjalnym otwarciem Euro Przez trzy miesiące ekipa BBC odwiedzała stadiony piłkarskie w Polsce i na Ukrainie, obserwując mecze ligowe oraz kibiców, wielokrotnie będąc świadkami aktów rasizmu, antysemityzmu oraz stadionowej przemocy. W materiale najbardziej szokują sceny pobicia kibiców z Azji przez ukraińskich kiboli. W Polsce autor reportażu zaczyna od odnotowania objawów antysemityzmu w Łodzi, potyczkę kiboli z policją i wojnę graficiarzy. Później przenosi się do Warszawy, by prześledzić symbolikę używaną przez kiboli ruchów. Rozmawia też z czarnoskórymi piłkarzami oraz mieszkającymi w Polsce Żydami. Oburzony tym co widzi, były kapitan reprezentacji Albionu nie posiada się ze zdziwienia, że UEFA przyznała organizację mistrzostw krajom, gdzie panuje rasizm i nienawiść. I ostrzega Anglików: zostańcie w domu, obejrzyjcie to w telewizji, inaczej wrócicie w trumnach. Reportaż został również wyemitowany 5 czerwca przez Program 2 TVP. Z portalu YouTube z powodu wywołanych kontrowersji został już usunięty. Pierwsze zdarzenie, czyli wpadkę Baracka Obamy udało się bardzo szybko przekuć w sukces, bo sprostowania i przeprosiny sprawiły, że wiele osób usłyszało o gafie prezydenta, a więc i o tym, że owe obozy wcale polskie nie były. Za to film pokazany przez BBC wyraźnie naszemu wizerunkowi zaszkodził. Nie chodzi o jego kłamliwość, lecz arogancką wręcz jednostronność. Nie można oczywiście twierdzić, że incydenty pokazane w programie nie mają miejsca, ale sedno sprawy tkwi w sposobie, w jaki zostały ukazane. Wszystko zależy od stopnia złej woli i kontekstu, w jakim zostały użyte. Idąc tą drogą, pokażmy więzienia i udowodnijmy, że Polska to kraj kryminalistów. Pokażmy zakłady psychiatryczne i dajmy obraz kraju zamieszkałego przez wariatów. Pokażmy wycinek i próbujmy wmówić światu, że to całość. Takie rzeczy, jak te z polskiego podwórka pokazane w Panoramie dzieją się w wielu krajach i dziać się będą. Zdumiewa, że pokazano to w przeddzień EURO, niczym propagandę na czyjeś zamówienie. Dotychczas BBC nie była wrogiem Polaków, nie poddawała się ogólnej tabloidyzacji. Lecz po tym programie trudno uwierzyć w jej obiektywizm. Przy odrobinie złej woli można było zrealizować podobny program przy okazji zeszłorocznych zamieszek w Londynie i pokazać to światu tuż przed Olimpiadą. Przyjechać z kamerą, nakręcić ludzi plądrujących sklepy i walczących z policją, a potem zmontować według dobranej tezy i zrobić show. Tylko po co? Ktoś w BBC miał zamiar nas skrzywdzić. Może nawet bardziej Ukrainę, a nam się dostało niejako w pakiecie. Nie wiem, co Sol Cambel miał na myśli, ostrzegając rodaków, by nie jechali tam, bo wrócą w trumnie. Przecież setki Anglików lata codziennie kilkoma samolotami do Krakowa, weryfikując słowa byłego piłkarza jako totalną fikcję. Robią tam różne, często karygodne rzeczy, ale nie słyszałem, by któryś wrócił w trumnie nawet na skutek przedawkowania alkoholu, narkotyków czy niefortunnej kąpieli w fontannie. Nie chcę lamentować, ale dla nas, emigrantów, wydźwięk filmu ma znacznie większe znaczenie niż dla rodaków w Polsce. EURO 2012 się skończy, kibice wrócą do domów. My tu mieszkamy, współżyjąc z milionami Brytyjczyków, którzy mogą teraz patrzeć na nas inaczej niż byśmy sobie tego życzyli. Niektórzy spośród Polaków jeżdżących po londyńskich ulicach z flagami naszego kraju na samochodach już ujrzeli środkowy palec i wysłuchali kilku pogardliwych słów. Co będzie dalej? Emisja Stadionów nienawiści w BBC zachęciła do inicjatywy także prasę, nie tylko brukową, ale dziennik The Times. I tak ruszyła cała machina propagandowa, której jedynym celem było zdyskredytowanie i wyszydzenie Polski w przeddzień największego święta w jej najnowszej historii. Uznajmy, że ktoś nam po prostu zazdrości, że wbrew wszelkiej logice, wbrew atawistycznym kompleksom i słabościom, jednak daliśmy radę i pokazaliśmy Europie, że my też potrafimy zorganizować duży turniej. Na przekór BBC Polacy sami pokazują, że są dużym, liczącym się narodem Unii Europejskiej i marna propaganda po prostu po nich spływa. Witają gości serdecznie, bawią się razem z nimi w fanzonach, piją i śpiewają (nie zmieni tego nawet warszawska zadyma z kibolami z Rosji 12 czerwca). Tak samo jest na Ukrainie. Tak było też dwa lata temu podczas mundialu w Republice Południowej Afryki, kraju o sporym potencjale straszenia, jak echa pokonanego apartheidu, rekiny ludojady i choroby tropikalne. Ktoś mógł zrobić o tym wszystkim kompromitujący ten kraj film propagandowy, lecz na szczęście nie zrobił. BBC nie zachowała się zbyt etycznie, ale nie jest to czyn karalny. Możemy protestować, słać listy i petycje. Wydaje mi się jednak, że tym razem rozsądniej byłoby zachować milczenie. Zignorować i pójść dalej. Pamiętam pokazywane na kanale Discovery futbolowe podróże Danny ego Dryera (Wojny stadionowe). Angielski aktor jeździł z ekipą po stadionach Europy, pokazując jak kibicują i walczą ze sobą fanatycy zwaśnionych klubów. Zawsze pokazywał racje obu stron oraz rozmawiał z przedstawicielami jednych i drugich. Niby to standard, ale skoro po tanie chwyty sięga nawet BBC, kto się przed tym obroni? Po polsko-rosyjskiej zadymie reporter niemieckiego pisma Der Spiegel wypytuje łysego półgłówka osiedlowego o historyczne konteksty bijatyki, a ten powtarza zasłyszane pod blokiem banały. W świat idzie informacja o tym, jak zadymia polska skrajna prawica. To pewnie teraz Polska zapisze się w pamięci milionów telewidzów jako skrajnie prawicowe państwo narodowe... PROMY DO Euro 2012 FRANCJI DOVER - FRANCJA AUTO BILET POWROTNY OD ZAOSZCZĘDŹ 10* W DWIE STRONY KOD ZNIŻKI: 2012 *Warunki i obowiązujące zasady można znaleźć na naszej stronie internetowej. Koszt połączenia wynosi 10p za minutę plus opłaty operatora.

10 10 felietony opinie czerwiec 2012 nowy czas nowyczas King s Grove London SE15 2NA Pokłonu nie złożono Krystyna Cywińska Mieszkam w tym kraju dłużej niż mieszkałam w Polsce, gdzie się urodziłam. Jest nas dłużej tu żyjących niż na ojczystej ziemi jeszcze spora grupa. I dla niektórych z nas czy się to komu podoba, czy nie Wielka Brytania jest drugą ojczyzną. Nie ziemią ognistą, nie glebą ciernistą ani jałową, nie obcym światem, ale krajem nam bliskim. Nie zamierzam pisać o tym, co myśmy dla tego kraju zrobili i czego od tego kraju oczekiwaliśmy. I dlaczego (czy też dlaczego nie) czujemy się historycznie zawiedzeni. Większość z nas w tę brytyjską ziemię wsiąkła, wrosła, zakorzeniła się i tu rozrosła. I żadne aroganckie gadanie o durnych Angolach nie umniejsza naszego do tej ziemi przywiązania. Ani pewnego skrywanego podziwu dla tychże Angoli. Z czasem, po kolejnych falach polskiego tu najazdu, tumultu rozrabiania, i dorabiania się należałoby w końcu tej ziemi się pokłonić. Uchylić czapki murarskiej, zasalutować jej kielnią czy zdjąć przed nią kapelusz i wydusić z siebie dziękujemy. Dziękujemy za to, żeście nas prawie bez szemrania tu przyjęli, żeście nam pozwolili na stworzenie tu namiastki polskości potrzebnej do psychicznego przetrwania po wojnie. Żeście nawet różne nasze fanaberie, fantazje, organizacje i pomysły dotowali. Niektórym patronowali. I że nadal nas tu znosicie, a nawet skrycie doceniacie. Więc może wypadałoby wreszcie się pokłonić? Nadarzyła się okazja. Diamentowy jubileusz miłościwie nam panującej Królowej. Niektórzy z nas, ci, którzy przeżyli i dożyli tego jubileuszu, byli żywymi świadkami koronacji i ze wzruszeniem i zdumieniem śledzili wspaniałość, okazałość, misterium namaszczenia i historyczną powagę tej uroczystości. No i teraz ten jubileusz. Flotylla na Tamizie, zatrzęsienie chorągiewek i chorągwi na falach. Ale nie polskich. Jakby nas w tym kraju w ogóle nie było. Jakby Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii nie było. Ani indywidualnych jego członków. A myśmy byli i nawet przekazaliśmy rodzinnie kilkaset funtów. Więc pytam nieśmiało, czy nie warto było wystawić jakiejś szalupy, krypy, łódki czy kajaku? I zorganizować grupę wioślarzy i popłynąć w deszczu w tej wodnej monarszej procesji? Może nawet z napisem na chorągwi: The Poles cheer the Queen! I niech antymonarchiści i salonowi republikanie nie zgrzytają zębami. W tym brytyjskim diamentowym święcie Polacy też powinni byli być widoczni i wyraziście w nim uczestniczyć. Z wdzięczności za tę ziemię, no i licząc przy okazji na zauważenie przez media. Strzępiło się i bez ustanku strzępi języki na temat potrzeby pozytywnego zaistnienia w tutejszych mediach. No i co? No i nic. A nadarzyła się okazja. Lecz, jak zwykle, przeoczona. Następnego dnia po głównych diamentowych uroczystościach, w poniedziałek 28 maja, biorę do ręki Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, historycznie niby organ polskości, w tym kraju nas reprezentujący. Niby strażnik naszych ideałów i interesów. Otwieram, i co widzę? Ani jednego słowa, ani wzmianki nawet o tym olbrzymim świętowaniu. Dyżurny dziennikarz pewnie się upił albo zaspał, albo redakcyjny telewizor wysiadł myślę. No trudno. Następnego dnia, czyli we wtorek, otwieram Dziennik podniecona na myśl o tym, co przeczytam. I oczom nie wierzę. Ani jednego słowa. O świętowaniu diamentowym. Pewnie poczta konna nie dotarła, wiadomości na czas nie doniesiono albo ktoś trąbki pocztyliona nie dosłyszał. A ja nosiłam się z zamiarem zgłoszenia się do redakcji Dziennika Polskiego i Dziennika Żołnierza w odpowiedzi na ogłoszenie o poszukiwaniu czeladnika dziennikarskiego. Zgodnie z zasadą, że nigdy nie jest za późno, by się czegoś nauczyć. Postanowiłam sobie nawet parę lat ująć. Wcześniej wysłałam 50 funtów na fundusz Dziennika, żeby się przypodobać działowi księgowości. Pokwitowania ani podziękowania nie dostałam, ale ducha nie straciłam. Aż ktoś mi powiedział, że wobec tysiąca funtów daru od upadającego Ogniska Polskiego ja na odnotowanie za te swoje grosze żadnych szans nie mam. Nie to, co prezes Ogniska! Już nie mówiąc o wywiadzie ze mną i fotografii, czym się Dziennik odwdzięczył prezesowi Andrzejowi Morawiczowi za te hojne srebrniki. Ten stojący na straży polskiego patriotyzmu organ okazał się patronem ochotniczego współpracownika ubecji. Oddanego peerelowskiej służbie na emigracji bez reszty, jeśli wierzyć famie. Andrzej Morawicz przez lata, mimo swojej arogancji, złego wychowania i hucpy był rzecznikiem, strażnikiem i działaczem na niepodległościowej niwie. Kogo za to winić? Nas wszystkich. Bierną masę zmartwiałych członków w cherlawych organizmach. Potakiewiczów, oklaskiewiczów, klakierów klik, którym się nic nie chce poza ględzeniem i przelewaniem z pustego w próżne. Rolą dziennikarza jest dochodzenie prawdy. A nie jej omijanie, oszczędne dawkowanie albo przykrywanie konfabulacjami. Takie konfabulacje dotyczące Ogniska wkradły się na szpalty listów do redakcji Dziennika. Nieładnie tak konfabulować! Szczególnie na temat kasy. Miałam zamiar zapisać się na członka Ogniska, ale się pewnie nie zapiszę, bo mnie pewnie nie przyjmą. Bo nie należę do żadnej kliki, koterii ani towarzystwa wzajemnej adoracji. Ergo, skazana jestem na banicję po wsze czasy. Honor starej emigracji uratował i może ratował będzie Grzegorz Małkiewicz. Dotrze, tam gdzie trzeba i opisze, co potrzeba. A Dziennik salwował się świetnym listem Wojciecha Płazaka o roli królowej, roli monarchii i brytyjskim diamentowym święcie. Ucieranie nosa jest przywilejem niezależnie myślących. No i jaka to przyjemność na dodatek. PS. Panu Andrzejowi Krauzemu dziękuję za miłe słowa i kartkę z rysunkiem głowy przeszytej szpadami niepewności i lęku. Poczułam, że może to być też moja głowa. Schowałam kartkę na pamiątkę Nasze Euro Oglądałem ten ostatni mecz polskiej reprezentacji i muszę się przyznać, że wcale nie jestem rozczarowany. Oczywiście, mogliśmy ten mecz wygrać, bo jakby na to nie patrzeć przecież kopać potrafimy. Kopiemy nawet bardzo dobrze. No, ale Czesi byli zdecydowanie lepsi. I to oni przeszli do następnej tury, co wcale nie znaczy, że... przegraliśmy. Zanim jeszcze zaczęło się to całe piłkarskie szaleństwo, nie brakowało sceptyków, którzy przewidywali, że będzie to kompletna klapa. Po co wydawać miliony na futbol krzyczały media. Inni tylko dopisywali się do tego smutnego potoku narzekań. I jak na przysłowiowych Polaków przystało kopali, kogo popadnie: nie chcemy dopłacać do biletów, nas piłka nożna nie interesuje, nic na tym jako kraj nie zyskamy. Inni dodawali, że w Polsce przecież aż tak fajnie nie jest fani przyjadą i wyjadą, a my zostaniemy z rachunkami do zapłacenia. Tuż przez pierwszym gwizdkiem tylko ponad 40 proc. ankietowanych Polaków przyznawało, że ich jeszcze cokolwiek w tym Euro interesuje. Narzekania, a właściwie kopania (bo w tym przecież jesteśmy dobrzy) nie brakowało... A dzisiaj? Tuż przed ostatnim meczem naszej reprezentacji w Polsce doszło jakby do nowego narodzenia. Wszyscy mówili tylko o jednym ogromnej biało-czerwonej fladze, którą zamierzali przygotować na rozpoczęcie tego ostatniego, najważniejszego meczu. Mówiły o tym nie tylko polskie stacje telewizyjne, wiadomość obiegła niemal cały piłkarski świat. I gdy w końcu zabrzmiał Mazurek Dąbrowskiego flagę rozwinięto na trybunach. Wyglądała imponująco. I już wygraliśmy. My, Polacy. Nagle okazało się, że jakby na nowo odzyskaliśmy naszą biało-czerwoną flagę. Stała się ona znów symbolem, który połączył wszystkich. I to za sprawą futbolu, sportu, którym przecież nie każdy się interesuje. Ale Euro przywróciło nam nie tylko naszą flagę. Wygraliśmy znacznie więcej. Śledząc relacje z Polski w zagranicznych mediach odnoszę wrażenie, że wreszcie staliśmy się pełnoprawnymi członkami nowoczesnej Europy i że Europa dopiero teraz nas odkryła. I jest zachwycona tym, co zobaczyła. Jeśli Polska wcześniej pojawiała się w zagranicznych mediach, to przeważnie dlatego, że coś tam się wydarzyło najczęściej jakiś wypadek czy inna katastrofa. Z politycznego punktu widzenia mało kogo interesują kulisy polskiej polityki, bo i tak mało kto jest ją w stanie zrozumieć, a jeśli nawet zrozumie, to nie ma ona żadnego wpływu na to, czym żyje się i interesuje się reszta kontynentu. A teraz okazało się, że Polska to kraj, w którym można normalnie żyć, poznać normalnych ludzi lub jak irlandzcy kibice rozpocząć poszukiwanie żon. Nawet sceptyczni brytyjscy dziennikarze czy emerytowani piłkarze komentujący mecze przyznają, że jest to dla nich prawdziwa przyjemność być w Polsce. I tego naprawdę bardzo miło się słucha, szczególnie w Londynie, szczególnie po napastliwym ataku BBC. Jeśli ktoś miał wątpliwości co do tego, czy warto było organizować Euro, to mam nadzieję, że teraz już ich nie ma. Nigdy wcześniej Polska nie miała takiej okazji do promocji, jak właśnie przy okazji Euro Z komentarzy, które do tej pory słyszałem w mediach brytyjskich, wiem, że przynajmniej tę okazję wykorzystaliśmy znakomicie. Nieważne, która drużyna wygra turniej. To tylko sport, o meczach ludzie szybko zapomną. O pobycie w Polsce nie. I nie jeden raz jeszcze tam wrócą. Jestem tego pewien. V. Valdi nowyczas.co.uk

11 nowy czas czerwie felietony i opinie Na czasie Grzegorz Małkiewicz KOMENTARZ ANDRZEJA KRAUZEGO Jeszcze nie tak dawno temu o POSK-u mówiono cud nad Tamizą. Taki też tytuł nosi książka obecnie mieszkającego w Brazylii Krzysztofa Głuchowskiego, który był kronikarzem tego niezwykłego wysiłku finansowego i organizacyjnego emigracji niepodległościowej. Niedługo po wykończeniu budynku zaczęły się kłopoty z jego eksploatacją. Gdzie tkwi błąd? Budynek zajęty w całości przez polskie organizacje emigracyjne miał zapewnić, w koncepcji ojców założycieli, a przede wszystkim Romana Wajdy, osadzenie polskich organizacji i tym samym życia emigracyjnego w jednym miejscu. Przy braku uznania polskiego Rządu na Uchodźstwie Polski Ośrodek Społeczno-Kulturalny miał stworzyć widoczną reprezentację Polaków mieszkających na Wyspach. Miał przypominać Anglikom dlaczego w takiej liczbie znaleźliśmy się nad Tamizą. Miał być centrum życia polityczno-kulturalnego. Nie wszyscy podzielali ten jednoczeniowy entuzjazm między innymi funkcjonujący do dziś Instytut Polski i Muzeum gen. Sikorskiego oraz Ognisko Polskie. Jak bardzo ten antagonizm był obecny w polskim Londynie, świadczy choćby przykład wybitnej pisarki i ostatniej redaktorki Wiadomości, Stefanii Kossowskiej, która nigdy POSK-u nie zaakceptowała i unikała w nim wizyt. Nad POSK-iem wiszą podobno teraz czarne chmury. Podobno, bo jest to wiedza tajemna zarządu. Ale żaden zarząd nie jest władny, by uciszyć plotkę. Im zarząd bardziej tajemniczy, tym plotka w coraz większą rośnie siłę. Choć nie jest to materiał na rzetelny reportaż dziennikarski, sprawdza się w felietonie, gatunku frywolnym, tendencyjnym, gdzie autor musi dbać tak o wrogów, jak i o zwolenników. Ma drażnić i prowokować. Bywa często pomawiany o stronniczość i obrażanie autorytetów. Wróćmy jednak do POSK-u. W tym największym polskim klubie nad Tamizą odbył się nadzwyczajny zjazd członków. Minęło kilka dni i żadnej informacji na ten temat w polonijnych mediach nie ma, chociaż tutejsza gazeta codzienna, Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, ma siedzibę w tym samym budynku. Nie ma informacji, pozostają tylko plotki. A plotka niesie, że władze POSK-u przygotowują się na zamianę dwóch skrzydeł ośrodka na mieszkania podobno taka inwestycja jest pewniejsza. Nawet w kryzysie, kiedy firmy bankrutują, ludzie gdzieś mieszkać muszą. Uzyskane pieniądze, jak rozumiem, mają utrzymać klubową część budynku. I w ten sposób torcik będzie się kurczył. Mam nadzieję, że z całej tej operacji uszczuplania pozostanie przynajmniej recepcja, najlepiej funkcjonujące miejsce w POSK-u. Tylko czy to będzie miało jakikolwiek sens ekonomiczny? Tego nie wiem, nie jestem ekonomistą, kreatywnym księgowym ani spekulantem na rynku nieruchomości. Jestem za to pełen uznania dla nowo wybranej przewodniczącej naszego ośrodka, Pani Joanny Młudzińskiej. Podjęła się niezwykle odpowiedzialnej roli, czeka ją trudne zadanie. Może na początek dobrze byłoby skonfrontować się z plotką, przedstawić rzeczywiste plany, rozliczyć z zarzutami? POSK to wprawdzie klub, niemniej motto wyryte przed głównym wejściem, że ma służyć wszystkim wolnym Polakom, do czegoś zobowiązuje. kronika absurdu Od kilkunastu lat polski rząd i niektóre media ( Rzeczpospolita ) walczą na arenie międzynarodowej z używaniem określenia polskie obozy koncentracyjne. Jak się okazuje z niewielkim skutkiem, bo oto prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, podczas uroczystości nadania najwyższego odznaczenia cywilnego (pośmiertnie) Janowi Karskiemu, który jako pierwszy poinformował świat o istnieniu niemieckich obozów zagłady, popełnia (?) publicznie, przed kamerami, ten sam błąd. Przeprasza (prawie prywatnie) w liście do polskiego prezydenta. Polska dyplomacja przeprosiny przyjęła. Absurd stulecia. Nawet Niemcom udało się przekonać opinię światową, że nie były to niemieckie obozy ale nazistowskie. Baron de Kret Wacław Lewandowski Wyszło jak zawsze Koniec polskich złudzeń na Euro Mecz o wszystko z Czechami pokazał bezradność i nieskuteczność naszej reprezentacji. Nie można odnosić sukcesów w grze w piłkę nożną, jeśli nie strzela się bramek, bo właśnie wbijanie goli przeciwnikowi jest celem tej gry! Wstyd przypominać rzecz oczywistą, ale w odniesieniu do polskiej reprezentacji i tzw. polskiej myśli szkoleniowej lat ostatnich przypomnienie wydaje się konieczne. To już trwa bardzo długo. Nie zaczęło się od trenera Smudy. Już wcześniej raził upór ponawiania prób gry w ustawieniu z jednym napastnikiem, dziwnej wiary, że ten samotnik pośród obrońców przeciwnika jakimś cudem się przedrze ku bramce i coś zdziała. Do tego stała słabość linii pomocy, która nie blokuje akcji zawiązywanych przez rywali, a w chwili posiadania piłki zwykle posyła niecelne podania Panu Bogu w okno lub wprost pod nogi konkurentów. Wreszcie chaos w obronie, zbyt liczne błędy tej linii, nieumiejętność ścisłego krycia napastników drużyny przeciwnej. Gdy graliśmy z Grecją i z Rosją, kibice bezskutecznie zachęcali trenera do wprowadzania zmian. Mecz z Czechami obnażył brutalną prawdę Smuda nie miał po kogo sięgać i dlatego wcześniej zmian nie stosował. Zmiennicy, po których mógł sięgać, są po prostu cieniem zawodników pierwszego składu. A jednak były nadzieje. Po remisie z Grecją, którego mogło nie być, gdyby Polacy po strzeleniu gola chcieli strzelić następnego, a nie doczekać szczęśliwie do końca meczu, wierzono że to tylko trema debiutantów, że potem będzie lepiej. Remis z Rosją, uważaną za faworyta grupy i mającą po rozgromieniu Czechów opinię bezwzględnego zabójcy, wydawał się sukcesem. Jeżeli Polacy zatrzymali Rosjan, nie ulegli im mówiono na pewno poradzą sobie z Czechami, którzy z Rosją nie potrafili zagrać jak równy z równym. Stało się inaczej. Słabiutka Grecja pokazała wolę i umiejętność walki i zwyciężyła Rosjan. Czesi, którzy odbudowali się psychicznie zwyciężając z Grekami, wyszli na ostatni w grupie mecz z determinacją i bezwzględną wolą zwycięstwa. Pozbawieni najlepszego napastnika (Rosickiego), pokazali że mają go kim zastąpić. I stało się nieprzewidywalne: faworyt grupy odpada, my zaś odpadamy również, ale w grupie zajmujemy ostatnie miejsce. Rosyjska telewizja narzeka na bezzębną polską drużynę. Nic dziwnego, gdyby Polacy byli w stanie strzelić Czechom choć jedną bramkę, Rosja miałaby szansę utrzymania się w turnieju. Wychodzi więc na to, że jedynym sukcesem Polaków jest pomoc w wyeliminowaniu Rosji Ciekawe, czy długo będziemy czekać, aż w Rosji pojawią się głosy o spisku antyrosyjskim, w który Polacy się zamieszali I ciekaw jestem bardzo, co teraz będzie z tym nagłym renesansem narodowych barw i symboliki? Czy to teraz wszystko gwałtownie zginie z ulic, okien, samochodów? Ostatnimi czasy barwy narodowe stały się w Polsce wstydliwe ich eksponowanie zaczęło być uważane za działanie wyłącznie polityczne, podejmowane przez ugrupowania narodowo-radykalne. Widziałem w telewizji młodego człowieka, który zapytany co mu się na Euro podoba odpowiedział, że mnóstwo flag, których nikt się nie wstydzi! Czy oflagowani Polacy, zawiedzeni przez piłkarzy, pochowają teraz biało-czerwone barwy do piwnic? A może pójdą śladem Irlandczyków, którzy im bardziej ich reprezentacja zawodzi, tym silniej manifestują swoją irlandzkość? Nota bene, Irlandczycy, których teraz pełno w polskich miastach, zdobyli niewątpliwie nieformalny tytuł mistrzów Europy w kibicowaniu. Ich duma z własnej narodowości, połączona z szacunkiem dla innych, życzliwością i humorem, mogłaby się stać dla Polaków wzorem postawy, by tak rzec, wspólnotowej. Czy się stanie?

12 12 czerwiec 2012 nowy czas takie czasy Kolejne samobójstwo? wiedział za dużo bogdan Dobosz T-TALK Samobójstwo generała w stanie spoczynku Sławomira Petelickiego wpisuje się, niestety, w cały ciąg podobnych przypadków. Pierwsza wersja mówi o samobójstwie. Tego typu samobójstw było jednak w kraju na tyle dużo, że każde kolejne usprawiedliwia szukanie wątków spiskowych. Wygląda na to, że na szczytach władzy mamy całą rzeszę niezrównoważonych osobników... By przypomnieć pokrótce Ireneusz Sekuła, Andrzej Lepper, masowa epidemia samobójstw w więzieniach osób podejrzewanych o udział w porwaniu Krzysztofa Olewnika i w sprawie gen. Papały, targnięcie się na życie dyrektora generalnego Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Grzegorza Michniewicza. Do tego cała seria wypadków drogowych i zgonów podobno naturalnych. Wszystko to sprawia, że pojawiają się coraz liczniejsze pytania, które wciąż nie mogą doczekać się odpowiedzi. W przypadku gen. Petelickiego jego znajomi mówią o dobrej kondycji psychicznej samobójcy, Janusz Korwin-Mikke stawia tezę psychologicznej nierealności samobójstwa w dzień decydującego meczu Polaków na Euro (swoją drogą wybór takiego dnia na samobójstwo skutecznie przykrył medialny rozgłos tej śmierci), inni powątpiewają w załamanie psychiczne byłego komandosa, który nie raz bywał narażony na stresowe sytuacje. Nic dziwnego, że w internecie zaroiło się od wskazówek i tropów wykraczających poza wersję samobójczą. Można tu znaleźć sugestię o ścieraniu się służb wywiadowczych Wschodu i Zachodu, o wątku afer korupcyjnych z udziałem byłych funkcjonariuszy SB, przewija się nawet ślad katastrofy smoleńskiej. Prof. Jadwiga Staniszkis zauważa, że był to człowiek wywodzący się ze służb peerelowskich, ale jednocześnie rozróżniał doskonale ten segment, który służył Moskwie i ten, który uważał za patriotyczny. Uważał się za człowieka służb, ale i za patriotę. Miał też swój kodeks honorowy i zgodnie z nim oceniał polityków. (...) Był niesamowicie dobrze poinformowany, należał do grupy, która wiedziała chyba najwięcej o tym co naprawdę w Polsce się dzieje. Miał Dzwoń Tanio do Polski Korzystaj z tej samej karty SIM Używaj kredytu na rozmowy z dowolnej komórki lub telefonu domowego Nie musisz posiadać kontraktu z Auracall Możesz doładować konto na wiele sposobów 1 Doładuj 2 Zadzwoń 10 kredytu 5 kredytu Wyślij NOWYCZAS na (koszt 10 + std.sms) Wyślij NOWYCZAS na (koszt 5 + std.sms) Przy doładowaniu przez Internet Stawki do Polski na tel. domowy 1.70 pence/min 5 Polska Obsługa Klienta: Stawki do Polski na komórkę.90 pence/min 2.00 pence/min 7.00 pence/min 1.45 pence/min 5.10 pence/min Używaj serwisu T-Talk i dzwoń za darmo na numery 0800 Używaj serwisu T-Talk i dzwoń tanio na numery 0845/0870 Używaj wygodnej opcji automatycznego doładowanie konta Polskojęzyczna Obsługa Klienta Wybierz * i postępuj zgodnie z instrukcją operatora. Proszę nie wybierać ponownie. Najniższe ceny dostępne na *T&Cs: Ask bill payer s permission before using the service. SMS costs 5 or 10 + standard sms. Calls billed per minute, include VAT & apply from the moment of connection. The charge is incurred even if the destination number is engaged or the call is not answered, please replace the handset after a short period if your calls are engaged or unanswered. Connection fee varies between 0p & 25p depending on the destination. Calls to 03 number cost standard rate to a landline and can be used as part of the bundled minutes. We will automatically top-up your T-Talk account with the initial top-up amount when you will have 3 minutes talk time remaining. To unsubscribe text AUTOOFF to Credit expires 90 days from the last top-up. Rates are subject to change without prior notice. Prices correct at 28/02/2012. This service is provided by Auracall Ltd. PaniePremierze! ZakończyłasięŻałobaNarodowaponajwiększej TragediiwhistoriipowojennejPolski.Wwyniku karygodnychzaniedbań,niekompetencjiiarogancjistaliśmysięjedynymnaświeciekrajem,który wjednymmomenciestraciłcałedowództwo Wojska,zeZwierzchnikiemSiłZbrojnychPrezydentemRzeczpospolitejPolskiejnaczele.Apeluję dopanaopodjęcieradykalnychkrokówmającychnaceluratowaniepolskichsiłzbrojnych isystemuantykryzysowegopaństwa. [Z li stu ge n, Sła wo mi ra Pe te lic kie go do pre mie ra Do nal da Tu ska] ogromnie dużo znajomości w wojsku, służbach specjalnych, ale także w NATO i armiach państw Zachodu. Wiedział bardzo dużo o aferach wokół zakupów broni, mówił mi, że korupcja jest tam niesamowita. Miał masę informacji na temat energetyki, gazu, w tym łupkowego. Miał znajomych w rozmaitych kręgach i ogromną wiedzę o finansowaniu budowy autostrad, rozmaitych nieprawidłowości tam się dziejących. Praktycznie każda teoria jest możliwa, a najtrudniejsza do przyjęcia to ta o samobójstwie (choć tu mówi się o np. możliwych długach biznesowych). Prawda o Petelickim jest dość trudna. Generał był symbolem transformacji. Razem z Gromosławem Czempińskim i Aleksandrem Makowskim należał do kręgu oficerów komunistycznych służb specjalnych, którzy nieźle urządzili się w niepodległej, podobno, rzeczywistości i zyskując zaufanie niektórych kręgów amerykańskich awansowali. Przewerbowywanie członków służb specjalnych po 1989 roku wyrównywało siły i wpływy NATO oraz zastępującej na światowej arenie Związek Sowiecki Rosji. Przy tej okazji warto przypomnieć życiorys generała. Urodzony w 1946 roku, był prawnikiem. Jako 24-latek został oficerem SB (wywiad). Od 1973 do 1978 pracował pod przykrywką attaché kulturalnego, naukowca i rzecznika prasowego w NowymJorku.Od1975rokubyłwicekonsulemds.Poloniiiwiadomo,że zajmowałsięjejinwigilacją.od1978 do1983pracowałwcentraliwywiadu.wlatach wróciłdo pracy wterenie ipełniłfunkcję Isekretarzads.politycznychAmbasadyPRLwSztokholmie.Od1985 rokubyłradcąambasadyprlds. politycznychiczłonkiempolskiejdelegacjinakonferencjęsztokholmską. Wlatach byłzastępcąnaczelnikakontrwywiaduzagranicznego,aod1988do1989 doradcą ministrasprawzagranicznychikierownikiemochronyplacówek. WIIIRProzwinęłasiękariera Petelickiegojakotwórcyipierwszego dowódcy(do1995)specjalnejjednostkiantyterrorystycznejgrom(grupareagowaniaoperacyjno- Manewrowego).Brałaonaudziałw operacjachnabałkanach,haitiiw Iraku.Wtymczasiegenerałmusiał sięjużcieszyćzaufaniemamerykanów,którychprzecieżwcześniej szpiegował. Ważnyjestteżwątekkrajowy jegobiografii.czyimczłowiekiem byłpetelicki?w1996rokuzostał pełnomocnikiemówczesnegopremierawłodzimierzacimoszewicza ds.przestępczościzorganizowanejw RadziePaństwbasenuMorzaBałtyckiego.Szybkojednakzłożyłrezygnację.Wówczasmówiłosięo konflikciezówczesnymsekretarzem RadyMinistrówGrzegorzemRydlewskim.Ponowniezostałdowódcą GROMwgrudniu1997roku.Zostałodwołanywewrześniu1999,po konflikciezówczesnymministrem koordynatoremds.służbspecjalnych JanuszemPałubickim(AWS),który zarzuciłmuzłamanieustawyozamówieniachpublicznych.jużwówczasdoszłodowalkibuldogówpod dywanemipruciapancernejszafy dowódcygrom-u,którynieoddał zwierzchnikomkluczydosejfu. Petelickiprzeszedłwówczasteoretyczniewstanspoczynku.Nową częśćjegożyciaokreślasięeufemistycznieterminem zająłsiębiznesem.byłwspółwłaścicielemfirmy GrupaGrom,zatrudniającejbyłych żołnierzytejspecjalnejjednostki.jego interesybiznesowetozpewnościąkolejnyelementdosprawdzeniaprzez śledczych.wtymkontekściewarto np.przypomniećoskarżeniadotyczącekorupcji,którepadłypodadresem jegokolegizesłużbspecjalnychprl GromosławaCz. W2011rokuprzedstołecznymsądemruszyłprocescywilny,wktórym byłydowódcagrom-ugen.roman PolkopozwałPetelickiegozajegowypowiedzim.in.otym,żePolkonie miałżadnychkompetencjidodowodzeniatąjednostkąaniprawadoodznakigrom.tenprocestojednak bardziejciekawostkaniżślad. Biznes,służbyspecjalne,polityka togłównedomenydziałalnościsławomirapetelickiego.choćbyztego powodujego samobójcza śmierć musistawiaćwieleznakówzapytania, wtymozwiązkiwspółczesnegobiznesuzkomunistycznymisłużbami specjalnymi.niestety,możnasięobawiać,żeiwtymprzypadkuopinia publicznaniewielesiędowie,apaństwu,któregoautorytetjestcoraz słabszy,przybędziekolejnabiałaplamanajegonajnowszejhistorii...

13 nowy czas czerwiec arteria Plakatowa ARTeria Pierwsza wystawa plakatu w ramach organizowanych przez Nowy Czas ARTerii już za nami. W dniach 1-4 czerwca, dzięki współpracy z Galerią Plakatu w Krakowie, w kryptach kościoła St George the Martyr w Londynie odbyła się wystawa Polish Posters. Natalia Dydo Założeniem wystawy było pokazanie prac twórców uznanych w dziedzinie plakatu, jak i tych, którzy na co dzień zajmują się inną dziedziną sztuki, a plakat był jednym z artystycznych doświadczeń w ich życiu. Na wystawie pojawiły się zarówno prace sław Polskiej Szkoły Plakatu, jak i ich następców, oraz najmłodszego pokolenia artystów. Plakatów było znacznie więcej niż miejsca w kryptach, więc zapełnienie dwóch sal nie sprawiło większego problemu. Wykorzystano także przestrzeń na zewnątrz kościoła plakaty były oparte o mury kościoła, powieszone na ogrodzeniu, a nawet na ogromnym starym drzewie, (już historycznym, bo wichura w kilka dni po wystawie wyrwała go z korzeniami). Co można było zobaczyć w kryptach? W pierwszej sali znalazły się plakaty twórców, którym dane było wpisać się w główny cel organizowanych przez przez Nowy Czas w ramach ARTerii wydarzeń, czyli promocję polskich artystów w Londynie. Można było obejrzeć plakaty filmowe Sławy Harasymowicz (Raging Bull, Hustler, Mulholland Drive), Justyny Niedzińskiej (Hairspray) czy plakaty teatralne Zuzanny Lipińskiej do Teatru Kwadrat, Andrzeja Krauzego do spektakli w londyńskim teatrze Old Vic i prace Andrzeja Klimowskiego zamówione przez Teatr Wybrzeże w Gdańsku (Per Procura, Szef wszystkich szefów) i Teatru Powszechnego w Warszawie (Simpatico). Społeczny charakter miały prace Ryszarda Rybickiego (Underground 77) i Moniki Ciapały (Hug me). Kolejne plakaty, tym razem polityczne, były autorstwa Michała Bończy (Star Wars Kill, Iraq). Plakaty muzyczne reprezentował Rosław Szaybo (Jazz Jamboree 84, Panna Julia/Carmen) oraz Kasia i Mariusz Kałdowscy, którzy wykonali prace związane z wydarzeniami odbywającymi się podczas Roku Chopinowskiego. Nie zabrakło plakatów reklamowych Joanny Ciechanowskiej (Seria plakatów dla IBM) i Olgi Sienko (Aurelio Settimo) oraz wystawowych Marii Kalety (Signs of Ethiopia). Malarze, graficy, ilustratorzy, projektanci jednym słowem artyści, tak też chcą być określani. Choć na co dzień inspirują się wieloma dziedzinami sztuki, to właśnie specyficzna forma plakatu ich urzekła. Andrzej Klimowski, profesor Royal College of Art, w 2010 roku zorganizował wystawę jednego z najbardziej wpływowych grafików XX wieku, Romana Cieślewicza. Była to okazja do zaprezentowania jego dorobku jako plakacisty, ale także jako twórcy grafik wydawniczych. Tak jak i nasi artyści plakat nie jest jedyną formą artystyczną, jaką się zajmują. Wspomniany Andrzej Klimowski tworzy powieści graficzne ( Mistrz i Małgorzata), reżyseruje filmy animowane (The Secret). Jego była studentka, Sława Harasymowicz, która obecnie uczy na Uniwersytecie w Bedfordshire, podąża w ślady swojego nauczyciela i jednym z ostatnich jej projektów jest zilustrowanie powieści graficznej The Wolf Man. Powiązań między samymi artystami jest o wiele więcej. Justyna Niedzińska, ubiegłoroczna praktykantka Nowego Czasu jest absolwentką w pracowni Rosława Szaybo, który przez wiele lat był dyrektorem artystycznym CBS Records Great Britain i zaprojektował ponad 2000 okładek płyt. Wystawa była podzielona na dwie części, które jednak przenikały się i tworzyły spójną całość. Wchodząc do drugiej sali krypt, w oczy rzucała się scena, gdzie co wieczór odbywały się koncerty. Wokół niej na ścianach 29 plakatów z kolekcji Galerii Plakatu w Krakowie każdy innego artysty. Był to przekrój pokoleniowy i artystyczny gwiazd polskiej sceny plakatowej. Polską szkołę plakatu charakteryzowała indywidualność ich twórców w podjęciu tematu, różnorodność wykorzystanych form. Najważniejszy w ich pracach był skrót myślowy, metafora. Na jednej ścianie znalazły się zatem prace mistrzów: Henryka Tomaszewskiego (Edward II), Jana Młodożeńca (Madame Butterfly), Jana Lenicy (Balladyna), Franciszka Starowieyskiego (Wariacje Goldbergowskie), Romana Cieślewicza (Faust) i Eryka Lipińskiego (Casablanca). Warsztat malarski można było obserwować w pracach Rafala Olbińskiego (Król Roger), Wiesława Wałkuskiego (Romeo i Julia), Stasysa Eidrigeviciusa (Ostatni prom), Wiktora Sadowskiego (Le public) czy Wiesława Grzegorczyka (Żołnierze Sikorskiego). ciąg dalszy na str. 14

14 14 arteria czerwiec 2012 nowy czas Zabrakło miejsc na ścianach, więc przenieśliśmy galerię w plener Nie zabrakło prac obecnych pedagogów, którzy uczą kolejne pokolenia plakacistów: Władysław Pluta z Krakowa (Jazz Genova), Piotr Kunce z Krakowa (28th Jazz Juniors Festival), Lech Majewski z Warszawy (Szklana menażeria), Mieczysław Wasilewski z Warszawy (Chopin), Leszek Żebrowski ze Szczecina (Casanova). Warto wspomnieć przy tej okazji Mieczysława Górowskiego (Absolut Warhola) profesora ASP w Krakowie, wielkiego mistrza, zmarłego w ubiegłym roku. Mocną reprezentacją młodszego pokolenia były m.in. prace grafików, którzy wyszli spod skrzydeł Romana Kalarusa z Pracowni Plakatu w Katowicach: Moniki Starowicz (L Affiche Polonaise), Michała Sitka (Cats) czy Sebastiana Kubicy (The Lovers of Marona). Ciekawe plakaty projektują Mirosław Adamczyk (Persona), kolektyw Joanna Górska/Jerzy Skakun (seria plakatów do filmów Jodorowskiego), Elżbieta Chojna (Kino włoskie) czy Kai Renkas (Delicatessen). Dobór plakatów w tej sali miał na celu wskazanie nazwisk, które w środowisku projektantów graficznych w Polsce mają olbrzymie znaczenie. Myślę, że każdy z odwiedzających znalazł swój ulubiony styl lub plakat. Jednym z najbardziej zapadającym w pamięć był Tytus Andronikus Tomasza Bogusławskiego. Kiedyś plakaty artystyczne były oblepiane na prawie wszystkich słupach ogłoszeniowych w Polsce. Wiele osób pamięta jeszcze te czasy i podczas wystawy udało mi się uchwycić momenty zachwytu tychże: Pamiętam jak ten plakat wisiał na ulicach!, czy: Miałem go u siebie w domu. A jak jest teraz w Polsce? Na ulicach plakat artystyczny jest wypierany przez komercyjne reklamy. Jednak wciąż rodzą się kolejne pokolenia artystów, którym zależy, aby kontynuować tradycję plakatu artystycznego. Podczas czterech dni wystawę obejrzeli zarówno Polacy, jak i Brytyjczycy. Czy wstąpili do krypt zaintrygowani kolorowymi plakatami na ulicy, czy może głośną muzyką? W Londynie nie istnieje przecież tradycja plakatu artystycznego. Dlatego też tym ciekawsze były rozmowy, gdy w nasze progi zawitali ludzie z różnych części świata z Nowej Zelandii, Szwajcarii, Ukrainy, Nigerii, Chin czy Korei, z którymi udało mi się porozmawiać i skonfrontować, jakie wrażenia wywiera na nich ten rodzaj przekazu wizualnego. Po kryptach w większości krążyły bardzo pozytywne opinie. Nie tylko w Polsce, ale i w Szwajcarii, w Niemczech, we Francji czy Japonii rozwija się prężnie dziedzina plakatu, co można zaobserwować na organizowanych Biennale Plakatu data rozpoczęcia Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie pokryła się z wystawą w Londynie. Co ciekawe, plakat Ewy Tamary Bajek (Dekalog 6), który zdobył wyróżnienie jednego jurora podczas tegorocznego biennale, również przykuwał wzrok publiczności na naszej wystawie. Nowe doświadczenie, inspirujące rozmowy o plakatach i nie tylko, muzyczne doznania to wszystko przyprawione obfitym deszczem i diamentowym jubileuszem królowej. Miejmy nadzieję, że następna wystawa ARTerii urośnie w jeszcze większą siłę, nie będzie jej straszna pogoda czy monarcha, a o wystawie polskich plakatów będzie się dłulgo pamiętać. Natalia Dydo Artyści podziwiają prace innych artystów bądź z ukosa podpatrują co dzieje się na scenie Mała Hania Gala rośnie z nami Studentki Uniwersytetu Jagiellońskiego (od lewej): Natalia Dydo, Aleksandra Ptasińska i Aleksandra Junga, które odbywały praktyki zawodowe w Nowym Czasie, pomogły przy organizacji kilku ARTerii i współpracują z naszą redakcją Tym razem to już trzynasta...

15 16 czerwca 15 lipca 2012 nowy czas 15 arteria Zastępca dyrektora Instytutu Kultury Polskiej Anna Godlewska, wice konsul Monika Panasiuk oraz dr Kazimierz Nowak, który niezawodnie pomagał gospodarzom zabawiać gości rozmową Teresa Bazarnik, Natalia Dydo i Grzegorz Małkiewicz witają gości wernisażu Redakcja NowegoCzasu składaserdecznepodziękowaniapanigabrieliligenzie,ireniemichałowskiej,grażyniemaxwell,jolanciezgłobickiej,pańtswuannieitomaszowimickiewiczomorazwydziałowikonsularnemu AmbasadyRPiInstytutowiKulturyPolskiejwLondyniezapomocfinansową wprzygotowaniuarterii.restauracjidaquise-gesslerzaprzekąski. DziękujemyMoniceCiapalezaznakomitąoprawęgraficznąwydarzenia, orazmonices.jakubowskiej,aliniegaskin,mariikalecie,marciekazimierczyk,aleksandrzejundze,zuzanniepotockiej,aleksandrzeptasińskiej, KonradowiGrabowskiemu,SławomirowiOrwatowi,MarcinowiRogozińskiemu,RyszardowiRybickiemu,TomaszowiStando bezichrąk,zawsze gotowychdopomocy,niebyłobyarterii. SzczególmepodziękowaniaskładamyNataliiDydo,któraprzeztrzymiesiąceodbywałapraktykęstudenckąw NowymCzasie.Dziękijejznajomości tematuorazserdecznościjejojcakrzysztofadydo,którywypożyczyłplakaty zeswejkrakowskiejgalerii powstaławlondyniewystawapo lish Po sters. ARTeryjne plakatarium muzyczne Zanim Leszek Alexander oddał się radości grania, z radością podziwiał innych muzyków. Nori towarzyszy mu na każdej ARTerii Na wielki ARTeryjny uścisk zasłużyli oboje: Monika Ciapała i Ryszard Rybicki Sła wo mir Or wat BliskoroktemumojaredakcyjnakoleżankaOla JungakomentującbrakwTVPPoloniarzetelnejinformacjinatematdopierocozakończonej lipcowejarterii,naktórejzagrałonajlepsze jazzowejamsession,jakiekiedykolwieksłyszałemnażywo,napisałakąśliwytekstotym,jakto emigracyjnakulturaprzegraławpolskiejtelewizjipublicznejzpromocjąrodzimejwołowiny. Prawierokczekałemnakolejnewydarzenie, którejakzawszewypełniapobrzegikryptękościołast.georgethemartyrwbrough,se1. Miejscetodarzęszczególnymsentymentem. Prawietrzylatatemutotutajrozpoczęłasięmojaprzygodaz NowymCzasem itowłaśniew tejkrypcieporazpierwszyspotkałempolskich artystówzlondynu.arteriatoniejakiśtam występtowarzyszącykolejnejwystawie.na ARTerięniewchodzisięzaokazaniembiletu,a żadenzartystównieprzybywatudlaosiągnięciamaterialnychkorzyści.widzowie,którzy szczerzepokochaliniepowtarzalnąatmosferętegowydarzenia,traktująjejakwyjątkoweświęto sztuki,asamekryptyzyskałyzczasemwpolskimlondynierangęporównywalnądotej,jaką wkrakowiecieszysiępiwnicapodbaranami. TegorocznaARTeriamiaładużowiększą konkurencjęniżlipcowawystawafotograficzna KrystianaDatywubiegłymroku.Nieustanne deszcze,którezdominowałyangielskąwiosnę,są nietylkoprzyczynąlicznychstanówdepresyjnychumeteoropatów,aleutrudniająteżorganizowanieimprezocharakterzekulturalno- -rozrywkowym.wystawaplakatujużnastarcie musiałazmierzyćsięzobchodami60-tejrocznicypanowaniajejkrólewskiejmościelżbietyii. Diamentowyjubileuszbrytyjskiejkrólowejbył przyczynądużowcześniejplanowanej ucieczki znaczącejliczbymieszkańcówmiastawobawieprzednajazdemtysięcyrojalistówi obwieszonychaparatamifotograficznymiturystówzcałegoświata.zablokowaneulice,utrudnionedojazdyiproblemyzparkowaniemna zalanychdeszczemulicachodstraszaływielupotencjalnychuczestnikównowoczasowegoświęta, niczymgrasującyniegdyśnadtamiząjackthe Ripper.Zuwaginawcześniejzaplanowanekoncerty,niemogłateżprzybyćnategoroczną ARTerięczęśćmuzyków,którzyodlatsąentuzjastamikryptowegogrania.Zabrakłomiędzy innymijazzowegogitarzystymaćkapyszaoraz AgatyRozumek,którawtymczasiedebiutowałanafestiwaluwOpolu. MuzykapodczasostatniejARTeriibyłastylistyczniezróżnicowana.DebiutującynanowoczasowejscenieMariuszSzabanjest absolwentemwokalistykinawydzialejazzui MuzykiRozrywkowejAkademiiMuzycznejw Katowicach.Wroku2002zostałfinalistąpro- ciąg dalszy na str. 16

16 16 arteria czerwiec 2012 nowy czas Mariusz Szaban Dominika Zachman i Jujiro Wada Monika S. Jakubowska ARTeryjne plakatarium muzyczne Tomasz Pyrek, Dominika Zachman, Katy Carr, Sabio Janiak gramu telewizyjnego Droga do Gwiazd, a trzy lata później wystąpił na festiwalu TVP Jedynka w Sopocie oraz na festiwalu Top Trendy jako gość specjalny. Mariusz przyjechał na ARTerię z Bristolu i wystąpił w duecie z dobrze znanym w naszym środowisku multiinstrumentalistą Sabio Janiakiem. Smaczku temu występowi dodał fakt, ze Mariusz i Sabio nigdy wcześniej się nie spotkali, a szczegóły występu dopracowywali za pomocą komunikatorów internetowych. Sabio wystąpił także we własnych improwizacjach kolejnego dnia wystawy, a ja juz dziś zachęcam do lektury wywiadu z Sabiem, który ukaże sie juz w kolejnym numerze naszego pisma. Perfekcyjnie przygotowany występ Dominiki Zachman, której towarzyszyli saksofonista Leszek Kulaszewicz oraz japoński gitarzysta Yujiro Wada to potwierdzenie międzynarodowego poziomu naszej wokalistki oraz jej sukcesu na niedawno zakończonym londyńskim Songsuite Festival. Dominika przyjechała na ARTerię z festiwalowym repertuarem poszerzonym o Pieśń nad Pieśniami, przygotowaną specjalnie dla widzów wystawy. Tuż przed Dominiką na scenie pojawiła się Monika Lidke, która na swój mini recital przygotowała rzadko spotykaną aranżację łączącą brzmienie gitary akustycznej i wiolonczeli. Zespół Tottus Tuus to jak twierdzi jego współzałożyciel Michał Juśkiewicz transformacja muzyki popularnej w nowe stulecie. Grupa wykonuje piosenki proste, ale jednocześnie powstałe na gruncie fascynacji bluesem i rock and roll em, na których muzycznie wyrósł on sam oraz jego starszy brat Remi. Obaj są twórcami projektu i autorami śpiewanych w języku angielskim piosenek, opowiadających o emocjonalnych rozterkach, nienawiści, miłości i pogardzie. W roku 2010 zespół wystąpił jako support zespołu Lady Pank w Sheperd s Bush Empire. Tottus Tuus z uwagi na późną porę ograniczył się jedynie do mini recitalu. Pomimo znacznego okrojenia repertuaru, zespól został przyjęty niezwykle ciepło przez najwytrwalszą część publiczności, a jego występ został nagrodzony gromkimi owacjami. Dawno nie miałem okazji podziwiać Leszka Alexandra w tak znakomitej formie. Był to zdecydowanie najlepszy jego występ, jaki słyszałem od andrzejkowej ARTerii roku Artystę spontanicznie wspomogła część składu Tottus Tuus, dzięki czemu na zakończenie pierwszego dnia wystawy byliśmy świadkami znakomitego bluesowego jam session. Warto odnotować dwa inne ARTeryjne debiuty, które pozytywnie zaskoczyły widzów drugiego dnia wystawy. Tomasz Pyrek wyszedł na scenę trochę niepewnie. Zapowiadając jego koncert nie miałem nawet pojęcia kim jest i jakie utwory zamierza zaśpiewać. Okazało się, Tottus Tuus że mamy w naszym środowisku znakomitego barda i odtwórcę wielu piosenek klimatem nawiązujących do krakowskiej Piwnicy pod Baranami. Monika S. Jakubowska znana jest czytelnikom Nowego Czasu przede wszystkim jako świetny fotograf przez subiektyw spoglądający nie tylko na Londyn. Londyn w subiektywie to moja szczególnie ulubiona pozycja każdego numeru naszego pisma. Nie tak dawno, prowadząc wspólnie z Moniką programy radia Verulam w St. Albans, dowiedziałem się, że przed laty była ona wokalistką zespołu należącego do kręgu poezji śpiewanej Blues dla Małej oraz popularnej w Polsce grupy Shamrock, wykonującej muzykę irlandzką. Wierzę głęboko, że Kropka jak nazywamy Monikę w kręgach radiowych po latach scenicznego milczenia znów uwierzy w swoje wokalne możliwości Katy Carr przedstawiać bliżej nie muszę. Ta urodzona w Wielkiej Brytanii artystka polskiego pochodzenia oczarowała wszystkich nie tylko swoim śpiewem, ale także coraz lepszym językiem polskim, który w jej wydaniu szczególnie urzeka i wzrusza. Tegoroczna nominacja do nagrody London Music Awards w towarzystwie takich gwiazd, jak Kate Bush i PJ Harvey świadczy o prezentowanym przez nią wysokim poziomie wokalnym. Kasia wykonała piosenki z albumu Coquette oraz kilka nowych kompozycji z płyty Paszport, która niebawem ukaże się na rynku muzycznym. Włodziemierz Fenrych podróżnik, literat i zagorzały fan bluesów Roberta Johnsona wraz z gitarzystą Arkiem Chudzińskim wykonał kompozycje swojego mistrza we własnym tłumaczeniu na język polski. Ciekawostką tego występu był utrzymany w podobnym klimacie do bluesów Johnsona napisany przez Włodka Łazarski pener blues, nawiązujący do jego poznańskich korzeni. Niedzielne jam session w wykonaniu absolwentów londyńskich uczelni muzycznych Marka Tomaszewskiego (saksofon), Jarka Sadowskiego (perkusja) i Tomasza Żyrmonta (piano) przywołało wspomnienia z ubiegłorocznego jazzowego szaleństwa, które podziwialiśmy podczas wystawy Krystiana Daty. Do muzyków dołączył tym razem występujący dzień wcześniej z Dominiką Zachman Leszek Kulaszewicz. Mistrzowska interpretacja jazzowych standardów była jednym z najlepszych momentów trzydniowego koncertowania w kryptach. Wszystkich wykonawców mogliśmy wysłuchać dzięki nagłośnieniu zrealizowanym przez Piotra Piskorza, prezentującego podczas imprezy także swoje umiejętności gry na saksofonie. Tegoroczna ARTeria przegrała z pogodą i jubileuszem Królowej, ale po raz kolejny była zwycięstwem sztuki,. W tym znaczeniu ARTeria nie tylko nigdy nie przegrała, ale niezależnie od czasów, mód i bogactwa polskich inicjatyw kulturalnych, ciągle jest bezkonkurencyjna. Konkurować bowiem można tylko na środki, fundusze i instytucjonalne dofinansowania. Nie da się natomiast syntetycznie wyprodukować lub kupić przez internet niepowtarzalnego klimatu i jedynej w swoim rodzaju nowoczasowej atmosfery.

17 nowy czas czerwiec czas na rozmowę Doświadczenie emigracji jest trudne Z biskupem WOJCIECHEM POLAKIEM, przez dwa lata delegatem do spraw duszpasterstwa Polonii, sekretarzem Konferencji Episkopatu Polski rozmawia Jolanta Zieleniak Przez dwa lata Wasza Ekscelencja z ramienia Konferencji Episkopatu Polski pełnił funkcję delegata do spraw duszpasterstwa Polonii. Czy istnieje solidarność między Polakami przebywającymi poza granicami Polski? Trudno mówić, że jest tylko jeden obraz Polonii. W ciągu tych dwóch lat odwiedziłem różne skupiska polonijne. Od Australii, Stanów Zjednoczonych po Skandynawię i różne miejsca w Europie. Myślę, że emigracyjne fale polonijne są bardzo różne. I trudno mówić, że istnieje jeden model życia emigracyjnego. Na pewno uwarunkowaniem był czas i miejsce, w którym nasi rodacy się znaleźli. Inaczej wyglądała sytuacja emigracji niepodległościowej, inaczej emigracji postsolidarnościowej, inaczej to, co obecnie obserwujemy. Dziś fakt emigracji jest związany po prostu z dużą mobilnością życia. Te dwa pierwsze przykłady emigrantów, emigracji niepodległościowej i postsolidarnościowej, w ogromnej mierze naznaczyło poczucie, że szybko do ojczyzny nie wrócą. Nie było to możliwe. W przypadku dzisiejszych emigrantów czy lepiej migrantów, istnieje powszechne przekonanie, że to jest doświadczenie na pewien, dłuższy czy krótszy, czas. Często, żyjąc na obczyźnie, wiadomości z Polski i kontakt z Polską mają w zasięgu ręki. I pewnie również z tego powodu, jakiejś głębszej więzi pomiędzy tymi różnymi grupami emigrantów trudno niekiedy szukać. Natomiast zauważyłem, jeśli chodzi o obecność w Kościele, że Polacy są razem i ta wspólnota ich wiąże. Wspólnota wiary, tradycji, może nie na najgłębszym poziomie, ale ta właśnie ich łączy i ze sobą wiąże. Prymas Polski August Hlond, salezjanin, Ślązak, założyciel Towarzystwa Chrystusowców dla Polonii, powiedział, że na wychodźstwie polskie dusze giną. To wyzwanie było bardzo konkretne. Chodziło o to, by ludziom na emigracji dać opiekę duszpasterską. Stąd założenie Towarzystwa Chrystusowego, a później bardzo konsekwentne powołanie Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej. Prymasowi chodziło o to, aby Polacy będący na emigracji mieli zapewnioną opiekę duszpasterską. I stąd to wezwanie, które miało pobudzać do troski. Czy osoby świeckie są wdzięczne za poświęcenie i troskę kapłana? Czy może uważamy, że nam się to po prostu należy? Jakie Wasza Ekscelencja ma odczucia i doświadczenia? Odwiedzając polskich emigrantów sam doświadczałem i doświadczam wiele wdzięczności. Myślę więc, że ci, którzy korzystają z tej duszpasterskiej posługi są wdzięczni, a obecność kapłana, siostry zakonnej czy innych świeckich zaangażowanych w życie parafii odbierają jako dar i są za niego przede wszystkim Bogu wdzięczni. Myślę, że duszpasterze na emigracji nie oczekują tak naprawdę samej wdzięczności, a raczej wsparcia i zaangażowania we wspólne dzieła, którymi żyją polonijne ośrodki na emigracji. Czy osoby świeckie chętnie angażują się w pracę dla Kościoła? Myślę, że na emigracji bardziej niż w Polsce. Kiedyś przeczytałem bardzo piękne świadectwo ojca, który tutaj był z żoną i dziećmi. Mówił, że w Polsce wszystko miał na wyciągnięcie ręki. Ksiądz był, Kościół i szkoła była i nie było żadnych problemów poza przyprowadzeniem i odebraniem dzieci ze szkoły czy też trudnym obowiązkiem uczestniczenia w wywiadówkach, kiedy żona nie mogła iść. Natomiast tutaj okazało się, że jeśli się w to wszystko sam nie zaangażuje i nie będzie obecny w środowisku Kościoła czy szkoły, to nikt tego za niego nie zrobi. I dlatego ludzie na emigracji, tak sądzę, są bardziej otwarci i skłonni do angażowania się w życie Kościoła, parafii, szkoły czy inne społeczne inicjatywy. Jakie są zagrożenia na emigracji? Patrząc z zewnątrz wiem, że samo doświadczenie emigracji, jakiekolwiek by nie było i jakiekolwiek by nie miało powody, jest trudne. Jest to bowiem rozerwanie czy rozluźnienie pewnych podstawowych więzi, odejście z dobrze znanego nam świata czy środowiska w świat przeważnie obcy i nieznajomy, a więc niekiedy mozolne uczenie się tego świata, tej wspólnoty wielokulturowej. Jest to coś, czego my w Polsce jeszcze tak mocno nie doświadczamy, nie żyjemy w społeczności wielokulturowej i wieloreligijnej, swoistego skrzyżowania różnych ras i różnych światopoglądów. Jest to jedno z wyzwań, które myślę, że jest ogólnie trudne. W podobny sposób więzy rodzinne, te najbardziej osobiste i intymne, bardzo często ulegają pewnemu osłabieniu czy wręcz zerwaniu. W dobie swobodnego przemieszczania się, nie tylko po Europie, Polacy poznają nowe kultury. O czym powinniśmy pamiętać? Powinniśmy pamiętać, że jako Polacy mamy własne korzenie, własną tradycję, kulturę, której nie należy się wstydzić, a wręcz powinniśmy wiedzieć, że jest to tradycja atrakcyjna dla innych. Posłużę się znów pewnym przykładem. Będąc w Australii, spotkałem się z wieloma zespołami folklorystycznymi, z grupami młodzieżowymi. Kiedy pytałem, jak masz na imię, nie usłyszałem żadnego polskiego słowa. Ta młodzież już po polsku nie mówi, ale przyciąga ich do kultury polskiej coś, co w tej kulturze jest. Chętnie uczestniczą w śpiewie, w tańcu, bo coś jest w tej kulturze, w tych korzeniach, z których wyrastają ich przodkowie i oni sami, w tym jest coś naprawdę wartościowego. I tak to rozpoznają. Prawda, wolność, sprawiedliwość, szacunek. Czy Polacy żyją tymi wartościami? Myślę, że tak. Nie mam takiej negatywnej globalnej odpowiedzi i negatywnego sądu. Patrząc przez pryzmat konkretnego człowieka, którego spotykam, staram się zachęcić go, aby żył tymi wartościami. Każdy człowiek powinien się otwierać na prawdę, wolność, sprawiedliwość. Powinien widzieć w tych wartościach, i wielu innych, fundament swojego życia. To są wartości jak najbardziej płynące z Ewangelii, wartości chrześcijańskie, chociaż często w tym świecie zapomniane są chrześcijańskie korzenie tych wartości, o których my z kolei powinniśmy pamiętać i je po prostu cierpliwie przypominać. Jak wygląda wiosna Kościoła, o której mówił Jana Paweł II? Kościół od samego początku jest wspólnotą, do którego należą ludzie ochrzczeni, duchowni i świeccy. Widzimy więc dziś np. pewną otwartość na Słowo Boże i, w konsekwencji, żywą obecność ludzi świeckich w różnych ruchach, wspólnotach czy na pielgrzymkach. To pokazuje, że każdy na mocy własnego charyzmatu i powołania ma swoje własne miejsce w Kościele. Oczywiście, inny jest charyzmat ludzi konsekrowanych, inny charyzmat i powołanie ludzi świeckich. Są to charyzmaty, które w harmonii a jak lubi mówić Benedykt XVI w pewnej symfonii brzmią w Kościele. Myślę, że sama świadomość obecności ludzi świeckich i ich roli dzisiaj w Kościele, jest większa niż w przeszłości. Jaka jest aktywność Akcji Katolickiej? Aktywność Akcji Katolickiej w Polsce zależy od regionu. Są miejsca, gdzie jest żywa, jest widocznie i odczuwalnie obecna, co też często wiąże się z sytuacją danej diecezji. Chodzi mi o to, że w dużej mierze taka obecność zależy od tego, w jaki sposób sam biskup zachęca kapłanów i mobilizuje ich do otwarcia na tę rzeczywistość katolików, świeckich obecnych poprzez AK w życiu Kościoła. Trzeba powiedzieć, że są też miejsca, gdzie takie doświadczenie jest słabe. W Polsce AK w odróżnieniu od IPAK u (Instytut Polskiej Akcji Katolickiej) w Wielkiej Brytanii, który ma nieprzerwaną tradycję jeszcze przed wojną, została odnowiona przez bł. Jana Pawła II, dlatego to doświadczenie młodszej siostry jeszcze trochę potrwa, aby szerzej była widoczna. Chociaż widzimy już obecność osób świeckich w Kościele, mamy nadzieję, że będzie jeszcze większa niż w przeszłości. Bł. Jan Paweł II nie chciał Polski liberalnej, chciał Polski chrześcijańskiej. Myślę, że sam definicja Polska Liberalna czy Polska Chrześcijańska niesie w sobie pewne niebezpieczne uproszczenie. Miesza bowiem dwa porządki państwowy i kościelny, a więc świecki i duchowy. Polska jest taka, jacy są Polacy żyjący dzisiaj, jakie podzielają wartości, z jakich wartości wyrastają, i co jest dla nich ważne. I tutaj jeśli chodzi o nauczanie bł. Jana Pawła II, jest to wielkie nauczanie o szacunku do własnych korzeni. Mówił przecież, abyśmy tych korzeni nie podcinali, nie wyrzekali się, żebyśmy pamiętali, że one są gwarancją pewnej stabilności naszego kraju. Abyśmy się nie bali opierać na tych korzeniach naszej przyszłości. Natomiast różne podziały polityczne są i będą istniały, czy to między liberałami a konserwatystami, czy między jedną siłą a drugą to jest wkalkulowane w obraz życia każdego społeczeństwa. Trzeba pamiętać, aby u podstaw tych sporów nie było sporu o wartości, które są niezmienne. Szacunek dla człowieka, godności osoby ludzkiej, świętość ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Na nich możemy budować jak zwykł mawiać Benedykt XVI miasto godne człowieka, nasze obywatelskie społeczeństwo. Czy część Polaków nie przyjęła nauki Jana Pawła II? Wielu z nas, może nawet większość, bardzo chętnie bł. Jana Pawła słuchało, natomiast część trudniej wgłębiała się w to, co Ojciec Święty do nas mówił. Myślę, że jest to bardziej deficyt tego, że my jeszcze tak do końca nie przyjęliśmy, co Ojciec Święty mówił. Dlatego jest okazja i nadzieja, aby do tego nauczania wrócić i często powracać. Takie zadanie przybliżania nauczania Jana Pawła II mają np. choćby warszawskie Centrum Myśli Jana Pawła II, krakowskie Centrum budowane nieopodal Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, a także to, które powstaje w kompleksie wznoszonej Świątyni Opatrzności Bożej. Jest to zadanie Fundacji Dzieła Nowego Tysiąclecia, a więc ludzi młodych, którzy wyrastają z myśli Jana Pawła II. To jest już przeszło dwa i pół tysiąca stypendystów tej Fundacji, a także rzesze studentów, którzy skończyli proces kształcenia. To jest ta nadzieja, bo przez ludzi żyjących nauczaniem bł. Jana Pawła II. Jego nauka oraz wszystko, co głosił i czego nas uczył stają się obecne i żywe we współczesnym świecie. Pełna wersja wywiadu na

18 18 czerwiec 2012 nowy czas takie czasy STADION NARODOWY na cudzym stoi Grzegorz Małkiewicz Polacy słusznie są dumni z tego obiektu sportowego. Do tego stopnia, że w czasie inauguracyjnego meczu Euro2012 postanowiliśmy pokazać światu, że mamy nawet rozsuwany dach. Temperatura sięgała prawie 30 0 C, deszcz nie padał, pot zalewał piłkarzy i kibiców, tempo gry spowalniało z minuty na minutę, ale dach widoczny był w pełnej okazałości. My na chwilę zapomnieliśmy o wszystkich potknięciach i skandalach budowlanych, tylko złośliwi Włosi żartowali, że przyjechali na halowe mistrzostwa piłki nożnej, o czym wcześniej nie wiedzieli. Nie wszyscy też wiedzą, że teren, na którym zbudowano Stadion Narodowy w Warszawie to nie tylko wcześniejsze miejsce perły architektury komunistycznej rozebranego Stadionu X-lecia (symbolizować miał dziesięciolecie władzy ludowej), ale że to prywatne grunty, należące przed wojną do znanego warszawskiego kuśnierza Arpada Chowańczaka, górala z Tatr, który słynął w całej Europie z eleganckich futer, i którego z sentymentem do tej pory wspominają żyjący jeszcze byli pracownicy. Pamiętają go też eleganckie damy, o czym przekonałem się przygotowując się do napisania tego artykułu. W mini sondażu przeprowadzonym wśród znanych mi warszawianek pamiętających tamte czasy wystarczyło zapytać o Arpada. Każda zasłyszana historia to materiał na kolejny artykuł, a może nawet książkę. Wojna to nie tylko obozy, fronty wyniszczających się armii, to również codzienne życie i bohaterstwo indywidualne, za które nikt nie dostaje orderów. A jak pokazuje ta historia czyny najszlachetniejsze wymazujemy ze świadomości, bo jest nam z tym wygodniej. Pod koniec XIX wieku do Warszawy przybywa ambitny, młody człowiek z Tatr. Arpad Chowańczak, bo o nim mowa, miał 24 lata. Postanowił zostać kuśnierzem. Nauki pobierał u największego mistrza w tym fachu Karola Schneidra. Kilka lat później, w 1892 roku, otwiera swój własny sklep w pomieszczeniu należącym do pałacu hrabiego Potockiego przy Krakowskim Przedmieściu (obecnie siedziba Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego). Szybko zdobywa uznanie i wiernych klientów. W pierwszych latach XX wieku Warszawa, choć pod obcym zaborem, była na wskroś europejska i przodowała w wielu dziedzinach. Jedną z nich było kuśnierstwo warszawskie futra były znane w całej Europie. Pośród poszukiwanych i uznanych marek była firma A. Chowańczak i Synowie. To już lata dwudzieste XX wieku. Wielki świat Warszawy, salony, kawiarnie, rewie. W tym świecie funkcjonowała firma Arpada Chowańczaka. Sukces Arpada być może polegał na jego osobistym zaangażowaniu w cały proces produkcji. To on osobiście jeździł po świecie w poszukiwaniu najlepszego surowca, czyli niewyprawionych skór najbardziej egzotycznych stworzeń. Swoje relacje zamieszczał na famach Tygodnika Polskiego. Naturalne futra były w modzie, a o poprawności politycznej zakazującej noszenia futer nikt jeszcze nie słyszał. Firma Arpada Chowańczaka rośnie w siłę. W pałacu hrabiego Potockiego już nie wynajmuje pomieszczeń, lecz kupuje sto salonów na własne potrzeby (obecnie korzystają z nich urzędnicy Ministerstwa Kultury). Arpad Chowańczak jest w awangardzie przemian w postrzeganiu świata handlu. Witryna jest moją wizytówką takie przekonanie zdecydowało o zaangażowaniu młodych projektantów wnętrz. Kiedy Wydział Architektury ogłosił konkurs na projekt fasady sklepowej, Arpad postanowił zwycięski projekt wykorzystać. Zdobywcą był Zbigniew Puget, który zaprojektował modernistyczne wnętrze sklepu, podziwiane przez warszawiaków. W biznesie pomagają Arpadowi synowie starszy, urodzony w 1894 roku Jan Daniel (z wykształcenia prawnik, który założył Bank Rzemiosła) i młodszy o dwa lata Władysław, który uczył się zawodu kuśnierskiego u największych mistrzów polskich i zagranicznych. Firma Arpada zdobywa coraz większe uznanie elit Warszawy. Wśród klientów byli prezydent Ignacy Mościcki, Pola Negri, Eugeniusz Bodo, korpus dyplomatyczny oraz inne znane osobistości życia społecznego. Na Krakowskim Przedmieściu Arpad Chowańczak pracowało wtedy 150 osób. Firma dbała o klienta, klient odwzajemniał się firmie. Chowańczakowie nie tylko szyli futra i je sprzedawali, oferowali też ich przechowywanie w porze letniej. Systematycznie powiększał się też asortyment futrzany. Wprowadzono między innymi lekkie futra na okres wiosenny. W tym czasie firma zajmowała pomieszczenia w kilku miejscach miasta, ale centrum dowodzenia (zachowując flagowy sklep w pałacu Potockich na Krakowskim Przedmieściu) przenosi na Mokotów, gdzie Arpard Chowańczak buduje na dużej parceli dom rodzinny, teraz Morskie Oko 5 (stan obecny na zdjęciu obok). W niedługim czasie dokupuje sąsiednią parcelę przy Puławskiej 61, na której powstaje pięciopiętrowy dom, w którym miały być miieszkania dla pracowników, tylko w części wykończony przed II wojną światową. Między kamienicą a prywatną wie-

19 nowy czas czerwiec takie czasy Stanisław Chowańczak (w środku), Warszawa 1944 lorodzinną rezydencją zbudowano dwa dwupiętrowe budynki z przeznaczeniem na pracownie kuśnierskie. Arpad zarobione pieniądze inwestuje w Warszawie. Po drugiej stronie Wisły kupuje działki, łącznie około dziesięć hektarów. To właśnie na tym terenie, po uwłaszczeniu przez władze komunistyczne, powstaje Stadion X-lecia. Tymczasem jednak kariera Arpada kwitnie, a sukces ekonomiczny zobowiązuje Chowańczak nie tylko ubiera artystów, w krótkim czasie staje się hojnym mecenasem polskiej kultury, otrzymuje wiele medali i dyplomów, prezydent RP odznacza go Złotym Krzyżem Zasługi. Założył pierwszą polską garbarnię skór i tworząc podwaliny tej branży w swoim kraju Willa Chowańczaków na Mokotowie, Morskie Oko 5, stan obecny Stanisław Chowańczak, Warszawa 1987 r., przed popiersiem Arpada Przed wybuchem II wojny światowej zachodni wspólnicy i bankierzy namawiają Arpada do przewiezienia kapitału firmy za granicę. On jednak kategorycznie odmawia: Nie wyciągnę grosza z Polski, tym bardziej wtedy, kiedy ojczyzna ich najbardziej potrzebuje. Po wybuchu wojny Jan Daniel, starszy syn Arpada, organizuje obronę Warszawy u boku prezydenta Stefana Starzyńskiego. Nadchodzą ciężkie czasy okupacji. Firma wznawia działalność w okrojonym stanie, większość futer konfiskują Niemcy. Jan Daniel angażuje się w życie konspiracyjne: organizuje tajne komplety, ukrywa ludzi poszukiwanych przez gestapo, w tym dużo rodzin pochodzenia żydowskiego. Od skorumpowanych niemieckich żołnierzy wracających z frontu wschodniego kupuje broń, wykorzystaną później w Powstaniu Warszawskim. Pierwszej nocy Powstania Warszawskiego Niemcy spalili sklep przy Krakowskim Przedmieściu. Wkrótce aresztowali Jana Daniela i wywieźli go do obozu koncentracyjnego w Buchenwaldzie, gdzie był torturowany. Po wojnie wrócił do Polski, ale zmarł na skutek gangreny w 1949 roku. W tym samym roku umiera również Arpad Chowańczak. W Powstaniu Warszawskim walczą też dzieci Jana Daniela: córka Anna i syn Stanisław. Anna była sanitariuszką i gońcem. To od niej generał Tadeusz Bór-Komorowski dowiedział się, że jego żona żyje. Stanisław miał zaledwie 15 lat, kiedy przystąpił w 1940 roku do konspiracji. Walczył do końca Powstania, pomimo odniesionych ran. Po kapitulacji trafił do Pruszkowa, skąd został przewieziony do obozu w Sandbostel. W przeciwieństwie do swojego ojca, do kraju nie wrócił. Podjął studia ekonomiczne w Belgii, skąd w1948 roku emigruje na stałe do Argentyny, gdzie zakłada rodzinę i (po okresie pracy fizycznej) własną firmę. Kiedy Stanisław Chowańczyk przybył do Argentyny, był prawie niewidomy i pozbawiony środków do życia. Nie mówił po hiszpańsku pisze w obszernym artykule najważniejsza gazeta argentyńska Clarin. Dopiero w 1987 roku Stanisław mógł wrócić na ulice miasta, którym maszerował po raz ostatni tego strasznego 3 października 1944 roku. Pojechał do Warszawy w 1994 na uroczystość pięćdziesiątej rocznicy wybuchu Powstania. W Polsce komunistycznej, po śmierci ojca i brata, firmę próbuje reaktywować młodszy syn Arpada Władysław. Komuniści na mocy dekretów konfiskują stopniowo wszystkie warszawskie nieruchomości rodziny Chowańczaków. Do rodzinnej rezydencji wprowadzają lokatorów, wykupione przez Arparda salony w pałacu hrabiego Potockiego zajmuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Największym jednak zawłaszczeniem ze strony komunistycznego państwa są tereny na prawym brzegu Wisły. Na dziesięciu hektarach powstaje tam Stadion X-lecia. W wolnej już Polsce na miejscu Stadionu X-lecia nowa władza chce zbudować największy polski stadion w związku z organizowanymi w Warszawie turniejem Euro2012. Rząd i organizatorzy zdają się nie wiedzieć, że jest to teren prywatny. W liście do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego z lipca 2010 roku prawnuk Arpada, Willa Chowańczaka (powyżej) to miejsce heroicznie, bronione przez I Pułk Szwoleżerów, które nigdy nie zostało zdobyte. Okupione krwią bohaterskich Polaków, m.in. zginął tu jeden żołnierz ze Szwoleżerów, a wielu zostało ciężkorannych. Wiąże się z nim także wątek romantyczny, młoda kobieta Hanka, która znalazła tu schronienie, została zastrzelona nocą, gdy wyszła w białej koszuli do ogrodu po kwiaty, a to dlatego, bo pokochała jednego z powstańców i chciała mu podarować piękne róże z ogrodu. Andrzej Chowańczak, Buenos Aires Andrzej, przypomniał, że na mocy wyroków sądowych budowa Stadionu Narodowego jest niezgodna z prawem i jest w istocie naruszeniem praw człowieka. Po wniesieniu sprawy Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wydał wyrok, który przyznał rację spadkobiercom. Dziwne przeoczenie na najwyższych szczytach władzy, skoro sprawa własności gruntu pojawiła się już w 2004 roku, kiedy w wydziale ds. dekretowych stołecznego ratusza zostało złożone ostrzeżenie, że do gruntu pod ówczesnym Stadionem X-lecia istnieją roszczenia. Prawnuk Arpada, mieszkający w Argentynie Andrzej Chowańczak, specjalista w dziedzinie ochrony przeciwpożarowej, wykładowca na Wydziale Inżynierii Uniwersytetu Buenos Aires, wbrew doniesieniom stołecznej prasy nie zrezygnował z roszczeń. Wyrok Sądu Administracyjnego zakwestionowało Ministerstwo Infrastruktury, powołując się na bierutowskie dokumenty. Jednak nawet bez tej decyzji blokowanie Euro2012 ze strony spadkobierców terenu, na którym zbudowano Stadion Narodowy nie wchodziło w grę, o czym Andrzej Chowańczak poinformował w liście prezydenta Komorowskiego. Kiedy emocje sportowe opadną, powróci sprawa własności największego obiektu sportowego w Polsce. Prezydent RP Bronisław Komorowski odznaczył pośmiertnie Stanisława Chowańczaka Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.Order odebrał syn Andrzej, w Ambasadzie RP

20 20 kultura czerwiec 2012 nowy czas ANDRZEJ SIKOROWSKI poeta czasów drapieżnego konformizmu Rozmowa przez ocean. W roku 1988, kiedy wielu z nas jeszcze nie dawało wiary, że PRL wkrótce przejdzie do śmietnika historii, Rozmowa przez ocean wyciskała łzy tych, którzy po dwóch stronach żelaznej kurtyny tęsknili do siebie, ze względów politycznych nie mając najmniejszych szans na spotkanie. Tekst tej ballady przywołuje mi na myśl choćby niespełnioną miłość Agnieszki Osieckiej, która latami bezskutecznie domagała się od władz państwowych pozwolenia na powrót Marka Hłaski do ojczyzny. Dziś słowa tej piosenki mają już inny wydźwięk, ale tęsknota wynikająca z powszechnej obecnie emigracji ekonomicznej pozostawiła i nadal pozostawia piętno na tysiącach rozdzielonych polskich rodzin. Po roku 1989 Sikorowski w swoich tekstach stał się wytrawnym komentatorem nowej sytuacji społecznej, wynikającej z przemian ustrojowych. Podobnie jak Krzysztof Daukszewicz, lider grupy Pod Budą krytycznym okiem spoglądał na cenę zachodzących zmian, a rzekome sukcesy gospodarcze będące mięsem wyborczym kolejnych ekip rządowych podsumowywał w sobie tylko właściwy sposób. Jego krytyka konformizmu po trosze nawiązuje do stylu Naszej klasy Jacka Kaczmarskiego i proroczych wizji Grzegorza Ciechowskiego wyrzekania się własnych przekonań dla wartości materialnych rodem z Sławomir Orwat Chyba obok Tadeusza Kantora, Piotra Skrzyneckiego i Marka Grechuty, Andrzej Sikorowski jest jedną z tych postaci świata artystycznego, które najbardziej kojarzone są z Krakowem. Aby jednak takie skojarzenie powstało w społecznej świadomości, nie wystarczy się w Krakowie urodzić (czego jedynie panu Andrzejowi spośród wyżej wymienionych bez osobistego wkładu w to wydarzenie udało się osiągnąć). Andrzej Sikorowski bez zbędnego patosu potrafi pokazać w każdym niemal wersie swoich piosenek krakowską szlachetność i elegancję. Kraków w jego rymach jest pełen muzyki, zapachów, smaków i kolorów. To właśnie w tym mieście złote nuty spadają na Rynek i dokoła muzyki jest w bród. Po królewsku gotuje Wierzynek, a kwiaciarki czekają na cud. W piosenkach Andrzeja Sikorowskiego nawet zwykła wróżka z ulicy Piwnej 7 uczy szacownego barda pokory, a krakowska jesień w jego prostych słowach obnaża niezwykłość swojej melancholii: Opadły z liśćmi lata dni. Jak liście zżółkły ciepłe sny, nakryły płatki ścieżkę zdarzeń. Na miasta twarzy deszczu łzy. W Krakowie lato było już. W Krakowie lato było wczoraj. Na astry żółta przyszła pora, czerwone zwiędły pęki róż Chociaż zespół Pod Budą powstał w roku 1977, a powszechnie rozpoznawalny stał się dwa lata później po ogromnym sukcesie na opolskim festiwalu Bardzo smutnej piosenki retro, Andrzej Sikorowski będąc studentem filologii polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego już w roku 1970 zapisał się w historii polskiej piosenki jako pierwszy współczesny bard z gitarą, a songiem Nowy rok wyśpiewał główną nagrodę na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie. Kolejne lata przyniosły mu nagrody na Zimowej Giełdzie Piosenki Studenckiej w Opolu oraz na Famie w Świnoujściu. Młodemu pokoleniu czytelników pozwolę sobie przypomnieć, że były to czasy, kiedy piosenka studencka posiadała zupełnie inną rangę, niż ma obecnie, a określenie to wówczas znaczyło o wiele więcej niż nadużywany dziś zwrot piosenka aktorska. Andrzej Sikorowski debiutował w czasie, kiedy pojawiały się pierwsze nieśmiałe próby prezentowania z estrady niezależnej myśli twórczej, które z czasem przyniosły zmasowany atak młodych niepokornych adeptów sztuki na haniebne struktury powołane przez PRL-owski system do kneblowania ust piewcom wolności. To w przebywaniu w takim środowisku w dużym stopniu należy doszukiwać się społecznej tematyki i trafności spostrzeżeń w tekstach piosenek Andrzeja Sikorowskiego, które w jedyny dla siebie sposób potrafił umiejętnie ubrać w subtelną poetycką formę. Najbardziej wyrazistym manifestem tej postawy jest ballada Ciężkie czasy, będąca swoistym rozrachunkiem z samym Stwórcą: Zrobię Panie wszystko co rozkażesz, zrobię wszystko co Ci do łba strzeli. Wybacz tylko że się nie pokłonię. Głowy przecież nie mogę odsłonić, bo gdy zdejmę kapelusz pewnej letniej niedzieli, to wylecą wściekłe myśli i już wtedy na mnie nie licz. Krakowski bard potrafił też hojnie obdarowywać dobrymi tekstami innych wykonawców. Jest autorem słów do dwóch wielkich przebojów Maryli Rodowicz: Ale to już było i

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to do business prowadzić interesy Prowadzę interesy w

Bardziej szczegółowo

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze.

Dzięki ćwiczeniom z panią Suzuki w szkole Hagukumi oraz z moją mamą nauczyłem się komunikować za pomocą pisma. Teraz umiem nawet pisać na komputerze. Przedmowa Kiedy byłem mały, nawet nie wiedziałem, że jestem dzieckiem specjalnej troski. Jak się o tym dowiedziałem? Ludzie powiedzieli mi, że jestem inny niż wszyscy i że to jest problem. To była prawda.

Bardziej szczegółowo

Lekcja 1 Przedstawianie się

Lekcja 1 Przedstawianie się Lekcja 1 Przedstawianie się i poznawanie innych 2 Wysłuchaj dialogów, najpierw w wersji oryginalnej, później z tłumaczeniem. Powtarzaj poszczególne kwestie za lektorami. Dialog 1 Przedstawianie się w sytuacji

Bardziej szczegółowo

W ramach projektu Kulinarna Francja - początkiem drogi zawodowej

W ramach projektu Kulinarna Francja - początkiem drogi zawodowej W ramach projektu Kulinarna Francja - początkiem drogi zawodowej Chcielibyśmy podzielić się z wami naszymi przeżyciami, zmartwieniami, oraz pokazać jak wyglądała nasza fantastyczna przygoda w obcym ale

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 5

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 5 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 5 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be to do something mieć coś zrobić Mam jej pomóc jutro.

Bardziej szczegółowo

Beniamin Krasicki: rugbiści zrobili na mnie duże wrażenie

Beniamin Krasicki: rugbiści zrobili na mnie duże wrażenie Beniamin Krasicki: rugbiści zrobili na mnie duże wrażenie 01.09.2013 Wszystko wskazuje na to, że dzięki wysiłkom między innymi Macieja Brażuka, reprezentacja Polski w rugby doczekała się swojego mecenasa.

Bardziej szczegółowo

Jak zasada Pareto może pomóc Ci w nauce języków obcych?

Jak zasada Pareto może pomóc Ci w nauce języków obcych? Jak zasada Pareto może pomóc Ci w nauce języków obcych? Artykuł pobrano ze strony eioba.pl Pokazuje, jak zastosowanie zasady Pareto może usprawnić Twoją naukę angielskiego. Słynna zasada Pareto mówi o

Bardziej szczegółowo

DODATKOWE ĆWICZENIA EGZAMINACYJNE

DODATKOWE ĆWICZENIA EGZAMINACYJNE I.1. X Have a nice day! Y a) Good idea b) See you soon c) The same to you I.2. X: This is my new computer. Y: Wow! Can I have a look at the Internet? X: a) Thank you b) Go ahead c) Let me try I.3. X: What

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 3

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 3 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 3 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be at the airport być na lotnisku Ona jest teraz na

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 4

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 4 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 4 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be angry with somebody gniewać się na kogoś Czy gniewasz

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 1

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 1 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 1 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be very busy być bardzo zajętym Jestem teraz bardzo

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 2

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 2 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 2 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be at school być w szkole Jestem teraz w szkole. (1)

Bardziej szczegółowo

Domy inaczej pomyślane A different type of housing CEZARY SANKOWSKI

Domy inaczej pomyślane A different type of housing CEZARY SANKOWSKI Domy inaczej pomyślane A different type of housing CEZARY SANKOWSKI O tym, dlaczego warto budować pasywnie, komu budownictwo pasywne się opłaca, a kto się go boi, z architektem, Cezarym Sankowskim, rozmawia

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 6

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 6 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 6 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to eat out jeść poza domem Czy często jadasz poza domem?

Bardziej szczegółowo

SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!!

SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!! SP 20 I GIM 14 WSPARŁY AKCJĘ DZIĘKUJEMY ZA WASZE WIELKIE SERCA!!! Relacja ze spotkania z nr 1 rodziną przy wręczeniu paczki. Rodzina wyczekiwała wolontariuszy. Poza panią Anną i Mają był również dziadek,

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo.

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 9 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to take a shower brać prysznic Zawsze rano biorę prysznic.

Bardziej szczegółowo

Konsorcjum Śląskich Uczelni Publicznych

Konsorcjum Śląskich Uczelni Publicznych Konsorcjum Śląskich Uczelni Publicznych Dlaczego powstało? - świat przeżywa dziś rewolucję w obszarze edukacji, - naszym celem jest promocja śląskiego jako regionu opartego na wiedzy, i najnowszych technologiach,

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to take a rest - odpocząć Muszę odpocząć. (5) Czy chcesz

Bardziej szczegółowo

INEA Stadion INEA Stadion w Poznaniu to pierwsza polska oddana do użytku arena Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej UEFA EURO 2012, która mieści prawie 42 tys. widzów. Służy klubowi piłkarskiemu Lech Poznań,

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

3. AT THE HOTEL W HOTELU. Adam is at the Garden Inn Hotel reception desk. He is checking-in.

3. AT THE HOTEL W HOTELU. Adam is at the Garden Inn Hotel reception desk. He is checking-in. 3. AT THE HOTEL W HOTELU Adam is at the Garden Inn Hotel reception desk. He is checking-in. Let me see Can you spell It s Is that right? Actually, it was for a week! Let me check I m sorry. Here is the

Bardziej szczegółowo

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY EGZAMIN MATURALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY ROZWIĄZANIA ZADAŃ I SCHEMAT PUNKTOWANIA MAJ 2014 ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar standardów Rozumienie ze słuchu 1.1. 1.2.

Bardziej szczegółowo

ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM JĘZYK ANGIELSKI

ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM JĘZYK ANGIELSKI Miejsce na identyfikację szkoły ARKUSZ PRÓBNEJ MATURY Z OPERONEM JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY CZĘŚĆ I LISTOPAD 2011 Czas pracy: 120 minut Instrukcja dla zdającego 1. Sprawdź, czy ar kusz eg za mi

Bardziej szczegółowo

Odzyskajcie kontrolę nad swoim losem

Odzyskajcie kontrolę nad swoim losem Odzyskajcie kontrolę nad swoim losem Mocno wierzę w szczęście i stwierdzam, że im bardziej nad nim pracuję, tym więcej go mam. Thomas Jefferson Czy zadaliście już sobie pytanie, jaki jest pierwszy warunek

Bardziej szczegółowo

Warszawa, czerwiec 2012 BS/78/2012 KTO WYGRA EURO 2012 PRZEWIDYWANIA POLAKÓW

Warszawa, czerwiec 2012 BS/78/2012 KTO WYGRA EURO 2012 PRZEWIDYWANIA POLAKÓW Warszawa, czerwiec 2012 BS/78/2012 KTO WYGRA EURO 2012 PRZEWIDYWANIA POLAKÓW Znak jakości przyznany przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2012 roku Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej

Bardziej szczegółowo

SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM SZKOLENIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO

SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM SZKOLENIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM SZKOLENIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO Projekt: Podnoszenie kwalifikacji drogą do sukcesu Szkolenie: j. angielski, poziom A1 Termin szkolenia: 15. 12. 2014 r. 06. 05. 2015 r. Termin Egzaminu

Bardziej szczegółowo

legia.com / legiony Zarejestruj się już teraz na Zdobywaj rangi sprawdź swoją historię kibicowania wygrywaj wspomnienia na całe życie!

legia.com / legiony Zarejestruj się już teraz na Zdobywaj rangi sprawdź swoją historię kibicowania wygrywaj wspomnienia na całe życie! program lojalnościowy dla kibiców Legii! Zdobywaj rangi I REPUTACJĘ sprawdź swoją historię kibicowania wygrywaj wspomnienia na całe życie! Zarejestruj się już teraz na legia.com / legiony Legiony to nowy,

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Zestawienie czasów angielskich

Zestawienie czasów angielskich Zestawienie czasów angielskich Present Continuous I am, You are, She/ He/ It is, We/ You/ They are podmiot + operator + (czasownik główny + ing) + reszta I' m driving. operator + podmiot + (czasownik główny

Bardziej szczegółowo

III FORUM Polskiej Organizacji Turystycznej, Regionalnych i Lokalnych Organizacji Turystycznych z udziałem Dyrektorów Zagranicznych Ośrodków POT

III FORUM Polskiej Organizacji Turystycznej, Regionalnych i Lokalnych Organizacji Turystycznych z udziałem Dyrektorów Zagranicznych Ośrodków POT III FORUM Polskiej Organizacji Turystycznej, Regionalnych i Lokalnych Organizacji Turystycznych z udziałem Dyrektorów Zagranicznych Ośrodków POT 16-18 listopada 2015 r. Światowe Dni Młodzieży, wydarzenie

Bardziej szczegółowo

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina...

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina... 1 Budzik dzwonił coraz głośniej i głośniej, a słońce jakby za wszelką cenę chciało się wedrzeć do mojego pokoju. Niedali mi spać już dłużej;wstałam. Wtedy właśnie uswiadomiłam sobie, że jest dzień 11 listopada

Bardziej szczegółowo

Sobota wczoraj i dziś. Wyjątkowa uroczystość

Sobota wczoraj i dziś. Wyjątkowa uroczystość Sobota wczoraj i dziś. Wyjątkowa uroczystość Napisano dnia: 2016-10-30 11:00:46 W piątek, 28 października 2016 roku w świetlicy wiejskiej w Sobocie koło Lwówka Śląskiego odbyła się wyjątkowa uroczystość,

Bardziej szczegółowo

ORGANIZACJA I PRZEBIEG EURO 2012 W OPINII KIBICÓW ZAGRANICZNYCH I POLAKÓW 29 PAŹDZIERNIKA 2012

ORGANIZACJA I PRZEBIEG EURO 2012 W OPINII KIBICÓW ZAGRANICZNYCH I POLAKÓW 29 PAŹDZIERNIKA 2012 ORGANIZACJA I PRZEBIEG EURO 2012 W OPINII KIBICÓW ZAGRANICZNYCH I POLAKÓW 29 PAŹDZIERNIKA 2012 MINĘŁO 120 DNI OD ZAKOŃCZENIA EURO 2012 EURO 2012 TRZECIA CO DO WIELKOŚCI IMPREZA SPORTOWA NA ŚWIECIE 652

Bardziej szczegółowo

Test sprawdzający znajomość języka angielskiego

Test sprawdzający znajomość języka angielskiego Test sprawdzający znajomość języka angielskiego Imię i Nazwisko Kandydata/Kandydatki Proszę wstawić X w pole zgodnie z prawdą: Brak znajomości języka angielskiego Znam j. angielski (Proszę wypełnić poniższy

Bardziej szczegółowo

ERASMUS + : Trail of extinct and active volcanoes, earthquakes through Europe. SURVEY TO STUDENTS.

ERASMUS + : Trail of extinct and active volcanoes, earthquakes through Europe. SURVEY TO STUDENTS. ERASMUS + : Trail of extinct and active volcanoes, earthquakes through Europe. SURVEY TO STUDENTS. Strona 1 1. Please give one answer. I am: Students involved in project 69% 18 Student not involved in

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

Przygotowania do UEFA EURO 2012. 18 stycznia 2012 r.

Przygotowania do UEFA EURO 2012. 18 stycznia 2012 r. Przygotowania do UEFA EURO 2012 18 stycznia 2012 r. 8 CZERWCA 2012 r. GODZ. 18:00 MECZ OTWARCIA UEFA EURO 2012 TM STADION NARODOWY W WARSZAWIE do meczu otwarcia Polska- Grecja pozostało 142 dni MISTRZOSTWA

Bardziej szczegółowo

Podróże Ogólne. Ogólne - Niezbędnik. Ogólne - Rozmowa. Możesz mi pomóc? [form.:] Może Pan(i) mi pomóc? Proszenie o pomoc

Podróże Ogólne. Ogólne - Niezbędnik. Ogólne - Rozmowa. Możesz mi pomóc? [form.:] Może Pan(i) mi pomóc? Proszenie o pomoc - Niezbędnik Can you help me, please? Proszenie o pomoc Możesz mi pomóc? [form.:] Może Pan(i) mi pomóc? Do you speak English? Pytanie, czy nasz rozmówca posługuje się językiem m Do you speak _[language]_?

Bardziej szczegółowo

Podróże Ogólne. Ogólne - Niezbędnik. Ogólne - Rozmowa. Możesz mi pomóc? [form.:] Może Pan(i) mi pomóc? Proszenie o pomoc. Can you help me, please?

Podróże Ogólne. Ogólne - Niezbędnik. Ogólne - Rozmowa. Możesz mi pomóc? [form.:] Może Pan(i) mi pomóc? Proszenie o pomoc. Can you help me, please? - Niezbędnik Możesz mi pomóc? [form.:] Może Pan(i) mi pomóc? Proszenie o pomoc Can you help me, please? Czy mówisz po angielsku? [form.:] Czy mówi Pan(i) po angielsku? Pytanie, czy nasz rozmówca posługuje

Bardziej szczegółowo

18. Przydatne zwroty podczas egzaminu ustnego. 19. Mo liwe pytania egzaminatora i przyk³adowe odpowiedzi egzaminowanego

18. Przydatne zwroty podczas egzaminu ustnego. 19. Mo liwe pytania egzaminatora i przyk³adowe odpowiedzi egzaminowanego 18. Przydatne zwroty podczas egzaminu ustnego I m sorry, could you repeat that, please? - Przepraszam, czy mo na prosiæ o powtórzenie? I m sorry, I don t understand. - Przepraszam, nie rozumiem. Did you

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY Kryteria oceniania odpowiedzi SIERPIEŃ 2012 ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Egzamin maturalny z języka angielskiego

Bardziej szczegółowo

Błędów popełnianych przez Polaków w języku angielskim

Błędów popełnianych przez Polaków w języku angielskim 10 Błędów popełnianych przez Polaków w języku angielskim Jak je poprawić? Zajrzyj do środka! www.madebybeata..com Witaj! Ucząc się angielskiego trudno na samym początku było mi zauważyć, że popełniłam

Bardziej szczegółowo

ALA MA KOTA PRESCHOOL URSYNÓW WARSAW POLAND

ALA MA KOTA PRESCHOOL URSYNÓW WARSAW POLAND ALA MA KOTA PRESCHOOL URSYNÓW WARSAW POLAND Ala ma kota is a network of non-public education preschools which are entered into the register of non-public schools and institutions of the Capital City of

Bardziej szczegółowo

Dr Ihar Melnikau: Władze bały się, że popsujemy im rocznicę 17 września

Dr Ihar Melnikau: Władze bały się, że popsujemy im rocznicę 17 września Dr Ihar Melnikau: Władze bały się, że popsujemy im rocznicę 17 września We wtorek straż pożarna zamknęła w Zasławiu wystawę poświęconą Białorusinom walczącym w szeregach polskiego wojska w kampanii wrześniowej.

Bardziej szczegółowo

T-Mobile Ekstraklasa. Piłka nożna Mężczyzn. Sezon 2012/2013

T-Mobile Ekstraklasa. Piłka nożna Mężczyzn. Sezon 2012/2013 42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 38, tel. +48/34/3615734, fax. +48/34/3664261 www.btsport.pl, e-mail: lech@btsport.pl T-Mobile Ekstraklasa Piłka nożna Mężczyzn Sezon 2012/2013 Zaproszenie Rozgrywki

Bardziej szczegółowo

Przedsięwzięcia zrealizowane przez Konsulat Generalny RP w Ałmaty w ramach promocji EURO 2012

Przedsięwzięcia zrealizowane przez Konsulat Generalny RP w Ałmaty w ramach promocji EURO 2012 Przedsięwzięcia zrealizowane przez Konsulat Generalny RP w Ałmaty w ramach promocji EURO 2012 14.04.2012 - Turniej Piłkarski o Puchar Konsula Generalnego RP w Ałmaty Na Centralnym Stadionie miasta Ałmaty

Bardziej szczegółowo

T-Mobile Ekstraklasa. Piłka nożna Mężczyzn. Sezon 2013/2014

T-Mobile Ekstraklasa. Piłka nożna Mężczyzn. Sezon 2013/2014 42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 38, tel. +48/34/3615734, fax. +48/34/3664261 www.btsport.pl, e-mail: lech@btsport.pl T-Mobile Ekstraklasa Piłka nożna Mężczyzn Sezon 2013/2014 Zaproszenie Ekstraklasa

Bardziej szczegółowo

Bóg a prawda... ustanawiana czy odkrywana?

Bóg a prawda... ustanawiana czy odkrywana? Bóg a prawda... ustanawiana czy odkrywana? W skali od 1 do 10 (gdzie 10 jest najwyższą wartością) określ, w jakim stopniu jesteś zaniepokojony faktem, że większość młodzieży należącej do Kościoła hołduje

Bardziej szczegółowo

AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr )

AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr ) AUDIO / VIDEO (A 2 / B1 ) (wersja dla studenta) ROZMOWY PANI DOMU ROBERT KUDELSKI ( Pani domu, nr 4-5 2009) Ten popularny aktor nie lubi udzielać wywiadów. Dla nas jednak zrobił wyjątek. Beata Rayzacher:

Bardziej szczegółowo

Najważniejszy mecz sezonu. Dzisiaj Jagiellonia zmierzy się z Legią Warszawa

Najważniejszy mecz sezonu. Dzisiaj Jagiellonia zmierzy się z Legią Warszawa Najważniejszy mecz sezonu. Dzisiaj Jagiellonia zmierzy się z Legią Warszawa Stawką tego pojedynku może być tytuł mistrza Polski. Na boisku rywalem Żółto-Czerwonych będzie aktualny obrońca tytułu, Legia

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

OFERTA. XII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera 16-18.08.2014r. Kraków Arena, Polska, Rosja, Bułgaria, Chiny

OFERTA. XII Memoriał Huberta Jerzego Wagnera 16-18.08.2014r. Kraków Arena, Polska, Rosja, Bułgaria, Chiny 16-18.08.2014r. Kraków Arena, Polska, Rosja, Bułgaria, Chiny B T S P O R T 4 2-2 0 0 C z ę s t o c h o w a, u l. D ą b r o w s k i e g o 3 8, t e l. + 4 8 / 3 4 / 3 6 1 5 7 3 4, f a x. + 4 8 / 3 4 / 3

Bardziej szczegółowo

TVP NEWS/THE POLISH VOICE/POLISH VOICE TODAY ANGLOJĘZYCZNY KANAŁ TVP - (ZARYS PROJEKTU)

TVP NEWS/THE POLISH VOICE/POLISH VOICE TODAY ANGLOJĘZYCZNY KANAŁ TVP - (ZARYS PROJEKTU) TVP NEWS/THE POLISH VOICE/POLISH VOICE TODAY ANGLOJĘZYCZNY KANAŁ TVP - (ZARYS PROJEKTU) CEL Budowanie wizerunku Polski jako kraju nowoczesnego, rozwijającego się, kraju wielkiego potencjału, demokratycznego,

Bardziej szczegółowo

Blisko 4000 drużyn zgłoszonych do Coca-Cola Cup 2016

Blisko 4000 drużyn zgłoszonych do Coca-Cola Cup 2016 Blisko 4000 drużyn zgłoszonych do Coca-Cola Cup 2016 Ponad 40 000 gimnazjalistów weźmie udział w 18. edycji Coca- Cola Cup. Do tegorocznej edycji turnieju zgłosiło się 3907 drużyn. Zwycięzcy ogólnopolskiej

Bardziej szczegółowo

T-Mobile Ekstraklasa. Piłka nożna Mężczyzn. Sezon 2011/2012

T-Mobile Ekstraklasa. Piłka nożna Mężczyzn. Sezon 2011/2012 42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 38, tel. +48/34/3615734, fax. +48/34/3664261 www.btsport.pl, e-mail: lech@btsport.pl T-Mobile Ekstraklasa Piłka nożna Mężczyzn Sezon 2011/2012 Zaproszenie Ekstraklasa

Bardziej szczegółowo

Lesson 46 ZAIMKI. przymiotnik w funkcji dzierżawczej / zaimek dzierżawczy Liczba pojedyncza

Lesson 46 ZAIMKI. przymiotnik w funkcji dzierżawczej / zaimek dzierżawczy Liczba pojedyncza Lesson 46 ZAIMKI Wersja A Opracowanie: Łukasz Aniśkiewicz Konsultacja: Bogna Ferensztajn W przeciwieństwie do angielskich rzeczowników, które zazwyczaj nie zmieniają formy z wyjątkiem końcówki "-s" w liczbie

Bardziej szczegółowo

Kazanie na uroczystość ustanowienia nowych animatorów. i przyjęcia kandydatów do tej posługi.

Kazanie na uroczystość ustanowienia nowych animatorów. i przyjęcia kandydatów do tej posługi. SŁUŻYĆ JEDNEMU PANU. Kazanie na uroczystość ustanowienia nowych animatorów i przyjęcia kandydatów do tej posługi. Katowice, krypta katedry Chrystusa Króla, 18 czerwca 2016 r. "Swojemu słudze Bóg łaskę

Bardziej szczegółowo

Turniej World Grand Prix

Turniej World Grand Prix 42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 38, tel. +48/34/3615734, fax. +48/34/3664261 www.btsport.pl, e-mail: lech@btsport.pl Turniej World Grand Prix siatkówka kobiet Polska Niemcy USA Dominicana 06-08 sierpnia

Bardziej szczegółowo

ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA

ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA ERASMUS COVILHA, PORTUGALIA UNIVERSIDADE DA BEIRA INTERIOR SEMESTR ZIMOWY 2014/2015 JOANNA ADAMSKA WSTĘP Cześć! Mam na imię Asia. Miałam przyjemność wziąć udział w programie Erasmus. Spędziłam 6 cudownych

Bardziej szczegółowo

MIĘDZYKULTUROWY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ

MIĘDZYKULTUROWY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ MIĘDZYKULTUROWY TURNIEJ PIŁKI NOŻNEJ BYĆ JAK BYĆ JAK DIDIER DROGDA Gdy siedem lat temu piłkarze Wybrzeża Kości Słoniowej pierwszy raz awansowali na mistrzostwa świata, kraj pogrążony był w wojnie domowej.

Bardziej szczegółowo

UWAGA!!!! Nie odsyłać do Spółki ATTENTION!!!!! Do not send it to the Company

UWAGA!!!! Nie odsyłać do Spółki ATTENTION!!!!! Do not send it to the Company UWAGA!!!! Nie odsyłać do Spółki ATTENTION!!!!! Do not send it to the Company INSTRUKCJA ZAŁĄCZNIK DO PEŁNOMOCNICTWA DOTYCZĄCA WYKONYWANIA PRZEZ PEŁNOMOCNIKA PRAWA GŁOSU NA ZWYCZAJNYM WALNYM ZGROMADZENIU

Bardziej szczegółowo

Podziękowania naszych podopiecznych:

Podziękowania naszych podopiecznych: Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne

Bardziej szczegółowo

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat

BURSZTYNOWY SEN. ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat BURSZTYNOWY SEN ALEKSANDRA ADAMCZYK, 12 lat Jestem bursztynnikiem. Myślę, że dobrym bursztynnikiem. Mieszkam w Gdańsku, niestety, niewiele osób mnie docenia. Jednak jestem znany z moich dziwnych snów.

Bardziej szczegółowo

Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk. Lwy Północy"

Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk. Lwy Północy Stowarzyszenie Kibiców Lechii Gdańsk Lwy Północy" Geneza Rok założenia - 2008. Na bazie Stowarzyszenia Lechiści Konsolidacja środowiska kibiców Jedna silne i prężnie działająca reprezentacja Cele Promowanie

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY MAJ 2011 2 Egzamin maturalny z języka angielskiego poziom podstawowy ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar

Bardziej szczegółowo

Każdy może zostać fundraiserem wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband

Każdy może zostać fundraiserem wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband Centrum KLUCZ w ramach realizacji projektu PWP OWES INSPRO rozwiązania ponadnarodowe prezentuje wywiad z Becky Gilbert z Deutscher Fundraising Verband, przybliżający dobre praktyki z zakresu zachodniego

Bardziej szczegółowo

Wzory organizowania się migrantów z wybranych krajów azjatyckich wyniki badań jakościowych

Wzory organizowania się migrantów z wybranych krajów azjatyckich wyniki badań jakościowych Wzory organizowania się migrantów z wybranych krajów azjatyckich wyniki badań jakościowych Dr Kinga Wysieńska Projekt Tygiel kulturowy czy getta narodowościowe? wzory integracji i wzajemne relacje imigrantów

Bardziej szczegółowo

T-Mobile Ekstraklasa. Piłka nożna Mężczyzn. Sezon 2012/2013 Runda Wiosenna

T-Mobile Ekstraklasa. Piłka nożna Mężczyzn. Sezon 2012/2013 Runda Wiosenna 42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 38, tel. +48/34/3615734, fax. +48/34/3664261 www.btsport.pl, e-mail: lech@btsport.pl T-Mobile Ekstraklasa Piłka nożna Mężczyzn Sezon 2012/2013 Runda Wiosenna Zaproszenie

Bardziej szczegółowo

CZYTANIE B1/B2 W małym europejskim domku (wersja dla studenta) Wywiad z Moniką Richardson ( Świat kobiety nr????, rozmawia Monika Gołąb)

CZYTANIE B1/B2 W małym europejskim domku (wersja dla studenta) Wywiad z Moniką Richardson ( Świat kobiety nr????, rozmawia Monika Gołąb) CZYTANIE B1/B2 W małym europejskim domku (wersja dla studenta) Wywiad z Moniką Richardson ( Świat kobiety nr????, rozmawia Monika Gołąb) Proszę przeczytać tekst, a następnie zrobić zadania: Dziennikarka.

Bardziej szczegółowo

Wymagania edukacyjne z j. angielskiego na rok szkolny 2013/2014 klasa 1 szkoła podstawowa

Wymagania edukacyjne z j. angielskiego na rok szkolny 2013/2014 klasa 1 szkoła podstawowa Dominika Birkenmajer Wymagania edukacyjne z j. angielskiego na rok szkolny 2013/2014 klasa 1 szkoła podstawowa 1. zakres tematyczny: powitania, pożegnania liczenie 1-10 kolory, owoce moje zabawki przybory

Bardziej szczegółowo

Ankieta. Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży.

Ankieta. Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży. Ankieta Instrukcja i Pytania Ankiety dla młodzieży www.fundamentywiary.pl Pytania ankiety i instrukcje Informacje wstępne Wybierz datę przeprowadzenia ankiety w czasie typowego spotkania grupy młodzieżowej.

Bardziej szczegółowo

Oferta miejsc biznes Warszawa 2 maja 2016 / godz. 16:00

Oferta miejsc biznes Warszawa 2 maja 2016 / godz. 16:00 Oferta miejsc biznes Warszawa 2 maja 2016 / godz. 16:00 Puchar Polski PUCHAR POLSKI TO NAJBARDZIEJ PRESTIŻOWE ROZGRYWKI PUCHAROWE W POLSCE ROZGRYWANE POD PATRONATEM PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ.

Bardziej szczegółowo

UEFA EURO 2012 200 dni do startu

UEFA EURO 2012 200 dni do startu UEFA EURO 2012 200 dni do startu Warszawa, 25.11.2011 r. Tytuł Tytuł prezentacji Marcin Herra Prezes Zarządu Miejscowość, Miejscowość, DD DD DD MM MM RRRR RRRR UEFA EURO 2012 skala imprezy 155 mln osób

Bardziej szczegółowo

OFERTA MIEJSC BIZNES POLSKA Holandia. 01/06/2016 / 20:45 / gdańsk

OFERTA MIEJSC BIZNES POLSKA Holandia. 01/06/2016 / 20:45 / gdańsk OFERTA MIEJSC BIZNES POLSKA Holandia 01/06/2016 / 20:45 / gdańsk ZAPRASZAMY OSTATNI OKRES PRZED UEFA VIVE EURO 2016 TM TO DLA REPREZENTACJI POLSKI CZAS WYTĘŻONEJ PRACY I OSTATNICH PRZYGOTOWAŃ DO UDZIAŁU

Bardziej szczegółowo

W dniach r. w Sankt Petersburgu odbył się I Światowy

W dniach r. w Sankt Petersburgu odbył się I Światowy W dniach 30. 10 05.11. 2011 r. w Sankt Petersburgu odbył się I Światowy Festiwal Języka Rosyjskiego. Polskę reprezentowało czterech dyrektorów szkół ponadgimnazjalnych, w tym pan dyrektor Marian Klecha,

Bardziej szczegółowo

Polska vs Brazylia. Oficjalny mecz Międzypaństwowy w siatkówce mężczyzn. Otwarcie nowej Hali Gdańsk-Sopot. 18 sierpnia 2010r. nowa Hala Gdańsk-Sopot

Polska vs Brazylia. Oficjalny mecz Międzypaństwowy w siatkówce mężczyzn. Otwarcie nowej Hali Gdańsk-Sopot. 18 sierpnia 2010r. nowa Hala Gdańsk-Sopot 42-200 Częstochowa, ul. Dąbrowskiego 38, tel. +48/34/3615734, fax. +48/34/3664261 www.btsport.pl, e-mail: lech@btsport.pl Oficjalny mecz Międzypaństwowy w siatkówce mężczyzn Polska vs Brazylia Otwarcie

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

Biznes Z Owocem Noni

Biznes Z Owocem Noni Biznes Z Owocem Noni Nie da się ukryć, że owoc noni jest coraz bardziej znany i doceniany przez coraz większą liczbę ludzi. Prawdą jest również, że coraz więcej firm zajęło się produkcją soku z tego owocu.

Bardziej szczegółowo

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994

Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 Na skraju nocy & Jarosław Bloch Rok udostępnienia: 1994 NA SKRAJU NOCY Moje obrazy Na skraju nocy widziane oczyma dziecka Na skraju nocy życie wygląda inaczej Na moich obrazach...w nocy Życie w oczach

Bardziej szczegółowo

Darmowy artykuł, opublikowany na: www.fluent.com.pl

Darmowy artykuł, opublikowany na: www.fluent.com.pl Copyright for Polish edition by Bartosz Goździeniak Data: 4.06.2013 Tytuł: Pytanie o czynność wykonywaną w czasie teraźniejszym Autor: Bartosz Goździeniak e-mail: bgozdzieniak@gmail.com Darmowy artykuł,

Bardziej szczegółowo

Podsumowanie projektu

Podsumowanie projektu Podsumowanie projektu ESF01-2013 1 PL1 LEO01 37042 Uczniowie z Malborka wybierają zawody z przyszłością Prezentacja: Michalina Mościszko Projekt: Staże i praktyki zagraniczne dla osób kształcących się

Bardziej szczegółowo

DRODZY WOKALIŚCI. Pozdrawiam serdecznie. Do zobaczenia. Ola Królik 1. Selah Sue - This World https://www.youtube.com/watch?

DRODZY WOKALIŚCI. Pozdrawiam serdecznie. Do zobaczenia. Ola Królik 1. Selah Sue - This World https://www.youtube.com/watch? DRODZY WOKALIŚCI. Podczas tegorocznych, zimowych warsztatów muzycznych będziecie mogli pośpiewać zarówno solo jak i w zespole. Pierwszego dnia odbędzie się spotkanie organizacyjne, zaraz po nim zabierzemy

Bardziej szczegółowo

Panią Bożenę oprowadzali po domu nasi najmłodsi mieszkańcy, prezentując swoje pokoje i inne pomieszczenia.

Panią Bożenę oprowadzali po domu nasi najmłodsi mieszkańcy, prezentując swoje pokoje i inne pomieszczenia. Promyk.go.pl Domel Gazetka wydawana przez Dom dla Dzieci i Młodzieży PROMYK w Morągu, ul. Żeromskiego 19, 14-300 Morąg wydanie specjalne Redaktor naczelny - Ewa Wiśniewska, zespół redakcyjny: Aneta Terebiłow,

Bardziej szczegółowo

Igor Siódmiak. Moim wychowawcą był Pan Łukasz Kwiatkowski. Lekcji w-f uczył mnie Pan Jacek Lesiuk, więc chętnie uczęszczałem na te lekcje.

Igor Siódmiak. Moim wychowawcą był Pan Łukasz Kwiatkowski. Lekcji w-f uczył mnie Pan Jacek Lesiuk, więc chętnie uczęszczałem na te lekcje. Igor Siódmiak Jak wspominasz szkołę? Szkołę wspominam bardzo dobrze, miałem bardzo zgraną klasę. Panowała w niej bardzo miłą atmosfera. Z nauczycielami zawsze można było porozmawiać. Kto był Twoim wychowawcą?

Bardziej szczegółowo

NAUCZYCIELE/TEACHERS Nauczyciele z Polskiej Szkoły Sobotniej z Liverpool:

NAUCZYCIELE/TEACHERS Nauczyciele z Polskiej Szkoły Sobotniej z Liverpool: NAUCZYCIELE/TEACHERS Nauczyciele z Polskiej Szkoły Sobotniej z Liverpool: posiadają odpowiednie kwalifikacje, przygotowanie pedagogiczne oraz doświadczenie w pracy z dziećmi i młodzieżą, stosują w swojej

Bardziej szczegółowo

Mieszkańcy Chmielenia w proteście zablokowali drogę krajową

Mieszkańcy Chmielenia w proteście zablokowali drogę krajową Mieszkańcy Chmielenia w proteście zablokowali drogę krajową Napisano dnia: 2016-11-26 15:31:06 Mieszkańcy Chmielenia (gm. Lubomierz) od lat proszą o budowę chodnika w ich wsi, w staraniach wspierają ich

Bardziej szczegółowo

POLITYKA SŁUCHANIE I PISANIE (A2) Oto opinie kilku osób na temat polityki i obecnej sytuacji politycznej:

POLITYKA SŁUCHANIE I PISANIE (A2) Oto opinie kilku osób na temat polityki i obecnej sytuacji politycznej: POLITYKA SŁUCHANIE I PISANIE (A2) Oto opinie kilku osób na temat polityki i obecnej sytuacji politycznej: Ania (23 l.) Gdybym tylko mogła, nie słuchałabym wiadomości o polityce. Nie interesuje mnie to

Bardziej szczegółowo

CZASY ANGIELSKIE W PIGUŁCE

CZASY ANGIELSKIE W PIGUŁCE 1) SIMPLE PRESENT (Czas teraźniejszy prosty) CZASY ANGIELSKIE W PIGUŁCE informujemy o czyimś zwyczaju, przyzwyczajeniu czynności powtarzające się, rutynowe plan lekcji, rozkłady jazdy + czasownik zwykły

Bardziej szczegółowo

Konkurs BEZPIECZNA SZKOŁA BEZPIECZNY UCZEŃ ZADANIE NR 7 GRUDZIEŃ/STYCZEŃ 2012/2013

Konkurs BEZPIECZNA SZKOŁA BEZPIECZNY UCZEŃ ZADANIE NR 7 GRUDZIEŃ/STYCZEŃ 2012/2013 szkola_sp1@poczta.onet.pl Szkoła Podstawowa nr 1 im. Bronisława Malinowskiego w Woli Konkurs BEZPIECZNA SZKOŁA BEZPIECZNY UCZEŃ ZADANIE NR 7 GRUDZIEŃ/STYCZEŃ 2012/2013 Przeprowadzenie we wszystkich klasach

Bardziej szczegółowo

Lekcja 10 Podróżowanie

Lekcja 10 Podróżowanie LEKCJA 10 Lekcja 10 Podróżowanie 59 Wysłuchaj dialogów, najpierw w wersji oryginalnej, później z tłumaczeniem. Powtarzaj poszczególne kwestie za lektorami. Dialog 1 Kupowanie biletu na pociąg - Hello,

Bardziej szczegółowo

ANKIETA ŚWIAT BAJEK MOJEGO DZIECKA

ANKIETA ŚWIAT BAJEK MOJEGO DZIECKA Przedszkole Nr 1 w Zabrzu ANKIETA ul. Reymonta 52 41-800 Zabrze tel./fax. 0048 32 271-27-34 p1zabrze@poczta.onet.pl http://jedyneczka.bnet.pl ŚWIAT BAJEK MOJEGO DZIECKA Drodzy Rodzice. W związku z realizacją

Bardziej szczegółowo

CUP-O-NOMICS. Międzynarodowe badanie ING na temat postrzegania piłki nożnej przez konsumentów w Polsce i Europie

CUP-O-NOMICS. Międzynarodowe badanie ING na temat postrzegania piłki nożnej przez konsumentów w Polsce i Europie CUP-O-NOMICS Międzynarodowe badanie ING na temat postrzegania piłki nożnej przez konsumentów w Polsce i Europie Wyniki badania przeprowadzonego dla Grupy ING przez IPSOS czerwiec 2016 Kibicuj sercem, inwestuj

Bardziej szczegółowo

Z ODDZIAŁAMI INTEGRACYJNYMI W TYCHACH

Z ODDZIAŁAMI INTEGRACYJNYMI W TYCHACH GAZETKA OKOLICZNOŚCIOWA GIMNAZJUM NR 5 Z ODDZIAŁAMI INTEGRACYJNYMI W TYCHACH W roku szkolnym 2006/07 Rada Pedagogiczna GIMNAZJUM NR 5 Z ODDZIAŁAMI INTEGRACYJNYMI W TYCHACH podjęła decyzję o wyborze patrona.

Bardziej szczegółowo

Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form

Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form Materiały wypracowane w ramach projektu Szkoła Dialogu - projektu edukacyjnego Fundacji Form Nasze zajęcia w ramach Szkoły Dialogu odbyły się 27 i 28 kwietnia oraz 26 i 27 maja. Nauczyły nas one sporo

Bardziej szczegółowo

OFERTA. LOTTO Ekstraklasa Piłka nożna Mężczyzn Sezon 2016/2017

OFERTA. LOTTO Ekstraklasa Piłka nożna Mężczyzn Sezon 2016/2017 LOTTO Ekstraklasa Piłka nożna Mężczyzn Sezon 2016/2017 B T S P O R T 4 2-2 0 0 C z ę s t o c h o w a, u l. D ą b r o w s k i e g o 3 8, t e l. + 4 8 / 3 4 / 3 6 1 5 7 3 4, f a x. + 4 8 / 3 4 / 3 6 6 4

Bardziej szczegółowo

REACTIONS - REAKCJE JĘZYKOWE

REACTIONS - REAKCJE JĘZYKOWE REACTIONS - REAKCJE JĘZYKOWE 1. Podajesz koleżance długopis, o który cię prosiła. Co jej przy tym powiesz? a) Thank you. b) Please. c) Here you are. 2. Zaczepiasz przechodnia na ulicy i pytasz go o drogę

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

FILM - BANK (A2 / B1)

FILM - BANK (A2 / B1) FILM - BANK (A2 / B1) Pierre i Maria: Dzień dobry Pani! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Pierre: Jesteśmy zainteresowani założeniem konta w Państwa banku. Pochodzimy z Francji, ale teraz mieszkamy

Bardziej szczegółowo