Chore zwierzęta konają w męczarniachstr. 8

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "Chore zwierzęta konają w męczarniachstr. 8"

Transkrypt

1 K. MATLA Irena Kubalok-Kieyne, lekarz anestezjolog: Metoda nie jest ani znana, ani akceptowana w środowisku lekarzy. str. 9 Nowiny Jeleniogórskie w e-wydaniu tylko 2 zł więcej na TYGODNIK Nr 21 (2813) Rok 55, 21 maja 2013 Nakład egz. cena 2,90 zł (w tym Vat 8%), PI ISSN Nr indeksu Chore zwierzęta konają w męczarniachstr. 8 S. SADOWSKI Naczelnik policji nie dopuścił się stalkingu str. 3 Szlak zamkniętych sklepów str. 15 Koniec głośnej sprawy policjantów str. 5 - w piątek wyrok Ginie piękny, majowy zwyczaj str M. POTOCZAK-PEŁCZYŃSKA Czy doszło do dyskryminacji niedosłyszącego str. Bukówka czeka na żeglarzy str. 3 19

2 Kultura. Brzmi dumnie. Polityka kulturalna. Jeszcze lepiej. Rzecz w tym, że tak naprawdę mało kto wie, co to takiego i o co w tej polityce kulturalnej chodzić powinno. Nawet wśród tych, którzy o niej decydują... Mam przy tym nieodparte wrażenie, że wszyscy dobrze wiedzą jednak, iż jeśli czymś trzeba się pochwalić, to kultura jest na pierwszym miejscu. Brak w tym logiki? Owszem. Dlatego warto głośno dyskutować o tym, co w tej właśnie warstwie naszego życia społecznego zmienić się powinno. Podobnego zdania jest młody jeleniogórzanin, krytyk Wojciech Wojciechowski, w sprawach kultury zorientowany ponadprzeciętnie. Ponieważ cenimy tych, co wiedzą, są kompetentni, na czymś im zależy oraz mają własne zdanie i nie wahają się go użyć, dzielimy się z nim łamami NJ. Od dziś proponujemy Państwu regularne felietony jego autorstwa, które co dwa tygodnie komentować mają zjawiska, wydarzenia i wszelkie istotne przejawy życia kulturalnego oraz pobudzać nas do otwartych dyskusji na tematy w naszej ocenie ważne, tak oczywiste, że aż niezauważane, albo zwyczajnie niewygodne i przemilczane. Wojciech Wojciechowski, ktoś spoza naszego stałego zespołu dziennikarskiego, wrzucać ma na nasze społeczne podwórko celne piłki z autu, byśmy mogli wykorzystać je w czystej grze o to, na czym nam wszystkim powinno zależeć. Bo chyba powinno nam zależeć na życiu lepszym, pełniejszym, jak najbogatszym w wartości, które prozaiczną egzystencję społeczną wypełniają sensem. Nasz premierowy rzut z autu to kamyk do ogródka decydujących o kulturalnym życiu Jeleniej Góry. Ale problem, jakiemu jest poświęcony, dotyczy dziś chyba każdego, nie tylko miejskiego ośrodka życia kulturalnego naszego regionu. W Jeleniej Górze bardziej tylko kłuje w oczy, bo największe miasto regionu pretenduje przecież do miana jego kulturalnej stolicy. Jelenia Góra od lat boryka się z bolesnym brakiem koordynacji wydarzeń kulturalnych i niezrozumiałym sposobem dystrybuowania pieniędzy na cele kulturalne. Jestem z tych, co potępiają bezkrytycznie kraczących, że w Jeleniej nic się nie dzieje. Bo to nieprawda. Jednocześnie także z tych, co zauważają, jak się dzieje. I dlatego całym sercem przyłączam się do apelu o zwołanie lokalnego kongresu kultury. Rzucamy myśl na grunt rozważań. Czy coś z niej wykiełkuje? Mamy nadzieję, że tak, ale zobaczymy. Jedno jest pewne: twórczych dyskusji nigdy za wiele. Bo może coś zaskoczy. Lepiej smarować tryby niż sypać w nie piaskiem. Tych, którzy z nami, zapraszam do lektury Nowin Kulturalnych. Daniel Antosik To będzie wielka, światowa rewolucja. W laboratorium jeleniogórskiej Celwiskozy trwają intensywne badania nad nowymi typami włókna sztucznego o bardzo dobrej jakości. Od laboratorium do produkcji droga daleka - pomyślą zapewne amatorzy ubrań z nowoczesnych, coraz bardziej doskonałych tkanin. Tymczasem jest bardzo prawdopodobne, że produkcja nowego włókna rozpocznie się w roku n Przed tygodniem, dziwnie cicho i bez rozgłosu otwarto przejście graniczne na Przełęczy Okraj. Czeski budynek celny jest już gotowy, znalazła tam też gościnne pomieszczenie polska placówka celna. Czesi przyjechali na otwarcie wraz z ekipą telewizyjną. Stronę polską reprezentowali przedstawiciele władz celnych i wojskowych. Innych po prostu - nie powiadomiono. n Jeleniogórska Komenda MO może w swoich ramach wysłać na wczasy jedynie Nr 21, 21 maja 2013 Za półtora roku nowoczesna galeria Prawie wszystkie panie miały buty na obcasach, większość eleganckie torebki. Przy kawie i ciastku oraz innych pysznościach słuchały innych kobiet, które postawiły na siebie. To nie takie trudne. Najważniejsze, by chcieć i uwierzyć, że gdy się chce, to się uda. W jeleniogórskiej Handlówce w ubiegłym tygodniu zainaugurowała działalność grupa wsparcia dla kobiet pod nazwą Sukces na obcasach. Inicjatorką tego przedsięwzięcia jest Danuta Romańczuk-Masiowska, pedagog w Zespole Szkół Licealnych i Zawodowych nr 2. - Chcę zachęcić kobiety przede wszystkim do samorozwoju, wzajemnego wsparcia i promowania rodzimego biznesu. Chcemy się 49 lat temu w NJ Uroczystość wmurowania kamienia węgielnego. Na obcasach po sukces spotykać raz w miesiącu, rozmawiać o sobie, doradzać, uczyć się od zaproszonych gości. A gość będzie na każdym spotkaniu - dodaje D. Romańczuk-Masiowska. W spotkaniu inauguracyjnym udział wzięły panie działające pod szyldem akcji Biznes na obcasach z Wałbrzycha, które opowiadały o pomyśle na siebie, m.in. poprzez prowadzenie własnych firm. W czasie kolejnego spotkania, zaplanowanego na 12 czerwca na Górze Szybowcowej, uczestniczki akcji wezmą udział w warsztatach samorozwoju prowadzonych przez gościa z Niemiec. Po wakacyjnej przerwie planowane jest spotkanie z dietetykiem. GOK Strażacy świętowali Strażacy w piątek obchodzili swoje święto. G. KOCZUBAJ Około setka sklepów, hipermarket i siedmiosalowe multikino - to wszystko pomieści Galeria Sudecka na Zabobrzu, w którą za półtora roku przekształci się Centrum Handlowe Echo. Na początku czerwca rozpoczną się prace rozbiórkowe części istniejącego obiektu, a na listopad 2014 roku zaplanowano otwarcie Galerii Sudeckiej. W ubiegłym tygodniu uroczyście wmurowano kamień węgielny pod nową inwestycję, która będzie niełatwym zadaniem, bo budowa będzie się toczyła tuż za ścianą działającego hipermarketu. Dzięki rozbudowie centrum handlowe zyska 25 tysięcy metrów kwadratowych powierzchni handlowej. Znajdzie się tam kilkadziesiąt nowych sklepów i punktów usługowych oraz 7-salowe kino Helios. Łączna powierzchnia handlowa Galerii Sudeckiej wyniesie 45 tysięcy metrów kwadratowych. W planach jest także realizacja retail parku z marketem DIY. Powstanie też nowy parking podziemny - łącznie klienci będą mieli do dyspozycji 1800 miejsc postojowych. Inwestor przebuduje także układ komunikacyjny w rejonie obiektu - powstanie nowy łącznik od ulicy Legnickiej z rondem. GOK Sukces na obcasach rozpoczęła honorowa patronka tej akcji, zastępca prezydenta miasta - Mirosława Dzika, symbolicznym przebiciem balonu. Na zdjęciu z Danutą Romańczuk-Masiowską. Były medale, nagrody finansowe, wyróżnienia. Wszystko z okazji Dnia Strażaka. Obchody odbyły się w miniony piątek w Jeleniej Górze. - Strażak to nie zawód, to stan umysłu - powiedział młodszy brygadier Jerzy Sładczyk, komendant Państwowej Straży Pożarnej w Jeleniej Góry podczas spotkania w Jeleniogórskim Centrum Kultury. Poprzedził je przemarsz strażaków od jednostki przy Sudeckiej do sali JCK. Później zgromadzeni wysłuchali koncertu uczniów Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia im. Stanisława Moniuszki w Jeleniej Górze. Następnie odbyły się przemówienia okolicznościowe władz samorządowych i zaproszonych gości. - Gdybym miał jeszcze raz podejmować decyzję, to pewnie byłaby taka sama. To świetny zawód, człowiek G. KOCZUBAJ czuje się potrzebny, ja czuję się spełniony - powiedział nam aspirant sztabowy Maciej Gorzycki, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 1 w Jeleniej Górze. Piątkowa uroczystość była dla niego szczególna, gdyż po 30 latach służby zdecydował się na przejście na emeryturę z końcem maja. - Minęło wiele lat służby - to jeden powód - wymienia. - Drugi jest taki, że trzeba myśleć o przyszłości jednostki, obaj z moim zastępcą jesteśmy w zaawansowanym stanie służby, on także nosi się z podobnym zamiarem. Nie byłoby dobrze, gdybyśmy odeszli w jednym czasie. Podjęliśmy decyzję, że ja odejdę teraz, mój zastępca jeszcze trochę zostanie, by wprowadzić kogoś innego w arkana tej służby. Listę wyróżnionych strażaków podajemy na (ROB) kilku funkcjonariuszy w ciągu roku. W odpowiedzi na apel zakłady pracy już w tej chwili postanowiły zarezerwować dla milicjantów 35 miejsc w swych ośrodkach wczasowych. W zdecydowanej większości przypadków zarezerwowano miejsca nie tylko dla samych milicjantów, ale również dla ich rodzin. n LISTY: W sobotę weszłam do sklepu samoobsługowego przy ulicy Mireckiego w Cieplicach i poprosiłam o 20 deka drożdży. Mimo że na ladzie leżały dwie półkilowe paczki tego towaru, sprzedająca panienka oświadczyła z miłym uśmiechem: Te drożdże są już sprzedane, ja je kupiłam. Był to zapewne jeden z bardziej skandalicznych numerów naszego handlu. Jesteśmy pewni, że epilog będzie równie mocny jak zagranie ekspedientki. GOK NOWINY JELENIOGÓRSKIE - Tygodnik spo³eczny. WYDAWCA: Spó³dzielnia Pracy Dziennikarzy i Wydawców Nowiny Jeleniogórskie. Adres wydawcy-redakcji: Jelenia Góra, ul. Marii Sk³odowskiej-Curie 13, fax Druk: Polskapresse Sp. z o.o. Oddzia³ Prasa Wroc³awska, Bielany Wroc³awskie. REDAGUJE ZESPÓ : Andrzej Buda (prezes, red. naczelny), Daniel Antosik (wiceprezes, z-ca red. naczelnego), Grzegorz Koczubaj, Marek Lis, Katarzyna Matla, Ma³gorzata Potoczak-Pe³czyñska, S³awomir Sadowski, Henryk Stobiecki, Ewa Kiraga-Wójcik (korekta), Robert Zapora. SK AD I AMANIE: Natalia Jaskólska, Ilona Ob³oza, Piotr Ludwiñski. TELEFONY: prezes-redaktor naczelny i z-ca red. naczelnego: (fax), ; sekretarz redakcji i korekta: tel./fax , publicyœci , , ksiêgowoœæ , BIURO OG OSZEÑ: , dzia³ marketingu: , tel./fax , sk³ad komputerowy: Materia³ów nie zamówionych redakcja nie zwraca, zastrzega sobie prawo do ich skracania. Og³oszenia przyjmuje redakcja Nowin Jeleniogórskich oraz punkty og³oszeniowe w Bolkowie, Karpaczu, Kowarach, Piechowicach, Szklarskiej Porêbie i Zgorzelcu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialnoœci za treœæ og³oszeñ. Teksty sponsorowane (reklamowe) - (ts, tr, tekst p³atny, reklama, promocja). O warunkach prenumeraty informuj¹ oddzia³y Ruchu. Prenumeratê dla odbiorców indywidualnych i zbiorowych przyjmuj¹ tak e dorêczyciele i urzêdy pocztowe. Numer konta bankowego BZ WBK S.A. II Oddzia³ w Jeleniej Górze. PI ISSN Nr indeksu

3 Nr 21, 21 maja Były naczelnik wydziału kryminalnego działał zgodnie z prawem Nie było stalkingu Były naczelnik wydziału kryminalnego jeleniogórskiej policji nie przekroczył swoich uprawnień ani nie nękał uporczywie mieszkanki Jagniątkowa. Jeleniogórska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie stalkingu, który zgłosiła ponad półtora roku temu mieszkanka Jagniątkowa. Kobieta nie zgadza się z decyzją śledczych, na którą złożyła zażalenie do sądu. O sprawie pisaliśmy jako pierwsi w 2012 roku. Pani Magda, mieszkanka Jagniątkowa, zaczęła otrzymywać za pośrednictwem portalu Nasza-Klasa niedwuznaczne maile o podtekście seksualnym. Twierdziła także, że ona i jej córka są nękane głuchymi telefonami albo połączeniami, w czasie których ktoś po drugiej stronie sapał i stękał. Zboczeniec czy zazdrosna żona? Kobieta nie wiedziała kim, jest mężczyzna, który wyznawał jej, że wyobraża sobie jak cudnie wulgarna jest w łóżku oraz że zawsze chciałem się z Tobą spotkać, jak jeszcze pracowałaś w branży. Z treści pozostałych wiadomości, a było ich w sumie dwanaście, wynikało także, że piszący widuje kobietę w miejscu zamieszkania, gdy chodzi do kościoła, widuje jej zaparkowane pod domem auto. Pani Magda mówiła nam wtedy, że nie na żarty się przestraszyła, choć na początku myślała, że to być może jakaś zazdrosna o męża kobieta do niej wypisuje, podszywając się pod mężczyznę. I odpisała na zaczepkę: Wiesz, zaje... dupa jestem, a ty nie dość, że jesteś głupia, zakompleksiona, to do tego jeszcze okropnie brzydka. Czy twój facet uganiał się za mną i dostał kopa? Żałosna, tępa szmato. Spójrz na mnie. Wyglądam zaje..., zawsze odeje..., markowe szmaty, dobry perfum, a ciebie na co stać, tylko na tanie życie i bieda cię w dupę strasznie klepie. Miłego dnia. Pani Magdzie udało się uzyskać numer IP komputera, z którego nieznajomy wysyłał do niej maile. Za pomocą programu-pułapki udało się ustalić, że wiadomości wysyłane są ze służbowego komputera naczelnika wydziału kryminalnego jeleniogórskiej policji. Działania operacyjne Po zgłoszeniu sprawy do prokuratury i podjęciu przez nią śledztwa, przesłuchiwany w charakterze świadka oficer policji zeznał, że do kobiety pisał służbowo i była to część działań operacyjnych zmierzających do rozpoznania środowiska przestępczego. Prokuratura uznała, że działalność funkcjonariusza policji mieściła się w ramach uprawnień dopuszczonych przez przepisy, a związanych z działalnością operacyjno-rozpoznawczą. I nawet, gdyby w tej sprawie wystąpiły wszystkie znamiona czynu zabronionego, jakim jest stalking, to działalność funkcjonariusza policji wyłączała tę bezprawność. To tak zwany kontratyp pozaustawowy. To, co jest dozwolone, nie może być zarazem bezprawiem, ale działania policjanta muszą być zgodne z prawem. Prokuratura uznała, że działania operacyjne takimi właśnie były. W postępowaniu pod kątem stalkingu uwzględniono tylko sześć z dwunastu wysłanych kobiecie maili, bo przestępstwo uporczywego nękania zostało spenalizowane w kodeksie karnym 6 czerwca 2011 roku. Dlatego też prokuratura analizowała tylko te wiadomości, które mężczyzna wysłał kobiecie po tej dacie. Prokuratura uznała, że działalność policjanta była zgodna z prawem i nie doszło do stalkingu W ocenie prokuratury działania policjanta nie miały znamion uporczywości ani negatywnego nastawienia, nie było też złej woli po stronie sprawcy. Postępowanie to jednak było niewątpliwie naruszeniem dobra prawnego w postaci szeroko rozumianej wolności i prawa do wolności od strachu, prawa do zachowania prywatności. Z drugiej strony, zdaniem prokuratury, kobieta przez swoją obecność na portalu społecznościowym i założenie G. KOCZUBAJ profilu dała przyzwolenie na kontaktowanie się z nią tą drogą. Tym bardziej, że po otrzymywaniu kolejnych wiadomości od nieznajomej osoby nie zgłosiła administratorowi portalu wniosku o zablokowanie maili od tego nadawcy. Prześwietlone telefony We wspomnianym śledztwie szeroko został zbadany wątek nękania pani Magdy i jej córki głuchymi telefonami. Po jednym takim połączeniu córka kobiety miała zemdleć. Matka wezwała pogotowie. Okazało się jednak, co przyznała sama nastolatka, że zemdlała nie po telefonie, ale po przeczytaniu na koncie matki na Naszej-Klasie wiadomości od nieznajomego. Prokuratura przeanalizowała połączenia przychodzące na telefony komórkowe i telefon stacjonarny i uznała, że w ciągu siedmiu miesięcy było tylko 17 połączeń w godzinach nocnych z nieustalonych numerów, a żadne z nich nie powtórzyło się. Po tym, gdy prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie stalkingu, postępowanie zostało przeniesione do Bolesławca, bo naczelnik wydziału kryminalnego ściśle przecież współpracował z miejscową prokuraturą we wszystkich innych prowadzonych przez policję sprawach. Wiosną zeszłego roku ten sam oficer wygrał konkurs na zastępcę komendanta powiatowego policji w Bolesławcu i gdy dziennikarze podnieśli ten temat, śledztwo w sprawie stalkingu z bolesławieckiej prokuratury przejęła Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze. Grzegorz Koczubaj Czy podczas zawodów sportowych doszło do dyskryminacji niedosłyszącego chłopca? Z aparatem nie grasz Prowadzący zawody Międzyszkolnego Ośrodka Sportu nie dopuścili jednego z uczniów do udziału w grze, bo... nosił aparat sługowy. - To dyskryminacja - denerwuje się naczyciel Paweł Łukaszewicz. - Żadnej dyskryminacji nie było - odpowiada dyrektor placówki. - Organizatorów zupełnie nie interesowało, co będzie czuł ten chłopiec - nie kryje rozgoryczenia Paweł Łukaszewicz, nauczyciel wychowania fizycznego ze Szkoły Podstawowej nr 8. Do incydentu doszło w ubiegłym tygodniu podczas turnieju piłki ręcznej. Uczestniczyły w nim reprezentacje klas V jeleniogórskich podstawówek. Była i Szkoła Podstawowa nr 8. - Kiedy tylko organizatorzy z MOS-u zobaczyli, że nasz uczeń nosi aparat słuchowy, zakazali mu gry - irytuje się Paweł Łukaszewicz. - Na nic zdały się moje argumenty, że jest zgoda rodziców na udział w zawodach potwierdzona informacją od lekarza, zgoda dyrektora szkoły na udział ucznia w turnieju. Zaproponowano mi, że ten uczeń może grać bez aparatu, ale to niemożliwe. - Jesteśmy szkołą z oddziałami integracyjnymi, jako nauczyciele wychowania fizycznego włączamy bardzo aktywnie w życie sportowe szkoły uczniów mniej sprawnych, niepełnosprawnych oraz z różnymi deficytami jak wzrokowym, słuchowym - mówi dalej Łukaszewicz. - Uczeń, o którym mowa, jest wyróżniającym się sportowcem w szkole. Jak ja mu miałem powiedzieć, że on nie zagra, bo nosi aparat? - Nie doszło do zdarzenia, które dyskryminowałoby osobę niepełnosprawną z integracyjnej Szkoły Podstawowej nr 8 w Jeleniej Górze - napisał w oświadczeniu Ireneusz Taraszkiewicz, dyrektor Międzyszkolnego Ośrodka Sportu. - Nieprawdą jest, że chłopiec nie został dopuszczony do rozgrywek. Nie dopuszczono go do bezpośredniej gry ze sprzętem ortopedycznym, jakim jest zewnętrzny aparat słuchowy. Decyzja taka podyktowana była bezpieczeństwem dziecka oraz przepisami obowiązującymi w grze w piłkę ręczną, regulowanymi przez Polski Związek Piłki Ręcznej. W szczególności nie można używać kasków ochronnych, masek ochronnych, bransolet, zegarków, pierścionków/obrączek, widocznych piercing, łańcuszków, kolczyków, okularów bez solidnej oprawy i opaski przytrzymującej oraz innych przedmiotów mogących stanowić zagrożenie dla zawodników - to fragment przepisu. W oświadczeniu MOS-u czytamy też, że placówka jako organizator imprez musi zwrócić szczególną uwagę na regulacje dotyczące bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Nauczyciel napisał w sprawie ubiegłotygodniowego incydentu list do prezydenta, opisał też sytuację na Facebooku. No i zawrzało. Było wiele głosów krytyki w kierunku organizatorów zawodów, ale pojawiły się także opinie broniące ich decyzji. Padł m.in. przykład Karola Bieleckiego, który w meczu piłki ręcznej stracił oko. - Ta decyzja chroniła także i Ciebie, Pawle. Gdyby chłopcu coś się stało, szukanoby winnych - napisał do autora jeden z internautów. Głos w internetowej dyskusji zabrał także przewodniczący jeleniogórskiej rady miejskiej Leszek Wrotniewski. Uważa, że sprawą powinna zająć się komisja sportu rady. - I rozpatrzyć ją bez emocji i merytorycznie - napisał. - Może wystarczyło przygotować stosowny ochraniacz, podobny jak nosi Petr Cech (znany bramkarz) - spointował swoją wypowiedź L. Wrotniewski. A w odpowiedzi na kolejne posty obiecał, że... zasponsoruje uczniowi odpowiedni ochraniacz na głowę, żeby mógł bez przeszkód uprawiać sport. Paweł Łukaszewicz mówi, że nie chce zaogniać sytuacji ani też wojny z MOS-em. - Może powinni kupić kilka takich ochraniaczy albo przejrzeć regulaminy i zastanowić się, czy nie są zbyt stare i nieprzystające do rzeczywistości - proponuje. - Może należałoby je dostosować do dzisiejszych czasów. Jego drużyna zrezygnowała z udziału we wspomnianych zawodach. - Praca z oddziałami integracyjnymi wymaga dużej dyskrecji i wyczucia. Poświęcamy wiele czasu tym uczniom, żeby nie czuli się gorzej, a tu na zawodach cały ten wysiłek wziął w łeb - mówi. (ROB)

4 Przy redakcyjnym telefonie dyżurował Grzegorz Koczubaj Problemy małe i duże Z rozmaitymi sprawami zgłaszali się do nas czytelnicy w ubiegłym tygodniu. Nie ustają sygnały o nieporządku i brudzie w różnych częściach miasta. Czytelniczka skarżyła się na piach leżący na jezdni ulicy Cervi oraz na niedokończony fragment chodnika, przechodzący w alejkę przy bocznym wejściu do Parku Zdrojowego od strony sanatorium Agat. Pracownicy zakładów przemysłowych zlokalizowanych przy ulicy Spółdzielczej, a dojeżdżający do pracy od strony Cieplic, korzystają ze skrótu i jadą przez ulicę Objazdową, przez przejazd. - Oszczędzamy w ten sposób kilka kilometrów. Co z tego, skoro objazdowa za torami do Spółdzielczej to polna droga z wertepami. Auta się psują. Czy miasto chociaż nie mogłoby wyrównać tych dziur jakimś tłuczniem? - dopytywał nasz rozmówca. Projekt przebudowy tej drogi jest gotowy, o czym opowiadał na jednym z redakcyjnych dyżurów Jerzy Bigus, zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Mostów. Będzie to nowa ulica, biorąca swój początek od nowego mostu na Kamiennej naprzeciw starej gorzelni. Kiedy powstanie - nie wiadomo. Inny nasz czytelnik zgłosił problem konieczności - według niego - budowy krematorium w Jeleniej Górze. Przy rosnącej ilości tego typu pochówków ciała zmarłych wożone są do kremacji do Wrocławia lub pod Opole. A rodziny muszą czekać na wykonanie usługi po kilka dni, bo taka jest kolejka. Zdaniem naszego czytelnika, MPGK powinno uruchomić krematorium znajdujące się w podziemiach kaplicy na starym cmentarzu. Problem, który dotyka osoby niepełnosprawne, dotyczy, jak nam opowiedział inny czytelnik, dostępności usług Powiatowego Zespołu Orzekania o Niepełnosprawności w Jeleniej Górze. Zdzisław Talarek, jako osoba z wadą słuchu i trzecią grupa inwalidzką, złożył wniosek o podwyższenie grupy inwalidzkiej. To wymaga stawienia się przed PZOoN i komisją lekarską. Nasz czytelnik dowiedział się, że instytucja wstrzymała rozpatrywanie wniosków z powodu braku pieniędzy. Pieniędzy dotyczyła także interwencja naszych czytelniczek ze Ściegien, które dowiedziały się przypadkiem o podwyżkach cen wody i ścieków. Gmina Podgórzyn, na terenie której leży wieś, obsługiwana jest przez Karkonoski System Wodociągów i Kanalizacji. Uchwałę o podwyżce cen wody do kwoty 15,89 zł za metr sześcienny podjęła na początku marca rada gminy. - Ale myśmy o tym nie wiedzieli. Nie poinformowano odbiorców pisemnie, a w gminie dowiedzieliśmy się, że były informacje na słupach 4 oraz na stronie internetowej gminy. Naszym zdaniem taka podwyżka jest za wysoka. Chciałyśmy się dowiedzieć, skąd KSWiK wziął takie stawki - mówiły mieszkanki Ściegien. Wyjaśniliśmy paniom, że każdy obywatel ma prawo uzyskania od władz gminy informacji publicznej, a wniosek taryfowy dostawcy mediów jest taką informacją. Niestety, ku zasmuceniu naszych czytelniczek, brak zgody odbiorcy wody na podwyżki cen niewiele da, nawet zgłoszony w formie pisemnej. Notował GOK Masz sprawę do dziennikarza? Zadzwoń! Jelenia Góra powiat jeleniogórski powiat bolesławiecki powiat kamiennogórski powiat lubański powiat lwówecki powiat zgorzelecki powiaty: jaworski i złotoryjski redakcja W każdą środę od 10 do w biurze na ul. Skłodowskiej-Curie na Czytelników czeka nasz dziennikarz. Zrewitalizują zakład kąpielowy W środę od godz. 10 do 14 czekamy na sygnały od czytelników o tym, co drażni, niepokoi i wymaga dziennikarskiej interwencji 75/ Ponad 11,5 mln zł ma kosztować Przywrócenie dawnej funkcji zakładu kąpielowego w zabytkowej pływalni przy ul. Zgorzeleckiej w Bolesławcu. Samorząd tego miasta właśnie podpisał umowę z firmą Skanska na realizację inwestycji. Miejskie Zakłady Kąpielowe powstały na przełomie XIX i XX wieku. W 1895 roku został wzniesiony budynek łaźni, w stylu renesansu północnego. Drugą część wybudowano w latach Przy jej projektowaniu wykorzystano basztę należącą niegdyś do systemu miejskich fortyfikacji. W niej ulokowano basen, salę gimnastyczną oraz łaźnię parową. Obiekt służył mieszkańcom miasta do czasu otwarcia parku wodnego Orka, potem stał pusty, ale trwały prace projektowe nad jego wykorzystaniem. Bolesławczanie będą mogli znów korzystać z pływalni i wielu innych atrakcji już podczas przyszłorocznych wakacji, bo zakończenie przedsięwzięcia ma nastąpić po 14 miesiącach od podpisania umowy. W ramach inwestycji odnowiona zostanie miejska pływalnia z przywróceniem jej podstawowej funkcji zakładu kąpielowego Budynek zostanie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych także poprzez zamontowanie w basenie windy, umożliwiającej opuszczenie osoby niepełnosprawnej do wody. Będą też jacuzzi, sauny, kapsuła SPA, kabina do spacerów w podciśnieniu, grota solna. Wcześniej jednak przeprowadzone być muszą niezbędne prace konserwatorskie, obejmujące m.in.: wymianę dachówek, renowację fasad; konserwację świetlika nad halą basenową; naprawienie uszkodzeń ozdobnych kafli i innych zabytkowych ceramicznych okładzin ściennych; oczyszczenie i zabezpieczenie kutych balustrad; oczyszczenie, impregnację i hydrofobizację płyt piaskowcowych; wymianę okien czy oczyszczenie i konserwację istniejących żeliwnych kolumn w sali kardio. Baszta oraz sala kardio będą iluminowane. Oczywiście renowację przejdą też płaskorzeźby autorstwa Jeny von Bary-Doussin ze wschodniej ściany pływalni. Prezydent Bolesławca Piotr Roman tłumaczy, że przedsięwzięcie jest kolejnym elementem w szeroko rozumianej rewitalizacji miasta, która ma na celu podniesienie standardu życia mieszkańców oraz podniesienie atrakcyjności miasta. Co ważne, nie jest to fanaberia władz samorządowych. Zanim zdecydowano się na realizacje tego pomysłu, skonsultowano celowość przedsięwzięcia z mieszkańcami. Przywracanie dawnej funkcji zakładu kąpielowego w zabytkowej pływalni uzyskało finansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego dla Województwa Dolnośląskiego na lata , w kwocie ,69 zł (70 proc z całkowitej wartości inwestycji, czyli z ,65 zł). (mal) Organizowany przez Gimnazjum Samorządowe nr 3 im. Jana Pawła II przy Miejskim Zespole Szkół nr 3 w Bolesławcu konkurs I Ty możesz zostać Demostenesem! Dolnośląski uczeń Mistrzem Mowy Polskiej odbył się 8 maja. Honorowy patronat nad konkursem objęła Rada Języka Polskiego. Wzięło w nim udział jedenaścioro finalistów ze szkół w Bolesławcu, Jeleniej Górze, Zgorzelcu i Wrocławiu. Znakomite wystąpienia młodych mówców wywarły ogromne wrażenie na słuchaczach. Jury - pod przewodnictwem B. Sulskiej, naczelnika Wydziału Społecznego Urzędu Miasta Bolesławiec - wybrało najlepszych mówców. Dolnośląskim D e m o s t e n e - sem - Mistrzem Mowy Polskiej, zwyciężczynią konkursu została Magdalena Dalecka z Gimnazjum Samorządowego nr 3 im. Jana Pawła II w Bolesławcu. W kategorii uczniów klas VI szkół podstawowych i I gimnazjum, dwa równorzędne drugie miejsca zdobyły: Natalia Laska z Gimnazjum nr 1 im Tadeusza Kościuszki w Jeleniej Górze oraz Klaudia Kotwica z Miejskiego Zespołu Szkół nr 3 w Bolesławcu - Gimnazjum Samorządowego nr 3 im. Jana Pawła II. W kategorii uczniów klas II i III gimnazjum przyznano: II miejsce - Mai Szocińskiej z II Prywatnego Gimnazjum w Bolesławcu, III miejsce - Karolinie Szachniewicz z Gimnazjum nr 1 im. Bolesława Chrobrego w Zgorzelcu, wyróżnienie - Marcinowi Arcimowiczowi z Gimnazjum nr 1 im. Bolesława Chrobrego w Zgorzelcu. Nr 21, 21 maja 2013 Mistrzowie mowy polskiej REKLAMA I PROMOCJA Najważniejsze cele konkursu to popularyzowanie form wypowiedzi publicznej, ze szczególną dbałością o piękno polszczyzny oraz poprawną dykcję, artykulację, intonację i modulację głosu oraz komunikację pozawerbalną. Także - doskonalenie umiejętności wyrażania własnych poglądów w kulturalny sposób i przygotowanie do udziału w życiu publicznym, gdzie umiejętność skutecznej autoprezentacji i odwaga w głoszeniu własnych poglądów są wartościami pożądanymi. Ubiegłoroczna edycja Zgorzeleccy laureaci konkursu. utwierdziła organizatorów w przekonaniu o słuszności przedsięwzięcia. Powstał pomysł zaproszenia do udziału w konkursie uczniów z całego Dolnego Śląska i umożliwienia im prezentacji własnych poglądów oraz poznania opinii rówieśników. Patronami imprezy byli prezydent Bolesławca Piotr Roman oraz jego zastępca, Kornel Filipowicz. Zaś mentorem - prof. Andrzej Markowski z Uniwersytetu Warszawskiego, którego list z życzeniami został odczytany podczas otwarcia uroczystości. Spotkanie odbyło się w pięknej sali konferencyjnej BOK-MCC w Bolesławcu. (mat)

5 Nr 21, 21 maja Agentka działająca na rzecz bankowego brokera została skazana przez sąd za oszustwa i wyłudzenia kredytów. Sąd gospodarczy nakazał jednak brokerowi wypłacić kobiecie prowizję od załatwionych kredytów. - To tak, jakby policja miała płacić złodziejom za kradzieże, bo stróże prawa mają zajęcie - mówi Tadeusz Ambruzd, współwłaściciel Bankowego Towarzystwa Finansowego z Jeleniej Góry, który czuje się pokrzywdzony wyrokiem sądu gospodarczego. Sprawa ma już kilkuletnią historię, a jej finału jeszcze nie widać. Choć bankowy broker z Jeleniej Góry czuje, że on najszybciej poniesie konsekwencje za coś, czego nie zrobił. Bankowe Towarzystwo Finansowe jest pośrednikiem między bankami, a klientami, oferując tym ostatnim rozmaite produkty bankowe. Jako agentka dla tegoż brokera pracowała Janina M. ze Szczecina prowadząca firmę Jawa. - W 2006 roku, w krótkim okresie, znalazła ta pani kilkanaście osób, które ubiegały się o kredyty gotówkowe. Wszyscy ci kredytobiorcy mieli zaświadczenia o zarobkach i zatrudnieniu w firmie transportowej Krystyny O. w Ińsku. Z dokumentu wynikało, że zarabiają na tyle dobrze, iż mogli dostać po kilkadziesiąt tysięcy złotych kredytu - opowiada Tadeusz Ambruzd. Oszukała bank, wykiwała przedsiębiorcę - Okazuje się, że w majestacie prawa muszę zapłacić złodziejowi, za to, że ukradł - irytuje się T. Ambruzd. Bankowe Towarzystwo Finansowe szybko jednak wychwyciło te umowy kredytowe i złożyło zawiadomienie o oszustwie i wyłudzeniu w prokuraturze. - Wydało nam się podejrzane, że kilkanaście osób, pracowników jednej firmy przychodzi nagle do tego samego agenta po kredyty. Jednak bank zdążył już przelać pieniądze podstawionym kredytobiorcom. To były klasyczne słupy, najczęściej bezrobotni lub bezdomni - dodaje T. Ambruzd. Janina M. została oskarżona i stanęła przed sądem. Jej koleżanka, Krystyna O., przyznała się do wystawiania fałszywych zaświadczeń o zatrudnieniu i zarobkach. Ale Janina M. szła w zaparte. Od skazującego ją wyroku i obowiązku naprawienia szkody złożyła apelację. Sąd Okręgowy w Szczecinie jeszcze jej nie rozpoznał. Co ciekawe, w śledztwie prokuratura uznała Bankowe Towarzystwo Finansowe za osobę pokrzywdzoną przez działalność Janiny M. Jednak już sąd rozpoznający sprawę przesłuchiwał Tadeusza Ambruzda tylko w charakterze świadka. Tymczasem Bankowe Towarzystwo Finansowe ponosi kolejne konsekwencje współpracy z nieuczciwą agentką. Bank Millenium, z którego agentka wyłudziła około pół miliona złotych kredytów, zerwał umowę z brokerem. W czasie, gdy jeszcze w sprawie oszustw i wyłudzeń przez Janinę M. trwało prokuratorskie śledztwo, złożyła ona przeciwko brokerowi pozew o zapłatę. Domagała się zapłaty 26 tysięcy złotych prowizji od załatwionych przez siebie kredytów. Tych wyłudzonych na słupów. - Ale poinformowaliśmy, że toczy się postępowanie przygotowawcze i sąd zawiesił rozpoznanie powództwa. Jednak w kwietniu tego roku oniemiałem, gdy zostałem wezwany na kolejną rozprawę. Spodziewałem się oddalenia powództwa albo przynajmniej dalszego zawieszenia postępowania do czasu uprawomocnienia się wyroku w sprawie karnej. A tymczasem pani sędzia powiedziała, że całym sercem jest za mną, ale postępowanie musiała wznowić i nikt nie będzie czekał na uprawomocnienie się wyroku karnego, gdyż to nie ma znaczenia dla sprawy. Sąd wydał nakaz zapłaty wynagrodzenia dla pani M. wraz z odsetkami, co dało kwotę około 50 tysięcy złotych - opowiada T. Ambruzd. Przedsiębiorca obawia się, że uprawomocnienie wyroku karnego potrwa dłużej niż postępowanie w sądzie gospodarczym, a bez uprawomocnienia się orzeczenia karnego nie ma co składać apelacji, bo i tak nie zostanie uwzględniona. GOK Części kradzionych aut w dziupli pod Lwówkiem W jednym z gospodarstw w Dworku k. Lwówka Śląskiego policjanci zlokalizowali dziuplę z częściami samochodowymi, pochodzącymi w aut kradzionych w całej Europie. Handlowano nimi na portalach sprzedażowych, także na giełdzie w Lubinie. Na teren posesji wkroczyli funkcjonariusze wydziału kryminalnego KWP we Wrocławiu, policjanci z Lwówka i międzynarodowej dolnośląsko-saksońskiej grupy policyjnej Nysa. Zatrzymano trzy osoby, ostatecznie zarzuty postawiono dwóm mieszkańcom Lwówka Śląskiego. - Do realizacji doszło po tym, jak policjanci w wyniku prowadzonych działań operacyjnych ustalili, że na posesji w jednej z miejscowości powiatu lwóweckiego przechowywane są części pochodzące z samochodów, skradzionych na terenie Europy. Po G. KOCZUBAJ zlokalizowaniu posesji, w wyniku podjętych dalej działań, policjanci znaleźli i zabezpieczyli elementy karoserii i wyposażenia pojazdów oraz silniki i skrzynie biegów - informuje rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji we Wrocławiu Paweł Petrykowski. Funkcjonariusze już po kilku dniach ustalili, że skrzynie biegów i silniki samochodowe, pochodzą z 8 skradzionych w zachodniej Europie pojazdów - głównie BMW i Audi. Można się spodziewać, że na tym nie koniec. Wartość ujawnionych strat szacuje się na kwotę nie mniejszą niż 390 tys. złotych. Zatrzymani w tej sprawie mężczyźni, 22 i 26-latek, usłyszeli zarzuty paserstwa części samochodowych. Grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności. O ich dalszym losie zdecyduje sąd. Prokuratura, po krótkim zatrzymaniu, zastosowała wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego po 20 tys. złotych oraz dozoru policyjnego i zakazu opuszczania kraju. Obecnie funkcjonariusze w dalszym ciągu wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy. Jak można się dowiedzieć od mieszkańców Dworka, gospodarstwo zajmował młody człowiek, mieszkaniec tej miejscowości, a jego zachowanie nie wzbudzało u sąsiadów podejrzeń. Nie postawiono mu zarzutów. - Sporo tego znaleźli - przyznaje mieszkająca w pobliżu osoba. - Auta i części wywożono stamtąd do późnych godzin wieczornych i jeszcze następnego dnia. Filmowa dokumentacja policyjna z ujawnionego miejsca na nj24.pl (mal) Koniec procesu policjantów Obrona i oskarżeni przekonywali sąd, że są niewinni, a trzy lata śledztwa i procesu zniszczyły ich życie. W piątek jeleniogórski sąd ma ogłosić wyrok w ponownym procesie dwójki byłych policjantów, którzy mieli współpracować ze złodziejami, m.in. w napadzie na bank w Starej Kamienicy. Zdaniem prokuratury, dowody na sprawstwo Katarzyny H. i Michała R. są niezbite i dlatego oskarżyciel zażądał kar takich, jakie orzeczono wobec oskarżonych w pierwszym procesie - 2 lat więzienia dla Michała R. i 5 lat więzienia dla Katarzyny H. Do zdarzeń, w których - według prokuratury - mieli uczestniczyć oskarżeni, doszło w 2010 roku. Włamania do banku mieli dokonać Marek M., jego konkubina Katarzyna R. i Ryszard G. Skok nie udał się, bo rabusie nie zdołali pokonać szafy pancernej. Byli policjanci od początku nie przyznawali się do winy twierdząc, że ich tam po prostu nie było. Trójka głównych sprawców dobrowolnie poddała się karze i opowiedziała prokuraturze, a potem przed sądem o udziale policjantów w skoku na bank, a wcześniej o włamaniu i kradzieży w sklepie w Karpaczu. W procesie policjantów występowali jako świadkowie. Włamywaczom miała czynnie pomagać funkcjonariuszka wydziału kryminalnego, Katarzyna H., która przywiozła ich na miejsce własnym samochodem, a potem stała na czatach. Po sforsowaniu drzwi do banku złodzieje chcieli otworzyć kasę, ale nie mieli narzędzi. Katarzyna H. miała zadzwonić do swojego przyjaciela - policjanta Michała R. i poprosić go, by przywiózł większy łom. Złodzieje kilka godzin mocowali się z kasą pancerną, ale nie dali rady jej pokonać i odjechali z miejsca. Do domu miała ich zawieźć także Katarzyna H. W kilkugodzinnym wystąpieniu obrona przekonywała, że zasadniczy dowód, na jakim opiera się prokuratura, czyli dowód z pomówienia, nie ma waloru pełnej przydatności. Po pierwsze dlatego, że zeznania wspomnianej trójki przestępców nie uzupełniały się, były niespójne i nielogiczne. A poza tym, jak przekonywali adwokaci Adam Zawiła i Tomasz Klukowski, nie korespondowały z pozostałymi dowodami obiektywnymi - billingami połączeń i logowań telefonów komórkowych oskarżonych do stacji bazowych. Obrona zarzuciła biegłemu z zakresu telekomunikacji nierzetelność w sporządzeniu opinii.,miał on dorabiać zdjęcia do opracowania już po przesłuchaniu go przez sąd. Zdaniem mec. T. Klukowskiego ktoś jest zainteresowany, aby tej sprawy rzetelnie nie wyjaśnić do końca. Świadczyć ma o tym, m. min. fakt zgłoszenia się na policję osoby, która wskazywała świadka mogącego mieć informacje o napadzie na bank w Starej Kamienicy. Wspomnianym świadkiem policja w ogóle się nie zainteresowała. Oskarżony Michał R. powiedział w ostatnim słowie, że od trzech lat zastanawia się, dlaczego trójka przestępców o niezbyt dużej inteligencji rujnuje mu życie. Ktoś im musiał pomagać, kierować nimi. Dodał, że stracił wiarę w kolegów policjantów, którzy prowadzili czynności w śledztwie, a także do prokuratury, która pomawiającym go przestępcom uwierzyła. - Mam nadzieję, że sąd mnie nie zawiedzie i rozpatrzy należycie wszystkie dowody - dodał Michał R. Z kolei Katarzyna H., która rozpłakała się przed sądem, twierdziła, że nie tylko ona, ale też i jej rodzina jest psychicznie zrujnowana po całej sprawie. Dodała, że nie ma siły już żyć, a praca w policji była jej wymarzonym zajęciem. Wyrok w tej sprawie w najbliższy piątek. Grzegorz Koczubaj BOLESŁAWIEC 36-latek upatrzył sobie kilka piwnic w jednym z bolesławieckich bloków, gdzie mieszkańcy przechowywali rowery. Specjalnym narzędziem wyłamywał kłódki i penetrował podziemne komórki. Z dwóch zdążył już wyciągnąć rowery, w dwóch kolejnych wyłamał kłódki. Kradzieży zapobiegł czujny mieszkaniec, który zawiadomił policję. Złodzieja złapano, rowery odzyskano. Za skok na piwnice mężczyźnie grozi do 10 lat pozbawienia wolności. U dwóch braci (26 i 27 lat) ujawniono środki odurzające, z których można przygotować 145 porcji marihuany. Policjanci wtargnęli do mieszkania starszego brata, gdzie po przeszukaniu wykryto pochowane w łazience woreczki z narkotykiem. Młodszy brat, obecny w czasie wtargnięcia policji, także miał przy sobie narkotyki. Mężczyznom grozi do 3 lat pozbawienia wolności. JELENIA GÓRA Ujęto dwóch młodych mężczyzn (20 i 22 lata), którzy przewiercali baki samochodów osobowych i spuszczali benzynę. W momencie zatrzymania szli akurat ul. Groszową z 20-litrowym bakiem pełnym skradzionego paliwa. KARPACZ Zatrzymany został 20-letni wielokrotny przestępca. Okradał mieszkańców i turystów, firmy i osoby prywatne. Od stycznia do maja br. dokonał co najmniej 10 przestępstw. Jego łupem padł m.in. laptop, komórka, aparat, przewody miedziane. Straty grubo ponad 10 tys. zł. Odpowie przed sądem, który może go skazać do 10 lat pozbawienia wolności. KOWARY 23-latek jechał fordem po pijanemu. W momencie zatrzymania miał 1,7 promila alkoholu we krwi. Już przedtem zabrano mu prawo jazdy za takie wybryki. Teraz może być skazany na 3 lata odsiadki. ŚWIERADÓW ZDRÓJ Policjanci zatrzymali woźnicę powożącego furmanką, u którego, po badaniu, stwierdzono 1,7 promila alkoholu we krwi. Jakiś czas temu 60-latek był już złapany na jeździe po pijanemu na rowerze, którym od tamtego czasu ma zakaz poruszania się. Za powożenie po kielichu grozi mu do 1 roku pozbawienia wolności. (sad)

6 6 Nr 21, 21 maja 2013 W STUDNI JESTESTWA Iœæ przez ycie i GRAÆ SIEBIE - nikogo innego. Czy mo liwe, jeœli siê nie wie: Kim siê jest? W zadumie nad tym pytaniem - szukaj¹c sensu i prawdy w najg³êbszych zakamarkach swojej istoty: staje cz³owiek przed TAJEMNIC. To dobra odpowiedÿ, Czytelniku, jeœli - pytaj¹c siebie: Kim w³aœciwie jestem? - do takiego doszed³eœ wniosku. Bruno FERRERO: 40 OPOWIADAÑ NA PUSTYNI. W pewnej wsi, przy studni, za zgod¹ gospodarzy, zatrzyma³ siê cygañski tabor. Z chaty wyszed³ ma³y ch³opiec. Przygl¹da³ siê, jak czerpali wodê - myli siê i pili. Uwagê ch³opca przyku³ dorodny Cygan - ros³y, z wielka czupryn¹. W³adczo dyrygowa³ gromad¹. Jako ostatni spuœci³ wiadro do studni. Bez poœpiechu wyci¹gn¹³ i nabieraj¹c wodê w d³oñ - wypi³ parê ³yków. Uniós³ wiadro do góry. Wyla³ ca³¹ zawartoœæ na g³owê, otrzepuj¹c siê weso³o. Przyg³adzi³ szczotk¹ w³osy. Opar³ o cembrowinê. Pochylony - podpieraj¹c g³owê rêk¹ - patrzy³ w g³¹b studni. Ognisko ywymi strzela³o iskrami. Nozdrza dra ni³ przyjemny zapach. Przygotowywali posi³ek. Cygan z czupryn¹ prostowa³ siê co jakiœ czas, lustruj¹c bacznym okiem, jak zwijaj¹ siê kamraci. I znów pochyla³ nad studni¹. Ch³opca ow³adnê³a ciekawoœæ. Nieœmia³o przesuwa³ siê coraz bli ej. Stan¹³ tu przy studni. Cygan uœmiechn¹³ siê ciep³o i zapyta³: Czy wiesz, kto tam jest? Ch³opiec ruchem g³owy zaprzeczy³. Cygan znów pochyli³ siê i patrzy³ w milczeniu w g³¹b studni. Po chwili podniós³ g³owê i rzek³ z dr eniem w g³osie: Tam JEST Bóg. Ch³opcu zaœwieci³y siê oczy. Cygan wzi¹³ go na rêce, uniós³ nad studni¹ - zamar³o serce matki stoj¹cej w drzwiach chaty - pochyli³ go nad czeluœci¹. W lustrze lœni¹cej w dole wody ch³opiec zobaczy³ swoje odbicie. Wyrwa³o mu siê: Ale - to jestem ja. Cygan delikatnie postawi³ ch³opca na ziemi. No to teraz ju wiesz, gdzie jest Bóg - powiedzia³ spokojnie. eby zobaczyæ swoje odbicie w wodzie - tafla wody musi byæ g³adka jak lustro. Najmniejsze poruszenie tafli - zamazuje obraz. eby zobaczyæ w sobie, w swoim odbiciu, OBRAZ Boga - wnêtrze cz³owieka musi byæ niczym niezm¹cone. adnych myœli ani wyobra eñ. Tym bardziej: adnych brudów ani p³ywaj¹cych œmieci. Czysta tafla. Przejrzystoœæ. Ewangelia mówi krótko: CZYSTE SERCE. Tylko w lœni¹cej jak lustro wewnêtrznej tafli, Czytelniku - zobaczyæ mo esz COŒ, co bardziej jest Tob¹ ni Ty sam sob¹. Ta prawda kryje siê za TAJEMNIC, przed jak¹ staje cz³owiek pytaj¹cy: KIM naprawdê JE- STEM? W jasnoœci, jaka zalewa wnêtrze, w j¹drze cz³owieczeñstwa - doœwiadcza siê przedziwnego stanu ducha. W swoim ODBICIU, w sobie: widzi siê siebie jako OBRAZ Boga. Dopiero teraz jest miejsce na to pytanie, Czytelniku. - GRASZ SIEBIE...? KUBEK Gmina Lubañ w stanie wrzenia Przewodnicz¹ca odwo³ana Rada Gminy Lubañ odwo³a³a w poniedzia³ek dotychczasow¹ przewodnicz¹c¹ zgromadzenia, Bogus³awê Karnaœ. Obowi¹zki przejê³a zastêpuj¹ca dot¹d B. Karnaœ Teresa Trefler. Zmiana dokona³a siê w doœæ trudnej atmosferze i z ca³¹ pewnoœci¹ nie oznacza koñca problemów tej rady. Sta³o siê to, co zapowiadaliœmy ju kilka tygodni temu. Odwo³anie przewodnicz¹cej by³o skutkiem tocz¹cej siê w radzie walki o w³adzê i wp³ywy. Formalne uzasadnienie wniosku o odwo³anie, podpisane przez ósemkê radnych, by³o bardzo lakoniczne. Znalaz³ siê tam zapis o utracie zaufania i nieprawid³owoœciach w dzia³aniu. Pog³êbion¹ ocenê pracy pani przewodnicz¹cej mo na ca³y czas znaleÿæ na stronie internetowej UG, gdzie wójt Z. Hercuñ oraz podzielaj¹ca jego zdanie po³owa rady zarzuca by³ej ju przewodnicz¹cej dzia³ania nieupowa nione przez radê gminy, niegodne postêpowanie, nierzetelne przekazywanie informacji mieszkañcom, brak etyki, ok³amywanie radnych oraz brak umiejêtnoœci wspó³pracy. A wszystko dlatego, e przewodnicz¹ca usi³owa³a przeforsowaæ w³asne projekty uchwa³ œmieciowych; alternatywne wobec propozycji pana wójta. Pierwsza próba odwo³ania przewodnicz¹cej spe³z³a na niczym z powody braku kworum. To w³aœnie wtedy, podczas sesji, której nie uda³o sie nawet otworzyæ, so³tysi zagrozili swoim samorz¹dowcom przeprowadzeniem referendum, o ile ci nie zaczn¹ rozwi¹zywaæ wewnêtrznych problemów. Drugie, poniedzia³kowe podejœcie do odwo³ania, by³o ju skuteczne. Nie mog³o byæ inaczej, skoro wójt zgromadzi³ w koñcu przy sobie wiêkszoœæ, zapewniaj¹c¹ mu decyduj¹cy g³os. Od pocz¹tku by³o nerwowo, bo opozycja bezlitoœnie wytknê³a wiêkszoœciowej grupie brak konsekwencji. Wczeœniej zarzucono przewodnicz¹cej próbê oszustwa, bo ta próbowa³a przed³o yæ pod rozwagê kolegów projekty uchwa³ bez opinii radcy prawnego. A w poniedzia³ek ci, którzy zawnioskowali o odwo³anie, zrobili dok³adnie to samo, czyli przed³o yli projekty uchwa³ pozbawione parafek prawnika. S³owne przepychanki trochê trwa³y ale nie odwróci³y rozk³adu si³. 8 radnych g³osowa³o za odwo- Trudny nabór, ale nie wszêdzie Bêdzie mniej klas Rozpoczê³y siê nabory do szkó³ ponadgimnazjalnych. To nerwowy czas, bo dzieci jest coraz mniej, a s³abszy nabór oznacza mniej klas. To z kolei rzutuje na liczbê zatrudnionych nauczycieli. O tym,jak du e emocje dochodz¹ teraz do g³osu, niech œwiadczy przekonanie kr¹ ¹ce w œrodowisku nauczycielskim, e iloœæ otwartych oddzia³ów w jeleniogórskich szko³ach œrednich bêdzie mniejsza a o 20 (w porównaniu z rokiem ubieg³ym). Barbara Latosiñska, zastêpca naczelnika wydzia³u oœwiaty w UM Jelenia Góra podaje, e wszystko wskazuje na to, i w szko³ach œrednich w Jeleniej Górze zostan¹ otwarte 42 oddzia³y (wobec 51 w ubieg³ym roku), w których naukê rozpocznie blisko 1100 uczniów. Klasy bêd¹ liczy³y co najmniej 28 uczniów. O tym, czy i ewentualnie ilu nauczycieli w zwi¹zku z mniejszym naborem straci pracê, oka e siê w najbli szych tygodniach. Przy tej skali zmiany, pogorszenie sytuacji mog¹ odczuæ wszyscy. Niezale nie od presti u i marki szko³y. Coraz wiêksz¹ popularnoœci¹ cieszy siê szkolnictwo zawodowe. - Nabór mamy lepszy o 40 proc ni w ubieg³ym roku. Otworzymy prawdopodobnie 6 klas, o dwie wiêcej ni rok temu - cieszy siê Danuta Paw³owicz, dyrektorka Zespo³u Szkó³ Licealnych i Zawodowych nr 2 w Jeleniej Górze. Uczniów przyci¹gaj¹ do handlówki kierunki: gastronomia i fryzjerstwo. Przed laty szkolnictwo zawodowe skupia³o siê w Jeleniej Górze. Tutaj doje d ali uczniowie z podgórskich miejscowoœci uczyæ siê zawodu kucharza czy specjalisty od turystyki. Od kilku lat mniejsze szko³y ponadgimnazjalne oferuj¹ podobne specjalnoœci, zabieraj¹c jeleniogórskim szko³om uczniów. Rodzice chêtnie korzystaj¹ z takich ofert, bo przecie dojazdy to du y koszt. W ten sposób w³aœnie Zespó³ Szkó³ Licealnych i Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu znalaz³ swój sposób funkcjonowania i zabiegania o uczniów. - W tym roku nabór bêdziemy mieli taki sam jak w zesz³ym. 20 osób przyjmiemy do klasy licealnej, a 30 do klasy dwuzawodowej technikum o specjalnoœci gastronomicznej i turystycznej - mówi Lucjan Szpila, zastêpca dyrektora szko³y pod Œnie k¹. - W ubieg³ym roku utworzyliœmy szeœæ pierwszych klas. Jeœli w tym uda nam siê to powtórzyæ, to bêdê bardzo zadowolona - mówi Iwona Kumek, dyrektor II LO im C.K. Norwida w Jeleniej Górze. - Zak³adamy, e otworzymy szeœæ pierwszych klas. W ubieg³ym roku by³o siedem. Nie spodziewam siê wiêkszych k³opotów z naborem - mówi Eulalia K³odawska-Szwajcer. Z wstêpnych kalkulacji wynika, ze nie bêdzie te w I LO wiêkszych zmian kadrowych. Rozpatrywana jest zmiana wymiaru zatrudnienia dwóch osób oraz zakoñczenie wspó³pracy z kilkoma nauczycielami, którzy dochodzili na ul.kochanowskiego na kilka godzin z innych szkó³. Aplikuj¹cy do szkó³ œrednich najczêœciej wybieraj¹ profile: biologiczno-chemiczny i matematyczno-fizyczny. Ostateczny kszta³t naboru bêdzie znany w czerwcu. Wtedy oka e siê, czy wszystkie dzieci znajd¹ miejsce w klasach pierwszego wyboru i gdzie rozpoczn¹ naukê te, dla których tam miejsca zabrak³o. (sad) ³aniem przewodnicz¹cej, 4 siê wstrzyma³o, a 2 by³o przeciw. Dotychczasowa wiceprzewodnicz¹ca natychmiast po g³osowaniu próbowa³a przej¹æ pa³eczkê i wraz z innymi odmówiæ odwo³anej prawa do po- egnalnego podsumowania. Bezskutecznie. B. Karnaœ podtrzyma³a stanowisko, i nie potrzebowa³a delegacji rady do tego, by informowaæ mieszkañców o mo liwoœciach zmniejszenia op³aty œmieciowej. A fakt, i uniemo liwiono jej przedstawienie swoich pomys³ów ogó³owi, postawi³ jej zdaniem mieszkañców gminy na równi z ludÿmi zamieszkuj¹cymi wsie carskiej Rosji, gdzie carski ukaz by³ jedynym obowi¹zuj¹cym prawem. - Nie³adnie, pani by³a przewodnicz¹ca! - oburzy³a siê dotychczasowa wiceprzewodnicz¹ca, której nie spodoba³o siê wiele u ytych sformu³owañ, np. o grupie trzymaj¹cej w³adzê. - Nie mo na tak oczerniaæ ludzi, a sesja nie powinna byæ poœmiewiskiem. LOKALE Nie czas jest nam dany, ale chwila. Naszym zadaniem jest uczyniæ z tej chwili czas BEZ poœredników! Pilnie sprzedam z przyczyn losowych mieszkanie, pow. 90 m kw., wysoki parter+ ogród, 2 gara e, z³/ m kw. Tel G1744-G DO WYNAJÊCIA mieszkanie 90 m za 500 z³. Tel G1748-G DO WYNAJÊCIA ma³e mieszkaniecentrum, nowe budownictwo, umeblowane, G1749-G JANOWICE Wielkie- sprzedam tanio mieszkanie 2-pokojowe 43,40 m kw.+ 50,40 m pomieszczenia, G1750-G MOTORYZACYJNE SPRZEDAM Renault Laguna, 2001, benzyna 1.8, sprawny. Tel G1740-G Teresa Trefler, dotychczasowa wiceprzewodnicz¹ca rady, przejê³a obowi¹zki po B. Karnaœ. Wszystkim, którzy w tak bolesnych dla nas chwilach dzielili z nami smutek i al, okazali wiele serca i yczliwoœci oraz uczestniczyli we mszy œw. i ceremonii pogrzebowej Najukochañszej ony i Mamy œp. Anny Karbowskiej Wójt Hercuñ apelowa³ o spokój i powagê, s³usznie dostrzegaj¹c w tym, co siê dzieje, walkê polityczn¹ o w³adzê. Ta walka ca³y czas zreszt¹ trwa, bo natychmiast po odwo³aniu przewodnicz¹cej rada zaczê³a na nowo ustalaæ sk³ady osobowe komisji sta³ych RG, a opozycja zg³osi³a powstanie dwóch nowych klubów radnych: Transparentnych i Sprawiedliwych. (mat) Rodzinie, Przyjacio³om, S¹siadom, Znajomym, Kolegom z Pracy za okazan¹ pomoc, wspó³czucie, s³owa otuchy, wieñce i kwiaty serdeczne Bóg zap³aæ sk³adaj¹ M¹ i Syn SPRZEDA DREWNO kominkowe piecowe rozpa³kowe. Tel G1751-G US UGI SPECJALISTYCZNA œcinka drzew. Tel G1752-G PRACA PRZYJMIEMY osoby do kontroli biletów w autobusach MZK na terenie Jeleniej Góry. Elastyczne godziny pracy. Mo e byæ jako praca dodatkowa. Kontakt: ul. Wolnoœci 145 pok. 6 tel. 75/ G916-K TOWARZYSKIE Georges Poulet POKOJE na doby, godziny, centrum, G1760-G K. MATLA

7 Nr 21, 21 maja ,5 miliona złotych kosztowała modernizacja Oddziału Chorób Płuc i Gruźlicy w kowarskiej jednostce Wojewódzkiego Centrum Szpitalnego Kotliny Jeleniogórskiej S. SADOWSKI Gruźlica może być znowu groźna Twarze biznesu Weź gotówkę w Meritum Banku! Zamień kilka kredytów na jeden! z Mariolą Ambruzd, prowadzącą placówki partnerskie Meritum Banku w Jeleniej Górze. Meritum Bank proponuje konkurencyjną ofertę kredytów gotówkowych i konsolidacyjnych. Na pytania dotyczące tej oferty odpowiada p. Mariola. W kowarskiej Wysokiej Łące, dzisiaj zamiejscowej jednostce jeleniogórskiego szpitala otwarto nowoczesny Oddział Chorób Płuc i Gruźlicy. Jego przebudowa kosztowała prawie 1,5 miliona zł, z czego 1,3 mln zł to dofinansowanie z unijnych środków w ramach RPO. Na oddziale jednorazowo leczyć się będzie mogło 17 pacjentów. Poza modernizacją czysto budowlaną (wymiana okien, instalacji elektrycznej, kanalizacyjnej itd.), jednostka została znakomicie doposażona. Jest nowy aparat rentgenowski, respirator. Zamontowano też system audiowizualny, który umożliwi cierpiącym na choroby zakaźne kontakt z bliskimi bez narażania ich na kłopoty zdrowotne. Stanisław Woźniak, dyrektor WCSzKJ, zapewnia, że nie będzie kłopotu z kontraktem z NFZ na usługi nowego oddziału. Jerzy Łużniak, wicemarszałek województwa dolnośląskiego, cieszy się z udanego końca dużej inwestycji i zapewnia, że to jeszcze nie koniec planów wobec jeleniogórskiego szpitala i jego kowarskiej części. Podczas ubiegłotygodniowego otwarcia ośrodka głos zabrała też Elżbieta Zakrzewska, radna sejmiku wojewódzkiego z czasu, kiedy zapadała decyzja o połączeniu Wysokiej Łąki i szpitala w Jeleniej Górze. - Mówili wtedy, że pod pozorem połączenia będzie się likwidować oddziały w Kowarach. Była wredna Otwarcia oddziału dokonali Jerzy Łużniak, wicemarszałek województwa i Stanisław Woźniak, dyrektor lecznicy oraz dr Maria Lewandowska-Holewik, która pracy w kowarskim szpitalu poświęciła wiele lat. S. SADOWSKI akcja ulotkowa, szkalująca mnie za moje głosowanie w tej sprawie. A tu proszę! W Kowarach się inwestuje, ludzie mają pracę, a pacjenci znakomite warunki do leczenia. Ciekawą częścią poniedziałkowej uroczystości był wykład dr Anny Kotlińskiej o gruźlicy wielolekoodpornej. Okazuje się, że ten typ gruźlicy staje się coraz większym problemem. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zakażonych prątkiem opornym na leki jest już 50 mln osób. W Polsce takich przypadków ujawniono ok 300. Tendencja jest wzrostowa. Tym samym prognozy sprzed lat, w których zakładano, że do 2050 r. ludzkość całkowicie sobie poradzi z gruźlicą, stają się nierealne. Oddziałów takich jak ten w kowarskiej Wysokiej Łące będzie zapewne przybywać. Jak doszło do rozwinięcia się odmian gruźlicy wielolekoodpornych? Dr Anna Kotlińska wskazuje, że winny jest świat medyczny, ale i pacjenci. Przekonanie, że gruźlica jest już całkowicie pokonana, które narastało od 1943 roku, kiedy to wynaleziono skuteczny lek, okazało się zgubne. Teraz gruźlica wraca w nowej, trudniejszej do opanowania formie. Leczenie gruźlicy starego typu trwało przeciętnie ok. 6 miesięcy, a jej wyleczalność zbliżała się do 100 proc. Odmiana lekoodporna tej choroby wymaga średnio kuracji dwuletniej, a pełna wyleczalność jest uzyskiwana tylko u połowy pacjentów. Nie trzeba dodawać, że gruźlica wielolekoodporna jest znacznie droższa w leczeniu. Dla chorych na AIDS to choroba zabójcza. Dyrektor Woźniak mówi, że są kraje, gdzie ludzi chorych na tę chorobę izoluje się do końca życia. To jak współcześni trędowaci. - Tak jest we Francji - mówi Stanisław Woźniak. Do niedawna większość zachorowań na gruźlicę nowego typu odnotowywano w biednych krajach Afryki i Azji południowo-wschodniej. Teraz m.in. za sprawą globalizacji, łatwości i przystępności podróżowania pojawia się coraz więcej przypadków chorych w krajach bogatego Zachodu. W Europie relatywnie najwięcej zachorowań odnotowano w Rosji, na Ukrainie, na Litwie i w Estonii. Choć w Polsce ich liczba jest mała, to jednak na tyle znacząca, żeby zauważyć, że bardziej narażeni na prątki odporne na leki są mieszkańcy Polski wschodniej. (sad) REKLAMA I PROMOCJA

8 8 Nr 21, 21 maja 2013 Bydło zdycha w cierpieniach, a rolnicy tracą pieniądze Gdy krowa złamie nogę Afera w Rosławowicach pod Łodzią, gdzie kilka miesięcy temu ujawniono, że właściciel ubojni sprowadzał do swego zakładu martwe, naszpikowane lekami bydło, spowodowała histerię i zmieniła zachowania uczestników rynku mięsnego. Ubojnie odmawiają tzw. uboju z konieczności, rolnicy nie sprzedają nadającego się do spożycia towaru, a niesprawne, choć nie chore krowy, bywa, zdychają w męczarniach. Serce gospodarza To się przydarza w każdym dużym stadzie. Krowa złamie nogę, miednicę albo ma problemy po porodzie. Leży i wodzi wielkimi oczami za gospodarzem. Ten, jeśli ma serce, zawoła weterynarza, zapłaci mu, a on ją uśpi. Sztuka przestaje cierpieć. Potem zwierzę trafia do bakutilu, gdzie jest utylizowane. To już się odbywa na koszt ARiMR. Jeśli trafi się gospodarz mniej wrażliwy i skąpy, sytuacja dla krowy jest gospodarstwo hodowlane na 50 sztuk bydła. Jest bardzo zdenerwowany sytuacją. - Ktoś tam gdzieś kupował zdechłe sztuki do ubojni, to teraz zamiast pilnować rzeźni, to chłopom zaszkodzili - narzeka. Kiedyś było inaczej. - Kiedy krowa zalegała, była zabierana, ubijali ją. Dalej była przetwarzana. Ja sprzedawałem do dwóch firm. W zeszłym roku miałem taki przypadek: przy wycieleniu po- szła miednica jałówce. Zabrali S. SADOWSKI S. SADOWSKI dramatyczna. Zwierzę może dogorywać przez wiele dni. Rolnik oszczędza na usłudze weterynaryjnej. Potem martwy wół trafia jak i w pierwszym przypadku do utylizacji. - Uśpienie krowy kosztuje zł w zależności od kosztów samego dojazdu - mówi Eugeniusz Müller, lekarz weterynarii ze Lwówka Śląskiego. Potwierdza, że nie wszyscy rolnicy są skłonni ponieść wydatek na weterynarza w sytuacji wyboru: ulżyć cierpieniu zwierzęcia czy zaoszczędzić. - Nie ma na to w dzisiejszej sytuacji żadnego sposobu. Ilość krów zdychających w cierpieniach to ciemna liczba - twierdzi. Pozwalają na męczarnię Andrzej Tutaj prowadzi w Brunowie pod Lwówkiem Śląskim - Nie dziwię się wcale właścicielom rzeźni, że unikają uboju z konieczności - przyznaje Ireneusz Hołoga, Powiatowy Lekarz Weterynarii we Lwówku Śląskim. ją, dostałem 700 zł. Niedużo, ale ona nie leżała aż zdechnie - opowiada. Teraz - potwierdza opinię weterynarza Müllera - przypadków powolnego umierania w męczarniach bydła będzie dużo. - Tu się dba o długość łańcucha dla pieska, opisuje się dokładnie, jak powinno wyglądać stanowisko krowy w oborze, a o uszkodzonych krowach nikt nie myśli - podsumowuje rolnik. Podobnie uważa Paweł Kobak, rolnik z Górczycy, który posiada stado 30 sztuk bydła. Dodaje, że dla rolnika obecna sytuacja oznacza czystą stratę. Krowa, która jest zdrowa, a ma jedynie złamaną kończynę, nadaje się do uboju i może stać się pełnowartościowym towarem. To jedynie kwestia prawnoorganizacyjna. - Każdy rolnik, którego spotka taki przypadek, jest stratny 3-5 tys. zł, bo tyle by dostał w ubojni za sztukę, która by tam dotarła żywa - mówi Paweł Kobak. S. SADOWSKI Ubój z konieczności to wielki kłopot Kiedy jeszcze ubojnie były państwowe, wyznaczona była jedna rzeźnia do tzw. uboju z konieczności. W wypadkach opisanych powyżej zwierzę było zawożone, ubijane, badane i trafiało do obrotu. Sytuacja zmieniła się po wejściu Polski do Unii Europejskiej, a zwłaszcza po przyjęciu tzw. pakietu higienicznego w 2004 r. - Rozporządzenie 853 dokładnie mówi, co to jest ubój z konieczności i jak należy postąpić w takim przypadku - mówi Ireneusz Hołoga, Powiatowy Lekarz Weterynarii we Lwówku Śląskim. Jeśli zdrowe zwierzę zostaje uszkodzone, to możliwy jest ubój z konieczności. - Dziś rzeźnie są prywatne, nie ma wyznaczonej rzeźni do tego rodza- ju uboju. Każda rzeźnia może teoretycznie przyjąć, ale jest to dobrowolna decyzja jej właściciela - wyjaśnia Ireneusz Hołoga. To jednak spory kłopot i zamieszanie. W idealnej sytuacji rzeźnia powinna wysłać fachowca od uboju do gospodarstwa, gdzie zalega zwierzę oraz zorganizować transport. Tam, na miejscu, w odpowiednich warunkach, po uboju, trzeba zwierzę wytrzewić. Do tego, jeśli transport będzie się odbywał dłużej niż 2 godziny, trzeba korzystać z samochoduchłodni. Wszystko to pociąga za sobą spore koszty. - Do tych zabiegów dochodzi jeszcze ryzyko innego rodzaju. Dla postronnych ta sytuacja wygląda bowiem tak, że jedzie martwe zwierzę z gospodarstwa do rzeźni i tam jest oprawiane. To dla osób niewtajemniczonych w procedury jest obraz podejrzany. Może w konsumencie wzbudzić nieufność - mówi Powiatowy Lekarz Weterynarii ze Lwówka Śl. To, że ubojnie, zakłady mięsne biorą tę stronę uboju z konieczności pod uwagę, wcale Ireneusza Hołogi nie dziwi. Urzędnik wyjaśnia dodatkowo, że bydło z uboju z konieczności jest też inaczej klasyfikowane, znakowane w badaniu poubojowym. Takie mięso może trafi ć tylko na rynek krajowy. To dodatkowy kłopot dla rzeźni. - Jeszcze rok temu nie było problemu z ubojem bydła ze złamaną nogą czy miednicą - zapewnia rolnik Andrzej Tutaj. Ireneusz Hołoga przyznaje, że w tej sprawie ma od rolników bardzo dużo pytań, telefonów. Rozważa nawet zorganizowanie spotkania na ten temat. - Jeśli się nie uda doprowadzić do uboju z konieczności z zachowaniem całej procedury, rolnik powinien ze względu na dobrostan zwierzęcia dokonać jego eutanazji. Żeby ulżyć jego cierpieniu - mówi weterynarz. Media też są winne Ubojnia i masarnia fi rmy Pekrol w Siedlęcinie to jedyny taki zakład na kilka okolicznych powiatów. Kazimierz Zemankiewicz, współwłaściciel spółki, nie ukrywa, że ma do mediów wielkie pretensje o nierzetelne informowanie o aferze mięsnej odkrytej w ubojni pod Łodzią. - Upraszczają, generalizują, krzywdzą całą branżę - ocenia. Przyznaje, że uboju z konieczności Pekrol nie prowadzi z obawy o możliwość wpływu na wizerunek fi rmy. Informacja o przywiezieniu do ubojni martwej sztuki bydła, choćby wszystko odbyło się zgodnie z prawem i z zachowaniem wszelkich procedur, mogłaby stać się przyczyną utraty dobrej marki i pozycji na rynku. Do Siedlęcina trafi ają wyłącznie sztuki żywe, w pełni zdrowe, zdolne do transportu. Sławomir Sadowski Niektórzy rolnicy nie chcą wydawać pieniędzy na uśpienie krowy i skazują ją na męczarnię - mówi Eugeniusz Müller, weterynarz.

9 Nr 21, 21 maja Ból bez przyczyny to fikcja z Ireną Kubalok-Kieyne, lekarzem anestezjologiem, specjalistą leczenia bólu - Dlaczego chorujemy? - Można wyróżnić trzy duże grupy przyczyn powstawania chorób. Pierwsza to odżywianie i tu nie powiem nic odkrywczego; wszyscy doskonale o tym wiedzą. Druga grupa to styl życia, a trzecia - kręgosłup. - Wiadomo, że jego dysfunkcje są przyczyną wielu chorób. - Mnie zawsze interesowało leczenie przyczynowe, w odróżnieniu od objawowego. Miałam nawet z tego powodu kłopoty z tokiem studiów, bo uczono nas intensywnie anatomii, patologii, fizjologii - a niewiele lub w ogóle, o przyczynach chorób. Do dziś pamiętam moje wielokrotne pytania na hematologii o przyczyny chorób odszpikowych: anemii czy białaczki. Nikt nawet nie próbował odpowiadać. A przecież my znamy wiele przyczyn białaczki, w tym toksyczne. - Z jakiego powodu pytania o przyczyny chorób pozostają często bez odpowiedzi? - Między innymi dlatego, że również działania medyczne mogą być przyczyną powstawania różnych chorób. Farmakologia to przecież nic innego jak toksykologia, stosowanie środków trujących - tylko wszystko zależy od dawki. - Czy rzeczywiście medycyna akademicka odeszła aż tak daleko od faktycznych potrzeb człowieka? Liczy się tylko przemysł farmaceutyczny? - To jest tylko element całości. Bo gdzie w tym całym systemie lekarz ze swoją etyką i zobowiązaniami wobec pacjentów? Ja uczyłam się w Polsce i trafiłam do Niemiec, gdzie studenci nie muszą już składać przysięgi Hipokratesa; jest to dowolne. Gdy ja się uczyłam, był to nie tylko obowiązek, ale i powód do dumy. Co więcej, myśmy przysięgali przed Bogiem podczas mszy świętej za nas, za absolwentów, w duszpasterstwie akademickim. Nie można zwalać wszystkiego na przemysł medyczny, bo on zawsze będzie dążył do zysku. Takie są prawa rynku. To lekarz właśnie powinien być barierą bezpieczeństwa. - A jeśli nią nie jest? - Wczoraj w pogotowiu miałam pacjentkę ciężko zatrutą lekami. Tak naprawdę ratowałam ją z zatrucia spowodowanego przyjętym sposobem leczenia. Pani, która przyjmowała leki na nadciśnienie i betablokery, przyjechała z ciężką bradykardią, zwolnieniem akcji serca, siniuteńka. Gdyby producent leków wylał te wszystkie chemikalia do zbiornika wody, to poszedłby do więzienia za spowodowanie katastrofy ekologicznej. A tu - leczono człowieka. - Trochę panią teraz poprowokuję. Przecież lekarze doskonale zdają sobie sprawę z tego wszystkiego, o czym pani mówi. Mówią swoim pacjentom, że trzeba się dobrze odżywiać, zażywać ruchu, itd. Ale pacjenci wcale nie chcą słuchać. Chcą tylko, żeby nie bolało, i już. Chcą tabletki, najlepiej szybko działającej. - To nie jest prawda. Pacjent, który przychodzi do lekarza, doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że ma on dla niego 5-10 minut. Wszyscy to wiedzą i niczego innego się nie spodziewają. Ale profilaktyka to nie jest wyłącznie domena lekarzy. To powinna być także szkoła i wychowanie do zdrowia. - Tego się pani nauczyła na studiach? - Medycyny tak naprawdę nauczyłam się po studiach, dociekając, odkrywając autorów, którzy dawno odeszli w zapomnienie. Lekarzy coraz mniej interesuje to, żeby przywrócić człowiekowi zdrowie; żeby doprowadzić do sytuacji, w której będzie on niezależny od lekarzy i od służby zdrowia. Jest dokładnie odwrotnie. Im więcej operacji, tym lepiej, bo to są dobrze płatne procedury. Błędne koło, które samo się nakręca. - A gdzie w tym wszystkim złota maksyma Primum non nocere? - Wielu studentów i lekarzy na Zachodzie w ogóle jej nie zna. Myśmy się w Polsce uczyli, że to jest pierwsze przykazanie lekarza. W Niemczech wielokrotnie pracowałam ze studentami, którzy w ogóle o czymś takim nie słyszeli. Dlatego byłam przerażona, gdy zaczęłam się tam uczyć terapii bólu. Na Zachodzie dowiedziałam się, że ból przewlekły to ból, który nie ma przyczyny! - Poradnie leczenia bólu z definicji otwierane są dla takich pacjentów, którzy cierpią przewlekle, często z niewiadomych przyczyn albo z powodu przyczyn, których nie da się usunąć. Z reguły sprowadza się to wszystko do farmakoterapii. Co pani sądzi o takim modelu? - Jeżeli przejmiemy wzory zachodnie, to tak właśnie będzie. Poza farmakoterapią są jeszcze oczywiście inwazyjne zabiegi na nerwach peryferyjnych, najczęściej anestezjologiczne, oraz Rentgen Irena Kubalok-Kieyne - ukończyła Śląską Akademię Medyczną. Internowana w stanie wojennym, wyjechała później do Niemiec. Pracowała w kilku placówkach niemieckich, specjalizując się w terapii leczenia bólu. Obecnie mieszkanka Goerlitz, gdzie prowadzi własną praktykę lekarską. Dość długo czekała na uaktualnianie prawa wykonywania zawodu na Polskę, co właśnie się dokonało. Na początku miesiąca objęła prowadzenie poradni leczenia bólu przewlekłego w Wielospecjalistycznym Szpitalu w Zgorzelcu. leczenie psychologiczne bądź psychiatryczne. Pracowałam w dwóch takich przychodniach uniwersyteckich, w Düsseldorfie i Wuppertalu, i obserwowałam, jak pacjentom serwowano silne, nieobojętne leki psychotropowe w przekonaniu, że wymyślają sobie oni swoje dolegliwości. Przychodnie leczenia bólu powstały też dlatego, że bólowi pacjenci wędrowali od lekarza do lekarza, szukając dla siebie ratunku. Powstało na to nawet takie określenie: Ärzte-Shopping. Niestety, wśród takich pacjentów zdarzały się też samobójstwa, bo niektóre neuralgie naprawdę mogą zamienić życie człowieka w piekło. - Taki cierpiący pacjent chwyta się wszystkiego, próbuje różnych terapii. - Manualna Terapia Dorna (MTD), którą stosuję w mojej praktyce, krytycznie odnosi się do stosowanych obecnie metod leczenia manualnego. Zdarzali się pacjenci, którzy po zabiegach chiropraktycznych mieli uszkodzenia tętnic, udary mózgu. Nierzadko są to dość brutalne zabiegi w obrębie szyi, narażające układ nerwowy. Odchodzi się od tego albo wręcz zabrania się stosowania więcej niż trzykrotnie na jednym pacjencie. - Czym różni się MTD od innych metod? - Właściwie wszystkie stosowane obecnie techniki manualne są technikami bardzo niedokładnymi. Często jest to leczenie na ślepo, bez wiedzy na temat tego, jak dokonały się przesunięcia, które następnie poddawane są terapii. Metoda Dorna daje tę wiedzę. W tej terapii wykorzystuje się przede wszystkim naturalne prawa fizyki, zaczynając od badania długości nóg. Ortopedzi doskonale zdają sobie sprawę z tego, że ludzie mają nierównej długości nogi. Wielu zaleca wtedy noszenie wkładki do buta, żeby wyrównać różnicę. Ale to nie jest jeszcze tak drastyczne, jak leczenie nierównych kończyn operacyjnie. Ja, zamiast operować, wykonuję kilkusekundowy zabieg, polegający na korekcji stawów biodrowych. - Czy MTD ma dziś osadzenie w wiedzy akademickiej? Czy jej skuteczność została potwierdzona badaniami? - Metoda nie jest ani znana, ani akceptowana w środowisku lekarzy. Wyrosła z prastarej medycyny ludowej, a upowszechnił ją Dieter Dorn z Bawarii. Praktycznie i teoretycznie koncept pogłębił w latach 90-tych lekarz, dr Michael Graulich z Ottobeuren, obecnie lekarz i nauczyciel rzeszy pacjentów i terapeutów. Ja sama, praktykując tę metodę, wielokrotnie spotykałam się z odrzuceniem, a nawet z wyśmiewaniem; mimo efektów niebudzących żadnych wątpliwości. W oczy mi zarzucano, że to jest oszustwo, nawet nie próbując oceniać efektów. - A o co tak naprawdę chodzi? - O to, że bardzo częstą przyczyną różnych chorób, dolegliwości i bólów, są przesunięcia poszczególnych kości w stawach - biodrowym, krzyżowobiodrowym, kolanowym, skokowym, a także przesunięcia kręgów. MTD skutecznie radzi sobie z takimi przesunięciami, lecząc m.in. bóle krzyża i kręgosłupa, bóle głowy, rwę kulszową, bóle miesiączkowe, szumy uszne, moczenie nocne i wiele innych. Niestety, od pacjentów, którzy są bardzo chorzy, wymaga to sporego wysiłku. Zabiegi trzeba czasem wielokrotnie powtórzyć dla osiągnięcia trwałej poprawy. Pacjentów uczy się także samoleczenia. - Bólu nie widać, doświadcza go tylko osoba cierpiąca, która wcale nie musi wyglądać na chorą. - Stąd częste posądzenia o symulację i kompletny brak zrozumienia. Poza tym bólowy pacjent, niewłaściwie K. MATLA prowadzony, będzie potrzebować coraz większych dawek leków, często narkotycznych. Nadużycia takich leków kończą się tragicznie. Pierwszym objawem tego, że dzieje się coś bardzo złego, jest zaburzenie snu. To jest pierwsza rzecz, o którą pytam ciężko chorych. - Na czym polega leczenie? - Główne przesunięcie kości krzyżowej leczy się, wykorzystując prawo dźwigni. Przy mobilizacji kość krzyżowa jest dźwigana na stojąco, dzięki czemu dźwigana jest cała podstawa kręgosłupa. Tak pracuje się ze wszystkimi ciężkimi napięciami, które zaczynają się od dołu, a dają największe objawy u góry. Tak leczę bóle głowy, prawidłowo ustawiając miednicę. - Jak się dostać do poradni leczenia bólu? Potrzebne jest skierowanie od lekarza POZ? - Tak, pacjenci ze skierowaniem są szczegółowo informowani o wszystkim, ale fundusz zdrowia nie płaci za tego typu świadczenie. W Niemczech moi pacjenci mogą korzystać z terapii Dorna w ramach swojego ubezpieczenia. W Polsce, niestety, nie. Dlatego w ramach poradni w Zgorzelcu można skorzystać z tzw. świadczenia dodatkowego, odpłatnie, płacąc w kasie szpitala 50 zł. Mnie bardzo zależy na tym, żeby upowszechniać tę nieznaną jeszcze w Polsce metodę, z pożytkiem dla wszystkich. W większości przypadków odbywa się wszystko bezbólowo, a pacjent uczy się dodatkowo technik samoleczenia. - Nie boi się pani ataku środowiska lekarskiego? Zarzutów o praktykowanie szarlatanerii? - W Niemczech niejednokrotnie dawano mi to do zrozumienia. Kiedy na przykład szefowa ambulatorium leczenia bólu przewlekłego w największej klinice w Wuppertalu zorganizowała dla mnie wykład, to ortopedzi go zbojkotowali, mimo iż mają obowiązek uczestniczyć w konferencjach. Chciałam pisać pracę naukową na temat metody, ale nigdzie nie znalazłam zainteresowania ani nikogo, kto chciałby sponsorować badania. W moim przekonaniu jest to obszar głównie dla anatomów, a wiedzę tego typu powinni poznawać wszyscy studenci medycyny. Podstawowych zabiegów wymagają bowiem już noworodki, których kości przesunęły się podczas porodu, gdy dziecko przeciskało się przez wąski kanał rodny. - Skąd taki opór wśród lekarzy? Rozumiem, że mogą coś negować, ale negować sensownie mogliby tylko w oparciu o badania. - To jest kwestia autorytetu. Ta metoda jest wielkim wyzwaniem dla środowiska, bo ona przypomina całym generacjom lekarzy, że bardzo proste techniki, sprawdzone na pacjentach, nie stały się nigdy obiektem zainteresowania nauki. Ta metoda boleśnie odkrywa prawdę na temat leczenia przyczynowego i zaniedbań w tym zakresie. Burzy obraz lekarza - boga w bieli. - Dziękuję za rozmowę. Katarzyna Matla

10 pod patronatem NJ Festiwal wiedeńskiej rozrywki Laureat Amadeus Music Awards 2012 w kategorii jazz/world/blues, oryginalny zespół 5/8erl in Ehr n w Zdrojowym Teatrze Animacji zainaugurował Festiwal Muzyki Wiedeńskiej. Cykliczna i popularna impreza gościła w Jeleniej Górze już po raz dwudziesty drugi. To była muzyczna uczta w nieco innej niż poprzednie formule. Zmieniło się też miejsce festiwalowych wydarzeń, które ulokowano w Cieplicach. Wiedeńscy jazzmani zaprezentowali siedemnaście autorskich kompozycji z topowego albumu Gut genug für die City ( Wystarczająco dobre dla miasta ). W istniejącej od 2006 roku grupie na gitarze akustycznej grał Miki Liebermann, na kontrabasie Hanibal Scheutz, na akordeonie Clemens Wenger. Śpiewali Max Gaier i Bobby Slivowsky. Zespół to typowe zjawisko Crossover. Styl grupy nazywany jest wiedeńskim soulem. Muzyka jest mieszanką klasycznych melodii wiedeńskich i brzmień nowoczesnych gatunków, takich jak soul, blues, jazz i groove. Teksty piosenek oparte na wiedeńskim slangu obaj muzycy zaprezentowali 10 w formie kupletów. Finałowy utwór śpiewała z nimi cała sala. W czwartkowym koncercie kameralnym Z operetką pod rękę w Zdrojowym Teatrze Animacji znane i lubiane arie i duety operowe, operetkowe oraz czardasze zaśpiewali Joanna Szabla (sopran) i Eugeniusz Zdański. Akompaniowała na fortepianie Joanna Kowalkowska. Melomani gorąco oklaskiwali wykonanie utworów z oper Don Giovanni, Zemsta nietoperza i Baron cygański, z operetki Clivia i z musicalu My fair Lady. W sobotę warto było wybrać się do Parku Zdrojowego na godzinny koncert plenerowy w muszli Festiwalową nowością był znakomity muzycznie i pełen humoru koncert austriackich jazzmanów. H. STOBIECKI koncertowej. W muzycznym wiedeńskim pikniku pn. Orkiestry Dętej Czar popularne utwory rozrywkowe zagrała Orkiestra Dęta Filharmonii Dolnośląskiej. Dyrygował tamburmajor Marek Flieger. Na finał Festiwalu licznie zgromadzeni mieszkańcy Jeleniej Góry i okolic oraz kuracjusze i turyści wysłuchali utworów kompozytorów austriackich, niemieckich i czeskich, m. in. Johanma Straussa, Josefa Schrammela, Waltera Tuschla, H. Hofmanna, S. Rundela i L. Wenzla, w tym marsze, walce i polki. Najstarszy w Jeleniej Górze festiwal tradycyjnie zorganizowała Filharmonia Dolnośląska. Współtwórcami byli Konsulat Generalny Republiki Austrii w Krakowie i Zdrojowy Teatr Animacji w Jeleniej Górze - Cieplicach. Festiwal dofinansowało Miasto Jelenia Góra. - Dziękuję pani dyrektor Filharmonii Zuzannie Dziedzic za znakomitą inicjatywę, która rokrocznie w maju rozsławia Wiedeń w tym pięknym zakątku Polski - powiedział Konsul Generalny Republiki Austrii w Krakowie, Christophe Ceska. Henryk Stobiecki H. STOBIECKI Nr 21, 21 maja 2013 W Filharmonii operowo i... młodzieżowo Maj z operą. Odsłona druga Druga odsłona nowego cyklu Maj z operą w Filharmonii Dolnośląskiej już w najbliższy piątek, 24 maja! Wystąpią soliści Akademii Muzycznej we Wrocławiu oraz Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Dolnośląskiej pod batutą Dariusza Tabisza. Kolejną operową perełką koncertową będzie Opera Rusałka Antonina Dvoraka. Majowy wieczór z operą w przekroju Antonina Dvoraka poprowadzi Dariusz Tabisz. Dyrygent, absolwent AM w Poznaniu oraz Królewskiego Konserwatorium Muzycznego w Brukseli, swoją karierę artystyczną rozpoczynał w... chórze Polskie Słowiki oraz liceum muzycznym w Poznaniu. To właśnie tam powołał swoją pierwszą formację kameralną - Młodzieżową Orkiestrę Kameralną, którą prowadził aż do ukończenia studiów. Stypendysta Rządu Flamandzkiego, podyplomowe studia ukończył z wyróżnieniem. Pracował w Operze Bałtyckiej (także jako kierownik muzyczny i dyrygent), współpracował z wieloma orkiestrami i Flamandzką Orkiestrą Radiową. W piątek w Filharmonii Dolnośląskiej Dariusz Tabisz czarować będzie publiczność muzyką i słowami. Koncert dyplomantów Doroczny KONCERT DYPLOMANTÓW Szkoły Muzycznej II stopnia w Jeleniej Górze z towarzyszeniem Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Dolnośląskiej zaplanowano na 29 maja, na godz. 17. Orkiestrę poprowadzi Szymon Maxim. Koncert opatrzy słowem Elżbieta M. Terlega. W roli głównej na scenie w ten wieczór wystąpią: Joanna Kostuń (fortepian), Bogna Krawczyk (altówka), Kinga Urbanowicz (altówka), Katarzyna Misiek (flet), Paula Ryczko (waltornia), Martyna Tomczyk (skrzypce), Michał Sękowski (kontrabas), Agata Ganczarska (sopran). MPP UWAGA! Dla czytelników Nowin Jeleniogórskich, którzy w środę, 22 maja w samo południe zadzwonią pod redakcyjny numer tel , mamy po trzy podwójne zaproszenia na zapowiadane koncerty do Filharmonii Dolnośląskiej. Zapraszamy! JELENIA GÓRA We wtorek, 21 maja o godz. 18 w DKF Klaps w JCK będzie można obejrzeć rosyjski film Andrieja Smirnova pt. Żyła sobie baba. W ramach studenckiego święta JUWENALIA i 23 maja na terenie pod Wzgórzem Krzywoustego (pod Grzybkiem ) - zagrają kultowe formacje muzyczne: LADY PANK i DE MONO. Start 22 maja o godzinie 16. W ramach Dnia Godności Osób z Niepełnosprawnością Umysłową 23 maja od godz. 10 do 13 na terenie warsztatów terapii zajęciowej przy ul. Waryńskiego 14 będzie można obejrzeć wystawę pt. Miłość. Muzeum Przyrodnicze organizuje 23 maja o godz. 19 prelekcję multimedialną Stanisława Dąbrowskiego pt. Manila i okolice, część II. W ramach cieplickiego XXV Święta Matki 25 maja o godz. 15 w Teatrze Zdrojowym zaplanowano koncert dyplomantów Wydziału Wokalnego. W programie utwory operowe, operetkowe, fragment Skrzypka na dachu. Natomiast o godz. 18 utwory Krzysztofa Klenczona i Seweryna Krajewskiego zaśpiewają: Zbigniew Malara i Mirek Suliga. Na finał zagra Otwarta Grupa Swingująca (obowiązują zaproszenia). 24 maja od godz. 12 do 17 oraz 25 maja od godz. 10 do 16 - w ramach Dni Europy - w Muzeum Dom Gerharta Hauptmanna w Jagniątkowie można wziąć udział w spotkaniach ze środowiskami twórczymi Jeleniej Góry i Saksonii. 25 maja o godz. 17 w Galerii Pod Brązowym Jeleniem Michalina Choroszczak zaprezentuje malarstwo na wystawie pt. Próby udomowienia. 25 maja o godz. 11 na jeleniogórskim Placu Ratuszowym rozpocznie się spotkanie... z bliźniakami. 27 maja o godz. 17 w ODK na Zabobrzu piosenki Violetty Villas zaśpiewają Maryla Nowak i jej goście. 28 maja o godz. 18 DKF Klaps w JCK proponuje film The Doors - historia nieopowiedziana. BUKOWIEC 25 maja o godz. 16 w zabytkowej stodole w Parku w Bukowcu zagrają polsko - niemieckie młodzieżowe zespoły kameralne. Wstęp na koncert wolny. BOGATYNIA 23 maja o godz. 18 w Bogatyńskim Ośrodku Kultury wystąpi Hanna Banaszak z zespołem. 26 maja przypada Dzień Otwarty Domów Przysłupowych. Na pograniczu polsko - czesko - niemieckim będzie można zwiedzać 118 domów przysłupowych (lista domów na W samej Bogatyni organizowana jest wycieczka rowerowa śladem domów przysłupowych (start o godz. 10 przy BOK-u) oraz prezentacja starych narzędzi do budowy domów przy ul. Waryńskiego 17. ŁOMNICA 25 maja o godz. 17 w Dominium Łomnica z pokazem walk rycerskich wystąpi Kłodzkie Bractwo Rycerskie. Natomiast o godz. 19 Jacek Kowalski i Klub Świętego Ludwika zaprezentuje cykl pt. Wojna i miłość, czyli krucjaty, trubadurzy i truwerzy. Spotkanie w ramach XXII Festiwalu Maj z muzyką dawną. KAMIENNA GÓRA Dni Kamiennej Góry rozpoczynają się 25 maja. Potrwają do 2 czerwca. Na dziedzińcu Muzeum Tkactwa 25 maja w samo południe zaplanowano Kamiennogórską Giełdę Muzyczną. 27 maja o godz. 17 w Galerii Na Piętrze Centrum Kultury fotografie Kamiennej Góry zaprezentują słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Centrum Kultury w Kamiennej Górze zaprasza 28 maja o godz. 18 na XXI Przegląd Twórczości Plastycznej Ziemi Kamiennogórskiej. KARPACZ 25 maja o godz. 20 w kościółku Wang zagra duet skrzypcowy Jak Amadeusz. ŚWIERADÓW ZDRÓJ 25 maja o godz. 19 w Kościele p.w. św. Józefa zaplanowano kolejny koncert w ramach Festiwalu Pro Musica Sacra. ZACHEŁMIE Agro Tour Farm Baba Jaga w Zachełmiu 47 otwiera swoje podwoje dla wszystkich, którzy chcą obejrzeć dom przysłupowy - 25 maja od godz. 15. W programie działań artystycznych na tarasie domu występ zespołu Szyszak i poezja Małgorzaty Kowzan. Wstęp wolny. ZGORZELEC MDK zaprasza 22 maja o godz. 19 na pokaz tańca i mody w wykonaniu zespołów tanecznych MDK. MPP Zdjęcia osób wykonane w Muzeum Karkonoskim utworzą w przyszłym roku wielki, zbiorowy portret jeleniogórzan. Podobały się nocne atrakcje Tłumy zwiedzających wybrały się w sobotni wieczór do Muzeum Karkonoskiego. Atrakcje przygotowane z okazji Nocy Muzeów podobały się i małym, i dużym, frekwencja zaskoczyła organizatorów. Ogromnym powodzeniem cieszyło się zaaranżowane na tę okazję atelier fotograficzne, w którym można było sobie zrobić portret w ciekawym przebraniu. Zdjęcia wszystkich osób złożą się na zbiorowy portret jeleniogórzan, który zostanie pokazany w przyszłym roku z okazji 100-lecia Muzeum Karkonoskiego. Z zainteresowaniem zwiedzający oglądali stałe ekspozycje muzealne. Najmłodszym podobały się zwłaszcza multimedialne elementy wystaw. A program tegorocznej Nocy Muzeów uzupełniły gorąco oklaskiwane występy kabaretu Bella Mafia i Jacka Szreniawy. Sporo gości odwiedziło również skansen uzbrojenia wojska polskiego, gdzie ciekawą prezentację poświęconą wojnie secesyjnej przygotowała grupa rekonstrukcyjna. Można było postrzelać z replik dawnej broni, dotykać wszystkich eksponatów i skosztować grochówki. GOK G. KOCZUBAJ

11 Nr 21, 21 maja 2013 Jaki sens ma mówienie o sprawach fundamentalnych przy pomocy dźwięków, znaków, s y m b o l i i kolorów? Jaki sens ma kultura jako obszar działań budujący świadome i wrażliwe społeczeństwo? Jaki sens ma kultura, która generuje dyskusje o człowieku i współczesności? To wszystko ma w sobie tyle sensu, co wegetacja wątroby alkoholika z długim stażem. Tak można by w dużym skrócie określić myślenie o polityce kulturalnej w jeleniogórskim ratuszu. Konstruowanie sensownej polityki kulturalnej wymaga posiadania pewnej wizji kultury w konkretnych okolicznościach przyrody. Już w tym miejscu należałoby skończyć wszelkie wywody i kwilenia, ponieważ wizję kultury z jasno określonymi celami posiadają śledzący najnowsze trendy w sztuce menadżerowie kultury, a czasami politycy. Nie dotyczy to, niestety, jeleniogórskiej klasy politycznej, która przypomina raczej urzędników przekonanych o tym, że zarządzanie kulturą polega na obcinaniu lub dodawaniu środków finansowych instytucjom kultury. Jeżeli wchodzenie w buty skarbnika miasta jest już polityką kulturalną, to szefom instytucji kulturalnych wystarczy naprawdę sam skarbnik zamiast prezydenta lub wiceprezydenta odpowiedzialnego za sprawy kultury. Drodzy urzędnicy! Urzędowanie i administrowanie nie jest polityką kulturalną! Ach, czułem, że Was zaskoczę. Zarządzanie kulturą nie polega tylko i wyłącznie na uchwyceniu jej związków z ekonomią, ale także ze społeczeństwem i jego dalszym rozwojem. 11 Polityka kulturalna, czyli zajęcia na macie Brak strategicznego myślenia o kulturze potwierdza kulturalne kombo, jakim jest Wrzesień Jeleniogórski. Okazuje się, że gros imprez, które odbywają się w ramach tego święta kultury, to wydarzenia, które akurat odbywają się właśnie we wrześniu. Skoro tak, to dlaczego nie mogą być częścią takiej imprezy jak Wrzesień Jeleniogórski? I tak powstaje misternie utkany, odkrywczy i niezwykle wizjonerski program Września. Cóż za genialny pomysł. Brawo! Na czym w takim razie polega współpraca urzędników z instytucjami kultury? Prawdopodobnie jest to wymiana uśmiechów, dokumentów i sprawozdań finansowych, analiza ilości widzów odwiedzających poszczególne instytucje kultury, co potem może się okazać chociażby pierwszym krokiem do ich zamknięcia. Jednym słowem makulatura i mało znaczące słowa słowa słowa. Ale z czego wynika tak koncertowa współpraca? Deficyty kompetencji w zakresie zarządzania kulturą w ratuszu? Także w ratuszu, graniczący z mikro-zawałem strach przed podważającą status quo sztuką współczesną? Kompletna ignorancja zagadnień związanych z kulturą w środowisku urzędników? Taka polityka kulturalna przypomina swoją kreatywnością lekcje z wychowania fizycznego określane jako zajęcia na macie, czyli macie piłkę i gracie, co oznacza: radźcie sobie sami, a my tylko sprawdzimy frekwencję. Brak twórczego dialogu, partnerstwa między urzędnikami a instytucjami kultury niesie za sobą brak wizji kultury na przyszłość, którą może być określenie na przykład wspólnych działań, wokół których mogłyby współpracować poszczególne instytucje przy okazji konkretnych imprez. Jest to tylko jedna z wielu propozycji, ale budowanie pomostów między instytucjami kultury ma o tyle sens, że powstaje wtedy żywy obieg kultury, co wiąże się po prostu z nową, często zaskakującą ofertą kulturalną. Może warto iść w jakość, a nie w ilość? Chora sytuacja jest jednak wtedy, gdy instytucje kulturalne, utrzymywane przez tego samego podatnika, stają się dla siebie konkurencją. Wrzesień Jeleniogórski jest tylko jednym z wielu przykładów braku dialogu jeleniogórskich urzędników z szefami instytucji kultury i organizacjami pozarządowymi działającymi w obszarze kultury. Na marginesie warto zaznaczyć, że brak prawdziwego wsparcia, nie tylko finansowego, dla takich imprez jak Festiwal Muzyki Teatralnej czy Laboratorium Myśli Muzycznej spowoduje, że Teatr Cinema prędzej dostanie swoją scenę w Tokio, a słuchacz muzyki współczesnej będzie musiał się udać do Krakowa na festiwal Sacrum Profanum. Dlatego w Jeleniej Górze powinna odbyć się debata na temat polityki kulturalnej w ogóle oraz finansowania kultury. Nazwanie tej debaty Kongresem Kultury, jak to miało miejsce w innych miastach Polski, bądź innymi słowami, nie ma w tej chwili znaczenia. Istotne jest, aby publiczna rozmowa na temat strategicznego myślenia o kulturze odbyła się z inicjatywy władz miasta z udziałem fachowców od zarządzania kulturą, artystów, szefów instytucji kultury oraz organizacji pozarządowych, nauczycieli, środowisk akademickich, krytyków sztuki, a zwłaszcza samych urzędników. Zacznijmy w końcu poważną rozmowę. Jako mieszkańcy tego miasta, wybierający i zatrudniający radnych oraz prezydenta, mamy prawo oczekiwać takiego zarządzania kulturą, które będzie oparte na rzetelnej wiedzy, a nie na przypadku, gustach urzędników i zimnej, wolnorynkowej kalkulacji ekonomicznej. Zarówno kultura, jak i polityka powinny mieć ten sam cel - poprawienie jakości bardzo pojemnej przestrzeni społecznej. Wojciech Wojciechowski mieszkaniec Jeleniej Góry, publicysta, współpracuje m.in. z miesięcznikiem Odra Czas wrócić... Scenariusz napisał i przedstawienie wyreżyserował Tadeusz Kuta. Muzykę opracował Jacek Szreniawa. Na scenie występuje 100 proc. Teatru Naszego czyli: Jadwiga Kuta, Tadeusz Kuta i Jacek Szreniawa. W spektaklu wykorzystane zostały fragmenty z Czas odejść, Kuton Club, Z archiwum Y i Pralni. Punktem wyjścia jest... wyobraźnia. Bo ona jest najważniejsza w teatrze. Tak uważa Tadeusz Kuta. To dlatego w pierwszej scenie zwariowany naukowiec, widzom Teatru Naszego dobrze znany z poprzedniej sztuki Czas odejść, cytuje słowa Alberta Einsteina: Wszystko jest względne. Różnica między teraźniejszością, przeszłością i przyszłością to tylko uparcie obecna iluzja. Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy. Niech widzów nie zmyli poważna kwestia dotykająca fizyki kwantowej. Najnowsza premiera Teatru Naszego nie jest naukowym wywodem, a komedią, w której gubią się tropy, a przejście ze świata wirtualnego w realny jest płynne. Przenikalność bohaterów z dawnych sztuk i aktorów próbujących na michałowickiej scenie, zwinnie poruszających się na granicy czwartego lustra pomiędzy sceną a widownią, otwiera kolejne drzwi nowiny KULTURALNE Duża doza dobrego humoru z odrobiną refleksji i postaci, które wracają na scenę... z dawnych spektakli Teatru Naszego. Oto przepis Tadeusza Kuty na scenariusz kolejnej premiery na michałowickiej scenie. M. POTOCZAK-PEŁCZYŃSKA i... Wszystkiego zdradzić nie można. Efekt zaskoczenia w tym spektaklu jest warunkiem powodzenia czyli... uśmiechu publiczności. Inaczej duch teatralny, zamieszkujący przepastne garderoby, pozostanie uśpiony. Ale przecież nie o sam śmiech tu chodzi. - Im dłużej zajmuję się teatrem, tym bardziej mnie fascynuje jako narzędzie do poznawania samego siebie, innych ludzi. Narzędzie do zadawania pytań i odkrywania odpowiedzi: Po co to wszystko się dzieje - powiada Tadeusz Kuta. Słowa ostatniej piosenki brzmią dłużej niż czas finału odmierzany minutami. Są jak łącznik pomiędzy iluzją teatralną, salą luster, w których odbijają się kreacje i emocje widzów, a tym, co może się zdarzyć za chwilę. Kiedy widz po spektaklu wyjdzie za próg Teatru Naszego: Iść i nic więcej Iść tylko tyle Usłyszeć siebie i więcej nic Wziąć psa na ręce Biec za motylem I tak po prostu: nic tylko żyć. MPP REKLAMA I PROMOCJA TSA i Damian Ukeje na finał Ligi Rocka Na scenie pojawi się też młoda gwiazda Damian Ukeje. To będzie wielka frajda dla miłośników mocnego rocka. Zagra zwycięzca The Voice of Poland Damian Ukeje i legenda gatunku - grupa TSA. Impreza odbędzie się w sobotę (25 maja) na stadionie przy ul. Lubańskiej w Cieplicach. TSA nie trzeba nikomu specjalnie przedstawiać, na początku lat 80-tych kapela wiodła prymat na polskim rynku. Sprzedawała setki tysięcy płyt, w latach świetności grała po kilkaset koncertów rocznie. Damian Ukeje to z kolei młoda gwiazda, laureat pierwszej edycji The Voice of Poland. Jego trenerem był Nergal. Ukeje przekonał widzów mocnym, rockowym głosem. Po programie zaczął tworzyć własną muzykę. Przed gwiazdami wieczoru zagrają finaliści tegorocznej Ligi Rocka, którzy zostali wyłonieni w eliminacjach. Na scenie głównej zobaczymy kapele: Tytan, Sheep, Zgon Band, Dust&Stell. Poza konkursem wystąpi niemiecka grupa Greytown Industries. - Zaprezentuje swój najnowszy materiał z gościnnym udziałem amerykańskiego wokalisty Sketch Walton a. Będzie to wybuchowa mieszanka soulu, R N B i hip - hopu - zapowiada Andrzej Patlewicz z Jeleniogórskiego Centrum Kultury, które jest organizatorem Ligi Rocka. Liga Rocka to wielka szansa dla młodych kapel, grających muzykę gitarową: od punkrocka po metal. Impreza zaliczana jest do najciekawszych w Polsce przeglądów młodych zespołów rockowych. Przez 18 edycji na scenie wystąpiło kilkaset kapel, wiele z nich zaistniało na arenie krajowej. Przykładem może być choćby ubiegłoroczny finalista Fairy Tale Show, który zrobił furorę w popularnym programie Polsatu Must Be The Music. Kapela dostała się do finału głosami internautów (otrzymała dziką kartę w głosowaniu na Facebooku), zachwycony był nią m.in. Adam Sztaba. F i n a ł e d y c j i 2012/2013 Ligi Rocka odbędzie się w sobotę (25 maja) na stadionie przy ul. Lubańskiej. Początek o godz Bilety w cenie 5 złotych do nabycia w sekretariacie JCK przy ul. 1 Maja 60 oraz na miejscu przed koncertem. 25 maja (sobota) FINAŁ LIGI ROCKA Gwiazdą wydarzenia będzie legendarna grupa TSA.

12 nowiny KULTURALNE 12 Nr 21, 21 maja 2013 O Hauptmannie bez fałszu - Zapomniane tajemnice Karkonoszy to piąta książka Twojego autorstwa penetrująca zagadki trudnej historii Śląska i Łużyc. Tym razem pod lupę wziąłeś Gerharta Haupmanna. Starałem się jednak, żeby to nie była tylko książka o nim. Mam nadzieję, że udało mi się pokazać zawirowania wokół jego osoby i świadków różnych nacji mających wpływ na losy Hauptmanna. Tak naprawdę piszę o Karkonoszach i ludziach w nich, na styku końca II wojny i początku lat pokoju. - Do książki zbierałeś materiały między innymi w Berlinie... - Książka jest efektem mojego pobytu na rocznym stypendium dziennikarskim na Wolnym Uniwersytecie w Berlinie. Miałem to szczęście, że znalazłem się w 13-osobowej grupie Europejskiego Kolegium Dziennikarskiego. Uznano, że zaproponowany przeze mnie temat Gerhart Hauptmann w Polsce Zapomniana tajemnica warto zbadać. - Temat nie był obcy dla ciebie. O Hauptmannie popełniłeś wcześniej kilka artykułów. - Redagowałem także polskie wydanie książki o Hauptmannie Gerharta Pohla: Czy jestem jeszcze w swoim domu?. Do Berlina jechałem już z konkretnym planem. Wiedziałem, jakie archiwalia chcę przeszukać. Przez kilka miesięcy pracowałem w z Januszem Skowrońskim, dziennikarzem i autorem tropiącym zagadki historii M. POTOCZAK-PEŁCZYŃSKA Od 10 maja na Zapomniane tajemnice Karkonoszy można głosować w plebiscycie na książkę historyczną I półrocza Więcej o tym na Muzeum Hauptmanna w Erkner. Kilka kolejnych spędziłem w Dziale Rękopisów Państwowej Biblioteki w Berlinie, analizując zbiór rękopisów Gerharta i Margarety Hauptmann. W tym nikomu nieznane polonika! - Z detalami rozpracowałeś ostatnie miesiące życia Hauptmanna w Jagniątkowie, a potem literata pogrzeb... bez pochówku. - Dotarłem do rodzin ludzi, którzy w tych ostatnich 15 miesiącach życia Hauptmanna pomagali mu: od starosty Tabaki po profesora Górkę. Odkręciłem kilka funkcjonujących przez lata mitów. Hauptmann umiera 6 czerwca 1946 roku i do 19 lipca 1946 roku nie zostaje pochowany. O transporcie trumny z Hauptmannem pociągiem do Niemiec, pisano dotąd enigmatycznie i na skróty. Powędrowałem śladami osób, o których wspomina w swoim nieznanym dotąd dzienniku Margareta Hauptmann. Odnalazłem dom na trasie z Jagniątkowa na wyspę Hiddensee, gdzie ostatecznie pochowano Hauptmanna. Dom pod Berlinem, z którego wypędzono matkę z piątką małych dzieci i wstawiono tam trumnę z Hauptmannem. Odszukałem te dzieci. Rozmawiałem z nimi. O pięciodniowym przymusowym postoju Margarety Hauptmann w ich domu nikt dotąd nie pisał. - Scenariusz Janusza Skowrońskiego o ostatniej drodze Hauptmanna różni się mocno od scenariusza sztuki teatralnej Hauptmann Jerzego Łukosza (prapremiera w Teatrze Jeleniogórskim w 2002 roku)? - Sztukę obejrzałem trzy razy. Pan Łukosz w jednym z wywiadów powiedział, że sztukę o Hauptmannie napisał w ciągu 10 dni. Gratuluję tempa! Ja do książki o Hauptmannie przygotowywałem się przez 10 lat. Jerzy Łukosz nie znał wielu faktów, do których udało mi się dotrzeć. - Symbol wypędzonego po śmierci. Tak historię Hauptmanna przedstawiają niemieccy autorzy i historycy. - To kolejny mit. Hauptmann nie przeżyłby ostatnich miesięcy w Jagniątkowie, gdyby wokół niego nie było takich ludzi, jak choćby Wojciech Tabaka, pierwszy powojenny starosta powiatu jeleniogórskiego. Gdyby Polacy byli takimi draniami, jak to chcą widzieć niektórzy, Margareta Hauptmann w pociągu wiozącym trumnę z jej mężem, na granicy w Tuplicach nie zapisałaby słów wdzięczności dla polskiego oficera, Henryka Banego. Tabaka, Górka, Bany i inni nie mają prawa być zapomniani przez historię. Czytając rękopisy w Berlinie, zrozumiałem, że gra o trumnę Hauptmanna po przekroczeniu Nysy Łużyckiej toczyła się już bez udziału Polaków. To była już radziecko - niemiecka gra. Do końca, czyli dosłownie do grobu. - Jak książka została przyjęta po drugiej stronie Nysy? Są już pierwsze recenzje? - Niemieccy hauptmannolodzy są w szoku, że Polak zainteresował się niemieckim noblistą i pokazuje, jaka była o nim prawda. Ale trudno im było pisać pełną biografię o Hauptmannie i Polakach wokół niego, jeśli nie znali języka polskiego i wielu dokumentów powstałych tutaj po 1945 roku. No i polskich świadków tej historii, przez całe lata - zapewne celowo - pomijanych. Miałem to szczęście, że mogłem poznać polskie i niemieckie dokumenty, porównać je i pójść ich tropem. Do czytelników należy ocena, na ile mi się to udało. Małgorzata Potoczak-Pełczyńska REKLAMA I PROMOCJA Podziwiaj organy, słuchaj muzyki romantyzmu! Górne Łużyce turystom kojarzą się z unikatową architekturą domów przysłupowych. Miłośnicy regionu proponują nowy produkt turystyczny - Romantyczną trasę organową po Górnych Łużycach z bogactwem zabytkowych instrumentów i muzyką epoki romantyzmu, w której powstawały te organy. Szlak wiedzie przez kościoły w BOGATY- NI, BOLESŁAWCU, GRYFOWIE ŚLĄSKIM, ŁAGOWIE, MIRSKU, NOWOGRODŹCU, PAROWEJ, ŚWIERADOWIE ZDROJU i ZGORZELCU po polskiej stronie Górnych Łużyc. Po drugiej stronie granicy prowadzi przez GÖRLITZ, REICHENBACH, BAUT- ZEN, KAMENZ, BERNSTADT AUF DEM EIGEN, FRIEDERSDORF, ZITTAU. Zabytkowe organy, zbudowane w wiejskich i małomiasteczkowych kościołach w XVIII i XIX wieku, w powojennej Polsce długo nie były doceniane. Zdewastowane instrumenty, poddane renowacji i opiece fachowców, nareszcie odzyskują blask. Coraz większą popularnością i uznaniem cieszą się koncerty organowe i festiwale z muzyką organową w roli głównej. Perełką wśród nich jest choćby Międzynarodowy Festiwal Muzyka u Schnabla. Perełką - festiwal w Nowogrodźcu Od 22 do 26 maja 2013 w kościołach p.w. św. Piotra i Pawła oraz p.w. św. Mikołaja w Nowogrodźcu rozbrzmiewać będzie muzyka organowa w ramach piątej edycji Międzynarodowego Festiwalu Muzyka u J.I.Schnabla. O festiwalu nie można byłoby marzyć bez generalnego remontu zabytkowych organów. Organy w kościele p.w. św. Piotra i Pawła wybudowane zostały przed 1800 rokiem! To właśnie na tym instrumencie w rodzinnej miejscowości grał wybitny muzyk, Josef Schnabel. Współczesna uczta muzyki organowej w Nowogrodźcu będzie miała dwie odsłony. Mistrzowie ze Świdnicy pod koniec XIX wieku wybudowali bowiem organy także w kościele św. Mikołaja. Dzięki romantycznej dyspozycji instrumentu i pracom konserwatorskim zakończonym w 2012 roku, organy, liczące dziś 12 głosów, mają piękne brzmienie. Nic dziwnego, że do Nowogrodźca przyjeżdża coraz więcej amatorów muzyki organowej. Szlakiem romantycznych organów Górnych Łużyc Sukces promocyjny Muzyki u Schnabla zachęca do penetracji kościołów położonych na romantycznej trasie organowej. Każdy z nich może się pochwalić... brzmieniem o romantycznym rodowodzie. Organy w Bazylice Mniejszej w Bolesławcu wabią muzyką podawaną przez 25 głosów. Bogatyński instrument w kościele p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP kusi wzrok turystów neogotyckim wystrojem i zachowaniem oryginalnego instrumentarium. W kościele parafialnym w Gryfowie Śląskim w muzykę organową wsłuchiwano się już w XVI wieku. Obecny, 22-głosowy instrument został wybudowany na początku XX wieku, w zachowanej szafie organowej z XVIII wieku z wystrojem rokokowym. W kościele parafialnym w Łagowie można podziwiać instrument z 1881 roku w kształcie niezmienionym. Organy poddano w 2008 roku kapitalnej renowacji i dziś dostarczają wrażeń muzycznych parafianom i melomanom. W Mirsku osiemnastowieczne organy w kościele parafialnym na przełomie XIX i XX wieku przebudował mistrz z Görlitz. To wówczas organy otrzymały dyspozycję głosów pozwalającą na wykonanie muzyki epoki romantyzmu. Historia organów w kościele św. Antoniego w Parowej miała swój smutny okres po 1945 roku. Dzieło mistrza z Saksonii z 1872 roku (na 23 głosy) stopniowo i systematycznie ulegało degradacji. Dopiero w 2013 roku zakończył się remont instrumentu. Otwiera się nowy rozdział muzyki organowej w Parowej. W Świeradowie Zdroju muzykę organową w kościele p.w. św. Józefa popularyzuje Festiwal Pro Musica Sacra. Organy pochodzą z 1899 roku i w całości są zachowane z okresu budowy. Parowa, organy z 1872 r. organmistrza Conrada Geisslera w kościele parafialnym pw. św. Antoniego. Ostatni przystanek na romantycznej trasie organowej po polskiej stronie Górnych Łużyc prowadzi do kościołów w Zgorzelcu. Tam, w kościele św. Bonifacego, muzyki organowej można słuchać na instrumencie z 1912 roku. W 1939 roku firma z Bautzen dokonała translokacji organów do kościoła z... wyburzonej synagogi w Görlitz. W kościele św. Józefa Robotnika historia organów też kryje pewną tajemnicę: instrument powstał w 1885 roku dla kościoła w Zatoniu koło Bogatyni. Wszystkiego zdradzić nie można. Turysta, przemierzając trasę z organami w tle, sam odkryje historię parafii, lokalnej społeczności, kościoła i twórców organów. Nagrodą będą wrażenia muzyczne, kulturowe i duchowe.

13 Nr 21, 21 maja Dobra Renia, zła Renata Nic mi do szczęścia nie brakuje, ale zastanawiam się od pewnego czasu, po co te tabletki, ponieważ nic mi nie jest. Są takie dni, że myślę o samookaleczeniu, o broni, nożach, nawet o tym, by zrobić jakąś rozróbę w sensie krzywdy komuś, ale na pewno nie rodzinie. Tak wyjść se, nikomu nie mówiąc i zemścić się za to, co przeżyłam, czyli wbić nóż w serce tym, co mnie zranili. Renata ma 21 lat. Jej rówieśnicy są teraz na studiach albo już pracują. Zakładają rodziny, mają przyjaciół, spełniają marzenia. W jednym ze swoich światów Renata pewnie też ma podobne marzenia. W drugim nienawidzi wszystkich. Zaburzenia schizotypowe, rozdwojenie jaźni, autoagresja, myśli samobójcze. Dziewczyna miewa świadomość, że coś się z nią dzieje, że jest inna. Cierpi strasznie. Dzisiaj czuję się troszkę źle, bo mam przed oczami, jak się tnę. Walczę z tym i dlatego wzięłam się za pisanie, aby to wszystko wyrzucić z siebie. Na mnie jeszcze nie pora, lecz nie powiem, bo mam co do tego myśli mieszane. Mam ochotę wyjść z domu, odpocząć, ale nie mam dokąd iść. Pod kuratelą - Już nie mam siły, psychicznie jestem umęczona. Zastanawiam się, czy sama w końcu nie zwariuję. Odkąd rodzice zmarli, Renata ma tylko mnie, jestem jej prawnym opiekunem, a ona jest częściowo ubezwłasnowolniona. Od dziewięciu lat żyjemy w okresach od szpitala do szpitala, od jednej do kolejnej interwencji policji. A po każdym pobycie w szpitalu siostra dostawała kolejną reklamówkę leków - opowiada Małgorzata, przyrodnia siostra Renaty. Po takich dwu- trzytygodniowych okresach hospitalizacji Renata wracała do domu, a lekarze pisali, że jej ogólny stan jest stabilny. - Gdy byłam w domu, to pilnowałam, by zażywała leki. Nawet z pracy się zwalniałam, by jej podać tabletki na czas. Ale bywały okresy, że Renata nie chciała ich przyjmować albo, gdy zażyła - spała po dwa dni - dodaje. Nie wiem, skąd takie zachowania się u mnie biorą. Raz czuję się dobrze, a po chwili coś mi siedzi w głowie, aby coś zrobić i nie puszcza mi to. Jedno mam marzenie, aby te moje koszmary psychiczne się skończyły. Renata od dawna okalecza własne ciało. Ma pocięte ręce, nogi, ślad po podcinaniu na szyi. Jak opowiada jej siostra, dziewczynę fascynują noże i broń. Potrafi kłaść się spać z trzema kuchennymi nożami. - Nie zdarzyło się jeszcze, bym przespała całą noc spokojnie, gdy była w domu. Bo gdy wstawała w nocy do toalety i przechodziła koło mojego łóżka, zastanawiałam się, czy nie zaatakuje mnie nożem - opowiada Małgorzata. Nieraz w sprawie Renaty interweniowała policja, przywożąc ją do domu, albo wtedy, gdy wydzwaniała na jakieś numery telefonów, grożąc i ubliżając właścicielom. Był też przypadek, gdy napisała w internecie, że sobie odbierze życie. Ktoś przeczytał i zawiadomił policję. Będąc w domu, dziewczyna dwa razy truła się tabletkami. Nie spałam całą noc. Miałam przed oczami cały psychiatryk Bolesławiec. To, jak byłam zapinana w pasy, jak wsadziłam w koleżankę łyżeczkę, to, jak się chowałam za choinką i byłam pocięta. Pokazują mi się obrazy, jak kogoś zabijam, jestem agresywna, jestem na policji, jestem szukana listem gończym. Również mam wizje, jak podcinam se gardło i takie rzeczy. - Na leki dla Renaty wydaję mnóstwo pieniędzy, ale nawet lekarze nie wiedzą, czy one bardziej pomagają, czy jej szkodzą - mówi Małgorzata. G. KOCZUBAJ - Napisałam wniosek do sądu, by zdjął ze mnie kuratelę nad siostrą, bo już nie dawałam rady. A sąd odpowiedział, bym wskazała inna osobę na moje miejsce. Moja siostra z jednej strony jest uzależniona ode mnie, z drugiej coraz częściej mi się odgraża. Zaczynam bać się o życie swoje i swojej córki - przyznaje Małgorzata. Tylko spróbuj mnie zamknąć w zakładzie zamkniętym, a będziesz miała problemy. Ja ucieknę, ale tak łatwo nie będziesz miała. Podpalę was, a ja jestem do tego zdolna - pisała Renata do siostry w jednym z esemesów. Tęskni za rodzicami Renata wychowywała się w rodzinie alkoholików. Jej matka nie żyje od sześciu, a ojciec od trzech lat. Mężczyzna spędził część życia za kratami. Już w szkole Renata przejawiała trudności wychowawcze i adaptacyjne. Zaczęła wagarować, uciekać z domu, piła i narkotyzowała się. Trafiła do kilku ośrodków resocjalizacyjnych. Objawy choroby zaczęły się nasilać. W okresach lepszego samopoczucia Renata chodziła nawet do wieczorowej szkoły i na terapię. Niestety, musiałam się pogodzić z tym, że moi rodzice nie żyją, lecz czasami mam tak, że chciałabym być przy nich. Odkąd zapisałam się do szkoły, dostałam już trzy piątki z matmy. Będę dalej się starać jak mogę, ponieważ zbieram na wspólny pomnik dla dziadków i rodziców. Chyba zaraz zrobię sobie parę ran, bo po prostu mi tego brakuje. Brakuje mi widoku krwi. Siostra Renaty twierdzi, że dotychczasowe hospitalizacje dziewczyny niewiele dały. - Faszerują ją tam psychotropami, okresowo pewnie stan się poprawia. Ale i w szpitalu atakuje innych pacjentów albo personel. Gdy jest agresywna, wiążą ją pasami do łóżka. Gdy ją czasem odwiedzałam, była pod silnym wpływem leków. Na drugi dzień nie pamiętała, że u niej byłam - dodaje Małgorzata. Siostra chorej dziewczyny dotychczas pracowała dorywczo, gdyż konieczność opieki nad Renatą uniemożliwiała jej podjęcie stałej pracy. Rodzina utrzymywała się z renty socjalnej i zasiłku. Od jesieni zeszłego roku Renata jest w szpitalu. Jak długo tam pozostanie - nie wiadomo. Jej siostra złożyła wniosek w sądzie o umieszczenie dziewczyny w zakładzie opiekuńczym dla psychicznie chorych. - Ona nie umie żyć na wolności, wymaga stałej opieki. Ja już nie daję rady. Od kilku miesięcy pracuję w Niemczech jako opiekunka osób starszych, wyjeżdżam na kilka tygodni. Nie chcę stracić tej pracy. Boję się, że gdy siostra wyjdzie ze szpitala, to dojdzie do jakieś tragedii. Kto będzie winien? Ja, jako prawny opiekun, bo nie dopilnowałam - dodaje Małgorzata. Czasami mam ochotę wyjść z domu i nie wrócić, a przy okazji zrobić komuś krzywdę. A jakby mnie próbowali złapać, to by mnie złapali martwą albo pociętą. Brakuje mi widoku krwi i zemsty. Grzegorz Koczubaj PS. Imię chorej zostało zmienione.

14 JELENIA GÓRA REKLAMA I PROMOCJA Nowe w MZK Dwa hybrydowe autobusy miejskie były testowane na ulicach Jeleniej Góry, głównie na linii 6. Kilka tygodni próbnych jazd pozwala ocenić przydatność zalety techniczne autobusu miejskiego hybrydowego, który od ub. tygodnia jeździ na linii nr 6 w Jeleniej Górze. - Wprawdzie cena autobusu jest o ok. 30 proc. wyższa niż cena autobusu o silniku spalinowym - informuje Marek Woźniak, dyrektor MZK - ale hybrydowy odjeżdża z przystanku, posiłkując się napędem elektrycznym, więc w fazie szczególnie intensywnego zużycia paliwa nie dymi, bo wcale nie zużywa oleju napędowego. Później, nieodczuwalnie dla pasażerów włącza się silnik spalinowy w rozpędzonym już pojeździe. To jest kierunek wymiany sprzętu, ale nie można całego taboru wymienić w jednym momencie. Zresztą hybrydy produkowane są teraz przez kilka firm w Polsce, więc testy mają pomóc w wyborze auta na tyle sprawnego, żeby pożytek ze zmniejszenia kosztów eksploatacji i ekologii maksymalnie przewyższał ciężary płynące z wyższej ceny. Tymczasem MZK czyni starania, by w każdy sposób niwelować koszty funkcjonowania firmy, zmniejszając w ten sposób konieczność dopłaty z budżetu miasta. W roku 2012 na rekompensatę z budżetu wydatkowano ponad ,000 zł, przy dochodach ze sprzedaży biletów na poziomie zł. W dochodach własnych MZK możemy doliczyć się m.in.: usług zaplecza technicznego na potrzeby klientów zewnętrznych (245,7 tys. zł), wynajmu autobusów (345,5 tys. zł), wynajmu pomieszczeń (221,5 tys. zł), usług reklamowych (104,5 tys. zł) oraz działalności stacji diagnostycznej dla potrzeb zewnętrznych (591,9 tys. zł). Eksmisje W różnych gronach mieszkańców mówi się, że Miasto rozwiązuje swoje problemy mieszkaniowe wyłącznie przez eksmisje zdecydowane przez Prezydenta. Czy to prawda? - To piramidalna nieprawda - słyszymy w odpowiedzi - z kilku zresztą powodów. Po pierwsze - eksmisja jest zawsze decyzją niezawisłego sądu, a nie Prezydenta. Po drugie - miasto nie rozwiązuje SWOICH problemów, tylko oddaje zwolnione po eksmisji mieszkania następnym rodzinom oczekującym w kolejce, więc rozwiązuje problemy społeczne. Po trzecie - eksmisja jest ostatecznością, która wchodzi w rachubę tylko w dwóch przypadkach. Pierwszym, jeśli ktoś dewastuje mieszkanie komunalne (czyli mienie komunalne) i zakłóca spokój sąsiadów, Co na rynku pracy? Jelenia Góra zajmuje tradycyjnie miejsce w pierwszej trójce samorządów dolnośląskich, w którym wskaźnik bezrobocia jest najniższy. Wrocław jest trudny do pobicia, bo ze względu na walory metropolitarne z reguły tamtejszy wskaźnik oscyluje nieco poniżej 10 proc. Na drugim i trzecim miejscu plasują się Polkowice i Jelenia Góra. Ostatnio u nas wskaźnik bezrobocia wynosi 10,2 proc, przy przeciętnej na Dolnym Śląsku i w Polsce ok. 14,3-14,5 proc. Są gminy na Dolnym Śląsku, w których poziom bezrobocia jest wręcz dramatyczny, jak choćby w wałbrzyskim ziemskim (ponad 33 proc.), czy górowskim, kłodzkim, złotoryjskim oraz lwóweckim (w tych przypadkach poziom bezrobocia waha się w granicach proc.). - Kto u nas ma najpoważniejsze problemy z pracą? - pytamy w PUP. - W tej sprawie nic się nie zmienia - słyszymy w odpowiedzi. - Zasada jest taka sama, im niższe kwalifikacje, tym mniej szans na pracę, dobrą albo i jakąkolwiek. W grupie bezrobotnych najwięcej jest osób bez wykształcenia średniego, ponad połowa bezrobotnych ogółem to właśnie ludzie bez jakichkolwiek kwalifikacji. Wśród nich sporo jest trwale bezrobotnych, 14 Jeleniogórskie szkoły zostały ostatnio otulone kosztem ponad 10 mln złotych. Termomodernizacja zmniejszy koszty ogrzewania tych obiektów. Niemal wszystkie zostały też wyposażone w nowe boiska sportowe, podstawowe - w place zabaw Radosna Szkoła. Trudno przecenić dobry wpływ tych instalacji nie tylko na rozwój fizyczny uczniów, ale także na komfort ich nauki i warunki pracy nauczycieli. a drugi - kiedy ktoś uporczywie uchyla się od płacenia czynszu i nie ma zamiaru go opłacać. - A jeśli komuś pogorszą się nagle dochody, bo ma chorobę w rodzinie czy traci pracę, więc wpada w długi, to co? - Istnieje cały system udzielania pomocy w nagłych wypadkach - mówi Marcin Zawiła. - Jest on na tyle skuteczny, że nasz wzór ściągają inne samorządy i uważają to za dobry pomysł, który warto wdrożyć u nich. Najlepiej opowiedzieć to na jakimś dramatycznym (a prawdziwym) przykładzie. Matka samotnie wychowująca córkę, maturzystkę, dowiedziała się, że jest ona ciężko chora. Zaprzestała regulować wszelkie opłaty, by mieć pieniądze na leczenie dziecka. Skutek taki, że dług lokatorski sięgnął szybko kilku tysięcy złotych. W sytuacji tej kobiety - nie do spłacenia. Co wtedy? - Po wywiadzie środowiskowym - powiedzieli pracownicy Wydziału bo trudno jest osobom najczęściej dojrzałym, które nie mają nawet pociągu do nauki, przejść choćby kursy i szkolenia. Niestety, to zjawisko się pogłębia. Sporo jest też w tej grupie ludzi w wieku 50+. Oni w ogóle mają mniejsze wzięcie na rynku pracy, a właśnie oni z reguły nie mają kwalifikacji. I kółko się zamyka. Interesującym - niestety - novum jest fakt, że w skali Dolnego Śląska wzrosła ostatnio o kilkadziesiąt osób liczba bezrobotnych, którzy po odbyciu kary pozbawienia wolności nie podjęli pracy. Z jednej strony jest to zrozumiałe z punktu widzenia socjologicznego - pracodawca, mając wybór na rynku pracy, woli korzystać z oferty osób, które nie miały konfliktu z prawem. Z drugiej - widzimy konieczność tworzenia programów dla tych ludzi, bo oni - nie mając szans na pracę - powrócą do sfery konfliktu z prawem. A to już jest fatalne i dla nich, i dla reszty społeczeństwa. Na stronie internetowej Miasta Jelenia Góra jest zakładka, w której publikowane są oferty pracy większych miejscowych zakładów. Prawdą jest, że najczęściej tą drogą poszukiwani są kandydaci mający oryginalne specjalności, ale prawdą jest też, że już spora grupka osób właśnie na tej stronie znalazła interesującą ich ofertę. Kilkaset wejść na tę stronę potwierdza, że niezależnie od ofert ogłaszanych przez PUP, jest to dobra droga dla grupy młodych jeleniogórzan. Gospodarki Mieszkaniowej UM - zaproponowaliśmy, żeby kobieta złożyła wniosek o zawieszenie opłat w związku z sytuacją, jaka ją spotkała, zawiesiliśmy naliczanie odsetek. Zaproponowaliśmy podpisanie ugody, na mocy której kobieta zobowiązała się do regularnego opłacania czynszu przez 3 miesiące, co umożliwia potem naliczanie i wypłacanie dodatku mieszkaniowego. Treść ugody przewiduje w takich przypadkach, że rodzina, która korzysta z dodatku, powinna płacić bieżący czynsz i jakąś niewielką kwotę z zaległego, wedle możliwości. Po spłacie całości można złożyć wniosek o umorzenie odsetek i ponownie podpisuje się umowę najmu na czas nieokreślony. W trakcie choroby można też korzystać z innych form pomocy materialnej, którą - zgodnie z przepisami - uruchamia Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. - Są i inne sposoby - mówi Marcin Zawiła. - W przypadku, kiedy rodzina Zieleń w mieście ma problemy z pracą, a dług ciąży, to istnieje możliwość, by niezależnie od innych form pomocy ktoś z rodziny podpisał umowę z ZGKiM na odpracowywanie długu w ratach. Otrzymuje skierowanie do pracy zgodnej z kwalifikacjami, nawet gdyby to były proste prace. Całość wypracowanych kwot przeznacza się na czynsz. Z tej szansy korzysta regularnie kilkanaście rodzin każdego miesiąca. Kilka z nich już spłaciło wszelkie zaległości czynszowe. - Zasada jest jedna - słyszymy w Wydziale Gospodarki Mieszkaniowej UM. - Czynsz za mieszkanie komunalne trzeba płacić, ale już tempo płacenia, tempo spłaty długu, itp. jest sprawą indywidualnych ustaleń. Trzeba się po prostu zgłosić do Wydziału, przedstawić sytuację i znajdziemy sposób na taki system płatności, który będzie w zasięgu możliwości mieszkańców. Eksmisja jest ostatnim sposobem, z którego chcemy korzystać. Wiosną ostrzej widzimy problemy z zielenią, z reguły zresztą wyraźniej postrzegając te, które nas irytują. Goście widzą nasze miasto inaczej. - Macie tyle zieleni w centrum, ile nie ma u nas w całym mieście - powiedziała Luiza Sekuła z Płocka. Nawet jeśli odrobinę przesadziła, to warto wiedzieć, ile naprawdę jest w Jeleniej Górze terenów zielonych. W granicach miasta mamy 7 parków, od największego (17 ha) Zdrojowego, do najmniejszych (2 ha), przy Pałacyku na Zabobrzu, a po drodze trzeba wyliczyć Norweski, Wzgórze Kościuszki, Żiżki, Wzgórze Partyzantów, Wzgórze Krzywoustego i przy kościele Łaski. Dodajmy do tego 440 hektarów lasów miejskich i tereny przyuliczne, łącznie kilkanaście hektarów. Do tego trzeba doliczyć teren Karkonoskiego Parku Narodowego, w tym enklawę Góra Chojnik i Jagniątków. Wiosną wysadzamy na większych klombach reguły po 5-6 tys. sztuk kwiatów, najwcześniej - bratków. Stawiamy wieże kwiatowe (m.in. zbieg ulic Wojska Polskiego i Wolności, plac Piastowski, Plac Ratuszowy, i in.). Pielęgnujemy też kwietniki płaskie (m.in. przy ul.. Bankowej. Najciekawsze gatunki drzew? Lipy katalpy przy ul. Bankowej, platany pod Bramą Wojanowską Warto wiedzieć, że najstarsza w Polsce wierzba biała rośnie także u nas - to pomnik przyrody przy ul. Żabiej w Cieplicach, ale drzew pomnikowych jest u nas kilkadziesiąt. Nr 21, 21 maja 2013 Fleszem Poza prywatnymi firmami developerskimi, które oddają w Jeleniej Górze corocznie co najmniej po kilkadziesiąt mieszkań, swoją część działalności realizuje także jeleniogórskie TBS. Bez rozgłosu staje się coraz bardziej znaczącym elementem tego rynku. - Wynajmujemy lokale ponad 70 rodzinom - usłyszeliśmy w dyrekcji Towarzystwa, a łączna ich powierzchnia to ponad 3,6 tys. m kwadr. W listopadzie 2012 utworzyliśmy spółkę, która rozpoczyna budowę kolejnych 40 mieszkań w systemie developerskim, w planach jest sprzedaż mieszkań w autorskim systemie Tanie Mieszkanie. To powinno umożliwić jeleniogórzanom zakup mieszkania po kosztach bardzo umiarkowanych, jako że JTBS nie jest nastawiony na zysk, a pokrycie kosztów własnej działalności. Magnesem projektu jest m.in. gwarancja, iż beneficjent-najemca będzie miał gwarancję dojścia do własności w okresie 15 lat. n Na pytanie: kiedy handlowcy uliczni zgłaszają się, by zarezerwować miejsce pod swój stragan ze zniczami i kwiatami przed listopadowym Świętem Zmarłych, prawidłowa odpowiedź do niedawna brzmiała - przed świtem 2 stycznia, czyli pierwszego dnia roku. Obowiązywała bowiem zasada kto pierwszy - ten lepszy (czytaj - ma lepsze miejsce). Jej stosowanie zresztą zawsze wywoływało co najmniej niesnaski i przepychanie w kolejce. W tym roku zdecydowano się na publiczne losowanie miejsc między handlowcami, którzy zgłosili się w odpowiednim terminie. Los rozstrzygnął, pretensji nie ma. n W Parku Norweskim projekt remontu przewidywał wykonanie trzech sektorów prac - układ wodny i zieleń miejska oraz oświetlenie. Układ wodny - wykonany i rozliczony, pozostałe dwa segmenty robót są kontynuowane. n Jak promować miasto w grupie ludzi młodych? - takie pytanie staje przed większością samorządów w Polsce, bowiem poza wielkimi metropoliami wszystkie inne miejscowości w różnym tempie tracą mieszkańców w wieku do 30 lat. Jelenia Góra weszła w porozumienie z Uniwersytetem Ekonomicznym, bo i samo miasto, i szczególnie ta uczelnia jest ogromnym walorem, z którego warto obficie korzystać. - Młodzi ludzie - powiedziano nam w UE - podejmując decyzję o wyborze kierunku studiów w wyjątkowo obfitej obecnie palecie możliwości, mają na względzie także szansę rekreacji, bliskość terenów turystycznych i miejsc sportów ekstremalnych. Oferta Uniwersytetu z jednej, a oferta samej Jeleniej Góry z drugiej strony tworzy podwójną szansę na ściągnięcie tu młodzieży studenckiej (także dla Politechniki), a przez pobyt tutaj także możliwość głębszego zainteresowania podjęciem pracy po okresie studiów. n Nie tylko ekonomiczne i politechniczne, ale też artystyczne koneksje nawiązywane są przez instytucje miejsce, by spopularyzować Jelenią Górę. Do tych ostatnich należy m.in. działanie Zespołu Szkół Rzemiosł Artystycznych, który nawiązał porozumienie z wrocławską Akademią Sztuk Pięknych, której szefowie katedr są absolwentami jeleniogórskiej szkoły. Rektor uczelni, prof. Piotr Kielan, także absolwent ZSRzA jest żywotnie zainteresowany tworzeniem wspólnych zajęć warsztatowych i plenerów artystycznych dla młodych jeleniogórzan, nad którymi opiekę sprawowaliby pracownicy kierowanej przez niego uczelni. n Przez trzeźwość do gwiazd - to jeden z programów opieki nad dziećmi pozostającymi w okresie lata w Jeleniej Górze. Ten akurat jest realizowany przez Aeroklub Jeleniogórski, który weźmie w kilkunastodniowych turnusach pod opiekę niemal 300 dzieci, najczęściej z rodzin niezamożnych lub zagrożonych patologią. Wszyscy będą mogli spędzić na lotnisku niezapomniane wakacje, a - jeśli pogoda będzie sprzyjała, a podopieczni Aeroklubu okażą się i grzeczni (w miarę) i pojętni, to na zakończenie każdego turnusu będą mogli choćby na chwilę wznieść się w powietrze z instruktorem pilotującym szybowiec. Miasto dofinansowało także inne programy letniego pobytu, głównie dla dzieci, które wakacje spędzą w miejscu zamieszkania. n Po sukcesie, jakim okazał się ubiegłoroczny Festiwal Kultury Żydowskiej, i sporym zainteresowaniu mieszkańców kuchnią, tańcami, seminariami n.t. historii Żydów, rękodzielnictwem, a nawet próbami kaligrafii, postanowiono powtórzyć to przedsięwzięcie w roku Będzie nieco skromniejsze (jednodniowe, 8 czerwca), zorganizowane głównie z myślą o dzieciach. Miejscem Festiwalu stanie się Park Zdrojowy i Zdrojowy Teatr Animacji.

15 Nr 21, 21 maja 2013 W Lubaniu kryzys dotkliwiej niż w innych miastach dopadł małe sklepy Szlak zamkniętych sklepów - Proszę zobaczyć, co się dzieje w Lubaniu - frasują się mieszkańcy miasta. - Upadają kolejne sklepy, nawet w centrum miasta są ich już dziesiątki. Na niektórych ulicach straszy po kilka opuszczonych witryn obok siebie. Szlak zamkniętych sklepów to aktualnie ponad trzydzieści placówek, licząc tylko te w bezpośrednich okolicach Rynku. Tylko apteki (tych mamy 10) i zakłady pogrzebowe (4) mają się dobrze. Bo Lubań stał się miastem ludzi starych i umierających. 15 Faktycznie, spacer krótkim, bo nawet nie 300-metrowym, odcinkiem od PKS-u do Rynku, potwierdza te ponure spostrzeżenia. Ulica Grunwaldzka: zasłoniętą papierami witryną straszy jeden sklep, ul. Mikołaja - nieczynne trzy duże sklepy (lokale spółdzielni mieszkaniowej), ul. Tkacka - kolejne trzy. Nawet na Rynku, miejscu wydawałoby się idealnym do takiej działalności cztery placówki są nieczynne, a piąta przymierzana jest do likwidacji. Do tego trzeba dodać dwa lokale w TRECIE, które od dłuższego czasu nie znajdują najemców. Sklepy były likwidowane na przestrzeni ostatniego roku, choć jak mówią mieszkańcy miasta, lawina upadków nastąpiła już w tym roku. Można by nad tym przejść do porządku dziennego, bo, niestety, widok zamkniętych sklepów nawet w centrach miast i miasteczek nie należy do rzadkich. Do morderczej dla wielu niewielkich placówek rywalizacji z marketami wielkich sieci doszły jeszcze skutki kryzysu, który coraz dotkliwiej nas dotyka. A właśnie spadek konsumpcji jest dziś jego najboleśniejszym objawem. To uderza najbardziej w małe sklepy, bo, ograniczając zakupy, w pierwszej kolejności rezygnujemy z wizyt w sklepiku za rogiem na rzecz hipermarketów, gdzie szukamy okazji cenowych. REKLAMA I PROMOCJA Na tym tle Lubań wypada jednak szczególnie niekorzystnie. W niedalekim Lwówku też widać zamknięte sklepy, ale nie wygląda to aż tak dramatycznie. Jeden zamknięty sklep na Krótkiej, dwa na Orzeszkowej i dwa w głównym ciągu handlowym przy Sienkiewicza nie dają wrażenia, że centrum miasta upada. Podobnie w Jeleniej Górze czy Złotoryi. Właściciele i najemcy zamkniętych lubańskich sklepów zgodnie odpowiadają, że ich decyzja to przede wszystkim efekt warunków zewnętrznych. - Próbowałem chyba wszystkiego. Odzież markowa, potem ciuchy z niższych półek, warzywniak, ostatnio taki kioskowy minihurt. Nic z tego, na wszystkim były straty - mówi jeden z właścicieli (tak jak i inni nasi rozmówcy prosił o niepodawanie nazwiska). - Przy takiej konkurencji wielkich sklepów, jaką mamy w Lubaniu, wliczając to niedalekie centa handlowe w Zgorzelcu, i ubóstwie mieszkańców miasta, nie ma szans na żaden mały biznes handlowy. Teraz żałuję, że tak długo zwlekałem z zamknięciem interesu. Z kolei jeden z najemców skarży się na wysokie stawki czynszów. - Właściciele lokali nie chcą zrozumieć, że powinni, choćby czasowo, obniżyć ceny wynajmu. Nie byłem w stanie wytrzymać takich obciążeń finansowych. Łączne koszty (z pracownicą, ZUS-em, mediami, podatkami) przekraczały 5000 tys. zł. Ile trzeba sprzedać ciuchów dziecięcych, żeby zarobić tylko na te opłaty? Takich zamkniętych sklepów będzie znacznie więcej. Wiem, co mówię, bo rozmawiałem z innymi handlowcami. Wszyscy robią bokami. - Myślałam, że na spożywce nie można stracić. Całe lata wyglądało, że mam rację, bo lepiej lub gorzej, ale jakoś wychodziłam na swoje. Dorobiłam się grona stałych klientów i byłam przekonana, że na nich się nie zawiodę. Aż do teraz, gdy nawet najwierniejsi wolą pójść po masło tańsze o 20 groszy do Kauflandu. Ale u mnie nie mogło być taniej, bo i tak ledwo się to bilansowało - to kolejna opowieść byłej już właścicielki. Na witrynach każdego z zamkniętych sklepów widać ogłoszenia sprzedam, wynajmę. Ich właściciele mówią jednak, że nie ma co liczyć, iż w miejsce zamkniętych powstaną nowe placówki. - Dzwoni ktoś od czasu do czasu w sprawie M. LIS kupna lub wynajmu, ale pewnie chciałby lokal za darmo. U innych jest podobnie - mówi jeden z nich. Żaden z byłych handlowców detalicznych nie obarcza winą za złą sytuację władz miasta. Takie opinie łatwiej usłyszeć wśród mieszkańców, którzy mówią, że w Lubaniu nie prowadzi się żadnych sensownej polityki na rzecz pochodzących właśnie stąd smallbiznesmenów. - Przecież to właśnie tacy drobni biznesmeni, pochodzący stąd i tu prowadzący działalność, powinni być oczkiem w głowie samorządu. A u nas co? Wsparcie miasta to miały pewnie wielkie hipermarkety, a mali przedsiębiorcy zawsze byli do dojenia - to jedna z ocen. Na pewno za sąsiedztwo wielkich sieci handlowych nie odpowiada burmistrz miasta, Arkadiusz Słowiński, bo to nie za jego kadencji powstawały. Nie uważa także, by można było podjąć sformalizowane kroki w kierunku właścicieli i najemców. - Drobny handel w Lubaniu jest niemal całkowicie sprywatyzowany. Miasto zbyło zdecydowaną większość swoich lokali na początku lat 90-tych. A to oznacza, że miasto nie ma żadnych narzędzi, żeby wpływać na ich funkcjonowanie - tłumaczy burmistrz. - Zresztą ingerencje tego typu, to powrót do PRL-u. Zdaję sobie sprawę, że drobnym handlowcom jest u nas bardzo trudno, bo nasycenie sklepami wielkopowierzchniowymi jest tu ogromne. Ale muszą sobie z tym poradzić sami: wynajmujący obniżając stawki czynszów, sprzedawcy, obniżając marże. To, że sytuacje nie jest aż tak beznadziejna, pokazują te nieliczne sklepy, których właścicielem jest miasto. W nich jest pełne obłożenie i nie słyszałem, żeby któryś z najemców zapowiadał likwidację swojej placówki. A to oznacza, że i w Lubaniu można prowadzić taki biznes z powodzeniem. Burmistrza zapytaliśmy też, czy nie mógłby wpłynąć na właścicieli lokali w sprawie stanu nieczynnych placówek. Niektóre z ich witryn wyglądają, jakby były nieczynne od lat, co mocno nadweręża wizerunek miasta. I tu jednak - jak mówi burmistrz - miastu brak narzędzi. - Mógłbym posłać straż miejską, gdyby bałagan panował w otoczeniu sklepów. W sprawie brudnej witryny nie możemy właścicielowi niczego nakazać. Niestety, w Lubaniu pod tym względem pewnie szybko lepiej nie będzie. Ostatnie dwa lata to prawdziwa hekatomba takich placówek. W całym kraju - według danych Soliditet Polska - upadło 55 tys. małych sklepów, głownie spożywczych i odzieżowych. Może więc nie warto bać się powrotu do PRL-u i poszukać jakichś systemowych rozwiązań, nie po to, żeby małym dawać jakieś specjalne przywileje, ale tylko wyrównać szansę w konkurencji z potentatami. (mal)

16 nowiny SPORTOWE 16 Nr 21, 21 maja 2013 PGE Turów w finale TBL! - Nie było łatwo, ale po serii 3:1 z Anwilem zasłużyliśmy na grę o tytuł mistrza Polski - cieszył się trener Miodrag Rajkovic. - Jestem szczęśliwy, że mamy wielki finał i możemy go wygrać. To piąty awans w historii klubu. Pierwsze dwa mecze ze Stelmetem Zielona Góra zostaną rozegrane w zgorzeleckiej hali już 26 i 29 maja br. Została wreszcie przerwana hegemonia koszykarzy z Wybrzeża. W czwartym, bardzo wyrównanym meczu półfinałowym Tauron Basket Ligi Turów i Anwil zagrały z wielkim zaangażowaniem i z sercem. Zawodnicy obu teamów byli bardzo dobrze przygotowani. Świetną atmosferę stworzyli kibice. Emocje sięgnęły zenitu w końcowych sekundach regulaminowego czasu gry (w kwartach 18:11, 15:21, 13:15, 18:17 dla popularnych Rottweilerów ) i w pięciominutowej dogrywce (11:13). Zwycięstwo 77:75 dał turowianom Aaron Cel (razem 10 pkt. i 11 zbiórek). Na dwie sekundy przed końcową syreną dogrywki z rogu boiska trafił za trzy punkty. Doskonałe zawody rozegrał też Ivan Opacak. Zdobył 24 punkty przy skuteczności 11/12 rzutów z gry. Zgorzeleccy koszykarze wykazali swoje większe doświadczenie w najważniejszych momentach meczu. Dogrywkę rozpoczęli od sześciu punktów z rzędu. Olimpia - Granica w PP Parada na bicyklach Po raz piąty Towarzystwo Izersko - Karkonoskie zorganizuje w Jeleniej Górze coraz popularniejszą Paradę Retro i Osobliwości. Oryginalną imprezę zaplanowano w niedzielę, 26 maja br. Zapisy na placu Ratuszowym w godzinach Pięć minut później rozpocznie się przejazd ulicą Wolności do Uzdrowiska Cieplice. - Skończyła się seria, Turów awansował, życzymy powodzenia w finale - powiedział trener Anwilu Milija Bogicevic. - W tym spotkaniu o wszystkim zadecydowała słaba skuteczność z linii rzutów wolnych. W końcówce pod rząd nie trafiliśmy pięciu prób z linii i straciliśmy przewagę. Dzięki niej mogliśmy skończyć ten mecz w normalnym wymiarze czasowym. Znowu skarcił nas Ivan Opacak. Wcześniej zgorzeleccy koszykarze przegrywali prawie przez trzy kwarty, lecz w końcowych minutach celnie wykonywali rzuty wolne i zwyciężyli 83:80 włocławski Anwil. To był drugi triumf PGE Turowa w półfinałowej serii play off TBL i dziesiąte z rzędu zwycięstwo drużyny trenera Miodraga Rajkovicia. Po kolejnym meczu w Hali Mistrzów we Włocławku czarno - zieloni nie trafili do finału z bilansem 3:0 jak zielonogórski Stelmet. Z zespołem z Kujaw doznali porażki 63:75. W całym spotkaniu Turów miał 16 strat piłki, trafił z dystansu tylko 5 z 26 rzutów. O przegranej zdecydował też słaby początek zgorzelczan. Zespół PGE Turowa może pochwalić się dwójką Michał Chyliński i Damian Kulig powołaną ostatnio do szerokiego składu reprezentacji Polski na wrześniowe mistrzostwa Europy Eurobasket Henryk Stobiecki Czwartoligowe drużyny Olimpii Kowary i Granicy Bogatynia zwycięsko zakończyły mecze półfinałowe piłkarskiego Pucharu Polski na szczeblu okręgu jeleniogórskiego. Wyeliminowały kamiennogórską Olimpię 2:0 i Leśnika Osiecznica 7:0. W najbliższą środę, 22 bm. o godz. 17, na boisku w Jeżowie Sudeckim odbędzie się finałowa potyczka. Tym razem w kamiennogórskim spotkaniu nie zanotowano niespodzianki jak w poprzedniej rundzie, kiedy to podopieczni trenera Tomasza Soboty z okręgówki pokazali klasę, wynikiem 4:1 gromiąc kompromitująco słabe sportowo i w pełnym składzie Karkonosze Jelenia Góra. Od 43. minuty, gdy było jeszcze 0:0, KKS Olimpia doskonale radziła sobie w dziesiątkę (cz. k. dla Grzesiaka). W pierwszej części półfinałowego meczu dwóch Olimpii mimo kilku dogodnych okazji żaden z zespołów nie zdobył gola. Dopiero w 73. minucie Marcin Smoczyk trafił do siatki po rzucie wolnym Macieja Udoda. Końcowy wynik na 2:0 w 88. minucie ustalił Sebastian Szujewski, który wykorzystał błąd bramkarza Damiana Powiertowskiego. Wcześniej kowarscy piłkarze (3. miejsce w tabeli IV ligi) w wyrównanej konfrontacji wyeliminowali Piasta Dziwiszów po jedynym golu Marcina Smoczyka. Bogatyńska Granica urządziła sobie strzelecki festiwal w Osiecznicy. Czwartą drużynę okręgówki rozgromiła 7:0 (2:0), ale w składzie Leśnika przeważali juniorzy. Aż siedmiu podstawowych zawodników nie dostało zwolnienia z pracy zawodowej. Cztery bramki zdobył 17-letni Dawid Więckiewicz, trzy Michał Marszałek. W 1/4 okręgowego PP Granica wyeliminowała mirskiego Włókniarza, Leśnik pokonał Piasta Wykroty. (STOB) Po zakończeniu parady ma placu Piastowskim zostaną komisyjnie wybrane najładniejszy rower retro i najciekawszy rowerowy strój retro. Potem odbędzie się przejazd ulicą PCK na plac Kościelny, gdzie na festynie z okazji Dnia Matki zaplanowano paradny pokaz rowerzystów retro. (STOB) 3 x NAJ dla KPR-u Chorzowskie piłkarki ręczne UKS PR finale KPR, musiał wygrać dwa kolejne Ruch z kompletem trzech zwycięstw pojedynki. Festiwal błędów i koniec zdominowały w Jeleniej Górze półfinałowy turniej Pucharu ZPRP Polski w ka- podsumować mecz z łodziankami. Po marzeń o awansie. Tak najkrócej można tegorii młodziczek (mistrzostwa kraju) nerwowych i chaotycznych poczynaniach młodziczki KPR-u do siatki trafiły i awansowały do finałowych zawodów. Wystąpią w nich również zawodniczki dopiero w piątej minucie. Potem marnowały nawet rzuty karne. Od wyniku ChKS-u Łódź. Zespół trenera Dariusza 6:4 H. STOBIECKI Pod patronatem Nowin Jeleniogórskich Najlepsza trójka turnieju (od lewej): Żaneta Lipok, Agata Skowrońska, Daria Skoczke. Jarosza z KPR-u z jedną tylko niedzielną wygraną 26:19 (6:8) nad ASPR Zawadzkie - Pawonków uplasował się na trzecim, niepremiowanym miejscu. Mistrzynie Dolnego Śląska z KPR-u rozpoczęły turniej od porażki z Ruchem 22:28 (7:13). Kibice nie kryli rozczarowania nieskuteczną i chaotyczną grą jeleniogórzanek. Po przerwie już bardziej skoncentrowane i agresywne żółto - niebieskie próbowały zmniejszyć bramkowe straty. Bez powodzenia. W drugim spotkaniu Chojeński Klub Sportowy pokonał ASPR Zawadzkie - Pawonków, dlatego aby znaleźć się w przez następne osiem minut kibice znów nie zobaczyli żadnego gola. Bardzo niski wynik 7:6 do przerwy ma swoją wymowę. Ostatnie 120 sekund konfrontacji z ChKS-em to nieudane próby doprowadzenia do remisu. Po końcowym gwizdku ze zwycięstwa 14:13 i z awansu cieszyły się podopieczne trenerki Marty Sokołowskiej. Drugi zespół ligi wojewódzkiej nie liczył na taki sukces. W trzecim meczu turnieju najmłodsze wiekowo piłkarki KPR-u walczyły o trzecie miejsce. W pierwszej części potyczki z ekipą ASPR-u z opolskiego trener Dariusz Jarosz dał szansę gry wszystkim zawodniczkom. Niestety, nie wszystko ułożyło się po jego myśli, stąd niekorzystny wynik do przerwy 6:8. Druga odsłona to popis szybkiej, skutecznej i efektownej gry KPR-u i zasłużone zwycięstwo 26:19. Aż dwanaście bramek zdobyła Agata Skowrońska, osiem Urszula Zielińska. Na boisku zabrakło skutecznej w ataku Natalii Janas (dwie pęknięte kości śródręcza), Ola Trela miała operowane kolano, z urazami grało kilka dziewcząt. Poturbowane piłkarki KPR-u dzielnie walczyły z przeciwnościami losu i własnymi słabościami. Za rok mogą stanąć na medalowym podium MP. Prowadzone od kilku lat przez trenerkę Anetę Kowaluk szczypiornistki Ruchu mają bardzo mocny i wyrównany skład. Górnoślązaczki pokonały KPR 28:22, zdeklasowały rywalki z Łodzi 31:12 i ostatni w turnieju zespół ASPR-u 44:17. Najlepszą zawodniczką trzydniowych zmagań wybrano Żanetę Lipok. Klubowi szkoleniowcy jako najlepsze w swoich drużynach uznali Agatę Wesołka (Ruch), Angelikę Sworowską (ChKS Łódź), Natalię Janas (KPR) i Magdalenę Kozę (ASPR). Tytuł królowej strzelczyń przypadł Agacie Skowrońskiej (28 bramek), najlepszą bramkarka turnieju została Daria Skoczke (obie KPR). Specjalną nagrodą w postaci piłki z autografami mistrzów z Vive Targi Kielce i dużą czekoladą uhonorowano najmłodszą piłkarkę, 12-letnią filigranową Kamilę Skubałę (ASPR Zawadzkie - Pawonków). Gratulacje zwycięskim drużynom i pozostałym za wolę walki i piękny styl półfinałowej rywalizacji przekazał i nagrody wręczył prezydent Jeleniej Góry, Marcin Zawiła. Turniej młodziczek z roczników 1998/1999 i młodszych był jednym z ośmiu w kraju. Henryk Stobiecki Sajewicz siódma w Europie Trenerzy Miejsko- Gminnego Klubu Sportowego Ewelina wywalczyła siódmą pozycję w Europie. Hutnik w Pieńsku mają powody do zadowolenia. Ewelina Sajewicz, mieszkanka powiatu zgorzeleckiego, a na co dzień zawodniczka klubu, znakomicie zaprezentowała się na Mistrzostwach Europy w Trójboju Siłowym w czeskim Pilźnie. Dziewczyna wywalczyła siódmą pozycję w Europie i pobiła własny rekord życiowy. Reprezentantka Polski rywalizowała w Pilźnie w kategorii wagowej 72 kg z najlepszymi seniorkami naszego kontynentu. W pierwszej konkurencji trójboju - przysiadzie ze sztangą, rozpoczęła od rekordu życiowego wynoszącego 165 kg. Pewnie zaliczyła to podejście, podobnie jak 172,5 kg w kolejnej próbie. Na trzecie starcie z ciężarem trener kadry zadysponował 180 kg i tak naprawdę zabrakło niewiele, aby je zaliczyć. Kolejną konkurencją było wyciskanie sztangi, zaliczone na ciężarze 105 i 110 kg. Walka z ciężarem 115 kg zakończyła się niepowodzeniem z powodu błędu technicznego. Ostatnią konkurencją trójboju był martwy ciąg, który budził największe obawy podopiecznej trenera, H. Derenia. Ewelina zaliczyła jednak wszystkie podejścia, kolejno podnosząc: 130, 137,5 i 145 kg. Łącznie zawodniczka udźwignęła 427,5 kg, co dało jej 7. miejsce w Europie i nowy rekord życiowy. Trener kadry Polski, Arkadiusz Znojek z Kielc, zadowolony ze startu Eweliny, powołał ją w skład zespołu reprezentującego Polskę na Mistrzostwa Świata, które odbędą się na początku listopada w norweskim Stavanger. (mat) ZDJęCIE: MGKS HUTNIK

17 Nr 21, 21 maja 2013 IV liga Przebudził się Piast Zawidów, niestety - kosztem lubańskich Łużyc. Karkonosze łatwo oddały punkty liderowi, Olimpia kontynuuje passę zwycięstw. Granica znowu okazała się wyjątkowo gościnna. Lider z Kobierzyc wcale nie miał przygniatającej przewagi w meczu z Karkonoszami, ale miał sposób na gospodarzy. Goście wszystkie cztery bramki zdobyli po strzałach głową, po dośrodkowaniach z głębi pola bądź po stałych fragmentach gry. Co z tego, że Karkonosze w pierwszej połowie były drużyną lepszą, skoro nie potrafiły wykorzystać stwarzanych sytuacji. Dobrych okazji nie wykorzystali: Kowalski, Malarowski, Szramowiat i Milewski. Goście stworzyli tylko dwie sytuacje i jedną wykorzystali. W 16. minucie nieprawdopodobnie daleko z autu wrzucił Struzik, a nie pilnowany Leśniarek głową z bliska pokonał Dubiela. W drugiej połowie trzy kolejne wrzutki wykorzystali Filcoń, Żarski i Libecki. Przynajmniej przy dwóch z tych bramek (jeśli nie przy wszystkich) dużo lepiej mogli zachować się obrońcy gospodarzy. Grający trener Karkonoszy Artur Milewski w walce o piłkę z Grzegorzem Ciołkiem. Najjaśniejszym punktem Karkonoszy byli... kibice, którzy przygotowali oprawę z okazji 60-lecia klubu. W 60. minucie wywiesili transparent i odpalili race, a piłkarze w tym momencie stracili drugiego gola... Gościnni okazali się też piłkarze Granicy Bogatynia. Tydzień temu mogli wygrać z 17 nowiny SPORTOWE Karkonoszami walkowerem, bo jeleniogórzanie... zapomnieli strojów. Granica pożyczyła im swoje rezerwowe kostiumy i... przegrała 0:2. W sobotę bogatynianie przegrali 2:3 z AKS-em Strzegom. Gospodarze podarowali rywalom dwa rzuty karne. Szkoda, bo Granica już w pierwszej minucie R. ZAPORA prowadziła 1:0 po golu Pietkiewicza. Od 10.minuty Granica grała w osłabieniu, za faul we własnym polu karnym wyrzucony z boiska został Chrzanowski. Potem Pietkiewicz podwyższył na 2:1, ale to wszystko, na co było stać klub z Bogatyni. Trzy gole dla rywali zdobył Borkowski. - Mieliśmy 19 sytuacji do strzelenia bramki. Strzeliliśmy jedną. Słaba skuteczność daje do myślenia, ale ważne są trzy punkty - powiedział po meczu z Nysą Zgorzelec trener Olimpii Kowary, Marek Siatrak. Zwycięstwo wiceliderowi zapewnił strzałem z rzutu wolnego niezawodny Maciej Udod. - Do końca pozostało jeszcze sześć kolejek, ale jeśli w trzech najbliższych meczach zdobędziemy komplet punktów, to powinno być dobrze - odpowiada Marek Siatrak na pytania o awans. Mecz z Nysą był ostatnim wyjazdowym pojedynkiem Olimpii w tym sezonie w IV lidze. Do końca grają już tylko u siebie. To dlatego, że jesienią kowarzanie mieli boisko w remoncie i grali na wyjazdach. W środę (22 maja) Olimpia gra w finale Pucharu Polski okręgu jeleniogórskiego z Granicą Bogatynia. Aż się prosi, by do awansu dorzucić jeszcze to trofeum, ale trener Siatrak ma problem. - Od miesiąca gramy co trzy-cztery dni. Chłopakom brakuje świeżości, więc nie wiem, czy nie dam szansy kilku rezerwowym - powiedział. Świeżości nie brakowało zawodnikom Piasta Zawidów, którzy rozgromili w sobotę Łużyce Lubań aż 7:1. - Sam się dziwię, że poszło tak łatwo - przyznaje trener Piasta Rafał Wichowski. Gosodarze grali bez swojego lidera, Krzysztofa Mazura, który poza boiskiem skręcił nogę w kolanie i prawdopodobnie nie zagra już do końca sezonu. Mecz poprzedziła minuta ciszy z powodu śmierci ojca Tomasza Grabowskiego - napastnika Piasta. Po tej porażce Łużyce mają już tylko teoretyczne szanse na utrzymanie. Wyniki 27. kolejki: Karkonosze Jelenia Góra - GKS Kobierzyce 0:4 (0:1); Granica Bogatynia - AKS Strzegom 2:3 (2:2), Pietkiewicz x2; Nysa Zgorzelec - Olimpia Kowary 0:1 (0:0), Udod; Piast Zawidów - Łużyce Lubań 7:1 (4:0), Michalkiewicz x2, Kiewra x2, Dzięgielewski, Woźny, Sareło - Skwara; Piast Żmigród - Pogoń Oleśnica 2:0; Miedź II Legnica - Piast Nowa Ruda 3:0; Sokół Wielka Lipa Orla Wąsosz 2:0; Orkan Szczedrzykowice - Nysa Kłodzko 5:0. (ROB) Liga okręgowa W czołówce bez zmian. Pewne komplety ligowych punktów drużyn z Bolesławca i z Mirska pretendujących do awansu do IV ligi, po trzy zwycięstwa gości i zespołów gospodarzy oraz remisy potencjalnych spadkowiczów z Otoka i z Warty Bolesławieckiej z wyżej notowanymi rywalami to bilans 23. kolejki. Wciąż zadziwia piąty po rundzie jesiennej, teraz już trzeci Piast Wykroty. Czarni Lwówek Śl. - BKS Bobrzanie Bolesławiec 3:5 (1:3), bramki dla lidera Marcin Kraśnicki 2, Krzysztof Janicki, Emmanuel Ohagwu Manu (głową) i Paweł A klasa Żmudziński. Podopieczni trenera Jana Wrony (11. miejsce w tabeli) rozegrali dobry mecz i postawili się niepokonanemu wiosną BKS-owi. Osiem ładnych bramek ucieszyło ponad 150 kibiców. Zwłaszcza po przerwie ambitni Czarni uwierzyli w swoje piłkarskie możliwości i toczyli wyrównaną walkę. Choć od 59. minuty przegrywali 1:5, zmniejszyli rozmiary porażki po trafieniach Ireneusza Grabkowskiego (68) i Kacpra Włodarka (85). W końcówce strzał szczupakiem Macieja Troszczyńskiego w sytuacji sam na sam wybronił z klasą Manuel Kowalski (BKS). Tak samo było z W I grupie lider z Lubawki ograł Piasta Bolków. Otworzyć wynik mogli goście, ale ich napastnik trafił w poprzeczkę. Potem trzy ciosy zaaplikowali rywalom miejscowi (po indywidualnych błędach bolkowian). Przyjezdni zdołali wprawdzie jeszcze przed przerwą zdobyć bramkę, ale zaraz po wznowieniu gry lider znów wyszedł na trzybramkowe prowadzenie. Potem obie drużyny miały jeszcze okazje strzeleckie, lecz wykorzystały tylko jedną - w doliczonym czasie gry strzelił Piast. Niespodziewanie w Chełmsku wygrał Orzeł Mysłakowice i nawet gospodarze przyznają, że było to zasłużone zwycięstwo. Tyle że w Chełmsku i tak są przekonani, iż trzy punkty zostaną dopisane ich drużynie. - Po meczu sprawdziliśmy rywali i okazało się, że strzelec pierwszej bramki, nie był zgłoszony do meczu. Należy się nam walkower - uważają. - Nic takiego nie miało miejsca, a zawodnika nie mogliśmy pokazać, bo doznał kontuzji i pojechał do szpitala - odpowiada prezes Orła. Z nieoficjalnych wieści wynika jednak, że to chełmszczanie mogą liczyć na uznanie swoich racji. Nadspodziewanie długo męczył się Orzeł Wojcieszów z Czarnymi Strzyżowiec. W pierwszej połowie goście mieli wręcz szanse na prowadzenie, ale zmarnowali dwie znakomite okazje. Po zmianie stron Czarni szybko opadli z sił, co wykorzystali gospodarze. Przed tygodniem w Mysłakowicach przeważali gospodarze, a wysoko wygrała Lechia. Teraz w Piechowicach Lechia miała przewagę i więcej okazji, a wygrała Nysa Wolbromek. Goście jednak przyjechali nastawieni na grę z kontry i plan taktyczny zrealizowali z nawiązką. W Czadrowie mają czego żałować, bo zasłużyli przynajmniej na remis; spotkanie z wyżej notowaną Łomnicą było bardzo wyrównane, co przyznają także goście, a dogodnych sytuacji bramkowych to Victoria miała więcej. Trzy bez wątpienia: dwa słupki, a w ostatniej akcji meczu poprzeczkę, do tego kilka mniej oczywistych. Goście odwzajemnili się dwoma setkami. Prezes Victorii nie krył rozczarowania: - Zagraliśmy świetny mecz, tylko zabrakło bramek, a pogrążył nas niesłusznie podyktowany karny, bo to na naszym zawodniku był faul. W Łomnicy akurat tę sytuację oceniają odmiennie, przyznając rację sędziemu. Równie skromie przegrał też potrzebujący punktów Kwarc i także w Pisarzowicach mecz był dość wyrównany, a gospodarze - zwłaszcza w pierwszej połowie - mieli szanse na lepszy wynik. Trzy punkty mogą sobie dopisać w Krzeszowie. Chojnik nie zdołał się zebrać, do gry gotowych było tylko 7 zawodników. W II grupie mieliśmy prawdziwą niedzielę cudów i bynajmniej nie chodzi o zaskakującą porażkę lidera z wiceliderem. Choć od tego meczu - niewątpliwego szlagieru kolejki - trzeba zacząć: bo i atmosfera świetna, około pół tysiąca kibiców, i oprawa, i emocjonujące widowisko, choć z niekorzystnym dla miejscowych zaskoczeniem. Pierwsza połowa to wyrównany pojedynek z wieloma okazjami bramkowymi, ale obie drużyny wykorzystały tylko po jednej. Po zmianie stron była to już prawdziwa wymiana ciosów, o obronie nikt nie myślał. Efekt to grad bramek, ale co się dziwić - czwórka snajperów obu drużyn nastrzelała już w tym sezonie prawie 100 goli. Długo wydawało się, że gospodarze przypieczętują awans, bo prowadzili najpierw 3:1, potem 4:2, potem jednak okazało się, że to goście dużo lepiej wytrzymali mecz kondycyjnie - wyrównali, stwarzali kolejne sytuacje, a gospodarze po prostu nie dotrzymywali im kroku. Pierwsze dwie jeszcze nie zostały wykorzystane, to nie zemściło się jednak, bo Bełzowski zmarnował okazję, posyłając piłkę nad poprzeczkę. W samej końcówce grali już tylko przyjezdni, dwa razy karcąc rywali (nie bez udziału leśniańskich obrońców i bramkarza). Po tej porażce przewaga zespołu z Leśnej ciągle jeszcze wydaje się bezpieczna ale W Węglińcu słychać o możliwym walkowerze za mecz Leśnej w Olszynie (0:2). To za grających tam juniorów. Nie mieli prawa grać, bo dzień wcześniej zagrali cały mecz w rozgrywkach juniorskich. W Leśnej zapewniają, że nie ma żadnych podstaw do ewentualnej zmiany wyniku. - Pilnujemy takich detali, juniorzy grający w Olszynie dzień wcześniej zagrali tylko po jednej połowie - zapewnia trener Leśnej. setką Jana Wrony. Wcześniej (30. min.), bramkarz BKS-u interweniował niepewnie, co wykorzystał Ireneusz Grabkowski, strzelając kontaktowego gola na 1:2. Lwówecki szkoleniowiec ubolewał z powodu błędów doświadczonych obrońców, po których lider zdobył cztery gole. Pierwszego gospodarze stracili już po trzech minutach od początkowego gwizdka sędziego po dwójkowej akcji Emmanuela Ohagwu z Marcinem Kraśnickim. Obaj napastnicy, Nigeryjczyk pozyskany z trzecioligowego klubu w Szprotawie i 20-latek z A-klasowej Olimpii Olszanica, są w każdym meczu mocną podporą BKS-u Bobrzanie. Za bramkę z 20-metrowego uderzenia chwalono trenera Pawła Żmudzińskiego. Futbolistom z Bolesławca zdarzyły się To istotna dyskusja, bo gdyby okazała się zasadna - przewaga lidera stopniałaby do jednego punktu! Teraz o cudach, czyli porażkach Stelli z Rębiszowem, Radzimowa z Chmielanką i Olszyny z Radostowem. Najmniej na swoje usprawiedliwienie ma chyba trzecia drużyna tabeli. Przyznają, że przeszli obok meczu, oddali spotkanie bez walki. Inna sprawa, że gospodarze zagrali z dużą determinacją. Co innego Radzimów - tam od kilku kolejek z trudem udaje się zebrać skład. Tak było i tym razem. Do Chmielenia przyjechali gołą i wcale nie optymalną jedenastką, a od 15. minuty, po kontuzji jednego z zawodników, musieli grać w dziesięciu. Mimo to prowadzili, po golu już w pierwszej akcji spotkania, potem jednak więcej z gry mieli gospodarze. W Radostowie emocje trwały do końca meczu, bo wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie. Zauważyć trzeba, że goście cenne zwycięstwo odnieśli, grając przez prawie godzinę w dziesiątkę. Bezcenne zwycięstwo wyszarpał w Kościelniku Gryf Gryfów. Przyszło z ogromnym trudem, bo gospodarze mieli więcej sytuacji na zdobycie goli, a w końcówce mieli wręcz miażdżącą przewagę. Świetnie jednak spisywał się bramkarz Gryfowa, a funkcję tę pełnił - pod nieobecność etatowego - trener Gryfa. Cudów nie było w Kopaczowie i Węglińcu. Pierwsza z drużyn przegrała po zaciętych lokalnych derbach z Markocicami. Górnik może mówić o najniższym wymiarze kary, bo Studniska miały szanse nie na 5, ale przynajmniej 10 goli. W III grupie trwa kryzys Sparty. Niedawny kandydat do awansu przegrywa mecz za meczem, a w Raciborowicach poniósł prawdziwą klęskę. Niestety, w Zebrzydowej przestali odbierać telefony, więc nie sposób dowiedzieć się o przyczyny. Z relacji gospodarzy wynika, że w meczu goście dotrzymywali im kroku przez pierwszą połowę, ale byli nieskuteczni. Szybko stracony po przerwie 3 gol sfrustrował ich na tyle, że jeden z zawodników zobaczył czerwoną kartkę, a drużyna przestała grać. Równie wiele niejasności po spotkaniu w Brzeźniku. Gospodarze prowadzili już 3:0, a potem 5:1, by zremisować 5:5. Po meczu prezes klubu dzwonił do nas, nie kryjąc minuty chaotycznej i nerwowej gry i mało precyzyjne akcje ofensywne. GKS Warta Bolesławiecka - Lotnik Jeżów Sudecki 1:1 (1:0). Damian Puzio - Dominik Kik. Olimpia Kamienna Góra - Piast Dziwiszów 1:0 (0:0). Jedynego gola w 51. minucie zdobył głową Damian Misan. Były zawodnik Cracovii i wałbrzyskiego Górnika wykorzystał dobrą wrzutkę piłki z rzutu rożnego przez Daniela Wojciechowskiego. Piastowicze podobnie jak Olimpia są w zagrożonej degradacją dolnej strefie tabeli. Pozostałe wyniki sobotniej serii: Jawa Otok - Endico Mitex Podgórzyn 0:0; Pri- Bazalt Włókniarz Mirsk - Leśnik Osiecznica 2:0 (2:0), Tomasz Grygiel, Bartłomiej Faściszewski; Twardy Świętoszów - Piast rozżalenia i wściekłości. - Sędzia przyjechał na ten mecz zemścić się za zachowanie naszych kibiców w Pieńsku, wykartkował mi drużynę bez żadnych powodów. Grając w ośmiu przeciw 11 nie byliśmy w stanie utrzymać korzystnego wyniku. Nie jestem dumny z kibiców, ale nie mam na nich wpływu. Nie rozumiem więc, jak można za ich zachowanie w chamski sposób odgrywać się na zespole. Tyle, że konfrontując te opinie z ocenami działaczy z Łąki, wcale nie wygląda to tak jednoznacznie. - Od czterdziestu lat jestem związany z piłką, ale tak brutalnie grającej drużyny, tak po chamsku odnoszącej się i do rywali, i do sędziów jeszcze nie spotkałem. To oczywiście nie dotyczy wszystkich, ale o ogólnym wrażeniu decyduje grupka boiskowych bandytów. Wydaje mi się, że w tym meczu sędzia był wręcz nadmiernie pobłażliwy - mówił nam jeden z nich. Dwa mecze drużyn z dolnej części tabeli, tj. Iwin z Tomaszowem i Dobrej z Łaziskami były bardzo podobne w przebiegu i w obu padł remis. Spotkania były wyrównane, każda z drużyn miała swoje szanse, a podział punktów nie jest krzywdzący dla rywali. Podobieństw było więcej - w obu meczach do przerwy prowadzili gospodarze, w obu po przerwie sędziowie sięgali po czerwone kartki, jednak ważniejszy z czerwonych kartoników był ten w Dobrej - tam zawodnik Łazisk faulem przed polem karnym uchronił swój zespół przed stratą punktów. Męczyła się z rywalami na boisku w Ocicach Iskra Łagów. To jednak za sprawą kłopotów kadrowych (brak ośmiu podstawowych zawodników) i wyjątkowej indolencji strzeleckiej. Niespodzianki nie było w Starych Jaroszowicach, gdzie pewnie wygrał Hutnik Pieńsk i staje się chyba głównym kandydatem do awansu. I grupa Orzeł Lubawka - Piast Bolków 4:2 (3:1), Adamowicz (3), Schabiński - Korendał, Klimek; KS 1946 Chełmsko Śląskie - Orzeł Mysłakowice 2:4 (1:1), G. Nowak, Pączkowski - Błaszczyk, Grycki, Watecha (2); czerw. k.: (87. min., Orzeł, faul); Orzeł Wojcieszów - Czarni Strzyżowiec 4:0 (0:0), Maciej Firlej, Janc (k.), Repczyński, Deka; Lechia Piechowice - Nysa Wolbromek Wykroty 2:3 (2:1), dla Piasta Paweł Urbaniak, Grzegorz Roman, Filip Godlewski (karny); Bazalt Sulików - Pogoń Świerzawa 1:7 (1:4), dla gości Mariusz Sielach 3, Szymon Szeliga 2, Krzysztof Szpecht i Radosław Kurek. W jedynym niedzielnym meczu jeleniogórskiej klasy okręgowej na boisku w Ruszowie zespół Victorii rozgromił 6:0 (3:0) beniaminka ze Świeradowa Zdroju. Kwisa nie spodziewała się takiej demolki. Końcowy wynik mógł być nawet dwucyfrowy. Dwie bramki strzelił Mateusz Góral, po jednym golu zdobyli Krzysztof Bareła, Mateusz Kowalski, Grzegorz Borkowski i Adrian Mentel. Gospodarze dominowali przez 90 minut. Henryk Stobiecki 0:3 (0:1), Nowak, Klimek, Kleszcz; Victoria Czadrów - KS Łomnica 0:1 (0:1), bramka: Śliwiński (k.); Kwarc Pisarzowice - Woskar Szklarska Poręba 0:1 (0:1), Stefanowicz; Pagaz Krzeszów - Chojnik Jelenia Góra - 3:0 vo. (goście nie dojechali) II grupa Włókniarz Leśna - Orliki Węgliniec 4:6 (1:1), Panek, Bełzowski (2), Góraj - Hałdaś (3, k.), Naskręt, Gołaś, Moskała; Skalnik Rębiszów - Stella Lubomierz 5:0 (3:0), Zarzycki, Morański, Babik, Śliwiński, Szatanik; czerw. k. Soczyński (49. min., Stella, 2 ż.); Chmielanka Chmieleń - Cosmos Radzimów 2:1 (0:1), Macias, Wiatrak - Romańczuk; LZS Radostów - Olsza Olszyna 4:3 (2:1), Gustafiak, Mazur (k.), Kukiełka (k.), Kuraś - Zaparty, Jaworski, Cieślak; czerw. k.: Rogalski (35. min., Radostów, 2 ż.); Górnik Węgliniec - Błękitni Studniska Dolne 0:5 (0:0), Antoniszyn (2), Kiełb (3); LZS Kościelnik - Gryf Gryfów Śląski 1:2 (0:0), Skrzyński - Brodziński, Tyszkowski; czerw. k.: Kusiakiewicz (87. min., Gryf, 2 ż.); LZS Porajów Kopaczów - Pogoń Markocice 2:3 (0:1), Ratajczyk, sam. (Pawłowski) - Mieśnikiewicz, Matuszewski, Sobiechowski III grupa GKS Raciborowice - Sparta Zebrzydowa 7:0 (2:0), Bączkiewicz (3), Biały (2), Różycki, Broszko; czerw. k.: Kumoś (65. min., Sparta, 2 ż.); LZS Brzeźnik - KS Łąka 5:5 (3:0), Drozd (4), Misztal - Nakonieczny (2, k.), Osuch, Pietrach, Padewski; czerw. k.: Tkaczyk (47. min., Brzeźnik, 2 ż.), Drozd (49. min., Brzeźnik, niesport. zach.),? (72. min. - Brzeźnik - niesport. zach); GKS Iwiny - GKS Tomaszów 1:1 (1:0), Kołodziej - Skóra; czerw. k.: Bajer (75. min., Iwiny, 2 ż.); LKS Dobra - LZS Łaziska 1:1 (1:0), Surgot - Janowski (k.), czerw. k.: Berchacki (70. min., Łaziska, akcja rat.); LKS Ocice - Iskra Łagów 1:2 (1:0), Kasprzyk - Pirsiel (2); KS Stare Jaroszowice - Hutnik Pieńsk 0:3 (0:2), bramki: Kowal (2), Szal; Apis Jędrzychowice - Cosmos Milików 3-0 vo. (mal) Tabele wszystkich lig i grup, rankingi strzelców, a także fotorelacje i analiza spotkań zawsze w dniach meczowych na naszej stronie internetowej:

18 FOTOREPORTAŻ 18 Nr 21, 21 maja 2013 Jelenia Góra WITA WAS Jeśli miasto Jelenia Góra wydaje jakieś pieniądze na promocję i dobry wizerunek, to chyba niepotrzebnie. O tym, że jest to miasto zadbane i dbające o porządek, na pewno nie uda się przekonać tych turystów, którzy wjeżdżają do nas od strony Poznania i Legnicy. Na Kapeli przed przybyszami roztacza się piękny widok na całą Kotlinę Jeleniogórską i Karkonosze. Niestety, chwilę później, gdy wjeżdżają w granicę miasta (50 metrów od tablicy informacyjnej) ze zgrozą oglądają to, co pozostało i to, co stało się z dawnym ośrodkiem Biura Turystyki Młodzieżowej Juventur. Stan tego obiektu ukazujemy w specjalnie przygotowanym folderze. Jak widać, interesujących obiektów nie brakuje. Są tutaj pozostałości po rozebranych samochodach. Są całkiem pokaźne sterty pomeblowych śmieci i żałosne szczątki urządzeń rtv. O stosach szmat, porzuconych opakowaniach już nie warto wspominać. Całość obrazu dopełnia katastrofa budowlana głównego juventurowskiego obiektu oraz kupy gruzu, jakie zostały po dawnych hotelowcach. Widok ogólny - nędza i rozpacz. Ten stan utrzymuje się od wielu lat. Z grubsza znane są perypetie tej inwestycji z ostatnich lat realnego socjalizmu. Później były upadłości, Zabytkowe ruiny? Nowy herb miasta? likwidacje i spory sądowe. Ze stojącej tutaj tablicy informacyjnej wynika, że ktoś chce ten obiekt wynająć, a nawet wydzierżawić. Ten ktoś chyba jest właścicielem. Jeśli przyjrzeć się bliżej, to mamy tutaj do czynienia z różnymi zjawiskami. Po pierwsze, z dzikim wysypiskiem śmieci, czego zabraniają m.in. przepisy śmieciowe. Są tutaj również obiekty zagrożone katastrofą, do czego odnosi się prawo budowlane. Jako całość obiekt dawnego Juventuru można zakwalifikować jako dewastację krajobrazu, a konkretnie tej części Kotliny Jeleniogórskiej i Wzgórz Dziwiszowskich. W tym przypadku kłania się ustawa o ochronie środowiska. Na koniec zieją grozą rozsiane na obrzeżach ośrodka niezabezpieczone włazy do kanałów. Spacerujący po pobliskim lesie, którzy nie zauważą, że wkroczyli na prywatny teren (ślady po dawnym ogrodzeniu są już znikome), mogą wpaść do odkrytych kanałów, okaleczyć się, a nawet stracić życie. Takich pułapek zabraniają przepisy o bezpieczeństwie. Całą tę publikację i okazjonalny folder dedykujemy komendantowi jeleniogórskiej Staży Miejskiej z prośbą, aby wziął pod uwagę wszystkie okoliczności i zadziałał. Do czasu rozwiązania problemu proponujemy modyfikację jeleniogórskiego herbu. Na miejsce Jelenia z gałązką dębu proponujemy muszlę klozetową z deską sedesową. Muszle tę ogląda teraz każdy przechodzący obok nieszczęsnego Juventuru. Tekst i zdjęcia: Tomasz Kędzia Początek trasy podziemnej? Promocja ustawy śmieciowej? Kto zna właściciela, niech dzwoni!

19 Nr 21, 21 maja nowiny TURYSTYCZNE PIOTR SŁOWIŃSKI Już w te wakacje można będzie popływać po zalewie Bukówka Bukówka wreszcie dla ludzi Jeszcze w tym roku nad Bukówką powstanie tymczasowa przystań żeglarska. A w następnych latach kolejne inwestycje w infrastrukturę rekreacyjną. Mieszkańcy okolicy, ale także Wałbrzycha i Jeleniej Góry doczekali się tego, o co zabiegali przez lata. Do tej pory jedynie wędkarze mogli korzystać z rekreacyjnych waloró zalewu Bukówka. Już niebawem dostęp do jeziora powinien być bardziej otwarty. Zalew Bukówka (Jezioro Bukowskie), jeden z najwyżej położonych w Polsce zbiorników zaporowych, przez lata był popularnym miejscem wypoczynku na dziko. Ludzie przyjeżdżali, palili ogniska, biwakowali, także - niestety, bo wielokrotnie z tragicznym skutkiem - zażywali kąpieli. Wszystko to nielegalnie, bo zbiornik stanowił zapasowy rezerwuar wody pitnej dla Wałbrzycha i jako taki podlegał szczególnej ochronie i zakazom (z wyjątkiem wędkowania), mimo iż nigdy nie powstało planowane ujęcie wody i rurociąg do Wałbrzycha. Samorząd Lubawki wielokrotnie próbował zmienić tę sytuację, argumentując, że akwen nie nadaje się na zbiornik zapasowy ze względu i na jakość wody, i odległość od Wałbrzycha. Zabiegał o to także pochodzący z Lubawki poseł Henryk Kmiecik W gminie Wałbrzych w końcu to zrozumiano i wałbrzyski samorząd nie wystąpił do RZGW o objęcie Bukówki rygorystyczną ochroną przewidywaną dla zbiorników wody pitnej. Tą zmianą usatysfakcjonowany jest burmistrz Lubawki Tomasz Kulon, przewidujący, że już niebawem zalew stanie się wielką atrakcją turystyczną przede wszystkim dla mieszkańców powiatu, ale także dalszej okolicy. - Sudety Zachodnie cierpią na brak otwartych zbiorników wodnych wykorzystywanych rekreacyjnie, można się więc spodziewać, że nad Bukówkę ściągać będą tłumy - mówi. - Żeby jednak nie stała się dla gminy zawadą, trzeba zagospodarować miejsca przy zalewie, bo inaczej już niebawem będziemy mieli tam spaloną ziemię. Już - choć rekreacyjne korzystanie z Bukówki było mocno ograniczone - dzicy biwakowicze zaśmiecili i zniszczyli brzegi zalewu. Właśnie dlatego wprowadziliśmy zakaz wjazdu na wszystkich drogach dojazdowych do jeziora. Będą tam też barierki, a przy drogach, na których zakaz jest najczęściej łamany, zamontowane zostaną kamery straży miejskiej. Chcemy wprowadzić jakieś wyjątki, związane choćby z wodowaniem sprzętu pływającego, ale te szczegóły organizacyjne są dopiero opracowywane. Gmina bezpośrednio nie będzie inwestować w infrastrukturę turystyczną nad Bukówką, bo nie ma tam własnych terenów. Burmistrz spodziewa się jednak inwestorów komercyjnych. - Jest już pierwsza zapowiedź. Właściciel położonego tam Osiedla nad Zalewem zamierza mocno się w to zaangażować. Już chyba powstaje camping i pole namiotowe, mam też zapowiedź, że jeszcze w te wakacje powstanie przystań żeglarska z wypożyczalnią sprzętu. Myślę, że nie będzie to jedyny inwestor - przewiduje Tomasz Kulon. Zbigniew Markowski (bo to o nim mówi burmistrz) trochę studzi ten optymizm. - Zapewnienie porządnej infrastruktury turystycznej, niestety, wymaga czasu. Potrzebne jest sporo dokumentów, a choćby zdobycie pozwolenia wodno-prawnego to przynajmniej pół roku zabiegów. Czasowe zezwolenia na niektóre przedsięwzięcia jednak mam i liczę, że do końca czerwca ruszy doraźna przystań i wypożyczalnia sprzętu wodnego z rowerami wodnymi, kajakami itp. Czy spodziewa się konkurencji? - Powitam ją z otwartymi rękoma, pomogę, podpowiem. Także w moim interesie jest, żeby nad Bukówką odpoczywało powiedzmy 2000 ludzi w przyzwoitych warunkach, zamiast stu gdzieś w lesie na dziko. Niestety, to trudny inwestycyjnie teren, więc raczej spodziewam się oceniania i krytyków niż chętnych do zaangażowania tu swoich pieniędzy. Markowskiego zapytaliśmy też, czy w przyszłości przewiduje także zorganizowanie kąpieliska nad Bukówką. Bez wątpienia dla mieszkańców byłoby to najbardziej pożądane przedsięwzięcie. Odpowiedź na pewno ich nie zadowoli. - Dopóki przepisy o warunkach, jakie musi spełnić kąpielisko w zakresie infrastruktury i jakości wody, się nie zmienią, na pewno się w to nie zaangażuję. A przepisy w kolejnych odsłonach są coraz bardziej rygorystyczne. Jeśli chodzi o jakość wody, to chyba nigdzie w Europie nie ma takich wymagań. Nie mogę ryzykować zainwestowania niemałych środków, skoro grozi, że przez większość sezonu kąpiel i tak byłaby niemożliwa. A w związku z charakterystyką zalewu doprowadzałby do tego każdy opad. Pesymistą w tej sprawie jest też burmistrz Kulon. - To zbiornik eutroficzny, a więc z bardzo wolną wymianą wód, z przyduchą, zamulony, co powoduje, że przez większą część lata woda nie spełnia warunków stawianych kąpielisku. (mal) Pod patronatem Nowin Jeleniogórskich Na linach, z karabinkami Wielkie atrakcje czekają wszystkich, którzy w najbliższy weekend czerwca wybiorą się do Wojcieszowa, gdzie w nieczynnym kamieniołomie Gruszka odbędzie się kolejna edycja Mistrzostw Polski w Technikach Jaskiniowych Złoty Karabinek. XIX Mistrzostwa Polski w Technikach Jaskiniowych - Wojcieszów trwają od 24 do 26 maja, Najbardziej spektakularną część zawodów zaplanowano na sobotę, 25 maja. W imprezie udział wezmą zawodowcy i amatorzy taternictwa jaskiniowego, alpinizmu oraz zwykłego górskiego wędrowania. Jedni - by rywalizować w zawsze widowiskowych konkurencjach, pozwalających wyłonić mistrza. Drudzy - by popatrzeć na imponujące możliwości zawodników, ale także, by samemu spróbować namiastki tego sportu na amatorskich ściankach wspinaczkowych czy podczas zjazdu tyrolką. W kamieniołomie Gruszka mistrzostwa rozgrywane są już od kilku lat. Wcześniej rywalizowano na Połomie - zaanektowanym potem przez zakłady wapiennicze. Niezmiennie jednak imprezę gości Wojcieszów od początku. Wszystko dlatego, że miasteczko nad Kaczawą wiele lat temu odkryli dla speleologii grotołazi z żagańskiego Speleoklubu Bobry. Mają tu zresztą swoją bazę badawczą. Organizatorzy zapraszają już w piątek, kiedy w towarzystwie grotołazów zwiedzić można będzie okolicę (ale wcześniej trzeba się umówić). W piątek także, pewnie do późnej nocy, prelekcje i opowieści. Właściwe zawody rozpoczną się w sobotę o godzinie 10. Rywalizacja w kilku konkurencjach potrwa do godz. 16. Organizatorzy zapewniają, że na pewno będzie na co popatrzeć. Rozstrzygnięcia, Zarząd Oddziału PTTK Sudety Zachodnie wraz z redakcją Nowin Jeleniogórskich organizują w dniu 26 maja 2013 r. wycieczkę nr 14. Wyjazd z Jeleniej Góry pociągiem o godz do Marciszowa. Trasa długości 15 km prowadzi przez zachodni kraniec Gór Wałbrzyskich. W Marciszowie oglądamy dwa kościoły: gotycki św. Katarzyny z XVI w., z kilkunastoma renesansowymi płytami nagrobnymi rodziny von Zedlitz na murze zewnętrznym, i klasycystyczny Niepokalanego Serca NMP, wzniesiony w 1840 r. dla ewangelików. W górnej części wsi u podnóża Krąglaka spotykamy duże stanowiska pełnika europejskiego i storczyka szerokolistnego. Drogami polnymi idziemy do Pustelnika, a następnie leśnymi ścieżkami do Gostkowa. We wsi oglądamy ruiny kościoła ewangelickiego z końca XVIII w. (zachowały się częściowo mury i wieża) oraz gotycki kościół p.w. św. Rodziny, przebudowany w połączone z wręczeniem nagród o godz. 17, a potem jeszcze mnóstwo imprez towarzyszących, takich jak konkurs pchnięcia kulą i wieczorne gawędy przy ognisku. W kamieniołomie można będzie spędzić cały dzień, bo uruchomione zostaną punkty gastronomiczne. Mistrzostwa wyłonią także polską reprezentację na Mistrzostwa Europy w Technikach Jaskiniowych. Warto przypomnieć, że Izabela Włosek, Mistrzyni Polski z 2011 r. w tym samym roku została Mistrzynią Europy, co pokazuje, na jak wysokim poziomie rozgrywane są wojcieszowskie zawody. Organizatorami Mistrzostw są: Komisja Taternictwa Jaskiniowego PZA, Urząd Miasta w Wojcieszowie, Wałbrzyski Klub Górski i Jaskiniowy oraz oczywiście Speleoklub Bobry Żagań. (mal) okresie baroku, z dość bogatym wyposażeniem. Na wzniesieniu za wsią usytuowany jest XVIII- wieczny wiatrak typu holenderskiego, odrestaurowany w latach 90-tych XX wieku na dom letniskowy. W dalszej części wędrówki szlakiem zielonym podchodzimy na Trójgarb, trójwierzchołkowy szczyt o kulminacjach 757, 778 i 738 m, skąd szlakiem niebieskim docieramy do Witkowa Śląskiego. O godz odjeżdżamy pociągiem do Jeleniej Góry. Wycieczkę prowadzi Wiktor Gumprecht z Mysłakowic. Uczestnicy we własnym zakresie ubezpieczają się od następstw nieszczęśliwych wypadków, członkowie PTTK z opłaconą składką, objęci są ubezpieczeniem zbiorowym. Opracował Wiktor Gumprecht ADAM ŻYWORONEK

20 Ave Maryja cichn 20 Tak śpiewała Janina Pyż w Mlądzu. A razem z nią, przy kapliczce zawieszonej na drzewie, Litanię Loretańską śpiewało kilkanaście osób. Pamiętam, jak pierwsza śpiewaczka w Mlądzu przekonywała, że zwyczaj śpiewania majówek nie zginie. A gdy wiatr wieje, głos niesie tak pięknie, hen, daleko, na pola. A Matka Boska stoi na rozdrożu i patrzy na nas, na wszystkich, na dobrych i na złych. I chroni nas. Janina Pyż stała pod drzewem. I tak mówiła pomiędzy święta Maryjo a módl się za nami. Ale to było trzynaście lat temu. Majówki śpiewano jeszcze choćby w Krobicy, Kwieciszowicach, Mroczkowicach, Rębiszowie. W maju Anno Domini 2013 o wiele trudniej znaleźć wioski, w których przetrwał zwyczaj wspólnego spontanicznego śpiewania, a właściwie już tylko odmawiania, Litanii Loretańskiej. Majówkę przywieźli z Bośni - Nigdy nie liczyłam, ale ze 40 kapliczek w Milikowie to będzie. Ludzie dbają, malują, kwiaty przynoszą. Jest jeszcze trochę tej wiary tutaj - Antonina Szelechowicz, sołtys Milikowa, pokazuje kapliczkę, przy której śpiewała majówki w dzieciństwie. Dziś kapliczka zakryta gąszczem krzewów. Na majówkę pani sołtys prowadzi nieco dalej. Chwalcie łąki umajone - śpiewają już w ogrodzie u Michaliny Robaczyńskiej. I tak od 20 lat. Trawa przystrzyżona. Naszykowane ławeczki. Majówka na 25 osób, cztery ławki, dwa krzesła i trzy rowery. Jedyny mężczyzna, który śpiewa razem z kobietami, przyszedł w klapkach. Gospodarz domu. To za jego ogrodzeniem stoi wiejska kapliczka. Od Maryi ukwieconej modlących ludzi oddziela droga. Święta Boża Rodzicielko, módl się za nami, Święta Panno nad Pannami... A potem długo śpiewają pieśni maryjne. W dłoniach trzymają książeczki, zeszyty, ręcznie zapisane karteczki. Ostatnią pieśń, już na dobranoc, śpiewają... dla siebie: Błyszczą gwiazdy na błękicie, o jak wielka twoja moc, spójrz Maryjo na twe dzieci, daj im matko dobrą noc. - Tr a d y c j a z dziada pradziada. Bardzo potrzebna. Trochę pośpiewamy, pomodlimy się, potem poplotkujemy trochę - śmieje się któraś z kobiet po trzykrotnym pożegnaniu Maryi, Królowej Polski. - Bo my prawie wszyscy z byłej Jugosławii. Z Bośni całą wioskę do Milikowa przesiedlono. To i trzymamy się razem Przecznica. Pieśni maryjne zapisane są w książeczkach oraz sercach kobiet i dzieci. - wyjaśnia inna. Długo rozmawiamy o majówkach w Bośni. P o d k r z y ż e m. S z a ł a s e m n a d n i m z g a ł ę z i. Świeczkami zapalonymi. Litania Loretańska śpiewana. Pieśni maryjne śpiewane. - W Bośni było cieplutko jak w niebie. Tutaj smutno i zimno. Ale na majówkach śpiewamy tak samo - opowiada jedna z kobiet. Na końcu wsi, w Milikowie, wśród pól stoi krzyż. Figurkę Maryi przywieziono z Lichenia. Tam majówki odprawiane są każdego dnia. Miała 14 lat, jak przyjechała z Bośni do Milikowa. Nigdy tam nie wróciła. - A ja byłam raz - zamyśla się inna - Swojego mieszkania szukałam. Chodziłam po lesie, po takich krzakach. Żadnego znaku. Tylko barwinek znalazłam. Taki, jak mieliśmy przy domu. - Jeszcze jak ta tradycja majówek przetrwa - upiera się jedna z milikowianek. W Przecznicy w poniemiecki pomnik pamięci ofiar pierwszej wojny wbudowano kapliczkę maryjną. - Wątpię. Ja to jeszcze ze swoją babcią w Gościszowie na majówki chodziłam. A babcia nie żyje już 33 lata. I dalej chodzę. - Janina Jasińska ma wszystko przeliczone - A teraz... póki wnuczek był malutki, na majówki chodził. Skończył 18 lat. Nie przyjdę, bo wstydzę się, babciu. Tak powiedział. Młoda kobieta nie uczestniczy w rozmowie starszych. Siedzi na ławce z książeczką w dłoniach: - Z mamą na majówki chodziłam. I tak zostało. Tutaj kult Matki Bożej jest silny - Barbara Kasprzyk w Milikowie mieszka od urodzenia. Od roku pracuje w Niemczech. - To tylko praca - kwituje krótko. - Na stałe w Niemczech w życiu nie zamieszkam. Tam ludzie są inni. Nie spotykają się. Nie rozmawiają ze sobą. Sąsiad nie interesuje się sąsiadem. Siedzą w swoich domach. Zajęci tylko sobą. U nas inaczej. Młodzież składa książeczki do bierzmowania na ręce Michaliny Robaczyńskiej. Potrzebny wpis, wtedy majówka zaliczona. Inaczej będą kłopoty z bierzmowaniem. Niektórzy odjeżdżają na rowerach. Kobiety rozchodzą się marudnie. W ogrodzie zostają tylko gospodarze. Micha mowa

GRUŹLICA W PRZEDSZKOLU

GRUŹLICA W PRZEDSZKOLU str. 4 poniedziałek, 23 maja 2011 www.waszdzienpodniu.pl FELIETON Nie miała szczęścia starsza kobieta, mieszkanka Wolsztyna, która została oszukana i okradziona przez dwie nieznane kobiety. Podawały się

Bardziej szczegółowo

Czas trwania obrad: 8.00 8.35. Nieobecni radni: Pan Antoni Tobjasz. Pkt 1.

Czas trwania obrad: 8.00 8.35. Nieobecni radni: Pan Antoni Tobjasz. Pkt 1. 1 Protokół Nr VI/2015 z obrad VI Nadzwyczajnej Sesji Rady Gminy Stężyca, które odbyły się w dniu 29 kwietnia 2015 roku w sali konferencyjnej Urzędu Gminy w Stężycy. Czas trwania obrad: 8.00 8.35. Nieobecni

Bardziej szczegółowo

Na co zwracać uwagę w programie dofinansowania kolektorów Włodzimierz Żak

Na co zwracać uwagę w programie dofinansowania kolektorów Włodzimierz Żak Na co zwracać uwagę w programie dofinansowania kolektorów Włodzimierz Żak Myszków 20.08.2010 r. Proszę przez całe spotkanie Pamiętać o: Jak uzyskam 45 % dofinansowania to 55 % muszę zapłacić ja, Żeby dostać

Bardziej szczegółowo

JAK CZYTAĆ WYKRESY I DANE STATYSTYCZNE PRZYKŁADY ZADAŃ

JAK CZYTAĆ WYKRESY I DANE STATYSTYCZNE PRZYKŁADY ZADAŃ JAK CZYTAĆ WYKRESY I DANE STATYSTYCZNE PRZYKŁADY ZADAŃ 1. Polityk roku 2003 w Polsce i na Świecie. Badanie CBOS 1. Wyjaśnij kim są poszczególne osoby wymienione w sondażu; 2. Jakie wydarzenia sprawiły,

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

SKĄD MAMY PIENIĄDZE I NA CO JE WYDAJEMY?

SKĄD MAMY PIENIĄDZE I NA CO JE WYDAJEMY? SKĄD MAMY PIENIĄDZE I NA CO JE WYDAJEMY? www.nowytarg.pl Broszura informacyjna dla mieszkańców Nowego Targu Edycja 2005 Niniejsza publikacja ma na celu przybliżenie mieszkańcom miasta Nowego Targu w prosty

Bardziej szczegółowo

Dla rozwoju infrastruktury i środowiska

Dla rozwoju infrastruktury i środowiska Dla rozwoju infrastruktury i środowiska INFORMATOR - lipiec 2009 17 milionów dla Środy Śląskiej Unijne pieniądze na eko-inwestycje 39 milionów dla Strzegomia Szkolenie JRP Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska

Bardziej szczegółowo

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie.

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Przede wszystkim dziękuję Ci, że chciałeś zapoznać się z moją

Bardziej szczegółowo

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do ciebie mówią zwłaszcza wtedy, kiedy się do nich modlisz. Ich subtelny głos, który dociera do nas w postaci intuicyjnych odczuć i myśli ciężko usłyszeć w

Bardziej szczegółowo

jako okazję do świętowania i wyrażenia naszej nadziei na dobrą spokojną i pożyteczna przyszłość, ale także jako okazję

jako okazję do świętowania i wyrażenia naszej nadziei na dobrą spokojną i pożyteczna przyszłość, ale także jako okazję Szanowni Państwo, Dzisiejsze przywitanie Nowego Roku wykorzystujemy nie tylko jako okazję do świętowania i wyrażenia naszej nadziei na dobrą spokojną i pożyteczna przyszłość, ale także jako okazję do podsumowania

Bardziej szczegółowo

ZAPIS STENOGRAFICZNY. Posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich (30.) w dniu 14 maja 2013 r. VIII kadencja

ZAPIS STENOGRAFICZNY. Posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich (30.) w dniu 14 maja 2013 r. VIII kadencja ZAPIS STENOGRAFICZNY Posiedzenie Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich (30.) w dniu 14 maja 2013 r. VIII kadencja Porządek obrad: 1. Opinia komisji o formalnej poprawności oświadczenia senatora

Bardziej szczegółowo

KOMUNIKAT PRASOWY NR 6/05. Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze

KOMUNIKAT PRASOWY NR 6/05. Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze Jelenia Góra, dn. kwietnia 2005 r. III A 06/ 9/05 KOMUNIKAT PRASOWY NR 6/05 Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze 1. Prokurator Rejonowy w Lubaniu Śląskim skierował w dniu 18 marca 2005r. do Sądu Rejonowego

Bardziej szczegółowo

Od ponad roku trwa intensywny nabór wniosków do szeregu działań w ramach jednego z największych programów unijnych Regionalnego Programu Operacyjnego

Od ponad roku trwa intensywny nabór wniosków do szeregu działań w ramach jednego z największych programów unijnych Regionalnego Programu Operacyjnego Od ponad roku trwa intensywny nabór wniosków do szeregu działań w ramach jednego z największych programów unijnych Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego. Celem interpelacji było zwrócenie

Bardziej szczegółowo

... miejscowość data podpis zgłaszającego szkodę poszkodowanego

... miejscowość data podpis zgłaszającego szkodę poszkodowanego ZGŁOSZE SZKODY Z UBEZPIECZENIA ODPOWIEDZIALNOŚCI CYWILNEJ (OC dróg) *) niepotrzebne skreślić I. SEKCJA OGÓLNA 1. UBEZPIECZAJĄCY 2. UBEZPIECZONY 3. ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ Powiat Sokólski reprezentowany przez

Bardziej szczegółowo

Dziennik Urzêdowy. zawodników amatorów osi¹gaj¹cych wysokie wyniki sportowe we wspó³zawodnictwie miêdzynarodowym lub krajowym

Dziennik Urzêdowy. zawodników amatorów osi¹gaj¹cych wysokie wyniki sportowe we wspó³zawodnictwie miêdzynarodowym lub krajowym Województwa Wielkopolskiego Nr 127 13535 2351 UCHWA A Nr XVIII/152/08 RADY POWIATU GOSTYÑSKIEGO z dnia 26 czerwca 2008 r. w sprawie: zasad i trybu przyznawania, wstrzymywania i cofania oraz wysokoœci stypendiów

Bardziej szczegółowo

Spis barier technicznych znajdziesz w Internecie. Wejdź na stronę www.mopr.poznan.pl

Spis barier technicznych znajdziesz w Internecie. Wejdź na stronę www.mopr.poznan.pl 1 Bariery techniczne to wszystko, co przeszkadza ci sprawnie funkcjonować w twoim środowisku i wśród ludzi. Bariery techniczne to również to, co przeszkadza, by inni mogli sprawnie się tobą opiekować.

Bardziej szczegółowo

Nadbużański Oddział Straży Granicznej

Nadbużański Oddział Straży Granicznej Nadbużański Oddział Straży Granicznej Źródło: http://nadbuzanski.strazgraniczna.pl/nos/aktualnosci/17541,rozbito-grupe-przestepcza-trudniaca-sie-paserstwem -czesci-samochodowych.html Wygenerowano: Niedziela,

Bardziej szczegółowo

Zakończone zostało śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy od grudnia 2008 roku p-ko lekarzom podejrzanym o poświadczanie nieprawdy

Zakończone zostało śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy od grudnia 2008 roku p-ko lekarzom podejrzanym o poświadczanie nieprawdy S p r a w a l e k a r s k a z a k o ń c z o n a Zakończone zostało śledztwo nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Legnicy od grudnia 2008 roku p-ko lekarzom podejrzanym o poświadczanie nieprawdy w dokumentacji

Bardziej szczegółowo

Protokół Nr 45/2014 z posiedzenia Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego w dniu 25 marca 2014 r.

Protokół Nr 45/2014 z posiedzenia Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego w dniu 25 marca 2014 r. Protokół Nr 45/2014 z posiedzenia Komisji Budżetu i Rozwoju Gospodarczego w dniu 25 marca 2014 r. Obecni wg załączonej listy obecności /zał. nr 1/. Stan obecnych członków Komisji (9 radnych) stanowi kworum

Bardziej szczegółowo

Protokół nr III.14 z posiedzenia sesji Rady Powiatu Międzyrzeckiego z dnia 29 grudnia 2014 r.

Protokół nr III.14 z posiedzenia sesji Rady Powiatu Międzyrzeckiego z dnia 29 grudnia 2014 r. Protokół nr III.14 z posiedzenia sesji Rady Powiatu Międzyrzeckiego z dnia 29 grudnia 2014 r. Przewodniczący Rady Powiatu Jarosław Szałata otworzył obrady sesji o godzinie 14 10 w Starostwie Powiatowym

Bardziej szczegółowo

Jak wygląda procedura zobowiązania osoby pijącej do leczenia odwykowego?

Jak wygląda procedura zobowiązania osoby pijącej do leczenia odwykowego? Jak wygląda procedura zobowiązania osoby pijącej do leczenia odwykowego? Leczenie osób uzależnionych co do zasady jest dobrowolne, a obowiązek leczenia może być nałożony wyłącznie przez Sąd. Sądami właściwymi

Bardziej szczegółowo

Protokół Nr XIII/11 z odbytej w dniu 28 października 2011 r. sesji zwyczajnej Rady Powiatu w Opatowie

Protokół Nr XIII/11 z odbytej w dniu 28 października 2011 r. sesji zwyczajnej Rady Powiatu w Opatowie Protokół Nr XIII/11 z odbytej w dniu 28 października 2011 r. sesji zwyczajnej Rady Powiatu w Opatowie Sesję otworzył i przewodniczył jej obradom pan Zbigniew Wołcerz Przewodniczący Rady Powiatu, który

Bardziej szczegółowo

Protokół Nr 35/13 Nr 30/13 Nr 28/13

Protokół Nr 35/13 Nr 30/13 Nr 28/13 BR.0012.4.3.2013 BR.0012.5.3.2013 BR.0012.7.3.2013 Protokół Nr 35/13 Nr 30/13 Nr 28/13 wspólnego posiedzenia Komisji Edukacji i Kultury, Komisji Kultury Fizycznej, Sportu, Turystyki oraz Spraw Młodzieży,

Bardziej szczegółowo

Tekst łatwy do czytania. foto: Anna Olszak. Dofinansowanie zakupu sprzętu lub wykonania usług z zakresu likwidacji barier technicznych

Tekst łatwy do czytania. foto: Anna Olszak. Dofinansowanie zakupu sprzętu lub wykonania usług z zakresu likwidacji barier technicznych Tekst łatwy do czytania foto: Anna Olszak Dofinansowanie zakupu sprzętu lub wykonania usług z zakresu likwidacji barier technicznych Bariery techniczne to wszystko, co przeszkadza ci sprawnie funkcjonować

Bardziej szczegółowo

PROTOKÓŁ NR 6/15 POSIEDZENIA KOMISJI BUDŻETU I GOSPODARKI z dnia 11.05.2015 r.

PROTOKÓŁ NR 6/15 POSIEDZENIA KOMISJI BUDŻETU I GOSPODARKI z dnia 11.05.2015 r. PROTOKÓŁ NR 6/15 POSIEDZENIA KOMISJI BUDŻETU I GOSPODARKI z dnia 11.05.2015 r. Posiedzenie rozpoczęło się o godz. 13.30 i trwało do 14.00 w siedzibie Starostwa Powiatowego w Gryfinie. W posiedzeniu udział

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Zdaję się na to Was. I zawsze się udaje. Specjalista w dziedzinie konstrukcji metalowych, Harry Schmidt, w rozmowie o terminach i planowaniu. Liczą się

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR XXXVI/260/10 RADY GMINY ŻAGAŃ. z dnia 28 kwietnia 2010 r.

UCHWAŁA NR XXXVI/260/10 RADY GMINY ŻAGAŃ. z dnia 28 kwietnia 2010 r. UCHWAŁA NR XXXVI/260/10 RADY GMINY ŻAGAŃ z dnia 28 kwietnia 2010 r. w sprawie utworzenia lokalnego programu wspierania edukacji dzieci i młodzieży zamieszkujących na terenie gminy Żagań Na podstawie art.

Bardziej szczegółowo

Kancelaria JFH Law - Formularz Informacyjny dot. Ekstradycji

Kancelaria JFH Law - Formularz Informacyjny dot. Ekstradycji Kancelaria JFH Law - Formularz Informacyjny dot. Ekstradycji Ekstradycję definiuje się jako: wydanie domniemanego sprawcy wykroczenia lub czynu przestępczego, lub uciekiniera państwu, na terytorium którego

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Wykaz skrótów Nota od autora Dział I. Uczestnicy postępowania karnego

Wykaz skrótów Nota od autora Dział I. Uczestnicy postępowania karnego Wykaz skrótów... 9 Nota od autora... 17 Dział I. Uczestnicy postępowania karnego Rozdział 1. Strony... 19 1.1. Zagadnienia ogólne... 19 Rozdział 2. Oskarżyciel publiczny... 30 2.1. Prokurator... 30 2.2.

Bardziej szczegółowo

Wykonywanie kary ograniczenia wolności i rola samorządu lokalnego w readaptacji społecznej skazanych.

Wykonywanie kary ograniczenia wolności i rola samorządu lokalnego w readaptacji społecznej skazanych. Wykonywanie kary ograniczenia wolności i rola samorządu lokalnego w readaptacji społecznej skazanych. Sąd Okręgowy w Poznaniu Al. Marcinkowskiego 32 61-745 Poznań Poznań, dnia 29 sierpnia 2011r. Szanowni

Bardziej szczegółowo

Międzyszkolny Ośrodek Sportu w Jeleniej Górze

Międzyszkolny Ośrodek Sportu w Jeleniej Górze Międzyszkolny Ośrodek Sportu w Jeleniej Górze ZATWIERDZAM: Ireneusz Taraszkiewicz Dyrektor SPECYFIKACJA ISTOTNYCH WARUNKÓW ZAMÓWIENIA Tryb postępowania: przetarg nieograniczony Podstawa: ustawa z dnia

Bardziej szczegółowo

Odpowiedzialność prawna nieletnich

Odpowiedzialność prawna nieletnich Odpowiedzialność prawna nieletnich Referat poniższy ma charakter działań profilaktycznych i edukacyjnych. Mamy nadzieję, że nigdy nie wystąpi sytuacja z udziałem naszych wychowanek, w której będziemy musieli

Bardziej szczegółowo

W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji

W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji /pieczątka Centrum/ Nr wniosku PCPR - _ - _ W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji część A: Informacje

Bardziej szczegółowo

Przewodniczący Rady Sołeckiej w Brodziszowie

Przewodniczący Rady Sołeckiej w Brodziszowie Protokół nr 9/2011 z posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury, Sportu, Turystyki i Promocji Gminy Rady Miejskiej Ząbkowic Śląskich odbytego w dniu 21 października 2011 roku Godzina rozpoczęcia obrad: 10:00

Bardziej szczegółowo

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Co to są prawa?....3 Co to jest dobro dziecka?....4 Co to jest ochrona przed dyskryminacją?....5 Co to jest ochrona?....6 Co to jest sąd?...7 Co to jest

Bardziej szczegółowo

Zespó Szkó Samochodowych

Zespó Szkó Samochodowych Program sta owy w ramach projektu S t a i n w e s t y c j w p r z y s z o Zespó Szkó Samochodowych Rodzaj zaj : Sta e zawodowe dla uczniów Imi i nazwisko nauczyciela: Mariusz Rakowicz Liczba uczniów w

Bardziej szczegółowo

Protokół z XXIX sesji Rady Powiatu w Sandomierzu w dniu 23 kwietnia 2013 roku.

Protokół z XXIX sesji Rady Powiatu w Sandomierzu w dniu 23 kwietnia 2013 roku. Protokół z XXIX sesji Rady Powiatu w Sandomierzu w dniu 23 kwietnia 2013 roku. Sesja odbyła się w Sali Konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Sandomierzu obrady rozpoczęto o godz. 10-tej. W Sesji uczestniczyło

Bardziej szczegółowo

Protokół Nr XVII/2015

Protokół Nr XVII/2015 Protokół Nr XVII/2015 z XVII sesji Rady Powiatu Średzkiego V kadencji zwołanej w trybie nadzwyczajnym, która odbyła się w dniu 2 listopada 2015 roku o godz. 10.30 w sali 107 Starostwa Powiatowego w Środzie

Bardziej szczegółowo

Refinansowanie już od jakiegoś czasu mam kredyt, czy mogę obniżyć jego koszt?

Refinansowanie już od jakiegoś czasu mam kredyt, czy mogę obniżyć jego koszt? Refinansowanie już od jakiegoś czasu mam kredyt, czy mogę obniżyć jego koszt? Poniższy tekst jest przeniesiony z książki TAJNA BROŃ KREDYTOBIORCY praktycznego poradnika dla wszystkich kredytobiorców. Założenie

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR XXVII/244/2012 RADY MIEJSKIEJ W SWARZĘDZU. z dnia 26 czerwca 2012 r.

UCHWAŁA NR XXVII/244/2012 RADY MIEJSKIEJ W SWARZĘDZU. z dnia 26 czerwca 2012 r. UCHWAŁA NR XXVII/244/2012 RADY MIEJSKIEJ W SWARZĘDZU z dnia 26 czerwca 2012 r. W sprawie ustalenia Regulaminu Cmentarza Komunalnego Miasta i Gminy Swarzędz w Jasinie przy ul. Cmentarnej 27 Na podstawie

Bardziej szczegółowo

Dni i godziny pracy: poniedziałek:.., wtorek:.., środa, czwartek.., piątek:.., sobota:.., niedziela:.., dodatkowe uwagi:

Dni i godziny pracy: poniedziałek:.., wtorek:.., środa, czwartek.., piątek:.., sobota:.., niedziela:.., dodatkowe uwagi: CHCEMY PRZYCIĄGNĄĆ TURYSTÓW DO NASZEGO REGIONU POMÓŻ NAM WYPEŁNIJ ANKIETĘ SKORZYSTAMY NA TYM WSZYSCY WERSJA ELEKTRONICZNA ANKIETY (edytowalna) do pobrania bezpośrednio pod adresem www.lotmz.org DANE PODMIOTU.

Bardziej szczegółowo

PODSUMOWANIE AKCJI DRUGIE ŻYCIE

PODSUMOWANIE AKCJI DRUGIE ŻYCIE PODSUMOWANIE AKCJI DRUGIE ŻYCIE I LO IM. KAROLA MARCINKOWSKIEGO W POZNANIU KLASA MEDICUS-2 Wychowawca klasy: mgr Renata Mikołajczyk-Szwaczkowska POZNAŃ 2013/2014 25 października 2013r. - w naszej szkole

Bardziej szczegółowo

Ochrona danych osobowych w placówce oświatowej. Małgorzata Jagiełło

Ochrona danych osobowych w placówce oświatowej. Małgorzata Jagiełło Ochrona danych osobowych w placówce oświatowej Małgorzata Jagiełło Wrocław 2012 Autor: Małgorzata Jagiełło Wydawca: Grupa Ergo Sp. z o.o., 50-127 Wrocław ul. Św. Mikołaja 56/57 www.wydawnictwo-ergo.pl

Bardziej szczegółowo

Wydanie bieżące i numery archiwalne dostępne są w Biurze Informacji, w Barczewie przy ul. Mickiewicza 12

Wydanie bieżące i numery archiwalne dostępne są w Biurze Informacji, w Barczewie przy ul. Mickiewicza 12 Luty br., według oceny komendanta Komisariatu Policji w Barczewie podkomisarza Marka Dumki, był łaskawy. Po raz drugi z rzędu zaobserwowaliśmy spadek przestępczości w gminie. To cieszy. Chronologia wydarzeń

Bardziej szczegółowo

4. Informacje o zatrudnianiu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych: 1

4. Informacje o zatrudnianiu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych: 1 Nr sprawy:... (pieczęć Wnioskodawcy) WNIOSEK o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji osób niepełnosprawnych Część A:

Bardziej szczegółowo

PREZENTACJA HIV PROTECT-OPIS PRODUKTU

PREZENTACJA HIV PROTECT-OPIS PRODUKTU PREZENTACJA APRIL OGB HIV PROTECT-OPIS PRODUKTU Ogólnopolska Grupa Brokerska Sp. z o.o. 2-11-2009 Zmienić Twarz Ubezpieczenia APRIL GROUP zmienić twarz ubezpieczenia " Z chwilą założenia APRIL Group w

Bardziej szczegółowo

Staż zawodowy w Komendzie Siegen Wittgenstein

Staż zawodowy w Komendzie Siegen Wittgenstein Staż zawodowy w Komendzie Siegen Wittgenstein Komisarz Martin Schlagner policjant z Siegen przebywał na stażu zawodowym w Jeleniej Górze we wrześniu 2012 roku, natomiast w październiku w Policji Siegen

Bardziej szczegółowo

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie!

Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Tytuł ogłoszenia ma znaczenie! Dawałeś kiedyś ogłoszenie swojej firmy albo działalności? To nie popełniaj tego samego błędu co wszyscy! Przedstawię Tobie teraz sposób jak ustrzec się błędu który jest dość

Bardziej szczegółowo

PRZEGLĄD PRASY 25 listopada 2013 roku

PRZEGLĄD PRASY 25 listopada 2013 roku Zeskanuj kod QR i przeczytaj przegląd prasy w Serwisie Biura Prasowego PRZEGLĄD PRASY 25 listopada 2013 roku Urząd Marszałkowski Województwa Świętokrzyskiego w Kielcach Biuro Prasowe tel. (41) 342-13-45;

Bardziej szczegółowo

Surowsze kary dla piratów drogowych i pijanych kierowców

Surowsze kary dla piratów drogowych i pijanych kierowców Źródło: http://msw.gov.pl Wygenerowano: Czwartek, 22 października 2015, 03:55 Strona znajduje się w archiwum. Piątek, 15 maja 2015 Surowsze kary dla piratów drogowych i pijanych kierowców Utrata prawa

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Zapis stenograficzny (1937) 282. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 4 stycznia 2011 r.

Zapis stenograficzny (1937) 282. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 4 stycznia 2011 r. ISSN 1643-2851 SENAT RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Zapis stenograficzny (1937) 282. posiedzenie Komisji Gospodarki Narodowej w dniu 4 stycznia 2011 r. VII kadencja Porządek obrad: 1. Rozpatrzenie ustawy o

Bardziej szczegółowo

Oszukali ubezpieczyciela

Oszukali ubezpieczyciela Oszukali ubezpieczyciela Prokurator Prokuratury Okręgowej w Legnicy nadzorował prowadzone przez Wydział do Zwalczania Zorganizowanej Przestępczości Kryminalnej CBŚ KGB Zarząd we Wrocławiu - śledztwo w

Bardziej szczegółowo

Samochód ważny element naszego życia.

Samochód ważny element naszego życia. Samochód ważny element naszego życia. Samochód dla wielu z nas jest podstawowym środkiem transportu bez którego nie wyobrażamy sobie funkcjonowania. Dzięki niemu możemy dojechać do pracy, na zakupy, na

Bardziej szczegółowo

POKRZYWDZONY W POST POWANIU KARNYM

POKRZYWDZONY W POST POWANIU KARNYM POKRZYWDZONY W POST POWANIU KARNYM Kto jest pokrzywdzonym? Co to jest post powanie przygotowawcze? Jak si przygotowaç do udziału w rozprawie? Stan prawny na dzieƒ 1 paêdziernika 2004 r. Publikacja przygotowana

Bardziej szczegółowo

Oskarżyciel: Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Stare Miasto we Wrocławiu.

Oskarżyciel: Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Stare Miasto we Wrocławiu. 31.08.2015r. (poniedziałek) SSO E. Kałucka (III K 395/13) g. 9.30, s. 101 Oskarżony: Robert F., Robert G., Radosław G., Filip K., Artur K. Art. 258 1 kk, art. 159 kk w związku z art. 65 1 kk, art. 159

Bardziej szczegółowo

80-letni częstochowianin kontra Krakowski Bank Spółdzielczy. Proszę o opinie.

80-letni częstochowianin kontra Krakowski Bank Spółdzielczy. Proszę o opinie. 80-letni częstochowianin kontra Krakowski Bank Spółdzielczy. Proszę o opinie. Pan Zenon z Częstochowy pozwał Krakowski Bank Spółdzielczy o zapłatę 100 tysięcy złotych tytułem odszkodowania i zadośćuczynienia.

Bardziej szczegółowo

PROTOKÓŁ nr IX/11 z IX nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Strzelcach Krajeńskich w dniu 10 czerwca 2011 roku

PROTOKÓŁ nr IX/11 z IX nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Strzelcach Krajeńskich w dniu 10 czerwca 2011 roku PROTOKÓŁ nr IX/11 z IX nadzwyczajnej sesji Rady Miejskiej w Strzelcach Krajeńskich w dniu 10 czerwca 2011 roku Miejsce obrad - sala konferencyjna Urzędu Miejskiego. Czas trwania obrad - godz.13 30 14 30

Bardziej szczegółowo

Protokół z XXI Sesji Rady Powiatu w Sandomierzu w dniu 10 grudnia 2008 roku.

Protokół z XXI Sesji Rady Powiatu w Sandomierzu w dniu 10 grudnia 2008 roku. Protokół z XXI Sesji Rady Powiatu w Sandomierzu w dniu 10 grudnia 2008 roku. Sesja odbyła się w Zamku Kazimierzowskim w Sandomierzu rozpoczęto o godz. 10- tej. obrady W sesji uczestniczyło 18 radnych,

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZEŃSTWO W SEZONIE LETNIM 2013 ROKU NA TERENIE MIASTA I GMINY SZCZAWNICA PODSUMOWANIE I WNIOSKI

BEZPIECZEŃSTWO W SEZONIE LETNIM 2013 ROKU NA TERENIE MIASTA I GMINY SZCZAWNICA PODSUMOWANIE I WNIOSKI BEZPIECZEŃSTWO W SEZONIE LETNIM 2013 ROKU NA TERENIE MIASTA I GMINY SZCZAWNICA PODSUMOWANIE I WNIOSKI 1 DEBATA SPOŁECZNA dotycząca bezpieczeństwa w sezonie letnim 2013 na terenie Miasta i Gminy Szczawnica

Bardziej szczegółowo

PROTOKÓŁ nr 16 z posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury i Sportu, które odbyło się w dniu 24 października 2007 roku

PROTOKÓŁ nr 16 z posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury i Sportu, które odbyło się w dniu 24 października 2007 roku PROTOKÓŁ nr 16 z posiedzenia Komisji Oświaty, Kultury i Sportu, które odbyło się w dniu 24 października 2007 roku O godzinie 16 00 posiedzenie Komisji otworzył i przywitał wszystkich zebranych Przewodniczący

Bardziej szczegółowo

ANKIETA dotycząca przyjęcia w poczet członków zwyczajnych PTSR Odział w Lublinie

ANKIETA dotycząca przyjęcia w poczet członków zwyczajnych PTSR Odział w Lublinie Nrxxxxxxxxxxxxxxxx ANKIETA dotycząca przyjęcia w poczet członków zwyczajnych PTSR Odział w Lublinie.. miejscowość, data OŚWIADCZENIE Oświadczam, że jestem chora/y na stwardnienie rozsiane. Oświadczam,

Bardziej szczegółowo

XXXI sesja VI kadencji w dniu 15 kwietnia 2013 r.

XXXI sesja VI kadencji w dniu 15 kwietnia 2013 r. Dz.18.0020.1.31.2013 Podsumowanie: XXXI sesja VI kadencji w dniu 15 kwietnia 2013 r. Porządek obrad: 1. Otwarcie sesji. 2. Zatwierdzenie porządku obrad. 3. Przyjęcie protokołu z XXX sesji. 4. Roczne Sprawozdanie

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

Planuje się również utworzenie pomieszczeń magazynowo - scenicznych,

Planuje się również utworzenie pomieszczeń magazynowo - scenicznych, kultura Joanna Wyrostek Koncepcja architektoniczna rozbudowy budynku Biłgorajskiego Centrum Kultury jest już gotowa. Na grudniowej sesji Rady Miasta została zaprezentowana mieszkańcom naszego miasta. -

Bardziej szczegółowo

Procedury postępowania w Zespole Szkół w Hucie Józefów

Procedury postępowania w Zespole Szkół w Hucie Józefów Procedury postępowania w Zespole Szkół w Hucie Józefów Cele: 1.Zapobieganie zachowaniom niezgodnym z obowiązującymi normami, kształtowanie właściwych postaw. 2.Zwiększenie poczucia bezpieczeństwa. 3.Poprawa

Bardziej szczegółowo

PCPR/8213 - T/W/ - 200...

PCPR/8213 - T/W/ - 200... PCPR/8213 - T/W/ - 200... Nr sprawy: PCPR/8213/T/W/.../200... (Wypełnia PCPR w Ostródzie) W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury,

Bardziej szczegółowo

USTAWA z dnia 16 listopada 2006 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Art. 1.

USTAWA z dnia 16 listopada 2006 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw. Art. 1. USTAWA z dnia 16 listopada 2006 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw Art. 1. W ustawie z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dz. U. Nr 88, poz. 553, z późn. zm.) wprowadza się

Bardziej szczegółowo

POWIATOWE CENTRUM POMOCY RODZINIE W EŁKU 19-300 EŁK, ul. Piłsudskiego 5 Tel/fax (0-87) 621-83-50

POWIATOWE CENTRUM POMOCY RODZINIE W EŁKU 19-300 EŁK, ul. Piłsudskiego 5 Tel/fax (0-87) 621-83-50 POWIATOWE CENTRUM POMOCY RODZINIE W EŁKU 19-300 EŁK, ul. Piłsudskiego 5 Tel/fax (0-87) 621-83-50 Wniosek kompletny przyjęto w PCPR w Ełku w dniu...nr... W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego

Bardziej szczegółowo

PROTOKÓŁ Nr VII / 2015

PROTOKÓŁ Nr VII / 2015 BR.0002.1.7.2015.II PROTOKÓŁ Nr VII / 2015 z nadzwyczajnej VII Sesji Rady Powiatu Niżańskiego, która odbyła się dnia 8 kwietnia 2015 r. w auli Regionalnego Centrum Edukacji Zawodowej w Nisku, ul. Sandomierska

Bardziej szczegółowo

Żaku, sam zadbaj o swoje ubezpieczenie zdrowotne!

Żaku, sam zadbaj o swoje ubezpieczenie zdrowotne! Żaku, sam zadbaj o swoje ubezpieczenie zdrowotne! 20-letnia Zofia otrzymała rachunek za leczenie opiewający na 93 tys. zł! Była przekonana, że może leczyć się w ramach NFZ, bo w tym czasie uczyła się.

Bardziej szczegółowo

ANKIETA dot. przyjęcia w poczet członków zwyczajnych PTSR Odział w Olsztynie. Nazwisko...Imię... Data urodzenia...

ANKIETA dot. przyjęcia w poczet członków zwyczajnych PTSR Odział w Olsztynie. Nazwisko...Imię... Data urodzenia... POLSKIE TOWARZYSTWO STWARDNIENIA ROZSIANEGO ODDZIAŁ W OLSZTYNIE ANKIETA dot. przyjęcia w poczet członków zwyczajnych PTSR Odział w Olsztynie Nr Nazwisko...Imię... Data urodzenia... Adres zamieszkania:

Bardziej szczegółowo

Art. 35. [Formy kary ograniczenia wolności] 1. 2. Art. 36. [Obowiązki przy karze ograniczenia wolności] 1. 2.

Art. 35. [Formy kary ograniczenia wolności] 1. 2. Art. 36. [Obowiązki przy karze ograniczenia wolności] 1. 2. Część ogólna Art. 35. [Formy kary ograniczenia wolności] 1. Nieodpłatna, kontrolowana praca na cele społeczne jest wykonywana w wymiarze od 20 do 40 godzin w stosunku miesięcznym. 2. W stosunku do osoby

Bardziej szczegółowo

Uchwała Nr Rady Miasta Piły z dnia.. w sprawie zmiany Statutu Pilskiego Domu Kultury w Pile

Uchwała Nr Rady Miasta Piły z dnia.. w sprawie zmiany Statutu Pilskiego Domu Kultury w Pile Uchwała Nr Rady Miasta Piły z dnia.. w sprawie zmiany Statutu Pilskiego Domu Kultury w Pile Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt. 15 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2001 r. Nr

Bardziej szczegółowo

W N I O S E K. o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji

W N I O S E K. o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji Wniosek kompletny przyjęto w PCPR w... w dniu... nr... /pieczątka Wnioskodawcy / Nr sprawy: - - /Wypełnia PCPR/ W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Bardziej szczegółowo

PROGRAM MINUTOWY 34. MIĘDZYNARODOWYCH ULICZNYCH BIEGÓW SYLWESTROWYCH

PROGRAM MINUTOWY 34. MIĘDZYNARODOWYCH ULICZNYCH BIEGÓW SYLWESTROWYCH tel./fax 41 354 53 13, tel. kom. 600 630 205, gck@szydlow.pl, promocja@szydlow.pl PROGRAM MINUTOWY 34. MIĘDZYNARODOWYCH ULICZNYCH BIEGÓW SYLWESTROWYCH które zostaną rozegrane w dniu 30 grudnia 2013 r.

Bardziej szczegółowo

Data wpływu do PCPR...

Data wpływu do PCPR... Data wpływu do PCPR... Pieczątka wnioskodawcy Numer sprawy... WNIOSEK O dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji I. Część

Bardziej szczegółowo

Twoje prawa obywatelskie

Twoje prawa obywatelskie Twoje prawa obywatelskie Osoba niepełnosprawna w obliczu prawa Inclusion Europe Raport Austria Anglia Belgia Bułgaria Chorwacja Cypr Czechy Dania Estonia Finlandia Francja Grecja Hiszpania Holandia Islandia

Bardziej szczegółowo

RAJD ROWEROWY Rowerowy piknik integracyjny

RAJD ROWEROWY Rowerowy piknik integracyjny PUBLICZNE GIMNAZJUM NR 1 im. KOMISJI EDUKACJI NARODOWEJ W SIEDLCACH RAJD ROWEROWY Rowerowy piknik integracyjny 7 czerwca 2014 r. Rajd skierowany jest do nauczycieli szkół gimnazjalnych Miasta Siedlce,

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR VII/98/2015 RADY GMINY WODZIERADY. z dnia 12 sierpnia 2015 r.

UCHWAŁA NR VII/98/2015 RADY GMINY WODZIERADY. z dnia 12 sierpnia 2015 r. UCHWAŁA NR VII/98/2015 RADY GMINY WODZIERADY z dnia 12 sierpnia 2015 r. w sprawie określenia rodzajów świadczeń przyznawanych w ramach pomocy zdrowotnej dla nauczycieli oraz warunków i sposobu ich przyznawania

Bardziej szczegółowo

W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji

W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, turystyki i rekreacji Wniosek kompletny przyjęto w PCPR w... w dniu... nr... /pieczątka Wnioskodawcy / Nr sprawy: - - /Wypełnia PCPR/ W N I O S E K o dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

UCHWAŁA NR 388/2012 RADY MIEJSKIEJ W RADOMIU. z dnia 27 sierpnia 2012 r. w sprawie ustanowienia stypendiów artystycznych dla uczniów radomskich szkół

UCHWAŁA NR 388/2012 RADY MIEJSKIEJ W RADOMIU. z dnia 27 sierpnia 2012 r. w sprawie ustanowienia stypendiów artystycznych dla uczniów radomskich szkół UCHWAŁA NR 388/2012 RADY MIEJSKIEJ W RADOMIU z dnia 27 sierpnia 2012 r. w sprawie ustanowienia stypendiów artystycznych dla uczniów radomskich szkół Na podstawie art. 18 ust. 2 pkt.14a ustawy z dnia 8

Bardziej szczegółowo

ZARZĄDZENIE NR 1036/2012 PREZYDENTA MIASTA RACIBÓRZ. z dnia 28 listopada 2012 r.

ZARZĄDZENIE NR 1036/2012 PREZYDENTA MIASTA RACIBÓRZ. z dnia 28 listopada 2012 r. ZARZĄDZENIE NR 1036/2012 PREZYDENTA MIASTA RACIBÓRZ z dnia 28 listopada 2012 r. w sprawie określenia wzoru formularza wniosku o przyznanie nagrody lub wyróżnienia za osiągnięte wyniki sportowe, wkład w

Bardziej szczegółowo

PROTOKÓŁ NR 45/07. z posiedzenia Zarządu Powiatu Raciborskiego w dniu 30 października 2007r.

PROTOKÓŁ NR 45/07. z posiedzenia Zarządu Powiatu Raciborskiego w dniu 30 października 2007r. PROTOKÓŁ NR 45/07 z posiedzenia Zarządu Powiatu Raciborskiego w dniu 30 października 2007r. Obecni na posiedzeniu Zarządu Powiatu Raciborskiego, według listy obecności, stanowiącej załącznik nr 1 do niniejszego

Bardziej szczegółowo

Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia

Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia Internetowy Projekt Zbieramy Wspomnienia WSPOMNIENIA Z LAT 70 NA PODSTAWIE KRONIK SZKOLNYCH. W ramach Internetowego Projektu Zbieramy Wspomnienia pomiędzy końcem jednych, a początkiem drugich zajęć wybrałam

Bardziej szczegółowo

Uchwała nr XLVI/361/05

Uchwała nr XLVI/361/05 Uchwała nr XLVI/361/05 UCHWAŁA NR XLVI/361/05 RADY MIEJSKIEJ W MOSINIE z dnia 28 lipca 2005 r. w sprawie sposobu ustalenia opłat dodatkowych z tytułu przewozu osób oraz zabierania ze sobą do środka transportowego

Bardziej szczegółowo

Zapoznaj się z opisem trzech sytuacji. Twoim zadaniem będzie odegranie wskazanych ról.

Zapoznaj się z opisem trzech sytuacji. Twoim zadaniem będzie odegranie wskazanych ról. 11. W ramach wymiany młodzieżowej gościsz u siebie kolegę / koleżankę z Danii. Chcesz go / ją lepiej poznać. Zapytaj o jego/jej: miejsce zamieszkania, rodzeństwo, zainteresowania. Po przyjeździe do Londynu

Bardziej szczegółowo

WNIOSEK O dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, rekreacji i turystyki

WNIOSEK O dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury, rekreacji i turystyki Nr sprawy: - - /pieczątka Wnioskodawcy/ /Wypełnia PCPR/ Wniosek kompletny przyjęto dnia.. WNIOSEK O dofinansowanie ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych sportu, kultury,

Bardziej szczegółowo

ANKIETA ADOPCYJNA. Prosimy o szczere, wyczerpujące odpowiedzi na zawarte w ankiecie pytania.

ANKIETA ADOPCYJNA. Prosimy o szczere, wyczerpujące odpowiedzi na zawarte w ankiecie pytania. ANKIETA ADOPCYJNA Prosimy o szczere, wyczerpujące odpowiedzi na zawarte w ankiecie pytania. Celem tej ankiety jest: 1. określenie Państwa możliwości, jako przyszłych Opiekunów, 2. określenie warunków,

Bardziej szczegółowo

Zarządu Powiatu Sanockiego z posiedzenia w dniu 27 stycznia 2015 roku

Zarządu Powiatu Sanockiego z posiedzenia w dniu 27 stycznia 2015 roku Protokół Nr 11/15 Zarządu Powiatu Sanockiego z posiedzenia w dniu 27 stycznia 2015 roku W posiedzeniu udział wzięli: Roman Konieczny Wacław Krawczyk Damian Biskup Krzysztof Strzyż Alicja Wosik Krystyna

Bardziej szczegółowo

Kilka milionów rachunków bieżących

Kilka milionów rachunków bieżących Kilka milionów rachunków bieżących Autor: Jerzy Krajewski, Rzecznik Prasowy Sektora Banków Spółdzielczych 18.07.2007. Nikt w Polsce nie wie, ilu klientów mają banki spółdzielcze, ile prowadzą ROR-ów i

Bardziej szczegółowo

PROTOKÓŁ NR 1/I/14 Z SESJI MŁODZIEŻOWEJ RADY GMINY W MOSZCZENICY W DNIU 6 MARCA 2014 R.

PROTOKÓŁ NR 1/I/14 Z SESJI MŁODZIEŻOWEJ RADY GMINY W MOSZCZENICY W DNIU 6 MARCA 2014 R. PROTOKÓŁ NR 1/I/14 Z SESJI MŁODZIEŻOWEJ RADY GMINY W MOSZCZENICY W DNIU 6 MARCA 2014 R. Obecnych 15 członków Młodzieżowej Rady Gminy według załączonej listy obecności. Lista gości stanowi załącznik nr

Bardziej szczegółowo

sprzętu rehabilitacyjnego Tekst łatwy do czytania foto: Anna Olszak Dofinansowanie zakupu

sprzętu rehabilitacyjnego Tekst łatwy do czytania foto: Anna Olszak Dofinansowanie zakupu sprzętu rehabilitacyjnego Tekst łatwy do czytania foto: Anna Olszak Dofinansowanie zakupu Sprzęt rehabilitacyjny to urządzenia, które pomogą ci wykonywać ćwiczenia konieczne do poprawy twojej sprawności

Bardziej szczegółowo

Jaki sposób płatności wybrać dla swojego sklepu internetowego? biznes

Jaki sposób płatności wybrać dla swojego sklepu internetowego? biznes biznes www.pigulkiwiedzy.tv 9. Przelew bankowy Zalety: 3. 4. Wpłaty przekazywane są bezpośrednio na rachunek bankowy sklepu. Za przyjmowanie wpłat nie są pobierane opłaty od właściciela sklepu. Wpłata

Bardziej szczegółowo

STAROSTWO POWIATOWE. JĘDRZEJOWIE ul. 11 Listopada 83

STAROSTWO POWIATOWE. JĘDRZEJOWIE ul. 11 Listopada 83 STAROSTWO POWIATOWE W JĘDRZEJOWIE ul. 11 Listopada 83 ZAPRASZA NA PIERWSZY POWIATOWY TURNIEJ PIŁKI SIATKOWEJ O PUCHAR PANA EDMUNDA KACZMARKA STAROSTY JĘDRZEJOWSKIEGO GRAJ Z NAMI NIE Z NAŁOGAMI Sponsorzy:

Bardziej szczegółowo