czas to PieNiąDz»14 Brazylijski cud

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "czas to PieNiąDz»14 Brazylijski cud"

Transkrypt

1 LoNDoN 17 November (175) free issn Remembrance Day w Londynie. Przemarsz polskich kombantantów. 11 listopada nie jest w tym kraju dniem politycznych porachunków i rozliczeń. Nowy wspaniały świat»3 We ve won the war. Let s now win the peace!»11 Jeszcze Anglia nie zginęła»12 czas NA WysPie»7 UJ i PUNO w Londynie 12 listopada odbyła się inauguracja roku pierwszych zagranicznych studiów podyplomowych Uniwersytetu Jagiellońskiego zorganizowanych współnie z londyńskim PUNO. Czy eksperyment sprawdzi się, okaże się w kwietniu. felietony»13 Dziwne, zadziwiające Zadziwia, do czego człowiek jest zdolny. Prawy bolszewik przez prawie dwadzieścia lat udawał prawicowca, i to udawał tak dobrze, że inni bolszewicy zwalczali go, nie rozpoznawszy w nim swojego człowieka! czas to PieNiąDz»14 Brazylijski cud Brazylia żyje swoją ropą, której zasoby porównywalne są z tymi na Morzu Północnym. Już liczy się miliardy dolarów, jakie poprzez szyby naftowe wpłyną do państwowej kasy, już kreśli się śmiałe plany, które mają za dwie dekady uczynić z Brazylii jedną z najpotężniejszych gospodarek na kuli ziemskiej LuDzie i miejsca»15 Englishgeneracja Po 1989 roku wszyscy, dosłownie rzucili się do nauki angielskiego. To był wielki zapał i entuzjazm piekarz, sprzedawca, ogrodnik, lekarz, niezaleznie od wieku, wszyscy trafiali do tej samej grupy zerowej i czuli, że otwiera się nowa epoka. czas NA RozmoWĘ»17 Pysz(na) uczta jazzowa Maciek Pysz to artysta wyjątkowy. Gitarzysta i kompozytor, który podstaw jazzu uczył się z książek i filmów instruktażowych. Od ośmiu lat mieszka w Londynie. 25 listopada Maciek Pysz Quartet wystąpi w Pizza Express: The Pheasantry.

2 2 17 listopada 2011 nowy czas Czas jest zawsze aktualny Sławomir Mrożek Czwartek, 17 listopada, wiktorii, rocha 1989 Wyemitowano ostatnie wydanie Dziennika Telewizyjnego, głównego programu informacyjnego TVP w czasach PRL, nadawanego od 1958 roku. Zastąpiono go Wiadomościami TVP. piątek, 18 listopada, agnieszki, romana 1965 Polscy biskupi wystosowali do niemieckiego episkopatu list w sprawie wzajemnego wybaczenia krzywd, ze słynnym zwrotem: Przebaczamy i prosimy o przebaczenie". sobota, 19 listopada, matyldy, seweryna 1655 Rozpoczęła się obrona Jasnej Góry i Klasztoru Paulinów, zaatakowanej przez Szwedów. Czyn ten stał się symbolem oporu i punktem zwrotnym podczas najazdu wojsk szwedzkich na Polskę. Niedziela, 20 li sto pa da, Fe lik sa, okta wii 1900 Pod Kra ko wem w Bro no wi cach miał miej sce ślub po ety Lu cja na Rydla z Ja dwi gą Mi ko łaj czy ków ną. Sta ni sław Wy spiań ski za in spi ro wa ny tym wy da rze niem na pi sał We se le", wy sta wio ne w 1901 r. poniedziałek, 21 listopada, alberta, konrada 1920 Krwawa niedziela w Irlandii. Bojownicy IRA zabili jedenastu Anglików, podejrzanych o donosicielstwo i współpracę z Brytyjczykami. Wywołało to odwet Brytyjczyków, dalsze zamieszki i ofiary śmiertelne. wtorek, 22 listopada, CeCylii, stefana 1963 W Dallas zamordowano prezydenta USA Johna F. Kennedy'ego. Głównym oskarżonym stał się Harvey Lee Oswald, który niedługo potem również zginął w zamachu. Sprawa zamachu Kennediego jest uznawana za jedną z największych zagadek XX wieku. Środa, 23 listopada, adeli, GrzeGorza 1621 Po raz pierwszy obchodzono Święto Dziękczynienia w USA. Ucztowano, na pamiątkę przybycia pielgrzymów do Ameryki, którzy rok wcześniej przypłynęli na statku Mayflower. Czwartek, 24 listopada, aleksandra, emilii 1991 Zmarł Freddie Mercury brytyjski kompozytor, pochodzący z Zanzibaru; wokalista, współzałożyciel zespołu Queen. Król muzyki rockowej. piątek, 25 listopada, beaty, elżbiety 2001 Po raz pierwszy oficjalnie przyznano się do sklonowania zarodka ludzkiego w celu stworzenia grupy komórek macierzystych. sobota, 26 listopada, JaNa, leonarda 1968 Przyjęta przez ONZ na wniosek Polski konwencja wykluczyła przedawnienie zbrodni wojennych. Niedziela, 27 listopada, dominika, żanety 1095 Podczas synodu w Clermont papież Urban II wezwał katolików do wyprawy krzyżowej na Bliski Wschód. poniedziałek, 28 listopada, GrzeGorza, stefana 1967 Z taśmy produkcyjnej w warszawskiej FSO na Żeraniu zjechał pierwszy Fiat 125P. wtorek, 29 listopada, błażeja, Fryderyka 1947 Zgromadzenie Ogólne ONZ ogłosiło podział Palestyny na dwa niepodległe państwa: arabskie i żydowskie. Jerozolima miała stać się strefą międzynarodową. Środa, 30 listopada, andrzeja, JustyNa 1913 Debiut młodego aktora Charliego Chaplina w filmie Macka Sennetta Making a Living. 63 King s Grove, London SE15 2NA Tel.: , redaktor NaCzELNy: Grzegorz Małkiewicz redakcja: Teresa Bazarnik Jacek Ozaist, Daniel Kowalski Aleksandra Junga, Aleksandra Ptasińska WSPÓŁPRACA REDAKCYJNA: Lidia Aleksandrowicz; FELIEtoNy: Krystyna Cywińska, Wacław Lewandowski; rysunki: Andrzej Krauze; ZDJĘCIA: Monika S. Jakubowska; współpraca: Maciej Będkowski, Adam Dąbrowski, Włodzimierz Fenrych, Mikołaj Hęciak, Robert Małolepszy, Grażyna Maxwell, Michał Opolski, Bartosz Rutkowski, Sławomir Orwat, Michał Sędzikowski, Wojciech A. Sobczyński, Agnieszka Stando. dział MarKEtINgU: tel./fax: , mobile: Marcin Rogoziński wydawca: CZAS Publishers Ltd. nowyczas Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz zastrzega sobie prawo niezamieszczenia ogłoszenia. Wydanie dofinansowane ze środków Kancelarii Senatu w ramach opieki nad Polonią i Polakami za granicą w 2011 roku. referendum w Grecji Szanowni Państwo! Zupełnie nie rozumiem tumultu medialnego, jaki powstał po ogłoszeniu przez premiera Grecji chęci przeprowadzenia referendum w sprawie dalszej pomocy finansowej dla kraju. Przecież to byłby bardzo demokratyczny sposób przerzucenia na społeczeństwo odpowiedzialności. Tak czy owak, Grecy będą musieli wypić to piwo, niezależnie od tego, kto im go naważył. W referendum mogliby się wypowiedzieć czy wolą dostawać pół pensji, czy wcale. Pozdrawiam serdecznie Małgorzata todd dlaczego po angielsku? Szanowna redakcjo, Czy pan Mirek Malevski naprawdę musi pisać swoje artykuły o Fawley Court po angielsku? anglik zainteresowany tą sprawą znajdzie wszystko w internecie. Pan Mirek Malevski pisze wcale rzeczowo po polsku. Byłoby lepiej, żeby informował nowo przybyłych Polaków o tym, jak są okradani na równi z nami, których rodzice w jakże ciężkich powojennych warunkach! łożyli na zakup i utrzymanie Fawley Court. takie placówki są bardzo potrzebne teraz, od kiedy przybyło tu tylu naszych rodaków. Powinni być uświadamiani o tym, co minione pokolenie zdobyło (przyjmują wszystko bez zdziwienia czy poczucia powinności) i ile jeszcze możemy stracić przez niebaczność na działalność ciał powołanych, żeby te posesje prowadzić, w obecnym przypadku, marianów. Parafia Ealing pierwsza przychodzi na myśl, z jej atrakcyjnymi nieruchomościami w samym Londynie. Kończąc pragnę wyrazić mój szacunek i podziw dla Nowego Czasu, i życzyć, żeby mógł być rozprowadzany szerzej niż tylko w Londynie i Home Counties. BarBara darowska Nie jest tak źle Szanowna Redakcjo, przeczytałam z zaciekawieniem artykuł Wojciecha A. Sobczyńskiego w poprzednim wydaniu Nowego czasu [O czym to w Londynie, Nc 17/174] i muszę stwierdzić, że o przyszłość polskiego związku artystów APA nie trzeba się aż tak bardzo martwić. Widziałam wystawę zaproszona przez koleżankę, której przyjaciel wystawiał tam swoje prace. ciekawa ekspozycja, dobre prace, dużo nowych nazwisk. Tarcia z pewnością będą, jak we wszystkich organizacjach, ale czuć powiew świeżości. W przeciwieństwie do uroczystości 11 Listopada w POSK-u. Niby miało powiać świeżością, bo chyba po raz pierwszy nie zorganizowano tam akademii ku czci, ale wykład autorytetów z dziedziny historii o dwóch najważniejszych politykach XX-lecia międzywojennego: Romanie Dmowskim i Józefie Piłsudskim. cóż, kiedy Szanowni Państwo, zwracam się do Państwa o wsparcie w prowadzonej przez nas na terenie UK akcji charytatywnej MiKołajzWySPy. WrazzRyszardemPiecuchemiorganizacjąinternational CommunityorganizationofSunderlandcorokugromadzimy pieniądze,którewcałości,bezkosztówwłasnych,przeznaczamynazakupprezentównoworocznychdlawychowanków jednegozdomówdzieckawpolsce. TymrazemnaszymcelemjestzakupbutówiubrańdladziecizDomuDzieckaim.EwySzelburg-zarembinywLublinie. Będziemybardzowdzięcznizawsparcie. jeślibylibypaństwozainteresowaniwsparciemfinansowym akcji,proponujemykupnomikołajkowejgwiazdki,dziękiktórejlogopaństwafirmylubnazwiskoosobyprywatnejzostanieumieszczonenastroniegłównejmikołajzwyspy ibędzietamwidniałoażdoczasurozpoczęcianastępnejakcji. oferujemytrzyrodzajegwiazdekwcenie 25, 50i 100 (szczegółynawww.mikolajzwyspy.pl) WszelkieinformacjenatematakcjiznajdzieciePaństwona stroniewww.mikolajzwyspy.pl. informacjeoplacówce,którejchcemypomóc,możnaznaleźć nawww.domdziecka.lublin.pl zgórydziękujemyzakażdąformęwsparcia. agnieszkaorliczbłońska RyszardPiecuch internationalcommunityorganizationofsunderland na sa li je dy nie sta ra emi gra cja. Szko da, że nie po my śla no na przy kład o tym, że by w dru giej czę ści (ar ty - stycz nej) za pro sić ja kichś mło dych uzdol nio nych na szych mu zy ków. Peł - no ich w Lon dy nie. Przy cią gnę li by pew nie swo ich zna jo mych, jak to zwykle ro bią na każ dym in nym kon - cer cie. A mo że ich zna jo mi swo ich zna jo mych? Na sa li po ja wił by się pew - nie śwież szy za pach niż naf ta li ny i bły - snął by mo że kol czyk w uchu za miast Imię i Nazwisko... Adres Kod pocztowy... Tel... Liczba wydań... Prenumerata od numeru...(włącznie) Prenumeratę zamówić można na dowolny adres w UK bądź też w krajach Unii. Aby dokonosć zamówienia należy wypełnić i odesłać formularz na adres wydawcy wraz z załączonym czekiem lub postal order Gazeta wysyłana jest w dniu wydania. pięk nych pe reł i ro do wych sy gne tów? Nie wie my tyl ko, czy POSK jest na to przy go to wa ny. Na we se la w Ło wi - czan ce al bo potańcówki w PO SKlu - bie tak, ale w Sa li Te atral nej, na uro czy sto ści od zy ska nia niepodległości? To mo gło by trą cić obrazoburstwem. Za chę cam jed nak do eks pe ry men tów. Wydaje się, że in nej dro gi nie ma... Z po wa ża niem AN NA SOb Kie WicZ Czeki prosimy wystawiać na: CZAS PUBLISHERS LTD. 63 Kings Grove London SE15 2NA

3 nowy czas 17 listopada takie czasy Nowy wspaniały świat Adrian Wachowiak w Warszawie obok Marszu Niepodległości odbyła się jego tzw. blokada, której 11listopada promotorem była, między innymi, organizacja o nazwie Antifa Poland. Na jej stronach internetowych można przeczytać, że fizyczna konfrontacja z faszystami jest nieunikniona oraz że wiele ich działań... (Antify) przekracza granicę legalności. Przypominam, że art. 13 obowiązującej w Polsce konstytucji mówi o tym, iż istnienie organizacji dopuszczających stosowanie przemocy jest prawnie zakazane. Innymi słowy członkami Antify powinien zająć się prokurator. Ale takie organizacje nie przeszkadzają naszym kochanym celebrytom. Takim jak Szyc, Pszoniak, Karolak czy moja koleżanka Gąsiorowska, którzy w ramach akcji Kolorowa Niepodległa zachęcali do przeciwstawienia się nienawiści, przemocy i faszystom właśnie. Na pomoc wezwali też towarzyszy z Niemiec, czyli regularne lewackie bojówki, które władze naszego sąsiada uważają za organizację terrorystyczną. No i nawoływali do bojkotu Marszu Niepodległości ile wlezie. Nawiasem mówiąc, łamali przy tym prawo, gdyż paragraf pierwszy art. 52 kodeksu wykroczeń mówi: Kto przeszkadza lub usiłuje przeszkodzić w organizowaniu lub w przebiegu niezakazanego zgromadzenia ( ) bezprawnie zajmuje lub wzbrania się opuścić miejsce, którym inna osoba lub organizacja prawnie rozporządza jako zwołujący lub przewodniczący zgromadzenia ( ) posiadając przy sobie broń, materiały wybuchowe lub inne niebezpieczne narzędzia ( ) podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny. Ci ludzie stwierdzili, że trzeba zablokować nacjonalistów. Szkoda tylko, że nie byli w stanie wydukać do kamery co to jest faszyzm, nazizm czy nacjonalizm, mieszając te pojęcia dowolnie, zrównując je ze sobą i dając do zrozumienia, że bycie nacjonalistą jest obciachowe i niebezpieczne zarazem. A co to jest ten nacjonalizm? Według Encyklopedii Powszechnej PWN nacjonalizm to ideologia polityczna, według której podstawowym zadaniem państwa jest obrona interesów narodowych. W takim sensie przywódcy państw, którzy przede wszystkim dbają o sprawy swoich krajów są... nacjonalistami. Krótko mówiąc: każdy, komu zależy na dobrobycie swojego kraju jest nacjonalistą. W ten sposób, poprzez walkę z obchodzeniem rocznicy odzyskania niepodległości, poprzez fałszywe oskarżenia o faszyzm czy nazizm, zniechęca się młode pokolenia do pielęgnowania pamięci historycznej. Dzięki temu ruguje się ze świadomości narodowej jedno z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. I to się niestety udaje. Dla większości Polaków niepodległość, pamięć historyczna niewiele znaczy. Ale nie ma co się dziwić, skoro na czele rządu stoi człowiek, dla którego polskość to nienormalność. Efekty takiej działalności są również widoczne wśród Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii. 11 listopada na Wyspach można było zobaczyć przechodniów z makami przyczepionymi do ubrań, którzy w ten tradycyjny sposób świętowali Remembrance Day, ale obok wielu talerzy Cyfry + nie dane mi było zobaczyć ani jednej polskiej flagi... Warszawa, 11 Listopada Warto w tym miejscu wspomnieć o obchodach 11 listopada na Wyspach. Otóż w zeszłym roku islamscy radykałowie zakłócili święto, paląc przy tym publicznie maki symbolizujące pamięć o żołnierzach, którzy zginęli za ojczyznę. Została wywołana awantura, z której jednak wyciągnięto wnioski i w tym roku policja udaremniła dwie próby zamieszek. Według terminologii polskiej lewicy, władze brytyjskie zachowały się niczym faszyści, pacyfikując stanowczo fanatyków. Ale dzięki temu w całym kraju spokojnie i z powagą celebrowano jedno z najważniejszych świąt patriotycznych w Zjednoczonym Królestwie. A jak świętowali rocznicę odzyskania niepodległości Polacy w Wielkiej Brytanii? 13 listopada w londyńskim POSK-u odbyła się zorganizowana przez Zjednoczenie Polskie w Wielkiej Brytanii i Bibliotekę Polską debata pt. Piłsudski Dmowski: idee II Rzeczypospolitej i ich współczesne konotacje. Wybitni polscy naukowcy, prof. Włodzimierz Suleja i prof. Krzysztof Kawalec, przedstawili idee Londyn, Remembrance Sunday poprzez WaLkęz obchodzeniem Rocznicy odzyskania niepodległości, poprzez fałszywe oskarżenia o faszyzm zniechęca Się młode pokolenia do pielęgnowania pamięci historycznej. Ruguje Się ze świadomości narodowej jedno z najważniej- Szych WydaRzeń W historii polski. W anglii 11 LiStopada świętuje Się inaczej i życiorysy dwóch wielkich Polaków, a całość była sprawnie moderowana przez prof. Andrzeja Nowaka. Sala wypełniona po brzegi, podniosła atmosfera i ciekawie prezentowane wykłady wywarły na mnie pozytywne wrażenie. Niestety, z całym szacunkiem dla kombatantów i starej Polonii, ludzi młodych można było policzyć na palcach jednej ręki. Prof. Kawalec kończąc spotkanie, na pytanie od publiczności co zostało nam z tradycji II Rzeczypospolitej, odpowiedział tyle krótko, co gorzko: II RP umarła bezdzietnie. Nie do końca mogę się z tym stwierdzeniem zgodzić, bowiem pewne idee są wciąż żywe. Mam na myśli poglądy Róży Luksemburg i całego SDKPiL, przejęte następnie przez Komunistyczną Partię Polski. To ich spadkobiercami jest choćby Krytyka Polityczna, zapraszająca Niemców, by bili Polaków w nasze święto. To oni, podobnie jak przywołane organizacje, kwestionują ideę niepodległości jako taką. W tym sensie ich blokada jest jawnym blokowaniem polskiej suwerenności. Co z tego wyszło, mieliśmy okazję przekonać się w ubiegły piątek. Różnorodność, o której tak wiele mówili przedstawiciele Porozumienia 11 Listopada, czyli organizatora Kolorowej Niepodległej, najlepiej była widoczna w jednolitych czarnych strojach niemieckich antyfaszystów i ich monotonnym uzbrojeniu wszyscy dzierżyli drewniane pałki. Tę tolerancję i walkę z nienawiścią, którą hucznie zapowiadano, widać szczególnie na nagraniu, na którym antyfaszyści biegną bić faszystę z okrzykiem dawaj k...rwę, by za chwilę tegoż faszystę okładać wyrwanym drzewcem polskiej flagi. Pokojowy to jest prostest skandowała Kazimiera Szczuka ze sceny oddalonej o kilkadziesiąt metrów, przy akompaniamencie totalnie biernej policji. Ale tego nie zobaczycie w telewizji. Tak samo nie zobaczycie przemarszu I Pułku Piechoty Legii Nadwiślańskiej. Tego samego, którego uczestnicy byli znieważani przez Niemców. Pokojowo, oczywiście. Członek grupy rekonstrukcyjnej podczas uroczystej defilady został zaatakowany przez antyfaszystę, który opluł jego historyczny mundur i rzucił się na niego z pięściami. Policja stała obok, a przebrani w polskie mundury z doby napoleońskiej pasjonaci historii byli atakowani przez niemieckich antyfaszystów. dokończenie > 4

4 4 na bieżąco Nie ma silnych na prezesa Próbowało już wielu i efekt był zawsze taki sam albo przepadali z kretesem na scenie politycznej, albo ukorzeni wracali znów pod skrzydła Jarosława Kaczyńskiego. A prezes Prawa i Sprawiedliwości raz okazywał łaskę, dawał szansę powrotu, innym razem był tak zawzięty, że nie darował zdrady. Tym razem jednak bunt ziobrystów jak nazywa się grupę kilkunastu posłów i jednego senatora bardziej, jak się wydaje, zaszkodzi samemu Prawu i Sprawiedliwość niż rozłamowcom, którzy wsparci głównie na dobrze opłacanych posadach europosłów mają z czego żyć, mają z czego zasilać nowe ugrupowanie. I choć oficjalnie w PiS nie przywiązują wagi do kolejnego rozłamu, to jednak nawet najwierniejsi ludzie stojący przy prezesie mówią, że to początek końca tego ugrupowania. PiS w obecnej formule kończy się, nie jest już ofertą dla innych prawicowych środowisk, a z kolei ziobryści, poza tworzeniem nieudolnej kalki, nie będą w stanie nic potencjalnym wyborcom zaproponować, a pomoc ze strony ojca Tadeusza Rydzyka też zresztą jak zawsze niepewna może nie wystarczyć, by w kolejnych wyborach dostać się do parlamentu. Ziobryści musieli jednak tak postąpić. Gdyby nie stworzyli teraz swojej drużyny, potem nie mieliby na to szans. I mogą w skrytości ducha liczyć tylko na to, że fala ekonomicznego kryzysu dotrze i do Polski, a wtedy zmyje ona ekipę Donalda Tuska i otworzą się przed nimi nowe możliwości. Ale takiego scenariusza nikt głośno nie wypowie, nikt przecież źle Polsce nie życzy. Z rozłamu w największej opozycyjnej sile cieszą się w Platformie, która stała się jak wielu złośliwie mówi Frontem Jedności Narodu, znanym z minionej epoki. Nowe ugrupowanie nęci kolejnych posłów PiS, by zasilili jego szeregi. Wydaje się jednak, iż przynajmniej na razie PiS fali odpływu swoich członków nie musi się obawiać. Tak duża partia jak PiS nie odejdzie w niebyt w ciągu kilku lat, ale nie ma takiego, który byłby w stanie powiedzieć, czy za osiem, dziesięć lat ugrupowanie to będzie jeszcze na polskiej scenie politycznej. Lata lecą, prezes jest coraz starszy, ale nadal jest w stanie co pokazały wybory prezydenckie, a nawet ostatnie parlamentarne poderwać sporą grupę elektoratu za sobą. I tylko osoba Kaczyńskiego jest w stanie przyciągnąć ponad 20 proc. wyborców. Prawo i Sprawiedliwość to partia wodzowska. Jak ktoś umości sobie miejsce przy prezesie, nie kontestuje jego decyzji, tym bardziej jak mu się nie sprzeciwia, ma zapewniony wygodny byt przez kolejną kadencję. A co będzie dalej? Tak daleko nie wybiega w Polsce nikt, a już na pewno szeregowy polityk wciąż największej opozycyjnej partii. Bartosz Rutkowski dokończenie ze str listopada 2011 nowy czas Sukces Polski na World Travel Market listopada polskie stoisko narodowe zostało wyróżnione prestiżową nagrodą na tegorocznych Światowych Targach Turystycznych. Organizatorzy targów docenili atrakcyjność polskiego stoiska promującego w tym roku przyszłoroczne mistrzostwa piłkarskie Euro Polska przebiła się ze swoją ekspozycją wśród ponad 5 tys. stoisk w hali wystawowej ExCel w Londynie. Jury uznało, że wyróżnia się ono pod względem bogatej funkcjonalności, pomysłowości aranżacji, przyjaznej atmosfery i wyjątkowo miłej obsługi. Gościem honorowym i magnesem dla odwiedzających był znany polski piłkarz Jerzy Dudek, który w Poland 2012 Football FunCamp, czyli specjalnie przygotowanym namiocie imitującym stadion sportowy ze sztuczną murawą boiska, z dużym zaangażowaniem i gwiazdorską wprawą promował ofertę turystyczną przygotowaną przez polskie biura podróży dla kibiców piłki nożnej planujących przyjazd na mistrzostwa Europy w W drugiej części polskiego stoiska swoje oferty prezentuje 22 wystawców z Polski: biura podróży, regionalne organizacje turystyczne, przewoźnicy, branża hotelarska oraz największe atrakcje turystyczne w Polsce. Ich oferta wyróżnia się ciekawymi pomysłami przedstawienia Polski jako kraju pełnego atrakcji turystycznych, mającego bogatą historię i dziedzictwo, pełnego niezbadanych, dziewiczych zakątków, a zarazem kraju nowoczesnego, dynamicznego i otwartego dla przybyszów z całego świata. Nowy wspaniały świat Ktoś może mi zarzucić stronniczość, ale wszystko co opisałem miało miejsce poza Marszem Niepodległości. Czy to oznacza, że po prawej stronie nie doszło do zadym? Doszło idioci są wszędzie. Ale te małe grupki nie miały nic wspólnego ani z organizatorami, ani tym bardziej z uczestnikami! Natomiast przekaz medialny został skonstruowany tak, aby przeciętny Polak kojarzył warszawskie rozruchy z Marszem. A jak wyglądała demonstracja niepodległościowa? Relacje osób, które brały w niej udział są podobne: było spokojnie. Dlaczego więc tak kłamliwie zniekształcono przekaz? Już wyjaśniam: oficjalnie przekaziory podały, że uczestników marszu było Ma się to nijak do liczb podawanych przez uczestników i organizatorów. Według różnych szacunków było ich od 20 aż do 90 tys. Nie znam dokładnej liczby i myślę, iż nikt jej nie zna. Wiem natomiast, że gdy pochód dochodził do Placu Na Rozdrożu, jego ogon kłębił się jeszcze na Placu Konstytucji. Biorąc pod uwagę fakt, że cała czterokilometrowa trasa była szczelnie zapełniona demonstrantami, udzielcie sobie sami odpowiedzi na pytanie, kto tu kłamie... Marszałek Piłsudski, jeden z architektów odzyskania przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 roku, człowiek, który zaledwie półtora roku później potrafił tę niepodległość obronić, bijąc bolszewików w Bitwie Warszawskiej, powiedział: Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani prawa do przyszłości. W historii nie ma nic na zawsze. Ci, którzy nie znają przeszłości, są skazani na jej powtarzanie pisał Santayana. Warto o tym pamiętać każdego 11 listopada, w rocznicę dnia, w którym po 123 latach Polska wróciła na mapę świata. Szczególnie mając na uwadze smutne wydarzenia z Warszawy. Adrian Wachowiak T-TALK Międzynarodowe Rozmowy z komórki 2Polska tel. stacjonarny p/min Bez nowej karty SIM Stałe stawki 24/7 7Polska tel. komórkowy p/min KONKURS NA POWITANIE LATA! KONKURS NA I WIELE INNYCH NAGRÓD! Każdy TopUp bierze udział w losowaniu! Im więcej doładujesz, tym większa szansa na wygraną! Aby wziąć udział w konkursie, doładuj konto przed Kredyt 5 - Wyślij smsa o treści NOWYCZAS na (koszt 5 + std. sms) Kredyt 10 - Wyślij smsa o treści NOWYCZAS na (koszt 10 + std. sms) Wybierz *, a nast pnie numer docelowy (np. 0048xxx) i zako cz #. Prosz nie wybiera po numerze docelowym. Wi cej informacji i pe ny cennik na * Koszt po czenia z numerem 0370 to standardowa op ata za po czenie z numerem stacjonarnym w UK, naliczana wed ug aktualnych stawek Twojego operatora; po czenie mo e by równie wliczone w pakiet darmowych minut. Polska Obsługa Klienta: T&Cs: Entry given to all customers, who TopUp the minimum of 5 before , unless otherwise stated. Every top-up counts as an entry. The Draw is open to England, Wales and Scotland residents only. Winners will be chosen at random from all valid entries and notified via telephone. The prizes are not transferable and cannot be exchanged for cash. Winners will participate in all required publicity and Auracall reserves the right to publish the name and picture of the winners in all publicity media. By entering the competition participants consent to receive relevant promotional material via SMS. The draw is provided by Auracall Ltd. Ask bill payer s permission. SMS costs 5 or 10+standard SMS. Calls charged per minute & apply from the moment of connection. The charge is incurred even if the destination number is engaged or the call is not answered, please replace the handset after a short period if your calls are engaged or unanswered. Connection fee varies between 1.5p & 20p. Calls to the 03 number cost standard rate to a landline or may be used as part of bundled minutes. Text AUTOOFF to (standard SMS rate) to stop auto-top-up when credit is low. Calls made to mobiles may cost more. Credit expires 90 days from last top-up. Prices correct at 31/05/2011. This service is provided by Auracall Ltd.

5 Polskan stacjonarne tacjonarane Polska Komórki Tel. Stacjonarne Tel. Komórkowe DARMOWE minuty i SMSy w sieci Lycamobile Top-up Top-up Top-up Top-up Po Lycamobile SIM odwied lub zadzwo Buy and top up online or in over 115,000 stores Customers may not be able to use Electronic Top-Up at all locations where e the top-up logo appears Poland Landline 1p/min & Mobile 3p/min promotion is valid from 01/11/2011 and valid until 30/11/2011. Visit for full terms and conditions and participating countries. *Free minutes and texts in the table are valid during the promotional period and only applied to the first 3 top ups in any calendar month. The free minutes and texts are valid for 30 days from the date of top-up. Once the free minutes and the free texts have been used or if all the free minutes and texts have expired, calls to Lycamobile PLUS will be charged at 7p/min and texts to Lycamobile PLUS will be charged at 9p per SMS. This offer fer is valid for a limited period of time. Any changes or withdrawal will be notified at Free online Top-up offer fer valid from to Prices are correct at the time of going to print

6 6 czas na wyspie 17 listsopada 2011 nowy czas opowieść o dwóch miastach Mija miesiąc, od kiedy w samym sercu Londynu, pod katedrą św. Pawła wyrosło miasteczko namiotowe brytyjskich oburzonych. Jak żyje się jego mieszkańcom i o co właściwie im chodzi, sprawdzał AdAM dąbrowski. To opowieść o dwóch miastach. Z jednej strony stare, dostojne City, pełne drogich samochodów, zadartych nosów bankierów w swoich drogich grarniturach i niedostępnych, zimnych bundyków giełdy czy banków inwestycyjnych. Nieznośnie ruchliwe i zatłoczone podczas tygodnia, niemal zupełnie zamierające podczas weekendów, gdy giełdy odpoczywają, bankowcy też. Z drugiej strony zdecydowanie młodsze miasto liczące niewiele ponad miesiąc. Zamiast wyniosłych kamienic są tu poszarpane namioty. Zamiast ludzi w dobrze skrojonych garniturach lewicujący ideowcy z całego świata. Tempo życia spacerowe. Nikomu się nie śpieszy. Oba miasta dzieli szerokość chodnika. Ale czy mogą istnieć koło siebie? BiBLiOteka, apteka i uniwersytet Dwunasta w południe, zaskakująco jak na listopad ciepły dzień. Na wieży katerdy św. Pawła zazynają bić dzwony. Zasady w miasteczku są jasne: nie wolno przeszkadzać wiernym modlącym się w kościele. Porozklejane po całej okolicy ogłoszenia zakazują grania na instrumentach i używania megafonów, które zakłóciłyby południową modlitwę. Rzeczywiście obywatele Miasta Oburzonych stosują się do tych wytycznych. Dopiero w parę minut po tym, jak dzwony ucichną, wszystko wraca do normy, a osada zaczyna pulsować życiem. Prowizoryczna kuchnia rozdaje jedzenie, a pod przenośnymi toaletami ustawiają się kolejki. Rzecznik prasowy udziela wywiadu hiszpańśkiej telewizji. Kilku ludzi przechadza się po miejscowej bardzo rewolucyjnej bibliotece. Jest nawet apteka rozdająca witaminę C. Za darmo nawet dla bankierów głosi szyld. Do jednego z namiotów doczepiona jest tabliczka z napisem Uniwersytet. W planie wykład o samodoskonaleniu. Wkrótce koncert zagra tu lokalny singer-songwriter. Gatunek: folk, teksty: zaangażowane, instrument: prowizoryczne banjo zrobione ze znalezionych w okolicy odpadów. PRzyjazny tłum Jestem tu od niespełna doby, ale już bardzo mi się podoba. To bardzo przyjazdny tłum mówi Luke, którzy przyjechał do Londynu aż z Edynburga. Ludzie zebrali się tutaj, by protestować pokojowo. Nie sądzą, by puszczenie okolicy z dymem przyczyniło się do czegoś dobrego. O tej porze Londyn wypełniają tłumy przechodniów. Pogoda dopisuje, więc wielu zatrzymuje się i z ciekawością zagląda do namiotów. Nierzadko wymieniają parę słów z koczownikami. Spotykamy się z niesamowitą życzliwością. Nikt jeszcze nie przyszedł tu i nie powiedział nam: spadajcie. Wręcz przeciwnie. Tylko dziś podeszło do mnie troje przechodniów. Wszyscy mówili: Słuchajcie, macie rację. Coś jest nie tak z tym światem. Trzeba wreszcie o tym porozmawiać opowiada Luke. Przychodzą bardzo różni ludzie. Ale jakoś nigdy nie wpadł żaden bankier śmieje się Michael, na co dzień pracujący za barem w zachodnim Londynie. W chwilę później poważnieje: Trochę szkoda, bo na pewno z wieloma z tymi ludźmi da się porozmawiać. Jestem pewien, że niejeden podziela choć trochę nasz punkt widzenia. Ale jaki właściwie jest ten punkt widzenia? Większość namiotowców mówi o bankierach, chciwości i niesprawiedliwym rozkładzie obciążeń, jakie niesie kryzys. Tylko co na to poradzić? Rosa zaczyna od mocnego akordu. Dlaczego większość ludzi ma płacić za kryzys wywołany przez bankierów? Czy banki pomagają nam? Nie, wciaż wypłacają sobie gigantyczne premie! Rosa jest przekonana, że brytyjski rząd traktuje swoich obywateli niesprawiedliwie: Rządzący z zapałem kontrolują ludzi pobierających zasiłki i takich, którzy są samozatrudnieni, mimo że ich dochody są minimalne. Dlaczego więc nie ścigają z podobną determinacją wielkich koncernów odmawiających płacenia podatków? Przecież to pokryłoby nasze zadłużenie! W chwilę później Rosa robi jednak krok do tyłu. Słuchaj mówi mi nie jestem ekonomistką. Nie mam pojęcia, jak taki alternatywny porządek miałby wyglądać. Ale coś trzeba zrobić. Nie mamy gotowych odpowiedzi. Nikt nie ma. Chodzi o to, by wreszcie przedyskutować wszystko to, co jest nie tak dodaje Luke. OgłuPiały tłum Dziedziniec katedry wypełniają kolorowe ptaki. Luke mówi, że jego główną pasją jest ochrona środowiska. Ktoś inny był w stanie w jakiś sposób połączyć ze sobą niechęć do bankierów, chęć obalenia kapitalizmu i konflikt izraelsko-palestyński. Pewnie dlatego niektórzy przechodnie się niecierpliwią. To dziecinada. Zachowują się jak maluchy rzucające łopatką w piaskownicy. Żeby świat był sprawiedliwszy nie wystarczy rozbić parę namiotów i ogłosić: dalej się nie bawimy mówi Nowemu Czasowi John, elegancki, starszy pan z nienagannym angielskim akcentem, który przechodzi koło St Pauls codziennie w drodze na lunch. I dorzuca, że coraz częściej musi zatykać nos. Wprawdzie na miejscu jest kilka przenośnych toalet, ale pryszniców brak. Jak łatwo się domyślić, protestujących nie darzy też sympatią prawicowy tabloid Daily Mail. Ludzie z katedry powinni być stanowczy wobec tego ogłupiałego motłochu pisze, w raczej mało koncyliacyjnym tonie, komentator dziennika Chris Moncrieff. Trzeba było Luftwaffe, by zamknąć świątynię i to też tylko na krótko. Nie powinno się pozwalać, by demonstranci sprawili, że drzwi trzeba zaryglować jeszcze raz denerwuje się Moncrieff i pyta bezkompromisowo, czy przypadkiem pieniądze na przenośne toalety nie pochodzą z naszych podatków? OstROżni POLitycy Troszkę inaczej widzą całą sprawę wysoko postawieni duchowni z samej katedy. Fraser Dyer i dziekan Graeme Knowles podali się do dymisji po tym, jak wśród księży zarządzających kościołem powstał spór o to, jak podejść do protestujących. Wygrała opcja siłowa. Ostatnie dwa tygodnie było dla nas okresem próby. Szybko zaczynałem rozumieć, że w obliczu krytyki katedry, jaka płynie z mediów i od opinii publicznej mojej pozycji nie da się utrzymać O tej porze Londyn wypełniają tłumy przechodniów. Pogoda dopisuje, więc wielu zatrzymuje się i z ciekawością zagląda do namiotów napisał w oświadczeniu dziekan. Fraser dodał, że nie mógł zaakceptować, że jego kościół może posunąć się do usuwania ludzi spod katerdy przy użyciu siły. Reszta duchownych szybko zresztą pożałowała tej decyzji. A co o protestujących myślą brytyjscy politycy? Jedno jest pewne: zdają sobie oni sprawę, że niezadowolnie społeczne jest na tyle duże, że w kwestii Oburzonych trzeba być delikatnym. Przywódca prawicy David Cameron nie kryje jednak swego sceptycyzmu. W naszym kraju prawo do protestowania jest, rzecz jasna, czymś fundamentalnym. Ale ustawianie miasteczka namiotowego na środku miasta nie wydaje mi się bardzo konstruktywne. Nie odmawiam nikomu prawa do niego, ale nie sądzę, by ludzie mogli stawiać namioty na każdym kroku. Dotyczy to też zresztą skweru przed parlamentem. Może to dziwne, ale uważam, że demonstrować powinno się na stojąco, a nie na leżąco oświadczył w Izbie Gmin premier. Za to szef opozycji Ed Milliband w rozmowie z BBC puszcza do protestujących oko. Politycy muszą wreszcie zrozumieć, że wprawdzie pod katedrą jest kilkaset osób, ale milony innych myślą sobie: cóż, ja nie posunąłbym się do rozbicia namiotu, ale ich mieszkańcy mówią o kwestiach, które są realnymi problemami. Ostrożnemu flirtowi Millibanda z Oburzonymi nie ma się co dziwić. Na podobnej zasadzie działa dziś amerykańska Partia Demokratyczna, która bardzo pragnie podłączyć się pod Ruch Okupacji Wall Street, traktując go jako przeciwwagę dla prawicowej Tea Party. Lider Labour Party musi jednak lawirować ostrożnie, by nie zrazić do siebie centrystów, zarówno wśród członków swej partii, jak i wsród elektoratu. Dlatego zdecydowanie odcina się od co bardziej radykalnych demonstrantów, którym marzy się obalenie kapitalizmu. ROzczłOnkOwaLiśmy człowieka Jest jednak ktoś, kto wierzy, że oba światy da się pogodzić. To Ken Costa, absolwent filozofii, który po studiach pracował jako bankier. Stały bywalec City i zagorzały chrześcijanin walczący o sprawiedliwszą globalną gospodarkę. Jak mówi brytyjskiemu radiu publicznemu, bankierzy mają sporo za uszami. Rozczłonkowaliśmy człowieka, wmawiając mu, że jest tylko homo economicus, nastawionym na zysk. Efektem był wielki stres i decyzje podejmowane bez jakiejkolwiek wiedzy. Odeszliśmy od tego, o czym wielokrotnie wspominał sam premier: od moralnych ram, jakie kapitalizm musi posiadać oświadczył w rozmowie z BBC 4. Costa stoi na czele utworzonej w zeszłym tygodniu grupy zrzeszającej bankierów i ludzi Kościoła. Jej cel? Sprawić, by kapitalizm odzyskał ludzką twarz. Costa nie ma jednak złudzeń: tak naprawdę światy bankierów i namiotowców dzieli dziś o wiele więcej niż szerokość chodnika.

7 nowy czas 17 listsopada czas na wyspie DOVER Płyń do Francji jeszcze taniej Dr hab. Arkady Rzegocki i studenci podyplomowych studiów realizowanych przez Uniwersytet Jagielloński przy współpracy Polskiego Uniwersytetu na Obczyźnie w Londynie UJ i PUNO w Londynie 12 listopada odbyła się inauguracja roku pierwszych zagranicznych studiów podyplomowych Uniwersytetu Jagiellońskiego zorganizowanych współnie z londyńskim PUNO DUNKIERKA Aleksandra Junga Ambitny cel postawiła sobie najstarsza polska Alma Mater. Przy współpracy z PUNO (Polskim Uniwersytetem na Obczyźnie działającym w Londynie od ) chce kształcić przyszłych pracowników instytucji rządowych, organizacji non profit i innych jednostek. Pracowników, którzy specjalizować się będą w relacjach polsko-brytyjskich. Na sobotniej konferencji prasowej dr hab. Arkady Rzegocki (Uniwersytet Jagielloński) kierownik studiów mówił, iż poziom będzie znakiem firmowym kierunku. Zajęcia prowadzić mają pracownicy zarówno uniwersytetów polskich, jak i brytyjskich. Dodatkowo w ramach wykładów otwartych do Londynu zaproszono znane osobistości ze świata polskiej polityki międzynarodowej, m.in. ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego czy przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Jerzego Buzka. Rektor Uniwersytetu Jagiellońskiego prof. Karol Musioł w liście do studentów zaznaczał: Chciałbym, żeby nasze studia stały się początkiem większej obecności Uniwersytetu Jagiellońskiego w Wielkiej Brytanii wśród innych renomowanych uczelni. Oświadczenie zdaje się istotne, biorąc pod uwagę fakt, iż Uniwersytet Jagielloński, we wspominanym w Nowym Czasie, międzynarodowym rankingu QS World University Rankings plasuje się dopiero na 393 miejscu [O niezwykłej mocy rankingów, NC14/171, ]. Na pocieszenie warto jednak przypomnieć, że jest to najwyższe miejsce, jakie w tym rankingu przypadło polskiej uczelni. W Londynie 23 Polaków podejmie naukę w ramach studiów podyplomowych. Wszyscy z nich mają za sobą studia licencjackie lub magisterskie, zakończone dyplomem w Polsce bądź za granicą. Większość z nich mieszka obecnie w Wielkiej Brytanii, jedna studentka na każdy zjazd będzie przylatywać specjalnie z Polski. Dlaczego zdecydowali się rozpocząć studia na tym nowym kierunku? Anna Bigaj, studentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej UJ, obecnie na wymianie akademickiej w ramach programu Erasmus mówi: Jestem w Londynie od miesiąca. Obecnie mam tylko cztery wykłady na uniwersytecie Middlesex. Jest to dla mnie troszeczkę za mało, więc dlatego zdecydowałam się zapisać na te studia. Liczę na to, że rzeczywiście będą to prawdziwe studia oraz dobrzy wykładowcy. Justyna Turewicz, studiowała najpierw w Polsce, a następnie w Wielkiej Brytanii, przyznaje że na brytyjskiej uczelni brakowało jej swego rodzaju polskości. Brakowało mi kogoś, kto będzie się wywodził z tej samej kultury co ja i będzie mnie w 95 proc. rozumiał. Rzucona w inny świat, jako jedyna Polka, musiałam przekonywać ludzi wokół mnie do moich racji. Stefan Lipiński, studiował na Uniwersytecie Kardynała S. Wyszyńskiego w Warszawie nauki polityczne, w Londynie przebywa od około roku. Trafiłem na te studia przypadkowo mówi i od razu mnie zainteresowały. Stwierdziłem, że będą dobrym punktem do dalszego rozwoju. Może studia będą dla mnie elementem mobilizującym do powrotu do kraju? Ilu studentów, tyle różnego rodzaju motywacji do podjęcia studiów i dalszego kształcenia. Polsko-brytyjskie partnerstwo strategiczne w UE i w NATO to tak naprawdę w pewnym sensie kierunek eksperymentalny. Sami studenci mają tutaj wiele do powiedzenia, gdyż jak podkreśla Arkady Rzegocki: Będziemy wspólnie ze studentami pracowali nad konkretnymi projektami. Po każdym zjeździe studenci będą poddawać ewaluacji prowadzone zajęcia i w ten sposób wpływać na ich przyszły kształt. Warto z pewnością byłoby poszerzyć ofertę o liczbę wykładów w języku angielskim we współpracy z brytyjskimi uczelniami. Gdyż obecnie stanowić one będą zaledwie ok. 30 proc. A co po studiach? Niektórzy uważają, że będą stanowić elitę w temacie polsko-brytyjskiego partnerstwa strategicznego i w związku z tym zwiększą się ich szanse na rynku pracy. Inni podchodzą do tematu bardziej sceptycznie, jednak liczą, iż studia umożliwią im rozwój. Jak podkreślała rektor PUNO, prof. dr hab. Halina Taborska: Zadaniem uniwersytetu dzisiaj jest wspieranie edukacyjne wszystkich pokoleń polskiej emigracji. Studia mają trwać rok. Zakończą się w kwietniu 2012 roku. Z pewnością właśnie wtedy warto będzie zapytać studentów czy ich oczekiwania wobec UJ oraz PUNO sprawdziły się. 29 SAMCHÓD + 4 W JEDNĄ STRONĘ JUŻ OD DOVER-DUNKIERKA DFDS.PL

8 8 czas na wyspie 17 listopada 2011 nowy czas Tym razem chodzi o drobne Drobne? Niestety nie mam. W ogóle wolę grube pieniądze, kobiety i grube afery do opisywania. Ale mam w domu cały słój jedno- i dwupensówek. Następnym razem przyniosę obiecuję solennie. Niech się pan nie wygłupia rzuca panienka zza lady. Chuda jak mój portfel i z porównywalnym zasobem poczucia humoru. Robert Małolepszy Jesteśmy stworzeni do wielkich rzeczy. Zginąć za Ojczyznę choćby zaraz. Bić się o Polskę? Gdzie popadnie i z kim popadnie. Niedawno wrogów Najjaśniejszej Rzeczpospolitej szukaliśmy w Iraku, w Afganistanie, a już całkiem ostatnio na Marszałkowskiej w Warszawie. W patriotycznym uniesieniu zawsze chętnie damy komuś po gębie najlepiej rodakowi o innych poglądach. A ileż świeżości, wartości i innych ości możemy wnieść do zgnuśniałej, zalatującej stęchlizną Europy? Po prostu, co krok jakaś dziejowa misja. Trudno się więc dziwić, że nie mamy głowy do rzeczy drobnych, przyziemnych, codziennych. Również do drobnych pieniędzy. W Polsce jest nieustannie problem z drobnymi. Właściwie trudno to nawet nazwać problemem, raczej standardem. W większości sklepów, w tym przy kasach w supermarketach, stale słychać to samo pytanie ekspedientki albo kasjera: Ma pan drobne? Będzie końcówka? Ta końcówka, to np. 2,50 zł, gdy rachunek wynosi 12,50 zł. Bo gdy klient poda 15 złotych, albo nie daj Boże posiada banknot o nominale z dwoma zerami, to wydanie reszty staje się drogą przez mękę. Czasem zresztą dość krótką, bo pani za ladą oświadcza bezceremonialnie: Ze stu złotych nie wydam, pan pójdzie gdzieś i rozmieni. W Polsce każdy wie, że po poranne zakupy nie ma po co wybierać się nie tylko z banknotem dwustulub stuzłotowym, ale i z wydaniem z 20 złotych może być sporo kłopot, gdy rachunek wynosi 16,50. Wydawanie w sklepach w Polsce reszty, to swoisty rytuał. Co zdumiewające, w niektórych polskich sklepach w Wielkiej Brytanii również. W tym kraju, w obiegu praktycznie nie ma grubych pieniędzy banknoty 50-funtowe używane są sporadycznie, a dwadzieścia funtów trudno uznać za nominał porażający swoją wartością. A jednak gdzieniegdzie jest spory kłopot. Zresztą nie tylko w sklepach najzabawniejsza sytuacja przytrafiła mi się, gdy miałem wnieść opłatę w wysokości 5 funtów, a podałem 10. Pan zza okienka zapytał, czy nie mam jednak odliczonych pięciu funciaków. Było to w... punkcie transferu pieniędzy. Wbrew pozorom, to wcale nie jest błaha sprawa. Jest w niej drugie, trzecie i nawet czwarte dno. Te drobne, bardzo wiele mówią nam o na, Polakach, a w ogóle, to w sklepach można poczynić całe mnóstwo ciekawych spostrzeżeń. I wyciągnąć wnioski wykraczające daleko poza branżę handlową. i Ty Możesz Być RaBusieM W osiedlowym sklepiku w Londynie Hindus albo Pakistańczyk wyda o siódmej rano resztę z 20 funtów, nawet jeśli kupimy tylko zapałki. Pomijając fakt, że klient ma prawo zapłacić takim banknotem albo monetami, jakie akurat ma przy sobie, to tutaj osobie po drugiej stronie lady nie przyjdzie do głowy, żeby cokolwiek utrudniać komuś, kto zostawia swoje pieniądze, czyli daje zarobić. Zaś w niektórych tutejszych polskich sklepach przychodzi to do głowy personelowi bez trudu. I wtedy oprócz chleba i kiełbasy ojczyzną pachnie też kultowe niemalże pytanie polskiej ekspedientki: Ma pan drobne? Przykro mi, ale niestety nie odpowiadam i silę się na jakiś cienki dowcip w stylu: W ogóle wolę grube pieniądze, kobiety i grube afery do opisywania. Ale mam w domu cały słój jedno i dwupensówek. Następnym razem przyniosę obiecuję solennie. Niech się pan nie wygłupia rzuca nadąsana panienka zza lady. Chuda jak mój portfel i i z porównywalnym zasobem poczucia humoru. No tak, nie dość, że przylazł taki i trzeba go obsłużyć, to nie ma odliczonych pieniędzy i jeszcze się mądrzy. Gdy ekspedientka wygląda na trochę milszą, to czasem próbuję jednak dopytać, czemu akurat w polskim sklepiku jest problem z wydaniem reszty, a w hinduskim tuż obok nie ma? Odpowiedź jest często taka: Nie można trzymać w kasie za dużo pieniędzy. Odwrócę się, a ktoś capnie ile zmieści w garści i szukaj potem wiatru w polu. Pomijając nawet, że złodziej musiałby być kompletnym idiotą, żeby połaszczył się akurat na bilon, a nie na banknoty, to czy takie sytuacje mogą się zdarzyć tylko w polskim sklepie? Z pewnością zdarzają się także w innych z podobną częstotliwością. Ale tu właśnie dotknęliśmy tego drugiego dna. Bo To Bidna KoBiTa Była... Kiedy Niemcy opowiadają dowcipy o Polakach-złodziejach, to trzęsiemy się z oburzenia na nikczemne powielanie krzywdzących nas stereotypów. Tyle tylko, że akurat ten stereotyp dzielnie budujemy i hołdujemy mu sami. W tym właśnie przez dopatrywanie się w każdym innym (a szczególnie w rodaku) potencjalnego złodzieja. O ile tu, w Wielkiej Brytanii, jednak mniej to eksponujemy, to w ojczyźnie wprost nieprzyzwoicie. I znów, świetnie to widać na przykładzie handlu. Niech ktoś spróbuje w Polsce wejść do samoobsługowego sklepu, a nawet supermarketu bez obowiązkowego koszyka. W tym do placówek sieci znanych na Wyspach, gdzie klient może sobie napakować towar z półek do własnej torby, a buszując między regałami posilić się tabliczką czekolady byle tylko miał przy kasie papierek z kodem kreskowym. Podczas ostatniego pobytu w Polsce robiłem ze znajomymi zakupy w pewnym sklepie zwanym dyskontem. Czujna pani przy kasie zagadnęła mnie gdy tylko przekroczyłem próg: Pan postawi tę torbę, tam na półce koło drzwi. Oczywiście, wiem o co chodzi, ale dopytuję: A co, kradną? Kasjerka ochoczo potwierdza: No jeszcze jak, upilnować nie idzie... Pytam ją więc, dlaczego każe mi zostawiać torbę z dość drogim sprzętem foto- Co to znaczy być frontem do klienta, i to nawet polskiego klienta, zaprezentował ostatnio sklep TK Maxx w Hammersmith. Przy garniturach zauważyliśmy metki w języku polskim i nawet ceny w polskich złotych. Ciekawe tylko jak się w tym połapali Brytyjczycy. Fot. Robert Małolepszy graficznym w niezabezpieczonym miejscu? A bo ja wiem, co pan tam ma i co pan może włożyć jak nie zauważę wali prosto z mostu. Z pewnością nie będzie to pół litra wódki, bo alkohole zostały wyłączone z samoobsługi. Wiadomo, każdy może być złodziejem, a pijak to nawet musi. Rzecz jasna, przy płaceniu nie obyło się bez zapytania o drobne, poza tym tak szybko nabijała na kasę towar, że nie nadążałem z pakowaniem. Na niemrawo pakującego swoje sprawunki klienta też był sposób. Specjalną wajchą pani zamiotła je z szybkością światła na jedną stronę i zaczęła obsługiwać kolejną osobę. Spostrzeżeniami po tych zakupach podzieliłem się z mieszkającymi na stałe w Polsce znajomymi. Najpierw skwitowali sprawę krótko: ddwaliło ci w tej Anglii do reszty. To przecież oczywiste i całkowicie normalne, że trzeba zostawić swoje torby przed bramką, wziąć koszyk, mieć grube i drobne pieniądze na żądanie i szybko uwijać się przy kasie, bo inni czekają. Długo i zawzięcie tłumaczyłem, iż to właśnie normalne nie jest. Jeśli jeden klient na tysiąc zwinie czekoladę, to nie znaczy, że wszystkich trzeba traktować jak złodziei. Zostawiając swoje pieniądze mam też prawo oczekiwać, że nie będę postrzegany jako intruz, natręt, ktoś, komu robi się łaskę i po cichu liczy na to, by jak najprędzej się wyniósł. Nie wiem czy przekonałem swoich znajomych, bo sięgnęli natychmiast po argument, który zawsze przebija każdy inny. Jest nim bardzo specyficzna polska empatia. Sama w sobie oczywiście godna pochwały, ale w takich akurat przypadkach bazująca na tłumaczeniu kogoś okolicznościami nie mającymi nic wspólnego z meritum sprawy. normalnie nienormalne No, powiedz, chciałbyś tak pracować, jak ta kasjerka? Biedna kobiecina zarabia grosze za niewolniczą tyrkę, monotonną jak wiosłowanie na galerach padło coś w tym guście. Mogli jeszcze dodać, że z pewnością owa kasjerka spłaca pięć kredytów, ma męża pijaka i w ciąży córkę gimnazjalistkę. Ten sam rodzaj empatii można zauważyć w polskim środowisku na Wyspach. Gdy ledwie zipie jakaś instytucja lub organizacja, ewentualnie kiepsko wyjdzie impreza, to wtedy zawsze jest wytłumaczenie przecież to jest robione społecznie. Ludzie poświęcają wolny czas, wątłe siły, zdrowie. A że niewiele z tego pożytku, żadnego efektu trudno. Liczą się chęci i żeby ładnie napisali w gazecie. Wracając zaś do sklepu, to jest jeszcze jedna kwestia nader ciekawa z perspektywy Wysp. Supermarkety w Polsce uchodzą za miejsca pracy, których nie życzy się nawet wrogowi. Wyzysk, przeciążanie obowiązkami, łamanie praw pracowniczych, dziadowskie zarobki, mobbing po prostu karne obozy pracy. Palcówki tych samych sieci w Wielkiej Brytanii wyglądają jednak nieco inaczej. Personel snuje się dość sennie, nikt na nikogo nie pokrzykuje, nie każe jeździć po sklepie na wrotkach, ani stać na czerwonej kropce, gdy pracownik chce siusiu. Czy to wysocy, zagraniczni menedżerowie sieci uważają, że Polska jest krajem, gdzie mogą sobie na takie dzikie praktyki pozwolić, czy może taki styl wprowadza miejscowy, niższy szczebel zarządzania? Traktujący jako całkowicie normalne gnojenie i wyzyskiwanie podwładnych. Tak jak normalne jest traktowanie klientów jak złodziei. Stworzeni do wyższych idei, nie zwracamy jednak na takie drobiazgi uwagi. Albo uważamy, że tak było, tak jest i tak musi być. Przed problemem drobnych pieniędzy w sklepowej kasie stajemy bezradni jak dzieci, choć nie wymaga on żadnego nakładu sił i środków, ani ingerencji sił nadprzyrodzonych. Wystarczyłoby rozmienić trochę grubych na drobne w pierwszym lepszym oddziale banku. Ale trzeba mieć taki nawyk i jeszcze wiedzieć, iż wydanie reszty bez żadnych ceregieli, to również przejaw szacunku dla klienta. Jakkolwiek może nawet nie każdy klient ma świadomość, że ten szacunekj mu się należy, skoro zawsze był traktowany jak nieświeża konserwa. Podobnie jak pracownik, któremu do głowy nie przyjdzie, że ma jakieś prawa, że przełożony nie jest od wydzierania się, ale od należytego zorganizowania pracy i zadbania o jej sprawny, bezpieczny i nawet w miarę sympatyczny przebieg. Zanim zbawimy świat, może powinniśmy się najpierw zająć takimi i wieloma innymi drobiazgami z różnych dziedzin naszego codziennego, polskiego życia.

9 w 30* 35* seafrance.com **

10 10 fawley court jest naszym dziedzictwem!!! 17 listopada 2011 nowy czas Irlandczycy o Fawley Court W wysokonakładowym dzienniku irlandzkim The Irish Times ukazał się 4 listopada obszerny artykuł na temat Fawley Court. Mark Hennessy zaczyna swój wnikliwy artykuł zatytułowany Polacy przeciwstawiają się ekshumacji szczątków księdza od przywołania powieści Kennetha Grahame Wind of the Willows, w której autor rozpisuje się o pięknym krajobrazie wzdłuż Tamizy w okolicach Fawley Court, Buckinghamshire. Wspomina też historię tego niezwykłego miejsca. William III (William of Orange) zatrzymał się tam w czasie swojego przemarszu z Torbay do Londynu podczas bezkrwawej rewolucji (Glorious Revolution, ), dzięki której parlament w 1688 postanowił definitywnie rozprawić się z rządzącą dynastią Stuartów i w tym celu usunął z tronu Jakuba II. Ten wspaniały zabytek klasy I został kompletnie przebudowany w latach pięćdziesiątych XIX stulecia. Sto lat później stał się własnością Polaków na Wyspach Brytyjskich, którzy osiedli tu po II wojnie światowej. Odczuwając tęsknotę za rodzinnym krajem gromadzili się tam regularnie co roku na Zielone Świątki. Dzięki pomocy finansowej polskiej społeczności ksiądz Józef Jarzębowski, marianin, założył na terenie Fawley Court szkołę dla chłopców Kolegium Miłosierdzia Bożego. Ten wielki orędownik Miłosierdzia Bożego był, aż do swojej śmierci w 1964 roku postacią niezwykle szanowaną. Został pochowany na terenie Fawley Court, zgodnie z jego życzeniem, w miejscu, z którego mógłby przyglądać się swoim uczniom grającym w piłkę na położonym w pobliżu boisku. Nieopodal wzniesiono potem przypominający góralską chatę kościół pod wezwaniem św. Anny, który został ufundowany przez księcia Radziwiłła. Hennessy podkreśla, że stosunki pomiędzy marianami a polską społecznością zaczęły psuć się w 2009 roku. Księża marianie informowali, by w dzień Zielonych Świątków nie zjawiać się na mszy w Fawley Court. Mimo to pojawiło się tam ponad tysiąc, może nawet dwa tysiące osób. Po tym wydarzeniu marianie otoczyli Fawley Court metalowym ogrodzeniem, by utrudnić Polakom wstęp na posesję. W 2010 roku posiadłość została sprzedana za ponad 13 mln funtów Aidzie Hersham. Hennessy pisze, że jeśli decyzja sprzedaży Fawley Court wzbudziła niezadowolenie to informacje o ekshumacji szczątków ks. Józefa Jarzębowskiego wywołały furię, prowadząc do długiej batalii sądowej, która zakończyła się dwa tygodnie temu porażką, jakkolwiek wniesienie odwołania się od wyroku jest pewne. Uznając skalę protestów polskiej społeczności sąd stwierdził jednak, iż Kościół katolicki nie sprzeciwia się ekshumacji, a szczątki księdza Jarzębowskiego zostaną przeniesione do znajdującego się niedaleko cmentarza, gdzie pochowano już innych członków Zgromadzenia Marianów. Działacze kampanii o zachowanie Fawley Court są oburzeni faktem, iż sąd nie przywiązał wystarczającej wagi do woli najbliższej krewnej księdza, Elżbiety Rudewicz. Rzeczniczka akcji mówi, iż mało kto rozumie dlaczego marianie sprzedali posiadłość, na której zakup polskie rodziny latami zbierały pieniądze. Jest to wręcz absurdalne teraz, gdy do IMPORTANT NOTICE Due to the growing influence, and overwhelming support of Anglo-Polonia, and others, for Fawely Court Old Boys, (FCOB), we proudly announce the formation of our Company. FAWLEY COURT OLD BOYS, FCOB LTD (REG No: ) Chairman/Director Mirek Malevski Secretary John King For further details or on how you can continue your splendid support and protect our objectivesplease contact us at; 82 Portobello Road Notting Hill, London, W11 2QD. Anglii przybyło więcej niż kiedykolwiek Polaków. Niektórzy uważają, iż decyzja sprzedaży podjęta została przez polskich księży, którzy nie zwracając uwagi na uczucia przebywającej na Wyspach polskiej społeczności chcieli wyłącznie zarobić duże pieniądze na tej transakcji. Polska społeczność mówi jednak jednym głosem, walcząc o prawo księdza Jarzębowskiego do spoczywania w spokoju, zgodnie z jego ostatnią wolą. Jak do tej pory nowej właścicielce posiadłości Aidzie Hersham pisze The Irish Times udało się odeprzeć roszczenie o honorarium w wysokości 5 mln funtów od biznesmena, PRZYMOŚCIEVAUXHALL który twierdził, iż wcześniej układał się z marianami, by posiadłość została sprzedana po niższej cenie. Aida Hersham chce, by Fawley Court zostało odnowione i by przywrócono mu jego dawną świetność. Wszystko przy współpracy z konserwatorami. Bydgoszcz liczy na doping Polaków LONDON LONDON May May (125) 9(125) FREE FREE ISSN ISSN NEW TIME ZIELONE ŚWIĄTKI W FAWLEY COURT TWOJA OBECNOŚĆ JEST TWOIM GŁOSEM ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO, 31 MAJA, GODZ ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO, 31 MAJA, GODZ marlow road henley-on-thames oxfordshire RG9 3AE marlow road henley-on-thames oxfordshire RG9 3AE Petycja sprawie Fawley Court Petycja w sprawie Fawley Court»28»28 FAW LEY COURT OLD BOYS WHO Cares WINS 82 PORTOBELLO ROAD, NOTTING HILL, LONDON W11 2QD tel Fax: THE FINAL TOUCHES TO THE PETITION TO PARLIAMENT OVER THE FAWLEY COURT AFFAIR ARE BEING MADE. REGATY OXFORD BYDGOSZCZ CAMBRIDGE ROZPOCZNĄ SIĘ SIĘ W SOBOTĘ 30 30MAJA OGODZ. YOURS WILL BE ONE OF 100,000 PRZYMOŚCIEVAUXHALL SIGNATURES NEEDED! WATCH THIS SPACE WIĘCEJ Archiwalna CZAS CZAS NApierwsza WYSPIE WYSPIE»3strona Nowego Burmistrz Czasu z 23 Stefan Stefan maja 2009 roku. Księża marianie mimo iż transakcja Jestem Jestem sprzedaży umówiony umówiony z burmistrzem z burmistrzem Fawley Stefanem Stefanem Court Kasprzykiem informuję, z zachowaniem oficjalnej nie była formy, jeszcze dyżurnegosfinalizowana portiera. A, ze Stefanem pada serdeczne serdeczne potwierdzenie. potwierdzenie. Proszę Proszę siadać. siadać. Portier Portier namawiali wykonuje wykonuje (wspomina kilka kilka telefonów, telefonów, też do magistratu do magistratu o tym wchodzą wchodzą Mark Hennessy urzędnicy. Po chwili w wpada The burmistrz. Irish Przestronnymi Times korytarzami korytarzami idziemy idziemy do jego do gabinetu, jego gabinetu, w którym w którym wiernych pozostanie pozostanie z jeszcze ambon jeszcze przez przez kolejne i poprzez kolejne dwa dni. dwaroczna dni. Roczna kadencja kadencja dobiega dobiega końca. końca. ogłoszenia zamieszczone w Dzienniku Polskim i Dzienniku FELIETONY Żołnierza, by nie»10»10 przyjeżdżali do tej oazy Pani polskości Pani Irena nad Tamizą na tradycyjne Zielone Świątki. Cały świat powinien się jej kłaniać. Ale prawie nikt na Czas Zesłania świecie o niej nie Ducha słyszał. Gdyby Świętego była Niemką... był Ach, gdyby była Niemką! Niemcy by dawno rozsławili jej imię. czasem Stałaby szczególnym, się symbolem wielkoduszności, kiedy Polacy szlachetności, porozrzucani bohaterstwa. po Świadectwem całej Wielkiej rozgrzeszającym ich wojenne bestialstwa. Przecież ratowała żydowskie dzieci, kiedy Brytanii inniod spośród lat nich pięćdziesiątych je mordowali. Na własną niemal rękę, własnymi rękami. Jej nieskazitelne, dobre ręce Niemcy ubiegłego uznaliby wieku pewnie zaprzyjeżdżali rozgrzeszające jakoś ich zbrodnie. Symbolicznie Symbolicznie ukazujące, ukazujące, że przecież że przecież nie wszyscy nie wszyscy właśnie Niemcy tam, Niemcy byliby zbrodniarzami. zbrodniarzami. na obcej ziemi być razem. Nowy Czas, który prowadzi kampanię PUBLICYSTYKA PUBLICYSTYKA zachowania»13»13 Fawley Court nieprzerwanie Parlamentarny od 2008 skandal skandal roku (aktywnie podjętej przez Fawley Bomba Bomba tykała tykała od dawna. od dawna. Można Można nawet nawet współczuć Court Old współczuć posłom, Boys) że sprawązwracał dofinansowania się ichdo nieoficjalnych Polaków poborów na zainteresowali Wyspach, się dziennikarze. by poprzez Od dłuższego przecież przecież czasu czasu w Westminster w Westminster obowiązywał obowiązywał system system swoją obecność umożliwiający umożliwiający zwroty tego zwroty wydatków dnia wydatków związanych związanych z z wykonywaniem wykonywaniem funkcji funkcji reprezentanta reprezentanta wyborców. wyborców. podkreślili sprzeciw wobec decyzji marianów pozbycia się tego niezwykłego miejsca. Fawley Court ma dla polskiej obecności na Wyspach znacznie większą wartość niż nędzne 13,5 mln funtów, za które marianie zdecydowali się go sprzedać, nie dając możliwości znalezienia sposobu jego zagospodarowania przez polską społeczność na Wyspach. Kasprzykiem informuję, z zachowaniem oficjalnej formy, dyżurnego portiera. A, ze Stefanem pada urzędnicy. Po chwili wpada burmistrz. Przestronnymi Cały świat powinien się jej kłaniać. Ale prawie nikt na świecie o niej nie słyszał. Gdyby była Niemką... Ach, gdyby była Niemką! Niemcy by dawno rozsławili jej imię. Stałaby się symbolem wielkoduszności, szlachetności, bohaterstwa. Świadectwem rozgrzeszającym ich wojenne bestialstwa. Przecież ratowała żydowskie dzieci, kiedy inni spośród nich je mordowali. Na własną niemal rękę, własnymi rękami. Jej nieskazitelne, dobre ręce Niemcy uznaliby pewnie za rozgrzeszające jakoś ich zbrodnie. posłom, że sprawą dofinansowania ich nieoficjalnych poborów zainteresowali się dziennikarze. Od dłuższego KONKURS KONKURS»28»28

11 11 nowy czas 17 listopada 2011 fawley court jest naszym dziedzictwem!!! We ve won the war. Let s now win the peace! I fought for Britain but wasn t invited to the Victory Parade (Stanislaw Nawarski 20 year old Polish Battle of Britain (1941) RAF fighter pilot of 316 City of Warsaw squadron talking to Natasha Higgins, Financial Times, 15 May 2010). But now the tide is turning In 2005, thanks to pressure from Michael Moszynski of London Advertising, Labour Prime Minister Tony Blair amidst his maxima mea culpas made an apology to the Poles in exile for the then British Government s adamant refusal to allow Polish armed forces to take part in June s 1946, London Victory Parade. In fairness to the British despite some repugnant kotowing to Stalin it was not quite like that. Against a background of dire warfatigue, and post-war chicanery led by the seductive Soviet communist threat to eastern and central Europe, what could Britain, and its allies do short of going to war again? Stanisław Nawarski in Financial Times, 15 May 2010 Even Stanislaw Nawarski, Polish fighter pilot, recognizes the then dilemna: I understand the unemployment problem demobilized Britons didn t want Poles employed in place of them (Labour Foreign Secretary Ernest Bevin actively encouraged exiled Polish service personnel to go home ). I also understand why the British and the Americans didn t oppose Stalin s decision to take over Poland and turn it into a communist state short of going to war, there was nothing they could have done. He then adds sorrowfully: But being excluded from the London Victory Parade, in June 1946 really hurt. But needs must counsel caution. For there is here the usual Polish and to some degree British intransigence. Apparently, the British Legion which organizes the Cenotaph Remembrance Sunday had for years struggled to embrace again the Poles who steadfastly boycotted the ceremony. However the healing power of time has worked in two ways: for thirty years there has been a Polish presence at the Cenotaph but increasingly, as veterans pass away, it is more and more difficult to engage the traditional Polonia and new Polish young. Today, however, there is a change in the air. Whether distinct or not, remains to be seen. Marzena Schejbal (83), of the AK, (Armia Krajowa), herself a survivor of the Warsaw Uprising, with Dr Marek Stella- Sawicki, chairman of the Polish Heritage Society, and Colonel Ryszard Ciaglinski, (a distinguished former Fawley Court, Divine Mercy College pupil), plus others, are at the forefront of both; continuing to repair this Victory Parade faux pas, and the 1946 slight inflicted on Polish service personnel in exile, together with raising an awareness among Polonia, and the Polish young about the importance of Remembrance Sunday. Dr Sawicki explains: In 1946 Labour Prime Minister Clement Attlee refused to allow any Polish presence at London s 1946 Victory Parade. Realizing this was wrong, Attlee relented, allowing only the Polish Air Force to participate. This idea was flatly refused by the Poles. They insisted on the Polish Army, Navy, and also the fourth forces Poland s underground resistance movement our powstancy (partisans) to be at the Victory Parade: All of us attend the parade, or nothing. Such was the diehard Polish pride and loyalty. But Attlee and his Government would not agree to the Pole s request. So it was nothing. No Victory Parade then for the exiled Poles for many years ixty six years on, this Remembrance Sunday, 13 November 2011, at 11am, thirty invited representatives, young and old, from the Polish community proudly wearing on their chests their own medals (on the left side), and the medals of their brave forebears (on the right side), with white and red Polish armbands around their left arms, for all to see! They marched proudly down Whitehall, swung past the Cenotaph and on to Horse Guards Parade all brothers in arms, and brothers in peace. On reaching Horse Guards Parade, HRH The Prince of Wales, in his general s uniform, (The Prince is Colonel-in-Chief to six regiments), took the salute from our thirty Polish compatriots. In the background could be heard the mutual respectful applause of many other regiments, including the (Nepal) Gurkhas. So, a victory parade of sorts, but far more importantly; a day of remembrance for all those who have fallen in battle, or suffered the ravages of war. And so inevitably our paths lead to Fawley Court. A place of peace and worship that is inextricably linked with events such as Remembrance Sunday. Was not Fawley Court s Polish founder, Fr Jozef Jarzembowski a Christian soldier of God, but also a warrior for peace? Enlisting into the Polish army in 1920, aged twenty three, he helped see off the Soviet Bolsheviks in Warsaw Cud nad Wisłą. Well shortly we hope to see our own Cud nad Tamizą, (Miracle by the Thames), which just like Jerzy Hoffman s excellent Battle of Warsaw, 1920 we shall see not only in cinemascope, celluloid, 3-D or DVD, but in real life threedimensional living form. Of the two thousand pupils, over thirty three years, who passed through Fr Jozef s School, Divine Mercy College, academically savouring his unique museum, and important military collection, each one had/has a family member with a harrowing World War story or even loss to remember. The most harrowing memory of recent wars or conflicts was the bloodstained shirt of Romek Strzalkowski, mercilessly shot in 1956 by the communist regime in Poznan. It is enough just to read Anna Strzalkowska s letter of February 1960, to Father Jozef Jarzebowski describing the loss of S her son Romek, at the same time entrusting exclusively to Fr Józef, and his Fawley Court Museum, Henley, Romek s bloodstained shirt: I entrust into the good hands of Father Superior Jozef Jarzebowski this corpus delicti in witness of a dreadful crime. As I look upon the innocent blood spilt in the name of freedom and independence, please remember my pain, the pain of a mother over her beloved only son, her joy and hope, having first suffered despair and sadness which history will now evidence in perpetuam rei memoriam. As I look upon the dear bright heads of your own (Divine Mercy College) children, reminding me at once of my own dearest son, please see that he remains in eternal rememberance in the hearts of all peoples, around the world whose path must always be freedom and independence. [Poznań, February 1960]. Well, we ve won the war. Let s continue winning the peace that humble Polish beacon of freedom in England Fawley Court! Mirek Malevski Chairman/Director, Fawley Court Old Boys, FCOB Hanna Januszewska; Colonel Ryszard Ciągliński, Royal Engineers (Former pupil, Divine Mercy College, Fawley Court); Jeremy Meeson-Kielanowski (son of Dr Andrzej Meeson-Kielanowski); Stefan Ścibor-Kamiński (son of Jerzy Ścibor-Kamiński), Dr Marek Sawicki (Ch. Polish Heritage Society) at Cenotaph Remembrance Sunday

12 12 felietony opinie 17 listopada 2011 nowy czas nowyczas King s Grove London SE15 2NA Jeszcze Anglia nie zginęła Krystyna Cywińska W czasach przedpotopowych, czyli przed II wojną światową świętowanie 11 Listopada w Polsce było konieczne. Przymusowe w szkołach. Spontaniczne na ulicach. Na kilka dni przed tym narodowym świętem prało się przybrudzoną poprzednimi przejściami flagę, osadzało ją na drzewcu i wywieszało na balkonie. Domowa pomocnica zmuszona była trzepać dywany na podwórzowym trzepaku, a ordynas pucować podłogi. Moja babcia zaszywała się na kilka dni przedtem w swoim pokoju i czytała namiętnie francuskie powieści. Od czasu do czasu uchylała drzwi, lustrowała sytuację w domu i burczała: Mon Dieu, znowu im się na patriotyzm zbiera. A co mama przez ten patriotyzm rozumie? pytał mój mój ojciec. Ora at labora graserowała moja babcia. Modlić się i pracować! A nie flagami wymachiwać i konie dętą orkiestrą płoszyć w paradach, ot, co! i znikała z hukiem za drzwiami. A ja na skrzydłach pędziłam na zbiórki. Prężyłam się w szeregach z dumy, że będę defilować. Maszerować przed miejscowym starostą! Boże, co za figura. I odbijać stopami na zmarzniętej ziemi rytm orkiestry. Przed szkołami szły oddziały pułków piechoty, saperów, konnej artylerii i różnych sił pomocniczych. Kawalerzyści w dłoniach lance, chorągiewki furkoczą na proporczykach, konie rżą, i w ciszy słychać miarowy stukot podkutych butów i końskich kopyt. Zdawało się, że całe miasto zastygło. Zapatrzone z dumą w swoje prężne wojsko i swoją młodzież. O żadnych burdach, przepychankach, mordobiciach, bijatykach i awanturach się nie słyszało. Może i były gdzieś w Warszawie. Ale telewizji nie było, radia mało kto słuchał, a prasa podobno mało co donosiła, bo sama się cenzurowała. Życie wydawało się sielskie i anielskie na prowincji w wolnej ojczyźnie. Dopiero po latach okazało się, jak złudna była ta sielskość. A teraz się okazuje, że prawie wszystkie złe nawyki polityczne przeczekały po wojnie PRL i odezwały się z impetem po wyzwoleniu. Mamy znów ten sam obóz narodowo-radykalny, mamy znowu lewaków, postpiłsudczyków i różne inne odnogi polityczne, targające się za szczęki. No patrzcie powiedziałaby moja babcia. Tym się dopiero zebrało na patriotyzm. I patrzcie, gdzie go ulokowali? W pałach, kijach w kamieniach i kominiarkach. Oj tak, tak, babciu. Miałabyś rację. Reporterzy, publicyści, komentatorzy i różni specjaliści mieli nowe pole do popisowych wyłuszczeń. Do relacjonowania zadymy i analizowania zadymiarzy. Usłyszeliśmy z znowu, nie bez pewnej przyjemności dla niektórych, że nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!. Bo jak się okazuje, jakiś Niemiec właśnie się nawinął i komuś napluł. Usłyszeliśmy jeszcze parę zaleceń pod adresem Żydów, gdzie ich wysłać. Chodziło albo o Madagaskar, albo o komory gazowe naturalnie. Słyszeliśmy też parę sugestii pod adresem gejów. Gdzie im dokopać. W tym patriotycznym uniesieniu czy kontekście geje prześcignęli już Żydów. A tymczasem na Placu Piłsudskiego odbyła się defilada, która potem przeszła dużym marszem ulicami Warszawy z orkiestrą. Tak jak za dawnych lat przedwojennych. Podobno upływ czasu jest tylko miarą naszej ignorancji. I może dlatego tak łatwo przenosimy się przez lata myśląc, że to było wczoraj. A ja przeniosłam się telewizyjnie z Placu Piłsudskiego na londyński Whitehall. I tu nie pierwszy raz cywilizacyjny szok! Nie defilada wojskowa, nie pokazywanie szabel, nie parada wojskowych sprawności, nie wirtualny sen o potędze. Tak jak u nas. Tutaj przemarsz weteranów wiekiem i służbą steranych. Przekrój wiekowy w marszu historii stoczonych walk i bitew. Świadectwo oddania ojczyźnie i koronie wymagającej poświęceń na obcych ziemiach i dalekich kresach. Można by kwestionować celowość, a nawet rozsądek takiej polityki za cenę takiej ofiarności. Ale 11 listopada nie jest w tym kraju dniem politycznych porachunków i rozliczeń. Dniem burd ulicznych i bijatyk. Jest to dzień oddania hołdu poległym i okazania wdzięczności i podziwu tym, którzy przeszli przez piekło walk i przeżyli. Szli w tym marszu, jechali na wózkach, byli prowadzeni przez wnuków starzy obrońcy tego kraju i młodzi, pełniący niebezpieczną służbę choć daleko, ale w imię tego kraju. Szli ociemniali ze swymi psami przewodnikami. Szedł nawet oddział psów żołnierzy. Szły wdowy po poległych. Szły dzieci, sieroty po poległych. Szły wszystkie służby mundurowe i orkiestry grające im do marszu. Policji nie było widać, bo nie była potrzebna. Widać było gęsto zbite tłumy z chorągiewkami, oklaskujące maszerujących, wycierające łzy wzruszenia. Szli też nasi weterani. Z opaskami biało-czerwonymi na rękawach. Szli dziarsko, w szumie oklasków i słów uznania komentatora BBC Davida Dimbleby. Mówił on o słynnym polskim bohaterstwie. O wkładzie naszych wojsk w wojnach i o naszych asach lotnikach, którzy skrzydłami ochronili Wielką Brytanię. Trochę sobie popłakałam. Tym naszym starym weteranom, moim koleżankom, paniom i panom biorącym co roku udział w tym długim marszu dziękuję. Dziękuję im za te chwile wzruszenia. Gdyby nie oni, nie padłyby w telewizji takie słowa uznania dla naszych żołnierzy, o które prawie bezskutecznie walczymy od lat. Różnice kulturowe czy cywilizacyjne między Polską a Wielką Brytanią są wciąż bardzo widoczne. W tym kraju mniej się zachłystuje słowami o miłości do ojczyzny. I nie ględzi się tu o patriotyzmie. Nosi się te uczucia w sobie. A jak się na ten patriotyzm zbiera jak mawiała moja babcia to jednomyślnie i zbiorowo, bez kłótni. Patrząc na to wspaniałe widowisko z kwiatami maków na Whitehall a potem w Albert Hall, na te rzadkie tu uniesienia nazwijmy je patriotyczne pomyślałam: jeszcze Anglia nie zginęła. No a przy sprzyjającym tu przyroście naszych rodaków jeszcze Anglia nie zginęła kiedy mu tu żyjemy Ameryko, uważaj! Zrodził się ten upiór w Grecji. Teraz przetacza się przez Włochy, być może zatrzyma się na trochę w Hiszpani czy Portugalii. Ten upiór bankructwo państwowej kasy. Słuchając pomysłów kanclerz Niemiec na to, jak ratować euro, zupełnie przegapiliśmy jeden ważny fakt. Ten upiór zmierza na Zachód, i prędzej czy później dotrze do Ameryki. Dla przeciętnego mieszkańca Stanów Zjednoczonych Grecja czy Włochy to jedynie kierunek wakacyjnych wyjazdów. Europa jako taka jawi im się jak każde inne egzotyczne miejsce na świecie. Przeważnie nawet nie wiedzą, że Grecja to Europa. Mało kto rozumie tam zawiłości spraw, które dzieją się w Europie: widać to wyraźnie w tym, co pokazuje (i jak to robi) zarówno amerykańska telewizja, jak i prasa. Sam wiele razy czułem się przygnębiony tym, że moi znajomi ze Stanów po prostu nie są specjalnie zainteresowani tym, co u nas. Nie interesuje ich to, że korzystamy z zalet i słabości systemu wielopartyjnego, że u nas demokracja i wolność przejawia się inaczej, niż u nich, że nam, być może, powoli zaczyna się żyć lepiej, niż im tam. Zapatrzeni w siebie Amerykanie już czują swąd i zapewne za chwilę zaczną nas za to wszystko winić. A powodów do narzekania im nie będzie brakowało. W środę dług publiczny przekroczył tam 15 bln dolarów, czyli nieco ponad 47 tys. dolarów na jednego statystycznego mieszkańca USA. Politycy partii republikańskiej nazwali środę niesławnym dniem, bo 15 bln to już bardzo blisko równowartości amerykańskiego PKB. Przyrost amerykańskiego długu można śledzić w internecie na specjalnym zegarze usdebtclock.org tylko uwaga na cyferki. Zmieniają się bardzo szybko. Dziennie zwiększa się on o ok. 56 mld dolarów. Na początku 2008 roku wynosił on nieco dziewięć bln dolarów, na początku 2009 roku niecałe 10,5 bln, rok później już ponad 12, a na początku tego roku niecałe 14 bln. Nie ma się co łudzić, nie będzie on się zmniejszał, tylko dalej rósł. Pytanie jest: ile może on jeszcze rosnąć w sytuacji, gdy nad Amerykę i Wall Street znowu nadciągają czarne chmury. I to nie tylko te z Europy. Coraz więcej Amerykanów jest przekonanych, że to chciwość wielkich korporacji doprowadziła do tego całego bałaganu i trzeba wreszcie kogoś, kto temu wszystkiemu postawi czoło. Protestujący na Wall Street to tylko jeden z wielu, ale coraz częściej pojawiających się silnych głosów wskazujących na to, że teraz Ameryka może stać się bardziej socjalistyczna, niż kiedykolwiek w historii. Ponoć w tym może republikański senator rodem z Oklahomy, Tom Coburn, który postanowił postawić się kolegom milionerom i zaczął publicznie mówić, ile dostają za friko od amerykańskiego rządu. Według oficjalnych statystyk, najbogatsza jednoprocentowa część amerykańskiego społeczeństwa dostała dwa razy więcej kasy niż wynosi budżet NASA, a trzy razy więcej niż dostaje Environmental Protection Agency. Co więcej zapomogi dla rolników dostają ci z milionerów, którzy mają swoje posiadłości w centrum wielkich miast. Ponad 9 miliardów dolarów zapomogi dostali mieszkańcy Stanów mogący pochwalić się sześciocyfrowymi kontami bankowymi. Mało nie mają, i dostają jeszcze więcej. Lista jest długa i ciekawa. I z pewnością jeszcze o niej usłyszymy. Już niebawem rusza tam bowiem kolejna kampania prezydencka. Ameryko uważaj! Czarne chmury dopiero nadchodzą. V. Valdi nowyczas.co.uk

13 nowy czas 17 listopada felietony i opinie Na czasie Grzegorz Małkiewicz KOMENTARZ ANDRZEJA KRAUZEGO Polska się modernizuje. Też mamy manify i antymanify. Komu kibicować? W której uczestniczyć, jeśli tak się zdarzy, że z Londynu trafimy na warszawski bruk w dniu 11 listopada? Ktoś może myśli, że 11 listopada to taki dzień szczególny Święto Niepodległości. Po latach niewoli Polska odzyskała podmiotowość. W Polsce chodzi o coś więcej, albo mniej. Jak się okazuje, to czas dogodny, by spolaryzować jeszcze bardziej społeczeństwo. Co kraj, to obyczaj. Szkoda, że to mój kraj. Z zazdrością oglądam podobne święto w Londynie. Podobne, bo Brytyjczycy niepodległości nie utracili, ale oddawali za nią krew. Dlatego jest to Dzień Pamięci (Remembrance Day), tłumnie i godnie obchodzony. Nikomu do głowy nie przyjdzie, że jest to przejaw nacjonalizmu, któremu należy dać zdecydowany odpór. Zdarzają się oczywiście incydenty, głównie z inicjatywy radykalnych mniejszości. W skali społecznej bez znaczenia. W Polsce postępowa młodzież walczy z demonami faszyzmu, w czym pomaga jej zaproszona młodzież niemiecka, też postępowa i odpowiedzialna. Tak to można rozumieć, w końcu ich dziadkowie zmajstrowali ten system, więc na nich, młodych, spoczywa dziejowa odpowiedzialność konfrontacji z jego kolejnymi mutacjami. Więc przyjechali do Warszawy, by kijami wybić z głowy polskim starcom demony historii. A tu spotyka ich taka niewdzięczność ze strony opieszałej polskiej policji. Kilkugodzinne aresztowanie to niczym afront wobec ich zaangażowania. I zero wdzięczności. W Londynie demonom historii nikt nie przeszkadzał. Panoszyły się w jesiennym słońcu i zajrzały nawet do galerii w POSK-u dzięki wystawie IPN pod dwuznacznym tytułem Rzeczpospolita utracona. Swoisty, symboliczny zapis naszej najnowszej historii odzyskanej niepodległości i ogromnych strat, materialnych i duchowych. I zapis substytutów, które te straty miały zastąpić. Zaprzaństwo jednostek w miejsce bohaterów, którzy w nierównej i skazanej na niepowodzenie walce tracili życie, bo żyć inaczej nie potrafili. Nie potrafili żyć w kłamstwie. Takim bohaterem, którego los przypomniała wystawa, był zamordowany przez komunistów w Polsce powojennej rotmistrz Witold Pilecki (miejsce pochówku nieznane). Obrońca Warszawy w wojnie z bolszewikami, uczestnik kampanii wrześniowej, żołnierz podziemia i organizator grupy konspiracyjnej w obozie zagłady w Oświęcimiu, gdzie dostał się na ochotnika. Uzupełnieniem wystawy był film fabularny opowiadający o ostatnich miesiącach tragicznego końca życia rotmistrza i haniebnego procesu. Jego poświęcenie jest dla oskarżycieli dowodem zdrady zasługującej na najwyższy wymiar kary. W trakcie odtworzonego procesu pojawia się nazwisko polskiego lekarza, też więźnia obozu Auschwitz, Włodzimierza Deringa, który po wojnie mieszkał w Londynie. Bohater i członek organizacji konspiracyjnej w obozie zeznaje Pilecki. W Londynie jednak, jak wspominają moi rozmówcy, oskarżany był o kolaborację. A kiedy w książce Exodus amerykańskiego pisarza żydowskiego pochodzenia Leona Urisa zarzut ten został powtórzony, Dering wytoczył proces sądowy i sprawę wygrał, stracił jednak, jak wieść niesie, cały swój majątek. Podniosły, chociaż smutny dzień 11 listopada. Bohaterowie nie mają głosu, ryczy ulica, uniesiona przekonaniem, że obroni nas przed tym, co było. Tylko nikt gwarancji nie daje. kronika absurdu Big Brother is watching you. I nie tylko ciebie. Nie oszczędza nawet polityków. Oliver Letwin, minister w rządzie Davida Camerona, został pięciokrotnie przyłapany na wyrzucaniu dokumentów z klauzulą tajne do miejskich śmietników. Jego pochopny i frywolny czyn zarejestrował aparat fotograficzny. Kto robił zdjęcia i skąd znał niecne zamiary ministra? Anioł Stróż, osobista obstawa, a może opozycja? Wkrótce kamery będą obligatoryjnie umieszczane w taksówkach. W pociągach i autobusach już są. Tym samym w kategorii urzeczywistnionej science fiction zdecydowanym liderem pozostaje George Orwell. Baron de Kret Wacław Lewandowski Dziwne, zadziwiające Tempo i radykalizm ludzkich przeobrażeń zadziwia. Niby wiemy, że człowiek jest zdolny do wolt wszelakich, odstępstw od zasad i poglądów, a jednak niektóre z nich są tak zdumiewające, że stajemy w osłupieniu, oczom i uszom nie wierzymy, myśląc, że to sen, nie jawa. Weźmy taki przykład. Od lat obserwowałem karierę pewnego prawicowego publicysty. Ultraprawicowego, wypadałoby o nim powiedzieć, bo słynął z radykalnej krytyki wszelkich przejawów lewicowej myśli, szczególnej krytyce poddawał rozbrat myśli współczesnej z religijnością. Był ultramontaninem, grzmiał, że należy stosować się bezwzględnie do papieskich encyklik, słuchać pouczeń i wskazówek biskupów. Ludzi, których myśli i działalność nie są przepojone religijną refleksją i wiarą w Boga, nazywał ludźmi bez właściwości i miał ich w jawnej pogardzie. Zwalczał lewicową prasę z Gazetą Wyborczą i jej redaktorem na czele. Był entuzjastą rządów PiS, gorącym sympatykiem prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Wiele tekstów poświęcił jego dokonaniom w zakresie polityki historycznej, chwalił proces przywracania narodowi pamięci o polskich dziejach, mówił, że mają one fundamentalne znaczenie dla budowy i umocnienia naszej niepodległości. Był gorącym rzecznikiem wolnego rynku, chwalcą kapitalizmu. Pamiętam jeden z jego ostatnich tekstów w prawicowej prasie relację z Nowego Jorku w okresie kampanii prezydenckiej tuż przed wyborczym zwycięstwem Baracka Obamy. Złoty był wtedy wyjątkowo silny, więc dolar tani, zatem dziennikarz nie mógł sobie darować dygresji na temat dumy i godności, jaką odczuwa współczesny Polak, który bez kompleksów może przemierzać ulice amerykańskiej metropolii, kupować co tylko zapragnie, wypłacać pokaźne sumy z bankomatu. Wkrótce potem gazeta, dla której ów publicysta pracował, zmieniła właściciela, zmieniła profil i polityczny kierunek oraz skład redakcji. Ultraprawicowy dziennikarz został bez pracy i najwyraźniej, jak tego chciał staruszek Marks, byt odmienił jego świadomość. Prawicowiec dał się wynająć do pisania biografii (właściwie hagiografii w formie wywiadu- -rzeki) Palikota, potem zaś stał się aktywnym publicystą lewackiego, czy mówiąc wprost: neobolszewickiego pisma tzw. nowej lewicy. Ostatnio na jego łamach przeczytałem elaborat, w którym biografista Palikota dowodzi, że polityka historyczna Lecha Kaczyńskiego była zbrodniczą polityką śmierci. Wspominając katastrofę smoleńską, którą autor uznał za skutek owej polityki, z właściwym sobie teraz bolszewickim humanizmem powiada, że spośród ofiar katastrofy żal mu tych, którzy poglądów Kaczyńskiego nie podzielali, a lecieli do Smoleńska, bo mieli taki obowiązek, bo mimowolnie, nie będąc jej wyznawcami, stali się zakładnikami polityki śmierci. Żal mu więc lewicowej posłanki Jarugi-Nowackiej, żal pilotów i jeszcze kilku osób. Reszty mu nie żal bo, należy się domyśleć, sami sobie byli winni Autor przyznaje, że sam był kiedyś zwolennikiem polityki historycznej, ale gwałtownie się z tej choroby wyleczył i już gdzieś w 2006 roku rzygać mu się chciało, gdy obserwował związane z nią przedsięwzięcia. Moja pamięć podpowiada mi coś innego w owym 2006 roku ów publicysta był jeszcze aktywnym chwalcą polityki historycznej. Może zapomniał, daty mu się pomieszały, a może jeszcze chwalił, mimo że prywatnie już mu się chciało rzygać. Jeśli tak było, należy docenić, jak bardzo musiał się męczyć. Dobrze, że dziś już nie musi! A jednak zadziwia, do czego człowiek jest zdolny. Prawy bolszewik przez prawie dwadzieścia lat udawał prawicowca, i to udawał tak dobrze, że inni bolszewicy zwalczali go, nie rozpoznawszy w nim swojego człowieka!

14 14 17 listopada 2011 nowy czas czas pieniądz biznes ekonomia nieruchomości Brazylijski cud staje się na naszych oczach stać ich na coraz więcej Takich jak on, prostych Brazylijczyków, którzy wierzą w świetlaną przyszłość swojego kraju jest wielu, a plan polegający na zwiększeniu płacy minimalnej oraz możliwość zaciągania kredytów sprawił, że coraz więcej ludzi stać na mieszkania, samochody, na spędzanie urlopów nie tylko w kraju. Niewielu w świecie wierzyło, że Brazylii się uda, ale my mówiliśmy swoje, i dzisiaj w Rio de Janeiro są największe giganty gospodarcze z całego świata mówi Thiago Silveira z Agencji Promocji Inwestycji w Rio de Janeiro. Ponad połowa naszego produktu narodowego powstaje w promieniu zaledwie 500 kilometrów. Wiedzą o tym zagraniczni inwestorzy. My mamy ich kojarzyć z naszymi firmami, ułatwiać otwieranie ich biur i fabryk dodaje i z dumą pokazuje plany, które dzięki połączonym kapitałom państwa, miejscowych biznesmenów i zagranicznego kapitału mają niemal całkowicie odmienić Rio. Wystarczy tylko przejechać się ulicami Rio de Janeiro, by na każdym kroku dostrzec siedziby zagranicznych firm, które powstają tu jak grzyby po deszczu. Są komputerowi giganci z USA i przedstawicielstwa wszystkich liczących się producentów aut na świecie, są największe banki i towarzystwa ubezpieczeniowe. Bartosz Rutkowski Victor Martino nie ma wątpliwości, że cud do Brazylii zbliża się i to szybkimi krokami. Jeśli wytężysz wzrok i spojrzysz tam, daleko w ocean, to zobaczysz wiertnicze wieże. To nasz wielki skarb, to ogromne złoża ropy naftowej odkryte u naszych wybrzeży mówi taksówkarz z Rio de Janeiro, kiedy siedzimy na najsłynniejszej plaży świata Copacabana. Martino po chwili jednak uśmiecha się, bo wie, że tych wież jeszcze nie ma, a nawet kiedy powstaną, to i tak nie będą widoczne z brzegu, nawet jeśli patrzeć przez najlepszą lornetkę. Ale pewne jest jedno: Brazylia żyje swoją ropą, której zasoby porównywalne są z tymi na Morzu Północnym i z pomocą najlepszych firm wydobywczych ma odmienić ten kraj. Już liczy się miliardy dolarów, jakie wpłyną do państwowej kasy, już kreśli się śmiałe plany, które mają za dwie dekady uczynić z Brazylii jedną z najpotężniejszych gospodarek na kuli ziemskiej, a na każdym kroku w Rio czy Saõ Paulo widać, że coś się buduje, poprawia, modernizuje. Pomyśleć tylko, że jeszcze nie tak dawno byliśmy dziesiątym na świecie odbiorcą samochodów, dziś to pozycja numer pięć, a wkrótce, kto wie rozmarza się Martino i rusza do swojej pracy. MusieliśMy tu być Nie mogło i nas na tym rynku zabraknąć wyjaśnia dr Kersten Benz, jeden z szefów niemieckiej Lufthansy, który dodaje, że uruchomienie stałych połączeń lotniczych z Frankfurtu do Rio de Janeiro i Saõ Paulo to odpowiedź na sugestie wielu europejskiej biznesmenów. Z Polski zresztą też uściśla. Nie brakuje głosów, że kraj ten stanie się Katarem Ameryki Południowej. Tu po prostu wypada być. Lufthansa, jak i inni przewoźnicy, na jakiś czas pożegnali się z Brazylią, gdy kraj ten przeżywał gospodarcze turbulencje. Dziś nieobecność na tym rynku, do którego ciągną firmy z Europy, Stanów Zjednoczonych, Korei Południowej czy Chin byłaby niewybaczalnym grzechem dodaje Aage Dunhaupt, odpowiedzialny w Lufthansie za kontakty firmy w Europie. W szybkim tempie biedna Brazylia, której skarbami byli tylko piłkarze, plaże i dżungla amazońska wyrosła na globalnego gracza. Na razie to kolos w Ameryce Łacińskiej, ale za kilka lat Brazylia będzie światową potęgą. Przywódców tego kraju chwalą nie tylko Amerykanie, ale także chińscy politycy, którzy dostrzegli w Brazylii godnego rywala i sojusznika gospodarczego. Wielki biznes zamiast patrzeć na Chiny, powinien większą uwagę poświęcić właśnie Brazylii upiera się Thiago Silveira i przypomina, że nieformalny trójkąt Brazylia, Indie, Republika Południowej Afryki, który powstał osiem lat temu z powodzeniem przeciwstawia się dominacji USA i Unii Europejskiej na światowych salonach. brazylia siedzi na ropie Wszystko zaczęło się od odkrycia pola naftowego Tupi, położonego tylko 250 km od plaży Copacabana, a którego zasoby szacowano początkowo na 5-8 mld baryłek. Dziś, po weryfikacji, okazuje się, że zasoby brazylijskich złóż ropy są zbliżone do tych znajdujących się na Morzu Północnym 60 mld baryłek. A ropa to nie tylko Tupi, to także inne złoża: Iara, Jupiter, Libra i to najmniejsze nazwane Lula, od imienia byłego brazylijskiego prezydenta. Były obawy, że po odkryciu ropy Brazylia skieruje się w stronę

15 nowy czas 17 listopada ludzie i miejsca nacjonalizmu, nie dopuści zagranicznych koncernów do wydobycia surowca u swoich brzegów. Jednak w poszukiwania brazylijskiej ropy już angażuje się British Petroleum, a brazylijski Petrobras ręka w rękę współpracuje z amerykańskim Exxonem w Zatoce Meksykańskiej. Innymi słowy, Brazylia nie pójdzie śladami wenezuelskiego przywódcy Hugo Chaveza, dla którego Zachód to samo zło. Tylko kraj przyszłości W Agencji Promocji Inwestycji w Rio opowiadają dowcip, który krążył tam przed wielu laty, że Brazylia to kraj przyszłości i zawsze takim pozostanie. To prawda, że starsi z przerażeniem wspominają czasy, gdy jeszcze osiem lat temu inflacja dochodziła do 2500 proc., a kraj był zadłużony po uszy. Ale to już historia, mówią pracownicy tej firmy. Dziś inflacja nie przekracza 6 proc., już kilka lat temu Brazylia nie tylko spłaciła dług Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu, ale sama dziś chętnie pożycza innym. Brazylia oparła się nawet kryzysowi gospodarczemu co prawda nie będzie to już dzisiaj 7 proc. wzrostu, tylko 4 proc., ale w kraju, który 15 lat temu rozwijał się wolniej niż Haiti to naprawdę cud. Nic więc dziwnego, że zagraniczne firmy pchają się do Brazylii drzwiami i oknami, i rok w rok inwestują po kilkadziesiąt miliardów dolarów. Bóg jest Brazylijczykiem Były już prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva powiedział, że Bóg na pewno jest Brazylijczykiem, dzięki temu ten kraj czeka wspaniała przyszłość. Może dzięki pomocy boskiej doszło do wysokich cen brazylijskich produktów, które stały się przebojami eksportowymi, np. soi. Cud był możliwy, bo nie zawiedli politycy. Kiedy pytano Lulę, jaką opcję polityczną tak naprawdę reprezentuje, odpowiedział: Ten spór pozostawiam naukowcom, ja mam umożliwić Brazylijczykom godne życie. A mówił to prosty człowiek, trybun ludowy, były związkowiec, człowiek bez wykształcenia. I na szczęście jego następczyni idzie tym samym kursem. To właśnie byłemy prezydentowi Luli Brazylia zawdzięcza programy społeczne, które ograniczyły obszary biedy. Były to między innymi Bolsa Familia, czyli Portfel Rodzinny, i Zero Głodu. Oba dają pomoc najbiedniejszym od stypendiów dla dzieci na naukę, po pożyczki dla małych firm i dla rolników. zabrali się za fawele To za czasów Luli zaczęto zmieniać osławione dzielnice nędzy fawele, które np. w Rio przylepiły się niczym ptasie gniazda do wielu wzgórz. W te rejony bali się nawet zapuszczać policjanci. Do slumsów jednak zaczęto doprowadzać kanalizację i prąd, a władze Rio chcą przed Olimpiadą w roku 2016 przesiedlić dziesiątki tysięcy rodzin z faweli do nowych i co należy podkreślić darmowych mieszkań. Żyje nam się lepiej mówi Victor Martino, ale dodaje, że dysproporcje między biednymi i bogatymi są nadal duże. Według oficjalnych statystyk do klasy średniej zalicza się dziś połowę mieszkańców kraju, a po kilkunastu miliardach kredytów, jakie zaciągają Brazylijczycy rocznie, można oczekiwać, że grupa tych, których stać nie tylko na proste jedzenie będzie rosła. Nasi menedżerowie są świetnie przygotowani, by stawić czoło każdemu kryzysowi zapewnia Andrea Bedeschi z Agencji Promocji Inwestycji w Rio. Na własnej skórze przeżyliśmy kryzysy monetarne, ekonomiczne, polityczne, wiele razy zmienialiśmy walutę, mieliśmy gigantyczną inflację. To sprawiło, że dziś nawet zwykli ludzie są fachowcami od ekonomii. Nasz kraj się zmienia. Kiedyś mówiło się tak: pracujesz w Saõ Paulo, płacisz podatki w Brasilii, a bawisz się w Rio. Teraz i w Rio jest coraz więcej pracy i trzeba się z tego tylko cieszyć dodaje. English-generacja Po 1989 roku wszyscy, dosłownie rzucili się do nauki angielskiego. To był wielki zapał i entuzjazm piekarz, sprzedawca, ogrodnik, lekarz, niezależnie od wieku, wszyscy trafiali do tej samej grupy zerowej i czuli, że otwiera się nowa epoka. Dzisiejsza polska młodzież to pokolenie jeżdżące, bardzo mobilne, otwarte na kontakty, swobodnie poruszające się w anglojęzycznym świecie mówi mgr Elżbieta Michałkiewicz, wykładowca języka angielskiego na Wydziale Chemii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu w rozmowie z JUlią HoffMAnn. Uczysz ję zy ka an giel skie go od 30 lat. W tym cza sie z pew - no ścią wie le się zmie ni ło, za rów no w spo so bach na ucza nia, jak i w po dej ściu stu den tów do ję zy ka. A jak twier dzą ucze ni, gra ni ce mo je go ję zy ka to gra ni ce mo je - go świa ta... Tak,po1989rokuwszystkosięzmieniło.Przedewszystkim materiałydydaktyczne,poziomzaawansowaniastudentów orazichchęćuczeniasię,sposóbtraktowanialektoratu. Przedtzw.transformacjąlektoratuważanozakulęunogi, złokonieczne,poprostuprzedmiotobowiązkowyiniechciany.atakżeabstrakcyjny,niezwiązanyzrzeczywistością,bo przecieżzagranicęsięniewyjeżdżało,książekangielskichnie było,wizytzzachoduprzyjmowałosięniewiele.wczasach PRL-ukorzystaliśmyteżzpodręcznikówpisanychprzezpolskichautorówjeszczewlatach70.Oneniebyłyzłe,alenie przekazywałyżywego,autentycznegojęzyka...inaglewszystkosięzmieniło. Z ja ką zna jo mo ścią an giel skie go przy cho dzą dziś na uczel - nię stu den ci pierw sze go ro ku? Uczęnawydzialechemii,tutajjęzykangielskizawszebył obowiązkowy,aniedowyboru(np.obokniemieckiegoczy rosyjskiego).czylinawetjeśliktośuczyłsięwszkoleśredniej innegojęzyka,tutajmusiałuczyćsięangielskiego,innegolektoratunieprowadzono.atodlatego,żeangielskijestjęzykiem branżowym chemii,całaliteraturanaukowa, konferencjemiędzynarodoweitp.funkcjonująwłaśniewwersjiangielskiej.oczywiście,22latatemuliczbastudentówi rokuposługującychsięjakotakoangielskimsięgałanajwyżej 20proc.,dziś75proc.znajęzyknapoziomiekomunikatywnym,a33proc.zdawałonamaturzerozszerzonyangielski, czyliposiadapłynnąznajomośćjęzyka.dawniejwielumaturzystównieznałogowogóle,gdyżwliceumuczylisięniemieckiego,francuskiegolubrosyjskiego,nauczelnizaczynali odpodstaw.dzisiajproporcjesącałkowicieodwrócone, praktycznieniemastudentówzzerowąznajomościąangielskiego.zdarzająsiędwie,trzytakieosobynarokuimająpoważnyproblem,bonieprowadzimyzajęćnatympoziomie. A więc to już zu peł nie in ne lek to ra ty? Zdecydowanietak.Prowadzimyzajęciapodkątemprzygotowaniastudentówdoegzaminówjęzykowych,przerabiamypodręcznikinapoziomieup per iad van ced,co20lat temubyłoniedopomyślenia.achcępodkreślić,żewłaśnie w1989rokurozpoczęłasięwspółpracazdużymiwydawnictwami,dziękiktórejmamydostępdonowejgeneracjipodręczników,zupełnieinaczejnapisanychniżnaszdawny poczciwy Aleksander...Totakżedziękinimnauczanie zyskałonowywymiar. Czy mo gła byś okre ślić, jak wie lu ma tu rzy stów tra fia na stu dia ma jąc już za so bą podróże za gra nicz ne, zwłasz cza do kra jów an glo sa skich? WieluznichbyłowWielkiejBrytanii,zwłaszczażew szkoleśredniejjeżdżąnawymianymiędzynarodowe,często elżbieta michałkiewicz wyjeżdżająteżrodzinnieiprywatnie.studencipochodzącyz mniejszychmiejscowościtakżepodróżują,sązorientowaniw świecie.generalniejesttopokoleniejeżdżące,bardzomobilne,otwartenakontakty;samolotylatajązpoznańskiegolotniskakilkarazywtygodniu,todlastudentówżadenproblem. Doskonalezdająsobiesprawę,żeświatmówipoangielsku, żenarynkupracydobraznajomośćjęzykatopodstawowy wymóg. Wie dzą, po co się uczą. Tak,mająsilnąmotywacjęiucząsię,naprawdę.Nawetmimoolbrzymiegoobciążeniamatematyką,fizykąitp.na pierwszymroku!dlategobardzożałuję,żeniedawnoskrócononapolskichuczelniachczastrwanialektoratówztrzechdo dwóchlat,czylido120godzinnaiiiirokułącznie.skróconowłaśniedlatego,żepierwszoroczniacytakdobrzeznają angielski... W cza sie stu diów mło dzież zno wu wy jeżdża, na wy mia ny na uko we, do pra cy... Tak,bardzoczęsto.Ijużodkilkulatwieleosóbprzychodzi domniezprośbąonapisaniereferencji,wypełnieniewniosku,opiniinatematichznajomościjęzyka,atakżenaichtematjakostudentów.jesttegocorazwięcej,bocorazczęściej wyjeżdżają dopracy,nastudiaistypendia,natzw.letnie szkołychemii,naprogramytypuamerykańskiego Work&Travelitp.Oczywiścieowieluwyjazdachniewiem, boniepotrzebnesądonichwnioskiiformularze;dowiaduję sięonichdopierojesienią,gdystudenciwracająnazajęcia. NajpopularniejszekierunkitoUSA,WielkaBrytaniaiIrlandia,choćtaostatniamożecorazmniej.Mamteżkontaktz młodzieżąwyjeżdżającąnasemestrlubdwawramachprogramuunijnegoerasmus,wktórymznajomośćjęzyka sprawdzanajestinaczej. Jak oce niasz, ja ko lek tor, re zul ta ty tych pod ró ży? Dlatych30proc.jużmówiącychpłynnietonicspecjalnego,alelicznagrupaśredniozaawansowanychbardzokorzysta nabierająpewnościsiebie,nawiązująnowekontakty,zdobywająwiedzęomożliwościachzawodowychitd.wracają zupełnieinni.wychodzązpolskichkompleksów,zauważają, żedająsobiewszędzieradę,żesątacysami językowoiintelektualnie jakmłodziholendrzy,francuzi,słowacy,anglicy,mieszcząsięwśredniejeuropejskiej.zdarzasiętakże,że wyjeżdżajątylkonaerasmusa,apotemzostająitamkontynuująstudiawjęzykuangielskim,np.wnorwegii.obecnie studiamagisterskielubdoktoratrobionyprzezpolakanazachodzietojużniejestniezwykłezjawisko,tocorazbardziej naturalneioczywiste.zwłaszcza,żeniekonieczniesątodrogiepłatnestudiawcambridge,aletakżetakie,naktórych niezamożnymłodyczłowiekmożeznaleźćdlasiebieścieżki finansowania,kredytystudenckieitp. ciąg dalszy > 16

16 16 miejsca i ludzie 17 listopada 2011 nowy czas GoodLookingStudio Englishgeneracja Kosmos. Project Polonium 1 Urodziłam się w Warszawie Tak zaczynała każde swoje przemówienie Maria Skłodowska-Curie. Pierwsza kobieta-noblistka, jak i jedyna w historii podwójna laureatka tego wyróżnienia, do tego w dwóch dziedzinach fizyki oraz chemii. Maria Skłodowska-Curie w 1911 roku otrzymała drugą Nagrodę Nobla za odkrycie radu i polonu. W związku z setną rocznicą tego wydarzenia rok 2011 został ogłoszony przez UNESCO Międzynarodowym Rokiem Chemii, a także Rokiem Marii Skłodowskiej-Curie. Kim była Maria Skłodowska-Curie? Nie tylko wielkim naukowcem, ale i niezwykle silną osobowością. Doskonale wiedziała, co chce robić w życiu: chciała się kształcić. Nie mogła jednak podjąć studiów w Królestwie Polskim. Rosyjski uniwersytet nie przyjmował w tym czasie kobiet. W związku z tym zawarła pakt ze starszą siostrą Bronisławą, która jako pierwsza miała wyjechać do Francji na studia medyczne. Maria miała zostać w Warszawie i pracować, by jej siostra mogła się utrzymać w Paryżu. Przyszła noblistka miała do niej dołączyć później. Po sześciu latach Maria wyjeżdża do stolicy Francji. Zaczyna studia na Sorbonie jako jedna z 23 kobiet wśród 1825 studentów. Z ciekawostek z jej życia warto dodać, iż jako jedna z pierwszych kobiet zrobiła prawo jazdy, a w czasie I wojny światowej prowadziła ciężką furgonetkę. Jako jedna z pierwszych weszła na Rysy, wtedy gdy ani w Polsce, ani na Słowacji szlaki turystyczne nie były jeszcze wytyczone. Większość swojego życia spędziła we Francji, jednak nigdy nie zapomniała o swoich polskich korzeniach. W ramach obchodów Roku Marii Skłodowskiej-Curie Warszawa postanowiła przypomnieć swoim mieszkańcom o obecności noblistki w ich mieście. W trochę inny sposób niż wykłady czy wizyta w muzeum. Przewodnikiem w wycieczce śladami noblistki stała się sztuka współczesna: murale oraz rzeźby miejskie. Na skarpach nad Wisłą ulubionym miejscu spacerów Marii można natknąć się na instalację o nazwie Polonium, dla której inspiracją były przyrządy laboratoryjne, których noblistka używała w trakcie badań nad promieniotwórczością. Polon pierwiastek promieniotwórczy używany np. w satelitach jako źródło ciepła i elektryczności otrzymał nazwę na cześć Polski (łac. Polon znaczy Polska). Spacerując po Warszawie, w różnych dzielnicach miasta, w miejscach związanych z postacią noblistki, można trafić na murale (monumentalne malarstwo ścienne). Tworzyli je przeróżni artyści, wyłonieni w konkursach bądź wybrani przez organizatora projektu Urodziłam się w Warszawie, studio projektowe Good Looking Studios. Murale są dość różnorodne: od trójwymiarowych komiksowych wyobrażeń noblistki, po barwne, pozytywne jakby dziecięce elementy luźno powiązane z postacią Marii, takie jak probówki, cyrkle, syrenka, ptaki czy nuty. Noblistka wraz z mężem Pierrem Curie Albert einstein mówił o niej, że miała to coś w oczach uwielbiała spędzać czas wolny od badań na wycieczkach rowerowych wokół Paryża. Jedna z instalacji przypomina o tej pasji obydwu naukowców. Są to atomowe rowery. Rozpędziwszy je do odpowiedniej prędkości stają się one jednolitą tarczą świecącą atomowym światłem. Podczas pobytu w Warszawie warto poszukać tam śladów noblistki. Samych instalacji zrealizowanych w ramach projektu Urodziłam się w Warszawie jest trzynaście, dodatkowo odwiedzić można również Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie. Pozostając w Londynie warto przyjrzeć się barwnej biografii noblistki, o której sam Albert Einstein mówił, że miała to coś w oczach. Aleksandra Junga Ciąg dalszy ze str. 15 Choć oczywiście istnieje spora grupa młodzieży, której nie stać nawet na wyjazd na Erasmusa, o tym nie możemy zapominać. Ale znam dziewczynę z przeciętnej finansowo poznańskiej rodziny, która rozpoczęła studia w Krakowie, kontynuowała w Berlinie i Norwegii, a pracę magisterską pisze w Barcelonie... Wszystko to razem oznacza jednak ogromną, pozytywną zmianę zarówno w wiedzy, jak i poczuciu własnej wartości naszej młodzieży, i to chciałabym szczególnie podkreślić. Żyjemy w anglojęzycznym świecie. Czy studenci uczą się także innych języków? Tak, to pojedyncze przypadki, ale są. Oczywiście zależy to od indywidualnego podejścia. Mam studentkę, która otrzymuje wysokie stypendium naukowe i postanowiła uczyć się drugiego języka bo coś trzeba zrobić z tymi pieniędzmi, coś sensownego... Nie wydaje na ciuchy i kosmetyki, tylko na język. O lektoratach mówi się bardzo różnie. Jak oceniasz system nauczania języków obcych na wyższych uczelniach w Polsce? To zawsze zależy od lektora. Jeśli student trafi na dobrego, zaangażowanego lektora, jest zadowolony i dobrze mówi o lektoracie... Wszystko tu zależy od człowieka, od osobowości nauczyciela. I nie ma specjalnego znaczenia, z jakich podręczników się korzysta; one stanowią jedynie punkt wyjścia, ale trzeba je ciągle, na bieżąco, obudowywać licznymi dodatkowymi formami i materiałami, dodawać pomysły i nowości. Inaczej zajęcia będą martwe i nikogo nie zainteresują, zabraknie żywego kontaktu pomiędzy studentem a wykładowcą. A to podstawa nauczania. Ważne jest także, aby studenci przygotowywali swoje prezentacje naukowe w języku obcym z różnych dziedzin, zamiast tradycyjnego moje ulubione zespoły muzyczne, i przedstawiali je kolegom podczas zajęć. Oczywiście, zdarzają się nadal lektorzy, którzy ciągle przerabiają czytanki... Przez wiele lat prowadziłaś też zajęcia organizowane przez firmy dla pracowników. Tak, korporacje przez kilkanaście lat zgłaszały do szkół językowych takie zapotrzebowanie, ale teraz zdarza się to coraz rzadziej także w tej dziedzinie odczuwa się kryzys. No i są to dziś innego typu zajęcia, już nie na poziomie podstawowym, ale raczej konwersatoria i szlifowanie języka zawodowego. Pamiętam grupę pracownic Polfy, które kilka lat temu same skrzyknęły się i zamówiły sobie lekcje angielskiego od podstaw, bo wiedziały, że za rok, dwa Polfę przejmie GlaxoSmithKline i znajomość języka będzie im potrzebna. Były w średnim wieku, około lat, nie miały nawyku stałego uczenia się, a jednak zaczęły od zera A najmilej wspominam zajęcia prowadzone w poznańskiej szkole językowej Omnibus, kiedy po 1989 roku wszyscy dosłownie rzucili się do nauki. To był taki zapał i entuzjazm, że nauczanie było wielką przyjemnością. Przychodzili najróżniejsi ludzie, w różnym wieku piekarz, sprzedawca, ogrodnik, lekarz, wszyscy trafiali do tej samej grupy zerowej i czuli, że otwiera się nowy świat, nowa epoka. Atmosfera była wspaniała. A kto dzisiaj uczy się w szkołach językowych? Nastąpił wielki przewrót. Dzisiaj to najczęściej młodzi ludzie, licealiści, studenci, generalnie młodzież. Często osoby na wysokich stanowiskach nie chcą uczyć się w jednej grupie ze swymi pracownikami, biorą wtedy lekcje indywidualne. Lekcje indywidualne zawsze też biorą i będą brać maturzyści Rozmawiała Julia Hoffmann

17 nowy czas 17 listopada czas na rozmowę Pysz(na) uczta jazzowa MaciekPysztoartystawyjątkowy. Gitarzystaikompozytor,którypodstawjazzu uczyłsięzksiążekifilmówinstruktażowych. Zdolnościdogitarowejimprowizacjiodkrywał wsobiepodczassłuchaniapłytwybitnychinstrumentalistów.swojekompozycjeokreśla jakomieszaninęjazzuimuzykiświata.może dlategoresztężyciapragnieprzeżyćjakniekończącąsiętrasękoncertowąpocałejkuli ziemskiej.odośmiulatmieszkawlondynie. 25listopadaMaciekPyszQuartetwystąpi wpizzaexpress:thepheasantry. Od kiedy grasz na gitarze? Miałem 11 lat. To była Wigilia 1992 roku. Mój starszy o dwa lata kuzyn wystąpił przed całą rodziną i zagrał kolędę. Wszyscy bili mu brawo, a on stał się gwiazdą tego wieczoru. Byłem tym tak zainspirowany, że powiedziałem sobie: też tak chcę, też się nauczę. Zacząłem pobierać lekcje gry na gitarze, które odbywały się w moim mieście Rybniku. Pierwszym nauczycielem był gitarzysta zespołu Poziom 600 Andrzej Rogiński, u którego przez około dwa lata uczyłem się podstaw gry. Co cię bardziej inspiruje, blues czy jazz? Mój ojciec jest kolekcjonerem płyt. Posiada blisko 1000 kompaktów i winyli. Dorastałem w domu, gdzie słuchało się Milesa Davisa, Led Zeppelin i muzyki kubańskiej. Tato nie ograniczał się do jakiegoś określonego stylu. Jednego dnia można było usłyszeć Raege Against The Machine i kompozycje Bacha, innego dnia grupę Metallica i Johna Coltrane a. Będąc nastolatkiem, nasiąkałem jazzem i muzyką latynoską. Słuchałem także gitarzystów bluesowych. Oni używają skali, która nazywa się pentatonika. Pomimo że jest w ich grze ogromna dawka ekspresji, do dyspozycji mają właściwie tylko pięć nut i czasami jeszcze kilka dodatkowych. Każdy początkujący muzyk zaczyna uczyć się improwizacji od bluesa. Ale ten gatunek posiada pewne ograniczenia w formie i w sposób naturalny chciałem wyjść poza ten rodzaj grania. Jazz stanowi rozwinięcie bluesa. W jazzie do dyspozycji jest wiele skal i każda nuta właściwie jest dozwolona. Uważa się powszechnie, że umiejętności gitarzystów jazzowych są dużo wyższe niż gitarzystów bluesowych czy rockowych. Nawet taki wirtuoz gitary, jakim był Frank Zappa, do zagrania fraz jazzowych wolał zaangażować George Duke a. Nie ukończyłeś szkoły muzycznej, a jednocześnie doskonale opanowałeś jazzowy sposób grania? Czy można tego nauczyć się samemu? Owszem, nie uczyłem się gry w szkole, ale cały ten materiał studiowałem w domu. To była niezwykle ciężka praca. Uczyłem się z tych samych książek, z których ludzie uczą się na uczelniach. Jest taka znana szkoła amerykańska Barklee College of Music w Bostonie. Dowiadywałem się, z jakich podręczników tam się uczą i zamawiałem sobie te same książki oraz czytałem mnóstwo autobiografii i wywiadów. Muzycy jazzowi nieustannie podkreślają, że najlepiej uczyć się grając z innymi oraz słuchając nagrań. Włączałem więc sobie np. płytę Milesa Davisa i usiłowałem improwizować. Próbowałem nauczyć się tych melodii ze słuchu, aby zobaczyć, jaka to jest skala i jakich nut oni używają. Jak widzisz, uczyłem się tego wszystkiego praktycznie, a później doczytywałem sobie pewne rzeczy z książek. Przerobiłem też wiele lekcji instruktażowych, wydawanych przez gitarzystów na kasetach video. Czy miałeś już wtedy swoich mistrzów? Najważniejszy gitarzysta, który zawsze mnie inspirował, to Al Di Meola. Mieszkając we Wrocławiu, pewnej nocy wysłuchałem jego płyty, która była w kolekcji mojego taty od lat, ale nigdy wcześniej nie miałem okazji zapoznać się z nią. Zainspirowało mnie to tak bardzo, że zapragnąłem wówczas nauczyć się tak samo dobrze grać, robić to z taką samą ekspresją i podążać właśnie tą drogą. Po latach osobiście poznałem tego znakomitego artystę. Pewnego razu znajomy zrobił mi niespodziankę zapraszając mnie na tydzień do Mediolanu, gdzie Al Di Meola akurat występował w tamtejszym klubie Blue Notte. Był to rok Meola grał każdego wieczoru dwa koncerty i dzięki temu zobaczyłem aż dziesięć jego występów. Każdego wieczoru chodziliśmy razem na kolacje, a rok później pojechałem z nimi ponownie w trasę do Hiszpanii. Oczywiście że nie występowałem z nim, ale byłem niejako w zespole, nosiłem jego gitarę i od tamtego czasu widuję się z nim każdego roku. Ostatni raz spotkaliśmy się w czerwcu w Londynie. Zapytał mnie: Maciek, kiedy dasz mi w końcu swoją płytę?. Jest to dla mnie czytelny znak, że jest zainteresowany moją muzyką i myślę, że jest to najwłaściwszy czas, aby zaprezentować mu swoje nagrania. Twoja płyta demo firmowana jest jako Maciek Pysz Trio. Twój zespół występuje również jako kwartet. Z kim grasz? MACIEK PYSZ Incredibly talented young guitarist Jazz Forum Perkusista Asaf Sirkis pochodzi z Izraela. To bardzo znana postać w świecie muzycznym. Nagrywał między innymi płytę z Chick Coreą. Maurizio Minardi, grający na fortepianie, saksofonie i akordeonie, w swoim kraju ma już za sobą dość znaczącą karierę. Są jeszcze dwaj inni muzycy, którzy występują z nami na zmianę. Yuri Goloubev, kontrabasista z Rosji przez dziesięć lat występował w Moskwie z orkiestrą symfoniczną jest muzykiem klasycznym, który przeniósł się do jazzu. Obecnie mieszka pod Mediolanem i nie jest tak łatwo ściągnąć go na każdy koncert, więc jest też basista mieszkający w Anglii Patrick Bettison, który gra na basie elektrycznym i na harmonijce. Wywodzi się on z bardzo znanego zespołu Acoustic Alchemy. Wszyscy ci instrumentaliści są ode mnie starsi o prawie 20 lat. Jestem przekonany, że właśnie w tym składzie wejdziemy do studia, by nagrać debiutancki album. Widzę u nich fascynację tym co robię i chęć uczestnictwa w moim projekcie. Grasz na gitarze, która zamiast centralnego dużego otworu ma kilka mniejszych w lewym górnym rogu. Jest to gitara Godin produkcji kanadyjskiej, która dzięki takiemu właśnie rozwiązaniu posiada nieco inny rodzaj brzmienia. Gra na niej francuski gitarzysta Sylvain Luc, znany angielski jazzman John McLaughlin, a także bardzo popularny gitarzysta z Beninu Lionel Loueke. Gdzie wystąpisz w najbliższym czasie i jakie wiążesz z tym nadzieje? Za kilka dni wystąpię wraz ze swoim kwartetem w bardzo renomowanym londyńskim klubie Pizza Express: The Pheasantry, przy King s Road. Jest to miejsce, gdzie bardzo trudno jest zorganizować swój wieczór. Jeden z promotorów tego klubu przysłuchiwał się moim koncertom, co zaowocowało zaproszeniem do zagrania w piątkowy wieczór, czyli w tzw. prime time. Nadzieje związane z tym koncertem to promocja mojej muzyki w środowisku brytyjskim. Jest to renomowane miejsce, gdzie spotyka się wielu znanych dziennikarzy, którzy bywają tam regularnie i dobrze znają środowisko muzyczne. Mam nadzieję, że przybędą na nasz występ widzowie reprezentujący różne środowiska, w tym także środowisko polskie, i już teraz za pośrednictwem Nowego Czasu serdecznie wszystkich zapraszam. Rozmawiał Sławomir Orwat Piątek, 25 listopada, godz Pizza Express: The Pheasantry, King's Road, Chelsea, London, SW3 4UT;

18 18 kultura 17 listopada 2011 nowy czas GERHARD RICHTER: PANORAMA Wojciech A. Sobczyński Europę przedzielała żelazna kurtyna, kiedy odwiedziłem Drezno w 1963 roku. Wraz ze studentami Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, pojechałem podziwiać znakomitą kolekcję dzieł sztuki w galerii Zwinger w Dreźnie. Mimo że wtenczas minęły już blisko dwie dekady od czasu zakończenia II wojny światowej, Drezno było kompletnie zdewastowane i wypalone. Odwet aliantów za naloty na Londyn, Coventry i porty angielskie był bezkompromisowy. Churchill nie stawiał przeszkód swojemu dowódcy lotnictwa generałowi Bomber Harrisowi. Dywanowe naloty trwały całą dobę, dzień po dniu. Chodziło tu nie tylko o przemysłowo-militarne cele, lecz przede wszystkim o złamanie ducha oporu niemieckiego narodu. Galeria była świeżo odbudowana, a aranżacja dzieł bezbłędna. Kolekcja ocalała mimo ataków bomb zapalnych, bo schowana była w bezpiecznych schronach na czas wojny i dopiero niedługo wcześniej ujrzała ponownie światło dzienne. Chodziliśmy po odgruzowanych ulicach z mieszanymi uczuciami. Polscy studenci, w środku pokonanych Niemiec, nie mieli powodów do jakichkolwiek uczuć winy, a jednak czuliśmy humanitarny żal patrząc na świadectwo niewątpliwej tragedii. Zwykli ludzie niestety byli dla nas raczej nieprzychylni i zdarzały się przykre przypadki jawnej niechęci. Zupełnie innego traktowania doznaliśmy od studentów tamtejszej akademii, dla których młodzi ludzie z Polski stanowili symboliczny powiew wolności, szczególnie że ich uczelnia podlegała ścisłemu nadzorowi politycznemu. Malarstwo podporządkowane było doktrynalnemu socrealizmowi przy uwzględnieniu wyłącznie tradycyjnego warsztatu. W takich oto warunkach wykształcony był Gerhard Richter, kiedy dwa lata przed wizytą krakowskich studentów w Dreźnie, wyjechał, czyli uciekł, do zachodnich Niemiec przez nieszczelną jeszcze wtedy granicę. Kiedy my Gerhard Richter, Cage series, fragment chodziliśmy po ulicach jego miasta, Richter przygotowywał swoją pierwszą wystawę w Dusseldorfie. Wspominam te historyczne uwarunkowania nie bez powodu, bo wydaje mi się, że piętno warunków, w jakich Richter się wychowywał i kształcił, ma wyraźne odbicie w jego twórczości do dzisiejszego dnia. Pierwszy okres po uwolnieniu dominuje fascynacja szeroką tematyką świata. Zdjęcia prasowe, transponowane wiernie i realistycznie na płótno poddaje Richter świadomej destrukcji, zamazuje mokrą farbę, psując niewolniczy realizm, którego nauczono go za młodu. Czasami nie może się oprzeć przyzwyczajeniom wdrożonym tak silnie, że maluje wręcz tradycyjny landszaft i zostawia go nietkniętym, demonstrując przed samym sobą, a może też przed krytyczną publicznością, że to potrafi. Kuratorzy i krytycy podkreślają jego różnorodność, kiedy serie obrazów poświęcone na przykład wojennej przeszłości rodziny powstają prawie równocześnie z półabstrakcyjnymi płótnami będącymi studium chmur. Przykładów podobnych zwrotów o 180 stopni jest wiele, aż do dzisiejszych czasów, bo Richter nadal tworzy pomimo podeszłego już wieku. Obecna retrospektywna wystawa zamyka pół stulecia pracy artysty. Najciekawsze obrazy w moim przekonaniu pochodzą raczej z wczesnego okresu Szarej serii, dominującej jego myślenie przez sześćdziesiąte lata. Ich ascetyczna dyscyplina nie może trwać wiecznie i kończy się eksplozją koloru, po której następuje abstrakcyjno-ekspresjonistyczny okres coraz to większych płócien, gdzie sama mechaniczna akcja nakładania koloru wydaje się być głównym motorem działania. Podobnie jak wcześniej, zamazując rezultaty studenckiego realizmu, Richter ponownie ucieka się do podważania siebie samego, poddając swoje obrazy dekonstrukcji. Przeciera je masowo w poprzek, nakładając warstwy miękkiej lub pół plastycznej farby. W ten sposób powstaje największa grupa obrazów Richtera pod nazwą Squeegee, według angielskiej nazwy narzędzia używanego do rozprowadzania farby drukarskiej w sitodruku. Najpiękniejsza seria Squeegee znajduje się poza główną wystawą w sali uzupełniającej. Stworzona w 2006 roku, nosi nazwę Cage. Richter malował je w trakcie słuchania muzyki amerykańskiego awangardzisty Johna Cage a, przygotowując się do Biennale w Wenecji, gdzie reprezentował Niemcy w 2007 roku. Powstało wtedy sześć monumentalnych płócien o delikatnie zróżnicowanej tonacji. Obcowanie z nimi zmusza do kontemplacji, której doświadczyłem tylko kilka razy w kontakcie ze współczesną twórczością. Mark Rothko Chapel in Huston, Texas, lub Seagram, seria w Tate tego samego artysty, są przykładami takich doświadczeń. Ta te Mo dern: 6 Octo ber Ja nu ary 2012 Fot.: Piotr Apolinarski I Culture Orchestra Paweł Kotla z I Culture Orchestra W nie dzie lę, 6 li sto pa da w lon dyń skim So uth bank (Royal Festival Hall) od był się prze mi ły kon cert, zor ga ni zo wa ny z ini cja ty wy In sty tu tu Ada ma Mic kie wi cza, bę dą cy ko lej nym ogni wem ca łe go łań cu cha im prez kul tu ral no -ar ty stycz nych, uświet nia ją cych okres Pol skiej Pre zy den tu ry Unii Eu ro pej skiej. W prze ci wień stwie do in nych Muz, pol scy kom po zy to rzy i wy ko naw cy są do brze zna ni i wy so ko no to wa ni na are nie mię dzy na ro do wej. Nie jest to je dy ną za słu gą Fry - de ry ka Cho pi na, któ re go mu zy ka słu cha na jest we wszyst kich za kąt kach świa ta, lecz tak że ta kich kom po zy to rów, jak Igna cy Pa de rew ski, Hen ryk Wie niaw ski, Jan Kar ło - wicz czy Ka rol Szy ma now ski. Now si kom po zy to rzy, za uwa ża ni po za kra jem, to Krzysz tof Pen de rec ki, Woj ciech Lu to sław ski, Woj ciech Ki lar, Gra ży na Ba ce wicz, Hen ryk Gó rec ki. Li sta in stru men ta li stów jest rów nie li czeb na. Trud no nie wy mie nić ta kich sław, jak Chri stian Zim mer man, Ra fał Ble chacz, Piotr An der szew ski. Nie daw - no po ja wi ły się no we pol skie gło sy na sce nach no wo jor skiej Me tro po li tan Ope ra czy też w me dio lań skiej La Scal la. Nie moż na po mi nąć też ple ja dy pol skich dy ry gen tów, ze szcze gól nie za słu żo nym Je rzym Mak sy miu kiem na cze le. Ten świe tla ny po czet do - peł nił bym li stą pol skich ta len tów jaz zu, ta kich jak Na my słow ski, Urba niak, Stań ko, Moż dżer, Ziut Gra lak czy Ire ne usz Wojt czak. Ileż to ta len tu ma my, a co z tym się też wią że: po wo dów do du my. ciąg dalszy obok

19 nowy czas 17 listopada kultura A mo ja li sta, to tyl ko pa rę zna nych na zwisk wy ję tych wy ryw ko wo z przy sło wio we go rę ka wa. Li sta ta nie wąt pli wie po więk szy się wkrót ce, bo wy żej wspo mnia ny kon cert od był się przy peł - nym sym fo nicz nym skła dzie, prze kra cza ją cym sto dzie sięć osób. Ho no ro wy pa tro nat nad I Cul tu re Or che stra spra wu je Sir Ne vil le Mar ri - ner, ne stor bry tyj skie go świa ta mu zy ki po waż nej, za ło ży ciel słyn nej or kie stry Sa int Mar tin s in the Fields. I Cul tu re Or che stra za pre zen to wa ła cie ka - wy pro gram. W czę ści pierw szej słu cha li śmy Ser giu sza Pro ko fie wa, któ re go mu zy ka prze - nio sła słu cha czy w kra inę ro syj skiej ba śni. Wy bór otwie ra ją cej kom po zy cji był traf ny, tym bar dziej że Or kie stra skła da się z mło dzie ży wie lu na ro dów na wschód od pol skich gra nic. Są tam Gru zi ni, Ar meń czy cy, Ukra iń cy, Bia ło - ru si ni, Moł da wia nie, a Pol scy mło dzi mu zy cy sta no wią głów ny trzon or kie stry. Na bór in stru - men ta li stów od był się w wy ni ku kon kur so wej se lek cji, gwa ran tu ją cej wy so ki po ziom in dy wi - du al nych mu zy ków. Naj trud niej szym za da niem no wej or kie stry jest jej sca lo ny cha - rak ter i ro dzaj brzmie nia, któ re w tym przy pad ku by ło ab so lut nie bez za rzu tu, po mi - mo tak krót kie go okre su wspól ne go dzia ła nia. Or kie stra za wdzię cza to w du żym stop niu nie - stru dzo nej pra cy Paw ła Ko tli, pod któ re go ba tu tą wy słu cha li śmy dru giej czę ści kon cer tu, po świę co nej mu zy ce Ka ro la Szy ma now skie go. Sym fo nia No. 4, zwa na tak że ja ko Sym fo nia Con cer tan te, ze wzglę du na so lo we par tie for - te pia no we, gra na by ła te go wie czo ru przez Pio tra Ja błoń skie go ze zna ko mi tą wir tu oze rią i mu zy kal no ścią. Szy ma now ski nie jest ła twy dla nie wdro żo ne go słu cha cza, ale jego po pu lar - ność ro śnie nie ustan nie. Tak jak Con rad Ko rze niow ski, po cho dził z Ukra iny, lecz w obu przy pad kach twór czy in stynkt po szu ki wał in - spi ra cji i wzor ców z cen trum Eu ro py. Szko ła mo na chij ska by ła ma gne sem pol skich elit in te - lek tu al nych, a wpływ Wa gne ra na brzmie nie Szy ma now skie go jest nie za prze czal ny. Kom po - zy tor po padł na wet w ta ra pa ty pod cię ża rem za rzu tów, że je go mu zy ka jest za ma ło pol ska, jak twier dzi li ul tra pa trio tycz nie na sta wie ni kry ty cy. Jak że płyt ko brzmią dzi siaj te sło wa, jak nie spra wie dli wa by ła ta kry ty ka. Szy ma - now ski cie szy się uzna niem wła śnie za to, że w no wa tor ski spo sób, utrzy mu jąc kon takt z tym co no we i twór cze, zdo łał prze ka zać i włą czyć w swo je kom po zy cje pol ski cha rak ter i pol skie brzmie nie. Po prze rwie, przy cie ka wych roz mo wach i lamp ce wi na, któ rą Pol ski In sty tut Kul tu ry przy jął za pro szo nych go ści usły sze li śmy 4. Sym fo nię Pio tra Czaj kow skie go. Roz czu la ją cy jest to dla mnie oso bi ście utwór, bo wy ra sta łem w kul cie Czaj kow skie go, któ re go słu cha ła mo ja uko cha na Bab cia, za wsze go to wa na wię cej. 4 i 5 Sym fo nia to fla gow ce Czaj kow skie go, lecz nie za po mi naj my o JeziorzeŁabędzim, DziadkudoOrzechów czy też ma ło zna nym cy klu for te pia no wym, na pi sa nym pod czas po dró ży do Włoch, pod ty tu łem PoryRok. Sir Ne vil le za szczy cił mło dą or kie strę dy ry - gu jąc Czaj kow skie go. Po mi mo prze szło osiem dzie się ciu lat, je go we rwa i pa no wa nie nad bar dzo kom plek so wą dy na mi ką sym fo nii by ło bez cie nia zarzutu. Wi dow nia wy na gro dzi ła or - kie strę za słu żo ną owa cją, któ ra by ła od wza jem nio na szczo drze pa trio tycz nym bi sem z opery Sta ni sła wa Mo niusz ki. Bra wa, bu kie ty kwia tów, uśmiech nię te mło de twa rze mu zy ków, po czu cie do brze speł nio nej mi sji za bra li wszy scy roz cho dząc się do do mów. Ja oso bi ście od da li łem się w cza sy dzie ciń stwa, przy po mi na jąc so bie opo wie ści Bab ci o ży ciu Czaj kow skie go i tra ge dii je go przed wcze snej śmier ci, któ rą mo ja pra bab cia prze ży wa ła w Pe - ters bur gu ja ko mło da oso ba, opła ku jąc go tak sa mo jak dzi siaj na sto lat ki opła ku ją popstars. WojciechA.Sobczyński czyli magia polskiej sztuki 10listopadahuczneotwarciewLondynieświęciłkolejnyprojektprzygotowanyw ramach,i,culture,programukulturalnegopolskiejprezydencjiwuniieuropejskiej. jakpowiedziałpomysłodawcaipromotorprojektuadam Maciejewski zrodziłsięzpasjidoniezwykłegomalarstwaartystymłodegopokolenia, MaksymilianaNovak-Zemplińskiego. Maksymiliannovak-Zempliński, zcykluspatium2 AnnaGałandzij Na wy sta wie, któ ra mia ła miej sce w ser cu Lon - dy nu przy St Ja mes Stre et za pre zen to wa no pra ce Ze mpliń skie go oraz je go go ści Elin Jörd i Rok sa ny Ciu ry sek -Ge dir, uka zu jąc bo gac two i wy so ką ja kość rze mio sła ar ty stycz ne go mło dych Po la ków. Be ata Stel mach, wi ce mi ni ster spraw za gra nicz nych otwie ra jąc wy sta wę nie kry ła du - my, mó wiąc, iż pro jekt ten uka zu je in ną stro nę Pol ski. Uro dzo ny w War sza wie w 1974 ro ku Ze - mpliń ski ukoń czył z wy róż nie niem Eu ro pej ską Aka de mię Sztuk i w ostat nich la tach osią gnął wy so kie no to wa nia na pol skim ryn ku sztu ki. In - spi ro wa ny ma lar stwem Bru egh la, Ro gier van der Wey de na, Tur ne ra czy współ cze sne go ma la - rza An drew Wy eth a, kon se kwent nie po dą ża swo ją dro gą, two rząc styl od ręb ny i uni ka to wy. Adam Ma cie jew ski na kil ka dni przed otwar - ciem wy sta wy, ko men tu jąc pra ce Ze mpliń skie go, wy ja śnił: Oczy wi ście ob raz to sztu ka wi zu al na i tak też tra fia do na sze go wnę trza. Ale waż ne, co dzie je się po tem. Czy jest to tyl ko spoj rze nie i za - po mnie nie, czy jest to bu rza z pio ru na mi i sztorm, któ ry trud no okieł znać. W tym przy pad - ku bu rza roz pę ta ła się ja kieś trzy la ta te mu i jej si ła cią gle ro śnie, za ta cza jąc co raz więk sze krę gi. Ob ra zy wy cho dzą ce spod rę ki Ze mpliń skie - go ema nu ją nie skrę po wa ną wy obraź nią i na ła do wa nym emo cjo nal nie na stro jem. Ba lan - su jąc na sty ku prze szło ści i przy szło ści, ja wy i snu, z jed nej stro ny uj mu ją baj ko wą ma gią, a z dru giej wzbu dza ją nie po kój nie zna nym. Za ini - cjo wa ne jak by przez od mien ne sta ny świa do mo ści, zda ją się za da wać py ta nie o miej - sce czło wie ka na sty ku prze ni ka ją cych się wy mia rów i cza so prze strze ni. Tak po łą czo na ro - man ty ka pej za żu z post mo der ni stycz ną kon cep cją czło wie ka na da je ob ra zom po nad cza - so we go cha rak te ru, wska zu jąc tym sa mym na ogrom ny po ten cjał in te lek tu al ny i ar ty stycz ny ma la rza. Pierw sza od sło na pro jek tu So me Bo - me PLa ce mia ła miej sce w paź dzier ni ku w Bruk se li, ale to wła śnie w Lon dy nie pro jekt na - brał praw dzi we go roz ma chu. Pod czas wy sta wy moż na by ło rów nież zo ba czyć fo to gra fie Rok sa - ny Ciu ry sek -Ge dir, jed nej z współ za ło ży cie lek Po lish Ci ty Club, spe cja li zu ją cej się w fo to gra - fiach dru ko wa nych na alu mi nium i wy sa dza nych bry lan ta mi, oraz ko ja rzo ne są ze skan dy naw ską mi to lo gią ob ra zy Elin Jörd, mło - dej pol skiej ma lar ki, oso by ta jem ni czej i ży ją cej z da la od bla sków fle szy. Wiel ką atrak cją wie czo ru otwie ra ją ce go wy - sta wę był spe cjal nie przy go to wa ny na tę oka zję per for man ce wy re ży se ro wa ny przez Ma cie ja Zie nia, czo ło we go pro jek tan ta mo dy, któ re go fan ka mi są za rów no pol skie jak i świa to we sła - wy, w tym Eva He rzi go va i An die Mac Do well. Na tę oka zję Zień przy go to wał ko lek cję skła da - ją cą się z dzie się ciu su kien. Wszyst kie jak sam po wie dział na kil ka dni przed otwar ciem wy sta - wy za in spi ro wa ne zo sta ły ma lar stwem Ze mpliń skie go: W ob ra zach Mak sa uj mu je mnie ro man ty ka, ulot ność i sur re ali stycz ne po - trak to wa nie rze czy wi sto ści. Py ta ny o wy zwa nia na po tka ne pod czas pra - cy nad ko lek cją bę dą cą czę ścią wer ni sa żu, pro jek tant zdra dził: Per for man ce ten to in na rze czy wi stość niż po ka zy ko lek cji, nad któ ry mi do tych czas pra co wa łem. Czu jąc, że mo gę ba wić się mo dą i być bli żej sztu ki, po sta wi łem w tej ko - lek cji moc ny na cisk na ozdo by, ha fty i do dat ki, W re zul ta cie po wstał pro jekt od re al nio ny, zu peł - nie in ny od te go, co do tej po ry stwo rzy łem. Mar cin Wy ro stek ce nio ny pol ski akor - de oni sta do dał do te go wy da rze nia ko lej ny wy miar. Pod czas wer ni sa żu go ście mie li też oka - zję po słu cha nia odro bi ny po ezji za in spi ro wa nej twór czo ścią Ze mpliń skie go. Ca ła im pre za zo sta - ła sfil mo wa na i zo sta nie udo stęp nio na w in ter ne cie. Moż na rów nież obej rzeć na stro nie MaciejZieŃ: WobraZachMaksa ujmujemnieromantyka,ulotność isurrealistyczne potraktownierzeczywistości me pla ce.eu, pre zen tu ją cej sze ro ki wy bór prac Ze mpliń skie go oraz ka ta log. jest przy kła dem uda ne go mał żeń stwa po mię dzy świa tem sztu ki i biz ne su. Jak wy ja śnia Adam Ma cie jew ski, pro - mo tor, ale rów nież czło nek Za rzą du Gieł dy Pa pie rów War to ścio wych, jed nej z or ga ni za cji wspie ra ją cej pro jekt: jest tak po my śla ny, by stał się do dat ko wą płasz - czy zną uła twia ją cą kon tak ty biz ne so we mię dzy śro do wi skiem pol skie go ryn ku ka pi ta ło we go i biz ne su sku pio ne go zwłasz cza w Lon dy nie. jest nie wąt pli wie pe - reł ką nie tyl ko dla pa sjo na tów ro dzi mej sztu ki, ale sztu ki w naj lep szym wy da niu in spi ru ją cej, łą - czą cej szla chet ną kla sy kę ze współ cze sną wi zją świa ta. Ma ciej Zień mó wi otwar cie: W Pol sce sztu ka idzie moc no do przo du. Ję zyk, ja kim się po słu gu je my w sztu ce sta je się co raz bar dziej roz po zna wal ny na are nie świa to wej. Wraz z koń cem wy sta wy, po ja wia się jed nak pa rę py tań czy pro jek ty ar ty stycz ne jak PLace bę dą kon ty nu owa ne, czy przej dą do hi sto rii wraz z za koń cze niem polskiej pre zy den tu - ry w Unii Eu ro pej skiej? Czy pra ce pol skich ar ty stów bę dą da lej wspie ra ne, by na sta łe mo gły wpi sać się w ka len darz ar ty stycz ny głównych ośrodków kul tu ry?

20 20 17 listopada 2011 nowy czas w kręgu sztuki O pewnym obrazie rozmowa na cztery ręce Na pewno jest to obraz emocjonalny. W pewnym sensie wszystkie obrazy są emocjonalne, chociaż nie zawsze dla autora. To widz zastanawia się, co artysta chciał przez swoje dzieło powiedzieć, a tymczasem potrzebował on czarnej plamy w lewym rogu i nagle mu w rogu pokoju usiadł kot Popatrz, ta rama jest częścią obrazu, to nie jest obraz oprawiony No bo on jest rzeźbiarzem, nawet jak maluje, to też rzeźbi, myśli jak rzeźbiarz Na przykład tutaj, na dole, te wychodzące poza obraz formy, ale wiesz, ja się nie znam na sztuce, nie jestem krytykiem, gdybym był artystą A czy myślisz, że krytycy się znają na sztuce? Krytycy potrafią pisać i układać swoje teorie niekoniecznie zgodne z prawdą, ale na pewno chcą pokazać, co wiedzą. A w ogóle gdzie jest prawda? Artysta często sam nie wie, bo maluje w podświadomości. No to Freud No właśnie, znowu do Freuda Ale popatrz, tutaj, na ten sufit, a to okno z lewej strony to typowy Kraków. No tak, aż serce drży. Z daleka sufit, a z bliska niebo Tak, ten obraz jest emocjonalny, ale nie powiedziałabym, że nietypowy dla tego artysty, no jeśli chodzi o emocje pod powierzchnią skóry Ale opowiedz mi o technice Technika? Cóż, technika musi być doskonała, ale niezauważalna, istniejąca jako integralna część obrazu. U niego forma zawsze jest na pierwszym planie i treść biegnie za tym, no i wracamy do początku; forma czy treść? Tak, ten obraz jest inny, popatrz na te wypłowiałe błękity, i tę czerwień zastygającą, oddalającą się, ale cały czas silną, choć już nie tętni życiem, ale zostaje na zawsze, wchodzi w strukturę obrazu i nigdy nie płowieje. Pamiętasz jego figurę kobiecą w Format VI? Te dwa obrazy są na dwóch końcach wędrówki. Życie i śmierć. Czy ty byłeś kiedyś w jego pracowni? Pracownia Wojtka to dla mnie zaczarowana grota, z jakiegoś kąta nagle wyłoni się strach na wróble i rozpaczliwymi ramionami porwie do tańca pannę madonnę siedzącą na drzewie w sukni cyklamenowej. Jeden z największych kolekcjonerów sztuki Nie, nie Saatchi, tylko Helly Nahmad, którego prywatna kolekcja (Picasso, Matisse, Miró, Leger, Gris) jest wyceniona na trzy miliardy dolarów, i strzeżona w specjalnym magazynie w Genewie, wyznaje: Kocham to, co robię, bo pozwala mi to zbliżyć się do ludzi, którzy mówią ja istnieję i to jest to, co ja czuję (I exist, and this is how I feel). Obraz Wojtka wystawiony w Westminster, w SW1 Gallery, dokładnie tak do mnie przemawia. Nie ma tam nic, w czym można by się doszukiwać sztuki dla sztuki, formy dla formy, techniki dla techniki. Tam jest tylko prawda, którą artysta przelał na obraz. To jest to, co ja czuję. Sam mówi o tej pracy, że jest szczególnie dla niego ważna z osobistych względów. Widziałam ją w czasie powstawania w jego studio i wiem, że pracował nad nią długo, z przerwami, odstawiał na bok i znowu wracał. Najlepiej skontrastować ją z ostatnią pracą Wojtka z wystawy, która teraz jest prezentowana w galerii w Unit24, w cyklu obrazów sześciu artystów z Format VI, z którymi wystawia. Casting Spells, gdzie forma kobieca na płótnie po lewej stronie jest frywolna w swojej szokującej cyklamenowej nagości. Panna porwana do tanga? Kontrast z refleksyjnym, pełnym wspomnień i namacalnego prawie żalu, który się czuje dotykając obrazu w SE1 Gallery tylko potwierdza stwierdzenie: This is how I feel. Może to nie jest przypadek, że jego ostatnia praca na jesiennej wystawie APA (Association of Polish Artists) urzekała poetycką prostotą, czystością formy. No i, w moim odczuciu, treścią. Wojtek w swoim artystycznym credo mówi: Gra kolorów i form ma znaczenie dominujące w mojej pracy, podczas gdy treść odgrywa rolę drugorzędną. Być może jest to mój prywatny odbiór, ale dla mnie forma, kolor i treść tak się integralnie wiążą ze sobą w jego pracach, że stanowią nierozerwalną całość. Być może on tylko myśli o formie i kolorze, a treść wyłania się sama. Często artysta patrzący na dzieło innego artysty widzi przede wszystkim formę i kolor. Jednak dla mnie bez treści obraz nie ma sensu nawet w tej bardzo czystej formie. Mam nadzieję, że artysta to miał na myśli. Jego ostatnia wystawa w Julian Hartnoll Gallery w St James s, gdzie pokazuje swoje prace regularnie, demonstrowała to samo w rzeźbie jeśli jego kompozycje przestrzenne można nazwać czystą rzeźbą. Może tutaj bardziej się zauważa dominującą rolę formy i koloru. Dla mnie jest w nich zawsze furtka w nieznane, a jednak znajome, przez swoje podwórko. Może to krakowskie? Ten obraz nas zatrzymał. Dlaczego? Osobista znajomość z artystą nie jest jedynym wytłumaczeniem. Odrzucam tę bliskość i autorskie wyznanie, że treść jest drugorzędna. Szukam treści. Mówimy coś jest materialne, a coś duchowe. Nigdy się z tego nie wyleczymy, z tego dążenia do formy czystej, ale najbardziej fascynujące jest doświadczenie rzeczy brudnej duchowości skażonej materią, i odwrotnie. Czy pamiętasz pokój osoby nieobecnej i pokój opuszczony na zawsze przez jego mieszkańca, pokój, do którego już nigdy nie wróci? Nie dlatego, że przeprowadził się gdzie indziej. On nie wróci, bo jego duch jest już po drugiej stronie. Czy to nasza świadomość bo wiemy projektuje ten stan rzeczy? Czy może brak ducha jest tak wszechobecny, nachalny? To są dwa różne doświadczenia. W tym pokoju, odtworzonym przez Wojtka, pokoju jego zmarłej matki, odchodzi duch, a materia ulega jakieś zapaści, zmienia się w plastry pamięci, traci swą trójwymiarowość, poddaje się korozji. Obraz Wojciecha A. Sobczyńskiego Time past and time future w SW1 Gallery Poddać się, czy ulec korozji? Czy są to dwa różne stany, czy też wulgarny dyktat języka, formy poprawnej? Poprawnej, bo najczęściej używanej. Pozostańmy w tym języku poprawnym, najczęściej używanym. W nim przewagę ma określenie, że coś ulega korozji. Uległość to z kolei słowo o niezwykłym ładunku emocjonalnym, to początek mitów nowożytnych. Tristan ulegający Izoldzie. Poddać się, choć w znaczeniu podobne, rezerwujemy dla stanów jednoznacznych. To raczej porażka, a nie słodki smak trucizny, stan zauroczenia jak w pierwszym przypadku. W tym opuszczonym a nie pustym pokoju jest coś brutalnego, co przejawia się w nachalnej obecności nieobecności ducha, czego efektem jest korozja materii. Rozmawiali: Joanna Ciechanowska i Grzegorz Małkiewicz

g o n iec goniec goniec

g o n iec goniec goniec goniec goniec goniec fot. Rafphotostudio goniec goniec goniec goniec Sta e stawki 24/7 Polska Obs uga Klienta Bez nowej karty SIM 2 1 Wy lij smsa o tre ci GONIEC na 81616 (koszt 5+ stand sms ** ) Wybierz

Bardziej szczegółowo

g o n iec goniec goniec

g o n iec  goniec goniec goniec g goniec fot. Rafphotostudio goniec goniec goniec Sta e stawki 24/7 Wy lij smsa o tr GONIEC na 816e ci 16 (koszt 5+ stan d sms**) Wybierz 020 8 nast pnie num4e97 4434 a np. 0048xxx & zar docelowy

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ

OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ OKOLICZNOŚCIOWE WYDANIE GAZETKI SZKOLNEJ KLASY III PUBLICZNEJ SZKOŁY PODSTAWOWEJ IM. ARMII KRAJOWEJ 1 Drogi Czytelniku! Życzymy Ci przyjemnej lektury Szkolnego Newsa. Zachęcamy do refleksji nad pytaniem

Bardziej szczegółowo

Rozmowa ze sklepem przez telefon

Rozmowa ze sklepem przez telefon Rozmowa ze sklepem przez telefon - Proszę Pana, chciałam Panu zaproponować opłacalny interes. - Tak, słucham, o co chodzi? - Dzwonię w imieniu portalu internetowego AmigoBONUS. Pan ma sklep, prawda? Chciałam

Bardziej szczegółowo

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów)

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów) REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1 (wersja dla studentów) Reklama jest obecna wszędzie w mediach, na ulicy, w miejscach, w których uczymy się, pracujemy i odpoczywamy. Czasem pomaga nam w codziennych

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

PROGRAM AKCJI CHARYTATYWNEJ NA RZECZ ANI HARKOWSKIEJ

PROGRAM AKCJI CHARYTATYWNEJ NA RZECZ ANI HARKOWSKIEJ PROGRAM AKCJI CHARYTATYWNEJ NA RZECZ ANI HARKOWSKIEJ LP DATA PRZEDSIĘWZIĘCIE PROGRAMOWE MIEJSCE ODPOWIEDZIALNY UWAGI LONDYN 1. 1.1. Od 11. 10 do 25.10 (wg regulaminu) 1.2. Od 11. 10 do 25. 10 Akcja w szkołach

Bardziej szczegółowo

Rysunek zwykle bardziej przemawia do wyobraźni niż kolumna liczb. Dlatego tak często dane statystyczne przedstawia się graficznie.

Rysunek zwykle bardziej przemawia do wyobraźni niż kolumna liczb. Dlatego tak często dane statystyczne przedstawia się graficznie. PROCENTY I DIAGRAMY Rysunek zwykle bardziej przemawia do wyobraźni niż kolumna liczb. Dlatego tak często dane statystyczne przedstawia się graficznie. Często spotykamy się z diagramami kołowymi. Przedstawiają

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU

Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU Jan Paweł II JEGO OBRAZ W MOIM SERCU Jan Paweł II Jan Paweł II właściwie Karol Józef Wojtyła, urodził się 18 maja 1920 w Wadowicach, zmarł 2 kwietnia 2005 w Watykanie polski biskup rzymskokatolicki, biskup

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Temat: Skutki zażywania alkoholu-wywiad z ekspertem

Temat: Skutki zażywania alkoholu-wywiad z ekspertem Scenariusz 13 Te zajęcia poświęcone są spotkaniu uczniów z osobą, którą bezpośrednio dotknęła choroba alkoholizmu. Może to być członek klubu AA, ewentualnie ktoś, kto pracuje z ludźmi uzależnionymi np.:

Bardziej szczegółowo

Co wiemy o Wielkiej Brytanii?

Co wiemy o Wielkiej Brytanii? Co wiemy o Wielkiej Brytanii? Konkurs międzyszkolny 3 marca, godzina 10:00. Podbiegam do drzwi biblioteki, chwytam za klamkę, wchodzę. Mimo że wszyscy zajęli już swoje miejsca, nadal panuje dookoła chaos.

Bardziej szczegółowo

JAK CZYTAĆ WYKRESY I DANE STATYSTYCZNE PRZYKŁADY ZADAŃ

JAK CZYTAĆ WYKRESY I DANE STATYSTYCZNE PRZYKŁADY ZADAŃ JAK CZYTAĆ WYKRESY I DANE STATYSTYCZNE PRZYKŁADY ZADAŃ 1. Polityk roku 2003 w Polsce i na Świecie. Badanie CBOS 1. Wyjaśnij kim są poszczególne osoby wymienione w sondażu; 2. Jakie wydarzenia sprawiły,

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony.

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony. 114 Lekcja 12 Tak ubrany wychodzi na ulicę. Rezultat jest taki, że Samir jest przeziębiony. Ma katar, kaszel i temperaturę. Musi teraz szybko iść do lekarza. Lekarz bada Samira, daje receptę i to, co Samir

Bardziej szczegółowo

Najnowsze statystyki dotyczące magazynów i e-magazynów. na podstawie przeglądu magazynu branżowego Press

Najnowsze statystyki dotyczące magazynów i e-magazynów. na podstawie przeglądu magazynu branżowego Press Najnowsze statystyki dotyczące magazynów i e-magazynów na podstawie przeglądu magazynu branżowego Press Papierowa sieć lipiec 2011 Zamknięcie wersji drukowanej Machiny i przeniesienie tytułu do internetu

Bardziej szczegółowo

Cena 24,90 zł. K U R S DZIENNIKARSTWA DLA SAMOUKÓW Małgorzata Karolina Piekarska

Cena 24,90 zł. K U R S DZIENNIKARSTWA DLA SAMOUKÓW Małgorzata Karolina Piekarska MAŁGORZATA KAROLINA PIEKARSKA Z zawodu dziennikarka prasowa i telewizyjna oraz pisarka, autorka powieści dla młodzieży. Z zamiłowania blogerka, której blog W świecie absurdów zyskał ponad 3 mln odsłon.

Bardziej szczegółowo

Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46

Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46 Żołnierze Wyklęci Źródło: http://www.wykleci.ipn.gov.pl/zw/geneza-swieta/3819,wstep.html Wygenerowano: Piątek, 8 stycznia 2016, 02:46 Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych ma być wyrazem hołdu dla

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH?

JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? JAK RADZIĆ SOBIE Z NASTOLATKIEM W SYTUACJACH KONFLIKTOWYCH? Podstawowa zasada radzenia sobie w sytuacjach konfliktowych:,,nie reaguj, tylko działaj Rodzice rzadko starają się dojść do tego, dlaczego ich

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Zdaję się na to Was. I zawsze się udaje. Specjalista w dziedzinie konstrukcji metalowych, Harry Schmidt, w rozmowie o terminach i planowaniu. Liczą się

Bardziej szczegółowo

Sprzedaż: żmudna praca dla wytrwałych czy droga do kariery? Badanie dotyczące postrzegania zawodu sprzedawcy (w Polsce).

Sprzedaż: żmudna praca dla wytrwałych czy droga do kariery? Badanie dotyczące postrzegania zawodu sprzedawcy (w Polsce). Sprzedaż: żmudna praca dla wytrwałych czy droga do kariery? Badanie dotyczące postrzegania zawodu sprzedawcy (w Polsce). Od kilkunastu lat, kiedy Polska znalazła się w warunkach wolnorynkowych, liczba

Bardziej szczegółowo

Gazetka Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Gardnie. Rok szkolny 2013/2014 WAŻNE WYDARZENIA Z ŻYCIA SZKOŁY

Gazetka Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Gardnie. Rok szkolny 2013/2014 WAŻNE WYDARZENIA Z ŻYCIA SZKOŁY .KROPECZKA. Gazetka Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Westerplatte w Gardnie Rok szkolny 2013/2014 WAŻNE WYDARZENIA Z ŻYCIA SZKOŁY 1. ROZPOCZĘCIE ROKU SZKOLNEGO 2013/2014 Nowy rok szkolny powitaliśmy 2

Bardziej szczegółowo

FINANSOWY BAROMETR ING: Wiedza finansowa

FINANSOWY BAROMETR ING: Wiedza finansowa FINANSOWY BAROMETR ING: Wiedza finansowa Międzynarodowe badanie ING na temat wiedzy finansowej konsumentów w Polsce i na świecie Wybrane wyniki badania przeprowadzonego dla Grupy ING przez TNS NIPO Maj

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

Raport z badań preferencji licealistów

Raport z badań preferencji licealistów Raport z badań preferencji licealistów Uniwersytet Jagielloński 2011 Raport 2011 1 Szanowni Państwo, definiując misję naszej uczelni napisaliśmy, że Zadaniem Uniwersytetu było i jest wytyczanie nowych

Bardziej szczegółowo

Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich

Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich Przejawy postaw obywatelskich młodzieży szkół mieleckich Rok 2005 został ogłoszony przez Radę Europy Europejskim Rokiem Edukacji Obywatelskiej. Ma to zwrócić uwagę na znaczenie edukacji dla wspierania

Bardziej szczegółowo

Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka

Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka Gdyby, to była mafia już bym nie żyła... Oto jak z koleżankami otrzymujemy kosmetyki, bawimy się wyśmienicie i jeszcze przy tym zarabiamy (oraz jak możesz do

Bardziej szczegółowo

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA Drogi uczniu! Instrukcja dla użytkownika testu Najpierw przeczytaj uważnie tekst. Następnie rozwiązuj

Bardziej szczegółowo

Twoje prawa obywatelskie

Twoje prawa obywatelskie Twoje prawa obywatelskie Osoba niepełnosprawna w obliczu prawa Inclusion Europe Raport Austria Anglia Belgia Bułgaria Chorwacja Cypr Czechy Dania Estonia Finlandia Francja Grecja Hiszpania Holandia Islandia

Bardziej szczegółowo

Kryzys na rynku usług prawniczych nie odstrasza. Najwięcej kandydatów przyciąga Wrocław.

Kryzys na rynku usług prawniczych nie odstrasza. Najwięcej kandydatów przyciąga Wrocław. 1 z 5 2015-07-16 08:37 DRUKUJ Tekst pochodzi z serwisu rp.pl, Rzeczpospolita Czy wiesz, ile z Kyocerą ten artykuł możesz wydrukować do 5 razy taniej? Już od 33 zł /m-c! Więcej... MAGISTROWIE/STUDENCI Nabór

Bardziej szczegółowo

Edukacja na rzecz Pokoju. Nauczanie rozwiązywania konfliktów wsród Dzieci ze szkoły podstawowej Tanya Ryskind tanyaryskind@gmail.

Edukacja na rzecz Pokoju. Nauczanie rozwiązywania konfliktów wsród Dzieci ze szkoły podstawowej Tanya Ryskind tanyaryskind@gmail. Edukacja na rzecz Pokoju Nauczanie rozwiązywania konfliktów wsród Dzieci ze szkoły podstawowej Tanya Ryskind tanyaryskind@gmail.com Zaproszenie do Pokojowej Edukacji Dr Maria Montessori (1870 1952) Znana

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Sprawozdanie z wyjazdu HORSENS DANIA

Sprawozdanie z wyjazdu HORSENS DANIA Sprawozdanie z wyjazdu HORSENS DANIA W Horsens spędziłem jeden semestr, wyjechałem tam z moimi kolegami z uczelni można powiedzieć że przez to było nam łatwiej z wieloma sprawami. Pierwsza rzeczą jaką

Bardziej szczegółowo

Nasz klient, nasz Pan?

Nasz klient, nasz Pan? przemyślane rozwiązania Nasz klient, nasz Pan? Nazwa przykładowego klienta Nie Propozycja ściemniaj! współpracy Co podać? 5 powodów dla których miałbym tu coś zamówić Mniejszy lub większy kryzys spotka

Bardziej szczegółowo

Ankietowanym zadano następujące pytania:

Ankietowanym zadano następujące pytania: W dniach 1-2.12.2006r. Koło Naukowe Metod Ilościowych (KNMI), działające na Wydziale Nauk Ekonomicznych i Zarządzania Uniwersytetu Szczecińskiego, przeprowadziło ankietę na temat zakupów świątecznych prezentów.

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę. z okazji. Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka. obchodzonego 20 listopada

Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę. z okazji. Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka. obchodzonego 20 listopada Wydanie specjalne gazetki szkolnej Na szóstkę z okazji Ogólnopolskiego Dnia Praw Dziecka obchodzonego 20 listopada Chcesz dowiedzieć się, jakie masz prawa i obowiązki?! A do tego wygrać nagrodę? Nic prostszego!

Bardziej szczegółowo

Pakiet Promocyjny dedykowanych kursów e-learningowych dla polskich piłkarzy

Pakiet Promocyjny dedykowanych kursów e-learningowych dla polskich piłkarzy Pakiet Promocyjny dedykowanych kursów e-learningowych dla polskich piłkarzy PARTNER O WSZiC WSZiC to uczelnia, której przewodnią ideą jest hasło Profesjonalizm w sporcie. Poprzez nasze działania staramy

Bardziej szczegółowo

Nowa świątynia. człowiekowi święta? Obchody jubileuszu Znicza KLĄTWA. Osady zaginione i o zmienionych nazwach w okolicach Biłgoraja.

Nowa świątynia. człowiekowi święta? Obchody jubileuszu Znicza KLĄTWA. Osady zaginione i o zmienionych nazwach w okolicach Biłgoraja. Redaktor wydania: Roman Sokal Współpraca: Andrzej Czacharowski, Piotr Flor, Albin Jaworski, Wiktoria Klechowa, Aneta Klimczak, Andrzej B. Miazga, Kazimierz Szubiak, Fot. na okładce: Roman Sokal Redakcja

Bardziej szczegółowo

Widziały gały co brały

Widziały gały co brały Widziały gały co brały KATARZYNA JEZIERSKA-TRATKIEWICZ Widziały gały co brały Uwagi autorki i wydawnictwa Wszystkie informacje zawarte w tej książce zostały przez autorkę starannie zebrane i przygotowane

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

MMG. W hołdzie naszemu Patronowi. Młodzieżowy Magazyn Gimnazjalny JEDLINA-ZDRÓJ 20 PAŹDZIERNIKA 2008 NR 1

MMG. W hołdzie naszemu Patronowi. Młodzieżowy Magazyn Gimnazjalny JEDLINA-ZDRÓJ 20 PAŹDZIERNIKA 2008 NR 1 MMG Młodzieżowy Magazyn Gimnazjalny JEDLINA-ZDRÓJ 20 PAŹDZIERNIKA 2008 NR 1 W hołdzie naszemu Patronowi MŁODZIEŻOWY MAGAZYN GIMNAZJALNY NR 1 STR. 2 Od Redakcji W tym roku w naszej szkole wydawać będziemy

Bardziej szczegółowo

Co dokładnie musi zrobić student żeby dostać się na studia drugiego stopnia?

Co dokładnie musi zrobić student żeby dostać się na studia drugiego stopnia? Co dokładnie musi zrobić student żeby dostać się na studia drugiego stopnia? 1. Ponieważ na studia II stopnia będzie prowadzona otwarta rekrutacja, należy zarejestrować się w IRK, co będzie można zrobić

Bardziej szczegółowo

TRANSATLANTIC TRENDS POLAND

TRANSATLANTIC TRENDS POLAND TRANSATLANTIC TRENDS POLAND P.1 Czy uważa Pan(i), że dla przyszłości Polski będzie najlepiej, jeśli będziemy brali aktywny udział w sprawach światowych, czy też jeśli będziemy trzymali się od nich z daleka?

Bardziej szczegółowo

Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi

Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi Trening INTEGRA Dodatkowe dialogi Pobieranie pieniędzy z banku Wersja 1 - Chciałbym/abym wypłacić pieniądze. - Ile dokładnie? - 100 Euro - Proszę o okazanie dokumentu tożsamości. - Mam ze sobą mój paszport

Bardziej szczegółowo

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które

2A. Który z tych wzorów jest dla P. najważniejszy? [ANKIETER : zapytać tylko o te kategorie, na które 1. Gdyby miał P. urządzać mieszkanie, to czy byłoby dla P. wzorem [ANKIETER odczytuje wszystkie opcje, respondent przy każdej z nich odpowiada tak/nie, rotacja] 1.1 To, jak wyglądają mieszkania w serialach,

Bardziej szczegółowo

Znów jesteśmy w szkole!!!

Znów jesteśmy w szkole!!! Znów jesteśmy w szkole!!! 1 września 2003r. uroczystymi apelami rozpoczęliśmy nowy rok szkolny. Pani dyrektor Elżbieta Pytka powitała nas i naszych rodziców bardzo serdecznie. Następnie wprowadzony został

Bardziej szczegółowo

Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku!

Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku! Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku! Wraz z podręcznikiem oddajemy do twoich rąk zeszyt ćwiczeń. Zawarte są w nim różne polecenia i zadania. Powinny one pomóc ci zrozumieć zagadnienia omawiane w podręczniku

Bardziej szczegółowo

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA październik 2014 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 6 Rozdział II - Partie polityczne... 9 Rozdział III - Liderzy partii politycznych...

Bardziej szczegółowo

MECZ SZACHOWY POLITYCY VS. PRZEDSIĘBIORCY. Sejm - Warszawa 22.05.2009 r.

MECZ SZACHOWY POLITYCY VS. PRZEDSIĘBIORCY. Sejm - Warszawa 22.05.2009 r. MECZ SZACHOWY POLITYCY VS. PRZEDSIĘBIORCY Sejm - Warszawa 22.05.2009 r. Relacja: Maciej Sroczyński Do niecodziennego wydarzenia doszło 22 maja w budynku polskiego Sejmu gdzie naprzeciwko siebie stanęli

Bardziej szczegółowo

Andrzej Wojtal. Tajna wiedza o zarabianiu. w sieci

Andrzej Wojtal. Tajna wiedza o zarabianiu. w sieci Andrzej Wojtal Tajna wiedza o zarabianiu w sieci Copyright by Andrzej Wojtal & e-bookowo Projekt okładki: Jarosław Drążek ISBN 978-83-7859-040-8 Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo www.e-bookowo.pl

Bardziej szczegółowo

Raport medialny SCENA POLITYCZNA

Raport medialny SCENA POLITYCZNA Raport medialny SCENA POLITYCZNA marzec 2014 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 6 Rozdział II - Partie polityczne... 10 Rozdział III - Liderzy partii politycznych... 13

Bardziej szczegółowo

Migracja braci czeskich do Dolnego Śląska

Migracja braci czeskich do Dolnego Śląska Migracja braci czeskich do Dolnego Śląska Sytuacja polityczna Po zwycięstwie Ligi Katolickiej w bitwie pod Białą Górą niedaleko Pragi w 1620 roku rządy zostały przejęte przez Ferdynanda II. (1620-1637).

Bardziej szczegółowo

ANKIETA EWALUACYJNA UCZESTNIKA

ANKIETA EWALUACYJNA UCZESTNIKA Projekt: Dwa modele wsparcia zawodowego absolwentów szkół wyższych nr 2013-1-PL1-LEO02-37513 Projekt jest realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu Uczenie się przez całe

Bardziej szczegółowo

Zestaw pytań o Janie Pawle II

Zestaw pytań o Janie Pawle II Zestaw pytań o Janie Pawle II 1. Jakie wydarzenie miało miejsce 18.02.1941r? 2. Dokąd Karol Wojtyła przeprowadził się wraz z ojcem w sierpniu 1938 r? 3. Jak miała na imię matka Ojca Św.? 4. Kiedy został

Bardziej szczegółowo

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni

Biblia dla Dzieci. przedstawia. Kobieta Przy Studni Biblia dla Dzieci przedstawia Kobieta Przy Studni Autor: Edward Hughes Ilustracje: Lazarus Redakcja: Ruth Klassen Tłumaczenie: Joanna Kowalska Druk i oprawa: Bible for Children www.m1914.org 2014 Bible

Bardziej szczegółowo

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie.

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Przede wszystkim dziękuję Ci, że chciałeś zapoznać się z moją

Bardziej szczegółowo

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold KOSMITA W PRZEDSZKOLU B.B Jadach Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie z grupy Leśne Ludki wychowawca: mgr Katarzyna Leopold Pawełek wpadł zdyszany do sali prosto

Bardziej szczegółowo

Aktualna sytuacja na rynku walutowym 29 września 2006

Aktualna sytuacja na rynku walutowym 29 września 2006 Aktualna sytuacja na rynku walutowym 29 września 2006 12:00 Od kilku dni namawialiśmy eksporterów mających przychody w Euro, by zwiększali swe portfele zabezpieczeń nie czekając na cenę 4 Złote za Euro,

Bardziej szczegółowo

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Co to są prawa?....3 Co to jest dobro dziecka?....4 Co to jest ochrona przed dyskryminacją?....5 Co to jest ochrona?....6 Co to jest sąd?...7 Co to jest

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

Pułapki podejmowania decyzji inwestycyjnych

Pułapki podejmowania decyzji inwestycyjnych Pułapki podejmowania decyzji inwestycyjnych Decyzje inwestycyjne na Giełdzie Akademia Młodego Ekonomisty program edukacji ekonomicznej gimnazjalistów 17 lutego 2009 r. Żeby zarobić? Żeby nie stracić? Po

Bardziej szczegółowo

Pytania do prezesa Cinema City International Mooky'ego Greidingera o przejęcia i przyszłość grupy.

Pytania do prezesa Cinema City International Mooky'ego Greidingera o przejęcia i przyszłość grupy. Pytania do prezesa Cinema City International Mooky'ego Greidingera o przejęcia i przyszłość grupy. Na jakim etapie jest przetarg na sieć kin Showcase w Wielkiej Brytanii, w którym startuje Cinema City

Bardziej szczegółowo

TOTUS TUUS Cały twój

TOTUS TUUS Cały twój TOTUS TUUS Cały twój Przecież niecały umieram. To, co we mnie niezniszczalne, trwa Tryptyk rzymski W swoim właściwym i pełnym kształcie miłosierdzie objawia się jako dowartościowywanie, jako podnoszenie

Bardziej szczegółowo

Psychologia gracza giełdowego

Psychologia gracza giełdowego Psychologia gracza giełdowego Grzegorz Zalewski DM BOŚ S.A. Hipoteza rynku efektywnego 2 Ceny papierów wartościowych w pełni odzwierciedlają wszystkie dostępne informacje. Hipoteza rynku efektywnego (2)

Bardziej szczegółowo

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego

W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego Sens życia Gdy na początku dnia czynię z wiarą znak krzyża, wymawiając słowa "W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego", Bóg uświęca cały czas i przestrzeń, która otworzy

Bardziej szczegółowo

ANALIZA ANKIETY: JA I SZKOŁA - Ankieta dla uczniów

ANALIZA ANKIETY: JA I SZKOŁA - Ankieta dla uczniów ANALIZA ANKIETY: JA I SZKOŁA - Ankieta dla uczniów Ankieta przeprowadzona wśród uczniów klas IV V w Szkole Podstawowej nr 79. Jej celem zbadanie atmosfery panującej wśród uczniów w szkole, korelacji nauczyciel

Bardziej szczegółowo

PODSUMOWANIE AKCJI DRUGIE ŻYCIE

PODSUMOWANIE AKCJI DRUGIE ŻYCIE PODSUMOWANIE AKCJI DRUGIE ŻYCIE I LO IM. KAROLA MARCINKOWSKIEGO W POZNANIU KLASA MEDICUS-2 Wychowawca klasy: mgr Renata Mikołajczyk-Szwaczkowska POZNAŃ 2013/2014 25 października 2013r. - w naszej szkole

Bardziej szczegółowo

Lekcja 1 Przedstawianie się

Lekcja 1 Przedstawianie się Lekcja 1 Przedstawianie się i poznawanie innych 2 Wysłuchaj dialogów, najpierw w wersji oryginalnej, później z tłumaczeniem. Powtarzaj poszczególne kwestie za lektorami. Dialog 1 Przedstawianie się w sytuacji

Bardziej szczegółowo

CALLED BY NAME. Bulletin Inserts (page 1 of 3 - POLISH) January 7-8, 2012

CALLED BY NAME. Bulletin Inserts (page 1 of 3 - POLISH) January 7-8, 2012 (page 1 of 3 - POLISH) (You may wish to use these images instead of the text found in the Bulletin Announcement on the previous pages. These images are available in electronic format on www.dioceseofbrooklyn.org/vocations/

Bardziej szczegółowo

Europejska Nagroda Młodzieżowa im. Karola Wielkiego

Europejska Nagroda Młodzieżowa im. Karola Wielkiego newsletter numer 23 Europejska Nagroda Młodzieżowa im. Karola Wielkiego Pięć tysięcy euro nagrody zainkasują zdobywcy Nagrody im. Karola Wielkiego na najlepszy projekt młodzieżowy w Europie. Największe

Bardziej szczegółowo

Początek jest zawsze trudny

Początek jest zawsze trudny Początek jest zawsze trudny Pierwsze dni w przedszkolu są przeżyciem zarówno dla dziecka jak i jego rodziców. Dziecko prawie na cały dzień musi się rozstać z rodzicami, pozostając samo w nowym miejscu,

Bardziej szczegółowo

a urzędnik też człowiek, czyli zarządzanie relacjami z petentem w praktyce

a urzędnik też człowiek, czyli zarządzanie relacjami z petentem w praktyce Łukasz Szymański, Specjalista ds. e-marketingu III Kongres Innowacyjnego Marketingu w samorządach 22.11.2013 Przychodzi człowiek do urzędu a urzędnik też człowiek, czyli zarządzanie relacjami z petentem

Bardziej szczegółowo

ANALIZA SPÓŁEK 20.02.2006. Witam.

ANALIZA SPÓŁEK 20.02.2006. Witam. ANALIZA SPÓŁEK 20.02.2006 Witam. VISTULA Trend wzrostowy na akcjach spółki VISTULA jest bardzo ostrożny. Moją uwagę na tą spółkę zwróciła świeczka z dnia 13 stycznia. Kurs akcji poszedł wtedy w górę o

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka

Bóg Ojciec kocha każdego człowieka 1 Bóg Ojciec kocha każdego człowieka Bóg kocha mnie, takiego jakim jestem. Raduje się każdym moim gestem. Alleluja Boża radość mnie rozpiera, uuuu (słowa piosenki religijnej) SŁOWA KLUCZE Bóg Ojciec Bóg

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

Wiadomości uczniów szkół ponadgimnazjalnych na temat historii Polski XX wieku Informacja prasowa

Wiadomości uczniów szkół ponadgimnazjalnych na temat historii Polski XX wieku Informacja prasowa Warszawa, 10 listopada 2015 r. Wiadomości uczniów szkół ponadgimnazjalnych na temat historii Polski XX wieku Informacja prasowa Uczniowie interesują się historią XX wieku i lubią słuchać opowieści o tym

Bardziej szczegółowo

Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce

Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce Ocena Demokracji i Rządów Prawa w Polsce dla Wyniki badania Metodologia i cele badania Badanie zostało przeprowadzone w dniach 24.05-3.06.2013 metodą internetowych zestandaryzowanych wywiadów kwestionariuszowych

Bardziej szczegółowo

Diva For Rent. Recenzje. Twórcy i wykonawcy. Alicja Węgorzewska. mezzosopran

Diva For Rent. Recenzje. Twórcy i wykonawcy. Alicja Węgorzewska. mezzosopran Recenzje Twórcy i wykonawcy Alicja Węgorzewska mezzosopran Piotr Matuszczyk/Maciej Tomaszewski Fortepian Bogdan Kierejsza skrzypce Jerzy Snakowski pomysł i tekst Jerzy Bończak reżyseria Rafał Olbiński

Bardziej szczegółowo

Wydawanie pieniędzy Uczelni, czyli Jak rozliczać dokumenty księgowe? Podstawowe informacje:

Wydawanie pieniędzy Uczelni, czyli Jak rozliczać dokumenty księgowe? Podstawowe informacje: Wydawanie pieniędzy Uczelni, czyli Jak rozliczać dokumenty księgowe? Podstawowe informacje: 1. Żeby wydać pieniądze Samorządu Studentów APS musisz mieć zgodę: a. Rady Studentów APS (zatwierdzony projekt

Bardziej szczegółowo

4. po Wielkanocy CANTATE

4. po Wielkanocy CANTATE Centrum Misji i Ewangelizacji / www.cme.org.pl 4. po Wielkanocy CANTATE Główna myśl: Wysławiaj Boga! Wiersz przewodni: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi. Mt 11,25a Fragment biblijny: Jezus wysławia

Bardziej szczegółowo

Scenariusz zajęć edukacyjnych nr 4.3 Temat zajęć: Analiza własnych predyspozycji zawodowych

Scenariusz zajęć edukacyjnych nr 4.3 Temat zajęć: Analiza własnych predyspozycji zawodowych Strona1 Wioletta Kilar Scenariusz zajęć edukacyjnych nr 4.3 Temat zajęć: Analiza własnych predyspozycji zawodowych 1. Cele lekcji: Uczeń: wymienia przykłady kompetencji miękkich i twardych, rozpoznaje

Bardziej szczegółowo

Warszawa, styczeń 2015 ISSN 2353-5822 NR 4/2015 WYDARZENIE ROKU 2014 W POLSCE I NA ŚWIECIE

Warszawa, styczeń 2015 ISSN 2353-5822 NR 4/2015 WYDARZENIE ROKU 2014 W POLSCE I NA ŚWIECIE Warszawa, styczeń 2015 ISSN 2353-5822 NR 4/2015 WYDARZENIE ROKU 2014 W POLSCE I NA ŚWIECIE Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 14 stycznia 2014 roku Fundacja Centrum

Bardziej szczegółowo

Darmowy artykuł, opublikowany na: www.fluent.com.pl

Darmowy artykuł, opublikowany na: www.fluent.com.pl Copyright for Polish edition by Bartosz Goździeniak Data: 4.06.2013 Tytuł: Pytanie o czynność wykonywaną w czasie teraźniejszym Autor: Bartosz Goździeniak e-mail: bgozdzieniak@gmail.com Darmowy artykuł,

Bardziej szczegółowo

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do

Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do Anioły zawsze są obok ciebie i cały czas coś do ciebie mówią zwłaszcza wtedy, kiedy się do nich modlisz. Ich subtelny głos, który dociera do nas w postaci intuicyjnych odczuć i myśli ciężko usłyszeć w

Bardziej szczegółowo

Dynamiczny DNS dla usług typu Neostrada przykład konfiguracji

Dynamiczny DNS dla usług typu Neostrada przykład konfiguracji W usłudze Neostrada TP czy Net24 (Netia) router otrzymuje jeden publiczny adres IP, który zapewnia globalną osiągalność routera z dowolnego miejsca w Internecie. Niestety adres ten ulega losowej wymianie

Bardziej szczegółowo