czasemwarto.pl czasemwarto.pl czasem warto w drodze 1

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "czasemwarto.pl czasemwarto.pl czasem warto w drodze 1"

Transkrypt

1 czasemwarto.pl czasemwarto.pl czasem warto w drodze 1

2 CZASEM WARTO W DRODZE /opowieść w produkcji/ Bo widzisz... w życiu to jest tak, że znajdujemy w nim wiele, wiele drzwi... i część z tych drzwi jest otwarta na oścież... część jest widocznie lekko uchylona... część wydaje się zamknięta, choć taka w rzeczywistości nie jest... a część jest faktycznie zamknięta... I wiesz, te dwa słowa (czasem warto) są takim swoistym kluczem do wielu z tych drzwi... i do tych otwartych (takim metaforycznym kluczem... kluczem, którym możesz otworzyć samego/samą siebie, żeby przez te drzwi przejść)... i do tych zamkniętych... No i właśnie... bardzo wiele zależy od Ciebie... od tego czy spróbujesz... od tego czy uznasz, że warto... a właśnie... czasem warto... czasem warto spróbować... czasem warto zaryzykować... czasem warto komuś pomóc... czasem warto pomóc samemu sobie... czasem warto się z kimś pokłócić... czasem warto się z kimś pogodzić... czasem warto się na kogoś wkurzyć... czasem warto komuś wybaczyć... czasem warto się do kogoś uśmiechnąć... czasem warto z kimś zapłakać... czasem warto przeżyć z kimś najlepszą przygodę Waszego życia... czasem warto... I nawet jeśli niektóre drzwi pozostaną zamknięte... no to co... i tak warto... przynajmniej spróbowałaś... I nawet jeśli nie warto... No dobra... jeśli nie warto, to już inna kwestia... ale wtedy warto coś innego... Bo czasem warto też odpuścić... czasem warto odpocząć... czasem warto wrzucić na luz i wyjechać na wakacje... czasem warto p... tym wszystkim i powiedzieć ja k... wysiadam... Moja rada jest taka: Sama decyduj co warto... i jeśli uznasz, że warto... to rób to... a jak uznasz, że nie warto... to... uważasz, że warto pomagać pomagaj... uważasz, że warto myśleć tylko o sobie myśl tylko o sobie... w ostatecznym rozrachunku to nie ma jakiegoś wielkiego znaczenia dla świata... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 2

3 to może mieć jedynie znaczenie dla Ciebie i być może kilku osób z Twojego otoczenia... to Twoja decyzja i ja Cię nie będę namawiał do niczego... uważasz, że warto się uśmiechać do ludzi, to się do nich uśmiechaj... uważasz, że nie warto... to się nie uśmiechaj... ja wiem co według mnie warto i to robię... i to jedyne do czego mógłbym ewentualnie zachęcać odbiorców mojej sztuki... żeby robili to co uznają, że warto robić... ja na przykład uważam, że czasem warto się uśmiechnąć i się uśmiecham i do tego też zachęcam... czasem warto się uśmiechnąć... tak po prostu... uśmiechnij się dla mnie... o właśnie... masz prześliczny uśmiech... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 3

4 Czasem warto w drodze Późne przedpołudnie... słońce... plaża... Barcelona... dwie młode kobiety zauważają nadchodzącego mężczyznę... Marta: Patrz, idzie. Magda: W końcu. Marta: Cześć. Pisarz: Hej. Co tam słychać? Marta: Właśnie na Ciebie czekamy. Znacie się, prawda? Pisarz: Chyba się gdzieś widzieliśmy. Magda: No. Marta: Dobrze. Magda: Masz już może napisany dalszy ciąg "Czasem warto"? Pisarz: Ha... a przeczytałyście część pierwszą? Magda: No, ja właśnie skończyłam. Pisarz: O. I jak Ci się podobało? Magda: Generalnie, to w porządku było, choć może "Zwyczajne życie" było trochę dołujące i jakieś takie... pokręcone... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 4

5 Pisarz: Hm. Ale reszta ok? To jak artysta opowiada o początkach swojej kariery, o pierwszych obrazach nieistniejących i później o swoich perypetiach i kolejnych dziełach? Magda: To było ciekawe. Zwłaszcza ten wątek związany z jego niespełnioną miłością, która sprowokowała go do wyjazdu. No i podobała mi się ta zapowiedź tego co będzie dalej... w tej Barcelonie i w Lizbonie też... więc masz coś więcej? Pisarz: Aha, spoko. Fajnie. Mam na sieci kolejny kawałek ciąg dalszy Wywiadu... Marta: A możemy zobaczyć? Pisarz: Jeśli chcecie, to pewnie. Możecie mi od razu powiedzieć co o tym myślicie, bo to jeszcze nie jest dokończone... to taka "opowieść w produkcji" na razie. Magda: Super, to może być jeszcze ciekawsze... Pisarz: No to trzymajcie. czasemwarto.pl czasem warto w drodze 5

6 WYWIADU CZĘŚĆ DRUGA... W BARCELONIE... Ponieważ wszystko działo się na ostatnią chwilę, w noc przed wylotem zupełnie nie miałem czasu na sen. Zaowocowało to jedną myślą przewodnią na podróż - "dotrzeć do Barcelony i w końcu się wyspać". W samolocie, tak jak Ci mówiłem, otworzyłem "Zwyczajne życie" i wciągnąłem się w ten wykreowany przez Konia świat... wciągnęło mnie to, ale też zmęczyło, w sumie, czytałem to już kolejny raz... Marta: No, ja go rozumiem... Pisarz: No hej, ale weź, nie dopowiadaj w trakcie czytania, haha... Magda: Już dobrze... Czytamy dalej... I zażyłem też krótkiej pokładowej drzemki. I choć była naprawdę króciutka, to i tak była zbawienna. W końcu samolot wylądował... Znalazłem się na obcej ziemi kilka tysięcy kilometrów od tak zwanego domu, czyli rodziny i znajomych, codzienności, problemów i radości mojego świata. Kiedy wylądowaliśmy, do tego stopnia byłem spragniony kontaktu z ludźmi, że miałem nadzieję, że ktoś mnie o cokolwiek na lotnisku zapyta, zaglądnie do bagażu, sprawdzi czy nie jestem przemytnikiem, albo kimś podobnym, a tu nic, żywej duszy, która by się mną zainteresowała... Znowu ta samotność, nawet w takim miejscu, ech... Wyszedłem więc z samolotu, wszedłem do terminala, wyszedłem z terminala, skręciłem w prawo i zobaczyłem autobus do centrum. Wsiadłem, pojechałem, ujrzałem. I muszę przyznać - Barcelona znów mnie zachwyciła. Bo choć kiedyś już tam byłem, czułem, że teraz to jest jakieś inne miasto... możliwe, że przez upływ czasu lub przez to, że ostatnim razem zwiedzałem je z ekipą znajomych. Nie ważne... Ważne, że było ciepło (choć bez przesady, bo wieczór), duża przestrzeń, szerokie ulice i palmy, czyli generalnie na start - rewelacja. Wtedy dotarło to też do mnie tak dobitniej... Znalazłem się w zupełnie innym świecie. Widziałem to gołym okiem. Z temperatury -20 przeskoczyłem do +20, a zamiast śniegu na ogołoconych z liści drzewach zobaczyłem papugi skrzeczące na palmach. Piękny, nowy świat... Ponieważ miałem dość samotności postanowiłem nocować w hostelach, które wydawały mi się bardziej pro-ludzkie niż hotele. Wspólna przestrzeń, wspólne śniadania, czasemwarto.pl czasem warto w drodze 6

7 nocleg we wspólnych pokojach to wszystko wydawało mi się idealne do poznawania nowych ludzi, ludzi których tak bardzo mi brakowało przez ostatni rok wieczorem i o poranku. Do końca nie zdawałem sobie jednak sprawy z tego kogo mogę się spodziewać... Z jednej strony podejrzewałem, że większość będzie młodymi turystami, z drugiej - część znajomych przed wyjazdem roztaczała przede mną wizje spotkania morderców, złodziei i generalnie - ludzi o nie najlepszej reputacji. I choć aż tak drastycznych spotkań się nie spodziewałem, zastanawiałem się jak to będzie po takim czasie w samotni koegzystować z innymi ludźmi, przeróżnymi, z ich własnymi historiami, marzeniami, lękami... Wszystko miało się okazać już wkrótce... Do hostelu dotarłem chwilę przed północą. Okazało się, że z lotniska był tam całkiem spory kawałek. Zarezerwowałem nocleg w czteroosobowym pokoju, żeby, jak już wspominałem, z jednej strony nie czuć się samotnym, ale z drugiej, nie musieć jednak znosić całej gromady obcych ludzi po tak długim okresie spędzonym w pustelni. Kiedy meldowałem się do pokoju, moich współlokatorów jeszcze nie było, ale specjalnie mnie to nie zdziwiło. W końcu Barcelona jest miastem, które najlepiej zwiedza się nocą. Ja jednak od rana miałem już inny plan na ten wieczór nareszcie się wyspać... No, ale... właśnie... ale... Nie wytrzymałem... byłem tak bliski wcielenia w życie tej jakże przyjemnej dla ciała idei, która trzymała mnie przy życiu przez cały dzień owego "jak dotrę do Barcelony to się w końcu wyśpię", ale po prostu nie dałem rady... No, nie byłbym sobą, gdybym nie stwierdził, że zakładam buty i biegnę... tak po prostu... przed siebie... na zwiedzanie miasta... Pozostałem sobą. Przebrałem się i ruszyłem... I teraz mi powiedz - mam mówić o bieganiu? Jeśli chcesz... Sporo naszych czytelniczek biega... Tak myślę... Dobrze... Bo wiesz, lubię biegać... Od zawsze o tym wiedziałem, ale odkąd doszedłem do takiego poziomu, przy którym mogłem biegać długo i w miarę szybko (nie za bardzo... ale dla mnie wystarczająco) to bieganie zyskało nowy smak... Widzisz, w biegu człowiek czuje taką wolność... i jednocześnie radość ze zwykłego przemieszczania się... Niby nic, a jednak. Jakby tak pomyśleć, to już od małego człowiek jak biega to się cieszy... Jak się spojrzy na takie dzieciaki kilkuletnie, które biegną i uciekają przed sobą, albo gonią się nawzajem, to widać na ich twarzy tę radość, tę wolność... Z biegiem czasu (paradoksalnie) radość z biegania zanika, ale jak już człowiek się w to ponownie wciągnie, znów sprawia mu to taką niewysłowioną przyjemność, zupełnie jakby znowu był dzieckiem. I nie ważne czy biegnie się samemu czy z kimś, czy się kogoś goni czy przed kimś ucieka... Ja złapałem tego bakcyla kilka lat temu... I mój poprzedni rok, oprócz tej samotności codziennej, upłynął też prawie cały pod znakiem biegania krótszego, dłuższego, szybszego i wolniejszego, samotnego i w parze, w grupie, na zawodach, na treningach, w lesie i w parku, czasemwarto.pl czasem warto w drodze 7

8 po miejskich ulicach i po górskich ścieżkach... Bieganie stało się tak nieodzownym elementem mojego życia, że pakując się na wyjazd, prawie połowa ciuchów, które ze sobą wziąłem miała coś z bieganiem wspólnego... I dlatego właśnie nie mogłem sobie odmówić tej odrobiny przyjemności pierwszego wieczoru na obcej ziemi... Ruszyłem więc... I musisz wiedzieć, że zwiedzanie nowego miasta w biegu jest po prostu rewelacyjne - zwłaszcza nocą... Człowiek jest w stanie zobaczyć miasto z zupełnie innej strony... Inaczej niż kiedy zwiedza je z przewodnikiem w ręku, inaczej niż kiedy zatrzymuje się przy każdym nowym budynku, rzeźbie, kościele, muzeum... Tutaj przede wszystkim jest bieg... Oczywiście można się zatrzymać, ale frajda z biegania jest zbyt duża, żeby myśleć o tym na poważnie... I tak dwie frajdy się łączą fascynacja związana z poznawaniem czegoś nowego i radość płynąca z uprawiania bardzo lubianego zajęcia... Tak więc biegłem... Z początku to był nieprzerwany ciąg scen miejskich, w których ja biegnę, a Barcelona ukazuje kolejne swoje oblicza. Palmy, szerokie ulice, małe uliczki, pranie wiszące za oknami... praktycznie wszędzie... I ta architektura... Ludzi za to jak na lekarstwo, jak już, to głównie taksówkarze... Najwyraźniej byłem w tej rzadziej uczęszczanej części miasta... Wszystko spowite w mroku, gdzieniegdzie tylko włączone latarnie, światła w oknach... Wiatr szumiący między powiewającymi galotami i prześcieradłami... Zapach morza... Głęboki wdech... Wydech... W pewnym momencie sceneria się jednak zmieniła... Barcelona jest miastem pagórkowatym. Góra, dół, góra, dół... Później chwila po płaskim i znów górka... Miałem ze sobą mapę, więc odważnie stwierdziłem, że przecież się nie zgubię i tak sobie biegałem. A im wyższa była górka tym większe wyzwanie i tym bardziej ciągnęło... I tak docierałem na coraz dalsze peryferia... Aż ostatecznie dobiegłem na jakiś szczyt z nieziemskim widokiem... Oczywiście nie miałem wtedy ze sobą aparatu, bo wychodząc z hostelu stwierdziłem, że na bieganie nocą aparatu brać nie ma sensu... ale na tym wzniesieniu pożałowałem swojego pomysłu (albo raczej jego braku?)... bo ten widok był niesamowity... Na pewno utkwi w mojej głowie na długo... I niestety tylko tam... Ale w sumie, kto wie, może nawet będzie wyraźniejszy niż gdyby to było zdjęcie... pełniejszy, bo obejmujący odgłosy okolicy i ten zapach morza unoszący się nawet na jednym z najwyższych wzniesień miasta... Może nawet stworzę kiedyś jakąś rzeźbę lub obraz nieistniejący z tym widokiem... I tak wbiegałem na te górki, aż do tej ostatniej... No, tylko ten jeden podbieg, mówiłem sobie... i jeszcze jeden, bo w sumie to nie ma tu już asfaltu, tylko ścieżka, ale to tylko kawałek... No i stało się... To był mój pierwszy biegowy raz..., jeśli mogę to tak ująć... Biegając w Polsce słyszałem oczywiście o tego typu sytuacjach, znajomi biegacze opowiadali sobie czasami takie historie przy ogniskach i przy piwie - jak to nagle dostali megaprzyspieszenia, albo ich zamurowało i nie wiedzieli co zrobić... Ale ja jeszcze nie miałem tej przyjemności... Tym razem jednak spotkało to w końcu i mnie... Wyrósł przede mną jak spod ziemi... I znalazłem się z nim oko w oko... No..., może na oko w oko było trochę za daleko, bo między nami z 5 metrów było, ale i tak było blisko... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 8

9 trochę za blisko, żeby zgrywać odważnego... Dzik... O... O? Nie... O rzesz... O rzesz... O kur... O... Dzik... jest dziki! Dzik... jest zły! Tak śpiewały dzieci w Akademii... pamiętałem... Tylko co tam było dalej?... Na całe szczęście nie dane było mi sobie tego przypomnieć, bo ten raczej Akademii nie oglądał..., albo oglądał jakąś dziczą wersję z piosenką w stylu "Człowiek dziki!... Człowiek zły!" i zwiał jako pierwszy... Dla mnie to też był sygnał do przemyślenia kierunku biegu... i po namyśle kierunek ten zmieniłem, ale wiesz, to była po prostu decyzja podyktowana nagłym zrozumieniem, że już późno się tak jakoś zrobiło i czas spać, bo następnego dnia czekało mnie zwiedzanie... A poza tym, taki zmęczony byłem wcześniej... W końcu zacząłem właśnie podróż mojego życia, więc nie było co się tak wykańczać od razu pierwszego wieczoru... Póki co, jednak, poziom adrenaliny w moim organizmie nie wskazywał na to, żebym miał szybko zasnąć, pędziłem więc co sił w nogach, żeby przynajmniej trochę się rozładować... Zmęczyć, wyszaleć i ostatecznie... uspokoić... Powoli schodziło ze mnie też napięcie związane z wyjazdem... Bo, co prawda byłem tak daleko, ale nie czułem się już tak samotny... Bo przecież zabrałem jednak ze sobą odrobinę swojego świata, swoje bieganie i właśnie miałem okazję się tym światem w nowych okolicznościach nacieszyć... Była już chyba druga w nocy kiedy dotarłem do hostelu. Jak sobie przeliczyłem czasowo ile kilometrów mogłem popełnić, to wyszło mi, że tak swobodnie kilkanaście, może ze dwadzieścia... Mój pierwszy biegowy wieczór dobiegał końca było w nim trochę stresu, dużo radości, ale przede wszystkim satysfakcja i narastające oczekiwanie co jeszcze przyniesie mi ten wyjazd... Na deser wziąłem jeszcze szybki prysznic i poszedłem grzecznie spać. Przy czym, nikogo z moich współspaczy jeszcze nie było. No, może o takich szczegółach jak prysznic to nie musisz opowiadać... Aczkolwiek dobrze wiedzieć, że dbasz o higienę... zwłaszcza po takim stresującym bieganiu...haha... Aha... jasne... tak tylko chciałem... Ale ok... To powiem o poranku... No... opowiadaj... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 9

10 Kiedy obudziłem się następnego ranka, przywitała mnie scena, która całkowicie mnie zaskoczyła. Rzeczywistość po raz kolejny przerosła oczekiwania. Najpierw na łóżku obok ujrzałem burzę lśniących, kruczoczarnych włosów należących do dziewczyny w wieku około lat dwudziestu. Jej twarz była roześmiana i taka szczęśliwa... I praktycznie w tej samej chwili dostrzegłem jej wspaniałe nagie piersi, takie kształtne, opalone, jędrne, młode piersi. No, tego to się nie spodziewałem. Wooooow... Hola, hola... Jesteś pewien, że chcesz mi to opowiedzieć? No... jeśli nie masz nic przeciwko... Hm... No nie wiem... Obiecuję, że przerwę kiedy tylko zechcesz. Tak... tylko czy to już nie będzie za późno? O to się martwię... Wiesz, myślę że nie... ale oczywiście decyzja należy do Ciebie... No i jak już to będziesz opracowywać do druku to zawsze możesz, jak już wcześniej mówiłaś, wyciąć to co się nie będzie nadawało... No dobrze, niech będzie... Tylko mów powoli... Ok. Jakby co, to mnie stopuj. Dobra, zaczynaj. Tak... Czyli, jak już mówiłem, właśnie dostrzegłem wspaniałe nagie piersi mojej współlokatorki... piersi, których zupełnie się nie spodziewałem. Tym bardziej nie spodziewałem się, że do owych piersi przylgnięta będzie kędzierzawa głowa partnera mojej współlokatorki. Niemniej jednak nie było mowy o pomyłce, para z czasemwarto.pl czasem warto w drodze 10

11 mojego pokoju właśnie uprawiała grę wstępną. Chwila konsternacji co powinienem w takiej sytuacji zrobić... Zamknąć oczy i udawać że śpię? Przeczekać? A może chrząknąć? Dać znać, że właśnie się obudziłem? Takie myśli przebiegały mi przez głowę gdy moje oczy nie mogły się jednak oderwać od owych kształtnych młodych... I ta chwila wystarczyła, aby dziewczyna dostrzegła, że nie śpię i na nich zerkam. W tym momencie nie pozostało mi już nic innego jak... - Hi... zacząłem po angielsku licząc na to, że język ten będzie znany dziewczynie... I... w nagłym przebłysku geniuszu postanowiłem obrócić tę sytuację w żart... - Can I watch? Geniuszu? Co mnie napadło? Ze wszystkich pomysłów, które jeszcze przed chwilą miałem, wybrałem zapytanie obcej półnagiej dziewczyny czy mogę patrzeć jak kocha się ze swoim partnerem... Sam siebie tym zadziwiłem... Jeszcze przed momentem w mojej głowie brzmiało to co prawda całkiem humorystycznie, ale jak się usłyszałem... było odrobinę żenujące... Dziewczyna jednak nie wydała się specjalnie skonsternowana ani tym, że patrzę, ani nawet moim pytaniem... Uśmiechnęła się przyjaźnie, ale jednocześnie trochę szelmowsko... najpierw do mnie, później do swojego partnera... i wyciągnęła rękę w moim kierunku. Ok. Nie wiem co taki gest oznacza w kulturze, z której dziewczyna pochodzi, ale w mojej oznacza to zaproszenie... Tylko do czego?... O ile dziewczyna wydawała się spokojna, o tyle ja byłem zupełnie zbity z tropu... adrenalina znów zaczęła pulsować... postanowiłem brnąć dalej i zobaczyć jak się sprawy potoczą... W końcu przyjechałem tutaj, żeby poznawać nowych ludzi i inne kultury... Odetchnąłem więc najdelikatniej jak potrafiłem, wstałem ze swojego łóżka i podszedłem do pary z naprzeciwka. Chłopak, który do tej pory po prostu na mnie patrzył, uśmiechnął się równie przyjaźnie jak dziewczyna i zrobił mi miejsce na łóżku obok siebie i swojej partnerki... Powoli docierało do mnie, że właśnie zostałem zaproszony do trójkąta... I, co zadziwiające, nie zestresowało mnie to tak jak spodziewałbym się, że zestresuje. Było to tak nierealne, a jednocześnie wydawało się tak naturalnym, że usiadłem obok nich i pozwoliłem dziewczynie pogładzić mnie po twarzy... Mówić dalej?... Ech... No, już powiedz skoro zacząłeś... Pamiętaj, że w każdej chwili... Ale kontynuując... Przyznaję, że temat trójkątów nie był mi może całkiem obcy, niemniej jednak zawsze byłem to ja i dwie kobiety. Tak? No... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 11

12 Rozwiniesz? Hm... Ale... to nie... no, na teraz to nie istotne... może później? Ok. Ale nie myśl, że się wywiniesz tym później... Ok. Dobrze. Kontynuuj. Oj, wybiłaś mnie... Chwilę... Już... Czyli trójkąt... Stanąłem właśnie przed kobietą i mężczyzną zapraszającymi mnie do takowego. Jedna kobieta i dwóch mężczyzn... Hmm... Pomimo braku wcześniejszych doświadczeń tego typu, realność ta wcale nie była taka straszna jak mogłaby się wydawać niejednemu facetowi. A dziewczyna była zdecydowanie atrakcyjna... zbyt atrakcyjna by jej odmówić. I ja dotknąłem więc jej włosów. Uchwyciłem delikatnie jeden pukiel i przeciągnąłem między palcami. Dziewczyna uśmiechnęła się jeszcze szczerzej. Jej partner z kolei zaczął przesuwać dłonią po mojej ręce, najpierw po ramieniu, przedramieniu, a następnie ścisnął mocniej mój nadgarstek, przybliżył moją rękę do brzucha swojej partnerki (poczułem jak serce bije mi coraz mocniej i szybciej, bum-bum, bum-bum, bum-bum)... I zaczął przesuwać w górę... To było tak nierealne... W mojej głowie kłębiły się w tym momencie tysiące myśli... Pierwsza czy ja przez przypadek tego nie śnię? Nie. Druga czy to aby nie jest jakaś ukryta kamera? Nie wyglądało... A nawet jeśli... Zobaczymy kiedy ktoś wyskoczy z szafy, a póki co mogę korzystać z sytuacji... Trzecia... Czwarta... Piąta... Powoli jednak myśli zaczęły cichnąć, a całe moje ciało zaczęło koncentrować się na tu i teraz, na tym co robię (moja ręka wędruje coraz wyżej i wyżej), co widzę (to co widzę jest piękne), co czuję (czuję jej skórę delikatną jak jedwab, lekko rozgrzaną, bardzo przyjemną w dotyku)... czuję jak moje ciało zaczyna reagować na tę sytuację... Jak już mówiłem, to był mój pierwszy taki trójkąt... i szczerze powiedziawszy, jak teraz o tym myślę, totalnie nie zdawałem sobie sprawy z tego co się dzieje z facetem w takiej sytuacji, jak odczuwa dotyk, zapach, smak, jak postrzega siebie w sytuacji bycia z mężczyzną i kobietą jednocześnie... to zupełnie coś innego niż gdy się jest z dwoma kobietami... Dobrze... Myślę, że tyle naszym czytelniczkom wystarczy... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 12

13 Jasne... Jeszcze tylko dokończę... Ale nie trzeba... Ale to już kulminacja tej opowieści i teraz żal byłoby przerywać... Ale wiesz, nasze czytelniczki mogą sobie już chyba resztę wyobrazić... No, gdyby tylko było co sobie wyobrażać... Proszę? Haha... No właśnie... Bo widzisz, kiedy wszystko się już tak interesująco układało... To jednak był pokój czteroosobowy... i właśnie wszedł nasz czwarty współlokator... w takiej chwili... To był taki miły, starszy, koło sześćdziesiątki, pan... Miły, starszy pan... I tak się to skończyło... Hahaha... A to dobre... I tyle? Na pewno? Tak... No, to tego pewnie by sobie czytelniczki nie wyobraziły... Widzisz. Dobrze... To mnie rozbawiłeś... I co było dalej w takim razie? Dalej?... Czar chwili prysł... A w zamian znów pojawiła się lekka konsternacja... Pana nikt z nas raczej nie chciał zaprosić do wspólnej zabawy, a i pan wyglądał na lekko zdziwionego, zmieszanego i niespecjalne zainteresowanego podłączaniem się do tego czasemwarto.pl czasem warto w drodze 13

14 naszego trójkąta... Tylko nie wiedział chyba czy ma wyjść czy zostać, na jego twarzy był taki grymas niepewności... Ale jednak został... Dziewczyna szybko coś na siebie narzuciła, a my z jej chłopakiem odeszliśmy do swoich łóżek i zajęliśmy się przepakowywaniem bagaży... I tak przez chwilę w milczeniu wszyscy zajmowaliśmy się swoimi sprawami, pakowaniem, przebieraniem... A po chwili wszyscy byliśmy gotowi do wyjścia. Zarówno starszy pan jak i moi nowi znajomi zbierali się do opuszczenia hostelu, więc pakowali walizki, opróżniali szafki. Ja szykowałem się do zwiedzania, więc spakowałem tylko małą torbę z najpotrzebniejszymi rzeczami. I tak pakując się myślałem jeszcze, że gdyby mi ktoś opowiedział, że przydarzyła mu się taka historia w hostelu, to na pewno bym mu nie uwierzył i stwierdził, że niezły film musiał oglądać... ale jednak jak człowiek samemu doświadcza czegoś takiego, jego światopogląd zwyczajnie musi się zmienić... Bo jakże to tak... Takie rzeczy nie dzieją się tylko w filmach klasy B, C, R, X czy jakiej tam innej?... Kiedyś co prawda czytałem też taki opis życia hostelowego, ale myślałem, że to jednak ściema... No, ale jeśli tak faktycznie wygląda codzienne życie w hostelu to zdecydowanie ma ono swoje uroki... W życiu jest jeszcze tak wiele sytuacji, w których warto się odnaleźć, tak wiele odczuć i emocji do poznania... No pięknie... Co? No nic, mam jakieś dziwne przeczucie, że będziesz mi zaraz chciał o tych nowych sytuacjach poopowiadać... Myślałem, że o to chodzi w tym wywiadzie? No, nie do końca... no dobrze, może trochę tak... Ale powiedz w takim razie jak to wpłynęło na Twoją sztukę? Na sztukę?... Niebezpośrednio... Ale znacząco. To znaczy nie stworzyłem nic na podstawie tej sytuacji. Ale zaczęło się za to na dobre moje poznawanie nowych emocji, nowych odczuć. Moi poranni towarzysze bardzo pomogli mi w tym poznawaniu... Dodatkowego uroku dodaje temu fakt, że nie poznałem nawet ich imion, nie wymieniliśmy się numerami telefonów, ani nie zaprzyjaźniliśmy się na facebooku. My więc po prostu spotkaliśmy się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, w którym wszyscy byliśmy gotowi na to, żeby przeżyć kilka chwil wspólnej przyjemności, bez bagażu wcześniejszej znajomości, bez perspektyw na wspólną przyszłość... Z dużą dawką wspólnej radości... I to było bardzo twórczościogenne spotkanie. czasemwarto.pl czasem warto w drodze 14

15 Twórczo...co? No... nie wiem jak powiedzieć, że to.. wiesz... że czułem, że coś z tego... że coś we mnie się budzi nowego co może zaowocować nowymi obrazami czy rzeźbami... Czułem to... Dobrze... Mów dalej w takim razie. Ok. Tak więc mój pierwszy poranek na nowej ziemi stał się swego rodzaju bramą do całkiem nowego świata, początkiem odkrywania na nowo tego kim jestem, czego pragnę, dokąd chcę dojść... Tym razem miało to być odkrywanie bez skrępowania, z podejściem na tak, z odczuwaniem wszystkimi zmysłami tego co mnie otaczało w tym nowym świecie. Może to o to chodziło... że to było takie wolne, nieskrępowane, bez wczoraj, bez jutra, w postaci czystej przyjemności... no, przynajmniej dopóki świat zewnętrzny w postaci starszego Pana się nie pojawił. Ale w sumie to chyba nawet dobrze, że się pojawił, przynajmniej z artystycznego punktu widzenia, bo to doświadczenie zyskało takiego innego wymiaru... A może i z osobistego mojego punktu widzenia też dobrze, że Pan się pojawił, ale o tym za chwilę... W każdym razie, pierwszy poranek w Barcelonie zdecydowanie przebił swoim urokiem pierwszy wieczór... Wspaniałe miasto... Tak. A dodatkowo - w końcu poczułem, że nie jestem sam... już nie tylko metaforycznie, że mam to bieganie ze sobą, ale i fizycznie... że nadszedł w końcu taki poranek, kiedy budząc się widzę inną osobę... innych ludzi... i nawiązuję z nimi kontakt... To było wspaniałe... Jak się tak jeszcze pakowaliśmy przyglądałem się tej mojej współlokatorce z takim dziwnym wrażeniem, że kogoś mi przypomina, ale nie byłem sobie w stanie przypomnieć kogo... Miała taką hiszpańską urodę... I było coś jeszcze... Ta dziewczyna najzwyczajniej w świecie mi się podobała... Już nie chodziło o to, że prawie uprawialiśmy seks, ale tak po prostu... dawno już tego nie czułem... I w końcu przypomniałem sobie kogo mi przypominała... ale o tym za moment... No pięknie... czyli jednak będzie ciąg dalszy... Pewnie... ale nie tak do końca dalszy... Tymczasem, wiesz, po roku samotności te kilka chwil z moimi nowymi znajomymi było tak bardzo intensywne... tak to odczuwałem... jako taką jakąś niesamowitą dawkę bliskości z innymi ludźmi... zadziałało to na mnie... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 15

16 I kiedy się z nimi pożegnałem, nie za bardzo wiedziałem co mam dalej ze sobą zrobić. Samemu zostawać nie chciałem, ciągnęło mnie do kontaktu z innymi, jednocześnie trochę się tego kontaktu obawiałem, a trochę chciałem jeszcze pozostać w tym stanie, w którym byłem, tak przyjemnym, stanie bliskości z innymi, swego rodzaju intymności... Z braku lepszego pomysłu, wciąż jeszcze oszołomiony tym porankiem, poszedłem na śniadanie do hostelowej stołówki i postanowiłem, że po prostu zobaczę co przyniesie ten dzień. W końcu to dopiero początek... Domyślałem się, że na mojej twarzy jaśniał tak dawno zapomniany uśmiech (ten uśmiech) i teraz już byłem pewien, że to co mnie czeka w najbliższych dniach będzie jedną z ciekawszych przygód mojego życia... Tego poranka w Barcelonie było jakieś 15 stopni, mogłem więc skonsumować śniadanie na tarasie z widokiem na miasto... i obrać kierunek zwiedzania... Choć w sumie, to dobrze wiedziałem gdzie pójdę... Wróciły dawno zapomniane wspomnienia... bardzo miłe wspomnienia... Wspomnienia, które mocno wpisywały się w klimat poranka... Już pamiętałem kogo mi przypominała dziewczyna z pokoju... I wspomnienia te skierowały mnie prosto na plażę... Jak Ci już mówiłem, ostatni raz w Barcelonie byłem kilka lat wcześniej... Byłem wtedy na tych wakacjach ze znajomymi... busem przez Europę (pieniędzy za wiele nie mieliśmy, więc bus był jedyną rozsądną opcją... zresztą dzięki temu dużo więcej mogliśmy zobaczyć po drodze)... Kiedy dotarliśmy do Barcelony zobaczyliśmy oczywiście wszystkie najważniejsze miejsca w mieście (Sagradę, ogrody, dom Gaudiego i tak dalej), ale poszliśmy między innymi również na plażę. Miałem wtedy jakieś osiemnaście lat i jak to od nastolatka, chodzenie po plaży wymagało ode mnie dużej dozy samodyscypliny... Ookeey... Nie rozwijaj, proszę... Oj, jeszcze nic nie powiedziałem, a Ty już... Bo domyślam się co chcesz powiedzieć... Nie... tak tylko trochę chciałem napomknąć o pewnym wydarzeniu, ale to nie miało być nic strasznego... Wiesz bo z tą samodyscypliną to takie życie po prostu... Takie życie nastolatków, może powinienem dodać... Przecież sama wiesz... Jejku... czy ja muszę tego słuchać? Wiesz ile ja będę musiała później wycinać, żeby to się dało w ogóle czytać jako artykuł wnoszący coś więcej niż tylko tu moja kobieta, tam moja kobieta... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 16

17 Hahaha... Dobre... Ale obiecuję nic strasznego nie będzie. Aczkolwiek kobieta pewna się pojawi na chwilę... Takie życie... Takie życie po prostu... No dobrze... kontynuuj już... Magda: Dziwna ta reporterka... Mnie to się dopiero teraz zaczyna naprawdę podobać. Pisarz: Nie dopowiadamy... Czuj się jakbyś była w teatrze. Magda: W teatrze są przerwy i wtedy można dopowiadać, to ja właśnie taką przerwę zarządziłam. Pisarz: Ok. Przerwę... Marta: Dobra... Już czytamy dalej. Tak więc... Szwendaliśmy się tak z kumplem i podchodziliśmy do różnych Hiszpanek, ot tak żeby zagadać po angielsku, bo tylko tak potrafiliśmy, pośmiać się, zawrzeć nowe znajomości na kilka chwil... Oczywiście, na plaży możesz zawierać znajomości na różne sposoby... Możesz najpierw przystanąć, zapytać co słychać i zobaczyć reakcję, jeśli reakcja jest na do widzenia, to trzeba iść dalej, ale jeśli nie, możesz kontynuować... najpierw na stojąco, później delikatnie przykucając, siadając obok... Możesz też od razu usiąść i zażartować większe ryzyko, ale większa szansa znalezienia kogoś mocno wyluzowanego... Jak kto woli... Miała na imię Maria... To ją przypominała mi ta dziewczyna z poranka... Maria... Była ładnie opaloną dziewiętnastolatką, czyli wtedy ciut starsza ode mnie. Podeszliśmy do niej i do jej koleżanki, bo tak nam się zdawało, że miały ochotę porozmawiać tak jak i my, z kimś sensownym, patrzyły na nas kiedy je mijaliśmy, więc jak inaczej mieliśmy to odebrać... W każdym razie... zaczęliśmy rozmowę... Od słowa do słowa, dowiedzieliśmy się, że są z Barcelony, pracują w klubie na plaży i kibicują FC Barcelonie. Przy mojej ówczesnej wiedzy z zakresu piłki nożnej, mogłem jedynie kiwać głową, że wiem który to klub i kto tam gra. Maria spytała nas czy byliśmy na Camp Nou. Kolega odpowiedział, że był. Ja postanowiłem zagrać inaczej i stwierdziłem, że jeszcze nie, ale że bardzo chciałbym go zobaczyć... Zadziałało... Chwilę jeszcze posiedzieliśmy we czworo, a później Jarek został na plaży z koleżanką Marii, imienia nie pamiętam... i chyba szybko wrócił do reszty naszej ekipy, a ja pozwoliłem Marii pokazać mi jak wygląda jej ukochany Camp Nou... No... prawie... Bo nigdy jednak nie czasemwarto.pl czasem warto w drodze 17

18 dotarliśmy na stadion... Jakoś tak wyszło, że Maria wcześniej chciała się przebrać i tak nam zeszło u niej w mieszkaniu na dysputach o życiu, piłce nożnej i różnych takich, że zrobił się wieczór... Aha... Cii... Ona musiała później iść do pracy... ja wrócić do znajomych... Wymieniliśmy się jeszcze numerami telefonów i pożegnaliśmy się... I... to chyba Maria sprawiła, że do dziś jakoś bardziej kibicuję Barcy niż Realowi... W każdym razie, ani ona ani ja nie zadzwoniliśmy (przynajmniej ja na pewno, a o telefonie od niej nic nie wiem)... Ale to był bardzo przyjemny dzień... I to wszystko teraz do mnie wracało... I widzisz nic strasznego nie powiedziałem... No... powiedzmy... ale już dobrze... Kontynuuj. Ha... Szedłem więc tak w kierunku morza rozmyślając, wspominając, a po drodze, tym razem już w ciągu dnia, mogłem znów podziwiać owe szerokie ulice, ciekawe budynki, rzeźby, trochę tutejszej fauny i flory oraz ludzi, przeróżnych, zdecydowanie wartych zapamiętania... I tak dotarłem na plażę, na której tym razem jednak zbyt wielu ludzi nie było (Marii też)... W sumie, kiedy byłem tu ostatni raz było lato, a teraz jednak zima, nie było się więc czemu dziwić... Zamoczyłem jedynie nogi w zimnym morzu, odpocząłem na plaży... i skierowałem się do centrum miasta... I to tyle? Tyle... Aż tyle... Bo w pewien sposób przeszłość połączyła się z teraźniejszością, otwierając oczywiście drogę przyszłości... Ale po kolei... Póki co, im bardziej oddalałem się od plaży, tym więcej myśli się pojawiało... Nieuchronnie musiał się więc także pojawić kac... Kac? czasemwarto.pl czasem warto w drodze 18

19 Prawda? Ale nie alkoholowy, tylko taki osobisty... Aha? I w sumie może bez sensu, bo niby czemu miał się pojawić. Przecież nie zrobiłem nic złego... Nikogo nie zawiodłem, nie zdradziłem, od roku byłem przecież sam... I nawet do niczego nie doszło... No, czy ja wiem? Do czegoś tam jednak doszło... No... do czegoś... ale to wciąż nie zmienia tego, że ja przecież już od dawna byłem tym tak zwanym singlem i nawet gdyby doszło do czegoś więcej, to i tak... A jednak... kac... A może to było coś innego... Dopiero później to do mnie dotarło... Bo przecież do tej pory wciąż mogłem myśleć, że pomimo tego, że nie jesteśmy razem... zawsze możemy do siebie wrócić... tak jakby ta rozłąka była spowodowana nie tym, że tak postanowiliśmy i że się rozstaliśmy, tylko tym, że los tak chciał... ale jak się znów zobaczymy, wszystko wróci do porządku... a my wrócimy do siebie... I część mnie zdecydowanie tego chciała... i może dlatego tak trudno było mi ruszyć z miejsca, poznać kogoś nowego... Bo jednak gdy człowiek spędzi z drugim człowiekiem kilka miesięcy czy lat swojego życia i jest przez ten czas przekonany, że to właśnie "ta osoba", to ciężko później zmienić swoje myślenie... że to jednak nie prawda... że to nie ta... Tymczasem tamten poranek... pomimo tego, że był niesamowicie przyjemny, był jednocześnie przypieczętowaniem decyzji podjętej dwanaście miesięcy wcześniej... Nie zdradziłem jej... ale ostatecznie od niej odszedłem... w swojej głowie... tylko serca nie byłem pewien, ale to i tak niczego już nie zmieniało... W tym momencie naprawdę zostałem sam... A... No... A... Wzloty i upadki... Razem i osobno... Spotkania i rozstania... Radości i smutki... na tym w końcu podobno polega życie... Była więc chwila bliskości... a teraz znów wróciła samotność... Ale tym razem to była jednak już inna samotność... Może smutniejsza, a może po prostu pełniejsza... A może też trochę wyzwalająca... Samotny i wolny... smutny, ale powoli zaczynałem się godzić z tym co mnie spotyka... czasemwarto.pl czasem warto w drodze 19

20 To przykre... Trochę... ale cóż miałem zrobić... a to godzenie się z rzeczywistością trochę pomagało... I tak chodziłem cały dzień po barcelońskich uliczkach zwiedzając... już trochę inaczej niż wieczorem... jak jednak nastrój mocno wpływa na nasze spostrzeganie rzeczywistości... Byłem smutny, trochę może zły na ten świat, ale zaczynała wracać też pewna przewrotność w myśleniu... Kto wie... Może wtedy właśnie odbiłem się od swojego smutnego dna... Chodziłem i chłonąłem... Oglądałem palmy (głównie daktylowce), na których rosły papugi (które mocno skrzeczą i odwalają brudną robotę - czyli generalnie robią to co w Polsce gołębie, gawrony, mewy), drzewka pomarańczowe, na których z kolei rosły pomarańcze, drzewka cytrynowe, na których oczywiście były cytryny... I wszystko byłoby w porządku, tylko przecież właśnie był środek zimy, to jak to tak? Ten dysonans pomagał... Zaczynało mnie też bawić moje totalne niezrozumienie niektórych tamtejszych rzeźb i wytworów rzeźbopodobnych... To w dużej mierze były różnego rodzaju zadaszenia lub formy daszkujące ciekawie wykończone... czasami znajdujące się nad kilkoma ławkami, czasami nad oczkiem wodnym, a czasami tak po prostu na alejce... I podobały mi się różnorodne wykończenia nowoczesnych budynków, czyli jakieś takie klepki poprzyklejane horyzontalnie lub wertykalnie, okna powycinane w dziwne kształty. W sumie to przecież miasto Gaudiego, modernizmu Katalońskiego... czyli tradycje architektoniczne mają nieliche... Rozglądałem się też za knajpkami, które mógłbym odwiedzić wieczorem... (Może w jednej z nich wciąż pracuje Maria?) Sporo było ich na plaży. Na górnym deptaku wydawały się takimi małymi budyneczkami, ale jak się zeszło niżej to widać było, że to całkiem spore kluby, w których, jak się później dowiedziałem, bawiło się pół Barcelony, zwłaszcza tej turystycznej... I tak się w sumie cały dzień włóczyłem, aż mnie wieczór zastał i Barcelona zaczęła się zmieniać. Zaczęło się robić głośniej, ludzie powychodzili na ulice i w ogóle klimat bardziej przypominał mi to co pamiętałem odnośnie kultury południowych europejczyków... Możliwe też, że doszedłem po prostu do centrum turystycznego i dlatego tak się głośno zaczęło robić. W każdym razie... dotarłem do głównej ulicy (deptaku) La Rambla prowadzącej od kolumny Kolumba przy nabrzeżu do Placa de Catalunya w głębi lądu... Rambla była oczywiście mocno zaludniona pomimo, bądź co bądź, zimy. Ktoś tam grał, ktoś się przebrał i mimował, takie tam zwyczajne turystyczne atrakcje... Ale wystarczyło zejść z głównej uliczki i życie nabierało innych barw. W malutkich czasemwarto.pl czasem warto w drodze 20

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa-

Przedstawienie. Kochany Tato, za tydzień Dzień Ojca. W szkole wystawiamy przedstawienie. Pani dała mi główną rolę. Będą występowa- Przedstawienie Agata od kilku dni była rozdrażniona. Nie mogła jeść ani spać, a na pytania mamy, co się stało, odpowiadała upartym milczeniem. Nie chcesz powiedzieć? mama spojrzała na nią z troską. Agata

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Hektor i tajemnice zycia

Hektor i tajemnice zycia François Lelord Hektor i tajemnice zycia Przelozyla Agnieszka Trabka WYDAWNICTWO WAM Był sobie kiedyś chłopiec o imieniu Hektor. Hektor miał tatę, także Hektora, więc dla odróżnienia rodzina często nazywała

Bardziej szczegółowo

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1)

FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) FILM - W INFORMACJI TURYSTYCZNEJ (A2 / B1) Turysta: Dzień dobry! Kobieta: Dzień dobry panu. Słucham? Turysta: Jestem pierwszy raz w Krakowie i nie mam noclegu. Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś hotel?

Bardziej szczegółowo

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku...

Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wyznania Wyznania Kocham Cię 70 sekund na minutę, 100 minut na godzinę, 40 godzin na dobę, 500 dni w roku... Wolę być chwilą w Twoim życiu niż wiecznością w życiu innej!!! Nie wiem, czy chcesz ze mną chodzić,

Bardziej szczegółowo

Pod hiszpańskim niebem

Pod hiszpańskim niebem Pod hiszpańskim niebem 7 dni z Erasmusem ciężko jest z całego pobytu na stypendium opisać tylko siedem dni moja erasmusowa przygoda trwała ich dokładnie sto dziewięćdziesiąt sześć i każdy z tych dni był

Bardziej szczegółowo

czasemwarto.pl czasemwarto.pl Wywiadu część druga - zwiastun 1

czasemwarto.pl czasemwarto.pl Wywiadu część druga - zwiastun 1 czasemwarto.pl czasemwarto.pl Wywiadu część druga - zwiastun 1 WYWIADU CZĘŚĆ DRUGA - zwiastun Widzisz, w biegu człowiek czuje taką wolność... i jednocześnie radość ze zwykłego przemieszczania się... Niby

Bardziej szczegółowo

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków.

to jest właśnie to, co nazywamy procesem życia, doświadczenie, mądrość, wyciąganie konsekwencji, wyciąganie wniosków. Cześć, Jak to jest, że rzeczywistość mamy tylko jedną i czy aby na pewno tak jest? I na ile to może przydać się Tobie, na ile to może zmienić Twoją perspektywę i pomóc Tobie w osiąganiu tego do czego dążysz?

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM

KATARZYNA POPICIU WYDAWNICTWO WAM KATARZYNA ŻYCIEBOSOWSKA POPICIU WYDAWNICTWO WAM Zamiast wstępu Za każdym razem, kiedy zaczynasz pić, czuję się oszukana i porzucona. Na początku Twoich ciągów alkoholowych jestem na Ciebie wściekła o to,

Bardziej szczegółowo

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków,

J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, J. J. : Spotykam rodziców czternasto- i siedemnastolatków, którzy twierdzą, że właściwie w ogóle nie rozmawiają ze swoimi dziećmi, odkąd skończyły osiem czy dziewięć lat. To może wyjaśniać, dlaczego przesiadują

Bardziej szczegółowo

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony.

Filip idzie do dentysty. 1 Proszę aapisać pytania do tekstu Samir jest przeziębiony. 114 Lekcja 12 Tak ubrany wychodzi na ulicę. Rezultat jest taki, że Samir jest przeziębiony. Ma katar, kaszel i temperaturę. Musi teraz szybko iść do lekarza. Lekarz bada Samira, daje receptę i to, co Samir

Bardziej szczegółowo

Najlepsza Pozycja Seksualna. oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet

Najlepsza Pozycja Seksualna. oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet Najlepsza Pozycja Seksualna oswieconykochanek.pl pozycjeseksualne.pl autor: Brunet Najlepsza pozycja seksualna. Daje zarówno tobie jak i partnerce maksymalne przeżycia. - do stosowania jeśli chcesz mieć

Bardziej szczegółowo

Wieczorem nasi hiszpańscy koledzy i koleżanki z niecierpliwością czekali, aby nas zabrać do swoich domów.

Wieczorem nasi hiszpańscy koledzy i koleżanki z niecierpliwością czekali, aby nas zabrać do swoich domów. W dniach 9-13 lutego grupa naszych uczennic i nauczycieli uczestniczyła w spotkaniu w ramach programu edukacyjnego Comenius Europe-Different Houses- One Community. Tym razem udaliśmy się do przepięknego

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA

KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA GRUPA ŚREDNIA KONSPEKT ZAJĘĆ Z JĘZYKA POLSKIEGO ZŁOTA KACZKA Cel ogólny: tworzenie form 2 osoby l.poj. trybu rozkazującego. Cele operacyjne: uczeń będzie znał legendę o Złotej kaczce w wersji współczesnej,

Bardziej szczegółowo

M Ą D R O Ś Ć N O C Y

M Ą D R O Ś Ć N O C Y K H E N C Z E N T H R A N G U R I N P O C Z E A SONG FOR T H E K I NG Od pewnego czasu Gampopa miewał wiele dziwnych i żywych snów. Udał się więc do Milarepy po radę. Ten odpowiedział mu: Jesteś wielkim

Bardziej szczegółowo

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii

Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Moje pierwsze wrażenia z Wielkiej Brytanii Polska Szkoła Sobotnia im. Jana Pawla II w Worcester Opracował: Maciej Liegmann 30/03hj8988765 03/03/2012r. Wspólna decyzja? Anglia i co dalej? Ja i Anglia. Wielka

Bardziej szczegółowo

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca.

Szczęść Boże, wujku! odpowiedział weselszy już Marcin, a wujek serdecznie uściskał chłopca. Sposób na wszystkie kłopoty Marcin wracał ze szkoły w bardzo złym humorze. Wprawdzie wyjątkowo skończył dziś lekcje trochę wcześniej niż zwykle, ale klasówka z matematyki nie poszła mu najlepiej, a rano

Bardziej szczegółowo

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska

BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska BEZPIECZNY MALUCH NA DRODZE Grażyna Małkowska spektakl edukacyjno-profilaktyczny dla najmłodszych. (Scenografia i liczba aktorów - zależne od wyobraźni i możliwości technicznych reżysera.) Uczeń A - Popatrz

Bardziej szczegółowo

Jak rozpoczynać każdy dzień jako Zwycięzca?

Jak rozpoczynać każdy dzień jako Zwycięzca? 8 SPOSOBÓW Jak rozpoczynać każdy dzień jako Zwycięzca? Zacznij dzień jako zwycięzca i stań się zwycięzcą! KRZYSZTOF JANKOWSKI Co charakteryzuje zwycięzcę? Zwycięzcy mają zwyczaj kreowania pozytywnych oczekiwań

Bardziej szczegółowo

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania.

DOBRE MANIERY. DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. DOBRE MANIERY DOBRE MANIERY: zachowanie społecznie właściwe. ETYKIETA: powszechnie przyjęte zasady właściwego zachowania. GRZECZNOŚĆ: dobre maniery i taktowne zachowanie. Dobre maniery świadczą o szacunku

Bardziej szczegółowo

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą

to myśli o tym co teraz robisz i co ja z Tobą DZIEŃ BEZ CIEBIE Dzień bez Ciebie Dzień bez Ciebie jakoś tak szary to brak mej części i mało widzę co istnieje najpiękniej gdy nie błyszczą Twe słowa tylko przy Tobie nie wiem czy się martwić to myśli

Bardziej szczegółowo

Kto chce niech wierzy

Kto chce niech wierzy Kto chce niech wierzy W pewnym miejscu, gdzie mieszka Bóg pojawił się mały wędrowiec. Przysiadł na skale i zapytał: Zechcesz Panie ze mną porozmawiać? Bóg popatrzył i tak odpowiedział: mam wiele czasu,

Bardziej szczegółowo

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV

Wolontariat. Igor Jaszczuk kl. IV Wolontariat Wolontariat ważna sprawa, nawet super to zabawa. Nabierz w koszyk groszy parę, będziesz miał ich całą chmarę. Z serca swego daj znienacka, będzie wnet Szlachetna Paczka. Komuś w trudzie dopomoże,

Bardziej szczegółowo

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE

ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 1 ŻYCIE BEZ PASJI JEST NIEWYBACZALNE 2 Padał deszcz. Mówią, że podczas deszczu dzieci się nudzą. Nie oni. Ukradkiem wzięli rowery i postanowili pojechać przed siebie: -myślisz, że babcia nas widziała?

Bardziej szczegółowo

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów)

REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1. (wersja dla studentów) REKLAMA. TRYB ROZKAZUJĄCY AUDIO A2 / B1 (wersja dla studentów) Reklama jest obecna wszędzie w mediach, na ulicy, w miejscach, w których uczymy się, pracujemy i odpoczywamy. Czasem pomaga nam w codziennych

Bardziej szczegółowo

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku

I Komunia Święta. Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku I Komunia Święta Parafia pw. Bł. Jana Pawła II w Gdańsku Ktoś cię dzisiaj woła, Ktoś cię dzisiaj szuka, Ktoś wyciąga dzisiaj swoją dłoń. Wyjdź Mu na spotkanie Z miłym powitaniem, Nie lekceważ znajomości

Bardziej szczegółowo

LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili

LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili LP JA - autoprezentacja JA - autoidentyfikacja MY ONI 1. SZKOŁA: nie było jakiejś fajnej paczki, było ze Ŝeśmy się spotykali w bramie rano i palili papierosy a później wieczorem po szkole tez Ŝeśmy się

Bardziej szczegółowo

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci!

Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! W samo południe 14 Uwaga, niebezpieczeństwo w sieci! przed czytaniem 1. W internecie można znaleźć wiele rzeczy. W internecie, czyli właściwie gdzie? Opracujcie hasło INTERNET na podstawie własnych skojarzeń

Bardziej szczegółowo

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady,

Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH. Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, Laura Mastalerz, gr. IV Izabella Mastalerz siostra, III kl. S.P. Nr. 156 BAJKA O WARTOŚCIACH Dawno, dawno temu, w dalekim kraju istniały następujące osady, w których mieszkały wraz ze swoimi rodzinami:

Bardziej szczegółowo

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1)

NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) NAUKA JAK UCZYĆ SIĘ SKUTECZNIE (A2 / B1) CZYTANIE A. Mówi się, że człowiek uczy się całe życie. I jest to bez wątpienia prawda. Bo przecież wiedzę zdobywamy nie tylko w szkole, ale również w pracy, albo

Bardziej szczegółowo

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą

Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Nazywam się Maria i chciałabym ci opowiedzieć, jak moja historia i Święta Wielkanocne ze sobą się łączą Jako mała dziewczynka miałam wiele marzeń. Chciałam pomagać innym ludziom. Szczególnie starzy, samotni

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

Dzieci 6-letnie. Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw

Dzieci 6-letnie. Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw Dzieci 6-letnie Temat: RADOŚĆ I SMUTEK PRAWEM DZIECKA Cele ogólne: Stwarzanie sytuacji edukacyjnych do poznawania przez dzieci swoich praw Cele szczegółowe: DZIECKO: poznaje prawo do radości i smutku potrafi

Bardziej szczegółowo

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy.

Spacer? uśmiechnął się zając. Mógłbyś używać nóg do bardziej pożytecznych rzeczy. Zając wychodził z siebie ze złości i krzyczał: Biegniemy jeszcze raz, jeszcze raz wkoło! Nie ma sprawy, odparł jeż, Ile razy masz ochotę. Biegał więc zając siedemdziesiąt trzy razy, a jeż ciągle dotrzymywał

Bardziej szczegółowo

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy?

Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Kogo podziwiasz dzisiaj, a kogo podziwiałeś w przeszłości? Jaki jest Twój ulubiony dzień tygodnia? Czy wiesz jaki dzień tygodnia najbardziej lubią Twoi bliscy? Jaka jest Twoja ulubiona potrawa? Czy wiesz

Bardziej szczegółowo

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami

projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami DARMOWY FRAGMENT projekt biznesowy Mini-podręcznik z ćwiczeniami Od Autorki Cześć drogi Czytelniku! Witaj w darmowym fragmencie podręcznika Jak zacząć projekt biznesowy?! Jego pełna wersja, zbiera w jednym

Bardziej szczegółowo

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :)

Nazwijmy go Siedem B (prezentujemy bowiem siedem punktów, jakim BYĆ ) :) Czy potrafimy rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawności? Czy sprawia nam to trudność? Czujemy się zakłopotani tematem? Sami nie wiemy, jak go ugryźć? A może unikamy go całkiem, skoro nas bezpośrednio nie

Bardziej szczegółowo

Ludzie listy piszą. Struktura i forma listu

Ludzie listy piszą. Struktura i forma listu Ludzie listy piszą. Struktura i forma listu 1. Cele lekcji a) Wiadomości Uczeń: wie, jakie są cechy listu, zna rodzaje listów, zna zwroty grzecznościowe oraz zasady ich pisowni. b) Umiejętności Uczeń potrafi:

Bardziej szczegółowo

KIDSCREEN-52. Kwestionariusz zdrowotny dla dzieci i młodzieży. Wersja dla rodziców

KIDSCREEN-52. Kwestionariusz zdrowotny dla dzieci i młodzieży. Wersja dla rodziców KIDSCREEN-52 Kwestionariusz zdrowotny dla dzieci i młodzieży Wersja dla rodziców Page 1 of 8 Data: Miesiąc Rok Drodzy Rodzice! Jak się czuje Pani/Pana dziecko? Czy ma jakieś problemy i zmartwienia? Na

Bardziej szczegółowo

www.abcprzedszkola.pl

www.abcprzedszkola.pl 1 do artykułu z cyklu Bajkowe Abecadło autorstwa Chanthy E.C. zamieszczonego na www.abcprzedszkola.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Występują: Narrator (przedszkolanka lub rodzic) Brzydkie Kaczątko Mama

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze!

Drogi Doktorze! Drogi Doktorze! Warszawa, 22 maja 1999 Nazywam się Łucja Kowalska i mam 9 lat. Piszę do Pana, ponieważ słyszałam o Panu na lekcjach języka polskiego. Pani powiedziała nam, że był Pan przyjacielem dzieci i dbał o nasze

Bardziej szczegółowo

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch

1 Ojcostwo na co dzień. Czyli czego dziecko potrzebuje od ojca Krzysztof Pilch 1 2 Spis treści Wstęp......6 Rozdział I: Co wpływa na to, jakim jesteś ojcem?...... 8 Twoje korzenie......8 Stereotypy.... 10 1. Dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy matka.... 11 2. Wychowanie to

Bardziej szczegółowo

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina...

...Dumny sztandar pręży pierś W słońcu błyszczą karabiny, Dziś rozlega się już pieśń... rytm jej -wolność przypomina... 1 Budzik dzwonił coraz głośniej i głośniej, a słońce jakby za wszelką cenę chciało się wedrzeć do mojego pokoju. Niedali mi spać już dłużej;wstałam. Wtedy właśnie uswiadomiłam sobie, że jest dzień 11 listopada

Bardziej szczegółowo

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie

Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Liczą się proste rozwiązania wizyta w warsztacie Szybciej poznaję ceny. To wszystko upraszcza. Mistrz konstrukcji metalowych, Martin Elsässer, w rozmowie o czasie. Liczą się proste rozwiązania wizyta w

Bardziej szczegółowo

"PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA"

PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA "PRZYGODA Z POTĘGĄ KOSMICZNA POTĘGA" Maciej Rak kl.4a 1 PEWNEGO DNIA W SZKOLE NA LEKCJI MATEMATYKI: PANI: Dzieci, proszę o ciszę!!! STAŚ: Słuchajcie pani, bo jak nie, to zgłoszę wychowawczyni żeby wpisała

Bardziej szczegółowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo

Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2. Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo Andrzej Graca BEZ SPINY CZYLI NIE MA CZEGO SIĘ BAĆ Andrzej Graca: Bez spiny czyli nie ma czego się bać 3 Copyright by Andrzej Graca & e-bookowo Grafika i projekt okładki: Andrzej Graca ISBN 978-83-7859-138-2

Bardziej szczegółowo

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia

Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Przyjazne dziecku prawodawstwo: Kluczowe pojęcia Co to są prawa?....3 Co to jest dobro dziecka?....4 Co to jest ochrona przed dyskryminacją?....5 Co to jest ochrona?....6 Co to jest sąd?...7 Co to jest

Bardziej szczegółowo

0. Planowaliśmy wypad za miasto.. x..ale musieliśmy go przełożyć.

0. Planowaliśmy wypad za miasto.. x..ale musieliśmy go przełożyć. SPÓJNIKI B2 / C1 1. Proszę uzupełnić poniższy tekst odpowiednimi spójnikami: i ale a oraz lecz lub albo.., albo ani.., ani Maria bawiła się z dziećmi w pokoju, (1) Tomasz siedział w fotelu na tarasie (2).

Bardziej szczegółowo

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem!

Proszę bardzo! ...książka z przesłaniem! Proszę bardzo!...książka z przesłaniem! Przesłanie, które daje odpowiedź na pytanie co ja tu właściwie robię? Przesłanie, które odpowie na wszystkie twoje pytania i wątpliwości. Z tej książki dowiesz się,

Bardziej szczegółowo

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie.

Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji. Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Jak Zarobić Na Fakcie Własnego Rozwoju I Edukacji Czyli propozycja, której NIKT jeszcze nie złożył w e-biznesie ani w Polsce ani na świecie. Przede wszystkim dziękuję Ci, że chciałeś zapoznać się z moją

Bardziej szczegółowo

WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW

WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW WYBÓR SIEDMIU DIAKONÓW Teksty biblijne: Dz. Ap. 6, 1 7 Tekst pamięciowy: Gal. 6, 10 ( ) dobrze czyńmy wszystkim ( ) Nikt nie jest za mały, aby pomagać innym! Zastosowanie: * Pan Bóg pragnie, abyśmy otoczyli

Bardziej szczegółowo

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo!

Pielgrzymka,18.01. 2013. Kochana Mamo! Pielgrzymka,18.01. 2013 Kochana Mamo! Na początku mego listu chciałbym Ci podziękować za wiedzę, którą mi przekazałaś. Wiedza ta jest niesamowita i wielka. Cudownie ją opanowałem i staram się ją dobrze

Bardziej szczegółowo

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. SZKOŁA dla RODZICÓW Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły. (...) Dzieci potrzebują tego, aby ich uczucia były akceptowane i doceniane. Kto pyta nie błądzi. Jak pomóc

Bardziej szczegółowo

Siekierczyn, 12.11.2012r. Kochana Babciu!

Siekierczyn, 12.11.2012r. Kochana Babciu! Siekierczyn, 12.11.2012r. Kochana Babciu! Na wstępie mojego listu serdecznie Cię pozdrawiam. Chcę Ci opowiedzieć, jak dbam o siebie. Zdrowo się odżywiam. Piję soki owocowe. Chodzę z mamą na spacery. Dużo

Bardziej szczegółowo

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi

Wywiady. Pani Halina Glińska. Tancerka, właścicielka sklepu Just Dance z akcesoriami tanecznymi Wywiady Pani Aleksandra Machnikowska Przedsiębiorca od 2009 roku, najpierw w spółce cywilnej prowadziła sklep Just Dance. Od 2012 roku prowadzi restaurację EL KAKTUS. W styczniu 2014 restauracja EL KAKTUS

Bardziej szczegółowo

II dzień. Podczas porannego zwiedzania wstąpiłyśmy też do sklepu z żelkami. Obiad zjadłyśmy w restauracji.

II dzień. Podczas porannego zwiedzania wstąpiłyśmy też do sklepu z żelkami. Obiad zjadłyśmy w restauracji. 11.11.13 r. Dzień I Dzisiaj wszystko się zaczyna. Ja, Kamila Dudek, Karolina Bałabuch i Julia Biernacik lecimy do hiszpaoskiej szkoły w ramach projektu Wind Open Window Comenius (WOW). Razem z nami udają

Bardziej szczegółowo

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik.

Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Dzień dobry panie Adamie, proszę usiąść. No, to proszę dać mi ten wynik. Panie Adamie, test przesiewowy i test potwierdzenia wykazały, że jest pan zakażony wirusem HIV. MAM AIDS??! Wiemy teraz, że jest

Bardziej szczegółowo

KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto

KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto KARTA ZADAŃ NR 2 Bezpieczne miasto To propozycja aktywności możliwa do realizacji w II lub III klasie szkoły podstawowej. Proponowane ćwiczenie może być modyfikowane w zależności od potrzeb i możliwości

Bardziej szczegółowo

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA

TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA TEST SPRAWDZAJĄCY UMIEJĘTNOŚĆ CZYTANIA ZE ZROZUMIENIEM DLA KLASY IV NA PODSTAWIE TEKSTU PT. DZIEŃ DZIECKA Drogi uczniu! Instrukcja dla użytkownika testu Najpierw przeczytaj uważnie tekst. Następnie rozwiązuj

Bardziej szczegółowo

Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca i z naszej szkoły pojechały na niego dwie uczennice. 5.07.2011 r. (wtorek)

Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca i z naszej szkoły pojechały na niego dwie uczennice. 5.07.2011 r. (wtorek) Moscovia letni obóz językowy dla ludzi niemalże z całego świata. Wyjazd daje możliwość nauki j. rosyjskiego w praktyce, a także poznania ludzi z różnych stron świata. Obóz odbywał się od 6 do 28 lipca

Bardziej szczegółowo

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej

Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej Bangsi mieszkał na Grenlandii. Ogromnej, lodowatej wyspie, białej jak jego futerko. Pewnego wieczoru miś usiadł na górce i patrzył przed siebie. To, co podziwiał, było niebieskie i pełne gwiazd. Miś nie

Bardziej szczegółowo

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV.

Wyniki są pozytywne, ale należy jeszcze zmniejszyć liczbę uczniów przez których ktoś płakał całkiem niedawno, szczególnie w klasie IV. Test Czy jesteś tolerancyjny? Człowiek tolerancyjny - jest wyrozumiały dla cudzych poglądów, upodobań, wierzeń, rozumie je i szanuje, zachowując swoją indywidualność: w swoich decyzjach i działaniach uwzględnia

Bardziej szczegółowo

Część I Konwersacja Przeprowadź z egzaminatorem trzy rozmowy na zaproponowane przez niego tematy.

Część I Konwersacja Przeprowadź z egzaminatorem trzy rozmowy na zaproponowane przez niego tematy. 1. tétel 1/1. oldal Zestaw abiturienta ZESTAW 1 Za chwilę przystąpisz do egzaminu ustnego. Zestaw pytań składa się z trzech części (zadań). W części II i III masz 30 sekund na zastanowienie się i przygotowanie

Bardziej szczegółowo

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold

Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie. z grupy Leśne Ludki. wychowawca: mgr Katarzyna Leopold KOSMITA W PRZEDSZKOLU B.B Jadach Bajkę zilustrowały dzieci z Przedszkola Samorządowego POD DĘBEM w Karolewie z grupy Leśne Ludki wychowawca: mgr Katarzyna Leopold Pawełek wpadł zdyszany do sali prosto

Bardziej szczegółowo

PONIEDZIAŁEK, 11 marca 2013

PONIEDZIAŁEK, 11 marca 2013 PONIEDZIAŁEK, 11 marca 2013 Poniedziałek był naszym pierwszym dniem w szkole partnerskiej (przylecieliśmy w niedzielę wieczorem). Uczniowie z pozostałych krajów jeszcze nie dojechali, więc był to bardzo

Bardziej szczegółowo

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 )

FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) FILM - SALON SPRZEDAŻY TELEFONÓW KOMÓRKOWYCH (A2 / B1 ) Klient: Dzień dobry panu! Pracownik: Dzień dobry! W czym mogę pomóc? Klient: Pierwsza sprawa: jestem Włochem i nie zawsze jestem pewny, czy wszystko

Bardziej szczegółowo

Rozdział 1. Pierwszy dzień w czwartej klasie.

Rozdział 1. Pierwszy dzień w czwartej klasie. ,,W czwartej klasie WSTĘP W tej książce największą bohaterką jest Karolina. Karolina ma 10 lat. Ma ciemne czarne włosy. Niebieskie oczy, krzywe zęby. Bardzo lubi się ubierać w trampki, bluzy, dresy czyli

Bardziej szczegółowo

Finn wygląda na posmutniałego. Zabiera Jake owi list i wącha go. Finn A niech go - ten Cynamonek!

Finn wygląda na posmutniałego. Zabiera Jake owi list i wącha go. Finn A niech go - ten Cynamonek! wewnątrz - salon w domku na drzewie dzień Pod drzwiami do salonu pojawia się list. szybko go chwyta. Odwraca kopertę, na której napisane jest:. Ooo, poczta!, to do Ciebie! rzuca list przez ramię. majestatycznie

Bardziej szczegółowo

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!!

W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W MOJEJ RODZINIE WYWIAD Z OPĄ!!! W dniu 30-04-2010 roku przeprowadziłem wywiad z moim opą -tak nazywam swojego holenderskiego dziadka, na bardzo polski temat-solidarność. Ten dzień jest może najlepszy

Bardziej szczegółowo

Srebrny grosz Na motywach baśni Hansa Christiana. Andersena

Srebrny grosz Na motywach baśni Hansa Christiana. Andersena Dorota Dankowska Srebrny grosz Na motywach baśni Hansa Christiana. Andersena WYSTĘPUJĄ:, GROSZ 1 GROSZ 2 MONETA 1 MONETA 2 MONETA 3 MONETA 4 MONETA 5 MĘŻCZYZNA 1 MĘŻCZYZNA 2 KOBIETA 1 STARUSZKA PIEKARZ

Bardziej szczegółowo

20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach. Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny

20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach. Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny 20 sposobów na wspieranie dziecka - w nauce i emocjach Opracowała: Katarzyna Maszkowska- pedagog szkolny Kiedy się uczymy, emocje są niezwykle ważne. Gdybyśmy uczyli się tylko biorąc suche fakty, które

Bardziej szczegółowo

TRAVEL COACHING. WYSPY KANARYJSKIE

TRAVEL COACHING. WYSPY KANARYJSKIE Będąc szczęśliwym jesteś niemal jak słońce emanujesz wewnętrznym ciepłem i energią. Blask, który się z Ciebie emanuje ma moc oświetlenia wszystkich ścieżek, którymi chcesz pójść. Czasami jednak boisz się

Bardziej szczegółowo

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku.

Zasady Byłoby bardzo pomocne, gdyby kwestionariusz został wypełniony przed 3 czerwca 2011 roku. Opieka zdrowotna przyjazna dziecku - Dzieci i młodzież: powiedz nam co myślisz! Rada Europy jest międzynarodową organizacją, którą tworzy 47 krajów członkowskich. Jej działania obejmują 150 milionów dzieci

Bardziej szczegółowo

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK

INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Pobrano ze strony http://www.przedszkole15.com.pl/ INSCENIZACJA OPARTA NA PODSTAWIE BAJKI CZERWONY KAPTUREK Jest to bajka, która pomoże dzieciom zrozumieć, jak należy dbać o przyrodę i zachować się w lesie.

Bardziej szczegółowo

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania.

Uprzejmie prosimy o podanie źródła i autorów w razie cytowania. Tytuł: Marzenie Franka Kupki Tekst: Anna Cwojdzińska Ilustracje: Aleksandra Bugajewska Wydanie I, lipiec 2012 Text copyright Anna Cwojdzińska Illustration copyright Aleksandra Bugajewska Uprzejmie prosimy

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

Kierowco-piłeś NIE JEDŹ! Z poważaniem, Uczennica szkoły średniej.

Kierowco-piłeś NIE JEDŹ! Z poważaniem, Uczennica szkoły średniej. Drogi Kierowco! 14.11.2011 r Pamiętasz tamten wieczór...? Ruszyłeś spod dyskoteki z piskiem opon nagle na poboczu pojawiła się dziewczyna... Od wypadku minęły 4 miesiące... Ty jesteś na wolności, moja

Bardziej szczegółowo

Katalog wzorów statuetek Statuetki z akrylu lub sklejki.

Katalog wzorów statuetek Statuetki z akrylu lub sklejki. Załącznik - Statuetki Katalog wzorów statuetek Statuetki z akrylu lub sklejki. Wykonujemy na indywidualne zamówienie z zawartych w katalogu wzorów. Zmiana tekstu w cenie statuetki. Opcje statuetek do wyboru:

Bardziej szczegółowo

16. niedziela po Trójcy Świętej

16. niedziela po Trójcy Świętej Centrum Misji i Ewangelizacji/ www.cme.org.pl 16. niedziela po Trójcy Świętej Główna myśl: Pan Jezus pociesza Tekst: J 11,1,3,17-27 Wskrzeszenie Łazarza Wiersz: Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem

Bardziej szczegółowo

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek

Friedrichshafen 2014. Wjazd pełen miłych niespodzianek Friedrichshafen 2014 Wjazd pełen miłych niespodzianek Do piątku wieczora nie wiedziałem jeszcze czy pojadę, ale udało mi się wrócić na firmę, więc po powrocie do domu szybkie pakowanie i rano o 6.15 wyjazd.

Bardziej szczegółowo

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015

SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 SKALA ZDOLNOŚCI SPECJALNYCH W WERSJI DLA GIMNAZJUM (SZS-G) SZS-G Edyta Charzyńska, Ewa Wysocka, 2015 INSTRUKCJA Poniżej znajdują się twierdzenia dotyczące pewnych cech, zachowań, umiejętności i zdolności,

Bardziej szczegółowo

"Obrazy, które mnie hipnotyzują" - rozmowa z Anną Wypych

Obrazy, które mnie hipnotyzują - rozmowa z Anną Wypych "Obrazy, które mnie hipnotyzują" - rozmowa z Anną Wypych JUSTYNA NAPIÓRKOWSKA Więcej zdjęć (2) Przedstawiam Państwu młodą malarkę, absolwentkę Akademii Sztuk Pięknych w pracowni profesora Świeszewskiego.

Bardziej szczegółowo

WYCISZAMY PLANETĘ CO ROBI CZŁOWIEK STROSKANY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ? TRZYMA KARABIN!

WYCISZAMY PLANETĘ CO ROBI CZŁOWIEK STROSKANY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ? TRZYMA KARABIN! WYCISZAMY PLANETĘ CO ROBI CZŁOWIEK STROSKANY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ? TRZYMA KARABIN! 2 CO ROBI CZŁOWIEK ULEGŁY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ? RZUCA BOMBY! CO ROBI CZŁOWIEK MIŁOSIERNY, KIEDY NIE MOŻE WYTRZYMAĆ?

Bardziej szczegółowo

DZIEŃ PRAWIDŁOWEJ POSTAWY CIAŁA

DZIEŃ PRAWIDŁOWEJ POSTAWY CIAŁA DZIEŃ PRAWIDŁOWEJ POSTAWY CIAŁA Postawa ciała to indywidualny układ ciała jaki przyjmuje człowiek w swobodnej, nawykowej pozycji stojącej. Postawa ciała zmienia się w ciągu całego życia. Zmiany te zależą

Bardziej szczegółowo

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać!

Miłosne Wierszyki. Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłosne Wierszyki Noc nauczyła mnie marzyć. Gwiazdy miłością darzyć. Deszcz nauczył mnie szlochać A ty nauczyłeś mnie kochać! Miłość jedyna jest Miłość nie zna końca Miłość cierpliwa jest zawsze ufająca

Bardziej szczegółowo

Gościmy gimnazjalistów ze Społecznego Gimnazjum STO nr 8 w Krakowie. Augustów, 17-19 września 2014

Gościmy gimnazjalistów ze Społecznego Gimnazjum STO nr 8 w Krakowie. Augustów, 17-19 września 2014 Gościmy gimnazjalistów ze Społecznego Gimnazjum STO nr 8 w Krakowie Augustów, 17-19 września 2014 . Jarosław Pytlak - dyrektor Zespołu Szkół STO na Bemowie w Warszawie - zaproponował realizację projektu

Bardziej szczegółowo

Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku.

Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku. Nowy rok Nowy Rok Pomyślności i radości, Szczęścia w kartach i miłości, W dzień słoneczny i po zmroku Chcę Ci życzyć w Nowym Roku. Huczą petardy i gra muzyka, Stary rok mija, za las umyka, Cóż w tym dziwnego,

Bardziej szczegółowo

Rodzina Gierlachów - koncert w rodzinnym mieście

Rodzina Gierlachów - koncert w rodzinnym mieście 1 Rodzina Gierlachów - koncert w rodzinnym mieście Chyba dobrze czuli się Państwo na sanockiej scenie. To było widać i słychać Tatiana Hempel-Gierlach: Tak, w Sanoku zgotowano nam wspaniałe przyjęcie,

Bardziej szczegółowo

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień.

Witaj, Odważ się i podejmij wyzwanie- zbuduj wizję kariery, która będzie odzwierciedleniem Twoim unikalnych umiejętności, talentów i pragnień. Witaj, Nazywam się Magdalena Kluszczyk. Jestem self-leadership coachem i coachem kariery. Wspieram ludzi w budowaniu i odkrywaniu sukcesu na własnych warunkach. Stwórz wizję kariery to pierwszy krok na

Bardziej szczegółowo

Operacja KRAINA MARZEN

Operacja KRAINA MARZEN Wydawca: Drägerwerk AG & Co. KGaA, Corporate Communications, Moislinger Allee 53 55, 23558 Lubeka www.draeger.com Drägerwerk AG & Co. KGaA, 2014. Wszelkie prawa zastrzeżone Tekst i koncepcja: Christiane

Bardziej szczegółowo

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD

Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD Praca z rodzicami dziecka i nastolatka z ADHD K A T A R Z Y N A O R K I S Z S T O W A R Z Y S Z E N I E N A R Z E C Z D Z I E C I Z N A D P O B U D L I W O Ś C I Ą P S Y C H O R U C H O W Ą Moment narodzenia

Bardziej szczegółowo

"Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015.

Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem... Pearlic. Reda 2015. CIEŃ Paulina Klecz "Chciałem cię chronić, będąc twoim cieniem..." Pearlic. Reda 2015. Projekt okładki: Łukasz Orzechowski Copyright Paulina Copyright Pearlic Klecz Wszelkie prawa do publikacji zastrzeżone.

Bardziej szczegółowo

Kwestionariusz AQ. wersja dla młodzieży 12-15 lat. Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):...

Kwestionariusz AQ. wersja dla młodzieży 12-15 lat. Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):... Kwestionariusz AQ wersja dla młodzieży 12-15 lat Płeć dziecka:... Miesiąc i rok urodzenia dziecka:... Miejsce zamieszkania (miasto, wieś):... Płeć osoby wypełniającej kwestionariusz:... Wiek:... Wykształcenie

Bardziej szczegółowo

RELACJE Z PIENIĘDZMI

RELACJE Z PIENIĘDZMI RELACJE Z PIENIĘDZMI Zapewne sprawdziłaś już w quizie, kim jesteś w relacji z pieniędzmi. Chomikiem? Strusiem? Motylem? Czy Mikołajem? Każda z tych osobowości ma swoje słabe i mocne strony: CHOMIK ma przymus

Bardziej szczegółowo

Pan Bóg poprzez niemoc i słabość osób niepełnosprawnych jakby paradoksalnie sprawia, Ŝe mają one ogromną moc przemieniania ludzkich serc.

Pan Bóg poprzez niemoc i słabość osób niepełnosprawnych jakby paradoksalnie sprawia, Ŝe mają one ogromną moc przemieniania ludzkich serc. Pan Bóg poprzez niemoc i słabość osób niepełnosprawnych jakby paradoksalnie sprawia, Ŝe mają one ogromną moc przemieniania ludzkich serc. Dnia 16.12.10 odbyła się wycieczka do Domu Opieki Społecznej w

Bardziej szczegółowo

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA

STARY TESTAMENT. JÓZEF I JEGO BRACIA 11. JÓZEF I JEGO BRACIA JÓZEF I JEGO BRACIA 53 Jakub miał wielu synów. Było ich dwunastu. Jakub kochał wszystkich, ale najbardziej kochał Józefa. Może to dlatego, że Józef urodził się, kiedy Jakub był już stary. Józef był mądrym

Bardziej szczegółowo

Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka

Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka Tak wygląda biuro Oriflame Polska od środka Gdyby, to była mafia już bym nie żyła... Oto jak z koleżankami otrzymujemy kosmetyki, bawimy się wyśmienicie i jeszcze przy tym zarabiamy (oraz jak możesz do

Bardziej szczegółowo