LONDON SEPTEMBER (195) FREE ISSN W OGNISKU. nowy czas

Wielkość: px
Rozpocząć pokaz od strony:

Download "LONDON SEPTEMBER 2013 9 (195) FREE ISSN 1752-0339 W OGNISKU. nowy czas"

Transkrypt

1 LONDON SEPTEMBER (195) FREE ISSN W OGNISKU nowy czas

2 2 wrzesień 2013 nowy czas Dużo ludzi nie wie, co robić z Czasem. Czas nie ma z ludźmi tego kłopotu. Magdalena Samozwaniec Drogi Czytelniku, wesprzyj jedyne na Wyspach polskie niezależne pismo! Imię i Nazwisko... Adres Kod pocztowy... Tel... Liczba wydań... Prenumerata od numeru...(włącznie) Prenumeratę Prenumeratę zamówić można na dowolny adres w Wielkiej zamówić można na dowolny adres w UK bądź też w krajach Unii. Aby Brytanii dokonosć bądź zamówienia też w krajach należy Uniiwypełnić Europejskiej. i odesłać Abyformularz dokonać na zamówienia adres wydawcy należy wraz wypełnić z załączonym formularz czekiem i odesłać lub postal go naorder adres wydawcy wraz z czekiem lub postal order. Gazeta wysyłana jest w dniu wydania. Czeki prosimy wystawiać na: CZAS PUBLISHERS LTD. 63 Kings Grove London SE15 2NA 63 King s Grove, London SE15 2NA Tel.: , ReDaKtOR NaCZelNy: Grzegorz Małkiewicz ReDaKCja: Teresa Bazarnik Jacek Ozaist, Daniel Kowalski WSPÓŁPRACA REDAKCYJNA: Joanna Ciekanowska, Krystyna Cywińska, Adam Dąbrowski, Włodzimierz Fenrych, Mikołaj Hęciak, Julia Hoffmann, Tatiana Judycka, Andrzej Krauze, Marta Kazimierczak, Anna Maria Mickiewicz, Grażyna Maxwell, Wacław Lewandowski, Bartosz Rutkowski, Sławomir Orwat, Aleksandra Ptasińska, Wojciech A. Sobczyński, Agnieszka Stando DZIał MaRKetINGu: tel./fax: , mobile: Marcin Rogoziński WyDaWCa: CZAS Publishers Ltd. nowyczas Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń oraz zastrzega sobie prawo niezamieszczenia ogłoszenia. RACHUNEK? PO CO?! Szanowna redakcjo, po miesiącu pobytu w Londynie, przed czternastu laty, trafiłam w pewną sobotę na zabawę do PoSKlubu na iv piętrze w PoSK-u. Potem przez pewien czas zaglądałam tam w sobotnie wieczory. Po paru latach przerwy znowu odwiedziłam PoSKlub na iv piętrze. nic się nie zmieniło! Ten sam Prezes i klimat ten sam, tylko kurzu jakby więcej. Kupując piwko poprosiłam o rachunek i zdziwienie, niechęć, ale rachunek dostałam, tylko że z roku. Ha, ha różnica tylko 13 lat! Przez tyle lat ludzie kupowali piwo i nikt nigdy nie dostał rachunku, ba, nikomu do głowy nie przyszło, żeby o to poprosić? Dzisiaj prośba o rachunek wywołuje bezsensowne tłumaczenia obsługi, niechęć, oburzenie! Ciekawa jestem dlaczego??? Pozdrowienia dla redakcji renata relinger Szanowna redakcjo, W lipcowo-sierpniowym wydaniu nowego Czasu ukazał się list pana Z. grzyba. Jesteśmy zdziwieni treścią listu. 30 czerwca 2013 roku na Walnym Zebraniu została powołana nowa Komisja rewizyjna. Pan grzyb nie jest członkiem Komisji rewizyjnej, a jedynie członkiem PoSKlubu. W wyrazami szacunku W imieniu Zarządu AnDrZeJ MAKuLSKi Prezes PoSKlubu Od red.: Dla ścisłości wyżej wymieniony list [NC ] podpisali: Z. Grzyb, S. Grudzień, S. Kosiec, I. Kuczykowska wchodzący w skład Komisji Rewizyjnej POSKlubu. komentarz > 11 A JEDNAK MOŻNA BYŁO! Szanowna redakcjo, mam na myśli ognisko Polskie. Jego renesans! Byłam pod dużym wrażeniem, uczestnicząc w przyjęciu na jego otwarcie. Po tych walkach, przepychankach, podchodach, wzajemnych pomówieniach, sekundowaniu grupie, która chciała tę naszą perłę spieniężyć (vide Dziennik Polski ) i mieszaniu czytelnikom w głowach doszło do triumfalnego otwarcia, w którym postanowili też uczestniczyć wczorajsi śmiertelni wrogowie odnowy. niektórzy już o tym epizodzie zapomnieli. gdyby chodziło tylko o ognisko niestety, w podobnych okolicznościach spieniężano inne nasze ośrodki, a ten niecny proceder jeszcze nie wymarł. Dlatego nigdy za wiele o nim przypominać, również, a może przede wszystkim tym, którzy dzielili się już skórą na ogniskowym niedźwiedziu, czy jak sugerował red. grzegorz Małkiewicz już zasiadali do pieczeni z ogniska. nowemu Czasowi gratuluję wytrwałości i rzetelności w podawaniu informacji, co z pewnością poruszyło członków, by zacząć działać w obronie tego najstarszego polskiego klubu. Dziękuję za nowy czas w ognisku. Z poważaniem AnnA ŁużYCKA Szanowni Państwo, dziękujemy serdecznie wszystkim, którym udało się dotrzeć na naszą wystawę Young Creative Poland: 4 Years on w nowo odrestaurowanym budynku ogniska Polskiego przy exhibition road w Londynie. Wystawa odbyła się w ramach London Design Festival. Dla tych, którym nie udało się do SAVE OUR POLICE COMMUNITY SUPPORT OFFICERS nas przybyć, przygotowaliśmy relację fotograficzną autorstwa Jana Lutyka. Zdjęcia oraz komunikat prasowy na: mrkjmcgs4nvzesjlvag Chciałybyśmy również polecić Państwa uwadze projekt doktorancki naszej współkuratorki Kasi Jeżowskiej. Kasia zajmuje się badaniem polskich wystaw projektowych w XX wieku. Właśnie rozpoczęła kampanię społecznościową Design Miners: gn-miners Pozdrawiamy serdecznie, AnKA SiMone, MiśKA Lovegrove, KASiA JeżoWSKA Od red.: Zdjęcie z wystawy Young Creative Poland: 4 Years on na str. 1. W kilka dni po uroczystym otwarciu Ognisko Polskie przy Exhibition Road odwiedził HRH Duke of Kent, który rok temu stanął w obronie polskiego klubu (otwartego w 1940 roku przez jego ojca), kiedy zawisła nad nim groźba sprzedaży. Na zdjęciu z panią Jolantą Wójtowicz, menedżerem restauracji. The Police Service is facing massive challenges over funding, the government has cut Home Office budgets which means the Police are having to make some difficult and hard decisions regarding Neighbourhood Policing, which has inevitably affected crime levels. Neighbourhood Policing teams play a key part in crime prevention, especially our Police Community support officers who deliver an intelligence-led proactive problem solving approach to enable them to focus on and tackle specific local issues. So please sign this e-petition and let our Police Community Support Officers remain a visible and accessible presence in our communities. epetitions.direct.gov.uk

3 Rtn ArtEriA IslOnDoN ItIes arter Tern R ia arter eria A RteR Ie ersa si art nriada ArtEr Nri A ar Ter ariaa a ria bridge? Ar rteri ia ar Rte ter EerE?Ia??a? ia ar rt Er A arter RtReR Ria iadgrt art TerI ArtE Ria arteria art exhibition+ ArtEriA arter wiwat what live music Ia eib ArtEr ria arter Ria arter WhEn rten nov 2013 ri A WhErE a E Rt ter 5t55eR ognisko polskie theer polish hearth club princes gate Art rloria exhibition road rn 55 london Ria o RE ih aheaar teria Wa sw7 2pN crsh rteria rteria arub arteria rte a A RteR ia arterr Art ia ar TerIa rter ar Ria rt EriA art a a TerIa Art te R ar Ia rte Er arte ter RteR a a TerI The Embassy of the Republic of Poland in London The Hanna & Zdzislaw Broncel Charitable Trust

4 4 wrzesień 2013 nowy czas czas na wyspie OGNISKO AND THEY SAID IT COULDN T BE DONE London s famous, friendliest and oldest Anglo-Polish club worldwide, the seventy-three year old, Ognisko Polskie (The Polish Hearth), was officially opened on 16 July 1940 by HRH The Duke and Duchess of Kent. On Wednesday evening, 18 September, with refurbished premises, the club re-opened it s doors with a warm welcome for members, guests, and media alike. Mirek Malevski Phew! So here we are then. At the new, more chic, our famous and precious Ognisko 55 Prince s Gate, London SW7! Not exactly the Battle of Britain, but almost. The Battle of Polonia, if you please. That memorable Cri de Coeur evening, 11 May 2012, when the packed one-hundred-fighter-plus scramble at portraitist Basia Hamilton s Stanhope Gardens studios set the fiery tone action stations. Here, at last, the Ognisko old guard was firmly put on notice; NO SALE! and things really took off. Then as the crow flies, from Stanhope Gardens onto Ognisko, in that now famous Alfa Romeo flight, with pilot Jolanta Pelczynska at the controls, and flight attendants Bozena Karol, Teresa Potocka, with soon to be exchairman, the moribund Andrzej Morawicz in the cockpit. Morawicz wakes up, and is suddenly ready, after years of resistance and prevarication, much to the dread of his sell-out pals, to accept new Ognisko members the birth of the Rejtan 27. There follows the crucial Sunday 27th May, 2012, Ognisko emergency take-off EGM meeting. Much behind the scenes work, particularly by Małgosia Belhaven, Nowy Czas, Henryka, FCOB, the Rakowicz-Mochlinska axis, and Basia Hamilton of course, plus Ognisko re-opened it s doors with a warm welcome for members, guests, and media alike a host of others, ensures a thumping safe landing. The NO-TO- SALE- VOTE prevails. Die-hard noble Ognisko members win by a handsome eighty eight votes to three! All is well. Well no Ominously, escaping our radar, from over the horizon a new enemy appears. A splinter group the Knights of Malta, or should that be Flights of Malta loom overhead. Incredulously under the demented wing of one, bully Captain Don Quixote Marek Sawicki, with (Prima) Donna Teresa Sawicka in the slip stream, plus other flighty headless chickens, an attempt, under the guise and pretence of a Trust-Charity is made to sabotage, and take over Ognisko. Club members are having none of it. Quite a dog fight ensues. Trails of black smoke can be seen over 55 Prince s Gate. But there was always, and only ever going to be one winner The real Ognisko club members. Come Sunday 24 February 2013, 2pm. It is DR-Day (Decision- Restaurant Day), Designer Tomasz Starzewski, and actress Rula Lenska spiritedly throw their weight behind a packed and vociferous floor. Out with the floundering tunes of Concerto, and in with the sublime dishes of Jan Woroniecki. The vote for Woroniecki is carried by an impressive 133 to 32. But still Sawicki s Don Quixote Bomber Brigade come swooping, making hostile sorties on Ognisko. Lady Belhaven, Basia Hamilton, Maja Lewis, Piotr Michalik and committee, are intimidated and terrorized in the most appalling way. They all stand firm. Unyielding. Ognisko s Judicial Committee under the vigilant, prudent and intelligent stewardship of Stefan Rakowicz, and Julek Bogacki swing into action. But there is no halting Bomber Sawicki and Tigermoth Jan Sikora-Sikorski. How to stop them? At another operations desk, Teresa Bazarnik bravely sets in motion a petition signed by the elite Squadron 5. The fifty signatures are enough to trigger a special resolution SGM meeting for 14 April Again some agile behind the scenes (legal) work from Marta Kochanowska and of course Lady Belhaven, ensures a cracker of a result the decision to suspend the scoundrels is an overwhelming ninety nine votes to three. Hurrah! But no Still the enemy onslaught continues. One afternoon, with a renegade support squadron, Bomber Sawicki s crew, infiltrating Ognisko s office defence systems, set about Ms Dzik-Jurasz and Ms Ela Wernik who bravely fend off their less than amorous advances, and protect the club s files and records. Next thing, Bomber Sawicki and Sikora Sikorski are then allegedly throttling, and pinning our club secretary Andrzej Błoński to the wall. Gentlemen! Time, please! This is not the way we do things, or conduct business at Ognisko. The police are called in. That s it. It s the last straw. The gang of seven are thrown out of the club. Colonel Safe-Hands Nick Kelsey, Club Chairman, endorses the view of all Ognisko members, and issues a stern, clarifying letter published in Dziennik Polski, (and Nowy Czas). Good riddance we all say. Roger and out! The next at last friendly battle, was one against time. The logistics were formidable. How to get the building, it s basement, hallway, restaurant, and the famous Hemar Room salonballroom all back into operational order after years of willful Tomasz Starzewski and Rula Lenska It all started at Basia Hamilton s Stanhope Gardens studio Stefan Rakowicz, Anna Mochlinska and Jan Falkowski There was no end of joy for members...

5 nowy czas wrzesień czas na wyspie Work in progress Jan Woroniecki, Małgorzata Belhaven and Basia Zarzycka neglect. The deadline dates are 18th and 19th September. Its late July. Jan Woroniecki, new club restaurateur did his bit. Full marks! A gleaming new kitchen, Ognisko s engine room, was installed as a priority. The loos, (Gents) a disgrace up until now, are totally refurbished; from brand new everything, new lavatories, smart tiling, basins, hand driers, pastel smoke charcoal doors (the author did not peep into the Ladies, but is assured all is well) all looks terrific. Through Ognisko s famous portals, the reception area is transformed. Large old mirror retained, together with portraits of our Polish Military, reminding us why we are here. The warm neutral off-white sweeps elegantly through the bar area and around the restaurant, swirling elegantly up the stately staircase. Thanks to the generosity of Jan Zylinski, who has age old fond associations with the club, the Hemar Room is given a whole new lease of life refurbished and re-painted (off-white), under Jan s supervision, and thanks to his funds. image monitoring shows that things are progressing nicely but with much still to do. Midnight hours before the great day (Wednesday, 18th September), reveals that the toilets are still being kitted out, but the last minute hitches are overcome through the small wee hours and WE get there At the famous Ognisko entrance, the immovable 55 Prince s Gate brass plate on the two columns are being polished by Klaudia Krzoska, adding the final, and first touches to the new Ognisko. What a resplendent sight. Its evening, Wednesday 18th September 2013, (remember the date), and Ognisko is packed like sardinesledzie-sardynki with members, guests, journalists, photographers, potential new members. At the door, inevitably, we are greeted by our beautifully as always turned out two heroines, Malgosia Belhaven and Barbara Hamilton our hostesses for the grand two day/evening opening. Malgosia, keen as ever is clutching as is Ela Wernik clipboards, ready to entice new Ognisko club members. The cocktails, and drinks flow, the canapés are deftly served up by elegant, smiling, unsurly waitresses and waiters. It is a happy Young Stefan, with Dad the new generation of Anglo-Poles Club Chairman, Nick Kelsey ambience. Old faces greet each other as if for the first time. New faces are introduced. Laughter mingles with proud achievement. There is much unashamed back-slapping. (New) young and old are chatting, partying. Upstairs, in the Hemar Room on the initiative of Ognisko club secretary Andrzej Błoński is the splendid Polish Art exhibition, Young Polish Design displaying all that is best from Poland s young arts talent (vide cover page). Back downstairs, in amidst the squeeze. hey it can t be ex-club Chairman no. Is it a ghost is it the real thing? Yes it is Andrzej Morawicz. What does he make of it all? In the immortal words of Sir Winston Churchill (Yes, Winston Churchill, his portrait at the club should be re-instated): In War: Resolution. In Defeat: Defiance. In Victory: Magnanimity. In Peace: Goodwill. And they said it could not be done. Well it can. Ognisko showed the way! Polonia enemies everywhere take warning, take heed! Photos by: Cornelia Bauer, Marek Borzęcki, Barbara Hamilton, Gosia Skibińska, Henryka Woźniczka and the final touches...and the vodka flows...

6 6 wrzesień 2013 nowy czas czas na wyspie Bloomberg daje pięć milionów Masz dobry pomysł na usprawnienie życia w swoim mieście? Powiedz o tym swojemu burmistrzowi! Lokalne władze mogą zdobyć pięć milionów euro na jego realizację. Rusza właśnie wielki, europejski konkurs finansowany przez burmistrza Nowego Jorku Michaela Bloomberga Adam Dąbrowski Burmistrzowie: Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz, Londynu Boris Johnson, Nowego Jorku Michael Bloomberg, Mediolanu Fiorello La Guardia na spotkaniu w londyńskim ratuszu Wywożenie śmieci, budowa szpitali, zapewnienie przyzwoitej edukacji choć Europa to wielki kontynent, kłopoty jej miast bywają dosyć podobne. Od Albanii po Wielką Brytanię. Wszystkie miasta są takie same, nieważny jest rozmiar przekonywał burmistrz Nowego Jorku Michael Bloomberg podczas spotkania w londyńskim ratuszu, które odbyło się 24 września. Rządzący mają identyczne zadanie: zapewnić mieszkańcom sprawne funkcjonowanie usług. Nie ma tu miejsca na wdawanie się w ideologiczne dysputy. Jak powiedział jeden z moich przedmówców, Fiorello La Guardia, burmistrz Mediolanu: nie istnieje lewicowy czy prawicowy sposób na wywożenie śmieci. Michael Bloomberg przyjechał do brytyjskiej stolicy na zaproszenie gospodarza Londynu, Borisa Johnsona, by ogłosić wielki europejski konkurs sfinansowany z jego prywatnych funduszy. O tym, że Michael Bloomberg zajmuje wysoką pozycję na liście światowych bogaczy, powszechnie wiadomo. Natomiast, że z własnych pieniędzy finansuje wiele akcji obywatelskich tu, w Europie jest rzeczą mniej znaną. Zarządza jednym z najbogatszych miast świata, zrobił fortunę na Boris Johnson Niespełna pięćdziesięcioletni Boris to specjalista od efektownych akcji. W dzień po tym, jak wybrano go na burmistrza Londynu zakazał spożywania alkoholu w środkach komunikacji miejskiej. Jego idée fixe to rowery sam jest zapalonym użytkownikiem tego pojazdu, projekt rowerów miejskich stał się więc jego oczkiem w głowie (Bloomberg podchwyci potem ten pomysł w Nowym Jorku). Co ciekawe, Johnson urodził się w... Nowym Jorku. W jego żyłach płynie krew turecka, francuska i niemiecka. śedukacja? Typowa dla brytyjskich wyższych sfer: najpierw Eton, potem Oxford. Świetnie czuje się w mediach. Często występował w satyrycznym programie Have I Got News For You, pisze też dla konserwatywnego Daily Telegraph. Kontrowersje Wiecznie nie uczesane włosy, niewyparzony język i skłonność do gaf. To znaki rozpoznawcze burmistrza Londynu. W kłopoty Borisa wpędza poczucie humoru, podobnie jak u Bloomberga balansujące często na granicy political correctness. Tak było na przykład, gdy pozwolił sobie na pikantny dowcip podczas czerwcowego spotkania z przedstawicielami mniejszości seksualnych. Wielu uczestników zareagowało opuszczając salę. Niektórzy twierdzą też, że pod maską żartownisia Johnson pozostaje tradycyjnym torysem. I wytykają mu choćby członkostwo w elitarnym, anarchizującym Bullingdon Club, zrzeszającym nieco zepsute dzieci bogaczy, których ulubioną rozrywką było rozwalanie w drobny mak, co tylko się dało. Obsesja na temat rowerów czy pomysł uruchomienia kolejki liniowej nad Tamizą sprawiają, że burmistrz Londynu często zmagać się musi z zarzutem, że zamiast rozwiązywać realne problemy miasta (takie jak choćby coraz bardziej dający się nam we znaki brak mieszkań) preferuje efekciarstwo. Mimo tego Johnson w cuglach wygrał po raz drugi wybory na burmistrza Londynu. Zebrał brawa za organizację igrzysk olimpijskich w 2012 roku. Swoją bezpośredniością i poczuciem humoru rozmiękcza nawet najzagorzalszych przeciwników, a jego pasji, jaką jest Londyn, nie sposób nie zauważyć. Ambicje polityczne Boris, Boris! krzyczał pewnego dnia czternastotysięczny tłum podczas igrzysk olimpijskich. Obok wyraźnie zadowolonego Johnsona stał wówczas David Cameron, nie bardzo wiedząc, co ze sobą zrobić. To wtedy brytyjskie media po raz kolejny zaczęły spekulować na temat ambicji politycznych burmistrza. Johnson nie ukrywa, że chciałby być premierem. Problem? Jego skłonność do gaf i ekscentryczny wizerunek. Czy premierostwo dla Borisa to zbyt wysokie progi? MichAel BlooMBerg Dużo starszy od Borisa, 71-letni Bloomberg nie jest nowojorczykiem z urodzenia. Przyszedł na świat w Bostonie. Ukończył Harvard. Pierwsze kroki stawiał w biznesie. To na zarządzaniu agencją informacyjną gromadzącą wysoce wyspecjalizowane dane ekonomiczne dorobił się miliardów. Dziś firma ma ponad 100 oddziałów, również w Londynie. Magazyn Forbes ocenia jego fortunę na 31 mld dolarów, co plasowałoby go na liście światowych bogaczy na pozycji 13. Jako burmistrz ma opinię technokraty. Kontrowersje Trzy największe kłamstwa? Czek został już wysłany; cieszę się, że jestem Żydem; rano nadal będę cię szanował. To jeden z żartów przypisywanych Bloombergowi przez pracowników jego koncernu. Burmistrz słynie z bezpośrednich żartów i zwrotów, jest na bakier z polityczną poprawnością. Wyczulona na tym punkcie nowojorska inteligencja nie reaguje na nie najlepiej. Za wypowiedź, że chciałby zaliczyć jedną z pracownic, Bloomberg stanął nawet przed sądem. To jednak drobiazgi w porównaniu do pomruków niezadowolenia, jakie Bloomberg wywołuje we własnej partii, gdzie ma opinię liberała. Wielu prawicowych polityków nie mogło znieść, że Bloomberg bardzo zdecydowanie walczył o zakaz sprzedawania w szkołach napojów gazowanych, pozbawiając tym samym pieniędzy koncerny, które je produkują (decyzję zablokowały lokalna legislatura oraz sąd). Opowiada się też za łagodnym podejściem do nielegalnych imigrantów, nazywając prawicowe pomysły, by ich masowo wydalać z kraju mrzonkami. Mówi tak aborcji i zdecydowanie nie paleniu (radykalnie podwyższył podatki na papierosy, co na konserwatystów zawsze działa jak płachta na byka). Ambicje polityczne Od dłuższego czasu typowany na kandydata na prezydenta, konsekwentnie wybierał jednak zarządzanie Nowym Jorkiem. Ale właśnie ogłosił, że po upływie obecnej kadencji powie Nowemu Jorkowi bye. Niektórzy pytają, czy ma chrapkę na zastąpienie Obamy. Bloomberg na razie uśmiecha się tajemcniczo. Problem? Już dziś ma 71 lat, a w Stanach na samą kampanię trzeba mieć niezłą kondycję.

7 nowy czas wrzesień czas na wyspie euro za dobry pomysł specjalistycznej agencji informacyjnej i przywiózł worek pieniędzy, który chce dać twórcom najlepszych pomysłów mających usprawnić życie w europejskich miastach. Zwycięzcy konkursu dostaną fundusze na urzeczywistnienie ich projektów. Liczą się innowacyjność i świeżość. Swoje propozycje zgłaszać mogą miasta europejskie liczące przynajmniej 100 tys. mieszkańców. Pomysł jest już wypróbowany, bo Michael Bloomberg, który od dawna stawia na działalność filantropijną, przetestował go w zeszłym roku we własnym kraju. Jak podkreślał podczas konferencji prasowej, bardzo ważne jest to, by rozwiązania dało się potem zastosować w innych miastach. Mają one posłużyć całemu światu mówił Bloomberg. I dodawał, że doświadczenie z amerykańskiej edycji konkursu podpowiada mu, że pomogą organizacje pozarządowe i prywatni przedsiębiorcy. Jego zdaniem dzięki nim miasta będą mogły pozwolić sobie na podejmowanie ryzyka. W Nowym Jorku dobrze zdajemy sobie sprawę z wagi filantropii i inicjatywy prywatnej. Umożliwiają one robienie rzeczy, których ogół nie uznaje za warte finansowania z kieszeni publicznej. Doskonałym przykładem jest choćby malarstwo impresjonistyczne. Gdyby nie filantropia, nie byłoby go. Bardzo długo ludzie nie uznawali tego za sztukę. A dziś obrazy impresjonistów przebijają ceną dzieła wielkich mistrzów tłumaczył Bloomberg. W porównaniu z wami, mamy jeszcze sporo do nadrobienia, jeśli chodzi o wspieranie przez prywatną inicjatywę projektów obywatelskich. Ale jesteśmy w tym coraz lepsi dodawał gospodarz spotkania, burmistrz Londynu Boris Johnson. Projekt Mayors Challenge wspierany jest też przez Eurocities, stowarzyszenie zrzeszające ponad 130 europejskich miast (w Polsce oprócz stolicy są to między innymi Białystok, Poznań, Wrocław i Kraków). Obecna na konferencji jego przewodnicząca, a zarazem burmistrz Warszawy Hanna Gronkiewicz- -Waltz uważa, że konkurs to szansa dla średnich miast. Bo często zdarza się, że to w nich powstają ciekawe koncepcje, dopiero potem naśladowane przez metropolie. Przykładem jest choćby Lyon ze swoim systemem rowerów miejskich tłumaczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz. Rzeczywiście, w dużej mierze rowerową rewolucję zawdzięczamy właśnie niewielkiemu miastu w środkowej Francji. W zeszłym roku to właśnie tamtejszy system (o nazwie Velo) wygrał plebiscyt Międzynarodowej Federacji Automobilistów na najlepszą miejską rowerową komunikację w Europie. Londyńskie Boris Bakes były drugie. Jest mnóstwo rzeczy, które możemy skopiować od innych mówiła Gronkiewicz-Waltz, zgadzając się z Michaelem Bloombergiem, że na burzy mózgów skorzystają wszyscy, bo dobre pomysły szybko rozprzestrzenią się po całym świecie. Także w Warszawie możemy już dziś jeździć miejskimi rowerami czy kupować bilety przez internet wyliczała prezydent. Ale pytana, w jakich sferach jej miasto mogłoby skorzystać z nowych pomysłów, wyraźnie unikała odpowiedzi. Być może przed zbliżającym się referendum dotyczącym jej odwołania wolała raczej skupiać się na tym, co polskiej stolicy już udało się osiągnąć. Czy również z tego samego powodu na tak ważnej konferencji nie pojawiły się żadne media krajowe? To z pewnością odpowiedzianość kancelarii prezydent Warszawy ( Nowy Czas został zaproszony przez biuro prasowe Borisa Johnsona). Gdyby konkurs istniał parę lat temu, na pewno mielibyśmy duże szanse zgłaszając nasze Centrum Kopernika. Może sam pomysł nie był bardzo nowoczesny, ale to, co się tam teraz dzieje, z całą pewnością jest innowacyjne przekonywała Gronkiewicz-Waltz. Zwycięzcy konkursu dostaną pieniądze, które zapewnią, że projekty nie pozostaną tylko na papierze. A jakie pomysły wygrały w amerykańskiej edycji Mayors Challenge? Główną nagrodę zdobyła koncepcja zgłoszona przez burmistrza miasteczka Providence. To nowatorski program pozwalający lepiej analizować i w konsekwencji usuwać luki w słownictwie dzieci pochodzących z biednych rodzin. Z kolei Chicago zaproponowało platformę internetową błyskawicznie zbierającą dane na temat miejskiego życia (korki, wypadki, podtopienia... lista jest bardzo długa) i wysyłającą mieszkańcom niezbędne informacje w skondensowanej formie. Z Houston nadeszła natomiast rewolucja w recyclingu. Badania pokazują, że Amerykanie niezbyt chętnie segregują śmieci, więc autorzy pomysłu postanowili ułatwić im to zadanie. Opracowali technologię, wzorowaną na tej stosowanej w górnictwie, która segreguje odpady z niespotykaną dotąd skutecznością. Efekt? Mieszkańcy Houston mogą wrzucać śmieci jak leci, do jednego kubła. Resztę zrobi za nich maszyna. Udział w konkursie zgłaszać można do 11 listopada. Konkretne projekty spłynąć muszą do organizatorów przed końcem stycznia przyszłego roku. Wiosną ogłoszona zostanie lista dwudziestu finalistów. Potem każdy z nich dostanie szansę dopracowania swego pomysłu z pomocą ekspertów zaproszonych przez organizatorów programu. Ostateczny werdykt poznamy jesienią przyszłego roku. Uhonorowanych zostanie pięć najlepszych pomysłów. Główna nagroda wyniesie pięć milionów euro, pozostałe cztery miasta dostaną po milionie.

8 8 czas na wyspie wrzesień 2013 nowy czas W sukurs szkolnictwu polskiemu za granicą: kursy PUNO i UJ kształcące nauczycieli języka polskiego i kultury polskiej Jak motywować dzieci i młodzież do nauki rodzimego języka, gdy dominującym językiem dnia codziennego staje się powoli język angielski, a kultura anglosaska uparcie toruje sobie drogę na terytorium wcześniej zarezerwowane dla polskości? Szkolnictwo polskie w Wielkiej Brytanii ciągle się rozwija, usiłując sprostać nowym, narastającym wyzwaniom wynikającym z potrzeby edukacji licznej, ciągle rosnącej rzeszy polskich dzieci i młodzieży, które obecnie przebywają na Wyspach. Doniosłe zmiany polityczne i społeczne, natężony ruch migracyjny, rozwój techniki, a szczególnie informatyki, wymaga zmian w dydaktyce i metodyce nauczania w szkolnictwie polskim w Wielkiej Brytanii. Nadrzędnym celem sobotnich Szkół Przedmiotów Ojczystych jest nauczanie języka polskiego w kontekście polskiej kultury, historii, literatury, tradycji, religii i rodzimych wartości. Dzieci oraz młodzież poznają również geografię kraju z elemantami przyrody. Jak tego wszystkiego nauczyć w ciągu trzech, czterech godzin lekcyjnych, raz w tygodniu, w sobotę? Jak motywować dzieci i młodzież do nauki rodzimego języka, gdy dominującym językiem dnia codziennego staje się powoli język angielski, a kultura anglosaska uparcie toruje sobie drogę na terytorium wcześniej zarezerwowanym dla polskości? Jak skutecznie kultywować i pogłębiać tożsamość narodową przy pomocy kunsztu polskiej mowy? Z inicjatywy Ministerstwa Edukacji Narodowej przy współudziale ekspertów z polskich szkół za granicą i polskich pedagogów i metodyków z Kraju została opracowana Podstawa Programowa, której celem było stworzenie ram programowych na tyle elastycznych, by można je przystosować do różnych warunków i potrzeb. Brak odpowiednich kadr Jednym z głównych problemów przy realizacji tego programu jest brak stosownie wykwalifikowanych kadr. Nauczyciele, przybywający z Polski, którzy zaczęli uczyć w polskich sobotnich Szkołach Przedmiotów Ojczystych przenoszą tu metody stosowane do nauczania dzieci jednojęzycznych, jednokulturowych w warunkach szkół w Kraju, na grunt polskich szkół sobotnich za granicą. Te metody nauczania są niestety nieadekwatne, by sprostać wymogom w klasach, gdzie dzieci są już co najmniej uczniami dwujęzycznymi, a poziom języka polskiego w klasach jest bardzo zróżnicowany są dzieci z małżeństw mieszanych lub dzieci trzeciej lub czwartej generacji Polaków mieszkających za granicą a program jest realizowany w ciągu niewielu godzin lekcyjnych raz w tygodniu. Pojawiają się też problemy z dyscypliną wynikającą często z traumy, jaką dzieci przeszły czy też przechodzą po rozstaniach z krewnymi i przyjaciółmi, z dostosowywania się do legislatury angielskiej, z konieczności motywowania uczniów do dodatkowej nauki i uczęszczania do szkoły w soboty. Specyficzne problemy pojawiają się w przypadku dzieci specjalnej troski. Okazało się, że problemem jest też często brak znajomości języka angielskiego wśród nauczycieli, potrzebny, by zidentyfikować interferencje leksykalne, fonetyczne i gramatyczne tak nagminne u dzieci dwu-/wielojęzycznych. Nauczyciele często także nie znają angielskiego systemu edukacyjnego i mają inne podejście do nauczania i oceniania ucznia. Umiejętne nauczanie w szkole polskiej jest priorytetem i kluczem do efektywnego nauczania rodzimego języka oraz kształtowania tożsamości narodowej nowego pokolenia polaków. Naprzeciw temu wyzwaniu wyszedł Polski Uniwersytet na Obczyżnie (PUNO) razem z Uniwersytetem Jagiellońskim (UJ). Zorganizowano podyplomowe studia dla absolwentów wyższych uczelni, którzy pragną zdobyć dodatkowe kwalifikacje i uzyskać status Nauczyciela Języka i Kultury Polskiej. Po ukończeniu studiów nauczyciele tacy będą wyposażeni w najnowszą wiedzę dydaktyczną oraz stosowne metody nauczania języka polskiego, aby skutecznie uczyć zarówno w Szkołe Przedmiotów Ojczystych, jak i nauczać języka polskiego obcokrajowców w Wielkiej Brytanii lub gdziekolwiek za granicą, a także i w Polsce. Pierwszy kurs rozpoczął się w październiku ubiegłego roku. Zgłosili się absolwenci różnych kierunków, niektórzy bez specjalizacji pedagogicznej, jak i również wykwalifikowani nauczyciele, którzy obecnie uczą w polskich szkołach sobotnich i uważają, że potrzebne są im niezbędne narzędzia, aby wykonywać swój zawód bardziej efektywnie. Dyplom otrzymany po ukończeniu studiów rozszerza możliwości zawodowe absolwentów kwalifikuje ich do nauczania języka polskiego na całym świecie. A zapotrzebowanie na wykwalifikowanych nauczycieli w tej dziedzinie rośnie. studia podyplomowe dla nauczycieli Studia podyplomowe obejmują zajęcia z metodyki nauczania, gramatyki opisowej, oceny i testowania, literatury w nauczaniu języka polskiego, historii Polski, praktyk pedagogicznych, teorii i praktyki tłumaczenia. Studenci zapoznają się również z wymogami egzaminu GCSE Polish i AS/A2 Polish, do którego przystępuje wielu uczniów polskich szkół sobotnich. Studenci pierwszego kursu zaliczyli już dwa semestry. Uczęszczali na kurs co dwa tygodnie podczas weekendów. Przed nimi ostatni, który zaczyna sie jesienią. Zdobyta przez nich podczas dotychczasowych zajęć wiedza już zaczęła owocować w praktyce: stosują nowe metody i dążą do zmodyfikowania systemu nauczania i uczenia się. Miejmy nadzieję, że przyczynią się do unowocześienia systemu nauczania w polskich sobotnich Szkołach Przedmiotów Ojczystych. Pierwszy kurs trwa trzy semestry, a wykładowcami są doświadczeni nauczyciele/wykładowcy z obydwu uniwesytetów. Dyrektorem studiów jest profesor Władysław Miodunka teoretyk, praktyk, autor podręczników, rozpraw i wielu inicjatyw upowszechniania nauki języka polskiego oraz dyrektor Certyfikacji Języka Polskiego. Profesor Miodunka sam również prowadzi zajęcia, dzieli się swoim doświadczeniem nauczania dzieci i obcokrajowców za granicą, przekazując glęboką wiedzę z dziedziny nauczania języka polskiego jako drugiego/obcego. Wykladowcami są również autorzy podręczników do nauczania języka polskiego, wśród nich doc. Anna Seretny, doc. Iwona Janowska, dr Agnieszka Rabiej. Studenci odbywają praktyki w szkołach sobotnich i zapoznają się z systemem tych szkół. Nowa edycja studiów zaczyna się w pażdzierniku Będzie to kurs, co dla wielu osób jest bardzo ważne, dwusemestralny. Zapisy odbywają się w sekretariacie PUNO, tel: w godzinach urzędowania lub przez Internet: Jest to kurs niezbędny, aby zdobyć kwalifikacje nauczyciela Języka Polskiego i Kultury Polskiej, a który otwiera drogę do nowej kariery, efektywnego nauczania i uzyskania satysfakcji zawodowej. Beata Howe Zakład Dydaktyki Polonijnej PUNO Polski Uniwersytet ZAPISY NA STUDIA PODYPLOMOWE NA KIERUNEK: K: w co drugi weekend, cena 1200

9 nowy czas wrzesień w polityce Czy Gowin przekona wyborców? Jarosław Gowin opuścił Platformę Obywatelską. Bez względu na przyszłe losy tego polityka określanego jako pryncypialny konserwatysta, i ugrupowania, które zechce stworzyć, już teraz osiągnął rzecz wydawało by się niemożliwą na polskiej scenie politycznej wykreował czytelną pozycję lidera. Bartosz Rutkowski Bałagan po Jarosławie Gowinie będziemy sprzątali miesiącami, obyśmy tylko zdążyli z porządkami przed wyborami do europarlamentu, martwią się ludzie z otoczenia premiera Donalda Tuska, którzy sami prywatnie nie wierzą w karierę zbuntowanego posła poza strukturami Platformy Obywatelskiej. Kto wie, jakby się cały spór na linii Gowin-Platforma, czy też Gowin-Tusk potoczył, gdyby premier stanął jednak do debaty, jak chciał tego Gowin, i pokonał go zdecydowanie. Może jednak Donaldowi Tuskowi zabrakło już pary, czaru, może bał się, jeśli nie przegranej, to trudnych pytań o to, jak rządzi Polską. A podszczypywanie Gowina pokazało jedynie słabe strony Platformy. Przede wszystkim takie, że połowa liczącej oficjalnie 40 tys. członków Platformy Obywatelskiej to tak naprawdę martwe dusze, skoro frekwencja przy wyborze szefa partii wyniosła mniej więcej 50 proc. Z tych pozostałych 20 tys. co piąty oddał jednak głos na Gowina, który co prawda przegrał z Tuskiem o czym od początku wiedział, ale zamieszanie w partii zostało. na co liczył gowin? Zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że kiedy rzucił rękawicę Tuskowi, nie miał innego wyjścia, musiał stoczyć pojedynek. Inni z kolei wskazują, że była to skalkulowana gra obliczona na to, że niemieszcząc się w ramach Platformy Gowin jest przeciwny i związkom partnerskim, i metodzie in vitro, i praktycznej likwidacji Otwartych Funduszy Inwestycyjnych walczył o stworzenie sobie miejsca poza strukturami partii Donalda Tuska. Jeśli tak było, to najlepszym dla niego wyjściem byłoby wyrzucenie go z Platformy, wtedy w roli męczennika łatwiej by przyciągał do siebie podobnych poszkodowanych przez partyjne struktury. Gowin jednak wolał sam wypisać się z partii, co jednoznacznie skrytykowały media rządowe, chociaż w przypadku rebeliantów, którzy odeszli z Prawa i Sprawiedliwości, ci sami dziennikarze podsuwali inne rozwiązania, głównie pluralizm partyjny w szeregach PiS. Po odejściu Gowina w kierownictwie Platformy Obywatelskiej powiało grozą, że taki ruch podziała jak kula śnieżna, że za Gowinem pójdą inni, a w sytuacji, kiedy Platforma z sojusznikiem, Polskim Stronnictwem Ludowym, ma głosów do forsowania swoich ustaw na styk, może oznaczać przyspieszone wybory. Jak na razie jednak, poza dwoma pewniakami, Johnem Godsonem i Jackiem Żalkiem żaden inny poseł Platformy nie zamierza opuścić partii rządzącej. co zrobi tusk? Premier Tusk już szykuje sobie poduszkę bezpieczeństwa, wyjścia ma dwa. Pierwsze bardziej brutalne podkupić ludzi z partii Palikota. To ostatnie ugrupowanie po błyskotliwym wejściu do parlamentu siadło. Sam Palikot nie ma pomysłu na dalsze ruchy. Atakowanie Kościoła z jednej strony, z drugiej zaś wspieranie liberalnych pomysłów Platformy, jak choćby popierane przez niego podwyższenie wieku emerytalnego sprawiło, że sympatycy polityka z Biłgoraja, jak go określają w PiS, pogubili się, nie wiedzą, o co Palikotowi chodzi. On sam chyba też, skoro co raz zmienia swój własny wizerunek. Drugi sposób jest delikatniejszy przyciąganie tych posłów, którzy z takich czy innych powodów opuścili swoje partie, są dziś niezależni, ale licząc na kolejne wyborcze rozdanie nie kryją poparcia dla Platformy. Poza tym jest jeszcze Sojusz Lewicy Demokratycznej, o którym mówi się, że to pewny sojusznik partii Tuska, która po wyborach w roku 2015 pewnie nie zostanie liderem, co jednak nie musi oznaczać, że nadal z kimś do pomocy nie będzie rządziła Polską. nowe ugrupowanie? A co z Gowinem? W wydawanym przez siebie pisemku usłużni mu ludzie piszą, że to polityk charyzmatyczny, pryncypialny, do szpiku kości konserwatywny. Ale kiedy pada pytanie, czy jakakolwiek inicjatywa Gowina ma szansę zaistnieć poważnie w polityce, zapada milczenie. Bo Gowin musi pamiętać o tym, co stało się z takimi ugrupowaniami, jak zapomniana już partyjka Michała Ujazdowskiego Polska Jest Najważniejsza, której członkowie musieli przeprosić się z PiS, ugrupowaniem Kowala, Poncyliusza czy innych zapomnianych już polityków, czy choćby z Solidarną Polską Zbigniewa Ziobry, która nie może się w sondażach przebić przez próg wyborczy. Być może Gowina uwiodły wewnętrzne sondaże Prawa i Sprawiedliwości sprzed kilkunastu miesięcy, które wyraźnie wskazywały, że jest na prawicy miejsce na uporządkowaną jak to określono partię. Gowin, którego znajomi określają jako egocentryka, widział się pewnie na czele takiego ruchu. Ale jego entuzjazm winien studzić los tych posłów, którzy wyrzuceni lub po opuszczeniu partii z własnej woli próbowali polityki samodzielnie. Nie wyszło. Poza Ruchem Palikota, który przebojem wdarł się do parlamentu, w polskiej polityce nie dzieje się nic takiego, co by rozbiło monopol PO i PiS reszta ugrupowań może jedynie aspirować do roli sojusznika, bo jak dotąd żadna z tych partii nie ma szansy na bezwzględną większość. I to pewnie psuje humor Gowinowi, który poprawia mu się pewnie w tych chwilach, kiedy jego dawni koledzy z Platformy mówią: ale bałagan nam Jarek pozostawił. Bez względu na przyszłe losy Gowina i ugrupowania, które zechce stworzyć, już teraz osiągnął rzecz wydawało się niemożliwą na polskiej scenie politycznej wykreował czytelną pozycję lidera. Wszystko zależy od tego, jakie zdobędzie notowania ugrupowanie Gowina, od tego, jakie to będzie ugrupowanie i kto do niego przystąpi. Mówienie o frakcji konserwatywnej w PO jest trochę na wyrost. Jeśli nawet taka grupa istnieje, to głównym jej determinantem jest posiadanie władzy, a nie wdrażanie własnych rozwiązań. A do władzy bliżej jest im z Tuskiem niż z Gowinem. Przekonać elektorat Przebieg pierwszego etapu jest więc nadal niewiadomy, a pozostaje jeszcze drugi etap, o wiele ważniejszy przekonanie elektoratu i powtórzenie przynajmniej sukcesu wyborczego Palikota. Jak pokazały wybory lidera PO, Gowin ma dobrą pozycję w środowiskach biznesowych, rozczarowanych polityką rządu, ale to za mało, żeby uzyskać dobre notowania wyborcze i tym samym mocną pozycję przetargową w ewentualnych rozmowach koalicyjnych. Z PO takie rozmowy są ze względów oczywistych niemożliwe. Zresztą Platforma od dłuższego czasu dryfuje w kierunku koalicjanta jeszcze kilka lat temu wykluczanego z takich kalkulacji partii postkomunistycznej Leszka Millera. Największą jednak przeszkodą w próbach ożywienia sceny politycznej jest bierność wyborców. Od lat o wynikach wyborów decyduje połowa uprawnionych do głosowania. Bierni wyborcy prywatnie narzekają, co politycznego przełożenia niestety nie ma, ale ma niestety wpływ na jakość życia politycznego w Polsce.

10 10 wrzesień 2013 nowy czas felietony opinie nowyczas King s Grove London SE15 2NA Wielbiciele mitów Krystyna Cywińska Nie jestem mitomanką. Tak sobie schlebiam. Czyżbym była wyjątkiem wśród moich rodaków? Z przyczyn nieosobistych, nadmieniam, ale narodowościowych i historycznych. Bo moi rodacy bodaj w większości, jak mniemam, wolą mity od faktów. A jeśli jednak faktów czy dat dobrze nie znają, to je mitologizują. Albo konfabulują. Niedawnow sondzie ulicznej w Warszawie zapytano pewnego studenta: Co się stało 17 września w 1939 roku? Jak to co padła odpowiedź. Wybuchło powstanie warszawskie. No proszę! Nie wiedział biedak, że tego dnia Sowieci wkroczyli do Polski. Jak by nie było, i jaka by to nie była pamięć, Powstanie Warszawskie zakodowano w narodowej pi razy oko świadomości. Inne powstania też, a było ich kilka, nie licząc zrywów. A wszystkie otoczone mitem. I teraz nurtuje mnie pytanie, czy walka z mitami jest niczym walka z wiatrakami? Czy nożem w plecy świetlanej narodowej pamięci? Mnie pamięć ostatnio też nie dopisuje. Ale niektóre przeżycia wpisały się w nią do końca mego życia. I wracają do mnie ich zmory i koszmary z każdą następną ich rocznicą. 5 października 1944 roku opuszczaliśmy powstańczą Warszawę. Dzień przedtem błąkałam się po spiętrzonych ruinach i gruzach naszego miasta. Po szkieletach i trupach. Po sterczących gdzieniegdzie czarnych krzyżach śmierci. Przez osiem godzin szukałam naszego domu dawnej dumy Warszawy. Drapacza chmur co miał dwadzieścia dwa piętra. I przeszedł do historii, bo pierwsza bomba niemiecka w kilka godzin po wybuchu powstania zwaliła nasze mieszkanie w skrzydle na szóstym piętrze. Pod koniec pozostał tylko stalowy kikut, poczerniały od ognia i dymu. Moja busola. Mijały mnie ludzkie postacie niczym widma piekielne. Z tobołkami, w których były już tylko zawinięte w szmaty dzieci. Ktoś prosił o wodę, ktoś o kawałek chleba. A ja szłam pnąc się po gruzach, odarta ze wszystkiego. W poczuciu winy, rozgoryczenia, bezradności i zwątpienia. Przez te wszystkie lata od wybuchu powstania trawiło mnie to zwątpienie. W celowość tej decyzji, w rozum polityczny, i rozsądek dowódców, którzy je powzięli. I przez te wszystkie lata a było ich dotąd 69 nie mogłam się ze sobą pogodzić. Dlaczego poszłam? Czy poszłabym raz jeszcze? W ten beznadziejny, skazany na zagładę straszny bój. Bez broni. Bez zaopatrzenia. Bez środków sanitarnych. Czy bym poszła? Pewnie tak. Bo tak nas wychowano. Bo tak nami kierowano. Bo tak nas indoktrynowano. Bo tak w nas wmawiano, że honor, że ojczyzna. Bo zawsze niezmiennie kieruje nami i decyduje o naszym życiu grupa polityków i dowódców. Bo zawsze byliśmy skazani na ich decyzje i rozkazy. A odstępstwo od tych decyzji uważano za zdradę. Za sprzeniewierzenie się ojczyźnie. A ja jeśli brałam udział w rocznicach powstania, przez te wszystkie lata to w hołdzie poległym. To dla ich pamięci. Żeby ich przez chwilę przywrócić w świadomości. Tych moich młodych towarzyszy broni poległych na twardym bruku. I tych ponad 200 tysięcy mordowanych, katowanych i wypędzanych pod bronią mieszkańców mojego miasta. Sztandary niesione w rocznicę powstania powinny być kirem kryte. Dzwony bić powinny tylko na znak żałoby i przestrogi. Na znak opamiętania. Że nie wolno rzucać na szalę hura patriotycznych haseł ludzkiego życia. Że ktoś musi za to ponosić na ziemi czy w zaświatach odpowiedzialność. Za te matki i ojców, i synów i córki wystawionych na rzeź. Ukazało się wiele książek i opracowań historycznych na temat powstania, takich i innych, z tego i innego punktu widzenia. Ale ostatnio wydana książka historyka Piotra Zychowicza pt. Obłęd 44 ustawia decyzje o rozpoczęciu powstania w odpowiednim świetle. To był prezent dla Stalina, pisze historyk. I stawia tezę, nie on zresztą pierwszy, że zaufanie w pomoc Sowietów było szaleństwem i brakiem rozeznania politycznego. Wkroczyli do Polski w nocy z 23 na 24 stycznia 1944 roku. W ramach Akcji Burza miejscowi dowódcy AK otrzymali instrukcje ujawniania swoich ludzi i przyłączania się do oddziałów sowieckich, by z nimi walczyć. No a potem zlikwidowało ich sowieckie NKWD. Jak wiemy, Sowieci zatrzymali się na linii Wisły dzielącej Warszawę. A Stalin i jego towarzysze czekali na Kremlu aż się Warszawa wykrwawi. Aż zginie jej młode, niepokorne pokolenie. Aż tylko kamień zostanie na kamieniu. Żeby wkroczyć w te gruzy i zająć to moje miasto. To, co piszę, jest rachunkiem mojego sumienia. Dręczonego przez tyle lat. Jest też spowiedzią z naiwności zaufania do moich dowódców. I polskich polityków rezydujących w pałacach londyńskich. Nie wszystkich. Byli i tacy, którzy mieli poważne wątpliwości co do rozsądku powstańczej decyzji. Gen. Anders, wtedy we Włoszech, też miał takie wątpliwości i był tej decyzji przeciwny, bo znał Sowietów. Ale i on rzucił swoich żołnierzy do bitwy o Monte Cassino. Bitwy nie wygranej, bo w klasztorze na górze nie było już oddziałów niemieckich. Kiedy nasi żołnierze klasztor zdobyli, znaleźli w nim zaledwie kilku niemieckich niedobitków. Mniej niż mój batalion Kiliński po zdobyciu warszawskiej siedziby poczty i telegrafu PASTA. Myśmy tych jeńców niemieckich wzięli znacznie więcej. Byłam w eskorcie odprowadzającej ich do szpitali i punktu zbornego. I co z tego? Warszawa padła. A francuskie oddziały ominęły Monte Cassino i poszły bokiem na Rzym. 5 października, po wyjściu z Warszawy, obchodziłam swoje urodziny w wagonie bydlęcym. Wiozącym nas do niewoli. Za nami zostało piekło. Z dymem, pożarem i smugą krwi bratniej. Za nami została Polska w sowieckich szponach. Czy nie trzeba było wojny przeczekać jak inne narody o mniej szlachetnych i wzniosłych pobudkach? Chyba tak. Według Cicerone życie jest krótkie, sława nieśmiertelna. Ale kto dziś sławi Polaków za ich męstwo i poczucie honoru? Tylko my, Polacy. Wielbiciele mitów Mutti Merkel W Niemczech bez zmian tak w skrócie można by streścić ostatnie wybory powszechne u naszego zachodniego sąsiada. Angela Merkel nie tylko pozostała na stanowisku kanclerza, ale jeszcze bardziej swoją pozycję umocniła. Muszę się przyznać, że zazdroszczę Niemcom ich polityków. Właściwie to nie tylko polityków, ale może przede wszystkim ich racjonalnego podejścia do życia. Tego naturalnego, jakby wrodzonego pragmatyzmu, dzięki któremu dzisiejsze Niemcy są potęgą nie tylko gospodarczą, ale również i polityczną. Ostatnia wygrana Angeli Merkel pokazuje, jak nam, Polakom, daleko jest do jakiejkolwiek politycznej normalności. No bo powiedzmy wprost: nasi politycy o takiej popularności jak Merkel (wynikającej ze skuteczności!) mogą tylko pomarzyć. Nikt o zdrowych zmysłach w Polsce nie będzie nawet śnił o tym, by po raz trzeci z rzędu wygrać wybory. Przekonać wyborców nie tylko do tego, że jest się godnym zaufania politykiem, dla którego losy kraju są najważniejsze. Przede wszystkim jednak, że jest się odpowiednim człowiekiem do kierowania krajem w trudnych czasach ekonomicznej niestabilności i społecznych zawirowań. Angela Merkel pokazała już nie raz, że jest twardym graczem przy stole negocjacyjnym. To ona dyktowała warunki, na których Grecja, Hiszpania czy inne zadłużone kraje mogły liczyć na pomoc. Niemieccy wyborcy wyrazili swoją opinię i przyznali, że co prawda wydaje ona głównie niemieckie pieniądze, ale jednak robi to doskonale, umacniając przy tym i tak już znaczącą potęgę Niemiec. Zamożność tego kraju od czasów wojny nigdy nie osiągnęła takiego poziomu jak teraz. Trzynaście lat przy władzy pokazuje nie tylko jak normalne może być życie polityczne, ale przede wszystkim, jak bardzo w polityce liczy się gospodarka i pieniądze. Niemcy nie muszą się mizdrzyć do Unii rozliczając z kolejnych przekrętów przy budowie autostrad, oni je po prostu budują. Robią to tak skutecznie, jak wiele innych rzeczy. Dzisiejsze Niemcy to potęga produkcyjna Europy. Teraz okazuje się, że oprócz samochodów, elektroniki czy innych nowych technologii potrafą również produkować polityków. I wydaje się, że zupełnie bez znaczenia jest dla dzisiejszych Niemców to, że przecież swoje polityczne początki miała młoda Angela w komunistycznym NRD. W Polsce byłby to powód do niekończących się nagonek, w Niemczech nie ma to nic wspólnego z profesjonalizmem, z jakim sprawuje ona dzisiaj władzę. Ktoś próbował przekonać mnie ostatnio do tego, że politykiem podobnego kalibru jest Jarosław Kaczyński. Mój przyjaciel argumentował swoją tezę tym, że żaden inny polski polityk nie jest tak długo obecny na scenie politycznej, jak on. A już niebawem zostanie premierem. Pewnie zostanie. Pytanie tylko: jak długo uda mu się utrzymać na tym krzesełku na karuzeli. Niejedni już na nim siedzieli. Wszyscy kończyli niemal tak samo... Wypadając z większym lub mniejszym hukiem. Oj, jak by to było dobrze, gdyby komuś udało się przetrwać dwie kadencje i wygrać kolejną, prowadząc kraj do wzrostu ekonomicznego i znaczenia na scenie międzynarodowej. Nawet, jeśli miałby to być Jarosław Kaczyński. V. Valdi nowyczas.co.uk

11 nowy czas wrzesień komentarze Na czasie Grzegorz Małkiewicz ANDRZEJ KRAUZE bez KOMENTARZA W Ognisku Polskim uroczyste otwarcie, trwające dwa wieczory, bo zbyt dużo chętnych zgłosiło swoje przyjście. A jeszcze nie tak dawno słyszeliśmy, że nie ma zainteresowania i trzeba zamknąć, i spieniężyć. Dzięki presji społecznej i mobilizacji członków te haniebne plany nie doszły do skutku. Ale zwycięstwo nie było tak oczywiste, jak się wydawało. Wprawdzie zmienił się zarząd, zaniechano sprzedaży, ale wszystko to tak, jakby nic się nie zmieniło. W końcu, dzięki determinacji grupy członków, doszło do przesilenia i przejęcia sterów przez rebeliantów. Z dumą przyznam, że niemała była w tym zasługa Nowego Czasu. Jako pierwsi napisaliśmy o planach sprzedaży. Wspieraliśmy akcje mobilizacji członków i zwiększania ich liczby. Dzięki odważnej inicjatywie Teresy Bazarnik (prywatnie mojej żony, służbowo wydawcy Nowego Czasu ) doszło do decydującego o kolejnym etapie zebrania nadzwyczajnego. Przywołuję powiązania służbowo-osobiste na wszelki wypadek, żeby ktoś nie oskarżył mnie o nepotyzm. Ujawniliśmy agenturalną przeszłość byłego prezesa Andrzeja Morawicza, który niestety nadal zasiada we władzach innych organizacji emigracyjnych i jest członkiem Ogniska, choć dążył do spieniężenia tego bezcennego dla naszej tradycji miejsca. I nikomu to nie przeszkadza? Nie sądziłem, że Polacy są aż tak bardzo tolerancyjni Na otwarcie Ogniska wielka gala, chociaż tu i ówdzie wyglądają fragmenty świadczące o niedokończonym jeszcze remoncie. Ale, jak było powiedziane cud się stał Ognisko mieniło się w blasku TRANSFORMACJI. Wielka w tym zasługa Jana Woronieckiego, ale też i członków, którzy dokonali takiego wyboru. Co będzie dalej? Uratowanie przed spieniężeniem Ogniska stało się czymś, co w żargonie prawnym określa się jako case study. Członkowie innych organizacji nie tylko przyglądają się z uwagą, ale mobilizują do działania. O swoje wystąpiła grupa członków POSKlubu, wpływowa, bo zasiadająca w Komisji Rewizyjnej. Tak z pewnością o sobie myśleli, ale okazało się, że zbłądzili. Władza jest, może uderzyć do głowy, a tu wystarczy jedna chwila i władzy nie ma, o czym informuje nas w liście do redakcji Pan Andrzej Makulski, przewodniczący POSKlubu. Panie Prezesie, z całym szacunkiem dla demokracji, proszę: litości! Raport członków Komisji Rewizyjnej dotyczył roku ubiegłego! Członków można zastąpić, ale nie unieważnić. Skreślić ich z listy istnienia w roku nie sposób, tym samym raport, który przedstawili jest obowiązujący. Można tylko w jeden sposób odzyskać grunt dyskredytacja Komisji z zachowaniem procedury prawnej. Ale jakie byłyby to argumenty, skoro Pan Prezes odrzuca możliwość odpowiedzenia na zarzuty postawione przez Komisję Rewizyjną? Pisze Pan: nie jest już członkiem Komisji Rewizyjnej, i dodaje: jest członkiem klubu. A gdyby nawet wystąpił jako zwykły członek, czy nie ma prawa do uzyskania odpowiedzi na pytania postawione w raporcie Komisji Rewizyjnej i w liście do naszej redakcji? Zapewniam Pana, Nowy Czas zamieści Pana wyjaśnienie. Prawda obroni się sama, po co ją mieszać z procedurami? No, chyba że jest niewygodna Procedury mają nas jednak w kleszczach. I przepisy. Niektórzy myślą, wystarczy coś w nich zmienić, a życie wróci do normy. Jakiej normy? Reglamentowanej? kronika absurdu Na mocy nowej ustawy podpisanej przez prezydenta RP Bronisława Komorowskiego piesi w Polsce poruszający się poboczem drogi publicznej zobowiązani są do zaznaczenia swojej obecności stosownym oświetleniem. W ten sposób rozwiązano problem braku chodników, zaanektowanych nielegalnie przez większość właścicieli przylegających do drogi posesji. Rozwiązanie tańsze i bardziej humanitarne nie karze wstecz. Po co odzyskiwać teren na chodnik? Kto za to zapłaci? I chodnik trzeba położyć Lepiej oświetlić jak choinkę przechodnia. Dosłownie. Baron de Kret Wacław Lewandowski Zainteresować Amerykę To trudne zadanie. Wielu Polaków próbowało, niewielu z powodzeniem. Amerykanie słabo orientują się w geografii Europy, wiedzą coś o Londynie i Paryżu, czasem o Rzymie, ale Warszawa jest dla nich pustą nazwą, z niczym zgoła się niekojarzącą. Polscy politycy, którzy próbowali wzbudzić zainteresowanie amerykańskich mediów, jak choćby gorliwy w wysyłaniu wojska pod amerykańską komendę prezydent Aleksander Kwaśniewski, nie zrobili w Stanach Zjednoczonych wielkiej kariery. Jakaś niszowa stacja telewizyjna pokazała Amerykanom premiera Jarosława Kaczyńskiego, ale tylko po to, by podzielić się rewelacją, że szef rządu jakiegoś tam europejskiego kraju nie ma konta w banku ani prawa jazdy. Podobnie jest z filmowcami polscy operatorzy kręcą hollywoodzkie filmy, ale filmy polskich reżyserów zgłaszane do walki o Oscara rzadko są oglądane przez członków Akademii. W końcu pochodzą z kraju, o którym niewiele wiadomo i mają archaiczną ścieżkę dźwiękową bez systemu Dolby Stereo. Andrzej Wajda miał nadzieję na Oscara kilkakrotnie i żaden z jego filmów nie zainteresował Amerykanów. Dostał wprawdzie statuetkę za całokształt twórczości, ale jak wiadomo, jest ona w większej mierze owocem wysiłków dyplomatycznych, niż wyrazem uznania dla twórczości. Wajda znalazł jednak sposób, by na stare lata naprawdę o Oscara powalczyć. Startuje z filmem o Wałęsie, a więc jedynym polskim polityku, który jest w Stanach Zjednoczonych znany i popularny. Nic to, że film nudnawy i nieco hagiograficzny, liczy się to, że nazwisko Wałęsy może spowodować, iż członkom Akademii zechce się ten gniot obejrzeć i być może z miłości do ulubionego polskiego bohatera Walesy nagrodzić. Trzeba przyznać, że Wajda kalkuluje sprytnie. Spryt ten jednak jest niczym wobec mistrzostwa Donalda Tuska, który bez większego wysiłku trafił na pierwszą stronę Forbesa, co się jeszcze żadnemu polskiemu politykowi nie udało. Tymczasem o Tusku, na pierwszej stronie pisma, napisał sam jego szef, Steve Forbes! Wszystko za sprawą, cytuję Forbesa, sprytnej sztuczki w sowieckim stylu, czyli nacjonalizacji części obligacyjnej Otwartych Funduszy Emerytalnych, a więc kapitałowych rachunków emerytalnych Polaków. Te istniejące od 1999 roku fundusze skupowały obligacje skarbu państwa, zasilając pieniężnie warszawską giełdę. Teraz, na mocy decyzji ministra finansów Jacka Rostowskiego i premiera Tuska, skupione przez nie obligacje mają być zabrane do ZUS i umorzone, co zmniejszy księgowo polski dług publiczny. Forbes pisze, że ta kreatywna księgowość, z ducha socjalistyczna, na pewno wywoła uśmiechy duchów Lenina i Stalina, jako że jest owocem bezprzykładnego pogwałcenia konstytucyjnych gwarancji prawa własności. Forbes całą operację naszych kreatywnych rządzących nazywa niszczycielskim wyczynem godnym Argentyny, mówi również, że jest to największa w Polsce nacjonalizacja mienia prywatnego od 1946 roku. Przewiduje również, że prezydent Obama pozazdrości Tuskowi i zechce go naśladować, bo tak właśnie czynią dzisiaj prawdziwi socjaliści, współcześnie ukryci pod mianem demokratów. Andrzej Wajda może więc Donaldowi Tuskowi pogratulować. Niewielkim wysiłkiem polski premier zyskał sławę i zainteresowanie w Ameryce. Żaden z filmów Wajdy nie miał tam takiego rozgłosu, by pisano o nim na pierwszych stronach poważnych periodyków. Nic to, że niezbyt pochlebnie, liczy się, że po nazwisku. Tusk ma szansę stać się pierwszym po Wałęsie politykiem polskim rozpoznawalnym w Stanach Zjednoczonych. Byłoby zabawnie, gdyby ta popularność doprowadziła do tego, że zaproszą go na Oscarową galę, gdy będą wręczać Wajdzie statuetkę za jego ostatni film. Dwaj wybitni autorzy gniotów (filmowego i prawnego) mogliby wystąpić razem i naprawdę podbić Amerykę.

12 12 wrzesień 2013 nowy czas nasze dziedzictwo na wyspach! FAWLEY CO URT OLD BOYS WHO Cares WINS 82 PORTOBELLO ROAD, NOTTING HILL, LONDON W11 2QD tel Fax: another we never saw each other again. I endured six years of Soviet Siberian captivity, and the Radziwill mementoes were lost forever. ST. ANNE S QUIETLY AWAITS YOU Prince Stanislaw Radziwill s Mother, Princess Anna Lubomirska perished aged sixty six at Krasnogorsk (Moscow Region) Soviet Russia, on 16th February, The circumstances of her death are unknown, and her grave was never found or identified. St Anne s Church, or to give it its full name, The Church of the Blessed Virgin Mary and St Anne, was conceived, founded and funded by her son, Prince Stanislaw Albrecht Radziwill in honour of, and to the memory of his Soviet-Siberian lost Mother Princess Anna Lubomirska. The Prince made strict provision that he, and other Radziwill family members be laid to rest in the crypt at St Anne s, Fawley Court. Despite recent macabre, mercenary attempts to exhume him, The Ministry of Justice clearly ruled in 2012, that Prince Stanislaw and the Radziwill family remain at rest within the sanctuary of St Anne s Church in perpetuity, thus in accordance with the family s instructions, and the Prince s testamentary last wishes. In fact, just as with the Freemans and Mackenzies at St Mary the Virgin, Fawley village, St Anne s church Fawley Court, is the Radziwill family mausoleum, as well as being a Christian place of worship and rare architectural gift to both the British people, and the Anglo-Polish community. It really is something special. Adds the late Pani Kuszyk: St Anne s is a unique church in that it is the ONLY new church sponsored of course by Prince Radziwill to be actually constructed, built by Poles outside of Poland in modern, if not all times. The Polish born Prince Stanislaw Stash Radziwiłł ( ), with his dashing lifestyle, and Hollywood, Clark Gable good looks, was a larger than life character. He was successful in business, and co-founder of the Polish military museum, the Sikorski Institute at 20 Prince s Gate just around the corner from today s magnificently revitalized Ognisko/Polish Hearth Club. He married three times. His second marriage (1946) to Grace Maria Kolin saw the birth (1947) of a son, Jan Radziwiłł, who today has done much to preserve St Anne s, at Fawley Court. The third marriage (1959), to Caroline Lee Bouvier, Set in a blessed part of English countryside amidst Buckinghamshire s Chiltern Hills in the village of Fawley, is the 13th century church of St Mary the Virgin. Alongside are two separate family mausoleums, that of the Freemans (1750), and the Mackenzie family (1862) both one time owners of Fawley Court. At the foot of the hills, near the dreamy Marlow Road against a north west backdrop of undulating green fields dotted with grazing sheep, proudly stands the Polish church and mausoleum of St Anne s, Fawley Court. To the east, a few badger steps, mole skips, and toad hops away, (this is Wind in The Willows, Kenneth Grahame territory after all), is the meandering river Thames. At this point conveniently for rowers, runs a mile and a half of straight stretch of water, home since 1839 to Henley s famous Royal Regatta. Fawley Court sits leisurely on the river bank midway of the famed rowing racecourse, its own waterway-canal, spilling into and joining in the year round fun, splash and water of the Thames. Visible from the river is St Anne s the church itself. Today an English Heritage Grade II listed building. Built between , within Fawley Court s protected parkland, it is guarded by trees; mature cedars, firs, small yews and a beech with bunches of mistletoe. From this thicket emerging literally from the ground, pointing triangularly to the heavens, with a small cross at its apex, is St Anne s striking roof, a hands-clasped, skywards expanse of copper green. It is an abstract version of Auguste Rodin s marble sculpture of hands in prayer, remarkably entitled Le Cathedrale Rodin s own figurative hands-clasped homage to God. But St Anne s, the church, is so much more than a cathedral. And it has a story to tell that at once inspires, amazes and saddens. The design is by Polish architect Wladyslaw Jarosz, and its shape mirroring the Holy Trinity, is in fact modeled on traditional Polish Carpathian wood-built mountain chalets. Tragically, the history of St Anne s has its roots in Stalin s Soviet Siberian labour camps, and gulags. The late Mrs Staniława Kuszyk, a stout defender of Fawley Court, and St Anne s Church, picks up one thread of the story. Herewith an excerpt: Exiled in the 1940s, we were then herded like cattle into the very pit of Soviet hell Siberia s barren, freezing tundra. I was a young girl with my family and other captives (I still suffer the torment, effects of severe frostbite to this day). Prior to the outward journey we were with the young Prince Stanislaw Radziwill, whom I knew well, and some of his family. We all hailed from around Szpanow, in the Ukraine, which in the early 1900s was ruled by the Volhynian Governate, part of the Russian Empire. I was entrusted with conveying some personal mementoes to the young prince s family, particularly his Mother, Princess Anna Lubomirska. But it was not to be. Our ways parted. Our train went in one direction and theirs in Polonia's sacred, traditional Fawley Court Zielone Świątki outside St Anne's Chuch

13 nowy czas wrzesień nasze dziedzictwo na wyspach! sister of Jacqueline Kennedy, later Onassis, caught the eye of high society, and media alike. St Anne s Church was extremely important to the Prince. After its construction in May 1973 he would travel from London and attend the 11am mass, every Sunday, until his untimely death in He took much pride in St Anne s evolution, as a monumental spiritual keepsake for his family, the pupils of Divine Mercy College, worshippers, and the émigré Polish community. The foundation stone of St Anne's was blessed by The Polish Primate, Cardinal Stefan Wyszynski from Poland, to be conveyed to Fawley Court by Karol Wojtyla, the future Pope John Paul II. As writes Jan Z Berek on 3 May 1969, in the Friends of Fawley Court Bulletin: We are not only celebrating the 15th Anniversary of the founding (1952) of Divine Mercy College, Fawley Court, but will also be witnessing the unique St Anne s blessing ceremony whereby the specially blessed foundation stone from Cardinal Wyszynski is to be conveyed in person by Fr. Karol Wojtyla, who is to attend Fawley Court in person from Krakow. In fact Karol Wojtyla, by then Krakow Metropolitan, never made this trip. He did finally make it to England but as Pope John Paul II. The opening of St Anne s took place amidst much pomp, ceremony and standard bearing on Sunday 6th May The schoolboys, priests, teachers, bishops, political and military dignitaries were all in attendance. Alas, Prince Radziwiłł had been involved in a car crash, and was too unwell to attend. Colonel W Buchowski, the founder and donor to Divine Mercy College s Fawley Court museum of an exceptionally rare and large sword collection (currently missing, reported stolen), read out a speech on behalf of the Prince. The then Bishop of Northampton Charles Grant warmly consecrated St Anne s. And so the years blissfully passed by. Baptisms, confirmations, weddings all were happily part of the religious and cultural fabric of St Anne s. The boys, and public rights of way visitors, freely used the always open church for prayer and meditation. Sunday masses were always exceptionally well attended by the Anglo-Polish parishoners from the Bucks, and Oxon area as of course every Sunday by Prince Stash Radziwiłł himself. One could not imagine a finer religious and cultural harmony a tiny beautiful part of England that is forever Poland. But by , after a quarter of a century of this bliss, and over half a century of Anglo-Polish presence, a dark cloud, an iron curtain, descended on and around St Anne s, and Fawley Court. Ugly rumours, counter-rumours, and hypocritical denials whited sepulchers suggesting the sale of the émigré Poles special Fawley Court hung gloomily in the air. Some very nasty, mercenary hopelessly shortsighted men in bogus black cassocks, and their shady cohorts were duplicitly hatching a plot, plotting one of (anti-émigré) Poland s most treacherous acts the very sale of this unique idyll. Fawley Court, it should be stressed time and again, was NEVER morally or legally an asset for these bogus cassock-men to even ever contemplate selling. Another thread of the story is picked up by another of Stalin s Soviet Siberia victims, Mrs Danuta Górska, another of Fawley Court s and St Anne s years-long supporters and funders. A good friend of Fr Jozef Jarzebowski, co-founder of Divine Mercy College Fawley Court, Danuta Górska reminds us that Fr Józef was also a victim of Stalin s Soviet Siberian camps and gulags. Fr Józef s presence, spirit, and now shrine, remains as strong as ever at his grave alongside St Anne s Church, Fawley Court. Each anniversary of his Fawley Court burial (Saturday, 26 September 1964) sees a luminescent apparition of angels, in sweet choir, sing joyously over his grave, in stark counterpoint to the pitiful howling, wailing and cries of grief, so terrible that hell itself shudders, reminding us of that dreadful exhumative rape midnight 30 August There was no mercy from the hatchet men in bogus cassocks. The fourteen stations of the cross by Magdalena Sawicka on the tree-lined pathway leading from Fawley Court s main house to St Anne s are uprooted, and disappear. Inside St Anne s, within its unique, huge, wood structured column-less triangular nave, one of the brick walls carries twenty seven votive placques: In devotion to the Merciful Lord for saving Fawley Court. Zofia Orlowska, (1988), a Polish teacher, another gulag survivor whom Fr Jozef of Fawley Court invited to teach at the Hereford Polish shool, and mother of the lamentably exhumed Witus Orlowski. Or another moving placque: In thanks Oh Merciful God for your intervening grace, witnessed in this miraculous placque, for curing a child suffering four operations with an incurable illness. The commemorative board of the hundred-strong list of donors names two in memoriam placques commemorating USA s President JF Kennedy s and the Kennedy s association with St Anne s a unique 17th Century Spanish colour statue of St Anne (Św. Anna Samotrzecia), donated by Countess Potocka, sister of Prince Stash Radziwill for the church and Happier times... Prince Radziwill with a supportive Bishop of Northampton, Charles Grant, 1971 Polonia. All gone. Gone also are the eleven private urns from St Anne s crypt together with the columbarium all paid for by Polonia, and private subscription barely six years earlier (2001)! And to add insult to injury, on Sunday, 6 December 2009, St Nicholas s (Św. Mikołaj, the popular children s feast day), Andrzej Gowkielewicz, a bogus cassock, mocked and insulted the specially gathered of St Anne s, at the same time threatening the worshippers with police action. There is worse still. Says Danuta Górska in a grief stricken voice; My youngest son Leszek, a Fawley Court Old Boy( ), sadly passed away with MSRN at King s College Hospital in 2007, aged just forty six, a glittering career as a barrister ahead of him. His last words before operation were: Mamusiu nie chcę umierać! ( Mummy I don t want to die! ). After much tribulation, I organized Leszek s funeral at St Anne s, Fawley Court. After all I, and my husband had done for Fawley Court, the school, mission, priests, church and museum... Apparently, one Wojciech Jasinski took the hundred pound church funeral fee (100), in cash, and pocketed it. So much for our bogus men in bogus cassocks. TO EXPRESS YOUR DISMAY AT ST ANNE S FAWLEY COURT UNACCEPTABLE CLOSURE, WRITE TO THE MINISTERS RESPONSIBLE FOR SUCH MATTERS, AND DEMAND THAT ST ANNE S BE RE-OPENED FOR WORSHIP IMMEDIATELY, AND ALL ITS HOLY CHURCH ARTEFACTS AS REQUIRED UNDER BRITISH LAW BE RESTORED FORTHWITH: The Rt Hon Hugh Robertson MP, Minister for Department Culture Media and Sport House of Commons London, SW1 0AA The Rt Hon Maria Miller MP Minister for Department Culture Media and Sport House of Commons London, SW1 0AA The Rt Hon Sue Owen MP Secretary at The Department of Culture Media and Sport House of Commons London, SW1 0AA none available The Rt Hon Ed Vaizey MP Parliamentary Under Secretary of State DCMS House of Commons London, SW1 0AA On top of that, the inexplicable actions of the current Northampton Bishop Peter Doyle, in supposedly deconsecrating St Anne s in 2009 beggars belief. Bishop Doyle! You can as much deconsecrate a Polish Roman Catholic church as you can un-baptise an adult child? (Check English Roman Catholic ecclesiastical rules, and England s common law). So where are St Anne s, Fawley Court s, and Polonia s friends? Well, English Heriatge for a start is one. In 2009 with support from the British Government it was recognized that St Anne s was and is an architectural and social uniqueness. In fact look again closely at St Anne s, it s architect s Wladyslaw Jarosz s masterpiece, and particularly the angular, harmonious zig-zagging exterior. A unique church, founded by a unique prince, and built by a unique people. The British public and Polonia peoples in law, despite pathetic private mercenary and institutional protestations have EVERY RIGHT to continue visiting St Anne s Church Fawley Court today. Here is what was decreed by the British Parliament on 28th September 2009: St. Anne s Roman Catholic Church (Fawley Court), was designed by the architect Wladyslaw Tadeusz George Jarosz and built between for the Polish community under the patronage of Prince Stanislaw Albrecht Radziwill. 28th September 2009 it has been designated at Grade II (44th list of Buildings of Special Architectural or Historic Interest) for the following principal reasons: 1. Of special architectural interest for its striking assymetrical design with bold and interesting massing dominated by its angular roof. 2. A modern church of some quality in both its design and execution which displays a thoughtful use of materials. 3. Of special historic interest for its significance to the Polish Roman Catholic community and which has associations with the Polish Royal family as the resting place of Prince Radziwill and which was built as a memorial to his mother, Princess Lubomirska. Ian Dunlop, Minister, Department of Culture, Media and Sport) Set in a blessed part of English countryside in Buckinghamshire s Chiltern Hills in the village of Fawley, is the 13th century church of St Mary the Virgin. At the foot of the hills alongside the dreamy Marlow Road, against a north west backdrop of undulating green fields dotted with grazing sheep stands proudly the Polish church, The Church of the Blessed Virgin Mary and St Anne. Today, this church is empty, serene, but standing magnificently undefeated St Anne s Quietly Awaits You Mirek Malevski Chairman, Fawley Court Old Boys/FCOB Ltd Auguste Rodin's 'Le Cathedrale', 1908

14 14 czas przeszły teraźniejszy nowyczas wrzesień2013 desant Wparku jordana Tekstizdjęcia: GrzegorzMałkiewicz Jak przekazać doświadczenie pokoleń dojrzewających w walkach zbrojnych pokoleniom spacyfikowanym, przepraszam, pacyfistycznym? Trudne zadanie. A jednak są tacy, którzy w trudzie nie ustają. Takim pokoleniowym łącznikiem, jak cywilizacja stara, jest wznoszenie pomników bohaterom wybitnie zasłużonym dla społeczności. Tradycja tradycją, ale w czasach ahistorycznych, kiedy takie ślady się przecież zaciera, stawianie pomników powinno wzbudzać zgorszenie. W pewnych kręgach może i wzbudza. Na szczęście nie wszyscy ulegają tej modzie i zdają sobie sprawę, jak ważne są uroczystości upamiętniające naszą historię i bohaterów, o których nie możemy zapomnieć, bo jest to nasza narodowa biografia. Tylko tak myśląc można wydać własne pieniądze na popiersie bohatera umieszczone w miejscu publicznym. O determinacji pani Elżbiety Kasprzyckiej (emerytowanej nauczycielki z Londynu, obecnie mieszkającej w Polsce) dowiedziałem się, kiedy zadzwoniła do redakcji w poszukiwaniu rodziny generała Sosabowskiego. Chciała zaprosić rodzinę generała na uroczystość odsłonięcia jego popiersia w Parku Jordana w Krakowie, które z własnych środków ufundowała. Jest czerwiec, uroczystość odsłonięcia zaplanowano na 1 września. W determinacji pani Elżbiety jest coś niezwykłego żyjemy przecież w czasach państwowego, zinstytucjonalizowanego mecenatu, niezliczonych fundacji zbierających środki na swoje cele statutowe. Prywatna osoba, Fundatorka Elżbieta Kasprzycka z uczestnikami uroczystoci Generał STaniSłaW SoSaboWSki: SkrzyWdzony przez brtyjczyków, zignorowany przezprl bohateriiwojny światowej dysponująca raczej skromnymi zasobami, jest w takim kontekście czymś wyjątkowym. Proszę o spotkanie, umawiamy się następnego dnia w zachodnim Londynie. Pani Elżbieta Kasprzycka należała do emigracji niepodległościowej, ale jej nazwiska nie znajdziemy w żadnych antologiach i sprawozdaniach. Przez cały okres powojenny była nauczycielką w brytyjskich szkołach. Uczyła historii i języka polskiego. Możliwość nauczania tych przedmiotów stworzyły władze brytyjskie po licznych interwencjach, między innymi Elżbiety Kasprzyckiej. A ponieważ zawód nauczyciela to więcej niż zawód, otwartość na młode pokolenie pozostaje na zawsze. Ten motyw bardzo często wraca w naszej rozmowie w kontekście późniejszego zaangażowania pani Elżbiety w działalność obywatelską. Właśnie obywatelską, a nie partyjną, chociaż sympatie polityczne są w jej przypadku widoczne i jednoznaczne, a decyduje o nich system wartości i biografia. Jeszcze w Londynie, kiedy w Polsce doszło do politycznego załamania i pojawiła się szansa odzyskania państwa z rąk komunistów, Elżbieta Kasprzycka postanawia wesprzeć finansowo rząd tak długo oczekiwanej nadziei. Wespół z Ireną Perkins zakładają nieformalny komitet, przekonują do swojej inicjatywy Stowarzyszenie Polskich Kombatantów, z jego ówczesnym prezesem Czesławem Zychowiczem. Rusza akcja zbiórki nie ograniczona bynajmniej do Zjednoczonego Królestwa, pieniądze napływają z całego świata. Osobiście na ręce premiera Tadeusza Mazowieckiego zebrane fundusze (kilkaset tysięcy funtów) przekazuje prezes Zychowicz. Pieniądze szybko wydano, między innymi na akcje ministra Jacka Kuronia łagodzące transformację ustrojową, ale nikt oficjalnego rozliczenia nie przesłał. Trochę ta sprawa zabolała, ale szybko straciła aktualność. Polska wbrew oczekiwaniom entuzjastów zarażonych bakcylem wolności zaczęła dryfować w kierunku ugody z komunistami, którzy utrwalając swoje panowanie mordowali największych polskich patriotów, a przez lata PRL-u doprowadzili kraj do ruiny. Zmiany ustrojowe to była wielka szansa dla Polski, którą zmarnowano mówi z żalem Elżbieta Kasprzycka. W podobnych sytuacjach zwykle zwycięża zniechęcenie, które prowadzi do wycofania. Nie w przypadku pani Elżbiety. O przyszłość trzeba walczyć, dla młodzieży i z młodzieżą kategorycznie podkreśla. Dziesięć lat temu wróciła do Polski, do Bielska-Białej, zachowała jednak londyńskie mieszkanie, gdzie jest częstym gościem. W Polsce angażuje się w działalność społeczną wspierając różne projekty z własnych funduszy. Pierwszym był pomnik generała Fieldorfa-Nila

15 nowy czas wrzesień czas przeszły teraźniejszy w Toruniu. Doprowadzenie do odsłonięcia popiersia gen. Sosabowskiego było wyzwaniem znacznie trudniejszym. W końcu jednak, po licznych perypetiach, pani Elżbieta Kasprzycka została fundatorką popiersia generała. Postaci na swój sposób tragicznej. Generał Stanisław Sosabowski był twórcą i dowódcą elitarnej I Samodzielnej Brygady Spadochronowej, która powstała z myślą o akcji wyzwalania Polski z użyciem desantu. Stało się inaczej. Polscy spadochroniarze skierowani zostali do walk na froncie w Holandii, do udziału w operacji Market-Garden, która była największą operacją powietrzno-desantową w II wojnie światowej. Źle zaplanowana i nieudolnie przeprowadzona operacja Market Garden zakończyła się fiaskiem i wielkimi stratami wśród brytyjskich i polskich żołnierzy. W tej sytuacji doszło do konfliktu gen. Sosabowskiego z dowództwem brytyjskim. Został zdegradowany i okryty niesławą. Wielka Brytania nie przyznała mu wojskowej emerytury, a władze PRL pozbawiły go obywatelstwa polskiego. Po 33 latach służby wojskowej ten doskonały, waleczny i uwielbiany przez żołnierzy dowódca został robotnikiem w magazynie fabryki silników elektrycznych w Londynie. Jako nieznany nikomu, anonimowy Stan pracował tam do 1966 roku, a rok później w wieku 75 lat zmarł. Dopiero Tony Blair przeprosił w imieniu rządu brytyjskiego za wyrządzoną generałowi krzywdę. W czasach ahistorycznych, kiedy ślady przeszłości się zaciera, stawianie pomników powinno wzbudzać zgorszenie. W pewnych kręgach może nawet i wzbudza. Są jednak i tacy, którzy zdają sobie sprawę, jak ważne są uroczystości upamiętniające naszą historię i bohaterów, o których nie możemy zapomnieć, bo jest to nasza narodowa biografia. Tylko tak myśląc można wydać własne pieniądze na popiersie bohatera umieszczone w miejscu publicznym. Fundatorka Elżbieta Kasprzycka WKrakowie, po upalnych dwóch ostatnich tygodniach sierpnia, mokra niedziela 1 września. Park Jordana w strugach deszczu. Uroczystości odsłonięcia popiersia gen. Sosabowskiego zaplanowano na godz Czy w taką pogodę ktoś przyjdzie? Wchodzę do parku bocznym wejściem nie bardzo wiedząc, gdzie się skierować. Zasięgam języka u zmęczonego życiem bywalca tego miejsca, który przebywa tam bez względu na pogodę. Pomnik generała Sosabowskiego? Tam, prosto. Popatrz pan, ilu jeszcze mamy weteranów. Sosabowski to wielki generał, skrzywdzony przez Anglików. Będzie teraz razem z nami tramp popatrzył na siebie i jakby chciał utrącić komentarz, że jak to, on razem z generałem w Parku Jordana, co za uzurpacja? O zawyły syreny, jakby te same, co 74 lata temu, jednak po latach wywołują inne emocje. Uroczysta msza święta, przejmujące kazanie z odwołaniami do życia generała Sosabowskiego. Apel poległych. Salwy honorowe. Odsłonięcie popiersia. Race. Przemówienia. My, spadochroniarze, dumni jesteśmy z tego, że pomnik naszego patrona będzie odtąd symbolizował, w tym tak związanym z dziejami Krakowa miejscu, ofiarę, jaką złożył nasz bohaterski poprzednik z I Samodzielnej Brygady Spadochronowej. Te tradycje i bojowe dokonania zawsze były i nadal będą bliskie i drogie wszystkim polskim spadochroniarzom powiedział podczas uroczystości gen. Adam Joks, dowódca Brygady Powietrznodesantowej im. gen. Stanisława Sosabowskiego. Podziękowania fundatorce popiersia złożył m.in. dyrektor krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej Marek Lasota. Pomników nie budują instytucje, kolejne władze, politycy. Stawia je naród swoim bohaterom. Generał Sosabowski jest jednym z zapomnianych bohaterów i dlatego jestem wdzięczny fundatorce powiedział. Popiersie gen. Sosabowskiego jest ostatnim, na jakie znalazło się miejsce w tej części Parku Jordana. Nad jego wykonaniem rzeźbiarz Wojciech Batko pracował pięć lat. Obok znajdują się popiersia gen. Władysława Andersa, gen. Leopolda Okulickiego i rotmistrza Witolda Pileckiego. Choć pogoda nie dopisała, było podniośle, a jednocześnie piknikowo, rodzinnie. Sceny plenerowe z września 1939, koncert i spotkania kuluarowe na trawie, przy misce grochówki. Kilka znajomych twarzy sprzed lat (jeszcze do rozpoznania) i twarze znane z przestrzeni publicznej, ale tej alternatywnej, drugiego obiegu. Poznajemy córkę rotmistrza Pileckiego, panią Zofię Pilecką. Cieszę się ze spotkania z Markiem Lasotą, prezesem krakowskiego oddziału IPN (nie widzieliśmy się od czasów studenckich). Rozpoznaję rapera Tadka, syna poety Jana Polkowskiego, przyjaciela z czasów opozycyjnych w Krakowie. Tadek w jednym z wywiadów po nagraniu płyty Niewygodna prawda powiedział: Mimo wielkich sił zaangażowanych w budowanie w Polakach poczucia wstydu, w głębi każdego z nas siedzi potrzeba poczucia dumy z tego kim jesteśmy na wszelkich płaszczyznach. Jeśli chodzi o naszą historię to jest ona wspaniałym, wielkim i niezwykle solidnym fundamentem dla budowania dumy i kreowania wzorców na przyszłość. Czyli z młodym pokoleniem nie jest tak źle, jak się je obiegowo postrzega. Polityka ahistoryczna nie wszędzie odnosi sukcesy. Uroczystość dawno się skończyła, a uczestników coś nadal trzyma w parku. Raper Tadek, Zofia Pilecka (córka rotmistrza Witolda Pileckiego) i dyrektor Parku Jordana Kazimierz Cholewa Scena historyczna 1 września 1939 roku

16 16 wrzesień 2013 nowy czas agenda Z dwóch krańców Europy Wojciech A. Sobczyński ją też o wielkiej bitwie pod Warną (1444), w której zginął król Polski Władysław III Warneńczyk, jeden z Jagiellonów, konfrontując przeważające siły sułtana Murada II. Miał wtedy zaledwie dwadzieścia lat. Wierząc, że Bóg i młodość są po jego stronie przystąpił do nierównej walki, mimo że obiecana przez papieskiego legata flota burgundzko-wenecka nie pojawiła się z pomocą. Bułgarzy do dzisiaj uznają Warneńczyka za swojego bohatera i w przypływie patriotycznych uczuć usypali mu pamiątkowy kurhan w 1935 roku. Nawet dzisiaj niejeden z Polaków pije z gościnnymi gospodarzami toasty bułgarską śliwowicą ku pamięci naszego króla. Wrzesień. Powoli dni stają się coraz krótsze. Patrzę na Morze Czarne zalane powodzią światła, które wcale nie chce być czarnego koloru i w tej chwili zdecydowało się być głęboko zielone, choć przed chwilą lśniło metalicznie jak srebro. Słońce w zenicie południa dotyka rozżarzonymi promieniami niczym zapalające się strzały. Na niebieskim niebie ustawiły się w szeregi białe obłoki jak oddziały wojska na defiladzie. Maszerują statecznie, pulchne i okrągłe, jak drożdżowe ciasto przygotowane na słodkie bułki, w których lubują się Bułgarzy. Może przed chwilą były na Krymie, a za moment dopłyną do Konstantynopola? Pomijam celowo współczesną nazwę Istambuł. Bułgaria nadal nosi piętno antyku i nie zmieniła się jeszcze za bardzo pod wpływem współczesności. Bułgarzy na ogół podchodzą pragmatycznie do bieżącego życia. Skończyły się czasy dominacji sowieckiej i powrócili do Europy, z którą nigdy w głębi ducha nie stracili więzi. Czują się nie bez podstaw współspadkobiercami heroicznych postaci mitologii greckiej, choć podkreślają swoją odrębność narodową. Jason i Argonauci płynęli Morzem Czarnym na wschód w poszukiwaniu magicznego Złotego Runa napotykając na kaprysy niesfornego morza. Dzielni Prabułgarzy walczyli u boku Filipa II, ojca Aleksandra Macedońskiego, zwanego Wielkim. Cyryl i Metody przyniósł tu chrześcijaństwo, które pomimo upadku Bizancjum i dominacji Imperium Otomańskiego przetrwało głęboko zakorzenione w ludzie. Dzisiejsi Bułgarzy nie zapomina- Parę tygodni temu znalazłem się w innym europejskim kontekście popijając znakomite belgijskie piwo na starym mieście w Brukseli. Tam też powodów do toastów nie brakowało. W drodze do centrum natrafiłem na ogromny obszar administracyjny Komisji i Parlamentu Unii Europejskiej. Jego nowoczesna architektura (mogłaby być lepsza) zdominowana jest pragmatycznym kompromisem, tak charakterystycznym dla wszystkich działań tej wielonarodowej wspólnoty. Zauważyłem przyjemny akcent w postaci kilku plakiet umieszczonych w kluczowych miejscach upamiętniających niedawną przeszłość naszego narodu. Plakiety przypominają, jak ważną rolę odegrała Solidarność w kształtowaniu teraźniejszego układu państw Unii Europejskiej. Ucieszył mnie ten mały, ale znaczący akcent, tym bardziej że w politycznym spolaryzowaniu naszego kraju i bezkompromisowej partyjnej walce warto czasami przypomnieć, że byliśmy wtedy jako naród prawie jednomyślni. Stare miasto Brukseli to głównie Stary Rynek, wyglądający jak bombonierka ze słynnymi belgijskimi czekoladkami. Czworobok pokaźnych wymiarów wypełniony jest przepiękną architekturą powstającą od czasów wczesnego średniowiecza. W ciągu wieków, w których wiek XVIII wywarł największe piętno, dodawano mu coraz to nowy i bogatszy wystrój. Jednym z powodów mojej wizyty w Brukseli była retrospektywna wystawa włoskiego artysty Giorgio Morandiego ( ), którą zorganizowano w Bozar centrum sztuki i kultury. Bozar zostało wybudowane w stylu art deco w okresie międzywojennym według projektu słynnego architekta pochodzenia węgierskiego Victora Horty. Obrazy Morandiego znałem z indywidualnych przykładów napotykanych na ścianach wielu galerii świata. Zawsze powściągliwe, precyzyjne i podporządkowane bliżej nieokreślonej dyscyplinie dawnych włoskich mistrzów. Jego prace wywarły na mnie duże wrażenie. Giorgio Morandi głównie malował, ale zajmował się też grafiką i rysunkiem. Początkowy okres jego twórczości to pejzaże, których ewolucja pokazana jest poprzez prace współczesnych mu artystów, jak na przykład przyjaciela i współimiennika Giorgio

17 nowy czas wrzesień agenda de Chi ri co. W po szu ki wa niu wła snej dro gi od zwier cie dla - ją cej du cha cza su oby dwaj ar ty ści opie ra ją swo ją sztu kę o tra dy cyj ny, rze tel ny warsz tat, uwzględ nia jąc wi zu al ne ko - no ta cje do prze szło ści Wiecz ne go Mia sta. De Chi ri co od - da je się w ob ję cia sur re ali zmu, ale nie Mo ran di. Je go me to dą sta je się re duk cja te ma tu i ga my ko lo ru do ab so - lut ne go mi ni mum. Ta ma lar ska asce za re ali zo wa na jest przez po dej mo wa nie wą skie go za kre su te ma tów i ucie ka - nie się do po wtó rzeń, po dob nych do po wta rza ją cych się mo dlitw klasz tor ne go mni cha. Po pej za żach te ma tem ogrom ne go cy klu sta je się mar twa na tu ra, z kil ko ma cią - gle po wta rza ją cy mi się przed mio ta mi. Bu tel ka, klo cek, pu sta wa za, ka raf ka, na su chej po wie rzch ni bez wer nik su, są cha rak te ry stycz ny mi ele men ta mi je go nar ra cji. Ob ra - zy o takiej tematyce po wsta ją ca ły mi la ta mi, ale każ dy no wy ob raz nie jest pró bą jesz cze jed ne go prze ga da nia, lecz prze ciw nie to hi sto ria opo wie dzia na przy po mo cy co raz to oszczęd niej szych środ ków wy ra zu. Oszczęd ność, sa mo dy scy pli na od zwier cie dla ją po sta wę ar ty sty wo bec ota cza ją cych go nie po ko jów spo łecz nych, na po ru fa szy - zmu i kon se kwen cji eg zy sten cjal nych wy wo ła nych ka ta - stro fą II woj ny świa to wej. Wsą sia du ją cych sa lach Bo zar oglą da łem też wy sta wę po świę co ną twór czo ści re ży se ra fil mo we go Mi che lan ge lo An to nio nie go. Zbieg oko licz no ści? Chy ba prze ciw nie! To do bre pla no - wa nie ku ra to rów. Fil my An to nio nie go nie są już szcze gól - nie zna ne i war to je przy po mnieć no wym ge ne ra cjom wy cho wa nym głów nie na ma so wym fil mie ame ry kań - skim. Try lo gia fil mo wa za ty tu ło wa na L'avventura, La Notte i L'ecclise ( Przy go da, Noc i Za ćmie nie) sta ły się wzor ca mi dla fil mow ców z ca łe go świa ta, od Rzy mu do Ło dzi, Sztokholmu czy Pa ry ża, To kyo, Mo skwy i No we - go Jor ku. Dłu gie uję cia Tar kow skie go, mi ni mal na ob sa da Ku ro sa wy, stu dia psy cho lo gicz ne Berg ma na czy Kie ślow - skie go wy da ją się być spu ści zną An to nio nie go. Oczy wi ście dzi siaj stać w miej scu nie moż na. Te le wi - zja wy mu si ła tech nicz ne zmia ny w tem pie ak cji i po dej - ściu do mon ta żu. Kon wen cjo nal ną ta śmę fil mo wą za stą pi ła ta śma ma gne tycz na, zde kla so wa na z ko lei przez wszech obec ny te raz za pis cyfrowy. Pa trząc sze rzej, zmo - dy fi ko wa ło się ra dy kal nie ki no, te le wi zja, sztu ki pięk ne, te atr, ope ra Nie wi dzę żad ne go aspek tu współ cze sne go ży cia, któ ry po zo sta wa łby nie tknię ty ty mi zmia na mi. Ta kim ra dy kal nym zmia nom ule ga ją też mu zea. To, co dzie je się dzi siaj w Luw rze, Bri tish Mu seum czy Me - tro po li tan Mu seum w No wym Jor ku dziać się za czy na wszę dzie i wkrót ce do trze na wet do ma lut kich re gio nal - nych pla có wek. To wła śnie w Bruk se li na tkną łem się na ar ty kuł w eu ro pej skiej edy cji The New York Ti mes au - tor stwa Ju dith H. Do brzyn ski HighCultureGoesHands- -On (13 sierp nia). Treść ar ty ku łu pod chwy ci łem na tych miast, gdyż ten pro blem nur tu je mnie już od dłuż - sze go cza su. Mu zea i ga le rie ja ko in sty tu cje, a ich ko lek - cje w szcze gól no ści, są wy kład nią na szej cy wi li za cji, źró dłem wie dzy hi sto rycz nej i kształ tu ją nasz es te tycz ny pro fil. W skró cie uczą, ale nie tyl ko, bo dla wie lu, i do nich za li czam też sie bie, są źró dłem bez cen nych prze żyć. Wy star czy wejść do Na tio nal Gal le ry i zna leźć się w ma - lut kiej eks klu zyw nej sal ce, w któ rej znaj du je się tyl ko jed - na pra ca słyn ny Cartoon, czy li pro jekt ob ra zu Le onar da da Vin ci, przed sta wia ją cy Mat kę Bo ską i św. An nę oraz dwo je po zor nie ba wią cych się dzie ci. Ma lut - kie go Je zu sa i trosz kę star sze go Ja na Chrzci cie la. Nie bę - dę pró bo wał in ter pre to wać wie lo ra kich te ma tycz nych aspek tów dzie ła. Cho dzi mi o wa run ki wy sta wien ni cze. Sa la po świę co na te mu ob ra zo wi jest jak by świec ką ka pli - cą. Ob raz wi si za pan cer ną szy bą z po wo du nie daw ne go wła ma nia i jest mi ni mal nie oświe tlo ny ze wzglę du na szko dli we dzia ła nie świa tła na pa pier. Zwy kle jest tam pu sto, moż na usiąść i sa mot nie kon tem plo wać wa lo ry ob - ra zu. Tam moż li we jest coś wię cej niż oglą da nie. I tu wra cam do ar ty ku łu. Ju dith Do brzyn ski ana li zu je ca ły sze reg wio dą cych ga le rii i mu ze ów, któ re pod pre sją wszech obec nej in te rak tyw no ści mo dy fi ku ją ca ły kon cept eks po zy cji dzieł sztu ki in sta lu jąc mo ni to ry, ter mi na le i in - ne sty mu la cje, któ re uroz ma ica ją i za chę ca ją współ cze - sne go wi dza do skon den so wa ne go szyb ciej i wię cej. Dzi siej szy widz cho dzi po mu zeum z tzw. smart pho ne i praw do po dob nie twi tu je do zna jo mych, że wła śnie stoi wraz ze stu in ny mi ludź mi (tak że twi tu ją cy mi) i pa trzy na MonaLisę. No wy widz z epo ki twi to wa nia nie ma cier - pli wo ści, aby po pro stu pa trzeć. Trze ba go sty mu lo wać. Instruktaż au dio wi zu al ny wbu do wa ny w in fra struk tu rę ga le rii jest no wym stan dar dem. Mu zea kon ku ru ją no wy - mi przy nę ta mi tech no lo gicz ny mi. Re kor do we licz by zwie dza ją cych ogła sza ne są w koń co wych sta ty sty kach pod su mo wu ją cych du że wy sta wy. Wy so ka fre kwen cja gwa ran tu je zwięk szo ny bu dżet in sty tu cji fi nan su ją cych, pań stwo wych czy pry wat nych. Wo bec tych nie unik nio - nych zmian prze wi du ję, że tak jak dzi siaj po szu ku je my czę sto nie ska żo nej przy ro dy czy in dy wi du al ne go prze ży - cia bez to wa rzy szą cych nam tłu mów, tak i w przy szło ści bę dzie my po szu ki wać ko lek cji, któ rych nie bę dzie ob cho - dzić pop -sta ty sty ka. Do po dob nych kon klu zji skła nia się ar ty kuł z no wo jor skiej ga ze ty. Tym cza sem, nie opie ra jąc się, a wy prze dza jąc no - wo cze sne ten den cje Bri tish Mu seum in for mu je o zbli ża ją cej się no wej wy sta wie pod ty tu łem Shhh Bi le ty już są w sprze da ży. Shhh jest fo nicz nym skró tem wy my ślo nym w tym wy pad ku na po trze by kam - pa nii re kla mo wej. Po cho dzi od ja poń skie go Shunga ter - min okre śla ją cy ga tu nek ero tycz nej gra fi ki i ry sun ku. Pod ty tuł brzmi: SexandpleasureinJapaneseart. Wy sta - wa bę dzie z pew no ścią suk ce sem. Seks jest ma gne sem i gwa ran tem fre kwen cji. Świat han dlu to wie i eks plo atu je to zja wi sko od daw na. Ko lo ro we drze wo ry ty Shunga osią - gnę ły szczyt po pu lar no ści w dzie więt na stym wie ku. Ero - tyzm trak to wa ny był wte dy z dys kre cją, ale nie był ob cią żo ny ta bu do te go stop nia jak w chrze ści jań skiej Eu - ro pie. Wy ni ka ło to z od ręb nej spe cy fi ki wie rzeń ja poń skie - go spo łe czeń stwa. Fo to gra fia i film przy nio sły kres ko niunk tu ry na gra fi kę Shunga, któ ra ule gła pra wie kom - plet ne mu za ni ko wi. Po le cam tę wy sta wę bez za strze żeń rów nież tym, któ rzy trak tu ją sztu kę z pew ną do zą pru de rii, bo w ja poń skich Shunga po za sek sem znaj du je się wie le pięk na, przede wszyst kim w gra fi kach słyn ne go Uta ma ro. Zda ję so bie spra wę, że nie ste ty tłu my zre du ku ją to prze ży - cie do kul tu ral ne go ta śmo cią gu. Ian Du ry and the Bloc - khe ads śpie wa li kie dyś Sex&drugs&rock-an-roll sło wa, któ re sta ły się sy no ni mem ów cze snej ery. Rock -an-roll z Da vi dem Bo wie mie li śmy nie daw no w Vic to ria & Al bert Mu seum. Od 6 paź dzier ni ka bę dzie seks w Bri tish Mu - seum. Cze kam, któ ra ga le ria wpi sze się do sta ty styk ja ko pierw sza w no wej ka te go rii, da jąc wraz z bi le ta mi far ma - ko lo gicz ne sty mu lan ty w imię in te rak tyw no ści. Lloyds of London Na do bie ga ją cej wła śnie koń ca wy sta wie w Roy al Aca de my of Art po świę co nej do rob ko wi Ri char da Ro ger sa znaleźć można je go bar dzo pry wat ne wspo mnie nie o pre zencie, ja ki w mło do ści do stał od swo jej mat ki. Był to ze ga rek na rę kę z cy fer bla tem uka zu ją cym wnę trze je go me cha ni zmu. Ta fa scy na cja moż li wo ścią obej rze nia skom pli ko wa nej kon struk cji od środ ka w ja kiś spo sób po zo sta ła jed ną z inspiracji i mo ty wów przy szłych pro jek tów jednego z najwybtiniejszych współczenych architektów. Bu dy nek Lloyd a w lon dyń skim Ci ty jest te go szcze gól nym przy kła dem, w któ rym pro jek tant w prze wrot ny spo sób wy niósł na ze wnątrz wszy stko co zwy kle jest scho wa ne we - wnątrz, czyli kon struk cje me cha nicz ne, urządzenia, win dy, nadając im no wą ran gę sa mo dziel ne go by tu współ two rzą ce go fa scy nu ją cą bry łę te go bu dyn ku. We współczesnym Lon dy nie pra wie każ dy no wy dom pre ten du je do by cia iko ną ar chi tek tu ry i nie jest ła two o prawdziwą ory gi nal ność budynek Lloyds of London taki status wciąż utrzymuje, mi mo że po wstał bli sko trzydzieści lat te mu. To obiekt we dług dzi siej szych stan dar dów niemoż li wy do wy ko na nia de fi ni cja te go, co jest ze wnętrz ną skó rą obiek tu jest zbyt skomplikowana, a ra chun ki za zu ży cie ener gii mu szą być znacz nie wyż sze niż po zwa la na to ak tu al ne pra wo bu dow la ne. Budynek autorstwa Ri char da Ro ger sa, mi mo że na wskroś no wo - cze sny, wywołuje za ska ku ją ce od nie sie nia do prze szło ści; prze ni ka nie się ele men tów we wnętrz nej i ze wnętrz nej struk tu ry obiek tu w ja kiś spo sób przy po mi na pa ję czy ny czar nych rur wo do cią go wych na za ple - czach wiktoriańskich sze re gó wek. Jest tam też ukry ty dla oglą da ją - cych z ze wnątrz praw dzi wy skarb na je de na stym pię trze mie ści się ory gi nal ny sa lon ja dal ny, pie czo ło wi cie prze nie sio ny z po przed nie go bu dyn ku Lloyda, a za pro jek to wa ny jesz cze przez Ro ber ta Adam sa w 1763 ro ku. To po mie sza nie prze szło ści, teraźniejszości i przy szło ści jest bar dzo cha rak te ry stycz ne dla ar chi tek tu ry lon dyń skie go Ci ty i znaj du je tu swo je szcze gól ne uoso bie nie. Ra zem z Cen trum Pom pi dou w Pa ry żu, Lloyds of London jest dzi siaj pod ręcz ni ko wym obiek tem dla stu den - tów ar chi tek tu ry, a na wet do ro bił się sta tu su za byt ku pierw szej klasy we dług kla sy fi ka cji sza cow nej The Twen tieth Cen tu ry So cie ty. No bli wy sta ru szek trzy ma się dziel nie, dziar sko kon ku ru jąc z młod - szy mi kan dy da ta mi do mia na naj bar dziej po dzi wia ne go bu dyn ku Lon dy nu. I na wet ule ga naj now szym tren dom ko mer cyj nym wła śnie ku pił go in we stor z Chin. tekst i ry su nek: Ma ria Ka le ta TADEUSZ RÓ EWICZ MOTHER DEPARTS Translated by Barbara Bogoczek Edited and introduced by Tony Howard Książka Tadeusza Różewicza Mother Departs (Matka Odchodzi) w tłumaczeniu Barbary Bogoczek (Wydawnictwo Stork Press, ISBN , London 2013) znalazła się w finale brytyjskiej nagrody literackiej The People's Book Prize 2013/2014 w kategorii non-fiction, przyznawanej przez czytelników. Jest to poważne wyróżnienie, które spotkało polską literaturę poza granicami kraju. Za tę książkę Tadeusz Różewicz otrzymał nagrodę Nike w 2000 roku. The People s Book Prize to doroczna nagroda, która przyznawana jest w trzech kategoriach: proza, non-fiction oraz literatura dla dzieci. Po raz pierwszy w historii nagrody nominację otrzymało tłumaczenie z obcego języka. Kolejne głosowanie odbędzie się w maju przyszłego roku, wtedy to czytelnicy wybiorą zwycięzców. (amm) Tadeusz Różewicz's "Mother Departs" has been selected as the finalist for The People's Book Prize 2013/2014. VII Mię dzy na ro do we Bien na le Ma lar - stwa i Tka ni ny Uni ka to wej Gdy nia 2013 to waż ny kon kur s ad re so wa ny do twór ców z kra ju i za gra ni cy. W ju ry za sia da ją wy bit ni pro fe so - ro wie uczelni ar ty stycz nych, co gwa ran tu je wy bór prac o naj wyż - szym po zio mie. Te go rocz ne bien - na le cie szy ło się nie zwy kle du żą po pu lar no ścią. Eks po zy cja i wy - jąt ko wość prac za sko czy ły i wzbu dzi ły po dziw. By ło to spek - ta ku lar ne wy da rze nie ar ty stycz - ne, za uwa żo ne przez kra jo we i za gra nicz ne śro do wi ska pisała Ewa Gołębiowska. PracaBez ty tu łu, mieszkającejwlondynie artystkimariikalety otrzymałanagrodęwpostaci HonorowegoWyróżnienia.

18 18 wrzesień 2013 nowy czas agenda Moving World of Romek Marber Joanna Ciechanowska is somebody I want you to meet. said David Lock, a designer There friend and a former employer of mine. Do you know Romek Marber? Of course, you know his work? You must meet Romek, but first you have to read his book, it s called No Return. I ve googled Romek Marber and found a gold mine. And, of course, I knew his work. I had seen it on bookshelves over many years, it s instantly recognizable and probably embedded in the visual part of my brain, like a finger print with an instant press red button with a message: good design. A retrospective exhibition of Romek Marber s graphics has just opened in The Minories, in Colchester, and will run until the 26th of October. The curator of the gallery, Kaavous Clayton says: I was introduced to Romek Marber s work by David Jury, (award wining graphic designer, author and course leader of MA Art at the Colchester Institute). At the time I didn t realize that one of my favorite book covers of Romek Marber s design was already standing on a bookshelf in my home for many years. It was The daughter of time crime novel. To me, his graphics are filled with time and space. They are icons of time, emotive of an era. They sit on our mind and on our conscience. Their message is clear, and they communicate so directly with a viewer. His graphics are in one way, humble and modest, and the same time have a gentle insistence that you cannot ignore. Much like the author himself. Romek Marber was born in Poland. When Germany invaded his home town, Turek, in 1939, he was only fourteen years old. Over the next six years of war he witnessed the total destruction of his community and the loss of his closest family murdered by the Nazis. He endured Bochnia Ghetto, Płaszów, Auschwitz, Flossenburg, and Plattling concentration camps and the death Romek Marber at the opening night in The Minories, Colchester marches. After the war he spend a year in Italy arriving in Great Britain in He has written No Return. Journeys in the Holocaust as he tells me, only to tell what happened, to leave the memory of my family s life in Poland, and to the memory of families with no one left alive to tell their story. In 2010, on the account of Romek Marber s work shown in the exhibition Independent British Graphic Design in the Barbican, Rick Poynor, a writer and journalist has written Survivor exclusively for Eye magazine, in which he talks about Romek s life in the context of his book, and his arrival in Britain in (www.eyemagazine.co.uk). In 1950 Romek Marber started to study graphic design at St. Martin s School of Art, and later at Royal College of Art. He was the first Art Director of The Observer magazine, designed Nicholson Guides to London, covers for The Economist and New Society, film credits for Columbia Pictures, The BBC and Secret Films, posters as well as design for various companies. After seeing Romek s cover designs for The Economist in 1961, Germano Facetti, a newly appointed Art Director of Penguin Books, commissioned him to design two Pelican book

19 nowy czas wrzesień agenda covers. Romek was then asked to come up with a proposal for a new design, for a series of Penguin Crime fiction covers. Thus the famous Marber grid was conceived. The grid, which divided the area into white and green, limited colours of green and black, unified typography and gave the series it s particular style and visual impact. Romek counted 77 covers on his book shelf, of about 200 titles that he designed. As far as he remembers, no cover was rejected. The Marber grid was in use for Penguin Crime, Penguin Fiction and Pelicans (Penguin non-fiction arm) covers. The change in cover design provided an increase in work for Marber as well as for other freelance designers and illustrators. Professor Bruce Brown, Vice Chancellor of Research, Brighton University writes in his introduction to the exhibition: Throughout his professional career Romek Marber has continued to take time to support the development of young creative talent. In 1967 his appointment as Consultant Head of Department of Graphic Design at Hornsey College of Art (now Middlesex University), also coincided with a period of global student unrest. Subsequently, he worked to establish some of the UK s first BA (Hons) degree courses in graphic design, and pioneered programmes in scientific and technical illustration. When he retired in 1989, as Professor Emeritus ( ), Romek Marber left one of the UK s most vibrant schools of graphic art and design. Steve Hare is a freelance author and journalist currently working on a part time PhD on a history of Penguin design. An extract from his work appears on the wall of the exhibition in The Minories. He writes: In a 2004 feature for the graphic design journal Eye, Rick Poynor praised the impeccable logic of Marber s design. It is based on a careful analysis of what needed to be retained and replaced. Seen as a series, these emerge as one of the outstanding achievements of British book cover design. Even today, half a century on, they have lost none of their power or appeal. When I finally got to meet Romek, at the dinner arranged by David Lock, I remember seeing the slight, unassuming, youthful, older man walking towards me, with a stunning, tall woman. This is my partner, Orna. Romek introduced us, And now, Joasia, tell me about yourself he asked, genuinely curious eyes and optimistic smile, when all I wanted to know was his story, his Jewish-Polish roots, his life, escape from Bochnia Ghetto, his arrival in Britain in And what I mostly wanted to find out, was how is it possible to suffer so much, so young, loose his family and never see them again, and still later on, to have such a remarkable career, leave a legacy for generations of graphic designers, and still say to me: Designing graphics? I had a job to do, so I did it. I happened to get interesting work. I was lucky. David Lock delayed setting up his own company, to work for Romek. He says: Romek is a very special person and one of the first group of post war remarkable graphic designer talents, that include Alan Fletcher, the same generation of war survivors. He has an ability to take a book and encapsulate in a cover what that book is all about. No, it was not luck, it is a talent he has, to trust his own insights, his first thought, to synthesize a story into strong graphics. It was not luck, because Romek did it over and over again, and always managed to find a fresh solution. I was young then, on the learning curve, Romek did it instinctively, and that s what I ve learned from him; trust your first insights, don t embroider the edges, if the message is right it doesn t need embellishment. His ideas were always solid, he was bloody impartial and had a very critical eye. He could see straight away when something wasn t right. He was tough and fair. He was no softy, but the same time, a very giving person, encouraging teacher. And when Romek marber was asked to come up with a proposal for a new design, for a series of penguin crime fiction covers. thus the famous marber grid was conceived. which unified typography and gave the series it s particular style and visual impact. Romek Marber s design work is in the archives of Victoria & Albert Museum in London. Romek Marber s exhibition in The Minories, Colchester is open until 26 October Exhibition Designer Orna Frommer-Dawson and Geoff Windram he said something, you listened, unless you were stupid. It was the last time I worked for somebody else, I learned to trust my own instincts, and went to set up my own company with Tor Pettersen (Lock/Pettersen Ltd). One of Romek s closest friends present at the exhibition is Dennis Bailey, also from Royal College of Art, who began as assistant editor of Graphis magazine in Zurich, practised as both illustrator and graphic designer in Paris and London, and teaching at the Central School of Design and Chelsea College of Art. He says: Romek and I first met back in the mid 1950s. We were both lodging in the same house in Notting Hill Gate (not such a trendy address back then), and became friends. I remember the first time I saw him, passing the open door to his room and seeing him kneeling on the floor arranging pieces of paper and lettering under a sheet of glass. I was curious to know what he was up to he was designing a leaflet, he said. So, we realized, we both did the same thing. We were both trying to make a go of freelancing in graphic design and traded what few contacts we had. Romek had just graduated a year earlier from the RCA and I had just returned from a year in Zurich. Waking one morning to find my top floor room infected with lice alarmed, I ran down to my new friend on the first floor. He just laughed, it was nothing, he said, he could tell me how to deal with those sort of things. And he did. I was starting to know Romek and with his wife Sheila, we met up for meals (often Polish!), went on outings to the coast, made friends with others in the neighbourhood. He has stayed a very good friend and we have shared both work and pleasure over the years. When Nicola and I married we knew he had to be our best man. The Minories Gallery in Colchester was packed at the Private View with Romek s old friends, the cream of British graphic design. They all came to see once more his work. I also noticed quite a lot of young students absorbed in studying the details of the Marber Grid. Romek looked on. Romek, you don t look your age, I said, knowing of his passion for daily bicycle trips. It helps he answered, looking at Orna. And you have a stunning partner! I know, she is not only stunning, but also a stunning designer he answered. She is an exhibition and book designer and has designed this show, organized my work, and made the exhibition look great. Romek, how did you come to exhibit at The Minories Gallery?, I posed my last question. I have lived near Colchester for many years. Many years ago I visited the Gallery to see the work of Edward Bawden and Eric Ravilious. About 18 month ago, I was approached by David Jury, Course Leader of the MA Course in Art and Design at Colchester School of Art proposing an exhibition of my work. Thanks to David, and to Kaavous Clayton, curator, and Lee Pugh, manager of the Gallery and not least the Colchester Institute and Art School for inviting me to exhibit. The Minories is a beautiful Gallery, I could not resist the offer.

20 20 ludzie i miejsca wrzesień 2013 nowy czas życie jest ciekawe Jest polską reżyserką teatralną działającą w Wielkiej Brytanii od ponad czterdziestu lat. Stworzyła ponad sto przedstawień teatralnych i operowych, jest lauratką wielu prestiżowych nagród. Helena Kaut-Howson jak niemal każdy nieprzeciętny artysta jest skromna i niechętnie mówi o sobie. tatiana judycka Niewysoka, o żywej wyobraźni, bystra i dowcipna błądzi razem ze mną w poszukiwaniu przyjaznego miejsca do rozmowy. Trafiamy do włoskiej cukierni w londyńskim Soho. Witryna urzeka i kusi ciasta, babeczki, torty i tarty Popatrzmy, czemu się oprzemy mruga porozumiewawczo pani Helena. Po chwili siadamy przy szklankach świeżego soku. Świat DzieciĘcej magii Osobą mającą ogromny wpływ na jej wybory i drogę zawodową była matka. Przedwcześnie owdowiała, osiadła po wojnie we Wrocławiu, gdzie aktywnie uczestniczyła w odbudowie miasta, zakładaniu sierocińców i sanatoriów dla dzieci, pomagała też otworzyć Operę Wrocławską. Od piątego roku życia mała Helenka wraz z dwa lata młodszą siostrą uczęszczały regularnie na przedstawienia operowe. Opera otworzyła przed nią magiczny świat i tak zaczęła się jej miłość do teatru. W domu odgrywały z siostrą zapamiętane sceny. Po przedstawieniu Aidy, która zostaje zamurowana, dziewczynka nie daje mamie spać: Co będzie, co będzie? pyta. Nic, jutro ona znowu tam będzie. Helenka już wie, że też tak chce, bo w teatrze nie ma śmierci, teatr urzeka obfitością barw i dźwięków, przenosi w inną rzeczywistość. Wojna jest jeszcze w trzewiach, tym bardziej uderza kontrast między zrujnowanym miastem a przepychem sceny. Mała Helena kocha strojenie instrumentów w operze, a potem tokowanie grubych sopranów i zwinność chudziutkich tancerzy. Do operetki mama jej nie zabiera, bo to podkasana muza, opera jest poważna i wprowadza ją w kanon muzyki klasycznej, kształtując wyobraźnię i wrażliwość przyszłego reżysera. kuźnia talentów O wyborze kierunku studiów zadecydowała mama. Helena chciała być aktorką, miała już doświadczenie na scenie, jednak mama wyperswadowała jej ten zawód jako niepraktyczny, uważając, że córka powinna mieć bardziej intelektualne aspiracje. Studiowała już polonistykę, chłonęła wszystko. Na studia reżyserskie w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie dostaje się za pierwszym razem, co jest nie lada rzadkością, szczególnie w przypadku płci pięknej. Udało się, bo jak mówi pół żartem jej nie zależało, to mamie zależalo. Studia reżyserskie są prestiżowe, lecz to studia dla mężczyzn, paniom kariery się nie wróży. To ważny okres w życiu młodej Heleny. Szkoła buduje podwaliny warsztatu, którym reżyserka będzie się posługiwać w późniejszej pracy na scenach brytyjskich i zagranicznych. Spośród autorytetów, którzy ukształtowali jej myślenie o teatrze wymienia profesorów-mistrzów reżyserii Erwina Axera, którego była asystentką, oraz groźnego jak mówi Bohdana Korzeniewskiego, a także Jerzego Kreczmara i Konrada Swinarskiego. Teatr Współczesny Erwina Axera był miejscem, gdzie rodziła się nowa sztuka, w okresie kiedy w teatrze istniała duża wolność myślenia. W ciągu dnia studenci asystowali w teatrach, wieczorem uczęszczali na zajęcia. Na roku studiowali też Jerzy Grzegorzewski i Maciej Prus. Jej rocznik był kuźnią wielkich talentów. Helena Kaut-Howson: artystom polskim chcącym się wybić na emigracji potrzebna jest wiara w siebie, determinacja i przeświadczenie, że chcą, czy wręcz muszą to robić. przyspieszona emigracja Pod koniec studiów wyjeżdża z mężem Richardem Howsonem, który studiował w Łódzkiej Szkole Filmowej, do Wielkiej Brytanii. Przy okazji ich ślubu władze komunistyczne odkryły, że jego ojciec był admirałem, dowódcą północnej sekcji NATO. Otrzymał nakaz natychmiastowego opuszczenia Polski. Osiedli najpierw na prowincji w Nottingamshire. Tam urodził się ich syn. Następnie przeprowadzili się do Londynu, gdzie Richard pracował przy filmach dokumentalnych. Pani Helena zajmowała się dzieckiem, co sprawiało jej wiele radości. Dyplom reżysera poszedł na krótko do lamusa. Jednak do akcji znowu wkroczyła mama, która jak mówi reżyserka była bojowa i zmusiła ją do podjęcia dalszych kroków zawodowych. Przypadek sprawił, że w Royal Academy of Dramatic Art otwierano wydział reżyserski założony przez Hugh Cruttwella, oddanego opiekuna i mentora studentów i absolwentów. Helena podejmuje dwu i półroczne studia, które w niczym nie przypominają szkoły warszawskiej. Zajęcia odbywają się nieregularnie, prowadzone gościnnie przez krytyków i reżyserów. To jednak w niczym nie przeszkadza, młoda Kaut-Howson jest już uformowana, a studia podjęła, by mieć możliwość wejścia w trudny zawód, przebicia się do hermetycznego świata teatru w obcym kraju. Na dyplom wybrała Tango Mrożka, po czym z dwoma dyplomami i piękną rekomendacją z RADA wyruszy w zawodowy świat. Wysła listy do dwudziestu teatrów, z żadnego nie dostaje odpowiedzi. Nigdzie nie chciano przyjąć młodej kobiety-reżysera z Polski. Nikt nie miał do niej zaufania, uważano, że jest zbyt przemądrzała, zadufana i wyrafinowana. Kobiet reżyserów niemalże nie było, dwa nazwiska jaśniały na arenie londyńskiej Joan Littlewood, która prowadziła słynny Theatre Workshop w Stratford East i działająca w teatrze komercyjnym Wendy Toye. Pani Helena reprezentowała teatr europejski, który dla Anglików zawsze był zbyt intelektualny, abstrakcyjny i przytłaczający. Teatru polskiego nie bał się Wilfred Harrison, dyrektor Octagon Theatre w Bolton koło Manchesteru, który organizował coroczny sezon szekspirowski. Właśnie dostał stypendium do Polski i nie mógł przygotować inscenizacji Henryka V. Nie zapytał nieznanej mu reżyserki, czy potrafi podjąć się tego zadania, tylko czy ma czas. I tak się zaczęło. Zawodowy debiut Heleny Kaut-Howson na Wyspach okazał się dużym sukcesem i odtąd co roku była zapraszana do pracy nad Szekspirem. Zaczęły napływać oferty z innych teatrów brytyjskich, a także zagranicznych. Świat stawał otworem, renoma młodej reżyserki rosła z roku na rok, posypały się nagrody, krytycy prześcigali się w superlatywach. Dyrektor teatru w walii W latach Helena Kaut Howson sprawowała funkcję dyrektora artystycznego Theatr Clwyd w Walii, wynosząc go na poziom międzynarodowy. Ten etap życia wspomina jako czas euforii i traumy. Poczuła wolność, jaką daje pozycja dyrektora artystycznego, który sam decyduje o programie i może w ten sposób realizować własne plany artystyczne: Doświadczyłam nowych rzeczy, o których nie wiedziałam. To nieprawda, że publiczność trudno przyciągnąć jak coś jest dobre, to publiczność wali drzwiami i oknami. Odkryłam, że można ściągnąć nie tylko publiczność, ale i krytyków, i artystów o wielkich nazwiskach, którzy z chęcią przyjeżdżali pracować na prowincji, gdy działo się tam coś znaczącego. W ciągu trzech lat mojej dyrekcji teatr w Walii cieszył się rozgłosem. Jednak wolność była okupiona konfliktami wynikającymi ze zderzenia wielkiej osobowości artystycznej z prowincjonalną urzędniczą maszynerią opartą na apoteozie przeciętności i rutyniarstwa. Dowiedziałam się czegoś, czego nie wiedziałam: że miernota na ogół zwycięża, władze lubią miernotę, bo miernota jest bezpieczna, nie niesie ryzyka. Już na początku naraziła się paniom łypiącym zawistnie zza biurek. Poszło o estetykę, jak to bywa w sytuacjach, gdy nagle w zapyziałym miejscu pojawi się osoba z wizją. Pani Helena, widząc projekty plakatów do sztuk wystawianych sprzed swojej kadencji, poprosiła wybitnego grafika Andrzeja Klimowskiego, aby projektował plakaty do jej przedstawień. Tak się zaczęła wojna o plakaty rzekomo tak trudne i ezoteryczne, że odstraszały publiczność. Plakaty aprobowane przez zarząd były tandetne i banalne, przedstawiały co najwyżej zdjęcie aktora i miały nie rzucać się w oczy. Plakaty Klimowskiego zaraz po pojawieniu na mieście, natychmiast znikały wykradający je kolekcjonerzy znali się na ich wartości. Kaut-Howson wprowadzała w Walii plakat artystyczny i muzykę w teatrze, przyciągała międzynarodowych scenografów i najwybitniejszych artystów scen i ekranu, od gwiazd jak Anthony Hopkins czy Julie Christie, po awangardowych aktorów jak Marcello Magni i Kathryn Hunter. Realizowała repertuar światowy i walijski. Zatrudniono ją, bo nie była Angielką, gdyż Anglicy

Lekcja 1 Przedstawianie się

Lekcja 1 Przedstawianie się Lekcja 1 Przedstawianie się i poznawanie innych 2 Wysłuchaj dialogów, najpierw w wersji oryginalnej, później z tłumaczeniem. Powtarzaj poszczególne kwestie za lektorami. Dialog 1 Przedstawianie się w sytuacji

Bardziej szczegółowo

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW

Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Warszawa, czerwiec 2012 BS/79/2012 POKOLENIE PRZYSZŁYCH WYBORCÓW PREFERENCJE PARTYJNE NIEPEŁNOLETNICH POLAKÓW Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2012

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie EGZAMIN MATURALNY 2011 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY MAJ 2011 2 Egzamin maturalny z języka angielskiego poziom podstawowy ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 8 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to take a rest - odpocząć Muszę odpocząć. (5) Czy chcesz

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 5

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 5 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 5 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be to do something mieć coś zrobić Mam jej pomóc jutro.

Bardziej szczegółowo

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY EGZAMIN MATURALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY ROZWIĄZANIA ZADAŃ I SCHEMAT PUNKTOWANIA MAJ 2014 ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar standardów Rozumienie ze słuchu 1.1. 1.2.

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 4

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 4 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 4 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be angry with somebody gniewać się na kogoś Czy gniewasz

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 7 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to do business prowadzić interesy Prowadzę interesy w

Bardziej szczegółowo

Test sprawdzający znajomość języka angielskiego

Test sprawdzający znajomość języka angielskiego Test sprawdzający znajomość języka angielskiego Imię i Nazwisko Kandydata/Kandydatki Proszę wstawić X w pole zgodnie z prawdą: Brak znajomości języka angielskiego Znam j. angielski (Proszę wypełnić poniższy

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY Kryteria oceniania odpowiedzi MAJ 2012 ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar standardów Rozumienie ze

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY Kryteria oceniania odpowiedzi SIERPIEŃ 2012 ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Egzamin maturalny z języka angielskiego

Bardziej szczegółowo

KLUCZ PUNKTOWANIA ZADAŃ

KLUCZ PUNKTOWANIA ZADAŃ Egzamin maturalny maj 2009 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY KLUCZ PUNKTOWANIA ZADAŃ ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar standardów ze słuchu 1.1. E 1.2. A 1.3. Zdający selekcjonuje informacje (II. 1 d)

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 6

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 6 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 6 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to eat out jeść poza domem Czy często jadasz poza domem?

Bardziej szczegółowo

Konsorcjum Śląskich Uczelni Publicznych

Konsorcjum Śląskich Uczelni Publicznych Konsorcjum Śląskich Uczelni Publicznych Dlaczego powstało? - świat przeżywa dziś rewolucję w obszarze edukacji, - naszym celem jest promocja śląskiego jako regionu opartego na wiedzy, i najnowszych technologiach,

Bardziej szczegółowo

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA październik 2014 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 6 Rozdział II - Partie polityczne... 9 Rozdział III - Liderzy partii politycznych...

Bardziej szczegółowo

Jak zdobyć atrakcyjną pracę?

Jak zdobyć atrakcyjną pracę? Jak zdobyć atrakcyjną pracę? Cena szkolenia: za darmo Często spotykam kobiety, które mają swoje marzenia, mnóstwo pomysłów, energii i chęci realizacji swoich aspiracji w życiu zawodowym. Niestety w zderzeniu

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie EGZAMIN MATURALNY 2012 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY Kryteria oceniania odpowiedzi CZERWIEC 2012 ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar standardów Rozumienie

Bardziej szczegółowo

DODATKOWE ĆWICZENIA EGZAMINACYJNE

DODATKOWE ĆWICZENIA EGZAMINACYJNE I.1. X Have a nice day! Y a) Good idea b) See you soon c) The same to you I.2. X: This is my new computer. Y: Wow! Can I have a look at the Internet? X: a) Thank you b) Go ahead c) Let me try I.3. X: What

Bardziej szczegółowo

Egzamin maturalny z języka angielskiego na poziomie dwujęzycznym Rozmowa wstępna (wyłącznie dla egzaminującego)

Egzamin maturalny z języka angielskiego na poziomie dwujęzycznym Rozmowa wstępna (wyłącznie dla egzaminującego) 112 Informator o egzaminie maturalnym z języka angielskiego od roku szkolnego 2014/2015 2.6.4. Część ustna. Przykładowe zestawy zadań Przykładowe pytania do rozmowy wstępnej Rozmowa wstępna (wyłącznie

Bardziej szczegółowo

Otwieramy firmę żeby więcej zarabiać

Otwieramy firmę żeby więcej zarabiać Otwieramy firmę żeby więcej zarabiać Mężczyzna, w wieku do 40 lat, wykształcony, chcący osiągać wyższe zarobki i być niezależny taki portret startującego polskiego przedsiębiorcy można nakreślić analizując

Bardziej szczegółowo

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych

Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych Sytuacja zawodowa pracujących osób niepełnosprawnych dr Renata Maciejewska Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji w Lublinie Struktura próby według miasta i płci Lublin Puławy Włodawa Ogółem

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 3

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 3 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 3 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be at the airport być na lotnisku Ona jest teraz na

Bardziej szczegółowo

Darmowy artykuł, opublikowany na: www.fluent.com.pl

Darmowy artykuł, opublikowany na: www.fluent.com.pl Copyright for Polish edition by Bartosz Goździeniak Data: 4.06.2013 Tytuł: Pytanie o czynność wykonywaną w czasie teraźniejszym Autor: Bartosz Goździeniak e-mail: bgozdzieniak@gmail.com Darmowy artykuł,

Bardziej szczegółowo

1.1 Czy uczestniczy Pani / Pan po raz pierwszy w kursie organizowanym na naszym Uniwersytecie Ludowym VHS?

1.1 Czy uczestniczy Pani / Pan po raz pierwszy w kursie organizowanym na naszym Uniwersytecie Ludowym VHS? Informator dla klientów 2011 Niemiecki jako drugi język / język obcy Szanowne Uczestniczki, szanowni Uczestnicy kursów, Berlińskie Uniwersytety Ludowe (Volkshochschulen, VHS) stale pracują nad jakością

Bardziej szczegółowo

3. AT THE HOTEL W HOTELU. Adam is at the Garden Inn Hotel reception desk. He is checking-in.

3. AT THE HOTEL W HOTELU. Adam is at the Garden Inn Hotel reception desk. He is checking-in. 3. AT THE HOTEL W HOTELU Adam is at the Garden Inn Hotel reception desk. He is checking-in. Let me see Can you spell It s Is that right? Actually, it was for a week! Let me check I m sorry. Here is the

Bardziej szczegółowo

Listy z okazji inauguracji roku akademickiego

Listy z okazji inauguracji roku akademickiego Listy z okazji inauguracji roku akademickiego MINISTER EDUKACJI NARODOWEJ I SPORTU Krystyna ŁYBACKA Magnificencjo Rektorze, Wysoki Senacie, Szanowna Społeczności Akademicka! Każdego roku z początkiem października

Bardziej szczegółowo

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM

Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Warszawa, marzec 2013 BS/25/2013 CO ZROBIĆ Z WRAKIEM PREZYDENCKIEGO TUPOLEWA, KTÓRY ROZBIŁ SIĘ POD SMOLEŃSKIEM Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013

Bardziej szczegółowo

A n g i e l s k i. Phrasal Verbs in Situations. Podręcznik z ćwiczeniami. Dorota Guzik Joanna Bruska FRAGMENT

A n g i e l s k i. Phrasal Verbs in Situations. Podręcznik z ćwiczeniami. Dorota Guzik Joanna Bruska FRAGMENT A n g i e l s k i Phrasal Verbs in Situations Podręcznik z ćwiczeniami FRAGMENT Dorota Guzik Joanna Bruska Autorzy: Dorota Guzik, Joanna Bruska Konsultacja językowa: Tadeusz Z. Wolański Lektorzy: Maybe

Bardziej szczegółowo

Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku!

Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku! Droga Czytelniczko! Drogi Czytelniku! Wraz z podręcznikiem oddajemy do twoich rąk zeszyt ćwiczeń. Zawarte są w nim różne polecenia i zadania. Powinny one pomóc ci zrozumieć zagadnienia omawiane w podręczniku

Bardziej szczegółowo

Podsumowanie projektu

Podsumowanie projektu Podsumowanie projektu ESF01-2013 1 PL1 LEO01 37042 Uczniowie z Malborka wybierają zawody z przyszłością Prezentacja: Michalina Mościszko Projekt: Staże i praktyki zagraniczne dla osób kształcących się

Bardziej szczegółowo

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej.

Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. Kolejny udany, rodzinny przeszczep w Klinice przy ulicy Grunwaldzkiej w Poznaniu. Mama męża oddała nerkę swojej synowej. 34-letnia Emilia Zielińska w dniu 11 kwietnia 2014 otrzymała nowe życie - nerkę

Bardziej szczegółowo

Analiza jakości kursów PERK na maklera papierów wartościowych, 2010 2012

Analiza jakości kursów PERK na maklera papierów wartościowych, 2010 2012 Strona 1 Analiza jakości kursów PERK na maklera papierów wartościowych, 2010 2012 Poniższy raport został przygotowany przez zespół analityczny PERK w celu przedstawienia ilościowej analizy jakości przeprowadzonych,

Bardziej szczegółowo

Polska Szkoła Weekendowa, Arklow, Co. Wicklow KWESTIONRIUSZ OSOBOWY DZIECKA CHILD RECORD FORM

Polska Szkoła Weekendowa, Arklow, Co. Wicklow KWESTIONRIUSZ OSOBOWY DZIECKA CHILD RECORD FORM KWESTIONRIUSZ OSOBOWY DZIECKA CHILD RECORD FORM 1. Imię i nazwisko dziecka / Child's name... 2. Adres / Address... 3. Data urodzenia / Date of birth... 4. Imię i nazwisko matki /Mother's name... 5. Adres

Bardziej szczegółowo

Podziękowania naszych podopiecznych:

Podziękowania naszych podopiecznych: Podziękowania naszych podopiecznych: W imieniu swoim jak i moich rodziców składam ogromne podziękowanie Stowarzyszeniu za pomoc finansową. Dzięki działaniu właśnie tego Stowarzyszenia osoby niepełnosprawne

Bardziej szczegółowo

Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT

Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT Warszawa, maj 2010 BS/59/2010 KTO POWINIEN MIEĆ WIĘCEJ WŁADZY RZĄD CZY PREZYDENT Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 4 lutego 2010 roku Fundacja Centrum Badania Opinii

Bardziej szczegółowo

RAPORT Z EWALUACJI WEWNĘTRZNEJ W ROKU SZKOLNYM 2013/14

RAPORT Z EWALUACJI WEWNĘTRZNEJ W ROKU SZKOLNYM 2013/14 RAPORT Z EWALUACJI WEWNĘTRZNEJ W ROKU SZKOLNYM 2013/14 Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie nadzoru pedagogicznego z dnia 7 października 2009 r. wraz ze zmianami z dnia

Bardziej szczegółowo

KONSPEKT LEKCJI JĘZYKA ANGIELSKIEGO KLASA VI

KONSPEKT LEKCJI JĘZYKA ANGIELSKIEGO KLASA VI Anita Leszczyńska KONSPEKT LEKCJI JĘZYKA ANGIELSKIEGO KLASA VI SUBJECT: Holidays and celebrations revision. (Święta i uroczystości powtórzenie.) Realizowane punkty programu nauczania: - zebranie i powtórzenie

Bardziej szczegółowo

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY EGZAMIN GIMNAZJALNY W ROKU SZKOLNYM 2013/2014 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY ROZWIĄZANIA ZADAŃ I SHEMAT PUNKTOWANIA KWIEIEŃ 2014 Rozumienie ze słuchu Wymagania ogólne II. Rozumienie Uczeń rozumie proste,

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN W KLASIE TRZECIEJ GIMNAZJUM CZĘŚĆ 3. JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY

EGZAMIN W KLASIE TRZECIEJ GIMNAZJUM CZĘŚĆ 3. JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY Arkusz zawiera informacje prawnie chronione do momentu rozpoczęcia egzaminu. KOD UCZNIA UZUPEŁNIA ZESPÓŁ NADZORUJĄCY PESEL miejsce na naklejkę EGZAMIN W KLASIE TRZECIEJ GIMNAZJUM CZĘŚĆ 3. JĘZYK ANGIELSKI

Bardziej szczegółowo

Domy inaczej pomyślane A different type of housing CEZARY SANKOWSKI

Domy inaczej pomyślane A different type of housing CEZARY SANKOWSKI Domy inaczej pomyślane A different type of housing CEZARY SANKOWSKI O tym, dlaczego warto budować pasywnie, komu budownictwo pasywne się opłaca, a kto się go boi, z architektem, Cezarym Sankowskim, rozmawia

Bardziej szczegółowo

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 2

Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 2 Angielski bezpłatne ćwiczenia - gramatyka i słownictwo. Ćwiczenie 2 Przetłumacz na język angielski.klucz znajdziesz w drugiej części ćwiczenia. 1. to be at school być w szkole Jestem teraz w szkole. (1)

Bardziej szczegółowo

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY

Kurs online JAK ZOSTAĆ MAMĄ MOCY Często będę Ci mówić, że to ważna lekcja, ale ta jest naprawdę ważna! Bez niej i kolejnych trzech, czyli całego pierwszego tygodnia nie dasz rady zacząć drugiego. Jeżeli czytałaś wczorajszą lekcję o 4

Bardziej szczegółowo

UZUPEŁNIA ZESPÓŁ NADZORUJĄCY BADANIE DIAGNOSTYCZNE W KLASIE TRZECIEJ GIMNAZJUM Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO POZIOM PODSTAWOWY GRUDZIEŃ 2011

UZUPEŁNIA ZESPÓŁ NADZORUJĄCY BADANIE DIAGNOSTYCZNE W KLASIE TRZECIEJ GIMNAZJUM Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO POZIOM PODSTAWOWY GRUDZIEŃ 2011 Centralna Komisja Egzaminacyjna Arkusz zawiera informacje prawnie chronione do momentu rozpoczęcia egzaminu. Układ graficzny CKE 2011 UZUPEŁNIA ZESPÓŁ NADZORUJĄCY KOD UCZNIA PESEL miejsce na naklejkę z

Bardziej szczegółowo

Wymagania edukacyjne z j. angielskiego na rok szkolny 2013/2014 klasa 1 szkoła podstawowa

Wymagania edukacyjne z j. angielskiego na rok szkolny 2013/2014 klasa 1 szkoła podstawowa Dominika Birkenmajer Wymagania edukacyjne z j. angielskiego na rok szkolny 2013/2014 klasa 1 szkoła podstawowa 1. zakres tematyczny: powitania, pożegnania liczenie 1-10 kolory, owoce moje zabawki przybory

Bardziej szczegółowo

Copyright by Wydawnictwo EPROFESS

Copyright by Wydawnictwo EPROFESS Copyright by Wydawnictwo EPROFESS Wydanie I, 2012 ISBN: 978-83-62435-30-2 Projekt okładki: Jacek Piekarczyk Wszelkie prawa zastrzeżone. Każda reprodukcja lub adaptacja całości bądź części niniejszej publikacji,

Bardziej szczegółowo

POLSKIE PAŃSTWO PODZIEMNE

POLSKIE PAŃSTWO PODZIEMNE POLSKIE PAŃSTWO PODZIEMNE "PRZED 75 LATY, 27 WRZEŚNIA 1939 R., ROZPOCZĘTO TWORZENIE STRUKTUR POLSKIEGO PAŃSTWA PODZIEMNEGO. BYŁO ONO FENOMENEM NA SKALĘ ŚWIATOWĄ. TAJNE STRUKTURY PAŃSTWA POLSKIEGO, PODLEGŁE

Bardziej szczegółowo

ALA MA KOTA PRESCHOOL URSYNÓW WARSAW POLAND

ALA MA KOTA PRESCHOOL URSYNÓW WARSAW POLAND ALA MA KOTA PRESCHOOL URSYNÓW WARSAW POLAND Ala ma kota is a network of non-public education preschools which are entered into the register of non-public schools and institutions of the Capital City of

Bardziej szczegółowo

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA

Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA Raport statystyczny SCENA POLITYCZNA grudzień 2014 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 6 Rozdział II - Partie polityczne... 8 Rozdział III - Liderzy partii politycznych...

Bardziej szczegółowo

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014

Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Imię i nazwisko Klasa III Sprawdzian kompetencji trzecioklasisty 2014 Zestaw humanistyczny Kurs fotografii Instrukcja dla ucznia 1. Wpisz swoje imię i nazwisko oraz klasę. 2. Bardzo uważnie czytaj tekst

Bardziej szczegółowo

Unia Europejska. http://pl.wikipedia.org/wiki/plik:flag_of_europe.svg

Unia Europejska. http://pl.wikipedia.org/wiki/plik:flag_of_europe.svg Unia Europejska http://pl.wikipedia.org/wiki/plik:flag_of_europe.svg Scenariusz zajęć dla edukacji wczesnoszkolnej z elementami języka angielskiego realizowany w ramach programu własnego Jestem Polakiem

Bardziej szczegółowo

NA INDEKSIE -sytuacja białoruskich studentów

NA INDEKSIE -sytuacja białoruskich studentów NA INDEKSIE -sytuacja białoruskich studentów Centrum im. Ludwika Zamenhofa 18 kwietnia 2011r. 2 S t r o n a Na indeksie, czyli sytuacja białoruskich studentów to konferencja, której głównym założeniem

Bardziej szczegółowo

Polski rynek hotelowy w 2013 r. ciężka konkurencja na rynku

Polski rynek hotelowy w 2013 r. ciężka konkurencja na rynku Polski rynek hotelowy w 2013 r. ciężka konkurencja na rynku Rok 2012 rynek w rozkwicie Liczba hoteli w Polsce szybko rośnie z każdym rokiem. Według danych GUS w 2012 r. było w Polsce 2014 hoteli, wobec

Bardziej szczegółowo

RAPORT Z BADANIA. Fundacja REA Rozwój, Edukacja, Aktywność

RAPORT Z BADANIA. Fundacja REA Rozwój, Edukacja, Aktywność 1 RAPORT Z BADANIA Badanie potrzeb w zakresie rozwoju kompetencji wychowawczych wśród studentów kierunków nauczycielskich Fundacja REA Rozwój, Edukacja, Aktywność http://fundacja-rea.org/ Fundacja REA

Bardziej szczegółowo

Raport medialny SCENA POLITYCZNA

Raport medialny SCENA POLITYCZNA Raport medialny SCENA POLITYCZNA marzec 2014 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 6 Rozdział II - Partie polityczne... 10 Rozdział III - Liderzy partii politycznych... 13

Bardziej szczegółowo

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004

CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ OPINIA PUBLICZNA NA TEMAT SONDAŻY BS/55/2004 KOMUNIKAT Z BADAŃ WARSZAWA, MARZEC 2004 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-46 - 92, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Gratuluję wszystkim absolwentom! Dzięki wytężonej pracy i. wielu poświęceniom otrzymujecie dziś dyplom Master of

Gratuluję wszystkim absolwentom! Dzięki wytężonej pracy i. wielu poświęceniom otrzymujecie dziś dyplom Master of Przemówienie Ambasadora Stephena D. Mulla Ceremonia wręczenia dyplomów WIEMBA Uniwersytet Warszawski 29 czerwca 2013r. Gratuluję wszystkim absolwentom! Dzięki wytężonej pracy i wielu poświęceniom otrzymujecie

Bardziej szczegółowo

Polska Federacja Klubów Business and Professional Women

Polska Federacja Klubów Business and Professional Women Polska Federacja Klubów Business and Professional Women 5 października 2013 roku zainaugurowała we Dworze Podstolice Kampanię EQUAL PAY DAY na lata 2014-2015 pod hasłem: JOINT ACTION WSPÓLNA AKCJA. Polska

Bardziej szczegółowo

Język angielski. Poziom rozszerzony Próbna Matura z OPERONEM i Gazetą Wyborczą CZĘŚĆ I KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI POZIOM ROZSZERZONY CZĘŚĆ I

Język angielski. Poziom rozszerzony Próbna Matura z OPERONEM i Gazetą Wyborczą CZĘŚĆ I KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI POZIOM ROZSZERZONY CZĘŚĆ I Poziom rozszerzony Język angielski Język angielski. Poziom rozszerzony KRYTERIA OCENIANIA ODPOWIEDZI POZIOM ROZSZERZONY CZĘŚĆ I W schemacie oceniania zadań otwartych są prezentowane przykładowe odpowiedzi.

Bardziej szczegółowo

drewna na rynku. To jednak nie zmienia zasadniczego kierunku, jaki został zapisany w ustawie. Pieniądze wpłacane przez Lasy Państwowe mają być

drewna na rynku. To jednak nie zmienia zasadniczego kierunku, jaki został zapisany w ustawie. Pieniądze wpłacane przez Lasy Państwowe mają być Skok na lasy! Po udanym skoku na pieniądze zgromadzone przez Polaków w OFE rząd Donalda Tuska postanowił tym razem sięgnąć po środki, jakimi dysponują Lasy Państwowe. Tak naprawdę taka polityka jest zwyczajną

Bardziej szczegółowo

CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ

CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-46 - 92, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Copyright 2015 Monika Górska

Copyright 2015 Monika Górska 1 Wiesz jaka jest różnica między produktem a marką? Produkt się kupuje a w markę się wierzy. Kiedy używasz opowieści, budujesz Twoją markę. A kiedy kupujesz cos markowego, nie zastanawiasz się specjalnie

Bardziej szczegółowo

Warszawa, kwiecień 2015 ISSN 2353-5822 NR 61/2015 WIEDZA O UŁATWIENIACH W GŁOSOWANIU PRZED WYBORAMI PREZYDENCKIMI

Warszawa, kwiecień 2015 ISSN 2353-5822 NR 61/2015 WIEDZA O UŁATWIENIACH W GŁOSOWANIU PRZED WYBORAMI PREZYDENCKIMI Warszawa, kwiecień 2015 ISSN 2353-5822 NR 61/2015 WIEDZA O UŁATWIENIACH W GŁOSOWANIU PRZED WYBORAMI PREZYDENCKIMI Znak jakości przyznany przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 9 stycznia 2015 roku

Bardziej szczegółowo

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY (A1)

JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY (A1) EGZAMIN GIMNAZJALNY W ROKU SZKOLNYM 2012/2013 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM ROZSZERZONY (A1) ROZWIĄZANIA ZADAŃ I SCHEMAT PUNKTOWANIA KWIECIEŃ 2013 Rozumienie ze słuchu Wymagania ogólne II. Rozumienie Uczeń rozumie

Bardziej szczegółowo

Formularz dla osób planujących ubiegać się o przyjęcie na studia undergraduate (I stopnia) w USA na rok akademicki

Formularz dla osób planujących ubiegać się o przyjęcie na studia undergraduate (I stopnia) w USA na rok akademicki Formularz dla osób planujących ubiegać się o przyjęcie na studia undergraduate (I stopnia) w USA na rok akademicki 2017-2018 Zanim zaczniesz wypełniać formularz, zapoznaj się z Instrukcjami! Imię i nazwisko:

Bardziej szczegółowo

ERASMUS + : Trail of extinct and active volcanoes, earthquakes through Europe. SURVEY TO STUDENTS.

ERASMUS + : Trail of extinct and active volcanoes, earthquakes through Europe. SURVEY TO STUDENTS. ERASMUS + : Trail of extinct and active volcanoes, earthquakes through Europe. SURVEY TO STUDENTS. Strona 1 1. Please give one answer. I am: Students involved in project 69% 18 Student not involved in

Bardziej szczegółowo

Głosowanie w wyborach do Parlamentu Szkockiego

Głosowanie w wyborach do Parlamentu Szkockiego Głosowanie w wyborach do Parlamentu Szkockiego Niniejszy dokument zawiera informacje na temat wpisu na listę wyborców, reguł głosowania oraz znaczenia głosu każdego wyborcy. Czy wiesz, że... Wybory do

Bardziej szczegółowo

EGZAMIN MATURALNY 2013 JĘZYK ANGIELSKI

EGZAMIN MATURALNY 2013 JĘZYK ANGIELSKI Centralna Komisja Egzaminacyjna w Warszawie EGZAMIN MATURALNY 2013 JĘZYK ANGIELSKI POZIOM PODSTAWOWY Kryteria oceniania odpowiedzi MAJ 2013 ZADANIA ZAMKNIĘTE Zadanie 1. Obszar standardów Rozumienie ze

Bardziej szczegółowo

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności;

PRAWA DZIECKA. dziecko jako istota ludzka wymaga poszanowania jego tożsamości, godności prywatności; PRAWA DZIECKA "Nie ma dzieci - są ludzie..." - Janusz Korczak Każdy człowiek ma swoje prawa, normy, które go chronią i pozwalają funkcjonować w społeczeństwie, państwie. Prawa mamy również my - dzieci,

Bardziej szczegółowo

SYLABUS. politologia studia I stopnia stacjonarne

SYLABUS. politologia studia I stopnia stacjonarne Rzeszów, 1 październik 2014 r. SYLABUS Nazwa przedmiotu Nazwa jednostki prowadzącej przedmiot Kod przedmiotu Studia Kierunek studiów Poziom kształcenia Forma studiów Marketing polityczny Wydział Socjologiczno-Historyczny

Bardziej szczegółowo

SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM SZKOLENIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO

SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM SZKOLENIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO SZCZEGÓŁOWY HARMONOGRAM SZKOLENIA Z JĘZYKA ANGIELSKIEGO Projekt: Podnoszenie kwalifikacji drogą do sukcesu Szkolenie: j. angielski, poziom A1 Termin szkolenia: 15. 12. 2014 r. 06. 05. 2015 r. Termin Egzaminu

Bardziej szczegółowo

Uniwersytet dziecięcy jako laboratorium

Uniwersytet dziecięcy jako laboratorium Uniwersytet dziecięcy jako laboratorium Źródło: pixabay.com II Kongres Uniwersytetów Dziecięcych, Warszawa, 26 marca 2015 Anna Grąbczewska, Uniwersytet Dzieci Laboratorium - eksperymenty - narzędzia i

Bardziej szczegółowo

Pani Krystyna Szumilas Minister Edukacji Narodowej al. Szucha 25 00-918 Warszawa

Pani Krystyna Szumilas Minister Edukacji Narodowej al. Szucha 25 00-918 Warszawa RZECZPOSPOLITA POLSKA Rzecznik Praw Obywatelskich RPO - 725408 - I/13/NC 00-090 Warszawa Tel. centr. 0-22 551 77 00 Al. Solidarności 77 Fax 0-22 827 64 53 Pani Krystyna Szumilas Minister Edukacji Narodowej

Bardziej szczegółowo

ORDYNACJA WYBORCZA SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 3 IM. BRONISŁAWA MALINOWSKIEGO W DZIAŁDOWIE

ORDYNACJA WYBORCZA SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 3 IM. BRONISŁAWA MALINOWSKIEGO W DZIAŁDOWIE ORDYNACJA WYBORCZA SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO SZKOŁY PODSTAWOWEJ NR 3 IM. BRONISŁAWA MALINOWSKIEGO W DZIAŁDOWIE Artykuł 1: Prawo wybierania. 1. Prawo wybierania zarządu Samorządu Uczniowskiego mają uczniowie

Bardziej szczegółowo

Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ?

Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ? Warszawa, kwiecień 2013 BS/45/2013 CZY POLACY SKORZYSTAJĄ Z ODPISU PODATKOWEGO NA KOŚCIÓŁ? Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację Firm Badania Opinii i Rynku 11 stycznia 2013 roku Fundacja Centrum

Bardziej szczegółowo

Demografia członków PAN

Demografia członków PAN NAUKA 3/2007 163-167 ANDRZEJ KAJETAN WRÓBLEWSKI Demografia członków PAN O niektórych sprawach dotyczących wieku nowych i odchodzących członków Polskiej Akademii Nauk mówiłem już w dyskusji podczas Zgromadzenia

Bardziej szczegółowo

Kurs e-learningowy eproti

Kurs e-learningowy eproti Kurs e-learningowy eproti Czym jest eproti jedyny taki model kształcenia w Polsce, ogólnopolski, całoroczny kurs e-learningowy języka angielskiego, skierowany do dzieci w wieku 3-8 lat, stworzony i polecany

Bardziej szczegółowo

Łukasz Gibała Poseł na Sejm RP

Łukasz Gibała Poseł na Sejm RP Kraków, czerwca 2012 r. Szanowny Pan Donald Tusk Prezes Rady Ministrów INTERPELACJA w sprawie konieczności udziału Polski w międzynarodowym porozumieniu Partnerstwo Otwartych Rządów (Open Government Partnership)

Bardziej szczegółowo

Charakterystyka studiów Podyplomowe studia skierowane są do:

Charakterystyka studiów Podyplomowe studia skierowane są do: Akademia Sztuki w Szczecinie ogłasza nabór na drugą edycję dwusemestralnych studiów podyplomowych: Zarządzanie kulturą z wybranymi aspektami zarządzania szkolnictwem artystycznym 219 godzin zajęć zostanie

Bardziej szczegółowo

Niepubliczne Przedszkole i Żłobek EPIONKOWO

Niepubliczne Przedszkole i Żłobek EPIONKOWO KROPECZKI MIESIĄC: PAŹDZIERNIK 2013R. TEMAT MATERIAŁ Hello again! What s your name? Proste powitania Wskazywanie kolegów/koleżanek Śpiewanie piosenki Dialogi A. Hello! I am Kasia. My name is Kasia What

Bardziej szczegółowo

Raport prasowy SCENA POLITYCZNA

Raport prasowy SCENA POLITYCZNA Raport prasowy SCENA POLITYCZNA listopad 2013 Spis treści Wstęp... 3 Komentarz... 4 Rozdział I - Podsumowanie... 7 Rozdział II - Partie polityczne... 10 Rozdział III - Liderzy partii politycznych... 13

Bardziej szczegółowo

323 9fC. Konstanty Adam Wojtaszczyk. Partie polityczne. w państwie demokratycznym

323 9fC. Konstanty Adam Wojtaszczyk. Partie polityczne. w państwie demokratycznym 323 9fC Konstanty Adam Wojtaszczyk Partie polityczne w państwie demokratycznym Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne Warszawa 1998 Spis treści I. Wokół pojęcia partia polityczna" 7 1. W poszukiwaniu nazwy

Bardziej szczegółowo

Czwórka z PLUSEM Od redakcji Witamy! redakcjaczworki@tlen.pl Nr 3 listopad 2010 Cena 1,oo zł

Czwórka z PLUSEM Od redakcji Witamy! redakcjaczworki@tlen.pl Nr 3 listopad 2010 Cena 1,oo zł Strona 1 A jak Australia, moje marzenie B jak Boże Narodzenie, piękne święta już niedługo C jak ciasta, ciastka i ciasteczka p. Ani Szostak D jak deska do prasowania (nie cierpię prasować) E jak encyklopedia,

Bardziej szczegółowo

DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM NR 40/2015

DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM NR 40/2015 Warszawa, marzec 2015 ISSN 2353-5822 NR 40/2015 DEKLARACJE UCZESTNICTWA I PREFERENCJE W WYBORACH PREZYDENCKICH NA NIESPEŁNA DWA MIESIĄCE PRZED GŁOSOWANIEM Znak jakości przyznany CBOS przez Organizację

Bardziej szczegółowo

Podsumowanie rekrutacji London Study Excursion 2013

Podsumowanie rekrutacji London Study Excursion 2013 Podsumowanie rekrutacji London Study Excursion 203 Rekrutacja do kolejnej edycji London Study Excursion została zakończona. Po trwającym blisko dwa miesiące procesie rekrutacji, który był także okresem

Bardziej szczegółowo

FINANSOWY BAROMETR ING: Wiedza finansowa

FINANSOWY BAROMETR ING: Wiedza finansowa FINANSOWY BAROMETR ING: Wiedza finansowa Międzynarodowe badanie ING na temat wiedzy finansowej konsumentów w Polsce i na świecie Wybrane wyniki badania przeprowadzonego dla Grupy ING przez TNS NIPO Maj

Bardziej szczegółowo

1.How do you rate the English language skills of Polish students?

1.How do you rate the English language skills of Polish students? PODSUMOWANIE WYNIKÓW ANKIET DLA OPIEKUNÓW PORTUGALSKICH PODCZAS STAŻU LEONARDO DA VINCI - MAJ 2013 1.How do you rate the English language skills of Polish students? -bad 0 -insufficient 0 -sufficient 0

Bardziej szczegółowo

Anything else? Are you all right? Are you drinking milk now? Are you single or married? Are you sure? Can I make a phone call please?

Anything else? Are you all right? Are you drinking milk now? Are you single or married? Are you sure? Can I make a phone call please? Anything else? Are you all right? Are you drinking milk now? Are you single or married? Are you sure? Can I make a phone call please? Can you drive a car? Can you meet me tomorrow? Can you recommend a

Bardziej szczegółowo

Historie polskich przedsiębiorców

Historie polskich przedsiębiorców Historie polskich przedsiębiorców SiDLY Jesteśmy w świecie innowacji, nauki, biznesu i medycyny. W firmie SiDLY tworzone są nowoczesne systemy i urządzenia do telematyki medycznej. Co to jest, zapytacie?

Bardziej szczegółowo

OCHRONA ZDROWIA - POWINNOŚĆ PAŃSTWA CZY OBYWATELA? WARSZAWA, LUTY 2000

OCHRONA ZDROWIA - POWINNOŚĆ PAŃSTWA CZY OBYWATELA? WARSZAWA, LUTY 2000 CBOS CENTRUM BADANIA OPINII SPOŁECZNEJ SEKRETARIAT OŚRODEK INFORMACJI 629-35 - 69, 628-37 - 04 693-58 - 95, 625-76 - 23 UL. ŻURAWIA 4A, SKR. PT.24 00-503 W A R S Z A W A TELEFAX 629-40 - 89 INTERNET http://www.cbos.pl

Bardziej szczegółowo

Czynniki wpływające na wybór studiów technicznych przez kobiety

Czynniki wpływające na wybór studiów technicznych przez kobiety Ireneusz ZAWŁOCKI, Krzysztof NIEWIADOMSKI, Ewa NIEROBA Politechnika Częstochowska, Polska Czynniki wpływające na wybór studiów technicznych przez kobiety Wprowadzenie W roku 2006, jak podaje Bank Danych

Bardziej szczegółowo

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem

VC? Aniołem Biznesu. Przedsiębiorcą. Kim jestem? Marketingowcem Aniołem Biznesu VC? Przedsiębiorcą Kim jestem? Marketingowcem Dlaczego tutaj jestem? Fakty: 1997 30m2 powierzchni, brak wynagrodzenia, trzech cofounderów 1999 pierwsza ogólnoplska nagroda 2000 pierwsza

Bardziej szczegółowo

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka

To My! W numerze: Wydanie majowe! Redakcja gazetki: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka To My! Wydanie majowe! W numerze: Lektury - czy warto je czytać Wiosna - czas na zabawę Strona patrona Dzień MAMY Święta Krzyżówka Redakcja gazetki: redaktor naczelny - Julia Duchnowska opiekunowie - pan

Bardziej szczegółowo

Jak pomóc dziecku w okresie adaptacji w klasie I?

Jak pomóc dziecku w okresie adaptacji w klasie I? Jak pomóc dziecku w okresie adaptacji w klasie I? Magdalena Czub Zespół Wczesnej Edukacji Instytut Badań Edukacyjnych w Warszawie Uczelnie dla szkół Adaptacja w szkole Nauczyciel Dziecko Rodzic Rozpoznanie

Bardziej szczegółowo

90. ROCZNICA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI

90. ROCZNICA ODZYSKANIA NIEPODLEGŁOŚCI "Kto nie szanuje i nie ceni swojej przeszłości, ten nie jest godzien szacunku teraźniejszości, ani nie ma prawa do przyszłości". Józef Piłsudski Po 123 latach zaborów Polacy doczekali się odzyskania niepodległości.

Bardziej szczegółowo

Kto pomoże dziadkom, czyli historia systemów emerytalnych. Autor: Artur Brzeziński

Kto pomoże dziadkom, czyli historia systemów emerytalnych. Autor: Artur Brzeziński Kto pomoże dziadkom, czyli historia systemów emerytalnych Autor: Artur Brzeziński Skrócony opis lekcji Uczniowie poznają wybrane fakty z historii emerytur, przeanalizują dwa podstawowe systemy emerytalne

Bardziej szczegółowo

Jak ustalać cele dla poziomu braków w procesach produkcyjnych?

Jak ustalać cele dla poziomu braków w procesach produkcyjnych? Jak ustalać cele dla poziomu braków w procesach produkcyjnych? Wydanie 1 Zbigniew Huber Maj 2006 Artykuł dostępny na stronie autora: http://wwwhuberpl Copyright by Zbigniew Huber Strona 1 z 6 W każdym

Bardziej szczegółowo

18. Przydatne zwroty podczas egzaminu ustnego. 19. Mo liwe pytania egzaminatora i przyk³adowe odpowiedzi egzaminowanego

18. Przydatne zwroty podczas egzaminu ustnego. 19. Mo liwe pytania egzaminatora i przyk³adowe odpowiedzi egzaminowanego 18. Przydatne zwroty podczas egzaminu ustnego I m sorry, could you repeat that, please? - Przepraszam, czy mo na prosiæ o powtórzenie? I m sorry, I don t understand. - Przepraszam, nie rozumiem. Did you

Bardziej szczegółowo

5. To, jak Ci idzie w szkole jest dla Twoich rodziców (opiekunów): A niezbyt ważne B ważne C bardzo ważne 1 ANKIETA DLA UCZNIÓW GIMNAZJUM

5. To, jak Ci idzie w szkole jest dla Twoich rodziców (opiekunów): A niezbyt ważne B ważne C bardzo ważne 1 ANKIETA DLA UCZNIÓW GIMNAZJUM ANKIETA DLA UCZNIÓW GIMNAZJUM 5. To, jak Ci idzie w szkole jest dla Twoich rodziców (opiekunów): A niezbyt ważne B ważne C bardzo ważne 1 kod ucznia Drodzy Pierwszoklasiści! Niedawno rozpoczęliście naukę

Bardziej szczegółowo

Pakiet Promocyjny dedykowanych kursów e-learningowych dla polskich piłkarzy

Pakiet Promocyjny dedykowanych kursów e-learningowych dla polskich piłkarzy Pakiet Promocyjny dedykowanych kursów e-learningowych dla polskich piłkarzy PARTNER O WSZiC WSZiC to uczelnia, której przewodnią ideą jest hasło Profesjonalizm w sporcie. Poprzez nasze działania staramy

Bardziej szczegółowo

Język Biznesu. Projekt realizowany w ramach programu Leonardo da Vinci Akcja Projekty Mobilności VETPRO

Język Biznesu. Projekt realizowany w ramach programu Leonardo da Vinci Akcja Projekty Mobilności VETPRO Język Biznesu Projekt realizowany w ramach programu Leonardo da Vinci Akcja Projekty Mobilności VETPRO Projekt realizowany przy wsparciu finansowym Komisji Europejskiej w ramach programu Uczenie się przez

Bardziej szczegółowo